| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
(bez tytułu)
Ciemność ciemnieje znów za oknem powiek Bo, gdy przejrzeć miłością zasłużył, Pękła kość wzroku patrzącego w płomień Żywego ciała prawdziwej róży. Ale on zaraz swe ręce przymusił Do szukania w ciemno: nimi patrzy. Musiał go wprawy w cierpieniu ktoś uczyć, Że niewidoczne na drwiącej twarzy Choć płomień rośnie, a on wciąż bez skargi Swoim bólem najuczciwiej soli. Ktoś do miłości urodził go takiej, Co na ołtarzu ofiarę mnoży! |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















