| Satan.pl > Czytelnia > Eseje > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Góra
Pochodzenie diabła (2002-01-17)
Szatan - nazwa pochodzi z arabskiego słowa chitan, czyli diabeł. Został powołany do życia w VI w. p. n. e. przez irańskiego kapłana, Zaratustrę i był wymysłem politycznym mającym na celu umocnienie władzy kleru irańskiego. Został zaakceptowany przez innych pożądających władzy kapłanów i zdobył niezwykle silną pozycje w państwach połowy świata. Wydaje się to szczególnie dziwne ponieważ w cywilizacjach, z których wywodzi rodowód nasza zachodnia cywilizacja, a więc cywilizacja grecka, rzymska czy celtycka, diabła nie było. Egipcjanie, hinduiści, buddyści, shintoiści, ludy Ameryki Środkowej i Oceanii również nie potrzebowały wroga stwórcy.
A zatem diabeł po raz pierwszy pojawia się w Iranie. Według podań Zaratustry na początku istniały dwa duchy, które miały wolny wybór. Pierwszy, Ahura Mazda, dokonał trafnego wyboru i stał się panem mądrości, oczywistym poprzednikiem chrześcijańskiego boga. Drugi, Aryman lub Angr Mainju, zły duch, wybrał błędnie i został złym bogiem. Po raz kolejny, i nie ostatni, bóstwa poprzednich religii a więc bóstwa starsze stały się diabłami i demonami nowej religii. W tym wypadku Mazdaizmu, pierwszego monoteizmu, który przetrwał do III w. n. e.
Tak więc "Aryman pozyskał dla siebie dawne bóstwa, przede wszystkim dewów - Indrę, który przeobraził się w Indrę-Waju, boga śmierci, Saurwę, demona śmierci i choroby, Akomana, złego ducha, Tauru, Aeszmę, czyli zapewne "ojca" biblijnego Asmodeusza, demona gniewu, przemocy i zbrodniczych czynów... W czyniącej zło armi Arymana odnajdziemy także Azazela, demona bezludnych obszarów pustynnych, który wcieli się w kozła ofiarnego, przejętego w praktycznie w niezmienionej postaci przez judaizm, Lewiatana i Rahaba, demony Chaosu, patetyczną Lilith, która - jak głosi również przyjęta przez judaizm legenda - była pierwszą żoną Adama, niestety bezpłodną.... Do dziś jesteśmy spadkobiercami tego dziedzictwa."[1] Po raz pierwszy w dziejach religii dobro i zło zyskały wymiar transcendentny.
Przenieśmy się teraz do Europy na tereny zamieszkałe przez Celtów. Wiadomo, że wierzyli oni w demony, takie jak np. Draugra, niespokojny duch, który nawiedza kurhany. Jednak najprawdopodobniej nie było w ich religii jedynego diabła, antagonisty jedynego boga.
W panteonie Celtów był także obecny Cernunnos ("Rogaty"), którego wyobrażano sobie jako mężczyznę z rogami jelenia. Jeżeli miałby on być diabłem to byłby diabłem dobrym, łączącym w sobie różne rodzaje boskości, będąc kuzynem greckiego Pana i - jako opiekun myśliwych - chrześcijańskiego świętego Huberta.
Największy wpływ na portret diabła wywarł jednak bóg Cromm Cruaich, któremu Celtowie składali w ofierze ludzi, by potem zjadać ich mięso podczas rytualnej uczty. "Po głębszym zastanowieniu dochodzimy do wniosku, że związek płodności i śmierci odzwierciedla dwoistą naturę mocy nadprzyrodzonych, które są zarazem dobroczynne i okrutne. To tylko my żyjący w XX wieku, poddani wpływom ikonografii chrześcijańskiej, która ma już dwa tysiące lat, dostrzegamy diaboliczny charakter Cromma. Jak bowiem uznać, że bóg ten był diabłem, skoro miał również - między innymi jako bóg płodności - dobroczynny wpływ na życie ludzi."[2]
Kolejnym kandydatem do miana celtyckiego przodka diabła jest Loki. Jest on przebiegłym żartownisiem, swoistego rodzaju jokerem, sprawiającym bogom różne figle. Jednak natura Lokiego nie jest jednoznacznie zła a więc nie może on być kuzynem perskiego Arymana. Poza tym zamieszkuje on wraz z innymi bogami, czyli np.: Odynem, Thorem, Heimdallem, nordycki Asgard tzn. kolejne wcielenie nieba, czy też raczej Olimpu. Upada więc hipoteza, jakoby Loki był diabłem, nie zdarza się bowiem aby moce "światła" zamieszkiwały wraz z mocami "ciemności".
Bóg ten doprowadza do końca świata. Jednak celtycki rangarok tak naprawdę nie jest końcem świata, takim jak w trzech największych religiach monoteistycznych. Po wielkich walkach i zniszczeniu starego świata wyłoni się nowa, zielona ziemia, płodna i piękna, jak nigdy dotąd. Koniec świata jest tylko zamknięciem pewnego cyklu, po którym nastąpi nowy. Loki natomiast jest tym, który powoduje walkę, zgodnie ze staro germańskimi mitami w których walka pozwala utrzymać porządek świata. W religii celtyckiej walka jest dobrem, ponieważ dzięki niej utrzymuje się równowaga sił, a także umożliwia odnowę świata. Było to dosyć często spotykane w religiach ludów żyjących zgodnie z cyklem natury, a więc bliżej śmierci i narodzin.
Do religii chrześcijańskiej Szatan przeniknął z judaizmu. Pierwszą wzmiankę o diable w judaizmie odnajdujemy w Genesis, chociaż wąż nie został tam nazwany szatanem. U Żydów Szatan nie jest jednak przeciwnikiem Boga. Jest on raczej zwykłym demonem, będącym na usługach Boga, a nawet będącym z nim w zażyłych stosunkach. Nęka on nieszczęsnego Hioba, by wystawić go na próbę, jednak wszystko za zgodą Boga. O tym, że nie był postacią negatywną świadczy jego imię, Har-Szatan, co oznacza przeciwnik lub oskarżyciel.
Diabły w wierzeniach judaizmu pojawiły się pomiędzy rokiem 150 p. n. e. a 300 n. e. W Starym Testamencie jest ich niewiele - Mewet, demon śmierci, Lilith, która porywała dzieci, Reszew, demon dżumy, a także Szatan, choć jego rola bywała dwuznaczna. Nie ma tam także piekła. Jest natomiast Szeol, gdzie trafiają zmarli. Jest on oazą ciszy i zapomnienia.
"W Starym Testamencie Bóg jest zarazem dobrem i złem. Diabeł jest tylko jego sługą, a konflikt, tak wyraźny w Nowym Testamencie, gdzie diabeł występuje jako wróg Boga i "Książe tego świata" w opozycji do Króla Niebios, jeszcze nie istnieje. Bez reszty podporządkowana najwyższej woli teologia starotestamentowa dostrzega tylko jeden biegun we wszechświecie, diabeł zaś może pełnić wyłącznie rolę zgodną z wolą Stwórcy. Czy szatan jest złem? Nie, jest cierpieniem, które rodzi się z woli Boga."[3]
Księga Henocha, która powstała prawdopodobnie między III a II w. p. n. e., powiada, że demony nie są aniołami zbuntowanymi przeciwko Bogu, lecz aniołami, które zapałały miłością do śmiertelnych kobiet i zstąpiły na ziemię by połączyć się z nimi. Płynie z tego wniosek, że to pożądanie dało początek złu.
Wielki kryzys judaizmu uwidocznił się na przełomie tysiącleci w ideologii esseńczyków, uznających diabła za zaciekłego i odwiecznego wroga stwórcy. Zgodnie z zasadą gnostycyzmu świat został podzielony między Boga i Szatana. Za Zło uważano wszelką materię, a dobru przypisywano charakter duchowy. Jednak twórcami tego dualizmu nie byli Żydzi. Zaczerpnęli go oni z Irańskiego mazdaizmu. Narodził się on, "kiedy tożsamość Żydów została zagrożona przez wojny i wpływy obcych kultur, a naród zwątpił w odzyskanie niezależności. Esseńczycy uznali się za ostatnich sprawiedliwych, za strażników tory i żydowskich cnót."[4] Podobnie jak w Iranie, diabeł powstał, bo wymagała tego sytuacja polityczna.
W Kościele pierwszych chrześcijan diabeł ukazany jest podobnie jak u Esseńczyków, jako wróg Stwórcy. Nowy Testament pełen jest demonologii, czytamy o licznych opętaniach, demonach, egzorcyzmach. Jest też tam podane wiele imion diabła. Najbardziej znane to Lucyfer, co oznacza "ten, który niesie światło". Według ojców Kościoła, Szatan przewodzi mocom ciemności i jest istotą, którą Stwórca uczynił czystą, piękną i dobrą, aniołem stojącym na najwyższych szczeblach hierarchii niebiańskiej, jednak zbuntował się on przeciwko Bogu i pociągnął za sobą gromadę niższego rzędu aniołów.
Wielu duchownych próbowało opisać wygląd Szatana, czy też demonów. Według jednych ciało ich miało być utworzone z materii bardziej subtelnej niż ludzkie. W tym opisie odbijają się echa Księgi Henocha. Wg innych diabeł upadł, gdyż za bardzo zajmował się swoją urodą, co wskazywałoby na wielką urodę Szatana. W III wieku Orygenes zapewniał, że są mroczne i posępne. Wszyscy znamy także obraz diabła, którego głowa jest głową kozła, ma rozszczepione kopyta, humanoidalną posturę oraz ogon. Widzimy tu odbicie antycznej Grecji i boga płodności - Pana.
Tak, jak nie dało ustalić się jednej wizji diabła, tak nie udało się ustalić źródła grzechu, a konkretniej kwestii, czy diabeł jest przyczyną, czy też skutkiem zła. Jeżeli to diabeł jest skutkiem zła, to z jakiego powodu upadł? Jeżeli został skuszony złem to jest tylko narzędziem, ale skąd pochodzi zło? Kwesta ta wprowadziła wiele zamieszania w szeregi chrześcijan. Powstało wiele koncepcji, jednak każdą dało się obalić.
Biskup Pryscylian głosił skrajnie ascetyczną doktrynę, opowiadając o straszliwej potędze Szatana i potępieniu ludzkości. Oskarżono go o herezje i wraz z jego bogatą zwolenniczką w 384 roku spalono żywcem, zarzucając mu paranie się czarami. Kościół uległ diabolicznym urojeniom i wszędzie dostrzegał zło. U schyłku IV wieku zaczęła się niechlubna część historii chrześcijaństwa. Zapłonęły stosy, polała się krew wszystkich, którzy nie zgadzali się z doktryną, czy raczej władzą kościoła. Rozpoczęła się największa w historii fala mordów dokonywanych w imię Boga. Szaleństwo trwało przez XV wieków, tzn. do rozwiązania inkwizycji. Diabeł po raz kolejny stał się narzędziem rozgrywek politycznych.
Góra
[1] Gerald Messadie: Diabeł - historia powszechna. Wyd. Da Capo Warszawa 1998 str. 130.
[2] Tamże str. 180
[3] Tamże str. 350
[4] Tamże str. 362
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















