Satan.pl > Czytelnia > Eseje >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
FelietonyEsejePublikacjeKontekstyKontakt

LeWhoo

O życiu jako najważniejszej wartości (2002-02-26)

W pytaniu, dotyczącym składania krwawych ofiar w FAQ strony www.satan.pl, można przeczytać co następuje:

"...kto świadomie nazywa siebie satanistą jest osobą szanującą życie jako najwyższą wartość tu i teraz".

Jest to jedna z rażących, acz zrozumiałych niekonsekwencji w filozofii życia propagowanej przez LaVeya i COS. Zrozumiała dlatego, że pełen indywidualizm bez ograniczeń w wydaniu masowym prowadzi do całkowitej anarchii - a Biblia Szatana była stworzona z myślą o stosunkowo szerokim gronie odbiorców. Jednak jest niekonsekwencją w tym sensie, że stanowi prawo, a nawet można się posunąć do stwierdzenia, że jest to dogmat.

Dlaczego satanista ma traktować życie jako najwyższą wartość (oczywiście chodzi tu o życie w ogóle, gdyż traktowanie własnego życia jako najwyższej wartości jest oczywistą konsekwencją świadomego egoizmu i indywidualizmu)? W wielu religiach pokutuje mit "cudu narodzin" i samego "cudu życia".

Cud narodzin wiąże się z okresem rozwoju człowieka, kiedy jedyną szansą na utrzymanie się danej grupy było zwiększanie jej liczebności - toteż narodziny, a potem utrzymanie przy życiu dziecka były podstawowym celem starszego pokolenia. W tym okresie śmiertelność dzieci była znaczna - w wielu grupach mniejsza część doczekiwała wieku dojrzałego. Obecnie tylko moralne i etyczne zasady powstrzymują ludzkość przed całkowitą kontrolą narodzin, przed zakładaniem farm dzieci, a już niebawem, dzięki rozwojowi genetyki, przed masową hodowlą człowieka o ściśle określonych cechach. W czasach, gdy ilość ludzi broniących się przed przypadkową ciążą znacznie przeważa nad ilością ludzi mających problemy z uzyskaniem dziecka, a większa część pożądanych narodzin jest przewidywana, jeśli nie planowana, same "narodziny" tracą miano cudu. Bo czy może być cudem coś, co nie jest przypadkowe?

Pozostaje jeszcze kwestia "cudu życia". Człowiekowi, póki co, nie udało się stworzyć materii ożywionej z materii nieożywionej. Gdyby jednak, w dużej przesadzie, udało się zamienić kamień w żółwia, sam starałbym się pozyskać tę istotę i trzymać ją w bezpiecznym miejscu. Takie przypadki zdarzają się niezmiernie rzadko, i większość życia na Ziemi pochodzi bezpośrednio od innego życia - a taki rozwój jesteśmy w stanie w większej części kontrolować.

W czasach, kiedy podstawową różnicą między daniem życia a jego odebraniem jest kwota, jaką należy na to przeznaczyć, nie ma podstaw do traktowania życia jako najważniejszej wartości.

Co do samych "krwawych ofiar" - zakładając sytuację idealnego braku zewnętrznych konsekwencji postępowania, nic nie zabrania wolnemu człowiekowi składać krwawych ofiar. Istnieje jednak podstawowa różnica między "krwawą ofiarą" w rozumieniu rytuału pseudosatanistycznego, a "krwawą ofiarą" - w domyśle - "ofiarą dla samego siebie". Satanista nie złoży ofiary, ponieważ wymaga tego od niego jego krwawy pan - Szatan, lub ktokolwiek inny. Cokolwiek zrobi, zrobi to dla siebie, będąc w pełni świadomym konsekwencji.





Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>