| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| MEMBARIS | 2002-01-26 - 13:13:46 | |
| HaaL | 2002-01-26 - 23:29:37 | |
| xeres | 2002-01-27 - 00:27:29 | |
| L.Raven | 2002-01-27 - 03:43:23 | |
| Beton | 2002-01-27 - 13:09:24 | |
| LeWhoo | 2002-01-27 - 18:13:31 | |
| xeres | 2002-01-30 - 00:27:31 | |
| candyman | 2002-01-27 - 15:12:55 | |
| Kiellich | 2002-01-27 - 22:04:00 | |
| noname | 2002-01-27 - 21:15:16 | |
| Beton | 2002-01-28 - 22:38:21 | |
| L.Raven | 2002-01-29 - 02:03:20 | |
| Mergalt | 2002-01-29 - 17:41:53 | |
| Abaddon | 2002-01-31 - 15:30:22 | |
| Abaddon | 2002-01-31 - 15:30:35 | |
| Abaddon | 2002-01-31 - 15:30:49 | |
| Voldemort | 2002-02-02 - 02:19:51 | |
| Abaddon | 2002-02-02 - 11:37:31 | |
| Voldemort | 2002-02-04 - 10:01:33 | |
| Abaddon | 2002-02-04 - 13:23:31 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
MEMBARIS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-26 13:13:46 |
SUX Ogulnie to religie sux i tyle ! Zobacz człowieku co sie dzieje na świecie przez religie ! |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2002-01-26 23:29:37 |
SUX Naturą wszelkich rzeczy jest to, że posiadają jakieś wady. Religie do wyjątków nie należą. Ciekawe co ludzi do nich ciągnie. Czy tylko wychowanie? Może jakieś konkretne przeżycia? Religie, pomijając jakieś konkretne ich rodzaje - jak zwykły towar - kuszą. Istnieje na nie popyt. Co go w ludziach buduje? HaaL |
|
xeres [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-27 00:27:29 |
SUX STRACH. To on jest przyczyną, że ludzie szukają oparcia w religiach. Reilgia, bowiem to nic innego jak "bezpieczny" światopogląd dający siłę i grunt. Niestety to również zaślepienie i fanatyzm. No coż... dogmat to dogmat. ;) |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-27 03:43:23 |
SUX wychowanie to bardzo duzo. Jesli wmawia sie cos komus od dziecka, bardzo trudno jest potem przestac w to wierzyc, szczegolnie, jak nie ma nikogo i niczego, co moglo byc dac jakis innym pkt odniesienia. Wyrwac sie z tego bagna glupoty jest bardzo trudno.. i udaje sie tylko nielicznym, a z pozostaloscia dzieja sie rozne rzeczy, od stania sie hipokrytami, na obledzie psychicznym konczac ;> kusza ? prostata i dziecinnoscia, oczywiste jest to, ze ludziom latwiej zyc klamstwem wiecznosci,zrozumiec ze sie przestanie istniec jest za straszne. |
|
Beton [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-27 13:09:24 |
SUX Wydaje mi się, że ludzie maja jakąs głeboką, psychiczną potrzebe wiary w istotę wyższą, do której mogliby sie zwracac w chwialach zagrozenia.Dochodzi do tego jeszcze wiara w jakąs formę życia pozagrobowego związana ze strachem przed smiercia. Zauważcie, że wszystkie kultury wytworzyły systemy religijne. |
|
LeWhoo [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-27 18:13:31 |
SUX Czynnikiem budujacym aktualne zapotrzebowanie na religie jest przede wszystkim zwolnienie od wysilku myslenia i odpowiedzialnosci. Istnieja wytyczne postepowania i nie trzeba zastanawiac sie nad kazdym wyborem - bo "jak mam kogos zabic, zeby kogos innego uratowac, to nie zabije, bo zabrania mi to religia" - nie ma dylematu ;) Zarazem uzyskuje sie automatyczne rozgrzeszenie - niezaleznie od tego, jak odplaca nam zycie za nasze postepowanie, jestesmy pewni, ze postepowalismy wlasciwie. Nie mozliwe jest postapienie niewlasciwe, o ile postepowalo sie zgodnie z przykazaniami. |
|
xeres [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-30 00:27:31 |
SUX zagadza się w 100%. Łącząc to wszystko mamy naprawdę wybuchową mieszankę. Pytanie jakie chciałbym postawić brzmi: głupota czy wychowanie popycha ludzi nie tyle do religii ale do fanatyzmu na ich punkcie, bowiem pomijając fakt, że każda religia jest szkodliwa, gdy przechodzi w dogmat, to jeżeli ktoś ją wyznający mi nie zawadza to niech sobie robi co chce, ale jeżeli chce mnie spalić na stosie, bo jest to nie zgodne z jego światopoglądem to raczej jestem na takowego gościa nieco wkurzony ;). Pytanie: wychowanie czy dogmat? Co wy na to? |
|
candyman [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-27 15:12:55 |
SUX Ludzie czesto poszukuja w religiach usprawiedliwienia swoich czynow - robie tak a nie inaczej na chwale mojego boga, on sie z tego cieszy a i mi jest wspaniale. Oczywiscie najwazniejsze jest to, ze on (czlowiek) odnosi z tego korzysci. bardzo niewielu ludzi autentycznie cieszy sie ze swojego bogobojnego postepowania. Dla wiekszosci jest to ucieczka od nazywania rzeczy po imieniu. |
|
Kiellich [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-27 22:04:00 |
SUX Bardzo wyrazna cecha gatunku ludzkiego jest konformistyczna stadnosc szczegolnie jesli za tlo rozwazan wybierzemy religie.Potrzeba bycia we wspolnocie,ktora daje zludne poczucie bezpieczenswta jest bardzo silna i zgubna.Nie wielu ludzi potrafi zauwazyc klamstwo tkwiace w sprzecznych zasadach polegajacych glownie na strachu i przymusie.Poza tym latwiej jest z glupoty i ignorancji stworzyc cnote niz wylamywac sie i pomyslec przez moment nad sensem tego w co sie wierzy.Szukanie boga w ksiegach pisanych przez drugiego czlowieka jest ponizajace i do niczego nie prowadzace procz otepienia i biernosci.Bog to "nie semicki fetysz,ktory nadstawia twarz",bog to kazdy z nas. |
|
noname [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-27 21:15:16 |
SUX Nie bylabym soba , gdybym nie podwazyla Twoich słów Membraisie. To , ze ludzie w cos wierza , ze tworza religie ... -tego nie mozna potepiac , a juz na pewno wszytskiego nie sprowadzac do jednego worka , mowiac ze cale zlo to przez rozne religie . Zreszta pojecie "religia" jest bardzo relatywnym . Inni nazywaja wyznanie , z ktorym sa zwiazani od momentu narodzin [ wychowanie , przymusowe katchezy w szkole i te sprawy] religia... oni poddaja sie jej bezkrytycznie , swiadomie uciekaja od jej zrozumienia , wnikniecia w jej prawdziwa glebie .Trwaja w niej bo tak wypada. Tutaj tez powstaje fanatyzm , dzialanie wbrew zdrowemu rozsadkowi w imie BOGA. Dla innych religia kojarzyc sie moze z pewnego rodzaju modelem , przez ktory czlwoiek probuje zrozumeic siebie i swiat . Model jest pewnym wyjasnieniem zjawisk ,przezyc ... ale "swiat" idzie do przodu i te modele trzeba zmieniac, trzeba ponownie, na nowo rozne rzeczy wyjasniac . Gdy tego sie nie robi , staje sie w miejscu i tutaj konczy sie droga poznania , zagradza sie ją. Zadna tez religia nie moze mowic ze ukazuje jedyny obraz "bostwa" , "pierwszej rzeczywistosci". Wszystkie [?pojecie wzgledne] prowadza do doswiadczenia tego co boskie , tego co najwyzsze . A czlowiek jest osoba myslaca i dazy do zrozumienia tego co go otacza ,czym jest , czym bedzie, wlasnie poprzez religie ... i nie mozna powiedziec, ze wierzy w cokolwiek ze strachu , z glupoty , nie mozna w ten sposob klasyfikowac tego, chce zrozumiec . I probuje zrozumiec poprzez rozne religie .One sa swego rodzaju ostoja , schronieniem , miejscem gdzie ludzie wchodza na droge duchowa i na tym powinna polegac ich wartosc Kazdy w pewnym momencie moze przekroczyc rame swojego wyznania i ISC dalej .. religia nie moze tego zakazac . Z xreresem [ pewnei zle odmienilam, sorry ] tez sie nie zgadzam ... jemu [ jej ? sorry ;)] widocznei religia kojarzy sie z jednym pojeciem - moze chrzescijanstwem ? przeciez to nie wszytsko , nie zawsze jest zaslepieniem ! Satanizm to tez swego rodzaju religia. |
|
Beton [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-28 22:38:21 |
SUX Religie wcale nie pobudzają do chęci poznania i zrozumienia świata, dają proste odpowiedzi na b. trudne pytania, tylko że te odpowiedzi to zwykle:jest tak bo tak mówi pismo (guru, kapłan etc.). "Zadna tez religia nie moze mowic ze ukazuje jedyny obraz "bostwa" , "pierwszej rzeczywistosci" -tylko, że właśnie każda mówi dokładnie w ten sposob. Według każdej religii wszystkie inne się mylą a ich wyznawcy bładzą. Każda przyznaje sobie miano tej prawdziwej dzięki której osiągnie się zbawienie, szczęście. |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-29 02:03:20 |
SUX a ja nie bylbym soba, gdybym nie podwazyl Twoich ;) 1) wiekszosc zla jest niestety wlasnie przez religie - ograniczaja pkt widze, rodza nienawisc, mozna by zreszta wymieniac bez konca. 2) droga poznania. czym czlowiek jest, czym bedzie - ehm, co chcesz poznawac ?:) czlowiek jest tylko marnym zwierzeciem skazanym na cierpienie przez swa inteligencje, na tyle wysoką by moc czuc, i na tyle niska by moc zrozumiec nicosc. Dlatego ludzie spedzaja zycie na wlasnie takich rozwaniach - kim sa, czym beda, tworza bogow, ktorzy sa ich zguba, no i oczywiscie kloca sie z tymi ktorzy mowia ze boga nie ma ;> |
|
Mergalt [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-29 17:41:53 |
SUX Religie powstały gdyż ludzie nie potrafili znaleść odpowiedzi na różne dręczące ich pytania, z pytaniem dotyczącym śmierci i pośmiertnego życia na czele. Z czasem wiele wierzeń uznano za błędne i złe zastępując je innymi, "słusznymi". Religie są zapewne tak stare jak rodzaj ludzki. Dlaczego? Ponieważ żyć ze świadomością isnienia jakieś niewidzialniej siły, która jest chętna pomóc człowiekowi w trudnych sytuacjach, jest wielu ludziom łatwiej. A czy świadomość lepszego życia po śmierci nie jest czymś na co czekają osoby mające ciężkie życie? Olbrzymią rolę spełnia takrze wychoanie ale coraz więcej osób pomimo swojego chrześcijańskiego wychowania przymyka oko na wiarę. Można by rzec, że te osoby stają się ateistami ale boją się do tego przyznać. Byś może ze dlatego iż drzemie w nich jeszcze resztka wpojonych dogmatów. W dzisiejszych czasach wiara chrześcijańska ulega osłabieniu lecz napewno jeszcze przez długi czas nie zniknie. |
|
Abaddon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-31 15:30:22 |
SUX Nasza ograniczona świadomość jest ogromną barierą. Pojmowanie za pomocą zmysłów jest ograniczone, a to czego sobie nie potrafimy wytłumaczyć dokańcza nasza wyobraźnia. Ciężko jest obiektywnie stwierdzić czy religie są dobre czy złe. Jak wiadomo, większość społeczeństwa ma ograniczoną wiedzę, a szukają jej właśnie u kapłanów, którym jak im się wydaje mogą zaufać. Tyle tej miłości w ich słowach, aż można się rozpłynąć. Ludzie słuchają, gdyż sami nie potrafią wyrobić sobie zdania. potrzebują sensu, który właśnie wiara im zapewnia. To właśnie przyciąga, że nie robiąc sobie wielkich wyrzeczeń (ograniczając myślenie), można żyć wiecznie i nie cierpieć. Najgorsze jest to, że właśnie działania ludzi są powodem największych cierpień bezpośrednio lub nie. Dopuki głupoa nie zniknie, wiara będzie potrzebna......... |
|
Abaddon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-31 15:30:35 |
SUX Nasza ograniczona świadomość jest ogromną barierą. Pojmowanie za pomocą zmysłów jest ograniczone, a to czego sobie nie potrafimy wytłumaczyć dokańcza nasza wyobraźnia. Ciężko jest obiektywnie stwierdzić czy religie są dobre czy złe. Jak wiadomo, większość społeczeństwa ma ograniczoną wiedzę, a szukają jej właśnie u kapłanów, którym jak im się wydaje mogą zaufać. Tyle tej miłości w ich słowach, aż można się rozpłynąć. Ludzie słuchają, gdyż sami nie potrafią wyrobić sobie zdania. potrzebują sensu, który właśnie wiara im zapewnia. To właśnie przyciąga, że nie robiąc sobie wielkich wyrzeczeń (ograniczając myślenie), można żyć wiecznie i nie cierpieć. Najgorsze jest to, że właśnie działania ludzi są powodem największych cierpień bezpośrednio lub nie. Dopuki głupoa nie zniknie, wiara będzie potrzebna......... |
|
Abaddon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-01-31 15:30:49 |
SUX Nasza ograniczona świadomość jest ogromną barierą. Pojmowanie za pomocą zmysłów jest ograniczone, a to czego sobie nie potrafimy wytłumaczyć dokańcza nasza wyobraźnia. Ciężko jest obiektywnie stwierdzić czy religie są dobre czy złe. Jak wiadomo, większość społeczeństwa ma ograniczoną wiedzę, a szukają jej właśnie u kapłanów, którym jak im się wydaje mogą zaufać. Tyle tej miłości w ich słowach, aż można się rozpłynąć. Ludzie słuchają, gdyż sami nie potrafią wyrobić sobie zdania. potrzebują sensu, który właśnie wiara im zapewnia. To właśnie przyciąga, że nie robiąc sobie wielkich wyrzeczeń (ograniczając myślenie), można żyć wiecznie i nie cierpieć. Najgorsze jest to, że właśnie działania ludzi są powodem największych cierpień bezpośrednio lub nie. Dopuki głupoa nie zniknie, wiara będzie potrzebna......... |
|
Voldemort [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-02 02:19:51 |
XUS Jak sam temat wskazuje, zaryzykuję podejście odwrotne. 1. Czy rzeczywiście nasza ograniczona świadomość jest ogromną barierą? A może nasza świadomość właśnie jest aż tak rozwinięta, że doszła do granic, których przekroczyć nie można? A ponieważ rozwinięty ludzki umysł w swej chęci dalszego rozwoju trafiając na granice próbuje wmówić sobie, że tam dalej coś jednak jeszcze jest? To tylko takie pytanko vel strzał w kosmos :)) Nie podzielam opinii, że świadomość to jedynie doznania zmysłowe, a wyobraźnia jest poza nią. Pies, kot, świnia też zmysły posiadają, a jakoś swiadomości porównywalnej z ludzką nie przypisuje im nikt może poza jakimiś "miłośnikami przyrody". Wyobraźnia także jest częścią świadomości - wiesz, że sobie cośwyobrażasz i wiesz dlaczego. 2. Mówisz, że dopóki głupota nie zniknie, wiara będzie potrzebna. A nie przypadkiem dopóki wiara nie zniknie to głupota zawsze będzie, bo głupim być jest łatwiej i wygodniej? Pozatym, czy to rzeczywiście tylko głupota? Czasem brak możliwości poszerzenia wiedzy poza własne ciasne środowisko, czasem to autosadyzm (ciepienia, kuszenia, wyrzeczenia i takiem tam), a więc nie żadne tam pójście na łatwiznę. Jeśli jednak autosadyzm przejdzie w masochizm to chyba łatwizna to jest, a może nawet swoisty hedonizm hehe. Reasumując, zastanawiam się czy to takie znowy najgorsze, że ogół pospólstwa jest głupi. Czy na ich tle mądrzy nie wyglądają jeszcze mądrzej? Pragnący wielkości nie czują się wyższi i lepsi? Czy gdyby nie było głupich na świecie, to czułbyś się dobrze, czy Twoja potrzeba indywidualizmu przebiłaby zdrowy rozsądek i chcąc się wyróżniać sam nie zacząłbyś wyznawać jakąś wiarę? :) pogrążony w zadumie nad świadomością ludzkości Sami-Nie-Wiecie-Kto-:) |
|
Abaddon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-02 11:37:31 |
XUS Gdyby ludzkość tak właśnie postrzegała świat ziemia „byłaby” płaska. Wiemy, że istnieją inne galaktyki. Co one kryją? Co ujrzą oczy ludzkie zagłębiając się w czarna dziurę? Czy jest ważne poznawać odpowiedzi na te pytania, skoro wkrótce umrzemy z powodu zmian klimatycznych na naszej planecie? Świadomość można podzielić na zmysłową i umysłową. Świadomość zmysłową posiadają wszystkie zwierzęta. Pozwala ona poznawać świat tylko w obrębie tego co się widzi, czuje, słyszy... Człowiek zaś wykształcił świadomość umysłową. Dociera ona tam, gdzie zmysły nasze nie mają dostępu. Ma ona większe możliwości poznania, jednak jako że działa z wyobraźnią, pozwala określać rzeczy abstrakcyjne, może zniekształcać świat materialny. Mianem istoty głupiej można określać jedynie człowieka, ponieważ tylko wśród ludzi panuje podział na świadomych i nieświadomych umysłowo. Zwierzęta są z natury nieświadome, a człowiek z uwagi na swe predyspozycje ma potencjał uzyskania świadomości. Jeśli nie rozwinie go wystarczająco, pozostaje w jakimś stopniu bardziej zwierzęciem, jednak oceniany jako człowiek, jest głupi. Czym więc jest głupota? Jest nierozwiniętą predyspozycją właściwą tylko i wyłącznie naszemu gatunkowi. Nie można oceniać zwierzęcia według ludzkich kryteriów. Między miłośnikami przyrody, a jej znawcami trzeba jednak postawić granicę. Ci najwięksi jej miłośnicy sami korzystają z dobrodziejstw systemu, tym samym przyczyniając się do niszczenia środowiska. Używają samochodów, ubierają się jak każdy, mieszkają w domach. Zwykle starają się uświadomić ludzi. Rozwieszają plakaty: „Chrońmy lasy tropikalne!”. A z czego są te plakaty?. Przykładów podobnej działalności jest doprawdy multum. Głupota ma swoje korzenie dużo głębiej. Chłopi, którzy zapewniali żywność ludności miast, spędzali na polach całe dnie. Dzieci od małego wspierały rodziców w wykonywaniu obowiązków. Czasu na rozwój intelektualny nie miały. Religia po prostu wykorzystała ten fakt. Czy głupota jest potrzebna? Głupota potrzebną zapewne nie jest, jednak ktoś musi zapewniać w tak dużej społeczności jedzenie, a w miarę rozwoju cywilizacji, także inne dobra. Rozwój wymaga czasu, którego pospólstwo nie ma. Poza tym nie wszyscy mają te predyspozycje równe. Ludzie nie rodzą się równi! Chociaż w początkach naszego gatunku MOGŁO tak być, co nie jest pewne. Wszystkiemu winna jest liczebność naszej populacji. W pewnym momencie musieliśmy samemu zacząć wytwarzać jedzenie, gdyż natura nie byłą w stanie nam go zapewnić. „czy Twoja potrzeba indywidualizmu przebiłaby zdrowy rozsądek i chcąc się wyróżniać sam nie zacząłbyś wyznawać jakąś wiarę? :)” Społeczeństwo mędrców byłoby taką samą utopią jak komunizm w założeniach Marksa. Czyli szybko by upadło. Kto wytwarzałby jedzenie? Wyjdę na szowinistę mówiąc, że mężczyźni są lepiej rozwinięci umysłowo niż kobiety, jednak czy spotkał się ktoś z naprawdę dobrą filozofką? Kobiety zatem byłyby tu ogromną mniejszością, a dzieci rodziłyby się rzadko. Spowodowałoby to oczywiście wymarcie taj populacji. Pomijając fakt o nierealności takiego przedsięwzięcia powiem, że nie potrzebowałbym inności. Wielu jest większych ode mnie i to nimi kieruję się w ocenie mego intelektu. Porównując się do pospólstwa można się uznać za wielkiego, co jednak nie będzie prawdą biorąc pod uwagę Arystotelesa. „Wiem, że nic nie wiem” jak rzekł Sokrates. Dlatego też dążę coraz wyżej, odnosząc się do pospólstwa mógłbym spocząć na laurach. Jak zwykle czuję niedosyt kończąc... Zawsze coś można dopowiedzieć pozdro |
|
Voldemort [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-04 10:01:33 |
XUS "Gdyby ludzkość tak właśnie postrzegała świat ziemia „byłaby” płaska." Nie miałem tu na myśli końca espansji ludzkości przestrzeni, a granice rozwoju ludzkiego umysłu. Umysł jest rozwinięty do granic możliwości, odkryje jeszcze to co da radę, ale potężniejszej jaźni już nie znajdzie. "Świadomość zmysłową posiadają wszystkie zwierzęta." i pare linijek dalej "Zwierzęta są z natury nieświadome, a człowiek z uwagi na swe predyspozycje ma potencjał uzyskania świadomości." Albo coś tu jest niedopowiedziane, albo sam sobie zaprzeczasz :)) Pomijając tę kwestię, skoro zwierzęta posiadają świadomość zmysłową, to co się podziało z instynktami zwierzęcymi? Czy to to samo czy co innego? Jeśli to samo, to po co wymyślać nową nazwę dla czegoś co już istnieje? Jeśli coś innego, to jednak zwierzęta "myślą" na swój sposób, powiadasz? "Ludzie nie rodzą się równi! Chociaż w początkach naszego gatunku MOGŁO tak być, co nie jest pewne." Biorąc pod uwagę samą tylko biologę i rekombinację DNA przy poczęciu każdego osobnika, wątpię by by byli równi. Może najwyżej była mniejsza różnorodność niż aktualnie. Równi to by mogli być jeśli założyłbyś, że pierwszy człowiek to Adam, a jego kobieta to Ewa powstała z jego żebra. Wtedy to samo DNA i brak rekombinacji. No ale każdy potomek musiały być taki sam z losowym wskazaniem na płeć. Jeśli potomstwo rodziłoby się inne to byłaby to mutacja. Jesteśmy mutantami? "Społeczeństwo mędrców byłoby taką samą utopią jak komunizm w założeniach Marksa." Ależ ja wcale nie mówiłem o społeczeństwie mędrców, którzy tylko na mędkrowaniu się znają i nic innego nie robią. Uważasz się za głupiego? Nie. A czy tylko filozofowaniem i dyskusjami się zajmujesz? Napewno nie. Więc widzisz, że nie to miałem na myśli. Czy polityk, czy filozof, czy hydraulik, każdy może wyzbyć się głupoty, ale wtedy nim nie będzie już łatwo kierować podług własnej woli. I to miałem na myśli. A ci, którzy lubią czuć się mądrzejsi, już tak się nie poczują i cóż wówczas będzie łechało próżność ich ego? "Jak zwykle czuję niedosyt kończąc... Zawsze coś można dopowiedzieć" Zgadza się, zawsze można coś dopowiedzieć, zawsze można coś poznać i czegoś się nauczyć, dlatego nie ma tu monologów, a na każdą wiadomość można odpowiedzieć. Dlatego właśnie ciekawi mnie dalsze Twoje zdanie na tematy, które poruszyłem. :)) Sami-Nie-Wiecie-Kto-:) |
|
Abaddon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-04 13:23:31 |
XUS „Nie miałem tu na myśli końca ekspansji ludzkości przestrzeni, a granice rozwoju ludzkiego umysłu. Umysł jest rozwinięty do granic możliwości, odkryje jeszcze to co da radę, ale potężniejszej jaźni już nie znajdzie” Właściwie to ludzki umysł przez 30 tys. lat nie rozwinął się. Dzięki gromadzeniu wiedzy rozwinęła się umiejętność logicznego myślenia, którego to potencjał zawsze w sobie nosiliśmy. Jaźń nasza nie rozwinęła się doprawdy, tylko my ją odkryliśmy. Czy aby do końca? Możemy co najwyżej wierzyć. Być może nastąpi ten przełom, kiedy odkryjemy, że jest coś jeszcze, być może kolejnej granicy nie ma. Tak samo nie dowiemy się czy istniej Bóg dopóki nie umrzemy. „Ateizm umysłowy”? „Myśl- to droga ku światłu, które bije tak mocno, że nie zauważamy tego, iż nie ma ono źródła.” Czy tak rzeczywiście jest? Czy to, czego dokonywali wielcy myśliciele nie miało sensu? Ja wierzę, że miało. „Albo coś tu jest niedopowiedziane, albo sam sobie zaprzeczasz :))” Już poprawiam :) "Zwierzęta są z natury nieświadome, a człowiek z uwagi na swe predyspozycje ma potencjał uzyskania świadomości." Chodzi mi o zwierzęcą nieświadomość umysłową. Kontekst ze zdaniem poprzednim. „podział na świadomych i nieświadomych umysłowo. Zwierzęta są z natury nieświadome (TU WŁAŚNIE UMYSŁOWO),” Instynktowne zachowanie i świadomość zmysłowa......Cóż, lwy polują w stadach, używając określonych taktyk (jest to rzeczywiście planowanie ataku), słonie „opłakują” zmarłych członków stada. One jednak myślą, nie jest to instynkt ,tylko świadomość. Dlaczego nie umysłowa? Bo ograniczona do Tu i Teraz. Instynkt, to robienie czegoś automatycznie bez zastanowienia. Chętnie rozwinąłbym ten temat, jednak nie mam czasu. „Biorąc pod uwagę [...]Jesteśmy mutantami?” Pomijasz tu całkowicie czynniki zewnętrzne. Lekkie kości, duży wzrost, czarna skóra. To cechy ludzi mieszkających w Afryce (tych którzy zamieszkiwali te tereny, nie ludów migrujących między różnymi środowiskami). Eskimosi, krępi, grube kości, duże nosy. Obfitość pokarmu, występujące na danym terenie, czynniki chorobotwórcze są różne na różnych terenach. Ilość i rodzaj spożywanego pokarmu, choroby, także mają wpływ na rozwój człowieka, a także na cechy jego potomka. Z cywilizacją dochodzą promieniowanie, zanieczyszczenia itd. Życie by nie zaistniało, gdyby warunki na naszej planecie nie zmieniły się. Gdyby nie wymarły dinozaury nie byłoby słoni. Gdyby wszystko było wszędzie niezmienne i jednolite od momentu kiedy powstał nasz gatunek, nic by się w nas nie zmieniło (choć sami wiele zmieniamy). Znaczenie ma tu każdy czynnik zewnętrzny, na każdym szczeblu ewolucji. Czy jesteśmy mutantami? Promieniowanie, zanieczyszczenia, jak widać....tak. Co do przedostatniego akapitu... „Dlatego też dążę coraz wyżej, odnosząc się do pospólstwa mógłbym spocząć na laurach” Czy to nie wystarczy za odpowiedź? Duma moja wzrasta wraz z mądrością, lecz nie popycha mnie naprzód ulatywanie głupoty, lecz przybywanie mądrości, którego to ulatywanie głupoty jest skutkiem nie zaś przyczyną. Woda przestaje lecieć z kranu, gdy go zakręcimy. Nie na odwrót. „A ci, którzy lubią czuć się mądrzejsi, już tak się nie poczują i cóż wówczas będzie łechtało próżność ich ego?” Mam ich w D****. Mogę ci wyznać z najwyższą szczerością, że taki nie jestem. Przezwyciężanie słabości ludzkich zależy od woli jaką w sobie nosimy. Wola prowadzi mnie ku światłu. Czekam na dalsze ataki :) pozdro |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















