| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-12-31 17:03:38 |
Astral - prosta teoria Sam nie mam zbyt wielkich doświadczeń jeśli chodzi o plan astralny, kilka spontanicznych OOBE, a w LD zasadniczo wszystko jest zbyt elastyczne i zmienne, aby jakieś wnioski wyciągać. Dlatego wypowiadam się głównie na podst. lektur. W astralu to, co stało gdzieś długo, pozostawia cień, nawet jeśli stamtąd to coś zabierzesz. Im dłużej jakaś rzecz była, tym mocniejszy cień, im była dawniej tym słabszy cień. A teraz prosta analogia - weźcie sobie taśmę filmową, potnijcie na klatki, ułóżcie w stos i spójrzcie na taki stosik pod światło. Jeden obraz nakłada się na drugi i jeśli wzięliście zbyt duży kawałek to będzie gówno widać :P. Niemniej: im dłużej coś było widoczne na ekranie, tym więcej klatek to zawiera, to coś jest wyraźniejsze na stosie. Jak coś było dawno, to zostało zasłonięte przez nowe klatki i jest słabo widoczne. Czy więc ludzie, którzy znajdują się w hipotetycznym astralu, nie widzą w 4-wymiarach, po prostu widzą kolejne "chwile" nałożone jedną na drugą? Czas jest skwantowany, więc coś takiego jak podział przestrzeni na klatki z punktu widzenia fizyki w zasadzie istnieje - chyba że zbyt daleko idące wnioski wyciągam... Czy ktoś mógłby tą teorię szybko zbić, ewentualnie (jakimś cudem...) odnieść się do niej pozytywnie? Czy osoby będące często w astralu mogłyby to jakoś zweryfikować? |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2006-01-05 16:00:26 |
Astral - prosta teoria Może być właśnie tak. Może być prawie tak. A może być zupełnie inaczej. Nie można stworzyć jednej, spójnej teorii astralu- oczywiście można próbować, ale tworzysz w ten sposób jedynie mniej lub bardziej dokładną teorię SWOJEGO astralu. Astral jest tym, czym chcesz żeby był, a właściwie jest takim, jakim go potrzebujesz. IMHO jest to rzecz psyche i jej astral podlega. Pozwolę sobie jeszcze na koniec splunąć w twarz mistykom "wierzącym"- astral jest dla człowieka, a nie człowiek dla astralu. Pozdrawiam, Marcin |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 02:05:44 |
Astral - prosta teoria > Nie można stworzyć jednej, spójnej teorii astralu- oczywiście można > próbować, ale tworzysz w ten sposób jedynie mniej lub bardziej dokładną > teorię SWOJEGO astralu. Astral jest tym, czym chcesz żeby był, a właściwie > jest takim, jakim go potrzebujesz. Owszem, dlatego pytam o doświadczenia innych ludzi. Tworzenie teorii polega na twórczym uogólnianiu i dotrzeganiu analogii w doświadczeniach pozornie różnych. Innymi słowy, z sumy wszystkich zdarzń chcę wyliczyć coś na kształt średniej, mediany, czy innej wartości oczekiwanej. > IMHO jest to rzecz psyche i jej astral podlega. Niech podlega czemu chce :P Po prostu chciałbym to usystematyzować. Znaleźć szereg prostych zasad i analogii, miast religijno-filozoficznego bełkotu. > Pozwolę sobie jeszcze na koniec splunąć w twarz mistykom > "wierzącym"- astral jest dla człowieka, a nie człowiek dla astralu. Nie wiem, czy takie rozważanie ma sens. Atom jest dla mnie, czy ja dla atomu? Obie rzeczy są jednocześnie. Relacja celu chyba tu nie wchodzi w grę. Może relacja potrzeby - astral raczej mnie nie potrzebuje - człowiekowi astral jest potrzebny, choćby po to, aby śnić. |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2006-01-08 19:58:06 |
Astral - prosta teoria > Nie wiem, czy takie rozważanie ma sens. Atom jest dla mnie, czy ja dla > atomu? Obie rzeczy są jednocześnie. Relacja celu chyba tu nie wchodzi w > grę. Może relacja potrzeby - astral raczej mnie nie potrzebuje - > człowiekowi astral jest potrzebny, choćby po to, aby śnić. I ty próbujesz pozbyć się religijnego bełkotu? Astral to tylko głupie pojęcie określające pewny stan świadomości, który wywołuje określony ciąg reakcji w ośrodkowym układnie nerwowym. Prościej się nie da. Pzdr. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-10 04:03:46 |
Astral - prosta teoria > Astral to [...] pewny stan świadomości, który wywołuje określony ciąg > reakcji w ośrodkowym układnie nerwowym. A czy to cokolwiek wyjaśnia? Czy to cokolwiek znaczy? "pewny", "określony" - właśnie tych słów wolałbym nie widzieć... |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2006-01-11 18:06:17 |
Astral - prosta teoria > A czy to cokolwiek wyjaśnia? Czy to cokolwiek znaczy? "pewny", "określony" > - właśnie tych słów wolałbym nie widzieć... No to na dzień dzisiejszy potrzebujesz ok 6 miliardów odmiennych teorii :) (zakładam, że zwierzętom astral jest obcy). |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-11 20:56:55 |
Astral - prosta teoria > No to na dzień dzisiejszy potrzebujesz ok 6 miliardów odmiennych teorii :) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Eejj :) Panikujesz _trochę_ :P A tak poważnie - nie obraziłbym wcale, gdybym miał 1000 dokładnych opisów przeżyć w astralu. Zawsze można by wyciągnąć cechy wspólne i już byłaby to jakaś tam początkowa baza do rozwinięcia. Ale... de facto jest to pieprzenie na sucho; na forum dostałem jeden opis czyichś przeżyć do przemyślenia, a w gazecie ogłoszenia nie zamieszę, bo się do mnie banda psycholi zgłosi ;) Zresztą, zacznę o tym myśleć, jak będę więcej wiedział z psychologii. W sumie, mam sporo czasu, może się na zaoczną psychologię zapiszę... ;) > (zakładam, że zwierzętom astral jest obcy). ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Groźny błąd ;) Jest spora grupa, która uważa, że ich zwierzątka myślą, mają sny i w ogóle są najdoskonalsze... Ja na twoim miejscu po takiej wypowiedzi bałbym się spotkać miłośnika zwierząt w jakimś ciemnym zaułku :D |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2006-01-15 14:35:23 |
Astral - prosta teoria > Groźny błąd ;) Jest spora grupa, która uważa, że ich zwierzątka myślą, > mają sny i w ogóle są najdoskonalsze... Ja na twoim miejscu po takiej > wypowiedzi bałbym się spotkać miłośnika zwierząt w jakimś ciemnym zaułku > :D Ja się nie boję bo mam w dupie naboje i wyciskam 120 na klatę w seriach po 10 wieczorkiem i o poranku (nie ma nic lepszego niż seteczka na rozbudzenie ;) ) Pozdrawiam Marcin |
|
Michal [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-18 00:27:26 |
Astral - prosta teoria jak mówisz o astralu/podswiadomości to polecam Eliot Aronson, Psychologia Społeczna (serce i umysł) - nie daj sie zwieśc oczywistościa tekstu ;))) zajefajna ksiązka |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 15:12:00 |
Astral - prosta teoria > Owszem, dlatego pytam o doświadczenia innych ludzi. Tworzenie teorii > polega na twórczym uogólnianiu i dotrzeganiu analogii w doświadczeniach > pozornie różnych. Innymi słowy, z sumy wszystkich zdarzń chcę wyliczyć coś > na kształt średniej, mediany, czy innej wartości oczekiwanej. Będzie Ci cięzko - okultne przysłowie głosi - gdzie dwóch okultystów tam trzy teorie. ;) |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-04 18:52:47 |
Astral - prosta teoria > Sam nie mam zbyt wielkich doświadczeń jeśli chodzi o plan astralny, kilka > spontanicznych OOBE, a w LD zasadniczo wszystko jest zbyt elastyczne i > zmienne, aby jakieś wnioski wyciągać. Dlatego wypowiadam się głównie na > podst. lektur. > > W astralu to, co stało gdzieś długo, pozostawia cień, nawet jeśli stamtąd > to coś zabierzesz. Im dłużej jakaś rzecz była, tym mocniejszy cień, im > była dawniej tym słabszy cień. Tak. > A teraz prosta analogia - weźcie sobie taśmę filmową, potnijcie na klatki, > ułóżcie w stos i spójrzcie na taki stosik pod światło. Jeden obraz nakłada > się na drugi i jeśli wzięliście zbyt duży kawałek to będzie gówno widać > :P. Niemniej: im dłużej coś było widoczne na ekranie, tym więcej klatek to > zawiera, to coś jest wyraźniejsze na stosie. Jak coś było dawno, to > zostało zasłonięte przez nowe klatki i jest słabo widoczne. Własciwie tak, ale ten stosik da się rozwalić, wybrać z niego jakąś konkretną klatkę z konkretnym odniesieniem i obrazem - wtedy równie wyraźne są rzeczy istniejące w danym momencie, ale mogą się pojawić niekontrolowanie inne klatki z zupełnie różnych punktów filmu - dlatego często podróże astralne są takie dziwne - składają się także z rzeczy kontekstowo oderwanych od większości wydarzeń na tej wzietej klatce filmu, ale pasujacych świetnie do czegoś zupełnie innego. > Czy więc ludzie, którzy znajdują się w hipotetycznym astralu, nie widzą w > 4-wymiarach, po prostu widzą kolejne "chwile" nałożone jedną na drugą? Mniej więcej tak. Podobnie jest ze snami - niby wiele jest rzeczy znanych, a jednak zwykle wiem kiedy śnię, bo pojawiają się takie właśnie surrealistyczne błyski, jakby ktoś walną klatki do projektora w sposób zupełnie przypadkowy. > Czas jest skwantowany, więc coś takiego jak podział przestrzeni na klatki > z punktu widzenia fizyki w zasadzie istnieje - chyba że zbyt daleko idące > wnioski wyciągam... Z czasem to wiele się może zdarzyć, ale nie radzę mieszać czystych teorii fizycznych do pojmowania astralu, a zwłaszcza pojmowania czasu i przestrzeni w astralu - on tam ma bardzo marginalne znaczenie, czasem sekundy odbiera się jak godziny, czasem odwrotnie, a sekwencje zdarzeń często nie mają związków przyczynowo skutkowych, a przynajmniej ich nie widać. Taka sobie nieoznaczoność systemu :->>> > Czy ktoś mógłby tą teorię szybko zbić, ewentualnie (jakimś cudem...) > odnieść się do niej pozytywnie? Czy osoby będące często w astralu mogłyby > to jakoś zweryfikować? Z moich doświadczeń wynika, że właściwie masz rację, ale po astralu ostatnimi czasy nie mam czasu się włóczyć więc może się coś zmieniło od ostatniej wycieczki lol |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 02:23:04 |
Astral - prosta teoria > ale mogą się pojawić > niekontrolowanie inne klatki z zupełnie różnych punktów filmu - dlatego > często podróże astralne są takie dziwne - składają się także z rzeczy > kontekstowo oderwanych od większości wydarzeń na tej wzietej klatce filmu, > ale pasujacych świetnie do czegoś zupełnie innego. Jeśli ci się po prostu zdarzenia "tasują", to w sumie wszystko jest ok :P Oznacza to tylko, że drastycznie zmieniłeś układ odniesienia - chyba, że ci się permanentnie strzałka czasu odwraca? Czy widzisz zdarzenia, które się "dzieją" w tył? > Mniej więcej tak. Podobnie jest ze snami - niby wiele jest rzeczy znanych, > a jednak zwykle wiem kiedy śnię, bo pojawiają się takie właśnie > surrealistyczne błyski, jakby ktoś walną klatki do projektora w sposób > zupełnie przypadkowy. Błyski to właśnie efekt zaburzenia równoczesności zdarzeń - jak pisałem wyżej - po prostu drastycznie zmieniłeś układ. Ale snów wolę nie analizować, bo we śnie bardzo dużo miesza podświadomość; nawet podczas LD cały czas coś niechcący zmieniam - sny się dzieją na cholernie plastycznej scenie, że się tak wyrażę. Mi chodzi raczej na razie o analizę tego planu najbliższego planowi fizycznemu. > a sekwencje zdarzeń często nie mają związków przyczynowo skutkowych, > a przynajmniej ich nie widać. Taka sobie nieoznaczoność systemu :->>> E tam - przyczyna i skutek :P Zasada przyczynowości została w fizyce zniesiona jakiś czas temu. To, co ludzie uważają za niezmienne prawa natury, to po prostu wypadkowa statystyczna. Jeśli rzucisz tysiącem monet, to jakieś 501 upadnie na orła. Czy to jest prawo? To zwykła suma przypadków. > więc może się coś zmieniło od ostatniej wycieczki lol Na pewno nie jedno :P |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 12:43:26 |
Astral - prosta teoria > Jeśli ci się po prostu zdarzenia "tasują", to w sumie wszystko jest ok :P Powiedzmy :-] > Oznacza to tylko, że drastycznie zmieniłeś układ odniesienia - chyba, że > ci się permanentnie strzałka czasu odwraca? Czy widzisz zdarzenia, które > się "dzieją" w tył? Miałem i coś takiego, ale to było ściśle kierowane ćwiczenie - cofałem sobie film z dokładnym przebiegiem własnego życia przez ostatnie kilka dni, taki efekt video. Spontanicznie nigdy mi się nic takiego nie przytrafiło. > E tam - przyczyna i skutek :P Zasada przyczynowości została w fizyce > zniesiona jakiś czas temu. To, co ludzie uważają za niezmienne prawa > natury, to po prostu wypadkowa statystyczna. Jeśli rzucisz tysiącem monet, > to jakieś 501 upadnie na orła. Czy to jest prawo? To zwykła suma > przypadków. Dokładnie. Moim zdaniem postęp fizyki kwantowej najwięcej się przyczyni do poznania astralu i wszelkich jego dziwów, bo to nasz mózg kreuje ten świat. Przynajmniej IMHO. A myśli to nic innego jak prąd elektryczny - czysta fizyka i chemia. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-06 10:10:55 |
Astral - prosta teoria > Sam nie mam zbyt wielkich doświadczeń jeśli chodzi o plan astralny, kilka > spontanicznych OOBE, a w LD zasadniczo wszystko jest zbyt elastyczne i > zmienne, aby jakieś wnioski wyciągać. Dlatego wypowiadam się głównie na > podst. lektur. Wstyd, panie fizyk. Lektury są tez takie, które głoszą koszmarne androny, zwłaszcza wśród publikacji ezoterycznych jest tego pełno. A zweryfikowałeś jakoś to OoBE? :) > W astralu to, co stało gdzieś długo, pozostawia cień, nawet jeśli stamtąd > to coś zabierzesz. Im dłużej jakaś rzecz była, tym mocniejszy cień, im > była dawniej tym słabszy cień. Ehem, a tak w ogóle po co stosowac określenie astral? Nie można po ludzku - podświadomość? :> > Czy więc ludzie, którzy znajdują się w hipotetycznym astralu, nie widzą w > 4-wymiarach, po prostu widzą kolejne "chwile" nałożone jedną na drugą? Tak by wynikało z neurofizjologii. > Czas jest skwantowany, więc coś takiego jak podział przestrzeni na klatki > z punktu widzenia fizyki w zasadzie istnieje - chyba że zbyt daleko idące > wnioski wyciągam... Zbyt dalekie. Owszem czas jest skwantowany, ale z naszych możliwości percepcji nie ma to znaczenia. Wrażenia, pozornie nałożone na siebie, w rzeczywuistości są oddalone na osi czasu. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 01:53:05 |
Astral - prosta teoria > Wstyd, panie fizyk. Lektury są tez takie, które głoszą koszmarne androny, > zwłaszcza wśród publikacji ezoterycznych jest tego pełno. > A zweryfikowałeś jakoś to OoBE? :) OOBE raz miałem zweryfikowane bardzo dobrze. Po opuszczeniu ciała "wpadłem" piętro niżej do sąsiadów i pooglądałem sobie mieszkanie. Nigdy tam wcześniej nie byłem. Kiedy poszedłem do nich jakiś czas później w realu, okazało się, że wygląda identycznie. Więc albo naprawdę opuściłem ciało, albo mam prorocze sny... > Ehem, a tak w ogóle po co stosowac określenie astral? Nie można po ludzku > - podświadomość? :> Właśnie z powodu wyżej wymienionej "niedługiej przypowieści". To, co zobaczyłem nie mogło siedzieć w mojej podświadomości. > Zbyt dalekie. Owszem czas jest skwantowany, ale z naszych możliwości > percepcji nie ma to znaczenia. Wrażenia, pozornie nałożone na siebie, w > rzeczywuistości są oddalone na osi czasu. Oś czasu - abstrahując od naszej percepcji - to trochę złe wyobrażenie. Patrzysz na świat jak na sznurek - rozumujesz w formie wcześniej/później. Einstein wykazał, że takie myślenie jest złudne. Zdarzenia równoczesne dla ciebie, nie są równoczesne dla kogoś innego - relacja wcześniej/później jest subiektywna i zależy od układu odniesienia. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 13:50:49 |
Astral - prosta teoria > > Ehem, a tak w ogóle po co stosowac określenie astral? Nie można po > ludzku > > - podświadomość? :> A no widzisz mogło :-) Dlaczego nie? czy nie jest możliwe, że zwyczajnie wszystko we wszechświecie ma ze sobą powiązanie, tak, jak wektor grawitacji zawieszony w punkcie środkowym ciała i idący w nieskończoność działa na wszystko. Zrobiłeś sobie wycieczkę w konkretne miejsce, miejsce które jest powiązane z twoim umysłem choćby tą siłą właśnie - nie musiałeś tam być by wiedzieć jak tam jest, starczyło się odpowiednio nastawić na odbiór powiązania i pozwolić podświadomości działać - ona zrobiła resztę. Pokazała ci jak tam jest, bo dla podświadomości nawet jeśli istnieje ograniczenie to jest ono zgodne z fizyką, ale tutaj to prędkość zbliżona do światła - robi wrażenie "natychmiast" nawet jeśli oznacza inny punkt globu. Narazie jestem sceptyczny wobec teorii o tym, że podświadomośc umożliwia podróż z punktu do punktu np. na innej planecie - to się nie da zweryfikować zwyczajnie, a do tego prędkość światła jest raczej nieprzekraczalna i nic nie wskazuje by było inaczej - dlatego podróże astralne do innych planet nadal uważam za zwykłe rojenia naszego umysłu na potrzeby zaspokojenia potrzeby człowieka. |
|
kajetiks [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 01:07:15 |
Astral - prosta teoria > a do tego prędkość światła jest raczej > nieprzekraczalna i nic nie wskazuje by było inaczej - dlatego podróże > astralne do innych planet nadal uważam za zwykłe rojenia naszego umysłu na > potrzeby zaspokojenia potrzeby człowieka. Przekroczenie prędkości C, czyli prędkości światła jest teoretycznie możliwe. Cząstki, które miałyby V powyżej C nazywane są tachionami. Prędkości światła nie można przekroczyć w "normalny" sposób, czyli poprzez wzrost szybkości ponieważ aby tego dokonać potrzeba byłoby energii nieskończenie wielkiej. Drugim mankamentem jest to, że powyżej tej szybkości mieszałaby się teraźniejszość z przyszłością, lecz istnieją anomalie czasoprzestrzenne, które mogą umożliwiać poprzez zagięcie czasoprzestrzeni podróż z prędkością większą niż C dzięki pokonywaniu krótszej drogi. Ponad to we wszechświecie istnieją cząstki, które mogą leżeć w odległościach gigantycznych nawet jak na światło, a zmiany jakie zachodzą w jednej są natychmiast obserwowalne w drugiej. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 15:01:01 |
Astral - prosta teoria > Przekroczenie prędkości C, czyli prędkości światła jest teoretycznie Tylko małe ale: nie "teoretycznie" a "hipotetycznie" gdyż istnienie tachionów jest jedynie hipotezą. :) Ponad to we wszechświecie istnieją cząstki, które mogą > leżeć w odległościach gigantycznych nawet jak na światło, a zmiany jakie > zachodzą w jednej są natychmiast obserwowalne w drugiej. Bądź tak miły i rozwiń nieco problem - gdzieś o tym czytałem, ale nie do końca rozumiem zagadnienie. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 18:45:58 |
Astral - prosta teoria > Bądź tak miły i rozwiń nieco problem - gdzieś o tym czytałem, ale nie do > końca rozumiem zagadnienie. W Wikipedii znalazłem link do ciekawego artykułu. Komentarz do tego arta również może niektórych zaskoczyć... http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34144,93598.html |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 17:36:01 |
Astral - prosta teoria > Przekroczenie prędkości C, czyli prędkości światła jest teoretycznie > możliwe. Nasza wyobraźnia może wszystko wymyślić. > Cząstki, które miałyby V powyżej C nazywane są tachionami. > Prędkości światła nie można przekroczyć w "normalny" sposób, czyli poprzez > wzrost szybkości ponieważ aby tego dokonać potrzeba byłoby energii > nieskończenie wielkiej. Nie. Tego się nie da zrobić dlatego, że to prędkość graniczna. Inaczej mówiąc c+c=c > Drugim mankamentem jest to, że powyżej tej > szybkości mieszałaby się teraźniejszość z przyszłością, lecz istnieją > anomalie czasoprzestrzenne, które mogą umożliwiać poprzez zagięcie > czasoprzestrzeni podróż z prędkością większą niż C dzięki pokonywaniu > krótszej drogi. Gdzie istnieją takie anomalie? Teoria teorią, ale stwierdzasz fakt istnienia - są jakieś obserwacje? I jeszcze jedno - tu się zmniejsza wyłącznie droga, a nie prędkość. > Ponad to we wszechświecie istnieją cząstki, które mogą > leżeć w odległościach gigantycznych nawet jak na światło, a zmiany jakie > zachodzą w jednej są natychmiast obserwowalne w drugiej. Co masz na myśli? |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 14:54:45 |
Astral - prosta teoria > OOBE raz miałem zweryfikowane bardzo dobrze. Po opuszczeniu ciała > "wpadłem" piętro niżej do sąsiadów i pooglądałem sobie mieszkanie. Nigdy > tam wcześniej nie byłem. Kiedy poszedłem do nich jakiś czas później w > realu, okazało się, że wygląda identycznie. Więc albo naprawdę opuściłem > ciało, albo mam prorocze sny... Mieszkasz w bloku? No to nie trzeba wielkiej wyobraźni by się domyslic jak mieszkają sąsiedzi. ;D Tyle gwoli żartów. To o czym mówisz to nie jest dow ód tylko przesłanka. Nie ukrywam że znana mi juz wielokrotnie z opowiesci róznych ludzi (sam OoBE nigdy nie doświadczyłem). I mam wątpliwości, czy mozna ją iznac za wiarygodny dowód (nawet dla Ciebie) z punktu widzenia metody naukowej, gdyz niewykluczamy wszelkich zdażeń mogących mieć wpływ na Twoją percepcję. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 18:41:52 |
Astral - prosta teoria > I mam wątpliwości, czy mozna ją iznac za > wiarygodny dowód (nawet dla Ciebie) z punktu widzenia metody naukowej, > gdyz niewykluczamy wszelkich zdażeń mogących mieć wpływ na Twoją > percepcję. > ~~~~~~~~~~~~~~~~~ Jasne. Istnienie astralu zakładam a priori ;-) Teoria ma nie udowodnić, lecz wyjaśnić obserwowane zjawiska. Dla mnie, i dla sporej grupy ludzi te zjawiska są autentyczne - nie ma co udowadniać. Wiem, że na takie podejście racjonalistom się nóż w kieszeni otwiera, ale inaczej bym tego wątku w transgresji nie zamieszczał, nie? ;) |
|
head_off [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-05-02 14:57:14 |
Astral - prosta teoria > Ehem, a tak w ogóle po co stosowac określenie astral? Nie można po ludzku > - podświadomość? :> Nazywanie astralu podświadomością moim zdaniem jest błędem, ponieważ to w pewnym sensie zaprzeczałoby istnieniu innych światów. Ale jest to jest tylko moje zdanie. Wydaje mi się, że światów jest nieskończenie wiele. Być może nasz wszechświat jest tylko małym atomem innego wszechświata. Po za tym podświadomość np. służy rozwiązywaniu problemów, których nie jesteśmy wstanie rozwiązać w danej chwili. Jest jak pomocnik, który nam podpowiada, co należy zrobić. |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 15:19:18 |
Astral - prosta teoria > W astralu to, co stało gdzieś długo, pozostawia cień, nawet jeśli stamtąd > to coś zabierzesz. Im dłużej jakaś rzecz była, tym mocniejszy cień, im > była dawniej tym słabszy cień. Pierwszy dogmat religii. "Astral" istnieje. Drugi dogmat: "astral" ma m.in. takie właściwości jak opisałeś. Źródeł dokładniejszych należy poszukać w "dziełach" madame Bławatskiej. > > A teraz prosta analogia /wycięte/ Analogie są ryzykowne. CZęściej służą do zamazywanie charakteru zjawiska, niż uwyraźnianiu. Najpierw musisz udowodnić w jakiś sposób, że znane dobrze zjawisko z jednej dziedziny życia ma zastosowanie w innej, zupełnie odmiennej. I na dodatek wcale nie wiadomo, że rzeczywiste... > Czy więc ludzie, którzy znajdują się w hipotetycznym astralu, nie widzą w > 4-wymiarach, po prostu widzą kolejne "chwile" nałożone jedną na drugą? > Czas jest skwantowany, więc coś takiego jak podział przestrzeni na klatki > z punktu widzenia fizyki w zasadzie istnieje - chyba że zbyt daleko idące > wnioski wyciągam... TAki teologi majsterkowicz jesteś. Kilka dogmatów rodem z teozofii, kupa róznych drobiazgów z różnych dziedzin oderwanych od kontekstu bez zrozumienia sensu. Kwantowanie dotyczy skali atomowej. Ty piszesz o całkiem makrokopowych obrazach. Nie ma opisanych zjawisk kwantowych dla obiektów makroskopowych i teoria kwantów czegos takiego nie przewiduje. Jeszcze do tego dołącz komunikowanie się z Istotami Wyższymi, które to założyły cywilizację i mamy już wszystko.... |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 16:35:40 |
Astral - prosta teoria > Analogie są ryzykowne. CZęściej służą do zamazywanie charakteru zjawiska, > niż uwyraźnianiu. Abstrahując od głównego tematu - pozwolę się całkowicie niezgodzić. Rozumowanie przez analogię jest siłą napędową wielu odkryć. Analogia nie zamazuje zjawiska - ona raczej wyostrza obraz na konkretnym aspekcie zjawiska. Wreszcie - pozwala objąć umysłem pojęcia abstrakcyjne za pomocą pojęć spotykanych na codzień. > Kwantowanie dotyczy skali atomowej. Ty piszesz o > całkiem makrokopowych obrazach. Nie ma opisanych zjawisk kwantowych dla > obiektów makroskopowych i teoria kwantów czegos takiego nie przewiduje. Nie chodzi mi tutaj o konkretne zjawiska na poziomie atomowym, lecz o podst. założenie fizyki kwantowej - że wszystko wyraża się wartościami dyskretnymi, a nie ciągłymi. Gdyby czas był ciągły, podział na klatki byłby sztuczny i mógłby jedynie pełnić rolę pomocniczą. Ale ponieważ istnieje najmniejszy kwant czasu, to możemy wszystkie chwile "ponumerować", rozwarstwić przestrzeń 4-wymiarową na poszczególne 3-wymiarowe kawałki. > Najpierw musisz udowodnić w jakiś sposób, że znane > dobrze zjawisko z jednej dziedziny życia ma zastosowanie w innej, zupełnie > odmiennej. Trochę wyżej swój "wywód" uściśliłem pokazując, że nie jest to jakieś porównanie wydarte z kosmosu. Przeskok jest w zasadzie niewielki. Od podziału 3 wymiarów (taśma filmowa ma wys,szer,czas) do czterech. Pytanie, czy nasza świadomość ma odpowiednie "nożyczki" (że tak to ujmę ;-)). No i oczywiście - czy inni mają podobne wspomnienia z astralu. (z wypowiedzi Krasnoluda wynika, że nie - odwrócenie strzałki czasu, to coś, co mnie przerasta ;)) > Jeszcze do tego dołącz komunikowanie się z Istotami Wyższymi, które to > założyły cywilizację i mamy już wszystko.... Jak będę znał osobiście ludzi, którzy się nimi komunikowali, jak znajdę _wiarygodne_ relacje, wreszcie - jak coś konstruktywnego przyjdzie mi do głowy - nie zawaham się. |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 16:57:32 |
Astral - prosta teoria > Rozumowanie przez analogię jest siłą napędową wielu odkryć. Analogia nie > zamazuje zjawiska - ona raczej wyostrza obraz na konkretnym aspekcie > zjawiska. Wreszcie - pozwala objąć umysłem pojęcia abstrakcyjne za pomocą > pojęć spotykanych na codzień. No to sobie poradź z następujacą analogią: "Bóg chrześcijan jest jak ojciec" > Nie chodzi mi tutaj o konkretne zjawiska na poziomie atomowym, lecz o > podst. założenie fizyki kwantowej - że wszystko wyraża się wartościami > dyskretnymi, a nie ciągłymi. Kwantowe dotyczy WYŁĄCZNIE skali atomowej. Nie wszystkiego > Gdyby czas był ciągły, A o nieciągłości czasowej, to chyba coś kręcisz. >podział na klatki > byłby sztuczny i mógłby jedynie pełnić rolę pomocniczą. Ale ponieważ > istnieje najmniejszy kwant czasu, to możemy wszystkie chwile > "ponumerować", rozwarstwić przestrzeń 4-wymiarową na poszczególne > 3-wymiarowe kawałki. Skąd ten kwant wziąłeś? Do tej pory nie potkałem się z czymś takim. Kwantowanie dotyczy enegii/materii. > Trochę wyżej swój "wywód" uściśliłem pokazując, że nie jest to jakieś > porównanie wydarte z kosmosu. Przeskok jest w zasadzie niewielki. W Twoim odczuciu niewielki. Pozostał tylko "drobiazg". Udowodnić, że opisywane zjawisko w ogóle istnieje. Wiem, Ty głęboko w to wierzysz. To jednak dla mnie słaby dowód. > Od podziału 3 wymiarów (taśma filmowa ma wys,szer,czas) do czterech. Przejdx od alegorii do konkretów. Jakie wymiary, jakie klatki. Gdzie podziałęś przestrzeń? Niepotrzebna? Pytanie, > czy nasza świadomość ma odpowiednie "nożyczki" (że tak to ujmę ;-)) Nie, świadomość ma na pewno piłę spalinową! >No i > oczywiście - czy inni mają podobne wspomnienia z astralu. (z wypowiedzi > Krasnoluda wynika, że nie - odwrócenie strzałki czasu, to coś, co mnie > przerasta ;)) "Wspomnienia" ma wielu, ale przy bliższym poznaniu są to wytwory ich wyobraźni. A ta strzałka, to co za dziwoląg? > Jak będę znał osobiście ludzi, którzy się nimi komunikowali, jak znajdę > _wiarygodne_ relacje, wreszcie - jak coś konstruktywnego przyjdzie mi do > głowy - nie zawaham się. "wiarygodnych" relacji znajdziesz co niemiara w tradycjach okultystyczno-teozoficznych. Literatura S-F tez jest tego pełna. No i różnego rodzaju urojenia i halucynacje. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 17:59:19 |
Astral - prosta teoria > No to sobie poradź z następujacą analogią: > "Bóg chrześcijan jest jak ojciec" ~~~~~~~~~~~~ I ma same upośledzone dzieci ;) > Kwantowe dotyczy WYŁĄCZNIE skali atomowej. Nie wszystkiego ~~~~~~~~~~~~ Posługuję się tylko pojęciem najmniejszej cząstki - kwantu. To założenie obowiązuje zawsze - jak coś się składa z małych kawałków - to się składa, i tyle. Zresztą - prawa makroskopowe to tylko pewne przybliżenia fizyki kwantowej, która działa zawsze i wszędzie. Nie ma czegoś takiego, jak granica progowa makro/mikro. Używa się go tylko dla wygody. Tak, jak z promieniowaniem EM. Maxwell zunifikował oddziaływania elektryczne i magnetyczne, a nawet współcześnie nierzadko rozpatruje się je oddzielnie - dla wygody. > A o nieciągłości czasowej, to chyba coś kręcisz. > Skąd ten kwant wziąłeś? Do tej pory nie potkałem się z czymś takim. > Kwantowanie dotyczy enegii/materii. ~~~~~~~~~~~~ I położenia. A czas jest tylko jedną ze współrzędnych. Zresztą - porzućmy to, jeśli cię nie przekonuje. Znasz paradoks Zenona o żółwiu, który nigdy nie zostanie dogoniony przez strzałę? To najlepiej wykazuje, że podział czasu na coraz mniejsze części w nieskończoność prowadzi do sprzeczności. > W Twoim odczuciu niewielki. Pozostał tylko "drobiazg". Udowodnić, że > opisywane zjawisko w ogóle istnieje. Wiem, Ty głęboko w to wierzysz. To > jednak dla mnie słaby dowód. ~~~~~~~~~~~~ Zdaje się Cieniowi opisywałem weryfikację własnego OOBE (choć powtarzam - sam mam w tej dziedzinie niewielkie doświadczenia). Skąd mogłem wiedzieć, jak wygląda mieszkanie, w którym nigdy wcześniej nie byłem? Jasnowidzenie? > Przejdx od alegorii do konkretów. Jakie wymiary, jakie klatki. Gdzie > podziałęś przestrzeń? Niepotrzebna? ~~~~~~~~~~~~~ Mówiąc o wymiarach nie mam na myśli jakichś ezoterycznych pojęć, lecz osie współrzędnych. Więc nie gubię przestrzeni, ja po prostu rozpatruję ją w kartezjański sposób. Stąd mam trochę geometryczne podejście – np. podział przestrzeni 4-wymiarowej na 3-wymiarowe bryły wzdłuż jednej z osi. > "Wspomnienia" ma wielu, ale przy bliższym poznaniu są to wytwory ich > wyobraźni. A ta strzałka, to co za dziwoląg? ~~~~~~~~~~~~ Po prostu Krasnolud pisał, że widział zdarzenia biegnące w tył. A więc mu się odwrócił kierunek czasu (dokładnie zwrot, czyli obrazowo – strzałka). > "wiarygodnych" relacji znajdziesz co niemiara w tradycjach > okultystyczno-teozoficznych. Literatura S-F tez jest tego pełna. No i > różnego rodzaju urojenia i halucynacje. ~~~~~~~~~~~~ Dlatego tego tematu jeszcze nie poruszyłem... |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 18:33:02 |
Astral - prosta teoria > > No to sobie poradź z następujacą analogią: > > "Bóg chrześcijan jest jak ojciec" > ~~~~~~~~~~~~ > I ma same upośledzone dzieci ;) Brzydki unik. Spełniłem podane przez Ciebie warunki użyteczności analogii. Coś abstrakcyjnego tłumaczone przez coś konkretnego i dobrze znanego. Pominąłeś ważny element stosowalności analagii. Udowodnienie, że takowa analogia może być zastosowana. > Posługuję się tylko pojęciem najmniejszej cząstki - kwantu. Używasz tego pojecia dosyć dowolnie, odmiennie od fizyki kwantowej. > To założenie > obowiązuje zawsze - jak coś się składa z małych kawałków - to się składa, > i tyle. Nie na składaniu się z małych kawałków polega istota fizyki kwantowej. > Zresztą - prawa makroskopowe to tylko pewne przybliżenia fizyki > kwantowej, która działa zawsze i wszędzie. Nie ma czegoś takiego, jak > granica progowa makro/mikro. I tu się mylisz. Prawa fizyki kwantowej obowiązują tylko dla skali atomowej. > Maxwell zunifikował oddziaływania elektryczne i > magnetyczne, a nawet współcześnie nierzadko rozpatruje się je oddzielnie - > dla wygody. I znowu analogia nieuzasadniona... > Znasz paradoks Zenona o żółwiu, który nigdy > nie zostanie dogoniony przez strzałę? To najlepiej wykazuje, że podział > czasu na coraz mniejsze części w nieskończoność prowadzi do > sprzeczności. Mylisz się. Paradoks Zenona o żółwiu i Achillesie wynikał z niumiejętności obliczania sumy szeregów nieskończonych. Polecam Ci książkę "Zero, niebezpieczna idea", czy jakoś tak podobnie. > Zdaje się Cieniowi opisywałem weryfikację własnego OOBE (choć powtarzam - > sam mam w tej dziedzinie niewielkie doświadczenia). Skąd mogłem wiedzieć, > jak wygląda mieszkanie, w którym nigdy wcześniej nie byłem? > Jasnowidzenie? Osobista "weryfikacja" własnych przekonań? Nie bądź śmieszny. Co najwyżej mogę uznać (jeśli teraz nie fantazjujesz), że miałeś uczucie deja vu przy okazji oglądania mieszkania sąsiada. > Mówiąc o wymiarach nie mam na myśli jakichś ezoterycznych pojęć, lecz osie > współrzędnych. Więc nie gubię przestrzeni, ja po prostu rozpatruję ją w > kartezjański sposób. Stąd mam trochę geometryczne podejście – np. > podział przestrzeni 4-wymiarowej na 3-wymiarowe bryły wzdłuż jednej z osi. Pisałeś o klatkach kliszy, które są płaskie, ale niech tam. Masz jakieś przekonywujące dane na temat wymiarów i ilości współrzędnych w tym "astralu"? > Po prostu Krasnolud pisał, że widział zdarzenia biegnące w tył. A więc mu > się odwrócił kierunek czasu (dokładnie zwrot, czyli obrazowo – > strzałka). A nie wystarczy napisać, że ktoś mówił, że miał odczucie odwrotnego przebiegu zdzrzeń? Co ma do tego jakaś strzałka i skąd się wzięła? Popełniasz podastawowy błąd kiepskiej racjonalności. Najpierw zakładasz, że coś jest, a w chwilę później całość Twojego rozumowania przebiega tak, jakby to coś było już pewne i udowodnione. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 19:24:09 |
Astral - prosta teoria > Brzydki unik. ~~~~~~~~~~~~~~~~ Myślałem, że sobie jaja robisz :P Chcesz chrześcijańskiego wyjaśnienia tej analogii? Proszę. Bóg jest jak ojciec - bo dał początek światu, bo jest dla swych dzieci surowy, i nie wychowuje ich pod szklanym kloszem (dlatego świat jest zły). Chrześcijański Bóg został porównany do Ojca aby ukazać jednocześnie jego rolę stwórczą, wychowawczą i opiekuńczą. > > Posługuję się tylko pojęciem najmniejszej cząstki - kwantu. > Używasz tego pojecia dosyć dowolnie, odmiennie od fizyki kwantowej. ~~~~~~~~~~~~~~~~ Tak. Ty chcesz, abym polegał na całej mechanice kwantowej używanej do opisu cząstek elementarnych, ja korzystam tylko z tego, że wszystko ma swoje najmniejsze kawałki. Nic więcej. > Nie na składaniu się z małych kawałków polega istota fizyki kwantowej. ~~~~~~~~~~~~~~~~ Tak. Fizyka wyciąga z tego za pomocą wyższej matematyki szereg wniosków, których ja tutaj po prostu nie rozpatruję. > > Nie ma czegoś takiego, jak granica progowa makro/mikro. > I tu się mylisz. Prawa fizyki kwantowej obowiązują tylko dla skali > atomowej. ~~~~~~~~~~~~~~~~ Oh, żesz. Przecież to fizyka kwantowa jest zasadami elementarnymi. Prawa makro z nich jedynie wynikają. Prawa makro nie są oddzielnymi zasadami obowiązującymi we wszechświecie. Gdybyś usunął oddziaływania słabe, nie byłoby Słońca. Gdyby nie było powłok elektronowych nie byłoby reakcji chemicznych itd. To, co widzisz na zewnątrz to konsekwencje oddziaływań cząstek elementarnych przecież. To tak, jak z teorią kinetyczną gazu. Można za jej pomocą rozpatrywać zjawiska makro - ale to nie ma sensu. Jeśli uważasz inaczej - podaj mi dokładną granicę rozmiarów, w której elektron przestawia sobie prztyczek i myśli - o, teraz zacznę zachowywać się wg mechaniki klasycznej. Mechanika klasyczna to tylko uproszczenie - i to czasem cholernie rażące. > > Maxwell zunifikował oddziaływania elektryczne i > > magnetyczne, a nawet współcześnie nierzadko rozpatruje się je > oddzielnie - > > dla wygody. > I znowu analogia nieuzasadniona... ~~~~~~~~~~~~~~~~ Dlaczego? Z fizyką klasyczną jest tak samo. Używa jej się ze względów praktycznych. Jej teoretyczna struktura obecnie jest uznana za błędną (może za mocne słowo - "rażąco niedokładną" będzie lepsze). > Mylisz się. Paradoks Zenona o żółwiu i Achillesie wynikał z niumiejętności > obliczania sumy szeregów nieskończonych. Polecam Ci książkę "Zero, > niebezpieczna idea", czy jakoś tak podobnie. ~~~~~~~~~~~~~~~~ OK. Cofam. Faktycznie. Książkę, której używałem, żeby to napisać skreślam z lektur. Poważnie mówię - z jakiejś popularnonaukowej to zaczerpnąłem i już się nią posługiwać nie będę.... > Osobista "weryfikacja" własnych przekonań? Nie bądź śmieszny. Co najwyżej > mogę uznać (jeśli teraz nie fantazjujesz), że miałeś uczucie deja vu przy > okazji oglądania mieszkania sąsiada. ~~~~~~~~~~~~~~~~ Deja vu odpada - prowadzę dziennik snów, a ponieważ nie byłem pewien, czy to nie sen, to również całe doświadczenie (łącznie z opisem mieszkania) dokładnie zanotowałem. Dopiero za jakiś czas porównałem jedno z drugim. A jeśli chodzi o fantazje - no przecież cię na siłę nie przekonam, abyś uwierzył... > Pisałeś o klatkach kliszy, które są płaskie, ale niech tam. Masz jakieś > przekonywujące dane na temat wymiarów i ilości współrzędnych w tym > "astralu"? ~~~~~~~~~~~~~~~~ Zgadza się - pisałem o klatkach 2D, bo nie mamy filmów składających się z klatek 3D... Jeśli chodzi o percepcję - to w astralu wszystko dalej widzisz w 3 wymiarach - to oczywiste, człowiek nie potrafi sobie wyobrazić 4-wymiarowej kuli na przykład... Więc moje postrzeganie się nie zmienia, mogę jedynie snuć przypuszczenia, jak te na początku wątku. > A nie wystarczy napisać, że ktoś mówił, że miał odczucie odwrotnego > przebiegu zdarzeń? Co ma do tego jakaś strzałka i skąd się wzięła? ~~~~~~~~~~~~~~~~ Sorr, u nas na wykładach z termodynamiki cały czas się posługujemy tym terminem. Przyzwyczaiłem się. > Popełniasz podstawowy błąd kiepskiej racjonalności. Najpierw zakładasz, > że coś jest, a w chwilę później całość Twojego rozumowania przebiega tak, > jakby to coś było już pewne i udowodnione. ~~~~~~~~~~~~~~~~ Tak. Masz rację - zakładam, że astral istnieje. Nie chcę jego istnienia udowodnić. Chcę wyjaśnić wrażenia w nim postrzegane. |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 20:08:04 |
Astral - prosta teoria > Myślałem, że sobie jaja robisz :P Nie, op prostu przedstawiam Ci konsekwencje Twoich rozumowań. Bo przyjąłeś niesłusznie, że zastosowanie analogii wybranej przez Ciebie jest dowodem, że wyjaśniane zjawisko przebiega tak właśnie. > Chcesz chrześcijańskiego wyjaśnienia tej analogii? Oczywiście, że nie! To tylko konsekwencja nieurpawnionego zastosowania analogii. Gdyby było z analogiami tak jak piszesz, musiałbyś uznać, że zastosowanie analogii Bóg=ojciec jest wyjaśnieniem PRAWDZIWYM natury Boga. Zapominasz o kryterium doboru analogii. CZemu taka, an ie inna? > Tak. Ty chcesz, abym polegał na całej mechanice kwantowej używanej do > opisu cząstek elementarnych, ja korzystam tylko z tego, że wszystko ma > swoje najmniejsze kawałki. Nic więcej. I tym sposobem wyrywasz ideę z kontekstu całkowicie ją zafałszowując. > Tak. Fizyka wyciąga z tego za pomocą wyższej matematyki szereg wniosków, > których ja tutaj po prostu nie rozpatruję. Nie na matematyce wyższej poelga istota fizyki kwantowej. Po prostu nie można dowolnie wyrywać terminó z jednej dziedziny wiedzy i stosować w innej. To nie poezja, nie wszystko wolno. > Oh, żesz. Przecież to fizyka kwantowa jest zasadami elementarnymi. Prawa > makro z nich jedynie wynikają. O ile mi wiadomo, nie ma teorii łączącej mikro-makro. Wierzą wszyscy, że tak jest, ale nikt tego nie sformułował. > Prawa makro nie są oddzielnymi zasadami obowiązującymi we wszechświecie. Są używane do odmiennego typu zjawisk. Nie stosuje się wszędzie. Teoria wszystkeigo nie jest znana. > To, co widzisz na zewnątrz to konsekwencje oddziaływań cząstek elementarnych przecież. Tak, ale o nie znanych mechanizmach. > Jeśli uważasz inaczej - podaj mi dokładną granicę rozmiarów, w której > elektron przestawia sobie prztyczek i myśli - o, teraz zacznę zachowywać > się wg mechaniki klasycznej. Mechanika klasyczna to tylko uproszczenie - i > to czasem cholernie rażące. Elektron nigdy nie zachowuje się według praw mechaniki klasycznej. Nawet nie ma wymiaru tzn, ma wymiar punktowy. Stół nigdy nie zachowuje się według praw mechaniki kwantowej. Nie jest mi znana granica stosowalności zasad mechaniki kwantowej. > > I znowu analogia nieuzasadniona... > ~~~~~~~~~~~~~~~~ > Dlaczego? Z fizyką klasyczną jest tak samo. Używa jej się ze względów > praktycznych. Jej teoretyczna struktura obecnie jest uznana za błędną > (może za mocne słowo - "rażąco niedokładną" będzie lepsze). Fizyka klasyczna jest jak najbardziej stosowalna, chyba, że z mechaniką kwantową mylisz prawo względności Einsteina. > Deja vu odpada - prowadzę dziennik snów, a ponieważ nie byłem pewien, czy > to nie sen, to również całe doświadczenie (łącznie z opisem mieszkania) > dokładnie zanotowałem. Dopiero za jakiś czas porównałem jedno z drugim. A > jeśli chodzi o fantazje - no przecież cię na siłę nie przekonam, abyś > uwierzył... Subiektywne ocenianie, że coś jest podobne jest mocno kontrowersyjne. Już kiedyś byłtaki wątek, ale napiszę to samo. Kontrolwany eksperyment i to z podwójnie ślepą próbą. To byłby dowód. > Zgadza się - pisałem o klatkach 2D, bo nie mamy filmów składających się z > klatek 3D... Jeśli chodzi o percepcję - to w astralu wszystko dalej > widzisz w 3 wymiarach - to oczywiste, człowiek nie potrafi sobie wyobrazić > 4-wymiarowej kuli na przykład... Więc moje postrzeganie się nie zmienia, > mogę jedynie snuć przypuszczenia, jak te na początku wątku. No to pójdźmy dalej. Te klatki, to w jakiej rozdzielczości, pod jakim kątem ustawion wobec siebie, jakie kolory, czy czarno-białe może, jaki format, 24x36 mm, czy moze jakiś większy, ile tych klatek na sekundę. A może wymiar naturalny? > Tak. Masz rację - zakładam, że astral istnieje. Nie chcę jego istnienia > udowodnić. Chcę wyjaśnić wrażenia w nim postrzegane. I tym sposobem opóściłeś obszar racjonalności. Możesz wierzyć w co Ci się podoba. W małe zielone ludziki też. |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2006-01-09 00:12:20 |
Astral - prosta teoria Pozwolcie, ze sie wtrace z uwagami technicznymi;) > O ile mi wiadomo, nie ma teorii łączącej mikro-makro. Wierzą wszyscy, że > tak jest, ale nikt tego nie sformułował. Trzymajac sie kontekstu waszej dyskusji to owszem jest taka teoria, a wlasciwie nie teoria lecz zasada, mowiaca o momencie przejscia mechaniki kwantowej w klasyczna. Sformuowal ja Bohr i stad jej nazwa: "zasada odpowiednosci Bohra". Mozna powiedziec, ze teoria kwanow jest ogolniejsza od mechaniki klasycznej, ktora jest jej granicznym przypadkiem. Generalnie chodzi tu o to, ze w granicy klasycznej fluktuacje prawdopodobnienstwa wokol sredniej staja sie tak male, ze niezauwazalne - wtedy to wystepujace w mechanice kwantowej prawdopodobienstwa zostaja sprowadzone do pewnosci i zachowanie czastki staje sie klasyczne. > Elektron nigdy nie zachowuje się według praw mechaniki klasycznej. Jasne, ze sie zachowuje:) Np. wszyscy wiemy, ze elektron w atomie wodoru zachowuje sie w sposob kwantowy tzn. moze miec tylko okreslone, dyskretne poziomy energetyczne. To zachowanie zupelnie nieklasyczne. W miare jednak jak oddalamy sie od jadra te skwantowane poziomy energetyczne leza coraz blizej siebie (tzn. kolejne sasiednie poziomy nie sa juz tak odlegle jak na poczatku). W koncu przechodza w kontiuum, a po przekroczeniu pewnej wartosci zwanej energia jonizacji elektron uwalnia sie z oddzialywania jadra i klasycznie sobie leci:) > Nawet > nie ma wymiaru tzn, ma wymiar punktowy. A to juz matematyka,nie nalezy brac tego zbyt doslownie. > Stół nigdy nie zachowuje się > według praw mechaniki kwantowej. Nie jest mi znana granica stosowalności > zasad mechaniki kwantowej. Ta granice stosowalnosci okresla tzw. dlugosc fali de Broglie'a typowej czastki nalezacej do rozpatrywanego ukladu. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 05:53:52 |
Astral - prosta teoria > Generalnie chodzi tu o to, ze w granicy klasycznej fluktuacje > prawdopodobnienstwa wokol sredniej staja sie tak male, ze niezauwazalne - > wtedy to wystepujace w mechanice kwantowej prawdopodobienstwa zostaja > sprowadzone do pewnosci i zachowanie czastki staje sie klasyczne. Ująłeś to bardziej niż świetnie. Chyba najlepiej to ukazazuje, że fizyka klasyczna to nie dodatkowe zasady wszechświata, lecz następstwo kwantowej+statystyki. > Jasne, ze sie zachowuje:) Np. wszyscy wiemy, ze elektron w atomie wodoru > zachowuje sie w sposob kwantowy tzn. moze miec tylko okreslone, dyskretne > poziomy energetyczne. To zachowanie zupelnie nieklasyczne. W miare jednak > jak oddalamy sie od jadra te skwantowane poziomy energetyczne leza coraz > blizej siebie (tzn. kolejne sasiednie poziomy nie sa juz tak odlegle jak > na poczatku). W koncu przechodza w kontiuum, a po przekroczeniu pewnej > wartosci zwanej energia jonizacji elektron uwalnia sie z oddzialywania > jadra i klasycznie sobie leci:) To też mi się podoba ;-) > Ta granice stosowalnosci okresla tzw. dlugosc fali de Broglie'a typowej > czastki nalezacej do rozpatrywanego ukladu. My liczyliśmy długość fali na ćwiczeniach długość fali dla samochodu :D. Ale oczywiście ja się zgadzam, że w makro świecie nie korzysta się z _mechaniki_ kwantowej. Jeszcze raz powtarzam - skorzystałem tylko z założenia podziału świata-przestrzeni na najmniejsze kawałki. To tak jakbym skorzystał z założenia, że gaz można podzielić na atomy. I niech nikt nie mówi, że to założenie muszę przyjmować razem z całą mechaniką. Jedno to aksjomat, drugie to wnioski. Ja mogę z tego aksjomatu skorzystać w zupełnie innym celu. |
|
PaniRipley [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-03-30 21:51:02 |
Astral - prosta teoria Po prostu nie można dowolnie wyrywać terminó z jednej dziedziny wiedzy i stosować w innej. Kiedyś to stosowano. Przykładowo nauka społeczna (stosunki międzynarodowe) zapożyczyła sobie np. termin teoria pola z fizyki....Zapożyczanie, analogie chętnie wykorzystywano, w czasie kiedy silnie postulowano jedność nauk... No,a teraz mamy spadek:) Choć pewnie moda zanikła.... Bywa tak, iż w zakresie jednej dziedziny obecne są różne terminologie. Mam tutaj na mysli głównie humanistyczne nauki... Tak więc pisząc prace naukową, w pierwszym rozdziale, bądz na początku poszczególnych zwykle tłumaczy sie przyjętą terminologie, opisuje znaczenie poszczególnych pojęć. A moim zdaniem, ważne jest zrozumienie. Mniejsza o to jakich środków użyjemy.... Czy to będzie projekcja filmy, analogie, słownictwo potoczne, czy naukowe....Nazwy nam są potrzebne do identyfikacji, jeżeli jesteśmy w stanie przekazać swoją myśl, spostrzeżenie, odkrycie, to nie potrzebujemy więcej .... Precyzyjna terminologia może nam ukazywać subtelne różnice, to jest jej zaleta... Z drugiej strony jeżeli zwracamy się do osoby nie obytą w tematyce, to na nic się nie zda.... Wtedy trzeba łapać się innych metod, albo zrezygnować z dyskusji.... |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2006-01-09 00:16:48 |
Astral - prosta teoria > Czas jest skwantowany, O skwantowanym czasie to czytalem tylko raz w zyciu, podobnie jak o skwantowanej przestrzeni (i nic szczerze mowiac z tego nie rozumiem). W kazdym razie wedle mojej wiedzy nigdy czegos podobnego jak skwantowany czas nie obserwowano:) W kazdej praktycznie stosowanej teorii czas jest zmienna ciagla. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 06:15:41 |
Astral - prosta teoria > O skwantowanym czasie to czytalem tylko raz w zyciu, podobnie jak o > skwantowanej przestrzeni (i nic szczerze mowiac z tego nie rozumiem). W > kazdym razie wedle mojej wiedzy nigdy czegos podobnego jak skwantowany > czas nie obserwowano:) W kazdej praktycznie stosowanej teorii czas jest > zmienna ciagla. A czas i długość Plancka? Przecież z nich niemalże wprost wynika, że podział przestrzeni zatrzymuje się w pewnym momencie? |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2006-01-09 10:31:36 |
Astral - prosta teoria > A czas i długość Plancka? Przecież z nich niemalże wprost wynika, że > podział przestrzeni zatrzymuje się w pewnym momencie? Owszem, czas i dlugosc Plancka bywaja tak interpretowane, ale ma to wiecej wspolnego z filozofia natury niz nauka (generalnie dlugosc plancka ma wyznaczac granice pomiarow, a niektorzy dodaja do tego, ze to najmniejsza dlugosc w ogole). Nawet gdyby bylo tak, ze czas i przestrzen maja swoje elementarne, niepodzielne jednostki, to sa to liczby tak male, ze w zaden sposob nie mozemy dochodzic ich istnienia na drodze eksperymentalnej. A fizyka to nauka eksperymentalna (kazda, nawet najmadrzejsza teoria wymaga tu empirycznej weryfikacji). Ja mialem na mysli to, ze czas w rownaniu Schredringera to normalna ciagla zmienna, tak samo jak polozenie. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 11:30:12 |
Astral - prosta teoria > Owszem, czas i dlugosc Plancka bywaja tak interpretowane, ale ma to > wiecej wspolnego z filozofia natury niz nauka. > [...] > A fizyka to nauka eksperymentalna (kazda, nawet > najmadrzejsza teoria wymaga tu empirycznej weryfikacji). ~~~~~~~~~~ Jasne - a myślisz, że dlaczego zamieszczam to w transgresji, a nie na forum dla fizyków doświadczalnych ;-) Właśnie tak - interpretuję to trochę "na wyrost", ale jest spora grupa naukowców która uważa, że taka interpretacja jest dozwolona. Sprawa jest podobna do zagadnienia tachionów, o których wspomniałeś. Teoria względności coś takiego przewiduje, są pewne przesłanki tej teorii nie przeczące, ale rozstrzygającego eksperymentu nie przeprowadzono. Co nie zmienia faktu, że sama hipoteza jest owocna i przydatna. > Ja mialem na mysli to, ze czas w rownaniu Schredringera to normalna > ciagla zmienna, tak samo jak polozenie. ~~~~~~~~~~ Oczywiście, Schrödinger nie zakładał kwantyzacji przestrzeni - i bez tego miał spore problemy z matematycznym sformułowaniem hipotezy de Broglie'a ;-) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2006-01-09 21:53:31 |
Astral - prosta teoria > Jasne - a myślisz, że dlaczego zamieszczam to w transgresji, a nie na > forum dla fizyków doświadczalnych ;-) Właśnie tak - interpretuję to trochę > "na wyrost", ale jest spora grupa naukowców która uważa, że taka > interpretacja jest dozwolona. Sprawa jest podobna do zagadnienia > tachionów, o których wspomniałeś. Teoria względności coś takiego > przewiduje, są pewne przesłanki tej teorii nie przeczące, ale > rozstrzygającego eksperymentu nie przeprowadzono. Co nie zmienia faktu, że > sama hipoteza jest owocna i przydatna. To nie ja spomnialem o tachionach, nie mam pojecia co to takiego:) A co do tego typu interpretacji - to jest juz raczej filozofia niz nauka. Trzeba z tym uwazac, bo w fizyce jest tyle uproszczen, ze latwo o jakas nadinterpretacje. > Oczywiście, Schrödinger nie zakładał kwantyzacji przestrzeni - i bez tego > miał spore problemy z matematycznym sformułowaniem hipotezy de Broglie'a > ;-) O problemach S. nie slyszalem; ponoc jego praca doktorska (sformuowanie rownania S. wlasnie) zajmowala jedna strone i napisal ja bedac na wakacjach z jakas babka:)) |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 23:37:03 |
Astral - prosta teoria > To nie ja spomnialem o tachionach, nie mam pojecia co to takiego:) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Sorry ;) To kajetiks o tym wspomniał (obydwaj na K jesteście, więc mi się pokiełbasiło :P), gdzieś w jakimś poście w tym wątku powinno być, poszukaj sobie. > O problemach S. nie slyszalem; ponoc jego praca doktorska (sformuowanie > rownania S. wlasnie) zajmowala jedna strone i napisal ja bedac na > wakacjach z jakas babka:)) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Czekaj, dam ci cytat ze strony www.kwanty.friko.pl "Austriacki teoretyk Erwin Schrodinger próbował sformułować "matematycznie" hipotezę de Broglie'a, która jeszcze wtedy nie była doświadczalnie potwierdzona. [...] W 1926 roku podał on równanie wiążące ze sobą tzw. funkcję falową z czasem, prędkością i klasycznym operatorem Laplace'a (będącym niczym innym jak sumą drugich pochodnych po współrzędnych w układzie kartezjańskim x, y, z). Schrodinger prowadził swoje rozumowanie w sposób niespójny i logicznie niekonsekwentny, niemniej po uwzględnieniu odpowiednich związków pomiędzy energią, pędem i masą cząstek doprowadził on zaproponowane przez siebie równanie do "przejrzystej" formy, która pozwalała opisywać trójwymiarowy ruch swobodny cząstek w ujęciu falowym." A więc mówiąc krótko - nie było lekko :P A ta babka może mu pomagała? |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2006-01-10 23:01:47 |
Astral - prosta teoria > A więc mówiąc krótko - nie było lekko :P A ta babka może mu pomagała? Wrecz przeciwnie; raczej mu przeszkadzala, niz pomagala skupic uwage na problemie;)) |
|
Kusi [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-04-15 20:50:14 |
Astral - prosta teoria No nie do końca młody geniuszu... w zależności co rozumiesz przez termin "podział" - w zasadzie przestrzeń ma w ogólnym sensie wymiar nieskończony, tak więc i jej podział musi być nieskończony;) |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-04-20 16:44:41 |
Astral - prosta teoria > No nie do końca młody geniuszu... w zależności co rozumiesz przez termin > "podział" - w zasadzie przestrzeń ma w ogólnym sensie wymiar nieskończony, > tak więc i jej podział musi być nieskończony;) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Nie łapię tego "ogólnego sensu"... 1) Mamy przybliżone rozmiary wszechświata, co prawda tylko widzialnego, ale zakłada się, że "widzialny" oznacza "cały", więc wymiar nie jest nieskończony. Co prawda obecnie w tym rozumowaniu jest parę luk (przynajmniej dwie), ale to mało istotne bo... 2) Oś liczb naturalnych ma nieskończoną długość, ale można spokojnie ją podzielić na elementarne jednostki wynoszące dokładnie 1, więc co ma jedno do drugiego? |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-04-27 12:50:07 |
Astral - prosta teoria > 2) Oś liczb naturalnych ma nieskończoną długość, ale można spokojnie ją > podzielić na elementarne jednostki wynoszące dokładnie 1, więc co ma jedno > do drugiego? No tobra a co z ciągiem liczb rzeczywistych. Chyba mały klops bo nie ma czegoś takiego jak skończenie mały ułamek :-/ |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-04-27 13:16:34 |
Astral - prosta teoria > No tobra a co z ciągiem liczb rzeczywistych. Chyba mały klops bo nie ma > czegoś takiego jak skończenie mały ułamek :-/ ~~~~~~~~~ No nie. Dlatego chciałem założyć, że przestrzeń nie jest ciągła, tylko dyskretna. Żeby te najmniejsze cegiełki mieć. Nota bene, elementy zbioru liczb wymiernych, w którym nie ma najmniejszego ułamka, da się ponumerować, ustawiając w ciąg. Nie w kolejności rosnącej, ale się da. Ale rozdrabniamy na drobne gadając o szczegółach ;) btw: mówiąc "ciąg liczb rzeczywistych" mówisz, że wszystkie elementy zostały ponumerowane właśnie ;) Takie słów się czepianie, ale w matematyce takie niuanse są ważne :P |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-04-28 11:30:12 |
Astral - prosta teoria > No nie. Dlatego chciałem założyć, że przestrzeń nie jest ciągła, tylko > dyskretna. Żeby te najmniejsze cegiełki mieć. Nota bene, elementy zbioru > liczb wymiernych, w którym nie ma najmniejszego ułamka, da się > ponumerować, ustawiając w ciąg. Nie w kolejności rosnącej, ale się da. Ale > rozdrabniamy na drobne gadając o szczegółach ;) > > btw: mówiąc "ciąg liczb rzeczywistych" mówisz, że wszystkie elementy > zostały ponumerowane właśnie ;) Takie słów się czepianie, ale w matematyce > takie niuanse są ważne :P No dobra dobra :-) To nie ta tu jestem ekspertem tedy pytam :->>>> |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 15:25:38 |
Astral - prosta teoria > O skwantowanym czasie to czytalem tylko raz w zyciu, podobnie jak o > skwantowanej przestrzeni (i nic szczerze mowiac z tego nie rozumiem). W > kazdym razie wedle mojej wiedzy nigdy czegos podobnego jak skwantowany > czas nie obserwowano:) W kazdej praktycznie stosowanej teorii czas jest > zmienna ciagla. Jakiś rok chyba temu w jednym z nr "Świata Nauki" było opisane takie coś, co zwalo się "Teorią Pętlowej Grawitacji Kwantowej". Ni cholery nie pamietam o czym było (poza to, ze to kolejne szarpanie się się z Teorią Strun), ale w/w teoria zakładała że zarówno czas jak i przestrzeń są skwantowane. |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2006-01-09 21:42:10 |
Astral - prosta teoria > Jakiś rok chyba temu w jednym z nr "Świata Nauki" było opisane takie coś, > co zwalo się "Teorią Pętlowej Grawitacji Kwantowej". Ni cholery nie > pamietam o czym było (poza to, ze to kolejne szarpanie się się z Teorią > Strun), ale w/w teoria zakładała że zarówno czas jak i przestrzeń są > skwantowane. Wiem, czytalem i wlasnie to mialem na mysli piszac, ze slyszalem o czyms takim jak skwantowany czas/przestrzen raz w zyciu:) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 14:36:17 |
Astral - prosta teoria Ja przepraszam, że z tak głupim pytanie, ale co teo jest ten astral. Gdzie on jest. Czy są jakies rzetelne opracowania naukowe opisujące to miejsce/zjawisko/zagadnienie? :) |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-02 17:06:05 |
Astral - prosta teoria > Ja przepraszam, że z tak głupim pytanie, ale co teo jest ten astral. Gdzie > on jest. Czy są jakies rzetelne opracowania naukowe opisujące to > miejsce/zjawisko/zagadnienie? :) Ta ta sama kategoria co te Twoje atmany i "wyższe ja". Taki rodzaj wiary, nic więcej. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-02 17:12:49 |
Astral - prosta teoria > Ta ta sama kategoria co te Twoje atmany i "wyższe ja". Taki rodzaj wiary, > nic więcej. Nie zrozumiałeś moich intencji. Ja wiem co to astral i jestem świadomo istnienia tego planu. Po prostu podkładam nogę Ranidesowi, który racjonalizuje co się da. Oprócz astrala :> |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-02 17:13:50 |
Astral - prosta teoria > Nie zrozumiałeś moich intencji. Ja wiem co to astral i jestem świadomo > istnienia tego planu. Po prostu podkładam nogę Ranidesowi, który > racjonalizuje co się da. Oprócz astrala :> Ten głos rozsądku w Twoich postach był tak nienaturalny... |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-02 17:15:22 |
Astral - prosta teoria > Ten głos rozsądku w Twoich postach był tak nienaturalny... E tam. A ty za to jesteś nudny cholernie. Zaskocz nas może czymś kiedyś. Zostań świadkiem jehowy :D. To byłby regres ale przynajmniej byłoby śmiesznie :D |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-02 17:25:54 |
Astral - prosta teoria > > Ten głos rozsądku w Twoich postach był tak nienaturalny... > > E tam. A ty za to jesteś nudny cholernie. Nie miałem zamiaru bawić cie >Zaskocz nas może czymś kiedyś. To się da załatwić > Zostań świadkiem jehowy :D. To byłby regres ale przynajmniej byłoby > śmiesznie :D Skąd wiesz, że nie byłem? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-02 17:36:42 |
Astral - prosta teoria > Nie miałem zamiaru bawić cie To nic nie szkodzi. > To się da załatwić Niah, rzuć na mnie kłątwe. Aaa, zapomniałem że nie umiesz :D > Skąd wiesz, że nie byłem? Tak jakoś założyłem. Mało racjonalistów od nich wychodzi. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 14:51:30 |
Astral - prosta teoria > Ja przepraszam, że z tak głupim pytanie, ale co teo jest ten astral. Gdzie > on jest. Czy są jakies rzetelne opracowania naukowe opisujące to > miejsce/zjawisko/zagadnienie? :) ~~~~~~~~~~~~~~~~ To jest transgresja. Tutaj głupoty pseudonaukowe można pisać :P |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 15:01:06 |
Astral - prosta teoria > To jest transgresja. Tutaj głupoty pseudonaukowe można pisać :P Tak więc powiadasz, że miałeś kilka OOBE. Ale czekaj, przecież Ty leżałeś wtedy na łóżku czy siedziałeś w fotelu. To kto w końcu miał to OOBE? |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 15:16:47 |
Astral - prosta teoria > Tak więc powiadasz, że miałeś kilka OOBE. Ale czekaj, przecież Ty leżałeś > wtedy na łóżku czy siedziałeś w fotelu. To kto w końcu miał to OOBE? ~~~~~~~~~~~~~~~~ Rozumując prosto: skoro wszystko to pamiętam z mojego punktu widzenia, to były to moje przeżycia, cudzych wspomnień z reguły nie posiadam. Czy to mój duch się unosił nad ciałem, czy jakieś wyższe "ja", czy coś jeszcze innego - kwestia jest dla mnie w tej chwili najzwyczajniej w świecie nierozstrzygalna. I na siłę nie będę się starał na to odpowiadać. Stąd wynika, że chcę się zająć wrażeniami odbieranymi przez ludzi; za pośrednictwem czego te wrażenia są odbierane - nad tym skupię się później. Moje pytanie brzmi: "co widzę w astralu", a nie "czym widzę w astralu". |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 15:21:19 |
Astral - prosta teoria > Moje pytanie brzmi: "co widzę w astralu", a nie "czym widzę w astralu". Mhm. Ale widzisz to Ty. Wyglada na to, że jesteś całkiem niezależny od swojego ciała. Dziwne, co? ;) |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 15:25:40 |
Astral - prosta teoria > > Moje pytanie brzmi: "co widzę w astralu", a nie "czym widzę w > astralu". > > Mhm. Ale widzisz to Ty. Wyglada na to, że jesteś całkiem niezależny od > swojego ciała. Dziwne, co? ;) ~~~~~~~~~~~~~~~~~ Dziwne. Z chęcią się nad tym zastanawiam. Ale do konstruktywnych wniosków nie doszedłem. Zresztą za mało znam neurologię, żeby się czuć uprawnionym do wyciągania wniosków w tej materii. Z chęcią jednak porównam wrażenia innych i może przynajmniej opiszę, co widzimy. |
|
head_off [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-05-02 12:52:23 |
Astral - prosta teoria > > > > Mhm. Ale widzisz to Ty. Wyglada na to, że jesteś całkiem niezależny > od > > swojego ciała. Dziwne, co? ;) Ciało jest tylko skafandrem umożliwiającym życie w warunkach ziemskich. Dusza czy jakby to nazwać - jest Tobą! Jesteś oczywiście niezależny od swojego ciała w odpowiednich warunkach. Na pewno, aby udać się w dalsze zakamarki astralu będziesz potrzebował innego "skafandra", gdyż będą tam warunki, w których nie będziesz mógł funkcjonować np. świat zbudowany z energii działającej ze zbyt wysoką częstotliwością czy może coś w tym stylu. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-05-02 14:36:51 |
Astral - prosta teoria > Ciało jest tylko skafandrem umożliwiającym życie w warunkach ziemskich. > Dusza czy jakby to nazwać - jest Tobą! Jesteś oczywiście niezależny od > swojego ciała w odpowiednich warunkach. Na pewno, aby udać się w dalsze > zakamarki astralu będziesz potrzebował innego "skafandra", gdyż będą tam > warunki, w których nie będziesz mógł funkcjonować np. świat zbudowany z > energii działającej ze zbyt wysoką częstotliwością czy może coś w tym > stylu. IMO nie istnieje coś takiego jak dusza. Istnieją jedynie warstwy świadomości. Od naszej ziemskiej aż po świadomość kosmiczną, absolut. |
|
head_off [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-05-02 15:05:19 |
Astral - prosta teoria > IMO nie istnieje coś takiego jak dusza. Istnieją jedynie warstwy > świadomości. Od naszej ziemskiej aż po świadomość kosmiczną, absolut. Dobrze to ująłeś. Nie wiedziałem, jakiego określenia użyć. Taka świadomość może podróżować po innych światach, wymiarach czy co tam jeszcze istnieje. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 15:31:03 |
Astral - prosta teoria > Dziwne. Z chęcią się nad tym zastanawiam. Ale do konstruktywnych wniosków > nie doszedłem. Zresztą za mało znam neurologię, Neurologia zajmuje się fizycznym mózgiem, a on został podczas OOBE w tyle, razem z ciałem. Wychodzi na to, że możesz myśleć, doświadczać i postrzegać z powodzeniem bez mózgu. To też dziwnie, nie? :) |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 15:41:16 |
Astral - prosta teoria > Neurologia zajmuje się fizycznym mózgiem, a on został podczas OOBE w tyle, > razem z ciałem. Wychodzi na to, że możesz myśleć, doświadczać i postrzegać > z powodzeniem bez mózgu. To też dziwnie, nie? :) ~~~~~~~~~~~~~~~~ Właśnie od takich wniosków się wolę ostrożnie powstrzymać. Wiesz, taki efekt można zwalić na parę innych parapsychicznych zjawisk, np na ESP. Czym ESP jest gorsze od pojęcia ducha? Też wszystko ładnie wyjaśnia, a do ESP mózg jest potrzebny. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 15:47:03 |
Astral - prosta teoria > Właśnie od takich wniosków się wolę ostrożnie powstrzymać. Wiesz, taki > efekt można zwalić na parę innych parapsychicznych zjawisk, np na ESP. > Czym ESP jest gorsze od pojęcia ducha? Też wszystko ładnie wyjaśnia, a do > ESP mózg jest potrzebny. ESP to postrzeganie pozazmysłowe. Nie rozumiem czemu nie można go praktykować podczas OOBE. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 15:58:03 |
Astral - prosta teoria > ESP to postrzeganie pozazmysłowe. Nie rozumiem czemu nie można go > praktykować podczas OOBE. ~~~~~~~~~~~~~~~ Można. Powiem więcej, ono może uzasadniać OOBE. Być może widzisz co się dzieje za ścianą/100m dalej/w innym mieście, właśnie dzięki ESP, a nie dzięki temu, że twój duch opuścił ciało. Dlatego nie chcę od razu mówić, że cały efekt jest niezależny od ciała. Cholera wie, czy jest, czy nie. OOBE może być wywoływane przez niektóre psychotropy, a więc można by nawet zaryzykować tezę, że jednak jakoś to z chemią w mózgu związane jest. Ale to poszlaka, a nie dowód. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 16:14:53 |
Astral - prosta teoria > Można. Powiem więcej, ono może uzasadniać OOBE. Być może widzisz co się > dzieje za ścianą/100m dalej/w innym mieście, właśnie dzięki ESP, a nie > dzięki temu, że twój duch opuścił ciało. W ESP widzisz rzeczy, ale nie jesteś tam. Kiedy jesteś w OOBE to możesz tam być. To się da wyczuć IMO. > Dlatego nie chcę od razu mówić, > że cały efekt jest niezależny od ciała. Cholera wie, czy jest, czy nie. > OOBE może być wywoływane przez niektóre psychotropy, a więc można by nawet > zaryzykować tezę, że jednak jakoś to z chemią w mózgu związane jest. Ale > to poszlaka, a nie dowód. Owszem, jedno ma wpływ na drugie. |
|
head_off [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-05-02 13:25:31 |
Astral - prosta teoria > W ESP widzisz rzeczy, ale nie jesteś tam. Kiedy jesteś w OOBE to możesz > tam być. To się da wyczuć IMO. To prawda. U mnie przeżycia ESP są niesamowite, ale bardzo łatwo odróżnić je od OOBE gdyż są to tylko obrazy (czasem naprawdę dziwne). Czasem jednak zdarza się, iż pod wpływem ESP doświadczamy OOBE np. gdy zaczął się u mnie stan ESP zobaczyłem potężnego węża morskiego – był niewyobrażalnie wielki. Po chwili jednak uświadomiłem sobie, że mogę się poruszać obok niego i unosić się gdzie chcę. Nie było jednak tam nic ciekawego – tylko pusty ocean. To na właśnie było przejście w stan OOBE. Obrazy stanu ESP zazwyczaj znikają bardzo szybko, tylko nie wiem z skąd się one biorą. Zauważyłem taką ciekawostkę: po utrwaleniu obrazu na siatkówce (np. poprzez patrzenie na płomień świecy) obraz ten w czasie ESP daje początek zupełnie nowym wizjom. Więc co może wpływać na tworzenie się stanu ESP? |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-30 16:39:18 |
Astral - prosta teoria > W ESP widzisz rzeczy, ale nie jesteś tam. Kiedy jesteś w OOBE to możesz > tam być. To się da wyczuć IMO. ~~~~~~~~~~~~~~~ Nie wiem, ESP nigdy osobiście nie doświadczyłem, więc nie wiem, czy się da wyczuć. Ale świadome sny nauczyły mnie, żeby ostrożnie podchodzić do subiektywnych doświadczeń w stylu "jestem tu, bo widzę to" - sny potrafią być bardzo realistyczne. Zresztą, nad ranem, zaraz po obudzeniu, kilka razy miałem wrażenie, że mam dwa nosy, raz się zastanawiałem na poważnie, ile mam kciuków. Wrażenia serwowane przez "naćpany" mózg mogą być naprawdę mylące ;) > Owszem, jedno ma wpływ na drugie. ~~~~~~~~~~~~~~~ No właśnie. Ale jaki? Tego nie umiem stwierdzić, więc nie chcę całkowicie uniezależniać OOBE od mózgu. |
|
Kusi [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-04-15 21:05:41 |
Astral - prosta teoria Podziwiam Was chłopcy, naprawdę. Zmusiłam się i przeczytałam wszystkie artykuły. Trzy dni minęły zanim zdecydowałam się umieścić swoje wypociny, ale teraz po kolei: 1) Czym jest astral? Odnoszę delikatne wrażenie, że astral jawi Wam się niczym wycieczka w biurze podróży - miłe klimaty i miła obsługa. Jest wiele teorii astralu - upłynęło trochę czasu i obrałam jedną za najbardziej prawdopodobną (moim zdaniem oczywiście). Mówi ona, że astral to zbiorowisko wszystkich myśli - nie moich tylko, nie Waszych, nie ludzi żyjących, ale WSZYSTKIE - a to znaczy, że są tam i dobre myśli i złe. To nie łączka utkana kwiatkami, po której można biegać. Najbliższy astral to astral osobisty, ale każdy ma swoje demony. Jeśli do tej pory nie zdarzyło Wam się nic nieprzyjemnego - to radzę Wam zweryfikować pogląd na temat swoich doświadczeń. Sprawa druga - nie rozumiem, czemu zajmuje Was tak "sposób widzenia w astralu" - uwierzcie mi, że to rzecz naprawdę wielce subiektywna. Jeśli Wasze pierwsze wejście odbyło się po lekturach, są dwie opcje - ten tekst tak wpłynął na Was, że doświadczacie astralu w taki sam sposób, albo to jakaś psychoza;) Jeśli za każdym razem Astral jawi się Wam tak samo - nie byliście nigdy w astralu. Sprawa trzecia i najważniejsza - szukam dobrego psychiatry, bo chyba czas zacząć to leczyć;) Pozdrawiam wszystkich. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-04-20 16:35:18 |
Astral - prosta teoria > Podziwiam Was chłopcy, naprawdę. Zmusiłam się i przeczytałam wszystkie > artykuły [...] ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ No to jesteś lepsza ode mnie, bo ja po powrocie na forum przeczytałem tylko twój tekst i przechodzę od razu do odpowiedzi ;) 1) Może ci ktoś na to zwrócił uwagę gdzie indziej, jak mówię, nic jeszcze nie czytałem (a zalegam z tym parę miesięcy) ale nie zaszkodzi, jak się powtórzy: nie odpowiadaj mi w takiej formie, jakbyś pisała do wszystkich. Ludzie mogą mieć kompletnie inne zdanie, niż to przedstawia mój post. Poza tym głupio mi się czyta tekst, w którym ciągle są "wy", "was", "wam" itd. W ogóle się nie czuję jak odbiorca tekstu ;) > astral > to zbiorowisko wszystkich myśli - nie moich tylko, nie Waszych, nie ludzi > żyjących, ale WSZYSTKIE - a to znaczy, że są tam i dobre myśli i złe. > [...] > Najbliższy astral to > astral osobisty, ale każdy ma swoje demony. Jeśli do tej pory nie zdarzyło > Wam się nic nieprzyjemnego - to radzę Wam zweryfikować pogląd na temat > swoich doświadczeń. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Czyli reasumując, trzymajcie się z daleka od podróży astralnych bo są ZŁE? Zapomniałaś dodać, że magia to grzech... O ile z teorią się zgodzę, też się z nią spotkałem, o tyle interpretacja mi się wydaje trochę tendencyjna... Na ulicy też mogę spotkać złych ludzi z kijami bejzbolowymi... i co? Po mieście będę dalej łaził... co oznacza, że kiedyś pewnie spotka mnie wielkie nieszczęście... > [...] "sposób widzenia w > astralu" - uwierzcie mi, że to rzecz naprawdę wielce subiektywna. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ "rzecz wielce subiektywna" to każdy może napisać, ale to nie oznacza permanentnie nic. Jakbyś przynajmniej zamieściła własne wrażenia, to już by było 3/4 sukcesu, bo był jakiś materiał do porównania z moimi wrażeniami... > Jeśli za każdym razem Astral jawi się Wam tak samo - nie > byliście nigdy w astralu. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Tak samo nie, ale posiada wiele cech wspólnych. Oczywiście - astral jest... "płynny", że się tak wyrażę, ale bez przesady - pewne zasady obowiązują zawsze. Dla przykładu - zawsze posługuję się tymi samymi prymitywnymi metodami "przeskakiwania" z miejsca na miejsce - obroty, albo wpatrywanie się w małe porowate/włochate przedmioty - jakkolwiek głupio by to nie brzmiało :D > Sprawa trzecia i najważniejsza - szukam dobrego psychiatry, bo chyba czas > zacząć to leczyć;) Pozdrawiam wszystkich. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Ciekawości nie trzeba leczyć, można ją łatwo w każdym człowieku wytłumić, często dając mu namiastki odpowiedzi. Tak czyni większość religii, które wszystkie zjawiska magiczne tłumaczy interwencją bóstwa. Tak czyni źle rozumiany racjonalizm, który ma na wszystko gotową odpowiedź, i boi się jak ognia słowa "nie rozumiem". Możesz krytykować za odpowiedzi, ale nie za pytania. |
|
Kusi [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-04-20 23:28:44 |
Astral - prosta teoria Oj, Kotek, wybacz ale mnie zasmucasz. Po pierwsze forma "wy" bo pisałam do wszystkich - nie masz autoryzacji na odpowiedzi;) Po drugie (co jest domeną słowa pisanego) trudno jest wyrazić w sposób spójny i logiczny coś, co w teorii bywa dość oczywiste. Chcesz moich wspomnień? Proszę oto one: Nie pamiętam jak dawno temu zaczęłam się stykać z astralem, ale było to dawno temu.I zaznaczam, że NIE jest on moją dziedziną (i co by tu powiedzieć, żeby nie zostało zrozumiane opatrzenie) - są inne dziedziny, które bardziej mnie pociągają. Co do samego astralu uznaję jego istnienie, czasami pakuję walizki i wybieram się na wycieczkę. Nie robię jednak tego za często. Od dziecka jawił mi się jako niezbyt dobre miejsce... mam wobec niego takie małe obiekcje. Wybieram się jednak, żeby potworzyć twory myślowe ( ja wiem, one mają nazwę, a Ty wiesz, gdzie możesz sobie ją wsadzić - ludzie lubią wszystko nazywać, a mi ta nazwa nie jest potrzebna do niczego). Widzenie... perspektywiczne, to chyba dobre słowo.. chociaż nie widze tam w dosłownym sensie widzenia;) Ha ha ha.. no bo jak w astralu można widzieć, skoro nie ma narządu wzroku? Więc ustalmy, że nie widzę. Mogę powiedzieć czuję - ale nie ma tam też receptorów skórnych np. itd. itp. Więc jeśli ustaliliśmy, że w jakiś enigmatyczny sposób odbieram bodźce. Atmosfera jest bardziej gazowa, albo nawet coś jakby zawiesina gazu i drobinek ciał stałych (dymiasta, byłoby głupim słowem). A astral to nie bajka... ja nie powiedziałam, że tam zginiesz;) ale niemiłe przeżycia są na porządku dziennym i nie znam nikogo, kto ma jakieś głębsze pojęcie, a takich niemiłych rzeczy nie przeżył. Natomiast do psychiatry - widzisz ja czasem mam wątpliwości, że może jednak to wszystko to jakieś rozdwojenie jądra jaźni. I to był miły, moim zdaniem śmieszny akcent na koniec wypowiedzi. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-04-21 21:58:21 |
Astral - prosta teoria > Oj, Kotek, wybacz ale mnie zasmucasz. ~~~~~~~~~~~~~ Przestań :) Czuję się jak 12 letni gówniarz besztany przez ciocię za zjedzenie konfitur :P Po pierwsze forma "wy" bo pisałam do > wszystkich - nie masz autoryzacji na odpowiedzi;) ~~~~~~~~~~~~~ Dobra. Każdy ma swoją konwencję, nie będę drążył tematu, bo to w sumie nieistotne. Pisz jak chcesz, ja się dostosuję. Za opis doświadczeń bardzo dziękuję. Jesteś jedną z nielicznych osób, które udzieliły konkretnej odpowiedzi. I w ogóle podoba mi się, że o astralu ze swojego punktu widzenia napisałaś wiele, również jeśli chodzi o twoje spojrzenie teoretyczne, zamiast wstawiania bezsensownych dywagacji w stylu "astral nie istnieje". > Natomiast do psychiatry - widzisz ja czasem mam wątpliwości, że może > jednak to wszystko to jakieś rozdwojenie jądra jaźni. I to był miły, moim > zdaniem śmieszny akcent na koniec wypowiedzi. ~~~~~~~~~~~~~ Dobra. Wezmę pod uwagę, jak będę miał forsę na zbyciu to się umówię na jakąś prywatną wizytę ;) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-11 17:06:59 |
All Danz tak czyścisz swoja podświadomość nic wiecej ;) |
|
niezywy [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-23 17:06:08 |
Astral - prosta teoria Witam Jeśli chodzi o samą teorię którą wysnuwasz, wydaje się sensowna - przynajmniej wobec definicji astralu jako świata zewnętrznego względem umysłu. Jeśli zaś chodzi o pierwotne definicje astralu - to jest to ni mniej ni więcej jak rozbudowana forma myśli(a przy okazji interpretator szumu mentalnego). Np. siedzisz sobie na wykładach/lekcji/gdziekolwiek i myślisz jakby to było gdybym np zrobił B zamiast A, lub też myślisz co będzie jeśli zrobisz C a co jeśli D (mowa o czasie przyszłym). Do takiego ujęcia ta teoria jest oczywista i nie jest niczym nowym. Przynajmniej jeśli chodzi o postrzeganie wewnątrz astralu. pozdrawiam, @ciemnosc.com |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















