| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Góra | 2002-02-19 - 09:29:20 | |
| Vincent | 2002-02-19 - 14:08:43 | |
| voda | 2002-02-19 - 21:20:05 | |
| cyber.evil | 2002-02-27 - 13:12:50 | |
| Vincent | 2002-02-19 - 22:17:57 | |
| Góra | 2002-02-21 - 15:34:40 | |
| gothmog | 2002-03-12 - 14:44:28 | |
| Góra | 2002-03-12 - 19:01:49 | |
| xeres | 2002-03-15 - 02:21:20 | |
| strybog | 2002-03-01 - 23:29:31 | |
| Kostrzewska | 2002-03-13 - 16:43:52 | |
| Szpigiel | 2002-03-08 - 14:14:28 | |
| Góra | 2002-03-09 - 17:15:37 | |
| behemot | 2002-03-11 - 16:28:19 | |
| Szpigiel | 2002-03-12 - 11:41:16 | |
| Kostrzewska | 2002-03-13 - 15:49:34 | |
| Teheris | 2002-03-26 - 17:24:04 | |
| Kostrzewska | 2002-03-27 - 10:02:06 | |
| Teheris | 2002-03-28 - 08:48:28 | |
| Kostrzewska | 2002-03-13 - 15:43:25 | |
| Vincent | 2002-03-13 - 16:54:31 | |
| Kostrzewska | 2002-03-14 - 11:06:13 | |
| Kostrzewska | 2002-03-13 - 16:40:22 | |
| Samanev. | 2002-03-19 - 11:57:15 | |
| Szpigiel | 2002-03-20 - 11:52:23 | |
| Kostrzewska | 2002-03-20 - 16:53:29 | |
| Samanev. | 2002-03-21 - 10:08:07 | |
| Kostrzewska | 2002-03-22 - 10:37:53 | |
| Samanev. | 2002-03-22 - 11:28:35 | |
| Kostrzewska | 2002-03-22 - 13:22:54 | |
| Samanev. | 2002-03-22 - 13:36:19 | |
| Kostrzewska | 2002-03-22 - 17:10:00 | |
| Kostrzewska | 2002-03-20 - 16:50:59 | |
| Samanev. | 2002-03-21 - 10:23:27 | |
| Kostrzewska | 2002-03-22 - 10:41:46 | |
| Samanev. | 2002-03-22 - 11:46:56 | |
| Kostrzewska | 2002-03-22 - 13:30:04 | |
| Samanev. | 2002-03-22 - 13:43:17 | |
| Kostrzewska | 2002-03-23 - 15:06:04 | |
| Samanev. | 2002-03-25 - 10:18:56 | |
| Kostrzewska | 2002-03-25 - 15:59:26 | |
| Samanev. | 2002-03-26 - 10:04:44 | |
| Kostrzewska | 2002-03-26 - 16:11:39 | |
| Kvik | 2002-03-22 - 20:52:50 | |
| Samanev. | 2002-03-23 - 10:00:39 | |
| Samanev. | 2002-03-23 - 10:39:08 | |
| Kostrzewska | 2002-03-23 - 15:09:20 | |
| Samanev. | 2002-03-25 - 10:03:01 | |
| Kostrzewska | 2002-03-25 - 15:48:08 | |
| Samanev. | 2002-03-26 - 10:10:28 | |
| Kostrzewska | 2002-03-27 - 09:53:21 | |
| Morti-Fer | 2002-03-27 - 17:59:51 | |
| Kostrzewska | 2002-03-23 - 15:07:02 | |
| Samanev. | 2002-03-25 - 09:56:06 | |
| Kostrzewska | 2002-03-25 - 16:01:55 | |
| Samanev. | 2002-03-26 - 10:07:36 | |
| Kostrzewska | 2002-03-26 - 16:12:43 | |
| Kostrzewska | 2002-03-13 - 16:42:02 | |
| misiek | 2002-04-10 - 13:54:19 | |
| Sayrel | 2002-04-15 - 17:17:12 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Góra [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-19 09:29:20 |
Krew Śledziłem pewną rozmowę w waszej księdze gości na acheront.net. Koleś rzucał się, że nie wolno karmić demona krwią czy spermą. Dlaczego nie? Czy chodzi o to, że taki demon, który zakosztował krwi swego twórcy może być dla niego zbyt niebezpieczny? |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-19 14:08:43 |
Krew Obie te substancje są bardzo nasycone energi życiową i stwór nimi karmiony wzrasta szybko i jest żywotny. Plus: można stworzyć silną istotę, minus: mogą być trudności z zapanowaniem nad nią. Karmienie krwią czyni demona w jakimś sensie wampirem, krew (jako "energia zawarta w krwi") uzależnia, demon może chcieć jej więcej i zacząć się o to starać. Te techniki, choć "mechanicznie" wydają się proste, wymagają wielkiej siły osobowości i stabilności, żeby przebiegły do końca bezwypadkowo. Trzeba dodać, że w dzisiejszych demokratycznych czasach ;) większość ludzi jest wychowywanych w szacunku do prymitywnych ras, zwierząt itd., a prawidłowe nastawienie do demona to takie, jakie, przepraszam za skojarzenia, SS-man miał wobec Żydów lub plantator wobec swoich czarnych niewolników. Większości wychowanych w dzisiejszej kulturze magów trudno jest wczuć się w pełni w taki zupełny, pozbawiony wątpliwości, sadystyczny zamordyzm, zwłaszcza że demon wiedząc o słabych punktach pana może próbować mu udowadniać, że też jest czującą istotą zasługującą na współczucie - a rozmiękczenie postawy, gdy ktoś da się na to złapać, szybko prowadzi do nieprzyjemnej dla maga zmiany w stosunku władzy. |
|
voda [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-19 21:20:05 |
Krew Mam osobiste pytanie... Czy to, co piszecie traktujecie jako metaforę czy wierzycie w istnienie demonów, które np. próbują zapanować nad swoim panem? :) |
|
cyber.evil [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-27 13:12:50 |
Krew >Mam osobiste pytanie... Czy to, co piszecie traktujecie jako metaforę czy >wierzycie w istnienie demonów, które np. próbują zapanować nad swoim >panem? :) hmm i tak i nie. Pytanie zeby na to ci dalej odpowiadac. Widzialas swojego demona?? Znasz swoja nature, wieszczy jest ona jako jedna istota czy jako wiecej? Jak wygladaja? Jesli na te pytania bedziesz potrafil/a odpowiedziec bedzie mozna dalej pokontunuowac kwestje. |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-19 22:17:57 |
Krew Uważam to za rzeczywistość subiektywną, która jednak dla konkretnej jednostki staje się - w jej świecie - obiektywną. (I w świecie tych, którzy dokonają takiego wyboru) Stworzenie demona jest eksternalizacją własnych, zwykle niezbyt dobrych energii, uczuć i myśli; jest to świadoma decyzja nadania kształtu i niezależności potencjalnie szkodliwej części własnej podświadomości, nad która można wtedy utracić kontrolę. Koszmary, paranoje, niestabilność psychiczna to właśnie możliwe skutki nie zapanowania nad tym, a każdy, kto choć raz irracjonalnie cierpiał "duchowo" wie, jak duże może to być cierpienie, mimo że dla obiektywnego widza życie danego człowieka wydaje się być w porządku. "Demon" w formie mitycznej, diabełka z wyszczerzonymi zębami, to byt raczej nie istniejący, chyba że ktoś zechce właśnie tak go sobie wyobrażać. Demon to zlepek pewnych energii, które otrzymały pewną niezależność od tego, od kogo wyszły. Tym są np. choroby psychiczne - całkowicie subiektywne i wewnętrzne "jazdy", które wzięły swoje źródło w swoje władanie. "Demon" to termin ułatwiający naszemu umysłowi opisywanie i operowanie na tych mglistych kategoriach, które dotyczą podświadomości, a jednoczesnie sa bardzo rzeczywiste, bo wpływając na subiektywny świat człowieka sprawiają, że z kolei ten człowiek wpływa na obiektywny świat wokół siebie wedle tego, co mu podpowiadają. Odpowiedź powinna więc brzmieć w pewnym sensie i tak, i nie - zależnie od definicji. O różnych spojrzeniach na demony można poczytać w eseju "Demony" na http://acheront.net - nie w tym o ich tworzeniu, tylko tym opisowym, w dziale "Teoria". |
|
Góra [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-21 15:34:40 |
Krew Przyjmiemy, że demon jest odseparowaną częścią naszej podświadomości. Na waszej stronie podaliście sposób tworzenia demona, karmienia go itd., ale wg mnie ta technika jest dobra do stworzenia demona, który będzie naszym sługą. Czy ta technika nadaje się do tworzenia demona, który jest częścią naszej osobowości a którego z jakichś względów chcemy się pozbyć. Czy nadaje się ona do stworzenia demona w celu zniszczenia go jako niepożądanej części naszej osobowości? |
|
gothmog [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-12 14:44:28 |
Krew Nie sądzę żeby był sens wykorzystywania całej procedury tworzenia demona którego masz zamiar unicestwić.Przecież było by to wzmacnianie swego "wroga".Odradzam niszczenie demonów "wewnętrznych radzę je wyegzorcyzmować.Ostatecznie jest to część twojej osobowości i może lepiej spojrzec na nią z innej strony ,vide grzechy w Bibli Szatana np.Zazdrość może prowadzić do stresu,ale może też być motorem dla ambicji. |
|
Góra [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-12 19:01:49 |
Krew Możesz napisać coś więcej na ten temat? Jakieś technki egzorcyzmowania? Na czym polegałoby egzorcyzmowanie takiego wewnętrznego demona? |
|
xeres [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-15 02:21:20 |
Krew Zgadzam sie w zupelnosci z takim podejsciem do sprawy. Moje zdanie poparte jest doswiadzczeniem. Przedtem jednak chcialbym zreasumowac to co powiedzialas : mianowicie demon jest tak samo wewnetrznym jak i zewnetrznym tworem, ktory abstrahujaca od terorii na temat stworzenia i struktury swiata, na pewno posiada wladze. wladze, ktora tworzacy winien wladac. I tu powarcam do mego doswiadczenia. Dawno,dawno temu...tzn. po prostu ze 4 lata temu skonstruowalem takie cos co dla ulatwienia sprawy nazwijmy demonem co zcentralizowalo odpowiednie uczucia, ktore to mialo reprezentowac. Chialbym jednak zauwazyc ze rzecz odybyla sie intuicyjnie, bez technik wysoce zrytualizowanych, a opieralo sie to na wbiciu odpowiedniego schematu do glowy tj tripa tj demona. Nie mialem bowiem wtedy kompletnie zadnych doswiadczen, oprocz wybujalej fantazji ( o przeczyno mej zguby ! :)), a nawet o magii jako takiej nie mialem pojecia. {tak na marginesie nadal nie mam i nie bede nigdy mial, bowiem slowo magia zastapilem slowem rozwoj - idealnie niszczy ewentualna mozliwosc zgubnego ego ) Niestety potem go zlekcewazylem. Zapomnialem o nim. Na moje nieszczescie pamiec wrocila,a ja jak glupi glupol dokonalem tego o czym sie tu mowi - nakarmilem go i karmilem jeszcze przez dlugi czas. Szczescie w nieszczesciu, ze reprezentowal taka czesc mnie nad ktora zapanowalem (przynajmniej w jakims stopniu) i tym sposobem oslabilem schemat. Jednakze nie do konca. Nie mozna sie czesci siebie wyrzekac ale ja zrozumiec i zapanowac. I oto chyba w tym wszystkim chodzi. ps. do zapanowania nad ta tymi uczuciami stworzylem rowniez odpowiedni symbol jednakze juz zanadto go nie karmilem ;). Mam jednak jedno pytanie: czy demon kiedys przestaje istniec, kiedy przestaje sie go karmic (nie tyle sperma czy krwia co np flustracjami o odpowiednim charakterze - o czym nalezy wspomniec) , tzn. czy sie roztapia w nas czy istniej gdzies nadal w nas? |
|
strybog [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-01 23:29:31 |
Krew Dobrym sposobem na "nauczenie" się takiego pozbawionego wątpliwości, sadystycznnego zamordyzmu jest wsłuchanie się i identyfikacja (jak ktoś chce) z tekstami takich kapel jak nasza polska postskinowska kapela: Honor, ew. norweskich blackowych kapel m.in. Burzum (chodzi tutaj głównie o ideologię) i innych zespołów opartych na nurcie Viking Metalu. Komuś może się to przydać jak jeszcze tego nie zna.... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-13 16:43:52 |
Krew Ej, ja znalam koleia co spiewal w Honorze. Tym starym. Ze Szczecinka :). |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-08 14:14:28 |
Krew po co demonowi krew czy sperma? |
|
Góra [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-09 17:15:37 |
Krew Jedni uważają, że płyny te są nośnikami dużych ilości energii, inni, że uzyskanie tych płynów jest procesem podczas którego uwalniane są duże ilości energii. Ja uważam, że dlatego, że uzyskanie tych płynów powoduje pobudzenie energii to dlatego są one nośnikami tak dużych ilości energii. Jest jeszcze inny powód. Powód symboliczny. Krew nierozłącznie kojarzy nam się z życiem. W naszej kulturze istnieje wiele powiedzeń dotyczących krwi, np. „uszła z niego krew” co oznacza, że ktoś nie jest w dobrym stanie;-) Krew jest ‘nośnikiem’ życia. Dając komuś swoją krew składamy olbrzynią ofiarę. Sperma ma podobne znaczenie, ale bardziej dosłowne. Sperma uczestniczy w procesie tworzenia nowego osobnika i jako taka idealnie symbolizuje ‘obdarowanie’ kogoś życiem. |
|
behemot [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-11 16:28:19 |
Krew Dopiero co zaczynam zajmowac się satanizmem ,jeszcze malo wiem i dlatego nasuwa mi sie pytanie Skąd wziął sie owy demon skoro w filozofi piszecie ze nie ma nic poza człowiekiem a satanizm jest kultem samego siebie .Skąd bieże sie czarna magia , proszę się ze mnie nie śmiać tylko grzecznie odpowiedzieć :) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-12 11:41:16 |
Krew kto z was miał doczynienia z "demonem"? z kąd ta pewność że istnieje zjawisko tak określane. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-13 15:49:34 |
Krew Projekcja myslowa i tyle. Ludzki umysl jest jeszcze niezbadany, i nie wiemy jakie jeszcze mozliwosci kryje. Skoro wykorzystujac zaledwie kilka procent mozgu potrafimy robic takie cuda jak pisanie, czytanie, ba! rozumienie tego co piszemy czy czytamy, czy chociazby sznurowanie butow to co za nastepne 5%? a 20%? Nie wiadomo. Ludzie jednak lubia ten dreszczyk emocji i ta ezoteryczna tajemniczosc. Demony, czarownice i diably... Od jakiegos czasu uczeszczam na wyklady z negocjacji. Takie wyklady z MANIPULACJI. Trzeba tylko wiedziec jak i kiedy a wmowi sie czlowiekowi wszystko, nawet fakt ze wlasna matka jest krokodylem. I KAZDY ma taka zdolnosc. Nie kazdy wie o jej istnieniu. Wielu natomiast uzywa jest zupelnie nieswiadomie. Niewielu robi to swiadomie. Niektorzy (ja) ucza sie tego. Dziekuje za uwage :) |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-26 17:24:04 |
Krew A ja się zastanawiam, czy jest jakikolwiek sens w doszukiwaniu się realności istnienia demonów. Czy aż tak istotny jest ostateczny dowód? Fizyka i psychologia są zaledwie w powijakach, więc może najrozsądniej by było dać sobie spokój z ufizycznianiem czy psychologizacją bytów znanych z mitologii. Ale to tylko tak na marginesie. Mój ogląd sprawy jest dość prosty: istnieją co najmniej trzy płaszczyzny istnienia demonów (innych bytów astralnych też). Są bytami realnie istniejącymi. Są bytami hmm symbolicznymi, tzn. istnieją, gdyż pełno ich w książkach, obrazach, pieśniach, zwyczajach i obyczajach. Istnieją w sferze kluturowej. Posiadają swoje odbicia w niemal każdym członku danej społeczności. Są bytami psychicznymi, czyli jak to nazwałaś - "projekcja myślowa", lub pewną silnie wyodrębnioną częścią naszej psychiki. W moim przekonaniu te trzy podejścia wzajemnie się nie wykluczają, a wręcz wzmacniają, co przy operacjach magicznych jest dość istotne. Najgorsze, co może się zdarzyć magowi, próbującemu posłużyć się demonem, to właśnie ta nutka niepokoju - "czy on aby na pewno istnieje?". Troche to skrutowe, jakby co to mogę troche rozwinąć. Inna sprawa, to ciekawi mnie Wasze podejście do osób, które wierzą w demony (anioły, bogów) jako istoty realnie istniejące? pozdrawiam i witam się :-) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-27 10:02:06 |
Blood No to witam :) To pierwszy wpis? nie znam Cie z Forum, ale witam :) Twoje trzy plaszczyzny nie wykluczaja sie. ale dalej tkwisz w tym ze demony jednak istnieja... Psychologia w powijakach? a ja mysle ze on niedawna juz nie trzyma sie sciany zeby zrobic kilka krokow. Moze jeszcze nie biega i czesto upada ale idzie jej calkiem niezle. Juz pisalam o sile umyslu. I o tym ze jest niezbadany. Nie wiemy czy nasza sila umyslowa moze miec taka moc zeby wytworzyc realny stwor. Czyli zeby projekcja stala sie rzeczywistoscia. a to wykluczone nie jest. Dlatego nieraz slyszalam o ludziach bawiacych sie w sztu(cz?)ki magiczne ktorzy konczyli w psychiatrycznych izolatkach. Ze swoja glowa tez trzeba uwazac... Mnie przyznam szczerze osoby ktore wierza w demony czy anioly (nie zamykajac sie w klatce religii a odbierajac oba pojecia "ponad podzialami") raczej fascynuja niz bawia. Chociaz sa tacy ktorzy wywoluja usmieszek politowania. Generalnie interesuje mnie bardziej ten czlowiek i "motor" wiary. Niz sama wiara |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-28 08:48:28 |
Blood Tak, to był mój dziewiczy wpis ;-) Dlaczego tkwię? Mówisz o tym jakby to było coś poniżej pewnego poziomu. Zresztą to nieistotne. Moje podejście to ledwie próba pogodzenia kilku podejść. Nie chce zamknąć swojego umysłu w kręgu jednej, jedynie słusznej ideologii. A psychologia jest tylko kolejną ideologią (czy też raczej ideologiami, bo nie jest to jedna zwarta nauka) - ostatnio modną. Staram się widzieć jednocześnie wiele możliwości, by móc dokonywać wyborów i czuć się jak ryba w morzu a nie w akwarium. Magia, o ile nie ograniczymy jej, pozwala swobodnie poruszać się i oddziaływać na wszystkich wspomnianych poziomach - i nie jest istotne, czy demony lubo inne stwory są realnymi bytami czy nie - to tylko jedna z możliwości. Ich istnienia nie udało się do tej pory udowodnić, jak wielu innych rzeczy, czy to oznacza, że już nigdy się nie uda? A może nie przykładamy do tego należytej wagi? Być może nasza wiedza jest jeszcze na zbyt niskim poziomie, może nie potrafimy zbudować odpowiednich narzędzi i przeprowadzić właściwych eksperymentów. Błędem jest uznawanie tego co osiągnęliśmy, za szczyt mądrości. To zwykła pycha i brak pokory przed piękną złożonością wszechświata. Niegodne to cechy tak naukowca jak i maga :-) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-13 15:43:25 |
Krew To jest tak. Statystycznie, wiekszosc satanistow zostala wychowana w rodzinach bardziej lub mnie kultywujacych tradycje chrzesciejanskie ze szczegolnym naciskiem na te typowo katolickie. statystycznie mlody czlowiek zostaje satanem w wieku 15 - 18 lat, czyli w okresie burzy hormonow, buntu, poszukiwania tozsamosci i takich tam... Taki delikwent wyrywa sie czesto za szybko, nie chce dojrzec do nowego swiatopogladu, chce natomiast jak najszybciej znalezc w nim swoje miejsce. I satanizm dla takiej osoby jest nie tyle odrebnym swiatopogladem ile ucieczka od chrystianizmu, czy tez jego negacja. wiec jak jest Bog musi byc Szatan, sa aniolowie, musza byc demony bla bla bla... Czemu? w momencie naglego,brutalnego wyrwania z jakiejkolwiek religii jakirgokolwiek czlowieka, w kjego psychice pojawia sie pusta przestrzen po Bogu. i trzeba ja czyms zapelnic. Bo latwiej jest wierzyc ze nasz pech to sprawa Boga czy Szatana, ze nasze szczescie to Jego wola. No i ostatecznie "Jak trwoga to do Boga" nie tak? Tak. Religia i magia maja ze soba wiele wspolnego... Pozwalaja wierzyc ze jest COS jeszcze. cos poza zasiegiem naszej percepcji bla bla bla... Psychologia nazwie to kompleksem nizszosci. Religia jak i magia maja infantylne i neurotyczne podloze. Poza czlowiekiem jest wiele rzeczy. Roslinki, zwierzatka, martwa materia. Nie ma natomiast nadprzyrodzonych mocy. A WSZYSTKO predziej czy pozniej da sie wyjasnic za pomoca logiki, matematyki, biologii czy psychologii. Bez nowoczesnych czarow i gusel. Kosa |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-13 16:54:31 |
Krew Acheront i ja zostaliśmy wychowani w rodzinach dość zdecydowanie antyklerykalnych i liberalnych obyczajowo (nie było przeciwko czemu się buntować, moja rodzina dziś wie o moim satanizmie i traktuje go z zyczliw obojętnością po dowiedzeniu się, o co chodzi); również sporo naszych znajomych jest z takich rodzin. Biorąc pod uwagę, że katolickie rodziny stanowią w tym kraju większość, można by wysnuć wnioski przeciwne do Twoich. Co do interpretacji magii - to jest już kwestia tego, w co się wierzy. Ja się zgadzam, że wielu internetowych magów ma infantylne podejście do magii i podłoże zainteresowania się nią jest u nich niedojrzałe - chęć ułatwienia sobie życia i magiczngo zdobycia pewnych rzeczy bez wysiłku (a wysiłek jest, tylko przyłożony gdzie indziej), a nie interdyscyplinarne studia nad Wszechświatem :) w których ważną rolę odgrywa bezinteresowna pasja poznawcza, religijna lub estetyczna - jednak, hm, to jest forum "Magia" i choć cenzurowany nikt nie będzie, myślę, że pewną uprzejmością wobec sporej części satanistów zainteresowanych okultyzmem będzie nie wyśmiewanie tego, w co wierzą, zwłaszcza przy pomocy sloganów. Na forum o rybkach akwariowych gromadzą się też ci, którzy chcą rozmawiać o rybkach i najlepszych sposobach ich hodowli, a nie o sensowności trzymania w domu akwarium :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-14 11:06:13 |
Krew Jak juz piszemy o rodzinach... Ja sie wychowalam w nie ANTYklerykalnej a Aklerykalnej, nie ANTYreligijnej a Areligijnej. I satanizm wyssalam z mlekiem matki. I REALIZM. I fakt ze wiarta jest niepotrzebna.Bo i po co? Nie musze sie interesowac magia, studiuje religioznawstwo wiec i z tego mam zajecia, i wiem ze to wszystko to ladny mchanizm oparty na grze wlasna glowka i glowkami innych. A rybki... dlaczgo tu tyle plotek? I tylko kilka rekinow? I dlaczego z kilku zlotych rybek schodzi kolor powoli? :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-13 16:40:22 |
Krew Ale to czysta biologia z elementami chemii i fizyki. Po co dorabiac wiec ideologie do pasienia krow ? Po cholere kombinowac i utrudniac? Po co biologie ubierac w szmatki czarow? |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-19 11:57:15 |
Krew Czysta chemia i biologia ? Nie sądzę .Ponieważ zajmuję również fizyką i chemią to zwyczajnie muszę obalić twój pogląd .Obecna nauka nie jest wcale tak uporządkowana i stabilna .Wiekszośc teorii opiera się na założeniach ,niestety (dla fanatyków ) często błędnych .Nawet nie znają teorii unifikacji ,a co za tym idzie nie potrafią wyjaśnić dzaiałania podstawowych praw .Znaczenie krwi nie ma jedynie podłoża symbolicznego ,czy czysto subiektywnego dla konkretnego maga .Oczywiście jeżeli komuś wystarcza taki opis ,to nie ma potrzeby tego atakować ,ale fakty są faktami .Jest za dużo zjawisk ,które łamią podstawowe prawa fizyki ,nie mówiąc o tym ,że wiele z nich jest zwyczajnie przemilczanych . Nie mam zamiaru tutaj debatować nad dowodami i wciągać się w bezsensowne potyczki słowne .Jeżeli nie dopuszczasz możliwości błędności własnych twierdzeń ,to niestety za daleko nie zajdziesz .Liczy się otwartość umysłu na poznanie .Zresztą ,kiedy umrzesz ,to niestety twoja logika nie na wiele się zda . Tam typowo ludzka wiedza jest bezużyteczna ,a liczą się inne umiejętności .Ale o tym innym razem ,bo zmieniam temat .Dzieki za wysłuchanie . |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-20 11:52:23 |
Krew jakie zjawiska łamią podstawowe prawa fizyki? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-20 16:53:29 |
Wyjatek potwierdza regule Zaraz Ci Sam. wyskoczy z lista... ale wtedy powtorze temat... |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-21 10:08:07 |
Krew Świadomość . |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-22 10:37:53 |
Swiadomosc Od dawna wiadomo ze percepcja mozna tak pokierowac zeby totalnie zaklamac odbior bodzcow... Czym jest swiadomosc? Wedlug Ciebie? |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-22 11:28:35 |
Swiadomosc Ciekawe pytanie .Bo używam kilku pojęć ,które określa słowo "świadomość ". W tym momencie słuszniej jest powiedzieć o zwyczajnie rozumianej świadomości, Świadomości tego ,że istniejemy .Wydaje się to na pozór oczywiste ,ale to nie koniec sprawy .Są teorie ,że świadomość może być zbudowana z tachionów ( !) -cząstek elementarnych .Sam fakt takiej teorii wyklucza ,że jest ona zwykłą konsekwencją chemicznych procesów w mózgu .Problem polega na tym ,że nie zdajemy chyba sobie sprawy z możliwości naszej świadomści i tego czym ona jest .Używamy jej do tego wszystkiego ,co robimy na co dzień ,ale większośc nie zastanawia się ,jak to działa i z czego jest zbudowane .Tak jak używanie telewizora .Czy trzeba znać jego działanie ,aby go używać ? Nie .Ale tym samym ogranicza się drastycznie mozliwości potencjalnego wykorzystania "telewizora ". Mam tu jednocześnie na myśli świadomość w ogólnym ujęciu - ze wszystkimi poziomami podświadomośći ,wraz z nadświadomością i ego .Ale jest też inna świadomość określająca ZROZUMIENIE i prowadząca do oświecenia ,ale chyba nie moment na ten temat i ten jej "rodzaj ". |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-22 13:22:54 |
Swiadomosc i jej rodzaje Dlatego ja pisze ze nie wiemy do czego jestemy zdolni, a to co osiagamy za pomoca naszych glowek w bardziej lub mniej swiadomy sposob, lubimy sobie tlumaczyc magia czy Bogiem. Jezeli swiadomosc jest zbudowana z czastek elementarnych musi predziej czy pozniej umrzec... Zniszczec... Rozpasc sie.. |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-22 13:36:19 |
Swiadomosc i jej rodzaje Popełniasz ten błąd ,że zakładasz możliwości mózgu ,jakie ludzie mogą w ogóle poznać .Ograniczasz poznanie do tego ,co sama znasz .Wysuwasz wnioski ,ale nie możesz ich potwierdzić .Dlaczego tego sama nie skonfrontujesz ? Wygodnie jest patrzeć na wszystko wokół z własnego punktu widzenia i nie dostrzegać tego ,co jest zwyczajnie sprzeczne z naszymu pojęciami .Tak idzie się na łatwiznę .Nie wolno zignorować czegoś ,czego się nie zna .Podobnie ja nie mówię o tym ,czego nie znam z własnego doświadczenia . Logika niestety daleko nie prowadzi .Jest dobra do rozwiązania zadań matematycznych .Za jej pomocą nie można osiągnąć zrozumienia .Potrzebna jest intuicja i eksploracja podświadomości .Ignorując to pozbywasz się ważnego ,jak nie najważniejszego narzędzia ,którym można zdadać obszar magii. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-22 17:10:00 |
Nie mam czasu :) Zaraz odpisze, za jakas godzine albo dwie, poki co przeczytalam i musze sobie zaznaczyc zeby odpisac :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-20 16:50:59 |
Abrakadabra... Nie zakladam swojej nieomylnosci, wiem tez ze niedlugo pojawic moze sie kolejna teoria ktora wszystkie poprzednie obali... Chodzi generalnie o fakt zeby zajac sie REALEM nie tym co moze jest a moze jest ( z gory dziekuje za wywody na teemat prawdziwosci naszego odbioru rzeczywistosci i stereotypowosci percepcji, bo nie o tym tutaj). JUz pisalam o ludzkim mozgu. pO co wymyslac demona jakiegos... Wlasnie, samo slowy "wymyslac" oznacza ze to projekcja, produkt czyjejs glowki. Po co wine czy zasluge zwalac na demona czy aniola czy co tam? Infantylizm i neuroza. |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-21 10:23:27 |
REAL Realem ? Najpierw wypadałoby zdefiniować czym on jest ,bo jest to z pewnością coś względnego ,jak większość tego co można zamknąć w pojęciach . Jeżeli realem jest ta rzeczywistość ,to i tak nie możemy określić ,co nie pasuje do tego opisu ze względu na zwyczajną ograniczoność naszego pojmowania . Ale zgodzę się z tym ,że dla niektórych ( a może większośći ?) stwarzanie i posługiwanie się demonami to zwyczajna ucieczka od rzeczywistości i unikanie odpowiedzialności .O takich przypadkach ,nie ma co w ogóle tu mówić . Jednak "wymyślanie" wcale nie jest procesem jedynie w "naszych "główkach ,bo pociąga za sobą wiele skutków ,które mają o wiele większe znaczenie ,niż nam się wydaje .Myśl nie zachodzi jedynie w obrębie naszej głowy ,a posługiwanie się stricte naukowym podejściem ,prowadzi do nikąd . |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-22 10:41:46 |
relatywny real? otoz zaczne od tego ze real najzwyczajniej wzgledny byc nie moze. chodzi mi o jego istnienie. Jasne, sa cudenka ktore mozna obdierac na rozne sposoby, ale one ZAWSZE sa. O naszych glowkach juz pisalam kilka razy. Nie ma demonow, sa tylko projekcje. Nie watpie ze jakas tam sila umyslu istnieje ktora pozwala np na przesuniecie zapalki. w to nie watpie bo swiadkiem takich zdarzen bylam. ale zadna to magia a umiejetnosc dokopania sie, odkrycia rzeczy w naszej glowie o jakis pojecia nie mamy... |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-22 11:46:56 |
relatywny real? O to chodzi !! Tym właśnie jest magia .Działa ona ,na jeszcze nie odkrytych prawach i dlatego jest jak dotąd dość luźno interpretowana .Według mnie ,powinna stać się nauką ,jak matematyka czy biologia .Zresztą jest to oczywiste ,że większość obrzędów działa w sposób zupełnie kontrolowany ,chociaż sam mag nie jest w stanie wytłumaczyć "jak to działa ". Chodzi o zastosowanie tych samych warunków w tym samym pożądanym celu -jak w eksperymencie fizycznym .Większość jednak boi się powiedzieć ,magia może stać się za jakieś 100 lat ,czymś tak samo nauczanym ,jak mechanika . To przejaw ucieczki od rzeczywistości i strach dla tych ,którzy stracili by swój "własny swiat "na rzecz takiego podejścia .Ale fakty są faktami i wszystko do tego zmierza .( Crowley próbował podejść do magii naukowo ,ale jego ówczesne teorie wydają się co najmniej śmieszne z punktu widzenia fizyka .Gdyby żył dziś , z pewnością wyjaśnił by znacznie więcej ) Ale wracając do demonów .Czysta projekcja ?Opierasz to na własnym ograniczonym doświadczeniu na tym polu ,więc jak możesz twierdzić ,że są one tym ,za co je uważasz ? Oczywiście demony to przykrywka .Bo dochodzi tu o wiele więcej "abstrakcyjnych "elementów magii .Skoro mimo wszystko ,nie dopuszczasz błędności swojego myśłenia ,to dlaczego tego nie zbadasz ? Tylko fanatycy siedzą w świątyni własnych przekonań i boją się ,że mogą się mylić .Zresztą najważniejsze jest DZIAŁANIE !! Czy to nazwiesz działaniem demonów , Jezusa ,czy krasnoludków liczy się ostateczny efekt . Jeżeli "twór "jaki stworzysz będzie w stanie zdobywać dla Ciebie energię ,czy wykonywać inne zadania ,to jest to chyba mało istotne ,jak to nazwie krytyka . TO DZIAŁA !!! I jest to mało podważalne ... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-22 13:30:04 |
absurdalny real? "nawet sam mag nie jest w stanie wytlumaczyc jak to sie dzieje". To ciekawe, bo 1. moj wykladowca wie 2. psychologowie tez. Crowley gdyby dzis zyl Skonczylby jak Freud, z papierkiem od psychiatry. Zbadac istnienie demonow. Wiesz, ja nie jestem panna co to w nic nie wierzy a opisami zjawisk nadprzyrodzonych wyciera sobie pupe. Jak wiekszosc tu zgromadzonych, i ja mialam rozne doswiadczenia czasem traumatyczne czasem nie z rzeczamiczy zjawiskami ktorych nigdy wczesniej nie doswiadczylam a ktorych wytlumaczyc dalehj do konca nie moge. Nie mowie jednak o istnieniu demonow a o takiej czesci mojego umyslu ktora tworzy takie a nie inne obrazy ( nie mylic ze schizofrenia). Nie wiem... Intuicja... Nie wiem. Nie demony ani zadne lesne duszki. To dziala, nie wazne czy Jezus czy demony czy krasnoludki A dlaczego nie TY SAM? |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-22 13:43:17 |
absurdalny real? Niestety nie wiedzą .Bo gdyby wiedzieli ,nie było by żadnych sprzeczności .Są takimi samymi słabeuszami jak reszta .Co im z ich wyjaśnień ,skoro można ich kontrolować i zabawiac się z nimi ,jak z zabawkami ? Myślisz ,ze znają te odpowiedzi ? I co z tego mają ? Znaleźli w tym sens ? Nię sądzę .Wiedzą tyle ile reszta -czyli właściwie nic !! A pieprzenie o zjawiskach nadprzyrodzonych pozostawiam dzieciom .Tu chodzi o szersze cele ,niż udowadnianie jakichś tam śmiesznych zjawisk . |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-23 15:06:04 |
abstrakcyjny real? "Niestety nie wiedza. Bo gdyby wiedzieli nie bylo by zadnych sprzecznosci. Sa takimi slabeuszami jak reszta" aLEZ WIEDZA. to juz Ci napisalam. A jakie sprzecznosci? Jakos takowych (chociaz usilnie szukalam) sie w relacjach nie dopatrzylam... Jak reszta? jaka reszta?. "co mi z ich wyjasnien skoro mozna ich kontrolowac...." Zacznijmy od tego, ze nigdy, NIGDY nie wyopowiadaj sie na temat ludzi ktorych nie widziales, o ktorych nie slyszales ktorych nie znasz. Moj pan wykladowaca jest cholernie madrym czlowiekiem, zna ludzi o ktorych ty mozesz sobie poczytac w gazetach, i wie rzeczy o jakich ty pojecia nie masz. Dlatego jest panem wykladowca, i dlatego jest szanowany na arenie swiatowego religioznawstwa. I panem wykladowca kierowac sie nie da, skad takie wnioski zreszta? "A pieprzenie o zjawiskach nadprzrodzonych..." alez kotku, Ty o nich ciagle mowisz, Ty sie zajmujesz magia... ty jej bronisz... |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-25 10:18:56 |
abstrakcyjny real? Ty popełniłaś ten błąd na wstępie wypowiadając się w ten sposób do mnie ,przez co ja nie widzę przeciwskazań ,aby robić zupełnie to samo .w ŻADEN sposób nie jesteś w stanie określić kim jestem ,więc raczej nie wysuwaj takich wniosków ,bo nie masz do nich żadnych podstaw . Skoro ja się mylę ,to Ty też !! Kolejna sprawa "wykładowcy " .Jest "szanowany na arenie swiatowego religioznawstwa ".A kto to niby stwierdził ? Garstka ludzi ,którzy rzekomo mają prawo do takich ogólnych stwierdzeń .Podbudowywanie swoich argumentów autorytetem jest co najmniej śmieszne i następnym razem wymyśl coś lepszego niż pana wykładowcę .Zresztą nie wydaje mi się ,żeby był w stanie oprzeć się kontrolowaniu .Kwestia czasu . |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-25 15:59:26 |
anonimowa Siec? "w ZADEN sposob nie jestes w stanie okreslic kim jestem". Juz pisalam zeby uwazac na "totalitarne" slownictwo. Moge latwo stworzyc twoj portret psychologiczny na podstwaie tego co piszesz. tYle. nic wiecej nie trzeba. nie musze wiedziec skad piszesz (ale moge, Siec nie jest tak anonimowa jak sie wydaje), nie musze wiedziec nic o twojej fizycznosci ( chociaz patrzac przez pryzmat literowek jestem w stanie stwierdzic ktora reka piseesz a co za tym idzie kolejna czesc twojego Ja poznam) zeby wiedziec wiele o tym co kryje sie pod czaszka. "Skoro ja sie myle to TY tez!'" Nie badz zabawny. Nie wyglaszamy tych samych opinii. Ja to nie Ty, Ty to nie Ja. i dzieki... komukolwiek. "garstka ludzi ktorzy rzekomo maja prawo do takich ogolnych stwierdzen" Juz pisalam zebys sie nie wypowiadal na temat ludzi o ktorych wiesz NIC. "podbudowanie swoich argumentow autorytetem jest conajmniej smieszne" Oj, teraz ja sie zasmialam... sAm sie bawiles w prof. SWiderkowa. nie tak? pozatym KAZDY normalny, chcacy sie rozwijac czlowiek potrzebuje nauczyciela. Nie tyle dyrygenta w naszej orkiestrze, ile partnera. KAZDY potrzebuje podstaw. Einstein nie doszedlby do rewolucjonizujacego fizyke E=mc² gdyby nie matematyka w podstawowce. Kopernik potrzebowal Galileusza. Orwell czytywal Kafke. Nawet moj kochany Jung uczyl sie na bledach dekla Freuda, ale to juz inna historia. "Nastepnym razem wymysl cos lepszego niz pan wykladowca" Moj pan wykladowca jest OK. Jest moim nauczycielem. "nie wydaje mi sie (sic! - przyp. Kosy) zeby byl w stanie oprzecsie kontrolowaniu" juz pisalam... Nie masz prawa ani podstaw osadzac czlowieka na temat ktorego wiesz NIC. Tyle. |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-26 10:04:44 |
anonimowa Siec? To nie osądzanie ,to pewność . |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-26 16:11:39 |
Rozmowna Siec? O tym juz gadalismy na prv |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2002-03-22 20:52:50 |
relatywny real? mag nie potrafiacy wytlumaczyc, jak dziala magia? dupa straszna, nie zaden mag :))) |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-23 10:00:39 |
relatywny real? Nie to miałem na myśli człowieku !!! Chodziło mi o naukowe wytłumaczenie jak to działa .Nie sądzę żeby ktoś to potrafił zrobić ,a na pewno ktoś taki by tu nie siedział ... |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-23 10:39:08 |
relatywny real? A na czym polega jej wytłumaczenie ? To opis ilościowy i jakościowy na poodstawie dość abstrakcyjnych pojęć .Wystarczy wciąć pod uwagę próbę konfrontacji z fizyką .I co potrafi powiedzieć taki mag ?Nic ,bo nie wie jak to działa - to miałem na myśli -ten konkretny rodzaj wwytłumaczenia .Oczywiście nie jest to w żadnym razie konieczne ,czy w ogóle do czekokolwiek potrzebne ,ale chodziło mi o sprostowanie Twojej wypowiedzi . |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-23 15:09:20 |
magiczny real? Kotek, MAGOWIE, nie banda meskich czarownic ktorym sie wydaje ze cos wiedza, MAGOWIE doskonale znaja mechanizm dzialania magii. Jak mogliby nad czyms panowac nic o tym nie wiedzac? |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-25 10:03:01 |
magiczny real? Nie chodzi mi kotku o taki mechanizm .Taki jaki ty definiujesz może opanować praktycznie każdy .Przeczytanie kilku książeczek o magii w rzeczywistości niczego nie wyjaśni .Tu chodzi o dosłowne i gruntowne rozpatrzenie podłoża każdego zjawiska .Nie wydaje mi się ( chyba o tym wspomniałem ),żeby jakiś mag był w stanie określić w naukowych kryteriach o co w tym chodzi .Czysta analiza i rozpatrzenie wszystkich zjawisk w zupełnie matematycznej formie . |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-25 15:48:08 |
ekstremalny real? "Czysta analizai rozpatrzenie wszystkich zjawisk w zupelnie matematycznej formie." Nie baw sie w ekstrema. Za bardzo probujesz sie bronic. I zapedzasz sam siebie w kozi rog... |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-26 10:10:28 |
ekstremalny real? Ten kozi róg to pułapka ... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-27 09:53:21 |
jasny real? Oczywiscie. A mamy tu juz pana jednego magika ktory to robi. |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-27 17:59:51 |
hm.... hhmm... ciekawe o kogo chodzi....... Pisze pierwsza i zarazem ostatnia w tym watku wiadomosc. Szanowna Pani Kostrzewska, udowodnilismy juz oboje iz mozemy krecic sie w kolko z uporem godnym leprzej sprawy, dlatego tez nie mam zamiaru rozpoczynac kolejnej dyskusji a jedynie podsumowac kilka faktow. Pani problem polega na tym iz ocenia Pani magie i prubuje ja analizowac znajac zjawisko jedynie powierzchownie. To tak jakby oceniala Pani smak ciasta nie prubujac go (i prosze mi nie wmawiac ze zna Pani kucharzy lub skladniki a nawet jesli tak jest -to za malo ). Pyta sie Pani bez przerwy jaka przewage ma magia nad psychologia i musze przyznac iz na poczatku bralem to za ironie lub zart. Zapewne jest Pani zadowolona z zycia i bylaby Pani niezmiernie rozczarowana gdyby okazalo sie iz tuz pod Pani nosem ludzie moga otrzymac to samo co ma Pani lub nawet wiecej poslugujac sie czyms takim jak magia. Tutaj mialem zamiar sie rozwodzic ze magia daje to i tamto a czasem nawet siamto ale nie ma to najmniejszego sensu. Polecam Pani zatem magie jako kunszt, magie jako sztuke. Zapewniam iz praktyka zapewni Pani odpowiedzi jakich nie otrzyma Pani na zadnych uczeliach od zadnych wykladowcow. ps. instynkt, intelekt, intuicja -dokladnie w tej kolejnosci (juz o tym wspominalem przy okazji innego watku). Pani zapewne najbardziej ceni intelekt , prosze zastanowic sie dlaczego intuicja stoi wyrzej i intelekt nie jest w stanie jej ogarnac. Prosze tagze by Pani do tej uwagi nie powracala i nie komentowala a jedynie zastanowila sie. To chyba niewiele. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-23 15:07:02 |
o magach, dupach i panu z kropkami przy nicku Ciii, bo Ci chlopak powie ze nic nie wiesz :)))))))) |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-25 09:56:06 |
o magach, dupach i panu z kropkami przy nicku Co to ma być ? Jakaś tania prowokacja ? Z takimi śmiesznymi "argumentami "to można przekonywać chyba dzieci na placu zabaw . |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-25 16:01:55 |
... kropkami przy nicku i placu zabaw (Hydeparku?) Ja tu jestem prowokujaca opozycja. Motywy postepowania wyjasnilam w wiadomosci. "takimi smiesznymi argumentami to mozna przekonywac dzieci na placu zabaw" Dzieci maja to do siebie ze zadaja nieskomplikowane ale paradoksalnie trudne pytania. Co do placu zabaw. A myslisz ze gdzie jestes? |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-26 10:07:36 |
... kropkami przy nicku i placu zabaw (Hydeparku?) No dobra ,skoro tak ,to i ja przyłączę się do zabawy ... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-26 16:12:43 |
placu zabaw (Hydeparku?) i zabawy umiejetnosciach I widzisz jakie to proste? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-13 16:42:02 |
Krew Kobiety sa demonami :) |
|
misiek [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-04-10 13:54:19 |
Krew Oczywiscie. Ze tez na to nie wpadlem. Choduja sie na spermie i seksie, a pozniej pozeraja wlasciciela, zabieraja mu cialo, umysl, energie, pieniadze mieszkanie i na koniec pakuja walizki.:) A na powazniej, cos w tym jest, nawet duzo. Zauwarz w dzisiejszych czasach, przy obecnej formie Cienia indywidualnego i zbiorowego, kiedy matka staje sie dominujaca postacia: demony staja sie pochlaniajaca ciemnoscia, paralizem bezradnosci,czy uwodzacy, wampirem. Wiekszosc demonizmu wiaze sie z negatywnymi aspektami kobiecosci. Cofnij sie kilkanascie- kilkaset lat wstecz (albo gdzie niegdzie jeszcze na wies) i demony staja sie brutalna sila ojca walacego siekiera w leb, lub aktywnym przesmiewcaa - kusicielem. Wlasnie raczej z aspeltami meskimi zwiazane. Ehh: Polecam demonologom rozprawke o cieniu: http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/w_labiryncie_duszy/prokopiuk_cien1.htm |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-04-15 17:17:12 |
Krew Ja tak na marginesie. Zaznaczylabym, ze pojecie demona, to nie tylko, ze tak ujme tworzona istota, wykorzystywana w jakims celu. Pozatym zauwazylam, ze odnosnie tego typu demonow, mozna przyjac, ze maja one ograniczona role, nie wiem jak to ujac swiadomosc. Ale chodzi mi o to, ze sa inne istoty (majace przykladowo pewne cechy wspolne z przebudzonymi, ale dzialajace i rozwijajace sie w inny spoob, chodzi tu o sposob w jaki nabywaja zdolnosci, u nich jest to wrodzone, podczas gdy mag,przebudzony musi sie ich nauczyc) ktore tez nazywa sie demonami. Ja osobiscie demonami nazywam tez pewne istoty, ze tak ujme "wyzsze" wystepujace w astralu. Ale to juz by byla glebsza polemika. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















