Satan.pl > Forum > Transgresja >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 uratuj kotka...
Kvik 2006-10-10 - 03:31:44
 uratuj kotka...
Darajevahos 2006-10-13 - 18:53:21
 uratuj kotka...
Jordan 2006-10-14 - 14:31:34
 uratuj kotka...
Kain 2006-10-13 - 19:24:00
 uratuj kotka...
blazen93 2006-10-10 - 03:36:29
 uratuj kotka...
Kvik 2006-10-10 - 03:41:26
 uratuj kotka...
Aguares 2006-11-01 - 00:52:01
 uratuj kotka...
Kvik 2006-11-02 - 23:24:54
 uratuj kotka...
Magdalenaa 2006-10-10 - 17:35:36
 wyjaśnij kotka...
De Profundis 2006-10-10 - 17:42:31
 wyjaśnij kotka...
averit 2006-10-10 - 17:44:42
 wyjaśnij kotka...
blazen93 2006-10-10 - 18:15:05
 wyjaśnij kotka...
averit 2006-10-10 - 18:29:40
 wyjaśnij kotka...
Shogun 2006-10-10 - 18:31:19
 wyjaśnij kotka...
Magdalenaa 2006-10-10 - 17:53:18
 wyjaśnij kotka...
De Profundis 2006-10-10 - 17:57:04
 wyjaśnij kotka...
Magdalenaa 2006-10-10 - 18:00:57
 czep się kotka...
De Profundis 2006-10-10 - 18:09:14
 jebane nieuki :D
Shogun 2006-10-10 - 18:25:59
 jebane nieuki :D
Kvik 2006-10-10 - 20:19:35
 jebane nieuki :D
Shogun 2006-10-10 - 21:31:18
 jebane nieuki :D
Kvik 2006-10-10 - 21:48:49
 jebane nieuki :D
Nyxiss 2006-10-10 - 22:41:11
 jebane nieuki :D
Kvik 2006-10-10 - 22:50:16
 jebane nieuki :D
Malkav 2006-10-10 - 22:58:06
 jebane nieuki :D
Nyxiss 2006-10-10 - 23:02:51
 jebane nieuki :D
Kvik 2006-10-11 - 02:56:05
 jebane nieuki :D
Nyxiss 2006-10-12 - 00:40:21
 jebane nieuki :D
Nyxiss 2006-10-12 - 00:44:39
 jebane nieuki :D
Kvik 2006-10-12 - 20:41:38
 jebane nieuki :D
Nyxiss 2006-10-13 - 00:01:04
 jebane nieuki :D
Kvik 2006-10-13 - 02:01:44
 jebane nieuki :D
Nyxiss 2006-10-25 - 20:00:48
 jebane nieuki :D
Shogun 2006-10-10 - 22:41:58
 jebane nieuki :D
Kvik 2006-10-11 - 02:51:54
 jebane nieuki :D
Shogun 2006-10-14 - 08:43:43
 o kocie
De Profundis 2006-10-11 - 08:20:04
 jebane nieuki :D
Dariusz 2006-10-12 - 00:26:41
 jebane nieuki :D
Jordan 2006-10-13 - 14:06:16
 jebane nieuki :D
Dariusz 2006-10-13 - 22:26:38
 jebane nieuki :D
Kvik 2006-10-12 - 20:27:04
 jebane nieuki :D
Darajevahos 2006-10-13 - 18:36:48
 jebane nieuki :D
Shogun 2006-10-13 - 18:47:08
 jebane nieuki :D
Darajevahos 2006-10-13 - 18:59:37
 jebane nieuki :D
Malkav 2006-10-13 - 23:15:36
 jebane nieuki :D
Shogun 2006-10-13 - 19:05:06
 OT
averit 2006-10-10 - 18:34:08
 OT
blazen93 2006-10-10 - 18:51:24
 OT
Rafael 2006-10-10 - 20:21:50
 uratuj kotka...
Michal 2006-10-10 - 19:13:02
 ps.
Michal 2006-10-10 - 19:21:42
 ps.
Shogun 2006-10-10 - 19:32:43
 ps.
Michal 2006-10-10 - 19:39:27
 ps.
Shogun 2006-10-10 - 19:47:22
 uratuj kotka...
Malkav 2006-10-10 - 19:59:34
 uratuj kotka...
Jordan 2006-10-11 - 16:47:03
 uratuj kotka...
MARGA 2006-10-12 - 00:34:24
 uratuj kotka...
Shogun 2006-10-12 - 08:59:16
 uratuj kotka...
Kvik 2006-10-12 - 20:42:36
 uratuj kotka...
MARGA 2006-10-12 - 22:49:58
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-10
03:31:44

uratuj kotka...
wlasnie mi przyszlo do glowy: wyobraz sobie sytuacje - masz przed soba pudelko z kotem Schrodingera w srodku. pytanie: w jaki sposob i dlaczego odprawienie Rytu Uratowania Kotka moze uratowac kotka? i czy w ogole moze? :)

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-13
18:53:21

uratuj kotka...
Naszła mnie ciekawa refleksja:

Siedzę sam w zamkniętym pokoju. Brak jest obserwatorów. Załóżmy, że trzymam w pokoju sztabkę jakiegoś pierwiastka nietrwałego. Teoretycznie większość atomów w tej samej chwili może się rozpaść, rozgrzać mój pokój i mnie zabić. To znaczy, że jestem w superstanie? Na to wygląda. W naszych domach jest wystarczająco dużo nietrwałych pierwiastków, by nas zabiły. Czyli co? Żyjemy i nieżyjemy dla innych. :) Dla nas samych (pełnoprawnych obserwatorów) istniejemy w jednym stanie. Dla naszych współlokatorów za drzwiami: w dwóch.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-14
14:31:34

uratuj kotka...
> Naszła mnie ciekawa refleksja:
>  
> Siedzę sam w zamkniętym pokoju. Brak jest obserwatorów. Załóżmy, że  
> trzymam w pokoju sztabkę jakiegoś pierwiastka nietrwałego. Teoretycznie  
> większość atomów w tej samej chwili może się rozpaść, rozgrzać mój pokój i  
> mnie zabić.  


Mój nauczyciel niemieckiego z podstawówki, który otwarcie twierdził że przybył z 2047 roku (podobno zesłany tu za karę) mówił, że materia to stan bytu, w którym ilość manifestacji tego co zwiemy ową materią jest znacznie większy od manifestacji energii. W przypadku energii manifestacji w większym stopniu ulega natura energetyczna niż materialna owego bytu. I mówił że jest możliwe aby dany przedmiot na skutek całkowicie przypadkowej synchroniacji wszystkich jego cząstek w fazie energetycznej zamienić się może po prostu w czystą energię (ogromną zresztą) i nie powrócić do stanu materialnego bo w jakiś tam sposób każda cząstka "dyscyplinowała" (nie w sensie świadomym oczywiście) pobliskie do powrotu do stanu wyjsciowego. Innymi słowy, to co nas otacza jest według niego jedynie dwoma bytami: energiomateria i czasoprzestrzeń.

Jakoś mi się to przypomniało przy okazji twojego postu.


Swoją drogą mówił ciekawie też o innych sprawach w podobnym tonie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kain
( k|D|j )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-13
19:24:00

uratuj kotka...
Moim zdaniem kota nie da sie uratowac, bo kot ma zupelnie inne plany:) Zna bowiem jeden z postulatow mechaniki kwantowej: "pomiar obserwabli A dajacy w wyniku wartosc a, pozostawia uklad w stanie f, gdzie f jest funkcja wlasna operatora A^, odpowiadajaca wartosci wlasnej a". Znaczy to tyle, ze po dokonaniu pomiaru danej wielkosci (tu mozliwy wynik to martwy kot lub zywy kot) kazdy kolejny jej pomiar da w wyniku identyczny rezultat z prawdopodobienstwem rownym 1. Zwie sie to redukcja wektora stanu, a dla kota oznacza szanse 50 na 50, ze zyska zycie wieczne;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-10
03:36:29

uratuj kotka...
Nie otwieraj pudelka. :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-10
03:41:26

uratuj kotka...
> Nie otwieraj pudelka. :]

niezgodne z zalozeniami ;P

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-11-01
00:52:01

uratuj kotka...
> > Nie otwieraj pudelka. :]
>  
> niezgodne z zalozeniami ;P
>  
> K.

wrzucilbym gada do mikrowelki..

a w ogole co slychowac mes?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-11-02
23:24:54

uratuj kotka...
> wrzucilbym gada do mikrowelki..

ueh. tak z sierscia?

> a w ogole co slychowac mes?

a dzieki, zyje, pracuje, nic sie nie zmienilo :)

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Magdalenaa
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
17:35:36

uratuj kotka...
Mnie tam bardziej zastanawia to, czy owy kot wciąż żyje w tym pudełku, czy jest już martwy:P (Jeżeli uwolnimy kotka cały eksperyment pójdzie na marne;))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
17:42:31

wyjaśnij kotka...
A co to jest za kot - szukałam w google, ale i tak niewiele z tego rozumiem :) Można jaśniej w kilku (o ile się da) słowach ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
17:44:42

wyjaśnij kotka...
> A co to jest za kot - szukałam w google, ale i tak niewiele z tego  
> rozumiem :) Można jaśniej w kilku (o ile się da) słowach ?

J/w. O co chodzi z tym kotkiem? To jakiś rebus? ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-10
18:15:05

wyjaśnij kotka...
> J/w. O co chodzi z tym kotkiem? To jakiś rebus? ;>

To taka maszynka, w ktorej fizycy skladaja koty w ofierze. Tyle, ze wybrali zle zwierzatka, bo koty jak to koty, chadzaja wlasnymi sciezkami, wiec sa i w stanie zywym i martwym jednoczesnie, az do czasu otwarcia pudelka, a wtedy to obserwator dokonujac pomiaru sprawia, ze sa widoczne w jednym z tych stanow.
Metoda uratowania kotka - nie otwierac pudelka. A jesli juz trzeba otwierac, nie przejmowac sie jesli zdechnie, bo ma jeszcze wiele kocich zyc przed soba i sprawdzic co jest w nastepnych pudelkach.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
18:29:40

wyjaśnij kotka...
> > J/w. O co chodzi z tym kotkiem? To jakiś rebus? ;>
>  
> To taka maszynka, w ktorej fizycy skladaja koty w ofierze. Tyle, ze  
> wybrali zle zwierzatka, bo koty jak to koty, chadzaja wlasnymi sciezkami,  
> wiec sa i w stanie zywym i martwym jednoczesnie, az do czasu otwarcia  
> pudelka, a wtedy to obserwator dokonujac pomiaru sprawia, ze sa widoczne w  
> jednym z tych stanow.
> Metoda uratowania kotka - nie otwierac pudelka. A jesli juz trzeba  
> otwierac, nie przejmowac sie jesli zdechnie, bo ma jeszcze wiele kocich  
> zyc przed soba i sprawdzic co jest w nastepnych pudelkach.

Kabotynizm ;D Ja się już nie mieszam jako humanista.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
18:31:19

wyjaśnij kotka...
> To taka maszynka, w ktorej fizycy skladaja koty w ofierze. Tyle, ze  
> wybrali zle zwierzatka, bo koty jak to koty, chadzaja wlasnymi sciezkami,  
> wiec sa i w stanie zywym i martwym jednoczesnie, az do czasu otwarcia  
> pudelka, a wtedy to obserwator dokonujac pomiaru sprawia, ze sa widoczne w  
> jednym z tych stanow.

Co jest oczywiście bzdurą. Wystarczy spojrzeć na to z perspektywy kota, który w tym pudle, niezależnie od obserwatorów którzy tam zajrzą (bądź nie) jest jednoznacznie żywy lub martwy.

Materiał radioaktywny mając do wyboru "rozpaść się czy nie" może wybierać obie opcje i dlatego kot może być w jednej rzeczywistości żywy a w innej martwy. Ale nie był bym z tym taki hej do przodu. Raczej kot jest albo żywy albo martwy a o jego losie przesądzają bogowie :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Magdalenaa
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
17:53:18

wyjaśnij kotka...
> A co to jest za kot - szukałam w google, ale i tak niewiele z tego  
> rozumiem :) Można jaśniej w kilku (o ile się da) słowach ?

http://www.fizyka.net.pl/index.html?menu_file=ciekawostki%2Fm_ciekawostki.html&former_url=http%3A%2F%2Fwww.fizyka.net.pl%2Fciekawostki%2Fciekawostki_aou.html

Erwin Schrödinger-ten przedostatni;))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
17:57:04

wyjaśnij kotka...
> Erwin Schrödinger-ten przedostatni;))

To jakaś zabawa - po co ratować kotka, i tak będzie napromieniowany, i umrze, o ile wcześniej nie nażre się tej trucizny - w obu przypadkach kotek nie ma szans :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Magdalenaa
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
18:00:57

wyjaśnij kotka...
> To jakaś zabawa - po co ratować kotka, i tak będzie napromieniowany, i  
> umrze, o ile wcześniej nie nażre się tej trucizny - w obu przypadkach  
> kotek nie ma szans :>

KOT NIGDY NIE UMRZE. Jedyna droga jaka go czeka prezentuje się następująco-kot ZDECHNIE prędzej czy później]:>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
18:09:14

czep się kotka...
Czepiasz się słówka ?
Kota się czep ;>
Nie podoba mi się brzmienie słowa "zdechnie", to go nie używam.
Eot.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
18:25:59

jebane nieuki :D
To nie do Kvika tylko do De P, averita i reszty humanistów (czyt. jebanych nieuków :P), którzy nie wiedzą co to za kot :]

Otóż:

Kot ma szanse przeżycia 50:50 gdyż materiał radioaktywny może się rozpaść lub nie i tym samym licznik Geigera albo uruchomi mechanizm rozwalający butelkę z trucizną lub nie.

Shrodinger chciał pokazać bzdurne założenia standardowej mechaniki kwantowej wg której dopóki ktoś nie zajrzy do pudełka to obie możliwości są równie prawdopodobne czyli kot jest jednocześnie żywy i martwy. Oczywiście to absurd i do tego pił Schrodinger. Oczywiście to tylko podstawy zgadanienia. Są też różne inne fajne rzeczy z tym związane :)


Natomiast, odpowiadając Kvikowi, rytuał uratowania kotka może wpłynąć na rzeczony materiał radioaktywny tak by ten nie uległ rozpadowi. Ewentualnie można wywołać nudności u kota tak, że ten wyrzyga truciznę :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-10
20:19:35

jebane nieuki :D
> Shrodinger chciał pokazać bzdurne założenia standardowej mechaniki  
> kwantowej wg której dopóki ktoś nie zajrzy do pudełka to obie możliwości  
> są równie prawdopodobne czyli kot jest jednocześnie żywy i martwy.  

wlasnie.

> Oczywiście to absurd

a co jest absurdalnego w tym, ze w ukladzie mogacym przybrac 2 stany, oba maja rowne prawdopodobienstwo zaistnienia przez dokonaniem obserwacji?

> Natomiast, odpowiadając Kvikowi, rytuał uratowania kotka może wpłynąć na  
> rzeczony materiał radioaktywny tak by ten nie uległ rozpadowi. Ewentualnie  
> można wywołać nudności u kota tak, że ten wyrzyga truciznę :P

nie do konca o tym myslalem. w zasadzie to myslalem o zupelnie czyms innym. i trucizny nie jadlem, wiec prosze, uwazaj, co piszesz...

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
21:31:18

jebane nieuki :D
> a co jest absurdalnego w tym, ze w ukladzie mogacym przybrac 2 stany, oba  
> maja rowne prawdopodobienstwo zaistnienia przez dokonaniem obserwacji?

Prawdopodobieństwo to nie stan faktyczny. Problem obserwatora o niczym nie przesądza. Stan kota jst dokładnie jednoznaczny z punktu widzenia kota. To, że my nie wiemy jaki jest jego stan to już nasz problem. Możemy się dowiedzieć jaki jest otwierając pudło. Będzie taki sam jak przed otwarciem (czyli obserwacją) IMO.

Poza tym, źle się wyraziłem uprzednio. Chodziło mi o to, że prawdopodobieństwo obu zdarzeń jest takie samo i wg mechaniki kwantowej miało to oznaczać iż kot istnieje jednocześnie w dwóch stanach - martym i żywym. Schrodinger uznał to za idiotyczny pomysł.

> nie do konca o tym myslalem. w zasadzie to myslalem o zupelnie czyms  
> innym.

A o czym myślałeś? :)

>  i trucizny nie jadlem, wiec prosze, uwazaj, co piszesz...

Hę? Ja tu o truciźnie i kocie, a nie o Tobie i truciźnie :]

> K.

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-10
21:48:49

jebane nieuki :D
> Prawdopodobieństwo to nie stan faktyczny. Problem obserwatora o niczym nie  
> przesądza. Stan kota jst dokładnie jednoznaczny z punktu widzenia kota.  
> To, że my nie wiemy jaki jest jego stan to już nasz problem. Możemy się  
> dowiedzieć jaki jest otwierając pudło. Będzie taki sam jak przed otwarciem  
> (czyli obserwacją) IMO.

a dlaczego? wybacz, ale chlopski, zdrowy rozum mi nie wystarcza. bo zreszta, zauwaz, chodzi nie o zgadywanie, co sie dzieje w pudelku, tylko to, co sie dzieje w momencie otwarcie. za bardzo abstrakcyjnie mysle?

> Poza tym, źle się wyraziłem uprzednio. Chodziło mi o to, że  
> prawdopodobieństwo obu zdarzeń jest takie samo i wg mechaniki kwantowej  
> miało to oznaczać iż kot istnieje jednocześnie w dwóch stanach - martym i  
> żywym. Schrodinger uznał to za idiotyczny pomysł.

bo to jest glupie, jesli uzywa sie chlopskiego, zdrowego rozumu ;) to zayptam jeszcze inaczej: wyobraz sobie, ze faktycznie ten kot jest jednoczesnie zywy i martwy. fifty-fifty. choc terminologia jest srednio trafiona, przyznaje, i troche utrudnia uswiadomienie sobie tego, ze ciezar rozstrzygniecia problemu spoczywa na obserwatorze (jesli tak sobie ten problem przedstawimy). czyli zycie kota zalezy od Twojego aktu obserwacji (nieotwieranie pudelka jest ucieczka od tej odpowiedzialnosci). no i co teraz? :)

> >  i trucizny nie jadlem, wiec prosze, uwazaj, co piszesz...
>  
> Hę? Ja tu o truciźnie i kocie, a nie o Tobie i truciźnie :]

myslem, ze bedzie jasne, ale prosze bardzo, moge wytlumaczyc: od zbytnich uproszczen robi mi sie niedobrze...

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nyxiss
( .:. )

Wysłano:
2006-10-10
22:41:11

jebane nieuki :D

> bo to jest glupie, jesli uzywa sie chlopskiego, zdrowego rozumu ;) to  
> zayptam jeszcze inaczej: wyobraz sobie, ze faktycznie ten kot jest  
> jednoczesnie zywy i martwy. fifty-fifty. choc terminologia jest srednio  
> trafiona, przyznaje, i troche utrudnia uswiadomienie sobie tego, ze ciezar  
> rozstrzygniecia problemu spoczywa na obserwatorze (jesli tak sobie ten  
> problem przedstawimy). czyli zycie kota zalezy od Twojego aktu obserwacji  
> (nieotwieranie pudelka jest ucieczka od tej odpowiedzialnosci). no i co  
> teraz? :)

To proste. ;) Zakladajac hipoteze swiatow rownoleglych: jesli sie nie powiedzie po otwarciu pudelka i kotek nie bedzie zywy - to mozemy byc pewni, ze w tym rownoleglym swiecie jest jak nahbardziej zdrow :))))

;)
Nyx.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-10
22:50:16

jebane nieuki :D
> To proste. ;) Zakladajac hipoteze swiatow rownoleglych: jesli sie nie  
> powiedzie po otwarciu pudelka i kotek nie bedzie zywy - to mozemy byc  
> pewni, ze w tym rownoleglym swiecie jest jak nahbardziej zdrow :))))

ok, ok ;) ale wiesz, ja niespecjalnie przepadam za hipoteza swiatow rownoleglych. jest zbyt... iteracyjna, jak na moje rekurencyjne gusta ;)

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
22:58:06

jebane nieuki :D

>  
> ok, ok ;) ale wiesz, ja niespecjalnie przepadam za hipoteza swiatow  
> rownoleglych. jest zbyt... iteracyjna, jak na moje rekurencyjne gusta ;)
>  
> K.

dont worry za niedlugo chca ja sprawdzic posylajac neutrino do znalezienia krotszej drogi pomiedzy strunami :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nyxiss
( .:. )

Wysłano:
2006-10-10
23:02:51

jebane nieuki :D

> ok, ok ;) ale wiesz, ja niespecjalnie przepadam za hipoteza swiatow  
> rownoleglych. jest zbyt... iteracyjna, jak na moje rekurencyjne gusta ;)

No ale w zasadzie rekurencja to tylko taka specyficzna iteracja.. :)
A reasumujac: chyba na poziomie sctricte teoretycznym [bo innego nie ma] jest to nierozwiazywalne (chaos, prawdopodobienstwo, losowosc i brak swiadomego wplywu obserwatora [prawdop. 50% - liczby nie klamia]).
Smutno...  

Nyx.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-11
02:56:05

jebane nieuki :D
> No ale w zasadzie rekurencja to tylko taka specyficzna iteracja.. :)

a kisiel to taka odmiana budyniu? :)

> A reasumujac: chyba na poziomie sctricte teoretycznym [bo innego nie ma]  
> jest to nierozwiazywalne (chaos, prawdopodobienstwo, losowosc i brak  
> swiadomego wplywu obserwatora [prawdop. 50% - liczby nie klamia]).
> Smutno...  

przytulic? :) a ja sie wlasnie zastanawiam, na ile ten wplyw obserwatora (jesli jest) sie liczy - masz stan doskonalej rownowagi, 50%-50%, tak? rowne prawdopodobienstwa. bardzo czuly instrument do badania psich zdolnosci, nawiasem mowiac, co zreszta doskonale sie uzupelnia z zawartosci pudelka... ;)

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nyxiss
( .:. )

Wysłano:
2006-10-12
00:40:21

jebane nieuki :D
>  
> a kisiel to taka odmiana budyniu? :)

nie, ale budyn to taka odmiana mleka ;)

> przytulic? :) a ja sie wlasnie zastanawiam, na ile ten wplyw obserwatora  
> (jesli jest) sie liczy - masz stan doskonalej rownowagi, 50%-50%, tak?  

i poglaskac :)
Tak. I mysle, ze ten caly dylemat to pulapka myslowa.:)
A moze najwieksza krzywde zrobisz kotkowi nie otwierajac pudla, bo bedzie tkwil w stanie ani-ani? Czyli gdzie? Czy ten kot wtedy w ogole istnieje?.. :))

Mozemy rozpatrywac przypadek czysto teoretycznie lub quasi-realistycznie.  
W jednym i drugim przypadku wplyw obserwatora jest zaden (zakladajac istnienie jednej rzeczywistosci). Bowiem gdyby obserwator wplywal na stan siersciucha musielibysmy zalozyc, ze wplywa na kazde bez wyjatku zjawisko, czyli.. stwarza rzeczywistosc na biezaco! Matrix. Odpada, bo wierzymy, ze rzeczywistosc jest obiektywna - a wiec dzieje sie sama, niezaleznie czy ja obserwujemy czy nie i czy w ogole istniejemy. Nasz wplyw jest tak nijaki jak trzepanie skrzydla motyla.  

Od strony czysto teoretycznej - po prostu statystyka. Chaos i prawdopodobienstwo. Nie mamy wplywu na przebieg matematyki.  

> rowne prawdopodobienstwa. bardzo czuly instrument do badania psich  
> zdolnosci, nawiasem mowiac, co zreszta doskonale sie uzupelnia z  
> zawartosci pudelka... ;)

To raczej moglibysmy przewidywac stan kotka w pudelku - ale nie brac odpowiedzialnosci za to, ze "zredukujemy funkcje falowa nieoznaczonego kotka w martwe gokotka" - to NIEMORALNE!  

:))
Nyx.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nyxiss
( .:. )

Wysłano:
2006-10-12
00:44:39

jebane nieuki :D
A jesli by nawet...
.. zalozyc istnienie kotka nieoznaczonego i "zredukwoanego" do jednego stanow "zywy" lub "martwy" w TYLKO naszej glowie (swiadomosci) - to chyba juz jest wylacznie kwestia naszej osobistej moralnosci i odruchow empatii. ;))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-12
20:41:38

jebane nieuki :D
> i poglaskac :)

<glask, glask> :)

> Tak. I mysle, ze ten caly dylemat to pulapka myslowa.:)

oczywiscie. z premedytacja.

> A moze najwieksza krzywde zrobisz kotkowi nie otwierajac pudla, bo bedzie  
> tkwil w stanie ani-ani? Czyli gdzie? Czy ten kot wtedy w ogole istnieje?..  
> :))

wlasnie zalozenie bylo, ze otwieramy, bo chcemy, zeby sie kotek ustalil :)

> W jednym i drugim przypadku wplyw obserwatora jest zaden (zakladajac  
> istnienie jednej rzeczywistosci). Bowiem gdyby obserwator wplywal na stan  
> siersciucha musielibysmy zalozyc, ze wplywa na kazde bez wyjatku zjawisko,  
> czyli.. stwarza rzeczywistosc na biezaco!

a dlaczego by nie? :) oczywiscie nie stwarza calej rzeczywistosci, bo ta juz jest ustalona przez cale stada swiadomosci na biezaco ja potwierdzajacych. eksperyment z kotkiem daje jednemu obserwatorowi wylacznosc na jedno, szczegolne zjawisko.

> Matrix. Odpada, bo wierzymy, ze  
> rzeczywistosc jest obiektywna - a wiec dzieje sie sama, niezaleznie czy ja  
> obserwujemy czy nie i czy w ogole istniejemy.

mnostwo ziarenek piasku tworzy plaze.

> Nasz wplyw jest tak nijaki  
> jak trzepanie skrzydla motyla.  

czytalas Pratchetta? :)

> Od strony czysto teoretycznej - po prostu statystyka. Chaos i  
> prawdopodobienstwo. Nie mamy wplywu na przebieg matematyki.  

a jednak sa takie geometrie, gdzie dwie linie || moga sie X, prawda? :)

> To raczej moglibysmy przewidywac stan kotka w pudelku - ale nie brac  
> odpowiedzialnosci za to, ze "zredukujemy funkcje falowa nieoznaczonego  
> kotka w martwego kotka" - to NIEMORALNE!  

z grubej ruły ;) ale - odpowiedzialnosc fajna. nie wzielabys na siebie? ja bym wzial. nawet, jesli kotek (apropos: http://xkcd.com/c26.html )... ale w imie nauki! :) a ze niemoralne, tym lepiej ;) plus, zupelnie nie obchodzi nas, co sie w pudelku dzieje, zauwaz. to, co wazne jest, to moment redukcji. jak to pieknie brzmi: zalamanie funkcji falowej. a jak smakuje? jak pachnie? jak wyglada? jaki wydaje dzwiek? czysta magia ;)

> :))

}:D

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nyxiss
( .:. )

Wysłano:
2006-10-13
00:01:04

jebane nieuki :D
]:>

> a dlaczego by nie? :) oczywiscie nie stwarza calej rzeczywistosci, bo ta  
> juz jest ustalona przez cale stada swiadomosci na biezaco ja  
> potwierdzajacych. eksperyment z kotkiem daje jednemu obserwatorowi  
> wylacznosc na jedno, szczegolne zjawisko.

Wiec jesli wylacznosc - to jest to kwestia pierwszego odruchu swiadomosci, pierwszej mysli. A wiec i stanu psychicznego ;)

Rytual uratowania kotka? Kup mleko :)

> mnostwo ziarenek piasku tworzy plaze.

Ale ze niby jak? Poprzez projekcje? Swiadomosc zbiorowa? To i tak jest jakas forma rzeczywistosci obiektywnej
  
> > Nasz wplyw jest tak nijaki  
> > jak trzepanie skrzydla motyla.  
>  
> czytalas Pratchetta? :)

A masz na mysli Morta? :)
  
> > Od strony czysto teoretycznej - po prostu statystyka. Chaos i  
> > prawdopodobienstwo. Nie mamy wplywu na przebieg matematyki.  
>  
> a jednak sa takie geometrie, gdzie dwie linie || moga sie X, prawda? :)

No ale to chyba nie w dwoch wymiarach :)
Poza tym to co mowisz to tylko szukanie dziury w calym, wprowadzanie celowo jakichs dodatkowych zalozen i komplkacji :)
  
> z grubej ruły ;) ale - odpowiedzialnosc fajna. nie wzielabys na siebie? ja  
> bym wzial. nawet, jesli kotek (apropos: http://xkcd.com/c26.html )... ale  
> w imie nauki! :) a ze niemoralne, tym lepiej ;) plus, zupelnie nie  
> obchodzi nas, co sie w pudelku dzieje, zauwaz. to, co wazne jest, to  
> moment redukcji. jak to pieknie brzmi: zalamanie funkcji falowej. a jak  
> smakuje? jak pachnie? jak wyglada? jaki wydaje dzwiek? czysta magia ;)

i BOSKA WLADZA :)))
Byloby pieknie - zacznij tak myslec i empirycznie sprawdzimy slusznosc tej calej teorii... ;))

Nyx.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-13
02:01:44

jebane nieuki :D
> Wiec jesli wylacznosc - to jest to kwestia pierwszego odruchu swiadomosci,  
> pierwszej mysli. A wiec i stanu psychicznego ;)

pasuje :) rozumiem, ze pierwszej mysli... aktu obserwacji? hm, kiedy dokladnie obserwacja staje sie rzeczywistoscia (dla rzeczywistosci nieustalonej, znaczy jeszcze podlegajacej ksztaltowaniu)? ... kiedy nastepuje zrozumienie (intepretacja?) podmiotu... czy to nie jest za proste wytlumaczenie? :)

> > mnostwo ziarenek piasku tworzy plaze.
>  
> Ale ze niby jak? Poprzez projekcje? Swiadomosc zbiorowa? To i tak jest  
> jakas forma rzeczywistosci obiektywnej

poszczegolne ziarenka piasku nie zdaja sobie sprawy, ze sa plaza. nie jest konieczne zakladanie istnienia swiadomosci zbiorowej - rownie dobrze mozna uznac, ze rzeczywistosc jest wypadkowa wszystkich obserwujacych ja istnien.

> > czytalas Pratchetta? :)
>  
> A masz na mysli Morta? :)

"interesujace czasy":

The Quantum Weather Butterfly (Papilio tempestae) is an undistinguished yellow colour, although the mandelbrot patterns on the wings are of considerable interest. Its outstanding feature is its ability to create weather. This presumably began as a survival trait, since even an extremely hungry bird would find itself inconvenienced by a nasty localized tornado"... Pratchett rzadzi ;)

> No ale to chyba nie w dwoch wymiarach :)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Geometria_nieeuklidesowa

;)

> Poza tym to co mowisz to tylko szukanie dziury w calym, wprowadzanie  
> celowo jakichs dodatkowych zalozen i komplkacji :)

owszem, bawie sie :)

> i BOSKA WLADZA :)))

nad tym aspektem musze jeszcze popracowac ;)

> Byloby pieknie - zacznij tak myslec i empirycznie sprawdzimy slusznosc tej  
> calej teorii... ;))

luzik, dopiero zaczalem ;)

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nyxiss
( .:. )

Wysłano:
2006-10-25
20:00:48

jebane nieuki :D
Przepraszam, na troche wypadlam z tej czasprzestrzeni ;)

> pasuje :) rozumiem, ze pierwszej mysli...  

Mozna tak powiedziec, chociaz nalezy pamietac,ze mysl nie musi byc aktem woli

I czy trzeba komplikwoac cos na sile tylko dlatego, ze z natury jest proste? ;)  
A co do tego kiedy obserwacja staje sie rzeczywistoscia - trzeba by zapytac fizykow. Intuicyjnie bylby to moment odebrania informacji przez jakies sensory. Ale obawiam sie, ze intuicja akurat ma tutaj tyle do rzeczy co motyka do slonca. ;) Rzeczywistosc caly czas podlega ksztaltowaniu, w pewnym sensie naginamy ja rowniez wokol siebie - ale poprzez obserwacje czy raczej aktywna (inna nie istnieje, notabene) obecnosc?
  
pozdr ;)
Nyx.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
22:41:58

jebane nieuki :D
> a dlaczego? wybacz, ale chlopski, zdrowy rozum mi nie wystarcza. bo  
> zreszta, zauwaz, chodzi nie o zgadywanie, co sie dzieje w pudelku, tylko  
> to, co sie dzieje w momencie otwarcie. za bardzo abstrakcyjnie mysle?

Nie. Zaraz wyjaśnię o co mi chodzi i podam przykład eksperymentu.

> bo to jest glupie, jesli uzywa sie chlopskiego, zdrowego rozumu ;) to  
> zayptam jeszcze inaczej: wyobraz sobie, ze faktycznie ten kot jest  
> jednoczesnie zywy i martwy. fifty-fifty. choc terminologia jest srednio  
> trafiona, przyznaje, i troche utrudnia uswiadomienie sobie tego, ze ciezar  
> rozstrzygniecia problemu spoczywa na obserwatorze (jesli tak sobie ten  
> problem przedstawimy). czyli zycie kota zalezy od Twojego aktu obserwacji  
> (nieotwieranie pudelka jest ucieczka od tej odpowiedzialnosci). no i co  
> teraz? :)

To bardzo proste (chyba :P). Proponuję 2 eksperymenty. Pierwszy będzie rozwinięciem tego proponowanego przez Schrodingera. Wsadzimy do pudełka człowieka. Damy mu kartkę papieru i coś do pisania (na przykład kredkę świecową :P). Na kartce będzie narysowane kółko. Jeśli materiał radioaktywny ulegnie rozpadowi to denat ma kółko przekreślić krzyżykiem. IMO eksperyment jest wykonywalny i jego prześledzenie w myślach daje już jednoznaczny wniosek: przed w trakcie i po otworzeniu pudła stan kota/człowieka jest ten sam. Nie dzieje się nic specjalnego. Mamy tu do czynienia z paradoksem obserwatora, dla którego istnieje pewna przestrzeń możliwości i nie wie co się dzieje. A dziać się może tylko jedna rzecz.

Poza tym koty i ludzi obowiązuje mechanika newtonowska :P. Ale wiem, że tu to nie ma znaczenia ;)

Drugi eksperyment jaki proponuję, możesz wykonać sam. Ustaw siebie i kolegę po obu stronach ściany. Powiedz mu, że za 30 sekund ma zajrzeć na Twoją stronę. Powiedz mu że będziesz stał albo kucał. I teraz, jeśli skonfrontujesz jego doświadczenie ze swoim, będziesz wiedział, że dla niego Twój stan był nieokreślony, a raczej byłeś jednocześnie stojący i kucający. Ale Ty wiesz, że byłeś na przykład stojący. I na tym się sprawa kończy.

A skoro jesteśmy w Transgresji to jeszcze coś dopowiem. IMO tu się rozchodzi o świadomość. Na naszym poziomie to odbieranie rzeczywitości jest główną funckją świadomość (tej tak zwanej jednostkowej). I o to właśnie mi chodzi. Na poziomie zwykłego, przeciętnego człowieka świadomość jest bardziej odbiornikiem niż kreatorem. Choć sam fakt tego, że w niej uczestniczy zmienia ją, ale na ile? Raczej nie na tyle by przesądzać o życiu czy śmierci kota. IMO więc pytaniem jest nie co się dzieje w chwili otwracia w pudełku tylko w naszej głowie :)

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-11
02:51:54

jebane nieuki :D
> To bardzo proste (chyba :P). Proponuję 2 eksperymenty. Pierwszy będzie  
> rozwinięciem tego proponowanego przez Schrodingera. Wsadzimy do pudełka  
> człowieka.

co oznacza, ze jest tam obserwator. a skoro caly dowcip ma polegac na tym, ze obserwatora ma nie byc... odpada :) przyklad drugiego eksperymentu na tej samej zasadzie.

> Poza tym koty i ludzi obowiązuje mechanika newtonowska :P. Ale wiem, że tu  
> to nie ma znaczenia ;)

gdyby mialo, to nie byloby dzialu "transgresja" ;)

> A skoro jesteśmy w Transgresji to jeszcze coś dopowiem. IMO tu się  
> rozchodzi o świadomość.

zaiste. czyli o akt obserwacji, ktory bez udzialu swiadomosci zajsc jako zywo nie moze...

> Na naszym poziomie to odbieranie rzeczywitości  
> jest główną funckją świadomość (tej tak zwanej jednostkowej). I o to  
> właśnie mi chodzi. Na poziomie zwykłego, przeciętnego człowieka świadomość  
> jest bardziej odbiornikiem niż kreatorem. Choć sam fakt tego, że w niej  
> uczestniczy zmienia ją, ale na ile? Raczej nie na tyle by przesądzać o  
> życiu czy śmierci kota.

jablko tez przyciaga ziemie... jasne. w temacie, o ktorym mowimy - rzeczywistosc jest w miare ustalona przez obserwacje (swiadomosci) wielu, wielu istot. zatem trudno mowic o jakimkolwiek zmienianiu tak naprawde - ilosc energii koniecznej do zmiany... swiadomosci istot dokonujacych aktu obserwacji? :) a czy jesli cos zaistnialo na mocy bycia zaobserwowanym, to czy mozna to zmienic? :) i tak dalej... luzne rozwazania.

ale, wracajac do kota - uklad jest idealnie czysty. znaczy, jest jeden podmiot, mogacy zalamac sie do jednego z dwu stanow, oraz jest jeden obserwator. zatem, od czego tak naprawde zalezy zycie kota? :)

> IMO więc pytaniem jest nie co się dzieje w chwili  
> otwracia w pudełku tylko w naszej głowie :)

no widzisz, jak chcesz, to potrafisz... :)

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-14
08:43:43

jebane nieuki :D
> co oznacza, ze jest tam obserwator. a skoro caly dowcip ma polegac na tym,
> ze obserwatora ma nie byc... odpada :) przyklad drugiego eksperymentu na
> tej samej zasadzie.

No. Tę kwestię sobie już objaśniliśmy na privie. Ok, załóżmy że faktycznie kot nie wiedząc że bierze udział w eksperymencie, nie wpływa na jego wynik.

Ale z tym, że kot nie ma świadomości zdolnej do aktywnej kreacji rzeczywistości bym się nie zgodził. Jak wyglądał Twoim zdaniem świat przed powstaniem człowieka (a więc kreatywnej świadomości)?

> jablko tez przyciaga ziemie... jasne. w temacie, o ktorym mowimy -
> rzeczywistosc jest w miare ustalona przez obserwacje (swiadomosci) wielu,
> wielu istot. zatem trudno mowic o jakimkolwiek zmienianiu tak naprawde -
> ilosc energii koniecznej do zmiany... swiadomosci istot dokonujacych aktu
> obserwacji? :) a czy jesli cos zaistnialo na mocy bycia zaobserwowanym, to
> czy mozna to zmienic? :) i tak dalej... luzne rozwazania.

Inne luźne rozważania:

1. Po włożeniu do pudełka kot dostaje zawału i ginie, jeszcze przed uruchomieniem (bądź nie) całego mechanizmu. Obserwator uważa, że kot w środku jest superpozycją dwóch jego stanów, natomiast kot jest jednoznacznie martwy tuż przed eksperymentem, czego obserwator nie wie. Co teraz? :)

2. Badanym jest obserwator, a nie kot, ale obserwator o tym nie wie. Obserwator wkłada kota do pudełka w którym mechanizm jest zepsuty (brzydkie słowo, może inaczej - nie działający ;)). Kotu nic nie grozi, ale obserwator jest przekonany o tym, że po otworzeniu może go zastać w jednym z 2 stanów. I znów, co teraz? :)

Inna wariacja: mechanizm nie działa, ale obserwator nie jest obiektem badań.

> ale, wracajac do kota - uklad jest idealnie czysty. znaczy, jest jeden
> podmiot, mogacy zalamac sie do jednego z dwu stanow, oraz jest jeden
> obserwator. zatem, od czego tak naprawde zalezy zycie kota? :)

Mogę napisać, ale przez gardło by mi to nie przeszło: od obserwatora?

Pytanie tylko, czy obserwator może ożywić jednoznacznie martwego kota (eksperyment 1), lub zabić jednoznacznie żywego kota (eksperyment 2) samym aktem obserwacji?

> no widzisz, jak chcesz, to potrafisz... :)

Ja potrafię nawet jak nie chcę ;)

> K.  

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-11
08:20:04

o kocie

> ale, wracajac do kota - uklad jest idealnie czysty. znaczy, jest jeden  
> podmiot, mogacy zalamac sie do jednego z dwu stanow, oraz jest jeden  
> obserwator. zatem, od czego tak naprawde zalezy zycie kota? :)

Życie kota zależy od tego, czy chcemy, by po otwarciu pudełka był żywy lub martwy  :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2006-10-12
00:26:41

jebane nieuki :D
> a co jest absurdalnego w tym, ze w ukladzie mogacym przybrac 2 stany, oba  
> maja rowne prawdopodobienstwo zaistnienia przez dokonaniem obserwacji?

Absurd jest w tym, ze kot znajduje sie w superpozycji stanow |zywy> i |martwy> do momentu dokonania obserwacji. Przeczy to zdrowemu rozsadkowi i jest czyms dziwnym w porownaniu do tego, do czego przyzwyczail nas swiat klasyczny (nie doswiadczamy przeciez sytuacji, w ktorej np. komputer jest jednoczesnie wlaczony i wylaczony). Eksperyment ten jest paradoksem i wynika zapewne z niekompletnosci/niedoskonalosci teorii kwantowej. Jest kilka interpretacji tego paradoksu, ktore prowadza do roznych stanowisk i dziela fizykow:

- przyjecie subiektywnego spojrzenia na swiat, w ktorym rzeczywistosc jest kreowana przez obserwatora, a bez obserwatora istnieje tylko na poziomie kwantowym i rzadzi sie regulami kwantowymi,
- teoria wielu swiatow (Hugh Everett), swiat rozszczepia sie w momencie obserwacji, takze rozszczepieniu ulega swiadomosc obserwatora,
- paradoks wynika z umieszczeniu w nim swiadomych obserwatorow, prawa kwantowej superpozycji nie odnosza sie do swiadomosci (E. Wigner),  
- wszechswiat partycypacyjny - powstanie zycia i swiadomosci jest efektem mutacji rozumianych jako zdarzenia kwantowe, mutacje powstaja w trakcie ewolucji wszechswiata, wszechswiat do momentu powstania swiadomosci istnieje jako ogromna superpozycja wielu stanow kwantowych (czyli nie istnieje "rzeczywiscie", dopiero powstanie swiadomosci urzeczywistnia swiat, J.Wheeler)

Koncepcji pewnie jest wiecej, najzdrowszy wniosek jaki mozna z tego wysnuc to fakt, iz nie nalezy stosowac praw mechaniki kwantowej gdy mamy do czynienia z obiektami makroskopowymi...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-13
14:06:16

jebane nieuki :D

>  
> Koncepcji pewnie jest wiecej, najzdrowszy wniosek jaki mozna z tego wysnuc  
> to fakt, iz nie nalezy stosowac praw mechaniki kwantowej gdy mamy do  
> czynienia z obiektami makroskopowymi...


A może jednak?

Jeśli nie obserwuję akurat mojego kota śpiącego w sąsiednim pokoju, to skąd mam pewność, że on tam jest, że istnieje bez mojej obserwacji?

To już jest filozofia.
Albo Matrix :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2006-10-13
22:26:38

jebane nieuki :D
>  
> >  
> > Koncepcji pewnie jest wiecej, najzdrowszy wniosek jaki mozna z tego  
> wysnuc  
> > to fakt, iz nie nalezy stosowac praw mechaniki kwantowej gdy mamy do  
>  
> > czynienia z obiektami makroskopowymi...
>  
>  
> A może jednak?

Oczywiście, każda z tych teorii może być dobra, ale póki nie ma wystarczających  argumentów, które by wskazywały iż odnoszenie praw mechaniki kwantowej do obiektów makro ma jakiś sens, lepiej pozostawić tę kwestię jeno intelektualnym rozrywkom spekulacyjnym :)

> Jeśli nie obserwuję akurat mojego kota śpiącego w sąsiednim pokoju, to  
> skąd mam pewność, że on tam jest, że istnieje bez mojej obserwacji?

Tak samo jak nie masz wystarczających podstaw by twierdzić, że bez Twojej obserwacji przestaje istnieć.

> To już jest filozofia.
> Albo Matrix :-)

Albo i filozofia i Matrix :P

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-12
20:27:04

jebane nieuki :D
> Absurd jest w tym, ze kot znajduje sie w superpozycji stanow |zywy> i  
> |martwy> do momentu dokonania obserwacji. Przeczy to zdrowemu  
> rozsadkowi i jest czyms dziwnym w porownaniu do tego, do czego  
> przyzwyczail nas swiat klasyczny

dokladnie tak.

> (nie doswiadczamy przeciez sytuacji, w  
> ktorej np. komputer jest jednoczesnie wlaczony i wylaczony).

z definicji :) komputer, ktory _widzimy_, czyli obserwujemy, ma stan ustalony. jeden. logiczne. :)

> - przyjecie subiektywnego spojrzenia na swiat, w ktorym rzeczywistosc jest  
> kreowana przez obserwatora, a bez obserwatora istnieje tylko na poziomie  
> kwantowym i rzadzi sie regulami kwantowymi,

a raz ustalona ma tendecje do zostania w stanie, w ktorym opuscil ja ostatni obserwator. ma sens w sumie :)

> - teoria wielu swiatow (Hugh Everett), swiat rozszczepia sie w momencie  
> obserwacji, takze rozszczepieniu ulega swiadomosc obserwatora,

Ockham protestuje.

> - paradoks wynika z umieszczeniu w nim swiadomych obserwatorow, prawa  
> kwantowej superpozycji nie odnosza sie do swiadomosci (E. Wigner),  

na pierwszy rzut oka nie do konca rozumiem, wyglada na zwyczajne obejscie problemu?

> - wszechswiat partycypacyjny - powstanie zycia i swiadomosci jest efektem  
> mutacji rozumianych jako zdarzenia kwantowe, mutacje powstaja w trakcie  
> ewolucji wszechswiata, wszechswiat do momentu powstania swiadomosci  
> istnieje jako ogromna superpozycja wielu stanow kwantowych (czyli nie  
> istnieje "rzeczywiscie", dopiero powstanie swiadomosci urzeczywistnia  
> swiat, J.Wheeler)

i to tez ladne.

> Koncepcji pewnie jest wiecej, najzdrowszy wniosek jaki mozna z tego wysnuc  
> to fakt, iz nie nalezy stosowac praw mechaniki kwantowej gdy mamy do  
> czynienia z obiektami makroskopowymi...

ale mozna sie pozastanawiac. poeksperymentowac :)

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-13
18:36:48

jebane nieuki :D
> > - przyjecie subiektywnego spojrzenia na swiat, w ktorym rzeczywistosc  
> jest  
> > kreowana przez obserwatora, a bez obserwatora istnieje tylko na  
> poziomie  
> > kwantowym i rzadzi sie regulami kwantowymi,
>  
> a raz ustalona ma tendecje do zostania w stanie, w ktorym opuscil ja  
> ostatni obserwator. ma sens w sumie :)

Ma sens. Ale skalach mikro. Zresztą z tą tendencją bym się kłócił - przecież wiemy o elektronach, które tunelują, bądź przechodzą przez kartkę w dwóch punktach jednocześnie. Po prostu o tym, że świat kwantów bywa bardzo nieobliczalny. Zresztą czemu to właśnie obserwacja miałaby odgrywać jakąkolwiek rolę w późniejszym zachowaniu i "stabilności" ("a raz ustalona ma tendencję do zostania w stanie [...]) układu?

A może jestem zbyt cienki w te kwantowe klocki. Nie łapię. :]

> > - teoria wielu swiatow (Hugh Everett), swiat rozszczepia sie w  
> momencie  
> > obserwacji, takze rozszczepieniu ulega swiadomosc obserwatora,
>  
> Ockham protestuje.

Oj, miałby o co! Naukowcy obliczyli, iż jeśli przy każdym alternatywnym "wyborze" pojedyńczego kwantu miałby powstać nowy świat, to w każdej sekundzie powstawałoby z naszego wszechświata ok. 10 ^ 1000 (!) wszechświatów.

Ale teoria Everetta przechodzi wiele testów pomyślnie. Ponoć komputery kwantowe (narazie ich obliczeniowość nie jest spektakularna) wykonują więcej obliczeń, niż miałyby wykonywać z założenia. Dużo naukowców uznało, że komputery kwantowe mogą dokonywać obliczeń w alternatywnych światach. Polecam "Wiedza i Życie - Czas" 1/2006. Na ostatnich stronach gazety o tym piszą. Polega to na tym, że potrafią w tym samym momencie wygenerować "alternatywny wynik", choć nie powinny.

> > > - paradoks wynika z umieszczeniu w nim swiadomych obserwatorow, prawa  
>  
> > kwantowej superpozycji nie odnosza sie do swiadomosci (E. Wigner),  
>  
> na pierwszy rzut oka nie do konca rozumiem, wyglada na zwyczajne obejscie  
> problemu?

Rozpatrywanie efektów kwantowych w skali makro jest zbyt abstrakcyjne dla mojego umysłu. Odpadam.

> i to tez ladne.

Gloryfikacja świadomości? Przecież i ona podlega prawom fizyki kwantowej.

> > Koncepcji pewnie jest wiecej, najzdrowszy wniosek jaki mozna z tego  
> wysnuc  
> > to fakt, iz nie nalezy stosowac praw mechaniki kwantowej gdy mamy do  
>  
> > czynienia z obiektami makroskopowymi...

Uff, Dariusz mnie uspokoił. Myślałem, że jestem zbyt cienki w uszach.

> ale mozna sie pozastanawiac. poeksperymentowac :)

Dużo pary mi z uszu wyleciało, jednakże powiem szczerze: obserwacja superstanu obiektu makroskopowego wychodzi poza ramy mojej wyobraźni.

> K.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-13
18:47:08

jebane nieuki :D
> Gloryfikacja świadomości? Przecież i ona podlega prawom fizyki  
> kwantowej.

Serio? A musi? :>

A istoty duchowe też?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-13
18:59:37

jebane nieuki :D
> > Gloryfikacja świadomości? Przecież i ona podlega prawom fizyki  
> > kwantowej.
>  
> Serio? A musi? :>

Musi to na Rusi. :D
  
> A istoty duchowe też?

Też nad tym się zastanawiałem. Jedynym możliwym argumentem potwierdzającym tamtą tezę byłoby to, że świadomość wykracza poza świat podlegający prawom fizyki. Ale czy możemy stwierdzić, że tak jest? Nie.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-13
23:15:36

jebane nieuki :D

>  
> Też nad tym się zastanawiałem. Jedynym możliwym argumentem potwierdzającym  
> tamtą tezę byłoby to, że świadomość wykracza poza świat podlegający prawom  
> fizyki. Ale czy możemy stwierdzić, że tak jest? Nie.
>  
> Pozdrawiam

ja dalej jestem uparty i twierdze czesc nauki zostanie zredefiniowana jesli tylko odkryjemy nowe metody poznawcze oraz w lepszy sposob nauczymy sie kontrolowac energie w roznych jej postaciach. ale spoko to tylko swirniete wywody :X wiec ci..ho...sza bo dadza mi kaftanik C:> = ]:> ciekawe czy kiedys rozloza mysl na czynniki piersze :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-13
19:05:06

jebane nieuki :D
> Też nad tym się zastanawiałem. Jedynym możliwym argumentem potwierdzającym  
> tamtą tezę byłoby to, że świadomość wykracza poza świat podlegający prawom  
> fizyki. Ale czy możemy stwierdzić, że tak jest? Nie.

Móc to możemy. Ale metoda naukowa się na nic tu zda.

> Pozdrawiam

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
18:34:08

OT
Apropos kotka... Ktoś pamięta, jak się zwały te ptaszki, które w powieściach Lovecrafta czatowały, aż umierająca osoba wyzionie ducha, a potem na niego polowały?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-10
18:51:24

OT
> Apropos kotka... Ktoś pamięta, jak się zwały te ptaszki, które w  
> powieściach Lovecrafta czatowały, aż umierająca osoba wyzionie ducha, a  
> potem na niego polowały?

Bodajze lelki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rafael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
20:21:50

OT
> > Apropos kotka... Ktoś pamięta, jak się zwały te ptaszki, które w  
> > powieściach Lovecrafta czatowały, aż umierająca osoba wyzionie ducha,  
> a  
> > potem na niego polowały?
>  
> Bodajze lelki.

lelki kozodoje konkretnie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
19:13:02

uratuj kotka...
> wlasnie mi przyszlo do glowy: wyobraz sobie sytuacje - masz przed soba  
> pudelko z kotem Schrodingera w srodku. pytanie: w jaki sposob i dlaczego  
> odprawienie Rytu Uratowania Kotka moze uratowac kotka? i czy w ogole moze?  
> :)
>  
> K.

Magia jest porównywalna z fizyka ponieważ wykorzystuje pewne prawa rządzące naszym światem .  

Zwierzak umieszczony jest w pudełku obok niego znajduje się broń maj ąca 50 procent szansy że wypali . Ciekawe- żyje, czy nie ?

Wnioski? W każdej chwili, stan naszego świata jest mieszanką prawdopodobieństw wszystkich "ciągów dalszych", jest  nieskończenie wiele kontynuacji naszego życia, a jedne bardziej prawdopodobne, niż inne.

Istotą magii jest zmiana prawdopodobieństwa wystąpienia pewnych przyszłości.

Pytanie – jak zmienić to prawdopodobieństwo : ) ?
Nasza przyszłość wynika z naszej przeszłości, z naszych obecnych działań, z naszego obecnego stanu. Obserwator-uczestnik  zależy od swojej psychiki a zwłaszcza podświadomości. Wpływa ona istotnie  na jego postrzeganie świata .
Poprzez zmianę zawartości podświadomości zmieni się sposób postrzegania rzeczywistości .  

Na świecie jest jednak sześc. miliardów   "obserwatorów-uczestników": )  Rzeczywistość .   jest średnią tego, w co wierzą, co mają w sobie głęboko zapisane.  
Im bardziej absurdalne ( sprzeczne z tym co maja wryte w psychikę ludzie ) oczekiwania wobec świata, tym mniejsze prawdopodobieństwo że tak się stanie, tym większa  wiarę tych wszystkich ludzi musisz przezwyciężyć.  

Jest szereg szkół magii , które opisują jak skutecznie zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia określonego ciągu dalszego – Do mnie osobiście przemawia – teoria energii .  

pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
19:21:42

ps.
ps. posta pisałem jako odpowiedz/wskazówkę  na te wszystkie denne, wcześniejsze odpowiedzi .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
19:32:43

ps.
> ps. posta pisałem jako odpowiedz/wskazówkę  na te wszystkie denne,  
> wcześniejsze odpowiedzi .

Fizyka jest denna? :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
19:39:27

ps.
> > ps. posta pisałem jako odpowiedz/wskazówkę  na te wszystkie denne,  
> > wcześniejsze odpowiedzi .
>  
> Fizyka jest denna? :]

UPIERDLIWCZE !!! Twojego posta nie zaliczam do dennych, ale niektórzy tutaj  przechodzą samych siebie :PPP
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
19:47:22

ps.
> UPIERDLIWCZE !!! Twojego posta nie zaliczam do dennych, ale niektórzy  
> tutaj  przechodzą samych siebie :PPP

Tylko się upewniam, bo zabrzmiałeś jakby wszycy co się wypowiedzieli, zrobili to dennie ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
19:59:34

uratuj kotka...
> wlasnie mi przyszlo do glowy: wyobraz sobie sytuacje - masz przed soba  
> pudelko z kotem Schrodingera w srodku. pytanie: w jaki sposob i dlaczego  
> odprawienie Rytu Uratowania Kotka moze uratowac kotka? i czy w ogole moze?  
> :)
>  
> K.

kotki maja dziewiec zyc i w zaleznosci od tego ktore jeszcze mu zostalo to przezyje w innym wypadku wraca do zrodla by narodzic sie jako kot 1.x po zginieciu kot odradza sie jako pies 2.0 pies nie ma tyle zyc ale jego wiek mnozy sie razy 7 wiec pies moze stac sie osmiornica,pajakiem,delfinem, mysza, lub malpa. Kazdy z nich pozniej przeobrazi sie w motyla by pozniej moc stac sie czlowiekiem. Czlowiek ginie a z niego powstaje jajko.jak wiadomo z jajka nie urodzi sie kura...jajko bedzie gromadzic nasze zycie/dusze a kiedy wypecznieje stworzy sie nowy wszechswiat. inaczej nie moze byc :D...Ryt moze przerwac ten mechanizm i kot odrodzi sie jako czlowiek lub sam wyskoczy z pudelka i dostanie nudnosci.jesli cos z tego nie jest prawda to za piec minut zamkne sie w pudelku - te ktore narysowalem w paincie :P a tak true to czy kot juz wczesniej nie byl martwy?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-11
16:47:03

uratuj kotka...
A co się stanie z kotkiem, jeśli naukowiec go zamykajacy sam będzie w pudełku, a właściwie pokoju z takimi samymi mechanizmami?

Zdąży go zamknąć zanim sam zginie?

Więc zamknął kotka czy nie?

Kotek jest więc w połowie żywy i martwy (powiedzmy nieumarły :-) oraz w połowie żywy; tak jak naukowiec.

W sumie jednak jest bardziej żywy niż martwy (w jakichś 75 %), oczywiście pod warunkiem że śmierć naukowca nie wiąże się ze śmiercią kotka.

Czyli, biorąc pod uwagę fakt dodawania coraz większej ilości pudełek, zbliżając się tym samym do stanu rzeczywistego (w którym wszystko jest dla ścisłości  nieumarłe), to ów protokotek jest żywy w 99,(9)%, więc prawie całkowicie.

Życie triumfuje więc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
MARGA
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-12
00:34:24

uratuj kotka...
> wlasnie mi przyszlo do glowy: wyobraz sobie sytuacje - masz przed soba  
> pudelko z kotem Schrodingera w srodku. pytanie: w jaki sposob i dlaczego  
> odprawienie Rytu Uratowania Kotka moze uratowac kotka? i czy w ogole moze?  
> :)
>  
> K.

Fizyka kwantowa,to jeszcze jak dla mnie dziedzina do odkrycia:) Postąpiłabym na swój ludzko-nieludzki rozum i pojmowanie danej sytuacji,a więc:przybliżam ucho do kartonu nadsłuchując wszelakich odruchow,odglosów życia i jesli takowe usłysze/majac nadzieję,że nie podłozono mi bomby ta powinna raczej tykac a nie miauczec/ no qźwa ratuję tego kotka,bo ja koffam zwierzęta.
Jeśli kryje się pod tym rodzaj naukowego potwierdzenia jakieś teorii,to proszę łaskawie o szczegóły:>

Pozdr .M.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-12
08:59:16

uratuj kotka...
> Fizyka kwantowa,to jeszcze jak dla mnie dziedzina do odkrycia:)  
> Postąpiłabym na swój ludzko-nieludzki rozum i pojmowanie danej sytuacji,a  
> więc:przybliżam ucho do kartonu nadsłuchując wszelakich odruchow,odglosów  
> życia  

Co już jest aktem obserwacji :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-12
20:42:36

uratuj kotka...
> Co już jest aktem obserwacji :)

mogacym przejsc w akt desperacji... :)

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
MARGA
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-12
22:49:58

uratuj kotka...
> > Co już jest aktem obserwacji :)
>  
> mogacym przejsc w akt desperacji... :)
>  
> K.

Mogącym przejśc w stan albo gwałtownej/nie lubie tego słowa:)/desperacji, bądź wybawienia nieszczęśliwego kotka
z przeprowadzenia na jego skromnej osóbce dziwnego doświadczenia,o co w tym wszystkim chodzi dowiem się juz wkrótce.
No cóż Satan własnymi ścieżkami chodzi i nie znamy momentu ,w ktorym jego serce/tak/serce/przemowi ponad racjonalnym rozumem.

Pozr.M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>