Satan.pl > Forum > Transgresja >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Żarliwy
liquid9 2007-07-07 - 02:54:39
 Żarliwy
Cień 2007-07-08 - 22:14:27
 Po prostu
liquid9 2007-07-08 - 23:04:09
 Żarliwy
averit 2007-07-07 - 03:21:22
 religijna głupota urażajaca uczucia...
liquid9 2007-07-08 - 23:31:42
 OT - Epikur
Sabatiel 2007-07-07 - 22:22:36
 OT - Epikur
niebieskasukien 2007-07-12 - 10:07:54
 OT - Epikur
Blood Luna 2007-07-12 - 13:35:00
 OT - Epikur
niebieskasukien 2007-07-13 - 07:10:55
 OT - Epikur
Blood Luna 2007-07-13 - 15:48:21
 OT - Epikur
niebieskasukien 2007-07-20 - 07:37:12
 OT - Epikur
Dominiq88 2007-12-28 - 23:23:53
 OT - Mózg
Sabatiel 2007-07-13 - 00:36:25
 OT - Mózg
niebieskasukien 2007-07-13 - 07:28:37
 OT - Mózg i ciotka
Sabatiel 2007-07-18 - 23:56:27
 OT - Mózg i ciotka
niebieskasukien 2007-07-20 - 07:22:39
 OT - Mózg
Krasnolud 2007-07-29 - 09:45:19
 Wierzę
Sabatiel 2007-07-07 - 22:03:28
 Wiara
liquid9 2007-07-08 - 15:38:37
 Wiara
Inexistent 2007-10-15 - 08:07:25
 Wiara
liquid9 2007-10-16 - 03:02:50
 Wierzę
blekot 2007-08-25 - 20:09:22
 Wierzę
Sabatiel 2007-08-25 - 20:12:06
 Wierzę
blekot 2007-08-25 - 20:18:43
 Wierzę
Sabatiel 2007-08-25 - 20:42:48
 Wierzę
blekot 2007-08-25 - 21:00:07
 Wierzę
Sabatiel 2007-08-25 - 21:15:46
 Żarliwy
Darajevahos 2007-07-13 - 15:57:49
 Wstydliwy...
liquid9 2007-07-17 - 03:24:33
 Wstydliwy...
Darajevahos 2007-07-17 - 09:04:00
 litościwy...
liquid9 2007-07-17 - 10:45:54
 litościwy...
Darajevahos 2007-07-17 - 12:17:39
 urokliwy...
liquid9 2007-07-17 - 12:45:17
 urokliwy...
Darajevahos 2007-07-17 - 13:38:47
 cnotliwy...
liquid9 2007-07-17 - 13:51:12
 cnotliwy...
Darajevahos 2007-07-17 - 14:02:55
 sprawiedliwy...
liquid9 2007-07-17 - 14:59:55
 sprawiedliwy...
Darajevahos 2007-07-17 - 15:14:51
 gderliwy...
liquid9 2007-07-17 - 21:39:29
 Wstydliwy...
Darajevahos 2007-07-17 - 15:54:38
 Wstydliwy(2)...
liquid9 2007-07-17 - 22:06:57
 Wstydliwy(2)...
Darajevahos 2007-07-17 - 22:39:03
 Wstydliwy(23)...
liquid9 2007-07-18 - 00:55:02
 Wstydliwy(23)...
Darajevahos 2007-07-18 - 13:03:02
 Wstydliwy(32)...
liquid9 2007-07-19 - 11:24:55
 Wstydliwy(32)...
Darajevahos 2007-07-19 - 12:03:42
 jeśli
liquid9 2007-07-21 - 12:08:39
 Żarliwy
Pokrakk 2007-07-19 - 08:05:28
 Żar leniwy
Pokrakk 2007-07-19 - 08:00:21
 Prawdziwy
liquid9 2007-07-19 - 11:14:01
 Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
Sandman 2007-07-25 - 16:21:10
 Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
Krasnolud 2007-07-29 - 09:56:06
 Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
Sandman 2007-07-30 - 00:10:43
 Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
Dominiq88 2007-11-23 - 12:01:04
 Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
Asomvell 2007-11-13 - 15:05:26
 Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
Cień 2007-11-13 - 17:49:45
 Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
Asomvell 2007-11-13 - 22:29:09
 Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
Szatan_rotfl 2007-12-10 - 16:11:01
 Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
Cień 2007-12-10 - 16:14:38
 Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
Szatan_rotfl 2007-12-10 - 16:19:32
 moja wiara
SombreToy 2007-08-24 - 18:00:34
 Żarliwy
kv!k 2007-09-27 - 09:06:44
 Żarliwy
Sirrush 2007-09-29 - 18:41:52
 Żarliwy
kv!k 2007-09-29 - 20:10:04
 Żarliwy
Sirrush 2007-09-30 - 15:12:42
 Żarliwy
kv!k 2007-09-30 - 15:36:13
 Żarliwy
Sirrush 2007-09-30 - 21:17:01
 Żarliwy
kv!k 2007-09-30 - 23:50:58
 Żarliwy
Sirrush 2007-10-01 - 10:31:31
 Żarliwy
kv!k 2007-10-01 - 11:14:41
 Żarliwy
Sirrush 2007-10-01 - 13:29:39
 Żarliwy
kv!k 2007-10-01 - 14:24:34
 smrodliwy
liquid9 2007-10-02 - 04:30:39
 Żarliwy
Grendel 2008-01-24 - 14:45:54
 Żarliwy
Sirrush 2008-01-28 - 08:41:37
 Żarliwy
Grendel 2008-01-24 - 14:43:22
 Żarliwy
Angus McGregor 2007-11-26 - 17:44:23
 Żarliwy
nadgob 2008-01-02 - 18:57:15
 Żarliwy
Sirrush 2008-01-09 - 14:11:20
 Żarliwy
nadgob 2008-01-09 - 19:01:57
 Żarliwy
Grendel 2008-01-24 - 14:20:03
 Żarliwy
Insomnia 2008-01-29 - 18:22:49
 Brak sensu, brak motywu
Sirrush 2008-01-30 - 09:20:13
 Brak sensu, brak motywu
Insomnia 2008-01-30 - 12:15:45
 Brak sensu, brak motywu
Sirrush 2008-01-30 - 13:26:32
 Brak sensu, brak motywu
Insomnia 2008-01-30 - 13:38:15
 Żarliwy
Vrolok 2007-12-27 - 12:42:28
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-07
02:54:39

Żarliwy
świąd... Tak obrazuję sobie te słowa:

"bo nie umiem, (...) wierzyć żarliwie w nieistnienie Pana Boga."

Natchniony tym, do czego skierowało mnie SB, zachęcam Was do plebiscytu, który ma wyłonic kierunek Waszej myśli, myśli m. in. odpowiedzialnej za Www.S. Jednocześnie nie żałujcie sobie komentarzy osądu waszej (nie)wiary, zwłaszcza pod kątem jej negatywnych cech ;)


???
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-07-08
22:14:27

Żarliwy

> Natchniony tym, do czego skierowało mnie SB, zachęcam Was do plebiscytu,  
> który ma wyłonic kierunek Waszej myśli, myśli m. in. odpowiedzialnej za  
> Www.S. Jednocześnie nie żałujcie sobie komentarzy osądu waszej (nie)wiary,  
> zwłaszcza pod kątem jej negatywnych cech ;)

***
Nie wiąże ateizmu z żarliwością. Ja po prostu nie wierzę; wiara w Boga wydaje mi się czymś głęboko niezrozumiałym czy wręcz idiotycznym. No bo jak można na podstawie zbioru mitów o wątpliwej wartości historycznej wyprowadzać daleko idące wnioski kosmologiczne i bronić ich jeszcze z zaciekłością?Ale cóż, ludzie lubią sobie tworzyć mity upraszczające ich wizję świata.

Z żarliwością nienawidzę zaś ludzi, którzy lubią mi włazić w drogę. I obojętnie czy są to jehowi, który roznosząc swoje durne broszurki, oderwali mnie od lektury czy idiota telepiący się 70km/h cienkościętym na prostej, równej, acz zatłoczonej drodze przede mną czym naraża mnie na stratę czasu i większe zużycie paliwa. W obu przypadkach pałam chęcią mordu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-08
23:04:09

Po prostu
> Nie wiąże ateizmu z żarliwością. Ja po prostu nie wierzę;  

???

Czy ktoś wierzy czy nie jest mi całkowicie obojętne, póki nie wiąże tego z polityką i nie każe na te swoje idiotyczne cele płacic podatków. Tak krótko mówiąc >wolnoc Tomku w swoim domku< byc powinna ;>

> wiara w Boga  
> wydaje mi się czymś głęboko niezrozumiałym czy wręcz idiotycznym.  

???

Tak samo można spojrzec na skoki na banji świeżo po obiedzie z asekuracyjną pieluchą ;) Głupota ludzka jest czasami zabawna, tylko jaki dowcip śmieszy jednakowo przez kilka tysięcy lat? W końcu jego powtarzanie staje się żenujące ;)
  
> No bo  
> jak można na podstawie zbioru mitów o wątpliwej wartości historycznej  
> wyprowadzać daleko idące wnioski kosmologiczne i bronić ich jeszcze z  
> zaciekłością?Ale cóż, ludzie lubią sobie tworzyć mity upraszczające ich  
> wizję świata.

???

Dla celów kinematografii by dac upust grafikom na stworzenie efektów specjalnych - jeśli produkcja z równą mocą zaatakuje serca jak i jelita posram się z radości i w taki sposób odbiorę mity pozytywnie. W innym wypadku potraktuję zaangażowanie się w mitologię jak udział w ciekawym spektaklu. Naturalnie jego jakośc zależy od obranego reżysera. Ja lubię byc nim   osobiście ;>

> Z żarliwością nienawidzę zaś ludzi, którzy lubią mi włazić w drogę.  

???

Nienawiśc to takie dziwne uczucie, ja wolę obojętnośc, choc ilośc rydzykowych bojówkarzy i ich natręctwa może zdroworozsądkowego człowieka wraz ze szlakiem trafic...

> I obojętnie czy są to jehowi, który roznosząc swoje durne broszurki,  
> oderwali mnie od lektury czy idiota telepiący się 70km/h cienkościętym na  
> prostej, równej, acz zatłoczonej drodze przede mną czym naraża mnie na  
> stratę czasu i większe zużycie paliwa. W obu przypadkach pałam chęcią  
> mordu.

???

Jak tylko zdecydujesz się kandydowac masz mój głos ;) Mam głęboką nadzieję, że zostaną wtedy oczyszczone drogi i nic nie powstrzyma nadchodzących zmian; otwarcia społecznych oczu na wolnośc; osobistą, niczym nie ograniczoną, indywidualnie pojętą. Póki co możemy się telepac i pałac... chęcią mordu ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-07
03:21:22

Żarliwy
Zastanawiałem się czas pewien, czy zaznaczyć wiarę czy agnostycyzm, ponieważ wychodzę z założenia, że nie ma ludzi niewierzących [nawet nie wierząc w boga wierzy się w jego nieistnienie] stąd moje agnostyczne ukierunkowanie.

Negatywne cechy mojej niewiary powiadasz?

Na pewno są to pewne trudności w kontaktach z wszelkiej maści wierzącymi, a zwłaszcza wierzącymi nadgorliwie, którzy zawsze z pewnym powątpiewaniem patrzą na osobę nie podzielającą poglądu w sposób tak oczywisty [trudno myśleć inaczej, skoro nigdy nie brało się tego pod rozwagę] prawdziwego.

Dyskomfort psychiczny, który każe mi cały czas iść na przód, gdyż wiem, że nikt i nic mi nie pomoże, jeśli się zatrzymam.

Nadmienić też winienem o pewnej pretensji, którą żywię do nieskazitelnego i doskonale sprawiedliwego prawa obowiązującego w naszym kraju, która powstała wskutek nagminnego urażania mych uczuć religijnych [czy chuj jeden na niebiosach się wznoszący w chwale wie jakich] przez wszelkiego rodzaju religijne przypadki ciężkie, afiszujące się ze swoim dysmózgowiem gdzie popadnie.

A wracając jeszcze do zagadnienia "nadprzyrodzonej siły pomocniczej", którą wierzący sobie imaginują, spotkałem się kiedyś, gdzieś, ze słowami, które bardzo mi w pamięć odnośnie religii wszelkiej maści zapadły: "tam, gdzie ginie strach, rodzi się mądrość".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-08
23:31:42

religijna głupota urażajaca uczucia...
> Zastanawiałem się czas pewien, czy zaznaczyć wiarę czy agnostycyzm,

???

Ja się jeszcze do tej pory nie zdecydowałem; dzień w dzień przychodzą mi inne pomysły... Gdyby można było wielokrotnie zmieniac odpowiedź - póki co chyba kliknę nie pamiętam lub coś innego. Mozna tutaj sobie nieco daleko pofolgowac. Niczego tak nie lubię jak zabawiac się wiarą ;>
  
> ponieważ wychodzę z założenia, że nie ma ludzi niewierzących

???

Całkiem niedawno jakieś pismo w stylu nieznanego świata wydało wywód na temat ateizmu porównując czy tez nazywając wiarą...  

> Negatywne cechy mojej niewiary powiadasz?

???

Ty to zrobisz sam osobiście bo wierzę, ze znasz siebie najlepiej ;)

> Na pewno są to pewne trudności w kontaktach z wszelkiej maści wierzącymi,  
> a zwłaszcza wierzącymi nadgorliwie, którzy zawsze z pewnym powątpiewaniem  
> patrzą na osobę nie podzielającą poglądu w sposób tak oczywisty [trudno  
> myśleć inaczej, skoro nigdy nie brało się tego pod rozwagę] prawdziwego.

???

Sądzę, że każdy, nawet wierzący, ma bardzo podobne problemy ze swoimi współwyznawcami. W końcu tajemnice wiary każdy interpretuje po swojemu. Największy kłopot spotyka wtedy najwyżej postawionych, decydujących o kształcie wiary. W końcu ich funkcja traci na znaczeniu i z monarchów staja się urzędasami, w najlepszym wypadku...

> Dyskomfort psychiczny, który każe mi cały czas iść na przód, gdyż wiem, że  
> nikt i nic mi nie pomoże, jeśli się zatrzymam.

???

Taki dyskomfort jest jednym z największych sprzymierzeńców. Karmię go najprzedniejszą whiskey :P

> Nadmienić też winienem o pewnej pretensji, którą żywię do nieskazitelnego  
> i doskonale sprawiedliwego prawa obowiązującego w naszym kraju,  

???

Cóż powiedziec, ludzie chcieli by było lepiej, zamiast chciec by było chociaż dobrze. Moim ideałem jest takie prawo, które jest normalne. Tracę nadzieję czy tego doczekam. Rzecz jasna nie w polsce ale chociaż na świecie...
  
> powstała wskutek nagminnego urażania mych uczuć religijnych [czy chuj  
> jeden na niebiosach się wznoszący w chwale wie jakich] przez wszelkiego  
> rodzaju religijne przypadki ciężkie, afiszujące się ze swoim dysmózgowiem  
> gdzie popadnie.

???

Wirus głupoty opanował wszystkie stanowiska rządowe. A lekarzom strajki w głowie ;)

> A wracając jeszcze do zagadnienia "nadprzyrodzonej siły pomocniczej",  
> którą wierzący sobie imaginują, spotkałem się kiedyś, gdzieś, ze słowami,  
> które bardzo mi w pamięć odnośnie religii wszelkiej maści zapadły: "tam,  
> gdzie ginie strach, rodzi się mądrość".

???

Tutaj mozna nieco polemizowac - imaginacja na własny użytek, by poradzic sobie z chwilowym brakiem energii - wszystko co wzbogaca jest do przyjęcia. Wszystko poza postępującą głupotą, którą zarliwie wierzący ociekają naokoło...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-07
22:22:36

OT - Epikur
> "tam, gdzie ginie strach, rodzi się mądrość".


Nie zdziwiłbym się, gdyby powiedział to Epikur. Pasuje to do jego filozofii w 100% (radził, by nie bać sie śmierci oraz by nie bać sie bogów). Jeśli nie Epikur, to ktoś myślący po epikurejsku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
niebieskasukien
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-12
10:07:54

OT - Epikur
> > "tam, gdzie ginie strach, rodzi się mądrość".
>  
>  
> Nie zdziwiłbym się, gdyby powiedział to Epikur. Pasuje to do jego  
> filozofii w 100% (radził, by nie bać sie śmierci oraz by nie bać sie  
> bogów). Jeśli nie Epikur, to ktoś myślący po epikurejsku.
Ten cytat skojarzył mi się z innym:
" uwieńczeniem wiedzy jest mądrość , uwieńczeniem mądrości jest wolność"
powiedział to Sathya Sai Baba.
Znam miłych światków Jehowy od których co miesiąc odbieram gazetki mówiąc ze nie mam czasu by z nimi rozmawiać . Znam miłych Adwentystów którym dziękuje gdy zapraszają mnie na sobotnie ich zebrania .Znam miłych katolików którzy kiedy pytają mnie czemu nie chodzę w niedziele do kościoła i słyszą : bo mi sie tam nudzi nie nawracają mnie na siłę .Znam miłych Satanistów z którymi lubie wymieniać maile .Naprawdę nie przeszkadza mi nic w tym by rozmawiać z ludzmi poza jedną rzeczą. Tą rzeczą jest głupota . Nie tracę czasu wiec gdy ktoś mi mówi ze każdego dnia słucha radia Ojca Rydzyka . Nie twierdzę że wszyscy ale większość z tych osób ma już tak wyprany mózg że nie umie juz sama myśleć .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Blood Luna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-12
13:35:00

OT - Epikur
> Znam miłych światków Jehowy od których co miesiąc odbieram gazetki mówiąc  
> ze nie mam czasu by z nimi rozmawiać . Znam miłych Adwentystów którym  
> dziękuje gdy zapraszają mnie na sobotnie ich zebrania .Znam miłych  
> katolików którzy kiedy pytają mnie czemu nie chodzę w niedziele do  
> kościoła i słyszą : bo mi sie tam nudzi nie nawracają mnie na siłę .Znam  
> miłych Satanistów z którymi lubie wymieniać maile.

Zastanawiam się, dlaczego właśnie adwentyści i sataniści zasłużyli sobie na duże litery...? ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
niebieskasukien
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-13
07:10:55

OT - Epikur
> > Znam miłych światków Jehowy od których co miesiąc odbieram gazetki  
> mówiąc  
> > ze nie mam czasu by z nimi rozmawiać . Znam miłych Adwentystów którym  
>  
> > dziękuje gdy zapraszają mnie na sobotnie ich zebrania .Znam miłych  
> > katolików którzy kiedy pytają mnie czemu nie chodzę w niedziele do  
> > kościoła i słyszą : bo mi sie tam nudzi nie nawracają mnie na siłę  
> .Znam  
> > miłych Satanistów z którymi lubie wymieniać maile.
>  
> Zastanawiam się, dlaczego właśnie adwentyści i sataniści zasłużyli sobie  
> na duże litery...? ;>
Wynika to z tego że byłam wczoraj dość roztargniona i napisze szczerze totalnie zdziwiona faktem przyjęcia mnie na to forum. Oczywiście ze miało być Katolicy .Postaram się bardziej zwracać uwagę na pisownię i proszę o wybaczenie. Nie miałam nikogo zamiaru wyrózniać . Duże litery świadczą przecież o szacunku ale być może się mylę . Nie jestem tak inteligentna jak wiekszość piszacych tu osób ale ciągle mam nadzieję że coś da się z tym zrobić
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Blood Luna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-13
15:48:21

OT - Epikur
Tak się składa, że wszystkich wierzących powinno się pisać z małej litery. Nawet wtedy, gdy idzie o żydów, chyba że mówisz o narodowości. W przypadku katoli na szczęście to niemożliwe.;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
niebieskasukien
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-20
07:37:12

OT - Epikur
> Tak się składa, że wszystkich wierzących powinno się pisać z małej litery.  
> Nawet wtedy, gdy idzie o żydów, chyba że mówisz o narodowości. W przypadku  
> katoli na szczęście to niemożliwe.;]
To już bedę wiedziała że tak trzeba pisać .Ale napisałam to z dużej litery na wyraz szacunku do ludzi którzy wierzą obojętnie w co ale wierzą .Ja od dawna zastanawiam się gdyby mnie ktoś zapytał jakiego wyznania jestem to co powiedzieć?
Byłam katoliczką przez ponad 20 lat ,chodziłam na nabożeństwa do adwentystów , raz nawet byłam u świadków ale wyszłam bo za długie , magia mnie totalnie nie interesuje ale sataniści są bardzo mądrzy , chcieli mnie wciągnąć do sekty ale w końcu dali sobie spokój , wierze że jest Bóg ale wydaje mi się że jest kobietą i w sumie to ja naprawdę nie wiem kim ja jestem . W kościołach czy zborach mi się nudzi bo nie mówią tam nic nowego dla mnie i czasami naprawdę mam ochotę wstać i powiedzieć kazanie i wydaje mi się ze ludzie by się nie nudzili tylko śmiali by się a ja bardzo lubię jak poprawię komuś nastrój . Uważam że do życia nie wolno podchodzić śmiertelnie poważnie a kto powiedział że nie wolno żartować sobie praktycznie z wszystkiego ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dominiq88
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-28
23:23:53

OT - Epikur
> > Tak się składa, że wszystkich wierzących powinno się pisać z małej  
> litery.  
> > Nawet wtedy, gdy idzie o żydów, chyba że mówisz o narodowości. W  
> przypadku  
> > katoli na szczęście to niemożliwe.;]
>  To już bedę wiedziała że tak trzeba pisać .Ale napisałam to z dużej  
> litery na wyraz szacunku do ludzi którzy wierzą obojętnie w co ale wierzą  
> .Ja od dawna zastanawiam się gdyby mnie ktoś zapytał jakiego wyznania  
> jestem to co powiedzieć?
> Byłam katoliczką przez ponad 20 lat ,chodziłam na nabożeństwa do  
> adwentystów , raz nawet byłam u świadków ale wyszłam bo za długie , magia  
> mnie totalnie nie interesuje ale sataniści są bardzo mądrzy , chcieli mnie  
> wciągnąć do sekty ale w końcu dali sobie spokój , wierze że jest Bóg ale  
> wydaje mi się że jest kobietą i w sumie to ja naprawdę nie wiem kim ja  
> jestem . W kościołach czy zborach mi się nudzi bo nie mówią tam nic nowego  
> dla mnie i czasami naprawdę mam ochotę wstać i powiedzieć kazanie i wydaje  
> mi się ze ludzie by się nie nudzili tylko śmiali by się a ja bardzo lubię  
> jak poprawię komuś nastrój . Uważam że do życia nie wolno podchodzić  
> śmiertelnie poważnie a kto powiedział że nie wolno żartować sobie  
> praktycznie z wszystkiego ?

Powyższe słowa, a szczególnie ostatnie zdanie , zalecam traktować niektórym niezdecydowanym zjadaczom chleba jako swoista maksyme i sposób na życie. Z grubsza nie rozminę się z prawdą , jeśli stwierdzę , że wszystko , co nas otacza było stworzone przez ludzi dla ludzi , z mnogością tych górnolotnych banialuk , za jakie uważa się rozmaite wyznania , także każdą rzecz można podważyć i zakwestionować jej sens , by następnie ja odrzucić i zastąpić lepszym ekwiwalentem bądź poddać analizie i rozważaniom , by odnaleźć jej ukryty między wierszami sens.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-13
00:36:25

OT - Mózg
"większość ma już tak wyprany mózg że nie umie juz sama myśleć"

Oni nigdy nie potrafili sami myśleć. Dlatego w ogóle słuchają radia ma ryja. Ono nie wyprało im mózgu, nie musiało. Tak moim zdaniem.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
niebieskasukien
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-13
07:28:37

OT - Mózg
> "większość ma już tak wyprany mózg że nie umie juz sama myśleć"
>  
> Oni nigdy nie potrafili sami myśleć. Dlatego w ogóle słuchają radia ma  
> ryja. Ono nie wyprało im mózgu, nie musiało. Tak moim zdaniem.  
A moim skromnym zdaniem kiedy byli dziećmi umieli myśleć , zadawali pytania i mieli własne zdanie . Tylko potem przestali myśleć i zaczeli przyjmować że jest tak jak ktoś im powie . Bedąc w szkole nie zadawali pytań, nie czytali nic poza tym co musieli a nawet tego nie czytali . Bali się mieć własne zdanie , bali się wyrózniać z szarej masy .Ważniejszy był dla nich głupi papierek ukończenia szkoły czy nawet studiów niż robienie tego co się lubi.
Moja ciotka słucha tego radia . Mam najlepszy przykład obok siebie co to radio robi z człowiekiem . Opłaca kablówkę tylko dla jednego kanału .Zmusza swojego prawnuka który ma 2 lata by oglądał razem z nią . Lata po mieście i zbiera podpisy które im wysyła . Nie wiem czy wysyła im pieniądze .A pracowników których zatrudnia traktuje bardzo żle . Kiedyś zadzwonię do tego radia i poproszę ich o audycję :pracownik to też człowiek .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-18
23:56:27

OT - Mózg i ciotka
> > "większość ma już tak wyprany mózg że nie umie juz sama myśleć"
> >  
> > Oni nigdy nie potrafili sami myśleć. Dlatego w ogóle słuchają radia  
> ma  
> > ryja. Ono nie wyprało im mózgu, nie musiało. Tak moim zdaniem.  

> A moim skromnym zdaniem kiedy byli dziećmi umieli myśleć , zadawali  
> pytania i mieli własne zdanie . Tylko potem przestali myśleć i zaczeli  
> przyjmować że jest tak jak ktoś im powie .  


Pytanie w takim razie do Ciebie: DLACZEGO ? Dlaczego jedni przestali pytać i "mieć własne zdanie" i w efekcie dali sie prowadzić kulturze dominującej (oficjalnej), A INNI NIE przestali pytać, nie przestali badać SAMODZIELNIE, nie dali sie prowadzić (za nos) itd. Dlaczego?

Ja to metaforycznie ująłem, że oni nigdy nie mieli mózgu i nie ma czego prać. Przykład z dziećmi? Błędny: każde dziecko zadaje pytania o otaczający je świat, bo to jest KONIECZNY etap w rozwoju jego psychiki/intelektu. Tak jak rośnięcie dla ciała.(jest konieczny dla zdrowych dzieci). A potem etap programu naturalnego rozwoju się kończy i ludzie pokazuję czym są naprawdę - zżeraczami kiełbasy.



> Bedąc w szkole nie zadawali  
> pytań, nie czytali nic poza tym co musieli a nawet tego nie czytali .  

Bo już im nie kazał tego robić instynkt, etap się skończył. Ale za to uganiali się za płcią przeciwną prawda? INSTYNKT. Zwierzęta.


> Bali  
> się mieć własne zdanie , bali się wyrózniać z szarej masy .Ważniejszy był  
> dla nich głupi papierek ukończenia szkoły czy nawet studiów niż robienie  
> tego co się lubi.

Strach to główna motywacja prawie wszystkich ludzi wszystkich czasów. Jak u zwierząt.  


> Moja ciotka słucha tego radia . Mam najlepszy przykład obok siebie co to  
> radio robi z człowiekiem . Opłaca kablówkę tylko dla jednego kanału  
> .Zmusza swojego prawnuka który ma 2 lata by oglądał razem z nią . Lata po  
> mieście i zbiera podpisy które im wysyła .

Współczuję. Na twoi miejscu wkurwiał bym ciotkę ile się da, aż by dostawała zadyszki i czerwonej twarzy z oburzenia na tle religijnym. Chyba że Ci daje kasę - to nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
niebieskasukien
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-20
07:22:39

OT - Mózg i ciotka

>  
> Pytanie w takim razie do Ciebie: DLACZEGO ? Dlaczego jedni przestali pytać  
> i "mieć własne zdanie" i w efekcie dali sie prowadzić kulturze dominującej  
> (oficjalnej), A INNI NIE przestali pytać, nie przestali badać  
> SAMODZIELNIE, nie dali sie prowadzić (za nos) itd. Dlaczego?
>  
>Nie wiem dlaczego tak samo jak jak ja nie wiem czemu ja nigdy nikogo nie słuchałam , nie dałam sie przekonać że trzeba się uczyć na błedach innych ludzi tylko uczyłam się na swoich błędach. Nie wiem czemu ja byłam zawsze ciekawa wszystkiego i pytałam się 10 osób o to samo.Nie wiem czemu większość ludzi tego nie robi . Nie wiem czemu ludzię boją się mieć własne zdanie i robić coś po swojemu .I tak samo nie wiem czemu ja się nie boję . Wiem że nawet jeśli ktoś mnie zabije to zabije moje ciało a nie mnie . Pozostaną po mnie moje wiersze i mój blog, a przyjaciele bedą o mnie pamiętać . Boję się o życie i zdrowie mojej córki .
A co do pytania dlaczego to powiem że najtrudniej jest być sobą ,mówić to co się myśli i robić to co się chce nie raniąc innych ludzi .Czasami mi się wydaje że ludzie boją się samych siebie i swoich myśli, pragnień oraz uczuć .
A moja ciotka jest jedyna w swoim rodzaju z wyglądu i zachowania przypomina tą uroczą i piękną odziałową z filmu Lot nad kukułczym gniazdem . Kto oglądał ten może się domyśleć jaka ona może być
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-29
09:45:19

OT - Mózg
> A moim skromnym zdaniem kiedy byli dziećmi umieli myśleć , zadawali  
> pytania i mieli własne zdanie . Tylko potem przestali myśleć i zaczeli  
> przyjmować że jest tak jak ktoś im powie .  

Wręcz odwrotnie - oni nie myśleli, dlatego zadawali pytania i przyjmowali odpowiedzi. Ludziska mają charakter - są charaktery wolnomyślicielskie i mulaste. Aby stać się głupcem potrzeba tego dugego typu i jest on wrodzony. Jest ocywiście też grupa wolnomyślicieli którzy sami dochodzą do pewnych wniosków, ale to mniejszość. Potencjalna elita religijna.

> Bedąc w szkole nie zadawali  
> pytań, nie czytali nic poza tym co musieli a nawet tego nie czytali . Bali  
> się mieć własne zdanie , bali się wyrózniać z szarej masy .Ważniejszy był  
> dla nich głupi papierek ukończenia szkoły czy nawet studiów niż robienie  
> tego co się lubi.

LOL :-D Ja tam w szkole widziałem dużo odwrotnych sytuacji. Prawdziwe głąby kiblowały i mieli własne zdanie, nie czytali. To im nie było potrzebne :-D Łączysz reczy nie do połączenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-07
22:03:28

Wierzę
  
> "bo nie umiem, (...) wierzyć żarliwie w nieistnienie Pana Boga."


ŻARLIWIE WIERZĘ, że Jehowa jest zgniłym bogiem.  


Wierzę i WIEM, że Jahwe opisany w Biblii jest:


- żałosnym dupkiem, zazdrosnym o zabawki innych bogów i wyrywającym innym dzieciom grabki w piaskownicy

- małym zakompleksionym chłopcem z patologiczną nieśmiałością do kobiet

(która to nieśmiałość przerodziła się szybko w nienawiść do kobiet wszelakich)

- arogantem, narcyzem, egotykiem, egocentrykiem, egoistą, ułomkiem

- bogiem upośledzonym umysłowo

- bogiem udawanym, bogiem nieprawdziwym, pozorantem

- bogiem ludzi kiełbasy, bigosu, popijawy i łapania kelnerki za dupę

- bogiem brudasów (pamiętajmy średniowieczny pogląd na higienę...)

- bogiem męskich szowinistów

- bogiem gwałcicieli

- bogiem gwałtu

- bogiem nudy (msze)

- bogiem dla idiotów

- bogiem kłamstwa

- bogiem kłamstwa

- bogiem kłamstwa

- bogiem kłamstwa

- bogiem kłamstwa

- bogiem kłamstwa



W to wierzę żarliwie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-08
15:38:37

Wiara
???

Jaki bóg jest, jaki nie jest, to nie aż takie istotne, ważne jedynie, jaki ma wpływ na swoich wyznawców i jakie czyni z nich marionetki...

Wiara to zazwyczaj życiowy wybór, często też podparty niezwykle trudną do określenia traumą, mającą zwykle prenatalne pochodzenie - odsyłam do S. Grofa "Przygoda odkrywania samego siebie".  

Ludzie wolni są często postrzegani przez żarliwie wierzących jako osoby niepoważne i niedojrzałe. No cóż, semantyczne nadużycie powołane przez prezydenta naszego najświętszego kraju stanie się mottem ludzkości, dzięki któremu można wyjaśnic różnice w światopoglądach, które odpowiadają za jej kształt.  

Pozostaje nam czekac cierpliwie, aż Cień opadnie na medycynę i ze swoją sektą racjonalistyczno-naukową ujawni tajemnicę wiary, która okaże się malutkim wirusem, dotąd niewinnie kojarzonym z niewiele znaczącą bakterią, która zamieszkuje jelito grube i pomaga uformowac zgrabnego swistaka - lub zupełnie inne, powodujące chorobę, ale całkowicie racjonalne, stworzenie. Następnie zaś ludzkośc otrzyma szczepionkę - ale to tylko optymistyczna wizja ;)

> - bogiem kłamstwa
>  
>  
>  
> W to wierzę żarliwie.

???

Wiara czyni cuda ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Inexistent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-15
08:07:25

Wiara
ważne jedynie, jaki  
> ma wpływ na swoich wyznawców i jakie czyni z nich marionetki...

jak widać w dzisiejszym świecie wpływ ma ogromny, ludzie boją się odejść od tego, bo przecież to jest złe, i nie bez powodu w lit. i innych dziedzinach powstał motyw świata teatru, gdzie ludzie są marionetkami w rękach Boga..

Nie wierzę w Boga, o którym mowa w Biblii, a to czy ktoś wierzy czy nie to jest jego indywidualna sprawa, nie można nikogo przekonywać by się zmienił, bo to jest jego szczęście.. z czasem (porównywalnym do czasu geologicznego) większość ludzi użyje tego co ma w głowie i zrozumie..
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-16
03:02:50

Wiara
> z czasem (porównywalnym do czasu  
> geologicznego) większość ludzi użyje tego co ma w głowie i zrozumie..

Gdyby tylko czas w którym żyje rozum takiego człowieka dało się porównac z czasem geologicznym... Póki co czcze życzenia lub s/f. Jeśli zaś myślisz o ewolucji społecznej, gdzie rozum i głowa to morale lub coś w tym rodzaju, to tu już prędzej, choc moherowe tendencje zdają się dziś nawet takie twierdzenia obalac. Sęk w tym, ze wielu się postarało, jak też wielu się stara uczynic z rozumu ludzkiego twierdzę nie do zdobycia, nawet dla jego właściciela. Jedynym, który dzierży klucz jest ten, który uznaje siebie i tylko siebie za właściwego do tej funkcji. Współcześnie takich ludzi jest wielu i ta liczba nie spada. Z kolejną przepowiednią o końcu świata, kataklizmie czy (pseudo)terrorystycznym ataku ich liczba niezwykle rośnie. A ludzie jak byli marionetkami tak są. Czasami jest to wygodne, zwłaszcza gdy się nie lubi swojego rozumu i panowanie nad nim bezwiednie oddaje się innemu. Temu "właściwemu". Jedynemu. Bogowi w ludzkiej skórze, który swoimi fantasmagoriami realizuje swoje cele przy pomocy ludzkich kukiełek. W dodatku kiepsko (zwykle) nimi wygrywa swoje debilne scenariusze. Inaczej należałoby pilnie się od niego uczyc sztuki władania ludzkimi kukłami. W celu realizacji własnych celów...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blekot
( degeneruch )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-25
20:09:22

Wierzę
Że też chciało Ci się tyle wymieniać ;)
pzdr

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-25
20:12:06

Wierzę
> Że też chciało Ci się tyle wymieniać ;)
> pzdr


Miałem ku temu humor :)


Poza tym to same oczywistości.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blekot
( degeneruch )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-25
20:18:43

Wierzę
może to pachnie minimalizmem, ale ja porównałbym go tylko do karalucha po lobotomii ;)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-25
20:42:48

Wierzę
> może to pachnie minimalizmem, ale ja porównałbym go tylko do karalucha po  
> lobotomii ;)))


Jehowę ?  :))))

Jeśli tak, to bez przesady. Ani karaluch, ani bez mózgu. Tylko taki Giertych: zakompleksiony w dzieciństwie duży chłopiec, którego odrzuciła albo matka albo wielka miłość. Efekt: nienawiść do kobiet. Dodaj do tego 300% testoteronu i niską inteligencję emocjonalną (i tzw. duchową) + wysoką int. racjonalną (IQ) i masz Jehowę - zakompleksionego boga - krzyczącego niskiego Hitlerka lub chorego umysłowo Stalina, który bał sie wyjść z domu i mordował wszystkich bliskich.  

W ogóle szkoda gadać. Czasami żal mi Jehowy. On żyje w wiecznym stresie przez tę swoją ambicję.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blekot
( degeneruch )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-25
21:00:07

Wierzę
Szczerze mówiąc co innego mnie frapuje.  
W końcu ktoś go jednak wymyślił. Zakładam, iż był nieco bardziej rozgarnięty niż postać którą stworzył. Pachnie mi to premedytacją. Stwórca "stwórcy" to dopiero niedościgniony mistrz zua. No chyba, że był to wypadek przy pracy.
Miał być niewinny "bączek", a wyszedł kłopotliwy "kleksik" :)))

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-25
21:15:46

Wierzę
> Szczerze mówiąc co innego mnie frapuje.  
> W końcu ktoś go jednak wymyślił. Zakładam, iż był nieco bardziej  
> rozgarnięty niż postać którą stworzył. Pachnie mi to premedytacją. Stwórca  
> "stwórcy" to dopiero niedościgniony mistrz zua. No chyba, że był to  
> wypadek przy pracy.
> Miał być niewinny "bączek", a wyszedł kłopotliwy "kleksik" :)))



Stworzyło go wielu ludzi - nawet nie wiesz jak wielu. Samych twórców Starego Testamentu jest kilku. Do tego dodaj wcześniejszą tradycję patriarchalnej religii która uczyła z boga mężczyznę a z mężczyzn panów i "bogów". To było całe stado mściwych zakompleksionych kapłanów, którzy dodatkowo walczyli o wpływy polityczne. Judaizm (a za nim katolicyzm) jest mieszaniną trzech płaszczyzn:

- polityka (kapłanów walka o władzę nad wodzami i nad ludem)

- psychologia (przerost ego w wyniku kompleksu i resentymentu)

- symbolika religii (odwieczne archetypy, które są w nas do dziś)


Łącząc te 3 możesz dojść prawdy o twórcach Jehowy i ich haniebnych motywacjach.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-13
15:57:49

Żarliwy
Jestem racjonalistą-mistykiem, kierując się ekonomią myślenia wykreśliłem wszelkie bóstwa, nadnaturalne zdolności buddów (szybkie poruszanie się, teleportację, brak potrzeby jedzenia), reinkarnację, UFO, bioenergię i magię itd. Niezwykle małe prawdopodobieństwo przypadkowego ułożenia się stałych fizycznych (1: 10^230), by stworzyły odpowiedni świat dla powstania życia wytłumaczyć nie mogę, bo zasada antropiczna wydaję mi się prostacka i sprzeczna z ekonomią myślenia, jednak chyba wyjścia innego nie mamy? Bóg, albo multiświaty. Skoro powstał jeden wszechświat, to nie widzę problemu, by powstawały inne. Buddyzm jest według mnie najbardziej właściwą i dobrą drogą życia, dlatego go wybrałem, ale w buddyjskie zabobony nie wierzę. W sondzie zaznaczyłem "coś innego" - ale najbliżej mi do ateizmu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
03:24:33

Wstydliwy...
> Jestem racjonalistą-mistykiem, kierując się ekonomią myślenia wykreśliłem  
> wszelkie bóstwa, nadnaturalne zdolności buddów (szybkie poruszanie się,  
> teleportację, brak potrzeby jedzenia), reinkarnację, UFO, bioenergię i  
> magię itd.  

???

"Jestem" piszesz rzecz jasna dzisiaj... to jak nosic białe skarpetki - czy już na zawsze te same? szybciutko czernieją ...

> Niezwykle małe prawdopodobieństwo przypadkowego ułożenia się  
> stałych fizycznych (1: 10^230), by stworzyły odpowiedni świat dla  
> powstania życia wytłumaczyć nie mogę, bo zasada antropiczna wydaję mi się  
> prostacka i sprzeczna z ekonomią myślenia,  

???

Jakakolwiek jest wyznawana przez Ciebie ekonomia i jak zobrazowac sobie prostackośc rzeczonej zasady atropicznej również uznam to za niezwykle małe prawdopodobieństwo...
Niezwykle małą, debilną, ograniczoną myślą, która zakłada, że cokolwiek możemy wiedziec o powstaniu życia by móc założyc, że cokolwiek możemy wytłumaczyc - lub nie...
Zakładając, że nie znamy całego wszechświata, wobec tego nie znamy również wszystkich jego tajemnic...
Nawet zarys jego prawdziwego kształtu jest zamglony - hipotezami i teoriami...
Ale! Jebac mistykę! W końcu wygodniej wyobrazic sobie jakąkolwiek skończonośc, opisaną teorią lub hipotezą,  
niż jedną,  
jedyną,  
nieopisywalną  
nieskończonośc...


> jednak chyba wyjścia innego nie  
> mamy?  

???

Skoro te same, cuchnące skarpetki chcesz nosic, i wszem i wobec próbowac udowadniac, że te cuchnące brudasy naprawdę są białe...

> Bóg, albo multiświaty.  

???

Tu mi to 'albo' nieco niepasuje. Boga niezwykle łatwo zobrazowac za pomocą multiświatów jak też nimi wyobrażac "najwyższego"; ale ja specem nie jestem, poddaję się, chyba, żeby obrazowac na własny użytek.... ;)

> Skoro powstał jeden wszechświat, to nie widzę problemu, by powstawały inne.  

???

Nie widzę problemu dla jakiejkolwiek innej teorii. Problemy widzę, gdy jakikolwiek zakaz powstrzymuje te teorie, które rzeczywiście dążą do rozwijających myśli i alternatywnych wniosków. Do zbliżenia się do prawdy obiektywnej, wolnej od uprzedzeń.  

Wyzwolonej z wszelkiej ograniczającej definicji, powodującej transgresję...

> ale najbliżej mi do ateizmu.

???

Jest najwygodniejszy i najprostszy. Nie piszę rzecz jasna o moherowej, naszpikowanej hipokryzją i głupotą, bezwzględnie ograniczonej drodze. Każda rozwojowa może byc dobra dla Ciebie, ale nie dla tych, którym rozwinięty Dara nie pasuje. Chyba, że mijamy się w interpretacji słowa 'dobro' ;)



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-17
09:04:00

Wstydliwy...
> "Jestem" piszesz rzecz jasna dzisiaj... to jak nosic białe skarpetki - czy  
> już na zawsze te same? szybciutko czernieją ...


Nie zajmuję się przyszłością, więc nie wiem, czy je zmienie. Wierzyłem w część z tych głupot, ale w drodze rozwoju je porzuciłem. Moja praktyka to oś czasu, a wykres wiary w niezbadane przypomina krzywą Gaussa. Teraz, jak i na początku, jest na minimum.


> Zakładając, że nie znamy całego wszechświata, wobec tego nie znamy również  
> wszystkich jego tajemnic...


Cóż, znamy w przybliżeniu jego masę i rozmiary, prędkość jego rozszerzania się, tylko nie możemy zunifikować pewnych teorii fizycznych - póki co, oraz nie znamy jego pierwszych chwil życia, o ile owa chwila istniała. A każdy fragment nieba w spojrzeniu wielkoskalowym jest nierozróżnialny.


> Nawet zarys jego prawdziwego kształtu jest zamglony - hipotezami i  
> teoriami...


Raczej obserwacjami promieniowania tła, wybuchów supernowych typu Ia, które dostarczają nam danych o jego rozszerzaniu się, bo energia ich wybuchów jest zawsze prawie taka sama, oraz tym, że potrafimy dojrzeć do najdalszych rejonów kosmosu. :P


> Ale! Jebac mistykę! W końcu wygodniej wyobrazic sobie jakąkolwiek  
> skończonośc, opisaną teorią lub hipotezą,  


Wiesz, jakby wszechświat był nieskończony, to byś się usmażył, bo choćby mikroułamek kwantów dolatywał z odległych i bliskich galaktyk, to mnożąc to prez nieskończoność... ;> Poza tym musiałby się szybko zapaść, lub byłby doskonale stacjonarny, ale Twoje pierdnięcie mogłoby spowodować kraksę.


> niż jedną,  
> jedyną,  
> nieopisywalną  
> nieskończonośc...


Oczywiście łatwiej przyjąć, że wszystko stworzył Bóg, że to "boskie tajemnice", "niepojęte dla człowieka", więc zostawmy mity człowieka nowoczesnego w spokoju.


> Skoro te same, cuchnące skarpetki chcesz nosic, i wszem i wobec próbowac  
> udowadniac, że te cuchnące brudasy naprawdę są białe...


Głupia analogia. Czemu miałbym wierzyć w jakąś siłę sprawczą, skoro jest ona kompletnie niepotrzebna w założeniach teoretycznych i obserwacjach?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
10:45:54

litościwy...
> Nie zajmuję się przyszłością,  

???

Ja tu o higienie i utrzymaniu czystości i bieli skarpetek, a ty zaraz z przyszłością wyjeżdżasz...
  
> Cóż, znamy w przybliżeniu jego masę i rozmiary, prędkość jego rozszerzania  
> się, tylko nie możemy zunifikować pewnych teorii fizycznych - póki co,  
> oraz nie znamy jego pierwszych chwil życia, o ile owa chwila istniała. A  
> każdy fragment nieba w spojrzeniu wielkoskalowym jest nierozróżnialny.

???

byc może rzecz się rozwiąże po całkowitej unifikacji tych pewnych teorii fizycznych - by było fajniej nazwijmy je dalej skarpetkami, które prędzej czy później wespół w zespół z całą ludzkością zmienimy - i tak dalej, aż do następnego, rewolucyjnego odkrycia, byc może w nieskończonośc...

> oraz tym, że potrafimy dojrzeć do  
> najdalszych rejonów kosmosu. :P

???

Dojrzec ale nie dotknąc. Choc czasami zdradzam się z manią wzrokowca, czasami też lubię rzeczywistośc badac dotykiem, zwłaszcza gdy ma kobiecą naturę... A tak wizualizuję sobie nieskończonośc, na własny użytek, wszelkie prawa zastrzeżone :P

> ale Twoje pierdnięcie mogłoby spowodować  
> kraksę.

???

Zazwyczaj powoduje, zwłaszcza w towarzystwie. Nawet samotnie narażam się na kleksa w gaciach... przesrane. Rzecz jasna chodzi o uczucie wstydu i zażenowania, które przy braku humoru i napływie malkontenctwa może porazic wizją nieskończoności, w formie głupoty, rzecz jasna...
  
> Oczywiście łatwiej przyjąć, że wszystko stworzył Bóg, że to "boskie  
> tajemnice", "niepojęte dla człowieka", więc zostawmy mity człowieka  
> nowoczesnego w spokoju.

???

Co jest łatwiej zostawmy moherom i innym, tłumaczącym sfery własnego umysłu istotami z zewnątrz. Albo jeszcze inna interpretacja, jak inna para skarpetek...

> Głupia analogia. Czemu miałbym wierzyć w jakąś siłę sprawczą, skoro jest  
> ona kompletnie niepotrzebna w założeniach teoretycznych i obserwacjach?  

???

Tylko wtedy, gdy założenia teoretyczne i obserwacje zdefiniujemy inaczej niźli parę skarpetek, czasem już nieźle przepoconych.... to samo mówię o 'jakiejś sile sprawczej' - nie mam litości dla zadnych skarpetek :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-17
12:17:39

litościwy...
> byc może rzecz się rozwiąże po całkowitej unifikacji tych pewnych teorii  
> fizycznych - by było fajniej nazwijmy je dalej skarpetkami, które prędzej  
> czy później wespół w zespół z całą ludzkością zmienimy - i tak dalej, aż  
> do następnego, rewolucyjnego odkrycia, byc może w nieskończonośc...


Rzeczywistość nie lubi nieskończoności, o to się nie martw. Wiesz, że nie ma wielkości punktowej, tylko najmniejsza długość Plancka, wszechświat jest skończony i ma skończoną ilość wiosen?  


> Dojrzec ale nie dotknąc.


A co Ty chciałbyś tam dotykać? Kwazary? :> Zresztą mam w chuju Twoje preferencje poznawcze.

  
> Tylko wtedy, gdy założenia teoretyczne i obserwacje zdefiniujemy inaczej  
> niźli parę skarpetek, czasem już nieźle przepoconych.... to samo mówię o  
> 'jakiejś sile sprawczej' - nie mam litości dla zadnych skarpetek :P


Ten Twój mistycyzm spowodował zatwardzenie mózgu. Daj se na luz z tą negacją, bo wygląda to komicznie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
12:45:17

urokliwy...
> Rzeczywistość nie lubi nieskończoności, o to się nie martw. Wiesz, że nie  
> ma wielkości punktowej, tylko najmniejsza długość Plancka, wszechświat  
> jest skończony i ma skończoną ilość wiosen?  

???

Pijmy więc zdrowie Plancka i tej jego długości, o wymiarze niech się kobiety wypowiadają, chyba że Planck... aj nie istotne tutaj, ważne, że ma skończoną ilośc wiosen ;)

> A co Ty chciałbyś tam dotykać? Kwazary? :> Zresztą mam w chuju Twoje  
> preferencje poznawcze.

???

Co ty tam masz niech się martwią inni - ja wolę badac płec przeciwną za pomocą moich, osobistych preferencji poznawczych. Chuj ci do tego, gdzie one są :P
  
> Ten Twój mistycyzm spowodował zatwardzenie mózgu. Daj se na luz z tą  
> negacją, bo wygląda to komicznie.

???

Mistycyzm zawsze będzie się prezentował komicznie na tle realizmu podpartego naukowymi dywagacjami, póki tych drugich nie zrównamy z mistyką - wiarą w niewidoczne gołym okiem. Ilu kwasów/grzybów/chuj wie czego potrzebujesz, by zobaczyc kwazary, gołym okiem rzecz jasna, bez urządzeń pomocniczych?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-17
13:38:47

urokliwy...
> Mistycyzm zawsze będzie się prezentował komicznie na tle realizmu  
> podpartego naukowymi dywagacjami, póki tych drugich nie zrównamy z mistyką  
> - wiarą w niewidoczne gołym okiem.  



Mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie, choć ludzkość cyklicznie nawiedza niewiedza. ;>



> Ilu kwasów/grzybów/chuj wie czego  
> potrzebujesz, by zobaczyc kwazary, gołym okiem rzecz jasna, bez urządzeń  
> pomocniczych?


Nie wiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
13:51:12

cnotliwy...
> Mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie, choć ludzkość cyklicznie  
> nawiedza niewiedza. ;>

???

Wszystko zależy od rządów; szczerze powiedziawszy jaki jest mistycyzm, realizm, nauka podpierająca to wszystko (lub częściowo...) jest mi obojetne, wybieram to, na co mam ochotę, nie lubię tylko przymusu, płacenia podatków zwłaszcza, na naukę, mistykę i wizję realizmu, zwłaszcza taką, jaka jest obecnie, zwłaszcza w polsce...

> Nie wiem.

???

A co na to nauka, którą chcesz usilnie tutaj reprezentowac? Jak nauka widzi mozliwości poznawcze w kontekście rzeczywistości, na przykładzie ludzkich zmysłów? Wspomagane jedynie odpowiednia dietą, z zamienionymi oficjalnymi narkotykami, tj. tytoniem, kawą, alkoholem na inne, bardziej związane z naturą i wizją jej całokształtu, której jako człowiek, nawet jako członek Pis, jesteś częścią?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-17
14:02:55

cnotliwy...
> Jak nauka  
> widzi mozliwości poznawcze w kontekście rzeczywistości, na przykładzie  
> ludzkich zmysłów?


Bodźce zmysłowe są obiektywne, interpretacja ich nie. A halucynacje to już zupełnie inna sprawa. Jednak zdrowy, trzeźwy człowiek, który analizuje dane naukowe nie jest narażony na zniekształcenia pod wpływem emocji, odmiennych stanów świadomości spowodowane narkotykami, etc. Matematyka wszędzie jest taka sama, jeśli ktoś poprawnie liczy.


> Wspomagane jedynie odpowiednia dietą, z zamienionymi  
> oficjalnymi narkotykami, tj. tytoniem, kawą, alkoholem na inne, bardziej  
> związane z naturą i wizją jej całokształtu, której jako człowiek, nawet  
> jako członek Pis, jesteś częścią?


Nie ma narkotyków związanych z "całokształtem natury". Nie dorabiaj metafizycznej podszewki do tego, co jest wyjaśnione - do halucynacji i zmian osobowości spowodowanych wpływem substancji chemicznych na receptory neuronów.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
14:59:55

sprawiedliwy...
> Bodźce zmysłowe są obiektywne, interpretacja ich nie.  

???

Z takimi tekstami wyjedź do facetów w rządzie ;)

> A halucynacje to już  
> zupełnie inna sprawa.  

???

Powiedz to do radia. W toruniu...

Jednak zdrowy, trzeźwy człowiek, który analizuje  
> dane naukowe nie jest narażony na zniekształcenia pod wpływem emocji,  
> odmiennych stanów świadomości spowodowane narkotykami, etc. Matematyka  
> wszędzie jest taka sama, jeśli ktoś poprawnie liczy.

???

Znowu to do facetów w rządzie. Ja nie uroiłem sobie monopolu na wiedzę, mam swoją i się z niej cieszę. Ja nie ustalam, w co należy wierzyc, a w co nie...
i nigdy nie będę - wybieram wolnośc
  
> Nie ma narkotyków związanych z "całokształtem natury".  

???

Przemawia przez ciebie znawca. Rozwiń to.

> Nie dorabiaj  
> metafizycznej podszewki do tego, co jest wyjaśnione - do halucynacji i  
> zmian osobowości spowodowanych wpływem substancji chemicznych na receptory  
> neuronów.

???

Gdzie jest wyjaśnione? I kto to zrobił? Ja mam swoją wiedzę, osobiście zdobytą, ale nie zamierzam się nią dzielic. Jeśli masz swoją, posłucham. Jeśli chcesz mi sprzedawac zdanie kogos innego, spadaj.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-17
15:14:51

sprawiedliwy...
> Znowu to do facetów w rządzie. Ja nie uroiłem sobie monopolu na wiedzę,  
> mam swoją i się z niej cieszę. Ja nie ustalam, w co należy wierzyc, a w co  
> nie...
> i nigdy nie będę - wybieram wolnośc


A czy ja Ci zakazuję w cokolwiek wierzyć? Ja po prostu krytykuję głupotę. Dla mnie możesz nawet czcić Wielkiego Ducha rewolucji francuskiej, oraz odmawiać Litanie do Świętej Gilotyny (jak robili to Francuzi swego czasu).


> Przemawia przez ciebie znawca. Rozwiń to.


Bo nauka nic nie mówi o jakichś metafizycznych związkach substancji z naturą, które mogłyby nie reagować na ludzi, gdyby tylko zmienić np. jeden kodon w jakimś genie. Twoje mistyczne doświadczenia z narkotykami (bo były, nie?) są całkowicie wytłumaczalne, szczególnie biorąc pod uwagę to, że takich efektów - jako mistyk - mogłeś oczekiwać.  



> Gdzie jest wyjaśnione? I kto to zrobił? Ja mam swoją wiedzę, osobiście  
> zdobytą, ale nie zamierzam się nią dzielic. Jeśli masz swoją, posłucham.  
> Jeśli chcesz mi sprzedawac zdanie kogos innego, spadaj.


LOL. W takim razie nie ma sensu rozmawiać, jeśli oczekujesz ode mnie własnych badań. Tak kończą humaniści, którzy po przećpaniu tworzą sobie własny, wyimaginowany świat, gdzie substancje chemiczne to magiczne cząstki o niewytłumaczalnych właściwościach. :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
21:39:29

gderliwy...
> A czy ja Ci zakazuję w cokolwiek wierzyć?  

???

Nie

> Ja po prostu krytykuję głupotę.  

???

Takie same wnioski wyciągam ze swoich wątków ;)

> Dla mnie możesz nawet czcić Wielkiego Ducha rewolucji francuskiej, oraz  
> odmawiać Litanie do Świętej Gilotyny (jak robili to Francuzi swego  
> czasu).

???

Co ja mogę czcic a czego nie to już tylko i wyłącznie moja sprawa. Zazwyczaj czczę siebie, a że ty widzisz w tym cokolwiek błogosławionego... twoje ciało twój wybór :P

> Bo nauka nic nie mówi o jakichś metafizycznych związkach substancji z  
> naturą, które mogłyby nie reagować na ludzi, gdyby tylko zmienić np. jeden  
> kodon w jakimś genie.  

???

Nauka mówi, nie mówi. Brzmi to tak samo jak o. rydzyk mówi, nie mówi. Koniec końców rzecz rozbija się o wiarę.

> Twoje mistyczne doświadczenia z narkotykami (bo  
> były, nie?) są całkowicie wytłumaczalne, szczególnie biorąc pod uwagę to,  
> że takich efektów - jako mistyk - mogłeś oczekiwać.  

???

Cały sens w tym, by jedyne, czego powinno sie oczekiwac, to nieoczekiwane...

> LOL. W takim razie nie ma sensu rozmawiać, jeśli oczekujesz ode mnie  
> własnych badań. Tak kończą humaniści, którzy po przećpaniu tworzą sobie  
> własny, wyimaginowany świat, gdzie substancje chemiczne to magiczne  
> cząstki o niewytłumaczalnych właściwościach. :]

???

Wytłumaczalnych. Cały sens w tym. Kwestia by pojąc ich sens. Przez bezpośrednie doświadczenie. Chyba że nie oczekuje się wytłumaczenia. W odpowiednim kontekście. Indywidualnym dla każdego z osobna...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-17
15:54:38

Wstydliwy...
> Jest najwygodniejszy i najprostszy. Nie piszę rzecz jasna o moherowej,  
> naszpikowanej hipokryzją i głupotą, bezwzględnie ograniczonej drodze.  
> Każda rozwojowa może byc dobra dla Ciebie, ale nie dla tych, którym  
> rozwinięty Dara nie pasuje. Chyba, że mijamy się w interpretacji słowa  
> 'dobro' ;)

PS. Jestem ateistą/agnostykiem, co nie wyklucza, że nie mam "drogi rozwoju" psychiki. Praktykuję Zen obdarty z wszelkiej mityzacji, której w zasadzie w Zen się nie spotkałem. :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
22:06:57

Wstydliwy(2)...
> PS. Jestem ateistą/agnostykiem, co nie wyklucza, że nie mam "drogi  
> rozwoju" psychiki. Praktykuję Zen obdarty z wszelkiej mityzacji, której w  
> zasadzie w Zen się nie spotkałem. :D

???

Ja w sumie też jestem, ale nie wiem jak długo. Z mityzacji staram sie odzierac wszystko, nawet naukę.
Zen jest ciekawym kierunkiem. Ale jest kierunkiem. Jednym z wielu. Ciekawych...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-17
22:39:03

Wstydliwy(2)...
> Z mityzacji staram sie  
> odzierac wszystko, nawet naukę.


Podaj choć jeden mit nauki nowożytnej. Bo sama nauka mówi, że każdą teorię trzeba  potwierdzać ciągle, oraz to często tylko przybliżenia mechanizmów praw przyrody. Dążymy jednak do składowych mechanizmów materii, energii i wymiarów, co często powoduje zawrót głowy - poznaj teorię kwantową, a zrozumiesz o co chodzi. Nawet STW Einsteina często się bada w różnych warunkach, choć ma ponad sto lat - i nigdy nie zawiodła.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-18
00:55:02

Wstydliwy(23)...
> Podaj choć jeden mit nauki nowożytnej.  

Najpierw określ, co na pewno mitem nie jest

> Bo sama nauka mówi, że każdą teorię  
> trzeba  potwierdzać ciągle, oraz to często tylko przybliżenia mechanizmów  
> praw przyrody.  

Ja cały czas o prawach przyrody

> Dążymy jednak do składowych mechanizmów materii, energii i  
> wymiarów, co często powoduje zawrót głowy - poznaj teorię kwantową, a  
> zrozumiesz o co chodzi. Nawet STW Einsteina często się bada w różnych  
> warunkach, choć ma ponad sto lat - i nigdy nie zawiodła.

I nie zawiedzie, chyba, że dążenie spowoduje większy zawrót głowy
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-18
13:03:02

Wstydliwy(23)...
> Najpierw określ, co na pewno mitem nie jest


Nie jest mitem to, co sprawdza się teoretycznie i doświadczalnie. Mitem nie jest również to, że nauka ma monopol na opis rzeczywistości. Bo to, co jest poza zainteresowaniem nauki zostało wygenerowane przez wyobraźnię i potrzeby religijne, estetyczne i etyczne człowieka - obiektywnie, poza mózgiem człowieka nic z tego nie istnieje. Oczywiście zarzucisz jakimś "kontrargumentem", sam też mogę jakąś duchową demagogię wymyślić, w stylu "a Zen uczy, że należy pomyśleć 'nie wiem', gdy nie mam pewności" - ja jednak jestem w stanie zaryzykować brak wiary w Boga, reinkarnację, magię i krasnoludki. A Pascal może swój zakład wsadzić w dupę. :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-19
11:24:55

Wstydliwy(32)...
Reasumując: Wierzę w naukę, wiedzę popartą doświadczeniem, ale nie wierzę w jej skończonośc. Ilekroc pojawi się jakakolwiek teoria, zazwyczaj pojawia się przeciwna teza, burząca dogmat tej pierwszej. To samo dzieje się z wiarą, tylko na przestrzeni tysiącleci. Wiarą zwykle rządzą emocje, a na nie ludzkośc już znalazła sposoby - czy to farmakologiczne czy nie farmakologiczne. Kwestia by ludzie nauczyli się z nich korzystac i sięgnęli po stopień wyżej - eksploracje największego z dostępnych wszechświatów. Dla każdego innego. Własnego umysłu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-19
12:03:42

Wstydliwy(32)...
> Reasumując: Wierzę w naukę, wiedzę popartą doświadczeniem, ale nie wierzę  
> w jej skończonośc. Ilekroc pojawi się jakakolwiek teoria, zazwyczaj  
> pojawia się przeciwna teza, burząca dogmat tej pierwszej.


Nie ma i nie było w nauce nowożytnej sprawdzonej doświadczalnie kontr-teorii, li tylko dochodzimy do większej precyzji. Fizyka klasyczna sprawdza się znakomicie tylko w skali makro, przy nierelatywistycznych prędkościach i "typowych" energiach - czyli to starczało w XVIII i początku XIX wieku. Einstein obalił Transformację Galileusza, ale tylko w wypadku wysokich prędkości (przekraczających setki/tysiace razy prędkość naszych rakiet), gdzie nie możemy obejść się bez Transformacji Lorentza. Choć tak naprawdę moglibyśmy wykorzystywać ją w warunkach "klasycznych", ale wyniki obliczeń byłyby praktycznie identyczne z metodą klasyczną, a namęczylibyśmy się straszliwie. Istnieje jeszcze hipotetyczna bariera energii Wielkiej Unifikacji, przy której wszelkie oddziaływania są nierozróżnialne. Jeśli jednak założenia fizyków potwierdzą w przyszłości badania, które teraz nie są wykonalne z powodów technicznych, to będziemy znali zachowanie się wszystkiego w każdych możliwie istniejących warunkach. Od Wielkiego Wybuchu do śmierci wszechświata.

Z pewnością znajdziemy ostateczną formę opisu rzeczywistości, a wiemy już bardzo wiele. Jeśli nam się poszczęści i Cywilizacja szybko nie upadnie, to się w końcu uda.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-21
12:08:39

jeśli
> Jeśli nam się poszczęści i Cywilizacja szybko nie upadnie,  
> to się w końcu uda.

Wszystko ślicznie, tylko to 'jeśli' nie upewnia wystarczająco do poparcia wywodu. Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak  u w i e r z y c , że w końcu nam się uda, nam ludzkości. Zatem jeśli wierzę w to gorąco, to muszę nazwac wiarą.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-19
08:05:28

Żarliwy
> UFO,

Nie kompromituj sie, Darku.

To nie kwestia wiary lecz analogii, prawdopodobienstwa, uzasadnionego przypuszczenia.

> Niezwykle małe prawdopodobieństwo przypadkowego ułożenia się  
> stałych fizycznych (1: 10^230), by stworzyły odpowiedni świat dla  
> powstania życia wytłumaczyć nie mogę,  

A ja bardzo prosto:

Jest to mozliwe?

Jest.

Mamy czas na proby?

Mamy.

Wiec to sie zdarzy.

A jak sie nie zdarzy?

To huj - nikt sie i tak nie zorientuje.




Tyle w kwestii wiary i watpliwosci.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-19
08:00:21

Żar leniwy

> "bo nie umiem, (...) wierzyć żarliwie w nieistnienie Pana Boga."

Niech zgadne - niewiara w krasnoludki i spidermana tez sprawia ci problem?

Bo mnie jakos nie.

Widzisz - Bog...

To nie jest kwestia wiary, tak jak nie jest nia fakt posiadania (badz nie) przez ciebie butow na nogach.

Po prostu jestes tego tak calkowicie pewny tak, ze az jest to poza twa swiadomoscia.

Trudno mi sobie wyobrazic tak silnie watpiacego czowieka, mowiacego "wierze ze istnieje, wierze ze jestem czlowiekiem - nie glonem, ze siedze na krzesle - nie na zolwiu i wierze tez ze mam buty na nogach".


Bog jest tak samo realny jak postacie z holywoodzkich filmow.

Mozna o nim gadac, ale nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie zakladal ze cos takiego naprawde istnieje, tak jak nikt nie bedzie wierzyl ze pewnego dnia zadzwoni do niego Morfeusz albo ze spotka na ulicy Borata.


***

Styl mej wypowiedzi byl swiadomie skierowany na konkretnego rozmowce - zdaje sobie sprawe, ze liquid jeno podaje przyklad nie zajujac jasno okreslonego co do niego stanowiska. Jednakye mnie latwiej jest wyrazac mysli w powyzszy, nieco mylacy sposob, czego mam nadzieje pozostali odbiorcy nie beda mi odmawiac.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-19
11:14:01

Prawdziwy
> Niech zgadne - niewiara w krasnoludki i spidermana tez sprawia ci  
> problem?

???

Pytaj autorkę słów zawartych w cudzysłowiu - link znajdziesz w odmętach SB; jak napisałem, w moim mniemaniu takie słowa wywołują żarliwy świąd.

> Widzisz - Bog...

???

Mam boga tam, gdzie promienie słoneczne dochodzą na prześlicznej, chorwackiej plaży ;) A że podarowałem mu tak czułe miejsce może to coś znaczy? szczerze wali mnie to, jak się spalę, przekręcam się na drugą stronę, analogicznie jak z wiarą/niewiarą która już nudzi/przestaje pasowac/uwiera/wywołuje świąd, na dodatek zarliwy...

> Styl mej wypowiedzi byl swiadomie skierowany na konkretnego rozmowce -  
> zdaje sobie sprawe, ze liquid jeno podaje przyklad nie zajujac jasno  
> okreslonego co do niego stanowiska. Jednakye mnie latwiej jest wyrazac  
> mysli w powyzszy, nieco mylacy sposob, czego mam nadzieje pozostali  
> odbiorcy nie beda mi odmawiac.

???

Jakiekolwiek zajmę stanowisko i jak jasno je opiszę nie znaczy to, że podobnie takie wyjaśnienie odczytasz. Takie kwestie dotyczące wiary/niewiary to dla mnie indywidualna kwestia, tylko największy cwaniak zdolny zmanipulowac jakąś połac ludzkich sumień zdoła zrobic z tego dogmat i trzepac na tym kasę. Ja mam inne źródła dochodów, nie interesuje mnie babranie się w czyimś umyśle. Mam swój i mnie w zupełności zadowala.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sandman
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-25
16:21:10

Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.

Wiecie co? Moze ja i naiwny jestem, ale nie potrafię przestać wierzyć. Zostać zatwardziałym ateistą, który nie widział, więc nie wierzy.  
Bóg musi być gdzieś tam ma górze. Siedzieć na tronie i rwać sobie włosy ze starej brody za każdym razem, kiedy ktoś powie jego imię.
Tak Jahwe. Wiem, ze Cię to wkrowia.

Jahwe, Jahwe, Jahwe! Kłamczuwszku ty mój mały.

Najdziwniejsze w tym wszystkich jest to, że są tez takie dni, kiedy patrzę na wszystkie te religie i widzę: Sprytnych starych szamanów, którzy byli za słabi na to by polować i wymyślili sobie straszne bóstwa, żeby od innych, głupich i silnych, wyłudzić mięso.  
Są takie dni, choć teraz coraz żadziej.

A mimo to ciągle powracam do swej wiary. Zapalam świece, spoglądam na zachód i modlę sie żarliwie do Szatana.  
Możecie mnie nazweć zacofanym. Może i macie rację, ale ja nie przestanę, bo jakoś tak śmiesznie się układa, że ktoś wysłuchuje moich próśb i mi pomaga.  

I nie mówcie mi tylko, że to moja podświadomość. I tak nie pozwolę wam zabić mojego Boga. Wierzcie jeśli chcecie, że On jest tylko w moim sercu, że sam siebię oszukuję, ale ja i tak Wam nie uwierzę.  

Szatan prowadzi mnie za rączkę i jest mi z tym dobrze. Może i czuć ode mnie trochę siarki, może i bedę smażył się w piekle, ale ja nie jestem sam, a Wy tak.  

Tak więc...  

Prowadź mnie mój Mistrzu!

Ave Satan!  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-29
09:56:06

Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
> Wiecie co? Moze ja i naiwny jestem, ale nie potrafię przestać wierzyć.  

Naiwny to złe słowo. Raczej jesteś realistą.

> Zostać zatwardziałym ateistą, który nie widział, więc nie wierzy.  

To prędzej agnostykiem, ateizm nie zakłąda, że jeśli nie widziałem to nie wierzę. Ateizm jest stwierdzeniem kategorycznym. Stwierdza, ze boga nie ma - nie wazne czy go widzisz czy nie :-) Ateista nawet widząc będzie zaprzeczał, ze widzi. Tyczy się to wszystkiego czego się nie spotyka na codzień. Racjonalny Murzyn z RPA krowę białą w czarne łaty uważający za istotę mitologiczną, gdy ją zobaczy będzie uważał to albo za złudzenie albo za objawienie - ten piewszy Murzyn to ateista, ten drugi to wyznawca. Obaj się mylą - co do krowy oczywiście. A może bozia jest taką krową? Wydaje się, że odpowiedzią byłby agnostycyzm, ale ten nie ma sensu bo przestaje istnieć w konfrontacji z doświadczeniem. Gdy agnostyk zobaczy rzeczoną krowę to nie będzie mógł dalej być agnostykiem - uwierzy albo uzna krowę za omam, co zrobi z niego albo ateisę albo wyznawcę. Agnostycyzm okazuje się tylko pojęciem zawieszonym w próżni w pewien sprytny sposób umozliwiający ucieczkę od pytania i rzeczywistości. No więc co robić? Srać na to :-D "Metodą nauka, celem religia!!!" - to jedyne wyjście.

> A mimo to ciągle powracam do swej wiary. Zapalam świece, spoglądam na  
> zachód i modlę sie żarliwie do Szatana.  
> Możecie mnie nazweć zacofanym. Może i macie rację, ale ja nie przestanę,  
> bo jakoś tak śmiesznie się układa, że ktoś wysłuchuje moich próśb i mi  
> pomaga.  

Modlitwa zawsze pomaga :-D

>  ale ja nie jestem  
> sam, a Wy tak.  

Tak? Miałeś kiedyś wymyślonego przyjaciela?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sandman
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-30
00:10:43

Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
1. Dziękować za lekcję o Murzynie. Pouczające. Postaram się więcej nie grzeszyć niewiedzą i ogróżniać ateizm i agnostycyzm.

2. To, co chciałem przekazać, to, ze wierzę, bo mi z tym dobrze. Oczywiście to nie jest tak, że siedzę sobie z Szatanem i obgadujemy przy piwie jaki by tu teraz grzech popełnić. Mówiąc że nie jestem sam, chciałem podkreślić różnicę pomiędzy mną a niewierzącymi*.
Ci drudzy mogą liczyć generalnie tylko na siebie.  
Ja zaś liczę głównie na siebie, ale jakby co, to liczę jeszcze na mały łud szczęścia-Bonus od Szatana.  
(w zasadzie naogół w jedno i drugie.)


3. Co do modlitwy, to jest to mój sposób na magię. Od małego uczono mnie modlić się żarliwie, bo to pomaga (Mi pomagało). Troszkę dorosłem i okazało się, że Jahwe mi nie odpowiada.  
Widziałem dalej dla siebie dwa wyjścia:
-Przestać wierzyć
-Znaleźć sobie inne bóstwo, którego "10 przykazań" będzie mi odpowiadało.

Pierwsza obcja kojarzy mi się z taką zgorzkniałą lesbijką. Jeden facet ją zawiódł, to od razu myśli że wszyscy są do dupy.  
Ja uznałem, że Jahwe jest do dupy, ale zrezygnować z instytucji Rytuału nie chciałem. Magia bez bóstwa dla mnie nie ma sensu. (Poprostu jakoś nie przemawia do mnie. Coś jak Dodge Charger w cichuteńkim silnikiem.) Pozostało znaleźć sobie odpowiedniego Boga.  


* niewierzący - wg. mnie to osoba, która nie wierzy, że prawidłowo odprawiony rytuał/modlitwa może sprawić, że bóstwo X pomoże osiągnąć dany cel.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dominiq88
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-23
12:01:04

Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.

Bardzo ciekawe spostrzeżenie na kwestie wiary...Już rzymski historyk Polibiusz rzekł , że lud może być łatwiej trzymany w ryzach i kontrolowany przez grupę ludzi oświeconych poprzez stosowanie potężnego instrumentu kontroli , jakim jest niewątpliwie religia.Każda religia w moim odczuciu jest niepotrzebna , bowiem względami religii tłumaczymy rzeczy , na które jeszcze odpowiedzi nie znalazła nauka.Nawet , tzw. cuda , w które osobiście nie wierzę , to pewne zjawisko , które jeszcze nie zostało opisane za pomocą wzoru czy definicji przez naukę.
Religie to nic innego , jak otaczanie rzeczy oczywistych frazesami i banalnymi moralitetami.Nie mniej jednak człowiek odczuwa podświadomą potrzebę przynależności do jakieś większej grupy i lubi ponadto wierzyć , że to , co robi , ma jakiś większy , odgórny sens.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-13
15:05:26

Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
  
> A mimo to ciągle powracam do swej wiary. Zapalam świece, spoglądam na  
> zachód i modlę sie żarliwie do Szatana.  
> Możecie mnie nazweć zacofanym. Może i macie rację, ale ja nie przestanę,  
> bo jakoś tak śmiesznie się układa, że ktoś wysłuchuje moich próśb i mi  
> pomaga.


On zawsze pomaga kazdemu, kto na prwde wierzy w jego istnienie i/lub wie o jego istnieniu. Daje sie poznac wszystkim, ktorzy tego pragna i oferuje swoja obecnosc. Tak jak mowisz - jest i prowadzi jesli czlowiek pozwoli.
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-11-13
17:49:45

Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.

> On zawsze pomaga kazdemu, kto na prwde wierzy w jego istnienie i/lub wie o  
> jego istnieniu. Daje sie poznac wszystkim, ktorzy tego pragna i oferuje  
> swoja obecnosc. Tak jak mowisz - jest i prowadzi jesli czlowiek pozwoli.

***
On znaczy kto? Ten świstak co "zawija je w te sreberka"?
    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-13
22:29:09

Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.

> On znaczy kto? Ten świstak co "zawija je w te sreberka"?


A ktoz to wie do konca i z cala pewnoscia?? Jednym swistak, innym Szatan, innym Potwor Spagetti. Aby sie lepiej wiodlo i latwiej zylo, o to chodzi, o szczescie osobiste, dowolnie pojmowane i osiagane w dowolny sposob  :))
Ale fakt, w powyzszej wypowiedzi "on" byl Szatanem. A kto to/co to ten Szatan to zupelnie inna para kaloszy.  

pozdrawiam   :)    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-10
16:11:01

Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
> ***
> On znaczy kto? Ten świstak co "zawija je w te sreberka"?

Ludziom ciężko jest przyjąć całą odpowiedzialność na siebie, za swoje postępowanie :/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-12-10
16:14:38

Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.

> Ludziom ciężko jest przyjąć całą odpowiedzialność na siebie, za swoje  
> postępowanie :/

***
Wiem, tylko normalny człowiek w takiej sytuacji wynajmuje papugę, albo wykupuje OC.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-10
16:19:32

Jeśli dziś środa, to wierzę w Boga.
> ***
> Wiem, tylko normalny człowiek w takiej sytuacji wynajmuje papugę, albo  
> wykupuje OC.

Ja już w ogóle wolę satanizm okultystyczny, niż ten tradycyjny polegający najczęściej po prostu na wierze w Niecnego, bez nawet subiektywnego doświadczenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
SombreToy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-24
18:00:34

moja wiara
"Jestem Rycerzem, niczym z wnioslych legend sredniowiecznych, pełen honoru, czystosci, zarliwej wiary, fanatycznie zapatrzonym w to, iż mam do spełnienia misje. Nie spooczne poki zyje, posród ciemnosci niose swiatło Pana mego .....(i tu sobie wstawcie jakies imie, waszego ulubionego Jahwe:)"

"Chaos, śmierć i.....dobra zabawa przy tym, yeah to najlepsze co mozna zrobic w tym zasranym świecie pełnym tłustych hipokrytów o szczurzych mordach. Yep, nie ma nic ponad zgrana ekipa, mocne maszyny i jakis wypad na peryferia. Zawsze cos sie wypije, przygarnie jakąś cizie i obije ryje tym durnym bucom, którzy nie rozumieja, że przyjechalismy sie kulturalnie zabawić. To jest życie."

"Jestem Panem samego siebie, reszta istnieje tylko po to by istnieć, to ja i moje jestestwo zamknięte w fizycznej postaci jest najważniejsze. Słudzy niech służa, bo czymże sa inni ludzie - jak nie bezwolnymi kukłami, których sens istnienia spełnia sie, kiedy mi służa. A reszta to tylko istoty jakie ośmielaja się przeciwstawiac woli Pana, cóż zetre ich na pył, w końcu bez nich nudziłbym sie śmiertelnie."

"No przeciez kazda chwila jest najważniejsza, kazdemu dane rozkoszować sie tym  któtkim darem jakim jest życie. Więc uzywam do woli uhhh dzisiejszy świat pełen tych wszystkich wymyslnych sposobów na przyjemnosc i ekstaze. Wciąż tylko mysle jak jeszcze mógłbym zaspokoić moje pragnienia, wciaż tyle nie odkrytych ścieżek  spełnienia"

"Jestem Sędzią, urodziłem sie z piętnem wybrańca. Widze grzechy i splugawienie tej masy robaków jaka zwie sie ludzmi. Mój Pan obdarzył mnie tym nędznym, słabym darem cielsnosci - nieczystym jak i Ci, których sądzić mi przychodzi. Wiem, że to łaska od mego Boga, bym poczuł jakim marnym stworzeniem jest ten człowieczy pomiot. O dzięki Ci Stwórco, przyrzekam nieść sprawiedliwość Twoją pomiedzy niewiernych, albowiem nikt nie jest niewinny i zadna dusza nie ucieknie przed oczyszczającym ogniem Twej łaski."

"Lubie marzyć i oddawać sie wizjom mistycznym. Nie wiem jaki jest świat w sumie, czuje sie jakby mnie od niego ogradzał jakis niewidzialny bufor, przez który przepuszczam tylko to co chce, nic więcej. Nie mam satysfakcji z tego kim lub czym jestem, wydaje mi sie, że jestem tu przez pomyłke i zupełnie nie pasuje do realiów jak i do istot mi podobnych. Kiedy odpływam, moim oczom ukazuja się światy fantastyczne, nieodgadnione, pełne róznorakich tworów i nieodkrytych tajemnic. Nie, nie są to krainy niczym z bajem, tam tez czai sie niebezpieczeństwo i smierć, ale czuje, że jest mi to blizsze, że tam jest moje miejsce..."  



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kv!k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-27
09:06:44

Żarliwy
Wierzę, że nie wierzę. Jeśli znajdę coś godnego wiary, dam znać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-29
18:41:52

Żarliwy
> Wierzę, że nie wierzę. Jeśli znajdę coś godnego wiary, dam znać.

* A może by tak w siebie? To podnosi samoocenę. :D:D:D:D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kv!k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-29
20:10:04

Żarliwy
> * A może by tak w siebie? To podnosi samoocenę. :D:D:D:D

Nawet mi przez myśl nie przeszło napomknąć o podstawach. W temacie wiary zawsze drąży się głębiej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-30
15:12:42

Żarliwy
> Nawet mi przez myśl nie przeszło napomknąć o podstawach. W temacie wiary  zawsze drąży się głębiej.

* Ale jak moża snuć sensowne rozważania na temat wiary, jeśli się jej nie doświadczyło? Wiara to coś więcej niż definicja, to złożony stan umysłu, emocje, cegiełki światopoglądu, itp. Nawet w obrebie jednej wykładni wiary, jej odbiór jest subiektywny. Zatem, jeśli nie wierzysz, to co możesz mi (osobie wierzącej, niekoniecznie w Boga) o wierze powiedzieć, poza opisaniem stanów jej braku lub jej wykonania u innych?


* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kv!k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-30
15:36:13

Żarliwy
> * Ale jak moża snuć sensowne rozważania na temat wiary, jeśli się jej nie  
> doświadczyło? Wiara to coś więcej niż definicja, to złożony stan umysłu,  
> emocje, cegiełki światopoglądu, itp. Nawet w obrebie jednej wykładni  
> wiary, jej odbiór jest subiektywny. Zatem, jeśli nie wierzysz, to co  
> możesz mi (osobie wierzącej, niekoniecznie w Boga) o wierze powiedzieć,  
> poza opisaniem stanów jej braku lub jej wykonania u innych?

Gdzie napisałem, że nie doświadczyłem? Z resztą, nawet gdybym nie doświadczył mógłbym prawdopodobnie wyrobić sobie pewną opinię na temat wiary na podstawia rozmów, tekstów, filmów, które przeprowadziłem, przeczytałem, obejrzałem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-30
21:17:01

Żarliwy
> Gdzie napisałem, że nie doświadczyłem?

* Nigdzie, ale nie napisałeś też, że doświadczyłeś.

> Z resztą, nawet gdybym nie doświadczył mógłbym prawdopodobnie wyrobić sobie pewną opinię na temat wiary na podstawia rozmów, tekstów, filmów, które przeprowadziłem, przeczytałem, obejrzałem.

* Prawdopodobnie mógłbyś, tak samo jak wyobrazić sobie smak cukierka, którego nigdy nie jadłeś. Ale czy byłoby to takie samo doznanie jakie odczuł ktoś, kto spróbował?  


* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kv!k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-30
23:50:58

Żarliwy
> * Nigdzie, ale nie napisałeś też, że doświadczyłeś.

Piszę, doświadczyłem. ;)

> * Prawdopodobnie mógłbyś, tak samo jak wyobrazić sobie smak cukierka,  
> którego nigdy nie jadłeś. Ale czy byłoby to takie samo doznanie jakie  
> odczuł ktoś, kto spróbował?  

Oczywiście, że nie, ale czy ma to jakieś znaczenie w obliczu faktu, iż każdy człowiek na świecie jest wierzącym?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-01
10:31:31

Żarliwy
> Oczywiście, że nie, ale czy ma to jakieś znaczenie w obliczu faktu, iż każdy człowiek na świecie jest wierzącym?

* Oczywiście, że ma - dla moich celów poznawczych. Ja stawiam pytanie i kieruję je do Ciebie. Zatem, jeśli nie masz doświadczeń, nie masz o czym pisać. Co więcej, Twoje wnioski jako obserwatora tych doświadczeń mogą być mało wiarygodne z wielu względów. Mogą być, chociaż nie muszą, w każdym razie, weryfikacja ich byłaby zbyt trudna. Mniejsza z tym, w końcu napisałeś, że doświadczyłeś – więc – jak, a żarliwości też? I jak to się stało, że teraz wierzysz, że nie wierzysz?


* A tak poza tym, mam wątpliwości, co do Twoich zdolności wnioskowania. Dlaczego? Ponieważ napisałeś: "Wierzę, że nie wierzę" i "Jeśli znajdę coś godnego wiary to dam znać". Dla mnie wynika z tego i następnych Twoich wypowiedzi, że:
- nie rozumiesz, albo nie umiesz nazwać tego, co czujesz;
- zaprzeczasz sam sobie, z logicznego punktu widzenia;
- nie jesteś osobą, która siebie szanuję, ponieważ gdyby tak było, Twoja wiara w siebie byłaby godna zainteresowania, a tak nie jest;
- czy na pewno wiesz, co znaczy – ‘podstawa' w kontekście wiary? Jeśli tak, zastanawia mnie co przez nią rozumiesz, zakładam, że coś na pewno, ponieważ użyłeś tegoż określenia.
- co do ostatniego: "w obliczu faktu, iż każdy człowiek na świecie jest wierzącym" - taki fakt nie istnieje, nie da się go udowodnić na dzień dzisiejszy. To uogólnienie jest uproszczeniem, które w tym wypadku stanowi błąd. W końcu chciałeś wyjść poza podstawy, a do tego niezbędny jest szczegół.

* I co Ty na to?:D


* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kv!k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-01
11:14:41

Żarliwy
> * Oczywiście, że ma - dla moich celów poznawczych. Ja stawiam pytanie i  
> kieruję je do Ciebie. Zatem, jeśli nie masz doświadczeń, nie masz o czym  
> pisać.

Nie możesz być psychopatologiem nie będąc psychopatą. Błędne koło.

> Co więcej, Twoje wnioski jako obserwatora tych doświadczeń mogą być  
> mało wiarygodne z wielu względów. Mogą być, chociaż nie muszą, w każdym  
> razie, weryfikacja ich byłaby zbyt trudna.

Czasem zbytnia trudność to jedyna droga.

>Mniejsza z tym, w końcu  
> napisałeś, że doświadczyłeś – więc – jak, a żarliwości też? I  
> jak to się stało, że teraz wierzysz, że nie wierzysz?

Jak doświadczyłem wiary i żarliwości? ;D

Hm... wewnętrznie? Dogłębnie? Mocno emocjonalnie? Duchowo? Gorliwie? Wiara zawsze osacza zamyka umysł ukierunkowując go na pewne ściśle [dogmatycznie] określone sposoby. Każde odstępstwo od prostej drogi jest odstępstwem od wiary jako takiej. Żarliwość to pęd przed siebie. Jak skręciłem i wybiegłem z tunelu? Postanowiłem zmienić punkt widzenia przyjmując nowe założenia.

> * A tak poza tym, mam wątpliwości, co do Twoich zdolności wnioskowania.  
> Dlaczego? Ponieważ napisałeś: "Wierzę, że nie wierzę" i "Jeśli znajdę coś  
> godnego wiary to dam znać". Dla mnie wynika z tego i następnych Twoich  
> wypowiedzi, że:
> - nie rozumiesz, albo nie umiesz nazwać tego, co czujesz;

Mogę nazwać, acz staram się unikać języka emocji. Zbytnio mnie już zmęczył.

> - zaprzeczasz sam sobie, z logicznego punktu widzenia;

Jesteś tego pewna? W tym absurdzie kryje się chora logika.

> - nie jesteś osobą, która siebie szanuję, ponieważ gdyby tak było, Twoja  
> wiara w siebie byłaby godna zainteresowania, a tak nie jest;

Powiedz mi, czy graffiti czytane w drodze do pracy po raz tysięczny wciąż nudzi u ciebie jednakowe zainteresowanie? Truizmy są męczące, szkodzą zdrowiu.

> - czy na pewno wiesz, co znaczy – ‘podstawa' w kontekście  
> wiary? Jeśli tak, zastanawia mnie co przez nią rozumiesz, zakładam, że coś  
> na pewno, ponieważ użyłeś tegoż określenia.

Chęć.

> - co do ostatniego: "w obliczu faktu, iż każdy człowiek na świecie jest  
> wierzącym" - taki fakt nie istnieje, nie da się go udowodnić na dzień  
> dzisiejszy. To uogólnienie jest uproszczeniem, które w tym wypadku stanowi  
> błąd. W końcu chciałeś wyjść poza podstawy, a do tego niezbędny jest  
> szczegół.

Trącisz mi nihilizmem. ;)

Jest to aksjomat, nie trzeba go udowadniać. Znajdź mi jedną osobę, która nie wierzy żywnie w nic, a będziemy mogli kontynuować ten bezsensowny wątek. ;D

> * I co Ty na to?:D

Kto to może wiedzieć. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-01
13:29:39

Żarliwy
> Nie możesz być psychopatologiem nie będąc psychopatą. Błędne koło.  

* STARY jakie kategorie Ty porównujesz?! :D:D:D:D Zrozum kontekst jaki Ci zadaję. Czego chcę się dowiedzieć, na teraz. Po cholerę mi informacja od obserwatora opisująca obiekt, jeśli mnie ciekawi jak obiekt obserwuje i opisuje sam siebie. Rozumiesz? Stąd był zarzut w Twoją stronę, nie chcę opisu doświadczania wiary z punktu widzenia osoby, która nie wierzy. Nie tym razem.


> Czasem zbytnia trudność to jedyna droga.  

* Bredzisz. :D:D:D:D Do czego? Chyba do nadgorliwości i przerostu. Zbytnie trudności kochają chyba tylko masochiści. Nie, nie jest to jedyna droga. Wynik 4 otrzymamy z 2+2, ale też sumując 3+1. Masakra, ciężko się z Tobą rozmawia.:/


> Jak doświadczyłem wiary i żarliwości? ;D  
Hm... wewnętrznie? Dogłębnie? Mocno emocjonalnie? Duchowo? Gorliwie? Wiara zawsze osacza zamyka umysł ukierunkowując go na pewne ściśle [dogmatycznie] określone sposoby. Każde odstępstwo od prostej drogi jest odstępstwem od wiary jako takiej. Żarliwość to pęd przed siebie. Jak skręciłem i wybiegłem z tunelu? Postanowiłem zmienić punkt widzenia przyjmując nowe założenia.  

* Ok, to jest konkret. Pytanie: ufasz, że nowe założenia Cię nie ograniczają?

* Wszystkie założenia ograniczają (taka ich cecha) bez względu na wiarę w religię, naukę, magię, bajki czy kosmitów. Stałe i zmienne są niezbędne dla zadziałania schematu poznawczego naszych umysłów. Nie chodzi o ograniczenie wynikające z wiary – to absurdalny zarzut – istotny jest skutek jaki ona przynosi – czy motywuje czy zamyka, skłania do refleksji, a może wznieca bunt, agresję, żądzę, pozwala odkryć, pozwala niwelować lęk, nadaje sens.

* Demonizujesz. :D:D:D Powiedz, która wiara ma prostą drogę? A jeśli zastąpimy słowo odstępstwo - prawem do poznania, wolnym wyborem, co do sposobu funkcjonowania - czy sens będzie ten sam? Nie ma czegoś takiego jak odstępstwo od wiary (pojmowanej ogólnie), jest natomiast złamanie zasad danej religii. Poza tym, od kiedy to wiara osacza? To sami ludzie się w niej gubią, sami ludzie siebie osaczają. Religia, to jeden ze sposobów na życie, pozwala w prosty sposób wytłumaczyć człowiekowi coś, co nie jest w stanie samodzielnie pojąć, zrozumieć. To jego wybór czy będzie chciał zostać w tym systemie. Wiara to składnik umysłu, niektórym nie jest potrzebna, ale inni nie chcą bez nie żyć. Ich wybór. Czy to ich ogranicza, a może wzbogaca w sposób niepojęty dla racjonalnego umysłu?


> Mogę nazwać, acz staram się unikać języka emocji. Zbytnio mnie już zmęczył. (...)

* Czyżbyś był kolejnym, nic zblazowanym duchowym dekadentem i degeneratem? Daj spokój, oczekujesz ambitnych rozmów, a sam wymigujesz się chorą logiką, zarzucasz mi truizm, nihilizm? :D:D:D:D:D


> Jest to aksjomat, nie trzeba go udowadniać.  

* W ogóle to nie ma potrzeby go używać.


> Znajdź mi jedną osobę, która nie wierzy żywnie w nic, a będziemy mogli kontynuować ten bezsensowny wątek. ;D


* Jedna osoba, ok – Czechu z deprechą, przed Prozakiem. :D:D:D:D


* Wygrałam. Chcesz kontynuować? To przecież Ty zacząłeś, ja tylko podchwyciłam.:>

:D:D:D:D:D

* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kv!k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-01
14:24:34

Żarliwy
Jedno ale. Nie bierzesz po uwagę tego, ile chcę powiedzieć.

> * Bredzisz. :D:D:D:D Do czego? Chyba do nadgorliwości i przerostu. Zbytnie  
> trudności kochają chyba tylko masochiści. Nie, nie jest to jedyna droga.  
> Wynik 4 otrzymamy z 2+2, ale też sumując 3+1. Masakra, ciężko się z Tobą  
> rozmawia.:/

Żadna idea nie wypłynęła by bez wielkiego poświęcenia. Zaczynasz rozumieć "zbytnie trudności"?

> * Ok, to jest konkret. Pytanie: ufasz, że nowe założenia Cię nie  
> ograniczają?

Wątpię, czy istnieją założenia, które nie ograniczają w żaden sposób. Moje są bardzo szerokie, ale wciąż bardzo wąskie.

> * Wszystkie założenia ograniczają (taka ich cecha) bez względu na wiarę w  
> religię, naukę, magię, bajki czy kosmitów. Stałe i zmienne są niezbędne  
> dla zadziałania schematu poznawczego naszych umysłów. Nie chodzi o  
> ograniczenie wynikające z wiary – to absurdalny zarzut –  
> istotny jest skutek jaki ona przynosi – czy motywuje czy zamyka,  
> skłania do refleksji, a może wznieca bunt, agresję, żądzę, pozwala odkryć,  
> pozwala niwelować lęk, nadaje sens.

Znów truizm...

> * Demonizujesz. :D:D:D Powiedz, która wiara ma prostą drogę? A jeśli  
> zastąpimy słowo odstępstwo - prawem do poznania, wolnym wyborem, co do  
> sposobu funkcjonowania - czy sens będzie ten sam? Nie ma czegoś takiego  
> jak odstępstwo od wiary (pojmowanej ogólnie), jest natomiast złamanie  
> zasad danej religii. Poza tym, od kiedy to wiara osacza? To sami ludzie  
> się w niej gubią, sami ludzie siebie osaczają. Religia, to jeden ze  
> sposobów na życie, pozwala w prosty sposób wytłumaczyć człowiekowi coś, co  
> nie jest w stanie samodzielnie pojąć, zrozumieć. To jego wybór czy będzie  
> chciał zostać w tym systemie. Wiara to składnik umysłu, niektórym nie jest  
> potrzebna, ale inni nie chcą bez nie żyć. Ich wybór. Czy to ich ogranicza,  
> a może wzbogaca w sposób niepojęty dla racjonalnego umysłu?

Hahah. Tak, "sami ludzie się w niej gubią", "wiara to składnik umysłu", a umysł to składnik człowieka, po co więc tłumaczyć samo przez się to samo? Następny niepotrzebny kawałek tekstu. Co do dróg, wszystkie mają być proste - z założenia. Co do odstępstw od wiary, a łamania raguł - przyjmując daną religię na wiarę, przyjmujemy jej reguły, w które wierzymy, z którymi się zgadzamy, co za tym idzie, odstępując od reguł odstępujemy od wiary jako takiej przekuwając ją w inną. Czemu wyjmujesz reguły spod kurateli wiary? Reguły są po to, by w nie wierzyć. Odchodzisz od reguł, odchodzisz od wiary w reguły, odchodzisz od wiary sensu stricto w kierunku innej wiary w inne reguły lub ich brak.

> * Czyżbyś był kolejnym, nic zblazowanym duchowym dekadentem i degeneratem?  
> Daj spokój, oczekujesz ambitnych rozmów, a sam wymigujesz się chorą  
> logiką, zarzucasz mi truizm, nihilizm? :D:D:D:D:D

Powiesz jeszcze, że bezpodstawnie? ;D
Słońce, przez 2 lata pracowałem na ludziach obsesyjnie wierzących, którzy mówili czystymi emocjami bez odrobiny rozumu. Prymitywizm męczy.

> * W ogóle to nie ma potrzeby go używać.

Może nie potrzebne są żadne aksjomaty?

> * Jedna osoba, ok – Czechu z deprechą, przed Prozakiem. :D:D:D:D

Czechu wierzy w prozak, który zaraz zażyje. ;>

> * Wygrałam. Chcesz kontynuować? To przecież Ty zacząłeś, ja tylko  
> podchwyciłam.:>

Co wygrałaś, gramy o coś? Biedne ambicje. ;D

> :D:D:D:D:D

:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D <- wygrałem!

> * Pozdro

Masz to ustawione w każdym poście, jak w outlooku? ;D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-02
04:30:39

smrodliwy
Jedno ale. Nie bierzesz po uwagę tego, ile chciałem powiedzieć, w tym wątku.


> Żadna idea nie wypłynęła by bez wielkiego poświęcenia. Zaczynasz rozumieć  
> "zbytnie trudności"?

Twoich "zbytnich trudności" nie sposób zrozumiec. Chyba, żeby tak nazwac całokształt, Twojej satanowej publikacji na forum.
  
> Wątpię, czy istnieją założenia, które nie ograniczają w żaden sposób. Moje  
> są bardzo szerokie, ale wciąż bardzo wąskie.

Są. Nazywają się "brakiem jakichkolwiek założeń". Albo się w ogóle nie nazywają. Po prostu są. Ty zakładasz jedynie, że je znasz.
  
> Znów truizm...

Przyjebałeś niczego sobie przypał. Weż se na luz i nie zajmuj się wiarą, póki nie wyniesiesz z niej korzyści. A jeśli nie potrafisz, nie próbuj racjonalizowac. Wiara nie znosi racjonalizacji, przeciwnej do jej światopoglądu. Wiara wyznacza swój kierunek. Póki się go nie zwiedzi, póty występuje się jak katol krytykujący satanizm. Chcesz udowodnic, że niczym od namolnego katola się nie różnisz?
  

> Hahah. Tak, "sami ludzie się w niej gubią", "wiara to składnik umysłu", a  
> umysł to składnik człowieka, po co więc tłumaczyć samo przez się to samo?  

Bo wiara matołku, że tak powiem, może stworzyc umysł. Tylko spróbuj uwierzyc, że to potrafisz :P

> Następny niepotrzebny kawałek tekstu. Co do dróg, wszystkie mają być  
> proste - z założenia. Co do odstępstw od wiary, a łamania raguł -  
> przyjmując daną religię na wiarę, przyjmujemy jej reguły, w które  
> wierzymy, z którymi się zgadzamy, co za tym idzie, odstępując od reguł  
> odstępujemy od wiary jako takiej przekuwając ją w inną. Czemu wyjmujesz  
> reguły spod kurateli wiary? Reguły są po to, by w nie wierzyć.  

Następny niepotrzebny kawałek tekstu. Z jakiego założenia wszystkie drogi mają byc proste? Z założenia PROSTAKA? ROTFL

> Odchodzisz  
> od reguł, odchodzisz od wiary w reguły, odchodzisz od wiary sensu stricto  
> w kierunku innej wiary w inne reguły lub ich brak.

A jeśli sam tworzysz wiarę? IMO wtedy nigdzie nie odchodzisz. To wiara przychodzi do Ciebie. Poza tym reguły są po to, by je łamac. Jeśli nie, to pomyliłeś portal :P
  

> Powiesz jeszcze, że bezpodstawnie? ;D
> Słońce, przez 2 lata pracowałem na ludziach obsesyjnie wierzących, którzy  
> mówili czystymi emocjami bez odrobiny rozumu. Prymitywizm męczy.

Poznałeś garstkę i myslisz ze znasz całą rzeszę. Jesteś nienarodzoną inkarnacją kaczynskiego! I do tego robisz mu laskę swoją ignorancja wobec wiedzy. Wiedzy o sobie samym, słońce...
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Grendel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-24
14:45:54

Żarliwy
> * Prawdopodobnie mógłbyś, tak samo jak wyobrazić sobie smak cukierka,  
> którego nigdy nie jadłeś. Ale czy byłoby to takie samo doznanie jakie  
> odczuł ktoś, kto spróbował?  

Ok to skoro piszesz ze mozesz twoj rozmowca moze pisac o stanach jej braku (wiary w sensie), a pozniej jedziesz z cukierkiem ( swoja droga zgadzam sie z tym.. no to o co chodzi..??)

Wiec moje pytanie skad wiemy ze czegos nam brakuje.. skoro nie wiemy co to...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-28
08:41:37

Żarliwy
> Ok to skoro piszesz ze mozesz twoj rozmowca moze pisac o stanach jej braku (wiary w sensie), a pozniej jedziesz z cukierkiem ( swoja droga zgadzam  sie z tym.. no to o co chodzi..??)

* Chodziło o wiarygodność.


> Wiec moje pytanie skąd wiemy ze czegos nam brakuje.. skoro nie wiemy co  
to...

* Wiemy, ponieważ mamy rozwinięty system nerwowy, a nie wiedząc 'co to' zazwyczaj szukamy.


* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Grendel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-24
14:43:22

Żarliwy
> Zatem, jeśli nie wierzysz, to co  
> możesz mi (osobie wierzącej, niekoniecznie w Boga) o wierze powiedzieć,  
> poza opisaniem stanów jej braku lub jej wykonania u innych?

+ ale jeśli nie wierzysz to nie możesz opisać stanów jej braku, bo nie wiesz tak naprawde czy nie wierzysz? myle się? jak ślepy może opisać kolor ciemnego burgundu??

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-26
17:44:23

Żarliwy
Istnieje pewnien szczególny rodzaj ludzi niezdolnych jakby z przyrodzenia do wiary w cokolwiek. Ta swoista fideistyczna niemoc jest tak wszechogarniająca jak samoobalający się toksyczny sceptycyzm. Jednak żarliwość z jaką zarazem łakną Boga i Go nienawidzą można chyba okreslić jako sztandarową. Tacy ludzie szukają pewności w skończonym i przypadkowym świecie, żywią nadzieję mimo tego,że ona juz dawno umarła. I choćby upragniony i wytęskniony Bóg przyszedł do nich we własnej osobie, to i tak będą szukali empirycznych świadectw,aby tylko potwierdzic Jego istnienie, do końca targani wątpliwościami.

I źródłem jego żarliwości będzie to tragiczne oscylowanie między skrajnościami i sprzecznościami nie do przezwyciężenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
nadgob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-02
18:57:15

Żarliwy
> Istnieje pewnien szczególny rodzaj ludzi niezdolnych jakby z przyrodzenia  
> do wiary w cokolwiek. Ta swoista fideistyczna niemoc jest tak  
> wszechogarniająca jak samoobalający się toksyczny sceptycyzm. Jednak  
> żarliwość z jaką zarazem łakną Boga i Go nienawidzą można chyba okreslić  
> jako sztandarową. Tacy ludzie szukają pewności w skończonym i przypadkowym  
> świecie, żywią nadzieję mimo tego,że ona juz dawno umarła. I choćby  
> upragniony i wytęskniony Bóg przyszedł do nich we własnej osobie, to i tak  
> będą szukali empirycznych świadectw,aby tylko potwierdzic Jego istnienie,  
> do końca targani wątpliwościami.
>  
> I źródłem jego żarliwości będzie to tragiczne oscylowanie między  
> skrajnościami i sprzecznościami nie do przezwyciężenia.  

Nadgob musiał przeczytać to pięć razy, żeby cokolwiek zaczaić i to co zaczaił nie przekonało Nadgoba. Jak niezdolny z przyrodzenia do wiary w cokolwiek człeczyna może pragnąć lub nienawidzieć Boga? Dlaczego sceptycyzm jest toksyczny i samoobalający? Nadgob ma prostsze źródło żarliwości, a jest nim niewiedza. Nadgob nie wie i ma prawo niewiedzieć, czy jakiś bóg lub antybóg istnieje, bądż istniał, ale bardzo chce się dowiedzieć i czyni wszystko, aby to osiągnąć. Póki co Nadgob żadnego boga nie spotkał, więc tymczasowo sam jest dla siebie Bogiem, wyrocznią, oskarżycielem i adwokatem i folguje w związku z tym swym chuciom  na ile mu jego wyeksploatowane ciało pozwala.
Salve,
Nad
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-09
14:11:20

Żarliwy
> Nadgob musiał przeczytać to pięć razy, żeby cokolwiek zaczaić i to co zaczaił nie przekonało Nadgoba. Jak niezdolny z przyrodzenia do wiary w cokolwiek człeczyna może pragnąć lub nienawidzić Boga?  

* Normalnie, ludzki mózg zdolny jest. To tak samo, jak człowiek niezdolny do prowadzenia najnowszego Merola pragnie go mieć pod choinką. Kochamy lub nienawidzimy rzeczy nieosiągalne, sprawiające pozory osiągalności.


> Nadgob ma prostsze źródło żarliwości, a jest nim niewiedza.  

* Jest jeszcze prostsze - potrzeba i/lub chęć.


> Nadgob nie wie i ma prawo nie wiedzieć, czy jakiś bóg lub antybóg istnieje, bądź istniał, ale bardzo chce się  dowiedzieć i czyni wszystko, aby to osiągnąć.  

* No właśnie - chęć. :]


> Póki co Nadgob żadnego boga nie spotkał, więc tymczasowo sam jest dla siebie Bogiem, wyrocznią, oskarżycielem i adwokatem i folguje w związku z tym swym chuciom  na ile mu jego wyeksploatowane ciało pozwala.

* O! Potrzeba.:D:D:D
Jakoś trza se radzić z deficytem, czyż nie? :>


* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
nadgob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-09
19:01:57

Żarliwy
> * O! Potrzeba.:D:D:D
> Jakoś trza se radzić z deficytem, czyż nie? :>
>  
>  
> * Pozdro

Otóż to ;-))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Grendel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-24
14:20:03

Żarliwy
Koniec świata jest bliski...
Po raz pierwszy na łamach tego forum się z tobą zgodze moja droga..
Bogowie !!! ( to słowo nabiera całkiem nowego znaczenia wobec aktualnego tematu;))

Człowiek pragnie mieć boga.. Boga.. bogów.. nieważne..  
     choć w zasadzie nie chodzi o to czy człowiek pragnie boga(B.../bogów) a raczej o to że człowiek pragnie - potrzebuje w coś wierzyć...  

Nawet jeśli wierzysz w samego siebie - to dalej wierzysz (choć jest to podejście dla mnie conajmniej niezrozumiałe, to tak jakby dostać magnuma .45 w poce kamienia lupanego i wierzyc ze wie sie co to jest i ze potrafi sie to urzywać.. powodzenia.. oże jesli szczęście - norny - lub inne takie tam będą ci sprzyjały to nie odstrzelisz sobie za szybko czegoś ważnego...

Jednocześnie pytanie do ciebie Nadgob.. a co kiedy twoje ciało padnie ???
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-29
18:22:49

Żarliwy
> Człowiek pragnie mieć boga.. Boga.. bogów.. nieważne..  
>      choć w zasadzie nie chodzi o to czy człowiek pragnie boga(B.../bogów)  
> a raczej o to że człowiek pragnie - potrzebuje w coś wierzyć...  


Hmm...jestem czlowiekiem (jak mniemam) i jakos nie pragne miec Boga/bogów.
Dalej...nie potrzebuje w nic wierzyc, aby do czegos dazyc. Albo sie uda, albo nie. Wiec mam prosbe...mow o sobie. Pragniesz Boga/bogów, ok. Ale nie mieszaj w to tych, ktorzy nie podzielaja Twojego zdania.  

Jako czlowiek, nie zgadzam sie z Toba. Prosze o kontrargument dlaczego jednak, jako jeden z dosc licznej populacji ludzi "pragne wierzyc w Boga/bogów" i "potrzebuje w cos wierzyc".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-30
09:20:13

Brak sensu, brak motywu
> Hmm...jestem czlowiekiem (jak mniemam) i jakos nie pragne miec Boga/bogów. Dalej...nie potrzebuje w nic wierzyc, aby do czegos dazyc. Albo sie uda, albo nie. Wiec mam prosbe...mow o sobie. Pragniesz Boga/bogów, ok. Ale nie mieszaj w to tych, ktorzy nie podzielaja Twojego zdania.

* Przecież, nie miesza w to nikogo. Nie napisał "każdy człowiek potrzebuje", tylko, że "człowiek potrzebuje w coś wierzyć".  

* Poza tym, chcesz przez to wszystko powiedzieć, że nawet w siebie nie wierzysz? A w sens swoich akcji? Jeśli tak jest, to co Cię do czegokolwiek motywuje?

* Pozdro


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-30
12:15:45

Brak sensu, brak motywu
> * Przecież, nie miesza w to nikogo. Nie napisał "każdy człowiek  
> potrzebuje", tylko, że "człowiek potrzebuje w coś wierzyć".  



Uzyl tego slowaw znaczeniu ogolnym jakmniemam. Nie odniosl tego do jakiejs konkretnej jednostki.


> * Poza tym, chcesz przez to wszystko powiedzieć, że nawet w siebie nie  
> wierzysz? A w sens swoich akcji? Jeśli tak jest, to co Cię do czegokolwiek  
> motywuje?


Aco to mazwiara wspolnego? Bo jak dla Mnie, nic.

  
> * Pozdro


Pozdro.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-30
13:26:32

Brak sensu, brak motywu
* Słowo ‘wiara' – użył w sensie ogólnym. Czyli niereligijnym. Tak należało to rozumieć.:)


> Aco to mazwiara wspolnego? Bo jak dla Mnie, nic.

* No ma, ponieważ w 'wiara w coś', oznacza w cokolwiek, np. siebie, sukces, ludzi, pieniądzę. Wszystko to może się stać religią - ale my nie o tym. Ponieważ chodziło o sposób myślenia, który jest impulsem/motywacją do działania w określonych ramach i celu. Stąd też, była mowa o potrzebie, pragnieniu i wierze. Ok?


* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-30
13:38:15

Brak sensu, brak motywu
> * Słowo ‘wiara' – użył w sensie ogólnym. Czyli niereligijnym.  
> Tak należało to rozumieć.:)


Przeciwnie. Mowil o Bogu/bogach. A wiec o religijnym.
Tak nalezalo to rozumiec.

  
> * No ma, ponieważ w 'wiara w coś', oznacza w cokolwiek, np. siebie,  
> sukces, ludzi, pieniądzę. Wszystko to może się stać religią - ale my nie o  
> tym. Ponieważ chodziło o sposób myślenia, który jest impulsem/motywacją do  
> działania w określonych ramach i celu. Stąd też, była mowa o potrzebie,  
> pragnieniu i wierze. Ok?


Ok. Kiedy np. dąze do jakiegos celu nie jest Mi potrzebna wiara w niego. LICZE, ze sie uda jezeli juz. Wiara w cel bylaby wtedy, kiedy cala uwage skupialbym na nim wlasnie. Ja skupiam uwage na drodze do niego (tak juz mam). I w takim rozumieniu "nie wierze" tylko "licze na powodzenie" moich dzialan, nie przejmujac sie jakos szczegolnie samym ich koncowym skutkiem. Tak wiec "wiara" w "cel" nie ma tutaj nic do rzeczy. Tak to widze.

Pozdro.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vrolok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-27
12:42:28

Żarliwy

Żarliwie wierzę w swoją osobę, żarliwie wierzę w istnienie jakiegoś celu swojego istnienia, żarliwie wierzę w potęgę miłości, i żarliwie wierzę w to, że świat otaczający mnie chyli się ku upadkowi, i trzeba nauczyć się jakoś to wykorzystać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>