Satan.pl > Forum > Transgresja >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Ile snu w rzeczywistości...
Moon 2008-09-17 - 00:32:30
 Ile snu w rzeczywistości...
Rust 2008-10-23 - 22:16:10
 Ile snu w rzeczywistości...
Sabatiel 2008-10-25 - 10:36:44
 Ile snu w rzeczywistości...
Rust 2008-10-25 - 12:23:33
 Ile snu w rzeczywistości...
Sabatiel 2008-10-25 - 16:03:26
 Moja Wola
M.N. Ramirez 2008-12-01 - 21:19:31
 Moja Wola
Sabatiel 2008-12-04 - 15:39:26
 Moja Wola
M.N. Ramirez 2008-12-07 - 17:54:27
 Moja Wola
Sabatiel 2008-12-07 - 23:56:02
 Moja Wola
M.N. Ramirez 2008-12-10 - 01:11:07
 Moja Wola
Sabatiel 2008-12-10 - 16:49:11
 Tym razem uważniej
M.N. Ramirez 2008-12-10 - 19:02:42
 Tym razem uważniej
Sabatiel 2008-12-10 - 19:40:51
 Uważniej miało być !
M.N. Ramirez 2008-12-11 - 23:55:54
 Ile snu w rzeczywistości...
Szatan_rotfl 2008-09-17 - 16:21:39
 Ile snu w rzeczywistości...
Moon 2008-09-17 - 22:46:50
 Ile snu w rzeczywistości...
Szatan_rotfl 2008-09-18 - 15:35:10
 Ile snu w rzeczywistości...
M.N. Ramirez 2008-09-26 - 18:47:39
 Ile snu w rzeczywistości...
Angus McGregor 2008-09-26 - 19:13:13
 Ile snu w rzeczywistości...
Szatan_rotfl 2008-09-29 - 16:08:59
 Ile snu w rzeczywistości...
Myszołów 2008-09-17 - 16:47:02
 Ile snu w rzeczywistości...
Moon 2008-09-17 - 17:15:17
 Ile snu w rzeczywistości...
Myszołów 2008-09-17 - 19:32:00
 Ile snu w rzeczywistości...
Moon 2008-09-17 - 22:45:06
 Ile snu w rzeczywistości...
Myszołów 2008-09-17 - 23:02:17
 Ile snu w rzeczywistości...
Moon 2008-09-17 - 23:10:00
 Ile snu w rzeczywistości...
RM_12 2008-09-18 - 16:29:59
 Ile snu w rzeczywistości...
Moon 2008-09-20 - 00:22:17
 Ile snu w rzeczywistości...
Angus McGregor 2008-09-20 - 18:34:37
 Ile snu w rzeczywistości...
RM_12 2008-09-21 - 00:36:33
 Ile snu w rzeczywistości...
Hast 2008-09-17 - 19:05:42
 Ile snu w rzeczywistości...
Moon 2008-09-17 - 22:37:00
 Ile snu w rzeczywistości...
Hast 2008-09-18 - 07:55:56
 Ile snu w rzeczywistości...
Szatan_rotfl 2008-09-20 - 02:47:32
 Ile snu w rzeczywistości...
Hast 2008-09-20 - 13:06:03
 Ile snu w rzeczywistości...
RM_12 2008-09-17 - 21:37:44
 Ile snu w rzeczywistości...
Moon 2008-09-17 - 22:59:30
 Ile snu w rzeczywistości...
RM_12 2008-09-18 - 16:14:56
 Ile snu w rzeczywistości...
Malaavi 2008-09-19 - 10:25:17
 Ile snu w rzeczywistości...
RM_12 2008-09-19 - 15:57:23
 Ile snu w rzeczywistości...
Malaavi 2008-09-19 - 17:05:27
 Ile snu w rzeczywistości...
RM_12 2008-09-19 - 18:01:46
 Ile snu w rzeczywistości...
Malaavi 2008-09-19 - 18:13:05
 Ile snu w rzeczywistości...
RM_12 2008-09-19 - 18:18:30
 Ile snu w rzeczywistości...
Cerbera 2008-09-20 - 22:02:06
 Ile snu w rzeczywistości...
Malkav 2008-09-22 - 15:22:38
 Ile snu w rzeczywistości...
Moon 2008-09-23 - 00:33:22
 Drinki ze snu i rzeczywistości
E g o 2008-09-23 - 04:05:39
 Drinki ze snu i rzeczywistości
Moon 2008-09-24 - 01:44:58
 Zderzenie z rzeczywistością po drinkach
Sirrush 2008-09-24 - 11:54:57
 Zderzenie z rzeczywistością po drinkach
Malaavi 2008-09-29 - 10:53:33
 Ile snu w rzeczywistości...
Kamia 2008-10-31 - 03:17:41
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
00:32:30

Ile snu w rzeczywistości...
a ile realności w marzeniach...?

Ile przyszłości w przeszłości...?

Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rust
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-23
22:16:10

Ile snu w rzeczywistości...
>Ile snu w rzeczywistości...

ilekroć tęsknota za utraconym, a tym, co ukochanym przelewa się z czary goryczy....
..... mam sny.....
Realne, rzeczywiste sny, gdzie mogę dotkąć, przytulić się, poczuć ciepło ciała, porozmawiać - to mi wystarcza. Zaspokaja mój głód kogoś.



a ile realności w marzeniach...?

tyle ile jej wywalczę w świecie realnym
>  
> Ile przyszłości w przeszłości...?

wciąż zbyt dużo
>  
> Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?

Kształuję moje życie wedlug mojej Woli.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2008-10-25
10:36:44

Ile snu w rzeczywistości...
> >Ile snu w rzeczywistości...
>  
> ilekroć tęsknota za utraconym, a tym, co ukochanym przelewa się z czary  
> goryczy....
> ..... mam sny.....
> Realne, rzeczywiste sny, gdzie mogę dotkąć, przytulić się, poczuć ciepło  
> ciała, porozmawiać - to mi wystarcza. Zaspokaja mój głód kogoś.

Gdy sie nie da inaczej, dobre i to.

Piszesz tak, jakby ten ktoś umarł. Czy tak się stało?


> Kształuję moje życie wedlug mojej Woli.

Najpierw trzeba Ją znać. Swoją Wolę. Może Ona chce czego innego niż Ty chcesz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rust
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-25
12:23:33

Ile snu w rzeczywistości...
> Gdy sie nie da inaczej, dobre i to.
>  
> Piszesz tak, jakby ten ktoś umarł. Czy tak się stało?

Gdy spojrzysz na śmierć w szerokim kontekście zmiany - tak.

> Najpierw trzeba Ją znać. Swoją Wolę. Może Ona chce czego innego niż Ty  
> chcesz?  

Sądzisz, że pisałbym o Woli nie wiedząc, czym jest?
Chcenie to chcenie.  
Poznać Ją było trudno. Zrozumieć. I pogodzić się z Nią.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2008-10-25
16:03:26

Ile snu w rzeczywistości...

> Sądzisz, że pisałbym o Woli nie wiedząc, czym jest?
> Chcenie to chcenie.  
> Poznać Ją było trudno. Zrozumieć. I pogodzić się z Nią.


Rozumiem.
U mnie było tak samo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-12-01
21:19:31

Moja Wola
> Najpierw trzeba Ją znać. Swoją Wolę. Może Ona chce czego innego niż Ty  
> chcesz?  

Moja Wola chce czegoś innego niż ja? 0_o Rozumiem, że można być nieświadomym - Ok, tutaj pełna zgoda. Ale takie zróżnicowanie? Nie, nie. Stanowczo protestuje.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2008-12-04
15:39:26

Moja Wola
> > Najpierw trzeba Ją znać. Swoją Wolę. Może Ona chce czego innego niż  
> Ty  
> > chcesz?  
>  
> Moja Wola chce czegoś innego niż ja? 0_o Rozumiem, że można być  
> nieświadomym - Ok, tutaj pełna zgoda. Ale takie zróżnicowanie? Nie, nie.  
> Stanowczo protestuje.  

To protestuj skieruj do Crowleya - to jego pomysł. (Z którym ja się, na podstawie osobistego doświadczenia, jedynie zgadzam).

Stąd Wolę (nad-Ja) odróżnia on od woli (ja).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-12-07
17:54:27

Moja Wola
> To protestuj skieruj do Crowleya - to jego pomysł. (Z którym ja się, na  
> podstawie osobistego doświadczenia, jedynie zgadzam).

Nie jestem thelemitą, nie ze wszystkim co mówił / pisał Crowley się zgadzam, np. Jego podejściem do kabały.  
  
> Stąd Wolę (nad-Ja) odróżnia on od woli (ja).

Post wcześniej:
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=1&thread=216886&mesg=218650
Konkretniej: "[...]Może Ona chce czegoś innego niż Ty chcesz" - Właśnie z tym się nie zgadzam. OK, można wyodrębnić podświadomość / świadomość / nadświadomość. IMHO w/w pozostają ze sobą w ścisłej korespondencji, są elementami tej samej całości ( Ja ). Nie ryzykowałbym przypuszczenia o ich zbytniej niezależności.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2008-12-07
23:56:02

Moja Wola
> > To protestuj skieruj do Crowleya - to jego pomysł. (Z którym ja się,  
> na  
> > podstawie osobistego doświadczenia, jedynie zgadzam).
>  
> Nie jestem thelemitą, nie ze wszystkim co mówił / pisał Crowley się  
> zgadzam, np. Jego podejściem do kabały.  

Ja ABSOLUTNIE nie jestem thelemitą, więc nie myśl że jestem. Ja "tylko" bardzo szanuję poglądy Crowleya i z wieloma się zgadzam. Ale z pewną częścią totalnie nie. I jeszcze odróżniam thelemę (akcent na agape - tego nie lubię), od bezpośrednich pism Bestii (akcent na Dionizosa lub Pana i Ich naturę - to lubię).


> > Stąd Wolę (nad-Ja) odróżnia on od woli (ja).
>  
> Post wcześniej:
> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=1&thread=216886&mesg=218650
> Konkretniej: "[...]Może Ona chce czegoś innego niż Ty chcesz" - Właśnie z  
> tym się nie zgadzam. OK, można wyodrębnić podświadomość / świadomość /  
> nadświadomość. IMHO w/w pozostają ze sobą w ścisłej korespondencji, są  
> elementami tej samej całości ( Ja ). Nie ryzykowałbym przypuszczenia o ich  
> zbytniej niezależności.  

Ja naprawdę nie jestem tu ekspertem. Jeśli tego nie rozumiesz to znajdź literaturę fachową, nawet za darmo w necie. Dla mnie to proste - rozdzielenie jest jak chuj. Crowleya objawienie w Kairze z 1904 roku jest tego wyraźnym przykładem - Therion przez długie 8 lat nie mógł pogodzić się z treścią swojego własnego objawienia. Odrzucił je i żył po swojemu, wg ja. Dopiero po 8 latach znalazł, coś tam coś tam i rozpoczął jednak budować thelemę. I pobudował.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-12-10
01:11:07

Moja Wola
> Ja naprawdę nie jestem tu ekspertem.

OK.
Czytaj: Nie chcę rozmawiać na temat ( Eot ) ?

> Jeśli tego nie rozumiesz to znajdź literaturę fachową, nawet za darmo w  
> necie [...]

Literatury mam pod dostatkiem, w gwoli ścisłości: Mam pod dachem psychologa, imho to wiarygodne źródło w takich sprawach ;-)

Ponadto nie powiedziałem, że nie rozumie ( tej koncepcji ). NIE ZGADZAM SIĘ z nią, inaczej: Jestem innego zdania, gdyż:
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=1&thread=216886&mesg=220168



> Dla mnie to proste - rozdzielenie jest jak chuj.

Ach :-]

> Crowleya objawienie w Kairze z 1904 roku jest tego wyraźnym przykładem -  
> Therion przez długie 8 lat nie mógł pogodzić się z treścią swojego własnego
> objawienia. Odrzucił je i żył po swojemu, wg ja. Dopiero po 8 latach  
> znalazł, coś tam coś tam i rozpoczął jednak budować thelemę. I pobudował.

Ok, z tego co wiem w Kairze przemówił do niego Horus za pośrednictwem posłańca po nieudanym (?!?) rytuale, który Crowley odprawił dla swojej małżonki.  

Dlaczego zakładasz że objawienie Crowleya było związane z odkryciem przez niego "Jego Woli" ?
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2008-12-10
16:49:11

Moja Wola
> Literatury mam pod dostatkiem,  

Nieprawda. Gdybyś miał, to byś nie pisał że tego nie czaisz.


> w gwoli ścisłości: Mam pod dachem  
> psychologa, imho to wiarygodne źródło w takich sprawach ;-)

Co ma psycholog do ezoterycznej i duchowej koncepcji Crowleya nt Woli / nad-Ja ?


  

> Ok, z tego co wiem w Kairze przemówił do niego Horus za pośrednictwem  
> posłańca po nieudanym (?!?) rytuale, który Crowley odprawił dla swojej  
> małżonki.  
>  
> Dlaczego zakładasz że objawienie Crowleya było związane z odkryciem przez  
> niego "Jego Woli" ?

Bo tak piszą znawcy thelemy i życia Crowleya. Ja tego nie wymyśliłem, nic nie uważam, ja tylko powtarzam po innych. Suster, Misiuna, Azarewicz i sam Crowley.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-12-10
19:02:42

Tym razem uważniej
>> Literatury mam pod dostatkiem,  
>  
> Nieprawda. Gdybyś miał, to byś nie pisał że tego nie czaisz.

Kurwać, ile razy mam powtarzać ?!? Czytasz, co do Ciebie pisze ?!? JESTEM INNEGO ZDANIA, co wcale nie znaczy NIE ROZUMIEM. Tak? Rozumiesz różnicę ?
Na ten przykład: ROZUMIEM ogólne założenia Chrześcijaństwa, ale się z nimi NIE ZGADZAM.  


>> w gwoli ścisłości: Mam pod dachem  
>> psychologa, imho to wiarygodne źródło w takich sprawach ;-)
>  
> Co ma psycholog do ezoterycznej i duchowej koncepcji Crowleya nt Woli /  
> nad-Ja ?

To że "ezoteryczna i duchowa koncepcja Crowleya nt Woli / nad-Ja" nie jest oderwana od naszej wiedzy na temat "umysłu". IMHO psychologia jest ściśle związana z ezoteryką, czego przykładem wszelkie sugestie, siła podświadomości etc. Czy to nie jest oczywiste ?

>> Ok, z tego co wiem w Kairze przemówił do niego Horus za pośrednictwem  
>  
>> posłańca po nieudanym (?!?) rytuale, który Crowley odprawił dla  
>> swojej  
>> małżonki.  
>>  
>> Dlaczego zakładasz że objawienie Crowleya było związane z odkryciem  
>> przez  
>> niego "Jego Woli" ?
>  
> Bo tak piszą znawcy thelemy i życia Crowleya. Ja tego nie wymyśliłem, nic  
> nie uważam, ja tylko powtarzam po innych. Suster, Misiuna, Azarewicz i sam  
> Crowley.

OK.  

Czy jesteś mi wstanie podać inny przykład poza Alisterem ? Teorię udowadniasz jej twórcą - To nie przekonuje mnie za bardzo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2008-12-10
19:40:51

Tym razem uważniej
> >> Literatury mam pod dostatkiem,  
> >  
> > Nieprawda. Gdybyś miał, to byś nie pisał że tego nie czaisz.
>  
> Kurwać, ile razy mam powtarzać ?!? Czytasz, co do Ciebie pisze ?!? JESTEM  
> INNEGO ZDANIA, co wcale nie znaczy NIE ROZUMIEM. Tak? Rozumiesz różnicę  
> ?
> Na ten przykład: ROZUMIEM ogólne założenia Chrześcijaństwa, ale się z nimi  
> NIE ZGADZAM.  
  

Wiele razy pokazałeś że tej koncepcji nie rozumiesz, a nie że sie z nią TYLKO nie zgadzasz. Nie zgadzasz się z tym, czego w istocie nie rozumiesz.

Oto przykłady Twego nie rozumienia:

1: "Moja Wola chce czegoś innego niż ja? 0_o Rozumiem, że można być nieświadomym - Ok, tutaj pełna zgoda. Ale takie zróżnicowanie? Nie, nie. Stanowczo protestuje."
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=1&thread=216886&mesg=219911

2: "OK, można wyodrębnić podświadomość / świadomość / nadświadomość. IMHO w/w pozostają ze sobą w ścisłej korespondencji, są elementami tej samej całości ( Ja ). Nie ryzykowałbym przypuszczenia o ich zbytniej niezależności."
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=1&thread=216886&mesg=220168

3: "Dlaczego zakładasz że objawienie Crowleya było związane z odkryciem przez niego "Jego Woli" ? "
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=1&thread=216886&mesg=220229

I jeszcze ten ostatni - 4:
  
> To że "ezoteryczna i duchowa koncepcja Crowleya nt Woli / nad-Ja" nie jest  
> oderwana od naszej wiedzy na temat "umysłu". IMHO psychologia jest ściśle  
> związana z ezoteryką, czego przykładem wszelkie sugestie, siła  
> podświadomości etc. Czy to nie jest oczywiste ?
  
Nie, to nie jest oczywiste.

I właśnie powyższe jest wg mnie najbardziej błędne: koncepcja Bestii nie łączy się z naukowym paradygmatem nauki, tym pofreudowskim. Jest z nim sprzeczna. Dlatego jest okultyzmem jednak, a nie nauką.


> Czy jesteś mi wstanie podać inny przykład poza Alisterem ? Teorię  
> udowadniasz jej twórcą - To nie przekonuje mnie za bardzo.  

Nie wiem o jaki przykład Ci chodzi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-12-11
23:55:54

Uważniej miało być !
> Wiele razy pokazałeś że tej koncepcji nie rozumiesz, a nie że sie z nią  
> TYLKO nie zgadzasz. Nie zgadzasz się z tym, czego w istocie nie  
> rozumiesz.

To powoli zaczyna być zabawne ^^ Zdajesz sobie sprawę, że ja przez wszystkie poprzednie posty artykułowałem SWOJĄ OPINIĘ, a nie mówiłem o zrozumieniu / niezrozumieniu teorii snutych przez Alistera w "Liber Al vel Legis" czy nijakiej poprawce do Księgi Prawa: "Magija w teorii i praktyce" ?!?

  
> Oto przykłady Twego nie rozumienia [...]

"A ja nic - Zimna krew[...]"

Ok, wyraźnie się rozmijamy. Zresztą, nie ten pierwszy raz :-] W kończącej się powoli cierpliwości podejmę jeszcze jedną próbę objaśnienia:  

Od początku naszej rozmowy przedstawiam Ci WŁASNE ZDANIA na temat "woli", poczynając od tego posta:    
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=1&thread=216886&mesg=219911  
Ani razu z nie zająknąłem się o koncepcji Crowley`a, od początku forsuje swoje poglądy w nawiązaniu do Twoich wypowiedzi. Potrafisz to odróżnić ? Tak na dobrą sprawę koncepcja "Woli" Alistera nie została w "naszej rozmowie" przedstawiona ani przez Ciebie ani przeze mnie. Ja się tylko ustosunkowałem do tego, co Ty mgliście wspomniałeś:

1. "Najpierw trzeba Ją znać. Swoją Wolę. Może Ona chce czego innego niż Ty chcesz?"

2. "Stąd Wolę (nad-Ja) odróżnia on od woli (ja)".

W oparciu o Twoje wypowiedzi zrozumiałem, że popierasz koncepcje Crowleya, że człowiek jest jak gwiazda, która powinna znaleźć się na odpowiedniej trajektorii, że człowiek powinien działać zgodnie ze swoją (prawdziwą) Wolą, gdyż to jest odpowiedni azymut istnienia i rozwoju, że wówczas nic nie będzie go zatrzymywało etc. Tak ?  

Jeszcze raz :-> NIE ZGADZAM SIĘ Z TYM !  
Jestem przeciwny twierdzeniu, że nasza Wola jest określona niezależnie od ja / woli i nie mamy innego wyjścia jak się Jej podporządkować, tzn. Odkryć naszą Wolę i podążać za Nią, bo tylko wówczas się spełnimy, będziemy istnieli w zgodzie / harmonii z kosmosem. Nie zgadzam się z tym, ponieważ nie rozróżniam  woli od Woli. IMHO oba elementy stanowią części składowe tzw. "JA". Ponadto  koncepcja Crowleya zakłada, że POWINNIŚMY - Nie podoba mnie się takie założenie, jestem mu przeciwny.        
  

> I właśnie powyższe jest wg mnie najbardziej błędne: koncepcja Bestii nie  
> łączy się z naukowym paradygmatem nauki, tym pofreudowskim. Jest z nim  
> sprzeczna. Dlatego jest okultyzmem jednak, a nie nauką.

Ja w przeciwieństwie do Ciebie szukam unii między naukom a okultyzmem, o ile to możliwe. A często jest to możliwe. IMHO jedno z drugim nie stoi w sprzeczności, ba! Często mówi o tym samym, tylko czasem w nieco odmiennym kontekście.  

Przyjmuje do wiadomości, że według Ciebie mylę się. Ja uważam, że nie Ty o tym wyrokujesz w tej kwestii. Sam nie powiedziałeś o sobie "Ja na prawdę nie jestem tu ekspertem[...]
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=1&thread=216886&mesg=220181

  
>> Czy jesteś mi wstanie podać inny przykład poza Alisterem ? Teorię  
>> udowadniasz jej twórcą - To nie przekonuje mnie za bardzo.  
>  
> Nie wiem o jaki przykład Ci chodzi.  

Jakikolwiek prócz samego samego Crowleya.  
Niektóre fakty o Terionie są wątpliwej jakości jak dla mnie. Weźmy chociażby na celownik sprawę z Aiwasem - Wydaje się, że sam Alister nie miał pewności co do niego / tego. W różnym okresie życia Teriona pojawiły się różne informacje na ten temat.  


Generalnie mam wrażenie, że w głowie Ci się nie mieści inne zdanie. Jeżeli dalej masz zamiar przemawiać tonem co najmniej wyroczni i mylić moją opinię z brakiem rozumienia, to zatrzymaj własne zdanie dla siebie. Tak się po prostu nie dogadamy, wciąż będziemy się rozmijać. W tej chwili to jest zabawne, ale niedługo przestanie. Tak więc ...  

Eot ?  



Pozdrawiam,
M.N. Ramirez

  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
16:21:39

Ile snu w rzeczywistości...
> a ile realności w marzeniach...?
>  
> Ile przyszłości w przeszłości...?
>  
> Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?

Nikły. Oceniam go na wybitnie nikły.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
22:46:50

Ile snu w rzeczywistości...
> > a ile realności w marzeniach...?
> >  
> > Ile przyszłości w przeszłości...?
> >  
> > Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?
>  
> Nikły. Oceniam go na wybitnie nikły.

Więc jeśli Ty nie masz wpływu to co?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-18
15:35:10

Ile snu w rzeczywistości...
> Więc jeśli Ty nie masz wpływu to co?

Wszystko inne. pragnienia, emocje, ludzie. impulsy z zewnątrz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-26
18:47:39

Ile snu w rzeczywistości...
> Wszystko inne. pragnienia, emocje, ludzie. impulsy z zewnątrz.

Sugerujesz, że "wolna wola" jest iluzją ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-26
19:13:13

Ile snu w rzeczywistości...
> > Wszystko inne. pragnienia, emocje, ludzie. impulsy z zewnątrz.
>  
> Sugerujesz, że "wolna wola" jest iluzją ?


Może człowiek to czasowa projekcja reakcji na bodźce?

To wpływ lektur z Okultury. Tego się nie da wyplenić;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-29
16:08:59

Ile snu w rzeczywistości...
> Sugerujesz, że "wolna wola" jest iluzją ?

Tak.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
16:47:02

Ile snu w rzeczywistości...
> a ile realności w marzeniach...?



50%




> Ile przyszłości w przeszłości...?



To jest bardzo trudne pytanie.



> Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?



Bardzo duży.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
17:15:17

Ile snu w rzeczywistości...

> > Ile przyszłości w przeszłości...?

> To jest bardzo trudne pytanie.

Oj,aż bardzo? Dlaczego?

> > Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?

> Bardzo duży.  

Tzn?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
19:32:00

Ile snu w rzeczywistości...
>  
> > > Ile przyszłości w przeszłości...?
>  
> > To jest bardzo trudne pytanie.
>  
> Oj,aż bardzo? Dlaczego?



Bo to wymaga cofania się pamięcią w przeszłość i porównywania pewnych faktów z przeszłości z teraźniejszością. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że pamięć fałszuje wspomnienia.



> > > Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?
>  
> > Bardzo duży.  
>  
> Tzn?




To znaczy, że większość rzeczy które sprawiły, że jestem taka a nie inna - zrobiłam sobie sama. I tych dobrych, i tych złych.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
22:45:06

Ile snu w rzeczywistości...

> > > > Ile przyszłości w przeszłości...?

> > > To jest bardzo trudne pytanie.

> > Oj,aż bardzo? Dlaczego?

> Bo to wymaga cofania się pamięcią w przeszłość i porównywania pewnych  
> faktów z przeszłości z teraźniejszością. Dodatkowym utrudnieniem jest to,  
> że pamięć fałszuje wspomnienia.

A co sądzisz - jak dużo przyszłości da się odczytać z przeszłosci?
( pomijam teraźniejszość celowo, jako wypadkową wspomnianych czasów )


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
23:02:17

Ile snu w rzeczywistości...

> A co sądzisz - jak dużo przyszłości da się odczytać z przeszłosci?



Nie wiem. Naprawdę przerasta mnie to pytanie.



> ( pomijam teraźniejszość celowo, jako wypadkową wspomnianych czasów )



Nie wiem, czy to dobre podsumowanie teraźniejszości.



pzdr
M.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
23:10:00

Ile snu w rzeczywistości...
>  
> > A co sądzisz - jak dużo przyszłości da się odczytać z przeszłosci?

> Nie wiem. Naprawdę przerasta mnie to pytanie.

Ok,rozumiem


> > ( pomijam teraźniejszość celowo, jako wypadkową wspomnianych czasów  

> Nie wiem, czy to dobre podsumowanie teraźniejszości.

Nie jest jeśli uzna się że niektóre zdarzenia,zjawiska dziejące się teraz, nie miały swego źródła w żadnym elemencie przeszłości...;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-18
16:29:59

Ile snu w rzeczywistości...
> > > ( pomijam teraźniejszość celowo, jako wypadkową wspomnianych  
> czasów  
>  
> > Nie wiem, czy to dobre podsumowanie teraźniejszości.
>  
> Nie jest jeśli uzna się że niektóre zdarzenia,zjawiska dziejące się teraz,  
> nie miały swego źródła w żadnym elemencie przeszłości...;-)

Według tego rozumowania wypadkową byłaby przyszłość a nie teraźniejszość.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-20
00:22:17

Ile snu w rzeczywistości...
> > > > ( pomijam teraźniejszość celowo, jako wypadkową  
> wspomnianych  
> > czasów  
> >  
> > > Nie wiem, czy to dobre podsumowanie teraźniejszości.
> >  
> > Nie jest jeśli uzna się że niektóre zdarzenia,zjawiska dziejące się  
> teraz,  
> > nie miały swego źródła w żadnym elemencie przeszłości...;-)
>  
> Według tego rozumowania wypadkową byłaby przyszłość a nie  
> teraźniejszość.

Pisząc o teraźniejszości jako sumie pzreszłości i przyszłości miałam na myśli fakt że "teraz" jest zarazem tym co było i tym co będzie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-20
18:34:37

Ile snu w rzeczywistości...

> Pisząc o teraźniejszości jako sumie pzreszłości i przyszłości miałam na  
> myśli fakt że "teraz" jest zarazem tym co było i tym co będzie.


Dziwna ta twoja suma. Pytasz ile jest tego czego już nie ma, w tym czego jeszcze nie ma-  ile jest niczego w nicości właściwie. W moim rozumieniu Nic jest równie niezróżnicowane co niepodzielne. A "teraz" nigdy nie było i nigdy nie będzie, bo jest za każdym razem nową jakością, zakładając, rzecz jasna , odniesienie do konkretnego ludzkiego indywiduum .Uchwytne chwile, które jawią Ci się jako tożsame to złudzenie umysłu poszukującego regularności.Tylko teraz tak myślę:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-21
00:36:33

Ile snu w rzeczywistości...
> Pisząc o teraźniejszości jako sumie pzreszłości i przyszłości miałam na  
> myśli fakt że "teraz" jest zarazem tym co było i tym co będzie.

Według mnie, to głupie  - czyli odcięte od logiki, dlatego jak już pisałem nie chcę tego ciągnąć i psuć innym zabawy ;>. EOT
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hast
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
19:05:42

Ile snu w rzeczywistości...
> Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?

Świadomy - prawie zerowy. Nieświadomy - ogromny.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
22:37:00

Ile snu w rzeczywistości...
> > Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?
>  
> Świadomy - prawie zerowy. Nieświadomy - ogromny.  

Sugerujesz że działania nieświadome są pozyteczniejesze?;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hast
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-18
07:55:56

Ile snu w rzeczywistości...
> > > Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?
> >  
> > Świadomy - prawie zerowy. Nieświadomy - ogromny.  
>  
> Sugerujesz że działania nieświadome są pozyteczniejesze?;-)

Nie.  

Sugeruję, że nie potrafię świadomie ukierunkować wpływów, jakie mają na moje życie moje decyzje - nie przewiduję odległych w czasie konsekwencji, bo są w zasadzie nie do przewidzenia. Przecież nie mogę wiedzieć, że (a bardziej - jak?) jakaś moja mała decyzja teraz zmieni moje życie diametralnie za kilka miesięcy. Podejmuję te decyzje nieświadomy większości konsekwencji, i decyzje te mają ogromny wpływ na moje życie, a ja orientuję się post factum. Nieświadomie kieruję moim życiem, nie wiem jaka droga gdzie mnie zaprowadzi.  

Nie rozróżniam wpływów na negatywne/neutralne/pozytywne, nie doszukują się w naturze sprawiedliwości. Nie mogę powiedzieć, że świadome decyzje dają efekt negatywny, nieświadome - pozytywny, nie ma tak. Wychodzi mniej więcej po równo, z tym że świadome dają zawsze efekt pozytywny, bo gdy dają negatywny automatycznie zamieniają się w nieświadome, bo przecież nie planowałbym negatywnych wpływów na swoje życie ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-20
02:47:32

Ile snu w rzeczywistości...
> > Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?
>  
> Świadomy - prawie zerowy. Nieświadomy - ogromny.  

A więc jednak się ze mną zgadzasz :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hast
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-20
13:06:03

Ile snu w rzeczywistości...
> A więc jednak się ze mną zgadzasz :D

Nigdy nie twierdziłem, że się nie zgadzam. Czasem po prostu chcę się posprzeczać dla zabawy ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-17
21:37:44

Ile snu w rzeczywistości...
Gdybym odpowiadał, tak jak pytasz, nie dowiedziałabyś się niemal niczego.

> a ile realności w marzeniach...?

Dostatecznie dużo, by wpłynąć na nasze przyszłe postępowanie.

> Ile przyszłości w przeszłości...?

Tyle samo ile cukru w cukrze.

> Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?

Oceniamy swój wpływ na swoje życie dość pobłażliwie i ulgowo, lecz nadal nie spełnia on naszych wymagań.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-17
22:59:30

Ile snu w rzeczywistości...
> Gdybym odpowiadał, tak jak pytasz, nie dowiedziałabyś się niemal  
> niczego.

Wiesz,przyjmuję założenie,że proste i krótkie pytania pozostawiają spore pole do interpretacji,a przez to poszerzają tematykę dyskusji...


> > Ile przyszłości w przeszłości...?
>  
> Tyle samo ile cukru w cukrze.

Skąd wiesz? ;-)


> > Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?
>  
> Oceniamy swój wpływ na swoje życie dość pobłażliwie i ulgowo, lecz nadal  
> nie spełnia on naszych wymagań.

Masz na myśli bierność?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-18
16:14:56

Ile snu w rzeczywistości...
> > Gdybym odpowiadał, tak jak pytasz, nie dowiedziałabyś się niemal  
> > niczego.
>  
> Wiesz,przyjmuję założenie,że proste i krótkie pytania pozostawiają spore  
> pole do interpretacji,a przez to poszerzają tematykę dyskusji...

Dla ciebie, może to być plus, ja jednak wole ściślejsze określenie obszaru dyskusji.

> > > Ile przyszłości w przeszłości...?
> >  
> > Tyle samo ile cukru w cukrze.
>  
> Skąd wiesz? ;-)

Szczelauem ;P



> > > Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?
> >  
> > Oceniamy swój wpływ na swoje życie dość pobłażliwie i ulgowo, lecz  
> nadal  
> > nie spełnia on naszych wymagań.
>  
> Masz na myśli bierność?

Nie, raczej: "nie dostatecznie prawidłowo ukierunkowaną aktywność".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-19
10:25:17

Ile snu w rzeczywistości...

> > > > Ile przyszłości w przeszłości...?
> > >  
> > > Tyle samo ile cukru w cukrze.
> >  
> > Skąd wiesz? ;-)
>  
> Szczelauem ;P

Zanegujmy istnienie cukru, tak jak mozemy zrobic z przeszloscia i przyszloscia. Dostaniemy, ze brak cukru jest sam sobie rowny i sam z soba nieporownywalny.  
Kwestia umow w matematyce. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-19
15:57:23

Ile snu w rzeczywistości...
>  
> > > > > Ile przyszłości w przeszłości...?
> > > >  
> > > > Tyle samo ile cukru w cukrze.
>
> Zanegujmy istnienie cukru, tak jak mozemy zrobic z przeszloscia i  
> przyszloscia. Dostaniemy, ze brak cukru jest sam sobie rowny

Znajdź mi coś, co nie jest równe samo sobie ;>

> i sam z soba  
> nieporownywalny.  

Gdyby był nieporównywalne, nie mógłbys stwierdzić, że jest sam sobie równy.

> Kwestia umow w matematyce. :)

Tako rzecze moja matematyka ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-19
17:05:27

Ile snu w rzeczywistości...

> Gdyby był nieporównywalne, nie mógłbys stwierdzić, że jest sam sobie  
> równy.

Mowimy jakim procentem cukru jest cukier. Zakladasz, ze to 100, gdy liczylbys dzieleniem przez zero. ;)
Zaleznie zatem od umowy mierzac ilosc przeszlosci w przyszlosci (czy na odwrot?) cukrem, trafilbys na jednosc lub nieoznaczonosc i liczenie granicy.
Bezwzgledna jednak ilosc przeszlosci w przyszlosci jest rowna potencjalnie zeru, coz komus daje stwierdzanie, ze to 100% ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-19
18:01:46

Ile snu w rzeczywistości...
>  
> > Gdyby był nieporównywalne, nie mógłbys stwierdzić, że jest sam sobie  
>  
> > równy.
>  
> Mowimy jakim procentem cukru jest cukier. Zakladasz, ze to 100, gdy  
> liczylbys dzieleniem przez zero. ;)

Tyle, że nie zakładam dzielenia przez zero ;P

> Zaleznie zatem od umowy

Wszystko co piszemy jest umowne

> mierzac ilosc przeszlosci w przyszlosci (czy na  
> odwrot?) cukrem, trafilbys na jednosc lub nieoznaczonosc i liczenie  
> granicy.

Zakładam wykluczanie się jedności i nieoznaczoności, bo w innym przypadku nie byłoby o nich mowy.

> Bezwzgledna jednak ilosc przeszlosci w przyszlosci jest rowna potencjalnie  
> zeru, coz komus daje stwierdzanie, ze to 100% ?

Spójność umowy ;>

(BTW - Mój cukier jest w skali makroskopowej)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-19
18:13:05

Ile snu w rzeczywistości...

> (BTW - Mój cukier jest w skali makroskopowej)

Oczywiscie. Ale czy Twoja przyszlosc i przeszlosc jest? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-19
18:18:30

Ile snu w rzeczywistości...
>  
> > (BTW - Mój cukier jest w skali makroskopowej)
>  
> Oczywiscie. Ale czy Twoja przyszlosc i przeszlosc jest? :)

Nie, ponieważ przynajmniej jednej z nich dotyczy prawo niemożliwości przewidzenia 50+% zdarzeń ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cerbera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-20
22:02:06

Ile snu w rzeczywistości...
> a ile realności w marzeniach...?
>  

tyle ile mam siły by je zrealizować.

> Ile przyszłości w przeszłości...?

Od małego uwielbiałam malować, pisać... taką drogą wciąż się kieruję, taką drogą pragnę się kierować.
Pewne rzeczy z przeszłości nadal będą istnieć w przyszłości. Jestem swoim kreatorem, skutki odczuwam teraz, odczuwać mogę później.

Ile snu w rzeczywistości?
Zdarza mi sie czasem coś śnić, a to później dzieje się naprawdę. Np. śnię, że staję pod szafą i podaję na zgodę rękę swojej siostrze i w tym momencie spada mój czarny sweter. Tego samego dnia ku mojemu największemu zdziwieniu ta sytuacja zaistniała...  szczerze to miałam tylko taki kilku miesięczny okres, kiedy podobne sytuacje miały miejsce. Obecnie mam często świadome śnienie.

Mam też jednak sennik, do którego często zaglądam, ponieważ cholera coś w tym jest - sprawdza się. Miałam co do tego pewne wątpliwości. Pojawiały sie pytania - a może ja po przeczytaniu znaczenia snu po prostu wprowadzam sobie to do podświadomości i znaczenie się realizuje. Dlatego też zapisywałam sobie sny, by po kilku miesiącach sprawdzić czy znaczenie się zrealizowało, bez wcześniejszego zaglądania do sennika i... się sprawdziło.  

> Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?

Mam ogromny wpływ na swoje życie w pewnych sprawach, w penych jednak nie mam najmniejszej kontroli.
Zbyt ogólne to jest jednak pytanie.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-22
15:22:38

Ile snu w rzeczywistości...
> a ile realności w marzeniach...?
>  
> Ile przyszłości w przeszłości...?
>  
> Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?
>  

snu w rzeczywistości dla mnie tyle ile możliwe ale nie na tyle żebym przestał egzystować na podstawowym poziomie :D Bardzo dużo realności w marzeniach - jeśli coś sobie uwidziałem to się raczej stawało na mniej lub bardziej zadowalającym poziomie. Zostały już tylko te z górnej półki :DD np. nakręcenie filmu w świecie cyberpunka który spodoba się mi i publice.Przyszłości w przeszłości :P może jakbym się cofał w czasie to by jej było sporo ale że nie potrafię to niewiele :D Choć wydarzenia które mają się wydarzyć w jakiś sposób wpływają na moją teraźniejszość która po krótkim czasie staje się historią moich decyzji - w ten sposób to co chcę zrobić w przyszłości kształtuje moją przeszłość poprzez teraźniejsze wybory.
Mój wpływ zaczyna się tam gdzie kończy innych ludzi z którymi jestem związany np. praca, dom, nauka. Wymagane ode mnie są pewne rzeczy które zresztą mają dać mi szczęście mniej lub bardziej pośrednio. Wiedza, pieniądze, atmosfera domowa wszystko to w jakiś sposób ode mnie zależy ale także od innych więc deterministyczna nieograniczoność plus wpływ jednostki na ten układ :D (nie wiem czy się dobrze wyraziłem ale może ktoś mnie zrozumie :DDDD)

pozdro
m.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-23
00:33:22

Ile snu w rzeczywistości...
> snu w rzeczywistości dla mnie tyle ile możliwe ale nie na tyle żebym  
> przestał egzystować na podstawowym poziomie :D

Im więcej snu tym niższy poziom egzystencji?;-D

> Bardzo dużo realności w  
> marzeniach - Zostały już tylko te z górnej półki :DD  
> np. nakręcenie filmu w świecie cyberpunka który spodoba się mi i  
> publice.

:-)tak trzymać...;-)

> Przyszłości w przeszłości :P - (...) niewiele (...)Choć wydarzenia które  
> mają się wydarzyć w jakiś sposób wpływają na moją teraźniejszość która po  
> krótkim czasie staje się historią moich decyzji - w ten sposób to co chcę  
> zrobić w przyszłości kształtuje moją przeszłość poprzez teraźniejsze  
> wybory.

Po cześci się zgadzam, aczkolwiek...
Przyszłosci w przeszłosci jest wiele. Jeśli nawet nie tyle samo. Śmiem twierdzić że przyszłość to nic innego jak przeszłość;-)


    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2008-09-23
04:05:39

Drinki ze snu i rzeczywistości
> Ile snu w rzeczywistości...
> a ile realności w marzeniach...?

~~~
Jaka jest różnica między snem a rzeczywistością ?


> Ile przyszłości w przeszłości...?

~~~
Czy poza 'tu i teraz' coś istnieje ? liczymy się z tym co uznaliśmy za osobne przeżycie/informacje od teraźniejszości lokując je w tzw. przeszłości lub przyszłości a poza teraźniejszością de facto niczego takiego nie rejestrując zmysłami/umysłem ?

  
> Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?

~~~
Zależy od chwili i planu przestrzennego/gruntu na które padają doświadczenia i ich odpryski.

Btw. skoro dopuszczasz mierzenie wpływów, to co w tych miarach jest najwyżej ? Pytam o maksimum wpływu na życie: jest ono np. w sensie bycia niczym absolut tkający najmniejsze cząstki siebie czy w sensie komfortu psychicznego/materialnego ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
01:44:58

Drinki ze snu i rzeczywistości
> > Ile snu w rzeczywistości...
> > a ile realności w marzeniach...?
>  
> ~~~
> Jaka jest różnica między snem a rzeczywistością ?

Wydawać by się mogło niekiedy - znikoma. Między innymi z tego względu, iż możliwości poznania rzeczywistości przez umysł są ograniczone.
Dla mnie różnica jest zasadnicza - sen jest aktem indywidualnym, subiektywnym jednostki, wytworem jej świata, wewnętrznego. Rzeczywistość zaś oznacza sferę wykraczającą pzoa działania jednej osoby.
Jeśliby jednak przyjąć założenie, że mowa o rzeczywistości w odbiorze konkretnej osoby, to różnica byłaby hipotetycznie zerowa.

> > Ile przyszłości w przeszłości...?
>  
> ~~~
> Czy poza 'tu i teraz' coś istnieje ? liczymy się z tym co uznaliśmy za  
> osobne przeżycie/informacje od teraźniejszości lokując je w tzw.  
> przeszłości lub przyszłości a poza teraźniejszością de facto niczego  
> takiego nie rejestrując zmysłami/umysłem ?

Ach, i o to mi chodziło...:-) Przyznaję rację.

> > Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?
>  
> ~~~
> Zależy od chwili i planu przestrzennego/gruntu na które padają  
> doświadczenia i ich odpryski.
>  
> Btw. skoro dopuszczasz mierzenie wpływów, to co w tych miarach jest  
> najwyżej ? Pytam o maksimum wpływu na życie: jest ono np. w sensie bycia  
> niczym absolut tkający najmniejsze cząstki siebie czy w sensie komfortu  
> psychicznego/materialnego ?

W miarach? Najwyżej? Czas. Tu traktuję życie jako ciągłość zdarzeń i doświadczeń.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
11:54:57

Zderzenie z rzeczywistością po drinkach
> > Jaka jest różnica między snem a rzeczywistością ?

> Wydawać by się mogło niekiedy - znikoma. Między innymi z tego względu, iż  
możliwości poznania rzeczywistości przez umysł są ograniczone (...)

* W ogóle to zabawne jest dla mnie twierdzenia, że różnica między snem a rzeczywistością jest niekiedy znikoma ponieważ determinowana przez możliwości poznawcze umysłu. No bo to oznacza, że jest znikoma tylko wtedy, kiedy mamy do czynienia z iście tępą sztuką gatunku ludzkiego. Na poziomie średnio inteligentnej istoty, różnica ta zaczyna wynikać z możliwości konfrontacji tych dwóch stanów(?) i uświadomienia sobie jej sedna.

* To też jest ciekawe, te całe ‘ograniczone możliwości poznawcze', kiedy o nich mowa, to zaczynam się zastanawiać, jaką alternatywę poznawczą można mieć jeszcze na myśli? Stać się koto-kurą by doświadczyć wibracji pod wpływem mruczenia i wypadania piór? NO luz, dajmy trochę czasu bioinżynierii. :D Człowiek jest wyposażony w zmysły, które może wzmacniać pośrednio i nie ma co się rozwodzić nad niedoskonałością, bo to ułomnością/ograniczeniem wcale nie jest, praktycznie już dziś. Człowiek chce widzieć w nocy, kupuje noktowizor. Jeśli czegoś nie rozumie, dobiera sobie odpowiednie narzędzia i grzebie się w problemie tak długo, aż go oświeci. Czy to jest ograniczenie?



> (...) Dla mnie różnica jest zasadnicza - sen jest aktem indywidualnym, subiektywnym jednostki, wytworem jej świata, wewnętrznego. Rzeczywistość zaś oznacza sferę wykraczającą po za działania jednej osoby. Jeśliby jednak przyjąć założenie, że mowa o rzeczywistości w odbiorze konkretnej osoby, to różnica byłaby hipotetycznie zerowa.

* Odbiór rzeczywistości zawsze odbywa się na płaszczyźnie indywidualnej, dopiero wtórnie, poprzez konfrontację z innymi indywiduami stając się ewentualną koncepcją zbiorową.

* A tak w ogóle – co to znaczy ‘że sen jest aktem indywidualnym'? Masz na myśli sen podczas spania czy wewnętrzną interpretację odbieranych bodźców z zewnątrz przez człowieka (poza spaniem)? Pomijając, że i jedno i drugie jest kwestią indywidualną. To chyba oczywiste, że ludzie nie tworzą jeszcze kolektywnej jaźni, w związku z czym muszą się pewnych rzeczy po prostu domyślać.

* Co więcej rzeczywistość, nie jest wcale tym co wykracza poza działalność człowieka, ponieważ on sam w niej istnieje – fizycznie. Domyślam się, że chodzi po prostu o świat zewnętrzny, istniejący bez względu na czynności umysłowe człowieka i to co on sobie o tym wszystkim myśli. Tak?

* Jeśli tak, to z założenia, że różnica pomiędzy snem a rzeczywistością w odbiorze wewnętrznym konkretnej osoby jest hipotetycznie zerowa – nic nie wynika. Bo może tak być, ale nie musi. Nawet nie ma się nad czym rozwodzić.




> Ile przyszłości w przeszłości...?

> > Czy poza 'tu i teraz' coś istnieje? liczymy się z tym co uznaliśmy za osobne przeżycie/informacje od teraźniejszości lokując je w tzw. przeszłości lub przyszłości a poza teraźniejszością de facto niczego takiego nie rejestrując zmysłami/umysłem ?

> Ach, i o to mi chodziło...:-) Przyznaję rację.

* A czyny? Czyż nie tyle przyszłości w przeszłości ile wysiłku, starań i czynów podjętych w założonym celu? Przecież człowiek to nie tylko zmysłowa papka unosząca się w próżni. ‘Liczy się tu i teraz' - co za banał.:D:D:D


> > Btw. skoro dopuszczasz mierzenie wpływów, to co w tych miarach jest najwyżej ? Pytam o maksimum wpływu na życie: jest ono np. w sensie bycia niczym absolut tkający najmniejsze cząstki siebie czy w sensie komfortu psychicznego/materialnego ?

> W miarach? Najwyżej? Czas. Tu traktuję życie jako ciągłość zdarzeń i doświadczeń.

* Skoro traktujesz życie jako ciągłość zdarzeń i doświadczeń, to dlaczego najwyższą miarą wpływu jest dla ciebie czas a nie decyzja czy/i konsekwencja? Przecież nie ma się wpływu na czas, lecz na jego zagospodarowanie. Ok, można jednak przyjąć takie założenie jakie przedstawiłaś, wniosek jaki się potem nasuwa jest też ciekawy.

* Biorąc pod uwagę o co pytał EGO (kurwa, nie wiem czy sama trafnie odszyfrowałam tę Jego zakamuflowaną dyrektywę. LOL) - chyba miał na myśli wpływ, który generuje rezultat, co z kolei może być pewną miara kontroli nad swoim istnieniem. To, z Twojej odpowiedzi można wywnioskować, że im jesteś starsza tym masz większy wpływ na swoje życie.
Czy tak? I czy masz większy?




* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-29
10:53:33

Zderzenie z rzeczywistością po drinkach
> > > Jaka jest różnica między snem a rzeczywistością ?
>  
> > Wydawać by się mogło niekiedy - znikoma. Między innymi z tego  
> względu, iż  
> możliwości poznania rzeczywistości przez umysł są ograniczone (...)
>  
> * W ogóle to zabawne jest dla mnie twierdzenia, że różnica między snem a  
> rzeczywistością jest niekiedy znikoma ponieważ determinowana przez  
> możliwości poznawcze umysłu. No bo to oznacza, że jest znikoma tylko  
> wtedy, kiedy mamy do czynienia z iście tępą sztuką gatunku ludzkiego. Na  
> poziomie średnio inteligentnej istoty, różnica ta zaczyna wynikać z  
> możliwości konfrontacji tych dwóch stanów(?) i uświadomienia sobie jej  
> sedna.

Niestety nie jest tak. Konfrontacja bowiem wymaga danych. Dane sa czerpane z otoczenia. A nie wiadomo, czy czerpane dane sa rzeczywiste, czy snione.

Moon napisala, ze sen jest indywidualny, a rzeczywistosc zbiorowa.
Mozna przyjac takie twierdzenie, nigdy nie bedzie jednak danych dowodzacych, ze to, co nazywamy rzeczywistoscia, jest zbiorowe, i jest tym samym, co Moon rzeczywistoscia nazwala post wyzej.


Konfrontacja o jakiej mowisz wynika z budzenia sie. Budzisz sie ze snu w rzeczywistosc (to znaczy tak te 2 stany nazywasz), dlatego rzeczywistosc masz za prawde, sen za czasowo iluzje wewnatrz tej prawdy.
Gdybys jednak obudzila sie za chwile, pomyslalabys, ze to, co chwile wczesniej MIALAS ZA RZECZYWISTOSC (a zatem tak mowila konfrontacja!) jednak bylo snem. Nie ma jak dowiesc, ze za chwile sie nie obudzisz. ;)

O tym, ze sie sni, mozna sie dowiedziec tylko, jesli czesc umyslu jest poza snem. Jesli umysl sni w calosci, to wszelkie dane sa snione. Dane te nie moga zatem swiadczyc o rzeczywistosci - sa jedynie snem.

Dlatego konfrontujesz nie tyle prawde, ile wlasnie wyniki swoich procesow poznawczych. Nie bedac nawet tepa nie masz pewnych danych.

> Czy to jest ograniczenie?

Tak. To jest ograniczenie. Przesuniete nieco dalej przez technike, tak jak wiele dalej posunela nas filozofia. ;)


> * Odbiór rzeczywistości zawsze odbywa się na płaszczyźnie indywidualnej,  
> dopiero wtórnie, poprzez konfrontację z innymi indywiduami stając się  
> ewentualną koncepcją zbiorową.

Z tym, ze nie musialo chodzic o odbior rzeczywistosci. Moglo chodzic o jej istnienie poza odbiorem.

> * A tak w ogóle – co to znaczy ‘że sen jest aktem  
> indywidualnym'?

IMO - ze dotyczy jednego podmiotu.

  
> * Co więcej rzeczywistość, nie jest wcale tym co wykracza poza działalność  
> człowieka, ponieważ on sam w niej istnieje – fizycznie.

Idac dalej - odbiera ja. Idac dalej - sni ja. Sen jest wewnetrzny wzgledem rzeczywistosci. Mozna snic sen - ten bedzie jeszcze bardziej wewnetrzny.
Zaden ze snow z niej nie ucieknie.
Tylko ze to nic nie daje. ;)


> * Jeśli tak, to z założenia, że różnica pomiędzy snem a rzeczywistością w  
> odbiorze wewnętrznym konkretnej osoby jest hipotetycznie zerowa –  
> nic nie wynika. Bo może tak być, ale nie musi. Nawet nie ma się nad czym  
> rozwodzić.

A skoro tak, jak poznac rzeczywistosc? Po czym? (Mnie sie kiedys udalo, ale to byl moment objawienia, czyli moge sie mylic :P)

> kurwa, nie wiem  

I ja Cie pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kamia
( wzór na chaos )

zdjecie

Wysłano:
2008-10-31
03:17:41

Ile snu w rzeczywistości...
> a ile realności w marzeniach...?

Marzenia... Tylko poco marzyć, skoro wszystko jest na wyciągniecie ręki. Po to mamy rączki i główki?? Czyż nie po to, ażeby tak kombinować by zrealizować pragnienia. Dobrze obrane cele są w stu procentach realne do zrealizowania.  
  
>  
> Ile przyszłości w przeszłości...?

Na ile pozwolisz przeszłości włączyć się w ciąg zdarzeń. Czas nie jest dobrym wyznacznikiem tego co ma się dopiero wydarzyć. Nasza pamięć jest skonstruowana tak by "zbędne" poniekąd wydarzenia zapominać zaraz po ich nastaniu, a wielokrotne powracanie do tych ważnych, może zaświecić nam rozumowanie na kilka dobrych eonów. Przyczyny tego co się wydarza, są gdzieś pomiędzy tymi dwoma ekstremami. Czy pamiętasz co wczoraj jadłeś na śniadanie??  (jeśli nie to być może jutro będziesz martwy ;) )  
>  
> Jak oceniacie swój wpływ na swoje życie?

Jedyne na co mamy wpływ, to my sami, a jedyne co posiadamy, tak do końca na własność, to nasze życie. Ja staram się nie tracić kontroli, choć czasem pozwalam być rzeczą takimi jakie są.  

Sądzę, że każdy ma swoją rzeczywistość, a tworzą ją osobiste doświadczenia, obserwacje i uczucia. Jak dla mnie te osobiste rzeczywistości są jak majaki senne - bez możliwości do wkroczenia w inny, ponad osobisty wymiar.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>