| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-01 14:39:15 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ LSD - kto brał i jakie miał z tego tytułu przeżycia/wglądy? :) |
|
hebi ( Bakayaro reimudakku ) ![]() Wysłano: 2008-12-02 10:06:00 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ Nie próbowałem... Podpalałem trawę i haszyk w szkole średniej , ale jakoś mi przeszło... Trudno mi to opisywać , myślę , że mam uraz po tym jak stawałem na dj'ce i patrzyłem na zaćpane mordy , którym wszystko jedno było co płynie z głośników ... Mam na tyle silną wyobraźnię [ lub paranoję ] , że potrafię sam sobie film wkręcić , zapach , dotyk... Jeśli muszę pozbyć się energii - poluję na człowieka na tyle głupiego by mnie wtedy zaczepić , albo wyładowuję się w dojo na workach [ ostatnio są to worki żywe hehe-kibole ]. No i... Gdybym zaćpał - zakneblowałbym i wsadził do spiżarni te dwie małe , śmierdzące kreatury , które budzą mnie co rano płaczem i tupotem swych małych , pokracznych kończyn !!! [ od razu dodam , że to nie moje zbachorzenia ]. Krótko : mi dragi nie potrzebne do szczęścia. pooozdr! |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-02 17:45:30 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Krótko : mi dragi nie potrzebne do szczęścia. Dobrze, ale chyba wszystkiego trzeba w życiu spróbować, nie:)? Ja niestety też nie miałam okazji, albo raczej dobrej okazji - bo jeśli miałabym pójść w coś, co nie wiem, jak na mnie zadziała, to wolałabym być wtedy w otoczeniu ludzi, którym mogę zaufać. Kiedyś nawet zielsko z alkoholem tak mi zaszkodziły (w sensie robienia głupot), że zrezygnowałam z palenia. Biedna skrzywdzona przez los dziewczynka:D. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 00:44:08 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > Krótko : mi dragi nie potrzebne do szczęścia. > > Dobrze, ale chyba wszystkiego trzeba w życiu spróbować, nie:)? Święta prawda, np. niemowlęcego odbytu, nie? |
|
hebi ( Bakayaro reimudakku ) ![]() Wysłano: 2008-12-03 12:55:59 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > > Krótko : mi dragi nie potrzebne do szczęścia. > > > > Dobrze, ale chyba wszystkiego trzeba w życiu spróbować, nie:)? > > > > Święta prawda, np. niemowlęcego odbytu, nie? LOL ! Grzegorzku - stajesz się moim idolem :D:D. p.s. Mam kilka słoików z niemowlęcymi odbytami - zostały z zeszłorocznych świąt - jakby ktoś miał ochotę spróbować :D. Ponowie - moja psychodeliczna osoba nie wymaga dopalaczy. Powtórzę może to co na moim blogu radziłem czytaczom :D : - Spróbuj wyobrazić sobie zimną , delikatną kobiecą dłoń muskającą Cię po łopatce przez choćby sekundę , tuż przed snem. Próbować w sobotę by do pracy nie zaspać/ by zaspać do kościoła. Wrażenia niesamowite :D jeśli dasz radę ! Potem dorzucimy wyobrażenie zapachu , oloru etc. Czy wyobraźnia , która pomaga w samorozwoju , nie mogłaby zastąpić narkotyków ? Retorycznie. Szacun i sorr za chaotyczną płytkość :D. |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 13:41:28 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Święta prawda, np. niemowlęcego odbytu, nie? Nie, mówię o szkodzeniu sobie, nie komuś, tak? |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 15:39:33 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > Święta prawda, np. niemowlęcego odbytu, nie? > > Nie, mówię o szkodzeniu sobie, nie komuś, tak? Dla satanisty to jakaś specjalna różnica? |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 17:45:09 |
Komuś ! > > > Święta prawda, np. niemowlęcego odbytu, nie? > > > > Nie, mówię o szkodzeniu sobie, nie komuś, tak? > > > Dla satanisty to jakaś specjalna różnica? A nie? Szkodzić komuś - Żaden problem. Ale sobie? Czyś Ty się z własnym fiutem na łby pozamieniał ? ^^ |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 22:21:52 |
Komuś ! > > > > Święta prawda, np. niemowlęcego odbytu, nie? > > > > > > Nie, mówię o szkodzeniu sobie, nie komuś, tak? > > > > > > Dla satanisty to jakaś specjalna różnica? > > > A nie? Szkodzić komuś - Żaden problem. Ale sobie? Czyś Ty się z własnym > fiutem na łby pozamieniał ? ^^ Kurwa, gdybym chciał to mogę narzucić sobie dietę z własnych fekaliów. Bo TAK! Mogę się okaleczać, zabić, pozbawić przyjaciół, pieniędzy, zdrowia, rozumu, świata. BO TAK!!! |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 22:30:40 |
Komuś ! > Kurwa, gdybym chciał to mogę narzucić sobie dietę z własnych fekaliów. Bo > TAK! Spokojnie, panie McGregor. > Mogę się okaleczać, zabić, pozbawić przyjaciół, pieniędzy, zdrowia, > rozumu, świata. BO TAK!!! Nie twierdzę, że nie możesz. Pytam jedynie po co? W moim mniemaniu w Satanizm wpisane jest dobro własne, po co zatem umyślnie sobie szkodzić? Stąd moja uwaga w poście wcześniej. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 22:41:53 |
Komuś ! > Nie twierdzę, że nie możesz. Pytam jedynie po co? W moim mniemaniu w > Satanizm wpisane jest dobro własne, po co zatem umyślnie sobie szkodzić? > Stąd moja uwaga w poście wcześniej. Aby empirycznie zbadać granice własnej wolności:) Jestem jak szkocka trusia oczarowana urokiem cygańskiego grzechotnika:* |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 22:48:26 |
Z przeproszeniem .... > Aby empirycznie zbadać granice własnej wolności:) Z przeproszeniem: Pieprzenie kotka za pomocą młotka. Pierwej proponuje użyć wyobraźni, a nie zaraz flirtować z absurdem ;-) > Jestem jak szkocka trusia oczarowana urokiem cygańskiego grzechotnika:* Teraz wyjaśnij co to jest "szkocka trusia" i "cygański grzechotnik", a będzie szansa, że zrozumie co chciałeś mi przekazać :-] |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 23:03:24 |
Z przeproszeniem .... > Z przeproszeniem: Pieprzenie kotka za pomocą młotka. Pierwej proponuje > użyć wyobraźni, a nie zaraz flirtować z absurdem ;-) Kochany, wyobrażenie bólu i doznanie bólu to chyba nie to samo,hę? Chodzi mi o zbadanie na co mnie stać, a nie nie wyobrażanie sobie tego. > > Jestem jak szkocka trusia oczarowana urokiem cygańskiego > grzechotnika:* > > Teraz wyjaśnij co to jest "szkocka trusia" i "cygański grzechotnik", a > będzie szansa, że zrozumie co chciałeś mi przekazać :-] Szkocka trusia- młody królik zamieszkujący niegdysiejszą Kaledonię;tu:A. McGregor Cygański grzechotnik- wąż jadowity pochodzenia Romskiego i pełzający taborami; tu: M.N. Ramirez :D |
|
hebi ( Bakayaro reimudakku ) ![]() Wysłano: 2008-12-05 01:37:11 |
Z przeproszeniem .... > Cygański grzechotnik- wąż jadowity pochodzenia Romskiego i pełzający > taborami; Proszę o nazwę łacińską , opis gatunku i ewentualny kontakt do hodowcy }:) . Chcem węża-rumuna ! :D |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-05 22:45:25 |
Z przeproszeniem .... > Proszę o nazwę łacińską , opis gatunku i ewentualny kontakt do hodowcy }:) > . Chcem węża-rumuna ! Hebi, coś ze zrozumieniem u Ciebie nie-bardzo ? Rumuna? Akhem. A gdzie Ty wyczytałeś w poście A. McGregora Rumunów? |
|
hebi ( Bakayaro reimudakku ) ![]() Wysłano: 2008-12-05 23:43:33 |
Z przeproszeniem .... > > Proszę o nazwę łacińską , opis gatunku i ewentualny kontakt do > hodowcy }:) > > . Chcem węża-rumuna ! > > Hebi, coś ze zrozumieniem u Ciebie nie-bardzo ? Rumuna? Akhem. A gdzie Ty > wyczytałeś w poście A. McGregora Rumunów? Cygański grzechotnik- wąż jadowity pochodzenia >>>>>>>Romskiego<<<<<< i pełzający > taborami :P Nie celowałem w rasizmy , czy obraźliwe nazewnictwo Romów . |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-07 16:50:09 |
Romowie OT Teraz rozrysuje to czarno na białym, Ok? Słucha? Skupiłeś się? Dobra, to jedziemy z tym koksem: Rom - Romskie Rumun - Rumuńskie Rom: http://pl.wikipedia.org/wiki/Romowie Rumun: http://pl.wikipedia.org/wiki/Rumuni >[...]Chcem węża-rumuna ! > > Nie celowałem w rasizmy , czy obraźliwe nazewnictwo Romów . Wyszło samo z siebie, he? |
|
hebi ( Bakayaro reimudakku ) ![]() Wysłano: 2008-12-07 17:36:28 |
Romowie OT > > >[...]Chcem węża-rumuna ! Nadal chcę! > > > > Nie celowałem w rasizmy , czy obraźliwe nazewnictwo Romów . > > Wyszło samo z siebie, he? Z każdym dniem się człowiek uczy - dzięki.:) Przy najbliższej okazji stawiam absynta pojednawczego. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-05 23:54:27 |
Z przeproszeniem .... > > Proszę o nazwę łacińską , opis gatunku i ewentualny kontakt do > hodowcy }:) > > . Chcem węża-rumuna ! > > Hebi, coś ze zrozumieniem u Ciebie nie-bardzo ? Rumuna? Akhem. A gdzie Ty > wyczytałeś w poście A. McGregora Rumunów? Powiedz mi tylko czy podobało Ci się moje wyjaśnienie, piękny Cyganie? :* |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-07 16:56:45 |
Z przeproszeniem .... > Kochany, wyobrażenie bólu i doznanie bólu to chyba nie to samo,hę? A mówił Ci kto kiedy, że na cudzych błędach także można się uczyć ? > Chodzi mi o zbadanie na co mnie stać, a nie nie wyobrażanie sobie tego. Rozumiem Twój zamysł, Angus :-) IMHO to wciąż absurd :-> Musisz przyłożyć sobie broń do skroni i pociągnąć za spust, żeby zbadać czy na pewno umrzesz? > Szkocka trusia- młody królik zamieszkujący niegdysiejszą Kaledonię;tu:A. > McGregor > > Cygański grzechotnik- wąż jadowity pochodzenia Romskiego i pełzający > taborami; tu: M.N. Ramirez > > :D Urocze :-D |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-07 18:37:41 |
Z przeproszeniem .... > A mówił Ci kto kiedy, że na cudzych błędach także można się uczyć ? A Ty urodziłeś się w wieku 40 lat, nigdy młody nie byłeś? ;) > > Chodzi mi o zbadanie na co mnie stać, a nie nie wyobrażanie sobie > tego. > > Rozumiem Twój zamysł, Angus :-) IMHO to wciąż absurd :-> Musisz > przyłożyć sobie broń do skroni i pociągnąć za spust, żeby zbadać czy na > pewno umrzesz? Masz rację;) Materialista nigdy się nie dowie jak to jest się zabić;> > Urocze :-D Dla Ciebie;* |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-09 00:24:43 |
Z przeproszeniem .... >> A mówił Ci kto kiedy, że na cudzych błędach także można się uczyć ? > > A Ty urodziłeś się w wieku 40 lat, nigdy młody nie byłeś? ;) Ok, odpowiem w taki sposób: Margines błędu dla mnie jest dość jasno określony. Nie sposób przekroczyć jego granicy bez potknięcia, przykrej konsekwencji. To podstawowa informacja, którą większość przyswaja sobie bardzo szybko. >> Rozumiem Twój zamysł, Angus :-) IMHO to wciąż absurd :-> Musisz >> przyłożyć sobie broń do skroni i pociągnąć za spust, żeby zbadać czy >> na pewno umrzesz? > > Masz rację;) Materialista nigdy się nie dowie jak to jest się zabić;> Niech tak myślą materialiści, to będzie ich rozczarowanie :-> >> Urocze :-D > > Dla Ciebie;* =^-_-^= |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-08 18:19:08 |
Z przeproszeniem .... > Rozumiem Twój zamysł, Angus :-) IMHO to wciąż absurd :-> Musisz > przyłożyć sobie broń do skroni i pociągnąć za spust, żeby zbadać czy na > pewno umrzesz? W teorii - TAK :) W praktyce po prostu istnieje ogromne prawdopodobieństwo że umrzesz. W życiu posługujemy się głównie prawdopodobieństwem, nie wiedzą czy doświadczeniem. |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-09 00:30:41 |
Z przeproszeniem .... > W teorii - TAK :) Kurwac ! Co z wami, ludzie? Jakie w teorii ? "Teoria to jak wszystko wiemy, a nic nie działa. Praktyka to jak wszystko działa a nic nie wiemy. Co się stanie jak to połączymy razem? Nic nie będzie działać i nie będziemy wiedzieć dlaczego" > W praktyce po prostu istnieje ogromne prawdopodobieństwo że umrzesz. > > W życiu posługujemy się głównie prawdopodobieństwem, nie wiedzą czy > doświadczeniem. Że co proszę? IMHO doświadczenie własne jest bezcenne, zdecydowanie je przedkładam nad prawdopodobieństwo. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-09 01:39:43 |
Z przeproszeniem .... > Że co proszę? IMHO doświadczenie własne jest bezcenne, zdecydowanie je > przedkładam nad prawdopodobieństwo. A u mnie się absurdu w tej materii doszukiwałeś, Cyganie;) |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-17 17:46:25 |
Z przeproszeniem .... > Że co proszę? IMHO doświadczenie własne jest bezcenne, zdecydowanie je > przedkładam nad prawdopodobieństwo. To jak odpowiesz na własne pytanie "Musisz przyłożyć sobie broń do skroni i pociągnąć za spust, żeby zbadać czy na pewno umrzesz?" Hmm?? |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-18 00:11:20 |
Z przeproszeniem .... > > Że co proszę? IMHO doświadczenie własne jest bezcenne, zdecydowanie > je > > przedkładam nad prawdopodobieństwo. > > To jak odpowiesz na własne pytanie "Musisz przyłożyć sobie broń do skroni > i pociągnąć za spust, żeby zbadać czy na pewno umrzesz?" A jak sobie wyobrażasz uczciwe przeprowadzenie tego eksperymentu? Jakby nie było mamy tu do czynienia z wnioskowaniem opartym na indukcji, która doskonała nie jest (prócz indukcji enumeracyjnej zupełnej;) A pytanie mogłoby brzmieć inaczej, np." czy musisz się zabić, aby wiedzieć jak to jest się zabić?". Jak myślisz? |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-18 09:16:29 |
Z przeproszeniem .... > A pytanie mogłoby brzmieć inaczej, np." czy musisz się zabić, aby wiedzieć jak to jest się zabić?". Jak myślisz? * Jak to mówią, wystarczy, że życia nie starcza, by poznać jak być żywym.:> |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-18 13:12:38 |
Z przeproszeniem .... > > A pytanie mogłoby brzmieć inaczej, np." czy musisz się zabić, aby > wiedzieć jak to jest się zabić?". Jak myślisz? > > > * Jak to mówią, wystarczy, że życia nie starcza, by poznać jak być > żywym.:> Różni ludzie, różne potrzeby, różne zestawy panvitan i różne rodzaje obiektów w stronę których ciążą myśli Adamowych Synów;) |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 18:38:46 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Dla satanisty to jakaś specjalna różnica? 1. Chyba tak. 2. A są tu takowi? |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 08:38:33 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > Krótko : mi dragi nie potrzebne do szczęścia. > >Dobrze, ale chyba wszystkiego trzeba w życiu spróbować, nie:)? Hebi ma rację. Dragi nie są potrzebne do szczęścia. Pzekonałam sie na własnej skórze ile moze kosztować takie próbowanie. Daj sobie po kablach jeśli jesteś taka odważna i nadal nie odstraszają cię narkotyki. Zobaczymy jak ,,biedna skrzywdzona przez los dziewczynka" będzie się wypowiadać na ten temat po pierwszej zapaści, a może odwyku. Poza tym dragi to śmierć- mój chłopak leży sobie pod marmurowym pomnikiem i zamiast jeździć do niego w góry na wczasy, odwiedzam go w zaduszki na cmentarzu. Dalej sądzisz, że trzba próbować wszystkiego? I nie mów mi proszę, że da sie nad tym panować. Gówno prawda. Pierwszy raz pociąga za sobą nastepne. Bierzesz, żeby mieć fajny humr, żeby uciec od świata i problemów. Potem bierzesz tylko po to żeby czuć się normalnie. Nie jest już tak pięknie i wesoło. Zaczyna się głód, stajesz się agresywna, pocisz się jak pies, łapy ci się trzęsą i dla jednej działki jesteś w stanie zrobić...dużo, a może nawet wszystko. Jeszcze biedniejsza i jeszcze bardziej skrzywdzona przez los dziewczynka, A. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 11:36:11 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ Ale my tu mówimy o psychodelikach, a nie kokainie czy kompocie :] |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2008-12-03 14:29:15 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Ale my tu mówimy o psychodelikach, a nie kokainie czy kompocie :] Nie ma sensu tłumaczyć, jej wiedza w temacie prawdopodobnie i tak ogranicza się do telenowel i wiadomości po dobranocce ^^ |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-04 19:34:01 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Ale my tu mówimy o psychodelikach, a nie kokainie czy kompocie :] Nie polecam |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-04 21:05:31 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Nie polecam dlaczego? |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-05 19:34:59 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > dlaczego? bo bardziej nie możesz zgnoić swojego ciała i siebie samego. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-05 20:31:38 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > bo bardziej nie możesz zgnoić swojego ciała i siebie samego. Jesteś autorytetem w temacie gnojenia swojego ciała? |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 20:58:26 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Jesteś autorytetem w temacie gnojenia swojego ciała? Życie mnie czegoś nauczyło. Nie popełniam 2 razy tego samego błędu. |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-07 21:27:35 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Życie mnie czegoś nauczyło. Nie popełniam 2 razy tego samego błędu. O ile się nie mylę, Shogun mówi o używaniu, Ty o NADuzywaniu. I stąd problem w komunikacji. Nie dogadacie się, bo Ty nie wyjaśniasz swojej postawy. Rzucasz tylko gniewne zdania jak naburmuszona nastolatka. |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-10 11:01:44 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Nie dogadacie się, bo Ty nie wyjaśniasz swojej postawy. Rzucasz tylko > gniewne zdania jak naburmuszona nastolatka. Mam wyjaśniać jak człowiek się stacza? OK. Powoli i etapami. Najpierw tzw. miękkie dragi- piguły i maryśka. Później to za mało i zaczyna się koka i hera. Dlatego to potępiam, bo wiem jak ciężko potemz tego wyjść. |
|
Sedit [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-10 19:23:22 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Powoli i etapami. Najpierw tzw. miękkie dragi- piguły i maryśka. Później > to za mało i zaczyna się koka i hera. Sam palilem swego czasu marysie, ale nie ciagnelo mnie do hery... Mnie to juz nie intereuje, ale mam kumpli, ktorzy pala od 6-8 lat prawie codziennie i wcale nie wala hery. |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-12 10:08:46 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Sam palilem swego czasu marysie, ale nie ciagnelo mnie do hery... Mnie to > juz nie intereuje, ale mam kumpli, ktorzy pala od 6-8 lat prawie > codziennie i wcale nie wala hery. Moi szybko się nauczyli próbować różne rzeczy i niestety sama stałam w kolejce po smierć. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-13 10:48:10 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Moi szybko się nauczyli próbować różne rzeczy i niestety sama stałam w > kolejce po smierć. Opowiedz na o tym. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-13 12:15:49 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > Moi szybko się nauczyli próbować różne rzeczy i niestety sama stałam > w > > kolejce po smierć. > > Opowiedz na o tym. Nie podpuszczaj, błagam. Pamiętasz Martynę? Takimi zachętami stworzyłeś potwora;) |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-13 16:10:41 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Nie podpuszczaj, błagam. Pamiętasz Martynę? Takimi zachętami stworzyłeś > potwora;) Opowiedz o Martynie;). |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-14 13:37:48 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > Nie podpuszczaj, błagam. Pamiętasz Martynę? Takimi zachętami > stworzyłeś > > potwora;) > > Opowiedz o Martynie;). A to taka forumowa Renia Beger. Wykolejona i wyeliminowana jak Samoobrona z parlamentu. |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-13 19:01:28 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > Moi szybko się nauczyli próbować różne rzeczy i niestety sama stałam > w > > kolejce po smierć. > > Opowiedz na o tym. Nie mam zamiaru. |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-13 16:09:09 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Sam palilem swego czasu marysie, ale nie ciagnelo mnie do hery... Mnie to > juz nie intereuje, ale mam kumpli, ktorzy pala od 6-8 lat prawie > codziennie i wcale nie wala hery. Mam to samo. A ze wszystkich stron usilnie przekonują, że się stoczę. Bujda. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-11 14:07:38 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Powoli i etapami. Najpierw tzw. miękkie dragi- piguły i maryśka. Później > to za mało i zaczyna się koka i hera. Dla Twoich znajomych to była rozrywka. Dla mnie to droga rozwoju i dlatego na samym starcie skreśliłem amfetaminę, heroinę, kokainę, crack i tak dalej :] |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-12 10:07:58 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Dla Twoich znajomych to była rozrywka. Dla nich była rozrywka, a dla mnie ucieczka od rzeczywistości. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-13 13:59:19 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Dla nich była rozrywka, a dla mnie ucieczka od rzeczywistości. Widzisz, więc nasze podejścia się kompletnie różnią :) |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-13 16:07:24 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > Dla Twoich znajomych to była rozrywka. > > Dla nich była rozrywka, a dla mnie ucieczka od rzeczywistości. No i właśnie. Może rzeczywistość Cię przerastała. Ja nie widzę sensu w ucieczce przed życiem/światem. |
|
Mourir de Vie [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-14 17:12:18 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Powoli i etapami. Najpierw tzw. miękkie dragi- piguły i maryśka. Później > to za mało i zaczyna się koka i hera. Dlaczego w jednej lini wymieniasz koke i here? To przecież dwa zupełnie inaczej działające i uzależnaijące narkotyki. > Dlatego to potępiam, bo wiem jak ciężko potemz tego wyjść. Nie bawmy się w oczywistości. :) Każde przyzwyczajenie zmienia się w nałóg i z każdego nałogu ciężko wyjść. IMO wszystko zależy od intencji. Inaczej patrzę na pisarzy, którzy chcieli spotęgować swoje wizje twórcze, a inaczej na technojeba, bezmyślnie wpychającego sobie tablety do ust na imprezie. W sumie to też dość ewidentne jest tzn. poziom świadomości, kontroli tego co robimy. |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-14 20:40:23 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Inaczej patrzę na pisarzy, którzy chcieli spotęgować swoje wizje twórcze, > a inaczej na technojeba, Dlaczego? |
|
Mourir de Vie [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-14 21:21:50 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > Inaczej patrzę na pisarzy, którzy chcieli spotęgować swoje wizje > twórcze, > > a inaczej na technojeba, > > > Dlaczego? Ponieważ kierują nimi inne motywacje. Pisarza chęć stworzenia wyjątkowego dzieła, a gościa na imprezie - zmulenie na kilka godzin. Nie chce uogólniać czy przyklejać komukolwiek etykietki, ale na takim przykładzie dobrze to się przedstawia. Zresztą osobiście uważam, że niezależnie od celu, branie dragów jest złe. Chodzi o bezmyślność, złe priorytety i brak zastanowienia się nad konsekwencjami. |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-14 21:34:48 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Ponieważ kierują nimi inne motywacje. Pisarza chęć stworzenia wyjątkowego > dzieła, a gościa na imprezie - zmulenie na kilka godzin. Jakie zmulenie? Bo z tego co wiem, to ma poprawiac nastroj, dodawac mocy i takie tam (nie zebym probowal :P) I generalnie taki gosc na imprezie dobrze sie bawi. Pisarz MOZE MIEC wizje tworcze. Roznia ich priorytety. btw. Czy chec "dobrej zabawy" jest "gorsza" od checi "dobrego pisania"? Dla jednego to dla innego tamto. IMO patrzysz jednostronnie. Bardziej z perspektywy owego pisarza. Czasami fajnie popatrzec z kilku kamer. Troche mnie wtedy obludy. Ale w sumie...kogo to obchodzi. Pozdro. |
|
Mourir de Vie [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-14 21:52:33 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > btw. Czy chec "dobrej zabawy" jest "gorsza" od checi "dobrego pisania"? > Dla jednego to dla innego tamto. > IMO patrzysz jednostronnie. Bardziej z perspektywy owego pisarza. Czasami > fajnie popatrzec z kilku kamer. Troche mnie wtedy obludy. Ale w > sumie...kogo to obchodzi. Masz racje, jestem zbyt subiektywna. Pewnie wynika to z tego, że mam słabość do sztuki, a do imprez techno... też mam słabość, tylko trochę inną.;) W ogóle fatalnie się wyraziłam. Ćpanie jest według mnie złe i nie ma usprawiedliwienia. To pójście po najmniejszej lini oporu, w pewnym sensie słabość. Jasne, z jednej strony hedonizm, życie ma być przyjemne, a skoro komuś to sprawia przyjemnośc to dlaczego nie? Jego sprawa. Po chwili zastanowienia przychodzi dopiero myśl, że to jest zbyt proste. Łatwiej wciągnąć kreske niż wyćwiczyć swój umysł tak, aby naturalnie podróżowac między bytami, wywoływać uczucie załamania czasoprzestrzeni... > Pozdro. :) |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 12:05:52 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > bo bardziej nie możesz zgnoić swojego ciała i siebie samego. A to gówno prawda, że się tak wyrażę :) Świadomość jest dla mnie święta. Takie są też wszelkie próby jej eksploracji. W tym substancje psychodeliczne. |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 20:57:20 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Świadomość jest dla mnie święta. Takie są też wszelkie próby jej > eksploracji. W tym substancje psychodeliczne. Swoje wiem i przez swoje przeszłam. Zdania nie zmienię, a twoje uszanuję. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-07 06:28:30 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Swoje wiem Katolicy też. Zawsze to sforumowanie mnie osłabia. |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-07 19:30:35 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Zawsze to sforumowanie mnie osłabia. Mnie osłabia wiele innych rzeczy i nie narzekam. |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 13:37:59 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Daj sobie po kablach jeśli jesteś taka odważna i nadal nie odstraszają cię > narkotyki. Zobaczymy jak ,,biedna skrzywdzona przez los dziewczynka" > będzie się wypowiadać na ten temat po pierwszej zapaści, a może odwyku. Dobra, ale mówiłam o otoczeniu ludzi, którym ufam. To chyba dużo. Znam kolesi, którzy tylko urozmaicają sobie w ten sposób imprezy (źle zabrzmiało - czasami wezmą coś na imprezie) i już. I nie mówię o regularnym ćpaniu, tylko eksperymencie (ok, mówiłaś, że tak się zaczyna), ale przypadki, z którymi osobiście się spotykam to faceci, którzy próbowali raz, dwa... i albo mówią, że to syf, albo że ściema z tym uzależnieniem. Może słaby towar, nie wiem. Nie znam się. Nie biorą regularnie, nie muszą, nie chcą. Nie wiem nic na temat panowania nad tym, wiem, co mówią ci, którzy próbowali. Przypadki śmierci przez zaćpanie znam z trzeciej ręki (kumpel kumpla kumpla), więc żadna trauma mnie nie dotyczy. Tak (lajtowo?) wygląda ta sprawa w moim otoczeniu. Ty nie miałaś tyle szczęścia. Współczuję. |
|
Andromeda [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-04 19:33:43 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Tak (lajtowo?) wygląda ta sprawa w moim otoczeniu. Ty nie miałaś tyle > szczęścia. Współczuję. Tak się składa, że nie potrzebuję i nie chcę współczucia. Wręcz go nienawidzę. |
|
Chmurzasta [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 13:22:50 |
Na zdrowie > Dobrze, ale chyba wszystkiego trzeba w życiu spróbować, nie:) A wiesz, im człowiek starszy, tym mniej tak myśli. To może mieć coś wspólnego z procesem osiągnięcia doświadczenia życiowego i stania się osobą dojrzałą. ... albo z ogólnym zdziadzeniem... ^_^ Niby wszystko jest dla ludzi, ale - na skórzane stringi wujka Lucka! - ludzie czasem bywają tępymi istotami, które nie za bardzo znają umiar. Nie żeby mi się podobała polityka naszego jedynego-słusznego rządu w gestii narkotyków.(/dystans_do_siebie_mode ON) Dlatego w ramach buntu raz na rok, albo i rzadziej dokonuję rytualnego zbakania - żeby pokazać, jaka to ja zbuntowana jestem, ach, ach! W LO dużo paliłam. A teraz nie. Robię to sporadycznie. Nigdy nie próbowałam niczego poza marihuaną i haszyszem. Nie czuję potrzeby. Za każdym razem było bardzo pozytywnie. Bez tego też jest bardzo pozytywnie. |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 13:49:37 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > Dobrze, ale chyba wszystkiego trzeba w życiu spróbować, nie:) > > A wiesz, im człowiek starszy, tym mniej tak myśli. > To może mieć coś wspólnego z procesem osiągnięcia doświadczenia życiowego > i stania się osobą dojrzałą. Znam starych rock'n'rollowców, uwierz, że wiek nie ma nic wspólnego z dojrzałością;). Pełnoletni nie znaczy dorosły. Kwestia doświadczenia, tak jak mówisz. Ale negatywnego doświadczenia. Bo ktoś, kto ma radochę z czegokolwiek, nawet jeśli ma świadomość tego, że mu to szkodzi (świadomość, nie jakieś widoczne objawy), będzie się w to bawił. Ale podkreślam: bawił. Regularnego ćpuna znam jednego i w jego przypadku to już nie jest zabawa. To już nawet nie jest życie. |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2008-12-02 21:32:07 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ Ha- Sho na kwasie. Mnie bardziej interesuje jak tam TWOJE wrażenia? ^^ Z tym Twoim poszkującym, błagającym-by-uwierzyć i ogólnie rozchwianym sufitem musiało być zaiste ciekawie? ^^ Opowiadaj, jak intensywnie odleciałeś? |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 15:45:45 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Ha- Sho na kwasie. Mnie bardziej interesuje jak tam TWOJE wrażenia? ^^ Z > tym Twoim poszkującym, błagającym-by-uwierzyć i ogólnie rozchwianym > sufitem musiało być zaiste ciekawie? ^^ Opowiadaj, jak intensywnie > odleciałeś? Haha, a no widzisz, odkryłem że jestem kimś, kto mieszka w ciele małpy, a tą małpą nie jest :) Przez część tripa bawiłem się tym, że moje ciało wykonuje dokładnie te czynności które chce, zaskoczony faktem, że nigdy tak na to nie patrzyłem :) Odkryłem, że mogę część zdania mówić przez bio-robota (małpę) a część dokańczać w umyśle, co też sprawiło że zauważyłem iż tym biorobotem się tylko posluguję :) Potem odkryłem iluzoryczność takich pojęć jak przeszłość czy przyszłość. Za cholerę nie mogłem się tam zabrać. Jak na złość okazało się że zawsze jest tylko tu i teraz :) Odkryłem też na czym polega natura filmów i obrazów puszczanych w głowie i na czym polega utożsamianie z nimi. Potem zauważyłem ile jest we mnie automatyzmów i programów, co było niesamowite :) Na kwasie wyleczyłem się też z pewnego lęku, co trwało kilka sekund i było banalnie proste :) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-04 18:41:41 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > Ha- Sho na kwasie. Mnie bardziej interesuje jak tam TWOJE wrażenia? > ^^ Z > > tym Twoim poszkującym, błagającym-by-uwierzyć i ogólnie rozchwianym > > > sufitem musiało być zaiste ciekawie? ^^ Opowiadaj, jak intensywnie > > odleciałeś? > > Haha, a no widzisz, odkryłem że jestem kimś, kto mieszka w ciele małpy, a > tą małpą nie jest :) > > Przez część tripa bawiłem się tym, że moje ciało wykonuje dokładnie te > czynności które chce, zaskoczony faktem, że nigdy tak na to nie patrzyłem > :) > > Odkryłem, że mogę część zdania mówić przez bio-robota (małpę) a część > dokańczać w umyśle, co też sprawiło że zauważyłem iż tym biorobotem się > tylko posluguję :) Potem odkryłem iluzoryczność takich pojęć jak > przeszłość czy przyszłość. Za cholerę nie mogłem się tam zabrać. Jak na > złość okazało się że zawsze jest tylko tu i teraz :) Odkryłem też na czym > polega natura filmów i obrazów puszczanych w głowie i na czym polega > utożsamianie z nimi. Potem zauważyłem ile jest we mnie automatyzmów i > programów, co było niesamowite :) > > Na kwasie wyleczyłem się też z pewnego lęku, co trwało kilka sekund i było > banalnie proste :) winszuje - dlatego, ze bez bez znajomosci etapow podrozy i chociaz troche wlasnego wnetrza taka podroz nie moze byc przyjemna . |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-04 18:53:06 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > winszuje - dlatego, ze bez bez znajomosci etapow podrozy i chociaz troche > wlasnego wnetrza taka podroz nie moze byc przyjemna . No a była. Dlatego mi winszujesz? |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-04 19:08:15 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > > winszuje - dlatego, ze bez bez znajomosci etapow podrozy i chociaz > troche > > wlasnego wnetrza taka podroz nie moze byc przyjemna . > > No a była. Dlatego mi winszujesz? Tak, bo ludzie zazwyczaj tona w wodach mistycznej glebi, problem w tym ze nie sa przygotowani do takiej podrozy . Smutna prawda jest taka, ze takie przezycia z malo kogo czynia mistyka, raczej zwichnietego psychicznie, kwestia samoswiadomosci . |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-03 00:57:20 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ Jak zwykle zależy: z kim, gdzie, co, kiedy, ile, po co, w jakim stanie itp. Podobało mi się bardzo za każdym razem, choć nie było ich znowu tak wiele. Za każdym razem jednak ludzie w perfidny sposób zwracali się do mnie, dosłownie wręcz, nachylali się do mnie w dziwnie krępujący, narzucający się sposób, a jednak paradoksalnie pożądałem tego ich wglądu w moją sytuację i stan. W porównaniu z grzybami kwas jest dużo bardziej poukładany, ma się złudzenie kontroli zachowania (niekoniecznie myśli;).Podobnież, miałem wrażenie oddziaływania tej substancji na dokładnie określone i wybrane ośrodki w mózgu. Na grzybach najczęściej towarzyszy mi pewne niedowierzanie temu co znajduję, na kwasie jednak było to już bliżej przychylnego zaciekawienia, a nawet entuzjastyczna aprobata i zanurzenie w wizji. Wolę grzyby, bo maja dreszczyk niepokoju, nie usypiają i nie łudzą instynktu w takim stopniu jak czyni to LSD. Na razie starczy.Idę grać:) |
|
modra ( Ω ) ![]() Wysłano: 2008-12-14 22:21:41 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > LSD - kto brał i jakie miał z tego tytułu przeżycia/wglądy? :) Uwierz mi, że są gorsze rzeczy, Przykładowo takie "psychotropy". Nie będę tego opowiadać, bo to jest przykre dla mnie. Uważam, ze bez tego, można mieć niezłe "jazdy". Wystarczy, więcej wyobraźni, a i pobudka dnia następnego, jest o wiele bardziej znośniejsza. |
|
synopsis [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-21 12:51:34 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > LSD - kto brał i jakie miał z tego tytułu przeżycia/wglądy? :) Zaliczone, efekty byly takie, ze do tej pory pamietam jak mi sie usta wyginaly do niemozliwosci w usmiechu, troszeczke wzorkow, glownie Cev'y i bol burzcha - sredni. Nie spotkalem zadnych Bogow, bogow, bostw i mniejszych w chierarchi, czyli nawet mi sie nie zdawalo, ze je spotykam, choc troche sie wczulem. Jednak wynalazek pana Hoffmana, okazal sie jednym z w ogole dzialajacych na mnie substancji, w dodatku latwych do zaaplikowania. Uzywane dwa razy, skutkow ubocznych nie stwierdza sie. Twierdzenie Learego, ze mozna tym "leczyc" homoseksualizm byla chyba troche nagieta |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-30 21:09:20 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > Twierdzenie Learego, ze mozna tym "leczyc" homoseksualizm byla chyba > troche nagieta U Ciebie nie wyleczyło;)? |
|
synopsis [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-31 15:52:15 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > U Ciebie nie wyleczyło;)? a masz tam przekaz, ze cierpie na ta "chorobe"? :> |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-31 16:10:38 |
Lubię Sobie Dziabnąć ^^ > a masz tam przekaz, ze cierpie na ta "chorobe"? :> Już lecę z radosną nowiną! |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















