| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 09:53:58 |
Dokąd zmierzasz? O Przesiąknięci Społecznym Rozkładem Nihiliści, Hedoniści i Pozostałe Twory! (Sataniści też, ale nie wiem czy w ogóle tu jeszcze są, :D) * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: Czym jest pytanie o Szatana? Co to znaczy dla Was? Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej Strony Mocy'? Pozdrawiam, Sirrush |
|
Sedit [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-18 00:06:26 |
Dokąd zmierzasz? > Czym jest pytanie o Szatana? Mam siebie za buntownika. Dla mnie jest to pytanie o sens, powod buntu. > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? No wlasnie powod do buntu. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 10:09:40 |
Dokąd zmierzasz? > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: > > Czym jest pytanie o Szatana? > > Co to znaczy dla Was? > > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? Ja powiem szczerze, że jestem trochę zagubiony. Można się do tego przyznawać, czy to faux pas? |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 13:56:26 |
Dokąd zmierzasz? > Ja powiem szczerze, że jestem trochę zagubiony. Można się do tego przyznawać, czy to faux pas? * Można. A w czym się czujesz zagubiony, powiedz? |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 18:42:53 |
Dokąd zmierzasz? > * Można. A w czym się czujesz zagubiony, powiedz? We wszystkim, moja droga. Nie mam pojęcia co jest warte uwagi, a co nie. A tego całego satanizmu w ogóle nie rozumiem. Buddyści nazywają się buddystami bo korzystają z nauk Buddy. Katolicy mają Testamenty, Żydzi - Torę, Islamiści - Koran. A sataniści co mają? Niby LaVeya, ale odcinają się od niego. Dlaczego? Na przykład dlatego, że jedno z 11 satanistycznych praw ziemskich mówi "Gdy przebywasz w czyimś domu, okazuj mu szacunek lub nie idź do niego". A jak ja chce iść do kogoś do domu, puścić bąka przy kolacji, zapchać kibel, obrazić żonę i ukraść na odchodnym parę gazet? To co, nie mogę? Bo mi zabrania jakieś tam trzecie prawo ziemskie? Ja robię co chcę albo uważam za właściwe w danej chwili, zależnie do tego, czy mam ochotę zrobić coś właściwego czy spełnić zachciankę. Nie mam zamiaru przestrzegać żadnej instrukcji obsługi życia podejrzanego pochodzenia, która mówi mi kiedy mi coś wolno a kiedy nie. Dziękuję bardzo, jest już Kodeks Karny - godzę się na przestrzeganie go, bo sankcję wynikające z nieprzestrzegania nie podobają mi się bardziej niż przymus stosowania się, a egzekwujący KK są niestety nie-do-wyjebania. Ale nikt nie narzuca sankcji za łamanie 11 satanistycznych praw, to po co mam ich przestrzegać skoro nie mam ochoty? Po co ktokolwiek miałby ich przestrzegać? Pytanie: czy satanizm ma obecnie jakiś uznany przez środowisko manual? |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 10:53:13 |
Dokąd zmierzasz? > Nie mam zamiaru przestrzegać żadnej instrukcji obsługi życia podejrzanego pochodzenia, która mówi mi kiedy mi coś wolno a kiedy nie (...) * Ej, to jest dosyć klarowne podejście, nie widzę powodów do poczucia Twojego zagubienia. Najwyraźniej wiesz czego chcesz, co Ci się podoba, a co przeszkadza. Czego zatem brakuje? Chyba, że nadal masz w sobie potrzebę utożsamienia się z konkretną wspolnotą? Ale będąc w niej nie możesz stać jednocześnie poza nią. Albo Cię nie rozumiem. > Pytanie: czy satanizm ma obecnie jakiś uznany przez środowisko manual? * Nie mam pojęcia. * Pozdro |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 13:27:05 |
Dokąd zmierzasz? > * Ej, to jest dosyć klarowne podejście, nie widzę powodów do poczucia > Twojego zagubienia. > Najwyraźniej wiesz czego chcesz, co Ci się podoba, a > co przeszkadza. Czego zatem brakuje? Jak pisałem wcześniej: nie wiem co jest warte mojej uwagi, a co nie, przez co zagubiłem się trochę w plątaninie wielu tematów, gdzie wszystkim chciałbym poświęcić uwagę, przez co nie poświęcam żadnemu należytej. > Chyba, że nadal masz w sobie potrzebę > utożsamienia się z konkretną wspolnotą? Nie ma potrzeby ani utożsamiania się ani nieutożsamiania - nie muszę na siłę w żadnej tkwić, ani na siłę się alienować. A satanizmem jestem podobnie rozczarowany jak X ;-) > > Pytanie: czy satanizm ma obecnie jakiś uznany przez środowisko > manual? > > * Nie mam pojęcia. Trzeba spytać Sabatiela. ;-) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-24 18:03:20 |
Dokąd zmierzasz? > > > Pytanie: czy satanizm ma obecnie jakiś uznany przez środowisko > > manual? > > > > * Nie mam pojęcia. > > Trzeba spytać Sabatiela. ;-) Nie, nie ma. I pewnie nigdy nie będzie mieć. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-02 07:07:23 |
Dokąd zmierzasz? > Nie, nie ma. > > I pewnie nigdy nie będzie mieć. i dobrze, to jest jak ze stosunkiem, póki nie spróbujesz to nie będziesz wiedział co lubisz. Aż w końcu trzeba poruchać i szatana (bo jak wiadomo ten czerwony duży grubasek lubi jak się go pcha w dupę ;>) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-05-02 14:44:43 |
Dokąd zmierzasz? > > > Nie, nie ma. > > > > I pewnie nigdy nie będzie mieć. > > i dobrze, to jest jak ze stosunkiem, póki nie spróbujesz to nie będziesz > wiedział co lubisz. Aż w końcu trzeba poruchać i szatana (bo jak wiadomo > ten czerwony duży grubasek lubi jak się go pcha w dupę ;>) To On pcha. Raczej nie w dupę, ale czasem zerżnie. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-30 03:12:52 |
Dokąd zmierzasz? > To On pcha. Raczej nie w dupę, ale czasem zerżnie. chyba nie jesteś fanem relaksującego south parku ;) ja wiem że szatana w dupę pcha saddamek ;) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-05-30 22:56:33 |
Dokąd zmierzasz? > > > To On pcha. Raczej nie w dupę, ale czasem zerżnie. > > chyba nie jesteś fanem relaksującego south parku ;) ja wiem że szatana w > dupę pcha saddamek ;) chuj Ci w dupę :-) Nie zapomnij kliknąć jeszcze na ten drugi: http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=5&thread=224668&mesg=225040#msg |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 07:42:16 |
Dokąd zmierzasz? > Jak pisałem wcześniej: nie wiem co jest warte mojej uwagi, a co nie, przez co zagubiłem się trochę w plątaninie wielu tematów, gdzie wszystkim chciałbym poświęcić uwagę, przez co nie poświęcam żadnemu należytej. * A mógłbyś podać takie przykładowe tematy, które Cie najbardziej interesują? I to mnie rówinież zaciekawiło, dlaczego uważasz, że satanizm jest rozczarowujący? *:> |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-23 11:17:44 |
Dokąd zmierzasz? Rozumiem że ten wątek jest przedłużeniem Twojego wpisu chwilę przedtem na SB: "S[a]tanista potrzebny od zaraz:". I rozumiem że ogarnęła Cię wena arche (ta filozoficzna kategoria, oznaczająca początek Wszechrzeczy/Bytu). Mi się to podoba, bo od ilu lat jestem i filozofem, i satanistą, to wciąż jeszcze takie pytania mnie podniecają. Także popieram Twój wątek. > O Przesiąknięci Społecznym Rozkładem Nihiliści, Hedoniści i Pozostałe > Twory! > (Sataniści też, ale nie wiem czy w ogóle tu jeszcze są, :D) Ja jestem satanistą, mimo co najmniej kilku argumentów przeciwko temu że jestem. Po 1 nie jestem aż takim egoistą, po 2 nie jestem przebojowym materialistą (nie dążę do kasy = bieda nie pasuje do satanizmu), po 3 cośtam jeszcze. Oprócz tego Myszołów (3 i 2 lata temu) wciąż głosiła że żaden ze mnie satanista, argumentując tym, że satanista to skurwysyn, a ja nie jestem skurwysyn, tylko miły człowiek. Ale jednak jestem satanistą. Dlaczego? Moja odpowiedź porazi Was głębią i hermeneutycznym skomplikowaniem wywodu: 1 - bo kocham Szatana 2 - bo robię satanizm Dlatego jestem satanistą. [Jakie to kurwa głębokie] > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: > > Czym jest pytanie o Szatana? Zależy w czyim umyśle. W umyśle sceptyka będzie pytaniem o definicję symbolu i o etymologiczne uzasadnienie wyrazu "Szatan" (wiadomo: przeciwnik, oponent) W umyśle teisty będzie pytaniem o ... nie wiem. Nigdy nie byłem teistą. Może ktoś inny wie. W umyśle mistyka nie będzie pytaniem, lecz otwarciem się na Prawdę i zaproszeniem do siebie swojego losu. Przyjdzie to, co przyjdzie. Bez żadnych z góry narzuconych intencjonalności, oczekiwań - czyli zafałszowań. Na przykład, jeśli okaże się że jestem czarnoskórym, jednookim gejem z murzyńskiej wioski, to nawet wtedy gdy jestem (w życiu) rasistą, hetero, nienawidzę murzynów, biedy i Afryki - to jako otwarty na Prawdę muszę tą wiedzę O SOBIE przyjąć. To trudne. Lepiej jak się okazuje że jesteś tym, co lubisz. > Co to znaczy dla Was? Nie czaję tego pytania. > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? To nic nie daje. "oparcie swojego światopoglądu" na czymkolwiek nie podoba mi się . Wolę ODNALEZIENIE swojego wnętrza i wyrażenie go z trzewi jako swój światopogląd. To już ma ogromny sens. Magiczny i bardzo zmieniający życie. Wiedza o sobie samym (kim się naprawdę jest) jest wartością samą w sobie. A mimo to daje największe profity: spokój ducha, mniejsze nerwy, pewność siebie, znowu spokój ducha, zdrowie psychiczne i fizyczne, większą zdolność do bycia miłym. Człowiek spokojniej śpi, więcej je. Z miesiąca na miesiąc jest coraz silniejszy. > Pozdrawiam, > Sirrush Hej. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-04-23 14:09:19 |
Dokąd zmierzasz? > 1 - bo kocham Szatana Za co go kochasz? |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-24 17:38:17 |
Dokąd zmierzasz? > > 1 - bo kocham Szatana > > > Za co go kochasz? Swoją miłość do Szatana (w tym również odp na Twoje pytanie) opisałem bardzo dokładnie na 9 stronach eseju "Szatan i Jego Królestwo" - ostatniego eseju w "Rozprawie o szatańskiej metodzie". (Sama esencja tej miłości jest ujęta na stronach 88, 89 i 96.) Nie będę tego opisywał tutaj po raz kolejny. I nie będę robił "kopiuj-wklej" dla waszej wygody. * * * I nie chodzi mi o zwiększenie sprzedaży książki, lecz o szacunek do dzieła - do słowa, które ma gdzieś swoje miejsce i w taki a nie inny sposób ma być skonsumowane. Tzn skonsumowane będąc trzymane w dłoniach, pieszczone oczami i palcami muskającymi marginesy grubego kremowego papieru. A NIE przewijanie w pośpiechu jako post na forum. To wasza decyzja, czy wydać ta fortunę 29 zł (w tym 6 zł kosztów przesyłki). Ja nie będę pluł swoją duszą na lewo i prawo po forach internetowych. [I możecie teraz uznać że się wożę. Przecież wiem że tak pomyślicie.] |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-04-24 20:45:27 |
Dokąd zmierzasz? > I nie chodzi mi o zwiększenie sprzedaży książki, lecz o szacunek do dzieła [...] Teraz będziesz nas odsyłać do swoich książek, jeśli tam znajdziemy odpowiedzi na nasze pytania skierowane do Ciebie? > [I możecie teraz uznać że się wożę. Przecież wiem że tak pomyślicie.] Jakbyś się nie domyślił, podejrzewałbym u Ciebie łagodną odmianę autyzmu. Szczerze mówiąc, to porąbało Cię, jeśli myślisz, że ktoś tu to kupi, zaciekawiony tym, czemu kochasz Szatana. ;-) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-25 10:08:47 |
Dokąd zmierzasz? > > I nie chodzi mi o zwiększenie sprzedaży książki, lecz o szacunek do > dzieła [...] > > > Teraz będziesz nas odsyłać do swoich książek, jeśli tam znajdziemy > odpowiedzi na nasze pytania skierowane do Ciebie? Tak. To oczywiste. Po co mam się po raz drugi produkować? A może się przyjaźnimy tylko ja nic o tym nie wiem ??? :/ > > [I możecie teraz uznać że się wożę. Przecież wiem że tak > pomyślicie.] > > > Jakbyś się nie domyślił, podejrzewałbym u Ciebie łagodną odmianę autyzmu. Nie, nie domyśliłem się. > Szczerze mówiąc, to porąbało Cię, jeśli myślisz, że ktoś tu to kupi, > zaciekawiony tym, czemu kochasz Szatana. ;-) Mi nie zależy na sprzedanych książkach, ale na tym, aby (1) nie pluć duszą w miejscu ku temu nieodpowiednim i by (2) nie wyrażać po raz kolejny tego, co już idealnie wyraziłem gdzie indziej. Jakbyś się nie domyślił. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-04-25 10:36:01 |
Dokąd zmierzasz? > Po co mam się po raz drugi produkować? Nie musiałbyś się produkować, wystarczy "kopiuj-wklej". No, ale oczywiście "nie będę robił tego, dla waszej wygody"(?ułyt do ćasip zseinzcaz ezczsej eżom). Chyba zapomniałeś, że jest to forum, a nie fanklub Twej twórczości intelektualnej, byś nas odsyłał do swoich książek. Oczywiście, robić możesz co chcesz, ale nie licz na to, że nikt nie uzna, że Ci woda sodowa do głowy uderzyła... bo jakieś niszowe wydawnictwo wydało Twoją - zapewne niezbyt porywającą* - pracę. * no chyba, że zaprezentowałeś lepszy poziom, niż prezentujesz w esejach z S.pl. > Mi nie zależy na sprzedanych książkach, ale na tym, aby (1) nie pluć duszą > w miejscu ku temu nieodpowiednim Jakoś dotychczas, przed wydaniem książki, nie uważałeś, że jest to miejsce nieodpowiednie do tego typu rzeczy - wnioskuję po Twojej tutejszej działalności. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-25 11:06:54 |
Dokąd zmierzasz? > > Po co mam się po raz drugi produkować? > > > Nie musiałbyś się produkować, wystarczy "kopiuj-wklej". No, ale oczywiście > "nie będę robił tego, dla waszej wygody" Kiepsko u Ciebie z czytaniem ze zrozumieniem. "szacunek do dzieła - do słowa, które ma gdzieś swoje miejsce i w taki a nie inny sposób ma być skonsumowane. Tzn skonsumowane będąc trzymane w dłoniach, pieszczone oczami i palcami muskającymi marginesy grubego kremowego papieru. A NIE przewijanie w pośpiechu jako post na forum." "nie pluć duszą w miejscu ku temu nieodpowiednim" >(?ułyt do ćasip zseinzcaz ezczsej > eżom). Chyba zapomniałeś, że jest to forum, a nie fanklub Twej twórczości > intelektualnej, byś nas odsyłał do swoich książek. Oczywiście, robić > możesz co chcesz, ale nie licz na to, że nikt nie uzna, że Ci woda sodowa > do głowy uderzyła... bo jakieś niszowe wydawnictwo wydało Twoją - zapewne > niezbyt porywającą* - pracę. Brawo piesku. Naszczekałeś się już? To zdejmij sobie łapą kaganiec - bo widać że cię uwiera w pyszczek. > * no chyba, że zaprezentowałeś lepszy poziom, niż prezentujesz w esejach z > S.pl. ... > > Mi nie zależy na sprzedanych książkach, ale na tym, aby (1) nie pluć > duszą > > w miejscu ku temu nieodpowiednim > > > Jakoś dotychczas, przed wydaniem książki, nie uważałeś, że jest to miejsce > nieodpowiednie do tego typu rzeczy - wnioskuję po Twojej tutejszej > działalności. NIGDY nie napisałem na forum o swoim osobistym, intymnym stosunku do bóstwa, studenciku nauk ścisłych w modnej fryzurze. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-04-25 14:39:11 |
Dokąd zmierzasz? > > Nie musiałbyś się produkować, wystarczy "kopiuj-wklej". No, ale > oczywiście > > "nie będę robił tego, dla waszej wygody" > > Kiepsko u Ciebie z czytaniem ze zrozumieniem. Przecież to sam napisałeś pajacu, więc nie pierdol o moich rzekomych brakach intelektualnych. :-) Nie napisałem przecież, że robisz to dla zwiększenia sprzedaży książki. Po prostu, przez swój rozegzaltowany stosunek do swojego "dzieła" nie będziesz robił nam wygody, i tyle. > Brawo piesku. Naszczekałeś się już? To zdejmij sobie łapą kaganiec - bo > widać że cię uwiera w pyszczek. Jebnij się w łeb, chłopie. Taki z Ciebie "filozof", a nie potrafisz odnieść się do krytyki? Forum jest miejscem przeznaczonym do dyskusji - ktoś wyraża swoje poglądy i liczy się z tym, że mogą być przedmiotem nieskrępowanej dyskusji. Jeśli chcesz tylko wyrażać swoje poglądy, omijając ew. dysputy, załóż sobie blog, głupia pało. > NIGDY nie napisałem na forum o swoim osobistym, intymnym stosunku do > bóstwa, Śmiem wątpić. I niepewnie czytający to też. No, ale nie chcę tracić czasu na przeglądanie Twojej działalności, więc powiedzmy, że masz rację. > studenciku nauk ścisłych Czy miało mnie to urazić, absolwenciku filozofii? :-) > w modnej fryzurze. Dzięki za reklamę. :-) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-28 09:39:34 |
Dokąd zmierzasz? > Przecież to sam napisałeś pajacu, więc nie pierdol o moich rzekomych > brakach intelektualnych. :-) :-) > Nie napisałem przecież, że robisz to dla > zwiększenia sprzedaży książki. Po prostu, przez swój rozegzaltowany > stosunek do swojego "dzieła" nie będziesz robił nam wygody, i tyle. Zgadza się. > Jebnij się w łeb, chłopie. Taki z Ciebie "filozof", a nie potrafisz > odnieść się do krytyki? Forum jest miejscem przeznaczonym do dyskusji - > ktoś wyraża swoje poglądy i liczy się z tym, że mogą być przedmiotem > nieskrępowanej dyskusji. Jeśli chcesz tylko wyrażać swoje poglądy, > omijając ew. dysputy, załóż sobie blog, głupia pało. Zrobiłem wyjątek tylko dla tego tematu (mojej miłości do Szatana). Tylko o tym nie chcę rozmawiać i to z konkretnych, przedstawionych przeze mnie powodów. Na inne tematy rozmawiam normalnie. > > studenciku nauk ścisłych > > > Czy miało mnie to urazić, absolwenciku filozofii? :-) Chciałem symbolicznie oddać Twój brak zrozumienia dla pewnej sfery egzystencji. Nie, nie odpowiem na pytanie "jakiej sfery?". > > w modnej fryzurze. > > > Dzięki za reklamę. :-) Tu zaś chciałem symbolicznie oddać Twoją jasność, co łączy się z moją poprzednią złośliwością. Pozdrawiam Dariuszu |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-25 10:37:27 |
Dokąd zmierzasz? > Mi nie zależy na sprzedanych książkach, ale na tym, aby (1) nie pluć duszą > w miejscu ku temu nieodpowiednim i by (2) nie wyrażać po raz kolejny tego, > co już idealnie wyraziłem gdzie indziej. Po co te cyferki w nawiasach? |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-25 10:58:07 |
Dokąd zmierzasz? > > Mi nie zależy na sprzedanych książkach, ale na tym, aby (1) nie pluć > duszą > > w miejscu ku temu nieodpowiednim i by (2) nie wyrażać po raz kolejny > tego, > > co już idealnie wyraziłem gdzie indziej. > > Po co te cyferki w nawiasach? Już kiedyś o to pytałeś :D I to nie raz :D Żeby pokazać że są to dwa zupełnie różne powody. Lubię. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-25 11:17:17 |
Dokąd zmierzasz? > > > Mi nie zależy na sprzedanych książkach, ale na tym, aby (1) nie > pluć > > duszą > > > w miejscu ku temu nieodpowiednim i by (2) nie wyrażać po raz > kolejny > > tego, > > > co już idealnie wyraziłem gdzie indziej. > > > > Po co te cyferki w nawiasach? > > > Już kiedyś o to pytałeś :D I to nie raz :D > > Żeby pokazać że są to dwa zupełnie różne powody. Lubię. Zawsze o to pytam ;-) Nie piszesz do idiotów ;/ Sab. Zależy mi aby nie pluć duszą w miejscu ku temu nieodpowiednim i nie pisać po raz kolejny tego, co już gdzieś indziej wyraziłem idealnie. Proste. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-02 06:22:22 |
Dokąd zmierzasz? > [I możecie teraz uznać że się wożę. Przecież wiem że tak pomyślicie.] To masz tanią tą taxę, można się pokusić :P |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-05-02 14:42:57 |
Dokąd zmierzasz? > > > [I możecie teraz uznać że się wożę. Przecież wiem że tak > pomyślicie.] > > To masz tanią tą taxę, można się pokusić :P Czyli że? |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 14:41:06 |
Dokąd zmierzasz? > Rozumiem że ten wątek jest przedłużeniem Twojego wpisu chwilę przedtem na SB: "S[a]tanista potrzebny od zaraz:". I rozumiem że ogarnęła Cię wena arche (ta filozoficzna kategoria, oznaczająca początek Wszechrzeczy/Bytu). * Ach, sama nie wiem, po prostu dzisiaj mnie wszystko wkurwia. :/ Złość napawa mnie weną. Albo destrukcją, ale dziś to pierwsze, zdecydowanie. > ... [Jakie to kurwa głębokie] * Może być. Szacun.:) ** Czym jest pytanie o Szatana? > W umyśle mistyka nie będzie pytaniem, lecz otwarciem się na Prawdę i zaproszeniem do siebie swojego losu. Przyjdzie to, co przyjdzie. Bez żadnych z góry narzuconych intencjonalności, oczekiwań - czyli zafałszowań. (...) * I dla Ciebie jest tym właśnie? Jaką Prawdę odkryłeś spoglądając na siebie przez pryzmat Szatana? Co różni tę Ścieżkę od innych? Dlaczego akurat ten sposób? > Co to znaczy dla Was? Nie czaję tego pytania. * A no, to było pytanie pomocniczo-skomplikowane, należy je rozumieć jako: a) zestaw pytań, które postawiłam Ci powyżej do Twojej odpowiedzi; b) jako zagwozdkę – co oznacza słowo ‘Szatan' w pytaniu "Czym jest pytanie o Szatana?" – czy jest to dosłowna istota? Metafora? Zestaw wartości? Zestaw czynności, rytuałów?); c) jakie konsekwencje niesie za sobą/ może przynieść/ przyniosło zadanie sobie tego pytania. > To nic nie daje. "oparcie swojego światopoglądu" na czymkolwiek nie podoba mi się. * Dlaczego? Co w tym jest złego? > Wiedza o sobie samym (kim się naprawdę jest) jest wartością samą w sobie. A mimo to daje największe profity: spokój ducha, mniejsze nerwy, pewność siebie, znowu spokój ducha, zdrowie psychiczne i fizyczne, większą zdolność do bycia miłym. Człowiek spokojniej śpi, więcej je. Z miesiąca na miesiąc jest coraz silniejszy. * Tak jest z Tobą? > Hej * Hej! :) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-24 17:47:09 |
Dokąd zmierzasz? > ** Czym jest pytanie o Szatana? > > > W umyśle mistyka nie będzie pytaniem, lecz otwarciem się na Prawdę i > zaproszeniem do siebie swojego losu. Przyjdzie to, co przyjdzie. Bez > żadnych z góry narzuconych intencjonalności, oczekiwań - czyli > zafałszowań. (...) > > * I dla Ciebie jest tym właśnie? Tak. > Jaką Prawdę odkryłeś spoglądając na > siebie przez pryzmat Szatana? Co różni tę Ścieżkę od innych? Dlaczego > akurat ten sposób? Odpowiedź na te pytanie znajduje się w odp do Dary: http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=1&thread=224004&mesg=224049#msg Te słowa są zatem skierowane również do Ciebie. Bez złości i złośliwości. Po prostu szczerze. > > To nic nie daje. > "oparcie swojego światopoglądu" na czymkolwiek nie podoba mi się. > > * Dlaczego? Co w tym jest złego? Moje wnętrze przestaje się liczyć, a zaczynam starać sie jak najlepiej upodobnić do danego światopoglądu, na którym się "opieram". > > Wiedza o sobie samym (kim się naprawdę jest) jest wartością samą w > sobie. A mimo to daje największe profity: spokój ducha, mniejsze nerwy, > pewność siebie, znowu spokój ducha, zdrowie psychiczne i fizyczne, większą > zdolność do bycia miłym. Człowiek spokojniej śpi, więcej je. Z miesiąca na > miesiąc jest coraz silniejszy. > > * Tak jest z Tobą? Tak, choć nie tak różowo. Nawet w ogóle nie różowo, ale zdecydowanie mi lepiej, od kiedy pogodziłem się z prymitywnym i dziecięcym umysłem głęboko we mnie. Byłem bardzo słaby i niedojrzały (to i to jednocześnie) gdy starałem się na siłę być dorosłym. Gdy jestem dzieckiem, jestem szczery wobec siebie. I dopiero wtedy, gdy stałem się dzieckiem, zacząłem być mężczyzną. > > Hej > > * Hej! :) :-) |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-28 11:48:10 |
Dokąd zmierzasz? *** Czym jest pytanie o Szatana? > > > W umyśle mistyka nie będzie pytaniem, lecz otwarciem się na Prawdę i zaproszeniem do siebie swojego losu. Przyjdzie to, co przyjdzie. Bez żadnych z góry narzuconych intencjonalności, oczekiwań - czyli zafałszowań. (...) ** I dla Ciebie jest tym właśnie? >Tak. * I przyjmiesz wszystko, co ten los przyniesie? Bo, jeśli nie to, jakiego narzędzia użyjesz, aby się temu przeciwstawić? Jak rozpoznasz, albo jak mistyk rozpozna Prawdę od zafałszować? Albo jeszcze lepiej, od tego winno się zacząć: Czym jest Satanistyczna Prawda (lub inaczej Prawda w satanizmie)? > Te słowa są zatem skierowane również do Ciebie. Bez złości i złośliwości. Po prostu szczerze. * Może w końcu sobie tę książkę zamówię z uwagi na Ciebie. :) (...) > Moje wnętrze przestaje się liczyć, a zaczynam starać się jak najlepiej upodobnić do danego światopoglądu, na którym się "opieram". * To akurat dosyć skrajna postawa, można równie dobrze wypośrodkować to, co nazywasz wnętrzem i własnymi wnioskami (tak to rozumiem), z tym, co przekazuje nam świat zewnętrzny. Jak inaczej skonfrontujesz prawdziwość albo fałszywość swoich sądów by nie popaść w zadufanie? > Tak, choć nie tak różowo. Nawet w ogóle nie różowo, ale zdecydowanie mi lepiej, od kiedy pogodziłem się z prymitywnym i dziecięcym umysłem głęboko we mnie. Byłem bardzo słaby i niedojrzały (to i to jednocześnie) gdy starałem się na siłę być dorosłym. Gdy jestem dzieckiem, jestem szczery wobec siebie. I dopiero wtedy, gdy stałem się dzieckiem, zacząłem być mężczyzną. * Prymitywny i dziecięcy umysł w Tobie – piszesz, ale co to właściwie znaczy? Umysły dzieci pełne są naiwności, strachu, niedoścignionych ideałów, wolności od trudnych decyzji związanych z odpowiedzialnością. W jaki sposób wychodząc z tego źródła, a raczej cofając się doń, zacząłeś być mężczyzną? Gdzie na tej drodze regresji i progresu stoi/stał Szatan? * Pozdro |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-01 01:24:25 |
Dokąd zmierzasz? > * I przyjmiesz wszystko, co ten los przyniesie? Bo, jeśli nie to, jakiego > narzędzia użyjesz, aby się temu przeciwstawić? Jak rozpoznasz, albo jak > mistyk rozpozna Prawdę od zafałszować? Albo jeszcze lepiej, od tego winno > się zacząć: > Czym jest Satanistyczna Prawda (lub inaczej Prawda w satanizmie)? Satanizmu nie mozna utozsamiac tylko z zaprzeczeniem xianstwa. Wtedy Waz rzeczywiscie pozostaje na poziomie tej religii czyli pelzajacym przewodem pokarmowym w konsekwencji rozpacza i bezdenna ciemnoscia. Prawda o ktora pytasz pozostaje po przejsciu człowieka przez namietnosci, cierpienie, lawiny absurdu. Kiedy Weza utozsamiasz ze swiatloscia, dajacea czlowiekowi poziom boski a mowiac jezykiem psychologi badzie to nieswiadomosc zbiorowa u Junga , rzeczywistosc ponadczasowa. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-05-04 17:15:03 |
Dokąd zmierzasz? Po tygodniowej przerwie, ale odpowiadam. > *** Czym jest pytanie o Szatana? > > > > W umyśle mistyka nie będzie pytaniem, lecz otwarciem się na > Prawdę i zaproszeniem do siebie swojego losu. Przyjdzie to, co przyjdzie. > Bez żadnych z góry narzuconych intencjonalności, oczekiwań - czyli > zafałszowań. (...) > > ** I dla Ciebie jest tym właśnie? > >Tak. > > * I przyjmiesz wszystko, co ten los przyniesie? Chyba jestem zbyt słaby aby przyjąć WSZYSTKO (cokolwiek), jednak staram się nie narzekać na los. Z całych sił się staram, a i tak narzekam :-) - i potem jest lżej :-) Nie - wszystko nie. Ale powinienem. > Bo, jeśli nie to, jakiego > narzędzia użyjesz, aby się temu przeciwstawić? Magi. Warto tak kombionować, aby po jakimś czasie mieć swoisty układ z losem. Można wtedy wyrywać kawałki przyjemności dla siebie, a on ulega w podocznych kwestiach. Metafora: los jest ssmanem w obozie pracy a ja jestem Żydem. Moim przeznaczeniem jest umrzeć od strzału w głowę. Ale ja (dzięki różnych technikom, urokowi, sile charakteru itd) mówię do ssmana "Dobra, zabijesz mnie, ale daj mi się wcześniej najeść" A on się zgadza, bo to i tak poboczna kwestia. I tak wyrywam ile się da :-) > Jak rozpoznasz, albo jak > mistyk rozpozna Prawdę od zafałszować? Nie wiem. > Albo jeszcze lepiej, od tego winno > się zacząć: > Czym jest Satanistyczna Prawda (lub inaczej Prawda w satanizmie)? Nie mam pojęcia. > (...) > > Moje wnętrze przestaje się liczyć, a zaczynam starać się jak > najlepiej upodobnić do danego światopoglądu, na którym się "opieram". > > * To akurat dosyć skrajna postawa, można równie dobrze wypośrodkować to, > co nazywasz wnętrzem i własnymi wnioskami (tak to rozumiem), z tym, co > przekazuje nam świat zewnętrzny. Jak inaczej skonfrontujesz prawdziwość > albo fałszywość swoich sądów by nie popaść w zadufanie? Zadufanie jest dobre :-) Żartowałem, ale dość spora doza zadufania i wiary w swoją prawdę zawsze służy dobrze na nerki i układ krwionośny. > * Prymitywny i dziecięcy umysł w Tobie – piszesz, ale co to > właściwie znaczy? Umysły dzieci pełne są naiwności, strachu, > niedoścignionych ideałów, wolności od trudnych decyzji związanych z > odpowiedzialnością. W jaki sposób wychodząc z tego źródła, a raczej > cofając się doń, zacząłeś być mężczyzną? Gdzie na tej drodze regresji i > progresu stoi/stał Szatan? To są po pierwsze zbyt osobiste pytania i odpowiedzi na nie udzielę na forum ani w korespondencji prywatnej. Po drugie, cofanie się czasami jest kroczeniem do przodu. Nawet prości ludzie mawiają, że "czasami trzeba zrobić trzy kroki w tył, aby zrobić dwa kroki do przodu". Ja to widzę jeszcze inaczej: idąc do tyłu, idziesz do przodu, zaś idąc na siłę do przodu robisz z siebie błazna. Najbardziej nie lubię niedojrzałych dorosłych, którzy mając ponad 30 / 40 lat i już swoje dzieci, nadal sami zachowują się jak ... palanty. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-05-04 17:18:48 |
sorry > Magi. Magii. > To są po pierwsze zbyt osobiste pytania i odpowiedzi na nie NIE udzielę na > forum ani w korespondencji prywatnej. |
|
Sasklacz [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-04 19:31:58 |
Dokąd zmierzasz? > Warto tak kombionować, aby po jakimś czasie mieć swoisty układ z losem. > Można wtedy wyrywać kawałki przyjemności dla siebie, a on ulega w > podocznych kwestiach. Metafora: los jest ssmanem w obozie pracy a ja > jestem Żydem. Moim przeznaczeniem jest umrzeć od strzału w głowę. Ale ja > (dzięki różnych technikom, urokowi, sile charakteru itd) mówię do ssmana > "Dobra, zabijesz mnie, ale daj mi się wcześniej najeść" A on się zgadza, > bo to i tak poboczna kwestia. I tak wyrywam ile się da :-) > > porównujesz swoje życie do obozu koncentracyjnego? |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-05 02:23:50 |
Dokąd zmierzasz? > > porównujesz swoje życie do obozu koncentracyjnego? niech porównuje do czego chce kurwa! ważne co chciał przekazać ;) Tak jest w życiu każdego nas, jesteśmy ogranicznie przez długi czas przez otoczenie i mimo że chcemy je wykorzystywać musimy w jakiś sposób być wykorzystani przez otoczenie inaczej skończymy prędzej czy później w komnacie zagłady, Tworząc po swojemu trzeba być naprawdę dobrym, łapiąc każdy okruch i wykorzystując go masz większą szansę wyrwać się niż mówienie że ten okruch jest za mały dla Ciebie - wszystko co daje procentową szansę zwiekszenia wygranej jest ważne - ale to takie upadlające chwytanie się wszystkiego co wypracowane przez przypadek jak i samego siebie prawda? Liczą się tylko duże okruchy? Po co mi kromka jak od razu mogę zajebać tysiąc chlebów! Anyway (imo)kraść małe okruchy szczęścia by po nich dojść do uwolnienia się od wszelkich uzależnień jest ważniejsze od przejścia do kradnięcia od razu grubych ryb - po prostu umiejętności Cię nie puszczą, wiedza itp. Aż w końcu trafisz na sytuację która tak da Ci w dupę że się posrasz...Ale na pewno życie po bandzie nie jest Twoją mocną stroną skoro nie rozumiesz tak prostej metafory jak życie w obozie ;) pzdro still loving everyone M. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-05-05 19:34:14 |
Dokąd zmierzasz? > porównujesz swoje życie do obozu koncentracyjnego? Wychodzi na to że tak. Ale jakie to ma znaczenie? Ważne że los to ssman a nie święty Mikołaj. Chociaż chyba zacznę myśleć o nim jak o św Mikołaju. :-) Co nie Flo? :-) |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2009-05-05 19:35:36 |
Dokąd zmierzasz? > Wychodzi na to że tak. Ale jakie to ma znaczenie? Ważne że los to ssman a > nie święty Mikołaj. > > Chociaż chyba zacznę myśleć o nim jak o św Mikołaju. :-) > > Co nie Flo? :-) Yes, Master :] |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-05 19:49:22 |
Dokąd zmierzasz? > > Co nie Flo? :-) > > Yes, Master :] Nieprawdopodobnie szybka reakcja. Zaczynam podejrzewać, że jesteście jedną osobą. Albo siedzieliście akurat na gg. Albo to zbieg okoliczności. Albo pracujecie razem. Albo Sabatiel ma hasło do konta Flo, i sam sobie odpowiedział. Albo już nie wiem co. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-05 19:50:09 |
Dokąd zmierzasz? > Nieprawdopodobnie szybka reakcja. Zaczynam podejrzewać, że jesteście jedną > osobą. Albo siedzieliście akurat na gg. Albo to zbieg okoliczności. Albo > pracujecie razem. Albo Sabatiel ma hasło do konta Flo, i sam sobie > odpowiedział. Albo już nie wiem co. Stosunkowo dużo możliwości. Cofam zachwyt. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-05-05 20:47:42 |
Dokąd zmierzasz? > > Nieprawdopodobnie szybka reakcja. Zaczynam podejrzewać, że jesteście > jedną > > osobą. Albo siedzieliście akurat na gg. Albo to zbieg okoliczności. > Albo > > pracujecie razem. Albo Sabatiel ma hasło do konta Flo, i sam sobie > > odpowiedział. Albo już nie wiem co. "Pracujecie razem" - cóż za niedorzeczny pomysł. Masz bardzo bujną wyobraźnię. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-05 20:56:19 |
Dokąd zmierzasz? > "Pracujecie razem" - cóż za niedorzeczny pomysł. > > Masz bardzo bujną wyobraźnię. Nie wiem skąd ten niedorzeczny pomysł. Zwalę to na fakt, że dzisiaj między 10:15 a 10:27 nadepnąłem na grabie. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2009-05-05 19:59:59 |
Dokąd zmierzasz? > > > Co nie Flo? :-) > > > > Yes, Master :] > > Nieprawdopodobnie szybka reakcja. Zaczynam podejrzewać, że jesteście jedną > osobą. Albo siedzieliście akurat na gg. Albo to zbieg okoliczności. Albo > pracujecie razem. Albo Sabatiel ma hasło do konta Flo, i sam sobie > odpowiedział. Albo już nie wiem co. Nie jesteśmy jedną osobą, ale dzielimy pewne aspekty wspólnego umysłu ;) |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-06 20:14:11 |
Dokąd zmierzasz? Nigdzie, a bo co? > Nie jesteśmy jedną osobą, ale dzielimy pewne aspekty wspólnego umysłu ;) Nie jesteście jedną osobą, potwierdzam z cała moją niewiarygodnością. Głupio byście wyglądali jako hermafrodyta :-) Hastur ostatnio coś zaczepny niczym mały figlarny granacik. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 20:55:32 |
Dokąd zmierzasz? > W umyśle mistyka nie będzie pytaniem, lecz otwarciem się na Prawdę i > zaproszeniem do siebie swojego losu. Przyjdzie to, co przyjdzie. Bez > żadnych z góry narzuconych intencjonalności, oczekiwań - czyli > zafałszowań. Na przykład, jeśli okaże się że jestem czarnoskórym, > jednookim gejem z murzyńskiej wioski, to nawet wtedy gdy jestem (w życiu) > rasistą, hetero, nienawidzę murzynów, biedy i Afryki - to jako otwarty na > Prawdę muszę tą wiedzę O SOBIE przyjąć. To trudne. Lepiej jak się okazuje > że jesteś tym, co lubisz. Rzeczywiście wszelkie ideały, zasady, wierzenia uniemożliwiają bezpośrednie spojrzenie na siebie. > Wiedza o sobie samym (kim się naprawdę jest) jest wartością samą w sobie. > A mimo to daje największe profity: spokój ducha, mniejsze nerwy, pewność > siebie, znowu spokój ducha, zdrowie psychiczne i fizyczne, większą > zdolność do bycia miłym. Człowiek spokojniej śpi, więcej je. Z miesiąca na > miesiąc jest coraz silniejszy. Otwierasz się i sam nie wiesz gdzie cie poniesie , po prostu czekasz a tym co potwierdza ze jesteś na właściwej ścieżce jest coraz większa żarliwość aby odkryć siebie, coraz większa intensywności w zadawaniu pytania "kim jestem". To rodzaj pasji , nie taki który się hoduje lecz taki na który się czeka , bo wiesz ze pojawi się gdy znikną przeszkody . |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 11:01:09 |
Dokąd zmierzasz? > Otwierasz się i sam nie wiesz gdzie cie poniesie , po prostu czekasz a tym co potwierdza ze jesteś na właściwej ścieżce jest coraz większa żarliwość aby odkryć siebie, coraz większa intensywności w zadawaniu pytania "kim jestem". To rodzaj pasji , nie taki który się hoduje lecz taki na który się czeka , bo wiesz ze pojawi się gdy znikną przeszkody . * No dobra, dobra, ładnie powiedziane, tak poza tym. Ale, jesli mógłbyś opowiedzieć coś więcej na temat praktycznego zastosowania tej teorii? Z tego co obaj na razie napisaliście wynika, że pytanie o Szatana, jest pytaniem o siebie samego. Tyle, że brzmi to bardzo odlegle. * Podro |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 23:35:16 |
Dokąd zmierzasz? > * No dobra, dobra, ładnie powiedziane, tak poza tym. Ale, jesli mógłbyś > opowiedzieć coś więcej na temat praktycznego zastosowania tej teorii? Z > tego co obaj na razie napisaliście wynika, że pytanie o Szatana, jest > pytaniem o siebie samego. Tyle, że brzmi to bardzo odlegle. > > > * Podro Cała wiara w ludzi i ich posłannictwo rozpada się w drzazgi, stajesz się odludkiem bo pragniesz czegoś innego niż reszta, jesteś za bardzo głodny życia , masz o jeden wymiar za dużo. Wtedy samotność zaczyna być najpiękniejszym celem i oczywiście droga bo coraz dalej ci do innych . Przyjaciółmi staja ci się nieśmiertelni u których znalazłeś ta boska nutę, owo diabelskie/mefistofeliczne przebudzenie (jak u Goethego), które masz ochotę zatrzymać na zawsze . To daje Ci siły żeby pokonywać apatie i zwątpienie, które pojawia się całkiem często ;) pozdro |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-25 10:20:16 |
W i s d o m > Cała wiara w ludzi i ich posłannictwo rozpada się w drzazgi, stajesz się > odludkiem bo pragniesz czegoś innego niż reszta, jesteś za bardzo głodny > życia , masz o jeden wymiar za dużo. Wtedy samotność zaczyna być > najpiękniejszym celem i oczywiście droga bo coraz dalej ci do innych . > Przyjaciółmi staja ci się nieśmiertelni u których znalazłeś ta boska nutę, > owo diabelskie/mefistofeliczne przebudzenie (jak u Goethego), które masz > ochotę zatrzymać na zawsze . To daje Ci siły żeby pokonywać apatie i > zwątpienie, które pojawia się całkiem często ;) Ja pierdolę... Może poczytają mi to za lizanie Ci dupy i za zbytni emocjonalizm, ale (jak można się łatwo domyślić) mam kompletnie w dupie to, co pomyślą ludzie to czytający. Jesteś genialny. W ogóle Cię nie znam, ale z tego co przeczytałem na tym wątku, wiem na pewno, że: - bardzo trafnie umiesz wyrażać myśli - masz piękne myśli :-) - mamy bardzo podobne doświadczenia egzystencjalne I to wiem na pewno. Będę Ci nadal słodził w przyszłości, jeśli znów spodoba mi się to, co napiszesz. Pisz dalej. |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 08:20:53 |
Dokąd zmierzasz? > Cała wiara w ludzi i ich posłannictwo rozpada się w drzazgi, stajesz się odludkiem bo pragniesz czegoś innego niż reszta, jesteś za bardzo głodny życia, masz o jeden wymiar za dużo. Wtedy samotność zaczyna być najpiękniejszym celem i oczywiście droga bo coraz dalej ci do innych . Przyjaciółmi staja ci się nieśmiertelni u których znalazłeś ta boska nutę, owo diabelskie/mefistofeliczne przebudzenie (jak u Goethego), które masz ochotę zatrzymać na zawsze. To daje Ci siły żeby pokonywać apatie i zwątpienie, które pojawia się całkiem często ;) * A zatem, czy nie będzie zbyt odległym wniosek, że 'pytanie o Szatana' wprowadza na drogę ku samotności? Samotnemu wędrowaniu w kierunku syntez i analiz obcych innym z uwagi na ich niedostępność? Czy zatem ceną uzyskanych w ten sposób odpowiedzi jest skazanie na umysłowe istnienie poza nawiasem ogólnych racji (jeśli można to tak określić)? * Pozdro |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-24 17:25:32 |
Dokąd zmierzasz? > Rzeczywiście wszelkie ideały, zasady, wierzenia uniemożliwiają > bezpośrednie spojrzenie na siebie. W 100% tak. > Otwierasz się i sam nie wiesz gdzie cie poniesie , po prostu czekasz a > tym co potwierdza ze jesteś na właściwej ścieżce jest coraz większa > żarliwość aby odkryć siebie, coraz większa intensywności w zadawaniu > pytania "kim jestem". To rodzaj pasji , nie taki który się hoduje lecz > taki na który się czeka , bo wiesz ze pojawi się gdy znikną przeszkody . Tu powiedzmy że w 70% tak :-) Tzn widzę to trochę inaczej, ale mniejsza o szczegóły. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-25 15:34:05 |
Dokąd zmierzasz? > Rzeczywiście wszelkie ideały, zasady, wierzenia uniemożliwiają > bezpośrednie spojrzenie na siebie. Not true. Ideały,zasady, wierzenia wynikają z mojego bezpośredniego przysposobienia ich dla siebie, przetworzenia ich i włączenia do swoich zachowań,marzeń, stają się cześcią mnie - jednak nie integralną - zawsze mogę je porzucić w dowolnym wybranym przez siebie momencie. Dlatego właśnie są takie piękne i tak długo się ich trzymamy. Nikt nam nie każe być jednym lub drugim.To my sami je wybieramy. A spojrzenie w siebie to spojrzenie w wypracowany przez siebie cały dorobek we wszystkich przestrzeniach wynikający z korzystania z narzędzi których używaliśmy od usamodzielnienia naszych decyzji budujących własne Ja do punktu dzisiejszego a właściwie nawet trochę poza niego.A w spojrzeniu w siebie przeszkadza tylko element dostosowawczy człowieka do zewnętrznych warunków, słaby się ugnie pod naciskiem, zmieni,podąży tym co inni. Silny weźmie to co potrzebne i pójdzie swoją ścieżką dalej,może też jednak zdecydować że zostaje właśnie tutaj bo tak mu się podoba.Jednak tylko pierwsza osoba nie będzie mogła wejrzeć w siebie by znaleść to co jego, po prostu przyjęła coś z góry i na tym się skończyło. Druga wybrała świadomie, co więc będzie fałszowało jej spojrzenie w siebie? > Otwierasz się i sam nie wiesz gdzie cie poniesie , po prostu czekasz a > tym co potwierdza ze jesteś na właściwej ścieżce jest coraz większa > żarliwość aby odkryć siebie, coraz większa intensywności w zadawaniu > pytania "kim jestem". To rodzaj pasji , nie taki który się hoduje lecz > taki na który się czeka , bo wiesz ze pojawi się gdy znikną przeszkody . tu moje zdanie jest podobne lecz całkowicie zgodzić się nie można. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 11:31:00 |
Dokąd zmierzasz? > Czym jest pytanie o Szatana? Jakie pytanie? Jesli chodzi o ciagle pytanie o szatana, to jest filozofia wczesnoszkolna. Pamietam lekcje z wymyslania pytan egzystencjalnych, do dzis mnie dziwi czemu na polowe tych oczywistych nikt nie odpowiedzial od razu. Jesli chodzi o pytanie czyli zastanowienie, postawienie problemu, to jest podstawa wiedzy wszelakiej. Jesli chodzi czym najczesciej jest pytanie o Szatana, to jest bledem. Dla przykladu: > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? Zaden chyba (poza mna) satanista nie ma Szatana za uosobienie/symbol/etc bledu, wyboru niewlasciwego, zniewolenia. Pytanie o naczelna wartosc jest pytaniem o Boga, nie o Szatana. Ciemne strony, lewe sciezki i inne takie bzdurki to tylko okreslenie relacji do katolicyzmu. "oni o nas mowia". Wieczne, nudne pasozytnictwo. :/ |
|
Sasklacz [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 16:49:03 |
Dokąd zmierzasz? > O Przesiąknięci Społecznym Rozkładem Nihiliści, Hedoniści i Pozostałe > Twory! > (Sataniści też, ale nie wiem czy w ogóle tu jeszcze są, :D) > > > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: > > Czym jest pytanie o Szatana? > Pytaniem przesyconym strachem bo ktoś nie zauważył kiedy to zacząłem jeść koty , moja przyjaciółka do teraz sądzi że to żart... > Co to znaczy dla Was? Pewność siebie , się , moc > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? czuje się dużo pewniej , dużo silniej , bardziej .. destrukcyjne - podoba mi się to wszystko te wszystkie uczucia oraz pewność wiary sprawia że uważam z dnia na dzień że to słuszne |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 17:25:04 |
hipolicie -pierdolicie > > O Przesiąknięci Społecznym Rozkładem Nihiliści, Hedoniści i Pozostałe > > > Twory! > > (Sataniści też, ale nie wiem czy w ogóle tu jeszcze są, :D) > > > > > > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: > > > > Czym jest pytanie o Szatana? > > > > > Pytaniem przesyconym strachem bo ktoś nie zauważył kiedy to zacząłem jeść > koty , moja przyjaciółka do teraz sądzi że to żart... > > > Co to znaczy dla Was? > > Pewność siebie , się , moc > > > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach > ‘Ciemnej > > Strony Mocy'? > > > czuje się dużo pewniej , dużo silniej , bardziej .. destrukcyjne - podoba > mi się to wszystko > > > te wszystkie uczucia oraz pewność wiary sprawia że uważam z dnia na dzień > że to słuszne Ty na poważnie te bzdury piszesz ? |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-04-23 18:58:27 |
hipolicie -pierdolicie > Ty na poważnie te bzdury piszesz ? Jaja sobie robi, na szczęście. Chociaż ciekawie by było, gdyby taka osoba do nas zawędrowała. |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 19:05:41 |
hipolicie -pierdolicie > > Ty na poważnie te bzdury piszesz ? > > Jaja sobie robi, na szczęście. Chociaż ciekawie by było, gdyby taka osoba > do nas zawędrowała. Ja tam się na satanizmie nie znam, ale swoje koty zjadłam :-) |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 09:44:04 |
hipolicie -pierdolicie > Ja tam się na satanizmie nie znam, ale swoje koty zjadłam :-) O i ja tyle mogę również napisać, choć może bez zjadania kotów. :) No, może jedynie napiszę, że po satanizmie oczekiwałem kiedyś czegoś więcej niż widzę w nim teraz. Lepiej napisać co oczekiwałem, a jak jest, bo nie chce pisać dwa razy: Oczekiwałem niezwykłości, czegoś ciekawego, wizji albo samej diabolicy w majtach, a tu gówno. :) |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 13:27:50 |
rzekłam > Lepiej napisać co oczekiwałem, a jak jest, bo nie chce pisać dwa razy: > Oczekiwałem niezwykłości, czegoś ciekawego, wizji albo samej diabolicy w > majtach, a tu gówno. :) Trzeba było iść do cyrku, może do muzeum, kupić kablówkę, a nie szukać Szatana na forum internetowym, to raz. Dwa - widać nie potrafisz dostrzec tych wizji, niezwykłości i diabolicy (bez majtek) u BARDZO wybranych userów tego forum. Bo oni są. Tylko nie krzyczą o tym głośno w każdym poście. Nie muszą. Ci, którzy mają ich usłyszeć - usłyszą. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-25 12:31:47 |
rzekłam > Trzeba było iść do cyrku, może do muzeum, kupić kablówkę, a nie szukać > Szatana na forum internetowym, to raz. > > Dwa - widać nie potrafisz dostrzec tych wizji, niezwykłości i diabolicy > (bez majtek) u BARDZO wybranych userów tego forum. > Bo oni są. > Tylko nie krzyczą o tym głośno w każdym poście. > Nie muszą. > Ci, którzy mają ich usłyszeć - usłyszą. Wziełaś to trochę zbyt dosłownie. :) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-04-24 18:04:14 |
hipolicie -pierdolicie > Ja tam się na satanizmie nie znam, ale swoje koty zjadłam :-) Hahahahahahahahahahahahahahaha :D:D:D:D:D:D:D:D:D |
|
Sasklacz [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 19:30:46 |
hipolicie -pierdolicie > > > O Przesiąknięci Społecznym Rozkładem Nihiliści, Hedoniści i > Pozostałe > > > > > Twory! > > > (Sataniści też, ale nie wiem czy w ogóle tu jeszcze są, :D) > > > > > > > > > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: > > > > > > Czym jest pytanie o Szatana? > > > > > > > > > Pytaniem przesyconym strachem bo ktoś nie zauważył kiedy to zacząłem > jeść > > koty , moja przyjaciółka do teraz sądzi że to żart... > > > > > Co to znaczy dla Was? > > > > Pewność siebie , się , moc > > > > > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach > > ‘Ciemnej > > > Strony Mocy'? > > > > > > czuje się dużo pewniej , dużo silniej , bardziej .. destrukcyjne - > podoba > > mi się to wszystko > > > > > > te wszystkie uczucia oraz pewność wiary sprawia że uważam z dnia na > dzień > > że to słuszne > > > Ty na poważnie te bzdury piszesz ? coś ci kurwa nie pasuje ? nie musisz czytać . dokąd zmierzam ; władza nad całym ludzkim światem oraz uwielbienie przez miliony , - z wypracowanym systemem zasad w większości odpowiadającym satanizmowi |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 20:47:31 |
hipolicie -pierdolicie > coś ci kurwa nie pasuje ? nie musisz czytać . Tak, buraku. Nie pasuje mi. > dokąd zmierzam ; władza nad całym ludzkim światem oraz uwielbienie przez > miliony , - z wypracowanym systemem zasad w większości odpowiadającym > satanizmowi Idź do piaskownicy lepić babki z piasku. EOT. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-04-23 18:55:27 |
I widzicie, czarcie osły z S.pl!? Nie lepiej by było, gdyby ten chłopak był nadal katolikiem i zostawił koty w spokoju? ;-) |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 09:47:24 |
ale dobrze :) > > O Przesiąknięci Społecznym Rozkładem Nihiliści, Hedoniści i Pozostałe > > > Twory! > > (Sataniści też, ale nie wiem czy w ogóle tu jeszcze są, :D) > > > > > > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: > > > > Czym jest pytanie o Szatana? > > > > > Pytaniem przesyconym strachem bo ktoś nie zauważył kiedy to zacząłem jeść > koty , moja przyjaciółka do teraz sądzi że to żart... > > > Co to znaczy dla Was? > > Pewność siebie , się , moc > > > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach > ‘Ciemnej > > Strony Mocy'? > > > czuje się dużo pewniej , dużo silniej , bardziej .. destrukcyjne - podoba > mi się to wszystko > > > te wszystkie uczucia oraz pewność wiary sprawia że uważam z dnia na dzień > że to słuszne Kolejny przykład wzorowej umysłowej masturbacji. :) |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 08:23:46 |
ale dobrze :) > Kolejny przykład wzorowej umysłowej masturbacji. :) * Skąd taka ocena? |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 11:48:28 |
ale dobrze :) > > Kolejny przykład wzorowej umysłowej masturbacji. :) > > * Skąd taka ocena? Z całej wypowiedzi. |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 16:19:01 |
Dokąd zmierzasz? > O Przesiąknięci Społecznym Rozkładem Nihiliści, Hedoniści i Pozostałe > Twory! > (Sataniści też, ale nie wiem czy w ogóle tu jeszcze są, :D) Jestem jaka jestem > > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: > > Czym jest pytanie o Szatana? Traktuję to jako pytanie czym jest szatan. Gdy jestem pewna, że pytający pragnie usłyszeć moją długą myśl proszę go byśmy siedli w przyjemnym dla mnie i dla niego miejscu. Zapalam papierosa i patrzę przed siebie. Biorę głęboki wdech i wypuszczam go. Wskazuję na wylatujący dym i zaczynam mu opowiadać czym jest dla mnie szatan... > > Co to znaczy dla Was? To pytanie oznacza dla mnie rozmowę zabarwioną mrocznymi odcieniami drzewa śmierci, które promieniują z mojego wnętrza, na zewnątrz... powodując przechodzące przez moje ciało wibracje, wzmagające chęć podzielenia się ze słuchaczem moich doświadczeń, pozwoleniu mu na głębsze poznanie tego czym sie kieruję, zarażeniu go swoim działaniem i wyciągnięciu z niego energii dla swoich inspiracji > > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? Oparciem tym są moje własne doświadczenia, wysnute wnioski, nauczki, zrozumienie, wizualizacje, rozmowy, wiedza, poznane "rzeczy"... które innym wydają sie niemożliwe. Poczucie że jest to częścią mnie. Oparciem tym są spostrzeżenia moich najbliższych znajomych, którzy byli, lub nadal są obserwatorami mojego życia... ich strach zmieszany z nieodpartą chęcią poznania tego jeszcze raz, lub nigdy więcej... > Pozdrawiam, Genezis |
|
Motorbreath [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 18:52:42 |
Dokąd zmierzasz? > O Przesiąknięci Społecznym Rozkładem Nihiliści, Hedoniści i Pozostałe > Twory! > (Sataniści też, ale nie wiem czy w ogóle tu jeszcze są, :D) Są, są. > Czym jest pytanie o Szatana? Pytanie o Szatana to chyba pytanie o nasze ograniczenia. O granice, które ustawiamy sami sobie jak i inni nam. O sens tych granic i ich rolę w naszym szczęściu. "Szatan" jest istotnym narzędziem pomiarowym, które pozwala nam się uwalniać. Co to znaczy dla Was? Dla mnie to znaczy, że mogę z każdym dniem być bliżej osoby, którą chcę zostać. Szatan mimo, że nie jest bytem któremu oddaje cześć jest dla mnie często wzorcem i narzędziem trzeźwego, szybkiego i najważniejsze UŻYTECZNEGO osądu sprawy. > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? Wesołość, trzeźwość (Satanizm pomaga mi w odwyku, którego jestem pacjentem), kolekcje tylko i wyłącznie zajebistych znajomych, najskuteczniejszą obronę własnych interesów na świecie, siłę. * Bardzo mi się podoba ten temat - jesteś super :) |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 08:11:38 |
Dokąd zmierzasz? * Czym jest pytanie o Szatana? > Pytanie o Szatana to chyba pytanie o nasze ograniczenia. O granice, które ustawiamy sami sobie jak i inni nam. O sens tych granic i ich rolę w naszym szczęściu. "Szatan" jest istotnym narzędziem pomiarowym, które pozwala nam się uwalniać. * No tak, reprezentuje skrajną postawę, czyż nie? Symbolizuje, niepokoję, głód wiedzy, niezaspokojoną ciekawość, która może prowadzić do upadku. Może prowadzić czy też prowadzi? Ciekawość jest dosyć przewrotnym zagadnieniem, z jednej strony Bóg nie odmawia bycia ciekawym, a jednocześnie zakazuje poznawania pewnych rzeczy, definiując je jako złe. I tu pojawia się Szatan, który te drzwi uchyla. Cechą wspólną obu panów jest jednak to, że odkrywając jakąkolwiek tajemnicę człowiek zawsze zostaje on z nią sam - zarówno bez Boga jak i bez Szatana. Co o tym sądzisz? > Co to znaczy dla Was? Dla mnie to znaczy, że mogę z każdym dniem być bliżej osoby, którą chcę zostać. Szatan mimo, że nie jest bytem któremu oddaje cześć jest dla mnie często wzorcem i narzędziem trzeźwego, szybkiego i najważniejsze UŻYTECZNEGO osądu sprawy. * W jaki sposób? > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej Strony Mocy'? Wesołość, trzeźwość (Satanizm pomaga mi w odwyku, którego jestem pacjentem), kolekcje tylko i wyłącznie zajebistych znajomych, najskuteczniejszą obronę własnych interesów na świecie, siłę. * I nie liczenia się ze zdaniem innych? > Bardzo mi się podoba ten temat - jesteś super :) * Dzięki. :* |
|
Motorbreath [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 08:38:35 |
Dokąd zmierzasz? > * No tak, reprezentuje skrajną postawę, czyż nie? Symbolizuje, niepokoję, > głód wiedzy, niezaspokojoną ciekawość, która może prowadzić do upadku. > Może prowadzić czy też prowadzi? Ciekawość jest dosyć przewrotnym > zagadnieniem, z jednej strony Bóg nie odmawia bycia ciekawym, a > jednocześnie zakazuje poznawania pewnych rzeczy, definiując je jako złe. I > tu pojawia się Szatan, który te drzwi uchyla. Cechą wspólną obu panów jest > jednak to, że odkrywając jakąkolwiek tajemnicę człowiek zawsze zostaje on > z nią sam - zarówno bez Boga jak i bez Szatana. Co o tym sądzisz? Szatan przynajmniej nie mówi mi co mam o nowo odkrytej tajemnicy myśleć, promuje postawy kontestacji, zadawania pytań i samodzielnych prób radzenia sobie z problemem. Lucyfer jako gwiazda zaranna symbolicznie patronuj inteligencji. Mam wrażenie, że jeśli człowiek nie rozumie danej lekcji od życia czy to innej "tajemnicy" to tak naprawdę jeszcze całej jej nie poznał - to tylko kwestia czasu i treningu percepcji. > * W jaki sposób? Nauczyłem się dzięki niemu bezkompromisowo oceniać swoje postawy i działać asertywnie. Nie wstydzić się swojej woli i nie zważać na cudze oceny. Nie osiągnąłem w tym jeszcze mistrzostwa ale można powiedzieć, że z pewnością z paru więzów już się wyrwałem. > * I nie liczenia się ze zdaniem innych? Liczę się z tymi, z którymi muszę i tymi z którymi chcę. Staram się nie krzywdzić ludzi bez przyczyny. > * Dzięki. :* ^^ |
|
F a e ( Panteon Bohaterów ) ![]() Wysłano: 2009-04-23 23:10:33 |
(:) > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: > > Czym jest pytanie o Szatana? > > Co to znaczy dla Was? > > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? zważ by sie nie powiesić o własne słowa, pętle umysłu, domieniamań i murów dezaprobaty są nazbyt kuszące, ale jak "łaciński" miecz posiadaja dwa ostrza ) lawiruj! dopoki to czynisz, nie dotknie cie miraż rzuconych jak ochłap w tłum pytań |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 10:39:21 |
(:) > zważ by sie nie powiesić o własne słowa, pętle umysłu, domieniamań i murów dezaprobaty są nazbyt kuszące, ale jak "łaciński" miecz posiadaja dwa ostrza ) lawiruj! dopoki to czynisz, nie dotknie cie miraż rzuconych jak ochłap w tłum pytań * Ja znam moją odpowiedź na to pytanie, dlatego teraz pytam o to, np. Ciebie. Nie potrzebuję instrukcji obsługi. Jestem ciekawa jedynie punktu widzenia przyjmowanego przez innych w tym zagadnieniu. * Pozdro |
|
IV4N [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 10:56:39 |
Dokąd zmierzasz? Cóż czym jest pytanie o Szatana? A a czy my pytamy o Szatana? Czy większość z nas modli się do niego tak jak chrześcijanie modlą sie do swego boga? Czy większośc z nas składa ofiary? Moim zdaniem raczej nie chociaż mówie to na własnym przykładzie. Dla mnie satanizm je wolnością wyboru, życiem według własnych ustalonych zasad, z ograniczeniami które tylko ja sobie narzucam. Czy jest to moralne postepowanie czy nie? Nie licze sie z tym postepuje tak jak uważam to za stosowne. To własnie daje mi oparcie swego światopoglądu o "ciemną stronę mocy". Czym jest to dla mnie? Odpowiedź jest prosta: WOLNOŚCIĄ wyboru i postępowania. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-25 15:06:40 |
Dokąd zmierzasz? > Czym jest pytanie o Szatana? tym samym co pytanie o skład chemiczny zupki w mojej głowie.Może przynieść zmianę, a korzystanie z niej poniesie każdego w inną stronę choć niektórzy popłyną wspólnie. > Co to znaczy dla Was? Wieczne poszukiwania, ciągłe wznoszenie się i upadanie. Latarnia zagubionego statku który może odpocząć lecz nie może zostać na stałe bowiem "szatan" jest tylko wyspą, jednym z bezpiecznych punktów podróży, podczas której to zawsze można do niego wrócić... > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? Kłopoty.Wieczny sprzeciw.Kartoflany medal po śmierci? Stabilizacje. pzdr. Malkav |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 07:58:38 |
Dokąd zmierzasz? ** Co to znaczy dla Was? > (...)bowiem "szatan" jest tylko wyspą, jednym z bezpiecznych punktów podróży, podczas której to zawsze można do niego wrócić... * To ciekawe, że nazywasz to 'bezpiecznym punktem', ja bym powiedziała, że to Bóg jest tym bezpiecznym punktem, właśnie w przeciwieństwie do zmian, które wiążą się z tym drugim. Co o tym sądzisz, albo, co miałeś dokładniej na myśli? ** Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej Strony Mocy'? > Kłopoty. Wieczny sprzeciw. Kartoflany medal po śmierci? Stabilizacje. * Skąd stabilizację? * Pozdro |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-28 01:11:48 |
Dokąd zmierzasz? > * To ciekawe, że nazywasz to 'bezpiecznym punktem', ja bym powiedziała, że > to Bóg jest tym bezpiecznym punktem, właśnie w przeciwieństwie do zmian, > które wiążą się z tym drugim. Co o tym sądzisz, albo, co miałeś dokładniej > na myśli? Zmiana, ciągłe poszukiwanie,nietrzymanie się kurczowo jakichkolwiek zasad i reguł to jest coś w czym znajduje oparcie. Najważniejsze jest to co dla mnie, to co przyniesie pozytywne efekty w zależności co będę chciał osiągnąć obojętnie od użytych środków. Jest właśnie wyspą, z chciwym lecz hojnym dla niektórych królem. Można odpocząć kiedy po raz kolejny zmęczymy się w zawiłościach i odmętach własnego labiryntu. Jest jak lekarz który pewne rzeczy odcina, wyrywa. Lecz by coś urosło trzeba płynąć dalej. Czasem trzeba wrócić. > > Kłopoty. Wieczny sprzeciw. Kartoflany medal po śmierci? > Stabilizacje. > > * Skąd stabilizację? Stabilizację psychiczną.Wewnętrzną. Konflikty z innymi ludźmi, z tym wszystkim co mnie otacza zupełnie do mnie nie trafiają.Robię co chcę bez oglądania się za siebie czy przed siebie, kiedy już wrzucę żeton zamieniam się w pędzącą bilę po nierównościach blatu, zbijam kolejne punkty lub wpadam do dołka, jednak jako bila nie odczuwam za wiele, cieszy mnie ruch i nie męczy odbijanie się z punktu do punktu. Wewnątrz jestem spokojny jak jej zimna stal.Na zewnątrz wszystko błyska, miga i uczestniczy w pinballu. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-26 12:44:06 |
Dokąd zmierzasz? > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: Sporo tego. > Czym jest pytanie o Szatana? Tym samym, czym pytanie o ulubioną postać z komiksów. Poważnie. > Co to znaczy dla Was? Niewiele - no, może poza ciekawą zagwozdką dla niektórych rozmówców. > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? O! - już lepsze pytanie. Nie nazwałbym "opierającym się" i to zarówno ciemności jak i na ciemności. Mój pobyt tutaj i z grubsza określanie się "członkiem", wynika z równoległości poglądów w zasadzie całkowicie zbieżnych z satanistycznymi wartościami i spojrzeniem na świat (przynajmniej wedle FAQ ;-) wyrosłych i dojrzewających bez jakiejkolwiek styczności z powyższymi. Z tego względu nie określam się mianem satanisty ale też nie zaprzeczam, gdyby ktoś chciał mnie tak nazywać - tak jak nie mówię o sobie, że jestem ateistą i nie przeczę, gdy słyszę o sobie określenie "bezbożnik". A co mi to wszystko konkretnie dało? Poczucie pewności, że na swej drodze spotkałem ludzi idących w tym samym kierunku - nieistotne czy prowadzi ona do spełnienia czy zatracenia - a może jednego i drugiego. Jakoś tak po prostu raźniej iść. Tyle. |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 07:53:36 |
Dokąd zmierzasz? **Czym jest pytanie o Szatana? > Tym samym, czym pytanie o ulubioną postać z komiksów. > Poważnie. * A mógłbyś to twierdzenie rozwinąć, brzmi ciekawie, przyznam? ** Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej Strony Mocy'? > O! - już lepsze pytanie. > Mój pobyt tutaj i z grubsza określanie się "członkiem", wynika z równoległości poglądów w zasadzie całkowicie zbieżnych z satanistycznymi wartościami i spojrzeniem na świat (przynajmniej wedle FAQ ;-) wyrosłych i dojrzewających bez jakiejkolwiek styczności z powyższymi. * Czy to oznacza, że przyciągnął Cię tu instynkt stadny? > Z tego względu nie określam się mianem satanisty ale też nie zaprzeczam, gdyby ktoś chciał mnie tak nazywać - tak jak nie mówię o sobie, że jestem ateistą i nie przeczę, gdy słyszę o sobie określenie "bezbożnik". * To rozumiem, sama tak do tego podchodzę. Jestem satanistką, albo mogłabym być w ten sposób określona, a jednocześnie nią nie jestem, ponieważ satanizm nie jest w stanie uchwycić wszystkich wartości jakimi się kieruję, a ja nie chcę z nich rezygnować jedynie w imię jednej idei, która zdaje mi się 'za małą'. > A co mi to wszystko konkretnie dało? > Poczucie pewności, że na swej drodze spotkałem ludzi idących w tym samym kierunku - nieistotne czy prowadzi ona do spełnienia czy zatracenia - a może jednego i drugiego. Jakoś tak po prostu raźniej iść. * I żadnej nauki? Wniosków? * Pozdro |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 12:58:46 |
Dokąd zwierzasz? > * A mógłbyś to twierdzenie rozwinąć, brzmi ciekawie, przyznam? A co tu jest do rozwijania? Szatan jest symbolem pewnych cech, niczym taki Superman czy inny Batman. Zresztą w podobnym stopniu jest częścią kultury masowej jak oni, czyż nie? > * Czy to oznacza, że przyciągnął Cię tu instynkt stadny? Hehe - dobre! Trafiłem na tę stronę podczas z nudów prowadzonej lektury wypocin czytelników na płytce dołączanej do pisma o grach komputerowych. ktoś tam streścił z grubsza to, co mamy tutaj w FAQ i dziale "O Nas" a mnie ciekawość zaczęła po tyłku szczypać i jak wszedłem tak zostałem. Jedno z niewielu miejsc, gdzie naprawdę trudno kogokolwiek oburzyć. A to się ceni. > * To rozumiem, sama tak do tego podchodzę. Jestem satanistką, albo > mogłabym być w ten sposób określona, a jednocześnie nią nie jestem, > ponieważ satanizm nie jest w stanie uchwycić wszystkich wartości jakimi > się kieruję, a ja nie chcę z nich rezygnować jedynie w imię jednej idei, > która zdaje mi się 'za małą'. Ja satanizm uważam za worek w którym zmieścić się może nawet tak wybujałe niczym bluszcz moje hipertroficzne ego :-) I jeszcze będzie miało dość miejsca by rozrabiać ;-) > * I żadnej nauki? Wniosków? Same banały - tyle że nieco bardziej uświadomione. Ot, warto być sobą i nie spinać się w życiu za bardzo, heh. |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 22:10:57 |
Co dokładnie? > * To rozumiem, sama tak do tego podchodzę. Jestem satanistką, albo > mogłabym być w ten sposób określona, a jednocześnie nią nie jestem, > ponieważ satanizm nie jest w stanie uchwycić wszystkich wartości jakimi > się kieruję, a ja nie chcę z nich rezygnować jedynie w imię jednej idei, > która zdaje mi się 'za małą'. O. Jakby zaskoczony jestem :-) Będziesz łaskawa rozwinąć myśl? Interesuje mnie co dokładnie pociąga Cię w Sataniźmie? |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-28 08:01:52 |
Co dokładnie? > Interesuje mnie co dokładnie pociąga Cię w Satanizmie? * W satanizmie jako nurcie religijnym zasadniczo nie interesuje mnie nic. Ale jako filozofii, ciekawy jest właśnie dosyć brutalny kierunek na ‘ja' oraz to, że społeczne uwarunkowanie jednostki stoi na drugim planie, służąc jako trampolina do uwolnienia się z okowów powszechnej moralności. * Uważam, że to jedna z istotnych cech odróżniających satanizm od filozofii chrześcijańskiej, którym kierunek jest wyraźnie jak dla mnie przeciwny. Również ciekawe jest dla mnie zestawienie odmiennosci podejść, np. w satanizmie, mamy do czynienia z afirmacją ciała, a w chrześcijaństwie z afirmacją duszy. Interesuje mnie także redefinicje wartości dobra i zła, jakie można w nim znaleść. Zastosowanie relatywistycznego spojrzenia na stałe wartości, a następnie czynienie z nich zmiennych. To jest dla mnie najbardziej pociągające w satanizmie. * Przyznam jednak, że pójście w pełni tą drogą, bez krytyczne oddanie się uzasadnieniom dla własnych słabości, czasami bezmyślności i zaspokojenia ciekawości w imię Szatan, wzbudza we mnie ambiwalentne odczucia.:) Nie mogę zatem uznać siebie za satanistkę, ponieważ nie lubię upadać, a mam takie wrażenie, że jest to jeden z najważniejszych aspektów osiągnięcia mądrości w tej filozofii. * Innymi słowy, to ryzykowana ścieżka, ponieważ nie ma się gwarancji wstania po upadku. A jednocześnie, ten moment właśnie, pokazuje prawdziwą moc charakteru człowieka. * To dosyć facynujące z jednej strony, a jednoczesnie przerażające z tej drugiej. :* |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 11:15:20 |
Dokąd zmierzasz? > O Przesiąknięci Społecznym Rozkładem Nihiliści, Hedoniści i Pozostałe > Twory! > (Sataniści też, ale nie wiem czy w ogóle tu jeszcze są, :D) > > > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: > > Czym jest pytanie o Szatana? Czym jest pytanie? Pytaniem. Środkiem by wiedzieć więcej.Na ogół. > Co to znaczy dla Was? Co znaczy pytanie o szatana czy sam szatan? > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? Usprawiedliwienie dla pewnych rzeczy. Nie uciekanie przed pewnymi składnikami swojej natury.To wygodne i lalki na to lecą ;-) > > > > Pozdrawiam, > Sirrush pozdrawiam Lava |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-28 07:22:53 |
Dokąd zmierzasz? > Co znaczy pytanie o szatana czy sam szatan? * I jedno, i drugie. > Usprawiedliwienie dla pewnych rzeczy. Nie uciekanie przed pewnymi składnikami swojej natury.To wygodne i lalki na to lecą ;-) * A jaki jest właściwie ten 'mroczny światopogląd'? Jakbyś go opisał na swoim przykładzie? * Pozdro |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-28 11:50:04 |
Dokąd zmierzasz? > > Co znaczy pytanie o szatana czy sam szatan? > > * I jedno, i drugie. Co to jest pytanie juz Ci powiedzialem. Czym jest szatan. Moge mowic tylko za siebie: dla mnie to mimo dzisiejszej mody postac raczej zlowroga. Kusiciel, poczwara itp. Aha i odrozniam go od Lucyfera. > > Usprawiedliwienie dla pewnych rzeczy. Nie uciekanie przed pewnymi > składnikami swojej natury.To wygodne i lalki na to lecą ;-) > > * A jaki jest właściwie ten 'mroczny światopogląd'? Jakbyś go opisał na > swoim przykładzie? Ale ja nie jestem satanistą. Czy mimo to mam sie odniesc do konkretnie mojego "mrocznego swiatopogladu"? > * Pozdro pozdrawiam Lava |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-29 07:49:00 |
Dokąd zmierzasz? > Ale ja nie jestem satanistą. Czy mimo to mam sie odniesc do konkretnie mojego "mrocznego swiatopogladu"? * Tak. :) |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-29 11:26:55 |
Dokąd zmierzasz? > > > Ale ja nie jestem satanistą. Czy mimo to mam sie odniesc do > konkretnie mojego "mrocznego swiatopogladu"? > > * Tak. > :) Z satanizmem laczy mnie sceptycyzm przede wszystkim. Poza tym cenie sobie przyjemnosc (z tym ze w wydaniu bardziej epikurejskim niz cyrenajskim). Nie wierze w boga i nie lubie instytucji kosciola. Poza tym lubie wolnosc. Odroznia mnie od satanistow glownie to, ze nie jestem jakos szczegolnie "zly". :-) Kalokagatia nie jest chyba czyms kojarzonym z satanizmem. a w moim prywatnym slownuku slowo to wystepuje raczej czesto. |
|
Sasklacz [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-29 21:28:47 |
Dokąd zmierzasz? > Odroznia mnie od satanistow glownie to, ze nie jestem jakos szczegolnie > "zly". :-) Tobie to satanizm tak tylko z złym się kojarzy? |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-29 23:10:17 |
Dokąd zmierzasz? > > > Odroznia mnie od satanistow glownie to, ze nie jestem jakos > szczegolnie > > "zly". :-) > > Tobie to satanizm tak tylko z złym się kojarzy? To ja może wolniej: "Z satanizmem laczy mnie sceptycyzm przede wszystkim. Poza tym cenie sobie przyjemnosc (z tym ze w wydaniu bardziej epikurejskim niz cyrenajskim). Nie wierze w boga i nie lubie instytucji kosciola. Poza tym lubie wolnosc. Odroznia mnie od satanistow glownie to, ze nie jestem jakos szczegolnie "zly"." sceptycyzm, przyjemnosc (epikureizm), brak wiary w boga, niechęć do kościoła, wolność. Kilka rzeczy Ci umknęło :-) |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-30 00:23:08 |
Dokąd zmierzasz? > sceptycyzm, przyjemnosc (epikureizm), brak wiary w boga, niechęć do > kościoła, wolność. Kilka rzeczy Ci umknęło :-) Czegoś brakuje. Powyższym może pochwalić się wielu. Ani oni sami siebie, ani my ich na siłę nie będziemy nazywać satanistami. Pragnienie wolności i przyjemności cechuje (prawie) każdego. Brak wiary w Boga i niechęć do kościoła często idą w parze. Czy sceptyczny ateista to już satanista? |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-30 08:53:50 |
Dokąd zmierzasz? > > sceptycyzm, przyjemnosc (epikureizm), brak wiary w boga, niechęć do > > > kościoła, wolność. Kilka rzeczy Ci umknęło :-) > > Czegoś brakuje. Powyższym może pochwalić się wielu. Ani oni sami siebie, > ani my ich na siłę nie będziemy nazywać satanistami. Pragnienie wolności i > przyjemności cechuje (prawie) każdego. Brak wiary w Boga i niechęć do > kościoła często idą w parze. Czy sceptyczny ateista to już satanista? Owszem ale Pani nie prosiła mnie o wymienienie wszystkich cech satanisty albo o podanie warunku koniecznego do tego by sie moc satanistra nazywac, tylko o wymienienie tych elementów tego swiatopoglądu które pokrywają się z moim - i z tego się wywiązałem. pozdrawiam Lava |
|
Sasklacz [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-30 15:22:37 |
Dokąd zmierzasz? > Owszem ale Pani nie prosiła mnie o wymienienie wszystkich cech satanisty > albo o podanie warunku koniecznego do tego by sie moc satanistra nazywac, > tylko o wymienienie tych elementów tego swiatopoglądu które pokrywają się > z moim - i z tego się wywiązałem. > pozdrawiam > Lava ah , więc tylko niektóre Twoje poglądy zaliczają się do satanistycznych tak? Więc może mi przypomnij co ty tu tak właściwie robisz? Poszerzasz? uczysz się? |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-30 20:27:03 |
Dokąd zmierzasz? > > Owszem ale Pani nie prosiła mnie o wymienienie wszystkich cech > satanisty > > albo o podanie warunku koniecznego do tego by sie moc satanistra > nazywac, > > tylko o wymienienie tych elementów tego swiatopoglądu które pokrywają > się > > z moim - i z tego się wywiązałem. > > pozdrawiam > > Lava > > ah , więc tylko niektóre Twoje poglądy zaliczają się do satanistycznych > tak? Więc może mi przypomnij co ty tu tak właściwie robisz? Poszerzasz? > uczysz się? A przypominij mi najpierw dlaczego niby mam obowiazek spowiadac Ci sie z powodow mojej obecnosci tutaj? :-) |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-02 23:55:31 |
Przyjemności kura epikura :) > przyjemnosc (epikureizm) No tak epikureizm; to zawsze tak ładnie wygląda, nie ? :) To takie idealistyczne i młodzieżowe, takie filozoficzne. Pamiętam, że ktoś ze starszej ekipy raz napisał, że jest hedonistą. Ciekawa różnica. :) |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-05 23:14:01 |
Przyjemności kura epikura :) > No tak epikureizm; to zawsze tak ładnie wygląda, nie ? :) > To takie idealistyczne i młodzieżowe, takie filozoficzne. > Pamiętam, że ktoś ze starszej ekipy raz napisał, że jest hedonistą. > Ciekawa różnica. :) Mhm, tak. Tak... Jasne. A teraz na poważnie: Co Ty bzdurzysz?!? |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-06 01:09:54 |
Nie wierze :> > A teraz na poważnie: Co Ty bzdurzysz?!? Co to ? W końcu odezwałeś się do mnie ? :) Powiem ci tak w tajemnicy, ale nie mów nikomu, zwłaszcza Lavie. To była... aluzja. Wiesz, taki zaszyfrowany super nowoczesnym kodem przekaz, którego nawet rząd tadżykistanu nie rozszyfruje swoimi super wypasionymi, nowoczesnymi, półrdzeniowymi komputerami. :) Zrozumieć to mogą tylko wybrani, albo Wyjątkowe umysły, jeśli nie należysz do żadnych z tych, to nie możesz tego zrozumieć. :) Jak napisano "Mają oczy, a nie widzą. Mają uszy, a nie słyszą" :> A jeżeli rozumiesz o co mi chodziło, tylko nie wiesz po co to było, to szukaj odpowiedzi w sobie, bo nie ma większej prawdy ponad tą, którą mamy w swoim wnętrzu. Tako rzecze ZaTuSra, czy jakiś inny gniot. :> Poważnie, ale i tak półserio, by nie obrażać waszej wielmożności: Nie musisz waść wszystkiego wiedzieć. :> |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-06 12:44:39 |
Przyjemności kura epikura :) Zaczynam podejrzewać, że to masochista, któremu sprawia przyjemność bycie publicznie upokarzanym. :-) Pogadaliśmy sobie o tym co obiektywne/subiektywne, X. Masz ochotę pogadać teraz o różnicy epikureizm/hedonizm? Służę Ci uprzejmie. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-06 13:33:47 |
Przyjemności kura epikura :) > Pogadaliśmy sobie o tym co obiektywne/subiektywne, X. Masz ochotę pogadać > teraz o różnicy epikureizm/hedonizm? Służę Ci uprzejmie. Rozumiem, że zajmie to tobie ten jeden post więcej zanim zrozumiesz o co mi chodziło. Mała podpowiedź: Nie chodziło mi o różnice. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-06 15:59:20 |
Przyjemności kura epikura :) > Mała podpowiedź: Nie chodziło mi o różnice. A o co chodziło? |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-06 16:23:08 |
Przyjemności kura epikura :) > > Pogadaliśmy sobie o tym co obiektywne/subiektywne, X. Masz ochotę > pogadać > > teraz o różnicy epikureizm/hedonizm? Służę Ci uprzejmie. > > Rozumiem, że zajmie to tobie ten jeden post więcej zanim zrozumiesz o co > mi chodziło. Mała podpowiedź: Nie chodziło mi o różnice. Dołączę zatem do systematycznie powiększającego się grona ludzi zastanawiających się, o co Ci chodzi. :-) Wyartykułujesz to w końcu i powiesz jasno, czego ode mnie chcesz? |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-06 20:25:16 |
Przyjemności kura epikura :) > Wyartykułujesz to w końcu i powiesz jasno, czego ode mnie chcesz? Oto odpowiedz dla ciebie i dla wszystkich, których dręczy to pytanie. :) Niech cię tamten post motywuje do myślenia, a jeżeli nie chcesz się zastanawiać, to po prostu sobie go daruj. Nie ma potrzeby, żebyś się przemęczał. :) To wszystko. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-06 23:03:01 |
Przyjemności kura epikura :) > > Wyartykułujesz to w końcu i powiesz jasno, czego ode mnie chcesz? > > Oto odpowiedz dla ciebie i dla wszystkich, których dręczy to pytanie. :) > Niech cię tamten post motywuje do myślenia, a jeżeli nie chcesz się > zastanawiać, to po prostu sobie go daruj. Nie ma potrzeby, żebyś się > przemęczał. :) > > To wszystko. Uuuch, ty bezwstydny bucu! Tego jeszcze tylko brakowało, aby tak bezmyślna i niereformowalna poczwara prowokowała procesy myślowe u innych... |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-07 00:41:45 |
Przyjemności kura epikura :) Naprawdę nie wiem, czemu z Tobą rozmawiam. :-) To wciąga jak głupie gierki on line typu tetris - ubogie umysłowo że aż wstyd, ale myślisz: Co mam lepszego do roboty? - i grasz w nie dalej. :-) Nie udawaj człowieka-zagadki: poruszyłeś temat hedonizm/epikureizm i zaznaczyles, że nie chodzi Ci o różnice. Wiec chodzi Ci pewnie o podobieństwa. Ale ja obstawialbym jednak, że tak naprawdę sam nie wiesz o co Ci chodzi. Zbłaźniłeś się raz, udowadniając swój kompletny laicyzm jeśli chodzi o podstawy filozofii. A wiadomo, że łatwiej jest trollować na forum niż wziac dupe w troki do biblioteki i zacząć sie uczyc, wiec szukasz guza, bo poprzedni prztyczek w nos jeszcze Cie szczypie w zranione ego. Ergo: nadal niezrazony będziesz odpisywał, zaczepiał mnie i jednoczesnie udawał tajemniczą roszpunkę zamknięta w niedostępnej dla profanów wieży filozoficznej bo jest taka prawidłowość w naturze, że im dzwon bardziej pusty, tym głośniej dzwoni. pozdrawiam Lava |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-07 11:15:29 |
Przyjemności kura epikura :) > Ergo: nadal niezrazony będziesz odpisywał, zaczepiał mnie i jednoczesnie > udawał tajemniczą roszpunkę zamknięta w niedostępnej dla profanów wieży > filozoficznej bo jest taka prawidłowość w naturze, że im dzwon bardziej > pusty, tym głośniej dzwoni. Wspaniale! Chyba się w Tobie podkochuję Lavuś;):* |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-07 12:42:45 |
Przyjemności kura epikura :) > > > Ergo: nadal niezrazony będziesz odpisywał, zaczepiał mnie i > jednoczesnie > > udawał tajemniczą roszpunkę zamknięta w niedostępnej dla profanów > wieży > > filozoficznej bo jest taka prawidłowość w naturze, że im dzwon > bardziej > > pusty, tym głośniej dzwoni. > > > > Wspaniale! Chyba się w Tobie podkochuję Lavuś;):* Jestem zaszczycony :-) (i troche przestraszony..........) |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-10 21:10:14 |
:( > Wspaniale! Chyba się w Tobie podkochuję Lavuś;):* I czuje się jak szma(ciana)ta lalka, którą rzuciłeś w kąt, bo znalazłeś misia, który jeszcze nie ma wytartego futerka :( |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-10 21:39:30 |
otrzyj łzy, rycerzu > I czuje się jak szma(ciana)ta lalka, którą rzuciłeś w kąt, bo znalazłeś > misia, który jeszcze nie ma wytartego futerka :( Ależ nie,nigdy bym tego nie zrobił! To tylko przelotny urok nowej zabawki. Z tymi najnowocześniejszymi jest tak, że stwarzają bardzo mało możliwości zastosowania w zabawie w porównaniu z jakże rozwijającymi wyobraźnię 3 patykami i kamieniem. Nie bądź zazdrosny:* |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-10 22:11:32 |
:( > > > Wspaniale! Chyba się w Tobie podkochuję Lavuś;):* > > > I czuje się jak szma(ciana)ta lalka, którą rzuciłeś w kąt, bo znalazłeś > misia, który jeszcze nie ma wytartego futerka :( Nie rozumiem, za czym tu płakac. Ten stary cap smierdzi szkocką i owczym serem. Jak chcesz, to bierz go sobie z powrotem. :-) Lava |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-11 09:01:41 |
List z domu > > > > > Wspaniale! Chyba się w Tobie podkochuję Lavuś;):* > > > > > > I czuje się jak szma(ciana)ta lalka, którą rzuciłeś w kąt, bo > znalazłeś > > misia, który jeszcze nie ma wytartego futerka :( > > Nie rozumiem, za czym tu płakac. Ten stary cap smierdzi szkocką i owczym > serem. Jak chcesz, to bierz go sobie z powrotem. > :-) > Lava Ty niewdzięczny niedorostku! Dość już Twoich utyskiwań, dla Ciebie zawsze najważniejsze były względy estetyczne i bezowocne dysputy z innymi pastuchami nad czarką mleka od starej Ester. Nie doceniałeś wysiłków i wyrzeczeń jakie musiałem ponosić ja i zwierzęta, aby spełnić Twoje marzenia o studiowaniu tych bzdurnych idei.Ile kęsów haggisa, ruchów maselnicą i pajd pszennego chleba odmówiłem sobie,abyś swój chudy zadek na wymianie w jakimś słowiańskim raju sprzedawał !? Hańba całemu klanowi McGregorów jeśli tak się latorośle wypinają na tradycję i wartości uświęcone pokoleniami srających na wrzosowiskach rudzielców... Nie myśl jednak,że pozwolę abyś swoją sromotę dalej cieniem kładł po garbach przodków. Wrócisz na wakacje a zaszczepię Ci i szacunek dla klanu i wdzięczność i heteroseksualizm. Choćby kijem. Zatroskany Opiekun A. McGregor |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-11 10:27:10 |
My Dear Screwtape... > Ty niewdzięczny niedorostku! Dość już Twoich utyskiwań, dla Ciebie > zawsze najważniejsze były względy estetyczne i bezowocne dysputy z innymi > pastuchami nad czarką mleka od starej Ester. Pamietam ze lubiles przygladac nam sie wtedy z krzakow, grajac na swojej pasterskiej fujarce. A my, niewinne pacholęta, zastanawialismy sie w swojej naiwnosci, dlaczego nie slychac dzwięku fujarki. Nie doceniałeś wysiłków i > wyrzeczeń jakie musiałem ponosić ja i zwierzęta, aby spełnić Twoje > marzenia o studiowaniu tych bzdurnych idei. To Ty nie doceniałeś wysiłków i wyrzeczeń jakie musiałem ponosić ja i zwierzęta, aby spełnić Twoje chore zachcianki! Ile (...) ruchów > maselnicą Przestań bo sie zarumienie... > Nie myśl jednak,że pozwolę abyś swoją sromotę dalej cieniem kładł po > garbach przodków. Wrócisz na wakacje a zaszczepię Ci i szacunek dla klanu > i wdzięczność i heteroseksualizm. Choćby kijem. Zawsze drzalem ze strachu na mysl o Twoim kiju. > Zatroskany Opiekun > A. McGregor Opiekun. Tak to sie teraz nazywa. Aha. Całusy, Angusie Lava PS. Myśle, ze w tym miejscu skonczymy wywlekanie na wierzch rodzinnych brudow, liczac na wyrozumialosc moderacji. :-) Ide odszukac nr do mojego terapeuty, czesc. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-07 14:58:44 |
Przyjemności kura epikura :) > Naprawdę nie wiem, czemu z Tobą rozmawiam. :-) To wciąga jak głupie gierki > on line typu tetris - ubogie umysłowo że aż wstyd, ale myślisz: Co mam > lepszego do roboty? - i grasz w nie dalej. :-) Ubogie umysowo ? Nadal nie zrozumiałeś mojego postu. O jakże muszą być proste te gierki, żebyś umiał w nie grać. ;) > Nie udawaj człowieka-zagadki: poruszyłeś temat hedonizm/epikureizm i > zaznaczyles, że nie chodzi Ci o różnice. Wiec chodzi Ci pewnie o > podobieństwa. <iiii!> Znów błąd. ;) Choć podobieństwa i różnice można wymieniać, to jeszcze nie to. Zgaduj dalej. > Ale ja obstawialbym jednak, że tak naprawdę sam nie wiesz o co Ci chodzi. Ja bym powiedział, że to Ty nie wiesz o co mi chodzi. ;) > Zbłaźniłeś się raz, udowadniając swój kompletny laicyzm jeśli chodzi o > podstawy filozofii. Hła hła niah niah niah. Dobre. ;) Ciekawe, zdaje się, że nie pisałem nic o podstawach Tych filozofii. Błaznuj dalej. > A wiadomo, że łatwiej jest trollować na forum niż > wziac dupe w troki do biblioteki i zacząć sie uczyc, wiec szukasz guza, bo > poprzedni prztyczek w nos jeszcze Cie szczypie w zranione ego. O tak, już wiem. ;) > Ergo: nadal niezrazony będziesz odpisywał, zaczepiał mnie i jednoczesnie > udawał tajemniczą roszpunkę zamknięta w niedostępnej dla profanów wieży > filozoficznej bo jest taka prawidłowość w naturze, że im dzwon bardziej > pusty, tym głośniej dzwoni. Brawo, co za przenikliwość, dziwić się, że prostego postu jak dotąd nie zrozumiałeś. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-07 15:21:59 |
Przyjemności kura epikura :) Zaczynam podejrzewać, że jestem prorokiem... ;-) |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-07 16:28:30 |
Przyjemności kura epikura :) > > przyjemnosc (epikureizm) > > No tak epikureizm; to zawsze tak ładnie wygląda, nie ? :) > To takie idealistyczne i młodzieżowe, takie filozoficzne. > Pamiętam, że ktoś ze starszej ekipy raz napisał, że jest hedonistą. > Ciekawa różnica. :) Chodzi ci o to, że to jedno i to samo, tylko pierwsze niby ładniej się nazywa od drugiego? |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-07 19:26:02 |
Przyjemności kura epikura :) > Chodzi ci o to, że to jedno i to samo, tylko pierwsze niby ładniej się > nazywa od drugiego? Nie. Wyjaśnię o co mi chodziło, bo wątpię, że ktoś na to wpadnie. Otóż epikureizm jest niby tam taki wzniosły, a hedonizm niby taki prymitywny. Nikt nie chce się mieć za pasibrzucha, lenia, czy innego rozpustnika. Dlatego najczęściej, jakże idealistyczni młodzi ludzie szafują się mianem epikureistów, tak naprawdę znając go tylko z internetu, albo z czasów szkolnych. Tyle w tym filozoficznego ducha, co w Izbeli Łęckiej z Lalki. Kiedy taka "ideologiczna" osoba ma ochotę wskoczyć na koleżankę tyle, że z gumką na falku, wtedy nazywa to epikureizmem, bo przecież z gumką, a tak naprawde w nosie ma w tym momencie jakąkolwiek filozofię, bo wizja sprężynowania jest silniejsza od jakiejkolwiek filozofi co automatycznie zabija cały epikureizm. To się nazywa hipokryzja. No, ale to moje odczucia. Osobiście nie jestem przekonany w filozoficzną moc epikureizmu. Jak przypuszczam przez myśl wam nie przyszło o co mi może chodzić. Może aluzja okazała sie zbyt głęboka. I przy okazji wyszedł z tego spory offtop. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-07 23:49:38 |
Przyjemności kura epikura :) > Otóż epikureizm jest niby tam taki wzniosły, a hedonizm niby taki > prymitywny. Nie wiem skąd twoje wrażenie wzniosłości,tak samo jak nie wiem skąd się wziąłeś i co tu jeszcze robisz. Natomiast sugeruję pomyśleć epikureizm jako region Cognac górujący nad całą resztą świata produkującą jedynie brandy.Specjalnie dla ciebie legenda: Region Cognac- jedyne miejsce na świecie produkujące prawdziwe, jakościowe koniaki i posiadające prawo do nazywania ich tym mianem. Nazwa koniak przynależy jedynie najwyższej jakości wieloletnio leżakowanym destylatom winnym produkowanym według jasno określonych i ściśle przestrzeganych reguł objętych kontrolą nieprzekupnej i świętej komisji.Tutaj: region Cognac symbolizuje epikureizm. Brandy to hedonizm, czyli cała reszta trunków (destylatów winnych) niższej jakości, niekontrolowanych i niejednokrotnie lichych. Na tym nawozie(brandy) wyrósł epikureizm (koniak). > Nikt nie chce się mieć za pasibrzucha, lenia, czy innego rozpustnika. > Dlatego najczęściej, jakże idealistyczni młodzi ludzie szafują się mianem > epikureistów, tak naprawdę znając go tylko z internetu, albo z czasów > szkolnych. Tyle w tym filozoficznego ducha, co w Izbeli Łęckiej z Lalki. Szafować się mianem...Muszę kiedyś spróbować. > Kiedy taka "ideologiczna" osoba ma ochotę wskoczyć na koleżankę tyle, > że z gumką na falku, wtedy nazywa to epikureizmem, bo przecież z gumką, > a tak naprawde w nosie ma w tym momencie jakąkolwiek filozofię, bo wizja > sprężynowania jest silniejsza od jakiejkolwiek filozofi co automatycznie > zabija cały epikureizm. ...albo cymbał brzmiący. Brzmisz donośnie, pewnie na potwierdzenie słów Mistrza Lavy;) Dajesz po raz kolejny upust własnej ignorancji, mierzysz innych swoją miarą i zasypujesz stereotypami jak bolszewicki indoktryner. Pominę już licealną metaforykę...Postrzegasz hedonistów jako bezmózgich,zdanych na łaskę instynktów i kaprysów ignorantów. Rasowy epikurejczyk posiada jednak i aktywnie korzysta z tzw. hierarchii przyjemności. Tobie jednak kompetencje pozwalają na ingerencję w jego skromny system. Dla ciebie bzykanie z gumą to wyraz hipokryzji epikurejczyka. Jakież to głębokie! > To się nazywa hipokryzja. No, ale to moje odczucia. > Osobiście nie jestem przekonany w filozoficzną moc epikureizmu. Epikureizm przekracza filozofię, uprawiany staje się postawą życiową i to bodaj najmędrszą. > Jak przypuszczam przez myśl wam nie przyszło o co mi może chodzić. > Może aluzja okazała sie zbyt głęboka. Głęboko to cię chyba popychali:P |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 00:57:52 |
I nadal nic nie rozumie > Brandy to hedonizm, czyli cała reszta trunków (destylatów winnych) niższej > jakości, niekontrolowanych i niejednokrotnie lichych. Na tym > nawozie(brandy) wyrósł epikureizm (koniak). Pfff, to ci dopiero, a ja myślałem, że najpierw pojawił się epikureizm, a potem hedonizm. :) > Szafować się mianem...Muszę kiedyś spróbować. A co coś cie zdziwiło w tym ? Co nie rozumiesz tego ? A rozumiesz jak powiem "przyjmować etykietkę" ? > ...albo cymbał brzmiący. Brzmisz donośnie, pewnie na potwierdzenie słów > Mistrza Lavy;) Dajesz po raz kolejny upust własnej ignorancji, mierzysz > innych swoją miarą i zasypujesz stereotypami jak bolszewicki > indoktryner. > Pominę już licealną metaforykę...Postrzegasz hedonistów jako > bezmózgich,zdanych na łaskę instynktów i kaprysów ignorantów. Rasowy > epikurejczyk posiada jednak i aktywnie korzysta z tzw. hierarchii > przyjemności. Tobie jednak kompetencje pozwalają na ingerencję w jego > skromny system. Dla ciebie bzykanie z gumą to wyraz hipokryzji > epikurejczyka. Jakież to głębokie! Ja fierdole, nie no z cymbałem, to ja chyba pisze. Ty chyba nic nie rozumiesz o co mi chodzi. Nawet nie rozumiesz tej skromnej metafory gumki na wacku. No nie wiem, może za dużo tu metafor sadze, racja wyluzuje i zacznę przemawiać do ciebie prostym językiem, jaki rozumiesz. Hipokryzja tzw. "epikrejczyka" nie polega na używaniu gumki, bo ona sama oznacza, że ma jakieś kryteria jak to powinien mieć epikurejczyk. Gumka tu w sumie nie miała nic do gadania, a sam stosunek. Pomyśl. Kiedy masz się bzykać myślisz o filozofi ? Dupa blada, we łbie ci wtedy tylko bzykanie. Nie ma tu nic w tym filozoficznego, bliżej tu nawet do hedonizmu, Nawet jeżeli założysz gumkę, bo pomyślisz sobie, że mądrze zrobisz niczym jakiś epikureista. To jest płytkie myślenie, nie epikurejskie. Wyznawca tej filozofi, oprócz gumki, powinien myśleć o stosunku, jak o czymś wzniosłym, duchowym itd. to go właśnie różni od hedonisty, który de facto też może użyć gumki, co go nie czyni wcale epikureistą. Już coś czaisz, czy nadal nie ? Przyjemność, to jeszcze nie epikureizm. Kiedy Lava pisał o jakimś epikureizmie w swoim życiu, jakoś pomyślałem sobie; "a chuj, hipokryzja". Po prostu nie wierze, że my ludzie współcześni potrafimy pojąć istote filozofi, której uczyli się ludzie w specjalnych szkołach. Jak dla mnie wiedzenie, kiedy można przestać jeść lub pić, to jeszcze nie epikureizm. Większość ludzi myślę, że właśnie w ten sposób rozumie tą filozofie, co w zasadzie oddala ich od niej. > Epikureizm przekracza filozofię, uprawiany staje się postawą życiową i to > bodaj najmędrszą. No niby tak, tylko że jest cieńka granica między tym, a hedonizmem; kiedy ją przekroczysz, a mienisz się epikureistą, to jesteś hipokrytą. > > Jak przypuszczam przez myśl wam nie przyszło o co mi może chodzić. > > Może aluzja okazała sie zbyt głęboka. > > Głęboko to cię chyba popychali:P Rozumiem, że tak tłumaczysz to, że nic nie zrozumiałeś. Żeby było jasne, mnie tam specjalnie nie ruszyła osoba lavy, tylko ten cały epikureizm, dlatego napisałem, tamten krótki post, który w sumie okazał się pardziej niezrozumiały dla innych, niż sądziłem. Heh. Owczekiwałem od gawiedzi, szczycącej się swoją inteligencją więcej pomyślunku, ale nie; chuj zbity, potrzaskany, nikt nic nie kuma, albo wszyscy głupa palą. Tak czy siak, lepiej dla wszystkich, żeby się nie przyznawali, że nie rozumieją przekazu takiego głupka jak ja. ;) |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 08:42:53 |
I nadal nic nie rozumie > > Szafować się mianem...Muszę kiedyś spróbować. > > > A co coś cie zdziwiło w tym ? > Co nie rozumiesz tego ? Nie mówi się tak po polsku, baranie :-) > Nawet nie rozumiesz tej skromnej metafory gumki na wacku. Ja nie rozumiem. Chodzi ci o to, że epikurejczyk powinien gardzić pragmatyzmem?... Powinien jechać po bandzie? :-) > (...) > Już coś czaisz, czy nadal nie ? Kurwa... jest coraz mgliściej, mon. > Przyjemność, to jeszcze nie epikureizm. > Kiedy Lava pisał o jakimś epikureizmie w swoim życiu, jakoś pomyślałem > sobie; "a chuj, hipokryzja". No właśnie. Od tego trzeba było zacząć, że wyciągnąłeś pochopne, niczym nie poparte wnioski, twoją paranoi co najwyżej. Przecież ty go nie znasz, w życiu nie spotkałeś, i żeby wywnioskować, że nie ma nic wspólnego z epikureizmem wystarczyło ci, że napisał że ma. > Po prostu nie wierze, że my ludzie współcześni potrafimy pojąć istote > filozofi, której uczyli się ludzie w specjalnych szkołach. Dzisiaj też są szkoły specjalne. A czego brakuje współczesnym? Dnia? |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 17:57:55 |
I nadal nic nie rozumie > No właśnie. Od tego trzeba było zacząć, że wyciągnąłeś pochopne, niczym > nie poparte wnioski, twoją paranoi co najwyżej. Przecież ty go nie znasz, > w życiu nie spotkałeś, i żeby wywnioskować, że nie ma nic wspólnego z > epikureizmem wystarczyło ci, że napisał że ma. Nie mogę zaprzeczyć, w moim myśleniu dominują przekonania, które nie zawsze są słuszne, ale niektóre przekonania opierają się na pewnych zjawiskach, które występują. Tak też jeżeli natknąłem się w życiu na hipokryzje, to i mam przkonanie, że hipokrytów jest pełno. Nie ma to dla mnie znaczenia, czy kolega Lava żyje naprawdę w zgodzie z epikureizmem, dla mnie ogłaszanie życia w takim stylu będzie odbierane z niedowierzaniem, ocenie to od razu jako hipokryzje. To moje spaczenie, ledwo z chrześcijaństwa się wyleczyłem. Choć może z Tego myślenia nie chce się leczyć. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 12:26:20 |
I nadal nic nie rozumie Ty masz jakieś fantastyczne przekonania o filozofii starożytnej, szczerze mnie rozbawiłeś. Jeśli dla ciebie wzorem epikurejczyka,jest typ który w każdym momencie swojego życia zastanawia się czy postępuje zgodnie z założeniami epikureizmu, to ty się musisz leczyć:) Kiedyś jeden z moich wykładowców wygłosił takie zdanie: "Oczekiwać od etyka przestrzegania zasad etycznych, które opisuje, to tak jak wymagać od ornitologa żeby latał." Wskazane było żeby nie marnować energii na niskie przyjemności, ale nikt ich nie wykluczał, a już na pewno nie zmuszał do myślenia o ruchaniu jako czymś, kurwa, świętym. Skąd ty to bierzesz!? Filozof wg twoich opisów, to schizofrenik opętany myślą o zgodności własnej praktyki życia z jego wykładnią teoretyczną. Zrób sobie dziurę w głowie, bo żaden demon- zwodziciel nie zostanie przy zdrowych zmysłach w tak ciasnym, ciemnym i ograniczonym miejscu:) |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 17:35:26 |
I nadal nic nie rozumie > Filozof wg > twoich opisów, to schizofrenik opętany myślą o zgodności własnej praktyki > życia z jego wykładnią teoretyczną. Zrób sobie dziurę w głowie, bo żaden > demon- zwodziciel nie zostanie przy zdrowych zmysłach w tak ciasnym, > ciemnym i ograniczonym miejscu:) Nie musisz być opętany, kiedy jesteś w pewien sposób zespolony z ideą w którą wierzysz, życie w zgodności praktyk i teori staje się proste i naturalne. Jeżeli życie według twoich przekonań sprawia ci ciężar, to może zastanów się, czy coś z nimi jest nie tak... albo z tobą, nie wiem. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 15:44:42 |
I nadal nic nie rozumie > Pfff, to ci dopiero, a ja myślałem, że najpierw pojawił się epikureizm, a > potem hedonizm. :) Co po raz kolejny dowodzi Twojej kompletnej nieznajomości podstaw. Epikureizm jest pozniejszy od hedonizmu. Ksiazki nie gryza, naprawde. Ale przecież brak wiedzy na jakis temat nie może byc przeszkoda w wypowiadaniu sie nan, prawda? :-) > > Szafować się mianem...Muszę kiedyś spróbować. > > > A co coś cie zdziwiło w tym ? > Co nie rozumiesz tego ? > A rozumiesz jak powiem "przyjmować etykietkę" ? Przypuszczam ze naszemu ubawionemu Szkotowi chodzi o to, ze piszesz nie tylko bez znajomosci tematu, na ktory sie wypowiadasz, ale tez bez znajomosci jezyka, ktorym sie poslugujesz. to tak, jakbys probowal zlozyc szafke z ikei majac instrukcje obslugi do krzesla i w dodatku poslugujac sie plastikowymi sztuccami zamiast srubokreta. I Ty sie dziwisz, ze filistrzy cie nie rozumieja. Zaczynam dostrzegac nie tylko komizm, ale i tragizm Twojej egzystencji. > Wyznawca tej filozofi, oprócz gumki, powinien myśleć o stosunku, > jak o czymś wzniosłym, duchowym itd. to go właśnie różni od hedonisty, > który de facto też może użyć gumki, co go nie czyni wcale epikureistą. Powinien tez w trakcie deklamowac Sonety do Laury, najlepiej w oryginale. > Żeby było jasne, mnie tam specjalnie nie ruszyła osoba lavy, Oj nie wstydz sie. Ja jestem bardzo tolerancyjny. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 18:19:28 |
I nadal nic nie rozumie > Co po raz kolejny dowodzi Twojej kompletnej nieznajomości podstaw. > Epikureizm jest pozniejszy od hedonizmu. Ksiazki nie gryza, naprawde. Ale > przecież brak wiedzy na jakis temat nie może byc przeszkoda w wypowiadaniu > sie nan, prawda? :-) Ty racja, to z czym mi się pomyliły kolejności ? Z dekadentyzmem ? O ile pamiętam, to dekadenci też oddawali się jak to się mówi "Hedonizmowi", to dlatego też pewnie te moje złe skojarzenia jakoby hedonizm był ten zły, a epikureizm dobry, hedonizm starszy, a epikureizm młodszy. Ale fakt, to hedonizm był pierwszy... ciutek. > > > Szafować się mianem...Muszę kiedyś spróbować. > > > > > > A co coś cie zdziwiło w tym ? > > Co nie rozumiesz tego ? > > A rozumiesz jak powiem "przyjmować etykietkę" ? > > Przypuszczam ze naszemu ubawionemu Szkotowi chodzi o to, ze piszesz nie > tylko bez znajomosci tematu, na ktory sie wypowiadasz, ale tez bez > znajomosci jezyka, ktorym sie poslugujesz. to tak, jakbys probowal zlozyc > szafke z ikei majac instrukcje obslugi do krzesla i w dodatku poslugujac > sie plastikowymi sztuccami zamiast srubokreta. I Ty sie dziwisz, ze > filistrzy cie nie rozumieja. Zaczynam dostrzegac nie tylko komizm, ale i > tragizm Twojej egzystencji. Chuźwa gdybym nie wiedział, co to hedonizm, albo epikureizm, to bym nie pisał nic, choć może ciężko ci uwierzyć jak mi w wzniosły epikureizm w twoim życiu, ale w sumie nie musimy sobie wierzyć. Co do pisania, to usłyszałem takie podobne stwierdznie w pewnym anime, to jakoś leciało tak: "Nie lubię, kiedy ktoś szafuje się swoją mocą...", czy coś w tym stylu, wiec Chuźwa, chyba takie zdanie jest prawidłowe, albo ci z telewizji, to takie... no. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 19:18:09 |
I nadal nic nie rozumie > Co do pisania, to usłyszałem takie podobne stwierdznie w pewnym anime, to > jakoś leciało tak: "Nie lubię, kiedy ktoś szafuje się swoją mocą...", czy > coś w tym stylu, wiec Chuźwa, chyba takie zdanie jest prawidłowe, albo ci > z telewizji, to takie... no. Mniej telewizji + więcej książek = rzadsze robienie z siebie idioty. :-) |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 20:45:57 |
I... > Mniej telewizji + więcej książek = rzadsze robienie z siebie idioty. :-) Widać nie czytałeś książek, które by zawierały takie sformułowanie. Tak w ogóle to mam wrażenie, że słyszałem je wiele razy, więc jestem tym bardziej zdziwiony, że tu tacy ludzie nieowiedzeni w tym, hmm. A w ogóle, takie coś znalazłem: http://portalwiedzy.onet.pl/103209,,,,szafowac,haslo.html Teraz to odnieś do takiego sformułowania, jak ja napisałem, co nie może być ? Nie ma żadnego znaczenia ? Serio nie rozumiem co jest w tym nie tak. Jakby odnieść się do tematu, to zmierzamy do poznania prawdy. ;P |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-09 12:35:32 |
I... Zaczynasz mnie męczyć. Możesz szafować czymś. Nie możesz szafować się czymś, nie ma takiego sformulowania w jezyku polskim. Jest to ewidentny błąd, bez względu na to, na ile kanałów kablowki sie powolasz. Ciesze sie, ze potrafisz w wyszukiwarke wstukać slowo "szafowac". Powtorz teraz te sama operacje z fraza "szafowac sie". I obserwuj z uwaga, jak nie wyskakuje Ci zadne tego rodzaju wyrazenie - bo nie istnieje ono w jezyku polskim. Jak Ci bedzie malo, mozesz powtorzyc te zabawe we wszystkich encyklopediach internetowych i slownikach jakie znajdziesz. Owocnych badań, pozdrawiam Lava |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-09 13:53:29 |
I... sprawa jasna, Jezu ale bezsens ^^ Chodziło o to "się" ? -.- Jezu, i tyle bezsensownej gadki z powodu jakiegoś mojego kolokwializmu, czy może złego nawyku. A no tak, wiele osób mi wytyka, że wstawiam w zdania "się". Co w sumie już nikogo w moim otoczeniu nie dziwi, nie wiedzieliście ? Hihi. ^^ Dobra, to już wiecie. ^^ Pzdr. ^^ |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-09 18:51:37 |
I nadal nic nie rozumie > Co do pisania, to usłyszałem takie podobne stwierdznie w pewnym anime, to > jakoś leciało tak: "Nie lubię, kiedy ktoś szafuje się swoją mocą...", "A rozumiesz jak powiem "przyjmować etykietkę"... czyli przyjmuje etykietkę się swoją mocą? :-) |
|
expedyt [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 07:43:29 |
Przyjemności kura epikura :) >a hedonizm niby taki > prymitywny. > Nikt nie chce się mieć za pasibrzucha, lenia, czy innego rozpustnika. bzdura, mam tak dobre samopoczucie ze moge byc i pasibrzuchem i leniem, a "rozpustnika" traktuje za kazdym razem jako komplement :D > Kiedy taka "ideologiczna" osoba ma ochotę wskoczyć na koleżankę tyle, > że z gumką na falku, wtedy nazywa to epikureizmem, bo przecież z gumką, > a tak naprawde w nosie ma w tym momencie jakąkolwiek filozofię, bo wizja > sprężynowania jest silniejsza od jakiejkolwiek filozofi co automatycznie > zabija cały epikureizm. > > To się nazywa hipokryzja. No, ale to moje odczucia. > Osobiście nie jestem przekonany w filozoficzną moc epikureizmu. No to jak to bylo? "Epikurejczyk" o gietszym od twojego jezyku wyruchal ci kolezanke? > Jak przypuszczam przez myśl wam nie przyszło o co mi może chodzić. > Może aluzja okazała sie zbyt głęboka. Generalnie rzadko mozna sie zorientowac o co ci chodzi. Owijasz wypowiedzi w banaly, a gdy ktos przyprze cie do muru, wykrecasz sie zagubieniem ideologicznym. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-08 14:21:31 |
Przyjemności kura epikura :) > Otóż epikureizm jest niby tam taki wzniosły, a hedonizm niby taki > prymitywny. Skąd w Tobie (po raz kolejny zresztą) tyle bezczelności, aby w KAŻDEJ dyskusji kierować się stwierdzeniem: "Ja tak myślę, więc na pewno wszyscy muszą tak myśleć". > mianem > epikureistów, No tak. Hedonisci i ich kumple epikureisci. :-) Siedzisz w tym temacie od dawna, prawda? tak naprawdę znając go tylko z internetu, albo z czasów > szkolnych. A skąd to wiesz? > Tyle w tym filozoficznego ducha, co w Izbeli Łęckiej z Lalki. Nie czytales Lalki, prawda....? ;-) > Kiedy taka "ideologiczna" osoba ma ochotę wskoczyć na koleżankę tyle, > że z gumką na falku, wtedy nazywa to epikureizmem, bo przecież z gumką, > a tak naprawde w nosie ma w tym momencie jakąkolwiek filozofię, bo wizja > sprężynowania jest silniejsza od jakiejkolwiek filozofi co automatycznie > zabija cały epikureizm. Po pierwsze, to nie epikureizm, tylko zdrowy rozsądek. Mylisz pojęcia, nie po raz pierwszy i pewnie nie po raz ostatni. Po drugie, kiedy jestem na dziewczynie to faktycznie nie myślę o filozofii. Właściwie w ogóle w tedy nie myślę ;-) Ale tylko idiota moglby wyprowadzic z tego wniosek, ze wyklucza to epikureizm, albo cokolwiek innego. > To się nazywa hipokryzja. No, ale to moje odczucia. > Osobiście nie jestem przekonany w filozoficzną moc epikureizmu. Wiec nie spoczniesz, dopoki nie wytlumaczysz nam doglebnie, ze to filozofia bez sensu i ze tracimy czas. Juz to przerabialismy przy ateizmie. > Jak przypuszczam przez myśl wam nie przyszło o co mi może chodzić. Faktycznie, temat róznic i podobienstw zachodzacych miedzy epikureizmem a hedonizmem nawet na chwile nie zagoscil w tym watku... ;-) > Może aluzja okazała sie zbyt głęboka. Stary, Ty w ogole jestes zbyt gleboki dla nas. Ale na szczescie jestes tez cierpliwy i wyrozumialy, i prowadzisz nas za reke poprzez ciemnosci naszej ignorancji i niewiedzy. Dziekuje w imieniu swoim i kolegow Lava |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 15:36:34 |
Dokąd zmierzasz? > Czym jest pytanie o Szatana? Pytaniem o źródło cierpienia, hipokryzji i niesprawiedliwości. Potem jest stratą czasu. > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? Odkrycie, że można więcej. A potem, odkrycie że dualizmy np ciemność/jasność nie istnieją same z siebie. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-03 22:02:07 |
Oświecony Satanizm . > Pytaniem o źródło cierpienia, hipokryzji i niesprawiedliwości. Potem jest > stratą czasu. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-03 22:04:07 |
Oświecony Satanizm . > > > Pytaniem o źródło cierpienia, hipokryzji i niesprawiedliwości. Potem > jest > > stratą czasu. > Każdy aspirujący ku Niemu jest na drodze do szczęścia dla którego warto umrzeć. Niestety ludzie często nie rozumieją kogo czczą, utożsamiają Go tylko z tym co przyziemne – nie mam nic przeciwko takiemu Jego traktowaniu ale to tylko jedna z manifestacji, która nie może trwać wiecznie. Taka przyjemność co zadowala na chwile - syci ale i usypia jest przecież przyjemnością jałową. Kiedy nadchodzi przebudzenie i tęsknota wtedy nie masz ochoty zachować poprzedniego stanu, bo zdajesz sobie sprawę z Jego nieskończonego potencjału i nieśmiertelnego piękna i chciałbyś tą chwile zatrzymać już na zawsze. Tak postrzegany Satanizm jest wypadkową afirmacji i surowości. Afirmacją nieskończonego potencjału jaki skrywa w sobie każda aspirant i bezlitosną walka z własnymi ograniczeniami, które blokują ten potencjał przed urzeczywistnieniem. Nie wolno zadawalać się byle czym kiedy w duszy gra boska nuta. Satanizm może przerażać – tak jak przeraża nieskończona przestrzeń. Ale redukując go do wymiarów naszego tymczasowego istnienia i odbierając mu prawo do zmiany, sprawiamy, że staje się manifestacją naszych lęków i ograniczeń . |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2009-05-11 20:32:09 |
Karuzela demonów wyjebana w orbite > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: ~~~ Prawda/wyroki/zakończenia Cię zaspokajają ? > Czym jest pytanie o Szatana? ~~~ Pytaniem o sztukę oporu. Odpowiedzią jest gra dźwięków, symboli, tekstów, rytów, transu, sceptycyzmu/nienawiści, pieszczot/seksu, fantazji, wedle indywidualnego/kolektywnego kunsztu. > Co to znaczy dla Was? > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? ~~~ Satanizm to stan umysłu/psyche/ciała przede wszystkim, względem którego (świato)poglądy to rzecz wtórna, łatwopalna, niechybnie oczekująca na zdradę. |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-12 12:11:51 |
Karuzela demonów wyjebana w orbite > Prawda/wyroki/zakończenia Cię zaspokajają? * Prawda - nie * Wyroki - nie * Zakończenia - w większości przypadków. * To 'żądanie' to prowokacja. Pytanie czy Ciebie zaspakajają? Osiągnąłeś już wszystko w zakresie satanistycznej filozofii? * Czy w ogóle można powiedzieć, że satanizm służy zaspokojeniu? Rozbudzonego apetytu, ponoć nie sposób zaspokoić. Ponoć, zaspokojeniu najbardziej służy wstrzemięźliwość. > Pytaniem o sztukę oporu. * O ‘sztukę oporu'? Och, jakiż to uwodzicielski zwrot – ale co do Diabła znaczy?:> * Odpowiedzią jest gra dźwięków, symboli, tekstów, rytów, transu, sceptycyzmu/nienawiści, pieszczot/seksu, fantazji, wedle indywidualnego/kolektywnego kunsztu. * Hmm, słowem, wolna korupcja duszy, droga ku dekadencji społecznej? Gra jednego umysłu z drugim, umysłu z ciałem, ciała z ciałem. Gdzie ‘ja' postawione jest ponad wszystko, jako najsilniejszy z elementów, gotów do dominacji i niszczenia, wykorzystywania i zarażania kolejnych chętnych ludzkich sztuki. Pomijam w niej walor estetyczny, który może być, a jakże, urzekający, taki tajemniczy i zniewalający w tym sterylnym i sztywnym świecie norm absolutnych, estetyka to jedynie rzecz gustu. Może zatem, to sztuka ekspansji, a nie oporu? > Satanizm to stan umysłu/psyche/ciała przede wszystkim, względem którego (świato) poglądy to rzecz wtórna, łatwopalna, niechybnie oczekująca na zdradę. * Bo nic nie jest stałe? * Pozdro |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2009-05-12 20:41:46 |
Karuzela demonów wyjebana w orbite > > Prawda/wyroki/zakończenia Cię zaspokajają? > * Prawda - nie > * Wyroki - nie > * Zakończenia - w większości przypadków. > * To 'żądanie' to prowokacja. Pytanie czy Ciebie zaspakajają? Osiągnąłeś > już wszystko w zakresie satanistycznej filozofii? ~~~ Wieczne NIE. > * Czy w ogóle można powiedzieć, że satanizm służy zaspokojeniu? > Rozbudzonego apetytu, ponoć nie sposób zaspokoić. Ponoć, zaspokojeniu > najbardziej służy wstrzemięźliwość. ~~~ Jak kto lubi, ale w kontekście mistycznych relacji o doświadczeniach tzw. Pełni, satanizm jako alternatywa dla jedności ma siłę właśnie zaspokoić, poczucie nienasycenia zakończyć. Pomijając to, że pragnienia nie są jedyną kategorią przeżywania egzystencji, by nie popaść np. w mitologię buddyjską (mit samsary itp.). > > Pytaniem o sztukę oporu. > * O ‘sztukę oporu'? Och, jakiż to uwodzicielski zwrot – ale co > do Diabła znaczy?:> ~~~ W kulturze powszechny jest model partnerskich lub konformistycznych działań między ludźmi. Resztę określa się szumnie jako 'niedostosowanych społecznie' i ta reszta jest obiektem przemodelowania na popularne formy współdziałania (Foucault dużo o tym pisał, np. w 'Historii seksualności' twierdzi, że już na poziomie języka można złamać indywidualną mikrokulturę człowieka i wplątać w makrokulturę partnerstwa/konformizmu). Reszta z tej reszty ŚWIADOMIE wybiera nie wspomniane działania, lecz PRZECIWdziałanie - bunt, protest, sprzeciw, opozycja, wątpliwość, sceptycyzm itp. synonimy dla postaw, PROCESÓW, poglądów anty- i trans-. Podkreślam szczególnie procesów, bo satanizm (1) znać chce się często jako coś zamkniętego a to niczym wąż, zrzuca starą skórę, (2) znać chce się jako słowo/pojęcie/definicję a nie czyn/działanie. Zatem sztuka przeciwdziałania nie ma natury artystycznej (choć taką może przyjmować jako performance, psychodrama, art murder, itd.), gdyby kogoś zmyliło na początku słowo sztuka. > > Odpowiedzią jest gra dźwięków, symboli, tekstów, rytów, transu, > > sceptycyzmu/nienawiści, pieszczot/seksu, fantazji, wedle > > indywidualnego/kolektywnego kunsztu. > * Hmm, słowem, wolna korupcja duszy, droga ku dekadencji społecznej? Gra > jednego umysłu z drugim, umysłu z ciałem, ciała z ciałem. Gdzie ‘ja' > postawione jest ponad wszystko, jako najsilniejszy z elementów, gotów do > dominacji i niszczenia, wykorzystywania i zarażania kolejnych chętnych > ludzkich sztuki. Pomijam w niej walor estetyczny, który może być, a jakże, > urzekający, taki tajemniczy i zniewalający w tym sterylnym i sztywnym > świecie norm absolutnych, estetyka to jedynie rzecz gustu. Może zatem, to > sztuka ekspansji, a nie oporu? ~~~ Po części i tak i nie, bo cały ten proces przeciwdziałania w swej naturze jest rzeczywiście ekspansywny, ale na zasadzie reakcji, nie akcji, np. humanizm - akcja, antyhumanizm - reakcja ; świętość zwierząt - akcja, mord i ofiarowanie zwierzęcia - reakcja. I niepotrzebnie sprawę stawiasz egocentrycznie, bo jak się zastanowisz, to bez większego problemu znajdą się szatany, co wolą (sado)masochistyczną/ekstatyczną/społeczną uległość zamiast popularnie pojętej niezależności. Pierwszy lepszy przykład: tzw. sataniści podwórkowi jako inwersja patologii chrześcijaństwa i jego bezrefleksyjna negacja. I to na tyle bezmyślna, że bardziej wsłuchują się w jaźń Chrystusa niż we własną, stąd łatwo kościoły chrześcijańskie nimi manipulują sugestiami jak ma wyglądać ich wiara w diabła. > > Satanizm to stan umysłu/psyche/ciała przede wszystkim, względem > > którego (świato) poglądy to rzecz wtórna, łatwopalna, niechybnie > > oczekująca na zdradę. > * Bo nic nie jest stałe? ~~~ Wieczne NIE jest już siłą rzeczy stałe. Zdrada to najmniej istotna część tego co powiedziałem i nie rozpatrywałbym tego w kategoriach stałe/zmienne, bo to tylko filozoficzna huśtawka a satanizm nawet w swych najdoskonalszych postaciach nie był i nie jest filozofią, pseudofilozofią - bywa, ideologią - często jest. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2009-05-12 20:40:50 |
Topniejący płatek śniegu > > Czym jest pytanie o Szatana? > > ~~~ > Pytaniem o sztukę oporu. Odpowiedzią jest gra dźwięków, symboli, tekstów, > rytów, transu, sceptycyzmu/nienawiści, pieszczot/seksu, fantazji, wedle > indywidualnego/kolektywnego kunsztu. Piękne... :-) > ~~~ > Satanizm to stan umysłu/psyche/ciała przede wszystkim, względem którego > (świato)poglądy to rzecz wtórna, łatwopalna, niechybnie oczekująca na > zdradę. Czy satanizm jest w ogóle czymś? Czymś co mieszka? Mnie się wydaje że satanizm jest czymś co mieszka, ale nigdy niewiadomo GDZIE mieszka. "Bezimienny Wieloimienny" (s. 88; cyfra 8 to Hermes; Hermes to przekazywanie wiedzy). To tak jak pytanie o def. człowieka. Odpowiedź gdzieś JEST, ale nie ma jej w jednym miejscu, jest w wielu jednocześnie. Różni od siebie są ludźmi. I to co ich łączy jest nieuchwytliwe. Zatem Sirrush, czy pytanie o to, co nieuchwytliwe jest pytaniem sensownym? Czym jest to uczucie, które przeszywa całe ciało w trakcie orgazmu? Czym ono jest? A czym jest utożsamienie się z Innym? Czym jest stopienie się z jedno z nie-sobą? Czym jest płacz i mówienie do siebie w samotnej twierdzy pozaczasowości? Czym jest uczucie? Szatan jest właśnie tym wszystkim, czego nie można złapać. Płatkiem śniegu opadającym na ciepłą ziemię... http://www.youtube.com/watch?v=K0CP9RVvm_4&NR=1 |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-27 20:30:26 |
Karuzela demonów wyjebana w orbite > ~~~ > Satanizm to stan umysłu/psyche/ciała przede wszystkim, względem którego > (świato)poglądy to rzecz wtórna, łatwopalna, niechybnie oczekująca na > zdradę. A stan umysłu/psyche/ciała wydaje Ci się pierwotny, trwały względem myśli i poglądów? |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2009-05-27 21:42:40 |
Karuzela demonów wyjebana w orbite > > Satanizm to stan umysłu/psyche/ciała przede wszystkim, względem > którego > > (świato)poglądy to rzecz wtórna, łatwopalna, niechybnie oczekująca na > > zdradę. > A stan umysłu/psyche/ciała wydaje Ci się pierwotny, trwały względem myśli > i poglądów? ~~~ Pierwotny - tak. Pytasz o to w kontekście efektu błędnego koła ? że np. pogląd jako dziecko owych stanów samo staje się stanem rodzącym kolejne poglądy w których tkwi 'DNA' poprzedniego poglądu ? Trwały ? w jakim sensie ? |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-27 21:47:49 |
Karuzela demonów wyjebana w orbite > ~~~ > Pierwotny - tak. Pytasz o to w kontekście efektu błędnego koła ? że np. > pogląd jako dziecko owych stanów samo staje się stanem rodzącym kolejne > poglądy w których tkwi 'DNA' poprzedniego poglądu ? Coś w tym stylu. Nie wiem na czym się opierasz, mówiąc, że stan umysłu etc, jakikolwiek, może być pierwotny? > Trwały ? w jakim sensie ? Trwały = niezależny, niezmienny. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2009-05-27 22:08:18 |
Karuzela demonów wyjebana w orbite > Coś w tym stylu. Nie wiem na czym się opierasz, mówiąc, że stan umysłu > etc, jakikolwiek, może być pierwotny? ~~~ Pierwotny w kontekście porównania i wrażenia co pierwsze a co dalsze, nie pierwszej przyczyny, arche, fenomenów itp. kontekstów. Jeśli ciekawi Cię to pod kątem drugiej opcji, to wpierw chce znać Twoje pojęcie pierwotnego bytu. > > Trwały ? w jakim sensie ? > Trwały = niezależny, niezmienny. ~~~ W takim razie - nie. Życie człowieka w szerokim znaczeniu, bez tej całej typologii sfer, jest wplątane w różne tajemnicze dla niego zależności. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2009-05-27 22:14:24 |
PS > > > Trwały ? w jakim sensie ? > > Trwały = niezależny, niezmienny. > W takim razie - nie. Życie człowieka w szerokim znaczeniu, bez tej całej > typologii sfer, jest wplątane w różne tajemnicze dla niego zależności. ~~~ I satanista nie jest tu wyjątkiem. Pierwszą zależnością jest zależność od Szatana, bez znaczenia czy pojmuje się go jako coś wewnętrznego czy zewnętrznego względem tych stanów. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-28 16:24:35 |
Karuzela demonów wyjebana w orbite > ~~~ > Pierwotny w kontekście porównania i wrażenia co pierwsze a co dalsze, nie > pierwszej przyczyny, arche, fenomenów itp. kontekstów. > > Jeśli ciekawi Cię to pod kątem drugiej opcji, to wpierw chce znać Twoje > pojęcie pierwotnego bytu. Ok. Dla mnie pierwotnego bytu nie ma. Byt i niebyt to tylko możliwości wyłaniające się z potencjału rzeczywistości, która sama w sobie bytem lub niebytem być nie może. |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-06-02 22:02:45 |
Dokąd zmierzasz? > Czym jest pytanie o Szatana? Pytaniem o człowieka > Co to znaczy dla Was? według mnie nie da się mówić o psychologii,socjologii pomijając postać Szatana. Jest on przyczyną,przejawem natury człowieka. > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? satysfakcję,zadowolenie,rozwój > Pozdrawiam, > Sirrush pozdrawiam A. |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2009-06-10 20:35:51 |
Dokąd zmierzasz? Za chwilę zmierzam ku lodówce, tam się chłodzi co powinno... > * Żądam prawdy ostatecznej, wyroku, odpowiedzi: > > Czym jest pytanie o Szatana? A czym chciałbyś aby było? > Co to znaczy dla Was? Ani wiele ani nic. > Co Wam daje oparcie swojego światopoglądu na wartościach ‘Ciemnej > Strony Mocy'? Mój miecz świetlny świeci na czerwono co moim zdaniem jest o wiele bardziej zaje**** niż obciachowy niebieski... |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>























