Satan.pl > Forum > Transgresja >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 bój się diabła, bo cię zje...
ardnaskela 2009-08-28 - 07:38:07
 bój się diabła, bo cię zje...
Shogun 2009-09-03 - 03:17:30
 a ty?
Shogun 2009-09-03 - 03:18:34
 a ty?
Shogun 2009-09-03 - 03:22:23
 a ty?
Shogun 2009-09-03 - 03:25:52
 a ty?
Shogun 2009-09-03 - 03:27:49
 a ty?
Darajevahos 2009-09-03 - 09:32:32
 a ty?
Parsifal 2009-09-03 - 23:29:31
 a ty?
Shogun 2009-09-04 - 13:16:18
 a ty?
Angus McGregor 2009-09-04 - 14:02:25
 a ty?
Krotton 2009-09-20 - 15:33:39
 a ty?
Parsifal 2009-09-22 - 08:03:47
 a ty?
Angus McGregor 2009-09-22 - 10:39:35
 a ty?
Parsifal 2009-09-22 - 23:33:26
 a Ty?
Krotton 2009-09-22 - 17:56:15
 a Ty?
Parsifal 2009-09-22 - 23:53:02
 a Ty?
Angus McGregor 2009-09-23 - 02:34:01
 a ty?
Parsifal 2009-09-23 - 19:45:56
 a ty?
Krotton 2009-09-24 - 17:21:30
 a ty?
Parsifal 2009-09-25 - 06:53:49
 a ty?
Krotton 2009-09-25 - 18:16:37
 a ty?
Darajevahos 2009-09-25 - 18:57:32
 a ty?
ardnaskela 2009-09-04 - 16:06:11
 a ty?
Darajevahos 2009-09-04 - 18:00:52
 a ty?
ardnaskela 2009-09-04 - 18:15:03
 a ty?
Parsifal 2009-09-04 - 18:58:14
 a ty?
ardnaskela 2009-09-04 - 19:37:35
 a ty?
Parsifal 2009-09-04 - 21:47:30
 a ty?
Angus McGregor 2009-09-05 - 11:04:58
 a ty?
Shogun 2009-09-05 - 02:35:20
 a ty?
ardnaskela 2009-09-05 - 11:55:19
 a ty?
Shogun 2009-09-05 - 13:05:29
 a ty?
ardnaskela 2009-09-05 - 13:24:11
 a ty?
Shogun 2009-09-05 - 22:35:10
 a ty?
Aleksiej 2009-09-05 - 15:32:17
 a ty?
Shogun 2009-09-05 - 22:37:47
 a ty?
Wolf 2009-09-05 - 19:53:02
 bój się diabła, bo cię zje...
ardnaskela 2009-09-03 - 17:17:11
 bój się diabła, bo cię zje...
Shogun 2009-09-03 - 19:46:59
 bój się diabła, bo cię zje...
Parsifal 2009-09-03 - 22:43:09
 bój się diabła, bo cię zje...
expedyt 2009-09-03 - 23:48:23
 bój się diabła, bo cię zje...
Parsifal 2009-09-04 - 17:00:18
 bój się diabła, bo cię zje...
expedyt 2009-09-04 - 19:59:19
 bój się diabła, bo cię zje...
Parsifal 2009-09-04 - 22:00:31
 bój się diabła, bo cię zje...
expedyt 2009-09-06 - 17:27:05
 bój się diabła, bo cię zje...
Parsifal 2009-09-08 - 21:34:23
 bój się diabła, bo cię zje...
expedyt 2009-09-08 - 23:59:22
 bój się diabła, bo cię zje...
Parsifal 2009-09-09 - 21:59:26
 bój się diabła, bo cię zje...
ardnaskela 2009-09-04 - 15:58:22
 bój się diabła, bo cię zje...
Parsifal 2009-09-04 - 18:47:48
 bój się diabła, bo cię zje...
Shogun 2009-09-05 - 02:33:25
 bój się diabła, bo cię zje...
ardnaskela 2009-09-05 - 09:04:13
 bój się diabła, bo cię zje...
Shogun 2009-09-05 - 12:10:46
 bój się diabła, bo cię zje...
Malkav 2009-09-06 - 05:32:52
 bój się diabła, bo cię zje...
agnes 2009-10-19 - 11:00:17
 bój się diabła, bo cię zje...
ardnaskela 2009-10-19 - 16:06:36
 bój się diabła, bo cię zje...
agnes 2009-10-19 - 22:02:55
 bój się diabła, bo cię zje...
Insomnia 2009-10-20 - 15:40:53
 bój się diabła, bo cię zje...
agnes 2009-10-20 - 17:32:40
 bój się diabła, bo cię zje...
ardnaskela 2009-10-20 - 18:38:58
 bój się diabła, bo cię zje...
ardnaskela 2009-10-20 - 16:02:46
 bój się diabła, bo cię zje...
Xqwzts 2009-09-16 - 01:07:51
 bój się diabła, bo cię zje...
Genezis 2009-08-28 - 10:10:38
 bój się diabła, bo cię zje...
ardnaskela 2009-08-28 - 12:37:17
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2009-08-28 - 16:47:10
 bój się diabła, bo cię zje...
ardnaskela 2009-08-28 - 17:14:48
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2009-08-28 - 20:43:58
 smacznego
Genezis 2010-02-02 - 23:56:30
 bój się diabła, bo cię zje...
Nyxiss 2010-02-01 - 23:38:14
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2010-02-02 - 09:16:25
 bój się diabła, bo cię zje...
Nyxiss 2010-02-02 - 10:25:02
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2010-02-02 - 19:09:19
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2009-08-28 - 14:21:02
 bój się diabła, bo cię zje...
Malkav 2009-09-03 - 17:42:20
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2009-09-03 - 19:34:40
 bój się diabła, bo cię zje...
Malkav 2009-09-06 - 05:25:45
 bój się diabła, bo cię zje...
Pokrakk 2009-08-28 - 22:01:59
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2009-08-28 - 22:55:45
 bój się diabła, bo cię zje...
Malkav 2009-09-03 - 17:46:28
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2009-09-03 - 21:05:00
 bój się diabła, bo cię zje...
Malkav 2009-09-05 - 14:09:32
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2009-09-06 - 14:31:19
 bój się diabła, bo cię zje...
Malkav 2009-09-06 - 15:02:53
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2009-09-06 - 17:32:53
 bój się diabła, bo cię zje...
Malkav 2009-09-07 - 15:51:24
 bój się diabła, bo cię zje...
Aleksiej 2009-09-06 - 17:50:21
 bój się diabła, bo cię zje...
Aleksiej 2009-09-05 - 15:36:22
 bój się diabła, bo cię zje...
Malkav 2009-09-06 - 05:17:33
 bój się diabła, bo cię zje...
Aleksiej 2009-09-06 - 09:22:56
 bój się diabła, bo cię zje...
Malkav 2009-09-06 - 15:11:18
 bój się diabła, bo cię zje...
Pokrakk 2009-08-28 - 23:16:23
 bój się diabła, bo cię zje...
Darajevahos 2009-08-28 - 23:27:45
 Sperma Buddy
Pokrakk 2009-08-28 - 23:33:52
 Sperma Buddy
Darajevahos 2009-08-28 - 23:41:40
 Sperma Buddy
Pokrakk 2009-08-28 - 23:53:33
 Sperma Buddy
Darajevahos 2009-08-29 - 00:31:53
 Sperma Buddy
Pokrakk 2009-08-29 - 00:39:03
 Sperma Buddy
Darajevahos 2009-08-29 - 16:19:54
 Sperma Buddy
Pokrakk 2009-08-29 - 22:48:36
 Sperma Buddy
Darajevahos 2009-08-30 - 00:00:43
 Sperma Buddy
Pokrakk 2009-08-30 - 00:22:25
 Sperma Buddy
Darajevahos 2009-08-30 - 09:54:46
 Sperma Buddy
Pokrakk 2009-08-30 - 18:25:29
 Sperma Buddy
Darajevahos 2009-08-30 - 22:06:16
 Sperma Buddy
Pokrakk 2009-09-07 - 17:37:35
 Sperma Buddy
Darajevahos 2009-09-07 - 19:17:19
 Sperma Buddy
Pokrakk 2009-09-07 - 19:48:26
 Sperma Buddy
Darajevahos 2009-09-07 - 22:33:20
 Sperma Buddy
Pokrakk 2009-09-08 - 18:52:30
 Sperma Buddy
Darajevahos 2009-09-08 - 21:14:53
 Bój się Boga, bo cię zjebie.
Pokrakk 2009-08-28 - 22:00:27
 bój się diabła, bo cię zje...
kochanka_Wilka 2009-08-29 - 22:38:00
 bój się diabła, bo cię zje...
Malkav 2009-09-03 - 17:38:58
 maly prywatny szatan
F a e 2009-09-05 - 16:05:40
 maly prywatny szatan
TomRot 2010-05-10 - 22:00:49
 maly prywatny szatan
F a e 2010-05-13 - 16:55:23
 maly prywatny szatan
TomRot 2010-05-13 - 17:43:04
 maly prywatny szatan
F a e 2010-05-13 - 23:08:58
 bój się diabła, bo cię zje...
hebi 2009-09-06 - 05:02:51
 bój się diabła, bo cię zje...
TomRot 2010-05-10 - 21:58:59
 bĂłj się diabła, bo cię zje...
Hagarot 2010-03-03 - 17:23:57
 bĂłj siÄ�diabĹ�, bo ciÄ�zje...
agnes 2010-03-03 - 18:17:38
 bój się diabła, bo cię zje...
BratWilk 2009-12-03 - 20:43:04
 bój się diabła, bo cię zje...
Genezis 2009-12-03 - 22:07:27
 bój się diabła, bo cię zje...
BratWilk 2009-12-03 - 22:33:44
 bój się diabła, bo cię zje...
Kruk 2010-05-30 - 20:54:25
 bój się diabła, bo cię zje...
4RDM4 2010-06-24 - 20:38:17
 bój się diabła, bo cię zje...
Kruk 2010-06-25 - 14:03:42
 bój się diabła, bo cię zje...
4RDM4 2010-06-26 - 23:27:46
 bój się diabła, bo cię zje...
Kruk 2010-06-27 - 10:30:53
 bój się diabła, bo cię zje...
agnes 2010-06-27 - 15:07:41
 bój się diabła, bo cię zje...
Tadek_M 2010-06-28 - 00:47:35
 bój się diabła, bo cię zje...
agnes 2010-06-28 - 14:16:48
 bój się diabła, bo cię zje...
Tadek_M 2010-06-28 - 22:26:54
 bój się diabła, bo cię zje...
agnes 2010-06-29 - 09:19:44
 bój się diabła, bo cię zje...
Tadek_M 2010-06-29 - 22:45:35
 Bój się
Lava 2010-06-30 - 11:25:48
 Bój się
Tadek_M 2010-06-30 - 18:06:21
 Bój się
Lava 2010-06-30 - 19:12:40
 Bój się
Tadek_M 2010-06-30 - 19:38:07
 Bój się
Lava 2010-06-30 - 20:00:59
 Bój się
Sargon 2010-07-01 - 13:01:57
 Bój się
pietras3 2010-07-04 - 02:24:39
 Bój się
Sargon 2010-07-01 - 12:55:56
 bój się diabła, bo cię zje...
agnes 2010-06-30 - 14:47:09
 filozoficzny OT
Lava 2010-06-30 - 15:59:40
 filozoficzny OT
agnes 2010-06-30 - 17:04:44
 bój się diabła, bo cię zje...
Kruk 2010-06-29 - 09:12:23
 bój się diabła, bo cię zje...
Shogun 2010-06-28 - 00:03:34
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-28
07:38:07

bój się diabła, bo cię zje...
Witajcie!                                                                       Niedawno wpadł mi w ręce, pewien artykuł  'gazetki kościelnej' w którym znalazło się ostrzeżenie przed okultyzmem . Pomijając fakt, iż dla autorowi było wszystko jedno co to tak naprawdę jest, liczyło się tylko cudowne motto pana księdza egzorcysty ( nazwiska nie pamiętam ) 'magia to szatan, z szatanem trzeba walczyć'. Jakoś tak to szło. Twierdzi, że obcując z szatanem ww postaci można zostać opętanym. Ja nie jestem opętana i sądzę, że wy też, więc raczej przejdę wreszcie do sedna sprawy.  
Otóż, dlaczego szatan miałyby zawładnąć duszą człowieka, jeśli w ten sposób  udowodni swoim 'wrogom', iż jest on okropną bestią, ale... dobry pan ksiądz łatwo go pokona i wszyscy będą hepi ???  

Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory umysł ludzki ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
03:17:30

bój się diabła, bo cię zje...
> Otóż, dlaczego szatan miałyby zawładnąć duszą człowieka,

A dlaczego dres spuszcza wpierdol ludziom?

> Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory  
> umysł ludzki ?

Prawda pewnie leży pośrodku.

W ogóle co to jest szatan? To zajebiście niejasne pojęcie. Tak jak wiele innych pojęć.

Przy okazji szatana mówiono już o hedonizmie jak i o masowych mordach.

Nie sądzę by istniało osobowe zło, ale być może istnieje taka siła we wszechświecie.

Tylko nie sądzę by za nią się krył naturalizm, seks czy ciekawość świata.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
03:18:34

a ty?
a ty jakiego szatana lubisz? :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
03:22:23

a ty?
> a ty jakiego szatana lubisz? :P

mnie się wydaje, że szatan w naszej kulturze to wór do którego wrzucono zarówno pozytywne jak i negatywne rzeczy. stąd trudno o rozstrzygnięcie w świetle kultury judeochrześcijańskiej.

jestem zdecydowanie za witalizmem, seksem bez zobowiązań i wolnością osobistą.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
03:25:52

a ty?
czyli można powiedzieć, że nie ma wielu odmian satanizmu, w sensie definicyjnym, po prostu satanizm jest jeden, ten czczący szatana, czyli tego chrześcijańskiego ZŁEGO?

w takim razie ten "drugi", miłujący rozum i wolność to nie satanizm, no chyba że ktoś bardzo chce się nabrać na chrześcijańską interpretację tych cnót, jako złych (ergo przynależnych szatanowi) bo odwodzących od Boga?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
03:27:49

a ty?
zdecydowanie tak.

nadmienię jeszcze, że wolność i rozum zbliżają do Boga. no, może nie w każdej religii, ale w sensie mistycznym, czyli tym głębszym - na pewno.

dziękuję za rozmowę :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-03
09:32:32

a ty?
Jak miło widzieć, że się zgadzacie. Po tylu latach. :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
23:29:31

a ty?

> nadmienię jeszcze, że wolność i rozum zbliżają do Boga. no, może nie w  
> każdej religii, ale w sensie mistycznym, czyli tym głębszym - na pewno.

"Trochę wiedzy oddala od Boga; wiele wiedzy przybliża do Niego" (B. Pascal)  
Znałeś ten cytat? Czy doszedłeś do takiego wniosku sam?  

> dziękuję za rozmowę :)

Lubie jak ktoś gada sam do siebie i jest przy tym tak kulturalny
wobec "swojego rozmówcy".  :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
13:16:18

a ty?
> "Trochę wiedzy oddala od Boga; wiele wiedzy przybliża do Niego" (B.  
> Pascal)  
> Znałeś ten cytat? Czy doszedłeś do takiego wniosku sam?

Nie znam. Słyszałem tylko o zakładzie Pascala.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
14:02:25

a ty?

> "Trochę wiedzy oddala od Boga; wiele wiedzy przybliża do Niego" (B.  
> Pascal)  
> Znałeś ten cytat? Czy doszedłeś do takiego wniosku sam?  


Tylko, że ten sam Pascal akcentował marność i skończoność istoty ludzkiej wobec doskonałego Boga  używając m.in. metafory największej pomyślanej liczby, która i tak będzie bliższa zeru niż nieskończoności.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krotton
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-20
15:33:39

a ty?
Dokładnie. Pascal był ograniczony tym cholernym barokowym wanitatyzmem, co limitowało ilość jego rozsądnych myśli do minimum, które swoją drogą w całości wykorzystał na matematykę i fizykę. Jego filozofia to w istocie "trzcina miotana na wietrze" ówczesnego światopoglądu.
Dopiero ostatnio stała się modna - ktoś z kleru najwyraźniej uznał, że jego autorytet w dziedzinie nauk ścisłych wystarczy, aby przeforsować bzdurną ideologię i nawrócić podłych bezbożników.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-22
08:03:47

a ty?
>Dokładnie. Pascal był ograniczony tym cholernym barokowym wanitatyzmem...

A cóż to jest ten wanitatyzm barokowy? O_o No dalej, popisz się swoją wiedzą, to może wtedy pogadamy i o filozofii(?)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-22
10:39:35

a ty?
> >Dokładnie. Pascal był ograniczony tym cholernym barokowym  
> wanitatyzmem...
>  
> A cóż to jest ten wanitatyzm barokowy? O_o No dalej, popisz się swoją  
> wiedzą, to może wtedy pogadamy i o filozofii(?)  


Jaki masz problem:
-nie miałeś kursu łaciny
-targają Tobą jady trucizny zwanej frustracją
-szukasz sposobu na dowartościowanie
-po prostu musiałeś się przyjebać
-czy wszystko na raz?

Bo jeśli zależy Ci na rzeczowej dyskusji, to się ją najnormalniej w świecie zaczyna, a nie wylewa żale na czyjąś pewność siebie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-22
23:33:26

a ty?

> Jaki masz problem:
> -nie miałeś kursu łaciny
> -targają Tobą jady trucizny zwanej frustracją
> -szukasz sposobu na dowartościowanie
> -po prostu musiałeś się przyjebać
> -czy wszystko na raz?
>  
> Bo jeśli zależy Ci na rzeczowej dyskusji, to się ją najnormalniej w  
> świecie zaczyna, a nie wylewa żale na czyjąś pewność siebie.

Czy godzi się w przedstawiony wyżej sposób zaczynać rozmowę? Ja zapytałem grzecznie, z czystej ciekawości. W odpowiedzi otrzymałem jednak wiązankę o tym, że jestem sfrustowany, chciałem się przyjebać i  koniecznie wylać żale na czyjąś pewność siebie(?)... O_o
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krotton
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-22
17:56:15

a Ty?
Cóż, może źle to sformułowałem. Powinienem był się bardziej postarać, żeby _każdy_ był w stanie zrozumieć.

W księdze Koheleta padają dość znane, zdawałoby się, słowa: "vanitas vanitatum", z których to pełnymi garściami czerpią barokowi twórcy.

O filozofii możemy porozmawiać, choć zakładam, że jako człowiek bez stopnia w tej dziedzinie będę reprezentował w tej dyspucie ideologiczny plebs.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-22
23:53:02

a Ty?
> Cóż, może źle to sformułowałem. Powinienem był się bardziej postarać, żeby  
> _każdy_ był w stanie zrozumieć.

Cóż, nie _każdy_ musi wiedzieć - co oznacza enigmatycznie brzmiący  "wanitatyzm", tymabardziej, że w słownikach języka polskiego tego słowa nie znajdziesz! Jeżeli już, to napiszmy tą sentencję łacińską tak jak należy: "Vanitas vanitatum et omnia vanitas". (Kohelet)
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-23
02:34:01

a Ty?


Nosz kurwa, znalazł się purytanin lingwistyczny! Uścisk dłoni proboszcza za rozwiązanie zagadki. Rozwiniesz wątpliwość czy popajacujesz jedynie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-23
19:45:56

a ty?
>Dokładnie. Pascal był ograniczony tym cholernym barokowym wanitatyzmem, co limitowało ilość jego rozsądnych myśli do minimum, które swoją drogą w całości wykorzystał na matematykę i fizykę. Jego filozofia to w istocie "trzcina miotana na wietrze" ówczesnego światopoglądu.  
Dopiero ostatnio stała się modna - ktoś z kleru najwyraźniej uznał, że jego autorytet w dziedzinie nauk ścisłych wystarczy, aby przeforsować bzdurną ideologię i nawrócić podłych bezbożników.

Dla mnie porównanie człowieka do trzciny targanej na wietrze jest jak najbardziej trafne. Cóż jest tak kruche i drżące, a jednoczesnie silne i wytrzymałe? Którz trwa w zawieszeniu między duchem a materią? Kto jest rozdarty między myśleniem a odczuwaniem? Kto ma świadomość, że jest jedynie pyłem w nieskończonym wszechświecie? Kogo dotykają wątpliwości?  
Wracając do przemyśleń Pascala, wielu filozofów próbowało udowodnić, bądź zaprzeczyć istnieniu Boga, gdzie mi tam do tych myślicieli, dlatego też wolałbym uniknąć tego tematu... Wiem jednak, że warto żyć w taki sposób, jak gdyby Bóg istniał naprawdę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krotton
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-24
17:21:30

a ty?
Szczerze mówiąc nie mam nic do zarzucenia tej części jego filozofii, która mówi o wątłości człowieka. Nie podpisuję się pod nią, ale jest to kwestia raczej emocjonalna niż filozoficzna.  
Za bzdurny uważam na przykład słynny Zakład z Bogiem. To m. in. w nim pokazał on, jak bardzo jest uzależniony od ówczesnej otoczki ideowej. Pascal wykazał w nim, że warto wierzyć w boga, nie powiedział jednak w jakiego. Tym samym założył, że to właśnie chrześcijańska teoria jest prawdziwa.  

Przy okazji ciekawostka: filozofią i religią Pascal zajął się dopiero po wypadku konnym. Ponoć od tej pory, mimo prób, nie osiągnął niczego w dziedzinie nauk ścisłych. [To oczywiście tylko złośliwe spostrzeżenie z mojej strony ;)].
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-25
06:53:49

a ty?
>Szczerze mówiąc nie mam nic do zarzucenia tej części jego filozofii, która mówi o wątłości człowieka. Nie podpisuję się pod nią, ale jest to kwestia raczej emocjonalna niż filozoficzna.  
Za bzdurny uważam na przykład słynny Zakład z Bogiem. To m. in. w nim pokazał on, jak bardzo jest uzależniony od ówczesnej otoczki ideowej. Pascal wykazał w nim, że warto wierzyć w boga, nie powiedział jednak w jakiego. Tym samym założył, że to właśnie chrześcijańska teoria jest prawdziwa.  

>Przy okazji ciekawostka: filozofią i religią Pascal zajął się dopiero po wypadku konnym. Ponoć od tej pory, mimo prób, nie osiągnął niczego w dziedzinie nauk ścisłych. [To oczywiście tylko złośliwe spostrzeżenie z mojej strony ;)].
  
-Niech zgadnę. :-)) - Przeczytałeś notatkę o Pascalu na Wikipedii?  -Jak miło.
:-)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krotton
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-25
18:16:37

a ty?
Tak, przeczytałem o Pascalu między innymi notatkę na Wikipedii ;).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-25
18:57:32

a ty?
> -Niech zgadnę. :-)) - Przeczytałeś notatkę o Pascalu na Wikipedii?  -Jak  
> miło.
> :-)  


Wikipedia to bardzo porządne, w 99% wiarygodne, non-stop aktualizowane, bogate źródło informacji. Nie rozumiem tej mody na dyskredytowanie Wiki. Oczywiście, mowa o en.wiki, bo polska wersja rzeczywiście pozostawia wiele do życzenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
16:06:11

a ty?

> "Trochę wiedzy oddala od Boga; wiele wiedzy przybliża do Niego" (B.  
> Pascal)  

Pozwolę sobie powiedzieć, iż wiele wiedzy pozwala STAĆ SIĘ BOGIEM, przynajmniej samego siebie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-04
18:00:52

a ty?
> Pozwolę sobie powiedzieć, iż wiele wiedzy pozwala STAĆ SIĘ BOGIEM,  
> przynajmniej samego siebie.


Nie wiedziałem, że w wyniku gromadzenia wiedzy można nabyć zaburzenia osobowości, takie jak narcyzm. :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
18:15:03

a ty?
> > Pozwolę sobie powiedzieć, iż wiele wiedzy pozwala STAĆ SIĘ BOGIEM,  
> > przynajmniej samego siebie.
>  
>  
> Nie wiedziałem, że w wyniku gromadzenia wiedzy można nabyć zaburzenia  
> osobowości, takie jak narcyzm. :-)

A żebyś wiedział, że można. Znam takie przypadki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
18:58:14

a ty?

> Pozwolę sobie powiedzieć, iż wiele wiedzy pozwala STAĆ SIĘ BOGIEM,  
> przynajmniej samego siebie.

Jesteś nieśmiertelna? Wszystkowiedząca?  Zasiadasz na niebiosach? Ucztujesz z bogami na Olimpie, czy może w Asgardzie?
Zeszłabyś lepiej do nas tu na ziemię, wtedy byś może zrozumiała, że:  
BÓG JEST MIŁOŚCIĄ, A MIŁOŚĆ JEST BOGIEM.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
19:37:35

a ty?
>  
> > Pozwolę sobie powiedzieć, iż wiele wiedzy pozwala STAĆ SIĘ BOGIEM,  
> > przynajmniej samego siebie.
>  
> Jesteś nieśmiertelna? Wszystkowiedząca?  Zasiadasz na niebiosach?  
> Ucztujesz z bogami na Olimpie, czy może w Asgardzie?

Raczej w Asgardzie, choć na Olimpie czasem też bywam xdd

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
21:47:30

a ty?

> > Jesteś nieśmiertelna? Wszystkowiedząca?  Zasiadasz na niebiosach?  
> > Ucztujesz z bogami na Olimpie, czy może w Asgardzie?
>  
> Raczej w Asgardzie, choć na Olimpie czasem też bywam xdd

Normalnie przedszkole! Chociaż nie, znam dzieci, których wypowiedzi są znacznie rozsądniejsze. Naprawdę :-pp  
Pzdr.
Parsifal  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
11:04:58

a ty?
  
> BÓG JEST MIŁOŚCIĄ, A MIŁOŚĆ JEST BOGIEM.


To tłumaczy niedoskonałości tego uczucia, jak i samej Bozi:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
02:35:20

a ty?
> Pozwolę sobie powiedzieć, iż wiele wiedzy pozwala STAĆ SIĘ BOGIEM,  
> przynajmniej samego siebie.

to jak wmawianie sobie że jest się zajebistym?

to jak emo. "ty mnie nie rozumiesz!" :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
11:55:19

a ty?
> > Pozwolę sobie powiedzieć, iż wiele wiedzy pozwala STAĆ SIĘ BOGIEM,  
> > przynajmniej samego siebie.
>  
> to jak wmawianie sobie że jest się zajebistym?
>  
> to jak emo. "ty mnie nie rozumiesz!" :D

dążenie do boskości, chęć zetknięcia się z wiedzą przewyższającą możliwości ludzkie (nawet jeśli okaże się to zgubne)= dziecko z gatunku imoł ???  

zabawna teoria.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
13:05:29

a ty?
> zabawna teoria.

zabawna to jest twoja teoria bycia bogiem dla samego siebie. naczytalas sie jakis gownianych pisemek satanistycznych o nadczlowieczenstwie i jeszcze w nie wierzysz.

w byciu nadczlowiekiem chodzi o to by nie pierdolic o tym suchych farmazonow, tylko robic to co sie lubi. jak mozart, einstein, torvalds. i nawet oni nie byli nadludzmi, byli po prostu zajebisci w tym co robia.

i kompletnie nie rozumiem tego dazenia do stawania sie bogiem, nadczlowiekiem czy innym nadnaturalnym bytem. tak jakby bycie czlowiekiem bylo czyms wstydliwym, ty pierdolona, zakompleksiona mamejo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
13:24:11

a ty?

> i kompletnie nie rozumiem tego dazenia do stawania sie bogiem,  
> nadczlowiekiem czy innym nadnaturalnym bytem. tak jakby bycie czlowiekiem  
> bylo czyms wstydliwym, ty pierdolona, zakompleksiona mamejo.


'Jednym z najokrutniejszych żartów stworzenia jest fakt, że obarczono nas mózgami zdolnymi do wyobrażenia sobie stanu wyższej świadomości, na której osiągnięcie mamy jednak niewielkie szanse. Lecz możemy próbować, idąc z rękami wyciągniętymi jak ślepiec, który próbuje zorientować się w obcym miejscu.I czasem nasze niezdarne palce ocierają się o umysł Boga'
Mój pierdolony kompleks, kurwa masz racje!!!    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
22:35:10

a ty?
> 'Jednym z najokrutniejszych żartów stworzenia jest fakt, że obarczono nas  
> mózgami zdolnymi do wyobrażenia sobie stanu wyższej świadomości, na której  
> osiągnięcie mamy jednak niewielkie szanse. Lecz możemy próbować, idąc z  
> rękami wyciągniętymi jak ślepiec, który próbuje zorientować się w obcym  
> miejscu.I czasem nasze niezdarne palce ocierają się o umysł Boga'
> Mój pierdolony kompleks, kurwa masz racje!!!    

Wiem, że mam. A co do cytatu (szkoda że własnych słów użyć nie potrafisz) to ani nie uważam tego za żart, ani tym bardziej za okrutny żart. No, i nie uważam by było to ponad ludzkie możliwości.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
15:32:17

a ty?
> chęć zetknięcia się z wiedzą przewyższającą  
> możliwości ludzkie

Jesteś człowiekiem - nie możesz przewyższyć ludzkich możliwości. To chyba oczywiste, wszystko co robisz leży w granicach ludzkich możliwości.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
22:37:47

a ty?
> Jesteś człowiekiem - nie możesz przewyższyć ludzkich możliwości. To chyba  
> oczywiste, wszystko co robisz leży w granicach ludzkich możliwości.  

Otóż to. I nawet kiedy mówimy o jakimś oświeceniu, to nie rozumiem czemu to ma być ponad nasze możliwości, nadludzkie czy inne fajnie brzmiące przymiotniki :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
19:53:02

a ty?
> czyli można powiedzieć, że nie ma wielu odmian satanizmu, w sensie  
> definicyjnym, po prostu satanizm jest jeden, ten czczący szatana, czyli  
> tego chrześcijańskiego ZŁEGO?
>  
> w takim razie ten "drugi", miłujący rozum i wolność to nie satanizm, no  
> chyba że ktoś bardzo chce się nabrać na chrześcijańską interpretację tych  
> cnót, jako złych (ergo przynależnych szatanowi) bo odwodzących od Boga?


Satanizm posiada potężną skalę funkcjonowania.  
W zakres jego oddziaływań wchodzi religia, filozofia i sztuka .  
Jako metoda jest ścieżką rozwoju duchowego, którą każdy może dostosować do własnych możliwości.
Jest tyle dróg wiodących do boskości, ile jest osobowości i poziomów Jego  manifestacji.  

Mój satanizm jest wynikiem doświadczenia intuicyjnego, intelekt sprowadzam do porządkowania doświadczenia ze względu na różne punkty widzenia.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
17:17:11

bój się diabła, bo cię zje...
> > Otóż, dlaczego szatan miałyby zawładnąć duszą człowieka,
>  
> A dlaczego dres spuszcza wpierdol ludziom?
>  
  Dres to dres i tyle. Natomiast szatan jest o wieeeele bardziej złożoną postacią, istnieje prawdopodobieństwo, że po prostu lubi, ale mnie się zdaję, że to by było zbyt proste.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
19:46:59

bój się diabła, bo cię zje...
>   Dres to dres i tyle. Natomiast szatan jest o wieeeele bardziej złożoną  
> postacią, istnieje prawdopodobieństwo, że po prostu lubi, ale mnie się  
> zdaję, że to by było zbyt proste.  

czy wiesz ze kobiety w ciazy zauwazaja na ulicy wiecej kobiet w ciazy niz przed ciaza mimo ze kobiet w ciazy nie przybylo? :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
22:43:09

bój się diabła, bo cię zje...
> Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory  
> umysł ludzki ?

Sam zastanawiałem się nie raz, nie dwa, lecz mnóstwo razy, nad pojęciem grzechu i zła. Chory umysł ludzki to jedna sprawa... -Trudno obwiniać kogoś, że "pomieszały mu się zmysły", nie zapominaj jednak, że są ludzie, których "czarna strona mocy" fascynuje, a ich system wartości jest zachwiany, czy raczej zmieniony w taki sposób, by to im żyło się wygodnie i dostatnio, nie bacząc przy tym na innych. Niezaprzeczalnym jest fakt, że w każdym z nas siły dobra i zła walczą ze sobą, dla mnie jest to jakby manichejska walka światła i cienia, która toczy się nieprzerwanie od momentu, w ktorym zaczynamy sobie zdawać sprawę, że dobro i zło istnieje. Według mnie w dniu urodzin nie jesteśmy czystą kartą tak jak powszechnie się uważa, już wtedy jesteśmy naznaczeni piętnem grzechu, gdyż ludzka natura jest z nim po prostu związana; Przy tym obdarzeni zostaliśmy wolną wolą i tylko od nas zależy jakimi będziemy ludźmi.
Grzech... Dla mnie grzech wiąże się z krzywdą. Krzywdą nie tyle odczuwalną fizycznie, co nawet psychicznie - żalem, przykrością, smutkiem, rozczarowaniem... Można sobie gdybać i zastanawiać się nawet latami nad istnieniem boga, czy szatana, mimo to fundamentalne zasady, takie jak: kochaj bliźniego swego jak siebie samego - są niezmienne, najważnijsze i  niepodważalne. Jakże łatwo niestety zapominamy o tym, że "ja jestem innym Ty".

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
expedyt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
23:48:23

bój się diabła, bo cię zje...
> Grzech... Dla mnie grzech wiąże się z krzywdą. Krzywdą nie tyle odczuwalną  
> fizycznie, co nawet psychicznie - żalem, przykrością, smutkiem,  
> rozczarowaniem... Można sobie gdybać i zastanawiać się nawet latami nad  
> istnieniem boga, czy szatana, mimo to fundamentalne zasady, takie jak:  
> kochaj bliźniego swego jak siebie samego - są niezmienne, najważnijsze i  
> niepodważalne. Jakże łatwo niestety zapominamy o tym, że "ja jestem innym  
> Ty".

JA odczuwam zal przykrosc i rozczarowanie gdy nie moge spelnic swoich marzen z roznych powodow. Kochanie blizniego jak siebie samego jest w moim systemie wartosci niezmiernie durne, jezeli staje na przeszkodzie mojej naturze i pragnieniom. Jestem tu i teraz nie po to zeby niesc krzyz, tylko zeby wypchac morde winogronami w otoczeniu kurtyzan :) To co dla ciebie niepodwazalne i fundamentalne, dla mnie jest zalosnie naiwne.
JA nie zapominam o zroznicowaniu ludzi ktorych spotykam na swej drodze, ale to nie oznacza ze musze sie bezwarunkowo godzic na wszystkie fochy kazdego jelopa i kochac go tak niezmiernie jak siebie samego :)
JA nadal jestem przekonany ze nadajesz co najmniej z seminarium :D misyjnosc twoich wpisow poraza :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
17:00:18

bój się diabła, bo cię zje...
>Kochanie blizniego jak siebie samego jest w moim systemie wartosci  
>niezmiernie durne, jezeli staje na przeszkodzie mojej naturze i pragnieniom. >Jestem tu i teraz nie po to zeby niesc krzyz, tylko zeby wypchac morde >winogronami w otoczeniu kurtyzan :) To co dla ciebie niepodwazalne i >fundamentalne, dla mnie jest zalosnie naiwne. JA nie zapominam o >zroznicowaniu ludzi ktorych spotykam na swej drodze, ale to nie oznacza ze >musze sie bezwarunkowo godzic na wszystkie fochy kazdego jelopa i kochac go >tak niezmiernie jak siebie samego :)  

A jak Twoje przekonania się mają do: " Miłość jest prawem, miłość podług woli." (AL I:57)? Wyobraź sobie, że ja nie widzę błędów w swoim rozumowaniu. Widzę je w kodeksie Hammurabiego i w słowach: " oko za oko, ząb za ząb". Dla mnie żywienie do kogoś urazy i ciągła myśl o zemście jest prymitywna i prowadzi do wewnętrznej destrukcji.  
I nie ściemniaj mi, że zawsze wyrównujesz swoje porachunki. Osobiście jak mam doczynienia z głupim człowiekiem to schodzę mu z drogi i odpuszczam sobie znajomość z tą osobą, no chyba, że chodzi o pracę.  
Ale ta zasada "oko za oko..." nie sprawdza się nawet w biznesie, gdyż nawet tam, chcąc nie chcąc, trzeba robić "dobrą minę do złej gry" i dajmy na to współpracować z kimś, kogo nie darzymy szacunkiem, ani sympatią.  
Nie jest to naiwność, doskonale sobie zdaję sprawę jakie zasady są dla mnie korzystne, a jakie nie. I nie wydaje mi się, żebym się umartwiał, wręcz przeciwnie, nawet za bardzo sobie ostatnio folguję.  

>JA nadal jestem przekonany ze nadajesz co najmniej z seminarium :D misyjnosc twoich wpisow poraza :D  

Tiaaaa z Castel Gandolfo :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
expedyt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
19:59:19

bój się diabła, bo cię zje...
> A jak Twoje przekonania się mają do: " Miłość jest prawem, miłość podług  
> woli." (AL I:57)?  
No to jak? Jak siebie samego czy podlug woli? Error moj drogi :)

> Wyobraź sobie, że ja nie widzę błędów w swoim  
> rozumowaniu.  
Cieszy mnie ze sie ze mna zgadzasz, nawet jezeli to obliczone pochlebstwo, to nadal sie ciesze :)

> I nie ściemniaj mi, że zawsze wyrównujesz swoje porachunki.  
No cos ty, przeca nawet pan Gilmore pochwala zachowania przynoszace jak najwieksze korzysci osobiste.  
Sram na udowadnianie racji i pseudo bohaterstwo - jak ktos lubi machac choragiewka wlasnych idealow, to prosze bardzo, ciesz sie tym, przyslowiowy chuj ci w dupe, ja mam lepsze rzeczy do czynienia :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
22:00:31

bój się diabła, bo cię zje...

> No to jak? Jak siebie samego czy podlug woli? Error moj drogi :)

Zależy jak i kto interpretuje mój drogi... Moją wolą jest "jak siebie samego".
  
> Cieszy mnie ze sie ze mna zgadzasz, nawet jezeli to obliczone pochlebstwo,  
> to nadal sie ciesze :)

Ja też się cieszę, że Ty się cieszysz. :-)

> > I nie ściemniaj mi, że zawsze wyrównujesz swoje porachunki.  
> No cos ty, przeca nawet pan Gilmore pochwala zachowania przynoszace jak  
> najwieksze korzysci osobiste.

Spróbuj to rozwinąć, bo do końca nie rozumiem co tam wyżej próbowałeś objaśnić.

> Sram na udowadnianie racji i pseudo bohaterstwo - jak ktos lubi machac  
> choragiewka wlasnych idealow, to prosze bardzo, ciesz sie tym,  
> przyslowiowy chuj ci w dupe, ja mam lepsze rzeczy do czynienia :)

No co Ty? To po jakiego xxx ze mną zaczynasz dysputę?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
expedyt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-06
17:27:05

bój się diabła, bo cię zje...
> > > I nie ściemniaj mi, że zawsze wyrównujesz swoje porachunki.  
> > No cos ty, przeca nawet pan Gilmore pochwala zachowania przynoszace  
> jak  
> > najwieksze korzysci osobiste.
>  
> Spróbuj to rozwinąć, bo do końca nie rozumiem co tam wyżej próbowałeś  
> objaśnić.

o, tu to rozwijam:
  
> > Sram na udowadnianie racji i pseudo bohaterstwo - jak ktos lubi  
> machac  
> > choragiewka wlasnych idealow, to prosze bardzo, ciesz sie tym,  
> > przyslowiowy chuj ci w dupe, ja mam lepsze rzeczy do czynienia :)

a jak malo to wpisz sobie w google slowa klucze "Gilmore Satanism"
  
> No co Ty? To po jakiego xxx ze mną zaczynasz dysputę?

bo mnie to bawi :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-08
21:34:23

bój się diabła, bo cię zje...

> o, tu to rozwijam:  
> Sram na udowadnianie racji i pseudo bohaterstwo - jak ktos lubi  
> machac choragiewka wlasnych idealow, to prosze bardzo, ciesz sie tym,  
>przyslowiowy chuj ci w dupe, ja mam lepsze rzeczy do czynienia  
>:)

> a jak malo to wpisz sobie w google slowa klucze "Gilmore Satanism"

To sobie "pogadaliśmy"...
  
> No co Ty? To po jakiego xxx ze mną zaczynasz dysputę?
> bo mnie to bawi :)

Przynajmniej Ty coś zyskujesz. Dla mnie dyskusja z Twoją osobą do niczego nie prowadzi, ani mnie nie rozwija, ani nie bawi...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
expedyt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-08
23:59:22

bój się diabła, bo cię zje...
> Przynajmniej Ty coś zyskujesz. Dla mnie dyskusja z Twoją osobą do niczego  
> nie prowadzi, ani mnie nie rozwija, ani nie bawi...

moze wychodzisz z blednego przekonania o niezbitej slusznosci twoich argumentow i umyka ci pewien drobny szczegol, ze nie przekonasz do swoich racji osoby o utrwalonym swiatopogladzie i zasadach. Wyroslem z mlodzienczej fascynacji idealami saczonymi przez okres dorastania, zycie ma sie nijak do zgrabnych form literackich i brutalnie weryfikuje gornolotne pierdolenia, jak te ktorymi we mnie epatujesz.

z bogiem (twoim) ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-09
21:59:26

bój się diabła, bo cię zje...
>moze wychodzisz z blednego przekonania o niezbitej slusznosci twoich argumentow  

Skąd przyszło Ci to do głowy?  

> i umyka ci pewien drobny szczegol, ze nie przekonasz do swoich racji osoby o utrwalonym swiatopogladzie i zasadach.
  
Nie mam takiego zamiaru, ale na Twoim miejscu byłbym ostrożny z deklaracjami o stałości swojego światopoglądu. Czyż nie jest tak, że to rozwój ma przyszłość, a nie niewolnicze przywiązanie do stałości? Najgorszym wrogiem rozwoju jest niestety przyzwyczajenie.
PS' Masz jakieś zasady? o_0

>Wyroslem z mlodzienczej fascynacji idealami saczonymi przez okres dorastania,  

Próbujesz mnie w jakiś sposób zaszufladkować, wepchnąć w przegródkę, nazwać.  
- To takie małomiasteczkowe!

>zycie ma sie nijak do zgrabnych form literackich i brutalnie weryfikuje gornolotne pierdolenia, jak te ktorymi we mnie epatujesz.

"Życie, życie jest nowelą..." :-PP Buhahaha
Zastanawiam się, czemu ma służyć powyższy Twój wpis? Myślisz, że nie wiem jakie jest życie? Jakoś żyje x lat i doskonale sobie radzę bez Twoich rad, zresztą nigdy nie były mi one potrzebne. Rozmawiamy sobie o światopoglądzie,  i tyle.

>z bogiem (twoim) ;)  
Z Bogiem synu :-)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
15:58:22

bój się diabła, bo cię zje...
Grzech jest ściśle związany z bogiem, a gdy go nie ma, nie ma i też grzechu. Dlatego nie warto używać tego pojęcia w sensie zła ogólnego, nie związanego z żadną religią. A poza tym to dobro i zło... nie mogą tak naprawdę bez siebie żyć, są nierozłączne. Gdyby nie zło dobro nie mogłoby zaistnieć, nie mogłoby zostać nazwane, nie wyróżniałoby się. To działa również na odwrót.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Parsifal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-04
18:47:48

bój się diabła, bo cię zje...
> Grzech jest ściśle związany z bogiem, a gdy go nie ma, nie ma i też  
> grzechu. Dlatego nie warto używać tego pojęcia w sensie zła ogólnego, nie  
> związanego z żadną religią.  

A ja zostaję przy swoim i nadal z przekonaniem twierdzę, że jeżeli coś jest w naszej świadomości, to w niej jest!

>A poza tym to dobro i zło... nie mogą tak  
> naprawdę bez siebie żyć, są nierozłączne. Gdyby nie zło dobro nie mogłoby  
> zaistnieć, nie mogłoby zostać nazwane, nie wyróżniałoby się. To działa  
> również na odwrót.

Z tym się zgodzę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
02:33:25

bój się diabła, bo cię zje...
> Grzech jest ściśle związany z bogiem,

bo tak ci powiedzieli?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
09:04:13

bój się diabła, bo cię zje...
> > Grzech jest ściśle związany z bogiem,
>  
> bo tak ci powiedzieli?

Tylko, że taka jest prawda. Jeśli nie wierzysz w boga, nie mówisz, że 'zgrzeszyłeś'. To słowo służy do określania zła tylko w obrębie religii, to chyba jasne i nikt nie musiał mi tego 'powiedzieć'. Tak po prostu jest i tyle.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
12:10:46

bój się diabła, bo cię zje...
> Tylko, że taka jest prawda.

Nie, dzięki, nie wierzę w twoją wersję prawdy :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-06
05:32:52

bój się diabła, bo cię zje...
> > Tylko, że taka jest prawda.
>  
> Nie, dzięki, nie wierzę w twoją wersję prawdy :)

etyka i moralność nie powinna mieć nic wspólnego z religią w końcu, jeśli chodzi Ci o skruchę czy inne poczucie się do zgwałcenia własnych reguł to też uważam iż winne one wynikać tylko z własnego doświadczenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-10-19
11:00:17

bój się diabła, bo cię zje...
A poza tym to dobro i zło... nie mogą tak  
> naprawdę bez siebie żyć, są nierozłączne. Gdyby nie zło dobro nie mogłoby  
> zaistnieć, nie mogłoby zostać nazwane, nie wyróżniałoby się. To działa  
> również na odwrót.

Czy na przykład Bóg może być dobry i zły zarazem? Czy Bóg i Szatan to jedna i ta sama siła, tylko jej różne oblicza?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-10-19
16:06:36

bój się diabła, bo cię zje...

>  Czy na przykład Bóg może być dobry i zły zarazem?

może. może też nie być ani dobry ani zły. jest taki jakiego go sobie stworzymy.







spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-10-19
22:02:55

bój się diabła, bo cię zje...

>  
> może. może też nie być ani dobry ani zły. jest taki jakiego go sobie  
> stworzymy.

Czy szatana też sobie "stwarzamy"?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-10-20
15:40:53

bój się diabła, bo cię zje...

> Czy szatana też sobie "stwarzamy"?



Stwarzamy, przetwarzamy i odtwarzamy (IMO).

To tak jak z przetworami(?!)...lubisz wisienki, ale bardziej smakują Ci na chlebie, wiec robisz z nich dżemik ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-10-20
17:32:40

bój się diabła, bo cię zje...
>  
> > Czy szatana też sobie "stwarzamy"?
>  
>  
>  
> Stwarzamy, przetwarzamy i odtwarzamy (IMO).
>  
> To tak jak z przetworami(?!)...lubisz wisienki, ale bardziej smakują Ci na  
> chlebie, wiec robisz z nich dżemik ;)  

Skoro tak, to dlaczego jest taki przerażający dla niektórych? Czyżby tworzyli go specjalnie takiego, żeby się bać? Jakieś takie masochistyczne zapędy?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-10-20
18:38:58

bój się diabła, bo cię zje...
> >  
> > > Czy szatana też sobie "stwarzamy"?
> >  
> >  
> >  
> > Stwarzamy, przetwarzamy i odtwarzamy (IMO).
> >  
> > To tak jak z przetworami(?!)...lubisz wisienki, ale bardziej smakują  
> Ci na  
> > chlebie, wiec robisz z nich dżemik ;)  
>  
> Skoro tak, to dlaczego jest taki przerażający dla niektórych? Czyżby  
> tworzyli go specjalnie takiego, żeby się bać? Jakieś takie masochistyczne  
> zapędy?

przerażający? ten z kopytami, widłami i rogami? czy może ten, który chowa się w szafie?
boją się modelu, który został uformowany w celu posiadania władzy, pełni też funkcje kosza na śmieci z naszych serduszek.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-10-20
16:02:46

bój się diabła, bo cię zje...
>  
> >  
> > może. może też nie być ani dobry ani zły. jest taki jakiego go sobie  
>  
> > stworzymy.
>  
> Czy szatana też sobie "stwarzamy"?

stwarzamy. na kogoś zawsze trza zwalić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Xqwzts
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-16
01:07:51

bój się diabła, bo cię zje...
> Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory  
> umysł ludzki ?


A może najpierw opętuje, robi bałaganu, opuszcza ciało i potem jest chory umysł ludzki ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-28
10:10:38

bój się diabła, bo cię zje...
> Witajcie!                                                                  
>      Niedawno wpadł mi w ręce, pewien artykuł  'gazetki kościelnej' w  
> którym znalazło się ostrzeżenie przed okultyzmem .  

I bardzo dobrze, gdyż zabawa z okultyzmem nie jest zabawą.

>Pomijając fakt, iż dla  
> autorowi było wszystko jedno co to tak naprawdę jest,  

wróżby, wywoływanie duchów, satanizm i rytuały przede wszystkim satanistyczne, różnego rodzaju hujewiccy itp, czytanie pozycji zakazanych...


liczyło się tylko  
> cudowne motto pana księdza egzorcysty ( nazwiska nie pamiętam )

a szkoda

'magia to  
> szatan, z szatanem trzeba walczyć'.

I tak to wygląda w kościele, a inaczej wśród praktykujących satanistów.
Każdy może mieć swoje zdanie.

Jakoś tak to szło. Twierdzi, że  
> obcując z szatanem ww postaci można zostać opętanym.

Można.
Jeśli nie jesteś wystarczająco silny psychicznie i fizycznie, jeśli nie podchodzisz do rytuału poważnie...  możesz zostać opętany i nawet mi się to nie wkręca.

>Ja nie jestem opętana

No bo jak wiccańskie drzewo ma cię opętać? Aaa zostaniesz ekologiem - jak zostaniesz ekologiem to oznacza że cię opętało.

  
> i sądzę, że wy też, więc raczej przejdę wreszcie do sedna sprawy.  
> Otóż, dlaczego szatan miałyby zawładnąć duszą człowieka, jeśli w ten  
> sposób  udowodni swoim 'wrogom', iż jest on okropną bestią, ale... dobry  
> pan ksiądz łatwo go pokona i wszyscy będą hepi ???  

?

> Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory  
> umysł ludzki ?

Egzorcyzmy są potrzebne, jak i normalne tzw "szpitalne" leczenie.
Choć szczerze powiedziawszy wolę wizytę zakręconego księżulka niż tysiące wciskanych mi na chama tabletek.
Jak mam brać tabletki to z własnej nie przymuszonej woli...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-28
12:37:17

bój się diabła, bo cię zje...
> No bo jak wiccańskie drzewo ma cię opętać? Aaa zostaniesz ekologiem - jak  
> zostaniesz ekologiem to oznacza że cię opętało.
>  


''Wiccańskie drzewo'' nie oznacza, iż nie mogę interesować się też okultyzmem. To wolny kraj. Aaaa i co masz do ekologów ?  







  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-28
16:47:10

bój się diabła, bo cię zje...
> ''Wiccańskie drzewo'' nie oznacza, iż nie mogę interesować się też  
> okultyzmem.


Gen chciała Ci powiedzieć, że w rytach Wicca nie ma kontaktów z demonami. Nie przyzywa ich się, więc nie jest się narażonym na opętanie. I Wicca jest klasyfikowana powszechnie jako "okultyzm" (nawet w Wikipedii:P).


> To wolny kraj.


To komunał, na dodatek zasadniczo niezgodny z rzeczywistością, według większości kryteriów liberalizmu. :-)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ardnaskela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-28
17:14:48

bój się diabła, bo cię zje...
>  > Gen chciała Ci powiedzieć, że w rytach Wicca nie ma kontaktów z demonami.  
> Nie przyzywa ich się, więc nie jest się narażonym na opętanie. I Wicca  
> jest klasyfikowana powszechnie jako "okultyzm" (nawet w Wikipedii:P).  
>  
  
Według mnie zabrzmiało to trochę inaczej, ale okey. Uważam się za osobę wszechstronną, ale nie jestem jakby to powiedzieć... głęboko zanurzona w okultyzmie, ten temat mnie po prostu interesuje.  

I amen. Poza tym ciocia wikipedia wie wszystko;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-28
20:43:58

bój się diabła, bo cię zje...
> Uważam się za osobę  
> wszechstronną, ale nie jestem jakby to powiedzieć... głęboko zanurzona w  
> okultyzmie, ten temat mnie po prostu interesuje.  


90% ludzi nie uzyskuje żadnych rezultatów w praktykach okultystycznych, rezygnując po czasie z zabawy, a 10% okłamuje siebie i innych, że uzyskuje, by usprawiedliwić stracony czas. ;-)  


> I amen. Poza tym ciocia wikipedia wie wszystko;)


No ba.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-02
23:56:30

smacznego
> 90% ludzi nie uzyskuje żadnych rezultatów w praktykach okultystycznych,  
> rezygnując po czasie z zabawy, a 10% okłamuje siebie i innych, że  
> uzyskuje, by usprawiedliwić stracony czas. ;-)  

Zabawne... gdzieś mi to przeleciało.

Papram się okultyzmem już wiele lat.  

Czy straciłam te lata?
Jeśli miałby polegać tylko i wyłącznie na czytaniu ksiąg i bzdurnych książek pewnie bym te lata straciła. Jednak mój okultyzm rodził się ze mną i ciągle dojrzewa i rozkwita wraz z moją osobą.
Dzięki temu poznałam wiele prawideł i odnośników wykorzystując to w swoim artyzmie, pozwalając budować się mojej osobowości, a także kreując moje najbliższe otoczenie kumulujące energię.
Nie potrafię go odłączyć, wyłączyć na moment i raz w miesiącu coś zrobić, ciągle pozwalamy sobie ze sobą żyć... napełniać energią, której bardzo potrzebuję zamiast pić kawy czy używać amfy, koki od których byłam uzależniona.
Okultyzm pozwolił mi się rozwijać i poznać świat astralny, który całkowicie odmienił moje postrzeganie praktycznie wszystkiego, poznać i badać siebie.
Ciężko jest mi nawet go oderwać od życia, gdyż jest on w każdej mojej cząsteczce działania.  

Jest tajemnicą na którą jestem odpowiedzią.


Ty, a może to nie okultyzm?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nyxiss
( .:. )

Wysłano:
2010-02-01
23:38:14

bój się diabła, bo cię zje...
>  
> 90% ludzi nie uzyskuje żadnych rezultatów w praktykach okultystycznych,  
> rezygnując po czasie z zabawy, a 10% okłamuje siebie i innych, że  
> uzyskuje, by usprawiedliwić stracony czas. ;-)  
  
Do której grupy należysz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2010-02-02
09:16:25

bój się diabła, bo cię zje...
> Do której grupy należysz?


Do żadnej z powyższych. Nie praktykuję okultyzmu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nyxiss
( .:. )

Wysłano:
2010-02-02
10:25:02

bój się diabła, bo cię zje...
> > Do której grupy należysz?
>  
>  
> Do żadnej z powyższych. Nie praktykuję okultyzmu.  

Wiec skad takie statystyki?...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2010-02-02
19:09:19

bój się diabła, bo cię zje...
> Wiec skad takie statystyki?...


Znam parę osób, które były w to zaangażowane. I już nie są. W sumie, można powiedzieć, że należałem do tych 90% - a konkretnie należał Dara-14latek. Nie utożsamiam się ze sobą z fazy dziecięctwa, więc nie wspomniałem o tym. :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-28
14:21:02

bój się diabła, bo cię zje...
>'magia to szatan, z szatanem trzeba walczyć'.


Bo wszelkie formy New Age = konkurencja we wciskaniu pierdół ludziom do głów. Z tym szatanem trzeba walczyć, bo tace lżejsze będą. :-)


> Twierdzi, że obcując z szatanem ww postaci można zostać opętanym.


Można ześwirować pod wpływem okultyzmu, fakt. Ogólnie, mistycyzmem nie powinny zajmować się np. neurotycy.  


> Otóż, dlaczego szatan miałyby zawładnąć duszą człowieka, jeśli w ten  
> sposób  udowodni swoim 'wrogom', iż jest on okropną bestią, ale... dobry  
> pan ksiądz łatwo go pokona i wszyscy będą hepi ???  


Takie pytania powinnaś zadawać księdzu, który wierzy w osobowe istnienie Szatana, który ponoć jest na dodatek bardzo szczwany. :-) Jeśli wierzyłbym w opętania, to pewnie odpowiedziałbym Ci: ma w dupie, co kto pomyśli, ważne, że krzywdzi znienawidzonych ludzi.


> Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory  
> umysł ludzki ?


Bogowie, demony, magia, dobro, zło, piękno, brzydota = iluzja. Nie istnieją poza Twoją głową.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
17:42:20

bój się diabła, bo cię zje...

> Bogowie, demony, magia, dobro, zło, piękno, brzydota = iluzja. Nie  
> istnieją poza Twoją głową.  

a ja się trochę nie zgodzę, nie istnieją w formie o jakiej przeważnie się myśli i w jakiej przeważnie takie rzeczy się wyobraża - a odzielenie wydarzeń i przeżyć zupełnie nieracjonalnych od prawdziwie mistycznych jest ciężkie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-03
19:34:40

bój się diabła, bo cię zje...
Nie istnieją poza, ale istnieją w. :-) Są wytworem umysłu, nie są trwałe, ciągle podlegają zmianom. Wszelki dualizm, jak istnieje/ nie-istnieje, jest z gruntu fałszywy. Ale, gdy tłumaczy się punkt widzenia buddystów na naturę rzeczywistości, to moja wcześniejsza wypowiedź oddaje najtrafniej pogląd, przynajmniej tak, by go w miarę rozumieli ludzie, którzy tego "nie czują".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-06
05:25:45

bój się diabła, bo cię zje...
> Nie istnieją poza, ale istnieją w. :-) Są wytworem umysłu, nie są trwałe,  
> ciągle podlegają zmianom. Wszelki dualizm, jak istnieje/ nie-istnieje,  
> jest z gruntu fałszywy. Ale, gdy tłumaczy się punkt widzenia buddystów na  
> naturę rzeczywistości, to moja wcześniejsza wypowiedź oddaje najtrafniej  
> pogląd, przynajmniej tak, by go w miarę rozumieli ludzie, którzy tego "nie  
> czują".

co do wszystkiego się zgodzę co dalej napisałeś, tylko jedna rzecz że cokolwiek istnieje w (tobie) istnieje tak samo i współodzczuwa tak samo jak Ty ;) w sensie jest podatne na Twoje intencje. Jeśli istniało by tylko "w" istnienie faktów które matematycznie są nie do uwodnienia nie miałyby miejsca. pewnie wiesz że nasza rzeczywistość zapewne powstała na styku wszystkiego ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-28
22:01:59

bój się diabła, bo cię zje...

> Bogowie, demony, magia, dobro, zło, piękno, brzydota = iluzja. Nie  
> istnieją poza Twoją głową.  

To chyba najmądrzejsze zdanie, jakie od ciebie usłyszałem, Dara.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-28
22:55:45

bój się diabła, bo cię zje...
> To chyba najmądrzejsze zdanie, jakie od ciebie usłyszałem, Dara.


A potrafisz zaakceptować fakt, iż to, co nazywasz sobą, również jest pozbawioną esencji, symulacją Twoich neuronów, jak bogowie, demony, magia, dobro, zło, piękno i brzydota? I niczym się od nich nie różni, gdy porzucimy iluzję słuszności arbitralnego oceniania wartości i "realności" wytworów mózgu? Przemyśl to. Może zrozumiesz, że w takim razie lgnięcie, wywołane poczuciem iluzorycznej odrębności, do rzeczy i zjawisk, które mają wartość i byt tylko w umyśle, jest oznaką niewiedzy i rodzi niepotrzebne cierpienie. A droga do wyzwolenia z owego cierpienia osiągalna jest tylko na drodze samo-poznania swojej natury. Czyż to nie jest proste, logiczne i intuicyjne? No dobra, dla mnie jest, ostatnio (tj. ten tydzień) mam jakieś transcendentalne jazdy, bo po trzech latach leniwej praktyki, z ostatnimi miesiącami zwątpienia, dojrzałem do pełnego, intuicyjnego zrozumienia nauk Buddy. Miałem dziś taki "mały wgląd", więc chciałem podzielić się swoją iluminacją. ;-)

Pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
17:46:28

bój się diabła, bo cię zje...
nice one ale nie tylko, spróbuj wyjaśnić umysł, pojęcie jaźni samą tylko chemią, fizyką i bioologią po prostu nie da się tak prosto ując tego jako stymulację neuronów (czy symulacje), póki przynajmniej nie możemy i nie sądze żeby się udało - w końcu nawet psychiatria zgadza się że umysł nie jest ulokowany tylko w mózgu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-03
21:05:00

bój się diabła, bo cię zje...
> nice one ale nie tylko, spróbuj wyjaśnić umysł, pojęcie jaźni samą tylko  
> chemią, fizyką i bioologią


Gdybym był w stanie, stworzyłbym sztuczną inteligencję.  


> po prostu nie da się


Kto/co Cię do tego przekonało?

Jest mnóstwo przesłanek, które utwierdzają w przekonaniu, że jaźń jest tworzona przez mózg. Chociażby, można na nią wpływać, odpowiednio manipulując strukturami neuronów, czy całym mózgiem. Narkotyzowałeś się, więc wiesz. :-)  

Shogun tu kiedyś wygłosił koncepcję, próbującą obalić sprzeczność tezy o niematerialnej genezie jaźni z nauką, tłumacząc, że mózg jest "monitorem umysłu" - co jest niepotrzebnym mnożeniem bytów, oraz - co ciekawe - wydaje się sprzeczne z naukami Buddy (vide: anataman). Wiedza o tym, że cała nasza umysłowość, rodzi się w mózgu, IMO jest słusznym poglądem (wzmacnia poczucie nietrwałości), pomagającym osiągnąć Zrozumienie.  

Żywię głęboki smutek do niechęci mistyków, a w szczególności niektórych buddystów, do materialności. Umysł, jaźń, ja - im się (chyba) zdaje, że to coś zbyt "wielkiego", by mogło zrodzić się z czegoś tak "prostego", "bezdusznego", jak materia. A IMO jest w tym coś pięknego. ;-P  


> - w końcu nawet psychiatria zgadza się że umysł nie  
> jest ulokowany tylko w mózgu.


Który? I co z tego?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
14:09:32

bój się diabła, bo cię zje...

> Kto/co Cię do tego przekonało?

co przekonało mnie że się nie da, jest wiele takich przesłanek ale...

> Jest mnóstwo przesłanek, które utwierdzają w przekonaniu, że jaźń jest  
> tworzona przez mózg. Chociażby, można na nią wpływać, odpowiednio  
> manipulując strukturami neuronów, czy całym mózgiem. Narkotyzowałeś się,  
> więc wiesz. :-)  

oczywiście bez mózgu czy naszego ciała nie byłoby jaźni choć czy do końca?  istnienie jej naszej własnej świadomości jest modalne i wynika z wielu rzeczy bez materialnego zaczepienia nigdy by nie zaistniało, wiadomo że można strukturami nawet poza neuronami a nawet naszego ciała manipulować w sposób który przekracza przeciętne zdolności, praktykując jakąkolwiek rzecz stymuluje się ducha i ciało wg. mnie także istnienie jaźni jest naturalne w pełni materialne ale w sposób zupełnie inny niż rozumiemy obecne zrozumienie podstawowych pojęć nauki - tak jak pisałeś trzeba to czuć.

> Shogun tu kiedyś wygłosił koncepcję, próbującą obalić sprzeczność tezy o  
> niematerialnej genezie jaźni z nauką, tłumacząc, że mózg jest "monitorem  
> umysłu" - co jest niepotrzebnym mnożeniem bytów, oraz - co ciekawe -  
> wydaje się sprzeczne z naukami Buddy (vide: anataman). Wiedza o tym, że  
> cała nasza umysłowość, rodzi się w mózgu, IMO jest słusznym poglądem  
> (wzmacnia poczucie nietrwałości), pomagającym osiągnąć Zrozumienie.  

oczywiście, dualistyczne podejście do koncepcji ducha i ciała jest błędne, co nie oznacza że nie żyją w sprzeczności nawzajem się przenikając, inna jest natura Twojego ducha inna ciała. Mnożenie bytów i odseparowanie się od własnej świadomości czy jej choćby części tworzy dysonans który powoduje wiele rozterek czy w życiu psychicznym czy w życiu fizycznym (w końcu stres też powoduje choroby więc czemu by nie?)

> Żywię głęboki smutek do niechęci mistyków, a w szczególności niektórych  
> buddystów, do materialności. Umysł, jaźń, ja - im się (chyba) zdaje, że to  
> coś zbyt "wielkiego", by mogło zrodzić się z czegoś tak "prostego",  
> "bezdusznego", jak materia. A IMO jest w tym coś pięknego. ;-P  


oni może, ja nie jestem chętny. Dla mnie też jest to materialność czy po prostu naturalność stanu rzeczy ale w sposób zupełnie inaczej zbudowany niż to co rozumiemy naukowo.

> > - w końcu nawet psychiatria zgadza się że umysł nie  
> > jest ulokowany tylko w mózgu.
>  
>  
> Który? I co z tego?

nie który tylko każdy, wcześniej mówiłeś o jedności a teraz rozdzielasz umysł na części czy to ze sobą sie nie kłóci ? umysł jest jedną strukturą jego istnienie poza mózgiem jest w pełni akceptowane.  



pzdr.
m

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-06
14:31:19

bój się diabła, bo cię zje...
> > Który? I co z tego?
>  
> nie który tylko każdy, wcześniej mówiłeś o jedności a teraz rozdzielasz  
> umysł na części czy to ze sobą sie nie kłóci ?


Znaczy się? Wybacz, ale nie nadążam. Tj. uważam, że bodaj prawie wszystko, co napisałeś, to totalny bełkot, więc daruję sobie komentowanie. :-)


> umysł jest jedną strukturą  
> jego istnienie poza mózgiem jest w pełni akceptowane.  


Nie będę się spierał, czy umysł jest w/poza mózgiem, bo nie można określić jego ścisłej lokalizacji - to abstrakcyjny twór. Pisałem tylko, że "umysł powstaje w mózgu", tj. powstaje najprawdopodobniej na skutek procesów zachodzących w mózgu. Po 2. nie bierz na poważnie wszystkich wypowiedzi lekarzy, szczególnie ich potakiwania na Twoje para-psychiczne teorie, w czasie wpisywania recepty na kolorowe pigułki. ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-06
15:02:53

bój się diabła, bo cię zje...

>  
> Nie będę się spierał, czy umysł jest w/poza mózgiem, bo nie można określić  
> jego ścisłej lokalizacji - to abstrakcyjny twór. Pisałem tylko, że "umysł  
> powstaje w mózgu", tj. powstaje najprawdopodobniej na skutek procesów  
> zachodzących w mózgu. Po 2. nie bierz na poważnie wszystkich wypowiedzi  
> lekarzy, szczególnie ich potakiwania na Twoje para-psychiczne teorie, w  
> czasie wpisywania recepty na kolorowe pigułki. ;-)

lol :D ich się wkręca inaczej, a pigułki już mi nie smakują :D to nie jest moja teoria tylko możesz to znaleść w podręczniku do psychiatri na 4 rok medycyny i wg. tego co tam jest napisane umysł nie powstaje tylko przez przemiany w mózgu ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-06
17:32:53

bój się diabła, bo cię zje...
> i wg. tego co tam jest napisane umysł nie powstaje tylko przez  
> przemiany w mózgu ;)


Chyba nie myślisz, że w to uwierzę? :->
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-07
15:51:24

bój się diabła, bo cię zje...
> > i wg. tego co tam jest napisane umysł nie powstaje tylko przez  
> > przemiany w mózgu ;)
>  
>  
> Chyba nie myślisz, że w to uwierzę? :->  

jajaja, nie musisz wierzyć toć prawda naukowa ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-06
17:50:21

bój się diabła, bo cię zje...
> to nie jest  
> moja teoria tylko możesz to znaleść w podręczniku do psychiatri na 4 rok  
> medycyny  

Czy niby-powołanie się na niby-autorytet przeważnie zwala z nóg interlokutora? :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-05
15:36:22

bój się diabła, bo cię zje...
> w końcu nawet psychiatria zgadza się że umysł nie  
> jest ulokowany tylko w mózgu.

Czemu  n a w e t  psychiatria, jakby psychiatra był jakimkolwiek od tego autorytetem?, i skąd może on to wiedzieć, przecież nie ogląda umysłu, nie dotyka, nie waży.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-06
05:17:33

bój się diabła, bo cię zje...

> Czemu  n a w e t  psychiatria, jakby psychiatra był jakimkolwiek od tego  
> autorytetem?, i skąd może on to wiedzieć, przecież nie ogląda umysłu, nie  
> dotyka, nie waży.
czy przez ocenę zewnętrznych zachowań (mimika, głos, zachowanie, rodzaj użytych słow) nie możesz w jakiś sposób powiedzieć coś o wnętrzu danej osoby? poza tym psychiatra to nie psychologia. Psychiatra próbuje w racjonalny sposób wyjaśnić to czego nie rozumie - badania które były przeprowadzane w tej dziedzinie poprzez swoją powtarzalność zostały uznane za prawdziwe.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-06
09:22:56

bój się diabła, bo cię zje...

> czy przez ocenę zewnętrznych zachowań (mimika, głos, zachowanie, rodzaj  
> użytych słow) nie możesz w jakiś sposób powiedzieć coś o wnętrzu danej  
> osoby?  

Co jest we wnętrzu - tak. Ale gdzie się dokładnie znajduje?

> poza tym psychiatra to nie psychologia. Psychiatra próbuje w  
> racjonalny sposób wyjaśnić to czego nie rozumie - badania które były  
> przeprowadzane w tej dziedzinie poprzez swoją powtarzalność zostały uznane  
> za prawdziwe.

Nie widzę jak powyższe stwierdzenie udowadnia, że psychiatria to fachowiec od locus umysłu.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-06
15:11:18

bój się diabła, bo cię zje...


> Nie widzę jak powyższe stwierdzenie udowadnia, że psychiatria to fachowiec  
> od locus umysłu.  

bo nie miało wcale udowodnić, najlepszym specjalistą od własnej głowy jesteś ty sam, zbyt łatwo mogą spierdolić coś co wydaje im się pewne ale można uznać ich wnioski za w jakiś sposób rzetelne w końcu już trochę się tym tematem zajmują ;P pytać gdzie się znajduje umysł to jak pytanie czy struny stykając się rzeczywiście tworzą naszą materię, try try try...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-28
23:16:23

bój się diabła, bo cię zje...

> A potrafisz zaakceptować fakt, iż to, co nazywasz sobą, również jest  
> pozbawioną esencji, symulacją Twoich neuronów, jak bogowie, demony, magia,  
> dobro, zło, piękno i brzydota?

A potrafię, a co!

Nie zapominaj że stanowiska, jakie często zajmuję w dyskusji tak naprawdę mi wiszą - lubię rozmawiać i nieistotne jakie stanowisko zajmuję - liczy się owa chwila przyjemności z konwersacji.

> Może zrozumiesz, że w takim razie lgnięcie,  
> wywołane poczuciem iluzorycznej odrębności, do rzeczy i zjawisk, które  
> mają wartość i byt tylko w umyśle, jest oznaką niewiedzy i rodzi  
> niepotrzebne cierpienie.

A wyglądam na takiego co nie rozumie, że się tak impertynencko zapytam?

> A droga do wyzwolenia z owego cierpienia  
> osiągalna jest tylko na drodze samo-poznania swojej natury.

Nio.

> Miałem dziś taki "mały wgląd", więc  
> chciałem podzielić się swoją iluminacją. ;-)

Nie mam ci tego za złe - z tym, że uważam iż wnioski płynące z wglądów powinny być używane tylko przez osoby ich doświadczające - ergo - dzielenie się z bezdomnymi swoją wygraną w totka (a takie w sumie wartościowe są wglądy) nie świadczy zbyt dobrze o zdrowiu psychicznym danego człowieka ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-28
23:27:45

bój się diabła, bo cię zje...
> A wyglądam na takiego co nie rozumie, że się tak impertynencko zapytam?


Naprawdę nie wiem, więc wolałem napisać z przezorności.  


> Nie mam ci tego za złe - z tym, że uważam iż wnioski płynące z wglądów  
> powinny być używane tylko przez osoby ich doświadczające - ergo -  
> dzielenie się z bezdomnymi swoją wygraną w totka (a takie w sumie  
> wartościowe są wglądy) nie świadczy zbyt dobrze o zdrowiu psychicznym  
> danego człowieka ;-)


Tu też nie wiem, czy świadczy, czy nie. Ani, czy to jakaś ironia, nie chce mi się zastanawiać. Wnioski z tego wglądu są uniwersalne, gdyż niewątpliwie wszyscy jesteśmy w identycznej sytuacji, nie? ;-) Nie ma co sępić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-28
23:33:52

Sperma Buddy

>  Wnioski z tego wglądu są uniwersalne, gdyż  
> niewątpliwie wszyscy jesteśmy w identycznej sytuacji, nie? ;-) Nie ma co  
> sępić.

Tak, ale nie wszyscy potrafią je wykorzystać - a jak mawiali czlonkowie Monty Pythona:

"sperma jest święta,
sperma dobra jest.
Kiedy się marnuje,
Pan Bóg gniewa się."

Innymi słowy - prychanie buddyjską filozofią na lewo i prawo to po prostu zwyczajny onanizm psychiczny a nie oznaka jakiegoś altruizmu i miłości do bliźnich.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-28
23:41:40

Sperma Buddy
> Innymi słowy - prychanie buddyjską filozofią na lewo i prawo to po prostu  
> zwyczajny onanizm psychiczny a nie oznaka jakiegoś altruizmu i miłości do  
> bliźnich.


Może masz rację. Ale nie rozumiem Twojej niechęci do prychania buddyjską filozofią na lewo i na prawo, gdy inni prychają na lewo i prawo innymi rzeczami. Że niby kalam świętość swoich nauk? Nie zakrywam ich kurtyną czci, drżąc na myśl o profanacji i wyśmianiu? Nie ma dla mnie świętości, możemy grać w hokeja - a krążkiem niech będzie siedząca figurka Buddy. ;-) Ważne, że sobie przypomnę pewne zagadnienia, a i może przypadkiem komuś życie uratuję. ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-28
23:53:33

Sperma Buddy
>  Ale nie rozumiem Twojej niechęci do prychania buddyjską  
> filozofią na lewo i na prawo, gdy inni prychają na lewo i prawo innymi  
> rzeczami.

Dara - nie patrz na innych. Myśl o sobie. Rzucanie pereł przed wieprze nie należy do przyjemnych doznań - przynajmniej dla mnie.

> Że niby kalam świętość swoich nauk?  

Nie - po prostu marnujesz czas na reklamowanie naprawdę dobrego produktu, którego i tak nikt (przynajmniej z tu obecnych) nie doceni - to tak, jakbyś chciał linuksiarzom wcisnąć Windowsa 7 - nawet jeśli w istocie jest lepszy od każdej jednej dystrybucji Linuksa, to i tak nic nie wskórasz bo jednym z celów dla których powstają fora, jest także wzajemne potwierdzanie i wzmacnianie tego co łączy ich członków - w tym przypadku ślepej miłości do systemu operacyjnego i każdy kto zaprzeczy dogmatowi wyższości pingwina nad okienkami będzie traktowany jako co najmniej element niepożądany.

To nie ma sensu - lepiej jest zająć się sobą i mieć wyjebane na tych ignorantów.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-29
00:31:53

Sperma Buddy
> Dara - nie patrz na innych. Myśl o sobie.  


O sobie? Czyli o kim? Chyba nie zrozumiałeś mojego przekazu.  


> Rzucanie pereł przed wieprze nie  
> należy do przyjemnych doznań - przynajmniej dla mnie.


Perły? Nauki również są puste. A wieprze nie różnią się ode mnie. I widzisz, w ten prosty sposób nieprzyjemne doznania zniknęły. :-P


> Nie - po prostu marnujesz czas na reklamowanie naprawdę dobrego produktu,  
> którego i tak nikt (przynajmniej z tu obecnych) nie doceni - to tak,


Nie byłbym tak pewien. Jestem wciąż żywym przykładem osoby, która dała się przekonać do buddyzmu na S.pl. Skądinąd zabawne, że na satanistycznym portalu się o nim dowiedziałem, nie? :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-29
00:39:03

Sperma Buddy

> O sobie? Czyli o kim? Chyba nie zrozumiałeś mojego przekazu.  

O flakach które cię tworzą, o ciele którego aktywnością neurochemiczną jesteś ty, o DNA którego jesteś nośnikiem.

Nie myśl o sobie jako o człowieku. Nie myśl o o sobie jako o JA. Potraktuj się jak kupę samoorganizującej się materii organicznej. I zadbaj o jej dobro.

  

> Perły? Nauki również są puste. A wieprze nie różnią się ode mnie. I  
> widzisz, w ten prosty sposób nieprzyjemne doznania zniknęły. :-P

Więc skąd u ciebie ta wyższość sącząca się z każdej niemal wypowiedzi?



> Skądinąd zabawne, że na satanistycznym  
> portalu się o nim dowiedziałem, nie? :-)

Ja o buddyźmie dowiedziałem się z telewizji i pomyślałem: mają rację chłopaki, jest jak mówią - tylko czy to oznacza że właśnie stałem się buddystą?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-29
16:19:54

Sperma Buddy
> O flakach które cię tworzą, o ciele którego aktywnością neurochemiczną  
> jesteś ty, o DNA którego jesteś nośnikiem.


"Nie patrz na innych, myśl o sobie" - granica ja-otoczenie/inni jest również iluzją. Utrzymuję umysł nie-wiem, gdy powstaje pytanie "kim jestem?". Nie odpowiadam: "jestem aktywnością neurochemiczną, flakami", wierząc, że coś, co podtrzymuje działanie umysłu, otoczone skórą, jest bytem, czy czymkolwiek, co mam nazywać "sobą". Istnieje mózgowy obraz ciała, do którego występuje silne utożsamienie - w czasie medytacji, czy sesji narkotycznych, można włączyć otoczenie do tego odczucia; staje się czymś w rodzaju "kończyny fantomowej". I to też jest iluzją, ale pozwalającą dostrzec iluzoryczność tej pierwszej. Popatrz, równie silnie uzależnione jest istnienie tego, co nazywasz swoim ciałem, od tlenu w atmosferze, od temperatury, od biosfery, z której czerpiesz papu, od Słońca, od sił elektrosłabych, silnych i grawitacyjnych, etc. - tworzą Ciebie i podtrzymują tak, jak flaki.



> Nie myśl o sobie jako o człowieku. Nie myśl o o sobie jako o JA. Potraktuj  
> się jak kupę samoorganizującej się materii organicznej. I zadbaj o jej  
> dobro.


Dalej jest to wiara we własną odrębność, czyli w "ja", a zatem i w "moje" ciało.


> Więc skąd u ciebie ta wyższość sącząca się z każdej niemal wypowiedzi?


Chodzi Ci o przeszłość? Gdzie ona jest?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-29
22:48:36

Sperma Buddy
> etc. - tworzą  
> Ciebie i podtrzymują tak, jak flaki.

No zgadzam się - iluzja. Tylko widzisz... Dzięki takim iluzjom, uproszczeniom i zakłamaniom możemy funkcjonować. Dobrze jest znać Prawdę, ale to nie znaczy że należy całkowicie odrzucić posługiwanie się tymi wszystkimi "pomocami" mentalnymi, mimo iż w istocie zamazują one obraz świata zamiast go klarować. Na pewnym jednak etapie rozwoju są one konieczne by móc egzystować. Po czasie, wraz z rozwojem niektórzy odrzucają je niczym boczne kółka pomocne do nauki jazdy na rowerze, i stopniowo nabierają wprawy by w końcu śmigać niczym Lance Armstrong. Inna sprawa, że porażająca większość ludzi całe życie jeździ na dziecięcych rowerkach i dziwi się że jakoś im tak niewygodnie ;-)


> Dalej jest to wiara we własną odrębność, czyli w "ja", a zatem i w "moje"  
> ciało.

No i widzisz Dara - tak jak ty dokonałeś błędnego założenia traktując mnie jak typowego tłuka nie mającego pojęcia o tym o czym mówisz - tak i ja widocznie zrobiłem to samo - mówię do ciebie jak do zwykłego nieświadomego człowieka. Całe życie z idiotami a przyzwyczajenie drugą naturą człowieka, jak powiadają...



> > Więc skąd u ciebie ta wyższość sącząca się z każdej niemal  
> wypowiedzi?
>  
>  
> Chodzi Ci o przeszłość? Gdzie ona jest?

Możesz jaśniej?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-30
00:00:43

Sperma Buddy
> No zgadzam się - iluzja. Tylko widzisz... Dzięki takim iluzjom,  
> uproszczeniom i zakłamaniom możemy funkcjonować.


A nie można po prostu dbać o wszystkich, w miarę możliwości i siły? Nie grać tylko "na siebie"? Nie mówię, że stałem się jakimś wielkim altruistą, bynajmniej - kroczę drogą środka. Nie odrzucam kompletnie owych iluzji, aczkolwiek nie chcę się do nich przywiązywać, by nie popaść w zaproponowaną skrajność: "nie patrz na innych. Myśl [tylko] o sobie".  


> Dobrze jest znać Prawdę,  
> ale to nie znaczy że należy całkowicie odrzucić posługiwanie się tymi  
> wszystkimi "pomocami" mentalnymi, mimo iż w istocie zamazują one obraz  
> świata zamiast go klarować.


To fakt - chyba, że idziesz do zakonu. :-)


> > Chodzi Ci o przeszłość? Gdzie ona jest?
>  
> Możesz jaśniej?


Czy w tym wątku się wywyższałem? Nie sądzisz, że tak Ci się tylko wydaje, bo jesteś przyzwyczajony do Dary, który się wywyższa? Patrz: psy Pawłowa. :-) (nie, do cholery, to nie-jest-wywyższanie-się i nie jesteś psem!)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-30
00:22:25

Sperma Buddy

> A nie można po prostu dbać o wszystkich, w miarę możliwości i siły? Nie  
> grać tylko "na siebie"?  

Można pod warunkiem, że prędzej czy później w ten czy inny sposób okaże się to dla nas korzystne. Mamy (cokolwiek to znaczy) DNA - takie są nasze koordynaty. Koniec, kropka.

Pchanie tu ideologii to niepotrzebne mnożenie bytów.


> Czy w tym wątku się wywyższałem? Nie sądzisz, że tak Ci się tylko wydaje,  
> bo jesteś przyzwyczajony do Dary, który się wywyższa? Patrz: psy Pawłowa.  
> :-) (nie, do cholery, to nie-jest-wywyższanie-się i nie jesteś psem!)

Napisałeś "Miałem dziś taki "mały wgląd", więc chciałem podzielić się swoją iluminacją."

Masz więc dobry humor i jesteś przyjacielem ludzkości - taki Dara-plasterek na rany.

Przyjdzie zły dzień i by się poczuć lepiej (cóż za niebuddyjskie zachowanie!) poszukasz czegoś, co cię wyróżnia i co możesz obrócić w przewagę - buddyzm. Stąd już tylko włos od użycia go do porównań - oczywiście wielce korzystnych dla ciebie a dokonanych kosztem innych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-30
09:54:46

Sperma Buddy
> Można pod warunkiem, że prędzej czy później w ten czy inny sposób okaże  
> się to dla nas korzystne. Mamy (cokolwiek to znaczy) DNA - takie są nasze  
> koordynaty.  


Już zwykły, niewytrenowany umysł potrafi w miarę panować nad instynktami - tj. "koordynatami DNA", co dopiero czujny i uspokojony. Owe "koordynaty" sprowadzają się tylko do jak największej ilości spłodzonych potomków, a ilu masz ludzi, którzy dzieci świadomie mieć nie chce? Nie jesteśmy nimi zdeterminowani, są tylko/aż jak Słońce, które daje energię chwastom - pragnieniu. Jeśli wyrwiesz je z korzeniami, a nie tylko podetniesz, to nie odrosną.  

Jakie koordynaty DNA wypełniasz, medytując w klasztorze na górze, odcięty od świata? :-)  


> Pchanie tu ideologii to niepotrzebne mnożenie bytów.


Nie rozumiem?  


> Masz więc dobry humor i jesteś przyjacielem ludzkości - taki  
> Dara-plasterek na rany.
>  
> Przyjdzie zły dzień i by się poczuć lepiej (cóż za niebuddyjskie  
> zachowanie!) poszukasz czegoś, co cię wyróżnia i co możesz obrócić w  
> przewagę - buddyzm. Stąd już tylko włos od użycia go do porównań -  
> oczywiście wielce korzystnych dla ciebie a dokonanych kosztem innych.


Nie wiem. Ale chyba nie rozmawialiśmy o przyszłości? Wydawało mi się, że mówiłeś o moim wywyższaniu się w czasie dokonanym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-30
18:25:29

Sperma Buddy

> Już zwykły, niewytrenowany umysł potrafi w miarę panować nad instynktami -  
> tj. "koordynatami DNA", co dopiero czujny i uspokojony.

Jasne.

Na krótką metę i nie w każdej sytuacji.

Poza tym - jaki jest cel zaprzeczania swej naturze?



> Owe "koordynaty"  
> sprowadzają się tylko do jak największej ilości spłodzonych potomków,  

Z grubsza.


> ilu masz ludzi, którzy dzieci świadomie mieć nie chce?

Za to seks uprawiają chętnie. Gdyby nie antykoncepcja to to ich niechcenie chuja by było warte.

> Nie jesteśmy nimi  
> zdeterminowani, są tylko/aż jak Słońce, które daje energię chwastom -  
> pragnieniu. Jeśli wyrwiesz je z korzeniami, a nie tylko podetniesz, to nie  
> odrosną.  

Piekne porównanie - tylko że dzięki tym chwastom jesteś tu teraz z nami.


> Jakie koordynaty DNA wypełniasz, medytując w klasztorze na górze, odcięty  
> od świata? :-)  

Doskonali się by być bardziej atrakcyjny w oczach partnerki seksualnej, choć jemu się zdaje że robi to dla wyzwolenia z Sansary.

Taka buddyjska iluzja ;-)


> Nie rozumiem?  

Prosty przykład: weganizm.

Robienie sobie krzywdy w imię dętej ideologii zaprzeczającej w swych założeniach naturalnemu stanowi rzeczy (a konkretnie łańcuchowi pokarmowemu).





> Nie wiem. Ale chyba nie rozmawialiśmy o przyszłości? Wydawało mi się, że  
> mówiłeś o moim wywyższaniu się w czasie dokonanym.

To teraz będziesz już grzeczny, mam rozumieć?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-08-30
22:06:16

Sperma Buddy
> Na krótką metę i nie w każdej sytuacji.


Śmiem wątpić. Ale to zweryfikuję.  


> Poza tym - jaki jest cel zaprzeczania swej naturze?


Już Ci odpowiedziałem, jaki mam stosunek do pojęcia "własnej natury", budowanej na podstawie utożsamienia ze "swoim ciałem" i "ja". Czy w ogóle do pojęcia posiadania jakiejkolwiek natury. Ale, jeśli chcesz koniecznie rozpocząć dyskusję na niższym poziomie abstrakcji: czemu uważasz, że w naszej, ludzkiej naturze leży to, iż ślepo wypełniamy podszepty instynktów? I, jeśli rzeczywiście "masz rację": jaki jest cel w potwierdzaniu swojej natury? Co jest lepszego w potwierdzaniu jej?  


> Za to seks uprawiają chętnie. Gdyby nie antykoncepcja to to ich niechcenie  
> chuja by było warte.


Ale to jest świadoma decyzja [brak dzieci]. Sprzeczna z wyimaginowaną "wolą genów", jedynym ich celem, że posłużę się takim pojęciem, nie?


> Piekne porównanie - tylko że dzięki tym chwastom jesteś tu teraz z nami.


Może tak, może nie.



> Doskonali się by być bardziej atrakcyjny w oczach partnerki seksualnej,  


Rozumiem, że Bóg zesłał Ci tę informację, a Ty przyjąłeś, że nie robi sobie z Ciebie jaj, ani nie masz omamów? Nie wykluczam, że wszyscy buddyści w historii byli kierowani subtelnie zawoalowanym popędem, ale nie widzę w tym żadnego znaczenia, jest to nieweryfikowalne.  


> choć jemu się zdaje że robi to dla wyzwolenia z Sansary.


Jw. /  Niech pokaże mi tę samsarę, a wyzwolę delikwenta. :-) Tak, nie ma się z czego wyzwalać, nie ma też zniewolonych.  


> Prosty przykład: weganizm.
>  
> Robienie sobie krzywdy w imię dętej ideologii zaprzeczającej w swych  
> założeniach naturalnemu stanowi rzeczy (a konkretnie łańcuchowi  
> pokarmowemu).


Znasz już moją odpowiedź, nie?


> To teraz będziesz już grzeczny, mam rozumieć?


Nie lubię takich pytań, bo nie wiem, jak na coś takiego odpowiadać. To znaczy wiem, ale nie potraktowałbyś to jako odpowiedź, więc zamilczę. ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-07
17:37:35

Sperma Buddy
> > Na krótką metę i nie w każdej sytuacji.
>  
>  
> Śmiem wątpić. Ale to zweryfikuję.  
>  
>  
> > Poza tym - jaki jest cel zaprzeczania swej naturze?
>  
>  
> Już Ci odpowiedziałem, jaki mam stosunek do pojęcia "własnej natury",  
> budowanej na podstawie utożsamienia ze "swoim ciałem" i "ja".  

Zaczyna się... Buddyzm ma sporo racji ale w pewnym momencie zaczyna się swobodny flow kończący się całkowicie oderwanymi od rzeczywistego doświadczenia wnioskami. Kiedyś tłukłem to Shogunowi - przyjmowanie swego stanu umysłu za punkt odniesienia jest błędne tak samo jak przypisywanie tego rzeczywistości - z tym że owa rzeczywistość jest bardziej namacalna.  

> czemu uważasz, że w  
> naszej, ludzkiej naturze leży to, iż ślepo wypełniamy podszepty  
> instynktów?  

Nie w "ludzkiej naturze" - bo chodzi tu o zachowanie wszystkich organizmów. Wszystkie dążą do tego samego - ludzie po prostu dorabiają do tego filozofię.

> Ale to jest świadoma decyzja [brak dzieci]. Sprzeczna z wyimaginowaną  
> "wolą genów", jedynym ich celem, że posłużę się takim pojęciem, nie?

Tu nie chodzi o brak dzieci, ale o brak związanych z nimi obowiązków - a to juz różnica.


> Rozumiem, że Bóg zesłał Ci tę informację, a Ty przyjąłeś, że nie robi  
> sobie z Ciebie jaj, ani nie masz omamów?  

Gdybym pewnych rzeczy nie brał za pewniki wylądowałbym u czubków, Dara.

To, że żyję od niemal trzydziestu lat jest najlepszym potwierdzeniem że mój obraz świata się sprawdza - nieistotne jak daleki lub bliski jest rzeczywistości - funguje, więc ja się nie czepiam.

> Nie wykluczam, że wszyscy  
> buddyści w historii byli kierowani subtelnie zawoalowanym popędem, ale nie  
> widzę w tym żadnego znaczenia, jest to nieweryfikowalne.

Podobnie jak nieweryfikowalne są doświadczenia płynące z medytacji?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-07
19:17:19

Sperma Buddy
> Wszystkie dążą do tego samego - ludzie po prostu dorabiają do  
> tego filozofię.


"Wszystkie dążą do tego samego" - jest to tylko zawoalowane pojęcie "natury ludzkiej/stworzenia".

Mam wrażenie, że tworzysz wręcz jakiś "moralny przymus" "dążenia do tego samego". Wyimaginowana celowość, przeznaczenie, któremu nie ma sensu, czy wręcz grzech jest się sprzeciwiać - jak w greckiej tragedii.  



> Gdybym pewnych rzeczy nie brał za pewniki wylądowałbym u czubków, Dara.


To bierz za pewniki, ja wolę nie brać niczego za pewnik. :-)



> Podobnie jak nieweryfikowalne są doświadczenia płynące z medytacji?



Z medytacji nie czerpię żadnych doświadczeń. A wszelkie wrażenia "zjednoczenia", są takim samym omamem, jak sam umysł. :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-07
19:48:26

Sperma Buddy

> "Wszystkie dążą do tego samego" - jest to tylko zawoalowane pojęcie  
> "natury ludzkiej/stworzenia".

Nie - to jest opis obserwacji a nie definiowanie jej.




> Z medytacji nie czerpię żadnych doświadczeń. A wszelkie wrażenia  
> "zjednoczenia", są takim samym omamem, jak sam umysł. :-)

Ty nie jesteś "tak naprawdę" buddystą, prawda?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-07
22:33:20

Sperma Buddy
> Nie - to jest opis obserwacji a nie definiowanie jej.


Opis to "dzieje się tak, a tak", a mówienie, że organizmy do czegoś dążą jest już interpretacją obserwacji. Równie dobrą interpretacją mogłoby być to, że organizmy chcą, byś doszedł do wniosku, że do czegoś-tam dążą, a tak naprawdę chcą zrobić z Ciebie balona. To samo zachowanie, ale dwa inne cele. Trzeba zrozumieć, że nie wszystko musi mieć jasny cel.  


> > Z medytacji nie czerpię żadnych doświadczeń. A wszelkie wrażenia  
> > "zjednoczenia", są takim samym omamem, jak sam umysł. :-)
>  
> Ty nie jesteś "tak naprawdę" buddystą, prawda?


Nie wiem, kim jestem. Ale jestem ciekawy, co Cię skłoniło, by zadać mi takie pytanie.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-08
18:52:30

Sperma Buddy

> Nie wiem, kim jestem.  

A myslałem, że odpowiesz "nie wiem, czy jestem" ;-)

> Ale jestem ciekawy, co Cię skłoniło, by zadać mi  
> takie pytanie.  

Chęć wysondowania?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-08
21:14:53

Sperma Buddy
> A myslałem, że odpowiesz "nie wiem, czy jestem" ;-)


Pytanie "kim jestem?" jest bardziej uniwersalne, bo odpowiedź na to pytanie będzie również sugerowało odpowiedź na Twoje. :-)


> > Ale jestem ciekawy, co Cię skłoniło, by zadać mi  
> > takie pytanie.  
>  
> Chęć wysondowania?


Pytam, skąd wzięły się Twoje wątpliwości, co do tego, że jestem buddystą.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-28
22:00:27

Bój się Boga, bo cię zjebie.

> Otóż, dlaczego szatan miałyby zawładnąć duszą człowieka, jeśli w ten  
> sposób  udowodni swoim 'wrogom', iż jest on okropną bestią, ale... dobry  
> pan ksiądz łatwo go pokona i wszyscy będą hepi ???  

Dlaczego?  

Bo ma taki kaprys niczym dzieci przypalające mrówki lupą czy rozdeptujące żaby.  

Bo lubi.

Bo może.

Cokolwiek.

Poza tym - czy opętanie musi zaraz wyglądać jak w Egzorcyście? Trochę wyrafinowania - podejrzewam - nie jest obce Władcy Ciemności.


> Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory  
> umysł ludzki ?

Szatan nie istnieje tak jak Bóg, Godzilla o Ryśku z Klanu nie wspomniawszy. Chory umysł ludzki jest mi z kolei bardzo bliski, więc przychylałbym się do drugiej opcji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kochanka_Wilka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-08-29
22:38:00

bój się diabła, bo cię zje...

> 'magia to  
> szatan, z szatanem trzeba walczyć'. Jakoś tak to szło. Twierdzi, że  
> obcując z szatanem ww postaci można zostać opętanym.  

A nie jest tak? Jeśli ktoś zacznie bardzo silnie wierzyć w magię, porzucając cały rozsądek, jeśli jest na dodatek słaby psychicznie, to pod wpływem autosugestii oszaleje. Albo zostanie opętany, na jedno wychodzi.

> Otóż, dlaczego szatan miałyby zawładnąć duszą człowieka, jeśli w ten  
> sposób  udowodni swoim 'wrogom', iż jest on okropną bestią, ale... dobry  
> pan ksiądz łatwo go pokona i wszyscy będą hepi ???  

Na tym polega ta religia, na idei pokonywania zła, poprzez dobro, a jeśli Ci to nie odpowiada, pragniesz racjonalnego wytłumaczenia, to proszę bardzo: szatan nie istnieje.

> Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory  
> umysł ludzki ?

Chory ludzki umysł, jeśli ktoś chce upersonifikować tą chorobę, szatan jest czymś wręcz idealnym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-03
17:38:58

bój się diabła, bo cię zje...

>  
> A nie jest tak? Jeśli ktoś zacznie bardzo silnie wierzyć w magię,  
> porzucając cały rozsądek, jeśli jest na dodatek słaby psychicznie, to pod  
> wpływem autosugestii oszaleje. Albo zostanie opętany, na jedno wychodzi.


o! dodaj do tego dragi i alc w ilościach zbyt dużych jak na jednego człowieka i się zgodzę :D

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
F a e
( Panteon Bohaterów )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-05
16:05:40

maly prywatny szatan
'magia to  
szatan,..."  

^^^
absurd.

kosciol jak kazda instytucja zwlasza religijo - ideologiczna, "dba" by nie doszlo do zbytniego usamodzielnienia jednostki.

fakt , faktem jest ze do magii trzba podchodzic w sposob ODPOWIEDZIALNY , MADRY jedny slowem byc przygotowanym, a nie odwalac jakies szczeniackie wygibasy, bo konsekwencje moga byc tragiczne.Odpowiednie podejscie do ezoteryki, zapewni poszerzenie granic poznania, co jednoznaczne jest z progresem jednostki. Jarzmo strachu na otwarcie sie by poszerzac horyzonty, jest wiec glownie celowo zapodawane, trzeba tez rzecz jasna liczyc sily na zamiary, nabyc gruntownej wiedzy, by potem plynac w calkiem ciekawy ten "inny" swiat :)


I jeszcze :)
Zdecydowana wiekszosc przypadkow opetan to choroby umyslowe ( i to calkiem wymyslne w demonstracji-umysl ludzki i jego wlasciwosci nie sa do konca poznane, co sugeruje ze czlowiek moze wiecej niz zakladamy:), sa jednak realne nawiedzenia czy opetania (sugeste psychiatrow) i niech Diabel  cie broni przed takowymi bo medycyna rozklada rece, a kosciol katolicki ze swoimi szwadronami egzorcystow mrozi nawet najbardziej plomienne serce :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
TomRot
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-05-10
22:00:49

maly prywatny szatan
> fakt , faktem jest ze do magii trzba podchodzic w sposob ODPOWIEDZIALNY ,  
> MADRY jedny slowem byc przygotowanym, a nie odwalac jakies szczeniackie  
> wygibasy, bo konsekwencje moga byc tragiczne.

A konkretnie?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
F a e
( Panteon Bohaterów )

zdjecie

Wysłano:
2010-05-13
16:55:23

maly prywatny szatan
> A konkretnie?

^
konkretnie to sie do tego nie nadajesz  
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
TomRot
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-05-13
17:43:04

maly prywatny szatan
> > A konkretnie?
>  
> ^
> konkretnie to sie do tego nie nadajesz  
>  
Rozumiem, że na merytoryczną odpowiedź na moje pytanie z twojej strony nie mogę liczyć?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
F a e
( Panteon Bohaterów )

zdjecie

Wysłano:
2010-05-13
23:08:58

maly prywatny szatan
> Rozumiem, że na merytoryczną odpowiedź na moje pytanie z twojej strony nie  
> mogę liczyć?  

^
nie.  
moja wiedza sie jeszcze niewykystalizowala.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hebi
( Bakayaro reimudakku )

zdjecie

Wysłano:
2009-09-06
05:02:51

bój się diabła, bo cię zje...
Ja nie jestem opętana  
i sądzę, że wy też [...]  
A ja sądzę , że większość z nas jest opętana własnymi demonami [ pieniądze, pożądanie ] ja ze swoimi nie walczę , bo walka z samym sobą jakoś mnie nie bawi :).

  
> Otóż, dlaczego szatan miałyby zawładnąć duszą człowieka, jeśli w ten  
> sposób  udowodni swoim 'wrogom', iż jest on okropną bestią, ale... dobry  
> pan ksiądz łatwo go pokona i wszyscy będą hepi ???  

Oprócz kłamstwa nic nie przychodzi łatwo :) , ksiądz z czegoś jednak ma 40 calową plazemkę na ścianie.
  
> Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory  
> umysł ludzki ?

W tym temacie się nie wypowiem bo ze względu na dualizm mojej perspektywy na spirytualistyczne tematy poddałbym wątpliwości własną opinię po kilku sekundach.
Może jednak spróbuję...

Wierzę w istnienie czegoś PONAD człowieka [ nie koniecznie w formie preferowanej przez "strefę 11" ] , dlatego dopuszczam myśl o przejmowaniu ludzkiego umysłu przez Niepojęte [ określenie własne ] , aczkolwiek przy tym przypuszczeniu moc księdza byłaby znikoma przy takim bycie...
Nie siedzę zbyt głęboko w temacie opętań , więc chylę czoła tym bogatszym w wiedzę...

Dziękuję :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
TomRot
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-05-10
21:58:59

bój się diabła, bo cię zje...
> Oprócz kłamstwa nic nie przychodzi łatwo :) , ksiądz z czegoś jednak ma 40  
> calową plazemkę na ścianie.

Który ksiądz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hagarot
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-03
17:23:57

bój się diabła, bo cię zje...
Rozwazanie nalezy zaczac od pytania: Kim jest szatan? A raczej kim jest dla kosciola? Kosciol potrzebuje Szatana bardziej niz nam sie wydaje. Kto jesli nie on bylby wtedy odpowiedzialny za cale zlo na swiecie, kim mozna by bylo straszyc ludzi aby utrzymac ich przy "wierze". Szatan jest symbolem zla. Wiecie gdzie jest najwiecej zla? W nas samych i powinnismy wziasc za nie odpowiedzialnosc, a nie zwalac wine na jakis archetyp. Magia nie jest Szatanem, to sposob na odkrywanie siebie i umiejetnosci swojego umyslu, a takze wplywanie na swiat zewnetrzy, silami ktorych nauka jeszcze nie zna, co nie znaczy, ze nie istnieja.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-03
18:17:38

bój si�diab�, bo ci�zje...
> Rozwazanie nalezy zaczac od pytania: Kim jest szatan? A raczej kim jest  
> dla kosciola? Kosciol potrzebuje Szatana bardziej niz nam sie wydaje. Kto  
> jesli nie on bylby wtedy odpowiedzialny za cale zlo na swiecie, kim mozna  
> by bylo straszyc ludzi aby utrzymac ich przy "wierze". Szatan jest  
> symbolem zla. Wiecie gdzie jest najwiecej zla? W nas samych i powinnismy  
> wziasc za nie odpowiedzialnosc, a nie zwalac wine na jakis archetyp. Magia  
> nie jest Szatanem, to sposob na odkrywanie siebie i umiejetnosci swojego  
> umyslu, a takze wplywanie na swiat zewnetrzy, silami ktorych nauka jeszcze  
> nie zna, co nie znaczy, ze nie istnieja.

Kim jest szatan dla kościoła już wiemy. Wiemy też, że magia szatanem nie jest.
To kim jest "szatan" osobiście dla Ciebie?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
BratWilk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-12-03
20:43:04

bój się diabła, bo cię zje...
  
> Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory  
> umysł ludzki ?


Chory ludzki umysł... Kiedyś za opętanych uważano ludzi chorych na padaczkę. Nic dodac nic ując. A te niby głos wydobywający się z opętanego? Złowieszczy, groźny i zmieniony? Ludzkie gardło potrafi wydawac najróżniejsze dźwięki. Ja np. potrafię idealnie naśladowac warczenie wilka.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-12-03
22:07:27

bój się diabła, bo cię zje...
>  
> > Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie  
> chory  
> > umysł ludzki ?
>  
>  
> Chory ludzki umysł... Kiedyś za opętanych uważano ludzi chorych na  
> padaczkę. Nic dodac nic ując. A te niby głos wydobywający się z opętanego?  
> Złowieszczy, groźny i zmieniony? Ludzkie gardło potrafi wydawac  
> najróżniejsze dźwięki. Ja np. potrafię idealnie naśladowac warczenie  
> wilka.  

Do czego używasz tego warczenia? ;p
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
BratWilk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-12-03
22:33:44

bój się diabła, bo cię zje...

> Do czego używasz tego warczenia? ;p

Hmm w sumie to do niczego? Chociaż czasami w rożnych intymnych sytuacjach fajnie pobawic się w wygłodniałego drapieżce ;)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-05-30
20:54:25

bój się diabła, bo cię zje...

> Co myślicie o egzorcyzmach ? Czy to, aby na pewno ''szatan'', a nie chory  
> umysł ludzki ?


Wierzę że egzorcyzmy pomagają... Toczy się ciągle walka pomiędzy tzw. dobrem a złem - Światłością a Ciemnością. Opętania istnieją - często są za pozwoleniem 'siwego dziadka' jako tzw. test bądź pokazanie światu że Zło istnieje. Czy to Szatan ?  Wątpie... jeśli już Lucyfer. Szatan to określenie takie samo jak Diabeł. Można rzec - opętał go Szatan Lucyfer Diabeł Bestia Smok... czy jak kto woli... Bardzo często okazuję się że to jednak zwykły chory umysł ludzki. Dlaczego wierzę w egzorcyzmy ? Bo wierzę w demony. A dlaczego demony opętują ? Według mnie aby się pokazać, że są. Żeby pokazać bogu że jednak nie jest taki silny i nie czuwa nad każdym. Pokazać również ludziom co mogą, jaką mają moc. Egzorcyści wyrzucają demony katując je modlitwami. Niewątpliwie są potrzebni do wyleczenia swoich owieczek. Opętanie jest to pokazanie wyznawcom nazarejczyka jak i bogu np. :)  
- patrzcie, ta wasza owca jest moja !  
gdzie jesteś boże, jesteś zajęty ?  
dopiero te klechy muszą cię przywołać?
My jesteśmy ! i będziemy starcze !
zawładnęliśmy twą owieczką, chrześcijanką która codziennie chodzi do kościoła i spożywa twe ciało
nawet to jej nie pomogło ! każdą twą owcę możemy opętać !
jesteś nikim !
...
to taki przykład jak ja rozumiem dlaczego demony opętują :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
4RDM4
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-24
20:38:17

bój się diabła, bo cię zje...
Nie wiem do jakiego punktu doszła  dyskusja w tym poście ale w kwestii egzorcyzmów które widziałem na filmach, archiwach, programach itd itd to zawsze chodzi o głęboko uduchowione osoby, członkowie klubu siwego i jego syna na wysokich szczeblach zaawansowania dogmatycznego :)

I to one zawsze są opętane i skoro demony istnieją to myślę że na tym polega cała ironia przedstawienia tego w ten sposób, jest owieczka, owieczka jest blisko tatusia który stworzył tą owieczkę i nagle wpada zły i zły wchodzi w owieczkę żeby pokazać tatusiowi środkowy palec.

Ale zaraz przecież w tej religii chodzi o ciągłą chłostę, pokutę i próby ,no to powinni się cieszyć że demon im pomaga wejść na wyższy szczebel oczyszczenia.
Można dyskutować duuużo.




spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-25
14:03:42

bój się diabła, bo cię zje...
> Ale zaraz przecież w tej religii chodzi o ciągłą chłostę, pokutę i próby  
> ,no to powinni się cieszyć że demon im pomaga wejść na wyższy szczebel  
> oczyszczenia.
> Można dyskutować duuużo.




Dlatego właśnie potrzebne są mu demony i tzw. Zło. Testuje tak on ludzi. Jak ludzie zapominają o nim to czasem wpuszcza (albo pozwala wejść) różnym bytom. Dzięki temu on i Byty się pokazują. Istnieje dualizm. Tak myślę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
4RDM4
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-26
23:27:46

bój się diabła, bo cię zje...

>  
>  
> Dlatego właśnie potrzebne są mu demony i tzw. Zło. Testuje tak on ludzi.  
> Jak ludzie zapominają o nim to czasem wpuszcza (albo pozwala wejść) różnym  
> bytom. Dzięki temu on i Byty się pokazują. Istnieje dualizm. Tak myślę.


Tylko czasami można się zastanowić na cholerę testy skoro sam wywalił Adasia i Ewunie z ogródka robiąc z nich ludzi takich jak my.
Wiedział doskonale że jak wolna wola będzie istniała to jedni będą działać zgodnie z jego wolą a drudzy wybiorą co innego.
Więc skoro istnieje takie coś po to co testy, to jedno z miliona rzeczy nie zrozumiałych dla mnie w tej religii.
Bo w tym jest tak że no niby masz wolną wolę ale jak pójdziesz inną ścieżką to finał jest i tak prosty, zostaniesz potępiony.
Niby są dwie drogi ale po cichu i tak wiesz że dostaniesz po ryju jak odwrócisz się od Bozi.

Może kiedyś przyjdzie dzień że to my opętamy boga, cóż to by był za armaGIEdon:D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-27
10:30:53

bój się diabła, bo cię zje...

> Tylko czasami można się zastanowić na cholerę testy skoro sam wywalił  
> Adasia i Ewunie z ogródka robiąc z nich ludzi takich jak my.
> Wiedział doskonale że jak wolna wola będzie istniała to jedni będą działać  
> zgodnie z jego wolą a drudzy wybiorą co innego.
> Więc skoro istnieje takie coś po to co testy, to jedno z miliona rzeczy  
> nie zrozumiałych dla mnie w tej religii.
> Bo w tym jest tak że no niby masz wolną wolę ale jak pójdziesz inną  
> ścieżką to finał jest i tak prosty, zostaniesz potępiony.
> Niby są dwie drogi ale po cichu i tak wiesz że dostaniesz po ryju jak  
> odwrócisz się od Bozi.
>  
> Może kiedyś przyjdzie dzień że to my opętamy boga, cóż to by był za  
> armaGIEdon:D


:)  no widzisz może dlatego że wtedy to był młody bóg, a młode to i głupie...
nie wiedział co czyni. Teraz może tego żałuje...ale ma teraz chociaż zabawę i się nie nudzi :)   ty ! ty ! i ty !  pójdziecie ze mną do raju a wy ! wypierdzielać do Piekła razem z innymi 'odpadkami' bo wybraliście życie zdala ode mnie ...  :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-27
15:07:41

bój się diabła, bo cię zje...

> :)  no widzisz może dlatego że wtedy to był młody bóg, a młode to i  
> głupie...
> nie wiedział co czyni. Teraz może tego żałuje...ale ma teraz chociaż  
> zabawę i się nie nudzi :)   ty ! ty ! i ty !  pójdziecie ze mną do raju a  
> wy ! wypierdzielać do Piekła razem z innymi 'odpadkami' bo wybraliście  
> życie zdala ode mnie ...  :)

Wniosek z tego taki, że jak stwarzał świat i był jeszcze zupełnie  
niedoświadczony, to już w ogóle poknocił sprawę, a teraz ma jazdę i próbuje od wieków naprawiać własne błędy:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tadek_M
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-28
00:47:35

bój się diabła, bo cię zje...
> Wniosek z tego taki, że jak stwarzał świat i był jeszcze zupełnie  
> niedoświadczony, to już w ogóle poknocił sprawę, a teraz ma jazdę i  
> próbuje od wieków naprawiać własne błędy:)

Naprawia to w dziwaczny sposób... wykorzystuje przecież do tego ludzi.  
A jak już wcześniej zostało powiedziane, ludzie maja wolny wybór i są pokrętni, źli, spowinowaceni ze zwierzętami i bóg jeden wie co jeszcze (albo on właśnie nie wie)
Jak dla mnie to nie kwestia młodości bóstwa, a raczej faktu, że ludzie są tak nieprzewidywalni, że ciężko się cokolwiek z nimi planuj. Szczególnie na dłuższą metę niż wyjazd na weekend w góry.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-28
14:16:48

bój się diabła, bo cię zje...

i bóg jeden wie co jeszcze  
> (albo on właśnie nie wie)

Myślisz, że coś wie, albo czegoś nie wie?
Że był w stanie realnie stworzyć cokolwiek?
Że istnieje, gdzieś więcej niż tylko w umysłach ludzkich?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tadek_M
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-28
22:26:54

bój się diabła, bo cię zje...
>  Myślisz, że coś wie, albo czegoś nie wie?
>  Że był w stanie realnie stworzyć cokolwiek?
>  Że istnieje, gdzieś więcej niż tylko w umysłach ludzkich?


Nie widzę powodu, dla którego miałbym wykluczyć taką możliwość.  
Poza tym sama postać nadprzyrodzona jest ciekawym fragmentem naszej kultury.  
"Bóg to jeden wie" "Boskie ciało" "Boże widzisz i nie grzmisz" etc.  
Bóg był od kiedy człowiek zaczął myśleć.

Bóg jest albo go nie ma, ale ja nie zwykłem wierzyć w przypadki, więc lubię myśleć o "boskim pierwiastku", (nawet nie boskiej istocie) który rozpoczął cały proces istnienia wszelakiego.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-29
09:19:44

bój się diabła, bo cię zje...

> Nie widzę powodu, dla którego miałbym wykluczyć taką możliwość.  
> Poza tym sama postać nadprzyrodzona jest ciekawym fragmentem naszej  
> kultury.  

To owszem, tak samo jak rogata bestia, zastępy aniołów, kot w butach… - taki miły dla ucha folklor.

> "Bóg to jeden wie" "Boskie ciało" "Boże widzisz i nie grzmisz" etc.  

"Ola Boga":)

> Bóg był od kiedy człowiek zaczął myśleć.

Od kiedy zaczął myśleć abstrakcyjnie – imo wtedy stworzył boga/bogów dla potrzeb własnych.
  
> Bóg jest albo go nie ma, ale ja nie zwykłem wierzyć w przypadki, więc  
> lubię myśleć o "boskim pierwiastku", (nawet nie boskiej istocie) który  
> rozpoczął cały proces istnienia wszelakiego.  

Potrzebujesz boga do wytłumaczenia  sytuacji rzadkich acz prawdopodobnych?
Widzisz cud na  zamazanej szybie, w przypadkowym układzie refleksów i resztek płynu do mycia okien?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tadek_M
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-29
22:45:35

bój się diabła, bo cię zje...
> To owszem, tak samo jak rogata bestia, zastępy aniołów, kot w  
> butach… - taki miły dla ucha folklor.

Sama to przyznajesz. Bez niego życie byłoby nudniejsze ;]
  
>  "Ola Boga":)

Laboga a może nawet i O (laboga) jak to mawiała pewna wiedźma...


> Od kiedy zaczął myśleć abstrakcyjnie – imo wtedy stworzył boga/bogów  
> dla potrzeb własnych.

Jego obraz stworzyli kapłani, jak zawsze szczwane bestie, które szukają zysku. To już rozmowa o czym innym - nie o Bogu, ale o instytucji wyzysku
  
> Potrzebujesz boga do wytłumaczenia  sytuacji rzadkich acz  
> prawdopodobnych?
> Widzisz cud na  zamazanej szybie, w przypadkowym układzie refleksów i  
> resztek płynu do mycia okien?

Szukam Boga w tym co jest niewytłumaczalne, a jest sporo takich spraw. Nie potrafię uwierzyć nauce, która jest świetna w hipotezach.  
Hipoteza dot. powstania świata,
hipoteza dot. wieku wszechświata
hipoteza dot. kształtu wszechświata
hipoteza dot. czarnych dziur
etc.  
Dla mnie nauka która przedstawia nam hipotezy, i mówi o rzeczach które "wie" na podstawie wyliczeń i domysłów jest dokładnie taką samą wiarą jak każda inna.

Wiem, że mogę polegać na metodzie datowania węgla,  
wiem, że mogę polegać na obliczeniach co do odległości na podst. prędkości światła
itd.  
Dzięki temu wiemy z jakiego okresu pochodzi jakiś przedmiot albo jak daleko jest gwiazda. Ale to niewiele...
Naukowcy nie dotknęli czarnej dziury, nie mieli w dłoniach kamyka z początku istnienia (bo ich wtedy nie było) więc tworzą teorie takie same jak teolodzy :]


> bóg albo bogowie (siły natury i nie tylko) chrześcijański bóg nie jest  
> przecież pierwszym :)

Jasne, że nie jest pierwszy, wychodzę z założenia, że jeśli jakikolwiek istnieje, to raczej jest zdecydowanie różny od tego co wyobrażają sobie ludzie. To jak tłumaczenie głuchemu Requiem Mozarta - ludzie po prostu nie mogą tego objąć, co nie znaczy, że to coś nie istnieje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-30
11:25:48

Bój się

> Laboga a może nawet i O (laboga) jak to mawiała pewna wiedźma...

Wiedźmy już tak mają, Tadziu.

> Szukam Boga w tym co jest niewytłumaczalne, a jest sporo takich spraw.

Modlisz się czasami? ;)

> Dla mnie nauka która przedstawia nam hipotezy, i mówi o rzeczach które  
> "wie" na podstawie wyliczeń i domysłów jest dokładnie taką samą wiarą jak  
> każda inna.

Nie sądzisz, że trochę uprościłeś? W świetle Twojej wypowiedzi taka np. hermeneutyka jest wiarą.

> Naukowcy nie dotknęli czarnej dziury, nie mieli w dłoniach kamyka z  
> początku istnienia (bo ich wtedy nie było) więc tworzą teorie takie same  
> jak teolodzy :]

Nigdy nie byłam na Cyprze. Twierdzę jednak, że Cypr istnieje. Czy moja wiara w istnienie Cypru jest naiwna? :>

:*
Lava
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tadek_M
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-30
18:06:21

Bój się
>> Coś co jest niewytłumaczalne dziś, za czas jakiś będzie jak bułka z masłem:)

Mam taka nadzieję, jak lekarstwo na raka i cud nieśmiertelności ;p
  
>> Domysły i hipotezy, owszem też tu występują, ale jeśli są niekompletne i nieweryfikowalne, są odrzucane.

Jak domysł o tym, ze pijawki są dobre na każdą chorobę, czy to, że choroby roznoszą się ze smrodem?
Kto wie, czy za 50 lat nauka nie stwierdzi : "Ale bzdury ! Jak ktoś mógł wierzyć w teorię wielkiego wybuchu? Co za ciemnota i zabobon.."
Granice wiedzy się poszerzają, coś co dziś nie ma sensu może okazać się mądrością jutro :]

>> konstruowanie dogmatu wiary, nie musi zawierać w sobie żadnej prawdy o rzeczywistości, może co najwyżej opierać się na interpretacji pewnych  zjawisk, ale jak każda interpretacja jest nacechowana subiektywizmem i służy manipulacji.

O! Interpretacje zjawisk! khem.. no ja może jestem niedoedukowany, ale czy badanie rozmiarów wszechświata, lub określanie jego wieku czy kształtu nie sprowadza się do interpretacji zjawisk? Nie można do końca powiedzieć, że te zjawiska są badane, bo przecież nikt nie doleciał do końca wszechświata, z sondą badawczą. Do tego te interpretacje, są także subiektywne, bo ile naukowców tyle teorii dotyczących spraw których nie można dotknąć bezpośrednio dłonią.

Teraz do Lavy

>> Modlisz się czasami? ;)

Kto wie?

>> Nie sądzisz, że trochę uprościłeś? W świetle Twojej wypowiedzi taka np. hermeneutyka jest wiarą.

Znam ludzi którzy traktują to prawie jak wiarę... ale wole uważać, że są oni trochę szaleni...

>> Nigdy nie byłam na Cyprze. Twierdzę jednak, że Cypr istnieje. Czy moja wiara w istnienie Cypru jest naiwna? :>  

Ale ktoś już tam był, Cypr nie jest nieosiągalny, został zmierzony i zbadany, możemy kogoś tam wysłać a on stanie na jakiejś skale i powie  
" O faktycznie! Cypr istnieje"
A jak nie wierzymy takiemu człowiekowi to wyślemy go z kamerą albo samą kamerę na robocie i robot powie
" O FAK-Ty-CZNIE<wykrzyknil> CY-PR IS-TNIE-JE <koniec transmisji>

Z czarna dziura, czy miejscem gdzie zaczął się wszechświat nie możemy tego zrobić, więc wszystko sprowadza się do obliczeń hipotez i domysłów. A myślą ludzie, a oni mają głupi zwyczaj mylenia się.  

  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-30
19:12:40

Bój się

> O! Interpretacje zjawisk! khem.. no ja może jestem niedoedukowany, ale czy  
> badanie rozmiarów wszechświata, lub określanie jego wieku czy kształtu nie  
> sprowadza się do interpretacji zjawisk? Nie można do końca powiedzieć, że  
> te zjawiska są badane, bo przecież nikt nie doleciał do końca  
> wszechświata, z sondą badawczą. Do tego te interpretacje, są także  
> subiektywne, bo ile naukowców tyle teorii dotyczących spraw których nie  
> można dotknąć bezpośrednio dłonią.

W całej tej dyskusji mam wrażenie, że broniąc wiary wrzucasz do jednego wora interpretację i dogmat.

> Teraz do Lavy

Jeśli nie chcesz być przeoczony, to odpisuj rozmówcy na jego posty. Nie wiem, do kogo kierowana była wyżej cytowana wypowiedź ale coś mi się zdaje, że Twój adresat też może tego nie wiedzieć.

> >> Modlisz się czasami? ;)
>  
> Kto wie?

Nie wiem. Wiem, że ja na przykład nie wiem. Więc pytam. Modlisz się czasami?

> >> Nie sądzisz, że trochę uprościłeś? W świetle Twojej wypowiedzi  
> taka np. hermeneutyka jest wiarą.
>  
> Znam ludzi którzy traktują to prawie jak wiarę... ale wole uważać, że są  
> oni trochę szaleni...

Nie pytam, jak Twoi znajomi podchodzą do hermeneutyki, tylko czy nie uważasz, że trochę uprościłeś. Zagoniłeś się imo w ślepą uliczkę argumentowania (w tym miejscu). No, chyba że nie jest tak do końca ślepa?

> >> Nigdy nie byłam na Cyprze. Twierdzę jednak, że Cypr istnieje. Czy  
> moja wiara w istnienie Cypru jest naiwna? :>  
>  
> Ale ktoś już tam był, Cypr nie jest nieosiągalny, został zmierzony i  
> zbadany, możemy kogoś tam wysłać a on stanie na jakiejś skale i powie  
> " O faktycznie! Cypr istnieje"
> A jak nie wierzymy takiemu człowiekowi to wyślemy go z kamerą albo samą  
> kamerę na robocie i robot powie
> " O FAK-Ty-CZNIE<wykrzyknil> CY-PR IS-TNIE-JE <koniec  
> transmisji>

Wywołałeś u mnie objawy podobne do rozbawienia. :)

> Z czarna dziura, czy miejscem gdzie zaczął się wszechświat nie możemy tego  
> zrobić, więc wszystko sprowadza się do obliczeń hipotez i domysłów. A  
> myślą ludzie, a oni mają głupi zwyczaj mylenia się.  

Prawda. Ale może niektórzy z tych ludzi jednak robią, co mogą? Chociaż jest to żmudne i rzadko kończy się nagrodą Nobla? I choć nie jest to tak efektowne i tak łatwe jak wymyślenie teorii o dziadku który stworzył wszechświat w 7 dni? Nie mówiąc już o tym, że nie mogą ubierać się w wymyślne kiece i zajebiste czapki i liczyć na to, że dostaną na tacę.

L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tadek_M
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-30
19:38:07

Bój się
> W całej tej dyskusji mam wrażenie, że broniąc wiary wrzucasz do jednego  
> wora interpretację i dogmat.

Dogmaty są nudne... nie pozostawiają miejsca na fantazję.
Poza tym są stworzone przez ludzi... dlatego w większości przypadków nie mają sensu :/


> Jeśli nie chcesz być przeoczony, to odpisuj rozmówcy na jego posty. Nie  
> wiem, do kogo kierowana była wyżej cytowana wypowiedź ale coś mi się  
> zdaje, że Twój adresat też może tego nie wiedzieć.

Nie ma sensu pisanie 2 postów tylko dlatego, że chce 2 osobom naraz odpowiedzieć...

> Nie wiem. Wiem, że ja na przykład nie wiem. Więc pytam. Modlisz się  
> czasami?

Stwierdziłem, że nie mam ochoty odpowiadać.

  
> Nie pytam, jak Twoi znajomi podchodzą do hermeneutyki, tylko czy nie  
> uważasz, że trochę uprościłeś. Zagoniłeś się imo w ślepą uliczkę  
> argumentowania (w tym miejscu). No, chyba że nie jest tak do końca  
> ślepa?

Tu nie chodzi o konkretną naukę. Chodzi mi raczej o ślepą wiarę w dokonania naukowców, ich obliczenia i hipotezy. Niejednokrotnie ludzie wierzą w to co powie "amerykański naukowiec" nawet nie zastanawiając się nad tym o co właściwie chodzi. Grunt, że jest to ciekawe, ma w sobie dużo "faktów"
Dlatego też mówię, że czasem ludzie traktują pewne nauki jak wiarę pomimo, że nie noszą one znamion wiary. Pędzą, za naukowymi faktami, które kto wie... może za 10 lat ogłosi się bzdurą tak jak pijawki...

  
> Wywołałeś u mnie objawy podobne do rozbawienia. :)

Napawa mnie to czymś podobnym do dumy

> Prawda. Ale może niektórzy z tych ludzi jednak robią, co mogą? Chociaż  
> jest to żmudne i rzadko kończy się nagrodą Nobla? I choć nie jest to tak  
> efektowne i tak łatwe jak wymyślenie teorii o dziadku który stworzył  
> wszechświat w 7 dni? Nie mówiąc już o tym, że nie mogą ubierać się w  
> wymyślne kiece i zajebiste czapki i liczyć na to, że dostaną na tacę.

Zawsze wiedziałem, że chodzi o czapki i tace... Nie ujmuję naukowcom. Bah! Sam bardzo lubię czytać o tym co odnaleźli, wymyślili bądź stwierdzili. Zaś panów w śmiesznych czapkach z tacą nie lubię.
Szanuję każdego kto poszukuje wiedzy, ale nie oznacza to, że muszę traktować ich jak (prawie) panów w czapkach i nie zastanawiać się nad tym co powiedzą mi na podstawie swoich wyliczeń. Wszak wypada zastanawiać się nad tym co się słyszy a nie brać wszystko za pewnik tylko dlatego, że powiedział tak noblista...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-30
20:00:59

Bój się
> Dogmaty są nudne... nie pozostawiają miejsca na fantazję.
> Poza tym są stworzone przez ludzi... dlatego w większości przypadków nie  
> mają sensu :/

W takim razie stołek na którym siedzisz odpisując mi również nie ma sensu. ;) No, chyba że został wykonany przez pozaziemską inteligencję.

> Nie ma sensu pisanie 2 postów tylko dlatego, że chce 2 osobom naraz  
> odpowiedzieć...

To była tylko rada, nie masz obowiązku z niej korzystać.

> > Nie wiem. Wiem, że ja na przykład nie wiem. Więc pytam. Modlisz się  
>  
> > czasami?
>  
> Stwierdziłem, że nie mam ochoty odpowiadać.

Hm... szkoda. Byłbyś bardziej autentyczny. Aczkolwiek jeśli odpowiedź byłaby twierdząca, prawdopodobnie byłbyś również zjedzony do kości przez rządnych okazania Ci swojej pogardy tubylców. ;)  
  
> Tu nie chodzi o konkretną naukę. Chodzi mi raczej o ślepą wiarę w  
> dokonania naukowców, ich obliczenia i hipotezy. Niejednokrotnie ludzie  
> wierzą w to co powie "amerykański naukowiec" nawet nie zastanawiając się  
> nad tym o co właściwie chodzi. Grunt, że jest to ciekawe, ma w sobie dużo  
> "faktów"
> Dlatego też mówię, że czasem ludzie traktują pewne nauki jak wiarę pomimo,  
> że nie noszą one znamion wiary. Pędzą, za naukowymi faktami, które kto  
> wie... może za 10 lat ogłosi się bzdurą tak jak pijawki...

To zmienia postać rzeczy. Ogólnie rzecz biorąc, racja.
  
> > Wywołałeś u mnie objawy podobne do rozbawienia. :)
>  
> Napawa mnie to czymś podobnym do dumy

Odczuwam coś w stylu zaciekawienia, czemu ludzie są zazwyczaj tak zadowoleni z własnych dowcipów.

> Szanuję każdego kto poszukuje wiedzy, ale nie oznacza to, że muszę  
> traktować ich jak (prawie) panów w czapkach i nie zastanawiać się nad tym  
> co powiedzą mi na podstawie swoich wyliczeń. Wszak wypada zastanawiać się  
> nad tym co się słyszy a nie brać wszystko za pewnik tylko dlatego, że  
> powiedział tak noblista...

Cóż za rozsądny młody człowiek! (Lava roni łzę szczęścia)

Powiedzmy, że wszystko co tu piszesz jest dla mnie zrozumiałe, z niektórymi Twoimi stwierdzeniami mogę się nawet zgodzić. Nie widzę jednak w życiu dorosłej, inteligentnej, szukającej wiedzy osoby miejsca na wiarę. Uważam, że jest to zaprzeczenie inteligencji (niekiedy) oraz poszukiwaniu wiedzy (zawsze). Ponieważ podaje na tacy wygodne zaspokojenie nieprzyjemnego stanu znanego pod nazwą "nie wiem". Nauka w przeciwieństwie do religii nie działa jak magiczna pigułka. Nie piszę Ci tego na zasadzie prowokacji, po prostu siłą rzeczy ustawiłeś się w tej dyskusji na pozycji advocatus diaboli, a jako że rzadko zdarzają nam się tutaj adwokaci tej sprawy trzymający jaki taki poziom, sycę mózg. Wiesz, gramy w Łupsa. Grasz?

L

PS. Edit - jak sam wiesz - gra jest już nieaktualne. Szkoda, że trwała tak krótko. Chociaż oczywiście jeśli chcesz kontynuować rozmowę - nie mam nic przeciw.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-07-01
13:01:57

Bój się
> Tu nie chodzi o konkretną naukę. Chodzi mi raczej o ślepą wiarę w  
> dokonania naukowców, ich obliczenia i hipotezy. Niejednokrotnie ludzie  
> wierzą w to co powie "amerykański naukowiec" nawet nie zastanawiając się  
> nad tym o co właściwie chodzi. Grunt, że jest to ciekawe, ma w sobie dużo  
> "faktów"
> Dlatego też mówię, że czasem ludzie traktują pewne nauki jak wiarę pomimo,  
> że nie noszą one znamion wiary. Pędzą, za naukowymi faktami, które kto  
> wie... może za 10 lat ogłosi się bzdurą tak jak pijawki...

To prawda, mało kto wie na czym polega właściwie poznawanie świata za pomocą nauki i jakie metoda naukowa ma dziury. Ty wiesz,? Cały myk też tkwi w tym, że słowo 'istnieje' jest rozumiane jako coś co jest poznawalne metoda naukową, tę dziurawą właśnie. Choć to co w świecie mogłoby istnieć i być niepoznawalne naukowo byłoby bardzo egzotyczne i dziwne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pietras3
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-07-04
02:24:39

Bój się
Temat dość kontrowersyjny. Bardzo ciekawy jestem co kierowało autora do założenia takiego tematu. Ja rozumiem wszystko (przynajmniej sie staram) ale bez przesady. Tak kiedyś do mnie powiedział jeden z ludzi uzurpujących sobie prawa do wszystkich skarbów świata a szczególnie wiary. Uważających się za apostołów, czyli potoczny ksiądz jak byłem dzieckiem. Zapamiętałem to i zauważyłem juz wtedy, że ktoś próbuje mną manipulować. A czym można straszyć dzieci? A maluchami już nie jesteśmy!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-07-01
12:55:56

Bój się
> Jak domysł o tym, ze pijawki są dobre na każdą chorobę, czy to, że choroby  
> roznoszą się ze smrodem?
> Kto wie, czy za 50 lat nauka nie stwierdzi : "Ale bzdury ! Jak ktoś mógł  
> wierzyć w teorię wielkiego wybuchu? Co za ciemnota i zabobon.."
> Granice wiedzy się poszerzają, coś co dziś nie ma sensu może okazać się  
> mądrością jutro :]

> O! Interpretacje zjawisk! khem.. no ja może jestem niedoedukowany, ale czy  
> badanie rozmiarów wszechświata, lub określanie jego wieku czy kształtu nie  
> sprowadza się do interpretacji zjawisk?

Owszem sprowadza się, coś z tego wynika? Nauka tworzy modele dysponujące mocą przewidywania, bo taka jest jej rola, ale przemyca w nich pewne założenia na temat istnienia różnych rzeczy, które są bardzo niejednoznaczne i wybór między różnymi modelami zawsze jest wyborem nienaukowym, tylko musi być dokonany na podstawie innych zasad, jak na przykład brzytwa Ockhama.

> Nie można do końca powiedzieć, że  
> te zjawiska są badane, bo przecież nikt nie doleciał do końca  
> wszechświata, z sondą badawczą. Do tego te interpretacje, są także  
> subiektywne, bo ile naukowców tyle teorii dotyczących spraw których nie  
> można dotknąć bezpośrednio dłonią.

Tak samo możesz poddawać w wątpliwość swoje wrażenia zmysłowe, bo też możesz im nie wierzyć, tak właściwie to nie masz podstaw żeby z całą pewnością swoim zmysłom wierzyć. Skoro to sobie uświadomimy to nietrudno dojść do wniosku, że sama metoda naukowa jest przedłużeniem zmysłów właśnie. A co do tworzenia interpretacji rzeczywistości, to wyobraż sobie, że na chwilę zapomniałeś o istnieniu nauki i popatrz na księżyc. Na podstawie swoich zmysłów powiedz mi teraz, czy jest zrobiony ze skały czy z sera. Jakkakolwiek ocena rzeczywistości, której dokonujesz na podstawie wrażeń zmysłowych jest taką samą interpretacją.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-30
14:47:09

bój się diabła, bo cię zje...

> Jego obraz stworzyli kapłani, jak zawsze szczwane bestie, które szukają  
> zysku. To już rozmowa o czym innym - nie o Bogu, ale o instytucji  
> wyzysku

Kapłan też człowiek. A jak się ma instytucja wyzysku do boga – w tym wypadku antropomorficzny  bóg jest świetnym, nabijającym kabzę samograjem.

Szukam Boga w tym co jest niewytłumaczalne, a jest sporo takich spraw.  

Kiedyś niewytłumaczalne było dlaczego okręt "chowa się" za horyzontem.
Coś co jest niewytłumaczalne dziś, za czas jakiś będzie jak bułka z masłem:)

> Wiem, że mogę polegać na metodzie datowania węgla,  
> wiem, że mogę polegać na obliczeniach co do odległości na podst. prędkości  
> światła
> itd.  
> Dzięki temu wiemy z jakiego okresu pochodzi jakiś przedmiot albo jak  
> daleko jest gwiazda. Ale to niewiele...
> Naukowcy nie dotknęli czarnej dziury, nie mieli w dłoniach kamyka z  
> początku istnienia (bo ich wtedy nie było) więc tworzą teorie takie same  
> jak teolodzy :]
>  

Nauka jakkolwiek byłaby niekompletna, metodologicznie opiera się (jak sam zauważyłeś) na wyliczeniach i doświadczeniu. Jedno i drugie ma to do siebie, że jest powtarzalne, przez co możemy uznać wysokie prawdopodobieństwo prawdziwości danego zjawiska.
Domysły i hipotezy, owszem też tu występują, ale jeśli są niekompletne i nieweryfikowalne, są odrzucane.
Nie da się tego powiedzieć o religii jakiejkolwiek – konstruowanie dogmatu wiary, nie musi zawierać w sobie żadnej prawdy o rzeczywistości, może co najwyżej opierać się na interpretacji pewnych  zjawisk, ale jak każda interpretacja jest nacechowana subiektywizmem i służy manipulacji.

> > bóg albo bogowie (siły natury i nie tylko) chrześcijański bóg nie  
> jest  
> > przecież pierwszym :)
>  
> Jasne, że nie jest pierwszy, wychodzę z założenia, że jeśli jakikolwiek  
> istnieje, to raczej jest zdecydowanie różny od tego co wyobrażają sobie  
> ludzie. To jak tłumaczenie głuchemu Requiem Mozarta - ludzie po prostu nie  
> mogą tego objąć, co nie znaczy, że to coś nie istnieje.

Tu bym się zgodziła, ale nie ja byłam przedmówcą, tylko Kruk - więc nie mi tu odpowiadasz:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-30
15:59:40

filozoficzny OT
> Nauka jakkolwiek byłaby niekompletna, metodologicznie opiera się (jak sam  
> zauważyłeś) na wyliczeniach i doświadczeniu. Jedno i drugie ma to do  
> siebie, że jest powtarzalne, przez co możemy uznać wysokie  
> prawdopodobieństwo prawdziwości danego zjawiska.

Że się tak wtrącę, takie rozumowanie krytykował Gadamer w "Prawda a nauka" bodajże. Postawił zarzut skostniałości takiej właśnie nauce, opierającej się jak piszesz "na wyliczeniach i doświadczeniu". Zauważył, że dążąc za wszelką cenę do rygoru bezwzględnej sprawdzalności i powtarzalności - myli prawdę z pewnością. Twierdząc, że poszukuje prawdy - odkrywa powtarzalność i sprawdzalność, PEWNOŚĆ właśnie - i jedynie obwołuje to prawdą.

Tak że jakkolwiek liczba i doświadczenie są niezbędnymi czynnikami poznawczymi, byłabym ostrożna w nazywaniu tego, co właściwie pozwalają poznać.

Lava
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-30
17:04:44

filozoficzny OT

> Że się tak wtrącę, takie rozumowanie krytykował Gadamer w "Prawda a nauka"  
> bodajże. Postawił zarzut skostniałości takiej właśnie nauce, opierającej  
> się jak piszesz "na wyliczeniach i doświadczeniu". Zauważył, że dążąc za  
> wszelką cenę do rygoru bezwzględnej sprawdzalności i powtarzalności - myli  
> prawdę z pewnością. Twierdząc, że poszukuje prawdy - odkrywa powtarzalność  
> i sprawdzalność, PEWNOŚĆ właśnie - i jedynie obwołuje to prawdą.
>  
> Tak że jakkolwiek liczba i doświadczenie są niezbędnymi czynnikami  
> poznawczymi, byłabym ostrożna w nazywaniu tego, co właściwie pozwalają  
> poznać.
>  
> Lava

Osobiście nie będąc  fanką metod stricte naukowych, zdaję sobie sprawę z jej ograniczoności.
Dlatego pisałam o jej niekompletności i prawdopodobnej prawdziwości zaobserwowanych zjawisk.  
Tym niemniej inne jest  jej podejście w metodyce badania rzeczywistości niż religii, gdzie o badaniu jako takim trudno powiedzieć, a to że jedna i druga dziedzina roszczą sobie, mniej lub bardziej, uzasadnione prawa do określania prawdy – to już inna para kaloszy:)

agnes
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-29
09:12:23

bój się diabła, bo cię zje...
  
> Bóg był od kiedy człowiek zaczął myśleć.


bóg albo bogowie (siły natury i nie tylko) chrześcijański bóg nie jest przecież pierwszym :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-06-28
00:03:34

bój się diabła, bo cię zje...
> Tylko czasami można się zastanowić na cholerę testy skoro sam wywalił  
> Adasia i Ewunie z ogródka robiąc z nich ludzi takich jak my.

Nie bądź naiwny, historia o Adamie i Ewie to poetycki zapis tego jak człowiek pierwotny po raz pierwszy zjadł psychodeliczne grzyby i stał się samoświadomy :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>