Satan.pl > Forum > Transgresja >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-20 - 22:38:31
 psikus
LoneDeranger 2003-01-27 - 00:37:54
 psikus
Rado 2003-01-27 - 09:33:37
 psikus
LoneDeranger 2003-01-27 - 14:19:54
 psikus
Rado 2003-01-28 - 08:05:23
 psikus
vizjerei 2003-01-27 - 21:38:43
 Ludzie jak bogowie
Jaga 2003-01-25 - 00:44:21
 Ludzie jak bogowie
Morti-Fer 2003-01-20 - 23:30:09
 Ludzie jak bogowie
Jaga 2003-01-27 - 22:44:29
 Ludzie jak bogowie
Morti-Fer 2003-01-28 - 10:06:16
 Ludzie jak bogowie
Jaga 2003-02-05 - 23:25:31
 Ludzie jak bogowie
Morti-Fer 2003-02-06 - 17:33:16
 Ludzie jak bogowie
Jaga 2003-02-07 - 11:45:36
 Ludzie jak bogowie
Morti-Fer 2003-02-07 - 13:22:43
 Ludzie jak bogowie
Jaga 2003-02-07 - 20:58:28
 Ludzie jak bogowie
Morti-Fer 2003-02-07 - 22:18:43
 Ludzie jak bogowie
Jaga 2003-02-07 - 23:54:47
 Ludzie jak bogowie
Morti-Fer 2003-02-09 - 20:54:06
 Ludzie jak bogowie
Jaga 2003-02-09 - 23:26:46
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-02-09 - 21:49:12
 Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-21 - 06:44:22
 Ludzie jak bogowie
Morti-Fer 2003-01-21 - 21:14:01
 Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-22 - 07:16:47
 Ludzie jak bogowie
Morti-Fer 2003-01-23 - 11:17:44
 Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-23 - 12:09:29
 Ludzie jak bogowie
Morti-Fer 2003-01-23 - 15:43:08
 Ludzie jak bogowie
Dariusz 2003-01-22 - 13:07:31
 Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-22 - 13:45:34
 Ludzie jak bogowie
Lena 2003-01-23 - 21:15:49
 Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-26 - 06:36:01
 Ludzie jak bogowie
Dariusz 2003-01-23 - 10:29:13
 Ludzie jak bogowie
Lectus 2003-01-21 - 16:04:56
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-21 - 22:32:25
 Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-21 - 16:16:22
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-21 - 14:36:18
 Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-21 - 15:30:19
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-21 - 16:24:56
 Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-21 - 17:54:55
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-21 - 21:17:37
 Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-22 - 06:54:51
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-22 - 19:18:29
 Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-23 - 06:57:15
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-23 - 21:58:06
 Ludzie jak bogowie
Dariusz 2003-01-22 - 12:40:25
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-22 - 13:09:40
 Ludzie jak bogowie
Dariusz 2003-01-23 - 10:37:49
 Ludzie jak bogowie
Karasu 2003-01-21 - 11:12:26
 re :Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-21 - 13:29:30
 re :Ludzie jak bogowie
Karasu 2003-01-21 - 17:47:10
 re :Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-22 - 09:02:20
 re :Ludzie jak bogowie
Karasu 2003-01-22 - 18:58:15
 re :Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-24 - 12:42:33
 re :Ludzie jak bogowie
Karasu 2003-01-24 - 20:26:27
 re :Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-02-08 - 22:25:26
 re :Ludzie jak bogowie
Karasu 2003-02-09 - 15:21:38
 re :Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-02-09 - 16:21:49
 re :Ludzie jak bogowie
Karasu 2003-02-09 - 22:36:05
 re :Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-02-09 - 22:51:58
 re :Ludzie jak bogowie
Rado 2003-01-22 - 07:31:26
 re :Ludzie jak bogowie
Morti-Fer 2003-01-23 - 16:08:00
 re :Ludzie jak bogowie
Karasu 2003-01-22 - 18:49:55
 re :Ludzie jak bogowie
Dariusz 2003-01-22 - 13:16:10
 re :Ludzie jak bogowie
Karasu 2003-01-22 - 13:49:27
 Ludzie jak bogowie
Cień 2003-01-24 - 00:50:50
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-24 - 09:36:51
 Ludzie jak bogowie
Cień 2003-01-24 - 15:15:03
 Homo Deus Est
Nadah 2003-01-25 - 23:04:11
 Ludzie jak bogowie
Laura 2003-01-22 - 19:02:01
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-22 - 20:01:33
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-23 - 22:43:14
 Ludzie jak bogowie
Laura 2003-01-24 - 12:22:03
 Ludzie jak bogowie
vizjerei 2003-01-24 - 12:46:01
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-20
22:38:31

Ludzie jak bogowie
Mam pytanie: Czy ludzie są sami sobie bogami?Jak się ma wiara w siebie do naszej smiertelnosci i ograniczenia(inaczej czy nie jest absurdem wierzenie w coś co jest nietrwałe i ma ograniczone spojrzenie na rzeczywistość).Dalej, czy wiara w Boga(Jezus,Ra, Budda,Szatan,Allah.....etc)jest domeną ludzi słabych?I Czy istnieje coś takiego w rzeczywistosci jak mistycyzm zwiazany z duszą człowieka, energiami budującymi wszechświat, magią......i wszystkim tym co na tym etapie ewolucji człowieka umyka przed racjonalnym wyjasnieniem?Jak możemy stwierdzić przy intuicyjnie wyczuwanej ograniczoności że człowiek jest li tylko zwierzeciem inteligentnym i niczym więcej?Czy świadomość jest tylko punktowym zjawistkiem od narodzin do śmierci człowieka, czy pewną sekwencją pozwalającą nam na ewoluuować....czy po śmierci jest tylko nicość?

jakie jest wasze zdanie.....?

v_pzdv  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LoneDeranger
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-27
00:37:54

psikus


wiara w boga nie jest absurdem. ktokolwiek tak uwarza jest po prostu głupcem nie mającym szacunku dla dorobku ludzkości - zapomina, że niezliczenie wielu ludzi mądrzejszych od niego pod wieloma względami wierzyło w istnienie boga czy bogów. wiara nie jest domeną ludzi słabych, wręcz przeciwnie - odpowiednio użyta czyni człowieka silniejszym, gdyż dodaje pewności i motywacji.  
dusza człowieka istnieje, czego dowodzi powoli nawet fizyka- jest wiązką energii ożywiającą komórkę- światłem. rzeczywistość opiera sie na pewnych prostych wzorach, którymi można manipulować. nieistotne czy nazwiesz to sztuką zwyciężania, magią, czy mistycyzmem- to niezaprzeczlny fakt, a nażędzi jego użycia jest wiele. kto zaprzecza istnieniu duchowej strony człowieczeństwa jest idiotą pozbawionym zdolności postrzegania jednego z najbardzie oczywistych przymiotów tego, kim jest. dziesiątki tysięcy lat wiary mającej daleko większe poza czysto społecznym uzasadnienie, nie zostanią nawet naruszone ideologiami pustki o śmiesznej, góra 200letniej tradycji . młodzieńczy bunt i zacietrzewienie miną, wówczas dziś tak energiczni piewcy owej pustki zreflektują się, że oto nie robili psikusa własnym rodzicom, ale... samym sobie.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-27
09:33:37

psikus
  
> wiara w boga nie jest absurdem. ktokolwiek tak uwarza jest po prostu  
> głupcem nie mającym szacunku dla dorobku ludzkości - zapomina, że  
> niezliczenie wielu ludzi mądrzejszych od niego pod wieloma względami  
> wierzyło w istnienie boga czy bogów.  

O glorio wiary w swiete kamienie. Czy fakt ze Sokrates wierzyl w Afrodyte sprawia ze Afrodyta istnieje ? Wiara w boga nie jest absurdem o tyle, ze zaspokaja okreslone potrzeby i tym samym spelnia taka a nie inna funkcje. Z punktu widzenia wiedzy kazde przyjmowanie czegos za pewnik bez argumentacji jest bledne- czy absurdalne jak wolisz.


wiara nie jest domeną ludzi słabych,  
> wręcz przeciwnie - odpowiednio użyta czyni człowieka silniejszym, gdyż  
> dodaje pewności i motywacji.  

Jesli wiara cos daje- a temu nikt nie zaprzeczy- tym samym uzupelnia braki. Niekoniecznie uzupelnia braki ludzi slabych- natomiast prawda jest ze w calej historii religii naslabsi najtlumniej tloczyli sie do oltarzy. Dowolnych.

> dusza człowieka istnieje, czego dowodzi powoli nawet fizyka- jest wiązką  
> energii ożywiającą komórkę- światłem.  

Nikt takiego dowodu nie przeprowadzil- (swiatlo ozywiajace ludzkie komorki... no prosze...)  a nawet jesli przebiegnie on w tej formie, do czego chwilowo daleko, nadal pozostaje pytanie o korelacje religii i stanu faktycznego.

kto zaprzecza istnieniu duchowej strony  
> człowieczeństwa jest idiotą pozbawionym zdolności postrzegania jednego z  
> najbardzie oczywistych przymiotów tego, kim jest.  

No prosze... coz za delikatna finezja stylu. Bravo, M'signeur, bravo. Moze uscislimy: czym jest duchowa strona czlowieczenstwa w Panskim rozumieniu ? Nalegam.

dziesiątki tysięcy lat  
> wiary mającej daleko większe poza czysto społecznym uzasadnienie, nie  
> zostanią nawet naruszone ideologiami pustki o śmiesznej, góra 200letniej  
> tradycji .

Proponowalbym powrot do nauki historii. Panskie tezy- jakkolwiek ciekawe- nie maja potwierdzenia w stanie faktycznym, nawet w przypadku historii tej jednej idei. Swoja droga- jakie uzasadnienie poza spolecznym ma Pan na mysli ?

młodzieńczy bunt i zacietrzewienie miną, wówczas dziś tak  
> energiczni piewcy owej pustki zreflektują się, że oto nie robili psikusa  
> własnym rodzicom, ale... samym sobie.  

Och... Mon Dieu ! Do tej pory nie wiedzialem ze zyjac robie komukolwiek psikusa i ze na domiar zlego wynika on z mlodzienczego buntu i zacietrzewienia. Jak mniemam Panska postawa zyciowa, wyzierajaca nolens volens z postu, nie ma nic wspolnego z zacietrzewieniem... Pozostaje mi oczekiwac odpowiedzi w nadziei ze moje szczeniactwo i brak oglady znikna dzieki obcowaniu z tak subtelnymi interlokutorami

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LoneDeranger
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-27
14:19:54

psikus
hehehehe, doskonałe.
faktycznie, z perspektywy muszę przyznać się do kilku błędów, ale tekst ten napisałem pod wpływem emocji, a jak wiadomo takoweż nie sprzyjają jasności umysłu. byłem diabelnie rozdrażniony czytając jadowite wypowiedzi domorosłych laveyańskich intelektualistów przytaczajacych do znudzenia wciąż te same, na dodatek nie swoje, argumenty( to zadziwiające, że wśród nazywających się indywidualistami panuje większa zgodność niż wśród katolików).
nie twierdzę, że Afrodyta istnieje, ale nie twierdzę, że nie istnieje. rządam jedynie należnego Sokratesowi i jego wierzeniom szacunku. swoją drogą argumentacja, że nie istnieje jest równie beezcelowa jak ta, że istnieje. jednego i drugiego nie sposób udowodnić.  
wokół ołtarzy tłumili się słabi, ale także klękali najsilniejsi. jeżeli znasz historię nie zaprzeczysz, jeżeli nie, to proponuje powrót do jej nauki. ale tym razem całości, a nie tylko wybranych (czyżby nawet nie przez Ciebie samego?) fragmentów. każdy psycholog potwierdzi, że wiara daje siłę, której nie sposób wydobyć z człowieka w inny sposób. zakładając z góry brak wiary w sobie czynisz siebie słabszym i uboższym psychicznie.
drogi Rado, światło jest niezbędne do ułorzenia DNA, białek, tłuszczów, cukrów etc. w żywą, sprawną komórkę. nikt tego nie udowodnił? polecam"Teologię światła" Włodzimierza Sedlaka.
o pozaspołecznych przyczynach istnienia religii nie czas i miejsce teraz pisać. nalegam, byś, jeśli jesteś tym zainteresowany, sięgnoł po byle lektórę z pierwszego roku religioznawstwa. proste wzmianki tutaj byłyby niewątpliwym strywializowaniem. najbardziej społecznie uwarunkowany jest współczesny satanizm, jako pseudoduchowa odpowiedź na skrajny kapitalizm.
po cóż ten sarkazm i zajadłość? wierzę, że umysłem wykraczasz daleko poza materialistyczne prostactwo. mój pompatyczny ton jest zdecydowanie subtelniejszą, przez co bardziej jadowitą formą cynizmu, co przeciez nie trudno zauważyć, hehehe...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-28
08:05:23

psikus
> nie twierdzę, że Afrodyta istnieje, ale nie twierdzę, że nie istnieje.  
> rządam jedynie należnego Sokratesowi i jego wierzeniom szacunku. swoją  
> drogą argumentacja, że nie istnieje jest równie beezcelowa jak ta, że  
> istnieje. jednego i drugiego nie sposób udowodnić.  

Dokladnie.  

> wokół ołtarzy tłumili się słabi, ale także klękali najsilniejsi. jeżeli  
> znasz historię nie zaprzeczysz, jeżeli nie, to proponuje powrót do jej  
> nauki. ale tym razem całości, a nie tylko wybranych (czyżby nawet nie  
> przez Ciebie samego?) fragmentów. każdy psycholog potwierdzi, że wiara  
> daje siłę, której nie sposób wydobyć z człowieka w inny sposób. zakładając  
> z góry brak wiary w sobie czynisz siebie słabszym i uboższym  
> psychicznie.

Wiara daje sile- nie mam zamiaru wierzgac przeciw oscieniowi. Jedynym przyczynkiem ktory moge dodac jest twierdzenie ze wiara w dowolny dogmat- rowniez w samego siebie. Moj brak wiary nie wyplywa z zalozenia- jest efektem pewnego procesu. Nie podchodze do niego ambicjonalnie ale potrafie go uzasadnic, natomiast wiele z osob wierzacych ma do swojej wiary podejscie bezrefleksyjne, nie znajac podstaw wlasnej religii lub- co jeszcze bardziej zabawne- tworzac sobie pseudomistyczne systemy z atrakcyjnie wygladajacych cegielek.

> drogi Rado, światło jest niezbędne do ułorzenia DNA, białek, tłuszczów,  
> cukrów etc. w żywą, sprawną komórkę. nikt tego nie udowodnił?  
> polecam"Teologię światła" Włodzimierza Sedlaka.

Drogi Kolego (wybacz, nie znam Twojego imienia)- przykladow na powstawianie zdrowych komorek i organizmow bez jakiegokolwiek udzialu swiatla jest rownie wiele (jesli nie wiecej) niz argumentow przytoczonych przez p.Sedlaka- zaczynajac od bakteri beztlenowych chociazby. Jesli szukamy tajemniczej vis vitalis duza bardziej sklanialbym sie ku rozwiazaniu tradycyjnemu, czyli roznym formom energii elektrycznej.

> o pozaspołecznych przyczynach istnienia religii nie czas i miejsce teraz  
> pisać. nalegam, byś, jeśli jesteś tym zainteresowany, sięgnoł po byle  
> lektórę z pierwszego roku religioznawstwa. proste wzmianki tutaj byłyby  
> niewątpliwym strywializowaniem. najbardziej społecznie uwarunkowany jest  
> współczesny satanizm, jako pseudoduchowa odpowiedź na skrajny  
> kapitalizm.

Bene. Analizy religioznawcze - nie tylko pierwszego roku- mam szczesciem poza soba i mimo wszelkie argumenty twierdze ze religia jest glownie i przede wszystkim zjawiskiem spolecznym. Masz racje- nie "wylacznie" ale- mimo wszystko- glownie. Pozostaje otwarty na dyskusje.

> po cóż ten sarkazm i zajadłość? wierzę, że umysłem wykraczasz daleko poza  
> materialistyczne prostactwo. mój pompatyczny ton jest zdecydowanie  
> subtelniejszą, przez co bardziej jadowitą formą cynizmu, co przeciez nie  
> trudno zauważyć, hehehe...

Coz... mimo wszelkie starania niestety pozostaje barbarzynca w ogrodzie, skazanym na materialistyczne prostactwo. Tym na co zareagowalem byl nie pompatyczny ton- w gruncie rzeczy zabawny- co raczej rzucanie "glupcami" na wszystkie strony. Nie mam pretensji do wszechwiedzy czy nawet do zwyklej prawdy - jestem tak samo omylny jak kazda inna jednostka i chocby dlatego lubie konfrontowac swoj punkt widzenia z tym co mysla inny, z jednym, jedynym zastrzezeniem- jesli mamy rozmawiac- robmy to na wyzszym poziomie niz "ksieza na ksiezyc" czy "zbrodnicze slugi szatana". Wyrazy szacunku za przyznanie sie do bledow- sam nie zawsze potrafie sie na to zdobyc.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-27
21:38:43

psikus
>  
> > wiara w boga nie jest absurdem. ktokolwiek tak uwarza jest po prostu  
>  
> > głupcem nie mającym szacunku dla dorobku ludzkości - zapomina, że  
> > niezliczenie wielu ludzi mądrzejszych od niego pod wieloma względami  
>  
> > wierzyło w istnienie boga czy bogów.  
>  
> O glorio wiary w swiete kamienie. Czy fakt ze Sokrates wierzyl w Afrodyte  
> sprawia ze Afrodyta istnieje ?

----poniekad tak...widze nie wczytałeś się dobrze w dzieła tego myśliciela,Afrodyta jest uosobieniem pewnych cech które są w nas ,z drugiej strony redukujesz(są inne kultury niezależne od siebie przedstawiający w sposób zwarty w stosunku do siebie materialne fakty "mistyczne") pojęcia zawarte w ww.myśli"wierzyło w istnienie boga czy bogów. "skupiajac się tylko na Bogach Olimpu

Wiara w boga nie jest absurdem o tyle, ze  
> zaspokaja okreslone potrzeby i tym samym spelnia taka a nie inna funkcje.  
> Z punktu widzenia wiedzy kazde przyjmowanie czegos za pewnik bez  
> argumentacji jest bledne- czy absurdalne jak wolisz.

------co do tego zgoda jeśli przyjąć że człowiek jest wszechpojetny....argumentacja która rodzi się w myślach człowieka jest ograniczona z racji jego krótkotwałości.....(przy założeniu że nie istnieje dusza, która jest i tak ograniczona jako że stanowi fragment absolutu, a nie całość samą w sobie )

  
> wiara nie jest domeną ludzi słabych,  
> > wręcz przeciwnie - odpowiednio użyta czyni człowieka silniejszym,  
> gdyż  
> > dodaje pewności i motywacji.  
>  
> Jesli wiara cos daje- a temu nikt nie zaprzeczy- tym samym uzupelnia  
> braki. Niekoniecznie uzupelnia braki ludzi slabych- natomiast prawda jest  
> ze w calej historii religii naslabsi najtlumniej tloczyli sie do oltarzy.  
> Dowolnych.

-----potrafiący zrozumiec swą małość co nie jest tożsame ze słabością
>  
> > dusza człowieka istnieje, czego dowodzi powoli nawet fizyka- jest  
> wiązką  
> > energii ożywiającą komórkę- światłem.  
>  
> Nikt takiego dowodu nie przeprowadzil- (swiatlo ozywiajace ludzkie  
> komorki... no prosze...)  a nawet jesli przebiegnie on w tej formie, do  
> czego chwilowo daleko, nadal pozostaje pytanie o korelacje religii i stanu  
> faktycznego.

-----no proszę racjonaliści ślepi na badania fizyków.....a kto usilnie nie chce zobaczyć tej korelacji to jej nie ujrzy

> kto zaprzecza istnieniu duchowej strony  
> > człowieczeństwa jest idiotą pozbawionym zdolności postrzegania  
> jednego z  
> > najbardzie oczywistych przymiotów tego, kim jest.  
>  
> No prosze... coz za delikatna finezja stylu. Bravo, M'signeur, bravo. Moze  
> uscislimy: czym jest duchowa strona czlowieczenstwa w Panskim rozumieniu ?  
> Nalegam.

-----nadświadomość....polecam fromma lub junga


> dziesiątki tysięcy lat  
> > wiary mającej daleko większe poza czysto społecznym uzasadnienie, nie  

>  młodzieńczy bunt i zacietrzewienie miną, wówczas dziś tak  
> > energiczni piewcy owej pustki zreflektują się, że oto nie robili  
> psikusa  
> > własnym rodzicom, ale... samym sobie.  
>  
> Och... Mon Dieu ! Do tej pory nie wiedzialem ze zyjac robie komukolwiek  
> psikusa i ze na domiar zlego wynika on z mlodzienczego buntu i  
> zacietrzewienia. Jak mniemam Panska postawa zyciowa, wyzierajaca nolens  
> volens z postu, nie ma nic wspolnego z zacietrzewieniem... Pozostaje mi  
> oczekiwac odpowiedzi w nadziei ze moje szczeniactwo i brak oglady znikna  
> dzieki obcowaniu z tak subtelnymi interlokutorami

----co za skromność...;>

v_rei w wiecznej opozycji
pzdv
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jaga
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-25
00:44:21

Ludzie jak bogowie
Czy ludzie są sami sobie bogami?

Tak.Natomiast Ci co są za słabi na takie stwierdzenie tworzą sobie pomoce.Sami tworzą sobie boga lub bogów.Wtedy czują,że mają w kimś oparcie i że ktoś czuwa nad nimi.W rzeczywistości to autosugestia-jak wiadomo wykorzystywana już nawet przez lekarzy




Jak się ma wiara w siebie do  
> naszej smiertelnosci i ograniczenia

ograniczony jest tylko świat zewnętrzny-stykanie się różnych światów,indywuidualności.Wewnętrznie każdy świat-człowiek jest idealny choć często sam nie umie tego dostrzec i wykorzystać.Wpojono nam bardzo ograniczone postrzeganie świata.Jednak sam fakt,że obecnie toczy się ta rozmowa jest dowodem na to iż istnieje coś potężniejszego i bardziej trwałego niż wychowanie i narzucane normy.Mamy Duszę




(inaczej czy nie jest absurdem  
> wierzenie w coś co jest nietrwałe i ma ograniczone spojrzenie na  
> rzeczywistość)

absurdem może być również to iż nie wierzymy we własne postrzeganie i nie stawiamy go na pierwszym miejscu uznając za jedyne,prawdziwe




.Dalej, czy wiara w Boga(Jezus,Ra,  
> Budda,Szatan,Allah.....etc)jest domeną ludzi słabych?I  

niektórzy sami nazywają się bogami,inni tworzą własnych,a jeszcze inni po prostu przejmują już stworzonych.Jak kto woli,jak komu wygodniej...




Czy istnieje coś  
> takiego w rzeczywistosci jak mistycyzm zwiazany z duszą człowieka,  
> energiami budującymi wszechświat, magią......i wszystkim tym co na tym  
> etapie ewolucji człowieka umyka przed racjonalnym wyjasnieniem?

sądzę,że inaczej to wszystko nie miałoby rzadnego sensu




czy po śmierci jest tylko  
> nicość?

mamy teraźniejszość-skupmy się na niej
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-20
23:30:09

Ludzie jak bogowie
Prawdziwa wiara wymaga siły, to raz.
Co do magii to moje stanowisko jest powszechnie znane, to dwa.  
Po trzecie to intryguje mnie rozwój cywilizacji. Definicje postępu jakie przyjmuje społeczeństwo. Wiek dwudziesty był dla mnie wiekiem techniki nie nauki.  
Ludzkość cieszy się pozorami wiedzy jak Indianie paciorkami.
Smutne.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jaga
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-27
22:44:29

Ludzie jak bogowie
> Prawdziwa wiara wymaga siły, to raz.
zgadza się
ale czy prawdziwy ateizm nie wymaga? czyż nie wymaga jej jeszcze więcej?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-28
10:06:16

Ludzie jak bogowie
> > Prawdziwa wiara wymaga siły, to raz.
> zgadza się
> ale czy prawdziwy ateizm nie wymaga? czyż nie wymaga jej jeszcze więcej?

Sam ateizm nie wymaga siły ale życie z taką koncepcją niewątpliwie tak.
Sens i cel takiej egzystencji  nie są bowiem pewne, wszystko jest relatywne.
Swoją droga nie ma czegoś takiego jak czysty ateizm ludzie mają tendencję do wypełniania tej luki czymś innym np. sami uważają się za bogów, niczym w fenomenologii –istnieje tylko świat dla mnie. Inni niewolniczo podążają za przyjemnością jeszcze inni za niecną mamoną. Spora grupka pokłada nadzieję w nauce jako tej która może uporządkować ich obraz świata.  
  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jaga
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-05
23:25:31

Ludzie jak bogowie

> Sam ateizm nie wymaga siły ale życie z taką koncepcją niewątpliwie tak.
> Sens i cel takiej egzystencji  nie są bowiem pewne, wszystko jest  
> relatywne.
> Swoją droga nie ma czegoś takiego jak czysty ateizm ludzie mają tendencję  
> do wypełniania tej luki czymś innym  

właśnie-potrzeba duużo siły aby nie zacząć nieświadomie podążać taką właśnie drogą


Spora grupka  
> pokłada nadzieję w nauce jako tej która może uporządkować ich obraz  
> świata.  

ale wtedy nie tworzą już wiary (właśnie wiarę w konkretny kanon odrzuca ateizm)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-06
17:33:16

Ludzie jak bogowie

>  Spora grupka  
> > pokłada nadzieję w nauce jako tej która może uporządkować ich obraz  
>  
> > świata.  
>  
> ale wtedy nie tworzą już wiary (właśnie wiarę w konkretny kanon odrzuca  
> ateizm)
>  

Ale oni wierzą w naukę, wierzą że dzięki niej odkryją sens życia, tajemnice istnienia.
Ufają że ta dziedzina zapewni im spokojny żywot.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jaga
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-07
11:45:36

Ludzie jak bogowie

> Ale oni wierzą w naukę, wierzą że dzięki niej odkryją sens życia,  
> tajemnice istnienia.
> Ufają że ta dziedzina zapewni im spokojny żywot.  




ATEISTA z gr.atheos(bez boga) -niewierzący w istnienie Boga,bogów, zwolennik ateizmu,poglądu odrzucającego wiarę w Boga i przeczączego istnieniu wszelkich sił nadprzyrodzonych.
           definicja zaczerpnięta ze słownika wyrazów obcych

Tak więc wiara w naukę ktora nie jest żadną siłą nadprzyrodzoną nie wyklucza ateizmu.                                          
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-07
13:22:43

Ludzie jak bogowie
> ATEISTA z gr.atheos(bez boga) -niewierzący w istnienie Boga,bogów,  
> zwolennik ateizmu,poglądu odrzucającego wiarę w Boga i przeczączego  
> istnieniu wszelkich sił nadprzyrodzonych.
>            definicja zaczerpnięta ze słownika wyrazów obcych
>  
> Tak więc wiara w naukę ktora nie jest żadną siłą nadprzyrodzoną nie  
> wyklucza ateizmu.                                            

Tylko że tutaj nauka zastępuje boga. Taka mała podróbka. Taki ateizm oparty na wierze w naukę jest dla mnie o wiele łatwiejszy. Mamy tu bowiem do czynienia z czynnikiem które jak ufamy uporządkuje nasze życie. Co innego gdy jesteśmy zawieszeni w pustce niezrozumienia i przekonani że inaczej być nie może, coś jak zawieszenie sądu u sceptyków.

  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jaga
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-07
20:58:28

Ludzie jak bogowie
                                        
. Co  
> innego gdy jesteśmy zawieszeni w pustce niezrozumienia i przekonani że  
> inaczej być nie może, coś jak zawieszenie sądu u sceptyków.

no taaaa...ale czy tacy ludzie w ogole istnieją realnie? A jeśli tak w co wątpię to takie podejście jest dla mnie głupotą.Uważam że trzeba wierzyć w jakiś rozwój..bo inaczej niewiele możemy osiągnąć i życie przecieka nam przez palce.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-07
22:18:43

Ludzie jak bogowie
> no taaaa...ale czy tacy ludzie w ogole istnieją realnie? A jeśli tak w co  
> wątpię to takie podejście jest dla mnie głupotą.Uważam że trzeba wierzyć w  
> jakiś rozwój..bo inaczej niewiele możemy osiągnąć i życie przecieka nam  
> przez palce.

Też tak sądzę dla tego uważam że w życiu niezbędny jest sens, taki czynnik który sprawi że nasze działania będą w pewien sposób uporządkowane, czynnik który zbuduje drabinę wartości do której będziemy mogli odnosić nasze cele i aspirację.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jaga
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-07
23:54:47

Ludzie jak bogowie

> Też tak sądzę dla tego uważam że w życiu niezbędny jest sens, taki czynnik  
> który sprawi że nasze działania będą w pewien sposób uporządkowane,  
> czynnik który zbuduje drabinę wartości do której będziemy mogli odnosić  
> nasze cele i aspirację.  


no i Twoim zdaniem takowy CZYNNIK wyklucza ateizm czy nie? bo sie już pogubiłam..;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-09
20:54:06

Ludzie jak bogowie
> no i Twoim zdaniem takowy CZYNNIK wyklucza ateizm czy nie? bo sie już  
> pogubiłam..;)

Tak. Jeśli taki występuje to uważam że nie mamy do czynienia z czystym ateizmem.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jaga
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-09
23:26:46

Ludzie jak bogowie

>  
> Tak. Jeśli taki występuje to uważam że nie mamy do czynienia z czystym  
> ateizmem.  
>  

ale aptrzeąc w taki sposób to wcale takowy nie istnieje,a jednak są ludzie którzy deklarują się jako ateiści- i to nawet dosyć spore grono
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-09
21:49:12

Ludzie jak bogowie
> > no i Twoim zdaniem takowy CZYNNIK wyklucza ateizm czy nie? bo sie już  
>  
> > pogubiłam..;)
>  
> Tak. Jeśli taki występuje to uważam że nie mamy do czynienia z czystym  
> ateizmem.  

---zawsze jakiś czynnik zniekształcjacy(zabrudzający) występuje, więc w rzeczywistości nigdy nie mamy do czynienia z czystą postacią czegokolwiek(czyt.utopia)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
06:44:22

Ludzie jak bogowie
Jestem bogiem nie z racji mocy, wiecznotrwalosci, mozliwosci rzucania piorunami czy prawa pierwszej nocy. Jestem bogiem bo moja wola ma dla mnie moc nakazow boskich, bo dla mnie samego nikt nie stanie wyzej w hierarchii wartosci ode mnie. Nie uznaje natomiast istnienia bogow i demonow, swiatow nadprzyrodzonych, calej tej mrocznej abrakadabry zastepujacej ludziom slabym brak najswietszej panienki i wszystkich swietych. Nie dlatego ze nie chce uwierzyc, ale dlatego, ze jest to wiara jeszcze mniej logiczna od tych, ktore odrzucilem. Nie po to spalilem starych bogow zeby tworzyc sobie nowych "bo w cos trzeba wierzyc".  

Co po smierci ? Nie wiem. Podejrzewam ze dane mi bedzie sie przekonac. Nie ma to szczegolnego znaczenia. Dlaczego ? Bo postepuje w ten a nie inny sposob nie dlatego ze wchodze w targ o pieklo i niebo, ze majac gwarancje ze okreslone postepowanie przyniesie taki a nie inny skutek odrzuce siebie w celu osiagniecia okreslonej korzysci. Nie mam ochoty na handelki. Ja to ja, zyje tak, jak chce. Jesli istnieja niebieskie trybunaly- w co szczerze watpie- osadzi mnie jako indywidualnosc jaka bylem- dobra lub zla, w zaleznosci od punktu widzenia, a nie jako pomniejszego kupczyka.

Ludzkosc cieszy sie pozorami wiedzy ? No coz... ja mimo to wole penicyline od zamawiania.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
21:14:01

Ludzie jak bogowie
"Jestem bogiem bo uważam się za boga" ładne.
Co jest celem bądź sensem życia w takiej koncepcji?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
07:16:47

Ludzie jak bogowie
> "Jestem bogiem bo uważam się za boga" ładne.
> Co jest celem bądź sensem życia w takiej koncepcji?

Dlaczego wszystko mialoby miec sens i cel ? Jahwe powiedzial : ego sum qui sum (cytowanie niepopularnych autorow ;)). To wszystko. Nie sadze zeby moje istnienie mialo cel i nie upatruje jego sensu. Jestem i ciesze sie z tego.  

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-23
11:17:44

Ludzie jak bogowie
"Dlaczego wszystko mialoby miec sens i cel ? Jahwe powiedzial : ego sum qui sum (cytowanie niepopularnych autorow ;)). To wszystko. Nie sadze zeby moje istnienie mialo cel i nie upatruje jego sensu. Jestem i ciesze sie z tego. "

Rozumiem. W takim razie co wyznacza kodeks etyczny? Czy nie mamy tu do czynienia z ideałem paidei (każdy człowiek jest miarą wszystkich rzeczy) co prowadzi do relatywizmu moralnego?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-23
12:09:29

Ludzie jak bogowie
Oczywiscie. Do tego samego prowadzi filozofia satnizmu brana konsekwentnie, czyz nie ?

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-23
15:43:08

Ludzie jak bogowie
> Oczywiscie. Do tego samego prowadzi filozofia satnizmu brana  
> konsekwentnie, czyz nie ?

Zgadza się, dlatego satanizm zupełnie mnie nie pociąga.
Z drugiej strony ciekawi mnie satanistyczna wizja idealnego społeczeństwa....  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-01-22
13:07:31

Ludzie jak bogowie
> ze jest to wiara jeszcze mniej logiczna od  
> tych, ktore odrzucilem. Nie po to spalilem starych bogow zeby tworzyc  
> sobie nowych "bo w cos trzeba wierzyc".  

Wiara nie musi byc logiczna, a nawet wręcz przeciwnie. W sredniowieczu uważano, że da się objaśniać prawdy wiary drogą rozumową, ale czasy scholastyki minęły i fide quarres intellectum już nie jest powiedzeniem współczesnych czasów. Kryterium logiczności lepiej zastąpić jakimś kryterium potrzeb i siły oddziaływania...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
13:45:34

Ludzie jak bogowie
> Wiara nie musi byc logiczna, a nawet wręcz przeciwnie. W sredniowieczu  
> uważano, że da się objaśniać prawdy wiary drogą rozumową, ale czasy  
> scholastyki minęły i fide quarres intellectum już nie jest powiedzeniem  
> współczesnych czasów. Kryterium logiczności lepiej zastąpić jakimś  
> kryterium potrzeb i siły oddziaływania...

Wiara jako taka nie moze byc sprzeczna wewnetrznie- tak samo prawo boskie jak i prawa ludzkie nie moga byc sprzeczne same z soba- w innym przypadku calosc przestaja miec sens. Tego rodzaju logiki wymagam od wiary. Niepokalane poczecie- czemu nie, ale nie w polaczeniu ze sprzecznosciami zabijaj- nie zabijaj. Jesli cos jest prawdziwe- a religia zaklada ze jest prawdziwa- nie moze zawierac lapsusow ewidentnie swiadczacych o wczesniejszych korzeniach, zaburzeniach i ewolucji pogladow.  

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lena
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-23
21:15:49

Ludzie jak bogowie
> Wiara jako taka nie moze byc sprzeczna wewnetrznie- tak samo prawo boskie  
> jak i prawa ludzkie nie moga byc sprzeczne same z soba- w innym przypadku  
> calosc przestaja miec sens. Tego rodzaju logiki wymagam od wiary.  
> Niepokalane poczecie- czemu nie, ale nie w polaczeniu ze sprzecznosciami  
> zabijaj- nie zabijaj. Jesli cos jest prawdziwe- a religia zaklada ze jest  
> prawdziwa- nie moze zawierac lapsusow ewidentnie swiadczacych o  
> wczesniejszych korzeniach, zaburzeniach i ewolucji pogladow.  


   z religioznawczego punktu widzenia ciekawy poglad :)

   religia to sacrum
   sacrum to coincidentia oppositorum
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-26
06:36:01

Ludzie jak bogowie
>    z religioznawczego punktu widzenia ciekawy poglad :)
>  
>    religia to sacrum
>    sacrum to coincidentia oppositorum

Masz racje. Jedna uwaga- mowie o warunkach ktore musialaby spelniac "moja" religia- nie o stanie faktycznym czy zalozeniach stad religioznawczy punkt widzenia ma dla mnie niewielkie znaczenie tak jak poglady seksuologow kiedy sie kocham i dietetykow kiedy jem.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-01-23
10:29:13

Ludzie jak bogowie
> Niepokalane poczecie- czemu nie, ale nie w polaczeniu ze sprzecznosciami  
> zabijaj- nie zabijaj. Jesli cos jest prawdziwe- a religia zaklada ze jest  
> prawdziwa- nie moze zawierac lapsusow ewidentnie swiadczacych o  
> wczesniejszych korzeniach, zaburzeniach i ewolucji pogladow.  

Sądze, ze religia jest religią i jak zaspokaja potrzeby religigijności człowieka to ma wtedy sens bytu, a to ze ma wczesniejsze korzenie to nie ma znaczenia. W chrzescijanstwie chociazby po ustaleniu dogmatow zostalo duzo przestrzeni interpretacyjnej. Gdyby ostało się ono przy augustyniżmie, przestałoby całkowicie przystawać do nowych czasów, zmiana (ewolucja) interpretacji objawienia pozwoliło xianstwu żyć dalej.
Tym samym uważam, ze owy poziom "nielogicznosci" religii nie moze byc o tyle duzy o ile nie przeszkadza w przełknięciu jej przez człowieka.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
16:04:56

Ludzie jak bogowie
yo yo

> Jestem bogiem nie z racji mocy, wiecznotrwalosci, mozliwosci rzucania  
> piorunami czy prawa pierwszej nocy. Jestem bogiem bo moja wola ma dla mnie  
> moc nakazow boskich,  

więc w zwiazku z tym, po co sie ubogować? Bóg to wielokrotnie sztuczna koncepcja, w takich sytacjach które byłeś łaskaw przedstawić wyżej jest ponadto zbędna. ;)

> bo dla mnie samego nikt nie stanie wyzej w hierarchii  
> wartosci ode mnie.  

tak, ale nie warto tego okazywac wobec przełożonych :) Satanistyczna Duma może byc wielką przeszkodą, balansem.

> Co po smierci ? Nie wiem. Podejrzewam ze dane mi bedzie sie przekonac.  

jeśli po śmierci nic nie ma, to sie nie przekonamy - wtedy umrze świadomosć wraz z odejściem ciała, jeśli coś jest to sie przekonamy, ale nie przekonamy sie o tym w przypadku jeśli nic nie ma.  

BanalistaLectus
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
22:32:25

Ludzie jak bogowie
> > Jestem bogiem nie z racji mocy, wiecznotrwalosci, mozliwosci rzucania  
> > piorunami czy prawa pierwszej nocy. Jestem bogiem bo moja wola ma dla  
> mnie  
> > moc nakazow boskich,  
>  
> więc w zwiazku z tym, po co sie ubogować?

-------hmmm....po to aby zapomnieć o tamtych/tamtym bogach/Bogu..

Bóg to wielokrotnie sztuczna  
> koncepcja, w takich sytacjach które byłeś łaskaw przedstawić wyżej jest  
> ponadto zbędna. ;)

------tak ale strach robi jednak swoje , strach ze moge się co do tego pomylić.....dlatego czyba pzrerobić wszystko alles nawet dodając do tego palstikową nazwę(bo sama w sobie nazwa jest pusta jesli nie ma pokrycia w rzeczywistości)
  
> > bo dla mnie samego nikt nie stanie wyzej w hierarchii  
> > wartosci ode mnie.  
  
tak, ale nie warto tego okazywac wobec przełożonych :) Satanistyczna Duma  
może byc wielką przeszkodą, balansem.

----niektórzy by to skwitowali....tchórzostwo..inni rozsądek.....a jeszce inni skromność....Do mnie dociera jednak......rozsadek:)
  
> > Co po smierci ? Nie wiem. Podejrzewam ze dane mi bedzie sie  
> przekonac.  
>  
> jeśli po śmierci nic nie ma, to sie nie przekonamy - wtedy umrze  
> świadomosć wraz z odejściem ciała

-------fakt..

jeśli coś jest to sie przekonamy,

-----jw......to jak 2+2=4


wiecznie błądzacy Vizjerei....pzdv


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
16:16:22

Ludzie jak bogowie
> więc w zwiazku z tym, po co sie ubogować? Bóg to wielokrotnie sztuczna  
> koncepcja, w takich sytacjach które byłeś łaskaw przedstawić wyżej jest  
> ponadto zbędna. ;)

Ze niby ja zbedny jestem ? O zesz ty orzeszku... :) Trafiony.

> tak, ale nie warto tego okazywac wobec przełożonych :) Satanistyczna Duma  
> może byc wielką przeszkodą, balansem.

Balansem powiadasz ? No... kurde balans ;) Jesli samemu nie jest sie przelozonym to psu na bude taka filozofia.  Nadludzie z blokowisk- brzmi moze niezle ale jako rzeczywistosc nieco skrzeczy.  
  
> jeśli po śmierci nic nie ma, to sie nie przekonamy - wtedy umrze  
> świadomosć wraz z odejściem ciała, jeśli coś jest to sie przekonamy, ale  
> nie przekonamy sie o tym w przypadku jeśli nic nie ma.  

Ladne. Trafiony- zatopiony.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
14:36:18

Ludzie jak bogowie
> Jestem bogiem nie z racji mocy, wiecznotrwalosci, mozliwosci rzucania  
> piorunami czy prawa pierwszej nocy. Jestem bogiem bo moja wola ma dla mnie  
> moc nakazow boskich, bo dla mnie samego nikt nie stanie wyzej w hierarchii  
> wartosci ode mnie. Nie uznaje natomiast istnienia bogow i demonow, swiatow  
> nadprzyrodzonych, calej tej mrocznej abrakadabry zastepujacej ludziom  
> slabym brak najswietszej panienki i wszystkich swietych. Nie dlatego ze  
> nie chce uwierzyc, ale dlatego, ze jest to wiara jeszcze mniej logiczna od  
> tych, ktore odrzucilem.  

----rzeczywiście logika w mistycyźmie nie ma często racji bytu...co nie znaczy że jest to przesłanka do jego odrzucenia.Mamy tyle nielogicznych rzeczy a jednak nie można im odmówić istnienia...

Nie po to spalilem starych bogow zeby tworzyc  
> sobie nowych "bo w cos trzeba wierzyc".

-----a feniks z popiołów..?

> Co po smierci ? Nie wiem.

-----nie przejmuj sie ja też:)

Podejrzewam ze dane mi bedzie sie przekonac. Nie  
> ma to szczegolnego znaczenia. Dlaczego ? Bo postepuje w ten a nie inny  
> sposob nie dlatego ze wchodze w targ o pieklo i niebo, ze majac gwarancje  
> ze okreslone postepowanie przyniesie taki a nie inny skutek odrzuce siebie  
> w celu osiagniecia okreslonej korzysci. Nie mam ochoty na handelki. Ja to  
> ja, zyje tak, jak chce. Jesli istnieja niebieskie trybunaly- w co szczerze  
> watpie- osadzi mnie jako indywidualnosc jaka bylem- dobra lub zla, w  
> zaleznosci od punktu widzenia, a nie jako pomniejszego kupczyka.

----brak zakłamania i "niebiańskiego wyrafinowania", wyrachowania i kalkulowania które towarzyszy znacznej rzeszy pseudoreligijnych fanatyków  jest nam dzisiaj szczególnie potrzebny...
  
yednym słowem:
v_pozdravia
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
15:30:19

Ludzie jak bogowie
> ----rzeczywiście logika w mistycyźmie nie ma często racji bytu...co nie  
> znaczy że jest to przesłanka do jego odrzucenia.Mamy tyle nielogicznych  
> rzeczy a jednak nie można im odmówić istnienia...

Brak logiki nie jest przeslanka do odrzucenia ? Oczywiscie ze jest. Szczegolnie jesli przebada sie historie idei. Nie mam zamiaru zaprzeczac ze mistycyzm moze ubogacic, ale duzo wiecej znam mistykow belkoczacych o materia prima i sator arepo niz rzeczywiscie ubogaconych. Czesto wyglada to jak niemoznosc zniesienia mysli ze jest sie na swiecie jedna z milionow istot powstalych przypadkiem i nie zmierzajacych w zadnym konkretnym kierunku, koniecznosc oparcia sie na czymkolwiek, nawet jesli ma watpliwe podstawy. Ab equis ad asinos :)

> -----a feniks z popiołów..?

Wybacz... nie widze zwiazku. A Filip z konopii ?

Chyba skazani jestesmy na nieustanne spory. Mimo to- szczere wyrazy uszanowania

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
16:24:56

Ludzie jak bogowie
> Brak logiki nie jest przeslanka do odrzucenia ? Oczywiscie ze jest.  

----pozornie brak logiki wynika  z niedostrzeżenia jej na tym etapie naszego rozwoju....co nie znaczy że jej nie ma w rzeczach które jawia nam się jako abstrakcja.Co do magii , mistycyzmu......kiedy osiagniemy pewien etap w naszej ewolucji wszystko stanie się logiczne bo będziemy w stanie do sobie racjonalnie przyswoić....jeśli uważasz się za boga doskonałego sam dla siebie, sędziego......to dlaczego ewolucja zmusza cie do rozwoju(przecież doskonałości nie da się już ulepszyć...)?


> > -----a feniks z popiołów..?
>  
> Wybacz... nie widze zwiazku.  

-chodzi o spalenie starych bogów...może sie kiedyś podniosą

> Chyba skazani jestesmy na nieustanne spory.  

hej dla czego od razu spory:)to co ty racjonalnie tu wykładasz ja po prostu transformuje  do mozliwej  przyszłości(wersja optymistyczna)....co jednym słowem nie jest ani lepsze ani gorsze


v_pozdrv wędrowca:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
17:54:55

Ludzie jak bogowie
> ----pozornie brak logiki wynika  z niedostrzeżenia jej na tym etapie  
> naszego rozwoju....co nie znaczy że jej nie ma w rzeczach które jawia nam  
> się jako abstrakcja.Co do magii , mistycyzmu......kiedy osiagniemy pewien  
> etap w naszej ewolucji wszystko stanie się logiczne bo będziemy w stanie  
> do sobie racjonalnie przyswoić....jeśli uważasz się za boga doskonałego  
> sam dla siebie, sędziego......to dlaczego ewolucja zmusza cie do  
> rozwoju(przecież doskonałości nie da się już ulepszyć...)?

Blad w zalozeniu- primo : kto powiedzial ze bog jest doskonaloscia ? secundo:  w tym pprzypadku pojecie boga to czysta figura stylu. Mistycyzm nie jest ewolucja- jest odwolaniem sie do starych- rzekomo doskonalych idei. Zakurzony lamus w ktorym wala sie mydlo i powidlo, z ktorego starczy wziasc kilka mniej znanych okreslen i juz jest sie magiem albo co najmniej kaplanem zapomnianych kultow.


> -chodzi o spalenie starych bogów...może sie kiedyś podniosą

Pozyjemy...

dla czego od razu spory:)to co ty racjonalnie tu wykładasz ja po  
> prostu transformuje  do mozliwej  przyszłości(wersja optymistyczna)....co  
> jednym słowem nie jest ani lepsze ani gorsze

Wybacz ale nie uznaje takiego relatywizmu- tak samo jak nie potrzebuje wykladni tego co mowie. Nie uznaje mistycyzmu w zadnej formie poza literacka za godny uwagi- a nawet w tej ostatniej bywa zalosny.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
21:17:37

Ludzie jak bogowie
> > ----pozornie brak logiki wynika  z niedostrzeżenia jej na tym etapie  
> > naszego rozwoju....co nie znaczy że jej nie ma w rzeczach które jawia  
> nam  
> > się jako abstrakcja.Co do magii , mistycyzmu......kiedy osiagniemy  
> pewien  
> > etap w naszej ewolucji wszystko stanie się logiczne bo będziemy w  
> stanie  
> > do sobie racjonalnie przyswoić....jeśli uważasz się za boga  
> doskonałego  
> > sam dla siebie, sędziego......to dlaczego ewolucja zmusza cie do  
> > rozwoju(przecież doskonałości nie da się już ulepszyć...)?
>  
> Blad w zalozeniu- primo : kto powiedzial ze bog jest doskonaloscia ?  

-----wynika to z prostej matematyczno-filozoficznej konstrukcji(pitagoreizm), juz to kiedyś poruszałem ale przypomnę dla odświezenia:
1.punkt
2.linia prosta
3.płaszczyzna
4.bryła
5.barwa
6.zycie
7.dusza
8.miłość
9.sprawiedliwość
10,doskonałość

jesli cos takiego założono(10.doskonałość)to musi ona istnieć  z racji tego że człowiek może ją sobie wyobrazić a to co człowiek może sobie wyobrazić ma mozliwość istnienie jako że rozumowanie człowieka jest oparte na mozaice tego co postrzegane przez umysł  


> secundo:  w tym pprzypadku pojecie boga to czysta figura stylu. Mistycyzm  
> nie jest ewolucja- jest odwolaniem sie do starych- rzekomo doskonalych  
> idei.

----mam inny punkt widzenia kiedyś ludzie mili bardziej wyostrzony umysł(zwłasza na świat przyrody i intuicyjnie lepiej wyczuwali prawdę)ale to jest temat rzeka(wizyty bogów z nieba, atlantyda...etc).....zgadzam się sam mistycyzm nie jest ewolucją jest rzeczywistością do której człowiek jeszcze nie dojrzał i ciągle widzi ja przez mgłę, a to wynika z jego ograniczenia...i dlatego jest to oparte na wierze a nie na poznaniu empirycznym

Zakurzony lamus w ktorym wala sie mydlo i powidlo, z ktorego starczy  
> wziasc kilka mniej znanych okreslen i juz jest sie magiem albo co najmniej  
> kaplanem zapomnianych kultow.

-----silna redukcja magii.....magia nie polega na przedmiotach, słowach w  swojej dojrzałej formie.Jest ona rozkazem poprzez klucze do swiata zakrytego będącego całunem do nas jako istot.....Element typu skrzydła nietoperza,miotła,pentagram są tylko przygrywką dla zmysłów zwłaszcza u początkujących magów którzy nie mają jeszcze wyrobionego wewnetrznego wyczucia (to jak rowerek na trzech kółkach dla dziecka)
  
> > -chodzi o spalenie starych bogów...może sie kiedyś podniosą
  
> Pozyjemy...

-----niczego nie sugeruję jest to jedynie dopuszczalne jako że niczego z goła nie można odrzucić ze 100% pewnością....
  
>  dla czego od razu spory:)to co ty racjonalnie tu wykładasz ja po  
> > prostu transformuje  do mozliwej  przyszłości(wersja  
> optymistyczna)....co  
> > jednym słowem nie jest ani lepsze ani gorsze
>  
> Wybacz ale nie uznaje takiego relatywizmu- tak samo jak nie potrzebuje  
> wykladni tego co mowie.

-----każdy jest inny....a o gustach się nie dyskutuje:).....hmmmm żeby rozmawiać trzeba zinterpretować słowa rozmówcy......chyba że będziemy mówić do siebie na zasadzie"mów do mnie jeszcze"....jesli cos błędnie interpretuję masz prawo do sprostowania:)

Nie uznaje mistycyzmu w zadnej formie poza  
> literacka za godny uwagi- a nawet w tej ostatniej bywa zalosny.
  
----dróg jest wiele prawda jedna...

z wyrazami szacunku
wiecznie błądzacy vizjerei
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
06:54:51

Ludzie jak bogowie
O ile odwolujesz sie do tak starych koncepcji swiata jak pitagorejska- niewiele pozostaje do dodania. Rownie dobrze mozesz przywolac pitagorejski kanon piekna w odniesieniu do sztuki wspolczesnej. Fakt ze kiedys zakladano doskonalosc jako jeden z elementow istnienia swiata swiadczy tylko o tym ze... kiedys zakladano doskonalosc jako jeden z elementow istnienia swiata. Podobnie jak mozliwosc niepokalanego poczecia i zalozenie ze wszyscy ludzie sa rowni. Twoj dowod jest bledny- to ze moge sobie cos wyobrazic w zaden sposob nie jest przyczyna sprawcza istnienia zadnego z podmiotow czy przedmiotow. Psioglowcy nie istnieja, mimo tego ze istnieli w wyobrazni tlumow przez stulecia. Jam mowil Arystoteles: amicus Plato, sed magis amica veritas

Co do tego jak kiedys ludzie widzieli i odczuwali... swad piramidiotow z Daenikenem na czele unosi sie nad rozmowa. Wybacz ale teorie tego pana leza tak gleboko ponizej poziomu dna ze nie widze sensu w jakichkolwiek ich  eksploatowaniu.  

Redukcja magii ? Nie pamietam zebym wspominal o fizycznych atrybutach wymienonych przez Ciebie. Widze za to odkurzanie i platanie ze soba dawnych religii, strzepkow symboliki wszystkich kultur na raz i lepienie z tego cudacznych tworow, z duza domieszka uduchowionej gadaniny. Nagle Hermes Trismegistros spotyka Isztar a na domieszke wszystko posypane jest chrzescijanskimi wizjami zaswiatow. Mityczni magowie mowia poetycko- niestrawnym jezykiem pelnym przenosni ktorych sami nie rozumieja, wzlatuja nad poziomy, przenikaja caluny, staja sie rowni bogom... a potem wracaja do m3 zjesc rosol z makaronem.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
19:18:29

Ludzie jak bogowie
> O ile odwolujesz sie do tak starych koncepcji swiata jak pitagorejska-  
> niewiele pozostaje do dodania.

-----...."ale nie niszczcie przeszłości ołtarzy,choć sami macie doskonalsze wznieść,na nich się jeszcze ogień dawny jarzy i wy winniscie im cześć..."A.Asnyk...szkoda ze tak szybko zapominamy o przeszłości...wiele moglibyśmy się nauczyć..

Rownie dobrze mozesz przywolac pitagorejski  
> kanon piekna w odniesieniu do sztuki wspolczesnej. Fakt ze kiedys  
> zakladano doskonalosc jako jeden z elementow istnienia swiata swiadczy  
> tylko o tym ze... kiedys zakladano doskonalosc jako jeden z elementow  
> istnienia swiata. Podobnie jak mozliwosc niepokalanego poczecia i  
> zalozenie ze wszyscy ludzie sa rowni.

----myślisz że ludzie dawniej byli na tyle głupi , że zakładali coś "z kapelusza"...?Albo dlaczego sądzisz że wszystko to co było dawniej jest juz nie ważne....bo technika się rozwinęła?


Twoj dowod jest bledny- to ze moge  
> sobie cos wyobrazic w zaden sposob nie jest przyczyna sprawcza istnienia  
> zadnego z podmiotow czy przedmiotow. Psioglowcy nie istnieja, mimo tego ze  
> istnieli w wyobrazni tlumow przez stulecia. Jam mowil Arystoteles: amicus  
> Plato, sed magis amica veritas

-----nie chodzi o przycznę sprawczą,chodzi o bytność niezależną od tego czy człowiek coś sobie wyobrazi czy nie.....nierozumiesz mnie chodzi o pewne wycinki prawd rodzące się w umysle człowieka a łączenie ich może dać albo efekty zgodne z rzeczywistością albo absurdy nie mające w niej pokrycia...

>  
> Co do tego jak kiedys ludzie widzieli i odczuwali... swad piramidiotow z  
> Daenikenem na czele unosi sie nad rozmowa. Wybacz ale teorie tego pana  
> leza tak gleboko ponizej poziomu dna ze nie widze sensu w jakichkolwiek  
> ich  eksploatowaniu.  

------to że są "nadymane" to każdy widzi....ale też kompletną ślepotą jest niedostrzeganie w nich pewnych prawd i przesłań....jedny słowem nie mogę ich odrzucać bo mi nie pasują.....przyjmuje je i weryfikuje(subiektywnie rzecz jasna)..oczywiscie moje zdanie na ten temat ulega ciągłym zmianą właśnie dzięki temu że nie odrzucam niczego z góry....(jeszcze inaczej staram się mieć otwarty umysł choć wiem że to pewnego rodzaju utopia)  

  
. Widze za to odkurzanie i platanie ze soba  
> dawnych religii, strzepkow symboliki wszystkich kultur na raz i lepienie z  
> tego cudacznych tworow

-----budowanie iluzji......taaak platanie, bo gdzie jest chaos tam rodzi się tańcząca gwiazda(f.nietsche)to moja pasja:)Ale na serio widzę że jestes uprzedzony do tego typu zabiegów......no cóż to twoja sprawa

, z duza domieszka uduchowionej gadaniny.

----prymitywna krytyka....

Nagle  
> Hermes Trismegistros spotyka Isztar a na domieszke wszystko posypane jest  
> chrzescijanskimi wizjami zaswiatow. Mityczni magowie mowia poetycko-  
> niestrawnym jezykiem pelnym przenosni ktorych sami nie rozumieja, wzlatuja  
> nad poziomy, przenikaja caluny, staja sie rowni bogom... a potem wracaja  
> do m3 zjesc rosol z makaronem.

-----nooo toś się już lepiej postarał....jak ktos czegoś nie rozumie to nie krytykuje tego bo to świadczy tylko o jego bezsilnosci....


z szacuneczkiem
pzdv


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-23
06:57:15

Ludzie jak bogowie
> -----...."ale nie niszczcie przeszłości ołtarzy,choć sami macie  
> doskonalsze wznieść,na nich się jeszcze ogień dawny jarzy i wy winniscie  
> im cześć..."A.Asnyk...szkoda ze tak szybko zapominamy o  
> przeszłości...wiele moglibyśmy się nauczyć..

No prosze... ladnie brzmiace zdanie jako argument. Niedlugo zapewne doczekamy baletu klasycznego w odpowiedzi na zadane pytania.

> ----myślisz że ludzie dawniej byli na tyle głupi , że zakładali coś "z  
> kapelusza"...?Albo dlaczego sądzisz że wszystko to co było dawniej jest  
> juz nie ważne....bo technika się rozwinęła?

Tak, sadze ze dawniej ludzie zaslaniali duza czesc swojej niewiedzy imaginacja. Nigdy nie powiedzialem ze wszystko co bylo dawniej jest niewazne, za to twierdze ze ludzkosc rozwija sie- choc nierownomiernie- we wszystkich dziedzinach i ze wlasnie ten rozwoj powoduje zastepowanie nieaktualnych teorii nowymi.

> -----nie chodzi o przycznę sprawczą,chodzi o bytność niezależną od tego  
> czy człowiek coś sobie wyobrazi czy nie.....nierozumiesz mnie chodzi o  
> pewne wycinki prawd rodzące się w umysle człowieka a łączenie ich może dać  
> albo efekty zgodne z rzeczywistością albo absurdy nie mające w niej  
> pokrycia...

Wiec powiedz mi jak doskonalosc w kanonie pitagorejskim ma sie do tego co wlasnie powiedziales


> ------to że są "nadymane" to każdy widzi....ale też kompletną ślepotą jest  
> niedostrzeganie w nich pewnych prawd i przesłań....jedny słowem nie mogę  
> ich odrzucać bo mi nie pasują.....przyjmuje je i weryfikuje(subiektywnie  
> rzecz jasna)..oczywiscie moje zdanie na ten temat ulega ciągłym zmianą  
> właśnie dzięki temu że nie odrzucam niczego z góry....(jeszcze inaczej  
> staram się mieć otwarty umysł choć wiem że to pewnego rodzaju utopia)  

No prosze... prawdy i przeslania Daenikena. Jedno dotarlo do mnie ze szczegolna wyrazistoscia- ludzie pragna bajek.  

> -----budowanie iluzji......taaak platanie, bo gdzie jest chaos tam rodzi  
> się tańcząca gwiazda(f.nietsche)to moja pasja:)Ale na serio widzę że  
> jestes uprzedzony do tego typu zabiegów......no cóż to twoja sprawa

Owszem, jestem. Podobnie jak do uzywania frazesow w roli argumentu.  Rodzenie sie porzadku z chaosu nie jest regula- a juz z pewnoscia nie jest nia w przypadku czlowieka i tworzonych przez niego systemow.  

> ----prymitywna krytyka....

staram sie dostosowac do poziomu
  
> -----nooo toś się już lepiej postarał....jak ktos czegoś nie rozumie to  
> nie krytykuje tego bo to świadczy tylko o jego bezsilnosci....

W Twoich postach nie zauwazylem znakow geniuszu- nie wypowiadaj sie o wiedzy innych bo moze sie okazac ze sikasz pod wiatr.

Pozdrawiam i proponuje EOT- tak jak mowilem na poczatku, nasza rozmowa nie ma sensu i co najwyzej doprowadzi do zalosnej pyskowki

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-23
21:58:06

Ludzie jak bogowie
> > -----...."ale nie niszczcie przeszłości ołtarzy,choć sami macie  
> > doskonalsze wznieść,na nich się jeszcze ogień dawny jarzy i wy  
> winniscie  
> > im cześć..."A.Asnyk...szkoda ze tak szybko zapominamy o  
> > przeszłości...wiele moglibyśmy się nauczyć..
>  
> No prosze... ladnie brzmiace zdanie jako argument. Niedlugo zapewne  
> doczekamy baletu klasycznego w odpowiedzi na zadane pytania.

----jeśli widzisz tylko ładne białe literki w tym cytacie czy grupy liter("t"w słowie "ołtarzy" jest niesamowite)na czarnym tle a nie widzisz sensu no cóż....
A propos "baletu" są różne sposoby wyrażania informacji,a wspomniany przez Ciebie balet jest jedna z nich...
  
> > ----myślisz że ludzie dawniej byli na tyle głupi , że zakładali coś  
> "z  
> > kapelusza"...?Albo dlaczego sądzisz że wszystko to co było dawniej  
> jest  
> > juz nie ważne....bo technika się rozwinęła?
>  
> Tak, sadze ze dawniej ludzie zaslaniali duza czesc swojej niewiedzy  
> imaginacja.

----tak np kapłani egipscy wykorzystywali zaćmienia aby utrzymac sens swoich stanowisk a nieświadomy tłum nie miał o tym pojęcia....ale..
  
twierdze ze ludzkosc rozwija sie- choc nierownomiernie- we  
> wszystkich dziedzinach i ze wlasnie ten rozwoj powoduje zastepowanie  
> nieaktualnych teorii nowymi.

----bezdyskusyjny fakt...(niekiedy uzupełnianie..)
  
> > -----nie chodzi o przycznę sprawczą,chodzi o bytność niezależną od  
> tego  
> > czy człowiek coś sobie wyobrazi czy nie.....nierozumiesz mnie chodzi  
> o  
> > pewne wycinki prawd rodzące się w umysle człowieka a łączenie ich  
> może dać  
> > albo efekty zgodne z rzeczywistością albo absurdy nie mające w niej  
> > pokrycia...
  
> Wiec powiedz mi jak doskonalosc w kanonie pitagorejskim ma sie do tego co  
> wlasnie powiedziales
  
------doskonałość rodzi się z budowania kolejnych etapów punkt,prosta,płaszczyzna......itd az do DOSKONAŁOŚCI.Człowieka otaczają te elamenty(od 1 do 9) bo świat i człowiek jest z nich zbudowany......niektóre z nich są zafałuszowane(przez świadomy umysł-"Szatana", lub jak kto woli ot tak )sztuka polega na selekcji tych elementów i budowanie z nich rzeczywistosci absolutnie doskonałej, bo dopiero ich suma daje DOSKONAŁOŚĆ(która sama w sobie jest jedyna i absolutna jako że jest liczbą)  
  
> > ------to że są "nadymane" to każdy widzi....ale też kompletną ślepotą  
> jest  
> > niedostrzeganie w nich pewnych prawd i przesłań....jedny słowem nie  
> mogę  
> > ich odrzucać bo mi nie pasują.....przyjmuje je i  
> weryfikuje(subiektywnie  
> > rzecz jasna)..oczywiscie moje zdanie na ten temat ulega ciągłym  
> zmianą  
> > właśnie dzięki temu że nie odrzucam niczego z góry....(jeszcze  
> inaczej  
> > staram się mieć otwarty umysł choć wiem że to pewnego rodzaju utopia)  
>  
>  
> No prosze... prawdy i przeslania Daenikena. Jedno dotarlo do mnie ze  
> szczegolna wyrazistoscia- ludzie pragna bajek.

----oj pragną pragną:)
  
  
> > -----budowanie iluzji......taaak platanie, bo gdzie jest chaos tam  
> rodzi  
> > się tańcząca gwiazda(f.nietsche)to moja pasja:)Ale na serio widzę że  
>  
> > jestes uprzedzony do tego typu zabiegów......no cóż to twoja sprawa

  
> Owszem, jestem. Podobnie jak do uzywania frazesow w roli argumentu.

-----jeśli myslisz ,że one są puste.........to tak myslisz
  
> Rodzenie sie porzadku z chaosu nie jest regula- a juz z pewnoscia nie jest  
> nia w przypadku czlowieka i tworzonych przez niego systemow.  

------nie mówię o ludziach mówię o bogach...


> > ----prymitywna krytyka....
>  
> staram sie dostosowac do poziomu

-----sam jesteś jego współtwórcą.....
  
> > -----nooo toś się już lepiej postarał....jak ktos czegoś nie rozumie  
> to  
> > nie krytykuje tego bo to świadczy tylko o jego bezsilnosci....
> W Twoich postach nie zauwazylem znakow geniuszu-

-----chciałem coś powiedzieć ale nie chcę być złośliwy i sarkastyczny:)
  
nie wypowiadaj sie o  
wiedzy innych bo moze sie okazac ze sikasz pod wiatr.

----wszystko jest mozliwe...
  
> Pozdrawiam i proponuje EOT- tak jak mowilem na poczatku,

-----propozycja przyjęta niech będzie Moja i Twoja wola....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-01-22
12:40:25

Ludzie jak bogowie
> jesli cos takiego założono(10.doskonałość)to musi ona istnieć  z racji  
> tego że człowiek może ją sobie wyobrazić a to co człowiek może sobie  
> wyobrazić ma mozliwość istnienie jako że rozumowanie człowieka jest oparte  
> na mozaice tego co postrzegane przez umysł  
  
Wcale doskonałość nie musi istnieć, a i Bóg nie musi byc doskonały. Wytwory ludzkiego umysłu nie posiadają konieczności istnienia. Tak samo to co odbieramy przez zmysły i przemielamy intelektem może mieć w skrajnym przypadku nijakie odniesienie do rzeczywistości. Filozofować można na ten temat długo....

  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
13:09:40

Ludzie jak bogowie
> Wcale doskonałość nie musi istnieć,

-------to do czego w takim razie dążymy?....do czego dązy ewolucja jak nie do doskonałości?.....dlaczego w takim razie nadany jest kierunek naszego rozwoju....?musi istniec jakiś cel......


a i Bóg nie musi byc doskonały.  

-----zależy kogo lub co nazwiemy B/bogiem....

> Wytwory ludzkiego umysłu nie posiadają konieczności istnienia.

------nie w całosci tego co sobie wymyslimy ale w wycinkach.....w pewnych prawdach które układamy jak puzzle w całość

Tak samo to  
> co odbieramy przez zmysły i przemielamy intelektem może mieć w skrajnym  
> przypadku nijakie odniesienie do rzeczywistości.


----i często ma.....zresztą zależy co rozumiesz pod pojeciem rzeczywistości...

Filozofować można na ten  
> temat długo....
  
-----dokładnie.....a i tak każdy ma swoje racje i prawdy

v_pzdv
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-01-23
10:37:49

Ludzie jak bogowie
> -------to do czego w takim razie dążymy?....do czego dązy ewolucja jak nie  
> do doskonałości?.....dlaczego w takim razie nadany jest kierunek naszego  
> rozwoju....?musi istniec jakiś cel......

miałem na myśli bardziej doskonałą istotę, doskonałość może istnieć jako pewne zupełnie abstrakcyjne pojęcie

>  a i Bóg nie musi byc doskonały.  
>  
> -----zależy kogo lub co nazwiemy B/bogiem....

no własnie, nie ma implikacji Bóg->byt doskonały, chyba, że własnie przyjmiemy to w definicji Boga

> > Wytwory ludzkiego umysłu nie posiadają konieczności istnienia.
>  
> ------nie w całosci tego co sobie wymyslimy ale w wycinkach.....w pewnych  
> prawdach które układamy jak puzzle w całość

czyli to co napisałem, nie posiadają konieczności, a i co do wycinków można się spierać
  
> ----i często ma.....zresztą zależy co rozumiesz pod pojeciem  
> rzeczywistości...

No własnie w przypadku maksymalnego rozfilozofowania, można się też spierać do tego czym rzeczywistość jest. Jesli za rzeczywistośc przyjmiemy swiat zjawisk, fenomenów to powyższe wycinki o których mowisz istnieją.  
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
11:12:26

Ludzie jak bogowie
> Mam pytanie: Czy ludzie są sami sobie bogami?

Od jakiegoś czasu i owszem. Religie przeżywają coraz większy kryzys, ludzie zaś wyznają swoją naukę, mamonę i inne takie. Wyznają swoje dzieła. A że z punktu widzenia niektórych są to dzieła aż badto kalekie i ułomne to już inna sprawa...

> Jak się ma wiara w siebie do  
> naszej smiertelnosci i ograniczenia(inaczej czy nie jest absurdem  
> wierzenie w coś co jest nietrwałe i ma ograniczone spojrzenie na  
> rzeczywistość).

Teraz inne podejście - ja jako Bóg. Mógłbym tak twierdzić. Dlaczego?
Bo jestem który jestem. Rozważ to dobrze.
I po drugie - zamiast "Bądź wola Twoja" stosuję "Bądź wola moja". Proste.
A ograniczoność i nietrwałość? "Oficjalni" bogowie też tacy są. Z tej prostej przyczyny, że są wytworami myśli ludzkiej. Ograniczonej i nietrwałej.

> Dalej, czy wiara w Boga(Jezus,Ra,  
> Budda,Szatan,Allah.....etc)jest domeną ludzi słabych?I

Kiedyś byłem skłonny tak uważać. I często rzeczywiście tak jest; religia dla większości jest drogą ucieczki, bezpiecznym azylem. Jednak wiara świadoma wymaga siły. I to chyba nie mniejszej od siły maga. Pytanie tylko - jak często zdarzają się ludzie wierzący w ten sposób?

> Czy istnieje coś  
> takiego w rzeczywistosci jak mistycyzm zwiazany z duszą człowieka,  
> energiami budującymi wszechświat, magią......i wszystkim tym co na tym  
> etapie ewolucji człowieka umyka przed racjonalnym wyjasnieniem?

Pytasz o to, czy istnieją te wyjaśnienia, czy też czy wierzę w nie?
W obu przypadkach odpowiedź brzmi "tak". Tyle, że pytane jak dla mnie jest nieprecyzyjne. Wybacz, ale bywam pedantem w tych kwestiach :)

> Jak możemy  
> stwierdzić przy intuicyjnie wyczuwanej ograniczoności że człowiek jest li  
> tylko zwierzeciem inteligentnym i niczym więcej?

Heh... Intuicyjnie to ja wyczuwam, iż granice ludzkich możliwości są nader szerokie... o ile w ogóle istnieją. I intuicyjnie wyczuwam też, że jesteśmy Czymś Więcej. Czym? Nie wiem. Nie przełożę Ci intuicji na słowa.

> Czy świadomość jest tylko  
> punktowym zjawistkiem od narodzin do śmierci człowieka, czy pewną  
> sekwencją pozwalającą nam na ewoluuować....czy po śmierci jest tylko  
> nicość?

Świadomość jest ruchem i zmianą. Człowiek zresztą też. A że ludzie nader często kryją się przed owym ruchem, zawierzając swoje bezpieczeństwo pozornej statyczności to ponownie inna sprawa.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
13:29:30

re :Ludzie jak bogowie
  
> Teraz inne podejście - ja jako Bóg. Mógłbym tak twierdzić. Dlaczego?
> Bo jestem który jestem. Rozważ to dobrze.

---z tego punktu widzenia zgoda...

> I po drugie - zamiast "Bądź wola Twoja" stosuję "Bądź wola moja".  
> Proste.

----tak konsekwencja wyboru dokonanego przez Ciebie...

> A ograniczoność i nietrwałość? "Oficjalni" bogowie też tacy są. Z tej  
> prostej przyczyny, że są wytworami myśli ludzkiej. Ograniczonej i  
> nietrwałej.

----nie wszyscy pozostaje ten Jeden , który się w głowie ludzkiej nie miesci....obojetnie jak Go nazwiemy(sąd subiektywny).....ale jest kwesia logiczna czy w takim razie mógłby On stworzyć kamień którego sam by nie uniósł (duchowienstwo nie zna na to odpowiedzi, kiedyś usłyszałem od jednego z księży, że takie pytanie jest naigrywaniem się z Boga...... ja tak nie sądzę)
  
> > Dalej, czy wiara w Boga(Jezus,Ra,  
> > Budda,Szatan,Allah.....etc)jest domeną ludzi słabych?I
>  
> Kiedyś byłem skłonny tak uważać. I często rzeczywiście tak jest; religia  
> dla większości jest drogą ucieczki, bezpiecznym azylem. Jednak wiara  
> świadoma wymaga siły. I to chyba nie mniejszej od siły maga. Pytanie tylko  
> - jak często zdarzają się ludzie wierzący w ten sposób?

------odpowiedź jest jedna....rzadko dlatego podziwiam i szanuję "prawdziwych" chrzescijan z racji ich rzadkosci występowania w przyrodzie:)

> > Czy istnieje coś  
> > takiego w rzeczywistosci jak mistycyzm zwiazany z duszą człowieka,  
> > energiami budującymi wszechświat, magią......i wszystkim tym co na  
> tym  
> > etapie ewolucji człowieka umyka przed racjonalnym wyjasnieniem?
>  
> Pytasz o to, czy istnieją te wyjaśnienia, czy też czy wierzę w nie?
> W obu przypadkach odpowiedź brzmi "tak". Tyle, że pytane jak dla mnie jest  
> nieprecyzyjne. Wybacz, ale bywam pedantem w tych kwestiach :)

----oki sprecyzuje czy istnieje coś czego człowiek nie dostrzega zmysłami mimo swej "boskosci"ale czuje.....?(jak będzie dalej niezrozumiałe to sprecyzuje dzisiaj jest szczególnie niekorzystny biorytm:)

> > Jak możemy  
> > stwierdzić przy intuicyjnie wyczuwanej ograniczoności że człowiek  
> jest li  
> > tylko zwierzeciem inteligentnym i niczym więcej?
  
. Nie przełożę Ci intuicji na  
> słowa.

to jasne kajdany słów są zbyt ciasne....zresztą wtedy intuicja nie byłaby intuicją...

> > Czy świadomość jest tylko  
> > punktowym zjawistkiem od narodzin do śmierci człowieka, czy pewną  
> > sekwencją pozwalającą nam na ewoluuować....czy po śmierci jest tylko  
> > nicość?
>  
> Świadomość jest ruchem i zmianą. Człowiek zresztą też. A że ludzie nader  
> często kryją się przed owym ruchem, zawierzając swoje bezpieczeństwo  
> pozornej statyczności to ponownie inna sprawa.

-----dlatego też myslę że trzeba codziennie "rodzić się na nowo",wic się , kłebić bo tylko to daje prawdziwą wolnośc i moc kreacji a nie przyjąc tylko skostniałą poze konsumpcji......ale  strach przed tym jest często silniejszy i dlatego człowiek często zapada sie do wewnątrz zamiast jasnieć jak jutrzenka o wschodzie...
jesli chodzi o ruch i zmianę...to przytoczę tekst ew.Tomasza(to jest herezja wg.kościoła katolickiego, chociaż 70% tekstu należy do kanonu tegoż kościoła co za obłuda).Oto on:Oryginał: (z www.racjonalista.pl/kk.php/s,1044)
Rzekł Jezus: "Jeśli pytają was, skąd jesteście, odpowiedzcie im: 'Przybyliśmy ze światłości, z miejsca, które jest światłością samą z siebie, która powstała i objawiła się w swych obrazach'. Jeśli będą wam mówili, kim jesteście, odpowiedzcie: 'Jesteśmy Jego synami i wybrańcami Ojca żywego'. Jeśli spytają was, jaki jest MAK waszego Ojca W WAS, odpowiedzcie im: 'To jest RUCH i ODPOCZNIENIE'".
Różnie ludzie mogą oceniać Jezusa nie ulega jednak kwestii(jeżeli przyjmiemy oczywiści że to nie są bajki i Jezus istniał na prawdę...kronikarze rzymscy...etc są na to dowodem)że był on ponadprzeciętnym człowiekiem   niestety różne nurty chrześcijańskie(raczej pseudo)i inne religie kompletnie wypaczyły jego słowa....  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-21
17:47:10

re :Ludzie jak bogowie
> Dlaczego?
> > Bo jestem który jestem. Rozważ to dobrze.
>  
> ---z tego punktu widzenia zgoda...
>
:)

> > I po drugie - zamiast "Bądź wola Twoja" stosuję "Bądź wola moja".  
> > Proste.
>  
> ----tak konsekwencja wyboru dokonanego przez Ciebie...

Dokładnie. Wiara w tych czasach również jest kwestią wyboru. Kiedyś było to niewątpliwie utrudnione ze względów społecznych i kulturowych, teraz nie ma w tym niczego skomplikowanego.

> ----nie wszyscy pozostaje ten Jeden , który się w głowie ludzkiej nie  
> miesci....obojetnie jak Go nazwiemy(sąd subiektywny).....ale jest kwesia  
> logiczna czy w takim razie mógłby On stworzyć kamień którego sam by nie  
> uniósł (duchowienstwo nie zna na to odpowiedzi, kiedyś usłyszałem od  
> jednego z księży, że takie pytanie jest naigrywaniem się z Boga...... ja  
> tak nie sądzę)
>  
Ów stary paradoks kamienia jest prostym dowodem nie na sprzeczność Boga lecz na nasze ograniczenie, na prosty fakt, że logika nie załatwia niczego.

> ------odpowiedź jest jedna....rzadko dlatego podziwiam i szanuję  
> "prawdziwych" chrzescijan z racji ich rzadkosci występowania w  
> przyrodzie:)
>  
Ja również podziwiam tych nielicznych. A tak się składa, że jednago znam. I mogę mieć dla niego jedynie szacunek.

> ----oki sprecyzuje czy istnieje coś czego człowiek nie dostrzega zmysłami  
> mimo swej "boskosci"ale czuje.....?(jak będzie dalej niezrozumiałe to  
> sprecyzuje dzisiaj jest szczególnie niekorzystny biorytm:)
>  
Pamiętaj, że nasza boskość nie jest stanem powszednim. Każdy człowiek ma potencjał, ale jak wielu go wykorzystuje? Wśród tylu znanych nam rodzajów sztuki chyba każdy znalazł by taki, w którym byłby niezły. Jak wielu szuka?
Z ową "boskością" jest tak samo.
A nasze zmysły? To tylko mechanizm, żeby było śmieszniej, często wcale nie taki sprawny.

> to jasne kajdany słów są zbyt ciasne....zresztą wtedy intuicja nie byłaby  
> intuicją...
>  
Dokładnie.  

> -----dlatego też myslę że trzeba codziennie "rodzić się na nowo",wic się ,  
> kłebić bo tylko to daje prawdziwą wolnośc i moc kreacji a nie przyjąc  
> tylko skostniałą poze konsumpcji......ale  strach przed tym jest często  
> silniejszy i dlatego człowiek często zapada sie do wewnątrz zamiast  
> jasnieć jak jutrzenka o wschodzie...

Jutrzenka o wschodzie? Może Gwiazda Zaranna? :)
Ale fakt. Jedynym złem i największym niebezpieczeństwem jest statyka. Spojrzeć wystarczy na biologię - konkretnie na zjawisko atrofii. Tak samo jest w przypadku i psychiki i ducha.

> jesli chodzi o ruch i zmianę...to przytoczę tekst ew.Tomasza(to jest  
> herezja wg.kościoła katolickiego, chociaż 70% tekstu należy do kanonu  
> tegoż kościoła co za obłuda).

Obłuda kapłanów wiadomej religii jest niezwykła. Szczególne, że przy rozmiarach owej obłudy i jej bezczelności nadal udaje się ją ukrywać przed wielką ilością ludzi...

> Oto on:Oryginał: (z  
> www.racjonalista.pl/kk.php/s,1044)
> Rzekł Jezus: "Jeśli pytają was, skąd jesteście, odpowiedzcie im:  
> 'Przybyliśmy ze światłości, z miejsca, które jest światłością samą z  
> siebie, która powstała i objawiła się w swych obrazach'. Jeśli będą wam  
> mówili, kim jesteście, odpowiedzcie: 'Jesteśmy Jego synami i wybrańcami  
> Ojca żywego'. Jeśli spytają was, jaki jest MAK waszego Ojca W WAS,  
> odpowiedzcie im: 'To jest RUCH i ODPOCZNIENIE'".

Ładnie powiedziane.

> Różnie ludzie mogą oceniać Jezusa nie ulega jednak kwestii(jeżeli  
> przyjmiemy oczywiści że to nie są bajki i Jezus istniał na  
> prawdę...kronikarze rzymscy...etc są na to dowodem)że był on  
> ponadprzeciętnym człowiekiem   niestety różne nurty chrześcijańskie(raczej  
> pseudo)i inne religie kompletnie wypaczyły jego słowa....  
>  
Jedna kwestia - chrześcijaństwo w swej pierwotnej formie nie było wcale złym pomysłem, tyle, że ludzie nie są wystarczająco dojrzali do niej. A instytucjonalizacja wypacza wszystkie idee.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
09:02:20

re :Ludzie jak bogowie
> Dokładnie. Wiara w tych czasach również jest kwestią wyboru. Kiedyś było  
> to niewątpliwie utrudnione ze względów społecznych i kulturowych, teraz  
> nie ma w tym niczego skomplikowanego.

-----troche się krwi przelało ale ostatecznie....mamy wolność w wyborze wiary.

> Pamiętaj, że nasza boskość nie jest stanem powszednim. Każdy człowiek ma  
> potencjał, ale jak wielu go wykorzystuje?

----niewielu...:(

Wśród tylu znanych nam rodzajów  
> sztuki chyba każdy znalazł by taki, w którym byłby niezły. Jak wielu  
> szuka?

----dokładnie każdy jest w czyms dobrym nawet w tak absurdalnej dziedzinie jak rzucanie rolka papieru toaletowego na odległość....tu też można sie zrealizować:)
ilu szuka....odpowiedź jest jasna..

> Z ową "boskością" jest tak samo.

----mhmmm

> A nasze zmysły? To tylko mechanizm, żeby było śmieszniej, często wcale nie  
> taki sprawny.

-----tak....to jak sie to ma do boskosci która mnie kojarzy sie z doskonałością....?
  
> Jutrzenka o wschodzie? Może Gwiazda Zaranna? :)
> Ale fakt. Jedynym złem i największym niebezpieczeństwem jest statyka.  
> Spojrzeć wystarczy na biologię - konkretnie na zjawisko atrofii. Tak samo  
> jest w przypadku i psychiki i ducha.

------he he wybacz to jeszcze naleciałość z lat młodosci....kiedy się klepało to i owo beznamiętnie i bezmyślne.Tak  statyka, skostniałość , schematyzm ...... jest głównym złem i jedynym....reszta to pochodne tego.....ksenofobie....etc
  
> Jedna kwestia - chrześcijaństwo w swej pierwotnej formie nie było wcale  
> złym pomysłem, tyle, że ludzie nie są wystarczająco dojrzali do niej. A  
> instytucjonalizacja wypacza wszystkie idee.

-------dokładnie nic dodać nic ująć...

wiecznie drążący v_rei pzdv
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
18:58:15

re :Ludzie jak bogowie
> -----troche się krwi przelało ale ostatecznie....mamy wolność w wyborze  
> wiary.
>  
Ofiara z krwi, złożona w imię wolności... Nawet, jeżeli brzmi to melodramatycznie, to jest to fakt.

> > Pamiętaj, że nasza boskość nie jest stanem powszednim. Każdy człowiek  
> ma  
> > potencjał, ale jak wielu go wykorzystuje?
>  
> ----niewielu...:(
>  
Czasami niestety, czasami na szczęście.

> > A nasze zmysły? To tylko mechanizm, żeby było śmieszniej, często  
> wcale nie  
> > taki sprawny.
>  
> -----tak....to jak sie to ma do boskosci która mnie kojarzy sie z  
> doskonałością....?
>  
Primo: doskonałość boga/bogów nie jest ich tak dokładnie cechą immanentną. Spójrz na panteony pogańskie - istoty je wypełniające mają całkiem sporo słabości i przywar. To monoteistyczny Bóg jest uważany za doskonałego.
Secundo: pamiętaj o podstawowej zasadzie świata, czyli jego zmienności. Nasza boskość, podobnie jak nasza osobowość jest procesem, odwiecznym stawaniem się a nie stabilnym, niezmiennym stanem bytu. Przynajmniej ja to postrzegam w ten sposób.

> ------he he wybacz to jeszcze naleciałość z lat młodosci....kiedy się  
> klepało to i owo beznamiętnie i bezmyślne.Tak  statyka, skostniałość ,  
> schematyzm ...... jest głównym złem i jedynym....reszta to pochodne  
> tego.....ksenofobie....etc
>  
Cóż... Ruch musi istnieć. I jeśli próbujesz ów ruch powstrzymać, on dorwie cię i tak, ale utracisz szansę na progres i powoli zaczniesz staczać się po pochyłej równi regresu...

> wiecznie drążący v_rei pzdv
Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-24
12:42:33

re :Ludzie jak bogowie
> > > Pamiętaj, że nasza boskość nie jest stanem powszednim. Każdy  
> człowiek  
> > ma  
> > > potencjał, ale jak wielu go wykorzystuje?
> >  
> > ----niewielu...:(
> >  
> Czasami niestety, czasami na szczęście.

-----hmmm..ciekawe czy wiecej jest tych co "niestety", czy na szczęście  

> > -----tak....to jak sie to ma do boskosci która mnie kojarzy sie z  
> > doskonałością....?
> >  
> Primo: doskonałość boga/bogów nie jest ich tak dokładnie cechą immanentną.  
> Spójrz na panteony pogańskie - istoty je wypełniające mają całkiem sporo  
> słabości i przywar.

-----fakt, był to sposób uosobienia przyrody, zjawisk w celu lepszego ich zrozumienia i mozliwości wpływu na nie posrednio poprzez składanie ofiar "bogom"

To monoteistyczny Bóg jest uważany za doskonałego.

----zależy jaki demiurg który stworzył ziemię, a sam został stworzony przez innych bogów, jeśli doskonałośc to pełnia to sami jestesmy jej częścią....ble ble:)

> Secundo: pamiętaj o podstawowej zasadzie świata, czyli jego zmienności.

----pamietam(pantha rei...)
  
> Nasza boskość, podobnie jak nasza osobowość jest procesem, odwiecznym  
> stawaniem się a nie stabilnym, niezmiennym stanem bytu. Przynajmniej ja to  
> postrzegam w ten sposób.

----ja też, (patrz Gombrowicz).Ale jest w tym pewna pułapka.Bo to co my kreujemy staje się z czasem kajdanami które nas zniewalają(inaczej uwolnienie się z jakiejś formy powoduje powstanie następnej .....itd).Tak więc aby byc wolnym trzeba nieustannie rodzić się na nowo.....Istota wolności leży w dynamice,ruchu, chaosie....

> Cóż... Ruch musi istnieć. I jeśli próbujesz ów ruch powstrzymać, on dorwie  
> cię i tak, ale utracisz szansę na progres i powoli zaczniesz staczać się  
> po pochyłej równi regresu...

----dokładnie....tylko co jest progresem a co regresem?

pzdv
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-24
20:26:27

re :Ludzie jak bogowie
> -----hmmm..ciekawe czy wiecej jest tych co "niestety", czy na szczęście  
>  
Nie wiem... Może odrobina ponadprogramowej mocy by ludzkość zdeprawowała do końca... A może zmusiła do większej odpowiedzialności... Nie, w to drugie sam nie wierzę...

> > Spójrz na panteony pogańskie - istoty je wypełniające mają całkiem  
> sporo  
> > słabości i przywar.
>  
> -----fakt, był to sposób uosobienia przyrody, zjawisk w celu lepszego ich  
> zrozumienia i mozliwości wpływu na nie posrednio poprzez składanie ofiar  
> "bogom"
>  
Nasza boskość to również polepszanie swojego zrozumienia świata i swoich z nim związków. Również możliwości twórczych i kształtujących, w bardzo szerokim sensie.

> ----zależy jaki demiurg który stworzył ziemię, a sam został stworzony  
> przez innych bogów, jeśli doskonałośc to pełnia to sami jestesmy jej  
> częścią....ble ble:)
>  
Tak, istnieje również pogląd, iż demirg, twórca materialnej rzeczywistości był de facto pierwiastkiem złym, Jadalbaothem (o ile mnie się nie pomyliło), prowadzącym do poniżenia ducha poprzez powołanie materii, w której duch ów został uwięziony.

> ----ja też, (patrz Gombrowicz).Ale jest w tym pewna pułapka.Bo to co my  
> kreujemy staje się z czasem kajdanami które nas zniewalają(inaczej  
> uwolnienie się z jakiejś formy powoduje powstanie następnej .....itd).Tak  
> więc aby byc wolnym trzeba nieustannie rodzić się na nowo.....Istota  
> wolności leży w dynamice,ruchu, chaosie....
>  
Dokładnie.Ruch jest istotą rzeczy. Przestań się poruszać a upadniesz... Heh, trochę jak w legii cudzoziemskiej - maszeruj albo zgiń :)

> ----dokładnie....tylko co jest progresem a co regresem?

Progres to rozwój, nabywanie nowych doświadczeń i umiejętność ich wykorzystywania. Regres to zamknięcie się w skorupie, schematach, teorii pozbawionej jakiejkolwiek realizacji. W dużym uproszczeniu oczywiście, ale mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi (jakby co, to postaram się to jeszcze rozwinąć)

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-08
22:25:26

re :Ludzie jak bogowie
> Progres to rozwój, nabywanie nowych doświadczeń i umiejętność ich  
> wykorzystywania. Regres to zamknięcie się w skorupie, schematach, teorii  
> pozbawionej jakiejkolwiek realizacji. W dużym uproszczeniu oczywiście, ale  
> mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi (jakby co, to postaram się to  
> jeszcze rozwinąć)

---poczekaj mozna przecież inaczej--,progres to rozpostarcie się maksymalnie na całej płaszczyźnie istnienia(tak jakbyś spłaszczył kulkę plasteliny na pewnej powierzchni aby ja objęła, oczywiscie możliwość objęcia jest uzalezniona od jej ilości oraz wielkości powierzchni),regres zaś to przetaczanie na coś nowego bez żadnego zaczepienia tam gdzie juz się było,hmmm bo kto jest w stanie okreslić gdzie jest więcej prawdy(rzeczywistości),wolności....?

pzdv
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-09
15:21:38

re :Ludzie jak bogowie
> ---poczekaj mozna przecież inaczej--,progres to rozpostarcie się  
> maksymalnie na całej płaszczyźnie istnienia(tak jakbyś spłaszczył kulkę  
> plasteliny na pewnej powierzchni aby ja objęła, oczywiscie możliwość  
> objęcia jest uzalezniona od jej ilości oraz wielkości powierzchni),regres  
> zaś to przetaczanie na coś nowego bez żadnego zaczepienia tam gdzie juz  
> się było,hmmm bo kto jest w stanie okreslić gdzie jest więcej  
> prawdy(rzeczywistości),wolności....?

Rozpostarcie się na całej płaszczyźnie istnienia, jak to ładnie ująłeś, nie kojarzy mi się tyle z progresem, co raczej osiągnięciem pewnego stadium, zbliżającego nas do doskonałości. Sądzę, że jest to poprzedone ruchem, takim właśnie przetaczaniem się, służącym zbieraniu coraz to większej liczby doświadczeń, które mają pozowlić nam na osiąbnięcie w przyszłości pełni.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-09
16:21:49

re :Ludzie jak bogowie
> Rozpostarcie się na całej płaszczyźnie istnienia, jak to ładnie ująłeś,  
> nie kojarzy mi się tyle z progresem, co raczej osiągnięciem pewnego  
> stadium, zbliżającego nas do doskonałości. Sądzę, że jest to poprzedone  
> ruchem, takim właśnie przetaczaniem się, służącym zbieraniu coraz to  
> większej liczby doświadczeń, które mają pozowlić nam na osiąbnięcie w  
> przyszłości pełni.
>  
> Pozdrawiam

---no tak ale ale osiągnięcie pewnego stadium, zbliżanie się do doskonałości jest swojego rodzaju progresem.Jak mozemy osiągnąć doskonałość zapominając(porzucając) elementy wczesniejsze typu punkt, linia prosta, płaszczyzna,bryła...itd.Jest faktem jak to powiedziałeś że jest to poprzedzone ruchem ale czy ruszając się cały czas nie zostawiamy części siebie w miejscu w którym byliśmy?;)

pzdv


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-09
22:36:05

re :Ludzie jak bogowie
> > Rozpostarcie się na całej płaszczyźnie istnienia, jak to ładnie  
> ująłeś,  
> > nie kojarzy mi się tyle z progresem, co raczej osiągnięciem pewnego  
>  
> > stadium, zbliżającego nas do doskonałości. Sądzę, że jest to  
> poprzedone  
> > ruchem, takim właśnie przetaczaniem się, służącym zbieraniu coraz to  
>  
> > większej liczby doświadczeń, które mają pozowlić nam na osiąbnięcie w  
>  
> > przyszłości pełni.
> >  
> > Pozdrawiam
>  
> ---no tak ale ale osiągnięcie pewnego stadium, zbliżanie się do  
> doskonałości jest swojego rodzaju progresem.Jak mozemy osiągnąć  
> doskonałość zapominając(porzucając) elementy wczesniejsze typu punkt,  
> linia prosta, płaszczyzna,bryła...itd.Jest faktem jak to powiedziałeś że  
> jest to poprzedzone ruchem ale czy ruszając się cały czas nie zostawiamy  
> części siebie w miejscu w którym byliśmy?;)
>  
> pzdv
>  
Coś w tym jest. Postrzegam jednak jako ruch, dlatego objęcie całej przestrzeni nie jest dla mnie tyle progresem, co jego ukoronowaniem. Co  potem? Nie wiem, może regres, skurczenie się, Może przestrzeń się rozszerza, diabli :) wiedzą... Po prostu ruch pozbawiony pałni, zaczepienia, owo swoiste miotanie się nie jest dla mnie regresem, jednynie nieukierukowaną bieganiną - coś w stylu gonienie za czterema ptakami, które lecą w różne strony... Może nie złapie się żadnego, ale przynajmniej coś robisz i dzięki podróży zdobędziesz jakieś nowe doświadczenia. Co jest z kolei raczej wykluczone jeżeli siedzi się całe życie na tyłku w jednym miejscu...

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-02-09
22:51:58

re :Ludzie jak bogowie
Postrzegam jednak jako ruch, dlatego objęcie całej  
> przestrzeni nie jest dla mnie tyle progresem, co jego ukoronowaniem. Co  
> potem? Nie wiem, może regres, skurczenie się, Może przestrzeń się  
> rozszerza, diabli :) wiedzą... Po prostu ruch pozbawiony pałni,  
> zaczepienia, owo swoiste miotanie się nie jest dla mnie regresem, jednynie  
> nieukierukowaną bieganiną - coś w stylu gonienie za czterema ptakami,  
> które lecą w różne strony... Może nie złapie się żadnego, ale przynajmniej  
> coś robisz i dzięki podróży zdobędziesz jakieś nowe doświadczenia. Co jest  
> z kolei raczej wykluczone jeżeli siedzi się całe życie na tyłku w jednym  
> miejscu...

---Ciekawe,ciekawe.Ale z drugiej strony zaczepiając się w jakimś punkcie zostawiasz tam część siebie, czy to nie przeszkadza w pełnym progrsie?Czy może jednak się odrwać się od różnych zaszłości i jak Ty to powiadasz osiągnąć jakiś cel a reszta stanie się ukoronowaniem?A jak się odpowiednio rozciągniesz "ptaki" będą latały w twoim zasięgu(w tobie?). Rozpostarcie się ma swoją słabą stronę w następnych etapach jest cię o tyle mniej o ile siebie zostawiłeś w poprzednich, chyba że zdobywane przez ciebie bonusy wypełniają cię na nowo...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rado
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
07:31:26

re :Ludzie jak bogowie
Paradoks kamienia ?  
Kamien nalezy do swiata materii, ktory z natury jest ograniczony. Wszechmoc boska, traktowana jako potencjalna mozliwosc z definicji jest nieograniczona- tak wiec taki kamien nie moze istniec nie z powodu niemocy boga, a z powodu ograniczonosci materii. Czy bog moze spowodowac zeby materia byla nieograniczona ? Robiac tak, zanegowalby swoja boskosc, tworzac byt rowny sobie w jednym z aspektow- czy moze patrzac z bardziej tradycyjnego punktu widzenia po prostu poszerzyl siebie samego, przymnozyl swojej chwaly. Tak czy owak dzialanie takie doprowadziloby to do powstania dwu nieskonczonosci rosnacych z ktorych jedna rozszerzalaby sie zawsze o punk szybciej. Mowiac obrazowo- pan bog by sie zapetlil :)

Cudna zabawa... satanisci bawiacy sie paradoksami scholastyki. Czy nie pora na diably na czubku szpilki ?

Na stronie: apokryf to nie herezja- mylisz pojecia.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-23
16:08:00

re :Ludzie jak bogowie
Mag ma za oręż logikę a z perspektywy logiki paradoks kamienia jest prosty do rozstrzygnięcia.
"Jeśli Bóg jest wszechmocny to czy może stworzyć taki kamień którego nie mógłby unieść?"
Jest to pytanie rozstrzygnięcia. Niestety jest ono źle zadane. Mamy bowiem dwie przesłanki:
1. Bóg jest wszechmocny ( z definicji)
2. Czy możliwe jest stworzenie kamienia którego Bóg nie mógłby podnieść?
Pytanie takie ma postać pi(Qlub~Q) gdzie p jest założeniem (Bóg jest wszechmocny) a Q zdaniem twierdzącym (jest zdolny stworzyć kamień którego nie mógłby podnieść)  
Osnowa pytania =Tak jeśli Q lub Nie jeśli nieQ.
Niestety przesłanki są złe. Konkretnie obie przesłanki powinny być prawdziwe "jednocześnie". Tu tak nie jest. Jeśli bóg może stworzyć taki kamień nie do podniesienia (przesłanka druga jest poprawna)  to wtedy nie byłby wszechmocny i przesłanka pierwsze jest błędna.
Jeśli jednak taki kamień nie mógłby być stworzony (przesłanka druga jest błędna) to i bóg nie jest wszechmocny.
Trochę uprościłem (należało by rozbić na 3 przesłanki) ale myślę że jest to zrozumiałe...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
18:49:55

re :Ludzie jak bogowie
> Paradoks kamienia ?  
> Kamien nalezy do swiata materii, ktory z natury jest ograniczony.  
> Wszechmoc boska, traktowana jako potencjalna mozliwosc z definicji jest  
> nieograniczona- tak wiec taki kamien nie moze istniec nie z powodu niemocy  
> boga, a z powodu ograniczonosci materii. Czy bog moze spowodowac zeby  
> materia byla nieograniczona ? Robiac tak, zanegowalby swoja boskosc,  
> tworzac byt rowny sobie w jednym z aspektow- czy moze patrzac z bardziej  
> tradycyjnego punktu widzenia po prostu poszerzyl siebie samego, przymnozyl  
> swojej chwaly. Tak czy owak dzialanie takie doprowadziloby to do powstania  
> dwu nieskonczonosci rosnacych z ktorych jedna rozszerzalaby sie zawsze o  
> punk szybciej. Mowiac obrazowo- pan bog by sie zapetlil :)
>  
Przyznaję, że nigdy tego aż tak szzcegółowa nie ropatrywałem. Jak widzę - szkoda. Ładna rzecz.

> Cudna zabawa... satanisci bawiacy sie paradoksami scholastyki. Czy nie  
> pora na diably na czubku szpilki ?
>  
Może... Zresztą są tu w okolicach nie tylko sataniści. A rozwiązywanie takich paradoksów przynajmniej może dać nam do myślenia i naprowadzić na kilka ciekawych wniosków, czyż nie?
Nawet owe diabły na czubku szpilki...

> Na stronie: apokryf to nie herezja- mylisz pojecia.

Ja tak powiedziałem? Eeee... Chyba jednak nie. :)

> Pozdrawiam
Ja również pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-01-22
13:16:10

re :Ludzie jak bogowie
> Jedna kwestia - chrześcijaństwo w swej pierwotnej formie nie było wcale  
> złym pomysłem, tyle, że ludzie nie są wystarczająco dojrzali do niej. A  
> instytucjonalizacja wypacza wszystkie idee.

Pozostaje pytanie jaka była ta pierwotna wersja chrześcijaństwa? Podejrzewam, ze i tak by mi osobiście nie pasowała, ale pytanie jest jak mocno nauki Chrystusa zostały przeinaczone,  jesli wierzyc Fredowi to nawet znacznie. Jak oprzec sie nawet na ewangeliach to do interpretacji też zostaje bardzo dużo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
13:49:27

re :Ludzie jak bogowie
> Pozostaje pytanie jaka była ta pierwotna wersja chrześcijaństwa?  
> Podejrzewam, ze i tak by mi osobiście nie pasowała, ale pytanie jest jak  
> mocno nauki Chrystusa zostały przeinaczone,  jesli wierzyc Fredowi to  
> nawet znacznie. Jak oprzec sie nawet na ewangeliach to do interpretacji  
> też zostaje bardzo dużo.

Też fakt. Jeżeli chodzi o "pasowanie" - mi też to nie do końca się podoba. Ale mogłoby być to zdecydowanie sympatyczniejsze, niż to, co prezentowane jest w tej chwili.

Pozdrowienia
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-24
00:50:50

Ludzie jak bogowie
> Mam pytanie: Czy ludzie są sami sobie bogami?Jak się ma wiara w siebie do  
> naszej smiertelnosci i ograniczenia(inaczej czy nie jest absurdem  
> wierzenie w coś co jest nietrwałe i ma ograniczone spojrzenie na  
> rzeczywistość).Dalej, czy wiara w Boga(Jezus,Ra,  
> Budda,Szatan,Allah.....etc)jest domeną ludzi słabych?I Czy istnieje coś  
> takiego w rzeczywistosci jak mistycyzm zwiazany z duszą człowieka,  
> energiami budującymi wszechświat, magią......i wszystkim tym co na tym  
> etapie ewolucji człowieka umyka przed racjonalnym wyjasnieniem?Jak możemy  
> stwierdzić przy intuicyjnie wyczuwanej ograniczoności że człowiek jest li  
> tylko zwierzeciem inteligentnym i niczym więcej?Czy świadomość jest tylko  
> punktowym zjawistkiem od narodzin do śmierci człowieka, czy pewną  
> sekwencją pozwalającą nam na ewoluuować....czy po śmierci jest tylko  
> nicość?
>  
> jakie jest wasze zdanie.....?
>  
> v_pzdv  
Ta...Myślę że zadajesz pytanie na które od tysiącleci starali się odpowiedzieć filozofowie.A jaki jest sens świata ile odpowiedzi - teorii...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-24
09:36:51

Ludzie jak bogowie
> Ta...Myślę że zadajesz pytanie na które od tysiącleci starali się  
> odpowiedzieć filozofowie.A jaki jest sens świata ile odpowiedzi -  
> teorii...
  
---niewątpliwie masz rację , starali się ale ich nie uzyskali do końca a w miejsce jednej odpowiedzi pojawiały się dwa lub więcej pytań...Ale ciekawi mnie zdanie ludzi ponieważ w każdej odpowiedzi (niezależnie jaka ona by nie była ) tkwi  jakaś prawda.....u jednej grupy ludzi ona jest tu , dla innej tam .......I każdy na swój sposób ma rację ale nikt nie ma jej absolutnie

szukający v_pzdv
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-24
15:15:03

Ludzie jak bogowie
> > Ta...Myślę że zadajesz pytanie na które od tysiącleci starali się  
> > odpowiedzieć filozofowie.A jaki jest sens świata ile odpowiedzi -  
> > teorii...
>  
> ---niewątpliwie masz rację , starali się ale ich nie uzyskali do końca a w  
> miejsce jednej odpowiedzi pojawiały się dwa lub więcej pytań...Ale ciekawi  
> mnie zdanie ludzi ponieważ w każdej odpowiedzi (niezależnie jaka ona by  
> nie była ) tkwi  jakaś prawda.....u jednej grupy ludzi ona jest tu , dla  
> innej tam .......I każdy na swój sposób ma rację ale nikt nie ma jej  
> absolutnie
>  
> szukający v_pzdv
Rozumiem.Daruje sobię jednak przedstawianie mego punktu widzenia - zbyd długo by to trwało,nadto język ludzki niespecjalnie nadaje się do wyrażnia metafizycznych myśli,tudzież efektów abstrakcyjnego myślenia...
Coż życzę szczęścia w poszukiwaniach,lecz droga będzie długa - więc weź coś do poczytania, żeby Ci się nie nudziło...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-25
23:04:11

Homo Deus Est
Część mojego zdania na samoubóstwienie znajdziesz na homodeusie, np. w http://www.homodeus.pl/progres_homodeizm.php
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Laura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
19:02:01

Ludzie jak bogowie
> Mam pytanie: Czy ludzie są sami sobie bogami?


Nie. Z magicznego punktu widzenia człowiek posiada pewien pierwiastek boski, "iskrę boskości", z której powstał i która jest tchnieniem życia i siłą ewolucji. Człowiek jednak nie jest bogiem. Aby stać się bogiem musi odkryć i rozwinąć w sobie ową "iskrę boskości", zniszczyć swą ludzką świadomość i rozwinąć nową , w wyższej formie- to alchemiczne "solve et coagula". Religie monoteistyczne przyjmują, że człowiek obdarzony jest wolną wolą. Ścieżka Lewej Ręki tak nie uważa - człowiek musi rozwinąć Wolę poprzez pracę nad sobą.  


Jak się ma wiara w siebie do  
> naszej smiertelnosci i ograniczenia(inaczej czy nie jest absurdem  
> wierzenie w coś co jest nietrwałe i ma ograniczone spojrzenie na  
> rzeczywistość).

Człowiek to tylko zlepek różnych energii - jeśli biernie poddaje się sile wszechświata (którą monoteizm nazywa Bogiem / Diabłem) - po śmierci rozpłynie się w oceanie zbiorowej energii. Jeśli będzie pracować nad syntezą świadomości - będzie w stanie oprzeć się tej sile i zachowa indywidualną świadomość.  


Dalej, czy wiara w Boga(Jezus,Ra,  
> Budda,Szatan,Allah.....etc)jest domeną ludzi słabych?

Bóstwa religii monoteistycznych to patriarchalni bogowie. Wiara w nich to nic innego jak poleganie na silniejszym "ojcu", do którego można się zwrócić w razie problemów, których ludzie nie są w stanie sami rozwiązać - zawsze łatwiej pomodlić się i czekać aż sprawy same się rozwiążą niż samodzielnie walczyć o swój byt. Monoteizm JEST domeną ludzi słabych - ludzi zaślepionych własną słabością, którzy nie chcą nawet słyszeć, że może być inna ścieżka niż bierne poddanie.

I Czy istnieje coś  
> takiego w rzeczywistosci jak mistycyzm zwiazany z duszą człowieka,  
> energiami budującymi wszechświat, magią......i wszystkim tym co na tym  
> etapie ewolucji człowieka umyka przed racjonalnym wyjasnieniem?Jak możemy  
> stwierdzić przy intuicyjnie wyczuwanej ograniczoności że człowiek jest li  
> tylko zwierzeciem inteligentnym i niczym więcej?Czy świadomość jest tylko  
> punktowym zjawistkiem od narodzin do śmierci człowieka, czy pewną  
> sekwencją pozwalającą nam na ewoluuować....czy po śmierci jest tylko  
> nicość?


Jako objaśnienie kwestii energii, magii i świadomości polecam esej "Wprowadzenie do filozofii Ścieżki Lewej Ręki" ze strony Ścieżki Dracońskiej: http://magiasmoka.w.interia.pl  

HDHM!


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-22
20:01:33

Ludzie jak bogowie
> Jako objaśnienie kwestii energii, magii i świadomości polecam esej  
> "Wprowadzenie do filozofii Ścieżki Lewej Ręki" ze strony Ścieżki  
> Dracońskiej: http://magiasmoka.w.interia.pl  

----thx za link na pewno z niego skorzystam

pzdv
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-23
22:43:14

Ludzie jak bogowie
niestety link nie działa...:(
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Laura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-24
12:22:03

Ludzie jak bogowie
> niestety link nie działa...:(

Strona działa - przed chwilą sprawdzałam - wpisz sam adres lub wejdź przez link z katalogu - na pewno się załaduje :)

HDHM!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-01-24
12:46:01

Ludzie jak bogowie
> > niestety link nie działa...:(
>  
> Strona działa - przed chwilą sprawdzałam - wpisz sam adres lub wejdź przez  
> link z katalogu - na pewno się załaduje :)
>  
> HDHM!

-----teraz tak ! :)  THX

pzdv
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>