| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 13:51:39 |
"Zło" - wielka iluzja? Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie temu wymiar "dobry" lub "zły". Jak to jest....? |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2003-02-13 23:36:59 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest? zlem obiektywnym i absolutnym jest pojawianie sie nowe: -1 w dziale, ktory jest pusty. przepraszam, ale musze przetestowac... ;} LD K. |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-14 13:53:00 |
"Zło" - wielka iluzja? > zlem obiektywnym i absolutnym jest pojawianie sie nowe: -1 w dziale, ktory > jest pusty. przepraszam, ale musze przetestowac... ;} Heh... A -6? Zło wcielone? :) Pozdrawiam |
|
M_Bodzio [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-22 00:24:57 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? > Pojęcie "zło" ma taki sam wymiar jak np. "miłość", "nienawiść" itd. Nie da się go zdefiniować. Każdy inaczej postrzego różne sprawy, a więc i pojęcia z nim związane. Zarówno "zło", jak i "dobro" (i wiele innych słów) są określeniami postrzegania świata. Wyraz "zło" przywodzi na myśl coś, co nam się nie podoba, jak nam nie na ręke. Uważam, że gdyby nie pewna religia, która zdecydowanie odróżnia "dobro" od "zła" nikt nie zastanawiał by się dłużej nad znaczeniem tych słów. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-22 09:00:23 |
"Zło" - wielka iluzja? . > Uważam, że gdyby nie pewna religia, która zdecydowanie odróżnia "dobro" od > "zła" nikt nie zastanawiał by się dłużej nad znaczeniem tych słów. masz jakas konkretnie na mysli? |
|
M_Bodzio [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-29 22:37:17 |
"Zło" - wielka iluzja? > masz jakas konkretnie na mysli? tak, ale nie zamierzam jej wymieniać |
|
Raziel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-30 10:03:31 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? > > > każdy dzieli pewne rzeczy i zdarzenia na dobere i złe, przynoszące korzyść i straty. Mamy ten podział już w genach on jedynie jest formowany przez religie i filozofie |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-19 10:35:58 |
"Zło" - wielka iluzja? Zło i dobro musi istnieć gdyz takie pojęcia sa potrzebne. Ja rozpatruje to wzgledem charakteru danej osoby, tu z kolei czy ktos jest dobry czy zly mozna okreslic na zasadzie motywacji. Dla mnie mniej istotne jest co ktos dokladnie robi, bo jest to kwestia mojej moralnosci, ale bardziej dlaczego. Tj. osoba zla moza z powodzeniem czynic caly czas dobry i mimo wszytsko byc zla, licza sie motywacjie... |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-20 23:52:31 |
"Zło" - wielka iluzja? Tj. osoba zla moza z powodzeniem czynic caly czas dobry i mimo > wszytsko byc zla, licza sie motywacjie... motywacje bardzo często są egoistyczne, choć rzadko ktoś sie do tego publicznie przyznaje, nawet miłosierdzie, miłość, sprawiedliwość itd czyli tzw, wyższe potrzeby/uczucia budowane sa czesto na egoiźmie.Nie oceniam tego czy to jest dobre, czy złe po prostu jest, negatywnie natomiast odbieram zakłamanie związane z faktem doniosłości egoizmu w naszym działaniu, zresztą to jedna z podstaw subiektywizmu, a więc własnego pryzmatu, spojrzenia, myślenia, działania, naszej własnej sztuki pozdrawiam |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-04-02 11:25:02 |
"Zło" - wielka iluzja? Ja otwarcie przyznaje sie do swojego egoizmu. Rzadko daję więcej niż otrzymuję. Nawet moje prezenty nie są bezinteresowne. W moim planie jest przecież utrzymanie sympatii osoby, którą obdarowuję. Kiedy sympatia wygasa nie ma sensu podtrzymywania znajomości. Kiedyś oglądałem wywiad z Urbanem, który powiedział jedną ciekawą rzecz: nawet chłopak, który daje dziewczynie kwiatek ma w tym jeden cel (wiadmo jaki). Nie daję pieniędzy żebrakom, bo nigdy mi sie jeszcze nie zdarzyło, aby żebrak mnie wspomógł czymkolwiek. Nie wspieram akcji charytatywnych, chociaż nic przeciwko nim nie mam. O przepraszam: czasem zdarza mi sie wrzucic coś w puszkę WOŚP ale trudno uznać to za wspieranie. Co do pojęcia "zła". Wychodzi w moim słownictwie z użycia. Tak poważnie. Coraz częściej używam pojeć tozsamych zamiast tego. Stałem się relatywistą i łatwiej uznać coś za szkodliwe, czy przynoszące straty (ach ten język ekonomiczny) zamiast złe czy "niemoralne". pozdr D |
|
Xaos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 20:48:47 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ja otwarcie przyznaje sie do swojego egoizmu. Rzadko daję więcej niż > otrzymuję. Nawet moje prezenty nie są bezinteresowne. W moim planie jest > przecież utrzymanie sympatii osoby, którą obdarowuję. Kiedy sympatia > wygasa nie ma sensu podtrzymywania znajomości. Kiedyś oglądałem wywiad z > Urbanem, który powiedział jedną ciekawą rzecz: nawet chłopak, który daje > dziewczynie kwiatek ma w tym jeden cel (wiadmo jaki). true true Kazdy jest egoista. Kazde ludzie dzialanie wynika z egoizmu."Bezinteresownosc" nie istnieje. Czlowiek rozdajacy wszystkie swoje dobra materialne biednym tez jest egoista, bo ma w tym jakis cel. Poczuje sie dzieki temu lepiej. Egoizm w najczystszej formie :] Wypada tutaj jeszcze sprecyzowac co rozumiem pod pojeciem egoizm. Jest dla mnie dzialanie na swoja korzysc. Zas za altruizm uznaje dzialanie na korzysc innych ludzi. Innymi slowy, chwala altruegoistom (ach te neologizmy;) |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-04-04 08:21:28 |
"Zło" - wielka iluzja? "Altruista to człowiek, który pomaga innym nie zapominając o sobie" (nie pamiętam autora). W sumie masz rację, co tu się długo rozwodzić. Pozdr D |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 00:12:03 |
"Zło" - wielka iluzja? > Nie daję pieniędzy żebrakom, bo nigdy mi sie jeszcze nie zdarzyło, aby > żebrak mnie wspomógł czymkolwiek. no słyszałem o tym jak ludzie dają "ofiarę" po to by poczuć się lepiej czysta obłuda i zakłamanie, a swoję drogą jakiś datek powinien wypływać z idei jaką kultywuje dana osoba i powinna być jej hmm uzupełnieniem a nie na odwrót, bo to tyko pogłębia fałusz i płytkość zachowań, czego często jetesmy swiadkami Nie wspieram akcji charytatywnych, > chociaż nic przeciwko nim nie mam. O przepraszam: czasem zdarza mi sie > wrzucic coś w puszkę WOŚP ale trudno uznać to za wspieranie. no co Ty? a ziarko do ziarka...:) > Co do pojęcia "zła". Wychodzi w moim słownictwie z użycia. Tak poważnie. > Coraz częściej używam pojeć tozsamych zamiast tego. Stałem się relatywistą > i łatwiej uznać coś za szkodliwe, czy przynoszące straty (ach ten język > ekonomiczny) zamiast złe czy "niemoralne". popieram, jednak nie wyobrażam sobie społeczeństwo tworzonego na zasadzie "każdy sobie" bez jakiś uniwersalnych zasad (niestety) sankcjonujacych niektóre radykalne subiektywne wybryki...To by nie trzymało się kupy na dłuższą metę pozdrawiam |
|
Pawlack [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-14 22:07:28 |
"Zło i Dobro" - wielka iluzja? Zło tak jak i dobro jest względne. Zło to negatywne odczucie, ból itp. (dla Ciebie, a dla osoby zadającej cierpienie, może się akurat dziać dobrze dając upust nienawiści/zemsty/woli zniszcenia (niepotrzebne sreślić))Zło istnieje oczywiście podobnie jak i dobro, przeplatając się ze sobą na wszystkich poziomach i pionach, a patrząc na ten przeplot z perspektywy wielu lat wydaje się on bardzo równomierny. A pytanie powinno brzmieć "Zło i dobro" bo brak jednego wyklucza istnienie drugiego i nie mam zamiaru rozpisywać się dlaczego. |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-15 00:04:46 |
"Zło i Dobro" - wielka iluzja? > A pytanie powinno brzmieć "Zło i dobro" bo brak jednego wyklucza istnienie > drugiego i nie mam zamiaru rozpisywać się dlaczego. No tak wystarczyło wspomnieć "zło" a "dobro" było w domyśle jako oczywista część nierozłączna...to tylko kosmetyka a zrozumienie i sens pytania w postaci pierwotnej jest jasne niemniej dziękuję za sugestię pzdv |
|
Thalos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-03 15:09:31 |
"Zło i Dobro" - wielka iluzja? zło tak jak dobro jest w duszy kazdego z nas nasze myslenie i postepowanie jest zalezne wlasnie od tych dwoch wyznacznikow ktore gniezdza sie w naszych umyslach mozna myslec ze jest to tylko iluzja lecz zaprzeczenie istnienia zla jest rownoznaczne z przekresleniem dobra Wszystko co trwa jest w naszych sercach. |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 16:40:26 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest? wg Mojej filozofi tru satanistycznej, zło jest skrutem myslowym, pojeciowym workiem na to co dla Mnie jest niekorzysne, przykre itp. |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 19:03:35 |
"Zło" - wielka iluzja? > wg Mojej filozofi tru satanistycznej, zło jest skrutem myslowym, > pojeciowym workiem na to co dla Mnie jest niekorzysne, przykre itp. --- subiektywnie, czy dobrze rozumiem a więc Twoja "krzywda"= "zło" |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2003-02-19 09:44:18 |
"Zło" - wielka iluzja? > Czym dla was jest? Jedyną definicja zła jaka przychodzi mi na myśl to: Skrzywdzenie drugiego człowieka z samej nieuzasadnionej chęci zrobienia tego. Przy czym krzywdząc go nic się nie zyskuje. Ale to oczywiście moja całkowicie subiektywna ocena tego co można by nazwać złem. > Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne? To ludzie formują pojęcie zła. Zło istnieje, z tym tylko, że dla każdego złem będzie to co on sam uważa za zło. Czyli, bez ludzi, zło jako takie samo w sobie nie istnieje. |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-19 18:15:47 |
"Zło" - wielka iluzja? > Jedyną definicja zła jaka przychodzi mi na myśl to: > > Skrzywdzenie drugiego człowieka z samej nieuzasadnionej chęci zrobienia > tego. Przy czym krzywdząc go nic się nie zyskuje. A co jeśli zyskuje się czystą przyjemność, chwilę ekstatycznego uniesienia dziwnie przynoszącą na myśl orgazm? > To ludzie formują pojęcie zła. Zło istnieje, z tym tylko, że dla każdego > złem będzie to co on sam uważa za zło. Czyli, bez ludzi, zło jako takie > samo w sobie nie istnieje. Ładna dafinicja. :) Zgadzam się z nią w zasadzie. Pozdrawiam |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2003-02-20 10:07:28 |
"Zło" - wielka iluzja? >> Jedyną definicja zła jaka przychodzi mi na myśl to: >> >> Skrzywdzenie drugiego człowieka z samej nieuzasadnionej chęci >> zrobienia >> tego. Przy czym krzywdząc go nic się nie zyskuje. > A co jeśli zyskuje się czystą przyjemność, chwilę ekstatycznego uniesienia > dziwnie przynoszącą na myśl orgazm? Jeżeli coś się zyskuje... przestaje się to mieścić w definicji zła którą napisałem. Pozdrawiam |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-20 16:46:39 |
"Zło" - wielka iluzja? > >> Jedyną definicja zła jaka przychodzi mi na myśl to: > >> > >> Skrzywdzenie drugiego człowieka z samej nieuzasadnionej chęci > >> zrobienia > >> tego. Przy czym krzywdząc go nic się nie zyskuje. > > > A co jeśli zyskuje się czystą przyjemność, chwilę ekstatycznego > uniesienia > > dziwnie przynoszącą na myśl orgazm? > > Jeżeli coś się zyskuje... przestaje się to mieścić w definicji zła którą > napisałem. Wiesz, że może to zaowocowac dośc... interesującym wnioskiem? :) Pozdrawiam |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2003-02-21 10:22:37 |
"Zło" - wielka iluzja? >> Jeżeli coś się zyskuje... przestaje się to mieścić w definicji zła >> którą >> napisałem. > Wiesz, że może to zaowocowac dośc... interesującym wnioskiem? :) Tak zdaję sobie z tego sprawę ;). W moim mniemaniu, jeżeli komuś sprawia przyjemność mordowanie niewinnych ludzi, to nie jest złem jeśli ten ktoś kogoś zabije. Ale uważam, ze nie powinno mu się na to pozwolić. Bo nie chciałbym żeby mnie zabił. Od tego jest właśnie prawo, ustala reguły, które pozwalają na to żeby pragnienie, które jest pragnieniem większości ludzi stało się zasadą. W tym przypadku, większość ludzi ma pragnienie aby nie zostać zabitymi ;). A i tak będzie co najmniej jedna ofiara, bo nie można zamknąć kogoś w pudle zanim nie zrobi coś niezgodnego z prawem. Maniakalni mordercy tak naprawdę maja tylko jedno pragnienie, żeby kogoś zabić, jeżeli go nie spełnią to będą przez całe życie nieszczęśliwi, a uśmiercenie kogokolwiek, niezależnie od konsekwencji daje im odrobinę szczęścia na całe. Które moim skromnym zdaniem powinno być natychmiast po zabójstwie zakończone. Pozdrawiam |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 16:06:28 |
"Zło" - wielka iluzja? świadome wyrzadzanie krzywd jest zle poniewieranie godnoscia drugiego jest zle niszczenia swiata , w ktorym przyszlo zyc jest zle czy to podzial sztucznie wymyslony? za duzo tu kontekstow, by moc od tak w dwoch slowach trzeba, by zaczac od podzialu na normalne i patologiczne mysle jednak , ze zgwalcenie dziecka jest zle, nie , inaczej, ja wiem, ze to takie jest a ze sprawca moze myslec inaczej? jego punkt siedzenia jest patologia za wgledu na wspolzycie ze spoleczenstwem czesto "zle/dobre" mylone jest z wygodne/ nie wygodne dla mnie |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 19:12:50 |
"Zło" - wielka iluzja? > czesto "zle/dobre" mylone jest z wygodne/ nie wygodne dla mnie ---ale czy istnieje coś takiego jak obiektywne "zło"/"dobro"..... dekalog....? |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 21:31:34 |
"Zło" - wielka iluzja? > > ---ale czy istnieje coś takiego jak obiektywne "zło"/"dobro"..... > dekalog....? a moze imperatyw moralny? :) |
|
Pharass ( kainowe piętno ) ![]() Wysłano: 2003-02-12 21:45:52 |
"Zło" - wielka iluzja? > a moze imperatyw moralny? :) Imperatyw moralny? Chyba nas KANTujesz... rotfl :] |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 23:12:42 |
"Zło" - wielka iluzja? > a moze imperatyw moralny? :) znam tylko jeden..."niebo gwiaździste nade mną.."itd...:)rotflll moralnosc jednej grupy etnicznej nie jest prawem....dla innej beda zwyrodnialcami i dzikusami...(to gwoli etnografii...z Kolbergiem po kraju ) |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-13 09:31:56 |
"Zło" - wielka iluzja? > > > a moze imperatyw moralny? :) > > znam tylko jeden..."niebo gwiaździste nade mną.."itd...:)rotflll > moralnosc jednej grupy etnicznej nie jest prawem....dla innej beda > zwyrodnialcami i dzikusami...(to gwoli etnografii...z Kolbergiem po kraju > ) stad tez i usmiech po mojej odpowiedzi :) ale z drugiej strony jakby zyc tak wobec innych jak by sie chcialo, by oni wobec mnie ... ale to juz ideologia |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 19:34:49 |
uzupełnienie-banalność zła... natknąłem sie kiedyś na pewną interesujacą teorię o ty czym jest zło Autorką jest niejaka Hannah Arendt a jej wnioski pochodzą z relacji procesu jednego z najwięszych ze zbrodniaży II wojny światowej niejakiego Eichmanna. Arendt skupiła się nad rodzajem i przyczynami winy Eichmanna. Według niej zło niej jest diabelskie czy demoniczne, ale jest rezultatem bezmyślności, rutyny, posłuszeństwa i ma miejsce tam gdzie nie ma myślenia... pzdv |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-28 18:31:44 |
uzupełnienie-banalność zła... > natknąłem sie kiedyś na pewną interesujacą teorię o ty czym jest zło > Autorką jest niejaka Hannah Arendt a jej wnioski pochodzą z relacji > procesu jednego z najwięszych ze zbrodniaży II wojny światowej niejakiego > Eichmanna. > Arendt skupiła się nad rodzajem i przyczynami winy Eichmanna. > Według niej zło niej jest diabelskie czy demoniczne, ale jest rezultatem > bezmyślności, rutyny, posłuszeństwa i ma miejsce tam gdzie nie ma > myślenia... > Tak,znam. Ale ta bezmyslnosc czy raczej swiadome zamykanie oczu spowodowane strachem by sie nie wychylic (byli inni,nieliczni, skonczyli w obozach). Czyli instynkt samozachowawczy i strach. Sa ustroje, gdzie mozna byc bohaterem albo swinia. Oby nasz byl lepszy. |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-28 21:45:03 |
uzupełnienie-banalność zła... . Ale ta bezmyslnosc czy raczej swiadome zamykanie oczu > spowodowane strachem by sie nie wychylic (byli inni,nieliczni, skonczyli w > obozach). Czyli instynkt samozachowawczy i strach. Sa ustroje, gdzie mozna > byc bohaterem albo swinia. Oby nasz byl lepszy. ---szanse są małe i będzie tak zawsze, wszelkie "aberacje" w postaci "wybitnych "jednostek" są wkręcani w ziemię, jesli nie są sprytni.Słowem swoją indywidualność, a tym samym przesłanie trzeba umiejetnie wpleść(subtelność) przez rzeczy uważane przez społeczeństo za słuszne, oprzeć się na nich.....Złow tym przypadku rodzi się z pędu i strachu jak słusznie zauwazyłaś, aby temu zapobiec trzeba być nie tylko inteligentnym ale też sprytnym jeśli chce się przezyć.... |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-01 01:13:58 |
uzupełnienie-banalność zła... > . Ale ta bezmyslnosc czy raczej swiadome zamykanie oczu > > spowodowane strachem by sie nie wychylic (byli inni,nieliczni, > skonczyli w > > obozach). Czyli instynkt samozachowawczy i strach. Sa ustroje, gdzie > mozna > > byc bohaterem albo swinia. Oby nasz byl lepszy. > > ---szanse są małe i będzie tak zawsze, wszelkie "aberacje" w postaci > "wybitnych "jednostek" są wkręcani w ziemię, jesli nie są sprytni.Słowem > swoją indywidualność, a tym samym przesłanie trzeba umiejetnie > wpleść(subtelność) przez rzeczy uważane przez społeczeństo za słuszne, > oprzeć się na nich.....Złow tym przypadku rodzi się z pędu i strachu jak > słusznie zauwazyłaś, aby temu zapobiec trzeba być nie tylko inteligentnym > ale też sprytnym jeśli chce się przezyć.... "Badzcie nieskazitelni jak golebice a przebiegli jak weze... Mt 10:16 |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 20:27:56 |
uzupełnienie-banalność zła... "Gdy rozum spi ..budzą sie upiory.." a moze demony??? Pozdrawiam. |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 19:36:51 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? Zło jest sztucznie wytworzonym pojęciem. Natura nie zna dobra ani zła. Ale ludzie muszą klasyfikować, szufladkować, analizować... Wychowujemy się w społeczeństwie, które wpaja nam istnienie dobra i zła i potem cholernie trudno się od tego uwolnić. Dla mnei myślenie tymi kategoriami nie ma sensu. Dlaczego? Te same czyny są różnie oceniane w zależności od okoliczności. Przykład? Zabijanie w obronie kraju jest cacy, zabijanie staruszek na ulicy jest be. A czym sie to, przepraszam różni? To po prostu fakt pozbawienia życia drugiej osoby. A dobro? Ile "dobrych" rzeczy robimy de facto nie dla drugiego człowieka, ale dla podniesienia poczucia własnej wartości? Albo dlatego, że "tak trzeba"? Oczywiście, zostałem wychowany tak, czy inaczej i czasami jeszcze myślę tymi kategoriami. Ale staram się nie. Wolę postrzegać rzeczy takimi, jakimi są. Kradzież jest kradzieżą, zabójstwo zabójstwem, kłamstwo kłamstwem. Dlaczego coś robię a czegoś nie? Dobro i zło nie ma z tym nic wspólnego, jest jedynie chłodna kalkulacja potencjalnych zysków i strat, nic więcej. Pozdrawiam |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-13 08:45:19 |
"Zło" - wielka iluzja? > Dla mnei myślenie tymi kategoriami nie ma sensu. Dlaczego? Te same czyny > są różnie oceniane w zależności od okoliczności. Przykład? Zabijanie w > obronie kraju jest cacy, zabijanie staruszek na ulicy jest be. A czym sie > to, przepraszam różni?> To po prostu fakt pozbawienia życia drugiej osoby. ---rónica jest dość znaczące.Chodzi bowiem o okoliczności.Jako że posczególne czyny nie wiszą w próżni oderwane od innych rzeczy ("efekt domina")więc czyny te muszą byc rozpatrywane w szerszym kontekście który je albo "usprawiedliwia" albo "potępia" A dobro? Ile "dobrych" > rzeczy robimy de facto nie dla drugiego człowieka, ale dla podniesienia > poczucia własnej wartości? Albo dlatego, że "tak trzeba"? ---wiele powiedział bym bardzo wiele, ale występuja też przypadki (szczątkowo) altruistyczne wynikające z progresu w stronę doskonałości...ale to unikaty Dlaczego coś robię a czegoś nie? Dobro i zło nie ma z tym nic > wspólnego, jest jedynie chłodna kalkulacja potencjalnych zysków i strat, > nic więcej. ---czysty determinizm ewolucyjny potrzeba przezycia, przedłużenie gatunku...etc ma silny wpływ na nas i jak na razie te prymitywne kajdany wiąża nas skutecznie...zło wynika z naszej niewiedzy i naszego niskiego rozwoju ....dlatego śmieję się w twarz gdy mi ktoś mówi że jest bogiem, Dla mnie B/bóg ma jedno imię - DOSKONAŁOŚĆ i nie taka subiektywa ale obiektywa zagubiona gdzieś w gąszczu relatywizmu i chaosu pzdv |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-13 20:02:04 |
"Zło" - wielka iluzja? > ---rónica jest dość znaczące.Chodzi bowiem o okoliczności.Jako że > posczególne czyny nie wiszą w próżni oderwane od innych rzeczy ("efekt > domina")więc czyny te muszą byc rozpatrywane w szerszym kontekście który > je albo "usprawiedliwia" albo "potępia" Ja to nazywam relatywizmem moralnym. I nie lubię. To jak szukanie okoliczności łagodzących dla morderców i gwłcicieli. Ze co? Złe dzieciństwo? Że pijany był? Że była wojna? To coś podobnego do księży święcących czołgi i armaty. "Gott mit uns"! Pamiętasz? Łajno! Albo jesteś mordercą albo nie. Albo jesteś złodziejem albo nie. Usprawiedliwienia? A po co to komu? Jeżeli zrobiłeś coś i czujesz się z tym dobrze, to ok, jeżeli nie, to znajdź sposób na "odpokutowanie" tego i nie rób więcej. Ale nazywajmy, cholera, rzeczy po imieniu! Howgh! :) > ---wiele powiedział bym bardzo wiele, ale występuja też przypadki > (szczątkowo) altruistyczne wynikające z progresu w stronę > doskonałości...ale to unikaty Nie jestem do końca pewien, czy jest to czysty altruizm. Może to po prostu podbudowanie mniemania o własnej doskonałości, polepszenie swojego samopoczucia, załatwienie sobie miejsca w pierwszej klasie w pociągu do nieba? Czy możliwy jest czysty, nieskażony altruizm? I czemu miałby on w takim razie służyć? Czyż nie robimy rzeczy w jakimś celu? Wskaż mi więc cel w tym przypadku. > ---czysty determinizm ewolucyjny potrzeba przezycia, przedłużenie > gatunku...etc ma silny wpływ na nas i jak na razie te prymitywne kajdany > wiąża nas skutecznie...zło wynika z naszej niewiedzy i naszego niskiego > rozwoju ....dlatego śmieję się w twarz gdy mi ktoś mówi że jest bogiem, > Dla mnie B/bóg ma jedno imię - DOSKONAŁOŚĆ i nie taka subiektywa ale > obiektywa zagubiona gdzieś w gąszczu relatywizmu i chaosu Pytanie: czy według Ciebie dokonałość jest jednoznaczna z dobrocią? Bo jeżeli tak, to Bóg Starego Testamentu jest cholernie niedoskonały. Dla mnie doskonałość leży gdzieś na jednaj półce z równowagą, harmonią i... nieludzkością, albowiem człowiek jest niejako z definicji stworzeniem ułomnym. A równowago to harmonia światła i ciemności, zawieszenia gdzieś na chybotliwej granicy pomiędzy nimi... Pozdrawiam |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-14 19:10:19 |
"Zło" - wielka iluzja? > ---rónica jest dość znaczące.Chodzi bowiem o okoliczności.Jako że > posczególne czyny nie wiszą w próżni oderwane od innych rzeczy ("efekt > domina")więc czyny te muszą byc rozpatrywane w szerszym kontekście który > je albo "usprawiedliwia" albo "potępia" Ja to nazywam relatywizmem moralnym. I nie lubię. To jak szukanie okoliczności łagodzących dla morderców i gwłcicieli. Ze co? Złe dzieciństwo? Że pijany był? Że była wojna? To coś podobnego do księży święcących czołgi i armaty. "Gott mit uns"! Pamiętasz? Łajno! Albo jesteś mordercą albo nie. Albo jesteś złodziejem albo nie. Usprawiedliwienia? A po co to komu? Jeżeli zrobiłeś coś i czujesz się z tym dobrze, to ok, jeżeli nie, to znajdź sposób na "odpokutowanie" tego i nie rób więcej. Ale nazywajmy, cholera, rzeczy po imieniu! Howgh! :) @@@wg mnie nie ma nic albo albo jednostajnie czystego, czy to dobro, zło, morderstwo inne zachowanie, przedmiot nacechowane są mozaiką róznych elementów (tak jak witraż składa się z kolorowych szkiełek).Ok. ten co kradnie chleb bo jest głodny i ten co kradnie dla kaprysu?Obydwa przypadki są kradzieżą ale jakże różną ze względu na okoliczności. Wydaje mi się że nieuwzględnienie tych okoliczności przy ocenie czynu jest po prostu niesprawiedliwe i krzywdzące.A usprawiedliwienia/potępienia(okoliczności łagodzące/obciążające) są potrzebne po to że zyjemy w społeczeństwie a nie w jakiejś samotni na górze i one przy ogólnym sądzie można ustalić ewentualną winę.Oczywiście nie pomijam tu usprawiedliwienia przed samym sobą co trafnie zaznaczyłeś wyżej ale nie mogę pominąć społecznego echa. > ---wiele powiedział bym bardzo wiele, ale występuja też przypadki > (szczątkowo) altruistyczne wynikające z progresu w stronę > doskonałości...ale to unikaty Nie jestem do końca pewien, czy jest to czysty altruizm. Może to po prostu podbudowanie mniemania o własnej doskonałości, polepszenie swojego samopoczucia, załatwienie sobie miejsca w pierwszej klasie w pociągu do nieba? Czy możliwy jest czysty, nieskażony altruizm? I czemu miałby on w takim razie służyć? Czyż nie robimy rzeczy w jakimś celu? Wskaż mi więc cel w tym przypadku. @@@Oczywiście przecież chodzi o Nas poza nami inny człowiek to też Ja i Ty;) > ---czysty determinizm ewolucyjny potrzeba przezycia, przedłużenie > gatunku...etc ma silny wpływ na nas i jak na razie te prymitywne kajdany > wiąża nas skutecznie...zło wynika z naszej niewiedzy i naszego niskiego > rozwoju ....dlatego śmieję się w twarz gdy mi ktoś mówi że jest bogiem, > Dla mnie B/bóg ma jedno imię - DOSKONAŁOŚĆ i nie taka subiektywa ale > obiektywa zagubiona gdzieś w gąszczu relatywizmu i chaosu Pytanie: czy według Ciebie dokonałość jest jednoznaczna z dobrocią? Bo jeżeli tak, to Bóg Starego Testamentu jest cholernie niedoskonały. Dla mnie doskonałość leży gdzieś na jednaj półce z równowagą, harmonią i... nieludzkością, albowiem człowiek jest niejako z definicji stworzeniem ułomnym. A równowago to harmonia światła i ciemności, zawieszenia gdzieś na chybotliwej granicy pomiędzy nimi... @@@Najbliższy mi jest "gnostycyzm" uważam że "właściwy" Bóg stworzył serię Eonów –bogów.Jedną z nich była Sophia, która dała życie naszemu judeo-chrześcijańskiemu bogowi, który stworzył ziemię-demiurgowi.Jako że on był dalszą konsekwencją zaprzeszłej emanacji (Eonów) był bardzo niedoskonały. Mylenie pojęcia demiurga z właściwym bogiem jest nie na miejscu i prowadzi do wielu błędów. Doskonałość to objęcie wszystkiego, bycie wszystkim , gdzie wszystko jest Tobą.Tak mi się wydaje... pzdv Pozdrawiam |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-15 00:43:28 |
"Zło" - wielka iluzja? > @@@wg mnie nie ma nic albo albo jednostajnie czystego, czy to dobro, zło, > morderstwo inne zachowanie, przedmiot nacechowane są mozaiką róznych > elementów (tak jak witraż składa się z kolorowych szkiełek).Ok. ten co > kradnie chleb bo jest głodny i ten co kradnie dla kaprysu?Obydwa przypadki > są kradzieżą ale jakże różną ze względu na okoliczności. Wydaje mi się że > nieuwzględnienie tych okoliczności przy ocenie czynu jest po prostu > niesprawiedliwe i krzywdzące.A usprawiedliwienia/potępienia(okoliczności > łagodzące/obciążające) są potrzebne po to że zyjemy w społeczeństwie a > nie w jakiejś samotni na górze i one przy ogólnym sądzie można ustalić > ewentualną winę.Oczywiście nie pomijam tu usprawiedliwienia przed samym > sobą co trafnie zaznaczyłeś wyżej ale nie mogę pominąć społecznego echa. > Truizm: świat nie jest sprawiedliwy. Świat JEST. Nic więcej. To ludzie sa sprawiedliwi, nikczemni, szlachetni, podli itp... A przynalmniej tak są POSTRZEGANI przez innych ludzi.. Czyny są czynami. Możesz je usprawiedliwiać, jeśli woja, ale nie zmieniają swego znaczenia. Kradzież jest kradzieżą. Uznanie okoloiczności zewnętrznych to uz jest subiektywizm. > @@@Oczywiście przecież chodzi o Nas poza nami inny człowiek to też Ja i > Ty;) > :) > @@@Najbliższy mi jest "gnostycyzm" uważam że "właściwy" Bóg stworzył serię > Eonów –bogów.Jedną z nich była Sophia, która dała życie naszemu > judeo-chrześcijańskiemu bogowi, który stworzył ziemię-demiurgowi.Jako że > on był dalszą konsekwencją zaprzeszłej emanacji (Eonów) był bardzo > niedoskonały. Mylenie pojęcia demiurga z właściwym bogiem jest nie na > miejscu i prowadzi do wielu błędów. A to akurat jest kwestia przyjętego światopoglądu i wesji stworzenia. Ty masz taką, ktoś inny inną... I to jest dobra, zdrowe, ale generuje taż sprzeczności, którew trzeba czasami sobie wytłumaczyć. Dla niejtórych stwórca tego świata to Iadalbaoth (mogłem się pomylić w transkrypcji, przepraszam jakby co), bóg chaosu, dla innych to Doskonałośc i Dobroć... Co kto lubi... > Doskonałość to objęcie wszystkiego, bycie wszystkim , gdzie wszystko jest > Tobą.Tak mi się wydaje... Przypuszczam, że to gdzieś w tych okolicach... Jeżeli kiedyś osiągnę, to dam znać... Pozdrawiam > > Pozdrawiam |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-16 03:11:07 |
"Zło" - wielka iluzja? > Truizm: świat nie jest sprawiedliwy. Świat JEST. Nic więcej. To ludzie sa > sprawiedliwi, nikczemni, szlachetni, podli itp... A przynalmniej tak są > POSTRZEGANI przez innych ludzi.. > Czyny są czynami. Możesz je usprawiedliwiać, jeśli woja, ale nie zmieniają > swego znaczenia. Kradzież jest kradzieżą. Uznanie okoloiczności > zewnętrznych to uz jest subiektywizm. ---no tak zalezy co rozumiesz pod pojeciem "ŚWIAT" u ludzi sprawiedliwość, nikczemność..etc jest tylko niedoskonałą namiastką.Myślę że istnieje istota owej pełni ww. cech które mozesz znaleść u ludzi.Ludzie są nosicielami tych niepełnych idei, a źródło ich ma wyraz w jakimś nieokreślony początku(źródle) który jest jednocześnie końcem.inni ludzie są naznaczeni niedoskonałością dlatego przekrzywiaja wiele rzeczy, bo czy umysł ludzki jest w stanie pojać całe jestestwo i pełnię....a jesli nie to mozna ich wysłuchać owszem i wysublimować pewne prawdy o ile znajdzie się odpowiedni klucz....no czasem wytrych;))) > A to akurat jest kwestia przyjętego światopoglądu i wesji stworzenia. Ty > masz taką, ktoś inny inną... ---owszem I to jest dobra, zdrowe, ale generuje taż > sprzeczności, którew trzeba czasami sobie wytłumaczyć. ---pewnych się poprostu nie da(czyt.ograniczenie) dlatego się pojawia wiara...słabość?rzekł bym pokora i poznanie swoich mozliwości, mieliśmy w historii wielu ludzi którzy uważali się za doskonałych bogów. > > Doskonałość to objęcie wszystkiego, bycie wszystkim , gdzie wszystko > jest > > Tobą.Tak mi się wydaje... ---podzielam....ale to utopia, gdzieś pojawia się obszary niedostępu, ale progresowć trzeba > Przypuszczam, że to gdzieś w tych okolicach... Jeżeli kiedyś osiągnę, to > dam znać... ---powodzenia;))) pzdv |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-16 21:09:16 |
"Zło" - wielka iluzja? > ---no tak zalezy co rozumiesz pod pojeciem "ŚWIAT" u ludzi sprawiedliwość, > nikczemność..etc jest tylko niedoskonałą namiastką.Myślę że istnieje > istota owej pełni ww. cech które mozesz znaleść u ludzi.Ludzie są > nosicielami tych niepełnych idei, a źródło ich ma wyraz w jakimś > nieokreślony początku(źródle) który jest jednocześnie końcem.inni ludzie > są naznaczeni niedoskonałością dlatego przekrzywiaja wiele rzeczy, bo czy > umysł ludzki jest w stanie pojać całe jestestwo i pełnię....a jesli nie to > mozna ich wysłuchać owszem i wysublimować pewne prawdy o ile znajdzie się > odpowiedni klucz....no czasem wytrych;))) :) A jeżeli istnieją tylko te niedoskonałe manifestacje, jeżeli nie ma jakiegoś idealnego źródła? > I to jest dobra, zdrowe, ale generuje taż > > sprzeczności, którew trzeba czasami sobie wytłumaczyć. > > ---pewnych się poprostu nie da(czyt.ograniczenie) dlatego się pojawia > wiara...słabość?rzekł bym pokora i poznanie swoich mozliwości, mieliśmy w > historii wielu ludzi którzy uważali się za doskonałych bogów. I którzy zostali zweryfikowani w tej materii... :) > ---podzielam....ale to utopia, gdzieś pojawia się obszary niedostępu, ale > progresowć trzeba Dokładnie... > ---powodzenia;))) Dzięki :))) Pozdrawiam |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-20 23:38:49 |
"Zło" - wielka iluzja? > A jeżeli istnieją tylko te niedoskonałe manifestacje, jeżeli nie ma > jakiegoś idealnego źródła? ---do czego wobec tego zmierza progres, jeśli przyjąć że idealne źródło to dokonałość? > > I to jest dobra, zdrowe, ale generuje taż > > > sprzeczności, którew trzeba czasami sobie wytłumaczyć. ---generuje,generuje....dlatego tu pojawia się wiara a ta rodzi się z niewiedzy.Ja i Ty i inni nie mamy pełnej wiedzy to aksjomat.A jesli nie mamy pełnej wiedzy to jeteśmy niedoskonali, a jak nie jesteśmy doskonali często bierzemy różne rzeczy na wiarę i tak w kółko Macieju...:) pzdv |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 03:34:43 |
"Zło" - wielka iluzja? > > A jeżeli istnieją tylko te niedoskonałe manifestacje, jeżeli nie ma > > > jakiegoś idealnego źródła? > > ---do czego wobec tego zmierza progres, jeśli przyjąć że idealne źródło to > dokonałość? Do maksymalnego zbliżenia się do tego źródła? > > > I to jest dobra, zdrowe, ale generuje taż > > > > sprzeczności, którew trzeba czasami sobie wytłumaczyć. > > ---generuje,generuje....dlatego tu pojawia się wiara a ta rodzi się z > niewiedzy.Ja i Ty i inni nie mamy pełnej wiedzy to aksjomat.A jesli nie > mamy pełnej wiedzy to jeteśmy niedoskonali, a jak nie jesteśmy doskonali > często bierzemy różne rzeczy na wiarę i tak w kółko Macieju...:) Zgadza się... Ważne jest też określenie się - czy ważniejsza kest dle ciebie wiara czy też wiedza... Pozdrawiam |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 11:10:12 |
"Zło" - wielka iluzja? > > > A jeżeli istnieją tylko te niedoskonałe manifestacje, jeżeli nie > ma > > > jakiegoś idealnego źródła? > > > > ---do czego wobec tego zmierza progres, jeśli przyjąć że idealne > źródło to > > dokonałość? > Do maksymalnego zbliżenia się do tego źródła? @pociągne-jeśli pozwolisz- wątek bo to ciekawe, ale do rzeczy myślę że istnieje idealne źródło możesz to nazwać B/bogiem, Wszechrzeczą, Absoluem, Pełnią, Jestestwem, Całością....etc nazwa tu nie jest istotna, bo i tak nie ubierzesz tego w słowa.W tym poznaniu, czuciu przydaje się intuicja to jedna z poważniejszych "broni" człowieka w walce z poznaniem, choć niestety bardzo często jest lekceważona, ze względu chyba na swój ulotny, niematerialny i ciężko weryfikowalny charakter.Co do źródła wszystko ma swój początek i koniec , a koniec oznacza początek.Pytanie czy owe źródło istnieje w skupionej postaci idealnej, czy jest rozproszone, a jego okruchy są wszędzie w nas i poza nami? 1.)Jeśli ma wymiar skupiony punktowy to to progres oznacza przesuwanie się w jego kierunku bez istotnej zmiany skupienia 2)Jeśli ma wymiar rozproszony to progres oznacza spałaszczanie sie i obejmowanie możliwie największej przestrzeni poznania nie zostawiając terenów poznanych wcześniej...takie rozlewanie się, a progres jest wtedy wprost proporcjonalny do powieszchni zajętej przez twoje Ja,"Umysł".... > Zgadza się... Ważne jest też określenie się - czy ważniejsza kest dle > ciebie wiara czy też wiedza... ---Dla mnie to nie jest ważne, a to z tego względu że czasem wiara jest też wiedzą tylko przez nas jeszcze niezrozumiałą.O to "czasem" można sie spierać pzdv:) |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 23:10:05 |
"Zło" - wielka iluzja? > @pociągne-jeśli pozwolisz- wątek bo to ciekawe, ale do rzeczy myślę że > istnieje idealne źródło możesz to nazwać B/bogiem, Wszechrzeczą, > Absoluem, Pełnią, Jestestwem, Całością....etc nazwa tu nie jest istotna, > bo i tak nie ubierzesz tego w słowa.W tym poznaniu, czuciu przydaje się > intuicja to jedna z poważniejszych "broni" człowieka w walce z poznaniem, > choć niestety bardzo często jest lekceważona, ze względu chyba na swój > ulotny, niematerialny i ciężko weryfikowalny charakter.Co do źródła > wszystko ma swój początek i koniec , a koniec oznacza początek.Pytanie czy > owe źródło istnieje w skupionej postaci idealnej, czy jest rozproszone, a > jego okruchy są wszędzie w nas i poza nami? > 1.)Jeśli ma wymiar skupiony punktowy to to progres oznacza przesuwanie się > w jego kierunku bez istotnej zmiany skupienia > 2)Jeśli ma wymiar rozproszony to progres oznacza spałaszczanie sie i > obejmowanie możliwie największej przestrzeni poznania nie zostawiając > terenów poznanych wcześniej...takie rozlewanie się, a progres jest wtedy > wprost proporcjonalny do powieszchni zajętej przez twoje Ja,"Umysł".... Osobiście przychylałbym sie do tej drugiej formy, zakaładającej rozproszenie źródła doskonałości i samodoskonalenie jako zbieranie tych fragmentów. > ---Dla mnie to nie jest ważne, a to z tego względu że czasem wiara jest > też wiedzą tylko przez nas jeszcze niezrozumiałą.O to "czasem" można sie > spierać Można :) W pewnym sensie wybór pomiędzy wiara a wiedza jest kwestia preferencji :) Osobiście sam w niektórych sprawach wole wiarę, w innych zaś wiedzę. Pozdrawiam |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-22 14:46:34 |
"Zło" - wielka iluzja? > Osobiście przychylałbym sie do tej drugiej formy, zakaładającej > rozproszenie źródła doskonałości i samodoskonalenie jako zbieranie tych > fragmentów. ---czy wszystko co Nas otacza nie jest fragnentami doskonałości, no wiesz coś ala puzzle które po złożeniu dają jedną całość.... > Osobiście sam w niektórych sprawach wole wiarę, w innych zaś wiedzę. ---wiara jest konieczna przy naszej niedoskonałosci.Hmmm myslisz o intuicji? pzdv |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-03 16:20:54 |
"Zło" - wielka iluzja? > ---czy wszystko co Nas otacza nie jest fragnentami doskonałości, no wiesz > coś ala puzzle które po złożeniu dają jedną całość.... Pasuje mi ta teoria :) Las to drzewa, krzewy, traw źdźbła najmniejsze, zwierzęta, gniazda ptasie i wiewiórcze dziuple... Tysiące elementów, tworzących jedną, spójną całość. > > Osobiście sam w niektórych sprawach wole wiarę, w innych zaś > wiedzę. > > ---wiara jest konieczna przy naszej niedoskonałosci.Hmmm myslisz o > intuicji? Intuicja jest mechanizmem poznawczym, jakimś rodzejem rozszerzonej percepcji, pozwalajacej nam dostrzegać więcej, niż pozwala na to świadome postrzeganie. Wiara jest z kolei nastawieniem do zastanej rzeczywistości i jej przejawów, powstałym wskutek wydarzeń i powodowanych przez nie refleksji. Pozdrawiam |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-08 06:23:05 |
"Zło" - wielka iluzja? OK, chlopaki, mieliscie wspaniala dyskusje.Powodzenia na drodze. N2 > :) > A jeżeli istnieją tylko te niedoskonałe manifestacje, jeżeli nie ma > jakiegoś idealnego źródła? Moze jest, moze nie ma, kto wie? Jak me w przedszkolu to woli pania przedszkolanke od profesora uniwersytetu, ktorego nie zrozumie. Wazne, ze jest ktos kto nauczy, bo wie lepiej.i > > > I to jest dobra, zdrowe, ale generuje taż > > > sprzeczności, którew trzeba czasami sobie wytłumaczyć. > > ---pewnych się poprostu nie da(czyt.ograniczenie) dlatego się pojawia > > > wiara...słabość?rzekł bym pokora i poznanie swoich mozliwości, Me jeszcze swoich granic nie poznalo. I lubi je przekraczac (taki sport). A ktos tu chce sie zatrzymac przed nastepnym plotkiem? > mieliśmy w historii wielu ludzi którzy uważali się za doskonałych bogów. (Sprostowanie: ale ZADEN tego o sobie nie twierdzil. To ich zachwyceni uczniowie.) > > I którzy zostali zweryfikowani w tej materii... > :) Weryfikuje kto i jak? > > ---podzielam....ale to utopia, gdzieś pojawia się obszary niedostępu, ale progresowć trzeba > Dokładnie... ---powodzenia;))) Dzięki :))) Jak mus no to mus, skoro nie mamy wyboru;-)). Bedzie nastepny plotek, znajdzie sie i rozwiazanie. Paru innych juz nas wyprzedzilo, szlak wytyczony. Gate gate paramgate - idz,idz,przekraczaj -Prajnaparamita.) Bon voyage! > > Pozdrawiam |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 23:12:49 |
"Zło" - wielka iluzja? - uzupelnienie Zastanawialem sie nad tymi wszystkimi innymi formami istnienia, ktore postrzegamy jako demoniczne, zle, wypaczone, etc... I o ile one istnieja to po prostu kieruja sie innymi normami postepowania, dlatego tez dostaja etykietki w stylu "nikczemny", "bluznierczy" itd, itp, etc. I tyle. Howgh! :) Pozdrawiam |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-26 01:44:55 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? > > Hm, ja to kiedys napisalam na temat, sorry ze troche dlugie: > Nina2 Dlaczego zlo istnieje Test poziomu duchowego Danielowi, informatykowi Karma-Lingu (Gdyz mamy pelno testow na inteligencje, jedyny test na wielkodusznosc serca (prof. Baruch), a oto moj test rozwoju duchowego. ) Jesli jeszcze nie wyczuwasz, kto przybywa na Karma-Ling, postaw pytanie-test : « Dlaczego zlo istnieje ? ».To moj test rozwoju duchowego ; dzialajacy, sprawdzony. To europejski koan. Pytanie jest proste, dziecko zrozumie. Niemniej wszyscy filozofowie i teolodzy zeby sobie na nim lamia. Gdyz tu kazda odpowiedz bedzie subiektywna, kazdy odpowie ze swojego punktu widzenia, ze swojego poziomu duchowego . Mozna podzielic odpowiedzi na 4 poziomy : 1° « Poniewaz wszyscy byli wredni wzgledem mnie i teraz ja mam prawo im dosolic ! (Wszystkie moje nieszczescia to wina innych !)» Unikaj takich ludzi jak tylko mozesz. 2° Dla rownowagi. Dobro i zlo. Yin i Yang. Jest symetria w fizyce kwantowej jak i w moralnosci. Prawo karmy i sprawiedliwosc boska. W ten sposob Wszechswiat jest najbardziej stabilny To poprawna odpowiedz porzadnych ludzi. Wsrod nich szukaj przyjaciol. 3° « Alez to nie istnieje ! » wykrzykuja mlodzi mistycy (co juz przekroczyli dualizm). Przebudzeni ; bardzo rzadcy ale mozliwi do spotkania. To juz jest punkt widzenia Boga. « and God saw all what he had made and all was very good. » (Genesis.) 4° Istnieje 4° poziom, lecz tam odpowiedz juz nie poprzez slowa. To sa wysocy lamowie, wysoko zrealizowani, swieci… W ich obecnosci pytanie upada. Wplyw ich aury… ? Byc moze istnieja inne poziomy, jeszcze wyzsze, lecz ja ich nie znam lub nie jestem zdolna ich zauwazyc. Nina2 Château-Thierry, le 5/5/2001 |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-26 22:47:04 |
"Zło" - wielka iluzja? > > Hm, ja to kiedys napisalam na temat, sorry ze troche dlugie: ---subiektywnie dla mnie krótkie:) > Pytanie jest proste, dziecko zrozumie. ---"badźcie jak dzieci a wejdziecie do Królestwa Niebieskiego"...coś w tym jest, w prostocie jest geniusz, w czystości i nieukształtowaniu prawda i PEŁNIA Niemniej wszyscy filozofowie i > teolodzy zeby sobie na nim lamia. ---są już ukształtowani przez schematy, które przyjmują rodząc się w ciele ludzkim, a potem dalej stygną w formach narzucanych przez świat, dlatego mimo swojej ogromnej wiedzy są jak posągi monumentalni ale nieruchomi i statyczni, to złuda prawdziwej wolności i mądrości Gdyz tu kazda odpowiedz bedzie > subiektywna, kazdy odpowie ze swojego punktu widzenia, ze swojego poziomu > duchowego ---każdy ma swoją perspektywe, tym szerszą im wyżej się będzie wspinać .To jak góra szeroka u podstaw, wąska na górze niewielu tam się zmieści bo niewielu wejdzie i dlatego taki jest jej kształt > Mozna podzielic odpowiedzi na 4 poziomy : > > 1° « Poniewaz wszyscy byli wredni wzgledem mnie i teraz ja mam > prawo im dosolic ! (Wszystkie moje nieszczescia to wina innych > !)» Unikaj takich ludzi jak tylko mozesz. ---to jasne > 2° Dla rownowagi. Dobro i zlo. Yin i Yang. Jest symetria w fizyce > kwantowej jak i w moralnosci. Prawo karmy i sprawiedliwosc boska. W ten > sposob Wszechswiat jest najbardziej stabilny > To poprawna odpowiedz porzadnych ludzi. Wsrod nich szukaj przyjaciol. ---czym jest zatem chaos w tym załozeniu, owa podstawa kreacji? > 3° « Alez to nie istnieje ! » wykrzykuja mlodzi > mistycy (co juz przekroczyli dualizm). Przebudzeni ; bardzo rzadcy ale > mozliwi do spotkania. > To juz jest punkt widzenia Boga. « and God saw all what he had > made and all was very good. » (Genesis.) ---iluzoryczność dualizmu, to fakt podział na dobro i zło jest wynikiem niedoskonałości człowieka i tworzenia sobie podpór zrozumienia > 4° Istnieje 4° poziom, lecz tam odpowiedz juz nie poprzez slowa. To sa > wysocy lamowie, wysoko zrealizowani, swieci… W ich obecnosci > pytanie upada. Wplyw ich aury… ? ---jedność jest wszystkim, wszystko jest jednością=PEŁNIA > Byc moze istnieja inne poziomy, jeszcze wyzsze, lecz ja ich nie znam lub > nie jestem zdolna ich zauwazyc. ---ludzki umysł działa w systemie czwórkowym, człowiek jest ograniczony przez co ułomny.Jedyną bronią poznawczą przebijającą się przez pokłady owego ograniczenia jest INTUICJA ps. Twoje załozenia są bardzo ciekawe pzdv |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-28 01:14:47 |
"Zło" - wielka iluzja? > ---"badźcie jak dzieci a wejdziecie do Królestwa Niebieskiego". he heh, a my w nim jusz som! ..coś w tym > jest, w prostocie jest geniusz, w czystości i nieukształtowaniu prawda i > PEŁNIA Prawda jest prosta, Bog jest prosty >> ---są już ukształtowani przez schematy, które przyjmują rodząc się w ciele > ludzkim, a potem dalej stygną w formach narzucanych przez świat, dlatego > mimo swojej ogromnej wiedzy są jak posągi monumentalni ale nieruchomi i > statyczni, to złuda prawdziwej wolności i mądrości jak kazdy z nas. Ale to ulubiony temat rozwazan w tych dziedzinach (tzn zlo) > ---każdy ma swoją perspektywe, tym szerszą im wyżej się będzie wspinać .To > jak góra szeroka u podstaw, wąska na górze niewielu tam się zmieści bo > niewielu wejdzie i dlatego taki jest jej kształt Mont Karmel, znaczy? Sw Jan od Krzyza sie klania. Tam ze szczegolami wspinaczka opisana. > ---czym jest zatem chaos w tym załozeniu, owa podstawa kreacji? >Chaos? to termin z fizyki, i nawet tam teraz znajduja ukryty porzadek... O chaosie sie nie wypowiadam (brak kompetencji). Osobiscie wole Upaniszady (purnat idam /purnat evam...tzn ze z calosci wyloniono calosc i calosc pozostala. W KK tez recytuja "manifested and unmanifested" -przejawiony i nieprzejawiony, immanentny i transcendentny. Na raz. > ---iluzoryczność dualizmu, to fakt podział na dobro i zło jest wynikiem > niedoskonałości człowieka i tworzenia sobie podpór zrozumienia >Heh, latwo powiedziec, trudniej jest wyjsc ponad. "Coincidentia oppositorum" (Polaczenie przeciwienstw) to 1 z imion bezosobowego boga. Gdy to zreamizujesz tos juz doskonaly i wiecej niz czlowiek.lol! > > ---jedność jest wszystkim, wszystko jest jednością=PEŁNIA Ying and Yang tworza Tao. Yeah, Atman is Brahman. Istnieje w sanskrycie piekne Imie Boga ktore znaczy "Jeden bez drugiego" tzn nic procz Boga nie istnieje, On jest wszedzie. Rozwazajac to mozna uchwycic roznice miedzy Bytem koniecznym a przypadlosciowym (patrz sw Tomasz z Akwinu i jego dowody). > ---ludzki umysł działa w systemie czwórkowym, Interesujace, mozesz to rozwinac? li człowiek jest ograniczony > przez co ułomny.Jedyną bronią poznawczą przebijającą się przez pokłady > owego ograniczenia jest INTUICJA Hm? Czy jedyna? > ps. Twoje załozenia są bardzo ciekawe thx;-))) |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-28 22:24:43 |
"Zło" - wielka iluzja? > > ---czym jest zatem chaos w tym załozeniu, owa podstawa kreacji? > >Chaos? to termin z fizyki, i nawet tam teraz znajduja ukryty > porzadek... O chaosie sie nie wypowiadam (brak kompetencji). Osobiscie > wole Upaniszady (purnat idam /purnat evam...tzn ze z calosci wyloniono > calosc i calosc pozostala. W KK tez recytuja "manifested and unmanifested" > -przejawiony i nieprzejawiony, immanentny i transcendentny. Na raz. ---no tak..hm inaczej czy chaos to pomieszania dobra i zła?Czy pomieszanie dobra i zła jest Pełnią ..taki relatywizm.Dale czy zło jest regresem, a dobro progresem.Idąc tym tokiem zło jest niepełne(niedoskonałe) bo cały czas ewoluujemy.To co było dla nas dobrem wczoraj jest złem dzisiaj.Czy nasz subiektywizm nie jest przez to fałuszywy.Cz istnieją prawdy obiektywne i czy człowiek "ewoluując" zbilża się do poznania Prawdy, czy sie od niej oddala...? Pytania trudne, ilu ludzi tyle odpowiedzi....Pełnia jest wszystkim przeszłości, teraźniejszością i przyszłością, czy jest tylko tym co przed nami Obiektywnym Absolutem.... > > ---iluzoryczność dualizmu, to fakt podział na dobro i zło jest > wynikiem > > niedoskonałości człowieka i tworzenia sobie podpór zrozumienia > >Heh, latwo powiedziec, trudniej jest wyjsc ponad. "Coincidentia > oppositorum" (Polaczenie przeciwienstw) to 1 z imion bezosobowego boga. > Gdy to zreamizujesz tos juz doskonaly i wiecej niz czlowiek.lol! ---Bóg nie jest ani dobry ani zły po prostu jest, to ludzie zakuwaja Go w swoje kajdany niedoskonałego umysłu.... tak samo jest z jego emanacją > > ---jedność jest wszystkim, wszystko jest jednością=PEŁNIA > Ying and Yang tworza Tao. > Yeah, Atman is Brahman. Istnieje w sanskrycie piekne Imie Boga ktore > znaczy "Jeden bez drugiego" ---podził na 1 i 1 dając JEDEN.Równie dobrze mozna poniechać sobie tego podziału sprowadzajac wszystko do JENOŚCI. > > ---ludzki umysł działa w systemie czwórkowym, > Interesujace, mozesz to rozwinac? ---tak słyszłem od jenego biocybernetyka, który odbywał podróze astralne.....doprawdy ciekawy człowiek.Komputery działają w systemie dwójkowy(binarnym-zera i jedynki), ludzi mózg jest tak doskonale stworzony, lepszy o tą "iskrę" boskości że nigdy nie uda się człowiekowi przekroczyc tego progu(no może kiedyś)jeśli to zrobi stanie się bogiem...."Gdy macie zwyczaj czynić dwoje jednością, staniecie się synami człowieczymi i powiecie: 'Góro przesuń się', ona się przesunie".(Ew.Tomasza) > li człowiek jest ograniczony > > przez co ułomny.Jedyną bronią poznawczą przebijającą się przez > pokłady > > owego ograniczenia jest INTUICJA > Hm? Czy jedyna? ---może jest więcej ale pojęciowo mogę sformuować tę jedną....to wrota do prawdy one umykają często ludzkiej logice... "Kto napił się z mych ust, stanie się takim, jak ja. Ja sam stanę się nim i tajemnice zostaną mu objawione"....... "Niech ten, który szuka, nie ustaje w poszukiwaniu aż znajdzie. I gdy znajdzie, zadrży, a jeśli zadrży, będzie się dziwił i będzie panował nad Pełnią"(Ew. Tomasza) > > ps. Twoje załozenia są bardzo ciekawe > thx;-))) ---i vice versa:)))) pzdv |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-01 01:56:23 |
"Zło" - wielka iluzja? > ---no tak..hm inaczej czy chaos to pomieszania dobra i zła? Zdefiniuj chaos. W matematyce to brak uporzadkowania. Innego znaczenia nie znam. Czy pomieszanie dobra i zła jest Pełnią ..taki relatywizm. Pelnia jest polaczenie (coincidentia) i przekroczenie. Tylko pomieszanie to relatywizm (samsara). Dale czy zło jest regresem, a dobro progresem. "Dlaczego zlo istnieje?" A dlaczego nikt nie pyta o istnienie dobra? Odp.: - Bo dobro nie wymaga uzasadnienia. Idąc tym tokiem zło jest niepełne(niedoskonałe) bo cały > czas ewoluujemy.To co było dla nas dobrem wczoraj jest złem dzisiaj. Lol! tak jest. Teilhard de Chardin. Czy nasz subiektywizm nie jest przez to fałuszywy. Moj subiektywny punkt widzenia jest prawdziwy tylko dla mnie. Jest relatywny - ktos obok moze miec inny. (Kali i zlodziej jego krow.) Cz istnieją prawdy obiektywne Lol! Istnieje,ale jedna. Ta Prawda z duzej litery w zdaniu "Bog jest Prawda" (chodzi tu juz o bezosobowego Boga). Ekwiwalent "czit" w sanskryckiej zbitce "Sat-Czit-Ananda". Najlepsze i najprzystepniejsze wyjasnienie u Kolakowskiego "Jezeli Bog nie istnieje". W skrocie: natychmiastowa i pelna wiedza o wszystkim. i czy człowiek "ewoluując" zbilża się do poznania Prawdy, czy > sie od niej oddala...? Wg Teilharda de Chardin ewoluujemy do tego pktu Omega. Moze dobro i zlo sa kierunkami tylko? > Pytania trudne, ilu ludzi tyle odpowiedzi....Pełnia jest wszystkim > przeszłości, teraźniejszością i przyszłością, czy jest tylko tym co przed > nami Obiektywnym Absolutem.... Tam sie juz wypada z czasu, wieczne teraz. > > > > ---iluzoryczność dualizmu, to fakt podział na dobro i zło jest wynikiem > > > niedoskonałości człowieka i tworzenia sobie podpór zrozumienia Heh, dla kogo (czy kiedy) iluzorycznosc a dla kogo jeszcze nie... Swietne spostrzezenie: podzial na dobroii zlo istnieje w swiadomosci ludzkiej. Istnieja obiektywne fakty i nasz sad o nich. A wiec to w mojej swiadomosci mam to przekroczyc. > > >Heh, latwo powiedziec, trudniej jest wyjsc ponad. "Coincidentia oppositorum" (Polaczenie przeciwienstw) to 1 z imion bezosobowego > boga. Gdy to zreamizujesz tos juz doskonaly i wiecej niz czlowiek.lol! > > ---Bóg nie jest ani dobry ani zły po prostu jest, to ludzie zakuwaja Go w > swoje kajdany niedoskonałego umysłu.... (A co ostryga moze wiedziec o muzyce Beethovena?) tak samo jest z jego emanacją (Interesujace. skad wiesz?) > > > > ---jedność jest wszystkim, wszystko jest jednością=PEŁNIA > > Ying and Yang tworza Tao. > > Yeah, Atman is Brahman. Istnieje w sanskrycie piekne Imie Boga ktore znaczy "Jeden bez drugiego" To znaczy "Nic procz Boga nie istnieje", Byt Konieczny, po 1 nie ma zadnej innej cyfry. > > > ---ludzki umysł działa w systemie czwórkowym, > > Interesujace, mozesz to rozwinac? > >.Komputery działają w systemie > dwójkowy(binarnym-zera i jedynki), Tak, algebra Boole'a; wymyslil ja chcac matematycznie udowodnic istnienie Boga, a Cantor tez chcial i zwariowal..) ludzi mózg jest tak doskonale > stworzony, lepszy o tą "iskrę" boskości że nigdy nie uda się człowiekowi > przekroczyc tego progu(no może kiedyś) Jakiego progu? Gdzie ten prog? Lol! Przekraczali!!!! Dlaczego nigdy,pesymisto? jeśli to zrobi stanie się > bogiem...." I w to sie bawimy, z tymi ktorzy wysadzili czubek nosa ponad prog. I sluchamy madrzejszych,ucza nas. Gdy macie zwyczaj czynić dwoje jednością, staniecie się synami > człowieczymi i powiecie: 'Góro przesuń się', ona się > przesunie".(Ew.Tomasza) Jest nas wiecej niz dwoje. Zbieramy sie.Fakt, energie tam wspaniale. > li człowiek jest ograniczony >przez co ułomny.Jedyną bronią poznawczą przebijającą się przez pokłady > > > owego ograniczenia jest INTUICJA Nasze: "Jesli nie masz zewnetrznego guru, sluchaj wlasnej intuicji." > > ---może jest więcej ale pojęciowo mogę sformuować tę jedną....to wrota do > prawdy one umykają często ludzkiej logice... Reszta to rozne techniki. I pomoc innych. > "Kto napił się z mych ust, stanie się takim, jak ja. Ja sam stanę się nim > i tajemnice zostaną mu objawione"....... > "Niech ten, który szuka, nie ustaje w poszukiwaniu aż znajdzie. I gdy > znajdzie, zadrży, a jeśli zadrży, będzie się dziwił i będzie panował nad > Pełnią"(Ew. Tomasza) >Nie samym chlebem zyje czlowiek.. > > > ps. Twoje załozenia są bardzo ciekawe > > thx;-))), Twoje tez. > |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-03 00:12:18 |
"Zło" - wielka iluzja? > > ---no tak..hm inaczej czy chaos to pomieszania dobra i zła? > Zdefiniuj chaos. W matematyce to brak uporzadkowania. Innego znaczenia nie > znam. ---III siła dziecko "dobra" i "zła" zrodzona przez niedoskonały umysł ludzki, w rzeczywistości obiektywnej nie mający miejsca > Czy pomieszanie dobra i zła jest Pełnią ..taki relatywizm. > Pelnia jest polaczenie (coincidentia) i przekroczenie. Tylko pomieszanie > to relatywizm (samsara). ---ok. dla mnie TYLKO połączenie (ale czego?).Dlaczego nie przekroczenie?- bo po za połączeniem roztacza się nicość > Dale czy zło jest regresem, a dobro progresem. > "Dlaczego zlo istnieje?" A dlaczego nikt nie pyta o istnienie dobra? > Odp.: - Bo dobro nie wymaga uzasadnienia. --tak jest to przez nas postrzegane, mnozymy i pętlimy się w podziale na linii dobro-zło odwieczna słabość ludzka szukania podpór > Czy nasz subiektywizm nie jest przez to fałuszywy. > Moj subiektywny punkt widzenia jest prawdziwy tylko dla mnie. Jest > relatywny - ktos obok moze miec inny. (Kali i zlodziej jego krow.) ---a więć wszyscy brniemy w "kłamstwie" wobec istniejącej(?) Prawdy obiektywnej? > Cz istnieją prawdy obiektywne > Lol! Istnieje,ale jedna. Ta Prawda z duzej litery w zdaniu "Bog jest > Prawda" (chodzi tu juz o bezosobowego Boga). Ekwiwalent "czit" w > sanskryckiej zbitce "Sat-Czit-Ananda". Najlepsze i najprzystepniejsze > wyjasnienie u Kolakowskiego "Jezeli Bog nie istnieje". W skrocie: > natychmiastowa i pelna wiedza o wszystkim. ---dokładnie,obojętnie czy jest to prawda pochodząca z Osobowego Absolutu, czy też nie > i czy człowiek "ewoluując" zbilża się do poznania Prawdy, czy > > sie od niej oddala...? > Wg Teilharda de Chardin ewoluujemy do tego pktu Omega. Moze dobro i zlo sa > kierunkami tylko? ---dobro i zło kryje się w naszych ograniczonych głowach właściwie takiego podziału nie ma > > > > ---iluzoryczność dualizmu, to fakt podział na dobro i zło > jest wynikiem > > > > niedoskonałości człowieka i tworzenia sobie podpór > zrozumienia > Heh, dla kogo (czy kiedy) iluzorycznosc a dla kogo jeszcze nie... > Swietne spostrzezenie: podzial na dobroii zlo istnieje w swiadomosci > ludzkiej. Istnieja obiektywne fakty i nasz sad o nich. A wiec to w mojej > swiadomosci mam to przekroczyc. ---dokładnie, człowiek jest niedoskonały a świadomość tego faktu jest wielkim krokiem naprzód > tak samo jest z jego emanacją > (Interesujace. skad wiesz?) ---patrzę na wschód słońca:) > > > > ---jedność jest wszystkim, wszystko jest jednością=PEŁNIA > > > > Ying and Yang tworza Tao. > > > Yeah, Atman is Brahman. Istnieje w sanskrycie piekne Imie Boga > ktore znaczy "Jeden bez drugiego" > To znaczy "Nic procz Boga nie istnieje", Byt Konieczny, po 1 nie ma zadnej > innej cyfry. ---istnieje wielość, ale wszystko zaczyna się od 1, eh znowu Ew. Tomasz(to mój konik:))) "Powiedz nam, w jaki sposób nastanie nasz koniec?" Odrzekł Jezus: "Odkryliście już początek, aby poszukać końca; tam bowiem, gdzie jest początek, tam będzie i koniec. Błogosławiony, kto stanie na początku - pozna koniec i nie zakosztuje śmierci". > > > > ---ludzki umysł działa w systemie czwórkowym, > > > Interesujace, mozesz to rozwinac? > > > >.Komputery działają w systemie > > dwójkowy(binarnym-zera i jedynki), > Tak, algebra Boole'a; wymyslil ja chcac matematycznie udowodnic istnienie > Boga, a Cantor tez chcial i zwariowal..) ---gdy nie stosujesz techniki "rzeki" i "sita" łatwo idzie zostać świrem:) > ludzi mózg jest tak doskonale > > stworzony, lepszy o tą "iskrę" boskości że nigdy nie uda się > człowiekowi > > przekroczyc tego progu(no może kiedyś) > Jakiego progu? Gdzie ten prog? Lol! Przekraczali!!!! > Dlaczego nigdy,pesymisto? ---realista:)))nawet nie wiem czy bym chciał żeby inni go przekraczali, potem mogą stracic stabilność i narobić więcej szkód niż nieświadome małpy, bo przekroczenie tego progu nie grwarantuje rpzsądku w innych sekwencjach pomieszczeń i ciągów > jeśli to zrobi stanie się > > bogiem...." > I w to sie bawimy, z tymi ktorzy wysadzili czubek nosa ponad prog. I > sluchamy madrzejszych,ucza nas. ---owszem, albo zwodzą, rozstrzygnąć musisz TY, i na tym polega nasza tragi komedia, bądź laur chwały > > li człowiek jest ograniczony > >przez co ułomny.Jedyną bronią poznawczą przebijającą się przez > pokłady > > > > owego ograniczenia jest INTUICJA > Nasze: "Jesli nie masz zewnetrznego guru, sluchaj wlasnej intuicji." ---nie uznaje wyższości Guru , Autorytetów moralnych....etc(co nie znaczy że ich nie słucham) oni ostatecznie nie wiedzą więcej.. "A dalej widziałem pod słońcem że to nie chyżym bieg się udaje, i walecznie w walce zwyciężają Tak samo nie mędrcą chleb się dostaje w udziale ani rozumnym bogactwo, ani też uczeni nie ciesza sie względami Bo czas i przypadek rządzi wszystkim Bo tez nie zna człowiek swojego czasu. jak ryby, które się łowi w sieć zdradliwą i jak ptaki w sidła schwytane. Jak one , tak uwikłani zostaną ludzie w złej chwili, gdy spadnie na nich znienacka" pzdv |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-03 15:27:27 |
"Zło" - wielka iluzja? > > ---ok. dla mnie TYLKO połączenie (ale czego?).Dlaczego nie przekroczenie?- > bo po za połączeniem roztacza się nicość "Nicosc" to tez Imie bezosobowego Boga u mistykow chrzesc. "Pustka" okreslenie buddyjskie na Absolut. "Neti neti" -negacja negacji - mowia Wedy. Wspolne doswiadczenie u celu kazdej religii. PS - "Nicosc" to tylko punkt przejscia. Potem zaczyna sie Pelnia.(Postaram sie przetlumaczyc dla Ciebie moje przedostatnie opowiadanko z wakacji, wlasnie na ten temat.) > --tak jest to przez nas postrzegane, mnozymy i pętlimy się w podziale na > linii dobro-zło odwieczna słabość ludzka szukania podpór "Granica miedzy dobrem a zlem przebiega w sercu czlowieka" - Solzenicyn > ---a więć wszyscy brniemy w "kłamstwie" wobec istniejącej(?) Prawdy > obiektywnej? W niewiedzy. W budddyzmie glupota (niewiedza) jest grzechem i przyczyna naszej kondycji ludzkiej. Nieuswiadamianie sobie. Oswiecenie to przypomnienie. > ---dokładnie,obojętnie czy jest to prawda pochodząca z Osobowego Absolutu, > czy też nie Osobowy Absolut - lol! to oxymoron. Mistrz Eckhart nazywa to "esencja boska", wspolna Trzem Osobom w Trojcy (ale to juz bardzo wysoki ezoteryzm). Tyle ze wyobrazic sobie bezosobowa swiadomosc niemozliwe, to trzeba przeeksperymentowac. > ---istnieje wielość, ale wszystko zaczyna się od 1, eh znowu Ew. Tomasz(to > mój konik:))) 1 stworzylo 2, z 2 powstalo 3 , a 3 jest matka 10 000 istot (czyli wszystkiego) - Tao te King > "Powiedz nam, w jaki sposób nastanie nasz koniec?" Odrzekł Jezus: > "Odkryliście już początek, aby poszukać końca; tam bowiem, gdzie jest > początek, tam będzie i koniec. Błogosławiony, kto stanie na początku - > pozna koniec i nie zakosztuje śmierci". Cos w tym jest. Smierc tez wyglada zupelnie inaczej. > ---gdy nie stosujesz techniki "rzeki" i "sita" łatwo idzie zostać > świrem:) Jakie to techniki? My staramy sie utrzymac pewien dystans "Don't take anything seriously". > > ludzi mózg jest tak doskonale > > > stworzony, lepszy o tą "iskrę" boskości że nigdy nie uda się > > człowiekowi > > > przekroczyc tego progu(no może kiedyś) > > Jakiego progu? Gdzie ten prog? Lol! Przekraczali!!!! > > Dlaczego nigdy,pesymisto? Wielu przekroczylo! Pelne polki bibliotek sprawozdan, we wszystkich jezykach i religiach. A to tylko ta literacko uzdolniona czesc gory lodowej! > ---realista:)))nawet nie wiem czy bym chciał żeby inni go przekraczali, > potem mogą stracic stabilność i narobić więcej szkód niż nieświadome > małpy, bo przekroczenie tego progu nie grwarantuje rpzsądku w innych > sekwencjach pomieszczeń i ciągów Pies ogrodnika? Sam nie zje i drugiemu nie da? Zostaw innych, zajmij sie soba. To gwaltowni zdobeda niebo! (Ewangelia) > > jeśli to zrobi stanie się > > > bogiem...." > > I w to sie bawimy, z tymi ktorzy wysadzili czubek nosa ponad prog. I sluchamy madrzejszych,ucza nas. > > ---owszem, albo zwodzą, rozstrzygnąć musisz TY, i na tym polega nasza > tragi komedia, bądź laur chwały To ja decyduje kogo slucham; najpierw prosze mi udowodnic, ze sie wie lepiej. > ---nie uznaje wyższości Guru , Autorytetów moralnych....etc(co nie znaczy > że ich nie słucham) oni ostatecznie nie wiedzą więcej.. Wiedza. Moje info i techniki od nich. Oni daja mi nawet slowa. > "A dalej widziałem pod słońcem > że to nie chyżym bieg się udaje, > i walecznie w walce zwyciężają > Tak samo nie mędrcą chleb się dostaje w udziale > ani rozumnym bogactwo, > ani też uczeni nie ciesza sie względami > Bo czas i przypadek rządzi wszystkim > Bo tez nie zna człowiek swojego czasu. > jak ryby, które się łowi w sieć zdradliwą > i jak ptaki w sidła schwytane. > Jak one , tak uwikłani zostaną ludzie w złej chwili, > gdy spadnie na nich znienacka" Ladne, ale to tez subiektywny punkt widzenia autora (kogo?). "Przypadek to imie Boga gdy chce wystapic incognito" -zapomnialam autora. > pzdv |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-04 16:26:08 |
"Zło" - wielka iluzja? > PS - "Nicosc" to tylko punkt przejscia. Potem zaczyna sie > Pelnia. ---Fakt nicość istnieje jeśli mozna w taki sposób to ująć.Wg. Mnie jest tym, czym nie jest rzeczywistość i ta przez nas postrzegana i ta niewidzialna(co nie znaczy nieistniejąca)tj .zaświaty, Bóg/bogowie(Eony), Demiug jeszcze bardziej niedoskonalsza pochodna Eonów itd... aż po widelec, tapczan.... Jest ona o tyle ciekawa bo ugina się przed aktem kreacji i można ją zdominować,.Oczywiście aby wypełnić nicość trzeba dojść do pewnego etapu...Człowiek jest zbyt niedoskonały jeszcze, zresztą jest on sam materią która bierze udział w ekspansji zapoczątkowanej przez kogoś/coś. (Postaram sie przetlumaczyc dla Ciebie moje przedostatnie > opowiadanko z wakacji, wlasnie na ten temat.) --:) > > ---a więć wszyscy brniemy w "kłamstwie" wobec istniejącej(?) Prawdy > > obiektywnej? > W niewiedzy. W budddyzmie glupota (niewiedza) jest grzechem i przyczyna > naszej kondycji ludzkiej. Nieuswiadamianie sobie. Oswiecenie to > przypomnienie. --napisałem kłamstwie w cudzysłowiu, mały lufcik ale fakt. Niewiedza jest grzechem, tu się zgodzę, dla równowagi pokora i samoświadomość małości Tyle ze wyobrazic sobie bezosobowa swiadomosc niemozliwe, to > trzeba przeeksperymentowac. ----tak jak witraż z rónokolorowych kawałeczków szkła jeden obraz, którego duch byłby wypaczony przy braku nawet jednego szkiełka Smierc tez wyglada zupelnie inaczej. ---nie ma śmierci bez zycia i zycia bez śmierci... > > ---gdy nie stosujesz techniki "rzeki" i "sita" łatwo idzie zostać > > świrem:) > Jakie to techniki? ---proste przepły informacji swobodny przez Ciebie.Rzeka - to to co cię otacza co codziennie przez Ciebie przepływa.Sito - to Twoje narzedzia służące do budowania tożsamości, światopoglądu.....tego co myślisz co czujesz.One również słuzoą burzeniu starych budowli i budowania nowych...takie rodzenie sie na nowo, wicie sie, kłębienie... > > > ludzi mózg jest tak doskonale > > > > stworzony, lepszy o tą "iskrę" boskości że nigdy nie uda > się > > > człowiekowi > > > > przekroczyc tego progu(no może kiedyś) > > > Jakiego progu? Gdzie ten prog? Lol! Przekraczali!!!! > > > Dlaczego nigdy,pesymisto? > Wielu przekroczylo! Pelne polki bibliotek sprawozdan, we wszystkich > jezykach i religiach. A to tylko ta literacko uzdolniona czesc gory > lodowej! > > > ---realista:)))nawet nie wiem czy bym chciał żeby inni go > przekraczali, > > potem mogą stracic stabilność i narobić więcej szkód niż nieświadome > > > małpy, bo przekroczenie tego progu nie grwarantuje rpzsądku w innych > > > sekwencjach pomieszczeń i ciągów > Pies ogrodnika? Sam nie zje i drugiemu nie da? Zostaw innych, zajmij sie > soba. > To gwaltowni zdobeda niebo! (Ewangelia) ---Pies w relacji do osoby której służy jest stworzeniem Mniejszym.Podobnie rzecz się ma w stosunku do ewentualnego intruza, poszukiwacza...Jak mozna być psem będąc Większym od Pana i Intruza??? > To ja decyduje kogo slucham; najpierw prosze mi udowodnic, ze sie wie > lepiej. ---To także Ty ponosisz konsekwencje za swoje decyzje > > "A dalej widziałem pod słońcem > > że to nie chyżym bieg się udaje, > > i walecznie w walce zwyciężają > > Tak samo nie mędrcą chleb się dostaje w udziale > > ani rozumnym bogactwo, > > ani też uczeni nie ciesza sie względami > > Bo czas i przypadek rządzi wszystkim > > Bo tez nie zna człowiek swojego czasu. > > jak ryby, które się łowi w sieć zdradliwą > > i jak ptaki w sidła schwytane. > > Jak one , tak uwikłani zostaną ludzie w złej chwili, > > gdy spadnie na nich znienacka" > Ladne, ale to tez subiektywny punkt widzenia autora (kogo?). -Kohelet:) pzdv |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-05 01:37:55 |
"Zło" - wielka iluzja? >> > (Postaram sie przetlumaczyc dla Ciebie moje przedostatnie > > opowiadanko z wakacji, wlasnie na ten temat.) > Tyle ze wyobrazic sobie bezosobowa swiadomosc niemozliwe, to > > trzeba przeeksperymentowac.> > ----tak jak witraż z rónokolorowych kawałeczków szkła jeden obraz, którego > duch byłby wypaczony przy braku nawet jednego szkiełka hM, to bylaby ta noosfera Teilharda...nie, to raczej bezosobowy Brahman > Smierc tez wyglada zupelnie inaczej. > > ---nie ma śmierci bez zycia i zycia bez śmierci... ("Umrzec jest tak samo naturalne jak sie narodzic" (buddyjskie). Tam smierc swiadoma i proces pod kontrola, i wybor nastepnego ciala. ...Jak mozna być psem będąc Większym od Pana i Intruza??? Megalomania? (To pycha zgubil Szatana...(((() W czym wiekszys? > > > To ja decyduje kogo slucham; najpierw prosze mi udowodnic, ze sie wie > > > lepiej. > > ---To także Ty ponosisz konsekwencje za swoje decyzje Tak. >> pzdv |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-05 20:15:10 |
"Zło" - wielka iluzja? > ...Jak mozna być psem będąc Większym od Pana i Intruza??? > Megalomania? (To pycha zgubil Szatana...(((() W czym wiekszys? ---....zarcik nie mogłem się powstrzymac:)wiem wiem ta pewność graniczyła by z absurdem.. a co do Szatana, cytacik z Vita Adae Et Evae(nie wiem czy znasz ten apokryf): "Oto Adam.Uczyniłem cię na nasz obraz i podobieństwo....I Michael wyszedł i wezwał wszystkich aniołów mówiąc:"Oddajcie cześć obrazowi Boga jak Pan Bóg rozkazał.I sam Michael oddał cześć jako pierwszy.Wtedy wezwał mnie (Szatan) i rzekł:"Oddaj cześć obrazaowi Boga, Pana".I ja odpowiedziałem:"Nie mam potrzeby oddawać czci Adamowi.......Dlaczego mnie namawiasz?Nie oddam czci GORSZEMU i MŁODSZEMU bytowi niż ja.Jestem od niego STARSZY w KREACJI, zanim on był stworzony ja już byłem stworzony.To jest jego obowiazek oddać cześć MNIE......." |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-06 05:05:58 |
"Zło" - wielka iluzja? > > ...Jak mozna być psem będąc Większym od Pana i Intruza??? > > Megalomania? (To pycha zgubil Szatana...(((() W czym wiekszys? > > ---....zarcik nie mogłem się powstrzymac:)wiem wiem ta pewność graniczyła > by z absurdem.. > zarcik. Wiem ze wiesz. Credo quia absurdum est (sw Tomasz z Aquin). pewnosc jest dobra, forma i wnioski czasem bledne. Uwazaj, Prawda docierajac do intelektu przebija sie przez gory smieci w podswiadomosci. Ale fajnie. > a co do Szatana, cytacik z Vita Adae Et Evae(nie wiem czy znasz ten > apokryf): > "Oto Adam.Uczyniłem cię na nasz obraz i podobieństwo....I Michael wyszedł > i wezwał wszystkich aniołów mówiąc:"Oddajcie cześć obrazowi Boga jak Pan > Bóg rozkazał.I sam Michael oddał cześć jako pierwszy.Wtedy wezwał mnie > (Szatan) i rzekł:"Oddaj cześć obrazaowi Boga, Pana".I ja > odpowiedziałem:"Nie mam potrzeby oddawać czci Adamowi.......Dlaczego mnie > namawiasz?Nie oddam czci GORSZEMU i MŁODSZEMU bytowi niż ja.Jestem od > niego STARSZY w KREACJI, zanim on był stworzony ja już byłem stworzony.To > jest jego obowiazek oddać cześć MNIE......." Hm, Adam byl nowszym, ulepszonym modelem...a jesli Satan wartosciowal, porownywal to znaczy ze juz przedtem popadl w dualizm. PS Czy anioly tez mialy wolna wole czy Satan byl tylko ,hm, niesprawnym robotem? A wiec to z powodu czlowieka powstal rozlam w Raju? Podzial na dobro i zlo i ich walka? No,no...)))Wyglada mi to na exterioryzacje procesow psychicznych,,jak zwykle. > Hej! |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-12 10:12:58 |
Przetlumaczone, tytul: 3+1 Tiens, dzis w koncu przelozylam siebie na polski, wklejam: Nina2 3+1 Tego roku, gdy przybylam na Karma-Ling (www.karmaling.org), uslyszalam nieznana mi wczesniej historie. Pozwolila mi ona zrozumiec, dlaczego nauki Karma-Lingu pozostawiaja mi pewien niedosyt ; wrazenie, ze oczekuje czegos wiecej, ze to jeszcze nie to… Byla to historia o trzech obrotach Kola Dharmy przez Budde. Pierwszy raz Budda obrocil Kolo Dharmy w Parku Jeleni w Benares, wkrotce po swoim Oswieceniu. Mowil tam o cierpieniu i wyjsciu poza cierpienie, o nietrwalosci i karmie - slowem : glosil rzeczy oczywiste i zrozumiale dla kazdego. Drugi raz Budda obrocil Kolo dharmy na Szczycie Sepow. Tam – PradzniaParamita po raz pierwszy zostala ogloszona. Jest to tekst bardzo wazny, recytowany codziennie w Mahajanie Wadzrajanie i w Zen (jak u nas Ojcze Nasz). Ale o czym on mowi ? Kiedy to « Pustka jest Forma a Forma jest Pustka » ? Kto to rozumie i kto praktykuje ? Roznica mieddzy wyrecytowaniem niezrozumialego tekstu a jego praktyka jest jeszcze wieksza niz gdy dziecko w szkole zadeklamuje poemat milosny, a pozniej, bedac nastolatkiem, po raz pierwszy zakosztuje milosci. Roznica jest jeszcze wieksza , gdyz chodzi tu o sprawy duchowe a nie emocjonalne czy psychofizjologiczne. O czym mowi PradzniaParamita ? Jedna z mozliwych interpretacji jest nastepujaca : Pradznia opisuje tak glebokie stany medytacji, ze dla wiekszosci ludzi beda osiagalne dopiero w momencie smierci, gdy cialo jest juz w koma a swiadomosc uwalnia sie z fenomenologicznego swiata. To uzywajac tak glebokiej medytacji napisano « Bardo Thödol ». A co mowi mantra Pradzniparamity ? « Naprzod ! Naprzod ! Przekraczaj ! » Wsrod tych,ktorzy co dzien recytuja tekst wielkiej doskonalej Pradzniparamity, ilu ja rozumie ? A ilu wykonuje ? Wspomniano mi tez, ze Budda po raz raz trzeci obrocil Kolo Dharmy. Lecz tu wersje sie roznia, zaleznie od opowiadajacego… Nie dzialo sie to w swiecie ludzi…. A wiec gdzie ? W jakim mitologicznym raju ? I co Budda tam glosil ? Uslyszalam tu kilka odpowiedzi zaslyszanych i powtorzonych bez wlasnej refleksji : « Tantry », « Wadzrajane ». Lecz lama Lhundroup, moj mlody lama-erudyta, szef Uniwersytetu Buddyjskiego, mi powiedzial : « …gdy Pustka zmienia sie w Pelnie », a Ange z Grenoble, jako dobry uczen czedry : « …o ostatecznej naturze umyslu… ». To wszystko, co otrzymalam od Karma-Lingu. A wiec wybralam sie w podroz. Zwiedzalam osrodki i miejsca, widzialam bogow i demony, buddow i inne istoty, ktorych nawet nazw nie znam. Znalazlam odpowiedzi. - Tak. Trzeci obrot Kola nie odbyl sie w swiecie ludzi . Dlaczego ? Poniewaz tam Budda mowil do innych Obudzonych, a ci kondycje ludzka juz maja za soba. - A o czym mowia Obudzeni mieddzy soba ? - Smieja sie ! – odpowiedzial mi Rodolpho sziwaita, co we wrzesniu 2002 pracowal w kuchni Karma-Lingu. - O czym mowia nasz Lama Denys i Wielki Hewadzra, gdy sa sami ? – zapytalam lame Lhundroupa, co sekretarzowal naszemu Lamie Denysowi podczas wizyty Lamy Chogyal Namkhai Norbu Rinpocze w sierpniu 2002. - Smieja sie. Zartuja caly czas – powiedzial mi lama Lhundroup. Smieja sie. Z radosci spotkania. Szczesliwi z siebie i z drugiego. Szczesliwi z bycia razem. Opowiadaja sobie swe czyny i jak im sie udalo, male detale Drogi i wielkie odkrycia na niej. - Ale raz Obudzeni plakali. Dlaczego ? - Ze wspolczucia – odgadl ktos z kuchni Karma-Lingu - .Tak. Ze jeszcze nie wszyscy sa tam razem z nimi.¹ - Jakie sa ostatnie slowa Obudzonych ? - Tat tvam asi (sanskryt = ty jestes Tym). Jestesmy Bogiem. Reszta jest poza slowami. Spojrzenie. Oczy w oczy. Szczescie. Wszystko jest tutaj. Jestesmy tym samym. Uswiadomilam sobie, ze byl jeszcze czwarty obrot Kola Dharmy. O tym czwartym nie mowia w Wadzjrajanie, gdyz to jest Zen. Przekaz bezposredni, poza slowami. Jeden kwiat,jedno spojrzenie, usmiech. Calkowite zrozumienie i szczescie. Mahakasjapa, Pierwszy Patriarcha, dostal kwiat… _ _ _ _ _ _ _ 1) « Le yoga tibétain et les doctrines secrétes » - wyd. W.Y.Evans-Wentz, tlum Lama Kasi Dawa Samdup, Adrien Maisonneuve, Paris 1970, str 150 : « 90. – Po osiagnieciu Wyzwolenia pojawia sie nieskonczone wspolczucie dla wszystkich zyjacych istot, ktore jeszcze nie rozpoznaly prawdziwej natury swego wlasnego umyslu. » To mniej wiecej tak. ))))) |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-13 22:22:51 |
Przetlumaczone, tytul: 3+1 > To mniej wiecej tak. ))))) dziękuję:))) ciekawe zwłaszcza te obroty Kół Dharmy, hmm progres uswiadomienia u piargorejczyków (juz kiedyś pisałem:1. punkt, 2. prosta, 3. płaszczyzna, 4.bryła 5.kolor 6. życie 7. dusza 8. miłość 9.sprawiedliwość 10. doskonałość dobudowujemy tylko pewne elementy w ciągu ubogacamy, czy więc mozemy powiedzieć że poprzednie były fałuszywe, czy raczej niekompletne?A może stanowią budulec dalszych i są rodzicielami Całości.. Jak jest więc z owymi Kołami czy wystarczy pojąć(zrozumieć,poczuć,być)jedno znich to najwyzsze i porzucić najnizsze, czy aby zrozumieć hmm Pełnie trzeba uwzględnic je wszystkie, słowem czy najwyższe skupia najnizsze?(tj czy 4 jest zawiera 1,2,3) Czy 3+1 to finito?A może są dalsze obroty...znając poprzednie znamy dalsze pozdrawiam:) |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-14 04:58:34 |
Przetlumaczone, tytul: 3+1 >To moja nastepna historia na temat poziomow rozumienia (czy Oswiecenia), tekst "Dlaczego zlo istnieje" byl jednym z testow. Od lat szukam tych z trzeciego, tam sie juz rozumie koany Zen. I wiem, kto wyzej mnie. A wyzej jest praktyka - techniki czynienia cudow)))) (Pytanie nie jak to mozliwe, ale -jak?) Pozdrawiam tez. > |
|
Piotr Wdówka [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 15:24:09 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? --------------------------------------- Nie ma zla i nie ma dobra, przynajmniej w moim przekonaniu. Te pojacia zaleza od pkt. siedzenia, i nie ma sensu wyznaczanie sztucznie co jest dobre a co zle. |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 15:15:29 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? > > zło??? ..to jak Kalemu ukraśc krowa....:))) > |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 19:08:58 |
"Zło" - wielka iluzja? > > zło??? ..to jak Kalemu ukraśc krowa....:))) he he to juz jest 1 z 10 (8 o ile dobrze pamiętam..) ;))) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 20:26:22 |
"Zło" - wielka iluzja? > > > zło??? ..to jak Kalemu ukraśc krowa....:))) > > he he to juz jest 1 z 10 (8 o ile dobrze pamiętam..) ;))) ale ja byłem 1 !!!!! |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-15 12:27:23 |
dobro vs. zlo > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne. z jednej strony zlo odbieramy indywidualnie - jesli cos godzi w nas samych traktujemy to jako zle... dla mnie osobiscie - zlo to czyn, stan, sytuacja, ktora ogranicza wolnosc, ktora rani, ktora jest niewygodna (nie tylko dla mnie ale i dla innych - wiec nie ma mozliwosci pozbycia sie tegoz zla, gdybym w ten sposob miala zaklocic przestrzen zyciowa drugiej osoby)... ale isteniaja tez pewne normy (moralne, etyczne, spoleczne), ktore w pewien sposob wyznaczaja granice zla (dlatego przewazajaca wiekszosc z nas potepia np. pedofilie - a kto ma przeciwne zapatrywania jest napietnowany)... ale nie nalezy zapominac, ze w innych kuplturach normy te sa inne... nie jest to narzucone przez zaden system folozoficzny czy religijny - to po prostu norma spoleczna... na uwage zasluguje rowniez fakt, ze w kazdym dualistycznym rozpatrywaniu swiata/rzeczywistosci, automatycznie rozrozniamy miedzy zlem a dobrem... nawet nieswiadomie... o co mi chodzi: w ogromnym stopniu nasz swiat zbudowany jest na modelu przeciwnosci: dobro vs. zlo; swiatlo vs. ciemnosc, madrosc vs. glupota, kobieta vs. mezczyzna (niestety tez)... i automatycznie jeden element tej pary uznawany jest za pozytywny - drugi za negatywny... > Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". mysle, ze w wiekszosci przypadkow (jesli nawet nie we wszystkich) dokonujemy analizy zyskow i strat... i automatycznie wiemy czy jest to dla na dobre czy zle... (nie wierze w to, co wielu z Was powiedzialo - za tak nie jest - ze nie uznajecie podzialu dobro-zlo)... chocby fakt usprawiedliwiania czynow swiadczy o tym, ze starmy sie otaczac 'dobrem' a unikac 'zla'... |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-16 03:14:37 |
dobro vs. zlo ale isteniaja tez pewne normy (moralne, etyczne, spoleczne), ktore w pewien sposob wyznaczaja granice zla (dlatego przewazajaca wiekszosc z nas potepia np. pedofilie - a kto ma przeciwne zapatrywania jest napietnowany)... ale nie nalezy zapominac, ze w innych kuplturach normy te sa inne... nie jest to narzucone przez zaden system folozoficzny czy religijny - to po prostu norma spoleczna... Tknę ten problem, czyli pedofilię... Gdzie, waszym zdaniem przebiega granica? Kiedy kobieta staje się sobą, kiedy afektacja względem osoby płci przciwnej przestaje być pedofilią a staje się klasycznym uczuciem miłości, poźądania itp? Innymi słowy, gdzie tkwi grznicxa między dzieckiem a kobietą? na uwage zasluguje rowniez fakt, ze w kazdym dualistycznym rozpatrywaniu swiata/rzeczywistosci, automatycznie rozrozniamy miedzy zlem a dobrem... nawet nieswiadomie... o co mi chodzi: w ogromnym stopniu nasz swiat zbudowany jest na modelu przeciwnosci: dobro vs. zlo; swiatlo vs. ciemnosc, madrosc vs. glupota, kobieta vs. mezczyzna (niestety tez)... i automatycznie jeden element tej pary uznawany jest za pozytywny - drugi za negatywny... W większości przypadków... nie zawsze... > Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". mysle, ze w wiekszosci przypadkow (jesli nawet nie we wszystkich) dokonujemy analizy zyskow i strat... i automatycznie wiemy czy jest to dla na dobre czy zle... (nie wierze w to, co wielu z Was powiedzialo - za tak nie jest - ze nie uznajecie podzialu dobro-zlo)... chocby fakt usprawiedliwiania czynow swiadczy o tym, ze starmy sie otaczac 'dobrem' a unikac 'zla'.. ów bilans to nie podział na dobro i zło, ale na korzystne i niekorzystne dla danej jednostki... Pozdrawiam |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-16 12:19:54 |
dobro vs. zlo > jeden element tej pary uznawany jest za pozytywny - drugi za > negatywny... > W większości przypadków... nie zawsze... niestety - moze nieswiadomie, ale zawsze... > ów bilans to nie podział na dobro i zło, ale na korzystne i niekorzystne > dla danej jednostki... czyli to co dla nas dobre i zle... inna nomenklatura... > Pozdrawiam rowniez |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-16 20:30:19 |
dobro vs. zlo > > jeden element tej pary uznawany jest za pozytywny - drugi za > > negatywny... > > W większości przypadków... nie zawsze... > niestety - moze nieswiadomie, ale zawsze... Nie wierzę w "zawsze". Ani w "nigdy". > > ów bilans to nie podział na dobro i zło, ale na korzystne i > niekorzystne > > dla danej jednostki... > czyli to co dla nas dobre i zle... inna nomenklatura... Kwestia semantyki i definicji pojęć. > > Pozdrawiam > rowniez Pozdrawiam raz jeszcze :) |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-14 15:57:07 |
"Zło" - wielka iluzja? Zło było, jest i będzie... człowiek rodzi się neutralny, a potem pod wpływem środowiska, znajomych, rodziny i wielu, wielu innych czynników obiera drogę złą lub dobrą... To jaki jest zależy od indywidualnego postrzegania świata... |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-23 23:00:14 |
"Zło" - wielka iluzja? > Zło było, jest i będzie... człowiek rodzi się neutralny, a potem pod > wpływem środowiska, znajomych, rodziny i wielu, wielu innych czynników > obiera drogę złą lub dobrą... To jaki jest zależy od indywidualnego > postrzegania świata... ---a więc istnieje coś takiego jak obiektywne "zło" i "dobro", nie zastanawiało Cię jakie jest źródło tych dwóch sił.....? pzdv |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-24 11:05:15 |
"Zło" - wielka iluzja? > ---a więc istnieje coś takiego jak obiektywne "zło" i "dobro", nie > zastanawiało Cię jakie jest źródło tych dwóch sił.....? przeczytaj dokładnie moją wypowiedź - jest to tam zawarte... |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-24 17:35:45 |
"Zło" - wielka iluzja? > > ---a więc istnieje coś takiego jak obiektywne "zło" i "dobro", nie > > zastanawiało Cię jakie jest źródło tych dwóch sił.....? > > przeczytaj dokładnie moją wypowiedź - jest to tam zawarte... ---przeczytaj uważnie moje pytanio-sugestię...to jaki jest ale czy wpływ na to jakim się jest ma wpływ realne zło/dobro, jesli nie to po co to wyróżniać...?? Najpierw mówisz, że "zło było jest i bedzie", pytam się gdzie jeśli później zauważasz co innego..." To jaki jest zależy od indywidualnego > postrzegania świata... ".Przepraszam ale widzę tu pewną nie spójność reszty tekstu z ostatnim zdaniem....To jak to jest...subiektywnie, czy obiektywnie |
|
Jaga [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-16 21:49:41 |
"Zło" - wielka iluzja? "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne. na pewno.Najlepszym dowodem na to,że zostało zwyczajnie uformowane są jego różne postacie w zależności od punktu patrzenia. Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? wydaje mi sie,że jest coś bardzo indywidualnego jednak istnieja pewne zasady ktorym mimo wszystko każdy powinien się trzymać.Złem jest na pewno niesłuszne naruszanie wolności i godności drugiego człowieka.Złem jest również wykorzystywanie swojej przewagi nad o wiele słabszymi (patrz.np zwierzęta) Oprócz tego złe będzie też to co sami uznamy za złe,coś z powody którego będziemy mieć tzw wyrzuty sumienia. Czy automatycznie....? To nie jest takie proste.Życie to nie jest świat Tolkienowski gdzie bohaterowie sa wybitnie dobrzy albo wybitnie zli jak w bajkach.I to jest kwintesencja rzeczywistości-dwie strony medalu.Bez względu na powage sytuacji praktycznie zawsze znajdzie sie obserwator dla którego to nie będzie kategoryczne zło.Tak jak w przypadku zasad dynamiki Newtona.Wszystko zależy od układu-punktu widzenia.Często znajdzie się też jakieś usprawiedliwienie dla czynionego zła.. A propos korzystając z okazji..czy sądzicie,że zło ma jakieś w ogole usprawiedliwienie? Pytanie nr 2:) Ktoś kiedyś powiedział,że istnieje tylko jedno zło-jesgo skutki mogą być tylko różne..CZy dokonujecie podziału na większe i mniejsze zło? |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-23 23:04:15 |
"Zło" - wielka iluzja? > A propos korzystając z okazji..czy sądzicie,że zło ma jakieś w ogole > usprawiedliwienie? ---co masz na mysli mówiąc "zło"?, bo od tego zależy dalsza odpowiedź... Ktoś kiedyś powiedział,że istnieje tylko jedno zło-jesgo > skutki mogą być tylko różne..CZy dokonujecie podziału na większe i > mniejsze zło? ---jw. jak odpowiesz to odpowiem:) pzdv |
|
Jaga [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-24 16:00:04 |
"Zło" - wielka iluzja? > ---co masz na mysli mówiąc "zło"?, bo od tego zależy dalsza odpowiedź... to zalezy jak definiujemy,jakie podstawy przyjmujemy i przez jaki pryzmat patrzymy podobno zło jest następstwem strachu. Zło jest kiedy czynimy coś wbrew regułom (jakim regułom,którym?) EEE ja zadaje łatwiejsze pytania:P > ---jw. jak odpowiesz to odpowiem:) to jest SZANTAŻ:P |
|
thorvin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-13 14:18:07 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? > zlo nie istnieje - pewnie nie wylamalem sie z ogolnego trendu. ale to trzeba stwierdzic. zlo jest poklosiem relatywizmu moralnego, wlasnie tej moralnosci Kalego. tak naprawde wszystko czego chcemy jest dobre, a wszystko czego boimy jest zle. najgorsze jest to, ze rodzimy sie w spoleczenstwie totalitarnym, ktore z gory nam narzuca normy, ktore wcale nie musza byc dla nas korzystne... ja nie mysle per "zly" o niczym - to jest za duzy worek, do ktorego mozna wrzucic wszystko. staram sie myslec konkretnie: nieudolny, glupi itd. pozdr |
|
askara [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-01 13:20:21 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? > > istniało i istnieje realnie tak jak i dobro bo dobro i zło to to samo wszystko zalezy jak to wykorzystamy to co dla jednej jednostki jest dobrem moze być złem dla ogółu albo to co jest dobrem ogółu może być złem dla jednostki > |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-09 22:59:16 |
"Zło" - wielka iluzja? > > istniało i istnieje realnie tak jak i dobro popraw mnie, masz na mysli obiektywne dobro i zło, którego źródłem jest np. Szatan(zło), dobro (Bóg).Czy może istnieje bo człowiek jest tego kreatorem, bo jest słaby i musi nadać sobie jakieś hmm podststawy żeby jakoś przezyć bo dobro i zło to to > samo wszystko zalezy jak to wykorzystamy to co dla jednej jednostki jest > dobrem moze być złem dla ogółu albo to co jest dobrem ogółu może być złem > dla jednostki to już subiektywizm i to jest niewątpliwie bardziej zabawne:) pozdrawiam |
|
Scholastyka [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-02 21:16:37 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? > Dla mnie to kwestia praktycznosci i pozytecznosci, cos co takowym jest wydaje sie z gruntu dobre i odwrotnie. Same slowa "dobro" i "zlo" mozna uznac za iluzje, natomiast to co nami kieruje kiedy sie na nie powolujemy chyba nie. To mniej wiecej tyle, w ogromnym skrocie myslowym:))) > > |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-28 18:25:19 |
"Zło" - wielka iluzja? >.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? > Tak. Automatycznie. Od tego rozroznienia miedzy dobrem a zlem zaczyna sie dualizm.(Biblia tlumaczy ze to jablko z drzewa wiadomosci dobrego i zlego sie odbija))). I kazdy osadza tu z wlasnego puntku widzenia (ija nteresuje sie tutaj tymi poziomami i ludzmi ktorzy tu mi ciekawiej odpowiedza). O wzglednosci zla, zaleznie od poziomu tego ,ktory osadza - u Teilharda de Chardin). |
|
Mark [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 23:39:05 |
"Zło" - wielka iluzja? zlo i dobro, jedno jest jednoczesnie drugim, np. ty masz 'dobra' ilosc kasy, a ja nie i to mnie wkur*wia' - taki przyziemny przyklad dobro jest zlem a smierc jest zyciem- i na odwrod wedlug mnie oczywiscie :] |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-13 20:49:10 |
"Zło" - wielka iluzja? > zlo i dobro, jedno jest jednoczesnie drugim, np. ty masz 'dobra' ilosc > kasy, a ja nie i to mnie wkur*wia' - taki przyziemny przyklad > > dobro jest zlem a smierc jest zyciem- i na odwrod > > wedlug mnie oczywiscie :] Jak dwie strony tej samej monety? :) Pozdrawiam |
|
Zro [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-20 18:51:50 |
"Zło" - wielka iluzja? Zło jest wielką iluzją... ja zauważyłem ze zło idzie w sumie najpierw w jedna stronę a potem powraca wieć raz dobro raz zło nas spotyka wiec po co to wyrużniać skoro można to pod jeden proces podczepic |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-28 18:16:26 |
"Zło" - wielka iluzja? > Zło jest wielką iluzją... ja zauważyłem ze zło idzie w sumie najpierw w > jedna stronę a potem powraca wieć raz dobro raz zło nas spotyka wiec po co > to wyrużniać skoro można to pod jeden proces podczepic Slyszalam historie (lepiej niz ja tutaj opowiedzana (de Mello?): Do chinskiego wiesniaka przyblakal sie kon. - O, ,jak dobrze! Syn wiesniaka spadl z konia i zlamal noge. - Co za nieszczescie! A tu wojna, pobor. Tego ze zlamana noga pomineli. - O, jak dobrze! |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-23 23:05:50 |
"Zło" - wielka iluzja? > Zło jest wielką iluzją... ja zauważyłem ze zło idzie w sumie najpierw w > jedna stronę a potem powraca wieć raz dobro raz zło nas spotyka wiec po co > to wyrużniać skoro można to pod jeden proces podczepic ---to po co te podziały? |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-04 05:01:13 |
"Zło" - wielka iluzja? > > Zło jest wielką iluzją... ja zauważyłem ze zło idzie w sumie najpierw > w > > jedna stronę a potem powraca wieć raz dobro raz zło nas spotyka wiec > po co > > to wyrużniać skoro można to pod jeden proces podczepic > > ---to po co te podziały? Po prostu tak dziala ludzka swiadomosc. Efekty zzarcia jablka czy skutki grzechu pierworodnego (proba religii wyjasnienia istniejacych faktow). Wazne,jak z pewnym dystansem wzniesc sie ponad." W szczesciu i nieszczesciu jednako niewzruszony" mowi Gita o medrcu. Dorosnac? Dziecko placze nad zepsuta zabawka, mnie dzis to nie wzruszy. Ale jakiego poziomu trzeba by wszystkie Oswiecimy byly taka zepsuta zabawka? Czy rzecz w naszych emocjach czy w wiedzy? |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-04 16:33:44 |
"Zło" - wielka iluzja? > > > Zło jest wielką iluzją... ja zauważyłem ze zło idzie w sumie > najpierw > > w > > > jedna stronę a potem powraca wieć raz dobro raz zło nas spotyka > wiec > > po co > > > to wyrużniać skoro można to pod jeden proces podczepic > > > > ---to po co te podziały? > > Po prostu tak dziala ludzka swiadomosc. Efekty zzarcia jablka czy skutki > grzechu pierworodnego (proba religii wyjasnienia istniejacych faktow). > Wazne,jak z pewnym dystansem wzniesc sie ponad." W szczesciu i > nieszczesciu jednako niewzruszony" mowi Gita o medrcu. > Dorosnac? ---wyzwolić się=dorosnąć? Dziecko placze nad zepsuta zabawka, mnie dzis to nie wzruszy. ---dzieci widzą więcej, trzaba stać się na powrót dzieckiem znaleść początek, bez niego nie poznasz końca.Dlaczego Ciebie to nie wzrusza?Zgubiliśmy to coś...?A może kajdany Naszego świata, kute przez nas samych tak nas zniewalają.. > Ale jakiego poziomu trzeba by wszystkie Oswiecimy byly taka zepsuta > zabawka? Czy rzecz w naszych emocjach czy w wiedzy? ---Wiedza to Emocje, Emocje to wiedza...podział i tu nie ma miejsca pzdv |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-05 01:25:27 |
"Zło" - wielka iluzja? > > > ---to po co te podziały? > > > > Po prostu tak dziala ludzka swiadomosc. Efekty zzarcia jablka czy > skutki > > grzechu pierworodnego (proba religii wyjasnienia istniejacych > faktow). > > Wazne,jak z pewnym dystansem wzniesc sie ponad." W szczesciu i > > nieszczesciu jednako niewzruszony" mowi Gita o medrcu. > > Dorosnac? > > ---wyzwolić się=dorosnąć? Tak! ))))) > ---dzieci widzą więcej, trzaba stać się na powrót dzieckiem znaleść > początek, bez niego nie poznasz końca. Jezeli nie staniecie sie jako dzieci,nie wejdziecie do Krolestwa Niebieskiego... Dlaczego Ciebie to nie > wzrusza?Zgubiliśmy to coś...?A może kajdany Naszego świata, kute przez nas > samych tak nas zniewalają.. w szczesciu i nieszczesciu jednaki... > > ---Wiedza to Emocje, Emocje to wiedza...podział i tu nie ma miejsca Moze? > pzdv |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-02-12 17:04:49 |
"Zło" - wielka iluzja? zle to co dla mnie niedobre tudziez dla wiekszej czesci grupy w ktorej jestem obecny. zlem jest to wszyztsko co bodzie w renesansowy humanizm i bycie czlowiekiem - czy jak ktos mimo hasla "nic co ludzkie jest mi obce" twierdzi ze cos zlem jest, to musi byc w tym cos... |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 20:30:25 |
"Zło" - wielka iluzja? > zlem jest to wszyztsko co bodzie w renesansowy humanizm i bycie > czlowiekiem - czy jak ktos mimo hasla "nic co ludzkie jest mi obce" > twierdzi ze cos zlem jest, to musi byc w tym cos... Pomyliłes sie Maur ..stare "hasło" brzmi : Katolikiem jestem.. i nic co obce nie jest mi ludzkie..." ;P |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-12 20:30:53 |
"Zło" - wielka iluzja? Masur..hehehehehehe:)))))))) rotfllllllllllllllllllllllllll |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-02-12 20:24:58 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? > Nie wierzę w istnienie realne pojęcia zła. Zło to jest pojęcie które tworzy sobie kazdy sam na własne potrzeby. Każdy będzie je rozumiał inaczej, tylko niektórzy próbują nadać złu jak i pojeciom takim jak : dobro, sprawiedliwosc, piekno, itp znaczenie skostniałe, obiektywne, uważając je za jedyne i słuszne. Każdy ma swoją moralność i gdybym chciał Ciebie albo kogos innego przekonac o wyższości mojego spojrzenia na dobro i zło, mógłbym użyć chyba tylko siły. Jakby mi przyszło zdefiniować co Ja uważam za dobre, a co za złe, byłoby to obszerne wyjasnienie, wykraczajace znacznie poza ramy posta na wwwS. |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-13 19:11:52 |
"Zło" - wielka iluzja? . Zło to jest pojęcie które > tworzy sobie kazdy sam na własne potrzeby. ---czy nie zuważasz tu słabości i niebezpieczeństwa równego temu jakie się rodzi przez terrorem narzucane obiektywne pojęcia na temat dobra i zła? |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-02-14 13:05:14 |
"Zło" - wielka iluzja? > . Zło to jest pojęcie które > > tworzy sobie kazdy sam na własne potrzeby. > > ---czy nie zuważasz tu słabości i niebezpieczeństwa równego temu jakie się > rodzi przez terrorem narzucane obiektywne pojęcia na temat dobra i zła? Relatywizm moralny nie jest powszechny, wiekszosc wierzy w obiektywny charakter owych pojec. A jakby kazdy stal sie relatywista w tym sensie to i tak mamy jeszcze prawo, a prawo postalo i jest po to, aby zylo sie nam wygodniej, bezpieczniej, kiedy my zrzekamy sie czesci naszych praw. |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-14 14:00:14 |
Relatywizm moralny > Relatywizm moralny nie jest powszechny, wiekszosc wierzy w obiektywny > charakter owych pojec. A jakby kazdy stal sie relatywista w tym sensie to > i tak mamy jeszcze prawo, a prawo postalo i jest po to, aby zylo sie nam > wygodniej, bezpieczniej, kiedy my zrzekamy sie czesci naszych praw. Wygodniej? Byłeś ostatnio gdzieś w sądzie albo w podobnej instytucji?! A relatywizm moralny... Naprawdę myślisz, źe nie jest powszechny? To skąd przekonanie "moje czyny = dobre czyny; ICH* czyny= złe czyny", dość chyba jednak powszechne w naszym kochanym społeczeństwie? Oglądałeś moźe "Dzień Świra"? Pod koniec filmu pojawia się dość ciekawa modlitwa. I jak dla mnie jest ona dość dokładnym odwzorowaniem przeciętnego człowieka. Moźe i nie złego. Raczej podłego, nikczemnego, bezmyśnego, zawistnego... A skoro juź o filmach. Inna ładna kwestia, pojawia się w czymś, co się nazywa "Boondock Saints". Nie pamiętam juź cytatu, ale sens jest następujący: Najgorsze nie jest istnienie złych ludzi, ale obojętność tych dobrych. Pozdrawiam |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-02-14 16:25:05 |
Relatywizm moralny Prawo dla wygody. Zastapilo pierwotna walke o byt, gdyz czlowiek zrozumial ze bardziej oplaci mu sie zyc w gromadzie i przestrzegac panujacych tam regul otrzymujac w zamian ochrone, bezpieczenstwo itp. Uwazasz, ze swiat w ktorym panuje anarchia i kazdy liczy na siebie bylby wygodniejszy ? > A relatywizm moralny... Naprawdę myślisz, źe nie jest powszechny? To skąd > przekonanie "moje czyny = dobre czyny; ICH* czyny= złe czyny", dość chyba > jednak powszechne w naszym kochanym społeczeństwie? W naszym kraju i nie tylko najpowszechniejsze jest chrzescijanskie rozumienie dobra, dobry znaczy zwykle miłosierny, pomagajacy blizniemu, czyny złe to m.in te które łamią przeważnie dekalog. Moze masz na mysli ludzi u władzy bo na dole powszechny na pewno nie jest. > Oglądałeś moźe "Dzień Świra"? Pod koniec filmu pojawia się dość ciekawa > modlitwa. I jak dla mnie jest ona dość dokładnym odwzorowaniem > przeciętnego człowieka. Moźe i nie złego. Raczej podłego, nikczemnego, > bezmyśnego, zawistnego... Niestety nie ogladałem. Pzdr. |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-14 16:56:23 |
Relatywizm moralny > Prawo dla wygody. Zastapilo pierwotna walke o byt, gdyz czlowiek zrozumial > ze bardziej oplaci mu sie zyc w gromadzie i przestrzegac panujacych tam > regul otrzymujac w zamian ochrone, bezpieczenstwo itp. Uwazasz, ze swiat w > ktorym panuje anarchia i kazdy liczy na siebie bylby wygodniejszy ? > Pod pewnymi względami na pewno byłby prostszy... Nie, nie jestem zwolennikiem anarchizmu całościowego, że się tak wyrażę, ale jednak prawa są pewnymi ograniczeniami i trudno mi tu mówić o wygodzie, raczej pewnej użyteczności, która powoduje, że się na takie coś (w większości) zgadzamy. > W naszym kraju i nie tylko najpowszechniejsze jest chrzescijanskie > rozumienie dobra, dobry znaczy zwykle miłosierny, pomagajacy blizniemu, > czyny złe to m.in te które łamią przeważnie dekalog. Moze masz na mysli > ludzi u władzy bo na dole powszechny na pewno nie jest. Tak? A powiedz mi, mój drogi, jak wielu przestrzega przykazania miłości? W naszym społeczeństwie dąży się raczej do tego, aby nie łamać w sposób znaczący zakazów. Lud u władzy skądś się bierze mój drogi, czy sądzisz, że sam fakt bycia u władzy różni ich tak bardzo od innych w sensie psychiki? Czy nie jest raczej tak, że nie łamie się przykazań ze strachu, ale nie robi niczego dla drugiego człowieka bezinteresownie, ponieważ nie wiążą się z tym żadne sankcje? Sorry, ale kiedy rozglądam się dookoła nie widzę ani krztyny miłości bliźniego, jedynie jakiś opętańczy, szalony wyścig szczurów. > > Oglądałeś moźe "Dzień Świra"? Pod koniec filmu pojawia się dość > ciekawa > > modlitwa. I jak dla mnie jest ona dość dokładnym odwzorowaniem > > przeciętnego człowieka. Moźe i nie złego. Raczej podłego, > nikczemnego, > > bezmyśnego, zawistnego... > > Niestety nie ogladałem. Polecam :) Pozdrawiam |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-02-16 18:09:27 |
Relatywizm moralny > Pod pewnymi względami na pewno byłby prostszy... Nie, nie jestem > zwolennikiem anarchizmu całościowego, że się tak wyrażę, ale jednak prawa > są pewnymi ograniczeniami i trudno mi tu mówić o wygodzie, raczej pewnej > użyteczności, która powoduje, że się na takie coś (w większości) > zgadzamy. Własnie o to mi chodziło, wiec niech bedzie, zgadzam sie. > Tak? A powiedz mi, mój drogi, jak wielu przestrzega przykazania miłości? W > naszym społeczeństwie dąży się raczej do tego, aby nie łamać w sposób > znaczący zakazów. Lud u władzy skądś się bierze mój drogi, czy sądzisz, że > sam fakt bycia u władzy różni ich tak bardzo od innych w sensie psychiki? > Czy nie jest raczej tak, że nie łamie się przykazań ze strachu, ale nie > robi niczego dla drugiego człowieka bezinteresownie, ponieważ nie wiążą > się z tym żadne sankcje? > Sorry, ale kiedy rozglądam się dookoła nie widzę ani krztyny miłości > bliźniego, jedynie jakiś opętańczy, szalony wyścig szczurów. Ale kiedy mam na mysli moralny relatywizm chodzi mi o przekonania, w kraju gdzie wierzy w Boga (nawet nie jest wazne jakiego) wiekszosc spoleczenstwa, wierzacy uwazaja ową istotę za zrodlo norm moralnych, tym samym maja one dla nich charakter obiektywny. Naprawde nie jest latwo znalezc czlowieka, ktory zakwalifikowalby inaczej czyn niz jako dobry, w ktorym ktoś wyswiadcza niby bezinteresownie dobrą przysluge drugiemu czlowiekowi. Patrzenie na dobre uczynki z punktu widzenia bioracego, a nie dajacego jest powszechne. |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-16 20:32:56 |
Relatywizm moralny > Własnie o to mi chodziło, wiec niech bedzie, zgadzam sie. No dobra... :) > Ale kiedy mam na mysli moralny relatywizm chodzi mi o przekonania, w kraju > gdzie wierzy w Boga (nawet nie jest wazne jakiego) wiekszosc > spoleczenstwa, wierzacy uwazaja ową istotę za zrodlo norm moralnych, tym > samym maja one dla nich charakter obiektywny. Naprawde nie jest latwo > znalezc czlowieka, ktory zakwalifikowalby inaczej czyn niz jako dobry, w > ktorym ktoś wyswiadcza niby bezinteresownie dobrą przysluge drugiemu > czlowiekowi. Patrzenie na dobre uczynki z punktu widzenia bioracego, a nie > dajacego jest powszechne. Co nie znaczy, że słuszne... Nie uznaję statystyki za czynnik "usłuszniający" jakąś myśl. Pozdrawiam |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-02-17 12:24:07 |
Relatywizm moralny > Patrzenie na dobre uczynki z punktu widzenia bioracego, > a nie > > dajacego jest powszechne. > > Co nie znaczy, że słuszne... Nie uznaję statystyki za czynnik > "usłuszniający" jakąś myśl. > Ale jesli uwazasz ze relatywizm moralny jest w polskim spoleczenstwie powszechny to odwolanie sie do statystyki jest calkiem na miejscu. A co do slusznosci patrzenia takiego czy innego, to nie ma sensu dyskutowac, taka moralnosc, nie sposob jej oceniac, mozna przyjac albo odrzucic... |
|
Lord Spleen [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-08 00:35:17 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? to jest jeden z tych niekończących się tematów, dużo sie o tym słyszy o tym całym dobru i złu, wykładnikach moralnych i tego typu pierdołach. Myśle ze możnaby omówic owo zagadnienie w dwójnasób. Po pierwsze, według mnie przynajmniej, owo zło (jak i dobro) tak naprawde nie istnieje, stwożyliśmy je sami aby nazwać określoną paletę zachowań, niekoniecznie odpowiadających innym. Powiedzmy ze kot łapie mysz i zabija ją takim fajnym wrodzonym ruchem łapiąc ją za kark. Mysz moze poczuć dyskomfort i umżeć, wiec jest to dla niej złe. Kot natomiast śmierć myszy uzna za coś dobrego ponieważ odpędzi na kilka godzin uczucie głodu które toważyszy mu od urodzenia. Takwięc jeden czyn, dwa spojrzenia. I tak chyba jest zawsze. Co do myślenia o czymś, owszem , to chyba jest automatyczne już w nas. Patrzymy aby wszedzie zmaksymalizowac kożyści, wiec wszystko co jest w stanie je nam zapewnić uważamy za dobre, to natomiast co moze być nieprzyjemne nazywamy złym. Syn cieśli nieco namieszał w tej sprawie, ale to jest już odrębny temat. |
|
Filozof [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 23:43:04 |
"Zło" - wielka iluzja? Popieram cię Lordzie Spleen'ie. Zło faktycznie zostało stworzone przez ludzi dla okreslenia pewnych zachowań, które nigdy nie powinny miec miejsca. Ale właśnie - kto chce aby nie miały miejsca? Przeciez według wielu filozofii całym naszym życiem kieruje coś, co nazywamy Przeznaczeniem! Jakby nie było wielu ludzi za zło (praktycznie za grzech) uważa świadome złamanie przykazań bożych lub kościelnych. Ale nikt nie potrafi powiedzieć, dlaczego ten czyn uważany jest za zły. Moim zdaniem, podobnie chyba jak Twoim, zło jest czyms, co siedzi w nas od początku. Rzeczy, które innym mogą wydać się złe dla nas wcale nie muszą takie być. Nikt nigdy nie pomyślał np. chowając swojego syna, który jest ofiarą mordu, że tak właśnie miało być i nikt ani nic nie może tego zmienić! Takie musiało być Przeznaczenie i tak to musiało sie skończyć... Cóż można więcej rzec? Owszem, każdy katolik popatrzy na to z perspektywy dobra i zła i zacznie analizować powód zabójstwa, czy innego "złego" czynu. Ale dlaczego tacy gorliwi katolicy nie cieszą się z odejścia tej ukochanej osoby? W końcu cała wiara opiera sie na tym, że po śmierci idziemy do lepszego świata - do raju... więc w czym rzecz? Czyż pogrzeb nie powinien być raczej radosnym wydarzeniem, tak jak narodziny? |
|
Plinks [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-18 01:33:05 |
"Zło" - jako iluzja? zło jest realne, jest, inaczej nie zdawali byśmy sobie z niego sprawy. zło jest jednak subiektywne, nie ma zła samodzilni istnijącego. zło jest , lub może być w nas. Nie istnieje samoistni, tak jak samo ni może siebie unicestwić. Jest zależne od tych, którzy w jakis sposób kreują otaczającą nas rzeczywistość. Zło można , ale nie trzeba personifikować. To juz od nas zależy gdzie je umiejscowimy. Może być wokół nas, może być poza nami... |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-18 22:14:22 |
"Zło" - jako iluzja? > zło jest realne, > jest, > inaczej nie zdawali byśmy sobie z niego sprawy. > zło jest jednak subiektywne, nie ma zła samodzilni istnijącego. zło jest , > lub może być w nas. Nie istnieje samoistni, tak jak samo ni może siebie > unicestwić. Jest zależne od tych, którzy w jakis sposób kreują otaczającą > nas rzeczywistość. > Zło można , ale nie trzeba personifikować. To juz od nas zależy gdzie je > umiejscowimy. Może być wokół nas, może być poza nami... jesli jest realne to może byc subiektywne, co do swojej istoty?Inaczej, pytanie o jego źródło. |
|
Baphomet [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 01:57:28 |
"Zło" - wielka iluzja? > Ciekawi mnie co rozumiecie pod pojęciem- "zło".Czym dla was jest?Czy > istnieje realnie czy zostało wymyślone i uformowane sztucznie przez różne > systemy religijno-filozoficzne.Czy myśląc o czymś automatycznie nadajecie > temu wymiar "dobry" lub "zły". > Jak to jest....? > > > a mnie ciekawi z koleji co by bylo gdyby zlo bylo dobrem,jaka sytuacja zwiazana z tym mialaby miejsce w swiecie itd ;),oczywiscie ze istnieje realnie poniewaz zostalo juz nazwane i okreslono nim wiele zachowan i czynow,ja twierdze ze nie istnieje ani zlo i dobro,te 2 terminy zostaly nazwane przez nas tak jak wszystko we wszechswiecie,ja ogolnie jezeli kierowalbym sie juz tymi zagadnieniami, dobrem nazwalbym wszystkie korzysci plynace dla mojej osoby a zlem jak wiadomo wszystkie nieprzyjemnosci,zalozmy ze w kierunku ziemi leci meteoryt ktorego zderzenie z nia jest nieuniknione jak wiadomo bedzie to zlo,jezeli uda sie owy meteoryt zniszczyc wszyscy beda radosni i byloby to wtedy dobre ;P namieszalem ale tak bym to interpretowal ;) |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-14 19:10:03 |
"Zło" - wielka iluzja? Moim zdaniem pojęcie zła zależy od danej osoby. Co uważa za złe. Dla mnie "zło" to nic innego jak niezgodność z moimi zasadami. Wszystko co jest rpzeciwne mojemu systemowi wartości jest złem ;] |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-17 22:42:26 |
"Zło" - wielka iluzja? > Moim zdaniem pojęcie zła zależy od danej osoby. Co uważa za złe. Dla mnie > "zło" to nic innego jak niezgodność z moimi zasadami. Wszystko co jest > rpzeciwne mojemu systemowi wartości jest złem ;] mhm dobre ale nie praktyczne z punku widzenia ogółu |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-31 20:53:08 |
"Zło" - wielka iluzja? > mhm dobre ale nie praktyczne z punku widzenia ogółu to ma dotyczyć tylko mnie, a nie ogółu, więc ... |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-02 00:50:01 |
"Zło" - wielka iluzja? > > mhm dobre ale nie praktyczne z punku widzenia ogółu > to ma dotyczyć tylko mnie, a nie ogółu, więc ... no ale jeśli dla jednego coś jest dobrem a dla drugiego złem i na odwrót to w realu może dojść do konfliktów, rzecz jasna wszystko zależy od Twojej i Innych ekspresji, czyli zachowania...(narzucanie itd..)Dlatego też ustalane są hmm "obiektywne" zasady do których musimy się często podginać... |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-02 18:25:24 |
"Zło" - wielka iluzja? ano musimy się podginać, ale jakiś wzór wyjściowy jest. |
|
Xaos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-01 15:31:06 |
"Zło" - wielka iluzja? > Moim zdaniem pojęcie zła zależy od danej osoby. Co uważa za złe. Dla mnie > "zło" to nic innego jak niezgodność z moimi zasadami. Wszystko co jest > rpzeciwne mojemu systemowi wartości jest złem ;] System wartosci i zasady moga sie w zyciu kazdej osoby zmieniac conajmniej kilkakrotnie. Tym samym, imho wypadaloby, zebys pomyslal nad jakas sensowniejsza definicja wlasna ;) Inaczej moze dojsc do smiesznego paradosku, gdy nagle stwierdzisz, ze przez cale zycie byles zly. A patrzac na Twoj wiek, wszystko dopiero przed Toba i nie obrazajac Cie - malo wiesz :] |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-01 16:09:43 |
"Zło" - wielka iluzja? masz w sumie trochę racji. nie obrażam się, bo to jest prawda, że mało wiem ;] |
|
Xaos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-01 20:22:20 |
"Zło" - wielka iluzja? > masz w sumie trochę racji. nie obrażam się, bo to jest prawda, że mało > wiem ;] ql :) Ja tez z reszta gowno wiem ;] pozdruffka |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>






















