| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| wrath | 2003-06-11 - 11:52:46 | |
| Karasu | 2003-06-16 - 20:33:49 | |
| kanaloa | 2003-06-14 - 23:27:11 | |
| wrath | 2003-06-16 - 12:34:47 | |
| Morti-Fer | 2003-06-16 - 21:36:05 | |
| kanaloa | 2003-06-18 - 02:21:40 | |
| Dynos | 2003-06-18 - 11:55:03 | |
| Dariusz | 2003-06-18 - 11:26:04 | |
| DWS | 2003-06-18 - 11:58:41 | |
| DWS | 2003-06-18 - 11:59:34 | |
| Masur | 2003-06-11 - 13:58:40 | |
| Armand | 2003-06-11 - 14:00:07 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
wrath [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-11 11:52:46 |
a co powiecie na alternatywe karmy? Karma to ciag przyczynowoskutkowy ktory widzi czas w obu kierunkach: np widze stluczona szklanke to moj umysl mowi mi ze musial ktos ja stluc, i w druga strone jezeli widze spadajaca szklanke to mam prawie pewnosc ze stlucze sie. skutki wymuszaja przyczyny, zatem przyczyna jest konieczna w druga strone podobnie. w sensie mamy tu PELEN determinizm. Dlaczego jednak nie mozemy WSZYSTKIEGO przewidziec? Laplace powolal do zycia demona, bo tylko demon moze przewidziec wszystko. Aniol nie musi......bo wie od Boga. to taki zarcik Teraz problem dla nas: CO Z TEGO?!?!?!?!?!? przynajmniej dla nas. Matematycy wymyslili procesy stochastyczne a fizycy wykorzystaluja je do tlumaczenia nieprzewidywalnosci. Wyobrazcie sobie wszystkie mozliwe do realizacji wersje wszechswiata. i nie mozna nic przewidziec NA PEWNO a jedynie oszacowac prawdopodobienstwo, ze cos zajdzie. np Szklanka jest stluczona wiec prawdopodobnie spadla, ale rownie dobrze mogla peknac od goraca. I co wy na to? |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 20:33:49 |
a co powiecie na alternatywe karmy? > Karma to ciag przyczynowoskutkowy ktory widzi czas w obu kierunkach: np > widze stluczona szklanke to moj umysl mowi mi ze musial ktos ja stluc, i w > druga strone jezeli widze spadajaca szklanke to mam prawie pewnosc ze > stlucze sie. Eeee... Co ma praca mojego umysłu do karmy? Tym bardziej, że widząc rozbitą szklankę jestem w stanie wymyślić co najmniej pięć powodów takiego stanu. A to przecież dość nieskomlikowane zjawisko... > skutki wymuszaja przyczyny, zatem przyczyna jest konieczna w druga strone > podobnie. ... w myśl kierunku zwanego determinizmem :) > w sensie mamy tu PELEN determinizm. Znowu zapytam (wszak tylko Głupcem jestem) - co ma karma do szklanki? > Dlaczego jednak nie mozemy WSZYSTKIEGO przewidziec? Laplace powolal do > zycia demona, bo tylko demon moze przewidziec wszystko. Aniol nie > musi......bo wie od Boga. to taki zarcik Nie możemy przewidzieć wszystkiego, albowiem mamy skonczona pojemność umysłu, ograniczenia percepcji. A WSZYSTKO - zgodnie zresztą ze słowem - nie. > Teraz problem dla nas: CO Z TEGO?!?!?!?!?!? przynajmniej dla nas. Dla mnie nic. > Matematycy wymyslili procesy stochastyczne a fizycy wykorzystaluja je do > tlumaczenia nieprzewidywalnosci. Wyobrazcie sobie wszystkie mozliwe do > realizacji wersje wszechswiata. i nie mozna nic przewidziec NA PEWNO a > jedynie oszacowac prawdopodobienstwo, ze cos zajdzie. np > Szklanka jest stluczona wiec prawdopodobnie spadla, ale rownie dobrze > mogla peknac od goraca. > > I co wy na to? Heh, wiesz, przez moment zastanawiałem sie poważnie - o co chodzi w pytaniu? Bo nieco zamieszałeś. Ale niech tam. co ja na to? Zgadzam się, że ilość mozliwości jest nieskończona. Zgadzam się na różnice w prawdopodobieństwie realizacji tej nieskończonej potencjalności. I cieszy mnie to, bo nie cierpię determinizmu. Ani predestynacji. Ani nawet chorób o podłożu genetycznym :) Pozdrawiam |
|
kanaloa [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 23:27:11 |
a co powiecie na alternatywe karmy? > Karma to ciag przyczynowoskutkowy ktory widzi czas w obu kierunkach: np > widze stluczona szklanke to moj umysl mowi mi ze musial ktos ja stluc, i w > druga strone jezeli widze spadajaca szklanke to mam prawie pewnosc ze > stlucze sie. > > skutki wymuszaja przyczyny, zatem przyczyna jest konieczna w druga strone > podobnie. > > w sensie mamy tu PELEN determinizm. > > Dlaczego jednak nie mozemy WSZYSTKIEGO przewidziec? Laplace powolal do > zycia demona, bo tylko demon moze przewidziec wszystko. Aniol nie > musi......bo wie od Boga. to taki zarcik > > Teraz problem dla nas: CO Z TEGO?!?!?!?!?!? przynajmniej dla nas. > > Matematycy wymyslili procesy stochastyczne a fizycy wykorzystaluja je do > tlumaczenia nieprzewidywalnosci. Wyobrazcie sobie wszystkie mozliwe do > realizacji wersje wszechswiata. i nie mozna nic przewidziec NA PEWNO a > jedynie oszacowac prawdopodobienstwo, ze cos zajdzie. np > Szklanka jest stluczona wiec prawdopodobnie spadla, ale rownie dobrze > mogla peknac od goraca. > > I co wy na to? Przepraszam ale dlaczego identyfikujesz karmę z determinizmem (może matematycznym), co wydaje mi sie że czynisz. Ja osobiście jestem przekonany że nie można mieszać matematycznych pojęć (które nie wiadomo czemu zyskały ostatnio popularność - np. procesy stochastyczne) do wyjaśniania czegoś do czego one w ogóle nie służą (wg. mnie pojęcia matematyczne nie służą do wyjaśniania m. in. ekonomii, finansów, karmy). Służą natomiast do fizyki i do wyjaśniania rzeczy które można modelować tzn. można włożyc do skrzynki, zbadać dokładnie, ustalić sygnały na wejściu i wyjściu i w ten sposób sprawdzić zgodność rzeczywistości z modelem. Zauważ że nie jesteś w stanie tego zrobić z ekonomia, giełdą, człowiekiem bo albo nie możesz tego wsadzić do "pudełka" (oczywiście chodzi tu o symbol pudełka, a nie o fizyczne wsadzanie) albo nie jesteś w stanie ustalić wszystkich parametrów, wejść i wyjść które są istotne w zachowaniu sie obiektu w rzeczywistości. W pierwszym przypadku chodzi mi o ekonomie, w drugim o człowieka. Natomiast chciałbym coś powiedzieć o karmie, jeśli mogę. Ten temat wg. mnie nie nadaje sie do teoretyzowania tylko do obserwacji. Podam przykład. Jestem np. osobą bardzo mocno poszkodowaną. To co pragnę to zemsta. Nic by mi nie sprawiło takiej rozkoszy jak zemsta. Jest ona dla mnie atrakcyjna - pragnę jej jak sexu, wody czy coś w tym stylu. To nie ma znaczenia że za minutę mi przejdzie, bo sie czyms innym zajmę. W tej minucie np. jej pragnę. To znaczy że dąże do niej bez wysiłku bo sprawia mi to rozkosz, dla mojej podświadomości wydaje sie to być atrakcyjne. Wydaje sie mi że dokonanie zemsty jest jak najbardziej słuszne i przyniesie mi ulgę nawet na poziomie biologicznym tzn bede wóczas odczuwał sytość np...Jest to tak dla mnie (a właściwie mojej podświadomości) atrakcyjne że ciągle o tym myśle w każdej wolnej chwili. Staje sie to częścią mojego życia i ma na moje wybory zasadniczy wpływ. Zmienia to nawet (w niedostrzegalny dla mnie sposób) mój światopogląd. Czyli staje sie to, przyczyna moich działań. Podsumowując jeśli mówimy o karmie to jest to po pierwsze odnośnie ludzi (a nie fizyki czy matematyki). Po drugie jak widać to co jest dla mnie naprawde atrakcyjne rośnie w moim życiu. A nie tak że przyczyna powoduje skutek, bo wg. mnie karma to nie jest nauka o chaosie czy determinizmie ale o tym czym jest tak naprawde ta przyczyna. To czym przyczyna jest decyduje o tym jaki jest skutek więc w karmie chodzi wg mnie o to jaka jest natura przyczyny, co tak naprawde jest dla mnie atrakcyjne, co dokładnie mną kieruje - bo właśnie to wzrasta, to sie dzieje w życiu. Jak to wykryjemy i będziemy wiedzieć na czym to polega, wóczas będziemy wiedzieć co będzie sie dziać w naszym życiu. Dobrze mówie?? W ogóle mam pytanie: ilu matematyków i fizyków jest związanych pogladami z nurtami tu wymienionymi tj. satanizmem, itp.....? Czy ktoś może wie? Jeśli tak prosiłbym o odpowiedź. |
|
wrath [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 12:34:47 |
a co powiecie na alternatywe karmy? co do gieldy to chyba nie wiesz o czym mowisz bo gielda JEST opisywana dobrze JEDYNIE z a pomoca procesow stochastycznych batrz dokonania ARROWA , DEBREUa, BLACKA SCHOLESA, MERTONA, GIRSANOWA, i wielu innych ilu fizykow i matematykow przyznaje sie do satanizmu - nie wiem, ale wiemn ze wiekszosc matematykow jest RACJONALISTAMI a co do twoich stanow umyslu..............to tylko chemia - chemia to zastosowanie fizyki, w sensie efekty kwantowe a tu nie ma determinizmu. a jezeli mowisz o wyborze jezeli go dokonasz to skad wiesz ze mozna bylo wybrac alternatywnie.......... >? ''..........kazda dostatecznie zaawansowana teoria jest magia..........'' pozdrowienia |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 21:36:05 |
a co powiecie na alternatywe karmy? "a co do twoich stanow umyslu..............to tylko chemia - chemia to zastosowanie fizyki, w sensie efekty kwantowe a tu nie ma determinizmu. a jezeli mowisz o wyborze jezeli go dokonasz to skad wiesz ze mozna bylo wybrac alternatywnie.......... >? ''..........kazda dostatecznie zaawansowana teoria jest magia..........'' " Sprowadzanie stanów umysłu do zjawisk kwantowych to ostry redukcjonizm. Jest to zresztą redukcja niejednorodna i do póki nie nastąpi sformalizowanie biologii, trzy na cztery warunki poprawnej redukcji pozostaną niespełnione. |
|
kanaloa [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-18 02:21:40 |
a co powiecie na alternatywe karmy? > co do gieldy to chyba nie wiesz o czym mowisz bo gielda JEST opisywana > dobrze JEDYNIE z a pomoca procesow stochastycznych batrz dokonania ARROWA > , DEBREUa, BLACKA SCHOLESA, MERTONA, GIRSANOWA, i wielu innych > > ilu fizykow i matematykow przyznaje sie do satanizmu - nie wiem, ale wiemn > ze wiekszosc matematykow jest RACJONALISTAMI > > a co do twoich stanow umyslu..............to tylko chemia - chemia to > zastosowanie fizyki, w sensie efekty kwantowe a tu nie ma determinizmu. a > jezeli mowisz o wyborze jezeli go dokonasz to skad wiesz ze mozna bylo > wybrac alternatywnie.......... >? > > ''..........kazda dostatecznie zaawansowana teoria jest magia..........'' > > > > pozdrowienia Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Wiem o czym mówie, bo zauważ że gdy dodasz do założeń twierdzeń ww. osób dodatkowe informacje płynące z rynku, wynikłe z badań rynku, to już mamy zupełnie inne wyniki. Okazuje się że twierdzenia działaja tylko w bardzo ogólnych sytuacjach, gdy jest to "rynek bez tarcia", a jeżeli wiemy coś ponadto (co zawsze wiemy, bo zawsze staramy się dojść więcej informacji) to twierdzenie nie obejmuje takiej sytucaji i koniec. Poza tym może warto przestać sie rozpłaszczać przed matematykami i przestać wzdychać do "wielkich matematyków" co podostawali nobla (merton, scholes, black) za modele (model - z definicji jest to odwzorowanie rzeczywistości w pewnej bazie materialnej) i stochastyczne równania różniczkowe, tylko spytać się "SKORO TO WSZYSTKO JEST TAKIE ŚWIETNE I SĄ TO WŁAŚNIE MATEMATYCZNE MODELE, TO DLACZEGO WSZYSCY NIE WYGRYWAJĄ NA GIEŁDZIE". Mnie nurtuje jeszcze jedno. Otóż w fizyce jest podobnie jak w tzw. finansach - buduje sie modele rzeczywistości. Tylko że jak w fizyce sie coś zamodeluje to zaraz masę ludzi robi wielkie starania o to aby to wykazać empirycznie. Co to znaczy? To znaczy że ludzie chcą wsadzić modelowaną rzeczywistość do pudełka, ustalić warunki początkowe i po wielu próbach stwierdzić że matematyczny model jest zgodny z rzeczywistością lub nie. Wyjątkiem jest tu astrofizyka bo nie mamy tak wielkiego pudełka jeszcze. A tak wszystko jest równo wkładane do pudełka i sprawdzane. A czy odkrycia Mertona, BS, Arrowa, Girsanove i Bóg wie kogo jeszcze zostały sprawdzone? Tak jak to się robi na codzień w fizyce? Bo ja sie jeszcze na coś takiego nie napatoczyłem. Błagam was kochani czytelnicy, jak będziecie mi chcieli mówić że to zostało jednak sprawdzone, to miejcie "dowody w ręku" aby mi je pokazać, a nie odsyłajcie do książek jakiś tam. Co do stanów umysłu - to chemia. Może i chemia ale co z tego? ............... cdn Szczęść Boże |
|
Dynos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-18 11:55:03 |
a co powiecie na alternatywe karmy? kanaloa: "SKORO TO WSZYSTKO JEST TAKIE ŚWIETNE I SĄ TO WŁAŚNIE MATEMATYCZNE MODELE, TO DLACZEGO WSZYSCY NIE WYGRYWAJĄ NA GIEŁDZIE". Dynos: Bo giełda zależy od poczynań kilku ludzi. Od ich woli. kanaloa: Otóż w fizyce jest podobnie jak w tzw. finansach - buduje sie modele rzeczywistości. Tylko że jak w fizyce sie coś zamodeluje to zaraz masę ludzi robi wielkie starania o to aby to wykazać empirycznie. Dynos: Generalnie fizyka dzieli się na dwa nurty: teoretyczną i doświadczalną. Pierwsza korzysta z modelu matematycznego by wysnnuć daleko idące wnioski, niemożliwe do poparcia empirycznie ze względu na brak odpowiedniego poziomu technologii. Druga bada pewne stany i na podstawie obserwacji dopiero wyciąga wnioski. kanaloa: Co to znaczy? To znaczy że ludzie chcą wsadzić modelowaną rzeczywistość do pudełka, ustalić warunki początkowe i po wielu próbach stwierdzić że matematyczny model jest zgodny z rzeczywistością lub nie. Dynos: Tak.To jest cel nauki. Opisanie rzeczywistości. kanaloa: Wyjątkiem jest tu astrofizyka bo nie mamy tak wielkiego pudełka jeszcze. Dynos: Nie jest rzadnym wyjątkiem. kanaloa: Szczęść Boże Dynos: Czytałem p. Żądło. Taki sam fanatyk religijny jak Ty :) |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-06-18 11:26:04 |
a co powiecie na alternatywe karmy? >Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus ... i szatan co go kusił na pustyni... > Wiem o czym mówie, bo zauważ że gdy dodasz do założeń twierdzeń ww. osób > dodatkowe informacje płynące z rynku, wynikłe z badań rynku, to już mamy > zupełnie inne wyniki. Okazuje się że twierdzenia działaja tylko w bardzo > ogólnych sytuacjach, gdy jest to "rynek bez tarcia", a jeżeli wiemy coś > ponadto (co zawsze wiemy, bo zawsze staramy się dojść więcej informacji) > to twierdzenie nie obejmuje takiej sytucaji i koniec. Poza tym może warto > przestać sie rozpłaszczać przed matematykami i przestać wzdychać do > "wielkich matematyków" co podostawali nobla (merton, scholes, black) za > modele (model - z definicji jest to odwzorowanie rzeczywistości w pewnej > bazie materialnej) i stochastyczne równania różniczkowe, tylko spytać się > "SKORO TO WSZYSTKO JEST TAKIE ŚWIETNE I SĄ TO WŁAŚNIE MATEMATYCZNE MODELE, Matematyczny model, a jego praktyczne zastosowanie to 2 różne rzeczy. Wymodelowanie matematyczne czegoś to moze być dopiero polowa sukcesu, model moze mieć też czasem tylko wartość teoretyczną. Odkrycie twierdzenia, znaczy, że zostało one i też udowodnione, zatem coś w matematyce zostało wynalezione albo odkryte (dla zwolenników platonizmu ;)), a matematyka jest tworem uniezależnionym od doświadczenia. A Ty tu mówisz o Noblu z ekonomii, sprawdzalność teorii ekonomicznych nie jest dowodliwa, wynika z obserwacji, która podlega potem obrobieniu w jakiś model. Dla mnie to nie jest matematyka. Oni budowali teorie, w których wspierali się matematyką. Nobla, o ile wiem z matematyki sie nie przyznaje. > TO DLACZEGO WSZYSCY NIE WYGRYWAJĄ NA GIEŁDZIE". Nigdy wszyscy nie będą wygywać. Żeby ktoś wygrał to ktoś inny musi stracić, pieniądz nie bierze się z powietrza. >Mnie nurtuje jeszcze > jedno. Otóż w fizyce jest podobnie jak w tzw. finansach - buduje sie > modele rzeczywistości. Tylko że jak w fizyce sie coś zamodeluje to zaraz > masę ludzi robi wielkie starania o to aby to wykazać empirycznie. Co to > znaczy? To znaczy że ludzie chcą wsadzić modelowaną rzeczywistość do > pudełka, ustalić warunki początkowe i po wielu próbach stwierdzić że > matematyczny model jest zgodny z rzeczywistością lub nie. Wyjątkiem jest > tu astrofizyka bo nie mamy tak wielkiego pudełka jeszcze. A tak wszystko > jest równo wkładane do pudełka i sprawdzane. A czy odkrycia Mertona, BS, > Arrowa, Girsanove i Bóg wie kogo jeszcze zostały sprawdzone? Na teoriach ekonomicznych to ja się nie znam, ale skoro dostali za to Nobla, musialobyć to odkrywcze, tyle że to dla mnie nie jest matematyka sensu stricte. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-06-18 11:58:41 |
a co powiecie na alternatywe karmy? Modele ekonomiczne mają to do siebie, że występują przy założeniach, które nie dopuszczają zastnienie zmiennych warunków. Kurde, jak się to po łacinie nazywało... Nauczycielu! Help:) |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-06-18 11:59:34 |
a co powiecie na alternatywe karmy? czyli...niekoniecznie muszą sie sprawdzić w praktyce. Tłumaczyć blizej mi sie nie chce. Odsyłam do fachowej literatury:) |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-06-11 13:58:40 |
a co powiecie na alternatywe karmy? > Matematycy wymyslili procesy stochastyczne a fizycy wykorzystaluja je do > tlumaczenia nieprzewidywalnosci. Wyobrazcie sobie wszystkie mozliwe do > realizacji wersje wszechswiata. i nie mozna nic przewidziec NA PEWNO a > jedynie oszacowac prawdopodobienstwo, ze cos zajdzie. np > Szklanka jest stluczona wiec prawdopodobnie spadla, ale rownie dobrze > mogla peknac od goraca. > > I co wy na to? niee. teraz mozemy jak zauwazasz powyzej obliczyc tylko prawdopodobienstwo ze cos sie stanie/stalo, ale to tylko dlatego bo nigdy nie jestesmy w stanie zebrac kompletu danych opisujacych uklad zdarzenia. samo przewidzenie przyszlosci/przeszlosci zdarzenia jest jak najbardziej mozliwe i pewne ale tylko w wypadku posiadania kompletnej ilosci danych (kazda informacja zbliza prawdopodobienstwo prawidlowego wyjasnienia zdarzenia do 1). a wszystkich danych nie jestesmy w stanie zebrac nie tylko ze wzgledu na ograniczenia nakladane przez teorie informacji, ale chocby i ze wzgledu na zasade nieoznaczonosci Heisenberga. nawet to o czym mowimy ze jest pewne nie ejst tak naprawde pewne na 100% tylko np na 99,999(9)%, ale kazde inne wytlumaczenie faktu ma zupelnie niskie prawdopodobienstwo i tak w ssposob "zdroworozsadkowy" tlumaczymy zdarzenie ktore ma najwieksze, ale nigdy , z pktu widzenia teorii, 100%prawdopodobienstwo. z kolei ilosc danych jakie potrzebujemy by opisac uklad i oszacowac jego stan z jakims racjonalnym prawdopodobienstwem, jest wprost proporcjonalna do stopni swobody tego ukladu. i tak dla niektorych ukladow prawd ze dane wytlumaczenie jest prawdziwe bedzie znaczace np dla wartosci 1*10do minus 12 (istnieje tak duzo stopni swobody informacyjnej ze nawet mala ilosc zebranych danych pozwala z takim prawd szacowac ze cos ma miejsce i jest to prawd znaczace),a dla innych powiedzmy 0,75 (malo stopni swobody) byloby znaczace, a poprzednia wartosc bylaby juz zupelnie nieznaczaca. |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-11 14:00:07 |
tzn? Nie wiem o co ci chodzi, ale Karma - przynajmniej w oryginalnym założeniu - nie zakłada determinizmu. To my stwarzamy naszą rzeczywistość, a nie ona nas. Przynajmniej w wersji buddyzmu tybeańskiego, może w innych odłamach i szkołach używających frazy Karma jest inaczej. Taki mały wtręt. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















