Satan.pl > Forum > Transgresja >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
rob 2003-07-16 - 09:36:18
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
Cień 2003-07-16 - 14:07:09
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
M_Bodzio 2003-07-16 - 14:55:03
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
blazen93 2003-07-16 - 18:51:53
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
Cień 2003-07-17 - 02:41:38
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
Katera 2003-07-16 - 15:29:44
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
rob 2003-07-16 - 16:06:44
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
midiana 2003-07-16 - 23:43:24
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
rob 2003-07-17 - 01:35:59
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
midiana 2003-07-17 - 13:43:54
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
gabinetmc 2003-07-18 - 23:59:38
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
midiana 2003-07-19 - 20:59:05
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
Masur 2003-07-19 - 22:10:14
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
Locutus 2003-07-20 - 02:09:49
 Warp i takie tam...
Locutus 2003-07-20 - 00:05:10
 Warp i takie tam...
Masur 2003-07-20 - 08:48:30
 Warp i takie tam...
Locutus 2003-07-20 - 12:42:44
 Warp i takie tam...
Masur 2003-07-20 - 21:21:16
 Lawrence M. Krauss - Tajemnice Kosmosu
Locutus 2003-07-20 - 22:33:39
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
midiana 2003-07-19 - 23:12:08
 calkowicie nie na temat ale to dobry przyklad
Masur 2003-07-17 - 09:54:21
 calkowicie nie na temat ale to dobry przyklad
rob 2003-07-17 - 12:10:50
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
Laura 2003-07-20 - 10:55:52
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
Lectus 2003-07-16 - 15:03:57
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
blazen93 2003-07-16 - 18:50:00
 zagubiony wujek i zmarla zabawka
Kostrzewska 2003-07-17 - 16:30:13
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
vizjerei 2003-07-16 - 14:59:59
 zmarły wujek i zgubiona zabawka
Nina2 2003-07-17 - 19:49:44
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
rob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-16
09:36:18

zmarły wujek i zgubiona zabawka
Kiedy miałem kilka lat zmarł mi wujek, który bardzo mnie lubił i ja go też. Nazajutrz po pogrzebie zawieruszyłem gdzieś w mieszkaniu magnes – zabawkę brata (starszego ode mnie o 3 lata) i on się wściekał okropnie o to a i matka też już miała tego dosyć. Szukałem więc tego magnesu bardzo zestresowany  i, zrozpaczony, dziecinnie poprosiłem w myślach zmarłego wujka o pomoc. I nagle ten magnes o kształcie krążka wytoczył się spod tapczanu na niemal środek pokoju (ok. 2 metrów). Nie było możliwości (sprawdzałem) zrobienia swoimi ruchami jakiegoś fałdu na dywanie, który spowodowałby ruch magnesu (zwłaszcza tak szybki i na takiej odległości, poza tym magnes ten musiałby się raczej najpierw postawić sam na boku). W pokoju byłem wtedy sam.

Czy uważając się za satanistę powinienem wymazać ze swej pamięci to wspomnienie i uznać je za niebyłe? Było to moje jedyne do tej pory "nieracjonalne" doświadczenie. Nie ma jednak mowy o jakichś dziecięcych majaczeniach czy zniekształceniach po latach  w zakresie tego wspomnienia.    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-16
14:07:09

zmarły wujek i zgubiona zabawka

> Czy uważając się za satanistę powinienem wymazać ze swej pamięci to  
> wspomnienie i uznać je za niebyłe?

A po cholerę?Masz jakiś uraz psychiczny czy co?Jedną z cech satanizmu jest brak ograniczeń.

Było to moje jedyne do tej pory  
> "nieracjonalne" doświadczenie. Nie ma jednak mowy o jakichś dziecięcych  
> majaczeniach czy zniekształceniach po latach  w zakresie tego wspomnienia.
  
Niestety jednak racjonalne wytłumaczenie istnieje zawsze - mogą to być owe "dziecięce majaczenia", choć oczywiście wydaje się to naciągane.
Należy pamiętać , że zdarzają się w życiu sytuacje których nie rozumiemy, często dlatego gdyż umykają naszym zmysłom istotne szczegóły.
Z drugiej strony znowu nie lubię gdy nawet najbardziej niesamowitym teoriom odbiera się rację bytu, a w czym przoduje obecny na forum Klub Miłośnika Broni Białej "Brzytwa Ockhama" ;-)
The truth is out there.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M_Bodzio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-16
14:55:03

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> Czy uważając się za satanistę powinienem wymazać ze swej pamięci to  
> wspomnienie i uznać je za niebyłe? Było to moje jedyne do tej pory  
> "nieracjonalne" doświadczenie. Nie ma jednak mowy o jakichś dziecięcych  
> majaczeniach czy zniekształceniach po latach  w zakresie tego wspomnienia.  

Tak! Oczywiście! Żaden Satanista nie ma prawa mieć jakichkolwiek wspomniej, których nie da się racjonalnie wytłumaczyć! Nie jest się Satanistą jeśli się wierzy w takie nieracjonalne bzdury!

To powyżej to było coś na kształt sarkazmu...

A na poważnie: Satanista może wierzyć w rzeczy, których narazie nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Wielu satanów wierzy w zdolności umysłu człowieka.

Ty widzisz tylko jedno rozwiązanie. Iż to wuj Ci pomógł znaleść magnez. Ale nie jest tajemnicą, iż człowiek, jeśli się odpowiednio skoncentruje, potrafi oddziaływać na otoczenie. I to nie tylko "siłą woli". Mogłeś naprzykład mocno uderzyć w coś w pobliżu zabawki bądź nawet dotknąć jej jakąś częścią ciała, nie zdając sobie z tego sprawy.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2003-07-16
18:51:53

zmarły wujek i zgubiona zabawka
a to ci psotnik z tego wujka :)

W dzisiejszych czasach nawet umarli nie potrafia sie grzecznie zachowywac i ze spokojem lezec w trumnie, gdzie ich miejsce. :P
eehhh...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-17
02:41:38

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> a to ci psotnik z tego wujka :)
>  
> W dzisiejszych czasach nawet umarli nie potrafia sie grzecznie zachowywac  
> i ze spokojem lezec w trumnie, gdzie ich miejsce. :P
> eehhh...
Ehhh,Azarewiczowi trza łeb ukręcić za "Al-azif"...Znajomy szajbus,czytał to bachorowi w ramach akcji "Cała Polska czyta dzieciom".Za 20 lat dopiero będą hece,macki na każdej ulicy...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-16
15:29:44

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> Czy uważając się za satanistę powinienem wymazać ze swej pamięci to  
> wspomnienie i uznać je za niebyłe?
a co Ci satanizm przeszkadza w pamietaniu tego wydarzenia? odkad to satanizm=racjonalizm??

a znalezienie magnesu nie jest wcale  jakims wyjatkowo nadprzyrodzonym zjawiskiem... nie zapominaj, ze ten kawalek metalu ma specyficzne wlasciwosci, wiec oddzialywanie na niego i jego oddzielywanie na inne przedmioty jest nacechowane...

a tak w ogole to tylko Matrix :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
rob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-16
16:06:44

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> Kiedy miałem kilka lat zmarł mi wujek, który bardzo mnie lubił i ja go  
> też. Nazajutrz po pogrzebie zawieruszyłem gdzieś w mieszkaniu magnes  
> – zabawkę brata (starszego ode mnie o 3 lata) i on się wściekał  
> okropnie o to a i matka też już miała tego dosyć. Szukałem więc tego  
> magnesu bardzo zestresowany  i, zrozpaczony, dziecinnie poprosiłem w  
> myślach zmarłego wujka o pomoc. I nagle ten magnes o kształcie krążka  
> wytoczył się spod tapczanu na niemal środek pokoju (ok. 2 metrów). Nie  
> było możliwości (sprawdzałem) zrobienia swoimi ruchami jakiegoś fałdu na  
> dywanie, który spowodowałby ruch magnesu (zwłaszcza tak szybki i na takiej  
> odległości, poza tym magnes ten musiałby się raczej najpierw postawić sam  
> na boku). W pokoju byłem wtedy sam.
>  
> Czy uważając się za satanistę powinienem wymazać ze swej pamięci to  
> wspomnienie i uznać je za niebyłe? Było to moje jedyne do tej pory  
> "nieracjonalne" doświadczenie. Nie ma jednak mowy o jakichś dziecięcych  
> majaczeniach czy zniekształceniach po latach  w zakresie tego wspomnienia.  
>    


Biorę to jednak na karby czegoś "nieracjonalnego" (nie dlatego, że chcę, tylko naprawdę tak to wyglądało – uwzględniłem wcześniej różne Wasze wytłumaczenia). Nie wiem, czy to była miła sprawka wuja. Jeśli tak, to zdecydowanie nie uważam, że "pobywał" tam w formie katolickiej (bez urazy dla kogoś). Może najpierw umiera ciało a jakieś "umysłowe" prądy lub fale błądzące jeszcze się snują przez kilka dni, zanim "nie padną" przy odcietym zasilaniu. Być może to faktycznie moja koncentracja pod wpływem stresu połączona z dziecięcą wiarą – bojaźnią w Bozie i duchy i wczorajszym (wówczas) pogrzebem.

Kiedyś przecież np. gdyby ktoś przepowiadał, że będzie radio albo sam wytrzasnąłby taki wynalazek z przyszłości, naraziłby się na grube nieprzyjemności, nieprawdaż?    
Albo, nie przymierzając, kto (oprócz Alberta Einsteina?) tak naprawdę rozumie dziś nieskończoność (niektórzy twierdzą, że skonczoność?) czasu i przestrzeni? Chyba wciąż można zwariować, jak się o tym pomyśli (jak ktoś jest wyjątkowo dociekliwy i wrażliwy).


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
midiana
( ... )

zdjecie

Wysłano:
2003-07-16
23:43:24

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> Albo, nie przymierzając, kto (oprócz Alberta Einsteina?) tak naprawdę  
> rozumie dziś nieskończoność (niektórzy twierdzą, że skonczoność?) czasu i  
> przestrzeni? Chyba wciąż można zwariować, jak się o tym pomyśli (jak ktoś  
> jest wyjątkowo dociekliwy i wrażliwy).

dlaczego pisząc o Einsteinie piszesz "dzis"? Czyzby kolejny wujek bawiacy sie w robienie pozadków pod łóżkiem?;)

Nie wydaje mi sie, zeby zrozumienie skonczonosci stwarzało wieksze problemy - wrecz przeciwnie, np. w przypadku światła (skoro juz jestesmy przy Einsteinie) - z pewnością doswiadczenie Galileusza i postawienie przez niego wielkiego znaku zapytania przy dotychczasowym twierdzeniu, jakoby światło rozchodziło sie natychmiastowo, wstepne okreslenie predkości światła przez Roemea i dokladniejsze pomiary predkości światła dokonane przez Michelsona chociaz troche uspokoiły umysły naukowców i zwykłych ludzi.  

O wiele łatwiej jest sobie wyobrazic, ze cos jest skonczone niz nieskonczone: patyk ma koniec, zycie ma koniec ( nie wnikam w poglądy religijne-mowa o ziemskim zyciu), konczy sie noc i dzien... Tym wiekszą radość sprawiło wyliczenie, że predkość światła jest rekordem wsród wszystkich predkosci i nie mozna jej przekroczyc - chociaz lubimy czuc sie wolni, to jednak pewne ograniczenia "odgórne" w pewnym sensei potrafia nas uspokoic:)

O wiele wiekszy problem stanowi zrozumienie nieskonczonosci - jakże kłopotliwe jest pojęcie prostej, która nie ma ani konca ani początku...
To własnie badania nad nieskonczonoscią doprowadzały wielkich uczonych do stanów wykonczenia psychicznego - najlepszym przykładem moze byc sam Georg Cantor, który przez prace nad hipoteza continuum dużą część życia spedził w szpitalu dla psychicznie chorych, Godel, Cohen...  

Nie wydaje mi sie, zeby ktoś kiedykolwiek w pełni zrozumiał nieskonczonosc.


  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
rob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-17
01:35:59

zmarły wujek i zgubiona zabawka
  
> O wiele łatwiej jest sobie wyobrazic, ze cos jest skonczone niz  
> nieskonczone: patyk ma koniec, zycie ma koniec ( nie wnikam w poglądy  
> religijne-mowa o ziemskim zyciu), konczy sie noc i dzien... Tym wiekszą  
> radość sprawiło wyliczenie, że predkość światła jest rekordem wsród  
> wszystkich predkosci i nie mozna jej przekroczyc - chociaz lubimy czuc sie  
> wolni, to jednak pewne ograniczenia "odgórne" w pewnym sensei potrafia nas  
> uspokoic:)
>  
> O wiele wiekszy problem stanowi zrozumienie nieskonczonosci - jakże  
> kłopotliwe jest pojęcie prostej, która nie ma ani konca ani początku...
> To własnie badania nad nieskonczonoscią doprowadzały wielkich uczonych do  
> stanów wykonczenia psychicznego - najlepszym przykładem moze byc sam Georg  
> Cantor, który przez prace nad hipoteza continuum dużą część życia spedził  
> w szpitalu dla psychicznie chorych, Godel, Cohen...  
>  
> Nie wydaje mi sie, zeby ktoś kiedykolwiek w pełni zrozumiał  
> nieskonczonosc.
>  
> Zakładając, że mówimy o przestrzeni - wszechświecie jako nie tylko owym patyku ale wszystkim, co w ogóle istnieje poza nim, to raczej (przynajmniej mnie) trudno zrozumieć jego rzekomą skończoność. A tymczasem podobno Einstein to rozumiał (i jego niektórzy zwolennicy twierdzą, że też rozumieją) – piszę zaś, że "dzisiaj" bo chyba nikt na razie jego nauki nie obalił. (są to w moim wypadku wszystko informacje zasłyszane – wybacz, jeśli coś pokręciłem)
Tak samo z czasem. O.K., kończy się czyjeś życie ale generalnie (np. dla tych żyjących dalej) czas płynie dalej. Zresztą dla tych już zwłok również – postępuje proces rozkładu – w czasie.

... i siłą rzeczy przechodzimy do nieskończoności a tu już się chyba zgadzamy.  

O, właśnie, a niemożność przekroczenia prędkości światła...?

Wszystko to nie na mój rozum.

>  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
midiana
( ... )

zdjecie

Wysłano:
2003-07-17
13:43:54

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> Tak samo z czasem. O.K., kończy się czyjeś życie ale generalnie (np. dla  
> tych żyjących dalej) czas płynie dalej. Zresztą dla tych już zwłok również  
> – postępuje proces rozkładu – w czasie.

w porządku - dla tych żyjących czas płynie dalej, bo oni nadal zyją. Zwłoki są już tylko zwłokami, staną sie pozywieniem robaków, potem wraz z robakami pozywieniem ptaków (i tak dalej zgodnie z kierunkiem łancucha pokarmowego) - nic w przyrodzie nie ginie, dlatego zwłoki nie znikają w chwili śmierci ale dalej jakby uczestniczą w życiu innych, pomagają im.  

> ... i siłą rzeczy przechodzimy do nieskończoności a tu już się chyba  
> zgadzamy.  

tak:) tylko pisząc o nieskonczoności miałam na mysli bardziej hipoteze continuum i zabawe alefami, niz obieg energii, ale oki:)

>  
> O, właśnie, a niemożność przekroczenia prędkości światła...?

A to jest własnie jedno z tych ograniczen, które okazało sie bardzo pomocne, zaoszczedziło uczonym wiele czasu. Mozna sobie wyobrazic próby zbudowania rakiety, poruszającej sie z predkością wieksza niz predkosc światła, gdyby nie było wiadomo, że jest to niemozliwe. Ciagłe poszukiwania coraz to wiekszej siły, konczące sie niepowodzeniem...  A w czasach, kiedy szybkość przepływu informacji, komunikacji stały sie tak wazne, z pewnością duza część prac naukowych miałaby na celu  zbudownaie maszyn, które wygrałyby wyścig ze światłem. Chyba dobrze jest czasami znać granice niz slepo brnąc dalej, nie wiedząc, że i tak niczego sie nie zdobedzie.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
gabinetmc
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-18
23:59:38

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> > O, właśnie, a niemożność przekroczenia prędkości światła...?
>  
> A to jest własnie jedno z tych ograniczen, które okazało sie bardzo  
> pomocne, zaoszczedziło uczonym wiele czasu. Mozna sobie wyobrazic próby  
> zbudowania rakiety, poruszającej sie z predkością wieksza niz predkosc  
> światła, gdyby nie było wiadomo, że jest to niemozliwe. Ciagłe  
> poszukiwania coraz to wiekszej siły, konczące sie niepowodzeniem...  A w  
> czasach, kiedy szybkość przepływu informacji, komunikacji stały sie tak  
> wazne, z pewnością duza część prac naukowych miałaby na celu  zbudownaie  
> maszyn, które wygrałyby wyścig ze światłem. Chyba dobrze jest czasami znać  
> granice niz slepo brnąc dalej, nie wiedząc, że i tak niczego sie nie  
> zdobedzie.  


A propos granicy prędkości światła - istnieją już od jakiegoś czasu projekty silników, a może raczej urządzeń napędowych, w których główny strumień ciągu osiąga prędkość światła i z tego co wiem jest to wszystko teoretycznie udokumentowane. Jedyny problem stanowi granica naszego rozwoju technologicznego, bowiem jak wytworzyć idealnie gładkie zwierciadło, albo jak już to się uda to co zrobić z przeciążeniami, bo nawet w przestrzeni gdzie jest nieważkość przy tak ogromnej prędkości łatwo wykoncypować co stałoby się z przedmiotem, który nie będąc cząstką rozpedzi się do takiej szybkości.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
midiana
( ... )

zdjecie

Wysłano:
2003-07-19
20:59:05

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> A propos granicy prędkości światła - istnieją już od jakiegoś czasu  
> projekty silników, a może raczej urządzeń napędowych, w których główny  
> strumień ciągu osiąga prędkość światła i z tego co wiem jest to wszystko  
> teoretycznie udokumentowane. Jedyny problem stanowi granica naszego  
> rozwoju technologicznego, bowiem jak wytworzyć idealnie gładkie  
> zwierciadło, albo jak już to się uda to co zrobić z przeciążeniami, bo  
> nawet w przestrzeni gdzie jest nieważkość przy tak ogromnej prędkości  
> łatwo wykoncypować co stałoby się z przedmiotem, który nie będąc cząstką  
> rozpedzi się do takiej szybkości.


hmm no nie wiem... albo konstruktorzy pojazdów z takimi silnikami  
maja zamiar obalić Teorie Wzgledności (a prób takich było już mnóstwo)  
albo pojazd ma mieć zerowa mase, co jest raczej trudne do osiagniecia;)  
- no chyba, ze ma to być pojazd zbudowany z fotonów albo neutrin:>
O ile Einstein miał racje, a jak na razie nikt nie potrafił udowodnic,  
ze sie mylił, to jeżeli v -> c, to masa dązy do nieskonczoności => energia  
takze dąży do nieskonczonosci => rozpedzenie ciała do prędkości  
światła wymaga nieskonczenie wielkiej pracy....

Ale zawsze mozna próbować udowodnic, ze Einstein nie miał racji,  
odrzucić mechanike relatywistyczną i albo przekonac fizyków, że  
mechanika newtonowska jest prawdziwa równiez przy opisywaniu  
zjawisk makroskopowych, albo stworzyc własna teorie:)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2003-07-19
22:10:14

zmarły wujek i zgubiona zabawka

> > strumień ciągu osiąga prędkość światła i z tego co wiem jest to  
> wszystko  

> hmm no nie wiem... albo konstruktorzy pojazdów z takimi silnikami  
> maja zamiar obalić Teorie Wzgledności (a prób takich było już mnóstwo)  
> albo pojazd ma mieć zerowa mase, co jest raczej trudne do osiagniecia;)  

mylisz sie Midi. znaczy to co napisalas to swieta prawda tylko kolega powyzej pisal o ciagu predkosci swiatla (dlatego  potem pisze o lustrach cos) - a taki silnik to pryszcz - tzw silnik fotonowy czy laserowy - miotajacy w tyl snop swiatla - snop ten, czyli strumien ciagu ma jak najbardziej predkosc swiatla, ale oczywiscie nie pozwala to na rozpedzenie wehikulu do tej predkosci.  

takim silnikiem ino w odmiennej konfiguracji - emitor snopu swiatla na ksiezycu ("Herkules"), a lustro, czy "swietlny zagiel" na pojezdzie, byl zastosowany jako naped wstepny w pojezdzie "Eurydyce" w powiesci "Fiasko" Lema :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-20
02:09:49

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> takim silnikiem ino w odmiennej konfiguracji - emitor snopu swiatla na  
> ksiezycu ("Herkules"), a lustro, czy "swietlny zagiel" na pojezdzie, byl  
> zastosowany jako naped wstepny w pojezdzie "Eurydyce" w powiesci "Fiasko"  
> Lema :)))

Ano było, było... w ogóle Fiasko to, moim zdaniem, jedna z najlepszych powieści Lema (zaraz po Solaris)...

Pozdrawiam.
LOKI

PS. Aha... na ZFWS dostałem bana od naszego forumowego kolegi Aguaresa... szczerze mówiąc nie chce mi się bawić w ciuciubabkę z zakładaniem nowych profili i ponownym banowaniem (a przy obecnym stanie serwera byłoby to mocno uciążliwe), więc chwilowo znikam... dopóki ktoś nie przywróci tam porządku... no chyba że zbanowanie mnie było wolą większości juzerów...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-20
00:05:10

Warp i takie tam...
Teorii względności raczej nic nie ruszy... podobno ostatnio starli się z nią towarzysze spod znaku pana Kaku i superstrun... no i dostali łupnia :-] Dziadek Ajnsztajn się trzyma mocno!

Ale istnieje zawsze jedna taka mała możliwość - ominąć niedogodności... można wzorować się na twórcach Star Treka, którzy wymyślili napęd Warp i próbować zaginać samą czasoprzestrzeń na takie lub inne sposoby... oczywiście teraz nawet nie ma co o tym marzyć... ale za paręset lat... kto wie? No chyba że skończymy tak jak społeczeństwo z "Powrotu z Gwiazd" Lema... :-D

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2003-07-20
08:48:30

Warp i takie tam...

> Ale istnieje zawsze jedna taka mała możliwość - ominąć niedogodności...  
> można wzorować się na twórcach Star Treka, którzy wymyślili napęd Warp i  
> próbować zaginać samą czasoprzestrzeń na takie lub inne sposoby...  


propos tego polecam z serii na sciezkach nauki Proszynskiego: "Fizyka podrozy miedzygwiezdnych"  www.mojeksiazki.republika.pl/katalog/fizykapodmie.htm
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-20
12:42:44

Warp i takie tam...
> propos tego polecam z serii na sciezkach nauki Proszynskiego: "Fizyka  
> podrozy miedzygwiezdnych"  
> www.mojeksiazki.republika.pl/katalog/fizykapodmie.htm

Tiaa... Lawrence Krauss, o ile pamiętam? Polowałem na tę książkę przez ponad rok... gdy w ostatniej znanej mi księgarni dowiedziałem się, że cały nakład został wyczerpany i wznowień się nie planuje, skapitulowałem... czytałem za to drugą część, a nawet mogę się pochwalić jej posiadaniem... Tylko dlaczego "Beyond Star Trek" przetłumaczono jako "Tajemnice Kosmosu"??? Polak potrafi...

Pozdrawiam.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2003-07-20
21:21:16

Warp i takie tam...
o jest druga czesc? z kolei ja nie wiedzialem. to samo wydawnictwo???
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-20
22:33:39

Lawrence M. Krauss - Tajemnice Kosmosu
A co to za wątki czatowe? ROTFL

Tak, jest druga część, to samo wydawnictwo, ta sama seria (na ścieżkach nauki), a nawet ten sam autor :-P Rok wydania: 1999 (chyba nie było wznowień, możesz więc mieć ten sam problem, co ja z pierwszą częścią). Facet nawija tam o fizyce i podróżach międzygwiezdnych, odwołując się do różnych innych dzieł SF - Dnia Niepodległości i takich tam... po części z nich przejeżdża się równo, a część z nich aprobuje i wyjaśnia fizycznie...

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
midiana
( ... )

zdjecie

Wysłano:
2003-07-19
23:12:08

zmarły wujek i zgubiona zabawka
>  
> > > strumień ciągu osiąga prędkość światła i z tego co wiem jest to  
>  
> > wszystko  
>  
> > hmm no nie wiem... albo konstruktorzy pojazdów z takimi silnikami  
> > maja zamiar obalić Teorie Wzgledności (a prób takich było już  
> mnóstwo)  
> > albo pojazd ma mieć zerowa mase, co jest raczej trudne do  
> osiagniecia;)  
>  
> mylisz sie Midi.

wcale, ze nie:)

> znaczy to co napisalas to swieta prawda tylko kolega  
> powyzej pisal o ciagu predkosci swiatla (dlatego  potem pisze o lustrach  
> cos) - a taki silnik to pryszcz - tzw silnik fotonowy czy laserowy -  
> miotajacy w tyl snop swiatla - snop ten, czyli strumien ciagu ma jak  
> najbardziej predkosc swiatla, ale oczywiscie nie pozwala to na rozpedzenie  
> wehikulu do tej predkosci.  

co do strumienia ciagu, oczywiście sie zgadzam, ale ja pisałam o ciałach materialnych - o tym, ze wierzac w załozenia TW, takich ciał nie mozna rozpedzić do predkości równej predkości światła. Jeżeli buduje sie silniki to pewnie po to, żeby przymocowac je do jakis pojazdów i tym samym tworząc ciało o danej masie:)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2003-07-17
09:54:21

calkowicie nie na temat ale to dobry przyklad
> podobno Einstein to rozumiał (i jego niektórzy zwolennicy twierdzą, że też  
> rozumieją) – piszę zaś, że "dzisiaj" bo chyba nikt na razie jego  
> nauki nie obalił. (są to w moim wypadku wszystko informacje zasłyszane  
> – wybacz, jeśli coś pokręciłem)

> O, właśnie, a niemożność przekroczenia prędkości światła...?
>  
> Wszystko to nie na mój rozum.

wlasnie. "zaslyszane" "nie na moj rozum" - i w taki sposob wiele dyskusji na www.s jest tylko glupim drazeniem tematu nie prowadzacym do niczego, bo jest jak gadanie ze slepym o kolorach. a niektorzy sa tak uparci ze za nic nie przyznaja sie do niewiedzy, a wiedze probuja budowac na faktach i fakcikach zaslyszanych kajs tam czy przeczytanych w gazetach codziennych.
teraz ci ktorzy pamietaja, mam nadzieje zrozumieli o co mi chodzili przy watku z klonowaniem kiedys w HP , jak powiedzialem ze kto bedzie pieprzyl od rzeczy to moge zaczac bluzgac???
czesto spotykamy sie tu na www.s z odwolaniami do nauki, ale zbyt czesto te odwolania opieraja sie na powierzchowej wiedzy popularnej.

ps. Rob, calkowicie ne bierz tego do sibie - ty sie po prostu potrafiles przyznac a twoje slowa mnie w pewien sposob zainteresowaly.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
rob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-17
12:10:50

calkowicie nie na temat ale to dobry przyklad
> > podobno Einstein to rozumiał (i jego niektórzy zwolennicy twierdzą,  
> że też  
> > rozumieją) – piszę zaś, że "dzisiaj" bo chyba nikt na razie  
> jego  
> > nauki nie obalił. (są to w moim wypadku wszystko informacje  
> zasłyszane  
> > – wybacz, jeśli coś pokręciłem)
>  
> >  
> > Wszystko to nie na mój rozum.
>  

> wlasnie. "zaslyszane" "nie na moj rozum" - i w taki sposob wiele dyskusji  
> na www.s jest tylko glupim drazeniem tematu nie prowadzacym do niczego, bo  
> jest jak gadanie ze slepym o kolorach. a niektorzy sa tak uparci ze za nic  
> nie przyznaja sie do niewiedzy, a wiedze probuja budowac na faktach i  
> fakcikach zaslyszanych kajs tam czy przeczytanych w gazetach  
> codziennych.
> teraz ci ktorzy pamietaja, mam nadzieje zrozumieli o co mi chodzili przy  
> watku z klonowaniem kiedys w HP , jak powiedzialem ze kto bedzie pieprzyl  
> od rzeczy to moge zaczac bluzgac???
> czesto spotykamy sie tu na www.s z odwolaniami do nauki, ale zbyt czesto  
> te odwolania opieraja sie na powierzchowej wiedzy popularnej.
>  


O każdej wiadomości - nowince możemy powiedzieć, że jest zasłyszana, jeśli nie pochodzi z pierwszej ręki (od odkrywcy lub bardziej Boga - jeśli dla kogoś istnieje). Mnie "oświecał" mój brat - dr fizyki. Po prostu może na wyrost się zaasekurowałem.

"nie na mój rozum" - w tym znaczeniu, że pewne rzeczy, które w przyszłosci zostaną byc może racjonalnie wytłumaczone, dziś wydawać się mogą magią.

Jeśli Ty rozumiesz i umiesz wytłumaczyć, podziel się tym z nami.

Również bez urazy,  

Czołem


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Laura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-20
10:55:52

zmarły wujek i zgubiona zabawka

> Biorę to jednak na karby czegoś "nieracjonalnego" (nie dlatego, że chcę,  
> tylko naprawdę tak to wyglądało – uwzględniłem wcześniej różne Wasze  
> wytłumaczenia).  

A niby dlaczego mialoby to być cos racjonalnego??? Otacza nas świat, który pod powierzchownym płaszczykiem racjonalizmu, nie jest wytłumaczalny, o ile ktoś nie zaakceptuje jego "paranormalnego" charakteru. Mówisz o wydarzeniu z dzieciństwa - dzieci znacznie lepiej rozumieją istotę świata, niż dorośli, którym się wydaje, ze wszystko można wytłumaczyc racjonalnie, że duchów nie ma, magia nie istnieje, a po śmierci nie ma nic. Możliwości ludzkiego umysłu pozostają wciąż niezbadane przez "racjonalną" naukę, znacznie lepiej radzi sobie z tym magia, która przeciez "nie istnieje" ;) Przesuwanie przdmiotów siłą woli to wcale nie takie niezwykłe zjawisko jakby się mogło wydawać, podobnie jak np. telepatia - trzeba pocwiczyć i wiele rzeczy, które dotąd wydawały nam się niemożliwe, staną się rzeczywistością. Dzieciom wychodzi to znacznie lepiej, bo ich umysł nie jest jeszcze skażony "racjonalizmem", kierują się instynktami i intuicją. Wiele jest osób, które jako dzieci doświadczały często świadomych snów, czy projekcji astralnej, lecz kiedy przestali być dziećmi, te zdolności gdzieś zanikły. Dlaczego miałbyś odrzucać istnienie takich zjawisk? Świat jest magiczny i "racjonalizm" tego nie zmieni, może tylko zaślepić ludzi.

HDHM!


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-16
15:03:57

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> Kiedy miałem kilka lat zmarł mi wujek, który bardzo mnie lubił i ja go  
> też. Nazajutrz po pogrzebie zawieruszyłem gdzieś w mieszkaniu magnes  
> – zabawkę brata (starszego ode mnie o 3 lata) i on się wściekał  
> okropnie o to a i matka też już miała tego dosyć. Szukałem więc tego  
> magnesu bardzo zestresowany  i, zrozpaczony, dziecinnie poprosiłem w  
> myślach zmarłego wujka o pomoc. I nagle ten magnes o kształcie krążka  
> wytoczył się spod tapczanu na niemal środek pokoju (ok. 2 metrów). Nie  
> było możliwości (sprawdzałem) zrobienia swoimi ruchami jakiegoś fałdu na  
> dywanie, który spowodowałby ruch magnesu (zwłaszcza tak szybki i na takiej  
> odległości, poza tym magnes ten musiałby się raczej najpierw postawić sam  
> na boku). W pokoju byłem wtedy sam.

tak właśnie rodzą sie przesądy ;)
  
> Czy uważając się za satanistę powinienem wymazać ze swej pamięci to  
> wspomnienie i uznać je za niebyłe? Było to moje jedyne do tej pory  
> "nieracjonalne" doświadczenie. Nie ma jednak mowy o jakichś dziecięcych  
> majaczeniach czy zniekształceniach po latach  w zakresie tego wspomnienia.  

1. dzieci postrzegaja swiat inaczej niż dorośli, np małe wydaje sie duże, brak jest proporcji nie tylko miedzy wielkościami ale i miedzy np czasem, kolejnością zdarzen itp
2. luki, braki czy niedociagięcia pamięci wyobraźnia dziecka (a także i dorosłego człowieka, tylko w mniejszym stopniu) wypełnia wyobrażeniami
3. są fizyczne czynniki, których istanienia nie uwzględniłeś, coś w stylu faudów na dywanie

pzdr
Lectus
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2003-07-16
18:50:00

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> 3. są fizyczne czynniki, których istanienia nie uwzględniłeś, coś w stylu  
> faudów na dywanie

4. Ale rowniez, co trzeba przyznac, takze te czynniki, ktore wykraczaja poza ludzkie postrzeganie swiata. :P

Teoretycznie rzecz biorac mozliwe jest, ze tak srednio raz na kilkanascie miliardow lat taki magnes sam Ci sie zmaterialuziuje na srodku pokoju z obecnych tam atomow.
Przy pomocy duchow meta-matrycy moze to nastapic nawet czesciej. :)

Pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-07-17
16:30:13

zagubiony wujek i zmarla zabawka

> Teoretycznie rzecz biorac mozliwe jest, ze tak srednio raz na kilkanascie  
> miliardow lat taki magnes sam Ci sie zmaterialuziuje na srodku pokoju z  
> obecnych tam atomow.

Czyli rob byl pierwszym czlowiekiem ktory tego doswiadczyl...

> Przy pomocy duchow meta-matrycy moze to nastapic nawet czesciej. :)

...albo drugim :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-16
14:59:59

zmarły wujek i zgubiona zabawka
> Czy uważając się za satanistę powinienem wymazać ze swej pamięci to  
> wspomnienie i uznać je za niebyłe? Było to moje jedyne do tej pory  
> "nieracjonalne" doświadczenie. Nie ma jednak mowy o jakichś dziecięcych  
> majaczeniach czy zniekształceniach po latach  w zakresie tego wspomnienia.  


dlaczego wymazać? jest satanizm mistyczny i racjonalny...i jeszcze inne miksy, jak widać pole do realizacji się w duchu satanizmu jest spore, jesli już się chce nim być, a że większość aktywnych userów tej witryny propaguje podejście racjonalne to ich sprawa nie Twoja, bardziej bym się przejął wolnoscią wyboru ścieżki w obrębie satanizmu sensu largo.Są za i są przeciw danego podejścia a z racji niepewności arumentów(dowodów) i zjawisk do których się one odnosząnieweryfikowalność na podstawie znanej obecnej wiedzy naukowej) pozostaje często naturalny wybór intuicyjny

pozdrawiam  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nina2
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-17
19:49:44

zmarły wujek i zgubiona zabawka
Moze jaka pchychokineza? Slyszalam, ze niektorym dziala. Z wlasnych doswiadczen nie znam, wiec nie mam zdania.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>