Satan.pl > Forum > Transgresja >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-05-09 - 13:20:04
 Sens zycia wedlug ...
Armand 2002-07-25 - 18:21:51
 ... ze zycie ma sens ...
moouha 2002-07-26 - 21:33:26
 ... ze zycie ma sens ...
Armand 2002-08-01 - 13:32:32
 ... ze zycie ma sens ...
aguares 2002-08-04 - 00:27:33
 Nadah moim światełkiem na końcu tunelu;)
Armand 2002-08-05 - 00:24:52
 Nadah moim światełkiem na końcu tunelu;)
aguares 2002-08-05 - 00:35:32
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-05-30 - 16:28:23
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-06-06 - 15:45:21
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-14 - 21:13:55
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-06-16 - 15:29:19
 Cele zycia
Logrus 2002-06-16 - 18:27:22
 Cele zycia
moouha 2002-06-17 - 11:23:59
 Cele zycia
Logrus 2002-06-18 - 01:49:22
 Cele zycia
moouha 2002-07-02 - 16:32:33
 Cele zycia
ThorF 2002-07-03 - 15:18:51
 Cele zycia
Logrus 2002-07-09 - 19:45:22
 Cele zycia
moouha 2002-07-09 - 20:26:19
 Sens zycia wedlug kazdego z nas...
Katera 2002-06-28 - 21:16:36
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-06-29 - 15:25:53
 Sens zycia wedlug ...
Abaddon 2002-06-30 - 09:38:35
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-06-30 - 12:06:13
 Sens zycia wedlug ...
Abaddon 2002-06-30 - 21:35:08
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-07-01 - 08:31:38
 Sens zycia wedlug ...
Shendy 2002-06-10 - 20:09:01
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-06-16 - 15:31:33
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-14 - 21:10:14
 Sens zycia wedlug ...
Abaddon 2002-06-10 - 22:38:44
 Sens zycia wedlug ...
$kaVen 2002-06-11 - 10:01:30
 Sens zycia wedlug ...
Shendy 2002-06-11 - 18:55:09
 Sens zycia wedlug ...
Abaddon 2002-06-13 - 13:51:55
 Sens zycia wedlug ...
Shendy 2002-06-13 - 20:49:17
 Sens zycia wedlug ...
$kaVen 2002-06-14 - 17:34:54
 Sens zycia wedlug ...
Szpigiel 2002-06-14 - 19:24:42
 Sens zycia wedlug ...
$kaVen 2002-06-14 - 19:47:51
 Sens zycia wedlug ...
Szpigiel 2002-06-15 - 14:59:14
 Sens zycia wedlug ...
$kaVen 2002-06-15 - 16:18:01
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-06-29 - 15:46:54
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-07-02 - 16:36:17
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-07-03 - 14:56:58
 Sens zycia wedlug ...
Abaddon 2002-07-03 - 15:05:03
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-07-03 - 15:14:52
 Sens zycia wedlug ...
Abaddon 2002-07-03 - 19:27:02
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-07-04 - 11:17:13
 Sens zycia wedlug ...
Abaddon 2002-07-04 - 11:47:26
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-07-04 - 12:15:21
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-14 - 21:26:45
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-06-16 - 15:34:11
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-16 - 18:31:52
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-06-17 - 11:30:19
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-18 - 01:53:29
 Boli
Abaddon 2002-06-18 - 10:03:27
 nie Boli
ThorF 2002-06-29 - 16:04:02
 nie Boli
moouha 2002-07-02 - 16:49:52
 nie Boli
ThorF 2002-07-03 - 15:09:09
 nie Boli
moouha 2002-07-03 - 15:22:16
 nie Boli
ThorF 2002-07-04 - 12:05:27
 nie Boli
moouha 2002-07-04 - 14:31:30
 nie Boli
ThorF 2002-07-04 - 19:14:38
 nie Boli
moouha 2002-07-05 - 15:46:25
 nie Boli
Logrus 2002-07-13 - 19:43:32
 nie Boli
Logrus 2002-07-13 - 19:41:06
 Uczące sie zwierzątka
Abaddon 2002-06-14 - 22:33:05
 Uczące sie zwierzątka
Szpigiel 2002-06-15 - 15:09:54
 Uczące sie zwierzątka
Abaddon 2002-06-16 - 11:32:21
 Sens zycia wedlug ...
Eter Ormuzd 2002-06-15 - 23:24:11
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-16 - 18:37:22
 Sens zycia wedlug ...
Eter Ormuzd 2002-06-17 - 02:59:27
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-18 - 01:54:20
 Sens zycia wedlug ...
Eter Ormuzd 2002-06-18 - 17:11:12
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-20 - 00:24:50
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-14 - 21:20:07
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-06-29 - 16:42:12
 Sens zycia wedlug ...
Abaddon 2002-06-30 - 09:52:48
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-06-30 - 12:22:08
 Sens zycia wedlug ...
Abaddon 2002-06-30 - 21:15:52
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-07-01 - 08:30:22
 Sens zycia wedlug ...
Dragonedd 2002-06-12 - 20:06:36
 Sens zycia wedlug ...
Norbert. 2002-06-26 - 12:50:20
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-27 - 21:50:35
 Sens zycia wedlug ... natura
Mark 2002-05-22 - 21:51:47
 Sens zycia wedlug ... natura
ThorF 2002-06-29 - 16:55:54
 Sens???? Jaki sens???
Mark 2002-07-15 - 19:46:48
 Sens???? Jaki sens???
moouha 2002-07-19 - 16:44:44
 Sens???? Jaki sens???
Mark 2002-07-20 - 20:33:01
 Sens???? Jaki sens???
moouha 2002-07-27 - 13:49:24
 Sens???? Jaki sens???
Mark 2002-07-27 - 21:26:15
 Sens???? Jaki sens???
Kasia 2002-07-17 - 22:01:23
 Sens???? Jaki sens???
Mark 2002-07-19 - 20:41:19
 Sens???? Jaki sens???
Logrus 2002-08-05 - 14:26:14
 Sens???? Jaki sens???
Shendy 2002-08-08 - 17:59:22
 W kwestii wyjasnienia pewnej kwestii
Logrus 2002-08-10 - 19:17:00
 Sens zycia wedlug ...
Morticia 2002-05-18 - 16:34:26
 Sens???? Jaki sens???
qmic 2002-05-21 - 23:48:10
 Sens???? Jaki sens???
moouha 2002-05-22 - 19:55:00
 nadzieja - matka glupich...
Katera 2002-06-28 - 21:22:58
 nadzieja - matka glupich...
moouha 2002-07-02 - 15:41:37
 nadzieja - matka glupich...
Katera 2002-07-07 - 17:26:05
 nadzieja - matka glupich...
moouha 2002-07-09 - 11:16:25
 cele poboczne
Sargon 2002-07-04 - 10:04:21
 Sens???? Jaki sens???
Morticia 2002-05-22 - 08:57:23
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-06-06 - 15:52:43
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-14 - 21:36:05
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-06-29 - 17:13:03
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-07-13 - 19:50:40
 Sens zycia wedlug ...
Morticia 2002-07-01 - 19:56:12
 Sens zycia wedlug ...
$kaVen 2002-05-19 - 12:50:04
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-06-06 - 15:56:45
 Sens zycia wedlug ...
ThorF 2002-06-29 - 17:23:15
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-07-13 - 19:55:40
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-14 - 21:30:08
 Sens zycia wedlug ...
Tortura 2002-05-09 - 14:02:27
 Sens zycia wedlug ...
Mark 2002-05-18 - 12:23:05
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-05-13 - 12:05:47
 Sens zycia wedlug ...
Tortura 2002-05-13 - 14:12:30
 Sens zycia wedlug ...
Szpigiel 2002-05-13 - 15:37:51
 Sens zycia wedlug ...
Tortura 2002-05-13 - 16:48:20
 Sens zycia wedlug ...
Szpigiel 2002-05-09 - 17:23:10
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-05-13 - 12:27:37
 Sens zycia wedlug ...
Szpigiel 2002-05-13 - 15:35:41
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-05-14 - 15:22:20
 Sens zycia wedlug ...
Szpigiel 2002-05-15 - 14:37:36
 Jakosc edukacji wedlug ...
Katera 2002-06-28 - 21:12:47
 Jakosc edukacji wedlug ...
ThorF 2002-06-29 - 17:45:21
 Jakosc edukacji wedlug ...
Katera 2002-07-07 - 17:37:34
 Jakosc edukacji wedlug ...
moouha 2002-07-02 - 18:49:57
 Jakosc edukacji wedlug ...
Katera 2002-07-07 - 17:30:06
 Sens zycia wedlug ...
Cień 2002-05-09 - 18:12:42
 Sens zycia wedlug ...
Gomath 2002-06-01 - 13:25:39
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-06-06 - 16:09:10
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-14 - 21:48:49
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-06-16 - 15:39:17
 Sens zycia wedlug ...
Gomath 2002-06-06 - 21:48:25
 Sens zycia wedlug ...
moouha 2002-07-11 - 11:40:52
 Sens zycia wedlug ...
Gomath 2002-07-13 - 16:05:41
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-07-13 - 20:00:01
 Sens zycia wedlug ...
Cień 2002-07-20 - 14:47:35
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-07-21 - 19:41:03
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-14 - 21:44:17
 Sens zycia wedlug ...
Eter Ormuzd 2002-06-17 - 01:56:43
 Sens zycia wedlug ...
Logrus 2002-06-18 - 01:58:50
 Sens zycia wedlug ...
Eter Ormuzd 2002-06-18 - 17:08:03
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-09
13:20:04

Sens zycia wedlug ...
Co powoduje , ze czlowiek chce zyc ? Mimo tego , ze wielu obecnych na tym forum nie wierzy w niesmiertelnosc duszy , reinkarnacje , niebo , pieklo , czy nawet Boga , wszyscy chca zyc . Co jest przyczyna tego pragnienia ?
Moim zdaniem przyczyna jest nadzieja . To ona jest motorem naszej checi zycia . Mamy nadzieje , ze bedziemy ( jako ludzkosc ) wielcy , madrzy , bogaci . Nadzieja jest , jak powiedzial prof. H.Skolimowski , „ tlenem psychicznym “ , ona powoduje , ze marzymy , ze ciagle staramy sie rozwijac . Taka nadzieja , ktora pozwala przezwyciezac wszelkie trudnosci .  Czy byc czlowiekiem , znaczy zyc w nadziei ? Czy tracac nadzieje staczamy sie w rejony nie ludzkie ? Jak u Dantego. Przed wejsciem do jego piekla jest inskrypcja: " Porzuccie wszelka nadzieje , wy ktorzy tu wchodzicie".  
A moze to podswiadomy lek przed wyginieciem gatunku ? Ciagly postep cywilizacyjny , nowe filozofie , religie – to jest nowa karta ewolucji . Zyjemy w XXI wieku . Gatunek ludzki nieustannie sie zmienia , nie zawsze na lepsze , ale na pewno chce sie rozwijac . Byc moze faktycznie istnieje lek przed zastapieniem naszego gatunku czyms innym ?  
" Jezeli czlowiek okaze sie nieodpowiedzialnym nosnikiem swiadomosci, to ewolucja moze zrezygnowac z niego jako z nosnika i wykreowac cos innego . " - H. von Ditfurth .
moouha
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Armand
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-25
18:21:51

Sens zycia wedlug ...
                           """"""""PRODUCENT ETYKIETEK  
  
Życie jest tak butelka dobrego wina. Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety, inni wolą spróbować jej zawartość.  
  
Pewnego razu Budda pokazał swoim uczniom kwiat i poprosił, by powiedzieli coś o nim.  
Przez chwilę kontemplowali go w milczeniu.  
Jeden wygłosił filozoficzny wykład na ten temat.  
Inny ułożył o nim wiersz.  
Jeszcze inny wymyślił przypowieść.  
Każdy się starał być lepszy od pozostałych.  
  
Producenci etykietek!  
  
Mahakaszjap spojrzał na kwiat - uśmiechnął się i nic nie powiedział. On go tylko zobaczył.  
  
Gdybym tak miał spróbować ptaka kwiat drzewo ludzką twarz... !  
Ale niestety! Nie ma czasu.  
Jestem zajęty nauczaniem się odczytywania etykietek i wytwarzaniem moich własnych.  
Nigdy nie upiłem się winem.""""""""""""""""""""""""""
                                         Anthony de Mello "Spiew ptaka"  
  

POZWÓLCIE, ŻE SIĘ DO WAS WYSZCZERZE W RADOSNYM USMIECHU NICZYM ŁYSY KOŃ NA WIDOK MŁODEJ KOBYŁKI I PÓJDE PO DOBRE JEDZONKO SMAKOWITE DO TEGO JAKIS MIŁY PODNIEBIENIU NAPÓJ I ODPALE SOBIE JAKĄS CIEKAWĄ MUZYCZKĘ LUB FILM, A KTO MI PRZESZKODZI WYLECI OKNEM...  

;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

NO I CMOK DLA PIĘKNYCH PAŃ CZYTAJACYCH TE SŁOWA  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-26
21:33:26

... ze zycie ma sens ...
Pieknie , Armand ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Armand
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-01
13:32:32

... ze zycie ma sens ...
>  Pieknie , Armand ...
Życie jest piekne, gdy chcemy i potrafimy się nim cieszyć.......:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-04
00:27:33

... ze zycie ma sens ...
> >  Pieknie , Armand ...
> Życie jest piekne, gdy chcemy i potrafimy się nim cieszyć.......:)
O cześć Armand:)) jak Ci sie stronka Nadaha podobała???????
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Armand
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-05
00:24:52

Nadah moim światełkiem na końcu tunelu;)
> > >  Pieknie , Armand ...
> > Życie jest piekne, gdy chcemy i potrafimy się nim cieszyć.......:)
> O cześć Armand:)) jak Ci sie stronka Nadaha podobała???????
Hah trafilem na strone Nadaha jako na ostatnią  z listy 1 + 3 zgodnie z kolejnością mego pojawiania sie na nich

ciuf, ciuf..... ciuf ciuf..... [no wiecie, domyślcie się, taka rytmiczna onomatopeja;]

I hyba najbardziej mi odpowiada w symbolice, nawiazaniach, trendach i podejściu. Jego satanizm dionizyjskiego progresu jest bardzo podobny do mojego satanistycznego taoizmu i ogolnie tęczowego satanizmu ogrodniczo-entomologicznie- pląsającego radośnie niczym byk rozpłodowy przed niedowidzącą mleczarką........

ciuf ciuf..... ciuf ciuf...... ciuf ciuf..... [ wyobrążcie sobie narastający w trzewiach pogłos zbliżającego sie rytmicznego klekotu]

i bardzo mi sie podoba, oświtla mój tunel morczny - scieżkę silnym światłem zbliżającym mnie do podobnych mi klimatów....

Cif Ciuf.... Ciuf Ciuf   [ narasta i narasta...]

dlatego można tu tylko, pochylic czoło, jako że ja czuje wielki szacuneczek do nadaha {mode waselina :off ], i czuje się niegodzień stać, niczym ten pyłek marny oświetlony jego blaskiem i rozmyślać może o sprecyzowaniu w końcu mojego sztandaru....

CIUF CIUF... CIUF CIUF....  

DUUUUP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

CIUF CIUF... Ciuuf Ciuf..... ciuf ciuf ...... [dla niedomyslnych: odgłos rozpedzonego ciufciania oddala sie od podmiotu lirycznego, który nie może sie pozbierac do kupy, po konfrontacji, ze swym idolem....]

przypowieśc komunikacyjna z ukrytym morałem*.........

R.I.P (rest in pieces)

*i nie jest to żadna ciufciufobia

Dzisisejszy dzień spędziłem w podrózy sobie...........

Armandzik podróżujące bydle......ale tysz wredne;)

HAh jednak wole mój olsztyn nizli wawe;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-05
00:35:32

Nadah moim światełkiem na końcu tunelu;)
> > > >  Pieknie , Armand ...

> HAh jednak wole mój olsztyn nizli wawe;)
ROTFL>>>>>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-30
16:28:23

Sens zycia wedlug ...
A kto powiedzial, ze zycie ma sens???
Niby dlaczego nasze (czytaj: ludzkie) zycie ma miec jakas wartosc, podczas gdy wszystko w naturze rodzi sie, zyje i umiera, bez wnikania w "sens zycia"?
Jestesmy TU i TERAZ - niczego innego nie bylo i niczego innego juz nie bedzie, bo niby z jakiej racji.
"Wszechswiat nikomu nie obiecywal, ze bedzie latwo - i dotrzymuje slowa".

POZDRAWIAM
carpe diem
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-06
15:45:21

Sens zycia wedlug ...
Jesli kiedys ( byc moze ) stwierdzisz , ze jednak nie wszystko rodzi sie i umiera calkiem bez sensu , ( byc moze ) stwierdzisz , ze jednak jest jakis sens . Obys zyl wiedzac , ze nie jestes tylko klockiem w ukladance ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
21:13:55

Sens zycia wedlug ...
Alez kazdy z NAS jest "tylko" klockiem kosmicznej ukladanki. Z punktu widzenia wszechswiata kazdy z NAS jest zaledwie malenka drobinka materii.
Ale kazdy z nas jest calym wszechswiatem (czytaj: wszystkim) dla ssamego siebie.
Zyjemy dla samego tylko zycia, a nie dla jakiejkolwiek ideologii, czy jakiegokolwiek celu.
Zyjemy - ot tak, poprostu :)

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
15:29:19

Sens zycia wedlug ...
Byc moze Ty zyjesz bez celu . Ja mam dosc sprecyzowany cel . Nie czuje sie klockiem ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
18:27:22

Cele zycia
A czy klocek, z punktu widzenia klocka, czuje sie klockiem?

"Byc moze Ty zyjesz bez celu." NIe chodzi mi o osobiste zyciowe cele - to chyba logiczne, ze kazdy ma wlasny cel(e), ktory z uporem maniaka stara sie osiagnac.
Mowilem o bezcelowosci zycia z punktu widzenia istnienia jako takiego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-17
11:23:59

Cele zycia
Czy mowisz o celowosci zycia z punktu widzenia klocka ?
Ja nie jestem klockiem . Jestem dosc waznym elementem tej ukladanki .  
" to chyba logiczne " - wiec logiczne , czy nie ? Czy chyba ?...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-18
01:49:22

Cele zycia
"chyba" - bo pewnym mozesz byc jedynie, ze Kopernik nie zyje :)

"Jestem dosc waznym elementem tej ukladanki"  
hmm... czy ktos poza Toba tak uwaza?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-02
16:32:33

Cele zycia
Jestem pewien , ze znalazloby sie kilka spraw , ktorych jestem pewien .
A czy ktos poza mna uwaza , ze jestem wazny ? Jest kilka osob ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-03
15:18:51

Cele zycia
nie wiem czy jestes wazny, ale
W gruncie rzeczy uwazam ze jestes fajny.
W gruncie rzeczy uwazam ze jestes fajny.
W gruncie rzeczy uwazam ze jestes fajny.
W gruncie rzeczy uwazam ze jestes fajny.
W gruncie rzeczy uwazam ze jestes fajny.
W gruncie rzeczy...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-09
19:45:22

Cele zycia
Kilka osob w porownaniu z calym uniwersum, to jednak niezbyt wiele.

Przykro mi to mowic, ale gdybys np. jutro wpadl pod tramwaj (czego Ci wcale nie zycze) to "trajektoria" po ktorej porusza sie wszechswiat nie ulegla by wiekszej zmianie.

Jestesmy wszystkim dla siebie samych, ale nie koniecznie dla innych. A juz najmniej dla wszystkich.



PS
Wierz w Siebie i nie daj sie takim pokreconym psychopata jak ja :)
Mimo wszystko zastanow sie i wyciagnij jakies wnioski.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-09
20:26:19

Cele zycia
Moze gdyby mnie zabraklo swiat by sie nie zawalil ale dla pewnego grona osob byloby to trudne do zaakceptowania .
Niestety , nie wiem o jakie wnioski Ci chodzi i z czego moglbym je wyciagac . Moje poglady trzymaja sie niezle i mysle , ze na jakis czas tak pozostanie ,  " psychopato " ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-28
21:16:36

Sens zycia wedlug kazdego z nas...
moze i kazdy jest 'klockiem w ukladance wszechswiata' chociaz sie z tym nie do konca zgadzam - ale kazdy chce sam nadac sens swojemu zyciu. nie wazna czy sie skupi na rodzinie i 'przedluzeniu gatunku' czy obierze sobie cel w karierze zawodowej, czy po prostu usiadzie i bedzie chcial przezyc cos fajnego (cokolwiek by to bylo)... kazdy stawia sobie cele i dazy do nich... niezaleznie czy wierzy w ich osiagniecie czy nie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-29
15:25:53

Sens zycia wedlug ...
zycie dla zycia? a jakie to zycie ma byc?  
Czy zyjesz po to by zyc dlugo? Bo ja bym nie chcial zyc, gdy cialo ze starosci prawie zupelnie odmowi mi posluszenstwa. Wiec moze starasz sie w zyciu osiagnac szczescie, w jakimkolwiek znaczeniu (sex, pieniadze, milosc, dragon ball Z), ale wtedy zycie ma sens.
Bo gdy zycie nie ma sensu, to nalepszym wyjsciem (czysto praktycznie) jest samobojstwo (nie bedziesz innym przeszkadzac, zajmowac miejsca w autobusie, zjadac zywnosc, ktora innym jest bardziej potrzebna, to te czynnosci w twoim przypadku sensu nie maja).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-30
09:38:35

Sens zycia wedlug ...
O ile podzielam Twój pogląd na nonsens życia w nieustannej chorobie i niemocy fizycznej. to jednak zauważam, że większości osób w podeszłym wieku ten problem nie nurtuje. Uroki wegetacji?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-30
12:06:13

Sens zycia wedlug ...
O ile podzielam Twój pogląd na nonsens życia w nieustannej chorobie i niemocy fizycznej. to jednak zauważam, że większości osób w podeszłym wieku ten problem nie nurtuje. Uroki wegetacji?  

Moze tylko strach przed smiercia i niewiara, ze cos po niej jeszcze jest?
A moze dojrzenie sensu w zyciu i chec zrobienia czegololwiek (od sluzenia innym - matka Teresa, do obejrzenia wszystkich odcinkow "Klanu").
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-30
21:35:08

Sens zycia wedlug ...
"Moze tylko strach przed smiercia i niewiara, ze cos po niej jeszcze jest?"

Nie mogę być tego pewnien całkowicie, jednak sądzę, ze Ci ludzie karmieni naszieja na wieczne życie wątpliwości juz nie mają.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-01
08:31:38

Sens zycia wedlug ...
Wiec wiara dla tych ludzi stala sie sensem zycia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shendy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-10
20:09:01

Sens zycia wedlug ...
Właśnie... Jak powszechnie wiadomo, od zarania dziejów  ludzie się nad tym zastanaiwali i co? Po prostu nic... Może rzeczywiście nie ma konkretnego celu. Wszystko powstało i żyje sobie bez żadnej kontroli. A dlaczego za wszelką cenę, nawet ludzie chorzy na AIDS, gdy i tak wiadomo, że niewiele czasu im zostało, chcą żyć? Odpowiedź jest prosta: zachłanność. Ktoś kiedyś powiedział, że gdyby gwiazdy były w zasięgu ludzkich rąk,  już dawno nasze niebo byłoby puste. Tak samo jest z sensem życia. Po prostu chcemy jak najdłużej oddychać, rozmnażać się, itp. Nie ma ono większego sensu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
15:31:33

Sens zycia wedlug ...
Pomysl , czy naprawde na tym Ci najbardziej zalezy ? Oddychac i rozmnazac sie ?...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
21:10:14

Sens zycia wedlug ...
Dokladnie!!!
Z sensem zycia jest jak z bogiem - niby kazdy jakiegos ma, a jednak nikt nie potrafi go dokladnie opisac :)
Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-10
22:38:44

Sens zycia wedlug ...
"nawet ludzie chorzy na AIDS, gdy i tak wiadomo, że niewiele czasu im zostało, chcą żyć? Odpowiedź jest prosta: zachłanność."
Zachłanność do duże słowo, które w tym przypadku jest nieadekwatne do poczynań podmiotu.

Może raczej instynkt przetrwania?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
$kaVen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-11
10:01:30

Sens zycia wedlug ...
No instynktu nikt nie odmuwi nawet małej myszce tak więc takie wredne i paskudne bydle jak człowiek też musi mieć z tym co nie co wspólnego.
Przetrwanie agtunku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shendy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-11
18:55:09

Sens zycia wedlug ...
Może i przetrwanie, ale słowo instynkt pasuje raczej do zwierzątek. No właśnie... dlaczego zależy nam aż tak na zachwoaniu własnego gatunku. Mamy z tego jakieś korzysci? (człowiek przecież widzi przede wszystkim korzysci dla siebie)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-13
13:51:55

Sens zycia wedlug ...
"Może i przetrwanie, ale słowo instynkt pasuje raczej do zwierzątek"
Jakie to nieludzkie. Równie dobrze można powiedzieć, że ludzie konsumują, a zwierzęta jedzą, a użycie obu wyrazów zamiennie potraktować jako zniewagę względem własnej osoby.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shendy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-13
20:49:17

Sens zycia wedlug ...
Widzę, że wszyscy bardzo sceptycznie podchodzą do moich wypowiedzi. No i dobrze... Może się czegoś nauczę. Fakt, człowieka w sumie też można nazwać zwierzęcie, tyklo na "wyższym" poziomie, chociaż zwierzęta nie są aż tak okrutne.
No i nadal jakoś nie potrafię zrozumieć, dlaczego aż tak nam zależy na przedłużeniu własnego gatunku. Egoizm? Przecież jeżeli chcemy mieć dziecko, to robimy to raczej nie ze względu na naszego potomka, lecz dla własnej radochy, żeby mieć miłe zajęcie przez jakiś czas.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
$kaVen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
17:34:54

Sens zycia wedlug ...
No są tacy co robią to dla potomka, jak również są tacy co robią to dla radochy :)
A zwierzęta też są okrutne.............żeby daleko nie szukać koty.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
19:24:42

Sens zycia wedlug ...
zwierze nie zabije z zemsty, w przeciwnym razie byłby to ludzki odruch
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
$kaVen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
19:47:51

Sens zycia wedlug ...
Tym razem kłaniają się pieski :)
Udeż małego kaukaza ale tak żeby zapamiętał, brutalnie, poczekaj aż dorośnie i giń.
Dotyczy to chyba każdego dużego psa o usposobienie innym niż poduszka.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-15
14:59:14

Sens zycia wedlug ...
Nie ma to związku z zemstą jako taką, to tylko odruch obronny. Zdaje sie, że Pawłow uzasadniał taki proces.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
$kaVen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-15
16:18:01

Sens zycia wedlug ...
Odruch obronny 2 lata póżniej? ROTFL
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-29
15:46:54

Sens zycia wedlug ...
zwierzeta jak najbardziej zabijaja z zemsty, glownie jednak dzieki czlowiekowi, ktory wykrzywia im - w taki czy inny sposob - psychike
zwierze bite za mlodu bedzie do konca zycia bac sie czlowieka, lub zauwazy ze czlowieka wcale nie tak trudno zagryzc, wiec 'uratuje' przed ludzmi siebie i przyszle pokolenia zabijajac
opowiesci o tygrysach czy wilkach mordercach biara sie stad, ze jacys cywilizowani ludzie zarabali kilka/kilkanascie zwierzat na oczach mlodych, a mlode dorosly...
tak czy inaczej jest to agresja spowodowana przez czlowieka, agresja ludzka przy tym tez jest przez czlowieka spowodowana
i zwierzeta nigdy nie zabily dla 5 zl. nie pastwily sie nad cialem staruszki bo krzywo spojrzala i nie robily filmow sensacyjnych
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-02
16:36:17

Sens zycia wedlug ...
To , o czym piszesz , nie jest zemsta . To instynkt , obrona ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-03
14:56:58

Sens zycia wedlug ...
Wiec zwierzeta sie nawet nie mszczą. Do tym bardziej dowodzi ich wyzszosci nad czlowiekiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-03
15:05:03

Sens zycia wedlug ...
"Do tym bardziej dowodzi ich wyzszosci nad czlowiekiem. "
To bardzo subiektywna kwestia. Kryteria wyższości trzeba pozostawić każdemu z osobna. To właśnie człowiek zawędrował tak daleko, że pragnie odebrać co stracił. To nasza godność, która dozna uszczerbku (lub materialne kryteria) motywują do zemsty . Czy to nie krok dalej? Nie mówię w żadnym razie, krok dobry.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-03
15:14:52

Sens zycia wedlug ...
> "Do tym bardziej dowodzi ich wyzszosci nad czlowiekiem. "
> To bardzo subiektywna kwestia. Kryteria wyższości trzeba pozostawić  
> każdemu z osobna.

To co nalezy kazdemu pozostawic to tez subiektywna kwestia.
Zasady moralne (raczej ich przestrzeganie) powodują polepszenie warunkow zycia ogólu. Zemsta jest niepraktyczna, wiec nielogiczna --> wychodzimy na glupszych niz zwierzeta

> To właśnie człowiek zawędrował tak daleko, że pragnie  
> odebrać co stracił. To nasza godność, która dozna uszczerbku (lub  
> materialne kryteria) motywują do zemsty . Czy to nie krok dalej? Nie mówię  
> w żadnym razie, krok dobry.

Zejscie z dobrej drogi sie moze skonczyc na dnie przepasci. Rozejrzenie sie nic nie kosztuje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-03
19:27:02

Sens zycia wedlug ...
> To co nalezy kazdemu pozostawic to tez subiektywna kwestia.
> Zasady moralne (raczej ich przestrzeganie) powodują polepszenie warunkow  
> zycia ogólu. Zemsta jest niepraktyczna, wiec nielogiczna --> wychodzimy na  
> glupszych niz zwierzeta

Niepraktyczna= nielogiczna? To równanie bym przekreślił z góry. Zemsta jest zazwyczaj bardzo praktyczna, choćby dla przetrwania. Eliminacja genów będących zagrożeniem. Ale to już rozbudowane zagadnienie socjobiologii

> Zejscie z dobrej drogi sie moze skonczyc na dnie przepasci. Rozejrzenie  
> sie nic nie kosztuje.

Wybór zależy od sytuacji oraz wielkości straty, którą chce się "odbić".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-04
11:17:13

Sens zycia wedlug ...

> Niepraktyczna= nielogiczna? To równanie bym przekreślił z góry. Zemsta  
> jest zazwyczaj bardzo praktyczna, choćby dla przetrwania. Eliminacja genów  
> będących zagrożeniem. Ale to już rozbudowane zagadnienie socjobiologii

Widzialem fajny film, gdzie sie 2 rodziny nawzajem wykanczaly. Pojedynczo. Jedna osoba z pierwszej rodziny zabijala osobę z drugiej, ktora wczesniej zabila z pierwszej itd. Nie zabijali sie za geny. ale dla "sprawiedliwosci". Czasem slyszysz w wiadomosciach, ze mafia zalatwila kogos, bo jej szkodzil. To tez jest zemsta, niekoniecznie zycie za zycie. Jakos sie nie slyszy, by mafia wykanczala policjantow w setkach/tysiącach, z rodzinami i przyjaciolmi rodzin, w celu eliminacji wrogiej profesji i wrogiego genu. Bo im bardziej by sie mscili, tym wiekszą zemstę by prowokowali.

Zemsta rzadko niesie ze sobą eliminacje wrogich genow, czesciej ich przysparza.

Nie wiem poza tym, czemu sie tak uparles na zabijanie. Kazde inne wrogie dzialanie, czasem nawet dzialanie przypadkowe, niesie ze sobą ryzyko, ze osoba tym dzialaniem pokrzywdzona, bedzie na wlasną reke szukala sprawiedliwosci. Ty kogos przypadkiem kopniesz w autobusie, a on bedzie praktyczny i tez cie kopnie. Dla niego bedzie to sprawiedliwe, bo obu boli, dla Ciebie nie, bo Ty kopnales przez przypadek. Wiec go lokciem w zebra. Praktycznie. On Cie z buta w jaja. Praktycznie. Ty go nozem pod mostek. Praktycznie. Jego kumple/rodzina Ciebie bejzbolami w jakims zaulku. Praktycznie. Twoi kumple...
W praktyce geny bedą eliminowane, zostaną najsilniejsze jednostki, status ludzkosci sie podniesie! Ludzie! Mscic sie!!!
A tylko w glupiej teorii matki będą plakac na pogrzebach dzieci (byles na takim pogrzebie? ja bylem zdecydowanie za duzo razy), w glupiej teorii ludzie będą sie nienawidzic, co nie jest  - wedlug mnie - naszemu gatunkowi szczegolnie potrzebne.
Ale jesli twierdzisz, ze to jest praktyczne...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-04
11:47:26

Sens zycia wedlug ...
> Widzialem fajny film, gdzie sie 2 rodziny nawzajem wykanczaly. Pojedynczo.  
> Jedna osoba z pierwszej rodziny zabijala osobę z drugiej, ktora wczesniej  
> zabila z pierwszej itd. Nie zabijali sie za geny. ale dla  
> "sprawiedliwosci"

Nie oglądaj za duzo filmów, bo to Ci szkodzi...

. Czasem slyszysz w wiadomosciach, ze mafia zalatwila  
> kogos, bo jej szkodzil. To tez jest zemsta, niekoniecznie zycie za zycie.  
> Jakos sie nie slyszy, by mafia wykanczala policjantow w setkach/tysiącach,  
> z rodzinami i przyjaciolmi rodzin, w celu eliminacji wrogiej profesji i  
> wrogiego genu. Bo im bardziej by sie mscili, tym wiekszą zemstę by  
> prowokowali.
"Genowi zależy" żeby pozostał w środowisku, jednak są rózne sposoby, żeby to osiagnąć. Zamiast zabijać przeciwnika, co wiąże się z ryzykiem odniesienia ran, można samemu windować swą przewagę nad innymi zarabiając.  

>Jakos sie nie slyszy, by mafia wykanczala policjantow w setkach/tysiącach, z rodzinami i przyjaciolmi rodzin, w celu eliminacji wrogiej profesji i wrogiego genu

Może jednak myślą o tym, że policjantów jest więcej i to oni by zatriumowali.

Przykład policjantow jest niezmiernie wątły. To tak, jakbyś Amerykanie mieli zaatakować Polskę za to, że "nasi" skinheadzi pobili ich czarnego obywatela. Ja wybiję cały blok za to, że pies jednego z mieszkańców obsikał mi płot.

> Zemsta rzadko niesie ze sobą eliminacje wrogich genow, czesciej ich  
> przysparza.
Wytłumacz proszę?

Ty kogos przypadkiem kopniesz w autobusie, a on bedzie  
> praktyczny i tez cie kopnie.  
A ja tu przestanę, gdyz stwierdzę, ze to wina mojej nieuwagi i niewarto otrzymywać większych obrażeń z tak błahego powodu. Zamiast do szpitala można w tym czasie pójść do pracy.

> W praktyce geny bedą eliminowane, zostaną najsilniejsze jednostki, status  
> ludzkosci sie podniesie! Ludzie! Mscic sie!!!

Bardzo ładnie uwypuliłeś moją wypowiedź, a jakie wnioski. Trzeba pamiętać o tym, że w potencjalej walce obie strony mogą zostać ranne, dlatego też mamy w zwyczaju załagadzać spory, zamiast je zaogniać, a ostatecznie dochodzić do kompromisu, który wyrówna stratę poszkodowanego.

A tylko w glupiej teorii matki będą plakac na pogrzebach dzieci (byles na  
> takim pogrzebie? ja bylem zdecydowanie za duzo razy)
Byłem na pogrzebie babci i prawie wszyscy płakali. Gratuluję argumentu za nie wiem czym.

> w glupiej teorii  
Powiedziałeś zanim się dowiedziałeś

> ludzie będą sie nienawidzic, co nie jest  - wedlug mnie - naszemu  
> gatunkowi szczegolnie potrzebne.
Ja też tego nie powiedziałem, lecz Ty wysunąłeś bardzo pohopne wnioski.
A teoria samolubnego genu, na której się opieram, a o której powstała książka (nie pamiętam autora) , trzyma się niezachwianie i stała się jednym z kanonów socjobiologii.

> Ale jesli twierdzisz, ze to jest praktyczne...
Zemsta nie jest zawsze praktyczna. Trzba brać pod uwagę wile czynników, które skłaniają nas do podjęcia decyzji o tym, co będzie najlepszym wyjściem z sytuacji.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-04
12:15:21

Sens zycia wedlug ...
> To tak, jakbyś Amerykanie  
> mieli zaatakować Polskę za to, że "nasi" skinheadzi pobili ich czarnego  
> obywatela. Ja wybiję cały blok za to, że pies jednego z mieszkańców  
> obsikał mi płot.

Racja! Albo jakby Amerykanie okupowali jakies panstwo dlatego, ze pochodzi z niego jakis terrorysta! To jest glupsze niz ten twoj pies.

> > Zemsta rzadko niesie ze sobą eliminacje wrogich genow, czesciej ich  
> > przysparza.
> Wytłumacz proszę?
Wykoncz prosze skina wraz z rodzina niszcząc gen, a sie przekonasz.


> Bardzo ładnie uwypuliłeś moją wypowiedź, a jakie wnioski.

thx
  
> Trzeba pamiętać  
> o tym, że w potencjalej walce obie strony mogą zostać ranne, dlatego też  
> mamy w zwyczaju załagadzać spory, zamiast je zaogniać, a ostatecznie  
> dochodzić do kompromisu, który wyrówna stratę poszkodowanego.

No co ty? Wtedy zemsta bylaby niepraktyczna! Wypluj to!

> >  A tylko w glupiej teorii matki będą plakac na pogrzebach dzieci (byles na  
> > takim pogrzebie? ja bylem zdecydowanie za duzo razy)
> Gratuluję argumentu za  
> nie wiem czym.

za niepraktycznoscią zemsty


> > ludzie będą sie nienawidzic, co nie jest  - wedlug mnie - naszemu  
> > gatunkowi szczegolnie potrzebne.
> Ja też tego nie powiedziałem, lecz Ty wysunąłeś bardzo pohopne wnioski.
> A teoria samolubnego genu, na której się opieram, a o której powstała  
> książka (nie pamiętam autora) , trzyma się niezachwianie i stała się  
> jednym z kanonów socjobiologii.

Kanonem byl "FAKT", ze Ziemia jest plaska. Potem przychodzi postep.
>
> > Ale jesli twierdzisz, ze to jest praktyczne...
> Zemsta nie jest zawsze praktyczna. Trzba brać pod uwagę wile czynników,  
> które skłaniają nas do podjęcia decyzji o tym, co będzie najlepszym  
> wyjściem z sytuacji.
Jakis przyklad?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
21:26:45

Sens zycia wedlug ...
Ja bym nie nazwal czlowieka "zwierzeciem na wyzszym poziomie".
Czlowiek tym sie rozni od innych zwierzat, ze osiagnal pewien stopien ewolucji (ktory wymusily na min zmieniajace sie warunki zewnetrzne) i sie na tym poziomie zatrzymal (teraz ludzie zmieniaja warunki zewnetrzne, dostosowujac je do swoich upodoban).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
15:34:11

Sens zycia wedlug ...
Czlowiek nie zatrzymal sie na pewnym stopniu ewolucji . Ciagle sie zmienia .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
18:31:52

Sens zycia wedlug ...
Zmienia sie pod wplywem zmian, ktore sam spowodowal. Takie globalne sprzezenie zwrotne. Ale nie sa to zmiany "ewolucyjne" - raczej skutki uboczne ingerencji w srodowisko naturalne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-17
11:30:19

Sens zycia wedlug ...
Czy Ty przypadkiem nie sadzisz , ze ewolucja = gwaltowna zmiana ?
Spojrz na fotografie swojego dziadka i na fotografie Twoja / Tobie wspolczesnych . Nie ma roznicy ? Nic nie dzieje sie tak szybko , bys Ty mogl prowadzic obserwacje i arbitralnie stwierdzac : nie , to nie ma miejsca ...
Jesli chcesz , mozemy porozmawiac o ingerencji czlowieka w srodowisko i o wybitnych jednostkach , ktore probuja temu przeciwdzialac ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-18
01:53:29

Sens zycia wedlug ...
ewolucja=gwaltowna zmiana
czas jest wzgledny, trodno zatem powiedziec co znaczy gwaltowna
Nie zmienia to faktu, ze mnie od mojego dziadka roznily tylko warunki w jakich przyszlo nam zyc.

A co do wybitnych jednostek... hmm... na probach sie konczy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-18
10:03:27

Boli
Ała! Polecam jakiekolwiek książki na temat ewolucji człowieka. Opierając sie na niewielkiej wiedzy wyprowadziłeś tezę, która mija się  znacznie z prawdą. Otoczenie, które tworzymy ma na nas ogromny wpływ pod względem ewolucyjnym, jednak pozosają czynniki takie jak pole magnetyczne (ciekawostka: bieguny ziemskie się bardzo często- patrząc na historię planety- zmieniają się) grubość warstwy ozonu, przemieszczanie płyt tektonicznych,  w efekcie czego zachodzące zmiany kierunku prądów oceanicznych- czynnkik w znacznym stopniu determinujący temperaturę na Ziemi. Są to bardzo ważne czynniki na które- poza warstwą ozonu- nie mamy jakiegokolwiek wpływu.

"czas jest wzgledny, trodno zatem powiedziec co znaczy gwaltowna "
a jaką przedziałkę czasową Ty stosowałeś rozpoczynając rozmowę?

"Nie zmienia to faktu, ze mnie od mojego dziadka roznily tylko warunki w jakich przyszlo nam zyc. "
Widoczne zmiany nei zachodzą w kilku pokoleniach, lecz dziesiątkach, człowiek to nie bakteria replikująca się co kilka minut, nie mówiąc już o złożoności naszego organizmu

Przeprowadzono pewna symulację, z czego wynikło, że gdyby dinozaury żyły kilka milionów lat dłużej wytworzył by się gatunek porównywalny intelektualnie z naszym. Ciekawe jakby wtedy wyglądał Twój dziadek :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-29
16:04:02

nie Boli
jesli Ci chodzi o ewolucje tylko ciala (nie zaglebiajac sie w to , ze procesy myslowe to tylko chemia i prad), to w czasie od wyodrebnienia gatunku ludzkiego do teraz zaszlo bardzo wiele zmian (i ciagle zachodza nowe):
jestesmy wolniejsi, mniej wytrzymali, mamy gorszy refleks i mniejsza odpornosc na choroby (proporconalnie, bo choroby mamy inne i przeciwciala tez)

pod wzgledem psychicznym zmienilo sie znacznie mniej, ludzie dążą tylko do spelnienia wlasnych zachcianek (ktorych ostatnio troche doszlo dzieki zwiekszeniu potencjalu tworczego ludzkosci), natomiast rozwoj populacji nastepuje tylko dzieki wybitnym jednostkom (kiedys: jednostka odkryla ze zaostrzonym kijem latwiej zabic mamuta, dzis: jednostki wymyslaja naped jonowy i inne bajery, o ktorych zwykly czlowiek nie ma pojecia, choc czasami przychodzi nam tych rzeczy uzyc)

doszlo jeszcze chyba troche zboczen, bo nie wiem czy ludzie pierwotni uzywali do sexu wszyskich dziur jakich tylko mozna

macie swoja ewolucje
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-02
16:49:52

nie Boli
Nie wydaje mi sie , zebysmy byli wolniejsi , mniej wytrzymali , mieli gorszy refleks , czy mniejsza odpornosc na choroby . Niektorzy niewatpliwie tak , ale ludzie , ktorzy rozwijaja sie , dbaja o kondycje ...
Jasne , ze potrawy , ktore spozywali nasi przodkowie moglyby nas zabic . Jasne , ze gdybysmy teraz byli pozostawieni w warunkach , w jakich zyli nasi przodkowie , z takimze wyposazeniem , mielibysmy problemy z przezyciem . Tyle , ze to wszystko jest kwestia treningu ...
... I , jesli mozesz , nie pisz o " zboczeniach " . Jesli ich nie rozumiesz - wykaz choc troche tolerancji , przeciez to takie chrzescijanskie . A moze to jakies kompleksy ?...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-03
15:09:09

nie Boli
>  Nie wydaje mi sie , zebysmy byli wolniejsi , mniej wytrzymali , mieli  
> gorszy refleks , czy mniejsza odpornosc na choroby . Niektorzy  
> niewatpliwie tak , ale ludzie , ktorzy rozwijaja sie , dbaja o kondycje  

nieliczne wyjątki

>  Jasne , ze potrawy , ktore spozywali nasi przodkowie moglyby nas zabic .  
> Jasne , ze gdybysmy teraz byli pozostawieni w warunkach , w jakich zyli  
> nasi przodkowie , z takimze wyposazeniem , mielibysmy problemy z  
> przezyciem . Tyle , ze to wszystko jest kwestia treningu ...

a jak treningu nie ma to sie staczamy. (wg. zasady, ze kto nie idzie do przodu ten sie cofa)

>  ... I , jesli mozesz , nie pisz o " zboczeniach " . Jesli ich nie  
> rozumiesz  

nigdy nie bylem zboczony, znawcą nie jestem, a temat Cie cos zabolal...

>- wykaz choc troche tolerancji , przeciez to takie  
> chrzescijanskie . A moze to jakies kompleksy ?...

:) nie na tym polu. A co do tolerancji: ja nie zwalczam nikogo na sile, tylko argumentuje. A dzieki argumentom (padającym z obu stron) następuje zmiana w mysleniu conajmniej jednej strony i rozwoj. A do rozwoju winnismy dążyc. Bedziemy madrzejsi, po treningu sprawniejsi fizycznie i sobie lepiej w zyciu poradzimy. Sami. To takie satanistyczne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-03
15:22:16

nie Boli
Czy znasz jakis powod , dla ktorego wspolczesny czlowiek powinien zaprawiac sie w jedzeniu surowego , nadgnilego miesa , czy tez probach przetrwania w syberyjskich warunkach , owiniety w skore niedzwiedzia i z kamiennym nozem w reku ? Jesli tak , chetnie go poznam .
Temat " zboczen " jakos mnie nie boli , tylko , delikatnie mowiac , nie przepadam za ludzmi , ktorzy nie potrafia zrozumiec i zaakceptowac innosci drugiego czlowieka . Jest to bowiem wyrazem zacofania , glupoty , zasciankowosci - jednym slowem : ciemnogrodu .
A co do argumentow - podaj choc jeden sensowny . Moze wtedy bede mogl z Toba podyskutowac .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-04
12:05:27

nie Boli
>  Czy znasz jakis powod , dla ktorego wspolczesny czlowiek powinien  
> zaprawiac sie w jedzeniu surowego , nadgnilego miesa , czy tez probach  
> przetrwania w syberyjskich warunkach , owiniety w skore niedzwiedzia i z  
> kamiennym nozem w reku ? Jesli tak , chetnie go poznam .

1. dla sportu
duzo rzeczy sie ostatnio robi dla sportu
a jedzenie padliny i nieuzywanie broni palnej do zabijania przynajmniej nie powoduje wymierania gatunków. Śmierc podczes walki nozem z watahą wilkow jest wg. mnie lepsza niz skacząc ze spadochronu bez spadochronu, w na rowerze i jeszcze w kaftanie bezpieczenstwa. A osobiscie chcialbym ladnie odejsc.

2. dla przyjemnosci
to jest oczywiscie rzecz względna. Ale niewiele rzeczy, ktore uwazasz za przyjemne uwazasz za takie sam od siebie. Wiekszosc podswiadomie wpoilo Ci otoczenie,  telewizja itp. Do mnie ta regula odnosi sie takze.

3.dla szacunku badz tylko szpanu
I pomysl jaki szpan by byl jakbys wrocil do miasta z naszyjnikiem z zebow zarlacza bialego wlasnorecznie upolowanego za pomocą kamienia. Dziewczeta by piszczaly z radosci (zanimbys sie umyl to jeszcze ze strachu by piszczaly) na Twoj widok. Nikt by Ci nie podskoczyl.

4. Dla potomnych
Jako jednostka wybitna obdarzylbys wzgledami kobiete (lub kilka :)) wprowadzając do populacji dobre geny, bardziej ta populację roznicując.

5. Dla zdrowia
oddalilbys sie od zrodel wielu chorob jakimi są miasta i wsie (AIDS, ospa, dzuma, malaria, anoreksja i bulimia, nerwice i stresy, inne zaburzenia psychiczne, miazdzyca)

6. dla dostatniego zycia
jakbys sobie radzil z przeciwnosciami to bys sobie zbudowal chate (albo i po co) i nie braklo by Ci jedzenia. Niebo nie zycie.
A jakbys sobie nie radzil to przynajmniej cierpialbys krotko, a nie latami umierajac na ulicach

>  Temat " zboczen " jakos mnie nie boli , tylko , delikatnie mowiac , nie  
> przepadam za ludzmi , ktorzy nie potrafia zrozumiec i zaakceptowac innosci  
> drugiego czlowieka . Jest to bowiem wyrazem zacofania , glupoty ,  
> zasciankowosci - jednym slowem : ciemnogrodu .
>  A co do argumentow - podaj choc jeden sensowny . Moze wtedy bede mogl z  
> Toba podyskutowac .

Delikatnie mowiac nie potrafisz zaakceptowac ludzi, ktorzy nie potrafia zaakceptowac innych ludzi? To ty sam siebie w ten sposob nie potrafisz zaakceptowac?
Gdyby czlowiek byl inny sam dla siebie lub otoczenia chcacego tej innosci to nie mam nic przeciwko. Ale gdy ktos wplywa na otoczenie w negatywny sposob (kazdy, ktory otoczenie uzna za negatywny) powstaje konflikt interesow. I mozna go rozwiazywac silą wiekszosci (wiec gdyby np. zwolennikow Hitlera bylo wiecej niz przeciwnikow to zabijanie Żydow nagle staloby sie sluszne), mozna go nie rozwiazywac i akceptowac innosc (tak dlugo az innosc nie bedzie przeszkadzac nam bezposrednio) a mozna probowac walczyc.
Akceptujesz gwalty? Morderstwa?
Zareagujesz w jakikolwiek sposob jak po imprezie ktos zacznie na parkingu rozbierac pijaną dziewczynę (po 3 piwach, 6, zlaną prawie do nieprzytomnosci)?
A pietnastoletnią? A dziesięcioletnią?
Granice trzeba miec.
Ale moze jestem zacofany. Sproboj mnie zaakceptowac.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-04
14:31:30

nie Boli
Nie bardzo nadazam za Twoim tokiem rozumowania , ale postaram sie odpowiedziec .
1. Nie wiem , co jest lepszego w zagryzieniu przez wilki od smierci , ktora opisales ( szczerze mowiac , nie spotkalem sie do tej pory z takim przypadkiem ) i co w tym ladnego . Wolalbym raczej odejsc w miare bezbolesnie a to raczej tak nie wyglada . No i nie rozumiem , co to ma wspolnego ze sportem .
2. W moim przypadku to nie bylaby przyjemnosc . Cenie sobie wygode . To raczej wyglada na masochizm a tak sie sklada , ze nie jestem masochista .
W moim przypadku jest akurat tak , ze to , co uwazam za przyjemne , zostalo przeze mnie osobiscie przetestowane i nie bardzo mozna mi wpoic , ze przyjemnym jest cos , co tak naprawde przyjemnym nie jest . Wspolczuje Ci .
3. To , co robie , robie wylacznie dla siebie . Taki juz ze mnie samolub . I , jak do tej pory , nikt mi nie podskakuje .
4. Jak wyzej .
5. Nie wiem jaki pozytywny wplyw na moje zdrowie moze miec jedzenie nieswiezego miesa .  
Mieszkam w miescie i nie narzekam na swoje zdrowie . Poza tym , od zwierzat tez mozna sie zarazic .  
6. Troche inaczej pojmujemy " dostatnie zycie " . Jestem uzalezniony od miasta i niektorych zdobyczy cywilizacji . Jak juz pisalem powyzej . cenie sobie wygode .
Nie mam zamiaru umierac zarowno krotko , w ekstremalnych warunkach , jak i latami na ulicach .

Co do dalszej czesci Twojej wypowiedzi :
Nie akceptuje glupoty , zacofania , agresji wobec tego , co inne .
Nie wiem , o co Ci chodzi ? Czy " zboczenia " , o ktorych pisales wplywaja jakos szczegolnie na Ciebie i Twoje otoczenie ? Ja nie widze zadnego konfliktu interesow , zadnego problemu , ktory trzeba rozwiazywac . Srodki przez Ciebie podane sa , wedlug mnie , nie na miejscu .
Nie rozumiem takze , co maja do rzeczy gwalty i morderstwa .
Moim skromnym zdaniem , faktycznie , jestes zacofany i nie bede probowal Cie zaakceptowac .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-04
19:14:38

nie Boli
I Ty sie mnie pytasz, czemu nie jestem tolerancyjny?

Ty jestes jak napisales zwyczajnie uzalezniony od swiata w jakim zyjesz. Nie widzisz mozliwosci alternatywnego zycia, jestes przyziemny i nie masz poczucia humoru :).

malo rozumiesz z wlasciwego sensu moich wypowiedzi, ale moze ktos jeszcze mnie czyta

A nawet jesli jestem zacofany, za zboczenia uwazam dzialania niepewne moralnie i przynoszące - predzej czy pozniej negatywne skutki. Nie jestem na tyle postepowy, by uznac za zle tylko to co szkodzi mnie osobiscie.

pomalu zapominasz o co chodzi w dyskusji

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-05
15:46:25

nie Boli
Nie zgodze sie z Toba . Zeby czytac Twoje posty , trzeba posiadac dystans i poczucie humoru . Co dopiero mowic o odpowiadaniu ...
Malo rozumiem z prawdziwego sensu Twoich wypowiedzi , fakt . Probowalem na wszelkie sposoby , probowalem nawet czytac miedzy wierszami . I wiesz co ? Nie znalazlem sensu !!! Jest zbyt gleboko ukryty . Byc moze Twoje posty sa zaszyfrowane . Byc moze sens jest ukryty w przekazie podprogowym . Niestety , nie potrafie go znalezc . Mam wiec do Ciebie prosbe : Pomoz mi znalezc sens Twoich wypowiedzi !!!
ps.: Przeczytaj poczatek tego watku a pozniej pomysl , kto zapomina , o co chodzi w dyskusji ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-13
19:43:32

nie Boli
> ps.: Przeczytaj poczatek tego watku a pozniej pomysl , kto zapomina , o co  
> chodzi w dyskusji ...

Kazda dyskusja bieze poczatek od jakiegos watku, by nastepnie (w naturalny dla dyskusji sposob) przejsc na inne tory myslowych dywagacji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-13
19:41:06

nie Boli
> malo rozumiesz z wlasciwego sensu moich wypowiedzi, ale moze ktos jeszcze  
> mnie czyta

Czyta, czyta :)
I goraco dopinguje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
22:33:05

Uczące sie zwierzątka
"Może się czegoś nauczę"
Po to tu jesteśmy (choć nie wszyscy)

"chociaż zwierzęta nie są aż tak okrutne. "
Absolutnie okrutne nie są! Wszelkie ich zachowania opierają się na instynkcie (to wyklucza okrucieństwo), a także doświadczeniach, więc jeśli pies kogoś zagryzie to jedynie dlatego, iż był za młodu źle traktowany.

"dlaczego aż tak nam zależy na przedłużeniu własnego gatunku. "
Jesteśmy do tego zaprogramowani, pragnienie posiadania potomstwa jest w nas. Znane są przxypadki, gdy kobieta, bezdzietna w wieku lat np.50 popadała w obłęd.

"Przecież jeżeli chcemy mieć dziecko, to robimy to raczej nie ze względu na naszego potomka, lecz dla własnej radochy, żeby mieć miłe zajęcie przez jakiś czas."
Np. w ciele matki (niew wiem, czy ojca też) wydziela się hormon, który powoduje, że człowiek czuje się przywiązany do tego ociekającego wodami i otoczonego błoną nowonarodzonego dziecka. Inny hormon powoduje, że czujemy pociąg to osobników przeciwnej płci. Polecam książkę państwa Gribbinów "Być człowikiem", która w pierwszej części opowiada o genezie człowieka, a w drugiej staje się ciekawą lekcją z dziedziny socjobiologii. Książka bardzo prosta w przyswajaniu, aczkolwiek warto skupić się na drugim zagadnieniu. Pierwsza część dla bardzo zapartych, choć i tu występują pewne ciekawostki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-15
15:09:54

Uczące sie zwierzątka
"wszystko jest w mózgu, nigdzie więcej"

u ojca obniża się chyba poziom testosteronu, co powoduje zminiejszenie zaangażowania w poszukiwaniu nowej partnerki. Pisze "chyba"; słyszałem o tym ostatnio, bodajże w teleexpresie, coś mogłem pomieszać, stąd wiadomość nie w pełni pewna.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
11:32:21

Uczące sie zwierzątka
No dobrze... i w jądrach :), jednak to przysadka reguluje wydzielanie się testosteronu, oraz innych hormonów.
Po raz kolejny polecę książkę państwa Gribbinów "Być człowiekiem" o której pisałem gdzieś na forum. Na jej podstawie łatwo można wytłumaczyć samemu pewne zachowania.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eter Ormuzd
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-15
23:24:11

Sens zycia wedlug ...
Wiecie co ? Wydaje mi sie ze podchodzicie do  istoty jaka jest czlowiek tak jakby ona z gory byla zla, zachlanna, samolobna itp. A przeciez te pojecia sa bardzo relatywne. Wlasciwie caly ten temat jest dosyc rozbudowany i mozna go rozpatrywac z wielu stron (wlasciwie wypadalo by to zrobic jesli chce sie dojsc do jakichkolwiek wnioskow ). Tak wiec, wydaje mi sie ze czlowiek jako istota powstala na skutek ewolucji jest czescia natury, a co za tym idzie podlega jej prawom i w gruncie rzeczy to ona nim kieruje, tworzac go tak by wszystkie procesy biologiczne w nim zachodzace byly nastawione na prokreacje, zachowanie gatunku. Jedna roznica miedzy nami a innymi zwierzetami jest taka ze jestesmy sposrod nich najbardziej rozwinieci,  na tyle by przetransformowac zwierzece fizyczne popedy, na popedy psychiczne, przez ktore powstala np. kultura. Czlowiek tracac wspolny jezyk z matka ziemia, teskni za domem z ktorego zostal wyrwany, przez co tworzy wlasny, przyjazny sobie swiat mowiacy zupelnie odmiennym jezykiem. Powstanie popedow psychicznych sprawilo, ze czlowiek jako istota na najwyzszym stopniu rozwoju zaczela spelniac chec zachowania gatunku poprzez zachowanie wlasnej niesmiertelnosci nie tylko jak dotychczas poprzez potomstwo ale takze i zapisanie sie w historii. Jak mowilas te egoistyczne instynkty jak maciezynski.. czy zwyczajne uciechy fizyczne zwiazane z aktem seksualnym, jak i nawet wydzielanie fenyloetyloaminy - hormonu milosci, akt zauroczenia, wszystko jest z gory determinowane przez nature, a my jestesmy jedynie malymi kukielkami w jej rekach, myslacymi ze mamy tu cokolwiek do powiedzenia a tak naprawde mozemy jedynie prowadzic takie oto dyskusje, ktore w rezultacie do niczego nie prowadza bo znajda sie tacy ktorzy beda za, znajda sie tacy co beda przeciw.. a prawdy i tak nikt nie dojdzie, dlaczego ? Bo jest na tyle relatywna ze mozna uznac jej nieistnienie. Takie zagadnienia najlepiej rozpatrywac z punktu widzenia biologii,psychologii, historii oraz filozofii w ktorej widac jak na dloni wszystkie przemiany spoleczne spowodowane wydazeniami historycznymi, a to wlasnie one wplywaja najbardziej na kierunki myslenia danego spoleczenstwa. Z psychologicznego punktu widzenia czlowiek nigdy do konca nie zaakceptuje swojej pozycji malutkiej kukielkni poniewaz im kultura jest wyzej rozwinieta tym jednostka dazy do wiekszej indywidualnosci i niezwyklosci porzez co popada w naganny subiektywzim, co moze byc dla niej pulapka iluzji. Fakt faktem, to wynika wlasnie z ludzkiego egoizmu bioracego sie z checi niesmiertelnego zapisania w historii jako wybitna jednostka, co moze byc tez parabolicznie postrzegane jako rywalizacja miedzy samcami o samice czy pozywienie. A co z sensem zycia ? Czlowiek ma wiecej polaczen nerwowych w swoim mozgu, przez co jest duzo inteligetniejszy od reszty zwierzat, zadaje pytania, analizuje skomplikowane rzeczy, dlatego tez powstaly religije i filozofie, ktore byly oczywistym skutkiem rozwoju cywilizacji w koncu kazdy szuka jakiegos sensu zycia  a w swej "indywidualnosci" nie przyjmuje do wiadomosci jak niewiele znaczy. Taki stan rzeczy nie oznacza jednak biernosci, a wrecz przeciwnie - aktywnosc w swiecie ludzi i szacunek do swiata przyrody, natury - a co za tym idzie i do czlowieka. Cala ta ewolucja musi tez dokads zmierzac, jak widac podaza droga rozwoju psychicznego, ktory stopniowo wypycha fizycznosc i jej pierwotne popedy, tak wiec nie mozna porownywac czlowieka do zwyklego zwierzecia, poniewaz juz nim nie jest, czlowiek stal sie odpowiedzialny za swe czyny i poznal wage zycia. To moja wersja wydazen, opieram ja na wlasnych przemysleniach i wlasciwie nawet watpie by kazdy sie ze mna zgodzil, o ile ktokolwiek to zrobi. Z mojego punktu widzenia, ktory przedstawilem wyzej to calkiem logiczne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
18:37:22

Sens zycia wedlug ...
Dobre :)
Ale strasznie dlugasne.

Jednakze masz absolutna racje: kazdy z NAS uwaza sie (chocby sam sobie zaprzeczal) za pempek swiata. Wlasnego swiata - i na tym polega satanizm :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eter Ormuzd
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-17
02:59:27

Sens zycia wedlug ...
Kazda iluzja jest taka sama - zludna. A czy zludzenia sa pozytywne czy negatywne to juz kwestia upodoban jednostki. W koncu to co dla jednego jest budujace, drugiego moze niszczyc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-18
01:54:20

Sens zycia wedlug ...
wszystko jest wzgledne :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eter Ormuzd
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-18
17:11:12

Sens zycia wedlug ...
Ale tyko uzyteczne jest brane pod uwage :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-20
00:24:50

Sens zycia wedlug ...
To jest w tym najpiekniejsze ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
21:20:07

Sens zycia wedlug ...
Tu nie chodzi o kozysci. Przetrwanie gatunku mamy (tak jak zwierzeta, ktorymi przeciez jestesmy) zapisane w najbardziej prymitywnej czesci naszego genomu.
Chcemy przetrwac za wszelka cene, poniewaz daza do tego wszystkie zywe organizmy. Takie juz sa prawa natury, czy nam sie to podoba, czy nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-29
16:42:12

Sens zycia wedlug ...
"Chcemy przetrwac za wszelka cene, poniewaz daza do tego wszystkie zywe organizmy. Takie juz sa prawa natury, czy nam sie to podoba, czy nie."  
- ale my mamy tak zwana inteligencje, i wiemy (chyba tylko w teorii), ze skoro Slonce dostarcza nam energii, Ziemia dostarcza nam surowcow (wielokrotnego uzytku - obieg materii) wiec wcale do przetrwania (gatunku ale tez jednostek) nie sa nam potrzebne wojny, napady, gwalty, pieprzenie w kazda mozliwa dziure i inne zboczenia etc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-30
09:52:48

Sens zycia wedlug ...
"ale my mamy tak zwana inteligencje"
Uogólniasz :)  
Problemem jest to, że nad świadomością gurują podporządkowane instynktowi zachowania, które kierują nas ku maksymalnemu wyzyskowi środowiska, tak jak robią to inne zwierzęta, choć trzeba przyznać w o wiele bardziej ograniczonym stopniu niż my.  
Jest wiele rzeczy, z których każdy z nas w chwili obecnej nie zrezygnowałby, jako że nie ma dla przedmiotu alternatywy. Choćby komputer, czy plastikowa butalka po Coca-Coli.  

"obieg materii"
Trzeba wziąć pod uwagę stan materii w momencie pozyskania, koszty i możliwości jej przetworzenia.

O co Ci chodzi z tymi analami? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-30
12:22:08

Sens zycia wedlug ...
""ale my mamy tak zwana inteligencje"  
Uogólniasz :) " - tu sie zgadzam

"Problemem jest to, że nad świadomością gurują podporządkowane instynktowi zachowania, które kierują nas ku maksymalnemu wyzyskowi środowiska, tak jak robią to inne zwierzęta, choć trzeba przyznać w o wiele bardziej ograniczonym stopniu niż my. " - ich dzialania sa ograniczone przez dzialania innych gatunkow, co powoduje rownowage. Czlowiek ma dla rownowagi rozum. Potrafi przewidywac konsekwencje swoich dzialan.

"Jest wiele rzeczy, z których każdy z nas w chwili obecnej nie zrezygnowałby, jako że nie ma dla przedmiotu alternatywy. Choćby komputer, czy plastikowa butalka po Coca-Coli. " alternatywa to szklane butelki albo aluminiowe puszki (tez nie idealne, ale lepsze). I nawet nie strasz, ze mogloby nie byc komputerow. aaaaaaa

""obieg materii"  
Trzeba wziąć pod uwagę stan materii w momencie pozyskania, koszty i możliwości jej przetworzenia. " oraz lenistwo, chodzenie na latwizne i opojetnosc wzgledem konsekwencji.

"O co Ci chodzi z tymi analami? :) " - ze duzo rzeczy ktore robi czlowiek nie wynika z instynktu, a tym bardziej z checi duchowego/psychicznego/jakiegokolwiek rozwoju
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-30
21:15:52

Sens zycia wedlug ...
> "O co Ci chodzi z tymi analami? :) " - ze duzo rzeczy ktore robi czlowiek  
> nie wynika z instynktu, a tym bardziej z checi  
> duchowego/psychicznego/jakiegokolwiek rozwoju
Seks analny jest alternatywą przyjmowana przez wiele osób, przez innych omijaną. Ma on na calu jedynie osiągnięcie przyjemnych doznań. Rozwoju brak  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-01
08:30:22

Sens zycia wedlug ...
wlasnie tak napisalem
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dragonedd
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-12
20:06:36

Sens zycia wedlug ...
>>dlaczego zależy nam aż tak na zachwoaniu własnego gatunku. Mamy z tego jakieś korzysci?

no, takie na przykład, że istniejemy. jakich jeszcze korzyści się doszukujesz? instynkt samozachowawczy tkwi w podświadomości i nie można się go tak po prostu pozbyć tylko dlatego, że nie przydaje się do czegoś ważniejszego od zachowania ciągłości gatunku (czyli m.in. "czuwania" nad życiem jednostki).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Norbert.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-26
12:50:20

Sens zycia wedlug ...
Zastanów się. Czy wielkie wojny, rewolucje i większość ważniejszych wydarzeń nie zaczynała się od woli jednego człowieka który był właśnie takim "małym klockiem" ale zdołał narzucić swoją wole innym? Nie jesteśmy mali.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-27
21:50:35

Sens zycia wedlug ...
wystarczy poruszyc jeden ODPOWIEDNI atom, by rozpoczac reakcje lancuchowa :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mark
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-22
21:51:47

Sens zycia wedlug ... natura
Wedluk praw natury, rodzimy sie zeby zapewnic przetrwanie gatunkowi,
ale czlowiek jest bardzij rozwiniety od zwierzat, co nie znaczy ze jest lepszy
wiec cala ludzkosc odczuwa potrzebe zaistnienia w swym spoleczenstwie.
Tak zawsze bylo i tak bedzie.
ale czy zapewnianie przetrwania nie jest wielkie, przecierz to prowadzi do rozwoju spoleczenstwa, lub jego zniszczenia.
Czy tak czy tak, zawsze bedziesz znaczacy i zapamietany chociarzby przez ta jedna osobe.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-29
16:55:54

Sens zycia wedlug ... natura
wedlug praw natury przetrwanie gatunku zapewniaja najsilniejsze jednostki, ktore maja najwieksze szanse na przetrwanie, a reszta ginie.
I moze z przeznaczeniem utrzymania gatunku ludzie sie rodza, ale napewno nie po to zyja. Pieprza sie w rozne dziury i na rozne sposoby tylko dla chwilowej przyjemnosci, nieliczni aby miec dzieci, ale to sa sprawy hormonow, tzw instynkt macierzynski. O przetrwaniu gatunku nie mysli nikt.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mark
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-15
19:46:48

Sens???? Jaki sens???
Moje zycie juz nie ma sesu, zostalem sam!
Teraz tylko mogo czekac na nieuniknione
Zycie jest nieoplacalne, jak mozna zyc w takim spoleczenstwie, pelno katolikow, zero zrozumienia.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-19
16:44:44

Sens???? Jaki sens???
> jak mozna zyc w takim spoleczenstwie, pelno  
> katolikow, zero zrozumienia.
To sie przeprowadz tam , gdzie nie ma katolikow i gdzie Cie zrozumieja !!!
Czlowieku ! Co to za problem ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mark
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-20
20:33:01

Sens???? Jaki sens???
>  To sie przeprowadz tam , gdzie nie ma katolikow i gdzie Cie zrozumieja  
> !!!
> Czlowieku ! Co to za problem ?
wlasnie to jest problem, daj mi jakas rade, a nie zlosliwa uwage
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-27
13:49:24

Sens???? Jaki sens???
Wez mape , wybierz sobie miejsce , wez paszport , kup bilet i wyjedz . Co jeszcze mozna dodac ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mark
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-27
21:26:15

Sens???? Jaki sens???
>  Wez mape , wybierz sobie miejsce , wez paszport , kup bilet i wyjedz . Co  
> jeszcze mozna dodac ?

ok ok, przekonales mnie, kiedy bede w stanie to opuszcze te miasto
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kasia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-17
22:01:23

Sens???? Jaki sens???
> Moje zycie juz nie ma sesu, zostalem sam!
> Teraz tylko mogo czekac na nieuniknione
> Zycie jest nieoplacalne, jak mozna zyc w takim spoleczenstwie, pelno  
> katolikow, zero zrozumienia.
>  
świat nie składa sie z samych katolików,nikt nie zmusza cię do życia w tym konkretnym społeczeństwie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mark
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-19
20:41:19

Sens???? Jaki sens???
> świat nie składa sie z samych katolików,nikt nie zmusza cię do życia w tym  
> konkretnym społeczeństwie

owszem, znam paru metalowcow, jednak oni wybieraj inny swiat, wiec w srod ludzi rowniez czuje sie samotny.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-05
14:26:14

Sens???? Jaki sens???
Rodzimy sie samotni i w samotnosci umieramy.
Niewazne jak blisko z kims jestes - nikt, nigdy nie pozna ie CALKOWICIE.

Kazdy czlowiek zyje w swoim wlasnym wszechswiecie, w ktorym jest integralna czescia istnienia owego swiata. Sami (w wiekszej czesci) jestesmy w stanie kreowac wlasne otoczenie.

Powodzenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shendy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-08
17:59:22

Sens???? Jaki sens???
Rodzimy się samotni??? Nie wydaje mi się.  A tak w ogóle, to śmieszne jest stwierdzenie "rodzimy się". Po pierwsze raczej nie my, a ktoś za nas odwala całą robotę. Po drugie, nie wiem czy wszyscy musimy samotnie umierać. To zależy tylko od nas samych. Po trzecie, jak ktoś inny ma mnie CAŁKOWICIE rozumieć, skoro ja sama nie wiem, o co mi do końca chodzi? A tak w ogole, czy ktoś zna siebie dokładnie, wie jakby postąpił w kazdej sytuacji? Nie wydaje mi się, że są taky wszechwiedzący ludzie. Może nam się wydawać, że na czyimś miejscu postąpilibyśmy tak, ale nigdy do końca nie wiadomo, co w nas drzemie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-10
19:17:00

W kwestii wyjasnienia pewnej kwestii
Mysle, wiec jestem.
Niczego innego nie mozna byc calkowicie pewnym. Znasz swoje mysli. Ale czy ktokolwiek jest w stanie w nie wniknac, poznac je?

W tym wlasnie tkwi samotnosc, o ktorej pisalem.  

Nie bierz kazdego slowka tak doslownie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-18
16:34:26

Sens zycia wedlug ...
Nie zgadzam się  z Tobą, że przy życiu trzma nas nadzieja.Ja nigdy tak nie czułam.Nigdy to uczucie nie dawało mi powodów do radości z mojej egzystencji.Nadzieja kojarzy mi się negatywnie.Oznacza ona oczekiwanie na coś czego pragniemy.A czekanie nie jest najlepszym wyjściem.Jeśli czegoś chcesz, to staraj się o to, a nie miej nadziei, że to samo do Ciebie przyjdzie.Moim zdaniem przy życiu trzyma nas to, że jest ono tylko jedno.Jest to jedna wielka przygoda, która kiedyś napewno się skończy.Daltego chcemy żyć.Bardziej szanujemy rzeczy nietrwałe właśnie z tego powodu, że nie będziemy ich mieć wiecznie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
qmic
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-21
23:48:10

Sens???? Jaki sens???
Zycie nie ma sensu. Jest to samo istenienie . Dla niczego. Nie ma zadnego celu. Zyjemu bo sie rodzimy. Nadzieja??? Na co ??? Ze ktos o nas bedzie pamietal???  I co nam z tej pamieci ? Nic. Wychodzicie z zalozenia ze pozostawicie na ziemi jakies alter ego ktore bedzie o was pamietalo, ze bedziecie duchem patrzacym na swoj wlasny pogrzeb. Ale w co byscie nie wierzyli idziecie na drugi swiat ktory z tym nie ma zadnego polaczenia. A wiec wszelka nadzieja, pamiec ludzi nie bedzie juz potrzebna
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-22
19:55:00

Sens???? Jaki sens???
Dlaczego od razu nadzieja na to , ze ktos o nas bedzie pamietal ?...
Byc moze zdaza Ci sie grac w totka . Skreslasz numerki majac nadzieje , ze wygrasz .  
Byc moze zdarza Ci sie isc na egzamin , masz nadzieje , ze wszystko pojdzie po Twojej mysli , ze zdasz . Byc moze jestes przygotowany do tego egzaminu , ale roznie to bywa . Gdybys nie mial nadziei - po co wogole probowac ?
Jesli Twoje zycie nie ma zadnego celu , to wlasciwie nie moge z Toba polemizowac . Wedlug mnie celem moze byc zarowno chec podtrzymania gatunku jak i chec zostania papiezem . Zawsze jest jakis cel ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-28
21:22:58

nadzieja - matka glupich...
ja wole nie miec nadziei, bo nie raz sie na tym przejechalam... zwykle ukladam najczarniejszy scenariusz i wole byc mile zaskoczona jak sie nie spelni, niz (znowu) sie rozczarowac...
jak chce poskreslac numerki w totku to robie to dla sportu a nie w nadziei na wygrana...  
cel celem, ale niekoniecznie jest nadzieja na zdobycie go - mozna p oprostu przec do przodu nie ogladajac sie na jakies dziwne wyobrazenia 'co bedzie, jak...'
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-02
15:41:37

nadzieja - matka glupich...
Nie bardzo rozumiem : gra w totka dla sportu ?
Jesli wyznaczasz sobie cel , powinnas myslec o osiagnieciu go . Czarne scenariusze powoduja dosc czesto , ze dzieje sie wlasnie tak , jak dziac sie nie powinno ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-07
17:26:05

nadzieja - matka glupich...
"Nie bardzo rozumiem : gra w totka dla sportu ?"
tylko dla samej gry - skreslasz numerki nie myslac o wygranej - to chyba nic zlego. a jak sie raz czy drugi wygra 10 zlotych to milo... gorzej jak przez lata skreslasz i placisz a nigdy nic nie trafisz - predzej ciebie trafi ... szlag!

"Czarne scenariusze powoduja dosc czesto , ze dzieje sie wlasnie tak , jak dziac  
sie nie powinno ..."
w tym wypadku nie dziala 'samospelniajaca sie przepowiednia' - to raczej cos w rodzaju siatki ochronnej. nie obiecuje sobie za wiele - licze co najwyzej na minimum i wtedy sie ciesze jak osiagne wiecej - to milsze uczucie niz niedosyt po tym jak sie liczylo na glowna wygrana...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-09
11:16:25

nadzieja - matka glupich...
Nie gram . Uwazam , ze lotto to podatek od glupoty :o)
Wole niedosyt niz siatke ochronna . To powoduje , ze mam ochote na wiecej .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-04
10:04:21

cele poboczne
>  Jesli Twoje zycie nie ma zadnego celu , to wlasciwie nie moge z Toba  
> polemizowac . Wedlug mnie celem moze byc zarowno chec podtrzymania gatunku  
> jak i chec zostania papiezem . Zawsze jest jakis cel ...  

To o czym mowisz to sa cele poboczne. Moga wynikac  z ciekawosci, pasji, ambicji, ale nie daja Ci odpowiedzi na pytania podstawowe: Co zrobic z zyciem? Gdzie jest sens? Wymienione przez Ciebie dążenia, to cele ktore uspokajaja nasze watpilowosci, tlumia poczucie bezsensownosci. Do odkrycia znaczenia zycia  prowadzi samotna droga, tylko samodzielnie w pelni otrzymasz odpwiedz na swoje watpilowsci. Nikt Ci tego nie jest w stnaie wytlumaczyc, co najwyzej moze dawac bodźce.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-22
08:57:23

Sens???? Jaki sens???
Przeczytaj moja wiadomosć jeszcze raz, bo chyba czegoś nie zrozumiales.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-06
15:52:43

Sens zycia wedlug ...
Nadzieja nie musi oznaczac siedzenia na tylku i czekania na to , co sie zdarzy . Darzysz do czegos , nie majac pewnosci , ze sie uda . Masz nadzieje , nic poza tym ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
21:36:05

Sens zycia wedlug ...
Zamiast miec nadzieje lepiej racjonalnie okreslic mocne i slabe strony w danej sytuacji.
"Nadzieja" - ladnie to to brzmi, ale nic poza tym. To wielkie NIC. Kiedys mialem nadzieje i drogo mnie to kosztowalo. Teraz wole dzialac zamiast miec nadzieje. Sam zdobywam wlasne sukcesy, a nic tak nie buduje :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-29
17:13:03

Sens zycia wedlug ...
skoro sukces cie podbudowal to musiales miec nadzieje. Wybacz, ale nie masz mozliwosci uwzglednic wczystkich czynnikow jakie wplywaja na zycie. A bywaja sytuacje, ze czynniki negatywne przewazaja i brak nadziei powodowalby tylko samobojstwo (co moze nie jest takie glupie..).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-13
19:50:40

Sens zycia wedlug ...
Nadzieja jest rodzajem wiary. To iluzja. Oszukiwanie samych siebie, ze: "Wszystko sie ulozy....  Bedzie dobrze....   Dam sobie rade, przeciez nie moze byc az tak zle..... etc."

Mozna by porownac Nadzieje do sw. Mikolaja.  To, ze pod choinka lezy prezent nie jest jeszcze dowodem na istnienie Mikolaja.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-01
19:56:12

Sens zycia wedlug ...
Samo dążenie jest czynnością, no chyba, że ty to robisz śpiąc lub podobnie.Aby czegoś dokonać trzyba coś robić w dokładnym znaczeniu tego słowa.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
$kaVen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-19
12:50:04

Sens zycia wedlug ...
no hope = no fear
troche w tym prawdy, gdy już wyzbędziesz się wszelkiego strachu, znieczulica Cię ogarnie, stracisz wszelką nadzieje.
Można żyć bez nadziei, jakiej kolwiek nadzei.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-06
15:56:45

Sens zycia wedlug ...
Nie bardzo rozumiem , co chcesz przez to powiedziec , ale z gory nie zgadzam sie :o)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-29
17:23:15

Sens zycia wedlug ...
zyc bez nadziei?
wedlug mnie zycie musi miec sens. Jakikolwiek. Dla przykladu: obejrzec w zyciu wszystkie odcinki 'Mody na sukces'. I chciec osiagnac cel musi byc rownoznaczne z nadzieja na osiagniecie celu. W przeciwnym razie wierzysz, ze ci sie nie uda, po co wiec w ogole zaczynac.

A gdy zycie nie ma sensu to zostaje tylko samobojstwo, ktore ma sens praktyczny, poniewaz przestajesz ludziom przeszkadzac, nie zajmiesz miejsca w autobusie, nie jesz (a jest wielu ludzi ktorzy wierza ze ich zycie ma sens, a gina z glodu) i wielu innych rzeczy nie robisz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-13
19:55:40

Sens zycia wedlug ...
> wedlug mnie zycie musi miec sens. Jakikolwiek. Dla przykladu: obejrzec w  
> zyciu wszystkie odcinki 'Mody na sukces'.
To jest preteks do tego, aby zyc nadal, nie zas cel dla ktorego przyszedles na swiat.



> I chciec osiagnac cel musi byc rownoznaczne z nadzieja na osiagniecie celu.  
> W przeciwnym razie wierzysz, ze ci sie nie uda, po co wiec w ogole zaczynac.
Gdy chce cos osiagnac, to robie wszystko co w mojej mocy aby tak sie stalo. Ale nie ma to nic wspolnego z wiara, ze tak faktycznie bedzie. Gdybym wierzyl, wystarczylo by siasc na tylku i czekac az "slowo cialem sie stanie".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
21:30:08

Sens zycia wedlug ...
Faktem jest, ze nadzieja jest matka glupich.
Bardzo ciekawy opis skutkow nadzieji znajduje sie w opowiadaniu "Tylko nie Herold" autorstwa Rogera Zelaznego.
Polecam - warto ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-09
14:02:27

Sens zycia wedlug ...

żyję z ciekawości.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mark
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-18
12:23:05

Sens zycia wedlug ...
sens zycia,  
hmm...
smierc,
wszyscy kiedys umieraja,
sensem zycia jest smierc, ale jak dojsc do smierci? - to jest wlasnie zycie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-13
12:05:47

Sens zycia wedlug ...
Czy ciekawosc nie jest poniekad nadzieja na to , ze wydazy sie cos ciekawego ?...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-13
14:12:30

Sens zycia wedlug ...

poniękad wszystko może być wszystkim. dla mnie to ciekawość tego co będzie, a nie żadna nadzieja.:-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-13
15:37:51

Sens zycia wedlug ...
po prostu nie oczekujesz że coś się wydaży; w przeciwnym razie masz nadzieje na intensywne wrażenia
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-13
16:48:20

Sens zycia wedlug ...

aczkolwiek niekoniecznie.:-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-09
17:23:10

Sens zycia wedlug ...
Nie ma w twoim sposobie widzenia człowieka, miejsca dla  uwarunkwanych biologiczne popedów? żeby daleko nie szukać, zeby sie zgadzało tematycznie; popęd do śmierci versus poped do życia. Nadzieja - byćmoże. Na zwycięstwo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-13
12:27:37

Sens zycia wedlug ...
Staram sie widziec czlowieka jako cos wiecej niz organizm kierowany naturalnymi , biologicznymi popedami .  
Nie spotkalem sie z popedem do smierci . Dla mnie czyms naturalnym jest chec zycia . Tylko co ja powoduje ?
A jesli mamy rozmawiac o sprzecznosciach , to sa one tak samo naturalne , jak owa chec zycia . Czlowiek zawsze byl schizofrenikiem . Dwoistosc natury objawia sie na wiele sposobow - dusza i cialo, idealizm i materializm, cywilizacja i przyroda . Przykladem rozdwojenia jest podzial na plec zenska i meska, co daje w obrebie jednego gatunku dwa typy osobnikow o roznych osobowosciach. Tak wiec czlowiek jest gra przeciwienstw, ktora dazy do pokonania wlasnej dwoistosci . Jednak przezwyciezenie tak rozumianej schizofrenii  jest raczej nie mozliwe, gdyz wymagaloby to od czlowieka pozbycia sie swej ludzkiej natury, czyli zanegowania swego czlowieczenstwa.  
Te dwa aspekty ludzkiej natury pozostaja jednak w pozornym przeciwienstwie . Sa one nierozdzielne bedac swoimi dopelnieniami. Aby funkcjonowac prawidlowo oba pierwiastki musza pozostawac w dynamicznej rownowadze .  
Tylko nadal nie wiem , gdzie sens ...
I jeszcze nadzieja . Z pewnoscia ,  na zwyciestwo ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-13
15:35:41

Sens zycia wedlug ...
źródłem antynomi w człowieku nie jest jak ją nazywasz schizofrenia - w tym przypadku uwielbienie do zagadnień skrajnych, ale chęć znalezienia odpowiedzi na pytanie kim jestem? Ja, człowiek. Ta ciekawość nie jest schizofreniczna, nie jest patologicznie skrzywiona, to raczej zdrowy odruch  na zamęt społecznej propagandy przynależności wszystkich i wszędzie.
Płeć nie jest podziałem sztucznym; nie wydaje mi się czy żeczywiście prubujemy pokonać dwoistość swojej natury, powiedziałbym raczej że człowiek prubuje uporządkować swoją "wieloistość", ale i to brzmi dosyć banalnie, rozdarte sosny i takie tam.
Co do tych osobowości, zwrot troche nie fortunny, zapewniem że nawet w obrębie jednej płci występują osobnicy zópełnie różni, ale rozumiem chyba co masz na myśli.  
Dynamiczna równowaga - ciekawy oksymoron, chyba trafny; pozostajemy w sprzeczności wobec własnych sprzeczności, ale wciąż mało konkretów.

(popęd do śmierci - Freud, rozwinięte potem przez Junga. Przeciwstwiane nadmiernej żekomo biologizacji założeń Freuda)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-14
15:22:20

Sens zycia wedlug ...
" W kazdym z nas siedzi dwoch ludzi , z ktorych drugi krytykuje to , co robi pierwszy . "
Henryk Sienkiewicz  
Byc moze faktycznie powinienem uzyc tego okreslenia w cudzyslowie .
Kazdy normalny czlowiek jest "schizofrenikiem", u ktorego mamy rownowaznosc obu pierwiastkow : ducha i materii . Dewiacje i patologie zaczynaja sie , gdy jeden z nich zostanie powaznie stlumiony na korzysc drugiego . Mamy wtedy do czynienia z patologiczna forma schizofrenii - schizofrenia asymetryczna .  
Spoleczenstwo ujete jako calosc rowniez cechuje istnienie albo brak rownowagi psychicznej . Powtorze za E . Frommem : " Wierze , ze mozna w zupelnie usprawiedliwiony sposob poslugiwac sie terminem " chore spoleczenstwo " oraz stawiac problem , co stanie sie , kiedy umiescimy w takim spoleczenstwie zdrowego czlowieka . " Pytanie dosc aktualne , bo wiele "cywilizowanych" spoleczenstw zmierza ku patologii , lub pozostaje nia owladniete .Mysle , ze
to efekt racjonalizmu . Najpierw kartezjanskie " mysle , wiec jestem " , pozniej Oswiecenie i Pozytywizm . No i wspolczesne " nowoczesne " metody wychowawcze .W szkole nie kladzie sie nacisku na rozwoj indywidualny , na przymioty duchowe . Wazniejsza jest wiedza racjonalna . W efekcie mamy kalekich umyslowo ludzi , ktorzy nie maja zachowanej rownowagi pomiedzy pierwiastkiem duchowym a materialnym , bo zostala ona przesunieta w strone tego ostatniego . I to wedlug mnie jest patologiczne .  
A z drugiej strony ...
" Przyjacielu , tylko przecietni , tuzinkowi ludzie sa zdrowi i normalni(...). Powtarzam wiec , jezeli chcesz byc zdrowy i normalny - wracaj do stada."
Antoni Czechow, "Czarny mnich"  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-15
14:37:36

Sens zycia wedlug ...
nie zgodzę się jednak na warunek równowagi pomiędzy duchowym pierwiastkiem w człowieku a obszarem jego materialnych potrzeb. To jest ideał, jakiś tam projekt, załorzenie którym powinniśmy się kierować; brak równowagi grozi upadkiem; popadanie w skrajność to owszem schizofrenia. Ale ten warunek, nawet nie spełniony, nie jest żadnym wyrokiem, nie musi prowadzić do patologii. Można nadmiernie dużo czasu poświęcać rozwojowi ducha, i w sumie nic złego (np. dla środowiska) z tego nie wyniknie.
Można się poświęcić pracy, i w zgodzie z sumieniem zarabiać pieniądze, pozytywnie stymlując otoczenie.

nie korzystałbym jednak z terminu "schizofrenia". Ludzie są skomplikowani, popadają w skrajności, mają swoje niezrozumiałe dla innych antynowmie, i czasami zaskakują niecodziennym zachowaniem. Nazywanie tego schizofrenią, to nadużycie. Ten wyraz ma zupełnie inne znaczenie, a rzecz trzeba nazwać po imieniu; myśleć skomplikownie, a mówić prosto.

Co do reszty, a w szczególności do poruszonego przez ciebie problemu wychowania w duchu racjonalnym, zgadzyam się, i jest to problem znacznie bardiej ineresujący niż rozmemłany przez wszystkich do granic przeżucia problem sensu życia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-28
21:12:47

Jakosc edukacji wedlug ...
a propos - sprobuj w klasie 35 osobowej skupic sie na duchowych przymiotach kazdego z uczniow i rozwijaj i pielegnuj je i pchaj na wyzyny...

...powodzenia...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-29
17:45:21

Jakosc edukacji wedlug ...
jak sie czegos nie da to trzeba robic tak zeby sie dalo.
Po to sie wszystko reformuje, zeby bylo lepsze. Teraz wprowadzą przedsiebiorczosc, aby uczniowie byli przedsiebiorczy, kiedys wprowadzą madrosc, aby uczniowie byli od razu madrzy :). Czemu wiec nie zreformowac szkolnictwa w inny sposob?
Niecalkiem dobre jest tez wyjscie, by rodzice wychowywali i rozwijali duchowo swoje dzieci, bowiem tak jak absolwenci szkol maja (w zalozeniu) rowne szanse dzieki wychowaniu materialnemu (czytaj: dzieki nauczeniu ich dazenia za wszelka cene do swojego sukcesu, wylacznie materialnego), tak powinni miec rowne szanse na rozwoj duchowy/psychiczny/moralny.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-07
17:37:34

Jakosc edukacji wedlug ...
> jak sie czegos nie da to trzeba robic tak zeby sie dalo.
> Po to sie wszystko reformuje, zeby bylo lepsze.  
"Teraz wprowadzą przedsiebiorczosc, aby uczniowie byli przedsiebiorczy, kiedys wprowadzą madrosc, aby uczniowie byli od razu madrzy :)"
Czemu wiec nie zreformowac  
> szkolnictwa w inny sposob?
>  
"Niecalkiem dobre jest tez wyjscie, by rodzice wychowywali i rozwijali duchowo swoje dzieci"
na kazdym kursie pedagodicznym powiedza ci ze pelna edukacja to polaczenie trzech sil: nauczycieli, rodzicow i kosciola (co do ostatniego [sic!]) - przeciez to rodzice jako pierwsi ucza dziecko i (teoretycznie) najlepiej je znaja, wiec bez problemu powinni nauczyc go madrosci zyciowej czy duchowej...
kto to ma zrobic jak nie oni - nauczyciel, ktory uzera sie z cala klasa bachorow, ma problemy zdrowotne (czesto na tle nerwowym) i sam probuje wychowac wlasne dzieci? nie sadze...

"bowiem tak jak absolwenci szkol maja (w zalozeniu)  
rowne szanse dzieki wychowaniu materialnemu (czytaj: dzieki nauczeniu ich  
dazenia za wszelka cene do swojego sukcesu, wylacznie materialnego), tak  
powinni miec rowne szanse na rozwoj duchowy/psychiczny/moralny."
nawet spojny program szkolny w tym zakresie nie da wszystkim rownych szans, a na obecnym etapie nie ma nawet co o tym marzyc... nadal obstaje przy roli rodzicow  w tej kwestii
niech strace - przy roli kosciola sie nie upieram ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-02
18:49:57

Jakosc edukacji wedlug ...
Nie zdobylbym sie na bycie nauczycielem . Nie potrafie rozmawiac z grupa . Niemniej jednak mialem w zyciu kilku nauczycieli , ktorzy potrafili to osiagnac z 20 - 25 osobami . To jednak nieliczne wyjatki ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-07
17:30:06

Jakosc edukacji wedlug ...
zwykle dotrzec do pokladow glebiej ukrytej osobowosci da sie u pewnej czesci klasy - ale zawsze sie zdarza uczniowie, ktorzy sa odporni na proby i nauczyciele, ktorzy nie beda chcieli nawet probowac... niestety
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-05-09
18:12:42

Sens zycia wedlug ...
Jak by nie było u podstaw leży instynkt samozachowawczy.Dzięki niemu,walczy o życie zarówno bakteria,żaba,wilk i wreszcie człowiek.Ten ostani jest jednak obarczony świadomością i jej pochodną-psychiką.I tu można się dopiero doszukiwac które MODYFIKUJĄ,ale nie WARUNKUJĄ ludzkie zachowania...

Oczywiście owa modyfikacja może być na tyle silna że potrafi "pokonać" czy "przyćmić" instynkt samozachowawczy,co ma miejsce np.  samobójców,ascetów etc. Jest to o tyle ciekawe,że ośrodki nerwowe odpowiadające za podstawowe,instynktowne zachowania znajdują się na niższych piętrach mózgowia,a przez to są silniejsze.Im bardziej pierwotne są ośrodki,tym ich kontrola trudniejsza,co nie znaczy że nie możliwa.I tak np. w literaturze medycznej opisywany jest przypadek pewnego jogina który potrafił "na zawołanie" wywoływać u sobie skurcz lub rozkurcz źrenicy,czynność organizmu z zasady od woli niezalezną...

A sens życia...hmm...jest to chyba jedno z tych pytań na które ludzkość nie potrafi znależć odpowiedzi od tysięcy lat.Można oczywiście postulować,wysuwać hipotezy,ba nawet wierzyć ale sami przyznacie że ciężko odpowiedzieć na tak abstarcyjne pytanie jak "Sens Życia"...

P.S.Gdyby ktoś został przypadkiem Bogiem,niech się zniży choć na chwilę i odpowie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gomath
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-01
13:25:39

Sens zycia wedlug ...
Przychylam się co do części o sensie życia. Wszystko się rodzi, umiera, znowu rodzi i tak w kółko. Jedynie człowiek ma coś takiego jak samoświadomość i próbuje ją nieudolnie wykorzystywać. Przez próbę opisu tak wielu otaczających go rzeczy, wyjaśnienia zjawisk, itp. gubi się we własnych teoriach. Kolejne pokolenia kontynuują dzieło swoich przodków i jakoś to do przodu się porusza, cywilizacja się rozwija, ale czy kiedykolwiek ludzkość otrzyma jakiś wynik? Całkiem możliwe. Chyba ważne jest zadawać pytania i szukać odpowiedzi. A skoro już tu jesteśmy to wykożystajmy to życie najlepiej jak potrafimy :)

~~^Gomath^~~
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-06
16:09:10

Sens zycia wedlug ...
" Wszystko sie rodzi, umiera, znowu rodzi i tak w kolko. " _ czyli reinkarnacja ? :o)
Nie wydaje mi sie , zeby czlowiek probowal " nieudolnie wykorzystywac " swiadomosc . Raczej stara sie , w miare mozliwosci , wykorzystywac ja jak najpelniej .  
Czy Ty naprawde myslisz , ze czlowiek to takie zwierze , ktore udaje , ze jest inteligentne ?
...Az cisnie mi sie na usta : czy te wnioski wyniosles z konfrontacji z lustrem ?
pozdrawiam
m .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
21:48:49

Sens zycia wedlug ...
  
No coz. Jezeli czlowiek jak najlepiej wykozystuje swoja swiadomosc, to az strach pomyslec, co by bylo gdyby wykozystywak ja jeszcze lepiej.
Czlowik (z tego co wiem) jest JEDYNYM zwierzeciem, ktore - pomimo instynktu przetrwania - z takim uporem dazy do zaglady wlasnego gatunku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
15:39:17

Sens zycia wedlug ...
To dwoistosc ludzkiej natury . Wspominalem o tym kiedys .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gomath
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-06
21:48:25

Sens zycia wedlug ...
Z ta reinkarnacja to moze za daleko wyjechales :)
To czy człowiek stara sie , w miare mozliwosci , wykorzystywac swiadomość  jak najpelniej, czy robi to nieudolnie jest kwetia subiektywnej oceny/opinii. Faktem chyba jest, ze nie jest w stanie wszystkiego pojąć w pojedynkę, ale ludzkość może zyskać na części wypracowanej przez jednostkę.
Uważam, że człowiek to zwierzę, które JEST inteligentne, ale jest także w wielu aspektach ułomny.
Wnioski wysnułem z konfrontacji ze światem i samym sobą.

~~^Gomath^~~
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-11
11:40:52

Sens zycia wedlug ...
Czlowiek nie moze byc doskonaly . Moze do doskonalosci dazyc ale nigdy nie bedzie , gdyz przestalby byc czlowiekiem a stalby sie bogiem .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gomath
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-13
16:05:41

Sens zycia wedlug ...
Człowiek może być doskonały :)
Zależy to tylko od tego jakie kryteria się przyjmie.  
Oczywiście nie można być doskonałym absolutnie, pod każdym względem. Przynajmniej byłoby trudno (łatwo jest obalić taką doskonałość, wystarczy znależć jedną ułomność).  
Jednak myślę, że pod pewnymi względami doskonałość jest osiągalna.

~~^Gomath^~~
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-13
20:00:01

Sens zycia wedlug ...
>  Czlowiek nie moze byc doskonaly . Moze do doskonalosci dazyc ale nigdy  
> nie bedzie , gdyz przestalby byc czlowiekiem a stalby sie bogiem .

A kto powiedzial, ze czlowiek nie moze osiagnac boskosci???
Ponoc Samasamathan tego dokonal ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-20
14:47:35

Sens zycia wedlug ...
> >  Czlowiek nie moze byc doskonaly . Moze do doskonalosci dazyc ale nigdy  
>  
> > nie bedzie , gdyz przestalby byc czlowiekiem a stalby sie bogiem .
>  
> A kto powiedzial, ze czlowiek nie moze osiagnac boskosci???
> Ponoc Samasamathan tego dokonal ;)
Budda też.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-21
19:41:03

Sens zycia wedlug ...
:)
Gwoli scislosci: Budda znaczy "ten ktory osiagnal oswiecenie"
A czlowiek znany powszechnie jako "Budda" to hinduski ksiaze Samasamathan.

Ale powszechnie utarlo sie nazywac go Budda, wiec :)

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
21:44:17

Sens zycia wedlug ...
Niestety Bogiem raczej nie zostane - jak juz to Diable wcielonym :)
A co do samobojcow, to nie chodzi tu o przezwyciezenie instynktu przetrwania.
Czasami zycie staje sie bolesne, a ow bol jest na tyle silny, ze instynkt przetrwania jest tylko cichym skomleniem wobec krzyku cierpienia.
Wiem z doswiadczenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eter Ormuzd
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-17
01:56:43

Sens zycia wedlug ...
To sie nazywa selekcja naturalna, ci silniejsi, bardziej przystosowani do zycia zostana natomiast slabsi odejda. Na szczescie nikt nie rodzi sie z gory slabszym czy silniejszym. Mozna pracowac nad soba badz przypieczetowac swoj los owcy wsrod wilkow.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-18
01:58:50

Sens zycia wedlug ...
Pracowanie nad soba jest tylko jednym z czynnikow. Acz kolwiek bardzo istotnym.
Dochodza tu jeszcze zyciowe doswiadczenia, wychowanie, bagaz emocjonalny, etc.

Czasem jednak moze zdazyc sie cos, co sie zdazyc nie powinno. Jesli trafi Cie to w chwili slabosci - lata pracy nad soba moga nie pomoc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eter Ormuzd
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-18
17:08:03

Sens zycia wedlug ...
Pracowac nad soba .. czyli mialem na mysli prace nad zrozumieniem siebie, opanowaniem emocji nie naruszajac najwazniejszej bariery czyli sumienia, ktore zostalo stworzone w najwczesniejszych latach naszego zycia poprzez wychowanie. Zycie niezgodne z sumieniem mimo iz jest mozliwe czyni czlowieka na dluzsza mete zwyczajnie nieszczesliwym i "pustym". A wszystko to powinno byc analizowane przez pryzmat naszych doswiadczen.

Sa tez jak mowisz przypadki krytyczne, ale taki juz los czlowieka.. czasami wypada mu umrzec by zwolnic miejsca nowym ludziom :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>