Satan.pl > Forum > Transgresja >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Jehowa vs. JHWH
Logrus 2004-02-26 - 17:31:39
 Jehowa vs. JHWH
Viridiana 2004-02-26 - 21:21:08
 Sztuka aksjomatów.
E g o 2004-02-27 - 17:47:54
 Sztuka aksjomatów.
Logrus 2004-02-27 - 22:36:53
 Jehowa vs. JHWH
Logrus 2004-02-26 - 22:12:28
 "... abyście byli jedno.."- takie proste
Konradius 2004-03-08 - 21:06:19
  takie proste
Maynard 2004-03-10 - 22:01:59
  takie proste
Konradius 2004-03-11 - 10:32:30
  takie proste
Maynard 2004-03-11 - 12:21:42
  takie proste
Konradius 2004-03-11 - 13:47:15
 Jehowa vs. JHWH
Amorgen 2004-03-24 - 09:44:32
 Jehowa vs. JHWH
Pawlack 2004-02-29 - 16:49:51
 Jehowa vs. JHWH
Katera 2004-02-26 - 21:31:04
 Jehowa vs. JHWH
Logrus 2004-02-26 - 22:04:19
 Jehowa vs. JHWH
Viridiana 2004-02-26 - 23:14:21
 Jehowa vs. JHWH
Katera 2004-02-26 - 22:46:16
 Jehowa vs. JHWH
Locutus 2004-02-27 - 05:01:10
 Jehowa vs. JHWH
pathfinder 2004-02-27 - 17:56:21
 Jehowa vs. JHWH
Logrus 2004-02-27 - 22:35:10
 Jehowa vs. JHWH
Locutus 2004-02-28 - 03:43:45
 Jehowa vs. JHWH
Marcin93 2004-02-27 - 23:09:42
 Nadal to do mnie nie przemawia
Logrus 2004-02-28 - 10:52:15
 Nadal to do mnie nie przemawia
Gee 2004-03-04 - 02:51:49
 Nadal to do mnie nie przemawia
Marcin93 2004-02-28 - 13:23:39
 Jehowa vs. JHWH
Gee 2004-03-04 - 02:47:19
 Jehowa vs. JHWH
Wiktor 2004-02-28 - 12:03:35
 Jehowa vs. JHWH
pathfinder 2004-02-28 - 12:26:17
 Jehowa vs. JHWH
Gee 2004-03-04 - 02:43:53
 Jehowa vs. JHWH
Gee 2004-03-04 - 02:35:16
 Wojna anachronicznych interpetacji.
E g o 2004-02-27 - 17:06:06
 Jehowa vs. JHWH
Gee 2004-03-04 - 02:31:32
 Jehowa vs. JHWH
ati 2004-03-13 - 08:25:27
 Jehowa vs. JHWH
Logrus 2004-03-14 - 11:23:40
 Jehowa vs. JHWH
Maynard 2004-03-15 - 01:56:23
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-26
17:31:39

Jehowa vs. JHWH
(Sorki jesli to powinno byc w innym dziale, ale akurat ten mi przypasowal pod ten temat)

Ostatnio naszlo mnie paru swiadkow Jehowy. Sympatyczni ludzie;) Fajnie jest czasem sobie z nimi pogadac, chociaz nie zawsze mozna sensownie. Ale nie otym chcialem powiedziec.

Po kilkunastu minutach od rozmowy z "jehowymi" spotkalem sie z zona i jej matka. Komentarz tesciowej byl nastepujacy: "a trzeba bylo pogonic ich w cholere!!!"

Jedni i drudzy (jako ateista jestem z boku z tym konflikcie) kieruja sie madrosciami zawartymi w biblii. Jedni i drudzy oddaja czesc temu samemu bostwu. Jedni i drudzy sa/powinni byc przepelnieni miloscia do blizniego, checia zbawienia wlasnego i otaczajacych ich grzesznikow, nadstawianiem drugiego policzka, ble ble ble...

Czy ktokolwiek moze mi wyjasnic skad taka (nie znam osobiscie zazadnego "jehowego" wiec nie wiem dokladnie jak to z ich strony wyglada) wrogosc???


PS.
Gdy powiedzialem tesciowej, ze ich wiary sa niezwykle zblizone, to wyskoczyla, ze przeciez oni nie zgadzaja sie na transfuzje krwii dla swoich umierajacych dzieci. A po chwili.... ze w takiim razie dzieci powinny sie nie zgadzac z wola rodzicow :P
(nie pytajcie - ja tez nie wiem o co jej chodzilo)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Viridiana
( Tous les matins du monde )

zdjecie

Wysłano:
2004-02-26
21:21:08

Jehowa vs. JHWH
Wyznania te nie są aż tak 'zbliżone'.
Katolicyzm zakłada istnienie Boga w Trójcy, natomiast Świadkowie Jehowy to denominacja antytrynitarna. To podstawowa różnica.

Wrogość jest w tym przypadku zjawiskiem raczej wzajemnym, lecz w przypadku  Świadków Jehowy nie przybiera tak skrajnych form, jakie występują często u 'nawiedzonych' katolików. Na pewno też nie bywa demonstrowana publicznie w postaci zachowań agresywnych, etc.

Niemniej jednak Świadkowie Jehowy także 'nakręcają' w swojej społeczności politykę antykatolicką, uznając Kościół katolicki za apokaliptyczny 'Babilon Wielki' -bałwochwalcze siedlisko występku i wszelkiego zła mające narzędzia zwodzenia ludzkości ku bluźnierstwu Bogu.

Katolicy natomiast zaliczają Świadków Jehowy do grona niebezpiecznych i destrukcyjnych sekt.

Wydawać się można, że wszystko, co inne, obce i inaczej patrzące na pewne kwestie, prawie natychmiastowo  budzi w katolickich kręgach niechęć i strach.

Wychodząc z założenia, że najlepszą obroną jest atak, katolicy starają się 'chronić' swoją wiarę dyskredytując innowierców.
Szarym, przeciętnie obeznanym ze swoją religią, owieczkom KK nadal brak stosownie dobranych argumentów, które mogłyby przedstawić w toku polemiki. Dlatego nie dochodzi do polemiki. Pozostają inne mniej dyplomatyczne środki, np. obrzucanie się przysłowiowym błotem albo napaści personalne.

Negatywny stosunek katolików do Świadków Jehowy ma również inne podstawy.
Katolicy nie często czerpią ze stołu Słowa Bożego. Oznacza to, że wiedza wielu z nich ogranicza się do materiału, który przekazał wikary na kazaniu, albo siostra na katechezie. Jest to stanowczo za mało, by dyskutować ze Świadkami, którzy są szkoleni w prowadzeniu dyskusji na tematy biblijne -zwłaszcza te, które są źródłem sporów międzywyznaniowych -podrzucając przy tym dziesiątki cytatów z Biblii, o których istnieniu niektórzy katolicy nie mają pojęcia.

Tak więc katolicka napastliwość wobec Świadków Jehowy bywa również oznaką bezsilności wobec własnych braków w znajomości poglądów, które się z uporem maniaka wyznaje.
  
Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy katolicy są teologicznie czy biblijnie 'niedoinformowani', ale można przypuszczać, że takowych jest pod dostatkiem...  ;/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-02-27
17:47:54

Sztuka aksjomatów.
> Wychodząc z założenia, że najlepszą obroną jest atak, katolicy starają się  
> 'chronić' swoją wiarę dyskredytując innowierców.
> Szarym, przeciętnie obeznanym ze swoją religią, owieczkom KK nadal brak  
> stosownie dobranych argumentów, które mogłyby przedstawić w toku polemiki.  
> Dlatego nie dochodzi do polemiki. Pozostają inne mniej dyplomatyczne  
> środki, np. obrzucanie się przysłowiowym błotem albo napaści personalne.

~~~
Pomysłowość idealistów straganowych się wyczerpała ? tak zwane argumenty mogą sobie dodać przez zagęszczenie aksjomatów lub stworzenie kolejnych, potem będzie gładko, bo wystarczy w nie uwierzyć i dalej uprawiać szermierkę bzdur.


"
- Moja bzdura jest prawdziwa ! - mówi świadek jehowy.
- Nie ! to moja bzdura jest prawdziwa ! - mówi kato(ho)lik.  
"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-27
22:36:53

Sztuka aksjomatów.
> "
> - Moja bzdura jest prawdziwa ! - mówi świadek jehowy.
> - Nie ! to moja bzdura jest prawdziwa ! - mówi kato(ho)lik.  
> "


Na tym polegaja religie ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-26
22:12:28

Jehowa vs. JHWH
> Tak więc katolicka napastliwość wobec Świadków Jehowy bywa również oznaką  
> bezsilności wobec własnych braków w znajomości poglądów, które się z  
> uporem maniaka wyznaje.


To by sie zgadzalo. Ostatnio bedac z Zona w kosciele zauwazylem, ze jest on wypelniony ludzmi, ktorzy sluchaja, ale nie slysza. Stoja, klekaja, wykonuja rozne gesty.... akby za kare. Jak sprzatanie kibla - trzeba to zrobic i miec juz za soba.

Czy zamiast tego nie lepiej zglebic wlasna wiare niz pluc na glowy tych, ktorzy naprawde ja posiadaja?

Z obserwacji wnioskuje, ze nie. I chyab dlatego nigdy nie zrozumiem "wierzacych".
Ale obserwuje sie ich ciekawie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Konradius
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-08
21:06:19

"... abyście byli jedno.."- takie proste
       "...abyście byli jednością..."- Jezusowi wcale nie chodziło o stworzenie jednego kościoła-partii zrzeszającej ludzi obowiązkowo wierzących dokładnie w to samo.
Chciał ludziom uzmysłowić że są do siebie podobni w swoich potrzebach i mogą razem ( jako jedno ) funkcjonować tworząc np. tolerancyjne spoleczeństwo.
Jedynym warunkiem jest miłość( rób dla innych to co dla ciebie dobre)
         Ludzie jednak wykorzystali nowopowstałą doktrynę religijną jako narzędzie polityki do podporządkowania sobie innych i ekspansji.
       Wymyślili wiele dogmatów: trójca, czyściec w 12 tym wieku itd. Dogmaty te służą jedynie do stwarzania sztucznych różnic między ludżmi.Spójż na dyskusje teologów rzymsko-katolickich i prawosławnych- śmiechu warte.
Cały ekumenizm jest podobnie czcza gadaniną o pierdołach(dogmatach)
            Według mojej prywatnej teorii istnieje PRAWDA, jako całość istniejącej odkrytej lub jeszce nie, wiedzy. Różne religie i dziedziny wiedzy  
mają po porę klocków tej samej układanki, którą jest prawda.  
        
    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-10
22:01:59

takie proste
>        "...abyście byli jednością..."- Jezusowi wcale nie chodziło o  
> stworzenie jednego kościoła-partii zrzeszającej ludzi obowiązkowo  
> wierzących dokładnie w to samo.

Jesus chrit sick kolejny -q-rwa amator prenumeraty wesołych kalamburów,  
twój bohater w mojej świadomości został wyskrobany wraz z banda ugłaskanych popaprańców, otwórz moje oczy i oslep mnie twoim kłamstwem.  
Bo czekam na twoje słowo bym mógł grzeszyć badz grzech swoj w tobie zauwazył i potem cie ukrzyzuje - na koniec mój kasztan - bardziej brazowy.


>  Chciał ludziom uzmysłowić że są do siebie podobni w swoich potrzebach i  
> mogą razem ( jako jedno ) funkcjonować tworząc np. tolerancyjne  
> spoleczeństwo.

Mon czy mona  
to nie kewstia czy bóg istnieje, czy moze czym jest bóg,  

ale generalnie do czego on mi jest potrzebny  - skoro wydaje mi sie, że jestem poradny i mam ochote wziąć odpowiedzialnosć za swoj los czy zycie, a gorzej wyobraź sobie jak sie zmniejszysz gdy go nie bedzie, jaki bedziesz sam słaby.  

A Społeczeństwo bedzie tolerancyjne dopiero wtedy gdy boga nie bedzie, wtedy ludzie rozbija mury otaczające ich twarze w swoich zamyślunkach na tematy rzeczywistoci.


>  Jedynym warunkiem jest miłość

Jedynym warunkiem - ale chyba znikniecia,

warunki - sa dla marionetek, jak i całe opowiadanie o dupie marynie -  które niby czyni twoje wyobrazenie o sobie wielkim - a ja tobie nie wierze.


> ( rób dla innych to co dla ciebie dobre)

Ciekawa definicja konsumcji i zaspakajania potrzeb - kocham jeść,  

twój bóg jest wszedzie - wiec właśnie do ciebie mówi :
                                          
- strasznie mi pierdolisz autorytatywnie mój synu i nie grzmoc mi tu o jednosci  
całościowej skoro twoj zasrany bog dał prawo wyboru, moze inaczej nie poprawiaj go.  

>          Ludzie jednak wykorzystali nowopowstałą doktrynę religijną jako  
> narzędzie polityki do podporządkowania sobie innych i ekspansji.

Dokładnie tak zrobili chrześcijanie i znaleźli dupnego menczennika na którego barki mogli przeżucic swoje wyszmacone poczucie siebie, wraz z wina i tworem sumieniem, a ze przeszłościa zyli to mieli ciezko --- > inaczej  Kato-szmaty.

>        Wymyślili wiele dogmatów: trójca, czyściec w 12 tym wieku itd.  
> Dogmaty te służą jedynie do stwarzania sztucznych różnic między  
> ludżmi.

Tak szłyszałem kiedys opowiesc o tym, było sobie kiedy miasto Babilon - orgie, alkochol, itd, tam równiez powstał pieniadz, Szatan połał swoich posłańców, by zaczeli nauczać i zniszczyli swiat przez wojny religijne.


Spójż na dyskusje teologów rzymsko-katolickich i prawosławnych-  
> śmiechu warte.

Dokładnie - teologowie do mnie nie przemawiaja, tym bardziej pseudo - teologowie.

> Cały ekumenizm jest podobnie czcza gadaniną o pierdołach(dogmatach)
>             Według mojej prywatnej teorii istnieje PRAWDA, jako całość  
> istniejącej odkrytej lub jeszce nie, wiedzy. Różne religie i dziedziny  
> wiedzy  
>  mają po porę klocków tej samej układanki, którą jest prawda.  


Szukaj pana jezusa a bedziesz zbawiony ty i twoj dom -  


- zbładziłeś moje dziecko i znów sie kaztanie na twoja prawdę.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Konradius
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-11
10:32:30

takie proste
  
> twój bohater w mojej świadomości został wyskrobany wraz z banda  
> ugłaskanych popaprańców,  
>otwórz moje oczy i oslep mnie twoim kłamstwem...
- Ja też bardzo lubię Toola ale zupełnie nie rozumiem jak można tak nienawidzić owego Jezusa, człowieka, który żył dobre 2000 lat temu...
Nienawiść powstaje zwykle na skutek jakichś doznanych krzywd a co tobie mógł zrobić ktoś z przed dwóch tysięcy lat...

> to nie kewstia czy bóg istnieje, czy moze czym jest bóg,  

Jaki znowu bóg.
Mój cały tekst traktuje o wykorzystywaniu religii do podporządkowywania sobie jedych ludzi przez drugich.Środkiem do tego jest manipulacja.
Dałem przykład chrześcijaństwa.
            
>  warunki - sa dla marionetek, jak i całe opowiadanie o dupie marynie -  
> które niby czyni twoje wyobrazenie o sobie wielkim - a ja tobie nie  
> wierze.
  
            Z opowiadania niewiele udało mi ci się przekazać  
                                        
>  - strasznie mi pierdolisz autorytatywnie...

To są słowa wyrażające moje poglądy a ta "autorytatywność" służy tylko podkreśleniu, że są moje.
                Pozdrawiam fana Toola
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-11
12:21:42

takie proste
> - Ja też bardzo lubię Toola ale zupełnie nie rozumiem jak można tak  
> nienawidzić owego Jezusa,

A mnie sie skrajnie znudził tak tool, jak i ta kukła.  

> człowieka, który żył dobre 2000 lat temu...
> Nienawiść powstaje zwykle na skutek jakichś doznanych krzywd a co tobie  
> mógł zrobić ktoś z przed dwóch tysięcy lat...

O ja pierdole - nie ma znaczenia nie podpisywałem aktu o powszechnej jednosci i tolerancji - mysle ze byłoby to tak straszne, jak słuchanie grubych bab siadajacych przed blokami na ławkach z całościowym zamysłem i informacja o tym co sie na osiedlu dzieje.  
  
  
> Jaki znowu bóg.
> Mój cały tekst traktuje o wykorzystywaniu religii do podporządkowywania  
> sobie jedych ludzi przez drugich.

I pochwałe Jesus Christ Sick, w formie jakiejkolwiek - traktowanie mi o wszechpojetej ludzkiej wspólnocie i jednosci - smierdzi mi to manipulacja religijna.  

  
>             Z opowiadania niewiele udało mi ci się przekazać  

Nie ta fala.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Konradius
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-11
13:47:15

takie proste
> Nie ta fala.
                  W twoich  wypowiedziach są jedynie uczucia a z uczuciami nie można ani dyskutować ani ich negować.
                          Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Amorgen
( Nieobecni mają rację )

zdjecie

Wysłano:
2004-03-24
09:44:32

Jehowa vs. JHWH
  

> Katolicy nie często czerpią ze stołu Słowa Bożego.  

Moze - inaczej najedzeni i zbyt leniwi -  nie sa po prostu glodni Slowa Bozego?.. ;)))

> wiedza wielu z nich ogranicza się do materiału, który przekazał wikary na  
> kazaniu, albo siostra na katechezie. To za mało, by  
> dyskutować ze Świadkami.  
> Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy katolicy są teologicznie czy biblijnie  
> 'niedoinformowani', ale można przypuszczać, że takowych jest pod  
> dostatkiem...  ;/  

Ano, mozna przypuszczac... Ale nie ma w tym nic dziwnego, jezeli przez wieki cale dostep do jakiegokolwiek tlumaczenia Biblii na 'sermo vulgaris' byl wsrod wiernych KK mocno ograniczony. Ba, jeszcze przed wojna (druga, swiatowa...), kiedy xiadz pan przychodzil po koledowa danine do zwyklej, szarej owieczki, i wypatrzyl przy tym Biblie po polsku wsrod innych ksiazek, to ww owieczka miala pozniej przechlapane w kochajacej spolecznosci wspolbraci w wierze : bo przeciez niezwykle milo jest zostac wykletym i ekskomunikowanym jako heretyk z ambonki na niedzielnej sumie, kiedy kazanie proboszcza bije rekordy ogladalnosci, nieprawdaz? W ten sposob ma sie swoje 5 minut prowincjonalnej slawy, stajac sie materialem do wiejskich plotek na najblizsze miesiace, i nie tylko. :)))

Biblijne niedouctwo jest wiec poniekad wynikiem mozolnie wypracowanego przez KK odruchu obrzydzenia 'wiernych' na sama mysl o przeczytaniu paru wersetow Pisma. (Znow sprawdza sie porzekadlo, ze kazdy kij ma dwa konce... :)) )  
Fakt, czasem jest to bardzo wygodne, bo jezeli ludzie szczesliwym trafem nie sa zbyt dociekliwi, katecheci, ksieza, itp. nie tylko unikaja krzyzowego ognia klopotliwych pytan, ale staja sie przy okazji Jedynym w okolicy Autorytetem  w sprawach wiary, moralnosci, itp. Stad juz tylko malenki kroczek do "divide et impera". Wystarczy uwierzyc we wlasna nieomylnosc, troche na zasadzie aktora, ktoremu 'prywatna' osobowosc czasem myli sie z charakterem odgrywanej na scenie postaci. O skutkach takiej 'konfuzji' dla rownowagi psychicznej jednostki - przez litosc - nie wspomne... ;)))))

Pozdrawiam,

Amorgen
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawlack
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-29
16:49:51

Jehowa vs. JHWH

> Czy ktokolwiek moze mi wyjasnic skad taka (nie znam osobiscie zazadnego  
> "jehowego" wiec nie wiem dokladnie jak to z ich strony wyglada)  
> wrogosc???

Ludzie zrzeszeni w konkurencyjnych grupach albo się kochają i łączą w sojusze, albo prowadzą wojny. Stany neutralne stwierdzane bardzo rzadko.
Tak mi się wydaję. Być może nie mam racji, ale w takim razie niech mnie ktoś oświeci.  

Oczywiście to może być jeden z wielu powodów.

Płozrawiam,
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-26
21:31:04

Jehowa vs. JHWH
> Czy ktokolwiek moze mi wyjasnic skad taka (nie znam osobiscie zazadnego  
> "jehowego" wiec nie wiem dokladnie jak to z ich strony wyglada)  
> wrogosc???

no coz.. ta wrogosc pewnie wynika z powszechnych dazen ekumenicznych... w koncu Katolicy nie lubia Zydow, a przeciez (powiem Ci na ucho, zbliz sie) - Jezus byl Zydem...
no w tym wszytskim chodzi o to,  ze to, co inne, to co "nieswojskie" jest zle... jak nie wierzysz w 'tego' boga to jestes zly... a jak jestes zly, to nie mozna sie z Toba bawic...

takie male ograniczenie w postrzeganiu swiata... wiesz jak jest...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-26
22:04:19

Jehowa vs. JHWH

> no w tym wszytskim chodzi o to,  ze to, co inne, to co "nieswojskie" jest  
> zle... jak nie wierzysz w 'tego' boga to jestes zly... a jak jestes zly,  
> to nie mozna sie z Toba bawic...

No tak. ALe to przeciez ten sam bog.
Roznice sa takiego samego kalibru jak miedzy rzymskokatolikami, protestantami i innymi "odlamami" tej samej wiary.
Wiec jak to jest, ze wlasnie swiadkowie Jehowy wywoluja tak silnie wrogie reakcje?
Dlaczego akurat oni?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Viridiana
( Tous les matins du monde )

zdjecie

Wysłano:
2004-02-26
23:14:21

Jehowa vs. JHWH
>  
> > no w tym wszytskim chodzi o to,  ze to, co inne, to co "nieswojskie"  
> jest  
> > zle... jak nie wierzysz w 'tego' boga to jestes zly... a jak jestes  
> zly,  
> > to nie mozna sie z Toba bawic...
>  


> No tak. ALe to przeciez ten sam bog.


Dla Świadków Jehowy katolicy są straceńcami wyznającymi szatańskie dzieła fałszywego Kościoła. Zatem Bóg nie jest ten sam.
Jedna jest podstawa będąca źródłem dla tak różnego widzenia rzeczywistości -Biblia. Sposoby jej odczytywania bywają różne. Dla katolików filtrem jest autorytet KK i mądrość płynąca z Watykanu, natomiast dla Świadków Jehowy filtrem jest Towarzystwo "Strażnica", które również uzurpuje sobie prawo do jedynej właściwej interpretacji.


Kate(R) napisała: " jak nie wierzysz w 'tego' boga to jestes zly".
Ja bym dodała nawet, że: "jeżeli jesteś w innym kościele [wspólnocie, wyznaniu, etc], to znaczy, że Twój Bóg nie jest Bogiem [z dużej litery] 'prawdziwym'  lecz bożkiem, bałwanem, elementem świata zła..."
W sytuacji, kiedy "twój Bóg/bóg jest zły" także ty sam stajesz się "zły"...

Taki jest sposób myślenia wierzących wyznaniowo podzielonych.
Wzajemnie się nawracają zachwalając swoje doktrynalne przynęty.  



> Wiec jak to jest, ze wlasnie swiadkowie Jehowy wywoluja tak silnie wrogie  
> reakcje?
> Dlaczego akurat oni?


Może dlatego, że najbardziej rzucają się w oczy. Chodzą po domach, chcą rozmawiać na tematy, które nie są na tyle często podejmowane, by odwiedzane przez nich osoby potrafiły sobie z nimi poradzić.

Zawracają głowę podczas ulubionego serialu, czy rodzinnego obiadu. Ględzą o Bogu -a przecież katolik przeznacza na ten cel godzinę lub dwie w każdą niedzielę i nie trzeba mu słuchać o tym, o czym wcale wiedzieć nie chce. Tym bardziej, że ciekawska sąsiadka mogłaby potem narobić plotek, że "ci Kowalscy, to 'Jehowych' do domu wpuszczają..."  
  

Jednocześnie Świadkowie Jehowy są rodzajem 'kozła ofiarnego', na którego można w danym momencie przenieść pakiet negatywnych emocji, które kłębią się w niejednym wnętrzu.
Zawsze musi być jakiś winny -raz są to Cyganie, innym razem Żydzi, a czasem masoni i Świadkowie Jehowy. Ot, po prostu dobry cel wybrany przez większość. A większości, jak wiadomo, wolno wiele.


Z drugiej strony, prywatne relacje z innowiercami, na gruncie towarzyskim, także są u Świadków Jehowy niemile widziane. Izolują się, uznając tego typu kontakty za przejaw niekoniecznego i bezzasadnego bratania się z tymi, od których należy stronić, aby nie skazić się złem od nich pochodzącym.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-26
22:46:16

Jehowa vs. JHWH
> Dlaczego akurat oni?
wlasnie probuje Ci powiedziec, ze nie tylko oni...  
ale moze oni wywoluja najwieksze poruszenie z tego wzgledu, ze nie sa powszechnie uznawani za 'pelnoprawna' wiare, a tylko za sekte...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-27
05:01:10

Jehowa vs. JHWH
A jednak oni - nie tylko ze względu na sekciarstwo, ale przede wszystkim za swą nahalność i nagabywanie - nikt nie lubi, gdy się go zamęcza na ulicy czy wręcz we własnym domu i opowiada mu (z subiektywnego punktu widzenia) pierdoły...

...ja np. czasami korzystam z okazji rozmowy ze ŚJ, coby się zdrowo uśmiać z ich literealnego podejścia do Biblii, bezkrytycznej wiary w to, że świat ma cztery tysiące ileśtam lat i innych takich... a na końcu z ich reakcji, gdy nagle oświadczam, że swoją drogę życiową już wybrałem i jestem satanistą (to jedyna sytuacja, w której używam tej etykietki wobec siebie)... hehehe

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pathfinder
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-27
17:56:21

Jehowa vs. JHWH
> gdy nagle oświadczam, że swoją drogę życiową już wybrałem i jestem  
> satanistą (to jedyna sytuacja, w której używam tej etykietki wobec  
> siebie)... hehehe

Ja postepuje bardzo podobnie ale nie wdaje sie w gadki. Mnie
napastuja srednio co 2tyg w tym jedna sasiadka mi co chwile
podrzuca jakas makulature.

Z regoly oswiadczam cos ekstremalnego, co powoduje rozne
reakcje, typu "prosze sie nie nasmiewac (na "jestem antychrystem)"
albo "pan chyba zartuje" (na "jestem czlonkiem sekty jedyna prawda")
czy "to wcale nie jest smieszne" (na "CHCE NALEZEC DO WASZEJ
SEKTY!!!"). :-)))

Mimo to, nie odczepiaja sie, przysylaja coraz to nowych fagasow.

A czym roznia sie od klasycznego katola? Jako jednostki wiekszosc
cech maja wspolne, jednak ich organizacja (mitingi na stadionie legii),
misjonarstwo oraz ogolne zwichniecie (pacyfizm itp) powoduja, iz
sa jedyni, na swoj sposob, oczywiscie :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-27
22:35:10

Jehowa vs. JHWH
Oto mi wlasnie chodzi.
Jehowi sa bardzo kulturalnymi ludzmi, zawsze usmiechnietymi, a jednak.... ludzie sa do nich wrogo nastawieni (jak widac nie tylko "konkurencyjni" katolicy).

To ze sa zaaslepieni swoja wiara nic nie tlumaczy. Katolicy wierza (tak ustalily glowy kosciola) w niebowziecie matki chrystusa. Czyli wierza, ze cialo tej kobiety sobie polecialol w kosmos obrazowo mowiac. I nie przekonacie prawdziwego katolika, ze jest inaczej.

Jednak tylko swiadkowie sa zawyczaj witani w tak.... powiedzmy: niekulturalny sposob.
Czy ktos kiedys widzial, zeby ksiedzu lazacemu po koledzie ktos rypnol drzwiami przed nosem?


Co jehowi w sobie maja, ze "noz sie w kieszeni otwiera"?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-28
03:43:45

Jehowa vs. JHWH
> Jednak tylko swiadkowie sa zawyczaj witani w tak.... powiedzmy:  
> niekulturalny sposob.

Upierdliwość usprawiedliwia brak kultury.

> Czy ktos kiedys widzial, zeby ksiedzu lazacemu po koledzie ktos rypnol  
> drzwiami przed nosem?

Owszem. Niejednokrotnie.

> Co jehowi w sobie maja, ze "noz sie w kieszeni otwiera"?

1. Nahalność.
2. Niezłomność w nahalności.
3. Wciskanie na siłę irracjonalnych poglądów

Nikt nie lubi brutalnych ingerencji w tak intymną sferę jaką jest wiara...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-27
23:09:42

Jehowa vs. JHWH
> Oto mi wlasnie chodzi.
> Jehowi sa bardzo kulturalnymi ludzmi, zawsze usmiechnietymi, a jednak....  
> ludzie sa do nich wrogo nastawieni (jak widac nie tylko "konkurencyjni"  
> katolicy).

Ja tam jestem nieprzyjaźnie nastawiony do wszelkiej maści
oszołomów, twierdzących, że posiedli monopol na wieczność i prawdę;-)))

> To ze sa zaaslepieni swoja wiara nic nie tlumaczy. Katolicy wierza (tak  
> ustalily glowy kosciola) w niebowziecie matki chrystusa. Czyli wierza, ze  
> cialo tej kobiety sobie polecialol w kosmos obrazowo mowiac. I nie  
> przekonacie prawdziwego katolika, ze jest inaczej.

A czemu nie? Katolicyzm stara się coraz bardziej racjonalizować swe mity,
co jest zresztą jedną z przyczyn, dla których traci w rankingach popularności.
  
> Jednak tylko swiadkowie sa zawyczaj witani w tak.... powiedzmy:  
> niekulturalny sposob.
> Czy ktos kiedys widzial, zeby ksiedzu lazacemu po koledzie ktos rypnol  
> drzwiami przed nosem?

ROTFL!!! Nie dość, że widział, to jeszcze sam to zrobił;-)))
  
> Co jehowi w sobie maja, ze "noz sie w kieszeni otwiera"?

To samo, co większość im podobnych, niezachwianą pewność, że mają
świętą i jedyną rację całując w dupę akurat tego, a nie innego Henryka;-)))

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-28
10:52:15

Nadal to do mnie nie przemawia
Fakt, ze ja, czy kilku z Nas zamyka katolickiemu ksiedzy drzwi jeszcze nie stanowi reguly. To raczej wyjatek od normy.

Jesli chodzi o nachalnosc, to jest ona na takim samym poziomie jak duchownych innych wyznan na misjach w "poganskich" krajach. W polsce ksieza nie chodza po domach przekonujac do swoich racji, bo nadal uwazaja, ze 90% polakow, to katolicy. Ludzie nawet jesli przestali wyznawac gloszone przez nich wartosci, to czesto-gesto nadal uczestnicza w wazniejszych ceremoniach, przyjmuja ksiedza po kolendzie, chszcza dzieci, itd. zeby nie miec pozniej problemow z pogrzebem, slubem, cholera wie czym jeszcze.... i zeby sasiedzi nie wytykali palcami. Tak to niestety wyglada. "W boga nie wierze, ale na wszelkii wypadek udaje, ze wierze".

A w sprawie monopolu na racje: kazda wiara uwaza, ze to ona jest ta jedyna sluszna i jest glucha na racjonalne argumanty.



Wiec dalczego wlasnie jehowi?
Czy gdyby zachowywali sie bardziej butnie, a nie jak "owieczki", mieliby wiekszy szacunek?
Wiekszosc z nich, chodzacych po domach, to idioci z glowami pelnymi zazpamietanych formulek. Tak samo jak.... katechetki w wiejskich(i nie tylko) szkolach.
Tylko, ze od jehowego nigdy nie uslyszycie: "bo tak wlasnie jest i nie zadawaj debilnych pytan".
Czy brak jakiegokolwiek leku o jakiekolwiek konsekwencje sprawia, ze jehowi sa traktowani tak a nie inaczej???
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-04
02:51:49

Nadal to do mnie nie przemawia
> Czy gdyby zachowywali sie bardziej butnie, a nie jak "owieczki", mieliby  
> wiekszy szacunek?

Nie sądze. Gdyby byli zbyt butni to albo dostali by, nazwijmy to brzydko, wpierdal od jakiegoś niezbyt spokojnego człowieka, a co bardziej bojaźliwi zadzwonili by po policję.

> Tylko, ze od jehowego nigdy nie uslyszycie: "bo tak wlasnie jest i nie  
> zadawaj debilnych pytan".

Właśnie. Jak nie wiedzą co odpowiedziec na siłę próbują wyjść z nowym wątkiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-28
13:23:39

Nadal to do mnie nie przemawia
> Fakt, ze ja, czy kilku z Nas zamyka katolickiemu ksiedzy drzwi jeszcze nie  
> stanowi reguly. To raczej wyjatek od normy.

A to już jest kwestią wspomnianej w innym wątku presji środowiska
i ogólnie pojętej nietolerancji:(((

> Jesli chodzi o nachalnosc, to jest ona na takim samym poziomie jak  
> duchownych innych wyznan na misjach w "poganskich" krajach. W polsce  
> ksieza nie chodza po domach przekonujac do swoich racji, bo nadal uwazaja,  
> ze 90% polakow, to katolicy. Ludzie nawet jesli przestali wyznawac  
> gloszone przez nich wartosci, to czesto-gesto nadal uczestnicza w  
> wazniejszych ceremoniach, przyjmuja ksiedza po kolendzie, chszcza dzieci,  
> itd. zeby nie miec pozniej problemow z pogrzebem, slubem, cholera wie czym  
> jeszcze.... i zeby sasiedzi nie wytykali palcami. Tak to niestety wyglada.  
> "W boga nie wierze, ale na wszelkii wypadek udaje, ze wierze".

Hmm... Jak wyżej, plus zwykła wygoda, czy wygodnictwo, zlatujące
hipokryzją zresztą...
  
> A w sprawie monopolu na racje: kazda wiara uwaza, ze to ona jest ta jedyna  
> sluszna i jest glucha na racjonalne argumanty.

Taki już jest ogólny charakter wszystkich zorganizowanych form religii,
nie może być inaczej, bo przyznanie się do błędu podcina gałąź, na której
siedzą duchowni. Inna sprawa, że ta "nieprzemakalność" na inne poglądy
jest tym większa, im mniejsza i bardziej fanatyczna jest dana grupa religijna;)))
  
> Wiec dalczego wlasnie jehowi?

Może ze względu na pewne nieco sekciarskie zabarwienie?

> Czy gdyby zachowywali sie bardziej butnie, a nie jak "owieczki", mieliby  
> wiekszy szacunek?

Hmm.. Nie, nie sądzę, żeby to miało jakikolwiek wpływ.

> Wiekszosc z nich, chodzacych po domach, to idioci z glowami pelnymi  
> zazpamietanych formulek. Tak samo jak.... katechetki w wiejskich(i nie  
> tylko) szkolach.

Stąd też tak niska skuteczność jehowej ewangelizacji;-)))

> Tylko, ze od jehowego nigdy nie uslyszycie: "bo tak wlasnie jest i nie  
> zadawaj debilnych pytan".

To akurat prawda, choć nie wiem, co jest lepsze, unikanie odpowiedzi,
czy udzielanie debilnych;-)))

> Czy brak jakiegokolwiek leku o jakiekolwiek konsekwencje sprawia, ze  
> jehowi sa traktowani tak a nie inaczej???

Może ten brak lęku napawa lękiem katolików, z lęku wszak wypływa
agresja... Ale tak naprawdę, to nie wiem, czy ta postawa wobec świadków
jehowy jest naprawdę aż tak powszechnym zjawiskiem.

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-04
02:47:19

Jehowa vs. JHWH
> Co jehowi w sobie maja, ze "noz sie w kieszeni otwiera"?

Tak jak pisałem w innym poście. Przeciw nim nakręca swoich wiernych KK no i są mimo, że uśmiechnięci od ucha do ucha natrętni do wyrzygania.  
Nie wiem jak Wy ale mnie drażnią ludzie zbyt "słodzkopierdzący".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2004-02-28
12:03:35

Jehowa vs. JHWH

> Jednak tylko swiadkowie sa zawyczaj witani w tak.... powiedzmy:  
> niekulturalny sposob.
> Czy ktos kiedys widzial, zeby ksiedzu lazacemu po koledzie ktos rypnol  
> drzwiami przed nosem?
>  

Zapytaj Aguaresa jak należy przyjmować katolicki kler po kolędzie:)

W
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pathfinder
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-28
12:26:17

Jehowa vs. JHWH
> Jehowi sa bardzo kulturalnymi ludzmi, zawsze usmiechnietymi, a jednak....  
> ludzie sa do nich wrogo nastawieni (jak widac nie tylko "konkurencyjni"  
> katolicy).

> Jednak tylko swiadkowie sa zawyczaj witani w tak.... powiedzmy:  
> niekulturalny sposob.

Bo nie potrafia sie odczepic na moje zyczenie. Maja mnie gdzies tam w kartotece, gdzie wpisuja daty nastepnych spotkan, ale nie potrafia tam sobie zaznaczyc, ze wyraznie poprosilem o zaniechanie nastepnych wizyt.
I to pozwala byc niemilym w stosunku do nich. Nie szanuja mnie, ja nie szanuje ich, hahaha, ja mam zabawe a oni tez maja niezla zajawke.

> Czy ktos kiedys widzial, zeby ksiedzu lazacemu po koledzie ktos rypnol  
> drzwiami przed nosem?

Tak, poprzedni ksiadz katolicki na mojej wiosce raz jakos przypadkiem wbil mi sie na chate. Jego zaskoczenie bylo ogromne, ale on raz dostal drzwiami i sie odczepil, czego o Jehowych niestety powiedziec nie mozna.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-04
02:43:53

Jehowa vs. JHWH
> > gdy nagle oświadczam, że swoją drogę życiową już wybrałem i jestem  
> > satanistą (to jedyna sytuacja, w której używam tej etykietki wobec  
> > siebie)... hehehe
>  

Kiedyś miałem niezłą zabawę jak przyłazili. Nie wiem czy zauważyliście, że chodzą parami. Działa to na zasadzie mistrza i ucznia. Zawsze jeden jest początkującym lub z krótszym stażem. Każda rozmowa zaczynała się nad pastwieniem się nad "nowym". Szybko wymiękali, albo "mistrz" dawał im do zrozumienia aby przestawali. Sam brał ster w swoje ręce. Niestety nic z tego nie wynikało, gdyż wykładał się na jakimkolwiek moim argumencie "przeciw" wymagającym logicznej riposty z jego strony. Pamiętam jak przychodzili raz w tygodniu w różnych składach. W końcu chyba zrozumieli, że nie podlegam ich reformom.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-04
02:35:16

Jehowa vs. JHWH
> Dlaczego akurat oni?

Po pierwsze KK zawsze stawia sój prymat ponad innymi odłamami wiary i to przekazuje wiernym biegnacym grzecznie co niedziela do kościoła,

Druga sprawa lezy po stronie samych jehowych. Są tak przekonani o słuszności swoich twierdzeń, mając przy tym ogramną chęć podzielenia się tym z innymi, że nie patrzą, że ktoś nie ma ochoty z nimi gadać. Są najzwyczajniej w świecie zbyt namolni i natarczywi, narzucając się ze swoimi poglądami nie bacząc na Twoją opinię.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-02-27
17:06:06

Wojna anachronicznych interpetacji.
> Jedni i drudzy (jako ateista jestem z boku z tym konflikcie) kieruja sie  
> madrosciami zawartymi w biblii. Jedni i drudzy oddaja czesc temu samemu  
> bostwu. Jedni i drudzy sa/powinni byc przepelnieni miloscia do blizniego,  
> checia zbawienia wlasnego i otaczajacych ich grzesznikow, nadstawianiem  
> drugiego policzka, ble ble ble...
>  
> Czy ktokolwiek moze mi wyjasnic skad taka (nie znam osobiscie zazadnego  
> "jehowego" wiec nie wiem dokladnie jak to z ich strony wyglada)  
> wrogosc???

~~~
Różnica interpretacji siebie i otoczenia, różnica bajek i zazdrość o swe wyobrażenie prawdy.

Są mężczyźni, którzy lubią mieć kobietę na swoją tylko własność.
Są irracjonaliści, którzy lubią mieć absolut na swoją tylko własność.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-04
02:31:32

Jehowa vs. JHWH
Wynika to z tego iż każda z grup wyznaniowych, religii itp. mających cokolwiek wspólnego z Biblią uważa się za tą bliższą bogu. Każda z tych grup twierdzi że ma większe niż inna kompetencje by twierdzić, że jest tą właściwą drogą do poznania tego jedynego.  
To jest wewnętrzny konflikt podobny temu jaki widać pomiędzy róznymi wiarami, z których każda twierdzi że ich bóg jest ok a ten drugi to bee, fuj etc

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ati
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-13
08:25:27

Jehowa vs. JHWH
Dlaczego katolicy nie lubia swiadkow jehowy? A dlaczego dzieciaki w szkole nie lubia przemadrzajacych sie kujonkow? Dziala ten sam mechanizm.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-14
11:23:40

Jehowa vs. JHWH
> Dlaczego katolicy nie lubia swiadkow jehowy? A dlaczego dzieciaki w szkole  
> nie lubia przemadrzajacych sie kujonkow? Dziala ten sam mechanizm.

Katolicy? Nikt ich nie lubi. Zreszta nie chodzi o lubienie, tylko dlaczego sam ich widok wywoluje niechec ocierajaca sie o agresje?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-03-15
01:56:23

Jehowa vs. JHWH
> > Dlaczego katolicy nie lubia swiadkow jehowy? A dlaczego dzieciaki w  
> szkole  
> > nie lubia przemadrzajacych sie kujonkow? Dziala ten sam mechanizm.
>  
> Katolicy? Nikt ich nie lubi. Zreszta nie chodzi o lubienie, tylko dlaczego  
> sam ich widok wywoluje niechec ocierajaca sie o agresje?

bo wygladaja jak obesrane sieroty
z misja i wlotem na chate w środku miliona innych ciekawszych zajeć.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>