| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-08 00:25:55 |
Imagery is born of loss. "Władcy. Wydarzenia dzieją sie poza naszą wiedzą czy kontrolą.Nasze życie zdarza sie dla nas.Możemy jedynie próbować zniewolić innych. Jednak stopniowo rozwijają sie niezwykłe rodzaje percepcji. Pojecie "Władców" zaczyna formowac sie w niektórych umysłach. Powinniśmy sformować z nich grupy "postrzegających" by obchodzili labirynt podczas swych tajemnych nocnych pojawień. Władcy mają swe przebrania i znają tajemne wejscia .Zdradzają sie jednak drobiazgami. Zbyt jasny błysk w oku. Nieodpowiedni gest. Zbyt długie i nadto ciekawe spojrzenie. Władcy zaspokajają nas swymi obrazami. Dają nam ksiązki, koncerty, galerie, spektakle, filmy. Zwłaszcza filmy. Poprzez sztukę zbijają nas z tropu i oślepiają nas na nasze zniewolenie. Sztuka ozdabia ściany naszych wiezień, sprawia, ze siedzimy cicho rozbawieni i obojętni." "The Lords" Komentarze? |
|
Tomasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-12 02:50:39 |
Imagery is born of loss. > Komentarze? dobry tekst, serio....coś w nim jest.Ci "władcy" idealnie pasują do sofistycznego patrzenia na świat i moga być albo osobowi, albo istnieć jako symbole w naszej podświadomości.Nie zastanawiamy się co jest meritum życia, a nie wiedząc co jest PRAWDĄ(co jest słuszne) motamy się we wiecznym amoku... pozdrawiam |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-12 12:58:21 |
Imagery is born of loss. > > Komentarze? > > dobry tekst, serio....coś w nim jest.Ci "władcy" idealnie pasują do > sofistycznego patrzenia na świat i moga być albo osobowi, albo istnieć > jako symbole w naszej podświadomości.Nie zastanawiamy się co jest meritum > życia, a nie wiedząc co jest PRAWDĄ(co jest słuszne) motamy się we > wiecznym amoku... > > pozdrawiam wielkie AVE dla tomasza jest jedynym, który zaczaił. |
|
Doom [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-16 12:37:56 |
Imagery is born of loss. > "Władcy. Wydarzenia dzieją sie poza naszą wiedzą czy kontrolą.Nasze życie > zdarza sie dla nas.Możemy jedynie próbować zniewolić innych. Jednak > stopniowo rozwijają sie niezwykłe rodzaje percepcji. Pojecie "Władców" > zaczyna formowac sie w niektórych umysłach. Powinniśmy sformować z nich > grupy "postrzegających" by obchodzili labirynt podczas swych tajemnych > nocnych pojawień. Władcy mają swe przebrania i znają tajemne wejscia > .Zdradzają sie jednak drobiazgami. Zbyt jasny błysk w oku. Nieodpowiedni > gest. Zbyt długie i nadto ciekawe spojrzenie. > > Władcy zaspokajają nas swymi obrazami. Dają nam ksiązki, koncerty, > galerie, spektakle, filmy. Zwłaszcza filmy. Poprzez sztukę zbijają nas z > tropu i oślepiają nas na nasze zniewolenie. Sztuka ozdabia ściany naszych > wiezień, sprawia, ze siedzimy cicho rozbawieni i obojętni." > > "The > Lords" > Komentarze? Jeżeli czujemy się zniewoleni to jest tak w rzeczy samej, ale nie wymyślajmy na przekór światu, że jesteśmy niewolnikami własnej próżności. I co najważniejsze nie przekonujmy na siłę innych o ich więzieniach, bo jeżeli takowe istnieją to Oni muszą pierwsi je zobaczyć. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-09 03:44:07 |
Imagery is born of loss. > [ble ble ble] > Komentarze? Ziew. Pzdr. LOKI |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-16 00:52:50 |
Imagery is born of loss. > "The > Lords" > Komentarze? Opis lęków zagubionego człowieka "Notes On Vision". Lord Morrison... zniewolił innych i siebie też. |
|
Maynard [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-09 00:37:11 |
Landing On The Mountains Of Meggido Lyrics > "The > Lords" > Komentarze? "Lords, can it be mistakes throughout the constant yows of the lost and gone, blind and wrong Inside a faith without a home, a fire that is cold, but grows so well, who's to tell? About it all. A nation cannot see, the hardest part to take is not for me, the dying trees. This is what wars are made of Haunted The readings cracked and grey and plagerized to date Altered by the bastards of pure disguise of seas and skies The pagan drums should wake, The sleeping of the fools to forget the churches language. Who's the fool me or you? The greatest mask of fate The longest battle throught the text of great predictiors For me and you, the old and new This is what wars are made of" |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2004-05-10 23:00:44 |
Imagery is born of loss. > Komentarze? Człowieku, chcesz sam sobie stworzyć Matrixa?? |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-11 01:06:54 |
Majtriks... > Człowieku, chcesz sam sobie stworzyć Matrixa?? A z drugiej strony, czemu nie? Każdy ma taki Matrix, na jaki zasłużył;-))) pozdr M93 |
|
Juliusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-14 10:48:21 |
Majtriks... > A z drugiej strony, czemu nie? Każdy ma taki Matrix, > na jaki zasłużył;-))) każdy ma taki "matrix" jaki sobie sam stworzył, pozdr. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-14 12:12:52 |
Majtriks... > każdy ma taki "matrix" jaki sobie sam stworzył, Racja, a stworzył taki, jaki umiał. > pozdr. pozdr M93 |
|
Mat [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-29 03:28:02 |
A potem pójdzie do piekła... W które uwierzył... |
|
Uruku [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-03 19:30:54 |
Lordowie Bojażni Bożej Te słowa kiedyś podał mi bardzo ciekawy człowiek. Marcinie - z innej beczki, czy cyfra w Twoim nicku ma kojarzyć się z thelemą? Jeśli interesujesz się postrzeganiem świata przez Crowleya, to masz bardzo ciekawie stworzonego Matrixa. :) Akurat tu się nie będę sprzeczać - Matrix ludzi z thelemy to baaaardzo duży Matrix :) A nie wszystko Matrix co się zieleni :) A teraz całkiem poważnie, czy dział "Mistycyzm" traktuje o oczowistych sprawach? Każdy wie, że istnieją "Lordowie", którzy kontrolują nasze życie, jeśli w takowych uwierzysz, będziesz pod ich władzą. Wszystko co mieści się w głowie jest w 50% sprawą sugestii, 25% sprawą wiary, 20% sprawą instynktu, a 5% Twoją wolą. Spróbujcie sobie wyobrazić mózg chrześcijanina, który robi wszystko dla Boga - maszynka. Taki mały terminator, który kiedyś wystąpi przeciw wolności, aby skompromitować ją. Kiedyś naszym Władcą może się stać "Bóg", w imię którego ludzie będą chcieli zniszczyć nas - ludzi wolnych. Przytoczę tu słowa Aiwassa, które spisał Aleister w 1904 roku "Czyń swoją wolę niechaj będzie całym Prawem." To właśnie jest wolność, której nikt nie może nam ograniczyć. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-03 21:50:51 |
Lordowie Bojażni Bożej > Te słowa kiedyś podał mi bardzo ciekawy człowiek. Marcinie - z innej > beczki, czy cyfra w Twoim nicku ma kojarzyć się z thelemą? Tak. > Jeśli > interesujesz się postrzeganiem świata przez Crowleya, to masz bardzo > ciekawie stworzonego Matrixa. :) Zupełnie nie interesuje mnie postrzeganie świata przez Crowleya;-))) > Akurat tu się nie będę sprzeczać - Matrix > ludzi z thelemy to baaaardzo duży Matrix :) A nie wszystko Matrix co się > zieleni :) Racja, nieświęta racja... > A teraz całkiem poważnie, czy dział "Mistycyzm" traktuje o > oczowistych sprawach? Każdy wie, że istnieją "Lordowie", którzy kontrolują > nasze życie, jeśli w takowych uwierzysz, będziesz pod ich władzą. moje drogie Uruku;-))) Nie masz racji, mówiąc, iż ten dział traktuje o sprawach oczywistych. O takich kwestiach się nie dyskutuje... > Wszystko > co mieści się w głowie jest w 50% sprawą sugestii, 25% sprawą wiary, 20% > sprawą instynktu, a 5% Twoją wolą. Spróbujcie sobie wyobrazić mózg > chrześcijanina, który robi wszystko dla Boga - maszynka. Taki mały > terminator, który kiedyś wystąpi przeciw wolności, aby skompromitować ją. Metaprogramming... > Kiedyś naszym Władcą może się stać "Bóg", w imię którego ludzie będą > chcieli zniszczyć nas - ludzi wolnych. Przytoczę tu słowa Aiwassa, które > spisał Aleister w 1904 roku "Czyń swoją wolę niechaj będzie całym Prawem." > To właśnie jest wolność, której nikt nie może nam ograniczyć. Dokładnie tak. Czyń więc swą wolę, tylko wiedz, co jest Twą wolą... pozdr M93 |
|
Uruku [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 09:21:54 |
Lordowie Bojażni Bożej taaaaa, trzeba wiedzieć co należy do woli, a co jest kierowane przez innych, nieświęte słowa :))) A co do Crowleya, to heroina mu w mózgu poprzestawiała pod koniec życia, ale tak czy siak, żył sto lat!!! To jest wyczyn :))) Nie jeden by się przekręcił :) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 13:37:39 |
Lordowie Bojażni Bożej > taaaaa, trzeba wiedzieć co należy do woli, a co jest kierowane przez > innych, nieświęte słowa :))) Bez tej, wydawałoby się, podstawowej wiedzy niejeden już przeżył całe życie służąc swym władcom i sądząc, że jest jednym z nich:-))) > A co do Crowleya, to heroina mu w mózgu > poprzestawiała pod koniec życia, ale tak czy siak, żył sto lat!!! To jest > wyczyn :))) Nie jeden by się przekręcił :) Crowley był szaleńcem. Za to Go cenię. pozdr M93 |
|
Uruku [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-06 18:12:47 |
Lordowie Bojażni Bożej > Crowley był szaleńcem. Za to Go cenię. Szaleństwo może być drugą stroną medalu, pierwszą może być geniusz, który niewątpliwie Crowley przejawiał. Aczkolwiek nie doceniam jego systemu z takim namaszczeniem jak Ty. Bardziej interesuje mnie system jednego z ludzi, który należał do A.A. - Austin Osman Spare, jeśli wiesz, bardzo ciekawy przypadek... |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 11:30:17 |
Lordowie Bojażni Bożej > Szaleństwo może być drugą stroną medalu, pierwszą może być geniusz, który > niewątpliwie Crowley przejawiał. Aczkolwiek nie doceniam jego systemu z > takim namaszczeniem jak Ty. Bardziej interesuje mnie system jednego z > ludzi, który należał do A.A. - Austin Osman Spare, jeśli wiesz, bardzo > ciekawy przypadek... Spare'a cenię na równi z Crowleyem... Io Xaos;-))) Mam jednakowoż wrażenie, że mylisz nieco pojęcie Thelemita z wyznawcą Crowleya. Samo 93 to w końcu tyle, co Wola i Miłość, więc thelema nie jest systemem jedynie dla crowleyowców, wręcz przeciwnie, idolatria Alicka nie ma z thelemą nic wspólnego... pozdr M93 |
|
Uruku [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 14:16:52 |
Lordowie Bojażni Bożej W systemie, jaki opisał Crowley irytowało mnie tylko podejść do spraw ingerencji w ludzkie życie, Alexander (tak miał na imię Crowley) pisał, że "każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą". Jak zweryfikował kiedyś mój przyjaciel, który zna się na Thelemie, że chodziło tu o przekazanie wiedzy na temat ingerencji gwiazd w inne ciała niebieskie itp. Powiedział mi, że ludzie nie mogą ingerować w życie innych ludzi, gdyż tak jak gwiazdy, przy takim zderzeniu mogą ulec zniszczeniu. Przecież ludzi wpływają na życie innych i bez takiego naturalnego zachowania świat by upadł, nie moglibyśmy rozmawiać nawet przez telefon, bo doradzę kumplowi "naucz się na genetykę jutro" a spr. będzie z anatomii, to też jest ingerencja. Więc jak thelemici "nie ingerują" w życia innych ludzi??? |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 15:56:47 |
Lordowie Bojażni Bożej > Więc jak thelemici "nie ingerują" w życia innych ludzi??? Nijak, nie da się przejść przez życie bez żadnych stosunków z innymi ludźmi. Chodzi raczej o szacunek dla innych ludzi i nieingerowanie intencjonalne i inwazyjne w ich życie. pozdr M93 |
|
Uruku [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-13 13:47:46 |
Lordowie Bojażni Bożej >>Samo 93 to w końcu tyle, co Wola i Miłość Zweryfikujmy, 93 w przeliczeniu równa się słowu Thelema, czyli po greckun Wola, Crowley sobie ubzdurał, że Wola=Miłość, co jest kłamstwem, gdyż według zasad kabalistycznych słowa nie mogą być sobie równe, gdyż powodują kolizję wartości, jeśliby się upierać, możnaby stworzyć takie połączenia z innych wyrazów. Jeśli mnie pamięć nie myli, to Miłość daje w przeliczeniu 93,2, tu jest właśnie ten dylemat, którego Crowley nie chciał się podjąć. Zauważ ile wyrazów może się kryć od 93, do 93,2 - praktycznie nieskończoność, który więc jest najbliższym? Tutaj zawodzi nawet Thelema, dlatego nie zgłębia się wiedzy zapisanej przez Crowleya w momentach jego trzeźwości umysłowej, a Liber Al Vel Legis odczytuje się biorąc pod uwagę jedynie słowa, które wypowiedział Aiwass i zaznaczył, że to ON je mówi. Crowley zakończył pisanie trzeciego dnia, lecz nie skończył jej pod względem przemyśleniowym, a wiadomo, że gdy człowiek czyta swoje dzieło raz jeszcze, poprawi je, lub postara się doszukać weń błędów. Tak właśnie powstało LIBER AL VEL LEGIS. Dlatego ten szyfr to słowa Aiwassa, a reszta to słowa Crowleya i jego uwielbienie dla swojej kobiety i siebie samego, po prostu chciał mieć jakąś rolę w tym "przedstawieniu", biedny człowiek. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-13 15:15:47 |
Lordowie Bojażni Bożej > >>Samo 93 to w końcu tyle, co Wola i Miłość > > Zweryfikujmy, 93 w przeliczeniu równa się słowu Thelema, czyli po greckun > Wola, Crowley sobie ubzdurał, że Wola=Miłość, co jest kłamstwem, gdyż > według zasad kabalistycznych słowa nie mogą być sobie równe, gdyż powodują > kolizję wartości, jeśliby się upierać, możnaby stworzyć takie połączenia z > innych wyrazów. Jeśli mnie Alzheimer nie zaatakował, to Crowley nie twierdził, że jest takie proste przełożenie Wola=Miłość, a że te słowa są ze sobą ściśle powiązane. Poza tym pamiętaj, że Alick dość swobodnie czerpał z różnych tradycji... > Jeśli mnie pamięć nie myli, to Miłość daje w przeliczeniu > 93,2, tu jest właśnie ten dylemat, którego Crowley nie chciał się podjąć. > Zauważ ile wyrazów może się kryć od 93, do 93,2 - praktycznie > nieskończoność, który więc jest najbliższym? Tutaj zawodzi nawet Thelema, > dlatego nie zgłębia się wiedzy zapisanej przez Crowleya w momentach jego > trzeźwości umysłowej, a Liber Al Vel Legis odczytuje się biorąc pod uwagę > jedynie słowa, które wypowiedział Aiwass i zaznaczył, że to ON je mówi. Nie pamiętam dokładnie, jaka jest wartość Agape;-))) > Crowley zakończył pisanie trzeciego dnia, lecz nie skończył jej pod > względem przemyśleniowym, a wiadomo, że gdy człowiek czyta swoje dzieło > raz jeszcze, poprawi je, lub postara się doszukać weń błędów. Tak właśnie > powstało LIBER AL VEL LEGIS. Dlatego ten szyfr to słowa Aiwassa, a reszta > to słowa Crowleya i jego uwielbienie dla swojej kobiety i siebie samego, > po prostu chciał mieć jakąś rolę w tym "przedstawieniu", biedny > człowiek. Każdy chce mieć dla siebie jakąś rolę, najlepiej ważną;-))) Zresztą w dużym stopniu się z Tobą zgadzam, jeśli chodzi o odczytanie Liber Al... pozdr M93 |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-15 19:17:24 |
amen > >>Samo 93 to w końcu tyle, co Wola i Miłość > > Zweryfikujmy, 93 w przeliczeniu równa się słowu Thelema, czyli po greckun > Wola, Crowley sobie ubzdurał, że Wola=Miłość, co jest kłamstwem, gdyż > według zasad kabalistycznych słowa nie mogą być sobie równe, gdyż powodują > kolizję wartości, jeśliby się upierać, możnaby stworzyć takie połączenia z > innych wyrazów. Jeśli mnie pamięć nie myli, to Miłość daje w przeliczeniu > 93,2, tu jest właśnie ten dylemat, którego Crowley nie chciał się podjąć. > Zauważ ile wyrazów może się kryć od 93, do 93,2 - praktycznie > nieskończoność, który więc jest najbliższym? Tutaj zawodzi nawet Thelema, > dlatego nie zgłębia się wiedzy zapisanej przez Crowleya w momentach jego > trzeźwości umysłowej, a Liber Al Vel Legis odczytuje się biorąc pod uwagę > jedynie słowa, które wypowiedział Aiwass i zaznaczył, że to ON je mówi. > Crowley zakończył pisanie trzeciego dnia, lecz nie skończył jej pod > względem przemyśleniowym, a wiadomo, że gdy człowiek czyta swoje dzieło > raz jeszcze, poprawi je, lub postara się doszukać weń błędów. Tak właśnie > powstało LIBER AL VEL LEGIS. Dlatego ten szyfr to słowa Aiwassa, a reszta > to słowa Crowleya i jego uwielbienie dla swojej kobiety i siebie samego, > po prostu chciał mieć jakąś rolę w tym "przedstawieniu", biedny > człowiek. "biedny człowiek"- zajebiste uruku, uwielbiam twoje posty, jednak jezeli frater fakycznie trochę eehhhmm "nadinterpretował" Liber al, to nie ma pewnosci czy nie zrobił tego nawet ze słowami aiwassa- w tym momencie pojawia sie chaos.pozdrawiam. |
|
Morticia [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-10 18:27:29 |
Imagery is born of loss. O co Ci wlasciwie chodzi?????????? Pozdrawiam.....Morti |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-11 05:15:13 |
Imagery is born of loss. Jemu chodzi chyba o to, żeby jak najszybciej stąd wylecieć :-P Ale jak na razie dostarcza nam mnóstwo rozrywki i mam nadzieję, że moderatorzy go jeszcze trochę potrzymają :-) Pzdr. LOKI |
|
Tomasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-12 02:54:48 |
Imagery is born of loss. > Jemu chodzi chyba o to, żeby jak najszybciej stąd wylecieć :-P > > Ale jak na razie dostarcza nam mnóstwo rozrywki i mam nadzieję, że > moderatorzy go jeszcze trochę potrzymają :-) jeśli nie rozumiesz tego tekstu(albo nie zadałeś sobie trudu zrozumienia go), to po co nawijasz bez sensu i komentujesz po to by coś chlapnąć nie do rzeczy |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-12 03:01:52 |
Imagery is born of loss. > jeśli nie rozumiesz tego tekstu(albo nie zadałeś sobie trudu zrozumienia > go), to po co nawijasz bez sensu i komentujesz po to by coś chlapnąć nie > do rzeczy Chodzi o to, że wklejenie jakiegoś fragmentu poraktycznie bez komentarza narusza zasady panujące na forum. Ja też mógłbym zacząć przytaczać tutaj całe ustępy Lema i żądać ich dyskusji... Temat musi być przemyślany i w miarę konkretny ;-) Poza tym pan Lance prezentuje poziom, delikatnie mówiąc, niski. Pisze niezrozumiałe, niegramatyczne posty, w dodatku kreując się na satanistyczny autorytet. Nie budzi to sympatii... Pzdr. LOKI |
|
Tomasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-12 03:32:25 |
Imagery is born of loss. > Chodzi o to, że wklejenie jakiegoś fragmentu poraktycznie bez komentarza > narusza zasady panujące na forum. Ja też mógłbym zacząć przytaczać tutaj > całe ustępy Lema i żądać ich dyskusji... to był fragment i to całkiem wg mnie do rzeczy.co do komentarza, moze gosc ktory go zacytowal nie rozumie tego co przytoczył, jednak intryguje go na tyle by odwolac sie do innych.Dalej nie mowimy tu o całych ustępach, ale o fragmencie, który nie jest literalnym opisem czegoś co jest nader oczywiste powszechnie, tylko ma charakter dogłębny > Poza tym pan Lance prezentuje poziom, delikatnie mówiąc, niski. Pisze > niezrozumiałe, niegramatyczne posty, w dodatku kreując się na > satanistyczny autorytet. Nie budzi to sympatii... i co ja mam go tez nie lubic? nie badz smieszny...a co do poziomu to wiekszosc jest tu na pozomie wiejskiego jarmarku(na szczeście nie chlewu) pozdrawiam |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-13 01:37:49 |
Imagery is born of loss. > to był fragment i to całkiem wg mnie do rzeczy.co do komentarza, moze gosc > ktory go zacytowal nie rozumie tego co przytoczył, jednak intryguje go na > tyle by odwolac sie do innych.Dalej nie mowimy tu o całych ustępach, ale o > fragmencie, który nie jest literalnym opisem czegoś co jest nader > oczywiste powszechnie, tylko ma charakter dogłębny Owszem, to był jeno fragment, acz od rzeczy, IMO, zwłaszcza w TYM dziale... No chyba, że chodziło o Illuminatów;-))) > i co ja mam go tez nie lubic? nie badz smieszny...a co do poziomu to > wiekszosc jest tu na pozomie wiejskiego jarmarku(na szczeście nie > chlewu) A to ciekawa, i warta uwagi opinia, zwłaszcza w ustach kogoś nowego tutaj... Zawsze pozostaje powtarzanie do znudzenia, poczytaj archiwum, zobaczysz sens tego forum... Na Lucka, ile razy karzesz nam omawiać BS, albo nawet Crowleya;-))) Zważ, synku, swe słowa next time, bo chyba nie ma sensu pobyt tutaj zaczynać od udowadniania swej wątpliwej wyższości... BTW: Loki wyraził swą opinię odnośnie lance'a. Tyle. Nie zapominaj o tym... > pozdrawiam pozdr M93 |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-13 14:08:59 |
Imagery is born of loss. > > to był fragment i to całkiem wg mnie do rzeczy.co do komentarza, moze > gosc > > ktory go zacytowal nie rozumie tego co przytoczył, jednak intryguje > go na > > tyle by odwolac sie do innych.Dalej nie mowimy tu o całych ustępach, > ale o > > fragmencie, który nie jest literalnym opisem czegoś co jest nader > > oczywiste powszechnie, tylko ma charakter dogłębny > > Owszem, to był jeno fragment, acz od rzeczy, IMO, zwłaszcza > w TYM dziale... No chyba, że chodziło o Illuminatów;-))) > > > i co ja mam go tez nie lubic? nie badz smieszny...a co do poziomu to > > > wiekszosc jest tu na pozomie wiejskiego jarmarku(na szczeście nie > > chlewu) > > A to ciekawa, i warta uwagi opinia, zwłaszcza w ustach kogoś > nowego tutaj... Zawsze pozostaje powtarzanie do znudzenia, > poczytaj archiwum, zobaczysz sens tego forum... Na Lucka, > ile razy karzesz nam omawiać BS, albo nawet Crowleya;-))) > Zważ, synku, swe słowa next time, bo chyba nie ma sensu > pobyt tutaj zaczynać od udowadniania swej wątpliwej wyższości... > BTW: Loki wyraził swą opinię odnośnie lance'a. Tyle. > Nie zapominaj o tym... > > > pozdrawiam > > wybrany fragment nie pochodzi od Crowleya ani z BS, ci którzy tak mówia potwierdzają jedynie brak rozeznania w tej kwestii, cytat jest całoscią a nie fragmentem wyrwanym z całości. Bardzo prosze o czytanie widomości w dziale który sie omawia. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-13 23:27:22 |
Imagery is born of loss. > wybrany fragment nie pochodzi od Crowleya ani z BS, ci którzy tak mówia > potwierdzają jedynie brak rozeznania w tej kwestii, cytat jest całoscią > a nie fragmentem wyrwanym z całości. Bardzo prosze o czytanie widomości w > dziale który sie omawia. A gdzie ja napisałem, że to z Crowleya, albo LaVeya??? Bardzo proszę o czytanie postów, na które się odpowiada. pozdr M93 |
|
Juliusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-14 10:59:09 |
Imagery is born of loss. > wybrany fragment nie pochodzi od Crowleya ani z BS, ci którzy tak mówia > potwierdzają jedynie brak rozeznania w tej kwestii, cytat jest całoscią > a nie fragmentem wyrwanym z całości. Bardzo prosze o czytanie widomości w > dziale który sie omawia. dobrze wporządku, to w takim razie czyj jest ten tekst, jeśli cytujesz to powinieneś podać źródło, poza tym zdaję się że nie ma tutaj Twojej opini na ten temat. pozdrawiam |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-13 17:40:18 |
Imagery is born of loss. > wybrany fragment nie pochodzi od Crowleya ani z BS, ci którzy tak mówia > potwierdzają jedynie brak rozeznania w tej kwestii, Nikt tak nie twierdzi, a ty poćwicz czytanie ze zrozumieniem. > Bardzo prosze o czytanie widomości w > dziale który sie omawia. co?... |
|
Uruku [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-13 14:06:44 |
A ja popieram Lance'a w 100% Pisząć tekst o niewątpliwie słabych filarach można uzyskać jedynie tłum głupców, którzy zechcą te filary zniszczyć. Niestety tak właśnie kreuje się wielkie przemyślenia, siedząc pod jabłonią i zastanawiając się nad sensem spadające jabłka, jedni stwierdzą, że jesteś nierobem, gdyż "opierniczasz" się w cieniu drzewa, inni zaś, że jesteś wielkim filozofem, który bada strukturę istnienia. Wszystko zależy od odbiorcy. Zawsze znajdą się tacy, którzy porwą fragment z Twych przemysleń, wyśmieją go i oplują, jakoby był najgłupszym i najbardziej nieprzemyslanym spośród wszystkich kreacji Twego umysłu. Wtedy tryby ruszą wraz instynktem grupowym, jeśli "Imagery is born of loss" powstałoby w romantyźmie - stałbyś się wielkim filozfem, teraz możesz oczekiwać jedynie zbędnych komentarzy pseudo thelemickich, gdyż niektóre jednostki nie zostały przyjęte na wyższe stadium rozwojowe, ukłon w stronę Marcina93. Popieram Twój "Imagery (...)" Lecz cóż zrobić z przeciwnościami, które są niczym betonowy mur o grubości kilku kilometrów? Tymże samym przemyśleniem jest "Shittu Alal" - jest tymże samym wołaniem o pomstę, niestety ludzkość nie potrafi już trzeźwo myśleć i nieuchronni dąrzy do katastrofy. Pozdrawiam i proszę o niekomentowanie wycinków z mych słów, z góry dziękuję. Uruku |
|
Pawelak [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-08 18:12:06 |
Imagery is born of loss. > "Władcy. Wydarzenia dzieją sie poza naszą wiedzą czy kontrolą.Nasze życie > zdarza sie dla nas.Możemy jedynie próbować zniewolić innych. Jednak > stopniowo rozwijają sie niezwykłe rodzaje percepcji. Pojecie "Władców" > zaczyna formowac sie w niektórych umysłach. Powinniśmy sformować z nich > grupy "postrzegających" by obchodzili labirynt podczas swych tajemnych > nocnych pojawień. Władcy mają swe przebrania i znają tajemne wejscia > .Zdradzają sie jednak drobiazgami. Zbyt jasny błysk w oku. Nieodpowiedni > gest. Zbyt długie i nadto ciekawe spojrzenie. > > Władcy zaspokajają nas swymi obrazami. Dają nam ksiązki, koncerty, > galerie, spektakle, filmy. Zwłaszcza filmy. Poprzez sztukę zbijają nas z > tropu i oślepiają nas na nasze zniewolenie. Sztuka ozdabia ściany naszych > wiezień, sprawia, ze siedzimy cicho rozbawieni i obojętni." Mój komentarz jest taki: hm ni ch... nie rozumiem o co ci biega? pozdr |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-14 15:08:17 |
Imagery is born of loss. > Mój komentarz jest taki: hm ni ch... nie rozumiem o co ci biega? Nie posądzał bym Cię o zrozumienie. (ha,ha,ha) Morisson ze swoim The Lords to dobry materiał pod przemyślenia. Sam fascynacje tym tomikiem mam juz raczej za sobą ( New Creatures też rzuciło mi się na zwoje ale to inna bajka) Władcy są wśród nas? Jeżeli tak to z pewnościa dane nam będzie doświadczyć jakiejś animacji. Jim podpowiada, że są oni jednak leniwi i niekompetentni. :) Służylem wielu słuchając tego co mieli do powiedzenia ale nie wierze Jimowi ani innym Władcom. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-08 18:12:29 |
Imagery is born of loss. > Komentarze? Panie, daj pan spokój;-))) Pierdoły pozdr M93(Illuminatus Primus) |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-12 13:05:35 |
Imagery is born of loss. > "Władcy. Wydarzenia dzieją sie poza naszą wiedzą czy kontrolą.Nasze życie > zdarza sie dla nas.Możemy jedynie próbować zniewolić innych. Jednak > stopniowo rozwijają sie niezwykłe rodzaje percepcji. Pojecie "Władców" > zaczyna formowac sie w niektórych umysłach. Powinniśmy sformować z nich > grupy "postrzegających" by obchodzili labirynt podczas swych tajemnych > nocnych pojawień. Władcy mają swe przebrania i znają tajemne wejscia > .Zdradzają sie jednak drobiazgami. Zbyt jasny błysk w oku. Nieodpowiedni > gest. Zbyt długie i nadto ciekawe spojrzenie. > > Władcy zaspokajają nas swymi obrazami. Dają nam ksiązki, koncerty, > galerie, spektakle, filmy. Zwłaszcza filmy. Poprzez sztukę zbijają nas z > tropu i oślepiają nas na nasze zniewolenie. Sztuka ozdabia ściany naszych > wiezień, sprawia, ze siedzimy cicho rozbawieni i obojętni." > > "The > Lords" > Komentarze? text jest całością, wybranym po przeanalizowaniu. |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-05-18 20:22:20 |
Imagery is born of loss. > Komentarze? władcy jako wyjaśnienie naszej obojętności i zatracenie sensu? biegamy dookoła mamieni przez iluzje codziennego życia zapominając co jest naprawde ważne, władcy jako idee, jako ludzie, coś co nam odbiera życie zastępując iluzją, ja to tak zrozumiałem pozdrawiam vortex |
|
Uruku [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 09:56:45 |
Against the Order Życie ludzkie składa się z wielkiego wyzwania i chęci sprostania temu wyzwaniu. Każdy człowiek rodzi się z jakimś celem, który musi zrealizować, każdy potrzebuje innych wartości, każdy potrzebuje miłości i nienawiści, aby upaś i wstać trzeba chęci i siły. Ludzki byt nie jest skazany na niepowodzenie zważając na istoty, które mogą nas "ograniczać", naszym głównym zadaniem jest ewoluować w nieograniczone jednostki, które w cieniu mędrców idiotyzmu będą wyzwaniem dla ogólnie akceptowanych norm. NIKT nie może nam narzucać swojej woli, a jeżeli usiłuje do tego doprowadzić powinien zostać zedeptany. Nie mówię tu o całkowitym odwróceniu się od sztuki, mediów i przejściu w absolutną anarchię. Powinniśmy obserwować i wysuwać odpowiednie wnioski, weryfikować wszystko co narzuca nam świat i jednostki posiadające "władze". Pamiętajmy jednak, aby nie zatracić się w odmęcie materializmu. Szalone myśli są czasami odpowiednimi wyborami, a najbardziej chotyczne decyzje - zbawiennymi. "Twórz, niszcz, raduj się(...)!" |
|
Mortishia [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-13 15:04:23 |
Ostatni z ostatnich? > Władcy zaspokajają nas swymi obrazami. Dają nam ksiązki, koncerty, > galerie, spektakle, filmy. Zwłaszcza filmy. Poprzez sztukę zbijają nas z > tropu i oślepiają nas na nasze zniewolenie. Ale przecież my sobie tego sami życzymy.. Nie moga wszyscy być Władcami albo wszyscy poddanymi. >Sztuka ozdabia ściany naszych > wiezień, sprawia, ze siedzimy cicho rozbawieni i obojętni." ... przecież ludzie sami tego chcą!!!! Gdyby nie chcieli - albo usiłowaliby zostać władcami, albo przypuściliby szturm na władców... To jak prawa rynkowe - jest zapotrzebowanie, klient, chętny, jest i towar... Oni ludzi zaspakajają.. Usypiają czujność, by zrobić cos dla siebie, ale ludzie ich kochają i wcale tego nie zauważają, albo nie chcą zauważyć.. i z tym i z tym jest im dobrze - znikaj pewne troski, kłopoty... takie złudne poczucie bezpieczeństwa się pojawia - i tak będzie .... jest number one i others, others i number one ... To taki mini "Nowy Wspaniały Świat" (A. H.) - tyle, że na razie nikogo sie nie warunkuje (choć ludzie sami to robią).. - czyli - jeszce ktoś ->zauważa<- to, co się dzieje, aczkolwiek, na próżno.. !!WŁADCY :To jest ostatnie tchnienie jednostek przebijających się przez kulturę masową...!! |
|
Izavela [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-19 00:30:28 |
Imagery is born of loss. > "Władcy. Wydarzenia dzieją sie poza naszą wiedzą czy kontrolą.Nasze życie > zdarza sie dla nas.Możemy jedynie próbować zniewolić innych. Jednak > stopniowo rozwijają sie niezwykłe rodzaje percepcji. Pojecie "Władców" > zaczyna formowac sie w niektórych umysłach. Powinniśmy sformować z nich > grupy "postrzegających" by obchodzili labirynt podczas swych tajemnych > nocnych pojawień. Władcy mają swe przebrania i znają tajemne wejscia > .Zdradzają sie jednak drobiazgami. Zbyt jasny błysk w oku. Nieodpowiedni > gest. Zbyt długie i nadto ciekawe spojrzenie. > > Władcy zaspokajają nas swymi obrazami. Dają nam ksiązki, koncerty, > galerie, spektakle, filmy. Zwłaszcza filmy. Poprzez sztukę zbijają nas z > tropu i oślepiają nas na nasze zniewolenie. Sztuka ozdabia ściany naszych > wiezień, sprawia, ze siedzimy cicho rozbawieni i obojętni." > > "The > Lords" > Komentarze? Włądca niemusi nas tylko oszukiwać , tylko dawać on weżmie teżcośw zamian ? Być może , ale taka osoba moze być nam bardzo przydatna , cóz wieksze wpływy ? Taką osobą można łątwo manipulować , bo zorbi wiele by nas niestracić , i niekoniecznie to ona będzie nami włądać. Bardoz łatwo jest przekroczyć granicę w któej to my stajemy się włądcami ... To my mamy swoich podwładnych.... |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















