| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
cyber.evil [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-27 13:18:28 |
Satanizm a psi-vampiryzm Chcialbym sie dowiedziec jakie jest wasz stosyunek do psi-vampirow zarowno psyhicznych i emocjonalnych. Wasze doswiadczenia, badz moze ktorys z was jest takze jednym z nas?? I moze sie podzielic swoimi doswiadczeniami. Interesuja mnie takze jednoczesnie dawci i biorcy energii. |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-27 19:46:47 |
Satanizm a psi-vampiryzm No jesteśmy ja i Acheront, na http://acheront.net do wampiryzmu się jawnie przyznajemy i jest tam też krótki esej "wampiryzm a satanizm" o tym, dlaczego nie jest to bynajmniej z satanizmem sprzeczne - mowa o wampiryzmie energetycznym, traktowanym jako pewna ścieżka okultystyczna, polegająca nie tylko na technikach ssania, ale mająca całą tradycję i klimat.. Natomiast wampiryzm emocjonalny, polegający na klejeniu się do innych, żałosnym żebraniu o ich uczucie, współczucie i troskę itd. jest z całą pewnością sprzeczne z satanistyczną godnością i siłą. Wiem, że ktoś pewnie zapyta "a pobieranie energii od innych nie jest tym?" - lecz wszystko, co potrzebne do życia, pobieramy od innych osób - od nich dostajemy pieniądze, od nich kupujemy przedmioty; problem polega na tym, czy jest to pasożytnictwo, czy wymiana. Jeśli się posiada świadomego dawcę/dawców, którzy czują, że też korzystają z takigo związku na innych płaszczyznach, to wszystko jest w porządku. Podkradanie dużych ilości energii nieświadomym osobom, które nie zrobiły nam nic złego, jest rzeczywiście kontrowersyjne i z wyjątkiem sytuacji absolutnej konieczności należy go imho unikać. |
|
cyber.evil [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-02-28 07:42:37 |
Satanizm a psi-vampiryzm No jesteśmy ja i Acheront, na http://acheront.net do wampiryzmu się jawnie przyznajemy i jest tam też krótki esej "wampiryzm a satanizm" o tym, dlaczego nie jest to bynajmniej z satanizmem sprzeczne - mowa o wampiryzmie energetycznym, traktowanym jako pewna ścieżka okultystyczna, polegająca nie tylko na technikach ssania, ale mająca całą tradycję i klimat.. Natomiast wampiryzm emocjonalny, polegający na klejeniu się do innych, żałosnym żebraniu o ich uczucie, współczucie i troskę itd. jest z całą pewnością sprzeczne z satanistyczną godnością i siłą. Wiem, że ktoś pewnie zapyta "a pobieranie energii od innych nie jest tym?" - lecz wszystko, co potrzebne do życia, pobieramy od innych osób - od nich dostajemy pieniądze, od nich kupujemy przedmioty; problem polega na tym, czy jest to pasożytnictwo, czy wymiana. Jeśli się posiada świadomego dawcę/dawców, którzy czują, że też korzystają z takigo związku na innych płaszczyznach, to wszystko jest w porządku. Podkradanie dużych ilości energii nieświadomym osobom, które nie zrobiły nam nic złego, jest rzeczywiście kontrowersyjne i z wyjątkiem sytuacji absolutnej konieczności należy go imho unikać. ****** Czyli rozumiem ze emocjonalnych vampirow potepiasz i ich nie szanujesz ?? Hmm ok powiem jedno nie musze zebrac nikogo o emocje, oni sami mnie znajduja i sami mi je oddaja, pozwalaja czytac sie jak otwarta ksiega, nie kleje sie nie prosze zabieram im to czego sami nie chce nie potrafia sobie z tym dac rady, nie powiem ze dobrze mi sie z tym zyje ale akceptuje to, nie ukrywam siebie przed innymi, czasem to co zabieram oddaje w innej przetworzonej i lepszej formie, ale nie wspolczuje nie kocham. Co do stronki to ja przegladalem i czytalem odnosnie mojego pytania, chcialem tylko porownac jeszcze innych opinie na ten temat. Ale sadze ze macie nie dokonca obiektywne podejscie co do emocjonalnych wampirow. Nie jestem slaba jednostka wrecz przeciwnie, potrafie dojsci o osiagnac to co chce, nawet jesli czasem trzeba isc po "trupach" |
|
Tortura [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-17 23:33:28 |
Satanizm a psi-vampiryzm nie wydaje mi się, by określenie wampiryzmu emocjonalnego, które podajesz jest trafne. owszem, istnieje taki aspekt, powiedzmy - żałosny. wampiryzm emocjonalny to również manipulacja, wykorzystywanie etc. a jak to się ma do owej godności satanisty - to już kwestia indywidualna chyba.;) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-03 15:47:13 |
Satanizm a psi-vampiryzm Kurde, to glupio brzmi psi-wampir. Ja jestem typowym BIORCA energii. Duzo jej zuzywam dlatego mam duze zapotrzebowanie. I w sumie nigdy mnie to generalnie nie zastanawialo ze nikt ze mna dlugo nie wytrzymuje ( ani psychicznie ani emocjonalnie),, do tej pory traktuje to jak normalny tok rzeczy, ktos przychodzi o odchodzi, zadnego zalu. Po prostu. Ktos sie pojawia potem znika. Tak juz jest... I jakis rok temu znajomy znajomego znajomego :) z ktorym mialam okazje spedzic kilka dni, koles bardzo wrazliwy ( co nie znaczy ze slaby), cholernie madry i co tam jeszcze stwierdzil ze ciagne z niego energie. I generalnie to prawda. Czasem mam ochote wyjechac gdzies daleko, sama... Ale po pewnym czasie samotnosc mnie meczy i odzywam posrod ludzi. pOmaga niekoniecznie rozmowa czy fizyczny kontakt, wystarczy spacer po zatloczonym deptaku i juz jest lepiej :). TYlko cholernie nie podoba mi sie to "vampir". To takie... Nie chce nikogo obrazic... Wiem tez ze w towarzystwie innych biorcow ( a kilku takich znam i generalnie ograniczamy kontakty do minimum mimo ze sie lubimy i szanujemy) zawsze bedzie siie rodzla nieprzyjemna atmosfera, specyficzna walka, jakies starcie sil i pojedynek (czesto nieswiadomy) na to kto z kogo wyciagnie wiecej energii. Wiem tez ze w takim towarzystwie "dawca" nie wytrzymuje. ZAuwazylam tez u biorcow (cyber cos o tym napisal chyba) bardzo rozwinieta empatie. Nie kochasz, nie wspolczuujesz, umiesz natomist WSPOLODCZUWAC, umiesz "znalezc" sie w skorze tej drugiej osoby. Parafrazujac znane przyslowie "pokorny wampir dwie dziewice ssie"... :))))) Nawet jesli ta "pokora" to tylko biorcy projekcja... Jaki jest moj stosunek? Teraz sama takich ludzi wyczuwam. Zwlaszcza w realu. Na Sieci jest troche trudniej, ale generalnie jest kilka rzeczy po jakich poznasz dawce i biorce. Natomiast w realu pojawia sie dziwne uczucie... Jak poznajesz biorce, silniejszego od ciebie automatycznie budujesz bariere, i nawet jak dobrze sie rozumiecie zawsze bedzie to COS... Jak poznajesz biorce slabszego, odczuwasz bariere z jego strony, zreszta nawet jesli dobrze sie rozumiecie stwierdzasz (nawet nieswiadomie) ze koles(iowa?) nie ma tej ilosci energii... Natomiast dawca i biorca to ciekawy zwiazek. Dawca nie jest kims slabszym niz biorca. Rzecz w tym by umiec znalezc rownowage. Dwaj dawcy tez ze soba dluzej nie wytrzymaja... Jesli silny dawca spotka silnego biorce oboje nie znudsza sie soba za szybko i bedzie im ze soba dobrze. Czy na plaszczyznie emocjonalnej czy intelektualnej czy materialnej (dom, praca...) |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-03 19:17:40 |
Satanizm a psi-vampiryzm Zgadzam się z większością tych uwag. Co do określenia "wampir", jest to kwestia konwencji. Może się nie podobać, bo: 1) ma skojarzenia RPGowe dla wielu 2) niektóre kultywujące wampiryzm grupy poszły za daleko w stronę sekciarstwa i wiary we własną wręcz genetyczną odmienność od rodzaju ludzkiego ;) 3) podobnie jaki "satanista", wampir nie wywołuje dobrych skojarzeń. Stało się tak, że spora grupa osób świadomych procesu "pociągania energii" we własnym wykonaniu wybrałą nazw "wampir" i usankcjonowała ją. Panuje zamieszanie odnośnie typów wampiryzmu... Ja wyróżniam: - psi świadome - okultysta próbuje wyssać z kogoś energię życiową różnymi technikami - psi nieświadome - osoby z natury zasysające energię z innych, ale nie robiące żadnych świadomych działań w tym kierunku - wampiryzm emocjonalny - są różne definicje, dla mnie to manipulacja (świadoma lub nie) otoczeniem tak, by żywiło wobec nas jak najsilniejsze emocje (pozytywne lub negatywne) - wampiryzm uwagi - zasysanie energii poprzez powodowanie silnego skupienia dużych grup na swojej osobie; wielu guru sekt ma coś takiego - wampiryzm chaosu - czerpanie energii z faktu wzbudzenia zamieszania, dezinformacji itd. w jakimś środowisku - czerpanie energii generowanej przez ruch spowodowany przez to - sang - czerpanie energii życiowej z krwi dobrowolnego dawcy. Co do psi i sang, niektórzy uważają je za rozłączne, ale wedle moich doświadczeń nakarmienie się sang zmniejsza zasysanie typu psi i stosunki z otoczeniem zyskują na tym. Odpowiednio wypita krew dostarcza naprawdę niesamowitego rodzaju energii psychicznej :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-04 12:38:43 |
Satanizm a psi-vampiryzm No jak widac na miedzy innymi tym foruym i kilku innych nie tylko w Sieci jestem emocjonalnym, uwagi i chaosu biorca. Tylko nie za duzo dawcow? Pozdrawiam. |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-04 15:05:55 |
Satanizm a psi-vampiryzm "tylko nie za dużo dawców?" Ilością należy się tylko cieszyć :). Zresztą dawca też czerpie swoje korzyści z bycia dawcą... Z psychologicznego punktu widzenia równie neurotyczne jak wampir :). Ale jak to słusznie napisał R. Romanowski, wartość zdrowia psychicznego jest w dzisiejszych czasach bardzo przeceniana. :) |
|
Abaddon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-04 15:31:19 |
vampiryzm, a alkohol Chciałbym się spytać, jak zachowuje się biorca pod wpływem alkoholu. Czy nadal czerpie z innych energię? Oraz czy czuje się osłabiony po wytrzeźwieniu, jeśli okaze się, iż słaba świadomość ogranicza pobieranie energii? Czy może ktoś z Was zna te zależności, a właściwie, czy w ogóle istnieją :) |
|
Amelya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-04 16:46:13 |
vampiryzm, a alkohol Jeżeli masz silna wole, nic nie jest w stanie zakłócic Twej swiadomosci. Mówię z doświadczenia. Osobiście od pewnego czasu mam raczej słabą głowę,, dlatego tez "pod wpływem" staram sie nie przebywac w otoczeniu ewentualnych biorców. ostroznosci nigdy za wiele. Mówiąc wprost, osobiscie, niewiadomo jak pijana bym nie była, jezeli potrzebuje energii czy czego tam, po prostu ja biore. Jasne i proste. Niekoniecznie moralne:) Ludzie róznią się między soba i tak, jak róznie na alkohol reaguja, tak samo róznie będzie wyglądała możliwośc czerpania energii w róznych stanach swiadomosci:) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-06 16:24:59 |
Satanizm a psi-vampiryzm i z panem Romanowskim sie zgadzam :) |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-08 19:44:23 |
Satanizm a psi-vampiryzm Nie wampiryzm tylko polaczenie inteligencji , wyrachowania i manipulacji . Kazdy czlowiek korzysta z cudzej energii , inteligencji , wysilku fizycznego . To , ze niektorzy biora wiecej swiadczy tylko o dobrze rozwinietym instynkcie przetrwania . Musisz korzystac , by zyc lepiej niz inni , by miec wiecej , by byc na szczycie . Mozna sobie to tlumaczyc na rozne sposoby , ale wampiryzm to naciagane okreslenie . |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-08 22:17:26 |
Satanizm a psi-vampiryzm Moouha :) najpierw mała uwaga - strasznie przemądrzały ton przyjmujesz na forum, nie mówię o tym wątku, ale o innych, gdzie na przykład prawisz nam, że wartość pieniądza musimy zrozumieć :) uważając nas widać mylnie za idealistyczną młodzież oderwaną od rzeczywistości. Postawa arogancji z jednej strony jest jak najbardziej satanistyczna, ale z drugiej strony tu na forum nie warto z tym przesadzać, bo przez tutejszą widownię zostanie to ocenione jako kompleksy, nie mnie oceniać, czy słusznie. Niezależnie od Twojego wieku i reszty cech, którymi może odbiegasz od przeciętnej forum, a może nie (jest to niesprawdzalne). Teraz co do terminologii - widzisz, środowiska "mroczne" lubią teatralność i na określenie pewnych rzeczy używają określeń symbolicznych, odwołujących się do mitów, archetypów i szerszego kontekstu. Tak się ma rzecz z wampiryzmem, tak się ma rzecz z omawianym w innym wątku na tym forum demonem. W przypadku, gdy względność terminologii jest rozumiana przez ją stosujących, nie widzę powodu, by krytykować jej używanie. Satanizm i okultyzm mają charakter subkultur i specyficzna terminologia - bynajmniej nie hermetyczna - jest częścią "klimatu środowiskowego", przez wielu bardzo cenionego. |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-09 14:52:24 |
Satanizm a psi-vampiryzm Drogi Vincencie ! Dziekuje za komentarz . Jesli uraza Cie moj ton - coz , nic na to nie poradze . Nie przywyklem mowic inaczej . To , ze pouczam ? Jestescie w wiekszosci niedoswiadczeni . Jeszcze nie macie pojecia o otaczajacym Was swiecie . Niektorzy z Was pisza rozwlekle eseje na temat pozytkow bycia tym , czy tamtym ... Tylko , ze ja nie widze tych porzytkow . Terminologia . Fakt , rozne grupy spoleczne posluguja sie rozna terminologia , symbolika ,skrotami myslowymi . Terminologia satanistyczna jest mocno ograniczona przez literature . To , ze pokazujecie swoje tak zwane oblicze - jestem Wampirem ! - nie jest okazywaniem sily , czy tez wyzszosci . To pozerstwo . Uwazasz sie za wampira ? Badz nim , tylko nie rob z siebie Vlada Tepesa ... Pragmatyzm a nie rozbuchane Ego . |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-09 20:56:19 |
Satanizm a psi-vampiryzm Pewna doza teatralności czy też świadomego pozerstwa jest cechą mrocznych środowisk - gotyckich w znacznie większym stopniu niz satanistycznych. Z czego to wynika? Z docenienia energii, jaką wzbudza pobudzenie wyobraźni. To samo dzieje się podczas rytuału - niezwykła sceneria, słowa, stroje i gesty mają służyć temu, aby umysł wszedł w nieco odmienny stan. Większość ludzi zaspokaja taką potrzebę przez pójście do kina i teatru (od czego sataniści też nie stronią), ale ma to słabszy efekt niż pełne uczestniczenie w zaaranżowanym przez siebie i dopasowanym do potrzeb wyobraźni przedstawieniu. Jest w moim określaniu się wampirem spora doza "kreacji artystycznej"; nie uważam, w przeciwieństwie do niektórych dość sekciarskich środowisk, że mam odmienne geny niż ludzie lub że nie mogę żyć bez "wampirycznych praktyk" (część tych zachowań jest uznawana przez psychologię za neurotyczne i zapewne byłoby możliwe wyleczenie ich, ale uważam, że znacznie więcej dodają do mojego życia - interesujących przeżyć i przemyśleń - niż mu ujmują). Pozowanie i kracja jest czymś, co zwiększa mój poziom życiowego zadowolenia, więc jako satanista nie cofam się przed tym, jednocześnie zachowując dystans do terminologii oraz wykorzystywania i interpretacji mitów i archetypów. Co do zawartości strony - hm, zgadzam się (i wobec reszty redakcji to zdanie kiedyś wyraziłem) że proporcje egzaltowanego lania wody do praktycznych lub pożytecznych informacyjnie materiałów są niezadowalające. Jednak wbrew pozorom, nasze eseistyczne prawienie o rzeczach dla nas oczywistych może być bardzo pożyteczne dla tych, których światopogląd nie jest ukształtowany tak, by rzeczy te były oczywistymi - i za "duchowe wsparcie", jakie to niektórym daje, otrzymujemy podziękowania. Co do doświadczenia - nie znasz nas. Akurat większość członków redakcji długim obracaniem się w dość ciekawych i kontrowersyjnych środowiskach zdobyła trochę (czasem drastycznych) zyciowych doświadczeń dotyczących związków międzyludzkich, dynamiki grupy i przekraczania barier, doświadczeń, które niekoniecznie są udziałem wszystkich osób w naszym lub starszym wieku. Kaznodziejski styl mogę zaakceptować, bo sam go mam, ale niech będzie on konstruktywną krytyką dotyczącą na przykład treści konkretnych tekstów lub tego, czego na witrynie brakuje, a nie arbitralną i nie popartą argumentami oceną osób zupełnie nieznajomych, których dzialalność, biografia i zainteresowania nie są w pełni odzwierciedlane przez tę stronę ze względu na jej zawężoną z definicji tematykę, a także prześladujący nas wszystkich brak czasu do przeniesienia na witrynę wszystkiego, co wartościowego moglibyśmy do niej wnieść :( bowiem poza witryną zajmujemy się też wieloma innymi sprawami. |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-10 11:54:25 |
Satanizm a psi-vampiryzm Moj Drogi ! Piszesz duzo o teatralnosci mrocznych srodowisk , o sposobach autokreacji , o uczestniczeniu w zaaranzowanym przez siebie przedstawieniu . Wszystko to jest bardzo ciekawe , tylko malo realistyczne . Zawsze zostawiasz sobie margines bezpieczenstwa ; aranzujesz wszystko tak , by otaczaly Cie jednostki niezdolne do walki , slabsze po prostu . Sprobuj zaistniec w sytuacji , w ktorej nie znasz sily Twojego otoczenia . Wejdz w grupe , mow to , co chca uslyszec , rob to czego oczekuja i wygraj . Wyciagnij mozliwie duzo korzysci . Czy to wampiryzm ? Jak myslisz o czym Ci opowiadam ? |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-10 12:37:20 |
Satanizm a psi-vampiryzm Ech, moouha :) znow piszesz do nieznajomego. Nie chcę za wiele pisać na forum zupełnie nie związanym już z takimi tematami, ale dla czystej rozrywki brałem udział w kilku akcjach stanowiących w jakimś stopniu wyzwanie o jakim piszesz - np. skandal w Kościele Zielonoświątkowym, gdy jeden z jego pastorów ogłosił niespodziewanie, że jest satanistą (to jak do tego doszło to długa i ilustrowana opowieść) plus kilka innych "spisków". Wraz z Acherontem lubujemy się w tej działalności jako sztuce dla sztuki, a manifest z tym związany jest na http://acheront.net/ , gdzie należy wejść do działu "Autorzy", a tam do "Spiski" i zobaczyć tekst "Uwagi o sztuce bycia Iluminatem" ;)). A jeśli mówisz o działalności politycznej (tej nie prowadzę) lub używaniu tego rodzaju zdolności do uzyskiwania wymiernych i namacalnych korzyści - też to czynię. Tylko nie widzę powodu, żeby o tym rozgłaszać i szczegółowo o tym opowiadać. Szkodziłbym wtedy sam sobie, he? Jesteś inteligentnym facetem, tylko zapragnąłeś jak widać wkroczyć na forum podkreślając swoją wyższość wobec zebranego tu "ludu". Rozrywka, jaką by można też nazwać wampiryczną, ale trafiłeś na co najmniej kilka osób nie nadających się do takich zabaw i tok dyskusji zaczyna mnie wprowadzać w stan szczerego ubawienia; a jestem pewien, że Ty mógłbyś się tu popisać bardziej. |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-10 12:55:30 |
Satanizm a psi-vampiryzm A jesli pisze o kobietach ? Choc moze to byc kazdy rodzaj dzialalnosci ... A moze mnie przeceniasz ? Wszystko to , co piszesz jest bardzo ciekawe , takie przygodowe ... Czy to jest naprawde wyzwanie ? Koscioly sa slabe . Jedynie Watykan dysponuje sila , ale o tym chyba nie musze mowic ... Tworzenie postaci , legendy , zyciorysu - to jest niezla zabawa . Ale zabawa pozostanie zabawa . Wiedzialem , ze nie omieszkasz sie pochwalic ta dzialalnoscia . Moze wlasnie dlatego tak formuluje pytania ? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-10 14:31:19 |
Satanizm a psi-vampiryzm Tworzenie postaci.... My kreujemy siebie (zreszta w niewielkim stopniu) teraz. Nasz zyciorys determinuja rozne sytuacje. A legenda? Tysiace ludzi moglaby stac sie legendami gdyby chcialo... Wielu chcialo i nikt o nich nie slyszy, nie rozmawia, nie czyta ( chyba ze zaciszu bibliotek zdumchujac kurz ze starych, zapomnianych ksiazek). Wielu stalo sie legendami nawet o tym za zycia nie myslac. O ile siebie kreujemy w jakichs 60% procentach (uzurpuje sobie prawo do bledu) (Fredrich [Nietzsche dla jasnosci] powiedzial ze to byt ksztaltuje swiadomosc, nie swiadomosc byt, i z tym sie zgadzam, chociaz niejeden buddysta czy chrzescijanin, ba! krysznowiec wyglasza w tym miejscu dlugi piekny niekoniecznie prawdziwy wyklad), o ile na nasz zyciorys mamy nieco wiekszy wplyw, o tyle na nasza legende wplywu nie mamy. bo za 100 moze sie komus bedzie podobalo ze w wieku 19 lat stracilam dziewictwo a zapomni o tym ze napisalam powiesc na miare Hugo z klimatem Kafki, czy ze odkrylam lekarstwo na raka... |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-11 09:41:35 |
Satanizm a psi-vampiryzm Czy bardzo zalezy Ci na tym , zeby za sto lat ludzie podziwiali Twoje osiagniecia ? Czy za sto lat bedzie to mialo dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie ? Moze lepiej korzystac za zycia ze swoich osiagniec ?... Moze zrobic cos na miare Nobla i dac to ludzkosci za darmo , nie proszac o podziw , poklask ?... Moze zajac sie czyms niekoniecznie ambitnym , ale dajacym zadowolenie wlasnie Tobie ? Bez szans na stanie sie legenda ?... Byt ksztaltuje swiadomosc - tu bym troszke polemizowal ... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-13 15:56:21 |
Satanizm a psi-vampiryzm Dopowiadanie, wirtuozerska nadinterpretacja i znowu nudne i zenujace juz czytanie w cudzych myslach, zwlasszcza jak sie czytac nie umie. NIGDZIE nie napisalam ze chce zeby mnie podziwiano za 100 lat. i korzystam teraz ze swych osiagniec. Jesli zrobisz cos na miare Nobla ( a swoja droga Nobel juz bawi, sam Bush nominowany, paranoja) automatycznie "narazisz" sie na poklask. Nie tak? tak. Alez ja nigdzie nie napisalam ze zajmuje sie czyms tak cholernie ambitnym zeby zostac legenda. Napisalam tez ze to nie ja decyduje o fakcie bycia legendarna. Robie co lubie, a ze jeszcze mi za to placa i chwala... To jeszcze lepiej... Byt KSZTALTUJE swiadomosc. Prosty przyklad. o czym marzy Gates? a o czym glodne dziecko w Afryce? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-10 14:47:06 |
Satanizm a psi-vampiryzm Vincent Przyznajmy sie ze WSZYSCY jestesmy 14letnimi dzieciakami co to tanie wina lubia, i chodzic na cmentarze, dla ktorych zabicie kota to szczyt bohaterstwa a zbicie Piotrka spod "trojki" to w ogole jest super. Za kieszonkowe kupujemy tanie papierosy... eeee, teraz trzeba byc na czasie... palimy maryhuane bo tacy cool jestesmy. Mama kupila glany, od psa jakas obroza,koszulka jakas ( najlepiej KATa z "666", albo jakas Maidenow), czarne dzinsy, plecak -koniecznie kostka z pentagramem -naszywka. Przyznajmy sie ze wiecznie mamy dola, ze jestesmy smutni mimo ze udajemy zlych i pewnych siebie. zE jestesmy zagubionymi robaczkami swiadomymi swojej nicosci i marnosci swojego jestestwa... Ze w podstawowce nas bili to teraz sie odgrywamy (ups, zapomnialam, mamy 14 lat). Przyznajmy ze zgrywamy elite zeby czuc sie silni (chociaz ja jestem w opozycji :) )... Przyznajmy sie ze nie mamy zielonego pojecia kto to Hugo, Kafka czy Nietzsche. My wolimy czytac (czytac? A gdzie tam... Toz my ledwo czytac umiemy, sluchamy w wykonianiu Romana kOstrzewskiego (tylko nazwisko nas laczy, na szczescie) z kasety) Biblie S(z?)atanistyczna mistrza LaVeya. Ogladamy kiepskie horrory o wampirach a potem tworzymy swoje wlasne ich projekcje dorabiajac ideologie do pasienia krow... Nie wiemy kto to Beksinski, Dali (chociaz kojarzymy PLonaca Zyrafe ale i to niespecjalnie) czy VanGogh... Jestesmy zakompleksionymi glabami ktrorzy dobrze czuja sie w grupie (bo cieplo i zawsze ktos obroni). I nosimy mocne makijaze, i sluchamy Slipknota bo kakofonia niemozliwa do wytrzymania przez normalnych ludzi jest taka glupia ale taka fajna, zreszta my normalni nie jestesmy. nie wiemy kto to Rachmaninow, nie umiemy odroznic Bacha od Chopina a jesli chodzi o Wagnera to osiagamy szczyt laicyzmu. Nie uczymy sie |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-10 15:04:28 |
Satanizm a psi-vampiryzm (urwalo, taka glupia jestem ze nawet nie umiem ze z kompem oswoic) Nie uczymy sie bo i po cholere. Jestesmy banda glabow ledwo konczacych podstawowke, o zawodowce nie marzacych nawet, a ogolniak to w ogole marzenie o studiach nie wspominajac. Nie uczymy sie bo juz wszystko wiemy. Wertujemy slowniki w poszukiwaniu coraz to ciekawszych zwrotow ( zeby zablysnac w grupie, zapominajac ze nie wszystko zloto cos sie swieci), zapominajac o przeczytaniu kilku podrecznikow ( wlasnie dlatego czesto wychodzimy w oczach tych spoza grupy na glabow, ale co tam... Ci spoza grupy to dekle, nie?). Jezyki? A gdzie tam... Po angielsku troche umiemy ( amerykanskie filmy [zaden Lynch, jakies prostackie produkcje] sie oglada) z koslawym akcentem i gramatyka na lopatkach. Francuski? To moze byc co najwyzej seks a i o seksie pojecie mamy niewielkie mimo ze chwalimy sie iloscia zaliczonych dziewczyn czy poderwanych facetow (bo zeapomnialam ze erotomani gawedziarze z nas w dodatku mitomani) . Wiedze na temat tego skad sie wzielismy czerpalismy i czerpiemy od kolegow z zasyfialego podworka gdzie zaczelismy i skonczymy nasz przepelniony falszywymi projekcjami byt. Chociaz nie... Francuski kojarzymy troche... tam ciagle zaby jedza, nie tak? i mowia z tym glupkowatym "r". Wloski kojarzymy troche... widzialo sie w telewizji na italijskich plazach piersiaste panny i opalonych macho z owlosionym torsem... Praca? A po co? Po co sie wysilac? Karmimy sie falszywym przekonaniem ze za kilkanascie lat to na nas beda pracowac a my tymczasem na kierowniczych stanowiskach wyladujemy. A tymczesem skonczymy jak nasi znajomi z butelka piwa w przepoconej koszulce, ogladajac w telewizji kolejny odcinek glupawego serialu wmawiajac sobie ze gdybysmy chcieli to tez mielibysmy to samo... Skonczymy jako zdradzane i bite zony panow przed telewizorem wmawiajace sobie ze gdybysmy tylko chcialy, ze dzieci ze co sasiedzi powiedza... Poki co pijemy tanie wina, smiejemy sie z amerykanskich patentow w polskim wykonaniu. Bo to jest smieszne... Pazura polski Carrey czy Figura polska Anderson. Monty Python? Skad... A co to? I czemu takie glupie? Tja... Glupi jestesmy... Satanisci sa be. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-10 15:08:26 |
Satanizm a psi-vampiryzm acha, jeszcze zapomnialam dodac ze wchodzimy pod tendencyjnymi nickami... Koniecznie jakis Satan czy LadyBlackness. Pod wlasnym nazwiskiem nie wchodzimy bo jest brzydkie, zreszta jakby ktos sie dowiedzial ze my to my... Bo na siecie jestesmy madrzy. Real to inna para butow. Kamila Kostrzewska, dziekuje za uwage. |
|
Samanev. [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-21 10:33:22 |
Satanizm a psi-vampiryzm Zależy od celu .W dużym stopniu masz rację ,gdyż na necie można naprawdę ukryć własną głupotę i słabość .To naprawdę dobre miejsce dla pozerów ,bo mając pewną umiejętność władania słowami ,można z siebie zrobić filozofa ,jakiegoś maga ,czy satanistę .Dla mnie to pewien rodzaj intelektualnej rozrywki -to wszystko . Wszelkie próby "zamanfestowania się " są dobre dla dzieci ,więc w tym miejscu skłonię się do Twojej opinii. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-22 10:48:29 |
Falszowanie osobowosci. To jest tak ze bedac 30letnia 130kilogramowa dziewica mozesz udawac Pam Anderson. ale odrobia psychologii i szybko wyczujesz taka osobe. Tacy ludzie lubia na Sieci oklamywac nie tymlko innych ale przedewszytkim siebie. I wcale nie tak trudno taka panne zagiac prostym pytaniem typu ilu facetow ma czy cos... Podobnie z panami erotomanami mitomanami gawedziarzami na Sieci przedstawacymi sie jako sobowtor Brada Pitta z umyslem Nicolasa Cagea. Zapytaj pana o seks oralny a nie znajdzie ladnych slowek na jego opisanie. Zapytaj o punkt G czy jak nazywat wagine swojej ostatniej kochanki. Pan zamilknie. Spotykasz wiekiego pana satana na czacie? wybadaj go powolutku a potem zadaj jakies prosto - trudne pytanie. To wlasnie jest zabawa. :) ale ciesze sie ze zgadzasz sie ze mna. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-10 14:19:27 |
Satanizm a psi-vampiryzm Dlatego napisalam o tym w pierwszym poscie. ZE wole nazwe "dawca" czy "biorca" nie tak ? TAK. |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-10 17:54:58 |
Satanizm a psi-vampiryzm Droga Kamilo Kostrzewska ! Czyzby to bylo zabarwione odrobina ironii ?... Mysle , ze nie do konca ... Och ... Zaczalem odpowiadac na swoje pytania . To chyba brak pewnosci siebie . Prawda Kostrzewska ? Zauwazam duze poklady frustracji i gniewu . Czyzby tam , daleko , nie bylo mozliwosci okazywania uczuc ? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-13 16:04:35 |
Satanizm a psi-vampiryzm Z gory dziekuje za podworkowa psychoanalize ale o jej ojcu wypowiedzialam sie juz na innym watku. Odpowiadanie na swoje pytania oznaka braku pewnosci siebie? To ciekawe... Jak nazwiesz zatem ludzi zadajacych pytania retoryczne? Frustracja? Nie. Gniew? Nie. Chyba nie. nie ma o co sie gniewac. Mysle raczj ze sprawna zabawa zjawiskiem "akcja - reakcja". I nawet sie ciesze ze tu jestes. KOlejny INDYWIDUALNY. :) Mozliwosci okazywania uczuc sa. NIe ma natomiast checi okazywania ich szczerze. nie na publicznych placach. ani "tam daleko", ani tu na forum. Kostrzewska. |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-13 21:21:28 |
Satanizm a psi-vampiryzm Psychoanaliza to nie moja specjalnosc . Wlasciwie to nie mam specjalnosci ... Nigdy mnie nie pociagalo zglebianie wiedzy podrecznikowej . Nie mam pojecia o niczym . Jestem po prostu obserwatorem . Stoje sobie obok i patrze ... W pewnym momencie widzialem zbyt wiele i okazalo sie , ze moja glowa jest za mala :o) Nigdy nie chcialem byc Kims . Robie sobie netowe jaja i to wszystko ... Jesli nie siedze w "domu" to wlocze sie po europie ...Jestem chorym psychicznie , zacpanym wloczega :o) Mimo wszystko dzieki za uwage ... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-14 11:08:57 |
Satanizm a psi-vampiryzm Juz sobie idziesz? Jeszcze nie... Prooosze... Moze wole ambitne przedstawienia, ale jarmarczne szopki tez swoj czar maja. Zostan... ten "dom" to wyzej wymieniony psychatryk? |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-14 14:38:53 |
Satanizm a psi-vampiryzm Kostrzewska ! Nie dzwon po psychiatrykach . Mowilem , ze sporo przebywalem w psychiatrykach . Teraz siedze w osrodku dla cpunow . " ESTSIDE " integrativ drogenhilfe . O uzaleznianiu metadonu nie musisz mi mowic , daja mi go , zebym nie bral heroiny . Metadon jest tanszy , wiec cpuny nie kradna tak duzo ... W dodatku to jest metadon refundowany ...Wlasciwie to jest gorsze niz hera . Strasznie wyniszcza organizm , ale jedna dawka dziennie i moge normalnie funkcjonowac ... A jesli chodzi o ten kosmos , to jednakowa gestosc sobie wymyslilem ...Ta nowa teoria tez jest wymyslona ... Ale przynajmniej dostalem bezplatny wyklad , za ktory bardzo dziekuje :o) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-14 18:11:57 |
Satanizm a psi-vampiryzm ESTSIDE... No to gratuluje :))))))) Chyba ci sie nudzi... Nie kradna duzo metadonu? a ja myslalam ze wlasnie dlatego kradna.. Bla bla bla... Oj, nastepny spada z afisza... Najpierw samancos tam, potem jeszcze jakis... Nie mozecie naprawde dluzej zostac... To takis BEZGRANICZNY? :) |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-14 18:54:23 |
Satanizm a psi-vampiryzm Droga Kostrzewska ! Czy ja powiedzialem cos o spadaniu z afisza ? Chyba caly moj post byl niezbyt precyzyjny - wybacz ... Nie kradna metadonu . Kradna perfumy , alkohol , papierosy , sprzet elektroniczny , ciuchy ... Wszystko po to , zeby kupic proszek albo stein . Powstal wiec program wedlug ktorego kradzieze mialy sie zmniejszyc . Ktos wymyslil , ze gdy wszyscy chetni beda dostawac metadon - przestana krasc . Niestety nieszczegolnie sie powiodlo ... za jakies trzy miesiace rusza nowy program : w miescie bedzie stal bus w ktorym " najbardziej zasluzeni " beda dostawac trzy razy dziennie socjalna heroine . A tak wlasciwie to " EASTSIDE " - zjadlem litere ... Nie wybieram sie nigdzie . Jesli chcesz pogadac - jestem ... I nie nudzi mi sie wcale . Prowadze dosc rozrywkowe zycie :o) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-20 15:02:53 |
socjalna hera, metadon i rozrywki To ja tylko poklaskam tym co sie bawili w rozdawanie metadonu :)))) W ogole to chyba jakas imprezownia a nie osrodek odwykowy :))))) a co trzeba zrobic zeby bys "zasluzonym" na porcje hery z busa ? :) Rozrywkowe zycie? Hmmm... cos wiecej? |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-21 21:03:06 |
socjalna hera, metadon i rozrywki " zasluzony " - narkoman z dlugim stazem , po kilku terapiach , nie rokujacy nadziei na " wyzdrowienie . bedzie dostawal here , bo nikt nie ma lepszego pomyslu . osrodek dla narkomanow nie musi byc od razu odwykowy :o) loft o powierzchni okolo 1000 metrow kwadratowych , gdzie nie wolno pic alkoholu , cpac , sprzedawac narkotykow , wolny od przemocy , psow , nieletnich itp.... rozrywkowe zycie , no coz ... w brukseli tez chyba nie brakuje rozrywek :o) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-22 10:53:53 |
Zasluzeni narkomani i mieszkanki Brukseli Osrodek dla narkomanow nie musi byc odrazu odwykowy. Powiem wiecej nawet, swego czasu udzielajac sie w wolontariacie SOSDrugs poznalam gostka ktory przyszedl jako uzalezniony od amfetaminy i wyszedl jako pelnoprawny kokainiarz :))))) a zabralo mu to niecale 2 miesiace... A Bruksela... Jakby sie mialo czas to pewnie by sie rozrywkowalo :) a tu szkola praca dom, szkola praca dom... Nie ma dobrze :) chociaz nie powiem ze siedze w kieracie :)))))))))) |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-22 14:42:04 |
Zasluzeni narkomani i mieszkanki Brukseli ... a propos pelnosprawnego kokainiarza ... mam znajomego Zebraka , ktory kiedys powiedzial gosciowi , zeby postawil butelke wodki . facet odpowiedzial , ze nie pije . moj znajomek na to : nie boj sie ze mna nie zginiesz a alkoholika zrobie z ciebie w 5 minut ... |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-23 12:09:50 |
romantyzm przedśmiertny dziwnie romantycna ta wizja alkocholizmu i narkomanii; psi obowiązek bycia twardym? ciekaw jestem kto jest ci bliższy, Burroughs czy Burgess. |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-25 20:59:27 |
romantyzm przedśmiertny Blizszy jest mi Sieradzki , Grzesiuk , Karaszczuk ... |
|
Tortura [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-18 03:40:54 |
Satanizm a psi-vampiryzm Tu się zgodzę, niektórzy czerpią niesmoawitą przyjemność z bycia dawcą. najwyraźniej widziałem to na donorach, którzy niekiedy aż się trzęsą, żeby tylko szybciej się naciąć. T. |
|
Krew [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-24 13:58:08 |
Satanizm a psi-vampiryzm Mój dawca uzależnił się od karmienia mnie do tego stopnia, że zaczął nacinać się dla siebie, pić z siebie, to pozwalało mu się uspokoić.Oczywiście były to symptomy bycia sangiem,ale skąd miał o tym wiedzieć.Sama nie lubię być dawcą, robię wyjątek dla Szczególnej Osoby. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-24 17:14:10 |
O dojeniu krow... a to ciekawe :) Bo ja jeszcze takiego sobie nie znalazlam... Generalnie preferuje miejsca takie jak to forum ktore ( o czym jeszcze sie przekonasz umiejetnie kierujac swoim wizerunkiem) dostarczaja duzo roznorodnej energii niz taki "akumulator"... |
|
Tortura [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-24 17:20:08 |
O dojeniu krow... "dużo różnorodnej"? hm...;-> 1. to forum może być miejscem pożywki emocjonalnej. 2. taki dawca wnosi prócz krwi własne emocje. poza tym wszystko odbywa bezpośrednio więc jest silniejsze. 3. "o czym jeszcze sie przekonasz umiejetnie kierujac swoim wizerunkiem" - rotfl. Pozdr. T. |
|
Krew [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-24 20:55:57 |
O dojeniu krow... Chyba nie sądzisz, że więcej, niż dobrze wychowany, odpowiednio ukształtowany dawca? Temat oddawania swojej krwi jest kilkuwymiarowy.Inaczej traktowałam worki z jedzeniem, kiedy jeszcze w nieskrępowany sposób z nich korzystałam, czymś innym jest Dar Bliskiej Osoby. A jazdy emocjonalne na Forum,kreując swój wizerunek?Myślę, że Forum służy innym celom.Kreowanie tutaj-po co?Ty masz tu jakiś wizerunek temu służący? Krew |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-25 08:25:00 |
O dojeniu krow cd i wlasnym wizerunku "Chyba nie sadzisz ze wiecej niz dobrze wychowany i dobrze uksztaltowany dawca?" Chyba sadze. o Twoim dawcy niech swiadczy fakt ze musial sie nacinac czyli "nie nadazal". nie tak? Juz o tym pisalam ze idealne dobranie wystepuje wtedy kiedy wystepuje symbioza. I kiedy dwaca i borca nie odczuwaja juz ani poboru ani oddawania energii. Wtedy nie wystepuje zadna frustracja. Zadne nacinanie sie i takie tam. Bo bycia dawca wcale nie oznacza bycia ofiara. Bo kazdy z nas jest w jakims stopniu albo dawca albo biorca.Rzecz w tym by idealnie sie dobrac, czyli tak, by w "zwiazku" nie wystepowaly zadne szkody. a nie napiszesz mi ze nacinenie sie szkoda nie jest. Bo jest dla ciala i pewnie zdrowia psychicznego. Kreowanie wizerunku Tak czy owak, gdziekolwiek jestes i gdziekolwiek w mniejszy czy wiekszy sposob zaznaczasz swoja obecnosc inni kreuja Twoj wizerunek. Na podstawie ytego ujak wygladasz np. w Sieci zabawa polega na tym ze najpierw ocenia sie czlowieka po nicku. Np ja na Forum, widzac nowy post, najpierw patrze na nick. Jesli mi sie nie podoba to posta nie czytam albo kytykuje. Potem ocenia sie czlowieka przez pryzmat tego co pisze. Dlatego ty jestes gosciem a ja jestem w opozycji bo zostal mi przyznany medal "Krytykantki satan.pl" i plakietka "Wstretnej pannicy z przerostem ambicji" co bardzo mi sie spodobalo i co pielegnuje jak sie da. "Mysle ze Formum sluzy innym celom" no jasne, sluzy dyskusji na jakies tam tematy, a to ze owe dyskusje sa czesciej bogatsze w energie i emocje ( nie pisze ze to zle) niz w argumenty to nie moja wina. "Ty masz tu jakis wizerunek temu sluzacy?" Tak mam. niejako ( i tu zgodza sie ze mna nawet najgorliwsi moi przeciwnicy) wplyw na obrazek forum. wystepuje ladna przeciwwaga. PO co wszyscy maja sie slinic w gescie uwielbienia nad stronka skoro mozna ich tez "przyszpilic" tak zeby oprocz slinienia pomysleli troche... |
|
Tortura [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-25 12:04:53 |
O dojeniu krow cd i wlasnym wizerunku rotfl!!! niech to pozostanie jedynym komentarzem /me turla sie po podlodze ze smiechu... |
|
Krew [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-25 12:20:52 |
O dojeniu krow cd i wlasnym wizerunku > o Twoim dawcy niech swiadczy fakt ze musial sie nacinac czyli "nie nadazal". nie tak? Polecam uważne czytanie.Napisałam, że mój dawca okazał się byc taka samą istotą, jak ja, co ujawniło się u niego po kontakcie z własna krwią. >Juz o tym pisalam ze idealne dobranie wystepuje wtedy kiedy wystepuje symbioza. I kiedy dwaca i borca nie odczuwaja juz ani poboru ani oddawania energii. to energetycznie niemożliwe. >Wtedy nie wystepuje zadna frustracja. Zadne nacinanie sie i takie tam. nacinanie się nie świadczy koniecznie o frustracji,służy przede wszystkim wydobyciu krwi,czyż nie tak? >Bo bycia dawca wcale nie oznacza bycia ofiara. a ktoś powiedział,że jest inaczej? > a nie napiszesz mi ze nacinenie sie szkoda nie jest. Bo jest dla ciala i pewnie zdrowia psychicznego. Napiszę,że nie jest szkodą.Oprócz czysto konsumpcyjnych celów ma także ukryte. Znana jest metoda pewnych Indianek, które nacinając się oddalały rozwiązanie problemu do momentu zabliźnienia się rany. Żeby ci wyjaśnić-nie rozmawiamy o tzw.robieniu sznyt,tylko nacinaiu się w czysto wampirycznym kontekście. miałaś kiedyś do czynienia z sanguinarianami?bo mówiąc o sytuacji dawca-biorca, nie miałam na myśli niczego innego.Czytaj dokładniej. Myśli o kreowaniu wizerunku nie rozwinę, bo mój komentarz mieści się w jednym zdaniu:robisz wokół siebie dużo szumu, odpisując na każdy wątek,niekoniecznie w sposób bardzo trafiony.Czyżby wampiryzm chaosu;>? Krew |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-25 16:13:49 |
Krowy i Vampiryzm à la Monty Python "moj dawca okazal sie byc istota taka sama jak ja, co ujawnilo sie u niego po kontakcie z wlasna krwia" Teraz to odpadlam. Czeski film. To moze nakrecimy 1256 odcinkowy Monty Pythonowsko - Vampiryczny serial? Wiesz, to jest tak ze dawca wyczuje dawce. O tym tez juz pisalam. "To energetycznie niemozliwe" alez jasne ze mozliwe. O tym pisalismy w "dwa pudelka- dawca biorca". Ty mialas raczej traumatyczno - absurdalne doswiadczenie. Masz uraz? "Metoda pewnych Indianek" byl tu juz kolega ktory pisal o plemionach z Nowej Gwinei o ile sie nie myle i o kaczkach, byla kolezanka ktora pisala o Japonii. Kotek, pierwsza zasada. Zyjemy w Europie. Nie tak? Na cywilizowanym kontynencie. Nie jestesmy ani Indiankami, ani Japonkami, ani nawet kaczkami... Jestesmy Europejczykami. i takich przykladow oczekuje jesli prowadzic amy rozmowe na poziomie. "Odpisujesz na kazdy watek" A to zle? NIGDZIE napisane jest ze nie mozna tak robic. Nie przeklinam, nie obrazam, nie przekraczam magicznej granicy miedzy sarkazmem i chamstwem. o co wiec chodzi? "Czyzby wampiryzm chaosu?" Trafiony :) |
|
Krew [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-25 16:30:10 |
Krowy i Vampiryzm à la Monty Python kostrzewska : "Metoda pewnych Indianek" byl tu juz kolega ktory pisal o plemionach z Nowej Gwinei o ile sie nie myle i o kaczkach, byla kolezanka ktora pisala o Japonii. Kotek, pierwsza zasada. Zyjemy w Europie. Nie tak? Na cywilizowanym kontynencie. Nie jestesmy ani Indiankami, ani Japonkami, ani nawet kaczkami... Jestesmy Europejczykami. i takich przykladow oczekuje jesli prowadzic amy rozmowe na poziomie. Nieznajomosc kontekstow kulturowych ani nawet zwyczajów innych cywilizacji,narodów-to spora luka w wiedzy,droga Kostrzewska. uważam,że osoba, która nie umie się poruszać w odmiennych kulturach-nie może mówić o jakimkolwiek poziomie swoich dywagacji. "Odpisujesz na kazdy watek" >A to zle? NIGDZIE napisane jest ze nie mozna tak robic. Nie przeklinam, nie obrazam, nie przekraczam magicznej granicy miedzy sarkazmem i chamstwem. o co wiec chodzi? Wyznaję zasadę, że jakość, nie ilość... co do wampirycznego serialu-poczekam,aż nabędziesz choć częśc wiedzy o tym zjawisku.poczekam,poczekam. Krew |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-03-25 20:54:45 |
O szacunku... Najpierw zaczne od fakty pisania mojego nazwiska. Jesli grasz w dziecinna gierke pod tytulem "dowale pannie a) przektrecajac b) piszac mala litera jej nazwisko" to gratuluje. ale jak nie masz szacunku do mnie, do miej go chociaz do jezyka polskiego. Nazwiska pisze sie wielka litera. "Nieznajomosc kontekstow kulturowych ani nawet zwyczajow innych cywilizacji, narodow, to spora luka w wiedzy" Krew, ja mieszkam w jednym obcym kraju od kilku(nastu?) miesiecy, w innym mieszkalam przez rok, kilka lat temu. Studiuje religioznawstwo i mam takie wyklady ktore ladnie sie nazywaja "socjologia religii" i tam sie ucze o cywilizacjach i innych kulturach, nie tylko przez pryzmat religii. Juz pisalam o tym zeby nie oceniac ludzi o ktorych nic sie nie wie, ba! ktorych profilu nie chce sie przeczytac. Nie rozumiem tez tego kontekstu kulturowego. Jaki wplyw na kulture srodkowej Europy maja Indianie Ameryki Polnocnej? "osoba ktora nie umie sie poruszac w odmiennych kulturach" a skad wiesz ze nie umiem? Poprosilam TYLKO (czy to tak wiele?) o przyklad z Europy. Nic wielkiego mysle. "wyznaje zasade ze jakosc a nie ilosc" A ja taka ze chaos :-/ "poczekam az nabedziesz choc czesc wiedzy (o wampiryzmie - przyp. Kosy)" Moze jeszcze sie uczcze, ale wole to od zlej nauki... Bo bez urazy, ale sensacyjny tekst o tym jak dawca sie dowiedzial ze jest Biorca jeszcze mnie powala na kolana. |
|
Krew [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-03-26 08:16:41 |
O szacunku... >"poczekam az nabedziesz choc czesc wiedzy (o wampiryzmie - przyp. Kosy)" Moze jeszcze sie uczcze, ale wole to od zlej nauki... Bo bez urazy, ale sensacyjny tekst o tym jak dawca sie dowiedzial ze jest Biorca jeszcze mnie powala na kolana. A miał?Nie sądzę.Nie był sensacyjny,napisałam tylko o tym,dlaczego dawca tak żywiołowo reagował, co próbowałaś uznać za symptomy jakiejś dewiacji.(a kiedy poczytasz więcej, wtedy porozmawiamy, cieszę się, że się uczysz.) Co do nazwiska,nie bądź przewrażliwiona. A konteksty kulturowe z całego świata znać warto. Twój profil mnie nie interesuje. Krew |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















