| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Jaga | 2002-09-09 - 22:52:18 | |
| Kvik | 2002-09-09 - 23:00:17 | |
| aguares | 2002-09-09 - 23:17:40 | |
| Jaga | 2002-09-10 - 23:07:08 | |
| Kvik | 2002-09-10 - 23:24:19 | |
| Jaga | 2002-09-11 - 15:06:15 | |
| Kvik | 2002-09-12 - 00:30:42 | |
| IANUSS | 2002-09-12 - 12:44:05 | |
| Kvik | 2002-09-12 - 18:22:05 | |
| IANUSS | 2002-09-12 - 12:40:53 | |
| Kvik | 2002-09-12 - 18:26:42 | |
| Karasu | 2002-09-09 - 23:53:15 | |
| Jaga | 2002-09-10 - 23:08:06 | |
| Kvik | 2002-09-10 - 23:29:36 | |
| Jaga | 2002-09-11 - 15:08:59 | |
| Morti-Fer | 2002-09-12 - 20:48:54 | |
| Armand | 2002-09-12 - 21:11:49 | |
| Morti-Fer | 2002-09-13 - 16:12:17 | |
| Armand | 2002-09-13 - 16:18:57 | |
| Karasu | 2002-09-13 - 18:14:24 | |
| Morti-Fer | 2002-09-13 - 19:40:03 | |
| Karasu | 2002-09-14 - 01:07:12 | |
| Jaga | 2002-09-14 - 15:55:16 | |
| Sayrel | 2002-09-13 - 11:44:17 | |
| Bastard | 2002-09-19 - 13:57:32 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Jaga [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-09 22:52:18 |
Wizualizacja jakie macie zdanie na temat ćwiczeń młodych niedoświadczonych magów polegających na różnych rodzajach wizualizacji? |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2002-09-09 23:00:17 |
Wizualizacja > jakie macie zdanie na temat ćwiczeń młodych niedoświadczonych magów > polegających na różnych rodzajach wizualizacji? niech cwicza, to w koncu podstawy.. a czy mlodzi, niedoswiadczeni magowie aby wiedza, PO CO to robia? |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-09 23:17:40 |
Wizualizacja > a czy mlodzi, niedoswiadczeni magowie aby wiedza, PO CO to robia? ja prosze o zwizualizowanie flaszki Jasia(czarnego)...:P |
|
Jaga [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-10 23:07:08 |
Wizualizacja > > jakie macie zdanie na temat ćwiczeń młodych niedoświadczonych magów > > polegających na różnych rodzajach wizualizacji? > > niech cwicza, to w koncu podstawy.. > > a czy mlodzi, niedoswiadczeni magowie aby wiedza, PO CO to robia? Miejmy nadzieję,że chociaz jakaś część..Od czegoś trzeba przeciez zacząć ;-) |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2002-09-10 23:24:19 |
Wizualizacja > Miejmy nadzieję,że chociaz jakaś część..Od czegoś trzeba przeciez zacząć > ;-) najlepiej jest od nauki relaksacji i medytacji :) |
|
Jaga [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-11 15:06:15 |
Wizualizacja > > Miejmy nadzieję,że chociaz jakaś część..Od czegoś trzeba przeciez zacząć > > > ;-) > > najlepiej jest od nauki relaksacji i medytacji :) wizualizacja to także forma medytacji |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2002-09-12 00:30:42 |
Wizualizacja > wizualizacja to także forma medytacji nie w mojej definicji - medytujac pozwalasz, by obrazy przez Ciebie przeplywaly, w zaden sposob ich nie kontrolujac. wizualizacja jest juz kontrola - ergo nie jest medytacja. |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-12 12:44:05 |
Wizualizacja jak nie kontrolujesz to KONTEMPLUJESZ wazne jest zeby rozrozniac dwie rzeczy: Medytacje i Kontemplacje pierwsze opiera siena kontroli (tzn koncentracji) a drugie na operowaniu posródjawiacych sie nam obrazow i jednoi drugie moze posluzyc za bron przeciw ego podlug woli |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2002-09-12 18:22:05 |
Wizualizacja > jak nie kontrolujesz to KONTEMPLUJESZ napisalem na wszelki wypadek "w mojej definicji". jak widac, sie przydalo.. |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-12 12:40:53 |
Wizualizacja uuu...medytacja to nie wypuszczenie mysli na osla łączke... medytacja opiera sie na fundamencie zwanym KONCENTRACJA a to oczym piszesz to jedno z podejsci popularne wsrod licznych szkol buddyjskich tymczasem juz np. w 7 szkolach jogi (tzn hinduskich) medytacja opiera sie przedewszystkim na wzieciu umyslu w karby nie zapinajmy ponadto ze oczyszczenie umyslu nie "lepienie" sie do pojawiajacych w nim obrazow tez jest forma wytezonej koncentracji (jednakze bez konkretnego, materialnego centrum - vide buddyjska koncepcja pustki rzeczy, zjawisk i ego) tak wiec nie zapominajmy o podstawach.... |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2002-09-12 18:26:42 |
Wizualizacja > tymczasem juz np. w 7 szkolach jogi (tzn hinduskich) medytacja opiera sie > przedewszystkim na wzieciu umyslu w karby umyslu czy jego wytworow? > nie zapinajmy ponadto ze oczyszczenie umyslu nie "lepienie" sie do > pojawiajacych w nim obrazow tez jest forma wytezonej koncentracji jesli koncentrujesz sie na 'nielepieniu sie' - lepisz sie do 'nielepienia sie' :) mozna by rozroznic - normalny stan umyslu, kiedy wiekszosc tego, co przez niego przelatuje w ogole nie jest uswiadomiona, medytacja, kiedy swiadomosc jest oddzielona od umyslu, stoi na brzegu strumienia i sie przyglada (czyli cos, co nazywasz kontemplacja) oraz stanie z boku oraz wplywanie na to, co plynie strumieniem - to jest koncentracja.. > tak wiec nie zapominajmy o podstawach.... :) |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-09 23:53:15 |
Wizualizacja > jakie macie zdanie na temat ćwiczeń młodych niedoświadczonych magów > polegających na różnych rodzajach wizualizacji? Bardzo proste - lepiej, żeby ćwiczyli wizualizację niż usiłowali przyzywać demony w płonących pentagramach. To coś jak nauka chodzenia w szermierce - można i bez tego, ale efektów lepiej nie wspominać... |
|
Jaga [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-10 23:08:06 |
Wizualizacja > > jakie macie zdanie na temat ćwiczeń młodych niedoświadczonych magów > > polegających na różnych rodzajach wizualizacji? > Bardzo proste - lepiej, żeby ćwiczyli wizualizację niż usiłowali przyzywać > demony w płonących pentagramach. To coś jak nauka chodzenia w szermierce - > można i bez tego, ale efektów lepiej nie wspominać... Podobno efekty są dość zadawalające mimo wszystko. |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2002-09-10 23:29:36 |
Wizualizacja > Podobno efekty są dość zadawalające mimo wszystko. zalezy od definicji okreslenia 'zadowalajace'. to tak jak z programowaniem. mozna zaczac nauke od pisania duzych programow. moze sie zdarzyc, ze taki program bedzie dzialal - ale czy autor wie, _dlaczego_ on dziala i jakie sa skutki uboczne to inna sprawa. skonczenie w domu bez klamek to niby ryzyko zawodowe, ale dobrowolne wystawianie sie na odstrzal jest glupota tak czy inaczej. |
|
Jaga [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-11 15:08:59 |
Wizualizacja > > Podobno efekty są dość zadawalające mimo wszystko. > > zalezy od definicji okreslenia 'zadowalajace'. to tak jak z > programowaniem. mozna zaczac nauke od pisania duzych programow. moze sie > zdarzyc, ze taki program bedzie dzialal - ale czy autor wie, _dlaczego_ on > dziala i jakie sa skutki uboczne to inna sprawa. > > skonczenie w domu bez klamek to niby ryzyko zawodowe, ale dobrowolne > wystawianie sie na odstrzal jest glupota tak czy inaczej. Ciekawe nastawienie...ale to chyba przesada,choć fakt,że mogę się mylić.Wizualizując niektóre rzeczy czy zdarzenie człowiek "normalny"nie powinien zrobić sobie krzywdy... |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-12 20:48:54 |
Wizualizacja Heh... w ciągu swego stosunkowo krótkiego żywota poznałem wielu magów w tym kilku naprawdę dobrych, tych ostatnich (po bliższym poznaniu) na pewno nie określiłbym mianem „normalnych”. Nie mówię tu o jakimś obłędzie czy psychozie, takim ludziom po prostu z czasem w krew wchodzi to co nazywamy „świadomością magiczną”, mam zresztą przyjemność obserwować coś podobnego na pewnym przykładzie. |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-12 21:11:49 |
Praktyka codzienności Ianusss nazwał ten stan - o ile poprawnie zacytuje ostatnią nasiadówę filozoficzną przy pifie: "wejściem w nurt"...tylko już nie pamietam dokładnie co było dalej a nie chce go przekręcać;) Ja to nazywam byciem jednym z Aristoi Inni nazwą to magią osobowości przebudzonej...... "W momencie uświadomienia sobie, że jesteś święty, smakujesz gorzkiego owocu samousprawiedliwienia." A de Mello Osoby samoświadome nie sa siebie świadome (sic!) albowiem odbierają rzeczywistość całym sobą taką jaka jest i nie ma potrzeby budowania żadnych rozgraniczeń. Spontanicznie działasz tak jak powinieneś. To jest zen. I to jest magia. Magia codziennej praktyki. |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-13 16:12:17 |
Praktyka codzienności „Spontanicznie działasz tak jak powinieneś. To jest zen. I to jest magia. Magia codziennej praktyki.” Tak to jest magia. Ale to jeszcze nie wszystko. Prawdziwy mag musi wyzwolić w sobie moc zdolną uczynić każde takie spontaniczne (i nie tylko spontaniczne) działanie skutecznym. Magia (w moim rozumieniu) to też dyscyplina. Żelazna dyscyplina i systematyczny trening. Nie cierpię ludzi niezdolnych do wyrzeczeń i poświęceń, takich co im się wydaje że po kilku książeczkach i tygodniu praktyki mogą się nazywać magami. Pamiętajcie- trening, trening, trening i lepiej żeby był ciężki. |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-13 16:18:57 |
Praktyka codzienności Nie cierpię ludzi > niezdolnych do wyrzeczeń i poświęceń, takich co im się wydaje że po kilku > książeczkach i tygodniu praktyki mogą się nazywać magami. Pamiętajcie- > trening, trening, trening i lepiej żeby był ciężki. Dlatego ja się nie nazywam magiem......;) A treningu to ja mam 12 godzin tygodniowo na matach;) |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-13 18:14:24 |
Praktyka codzienności > Tak to jest magia. Ale to jeszcze nie wszystko. Prawdziwy mag musi > wyzwolić w sobie moc zdolną uczynić każde takie spontaniczne (i nie tylko > spontaniczne) działanie skutecznym. Magia (w moim rozumieniu) to też > dyscyplina. Żelazna dyscyplina i systematyczny trening. Nie cierpię ludzi > niezdolnych do wyrzeczeń i poświęceń, takich co im się wydaje że po kilku > książeczkach i tygodniu praktyki mogą się nazywać magami. Pamiętajcie- > trening, trening, trening i lepiej żeby był ciężki. > Heh, powiedziałbym, że jest to tak samo niezbędne, jak w przypadku tańca czy szermierki. Albo masa ćwiczeń, zakwasy, obicia i kontuzje (nieuniknione wszak w jakimkolwiek procesie uczenia się) albo w najlepszym przypadku mierne rezultaty. Tak samo jest przy rysunku. Tak samo jest przy grze na instrumencie... Bo każda z tych rzeczy jest sztuką. A sztuka wymaga poświęceń i uwagi. Jest chyba najbardziej wymagającą i zazdrosną kochanką ;) I dokładnie tak jest też i z magią. Przynajmniej według mnie ;) Pozdrawiam. |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-13 19:40:03 |
Praktyka codzienności „Bo każda z tych rzeczy jest sztuką. A sztuka wymaga poświęceń i uwagi. Jest chyba najbardziej wymagającą i zazdrosną kochanką ;) I dokładnie tak jest też i z magią.” Chlip... proszę to powiedzieć rzeszom miernot które się zapisują na jakieś kursy (!!) typu „magiczne kroki” i potem paradują z pentagramami na szyi a w internecie umieszczają ogłoszenia typu „czy ktoś wie jak przyśpieszyć działanie czarów? Czekam, czekam i nic..”, lub „szukam mistrza żeby mnie nauczył ożywiać trupy i wróżyć z fusów ” i wierzcie mi że te są jeszcze wyjątkowo znośnie.... |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-14 01:07:12 |
Praktyka codzienności Morti... To też jak ze sztuką - bo obok nielicznej grupy artystów zawsze kręcą się tłumy pozerów i twórców kiczu. Dlatego to porównanie dz sztuki tak bardzo mi się podoba... Pozdrawiam. |
|
Jaga [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-14 15:55:16 |
Praktyka codzienności > Ianusss nazwał ten stan - o ile poprawnie zacytuje ostatnią nasiadówę > filozoficzną przy pifie: > > "wejściem w nurt"...tylko już nie pamietam dokładnie co było dalej a nie > chce go przekręcać;) > > Ja to nazywam byciem jednym z Aristoi > > Inni nazwą to magią osobowości przebudzonej...... > > "W momencie uświadomienia sobie, że jesteś święty, smakujesz gorzkiego > owocu samousprawiedliwienia." A de Mello > > Osoby samoświadome nie sa siebie świadome (sic!) albowiem odbierają > rzeczywistość całym sobą taką jaka jest i nie ma potrzeby budowania > żadnych rozgraniczeń. Spontanicznie działasz tak jak powinieneś. To jest > zen. I to jest magia. Magia codziennej praktyki. Zabrzmiało mi to z deka jak mello'wska rada :wyjdż poza "ja" i skosztuj "mnie" |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-13 11:44:17 |
Wizualizacja NIech robia co chca, kogo to inetersuje? Szczeniarnia to szczeniarnia, najczesciej nawet okreslenie "niedoswiadczony mag" im zanadto schlebia. Wizualizacja jest dobra na ich mozliwosci to w sam raz, niech im sluzy na zdrowie byle z dala odemnie. |
|
Bastard [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-09-19 13:57:32 |
Wizualizacja > NIech robia co chca, kogo to inetersuje? Szczeniarnia to szczeniarnia, > najczesciej nawet okreslenie "niedoswiadczony mag" im zanadto schlebia. > Wizualizacja jest dobra na ich mozliwosci to w sam raz, niech im sluzy na > zdrowie byle z dala odemnie. Sorry Sayrel, ale moim zdaniem twoje podejście do "niedoświadczonych magów" jest niewłaściwe. Określenie "szczeniarnia" nie podoba mi się bardzo. Nie zapominaj, że Ty nie urodziłeś się od razu z wielkim doświadczeniem lecz nabrałeś go z biegiem czasu, w co nie wątpię. Nie traktuj więc "niedoświadczonych magów" jak "szczeniarnię" lecz jak potencjalnych potężnych magów w przyszłości. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















