| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-10 17:05:45 |
Bogowie? Jacy Bogowie? Krótko i zwięźle będzie. Sataniści dość często wspominają o swojej boskości. Nasz satanizm współczesny kładzie na to nacisk - na stawanie się bogiem. Bogowie w moim rozumieniu to ci, którzy nie tylko stoją poza tym wszystkim (czy ponad), ale też ci, którzy rządzą ludzkim życiem i śmiercią i jednym kiwnięciem palca decydują o czyimś losie. Swoją drogą sataniści, którzy aspirują do miana boga zrealizować się mogą raczej tylko w satanizmie zbliżonym do tradycyjnego. Krwawe ofiary, amoralność, nieposzanowanie czyjegoś życia, godności i mienia - bo po co? Przecież jestem Bogiem. Czy to wg was jedynie utopia? W świecie praw, nakazów i norm? Gdzie w tym satanizmie bogowie? Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę "ludzkiego boga". |
|
Gambit [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-19 14:48:04 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, > literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił > flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę > "ludzkiego boga". Czy to było w milczeniu owiec ? Cóż ja ludzkiego boga widzę podobnie,tylko że zabijanie nie jest dla mnie czymś przyjemnym,zabić nie ma problemu,ale mi się ono nie podoba,zawsze wolałem być twórczy niż destrukcyjny. |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-19 15:11:06 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Czy to było w milczeniu owiec ? > Cóż ja ludzkiego boga widzę podobnie,tylko że zabijanie nie jest dla mnie > czymś przyjemnym,zabić nie ma problemu,ale mi się ono nie podoba,zawsze > wolałem być twórczy niż destrukcyjny. Śmierć ludzka kreacją może być. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-19 15:09:08 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Czy to było w milczeniu owiec ? Tak. > Cóż ja ludzkiego boga widzę podobnie,tylko że zabijanie nie jest dla mnie > czymś przyjemnym,zabić nie ma problemu,ale mi się ono nie podoba,zawsze > wolałem być twórczy niż destrukcyjny. A ja nie mówię, żeby się ograniczać. Wszak Lecter był też wspaniałym kucharzem. A poaza tym to kwestia gustu :) |
|
Gambit [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-19 15:58:03 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > A ja nie mówię, żeby się ograniczać. Wszak Lecter był też wspaniałym > kucharzem. > A poaza tym to kwestia gustu :) Może też będę delektował się kuchnią kanibalistyczną,że tak powiem,jesteś kanibalem ? ;) ____ >Śmierć ludzka kreacją może być. Rewia mody 2005 - ludzka skóra w stylu retro. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-19 16:53:10 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Bogowie? Jacy Bogowie? |
|
Gambit [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-19 17:03:14 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Bogowie? Jacy Bogowie? |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-15 18:45:49 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Krótko i zwięźle będzie. Pysznie. > Sataniści dość często wspominają o swojej boskości. Nasz satanizm > współczesny kładzie na to nacisk - na stawanie się bogiem. ...w przenośni, przecież to oczywiste, że nawet medytując, czytając LaVey`a, tudzież inne, okultystyczne piśmidła nie będziesz strzelać piorunem z palców, prawda? > Bogowie w moim rozumieniu to ci, którzy nie tylko stoją poza tym wszystkim > (czy ponad), ale też ci, którzy rządzą ludzkim życiem i śmiercią i jednym > kiwnięciem palca decydują o czyimś losie. ...w moim rozumieniu to ci, którzy osiągnęli wewnętrzną doskonałość, więc nie muszą decydować o ludzkim losie, po prostu im on zwisa - deizm. Bo i po co istota doskonała miałaby się przejmować takim żałosnym zlepkiem protein i cuchnących mięśni, jakim są ludzkie istoty? > Swoją drogą sataniści, którzy aspirują do miana boga zrealizować się mogą > raczej tylko w satanizmie zbliżonym do tradycyjnego. Krwawe ofiary, > amoralność, nieposzanowanie czyjegoś życia, godności i mienia - bo po co? > Przecież jestem Bogiem. Marny z ciebie (takiego satanisty, nie ciebie, jako Szoguna) bóg, skoro musisz tak się namęczyć, żeby kogoś zabić. Zresztą skoro jesteś bogiem, to komu składasz ofiarę? Sobie? > Czy to wg was jedynie utopia? W świecie praw, nakazów i norm? Nie. Jeżeli dojdziesz do stanu, w którym wszelkie normy i granice nie będą miały dla ciebie znaczenia - jesteś bogiem. > Gdzie w tym satanizmie bogowie? Nigdzie. Po co ci oni? Myśl o sobie i własnym samodoskonaleniu. > Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, > literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił > flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę > "ludzkiego boga". Pamiętam, a jakże... Uraczył potem dyrygenta orkiestry grasicą owego flecisty zapijając czerwonym winem 100$ za butelkę o ile dobrze pamiętam. Tyle, że to znowu nie jest bóg. Bo wykazał tym samym swoją słabość. Zabił flecistę nie tylko dlatego, żeby poprawić wydźwięk orkiestry, ale z powodu własnej choroby umysłowej KAŻĄCEJ mu jeść ludzkie mięso. Do tego atakował też ludzi całkowicie niewinnych (vide pierwsza część filmu, lekarka której wygryzł twarz, czy lekarz, którego wątróbkę wsunął zapijając Cianti). |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 14:11:03 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > ...w przenośni, przecież to oczywiste, że nawet medytując, czytając > LaVey`a, tudzież inne, okultystyczne piśmidła nie będziesz strzelać > piorunem z palców, prawda? Oczywiście. > ...w moim rozumieniu to ci, którzy osiągnęli wewnętrzną doskonałość, więc > nie muszą decydować o ludzkim losie, po prostu im on zwisa - deizm. Bo i > po co istota doskonała miałaby się przejmować takim żałosnym zlepkiem > protein i cuchnących mięśni, jakim są ludzkie istoty? No ale jak widać choćby w mitologii greckiej, bogowie ingerowali w los ludzi. > Marny z ciebie (takiego satanisty, nie ciebie, jako Szoguna) bóg, skoro > musisz tak się namęczyć, żeby kogoś zabić. Zresztą skoro jesteś bogiem, to > komu składasz ofiarę? Sobie? No na przykład. Ale uściślę. Jeśli robiłbym coś, czego Twój umysł nie jest w stanie wytłumaczyć przy pomocy swojej ludzkiej moralności to bez sensu jest wartościowanie mnie w kategoriach marności lub niemarności. Byłbym poza zrozumieniem. > Nigdzie. Po co ci oni? Myśl o sobie i własnym samodoskonaleniu. Bogowie w sensie "ludzkich Bogów" czyli ludzi stojących ponad moralnością społeczeństwa. > Pamiętam, a jakże... Uraczył potem dyrygenta orkiestry grasicą owego > flecisty zapijając czerwonym winem 100$ za butelkę o ile dobrze pamiętam. > Tyle, że to znowu nie jest bóg. Bo wykazał tym samym swoją słabość. Zabił > flecistę nie tylko dlatego, żeby poprawić wydźwięk orkiestry, ale z powodu > własnej choroby umysłowej KAŻĄCEJ mu jeść ludzkie mięso. Choroba? Dlaczego choroba? Uważasz, że jesteś w stanie przeniknąć umysł seryjnego mordercy? > Do tego atakował > też ludzi całkowicie niewinnych (vide pierwsza część filmu, lekarka której > wygryzł twarz, czy lekarz, którego wątróbkę wsunął zapijając Cianti). Niewinnych. Ale być może w jego kategoriach rozumowania, bycie winnym czegokolwiek lub nie jest nieistotne. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-19 10:02:18 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Oczywiście. Cieszę się, że przynajmniej w tym aspekcie się rozumiemy. > No ale jak widać choćby w mitologii greckiej, bogowie ingerowali w los > ludzi. Tyle, że ja nie wierzę w mitologię grecką. Traktuję to tak, jak "Biblię" - kolejna książeczka mająca za zadanie wytłuaczyć zasady rządzące światem. > No na przykład. Ale uściślę. Jeśli robiłbym coś, czego Twój umysł nie jest > w stanie wytłumaczyć przy pomocy swojej ludzkiej moralności to bez sensu > jest wartościowanie mnie w kategoriach marności lub niemarności. Byłbym > poza zrozumieniem. Po co jednak miałbyś coś robić? Jako bóg uzyskujesz stopień świadomości wykluczający wszelkie pragnienia, jesteś PONAD TO - pragnienia to domena ludzi. > Bogowie w sensie "ludzkich Bogów" czyli ludzi stojących ponad moralnością > społeczeństwa. Nie akceptuję istnienia takowych. Społeczeństwo to wspólnota, w której musimy funkcjonować, wytwór cywilizacji, od którego nie ma odwrotu. Oczywiście, są asceci, pustelnicy, ale oni tym bardziej nikomu krzywdy nie zrobią. > Choroba? Dlaczego choroba? Uważasz, że jesteś w stanie przeniknąć umysł > seryjnego mordercy? Czyli uważasz, że jedzenie ludzkiego mięsa NIE Z KONIECZNOŚCI jest najzupełniej zdrowe? Bałbym się spotkać ciebie w ciemnym zaułku ;) > Niewinnych. Ale być może w jego kategoriach rozumowania, bycie winnym > czegokolwiek lub nie jest nieistotne. Tylko, że Hannibal to śmiertelnik. Podlega emocjom, starzeniu się i śmierci. Nie ma umiejętności przewyższających lduzką istotę. Period. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-19 10:15:59 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Tyle, że ja nie wierzę w mitologię grecką. Traktuję to tak, jak "Biblię" - > kolejna książeczka mająca za zadanie wytłuaczyć zasady rządzące światem. Okey, nie mówię że jest inaczej. Ale ładnie ukazuje boskie atrybuty (punkt widzenia ludzi). > Po co jednak miałbyś coś robić? Jakąkolwiek odpowiedź bym Ci udzielił, nie zrozumiesz jej ze względu na swoją ludzką naturę. > Jako bóg uzyskujesz stopień świadomości > wykluczający wszelkie pragnienia, jesteś PONAD TO - pragnienia to domena > ludzi. A skąd wiesz? Bo logika wcale tak nie podpowiada. > Nie akceptuję istnienia takowych. Przecież nie musisz. Twoja akceptacja nie jest potrzebna nam do istnienia :> > Społeczeństwo to wspólnota, w której > musimy funkcjonować, wytwór cywilizacji, od którego nie ma odwrotu. > Oczywiście, są asceci, pustelnicy, ale oni tym bardziej nikomu krzywdy nie > zrobią. Oczywiście, jesteśmy częścią społeczeństwa. Ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby popełnić czasem jakąś straszną zbrodnię żeby się za bardzo do społecznych norm nie przywiązać :>. > Czyli uważasz, że jedzenie ludzkiego mięsa NIE Z KONIECZNOŚCI jest > najzupełniej zdrowe? Bałbym się spotkać ciebie w ciemnym zaułku ;) No ja w tym nie widzę nic złego. > Tylko, że Hannibal to śmiertelnik. Podlega emocjom, starzeniu się i > śmierci. Jest ludzkim bogiem. O takich właśnie piszę. Nie o istotach duchowych. > Nie ma umiejętności przewyższających lduzką istotę. Wiedział więcej i był zdolny robić więcej. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 16:11:30 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Okey, nie mówię że jest inaczej. Ale ładnie ukazuje boskie atrybuty (punkt > widzenia ludzi). Tylko, że znowu nie masz gwarancji, że bogowei naprawdę tak by się zachowyali. To, co jest w mitologii greckiej i rzymskiej (także w himnduiźmie) to swoisty ewenement, antropomorfizacja na bardzo szeroką skalę. > Jakąkolwiek odpowiedź bym Ci udzielił, nie zrozumiesz jej ze względu na > swoją ludzką naturę. Jako satanista zabijam boga (bogów). Przyjacielu, dla mnie nie żyjesz :) > A skąd wiesz? Bo logika wcale tak nie podpowiada. Moja tak. Co ci podpowiada twoja? > Przecież nie musisz. Twoja akceptacja nie jest potrzebna nam do istnienia > :> Spotkałem się z teorią na podstawie której każde bóstwo żyje tak długo, jak długo pamięta o nim jego ostatni wyznawca. > Oczywiście, jesteśmy częścią społeczeństwa. Ale nic nie stoi na > przeszkodzie żeby popełnić czasem jakąś straszną zbrodnię żeby się za > bardzo do społecznych norm nie przywiązać :>. Tylko znowu sakramentalne pytanie: po jaką cholerę? Dla samej zbrodni? Rozumujesz, jak człowiek. Przytoczę przykład trochę bardziej komputerowy: jest sobie taka gierka "Black & White" teraz to chyba ma nawet jakieś dodatkii, gdzie bawisz się w boga i ejdną z możliwości jest np rzucanie twoich wyznawców po całej planszy. Z tym, że jakbyś popatrzył sposób gry komputera, to zauważyłbyś że on tego nie robi. Dlaczego? Bo nie jest mu to do niczego potrzene. Uważam, że tak samo jest z bogami. Bóg może mieć cel w usmiercaniu, ale na pewno nie robi tego dla rozrywki. Zresztą jaki to miałby być cel, skoro bogowie są z definicji wszechmocni. ...a ludzcy bogowie to paradoks. > No ja w tym nie widzę nic złego. Ja też nie, o ile to jest jedyny sposób na pożywienie się (nie mam innego źródła pożywienia) i o ile sam nie muszę zabijać ofiary. Hannibal robił to być może z chęci oczyszczenia świata ze "swobodnie pasącego się ludzkiego bydła" ale czy sam fakt, że miał większą wiedzę od innych ludzi (nie jest powiedziane że od wszystkich ludzi) dawał mu na to przyzwolenie? > Jest ludzkim bogiem. O takich właśnie piszę. Nie o istotach duchowych. Nie ma ludzkich bogów. Albo jesteś człowiekiem, albo bogiem. To jak biały murzyn, niewierzący katolik itepe > Wiedział więcej i był zdolny robić więcej. Wiedział więcej? Od kogo tak na dobrą sprawę? Mogliśmy obserwować jego rozmowę z policjantem, agentką FBI, panią senator, Barry`m, to nie byli ludzie wybijający się inteligencją aż tak bardzo poand przeciętną, żeby na podstawie tych krótkich dialogów naprawdę określić, czy Hannibal był taki inteligentny. Czy był zdolny zrobić więcej? Pod koniec "Hannibal`a" (spoiler! - kto nie widział nie czytać) wolał odciąc dłoń sobie, niż Clarice. Tak się zachowuje bóg? Pozwala by człowiek żył jego kosztem (akurat tu kosztem ręki) ? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 19:08:31 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Tylko, że znowu nie masz gwarancji, że bogowei naprawdę tak by się > zachowyali. To, co jest w mitologii greckiej i rzymskiej (także w > himnduiźmie) to swoisty ewenement, antropomorfizacja na bardzo szeroką > skalę. I świetnie pasuje do tego o czym piszę czyli o ludzkim bogu (tak, wiem że wg Ciebie coś takiego nie istnieje, ale zaraz do tego przejdę). > Jako satanista zabijam boga (bogów). Przyjacielu, dla mnie nie żyjesz :) Dead man walking! ;) Aha. Nie lubię jak ktoś sobie używa słów "przyjacielu" albo "bracie" kierując się do mnie. Tak nie przystoi patrząc zdroworozsądkowo. > Moja tak. Co ci podpowiada twoja? Pomyśl, każde pragnienie stanowi motywację do działania. Patrząc wstecz każde działanie musi być poprzedzone pragnieniem. Jak z tej perspektywy wygląda typowo boski akt stworzenia? > Spotkałem się z teorią na podstawie której każde bóstwo żyje tak długo, > jak długo pamięta o nim jego ostatni wyznawca. Tak, też o tym słyszałem. Tylko co to za bóg, co wyznawców do życia potrzebuje. A swoją drogą nadal mówimy o ludzkim bogu. Z tej perspektywy każdy bóg żyje tak długo aż nie umrze ;> > Tylko znowu sakramentalne pytanie: po jaką cholerę? Dla samej zbrodni? Jeść dla samego jedzenia? > Rozumujesz, jak człowiek. Jak rozumuje bóg? I przedstaw na to dowody. > Przytoczę przykład trochę bardziej komputerowy: > jest sobie taka gierka "Black & White" teraz to chyba ma nawet jakieś > dodatkii, gdzie bawisz się w boga i ejdną z możliwości jest np rzucanie > twoich wyznawców po całej planszy. Z tym, że jakbyś popatrzył sposób gry > komputera, to zauważyłbyś że on tego nie robi. Dlaczego? Bo nie jest mu to > do niczego potrzene. Uważam, że tak samo jest z bogami. Bóg może mieć cel > w usmiercaniu, ale na pewno nie robi tego dla rozrywki. Zresztą jaki to > miałby być cel, skoro bogowie są z definicji wszechmocni. ...a ludzcy > bogowie to paradoks. Powiedz mi, kto bardziej jest dla Ciebie bogiem. Ktoś kto trzyma broń przy Twojej skroni czy może jakaś wydumana wizja Jahwe? > Ja też nie, o ile to jest jedyny sposób na pożywienie się (nie mam innego > źródła pożywienia) i o ile sam nie muszę zabijać ofiary. No mamy odmienne podejście. Ale czy to Ci daje prawo do mówienia o obiektywnych podziałach złe-dobre lub właściwe-niewłaściwe? > Hannibal robił to > być może z chęci oczyszczenia świata ze "swobodnie pasącego się ludzkiego > bydła" ale czy sam fakt, że miał większą wiedzę od innych ludzi (nie jest > powiedziane że od wszystkich ludzi) dawał mu na to przyzwolenie? Might makes right, prawda? ;> > Nie ma ludzkich bogów. Albo jesteś człowiekiem, albo bogiem. To jak biały > murzyn, niewierzący katolik itepe Nie myśl czarno biało. Bogów nie ma gdzieś w niebie czy na Olimpie. Bogiem może być każdy z nas. Ale kto się odważy? > Wiedział więcej? Od kogo tak na dobrą sprawę? Mogliśmy obserwować jego > rozmowę z policjantem, agentką FBI, panią senator, Barry`m, to nie byli > ludzie wybijający się inteligencją aż tak bardzo poand przeciętną, żeby na > podstawie tych krótkich dialogów naprawdę określić, czy Hannibal był taki > inteligentny. Był lekarzem, a resztę wiemy z jego akt. Poza tym to postać fikcyjna. Przyjmujemy więc, że skoro reżyser uznał go za człowieka o ponadprzeciętnej inteligencji to tak było. Poza tym w drugiej części mieliśmy okazję wysłuchać kilka jego monologów nt. sztuki. Lecter był też znawcą win. Nie był przeciętniakiem. > Czy był zdolny zrobić więcej? Pod koniec "Hannibal`a" > (spoiler! - kto nie widział nie czytać) wolał odciąc dłoń sobie, niż > Clarice. Tak się zachowuje bóg? Pozwala by człowiek żył jego kosztem > (akurat tu kosztem ręki) ? A dlaczego nie? Znasz jakiegoś boga żeby oprzeć na nim swój sprzeciw? |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 20:38:22 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > I świetnie pasuje do tego o czym piszę czyli o ludzkim bogu (tak, wiem że > wg Ciebie coś takiego nie istnieje, ale zaraz do tego przejdę). Wydaje mi się, że coś słabo przeszedłeś. > Dead man walking! ;) Death on two legs - you are tearing me apart! :) > Aha. Nie lubię jak ktoś sobie używa słów "przyjacielu" albo "bracie" > kierując się do mnie. Tak nie przystoi patrząc zdroworozsądkowo. OK uszanuję to, stary :P > Pomyśl, każde pragnienie stanowi motywację do działania. Patrząc wstecz > każde działanie musi być poprzedzone pragnieniem. Jak z tej perspektywy > wygląda typowo boski akt stworzenia? Na to mogę przystać, ale nadal nie rozumiem po co ludzki bóg miałby zabijać jakiegoś przeciętnego człowieka z ulicy? > Tak, też o tym słyszałem. Tylko co to za bóg, co wyznawców do życia > potrzebuje. A swoją drogą nadal mówimy o ludzkim bogu. Z tej perspektywy > każdy bóg żyje tak długo aż nie umrze ;> Nie "każdy" - ludzki :) > Jeść dla samego jedzenia? Ja tego raczej nie robię, rozumiem, do czego zmierzaz, ale dla ciebie to ludzki bóg a dla mnie zwykły sk*rwysyn :) > Jak rozumuje bóg? I przedstaw na to dowody. Przedstaw mi dowody na istnienie ludzkiego boga. Co czyni go bogiem? Z jakiej racji mamy mu dawać prztzwolenie na kierowanie naszym żciem, skoro sami dla siebie (my - sataniści) jesteśmy boami? > Powiedz mi, kto bardziej jest dla Ciebie bogiem. Ktoś kto trzyma broń przy > Twojej skroni czy może jakaś wydumana wizja Jahwe? Żaden z nich, nie rozumuję w takich kategoriach. Dla mnie człek ze spluwą to co najwyżej mój kat. > No mamy odmienne podejście. Ale czy to Ci daje prawo do mówienia o > obiektywnych podziałach złe-dobre lub właściwe-niewłaściwe? Nie ma obiektywnych podziałów, w ogóle nie ma obiektywizmu (według mnie) > Might makes right, prawda? ;> Ja tak nie uważam. Idąc tym tropem można przyznać, że Hitler / Stalin mieli rację, bo mieli władzę. > Nie myśl czarno biało. Bogów nie ma gdzieś w niebie czy na Olimpie. Bogiem > może być każdy z nas. Ale kto się odważy? i znowu pytanie: czy fakt że uznam się bogiem daje mi prawo do zabijania ludzi> i to bez wyraźnego celu? ciekawe co byś zrobił jakby jakiś facet z "jestem bogiem" na ustach wdarł się do twojego domu i wymordował twoją rodzinę. Sprzeciwiłbyś mu się? Przecież on się odważył stać bogiem! > Był lekarzem, a resztę wiemy z jego akt. Poza tym to postać fikcyjna. > Przyjmujemy więc, że skoro reżyser uznał go za człowieka o > ponadprzeciętnej inteligencji to tak było. Poza tym w drugiej części > mieliśmy okazję wysłuchać kilka jego monologów nt. sztuki. Lecter był też > znawcą win. Nie był przeciętniakiem. Nie był, ale czy każdy ponadprzeciętny to już bóg? > A dlaczego nie? Znasz jakiegoś boga żeby oprzeć na nim swój sprzeciw? a ty znasz jakiegoś boga aby potwierdzić którąkolwiek z twoich tez? /chyba że sam się uważasz za boga ale ZNOWU pytanie: co rozróżnia człowieka od boga?/ |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 21:37:33 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Wydaje mi się, że coś słabo przeszedłeś. Dlaczego? Greccy bogowie byli bardzo ludzcy. Prowadzili wojny, intrygi etc. > Death on two legs - you are tearing me apart! :) ;) > OK uszanuję to, stary :P No 23 lata to już swój wiek ;P > Na to mogę przystać, ale nadal nie rozumiem po co ludzki bóg miałby > zabijać jakiegoś przeciętnego człowieka z ulicy? Na przykład dla tego, że ma ochotę. Ponad to nie czuje się ograniczony społecznymi nakazami. Każdy. Bo nie ma żadnych innych oprócz ludzkich :> > Ja tego raczej nie robię, rozumiem, do czego zmierzaz, ale dla ciebie to > ludzki bóg a dla mnie zwykły sk*rwysyn :) Tak, różnice zdań zawsze będą istniały. > Przedstaw mi dowody na istnienie ludzkiego boga. Egipscy Faraonowie. > Co czyni go bogiem? Nie ogranicza go ludzkie prawo. > Z > jakiej racji mamy mu dawać prztzwolenie na kierowanie naszym żciem, A kto tu mówi o tym, że mamy dawać przyzwolenie? Ale popatrz z takiej perspektywy: bóg przyzwoleń nie potrzebuje. > skoro > sami dla siebie (my - sataniści) jesteśmy boami? Jesteśmy? Czy chcielibyśmy? > Żaden z nich, nie rozumuję w takich kategoriach. Dla mnie człek ze spluwą > to co najwyżej mój kat. Ale to już czysta semantyka. W każdej religii bóg/bogowie władają życiem i śmiercią. W jednej sekundzie to JA decyduję o tym, czy będziesz żył czy nie. > Nie ma obiektywnych podziałów, w ogóle nie ma obiektywizmu (według mnie) Dokładnie. > Ja tak nie uważam. Idąc tym tropem można przyznać, że Hitler / Stalin > mieli rację, bo mieli władzę. A co, nie mieli? Zdziwisz się ilu ludzi tak uważa. Znów - pełen subiektywizm. A swoją drogą pomyśl sobie do czego mógłbyś być zdolny, gdybyś żył w czasach III rzeszy w Niemczech; gdybyś do nich należał. > i znowu pytanie: czy fakt że uznam się bogiem daje mi prawo do zabijania > ludzi> Tak. > i to bez wyraźnego celu? Cel ma być Twój. > ciekawe co byś zrobił jakby jakiś facet > z "jestem bogiem" na ustach wdarł się do twojego domu i wymordował twoją > rodzinę. Sprzeciwiłbyś mu się? Tak. > Przecież on się odważył stać bogiem! No i co z tego? Może sobie być. Ale to konflikt interesów - czysta logika. Dla uściślenia: ja nie mówię, że mamy schodzić z drogi wszystkim co się nazywają bogami. Tu chodzi jedynie o sam fakt tego, że ktoś odważył się być ponad. I nie muszę chyba pisać, że to nie jest bezpieczne dla wszystkich. Na szczęście motłoch nie ma takich pomysłów. Bo wtedy to by nic nie zostało ;). > Nie był, ale czy każdy ponadprzeciętny to już bóg? Jeśli zechce. > a ty znasz jakiegoś boga aby potwierdzić którąkolwiek z twoich tez? Podałem przykład kilka linijek wyżej. > /chyba > że sam się uważasz za boga ale ZNOWU pytanie: co rozróżnia człowieka od > boga?/ Stosunek do norm/praw społecznych. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 18:47:28 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Dlaczego? Greccy bogowie byli bardzo ludzcy. Prowadzili wojny, intrygi > etc. Nie mniej jednak Grecy nie mysleli o nich w kategorii ludzkich bogów a bogów w ogóle tak jak katolicy myślą o swoim stwórcy. > No 23 lata to już swój wiek ;P Psepłasam, płosę dziadka, jus nie będe :D > Na przykład dla tego, że ma ochotę. Ponad to nie czuje się ograniczony > społecznymi nakazami. Jeżeli zakładasz, że ludzki bóg, miałby mieć ludzkie atrybuty: śmiertelnośc, konieczność mieszkania na Ziemi i tak dalej, to jaka byłaby korzyść zabicia kogoś, skoro prędzej czy później dostałby czapę / więzienie? > Każdy. Bo nie ma żadnych innych oprócz ludzkich :> Ja nawet w ludzkich nie wierzę :) Pachnie mi Raskolnikowem :) > Tak, różnice zdań zawsze będą istniały. To nie jest różnica zdań, bo momentami mam wrażenie, że dajesz przyzwolenie na działalnośc ludzkiego boga zgubną dla ludzi, o ile nikt się do ciebie nie przyczepi :) > Egipscy Faraonowie. Uważali się za bogów, bo takie były zasady religii, a nie dlatego, że byli ponadprzeciętni. > Nie ogranicza go ludzkie prawo. a jest jakieś inne prawo? (chyba że masz na myśli np prawo grawitacji) ? > A kto tu mówi o tym, że mamy dawać przyzwolenie? Ale popatrz z takiej > perspektywy: bóg przyzwoleń nie potrzebuje. Potrzebuje :) bo to nie jest bóg tylko człowiek z za dużym mniemaniem o sobie > Jesteśmy? Czy chcielibyśmy? Nie wiem, jak ty, ja dla siebie jestem bogiem :) > Ale to już czysta semantyka. W każdej religii bóg/bogowie władają życiem i > śmiercią. W jednej sekundzie to JA decyduję o tym, czy będziesz żył czy > nie. Władanie życiem i śmiercią to za mało, by móc się mianować bogiem. > A co, nie mieli? Zdziwisz się ilu ludzi tak uważa. Znów - pełen > subiektywizm. A swoją drogą pomyśl sobie do czego mógłbyś być zdolny, > gdybyś żył w czasach III rzeszy w Niemczech; gdybyś do nich należał. Domyślam się, wiem do czego zmierzasz, ale to mi pachnie wybielaniem Adolfa i Józka bo przecież "mieli władzę więc mieli rację" a z tym się nigdy nie zgodzę, jestem satanistą nie nazistą (nie twierdzę że ty jesteś ale to śliski temat) > Cel ma być Twój. w takim razie nie różnię się wiele od zwykłych ludzi > No i co z tego? Może sobie być. Ale to konflikt interesów - czysta > logika. Więc po co wdawac się w dywagacje pt ten jest bogiem a ten nie? Skoro i tak każdego można ubić stzrałem z dubeltówki w skroń? > Dla uściślenia: ja nie mówię, że mamy schodzić z drogi wszystkim co się > nazywają bogami. Tu chodzi jedynie o sam fakt tego, że ktoś odważył się > być ponad. I nie muszę chyba pisać, że to nie jest bezpieczne dla > wszystkich. Na szczęście motłoch nie ma takich pomysłów. Bo wtedy to by > nic nie zostało ;). Byłoby przez chwile ciekawie, jakby tak wszyscy zapragnęli być bogami :) > Jeśli zechce. To spłyca nam pojęcie boga do rozmiarów ludzkiego kaprysu. |
|
Gambit [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 18:55:07 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > To spłyca nam pojęcie boga do rozmiarów ludzkiego kaprysu. Bo jakże płytkie jest marzenie bycia bogiem, a se bądź kto chce, cuda czyń,albo nie, ale ja wiem jedno, człowiekiem jest każdy, i finito. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 18:57:32 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Bo jakże płytkie jest marzenie bycia bogiem, > a se bądź kto chce, > cuda czyń,albo nie, > ale ja wiem jedno, > człowiekiem jest każdy, > i finito. Pięknie powiedziane, ale nie wsyzscy rozumieją, że nikt nie stoi ponad prawem. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 19:33:43 |
Law and Order? Jak chuj. > Pięknie powiedziane, ale nie wsyzscy rozumieją, że nikt nie stoi ponad > prawem. A ci co je tworzą? |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 19:41:02 |
Law and Order? Jak chuj. > A ci co je tworzą? Jak budujesz mur dookoła siebie, to w końcu się w nim zamykasz, prawda? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 19:59:07 |
Law and Order? Jak chuj. > Jak budujesz mur dookoła siebie, to w końcu się w nim zamykasz, prawda? To tylko podwórkowa filozofia. W praktyce jest inaczej. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 20:16:52 |
Law and Order? Jak chuj. > To tylko podwórkowa filozofia. W praktyce jest inaczej. Wiem, wiem... Jednak pomyśl co by było bez law and order :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 20:21:01 |
Law and Order? Jak chuj. > Wiem, wiem... Jednak pomyśl co by było bez law and order :) Nooo. Wtedy nie moglibyśmy się bawić :D |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 20:26:15 |
Law and Order? Jak chuj. > Nooo. Wtedy nie moglibyśmy się bawić :D Wtedy to ja nie wiem czy ludzkośc jeszcze by istniała :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 20:38:55 |
Law and Order? Jak chuj. > Wtedy to ja nie wiem czy ludzkośc jeszcze by istniała :) Pewnie by istniała. Ale było by strasznie ciężko przeżyć :) I w ogóle poziom życia by się radykalnie obniżył. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 20:54:45 |
Law and Order? Jak chuj. > Pewnie by istniała. Ale było by strasznie ciężko przeżyć :) I w ogóle > poziom życia by się radykalnie obniżył. Innymi słowy Ordnung muss sein jakby to ujął Rauber :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:08:19 |
Law and Order? Jak chuj. > Innymi słowy Ordnung muss sein jakby to ujął Rauber :) Tak. Ale zawsze się można wymigać. Co może tak naprawdę kilku morderców zrobić światu? |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:14:04 |
Law and Order? Jak chuj. > Tak. Ale zawsze się można wymigać. Co może tak naprawdę kilku morderców > zrobić światu? Zabić grupkę osób i amemu zostać zabitymi. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:20:02 |
Law and Order? Jak chuj. > Zabić grupkę osób i amemu zostać zabitymi. No właśnie. Poważnego zagrożenia nie ma, to niech mi teraz ktoś powie że to coś złego :> |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:27:23 |
Law and Order? Jak chuj. > No właśnie. Poważnego zagrożenia nie ma, to niech mi teraz ktoś powie że > to coś złego :> Nie wierze w Zło jako ogólne zjawisko, dyskutowaliśmy o tym, jak się tu zjawiłem. To było chyba w lutym, jak ten czas leci... Złe to może być dla ich ofiar :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:43:16 |
Law and Order? Jak chuj. > Nie wierze w Zło jako ogólne zjawisko, dyskutowaliśmy o tym, jak się tu > zjawiłem. To było chyba w lutym, jak ten czas leci... Złe to może być dla > ich ofiar :) No właśnie. A ja ich o zdanie pytać nie będę ;] |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:50:26 |
Law and Order? Jak chuj. > No właśnie. A ja ich o zdanie pytać nie będę ;] ale zacznie cię to obchodzić jak cię skują i odstawią do celi pełnej barczystych mężczyzn z gigantycznymi.... potrzebami |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:56:08 |
Law and Order? Jak chuj. > ale zacznie cię to obchodzić jak cię skują i odstawią do celi pełnej > barczystych mężczyzn z gigantycznymi.... potrzebami I dlatego żywym mnie nie wezmą :] |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 22:00:58 |
Law and Order? Jak chuj. > I dlatego żywym mnie nie wezmą :] Nie masz gwarancji, że uda ci się np zginąć podczas akci. Nie masz gwarancji na nic. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 22:06:26 |
Law and Order? Jak chuj. > Nie masz gwarancji, że uda ci się np zginąć podczas akci. Nie masz > gwarancji na nic. No mogę zawsze się zabić w więzieniu. Poza tym jak wyciągnę gnata w kierunku funkcjonariusza, to mam duże szanse nie przeżyć. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 22:12:12 |
Law and Order? Jak chuj. > No mogę zawsze się zabić w więzieniu. > > Poza tym jak wyciągnę gnata w kierunku funkcjonariusza, to mam duże szanse > nie przeżyć. Ale GWARANCJI nie masz... Umrzeć to każdy głupi potarfi, sztuką jest przeżyć. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 22:21:49 |
Law and Order? Jak chuj. > Ale GWARANCJI nie masz... Umrzeć to każdy głupi potarfi, sztuką jest > przeżyć. To fakt, ale jak sytuacja będzie beznadziejna. Przypomniała mi się taka scenka ze Świata wg Bundych. Al coś tam nabroił i miał iść zgłosić się na policję. Opierał się i powiedział "Pewnie znajdę tam nową żonę. Będzie miała ksywę Skała" ;D p.s. A swoją drogą to jakieś dwa tygodnie temu wpadłem do kumpla i niefart był taki, że jego starzy się akurat kłócili. Poszliśmy do przedpokoju (drzwi pozamykane, domek jednorodzinny; nikt nas nie słyszał) i zanuciłem mu początek tej piosenki "Love and marriage, love and marriage..." ;D |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 22:34:04 |
Law and Order? Jak chuj. > To fakt, ale jak sytuacja będzie beznadziejna. Nie jesteśmy niestety panami naszego żywota. > Przypomniała mi się taka scenka ze Świata wg Bundych. Al coś tam nabroił i > miał iść zgłosić się na policję. Opierał się i powiedział "Pewnie znajdę > tam nową żonę. Będzie miała ksywę Skała" ;D Albo motyw ze Śmiercią (zabiorę cię ze sobą chyba że ktoś przyzna że jesteś potrzebny) a potem obserowali rodzinkę na jakiejś imprezę przez Death TV i w krytycznym momencie Bud kłócąc sie z Kelly o model ublikacji krzyknął "ojciec by wiedział - nigdy go nie ma, gdy jest potrzebny" > p.s. A swoją drogą to jakieś dwa tygodnie temu wpadłem do kumpla i niefart > był taki, że jego starzy się akurat kłócili. Poszliśmy do przedpokoju > (drzwi pozamykane, domek jednorodzinny; nikt nas nie słyszał) i zanuciłem > mu początek tej piosenki "Love and marriage, love and marriage..." ;D Kiedyś miałem podobnie (bez ncuenia) zaprosił mnie do siebie kumpel i został wywołany na chwilę do innego pokoju, traf chciał że drzwi cienkie i wszystko słyszałe: - Odkurz pokój! - Mam gościa! - K*rwa mam to w dupie, słyszysz? P*erdole to masz odkurzyć pokój więcej się tam nie pokazałem :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 23:26:51 |
Law and Order? Jak chuj. > Nie jesteśmy niestety panami naszego żywota. Wiele od nas zależy. > Albo motyw ze Śmiercią (zabiorę cię ze sobą chyba że ktoś przyzna że > jesteś potrzebny) a potem obserowali rodzinkę na jakiejś imprezę przez > Death TV i w krytycznym momencie Bud kłócąc sie z Kelly o model ublikacji > krzyknął "ojciec by wiedział - nigdy go nie ma, gdy jest potrzebny" Ano pamiętam. W ogóle to świetny serial. A pamiętasz ten odcinek co Al wyjechał na "wakacje", które polegały na tym, że siedział na ogrodzonej kanapie w swoim domu i oglądał telewizję, nie reagując na domowników. > Kiedyś miałem podobnie (bez ncuenia) zaprosił mnie do siebie kumpel i > został wywołany na chwilę do innego pokoju, traf chciał że drzwi cienkie i > wszystko słyszałe: > > - Odkurz pokój! > - Mam gościa! > - K*rwa mam to w dupie, słyszysz? P*erdole to masz odkurzyć pokój > > więcej się tam nie pokazałem :) Hyhy ;) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 23:42:12 |
Law and Order? Jak chuj. > Wiele od nas zależy. Czasami mam wrażenie, że to, co od nas zależy, tak naprawdę jest trywialne. > Ano pamiętam. W ogóle to świetny serial. A pamiętasz ten odcinek co Al > wyjechał na "wakacje", które polegały na tym, że siedział na ogrodzonej > kanapie w swoim domu i oglądał telewizję, nie reagując na domowników. Jasne "nie przeszkadzajcie tatusiowi, jest na wakacjach". Albo wyprawa do Waszyngotnu, by wymsić kontynuację serialu "Psychodad" :) a tak w ogóle, wolałeś Jefferson`a czy Steve`a ? :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 00:06:10 |
Law and Order? Jak chuj. > Czasami mam wrażenie, że to, co od nas zależy, tak naprawdę jest > trywialne. Dobra. Jest po północy i już mam dość tych poważnych dywagacji. Przejdźmy do konkretów ;) > Jasne "nie przeszkadzajcie tatusiowi, jest na wakacjach". Albo wyprawa do > Waszyngotnu, by wymsić kontynuację serialu "Psychodad" :) I to w ogóle była genialna piosenka z tego serialu. Jezu, nie wiesz czy/gdzie to można ściągnąć?? > a tak w ogóle, > wolałeś Jefferson`a czy Steve`a ? :) Steve oczywiście. Jeff był jakiś taki lalusiowaty jak dla mnie. Prawie metroseksualista. Ale do serialu obaj w sumie pasowali. Tylko że sama postać Steve'a mi się bardziej podobała. Te gadki o igraszkach z Marcy i w ogóle :). Raz Marcy miała się przebrać za dziwkę, a Steve za marynarza. Miał ją poderwać w jakimś podrzędnym barze i oczywiście wykorzystać seksualnie :). Potem Steve został leśniczym i go już nie było, ale potem jeszcze parę razy wystąpił gościnnie. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 19:20:01 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Nie mniej jednak Grecy nie mysleli o nich w kategorii ludzkich bogów a > bogów w ogóle tak jak katolicy myślą o swoim stwórcy. Jahwe jest osobą o wiele bardziej abstrakcyjną od jakiegokolwiek bóstwa greckiego. Oni byli po prostu ludzim blizszi - bardziej ludzcy. > Psepłasam, płosę dziadka, jus nie będe :D ;) > Jeżeli zakładasz, że ludzki bóg, miałby mieć ludzkie atrybuty: > śmiertelnośc, konieczność mieszkania na Ziemi i tak dalej, to jaka byłaby > korzyść zabicia kogoś, skoro prędzej czy później dostałby czapę / > więzienie? Korzyścią może być satysfakcja. A poza tym żywcem mnie nie wezmą :) > Ja nawet w ludzkich nie wierzę :) Pachnie mi Raskolnikowem :) To nie kwestia wiary. Wpadnij do mnie to będziesz mógł dotknąć ;). > To nie jest różnica zdań, bo momentami mam wrażenie, że dajesz > przyzwolenie na działalnośc ludzkiego boga zgubną dla ludzi, o ile nikt > się do ciebie nie przyczepi :) No. Tak z grubsza można to ująć. Ale generalnie to moje przyzwolenie nie ma tu nic do rzeczy. Jak ktoś będzie chciał zabijać to będzie to robił. > Uważali się za bogów, bo takie były zasady religii, a nie dlatego, że byli > ponadprzeciętni. Tak, teraz czasy się zmieniły. Ale pomyśl sobie: władać tysiąsami istnień; ich zyciem, śmiercią, a nawet do pewnego stopnia myślami. > a jest jakieś inne prawo? (chyba że masz na myśli np prawo grawitacji) ? Nie mówię tu o istnieniu innych praw, tylko o tym że ludzkie go nie ogranicza. > Potrzebuje :) bo to nie jest bóg tylko człowiek z za dużym mniemaniem o > sobie Jak będę chciał Cię zabić to nie potrzebuję pozwolenia. Co najwyżej możesz próbować się bronić. > Nie wiem, jak ty, ja dla siebie jestem bogiem :) Dla siebie to prawie każdy może :>. > Władanie życiem i śmiercią to za mało, by móc się mianować bogiem. W matematyce istnieją pojęcia "warunek wystarczający" oraz "konieczny". To jest konieczny. > Domyślam się, wiem do czego zmierzasz, ale to mi pachnie wybielaniem > Adolfa i Józka bo przecież "mieli władzę więc mieli rację" a z tym się > nigdy nie zgodzę, Ja ich nie wybielam. Po prostu ocena tego co zrobili jest czysto subiektywna. > jestem satanistą nie nazistą (nie twierdzę że ty jesteś > ale to śliski temat) Śliskie tematy są najlepsze. > w takim razie nie różnię się wiele od zwykłych ludzi Celowość działań to nie jedyny parametr. > Więc po co wdawac się w dywagacje pt ten jest bogiem a ten nie? Skoro i > tak każdego można ubić stzrałem z dubeltówki w skroń? Takie jest życie i każdy o tym wie. > Byłoby przez chwile ciekawie, jakby tak wszyscy zapragnęli być bogami :) Tak, przez chwilunię :) > To spłyca nam pojęcie boga do rozmiarów ludzkiego kaprysu. Nie. To jest z kolei warunek wystarczający. Po spełnieniu koniecznego i tego masz ludzkiego Boga. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 19:39:50 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Jahwe jest osobą o wiele bardziej abstrakcyjną od jakiegokolwiek bóstwa > greckiego. Oni byli po prostu ludzim blizszi - bardziej ludzcy Byli stworzeni przez ludzi. Istnieli tylko na papierze i w ich umysłach. Dziękuję za taką boskość :) > Korzyścią może być satysfakcja. A poza tym żywcem mnie nie wezmą :) Czyli bogiem może być każdy kto zechce złamać prawo? > To nie kwestia wiary. Wpadnij do mnie to będziesz mógł dotknąć ;). Nie składaj mi takich propozycji :) > No. Tak z grubsza można to ująć. Ale generalnie to moje przyzwolenie nie > ma tu nic do rzeczy. Jak ktoś będzie chciał zabijać to będzie to robił. i tylko dlatego będzie bogiem? > Tak, teraz czasy się zmieniły. Ale pomyśl sobie: władać tysiąsami istnień; > ich zyciem, śmiercią, a nawet do pewnego stopnia myślami. Nie chce mi się :) to i tak niemożliwe, chociaż... Media są najbliższe statusu bóstwa :) > Nie mówię tu o istnieniu innych praw, tylko o tym że ludzkie go nie > ogranicza. Jeżeli kogoś zabije, a potem gliny w odwecie zabiją mnie to znaczy, że jednak mnie ograniczyło :) > Jak będę chciał Cię zabić to nie potrzebuję pozwolenia. Co najwyżej możesz > próbować się bronić. a jak się obronię skutecznie? to co z ciebie będzie za bóg? (poza tym że martwy?) > Dla siebie to prawie każdy może :>. 70% Polaków nie może. > W matematyce istnieją pojęcia "warunek wystarczający" oraz "konieczny". To > jest konieczny. Bóg powinien władać życiem i śmiercią każdego, więc jeżeli przychodzą po mnie gliny, jako bóg powinienem _zawsze_ dać im radę (i to nie a piece of advice ale kilo ołowiu :)) > Ja ich nie wybielam. Po prostu ocena tego co zrobili jest czysto > subiektywna. Tak. > Śliskie tematy są najlepsze. "Don`t be suprised if the crack in the ice appears under your feet" > Celowość działań to nie jedyny parametr. Dla boga winien być jednym z najważniejszych. > Takie jest życie i każdy o tym wie. Czyli nie ma lduzkich bogów. Co to za bóg, którego może ubić amrny człowieczyna? > Tak, przez chwilunię :) Ja bym tylko otwozył ogień i liczył ile uda mi się wystrzelić przed zgonem :) > Nie. To jest z kolei warunek wystarczający. Po spełnieniu koniecznego i > tego masz ludzkiego Boga. Czyli to tylko taka etykietka dla człowieka który chce na siłę być wyjątkowy (a nie jest) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 19:58:08 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Byli stworzeni przez ludzi. Istnieli tylko na papierze i w ich umysłach. > Dziękuję za taką boskość :) To tylko przykład. Ty realnie możesz oddziaływać na świat. > Czyli bogiem może być każdy kto zechce złamać prawo? Nie. > Nie składaj mi takich propozycji :) ;) > i tylko dlatego będzie bogiem? Nie. > Nie chce mi się :) to i tak niemożliwe, chociaż... Możliwe. > Media są najbliższe > statusu bóstwa :) Ale to nie jedna osoba :) > Jeżeli kogoś zabije, a potem gliny w odwecie zabiją mnie to znaczy, że > jednak mnie ograniczyło :) Nie, to będzie oznaczało, że jesteś martwy. > a jak się obronię skutecznie? to co z ciebie będzie za bóg? (poza tym że > martwy?) Przecież my tu nie mówimy o nieśmiertelności, tylko o wyzwoleniu. > 70% Polaków nie może. Może, ale nie chce. Bo to gyrzech ;) > Bóg powinien władać życiem i śmiercią każdego, więc jeżeli przychodzą po > mnie gliny, jako bóg powinienem _zawsze_ dać im radę (i to nie a piece of > advice ale kilo ołowiu :)) Dla czego "zawsze"? Nadl mówimy o ludzkim bogu, a ty widzę cały czas masz myślenie skażone mistycyzmem. Nie jesteś istotą duchową. > "Don`t be suprised if the crack in the ice appears under your feet" Padnij. Powstań. :> > Dla boga winien być jednym z najważniejszych. Dlaczego? > Czyli nie ma lduzkich bogów. Są. > Co to za bóg, którego może ubić amrny > człowieczyna? Ludzki bóg. Nie jesteś nieśmiertelny. > Ja bym tylko otwozył ogień i liczył ile uda mi się wystrzelić przed zgonem > :) Jak w "Nocy żywych trupów" ;) > Czyli to tylko taka etykietka dla człowieka który chce na siłę być > wyjątkowy (a nie jest) Nie. Wyzwolenie i deklaracja czynią z ciebie kogoś "ponad". |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 20:06:20 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > To tylko przykład. Ty realnie możesz oddziaływać na świat. Przecież robię to cały czas. Załóżmy, że jestem świadomy swojej boskości, ale nie chcę zabijać ludzi, bo nie widzę w tym sensu. Jestem bogiem? > Ale to nie jedna osoba :) Tadeusz Rydzyk dla czsci katolików? > Nie, to będzie oznaczało, że jesteś martwy. To będzie też oznaczało, że napotkałem na ograniczenie nie do przeskoczenia. > Przecież my tu nie mówimy o nieśmiertelności, tylko o wyzwoleniu. Określenie bóg, ludzki czy nie, tu nie za bardzo pasuje. > Może, ale nie chce. Bo to gyrzech ;) Nie może, bo tak długo jak są katolikami / deklami ich umysły nie są gotowe do wyzwolenia :D > Dla czego "zawsze"? Nadl mówimy o ludzkim bogu, a ty widzę cały czas masz > myślenie skażone mistycyzmem. Nie jesteś istotą duchową. Więc bogiem też nie. Raczej człowiekiem względnie oświeconym. > Padnij. Powstań. :> Ta jes ser :) > Ludzki bóg. Nie jesteś nieśmiertelny. Naprawdę nie widzisz w tym sprzeczności, czy się ze mną droczysz? > Jak w "Nocy żywych trupów" ;) o właśnie :) > Nie. Wyzwolenie i deklaracja czynią z ciebie kogoś "ponad". Będąc ponad nie muszę od razu być bogiem. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 20:14:31 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Przecież robię to cały czas. Załóżmy, że jestem świadomy swojej boskości, > ale nie chcę zabijać ludzi, bo nie widzę w tym sensu. Jestem bogiem? Nom. Ale zadaj sobie pytanie. Czy jakbyś chciał zrobić coś sprzecznego z prawem, normami etc. to zrobiłbyś to? > Tadeusz Rydzyk dla czsci katolików? No fakt. Ale to już patologia ;P > To będzie też oznaczało, że napotkałem na ograniczenie nie do > przeskoczenia. No z prawami natury nie wygrasz. Śmierć to śmierć. Co innego prawo ludzkie, moralność tłumów. > Określenie bóg, ludzki czy nie, tu nie za bardzo pasuje. Pasuje. Tylko ty się uczepiłeś tego, że bóg to istota duchowa, nieśmiertelna. A zresztą to sam sobie w takim układzie przeczesz, skoro nazwałeś siebie bogiem (dla samego siebie). > Nie może, bo tak długo jak są katolikami / deklami ich umysły nie są > gotowe do wyzwolenia :D Może się wyzwolić. > Więc bogiem też nie. Raczej człowiekiem względnie oświeconym. A na co mi tu wkręcasz mistycyzm. Chcesz to się oświecaj. Ale nie określaj się w takim układzie bogiem, mówiąc że nie można nim być nie będąc istotą duchową. > Ta jes ser :) No. A teraz skocz po litra. Masz tu 10 groszy i przynieś resztę :D. > Naprawdę nie widzisz w tym sprzeczności, czy się ze mną droczysz? Tu nie ma sprzeczności. > Będąc ponad nie muszę od razu być bogiem. Tak. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 20:24:34 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Nom. Ale zadaj sobie pytanie. Czy jakbyś chciał zrobić coś sprzecznego z > prawem, normami etc. to zrobiłbyś to? Tylko, jakbym widział w tym cel. Po co robić sobie problemy? > No fakt. Ale to już patologia ;P Co ty? 100% pasuje do twojej definicji boskości :) > No z prawami natury nie wygrasz. Śmierć to śmierć. Co innego prawo > ludzkie, moralność tłumów. Mam gdzieś tłum :) Jestem już bogiem? > Pasuje. Tylko ty się uczepiłeś tego, że bóg to istota duchowa, > nieśmiertelna. A zresztą to sam sobie w takim układzie przeczesz, skoro > nazwałeś siebie bogiem (dla samego siebie). "Bóg dla siebie" jako rządzący samym sobą, bez innego zwierzchnictwa. W dzisiejszym świecie nie ma miejsca dla ludzkich bogów. I nie JA się uzcepiłem tylko SŁOWNIK się uczepił. > Może się wyzwolić. Móc może ale na ogół tego nie zrobi. > A na co mi tu wkręcasz mistycyzm. Chcesz to się oświecaj. Ale nie określaj > się w takim układzie bogiem, mówiąc że nie można nim być nie będąc istotą > duchową. Nie określam się bogiem. To metafora, psiałem to zdaje się w cudzysłowiu. Nawet jako bóg nie zabił bym człowieka dla rozrywki bo PO CO ? Dla kaprysu? Żeby udowodnić że nie dotyczą mnie zasady społeczne? Otóż mój najłaskawszy panie właśnie dotyczą! Żyjąc między ludźmi muszę sobie narzucić częściowy kaganiec choćbym nie wiem jak chciał mieć ich w dupie! Lecter na którego się powoływałeś nie łaził po mieście z wywalonym jęzorem i wyszczerzonymi kłami tylko udawał w drugiej części filmu kusotsza! Dlaczego? Bo msiał oddać część swojej "boskości" społczeństwu. Aha i jeszcze jedno - cytat o fleciście pochodzi z "Hannibala" nie wprowadzaj ludzi w błąf :) > No. A teraz skocz po litra. Masz tu 10 groszy i przynieś resztę :D. Nie muszę. Mam kat. D :) > Tu nie ma sprzeczności. Ależ jest - wielka jak Mount Everest! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 20:36:01 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Tylko, jakbym widział w tym cel. Po co robić sobie problemy? Tylko pamiętaj, że cele są różne. > Co ty? 100% pasuje do twojej definicji boskości :) Nie wiem. Nie go. > Mam gdzieś tłum :) Jestem już bogiem? A co, ja Cię mam pasować? Sam sobie odpowiedz. > "Bóg dla siebie" jako rządzący samym sobą, bez innego zwierzchnictwa. W > dzisiejszym świecie nie ma miejsca dla ludzkich bogów. Jest. Nie widzę przeszkód by po naszej ziemi hasał sobie taki jegomość co za nic ma moralność etc. > I nie JA się > uzcepiłem tylko SŁOWNIK się uczepił. Słownik to bardzo użyteczna rzecz. Co jakiś czas uzupełniana i aktualizowana. > Móc może ale na ogół tego nie zrobi. Ale my mówimy o tym co może, a nie o tym czego nie chce. > Nie określam się bogiem. To metafora, psiałem to zdaje się w cudzysłowiu. > Nawet jako bóg nie zabił bym człowieka dla rozrywki bo PO CO ? Dla > kaprysu? Ty. A nie masz prawa ustalać potrzeb innym. > Żeby udowodnić że nie dotyczą mnie zasady społeczne? Bóg nie musi niczego udowadniać. > Otóż mój > najłaskawszy panie właśnie dotyczą! Żyjąc między ludźmi muszę sobie > narzucić częściowy kaganiec choćbym nie wiem jak chciał mieć ich w dupie! > Lecter na którego się powoływałeś nie łaził po mieście z wywalonym jęzorem > i wyszczerzonymi kłami tylko udawał w drugiej części filmu kusotsza! No to chyba logiczne, że każdy chce przeżyć jak najdłużej, żeby móc sobie pofolgować. Nie mówię o głupocie tylko o boskości. Troszczył się o swoje życie. A było ono dla niego ucztą :) > Dlaczego? Bo msiał oddać część swojej "boskości" społczeństwu. Aha i > jeszcze jedno - cytat o fleciście pochodzi z "Hannibala" nie wprowadzaj > ludzi w błąf :) Gdzie wprowadziłem? > Nie muszę. Mam kat. D :) No to co się wydurniasz? ;> > Ależ jest - wielka jak Mount Everest! Mamy różnicę zdań :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 20:50:11 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Tylko pamiętaj, że cele są różne. Jak myślisz: jaki cel jest ważniejszy? Zabicie kogoś z nudó, żeby sobie zapewnić rozwykę, a zabicie kogoś np żeby uwolnić trzymaną przez niego w lochu moją rodzinę? > Nie wiem. Nie go. Nie go? Bingo. > A co, ja Cię mam pasować? Sam sobie odpowiedz. Zachowam to dla siebie. > Jest. Nie widzę przeszkód by po naszej ziemi hasał sobie taki jegomość co > za nic ma moralność etc. Czy to już bóg? W takim arzie duża część userów satan.pl to ludzcy bogowie > Słownik to bardzo użyteczna rzecz. Co jakiś czas uzupełniana i > aktualizowana. Już widzę, jak w nadchodzącym wydaniu słownika języka polskiego pod hasłem "bóg" pojawi się definicja - także człowiek, który znalazł w sobie siłę, by działać brew społecznym zasadom > Ale my mówimy o tym co może, a nie o tym czego nie chce. Chcieć to móc. > Ty. A nie masz prawa ustalać potrzeb innym. Jako "bóg" - mam. Pytanie, czy nim jestem? > Bóg nie musi niczego udowadniać. a ludzki bóg? > No to chyba logiczne, że każdy chce przeżyć jak najdłużej, żeby móc sobie > pofolgować. Nie mówię o głupocie tylko o boskości. Troszczył się o swoje > życie. A było ono dla niego ucztą :) Ograniczenie. Jako "bóg" powinien mieć nieograniczone możliwości. Nie miał takowych - nie był "bogiem". > Gdzie wprowadziłem? Ktoś cię pytał, czy motyw flecisty pochodzi z "Milczenia Owiec" a ty bezmyślnie potwierdziłeś :) teraz facet pewnie wertuje film klatka po klatce w poszukiwaniu monologu którego nie ma szansy znaleźć :) sadysta! :D > No to co się wydurniasz? ;> Czy jakbym miał kat. A miałbym obowiązek cię usłuchać? :) > Mamy różnicę zdań :) Tu się z tobą zgodzę :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:03:15 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Jak myślisz: jaki cel jest ważniejszy? Zabicie kogoś z nudó, żeby sobie > zapewnić rozwykę, a zabicie kogoś np żeby uwolnić trzymaną przez niego w > lochu moją rodzinę? To już zależy od jednostki. > Nie go? Bingo. Znaczy się nie znam go miało być. I nie lubię :) > Zachowam to dla siebie. Ok. > Czy to już bóg? Pamiętaj: warunek wystarczający i konieczny. > W takim arzie duża część userów satan.pl to ludzcy > bogowie Możliwe. > Już widzę, jak w nadchodzącym wydaniu słownika języka polskiego pod hasłem > "bóg" pojawi się definicja - także człowiek, który znalazł w sobie siłę, > by działać brew społecznym zasadom No, ładnie brzmi :) > Chcieć to móc. Slogany nie zawsze przekładają się na rzeczywistość. Nie chcesz, ale to nie znaczy że nie możesz. > Jako "bóg" - mam. Masz prawo próbować stanowić o czyichś potrzebach. Nie zawsze może ci wyjść. > Pytanie, czy nim jestem? Nie wiem. > a ludzki bóg? Też nie musi. > Ograniczenie. Jako "bóg" powinien mieć nieograniczone możliwości. Nie miał > takowych - nie był "bogiem". Jezu. Ludzki bóg to nie Jahwe. Trzymaj się tego. > Ktoś cię pytał, czy motyw flecisty pochodzi z "Milczenia Owiec" a ty > bezmyślnie potwierdziłeś :) Nie bezmyślnie. Mów "odruchowo" :> > teraz facet pewnie wertuje film klatka po > klatce w poszukiwaniu monologu którego nie ma szansy znaleźć :) sadysta! > :D A jak! :D A w ogóle to niech przeczyta książkę. > Czy jakbym miał kat. A miałbym obowiązek cię usłuchać? :) Zawsze możesz aktywnie się sprzeciwiać. Lubię jak moje ofiary uciekają :D > Tu się z tobą zgodzę :) :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:12:11 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > To już zależy od jednostki. Jestem w stanie zaakceptować twoją wizję ludzkiego boga... ale pod zmienioną nazwą :) > Znaczy się nie znam go miało być. I nie lubię :) a ja uważam że to szczwany lis - co bynajmniej nie oznaca że go lubię :) ale zachowuje się jak prawdziwy satanista :D > Pamiętaj: warunek wystarczający i konieczny. Pamiętam. > No, ładnie brzmi :) Tyle, że tak się nie stanie. Od zawsze słowo "bóg" jest kojarzone z kimś o nieograniczonych możliwościach. > Slogany nie zawsze przekładają się na rzeczywistość. Nie chcesz, ale to > nie znaczy że nie możesz. "Nie chcę" leży w psychicę. Psychika bezpośrednio przekłada się na nasze działania. Jeżeli mam zarkestrowane w psychice, że nie zjem g*wna choćbym nie wiem jakbym by głodny, to go nie zjem. > Masz prawo próbować stanowić o czyichś potrzebach. Nie zawsze może ci > wyjść. Czyli jestem człowiekiem, którego nazwano bogiem :) albo który sam się nazwał ;) > Nie wiem. Cieszę się, że nie odpowiedziałeś "nie" bo bym się poczuł dotknięty :) > Jezu. Ludzki bóg to nie Jahwe. Trzymaj się tego. OK - i... nie... Zdecydowanie nie... Jestem Crowley. Trzymaj się tego /tak swoją drogą nie wybrałbym tej ksywki gdyby nie fakt że od dawna już takową mam w Sieci/ > Nie bezmyślnie. Mów "odruchowo" :> To technicznie trudne. Nie usłyszałbyś :) > Zawsze możesz aktywnie się sprzeciwiać. Lubię jak moje ofiary uciekają > :D Nie kuś mnie. Kosa w innym wątku roztoczyła przede mną wizję wspaniałego obiadku, brakuj mi tylko surowca. ...a jeszcze te twoje opowieści o Lecterze, mlask... |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:19:06 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Jestem w stanie zaakceptować twoją wizję ludzkiego boga... ale pod > zmienioną nazwą :) ;) A pod jaką, że tak z ciekawości zapytam? > a ja uważam że to szczwany lis - co bynajmniej nie oznaca że go lubię :) > ale zachowuje się jak prawdziwy satanista :D No tylko bez takich ;). Ale fakt, to kawał gnoja i to trzeba mu przyznać. > Tyle, że tak się nie stanie. Od zawsze słowo "bóg" jest kojarzone z kimś o > nieograniczonych możliwościach. Przecież pojęcia można redefiniować. > "Nie chcę" leży w psychicę. Psychika bezpośrednio przekłada się na nasze > działania. Jeżeli mam zarkestrowane w psychice, że nie zjem g*wna choćbym > nie wiem jakbym by głodny, to go nie zjem. Nie zjesz bo nie chcesz, ale przecież możesz, nikt Ci nie broni. > Czyli jestem człowiekiem, którego nazwano bogiem :) albo który sam się > nazwał ;) No, powiedzmy. > Cieszę się, że nie odpowiedziałeś "nie" bo bym się poczuł dotknięty :) ;) > OK - i... nie... Zdecydowanie nie... Jestem Crowley. Trzymaj się tego /tak > swoją drogą nie wybrałbym tej ksywki gdyby nie fakt że od dawna już takową > mam w Sieci/ A w ogóle to poproś admina, żeby Ci nick zrobił z dużej litery. Ładniej wygląda. A w ogóle Crowley to debeściak był. Czytałeś coś jego? > To technicznie trudne. Nie usłyszałbyś :) ;) > Nie kuś mnie. Kosa w innym wątku roztoczyła przede mną wizję wspaniałego > obiadku, brakuj mi tylko surowca. ...a jeszcze te twoje opowieści o > Lecterze, mlask... Jak ludzkie mięso ma być to proszę mnie zaprosić :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:26:07 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > A pod jaką, że tak z ciekawości zapytam? CWPŚ - Człowiek W Pełni Świadomy > No tylko bez takich ;). Ale fakt, to kawał gnoja i to trzeba mu > przyznać. Ciekawe, fzy jest wierzący? :P > Przecież pojęcia można redefiniować. o ile się założymy że za naszego życia to pojęcie nie zostanie zredefiniowane? > Nie zjesz bo nie chcesz, ale przecież możesz, nikt Ci nie broni. Psychika mi broni :) OK tu mozemy się kręcić w kółko i nic z tego nie wyniknie > A w ogóle to poproś admina, żeby Ci nick zrobił z dużej litery. Ładniej > wygląda. A w ogóle Crowley to debeściak był. Czytałeś coś jego? Kilka biografii + kilka jego tekstów, mamy podobne poglądy, co do niektórych spraw. ...a nawet co do większości :) a nick tak naprawdę wziąłem z postaci z "Dobrego Omenu" Prachett`a > Jak ludzkie mięso ma być to proszę mnie zaprosić :) a w akim charakterze? :P (mlask) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:32:19 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > CWPŚ - Człowiek W Pełni Świadomy Fajne. Skrót brzmi jak skrót nazwy kolejnej skorumpowanej organizacji do zwalczania korpucji czy czego tam jeszcze ;D > Ciekawe, fzy jest wierzący? :P Hyhy ;) > o ile się założymy że za naszego życia to pojęcie nie zostanie > zredefiniowane? No aż takim optymistą to ja nie jestem. > Psychika mi broni :) To psychika ma problem :) > OK tu mozemy się kręcić w kółko i nic z tego nie > wyniknie Co racja to racja. > a w akim charakterze? :P (mlask) No ja będę kucharzem, no nie? ;> |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:48:04 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Fajne. Skrót brzmi jak skrót nazwy kolejnej skorumpowanej organizacji do > zwalczania korpucji czy czego tam jeszcze ;D Mi się skojarzył z CHWDP :) > No aż takim optymistą to ja nie jestem. a o ile że za czyjegokolwiek życia wyjąwszy istoty nieśmiertelne? > To psychika ma problem :) Tobie nie? Nie wiem, czy chcę z tobą gotować :) > Co racja to racja. Amen. > No ja będę kucharzem, no nie? ;> w moim domu? o nie! to nie po chrze... eee... satanistycznemu! ale tak na pwoażnie jakbyś załatwił ciało to ja nie widzę przeszkód. Jak ja załatię, to dam ci znać. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:53:44 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Mi się skojarzył z CHWDP :) A niektórzy na murach piszą przez samo h. > a o ile że za czyjegokolwiek życia wyjąwszy istoty nieśmiertelne? Założyć się możemy w takim układzie o cokolwiek. > Tobie nie? Ja bym zjadł gówno z wielu powodów. Dla kasy, albo żeby kogoś tam uratować czy coś - no wiem, czasem mam ludzkie odruchy :D > Nie wiem, czy chcę z tobą gotować :) Chcesz :> > w moim domu? o nie! to nie po chrze... eee... satanistycznemu! ale tak na > pwoażnie jakbyś załatwił ciało to ja nie widzę przeszkód. Jak ja załatię, > to dam ci znać. Ok. Tylko czemu mam wrażenie, że za Twoimi plecami stoi funkcjonariusz Władysław G.? ;PPPPPPP |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 22:00:05 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > A niektórzy na murach piszą przez samo h. Bez sensu. "Chwała" przez samo h? :) > Założyć się możemy w takim układzie o cokolwiek. o miejsce na cmentarzu :) > Ja bym zjadł gówno z wielu powodów. Dla kasy, albo żeby kogoś tam uratować > czy coś - no wiem, czasem mam ludzkie odruchy :D Umówmy się - w kuchni to JA dobieram przyprawy. > Chcesz :> a umiesz ? ja robię dobrego tatara > Ok. Tylko czemu mam wrażenie, że za Twoimi plecami stoi funkcjonariusz > Władysław G.? ;PPPPPPP Czemu mam arwżenie, że ni chcesz zakosztować np smażonego ludzkiego mózgu? Jak widziałem tę scene ze smażeniem fragmentów mózgu w "Hannibalu" to autentycznie zgłodniałem. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 22:04:59 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Bez sensu. "Chwała" przez samo h? :) ;D > o miejsce na cmentarzu :) Stoi :) > Umówmy się - w kuchni to JA dobieram przyprawy. Hehe ;) > a umiesz ? ja robię dobrego tatara Ja mogę zrobić pyszną wątróbeczkę z cebulką i śmietanką :) > Czemu mam arwżenie, że ni chcesz zakosztować np smażonego ludzkiego mózgu? Złe wrażenie. > Jak widziałem tę scene ze smażeniem fragmentów mózgu w "Hannibalu" to > autentycznie zgłodniałem. No to było git. A tak w ogóle to gość potem poczęstował tym dzieciaka w samolocie (końcówka). |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 22:11:09 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Ja mogę zrobić pyszną wątróbeczkę z cebulką i śmietanką :) w ostateczności mogą być też mielone i wtedy bezceremonialnie zapijemy to piwem :) > Złe wrażenie. Cieszę się. ...a policja za mną nie stoi, sam się potrafię bronić :) > No to było git. A tak w ogóle to gość potem poczęstował tym dzieciaka w > samolocie (końcówka). Pamiętam - "twoja mam zapewnie uważa tak samo jak moja że zawsze trzeba próbować nowych rzeczy". BTW ma się pojawić film "Młody Hannibal" prequel wszystkich części Milczenia... Hopkins bęzie tam tylko narratorem ale i tak zapowiada się... pysznie :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 22:16:30 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > w ostateczności mogą być też mielone i wtedy bezceremonialnie zapijemy to > piwem :) Też można. A przy piwie potem możemy sobie pooglądać dla rozrywki "Oblicza śmierci" :) > Cieszę się. ...a policja za mną nie stoi, sam się potrafię bronić :) :) > Pamiętam - "twoja mam zapewnie uważa tak samo jak moja że zawsze trzeba > próbować nowych rzeczy". BTW ma się pojawić film "Młody Hannibal" prequel > wszystkich części Milczenia... Hopkins bęzie tam tylko narratorem ale i > tak zapowiada się... pysznie :) Suoer! A gdzie newsa tego wyczytałeś? |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 22:29:31 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Też można. A przy piwie potem możemy sobie pooglądać dla rozrywki "Oblicza > śmierci" :) Nie widziałem, takoż chętnie się skuszę. Jeśli już o kanibaliźmie mowa to polecam "Drapieżców" > Suoer! A gdzie newsa tego wyczytałeś? W Wyborczej - za film bierze się (znowu) Ridley Scott, akcja dzieje się na początku na Kresach Wschodnich, gdzie obserwujemy Hannibal`a jako dzieciaka, a potem przenosi się do Baltimore gdzie poznajemy odpowiedź na zagadkę: co sie stało że szanoany psychiatra - geniusz zaczyna zjadać ludzkie mięsko... :) |
|
Sanguine [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 01:16:01 |
My god beats the fuck out of your god > Sataniści dość często wspominają o swojej boskości. Nasz satanizm > współczesny kładzie na to nacisk - na stawanie się bogiem. Satanizm współczesny, brzmi jak jakaś srajtaśma do podcierania dupy widealizowanej papce branzlujących się galaretą pseudo satanistów. Biednych otępiałych w wyobrażeniach nadętych ciuli, którym wydaję się, że odnaleźli w sobie siebie. Gówno prawda pogubili się w sobie, coś ich przycisło. Stawanie się, jakie stawanie bycie i to w pełni ..... to the radiating children Of the dead god. > Bogowie w moim rozumieniu to ci, którzy nie tylko stoją poza tym wszystkim > (czy ponad), ale też ci, którzy rządzą ludzkim życiem i śmiercią i jednym > kiwnięciem palca decydują o czyimś losie. George Bush, push the button, klick, click, klick. I niby o czym decydujesz ?, wola, wybór stawanie się, nie ma wyborów, wybrano za ciebie. Twoje doświadczenie zdeterminowało (wyjebało z układu), dokładnie to jaki jesteś a przez co wybierasz własnie tak a nie inaczej. Ja też Cie pytam co wolisz z lewego czy z prawego glana mam Ci przypierdolic ???, licze, że podoba ci się móje poczucie ponad prawem - jak młody bóg, rwący chwasty --> co spierdolić potrafiły cała orkiestre z tą różnicą, że odbierając jej chęci do dalszej gry. Sho wirtuoz chujozy. > Swoją drogą sataniści, którzy aspirują do miana boga zrealizować się mogą > raczej tylko w satanizmie zbliżonym do tradycyjnego. Krwawe ofiary, > amoralność, nieposzanowanie czyjegoś życia, godności i mienia - bo po co? > Przecież jestem Bogiem. Nie jesteś bogiem uświadom to sobie, w tym nie ma kszty boskości, pierdolony rowie. Jesteś słabym człowiekiem, który nawet swojego człowieczeństwa nie potrafi zaakceptować, bycia tylko i mega aż człowiekiem. Potrzebujesz opiniotwórczy lizogonie, tworzyć boga na swoje podobieństwo, dla kazdego subiekywa z patrzacego z zewnątrz (bedacego poza) zapodajesz obrazem pustego zrajcowanego śmiecia. > Czy to wg was jedynie utopia? W świecie praw, nakazów i norm? Pieniądze pozwalają na wiele, bo ty chybo o jakimś wyzwolenu nadajesz. Zniewoliło cię moralnie to się uwolnij. A jak nie wiesz jak to się dowiedz. > Gdzie w tym satanizmie bogowie? martwi > Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, > literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił > flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę > "ludzkiego boga". Bo on nie grał na mandragorze, on zapierdalał cieńko jak na fujarce i to jest aluzja dwóch pierwiatków. May & Miss Entropia |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 14:56:11 |
My god beats the fuck out of your god > I niby o czym decydujesz ?, wola, wybór stawanie się, nie ma wyborów, > wybrano za ciebie. Twoje doświadczenie zdeterminowało (wyjebało z układu), > dokładnie to jaki jesteś a przez co wybierasz własnie tak a nie inaczej. Nie rozumiem jak to nie ma wyborów ? Nie zgodzę się. Niejednokrotnie stoimy przed wyborem,kuszą nas różne rzeczy, nie raz chcemy zrobić coś głupiego,ale wybieramy rozsądek, więc jak możesz mówić,że nie ma wolnych wyborów ? Zdeterminowało nas to kim jesteśmy ? Uważasz,że umysł ludzki jest aż tak płytki ? Zwierze płytko myśli - jeść,srać,spać i kopulować - porównujesz wszystkich do zwierząt ? Uważasz,że człowiek nie może się poczuć ludzkim bogiem ? |
|
Sanguine [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-23 04:07:19 |
My god beats the fuck out of your god > > I niby o czym decydujesz ?, wola, wybór stawanie się, nie ma wyborów, > > > wybrano za ciebie. Twoje doświadczenie zdeterminowało (wyjebało z > układu), > dokładnie to jaki jesteś a przez co wybierasz własnie tak a > nie inaczej. > > Nie rozumiem jak to nie ma wyborów ? To najpierw zrozum, że nie ma ochoty z tobą rozmawiać i to nie nie dlatego, że tak wybieram, ale z czystej przekory bo taki jestem i nie lubie tych co nierozumieją. > Nie zgodzę się. > Niejednokrotnie stoimy przed wyborem,kuszą nas różne rzeczy, > nie raz chcemy zrobić coś głupiego,ale wybieramy rozsądek, > więc jak możesz mówić,że nie ma wolnych wyborów ? A jak słysze was rozsądne krypto xiany, co nie dacie się skusić to wogóle bym rozstrzelał. Wybieram satanizm - jestem satanista, wybieram rozsądek - jestem rozsądny, wybieram pieniądze - jestem bogaty... bosz. > Zdeterminowało nas to kim jesteśmy ? Nie ma nas i to jest punkt wyjścia. > Uważasz,że umysł ludzki jest aż tak płytki ? Uważam, że jesteś płytki, płytka a przynajmniej ograniczona umysłem. > Zwierze płytko myśli - jeść,srać,spać i kopulować - porównujesz wszystkich > do zwierząt ? Nie jedz nie sraj, nie śpij nie onanizuj się, instynkt nie mysli - instyntkt działa. > Uważasz,że człowiek nie może się poczuć ludzkim bogiem ? Uważam, że poczuć się może czymkolwiek tylko zechce, uważam, że może dorzucić do tego dwa miliony pustych wyobrażeń, uwaząm, że może do tego nadal dorzucić kolejne dwa miliony pozornych wyborów ----> co i tak nie stanowi tego czym jest a jedynie to co sobie myśli, czym się mami - do czego stara się siebie przekonać, by mu było łatwiej żyło wraz z cała reszta gównianej wiary - która jest tylko okłamanie się przkonaniem do czegoś, czego i tak nie ma. - uważam, ze zwierząta przynajmniej istnieją w świecie materii i w tym aspekcie bóg wypadł płytko - uważam, że każdy bóg (czy jego wyborażenie) to kawał szmaty do wycierania podłogi i podobnie jego dzieci - uważam, że Satanista jest człowiekiem, który w pełni akceptuje swoje człowieczeństwo. Dumny jest z bycia człowiekiem i nie wybiera sie do innego niebiańsko królewskiego świata, gdzie żyją bogowie. - uważam, że pedały jak ten co temat założył mówiące o sobie jestem bogiem satanistą, są zwykłymi chujowymi lunatykami, którzy swoje chujowe poczucie człowieczeństwa, starają się zastąpic czymś innym, co właściwie nie istnieje, ale do czego się przkonują, okłamują się - stając się tym, tylko stają sie u sedna czymś pustym, co nie jest rzeczą samą w sobie. Co odbiera im godność Człowieka przez duże C. - uważam, że i tak góre bierze instynkt samozachowawczy w życiu codziennym - uważam, że możesz wypierdalać i jak nie masz ochoty bym ci nadał od najgorszych - bo tak ta dyskusja przebiegać dalej będzie, nie odpisuj, zignoruj mnie, zachowaj się zasrany opiździały klonie rozsądnie. May. |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-23 10:53:17 |
My god beats the fuck out of your god > ...nie odpisuj... Nic mnie te twoje "od najgorszych" nie interesuje. Jeżeli ci temat wisi,to po co sam/sama,(nie wiem) odpisujesz ? Równie dobrze od razu mogłeś to zignorować,albo nawet teraz, i jeżeli tak podchodzisz do tego tematu,to przypuszczam,że do wszystkich identycznie,więc nie widzę cię tutaj,nie wiem po co jak tak masz odpisywać. I to ja podobno nie mam kultury, oh my gosh. Jeżeli uważasz,że instynkty żądzą człowiekiem,to jesteś bardzo nieszczęśliwą osobą,to jest pewne,bo nie możesz się od nich uwolnić,nie możesz być człowiekiem,który się potrafi przeciwstawić temu co jest instynktem. To według mnie jest właśnie bycie ludzkim bogiem,chociaż wiem,że nigdy nie stanę się wszechmogącym,ale przynajmniej zbliżę się do ideału. > - uważam, ze zwierząta przynajmniej istnieją w świecie materii i w tym > aspekcie bóg wypadł płytko On potrafił stworzyć te zwierzęta, a ty co potrafisz stworzyć,co przewyższy go ? Potrafisz skleić trochę bluzg ? Czy to nie jest płytkie ? I jeszcze jedno żadne wyobrażenie nie jest puste,puste się stanie,jeżeli pozostanie na zawsze tylko wyobrażeniem. |
|
Sanguine [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-23 16:01:05 |
May gad beats the fuck out of your god > > ...nie odpisuj... > > Nic mnie te twoje "od najgorszych" nie interesuje. Ależ ja to wiedziałem, juz po twoim pierwszym poscie, że bedziesz nawijac jak przekupa i nic cie nie powstrzyma. Wiem, ze ma to na celu nijakie wciagniecie mnie w pewna dyskusje, wiem nawet nie musząc tego czytać niżej, bo wiem, ze beda opisane ramy tej dyskuji. Wiem, też, że bedziesz mnie umoralniać by mnie w te bramy wrzucić. I też wiem, że po twojemu nie będzie, bo i tak je połamie - i tak spierdole cały plan boski. Jeżeli zauważasz w tych słowach psychoze, za pewniam Cię, że płytka nie jest a wręcz boska. > Jeżeli ci temat wisi,to po co sam/sama,(nie wiem) odpisujesz ? Bo miałem ochote odpowidzieć jednemu leszczowi, właśnie taką poczułem potrzebe, co również nie było moim wyborem, ktoś mnie sprowokował. Nic więcej by pisać - za dużo stworzonych przez boga owiec, uczta moze wielka ale wiesz znajomy jest pasterzem. A ty tylko czymś pro bożym co sie niepotrzebnie nawineło. > Równie dobrze od razu mogłeś to zignorować,albo nawet teraz, > i jeżeli tak podchodzisz do tego tematu,to przypuszczam,że do wszystkich > identycznie,więc nie widzę cię tutaj,nie wiem po co jak tak masz > odpisywać. Nagadałaś sie, ale j/w > I to ja podobno nie mam kultury, oh my gosh. ziew > Jeżeli uważasz,że instynkty żądzą człowiekiem, uważam, że działa !Instynkt Samozachowawczy! i bierze góre zawsze - a co tobą żądzi nie mam pojecia i specjalnie mnie to nie interesuje. > to jesteś bardzo > nieszczęśliwą osobą, Ja jestem osobą, która nie potrzebuje szczęścia by być szczęśliwą. > to jest pewne,bo nie możesz się od nich uwolnić,nie > możesz być człowiekiem, idz qrwa wykładać na kółko różańcowe, weź dorośnij, zaloguj na katolik.pl, nie wiem zamknij się może.... > który się potrafi przeciwstawić temu co jest > instynktem. ble, ble, ble ....... płycizna > To według mnie jest właśnie bycie ludzkim bogiem,chociaż wiem,że nigdy nie > stanę się wszechmogącym,ale przynajmniej zbliżę się do ideału. Ja nie rozumiem, po co sie wypowiadasz w tematach na które nie masz nic do powiedzenia. > On potrafił stworzyć te zwierzęta, j/w ... ciebie też bóg stworzył ? . Przez całą ludzkość, straszny okropnym pytaniem egzystencjonalnym jest : skąd pochodzimy i kim jesteśmy. I to autorytety, politka, religia, pozorna edukacja, staraja sie jakby nas zadowolic sprzedajac nam wizje rzeczywistosci najlepszą, czoywiście rotfl - informuja nas. By myślec za siebie, zabija sie to całe autorytatywne gówno. Tak więc, bóg stworzył ciebie, innych darwin, ktory tez sie chyba mylił, a mnie to autorytastywne gówno nie interesuje zbytnio - bo dobrze mi być tylko i aż człowiek..... myśle, że sie rozumiemu. Co wiecej nie potrzebuje autorytetu, by mnie prowadził za ręke. > a ty co potrafisz stworzyć,co przewyższy go ? przeżywałaś go, to ci psi kutasc- Nie wiem, wyruchał cie analnie, jak było ? > Potrafisz skleić trochę bluzg ? Czy to nie jest płytkie ? A ty pusto płytką dla mnie treść, nic co mogło by coś wnieść do mojego świata, jakieś tak powinno być moralno - xiańskie, tyle, że ubrane w ładna formę i to niby ma stanowić o jakimkolwiek twoim plusie - nie stanowi. > I jeszcze jedno żadne wyobrażenie nie jest puste,puste się stanie,jeżeli > pozostanie na zawsze tylko wyobrażeniem. Jasne żyj se dalej wyobrazeniami w pełni, wraz z twoim stórcą. |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-23 18:11:28 |
May gad beats the fuck out of your god Piszesz jakieś ziewy,w ogóle się nie liczysz z nikim,nie licz na szacunek. Myślisz,że jest to wartościowe jaką osobę z siebie robisz ? Dużo mówisz o xianach,myślisz,że jestem jednym z nich ? A w Boga nie mogę bez tego wierzyć ? Mówisz,że jesteś człowiekiem i aż człowiekiem, ale jakie wartości sobą reprezentujesz ? Nic wartościowego jeszcze nie powiedziałeś. Potrafisz tylko obrażać moją wiarę i ogólnie wszystko ? Twoje odpowiedzi mówią jedno tylko - że brakuje ci czegoś. Kończę tą rozmowę z tobą, przemyśl to sobie, przemyśl to kim jesteś. |
|
Sanguine [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-26 01:57:43 |
May beats the fuck out of god I Fucking told you .... schowaj sobie to umoralniania w zad, bo mnie nie zmienisz, kupia to jedynie ci co wpuszczaja jechowych na chate, może jakieś nastolatki...wiesz te takie teksty o dupnych wartosciach, rozsądku, czystosci, wewnetrznym rozwoju i reszcie kłamstw, która sie nie prznosza na rzeczywistość.... gówno dla przedszkolaków, badz ułomnych owiec. Jak sie wchodzi na ten sajt, jest taki napis, polecam go przeczytać zanim beczeć zaczniesz, ze ktos ci uczucia religijne i boga obraża....i ciesze się, ze to robie, bo czuje w tym słuszność. Jeżeli jedyne co widzisz to pare bluzgów w tym wszystkim, uchodzi jedynie twoja ą ę piczkowatosć, ograniczenie. Ty jesteś, taki, ty jestęś taki, tak jestem zły i winny a właściwie mnie nie ma co od dziecka w pełni akceptuje bo czyni mnie również tylko człowiekiem w pełni. Jestem tobą znudzony to akurat jest faktem. Ty znów jesteś pozorem pustym, marudzącym z doza robienia z siebie meczennika do wysrania nudnym, pewnie zakompleksionym.... w imię gówno wartych jak dla mnie idałow, za którymi iść się nie da. I jak to jest być na tyle debilnym, by sie o wszystko pytać ? Znaczy nie umieć sie domyśleć nigdy. Ten rodzaj debilizmu to jakas plaga, nie wiem kto wam wkręcił, że nie ma głupich pyatań, sa tylko odpowiedzi. Sądze, ze warto się nad tym zastanowić, nie sądzisz ? Co ty robisz na forum satanistycznym, boga szukasz? Czy ciebie nie pojebało ? Może bładzisz ? A moze zle robisz, bo to zjeb i nigdy nie był dobry do końca ? |
|
Ragnor [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-06 21:03:33 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Sataniści dość często wspominają o swojej boskości. Nasz satanizm > współczesny kładzie na to nacisk - na stawanie się bogiem. Jakoś nie zauważyłem. Bardziej na stawanie się panem samego siebie. > > Bogowie w moim rozumieniu to ci, którzy nie tylko stoją poza tym wszystkim > (czy ponad), ale też ci, którzy rządzą ludzkim życiem i śmiercią i jednym > kiwnięciem palca decydują o czyimś losie. dlatego nie staniemy się bogami nigdy. > > Swoją drogą sataniści, którzy aspirują do miana boga zrealizować się mogą > raczej tylko w satanizmie zbliżonym do tradycyjnego. Krwawe ofiary, > amoralność, nieposzanowanie czyjegoś życia, godności i mienia - bo po co? > Przecież jestem Bogiem > > Czy to wg was jedynie utopia? W świecie praw, nakazów i norm? prawa i zakazy mają mało do rzeczy. Ale ze względu na swoje ograniczone możliwości fizyczne człowiek NIE stanie się bogiem. |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-06 21:52:02 |
Bogowie? Jacy Bogowie? wiesz co...nie tak dawno miałem tu scine z pewnym durniem ...tez socjologie studiował..podobno???, i tez miał wodolejstwo like u...,grasz moze w jakiejs kapeli??? |
|
Ragnor [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-06 21:56:53 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > wiesz co...nie tak dawno miałem tu scine z pewnym durniem ...tez > socjologie studiował..podobno???, i tez miał wodolejstwo like u...,grasz > moze w jakiejs kapeli??? no niestety muzycznie jestem totalne beztalencie ... a tutaj nigdy wcześniej mnie nie było... |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-06 23:01:13 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > no niestety muzycznie jestem totalne beztalencie ... a tutaj nigdy > wcześniej mnie nie było... God Bles u:P) |
|
Gniew [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-02 09:00:14 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Krótko i zwięźle będzie. > > Sataniści dość często wspominają o swojej boskości. Tak, przerost formy nad treścią; albo inaczej przerost chęci nad formą i treścią:/ > Bogowie w moim rozumieniu to ci, którzy nie tylko stoją poza tym wszystkim > (czy ponad), ale też ci, którzy rządzą ludzkim życiem i śmiercią i jednym > kiwnięciem palca decydują o czyimś losie. Bóg-rządzić, Bóg-decydować... ...Moim zdaniem wszystko to się wyklucza(no chyba, że chodzi ci o mitologie itp.) > Swoją drogą sataniści, którzy aspirują do miana boga zrealizować się mogą > raczej tylko w satanizmie zbliżonym do tradycyjnego. Krwawe ofiary, > amoralność, nieposzanowanie czyjegoś życia, godności i mienia - bo po co? > Przecież jestem Bogiem. A ja mam takie małe niewinne pytanko do was sataniści. Czy satanizm w ogóle może być moralny z całym tym szanowaniem czyjegoś życia, godności mienia i z SUMIENIEM? Być Bogiem--->to nie logiczne ułożenie słów, które zaprzecza samo sobie. Już samo zestawienie słów Bóg i być wyklucza się. > Czy to wg was jedynie utopia? W świecie praw, nakazów i norm? Tak, moim zdaniem jest to utopia, tak samo zresztą jak wolność. > Gdzie w tym satanizmie bogowie? NIE MA!!! No chyba, że sami dla siebie.... > Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, > literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił > flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę > "ludzkiego boga". "Ludzkiego boga"? Jeśli pominę fakt, że to psychopata-to tak, z tym się mogę zgodzić. Na "ludzkiego boga" to zupełnie wystarczy... Ale teraz zróbmy taki test: BÓG-BOSKI CZŁOWIEK-LUDZKI LUDZKA BOSKOŚĆ--->Coś tu jest "nie halo",no nie? |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-13 18:43:16 |
Bogowie? Jacy Bogowie? >Krótko i zwięźle będzie. > Gdzie w tym satanizmie bogowie? Satanizm zwykle idzie w parze z perwersja i zwyrodnialstwem (..to okreslenia z punktu widzenia xsian i ninnyc moralistow-ja nazwalabym to inaczej...) Juz sama "perwersja" jest uznanie siebie za Boga. ;P Bawi mnie jak niewiele osob, okreslajacych siebie tym mianen, wlasciwie nie zdaje sobie sprawy z tego, co ono oznacza. Ludzie sa rowni w obliczu Boga. Ale Bog nie istnieje :) > Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, > literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił > flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę > "ludzkiego boga". Pamietamy :) To symbol prawdziwego satanizmu ;P |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 14:28:23 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Satanizm zwykle idzie w parze z perwersja i zwyrodnialstwem (..to > okreslenia z punktu widzenia xsian i ninnyc moralistow-ja nazwalabym to > inaczej...) > Juz sama "perwersja" jest uznanie siebie za Boga. ;P > Bawi mnie jak niewiele osob, okreslajacych siebie tym mianen, wlasciwie > nie zdaje sobie sprawy z tego, co ono oznacza. Ja, jeśli rozpatrywać to w kategoriach satanizmu, to widzę go właśnie jako ludzkiego boga. I nie mylić tego z nadczłowiekiem. > Ludzie sa rowni w obliczu Boga. Ale Bog nie istnieje :) Jak to? A ja? ;) |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 17:59:21 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Ja, jeśli rozpatrywać to w kategoriach satanizmu, to widzę go właśnie jako > ludzkiego boga. I nie mylić tego z nadczłowiekiem. A ja podzielam Twoje zdanie w tej kwestii :> > > Ludzie sa rowni w obliczu Boga. Ale Bog nie istnieje :) > > Jak to? A ja? ;) No wlasnie. Kolejny dowod na fikcyjnosc Boga ;P Dla scislosci, mowimy o bogu, czy Bogu...?? ;P |
|
Apofi ( neti neti.. ) Wysłano: 2005-06-12 21:36:09 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Swoją drogą sataniści, którzy aspirują do miana boga zrealizować się mogą > raczej tylko w satanizmie zbliżonym do tradycyjnego. Krwawe ofiary, > amoralność, nieposzanowanie czyjegoś życia, godności i mienia - bo po co? > Przecież jestem Bogiem. IMO to skrajnie naiwne myślenie. Implikujesz tutaj, że boskość charakteryzuje amoralność i nieposzanowanie życia? Albo wręcz cechy te są decydujące o boskości? Z "technicznego punktu widzenia" Szatan jest Prometeuszem Wolności. Bądź więc panem życia i śmierci, jeśli taka Twa wola. Ale Wolność to przywilej.. pozdr. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 14:43:49 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > IMO to skrajnie naiwne myślenie. Implikujesz tutaj, że boskość > charakteryzuje amoralność i nieposzanowanie życia? Albo wręcz cechy te są > decydujące o boskości? Nie. Celowo podaję to w takiej skrajności, bo inna skrajność - pomaganie wszystkim - nie jest tak kontrowersyjna. Prawdziwy Bóg jest zdolny do wszystkiego - to fakt. Ale kiedy czynimy coś powszechnie uważanego za złe, wtedy manifestacja tej boskości (bycia ponad normami społecznymi) jest widoczna. I chciałem to właśnie uwypuklić. > Z "technicznego punktu widzenia" Szatan jest Prometeuszem Wolności. Bądź > więc panem życia i śmierci, jeśli taka Twa wola. > > Ale Wolność to przywilej.. Nie. Wolność to coś z czym się rodzimy. Zdarzyło mi się nawet trochę szerzej o tym pisać :]. > pozdr. pzdr. Sho |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 17:28:24 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, > literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił > flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę > "ludzkiego boga". Jakiego boga ? Nie ma żadnych ludzkich bogów. Bóg to pojęcie abstrakcyjne,zupełnie nie pasujące do człowieka. Dla mnie jest tylko człowiek,który może,to do czego jest zdolny kropka. Przeczytałem wszystkie posty i wiecie co ? Zdrowo wam odbiło,jakie zabijanie ? Jakie ludobójstwa? Jakie dla własnego widzi mi się ? Jestem ciekaw,czy w życiu codziennym jesteś shogun taki sam, ciekawi mnie czy zabijasz tak ludzi ochoczo, czy jesteś takim kozakiem jak piszesz,poza forum. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 17:38:35 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Jakiego boga ? Nie ma żadnych ludzkich bogów. No o tym bardzo szeroko już rozmawiałem z Crowleyem. > Bóg to pojęcie abstrakcyjne,zupełnie nie pasujące do człowieka. Tak, dlatego użyłem w oparciu o to określenia "ludzki Bóg". > Dla mnie jest tylko człowiek,który może,to do czego jest zdolny kropka. > > Przeczytałem wszystkie posty i wiecie co ? > Zdrowo wam odbiło, No ba! :D > jakie zabijanie ? No takie normalne. Bierzesz np. nóż i podrzynasz gardło. Nie gadaj że nie wiedziałeś :>. > Jakie ludobójstwa? No było już paru takich co byli nieźli w te klocki. > Jakie dla własnego widzi mi się ? A co, mam patrzeć co ogół powie? > Jestem ciekaw,czy w życiu codziennym jesteś shogun taki sam, Tak, w życiu codziennym również prawie wszystkich nie lubię. > ciekawi mnie czy zabijasz tak ludzi ochoczo, Dla uściślenia: nikogo jeszcze nie zabiłem (Prokuratura patrzy ;D). Ale oczywiście z nadzieją patrzę w przyszłość :>. > czy jesteś takim kozakiem jak piszesz,poza forum. Nie jestem kozakiem. |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 17:53:44 |
Bogowie? Jacy Bogowie? Czyli innymi słowy,tylko gadasz, tak na prawdę,to pewnie tylko potrafisz gadać. "A no bym was wszystkich zabił" - dupa jasia. > A co, mam patrzeć co ogół powie? Tak shogun - patrz się na to co inni mówią,kiedy większość mówi,to coś w tym wtedy musi być,że tak mówią. > Nie jestem kozakiem. Jak kozakiem nie,to bogiem tym bardziej. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 18:13:40 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Czyli innymi słowy,tylko gadasz, > tak na prawdę,to pewnie tylko potrafisz gadać. Czyli teraz to mam może kogoś zarżnąć żeby ci coś udowodnić? Kolo, daj se siana. > "A no bym was wszystkich zabił" - dupa jasia. Nie wszystkich, nie wszystkich. > Tak shogun - patrz się na to co inni mówią,kiedy większość mówi,to coś w > tym wtedy musi być,że tak mówią. Większość mówi, że Bóg istnieje. Większość mówi, że satanizm to tylko dymanie kotów, mroczne orgie i deptanie nagrobków. Większość to idioci. > Jak kozakiem nie,to bogiem tym bardziej. No, ja nie mówię, że jestem bogiem. |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 18:21:27 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Czyli teraz to mam może kogoś zarżnąć żeby ci coś udowodnić? Kolo, daj se > siana. Kolo daj se siana,daj se siana,kiedy ktoś uczepi się twoich poglądów prawda ? > Większość mówi, że Bóg istnieje. Większość mówi, że satanizm to tylko > dymanie kotów, mroczne orgie i deptanie nagrobków. > > Większość to idioci. Aha,czyli większość to idioci,że wierzą w ewolucjonizm,że wierzą w że słońce to kula gazowa,że mówią nie zabijaj,aha faktycznie idioci. > No, ja nie mówię, że jestem bogiem. Więc tego nie mów. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 20:04:06 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Kolo daj se siana,daj se siana,kiedy ktoś uczepi się twoich poglądów > prawda ? Czepiaj się. Tylko konstruktywnie, z kulturą. > Aha,czyli większość to idioci,że wierzą w ewolucjonizm, W to się nie wierzy. To fakt naukowy. > że wierzą w że > słońce to kula gazowa, Jak wyżej. > że mówią nie zabijaj,aha faktycznie idioci. Co nie zabijaj? A jak pójdę na wojnę, albo do antyterrorki? Albo jak ktoś będzie chciał zabić mnie? > Więc tego nie mów. Jestem Bogiem :] |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 20:06:19 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Jestem Bogiem :] dla mnie na pewno :* ;) |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 20:33:14 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > > Aha,czyli większość to idioci,że wierzą w ewolucjonizm, > > W to się nie wierzy. To fakt naukowy. Tak czy inaczej nadal uważasz większość za idiotów ? > Co nie zabijaj? A jak pójdę na wojnę, albo do antyterrorki? Albo jak ktoś > będzie chciał zabić mnie? Na wojnę nikt cie nie weźmie, Do antyterrorystów tym bardziej,jeszcze zabiłbyś zakładników, A jak ktoś cie będzie chciał zabić,to z pewnością zabije. > Jestem Bogiem :] Akurat,udowodnij mi to. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 22:54:48 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Tak czy inaczej nadal uważasz większość za idiotów ? Tak. Idiotą nie był Darwin. Większość musiała się pogodzić z jego wnioskami i obserwacjami bo były logiczne. Ale wiedz, że większość protestowała na początku bo teoria Darwina była sprzeczna z nauką kościoła. Poza tym zapytaj jakiegoś blokowego ciula czy potrafi wyjaśnić mechanizmy rządzące ewolucją. Większość to idioci podążający za resztą na zasadzie "bo oni tak mówią". > Na wojnę nikt cie nie weźmie, Jak będzie wojna to będę musiał. Mam kat. A. > Do antyterrorystów tym bardziej,jeszcze zabiłbyś zakładników, Nie, bo jakbym zabił zakładnika to by mnie wyjebali, a tak to bym mógł grzecznie i na legalu mordować terrorystów - bardziej mi się to kalkuluje. > A jak ktoś cie będzie chciał zabić,to z pewnością zabije. Chyba, że się obronię. > Akurat,udowodnij mi to. Dlaczego? |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-23 11:01:41 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Tak. Idiotą nie był Darwin. Większość musiała się pogodzić z jego > wnioskami i obserwacjami bo były logiczne. Ale wiedz, że większość > protestowała na początku bo teoria Darwina była sprzeczna z nauką > kościoła. Poza tym zapytaj jakiegoś blokowego ciula czy potrafi wyjaśnić > mechanizmy rządzące ewolucją. Większość to idioci podążający za resztą na > zasadzie "bo oni tak mówią". Teraz podałeś mi piękny argument,ale jest też wiele prawd za którą ogół podąża,a ty i ja,i my wszyscy,również podążamy,więc jesteśmy idiotami w twoim mniemaniu. > > A jak ktoś cie będzie chciał zabić,to z pewnością zabije. > > Chyba, że się obronię. Z wszystkim się zgodzę,ale z jednym nie - Bo prawda jest jedna,jak ktoś będzie chciał cię zabić,to z pewnością to zrobi. ;) > > Akurat,udowodnij mi to. > > Dlaczego? A tak - napisałeś przez duże B,więc uważasz się za wszechmocnego,co jest oczywistą bzdurą. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-23 13:57:39 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Teraz podałeś mi piękny argument,ale jest też wiele prawd za którą ogół > podąża,a ty i ja,i my wszyscy,również podążamy,więc jesteśmy idiotami w > twoim mniemaniu. Już tłumaczyłem. To, że ktoś z czymś się zgadza, nie oznacza że potrafi to uzasadnić. Ślepa wiara - tak to się nazywa. I co tego, że taki ktoś będzie miał rację, skoro nie będzie wiedział dlaczego. Poza tym nie mówimy tu o tak zwanych "prawdach moralnych" - takich nie ma. > Z wszystkim się zgodzę,ale z jednym nie - Bo prawda jest jedna,jak ktoś > będzie chciał cię zabić,to z pewnością to zrobi. ;) Czyli nie ma czegoś takiego jak nieudany zamach? Jeśli pojadę na wojnę to na pewno zginę bo "oni chcą mnie zabić"? > A tak - napisałeś przez duże B,więc uważasz się za wszechmocnego,co jest > oczywistą bzdurą. Nadinterpretacja. Napisałem przez duże B, gdyż pisałem o Sobie. |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-23 14:30:47 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Już tłumaczyłem... Nie musisz się powtarzać,rozumiem. > Poza tym nie mówimy tu o tak zwanych "prawdach moralnych" - takich nie > ma. Nie prawda,są prawdy moralne,których ty najwyraźniej nie akceptujesz,odrzucasz je bo uważasz je za zniewolenie twojej osoby,nie zmienia to faktu,że prawdy moralne istnieją. > Czyli nie ma czegoś takiego jak nieudany zamach? Jeśli pojadę na wojnę to > na pewno zginę bo "oni chcą mnie zabić"? Nie.To się tyczy tylko akurat twojej osoby,a nie ogółu. ;P > Nadinterpretacja. Napisałem przez duże B, gdyż pisałem o Sobie. Cóż moim bogiem na pewno nie jesteś,a czyimś możesz być. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-23 14:42:32 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Nie prawda,są prawdy moralne,których ty najwyraźniej nie > akceptujesz,odrzucasz je bo uważasz je za zniewolenie twojej osoby,nie > zmienia to faktu,że prawdy moralne istnieją. Myślenie skolektywizowane jest mi obce. Ale uzasadnij swoje zdanie, poprzyj przykładami. > Nie.To się tyczy tylko akurat twojej osoby,a nie ogółu. ;P Tak? Wyjaśnij mi to szerzej. Dlaczego w moim przypadku, jeśli ktoś będzie chciał mnie zabić to mu się uda? > Cóż moim bogiem na pewno nie jesteś,a czyimś możesz być. Cieszę się, że doszliśmy do konsensusu. |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-23 14:58:17 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > > Nie prawda,są prawdy moralne,których ty najwyraźniej nie > > akceptujesz,odrzucasz je bo uważasz je za zniewolenie twojej > osoby,nie > > zmienia to faktu,że prawdy moralne istnieją. > > > ...poprzyj przykładami. Nie wiem po co ci takie przykłady,ale okey. Ty wolisz kogoś zabić,kiedy inni potępiają zabijanie,jest to prawda moralna,której ty ewidentnie nie popierasz,a przynajmniej tak piszesz. Widzisz,jest to jedna prawda moralna z wielu. Poza tym pijaństwo,gwałcenie,kradzież,rozbój,to wszystko jest potępiane przez społeczeństwo i nic dziwnego,ty natomiast z tego co wiem jesteś moralnie nie ograniczony,więc masz to gdzieś (a przynajmniej,za takiego się robisz). Dobra wystarczy tych prawd moralnym - też mam je po dziurki. ;P > Tak? Wyjaśnij mi to szerzej. Dlaczego w moim przypadku, jeśli ktoś będzie > chciał mnie zabić to mu się uda? Tak,ponieważ przyciągasz śmierć ;P - Ale na poważnie,to tylko żart i nie boje się pojeżdżenia po moim poście :P > Cieszę się, że doszliśmy do konsensusu. :) (wyciąga flachę) Trzeba,to oblać. :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-23 16:00:15 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Nie wiem po co ci takie przykłady,ale okey. > Ty wolisz kogoś zabić,kiedy inni potępiają zabijanie,jest to prawda > moralna,której ty ewidentnie nie popierasz,a przynajmniej tak piszesz. > Widzisz,jest to jedna prawda moralna z wielu. > Poza tym pijaństwo,gwałcenie,kradzież,rozbój,to wszystko jest potępiane > przez społeczeństwo i nic dziwnego,ty natomiast z tego co wiem jesteś > moralnie nie ograniczony,więc masz to gdzieś (a przynajmniej,za takiego > się robisz). > Dobra wystarczy tych prawd moralnym - też mam je po dziurki. ;P Powiem w takim razie krótko: mamy tu do czynienia z czyimś subiektywizmem. Są ludzie, którzy uznają istnienie obiektywnych prawd moralnych oraz tacy, którzy ich nie uznają. A kwestie ilościowe są bez znaczenia. Liczy się fakt, że jest podział zdań, a kiedy istnieje podział zdań nie ma obiektywności. > Tak,ponieważ przyciągasz śmierć ;P I to stwierdziłeś po kilku postach? > - Ale na poważnie,to tylko żart Cieszy mnie to niezmiernie :] > i nie > boje się pojeżdżenia po moim poście :P A kto ma jeździć? > :) (wyciąga flachę) > Trzeba,to oblać. :) Z obcymi nie pijam :] |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-26 16:35:16 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Nie prawda,są prawdy moralne,których ty najwyraźniej nie > akceptujesz,odrzucasz je bo uważasz je za zniewolenie twojej osoby,nie > zmienia to faktu,że prawdy moralne istnieją. Niestety, musze Cie zmartwic, wybaczcie to zuchwale wtracenie sie w dyskusje, ale prawdy moralne nie istnieja. Powolali je do zycia ludzie i ja jako czlowiek [co ja gadam, kurde no i wyszlo ze nie zawsze jestem Bogiem] mam prawo je usmiercic. Prawdy moralne obiektywnie nie istnieja, nigdy nie istnialy, sa to pewne 'ustawy' majace na celu latwiejszre zarzadzanie spoleczenstwem, ludzkoscia ogolnie, jakby wziasc tlum ludzi i powiedziec im : wiecie tak w sumi to mozna zabijac i gwalcic to wszyscy dobrze wiemy co by zrobili. dlatego potrzebna jest moralnosc. mi np. jest potrzebna zeby moc ja krytykowac i obalac jej kolejne prawa jak mi sie przestana podobac albo jak zwyczajnie bed emiala ochote. |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 18:10:08 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Tak shogun jak się do kogoś zwracasz to kultura i dobre wychowanie wymagają pisać z dużej litery a to juz nie pierwszy Twój post kiedy tego nie robisz |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 18:13:39 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > jak się do kogoś zwracasz to kultura i dobre wychowanie wymagają pisać z > dużej litery a to juz nie pierwszy Twój post kiedy tego nie robisz Tak merineth,ops przepraszam Merineth. |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 18:17:54 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Tak merineth,ops przepraszam Merineth. Nie ma się co chwalić swoim brakiem znajomości podstwowych zasad kultury, naprawde... |
|
Sniper [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 18:24:17 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Nie ma się co chwalić swoim brakiem znajomości podstwowych zasad kultury, > naprawde... Lepszy ten brak kultury niż mówienie na forum,że chciało by się kogoś zabić, zabijanie w porównaniu z moim brakiem kultury = pikuś. |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 20:03:08 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Lepszy ten brak kultury niż mówienie na forum,że chciało by się kogoś > zabić, to akurat mój mąż mówił więc mnie Twój argument nie poruszył... > zabijanie w porównaniu z moim brakiem kultury = pikuś. a to już jest kwestia subiektywna :P |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 18:42:14 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Tak merineth,ops przepraszam Merineth. ty ..zartownis..zebym ja ci swoich 3 groszy nie dorzucił... a wtedy bedzie qwsko daleko od git...] |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 18:37:40 |
Bogowie? Jacy Bogowie? - poza wątkiem > > > Tak shogun > > jak się do kogoś zwracasz to kultura i dobre wychowanie wymagają pisać z > dużej litery a to juz nie pierwszy Twój post kiedy tego nie robisz Żona swego męża - tak trzymać, Mer. Pozdrawiam. |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-22 18:39:11 |
Bogowie? Jacy Bogowie? - poza wątkiem > Żona swego męża - tak trzymać, Mer. poprawiałabym o kogokolwiek by nie chodziło... (no może prawie ;) czepialska jestem i tyle ;) > Pozdrawiam. ja Ciebie również :) |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-13 10:33:51 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Bogowie w moim rozumieniu to ci, którzy nie tylko stoją poza tym wszystkim > (czy ponad), ale też ci, którzy rządzą ludzkim życiem i śmiercią i jednym > kiwnięciem palca decydują o czyimś losie. za duzo sie starego testamentu naczytales ;) poza tym - co za 'bogowie'?? jeden bog! JA!! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 14:34:29 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > za duzo sie starego testamentu naczytales ;) Tia? Ja bym prędzej powiedział, że to zasługa Odyseji Homcia. Wszak mówimy o politeizmie, no nie? > poza tym - co za 'bogowie'?? jeden bog! JA!! Za późno :] |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 21:09:43 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Tia? Ja bym prędzej powiedział, że to zasługa Odyseji Homcia. Wszak mówimy > o politeizmie, no nie? jakim politeizmie?? monoteizm - jak w pysk strzelil! i nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna! i za mna! i obok mnie tez nie!! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 21:20:42 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > jakim politeizmie?? monoteizm - jak w pysk strzelil! > i nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna! i za mna! i obok mnie tez > nie!! Ha! Zapomniałaś o "pod". Hail Satan! ;> |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 21:39:33 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Ha! Zapomniałaś o "pod". Hail Satan! ;> przeszlo mi przez mysl, ale musialabym wtedy tez uwzglednic 'na', a nie chcialo mi sie tyle pisac... uznajmy to za pismo natchnione pelne niedomowien, przenosni, elips i tresci miedzy linijkami ;) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 21:44:57 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > przeszlo mi przez mysl, ale musialabym wtedy tez uwzglednic 'na', a nie > chcialo mi sie tyle pisac... uznajmy to za pismo natchnione pelne > niedomowien, przenosni, elips i tresci miedzy linijkami ;) Jakem badacz Pisma Kateriańskiego, wybadałem między linijkami iż Bóg jest zielony i lubi gofry. Dobra to ja idę zarejestrować nowy związek wyznaniowy: Świadków Katery. A potem będę sobie chodził i opowiadał ludziom o tych gofrach ;PPP |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 21:54:10 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Bóg jest > zielony i lubi gofry. taki z Ciebie znawca jak z koziej dupy traba :/ jaki zielony?? czarny!! i lubi tez piwo... i seks... > Dobra to ja idę zarejestrować nowy związek wyznaniowy: Świadków Katery. A > potem będę sobie chodził i opowiadał ludziom o tych gofrach ;PPP a prosze bardzo... :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 21:59:10 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > taki z Ciebie znawca jak z koziej dupy traba :/ To trzeba się było postarać o przekaz klarowniejszy :> > jaki zielony?? czarny!! A co za różnica dla wyznawców? :P > i lubi tez piwo... i seks... No to zrozumiałe. Jemu wolno robić to czego nam, śmiertelnikom nie wolno ;] |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 22:04:42 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > To trzeba się było postarać o przekaz klarowniejszy :> trzeba bylo nie bakac przed czytaniem ;) > A co za różnica dla wyznawców? :P wyznawcy chcac sie zblizyc do idealu - boskosci - musza wiedziec w jaka kolorystyke isc... > No to zrozumiałe. Jemu wolno robić to czego nam, śmiertelnikom nie wolno > ;] JEJ, Skarbie - JEJ wolno... znaczy MNIE!! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 22:11:44 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > trzeba bylo nie bakac przed czytaniem ;) To na trzeźwo te brednie mam czytać? > wyznawcy chcac sie zblizyc do idealu - boskosci - musza wiedziec w jaka > kolorystyke isc... A lubisz trufle? > JEJ, Skarbie - JEJ wolno... znaczy MNIE!! Ona, on. Co za różnica! :D |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 22:16:04 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > To na trzeźwo te brednie mam czytać? masz wejsc w faze wyzszej swiadomosci ale bez uzycia sztucznych srodkow... > A lubisz trufle? cos juz poczytalam na ten temat... powiedzmy, ze 'swinskie' rzeczy nie sa mi obce ;) > Ona, on. Co za różnica! :D no w tym wypadku znaczna!! :] |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 22:18:32 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > masz wejsc w faze wyzszej swiadomosci ale bez uzycia sztucznych > srodkow... Znaczy się co? Samookaleczenia? rotflllll > cos juz poczytalam na ten temat... powiedzmy, ze 'swinskie' rzeczy nie sa > mi obce ;) Jak będziesz trochę miała to skontaktuj się z Eforiusze. Będzie wiedział o co chodzi ;D > no w tym wypadku znaczna!! :] Wyznawcy nie będą widzieli różnicy ;) |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 22:19:37 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Znaczy się co? Samookaleczenia? rotflllll nie... jak Ty nic nie wiesz... Ty... Ty... czlowieczku! > Jak będziesz trochę miała to skontaktuj się z Eforiusze. Będzie wiedział o > co chodzi ;D :) > Wyznawcy nie będą widzieli różnicy ;) wyznawcy moze nie, ale konsumenci na pewno ;) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 22:35:05 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > nie... jak Ty nic nie wiesz... Ty... Ty... czlowieczku! No? Następnym razem pisz wyraźniej. Albo poszukaj innego proroka ;) > wyznawcy moze nie, ale konsumenci na pewno ;) ;) |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 22:37:03 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > No? Następnym razem pisz wyraźniej. Albo poszukaj innego proroka ;) a bo mnie siem reka obsunela... moze EOT? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-20 22:38:20 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > moze EOT? Tak. Eotnijmy. Nie mogę robić tu czatów bo Kvik się wkurwia, a sam mu się nie dziwię :] |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-10 18:49:07 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Sataniści dość często wspominają o swojej boskości. Nasz satanizm > współczesny kładzie na to nacisk - na stawanie się bogiem. Albo Nadczłowiekiem. W każdym razie kimś ponadprzeciętnym i świadomym swej wartości. > Bogowie w moim rozumieniu to ci, którzy nie tylko stoją poza tym wszystkim > (czy ponad), ale też ci, którzy rządzą ludzkim życiem i śmiercią i jednym > kiwnięciem palca decydują o czyimś losie. Tak, można tak to rozwinąć. Acz panować nad ludzkim życiem i śmiercią można nie tylko bezpośrednio. > Swoją drogą sataniści, którzy aspirują do miana boga zrealizować się mogą > raczej tylko w satanizmie zbliżonym do tradycyjnego. Krwawe ofiary, > amoralność, nieposzanowanie czyjegoś życia, godności i mienia - bo po co? > Przecież jestem Bogiem. Marzanna Zielińska. Fakty. Łódź. > Gdzie w tym satanizmie bogowie? Być może Bogowie są tam, gdzie satanizmu już nie ma (ani innych opcji też)? > Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, > literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił > flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę > "ludzkiego boga". To ładne stwierdzenie. Pozdrawiam. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 14:58:47 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Albo Nadczłowiekiem. W każdym razie kimś ponadprzeciętnym i świadomym swej > wartości. Idea nadczłowieka jest dla mnie martwa. > Tak, można tak to rozwinąć. Acz panować nad ludzkim życiem i śmiercią > można nie tylko bezpośrednio. Oczywiście. Wachlarz dostępnych środków jest przeogromny i satanista traktujący siebie jak boga winien wybrać ten sposób, który sprawi mu najwięcej przyjemności. > Marzanna Zielińska. Fakty. Łódź. ;) > Być może Bogowie są tam, gdzie satanizmu już nie ma (ani innych opcji > też)? Też o tym myślałem. Bo po co bóstwu ludzkie wytwory jak filozofia czy wiara? > To ładne stwierdzenie. Dziękuję :). > Pozdrawiam. pzdr. Sho |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-10 19:10:47 |
Bogowie? Jacy Bogowie? Bogowie w moim rozumieniu to ci, którzy nie tylko stoją poza tym > wszystkim > > (czy ponad), ale też ci, którzy rządzą ludzkim życiem i śmiercią i > jednym > > kiwnięciem palca decydują o czyimś losie. > > Tak, można tak to rozwinąć. Acz panować nad ludzkim życiem i śmiercią > można nie tylko bezpośrednio. ale kazdy z nas może bezpośrednio o tym decydować. biorę nóż, idę na ulicę i mogę decydowac o śmierci każdej spotkanej osoby. Tylko co mi z tego przyjdzie? |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-10 19:17:15 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > ale kazdy z nas może bezpośrednio o tym decydować. biorę nóż, idę na ulicę > i mogę decydowac o śmierci każdej spotkanej osoby. Tylko co mi z tego > przyjdzie? Satysfakcja z udowodnienia sobie, że jest się Bogiem? Poczucie wykonania dobrego uczynku, jeśli zabijemy "niższego" od siebie? Pozostanie w świadomości wielu przypadkowych osób, do końca życia? Umacniająca nienawiść innych? Zależy od osoby. Ja wolę wpływać pośrednio na czyjeś życie, choć czasem mam ochotę poderżnąć kilka gardeł. Ot, tak. Pozdrawiam. |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-10 19:19:58 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Satysfakcja z udowodnienia sobie, że jest się Bogiem? Poczucie wykonania > dobrego uczynku, jeśli zabijemy "niższego" od siebie? za dużo Dostojewskiego ;) > Zależy od osoby. Ja wolę wpływać pośrednio na czyjeś życie, choć czasem > mam ochotę poderżnąć kilka gardeł. Ot, tak. wolisz...ale masz inną możliwośc - czyli decydujesz o życiu i śmierci. a jak jestes dobry w zabawie z ludzką psychiką to możesz doprowadzić do takiego stanu w którym ten ktos sam sie zabije. Możesz decydować o czymiś życiu. > > Pozdrawiam. ja również |
|
Arturrr [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 13:23:50 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > > wolisz...ale masz inną możliwośc - czyli decydujesz o życiu i śmierci. a > jak jestes dobry w zabawie z ludzką psychiką to możesz doprowadzić do > takiego stanu w którym ten ktos sam sie zabije. Możesz decydować o czymiś > życiu. Właśnie taka "zabawa" jest piękna. Iść z nożem na ulicę i kogoś zabić, jak tu ktoś powiedział, potrafi każdy. "Rządzić" człowiekiem, sterować jego psychiką, to jest mistrzostwo. Właśnie tak rozumiem "decydowanie o czyimś życiu". |
|
Pavel [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-10 22:55:19 |
Bogowie? Jacy Bogowie? Bog? A ile to kosztuje? Naiwna masturbacja pojeciami. Czlowiek silny i swiadomoy, jesli chce, moze dojsc bardzo blisko granicy, gdzie kontroluje swoje zycie w pelni, bo ma wplyw na najwieksza liczbe czynnikow. Tej granicy jednak nigdy nie przekroczy. Zawsze bedziemy podatni na wplywy otoczenia, przynajmniej w tej rzeczywistosci. Transcendencja. Przekraczasz samego siebie, biorac wszystko co do tej pory skladalo sie na Twoja tozsamosc i tworzysz zupelnie nowa postac. Caly bagaz doswiadczen, poprzednich stuleci, innych kultur. Mozemy stawac sie doskonalsi, dazyc do idealu... boga? Nazwijcie to jak chcecie. Cel pozostaje nieosiagalny. Taki proces moze powtarzac sie w nieskonczonosc. Wydaje mi sie, ze to wlasnie mial na mysli Nietzsche, gdy pisal o tanczacej gwiezdzie. Wplyw na czyjas smierc moze miec kazdy, kropla wody moze zabic, ale czy uczyni ja to bogiem? Smieszne. Swiadomosc i poczucie pozornej kontroli to nie atrybuty kogos kto dazy do nadczlowieka. Tylko immanentny ped do samotranscendencji, samodoskonalenia, stawania sie lepszym, mocniejszym, silniejszym. Wszystko to zaczyna sie i konczy na nas samych. W satanizmie tzw. wspolczesnym bycie bogiem powinno byc sprecyzowane do bycia wlasnym panem. Znow odnosi sie to do jednej osoby, w ktorej proces samopanowania zachodzi. Odrzucenie zewnetrznych autorytetow, na rzecz rozwiniecia w sobie silenego poczucia wlasnej wartosci. Bogow nie ma ponad, ani poza jak piszesz. Wujek Nietzsche juz wspominal, ze oni umarli. W satanizmie to tylko zabawa w pojecia i punkt wyjsciowy do samorozwoju. Pavel. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:23:09 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Bog? A ile to kosztuje? Absolutnie nic. Ja Ci mogę opchnoć za ramę szlug. > Naiwna masturbacja pojeciami. Czyżby? Dla mnie to niesamowicie trafne określenie dla tego co warto osiągnąć. > Czlowiek silny i swiadomoy, jesli chce, moze dojsc bardzo blisko granicy, > gdzie kontroluje swoje zycie w pelni, bo ma wplyw na najwieksza liczbe > czynnikow. Tej granicy jednak nigdy nie przekroczy. Zawsze bedziemy > podatni na wplywy otoczenia, przynajmniej w tej rzeczywistosci. Tak. Ale ja nie mówię o metafizyce. Mówię o ludzkim Bogu. Kimś kto nie interesuje się społecznym kodeksem czy moralnością i działa wg własnych pragnień. > Transcendencja. Przekraczasz samego siebie, biorac wszystko co do tej pory > skladalo sie na Twoja tozsamosc i tworzysz zupelnie nowa postac. Caly > bagaz doswiadczen, poprzednich stuleci, innych kultur. Mozemy stawac sie > doskonalsi, dazyc do idealu... boga? Nazwijcie to jak chcecie. Cel > pozostaje nieosiagalny. Taki proces moze powtarzac sie w nieskonczonosc. > Wydaje mi sie, ze to wlasnie mial na mysli Nietzsche, gdy pisal o > tanczacej gwiezdzie. > > Wplyw na czyjas smierc moze miec kazdy, kropla wody moze zabic, ale czy > uczyni ja to bogiem? Smieszne. Kropla nie robi tego specjalnie. Ale może być czyimś narzędziem. > Swiadomosc i poczucie pozornej kontroli to > nie atrybuty kogos kto dazy do nadczlowieka. Oceniasz Boga/nadczłowieka swoją miarą? Poprzez swoje ludzkie rozumienie? > Tylko immanentny ped do > samotranscendencji, samodoskonalenia, stawania sie lepszym, mocniejszym, > silniejszym. Wszystko to zaczyna sie i konczy na nas samych. I nie ma w tym nic złego. > W satanizmie tzw. wspolczesnym bycie bogiem powinno byc sprecyzowane do > bycia wlasnym panem. Znow odnosi sie to do jednej osoby, w ktorej proces > samopanowania zachodzi. Odrzucenie zewnetrznych autorytetow, na rzecz > rozwiniecia w sobie silenego poczucia wlasnej wartosci. To też, ale częściowo. Dlaczego nie być czyimś panem? > Bogow nie ma ponad, ani poza jak piszesz. Wujek Nietzsche juz wspominal, > ze oni umarli. W satanizmie to tylko zabawa w pojecia i punkt wyjsciowy do > samorozwoju. Ponad prawem? Owszem, są. > Pavel. pzdr. Sho |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:26:23 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Bogowie? Jacy Bogowie? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:27:49 |
=-=-= nagrodą za tę wiadomość był Pręgierz =-=-= Znów chcę pręga! |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:29:10 |
=-=-= nagrodą za tę wiadomość był Pręgierz =-=-= Znów chcę pręga! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:29:54 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Znów chcę pręga! |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:31:30 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Znów chcę pręga! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:36:16 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Znów chcę pręga! |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:38:19 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Znów chcę pręga! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:40:16 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Znów chcę pręga! |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:41:33 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Znów chcę pręga! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:44:19 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Znów chcę pręga! |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-06-10 23:27:54 |
Bogowie? Jacy Bogowie? a mnie nudzi pieprzenie o boskosci. Dla mnie bogto ktos z zalozenia doskonaly, ktos kto nie musi sie uczyc bo wszystko juz wie, kto nawet nie mysli bo nie ma o czym. Nuda jednym slowem. Wole sie upajac swoim czlowieczenstwem. Dowiadywaniem nowych rzeczy, tym ze czasem mnie boli a czasem mi przyjemnie, tym ze czasem bywam zaskakiwana... A jak slysze o sataniscie czyli kims kogo nie ruszaja spoleczne zasady funkcjonowania, kims kto nie jest czuly na cierpienie drugiego czlowieka to sie usmiecham. Bo to szopa jakich malo. |
|
Ranador [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-16 23:18:26 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > a mnie nudzi pieprzenie o boskosci. Dla mnie bogto ktos z zalozenia > doskonaly, ktos kto nie musi sie uczyc bo wszystko juz wie, kto nawet nie > mysli bo nie ma o czym. Nuda jednym slowem. > > Wole sie upajac swoim czlowieczenstwem. Dowiadywaniem nowych rzeczy, tym > ze czasem mnie boli a czasem mi przyjemnie, tym ze czasem bywam > zaskakiwana... > > A jak slysze o sataniscie czyli kims kogo nie ruszaja spoleczne zasady > funkcjonowania, kims kto nie jest czuly na cierpienie drugiego czlowieka > to sie usmiecham. Bo to szopa jakich malo. Dlatego tysiace lat temu niektorzy hindusi doszli do wniosku ze Bog gra na swiecie wszystkie role - ludzi , zwierzat i mineralow oraz innych a w dodatku raz na jakis czas zapomina kim jest by miec niespodzianke i po prostu byc sobie Kostrzewska i upajac sie tym nie wiedzac co go spotka ze chwile bo ... nie chce wiedziec ;) pzdr |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-06-18 18:07:49 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Dlatego tysiace lat temu niektorzy hindusi doszli do wniosku ze Bog gra na > swiecie wszystkie role - ludzi , zwierzat i mineralow oraz innych a w > dodatku raz na jakis czas zapomina kim jest by miec niespodzianke i po > prostu byc sobie Kostrzewska i upajac sie tym nie wiedzac co go spotka ze > chwile bo ... nie chce wiedziec ;) > pzdr To co to za Bog ktory zapomina? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 18:09:00 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > To co to za Bog ktory zapomina? A co to za Bóg, który nie może zapomnieć? ;] |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-06-18 18:19:44 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > > To co to za Bog ktory zapomina? > > A co to za Bóg, który nie może zapomnieć? ;] Klopoty z pamiecia nie sa na pewno atrybutem bogow :) |
|
Ranador [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 19:41:14 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > > > To co to za Bog ktory zapomina? > > > > A co to za Bóg, który nie może zapomnieć? ;] > > Klopoty z pamiecia nie sa na pewno atrybutem bogow :) To taki zwyczajny - Wszechmogacy bog - co to umie tez zapomniec jesli zechce i przypomniec sobie jesli zechce. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 20:11:55 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > To taki zwyczajny - Wszechmogacy bog - co to umie tez zapomniec jesli > zechce i przypomniec sobie jesli zechce. Aha! I tu się kryje paradoks. Bo jak zapomni, że jest Bogiem, to jak może zechcieć to sobie przypomnieć? :> |
|
Ranador [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 20:47:21 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Aha! I tu się kryje paradoks. Bo jak zapomni, że jest Bogiem, to jak może > zechcieć to sobie przypomnieć? :> Aha! I tu wychodzi prawdziwa roznica miedzy bogami a "pseudobogami" i tymi co by tylko chcieli nimi byc :>> |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 20:54:38 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Aha! I tu wychodzi prawdziwa roznica miedzy bogami a "pseudobogami" i tymi > co by tylko chcieli nimi byc :>> Nie odpowiedziałeś na moje pytanie :] |
|
Ranador [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 21:18:59 |
Bogowie? Jacy Bogowie? Wychodzi ze ja tez nie jestem Bogiem :/ Ale moze tylko o tym zapomnialem. ;)) Tak jak o odpowiedzi na paradoks :> |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 18:26:11 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Klopoty z pamiecia nie sa na pewno atrybutem bogow :) A skąd wiesz? Jesteś Boginią?[*] Poznałaś jakiegoś Boga? Nie kochana, nie możesz za wiele w tej materii powiedzieć ze względu na brak możliwości potwierdzenia :). [*] - Na myśł o rudowłosej Bogini doznaję wzwodu :] ps. A kiedyś to nawet snił mi się seks z syreną i jakąś tam nimfą wodną - jak trochę siedziałem w mitologiach :). |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-06-21 20:56:55 |
Bogowie? Jacy Bogowie? ot :) > [*] - Na myśł o rudowłosej Bogini doznaję wzwodu :] Na mysl o doznawaniu wzwodu doznaje usmiechu :) > ps. A kiedyś to nawet snił mi się seks z syreną i jakąś tam nimfą wodną - > jak trochę siedziałem w mitologiach :). Hmm.. z syrenami to mogloby byc troche skomplikowane. I tak Cie przebije bo mi sie kiedys snil seks z Bogiem :) Ale nie siadzialam w mitologii tylko mialam 40 stopni goraczki :* |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-21 21:07:07 |
Bogowie? Jacy Bogowie? ot :) > Na mysl o doznawaniu wzwodu doznaje usmiechu :) :) > Hmm.. z syrenami to mogloby byc troche skomplikowane. Wcale nie. Narządy rozrodcze też są na dole tylko że z przodu. No i niestety taka to nogami nie obejmie. > I tak Cie przebije bo mi sie kiedys snil seks z Bogiem :) Ale nie > siadzialam w mitologii tylko mialam 40 stopni goraczki :* Taaa? A mi się kiedyś śnił seks z matką. Wiesz jak się szybko obudziłem? Normalnie koszmar. p.s. Ale nie mów nikomu ;) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 01:27:14 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > a mnie nudzi pieprzenie o boskosci. Dla mnie bogto ktos z zalozenia > doskonaly, ktos kto nie musi sie uczyc bo wszystko juz wie, kto nawet nie > mysli bo nie ma o czym. Nuda jednym slowem. Skąd wiesz, że nuda? Mogłabyś robić absolutnie wszystko. Czy to nie ekscytujące? > Wole sie upajac swoim czlowieczenstwem. Dowiadywaniem nowych rzeczy, tym > ze czasem mnie boli a czasem mi przyjemnie, tym ze czasem bywam > zaskakiwana... > > A jak slysze o sataniscie czyli kims kogo nie ruszaja spoleczne zasady > funkcjonowania, kims kto nie jest czuly na cierpienie drugiego czlowieka > to sie usmiecham. Bo to szopa jakich malo. Szopka? Dlaczego? Dlaczego np. ja powinienem współczuć komuś kto cierpi? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-06-16 22:01:17 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > > a mnie nudzi pieprzenie o boskosci. Dla mnie bogto ktos z zalozenia > > > doskonaly, ktos kto nie musi sie uczyc bo wszystko juz wie, kto nawet > nie > > mysli bo nie ma o czym. Nuda jednym slowem. > > Skąd wiesz, że nuda? Mogłabyś robić absolutnie wszystko. Czy to nie > ekscytujące? Ale po co robic wszystko? Po co,skoro wiem jaki bedzie tego przebieg i jak to sie skonczy i co bede czula? > > Wole sie upajac swoim czlowieczenstwem. Dowiadywaniem nowych rzeczy, > tym > > ze czasem mnie boli a czasem mi przyjemnie, tym ze czasem bywam > > zaskakiwana... > > > > A jak slysze o sataniscie czyli kims kogo nie ruszaja spoleczne > zasady > > funkcjonowania, kims kto nie jest czuly na cierpienie drugiego > czlowieka > > to sie usmiecham. Bo to szopa jakich malo. > > Szopka? Dlaczego? Dlaczego np. ja powinienem współczuć komuś kto cierpi? Niekoniecznie wspolczuc, ale chociazby zauwazyc. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-17 03:24:19 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Niekoniecznie wspolczuc, ale chociazby zauwazyc. Zauważać to chyba wszyscy zauważamy. Ślepi nie jesteśmy. I co z tego, że widzimy? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-06-18 18:12:01 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > > Niekoniecznie wspolczuc, ale chociazby zauwazyc. > > Zauważać to chyba wszyscy zauważamy. Ślepi nie jesteśmy. I co z tego, że > widzimy? Nie chodzi o widzenie w sensie czysto fizycznym. Tylko o jakakolwiek reakcje. Nie musi to byc zaraz wspolczucie albo solidarnosc z oprawcamni ale chwila pomyslunku. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 18:18:44 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Nie chodzi o widzenie w sensie czysto fizycznym. No wiem przecież, żartuję sobie ;) > Tylko o jakakolwiek > reakcje. Nie musi to byc zaraz wspolczucie albo solidarnosc z oprawcamni > ale chwila pomyslunku. No dobra załóżmy, że jestem świadkiem jakiegoś tam przestępstwa, no nie wiem, powiedzmy, że gwałcą taką schoolgirl (17 lat). Powiadasz jakakolwiek reakcja: ok, wybuchnę śmiechem. Powiadasz chwila pomyślunku: ok, pomyślę ale ma jędrną pupcię (ona, nie gwałciciel ;). Kosa, ja mam cały czas wrażenie, że ty chcesz bym się przejął losami świata i obcych mi ludzi. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-06-18 18:20:54 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Kosa, ja mam cały czas wrażenie, że ty chcesz bym się przejął losami > świata i obcych mi ludzi. Bo to jest normalne. Ogladasz Tv, sluchasz radia... Jesli ogladas wiadomosci to juz obcy ludzie Cie obchodza. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-18 18:28:26 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Bo to jest normalne. Ogladasz Tv, sluchasz radia... Jesli ogladas > wiadomosci to juz obcy ludzie Cie obchodza. A no chyba, że mówimy w kategoriach podglądactwa albo o celach informacyjnych. Bo przecież nie o jakichś "wyższych" uczuciach, prawda? Brrrrr :] |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-17 12:27:21 |
Bogowie? Jacy Bogowie? I co z tego, że > widzimy? mozemy przejsc na druga strone ulicy bez pomocy harcerzy ??.... |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-06-11 08:43:38 |
Bogowie? Jacy Bogowie? jestem bogiem - swoim bogiem. jest to dla mnie równoznaczne ze świadomością swojego egoizmu. tak mniej poważnie mój przykład ludzkiego "boga" to sadystyczny wykładowca, który udupia wg własnego widzimisię :D |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 13:57:22 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Swoją drogą sataniści, którzy aspirują do miana boga zrealizować się mogą > raczej tylko w satanizmie zbliżonym do tradycyjnego. Krwawe ofiary, > amoralność, nieposzanowanie czyjegoś życia, godności i mienia - bo po co? > Przecież jestem Bogiem. > > Czy to wg was jedynie utopia? W świecie praw, nakazów i norm? > > Gdzie w tym satanizmie bogowie? Trzeba pamiętać, że owa boskośc zakłada przede wszystkim boską samoświadomośc. Wybory zyciowe sa podporządkowane tylko Twojej psychice. W tej sytuacji dręczyciel kotów bogiem nie jest, gdyż musi się dowartościowac, męcząc zwierzaka. > Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, > literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił > flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę > "ludzkiego boga". Tak, to jest prawdziwy sataniczny człowiek-bóg. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:09:31 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Trzeba pamiętać, że owa boskośc zakłada przede wszystkim boską > samoświadomośc. Wybory zyciowe sa podporządkowane tylko Twojej psychice. W > tej sytuacji dręczyciel kotów bogiem nie jest, gdyż musi się > dowartościowac, męcząc zwierzaka. A jeśli to robi tylko dlatego że ma ochotę. Nie dowartościowuje się, nie obchodzi go niczyja opinia. Zabijanie jest dla niego taką samą czynnością jak konsumpcja karkóweczki z grilla. A może jesteśmy bezwględnymi bestiami, tylko że wielu nie chce się przed sobą do tego przyznać. Pomyśl sobie do czego mógłbyś być zdolny, gdybyś urodził się w Niemczech za czasów III Rzeszy. > Tak, to jest prawdziwy sataniczny człowiek-bóg. Świadom swojej natury, żyjący w harmonii z nią. Świadom miernoty społeczeństw. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-12 01:33:53 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > > Trzeba pamiętać, że owa boskośc zakłada przede wszystkim boską > > samoświadomośc. Wybory zyciowe sa podporządkowane tylko Twojej > psychice. W > > tej sytuacji dręczyciel kotów bogiem nie jest, gdyż musi się > > dowartościowac, męcząc zwierzaka. > > A jeśli to robi tylko dlatego że ma ochotę. Nie dowartościowuje się, nie > obchodzi go niczyja opinia. Zabijanie jest dla niego taką samą czynnością > jak konsumpcja karkóweczki z grilla. Paradoksalnie Sho, ale masz rację. Szamacze kotów mają pewną rację bytu w sataniźmie, z definicji. > Świadom swojej natury, żyjący w harmonii z nią. Świadom miernoty > społeczeństw. A i tu jest subiektywizm. Mirnota jest wszak względna. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-12 12:19:32 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > A i tu jest subiektywizm. Mirnota jest wszak względna. Myślę, że nie ma sensu aż tak bardzo masturbować się subiektywizmem. Dla ludzi inteligentnych miernota społeczeństwa jest czymś oczywistym i widocznym jak na dłoni. I w tym przypadku opinię drecha czy kury domowej śmiało można pominąć. |
|
Cephiro [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 16:53:35 |
Bogowie? Jacy Bogowie? Bóg który zabija bez szacunku dla życia,jest dla mnie po prostu łajdakiem,a nie Bogiem,ja wolę być osobiście szanującym życie "bogiem",zabić można ale trzeba wiedzieć po co. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:05:03 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Bóg który zabija bez szacunku dla życia,jest dla mnie po prostu > łajdakiem,a nie Bogiem, Ale co mnie obchodzą twoje żałosne ludzkie odczucia i równie żałosne różnicowanie dobry bóg-zły bóg. > ja wolę być osobiście szanującym życie > "bogiem",zabić można ale trzeba wiedzieć po co. Ja wolę robić to na no mam ochotę. Zgładzić milion dzieci, a potem uśmiechnąć się rozbrajająco i powiedzieć "No co, niechcący" :D |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:15:16 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Bogowie? Jacy Bogowie? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:28:31 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Bogowie? Jacy Bogowie? |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:30:37 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Bogowie? Jacy Bogowie? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:37:09 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Bogowie? Jacy Bogowie? |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:38:47 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Bogowie? Jacy Bogowie? |
|
Cephiro [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 17:54:32 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Ja wolę robić to na no mam ochotę. Zgładzić milion dzieci, a potem > uśmiechnąć się rozbrajająco i powiedzieć "No co, niechcący" :D Przeanalizuję to bardziej. Zabijać,dla przyjemności - och mam ochotę wypruć mu flaki z bebechów po to by mieć odrobinę farby do mojego obrazu,który maluję od wczoraj - no w sumie,jeżeli uznać,że jego śmierć przysporzy korzyści np okroi się obraz za 100.000 i można karmić głodujące dzieci. :D No w tym wypadku się zgodzę,jak wspomniałem "trzeba wiedzieć po co". |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:10:23 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Przeanalizuję to bardziej. > Zabijać,dla przyjemności - och mam ochotę wypruć mu flaki z bebechów po to > by mieć odrobinę farby do mojego obrazu,który maluję od wczoraj - no w > sumie,jeżeli uznać,że jego śmierć przysporzy korzyści np okroi się obraz > za 100.000 i można karmić głodujące dzieci. :D > No w tym wypadku się zgodzę,jak wspomniałem "trzeba wiedzieć po co". Ale ja nie mówię tu o ratowaniu biednych dzieci. Ja mówię o robieniu tego na co się ma ochotę bez oglądania się na to co powie społeczeństwo. |
|
Cephiro [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:20:26 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Ale ja nie mówię tu o ratowaniu biednych dzieci. Ja mówię o robieniu tego > na co się ma ochotę bez oglądania się na to co powie społeczeństwo. A ja mówię to co ja sądzę o zabijaniu,może kiedyś uznam twoje podejście do życia,na razie mam inne podejście i raczej nie chce mi się nikogo zabijać. Jeżeli ci od tego staje,to rób jak uważasz. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:29:44 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > A ja mówię to co ja sądzę o zabijaniu,może kiedyś uznam twoje podejście do > życia,na razie mam inne podejście i raczej nie chce mi się nikogo > zabijać. No ja tu tylko o swoich przemyśleniach. Do niczego nie nakłaniam. Ale czemu się tak upierasz przy pomaganiu innym? Bo to "dobre"? > Jeżeli ci od tego staje,to rób jak uważasz. Erekcję mam od innych rzeczy. |
|
Cephiro [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:35:56 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > No ja tu tylko o swoich przemyśleniach. Do niczego nie nakłaniam. Ale > czemu się tak upierasz przy pomaganiu innym? Bo to "dobre"? Nie chodzi mi tu o pomaganie,chodzi mi o to,że należy wiedzieć po co się zabija,jeżeli ma być to jakieś prymitywne morderstwo,to najlepiej iść wyrywać muchom skrzydła,Hannibal miał powód do zabicia flecisty,ale jeżeli zabójstwo ma być tylko po to aby pokazać,że jest się czubem,to nie ma wtedy sensu zabijanie. > > Jeżeli ci od tego staje,to rób jak uważasz. > > Erekcję mam od innych rzeczy. A od zabijania ? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:44:05 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Nie chodzi mi tu o pomaganie,chodzi mi o to,że należy wiedzieć po co się > zabija,jeżeli ma być to jakieś prymitywne morderstwo,to najlepiej iść > wyrywać muchom skrzydła,Hannibal miał powód do zabicia flecisty,ale jeżeli > zabójstwo ma być tylko po to aby pokazać,że jest się czubem,to nie ma > wtedy sensu zabijanie. Dokładnie. Ale jeśli dla przyjemności to już całkiem inna sprawa. > A od zabijania ? Nie. |
|
Cephiro [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:51:58 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Dokładnie. Ale jeśli dla przyjemności to już całkiem inna sprawa. Czyli uznajesz,że zabiłbyś kogoś kiedy by ci ta osoba nie odpowiadała lub stała na twojej drodze do jakiegoś celu,albo zabiłbyś kogoś aby polepszyć efekt na koncercie ? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 20:08:51 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Czyli uznajesz,że zabiłbyś kogoś kiedy by ci ta osoba nie odpowiadała Ziomuś, mi to prawie wszyscy nie odpowiadają więc musiałbym się zabawić w ludobójstwo na bardzo szeroką skalę :> > lub > stała na twojej drodze do jakiegoś celu, To już prędzej. Szczególnie gdyby nie było innych możliwości. > albo zabiłbyś kogoś aby polepszyć > efekt na koncercie ? No żadem cham nie będzie ranił ucha mego, prawda? |
|
Cephiro [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 20:35:06 |
Bogowie? Jacy Bogowie? Więc muszę przyznać,że mamy podobne myślenie,bo nikt zresztą nie ma identycznego,ale nie zabijaj kogoś tylko dlatego,że fałszuje jak kogoś usłyszysz,albo nie zabijaj śpiącego w autobusie tylko dlatego,że chrapie...no może tego śpiącego zabij,co on będzie drażnił twoje ucho. :) |
|
Pavel [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:27:31 |
Bog kocha wszystkie DZIECI... > Ale ja nie mówię tu o ratowaniu biednych dzieci. Ja mówię o robieniu tego > na co się ma ochotę bez oglądania się na to co powie społeczeństwo. Naprawde masz 23 lata, czy wispales sobie tak w formularzu, bo lubisz obnosic sie z symbolika Dyskordian? ;o) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:41:08 |
Bog kocha wszystkie DZIECI... > Naprawde masz 23 lata, czy wispales sobie tak w formularzu, bo lubisz > obnosic sie z symbolika Dyskordian? ;o) Z niczym się nie lubię obnosić. Naprawdę mam 23 lata. Teraz to już czeka mnie tylko albo śmierć albo oświecenie ;). |
|
Iblis666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:39:03 |
Bogowie? Jacy Bogowie? Czy jedynym aspektem boskości ma być zdolność do pozbawiania życia? A może większą potęgą jest takie manipulowanie, żeby korzystać z życia innych w sposób zaplanowany? W podanym przypadku godne bogów byłoby takie pokierowanie flecistą, żeby opuścił orkiestrę i ukierunkował swoją aktywność w sposób zadowalający bogów. Zabijanie go było najprymitywniejszym z rozwiązań. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:42:47 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Czy jedynym aspektem boskości ma być zdolność do pozbawiania życia? > A może większą potęgą jest takie manipulowanie, żeby korzystać z życia > innych w sposób zaplanowany? Również. Podałem skrajny przykład, aby pokazać jak czasem okazujemy się uzależnieni od obowiązujących praw i norm. > W podanym przypadku godne bogów byłoby takie pokierowanie flecistą, żeby > opuścił orkiestrę i ukierunkował swoją aktywność w sposób zadowalający > bogów. Zabijanie go było najprymitywniejszym z rozwiązań. A jeśli to cieszyłoby Bogów? |
|
Iblis666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:48:29 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > A jeśli to cieszyłoby Bogów? Jeśli by cieszyło... byliby prymitywnymi bogami. Moim zdaniem satanistę powinno cieszyć to co wpływa na niego bezpośrednio. To co spotyka innych nie powinno mieć dla satanisty większego znaczenia. W jaki sposób czyjaś śmierć mogłaby sprawić mi radość? Nie wiem. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 19:51:19 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Jeśli by cieszyło... byliby prymitywnymi bogami. Prymitywny czy nieprymitywny, co to za różnica dla nich? To Twoje ludzkie różnicowanie, które dla Boga byłoby równie śmieszne co mu obce. > Moim zdaniem satanistę powinno cieszyć to co wpływa na niego bezpośrednio. > To co spotyka innych nie powinno mieć dla satanisty większego znaczenia. W > jaki sposób czyjaś śmierć mogłaby sprawić mi radość? Nie wiem. W jaki sposób zjedzenie romantycznej kolacji z piękną kobietą sprawia ci radość? |
|
Iblis666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 20:44:05 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > W jaki sposób zjedzenie romantycznej kolacji z piękną kobietą sprawia ci > radość? Jak kolacja będzie smaczna, a rozmowa ciekawa to mi sprawi. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 20:45:44 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Jak kolacja będzie smaczna, a rozmowa ciekawa to mi sprawi. Jak morderswo będzie krwawe, a ofiara mnie czymś zaskoczy... :) |
|
Iblis666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-11 20:47:16 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Jak morderswo będzie krwawe, a ofiara mnie czymś zaskoczy... :) No tak. O tym aspekcie nie pomyślałem. |
|
Visionaire Ashg [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-28 17:52:15 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, > literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił > flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę > "ludzkiego boga". Hmmm wydaje mi się że na powyższe Twoje pytania odpowiedzi zostało tu udzielone aż nadto, toteż odpowiem tylko na to. Zgodzę się z Tobą, że to idealny przykład. Tyle że Lecter jest kolejnym bogiem stworzonym przez innego człowieka, ale to było pół żartem. Ale chyba nie chodzi o to by być bogiem dla innych, tylko dla siebie. Pozostając przy przykładzie Lectera, był głównie dla siebie, bo znał całe piękno świata, i miał moc zmieniania go (i pieniądze he he). Jednak pozostaje kwestia psychiki. "Lecter" miał przeżycia z dzieciństwa, dlatego wytworzył mechanizm obronny, swoją własną tarczę, swój pałac. Czy nasze bogobycie nie jest wyłącznie tarczą przed światem? |
|
lefay [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-03 20:23:30 |
Bogowie? Jacy Bogowie? "Każdy człowiek jest bogiem,jeżeli jest na tyle odważny aby uznać się za niego" piszę Anton Szandor Lavey w swej Szatańskiej Bibli i ma rację. Bycie Bogiem nie jest ograniczone do zabijania,dewastowania czy naruszania praw i norm. ustanowionych przez ten świat.Po prostu Satanista ma daleko w d.... to wszystko i uważa siebie za boga.Nie uważa siebie za boga innych ale za boga siebie samego co jest znaczną różnicą.Oczywiście nikt nikomu np.mordercy nie zakaże zabić inną osobę jeżeli ów morderca będzie miał silne pragnie zabicia ją ale niechaj strzeże się sprawiedliwości świeckiej która go ukarze karą śmierci.To samo się tyczy innych wykroczeń.W końcu nawet w Satanizmie w którym w zasadzie panuje amoralność jest coś takiego jak LEX TALIONIS ! czyli prawo odwetu. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-19 17:56:47 |
Bogowie? Jacy Bogowie? > Sataniści dość często wspominają o swojej boskości. Nasz satanizm > współczesny kładzie na to nacisk - na stawanie się bogiem. Kim jest Bóg? Czy mówisz tu o definicji xianskiej? Wiadomo jak to wiele razy bylo wspominane satanizm mial byc parodia xianstwa i jego wypaczeniem (czy jak kto woli zaprzeczeniem) czyz Ja nie moge stac sie Bogiem wg. swoich wlasnych definicji? > Bogowie w moim rozumieniu to ci, którzy nie tylko stoją poza tym wszystkim > (czy ponad), ale też ci, którzy rządzą ludzkim życiem i śmiercią i jednym > kiwnięciem palca decydują o czyimś losie. Bylo takich paru...a teraz...czy Bog to nie ktos kto rozumie prawa natury i nauczyl sie je wykorzystywac oraz kontrolowac a przez to kontrolowac i wykorzystywac takze ludzi ktorzy sa integralna czescia natury? Poza tym ba jaki satanista chcialby byc bogiem i miec na utrzymaniu miliardy ludzkosci, toz niepotrzebny klopot...wiec kolejny kazdy przyjmie na poczatku definicje xianska, lub ma wlasna wypracowana...bowiem kazdy z nas ma indywidualne podejscie do kazdej sprawy (choc czasem pewne nasze sprawy zbiegaja sie w jednym punkcie) > Swoją drogą sataniści, którzy aspirują do miana boga zrealizować się mogą > raczej tylko w satanizmie zbliżonym do tradycyjnego. Krwawe ofiary, > amoralność, nieposzanowanie czyjegoś życia, godności i mienia - bo po co? > Przecież jestem Bogiem. Hehehe....piekna utopia... Realizuja sie w tym czym chca czyz nie? > Czy to wg was jedynie utopia? W świecie praw, nakazów i norm? Jakich zakazow,jakich norm, jakich praw? Kazde prawo istnieje po to by moc je obejsc ;) > Gdzie w tym satanizmie bogowie? To ten brud z moich paznokci, przynajmniej on tak uwaza ;p > Pamiętacie może postać Hannibala Lectera? Lekarz, znawca sztuki, > literatury, dobrej kuchni, a także bezwzględny morderca, który "zabił > flecistę żeby poprawić brzmienie całej orkiestry". Tak właśnie widzę > "ludzkiego boga". Ot caly Malkav, aczkolwiek Ja psychicznie niszcze ludzi... (pozdrowka Z Anglii,dzis wreszcie znalazlem prace ;p) Mr. Malkav p.s. za wszelkie bledy wynikle z pospiechu i niedostepno panelu pozwalajacego mi skorzystac z polskich znakow serdecznie mam was w .... ;> ------------------------------------------------------------------------------ (dobra zartowalem ;p) |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















