Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Duma
Szaron 2005-09-29 - 21:28:21
 Duma
Merineth 2005-10-01 - 22:39:39
 Duma
crowley 2005-10-01 - 22:29:29
 Duma
Cisza 2005-10-02 - 12:57:33
 Duma
crowley 2005-10-04 - 21:51:11
 Duma
Teufelin 2005-10-05 - 09:26:11
 Duma
Szaron 2005-10-04 - 21:30:54
 Duma
Cisza 2005-10-04 - 21:35:08
 Duma
Merineth 2005-10-04 - 21:36:16
 Duma
crowley 2005-10-04 - 21:54:39
 Duma
Szaron 2005-10-04 - 22:09:00
 Duma
crowley 2005-10-05 - 19:04:44
 Duma
Szaron 2005-10-05 - 20:07:59
 Duma
crowley 2005-10-06 - 21:36:53
 Duma
Szaron 2005-10-07 - 18:22:25
 Duma
crowley 2005-10-08 - 20:16:09
 Duma
Szaron 2005-10-08 - 23:06:18
 Duma
crowley 2005-10-13 - 19:07:27
 Duma
Teufelin 2005-10-05 - 09:10:39
 Duma
crowley 2005-10-05 - 19:06:16
 Duma
Merineth 2005-10-05 - 20:03:49
 Duma
crowley 2005-10-06 - 21:31:05
 Duma
Merineth 2005-10-06 - 21:39:30
 Duma
crowley 2005-10-06 - 21:47:54
 Duma
Merineth 2005-10-06 - 21:48:49
 Duma
crowley 2005-10-08 - 20:14:19
 Duma
Merineth 2005-10-08 - 20:16:57
 Duma
Shogun 2005-10-09 - 14:57:36
 Duma
crowley 2005-10-08 - 20:20:14
 Duma
Merineth 2005-10-08 - 20:22:32
 Duma
crowley 2005-10-08 - 20:24:50
 Duma
Merineth 2005-10-08 - 20:33:07
 Duma
Maksymilian 2005-10-08 - 21:38:31
 Duma
Shogun 2005-10-09 - 15:06:19
 Duma
Merineth 2005-10-09 - 15:07:36
 Duma
Shogun 2005-10-09 - 15:09:21
 Duma
Merineth 2005-10-09 - 15:12:53
 Duma
Shogun 2005-10-09 - 17:20:30
 Duma
Merineth 2005-10-09 - 17:23:01
 Duma
Shogun 2005-10-09 - 17:27:31
 Duma
Merineth 2005-10-09 - 17:35:29
 Duma
Shogun 2005-10-09 - 18:47:59
 Duma
Merineth 2005-10-09 - 18:55:41
 Duma
crowley 2005-10-13 - 19:05:27
 Duma [do Sho: szersza rozpiska!]
Limbo 2005-10-27 - 21:19:04
 Duma
Szaron 2005-10-31 - 16:41:04
 Duma + sporo o samobójstwie
Limbo 2005-11-02 - 11:40:55
 Duma + sporo o samobójstwie
Szaron 2005-11-03 - 17:24:03
 O rozmyślaniu o samobójstwie
Limbo 2005-11-04 - 19:34:44
 Duma
Krasnolud 2005-10-12 - 16:32:52
 Duma
Szaron 2005-10-12 - 22:29:16
 Duma
Krasnolud 2005-10-13 - 15:11:36
 Duma
Szaron 2005-10-16 - 18:35:07
 Duma
Krasnolud 2005-10-16 - 18:42:15
 Duma
Budyń 2005-10-13 - 13:24:35
 Duma
Budyń 2005-10-13 - 13:50:49
 Duma
Szaron 2005-10-16 - 18:15:48
 Duma
Budyń 2005-10-24 - 12:38:19
 Duma
Szaron 2005-10-25 - 19:31:03
 Duma
Budyń 2005-11-10 - 15:19:00
 Duma
Szaron 2005-11-21 - 20:07:39
 Duma ( może Duna?? :> )
Budyń 2005-11-22 - 18:07:05
 Duma
Eforiusz 2005-09-30 - 00:14:17
 Duma
xyzak 2005-09-30 - 01:08:45
 Duma
Shogun 2005-09-30 - 18:54:47
 Duma
Merineth 2005-09-30 - 18:59:30
 Duma
Eforiusz 2005-09-30 - 19:26:48
 Duma
xyzak 2005-09-30 - 20:16:14
 Duma
Shogun 2005-09-30 - 20:18:32
 Duma
xyzak 2005-09-30 - 20:29:11
 Duma
Shogun 2005-09-30 - 20:34:26
 Duma
Shogun 2005-09-30 - 11:00:33
 Duma
Szaron 2005-10-04 - 21:00:54
 Duma
Shogun 2005-10-04 - 21:23:43
 Duma
Szaron 2005-10-04 - 22:29:34
 Duma
Shogun 2005-10-04 - 22:54:49
 Duma
Szaron 2005-10-05 - 19:41:12
 Duma
Shogun 2005-10-06 - 10:22:19
 Duma
Szaron 2005-10-07 - 18:09:44
 Duma
Shogun 2005-10-07 - 18:21:04
 Duma
Szaron 2005-10-07 - 18:26:30
 Duma
Teufelin 2005-10-07 - 19:30:34
 Duma
Szaron 2005-10-08 - 22:48:20
 Duma
Teufelin 2005-10-09 - 10:20:30
 Duma
Szaron 2005-10-09 - 23:24:42
 Duma
Maksymilian 2005-10-07 - 23:34:56
 Duma
Szaron 2005-10-08 - 22:53:24
 Duma
Maksymilian 2005-10-08 - 23:14:29
 Duma
Szaron 2005-10-09 - 23:12:53
 Duma
Maksymilian 2005-10-10 - 20:21:01
 Duma
Maksymilian 2005-10-07 - 23:46:53
 Duma
Szaron 2005-10-08 - 22:56:56
 Duma
Maksymilian 2005-10-08 - 23:53:27
 Duma
Teufelin 2005-10-09 - 10:27:31
 Duma
Szaron 2005-10-09 - 23:20:11
 Duma
Teufelin 2005-10-07 - 23:59:16
 Duma
Maksymilian 2005-10-08 - 00:11:49
 Duma
Maksymilian 2005-10-08 - 00:15:28
 Apokatastaza
Limbo 2005-11-02 - 12:23:38
 Duma
Shogun 2005-10-07 - 18:56:18
 Duma
Szaron 2005-10-07 - 19:10:09
 Duma
Shogun 2005-10-08 - 02:36:48
 Duma
Szaron 2005-10-08 - 23:03:19
 Duma
Shogun 2005-10-09 - 02:19:36
 Duma
Szaron 2005-10-09 - 23:22:14
 Duma
Shogun 2005-10-10 - 07:51:58
 Duma
Szaron 2005-10-10 - 16:15:49
 Duma
Shogun 2005-10-10 - 17:50:35
 Duma
Szaron 2005-10-10 - 19:19:35
 Duma
Shogun 2005-10-10 - 20:05:53
 Duma
Szaron 2005-10-10 - 21:42:54
 Duma
Shogun 2005-10-11 - 16:11:38
 Duma
Szaron 2005-10-12 - 21:56:40
 p.s. Duma
Szaron 2005-10-10 - 16:19:39
 p.s. Duma
Teufelin 2005-10-10 - 19:00:00
 p.s. Duma
Szaron 2005-10-10 - 19:21:17
 p.s. Duma
Shogun 2005-10-10 - 20:19:22
 p.s. Duma
Teufelin 2005-10-10 - 21:36:03
 p.s. Duma
Shogun 2005-10-10 - 21:45:15
 p.s. Duma
Teufelin 2005-10-10 - 19:32:23
 p.s. Duma
Shogun 2005-10-10 - 20:14:23
 p.s. Duma
Teufelin 2005-10-10 - 21:23:37
 p.s. Duma
Shogun 2005-10-10 - 21:32:08
 p.s. Duma
Maksymilian 2005-10-10 - 22:08:36
 p.s. Duma
Shogun 2005-10-10 - 22:16:34
 p.s. Duma
Maksymilian 2005-10-10 - 23:16:55
 p.s. Duma
Shogun 2005-10-10 - 23:31:05
 p.s. Duma
Maksymilian 2005-10-11 - 00:24:04
 p.s. Duma
Shogun 2005-10-11 - 08:30:57
 p.s. Duma
Maksymilian 2005-10-11 - 19:30:06
 p.s. Duma
Shogun 2005-10-11 - 23:54:09
 p.s. Duma
Maksymilian 2005-10-12 - 19:07:07
 p.s. Duma
Shogun 2005-10-12 - 20:17:32
 p.s. Duma
Maksymilian 2005-10-12 - 20:51:41
 p.s. Duma
Teufelin 2005-10-12 - 21:05:59
 p.s. Duma
Shogun 2005-10-12 - 20:54:27
 p.s. Duma
Limbo 2005-11-02 - 12:22:25
 p.s. Duma
Cień 2005-10-17 - 10:15:06
 p.s. Duma
Maksymilian 2005-10-17 - 17:31:43
 Duma
Eforiusz 2005-10-05 - 21:06:19
 Duma
Marcin93 2005-10-05 - 21:32:22
 Duma
Shogun 2005-10-06 - 10:03:00
 Duma
Eforiusz 2005-10-06 - 16:23:28
 Duma
Teufelin 2005-10-05 - 10:11:21
 Duma
Szaron 2005-10-05 - 19:55:16
 Duma/pycha
Teufelin 2005-09-30 - 20:57:28
 Duma/pycha
Szaron 2005-10-04 - 21:10:46
 Duma/pycha
Teufelin 2005-10-04 - 21:31:21
 Duma/pycha
Szaron 2005-10-04 - 21:44:24
 Duma/pycha
Teufelin 2005-10-05 - 09:55:48
 Duma
mc 2005-10-04 - 11:50:47
 Duma
Szaron 2005-10-04 - 21:33:57
 Duma
Cień 2005-10-04 - 22:52:46
 Duma
Szaron 2005-10-05 - 19:18:13
 Duma
Cień 2005-10-05 - 20:36:42
 Duma
Teufelin 2005-10-07 - 20:04:19
 Duma
Cień 2005-10-11 - 11:05:59
 Duma
Szaron 2005-10-11 - 14:41:44
 Duma
Teufelin 2005-10-13 - 18:48:51
 Duma
Szaron 2005-10-16 - 19:01:11
 Duma
Teufelin 2005-10-16 - 19:48:28
 Duma
Szaron 2005-10-17 - 22:39:23
 Duma
Teufelin 2005-10-18 - 17:21:26
 Duma
Szaron 2005-10-19 - 19:48:28
 Duma
Limbo 2005-10-22 - 16:52:50
 Duma
Teufelin 2005-10-22 - 21:27:51
 Duma
Limbo 2005-10-24 - 16:27:17
 Duma
Szaron 2005-10-25 - 19:22:54
 Duma
Szaron 2005-10-23 - 20:30:22
 Duma
Teufelin 2005-10-23 - 00:50:01
 Duma
Szaron 2005-10-07 - 18:04:25
 Duma
Cień 2005-10-11 - 11:03:05
 jeszcze cos - Duma
Szaron 2005-10-11 - 14:22:37
 jeszcze cos - Duma
Cień 2005-10-11 - 17:02:38
 ... - Duma
Szaron 2005-10-12 - 22:30:41
 jeszcze cos - Duma
Szaron 2005-10-12 - 22:24:42
 jeszcze cos - Duma
Cień 2005-10-13 - 15:09:22
 jeszcze cos - Duma
Szaron 2005-10-16 - 18:31:44
 jeszcze cos - Duma
Cień 2005-10-16 - 20:32:20
 jeszcze cos - Duma
Szaron 2005-10-16 - 20:39:08
 jeszcze cos - Duma
Cień 2005-10-16 - 20:54:19
 jeszcze cos - Duma
Szaron 2005-10-16 - 21:37:04
 jeszcze cos - Duma
Cień 2005-10-16 - 21:40:48
 jeszcze cos - Duma
Szaron 2005-10-16 - 21:42:33
 szlag!! - korekta
Szaron 2005-10-16 - 20:52:14
 Duma
Shogun 2005-10-11 - 13:56:14
 Duma
Szaron 2005-10-11 - 14:19:59
 Duma
Cień 2005-10-11 - 17:00:51
 Duma
Malkav 2005-11-14 - 12:05:54
 Duma
Szaron 2005-11-21 - 20:45:42
 Duma
RED 2005-11-21 - 21:41:31
 Duma
Szaron 2005-11-21 - 21:42:03
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-09-29
21:28:21

Duma
"Duma, w najprostszym ujęciu, to świadomość własnej wartości i własnej mocy, i - co za tym idzie - szacunek dla siebie (...) nie twoja inteligencja, uzdolnienia, moce (one mogą oczywiście być również powodami do dumy - lecz nie tymi głównymi, najważniejszymi; są to bowiem cechy, które można rozwijać, ale również zatracać - a twoja duma powinna pozostawać niezmieniona bez względu na okoliczności)."

Nie sposob nie zgodzic sie z powyzszym stwierdzeniem, totez podpisuje sie pod tym. Dodam tylko, ze dumnym czlowiekem pelnym godnosci i znajacym swa wartosc albo sie jest, albo nie. I sztuka jest byc dumnym i nie tracic poczucia wlasnej wartosci, nie bedac w blasku chwaly, nie beda w posiadaniu 'symboli' dumy (interpretacja dowolna). To raczej malo kto potrafi i etykietka 'satanista' nie wiele da.  

Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja dowolna)?



"LaVey pisze: spójrzcie na dzieci! Ich duma jest naturalna i niewinna. Nie zawiera w sobie pogardy i nienawiści, jeśli coś lub ktoś im się nie podoba, unikają tego. Ich duma nie wynika z lektury opasłych ksiąg mówiących im, kim są; ich duma nie wynika z porównywania się z innymi i stwierdzenia, że są lepsi."


Czy jestes dumny/a?

Czy potrafisz radzic sobie sam?

Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"? i czy to jakas plama na honorze pomoc komus?

Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?

Co jest dla Ciebie upokarzajace?

Na co duma Ci nie pozwala?

Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?

Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?



"Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."

O tak, nie trzeba byc satanista, zeby do tego dojsc, wystarczy poczytac poradniki psychologiczne, no i oczywiscie doswiadczenie zyciowe.



"Gdy zaczniesz traktować siebie jak Boga"

no ja takim mowie "idz se pierdnij w oponki" :D
A tak serio, wydaje mi, ze "Bog" moze przyniesc odwrotny skutek, co wiecej - jest to smieszne, a nie wzbudzajace szacunek.



"Traktowanie siebie jak Boga niekoniecznie oznacza wynoszenie się ponad innych."  

dla mnie to jednoznaczne.



"...zakładając, że będzie to czynione szczerze i z głębokim przekonaniem - sprawisz, że ludzie również zaczną po pewnym czasie traktować Cię z głębokim szacunkiem."

ale co ma Bog do tego? To sie nazywa Czlowiek znajacy swa wartosc, posiadajacy godnosc. A jesli ma to byc satanistyczna duma, to czy nie warto zadbac o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?
Po co wlasciwie to nazewnictwo "Bog", skoro symbolem reprezentujacym sataniste jest Szatan?  
Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?
Wstydzicie sie Szatana?
Moze to jakis ukryty kompleks Boga?


:)



--------------------------------------------
zrodlo: http://www.satan.pl/eseje.php?id=18
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-01
22:39:39

Duma

> Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja  
> dowolna)?
>  
Tak tylko pewnie musiałabym sie przez jakis czas oswajac z sytuacją.  
>  
>  
>  
> Czy jestes dumny/a?

Tak
>  
> Czy potrafisz radzic sobie sam?

Nikt nie potrafi całkowicie sam. Nie jestem pustelnikiem w lesie, żyje w społeczenstwie wiec potrzebuje go do funkcjonowania.
>  
> Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny  
> czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"? i  
> czy to jakas plama na honorze pomoc komus?

Nie. Ale poświęcic swoje dobro dla cudzego to juz mało satanistyczne.. Tylko ze czy ktos tak naprawde przejmuje sie tym co jest satanistyczne a co nie?  
>  
> Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz  
> pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?
>  
Proszę. Nie uwazam żeby poproszenie o coś ujmowało mi w czymkolwiek.

> Co jest dla Ciebie upokarzajace?

Upokarzające jest kiedy ktos pokazuje mi jak bawi sie moim kosztem a ja nie jestem w stanie nic zrobic, nijak sie bronic.
>  
> Na co duma Ci nie pozwala?

Moja duma dostosowuje sie do mnie. Pozwala mi na wszystko co chce zrobić. Nqa wiecej niz duma nie pozwala mi zdrowy rozsądek.  
>  
> Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?

Znam swoją wartośc.  
>  
> Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?
>  
Nie. Aczkolwiek głupio okazywać dumę samemu sobie.  
>  
>  
> "Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."
>  
Tak.  

>  
> "Gdy zaczniesz traktować siebie jak Boga"

w tym tez coś jest... tylko "Bóg" to chyba złe okreslenie..  
>  
>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-01
22:29:29

Duma
> Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja  
> dowolna)?
  
W ogóle nie jestem dumny.  

> Czy jestes dumny/a?

Patrz wyżej.
  
> Czy potrafisz radzic sobie sam?

W większości znanych mi sytyacji tak.
  
> Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny  
> czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"? i  
> czy to jakas plama na honorze pomoc komus?

Przeciwnie. Myślę, że to zależy od satanisty, jeden pomoże, drugi nie. Satanizm to takie koryto, gdzie można wlać wszystko, a i tak będzie to nazywane satanizmem.

> Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz  
> pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?

Jeżeli potrzebuje pomocy i jestem pewien, że wyczerpałem wszelkie możliwości poradzenia sobie sam, prosze o nią bez problemu, oczywiście tylko zaufane osoby.

> Co jest dla Ciebie upokarzajace?

Sytuacja, w której nie radzę sobie z czymmś cholernie prostym lub brakuje mi wiedzy elementarnej z jakiejś dziedziny.  

> Na co duma Ci nie pozwala?

Na osmieszanie się w celach zarobkowych (reality shows), wzięcie ślubu kościelnego et ceatera

> Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?

Absolutnie nic.
  
> Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?

Sądzę, że nie. Prawdziwa duma wynika z wnętrza, z własnych osiągnięć, tak jak napsiał LaVey "bez potrzeby porównywania kto jest lepszy a kto gorszy"

> no ja takim mowie "idz se pierdnij w oponki" :D
> A tak serio, wydaje mi, ze "Bog" moze przyniesc odwrotny skutek, co wiecej  
> - jest to smieszne, a nie wzbudzajace szacunek.

Jakby to ująć: takie poradniki są pisane z myślą o ludziach z dołem. Jeżeli dasz człowiekowi zaspanemu i w ogóle nie - do - życia filiżankę mocnej kawy, to go pobudzi. Jeżeli ejdnak dasz tę samą filiżankę kawy komuś nadpobudliwemu, pełemu werwy, to dostanie szybkiego pulsu i stanie się agrsywny. Jeżeli facet z dołem zacznie traktować siebie, jak boga, to po prostu zyska pwność siebie, będzie mu łatwiej w życiu, podniesie swoją samoocenę. Jeże;li to samo zacznie robić człowiek z wysoką samooceną, popadnie w megalomanię.
  
> ale co ma Bog do tego? To sie nazywa Czlowiek znajacy swa wartosc,  
> posiadajacy godnosc. A jesli ma to byc satanistyczna duma, to czy nie  
> warto zadbac o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?
> Po co wlasciwie to nazewnictwo "Bog", skoro symbolem reprezentujacym  
> sataniste jest Szatan?  
> Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?
> Wstydzicie sie Szatana?
> Moze to jakis ukryty kompleks Boga?

Jeśli o mnie chodzi mam gdzieś i ejdnego i drugiego :) mogą mnie obaj pozbawić życia i skazać na wieczne tortury, nie dbam o to.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cisza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-02
12:57:33

Duma
> > Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja  
>  
> > dowolna)?
>  
> W ogóle nie jestem dumny.  
>  
> > Czy jestes dumny/a?
>  
> Patrz wyżej.

> > Na co duma Ci nie pozwala?
>  
> Na osmieszanie się w celach zarobkowych (reality shows), wzięcie ślubu  
> kościelnego et ceatera

Jak duma może Ci na coś nie pozwalać skor dumny nie jesteś?

> Przeciwnie. Myślę, że to zależy od satanisty, jeden pomoże, drugi nie.  
> Satanizm to takie koryto, gdzie można wlać wszystko, a i tak będzie to  
> nazywane satanizmem.

Bzdura.

> Jeśli o mnie chodzi mam gdzieś i ejdnego i drugiego :) mogą mnie obaj  
> pozbawić życia i skazać na wieczne tortury, nie dbam o to.

Dużo łatwiej wyobrazić sobie ucięcie palca niż sobie go uciać :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:51:11

Duma
> Jak duma może Ci na coś nie pozwalać skor dumny nie jesteś?

Nazwijmy to honorem. Na pewnym poziomie to pokrewne pojęcia, występujące nawet częstoi obok siebie.
  
> Dużo łatwiej wyobrazić sobie ucięcie palca niż sobie go uciać :]

Prawda, ale mój sceptycyzm wobec Zaświatów (czy raczej weń kompletna niewiara) tylko mi w tym pomaga.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
09:26:11

Duma
> > Jak duma może Ci na coś nie pozwalać skor dumny nie jesteś?
> Nazwijmy to honorem. Na pewnym poziomie to pokrewne pojęcia, występujące  
> nawet częstoi obok siebie.


Dywagacje bez sensu. O co Ci wlasciwie biega, kolo?  
Honor i duma to dla mnie to samo, tyle ze inaczej nazwane...
Placzesz sie w zeznaniach, crowley :>

  
> > Dużo łatwiej wyobrazić sobie ucięcie palca niż sobie go uciać :]  
> Prawda, ale mój sceptycyzm wobec Zaświatów (czy raczej weń kompletna  
> niewiara) tylko mi w tym pomaga.

Jak to dobrze z ranca wpasc na taki post.  
Qwa a dzis mialam rzucic palienie... se ne da.


PS Idz w Zaswiaty, crow :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:30:54

Duma
> Przeciwnie. Myślę, że to zależy od satanisty, jeden pomoże, drugi nie.  
> Satanizm to takie koryto, gdzie można wlać wszystko, a i tak będzie to  
> nazywane satanizmem.

po co Ci ta ideologia, skoro jej nie szanujesz, nazywajac korytem?
a to, ze to koryto, to inna sprawa, pytanie tylko, co jest tego powodem?




> > sataniste jest Szatan?  
> > Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?
> > Wstydzicie sie Szatana?
> > Moze to jakis ukryty kompleks Boga?
>  
> Jeśli o mnie chodzi mam gdzieś i ejdnego i drugiego :)  

no i tego nie rozumiem (co do Szatana)
:(((


:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cisza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:35:08

Duma
> no i tego nie rozumiem (co do Szatana)
> :(((

Też próbuję do tego dojść. Satanista mający gdzieś Szatana... ech :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:36:16

Duma
> > no i tego nie rozumiem (co do Szatana)
> > :(((
>  
> Też próbuję do tego dojść. Satanista mający gdzieś Szatana... ech :]

jesli myślisz o tym samym "gdzieś" co ja to tam się byle kogo nie wpuszcza ;)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:54:39

Duma
> po co Ci ta ideologia, skoro jej nie szanujesz, nazywajac korytem?
> a to, ze to koryto, to inna sprawa, pytanie tylko, co jest tego powodem?

Wiesz, nie muszę tej ideologii nijak anzywać. Pokrywa się z rozpowszechnioną tutaj wersją satanizmu, to anzyam się satanistą, ale nie dbam o tę nazwę. Możesz mnie nawet nazwać chomikiem :)  

> no i tego nie rozumiem (co do Szatana)

Szatan dla mnie nie istnieje. Czemu mam się przejmwoać kimś, kto nie istnieje?

:D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
22:09:00

Duma
> Wiesz, nie muszę tej ideologii nijak anzywać. Pokrywa się z  
> rozpowszechnioną tutaj wersją satanizmu, to anzyam się satanistą, ale nie  
> dbam o tę nazwę. Możesz mnie nawet nazwać chomikiem :)  

wlasnie z Efo rozmawialam na ten temat na watku Ciszy. Moje wypowiedzi dotyczyly satanistow racjonalnych, a zwlaszcza tych, ktorzy w dzialach satanizm tu i na satanorium nie maja kompletnie nic do powiedzenia. Ty akurat wypowiadasz sie :))

A moze ten caly sat. racjon. to jakas maska? przykrywka? tylko czego?  




> > no i tego nie rozumiem (co do Szatana)
>  
> Szatan dla mnie nie istnieje. Czemu mam się przejmwoać kimś, kto nie  
> istnieje?

nie przejmowac tylko uznac go w sobie, na przyklad :))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
19:04:44

Duma
> wlasnie z Efo rozmawialam na ten temat na watku Ciszy. Moje wypowiedzi  
> dotyczyly satanistow racjonalnych, a zwlaszcza tych, ktorzy w dzialach  
> satanizm tu i na satanorium nie maja kompletnie nic do powiedzenia. Ty  
> akurat wypowiadasz sie :))

Rozumiem, że jakbym się nie wypowiadał, byłbym w jakiś sposób niegodny przebywania tutaj? :)

> A moze ten caly sat. racjon. to jakas maska? przykrywka? tylko czego?  

Każda ideologia i religia jest przykrywką naszych cech. A raczej nakrywką, która ma je przyozdobić.

> nie przejmowac tylko uznac go w sobie, na przyklad :))

Ja jestem sobą, czy to się komuś podoba, czy nie. W Crowleyu nie znajdziesz Szatana, tylko Crowleya :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
20:07:59

Duma
> Rozumiem, że jakbym się nie wypowiadał, byłbym w jakiś sposób niegodny  
> przebywania tutaj? :)

to nie o to chodzi...
Ty przynajmniej szczerze mowisz, ze Ci ten satanizm nie potrzebny i mozna nazwac Cie chomikiem. O wiele bardziej na miano "chomika" zasluguja ci, ktorzy aspiruja do bycia Satanista, badz juz sie nim "stali", a nie maja tak naprawde o tym pojecia...

Wiesz, prywatnie bardzo Cie lubie :) i ciesze sie z naszych rozmow, tym bardziej szczerych i dlatego spytalam, po co Ci ten satanizm, skoro Szatan nie ma znaczenia.




> Każda ideologia i religia jest przykrywką naszych cech. A raczej nakrywką,  
> która ma je przyozdobić.

Nie zgadzam sie. Moje Sacrum (jeden z powodow mojej Dumy) nie jest dla mnie przykrywka.



> Ja jestem sobą, czy to się komuś podoba, czy nie. W Crowleyu nie  
> znajdziesz Szatana, tylko Crowleya :)

Wole Crowley'a od Szatana, Ciebie lubie jako R. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-06
21:36:53

Duma
> to nie o to chodzi...
> Ty przynajmniej szczerze mowisz, ze Ci ten satanizm nie potrzebny i mozna  
> nazwac Cie chomikiem. O wiele bardziej na miano "chomika" zasluguja ci,  
> ktorzy aspiruja do bycia Satanista, badz juz sie nim "stali", a nie maja  
> tak naprawde o tym pojecia...

Czemu uzyłaś określenia "chomik" jako czegoś nacechowanego pejoratywnie? To bardzo przyjemne stworzonka :)
  
> Wiesz, prywatnie bardzo Cie lubie :) i ciesze sie z naszych rozmow, tym  
> bardziej szczerych i dlatego spytalam, po co Ci ten satanizm, skoro Szatan  
> nie ma znaczenia.

Po to, żeby opisać moją ideologię jednym słowem, a nie dziesięcioma zdaniami :)

> Nie zgadzam sie. Moje Sacrum (jeden z powodow mojej Dumy) nie jest dla  
> mnie przykrywka.

w twoim postrzeganiu świata na pewno można znaleźć cechy twojego charakteru, chyba że jest ono w 100% zgodne z jakąś "sztampową" religią

> Wole Crowley'a od Szatana, Ciebie lubie jako R. :)

R. to częśc mnie. Tak jak Crow. tutaj. Oczywiście Crow. to bardzo zniekształcony obraz R. stworzony w dużej mierze na użytek tego konkretnego forum i dla przysłowiowych "jaj" natomiast prywatnie jestem już duzo bardziej prawdziwszy :) dlatego cieszę się że "znasz" mnie właśnie od tej prawdziwszej strony
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
18:22:25

Duma
> Czemu uzyłaś określenia "chomik" jako czegoś nacechowanego pejoratywnie?  
> To bardzo przyjemne stworzonka :)

no to prawda. Zamiast nazywac kogos "chomikiem", mozna stwierdzic, ze odstawia pokazowke :D i wszystko robia, zeby sie 'ratowac' - cyrk ;))




> > Nie zgadzam sie. Moje Sacrum (jeden z powodow mojej Dumy) nie jest  
> dla  
> > mnie przykrywka.
>  
> w twoim postrzeganiu świata na pewno można znaleźć cechy twojego  
> charakteru, chyba że jest ono w 100% zgodne z jakąś "sztampową" religią

w jakim procencie na pewno jest zgodne.
Sama tez jestem Chrzescijanka kiepskiej jakosci, jesli wezmiemy pod uwage Chrzescijanstwo w jego najczystrzej postaci.
Wybacz, ze to tekst skopiowany z innej odp.:
Moja Nadswiadomosc to kontak z sfera sacrum, Bogiem (sila, energia, moje wyzsze Ja). Naprawde dziwi mnie calkowite odrzucanie przez satanistow Szatana w takiej/podobnej postaci.


:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
20:16:09

Duma
> w jakim procencie na pewno jest zgodne.
> Sama tez jestem Chrzescijanka kiepskiej jakosci, jesli wezmiemy pod uwage  
> Chrzescijanstwo w jego najczystrzej postaci.

Jesteś wierząca. Czemu od razu nazywasz się Chrześcijanką? Dlatego, że byłaś chrzczona?

> Wybacz, ze to tekst skopiowany z innej odp.:
> Moja Nadswiadomosc to kontak z sfera sacrum, Bogiem (sila, energia, moje  
> wyzsze Ja). Naprawde dziwi mnie calkowite odrzucanie przez satanistow  
> Szatana w takiej/podobnej postaci.
>  
>  
> :)))

Najwyraźniej lubię budzić zdziwienie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
23:06:18

Duma
> Jesteś wierząca. Czemu od razu nazywasz się Chrześcijanką? Dlatego, że  
> byłaś chrzczona?

owszem, to podstawa, a dalej moja wola, choc ja nie potrafie 'wielbic' Boga w sposob, jaki robi to wiekszosc...
Po prostu nie umiem...




> Najwyraźniej lubię budzić zdziwienie :)

a dobra... co mi tam :D i tak Cie lubie ;))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-13
19:07:27

Duma
> owszem, to podstawa, a dalej moja wola, choc ja nie potrafie 'wielbic'  
> Boga w sposob, jaki robi to wiekszosc...
> Po prostu nie umiem...

OK załóżmy że mnie to przekonuje.  

> a dobra... co mi tam :D i tak Cie lubie ;))

Dziękuję, wzajemnie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
09:10:39

Duma
  
> Wiesz, nie muszę tej ideologii nijak anzywać. Pokrywa się z  
> rozpowszechnioną tutaj wersją satanizmu, to anzyam się satanistą, ale nie  
> dbam o tę nazwę. Możesz mnie nawet nazwać chomikiem :)  
  
> Szatan dla mnie nie istnieje. Czemu mam się przejmwoać kimś, kto nie  
> istnieje?


Ale Ty jestes qwa demagog. Jaka rozpowszechniona tutaj wersja satanizmu? Cos chyba zle przeczytales, albos przekrecil ;P
Pieprzysz i mieszasz z beltami. W ogole mam wrazenie ze sam nie wiesz czego chcez w zyciu, kolo.
Tutaj rozpowszechniona wersja satanizmu... blahahaha!
Poczytaj o CoS, albo zrodla i wtedy pieprz o wersji satanizmu, wirtualny chomiku :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
19:06:16

Duma
> Ale Ty jestes qwa demagog. Jaka rozpowszechniona tutaj wersja satanizmu?  
> Cos chyba zle przeczytales, albos przekrecil ;P
> Pieprzysz i mieszasz z beltami. W ogole mam wrazenie ze sam nie wiesz  
> czego chcez w zyciu, kolo.
> Tutaj rozpowszechniona wersja satanizmu... blahahaha!
> Poczytaj o CoS, albo zrodla i wtedy pieprz o wersji satanizmu, wirtualny  
> chomiku :>

Napisałem to Aguaresowi, napisze i tobie. Albo nauczysz się wyrażać z minimalną doza kultury przynajmniej w stosunku do mnie, albo przestań do mnie pisać w ogóle.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
20:03:49

Duma

> Napisałem to Aguaresowi, napisze i tobie. Albo nauczysz się wyrażać z  
> minimalną doza kultury przynajmniej w stosunku do mnie, albo przestań do  
> mnie pisać w ogóle.

hmm o ile dobrze widzę to Teu nie użyła żadnego przekleństwa - wyraziła swoje zdanie. w sumie nawet całkiem prawdziwe. obrażasz się za krytykę? oj. nieładnie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-06
21:31:05

Duma
> hmm o ile dobrze widzę to Teu nie użyła żadnego przekleństwa - wyraziła  
> swoje zdanie. w sumie nawet całkiem prawdziwe. obrażasz się za krytykę?  
> oj. nieładnie

Nie o przekleństwa mi chodzi, a o ogólny ton wypowiedzi. Konstruktywna krytyka to nie była.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-06
21:39:30

Duma

> Nie o przekleństwa mi chodzi, a o ogólny ton wypowiedzi. Konstruktywna  
> krytyka to nie była.  

bo krytykowała Ciebie? :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-06
21:47:54

Duma
> bo krytykowała Ciebie? :>

Gdybym nastawił się na brak krytyki moich postów nie wchodziłbym na fora. Po co mi forum, w którym wszyscy się ze mną zgadzają?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-06
21:48:49

Duma
> > bo krytykowała Ciebie? :>
>  
> Gdybym nastawił się na brak krytyki moich postów nie wchodziłbym na fora.  
> Po co mi forum, w którym wszyscy się ze mną zgadzają?  

no więc dlaczego każesz sie zamknąć jak ktos sie o Tobie niepochlebnie wyraża?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
20:14:19

Duma
> no więc dlaczego każesz sie zamknąć jak ktos sie o Tobie niepochlebnie  
> wyraża?

Krytykę można wurażać w kulturalny sposób, a co ważniejsze, konstruktywny. Codziennie mam do czynienia z impertynentami, myślałem że choć dziś odpocznę.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
20:16:57

Duma
  
> Krytykę można wurażać w kulturalny sposób, a co ważniejsze, konstruktywny.  
> Codziennie mam do czynienia z impertynentami, myślałem że choć dziś  
> odpocznę.  

a znasz więcej słów niż "konstruktywny"? bo w kółko tylko jedno słowo powtarzasz...  
poza tym jak chcesz mieć kółko adoracyjne to nie wiem czy dobry sajt wybrałes :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
14:57:36

Duma
> poza tym jak chcesz mieć kółko adoracyjne to nie wiem czy dobry sajt  
> wybrałes :]  

Moim zdaniem trafił w dziesiątkę ;D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
20:20:14

Duma
> a znasz więcej słów niż "konstruktywny"? bo w kółko tylko jedno słowo  
> powtarzasz...  
> poza tym jak chcesz mieć kółko adoracyjne to nie wiem czy dobry sajt  
> wybrałes :]

1. Czepiasz się użytego słownictwa, ja w przeciwieństwie do Teufelin nie staram się nikogo obrazić.
2. Nie chcę kółka adroracyjnego, już o tym pisałem. Jeżeli, jak to ujęłaś, wybrałem zły "sajt", to czemu administrator / moderator nie usunie mojego konta?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
20:22:32

Duma

> 1. Czepiasz się użytego słownictwa, ja w przeciwieństwie do Teufelin nie  
> staram się nikogo obrazić.

ona tez nie obrażała a wyrażała swoje zdanie. jeśli Ty w każdym niepochlebnym zdaniu na swój temat doszukujesz się obrazy to musisz mieć strasznie niska samoocenę.

> 2. Nie chcę kółka adroracyjnego, już o tym pisałem. Jeżeli, jak to ujęłaś,  
> wybrałem zły "sajt", to czemu administrator / moderator nie usunie mojego  
> konta?  

a co administratora obchodzi że Ty się czujesz tu szykanowany i obrażany ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
20:24:50

Duma
> ona tez nie obrażała a wyrażała swoje zdanie. jeśli Ty w każdym  
> niepochlebnym zdaniu na swój temat doszukujesz się obrazy to musisz mieć  
> strasznie niska samoocenę.

Może mam? Na ile mnie znasz, by odrzucic taką ewentualność?
  
> a co administratora obchodzi że Ty się czujesz tu szykanowany i obrażany  
> ;]

Jednak nadal tu jestem. Czyli pasuję do tego site`u. o jakbym nie pasował podzieliłbym np los Agness
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
20:33:07

Duma

> Może mam? Na ile mnie znasz, by odrzucic taką ewentualność?
>  
jestes na sajcie satanistycznym. raczej to nie miejsce dla życiowych ofiar albo ludzi za takowe sie uwazających
  

> Jednak nadal tu jestem. Czyli pasuję do tego site`u.  

zwłaszcza niska samoocena
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
21:38:31

Duma


Meri daj spokój -  bo się kolega kurwa popłacze buhahahaha
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
15:06:19

Duma
> jestes na sajcie satanistycznym. raczej to nie miejsce dla życiowych ofiar  
> albo ludzi za takowe sie uwazających

Pff. Ludzi wartościowych i znających swoją wartość jest tu jak na lekarstwo. Za to na pęczki jest tu nieudaczników, desperatów i komediantów.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
15:07:36

Duma

> Pff. Ludzi wartościowych i znających swoją wartość jest tu jak na  
> lekarstwo. Za to na pęczki jest tu nieudaczników, desperatów i  
> komediantów.

ale nawet Ci próbuja udawać ze tak nie jest. a w/w pan nawet nie stara się sprawiać wrażenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
15:09:21

Duma
> ale nawet Ci próbuja udawać ze tak nie jest. a w/w pan nawet nie stara się  
> sprawiać wrażenia.  

I to dla niego na +. Bo jak ktoś nie udaje to pewnie tak nie jest.

A swoją drogą wolę szczerych ludzi od obłudników :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
15:12:53

Duma
  
> A swoją drogą wolę szczerych ludzi od obłudników :]

i ciepłe kluchy od silnych i konkretnych?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
17:20:30

Duma
>  
> > A swoją drogą wolę szczerych ludzi od obłudników :]
>  
> i ciepłe kluchy od silnych i konkretnych?

crowleya bym ciepłą kluchą nie nazwał :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
17:23:01

Duma
  
> crowleya bym ciepłą kluchą nie nazwał :]

a ja owszem
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
17:27:31

Duma
> a ja owszem

Są też osoby, które ciebie by tak nazwały. Jak zwykle, pełen subiekywizm ;D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
17:35:29

Duma
> > a ja owszem
>  
> Są też osoby, które ciebie by tak nazwały. Jak zwykle, pełen subiekywizm  
> ;D

nigdy nie powiedziałam że nie. Ale w tym wątku Crowley właśnie za taki subiektywizm zaczął się rzucać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
18:47:59

Duma
> nigdy nie powiedziałam że nie. Ale w tym wątku Crowley właśnie za taki  
> subiektywizm zaczął się rzucać.  

I tam. Niech sie rzuca. Zaden kodeks tego nie zabrania :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
18:55:41

Duma
> > nigdy nie powiedziałam że nie. Ale w tym wątku Crowley właśnie za  
> taki  
> > subiektywizm zaczął się rzucać.  
>  
> I tam. Niech sie rzuca. Zaden kodeks tego nie zabrania :D

wiem :) a mi żaden kodeks nie zabrania się czepiać :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-13
19:05:27

Duma
> jestes na sajcie satanistycznym. raczej to nie miejsce dla życiowych ofiar  
> albo ludzi za takowe sie uwazających

"Raczej" ropbi wielką różnicę.
  
> zwłaszcza niska samoocena

Realistyczna samoocena. Nie zwykłm bujać w obłokach.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Limbo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-27
21:19:04

Duma [do Sho: szersza rozpiska!]
Witaj me Niewinne Dziewcze :):):)  

W tym poście będę chwilami bardziej serious-intelektual-furious niż dark-magnetic-romantic, bo przyznam, że nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy na Czakrach i pisałem na ten wątek w bardziej pospolitych nastrojach niż na tamten, bardziej dla mnie atrakcyjny i do głębim Szaron póki co przekonany, że ten tutaj nie oddaje wnętrza Twego tak słusznie jak wątek Czakry... ;-) Na szybko tu tylko trochę improwizowałem na przygotowanej w domu treści żeby ją wylightować ...  

A zatem... torturkę maleńka(ą) zacznijmy ...  


>Duma, w najprostszym ujęciu, to świadomość własnej wartości i własnej mocy, i - co za tym idzie - szacunek dla siebie (...) nie twoja inteligencja, uzdolnienia, moce (one mogą oczywiście być również powodami do dumy - lecz nie tymi głównymi, najważniejszymi; są to bowiem cechy, które można rozwijać, ale również zatracać - a twoja duma powinna pozostawać niezmieniona bez względu na okoliczności)."  

W tym okoliczności psychologiczne Blasku Nocy? Bo posłuchaj proszę patrząc mi w oczy, ja widzę że Ty dumę chcesz me drogie dziewczę teologizować i zakładać jej istnienie jako niezależnego od człowieka fenomenu jeśli nie nominalnego bytu. W zderzeniu z realizmem tego co tu z Tobą za chwilę kochanie zrobię takie podejście może być rzeczywiście powerowo-satanistyczne ale wbrew pozorom mało moim zdaniem witalne, że zaś realnie niezdrowe to już inna sprawa… masz więć zatem pierwsze ... pocałowanie ... dumy pozbawione, nie z dumą to bowiem pragnę się jednoczyć lecz z Tobą... z dumą mogę jedynie poprzez Ciebie.  


>Nie sposób nie zgodzić się z powyższym stwierdzeniem, toteż podpisuje się pod tym.  

A ja milcząco póki co polemizuję chociażby na gruncie amatorskiej psychologii ... w tym miłosnej ... bo język mój niespokojny już  czeka tylko na najmniejszą z Twej strony prowokację nby wątek ten rozwinąć ...  


>Dodam tylko, że dumnym człowiekiem pełnym godności i znającym swa wartość albo sie jest, albo nie.  

Dualizm i logika dwuwartościowa [niepraktyczne i nieżyciowe przecież naszym zdaniem badziewia] koszą tu w Twym umyśle i zbierają solidne żniwo…. mnie jednak nie skosisz…chętniej bowiem operuję na miarę swych skromnych możliwości [bo nigdy się logiki nie uczyłem] logicznymi pętlami i logiką absurdu Kierkegaarda albo 4 wartościową Nagardżuny :) Njachętniej zaś Kierkegaard'owskim “skokiem w wiarę", tym w który mnie za sobą na Czakrach pociągnęłaś.  


>"LaVey pisze: spójrzcie na dzieci! Ich duma jest naturalna i niewinna. Nie zawiera w sobie pogardy i nienawiści, jeśli coś lub ktoś im się nie podoba, unikają tego. Ich duma nie wynika z lektury opasłych ksiąg mówiących im, kim są; ich duma nie wynika z porównywania się z innymi i stwierdzenia, że są lepsi."  

No i pięknie napisał bo też lubię kilkuletnie dzieci za ich słodycz i prostotę, ich obecność leczy moją duszę i myślę że zgadałbym się tu doskonale z Eforiuszem :)  Nie wiem jak on, bo on pisze że ma na nie dobry wpływ, ja niby też, ale ja czuje się przy nich często jak wysysający je wampir… no ale i tak nie chcą iść spać jak im uwagę poświęcam, rodzice je muszą ze mnie siła ściągać… bluszcze jedne :)  


>Czy potrafisz radzić sobie sam?  

Od 12 roku życia :):):):) Starszy kolega udzielił pierwszych, inicjujących wskazówek, teoretycznego przeszkolenia…no i przytrafiło się w końcu po obejrzeniu w TV Playboya gdy wyobraźnię wspomagała jeszcze świeża pamięć wizualna …mile wspominam…drżałem, potem spróbowałem z ciekawości czy znów się uda…udało się…no i udaje się już do dziś …ale z tym drżeniem to już rzadziej bo oswoiłem się z też z wiekiem z pewnymi wrażeniami … no ale wiadomo Szaron że przy Tobie bym zadrżał równie dziewiczo, całą duszą :) z religijnego po części lęku i oddania :) w odczuciu bijącej od Ciebie dumy :) ale pamiętaj Szaron, (ze mną)  …  nie ma  BATA (tzn. nie może być)  :D :D :D :D  ;) Chyba że w moim ręku ... ale zastanawiam się  czy śmiałbym po Twym ciele ... wiele zależałoby od Ciebie... a pewnie śmiałbym }:)


>Czy zgadzasz się z poniższym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny człowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"? i czy to jakaś plama na honorze pomoc komuś?

Niezdrowość satanizmu w najczystszej postaci… :-/

Owszem, jest plamą na honorze zatrzymanie się samochodem zajebistej lasce, tak głupiej że aż przez to podniecającej, łapiącej stopa ewidentnie na swe ciało, ale jest to plamą tylko wtedy  jeśli nie zrobi nam za to swym wabikiem w jakikolwiek sposób dobrze … ale jeśli dziewucha po prostu serio godna większej uwagi, ładna i fajna i będzie mi się z nią fajnie gadać, tak jak z Tobą, to jeszcze w jej przyjemnym dla mnie towarzystwie drogi za darmo nadłożę... a choćby i do faceta swojego jechała … niech się kolo wkurwia podczas opowiadania na dzień dobry o sympatycznym kolesiu jaki mu ją przywiózł i dobrze ją sobie zapamiętał, o czym on już tam dobrze będzie wiedział ... mam nadzieję podwieźć gdzieś kiedyś i Ciebie ... ale “do nas"... gdzie pomagać będziem mogli sobie wzajemnie ... również w dumie ... bo zaszczytem to dla nas będzie Sobie wzajem pomagać [ale ja tu banałami posuwam :):):) straszne ... wybacz ... jak pisałem powyżej ... improwizuję na szybciora ]


>Czy potrafisz 'kontrolować' swoja dumę (tj. w momencie gdy potrzebujesz pomocy, prosisz, wiedząc jak, aby nie stracić godności)?  

Potrafię

>Co jest dla Ciebie upokarzające?  

Życie

>Na co duma Ci nie pozwala?

Na zbyt wiele rzeczy…na zdrową socjalizację, której mi czasem brakuje…znalezienie się w szerszej grupie.

Czasem nawet na życie które deprawuje mi moją dumę… wzmacniając ją tym samym, hartując…sam nie wiem co silniejsze…duma czy życie … piekielna ta ich heglowska dialektyka przestrzenią której ma jaźń…a może to też ich apersonalistyczna metafizyka miłości, miłości na samozabój… taka jakiej pragnęłaś na Czakrach ... tak, jeśłi w niej ze mną nie zginiesz, to z pewnością będziem żyli na krawędzi, na ostrzach mieczy...  


>Co sprawia, ze możesz powiedzieć o sobie 'jestem człowiekiem dumnym'?  

Samoświadomość :) (Jakiś niezbędny do niej rubikon objętościowy płatów czołowych ale już nie pamiętam dokładnie o co i ile tej objętości chodzi)

>Czy do bycia dumnym potrzebni są inni ludzie?

Już z tych cytatów jakie tam podałaś wynika że nie, bo to cecha wrodzona, niemal genetyczna…z drugiej zaś strony ludzie są potrzebni do tego żeby nas zrobić, żeby miał kto tę wrodzoną ludzkości dumę odczuwać, więc do odczuwania dumy jest potrzebnych dwoje płodnych ludzi płci przeciwnej, on może po stosunku (jak to ładnie nazywa w duchu gnostyckim E. Cioran – śmiesznej gimnastyce uwieńczonej stękaniem) już umrzeć, modliszka zaś winna żyć jeszcze 9 miechów, urodzić, a potem większość swej energii życiowej poświęcić na wychowanie do momentu usamodzielnienia się dziecka; potem, patrząc na swe dziecko i  uzmysłowiwszy sobie bezsens swego dotychczasowego życia i stratę czasu, może niesiona dumą ratować się samobójstwem, albo też dać się świadomie zabić swemu dziecku, które niesione dumą nie będzie w stanie pogodzić się z faktem istnienia na ziemi jego tak mało produktywnej i wartościowej matki. Potem zaś zabić siebie, nie będąc w stanie pogodzić się faktem tak marnego pochodzenia… a jakby dziecko nie dało sobie rady z samobójstwem to niech wskrzesza ojca-zombie, tego samego, który nie miał w swej pozbawionej dumy reprodukcyjnej marności niczego przeciw swej pokopulacyjnej śmierci. ;D


>"Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."  

>O tak, nie trzeba być satanista, żeby do tego dojść, wystarczy poczytać poradniki psychologiczne, no i oczywiście doświadczenie życiowe…

…które uczy, że czasem jest zupełnie na odwrót… nie wyobrażasz sobie Szaron do jakich bezinteresownych, autoagresywnych ofiar jestem w Blasku Nocy zdolny :) A mówiąc już tak mniej romantycznie...

Bzdury, uogólnienia, konfabulacje i generalizacje… i ch** jeden wie co jeszcze  


>"Gdy zaczniesz traktować siebie jak Boga"  

>no ja takim mowie "idź se pierdnij w oponki" :D

:D:D:D:D:D Że w co? :) Sorry Szaron, ale ja tych oponek chyba nie do końca kapuję i rozumiem to tak, że ma se ten ktoś iść ze swoim dupskiem na złom samochodowy albo do wulkanizatora :D:D Dobrze myślę? :)  


>"...zakładając, że będzie to czynione szczerze i z głębokim przekonaniem - sprawisz, że ludzie również zaczną po pewnym czasie traktować Cię z głębokim szacunkiem."  

Taaa… tylko że w rozumieniu również metaforycznym. To co powyżej … głupstwa, uproszczenia, fantazyjne nonsensy…zawsze się trafi jakiś skurwiel który Ci w Twym szacunku dla siebie wgniecie na ulicy Twoją czaszkę pod próg krawężnika zanim zdążysz się zorientować co się do kurwy Twojej pełnej szacunku nędzy dzieje (w rozumieniu również metaforycznym). No sorry ale jak słyszę/czytam takie magiczne bajdy to mój intelekt ma odruch wymiotny bo wolę już to co napisała mi na późny Dobry Wieczór na tym Forum Teufelin tj. "Qwa przemoc, przemoc, krew i gwałt satanistyczny!!!" :D [pozdro Teu] bo bardziej mi to pasuje do RZECZWISTOSCI W OGÓLE.


>Ale co ma Bóg do tego? To się nazywa Człowiek znający swa wartość, posiadający godność.  

Tylko że mu nie tylko sataniści dupę w tej Jego godności obrabiają i to naprawdę solidnie, w myśł zasad powyżej przeze mnie przedstawionych  

>A jeśli ma to być satanistyczna duma, to czy nie warto zadbać o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?  

Nie, bo napisałaś powyżej że imię jego mało pomocne w budowaniu prawdziwej dumy :) ["(…)To raczej mało kto potrafi i etykietka 'satanista' nie wiele da."]

>Po co właściwie to nazewnictwo "Bóg", skoro symbolem reprezentującym satanistę jest Szatan? 

Bo ten drugi z Ojca stworzony (a nie zrodzony)…przed wszystkimi wiekami, aczkolwiek niewspółistotny Ojcu… i dlatego to może nawet sataniści się na tego młodzika rzadziej powołują…spytaj zresztą ‘światłonośnego' [tym razem bez urazy Max bo to dosłowne tłumaczenie z łacińskiego] :):)


>Wstydzicie się Szatana?

Tego wściekłego brudasa w kajdanach? Eee tam… no nieeeeee… gdzież by tam :) A tak poważniej i na marginesie…czytałaś może "Zstąpienie Chrystusa do piekieł"? ludowy taki dosyć… w apokryfie tym Szatan i Piekło są personifikowane i nieźle przed Chrystusem peniają i kłócą się między sobą jak przekupki i jedna na drugą chcą zwalić brudną robotę i odpowiedzialność za jego wizytę w piekle :)  
  
>Może to jakiś ukryty kompleks Boga?  

Wrodzony nam pewnie tak samo jak ten jakiś ukryty kompleks dumy ;P  

Ja to mam raczej kompleks Szaron który pomału staje mi się coraz bardziej świadomy i wciągajacy mnie w swój wir, kompleks nie do przezwyciężenia :) i kurwa dobrze mi w nim :D:D lovelasowi jednemu tego forum :D:D:D:D ... dziwka tu jestem no :D:D:D:D Wcześniej Teu a teraz takie publiczne jej zdrady ... ale dla Ciebie Szaron warto ;-)  

Odchodzę ze wstydem :D ;) Tak się puszczać :D Straszne, no po prostu straszne :):):) Sataniści mają na mnie zły wpływ, a KK mnie ostrzegał :):):) Teraz już za późno :) Trzeba pić kurewskie piwo jakie się sobie nawarzyło już na prostytucji ;-)  

Trzymaj się, na czakrach odpowiem później, spróbuję coś fajnego wykombinować :)



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-31
16:41:04

Duma
> Witaj me Niewinne Dziewcze :):):)  

:*  



> W tym okoliczności psychologiczne Blasku Nocy?  

co to sa wedlug Ciebie 'okolicznosci psychologiczne?  
depresja? zalamanie nerwowe? bo ja akurat tutaj nie dzielilabym wlosa na czworo...



> Bo posłuchaj proszę patrząc  
> mi w oczy, ja widzę że Ty dumę chcesz me drogie dziewczę teologizować i  

nie ja tylko Acheront, a ja zgodzilam sie konkretnie z tym fragmentem:  

"Duma, w najprostszym ujęciu, to świadomość własnej wartości i własnej mocy, i - co za tym idzie - szacunek dla siebie (...) nie twoja inteligencja, uzdolnienia, moce (one mogą oczywiście być również powodami do dumy - lecz nie tymi głównymi, najważniejszymi; są to bowiem cechy, które można rozwijać, ale również zatracać - a twoja duma powinna pozostawać niezmieniona bez względu na okoliczności)."  


Czesto kudzie tylko 'bywaja' dumni, a nie 'sa', a bywaja, gdy cos maja, osiagna itp... stad moj komentarz :)  





> tam dobrze będzie wiedział ... mam nadzieję podwieźć gdzieś kiedyś i  
> Ciebie ... ale “do nas"... gdzie pomagać będziem mogli sobie  
> wzajemnie ... również w dumie ... bo zaszczytem to dla nas będzie Sobie  
> wzajem pomagać [ale ja tu banałami posuwam :):):) straszne ... wybacz ...  

oj pomagac sobie nawzajem bedziem ;)))  

A zadalam to pytanie, bo wielu tu satanistow glosi egoizm, rowny takze temu, iz pomoga jesli beda sami mieli z tego korzysci... Jak wiec oczekiwac korzysci przy spontanicznym udzieleniu pomocy, jesli np. niewidomy poprosi o przeprowadzenie przez ulice? Co wowczas satanista zrobi? bedzie sie zastanawial "a co mi to da?" :)  




> >Co jest dla Ciebie upokarzające?  
>  
> Życie  

dlaczego?  




> Czasem nawet na życie które deprawuje mi moją dumę… wzmacniając ją  
> tym samym, hartując…sam nie wiem co silniejsze…duma czy życie  
> … piekielna ta ich heglowska dialektyka przestrzenią której ma  
> jaźń…a może to też ich apersonalistyczna metafizyka miłości, miłości  
> na samozabój…  

co sadzisz o samobojstwie z milosci? (zaznacze, ze wiekszy odsetek zdarza sie wsrod mezczyzn niz kobiet)  




> …które uczy, że czasem jest zupełnie na odwrót… nie wyobrażasz  
> sobie Szaron do jakich bezinteresownych, autoagresywnych ofiar jestem w  
> Blasku Nocy zdolny :) A mówiąc już tak mniej romantycznie...  

moje mysli pracuja na mega przyspieszonych i oczekujacych obrotach... ;)  





> Bzdury, uogólnienia, konfabulacje i generalizacje… i ch** jeden wie  
> co jeszcze  

rozumiem, ze komentujesz to: "Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."?  

A ja tu bede polemizowac. Zgadzam sie mimo wszystko, ze to ja jakie ja mam do siebie podejscie, bedzie mialo wpkywa na to, jak bede postrzegana/traktowana przez innych. Jesli!! natomiast mamy silna osobowosc i potrafimy ukryc nasze targane destrukcyjnymi emocjami wnetrze, a na zewnatrz wydajemy sie byc wlasnie silna osobowoscia z charakterem, to co innego. Wowczas pojawia sie pytanie , czy latwiej/lepiej nabyc umiejetnosc krewania swojego PR-u, czy uleczyc swe niszczace wnetrze, a to dopiero bedzie droga do kreowania PR-u? :)





> >no ja takim mowie "idź se pierdnij w oponki" :D  
>  
> :D:D:D:D:D Że w co? :) Sorry Szaron, ale ja tych oponek chyba nie do końca  
> kapuję i rozumiem to tak, że ma se ten ktoś iść ze swoim dupskiem na złom  
> samochodowy albo do wulkanizatora :D:D Dobrze myślę? :)  

;))) po prostu smiac mi sie chc z ludzi uwazajcyh sie za Boga. A tekst pochodzi z kawalu (nie pamietam :(( )




> No sorry ale jak słyszę/czytam takie magiczne bajdy to mój intelekt ma  
> odruch wymiotny bo wolę już to co napisała mi na późny Dobry Wieczór na  
> tym Forum Teufelin tj. "Qwa przemoc, przemoc, krew i gwałt  
> satanistyczny!!!" :D [pozdro Teu] bo bardziej mi to pasuje do  
> RZECZWISTOSCI W OGÓLE.  

Zwazywszy na fakt, co sie ostatnio na satanistycznym forum dzieje, tj. mdle, bez wyrazu, nudne pierdolenie np. o polityce, w ogole sie reakcji Teufelin nie dziwie. Rowniez pozdrowionka dla niej i Teufela, bo nie ma ich chwilowo na forum.




> >Wstydzicie się Szatana?  
>  
> Tego wściekłego brudasa w kajdanach? Eee tam… no nieeeeee…  
> gdzież by tam :) A tak poważniej i na marginesie…czytałaś może  
> "Zstąpienie Chrystusa do piekieł"?  

nie :(




> ludowy taki dosyć… w apokryfie  
> tym Szatan i Piekło są personifikowane i nieźle przed Chrystusem peniają i  
> kłócą się między sobą jak przekupki i jedna na drugą chcą zwalić brudną  
> robotę i odpowiedzialność za jego wizytę w piekle :)  

czekaj... kto z kim sie kloci i przed kim zwala odpowiedzialnosc na kogo?



  
> Ja to mam raczej kompleks Szaron który pomału staje mi się coraz bardziej  
> świadomy i wciągajacy mnie w swój wir, kompleks nie do przezwyciężenia :)  
> i kurwa dobrze mi w nim :D:D lovelasowi jednemu tego forum :D:D:D:D ...  

achhh blask nocy coraz bardziej promienieje w otchlani pelnej namietnych konwulsji ;*

Dziwko Ty! :))))))))))))) uwazaj, bom ja pogromca dziwek ;)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Limbo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-02
11:40:55

Duma + sporo o samobójstwie
Witaj :) :*

>co to sa według Ciebie 'okoliczności psychologiczne?  
>depresja? załamanie nerwowe? bo ja akurat tutaj nie dzieliłabym włosa na czworo...  

No a ja bym dzielił, bo lepsze to przecież niż ten wpierdol o którym pisałem, prawdziwie ciężka próba dla dumy, z drugiej zaś strony wzmacniająca ją nieraz, ożywiająca i pobudzająca... same błędne koła ...

>Często ludzie tylko 'bywają' dumni, a nie 'są', a bywają, gdy coś maja, osiągną itp... stąd mój komentarz :)  

No to ja jestem ludziem takim, który dumny tak ‘jest' jak i ‘bywa' i jeszcze ‘niebywa' też  :)

>A zadałam to pytanie, bo wielu tu satanistów głosi egoizm, równy także temu, iż pomogą jeśli będą sami mieli z tego korzyści...  

I ja go głoszę

>Jak wiec oczekiwać korzyści przy spontanicznym udzieleniu pomocy, jeśli np. niewidomy poprosi o przeprowadzenie przez ulice?  

Korzyść spontanicznego udzielenia pomocy choćby dla niej samej, zebranie doświadczenia, zabawa z umysłem/przestrzenią, walka z nudą… no nie wiem już … dużo by tu można chyba pisać …

>Co wówczas satanista zrobi? będzie sie zastanawiał "a co mi to da?" :)  

A może zrobi to prostu dla świętego spokoju i zaprzestania już  zastanawiania się co mu to da ;)

> >>Co jest dla Ciebie upokarzające?  
>  
> >Życie  

>dlaczego?  

Miałem nadzieję, że będzie to zrozumiałe intuicyjnie :/ Nie chce mi się pisać eseju, nie jestem za bardzo w stanie, nie mam konceptu i przemyśleń, posłużę się tylko popularnym cytatem mojego ulubionego pisarza [E. Ciorana oczywiście, z  książki "Zły demiurg"], mam nadzieję że wczujesz się w klimat i zrozumiesz:

"Wszystkim, którzy przyjdą po mnie, oznajmiam na piśmie, że nie mam w co wierzyć na tym świecie i jedynym wyjściem jest absolutne zapomnienie. Chciałbym zapomnieć o wszystkim, całkowicie, zupełnie, nic już nie wiedzieć o sobie ani o tym świecie. Prawdziwą spowiedź można pisać tylko łzami. Ale moje łzy zatopiłyby świat, tak jak mój wewnętrzny ogień podpaliłby go. Nie potrzebuję żadnej podpory, zachęty ani współczucia, bo choć jestem najnędzniejszym z ludzi, czuję się mimo wszystko tak potężny, mocny i straszny! Albowiem jestem jedynym człowiekiem żyjącym bez nadziei. A to jest szczyt heroizmu, paroksyzm i paradoks heroizmu. Najwyższe szaleństwo!"

>co sądzisz o samobójstwie z miłości?  

Porusza mnie niczym dobry dramat albo romantyczna komedia.

Osobiście jestem zwolennikiem samobójstwa w ogóle, ów ratowania dumy w sytuacji zbyt silnej jej deprawacji, samobójstwo mnie pociąga i fascynuje, zazdroszczę często tym, którym się udało, tym którzy mają już życie za sobą, życie, którego bali się bardziej niż śmierci. Sądzę że sam dawno bym je popełnił (również w związku ze sprawami sercowymi) gdybym dysponował pistoletem umożliwiającym mi bezwysiłkowe a zarazem gwałtowne, pewne, i szybkie zadanie mi śmierci. A tak, gun'a nie mam i żyje … głupia sprawa. Wieszać mi się do tej pory nie chciało, za daleko musiałbym iść nie mając na to już sił, boje się też tego bólu i że nie wyjdzie i tego, że to się dosyć długo umiera, głowy mi też nikt szybko nie zetnie, na płatnego mordercę mnie nie stać i zanim bym go sobie załatwił to by mi też znów może przeszło, gardła też nie mam powera sobie podciąć a inne sposoby zadania sobie śmierci mnie nie pociągają w ogóle.  

Pewną część mych przemyśleń na temat samobójstwa w ogóle [w duchu gnostyckim i w odniesieniu do satanizmu La Veya!] przedstawiłem jakiś czas temu w poście  http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,29232#w29498  
oraz w ogóle na tamtejszym wątku mojego autorstwa :) [do innego na nim postu dawałem tutaj linka już dwa razy chyba]. Jest tam też jeden mój post z rodzaju dark-magnetic-romantic który polecam Ci szczególnie jeśli nie Tobie właśnie dedykuję :) Oto on http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,29232#w29403

Potępiam jednak Szaron desperackie próby wykorzystywania samobójstwa jako karty przetargowej w związku w celu osiągnięcia korzyści za pomocą szantażu, miałem już takie sytuacje i siła rzeczy przestały one na mnie robić większe wrażenie, wkurwia mnie tylko jeszcze to żałosne żegnanie się ze mną z dawaniem mi do zrozumienia, że mam wpływ na to co się z tą osobą dzieję… dno… myślenie, że uda się komuś zrzucić na mnie odpowiedzialność. Jak chce mi się laska zabijać to niech się zabija (bo i tak nie byłem w stanie takich szczęśliwie kochać) bo i dla mnie będzie to wybawieniem (znajdę przecież inną, ‘żywszą')…tylko niech robi to dla siebie i samotnie i niech też to zrobi porządnie i niech jej to wyjdzie i bez informowania mnie o tym, i w dupę niech se wsadzi pożegnania bo każdy jej dzień ze mną w jej wydaniu to nieraz swoiste pożegnanie, ja się nie obrażę, co więcej, nawet zrozumiem bo przecież nie od dziś patrzę na to, jak ją życie męczy i trudno mi ją w tej jej męce utrzymywać, czasem nawet samobójstwo jednej swej kobicie sugerowałem (wyjątkowo beznadziejny przypadek był…ale świetna kochanka, technicznie idealna :>). I wnerwia mnie też zwyczajnie jak na drugi dzień się okazuje, że jednak mi laska żyje ale będą jej przez jakiś czas nawalały na własne życzenie nery albo grizmoli się do mnie na działających jeszcze tabletach w stanie, w którym ja mam jej ochotę dać tylko w ryja za swą szeroko rozumianą nieudolność i wampiryczne obarczanie mnie nią. Dużo bym Ci tu jeszcze mógł napisać ale nie piszę Ci mail'a i luźniej to już związane z Twoim pytaniem, jak też bardziej prywatne i intymne dla mnie…  

…‘mój' Cioran pisze dużo i maniakalnie o samobójstwie … a facetów też znam po próbach, jeden też nawet na rowerze do swej panny po wzięciu tablet zajechał, później wrócił do domu, poszedł spać… i rano się obudził :) W ogóle jak już słyszę dziś te historie o tabletach to mam odruch wymiotny za te osoby które go nie miału gdy mieć miały :) Dla mnie to nie jest próba samobójcza, to tak jakby nazwać próbą samobójczą wejście nocą do lasu, nawet takiego w którym  m o ż n a się natknąć na głodną watahę wilków albo misia. Moim zdaniem nie ma się co w życiu rozdrabniać, tylko trzeba se skombinować za pierwsze zarobione w życiu pieniądze gun'a i trzymać go pod poduszką na pierwszy dzień jakiś skrajnej depreszki… od razu by było raźniej na świecie a i świadomość że zawsze będę mógł sobie strzelić w domu w łeb sprawiałaby, że ja np. czułbym się na świecie pewniej i śmielej sobie nań poczynał co nieco paradoksalnie, od samobójstwa by mnie może i oddalało :). Dlatego postuluję, by każdy dostawał w momencie uzyskania samoświadomości w prezencie niczym na komunię świętą broń, z której będzie mógł sobie od te pory strzelić w czachę na wypadek większych życiowych trudności albo wybawić z nich przyjaciela na przykład……  

>(zaznaczę, ze większy odsetek zdarza się wśród mężczyzn niż kobiet)  

Większy odsetek samobójstw z miłości u mężczyzn może Szaron wynikać z większego odsetku samobójstw wśród mężczyzn w ogóle, co podyktowane jest ich większą autoagresją i skuteczniejszymi technikami samobójstw jakimi się zazwyczaj posługują…ale dokładniej statystyk, zwłaszcza tych współczesnych nie znam… jak możesz mi rzucić jakimś linkiem to takiego info to wdzięcznym bym był … nie chce mi się w google szukać.


>moje myśli pracują na mega przyspieszonych i oczekujących obrotach... ;)  

:):):)

>A ja tu bede polemizowac. Zgadzam sie mimo wszystko, ze to ja jakie ja mam do siebie podejscie, bedzie mialo wpkywa na to, jak bede postrzegana/traktowana przez innych. Jesli!! natomiast mamy silna osobowosc i potrafimy ukryc nasze targane destrukcyjnymi emocjami wnetrze, a na zewnatrz wydajemy sie byc wlasnie silna osobowoscia z charakterem, to co innego. Wowczas pojawia sie pytanie , czy latwiej/lepiej nabyc umiejetnosc krewania swojego PR-u, czy uleczyc swe niszczace wnetrze, a to dopiero bedzie droga do kreowania PR-u? :)  

Ja zaś nie widzę tu żadnych uprzedniości i pierwszeństw a jedynie sprzężenia zwrotne.


>;))) po prostu smiac mi sie chce z ludzi uwazajcyh sie za Boga.

Mnie też, ale tylko z tych nieposiadających do tego doświadczenia religioznawczego dystansu. Ja sam Szaron miałem też takie a nie inne doświadczenia mistyczne i wywierają one wpływ na moje myślenie.

>> ludowy taki dosyć… w apokryfie  
> >tym Szatan i Piekło są personifikowane i nieźle przed Chrystusem peniają i  
> >[Szatan i Piekło] kłócą się między sobą jak przekupki i jedna na drugą chcą zwalić brudną  
> >robotę i odpowiedzialność za jego [Chrystusa] wizytę w piekle :)  

>czekaj... kto z kim się kłóci i przed kim zwala odpowiedzialność na kogo?  

Teraz już jasne? [powstawiałem w nawiasach]

>Dziwko Ty! :)))))))))))))

Śpiewasz w moje uszy Szaron :)

>uważaj, bom ja pogromca dziwek ;)))

E tam…ja zwyczajna szmata tylko tak po prawdzie mi bo przecież nie płacisz :)

Pozdrawiam

"pierdolnięta dzidzia  w chuj"
"wycieruch"
"lachociag"
"zatryplona lampucera"
"egzaltowana pizdulina-grafomanka"
[podpisałam się właśnie częścią ze swych 666 imion, tą nadaną mi przez Aguaresa na Prostytucji :):):)]  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-03
17:24:03

Duma + sporo o samobójstwie
> > >>Co jest dla Ciebie upokarzające?  
> >  
> > >Życie  
>  
> >dlaczego?  
>  
> Miałem nadzieję, że będzie to zrozumiałe intuicyjnie :/  

ok, life is a bitch and full of zasadzkas i sometimes kopas w dupas ;)




Bede szczera Limbo. To bardzo smutne, co piszesz o samobojstwie. Nawet nie wiesz jaki drobiazg, o ktorm wiekszosc ludzi po prostu nie mysli, wrecz kompletnie nie zdaje sobie sprawy, bo i po co, moze wywolywac mysli destrukcyjne, wrecz samobojcze. Ale jednak sily sa, choc nie wiadomo skad, czasem to wkurza, ze sily sa, bo chcialoby sie na zlosc palnac sobie w leb i obwiescic Stworcy/Losowi/Matce Naturze "albo mnie inna namalujesz, albo sie wal".

Moze wiec warto docenic drobnostki zycia codziennego zamiast sie uzalac. Drobnostki, jakie zapewne do glowy Ci nie przychodza, no skad?

Sory, ale w tej kwestii brutalna jestem, zwlaszcza dla osob, ktore polubie i docenie, tak jak Ciebie :)





> postu dawałem tutaj linka już dwa razy chyba]. Jest tam też jeden mój post  
> z rodzaju dark-magnetic-romantic który polecam Ci szczególnie jeśli nie  
> Tobie właśnie dedykuję :)  

dziekuje :*

p.s. w nawiazaniu do tekstu z postu:  
Kobiety ponoc bywaja bardziej okrutnymi morderczyniami ;)))




  
> Potępiam jednak Szaron desperackie próby wykorzystywania samobójstwa jako  
> karty przetargowej w związku w celu osiągnięcia korzyści za pomocą  
> szantażu,  
[...]

tu sie z Toba zgadzam w 100%




  
> "pierdolnięta dzidzia  w chuj"
> "wycieruch"
> "lachociag"
> "zatryplona lampucera"
> "egzaltowana pizdulina-grafomanka"
> [podpisałam się właśnie częścią ze swych 666 imion, tą nadaną mi przez  
> Aguaresa na Prostytucji :):):)]  

wprost czarujaca ta Jego poezja, nierawdaz? ;D;D;D




Pozdrawiam Cie cieplutko Limbo i zycze zmiany przemyslen nt. samobojstwa i rozpoczecie rozmyslan o szczesciu tkwiacym w codziennosci :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Limbo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-04
19:34:44

O rozmyślaniu o samobójstwie

> Pozdrawiam Cie cieplutko Limbo i zycze zmiany przemyslen nt. samobojstwa i  
> rozpoczecie rozmyslan o szczesciu tkwiacym w codziennosci :)

Moim zdaniem te przemyślenia mogą byc komplementarne bo nie tylko dla mnie takimi są Szaron... warto po prostu moim i nie tylko zdaniem widzieć obie strony medalu i ich doświadczać ... przedtsawiłem Ci tu opcję dark ale zbyt bardzo kocham też życie by nie chcieć go znać z obu, wzajem się dopełniające stron "yin" i "yang", wzajem w sobie mieszkających ...  pisałem już gdzie indziej o jedności przeciwieństw ... staram się ją poprzez realizować na wszelkie możliwe dla mnie sposoby, równiez te z jednej tylko strony ciemne, smutne, ponure, piekielne ... po przejściu piekła Szaron, po dojściu na jego na dno, natrafia się Szaron moim zdaniem czasem nie na skutego łańcuchami Diabła, ale ś w i a t ł o życia ... radości życia uczy mnie zwłaszcza buddyzm! Przez ciernie do gwiazd Szaron! Ku blasku nocy! :)

Ściskam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-12
16:32:52

Duma
> Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja  
> dowolna)?

Jak miałbym być dumny gdybym sobie z czymś takim poradzić nie potrafił, zresztą co nas nie zabije to nas wzmacnia.

> "LaVey pisze: spójrzcie na dzieci! Ich duma jest naturalna i niewinna. Nie  
> zawiera w sobie pogardy i nienawiści, jeśli coś lub ktoś im się nie  
> podoba, unikają tego. Ich duma nie wynika z lektury opasłych ksiąg  
> mówiących im, kim są; ich duma nie wynika z porównywania się z innymi i  
> stwierdzenia, że są lepsi."

To bardzo jednostronna wizja małych aniołków - dzieci są okrutne, zawistne, a większość z nich patrzy głównie na to jacy są inni - to normalne zachowanie każdego zwierzęcego potomstwa które jest wychowywane przez rodziców. Zamiast dumy ja bym na miejscu LaVeya użył słowa egoizm.
  
> Czy jestes dumny/a?

Tak.

> Czy potrafisz radzic sobie sam?

W oczywistych granicach, unikających sytuacji absurdalnych - tak.
  
> Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny  
> czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"? i  
> czy to jakas plama na honorze pomoc komus?

To zależy komu się pomaga. Mam zwyczaj pomagać ludziom szczerym i otwartym - nie daję jałmużny sierotkom, ale jak ostatnio podbił do mnie żul sępiący na wino by zabić "kaca mordercę" to mu dałem.
  
> Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz  
> pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?

Jeśli tylko mogę nie proszę, ale zasadniczo dla mnie najbardziej liczy się zysk własny więc bez przesady :-)

> Co jest dla Ciebie upokarzajace?

Moim zdaniem szczytem upokorzenia jest się poddać - to mi się jeszcze nie zdarzyło, o ile oczywiście cel godny był poświęceń. Szczytem było jak do mojej kobiety zaczął się dobierać jeden palant - gość pokazał szczyt kiedy leżąc przede mną na moje stwierdzenie by wstał i walczył bo i tak dostanie, odparł, że wie i nie wstał. Miał koleś szczęście, że był to pierwszy tydzień od roku kiedy miałem sandały a nie glany na nogach...

> Na co duma Ci nie pozwala?

Na proszenie o litość - zewsze jak do tej pory wolałem zagryźć wargi, nawet jak się w pojedynkę biłem z ośmioma drechami.

> Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?

To że widzę i czuję się lepszy od większości, których mijam, że studiuję na dobrej uczelni i mam średnią powyżej 4, że mam niezłomną wolę, kobietę, którą zdobywałem ponad rok i silny łeb :-)

> Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?

Trudno być dumnym poprostu, ale tak naprawdę licho wie - nie ma na tym forum chyba nikogo z bezludnej wyspy. A może jest? Robinson pilnie poszukiwany!

> "Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."
>  
> O tak, nie trzeba byc satanista, zeby do tego dojsc, wystarczy poczytac  
> poradniki psychologiczne, no i oczywiscie doswiadczenie zyciowe.
  
To prawda ludzie podziwiają tych co umierają za idee, są silni, niezłomni i się nie poddaja, a gardzą tymi którzy uciekają.
  
> "Gdy zaczniesz traktować siebie jak Boga"
>  
> no ja takim mowie "idz se pierdnij w oponki" :D
> A tak serio, wydaje mi, ze "Bog" moze przyniesc odwrotny skutek, co wiecej  
> - jest to smieszne, a nie wzbudzajace szacunek.

Zależy od przyjmowanej wizji boga, ale pisownia Bog wskazuje że w jego przypadku masz rację.

> "Traktowanie siebie jak Boga niekoniecznie oznacza wynoszenie się ponad  
> innych."  
>  
> dla mnie to jednoznaczne.

No własnie też mi się to zawsze dziwnie sprzeczne wydawało.

> Moze to jakis ukryty kompleks Boga?

Bardzo prawdopodobne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-12
22:29:16

Duma
> To bardzo jednostronna wizja małych aniołków - dzieci są okrutne,  
> zawistne, a większość z nich patrzy głównie na to jacy są inni - to  
> normalne zachowanie każdego zwierzęcego potomstwa które jest wychowywane  
> przez rodziców. Zamiast dumy ja bym na miejscu LaVeya użył słowa egoizm.

moze tu chodzi o takie maluchy? ... - 3 lat?



  
> To że widzę i czuję się lepszy od większości, których mijam, że studiuję  
> na dobrej uczelni i mam średnią powyżej 4, że mam niezłomną wolę, kobietę,  
> którą zdobywałem ponad rok i silny łeb :-)

no gratuluje :)



> Zależy od przyjmowanej wizji boga, ale pisownia Bog wskazuje że w jego  
> przypadku masz rację.

chyba chodzi o chrzescijanskiego, ale nie wiem... ;)



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-13
15:11:36

Duma
> moze tu chodzi o takie maluchy? ... - 3 lat?

No tak, to by cos wyjasniało, ale w takim razie może do tego worka z dziećmi wrzucić jeszcze warzywka po 90 - w sumie obie grupy wiekowe są cholernie podobne - i mamy naszych idealnych satanistów zarówno wśród przyszłych widzów domowego przedszkola, jak i wśród byłych wyznawców ojca dyrektora - a to już dość pozytywna wizja ;->
  
> no gratuluje :)
  
A dzięki, dzięki :-)  
  
> chyba chodzi o chrzescijanskiego, ale nie wiem... ;)

Ech jakie by to życie było fajne jakby się każda kobitka identyfikowała z Isztar :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
18:35:07

Duma
> No tak, to by cos wyjasniało, ale w takim razie może do tego worka z  
> dziećmi wrzucić jeszcze warzywka po 90 - w sumie obie grupy wiekowe są  
> cholernie podobne - i mamy naszych idealnych satanistów zarówno wśród  
> przyszłych widzów domowego przedszkola, jak i wśród byłych wyznawców ojca  
> dyrektora - a to już dość pozytywna wizja ;->

no widzisz: byli wyznawcy ojca Rydzyka, czyli juz nie Dzieci - nieskazone niczym. Moze starsi maja podobne zachowania jak dzieci, ale nie mentalnosc, duchowosc itd...

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
18:42:15

Duma
E tam... warzywo to warzywo, każdy ogór ci to powie ;->
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Budyń
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-13
13:24:35

Duma
> > To bardzo jednostronna wizja małych aniołków - dzieci są okrutne,  
> > zawistne, a większość z nich patrzy głównie na to jacy są inni - to  
  
  
> moze tu chodzi o takie maluchy? ... - 3 lat?



Tu chodzi drogie owieczki o dzieci które (jak wyjaśnia LaVey) robia to na co maja ochote tzn. chce im się sikać-robią w majtasy. Czyli jak można dojść do wniosku niewiele wysilając Szare Komóry- dzieci niechodzące niemówiące, takie w wózku które potrafią patrzeć Ci się baaaardzo głęboko w oczy, takie które nie odczuwaja strachu (w 90% sytuacji), speszenia ani zawstydzenia. Czyste szczęście w małym opakowaniu idealnego Satanisty...  

Ave
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Budyń
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-13
13:50:49

Duma
I sztuka jest byc dumnym i nie tracic poczucia wlasnej wartosci, nie bedac w blasku chwaly, nie beda w posiadaniu 'symboli' dumy (interpretacja dowolna). To raczej malo kto potrafi i etykietka 'satanista' nie wiele da.  

Etykietka Zuziu to tak jak bys samochód miała obłożony papierem i liczyła że masz niezniszczalny samochód. Jedno z ważniejszych punktów to: granica pomiedzy dumą a egoizmem i narcyzmem jest krucha jak kiedyś Titanic. Trzeba tą granicę w miare zobaczyć aby nie stać się zarozumialcem ]:-))) Ogólnie ta krawędź jest bardzo niebezpieczna.


> Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja  
> dowolna)?
  
Po czasie na pewno. Po zastanawieniu się i przemyśleniu wszystkiego "na zimno", wszystkiego co się stało i co się nie "odstanie" na pewno wróciłbym silniejszy, odporniejszy na zdarzenia takiego typu i z głową podniesioną jeszcze wyżej (GŁOWĄ NIE NOSEM !!! )
  
> Czy jestes dumny/a?

Tak (mi się wydaje).
  
> Czy potrafisz radzic sobie sam?

Jak najbardziej. Jeśli jest coś z czym sobie nie radze to prosze kogos o wyjaśnienie i samodoskonale się ==> odpowiedź na pytanie dot. pomocy innych.


> Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny  
> czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"? i  
> czy to jakas plama na honorze pomoc komus?

Nie uważam że pomoc komus jest bezsensowna. Można komus pomóc kto wydaje mi się tego warty i godny. Skur****nowi mogę jeszcze swoją cegiełke dorzucić.
  
> Co jest dla Ciebie upokarzajace?

Upokarzające jest płaszczenie się przed innymi, błaganie, "proszenie o litość", zarozumialstwo, złamanie swoich zasad wbrew woli lub "przez przypadek"
  
> Na co duma Ci nie pozwala?

Na wszystko co nie jest upokarzające :-D <Patrz wyżej>

> Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?

Znajomość własnej wartości, brak <jak najmniej> strachu, strasznie wiele możliwości odpowiedzi. Prosze o sprecyzowanie :)  

> Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?

Nie... dumnym się jest dla siebie i nie dla nazwy a dla zasad i zachowania. Przede wszystkim nie na pokaz.  

> "Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."

100% racji.
  
> "Gdy zaczniesz traktować siebie jak Boga"
  
> no ja takim mowie "idz se pierdnij w oponki" :D
> A tak serio, wydaje mi, ze "Bog" moze przyniesc odwrotny skutek, co wiecej  
> - jest to smieszne, a nie wzbudzajace szacunek.
  
To jest przekroczenie granicy duma-samozachwyt.  

> "Traktowanie siebie jak Boga niekoniecznie oznacza wynoszenie się ponad  
> innych."  
  
> dla mnie to jednoznaczne.
  
Dla mnie nie. Można traktować siebie jak boga- dla siebie lub innych. Wybieram to pierwsze. A rozumiem przez to że to ja ustalam reguły a nie ktoś/coś  
  
> ale co ma Bog do tego?

Nic. Ktos popełnił zasadniczy błąd= bóg nie Bóg bo to 2 to nazwa własna jak np. Szatan :D

To sie nazywa Czlowiek znajacy swa wartosc,  
> posiadajacy godnosc. A jesli ma to byc satanistyczna duma, to czy nie  
> warto zadbac o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?

Satanistyczna duma to duma własna z zasadami filozofii szatańskimi :))

> Po co wlasciwie to nazewnictwo "Bog", skoro symbolem reprezentujacym  
> sataniste jest Szatan?  

Bo satanizm jako coś tak kontrowersyjnego w naszym katolandzie a porównanie do Boga jest wyjściem najlepiej trafiającym do mózgu ludzi którym od pokoleń wpajane jest jak Bóg jest wspaniały. Taka troszke prowokacja wzbudzająca jeszcze więcej kontrowersji :D

> Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?

Ależ jest jako symbol.

> Wstydzicie sie Szatana?

Wujcia? Rodzinki? W życiu...

> Moze to jakis ukryty kompleks Boga?

Może komplex zastąpić nienawiść.... ]:-D


:*

Ave
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
18:15:48

Duma
> Etykietka Zuziu  

nie jestem Zuzia, lalka nieduza, i na dodatek cala ze szmatek, tylko ZOSIA
(Szaron zalana lzami)  

:D



> to tak jak bys samochód miała obłożony papierem i liczyła  
> że masz niezniszczalny samochód.  

o! bardzo ciekawe porownanie. Uzylam slowa 'etykietka' chyba odruchowo, gdyz nie wiem czy zauwazyles, ale co drugi tu satanuch twierdzi, ze satanim to etykietka, ktora na dodatek ogranicza. Albo nie uzywaja slowa etykietka, lecz przyklejaja sie do tego satanizmu i za wszelka cene chca sobie jakos tego Szatana umiejscowic w swoim swiatku. A jak to wychodzi to inna sprawa - tj. komicznie. I to tez czyni satanizm etykietka - moim zdaniem i nie tylko :)




> Jedno z ważniejszych punktów to: granica  
> pomiedzy dumą a egoizmem i narcyzmem jest krucha jak kiedyś Titanic.  
> Trzeba tą granicę w miare zobaczyć aby nie stać się zarozumialcem ]:-)))  
> Ogólnie ta krawędź jest bardzo niebezpieczna.

jakie niesie za soba niebezpieczenstwo wedlug Ciebie? :)




> > Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem  
> dumnym'?
>  
> Znajomość własnej wartości, brak <jak najmniej> strachu, strasznie  
> wiele możliwości odpowiedzi. Prosze o sprecyzowanie :)  

trudno sprecyzowac, zalezy jakimi priorytetami kierujesz sie w zyciu: sfera materialna, emocjonalna (np. milosc), duchowa...




> > warto zadbac o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?
>  
> Satanistyczna duma to duma własna z zasadami filozofii szatańskimi :))

o widzisz, ciekawe podejscie. Niektorzy jednak twierdza, iz nie istnieje cos takiego jak duma satanistyczna...





> Bo satanizm jako coś tak kontrowersyjnego w naszym katolandzie a  
> porównanie do Boga jest wyjściem najlepiej trafiającym do mózgu ludzi  
> którym od pokoleń wpajane jest jak Bóg jest wspaniały.  

wlasnie, jednak patrzac okiem marketingowca, stwierdzam, iz marka powinna bronic sie sama, bez uzycia atrybutow konkurencji ;))




> Taka troszke  
> prowokacja wzbudzająca jeszcze więcej kontrowersji :D

no chyba, ze tak :)




> > Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?
>  
> Ależ jest jako symbol.

nie wierzysz, ze Szatan moze istniec jako nadprzyrodzona sila w naturze?  
sa tacy satanisci, ktorzy wierza...
(troche to zabrzmialo prowokujaco - "nadprzyrodzona sila w naturze" - ale mam nadzieje, ze dzieci sie nie przyczepia)




> Może komplex zastąpić nienawiść.... ]:-D

osobiscie uwazam, ze bardziej satanistyczne podejscie to wlasnie nienawisc, a nie calkowita niewiara. Ale czy jako racjonalista masz kogo nienawidziec, skoro nie wierzysz w swiat metafizyczny? chyba, ze tu chodzi o podejscie chrzescijan..




> :*

no dobra :))) wybaczam Ci ta Zuzie

:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Budyń
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-24
12:38:19

Duma

> nie jestem Zuzia, lalka nieduza, i na dodatek cala ze szmatek, tylko  
> ZOSIA
> (Szaron zalana lzami)  
>  

Wybacz mi.... Coś mi nie pasowało ale... sama wiesz :))) <skrucha>
  
  
> o! bardzo ciekawe porownanie. Uzylam slowa 'etykietka' chyba odruchowo,  
> gdyz nie wiem czy zauwazyles, ale co drugi tu satanuch twierdzi, ze  
> satanim to etykietka,

Bo to prawda gdyż jak wiesz istnieją osoby a nawet dość spore grono które upaja się swym satanizmem, czując się dzięki niemu niezwykle, czują się indywidualistami i że sami w sobie są wyjątkowi i niepoprawni. Używają swej etykiety Szatana do poprawienia własnego ego, czyli można to zrównać do podniesienia wiary we własnego siebie i własnej dumy. Uważają się za bogów w taki sposób że są tacy szarzy i prości jak inni nie zgłębiający własnej niewiedzy. Zamiast podnosić swoje intelektualne zdolności staczają się w dół który powstaje między nimi a ludźmi samodoskonalących się.


> > Ogólnie ta krawędź jest bardzo niebezpieczna.
>  
> jakie niesie za soba niebezpieczenstwo wedlug Ciebie? :)

Więc niesie takie niebezpieczeństwa jak stanie się osobą którą traktuje jak wroga... :D Nie cierpie takich ludzi więc nie wyobrażam się byciem jednym z nich. Zacząłbym siebie też nienawidzieć i z asamorozwoju nici :))) Grunt to zacząć od naprawiania siebie
  
  
> trudno sprecyzowac, zalezy jakimi priorytetami kierujesz sie w zyciu:  
> sfera materialna, emocjonalna (np. milosc), duchowa...
  
Moje priorytety zależą od sytuacji w jakiej się znajduje. (skreślając duchową bo sfera metafizyczna dla mnie nie istnieje)  

> > > warto zadbac o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?
> >  
> > Satanistyczna duma to duma własna z zasadami filozofii szatańskimi  
> :))
>  
> o widzisz, ciekawe podejscie. Niektorzy jednak twierdza, iz nie istnieje  
> cos takiego jak duma satanistyczna...
>  
To co napisałem wyżej jest dumą satanistyczną. Chyba nie zapomniałaś ZOSIU    ]:-D jak Ci pisałem na gadu że satanizm to "ubóstwianie własnego siebie"?  


> wlasnie, jednak patrzac okiem marketingowca, stwierdzam, iz marka powinna  
> bronic sie sama, bez uzycia atrybutow konkurencji ;))
>  
To jest zaprzeczenie dla konkurencji. Autoreklama z besztaniem konkurencji, czyli to co na polskim rynku reklamy jest zabronione. "Mój proszek jest wypas a Vizir to syf." taki przykładzik :>
>  
>  
> > Taka troszke  
> > prowokacja wzbudzająca jeszcze więcej kontrowersji :D
>  
> no chyba, ze tak :)
>  
O to chodzi ;D

  
> nie wierzysz, ze Szatan moze istniec jako nadprzyrodzona sila w naturze?  

Oczywiście że nie bo inaczej stałbym się pseudo. :D

>  
> sa tacy satanisci, ktorzy wierza...

Niestety...

  
> osobiscie uwazam, ze bardziej satanistyczne podejscie to wlasnie  
> nienawisc, a nie calkowita niewiara. Ale czy jako racjonalista masz kogo  
> nienawidziec, skoro nie wierzysz w swiat metafizyczny? chyba, ze tu chodzi  
> o podejscie chrzescijan..
  
Nienawidze urojonego obrazu boga, kościoła i ludzi któeych charakter jest dla mnie beznadziejny. To tak w skrócie.  
  
  
> no dobra :))) wybaczam Ci ta Zuzie

<JUPI> :*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-25
19:31:03

Duma
> To co napisałem wyżej jest dumą satanistyczną. Chyba nie zapomniałaś ZOSIU  
>    ]:-D jak Ci pisałem na gadu że satanizm to "ubóstwianie własnego  
> siebie"?  

pamietam :)))




> > nie wierzysz, ze Szatan moze istniec jako nadprzyrodzona sila w  
> naturze?  
>  
> Oczywiście że nie bo inaczej stałbym się pseudo. :D

nie koniecznie, niektorz Satanisci tez wierza w Szatana, jako sily ciemnosci itp..


buziaczki :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Budyń
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-10
15:19:00

Duma
> Chyba nie zapomniałaś  
> ZOSIU  
> >    ]:-D jak Ci pisałem na gadu że satanizm to "ubóstwianie własnego  
>  
> > siebie"?  
>  
> pamietam :)))

To Sympatycznie :P  
  
  
> > > nie wierzysz, ze Szatan moze istniec jako nadprzyrodzona sila w  
>  
> > naturze?  
> >  
> > Oczywiście że nie bo inaczej stałbym się pseudo. :D
>  
> nie koniecznie, niektorz Satanisci tez wierza w Szatana, jako sily  
> ciemnosci itp..
>  
>  
> buziaczki :)

Jeśli piszesz że wierzą to znaczy że nie są Satanistami :D
albo pozerzy... Na prosta logike te pojęcia się wykluczają :))) A tak na marginesie to nie jestem niektórzy. Jestem jedyny w swoim rodzaju <muhaha>

Całuski :*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-21
20:07:39

Duma
> Jeśli piszesz że wierzą to znaczy że nie są Satanistami :D

hmmm sa, tylko nie oddaja mu czci, jak to sie powszechnie przyjmuje.
Po prostu wierza w energie, ciemne moce, ktore wykorzystuja do swoich niecnych celow ;D - wiesz... zarty zartami, ale nie ma co tak wykluczac w 100%

Nasza dzisiejsza pogawedka na gg o "Adwokacie diabla" - film zostal zakwalifikowany do szufladki sensacyjny, czarna komedia, a czemi nie do horroru, czy sf...?
Drugi raz juz go widzialam, a za drugim razem ogldalam go przez pryzmat moich wiadomosci nt. satanizmu...




> albo pozerzy... Na prosta logike te pojęcia się wykluczają :))) A tak na  
> marginesie to nie jestem niektórzy. Jestem jedyny w swoim rodzaju  
> <muhaha>

ach! z tym nie smiem polemizowac Slonko Ty moje :*:*:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Budyń
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-22
18:07:05

Duma ( może Duna?? :> )
> hmmm sa, tylko nie oddaja mu czci, jak to sie powszechnie przyjmuje.
> Po prostu wierza w energie, ciemne moce, ktore wykorzystuja do swoich  
> niecnych celow ;D - wiesz... zarty zartami, ale nie ma co tak wykluczac w  
> 100%

Pewnie że nie ma co wykluczać bo sa różni dewoci...

A wiara w energię ponadnaturalną, moce (z deka dziecinne) i ogólnie magia srutu-tutu pęczek drutu, jest, jeśli są "wyznawcami" www.S, Fryderyczka Nietzschego czy choćby Tomasza z Akwinu i pozytywizmu, i będzie zaprzeczeniem pojęć Satanizmu na temat racjonalnego stylu życia...


> Nasza dzisiejsza pogawedka na gg o "Adwokacie diabla" - film zostal  
> zakwalifikowany do szufladki sensacyjny, czarna komedia, a czemi nie do  
> horroru, czy sf...?
> Drugi raz juz go widzialam, a za drugim razem ogldalam go przez pryzmat  
> moich wiadomosci nt. satanizmu...
  
Które to i tak nie są pełne... :)))  
  
  
> ach! z tym nie smiem polemizowac Slonko Ty moje :*:*:*


Rrrrr... Rrrrr...

Pozdrowienia, :* i...

Ave
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-09-30
00:14:17

Duma

> Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja  
> dowolna)?

Zależy co tracę. Zakładam, że pozostaje mi wówczas właśnie duma sensu stricto. Że byłem wierny sobie, na przykład.  

> Czy jestes dumny/a?

Oczywiście.

> Czy potrafisz radzic sobie sam?

Potrafię, ale także czasem potrzebuję pomocy. Uważam to za normalne.

> Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny  
> czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"?  

Jeśli mam być dumny dla samego pomysłu bycia dumnym stracę, nie zyskam.

i  
> czy to jakas plama na honorze pomoc komus?

Nie. Nie nadużywałbym jednak tego. A i wyższość mogą co niektórzy, z powodu udzielenia pomocy innym, poczuć.

> Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz  
> pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?

Myślę, że tak. Nie licząc dzieciństwa nie popadałem w takie sytuacje aby nawet i błagać kogoś o pomoc. Prośba o pomoc jest wielką rzeczą. Duma na tym nie ucierpi, wręcz przeciwnie: jest to godne podziwu.

> Co jest dla Ciebie upokarzajace?

Przykładowo - gdyby ktoś mnie ganił na oczach innych, zwłaszcza bliskich. Gdybym zawiódł kogoś komu zobligowałem się pomóc. Gdy Wisła czasem przegrywa z Legią. Gdy ktoś zaufany wykorzysta coś przeciw mnie.

> Na co duma Ci nie pozwala?

Na życie wewnątrz danej subkultury, chociażby. Na przykłady powyższe w przełożeniu na to pytanie (z wyjątkiem meczu).

> Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?

Czyny, których kiedyś dokonałem wobec innych, z własnej woli i jakby z poczucia obowiązku. Którymi zadziwiłem nawet siebie. Istnieje mała liczba osób, które gdy pomyślą, że są szczęśliwe, mają w pamięci mnie. Sprawia mi to satysfakcję i dumę. Czuję się Bogiem, poniekąd. Ze spraw nazywanych po imieniu - dumny jestem jako krakowianin, chociażby.

> Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?

Też. Potrzeba mi niekiedy docenienia tego, co robię, aby w konsekwencji być dumnym. Zazwyczaj jednak jest to moja wewnętrzna sprawa.

> "Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."

> O tak, nie trzeba byc satanista, zeby do tego dojsc, wystarczy poczytac  
> poradniki psychologiczne, no i oczywiscie doswiadczenie zyciowe.

Nie, na moim przykładzie mogę powiedzieć, że moje traktowanie siebie jest inne niż traktowanie mnie przez większość ludzi.

> "Gdy zaczniesz traktować siebie jak Boga"
>  
> no ja takim mowie "idz se pierdnij w oponki" :D
> A tak serio, wydaje mi, ze "Bog" moze przyniesc odwrotny skutek, co wiecej  
> - jest to smieszne, a nie wzbudzajace szacunek.

Bóg ma władzę nad innymi. Jeśli wpływam na czyjeś życie w jakiś sposób i robię to w pełni świadomie, w pełni świadom skutków moich działań, to czyż nie jestem Bogiem? Jeśli stać mnie na więcej niż innych i robię to przemyślanie? Jest to rodzaj dumy - mam władzę nad innymi.

> "Traktowanie siebie jak Boga niekoniecznie oznacza wynoszenie się ponad  
> innych."  
>  
> dla mnie to jednoznaczne.

To jest wynoszenie się ponad innych, zdecydowanie.

> "...zakładając, że będzie to czynione szczerze i z głębokim przekonaniem -  
> sprawisz, że ludzie również zaczną po pewnym czasie traktować Cię z  
> głębokim szacunkiem."

Bóg nie karmi się szacunkiem innych do niego. Choć istnieje dzięki pamięci innych o nim.

> ale co ma Bog do tego? To sie nazywa Czlowiek znajacy swa wartosc,  
> posiadajacy godnosc.  

To tylko człowiek znający swą wartość, posiadający godność. Takich jest wielu.

A jesli ma to byc satanistyczna duma, to czy nie  
> warto zadbac o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?
> Po co wlasciwie to nazewnictwo "Bog", skoro symbolem reprezentujacym  
> sataniste jest Szatan?  

"Bóg" to obecnie pojęcie ponadchrześcijańskie.

> Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?
> Wstydzicie sie Szatana?
> Moze to jakis ukryty kompleks Boga?

Jestem dumny z siebie, a więc i z Szatana. Ale jest to duma wewnętrzna, nie potrzebuję się z nią obnosić. Jest moja.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-09-30
01:08:45

Duma
> Czy jestes dumny/a?

tak.

> Czy potrafisz radzic sobie sam?

tak.
  
> Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny  
> czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"? i  
> czy to jakas plama na honorze pomoc komus?

wdziecznosc innych przyjemnie lechce moje ego. jezeli malo poswiecam a duzo moge zyskac to pomagam. z perspektywy czasu widze jednak, ze czasem zdarzalo sie zmarnowac energie.
  
> Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz  
> pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?

prosze o pomoc z podniesionym czolem. mam swiadomosc, ze sa rzeczy, ktorych nie jestem w stanie w danym momencie czasu zrobić samodzielnie.

> Co jest dla Ciebie upokarzajace?

moje slabosci.
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-09-30
18:54:47

Duma
> > Czy potrafisz radzic sobie sam?
>  
> tak.

Chodzisz do fryzjera, do mięsnego, na uczelnię, do kina, do teatru, na koncerty? Mam dalej wymieniać?

> moje slabosci.

Bez sensu. Wszyscy je mamy. To ludzka rzecz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-09-30
18:59:30

Duma

> > moje slabosci.
>  
> Bez sensu. Wszyscy je mamy. To ludzka rzecz.

chodzi tylko o to zeby je dobrze ukryc ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-09-30
19:26:48

Duma
> > > Czy potrafisz radzic sobie sam?
> >  
> > tak.
>  
> Chodzisz do fryzjera, do mięsnego, na uczelnię, do kina, do teatru, na  
> koncerty? Mam dalej wymieniać?

To nie chodzi o łańcuch w społeczeństwie tylko o umiejętność wybrania sobie fryzury, kupienia odpowiedniego mięsa, dostania się na uczelnię i w ogóle podjęcia decyzji o nauce tamże, o wyborze sztuki, muzyki, kupieniu sobie biletów, zarobieniu na nie...

Pytanie prędzej dotyczyło szeroko pojmowanego radzenia sobie w życiu, a nie samowystarczalności.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-09-30
20:16:14

Duma
> > > Czy potrafisz radzic sobie sam?
> >  
> > tak.
>  
> Chodzisz do fryzjera, do mięsnego, na uczelnię, do kina, do teatru, na  
> koncerty? Mam dalej wymieniać?

w sensie: jestem w stanie zaczac nowe zycie w innym kraju choćby od zaraz. radze sobie sam. są jednak rzeczy, które przyjemniej robić z kimś :D
  
> > moje slabosci.
>  
> Bez sensu. Wszyscy je mamy. To ludzka rzecz.

dla mnie moje słabości mają sens. dążę do tego aby miały one jak najmniejszy wpływ na mnie, moje zachowanie i decyzje.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-09-30
20:18:32

Duma
> w sensie: jestem w stanie zaczac nowe zycie w innym kraju choćby od zaraz.  
> radze sobie sam.

Tak, już Eforiusz wytłumaczył mi sens tegoż pytania. Chylę czoła przed wami.

> są jednak rzeczy, które przyjemniej robić z kimś :D

Niewątpliwie. Na przykład gra w szachy :)

> dla mnie moje słabości mają sens. dążę do tego aby miały one jak  
> najmniejszy wpływ na mnie, moje zachowanie i decyzje.  

No tak, ale nie ma sensu się ich wstydzić itp.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-09-30
20:29:11

Duma
> No tak, ale nie ma sensu się ich wstydzić itp.

jeżeli, podkreślam _jeżeli_, miałbym słabość do 9-cio letnich dziewczynek to pewnie nie chciałbym się tym chwalić, prawda?

są słabości, które lepiej zachowywać w tajemnicy przed otoczeniem i ukazywać je tylko osobom bliskim, które robią to samo. znając słabości drugiej osoby jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć jej pobudki co jest korzystne w związku ale niekorzystne kiedy dowiadują się o nich ludzie mogący je wykorzystać przeciwko Tobie.

nie tyle się wstydzę co zachowuję w tajemnicy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-09-30
20:34:26

Duma
> jeżeli, podkreślam _jeżeli_, miałbym słabość do 9-cio letnich dziewczynek  
> to pewnie nie chciałbym się tym chwalić, prawda?

Och zdecydowanie. Ja bym w zasadzie starał się to również wyleczyć.

> są słabości, które lepiej zachowywać w tajemnicy przed otoczeniem i  
> ukazywać je tylko osobom bliskim, które robią to samo. znając słabości  
> drugiej osoby jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć jej pobudki co jest  
> korzystne w związku ale niekorzystne kiedy dowiadują się o nich ludzie  
> mogący je wykorzystać przeciwko Tobie.
>  
> nie tyle się wstydzę co zachowuję w tajemnicy.

O właśnie. Bo ja nie pisałem o ekshibicjonizmie tylko właśnie o tym, żeby nie popadać w niedowartościowania i temu podobne sprawy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-09-30
11:00:33

Duma
O, kolejny przesadnie rozwlekły post ;>

> Nie sposob nie zgodzic sie z powyzszym stwierdzeniem, totez podpisuje sie  
> pod tym. Dodam tylko, ze dumnym czlowiekem pelnym godnosci i znajacym swa  
> wartosc albo sie jest, albo nie.

Niesamowite.
Krótkowidzem się jest albo nie; Polakiem się jest albo nie...

> I sztuka jest byc dumnym i nie tracic  
> poczucia wlasnej wartosci, nie bedac w blasku chwaly, nie beda w  
> posiadaniu 'symboli' dumy (interpretacja dowolna). To raczej malo kto  
> potrafi i etykietka 'satanista' nie wiele da.  

1. Co to ten blask chwały?
2. Etykieta "satanista" nic w zasadzie nie daje.

> Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja  
> dowolna)?

Gdybanie.

> Czy jestes dumny/a?

Szczerze? Nie zawracam sobie dupy takimi dylematami.

> Czy potrafisz radzic sobie sam?

Jasne że nie. Bardzo sobie cenię piekarzy, kierowców autobusów, lekarzy...

> Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny  
> czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"? i  
> czy to jakas plama na honorze pomoc komus?

Takimi dylematami też nie zawracam sobie dupy.

> Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz  
> pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?

"Sorry, ma pan może zegarek?" Że co ja mam kontrolować? I po co?

> Co jest dla Ciebie upokarzajace?

Nie wiem. Nic?

> Na co duma Ci nie pozwala?

Na wychodzenie po dobranocce :]

> Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?

Wolna wola?

> Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?

Zależy...

> "Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."

Gówno prawda.

> O tak, nie trzeba byc satanista, zeby do tego dojsc, wystarczy poczytac  
> poradniki psychologiczne, no i oczywiscie doswiadczenie zyciowe.

To jakie ty poradniki czytałaś?

> "Gdy zaczniesz traktować siebie jak Boga"

Traktuje siebie jak mi się podoba.
Nudzi mnie to odnoszenie się do Boga.
Yoł :D

> no ja takim mowie "idz se pierdnij w oponki" :D
> A tak serio, wydaje mi, ze "Bog" moze przyniesc odwrotny skutek, co wiecej  
> - jest to smieszne, a nie wzbudzajace szacunek.

No w katolickich środowiskach nie może być inaczej :]

> "Traktowanie siebie jak Boga niekoniecznie oznacza wynoszenie się ponad  
> innych."  
>  
> dla mnie to jednoznaczne.

A o politeizmie słyszała? :>

> "...zakładając, że będzie to czynione szczerze i z głębokim przekonaniem -  
> sprawisz, że ludzie również zaczną po pewnym czasie traktować Cię z  
> głębokim szacunkiem."
>  
> ale co ma Bog do tego? To sie nazywa Czlowiek znajacy swa wartosc,  
> posiadajacy godnosc. A jesli ma to byc satanistyczna duma, to czy nie  
> warto zadbac o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?

No właśnie. Dobre pytanie. Nie ma czegoś takiego jak "satanistyczna duma". Duma to duma. W słowniku można sobie sprawdzić kto ciekaw co to takiego :]

> Po co wlasciwie to nazewnictwo "Bog", skoro symbolem reprezentujacym  
> sataniste jest Szatan?  

Tkwi głęboko w świadomości ludzkiej i lepiej się kojarzy :]

> Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?

Nazywanie się Bogiem? Czy co? Wg mnie nazywanie się kimkolwiek nie jest powodem do dumy :]

> Wstydzicie sie Szatana?

Jasne że nie. Gość w dom bóg w dom :D

> Moze to jakis ukryty kompleks Boga?

No przyznaję, dziwaczne to.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:00:54

Duma
> 1. Co to ten blask chwały?

Stanowisko, znajomosci, majatek itp... Jest tez drugi b.ch. - "blask chwaly". W "blasku chwaly" jest sie np. dzieki niezwyklej umiejetnosci wlazenia innym do dupy, a umiejetnosc ta prowadzi np. do protekcji. Brak umiejetnosci zaistnienia dzieki samemu sobie, no bo skoro ma sie problemy z okresleniem samego siebie...  




> Niesamowite.
> Krótkowidzem się jest albo nie; Polakiem się jest albo nie...

> Gdybanie.
>  
> Szczerze? Nie zawracam sobie dupy takimi dylematami.
>  
> Jasne że nie. Bardzo sobie cenię piekarzy, kierowców autobusów,  
> lekarzy...
>  
> "Sorry, ma pan może zegarek?" Że co ja mam kontrolować? I po co?
>  
> Nie wiem. Nic?
>  
> > Na co duma Ci nie pozwala?
>  
> Na wychodzenie po dobranocce :]
>  
> Gówno prawda.




> > O tak, nie trzeba byc satanista, zeby do tego dojsc, wystarczy  
> poczytac  
> > poradniki psychologiczne, no i oczywiscie doswiadczenie zyciowe.
>  
> To jakie ty poradniki czytałaś?

psychologiczne




> > no ja takim mowie "idz se pierdnij w oponki" :D
> > A tak serio, wydaje mi, ze "Bog" moze przyniesc odwrotny skutek, co  
> wiecej  
> > - jest to smieszne, a nie wzbudzajace szacunek.
>  
> No w katolickich środowiskach nie może być inaczej :]

no w katolickim swiecie to grzech nazywanie siebie Bogiem, a nie smieszne.
A smieszne najwyzej moze byc to, ze to grzech ;)




>  
> > "Traktowanie siebie jak Boga niekoniecznie oznacza wynoszenie się  
> ponad  
> > innych."  
> >  
> > dla mnie to jednoznaczne.
>  
> A o politeizmie słyszała? :>

tak




> No właśnie. Dobre pytanie. Nie ma czegoś takiego jak "satanistyczna duma".  
> Duma to duma. W słowniku można sobie sprawdzić kto ciekaw co to takiego  
> :]

a moze wedlug Ciebie nie ma?
Duzo tu jeszcze takich, ktorzy swoje poglady uznaja za prawde absolutna?




>  
> > Po co wlasciwie to nazewnictwo "Bog", skoro symbolem reprezentujacym  
>  
> > sataniste jest Szatan?  
>  
> Tkwi głęboko w świadomości ludzkiej i lepiej się kojarzy :]

zwlaszcza w polaczeniu z Shogun. Murowane, ze gleba zaliczona :D




p.s.  
> O, kolejny przesadnie rozwlekły post ;>

watek - to po pierwsze, a po drugie, dlaczego akurat do mnie ta uwaga, skoro tu jest mnostwo rozwinietych przesadnie watkow?
Bedziesz miec za to oklaski? :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:23:43

Duma
> Stanowisko, znajomosci, majatek itp...

Czyli nietrwałe i mamiące umysł i zmysły przymioty.

> Jest tez drugi b.ch. - "blask  
> chwaly". W "blasku chwaly" jest sie np. dzieki niezwyklej umiejetnosci  
> wlazenia innym do dupy,

Zjawisko powszechnie znane w polityce.

> a umiejetnosc ta prowadzi np. do protekcji. Brak  
> umiejetnosci zaistnienia dzieki samemu sobie, no bo skoro ma sie problemy  
> z okresleniem samego siebie...  

Jeśli ktoś ma problemy z określeniem siebie to jego problem. Nierzadko początkowym stadium jest wręcz paniczne reagowanie na wszelkie etykietki, jakby to miało realnie zagrozić jednostce...

> psychologiczne

Poradniki psychologiczne nie biorą poprawki na realia. To co napisałaś, czyli "inni traktują ciebie jak ty siebie sam" to w sumie slogan. Gdyby to się sprawdzało w 100% nie było by na przykład pobić. Po swoim mieście stwierdziłem, że znacznie częściej po mordzie dostają szanujący się, porządni obywatele niż żule i narkomani. I o czym to świadczy? Teoria to nie praktyka.

> tak

No właśnie. "Jednak gdy jesteś w towarzystwie innych dumnych ludzi, innych dojrzałych satanistów, pamiętaj, że jesteś Bogiem, ale wśród innych Bogów." Czyli niekoniecznie wynosisz się ponad wszystkich.

> a moze wedlug Ciebie nie ma?
> Duzo tu jeszcze takich, ktorzy swoje poglady uznaja za prawde absolutna?

Absolutnie nie. Z radością weryfikuję swoje poglądy i zmieniam jeśli ktoś wykarze mi ich bezzasadność. Tak więc przjdźmy do konkretów, aby nie być gołosłownym. Ja twierdzę, że nie ma czegoś takiego jak satanistyczna duma. Twierdzisz inaczej? Powiedz w takim razie czym ona się różni od potocznie rozumianej dumy, czym się charakteryzuje?

> zwlaszcza w polaczeniu z Shogun. Murowane, ze gleba zaliczona :D

Nazywanie się bogiem to ogólnie strata czasu, do niczego to nie jest przydatne. I biorąc pod uwagę moje zdanie w tej materii, nikt nie ma szans na glebę.

> watek - to po pierwsze, a po drugie, dlaczego akurat do mnie ta uwaga,  
> skoro tu jest mnostwo rozwinietych przesadnie watkow?

A tak sobie zażartowałem. Cień bodajże zarzucił Ci kiedyś, że piszesz zbyt rozwlekłe posty. Ale to żart a nie osobisty przytyk.

> Bedziesz miec za to oklaski? :]

Oklaski nie są mi potrzebne. Do niczego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
22:29:34

Duma
> > Jest tez drugi b.ch. - "blask  
> > chwaly". W "blasku chwaly" jest sie np. dzieki niezwyklej  
> umiejetnosci  
> > wlazenia innym do dupy,
>  
> Zjawisko powszechnie znane w polityce.

tak, tam powrzechnie znane, gdzie indziej tylko wystepujace ;)




> Jeśli ktoś ma problemy z określeniem siebie to jego problem. Nierzadko  
> początkowym stadium jest wręcz paniczne reagowanie na wszelkie etykietki,  
> jakby to miało realnie zagrozić jednostce...

ale w jakim sensie 'paniczne reagowanie na wszelkie etykietki'?  
Mowisz o chrzescijanach?



>  
> > psychologiczne
>  
> Poradniki psychologiczne nie biorą poprawki na realia. To co napisałaś,  
> czyli "inni traktują ciebie jak ty siebie sam" to w sumie slogan.  

to Acheront, to po I :)
po II - jesli uwazasz, ze jest dobrze zorganizowany i bedziesz mial okazje sie wykazac w roznych sytuacjach, a inni to zauwaza, bede nastepnym razem proponowali Ci funkcje organizatora jakiegos przedsiewziecia.



> Gdyby to  
> się sprawdzało w 100% nie było by na przykład pobić. Po swoim mieście  
> stwierdziłem, że znacznie częściej po mordzie dostają szanujący się,  
> porządni obywatele niż żule i narkomani. I o czym to świadczy? Teoria to  
> nie praktyka.

o nie moj drogi! To kwiestia o wiele bardziej zlozona:
- ograniczone mozliwosci dzialania policji
- nie egzekwowanie prawa (policja zlapie, a sad wypusci)
- media kreujace wizerunek policji slabej i nieskutecznej
- brak umiejetnosci wykreowania sobie wizerunku osoby 'nie do ruszenia' :D



> Absolutnie nie. Z radością weryfikuję swoje poglądy i zmieniam jeśli ktoś  
> wykarze mi ich bezzasadność. Tak więc przjdźmy do konkretów, aby nie być  
> gołosłownym. Ja twierdzę, że nie ma czegoś takiego jak satanistyczna duma.  
> Twierdzisz inaczej? Powiedz w takim razie czym ona się różni od potocznie  
> rozumianej dumy, czym się charakteryzuje?

chociazby odrzucenie autorytetu Boga, a co za tym 'unizanie' sie przed Nim - "nie jestem godzien".




>  
> > zwlaszcza w polaczeniu z Shogun. Murowane, ze gleba zaliczona :D
>  
> Nazywanie się bogiem to ogólnie strata czasu, do niczego to nie jest  
> przydatne. I biorąc pod uwagę moje zdanie w tej materii, nikt nie ma szans  
> na glebę.

ok :) a co z Szatanem?




> że piszesz zbyt  
> rozwlekłe posty.  

to nie jest az taki rozwlekly post, kuknij do archiwum, albo na inne watki.




Ale to żart a nie osobisty przytyk.

ciesze sie :)))  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
22:54:49

Duma
> > Jeśli ktoś ma problemy z określeniem siebie to jego problem.  
> Nierzadko  
> > początkowym stadium jest wręcz paniczne reagowanie na wszelkie  
> etykietki,  
> > jakby to miało realnie zagrozić jednostce...
>  
> ale w jakim sensie 'paniczne reagowanie na wszelkie etykietki'?  
> Mowisz o chrzescijanach?

Nie. Mówię o tak zwanych indywidualistach, którzy panicznie boją się szufladkowania, jakby to jakieś szkody przynosiło. Ale wiesz, to zjawisko najbardziej rozprzestrzenia się w internecie, w realu ludzie takich problemów nie mają, przynajmniej w moim otoczeniu.

> to Acheront, to po I :)

Tak, wiem kogo tam cytowałaś.

> po II - jesli uwazasz, ze jest dobrze zorganizowany i bedziesz mial okazje  
> sie wykazac w roznych sytuacjach, a inni to zauwaza, bede nastepnym razem  
> proponowali Ci funkcje organizatora jakiegos przedsiewziecia.

Widzisz, tylko że trzeba się wykazać. Sam jakiś tam stosunek do siebie nie wystarcza, może jedynie pomóc, bo wiadomo że pewność siebie to podstawa.

> o nie moj drogi! To kwiestia o wiele bardziej zlozona:

Wiem, to tylko taki przykład.

> - ograniczone mozliwosci dzialania policji
> - nie egzekwowanie prawa (policja zlapie, a sad wypusci)
> - media kreujace wizerunek policji slabej i nieskutecznej

Z tym się zgodzę, ale to już inna bajka. Fakt faktem widać, że nie wszystko zależy od naszej postawy, a wręcz czasem niewiele.

> - brak umiejetnosci wykreowania sobie wizerunku osoby 'nie do ruszenia'  
> :D

Po pierwsze każdy jest do ruszenia. Kwestia środków. Po drugie, nawet największy zabijaka nie da rady 10 łysym i nic mu bo jego wizerunku bo jak się ocknie to zarejestruje złamaną rękę i brak portfela. Imydż to jeszcze jedna z tych złudnych rzeczy, którymi nie warto zawracać sobie głowy.

> chociazby odrzucenie autorytetu Boga, a co za tym 'unizanie' sie przed Nim  
> - "nie jestem godzien".

No po świecie biega tylu ateistów, agnostyków, racjonalistów, buddystów - oni też odrzucają autorytet Boga, a jakoś satanistyczna duma ich nie cechuje.

> ok :) a co z Szatanem?

Szatanem też się nie nazywam bo to świętokradztwo ;)

A tak serio to nie wiem co z tą modą na nazywanie się Bogiem, Szatanem, Elfem czy czym tam jeszcze. Ludzie się chcą chyba dowartościować.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
19:41:12

Duma
> Nie. Mówię o tak zwanych indywidualistach, którzy panicznie boją się  
> szufladkowania, jakby to jakieś szkody przynosiło. Ale wiesz, to zjawisko  
> najbardziej rozprzestrzenia się w internecie, w realu ludzie takich  
> problemów nie mają, przynajmniej w moim otoczeniu.

echhh szufladkowanie, bez sensu. Dziwne, ze satanizm kojarzy sie z szufladka, etykietka... Uwazasz, ze satanizm jako droga zyciowa wielu jednostek zabija indywidualnosc? Czyz satanizm sam w sobie nie powinien kojarzyc sie Indywidualizmem?



> > po II - jesli uwazasz, ze jest dobrze zorganizowany i bedziesz mial  
> okazje  
> > sie wykazac w roznych sytuacjach, a inni to zauwaza, bede nastepnym  
> razem  
> > proponowali Ci funkcje organizatora jakiegos przedsiewziecia.
>  
> Widzisz, tylko że trzeba się wykazać. Sam jakiś tam stosunek do siebie nie  
> wystarcza, może jedynie pomóc, bo wiadomo że pewność siebie to podstawa.

no to prawda, umiesz sie wykazac?




> Po pierwsze każdy jest do ruszenia. Kwestia środków. Po drugie, nawet  
> największy zabijaka nie da rady 10 łysym i nic mu bo jego wizerunku bo jak  
> się ocknie to zarejestruje złamaną rękę i brak portfela. Imydż to jeszcze  
> jedna z tych złudnych rzeczy, którymi nie warto zawracać sobie głowy.

warto dbac o Image! :)
Twoj Image ma wyplywac z glebi Ciebie.




> No po świecie biega tylu ateistów, agnostyków, racjonalistów, buddystów -  
> oni też odrzucają autorytet Boga, a jakoś satanistyczna duma ich nie  
> cechuje.

Shogun, to ja sie Ciebie pytam o satanistyczna dume, o TWOJA satanistyczna dume (mozesz najwyzej takowej nie 'posiadac', badz nie nazywac jej satanistyczna). ja Ci na to pytanie nie odpowiem, bo ja mam swoja dume, ktora rozni sie od dumy Pani Kowalskiej ;)




>  
> > ok :) a co z Szatanem?
>  
> Szatanem też się nie nazywam bo to świętokradztwo ;)

ze tak spytam, dlaczego tak uwazasz? :)



>  
> A tak serio to nie wiem co z tą modą na nazywanie się Bogiem, Szatanem,  
> Elfem czy czym tam jeszcze. Ludzie się chcą chyba dowartościować.

jaka moda????
co sie z Wami dzieje satanisci???????  
Tzn. nie wszyscy ofkorz ;)
Nazywac siebie satanista i miec w dupie Szatana (ktory na dodatek nie istnieje) to jakby oksymoron...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-06
10:22:19

Duma
> echhh szufladkowanie, bez sensu. Dziwne, ze satanizm kojarzy sie z  
> szufladka, etykietka...

Jestem satanistą, studentem, kierowcą...

Same etykietki :]

> Uwazasz, ze satanizm jako droga zyciowa wielu  
> jednostek zabija indywidualnosc?

Nie.

> Czyz satanizm sam w sobie nie powinien  
> kojarzyc sie Indywidualizmem?

No też.

> no to prawda, umiesz sie wykazac?

Always.

> warto dbac o Image! :)
> Twoj Image ma wyplywac z glebi Ciebie.

Zamiast dbać o image lepiej pójść na aikido. Umijętności tam zdobyte będą bardziej pomocne niż jakiś image.

> Shogun, to ja sie Ciebie pytam o satanistyczna dume, o TWOJA satanistyczna  
> dume (mozesz najwyzej takowej nie 'posiadac', badz nie nazywac jej  
> satanistyczna). ja Ci na to pytanie nie odpowiem, bo ja mam swoja dume,  
> ktora rozni sie od dumy Pani Kowalskiej ;)

No wiem, ale to nadal duma. Dumny jest ten, tamten i tamten. Cechuje ich duma. A się zapytałem Ciebie co to satanistyczna duma, bo ja takowej nie znam, nikt mi nie wykazał istnienia czegoś takiego. Sama zarzuciłaś mi, że nie mam racji (mogę zacytować) no to mi to wykaż że nie mam :). Bo przykład z odrzuceniem Boga nie wystarczy. Nie tylko sataniści w niego nie wierzą.

> ze tak spytam, dlaczego tak uwazasz? :)

Nie uwarzam tak. Sugeruje to emotikonka na końcu zdania :)

> jaka moda????

Normalna. Gówniarze szczególnie mają takiego tripa, że się nazywają tym czy tamtym, bo bycie zwykłym człowiekiem nie jest cool.

> co sie z Wami dzieje satanisci???????  

Hę?

> Tzn. nie wszyscy ofkorz ;)
> Nazywac siebie satanista i miec w dupie Szatana (ktory na dodatek nie  
> istnieje) to jakby oksymoron...

No ja go w dupie nie mam. Ale się też nim nie nazywam. No nie czuję takiej potrzeby.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
18:09:44

Duma
> Zamiast dbać o image lepiej pójść na aikido. Umijętności tam zdobyte będą  
> bardziej pomocne niż jakiś image.

to element Image'u ;)




> No wiem, ale to nadal duma. Dumny jest ten, tamten i tamten. Cechuje ich  
> duma. A się zapytałem Ciebie co to satanistyczna duma, bo ja takowej nie  
> znam, nikt mi nie wykazał istnienia czegoś takiego. Sama zarzuciłaś mi, że  
> nie mam racji (mogę zacytować) no to mi to wykaż że nie mam :). Bo  
> przykład z odrzuceniem Boga nie wystarczy. Nie tylko sataniści w niego nie  
> wierzą.

Ale tylko satanisci uznaja w swoim zyciu Szatana za pozytywny aspekt. Poczytaj, co napisalam Cieniowi (na koncu).


pozdr. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
18:21:04

Duma
> Ale tylko satanisci uznaja w swoim zyciu Szatana za pozytywny aspekt.  

No to co? Wcale to nie implikuje czegoś takiego jak satanistyczna duma. Chrześcijanie uznają Chrystusa za pozytywny aspekt w swoim życiu a o dumie chrystusowej nie słyszałem.

> Poczytaj, co napisalam Cieniowi (na koncu).

Czytam cały ten wątek.

> pozdr. :)

pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
18:26:30

Duma
> No to co? Wcale to nie implikuje czegoś takiego jak satanistyczna duma.  
> Chrześcijanie uznają Chrystusa za pozytywny aspekt w swoim życiu a o dumie  
> chrystusowej nie słyszałem.

no ale przeciez to nie chodzi kopiowanie od Chrzescijan, lecz wlasne przemyslenia itp...


:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
19:30:34

Duma
> > No to co? Wcale to nie implikuje czegoś takiego jak satanistyczna  
> duma.  
> > Chrześcijanie uznają Chrystusa za pozytywny aspekt w swoim życiu a o  
> dumie  
> > chrystusowej nie słyszałem.
>  
> no ale przeciez to nie chodzi kopiowanie od Chrzescijan, lecz wlasne  
> przemyslenia itp...


Zgadzam sie z tym, ze satanizm w pewnym sensie wyrasta z dumy, a nawet pychy (jest zwiazek). Symbol jest scisle zcalony z tymi pojeciami . Dobrze to ujelas nizej, zaczepialac o zrodlo "Szatan upadl, uniosl sie w dumie i przeciwstawil Bogu" (Lucyfer)
Po co marudzic o ego, samouwielbieniu, narcyzmie czy dominacji tudziez mozliwosci uderzenia piescia w stow w obliczu silniejszego? Skoro odrzuca sie pojecie dumy-> w aspekcie satanistycznym .

Jestesmy pyszni ;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
22:48:20

Duma
> Jestesmy pyszni ;P

Ciekawe dlaczego sam autor - Acheront - w ogole nie uzyl pojecia 'pycha'.  

"NIEKTÓRE PRZYKŁADY NOWEJ ERY SZATANA
       Siedmioma grzechami głównymi w Kościele katolickim są: chciwość, pycha, zazdrość, gniew, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, nieczystość i lenistwo.  
       Satanista wie, że nie ma nic złego w tym, że jest się chciwym, ponieważ oznacza to tylko, że chce on mieć więcej niż obecnie posiada. Zazdrość oznacza spoglądanie z uznaniem na to, co mają inni, i pragnienie posięścia podobnych rzeczy samemu. Zazdrość i chciwość są siłami motywującymi ambicję - a bez ambicji niewiele ważnych spraw można osiągnąć. Nieumiarkowanie w jedzeniu jest po prostu jedzeniem więcej niż potrzzeba, aby utrzymać się przy życiu. Gdy przejadasz się aż do otyłości, kolejny grzech - pycha - skłoni cię do starań o taki wygląd, dzięki któremu odzyskasz szacunek dla siebie."


hmmm no a moze jednak Duma to nie to samo co Pycha?  
Pycha moze jest czescia, a Duma moze ma szersze znaczenie?


:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
10:20:30

Duma

> hmmm no a moze jednak Duma to nie to samo co Pycha?  
> Pycha moze jest czescia, a Duma moze ma szersze znaczenie?


Duma to nie to samo co pycha (dla mnie ma zwiazek z pewnej perspektywy)
Satanistyczna duma moze juz byc apogeum, koncowa forma po pysze "uniesieniu sie w pysze".


Pogubilysmy sie i zamotalysmy w dume, pyche i na paszcze upadlysmy ;PPP
A to wszystko przez Ciebie! ;P
Trzeba bylo nazwac watek "Pycha" i nie byloby problemow z wycieraniem sobie buzi Szatanem!!! ;PPP


;*





> :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
23:24:42

Duma
> Duma to nie to samo co pycha (dla mnie ma zwiazek z pewnej perspektywy)
> Satanistyczna duma moze juz byc apogeum, koncowa forma po pysze  
> "uniesieniu sie w pysze".

o prosze! Widac Osoba, ktora zna sie 'na rzeczy' :))



  
> Pogubilysmy sie i zamotalysmy w dume, pyche i na paszcze upadlysmy ;PPP
> A to wszystko przez Ciebie! ;P
> Trzeba bylo nazwac watek "Pycha" i nie byloby problemow z wycieraniem  
> sobie buzi Szatanem!!! ;PPP

nie Moja Droga, watek celowo nazwalam 'Duma', gdyz chcialam poruszyc temat satanistycznej dumy, a nie Pychy, ale o tym tez pogadamy ;)))


pozdr. ;*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
23:34:56

Duma
> Zgadzam sie z tym, ze satanizm w pewnym sensie wyrasta z dumy, a nawet  
> pychy (jest zwiazek).  

Pewnie , że wyrasta z pychy - pycha to świadomość , że wszystko co robimy jest zależne od nas samych , że w pełni decydujemy o swoim losie .  

"Szatan upadl, uniosl sie w dumie i  przeciwstawil Bogu" (Lucyfer)

Bunt Szatana dotyczył min. kontroli boga nad nim samym  , odwracając się zerwał on kontakt.  W teologii pojawiło się pytanie, czy Szatan, jako stworzenie boże, może się nawrócić. Jednak zgodnie wszyscy twierdzą, że nie jest to możliwe.Bóg nie kontroluje szatana - tak mówił mi klecha z którym rozmawiałem , Lucyfer istnieje poza bogiem : )  

> Po co marudzic o ego, samouwielbieniu, narcyzmie czy dominacji tudziez  
> mozliwosci uderzenia piescia w stow w obliczu silniejszego? Skoro odrzuca  
> sie pojecie dumy-> w aspekcie satanistycznym .
>  
> Jestesmy pyszni ;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
22:53:24

Duma
czekaj... Lucyfer = Szatan?
to jedna 'osoba' ?

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
23:14:29

Duma
> czekaj... Lucyfer = Szatan?
> to jedna 'osoba' ?
>  
> :)

dla niektórych to osobowa , ponadludzka istotka ;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
23:12:53

Duma

ale pytalam czy Lucyfer=Szatan?

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
20:21:01

Duma
>  
> ale pytalam czy Lucyfer=Szatan?
>  
> :)
Diabeł ma wiele twarzy ;)
Lucyfer-niosacy swiatlo, uwielbiony przez boga, Szatan to juz  "przeciwnik" upadly anioł  

To jest kwestia czasu, któremu Bóg nie podlega, a wszelkie podobne dywagacje są li tylko dywagacjami. Bóg nie objawia nam "sceny upadku Szatana". Widać nie to jest istotne: kiedy, kto, dlaczego...  Bóg tylko  objawia  źródło "zła" - i daje xianom wszelkie narzędzia i udziela wszelkiej łaski do jego przezwyciężenia , przez co psycha im siada straszliwie ;)  

Pozdrawiam .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
23:46:53

Duma

  
to jest ciekawe o tyle , że jeśli bóg nie może zbawić szatana to jest ograniczony w swojej miłości i miłosierdziu, a to przeczy naturze Boga jako bytu doskonałego.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
22:56:56

Duma
No to opowiedz Maxiu o swojej Dumie ;))
Tylko nie mow, ze odrzucasz Szatana, bo chyba zwatpie w istnienie tego forum jako f. satanistyczne :D



Choc juz omal nie zwatpilam... i tu wstrzymam sie od komentarza :D

;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
23:53:27

Duma
> No to opowiedz Maxiu o swojej Dumie ;))
> Tylko nie mow, ze odrzucasz Szatana, bo chyba zwatpie w istnienie tego  
> forum jako f. satanistyczne :D
>  
> Tak ;) jestem pyszny – gardze człowieczeństwem jakie szykował nam niebieski i mdli mnie kiedy myśle o nudziarzu , zdecydowanie wole swoja zwierzęcą nature , tańce , kobiety , wóde i palenie  , jestem centrum świata  , pięknem ( dobre ) jest to co ja uważam za piękne :DDD

Jestem dumny ze swojego ciała , z tego ze kończe studia , że załatwiłem sobie prace tam gdzie chciałem , gloryfikuje swoja zajebistość ;) i powodzi mi się coraz lepiej  
  
> Choc juz omal nie zwatpilam...  
>  
why ?  
> ;)
Pozdrawiam kotka .  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
10:27:31

Duma
> Tak ;) jestem pyszny – gardze człowieczeństwem jakie szykował  
> nam niebieski i mdli mnie kiedy myśle o nudziarzu , zdecydowanie wole  
> swoja zwierzęcą nature , tańce , kobiety , wóde i palenie  , jestem  
> centrum świata  , pięknem ( dobre ) jest to co ja uważam za piękne :DDD
>  
> Jestem dumny ze swojego ciała , z tego ze kończe studia , że załatwiłem  
> sobie prace tam gdzie chciałem , gloryfikuje swoja zajebistość ;) i  
> powodzi mi się coraz lepiej  


Jestes pyszny i dumny z tego! I niech to bedzie uwienczeniem tematu ;)
Ja podpisuje sie pod Twoja pycha obiema rekami :*


> > Choc juz omal nie zwatpilam...  
> >  
> why ?  

Latwo zwatpic w morzu paradoksow ;)
(
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
23:20:11

Duma
> > Choc juz omal nie zwatpilam...  
> >  
> why ?  

1. co drugi satanuch odrzuca Szatana, w jakiejkolwiek postaci
2. satanizm sprowadzilo sie do ateizmu z "ezgotyczna" otoczka zwana 'satanizm'
3. poczytaj moje rozmowy na Enneagramie i watku Ciszy...

pozdroweczki :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
23:59:16

Duma
>  
>  
> to jest ciekawe o tyle , że jeśli bóg nie może zbawić szatana to jest  
> ograniczony w swojej miłości i miłosierdziu, a to przeczy naturze Boga  
> jako bytu doskonałego.  

Ale bog (chrzescijanski) nie kocha buntownikow... a sprzymierzonych.
Chce chwaly, uwielbienia, przymierza, podporzadkowania...  jest kaprysny i sam wybiera sobie to co nazywamy "ludem wybranym" ;)
Bog o ktorym mowisz nie jest ograniczony w "swojej milosci", a wszechmocny co budzi bunt wsrod pysznych... Jest zly i moze okrutny ;PP
A Szatanowi na zbawienie duma by nie pozwalila ;P

Hail Satan!  ;P


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
00:11:49

Duma
> A Szatanowi na zbawienie duma by nie pozwalila ;P
>  
i o to chodzi Teu - własnie duma Szatana ogranicza wpływy niebieskiego , nie ujmuje w ramy a stanowi alternatywe , odgradza , dzieki temu masz woly wybór , nie jesteś marionetka

> Hail Satan!  ;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
00:15:28

Duma
oczywiście chciałem napisać - wolna wole - dzieki za uwage :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Limbo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-02
12:23:38

Apokatastaza
>To jest ciekawe o tyle , że jeśli bóg nie może zbawić szatana to jest ograniczony w swojej miłości i miłosierdziu, a to przeczy naturze Boga jako bytu doskonałego.  

Ciekawa jest też heterodoksyjna nauka o zbawieniu powszechnym (tzw.  apokatastaza), w tym Szatana, rozwijana od starożytności, wynikająca właśnie z wyciągnięcia konsekwencji z bożego miłosierdzia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
18:56:18

Duma
> no ale przeciez to nie chodzi kopiowanie od Chrzescijan, lecz wlasne  
> przemyslenia itp...

Ale kto tu mówi o kopiowaniu chrześcijan. Ja nie wiem skąd się wzięło pojęcie satanistycznej dumy. Nie widzę dla niego racji bytu. Ani negacja Boga ani to, że sataniści w światopoglądzie mają szatana pozytywnego nie stanowi o możliwości zaistnienia satanistyczniej dumy. Please try again later :)

> :)

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
19:10:09

Duma
> Ale kto tu mówi o kopiowaniu chrześcijan. Ja nie wiem skąd się wzięło  
> pojęcie satanistycznej dumy. Nie widzę dla niego racji bytu. Ani negacja  
> Boga ani to, że sataniści w światopoglądzie mają szatana pozytywnego nie  
> stanowi o możliwości zaistnienia satanistyczniej dumy.  

No to powrocmy do zrodel:
Szatan uniols sie duma i zbuntowal sie Bogu :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
02:36:48

Duma
> No to powrocmy do zrodel:
> Szatan uniols sie duma i zbuntowal sie Bogu :)

No tak. Co z tego wymika?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-08
23:03:19

Duma
> > No to powrocmy do zrodel:
> > Szatan uniols sie duma i zbuntowal sie Bogu :)
>  
> No tak. Co z tego wymika?


ze od Szatana wywodzi sie satanizm, ktorym Ty siebie okreslasz:
Satan -> satanism
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
02:19:36

Duma
> ze od Szatana wywodzi sie satanizm, ktorym Ty siebie okreslasz:
> Satan -> satanism

Tak, ale to nadal nie udowadnia istnienia satanistycznej dumy. Chyba że ja czegoś nie widzę...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-09
23:22:14

Duma
> > ze od Szatana wywodzi sie satanizm, ktorym Ty siebie okreslasz:
> > Satan -> satanism
>  
> Tak, ale to nadal nie udowadnia istnienia satanistycznej dumy.  

moze w Twoim przypadku, bo w innych, jednak...  




> Chyba że ja  
> czegoś nie widzę...

czasem nie zauwazamy rzeczy najprostrzych do zobaczenia:  
zwiazku przyczynowo-skutkowego :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
07:51:58

Duma
> > Tak, ale to nadal nie udowadnia istnienia satanistycznej dumy.  
>  
> moze w Twoim przypadku, bo w innych, jednak...  

> > Chyba że ja  
> > czegoś nie widzę...
>  
> czasem nie zauwazamy rzeczy najprostrzych do zobaczenia:  
> zwiazku przyczynowo-skutkowego :)

No to właśnie chcę żebyś mi to pokazała. Powiedz mi co to jest ta satanistyczna duma i czym się różni od zwykłej dumy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
16:15:49

Duma
> No to właśnie chcę żebyś mi to pokazała. Powiedz mi co to jest ta  
> satanistyczna duma i czym się różni od zwykłej dumy.


Duma to pojecie obiektywne. Natomiast myslalam, ze z satanistycznego pkt. widz. satanistyczna rozni sie od "zwyklej" tym, ze to satanista jest dumny, a jej cechy wzbogacone sa o cechy charakterystyczne dla satanisty (hedonizm, egoizm, panowanie na silami natury i umyslu - cos co chrzescijanstwo zabrania). Duma satanistyczna ma pozwalac przekraczac granice, ktorych normalnie duma nie pozwala.  

"Duma satanistyczna czyni ze mnie Boga" - czyz nie tak?



A tu zacytuje A. Crowley'a - ojca satanizmu, ktory wprowadzil Wasza religie/filozofie w XX w.:

"43 Niech Szkarłatna Kobieta uważa! Jeśli litość, współczucie i czułość nawiedzą jej serce; jeśli opuści ona me dzieło by bawić się starymi słodkościami; wtedy moja zemsta będzie znana. Zabiję ja wówczas jej dziecko: obłąkam jej serce: wygnam ją od ludzi: niech jak skurczona i pogardzana prostytutka pełza ona przez mroczne mokre ulice i umrze z zimna i głodu.

44 Lecz niech wzniesie się ona w dumie! Niech naśladuje mnie w mym dziele! Niech działa drogą przemyślności! Niech zabije swe serce! Niech będzie głośną i cudzołożną! Niech obsypana będzie klejnotami, i bogatymi strojami, i niech będzie bezwstydną przed wszystkimi ludami!"


Dla chrzescijanskiej kobiety bycie "głośną i cudzołożną (...) obsypana klejnotami, i bogatymi strojami, i bezwstydną przed wszystkimi ludami", to upadek moralny, strach przed gniewem Bozym. Muzulmanka zostalaby skazana na kare smierci za cudzoloznictwo i bycie bezwstydna... Natomiast satanizm pozwala przekroczyc granice moralnosci i to, co dla jednych jest grzechem/'upadkiem', dla satanisty moze byc powodem do dumy: ze potrafi, ze nie boi sie itp....


"45 Wtedy uniosę ja ją do szczytów siły: wtedy spłodzę z nią dziecko potężniejsze niźli wszyscy królowie ziemi. Wypełnię ją radością: niech widzi moją siłę i uderza na cześć Nui: ona niech osiągnie Hadita."

Bog chrzescijanski postepuje na odwrot: nie stawia na piedestale ludzi dumnych, bogatych, 'bezwstydnych' (7 grzechow gl.), cudzoloznikow (Dekalog)...
Owszem, Chrystus nie pozwolil ukarac Marii Magdaleny, co nie zmienia faktu, ze zaprzestala ona prostytuowanie sie pod wplywem Jego nauk. Natomiast sam Bog wybral na matke Chrystusa kobiete uboga, pokorna, unizona, w przeciwienstwie do w/w boga Ra-Hoor-Khuit.


"42 Prób będziesz musiał dopatrzyć sam, ocal tylko ślepe. Nie odmawiaj nikomu, lecz poznaj i zniszcz zdrajców. Ja jestem Ra-Hoor-Khuit i ma ja potęgę dla ochrony mego sługi. Sukces jest twym dowodem: nie kłóć się;nie nawracaj: nie mów za dużo! Tych którzy próbują usidlić cię czy obalić, tych atakuj bez litości ni pardonu; zniszcz ich zupełnie. Szybki jak nadepnięty wąż obróć się i uderz! Bądź jeszcze śmiertelniejszy od niego! Zaciągnij ich dusze ku okropnej męczarni: wyśmiej ich strach: pluj na nich!"

Skrzywdzony, zdradzony unies sie duma - zniszcz, atakuj bez litosci, uderz, wysmiewaj... Np. Chrzescijanin nadstawilby drugi policzek, a na pewno wybaczyl... Natomiasy sataniscie duma nie pozwala, aby niekczemnikowi uszlo na sucho...


To takie moje interpretacje, niektorzy moga sie zogodzic, inni nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
17:50:35

Duma
> Duma to pojecie obiektywne. Natomiast myslalam, ze z satanistycznego pkt.  
> widz. satanistyczna rozni sie od "zwyklej" tym, ze to satanista jest  
> dumny, a jej cechy wzbogacone sa o cechy charakterystyczne dla satanisty  
> (hedonizm, egoizm, panowanie na silami natury i umyslu - cos co  
> chrzescijanstwo zabrania).

Ale w takim razie to implikuje istnienie dumy chrześcijańskiej, buddyjskiej itd, różni się to wtedy przymiotami.

Poza tym hedonizm, egoizm itd. cechować może np. ateistów więc nie stanowią one o istnieniu "satanistycznej" dumy. A panowaniem nad siłami natury to generalnie się zajmują okutyści albo fizycy jądrowi, co z satanizmem nie wiele ma wspólnego.

> Duma satanistyczna ma pozwalac przekraczac  
> granice, ktorych normalnie duma nie pozwala.  

Duma satanistyczna, jak już wspomniałaś, byłaby związana z egoizmem, który z kolei jest barierą w osiągnięciu oświecenie, tak więc na przykład normalna duma buddyjska jest na tym polu lepsza, efektywniejsza.

Jak dla mnie wprowadzasz niepotrzebne zamieszanie. Wprowadzenie pojęcia satanistycznej dumy implikuje o wiele więcej, i wydaje mi się że jest to mało sensowne. Po prostu taka koncepcja jest niepraktyczna, a i w teorii wydaje się filozofowanie dla filozofowania.

> "Duma satanistyczna czyni ze mnie Boga" - czyz nie tak?

Jasne że nie. Ale możesz sobie tak wkręcać, tyle że to będzie tylko film, trip mało mający wspólnego z rzeczywistością (a właściwie nic).

> A tu zacytuje A. Crowley'a

A proszę bardzo :)

> (wycięte)
> Dla chrzescijanskiej kobiety bycie "głośną i cudzołożną (...) obsypana  
> klejnotami, i bogatymi strojami, i bezwstydną przed wszystkimi ludami", to  
> upadek moralny, strach przed gniewem Bozym. Muzulmanka zostalaby skazana  
> na kare smierci za cudzoloznictwo i bycie bezwstydna... Natomiast satanizm  
> pozwala przekroczyc granice moralnosci i to, co dla jednych jest  
> grzechem/'upadkiem', dla satanisty moze byc powodem do dumy: ze potrafi,  
> ze nie boi sie itp....

Fajnie, ale chrześcijanin może być na przykład dumny ze swojej niezłomnej wiary w Boga. Satanista nie da rady ;)

> "45 Wtedy uniosę ja ją do szczytów siły: wtedy spłodzę z nią dziecko  
> potężniejsze niźli wszyscy królowie ziemi. Wypełnię ją radością: niech  
> widzi moją siłę i uderza na cześć Nui: ona niech osiągnie Hadita."
>  
> Bog chrzescijanski postepuje na odwrot: nie stawia na piedestale ludzi  
> dumnych, bogatych, 'bezwstydnych' (7 grzechow gl.), cudzoloznikow  
> (Dekalog)...
> Owszem, Chrystus nie pozwolil ukarac Marii Magdaleny, co nie zmienia  
> faktu, ze zaprzestala ona prostytuowanie sie pod wplywem Jego nauk.  
> Natomiast sam Bog wybral na matke Chrystusa kobiete uboga, pokorna,  
> unizona, w przeciwienstwie do w/w boga Ra-Hoor-Khuit.

Hę? To nie wiedziałaś że to przedstawiciel pozaziemskiej cywilizacji? Pogadaj z M93, kiedyś coś tam mu przysyłałem :)

> "42 Prób będziesz musiał dopatrzyć sam, ocal tylko ślepe. Nie odmawiaj  
> nikomu, lecz poznaj i zniszcz zdrajców. Ja jestem Ra-Hoor-Khuit i ma ja  
> potęgę dla ochrony mego sługi. Sukces jest twym dowodem: nie kłóć się;nie  
> nawracaj: nie mów za dużo! Tych którzy próbują usidlić cię czy obalić,  
> tych atakuj bez litości ni pardonu; zniszcz ich zupełnie. Szybki jak  
> nadepnięty wąż obróć się i uderz! Bądź jeszcze śmiertelniejszy od niego!  
> Zaciągnij ich dusze ku okropnej męczarni: wyśmiej ich strach: pluj na  
> nich!"
>  
> Skrzywdzony, zdradzony unies sie duma - zniszcz, atakuj bez litosci,  
> uderz, wysmiewaj... Np. Chrzescijanin nadstawilby drugi policzek, a na  
> pewno wybaczyl...

W teorii czy praktyce? ;>

> Natomiasy sataniscie duma nie pozwala, aby  
> niekczemnikowi uszlo na sucho...

Nie tylko sataniście.

> To takie moje interpretacje, niektorzy moga sie zogodzic, inni nie.

Jak to w życiu ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
19:19:35

Duma
> Ale w takim razie to implikuje istnienie dumy chrześcijańskiej,  
> buddyjskiej itd, różni się to wtedy przymiotami.

1. w przypadku chrzescijantwa bylaby to pokora chrzescijanska, jesli juz..
2. tekst mojego watku oparty jest o artykul Acheronta, pt. "Satanistyczna duma"
3. dla Ciebie duma satanistyczna nie ma sensu bytu, dla innych tak




>  
> Poza tym hedonizm, egoizm itd. cechować może np. ateistów więc nie  
> stanowią one o istnieniu "satanistycznej" dumy. A panowaniem nad siłami  
> natury to generalnie się zajmują okutyści albo fizycy jądrowi, co z  
> satanizmem nie wiele ma wspólnego.

no facet, tos mnie teraz powalil normalnie!
a ja uwazam, ze z satanizmem ma o wiele wiecej wspolnego okultyzm niz taka pierdola jak "satanizm racjonalny" - istny smiech na sali. Jesli jakis racjonalista umie sensownie swoj satanizm okreslic (np. Apofi, Cien, Efo), to co innego, ale w przypadku wiekszosci to cyrk na kolkach.

Sam okultyzm natomiast, jest mocno powiazany z satanizmem. Okultyzm sluzy rozwojowi wewnetrznemu.  




>  
> > Duma satanistyczna ma pozwalac przekraczac  
> > granice, ktorych normalnie duma nie pozwala.  
>  
> Duma satanistyczna, jak już wspomniałaś, byłaby związana z egoizmem, który  
> z kolei jest barierą w osiągnięciu oświecenie, tak więc na przykład  
> normalna duma buddyjska jest na tym polu lepsza, efektywniejsza.

Nie. Moja wypowiedz: "Duma satanistyczna ma pozwalac przekraczac granice, ktorych normalnie duma nie pozwala", dotyczyla tekstu o Szkatlatnej kobiecie. A jesli chodzi o hedonizm i egoizm, to dosc sporo jest na ten temat w Biblii LaVey'a. La Vey wyraznie podkresla znaczenie hedonizmu, a zwlaszcza egoizmu, inne religie/filozofie tego nie robia.




>  
> Jak dla mnie wprowadzasz niepotrzebne zamieszanie. Wprowadzenie pojęcia  
> satanistycznej dumy implikuje o wiele więcej, i wydaje mi się że jest to  
> mało sensowne. Po prostu taka koncepcja jest niepraktyczna, a i w teorii  
> wydaje się filozofowanie dla filozofowania.

ale to nie ja napisalam artykul "satanistyczna duma". I dlaczego nie polemizujesz z osobami, ktore wyraznie okreslily czym jest dla nich ich satanist. duma?? Ja nie jestem satanistka.
Moge tylko powiedziec (powtorzyc), ze Szatan uniosl sie duma i sprzeciwil Bogu. Od Szatana wywodzi sie satanizm, ktorym Ty sie okreslasz. I tu jest powiazanie.  

Chciales podjac rozmowe, pomimo iz w Twoim swiatopogladzie nie istnieje cos takiego jak satanistyczna duma - jak dla mnie wporzadku. Ale dziwi mnie Twoje ogolne podejscie do satanizmu. Traktujesz to jak etykietke, Szatan nie liczy sie dla Ciebie, to po co Ci ten satanizm??




> Fajnie, ale chrześcijanin może być na przykład dumny ze swojej niezłomnej  
> wiary w Boga. Satanista nie da rady ;)

no i??




> Hę? To nie wiedziałaś że to przedstawiciel pozaziemskiej cywilizacji?  

rozni ludzie, maja rozne poglady na ten temat.




> > Skrzywdzony, zdradzony unies sie duma - zniszcz, atakuj bez litosci,  
>  
> > uderz, wysmiewaj... Np. Chrzescijanin nadstawilby drugi policzek, a  
> na  
> > pewno wybaczyl...
>  
> W teorii czy praktyce? ;>

w teorii na pewno, w praktyce: "modla sie pod figura, diabla maja za skora", ale jakis % wybaczylby :)





>  
> > Natomiasy sataniscie duma nie pozwala, aby  
> > niekczemnikowi uszlo na sucho...
>  
> Nie tylko sataniście.

ale to LaVey otwarcie stwierdzil:
"jak ktos cie uderzy w policzek, roztrzaskaj mu drugi". Pokaz mi, ktora inna religia/filozofia otwarcie tak glosi??


:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
20:05:53

Duma
> 1. w przypadku chrzescijantwa bylaby to pokora chrzescijanska, jesli  
> juz..

Jak już wspomniałem wcześniej, chrześcijanin może być dumny ze swojej wiary w Boga, jeśli jesteśmy w temacie religii, ale też może być dumny ze swojej pracy, dzieci itd., czyli ze wszystkich tych spraw z jakich dumny być może też satanista. Tak więc możliwości są dwie. Albo jest tylko duma, po prostu, albo skoro jest duma satanistyczna to jest też chrześcijańska, buddyjska itd., które mają inny charakter w zależności od danej religii/ filozofii.

> 2. tekst mojego watku oparty jest o artykul Acheronta, pt. "Satanistyczna  
> duma"

Od początku zdaję sobie z tego sprawę, a ty mi uparcie o tym przypominasz :].

> 3. dla Ciebie duma satanistyczna nie ma sensu bytu, dla innych tak

Niech mi udowodnią sensowność tego :).

> no facet, tos mnie teraz powalil normalnie!
> a ja uwazam, ze z satanizmem ma o wiele wiecej wspolnego okultyzm niz taka  
> pierdola jak "satanizm racjonalny" - istny smiech na sali.

Poniekąd.

> Jesli jakis  
> racjonalista umie sensownie swoj satanizm okreslic (np. Apofi, Cien, Efo),  
> to co innego, ale w przypadku wiekszosci to cyrk na kolkach.

Tak.

> Sam okultyzm natomiast, jest mocno powiazany z satanizmem. Okultyzm sluzy  
> rozwojowi wewnetrznemu.  

Pff. Gdzieś ty się edukowała? ;)

Rozwojowi wewnętrznemu służą książki, kina, teatry. Okultyzm służy rozwojowi duchowemu, a z tym sataniści nie mają nic wspólnego. A jak się za to zabierają to im satanizm przechodzi :).

Okultyzmem to się sataniści zajmują pobieżnie, ze względu na skojarzenia z mrokiem i tajemnicą (ten mrok i tajemnica to jest oczywiście bzdurą). Generalnie kończy im się to na czarnych mszach, próbach z sigilami itd. Ci co się zabierają za to na poważnie, od strony praktycznej, to satanizm szybko porzucają bo ma mało wygodny interfejs. Nie wierzysz? Sprawdź to w praktyce :).

> Nie. Moja wypowiedz: "Duma satanistyczna ma pozwalac przekraczac granice,  
> ktorych normalnie duma nie pozwala", dotyczyla tekstu o Szkatlatnej  
> kobiecie.

No to na pewno. Ale wiesz, cytowanie Liber al vel Legis w kontekście satanizmu jest poronionym pomysłem. Thelema to nie satanizm. Lepiej zobacz czym się thelemici zajmują. Raczej nie pierdolą o niczym jak to mają w zwyczaju sataniści, szczególnie ci racjonalni :).

> A jesli chodzi o hedonizm i egoizm, to dosc sporo jest na ten  
> temat w Biblii LaVey'a. La Vey wyraznie podkresla znaczenie hedonizmu, a  
> zwlaszcza egoizmu, inne religie/filozofie tego nie robia.

Hedonizm i egoizm jest starszy niż Lavey. No i w sumie np. Nietzscheanizm jest tu dobrym przykładem.

> ale to nie ja napisalam artykul "satanistyczna duma".

No wiem :]

> I dlaczego nie  
> polemizujesz z osobami, ktore wyraznie okreslily czym jest dla nich ich  
> satanist. duma??

Jesteś inicjatorką tej rozmowy. Nie chce mi się rozmieniać na drobne. A to, że inni twoi rozmówcy są dumni i są satanistami nie oznacza że cechuje ich satanistyczna duma :].

> Ja nie jestem satanistka.

Wiem, wiem.

> Moge tylko powiedziec (powtorzyc), ze Szatan uniosl sie duma i sprzeciwil  
> Bogu. Od Szatana wywodzi sie satanizm,

Stosujesz pokrętną logikę. Szatan jest dumny to jego naśladowców cechuje satanistyczna duma? To nie tak działa :].

> ktorym Ty sie okreslasz.

Nie określam się jako satanista.

> I tu jest  
> powiazanie.  

No właśnie go tam nie ma :)

> Chciales podjac rozmowe, pomimo iz w Twoim swiatopogladzie nie istnieje  
> cos takiego jak satanistyczna duma - jak dla mnie wporzadku.

Właśnie przede wszystkim dlatego chciałem podjąć tą rozmowę. Ciekawiło mnie co to takiego :).

> Ale dziwi  
> mnie Twoje ogolne podejscie do satanizmu. Traktujesz to jak etykietke,  
> Szatan nie liczy sie dla Ciebie, to po co Ci ten satanizm??

No właśnie do niczego. Nie chciałem robić jakiejś wielkiej afery tu na forum czy gdziekolwiek, ale ja się już jako satanista nie określam. W pewnym momencie przestałem sobie zawracać nim dupę i sobie poszedł. Nie jest mi potrzebny. Co innego kiedyś. Wtedy satanizm nie był dla mnie tylko etykietką, tak jak Szatan nie był dla mnie byle gównem.

> no i??

No i właśnie ludzie moga być dumni z różnych rzeczy, np z wiary w Boga czy tam z buntu Szatana czy jeszcze innych banałów. Ale to nie powód żeby wprowadzać pojęcia satanistyczna czy chrześcijańska duma.

> rozni ludzie, maja rozne poglady na ten temat.

Tak.

> ale to LaVey otwarcie stwierdzil:
> "jak ktos cie uderzy w policzek, roztrzaskaj mu drugi". Pokaz mi, ktora  
> inna religia/filozofia otwarcie tak glosi??

Uczą tego w każdych porządnych szkołach wschodnich sztuki walki, gdzie warstwa filozoficzna zawsze istnieje. I nie zawracają sobie tam dupy satanizmem czy jakąś satanistyczną dumą :]

> :)

pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
21:42:54

Duma
> Albo jest tylko duma,  
> po prostu, albo skoro jest duma satanistyczna to jest też chrześcijańska,  
> buddyjska itd., które mają inny charakter w zależności od danej religii/  
> filozofii.

no ok, tu sie zgadzamy, zdaje sie, tylko ze w chrzescijanstwie nie nazywa sie to Duma. A na polu satanizmu znalazl sie ktos, kto to spostrzegl, ujal w slowach i podzielil sie z innymi i niewatpliwie znalezli sie inni podobnie myslacy.





> Pff. Gdzieś ty się edukowała? ;)

podstawowka, 4 licea (w tym dwa zagraniczne), wyzsza szkola licencjacka, kierunek zarzadzanie i marketing, a teraz SUM spec. marketing :]
...jesli pytasz o edukacje ;))




> Rozwojowi wewnętrznemu służą książki, kina, teatry.  

to sluzy rozwojowi intelektualnemu, jesli juz rozmieniamy na drobne ;)




> Okultyzm służy  
> rozwojowi duchowemu,  

ale to juz nie edukacja, aczkolwiek masz racje - rozwoj duchowy




> No to na pewno. Ale wiesz, cytowanie Liber al vel Legis w kontekście  
> satanizmu jest poronionym pomysłem. Thelema to nie satanizm. Lepiej zobacz  
> czym się thelemici zajmują.  

ale to byl cytat Crowley'a - prekursora satanizmu. Thelema ma gowno do rzeczy, chodzi o "szatanskie wersety" w dzielach Crowley'a.




> Raczej nie pierdolą o niczym jak to mają w  
> zwyczaju sataniści, szczególnie ci racjonalni :).

zgadzam sie co do racjonalnych




> Hedonizm i egoizm jest starszy niż Lavey. No i w sumie np. Nietzscheanizm  
> jest tu dobrym przykładem.

no to co?? ale La Vey ujal je jako cechy satanisty.




> Jesteś inicjatorką tej rozmowy. Nie chce mi się rozmieniać na drobne. A  
> to, że inni twoi rozmówcy są dumni i są satanistami nie oznacza że cechuje  
> ich satanistyczna duma :].

nie oznacza tez, ze ich nie cechuje :]
Tym bardziej, ze bronili tu swoich racji.




> Stosujesz pokrętną logikę. Szatan jest dumny to jego naśladowców cechuje  
> satanistyczna duma?  

tak



> Właśnie przede wszystkim dlatego chciałem podjąć tą rozmowę. Ciekawiło  
> mnie co to takiego :).

Szogun, ale to ja zadalam pytania dot. dumy sat. bo jestem ciekawa, czy inni podzielaja opinie Acheronta, a Ty mnie sie pytasz czym jest satanistyczna duma - bez sensu.




> Uczą tego w każdych porządnych szkołach wschodnich sztuki walki, gdzie  
> warstwa filozoficzna zawsze istnieje.  

nie nie, Moj Drogi. Sztuki walki jako ew. rozrywka, praca zawodowa, to co innego, a droga zyciowa, obejmujaca wszystkie dziedziny zycia, jaka w tym wypadku jest satanizm, to co innego.




> I nie zawracają sobie tam dupy  
> satanizmem czy jakąś satanistyczną dumą :]

jesli ktos ma cos bardzo sensownego do powiedzenia, to czemu nie??
A sa tu takie osoby.

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
16:11:38

Duma
> no ok, tu sie zgadzamy, zdaje sie, tylko ze w chrzescijanstwie nie nazywa  
> sie to Duma. A na polu satanizmu znalazl sie ktos, kto to spostrzegl, ujal  
> w slowach i podzielil sie z innymi i niewatpliwie znalezli sie inni  
> podobnie myslacy.

Jeśli masz na myśli Laveya i jego Satanistyczną Biblię to nie wprowadził pojęcia satanistycznej dumy. Możesz sprawdzić np. tu: http://www.czarymary.pl/cienik/satanizm/satan.html

> podstawowka, 4 licea (w tym dwa zagraniczne), wyzsza szkola licencjacka,  
> kierunek zarzadzanie i marketing, a teraz SUM spec. marketing :]
> ...jesli pytasz o edukacje ;))

;)

> ale to juz nie edukacja,

Po części też. Studiowanie różnych pism, ksiąg, jeżdżenie na seminaria. Ale oczywiście nacisk położony jest na praktykę i osobiste doświadczenie.

> aczkolwiek masz racje - rozwoj duchowy

Tak.

> ale to byl cytat Crowley'a - prekursora satanizmu. Thelema ma gowno do  
> rzeczy,

W tym ujęciu ma bardzo dużo. Crowley był thelemitą, a nie satanistą.

> > Hedonizm i egoizm jest starszy niż Lavey. No i w sumie np.  
> Nietzscheanizm  
> > jest tu dobrym przykładem.
>  
> no to co?? ale La Vey ujal je jako cechy satanisty.

No ładnie, ale Nietzsche na przykład już nie. To, że te przymioty są dla satanisty niezbędne, nie sprawia że same w sobie są satanistyczne.

> nie oznacza tez, ze ich nie cechuje :]
> Tym bardziej, ze bronili tu swoich racji.

Satanistyczny trip ;>

> tak

W ogóle mnie to nie przekonuje. Po mojemu Szatan był dumny to i satanista jest dumny, a nie dumny "satanistycznie" :]

> Szogun, ale to ja zadalam pytania dot. dumy sat. bo jestem ciekawa, czy  
> inni podzielaja opinie Acheronta, a Ty mnie sie pytasz czym jest  
> satanistyczna duma - bez sensu.

Dlaczego bez sensu skoro jesteś zwolenniczką tez głoszonych w owym eseju? Skoro jesteś zwolenniczką to pytam o wyjasnienie dlaczego + dowody itp.

> nie nie, Moj Drogi. Sztuki walki jako ew. rozrywka, praca zawodowa, to co  
> innego, a droga zyciowa, obejmujaca wszystkie dziedziny zycia, jaka w tym  
> wypadku jest satanizm, to co innego.

Filozofie leżące u podstaw sztuk walki przejawiają się w całym życiu praktykującego.

Poza tym satanizm nie obejmuje wszystkich dziedzin życia. Jest jedynie "systemem operacyjnym" w którym instalujesz dodatkowe "oprogramowanie".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-12
21:56:40

Duma
> Jeśli masz na myśli Laveya i jego Satanistyczną Biblię  

Nie. Mam na mysli Acheronta :)



> > ale to byl cytat Crowley'a - prekursora satanizmu. Thelema ma gowno  
> do  
> > rzeczy,
>  
> W tym ujęciu ma bardzo dużo. Crowley był thelemitą, a nie satanistą.

Nie szkodzi, ale do czynienia mial i to sporo :)


"Młody Aleister większość czasu spędzał na lekturze Biblii pod bacznym okiem ojca. A kiedy ten wyjeżdżał w kraj głosić słowo boże, dostawał się pod kuratelę nienawistnej mu matki, która nazywała go apokaliptyczną Bestią 666.
(...)
Stela przedstawiała Ra-Hoor-Khuita, aktywną formę boga Horusa i nosiła numer 666, liczbę w sposób szczególny związaną z powołaniem Crowleya."

http://okultura.pl/texts/odrodzenie.magii/rozdz.II.html


"Apokalipsa Św. Jana

Bójcie się! Nadchodzi Aleister Crowley! Mdlejcie, krzyczcie i uciekajcie! Oskarżany był już o ofiary z ludzi, czarną magię, oddawanie czci szatanowi, a nawet o rozpętanie II wojny światowej! Najbardziej sławny mag XX wieku tak zaczął swoją światową sławę. Szokował i publicznie oznajmiał, że jest Bestią 666."

http://prorok.pl/czarownica/art-203,0.html




> No ładnie, ale Nietzsche na przykład już nie. To, że te przymioty są dla  
> satanisty niezbędne, nie sprawia że same w sobie są satanistyczne.

Nie Sho, nie w tym rzecz, czy Egoizm sam w sobie jest satanistyczny, ale moze byc cos takiego jak satanistyczny egoizm, tak jak np. chrzescijanska moralnosc. Mamy przeciez i moralnosc sama w sobie, a znane jest pojecie chrzesc. moralnosci.




> W ogóle mnie to nie przekonuje. Po mojemu Szatan był dumny to i satanista  
> jest dumny, a nie dumny "satanistycznie" :]

ok :)




> Dlaczego bez sensu skoro jesteś zwolenniczką tez głoszonych w owym eseju?  
> Skoro jesteś zwolenniczką to pytam o wyjasnienie dlaczego + dowody itp.

Nie jestem zwolenniczka. Staram sie znalezc kontrargumenty.
Powiem szczerze, podoba mi sie Satanizm. Uwazam, ze sam w sobie jest fascynujacy, piekny, niebezpieczny, ale i dajacy do myslenia. A to, ze 90% forumowiczow satana/satanorium i w ogole satanistow w tym, czy innym kraju to totalni popierdolency, nadajacy sie najwyzej do programu Smiechu Warte, to co innego.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
16:19:39

p.s. Duma
zapomnialam dodac, zebys poczytal tez wypowiedzi Forumowiczow na tym watku. Mysle, ze niektore wypowiedzi sa naprawde wartosciowe - moim zdaniem :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
19:00:00

p.s. Duma
> zapomnialam dodac, zebys poczytal tez wypowiedzi Forumowiczow na tym  
> watku. Mysle, ze niektore wypowiedzi sa naprawde wartosciowe - moim  
> zdaniem :)

hmm!
Jak Ty tą dyskusje, w ogole znosisz Szaron?

Mnie juz dwa razy krew zalala i ogien Piekielny strawil ;P

kiss :*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
19:21:17

p.s. Duma
> hmm!
> Jak Ty tą dyskusje, w ogole znosisz Szaron?

ufff jakos znosze :) dodajesz mi energii mam nadzieje :*

Ale naprawde mozna sie tu wiele "nauczyc" ;))




p.s. dzieki za tekst o Szkarlatnej Kobiecie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
20:19:22

p.s. Duma
> Ale naprawde mozna sie tu wiele "nauczyc" ;))

Jak jesteś uprzedzona i uwarzasz, że niewiele się ode mnie "nauczysz", to nie zawracaj sobie mną dupy. Niech poklepie cię po ramieniu ktoś kto uwarza, że masz rację bo kółka wzajemnej adoracji są cholernie modne, tak samo jak klapki na oczach.

Chyba że źle zrozumiałem sens twojej wypowiedzi :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
21:36:03

p.s. Duma

> Jak jesteś uprzedzona i uwarzasz, że niewiele się ode mnie "nauczysz", to  
> nie zawracaj sobie mną dupy. Niech poklepie cię po ramieniu ktoś kto  
> uwarza, że masz rację bo kółka wzajemnej adoracji są cholernie modne, tak  
> samo jak klapki na oczach.


Tu nie ma kolek wzajemnej adoracji  
Jesli ktos jest glupi, miekki, slaby to sie wykrusza :>  
To satanistyczne forum jest.

Sramy na Ciebie Shogun! :} I nie mowie tu o Szaron, ona jest na tyle neutralna ze w ogole jeszcze chce z Toba rozmawiac!



> Chyba że źle zrozumiałem sens twojej wypowiedzi :D


A Ty qwa cos w ogole dobrze zes zrozumial?!!!

Zrozum jedno sp.. :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
21:45:15

p.s. Duma
> Tu nie ma kolek wzajemnej adoracji  

A to ciekawe, bo regularnie się na nie narzeka :].

> Jesli ktos jest glupi, miekki, slaby to sie wykrusza :>  
> To satanistyczne forum jest.

Fajno. A ile trwa próbny okres? Pytam z ciekawości bo ja na forum jestem już jakiś czas.

> Sramy na Ciebie Shogun! :}

Uuu, liczba mnoga :) To nicki poproszę. Albie nie, zrób sondę w sodomie z zapytaniem Czy srasz na Shoguna :]

> I nie mowie tu o Szaron, ona jest na tyle  
> neutralna ze w ogole jeszcze chce z Toba rozmawiac!

Uhum. I tylko ona ze mną rozmawia. Mam zacząć wyliczać osoby które ze mną rozmawiają? I nawet mnie lubią?

Nie popisuj się :]

> A Ty qwa cos w ogole dobrze zes zrozumial?!!!
>  
> Zrozum jedno sp.. :>

No i?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
19:32:23

p.s. Duma

> ufff jakos znosze :)  

A u mnie sie juz qwa wszystkie garnki z woda zagotowaly i czuje ze zaraz pizgne jak petarda i rozwale!!!  
Albo qwa z impetem jak atomowka...

Chyba zmienie Behemota na Santane ;)),  
czytajac coponiektore...



> dodajesz mi energii mam nadzieje :*
> Ale naprawde mozna sie tu wiele "nauczyc" ;))

;>



> p.s. dzieki za tekst o Szkarlatnej Kobiecie :)


Polecam sie na przyszlosc
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
20:14:23

p.s. Duma
> A u mnie sie juz qwa wszystkie garnki z woda zagotowaly i czuje ze zaraz  
> pizgne jak petarda i rozwale!!!  
> Albo qwa z impetem jak atomowka...

Marzenia :)

> Chyba zmienie Behemota na Santane ;)),  
> czytajac coponiektore...

... moje wypowiedzi? :) Jak zawsze jestem otwarty na polemikę.

> > dodajesz mi energii mam nadzieje :*
> > Ale naprawde mozna sie tu wiele "nauczyc" ;))
>  
> ;>

Solidarność jajników :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
21:23:37

p.s. Duma
Widze ze mi odpowiedziales :>
> ... moje wypowiedzi? :) Jak zawsze jestem otwarty na polemikę.


Tak Twoje wypowiedzi :>
Od poczatku sledze je w tym watku i sie zastanawiam co Ty tu qwa robisz, wlasciwie :>
I o czym z Toba mozna tak na prawde polemizowac?
Stwierdziles ze nie jestes satanista, wiec spierdalaj sprzed oczu i nie zaslaniaj, qwo!
Nie nie prowokuj mnie :>




> > > dodajesz mi energii mam nadzieje :*
> > > Ale naprawde mozna sie tu wiele "nauczyc" ;))
> >  
> > ;>
>  
> Solidarność jajników :D


Oj nie jajnikow :>.

Wiesz rozmawialam o Tobie z pewnym userem, ktorego juz tu nie ma, starym userem na priv:>

Wiesz o kim mowie??? rotfl

Jestes miekka forma, przejawem niedowartosciowania...
I 'qwiem" to cytat, jarzysz o kogo chodzi? :>

Wiec mi qwa nie wyskakuj zza rozgu z satanistyczna duma, o ktorej pojecia nie masz wiec nie kumasz... ok?

Nie prowokuj mnie !!!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
21:32:08

p.s. Duma
> Tak Twoje wypowiedzi :>
> Od poczatku sledze je w tym watku i sie zastanawiam co Ty tu qwa robisz,  
> wlasciwie :>

Rozmawiam :]

> I o czym z Toba mozna tak na prawde polemizowac?
> Stwierdziles ze nie jestes satanista, wiec spierdalaj sprzed oczu i nie  
> zaslaniaj, qwo!

Ale mi argument. To tak jakby powiedzieć sataniście, żeby nie polemizował o Jahwe bo nie jest chrześcijaninem. Ale błyskotliwe :]

> Nie nie prowokuj mnie :>

Do czego? :]

Sama się prowokujesz i sama denerwujesz. Herbatki z ziółkami są dobre na nerwy.

> Oj nie jajnikow :>.

Jąder? :D

> Wiesz rozmawialam o Tobie z pewnym userem, ktorego juz tu nie ma, starym  
> userem na priv:>

No i kurwa co z tego. Fajnie że się czyimis opiniami musisz podpierać.

> Wiesz o kim mowie??? rotfl

Jasne :)

> Jestes miekka forma, przejawem niedowartosciowania...
> I 'qwiem" to cytat, jarzysz o kogo chodzi? :>

Pewne. Poczciwy chłopak, ale nie ma monopolu na prawdę. A opinie zawsze pozostaną opiniami.

> Wiec mi qwa nie wyskakuj zza rozgu z satanistyczna duma, o ktorej pojecia  
> nie masz wiec nie kumasz... ok?

No to co to jest. Informacja z pierwszej ręki (czyt. od satanistki) będzie dużo bardziej wartościowa niż jakieś pseudopogróżki w ramach urozmaicania sobie czasu.

> Nie prowokuj mnie !!!

Sama sobie szukasz prowokacji. Konstruktywnych zajęć znaleźć sobie nie możesz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
22:08:36

p.s. Duma
>  
> Ale mi argument. To tak jakby powiedzieć sataniście, żeby nie polemizował  
> o Jahwe bo nie jest chrześcijaninem. Ale błyskotliwe :]
>  

Szogun co ty tu znowu miedzy wierszami wyczytałeś buhahaha  

gościu prosze nie wypisuj qwa wiecej swoich złotych mysli w stylu : duma satanistyczna jest bariera do osiagniecia buddyjskiego oświecenia - bo nie moge przestac się śmiac buhahaha  


>  
Herbatki z ziółkami są dobre na  nerwy.

co ty znowu pierdolisz a po blancie masz leki , paranoje i fobie ?  

>  
> Sama sobie szukasz prowokacji. Konstruktywnych zajęć znaleźć sobie nie  
> możesz?

śmiech to zdrowie buhahaha
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
22:16:34

p.s. Duma
>  >  
> > Ale mi argument. To tak jakby powiedzieć sataniście, żeby nie  
> polemizował  
> > o Jahwe bo nie jest chrześcijaninem. Ale błyskotliwe :]
> >  
>  
> Szogun co ty tu znowu miedzy wierszami wyczytałeś buhahaha  

Jasne jak słońce. Nie jestem satanistą to mam się nie zajmować satanistyczną duma. Tak Teufelin napisała :]

> gościu prosze nie wypisuj qwa wiecej swoich złotych mysli w stylu : duma  
> satanistyczna jest bariera do osiagniecia buddyjskiego oświecenia - bo nie  
> moge przestac się śmiac buhahaha  

Napisałem że ego, a nie że satanistyczna duma. I nie ma czegoś takiego jak buddyjskie oświecenie. Dałem buddystów jako przykład bo powszechnie znani są z zajmowania się tym, ale równie dobrze mogłem za przykład wziąć sufich czy thelemitów.

> co ty znowu pierdolisz a po blancie masz leki , paranoje i fobie ?  

Coś ty sobie wyczytał między wierszami? :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
23:16:55

p.s. Duma

>  
> Napisałem że ego, a nie że satanistyczna duma.  

Ego jest barierą do osiągnięcia oświecenia ????? why  


I nie ma czegoś takiego jak  
> buddyjskie oświecenie.  

pisałeś o buddyzmie - stąd buddyjskie oświecenie tak trudno zczaic o co biega ? Zresztą lepiej mi wytłumacz why Ego teraz a nie jak poprzednio sat duma jest barierą do osiagnięcia oświecenia - qwa strasznie ciekaw jestem co teraz wymyslisz buhahaha

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-10
23:31:05

p.s. Duma
> Ego jest barierą do osiągnięcia oświecenia ????? why  

Poniżej wyjaśniam.

> pisałeś o buddyzmie - stąd buddyjskie oświecenie tak trudno zczaic o co  
> biega ?

Ależ czaję, ale na wszelki wypadek wyjaśniłem, by nie było później nieporozumień. Wszak masz prawo do popełniania błędów i wolałem od razu wyjaśnić sprawę niż pytać się czy wiesz że...

Poza tym dalej piszę "Dałem buddystów jako przykład bo powszechnie znani są z zajmowania się tym, ale równie dobrze mogłem za przykład wziąć sufich czy thelemitów." Co wyjaśnia tą kwestię. A teraz do rzeczy.

> Zresztą lepiej mi wytłumacz why Ego teraz a nie jak poprzednio sat  
> duma jest barierą do osiagnięcia oświecenia - qwa strasznie ciekaw jestem  
> co teraz wymyslisz

Nic nie wymyślam. Ego jest barierą w osiągnięciu oświecenia bo przywiązuje nas do świata rzeczy, pasji i namiętności, które wg buddystów są źródłem cierpienia przywiązując nas do karmicznego łańcucha przyczyn i skutków. Rozpuszczając ego, wyzwalasz się z tego łańcucha. Nie jesteś uwikłany w patrzenie na świat poprzez pryzmat chcenia, posiadania itd. Osiągasz oświecenie. Jeśli nie wierzysz, popytaj praktykujących buddystów. Zasięganie innych opinii to pozytywna sprawa.

> buhahaha

Hahaha ;)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
00:24:04

p.s. Duma

>  
> Nic nie wymyślam. Ego jest barierą w osiągnięciu oświecenia bo przywiązuje  
> nas do świata rzeczy, pasji i namiętności, które wg buddystów są źródłem  
> cierpienia przywiązując nas do karmicznego łańcucha przyczyn i skutków.  
> Rozpuszczając ego, wyzwalasz się z tego łańcucha. Nie jesteś uwikłany w  
> patrzenie na świat poprzez pryzmat chcenia, posiadania itd. Osiągasz  
> oświecenie. Jeśli nie wierzysz, popytaj praktykujących buddystów.  
> Zasięganie innych opinii to pozytywna sprawa.
>  
Nie zgodze sie z toba , błędnie opisujesz oświecenie jako rozpuszczenie własnego ego ,oświecenie nie jest utraceniem poczucia własnego jestestwa ale stanem  umysłu którego nie niepokoją żadne przeszkadzające myśli i uczucia . jest to odsunięcie tych myśli, które przeszkadzają w spontanicznym działaniu i radości chwilą obecną .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
08:30:57

p.s. Duma
> Nie zgodze sie z toba , błędnie opisujesz oświecenie jako rozpuszczenie  
> własnego ego ,

Rozpuszczenie ego prowadzi do oświecenia a nie nim jest, co zresztą napisałem.

> oświecenie nie jest utraceniem poczucia własnego jestestwa  

Oczywiście. Ale ego to nie moje jestestwo.

> ale stanem  umysłu którego nie niepokoją żadne przeszkadzające myśli i  
> uczucia . jest to odsunięcie tych myśli, które przeszkadzają w  
> spontanicznym działaniu i radości chwilą obecną .  

To też. Ale wynika z tego co napisałem. Zresztą, tak jak mówiłem, zapytaj praktykujących buddystów.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
19:30:06

p.s. Duma
Rozpuszczenie ego prowadzi do oświecenia a nie nim jest, co zresztą napisałem.

Nie napisałeś tak ;) napisałeś : Rozpuszczając ego, wyzwalasz się z tego łańcucha.
Co można zinterpretować że błędnie opisujesz oświecenie jako rozpuszczenie  
> własnego ego , Pokaż mi to zdanie : Rozpuszczenie ego prowadzi do oświecenia a nie nim jest J - oboje wiemy że dopiero w tym poście ( po mojej uwadze) uzupełniłeś swą bardzo ogólnikową myśl _ diabeł tkwi w szczegółach cieszę się że się ode mnie uczysz hehehe . A tak na poważnie to sam uczestniczyłem w 10cio dniowym odosobnieniu , medytacji  Vipassana w tradycji  Sayagyi U Ba Khina z Birmy. i warsztatach  Krzyśka Piatka ( związek Garuda ) tych jeszcze na Odyńca JJJJJ zajebisty kolo , tam to był  klimat – odpowiedni ludzie w tym samym miejscu .  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
23:54:09

p.s. Duma
> Nie napisałeś tak ;)

Innymi słowami :]

> napisałeś : Rozpuszczając ego, wyzwalasz się z tego  
> łańcucha.

Tak, a co napisałem dalej? :]

> Co można zinterpretować że błędnie opisujesz oświecenie jako rozpuszczenie  
>  
> > własnego ego ,

Rozpuszczając ego uwalniasz się od myśli "chcę...; mam..." co pozwala osiągnąć oświecenie, co było napisane. Wyraźnie.

> Pokaż mi to zdanie : Rozpuszczenie ego prowadzi do  
> oświecenia a nie nim jest J - oboje wiemy że dopiero w tym poście ( po  
> mojej uwadze) uzupełniłeś swą bardzo ogólnikową myśl _ diabeł tkwi w  
> szczegółach

Grunt to czytać ze zrozumieniem.

> cieszę się że się ode mnie uczysz hehehe .

Ta.

> A tak na poważnie  
> to sam uczestniczyłem w 10cio dniowym odosobnieniu , medytacji  Vipassana  
> w tradycji  Sayagyi U Ba Khina z Birmy. i warsztatach  Krzyśka Piatka (  
> związek Garuda ) tych jeszcze na Odyńca JJJJJ zajebisty kolo , tam to był  
> klimat – odpowiedni ludzie w tym samym miejscu .  

Fantastycznie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-12
19:07:07

p.s. Duma
kolo caly twój post sprowadza sie do : rozpuszczasz ego - osiągasz oświecenie nigdzie nie pisałes że rozpuszczenie prowadzi do ...fuck...w twojej głowie wszystko się pierdoli jak w jebanym kalejdoskopie , raz jestes satanuchem drugi nie , piszesz jedno i mówisz że znaczy drugie , taka z ciebie jebana kurwa  wszystko zależy co ci akurat do dupy wpadnie , w dyby kurwa i do lochu , amen
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-12
20:17:32

p.s. Duma
> kolo caly twój post sprowadza sie do : rozpuszczasz ego - osiągasz  
> oświecenie nigdzie nie pisałes że rozpuszczenie prowadzi do

Jak masz problemy ze zrozumieniem prostego tekstu tą są odpowiednie kursy. Na pewno dasz sobie radę :]

> ...fuck...w  
> twojej głowie wszystko się pierdoli jak w jebanym kalejdoskopie , raz  
> jestes satanuchem drugi nie , piszesz jedno i mówisz że znaczy drugie ,  
> taka z ciebie jebana kurwa  wszystko zależy co ci akurat do dupy wpadnie ,  
> w dyby kurwa i do lochu , amen  

I nie podlizuj się wiadomo komu bo to wygląda... e tam, przemilcze to.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-12
20:51:41

p.s. Duma
ale my sie lubimy lizać , muskac , kąsać , pieścić -najlepiej publicznie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-12
21:05:59

p.s. Duma
> ale my sie lubimy lizać , muskac , kąsać , pieścić -najlepiej publicznie


Mrraugh!
Pewnie ze tak! I nie tylko,  mon Cheri :*

Ty przynajmniej masz jaja (na miejscu) ;P, jestes prawdziwym mezczyzna... satanista, ateista, barbarzynca! ;)
I za to Cie cenie :*

Nie ma nic gorszego niz bladzacy w ciemnosci shit-poqrwanty!
Dosc juz schematologii! ;)





spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-12
20:54:27

p.s. Duma
> ale my sie lubimy lizać , muskac , kąsać , pieścić -najlepiej publicznie

Kul. Tą debatę możemy już zakończyć ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Limbo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-02
12:22:25

p.s. Duma
>Kul. Tą debatę możemy już zakończyć ;)

Kończcie waszmościowie kończcie bo ciężką schizą tu zapodaliście w związku z tym buddyzmem. Uwagi ogólne na podsumowanie…

1) Dyskusja pozbawiona wartości
2) Dyskusja pozbawiona większych treści merytorycznych
3) Dyskusja chaotyczna, w której spotkały się różne ujęcia i poglądy różnych szkół i nic dziwnego że do porozumienia nie doszło…i to nie bynajmniej ze względu na trudność i nieuchwytność poruszanych tematów, ale ze względu na…
4) Podwórkowo-sieciowo satanistyczny brak dobrej woli ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-17
10:15:06

p.s. Duma
> ale my sie lubimy lizać , muskac , kąsać , pieścić -najlepiej publicznie

Mhm. Ale to w Sodomie. Podobnie jak na przyszłość wszelkie osobiste porachunki tam lub lepiej na priv. Nie wszyscy lubią estetyke rodem z "Big Brother". :/

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-17
17:31:43

p.s. Duma
> > ale my sie lubimy lizać , muskac , kąsać , pieścić -najlepiej  
> publicznie
>  
> Mhm. Ale to w Sodomie. Podobnie jak na przyszłość wszelkie osobiste  
> porachunki tam lub lepiej na priv. Nie wszyscy lubią estetyke rodem z "Big  
> Brother". :/
>  
w takim razie dla tych co lubią to było ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
21:06:19

Duma

> A tak serio to nie wiem co z tą modą na nazywanie się Bogiem, Szatanem,  
> Elfem czy czym tam jeszcze. Ludzie się chcą chyba dowartościować.

To jest taka moda? Jakie dowartościowanie? Jesteś Bogiem, albowiem masz władzę nad czyimś życiem. Jesteś Szatanem, albowiem symbolizuje on Ciebie, buntowniczego boga samego siebie.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
21:32:22

Duma
> To jest taka moda? Jakie dowartościowanie? Jesteś Bogiem, albowiem masz  
> władzę nad czyimś życiem. Jesteś Szatanem, albowiem symbolizuje on Ciebie,  
> buntowniczego boga samego siebie.

No dokładnie, IMO zamknąłeś debatę;-)
Nie można stricte racjonalnie gadać o odczuciach, symbolach.
  
> Pozdrawiam.

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-06
10:03:00

Duma
> To jest taka moda? Jakie dowartościowanie? Jesteś Bogiem, albowiem masz  
> władzę nad czyimś życiem. Jesteś Szatanem, albowiem symbolizuje on Ciebie,  
> buntowniczego boga samego siebie.

Okey, ale niektórzy wkręcają sobie tylko taki film, a rzeczywistość rozmija się z ich fantazją.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-06
16:23:28

Duma

> Okey, ale niektórzy wkręcają sobie tylko taki film, a rzeczywistość  
> rozmija się z ich fantazją.

A więc mam gdzieś "niektórych".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
10:11:21

Duma
  
> > > psychologiczne
> >  
> > Poradniki psychologiczne nie biorą poprawki na realia. To co  
> napisałaś,  
> > czyli "inni traktują ciebie jak ty siebie sam" to w sumie slogan.  
>  
> to Acheront, to po I :)
> po II - jesli uwazasz, ze jest dobrze zorganizowany i bedziesz mial okazje  
> sie wykazac w roznych sytuacjach, a inni to zauwaza, bede nastepnym razem  
> proponowali Ci funkcje organizatora jakiegos przedsiewziecia.


Psychologicznie i marketingowo.
Jak to malo ludu, qwa rozumie ze PR to podstawa ;)
Chesz byc gwiazda szol biznesu, zachowuj sie jak gwiazda szol biznesu to polowa sukcesu jest.
A slogany to widza niedouki z wiochy ;) Takich trzeba od podstaw uczyc wszystkiego ;P



PS Dzis odchorowywuje Ruskich, wiec spadam i kabel od netu chowam ;P

:*



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
19:55:16

Duma
> Psychologicznie i marketingowo.
> Jak to malo ludu, qwa rozumie ze PR to podstawa ;)

uklony w strone tych, ktorzy maja to we krwi (tak jak My :D)
A od dawna uwazam, ze podstaw psychologii, socjologii (i kilku innych...) powinno sie juz uczyc od podstawowki




> A slogany to widza niedouki z wiochy ;) Takich trzeba od podstaw uczyc  
> wszystkiego ;P

slogany coraz czesciej i coraz wiecej osob widzi w madrasciach, a to, ze sa one tak proste niekiedy, to czy to powod, aby nazywac je slogananmi?
Pozniej zdziwienie skad tyle glupoty...

(no to pomedrkowalam ;) )




  
> PS Dzis odchorowywuje Ruskich, wiec spadam i kabel od netu chowam ;P
>  
> :*

milego odchorowywania :*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-09-30
20:57:28

Duma/pycha

> Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja  
> dowolna)?


Sadze ze tak, duma wynika z wnetrza, w mniejszym stopniu z innych przymiotow.
(grunt to uniesc sie w dumie, zabic swoje serce i odziac w klejnoty samouwielbienia ;)



> Czy jestes dumny/a?


Sadze ze tak, mam powody do dumy ;)


  
> Czy potrafisz radzic sobie sam?


Jestem na tyle samodzielna, ze moge jutro spakowac manatki i ruszyc w podroz w poszukiwaniu nowego zycia. Ale po co? Wygodnie jest mi tu gdzie jestem w sytuacji w ktorej zyje.
Hedonizm zwyciezca! ;)


  
> Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny  
> czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"? i  
> czy to jakas plama na honorze pomoc komus?


Wiesz pomoc mozna, czasem nie pozwala na to egoizm...
Ale czy warto? Czasem trudno odroznic osobe szlachetna-ktorej sie pomoc nalezy od psychicznego wampira.



> Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz  
> pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?


A czy proszenie kogos o cos koliduje z duma? W jakim sensie?


  
> Co jest dla Ciebie upokarzajace?


Gdy nie uda mi sie osiagnac celu. Porazka, ktora moze swiadczyc o braku kompetencji itp


  
> Na co duma Ci nie pozwala?


Na wszystko, co godzi w godnosc. Moze na wybaczenie komus kto na przebaczenie nie zasluzyl...



> Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?


Duma ;P


  
> Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?


Czesciowo, jako punkt odniesienia ;P


  

> "Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."


I oceniaja Ciebie na podstawie togo co widza :)
To podstawa osiagniecia sukcesu.



  
> "Traktowanie siebie jak Boga niekoniecznie oznacza wynoszenie się ponad  
> innych."  
>  
> dla mnie to jednoznaczne.


Fakt, chyba ze ktos inny uzna Cie za Boga, przyklei Ci etykietke do czola ;P



> "...zakładając, że będzie to czynione szczerze i z głębokim przekonaniem -  
> sprawisz, że ludzie również zaczną po pewnym czasie traktować Cię z  
> głębokim szacunkiem."
>  
> ale co ma Bog do tego? To sie nazywa Czlowiek znajacy swa wartosc,  
> posiadajacy godnosc. A jesli ma to byc satanistyczna duma, to czy nie  
> warto zadbac o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?
> Po co wlasciwie to nazewnictwo "Bog", skoro symbolem reprezentujacym  
> sataniste jest Szatan?  
> Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?
> Wstydzicie sie Szatana?
> Moze to jakis ukryty kompleks Boga?



Trudno wstydzic sie czegos, pod czego archetypem podpisuje sie wlasna krwia ;)  



> :)

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:10:46

Duma/pycha
> (grunt to uniesc sie w dumie, zabic swoje serce  

co to znaczy 'zabic swoje serce' i dlaczego?




> Wiesz pomoc mozna, czasem nie pozwala na to egoizm...
> Ale czy warto?  

warto :)




> Czasem trudno odroznic osobe szlachetna-ktorej sie pomoc  
> nalezy od psychicznego wampira.

mam na mysli osoby szlachetne. Wydaje mi sie, ze nasza kobieca intuicja i zyciowe doswiadczenia to dobre wskazowki (z naciskiem na to pierwsze)




> A czy proszenie kogos o cos koliduje z duma? W jakim sensie?

moze, sa sytuacje w zyciu, w ktorych nie raz pomyslelismy sobie "a nie bede sie prosic/ponizac". I pytanie, czy nie jest wazniejsze zaspokojenie mojej potrzeby.


:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:31:21

Duma/pycha

> co to znaczy 'zabic swoje serce' i dlaczego?


To taki belkot satanistyczny ;) Grunt to nie kierowac sie emocjami, zaczac inaczej roumiec empatyczne podszepty... Wybiorczo i z dystansem.




> > Wiesz pomoc mozna, czasem nie pozwala na to egoizm...
> > Ale czy warto?  
>  
> warto :)


Patrz nizej.


> > Czasem trudno odroznic osobe szlachetna-ktorej sie pomoc  
> > nalezy od psychicznego wampira.
>  
> mam na mysli osoby szlachetne. Wydaje mi sie, ze nasza kobieca intuicja i  
> zyciowe doswiadczenia to dobre wskazowki (z naciskiem na to pierwsze)

Potrafisz odroznic "psychicznego wampira" od osoby godnej pomocy?
To nie trudne (choc dla wielu niestety tak ;)
Jesli potrafisz to gora Twoja ;)



> > A czy proszenie kogos o cos koliduje z duma? W jakim sensie?
>  
> moze, sa sytuacje w zyciu, w ktorych nie raz pomyslelismy sobie "a nie  
> bede sie prosic/ponizac". I pytanie, czy nie jest wazniejsze zaspokojenie  
> mojej potrzeby.




Wazniejsze jest zaspokojenie wlasnej potrzeby i to moim zdaniem nie koliduje z duma- zalezy kogo o co prosimy;P



> :)))

;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:44:24

Duma/pycha
> Potrafisz odroznic "psychicznego wampira" od osoby godnej pomocy?
> To nie trudne (choc dla wielu niestety tak ;)
> Jesli potrafisz to gora Twoja ;)

tzn. masz na mysli "psychicznego wampira" w takim ujeciu, jaki opisuje LaVey? czy osobe, ktorej po prostu pomoc nie warto?

Bo jesli to pierwsze, to mialam do czynienia z takim wampierem i psychicznym i emocjonalnym. Z tym pierwszym nie mam juz kontaktu. Drugiego sobie ustawilam :)

A zauwazyc osobe, ktorej pomoc nie warto jest dosc proste - wystarczy kilka testow i jak przegnie - koniec.


:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
09:55:48

Duma/pycha

> tzn. masz na mysli "psychicznego wampira" w takim ujeciu, jaki opisuje  
> LaVey? czy osobe, ktorej po prostu pomoc nie warto?


Ech mam na mysli taka sierote osmarkana ;) ktora wzbudza litosc, by wkrasc sie w laski ludzi, wsrod ktorych inaczej by nie zaistniala.
I dreczy opowiesciami krasomowczymi, jak to jej zle w zyciu i jak to ludzie sa brutalni...
Tak, w ujeciu papy LaVeya ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mc
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
11:50:47

Duma
> "Duma, w najprostszym ujęciu, to świadomość własnej wartości i własnej  
> mocy, i - co za tym idzie - szacunek dla siebie (...) nie twoja  
> inteligencja, uzdolnienia, moce (one mogą oczywiście być również powodami  
> do dumy - lecz nie tymi głównymi, najważniejszymi; są to bowiem cechy,  
> które można rozwijać, ale również zatracać - a twoja duma powinna  
> pozostawać niezmieniona bez względu na okoliczności)."
>  
> Nie sposob nie zgodzic sie z powyzszym stwierdzeniem, totez podpisuje sie  
> pod tym. Dodam tylko, ze dumnym czlowiekem pelnym godnosci i znajacym swa  
> wartosc albo sie jest, albo nie. I sztuka jest byc dumnym i nie tracic  
> poczucia wlasnej wartosci, nie bedac w blasku chwaly, nie beda w  
> posiadaniu 'symboli' dumy (interpretacja dowolna). To raczej malo kto  
> potrafi i etykietka 'satanista' nie wiele da.  
>  

ale czasami trzeba zgiąć kark, żeby osiągnąć to co się chce.z ludźmi różnie bywa.


>  
> Czy jestes dumny/a?

chyba tak.
>  
> Czy potrafisz radzic sobie sam?

do pewnego momentu. sa sytuacje w których nie jesteś w stanie poradzić sobie sam/a.
>  
> Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz  
> pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?

staram się :)))))))))) ale efekty bywają różne.

> Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?

może świadomość swojej wartości? jeśli takowa istnieje :))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
21:33:57

Duma
> może świadomość swojej wartości? jeśli takowa istnieje :))))

mysle, ze w Twoim przypadku tak, moze jeszcze bardziej utwierdze sie w przekonaniu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-04
22:52:46

Duma


> Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja  
> dowolna)?

"Śmiejecie się, że człek ów się cofa?BAczcie, że on się cofa dla nabrania rozpędu"

to Nietzchego chyba. Pisownia moja, ale chyba zachowałem sens.

> Czy jestes dumny/a?

Nie. Po co?
  
> Czy potrafisz radzic sobie sam?

Tak. "Umiesz liczyć, licz na siebie". Nie znosze kogos prosić o pomoc. Najchętniej wszystko robię sam.

> Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny  
> czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"?

Nie zgadzam się. Duma nie ma związku z utylitarystycznymi zachowaniami. Ktos moż być dumny, że pomaga ludziom...

  
> czy to jakas plama na honorze pomoc komus?

Nie wiem, czy jakikolwiek kodeks honorowy prrzewiduje dume za brak pomocy.

> Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz  
> pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?

Cel uświęca środki. Aczkolwiek cena nie może być zbyt wysoka. Nie potrzeba mi Pyrrusowych zwycięstw.

> Co jest dla Ciebie upokarzajace?

Bezsilność.

> Na co duma Ci nie pozwala?

Nie ma takich rzeczy. Jest tylko kwestia ceny.

> Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?

Jak wspomniałem, duma potrzebna mi jak świni siodło. Ale jeśli już, to mółbym być dumny ze wszystkich życiowych zwycięstw odniesionych dzięki wytrwałości, determinacji i rajonalnemu mysleniu.

> Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?

Bynajmniej. Pocieszanie się, że jest ktos gorszy to chyba nie duma?

> "Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."

To zależy. Weźmy takiego Stańczyka - błazna. Głupek, będzie go miał za głupka. Mądry na odwrót.

> "Gdy zaczniesz traktować siebie jak Boga"
>  
> no ja takim mowie "idz se pierdnij w oponki" :D
> A tak serio, wydaje mi, ze "Bog" moze przyniesc odwrotny skutek, co wiecej  
> - jest to smieszne, a nie wzbudzajace szacunek.

Bo ludzie traktują tę boskośc po prostu jako przerost ego. A przecież chodzi o indywidualnośc, akt kreacji własnego świata i światopogladu...

> "Traktowanie siebie jak Boga niekoniecznie oznacza wynoszenie się ponad  
> innych."  

Słusznie.

> dla mnie to jednoznaczne.

Wiadomo, że dla mnie najważniejszy jestem Ja. Nie znaczy to jednak, że mam uznawać wszystkich bez wyjątku za bandę debili.  

> "...zakładając, że będzie to czynione szczerze i z głębokim przekonaniem -  
> sprawisz, że ludzie również zaczną po pewnym czasie traktować Cię z  
> głębokim szacunkiem."
>  
> ale co ma Bog do tego? To sie nazywa Czlowiek znajacy swa wartosc,  
> posiadajacy godnosc.

Słusznie. Słyszałaś zapewne o takim narzędziu literackim jak przenośnia?

A jesli ma to byc satanistyczna duma, to czy nie  
> warto zadbac o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?

Można.

> Po co wlasciwie to nazewnictwo "Bog", skoro symbolem reprezentujacym  
> sataniste jest Szatan?

Ponieważ 'Szatan' i 'Bóg' mają inne zakresy znaczeniowe. Szatan oznacza pewną postawę, rzekłbym akt negacji zastanych form filozoficznych, i ch niszczenie i przewartościowanie. Zaś 'Bóg' to następny etap, akt kreacji własnej rzeczywistości.
  
> Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?

Nie widzę powodów.

> Wstydzicie sie Szatana?

Nie.  

> Moze to jakis ukryty kompleks Boga?

Nie, nie sądze. Raczej podświadoma reakcja alergiczna na wszelkie formy związane z religijnością. Po prostu większość tu zgromadzonych ma w dupie Boga czy Szatana i żyje po swojemu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
19:18:13

Duma
> Jak wspomniałem, duma potrzebna mi jak świni siodło.  

duma - godnosc osobista, honor, szacunek do siebie samego - jest Ci to nie potrzebne? Nie wierze. Masz chyba swoja godnosc, szanujesz samego siebie, wiec czemu nie nazwac tego wprost Duma.  
Czepiam sie ezgystencjalnych zagadnien, no ale... ?



> Ale jeśli już, to  
> mółbym być dumny ze wszystkich życiowych zwycięstw odniesionych dzięki  
> wytrwałości, determinacji

no widzisz ;)



> i rajonalnemu mysleniu.

mam pytanie co do tego racjonalnego myslenia: czy to jest rownoznaczne z Twoja droga zycia jao satanizm racjonalny, odrzucajacy Mistycyzm?
Zacytuje Cie:
"Satanizm to pewna postawa filozoficzna, (...) nie wykluczając jednak indywidualnych poszukiwań mistycznych."
Przyznam, ze zaskoczyles mnie. Moge spytac jak rozumiesz Mistycyzm? bo chyba nie racjonalnie?




>  
> > Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?
>  
> Bynajmniej. Pocieszanie się, że jest ktos gorszy to chyba nie duma?

dla niektorych jest, no ale ludzie moga byc 'potrzebni', aby nas... docenic? mozemy byc dumni, ze poruszamy sie w ciekawym, madrym towarzystwie - Elicie, w ktorej jestesmy traktowani z szacunkiem. Albo tak jak Teufelin napisala: "punkt odniesienia".



> > ale co ma Bog do tego? To sie nazywa Czlowiek znajacy swa wartosc,  
> > posiadajacy godnosc.
>  
> Słusznie. Słyszałaś zapewne o takim narzędziu literackim jak przenośnia?

nooo :P w tym przypadku mamy przenosnie naduzyta (ze sie tak wyraze...)




> Ponieważ 'Szatan' i 'Bóg' mają inne zakresy znaczeniowe. Szatan oznacza  
> pewną postawę, rzekłbym akt negacji zastanych form filozoficznych, i ch  
> niszczenie i przewartościowanie. Zaś 'Bóg' to następny etap, akt kreacji  
> własnej rzeczywistości.

ciekawe podejscie :)
Ale bede drazyc. Dlaczego to nie Szatan ma 'byc' tym aktem kreacji wlasnej rzeczywistosci?
Nawiazujesz do Biblii?  
Poprzez Szatana zrownac sie z Bogiem?




>  
> > Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?
>  
> Nie widzę powodów.

hmmm paradoksalnie ja tak :)




> Nie, nie sądze. Raczej podświadoma reakcja alergiczna na wszelkie formy  
> związane z religijnością. Po prostu większość tu zgromadzonych ma w dupie  
> Boga czy Szatana i żyje po swojemu.

a Szatan powinni miec nie w dupie, a w Nadswiadomosci ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-05
20:36:42

Duma

> duma - godnosc osobista, honor, szacunek do siebie samego - jest Ci to nie  
> potrzebne?  

Skąd wzięłaś tę definicję, spytam z ciekawości? Bo ja interpretuje dumę raczej jako silne poczucie wartosci z własnych przemyśleń, postwa czy zachowań. To troche więcej niz szacunek czy godność osobista.
> > Ale jeśli już, to  

> > mółbym być dumny ze wszystkich życiowych zwycięstw odniesionych  
> dzięki  
> > wytrwałości, determinacji
>  
> no widzisz ;)

Ale dumny nie jestem. Gdyż w moim systemie wartosci swoich sukcesów życiowych nie uważam za cos niezwyklego.  
  
> mam pytanie co do tego racjonalnego myslenia: czy to jest rownoznaczne z  
> Twoja droga zycia jao satanizm racjonalny, odrzucajacy Mistycyzm?

Bynajmniej. "Oddaj Bohu co boskie, cesarzowi co cesarskie". Pewne sfery zycia podporządkowane sa racjonalizmowi. Ale nie wszedzie da się racjonalizm zastosować, np. w rozważaniach nad najgłębszymi problemami filozoficznymi.

> Zacytuje Cie:
> "Satanizm to pewna postawa filozoficzna, (...) nie wykluczając jednak  
> indywidualnych poszukiwań mistycznych."
> Przyznam, ze zaskoczyles mnie. Moge spytac jak rozumiesz Mistycyzm? bo  
> chyba nie racjonalnie?

Racjonalizm jest punktem wyjscia. pozwala odrzucic zabobon, czy kulturowo narzucone schematy filozoficzne. Jest tez równiez potrzebny, jako wentyl bezpieczeństwa przy mistycznych poszukiwaniach.


> ciekawe podejscie :)
> Ale bede drazyc. Dlaczego to nie Szatan ma 'byc' tym aktem kreacji wlasnej  
> rzeczywistosci?
> Nawiazujesz do Biblii?  
> Poprzez Szatana zrownac sie z Bogiem?

Uzywam pojecia 'Szatan' w kategoriach symbolu, nie kryjąc że nieco zwiazanego z chrześcijańska jego wizja. Sztana to symbol buntu, zaprzeczenia, swiatłem ognia niosacemu oswiecenie i oczyszczenie, destrukcje by odrodzic zniszczone. Zaś 'Bóg' jest pojęciowo związany z kreacja, budowa i formowaniem. Oczywicie, obie te formy sa dla mojego satanizmu bardzo zblizone do siebie, cos jak Jin i Jang może...

> > Nie widzę powodów.
>  
> hmmm paradoksalnie ja tak :)

Nie jestem usatysfakcjonowany na tyle by byc dumny. A przynajmniej jeszcze nie.
  
> a Szatan powinni miec nie w dupie, a w Nadswiadomosci ;)

Chcez to wrzucić do FAQ? ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
20:04:19

Duma

> Bynajmniej. "Oddaj Bohu co boskie, cesarzowi co cesarskie". Pewne sfery  
> zycia podporządkowane sa racjonalizmowi. Ale nie wszedzie da się  
> racjonalizm zastosować, np. w rozważaniach nad najgłębszymi problemami  
> filozoficznymi.


Grunt to znalezc brakujace ogniwo w racjonalnym i nieracjonalnym sposobie myslenia, postrzegania swiata.
To dopiero sztuka ;P
To tak jak z rozumieniem sztuki. Psychofizyka postrzegania pozwala doglebnie zrozumiec co artysta chcial powiedziec ;P
I przez to hamuje pytania  typu "co jest sztuka a co juz nie" ;P przez cierpiacych na zatwardzenie tworcze (nieuleczalne, no chyba ze przez porzerzanie swiadomosci-doodbytniczo ) panien ;)

  
  

> > a Szatan powinni miec nie w dupie, a w Nadswiadomosci ;)
>  
> Chcez to wrzucić do FAQ? ;)


Dobry pomysl ;PPP
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
11:05:59

Duma


> To tak jak z rozumieniem sztuki. Psychofizyka postrzegania pozwala  
> doglebnie zrozumiec co artysta chcial powiedziec ;P
> I przez to hamuje pytania  typu "co jest sztuka a co juz nie" ;P przez  
> cierpiacych na zatwardzenie tworcze (nieuleczalne, no chyba ze przez  
> porzerzanie swiadomosci-doodbytniczo ) panien ;)

Świetny przykład - sztuka. Można zinterpetować przekaz artystyczny za pomoca praw psychologii, lecz nie bedzie miało to takiego samego efektu jak osobiste obcowanie i "zrozumienie" dzieła.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
14:41:44

Duma
> Świetny przykład - sztuka. Można zinterpetować przekaz artystyczny za  
> pomoca praw psychologii, lecz nie bedzie miało to takiego samego efektu  
> jak osobiste obcowanie i "zrozumienie" dzieła.

sztuka to jedna z metod przekazu swoich mistycznych doznan :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-13
18:48:51

Duma

> sztuka to jedna z metod przekazu swoich mistycznych doznan :)


Dokladnie. Dobrze zaczynajac swa wewnatrzna wedrowke, nauczyc sie "sztuki" zamykania energii, emocji w formie.

To poszerza horyzonty i przy okazji uczy innego, lepszego postrzegania rzeczywistosci...
Cos jak patrzec z ostatniego pietra, powiedzmy- wierzowca. Wieksze,szersze pole widzenia jest. I wyrazniejsze obrazy sie nam maluja ;P

Zreszyta zawsze uwazalam, ze artysci to Übermensch ;)
Patrzacy z poziomu parteru to gadajace malpy ;PPP
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
19:01:11

Duma
> Cos jak patrzec z ostatniego pietra, powiedzmy- wierzowca. Wieksze,szersze  
> pole widzenia jest.  

jakis czas temu pisalam na satanorium nt. Nadswiadomosci i dalam podobne porownanie dot. postrzegania pozazmyslowego:

obdarzeni zdolnościami (ponoc kazdy je ma) np. parapsychicznymi twierdzą, iż to raczej nie dar a przekleństwo, dlaczego?  
Ja tłumacze sobie to w ten sposób:  
Nasz umysł to piętrowy dom.  
Parter. Gdy jesteśmy na parterze widzimy wszystko, co znajduje się na naszym poziomie. Możemy w każdej chwili wyjść na zewnątrz, coś załatwić, w nagłej sytuacji zareagować szybko itp...  
I. Gdy wchodzimy na poziom pierwszy już nie mamy łatwego dostępu do wyjścia, ale za to z góry widzimy większy obszar podwórka, na którym akurat może dziać się coś złego, np. dziecko wpada do studni. Alarmujemy otoczenie, ale wiadomo, że szybciej dobiegną ci, którzy są na parterze.  
II. Widok coraz większy, krajobraz się rozprzestrzenia przed naszymi oczyma, widać nawet co robi sąsiad w swoim ogrodzie.  
III. Widok coraz piękniejszy, a przede wszystkim "dalszy", ale i robi się zamazany. Kontakt z parterem utrudniony i w razie alarmu może nikt nas nie usłyszy, ani my nie słyszymy, gdy ktoś woła nas. Stąd powiedzenie "oderwany od rzeczywistości". Z jednej strony posiadająca szersze horyzonty psychologiczno-duchowe, z drugiej ma utrudniony dostęp do parteru. Parter symbolizuje tutaj stapanie twardo po ziemi oraz pragmatyzm.  

A grunt umiec korzystac i z parteru i z pieter wyzej, no niekoniecznie "najwyzszego"...




> I wyrazniejsze obrazy sie nam maluja ;P

z najwyzszego pietra wyrazniejsze obrazy? ale chyba nie te na dole? bo raczej te sa bardzo zamazane....  




> Zreszyta zawsze uwazalam, ze artysci to Übermensch ;)

ja tez :)) uwielbiam zwlaszcza Impresjonistow i ich dziela wprowadzajace w magiczny nastroj...
Sztuka jest bardzo istotna w mistycyzmie, moze stanowic juz sama w sobie sfere duchowa....





> Patrzacy z poziomu parteru to gadajace malpy ;PPP

no... :D i znalazlyby sie tu takie, ktore np. Szatanem okreslaja swoja glupote, ubierajac ja oczywiscie w barwne nazewnictwa, coby w koncu wyksztusic cos z siebie nt. satanizmu. Ze to takie dorwalo sie do "stolkow" na sat. forach, no ale to juz swiadczy o forach...



:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
19:48:28

Duma

> jakis czas temu pisalam na satanorium nt. Nadswiadomosci i dalam podobne  
> porownanie dot. postrzegania pozazmyslowego:
>  
> obdarzeni zdolnościami (ponoc kazdy je ma) np. parapsychicznymi twierdzą,  
> iż to raczej nie dar a przekleństwo, dlaczego?  
> Ja tłumacze sobie to w ten sposób:  
> Nasz umysł to piętrowy dom.>  
> A grunt umiec korzystac i z parteru i z pieter wyzej, no niekoniecznie  
> "najwyzszego"...

Zgadzam sie :)

To tak jak w "Czakrach", chyba autorstwa Ponda...
-wysle Ci na meil.

Tyle ze ten dom posiada 7 pieter.
Zeby osiagnac siudme trzeba podrozowac przez kolejne czakry/czakramy ku gorze.

To dosc ciekawe jest, zwlaszcza ze dziecinnie prosta ta droga ku wysokosciom ;)

Tak wiec na przyklad, parter to 1 czakra:emanujaca czerwonym swiatlem. By nawiazac z nia kontakt/zsynchronizowac sie z nia, trzeba wizualizowac, to co ona soba uosabia.
Powrot do korzeni, zespolenie z natura, korzenie itp
Oraz obcowac z natura; trawa miedzy palcami stop, powrot domiejsc ktore namsie dobrze kojarza,w ktorych sie realizujemy.
Koral, krew pulsujaca w zylach, sila czerpana z dziecinstwa...

I tak dalej przez kolejne pietra...
O inspiracji i natchnieniu jest chyba na 5 :) dot to samorealizacji i tu maluja sie fajne obrazy. I "bladzaca mysl" ktora kazdy Ci moze skrasc  ;PP





> > I wyrazniejsze obrazy sie nam maluja ;P
>  
> z najwyzszego pietra wyrazniejsze obrazy? ale chyba nie te na dole? bo  
> raczej te sa bardzo zamazane....  


Nie Szaron, na 7 nic nie jest zamazane. Mowimy o wiezowcu w piekny sloneczny dzien, gdy niebo jest lazurowe ;PPP




  
> ja tez :)) uwielbiam zwlaszcza Impresjonistow i ich dziela wprowadzajace w  
> magiczny nastroj...
> Sztuka jest bardzo istotna w mistycyzmie, moze stanowic juz sama w sobie  
> sfere duchowa....


Racja :)

Co do sztuki to ostatnio masturbuje sie von Stuckiem i jego "Grzechem" ;P
To chyba najbardziej perwersyjny i najpiekniejszy obraz jaki w zyciu widzialam ;)
A tak w ogole to podrzynanie gardel, chwyty krepujace i biczowanie ;PPP



> > Patrzacy z poziomu parteru to gadajace malpy ;PPP
>  
> no... :D i znalazlyby sie tu takie, ktore np. Szatanem okreslaja swoja  
> glupote, ubierajac ja oczywiscie w barwne nazewnictwa, coby w koncu  
> wyksztusic cos z siebie nt. satanizmu. Ze to takie dorwalo sie do  
> "stolkow" na sat. forach, no ale to juz swiadczy o forach...



;)


PS Sorry, spacja mi nawala :*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-17
22:39:23

Duma
> To tak jak w "Czakrach", chyba autorstwa Ponda...
> -wysle Ci na meil.

fantastyczne :))))
Po raz pierwszy zrozumialam czym sa czakry ;))

thnx :*


Pozwol, ze Cie troszku pomecze Kochana ;))


"Na przykład na poziomie pierwszym zmywamy naczynia. A kim jesteœmy w tym czasie na drugim? Czy mamy w sobie gniew, rozdrażnienie, poczucie obowišzku, roztargnienie, spokój czy szacunek? (...) Tym właœnie zawiadujš czakry - stanem, w jakim jesteœmy, podczas gdy wykonujemy jakšœ czynnoœć."

na poczatku jest napisane, ze na pierwszym poziomie wykonujemy jakas czynnosc, a druga czakra jest odp. za stan odczuwania podczas wykonywania tejze czynnosci, a dalej, ze "czakry – stanem, w jakim jesteœmy, podczas gdy wykonujemy jakšœ czynnoœć". Wiec czakry to tylko stan swiadomosci, czy w to wchodzi rowniez czynnosc fizyczna?




"Zdobyłem zawód nauczyciela, ale system szkolnictwa zbytnio mnie ograniczał. (...) zdobywaliœmy wiedzę o niekonwencjonalnych aspektach życia na Uniwersytecie Wszechœwiata. Zostałem astrologiem i gorliwie studiowałem nauki mistyczne."

szkoda tylko, ze w PL panuje durnowaty stereotyp mezczyzny - racjonalisty, ktory ma twardo stapac po ziemi i odrzucac wszelkie mistyczne zjawiska, choc sama astrologia jest zabawna, no ale nie tylko astrologia to 'truth out there' ;))




"Wszyscy mamy swój œwiat wewnętrzny. Nie należy wštpić w jego istnienie tylko dlatego, że nie da się tego dowieœć naukowo. Doœwiadczeń wewnętrznych nie uwzględniłby żaden sšd."

A propo sądu - kiedys czytalam artykul o tym jak do sadu trafil wniosek o rzucenie uroku na krowe i przestala ona dawac mleko :D




"Musimy być gotowi do zweryfikowania wszelkich przekonań, żeby je wyczyœcić."

nie kazde przekonanie jest tak latwo zweryfikowac i odrzucic, jesli jest wynkiem zycia w spoleczenstwie myslacego stereotypowo i patrzacego schematycznie na rzeczywistosc... Smutne.




"Przykładowo, ktoœ ma cišgle niezrównoważonš drugš czakrę i nadmiernš potrzebę satysfakcji zmysłowej. (...) Nienasycona żšdza przyjemnoœci w dorosłym życiu może być skutkiem niezaspokojenia tej potrzeby w dzieciństwie."

no a co z tymi, ktorzy maja ogromny temperament w seksie? :D
ci nigdy nie sa zaspokojeni, a przeciez 'o to chodzi' ;))




"Gdy tracisz poczucie bezpieczeństwa, bo nie masz pieniędzy na opłacenie rachunków, spróbuj zastosować ćwiczenie na zbudowanie w sobie innej, nie opartej na pienišdzach podstawy bezpieczeństwa. Oczywiœcie z punktu widzenia twojego ego poczucie zagrożenia jest spowodowane niespłaconymi rachunkami. Aby się z niej otrzšsnšć, wybierz się na spacer wœród przyrody. Zwróć uwagę na jej bogactwo...

(...) Na tym poziomie œwiadomoœci najważniejszym celem jest utrzymanie się przy życiu. Zwykłe radzenie sobie staje się ważnym zadaniem. Naszym działaniem rzšdzi bardziej lęk niż wiara."

miazdzaca czesc spoleczenstwa pozostaje na pierwszym poziomie, co wiecej - do niego sprowadza schematyczne pojmowanie religii, jako instytucji, a o innych duchowych odmianach nie wspomne. Zaproponujesz spacer takiej osobie z dlugami, to Cie wysmieje, bo NIE ZROZUMIE :(



Swoja droga, opis tych czakr przypomina mi piramide potrzeb Maslowa:

Transcendencja (najwyzszy poziom - potrzeby duchowe)
Samorealizacja  
Potrzeby estetyczne  
Potrzeby poznawcze  
Potrzeby szacunku  
Przynaleznosc (wiezi, milosc)  
Bezpieczenstwo  
Potrzeby fizjologiczne  




> I tak dalej przez kolejne pietra...
> O inspiracji i natchnieniu jest chyba na 5 :) dot to samorealizacji i tu  
> maluja sie fajne obrazy. I "bladzaca mysl" ktora kazdy Ci moze skrasc  
> ;PP

jeszcze nie doszla do 5, ale bede miec na uwadze ;))



:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-18
17:21:26

Duma
> > To tak jak w "Czakrach", chyba autorstwa Ponda...
> > -wysle Ci na meil.
>  
> fantastyczne :))))
> Po raz pierwszy zrozumialam czym sa czakry ;))
>  
> thnx :*


;)


  
(...)
> na poczatku jest napisane, ze na pierwszym poziomie wykonujemy jakas  
> czynnosc, a druga czakra jest odp. za stan odczuwania podczas wykonywania  
> tejze czynnosci, a dalej, ze "czakry – stanem, w jakim jesteœmy, podczas  
> gdy wykonujemy jakšœ czynnoœć". Wiec czakry to tylko stan swiadomosci, czy  
> w to wchodzi rowniez czynnosc fizyczna?


Ja sadze ze czakry zarowno to stan swiadomosci, jak i czesc fizyczna, rzeczywistosc... Rzeczywistosc jest czesto odbiciem naszego wnetrza...

Gdy pracujesz nad czakrami, robisz to po kolei...
I tak pracujac nad pierwsza, musisz poczuc jej charakter, korzenie, bezpieczenstwo, laczone z wibracja czerwieni, natura.

Wracasz myslami do miejsc, z ktorych czerpiesz energie: las z dziecinstwa, obiad u babci, klub Jazzowy ;PPP
Wykonujesz cwiczenia wizualizacji jej charakteru i odczuc z nim zwiazanych, obcujesz z natura, panujesz nad przejawami braku bespieczenstwa-wyobrazajac sobie ze brak kasy to tylko iluzja... ;z0
Zapuszczasz korzenie :)

I wtedy zachodza zmiany w Twoim wnetrzu, swiadomosci i koleja rzeczy dokonujesz zmian na zewnatrz :)

O ile czegos tu nie pomieszalam... ;PPP



> szkoda tylko, ze w PL panuje durnowaty stereotyp mezczyzny - racjonalisty,  
> ktory ma twardo stapac po ziemi i odrzucac wszelkie mistyczne zjawiska,  
> choc sama astrologia jest zabawna, no ale nie tylko astrologia to 'truth  
> out there' ;))


No stereotyp, co nie znaczy ze wszedzie tacy sa ;)))





> "Wszyscy mamy swój œwiat wewnętrzny. Nie należy wštpić w jego istnienie  
> tylko dlatego, że nie da się tego dowieœć naukowo. Doœwiadczeń  
> wewnętrznych nie uwzględniłby żaden sšd."
>  
> A propo sądu - kiedys czytalam artykul o tym jak do sadu trafil wniosek o  
> rzucenie uroku na krowe i przestala ona dawac mleko :D


Rotfl
To w Polszy chyba bylo?...



  
> "Musimy być gotowi do zweryfikowania wszelkich przekonań, żeby je  
> wyczyœcić."
>  
> nie kazde przekonanie jest tak latwo zweryfikowac i odrzucic, jesli jest  
> wynkiem zycia w spoleczenstwie myslacego stereotypowo i patrzacego  
> schematycznie na rzeczywistosc... Smutne.

Ale masz to zrobic we wlasnym zakresie, sadze ze o to mu chodzi :)
Krok po kroczku kruszyc schematy i tworzyc nowe, czyste, a potem zmieniac otoczenie...
Ja tez uwazam ze rzeczywistosc zalezy od porzadku wewn. Jak jest bajzel w srodku to i na zewnatrz ;)







> "Przykładowo, ktoœ ma cišgle niezrównoważonš drugš czakrę i nadmiernš  
> potrzebę satysfakcji zmysłowej. (...) Nienasycona żšdza przyjemnoœci w  
> dorosłym życiu może być skutkiem niezaspokojenia tej potrzeby w  
> dzieciństwie."
>  
> no a co z tymi, ktorzy maja ogromny temperament w seksie? :D
> ci nigdy nie sa zaspokojeni, a przeciez 'o to chodzi' ;))


He he, no niby tak ;)
Ja mam problemy chyba z 2 czakra ;) Tyle ze zachwianie rownowagii na drugiej nie koniecznie odbija sie tylko na sexie ;) ogolnie na czerpaniu przyjemnosci ze wszystkiego, co sie da, bez umiaru ;)

I tu sa wlasnie nalogi, agresja itp
Np moj problemz rzuceneim palenia... Pond pisze cos, aby w momencie pragnienia zrobienia czegos co nam przyjemnosc przynosi np zapalenie papierosa, nie siegac po niego a wyobrazic sobie zespol odczuc, wrazen ktore tej czynnosci odpowiadaja. I oddac sie temu odczuciu (on dal przyklad ciastka chyba...)
Wtedy w duzym stopniu panujesz nad druga czakra.

W moim przypadku podobny zabieg skonczyl sie zniszczeniem glosnikow niestety  ;PPP
I ogolnie agresja i histeria mna targaja-zwlaszcza to drugie ;)

Poza tym mam w sypialni na pomaranczowo sciany pomalowane ;) a pomarancz to wibracja tej czakry ;PPP
Pomarancz w sypialni jest podobno w malzenstwach odradzany, kierujac sie wibracja kolorow ;PPP Domyslam sie dlaczego ;)))  





> miazdzaca czesc spoleczenstwa pozostaje na pierwszym poziomie, co wiecej -  
> do niego sprowadza schematyczne pojmowanie religii, jako instytucji, a o  
> innych duchowych odmianach nie wspomne. Zaproponujesz spacer takiej osobie  
> z dlugami, to Cie wysmieje, bo NIE ZROZUMIE :(


Zgadzam sie :)





> jeszcze nie doszla do 5, ale bede miec na uwadze ;))

Zamierzasz tez pracowac nad czakrami? :)


  
> :)))

;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-19
19:48:28

Duma
[...]

> O ile czegos tu nie pomieszalam... ;PPP

nic nie pomieszalas :)




> > A propo sądu - kiedys czytalam artykul o tym jak do sadu trafil  
> wniosek o  
> > rzucenie uroku na krowe i przestala ona dawac mleko :D
>  
>  
> Rotfl
> To w Polszy chyba bylo?...

tak, jakas wiocha ;)




> Krok po kroczku kruszyc schematy i tworzyc nowe, czyste, a potem zmieniac  
> otoczenie...
> Ja tez uwazam ze rzeczywistosc zalezy od porzadku wewn. Jak jest bajzel w  
> srodku to i na zewnatrz ;)

nie trudno miec bajzel, skoro wokol tyle betonu ;P
ale oczywiscie racja - pisalam Ci na gg, jak ten bajzel moznaby ew. usunac :))




> Ja mam problemy chyba z 2 czakra ;)  
[...]

a wiec u mnie niezrownowazenie ;) bylo (naszczescie juz nie jest) na poziomie 4 czakry, tj. serca. Bylam cholernie nadwrazliwa. Robilam wszystkim za psychologa, totez zatracilam sie w pewnym momencie w problemach innych. Przezywalam je jak swoje wlasne, az doszlam do stadium, w ktorym uswiadamilam sobie, ze jesli chce miec miekkie serce, musze miec twardy tylek.  

Stwierdzilam, ze lepiej - SWIADOMIE - zatracic sie w nieskonczonej milosci wobec zwierzat ;)

Swiadomie, bo niestety tez pomagalam innym nieswiadomie, albo niezaleznie ode mnie... Podam przyklad:

Bylam postrzegana jako kobieta, przy ktorej mozna znalezc wspanialego mezczyzne: opiekunczego, odpowiedzialnego itp., totez co jakis czas przyciagalam sporo kolezanek, ktorym jednak do glowy nie przyszlo, ze ow mezczyzna to np. moj partner. Tak wiec jesli trafialy na moj (i jego) opor, konczyly bycie moimi kolezankami :] Jednej niestety udalo sie odbic mi ukochanego :(  
To byly glownie czasy liceum i pierwsze lata studiow. Naszczescie juz takich problemow nie mam, albo ich nie zauwazam - tez dobrze ;)




> Zamierzasz tez pracowac nad czakrami? :)

szczerze powiem, ze inaczej je sobie 'wyobrazalam' :D i myslalam, ze dojde najwyzej do pioziomu 2, a tu na szostym siebie odkrylam :D
a zaburzenia mam tez na 2 - zamilowanie do czekolady.




p.s. jak zaloze watek o czakrach na transgresji, to pogadamy porzadnie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Limbo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-22
16:52:50

Duma
> p.s. jak zaloze watek o czakrach na transgresji, to pogadamy porzadnie  
> :)

Pozwolę się Szaron na chwilkę wtrącić... tak dla ciekawostki tylko... spotkałam się już z opinią, że pracując z ośrodkiem serca nie można popełnić błędów, że jest to na tyle silna czakra że praca z nią jest niegroźna i nie może przynieść nikomu szkód... nie wiem za bardzo jak to odnieść do Twojego przypadku ale tak po prostu napisałam...może zainteresuje... to był pogląd buddyjski jeśli dobrze pamiętam.

Pozdrawiam

A wątek chętnie pośledzę :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-22
21:27:51

Duma

> Pozwolę się Szaron na chwilkę wtrącić... tak dla ciekawostki tylko...  
> spotkałam się już z opinią, że pracując z ośrodkiem serca nie można  
> popełnić błędów, że jest to na tyle silna czakra że praca z nią jest  
> niegroźna i nie może przynieść nikomu szkód... nie wiem za bardzo jak to  
> odnieść do Twojego przypadku ale tak po prostu napisałam...może  
> zainteresuje... to był pogląd buddyjski jeśli dobrze pamiętam.


A co myslisz o pracy nad czakra 2 ;P
Obie mamy z nia problemy ;PP

Moze wiesz jak ja do porzadku doprowadzic, Szamanie ;)


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Limbo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-24
16:27:17

Duma

> A co myslisz o pracy nad czakra 2 ;P
> Obie mamy z nia problemy ;PP
>  
> Moze wiesz jak ja do porzadku doprowadzic, Szamanie ;)

No e... pytanie ... pewnie że wiem ... musicie się ze mną obie koniecznie spotkać w realu i odegrać ze mną scenariusz znany Ci Teufelin z postu "Teorie zdrad" ;P;P;P  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-25
19:22:54

Duma
> No e... pytanie ... pewnie że wiem ... musicie się ze mną obie koniecznie  
> spotkać w realu  

zaprasza do Krakowa by night :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-23
20:30:22

Duma
> Pozwolę się Szaron na chwilkę wtrącić... tak dla ciekawostki tylko...  
> spotkałam się już z opinią, że pracując z ośrodkiem serca nie można  
> popełnić błędów,  

bledy popelnia sie na poziomie kazdej czakry, rzecz w tym, aby je wylapac i wyelimonowac :)




> Pozdrawiam
>  
> A wątek chętnie pośledzę :)

zapraszam wiec i do wypowiedzenia sie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-23
00:50:01

Duma
  
> nie trudno miec bajzel, skoro wokol tyle betonu ;P
> ale oczywiscie racja - pisalam Ci na gg, jak ten bajzel moznaby ew. usunac  
> :))

Nie przypominam sobie ;PPP



  
> a wiec u mnie niezrownowazenie ;) bylo (naszczescie juz nie jest) na  
> poziomie 4 czakry, tj. serca. Bylam cholernie nadwrazliwa. Robilam  
> wszystkim za psychologa, totez zatracilam sie w pewnym momencie w  
> problemach innych. Przezywalam je jak swoje wlasne, az doszlam do stadium,  
> w ktorym uswiadamilam sobie, ze jesli chce miec miekkie serce, musze miec  
> twardy tylek.  


Ciekawy wniosek ;)

Moj maz ma chyba zaburzenie 4 czakry ;P w stopniu zaawansowanym;P

A tak powaznie zaburzenie 4 objawia sie skrajna, slepa, wrecz chorobliwa empatia-chyba...
tak wiec pomagasz innym, leczysz swiat, majac coraz mniej siebie...
Typowe zjawisko rzucania perel przed swinie...

Ja nie mam problemow z 4 czakra :> Przynajmniej jeden wesoly aspekt mojej egzystencji ;)



  
> Stwierdzilam, ze lepiej - SWIADOMIE - zatracic sie w nieskonczonej milosci  
> wobec zwierzat ;)


Z tym sie zgadzam :)



> Bylam postrzegana jako kobieta, przy ktorej mozna znalezc wspanialego  
> mezczyzne: opiekunczego, odpowiedzialnego itp.,

Ale tak jest faktycznie? ;)
To Ci zazdroszcze.


> totez co jakis czas  
> przyciagalam sporo kolezanek, ktorym jednak do glowy nie przyszlo, ze ow  
> mezczyzna to np. moj partner. Tak wiec jesli trafialy na moj (i jego)  
> opor, konczyly bycie moimi kolezankami :] Jednej niestety udalo sie odbic  
> mi ukochanego :(  
> To byly glownie czasy liceum i pierwsze lata studiow. Naszczescie juz  
> takich problemow nie mam, albo ich nie zauwazam - tez dobrze ;)


To przykre... Zawistnych suk i masturbantow w kolo pelno, grunt to umiec dostrzec prawde w pore ;)



> > Zamierzasz tez pracowac nad czakrami? :)
>  
> szczerze powiem, ze inaczej je sobie 'wyobrazalam' :D i myslalam, ze dojde  
> najwyzej do pioziomu 2, a tu na szostym siebie odkrylam :D
> a zaburzenia mam tez na 2 - zamilowanie do czekolady.


Dojdziesz i do 7 :*


Pozdr :*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-07
18:04:25

Duma
> Skąd wzięłaś tę definicję, spytam z ciekawości?  

z artykulu Acheronta i tego, co sie powrzechnie glosi. jesli chodzi o moja Dume, to... to dosc osobista sprawa... Ja m.in. swoje sukcesy uwazam za powod do dumy - moja sytuacja zyciowa, moze sie domyslasz, jesli pamietasz z pierwszego mojego watku tutaj...




> Bynajmniej. "Oddaj Bohu co boskie, cesarzowi co cesarskie". Pewne sfery  
> zycia podporządkowane sa racjonalizmowi. Ale nie wszedzie da się  
> racjonalizm zastosować, np. w rozważaniach nad najgłębszymi problemami  
> filozoficznymi.

choc to nadal praca Twojego mozgu, to jednak cos w tym jest. Wglebiajac sie w siebie mozemy wejsc w inny stan swiadomosci.  




> Racjonalizm jest punktem wyjscia. pozwala odrzucic zabobon,  

mam wrazenie, ze jednak podchodzisz do tego dosc schematycznie, skoro uzywasz slowa "zabobon". Mnie nie chodzi o przesad typu: zeby maz nie widzial przed slubem zony w bialej sukni, bo bedzie nieszczescie...




> czy kulturowo  
> narzucone schematy filozoficzne. Jest tez równiez potrzebny, jako wentyl  
> bezpieczeństwa przy mistycznych poszukiwaniach.

Obawiasz sie jednak 'czegos tam'? choc masz racje, racjonalizm (do ktorego rowniez zaliczam umiejetnosc kontrolowania emocji, ale NIE odrzucanie ich) to podstawa. A mistycyzm to pietro wyzej :)

1,5 roku temu podczas mszy pogrzebowej mojego Wujka (Sw. pamieci), podczas slow ksiedza "przyjmij Panie Jego dusze...." obie z mama poczulysmy wewnatrz i dookola 'cos', czego oczywiscie Ci nie wytlumacze racjanolanie. Nie mialo to zwiazku z emocjami spowodowanymi utrata Kogos z rodziny. Tu odezwala sie nasza Nadswiadomosc, ktora przekazala mnie i mojej mamie - co? nie wiem...
Czy to oznacza, ze obie z mama jestesmy nienormalne? - To zadna zlosliwosc z mojej strony, no i oczywiscie pomijamy uprzedzenia "xianskie", bo nie o to w tym chodzi :)

chociaz to temat na inny watek i inny dzial :)




> > a Szatan powinni miec nie w dupie, a w Nadswiadomosci ;)
>  
> Chcez to wrzucić do FAQ? ;)

nie zastanawialam sie nad tym ;))

Jesli chodzi o mnie, moja Nadswiadomosc to kontak z sfera sacrum, Bogiem (sila, energia, moje wyzsze Ja). Naprawde dziwi mnie calkowite odrzucanie przez satanistow Szatana w takiej/podobnej postaci.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
11:03:05

Duma
  

> > Racjonalizm jest punktem wyjscia. pozwala odrzucic zabobon,  
>  
> mam wrazenie, ze jednak podchodzisz do tego dosc schematycznie, skoro  
> uzywasz slowa "zabobon". Mnie nie chodzi o przesad typu: zeby maz nie  
> widzial przed slubem zony w bialej sukni, bo bedzie nieszczescie...

Po prostu nie ima istotnego związku między światem a sferą mistyczną, dlatego na co dzień trzeba twardo stapac po ziemii, zaś myslenia racjonalnego nie da się zastosować do mistyki.
  
> Obawiasz sie jednak 'czegos tam'? choc masz racje, racjonalizm (do ktorego  
> rowniez zaliczam umiejetnosc kontrolowania emocji, ale NIE odrzucanie ich)  
> to podstawa. A mistycyzm to pietro wyzej :)
>  
> 1,5 roku temu podczas mszy pogrzebowej mojego Wujka (Sw. pamieci), podczas  
> slow ksiedza "przyjmij Panie Jego dusze...." obie z mama poczulysmy  
> wewnatrz i dookola 'cos', czego oczywiscie Ci nie wytlumacze racjanolanie.  
> Nie mialo to zwiazku z emocjami spowodowanymi utrata Kogos z rodziny. Tu  
> odezwala sie nasza Nadswiadomosc, ktora przekazala mnie i mojej mamie -  
> co? nie wiem...
> Czy to oznacza, ze obie z mama jestesmy nienormalne? - To zadna zlosliwosc  
> z mojej strony, no i oczywiscie pomijamy uprzedzenia "xianskie", bo nie o  
> to w tym chodzi :)

To wszystko praca mózgu. :> I właśnie po to jest racjonalizm. :)

> Jesli chodzi o mnie, moja Nadswiadomosc to kontak z sfera sacrum, Bogiem  
> (sila, energia, moje wyzsze Ja). Naprawde dziwi mnie calkowite odrzucanie  
> przez satanistow Szatana w takiej/podobnej postaci.

Większość satanistów to po prsotu ateiści o antyklerykalnym zacięciu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
14:22:37

jeszcze cos - Duma
> Po prostu nie ima istotnego związku między światem  

ale raczej swiatem 'fizycznym'
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
17:02:38

jeszcze cos - Duma
> > Po prostu nie ima istotnego związku między światem  
>  
> ale raczej swiatem 'fizycznym'

Też. Ale - jeśli mam przeczucie dziwne, że jestem wybrańcem-do-jakiegoś-wielkiego-celu, to pierwej pójdę do psychiatry niż zacznę w ten sposób kształtowac psychikę. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-12
22:30:41

... - Duma
ach! musialo mi umnknac :/


> Za bardzo pretensjonalne jest to wchodzenie wg Ciebie. Muszę sobie  
> formalnie udowodnić, że jestem 100% satanista?  

rozmawiam o tym na priv i sa osoby, ktore tez tak uwazaja :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-12
22:24:42

jeszcze cos - Duma
> Też. Ale - jeśli mam przeczucie dziwne, że jestem  
> wybrańcem-do-jakiegoś-wielkiego-celu, to pierwej pójdę do psychiatry niż  
> zacznę w ten sposób kształtowac psychikę. ;)

1. dlatego spytalam - tak z ciekawosci - czy z mama powinnysmy sie udac do psychiatry ;) gdyz...
2. ...w religii owszem, to cos w stylu wybraniec-eksperymentu-sily-wyzszej
3. w okultyzmie na odwrot: Ty sam 'eksperymentujesz' - Brat Szatana i ponoc Ayla666 (satanorium), no i Marcinek93 :)




> Czy oglądanie pracy mózgu podczas przeżyć mistycznych za pomocą np.  
> rezonansu magnetycznego jest zabiciem przeżycia?

no... bo ponoc jakas czesc mozgu szybciej pracuje, albo kolor jakiego polatu sie zmienia i wtedy to juz nie to ;))
A co jesli nic sie 'nie pojawi', a Czlek i tak cos przezyl?

No dobra czepiam sie ;)



> Ponoć największym sukcesem Dibła jest stworzenie poczucia że On nie  
> istnieje. Więc większym szatanuchem jest ten kto ma wszystko w dupie,  

a w zaciszu robi swoje? ;)




> niz  
> podpalajacy kościół tru blek. ;)

iiitam ich to pie...
Choc... oni tez maja swoj satanizm.  
"Satanizm jest jeden, ale z drugiej strony jego rodzajów i odmian jest tyle, ilu jest samych satanistów".  
I tak: ci, co koscioly pala, magie uprawiaja, rajonalne umysly maja, komunistyczne poglady (:D), pro-chrzescijanskie poglady (Malaavi).

;))))


> Za bardzo pretensjonalne jest to wchodzenie wg Ciebie. Muszę sobie  
> formalnie udowodnić, że jestem 100% satanista?

nie musisz, tylko przedstawilam swoja opinie


:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-13
15:09:22

jeszcze cos - Duma

> 1. dlatego spytalam - tak z ciekawosci - czy z mama powinnysmy sie udac do  
> psychiatry ;) gdyz...

Nie, gdyż podobne stany się każdemu zdarzają. Dopóki nie przywiązuje się doń filozoficznej wagi. Po prostu dystans do ludzkiego umysłu, który lubi płatac figle, jak chodźby wrażenie deja vu.

> 2. ...w religii owszem, to cos w stylu  
> wybraniec-eksperymentu-sily-wyzszej

DLatego nie lubimy religii, bo jak każdy totalitaryzm ogranicza nasza wolność. :)

> 3. w okultyzmie na odwrot: Ty sam 'eksperymentujesz' - Brat Szatana i  
> ponoc Ayla666 (satanorium), no i Marcinek93 :)

Dużo więcej osób eksperymentuje. Nie azdy o tym mówi.

> no... bo ponoc jakas czesc mozgu szybciej pracuje, albo kolor jakiego  
> polatu sie zmienia i wtedy to juz nie to ;))
> A co jesli nic sie 'nie pojawi', a Czlek i tak cos przezyl?

A co jak na tomografie usiądzie krasnoludek? Najpierw musi zajść takie zdarzenie. Potem będziemy się martwic. ;)
  
> No dobra czepiam sie ;)

Ależ proszę. :)


> Choc... oni tez maja swoj satanizm.  
> "Satanizm jest jeden, ale z drugiej strony jego rodzajów i odmian jest  
> tyle, ilu jest samych satanistów".  
> I tak: ci, co koscioly pala, magie uprawiaja, rajonalne umysly maja,  
> komunistyczne poglady (:D), pro-chrzescijanskie poglady (Malaavi).

Tu małe ale. Satanizm to wolność ducha i ciała. A wolność nie może istniec bez zrozumienia pobudek swoich poczynań. Jeśli ktos lubi palic kościółki, bo fajnie się palą to OK, ale jesli dowartościowuje się tylko wten sposób jest zjebem.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
18:31:44

jeszcze cos - Duma
> Nie, gdyż podobne stany się każdemu zdarzają. Dopóki nie przywiązuje się  
> doń filozoficznej wagi.  

tzn. powiem szczerze, ze ja przywiazuje filozoficzna wage, gdyz moim zdaniem o to w tym chodzi, natomiast racjonalnie podeszlabym do czestotliwosci tychze przezyc i umiejetnosci oddzielenia przezycia mistycznego od zwyklej euforii (w stylu: listek spadl mi na glowe, to pewnie jakis znak od Boga/duszka/aniolka, cokolwiek), na przyklad.




> Dużo więcej osób eksperymentuje. Nie azdy o tym mówi.

wiem Cieniu i nie zdziwilabym sie jakby tacy znalezli sie wsrod gloszacych sie satanistami racjonalnymi ;)




> A co jak na tomografie usiądzie krasnoludek? Najpierw musi zajść takie  
> zdarzenie. Potem będziemy się martwic. ;)

Pozwol, ze skopiuje z archiwum (troche dlugie):
Co jakis czas przeprowadzane sa badania dot. np. telepatii. Badano telepatie podczas snu. Jednego z badanych z ow zdolnoscia polozono w pomieszczeniu zamknietym. Podczas snu mial on "przyjac" przekazywana telepatycznie tresc obrazu przez osobe umieszczona w drugim oddzielonym pomieszczeniu, osoba ta nie spala oczywiscie, lecz w skupieniu patrzyla sie na trzymajacy przez siebie obrazek. Po obudzeniu badany przedstawial co widzial w swoim snie, a to co widzial pokrywalo sie z trescia obrazu, ktorego nigdy wczesniej nie widzial. Badania powtorzono kilka razy.  
Drugie badanie dotyczylo podrozy poza cialem, rowniez podczas snu. W pokoju na karniszu (bodajze, ale nie pamietam) polozono kartke z numerami. Osoba spiaca miala podczas snu "wyjsc z ciala" i przeczytac ow numer. Udalo sie to dopiero za trzecim razem, gdyz badany twierdzil, ze dopiero za trzecim razem jego "umysl znalazl sie" przy oknie. Osoba ta nie mogla widziec liczb na jawie i oczywiscie wszystko bylo filmowane. Badano w jakiej fazie snu odbywa sie podroz astralna.


Niektorzy jeszcze wierza w mary nocne, jako sily demoniczne atakujace noca. Wiem natomiast, ze to zostalo zbadane naukowo jako napad paralizu sennego.  
Jak widzisz nauka nie jest mi obca ;) wprost przeciwnie.




> Tu małe ale. Satanizm to wolność ducha i ciała. A wolność nie może istniec  
> bez zrozumienia pobudek swoich poczynań. Jeśli ktos lubi palic kościółki,  
> bo fajnie się palą to OK, ale jesli dowartościowuje się tylko wten sposób  
> jest zjebem.

wiem, ja tylko przedstawilam swoja opinie dot. roznych rodzajow satanizmu. Jak zauwazyles tworzy sie ich sporo, gdyz kazdy podciaga satanizm pod swoj hobby/nastroj/zamilowanie do zawodu itp... Ciekawa jestem tylko czy to tak ma wygladac...




Jeszcze tylko sprostuje:

> > Za bardzo pretensjonalne jest to wchodzenie wg Ciebie. Muszę sobie  
>  
> > formalnie udowodnić, że jestem 100% satanista?  
>  
> rozmawiam o tym na priv i sa osoby, ktore tez tak uwazaja :)

tzn. zgadzaja sie co do dechrystianizacji.


:))

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
20:32:20

jeszcze cos - Duma


> Pozwol, ze skopiuje z archiwum (troche dlugie):
> Co jakis czas przeprowadzane sa badania dot. np. telepatii. Badano  
> telepatie podczas snu. Jednego z badanych z ow zdolnoscia polozono w  
> pomieszczeniu zamknietym. Podczas snu mial on "przyjac" przekazywana  
> telepatycznie tresc obrazu przez osobe umieszczona w drugim oddzielonym  
> pomieszczeniu, osoba ta nie spala oczywiscie, lecz w skupieniu patrzyla  
> sie na trzymajacy przez siebie obrazek. Po obudzeniu badany przedstawial  
> co widzial w swoim snie, a to co widzial pokrywalo sie z trescia obrazu,  
> ktorego nigdy wczesniej nie widzial. Badania powtorzono kilka razy.  
> Drugie badanie dotyczylo podrozy poza cialem, rowniez podczas snu. W  
> pokoju na karniszu (bodajze, ale nie pamietam) polozono kartke z numerami.  
> Osoba spiaca miala podczas snu "wyjsc z ciala" i przeczytac ow numer.  
> Udalo sie to dopiero za trzecim razem, gdyz badany twierdzil, ze dopiero  
> za trzecim razem jego "umysl znalazl sie" przy oknie. Osoba ta nie mogla  
> widziec liczb na jawie i oczywiscie wszystko bylo filmowane. Badano w  
> jakiej fazie snu odbywa sie podroz astralna.

Czy mogłabys podac żródło, z którego więłaś informacje o tych eksperymentach?


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
20:39:08

jeszcze cos - Duma
> Czy mogłabys podac żródło, z którego więłaś informacje o tych  
> eksperymentach?

sory, zapomnialam: "Tajemnice snu", kanal Discovery Channel
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
20:54:19

jeszcze cos - Duma
> > Czy mogłabys podac żródło, z którego więłaś informacje o tych  
> > eksperymentach?
>  
> sory, zapomnialam: "Tajemnice snu", kanal Discovery Channel

Hm, pewnie nie wiesz jaki był tytuł oryginału? Chciałem ściagnąć z netu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
21:37:04

jeszcze cos - Duma
> Hm, pewnie nie wiesz jaki był tytuł oryginału? Chciałem ściagnąć z  
> netu...

tzn. jak oryginalu?
Tytul serii "Tajemnice snu", tytul odcinka "Szosty zmysl"
kanal Discovery Sience

Bylo tez nt. okultyzmu, ale "tajemnice snu" bylo bardzo obiektywnie przedstawione, bez zabobonow, ale tez bez calkowitego negowania wyniku badan.


Powtarzaja na D.S. programy, a sledze, wiec jak bedzie znowu dam znac :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
21:40:48

jeszcze cos - Duma

> tzn. jak oryginalu?

Tytuł angielski.

> Tytul serii "Tajemnice snu", tytul odcinka "Szosty zmysl"
> kanal Discovery Sience
>  
> Bylo tez nt. okultyzmu, ale "tajemnice snu" bylo bardzo obiektywnie  
> przedstawione, bez zabobonow, ale tez bez calkowitego negowania wyniku  
> badan.

Chciałbym to zobaczyć własnie, gdyz te wyniki badań stawiają na głowie naszą dotychczasową wiedzę o świecie. Ale jakos przechodzi to bez echa. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
21:42:33

jeszcze cos - Duma
> Tytuł angielski.

"The secret of (the) sleep" :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-16
20:52:14

szlag!! - korekta
> Czy mogłabys podac żródło, z którego więłaś informacje o tych  
> eksperymentach?

Discovery Science
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
13:56:14

Duma
> Po prostu nie ima istotnego związku między światem a sferą mistyczną,  
> dlatego na co dzień trzeba twardo stapac po ziemii,

Co też mistycy z powodzeniem czynią.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
14:19:59

Duma
> Po prostu nie ima istotnego związku między światem a sferą mistyczną,  
> dlatego na co dzień trzeba twardo stapac po ziemii, zaś myslenia  
> racjonalnego nie da się zastosować do mistyki.

dokladnie tak :)
wlasciwie nic dodac nic ujac. No... dodam tylko, ze w mistycyzmie liczy sie 'efekt' w postaci odczucia wewnetrznego, stan duchowosci - zbyt subiektywne, aby go opisac. Ja jakos mam taka dziwna nature, ze lubie sie dzielic z tym co mnie 'spotka' ;) a to jak na tym wychodze, to inna sprawa. Nie zawsze warto, skoro nauka wszsytko zracjonalizuje dla wlasnego bezpieczenstwa. Dla mnie sprowadzanie wszystkiego do racjonalnego postrzegania jest po prostu splycaniem.



  
> To wszystko praca mózgu. :> I właśnie po to jest racjonalizm. :)

czemi inny tego nie doznali?

Powiem tak: owszem praca mozgu o tyle o ile...
Jednak jesli stwierdzenie 'praca mozgu' uzywamy jako usprawiedliwienia niewygodnych/nie chcianych/pogardzanych przezyc mistycznych, no to trudno tu mowic o duchowosci, a raczej o jej zabiciu. Ale nie da sie zaprzeczyc, ze MOZG to klucz.  

Takie jest moje zdanie :)


Cieniu, moze oboje myslimy o tym samym tylko innymi drogami to wyjasniamy, moze kompletnie sie nie zgadzamy. Proponuje, niech kazde pozostanie przy swoim z wzajemnym szacunkiem. I jak to Efo fajnie ujal: "kazdy sam tworzy sobie swoje sacrum". A to, ze niektorzy dokonuja profanacji sacrum, to inna sprawa - to ogolne stwierdzenie.




> Większość satanistów to po prsotu ateiści o antyklerykalnym zacięciu.

hmmm... ciekawa jestem ilu z nich poddalo sie dechrystianizacji?
pewnie nikt tutaj, a czy to wlasnie nie powinno byc uwienczeniem wejscia na sciezke lewej reki? po wielu latach glebokich przemyslen, przygotowaniu siebie i najblizszego otoczenia?

:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-10-11
17:00:51

Duma

> czemi inny tego nie doznali?

Racjonalizowanie podobnych doznań nie ma z punktu widzenia nauki zadnego sensu. gdyz nie mozna zastosować doń metody naukowej. Nie mozna powtórzyc zjawiska by je zbadać, przeprowadzić testy etc. Na dodatek warto pamietac, że mózg lubi robić różne psikusy właścicielowi. Do tego słuzy racjonalizm - by bez sensu nie ekstrapolować swoich wewnętrznych doznań na swiat zewnętrzny. Jeśli pewne rzeczy powstaną w świadomości, niech tam zostaną, bez nadawania im filozoficznego znaczenia.
  
> Powiem tak: owszem praca mozgu o tyle o ile...
> Jednak jesli stwierdzenie 'praca mozgu' uzywamy jako usprawiedliwienia  
> niewygodnych/nie chcianych/pogardzanych przezyc mistycznych, no to trudno  
> tu mowic o duchowosci, a raczej o jej zabiciu.

Czy oglądanie pracy mózgu podczas przeżyć mistycznych za pomocą np. rezonansu magnetycznego jest zabiciem przeżycia?Nie sądze. To, że taka to a taka cześć mózgu jest aktywna nieczego nie wnosi. Mistyka jest sferą świadomości i taką raczej pozostanie.

> > Większość satanistów to po prsotu ateiści o antyklerykalnym  
> zacięciu.
>  
> hmmm... ciekawa jestem ilu z nich poddalo sie dechrystianizacji?

Ponoć największym sukcesem Dibła jest stworzenie poczucia że On nie istnieje. Więc większym szatanuchem jest ten kto ma wszystko w dupie, niz podpalajacy kościół tru blek. ;)

> pewnie nikt tutaj, a czy to wlasnie nie powinno byc uwienczeniem wejscia  
> na sciezke lewej reki?

Za bardzo pretensjonalne jest to wchodzenie wg Ciebie. Muszę sobie formalnie udowodnić, że jestem 100% satanista?

po wielu latach glebokich przemyslen, przygotowaniu  
> siebie i najblizszego otoczenia?

Pff... Pomyliło Ci się chyba ze święceniami kapłańskimi. :>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-14
12:05:54

Duma

Po Pierwsze witam Szaron po dlugim czasie niekonwersacji ;P

> Potrafil(a)bys byc dumnym pomimo utraty 'tego co masz' (interpretacja  
> dowolna)?

Nie.
Tak.

Dlaczego mialbym i niemialbym byc dumnym. Skoro interpretacja dowolna, w probie ogarniecia tego co nas przedstawia, dlaczego mialbym byc dumnym nic nie posiadajac nic nie przedstawiajac. Z drugiej strony dlaczego niemialbym byc dumnym skoro "jestem" i w tym jestestwie podazam w droge paradoksu a wiec tak i nie.


  
> "LaVey pisze: spójrzcie na dzieci! Ich duma jest naturalna i niewinna. Nie  
> zawiera w sobie pogardy i nienawiści, jeśli coś lub ktoś im się nie  
> podoba, unikają tego. Ich duma nie wynika z lektury opasłych ksiąg  
> mówiących im, kim są; ich duma nie wynika z porównywania się z innymi i  
> stwierdzenia, że są lepsi."
>  
>  
> Czy jestes dumny/a?

Najprawdopodobniej moja Duma jest taka sama jak duma dziecka, bowiem tak jak wczesniej musze powiedziec ze jestem dumny w ten specjalny sposob z samego siebie nie z ilosci przeczytanych lektor, wiedzy, umiejetnosci czy jakiejkolwiek cechy lub zdolnosci.  

> Czy potrafisz radzic sobie sam?

Tylko sam lub tylko z tymi ktorymi chce sobie razdzic.

> Czy zgadzasz sie z ponizszym stwierdzeniem, ze satanista jako dumny  
> czlowiek "nie zatrzymując się w swojej drodze po to, żeby pomóc komuś"? i  
> czy to jakas plama na honorze pomoc komus?

a czyz nie mozna czerpac sily (dumy) z pomagania innym i tez moze to byc nazwane satanistycznym altruizmem ? (pomagamy tylko po to by czuc sie lepie i silniej po to by byc szczesliwym a nie dla tego ze inni sa w potrzebie)

> Czy potrafisz 'kontrolowac' swoja dume (tj. w momencie gdy potrzebujesz  
> pomocy, prosisz, wiedzac jak, aby nie stracic godnosci)?

Niestety nie prosze o pomoc inni staraja mi sie ja narzucic czego bardzo nie lubie.

> Co jest dla Ciebie upokarzajace?

Chyba tylko to co wyzej. Pomoc ktorej nie oczekuje. I ktorej przewaznie nie chce. Zgoda wyrazona glownie z litosci dla tych ktorza nazywaja sie moimi przyjaciolmi (male dopowiedzienie do tego, jest wielu ludzi ktorzy mowi ze jestem ich przyjacielem ale tylko paru ktorych ja nazywam przyjaciolmi, czy ludzi czasem naprawde sa tak zaslepieni? Sadza ze skoro ktos zna mnie x lat to jest moim przyjacielem ale to nie czas jest wazny...)


> Na co duma Ci nie pozwala?

Gdyby duma bylaby ograniczeniem bylaby to glupota a wole raczej tego uniknac niz nie chowac mojej dumy do kieszeni.

> Co sprawia, ze mozesz powiedziec o sobie 'jestem czlowiekiem dumnym'?

"i chuj". Wlasnie ta sentencja.


> Czy do bycia dumnym potrzebni sa inni ludzie?

nie.

> "Ludzie traktują człowieka tak, jak on sam siebie traktuje."

Nie do konca, optimum to nie wszystko.

> "Gdy zaczniesz traktować siebie jak Boga"
>  
> no ja takim mowie "idz se pierdnij w oponki" :D
> A tak serio, wydaje mi, ze "Bog" moze przyniesc odwrotny skutek, co wiecej  
> - jest to smieszne, a nie wzbudzajace szacunek.
>
> "Traktowanie siebie jak Boga niekoniecznie oznacza wynoszenie się ponad  
> innych."  
>  
> dla mnie to jednoznaczne.

Czy skoro poruszasz sie wsrod innych Bost to jest nad czy pod czy na tej samym szczeblu drabiny?

>  
> "...zakładając, że będzie to czynione szczerze i z głębokim przekonaniem -  
> sprawisz, że ludzie również zaczną po pewnym czasie traktować Cię z  
> głębokim szacunkiem."
>  
> ale co ma Bog do tego? To sie nazywa Czlowiek znajacy swa wartosc,  
> posiadajacy godnosc. A jesli ma to byc satanistyczna duma, to czy nie  
> warto zadbac o znalezienie 'miejsca' dla Szatana?
> Po co wlasciwie to nazewnictwo "Bog", skoro symbolem reprezentujacym  
> sataniste jest Szatan?  
> Czy to nie powinno juz byc powodem do waszej dumy?
> Wstydzicie sie Szatana?
> Moze to jakis ukryty kompleks Boga?


Dla mnie Bog w sensie TO MY. To my jestesmy owymi Bogami czyz nie Szaron? Czyz nie o tym sie wspomina od czasu do czasu...

Pozdrawiam
Malk
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-21
20:45:42

Duma
>  
> Po Pierwsze witam Szaron po dlugim czasie niekonwersacji ;P

alez witam szczodrze ;)




  
> Najprawdopodobniej moja Duma jest taka sama jak duma dziecka, bowiem tak  
> jak wczesniej musze powiedziec ze jestem dumny w ten specjalny sposob z  
> samego siebie nie z ilosci przeczytanych lektor, wiedzy, umiejetnosci czy  
> jakiejkolwiek cechy lub zdolnosci.  

otoz to!

Sztuka jest byc dumnym nie majac 'nic', ale trzeba uwazac. Bo z drugiej strony ktos nprwde staral sie, aby zdobyc wyksztalcenie, znalezc dobra prace, zalozyc rodzine lub chociazby zwiazac sie z wartosciowa osoba (to, z kim sie zwiazemy, swiadczy tez o nas samych). Moze podalam tu typowy schemat sukcesu, bo dla kazdego sukces to indywidualna sprawa, ale cos w zyciu osiagna i chyba ma powody do dumy - swoja ciezka praca, zaparcie, upor w dazeniu do celu. W takiej sytuacji, osoba, ktora nic nie osiagnela, np. z powodu lenistwa troche wydaje sie byc mieszna ze swoimi deklaracjami "jestem dymny", jak sadzisz?




> moimi przyjaciolmi (male dopowiedzienie do tego, jest wielu ludzi ktorzy  
> mowi ze jestem ich przyjacielem ale tylko paru ktorych ja nazywam  
> przyjaciolmi, czy ludzi czasem naprawde sa tak zaslepieni? Sadza ze skoro  

i tu poruszyles bardzo ciekawa kwestie, mianowicie to, jak Ty innych postrzegasz jako swoich przyjaciol, ludzi wartosciowych, ktorych darzysz szacunkiem i sympatia, a to kto Ciebie uwaza za przyjaciela, czl. wartosciowego, szanuje i nalezy sobie postawic pytanie DLACZEGO?




> Czy skoro poruszasz sie wsrod innych Bost to jest nad czy pod czy na tej  
> samym szczeblu drabiny?

na tym samym





> Dla mnie Bog w sensie TO MY. To my jestesmy owymi Bogami czyz nie Szaron?  

Tzn. wsrod satanistow, jeden dla drugiego niewatpliwie, dla mnie jednak zaden z Was nie jest Bogiem :)


pozdr. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RED
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-21
21:41:31

Duma
> Sztuka jest byc dumnym nie majac 'nic'  

mówisz o udawaniu kogoś kim się nie jest czy źle Cię rozumiem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-11-21
21:42:03

Duma
> > Sztuka jest byc dumnym nie majac 'nic'  
>  
> mówisz o udawaniu kogoś kim się nie jest czy źle Cię rozumiem?

zle rozumiesz
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>