Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Młodość, Starość, Bóg...
Gozer^ 2002-03-27 - 18:02:11
 Na wszystko jest czas odpowiedni
Teheris 2002-03-29 - 13:38:14
 Na wszystko jest czas odpowiedni
Abaddon 2002-04-16 - 22:03:47
 Młodość, Starość, Bóg...
LeWhoo 2002-03-28 - 17:26:44
 Młodość, Starość, Bóg...
LeWhoo 2002-03-29 - 09:12:12
 Młodość, Starość, Bóg...
Szpigiel 2002-03-31 - 19:36:37
 Młodość, Starość, Bóg...
LeWhoo 2002-04-01 - 13:53:24
 Młodość, Starość, Bóg...
Szpigiel 2002-04-02 - 11:59:19
 Młodość, Starość, Bóg...
Szpigiel 2002-03-28 - 17:36:27
 Młodość, Starość, Bóg...
LeWhoo 2002-03-30 - 16:19:07
 Młodość, Starość, Bóg...
Szpigiel 2002-03-28 - 12:38:24
 Mlodosc, starosc, Bog i Rodzina...
Kostrzewska 2002-03-27 - 20:10:56
 Młodość, Starość, Bóg...
Ita 2002-04-06 - 12:29:18
 Podniesiona glowa ...
moouha 2002-04-10 - 19:16:01
 Podniesiona glowa + zakład psychiatryczny
Ita 2002-04-11 - 12:25:41
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Gozer^
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-27
18:02:11

Młodość, Starość, Bóg...
Spojzmy wszyzcy na siebie. Jestesmy mlodzi, pelni energii, spragnieni wiedzy. Swiat nalezy do nas. Co jeszcze mozemy powiedziec o sobie? Ze jestesmy satanistami? Co to moze oznaczac? Duzo wiemy, niektorzy nawet bardzo duzo. Dla tego jestesmy glupi. Ktos powiedzial ze "Madrosc zaczyna sie tam, gdzie konczy sie wiedza". Odrzucamy Boga. Czy on nie istnieje? Nie ten chrzescijanski,
ale czy zaden? Jestesmy zachlysnieci zyciem, mlodoscia. A co bedzie gdy bedziemy starzy? Bardzo bliska mi osoba kiedys powiedziala: "Jak bedziesz stary, jak bedziesz mial problemy zpamiecia i nie bedziesz pamietal gdzie polozyles klucze, kiedy nie bedziesz mogl ufac nawet sobie.... wtedy bedziesz wierzyl w Boga". Daje do myslenia, nieprawdaz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teheris
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-29
13:38:14

Na wszystko jest czas odpowiedni
Jaki jest sens myślenia o starości, gdy ma się te naście lub dwadzieścia kilka lat? Moim zdaniem jest to czysty przejaw lęku przed śmiercią - jeszcze nie rozwiniętego w pełni. Kurcze - co będzie to będzie, dużo zależy od nas. Nie będę się martwił ewentualną ślepotą, głuchotą, przypadłościami reumatycznymi już w tej chwili. Jak zacznę o tym rozmyślać zabraknie mi czasu na przeżycie młodości. Poza tym starość bywa różna - jaskrawy tego przykład mam w rodzinie. Dwie skrajności - pełna dumy z przeżytego życia kobieta, przyjmująca zbliżającą się śmierć spokojnie i kobieta zgorzkniała, istny wampir emocjonalny, modlący się o śmierć i zarazem przeraźliwie się jej bojący. Która z wersji starości (a może jakaś pośrednia) mnie dotknie? Nie wiem. Więc po co mam się martwić na zapas? Tym bardziej, że jeszcze dzisiaj mogę przestać żyć...  

W tym co napisałeś kryje się pewien paradoks chrześcijaństwa - filozofia, która niosła ze sobą atrakcyjną nadzieję, która pozwalała ludziom zapomnieć o strachu przed ostatecznym końcem, stała się fabryką tegoż strachu.

Na wszystko jest odpowiedni czas. Jak będę stary stanę naprzeciw problemom, i strzelę sobie w łeb na zakończenie :-) gdyby okazało się, że starość ma ochotę mnie poniżać.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-04-16
22:03:47

Na wszystko jest czas odpowiedni
A czy to, co własnie napisałeś nie jest również Twoim przemyśleniem na ten temat? Jest, jak sądzę, wynikiem zrozumienia "nieproduktywności" takowych przemyśleń, które niegdys miały miejsce choćby w Twoim przypadku. To etap, który przechodzi każdy (myślący człowiek). Wiem, ze się zmienię, więc po co o tym teraz myśleć. To chyba też przemyślenia? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-28
17:26:44

Młodość, Starość, Bóg...
JAk bedziesz stary... i jak twoja starosc bedzie polegala na psioczeniu na niska rente i emeryture... Czyli ogolnie, jak uda ci sie w zyciu to, co najwazniejsze, czyli rozplod i rodzina, a przynajmniej na tym sie skupisz.

Wtedy bedziesz czlowiekiem ze spelniona ambicja, na tyle niska, ze spelnic sie ja dalo. Moze byc tez niespelniona - tym gorzej. Wtedy pozostanie jedynie pragnienie litosci, pragnienie Boga.

Jezeli bog dla nas istnieje, to my istniejemy rowniez dla niego. Oznacza to, ze mamy na niego wplyw. Jezeli mam na niego wplyw, to wspaniale byloby dazyc do zminimalizowania jego wplywu na mnie, a zmaksymalizowania mojego wplywu na niego. Dazac do spelnienia tej ambicji na pewno nie bede klekac przed Bogiem na starosc, o ile starosc nadejdzie.

Jezeli nie mamy wplywu na Boga, on nie ma wplywu na nas. Nie bedzie przed kim klekac.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-29
09:12:12

Młodość, Starość, Bóg...
Na Husajna Rambo mialby wplyw :))

Szczerze mowiac ty tez moglbys miec, jezeli bys tylko chcial - moglbys zostac prezydentem USA nawet jako swiezutki emigrant, a moglbys tez po prostu probowac sie tam przedrzec (a'la rambo ;) itp. Oczywiscie to jest bardzo bezposredni wplyw, a Husain ma na ciebie posredni.

Co do deszczu... Ludzie potrafia rozpedzac chmury i likwidowac deszcz. Nie mowie tu o magii - ty tez bys mogl.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-31
19:36:37

Młodość, Starość, Bóg...
nie odwracaj husaina ogonem...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-04-01
13:53:24

Młodość, Starość, Bóg...
Alez to jest konieczne, jezeli mowimy o wplywach, a tym bardziej jezeli probuje pokazac, ze jezeli cos ma na nas wplyw, to my na to rowniez. Ogolnie rzecz biorac, jest to zgodne z III zasada dynamiki Newtona ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-04-02
11:59:19

Młodość, Starość, Bóg...
nie na wszystko da się wpłynąć. Każda akcja wywołuje reakcje, owszem. jeżeli wierzysz w istnienie boga, to znaczy że przyjmujesz do wiadomosci jego na ciebie odzialywanie. Sam jednak nie morzesz wplynac na niego, i co z tego. W boga sie wierzy, bogu sie ufa, lub nie. Nie warto mieszac do teologi podstaw fizyki,  
Albo wierzysz, albo poddajesz krytyce.Z dogmaten nie da sie dyskutowac.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-28
17:36:27

Młodość, Starość, Bóg...
skąd ten ostatni wniosek?
Nie mam wpływu na deszcz, ale moge zmoknąć.
Nie mam wpływu na Huseina, on natomiast może rozpętać piekło na ziemi jeśli zechce. Może mnie uwikłać w wojne
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-30
16:19:07

Młodość, Starość, Bóg...
Oczywiscie odpowiedz na mnie samego jest odpowiedzia dla Ciebie.  Cos sie poplatalo w watkach...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-28
12:38:24

Młodość, Starość, Bóg...
Słuszna refleksja, ale znam kilku staruszków ateistów, którym nie w głowie roraty, tylko kolejki w aptece,które śnia im sie pewnie po nocach.
Myślee że życie to "mocne" doświadczenie, na końcu którego należy sie wszystkim odpoczynek,(byc może również duchowy).  
Starość to dosyc złożone zjawisko, o którym wiem bardzo nie wiele, i niech tak pozostanie, jeszcze czs jakiś.
Jeżeli chodzi o problem poszukiwania wklasnej tożsamości, to dotyczy on zarówno osób młodych jak i starych, nie jest zarezerwowany wyłącznie dla głópców.
Mądrość kończy sie tak gdzie zaczyna miłość (?)  
Sylogizm??
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-27
20:10:56

Mlodosc, starosc, Bog i Rodzina...
No coz. Ja moze jestem w troche innej sytuacji bo bez Boga sie wychowalam. Nie ANTYreligijnie a Areligijnie. Moze w pewnym sensie jestem kaleka duchowa, poniewaz nie mam tej wiary w to ze cos tam gdzies jest... Z jednej strony to dobrze, bo nie karmiono mnie w dziecinstwie bajkami i takimi tam, z drugiej strony czasem dobrze jest opuscic rece i poprosic tego KOGOS o pomoc. Ja tak nie umiem. Mam tez niewatpliwie jakas tam luke w swiatopogladzie, pusta dziure w ktorej powinna sie znalezc religia. Moze dlatego teraz studiuje to co studiuje. Nie z samej checi przyjecia religii bo dla mnie to cos obcego (co nie znaczy zlego) ale z checi poznania pewnych mechanizmow...

Ja Boga nie odrzucam, ani Boga ani boga. Jesli KTOS "tam" jest to zalezy MU na tym bysmy sie rozwijali i jak najlepszymi ludzmi byli. Ja sie uwazam za dobrego czlowieka, tzn. takiego ktory stara sie osiagac wyznaczone sobie cele i do tej pory mu sie to udaje.  

Jesli chodzi o starosc... to ja sie psychicznie czasem staro czuje. Ale nie jest mi z tym zle.  

Czy uwierze w Boga? Nie. Po prostu chyba nie moge. Bez tego sie wychowalam i chyba nie umiem znalezc tej "naiwnosci" (nie w negatywnym tego slowa znaczeniu) zeby uwierzyc.  

Nauczylam sie natomiast liczyc tylko na siebie. I to jest ok. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ita
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-04-06
12:29:18

Młodość, Starość, Bóg...
Ten wątek przypomniał mi o moich rozmyślaniach. Czasem zastanawiam się jak to będzie ze mną gdy będę stara. Czy przez głupi strach przed śmiercią zacznę się modlić do Boga, itp? Na dzień dzisiejszy wydaje mi się to być śmieszne. Przez całe życie szalej a pod koniec bądź skruszona a na pewno Bóg przyjmnie cię z otwartymi ramionami. Czy tak będzie? Czy wystarczy uwierzyć a śmierć nie będzie już więcej straszyć? Ja sądzę, że tak nie będzie. Ale cóż może wiedzieć mała "niedouczona" dziewczynka...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
moouha
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-04-10
19:16:01

Podniesiona glowa ...
Wedlug mnie to wszystko , czego czlowiekowi potrzeba , zeby na stare lata nie musial sie martwic o ( byc moze istniejace ) zycie wieczne . Idz swoja droga , ale tak , bys mogl zawsze miec podniesiona glowe , mogl patrzec ludziom w oczy . Tak mi powiedzial jeden staruszek , ktory w czasie II wojny sluzyl w Bundeswehr .On nie wstydzi sie niczego , co zrobil w swoim zyciu . Mowi , ze jego sumienie jest czyste jak lza ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ita
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-04-11
12:25:41

Podniesiona glowa + zakład psychiatryczny
Jestem ciekawa ile starych ludzi nie boi się śmierci i ma czyste sumienie.. ? Zawsze jest strach przed nieznanym.. chyba, że ktoś jest szaleńcem - to się nie boi. W takim razie ja wolę ześwirować na starość, żeby się nie bać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>