| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-14 01:16:38 |
...ograniczenia???... ...temat doskonałości i dążenia do niej pojawia się niezwykle częstow tym (i nie tylko w tym) dziale forum...w tym momencie nieważne jest jakie jest Wasze pojęcie doskonałości...chodzi mi natomiast o to czy jest jakaś bardziej lub też mniej konkretna granica Waszego postępowania???...czy jest coś co może ograniczyć Wasze dążenie do doskonałości???...czy coś może Was zatrzymać w tej drodze???...czy w dążeniu do doskonałości macie jakieś normy postępowania???...czy zrobicie wszystko aby osiągnąć ten cel lub przybliżyć się do niego (w zależności od pojmowania doskonałości)???...czy np. jesteś w stanie zabić kogoś kto stanie Wam na drodze, nie wiedząc czy obrana przez Was droga jest tą która na pewno doprowadzi Was do doskonałości???... ...ogólnie mówiąc/pisząc...chodzi mi o to ile każdy z Was jest w stanie znieść i ile zrobić aby osiągnąć lub przybliżyć się do doskonałości???... Adams |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2002-10-16 11:23:23 |
...ograniczenia???... Zdaje się, że pomyliło Ci się samodoskonalenie z karierowiczostwem ew. makiawelizmem. Przemyśl sprawę. |
|
midiana ( ... ) ![]() Wysłano: 2002-10-17 01:19:18 |
...ograniczenia???... > Zdaje się, że pomyliło Ci się samodoskonalenie z karierowiczostwem ew. > makiawelizmem. Przemyśl sprawę. > Jeśli juz mowa o karierze, to robię ankietę na polski nt."Co mozna, a co warto zrobić dla kariery", może ktos zechciałby ją wypełnić???????? |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-17 00:09:16 |
...ograniczenia???... > Zdaje się, że pomyliło Ci się samodoskonalenie z karierowiczostwem ew. > makiawelizmem. Przemyśl sprawę. ...a dla Ciebie czy to się różni???... Adams |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2002-10-17 13:18:58 |
...ograniczenia???... Chwilunia. To dla Ciebie samodoskonalenie to karierowiczostwo? Zawsze mi się wydawało, ze to praca nad samym sobą, wyrabianie umiejetności (chociażby walka ze stresem) i zdobywanie wiedzy w celu osiągnięcia celu, który sobie postawiłeś. Ty natomiast stawiasz równość między dwoma, całkowicie różnymi pojęciami. Co do wzgledności pojęć to zgadzam się z Lectusem. Prawo jest stanowione przez ludzi ale nie po to aby ograniczać jednostkę, tylko żeby nie doprowadzić do anomii, gdzie każdy sobie robi co mu się podoba. Buntowanie się przeciwko prawu stanowionemu jest śmieszne a wręcz żałosne. |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-17 23:22:01 |
...ograniczenia???... ...wcale nie postawiłem znaku równości pomiędzy tymi dwoma pokęciami...tylko zadałem pytanie :) ...ale czy przy samodoskonaleniu wszystko zależy wyłącznie od Ciebie???...czy nic nie może stanąć na Twej drodze???... Adams |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2002-10-18 12:15:29 |
...ograniczenia???... I znów to samo... Jak dotąd nic mi w tym nie przeszkadzało, bo niby jak ma ktoś mi przeszkodzić? Natomiast w dążeniu do władzy... to już inna sprawa. Na razie nie mam aspiracji an jakies kierownicze stanowiska, więc konkurentem niczyim nie jestem. Szlifuję kwalifikacje:)) |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-18 23:34:14 |
...ograniczenia???... ...szlifujesz kwalifikacje powiadasz...a jeżeli jakaś wredna pani z biblioteki nie będzie chciała Ci wypożyczyć książki ze względu na Twój wygląd...a to będzie kolidowało z Twą drogą do doskonałości...co w tym wypadku???...oczywiście jest to sytuacja czystko hipotetyczna...może trochę nierealna...ale nie wszystko zależy wyłącznie od Ciebie... Adams |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-17 14:17:23 |
...ograniczenia???... > Co do wzgledności pojęć to zgadzam się z Lectusem. Prawo jest stanowione > przez ludzi ale nie po to aby ograniczać jednostkę, tylko żeby nie > doprowadzić do anomii, gdzie każdy sobie robi co mu się podoba. Buntowanie > się przeciwko prawu stanowionemu jest śmieszne a wręcz żałosne. Faktycznie. Hobbes, filozof VII wieku uważał, ze panstwo jest wynikiem umowy, gdzie jego obywatele zrzekają sie części swoich praw dla własnej wygody i zapewnienia sobie wiekszego bezpieczenstwa, w przeciwienstwie do ludow pierwotnych gdzie decydowalo "prawo silniejszego". Podobnie w tej kwestii mysleli tez starozytni sofisci i zapewne godzi sie z tym kazdy kto stoi na gruncie moralnego relatywizmu. Co do lamania prawa to uwazam, ze nalezy je lamac tam gdzie male jest ppbstwo wykrycia naszego wystepku... |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-17 15:14:43 |
...ograniczenia???... > Faktycznie. Hobbes, filozof VII wieku uważał, ze panstwo jest wynikiem > umowy, sorry, nie mogłem zareagować: Hobbes XVII w :))) przepraszam :) > Co do lamania prawa to uwazam, ze nalezy je lamac tam gdzie male jest > ppbstwo wykrycia naszego wystepku... no coś w tym jest, ale Ja bym powiedział, że łamać prawo praktyczniej jest tam, gdzie relacja (suma?) między stopniem represyjności kary a prawdopodobieństwem jej wykrycia, wszczęciem postępowania i zakończeniem go wyrokiem skazującym, jest mniejsza niż suma korzyści wynikajacych z popełnienia przestępstwa. Oplaca się np kłusownictwo, bo ze względu na znikomą szkodliwosć społ czynu, procesy nie są wszczynane lub nie dochodzi do skazania. pzdr |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-18 18:34:54 |
...ograniczenia???... > > Faktycznie. Hobbes, filozof VII wieku uważał, ze panstwo jest > wynikiem > > umowy, > > sorry, nie mogłem zareagować: Hobbes XVII w :))) > przepraszam :) Tak, to ja przepraszam - paskudna literówka... > no coś w tym jest, ale Ja bym powiedział, że łamać prawo praktyczniej jest > tam, gdzie relacja (suma?) między stopniem represyjności kary a > prawdopodobieństwem jej wykrycia, wszczęciem postępowania i zakończeniem > go wyrokiem skazującym, jest mniejsza niż suma korzyści wynikajacych z > popełnienia przestępstwa. Oplaca się np kłusownictwo, bo ze względu na > znikomą szkodliwosć społ czynu, procesy nie są wszczynane lub nie dochodzi > do skazania. > > pzdr Można to ładnie sformalizować: c - przestępstwo. S(c) - suma korzyści z popełnienia przestępstwa c P(c) - ppb wykrycia i zakończenia postępowania po popełnieniu p. c R(c) - represyjność (wielkość wyroku) po dokonaniu c. Twój algorytm: if k*S(c) > R(c)*P(c) then dokonuj(c) else zaniechaj(c); Mój: if k*S(c) > P(c) then dokonuj(c) else zaniechaj(c); Tylko trzeba sensowanie dobrać k, może to być tzw. współczynnik łakomstwa, może zależeć od tego jak dużą wartość mają dla nas pieniądze, czyli można jeszczego uzależnić od funkcji użyteczności pieniędzy. Mój algorytm nie uwzględnia represyjności i tu tkwi jego wada. pzdr Dariusz |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-16 11:54:17 |
...ograniczenia???... > zabić kogoś kto stanie Wam na drodze tego nie wolno robić, nie dlatego, że jest to niemoralne (?:>) ale dlatego, że za to, przynajmniej teoretycznie, idzie sie do pierdla. Stoje na stanowsiku, że prawo stanowione, jest głównym na ziemi wyznacznikiem postępowania pzdr |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-16 12:40:15 |
...ograniczenia???... . Stoje > na stanowsiku, że prawo stanowione, jest głównym na ziemi wyznacznikiem > postępowania > > pzdr Myslałem kiedyś podobnie, dodatkowo "wierzyłem" w nieuchronność kary, wszystko do momentu gdy... zostałem "zczapiony"... |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-16 13:05:40 |
...ograniczenia???... > Myslałem kiedyś podobnie, dodatkowo "wierzyłem" w nieuchronność kary, > wszystko do momentu gdy... zostałem "zczapiony"... mmm w polskich realiach nieuchronnośc kary jest bzdurą, drogi Mrolu. Chodzi raczej o to, że w odróżnieniu od prawa moralnego, prawo stanowione przewiduje karę na ziemi za przestępstwo popełnione na ziemi, prawo moralne zaś, za czyn na ziemi przewiuje kare w niebie :) pzdr |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-16 18:10:58 |
...ograniczenia???... > mmm w polskich realiach nieuchronnośc kary jest bzdurą, drogi Mrolu. Teraz to już wiem, drogi Lectusie... > Chodzi raczej o to, że w odróżnieniu od prawa moralnego, prawo stanowione > przewiduje karę na ziemi za przestępstwo popełnione na ziemi, prawo > moralne zaś, za czyn na ziemi przewiuje kare w niebie :) Owszem, PRZEWIDUJE i nic więcej, nie gwarantuje jej wykonania. Co zaś sie tyczy prawa moralnego to... cóż to takigo...? Buehehehe... |
|
nocek [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-16 14:34:37 |
...ograniczenia???... > mmm w polskich realiach nieuchronnośc kary jest bzdurą, drogi Mrolu. > Chodzi raczej o to, że w odróżnieniu od prawa moralnego, prawo stanowione > przewiduje karę na ziemi za przestępstwo popełnione na ziemi, prawo > moralne zaś, za czyn na ziemi przewiuje kare w niebie :) Kary w niebie to sobie moze odposcmy.... ale: Nie mozna zapominac, ze prawo stanowione, zostalo ustanowione przez innych ludzi, i jest to jak by na to nie patrzec ograniczenie jednego czlowieka prze innych. Kiedys ktos bardzo madrze powiedzial (juz nie pamietam kto gdzie i kiedy), ze wszystka jest wzgledne (dobro i zlo tez). To co jes dobre dla mnie nie musi byc dobre dla motlochu i vice versa.... Wracajac do zabijania, to wachalbym sie, ale nie moge powiedziec, ze definitywnie zostawilbym takiego czlowieka w spokoju. |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-16 21:03:06 |
...ograniczenia???... > Nie mozna zapominac, ze prawo stanowione, zostalo ustanowione przez innych > ludzi, i jest to jak by na to nie patrzec ograniczenie jednego czlowieka > prze innych. noj? |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-17 14:27:20 |
...ograniczenia???... > Nie mozna zapominac, ze prawo stanowione, zostalo ustanowione przez innych > ludzi, i jest to jak by na to nie patrzec ograniczenie jednego czlowieka > prze innych. Ale ludzie wymyslili te ograniczenia sami dla siebie. Gdyby nie prawo i panstwo mielibysmy odwieczną walkę między ludźmi i ludzkość niewiele by stworzyła choć ludzie byliby silniejsi jako gatunek. Ważne jest aby w tym obecnym ograniczeniu znaleźć tyle wolności ile tylko się da. > Kiedys ktos bardzo madrze powiedzial (juz nie pamietam kto > gdzie i kiedy), ze wszystka jest wzgledne (dobro i zlo tez). To co jes > dobre dla mnie nie musi byc dobre dla motlochu i vice versa.... O moralności tłumu i odmiennej moralności mędrca mówił już Heraklit baaardzo dawno temu... |
|
nocek [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-18 22:25:09 |
...ograniczenia???... > Ale ludzie wymyslili te ograniczenia sami dla siebie. Gdyby nie prawo i > panstwo > mielibysmy odwieczną walkę między ludźmi i ludzkość niewiele by stworzyła > choć ludzie > byliby silniejsi jako gatunek. A czy nie o to chodzi... przeciez czlowiek to tez zweirze, czasem lepsze, czasem gorsze, ale czesciej gorsze od pozostalych :( |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-17 00:15:27 |
...ograniczenia???... ...pozbawienie życia innego człowieka jest tylko przejaskrawionym przykładem???...pytanie zasadnicze brzmi: co Cię ogranicza w dążeniu do doskonałości???...i czy robisz to sam według jakichś swoich własnych zasad czy też ogranicza Cię ktoś lub coś innego (np. prawo)???... Adams |
|
nocek [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-18 22:26:54 |
...ograniczenia???... > ...pozbawienie życia innego człowieka jest tylko przejaskrawionym > przykładem???...pytanie zasadnicze brzmi: co Cię ogranicza w dążeniu do > doskonałości???...i czy robisz to sam według jakichś swoich własnych zasad > czy też ogranicza Cię ktoś lub coś innego (np. prawo)???... A ja ci wlasnie dalem do zrozumienia, ze staram sie usuwac wszystkie ograniczenia. |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-20 00:26:15 |
...ograniczenia???... ...czyli nic Cię nie ogranicza, ponieważ sam dla siebie stanowisz prawo...czy tak???...ale nie żyjesz w pustelni...więc co robisz z prawami???...usuwasz wszystkie???... Adams |
|
nocek [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-20 12:24:20 |
...ograniczenia???... > ...czyli nic Cię nie ogranicza, ponieważ sam dla siebie stanowisz > prawo...czy tak???...ale nie żyjesz w pustelni...więc co robisz z > prawami???...usuwasz wszystkie???... > Zgadza sie, nie zyje sam, a chcialbym..... O ile pamietam, nigdzie nie napisalem, ze lamie wszystkie prawa jak leci. Sporo nakazow, zakazow, etc. sprawnie omijam (jakbym przeczytal kodeks, to by sie zapewne okazalo, ze wiecej niz mysle), ale cale szczescie nie wszystkie prawa ograniczaja mnie w mojej wolnosci. I nie wszystkie musze lamac. Jak narazie nie musialem nikogo zabijac i mam nadzieje, ze nie bede musial. Ale jesli zajdzie taka koniecznosc, to..... nocek |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-22 22:02:40 |
...ograniczenia???... ...czyli nic Cię nie ogranicza... Adams |
|
nocek [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-24 15:00:44 |
...ograniczenia???... > ...czyli nic Cię nie ogranicza... > > Adams Ty to powiedziales. |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-20 16:30:33 |
...ograniczenia???... >co Cię ogranicza w dążeniu do > doskonałości???...i czy robisz to sam według jakichś swoich własnych zasad > czy też ogranicza Cię ktoś lub coś innego (np. prawo)???... na pewno nie zabilabym... dazenie do doskonalosci jest dla mnie wazne, ale pewnych granic nie przekrocze... (wlacznie z lamaniem prawa...) wykluczam wiec 'prawo' jako czynnik ograniczajacy - bo sama sie w tym momencie ograniczam... co zatem mi przeszkadza - czasem ludzie (brak wspolpracy), czasem wlasne lenistwo (ale walcze z nim...), czesto brak czasu (nie wynikajacy z niezorganizowania - doba dla mnie jest zdecydowanie za krotka...)... |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-22 22:05:56 |
...ograniczenia???... ...czyli w pewnym sensie sama się ograniczasz... ...co do doby to myślę tak samo...24 godziny to stanowczo za mało... :) ... Adams |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-23 00:03:24 |
...ograniczenia???... > ...czyli w pewnym sensie sama się ograniczasz... tak - na podstawie wpojonych norm moralnych i wlasnych pogladow - i co wiecej - jest mi z tym dobrze... :) > ...co do doby to myślę tak samo...24 godziny to stanowczo za mało... :) ja oprocz tych 24 potrzebuje jeszcze jakies 8 na sen... 3-4 godzin dziennie to stanowczo za malo... zaczynam wlazic w podswiadomosc i nieswiadomosc... najgorsze jest to, ze 'ciemnosc widze, ciemnosc!!' ... |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-25 20:03:19 |
...ograniczenia???... ...jeżeli Ci z tym dobrze to...jest nawet bardzo dobrze :) ...ciemność też może mieć barwy i odcienie :) ... Adams |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-17 14:36:51 |
...ograniczenia???... > > Myslałem kiedyś podobnie, dodatkowo "wierzyłem" w nieuchronność kary, > > > wszystko do momentu gdy... zostałem "zczapiony"... > > mmm w polskich realiach nieuchronnośc kary jest bzdurą, drogi Mrolu. > Chodzi raczej o to, że w odróżnieniu od prawa moralnego, prawo stanowione > przewiduje karę na ziemi za przestępstwo popełnione na ziemi, prawo > moralne zaś, za czyn na ziemi przewiuje kare w niebie :) Które prawo masz na mysli, bo jesli o niebie mowa to pewnie masz na mysli prawo chrześcijańskie? :) Jesli tak to chyba karę w piekle? :) Chyba ze pobyt w nudnym niebie, wypełnionym choralnymi spiewami i dźwiekiem harf, na których brzdąkają anioły, jest dla Ciebie karą (czemu wcale bym się nie zdziwił ;)) |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-17 00:10:51 |
...ograniczenia???... ...rozumiem przez to że nie czynisz nic niezgodnego z prawem...czy może mylę się???... Adams |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















