Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Stado czarnych owiec.
Darajevahos 2006-10-16 - 21:37:40
 Stado czarnych owiec.
MARGA 2006-11-03 - 20:08:42
 Stado czarnych owiec.
Darajevahos 2006-11-04 - 21:52:50
 Stado czarnych owiec.
MARGA 2006-11-06 - 01:49:41
 Stado czarnych owiec.
averit 2006-10-16 - 23:20:55
 Stado czarnych owiec.
Sanguine 2006-10-16 - 23:38:41
 Stado czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-17 - 08:50:12
 Stado czarnych owiec.
averit 2006-10-17 - 15:25:38
 Stado czarnych owiec.
blazen93 2006-10-17 - 16:33:17
 Stado czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-17 - 22:10:44
 Stado czarnych owiec.
averit 2006-10-17 - 23:00:11
 Stado czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-17 - 23:44:54
 Stado czarnych owiec.
averit 2006-10-18 - 00:32:28
 Stado czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-18 - 08:44:36
 Stado czarnych owiec.
Anouk 2006-10-18 - 12:56:51
 Stado czarnych owiec.
averit 2006-10-18 - 17:08:21
 Stado czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-18 - 17:14:02
 Stado białych baranków.
averit 2006-10-19 - 01:45:27
 Stado białych baranków.
Malaavi 2006-10-19 - 14:26:13
 Stado czarnych owiec.
Anouk 2006-10-20 - 19:10:44
 Stado czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-21 - 08:45:35
 Stado czarnych owiec.
Anouk 2006-10-22 - 02:20:20
 Stado czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-22 - 09:21:16
 Stado czarnych owiec.
Anouk 2006-11-08 - 13:41:48
 Stado czarnych owiec.
Malaavi 2006-11-08 - 19:19:19
 Wataha czarnych owiec.
averit 2006-10-18 - 17:35:56
 Wataha czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-18 - 18:19:28
 Wataha czarnych owiec.
averit 2006-10-20 - 00:49:45
 Wataha czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-20 - 08:54:20
 Wataha czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-18 - 18:24:59
 Wataha czarnych owiec.
averit 2006-10-20 - 00:53:35
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
E g o 2006-10-17 - 01:41:36
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
Darajevahos 2006-10-17 - 10:59:06
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
E g o 2006-10-17 - 11:38:20
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
Darajevahos 2006-10-17 - 11:55:03
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
E g o 2006-10-17 - 12:47:35
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
Darajevahos 2006-10-17 - 13:48:55
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
E g o 2006-10-17 - 18:23:23
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
Shogun 2006-10-17 - 19:04:52
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
E g o 2006-10-17 - 19:36:07
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
Shogun 2006-10-18 - 11:17:35
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
E g o 2006-10-18 - 12:28:03
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
Shogun 2006-10-18 - 12:33:35
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
E g o 2006-10-18 - 12:45:17
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
Maksymilian 2006-10-17 - 15:43:46
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
Shogun 2006-10-17 - 15:52:33
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
averit 2006-10-17 - 16:23:22
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
Shogun 2006-10-18 - 11:38:35
 O owcach, wilkach, mamutach i oposach :>
Shogun 2006-10-17 - 11:01:57
 Kim jest satanista?
Darajevahos 2006-10-17 - 11:23:16
 Więcej, więcej skojarzeń.
E g o 2006-10-17 - 11:49:12
 Więcej, więcej skojarzeń.
Darajevahos 2006-10-17 - 12:02:44
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
E g o 2006-10-17 - 11:38:29
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
Shogun 2006-10-17 - 11:58:13
 Ciemno, ciemno, co to będzie ?
E g o 2006-10-17 - 12:48:13
 Nic nie będzie ;)
Myszołów 2006-10-17 - 13:55:35
 Stado czarnych owiec.
Malaavi 2006-10-17 - 08:34:54
 Stado czarnych owiec.
Darajevahos 2006-10-17 - 10:48:23
 Gołosłowie.
Myszołów 2006-10-17 - 13:36:30
 Gołosłowie.
Darajevahos 2006-10-17 - 14:16:08
 Gołosłowie Dary
De Profundis 2006-10-17 - 17:21:56
 Gołosłowie.
Myszołów 2006-10-17 - 20:19:31
 Gołosłowie.
Darajevahos 2006-10-18 - 18:19:50
 Gołosłowie.
Myszołów 2006-10-19 - 14:44:32
 Gołosłowie.
Shogun 2006-10-17 - 15:37:52
 Gołosłowie.
Myszołów 2006-10-17 - 20:32:00
 Gołosłowie.
Shogun 2006-10-18 - 11:14:50
 Porażka misjonarzy - na całej linii.
Myszołów 2006-10-18 - 11:46:32
 Porażka misjonarzy - na całej linii.
Shogun 2006-10-18 - 11:56:01
 Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
Myszołów 2006-10-18 - 12:04:33
 Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
Shogun 2006-10-18 - 12:13:23
 Kolejny eot.
Myszołów 2006-10-18 - 12:24:51
 Kolejny eot.
Shogun 2006-10-18 - 12:31:49
 To by było na tyle.
Myszołów 2006-10-18 - 12:37:04
 Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
Darajevahos 2006-10-18 - 19:22:44
 Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
Myszołów 2006-10-19 - 14:00:08
 Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
Darajevahos 2006-10-19 - 14:23:00
 Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
Myszołów 2006-10-19 - 14:46:56
 Zaś się gryzą...
Jordan 2006-10-17 - 15:18:40
 Zaś się gryzą...
Shogun 2006-10-17 - 15:23:49
 Zaś się gryzą...
Jordan 2006-10-17 - 15:39:37
 Zaś się gryzą...
Darajevahos 2006-10-17 - 16:00:58
 Zaś się gryzą...
Michal 2006-10-17 - 16:08:02
 Zaś się gryzą...
Darajevahos 2006-10-17 - 16:14:56
 Zaś się gryzą...
Michal 2006-10-17 - 16:24:31
 Zaś się gryzą...
Darajevahos 2006-10-17 - 16:29:37
 Zaś się gryzą...
Maksymilian 2006-10-17 - 16:49:32
 Zaś się gryzą...
Darajevahos 2006-10-17 - 18:17:44
 Zaś się gryzą...
Michal 2006-10-17 - 20:13:06
 Zaś się gryzą...
Shogun 2006-10-17 - 16:21:03
 Zaś się gryzą...
Michal 2006-10-17 - 16:26:52
 Zaś się gryzą...
Shogun 2006-10-18 - 11:57:04
 Zaś się gryzą...
Myszołów 2006-10-17 - 20:43:50
 Zaś się gryzą...
Shogun 2006-10-18 - 11:00:52
 Pustosłowie.
Myszołów 2006-10-18 - 11:23:19
 Pustosłowie.
Shogun 2006-10-18 - 11:31:17
 :>
Myszołów 2006-10-18 - 12:33:12
 :>
Shogun 2006-10-18 - 12:37:04
 :>
Malkav 2006-10-18 - 14:48:23
 Zaś się gryzą...
Anouk 2006-10-18 - 12:07:50
 Zaś się gryzą...
Myszołów 2006-10-18 - 12:15:35
 Zaś się gryzą...
Anouk 2006-10-18 - 12:34:06
 Zaś się gryzą...
Shogun 2006-10-18 - 12:24:34
 Zaś się gryzą...
Anouk 2006-10-18 - 12:43:16
 Zaś się gryzą...
Darajevahos 2006-11-05 - 09:04:23
 Zaś się gryzą...
Anouk 2006-11-05 - 15:32:01
 Zaś się gryzą...
Cień 2006-11-05 - 14:20:25
 Zaś się gryzą...
Darajevahos 2006-10-17 - 15:58:29
 Zaś się gryzą...
Jordan 2006-10-17 - 16:03:53
 Zaś się gryzą...
Darajevahos 2006-10-17 - 16:45:13
 Zaś się gryzą...
Wiktor 2006-10-17 - 16:15:53
 Zaś się gryzą...
blazen93 2006-10-17 - 16:19:27
 Zaś się gryzą...
Darajevahos 2006-10-17 - 16:19:49
 Stado czarnych owiec.
Cień 2006-11-01 - 17:08:27
 Stado czarnych owiec.
Darajevahos 2006-11-04 - 21:38:59
 Stado czarnych owiec.
Cień 2006-11-05 - 01:28:53
 syndrom dobrej nowiny :>
De Profundis 2006-11-02 - 21:05:44
 syndrom dobrej nowiny :>
Darajevahos 2006-11-04 - 21:45:44
 syndrom dobrej nowiny :>
De Profundis 2006-11-04 - 21:53:52
 syndrom dobrej nowiny :>
Cień 2006-11-02 - 21:43:31
 syndrom dobrej nowiny :>
Darajevahos 2006-11-04 - 21:47:39
 syndrom dobrej nowiny :>
De Profundis 2006-11-04 - 21:57:53
 syndrom dobrej nowiny :>
Darajevahos 2006-11-04 - 22:06:04
 syndrom dobrej nowiny :>
De Profundis 2006-11-04 - 22:09:50
 syndrom dobrej nowiny :>
Anouk 2006-11-05 - 01:21:05
 syndrom dobrej nowiny :>
Darajevahos 2006-11-05 - 07:36:35
 syndrom dobrej nowiny :>
Myszołów 2006-11-05 - 21:51:43
 syndrom dobrej nowiny :>
Cień 2006-11-05 - 01:03:50
 syndrom dobrej nowiny :>
Darajevahos 2006-11-05 - 07:33:59
 syndrom dobrej nowiny :>
Cień 2006-11-05 - 11:05:09
 Stado czarnych owiec.
Krasnolud 2006-10-18 - 16:47:09
 Stado czarnych owiec.
Darajevahos 2006-10-18 - 18:50:30
 Stado czarnych owiec.
Krasnolud 2006-10-20 - 00:18:01
 Stado czarnych owiec.
Darajevahos 2006-10-21 - 12:09:15
 Stado czarnych owiec.
Krasnolud 2006-10-21 - 12:30:44
 Stado czarnych owiec.
Jordan 2006-10-22 - 15:48:21
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-16
21:37:40

Stado czarnych owiec.
Sataniści o sobie: "Oryginalny Szatan nie był wcielonym złem. Był przeciwnikiem i oskarżycielem. Tym, który pomagał Bogu nie popaść w stagnację i zbytnie samouwielbienie. Tym właśnie jesteśmy My. Sataniści. Śmiejąc się z obłudy i zakłamania wszelkiej maści przewodników stad, którzy chcą, by ich funkcja Naczelnego Barana była niekwestionowana i nie podlegała dyskusji. Ale to nie przejdzie. Głos z tylnych szeregów zawsze będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać." ( http://www.satan.pl/filozofia.php )


Moi kochani Sataniści,

Chciałbym zapytać o to, czym według Was różnicie się od "stada"?

Moim zdaniem niczym.

Tak samo popadacie w stagnację - bezruch spowodowany brakiem ewolucji psychiki. Nie poszukujecie drogi, a zatrzymaliście się w jakże wygodnej karczmie z napisem "Satanizm" na szyldzie. Karmicie swój "świadomy" egoizm, jesteście hedonistami, buntownikami - nic niezwykłego na tej planecie zżartej przez materializm, kult młodości i związanej z nią buntowniczości, oraz szampańskiej zabawy.

Wytykanie rzekomego samouwielbienia stadu jest wielką hipokryzją. Czy to nie Wy uważając się za lepszych, chociaż tak naprawdę niczym szczególnym się nie różnicie, nie popadacie w samozachwyt? "O, ja jestem SATANISTĄ! Głosem z tylnych szeregów..." Głosem niewiele mądrzejszym, bo trochę zapijaczonym, zgorzkniałym, albo pełnym nienawiści (która dobrym doradcą nie jest). Wykrzyczycie się na forum, a większość z was w rzeczywistości jest zakompleksionymi nieudacznikami i/lub socjopatami z odstraszającym trądzikiem.

Zachowujecie się IDENTYCZNIE, jak reszta społeczeństwa. Powiecie: "ale My chcemy się rozwijać! Intelektualny progres - to się dla Nas liczy!". A czy tylko sataniści mają monopol na samorozwój? Na całe szczęście nie, bo mielibyśmy 0.1 promila osób z wyższym wykształceniem i ambicjami.

Powiecie, że Wy, o światłe umysły, odrzucacie dogmat, przesądy i zabobony, i tym różnicie się od reszty świata. Tylko że satanizm też ma swoje dogmaty, przesądy i zabobony, nawet ten tak zwany racjonalny, filozoficzny.

Uważacie, że złapaliście diabła za rogi i w tym poczuciu zajebistego zadowolenia z siebie się rozpływacie.

Niech więc Czarne Stado uważa, bo "[...] głos z tylnych szeregów zawsze będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać."
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
MARGA
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-11-03
20:08:42

Stado czarnych owiec.
  
> Niech więc Czarne Stado uważa, bo "[...] głos z tylnych szeregów zawsze  
> będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać."

Tym głosem jest z całą pewnością twój głos,o mistyku,czyżbyś doznał przebudzenia?  
Czy też jest to częściowe przebudzenie świadomości,jeśli tak,to stan ten jest, jak wiesz bardzo niebezpieczny gdyż przypomina sytuację przeciętnego kierowcy,który decyduje się na przejażdżkę Ferrari nie mając wystarczającego doświadczenia w prowadzeniu pojazdu o tak wielkiej mocy i może w każdej chwili spowodować wypadek.
Tymczasem prowadź renault i nie wprowadzaj zamieszania.
Wdech,wydech,wdech wydech,jeszcze raz wdech i krótki bezdech.
Powodzenia.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-11-04
21:52:50

Stado czarnych owiec.
> Tym głosem jest z całą pewnością twój głos,o mistyku,czyżbyś doznał  
> przebudzenia?  


To głos kilku osób.

Nie, nie doznałem Przebudzenia. Jakbym takowego dostał, to nie prowadziłbym niepotrzebnych i bezcelowych dysput z Wami.


> Czy też jest to częściowe przebudzenie świadomości


Z każdym dniem doznaję częściowego, głębszego przebudzenia.


> Tymczasem prowadź renault i nie wprowadzaj zamieszania.


E tam, co to za zamieszanie? W końcu to Forum - pogadać można.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
MARGA
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-11-06
01:49:41

Stado czarnych owiec.

> E tam, co to za zamieszanie? W końcu to Forum - pogadać można.

W sumie masz racje i przekonałeś mnie,że od tego jest forum,ale ja nie wierze w reinkarnację i to jest ten punkt sprzeczny,wierzę w swój rozum,stopy mocno trzymające się ziemi,ręce dotykające czyjegoś ciała,wierzę w życie doczesne,moje cielesne ,jedyne,unikatowe zycie i doznania jakie mi są dane ze względu na moje osobowe istnienie na ziemi.
To napewno rzecz gustu.  

> Pozdrawiam

Również pozdrawiam.M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-16
23:20:55

Stado czarnych owiec.
> Moi kochani Sataniści,

Nie adresujesz tego wątku stricte do mnie, ale mimo to podczepię się pod niego.

> Chciałbym zapytać o to, czym według Was różnicie się od "stada"?
>  
> Moim zdaniem niczym.
>  
> Tak samo popadacie w stagnację - bezruch spowodowany brakiem ewolucji  
> psychiki. Nie poszukujecie drogi, a zatrzymaliście się w jakże wygodnej  
> karczmie z napisem "Satanizm" na szyldzie. Karmicie swój "świadomy"  
> egoizm, jesteście hedonistami, buntownikami - nic niezwykłego na tej  
> planecie zżartej przez materializm, kult młodości i związanej z nią  
> buntowniczości, oraz szampańskiej zabawy.

Cóż. Z twojego punktu widzenia nie jestem satanistą. Nie zatrzymuję się pod żadnym szyldem [choć ten z napisem satanizm jest mi najbliższy], karmię swój egoizm tak, jak każdy inny człowiek na tym świecie [tyle, że robię to bez tej bezczelnej obłudy]. Nie jestem hedonistą, ponieważ więcej czasu poświęcam własnemu rozwojowi niż zaspokajaniu rządz. mianem buntownika także nie mogę się określić, jako że bunt musi być agresywny [prędzej nazwałbym się indywidualistą].

> Wytykanie rzekomego samouwielbienia stadu jest wielką hipokryzją. Czy to  
> nie Wy uważając się za lepszych, chociaż tak naprawdę niczym szczególnym  
> się nie różnicie, nie popadacie w samozachwyt? "O, ja jestem SATANISTĄ!  
> Głosem z tylnych szeregów..." Głosem niewiele mądrzejszym, bo trochę  
> zapijaczonym, zgorzkniałym, albo pełnym nienawiści (która dobrym doradcą  
> nie jest). Wykrzyczycie się na forum, a większość z was w rzeczywistości  
> jest zakompleksionymi nieudacznikami i/lub socjopatami z odstraszającym  
> trądzikiem.

Nie jestem zapijaczonym dekadentem z pocietmi nadgarstkami i wiecznie rozpiętym rozporkiem. Nie jestem również "głosem z tylnych szeregów", gdyż uważam, że jeśli ktoś chce zmarnować swoje życie, jest to jego osobista sprawa i nie zamierzam mu w upadku przeszkadzać. Uważam się za lepszego? Poniekąd, aczkolwiek mam świadomość, że w niektórych zdiedzinach jestem niemalże nikim wobec uduchowionych mistrzów.

> Zachowujecie się IDENTYCZNIE, jak reszta społeczeństwa. Powiecie: "ale My  
> chcemy się rozwijać! Intelektualny progres - to się dla Nas liczy!". A czy  
> tylko sataniści mają monopol na samorozwój? Na całe szczęście nie, bo  
> mielibyśmy 0.1 promila osób z wyższym wykształceniem i ambicjami.

Nie tylko sataniści, ale to oni właśnie przeprowadzaja samorozwój w wyjątkowy, niestandardowy sposób.

> Powiecie, że Wy, o światłe umysły, odrzucacie dogmat, przesądy i zabobony,  
> i tym różnicie się od reszty świata. Tylko że satanizm też ma swoje  
> dogmaty, przesądy i zabobony, nawet ten tak zwany racjonalny,  
> filozoficzny.

Jakie?

> Uważacie, że złapaliście diabła za rogi i w tym poczuciu zajebistego  
> zadowolenia z siebie się rozpływacie.

Po co mam łapać diabla za jego wiekowe rogi? Osobiście uważam, że sam jestem szatanem. Przeciwnikiem każdego, kto staje na mej drodze. Diabłem, zwodzę i oszukuję dla osiągnięcia własnego celu. Lucyferem, oświetlam wlasną drogę mądrością, której brakuje ginącym w mroku. W przyszłości mam nadzieję zostać również Belzebubem, władać żałosnymi chmarami tych, którym zależy jedynie na przeżyciu wszystkich swoich dni.

> Niech więc Czarne Stado uważa, bo "[...] głos z tylnych szeregów zawsze  
> będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać."

Każdy głos można z łatwością zadusić. Demokracja i wolność nie są wieczne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-16
23:38:41

Stado czarnych owiec.
  
> Nie jestem zapijaczonym dekadentem z pocietmi nadgarstkami i wiecznie  
> rozpiętym rozporkiem.  

to się chwali


> Osobiście uważam, że sam  
> jestem szatanem.  

daj mi namiary na swojego dealera

Darajevahos-szacun za ten wątek
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
08:50:12

Stado czarnych owiec.
(wczesniej jest o Tobie, a pewnie na swoj temat wiesz wiecej niz ja, wiec nie mam podstaw do dyskusji)

> Nie tylko sataniści, ale to oni właśnie przeprowadzaja samorozwój w  
> wyjątkowy, niestandardowy sposób.

Jaki? I ktora skromna czesc satanistow? I dlaczego ten wyjatkowy sposob istnieje niezaleznie od satanizmu? :) (oczywiscie trzecie pytanie nijak nie zalezy od odpowiedzi na pierwsze, ale to sie udowodni)

> > Powiecie, że Wy, o światłe umysły, odrzucacie dogmat, przesądy i  
> zabobony,  
> > i tym różnicie się od reszty świata. Tylko że satanizm też ma swoje  
>  
> > dogmaty, przesądy i zabobony, nawet ten tak zwany racjonalny,  
> > filozoficzny.
>  
> Jakie?

Mam nadzieje ze nie pytasz o istote satanizmu. Ta nie istnieje. Bo czesc satanistow za fakt uznaje nieistnienie Boga, a nie wszyscy, wiec satanizmowi takiej glupoty przypisywac nie chce.  
Ale wymienmy dogmaty widoczne na starcie WSROD satanistow:
-Bog nie istnieje
-zly (w znaczeniu dobry) Szatan pomaga nam buntowac sie przeciwko dobremu (w znaczeniu zlemu) Bogu. Oczywiscie ten dogmat dziala niezaleznie od pierwszego, a bywa ze jednoczesnie.
-czlowiek ma wolna wole tylko dlatego ze jest skomplikowany chemoelektrycznie
-opis swiata jest jego uzasadnieniem (niepoprawne zrozumienie instytucji nauki).
-satanizm ma racje
-LaVey krytykujacy autorytety nie jest autorytetem, a jedynie wielkim waznym czlowiekiem ktory zawsze ma racje i ktorego nalezy sluchac
-z faktu ze ksieza bywaja niewierzacy wynika ze Boga nie ma
-z faktu ze Biblia jest dostosowana do ludzi dawniejszych i nie mowi wprost o teorii ewolucji (nawiasem - naciaganej :P) wynika ze Boga nie ma
-z faktu ze Nietzsche zabil Boga wynika ze Boga nie ma
-Nietzsche mial racje w wiecej niz 5% swoich mysli

Dalej?



> > Uważacie, że złapaliście diabła za rogi i w tym poczuciu zajebistego  
>  
> > zadowolenia z siebie się rozpływacie.
>  
> Po co mam łapać diabla za jego wiekowe rogi? Osobiście uważam, że sam  
> jestem szatanem. Przeciwnikiem każdego, kto staje na mej drodze. Diabłem,  
> zwodzę i oszukuję dla osiągnięcia własnego celu. Lucyferem, oświetlam  
> wlasną drogę mądrością, której brakuje ginącym w mroku. W przyszłości mam  
> nadzieję zostać również Belzebubem, władać żałosnymi chmarami tych, którym  
> zależy jedynie na przeżyciu wszystkich swoich dni.

Tych, ktorzy nie mysla o niczym innym niz najedzeniu sie i tych ktorzy walcza z kazdym kto im stanie na drodze do jedzenia? Ktorzy chcieliby miec go wiecej? Mein Gott, wasc dopiero soba zaczniesz w przyszlosci wladac, nawet jesli to nie imponujace to zdecydowanie sklonny jestem poprzec Cie w kazdym tego dazenia aspekcie.

Do dogmatow zauwazonych:
-to ze nie widze mysli innych oznacza ze inni nie mysla (i prawdopodobnie: ze  Boga nie ma)
-Kali komus krowe - dobrze, ktos Kalemu krowe - ten ktos jest mucha
-moje plytkie dazenia (bo niestety jako osoba raczej nie wierzaca w sprawiedliwego Boga nie masz mozliwosci porownania roznych hierarchii wartosci, kazdy wiec poped zmuszony jestes zrownac z innymi) sa wiecej warte niz plytkie dazenia innych. (gdybys sie nie zgodzil ze srednia poziomu dazen jest gdzies w okolicach 'plytko' to zaprzeczylbys wszelkiej elitarnosci).

> > Niech więc Czarne Stado uważa, bo "[...] głos z tylnych szeregów  
> zawsze  
> > będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać."
>  
> Każdy głos można z łatwością zadusić. Demokracja i wolność nie są  
> wieczne.

Prawda broniac sie sama nie ma szans. Biedna prawda. Dobrze ze demokracja nie bedzie wieczna.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
15:25:38

Stado czarnych owiec.
> Jaki? I ktora skromna czesc satanistow? I dlaczego ten wyjatkowy sposob  
> istnieje niezaleznie od satanizmu? :) (oczywiscie trzecie pytanie nijak  
> nie zalezy od odpowiedzi na pierwsze, ale to sie udowodni)

Dochodzą do wszystkiego za pomocą własnych przemyśleń. Metodą prób i błędów. Nie dają założyć sobie obroży, przypiąć smyczy i prowadzić się w pizdu razem z innymi.  

Pewnie ta część satanistów, która zawsze ma jakieś "ale" i dorzuca cwoje 3 grosze.

Ten sposób istnieje wraz z satanizmem. Satanizm ynajmniej nie jest jakąś monolityczną strukturą, w której wszystko jest poukładane. Satanizm to w zasadzie chaos, z którego każdy czerpie coś dla siebie. Nie znam dużej grupy satanistów, których pogląda zgadzały by się co do joty.  

> Mam nadzieje ze nie pytasz o istote satanizmu. Ta nie istnieje. Bo czesc  
> satanistow za fakt uznaje nieistnienie Boga, a nie wszyscy, wiec  
> satanizmowi takiej glupoty przypisywac nie chce.  
> Ale wymienmy dogmaty widoczne na starcie WSROD satanistow:
> -Bog nie istnieje

Kiepski start. Skoro nie ma boga, to skąd nazwa samego nurtu [satanizm]? Możnaby to równie dobrze nazwać antymoralizmem, kultem ego czy stowarzyszeniem ludzi myślących inaczej niż ustawa przewiduje. Jeśli odrzucam boga, to tym bardziej odrzucam taki twór, jakim jest szatan, a co za tymidzie, nie chcę nawet słyszeć o tych bzdurach. To nie trzyma się kupy.

> -zly (w znaczeniu dobry) Szatan pomaga nam buntowac sie przeciwko dobremu  
> (w znaczeniu zlemu) Bogu. Oczywiscie ten dogmat dziala niezaleznie od  
> pierwszego, a bywa ze jednoczesnie.

Następny idiotyzm. Ludzie buntowali się w historii przeciw różnym rzeczom/istotom, ale przeciw nicości? Co prawda, każda religia jest buntem przeciw nicości, majacym dać ludziom nadzieję na drugie życie, ale bunt przeciw bogu, którego [jak wyżej napisałeś] nie ma, jest absurdem z górnej półki. Co innego bunt przeciw instytucji kk, demagogii i innym tego typu rzeczom. Jeśli o to ci chodziło [a mam taką nadzieję] to precyzuj.

> -czlowiek ma wolna wole tylko dlatego ze jest skomplikowany  
> chemoelektrycznie

Skoro nie ma oga, to po co rozważać taki twór, jak wolna wola? Człowiek nie ma wolnej woli, o nie istnieje coś takiego [tak samo, jak sumienie, grzech, dobro czy zło]. Człowiek ma wolę, a czy da ją sobie skrępować innym ludziom, czy też utrzyma niezależną, jest to jego prywatna sprawa.

> -opis swiata jest jego uzasadnieniem (niepoprawne zrozumienie instytucji  
> nauki).

Od iedy moznaby przyjąć takie założenie, choć również jest wątpliwe.

> -satanizm ma racje

Zależy, jaki satanizm.

> -LaVey krytykujacy autorytety nie jest autorytetem, a jedynie wielkim  
> waznym czlowiekiem ktory zawsze ma racje i ktorego nalezy sluchac

Och! Wobec tego muszę natychmiast zapisać się do CoS płacąc wpisowe, kupić ładnie oprawioną BS, rytualny sztylet z aluminium, fluorescencyjnego Baphometa i wielki pentagram na szyję. Nie mogę się już doczekać dołączenia do kółka fanów nieswiętych mszy.

> -z faktu ze ksieza bywaja niewierzacy wynika ze Boga nie ma

Znam takich. Patrząc na nich z chrześcijańskiego punktu rozumienia boga, jest go w nich więcej niż w tych wierzących, a zatem musi istnieć.

> -z faktu ze Biblia jest dostosowana do ludzi dawniejszych i nie mowi  
> wprost o teorii ewolucji (nawiasem - naciaganej :P) wynika ze Boga nie  
> ma

Nie możesz tak uprościć biblii. Jest to ksiega napisana w sposób bardzo przemyślany i jej przypowieści w lwiej części mogą zostać wdrożone w życie dzisiejszych ludzi [swoją drogą część historyczna jest na prawdę wartościowa]. Co innego, że część z nich, to wskazówki utopijne [kochaj liźniego, kochaj wroga, etc.].

> -z faktu ze Nietzsche zabil Boga wynika ze Boga nie ma

Narazie sprawa wygląda tak, że Szanowny Pan Nietzsche nie żyje, a w/w bóg dlaej panoszy się po ludzkich umysłach siejąc zamęt i absurd.  

> -Nietzsche mial racje w wiecej niz 5% swoich mysli

To wystarczy, by uważać go za wartościowego człowieka.

> Dalej?

Jeśli możesz.

ps. prosiłbym, yś po każdym punkcie stawiał przecinek, gdyż wtedy wypowiedź jest w pełnii gramatyczna i bardziej czytelna.

> Do dogmatow zauwazonych:
> -to ze nie widze mysli innych oznacza ze inni nie mysla (i prawdopodobnie:  
> ze  Boga nie ma)

Lub oznacza to, że tak jest mi wygodniej czy też, że mój zmysł obserwatora stępiał w pewnym momencie do tego stopnia, że daną myśl przeoczyłem.

> -Kali komus krowe - dobrze, ktos Kalemu krowe - ten ktos jest mucha

Myślenie to obowiązywało, oowiązuje i będzie obowiązywać w umysłach ludzi mimo religii, praw, moralności, etc. Egoizm cechą wrodzona, nie nabytą. Wystarczy poobserwować dzieci w piaskownicy. Kolejny as, którego natura włożyła w nasz rekaw, yśmy mogli przetrwać.

> -moje plytkie dazenia (bo niestety jako osoba raczej nie wierzaca w  
> sprawiedliwego Boga nie masz mozliwosci porownania roznych hierarchii  
> wartosci, kazdy wiec poped zmuszony jestes zrownac z innymi) sa wiecej  
> warte niz plytkie dazenia innych. (gdybys sie nie zgodzil ze srednia  
> poziomu dazen jest gdzies w okolicach 'plytko' to zaprzeczylbys wszelkiej  
> elitarnosci).

To że nie wierzę w boga nie znaczy, że nie znam moralności np. chrześcijańskiej, a co za tym idzie, hierarchii jej wartosci. Oczywiście w obliczu tej hierarchii np. egoizm jest wartoscią najnizszą, a miłość najwyższą. koliduje to z moją hierarchia, w której rzecz stoi inaczej. Oznacza to, że moja osoista hierarchia plasuje moje dążenia na poziomie wyższym niż płytki, ale jest to wyłącznie moja, subiektywna ocena. Czy zaprzeczam w ten sposób elitarności? Swojej nie, czyjejś tak.  

ps. dzisiaj bóg jest częsciej miłosiernym niż sprawiedliwym, ponieważ ten drugi model narobił kk sporych problemów.

> > Każdy głos można z łatwością zadusić. Demokracja i wolność nie są  
> > wieczne.
>  
> Prawda broniac sie sama nie ma szans. Biedna prawda. Dobrze ze demokracja  
> nie bedzie wieczna.

Zależy, o której prawdzie mowa. O świętej prawdzie, calej prawdzie czy gówno prawdzie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
16:33:17

Stado czarnych owiec.
> zasadzie chaos, z którego każdy czerpie coś dla siebie. Nie znam dużej  
> grupy satanistów, których pogląda zgadzały by się co do joty.  

hmm... Wydaje mi sie, ze jako przyklad mozna by tutaj podac chociazby Hamestagan zlinkowany w sasiednim watku. Albo jakiekolwiek inne grupy wyznajace kult Szatana, tego rodzaju satanisci maja zazwyczaj zbiezne ze soba poglady.


> Kiepski start. Skoro nie ma boga, to skąd nazwa samego nurtu [satanizm]?  
> Jeśli  
> odrzucam boga, to tym bardziej odrzucam taki twór, jakim jest szatan, a co  
> za tymidzie, nie chcę nawet słyszeć o tych bzdurach. To nie trzyma się  
> kupy.

Otoz to!  
Zauwaz jednak, ze na tym forum jest dosc sporo osob, ktore nazywaja siebie satanistami, nie wierzac ani w Boga, ani w Szatana. Nic wiec dziwnego, ze takie wlasnie mroczne niewiadomoco rodzi tyle niescislosci i kontrowesrsji.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
22:10:44

Stado czarnych owiec.
> > Jaki? I ktora skromna czesc satanistow? I dlaczego ten wyjatkowy  
> sposob  
> > istnieje niezaleznie od satanizmu? :) (oczywiscie trzecie pytanie  
> nijak  
> > nie zalezy od odpowiedzi na pierwsze, ale to sie udowodni)
>  
> Dochodzą do wszystkiego za pomocą własnych przemyśleń. Metodą prób i  
> błędów. Nie dają założyć sobie obroży, przypiąć smyczy i prowadzić się w  
> pizdu razem z innymi.  

Zmyslasz. Nikt nie daje. Satanisci wyobrazaja sobie tylko jak to inni sie daja prowadzic na smyczy. Pokazuja ze o innych nie maja pojecia.

> Pewnie ta część satanistów, która zawsze ma jakieś "ale" i dorzuca cwoje 3  
> grosze.

A kto do tej czesci nie nalezy?

> Ten sposób istnieje wraz z satanizmem. Satanizm ynajmniej nie jest jakąś  
> monolityczną strukturą, w której wszystko jest poukładane. Satanizm to w  
> zasadzie chaos, z którego każdy czerpie coś dla siebie. Nie znam dużej  
> grupy satanistów, których pogląda zgadzały by się co do joty.  

A wiec po co nazwa satanizm? Bezlad swiatopogladowy, wolna wola, egoizm itp itd istnieja niezaleznie od tej nazwy. A ona niczego nie laczy i nie zbiera, bo jak sam mowisz - kazdy i tak bierze to co chce.

Podpowiem - nazwa jest takim psychologicznym wibratorkiem. Nie jest sie jak kazdy kto robi co mu sie podoba, choc robi sie dokladnie to samo. Ma sie nowa metke, a kto dzis patrzy na produkt gdy ma sie metke?

> > Mam nadzieje ze nie pytasz o istote satanizmu. Ta nie istnieje. Bo  
> czesc  
> > satanistow za fakt uznaje nieistnienie Boga, a nie wszyscy, wiec  
> > satanizmowi takiej glupoty przypisywac nie chce.  
> > Ale wymienmy dogmaty widoczne na starcie WSROD satanistow:
> > -Bog nie istnieje
>  
> Kiepski start. Skoro nie ma boga, to skąd nazwa samego nurtu [satanizm]?  
> Możnaby to równie dobrze nazwać antymoralizmem, kultem ego czy  
> stowarzyszeniem ludzi myślących inaczej niż ustawa przewiduje. Jeśli  
> odrzucam boga, to tym bardziej odrzucam taki twór, jakim jest szatan, a co  
> za tymidzie, nie chcę nawet słyszeć o tych bzdurach. To nie trzyma się  
> kupy.

Prawda? A takie glupoty satanisci tworza.  

> > -zly (w znaczeniu dobry) Szatan pomaga nam buntowac sie przeciwko  
> dobremu  
> > (w znaczeniu zlemu) Bogu. Oczywiscie ten dogmat dziala niezaleznie od  
>  
> > pierwszego, a bywa ze jednoczesnie.
>  
> Następny idiotyzm. Ludzie buntowali się w historii przeciw różnym  
> rzeczom/istotom, ale przeciw nicości? Co prawda, każda religia jest buntem  
> przeciw nicości, majacym dać ludziom nadzieję na drugie życie, ale bunt  
> przeciw bogu, którego [jak wyżej napisałeś] nie ma, jest absurdem z górnej  
> półki. Co innego bunt przeciw instytucji kk, demagogii i innym tego typu  
> rzeczom. Jeśli o to ci chodziło [a mam taką nadzieję] to precyzuj.

Prawda? A satanisci takie rzeczy przyjmuja na wiare.

> > -czlowiek ma wolna wole tylko dlatego ze jest skomplikowany  
> > chemoelektrycznie
>  
> Skoro nie ma oga, to po co rozważać taki twór, jak wolna wola? Człowiek  
> nie ma wolnej woli, o nie istnieje coś takiego [tak samo, jak sumienie,  
> grzech, dobro czy zło]. Człowiek ma wolę, a czy da ją sobie skrępować  
> innym ludziom, czy też utrzyma niezależną, jest to jego prywatna sprawa.

Dokladnie tak. A satanizm uznaje wolna wole bez Boga. Bezmyslnie.

> > -opis swiata jest jego uzasadnieniem (niepoprawne zrozumienie  
> instytucji  
> > nauki).
>  
> Od iedy moznaby przyjąć takie założenie, choć również jest wątpliwe.

Jest karygodne a nie watpliwe!

> > -satanizm ma racje
>  
> Zależy, jaki satanizm.

Blad. Nie ma roznych satanizmow. Jest jeden nieudany worek, do ktorego satanisci chca wpiac wszystko co ciekawe na swiecie, ze to niby satanizm wlasnie. A ze kazdego ciekawi cos innego, to kazdy worek inaczej wypelnia. To nie satanizm, a niekonsekwentny dobor przekonan + uwolnienie od odpowiedzialnosci dzieki nazwie.

> > -LaVey krytykujacy autorytety nie jest autorytetem, a jedynie wielkim  
>  
> > waznym czlowiekiem ktory zawsze ma racje i ktorego nalezy sluchac
>  
> Och! Wobec tego muszę natychmiast zapisać się do CoS płacąc wpisowe, kupić  
> ładnie oprawioną BS, rytualny sztylet z aluminium, fluorescencyjnego  
> Baphometa i wielki pentagram na szyję. Nie mogę się już doczekać  
> dołączenia do kółka fanów nieswiętych mszy.

Prawda? Nie wiem czy zauwazyles, ja jedynie wypisuje dogmaty napotkane wsrod satanistow. Mam nadzieje nie zaliczasz sie do nich?



> > -z faktu ze Biblia jest dostosowana do ludzi dawniejszych i nie mowi  
>  
> > wprost o teorii ewolucji (nawiasem - naciaganej :P) wynika ze Boga  
> nie  
> > ma
>  
> Nie możesz tak uprościć biblii. Jest to ksiega napisana w sposób bardzo  
> przemyślany i jej przypowieści w lwiej części mogą zostać wdrożone w życie  
> dzisiejszych ludzi [swoją drogą część historyczna jest na prawdę  
> wartościowa]. Co innego, że część z nich, to wskazówki utopijne [kochaj  
> liźniego, kochaj wroga, etc.].

Ja nie upraszczam. Misiek. Ja ciagle jedynie cytuje. Nie wiem czemu to komentujesz, to jest oczywiscie i bezdyskusyjnie smieszne. Nie musisz sie z tym spierac. Ja wiem. Satanizm jest glupi :P

> > -z faktu ze Nietzsche zabil Boga wynika ze Boga nie ma
>  
> Narazie sprawa wygląda tak, że Szanowny Pan Nietzsche nie żyje, a w/w bóg  
> dlaej panoszy się po ludzkich umysłach siejąc zamęt i absurd.  

Nietzsche sieje zamet i absurd. Bog sie smieje i doglada winnic.

> > -Nietzsche mial racje w wiecej niz 5% swoich mysli
>  
> To wystarczy, by uważać go za wartościowego człowieka.

Ale to bledny dogmat.

> > Dalej?
>  
> Jeśli możesz.
>  
> ps. prosiłbym, yś po każdym punkcie stawiał przecinek, gdyż wtedy  
> wypowiedź jest w pełnii gramatyczna i bardziej czytelna.

Chcesz pokazac ze satanizm nie ma podstaw bytu?

> > Do dogmatow zauwazonych:
> > -to ze nie widze mysli innych oznacza ze inni nie mysla (i  
> prawdopodobnie:  
> > ze  Boga nie ma)
>  
> Lub oznacza to, że tak jest mi wygodniej czy też, że mój zmysł obserwatora  
> stępiał w pewnym momencie do tego stopnia, że daną myśl przeoczyłem.

o :)

> > -Kali komus krowe - dobrze, ktos Kalemu krowe - ten ktos jest mucha
>  
> Myślenie to obowiązywało, oowiązuje i będzie obowiązywać w umysłach ludzi  
> mimo religii, praw, moralności, etc. Egoizm cechą wrodzona, nie nabytą.  
> Wystarczy poobserwować dzieci w piaskownicy. Kolejny as, którego natura  
> włożyła w nasz rekaw, yśmy mogli przetrwać.

To nie egoizm. Egoizm jest swiadom tego co robi. Ta nieswiadomosc to nieswiadomosc, nic wiecej :).

> > -moje plytkie dazenia (bo niestety jako osoba raczej nie wierzaca w  
>  
> > sprawiedliwego Boga nie masz mozliwosci porownania roznych hierarchii  
>  
> > wartosci, kazdy wiec poped zmuszony jestes zrownac z innymi) sa  
> wiecej  
> > warte niz plytkie dazenia innych. (gdybys sie nie zgodzil ze srednia  
>  
> > poziomu dazen jest gdzies w okolicach 'plytko' to zaprzeczylbys  
> wszelkiej  
> > elitarnosci).
>  
> To że nie wierzę w boga nie znaczy, że nie znam moralności np.  
> chrześcijańskiej, a co za tym idzie, hierarchii jej wartosci. Oczywiście w  
> obliczu tej hierarchii np. egoizm jest wartoscią najnizszą, a miłość  
> najwyższą. koliduje to z moją hierarchia, w której rzecz stoi inaczej.  
> Oznacza to, że moja osoista hierarchia plasuje moje dążenia na poziomie  
> wyższym niż płytki, ale jest to wyłącznie moja, subiektywna ocena. Czy  
> zaprzeczam w ten sposób elitarności? Swojej nie, czyjejś tak.  

Ale jako osoba inteligentna wiesz, ze nie masz podstaw tworzenia tej hierarchii innej niz wlasna wola. A jesli nie ma Boga, to przeciez nie ma woli? Wiec nie masz podstaw absolutnie zadnych. Nie. Nie masz hierarchii.

> ps. dzisiaj bóg jest częsciej miłosiernym niż sprawiedliwym, ponieważ ten  
> drugi model narobił kk sporych problemów.

Wsrod ludzi. Jeszcze zobacza :P

> > > Każdy głos można z łatwością zadusić. Demokracja i wolność nie  
> są  
> > > wieczne.
> >  
> > Prawda broniac sie sama nie ma szans. Biedna prawda. Dobrze ze  
> demokracja  
> > nie bedzie wieczna.
>  
> Zależy, o której prawdzie mowa. O świętej prawdzie, calej prawdzie czy  
> gówno prawdzie.

Ktora ma szanse?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
23:00:11

Stado czarnych owiec.
> > Dochodzą do wszystkiego za pomocą własnych przemyśleń. Metodą prób i  
>  
> > błędów. Nie dają założyć sobie obroży, przypiąć smyczy i prowadzić  
> się w  
> > pizdu razem z innymi.  
>  
> Zmyslasz. Nikt nie daje. Satanisci wyobrazaja sobie tylko jak to inni sie  
> daja prowadzic na smyczy. Pokazuja ze o innych nie maja pojecia.

A jak dobrze znasz tych innych? Może inaczej. Jak głęboko zatapiałes się w świat wiary i ludzi wierzących? Ja na przykład drążyłem chrześcijaństwo bardzo głęboko i widziałem jedynie bezmyślne oddanie, otępienie nie pozwalające wznieść się ponad słowa duchownych i potakiewiczowstwo.

> > Pewnie ta część satanistów, która zawsze ma jakieś "ale" i dorzuca  
> cwoje 3  
> > grosze.
>  
> A kto do tej czesci nie nalezy?

Jest wiele grup ludzi, nazywających się satanistami i działających według ściśle określonych zasad w swoich zakonach/bractwach/zgromadzeniach i innych kółkach rybackich.

> > Ten sposób istnieje wraz z satanizmem. Satanizm ynajmniej nie jest  
> jakąś  
> > monolityczną strukturą, w której wszystko jest poukładane. Satanizm  
> to w  
> > zasadzie chaos, z którego każdy czerpie coś dla siebie. Nie znam  
> dużej  
> > grupy satanistów, których pogląda zgadzały by się co do joty.  
>  
> A wiec po co nazwa satanizm? Bezlad swiatopogladowy, wolna wola, egoizm  
> itp itd istnieja niezaleznie od tej nazwy. A ona niczego nie laczy i nie  
> zbiera, bo jak sam mowisz - kazdy i tak bierze to co chce.

Właśnie w tym sęk. Każdy bierze to, co chce. Łączy egoizm i podobne spojżenie na świat.

> > > Mam nadzieje ze nie pytasz o istote satanizmu. Ta nie istnieje.  
> Bo  
> > czesc  
> > > satanistow za fakt uznaje nieistnienie Boga, a nie wszyscy, wiec  
>  
> > > satanizmowi takiej glupoty przypisywac nie chce.  
> > > Ale wymienmy dogmaty widoczne na starcie WSROD satanistow:
> > > -Bog nie istnieje
> >  
> > Kiepski start. Skoro nie ma boga, to skąd nazwa samego nurtu  
> [satanizm]?  
> > Możnaby to równie dobrze nazwać antymoralizmem, kultem ego czy  
> > stowarzyszeniem ludzi myślących inaczej niż ustawa przewiduje. Jeśli  
>  
> > odrzucam boga, to tym bardziej odrzucam taki twór, jakim jest szatan,  
> a co  
> > za tymidzie, nie chcę nawet słyszeć o tych bzdurach. To nie trzyma  
> się  
> > kupy.
>  
> Prawda? A takie glupoty satanisci tworza.  

Niektórzy, ale nie wszyscy. Uogólniasz.

> > > -zly (w znaczeniu dobry) Szatan pomaga nam buntowac sie  
> przeciwko  
> > dobremu  
> > > (w znaczeniu zlemu) Bogu. Oczywiscie ten dogmat dziala  
> niezaleznie od  
> >  
> > > pierwszego, a bywa ze jednoczesnie.
> >  
> > Następny idiotyzm. Ludzie buntowali się w historii przeciw różnym  
> > rzeczom/istotom, ale przeciw nicości? Co prawda, każda religia jest  
> buntem  
> > przeciw nicości, majacym dać ludziom nadzieję na drugie życie, ale  
> bunt  
> > przeciw bogu, którego [jak wyżej napisałeś] nie ma, jest absurdem z  
> górnej  
> > półki. Co innego bunt przeciw instytucji kk, demagogii i innym tego  
> typu  
> > rzeczom. Jeśli o to ci chodziło [a mam taką nadzieję] to precyzuj.
>  
> Prawda? A satanisci takie rzeczy przyjmuja na wiare.

Sataniści niczego nie przyjmują na wiarę. Te drugie "rzeczy" mogą co najwyżej uznawać.  

> > > -czlowiek ma wolna wole tylko dlatego ze jest skomplikowany  
> > > chemoelektrycznie
> >  
> > Skoro nie ma oga, to po co rozważać taki twór, jak wolna wola?  
> Człowiek  
> > nie ma wolnej woli, o nie istnieje coś takiego [tak samo, jak  
> sumienie,  
> > grzech, dobro czy zło]. Człowiek ma wolę, a czy da ją sobie skrępować  
>  
> > innym ludziom, czy też utrzyma niezależną, jest to jego prywatna  
> sprawa.
>  
> Dokladnie tak. A satanizm uznaje wolna wole bez Boga. Bezmyslnie.

Wolną wolę, czy wolę jako taką? Są to dwa diametralnie różne pojecia. Wolna wola pochodzi wg. chrześcijan od boga. Wola natomiast pochodzi od samego człowieka, który narzuca ją innym [lub też jest mu narzucana].

> > > -opis swiata jest jego uzasadnieniem (niepoprawne zrozumienie  
> > instytucji  
> > > nauki).
> >  
> > Od iedy moznaby przyjąć takie założenie, choć również jest  
> wątpliwe.
>  
> Jest karygodne a nie watpliwe!
>  
> > > -satanizm ma racje
> >  
> > Zależy, jaki satanizm.
>  
> Blad. Nie ma roznych satanizmow. Jest jeden nieudany worek, do ktorego  
> satanisci chca wpiac wszystko co ciekawe na swiecie, ze to niby satanizm  
> wlasnie. A ze kazdego ciekawi cos innego, to kazdy worek inaczej wypelnia.  
> To nie satanizm, a niekonsekwentny dobor przekonan + uwolnienie od  
> odpowiedzialnosci dzieki nazwie.

Nie sposób się zgodzić z twoim powyższym stwierdzeniem. Satanizmów jest bardzo wiele. Tak samo, jak chrześcijańskich nurtów religijnych. Nie ma żadnego worka. Co najwyżej wielki regał z dziesiątkami półek, na których znajdują się setki segregatorów.

> > > -LaVey krytykujacy autorytety nie jest autorytetem, a jedynie  
> wielkim  
> >  
> > > waznym czlowiekiem ktory zawsze ma racje i ktorego nalezy  
> sluchac
> >  
> > Och! Wobec tego muszę natychmiast zapisać się do CoS płacąc wpisowe,  
> kupić  
> > ładnie oprawioną BS, rytualny sztylet z aluminium, fluorescencyjnego  
>  
> > Baphometa i wielki pentagram na szyję. Nie mogę się już doczekać  
> > dołączenia do kółka fanów nieswiętych mszy.
>  
> Prawda? Nie wiem czy zauwazyles, ja jedynie wypisuje dogmaty napotkane  
> wsrod satanistow. Mam nadzieje nie zaliczasz sie do nich?

Na razie nie spotkałem się z żadnym z w/w dogmatów prócz kultu LaVeya, który - przyznaję - jest smutnym następstwem komercyjnego geniuszu Antona.

Nie zaliczam się do nich, aczkolwiek nie znam podobniej do mnie myślących ludzi.

> > > -z faktu ze Biblia jest dostosowana do ludzi dawniejszych i nie  
> mowi  
> >  
> > > wprost o teorii ewolucji (nawiasem - naciaganej :P) wynika ze  
> Boga  
> > nie  
> > > ma
> >  
> > Nie możesz tak uprościć biblii. Jest to ksiega napisana w sposób  
> bardzo  
> > przemyślany i jej przypowieści w lwiej części mogą zostać wdrożone w  
> życie  
> > dzisiejszych ludzi [swoją drogą część historyczna jest na prawdę  
> > wartościowa]. Co innego, że część z nich, to wskazówki utopijne  
> [kochaj  
> > liźniego, kochaj wroga, etc.].
>  
> Ja nie upraszczam. Misiek. Ja ciagle jedynie cytuje. Nie wiem czemu to  
> komentujesz, to jest oczywiscie i bezdyskusyjnie smieszne. Nie musisz sie  
> z tym spierac. Ja wiem. Satanizm jest glupi :P

Jeśli cytujesz słowo w słowo, to używaj takiego znaczka --> "
Jeśli w/w stwierdzenia wziąłeś od ludzi nazywających się satanistami, to albo robili cię w konia, albo samych siebie.

ps. "Misiek" możesz nazywać swojego chłopaka.

> > > -z faktu ze Nietzsche zabil Boga wynika ze Boga nie ma
> >  
> > Narazie sprawa wygląda tak, że Szanowny Pan Nietzsche nie żyje, a w/w  
> bóg  
> > dlaej panoszy się po ludzkich umysłach siejąc zamęt i absurd.  
>  
> Nietzsche sieje zamet i absurd. Bog sie smieje i doglada winnic.

Z czego się śmieje? Jakich winnic dogląda? Czy ogu nie zależy przypadkiem na przyciągnięciu do siebie każdej, najbardziej nawet marnotrawnej i jałowej duszyczki?

ps. Wierzysz w boga, jako osobę [nieważne czy materialną, czy też nie]?

> > > -Nietzsche mial racje w wiecej niz 5% swoich mysli
> >  
> > To wystarczy, by uważać go za wartościowego człowieka.
>  
> Ale to bledny dogmat.
>  
> > > Dalej?
> >  
> > Jeśli możesz.
> >  
> > ps. prosiłbym, yś po każdym punkcie stawiał przecinek, gdyż wtedy  
> > wypowiedź jest w pełnii gramatyczna i bardziej czytelna.
>  
> Chcesz pokazac ze satanizm nie ma podstaw bytu?

Chcę pokazać, że ludzie nie będący satanistami, notujący skrzętnie w swej pamięci każdą głupotę wypowiedzianą/napisaną przez ludzi, którzy satanistami się mienią [choć nie są nimi i tamci o tym wiedzą] próbują oczernić właściwy satanizm w celach mnie niewiadomych.

> > > Do dogmatow zauwazonych:
> > > -to ze nie widze mysli innych oznacza ze inni nie mysla (i  
> > prawdopodobnie:  
> > > ze  Boga nie ma)
> >  
> > Lub oznacza to, że tak jest mi wygodniej czy też, że mój zmysł  
> obserwatora  
> > stępiał w pewnym momencie do tego stopnia, że daną myśl  
> przeoczyłem.
>  
> o :)

Możesz rozwinąć odrobinę?

> > > -Kali komus krowe - dobrze, ktos Kalemu krowe - ten ktos jest  
> mucha
> >  
> > Myślenie to obowiązywało, oowiązuje i będzie obowiązywać w umysłach  
> ludzi  
> > mimo religii, praw, moralności, etc. Egoizm cechą wrodzona, nie  
> nabytą.  
> > Wystarczy poobserwować dzieci w piaskownicy. Kolejny as, którego  
> natura  
> > włożyła w nasz rekaw, yśmy mogli przetrwać.
>  
> To nie egoizm. Egoizm jest swiadom tego co robi. Ta nieswiadomosc to  
> nieswiadomosc, nic wiecej :).

Odnosnie do powyższego przykładu nie sposó użyć słowa nieświadomość. Pasowałby natomiast taki wyraz, jak "kleptomania".

> > > -moje plytkie dazenia (bo niestety jako osoba raczej nie  
> wierzaca w  
> >  
> > > sprawiedliwego Boga nie masz mozliwosci porownania roznych  
> hierarchii  
> >  
> > > wartosci, kazdy wiec poped zmuszony jestes zrownac z innymi) sa  
>  
> > wiecej  
> > > warte niz plytkie dazenia innych. (gdybys sie nie zgodzil ze  
> srednia  
> >  
> > > poziomu dazen jest gdzies w okolicach 'plytko' to zaprzeczylbys  
>  
> > wszelkiej  
> > > elitarnosci).
> >  
> > To że nie wierzę w boga nie znaczy, że nie znam moralności np.  
> > chrześcijańskiej, a co za tym idzie, hierarchii jej wartosci.  
> Oczywiście w  
> > obliczu tej hierarchii np. egoizm jest wartoscią najnizszą, a miłość  
>  
> > najwyższą. koliduje to z moją hierarchia, w której rzecz stoi  
> inaczej.  
> > Oznacza to, że moja osoista hierarchia plasuje moje dążenia na  
> poziomie  
> > wyższym niż płytki, ale jest to wyłącznie moja, subiektywna ocena.  
> Czy  
> > zaprzeczam w ten sposób elitarności? Swojej nie, czyjejś tak.  
>  
> Ale jako osoba inteligentna wiesz, ze nie masz podstaw tworzenia tej  
> hierarchii innej niz wlasna wola. A jesli nie ma Boga, to przeciez nie ma  
> woli? Wiec nie masz podstaw absolutnie zadnych. Nie. Nie masz  
> hierarchii.

Jeśli nie ma boga, a człowiek stworzył sam z siebie pojęcie woli [zresztą nie powstało ono z niczego, ponieważ wola istnieje w rzeczywistości i została jedynie zaobserwowana przez człowieka, a następnie nazwana], to dlaczego wola ma nie istnieć?

> > ps. dzisiaj bóg jest częsciej miłosiernym niż sprawiedliwym, ponieważ  
> ten  
> > drugi model narobił kk sporych problemów.
>  
> Wsrod ludzi. Jeszcze zobacza :P

Patrząc na historię chrześcijaństwa skłaniałbym się również do boga w wersji alfa.  

Nie sądzę, by ktokolwiek cokolwiek zobaczył.

> > > > Każdy głos można z łatwością zadusić. Demokracja i wolność  
> nie  
> > są  
> > > > wieczne.
> > >  
> > > Prawda broniac sie sama nie ma szans. Biedna prawda. Dobrze ze  
>  
> > demokracja  
> > > nie bedzie wieczna.
> >  
> > Zależy, o której prawdzie mowa. O świętej prawdzie, calej prawdzie  
> czy  
> > gówno prawdzie.
>  
> Ktora ma szanse?

Święta prawda ginie wraz z jej wyznawcami, cała prawda jest durną dziwką, więc pozostaje gówno prawda
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
23:44:54

Stado czarnych owiec.

> A jak dobrze znasz tych innych? Może inaczej. Jak głęboko zatapiałes się w  
> świat wiary i ludzi wierzących? Ja na przykład drążyłem chrześcijaństwo  
> bardzo głęboko i widziałem jedynie bezmyślne oddanie, otępienie nie  
> pozwalające wznieść się ponad słowa duchownych i potakiewiczowstwo.

Najwyrazniej ja wiele glebiej. Doszedlem do swiadomego oddania i wzniesienia sie powyzej wlasnej pychy, az do uznania czesto trudnego pogladu za prawde, bez pewnosci odniesienia korzysci dzieki temu.

> > > Pewnie ta część satanistów, która zawsze ma jakieś "ale" i  
> dorzuca  
> > cwoje 3  
> > > grosze.
> >  
> > A kto do tej czesci nie nalezy?
>  
> Jest wiele grup ludzi, nazywających się satanistami i działających według  
> ściśle określonych zasad w swoich zakonach/bractwach/zgromadzeniach i  
> innych kółkach rybackich.

I wszyscy maja 'ale'.


> Właśnie w tym sęk. Każdy bierze to, co chce. Łączy egoizm i podobne  
> spojżenie na świat.

Ale w takim razie brak satanizmu, ktory charakteryzuje sie dokladnie tym samym, niczym sie od satanizmu nie rozni.

NIE, osoba Szatana tez nie. Bo pogladow na temat tego kim/czym Szatan jest, jest oczywiscie tyle co satanistow, a pewnie wiecej.

> > > > Mam nadzieje ze nie pytasz o istote satanizmu. Ta nie  
> istnieje.  
> > Bo  
> > > czesc  
> > > > satanistow za fakt uznaje nieistnienie Boga, a nie wszyscy,  
> wiec  
> >  
> > > > satanizmowi takiej glupoty przypisywac nie chce.  
> > > > Ale wymienmy dogmaty widoczne na starcie WSROD  
> satanistow:
> > > > -Bog nie istnieje
> > >  
> > > Kiepski start. Skoro nie ma boga, to skąd nazwa samego nurtu  
> > [satanizm]?  
> > > Możnaby to równie dobrze nazwać antymoralizmem, kultem ego czy  
>  
> > > stowarzyszeniem ludzi myślących inaczej niż ustawa przewiduje.  
> Jeśli  
> >  
> > > odrzucam boga, to tym bardziej odrzucam taki twór, jakim jest  
> szatan,  
> > a co  
> > > za tymidzie, nie chcę nawet słyszeć o tych bzdurach. To nie  
> trzyma  
> > się  
> > > kupy.
> >  
> > Prawda? A takie glupoty satanisci tworza.  
>  
> Niektórzy, ale nie wszyscy. Uogólniasz.

Stwierdzam. Satanizm nie posiada istoty, jedynie czasowe cechy, ktore wymieniam. Wystarczy ze niektorzy ksieza robia to i owo, zeby uogolnic na chrzescijanstwo.  

> > > > -zly (w znaczeniu dobry) Szatan pomaga nam buntowac sie  
> > przeciwko  
> > > dobremu  
> > > > (w znaczeniu zlemu) Bogu. Oczywiscie ten dogmat dziala  
> > niezaleznie od  
> > >  
> > > > pierwszego, a bywa ze jednoczesnie.
> > >  
> > > Następny idiotyzm. Ludzie buntowali się w historii przeciw  
> różnym  
> > > rzeczom/istotom, ale przeciw nicości? Co prawda, każda religia  
> jest  
> > buntem  
> > > przeciw nicości, majacym dać ludziom nadzieję na drugie życie,  
> ale  
> > bunt  
> > > przeciw bogu, którego [jak wyżej napisałeś] nie ma, jest  
> absurdem z  
> > górnej  
> > > półki. Co innego bunt przeciw instytucji kk, demagogii i innym  
> tego  
> > typu  
> > > rzeczom. Jeśli o to ci chodziło [a mam taką nadzieję] to  
> precyzuj.
> >  
> > Prawda? A satanisci takie rzeczy przyjmuja na wiare.
>  
> Sataniści niczego nie przyjmują na wiarę. Te drugie "rzeczy" mogą co  
> najwyżej uznawać.  

Przyjmuja na wiare. Bo sluchaja tego od starszych braci satanistow i na wiare przyjmuja to ze nie przyjmuja tego na wiare. Smiech na pustej sali.

> > > > -czlowiek ma wolna wole tylko dlatego ze jest skomplikowany  
>  
> > > > chemoelektrycznie
> > >  
> > > Skoro nie ma oga, to po co rozważać taki twór, jak wolna wola?  
>  
> > Człowiek  
> > > nie ma wolnej woli, o nie istnieje coś takiego [tak samo, jak  
> > sumienie,  
> > > grzech, dobro czy zło]. Człowiek ma wolę, a czy da ją sobie  
> skrępować  
> >  
> > > innym ludziom, czy też utrzyma niezależną, jest to jego prywatna  
>  
> > sprawa.
> >  
> > Dokladnie tak. A satanizm uznaje wolna wole bez Boga. Bezmyslnie.
>  
> Wolną wolę, czy wolę jako taką? Są to dwa diametralnie różne pojecia.  
> Wolna wola pochodzi wg. chrześcijan od boga. Wola natomiast pochodzi od  
> samego człowieka, który narzuca ją innym [lub też jest mu narzucana].

I ktorej tak czy inaczej nie ma w swiecie bez Boga. Narzucanie istnieje gdy istnieje mozliwosc nienarzucania. w przeciwnym razie to fakt przeszly/'terazniejszy'/przyszly i tyle. Bez woli.

> > > > -opis swiata jest jego uzasadnieniem (niepoprawne  
> zrozumienie  
> > > instytucji  
> > > > nauki).
> > >  
> > > Od iedy moznaby przyjąć takie założenie, choć również jest  
> > wątpliwe.
> >  
> > Jest karygodne a nie watpliwe!
> >  
> > > > -satanizm ma racje
> > >  
> > > Zależy, jaki satanizm.
> >  
> > Blad. Nie ma roznych satanizmow. Jest jeden nieudany worek, do  
> ktorego  
> > satanisci chca wpiac wszystko co ciekawe na swiecie, ze to niby  
> satanizm  
> > wlasnie. A ze kazdego ciekawi cos innego, to kazdy worek inaczej  
> wypelnia.  
> > To nie satanizm, a niekonsekwentny dobor przekonan + uwolnienie od  
> > odpowiedzialnosci dzieki nazwie.
>  
> Nie sposób się zgodzić z twoim powyższym stwierdzeniem. Satanizmów jest  
> bardzo wiele. Tak samo, jak chrześcijańskich nurtów religijnych. Nie ma  
> żadnego worka. Co najwyżej wielki regał z dziesiątkami półek, na których  
> znajdują się setki segregatorów.

Wzajemnie sprzecznych. Chrzescijanstwo ma wspolny rdzen. Satanizm nie ma nic. I bez chrzescijanstwa nie istnialyby niektore mysli. Bez satanizmu bylo juz wszystko.

> > > > -LaVey krytykujacy autorytety nie jest autorytetem, a  
> jedynie  
> > wielkim  
> > >  
> > > > waznym czlowiekiem ktory zawsze ma racje i ktorego nalezy  
>  
> > sluchac
> > >  
> > > Och! Wobec tego muszę natychmiast zapisać się do CoS płacąc  
> wpisowe,  
> > kupić  
> > > ładnie oprawioną BS, rytualny sztylet z aluminium,  
> fluorescencyjnego  
> >  
> > > Baphometa i wielki pentagram na szyję. Nie mogę się już doczekać  
>  
> > > dołączenia do kółka fanów nieswiętych mszy.
> >  
> > Prawda? Nie wiem czy zauwazyles, ja jedynie wypisuje dogmaty  
> napotkane  
> > wsrod satanistow. Mam nadzieje nie zaliczasz sie do nich?
>  
> Na razie nie spotkałem się z żadnym z w/w dogmatów prócz kultu LaVeya,  
> który - przyznaję - jest smutnym następstwem komercyjnego geniuszu  
> Antona.

Poczytaj wiecej, wszystko jeszcze bedzie w archiwum moich rozmow tutaj :).


> Jeśli cytujesz słowo w słowo, to używaj takiego znaczka --> "
> Jeśli w/w stwierdzenia wziąłeś od ludzi nazywających się satanistami, to  
> albo robili cię w konia, albo samych siebie.

Analogie zastosuj do swojej oceny chrzescijan.
A teraz powiedz po czym poznac sataniste.
  
> ps. "Misiek" możesz nazywać swojego chłopaka.

Satanistycznie rzecz ujmujac i Ciebie moge, kiedy tylko chce. Ty nawet, satanistycznie, nie pomyslisz zeby prosic kogos o ukaranie mnie.
Mozesz probowac sam, satanistycznie. Ja poczekam. Oczywiscie bez satanistycznie niezdrowych intencji, przeciez satanista nie jestem :P.
Gniewasz sie, Slonce?

> > > > -z faktu ze Nietzsche zabil Boga wynika ze Boga nie ma
> > >  
> > > Narazie sprawa wygląda tak, że Szanowny Pan Nietzsche nie żyje,  
> a w/w  
> > bóg  
> > > dlaej panoszy się po ludzkich umysłach siejąc zamęt i absurd.  
> >  
> > Nietzsche sieje zamet i absurd. Bog sie smieje i doglada winnic.
>  
> Z czego się śmieje? Jakich winnic dogląda? Czy ogu nie zależy przypadkiem  
> na przyciągnięciu do siebie każdej, najbardziej nawet marnotrawnej i  
> jałowej duszyczki?

Nie. Bog Wszechmocny z zalozenia moze miec to w Dupie, bo Jemu nic nie grozi gdy duszyczki splona w piekle. Robi to dla duszyczek.

> ps. Wierzysz w boga, jako osobę [nieważne czy materialną, czy też nie]?

Nie umiem okreslic gornej granicy pojecia 'osoba'. Zastanow sie jak bez cial uslyszec wlasne mysli, i jak odroznic je od innych.  


> Chcę pokazać, że ludzie nie będący satanistami, notujący skrzętnie w swej  
> pamięci każdą głupotę wypowiedzianą/napisaną przez ludzi, którzy  
> satanistami się mienią [choć nie są nimi i tamci o tym wiedzą] próbują  
> oczernić właściwy satanizm w celach mnie niewiadomych.

Analogie raz jeszcze zastosuj do chrzescijan. Jako osoba nie bedaca, z niewiadomych wzgledow wykorzystujac potkniecia pozerow, starasz sie pokazac chrzescijanstwo w zlym swietle. :)

Tyle ze satanizm w duzej mierze istnieje dzieki chrzescijanstwu, relacja jest satanistom potrzebna. Chrzescijanom nie.

> > > > Do dogmatow zauwazonych:
> > > > -to ze nie widze mysli innych oznacza ze inni nie mysla (i  
>  
> > > prawdopodobnie:  
> > > > ze  Boga nie ma)
> > >  
> > > Lub oznacza to, że tak jest mi wygodniej czy też, że mój zmysł  
>  
> > obserwatora  
> > > stępiał w pewnym momencie do tego stopnia, że daną myśl  
> > przeoczyłem.
> >  
> > o :)
>  
> Możesz rozwinąć odrobinę?

Nie. Zgadzam sie z Toba.

> > > > -Kali komus krowe - dobrze, ktos Kalemu krowe - ten ktos  
> jest  
> > mucha
> > >  
> > > Myślenie to obowiązywało, oowiązuje i będzie obowiązywać w  
> umysłach  
> > ludzi  
> > > mimo religii, praw, moralności, etc. Egoizm cechą wrodzona, nie  
>  
> > nabytą.  
> > > Wystarczy poobserwować dzieci w piaskownicy. Kolejny as, którego  
>  
> > natura  
> > > włożyła w nasz rekaw, yśmy mogli przetrwać.
> >  
> > To nie egoizm. Egoizm jest swiadom tego co robi. Ta nieswiadomosc to  
>  
> > nieswiadomosc, nic wiecej :).
>  
> Odnosnie do powyższego przykładu nie sposó użyć słowa nieświadomość.  
> Pasowałby natomiast taki wyraz, jak "kleptomania".

Tak. ale dotyczy kazdej sfery, nie tylko fizycznej kradziezy.

> > > > -moje plytkie dazenia (bo niestety jako osoba raczej nie  
> > wierzaca w  
> > >  
> > > > sprawiedliwego Boga nie masz mozliwosci porownania roznych  
>  
> > hierarchii  
> > >  
> > > > wartosci, kazdy wiec poped zmuszony jestes zrownac z  
> innymi) sa  
> >  
> > > wiecej  
> > > > warte niz plytkie dazenia innych. (gdybys sie nie zgodzil  
> ze  
> > srednia  
> > >  
> > > > poziomu dazen jest gdzies w okolicach 'plytko' to  
> zaprzeczylbys  
> >  
> > > wszelkiej  
> > > > elitarnosci).
> > >  
> > > To że nie wierzę w boga nie znaczy, że nie znam moralności np.  
>  
> > > chrześcijańskiej, a co za tym idzie, hierarchii jej wartosci.  
> > Oczywiście w  
> > > obliczu tej hierarchii np. egoizm jest wartoscią najnizszą, a  
> miłość  
> >  
> > > najwyższą. koliduje to z moją hierarchia, w której rzecz stoi  
> > inaczej.  
> > > Oznacza to, że moja osoista hierarchia plasuje moje dążenia na  
>  
> > poziomie  
> > > wyższym niż płytki, ale jest to wyłącznie moja, subiektywna  
> ocena.  
> > Czy  
> > > zaprzeczam w ten sposób elitarności? Swojej nie, czyjejś tak.  
> >  
> > Ale jako osoba inteligentna wiesz, ze nie masz podstaw tworzenia tej  
>  
> > hierarchii innej niz wlasna wola. A jesli nie ma Boga, to przeciez  
> nie ma  
> > woli? Wiec nie masz podstaw absolutnie zadnych. Nie. Nie masz  
> > hierarchii.
>  
> Jeśli nie ma boga, a człowiek stworzył sam z siebie pojęcie woli [zresztą  
> nie powstało ono z niczego, ponieważ wola istnieje w rzeczywistości i  
> została jedynie zaobserwowana przez człowieka, a następnie nazwana], to  
> dlaczego wola ma nie istnieć?

Bo nie ma podstaw, polaczenia z ta rzeczywistoscia.

> > > ps. dzisiaj bóg jest częsciej miłosiernym niż sprawiedliwym,  
> ponieważ  
> > ten  
> > > drugi model narobił kk sporych problemów.
> >  
> > Wsrod ludzi. Jeszcze zobacza :P
>  
> Patrząc na historię chrześcijaństwa skłaniałbym się również do boga w  
> wersji alfa.  



> Nie sądzę, by ktokolwiek cokolwiek zobaczył.

W sfere pogladow nieudowadnialnych nie ma sensu sie zaglebiac. Ja sadze ze zobaczysz.
  
> > > > > Każdy głos można z łatwością zadusić. Demokracja i  
> wolność  
> > nie  
> > > są  
> > > > > wieczne.
> > > >  
> > > > Prawda broniac sie sama nie ma szans. Biedna prawda. Dobrze  
> ze  
> >  
> > > demokracja  
> > > > nie bedzie wieczna.
> > >  
> > > Zależy, o której prawdzie mowa. O świętej prawdzie, calej  
> prawdzie  
> > czy  
> > > gówno prawdzie.
> >  
> > Ktora ma szanse?
>  
> Święta prawda ginie wraz z jej wyznawcami, cała prawda jest durną dziwką,  
> więc pozostaje gówno prawda

To ja sobie pozwole na odejscie od silniejszego, moze do swietej prawdy.
Mozemy miec miecze?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
00:32:28

Stado czarnych owiec.
> > A jak dobrze znasz tych innych? Może inaczej. Jak głęboko zatapiałes  
> się w  
> > świat wiary i ludzi wierzących? Ja na przykład drążyłem  
> chrześcijaństwo  
> > bardzo głęboko i widziałem jedynie bezmyślne oddanie, otępienie nie  
>  
> > pozwalające wznieść się ponad słowa duchownych i potakiewiczowstwo.
>  
> Najwyrazniej ja wiele glebiej. Doszedlem do swiadomego oddania i  
> wzniesienia sie powyzej wlasnej pychy, az do uznania czesto trudnego  
> pogladu za prawde, bez pewnosci odniesienia korzysci dzieki temu.

Również do tego doszedłem, ale jedynie w przemyśleniach, natomiast nie wcieliłem tego w czyn uznając to za żałosne.

> > > > Pewnie ta część satanistów, która zawsze ma jakieś "ale" i  
>  
> > dorzuca  
> > > cwoje 3  
> > > > grosze.
> > >  
> > > A kto do tej czesci nie nalezy?
> >  
> > Jest wiele grup ludzi, nazywających się satanistami i działających  
> według  
> > ściśle określonych zasad w swoich zakonach/bractwach/zgromadzeniach i  
>  
> > innych kółkach rybackich.
>  
> I wszyscy maja 'ale'.

Wszyscy przywódcy.

> > Właśnie w tym sęk. Każdy bierze to, co chce. Łączy egoizm i podobne  
>  
> > spojżenie na świat.
>  
> Ale w takim razie brak satanizmu, ktory charakteryzuje sie dokladnie tym  
> samym, niczym sie od satanizmu nie rozni.
>  
> NIE, osoba Szatana tez nie. Bo pogladow na temat tego kim/czym Szatan  
> jest, jest oczywiscie tyle co satanistow, a pewnie wiecej.
>  
> > > > > Mam nadzieje ze nie pytasz o istote satanizmu. Ta nie  
>  
> > istnieje.  
> > > Bo  
> > > > czesc  
> > > > > satanistow za fakt uznaje nieistnienie Boga, a nie  
> wszyscy,  
> > wiec  
> > >  
> > > > > satanizmowi takiej glupoty przypisywac nie chce.  
> > > > > Ale wymienmy dogmaty widoczne na starcie WSROD  
> > satanistow:
> > > > > -Bog nie istnieje
> > > >  
> > > > Kiepski start. Skoro nie ma boga, to skąd nazwa samego  
> nurtu  
> > > [satanizm]?  
> > > > Możnaby to równie dobrze nazwać antymoralizmem, kultem ego  
> czy  
> >  
> > > > stowarzyszeniem ludzi myślących inaczej niż ustawa  
> przewiduje.  
> > Jeśli  
> > >  
> > > > odrzucam boga, to tym bardziej odrzucam taki twór, jakim  
> jest  
> > szatan,  
> > > a co  
> > > > za tymidzie, nie chcę nawet słyszeć o tych bzdurach. To nie  
>  
> > trzyma  
> > > się  
> > > > kupy.
> > >  
> > > Prawda? A takie glupoty satanisci tworza.  
> >  
> > Niektórzy, ale nie wszyscy. Uogólniasz.
>  
> Stwierdzam. Satanizm nie posiada istoty, jedynie czasowe cechy, ktore  
> wymieniam. Wystarczy ze niektorzy ksieza robia to i owo, zeby uogolnic na  
> chrzescijanstwo.  

Te czasowe cechy są właśnie jego istotą. Tak, jak owe cechy satanizm jest zmienny.

> > > > > -zly (w znaczeniu dobry) Szatan pomaga nam buntowac  
> sie  
> > > przeciwko  
> > > > dobremu  
> > > > > (w znaczeniu zlemu) Bogu. Oczywiscie ten dogmat dziala  
>  
> > > niezaleznie od  
> > > >  
> > > > > pierwszego, a bywa ze jednoczesnie.
> > > >  
> > > > Następny idiotyzm. Ludzie buntowali się w historii przeciw  
>  
> > różnym  
> > > > rzeczom/istotom, ale przeciw nicości? Co prawda, każda  
> religia  
> > jest  
> > > buntem  
> > > > przeciw nicości, majacym dać ludziom nadzieję na drugie  
> życie,  
> > ale  
> > > bunt  
> > > > przeciw bogu, którego [jak wyżej napisałeś] nie ma, jest  
> > absurdem z  
> > > górnej  
> > > > półki. Co innego bunt przeciw instytucji kk, demagogii i  
> innym  
> > tego  
> > > typu  
> > > > rzeczom. Jeśli o to ci chodziło [a mam taką nadzieję] to  
> > precyzuj.
> > >  
> > > Prawda? A satanisci takie rzeczy przyjmuja na wiare.
> >  
> > Sataniści niczego nie przyjmują na wiarę. Te drugie "rzeczy" mogą co  
>  
> > najwyżej uznawać.  
>  
> Przyjmuja na wiare. Bo sluchaja tego od starszych braci satanistow i na  
> wiare przyjmuja to ze nie przyjmuja tego na wiare. Smiech na pustej  
> sali.

Co za "braci" satanistów? Czy sataniści to frańciszkanie, bądz znienawidzone przez niewierzących "psy pana"?  

Nie przyjmuja na wiarę. Mogą się z nimi zgodzić w pewnych kwestiach, ale to nie wiara. To zrozumienie i kompromis.

> > > > > -czlowiek ma wolna wole tylko dlatego ze jest  
> skomplikowany  
> >  
> > > > > chemoelektrycznie
> > > >  
> > > > Skoro nie ma oga, to po co rozważać taki twór, jak wolna  
> wola?  
> >  
> > > Człowiek  
> > > > nie ma wolnej woli, o nie istnieje coś takiego [tak samo,  
> jak  
> > > sumienie,  
> > > > grzech, dobro czy zło]. Człowiek ma wolę, a czy da ją sobie  
>  
> > skrępować  
> > >  
> > > > innym ludziom, czy też utrzyma niezależną, jest to jego  
> prywatna  
> >  
> > > sprawa.
> > >  
> > > Dokladnie tak. A satanizm uznaje wolna wole bez Boga.  
> Bezmyslnie.
> >  
> > Wolną wolę, czy wolę jako taką? Są to dwa diametralnie różne pojecia.  
>  
> > Wolna wola pochodzi wg. chrześcijan od boga. Wola natomiast pochodzi  
> od  
> > samego człowieka, który narzuca ją innym [lub też jest mu  
> narzucana].
>  
> I ktorej tak czy inaczej nie ma w swiecie bez Boga. Narzucanie istnieje  
> gdy istnieje mozliwosc nienarzucania. w przeciwnym razie to fakt  
> przeszly/'terazniejszy'/przyszly i tyle. Bez woli.

Narzucanie i nienarzucanie istnieją niezależnie od siebie. Wywodzą się bezpośrednio od człowieka i nie potrzebują żadnego łącznika w postaci w/w boga, by człowiek mógł nimi operować. Tu się nigdy nie zgodzimy, więc proponuję ET.

> > > > > -opis swiata jest jego uzasadnieniem (niepoprawne  
> > zrozumienie  
> > > > instytucji  
> > > > > nauki).
> > > >  
> > > > Od iedy moznaby przyjąć takie założenie, choć również jest  
>  
> > > wątpliwe.
> > >  
> > > Jest karygodne a nie watpliwe!
> > >  
> > > > > -satanizm ma racje
> > > >  
> > > > Zależy, jaki satanizm.
> > >  
> > > Blad. Nie ma roznych satanizmow. Jest jeden nieudany worek, do  
>  
> > ktorego  
> > > satanisci chca wpiac wszystko co ciekawe na swiecie, ze to niby  
>  
> > satanizm  
> > > wlasnie. A ze kazdego ciekawi cos innego, to kazdy worek inaczej  
>  
> > wypelnia.  
> > > To nie satanizm, a niekonsekwentny dobor przekonan + uwolnienie  
> od  
> > > odpowiedzialnosci dzieki nazwie.
> >  
> > Nie sposób się zgodzić z twoim powyższym stwierdzeniem. Satanizmów  
> jest  
> > bardzo wiele. Tak samo, jak chrześcijańskich nurtów religijnych. Nie  
> ma  
> > żadnego worka. Co najwyżej wielki regał z dziesiątkami półek, na  
> których  
> > znajdują się setki segregatorów.
>  
> Wzajemnie sprzecznych. Chrzescijanstwo ma wspolny rdzen. Satanizm nie ma  
> nic. I bez chrzescijanstwa nie istnialyby niektore mysli. Bez satanizmu  
> bylo juz wszystko.

Satanizm ma rdzeń tak, jak ma go chrześcijaństwo. Satanizm ma kult człowieka i pogardę, a chrześcijaństwo kult boga i miłość.

Ze stwierdzeniem, że bez satanizmu było już wszystko również się nie zgodzę. Od czasów antycznych aż do XIX wieku indywidualizm był nie do pomyślenia. Zawsze liczyło się polis, społeczność, naród, ale nigdy jednostka.  

> > > > > -LaVey krytykujacy autorytety nie jest autorytetem, a  
>  
> > jedynie  
> > > wielkim  
> > > >  
> > > > > waznym czlowiekiem ktory zawsze ma racje i ktorego  
> nalezy  
> >  
> > > sluchac
> > > >  
> > > > Och! Wobec tego muszę natychmiast zapisać się do CoS płacąc  
>  
> > wpisowe,  
> > > kupić  
> > > > ładnie oprawioną BS, rytualny sztylet z aluminium,  
> > fluorescencyjnego  
> > >  
> > > > Baphometa i wielki pentagram na szyję. Nie mogę się już  
> doczekać  
> >  
> > > > dołączenia do kółka fanów nieswiętych mszy.
> > >  
> > > Prawda? Nie wiem czy zauwazyles, ja jedynie wypisuje dogmaty  
> > napotkane  
> > > wsrod satanistow. Mam nadzieje nie zaliczasz sie do nich?
> >  
> > Na razie nie spotkałem się z żadnym z w/w dogmatów prócz kultu  
> LaVeya,  
> > który - przyznaję - jest smutnym następstwem komercyjnego geniuszu  
> > Antona.
>  
> Poczytaj wiecej, wszystko jeszcze bedzie w archiwum moich rozmow tutaj  
> :).
>  
>  
> > Jeśli cytujesz słowo w słowo, to używaj takiego znaczka --> "
> > Jeśli w/w stwierdzenia wziąłeś od ludzi nazywających się satanistami,  
> to  
> > albo robili cię w konia, albo samych siebie.
>  
> Analogie zastosuj do swojej oceny chrzescijan.
> A teraz powiedz po czym poznac sataniste.
>  
> > ps. "Misiek" możesz nazywać swojego chłopaka.
>  
> Satanistycznie rzecz ujmujac i Ciebie moge, kiedy tylko chce. Ty nawet,  
> satanistycznie, nie pomyslisz zeby prosic kogos o ukaranie mnie.
> Mozesz probowac sam, satanistycznie. Ja poczekam. Oczywiscie bez  
> satanistycznie niezdrowych intencji, przeciez satanista nie jestem :P.
> Gniewasz sie, Slonce?

Czemu miałym się gniewać o taką błahostkę? Odkryłeś niechcący fragment własnego charakteru, który zapewne wolałeś pozostawić dla siebie. Obniżyłeś też poziom dyskusji, ale cóż zrobić.

> > > > > -z faktu ze Nietzsche zabil Boga wynika ze Boga nie  
> ma
> > > >  
> > > > Narazie sprawa wygląda tak, że Szanowny Pan Nietzsche nie  
> żyje,  
> > a w/w  
> > > bóg  
> > > > dlaej panoszy się po ludzkich umysłach siejąc zamęt i  
> absurd.  
> > >  
> > > Nietzsche sieje zamet i absurd. Bog sie smieje i doglada  
> winnic.
> >  
> > Z czego się śmieje? Jakich winnic dogląda? Czy ogu nie zależy  
> przypadkiem  
> > na przyciągnięciu do siebie każdej, najbardziej nawet marnotrawnej i  
>  
> > jałowej duszyczki?
>  
> Nie. Bog Wszechmocny z zalozenia moze miec to w Dupie, bo Jemu nic nie  
> grozi gdy duszyczki splona w piekle. Robi to dla duszyczek.
>  
> > ps. Wierzysz w boga, jako osobę [nieważne czy materialną, czy też  
> nie]?
>  
> Nie umiem okreslic gornej granicy pojecia 'osoba'. Zastanow sie jak bez  
> cial uslyszec wlasne mysli, i jak odroznic je od innych.  
>  
>  
> > Chcę pokazać, że ludzie nie będący satanistami, notujący skrzętnie w  
> swej  
> > pamięci każdą głupotę wypowiedzianą/napisaną przez ludzi, którzy  
> > satanistami się mienią [choć nie są nimi i tamci o tym wiedzą]  
> próbują  
> > oczernić właściwy satanizm w celach mnie niewiadomych.
>  
> Analogie raz jeszcze zastosuj do chrzescijan. Jako osoba nie bedaca, z  
> niewiadomych wzgledow wykorzystujac potkniecia pozerow, starasz sie  
> pokazac chrzescijanstwo w zlym swietle. :)

Nigdy nie wykorzystałem podkniecia i olesnego upadku moherowej babci by pokazywać chrześcijaństwo w złym świetle.

> Tyle ze satanizm w duzej mierze istnieje dzieki chrzescijanstwu, relacja  
> jest satanistom potrzebna. Chrzescijanom nie.

Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz, a ja cię uswiadamiać nie zamierzam.

> > > > > -moje plytkie dazenia (bo niestety jako osoba raczej  
> nie  
> > > wierzaca w  
> > > >  
> > > > > sprawiedliwego Boga nie masz mozliwosci porownania  
> roznych  
> >  
> > > hierarchii  
> > > >  
> > > > > wartosci, kazdy wiec poped zmuszony jestes zrownac z  
>  
> > innymi) sa  
> > >  
> > > > wiecej  
> > > > > warte niz plytkie dazenia innych. (gdybys sie nie  
> zgodzil  
> > ze  
> > > srednia  
> > > >  
> > > > > poziomu dazen jest gdzies w okolicach 'plytko' to  
> > zaprzeczylbys  
> > >  
> > > > wszelkiej  
> > > > > elitarnosci).
> > > >  
> > > > To że nie wierzę w boga nie znaczy, że nie znam moralności  
> np.  
> >  
> > > > chrześcijańskiej, a co za tym idzie, hierarchii jej  
> wartosci.  
> > > Oczywiście w  
> > > > obliczu tej hierarchii np. egoizm jest wartoscią najnizszą,  
> a  
> > miłość  
> > >  
> > > > najwyższą. koliduje to z moją hierarchia, w której rzecz  
> stoi  
> > > inaczej.  
> > > > Oznacza to, że moja osoista hierarchia plasuje moje dążenia  
> na  
> >  
> > > poziomie  
> > > > wyższym niż płytki, ale jest to wyłącznie moja, subiektywna  
>  
> > ocena.  
> > > Czy  
> > > > zaprzeczam w ten sposób elitarności? Swojej nie, czyjejś  
> tak.  
> > >  
> > > Ale jako osoba inteligentna wiesz, ze nie masz podstaw tworzenia  
> tej  
> >  
> > > hierarchii innej niz wlasna wola. A jesli nie ma Boga, to  
> przeciez  
> > nie ma  
> > > woli? Wiec nie masz podstaw absolutnie zadnych. Nie. Nie masz  
> > > hierarchii.
> >  
> > Jeśli nie ma boga, a człowiek stworzył sam z siebie pojęcie woli  
> [zresztą  
> > nie powstało ono z niczego, ponieważ wola istnieje w rzeczywistości i  
>  
> > została jedynie zaobserwowana przez człowieka, a następnie nazwana],  
> to  
> > dlaczego wola ma nie istnieć?
>  
> Bo nie ma podstaw, polaczenia z ta rzeczywistoscia.
>  
> > > > ps. dzisiaj bóg jest częsciej miłosiernym niż  
> sprawiedliwym,  
> > ponieważ  
> > > ten  
> > > > drugi model narobił kk sporych problemów.
> > >  
> > > Wsrod ludzi. Jeszcze zobacza :P
> >  
> > Patrząc na historię chrześcijaństwa skłaniałbym się również do boga w  
>  
> > wersji alfa.  
>  
>  
>  
> > Nie sądzę, by ktokolwiek cokolwiek zobaczył.
>  
> W sfere pogladow nieudowadnialnych nie ma sensu sie zaglebiac. Ja sadze ze  
> zobaczysz.

"Nigdy nie ujrzycie światła, wy, przywiązani do życia w kłamstwie". Też sądzę, że zobaczę, ale co innego niż ty.

> > > > > > Każdy głos można z łatwością zadusić. Demokracja  
> i  
> > wolność  
> > > nie  
> > > > są  
> > > > > > wieczne.
> > > > >  
> > > > > Prawda broniac sie sama nie ma szans. Biedna prawda.  
> Dobrze  
> > ze  
> > >  
> > > > demokracja  
> > > > > nie bedzie wieczna.
> > > >  
> > > > Zależy, o której prawdzie mowa. O świętej prawdzie, calej  
>  
> > prawdzie  
> > > czy  
> > > > gówno prawdzie.
> > >  
> > > Ktora ma szanse?
> >  
> > Święta prawda ginie wraz z jej wyznawcami, cała prawda jest durną  
> dziwką,  
> > więc pozostaje gówno prawda
>  
> To ja sobie pozwole na odejscie od silniejszego, moze do swietej prawdy.
> Mozemy miec miecze?

Wole noże. Na tym się znam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
08:44:36

Stado czarnych owiec.

> > Najwyrazniej ja wiele glebiej. Doszedlem do swiadomego oddania i  
> > wzniesienia sie powyzej wlasnej pychy, az do uznania czesto trudnego  
>  
> > pogladu za prawde, bez pewnosci odniesienia korzysci dzieki temu.
>  
> Również do tego doszedłem, ale jedynie w przemyśleniach, natomiast nie  
> wcieliłem tego w czyn uznając to za żałosne.

Gdyz?
  

> > > Jest wiele grup ludzi, nazywających się satanistami i  
> działających  
> > według  
> > > ściśle określonych zasad w swoich  
> zakonach/bractwach/zgromadzeniach i  
> >  
> > > innych kółkach rybackich.
> >  
> > I wszyscy maja 'ale'.
>  
> Wszyscy przywódcy.

Tak, jest jeszcze wielu satanistow ktorym sie nie chce przemyslec tego w co wierza a co logicznie jest absurdalne juz na pierwszy rzut oka.
  

> Te czasowe cechy są właśnie jego istotą. Tak, jak owe cechy satanizm jest  
> zmienny.

Mowi sie - niekonsekwentny, nieodpowiedzialny, niespojny i niezupelny.
Powtarzam - ludzie ktorzy sie nie chcieli nad niczym zastanowic i miewali rozne poglady bo im sie na bierzaco wydawalo ze beda korzystniejsze istnieli od zawsze. Nie wiaze sie to z satanizmem. Wyobraz sobie, ze to co jest krowa zaczynasz od roku 2007 nazywac 'fafhrd' i tlumaczyc ze to nie krowa. Niczym sie nie rozni, dostaje nowa nazwe, z ktora nie wiaze sie ani historycznie, ani slowotworczo. Po co?
  

> > Przyjmuja na wiare. Bo sluchaja tego od starszych braci satanistow i  
> na  
> > wiare przyjmuja to ze nie przyjmuja tego na wiare. Smiech na pustej  
>  
> > sali.
>  
> Co za "braci" satanistów? Czy sataniści to frańciszkanie, bądz  
> znienawidzone przez niewierzących "psy pana"?  

Mnie sie pytasz? Ja obserwuje jak kolejne pokolenie przejmuje kleske starszego. I niezwykla jest obrona nazwy satanizm u niektorych. Gdyby ktos wierzyl w idealy satanizmu nawet by nie pomyslal zeby sie tak nazwac.

> Nie przyjmuja na wiarę. Mogą się z nimi zgodzić w pewnych kwestiach, ale  
> to nie wiara. To zrozumienie i kompromis.

Bla - przepraszam - bla. Zrozumiec oczywiscych sprzecznosci chyba nie mozna. Kompromis miedzy nieudowadnialnymi stanowiskami wymaga wiary, dotyczy pogladow.


> > I ktorej tak czy inaczej nie ma w swiecie bez Boga. Narzucanie  
> istnieje  
> > gdy istnieje mozliwosc nienarzucania. w przeciwnym razie to fakt  
> > przeszly/'terazniejszy'/przyszly i tyle. Bez woli.
>  
> Narzucanie i nienarzucanie istnieją niezależnie od siebie. Wywodzą się  
> bezpośrednio od człowieka i nie potrzebują żadnego łącznika w postaci w/w  
> boga, by człowiek mógł nimi operować. Tu się nigdy nie zgodzimy, więc  
> proponuję ET.

A skad taki czlowiek ma te mozliwosci? Chodziles do szkoly? Powiedz mi czy to bialka zapewniaja wole, czy cukry, wapn i magnez? Kupa atomow gdy sie jej powie ze jest czlowiekiem zaczyna moze myslec? i CHCIEC? oczywiscie potrzeby moga zaistniec, glod, bardziej skomplikowane taksje i podobne sprawy. Ale skad wola? NIE informacja w mozgu 'ja chce', wyswietlenie jej na ekranie kompa nie powoduje ze on chce. Prawdziwa wola, zdolnosc dokonania wyboru.

Na razie zadalem tylko pytanie jak to wola powstaje.

> Satanizm ma rdzeń tak, jak ma go chrześcijaństwo. Satanizm ma kult  
> człowieka i pogardę, a chrześcijaństwo kult boga i miłość.

Bylo bez satanizmu. Nazywanie krowy inaczej jest dotworzeniem slowa, nie wymysleniem czegokolwiek. I wielu satanistow rdzen widzi gdzie indziej, wiec go nie ma. I o ile jeszcze Bog moglby ocenic kto chrzescijaninem nie jest, o tyle rowni sobie ludzie nie maja mozliwosci sie oceniac. Ocena wewnetrzna jest z zalozenia subiektywna.

> Ze stwierdzeniem, że bez satanizmu było już wszystko również się nie  
> zgodzę. Od czasów antycznych aż do XIX wieku indywidualizm był nie do  
> pomyślenia. Zawsze liczyło się polis, społeczność, naród, ale nigdy  
> jednostka.  

Mylisz pojecia. Kult jednostki byl, jesli jednostka umiala zasluzyc. Moze faktycznie satanizm sprawil ze kazdy pedrak czci sam siebie jak boga. Nie mnie oceniac.
Indywidualizm jest cecha chrzescijanstwa. W ogroznieniu od sekt gnostyckich przeroznych, ktore uznaja indywidualnosc za blad, pomylke. To jedno z miejsc gdzie KK te sekty krytykuje.


> > Gniewasz sie, Slonce?
>  
> Czemu miałym się gniewać o taką błahostkę? Odkryłeś niechcący fragment  
> własnego charakteru, który zapewne wolałeś pozostawić dla siebie.  
> Obniżyłeś też poziom dyskusji, ale cóż zrobić.

Ominales najpierw logike, wiec dostales miskiem. Teraz omijasz juz wszelki teksat dotyczacy sprawy. Zasluzyles na sloneczko. Skopiuje Ci ponizej:

"
> > > Jeśli w/w stwierdzenia wziąłeś od ludzi nazywających się  
> satanistami,  
> > to  
> > > albo robili cię w konia, albo samych siebie.
> >  
> > Analogie zastosuj do swojej oceny chrzescijan.
> > A teraz powiedz po czym poznac sataniste.
"



> Nigdy nie wykorzystałem podkniecia i olesnego upadku moherowej babci by  
> pokazywać chrześcijaństwo w złym świetle.

Zdaje mi sie ze wspomniales o swoich obserwacjach chrzescijan. Musze cytowac? A ze nie mowiles wtedy o chrzescijanach.. cbdu

> > Tyle ze satanizm w duzej mierze istnieje dzieki chrzescijanstwu,  
> relacja  
> > jest satanistom potrzebna. Chrzescijanom nie.
>  
> Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz, a ja cię uswiadamiać nie  
> zamierzam.

Opowiedz mi wiec skad "Szatan" w satanizmie? O ile pamietam to dla wytworzenia sztucznego konfliktu pogladow.
Pokaz dluzszy tekst satanistyczny bez omowienia 'xianstwa'.
Zdecydowanie od razu uwierze ze sie myle jesli tylko zasugerujesz ze masz dowod.


> "Nigdy nie ujrzycie światła, wy, przywiązani do życia w kłamstwie". Też  
> sądzę, że zobaczę, ale co innego niż ty.

Przyniesc Ci swieczke?
  
Poznanie jest niemozliwe. Da sie wykrywac niejednoznacznosc (wiec niespojnosc) satanizmu jako swiatopogladu. Nawet Shogun doszedl juz do tego w calkiem mily sposob.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-10-18
12:56:51

Stado czarnych owiec.

> Indywidualizm jest cecha chrzescijanstwa. W ogroznieniu od sekt  
> gnostyckich przeroznych, ktore uznaja indywidualnosc za blad, pomylke. To  
> jedno z miejsc gdzie KK te sekty krytykuje.

Już pomijam cała waszą dyskusję, bo nie chce mi się do niej przyłaczać, ale...
Proszę wyjaśnij mi w jaki sposób INDYWIDUALIZM jest cecha chrześcijaństwa ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
17:08:21

Stado czarnych owiec.
>  
> > Indywidualizm jest cecha chrzescijanstwa. W ogroznieniu od sekt  
> > gnostyckich przeroznych, ktore uznaja indywidualnosc za blad,  
> pomylke. To  
> > jedno z miejsc gdzie KK te sekty krytykuje.
>  
> Już pomijam cała waszą dyskusję, bo nie chce mi się do niej przyłaczać,  
> ale...
> Proszę wyjaśnij mi w jaki sposób INDYWIDUALIZM jest cecha chrześcijaństwa  
> ;)

Właśnie. Bardzo mnie interesuje, dlaczego mimo wspólnoty, jaką jest kosciół [nie mówię o instytucji], zakonów, zgrupowań i zrzeszeń kładących nacick na tworzenie boskiej społeczności, chrześcijaństwo ma charakteryzować indywidualizm?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
17:14:02

Stado czarnych owiec.
>  
> > Indywidualizm jest cecha chrzescijanstwa. W ogroznieniu od sekt  
> > gnostyckich przeroznych, ktore uznaja indywidualnosc za blad,  
> pomylke. To  
> > jedno z miejsc gdzie KK te sekty krytykuje.
>  
> Już pomijam cała waszą dyskusję, bo nie chce mi się do niej przyłaczać,  
> ale...
> Proszę wyjaśnij mi w jaki sposób INDYWIDUALIZM jest cecha chrześcijaństwa  
> ;)

Chrzescijanstwo ogromny nacisk kladzie na indywidualne cechy, rozwoj osobisty itp. Masz moze dziecko? Wyobraz sobie ze masz male dziecko i uczysz go w taki sposob jak chce to dziecko (ignorujac zdobycze tysiecy lat nauki). Sadzisz ze wyrosnie na geniusza? czy moze nie majac podstaw nie osiagnie niczego?

Analogicznie chrzescijanstwo wiaze sie z poczuciem wspolnoty. Odrozniasz indywidualizm od wyobcowania? Chrzescijanstwo mowi o grupie roznych ludzi, roznie zyjacych, ktorych laczy wiara w to samo. (tu niedaleko sie mowi o teorii ewolucji, ktora laczy ogromna wiekszosc portalu, to znaczy ze satanizm przeczy indywidualizmowi, skoro nie przypada tu jedna teoria na osobe?).

Wspolnota, zycia wsrod ludzi a nie pomimo ich obecnosci, daje pewien potencjal. Zbiorowy, tak, ale daje go kazdemu z osobna. Chrzescijanstwo mowi o Bogu w czlowieku (i czlowieku w Bogu, rozne konteksty mamy i znaczenia) a nie o zlewaniu sie w Boga, jak np Zloty Rozokrzyz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-19
01:45:27

Stado białych baranków.
> Chrzescijanstwo ogromny nacisk kladzie na indywidualne cechy, rozwoj  
> osobisty itp. Masz moze dziecko? Wyobraz sobie ze masz male dziecko i  
> uczysz go w taki sposob jak chce to dziecko (ignorujac zdobycze tysiecy  
> lat nauki). Sadzisz ze wyrosnie na geniusza? czy moze nie majac podstaw  
> nie osiagnie niczego?

Chrześcijaństwo kładzie nacisk na rozwój jednostki, ale nacisk ten ma na celu wytworzenie pewnego konkretnego spojrzenia na świat i zamknięcie w nim. Kombinujesz po raz enty. Czy jakikolwiek indywidualista wychował się sam? Każdy miał takie, czy inne podstawy, start, ale w pewnym momencie wybrał własną, indywidualną drogę, a nie owczy pęd. Owczy pęd, to cecha chrześcijańskiego stada, w którym owce nie idą w równych szeregach i miarowym krokiem, ale dokładnie określoną wieki temu drogą, w dokładnie określonym celu. Indywidualista wybiera boczne ścieżki, odłączając się od tego stada. Niekiedy są to ścieżki satanistyczne.

> Analogicznie chrzescijanstwo wiaze sie z poczuciem wspolnoty. Odrozniasz  
> indywidualizm od wyobcowania? Chrzescijanstwo mowi o grupie roznych ludzi,  
> roznie zyjacych, ktorych laczy wiara w to samo. (tu niedaleko sie mowi o  
> teorii ewolucji, ktora laczy ogromna wiekszosc portalu, to znaczy ze  
> satanizm przeczy indywidualizmowi, skoro nie przypada tu jedna teoria na  
> osobe?).

Nie tylko wiara w to samo. Te same prawa, ci sami przewodnicy, ten sam cel, te same środki i półśrodki, te same zwycięstwa i porażki. Chrześcijaństwo zawsze dąży do stworzenia rygorydtycznej wspólnoty, a to nie pozostawia wiele miejsca na indywidualizm.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-19
14:26:13

Stado białych baranków.
> > Chrzescijanstwo ogromny nacisk kladzie na indywidualne cechy, rozwoj  
>  
> > osobisty itp. Masz moze dziecko? Wyobraz sobie ze masz male dziecko i  
>  
> > uczysz go w taki sposob jak chce to dziecko (ignorujac zdobycze  
> tysiecy  
> > lat nauki). Sadzisz ze wyrosnie na geniusza? czy moze nie majac  
> podstaw  
> > nie osiagnie niczego?
>  
> Chrześcijaństwo kładzie nacisk na rozwój jednostki, ale nacisk ten ma na  
> celu wytworzenie pewnego konkretnego spojrzenia na świat  

nie. Przynajmniej nie bardziej niz rodzic tlumaczy dziecku dlaczego wkladanie reki do ognia jest niezdrowe. Poglad ze nalezy pozwolic czlowiekowi uczyc sie samemu jest conajmniej niezdrowy, nie tylko ze wzgledu na nieodwracalnosc konsekwencji, ale i ogolny rozwoj swiata, ktory musialby ulec zahamowaniu bez wpajania w ludzi czesci wiedzy zdobytej przez przodkow. Edukacja nie szkodzi. A ilosc ludzi opuszczajacych szeregi KK jest ogromna, co doskonale dowodzi ze indoktrynacja sie tam nie dokonuje, po 2 tysiacach lat cwiczen bylaby bowiem bezbledna.

> i zamknięcie w  
> nim.  

nie. Pismo kladzie nacisk na rozwoj duchowy, a po czesci i cielesny. Najpopularniejsza taka przypowiesc o talentach, nawet dla dzieci dobra.

> Kombinujesz po raz enty.

A Ty stosujesz satanistyczna mitologie zamiast sie przyjrzec chrzescijanstwu. Oczywiscie temu co nim jest, a nie temu co tylko sie nim nazywa. Prosilem o zastosowanie tej metody do chrzescijanstwa, nie tylko satanizmu. Mozesz?

> Czy jakikolwiek indywidualista wychował się  
> sam? Każdy miał takie, czy inne podstawy, start, ale w pewnym momencie  
> wybrał własną, indywidualną drogę, a nie owczy pęd.

Dokladnie. Ale droga wybrana na zasadzie pozorow, zmuszenia sie do zrobienia czegos innego niz reszta, jest zniewoleniem. Chrzescijanstwo nie zmusza do pozorow indywidualizmu.

I jeszcze jedno - gdybym powiedzial Ci, ze rejony swiata na ktore akurat nie patrzysz (ogolniej - ktorych nie poznajesz zmyslami) znikaja, gdyz w matrixie (udowadniajacym kreacjonizm) marnowalyby tylko zasoby sprzetowe, uznalbys mnie za niewolnika ciemnych pogladow i fantastyki a nie otwarty umysl. Choc dowod tego ze nie jest jak powiedzialem jeszcze nie powstal, i niestety nie powstanie (nie powstanie inaczej niz za sprawa wszechmocnego Boga). Dlaczego wiec nie uznajesz przyjecia na wiare (bo BEZ jakiegokolwiek dowodu) prawie_kulistosci Ziemi na podazanie za stadem?

> Owczy pęd, to cecha  
> chrześcijańskiego stada,

nie. Zwyczajnie nie.

> w którym owce nie idą w równych szeregach i  
> miarowym krokiem, ale dokładnie określoną wieki temu drogą, w dokładnie  
> określonym celu.  

Tak. A pomysl teraz, czy gdyby schodami schodzilo 100 ludzi, i kazdy na sile wybieral po nich inna trase, niektorzy cofali sie, inni skakali z lewa na prawo, to takiej bandy bys debilami nie nazwal. Droga owszem - jest ta sama. Nie dlatego ze taka musi byc, ale dlatego ze ludzie chca by taka byla (a NIE MUSZA na sile wymyslac czegos nowego by sie dowartosciowac).

> Indywidualista wybiera boczne ścieżki, odłączając się od  
> tego stada. Niekiedy są to ścieżki satanistyczne.

Tylko jesli tego chce. Gdy robi to pod szyldem indywidualizmu, i jeszcze tego slowa naduzywa w stosunku do siebie, to powinien sie zastanowic czy czasem nie popada w schemacik ten sam co tysiace satanistycznych poprzednikow.

> > Analogicznie chrzescijanstwo wiaze sie z poczuciem wspolnoty.  
> Odrozniasz  
> > indywidualizm od wyobcowania? Chrzescijanstwo mowi o grupie roznych  
> ludzi,  
> > roznie zyjacych, ktorych laczy wiara w to samo. (tu niedaleko sie  
> mowi o  
> > teorii ewolucji, ktora laczy ogromna wiekszosc portalu, to znaczy ze  
>  
> > satanizm przeczy indywidualizmowi, skoro nie przypada tu jedna teoria  
> na  
> > osobe?).
>  
> Nie tylko wiara w to samo. Te same prawa,  

Prawa wynikaja z wiary, przynajmniej w chrzescijanstwie. W 'xianstwie' niekoniecznie. Ale nie zastosowales swojej metody odrozniania satanostow prawdziwych od pozornych w odniesieniu do chrzescijan, wiec nie mozesz miec o tym pojecia.

Polecam poczytac Kanta, nie dla wnioskow, ale dla metodologii.

> ci sami przewodnicy, ten sam  
> cel, te same środki i półśrodki, te same zwycięstwa i porażki.

Tak. Logiczne jest ze celem ludzi ktorzy wspolnie wierza w hierarchie wartosci jest najwieksze dobro. Nie - srodki sa inne w tej grupie ktora Ty nazywasz chrzescijanami. Tak, sa bardzo podobne w tej grupie ktora jest chrzescijanami.
  
> Chrześcijaństwo zawsze dąży do stworzenia rygorydtycznej wspólnoty, a to  
> nie pozostawia wiele miejsca na indywidualizm.

Rygorystycznej? Tak. Ale autorygorystycznej. Chodzi o swiadomosc przyczyn wlasnych pragnien i decydowania o tym co bedzie sie robic. Natura ludzka, gdzies w okolicach jednokomorkowcow, zmuszac powinna do unoszenia sie w wodzie, ewentualnie reagowania jakims prostym ruchem na niektore zwiazki chemiczne badz swiatlo. Postep jest przeksztalcaniem natury. Wszedzie gdzie wierzy sie w istoty naprawde o wiele doskonalsze od czlowieka zachodzi rozwoj duchowy (w odroznieniu od metodycznego rozwijania pogladow, ktore niewiele daje, wspominalem juz Kolakowskiego)

Czlowiek moze byc zniewolony na wiele sposobow. Gdy ucieknie od zagrozenia, zapedzi sie sam w kozi rog, odbierze sobie mozliwosc dzialania.
Nietzsche zabijal byl Boga, rezultatem tego bylo nie wyniesienie czlowieka, ale zgladzenie podstaw oceny moralnej, tak naprawde wiec zrownano czlowieka ze zwierzetami. Czlowieka, ktory dla chrzescijan i jako gatunek i jako jednostka stoi ponad zwierzetami, posiada dusze, wole, mozliwosci i jest powolany (zaproszony :) do jeszcze efektywniejszego rozwoju. Nie ma nasladowac zwierzat skoro je wyprzedza.
Niewola przykazan nie jest niewola u prawdziwych chrzescijan, gdyz oni wierza ze przykazania sa dobrem, nie nakazem ale wskazowkami (cos jak instrukcja obslugi kosiarki) i chca postepowac z nimi w zgodzie. NIE mozna powiedziec ze sie myla. Oni w to wierza, Ty wierzysz w to co wierzysz i dobrze nam z tym wszystkim.
Ale istnieje i niewola z ktorej czlowiek sobie sprawy nie zdaje. To niewola ucieczki (choc bywa ze wyrazonej atakiem). Czlowiek ktory niewola nie nazywa niemoznosci postepowania zgodnie z wlasna wola a tylko postepowanie w zgodzie z czyjas wola ucieka. Ogromna liczba satanistow lamie sie na pytaniu czy satanistyczniejsze (:P) jest sluzenie temu komu sie chce sluzyc (gdy sie chce) wiec poddanie sie zniewoleniu, czy nie sluzenie mimo checi, wiec przymus niezluzenia, wiec poddanie sie zniewoleniu. Na pozor - to samo. Jednak czlowiek postepujacy w zgodzie z wlasna wola nie jest zniewolony, nawet jesli jego wola zgadza sie z wola jeszcze kogos. Czlowiek uciekajacy od zgody czesto musi rezygnowac z wlasnych pragnien.

Chrzescijanstwo nie istnieje tam gdzie jest przymus. Prawdziwe - to czyste checi i ich realizacja.

A satanizm? Jesli tak, to mozna komus sluzyc i pozostawac satanista? (oczywiscie ze dla korzysci. w chrzescijanstwie wlasna swietosc jest ogromna korzyscia, wiadomo ze zaistnieje tylko jesli sie nie probuje osiagnac jej uczynkami).


Jest cos takiego jak ocenianie na podstawie doswiadczenia. Ma powazna wade, odsylalem juz licznych ludzi do spisanych przykladow bledow wynikajacych jedynie z pozornej zaleznosci zdarzen. Satanisci zarzucaja chrzescijanom, ze to dla korzysci (zbawienie itp) pomagaja innym, gdy tak naprawde zalezy im na ominieciu Piekla. To oczywista bzdura, bo swietosc nie jest kwestia oceny obserwatorow. Istnieje pewna istota swietosci (przyjmijmy na razie tylko sens chrzescijanski) i przykladowo nie jest sie swietym gdy sie probuje osiagnac swietosc w oczach ludzi. Swietosc osiagac mozna, dazyc do niej, tak jak dazy sie do zdobycia wiedzy na jakis temat czy wycwiczenia miesni brzucha. Nie jest zaplata od Boga za czyny, nie jest ocena obserwatorow. Jest korzyscia tozsama z samym dzialaniem.

Satanizm zbyt czesto kieruje sie jednak sadami a posteriori (przy jednoczesnym ignorowaniu osiegniec teorii poznania) co prowadzi do niezrozumienia ogolnych zalozen religii i sprzecznosci w obrebie satanizmu.
Osiaganie wolnosci poprzez ograniczanie sie do scisle wytyczonego 'schematu wolnosci' jest tego najlepszym przykladem.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-10-20
19:10:44

Stado czarnych owiec.
> Chrzescijanstwo ogromny nacisk kladzie na indywidualne cechy, rozwoj  
> osobisty itp. Masz moze dziecko? Wyobraz sobie ze masz male dziecko i  
> uczysz go w taki sposob jak chce to dziecko (ignorujac zdobycze tysiecy  
> lat nauki). Sadzisz ze wyrosnie na geniusza? czy moze nie majac podstaw  
> nie osiagnie niczego?

To jest oczywiste i moim zdaniem niezbyt dobry argument na poparcie tezy, że indywidualizm jest cechą chrześcijaństwa. Myślisz, że nie będąc w chrześcijańskim kręgu kulturowym ignoruje się zdobycze nauki?

I tak na marginesie - to, czy dziecko wyrośnie na "geniusza" nie jest zależne tylko i wyłącznie od nauki i cech nabytych. Przykład: wrodzony (nie nabyty i nie w sensie, że genetycznie przekazany) słuch absolutny Mozarta – cecha bardzo rzadka, charakterystyczna raczej dla tzw. złotych dzieci.

> Analogicznie chrzescijanstwo wiaze sie z poczuciem wspolnoty. Odrozniasz  
> indywidualizm od wyobcowania? Chrzescijanstwo mowi o grupie roznych ludzi,  
> roznie zyjacych, ktorych laczy wiara w to samo.

Wiesz, ja bym tego nie nazwała indywidualizmem, tylko eklektyzmem z wpisanym poczuciem ekumenizmu, jedności, tolerancji...

(tu niedaleko sie mowi o  
> teorii ewolucji, ktora laczy ogromna wiekszosc portalu, to znaczy ze  
> satanizm przeczy indywidualizmowi, skoro nie przypada tu jedna teoria na  
> osobe?).

Wymyśl mi tyle teorii ewolucji, żeby każdy człowiek mógł dzięki swojej prywatnej nazywać się indywidualista ;] Absurd. Indywidualizm to pewien sposób bycia na co dzień, nie wykres wyznawanych poglądów. Niżej piszę więcej na ten temat...

> Wspolnota, zycia wsrod ludzi a nie pomimo ich obecnosci, daje pewien  
> potencjal. Zbiorowy, tak, ale daje go kazdemu z osobna. Chrzescijanstwo  
> mowi o Bogu w czlowieku (i czlowieku w Bogu, rozne konteksty mamy i  
> znaczenia) a nie o zlewaniu sie w Boga, jak np Zloty Rozokrzyz.

Jakoś inaczej rozumiałam indywidualizm i nie zauważam go w chrześcijaństwie. Nie przekonuje mnie też Twoja argumentacja. Dlaczego? Główna rzecz to taka, że chrześcijanin musi liczyć się z wolą Boga, musi zważać na przykazania – nie może do końca postępować wedle własnego uznania, co dla mnie wykreśla indywidualizm jako cechę chrześcijaństwa... Może i znajdzie się jakiś indywidualista, ale jednocześnie będzie uznany za buntownika. Przykładów chyba nie muszę przytaczać. Chrześcijanin nie może przedkładać własnej chęci nad to co z "góry", bo może go spotkać kara. Sprzeciw jest karygodny. Posłuszeństwo chwalebne.

Jeżeli chrześcijanin nie postępuje tak jak wspólnota (choćby dlatego, że jest teistą, ale nie uznaje instytucji kościoła, nie chodzi co niedzielę na mszę) jest uznawany za jakiś margines, wyrzutek, zbłąkaną owieczkę. Nie ma przecież wg chrześcijaństwa czegoś takiego jak "wierzący-niepraktykujący".

Posłuszny musi być, czy tego chce czy nie, inaczej zawsze będzie walczył z tą "wola boża". Strach tu [w chrześcijaństwie] generuje postawę sprzeczną z indywidualizmem. Prawdziwy indywidualista wg mnie nie boi się konsekwencji, gdyż wie, że postępuje wedle własnych myśli, jest w porządku ze sobą.

Pozdr., Anouk

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-21
08:45:35

Stado czarnych owiec.
> > Chrzescijanstwo ogromny nacisk kladzie na indywidualne cechy, rozwoj  
>  
> > osobisty itp. Masz moze dziecko? Wyobraz sobie ze masz male dziecko i  
>  
> > uczysz go w taki sposob jak chce to dziecko (ignorujac zdobycze  
> tysiecy  
> > lat nauki). Sadzisz ze wyrosnie na geniusza? czy moze nie majac  
> podstaw  
> > nie osiagnie niczego?
>  
> To jest oczywiste i moim zdaniem niezbyt dobry argument na poparcie tezy,  
> że indywidualizm jest cechą chrześcijaństwa. Myślisz, że nie będąc w  
> chrześcijańskim kręgu kulturowym ignoruje się zdobycze nauki?

Czy pies nie ma czterech nog dlatego ze kot ma? Gdyby patrzec na to zdanie jak "tylko chrzescijanizm posiada ta ceche" czyli "cecha ta wyplywa z chrzescijanstwa" to analogia zastosowana dla cech satanistycznych pokaze mniej wiecej ze satanizm nie ma zadnej cechy wlasnej i nie istnieje.

Natomiast co mialem na mysli - satanizm laveyanski (czy postnietzscheanski) ustawia sie w opozycji do chrzescijanstwa najsilniej tam, gdzie tej opozycji nie ma. Przy wolnosci i indywidualizmie.

> I tak na marginesie - to, czy dziecko wyrośnie na "geniusza" nie jest  
> zależne tylko i wyłącznie od nauki i cech nabytych. Przykład: wrodzony  
> (nie nabyty i nie w sensie, że genetycznie przekazany) słuch absolutny  
> Mozarta – cecha bardzo rzadka, charakterystyczna raczej dla tzw.  
> złotych dzieci.

Wiec od czego jest zalezne? Zlotodzieciowatosc oczywiscie nie jest bytem wedrujacym tu i tam po swiecie. Interesuje mnie z punktu widzenia nauki czym jest.

> > Analogicznie chrzescijanstwo wiaze sie z poczuciem wspolnoty.  
> Odrozniasz  
> > indywidualizm od wyobcowania? Chrzescijanstwo mowi o grupie roznych  
> ludzi,  
> > roznie zyjacych, ktorych laczy wiara w to samo.
>  
> Wiesz, ja bym tego nie nazwała indywidualizmem, tylko eklektyzmem z  
> wpisanym poczuciem ekumenizmu, jedności, tolerancji...

Nie eklektyzm. W obrebie chrzescijanstwa wiekszosc pogladow moze sie dowolnie roznic (wiec wzajemna realcja pogladow to opozycja a nie wspolistnienie).
Cos jak kolor wlosow - kazdy ma swoj. A niezaleznie od koloru wlosow mozna wyroznic na swiecie powiedzmy: piwnookich. Analogicznie ludzie maja rozne poglady na rozne sprawy i niezaleznie od siebie dochodza do roznych badz tych samych wnioskow, wierza wiec byc moze w to samo. Tam gdzie spojrzenie na duchowosc jest takie jak w chrzescijanstwie, tam mowi sie o chrzescijaninie.

Nie wiem z jakich zrodel korzystasz, ale poza klerem wiejskim (ktory taktyke musi dostosowywac do - (nienajlepsze okreslenie) - zwiekszonego oporu intelektualnego parafian) w ostatnich stuleciach chrzescijanstwo kladzie spory na cisk na to, by wiara nie byla przymusem. Warto bywac w kosciele i slyszec jak mowia o tym ksieza, ze zmuszanie do wiary nie ma nic z wiara wspolnego.

> (tu niedaleko sie mowi o  
> > teorii ewolucji, ktora laczy ogromna wiekszosc portalu, to znaczy ze  
>  
> > satanizm przeczy indywidualizmowi, skoro nie przypada tu jedna teoria  
> na  
> > osobe?).
>  
> Wymyśl mi tyle teorii ewolucji, żeby każdy człowiek mógł dzięki swojej  
> prywatnej nazywać się indywidualista ;] Absurd. Indywidualizm to pewien  
> sposób bycia na co dzień, nie wykres wyznawanych poglądów. Niżej piszę  
> więcej na ten temat...

Zgadzam sie tu przeciez. Natomiast tylko brak czasu uniemozliwi mi wymyslanie :).  

> > Wspolnota, zycia wsrod ludzi a nie pomimo ich obecnosci, daje pewien  
>  
> > potencjal. Zbiorowy, tak, ale daje go kazdemu z osobna.  
> Chrzescijanstwo  
> > mowi o Bogu w czlowieku (i czlowieku w Bogu, rozne konteksty mamy i  
>  
> > znaczenia) a nie o zlewaniu sie w Boga, jak np Zloty Rozokrzyz.
>  
> Jakoś inaczej rozumiałam indywidualizm i nie zauważam go w  
> chrześcijaństwie. Nie przekonuje mnie też Twoja argumentacja. Dlaczego?  
> Główna rzecz to taka, że chrześcijanin musi liczyć się z wolą Boga, musi  
> zważać na przykazania – nie może do końca postępować wedle własnego  
> uznania, co dla mnie wykreśla indywidualizm jako cechę chrześcijaństwa...  

I wlasnie nie. Jest to pewien blad obserwacji. Nie jest przyczyna bycie chrzescijaninem, a skutkiem przestrzeganie przykazan z musu. Przyczyna jest przestrzeganie ich z checi, a skutkiem mimowolne wpasowanie sie w definicje chrzescijanina.

> Może i znajdzie się jakiś indywidualista, ale jednocześnie będzie uznany  
> za buntownika. Przykładów chyba nie muszę przytaczać. Chrześcijanin nie  
> może przedkładać własnej chęci nad to co z "góry", bo może go spotkać  
> kara. Sprzeciw jest karygodny. Posłuszeństwo chwalebne.

Nie. Indywidualizm nie musi byc wymysleniem w kazdym miejscu wlasnej teorii. Gdy sie wymysli na poczekaniu tekscik o naturze Boga, sprzeczny logicznie z Pismem i tysiacami lat teologii to oczywiscie bedzie to bunt. (ale w zwiazku z powyzszym - czlowiek jedynie przestanie pasowac do definicji).

Wyobraz sobie ze kazesz grupie ludzi chodzic tak jak chca, a potem nazywasz ich odpowiednio do ilosci konczyn na ktorych sie poruszaja. Identyczna metoda MUSI byc zastosowana do chrzescijan. Przymus jest sprzeczny z istota.

> Jeżeli chrześcijanin nie postępuje tak jak wspólnota (choćby dlatego, że  
> jest teistą, ale nie uznaje instytucji kościoła, nie chodzi co niedzielę  
> na mszę) jest uznawany za jakiś margines, wyrzutek, zbłąkaną owieczkę. Nie  
> ma przecież wg chrześcijaństwa czegoś takiego jak  
> "wierzący-niepraktykujący".

Nie: nie jest uznawany. Blad w obserwacji. Nie jest wtedy chrzescijaninem. Jesli krowa ma pare nog, pare skrzydel, rozowe cialo i smieszny dziob, to jest flamingiem czy "nie jest uznawana za krowe" ?

Zachodzi najpierw niedopasowanie pogladow przez czlowieka, a potem jedynie stwierdzenie tego faktu.

I do znudzenia: nie wiem czemu dla Ciebie indywidualizm na sile wiaze sie z teizmem :). Ludzie sa jacy chca byc, a ta czesc indywidualistow, ktorzy wierza w to samo (w sensie wiary wylacznie religijnej) nazywa sie chrzescijanami, dla ulatwienia kontaktow. :)

Ogromna wiekszosc zycia nie musi byc wspolna (w znaczeniu koniecznosci dla dopasowania nazwy), a zaden poglad nie musi byc wspolny dla ludzi (w znaczeniu przymusu wspolnoty pogladow).

NIE jest prawda zmuszanie do pogladow. To jakis dziwny satanistyczny mit. Ludzie chca miec takie poglady jakie maja, a czesc ma wspolne. Tyle. Indywidualizm nie jest wyroznianiem sie na sile.

> Posłuszny musi być, czy tego chce czy nie, inaczej zawsze będzie walczył z  
> tą "wola boża". Strach tu [w chrześcijaństwie] generuje postawę sprzeczną  
> z indywidualizmem. Prawdziwy indywidualista wg mnie nie boi się  
> konsekwencji, gdyż wie, że postępuje wedle własnych myśli, jest w porządku  
> ze sobą.

Nie musi byc. Chce byc. To warunek bycia chrzescijaninem.
Strach? nie. To ze nie skaczesz codziennie z dachu (boisz sie smierci) nie oznacza postawy sprzecznej z indywidualizmem (I hope).

> Pozdr., Anouk
>  

Pozdrawiam Cie serdecznie.
Jakie masz doswiadczenia z chrzescijanstwem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-10-22
02:20:20

Stado czarnych owiec.
> Czy pies nie ma czterech nog dlatego ze kot ma? Gdyby patrzec na to zdanie  
> jak "tylko chrzescijanizm posiada ta ceche" czyli "cecha ta wyplywa z  
> chrzescijanstwa" to analogia zastosowana dla cech satanistycznych pokaze  
> mniej wiecej ze satanizm nie ma zadnej cechy wlasnej i nie istnieje.

Kwestię czy satanizm istnieje, czy nie proponuję zostawić, to było już obgadane gdzie indziej ;)

> Natomiast co mialem na mysli - satanizm laveyanski (czy  
> postnietzscheanski) ustawia sie w opozycji do chrzescijanstwa najsilniej  
> tam, gdzie tej opozycji nie ma. Przy wolnosci i indywidualizmie.

Opozycja wynika ta imo z różnym rozumieniem tych pojęć. Inaczej pojmuje to chrześcijaństwo, inaczej satanizm.

> > I tak na marginesie - to, czy dziecko wyrośnie na "geniusza" nie jest  
>  
> > zależne tylko i wyłącznie od nauki i cech nabytych. Przykład:  
> wrodzony  
> > (nie nabyty i nie w sensie, że genetycznie przekazany) słuch  
> absolutny  
> > Mozarta – cecha bardzo rzadka, charakterystyczna raczej dla  
> tzw.  
> > złotych dzieci.
>  
> Wiec od czego jest zalezne? Zlotodzieciowatosc oczywiscie nie jest bytem  
> wedrujacym tu i tam po swiecie. Interesuje mnie z punktu widzenia nauki  
> czym jest.

Geniuszami zwykle są dzieci, które od najmłodszych lat rozwijają swoje umiejętności, wrodzone i nabyte (czyli genetyka + nauka + talent). Związane jest to oczywiście z intensywnym szkoleniem w jakimś kierunku. Ważna rolę odgrywa tu także przedwczesna dojrzałość (w porównaniu do innych dzieci).
Polecam na ten temat książkę "Umysł" Anthony'ego Smitha, a konkretnie rozdział "Zdolności odbiegające od normy" (m.in. o geniuszach, cudownych dzieciach...). Najlepiej szukać po antykwariatach ;) Tyle, że książka jest z 1989 r., więc może być już nieaktualna z punktu widzenia współczesnych badań...

> Nie wiem z jakich zrodel korzystasz, ale poza klerem wiejskim (ktory  
> taktyke musi dostosowywac do - (nienajlepsze okreslenie) - zwiekszonego  
> oporu intelektualnego parafian) w ostatnich stuleciach chrzescijanstwo  
> kladzie spory na cisk na to, by wiara nie byla przymusem. Warto bywac w  
> kosciele i slyszec jak mowia o tym ksieza, ze zmuszanie do wiary nie ma  
> nic z wiara wspolnego.

  ORAZ

> > Jakoś inaczej rozumiałam indywidualizm i nie zauważam go w  
> > chrześcijaństwie. Nie przekonuje mnie też Twoja argumentacja.  
> Dlaczego?  
> > Główna rzecz to taka, że chrześcijanin musi liczyć się z wolą Boga,  
> musi  
> > zważać na przykazania – nie może do końca postępować wedle  
> własnego  
> > uznania, co dla mnie wykreśla indywidualizm jako cechę  
> chrześcijaństwa...  
>  
> I wlasnie nie. Jest to pewien blad obserwacji. Nie jest przyczyna bycie  
> chrzescijaninem, a skutkiem przestrzeganie przykazan z musu. Przyczyna  
> jest przestrzeganie ich z checi, a skutkiem mimowolne wpasowanie sie w  
> definicje chrzescijanina.

No wybacz, ale ja nie zauważam takich chrześcijan wokół siebie, zbyt często są oni chrześcijanami "z tradycji", bo ktoś ich ochrzcił, bo tak wymaga kultura, w jakiej się obracają. Powielają jakiś schemat. Argumentują swoje przekonania nie własnymi myślami kończąc w ślepej uliczce stwierdzenia "bo Bóg tak chce"... Chęć człowieka często nie pokrywa się z powinnością. Ale o tym już pisałam...
I nie popieram swoich obserwacji na jakimś wiejskim klerze... Mieszkam w mieście - jakby ktoś chciał myśleć, że Szczecin to duża wioska...

> > Może i znajdzie się jakiś indywidualista, ale jednocześnie będzie  
> uznany  
> > za buntownika. Przykładów chyba nie muszę przytaczać. Chrześcijanin  
> nie  
> > może przedkładać własnej chęci nad to co z "góry", bo może go spotkać  
>  
> > kara. Sprzeciw jest karygodny. Posłuszeństwo chwalebne.
>  
> Nie. Indywidualizm nie musi byc wymysleniem w kazdym miejscu wlasnej  
> teorii.  

Nie twierdzę tak. Nazwałam już to przecież absurdem (jw.).

Gdy sie wymysli na poczekaniu tekscik o naturze Boga, sprzeczny  
> logicznie z Pismem i tysiacami lat teologii to oczywiscie bedzie to bunt.  
> (ale w zwiazku z powyzszym - czlowiek jedynie przestanie pasowac do  
> definicji).

Pismo – jest wieloznaczne. Każdy może sobie wyciągnąć z niego co chce i będzie to prawda, każdy zrozumie to przez swoje doświadczenie. To tekst bardzo złożony, bo zależny konkretnie od kultury, jej poziomu w danym czasie, a także stanu emocjonalnego osoby piszącej choćby najmniejsze słowo, i znowu - jej poziomu i przekonań.  

A te tysiące lat – zmieniało się wiele i zmienia cały czas, dopasowując interpretacje pisma do konkretnych czasów (choćby teraz dopuszczanie przez kościół stosowania prezerwatyw przez zakażonych HIV). To ustalanie tylko dogmatów i silny kontekst wiary w nie. A wiara to nie stan faktyczny, jak pewnie wiesz...

> Wyobraz sobie ze kazesz grupie ludzi chodzic tak jak chca, a potem  
> nazywasz ich odpowiednio do ilosci konczyn na ktorych sie poruszaja.  
> Identyczna metoda MUSI byc zastosowana do chrzescijan. Przymus jest  
> sprzeczny z istota.

Tak, to nawet potwierdza to, co napisałam wyżej...:>
Wytłumacz mi – wyżej zaznaczasz, że definicja chrześcijaństwa jest jednolita (musi istnieć ścisłe kryterium), a niżej (to o kończynach ;)), że do definicji wpisują się różnorodne jednostki, to jak w końcu?
Jeżeli różnorodność, to prawie każdy może się wpisać w definicję, ale wtedy także ten, który samodzielnie interpretuje Biblię (czyli ten nieszczęsny buntownik).

> > Jeżeli chrześcijanin nie postępuje tak jak wspólnota (choćby dlatego,  
> że  
> > jest teistą, ale nie uznaje instytucji kościoła, nie chodzi co  
> niedzielę  
> > na mszę) jest uznawany za jakiś margines, wyrzutek, zbłąkaną  
> owieczkę. Nie  
> > ma przecież wg chrześcijaństwa czegoś takiego jak  
> > "wierzący-niepraktykujący".
>  
> Nie: nie jest uznawany. Blad w obserwacji. Nie jest wtedy chrzescijaninem.  
> Jesli krowa ma pare nog, pare skrzydel, rozowe cialo i smieszny dziob, to  
> jest flamingiem czy "nie jest uznawana za krowe" ?

To chrześcijanin musi postępować jak wspólnota, żeby móc się w ogóle nazwać chrześcijaninem... I gdzie tu ten indywidualizm? ;D
Co do flaminga, który "nie jest uznawany za krowę" to ciekawe jak się do tego odniosą wszelkie inne religie monoteistyczne (chodzi mi cały czas o ten teizm).

> Zachodzi najpierw niedopasowanie pogladow przez czlowieka, a potem jedynie  
> stwierdzenie tego faktu.
>  
> I do znudzenia: nie wiem czemu dla Ciebie indywidualizm na sile wiaze sie  
> z teizmem :). Ludzie sa jacy chca byc, a ta czesc indywidualistow, ktorzy  
> wierza w to samo (w sensie wiary wylacznie religijnej) nazywa sie  
> chrzescijanami, dla ulatwienia kontaktow. :)
>  

Nie uważam, że indywidualizm jest ściśle powiązany z teizmem. Tylko, że inaczej rozumiem teizm niż Ty. Wyjaśnię to tak: chrześcijaństwo wpisuje się w teizm, ale teizm niekoniecznie w chrześcijaństwo. Coś jest przynależne (do CZEGOŚ) i bez TEGO nie może istnieć, ale TO samo w sobie jest czymś bardziej ogólnym i ma własną, osobną definicje. Ty za to prezentujesz pogląd w stylu (przykład na wielorybie ;D):
  
(Zdanie podstawowe: "Wieloryb jest ssakiem.")
Twoje twierdzenie: "Każdy ssak jest wielorybem."
Moje: "Każdy wieloryb jest ssakiem, ale nie każdy ssak jest wielorybem." :P

Mam nadzieję, że teraz się rozumiemy...


> Ogromna wiekszosc zycia nie musi byc wspolna (w znaczeniu koniecznosci dla  
> dopasowania nazwy), a zaden poglad nie musi byc wspolny dla ludzi (w  
> znaczeniu przymusu wspolnoty pogladow).

> NIE jest prawda zmuszanie do pogladow. To jakis dziwny satanistyczny mit.  
> Ludzie chca miec takie poglady jakie maja, a czesc ma wspolne. Tyle.  
> Indywidualizm nie jest wyroznianiem sie na sile.
  
O tym już pisałam, dlaczego tak uważam. Wiem, że indywidualizm nie jest wyróżnianiem się na siłę. Czym jest dla mnie określiłam w dwóch ostatnich zdaniach:

"Strach tu [w chrześcijaństwie] generuje postawę sprzeczną z indywidualizmem. Prawdziwy indywidualista wg mnie nie boi się konsekwencji, gdyż wie, że postępuje wedle własnych myśli, jest w porządku ze sobą."


> > Posłuszny musi być, czy tego chce czy nie, inaczej zawsze będzie  
> walczył z  
> > tą "wola boża". Strach tu [w chrześcijaństwie] generuje postawę  
> sprzeczną  
> > z indywidualizmem. Prawdziwy indywidualista wg mnie nie boi się  
> > konsekwencji, gdyż wie, że postępuje wedle własnych myśli, jest w  
> porządku  
> > ze sobą.
>  
> Nie musi byc. Chce byc. To warunek bycia chrzescijaninem.

Jak dobrze, że nie spełniam kryterium...;)

> Strach? nie. To ze nie skaczesz codziennie z dachu (boisz sie smierci) nie  
> oznacza postawy sprzecznej z indywidualizmem (I hope).

Przeczysz chrześcijaństwu. Naprawdę i dziwię się, że tego nie widzisz. Strach? A właśnie, że tak. Chrześcijanin boi się Boga – a to niby najwyższy wymiar szacunku w tym wypadku. Ma się bać, bo inaczej jest bluźniercą.

Indywidualizmu nie postrzegam absolutnie jako robienie wszystkiego anty i przeciwnie zawsze do tego, co inni. Jeżeli chrześcijanin postępuje ZAWSZE wedle własnych chęci i swojego "ja" to proszę bardzo, nie czepiam się, tyle, że ja jeszcze takiego nie spotkałam... ;)
Był taki jeden, ale jego ukrzyżowali dawno dawno... ;)

> Jakie masz doswiadczenia z chrzescijanstwem?

Dość duże. Wiadomo, w jakiej kulturze żyjemy...;)

Anouk
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-22
09:21:16

Stado czarnych owiec.

> > Natomiast co mialem na mysli - satanizm laveyanski (czy  
> > postnietzscheanski) ustawia sie w opozycji do chrzescijanstwa  
> najsilniej  
> > tam, gdzie tej opozycji nie ma. Przy wolnosci i indywidualizmie.
>  
> Opozycja wynika ta imo z różnym rozumieniem tych pojęć. Inaczej pojmuje to  
> chrześcijaństwo, inaczej satanizm.

Lepiej - winika z niezrozumienia tego jak mysli druga strona, i niestety zbyt czesto - z niezrozumienia tego jak mysli wlasna strona. :)
Ty nie masz z logika problemow i swoje poglady rozumiesz, zbyt wielu ludzi tylko je ma, choc fizyczna niemozliwoscia jest zyc z nimi z zgodzie.
Gdyby jednak uznac ze czlowiek sie rozwija, to pewna analogia do matematycznej granicy (jakas - granica spojrzenia np na indywidualizm) bylaby w tym samym miejscu dla satanistow i chrzescijan.

Niestety istnieje duze stado katoli, bez zwiazku z chrzescijanstwem, i duze stado satacostam bez zwiazku z intelektem (musialem tak napisac, intelekt znow jest na sile wytworzona opozycja do mitologicznej ciemnoty).
I na starcie spotykamy sie z tym, ze czlowiek (tak wbrew idealom satanizmu jak chrzescijanstwa) nie rozwija sie wcale. :)
  
> > > I tak na marginesie - to, czy dziecko wyrośnie na "geniusza" nie  
> jest  
> >  
> > > zależne tylko i wyłącznie od nauki i cech nabytych. Przykład:  
> > wrodzony  
> > > (nie nabyty i nie w sensie, że genetycznie przekazany) słuch  
> > absolutny  
> > > Mozarta – cecha bardzo rzadka, charakterystyczna raczej  
> dla  
> > tzw.  
> > > złotych dzieci.
> >  
> > Wiec od czego jest zalezne? Zlotodzieciowatosc oczywiscie nie jest  
> bytem  
> > wedrujacym tu i tam po swiecie. Interesuje mnie z punktu widzenia  
> nauki  
> > czym jest.
>  
> Geniuszami zwykle są dzieci, które od najmłodszych lat rozwijają swoje  
> umiejętności, wrodzone i nabyte (czyli genetyka + nauka + talent).

Talent jest..? Jesli nie genetyka, nie srodowiskiem, nie praca, to czym? Fragmentem duszy?
Mozna zalozyc ze dziecko jest materialnie skonczone. Podstawa sa geny, za zmiane odpowiedzialne jest srodowisko i praca. Za prace odpowiedzialne jest srodowisko i geny. (do odpowiedzialnosci za srodowisko nikt sie nie przyzna).
  
gdzie jest talent jesli to nie uklad genow i nie wplyw czynnikow zewnetrznych?

> Związane jest to oczywiście z intensywnym szkoleniem w jakimś kierunku.  
> Ważna rolę odgrywa tu także przedwczesna dojrzałość (w porównaniu do  
> innych dzieci).
> Polecam na ten temat książkę "Umysł" Anthony'ego Smitha, a konkretnie  
> rozdział "Zdolności odbiegające od normy" (m.in. o geniuszach, cudownych  
> dzieciach...). Najlepiej szukać po antykwariatach ;) Tyle, że książka jest  
> z 1989 r., więc może być już nieaktualna z punktu widzenia współczesnych  
> badań...

Opisowka mi potrzebna nie jest. Badacze nie badaja przyczyn, jedynie opisuja. (zbadanie przyczyny wymaga zalozenie istnienia i pewien poglad na nature istnienia, nie jest mozliwe dla nie_filozofa)

> > Nie wiem z jakich zrodel korzystasz, ale poza klerem wiejskim (ktory  
>  
> > taktyke musi dostosowywac do - (nienajlepsze okreslenie) -  
> zwiekszonego  
> > oporu intelektualnego parafian) w ostatnich stuleciach  
> chrzescijanstwo  
> > kladzie spory na cisk na to, by wiara nie byla przymusem. Warto bywac  
> w  
> > kosciele i slyszec jak mowia o tym ksieza, ze zmuszanie do wiary nie  
> ma  
> > nic z wiara wspolnego.
>  
>   ORAZ
>  
> > > Jakoś inaczej rozumiałam indywidualizm i nie zauważam go w  
> > > chrześcijaństwie. Nie przekonuje mnie też Twoja argumentacja.  
> > Dlaczego?  
> > > Główna rzecz to taka, że chrześcijanin musi liczyć się z wolą  
> Boga,  
> > musi  
> > > zważać na przykazania – nie może do końca postępować wedle  
>  
> > własnego  
> > > uznania, co dla mnie wykreśla indywidualizm jako cechę  
> > chrześcijaństwa...  
> >  
> > I wlasnie nie. Jest to pewien blad obserwacji. Nie jest przyczyna  
> bycie  
> > chrzescijaninem, a skutkiem przestrzeganie przykazan z musu.  
> Przyczyna  
> > jest przestrzeganie ich z checi, a skutkiem mimowolne wpasowanie sie  
> w  
> > definicje chrzescijanina.
>  
> No wybacz, ale ja nie zauważam takich chrześcijan wokół siebie, zbyt  
> często są oni chrześcijanami "z tradycji", bo ktoś ich ochrzcił, bo tak  
> wymaga kultura, w jakiej się obracają.  

tak. Zbyt wielu ludzi chodzi do kosciolow z tradycji, klepie modlitwy z przyzwyczajenia i nie zaczyna nigdy wierzyc z lenistwa. Ale przeciez to nie chrzescijanie.

Nie wystarczy sie nazwac odpowiednio i kupic sobie kitel by byc lekarzem. trzeba nim byc by dopiero sie nazywac.


> Powielają jakiś schemat.  

Znow nie mowimy o chrzescijanach. Satanisci (jako: osoby sie tak nazywajace) tez juz robia niektore rzeczy z tradycji (nie wielopokoleniowej, czesto to kilka lat ze starszymi kumplami na lawce, ale zjawisko dokladnie to samo), a nieustannie powielaja szkodliwe dla rozwoju schematy.

> Argumentują swoje przekonania nie własnymi myślami kończąc w ślepej  
> uliczce stwierdzenia "bo Bóg tak chce"...  

Skoro tak chce to to akurat dobry argument. Jesli nie chce to zly. Jesli sie sprzeczasz to znaczy ze uwazasz sie za bardziej kompetentna osobe w tej materii. Ciekawe :P

> Chęć człowieka często nie  
> pokrywa się z powinnością. Ale o tym już pisałam...
> I nie popieram swoich obserwacji na jakimś wiejskim klerze... Mieszkam w  
> mieście - jakby ktoś chciał myśleć, że Szczecin to duża wioska...

Spora, istotnie. A bywasz w kosciele regularnie?

> > > Może i znajdzie się jakiś indywidualista, ale jednocześnie  
> będzie  
> > uznany  
> > > za buntownika. Przykładów chyba nie muszę przytaczać.  
> Chrześcijanin  
> > nie  
> > > może przedkładać własnej chęci nad to co z "góry", bo może go  
> spotkać  
> >  
> > > kara. Sprzeciw jest karygodny. Posłuszeństwo chwalebne.
> >  
> > Nie. Indywidualizm nie musi byc wymysleniem w kazdym miejscu wlasnej  
>  
> > teorii.  
>  
> Nie twierdzę tak. Nazwałam już to przecież absurdem (jw.).

Wlasnie :)
Wiec naprawde chrzescijanin moze w wiekszosci spraw byc jaki chce (jak ruda panna moze miec wiekszy biust lub mniejszy, nie przestaje przez to byc ruda) dla gdy niektorych cech nie ma to nie pasuje juz do niego nazwa (bo brunetki zazwyczaj nie sa rude :) )

"chrzescijanin" to tylko nazwa na osobe. Piszesz wyzej ze nie spotkalas w zyciu takich ludzi o ktorych ja pisze. Ja spotkalem 3. Smiesznie malo jak na 90% spoleczenstwa. Trudno. Podtrzymuje opinie.
A KK przyjmuje wszystkich ludzi ktorzy w widoczny sposob tego chca, kazdy ma szanse na zrozumienie.


> Gdy sie wymysli na poczekaniu tekscik o naturze Boga, sprzeczny  
> > logicznie z Pismem i tysiacami lat teologii to oczywiscie bedzie to  
> bunt.  
> > (ale w zwiazku z powyzszym - czlowiek jedynie przestanie pasowac do  
>  
> > definicji).
>  
> Pismo – jest wieloznaczne. Każdy może sobie wyciągnąć z niego co  
> chce i będzie to prawda, każdy zrozumie to przez swoje doświadczenie.  

"wszystko" to za mocne slowo. Kolakowski o tym pisze, poszukac gdzie dokladniej? :)

> To  
> tekst bardzo złożony, bo zależny konkretnie od kultury, jej poziomu w  
> danym czasie, a także stanu emocjonalnego osoby piszącej choćby  
> najmniejsze słowo, i znowu - jej poziomu i przekonań.  

Jak najbardziej. Ale to nie znaczy ze dowolna interpretacja jest prawdziwa. Nawet jesli obiektywnie mogloby tak byc, to jednak interpretator wie, gdzie stara sie jedynie naciagnac fakty, a gdzie rzeczywiscie (tym razem w znaczeniu: "zgodnie z prawda") uwaza swoje rozumowanie za uzasadnione.

> A te tysiące lat – zmieniało się wiele i zmienia cały czas,  
> dopasowując interpretacje pisma do konkretnych czasów (choćby teraz  
> dopuszczanie przez kościół stosowania prezerwatyw przez zakażonych HIV).  

Mniejsze zlo. Chyba zawsze bylo jakims wyjsciem (na przyklad spalenie nieszczesnika z czysta dusza bylo mniejszym zlem niz jego stracenie duchowe, pomijam zasadnosc roznych oskarzen, chodzi o metode wybierania mniejszego zla juz w dawniejszych dziejach Kosciola).

> To ustalanie tylko dogmatów i silny kontekst wiary w nie. A wiara to nie  
> stan faktyczny, jak pewnie wiesz...

Jak pewnie wierze. :)
Bo skoro to nie stan faktyczny, to nie moge o tym wiedziec skoro nie moge miec dowodow faktycznosci. ;)

(przepraszam :P)

> > Wyobraz sobie ze kazesz grupie ludzi chodzic tak jak chca, a potem  
> > nazywasz ich odpowiednio do ilosci konczyn na ktorych sie poruszaja.  
>  
> > Identyczna metoda MUSI byc zastosowana do chrzescijan. Przymus jest  
>  
> > sprzeczny z istota.
>  
> Tak, to nawet potwierdza to, co napisałam wyżej...:>

Ja sie naprawde czesto z Toba zgadzam.

> Wytłumacz mi – wyżej zaznaczasz, że definicja chrześcijaństwa jest  
> jednolita (musi istnieć ścisłe kryterium), a niżej (to o kończynach ;)),  
> że do definicji wpisują się różnorodne jednostki, to jak w końcu?

Czy definicja scislej czerwieni w RGB nie jest jednolita? Narysowac jednoczesnie czerwony kwadrat i czerwone kolo w ramach dowodu, czy nie bedzie to konieczne? :P

'Chrzescijanin' to nazwa (powtarzam sie) czlowieka ktory ma pewne cechy, prawie jak kolor. Trzeba miec ten sam kolor by sie miescic w zbiorze FF0000, ale juz dowolny ksztalt :).

> Jeżeli różnorodność, to prawie każdy może się wpisać w definicję, ale  
> wtedy także ten, który samodzielnie interpretuje Biblię (czyli ten  
> nieszczęsny buntownik).

Nie. Dalej nie. Nie patrzysz na to jak na nazewnictwo. Poglady chrzescijanskie mowia:
czlowiek jest jaki chce byc.

Natomiast chrzescijaninem jest (nazywany) czlowiek, ktory:
wierzy (w sensie religijnym, nie poznawczym) w dokladnie to o czym mowi chrzescijanska interpretacja Pisma.

Nie mozna dopasowywac sie do nazwy. Bo jedna z cech swiatopogladu jest:
wiara wyplywa z serca. Nie jest narzucana przez swiat lub wole (np dla osiagniecia korzysci).

Dlatego zaklad Pascala wymaga poprawek znacznych w swej popularnej wersji.

> > > Jeżeli chrześcijanin nie postępuje tak jak wspólnota (choćby  
> dlatego,  
> > że  
> > > jest teistą, ale nie uznaje instytucji kościoła, nie chodzi co  
>  
> > niedzielę  
> > > na mszę) jest uznawany za jakiś margines, wyrzutek, zbłąkaną  
> > owieczkę. Nie  
> > > ma przecież wg chrześcijaństwa czegoś takiego jak  
> > > "wierzący-niepraktykujący".
> >  
> > Nie: nie jest uznawany. Blad w obserwacji. Nie jest wtedy  
> chrzescijaninem.  
> > Jesli krowa ma pare nog, pare skrzydel, rozowe cialo i smieszny  
> dziob, to  
> > jest flamingiem czy "nie jest uznawana za krowe" ?
>  
> To chrześcijanin musi postępować jak wspólnota, żeby móc się w ogóle  
> nazwać chrześcijaninem... I gdzie tu ten indywidualizm? ;D

Tam, ze NAJPIERW jest postepowanie tak jak kazdy chce, POTEM okazuje sie ze dzialanie bylo wspolne, a NA KONCU w zwiazku z jego dopasowaniem do zalozen Pisma stwierdza sie chrzescijanstwo :P.

> Co do flaminga, który "nie jest uznawany za krowę" to ciekawe jak się do  
> tego odniosą wszelkie inne religie monoteistyczne (chodzi mi cały czas o  
> ten teizm).

Tzn. do flamingow?
Religie IMO podkreslaja potrzebe wiary. Wiara nie jest pogladem mowionym. Wiara to poglad wg ktorego sie zyje. Najpierw jest wiara, potem zycie, na koncu jego interpretacja w postaci nazwy. Inna kolejnosc przeczy zalozeniom religii.
Musi im przeczyc.

> > Zachodzi najpierw niedopasowanie pogladow przez czlowieka, a potem  
> jedynie  
> > stwierdzenie tego faktu.
> >  
> > I do znudzenia: nie wiem czemu dla Ciebie indywidualizm na sile wiaze  
> sie  
> > z teizmem :). Ludzie sa jacy chca byc, a ta czesc indywidualistow,  
> ktorzy  
> > wierza w to samo (w sensie wiary wylacznie religijnej) nazywa sie  
> > chrzescijanami, dla ulatwienia kontaktow. :)
> >  
>  
> Nie uważam, że indywidualizm jest ściśle powiązany z teizmem. Tylko, że  
> inaczej rozumiem teizm niż Ty. Wyjaśnię to tak: chrześcijaństwo wpisuje  
> się w teizm, ale teizm niekoniecznie w chrześcijaństwo. Coś jest  
> przynależne (do CZEGOŚ) i bez TEGO nie może istnieć, ale TO samo w sobie  
> jest czymś bardziej ogólnym i ma własną, osobną definicje. Ty za to  
> prezentujesz pogląd w stylu (przykład na wielorybie ;D):
>  
> (Zdanie podstawowe: "Wieloryb jest ssakiem.")
> Twoje twierdzenie: "Każdy ssak jest wielorybem."

Nie. Nie rozmawialismy o niczym poza chrzescijanstwem gdyz jestesmy w miejscu ktore powstalo w opozycji do chrzescijanstwa. Nie chcialem rozszerzac tematu na wszystkie religie i kulty, bo i tak juz sporo sie musisz przeze mnie (dla mnie?) napisac :).
Masz racje w tym co piszesz teraz, nie masz racji sadzac ze uwazam inaczej niz Ty. :)

> Moje: "Każdy wieloryb jest ssakiem, ale nie każdy ssak jest wielorybem."  
> :P
> Mam nadzieję, że teraz się rozumiemy...
  
Caly czas :)
  
> > Ogromna wiekszosc zycia nie musi byc wspolna (w znaczeniu  
> koniecznosci dla  
> > dopasowania nazwy), a zaden poglad nie musi byc wspolny dla ludzi (w  
>  
> > znaczeniu przymusu wspolnoty pogladow).
>  
> > NIE jest prawda zmuszanie do pogladow. To jakis dziwny satanistyczny  
> mit.  
> > Ludzie chca miec takie poglady jakie maja, a czesc ma wspolne. Tyle.  
>  
> > Indywidualizm nie jest wyroznianiem sie na sile.
>  
> O tym już pisałam, dlaczego tak uważam. Wiem, że indywidualizm nie jest  
> wyróżnianiem się na siłę. Czym jest dla mnie określiłam w dwóch ostatnich  
> zdaniach:

Dobrze. Skoro juz poodpisywalem to Ty pokasuj miejsca w ktorych sie zgadzamy :P

> "Strach tu [w chrześcijaństwie] generuje postawę sprzeczną z  
> indywidualizmem. Prawdziwy indywidualista wg mnie nie boi się  
> konsekwencji, gdyż wie, że postępuje wedle własnych myśli, jest w porządku  
> ze sobą."

Strach przed spadnieciem z dachu (dot. 99% populacji) musialby identycznie sprzeciwiac sie indywidualizmowi. Wiec nie.  

Strach przed konsekwencja (nie w ramach szantazu, jedynie ustalonych i znanych - tj. opisanych - praw) jest logicznym nastepstwem preferowania takich bardz innych nastepstw. Przez indywidualna jednostke. Strach w religii pod wzgledem poznawczym nie jest niczym innym. Bo jak pisalas - w cos wierzyc i tak trzeba, a jak ja pisalem, choc nie tu - 99,(9)% interpretacji swiata to wiara. Lacznie z dachem :).

> > > Posłuszny musi być, czy tego chce czy nie, inaczej zawsze będzie  
>  
> > walczył z  
> > > tą "wola boża". Strach tu [w chrześcijaństwie] generuje postawę  
>  
> > sprzeczną  
> > > z indywidualizmem. Prawdziwy indywidualista wg mnie nie boi się  
>  
> > > konsekwencji, gdyż wie, że postępuje wedle własnych myśli, jest  
> w  
> > porządku  
> > > ze sobą.
> >  
> > Nie musi byc. Chce byc. To warunek bycia chrzescijaninem.
>  
> Jak dobrze, że nie spełniam kryterium...;)

A jaka chcesz byc? :P
(teraz najpierw spytam, potem pomysle jakie kryteria spelniasz w zwiazku z tym :D)

> > Strach? nie. To ze nie skaczesz codziennie z dachu (boisz sie  
> smierci) nie  
> > oznacza postawy sprzecznej z indywidualizmem (I hope).
>  
> Przeczysz chrześcijaństwu. Naprawdę i dziwię się, że tego nie widzisz.  
> Strach? A właśnie, że tak. Chrześcijanin boi się Boga – a to niby  
> najwyższy wymiar szacunku w tym wypadku. Ma się bać, bo inaczej jest  
> bluźniercą.

Nie mowie ze go nie ma. Mowie ze nie przeczy indywidualizmowi. Jest logiczny (nawet - wylacznie logiczny) jesli ma sie ustalony poglad na swiat.
Jesli wierzysz ze 10 lysych brudnych glosnych facetow w ciemnej uliczce ma nad Toba przewage - boisz sie (pewnych konsekwencji).

Wiec z zasady kontrapozycji - brak strachu oznaczalby (tylko) ze czlowiek w Boga nie wierzy.

Logiczne jest uznanie za bluznierstwo. Nielogiczne stwierdzenie ze strach (indywidualny, gdyz bedacy konsekwencja pogladow, nie ich podstawa!!) przeczy indywidualizmowi.
Zgadzamy sie bowiem ze jestes indywidualistka. nie zgadzamy sie sie niczego nie boisz. I nie zgadzamy ze ludzie sa od Boga bardziej realni. Trudno udowodnic ze sa.

> Indywidualizmu nie postrzegam absolutnie jako robienie wszystkiego anty i  
> przeciwnie zawsze do tego, co inni. Jeżeli chrześcijanin postępuje ZAWSZE  
> wedle własnych chęci i swojego "ja" to proszę bardzo, nie czepiam się,  
> tyle, że ja jeszcze takiego nie spotkałam... ;)

ja 3. Naprawde pomysl o chrzescijanach w ramach tej kolejnosci o ktorej mowie (wola, czyn, nazwa). Inna implikuje sprzecznosci :).

> Był taki jeden, ale jego ukrzyżowali dawno dawno... ;)

Tych moich jeszcze nie ukrzyzowali, ale i tak mieli problemy :P

> > Jakie masz doswiadczenia z chrzescijanstwem?
>  
> Dość duże. Wiadomo, w jakiej kulturze żyjemy...;)

udawanego chrzescijanstwa. Ale napisalas wyzej :).


pozdrawiam
M_A
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-11-08
13:41:48

Stado czarnych owiec.
> > Opozycja wynika ta imo z różnym rozumieniem tych pojęć. Inaczej  
> pojmuje to  
> > chrześcijaństwo, inaczej satanizm.
>  
> Lepiej - winika z niezrozumienia tego jak mysli druga strona, i niestety  
> zbyt czesto - z niezrozumienia tego jak mysli wlasna strona. :)

Tak, tylko że łącząc to wszystko (różnicę w rozumieniu pojęcia i tego jak myśli druga strona, czasem własna) masz i tak opozycję.

> Niestety istnieje duze stado katoli, bez zwiazku z chrzescijanstwem, i  
> duze stado satacostam bez zwiazku z intelektem (musialem tak napisac,  
> intelekt znow jest na sile wytworzona opozycja do mitologicznej  
> ciemnoty).

Ale są oni jakąś tam częścią... Jedni i drudzy kreślą opinie tym niby "prawdziwym". Tylko dla mnie satanizm jest czymś bardziej praktycznym, jest możliwy do realizacji w życiu. Chrześcijaństwo (już nawet nie mówiąc o tej współczesnej bandzie hipokrytów) jest dla mnie utopią - bardzo pięknie, ale nierealnie ;]

> I na starcie spotykamy sie z tym, ze czlowiek (tak wbrew idealom satanizmu  
> jak chrzescijanstwa) nie rozwija sie wcale. :)

Eee, raczej nigdzie nie było, że rozwój jest koniecznością, jakimś dogmatem w satanizmie. Rozwój, a szczególnie chęć rozwoju wynika z indywidualnych pobudek, albo niechęci do głupoty i zacofania...
I piszesz, że "na starcie", tzn.?

> Talent jest..? Jesli nie genetyka, nie srodowiskiem, nie praca, to czym?  
> Fragmentem duszy?

Nie wiem, nie wytłumaczę Ci przecież, nie ma wyliczeń matematycznych, ani żadnych innych odnośnie talentu, można tylko obserwować jego skutki w działaniu jednostki w środowisku. Brak konkretów w tej kwestii nie jest jednak dla mnie żadnym potwierdzeniem istnienia chrześcijańskiej duszy.

> gdzie jest talent jesli to nie uklad genow i nie wplyw czynnikow  
> zewnetrznych?

Hmm... Kartezjusz pewnie by obstawał przy tym, że w szyszynce, ekhem... ;]
Można być jedynie pewnym co do tego, że to cecha indywidualna

> Opisowka mi potrzebna nie jest. Badacze nie badaja przyczyn, jedynie  
> opisuja. (zbadanie przyczyny wymaga zalozenie istnienia i pewien poglad na  
> nature istnienia, nie jest mozliwe dla nie_filozofa)

No trudno ;) Ja tylko spełniłam Twoją prośbę podając jakieś opracowani naukowe dotyczące takich zjawisk (wedle napisanego przez Ciebie zdania: "Interesuje mnie z punktu widzenia nauki  czym jest").

> tak. Zbyt wielu ludzi chodzi do kosciolow z tradycji, klepie modlitwy z  
> przyzwyczajenia i nie zaczyna nigdy wierzyc z lenistwa. Ale przeciez to  
> nie chrzescijanie.

Stąd moja odpowiedź, że nie znam, nie spotkałam żadnego prawdziwego chrześcijanina. Na zasadzie obserwacji i pewnych uogólnień (co jest nieuniknione), obiektywizacji faktów do mnie docierających, jestem skłonna sadzić, że takowych nie ma. Zbadanie tego jest niemożliwe – musiałabym porozmawiać z każdą osoba uważającą się za chrześcijanina...

> > Argumentują swoje przekonania nie własnymi myślami kończąc w ślepej  
>  
> > uliczce stwierdzenia "bo Bóg tak chce"...  
>  
> Skoro tak chce to to akurat dobry argument. Jesli nie chce to zly. Jesli  
> sie sprzeczasz to znaczy ze uwazasz sie za bardziej kompetentna osobe w  
> tej materii. Ciekawe :P

Rzadko przyjmuje jakiś pogląd nie sprawdzając jak funkcjonuje on dla mnie w rzeczywistości, na ile jest dla mnie prawdziwy... Więc wiem jak to smakuje, a jednocześnie będąc poza może mam bardziej obiektywne spojrzenie?

> Spora, istotnie. A bywasz w kosciele regularnie?

Dziękuję, postoję... Od klęczenia robią mi się odciski...

> > > Nie. Indywidualizm nie musi byc wymysleniem w kazdym miejscu  
> wlasnej  
> >  
> > > teorii.  
> >  
> > Nie twierdzę tak. Nazwałam już to przecież absurdem (jw.).
>  
> Wlasnie :)
> Wiec naprawde chrzescijanin moze w wiekszosci spraw byc jaki chce (jak  
> ruda panna moze miec wiekszy biust lub mniejszy, nie przestaje przez to  
> byc ruda) dla gdy niektorych cech nie ma to nie pasuje juz do niego nazwa  
> (bo brunetki zazwyczaj nie sa rude :) )

Tu się rozchodzi o sprawy światopoglądu...
W większości czy mniejszości to kolejna dyskusja, ważąc wszystkie dogmaty, 10 przykazań, zakazy i nakazy, 7 grzechów głównych i inne takie nie wiem czy zostało by tak wiele do subiektywnych manewrów w sprawie "myślenia".

> "chrzescijanin" to tylko nazwa na osobe. Piszesz wyzej ze nie spotkalas w  
> zyciu takich ludzi o ktorych ja pisze. Ja spotkalem 3. Smiesznie malo jak  
> na 90% spoleczenstwa. Trudno. Podtrzymuje opinie.
> A KK przyjmuje wszystkich ludzi ktorzy w widoczny sposob tego chca, kazdy  
> ma szanse na zrozumienie.

Więc zabija się sam od środka...

> Jak najbardziej. Ale to nie znaczy ze dowolna interpretacja jest  
> prawdziwa. Nawet jesli obiektywnie mogloby tak byc, to jednak  
> interpretator wie, gdzie stara sie jedynie naciagnac fakty, a gdzie  
> rzeczywiscie (tym razem w znaczeniu: "zgodnie z prawda") uwaza swoje  
> rozumowanie za uzasadnione.

A co określisz, że jest prawdziwe? Kler mam monopol na prawdziwość i definicje? Prawdą jest, że nikt nie był w czasach, kiedy żył JCH, nie zna tej "prawdy". Było wiele tekstów gnostyckich i innych, które interpretowały i spisywały na swój sposób opowiastki. Krk wybrało sobie te najbardziej mu odpowiadające. A jak było naprawdę tego już się nie ustali, zbyt odległy czas, a fakty zjedzone zostały przez korniki...

> > A te tysiące lat – zmieniało się wiele i zmienia cały czas,  
> > dopasowując interpretacje pisma do konkretnych czasów (choćby teraz  
>  
> > dopuszczanie przez kościół stosowania prezerwatyw przez zakażonych  
> HIV).  
>  
> Mniejsze zlo. Chyba zawsze bylo jakims wyjsciem (na przyklad spalenie  
> nieszczesnika z czysta dusza bylo mniejszym zlem niz jego stracenie  
> duchowe, pomijam zasadnosc roznych oskarzen, chodzi o metode wybierania  
> mniejszego zla juz w dawniejszych dziejach Kosciola).

Rozbroiłeś mnie tym "mniejsze zło"... Kościół, który nie opowiada się za żadnym złem wybiera mniejsze zło, po co? Żeby utrzymać przez sobie wiernych? Ratować sypiąca się w gruzy konstrukcję? No wybacz, ale to już jest zaprzeczanie swoim własnym założeniom, a dla mnie - wyrazem hipokryzji już nie na skalę lokalną, ale ogólnie rzymsko-katolicką.
Dość śmiesznie, że przytaczasz tu przykład działalności inkwizycji...

> 'Chrzescijanin' to nazwa (powtarzam sie) czlowieka ktory ma pewne cechy,  
> prawie jak kolor. Trzeba miec ten sam kolor by sie miescic w zbiorze  
> FF0000, ale juz dowolny ksztalt :).

Tak, ja wiem, że ludzie np. o różnej narodowości, poglądach politycznych itp. mogą się wpisywać w definicję, ale chodziło mi o to, jedno choćby złamanie przykazania, nie zgodzenie się z dogmatem itp. już nie jest tym prawdziwym chrześcijaninem.  
Piękne, ale nie wykonalne. ;)

> > Jeżeli różnorodność, to prawie każdy może się wpisać w definicję, ale  
>  
> > wtedy także ten, który samodzielnie interpretuje Biblię (czyli ten  
> > nieszczęsny buntownik).
>  
> Nie. Dalej nie. Nie patrzysz na to jak na nazewnictwo. Poglady  
> chrzescijanskie mowia:
> czlowiek jest jaki chce byc.

Wolna wola? Tak, ale wola czegoś tam w chmurkach jest ważniejsza... Chrześcijanin ma nad sobą powinność, to jaki powinien być, a nie jaki chce.
  
> Natomiast chrzescijaninem jest (nazywany) czlowiek, ktory:
> wierzy (w sensie religijnym, nie poznawczym) w dokladnie to o czym mowi  
> chrzescijanska interpretacja Pisma.

Powinno się wg mnie wprowadzić na stałe różnice nazw, pomiędzy chrześcijaństwem na początku "naszej ery", tym, które już nie istnieje oraz tym, które mamy obecnie. Co niektórzy nazywają to kolejno – chrześcijaństwo i katolicyzm.

> Nie mozna dopasowywac sie do nazwy. Bo jedna z cech swiatopogladu jest:
> wiara wyplywa z serca. Nie jest narzucana przez swiat lub wole (np dla  
> osiagniecia korzysci).
>  
> Dlatego zaklad Pascala wymaga poprawek znacznych w swej popularnej  
> wersji.

Nie. Powinno się go całkowicie zniszczyć...

A co do reszty wypowiedzi – jest to już odwodzenie od tematu, dryfowanie w koło indywidualizmu, a nie chce ciągnąć dyskusji o czymś (chrześcijaństwie), co jest nieobalalne ze względu na same absurdalne założenia. A Ty, opierając się na ich części, możesz przytaczać mi argumenty w nieskończoność. Ja już dziękuję...

Zresztą jak pisałeś, w niektórych kwestiach się zgadzamy.

> pozdrawiam
> M_A

Pozdr., Anouk

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-11-08
19:19:19

Stado czarnych owiec.
> > > Opozycja wynika ta imo z różnym rozumieniem tych pojęć. Inaczej  
>  
> > pojmuje to  
> > > chrześcijaństwo, inaczej satanizm.
> >  
> > Lepiej - winika z niezrozumienia tego jak mysli druga strona, i  
> niestety  
> > zbyt czesto - z niezrozumienia tego jak mysli wlasna strona. :)
>  
> Tak, tylko że łącząc to wszystko (różnicę w rozumieniu pojęcia i tego jak  
> myśli druga strona, czasem własna) masz i tak opozycję.

Oczywiscie, dochodzi wtedy jeszcze nazewnictwo stron i zamet totalny gdy pojeciowe rozumienie nazwy wlasnej strony wplywa inaczej niz powinno na pozniejszy odbior czegokolwiek. Czy to jakies wazne bylo?

> > Niestety istnieje duze stado katoli, bez zwiazku z chrzescijanstwem,  
> i  
> > duze stado satacostam bez zwiazku z intelektem (musialem tak napisac,  
>  
> > intelekt znow jest na sile wytworzona opozycja do mitologicznej  
> > ciemnoty).
>  
> Ale są oni jakąś tam częścią... Jedni i drudzy kreślą opinie tym niby  
> "prawdziwym". Tylko dla mnie satanizm jest czymś bardziej praktycznym,  
> jest możliwy do realizacji w życiu. Chrześcijaństwo (już nawet nie mówiąc  
> o tej współczesnej bandzie hipokrytów) jest dla mnie utopią - bardzo  
> pięknie, ale nierealnie ;]

nigdy nie lubilem stwierdzenia ze cos moze byc za piekne. Na przyklad taka kobieta (ktora bedzie sledzic co napisalem :P) jest piekna i realna.

> > I na starcie spotykamy sie z tym, ze czlowiek (tak wbrew idealom  
> satanizmu  
> > jak chrzescijanstwa) nie rozwija sie wcale. :)
>  
> Eee, raczej nigdzie nie było, że rozwój jest koniecznością, jakimś  
> dogmatem w satanizmie. Rozwój, a szczególnie chęć rozwoju wynika z  
> indywidualnych pobudek, albo niechęci do głupoty i zacofania...
> I piszesz, że "na starcie", tzn.?

Raczej pisalo. Czy tez bylo napisane. Bo i Nietzsche i LaVey protestowali przeciwko stalosci chrzescijanstwa i jego oparciu w wierze. Chcieli wlasnie popchnac do przodu to co uwazali za zacofane.
Podobnie w chrzescijanstwie - zycie sie otrzymuje od Boga, najlepiej jest je wykorzystac.  

A to ze stwierdze brok rozwoju to stwierdzenie ze mamy brak rozwoju i tyle. Nikomu tego nie wmuszam, tylko za czesto ze mna rozmawiaja osoby mowiace o rozwoju i jednoczesnie cofajace (!) sie w satanizm z duzo ciekawszych pogladow.

> > Talent jest..? Jesli nie genetyka, nie srodowiskiem, nie praca, to  
> czym?  
> > Fragmentem duszy?
>  
> Nie wiem, nie wytłumaczę Ci przecież, nie ma wyliczeń matematycznych, ani  
> żadnych innych odnośnie talentu, można tylko obserwować jego skutki w  
> działaniu jednostki w środowisku. Brak konkretów w tej kwestii nie jest  
> jednak dla mnie żadnym potwierdzeniem istnienia chrześcijańskiej duszy.

Uhm. To jest taki talent, ktory jednak mial byc czyms innym niz genetyka i srodowisko. Nie pytam nawet czym jest sam talent, ale genetyka to podstawa podmiotu, a srodowisko to dokladnie caly swiat poza podmiotem, skoro talent nie wynika stad, to jest pochodzenia pozerzeczywistego. :)


> > > Argumentują swoje przekonania nie własnymi myślami kończąc w  
> ślepej  
> >  
> > > uliczce stwierdzenia "bo Bóg tak chce"...  
> >  
> > Skoro tak chce to to akurat dobry argument. Jesli nie chce to zly.  
> Jesli  
> > sie sprzeczasz to znaczy ze uwazasz sie za bardziej kompetentna osobe  
> w  
> > tej materii. Ciekawe :P
>  
> Rzadko przyjmuje jakiś pogląd nie sprawdzając jak funkcjonuje on dla mnie  
> w rzeczywistości, na ile jest dla mnie prawdziwy... Więc wiem jak to  
> smakuje, a jednocześnie będąc poza może mam bardziej obiektywne  
> spojrzenie?

Nie da sie byc calkiem poza. Zreszta wcale sie nie da. :)


> > > > Nie. Indywidualizm nie musi byc wymysleniem w kazdym  
> miejscu  
> > wlasnej  
> > >  
> > > > teorii.  
> > >  
> > > Nie twierdzę tak. Nazwałam już to przecież absurdem (jw.).
> >  
> > Wlasnie :)
> > Wiec naprawde chrzescijanin moze w wiekszosci spraw byc jaki chce  
> (jak  
> > ruda panna moze miec wiekszy biust lub mniejszy, nie przestaje przez  
> to  
> > byc ruda) dla gdy niektorych cech nie ma to nie pasuje juz do niego  
> nazwa  
> > (bo brunetki zazwyczaj nie sa rude :) )
>  
> Tu się rozchodzi o sprawy światopoglądu...
> W większości czy mniejszości to kolejna dyskusja, ważąc wszystkie dogmaty,  
> 10 przykazań, zakazy i nakazy, 7 grzechów głównych i inne takie nie wiem  
> czy zostało by tak wiele do subiektywnych manewrów w sprawie "myślenia".

Dokladnie 100%. Bo przykazania i tak dalej, to nie nakazy i zakazy (mimo formy gramatycznej) ale wskazowki. Gdyby Wszechmogacy zabronil czegos, to to by sie nie dzialo. Nie mialoby prawa. On dal wolnosc robienia tego co kto chce, i wypisal ludziom dokladnie co on chce zeby robili. :) Wolnosc bez dezinformacji, ideal Leibniza. :P

> > "chrzescijanin" to tylko nazwa na osobe. Piszesz wyzej ze nie  
> spotkalas w  
> > zyciu takich ludzi o ktorych ja pisze. Ja spotkalem 3. Smiesznie malo  
> jak  
> > na 90% spoleczenstwa. Trudno. Podtrzymuje opinie.
> > A KK przyjmuje wszystkich ludzi ktorzy w widoczny sposob tego chca,  
> kazdy  
> > ma szanse na zrozumienie.
>  
> Więc zabija się sam od środka...

O tak. Ale nie zabije do konca. Odpadnie wielka zewnetrzna skorupa, odpada juz bardzo, i zostana prawdziwi wierzacy. Znow sekta :P.

> > Jak najbardziej. Ale to nie znaczy ze dowolna interpretacja jest  
> > prawdziwa. Nawet jesli obiektywnie mogloby tak byc, to jednak  
> > interpretator wie, gdzie stara sie jedynie naciagnac fakty, a gdzie  
>  
> > rzeczywiscie (tym razem w znaczeniu: "zgodnie z prawda") uwaza swoje  
>  
> > rozumowanie za uzasadnione.
>  
> A co określisz, że jest prawdziwe? Kler mam monopol na prawdziwość i  
> definicje? Prawdą jest, że nikt nie był w czasach, kiedy żył JCH, nie zna  
> tej "prawdy". Było wiele tekstów gnostyckich i innych, które  
> interpretowały i spisywały na swój sposób opowiastki. Krk wybrało sobie te  
> najbardziej mu odpowiadające. A jak było naprawdę tego już się nie ustali,  
> zbyt odległy czas, a fakty zjedzone zostały przez korniki...

Ale niewazne ze nikogo nie bylo. Nie musialy istniec nawet czasy JCH, wystarczy ze cos istnialo i ewentualne stwierdzenie na ten temat byloby prawdziwe obiektywnie.

> > > A te tysiące lat – zmieniało się wiele i zmienia cały  
> czas,  
> > > dopasowując interpretacje pisma do konkretnych czasów (choćby  
> teraz  
> >  
> > > dopuszczanie przez kościół stosowania prezerwatyw przez  
> zakażonych  
> > HIV).  
> >  
> > Mniejsze zlo. Chyba zawsze bylo jakims wyjsciem (na przyklad spalenie  
>  
> > nieszczesnika z czysta dusza bylo mniejszym zlem niz jego stracenie  
>  
> > duchowe, pomijam zasadnosc roznych oskarzen, chodzi o metode  
> wybierania  
> > mniejszego zla juz w dawniejszych dziejach Kosciola).
>  
> Rozbroiłeś mnie tym "mniejsze zło"... Kościół, który nie opowiada się za  
> żadnym złem wybiera mniejsze zło, po co? Żeby utrzymać przez sobie  
> wiernych? Ratować sypiąca się w gruzy konstrukcję? No wybacz, ale to już  
> jest zaprzeczanie swoim własnym założeniom, a dla mnie - wyrazem  
> hipokryzji już nie na skalę lokalną, ale ogólnie rzymsko-katolicką.
> Dość śmiesznie, że przytaczasz tu przykład działalności inkwizycji...

Nie calkiem. Lekarze nie trzymaja wiernych gdy wola amputowac noge zamiast zabic pacjenta. Mniejsze zlo. Z punktu widzenia spolecznego. Kosciol dla ludzi jest. I inkwizycja jest pewnego rodzaju zartem. Gdy byla faktycznie koscielna, nie swiecka, to wykonawca wierzyl ze zabicie ciala jest bolesnym, ale najlepszym wyjsciem z sytuacji, gdzie ryzykowano utrate duszy.

> > 'Chrzescijanin' to nazwa (powtarzam sie) czlowieka ktory ma pewne  
> cechy,  
> > prawie jak kolor. Trzeba miec ten sam kolor by sie miescic w zbiorze  
>  
> > FF0000, ale juz dowolny ksztalt :).
>  
> Tak, ja wiem, że ludzie np. o różnej narodowości, poglądach politycznych  
> itp. mogą się wpisywać w definicję, ale chodziło mi o to, jedno choćby  
> złamanie przykazania, nie zgodzenie się z dogmatem itp. już nie jest tym  
> prawdziwym chrześcijaninem.  
> Piękne, ale nie wykonalne. ;)

A po co lamac gdy sie nie chce? wykonalne :P

> > > Jeżeli różnorodność, to prawie każdy może się wpisać w  
> definicję, ale  
> >  
> > > wtedy także ten, który samodzielnie interpretuje Biblię (czyli  
> ten  
> > > nieszczęsny buntownik).
> >  
> > Nie. Dalej nie. Nie patrzysz na to jak na nazewnictwo. Poglady  
> > chrzescijanskie mowia:
> > czlowiek jest jaki chce byc.
>  
> Wolna wola? Tak, ale wola czegoś tam w chmurkach jest ważniejsza...  
> Chrześcijanin ma nad sobą powinność, to jaki powinien być, a nie jaki  
> chce.

Gdyby tak mialo byc, to Wszechmogacy bawil sie lalkami. Jemu nie jest potrzebne takie a nie inne dzielanie ludzi. On wskazowki daje ludziom, bo im sa potrzebne :).

> > Natomiast chrzescijaninem jest (nazywany) czlowiek, ktory:
> > wierzy (w sensie religijnym, nie poznawczym) w dokladnie to o czym  
> mowi  
> > chrzescijanska interpretacja Pisma.
>  
> Powinno się wg mnie wprowadzić na stałe różnice nazw, pomiędzy  
> chrześcijaństwem na początku "naszej ery", tym, które już nie istnieje  
> oraz tym, które mamy obecnie. Co niektórzy nazywają to kolejno –  
> chrześcijaństwo i katolicyzm.

Chodzi o stroje? :)

> > Nie mozna dopasowywac sie do nazwy. Bo jedna z cech swiatopogladu  
> jest:
> > wiara wyplywa z serca. Nie jest narzucana przez swiat lub wole (np  
> dla  
> > osiagniecia korzysci).
> >  
> > Dlatego zaklad Pascala wymaga poprawek znacznych w swej popularnej  
> > wersji.
>  
> Nie. Powinno się go całkowicie zniszczyć...

Nie. Gdy jest opisem dzialania swiadomego, to jest narzucaniem. Ale jako opis dzialania nieswiadomego (tzn stwierdzenia na poczatku mozliwosci istnienia Boga, a pozniej wyboru najlepszego wyjscia wylacznie z wlasnego punktu widzenia) jest doskonaly. Jest przewidywanym i prawdziwym wynikiem obserwacji.

Nikt kto zaklada ze moze z szansa 1/10 zginac wychodzac z domu nie wychodzi chetnie z domu. Przy braku wiedzy na temat Boga mamy jakiej 1/2 szans na cos gorszego niz smierc, logiczne jest ze czlowiek calkiem mimowolnie bedzie sie bac.

Chyba ze Boga nie uznaje calkiem, mimo braku potwierdzenia takiego faktu w nauce. Ale z wiara ja sie nigdy nie kloce.

pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
17:35:56

Wataha czarnych owiec.
> Gdyz?

Gdyż najanturalniejszym stanem jednostki ludzkiej jest niczym nieskrępowana wolność. Wolność, którą symbolizuje mitologiczny szatan.

> Tak, jest jeszcze wielu satanistow ktorym sie nie chce przemyslec tego w  
> co wierza a co logicznie jest absurdalne juz na pierwszy rzut oka.

Więc nie są oni satanistami, tylko osobami, które chcą nimi zostać, ale na razie im nie wychodzi.  

> Mowi sie - niekonsekwentny, nieodpowiedzialny, niespojny i niezupelny.
> Powtarzam - ludzie ktorzy sie nie chcieli nad niczym zastanowic i miewali  
> rozne poglady bo im sie na bierzaco wydawalo ze beda korzystniejsze  
> istnieli od zawsze. Nie wiaze sie to z satanizmem. Wyobraz sobie, ze to co  
> jest krowa zaczynasz od roku 2007 nazywac 'fafhrd' i tlumaczyc ze to nie  
> krowa. Niczym sie nie rozni, dostaje nowa nazwe, z ktora nie wiaze sie ani  
> historycznie, ani slowotworczo. Po co?

Satanizm jest konsekwentny. Natomiast odpowiedzialność i spójnoć i zupełność są cechami religii, którymi to satanizm gardzi. Nie możesz przyrównywać satanizmu do religii, bo nią nie jest.

Po co? By przyciągnąć uwagę.

> Mnie sie pytasz? Ja obserwuje jak kolejne pokolenie przejmuje kleske  
> starszego. I niezwykla jest obrona nazwy satanizm u niektorych. Gdyby ktos  
> wierzyl w idealy satanizmu nawet by nie pomyslal zeby sie tak nazwac.

Ciebie się pytam, ponieważ użyłeś w/w sformuowania. Nazwa musi istnieć, by trwała idea.

> Bla - przepraszam - bla. Zrozumiec oczywiscych sprzecznosci chyba nie  
> mozna. Kompromis miedzy nieudowadnialnymi stanowiskami wymaga wiary,  
> dotyczy pogladow.

Nie powiesz mi przecież, że np. politycy sobie wierzą.

> A skad taki czlowiek ma te mozliwosci? Chodziles do szkoly? Powiedz mi czy  
> to bialka zapewniaja wole, czy cukry, wapn i magnez? Kupa atomow gdy sie  
> jej powie ze jest czlowiekiem zaczyna moze myslec? i CHCIEC? oczywiscie  
> potrzeby moga zaistniec, glod, bardziej skomplikowane taksje i podobne  
> sprawy. Ale skad wola? NIE informacja w mozgu 'ja chce', wyswietlenie jej  
> na ekranie kompa nie powoduje ze on chce. Prawdziwa wola, zdolnosc  
> dokonania wyboru.
>  
> Na razie zadalem tylko pytanie jak to wola powstaje.

Podchodzisz do istoty ludzkiej jak do zwierzęcia oświeconego przez bogów. Błąd. Człowiek jest tak nieprawdopodobnie skomplikowanym organizmem, że sama budowa jego ciała plasuje go ponad zwierzętami. Natomiast to, co stawia go o nieba wyżej od nich, to mózg. Potężny ludzki mózg. W porównaniu do mózgu słonia jest bardzo mały, ale o wiele bardziej złożony. Badania tego narządu trwają nieustannie, ale nasza wiedza wciąż jest za mała by zrozumieć na czym jego działanie polega. Myślisz, że lewitacja, zmartwychstanie, ożywianie, chodzenie po wodzie, samospalanie, przenoszenie obiektów za pomocą WOLI, bilokacja [bądź multilokacja], kontakty ze zmarłymi, przepowiadanie przyszłości, wizje i wszelkiego rodzaju opętania są fikcją? Myślisz, że nie miały/mają/będą mieć miejsca? Zgodzę się, że dawniej człowiek potrafił lepiej wykorzystywać swoje umiejętności, a od czasu, gdy życie nabrało tempa zatracił wiele zdolności, ale nie oznacza to, że nie może ich odzyskać.  

Uważasz, że przeróżne niezwykłe zdolności, a także i wola pochodzą o jakiegoś boga? Kpisz, czy o drogę pytasz? Zarówno Chrystus, jak i setki innych jemu podobnych ludzi [dla bezpieczeństwa jego religii mordowanych w Europie] na całym świecie mieli/mają/będą mieć niezwykłe zdolności dzięki własnemu umysłowi, bez żadnej zewnętrznej ingerencji.

> Bylo bez satanizmu. Nazywanie krowy inaczej jest dotworzeniem slowa, nie  
> wymysleniem czegokolwiek. I wielu satanistow rdzen widzi gdzie indziej,  
> wiec go nie ma. I o ile jeszcze Bog moglby ocenic kto chrzescijaninem nie  
> jest, o tyle rowni sobie ludzie nie maja mozliwosci sie oceniac. Ocena  
> wewnetrzna jest z zalozenia subiektywna.

Bóg nie może niczego ocenić. Ludzie również, więc nie wszystkie decyzje są słuszne. A co do tej krowy, do której tak pijesz... nigdy w historii nie zdażyło się, by coś, na co spojrzało się z innej strony, stało się czymś zupełnie nowym?

> Mylisz pojecia. Kult jednostki byl, jesli jednostka umiala zasluzyc. Moze  
> faktycznie satanizm sprawil ze kazdy pedrak czci sam siebie jak boga. Nie  
> mnie oceniac.
> Indywidualizm jest cecha chrzescijanstwa. W ogroznieniu od sekt  
> gnostyckich przeroznych, ktore uznaja indywidualnosc za blad, pomylke. To  
> jedno z miejsc gdzie KK te sekty krytykuje.

Kultu jednostki nie yo nigdy. Jednostka była dostrzegana, ale nie wynoszona na szczyty.

A z tym chrześcijaństwem koszmarnie się motasz.

> Ominales najpierw logike, wiec dostales miskiem. Teraz omijasz juz wszelki  
> teksat dotyczacy sprawy. Zasluzyles na sloneczko.

To, że użyłeś w stosunku do mnie takiego słowa oznacz, że cię zdenerwowałem. Cieszy mnie to.

> Opowiedz mi wiec skad "Szatan" w satanizmie? O ile pamietam to dla  
> wytworzenia sztucznego konfliktu pogladow.
> Pokaz dluzszy tekst satanistyczny bez omowienia 'xianstwa'.
> Zdecydowanie od razu uwierze ze sie myle jesli tylko zasugerujesz ze masz  
> dowod.

Nie mówiłem, że satanizm może obyć się bez relacji z chrześcijaństwem, tylko chrześcijaństwo nie może obyć się [zwłaszcza w czasach obecnych] bez relacji z satanizmem. Musisz się tu doedukować.

> Przyniesc Ci swieczke?

Nie wiem, jak ty, ale ja już doszedłem do poziomu światła elektrycznego.

> Poznanie jest niemozliwe. Da sie wykrywac niejednoznacznosc (wiec  
> niespojnosc) satanizmu jako swiatopogladu. Nawet Shogun doszedl juz do  
> tego w calkiem mily sposob.

Satanizmu nie sposób poznać, gdyż jest zyt zmienny, ale można się nim kierować i pracować na nim zarówno nad sobą [we wszystkich tego zwrotu znaczeniach], jak i nad własnym otoczeniem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
18:19:28

Wataha czarnych owiec.
> > Gdyz?
>  
> Gdyż najanturalniejszym stanem jednostki ludzkiej jest niczym  
> nieskrępowana wolność. Wolność, którą symbolizuje mitologiczny szatan.

Jest dokladnie przeciwnie. Szatan symbolizuje zniewolenie dla pozornej wolnosci. Niewole ciala w ktora wpada sie dajac cialu panowac. Cialo jest wolne, czlowiek juz nie. Szatan to zniewolenie. Adwersarz, ale i Negacja. Brak, Blad, itd.

> > Tak, jest jeszcze wielu satanistow ktorym sie nie chce przemyslec  
> tego w  
> > co wierza a co logicznie jest absurdalne juz na pierwszy rzut oka.
>  
> Więc nie są oni satanistami, tylko osobami, które chcą nimi zostać, ale na  
> razie im nie wychodzi.  

Kto wiec jest satanista? Dokladniej - opisz poglady jakie trzeba (!) miec by byc wolnym i nic nie musiec. :)

> > Mowi sie - niekonsekwentny, nieodpowiedzialny, niespojny i  
> niezupelny.
> > Powtarzam - ludzie ktorzy sie nie chcieli nad niczym zastanowic i  
> miewali  
> > rozne poglady bo im sie na bierzaco wydawalo ze beda korzystniejsze  
>  
> > istnieli od zawsze. Nie wiaze sie to z satanizmem. Wyobraz sobie, ze  
> to co  
> > jest krowa zaczynasz od roku 2007 nazywac 'fafhrd' i tlumaczyc ze to  
> nie  
> > krowa. Niczym sie nie rozni, dostaje nowa nazwe, z ktora nie wiaze  
> sie ani  
> > historycznie, ani slowotworczo. Po co?
>  
> Satanizm jest konsekwentny. Natomiast odpowiedzialność i spójnoć i  
> zupełność są cechami religii, którymi to satanizm gardzi. Nie możesz  
> przyrównywać satanizmu do religii, bo nią nie jest.

:) mylisz sie z gory na dol. Jest koszmarnie niekonsekwentny, ale prawdopodobnie juz powyzszej niekonsekwencji (ze by nic nie musiec czlowiek musi...) nie zrozumiesz. Odpowiedzialnosc jest cecha czlowieka doroslego, swiadomego. Nie zarzucam tych dwoch cech satanistom. Spijnosc jest cecha systemow filozoficznych i swiatopogladowych. Bo ci satanisci ktorzy nie chca przemyslec pogladow jednoczesnie wierza (!) w sprzeczne ze soba teorie satanistami nie nazywasz. Znow Twoja niekonsekwencja, bo bronisz tego co atakujesz. Satanizm wiaze sie z przymusem gardzenia? Kto nie gardzi religia nie jest satanista? Jesli tak - niekonsekwencja. Jesli nie - niekonsekwencja, gdyz czym jest 'satanizm' jesli nie pogladami satanistow? Nie. Satanizm nie gardzi. Bo musialby gardzic, a nie moze musiec. (w zwiazku z niewola dazenia do wolnosci rodzi tysiace sprzecznosci; polecam Kolakowskiego, podstawy choc logiki swiatopogladu)

Satanizm miewa (bo nie ma) wszystkie cechy religii. Czesc satanistow to, czesc tamto. Gdyby satanizmem zwac czesc wspolna pogladow satanistycznych, to nawet nie zaczalby istniec. Gdyby sume - bylby pelen sprzecznosci (w skrocie - glupi), gdy zas kazdy wybor ma swoj wszelka dyskusja traci sens.

> Po co? By przyciągnąć uwagę.

":)" - to cytat. Sporo satanistow sie smieje z robienia czegos by przyciagnac uwage.  
  
> > Mnie sie pytasz? Ja obserwuje jak kolejne pokolenie przejmuje kleske  
>  
> > starszego. I niezwykla jest obrona nazwy satanizm u niektorych. Gdyby  
> ktos  
> > wierzyl w idealy satanizmu nawet by nie pomyslal zeby sie tak  
> nazwac.
>  
> Ciebie się pytam, ponieważ użyłeś w/w sformuowania. Nazwa musi istnieć, by  
> trwała idea.

Nie. Tym bardziej jesli idea trwala przed nazwa. A pod szyldem jest zbyt wiele sprzecznych idei by nadanie im nazwy zrodzilo cos wiecej niz nieporozumienia.

Prosze nie odpisuj nic w rodzaju "oni sie tylko nazywaja satanistami, nie sa nimi". Gdy zawezisz satanizm popadniesz z miejsca w sprzecznosc.

> > Bla - przepraszam - bla. Zrozumiec oczywiscych sprzecznosci chyba nie  
>  
> > mozna. Kompromis miedzy nieudowadnialnymi stanowiskami wymaga wiary,  
>  
> > dotyczy pogladow.
>  
> Nie powiesz mi przecież, że np. politycy sobie wierzą.

Nic dziwnego ze lezy logika, skoro jednego slowa w kilku znaczeniach uzywasz i przyrownujesz. Politycy nie wierza (ufaja) sobie. OK. Nijak sie to ma do przekonan politycznych, ktore wynikaja z niewiedzy, wiec z wiary. Ewentualny kompromis miedzy stanowiskami nieudowadnialnymi (a polityczne maja jako szkic dowodu cala historie) wymaga wiary, gdyz nie da sie okreslic srodka, prawdopodobienstwa, niczego.

Zaczne was wszystkich odsylac do tekstow na temat podstaw teorii poznania.

> > A skad taki czlowiek ma te mozliwosci? Chodziles do szkoly? Powiedz  
> mi czy  
> > to bialka zapewniaja wole, czy cukry, wapn i magnez? Kupa atomow gdy  
> sie  
> > jej powie ze jest czlowiekiem zaczyna moze myslec? i CHCIEC?  
> oczywiscie  
> > potrzeby moga zaistniec, glod, bardziej skomplikowane taksje i  
> podobne  
> > sprawy. Ale skad wola? NIE informacja w mozgu 'ja chce', wyswietlenie  
> jej  
> > na ekranie kompa nie powoduje ze on chce. Prawdziwa wola, zdolnosc  
> > dokonania wyboru.
> >  
> > Na razie zadalem tylko pytanie jak to wola powstaje.
>  
> Podchodzisz do istoty ludzkiej jak do zwierzęcia oświeconego przez bogów.  
> Błąd.  

Nie mowimy o tym. Nie zauwazasz takich subtelnosci jak temat rozmowy? Nie mow mi o bledach moich. Nie mielismy przyjemnosci jeszcze zaczac omawiac moich pogladow. Dziekuje. Zadalem pytanie skad wola.

> Człowiek jest tak nieprawdopodobnie skomplikowanym organizmem, że  
> sama budowa jego ciała plasuje go ponad zwierzętami.

ok

>  Natomiast to, co  
> stawia go o nieba wyżej od nich, to mózg. Potężny ludzki mózg.  

Wyzej - tak. ale dalej nie ma tu wolnej woli.

> W  
> porównaniu do mózgu słonia jest bardzo mały, ale o wiele bardziej złożony.  

I pisze sie przez "ó". A co to ma do wolnej woli?

> Badania tego narządu trwają nieustannie, ale nasza wiedza wciąż jest za  
> mała by zrozumieć na czym jego działanie polega. Myślisz, że lewitacja,  
> zmartwychstanie, ożywianie, chodzenie po wodzie, samospalanie,  
> przenoszenie obiektów za pomocą WOLI, bilokacja [bądź multilokacja],  
> kontakty ze zmarłymi, przepowiadanie przyszłości, wizje i wszelkiego  
> rodzaju opętania są fikcją?  

Nie. Moze wroc post wczesniej i odpowiedz w temacie? Na razie mowie ze wolna wola niewazne jak dalece skomplikowanej kupy CZYSTO deterministycznych elementow jest fikcja. SKAD WOLNA WOLA? SKAD WOLNA WOLA? OK?

> Myślisz, że nie miały/mają/będą mieć miejsca?  

Nie. Pisalem ze nie mialy? Skad pochodzi wolna wola? Skad pochodzi wola wola?

> Zgodzę się, że dawniej człowiek potrafił lepiej wykorzystywać swoje  
> umiejętności, a od czasu, gdy życie nabrało tempa zatracił wiele  
> zdolności, ale nie oznacza to, że nie może ich odzyskać.  

OK. A gdzie piszesz SKAD TA WOLNA WOLA ? ze skomplikowania? Naprawde ktos udowodnil ze powyzej pewnego poziomu skomplikowania mieso zaczyna miec mozliwosci wyboru?  

> Uważasz, że przeróżne niezwykłe zdolności, a także i wola pochodzą o  
> jakiegoś boga?  

Uwazam ze zadalem Ci pytanie SKAD BIERZE SIE WOLNA WOLA. Uwazam ze nie wiesz nawet co znaczy czytac ze zrozumieniem.

> Kpisz, czy o drogę pytasz?  

Nie. Nie stoimy wyzej od zwierzat. To umiesz udowodnic.

> Zarówno Chrystus, jak i setki  
> innych jemu podobnych ludzi [dla bezpieczeństwa jego religii mordowanych w  
> Europie] na całym świecie mieli/mają/będą mieć niezwykłe zdolności dzięki  
> własnemu umysłowi, bez żadnej zewnętrznej ingerencji.

Jasne. Ale powiedz mi, ktore deterministyczne elementy mozgu nie sa deterministyczne? (ladnie brzmi, nie?)


> > Bylo bez satanizmu. Nazywanie krowy inaczej jest dotworzeniem slowa,  
> nie  
> > wymysleniem czegokolwiek. I wielu satanistow rdzen widzi gdzie  
> indziej,  
> > wiec go nie ma. I o ile jeszcze Bog moglby ocenic kto chrzescijaninem  
> nie  
> > jest, o tyle rowni sobie ludzie nie maja mozliwosci sie oceniac.  
> Ocena  
> > wewnetrzna jest z zalozenia subiektywna.
>  
> Bóg nie może niczego ocenić. Ludzie również, więc nie wszystkie decyzje są  
> słuszne. A co do tej krowy, do której tak pijesz... nigdy w historii nie  
> zdażyło się, by coś, na co spojrzało się z innej strony, stało się czymś  
> zupełnie nowym?

Stalo sie? nigdy. Najwyzej czlowiek zaczynaj widziec wiecej.

> > Mylisz pojecia. Kult jednostki byl, jesli jednostka umiala zasluzyc.  
> Moze  
> > faktycznie satanizm sprawil ze kazdy pedrak czci sam siebie jak boga.  
> Nie  
> > mnie oceniac.
> > Indywidualizm jest cecha chrzescijanstwa. W ogroznieniu od sekt  
> > gnostyckich przeroznych, ktore uznaja indywidualnosc za blad,  
> pomylke. To  
> > jedno z miejsc gdzie KK te sekty krytykuje.
>  
> Kultu jednostki nie yo nigdy. Jednostka była dostrzegana, ale nie  
> wynoszona na szczyty.

no comment. nawet nie wiem w jakim jezyku pisac do Ciebie.

> A z tym chrześcijaństwem koszmarnie się motasz.

jw.

> > Ominales najpierw logike, wiec dostales miskiem. Teraz omijasz juz  
> wszelki  
> > teksat dotyczacy sprawy. Zasluzyles na sloneczko.
>  
> To, że użyłeś w stosunku do mnie takiego słowa oznacz, że cię  
> zdenerwowałem. Cieszy mnie to.

Zero logiki. Blad za bledem. Ale ciesze sie z Twojej radosci.

> > Opowiedz mi wiec skad "Szatan" w satanizmie? O ile pamietam to dla  
> > wytworzenia sztucznego konfliktu pogladow.
> > Pokaz dluzszy tekst satanistyczny bez omowienia 'xianstwa'.
> > Zdecydowanie od razu uwierze ze sie myle jesli tylko zasugerujesz ze  
> masz  
> > dowod.
>  
> Nie mówiłem, że satanizm może obyć się bez relacji z chrześcijaństwem,  
> tylko chrześcijaństwo nie może obyć się [zwłaszcza w czasach obecnych] bez  
> relacji z satanizmem. Musisz się tu doedukować.

Powiedz mi jak wygladala Twoja edukacja chrzescijanska?

> > Przyniesc Ci swieczke?
>  
> Nie wiem, jak ty, ale ja już doszedłem do poziomu światła elektrycznego.

Oj nie. Dano Ci je. Cale szczescie, ja bym marnowal najwyzej swieczke.

> > Poznanie jest niemozliwe. Da sie wykrywac niejednoznacznosc (wiec  
> > niespojnosc) satanizmu jako swiatopogladu. Nawet Shogun doszedl juz  
> do  
> > tego w calkiem mily sposob.
>  
> Satanizmu nie sposób poznać, gdyż jest zyt zmienny, ale można się nim  
> kierować i pracować na nim zarówno nad sobą [we wszystkich tego zwrotu  
> znaczeniach], jak i nad własnym otoczeniem.

:)
:D

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-20
00:49:45

Wataha czarnych owiec.
> > > Gdyz?> Jest dokladnie przeciwnie. Szatan symbolizuje zniewolenie dla pozornej  
> wolnosci. Niewole ciala w ktora wpada sie dajac cialu panowac. Cialo jest  
> wolne, czlowiek juz nie. Szatan to zniewolenie. Adwersarz, ale i Negacja.  
> Brak, Blad, itd.

To chrześcijańska interpretacja tej postaci mająca przyciągać do boga, ale nie jedyna, a co za tym idzie, nie koniecznie prawdziwa [tak, jak ta, podana przeze mnie].

> Kto wiec jest satanista? Dokladniej - opisz poglady jakie trzeba (!) miec  
> by byc wolnym i nic nie musiec. :)

O to pytaj satanistów, gdyż ja się za satanistę nie uważam.

> :) mylisz sie z gory na dol. Jest koszmarnie niekonsekwentny, ale  
> prawdopodobnie juz powyzszej niekonsekwencji (ze by nic nie musiec  
> czlowiek musi...) nie zrozumiesz. Odpowiedzialnosc jest cecha czlowieka  
> doroslego, swiadomego. Nie zarzucam tych dwoch cech satanistom. Spijnosc  
> jest cecha systemow filozoficznych i swiatopogladowych. Bo ci satanisci  
> ktorzy nie chca przemyslec pogladow jednoczesnie wierza (!) w sprzeczne ze  
> soba teorie satanistami nie nazywasz. Znow Twoja niekonsekwencja, bo  
> bronisz tego co atakujesz. Satanizm wiaze sie z przymusem gardzenia? Kto  
> nie gardzi religia nie jest satanista? Jesli tak - niekonsekwencja. Jesli  
> nie - niekonsekwencja, gdyz czym jest 'satanizm' jesli nie pogladami  
> satanistow? Nie. Satanizm nie gardzi. Bo musialby gardzic, a nie moze  
> musiec. (w zwiazku z niewola dazenia do wolnosci rodzi tysiace  
> sprzecznosci; polecam Kolakowskiego, podstawy choc logiki swiatopogladu)

A czy nie o to właśnie chodzi w satanizmie i nie to właśnie kłóci tysiące zainteresowanych nim osób? Przeczenia i sprzeczności są ważną cechą satanizmu. Nie pozwalają go usystematyzować ani dogłębnie zrozumieć.  

Słuchałem Kołakowskiego, póki szedł na TVP1. Nie mam teraz zbyt wiele czasu na lekturę w spokoju i skupieniu.

> Satanizm miewa (bo nie ma) wszystkie cechy religii. Czesc satanistow to,  
> czesc tamto. Gdyby satanizmem zwac czesc wspolna pogladow satanistycznych,  
> to nawet nie zaczalby istniec. Gdyby sume - bylby pelen sprzecznosci (w  
> skrocie - glupi), gdy zas kazdy wybor ma swoj wszelka dyskusja traci  
> sens.

"Religia to system wierzeń i praktyk, określający relację jednostki do różnie pojmowanej sfery sacrum, czyli świętości i sfery boskiej. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (kult), w sferze społeczno-organizacyjnej (Kościół, wspólnota religijna) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka)" - satanizm ma to wszystko, tak?

> Nie. Tym bardziej jesli idea trwala przed nazwa. A pod szyldem jest zbyt  
> wiele sprzecznych idei by nadanie im nazwy zrodzilo cos wiecej niz  
> nieporozumienia.

Ale szyld pozwala ideę zapisać, sklasyfikować i zapamiętać.

> Prosze nie odpisuj nic w rodzaju "oni sie tylko nazywaja satanistami, nie  
> sa nimi". Gdy zawezisz satanizm popadniesz z miejsca w sprzecznosc.

Zaczynając jakąkolwiek rozmowę o satanizmie człowiek popada w sprzeczność.

> Nic dziwnego ze lezy logika, skoro jednego slowa w kilku znaczeniach  
> uzywasz i przyrownujesz. Politycy nie wierza (ufaja) sobie. OK. Nijak sie  
> to ma do przekonan politycznych, ktore wynikaja z niewiedzy, wiec z wiary.  
> Ewentualny kompromis miedzy stanowiskami nieudowadnialnymi (a polityczne  
> maja jako szkic dowodu cala historie) wymaga wiary, gdyz nie da sie  
> okreslic srodka, prawdopodobienstwa, niczego.

Zarówno wiara, jak i zaufanie w polityce to szaleństwo. Stwarzają oni oczywiście pozory takich działań, ale nie mogą podejmować ich w rzeczywistości, gdyż staliby się łatwym łupem dla przeciwników.

Wytknąłem ci coś, a ty zbyłeś to taką uwagą.

> Zadalem pytanie skad wola.
> SKAD WOLNA WOLA? SKAD WOLNA  
> WOLA? OK?
> Skad pochodzi wolna wola? Skad pochodzi wola  
> wola?
> A gdzie piszesz SKAD TA WOLNA WOLA ? ze skomplikowania? Naprawde ktos  
> udowodnil ze powyzej pewnego poziomu skomplikowania mieso zaczyna miec  
> mozliwosci wyboru?  
> Uwazam ze zadalem Ci pytanie SKAD BIERZE SIE WOLNA WOLA.

Odpowiedziałem w poprzednim i jeszcze wcześniejszym poście. Może niezbyt precyzyjnie. Czytanie ze zrozumieniem...

> Jasne. Ale powiedz mi, ktore deterministyczne elementy mozgu nie sa  
> deterministyczne? (ladnie brzmi, nie?)

Wszystkie są deterministyczne. Co masz na myśli?

> Stalo sie? nigdy. Najwyzej czlowiek zaczynaj widziec wiecej.

Też.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-20
08:54:20

Wataha czarnych owiec.
> > > > Gdyz?> Jest dokladnie przeciwnie. Szatan symbolizuje  
> zniewolenie dla pozornej  
> > wolnosci. Niewole ciala w ktora wpada sie dajac cialu panowac. Cialo  
> jest  
> > wolne, czlowiek juz nie. Szatan to zniewolenie. Adwersarz, ale i  
> Negacja.  
> > Brak, Blad, itd.
>  
> To chrześcijańska interpretacja tej postaci mająca przyciągać do boga, ale  
> nie jedyna, a co za tym idzie, nie koniecznie prawdziwa [tak, jak ta,  
> podana przeze mnie].

Ale chrzescijanstwu trudniej zarzucic reinterpretacje dla realizacji potrzeb. A przykladowy LaVey (jakos jak sadze z satanizmem zwiazany) nawiazywal z jednej strony do chrzescijanstwa, z drugiej je krytykowal. Ukradl pojecia zeby przepisac w innej kolejnosci i zdobyc fanow :).

> > Kto wiec jest satanista? Dokladniej - opisz poglady jakie trzeba (!)  
> miec  
> > by byc wolnym i nic nie musiec. :)
>  
> O to pytaj satanistów, gdyż ja się za satanistę nie uważam.

Ci co sie uwazaja tez nie maja pojecia.

> > :) mylisz sie z gory na dol. Jest koszmarnie niekonsekwentny, ale  
> > prawdopodobnie juz powyzszej niekonsekwencji (ze by nic nie musiec  
> > czlowiek musi...) nie zrozumiesz. Odpowiedzialnosc jest cecha  
> czlowieka  
> > doroslego, swiadomego. Nie zarzucam tych dwoch cech satanistom.  
> Spijnosc  
> > jest cecha systemow filozoficznych i swiatopogladowych. Bo ci  
> satanisci  
> > ktorzy nie chca przemyslec pogladow jednoczesnie wierza (!) w  
> sprzeczne ze  
> > soba teorie satanistami nie nazywasz. Znow Twoja niekonsekwencja, bo  
>  
> > bronisz tego co atakujesz. Satanizm wiaze sie z przymusem gardzenia?  
> Kto  
> > nie gardzi religia nie jest satanista? Jesli tak - niekonsekwencja.  
> Jesli  
> > nie - niekonsekwencja, gdyz czym jest 'satanizm' jesli nie pogladami  
>  
> > satanistow? Nie. Satanizm nie gardzi. Bo musialby gardzic, a nie moze  
>  
> > musiec. (w zwiazku z niewola dazenia do wolnosci rodzi tysiace  
> > sprzecznosci; polecam Kolakowskiego, podstawy choc logiki  
> swiatopogladu)
>  
> A czy nie o to właśnie chodzi w satanizmie i nie to właśnie kłóci tysiące  
> zainteresowanych nim osób? Przeczenia i sprzeczności są ważną cechą  
> satanizmu. Nie pozwalają go usystematyzować ani dogłębnie zrozumieć.  

:D nie mozna zrozumiec czlowieka ktory stoi intelektualnie wyzej. A tu mamy tylko bzdurne poglady, ktorych nie mozna zrozumiec, bo sa sprzeczne :)
cos jak 2+2=wiewioreczka. Nie chodzi o glebie sensu, nadinterpretacja bzdur zeby udawaly naprawde gleboki tekst nie ma wiekszego sensu.

> Słuchałem Kołakowskiego, póki szedł na TVP1. Nie mam teraz zbyt wiele  
> czasu na lekturę w spokoju i skupieniu.

to wolniej odpisuj :P

> > Satanizm miewa (bo nie ma) wszystkie cechy religii. Czesc satanistow  
> to,  
> > czesc tamto. Gdyby satanizmem zwac czesc wspolna pogladow  
> satanistycznych,  
> > to nawet nie zaczalby istniec. Gdyby sume - bylby pelen sprzecznosci  
> (w  
> > skrocie - glupi), gdy zas kazdy wybor ma swoj wszelka dyskusja traci  
>  
> > sens.
>  
> "Religia to system wierzeń i praktyk, określający relację jednostki do  
> różnie pojmowanej sfery sacrum, czyli świętości i sfery boskiej.  
> Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w  
> czynnościach religijnych (kult), w sferze społeczno-organizacyjnej  
> (Kościół, wspólnota religijna) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in.  
> mistyka)" - satanizm ma to wszystko, tak?

tak :). Oczywiscie nie u kazdego, i bywa ze rozne osoby wierza w cos zupelnie innego, to kwestia niejednoznacznosci. (Wyobraz sobie ze nagle wszystkie religie swiata chca sie nazwac lamaizm).  
I oczywiscie satanizm operuje na pojeciach. Wiec swietym (nie w relacji czlowiek-Bog oczywiscie) tekstem jest ten ktory otwarcie krytykuje swietosc, dogmatem - przeciwienstwo dogmatu chrzescijanskiego, sfera sacrum - jednostka, organizacja - wiele ich przeciez.

Moze nie ma dostatecznie rozbudowanej sfery duchowosci indywidualnej, ale krytyka w koncu i to naprawi :).

> > Nie. Tym bardziej jesli idea trwala przed nazwa. A pod szyldem jest  
> zbyt  
> > wiele sprzecznych idei by nadanie im nazwy zrodzilo cos wiecej niz  
> > nieporozumienia.
>  
> Ale szyld pozwala ideę zapisać, sklasyfikować i zapamiętać.

Ale tu nie ma jednej idei.
(najczesciej - nie ma tylko jednej, zbyt czesto - nie ma nawet jednej)

> > Prosze nie odpisuj nic w rodzaju "oni sie tylko nazywaja satanistami,  
> nie  
> > sa nimi". Gdy zawezisz satanizm popadniesz z miejsca w sprzecznosc.
>  
> Zaczynając jakąkolwiek rozmowę o satanizmie człowiek popada w  
> sprzeczność.

Nie ze wzgledu na jakas wysokosc satanistycznych pogladow czy zalozenie filozoficzne ze sprzecznosc jest potrzebna. To kwestia niedokladnosci. Bo i sprzecznosci sa niekonsekwentne, nawet tam gdzie moznaby udawac ze sa celowe.

> > Nic dziwnego ze lezy logika, skoro jednego slowa w kilku znaczeniach  
>  
> > uzywasz i przyrownujesz. Politycy nie wierza (ufaja) sobie. OK. Nijak  
> sie  
> > to ma do przekonan politycznych, ktore wynikaja z niewiedzy, wiec z  
> wiary.  
> > Ewentualny kompromis miedzy stanowiskami nieudowadnialnymi (a  
> polityczne  
> > maja jako szkic dowodu cala historie) wymaga wiary, gdyz nie da sie  
>  
> > okreslic srodka, prawdopodobienstwa, niczego.
>  
> Zarówno wiara, jak i zaufanie w polityce to szaleństwo. Stwarzają oni  
> oczywiście pozory takich działań, ale nie mogą podejmować ich w  
> rzeczywistości, gdyż staliby się łatwym łupem dla przeciwników.

Wiara ze cos sie uda? jakis kompromis? tak naprawde agnostycyzm nie istnieje, psychologicznie utrzymanie pogladow ze nic nie jest pewne wymaga ogromnej pewnosci tego faktu, zas niepewnosc istnienia Boga wymuszalaby szacunek.
Z prostego faktu - gdyby z prawdopodobienstwem 1/10 czekala Cie smierc jesli nie bedziesz przechodzic na pasach, sadzisz ze dlugo bys przepisy omijal? a tu jest wlasnie niepewnosc (i cieszymy sie ze nie mowilem 1/2)
A pieklo to wiecej niz 100 zl mandat. Uznanie Boga z nieokreslonym prawdopodobienstwem (moze zalozenie rozkladu normalnego?) musialoby o wiele wiecej w zyciu zmieniac. Ten agnostycyzm ktory widac jest nieprzyznawaniem sie do niewiary.

> Wytknąłem ci coś, a ty zbyłeś to taką uwagą.
>  
> > Zadalem pytanie skad wola.
> > SKAD WOLNA WOLA? SKAD WOLNA  
> > WOLA? OK?
> > Skad pochodzi wolna wola? Skad pochodzi wola  
> > wola?
> > A gdzie piszesz SKAD TA WOLNA WOLA ? ze skomplikowania? Naprawde ktos  
>  
> > udowodnil ze powyzej pewnego poziomu skomplikowania mieso zaczyna  
> miec  
> > mozliwosci wyboru?  
> > Uwazam ze zadalem Ci pytanie SKAD BIERZE SIE WOLNA WOLA.
>  
> Odpowiedziałem w poprzednim i jeszcze wcześniejszym poście. Może niezbyt  
> precyzyjnie. Czytanie ze zrozumieniem...

zapewniam ze nie bylo nic, co faktycznie mogloby wolna wole zrodzic.  
  
> > Jasne. Ale powiedz mi, ktore deterministyczne elementy mozgu nie sa  
>  
> > deterministyczne? (ladnie brzmi, nie?)
>  
> Wszystkie są deterministyczne. Co masz na myśli?

To ze to przeczy pojeciu wolnej woli. Nie zmieniaj pojecia.

> > Stalo sie? nigdy. Najwyzej czlowiek zaczynaj widziec wiecej.
>  
> Też.

pozdrawiam. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
18:24:59

Wataha czarnych owiec.
Nie masz pojecia na temat teorii poznania. Nie uzyje nawet trudniejszych slow.
Nie umiesz odwrocic toku rozumowania, co pomogloby dostrzec sprzecznosci.
Kierujesz sie dogmatami (jak kazdy) ale nie masz o tym pojecia. Chrzescijanie maja.

Jak dla mnie mozliwa jest tylko moja czkawka jesli dalej nie zauwazysz niczego a ja nieopatrznie zaczne Cie czytac przy jedzeniu.

Nic osobistego - nie musisz umiec przeprowadzac dowodow, nie musisz znac filozofii, nie musisz byc na bierzaco z odkryciami naukowymi i nic mi do pogladow jakie reprezentujesz. Dobrze ze je masz. Ale nie ma zadnego sensu zebym w odpowiedziach przeprowadzal rozumowanie logiczne odwolujac sie do przeprowadzonych dowodow innych ludzi (nawet z tego forum) jesli Twoje odpowiedzi nie beda nawet zblizaly sie tematycznie do tego rozumowania.

Proponuje poprzestac na tym. Ale oczywiscie chetnie, dla potomnosci, popisze jeszcze, jesli sadzisz ze to ma sens.
Oczywiscie nie decyduj czy to ja mam przestac pisac. Ewentualnie sam nie pisz.
Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-20
00:53:35

Wataha czarnych owiec.
Filozofii nie znam i nie zajmuję się nią, więc na zbyt wysokim poziomie nie porozmawiamy. Obecnie myślę logicznie na podstawie dostępnych faktów. Nie mam miejsca na domniemania.

> Proponuje poprzestac na tym. Ale oczywiscie chetnie, dla potomnosci,  
> popisze jeszcze, jesli sadzisz ze to ma sens.
> Oczywiscie nie decyduj czy to ja mam przestac pisac. Ewentualnie sam nie  
> pisz.
> Pozdrawiam.

Jeśli chcesz, to pisz. Może komuś przyniesie to pożytek. Ja na pewno się z tobą nie dogadam.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
01:41:36

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
~~~
He he, do czarnych owiec pasterz z ambony wygłosił kazanie,
obfite w niebywałe mądrości i słowa uczesane,
a wilki i tak w noc wyjdą z lasu na żywiołowe polowanie,
na ucztę krwi i kości w soczyste mięsiwa opasane.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
10:59:06

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> a wilki i tak w noc wyjdą z lasu na żywiołowe polowanie,
> na ucztę krwi i kości w soczyste mięsiwa opasane.

Wilk jest głodny, wilk jest zły,
wilk ma bardzo tępe kły.

Rozumiem, że karmicie się tylko mielonkami z hipermarketu?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
11:38:20

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> Wilk jest głodny, wilk jest zły,
> wilk ma bardzo tępe kły.
> Rozumiem, że karmicie się tylko mielonkami z hipermarketu?

~~~
Nie wiem, zapytaj te tępe wilki, co tak świetnie znasz, od a do z. I nic nie zrozumiesz palantino, z taką postawą jaką sobie przyjąłeś względem przedmiotu krytyki, choć w tym co napisałeś nie brak słusznych zdań, jednak wnioski jak i materiał analizy przedstawiają sobie wiele do życzenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
11:55:03

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> ~~~
> Nie wiem, zapytaj te tępe wilki, co tak świetnie znasz, od a do z. I nic  
> nie zrozumiesz palantino, z taką postawą jaką sobie przyjąłeś względem  
> przedmiotu krytyki,

Palantino? Myślałem, że stać Cię na więcej.

A cóż ja mam do zrozumienia w tej kwestii? Doskonale rozumiem zjawisko i filozofię Satanizmu (w teorii i praktyce). Byłem satanistą dwa lata, więc nie można mi zarzucić tego, że jestem zielony. Tak Ego, również byłem czarną owieczką. Teraz zaś mogę spojrzeń na to wszystko z boku.

A co jest złego w mojej postawie, którą sobie przyjąłem? Jest zbyt bezwzględna, szczera?  
  
> choć w tym co napisałeś nie brak słusznych zdań,  
> jednak wnioski jak i materiał analizy przedstawiają sobie wiele do  
> życzenia.

Wnioski wyciągnijcie sobie sami. To Was dotyczy ten post, nie mnie.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
12:47:35

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> Palantino? Myślałem, że stać Cię na więcej.

~~~
Na więcej musisz sobie zasłużyć ;)


> A cóż ja mam do zrozumienia w tej kwestii? Doskonale rozumiem zjawisko i  
> filozofię Satanizmu (w teorii i praktyce). Byłem satanistą dwa lata, więc  
> nie można mi zarzucić tego, że jestem zielony. Tak Ego, również byłem  
> czarną owieczką. Teraz zaś mogę spojrzeń na to wszystko z boku.

~~~
Imo, wcale nie doskonale. W każdym razie kiepsko się za krytykę wziąłeś, bo ...


> A czy moja interpretacja Satanizmu jest niepoważna? Pozostawię to bez  
> komentarza. Poczekam, aż coś KONKRETNEGO mi zarzucisz.

> A co jest złego w mojej postawie, którą sobie przyjąłem? Jest zbyt  
> bezwzględna, szczera?  

~~~
... właśnie niczym konkretnym nie dowodzisz Twych zarzutów, postawa wyraźnie zarozumiała i arogancka, za dużo skojarzeń/metafor, kogo z kim tak naprawdę porównujesz, jaką grupę społeczeństwa z jakimi satanizmami (bo nie istnieje żadna masa, bo pojęcie jest już nieaktualne), jakich zachowań to dotyczy czy po prostu wyraźnie napisać co porównujesz, niejasna kwestia co jest a nie jest stagnacją, "dogmaty, przesądy i zabobony" czyje i jakie konkretnie, o tonie mądralińsko-moralizatorskim oraz pretensjonalnym stosunku do dyskusji - 'przekonajcie mnie, że nie jesteście debilami?' - już nie wspomne.


> PS. Nie oczekuję tego, że administrator S.pl będzie mi przyklaskiwał, gdy  
> obnażam wady i hipokryzję satanistów.

~~~
Absolutnie nie mam nic przeciwko krytyce czegokolwiek, ale np. nie lubię krytykanckiego gówna jakie tu niestety wciskasz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
13:48:55

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> ~~~
> Imo, wcale nie doskonale. W każdym razie kiepsko się za krytykę wziąłeś,  
> bo właśnie niczym konkretnym nie dowodzisz Twych zarzutów,


Zarzucam Wam stagnację, samozachwyt i hipokryzję. Wszystko zostało wyjaśnione; brak ewolucji psychiki, trwanie w pustym egoizmie, egocentryzmie, samouwielbieniu i to Wasze prymitywnie hedonistyczne spojrzenie na własne życie = duchowy BEZRUCH. A kto się nie rozwija, ten się cofa.

"Oryginalny Szatan nie był wcielonym złem. Był przeciwnikiem i oskarżycielem. Tym, który pomagał Bogu nie popaść w stagnację i zbytnie samouwielbienie. Tym właśnie jesteśmy My. Sataniści."  

Cytat na samym początku mojego postu jest kluczowy. Uważam, że popadacie w to, z czym Szatan, wasz archetypiczny/realny obiekt kultu walczy. W Satanizmie brakuje mechanizmów i narzędzi samorozwoju. Zaś sataniści, a szczególnie LaVey i spółka zbyt onanizują się faktem, że są satanistami. A jak już wspomniałem - tak naprawdę nie macie powodu czuć się lepszymi od tych "białych owieczek".  


> kogo z kim  
> tak naprawdę porównujesz, jaką grupę społeczeństwa z jakimi satanizmami  

Porównuję resztę społeczeństwa, które jest przez Was nazywane "stadem" do "głosu tylnych szeregów" - czyli do satanistów.

Przedstawiłem cechy, które są rdzeniem osobowości _prawdziwego_ satanisty: egoizm, hedonizm, buntowniczość, itd. Stworzyłem w myśli "typowego satanistę", zasięgnąłem do moich własnych doświadczeń z Satanizmem i na tym się opierałem.

> "dogmaty, przesądy i  
> zabobony" czyje i jakie konkretnie,  

Malaavi wymienił tego sporo. Oczywiście teoria mówi, że ich nie ma, ale w praktyce wygląda to inaczej - dobrze wiesz. Może mi powiesz, że takowe w Twoim  Satanizmie nie istnieją? ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
18:23:23

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> Zarzucam Wam stagnację, samozachwyt i hipokryzję. Wszystko zostało  
> wyjaśnione; brak ewolucji psychiki, trwanie w pustym egoizmie,  
> egocentryzmie, samouwielbieniu i to Wasze prymitywnie hedonistyczne  
> spojrzenie na własne życie = duchowy BEZRUCH. A kto się nie rozwija, ten się cofa.

~~~
I znowu dupne podejście do sprawy, bo nieindywidualne i wciąż nie wiadomo o które satanizmy chodzi. Ja np. nie pasuje do tego co zarzucasz, tak więc przestań uogólniać. Aha, nadal w większości to nie są dowody ujmujące tym Twoim satanistom, tylko subiektywna i zewnętrzna ocena tego coś się tam dowiedział o nich, z perspektywy teorii/doświadczeń jakich się nażarłeś traktując je chyba jako nadrzędne i jakby 'słuszniejsze'.


> Porównuję resztę społeczeństwa, które jest przez Was nazywane "stadem" do  
> "głosu tylnych szeregów" - czyli do satanistów.

~~~
Nie istnieje taka relacja 'społeczeństwo - satanista', nie istnieje też jednolite pod każdym względem społeczeństwo, trzeba precyzować o którą jego grupę chodzi, którą się porównuje z satanistą. W przeciwnym razie porównanie nic nie wyjaśnia, nie przemawia ani przeciw ani za czyjąś stroną.
  

> Może mi powiesz, że takowe w  
> Twoim Satanizmie nie istnieją? ;]

~~~
Owszem, nie istnieją.

Z resztą też się nie zgadzam, zbyt powierzchownie i amatorsko problem krytykujesz, a ponieważ nie mam ochoty/czasu na dyskusje, nie kontynuuje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
19:04:52

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> > Może mi powiesz, że takowe w  
> > Twoim Satanizmie nie istnieją? ;]
>  
> ~~~
> Owszem, nie istnieją.

Nie kupuję tego. Podstawowym dogmatem w satanizmie intelektualnym jest egoizm. Ponoć jest lepszy od altruizmu. Chyba nie chcesz powiedzieć, że nie jesteś egoistą?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
19:36:07

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
~~~
Jestem satanistą bez przymiotników, nie intelektualnym. Dla mnie egoizm to narzędzie, nie axis mundi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
11:17:35

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> ~~~
> Jestem satanistą bez przymiotników, nie intelektualnym. Dla mnie egoizm to  
> narzędzie, nie axis mundi.

Narzędzie do czego?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-18
12:28:03

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> Narzędzie do czego?

~~~
Dla mnie proces jest najważniejszy, proces poprzedza cel i określa jego wartość, dlatego więc : do dziesiątek celów w zależności od chwili i jakości procesu, czy w końcu donikąd - nie można tego wykluczyć, trzeba się tym liczyć -.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
12:33:35

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> ~~~
> Dla mnie proces jest najważniejszy, proces poprzedza cel i określa jego  
> wartość, dlatego więc : do dziesiątek celów w zależności od chwili i  
> jakości procesu, czy w końcu donikąd - nie można tego wykluczyć, trzeba  
> się tym liczyć -.

Pozowlisz, że skrócę: ego służy Ci do zaspokajania potrzeb ego (czegoś co uważasz za Ja). Tak?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-18
12:45:17

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> Pozowlisz, że skrócę: ego służy Ci do zaspokajania potrzeb ego (czegoś co uważasz za Ja). Tak?

~~~
Nie, myślałem, że to zrozumiesz, albo chociaż sobie wyobrazisz, ale widzę, że poszukujesz we mnie elementów klasycznego/standardowego satanizmu współczesnego od którego odstaje - efekt m.in. progresji i indywidualizacji satanizmu -. 'Ja' to tylko jedna z egzystencjalnych przestrzeni, którą można rozwijać, obok ciała, zmysłów, umysłu, psyche i innych noosfer, etc.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
15:43:46

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
  
> A cóż ja mam do zrozumienia w tej kwestii? Doskonale rozumiem zjawisko i  
> filozofię Satanizmu (w teorii i praktyce). Byłem satanistą dwa lata, więc  
> nie można mi zarzucić tego, że jestem zielony. Tak Ego, również byłem  
> czarną owieczką. Teraz zaś mogę spojrzeń na to wszystko z boku.

Skąd się wzięło pragnienie zmiany satanizmu na buddyzm???
Bo zwykle bierze się  z frustracji na obecnej ścieżce rozwoju .Zabrakło sił ? Szkoda;)
Już tu kiedyś przytaczałem słowa dr Bashama, ale powtórzę je raz jeszcze: " pierwszym aspektem atrakcyjności myśli impersonalistycznej jest strach . Strach przed osobowa tożsamością"  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
15:52:33

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
>  
> > A cóż ja mam do zrozumienia w tej kwestii? Doskonale rozumiem  
> zjawisko i  
> > filozofię Satanizmu (w teorii i praktyce). Byłem satanistą dwa lata,  
> więc  
> > nie można mi zarzucić tego, że jestem zielony. Tak Ego, również byłem  
>  
> > czarną owieczką. Teraz zaś mogę spojrzeń na to wszystko z boku.
>  
>  Skąd się wzięło pragnienie zmiany satanizmu na buddyzm???
> Bo zwykle bierze się  z frustracji na obecnej ścieżce rozwoju .

Zwykle bierze się z chęci podążania dalej.

> Zabrakło  
> sił ? Szkoda;)

ROTFL

> Już tu kiedyś przytaczałem słowa dr Bashama, ale powtórzę je raz jeszcze:  
> " pierwszym aspektem atrakcyjności myśli impersonalistycznej jest strach .  
> Strach przed osobowa tożsamością"  

Ale wiesz, że to można sparafrazować?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
16:23:22

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> Zwykle bierze się z chęci podążania dalej.

Co nie znaczy, że chęć ta nie popycha cię w tył.

> > Zabrakło  
> > sił ? Szkoda;)
>  
> ROTFL

Nie wiem, czy to takie zabawne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
11:38:35

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> Co nie znaczy, że chęć ta nie popycha cię w tył.

Owszem, może. Dlatego są narzędzia i mierniki tego czy i jak się rozwijasz.

> Nie wiem, czy to takie zabawne.

Zabawne i to bardzo, bo to razcej satanistom tych sił zabrakło, że tkwią wciąż w ideologii dobrej dla nastolaktów :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
11:01:57

O owcach, wilkach, mamutach i oposach :>
> ~~~
> He he, do czarnych owiec pasterz z ambony wygłosił kazanie,
> obfite w niebywałe mądrości i słowa uczesane,
> a wilki i tak w noc wyjdą z lasu na żywiołowe polowanie,
> na ucztę krwi i kości w soczyste mięsiwa opasane.

Niesamowite, owca, która myśli że jest wilkiem. To prawie tak samo jak mamut który myśli, że jest oposem* :D

p.s. Ale pewnie nie rozumiesz tego dowcipu :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
11:23:16

Kim jest satanista?
Satanista - owieczka ubrana w wilczą skórę z urojonym przeświadczeniem, że jest groźnym drapieżnikiem z rodziny psowatych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
11:49:12

Więcej, więcej skojarzeń.
> Satanista - owieczka ubrana w wilczą skórę z urojonym przeświadczeniem, że  
> jest groźnym drapieżnikiem z rodziny psowatych.

~~~
A nie krokodylem ? kotem ? psem ? pingwinem ? małpą ? żółwiem ? zającem ? kaczką ? niedźwiedziem polarnym ? wielorybem ? hipototamem ? pszczołą ? muchą ? pchłą ? tygrysem ? ptasznikiem ? Jakie jeszcze gry skojarzeń masz w kieszeni pasujące do Twojej niepoważnej interpretacji satanizmu ? Pff.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
12:02:44

Więcej, więcej skojarzeń.
> ~~~  
> Jakie jeszcze gry skojarzeń masz  
> w kieszeni pasujące do Twojej niepoważnej interpretacji satanizmu ? Pff.

Metaforyczne przedstawienie satanisty jest dużo wygodniejsze, bo każdy wie, co symbolizuje owieczka. Nie trzeba się rozpisywać.

A czy moja interpretacja Satanizmu jest niepoważna? Pozostawię to bez komentarza. Poczekam, aż coś KONKRETNEGO mi zarzucisz.

Pzdr.

PS. Nie oczekuję tego, że administrator S.pl będzie mi przyklaskiwał, gdy obnażam wady i hipokryzję satanistów.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
11:38:29

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> > He he, do czarnych owiec pasterz z ambony wygłosił kazanie,
> > obfite w niebywałe mądrości i słowa uczesane,
> > a wilki i tak w noc wyjdą z lasu na żywiołowe polowanie,
> > na ucztę krwi i kości w soczyste mięsiwa opasane.

> Niesamowite, owca, która myśli że jest wilkiem. To prawie tak samo jak  
> mamut który myśli, że jest oposem* :D
> p.s. Ale pewnie nie rozumiesz tego dowcipu :>

~~~
Specjalnie napisałem wierszydło, ciekaw Waszych reakcji. I wyłazi na wierzch te Wasze zarozumiałe spłycanie/ignorowanie tematu i na siłę udowadnianie oraz eksponowanie słabych/wadliwych/nazwij_to_jak_chcesz aspektów satanizmu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
11:58:13

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> ~~~
> Specjalnie napisałem wierszydło, ciekaw Waszych reakcji. I wyłazi na  
> wierzch te Wasze zarozumiałe spłycanie/ignorowanie tematu

Tak to może wyglądać dla kogoś, kto na siłę chce czemuś nadać głębię :]

> i na siłę  
> udowadnianie oraz eksponowanie słabych/wadliwych/nazwij_to_jak_chcesz  
> aspektów satanizmu.

To satanizm ma inne aspekty? :]

Serio, jak do tej pory dopatrzyłem się tylko jednego pozytywnego. Satanizm jako terapia wstrząsowa. W naszej kulturze może być przydatny. Na krótką metę.

I nikt mi jeszcze nie pokazał innych pozytywów w satanizmie. Oprócz tanich sloganów i tego, że daje on (niby) wielkie możliwości to nie słyszałem nic, żadnego konkretu który by mnie przekonał.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
12:48:13

Ciemno, ciemno, co to będzie ?
> > Specjalnie napisałem wierszydło, ciekaw Waszych reakcji. I wyłazi na  
> > wierzch te Wasze zarozumiałe spłycanie/ignorowanie tematu

> Tak to może wyglądać dla kogoś, kto na siłę chce czemuś nadać głębię :]

~~~
Może dla Ciebie wygląda to na siłę, nienaturalne, ale dla satanisty może być to całkiem naturalne.  


> Serio, jak do tej pory dopatrzyłem się tylko jednego pozytywnego. Satanizm  
> jako terapia wstrząsowa. W naszej kulturze może być przydatny. Na krótką metę.

~~~
Odpowiadając tak jak Wy lubiecie : faktycznie, wyżyny już nie są tak wysokie kiedy patrzy się z gór, ale jednocześnie wzrok jest od nich tak daleko, że nie sposób dostrzec dziesiątki drobiazgów i twórczych możliwości - z których część zużyłeś po drodze -.  

  
> I nikt mi jeszcze nie pokazał innych pozytywów w satanizmie. Oprócz tanich  
> sloganów i tego, że daje on (niby) wielkie możliwości to nie słyszałem  
> nic, żadnego konkretu który by mnie przekonał.

~~~
Słyszałeś, tylko nie usłyszałeś, może dlatego, że nie chcesz, nie zależy Ci.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
13:55:35

Nic nie będzie ;)


> He he, do czarnych owiec pasterz z ambony wygłosił kazanie,


Pasterz z łysą głową, który nigdy nie będzie wilkiem :>


> obfite w niebywałe mądrości i słowa uczesane,
> a wilki i tak w noc wyjdą z lasu na żywiołowe polowanie,
> na ucztę krwi i kości w soczyste mięsiwa opasane.


"Słowa, słowa, słowa..."

;) :*

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
08:34:54

Stado czarnych owiec.
> Sataniści o sobie: "Oryginalny Szatan nie był wcielonym złem.  

Jak kazda reinterpretacja z zalozenia literacka tak i to nie ma raczej wartosci filozoficznej. Chyba ze dopiero poinformowac poete co mial na mysli. Satanistom wolno :P

> Był  
> przeciwnikiem i oskarżycielem. Tym, który pomagał Bogu nie popaść w  
> stagnację i zbytnie samouwielbienie. Tym właśnie jesteśmy My. Sataniści.  
> Śmiejąc się z obłudy i zakłamania wszelkiej maści przewodników stad,  
> którzy chcą, by ich funkcja Naczelnego Barana była niekwestionowana i nie  
> podlegała dyskusji.  

Smiech faktycznie sie trafia. Opozycja najdalsza konstruktywnej krytyce.

> Ale to nie przejdzie. Głos z tylnych szeregów zawsze  
> będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać." (  
> http://www.satan.pl/filozofia.php )

To Ty bedziesz tylnym szeregiem satanizmu, a ja zaczne podawac, przepraszam, herbate.
Chyba nie da sie w stagnacje nie popasc tam gdzie istnieje dowolna hierarchia. I oczywiscie to nie wyzej stojacy rozlicza stado, a raczej stado tworzy media, wysyla delegacje i jest niejednorodne jak zupa z jajkiem. Zawsze jest ktos kogo sie nie rozlicza. PIS (przepraszam ze politycznie) dostaje za to co robi, PO juz praktycznie nie, dostanie gdy zacznie wladac. Media, jako rozliczac naczelny, sa prawie wolne od krytyki, zupelnie jakby sie ograniczaly do obiektywnego przekazywania faktow.
  
> Moi kochani Sataniści,
>  
> Chciałbym zapytać o to, czym według Was różnicie się od "stada"?
>  
> Moim zdaniem niczym.

Popieram. :)

> Tak samo popadacie w stagnację - bezruch spowodowany brakiem ewolucji  
> psychiki. Nie poszukujecie drogi, a zatrzymaliście się w jakże wygodnej  
> karczmie z napisem "Satanizm" na szyldzie. Karmicie swój "świadomy"  
> egoizm, jesteście hedonistami, buntownikami - nic niezwykłego na tej  
> planecie zżartej przez materializm, kult młodości i związanej z nią  
> buntowniczości, oraz szampańskiej zabawy.

Slyszalem glosy ze LaVey to i LaVey tamto, wiec jak nie rozumiem dlaczego mam hamowac rozwoj to musze jeszcze doczytac i sie tu nie nadaje. Nie uwazasz ze sie tu nie nadajesz skoro nie dane Ci jest rozumiec wyzszosci jednej stagnacji nad inna?

> Wytykanie rzekomego samouwielbienia stadu jest wielką hipokryzją. Czy to  
> nie Wy uważając się za lepszych, chociaż tak naprawdę niczym szczególnym  
> się nie różnicie, nie popadacie w samozachwyt? "O, ja jestem SATANISTĄ!  
> Głosem z tylnych szeregów..." Głosem niewiele mądrzejszym, bo trochę  
> zapijaczonym, zgorzkniałym, albo pełnym nienawiści (która dobrym doradcą  
> nie jest). Wykrzyczycie się na forum, a większość z was w rzeczywistości  
> jest zakompleksionymi nieudacznikami i/lub socjopatami z odstraszającym  
> trądzikiem.

Nie jestem nieudacznikiem! Ciekawostka jest krytyka z tych tylnych albo dowolnych szeregow. Satanizm krytykuje to samo, co propaguje. Chwali nienawisc u siebie, hedonizm u siebie, zreczne omijanie prawa u siebie, itd u siebie, a gdy widzi cos podobnego u ksiedza to wola w swietym swym oburzeniu o pomste do Nie.. NieCalkiemOkreslonegoMieszkaniaPomsty. Dlaczego? Bo ksiedzu 'nie wolno' byc zbyt skutecznym satanista! Bo 'on powinien' byc dobrym. Jak tu buntowac sie przeciwko organizacji koscielnej jesli to co ona reprezentuje jest marzeniem nas, zakompleksionych socjopatow z nieudanym tradzikiem?

Kolejny raz widac tez przywiazanie do nazwy. Gdy ktos jest satanista (a w Boga ponadto nie wierzy i wykorzystuje pozycje w KK przeciwko wiernym) to nalezy go zniszczyc, gdy natomiast siedzi sobie przy kompie i przelacza sie pomiedzy czatami gdzie udaje starszego a satan.pl i szyld sie nad nim kolysze odpowiedni, to nalezy mu dac wladze nad swiatem.

I cos czego mogles nie wspomniec - stawianie sie w roli osoby samotnej, niezwykle silnej ale i tak ginacej pod naporem tlumu debili NIE JEST nasladowaniem szefa zbuntowanych aniolow, a tylko i wylacznie zrzekaniem sie odpowiedzialnosci za los czegokolwiek, a takze za wlasna, smiechem wyrazona i smiechu warta krytyke. Jest usprawiedliwieniem wlasnej zasciankowosci.
To cecha tych stadnych najbardziej, bo oni potrzebuja silnej relacji z otoczeniem, a zlali sie juz z tym otoczeniem w jedno, wymyslaja sobie bunty, konflikty i opozycje, dziela na elity i pokazuja swiatu dowody swego mestwa.
Przy wspolczesnym stanie psychologii to jeszcze jest mozliwe, na Niebiosa!
  
> Zachowujecie się IDENTYCZNIE, jak reszta społeczeństwa. Powiecie: "ale My  
> chcemy się rozwijać! Intelektualny progres - to się dla Nas liczy!". A czy  
> tylko sataniści mają monopol na samorozwój? Na całe szczęście nie, bo  
> mielibyśmy 0.1 promila osób z wyższym wykształceniem i ambicjami.

Zdaje sie bylo cos o talentach w takiej grubej ksiazce. Chcialbym kiedys zeby mi ktos udowodnil ze to co dobre w satanizmie nie pochodzi wprost z Biblii.

> Powiecie, że Wy, o światłe umysły, odrzucacie dogmat, przesądy i zabobony,  
> i tym różnicie się od reszty świata. Tylko że satanizm też ma swoje  
> dogmaty, przesądy i zabobony, nawet ten tak zwany racjonalny,  
> filozoficzny.

Racja. Oczywiscie ominac sie ich nie da. Bo redukujac swiat do wiedzy pewnej, praktycznie zabija sie mozliwosc poznania. Nalezy duzo zakladac, byle swiadomie. Masz ochote na eksperyment z redukcja?

> Uważacie, że złapaliście diabła za rogi i w tym poczuciu zajebistego  
> zadowolenia z siebie się rozpływacie.

A nie. Coraz mniej osob na to patrzy. Przesledz rozwoj tego forum. Czat pochlania powoli mysli.

> Niech więc Czarne Stado uważa, bo "[...] głos z tylnych szeregów zawsze  
> będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać."

Dawaj, jedziemy po nich :P.

Niestety dowody faktow przedstawionych w Twoim teksie beda trudne. Bo satanizm uwaza sie za podzielony, wielopradowy. Ci sie rozwijaja, tamci nie, nic to nie ma wspolnego z satanizmem ale weszlo pod szyld i tam sie chroni przed deszczem. Ci krytykuja pustym smiechem a ci wymyslaja nowa nature swiata. Dlatego moga sie z Toba nie zgodzic.

Dosc jednak ze sami istoty satanizmu opisac nie sa w stanie.
Przeciw Tobie pisac bedzie wlasnie stado, zobaczymy kto taki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
10:48:23

Stado czarnych owiec.
> Slyszalem glosy ze LaVey to i LaVey tamto, wiec jak nie rozumiem dlaczego  
> mam hamowac rozwoj to musze jeszcze doczytac i sie tu nie nadaje. Nie  
> uwazasz ze sie tu nie nadajesz skoro nie dane Ci jest rozumiec wyzszosci  
> jednej stagnacji nad inna?


Ależ ja widzę różnice pomiędzy jedną stagnacją, a drugą. Jest bardzo subtelna.

Czarna owca: nieświadomość swojej stagnacji + BONUS: hipokrytyczne obśmiewanie stagnacji reszty społeczeństwa.

Biała owca: nieświadomość swojej stagnacji.


> I cos czego mogles nie wspomniec - stawianie sie w roli osoby samotnej,  
> niezwykle silnej ale i tak ginacej pod naporem tlumu debili NIE JEST  
> nasladowaniem szefa zbuntowanych aniolow, a tylko i wylacznie zrzekaniem  
> sie odpowiedzialnosci za los czegokolwiek, a takze za wlasna, smiechem  
> wyrazona i smiechu warta krytyke. Jest usprawiedliwieniem wlasnej  
> zasciankowosci.


Ot, tego mi brakowało w poście. :]


> Racja. Oczywiscie ominac sie ich nie da. Bo redukujac swiat do wiedzy  
> pewnej, praktycznie zabija sie mozliwosc poznania. Nalezy duzo zakladac,  
> byle swiadomie.


O to chodzi.


> Masz ochote na eksperyment z redukcja?


Nie jestem nihilistą, ani redukcjonistą. A co najważniejsze - nie jestem satanistą. Dla własnych potrzeb, psychofizycznego rozwoju jestem w stanie przyjąć pewne dogmaty, a nawet zabobony. Wierząc z Boga czynię Go prawdziwym.


> > Uważacie, że złapaliście diabła za rogi i w tym poczuciu zajebistego  
>  
> > zadowolenia z siebie się rozpływacie.
>  
> A nie. Coraz mniej osob na to patrzy. Przesledz rozwoj tego forum. Czat  
> pochlania powoli mysli.


IMHO jednym z kryptodogmatów Satanizmu jest to, iż każdy satanista jest zajebisty. Albo inaczej: Ty jesteś zajebisty, inni sataniści są ponadprzeciętni, a reszta jest do dupy. :>

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
13:36:30

Gołosłowie.
  
> Moi kochani Sataniści,
>  
> Chciałbym zapytać o to, czym według Was różnicie się od "stada"?
>  
> Moim zdaniem niczym.


Niczym. Stado owiec, czy stado wilków - to ciągle stado. :>


> Tak samo popadacie w stagnację - bezruch spowodowany brakiem ewolucji  
> psychiki. Nie poszukujecie drogi, a zatrzymaliście się w jakże wygodnej  
> karczmie z napisem "Satanizm" na szyldzie.


Siedzisz w naszych głowach, hm? :>


Karmicie swój "świadomy"  
> egoizm, jesteście hedonistami, buntownikami - nic niezwykłego na tej  
> planecie zżartej przez materializm, kult młodości i związanej z nią  
> buntowniczości, oraz szampańskiej zabawy.


Plus jeszcze pare innych spraw, o których nie raczyłeś wspomnieć.


> Wytykanie rzekomego samouwielbienia stadu jest wielką hipokryzją. Czy to  
> nie Wy uważając się za lepszych, chociaż tak naprawdę niczym szczególnym  
> się nie różnicie, nie popadacie w samozachwyt? "O, ja jestem SATANISTĄ!  
> Głosem z tylnych szeregów..." Głosem niewiele mądrzejszym, bo trochę  
> zapijaczonym, zgorzkniałym, albo pełnym nienawiści (która dobrym doradcą  
> nie jest).  


A możesz jakoś te chwytliwe hasełka podeprzeć przykładem? Czy znów tak jak ostatnio napiszesz mi, że Ci się "nie chce", i to będzie wszystko z Twojej strony jeśli chodzi o argumenty tudzież dowody? :>


Wykrzyczycie się na forum, a większość z was w rzeczywistości  
> jest zakompleksionymi nieudacznikami i/lub socjopatami z odstraszającym  
> trądzikiem.


A kogo z nas konkretnie masz na myśli?
Kogo z nas znasz w realu?
Bo domyślam się, że skoro piszesz coś takiego, to znasz chociaż paru z nas.


> Zachowujecie się IDENTYCZNIE, jak reszta społeczeństwa. Powiecie: "ale My  
> chcemy się rozwijać! Intelektualny progres - to się dla Nas liczy!". A czy  
> tylko sataniści mają monopol na samorozwój? Na całe szczęście nie, bo  
> mielibyśmy 0.1 promila osób z wyższym wykształceniem i ambicjami.


Powtórzę raz jeszcze: oprócz intelektualnego progresu satanizm charakteryzuje jeszcze pare innych spraw, o których nie raczyłeś wspomnieć.


> Powiecie, że Wy, o światłe umysły, odrzucacie dogmat, przesądy i zabobony,  
> i tym różnicie się od reszty świata. Tylko że satanizm też ma swoje  
> dogmaty, przesądy i zabobony, nawet ten tak zwany racjonalny,  
> filozoficzny.


Wymień je.


> Uważacie, że złapaliście diabła za rogi i w tym poczuciu zajebistego  
> zadowolenia z siebie się rozpływacie.


Ale dlaczego Ciebie to tak strasznie boli?


> Niech więc Czarne Stado uważa, bo "[...] głos z tylnych szeregów zawsze  
> będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać."


Wy za to możecie spać spokojnie, bo sataniści nie odwzajemniają wam się równie obsesyjnym zainteresowaniem ;)


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
14:16:08

Gołosłowie.
Mam nadzieję, że podarujesz sobie ironię i podejdziesz do tej rozmowy rzeczowo.

> Niczym. Stado owiec, czy stado wilków - to ciągle stado. :>

Czyli jesteście opozycyjnym stadem, które posiada te same wady, z którymi walczy Szatan i nierealny, pełen antagonistycznych cech byt - Prawdziwy Satanista.

Jak dla mnie, to możecie się zwać stadem pelikanów. Stado pozostaje stadem. :]

> > Tak samo popadacie w stagnację - bezruch spowodowany brakiem ewolucji  
> > psychiki. Nie poszukujecie drogi, a zatrzymaliście się w jakże wygodnej  
>  
> > karczmie z napisem "Satanizm" na szyldzie.
>  
>  
> Siedzisz w naszych głowach, hm? :>

A co? Porzuciłaś pusty egoizm, egocentryzm i poszłaś dalej zgodnie z tabelą psychicznego progresu? Transgresujesz? Jeśli tak, to już nie spełniasz wymogów bycia satanistą. Ale wątpię w to. :>

>  Karmicie swój "świadomy"  
> > egoizm, jesteście hedonistami, buntownikami - nic niezwykłego na tej  
> > planecie zżartej przez materializm, kult młodości i związanej z nią  
> > buntowniczości, oraz szampańskiej zabawy.
>  
>  
> Plus jeszcze pare innych spraw, o których nie raczyłeś wspomnieć.

Proszę. Pisz. Ciekawe czy to, o czym nie raczyłem wspomnieć wyróżnia was jakoś szczególnie.

> > Wytykanie rzekomego samouwielbienia stadu jest wielką hipokryzją. Czy to  
>  
> > nie Wy uważając się za lepszych, chociaż tak naprawdę niczym szczególnym  
>  
> > się nie różnicie, nie popadacie w samozachwyt? "O, ja jestem SATANISTĄ!  
>  
> > Głosem z tylnych szeregów..." Głosem niewiele mądrzejszym, bo trochę  
> > zapijaczonym, zgorzkniałym, albo pełnym nienawiści (która dobrym doradcą  
>  
> > nie jest).  
>  
>  
> A możesz jakoś te chwytliwe hasełka podeprzeć przykładem? Czy znów tak jak  
> ostatnio napiszesz mi, że Ci się "nie chce", i to będzie wszystko z Twojej  
> strony jeśli chodzi o argumenty tudzież dowody? :>

Może nie wytykacie samouwielbienia stadu? Przeczytaj dział Filozofia i Forum włącznie z archiwum. :>  

Czy naprawdę nie widzisz tego, że popadacie w samouwielbienie?

Mam podrzucać linki do wypowiedzi pełnych zgorzknienia i nienawiści? A co do tego "nie che mi się" - okazało się później, że miałem rację, czyż nie?

> Wykrzyczycie się na forum, a większość z was w rzeczywistości  
> > jest zakompleksionymi nieudacznikami i/lub socjopatami z odstraszającym  
>  
> > trądzikiem.
>  
>  
> A kogo z nas konkretnie masz na myśli?


To będzie ino priv.

> Kogo z nas znasz w realu?

Parę ex, lub aktualnych satanistów.

> Bo domyślam się, że skoro piszesz coś takiego, to znasz chociaż paru z  
> nas.

Z S.pl nie znam nikogo z reala.

Zresztą nawet, jakbyście nie byli zakompleksionymi nieudacznikami, to żaden kontrargument do moich głównych zarzutów. To tylko tło. A co do wykrzyczenia się na Forum - nie czarujmy się: dużo mówiliście o rewolucjach, plujecie na xian itd, ale NIC konkretnego nie robicie. Przeważnie swoją agresję i frustrację wyładowywujecie na klawiaturze.  

> Powtórzę raz jeszcze: oprócz intelektualnego progresu satanizm  
> charakteryzuje jeszcze pare innych spraw, o których nie raczyłeś  
> wspomnieć.

Czekam. Rozpisz się. Ale jeśli to nie będzie czynić w moich oczach Satanizmu czymś szczególnym i praktycznym w drodze do REALNEGO, psychicznego rozwoju, to sobie darujmy.  

Książki może czytać każdy. Każdy może się uczyć, więc "intelektualny progres" mnie nie poraża wyjątkowością w tejże filozofii.

> Wymień je.

Muszę teraz? :>  

Malaavi ciekawie to rozpisał. Odsyłam.

> Ale dlaczego Ciebie to tak strasznie boli?

Bo próżność hamuje rozwój.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
17:21:56

Gołosłowie Dary
> > Bo domyślam się, że skoro piszesz coś takiego, to znasz chociaż paru  
> z  
> > nas.
>  
> Z S.pl nie znam nikogo z reala.
>  
> Zresztą nawet, jakbyście nie byli zakompleksionymi nieudacznikami, to  
> żaden kontrargument do moich głównych zarzutów. To tylko tło. A co do  
> wykrzyczenia się na Forum - nie czarujmy się: dużo mówiliście o  
> rewolucjach, plujecie na xian itd, ale NIC konkretnego nie robicie.  
> Przeważnie swoją agresję i frustrację wyładowywujecie na klawiaturze.

O matko, a ten swoje.
Nikogo stąd nie zna, więc co może wiedzieć na temat prawdziwgo, realnego życia ludzi ?
Zresztą - satanizm nie ma na celu ekspansji. To życie świadome oraz egoistyczne dążenie do zapokajania własnych potrzeb. Własnych - słowo klucz. Sataniści nie są stadem - nie zauważyłam, a znam kilku satanistów stąd.  

Stado zakłada przywództwo i hierarchię ważności w nim. Sataniści żyją obok siebie, każdy ma równy wzgledem innego status (oczywiście piszę o satanistach intelektualnych/racjonalnych). W takim przypadku o stadzie nie ma mowy.
Sataniści żyją w stadzie - właśnie owiec - głupich, nieświadomych, którymi się posługują, bawią, sami stada nie tworząc. Może nawet dla zabawy rzucą takiej owcy jakiś smakołyk.  

Jesli zaś mówisz o stadie w kontekscie całego społeczeństwa, to owszem, można żyć poza stadem, ale wygodny satanista, by nie utrudniać sobie życia wybierze  
życie w stadzie, od którego czerpie garściami bawiąc się przy tym setnie.

Aha - z tą agresją i frustracją to przesadzasz :)
To, że tutaj o wiele prościej jest się wyładować, rozładować - to super. W końcu słowo to jedyny środek autoekspresji siebie i poglądów na forum. Po to miedzy innymi mamy sieć. Co nie znaczy, że w realu sataniści to potulne owce.   Zdziwiłbyś się :>

Jeśli zaś chcesz poczuć prawdziwą nienawiść, zawiść, frustrację czy tez agresję - wejdź na jakies forum, na którym komentuje się rózne zachowania, ubrania czy równie ważne bzdury jakichś gwiazdek show businessu :]



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
20:19:31

Gołosłowie.
> Mam nadzieję, że podarujesz sobie ironię i podejdziesz do tej rozmowy  
> rzeczowo.


Ironia wyklucza rzeczowe podejście? So sad. Ok, spróbuje spoważnieć na chwilę, ale wątpię czy mi się uda.


> > Niczym. Stado owiec, czy stado wilków - to ciągle stado. :>
>  
> Czyli jesteście opozycyjnym stadem, które posiada te same wady, z którymi  
> walczy Szatan i nierealny, pełen antagonistycznych cech byt - Prawdziwy  
> Satanista.


Tego nie powiedziałam, i nie powiem.


> Jak dla mnie, to możecie się zwać stadem pelikanów. Stado pozostaje  
> stadem. :]


Jak dla mnie możesz nas nazywać nawet stadem świstaków, humoru mi to nie popsuje. ;)


> > Siedzisz w naszych głowach, hm? :>
>  
> A co? Porzuciłaś pusty egoizm, egocentryzm i poszłaś dalej zgodnie z  
> tabelą psychicznego progresu? Transgresujesz? Jeśli tak, to już nie  
> spełniasz wymogów bycia satanistą. Ale wątpię w to. :>


Eh wy buddyści-komedianci... jak ktoś nie transgresuje to nie idzie na przód i nie rozwija się? Śmieszne.


> > Plus jeszcze pare innych spraw, o których nie raczyłeś wspomnieć.
>  
> Proszę. Pisz. Ciekawe czy to, o czym nie raczyłem wspomnieć wyróżnia was  
> jakoś szczególnie.


Już mnie nudzi ciągłe tłumaczenie, że satanizm to nie kult szatana, a kult zła. A to krótkie słówko nigdzie w Twojej wypowiedzi nie padło. Czaisz teraz różnicę?


Głosem niewiele mądrzejszym, bo  
> trochę  
> > > zapijaczonym, zgorzkniałym, albo pełnym nienawiści (która dobrym  
> doradcą  
> >  
> > > nie jest).  
> >  
> > A możesz jakoś te chwytliwe hasełka podeprzeć przykładem? Czy znów  
> tak jak  
> > ostatnio napiszesz mi, że Ci się "nie chce", i to będzie wszystko z  
> Twojej  
> > strony jeśli chodzi o argumenty tudzież dowody? :>
>  
> Może nie wytykacie samouwielbienia stadu? Przeczytaj dział Filozofia i  
> Forum włącznie z archiwum. :>  


Cieniutko... :>

Odpowiedz mi proszę na pytanie: Dlaczego ten nasz głos z tylnych szeregów jest "Głosem niewiele mądrzejszym, bo trochę zapijaczonym, zgorzkniałym, albo pełnym nienawiści" ?

Chcę po prostu przykładu zgorzknienia, zapijaczenia i nienawiści. Linki albo cytaty. Mam nadzieję, że Cię to nie przemęczy?


> Czy naprawdę nie widzisz tego, że popadacie w samouwielbienie?


Widzę, nie przeszkadza mi to.


> Mam podrzucać linki do wypowiedzi pełnych zgorzknienia i nienawiści?  


Dokładnie.


A co  
> do tego "nie che mi się" - okazało się później, że miałem rację, czyż  
> nie?


Serio? Coś mi umknęło chyba. Wyjaśnij, proszę.


> > Wykrzyczycie się na forum, a większość z was w rzeczywistości  
> > > jest zakompleksionymi nieudacznikami i/lub socjopatami z  
> odstraszającym  
> >  
> > > trądzikiem.
> >  
> >  
> > A kogo z nas konkretnie masz na myśli?
>  
>  
> To będzie ino priv.


Czekam zatem.


> > Kogo z nas znasz w realu?
>  
> Parę ex, lub aktualnych satanistów.
>  
> > Bo domyślam się, że skoro piszesz coś takiego, to znasz chociaż paru  
> z  
> > nas.
>  
> Z S.pl nie znam nikogo z reala.


No to jesteśmy w domu. :> Dokładnie tak jak myślałam.


> Zresztą nawet, jakbyście nie byli zakompleksionymi nieudacznikami,


Popatrz, to już nie jesteśmy zakompleksionymi nieudacznikami? Szybko Ci poszło ;)


to  
> żaden kontrargument do moich głównych zarzutów. To tylko tło. A co do  
> wykrzyczenia się na Forum - nie czarujmy się: dużo mówiliście o  
> rewolucjach, plujecie na xian itd, ale NIC konkretnego nie robicie.  
> Przeważnie swoją agresję i frustrację wyładowywujecie na klawiaturze.  


Skąd to wiesz skoro nie znasz nikogo z satan.pl w realu?  


> > Powtórzę raz jeszcze: oprócz intelektualnego progresu satanizm  
> > charakteryzuje jeszcze pare innych spraw, o których nie raczyłeś  
> > wspomnieć.
>  
> Czekam. Rozpisz się. Ale jeśli to nie będzie czynić w moich oczach  
> Satanizmu czymś szczególnym i praktycznym w drodze do REALNEGO,  
> psychicznego rozwoju, to sobie darujmy.  


Zmieniasz temat. Nie o tym rozmawialiśmy. A przekonywać Cię do niczego nie zamierzam - nie uskuteczniam żadnego satanizmu wojującego tudzież nawracającego.


> Książki może czytać każdy. Każdy może się uczyć, więc "intelektualny  
> progres" mnie nie poraża wyjątkowością w tejże filozofii.


A ma Cię porazić wyjątkowością? Nie wiedziałam.


> > Wymień je.
>  
> Muszę teraz? :>  


Tak.


> Malaavi ciekawie to rozpisał. Odsyłam.


Czytałam, ale z Maalavim nie mam ochoty rozmawiać, bo ma w zwyczaju mówić "odpierdol się" gdy rozmowa toczy się nie po jego myśli ;)

Napisz mi proszę coś od siebie. I nie każ mi się o to prosić po raz trzeci, bo w Ciebie zwatpię zupełnie i popadnę w jeszcze większy samozachwyt. :>


> > Ale dlaczego Ciebie to tak strasznie boli?
>  
> Bo próżność hamuje rozwój.


Ale co Ciebie obchodzi rozwój satanistów? Nie troszcz się o nas - bo my się o Ciebie nie zatroszczymy na pewno ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-18
18:19:50

Gołosłowie.
> Jak dla mnie możesz nas nazywać nawet stadem świstaków, humoru mi to nie  
> popsuje. ;)

Nie wiem, czy dzisiaj też masz taki dobry humor. Patrząc na ten "kick: 1" u Shoguna trochę w to wątpię. :>

> Eh wy buddyści-komedianci... jak ktoś nie transgresuje to nie idzie na  
> przód i nie rozwija się? Śmieszne.

Ależ skąd. :)

Chodziło mi tylko o dający r e a l n e efekty rozwój psychiki, a nie o poszerzanie wiedzy książkowej. Przepraszam, że nie sprecyzowałem od razu.  

> Już mnie nudzi ciągłe tłumaczenie, że satanizm to nie kult szatana, a kult  
> zła. A to krótkie słówko nigdzie w Twojej wypowiedzi nie padło. Czaisz  
> teraz różnicę?

Tak.

> Cieniutko... :>
>  
> Odpowiedz mi proszę na pytanie: Dlaczego ten nasz głos z tylnych szeregów  
> jest "Głosem niewiele mądrzejszym, bo trochę zapijaczonym, zgorzkniałym,  
> albo pełnym nienawiści" ?

Chodziło mi o to, że z mojej obserwacji niewiele różnicie się od reszty. A w dodatku bije od was nienawiść i jesteście zgorzkniali. Mówię tu o moich znajomych, którzy satanistami się nazywają i do definicji pasują. Chyba poproszę ich, by przyszli na Wasz zlot (tylko muszę odnowić z nimi znajomość). :]

> Chcę po prostu przykładu zgorzknienia, zapijaczenia i nienawiści. Linki  
> albo cytaty. Mam nadzieję, że Cię to nie przemęczy?

ROTFL. Wszystkie rozmowy w realu mam nagrane i przekopiowane na YouTube. Zaraz Ci podeślę. :*

Naprawdę zabawne jest to, że oczekujesz ode mnie przeczesywania wypowiedzi satanistów w poszukiwaniu ich zgorzknienia,(przeważnie) absolutnego braku samokrytyki i autoironii. Jak narazie tu tylko smęcicie, wyzywacie mnie i Sho, a nawet nie przyszło Wam do głowy, że ten wątek był pisany bez większego przygotowania (m.in. dopiero teraz pracuję nad Waszymi dogmatami:> ), w 20 minut po to tylko, by się "intelektualnie podroczyć", dać niektórym do myślenia. Wszystko to na wysokim poziomie dyskusji - z założenia.

> > Czy naprawdę nie widzisz tego, że popadacie w samouwielbienie?
>  
>  
> Widzę, nie przeszkadza mi to.

A czy wg Ciebie samouwielbienie nie hamuje wewnętrznej potrzeby samorozwoju? "Skoro już jestem taki zajebisty, to po co mam się rozwijać?" IMHO lepiej się już niedoceniać, niż przeceniać.

Jeśli popadasz w samouwielbienie, jak twierdzisz, a jednocześnie uważasz, że daleko Ci do swojego ideału i masz wystarczającą mobilizację, by się wciąż rozwijać, to gratuluję. Dla mnie zaś wydaje się to trochę abstrakcyjne, a napewno mało pożyteczne. Czyli jak to jest w Twoim przypadku?
  

> Serio? Coś mi umknęło chyba. Wyjaśnij, proszę.

Chodziło o to, że wątpiłaś, iż Wolter ufundował kościół.

Znalazłem dopiero teraz w Wikipedii: "Voltaire jednak zawsze potępiał ateizm i deklarował wiarę w Boga (jako "pra-przyczyny" wszystkiego); był fundatorem kościoła katolickiego w Ferney." http://pl.wikipedia.org/wiki/Voltaire

Wtedy Daruś był zajęty i nie chciało się mu przeszukiwać swoich książek, ani internetu, dlatego Pani została wtenczas zignorowana. Wybacz.


> > Z S.pl nie znam nikogo z reala.
>  
>  
> No to jesteśmy w domu. :> Dokładnie tak jak myślałam.


I co w związku z tym? Tylko na S.pl istnieją ludzie, którzy uważają się za satanistów, mieli w ręku Biblię LaVeya, książki Nietzschego etc.?

Ja byłem satanistą i znałem innych "braci w wierze" rok przed tym, jak zacząłem odwiedzać S.pl, stąd też moje pierwsze kontakty z innymi satanistami były w "realu". Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, choć miałem to w dupie i nieświadomie przymykałem oko na wady większości z "nas - satanistów". :]


> Popatrz, to już nie jesteśmy zakompleksionymi nieudacznikami? Szybko Ci  
> poszło ;)


Rzeczywiście może trochę przesadziłem. Jeśli ktoś poczuł się urażony za moje prymitywne uogólnianie, to szczerze przepraszam. :>

Jednak z tego, co zaobserwowałem wsród moich rogatych znajomych, to większość z nich ma problem z alkoholem, narkotykami, nie wiedzie im się, są dekadenckimi pesymistami, aczkolwiek zawsze mają coś do powiedzenia - są przeważnie inteligentnymi, wrażliwymi i w miarę mądrymi ludźmi.


> > Przeważnie swoją agresję i frustrację wyładowywujecie na klawiaturze.  
>  
>  
>  
> Skąd to wiesz skoro nie znasz nikogo z satan.pl w realu?  

Stała, głupia śpiewka. Chyba muszę na ten zlot przyjść, bo będzie, że nie znam niezwykłego, jedynie słusznego i prawdziwego typu satanistów - satanistów Satan.pl. :D


> > Książki może czytać każdy. Każdy może się uczyć, więc "intelektualny  
>  
> > progres" mnie nie poraża wyjątkowością w tejże filozofii.
>  
>  
> A ma Cię porazić wyjątkowością? Nie wiedziałam.

Czy naprawdę to właśnie ten Twój Satanizm mobilizuje Cię do intelektualnego progresu? Szczerze wątpię. To wychodzi raczej z Twoich ambicji i możliwości. ;]

A jeśli założymy, że mam rację, to na cóż twierdzić, że Satanizm mobilizuje do czegokolwiek - a szczególnie do samorozwoju?

> Tak. [tu chodziło o wymienienie dogmatów Satanizmu]

Pracuję nad tym. Poczekasz?

> Napisz mi proszę coś od siebie. I nie każ mi się o to prosić po raz  
> trzeci, bo w Ciebie zwatpię zupełnie i popadnę w jeszcze większy  
> samozachwyt. :>

Nie pozwolę Ci. :>

> Ale co Ciebie obchodzi rozwój satanistów?  

Współczucie. ROTFL. :*

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-19
14:44:32

Gołosłowie.


> Nie wiem, czy dzisiaj też masz taki dobry humor. Patrząc na ten "kick: 1"  
> u Shoguna trochę w to wątpię. :>


Shogun ma kick'a za to co napisał, nie z powodu złego czy dobrego humoru moderatora.


> > Eh wy buddyści-komedianci... jak ktoś nie transgresuje to nie idzie  
> na  
> > przód i nie rozwija się? Śmieszne.
>  
> Ależ skąd. :)
>  
> Chodziło mi tylko o dający r e a l n e efekty rozwój psychiki, a nie o  
> poszerzanie wiedzy książkowej. Przepraszam, że nie sprecyzowałem od razu.  


Proszę. Ale dla mnie nadal bardziej realny efekt rozwoju psychiki da przeczytanie wartościowej książki, niż powiedzmy - 2 godziny medytowania.


  
> Chodziło mi o to, że z mojej obserwacji niewiele różnicie się od reszty. A  
> w dodatku bije od was nienawiść i jesteście zgorzkniali.


Tak, to czytam już po raz enty, nadal bez poparcia przykładem. Nie mam już wątpliwości co do tego, że wasze zarzuty są wyssane z palca.


> Mówię tu o moich  
> znajomych, którzy satanistami się nazywają i do definicji pasują.


A dlaczego nie zaznaczyłeś tego na samym początku? Wcześniej mówiłeś ogólnie o satanistach - teraz mówisz już tylko o swoich znajomych? Jak to z Tobą jest Darajevahos?... Bo widzę, że cieniutko.


> Chyba  
> poproszę ich, by przyszli na Wasz zlot (tylko muszę odnowić z nimi  
> znajomość). :]


Nie, dziękujemy. Ziejący nienawiścią zgorzknialcy nie będą się czuli dobrze w naszym towarzystwie. Obawiam się, że nie znajdą z nami wspólnego języka. ;>


> > Chcę po prostu przykładu zgorzknienia, zapijaczenia i nienawiści.  
> Linki  
> > albo cytaty. Mam nadzieję, że Cię to nie przemęczy?
>  
> ROTFL. Wszystkie rozmowy w realu mam nagrane i przekopiowane na YouTube.  
> Zaraz Ci podeślę. :*


Wiesz, powoli zaczyna mnie drażnić to Twoje udawanie idioty. Tracę chęć do dalszej dyskusji. Prosiłam o przykłady z forum, o czym wiesz doskonale. Shogun mi napisał, że jestem czepialska, a Ty mi tu wciskasz jakichś swoich ziomków, zamiast przekleić link, lub zwyczajnie przynać się do tego, że jesteś gołosłowny. Nie próbuj mnie zbywać, bo ja się nie dam zbyć. I nie odczepię się.


> Naprawdę zabawne jest to, że oczekujesz ode mnie przeczesywania wypowiedzi  
> satanistów w poszukiwaniu ich zgorzknienia,(przeważnie) absolutnego braku  
> samokrytyki i autoironii.


Naprawdę zabawne jest to, że rzuconego hasła nie umiesz podeprzeć dowodem, a i tak dyskutujesz.


> Jak narazie tu tylko smęcicie, wyzywacie mnie i  
> Sho,


Jak na razie to właśnie Shogun użył określenia "pierdoleni sataniści".


> a nawet nie przyszło Wam do głowy, że ten wątek był pisany bez  
> większego przygotowania  


Mylisz się. To, że pisany był bez większego przygotowania akurat widać. :>


(m.in. dopiero teraz pracuję nad Waszymi  
> dogmatami:> ), w 20 minut po to tylko, by się "intelektualnie  
> podroczyć", dać niektórym do myślenia. Wszystko to na wysokim poziomie  
> dyskusji - z założenia.


No to się droczymy. Masz, czego chciałeś. :)


> > > Czy naprawdę nie widzisz tego, że popadacie w samouwielbienie?
> >  
> >  
> > Widzę, nie przeszkadza mi to.
>  
> A czy wg Ciebie samouwielbienie nie hamuje wewnętrznej potrzeby  
> samorozwoju?  


Nie.


> "Skoro już jestem taki zajebisty, to po co mam się rozwijać?"  


Bzdura i przykład bardzo płaskiego i jednotorowego myślenia.


> IMHO lepiej się już niedoceniać, niż przeceniać.


A woda może być tylko lodowata, albo wrząca? :> Nie może mieć temperatury umiarkowanej? Zamiast się niedoceniać, lub przeceniać - lepiej się po prostu doceniać. Takie to trudne?


> Jeśli popadasz w samouwielbienie, jak twierdzisz, a jednocześnie uważasz,  
> że daleko Ci do swojego ideału i masz wystarczającą mobilizację, by się  
> wciąż rozwijać, to gratuluję.  


Dziękuję.


Dla mnie zaś wydaje się to trochę  
> abstrakcyjne, a napewno mało pożyteczne. Czyli jak to jest w Twoim  
> przypadku?


Nie wiem dlaczego uważasz, że bycie zakochanym w sobie hamuje rozwój własnej osobowości. Przecież jeśli kogoś kochasz, to chcesz dla niego jak najlepiej. Cóż może być lepszego, niż poszerzanie własnych horyzontów i rozwijanie się, poszerzanie zakresu wiedzy? Naprawdę nie widzę tu nic nadzwyczajnego.

  
> > Serio? Coś mi umknęło chyba. Wyjaśnij, proszę.
>  
> Chodziło o to, że wątpiłaś, iż Wolter ufundował kościół.
>  
> Znalazłem dopiero teraz w Wikipedii: "Voltaire jednak zawsze potępiał  
> ateizm i deklarował wiarę w Boga (jako "pra-przyczyny" wszystkiego); był  
> fundatorem kościoła katolickiego w Ferney."  
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Voltaire


No to dlaczego mi napisałeś, że to się już wyjaśniło, skoro znalazłeś to dopiero teraz? Nie kombinuj chłopcze, bo stracę cierpliwość.


> Wtedy Daruś był zajęty i nie chciało się mu przeszukiwać swoich książek,  
> ani internetu, dlatego Pani została wtenczas zignorowana. Wybacz.


To jak Daruś był zajęty, to niech na przyszłość napisze: "Jestem zajęty, znajdę to później" a nie cwaniakuje, bo znowu się otrze o śmieszność, jak ostatnio.

A co do Voltaire to oczywiście już odpuszczam.


> > > Z S.pl nie znam nikogo z reala.
> >  
> >  
> > No to jesteśmy w domu. :> Dokładnie tak jak myślałam.
>  
>  
> I co w związku z tym? Tylko na S.pl istnieją ludzie, którzy uważają się za  
> satanistów, mieli w ręku Biblię LaVeya, książki Nietzschego etc.?


Nie mój drogi. Założyłeś wątek na satan.pl, nie gdzieindziej. To determinuje rodzaj odbiorców - rzecz oczywista, a jednak jak widzę muszę ją tłumaczyć. Nie rozwiesiłeś swych postulatów na słupach, ani nie zostawiłeś pod wycieraczkami samochodów, czy pod drzwiami mieszkań tych innych satanistów, z zewnątrz satan.pl. Zamieściłeś swój wątek na satan.pl, kierując go do satanistów z satan.pl. Proste.


> Ja byłem satanistą i znałem innych "braci w wierze" rok przed tym, jak  
> zacząłem odwiedzać S.pl, stąd też moje pierwsze kontakty z innymi  
> satanistami były w "realu". Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, choć  
> miałem to w dupie i nieświadomie przymykałem oko na wady większości z "nas  
> - satanistów". :]


No to idź między nich i nauczaj, a nie smęć nam tutaj. Jesteś nielogiczny - nauczasz nie tych, co trzeba. Poza tym pytanie mi się nasuwa - czy jeżeli w dyskusji na satan.pl powołujesz się na satanistów z zewnątrz, to czy w rozmowie z nimi powołałbyś się na nas, żeby uniknąć kłopotliwych pytań i wydostać się z ślepych uliczek, w które zostałeś zagoniony? :>


> > Popatrz, to już nie jesteśmy zakompleksionymi nieudacznikami? Szybko  
> Ci  
> > poszło ;)
>  
>  
> Rzeczywiście może trochę przesadziłem. Jeśli ktoś poczuł się urażony za  
> moje prymitywne uogólnianie, to szczerze przepraszam. :>


Chyba raczej rozśmieszony ;)


> Jednak z tego, co zaobserwowałem wsród moich rogatych znajomych,


Znów to samo, do znudzenia...


> to  
> większość z nich ma problem z alkoholem, narkotykami, nie wiedzie im się,  
> są dekadenckimi pesymistami, aczkolwiek zawsze mają coś do powiedzenia -  
> są przeważnie inteligentnymi, wrażliwymi i w miarę mądrymi ludźmi.


Wąchają też klej pod blokiem? Naprawdę nie interesują mnie znajomi sataniści osiemnastoletniego nastolatka z Huty. To żaden przykład na poparcie zarzutów wysuwanych wobec - jak sam to określiłeś - ogółu satanistów.


> > > Przeważnie swoją agresję i frustrację wyładowywujecie na  
> klawiaturze.  
> >  
> >  
> >  
> > Skąd to wiesz skoro nie znasz nikogo z satan.pl w realu?  
>  
> Stała, głupia śpiewka.  


Wytłumacz mi dlaczego.


Chyba muszę na ten zlot przyjść, bo będzie, że nie  
> znam niezwykłego, jedynie słusznego i prawdziwego typu satanistów -  
> satanistów Satan.pl. :D


Ty jako typ analogiczny proponujesz swoich ziomków których nikt tutaj nie zna (ciekawe, nie? :> ).

A co do zlotu - nastąpiła zmiana i Twoja Pani spusza Cię już ze smyczy? :>


> Czy naprawdę to właśnie ten Twój Satanizm mobilizuje Cię do  
> intelektualnego progresu?  


Często.


> Szczerze wątpię.  


No widzę, tylko nie wiem czemu.


> To wychodzi raczej z Twoich  
> ambicji i możliwości. ;]


Ambicje często się u mnie pokrywają z satanizmem.


> A jeśli założymy, że mam rację, to na cóż twierdzić, że Satanizm  
> mobilizuje do czegokolwiek - a szczególnie do samorozwoju?


A jeżeli założymy inaczej, to już nie. :>

  
> > Tak. [tu chodziło o wymienienie dogmatów Satanizmu]
>
> Pracuję nad tym. Poczekasz?


Tak.


> > Napisz mi proszę coś od siebie. I nie każ mi się o to prosić po raz  
>  
> > trzeci, bo w Ciebie zwatpię zupełnie i popadnę w jeszcze większy  
> > samozachwyt. :>
>  
> Nie pozwolę Ci. :>


No to zacznij mi to w końcu udaremniać, bo jak na razie łamię Twoje "argumenty" jak zapałki.


> > Ale co Ciebie obchodzi rozwój satanistów?  
>  
> Współczucie. ROTFL. :*


Pocieszny chłopak z Ciebie ;)


> Pozdrawiam


pzdr.
M.


P.S. Czekam na obiecanego priva.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
15:37:52

Gołosłowie.
> Niczym. Stado owiec, czy stado wilków - to ciągle stado. :>

ROTFL. Na świecie większą grozę budzi owczarnia Allaha albo stado kiboli niż jacyć tam amoralni sataniści.

> Siedzisz w naszych głowach, hm? :>

Analogicznie można was zapytać czy siedzicie w głowach katoli, gdy krytykujecie ich. Dobrze wiesz jak kiepskie pytanie postawiłaś. Może ktoś by się na to nabrał.

> A możesz jakoś te chwytliwe hasełka podeprzeć przykładem? Czy znów tak jak  
> ostatnio napiszesz mi, że Ci się "nie chce", i to będzie wszystko z Twojej  
> strony jeśli chodzi o argumenty tudzież dowody? :>

Znam na pęczki takich przeświadczonych o swojej lepszości ludzi. Chcesz przykład koniecznie z forum? Mogę Ci dać, choc to śmieszne sugerować się forum internetowym, a nie realem, w kótrym jaki satanista jest, każdy widzi.

> A kogo z nas konkretnie masz na myśli?
> Kogo z nas znasz w realu?
> Bo domyślam się, że skoro piszesz coś takiego, to znasz chociaż paru z  
> nas.

Ja znam. Poza tym nie trzeba znać kogoś w realu.

> Wymień je.

Maalaavi coś tam wymienił. Ja bym dodał jeszcze _wiarę_ w egoizm i hurraracjonalizm.

> Ale dlaczego Ciebie to tak strasznie boli?

Jest idealistą, jak ja.

> Wy za to możecie spać spokojnie, bo sataniści nie odwzajemniają wam się  
> równie obsesyjnym zainteresowaniem ;)

A piszą coś zupełnie innego :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
20:32:00

Gołosłowie.

  
> ROTFL. Na świecie większą grozę budzi owczarnia Allaha albo stado kiboli  
> niż jacyć tam amoralni sataniści.


No i co konkretnie z tego wynika?


> > Siedzisz w naszych głowach, hm? :>
>  
> Analogicznie można was zapytać czy siedzicie w głowach katoli, gdy  
> krytykujecie ich.  


Katoli łatwo skrytykować chociażby za to co odstawiają. Ich stagnacja umysłowa jest widoczna na zewnątrz, przejawia sie w tym co robią. Katole Cię otaczają, przykładów masz na pęczki. Twój kolega krytykuje zaś satanistów z sufitu.


> Znam na pęczki takich przeświadczonych o swojej lepszości ludzi. Chcesz  
> przykład koniecznie z forum?  


Nie mogę się doprosić - ciągle czytam zapewnienia o tym, że takich przykładów jest na pęczki, ale nikt mi żadnego nie chce podać :( Doczekam się w końcu?


Mogę Ci dać, choc to śmieszne sugerować się  
> forum internetowym, a nie realem, w kótrym jaki satanista jest, każdy  
> widzi.


Zwłaszcza Ty to widzisz, który znasz w realu tylko Kruka, bo na zlotach nikt Cię nie oczekuje, a ostatnio bodajże odnośnie Szczecina usłyszałeś wprost, że jesteś persona non grata? :>


> Ja znam. Poza tym nie trzeba znać kogoś w realu.


Jestem innego zdania. Dlaczego tak myślisz?


> > Ale dlaczego Ciebie to tak strasznie boli?
>  
> Jest idealistą, jak ja.


Idealista wciskający nos tam, gdzie go o to nie proszą kojarzy mi się z świadkiem jehowy. Oni też wierzą w to co robią i są upierdliwi.


> > Wy za to możecie spać spokojnie, bo sataniści nie odwzajemniają wam  
> się  
> > równie obsesyjnym zainteresowaniem ;)
>  
> A piszą coś zupełnie innego :>


Zacytuj i napisz kto :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
11:14:50

Gołosłowie.
> No i co konkretnie z tego wynika?

Napisałaś: "Niczym. Stado owiec, czy stado wilków - to ciągle stado".

Wilki budzą grozę, strach, lęk i obawę przed czymś dzikim, wolnym, nieokiełznanym. Wy wilkami nie jesteście.

> Katoli łatwo skrytykować chociażby za to co odstawiają. Ich stagnacja  
> umysłowa jest widoczna na zewnątrz, przejawia sie w tym co robią.

Wyobraź sobie, że u satanistów też to tak wygląda. Może trzeba wyjść z satanizmu by to zobaczyć? Nie wiem.

> Katole  
> Cię otaczają, przykładów masz na pęczki. Twój kolega krytykuje zaś  
> satanistów z sufitu.

Nie wiem czy sataniści żyją na suficie :> Nie sądzę :D

Satanistów znam sporo. I nie mam zamiaru ograniczać się do jakiegoś forum internetowego bo Ci tak wygodnie.

> Nie mogę się doprosić - ciągle czytam zapewnienia o tym, że takich  
> przykładów jest na pęczki, ale nikt mi żadnego nie chce podać :( Doczekam  
> się w końcu?

Na przykład Sabatiel :]

> Zwłaszcza Ty to widzisz, który znasz w realu tylko Kruka,

I Merineth. Pzoa tym to osoby z forum. Nie wiem czemu miałbym się ograniczać jedynie do satanistów z www.S. IMO bardziej miarodajne jest ocenianie tych spoza, których jest więcej, niż biorąc tylko pod uwagę grupkę ludzi z jakiegoś sajta.

Podsumowując, tak, zwłaszcza ja to widzę, bo nie ograniczam się do pierdolonej grupki satanistów sieciowych, ale opieram się na obserwacjach satanistów z różnych grup.

> bo na zlotach  
> nikt Cię nie oczekuje, a ostatnio bodajże odnośnie Szczecina usłyszałeś  
> wprost, że jesteś persona non grata? :>

Szukałem okazji do napicia się z nowymi ludźmi. A że na satanistach jako znajomych mi niespecjalnie zależy, więc w sumie nie robi to na mnie wrażenia. Żadnego.

> Jestem innego zdania. Dlaczego tak myślisz?

Na necie wyłażą z ludzi różne rzeczy. O ile kotś nie jest dobrym aktorem, to spokojnie da się poznać przez neta.

> Idealista wciskający nos tam, gdzie go o to nie proszą kojarzy mi się z  
> świadkiem jehowy. Oni też wierzą w to co robią i są upierdliwi.

No, chyba masz rację. To ogólnie strata czasu. Ewentualnie można beznamiętnie podawać jakieś informacje. Ktoś się zainteresuje albo nie.

> Zacytuj i napisz kto :)

Zacytowane jest w poście inicjującym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
11:46:32

Porażka misjonarzy - na całej linii.
> > Nie mogę się doprosić - ciągle czytam zapewnienia o tym, że takich  
> > przykładów jest na pęczki, ale nikt mi żadnego nie chce podać :(  
> Doczekam  
> > się w końcu?
>  
> Na przykład Sabatiel :]


Interesujące - Sabatiel raz jest wg Ciebie Satanistą, a raz nie jest? Zdecyduj się. Na co dzień zarzucasz mu to, że satanistą nie jest:

http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=155637&mesg=167489

Ale kiedy trzeba negatywnego przykładu satanisty - to jednak zmieniasz zdanie?



Wiesz dlaczego nie potrafimy poważnie traktować waszych zarzutów? Bo o stagnację umysłową i bark samorozwoju oskarżają satanistów kolesie, którzy nie potrafią podać nawet jednego - powtarzam - nawet jednego konkretnego przykładu na poparcie swoich argumentów (proszę o niego 2 dni - bez skutku).

Ewentualnie jednostki tak rozwinięte intelektualnie jak Darajevahos -  człowiek światły, transgresujący, rozwijający się wewnętrznie, którego jednak dziwnym trafem wyraźnie przerasta intelektualnie zwykły słownik ortograficzny.

Aha, ja w przeciwieństwie do was, panowie buddyści, nie będę gołosłowna:


http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=6&thread=160486&mesg=167703

http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=167338&mesg=167468

http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=167128&mesg=167472


Jak widać przeklejenie stosownego linka na poparcie wysuwanych przez siebie zarzutów nie jest niczym trudnym. No ale oczywiście trzeba go mieć... :>

Wasze argumenty są jak dla mnie zbyt nieuchwytne, metafizyczne, rzekłabym nawet... nienamacalne, lol


Z wyrazami braku szacunku - zadowolona z siebie

Myszołów

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
11:56:01

Porażka misjonarzy - na całej linii.
> Interesujące - Sabatiel raz jest wg Ciebie Satanistą, a raz nie jest?  
> Zdecyduj się. Na codzień zarzucasz mu to, że satanistą nie jest:
>  
> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=155637&mesg=167489
>  
> Ale kiedy trzeba negatywnego przykładu satanisty - to jednak zmieniasz  
> zdanie?

Dziecko, myślisz jednowymiarowo :>. Dla mnie satanistą nie jest osoba, która nie uprawia kultu Szatana :]. To na co dzień, jak napisałaś. Ale na potrzeby tego wątku dopierdalamy się ogólnie do wszystkiego co się samemu nazywa "satanista". Proste?

> Wiesz dlaczego nie potrafimy poważnie traktować waszych zarzutów? Bo o  
> stagnację umysłową i bark samorozwoju oskarżają satanistów kolesie, którzy  
> nie potrafią podać nawet jednego - powtarzam - nawet jednego konkretnego  
> przykładu na poparcie swoich argumentów (proszę o niego 2 dni - bez  
> skutku).

Nie nie, to wy nie słuchacie. Tak, to takie proste:

http://www.satan.pl/forum.php?act=7&idf=1&thread=122902&mesg=122902

Dara podrzucał to w tym wątku, w którymś poście też jest fajny wykresik


> Ewentualnie jednostki tak rozwinięte intelektualnie jak Darajevahos -  
> człowiek światły, transgresujący, rozwijający się wewnętrznie, którego  
> jednak dziwnym trafem wyraźnie przerasta intelektualnie zwykły słownik  
> ortograficzny.
>  
> Aha, ja w przeciwieństwie do was, panowie buddyści, nie będę gołosłowna:
>  
>  
> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=6&thread=160486&mesg=167703
>  
> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=167338&mesg=167468
>  
> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=167128&mesg=167472

No, trudno, zrobił pare byków. I w związku z tym co? :]

> Jak widać przeklejenie stosownego linka na poparcie wysuwanych przez  
> siebie zarzutów nie jest niczym trudnym. No ale oczywiście trzeba go  
> mieć... :>

Aha, rozumiem, że żyjesz tylko na tym forum i żeby Ci coś wykazać trzeba zarzucić linkiem? :D. Ale czego Ty właściwie oczekujesz? Tego, że znajdziemy Ci posta w którym ktoś przyznaje się że jest psychicznie i duchowo w bezruchu? Czy co właściwie? Podałem Ci linka z fajną krytyką satanizmu, reszta z tego wynika. Wnioski pewnie potrafisz wyciągnać sama.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
12:04:33

Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.

> Dziecko, myślisz jednowymiarowo :>.  


Nie misiu. Motasz się i dobrze o tym wiesz. Jesteś wciąż bardziej żenujący.


> Dla mnie satanistą nie jest osoba,  
> która nie uprawia kultu Szatana :].  


"Dziecko, myślisz jednowymiarowo :>"  


To na co dzień, jak napisałaś. Ale na  
> potrzeby tego wątku dopierdalamy się ogólnie do wszystkiego co się samemu  
> nazywa "satanista". Proste?


Bardzo proste, lol
Nie dajesz rady.


> Nie nie, to wy nie słuchacie. Tak, to takie proste:
>  
> http://www.satan.pl/forum.php?act=7&idf=1&thread=122902&mesg=122902
>  
> Dara podrzucał to w tym wątku, w którymś poście też jest fajny wykresik


Dobrze, że macie kogoś, kto za was myśli, bo byłoby krucho. :>

  
> > Ewentualnie jednostki tak rozwinięte intelektualnie jak Darajevahos -  
>  
> > człowiek światły, transgresujący, rozwijający się wewnętrznie,  
> którego  
> > jednak dziwnym trafem wyraźnie przerasta intelektualnie zwykły  
> słownik  
> > ortograficzny.
> >  
> > Aha, ja w przeciwieństwie do was, panowie buddyści, nie będę  
> gołosłowna:
> >  
> >  
> > http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=6&thread=160486&mesg=167703
> >  
> >  
> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=167338&mesg=167468
> >  
> >  
> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=167128&mesg=167472
>  
> No, trudno, zrobił pare byków. I w związku z tym co? :]


Nie grzeszysz bystrością... przeczytaj to sobie jeszcze raz:


> > Ewentualnie jednostki tak rozwinięte intelektualnie jak Darajevahos -  
>  
> > człowiek światły, transgresujący, rozwijający się wewnętrznie,  
> którego  
> > jednak dziwnym trafem wyraźnie przerasta intelektualnie zwykły  
> słownik  
> > ortograficzny.
> >  
> > Aha, ja w przeciwieństwie do was, panowie buddyści, nie będę  
> gołosłowna:
> >  
> >  
> > http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=6&thread=160486&mesg=167703
> >  
> >  
> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=167338&mesg=167468
> >  
> >  
> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=167128&mesg=167472


Dotarło? Czy przekleić raz jeszcze? :>


> Aha, rozumiem, że żyjesz tylko na tym forum i żeby Ci coś wykazać trzeba  
> zarzucić linkiem? :D.


Nie misiu. Z nas dwojga to nie ja uważam, że znajomość kogoś tylko on line nie wystarcza. Już zapomniałeś? Czy znowu stosujesz technikę odwracania kota ogonem?


Ale czego Ty właściwie oczekujesz? Tego, że  
> znajdziemy Ci posta w którym ktoś przyznaje się że jest psychicznie i  
> duchowo w bezruchu? Czy co właściwie? Podałem Ci linka z fajną krytyką  
> satanizmu, reszta z tego wynika. Wnioski pewnie potrafisz wyciągnać  
> sama.


O tak, wyciągnęłam wnioski. Ja w przeciwieństwie do co niektórych nie stoję w miejscu :>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
12:13:23

Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
> Nie misiu. Motasz się i dobrze o tym wiesz. Jesteś wciąż bardziej  
> żenujący.

Bełkot bezargumentacyjny.

> "Dziecko, myślisz jednowymiarowo :>"  

Logicznie :]

> Bardzo proste, lol
> Nie dajesz rady.

Bełkot bezargumentacyjny.

> Dobrze, że macie kogoś, kto za was myśli, bo byłoby krucho. :>

Czemu tak twierdzisz? Tez zarzuty były pisane parokrotnie, nie tylko przez adama, ale mnie, dare, b93. I nie tylko te. Ma Ci wszystko poodgrzebywać? LOL

> Nie grzeszysz bystrością...

Bełkot bezargumentacyjny.

> przeczytaj to sobie jeszcze raz:

> Dotarło? :>

Z tego wynika jedynie, że Dara zasadził parę byków. Zanim się wydurnisz, zastanów się czy sadzenie byków ma jakikolwiek związek z wzrostem psychiki i rozwojem duchowym. Zważywszy na to, że i jedno i drugie może być dokonane bez znajomości słowa pisanego :]

> Nie misiu. Z nas dwojga to nie ja uważam, że znajomość kogoś tylko on line  
> nie wystarcza. Już zapomniałeś? Czy znowu stosujesz technikę odwracania  
> kota ogonem?

Z nas dwojga to nie ja ograniczam się do garski ludzi zebranych wokół intenretowego sajta LOL

> O tak, wyciągnęłam wnioski. Ja w przeciwieństwie do co niektórych nie  
> stoję w miejscu :>

Tylko kręcisz się w kółko? ROTFL
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
12:24:51

Kolejny eot.
> > Dotarło? :>
>  
> Z tego wynika jedynie, że Dara zasadził parę byków. Zanim się wydurnisz,  
> zastanów się czy sadzenie byków ma jakikolwiek związek z wzrostem psychiki  
> i rozwojem duchowym. Zważywszy na to, że i jedno i drugie może być  
> dokonane bez znajomości słowa pisanego :]


rotfl!


> Z nas dwojga to nie ja ograniczam się do garski ludzi zebranych wokół  
> intenretowego sajta LOL


Rozumiem, że znasz mnie dobrze, i znasz wszystkich moich znajomych? Albo stosujesz... bełkot bezargumentacyjny właśnie? :>


Kończę z Tobą dyskutować, bo nie jesteś dla mnie odpowiednim partnerem intelektualnym. Kark mnie rozbolał od patrzenia w dół.

Eot.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
12:31:49

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Kolejny eot.
> Rozumiem, że znasz mnie dobrze, i znasz wszystkich moich znajomych? Albo  
> stosujesz... bełkot bezargumentacyjny właśnie? :>

Nie musze ich znać. Krytykując satanistów w ogóle nie muszę bazować na Twoich znajomościach. Nie jesteś pępkiem świata. A to wydajesz się forsować, ciągle smędząc o jakichś linkach czy znaniu userów w realu. To nie ma absolutnie znaczenia, szczególnie, że to tylko jedna grupa, a by mieć wiarygodny wynik, trzeba przyjrzeć się conajmniej kilku.

> Kończę z Tobą dyskutować, bo nie jesteś dla mnie odpowiednim partnerem  
> intelektualnym. Kark mnie rozbolał od patrzenia w dół.

To idź i nie zawracaj mi dupy. Twoja opinia mi lotto.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
12:37:04

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

To by było na tyle.
> To idź i nie zawracaj mi dupy. Twoja opinia mi lotto.


Koniec pieśni.

W Sodomie załóż nawet cały osobny wątek poświęcony wyłącznie i w całości przekleństwom pod moim adresem, ale to jest Satanizm. Jeśli nie umiesz się tu zachować - to ja Cię nauczę.

I odradzam wszystkim innym równie rzeczowe wypowiedzi jak powyższa.


"Kiedy jesteś w cudzym legowisku okazuj szacunek, lub w ogóle tam nie wchodź."  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-18
19:22:44

Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
> Dobrze, że macie kogoś, kto za was myśli, bo byłoby krucho. :>


Nadah studiuje psychologię. Zna się na tym najlepiej, jest erudytą w wielu dziedzinach ziązanych z samorozwojem i psychologią transpersonalną itd. Dlatego też go cytujemy. Dziwi Cię to? Sami zaś dochodziliśmy do podobnych wniosków. Nadah nadał temu w miarę profesjonalną, jasną formę i potwierdził swój wywód badaniami naukowymi.


> Nie grzeszysz bystrością... przeczytaj to sobie jeszcze raz:

> Dotarło? Czy przekleić raz jeszcze? :>


Do mnie dotarło od razu, pani bezwzględna kick'erko. ;>  

Aha, masz, o co prosiłaś:  

http://i2.tinypic.com/slkz2q.png (Podałem to również Jordanowi w naszej rozmowie).

Voila. To właśnie drzewko rozwojowe psychiki.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-19
14:00:08

Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
> > Dobrze, że macie kogoś, kto za was myśli, bo byłoby krucho. :>
>  
>  
> Nadah studiuje psychologię. Zna się na tym najlepiej, jest erudytą w wielu  
> dziedzinach ziązanych z samorozwojem i psychologią transpersonalną itd.  
> Dlatego też go cytujemy. Dziwi Cię to? Sami zaś dochodziliśmy do podobnych  
> wniosków. Nadah nadał temu w miarę profesjonalną, jasną formę i  
> potwierdził swój wywód badaniami naukowymi.


Spox.


> > Nie grzeszysz bystrością... przeczytaj to sobie jeszcze raz:
>  
> > Dotarło? Czy przekleić raz jeszcze? :>
>  
>  
> Do mnie dotarło od razu, pani bezwzględna kick'erko. ;>  


Rokujesz trochę lepiej niż kolega. ;>


> Aha, masz, o co prosiłaś:  
>  
> http://i2.tinypic.com/slkz2q.png (Podałem to również Jordanowi w naszej  
> rozmowie).
>  
> Voila. To właśnie drzewko rozwojowe psychiki.


Yyy.... ja właśnie o to prosiłam?


> Pozdrawiam


pzdr.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-19
14:23:00

Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
> Rokujesz trochę lepiej niż kolega. ;>

Każdy miewa gorsze dni. Może był zmęczony nadmierną aktywnością (i Wami) na Forum, dlatego średnio kontaktował? :>

> Yyy.... ja właśnie o to prosiłam?

---
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=167492&mesg=167736 :

Powiedziałaś:

"Bo o stagnację umysłową [wrong; nic takiego nie mówiłem] i  brak samorozwoju [!, a precyzyjniej oskarżałem Was o brak samorozwoju psychicznego] oskarżają satanistów kolesie, którzy nie potrafią podać nawet jednego - powtarzam - nawet jednego konkretnego przykładu na poparcie swoich argumentów (proszę o niego 2 dni - bez skutku)."
---

Tak więc podrzuciłem Ci drzewko rozwoju psychiki. Możesz zobaczyć, gdzie aktualnie znajdujesz się Ty, a gdzie znajdują się np. transgresujący mistyk.

Pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-19
14:46:56

Porażka c.d. - na zachodzie bez zmian.
> > Rokujesz trochę lepiej niż kolega. ;>
>  
> Każdy miewa gorsze dni. Może był zmęczony nadmierną aktywnością (i Wami)  
> na Forum, dlatego średnio kontaktował? :>


Myślę, że urlop dobrze mu zrobi :>


> > Yyy.... ja właśnie o to prosiłam?
>  
> ---
> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=167492&mesg=167736 :
>  
> Powiedziałaś:
>  
> "Bo o stagnację umysłową [wrong; nic takiego nie mówiłem] i  brak  
> samorozwoju [!, a precyzyjniej oskarżałem Was o brak samorozwoju  
> psychicznego] oskarżają satanistów kolesie, którzy nie potrafią podać  
> nawet jednego - powtarzam - nawet jednego konkretnego przykładu na  
> poparcie swoich argumentów (proszę o niego 2 dni - bez skutku)."
> ---
>  
> Tak więc podrzuciłem Ci drzewko rozwoju psychiki. Możesz zobaczyć, gdzie  
> aktualnie znajdujesz się Ty, a gdzie znajdują się np. transgresujący  
> mistyk.


Aha, w ten sposób. No dobra, niech Ci będzie. Tylko niech transgresujący mistyk nie sadzi już tylu ortów, chyba, że to kamuflarz dla jego niesamowicie zaawansowanego rozwoju :> Bo jeśli to kamuflarz, to muszę przyznać - skuteczny.


> Pzdr.


pzdr.
M.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
15:18:40

Zaś się gryzą...
> Sataniści o sobie: "Oryginalny Szatan nie był wcielonym złem. Był  
> przeciwnikiem i oskarżycielem. Tym, który pomagał Bogu nie popaść w  
> stagnację i zbytnie samouwielbienie. Tym właśnie jesteśmy My. Sataniści.  
> Śmiejąc się z obłudy i zakłamania wszelkiej maści przewodników stad,  
> którzy chcą, by ich funkcja Naczelnego Barana była niekwestionowana i nie  
> podlegała dyskusji. Ale to nie przejdzie. Głos z tylnych szeregów zawsze  
> będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać." (  
> http://www.satan.pl/filozofia.php )
>  
  
Taaak... Bardzo ładne słowa...


> Moi kochani Sataniści,
>  
> Chciałbym zapytać o to, czym według Was różnicie się od "stada"?
>  
> Moim zdaniem niczym.
>  

Przychylam sie do twego zdania. Nie zamierzam bronić satanistów tych czy inych. Chciałbym tylko wiedzieć jedną rzecz: dlaczego z tonu twojej wypowiedzi wynika iż uważasz stado za coś (by nie uzyć słowa "złego") mniej wartościowego od pojedynczej jednostki?
Nie chcę się kłócić - nie zajmuję żadnego stanowiska - po co mi to? Interesuje mnie jeno merytoryczne uzasadnienie.

Mówisz bowiem o stagnacji, zgnusnieniu, stereotypach i innych skrzypiących zaśniedziałymi zawiasami nieotwieranych nigdy drzwiach...
Rozumiem.
Nie wiem, kto jest twoim mistrzem.
Pewnym jednak mogę być że nawet on należał niegdyś do stada uczniów innych mistrzów, których jednak nauki sam potrafił rozwinąć tworząc coś nowego. Wiesz - filozofowie greccy, Budda, Jezus, Mahomet, filozofowie nowożytni, Ty...

Żeby się rozwijać jest konieczne od czegos zacząć. Od im bardziej rozwinietych konstrukcji myślowych zaczniesz (nie zapominając o poznaniu podstaw), tym do bardziej złożonych i zapewne wartościowych wniosków dojdziesz.  
Tak, stado kształtuje. Ale również inspiruje.

Naprawdę to takie niekorzystne?

Tak na marginesie, rozluźniając trochę swoją wypowiedź:  
czy czarna owca w stadzie sobie podobnych, uznając siebie za wilka i zachowując się jak on (podgryzając inne owieczki) stanie się wilkiem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
15:23:49

Zaś się gryzą...
> Żeby się rozwijać jest konieczne od czegos zacząć.

Oczywiście. Ale trzeba miec świadomość tego. A sataniści satanizm uważają za ostatni przystanek. Uważają, że to szczyt rozwoju myśli, psychiki, światopoglądu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
15:39:37

Zaś się gryzą...
> > Żeby się rozwijać jest konieczne od czegos zacząć.
>  
> Oczywiście. Ale trzeba miec świadomość tego. A sataniści satanizm uważają  
> za ostatni przystanek. Uważają, że to szczyt rozwoju myśli, psychiki,  
> światopoglądu...


I myślę że to miał na myśli Darajevahos, nie ogólne potępienie stada jako takiego.  

Czy tak, Darajevahosie?


Mam nadzieję że nie dokonuję nadinterpretacji, ale chyba sam wolałbyś należeć do "stada" uczniów jakiegoś znanego lamy (albo i samego Buddy :-) niż do stada nasladowców La Veya (z całym szacunkiem dla niego oczywiście).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
16:00:58

Zaś się gryzą...
> I myślę że to miał na myśli Darajevahos, nie ogólne potępienie stada jako  
> takiego.  
>  
> Czy tak, Darajevahosie?

No pewnie. W końcu wszyscy mamy naturę Buddy. Przynajmniej IMHO.

> Mam nadzieję że nie dokonuję nadinterpretacji, ale chyba sam wolałbyś  
> należeć do "stada" uczniów jakiegoś znanego lamy (albo i samego Buddy :-)  
> niż do stada nasladowców La Veya (z całym szacunkiem dla niego  
> oczywiście).

Nie dokonujesz nadinterpretacji. :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
16:08:02

Zaś się gryzą...
Dlaczego próbujesz deprecjonować satanizm względem buddyzmu ?
Czyżbyś nie wiedział, że pomniejszanie komuś jego obecnej ścieżki wywołuje tylko u niego bunt ?

pzdr .  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
16:14:56

Zaś się gryzą...
> Dlaczego próbujesz deprecjonować satanizm względem buddyzmu ?

Nie, wolę być skromny. Nie twierdzę, że Buddyzm jest lepszy od Satanizmu. IMO byłoby to głupie zważywszy na to, że różne są gusta.

A jak to wszystko widzę? Powiedzmy sobie tak:

Buddyzm to Droga. Satanizm to Brama.

Nie dzielę niczego na lepsze/gorsze. Wszystko ma swoją rolę. Uważam, że dla mnie lepiej być teraz buddystą, bo przeszedłem przez Bramę i chcę dalej się rozwijać.

> Czyżbyś nie wiedział, że pomniejszanie komuś jego obecnej ścieżki wywołuje  
> tylko u niego bunt ?

Gdyby tylko Satanizm był ścieżką rozwoju. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
16:24:31

Zaś się gryzą...

  
> Gdyby tylko Satanizm był ścieżką rozwoju. :)

a wczesniej pisałes : " wolę być skromny. Nie twierdzę, że Buddyzm jest lepszy od Satanizmu. IMO byłoby to głupie zważywszy na to, że różne są gusta."

karmienie dzieci na sile zwykle nic nie daje: )  czasami trzeba poczekać aż zgłodnieją i docenią wartość dobrego jedzenia. zwykle wystarczy powiedzieć co i gdzie jest dostępne.

pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
16:29:37

Zaś się gryzą...
> > Gdyby tylko Satanizm był ścieżką rozwoju. :)
>  
> a wczesniej pisałes : " wolę być skromny. Nie twierdzę, że Buddyzm jest  
> lepszy od Satanizmu. IMO byłoby to głupie zważywszy na to, że różne są  
> gusta."

Bo dla mnie nie ma co porównywać Satanizm do Buddyzmu! Satanizm jest świetny w pewnej roli, w innej zaś Buddyzm.  

Powtarzam się, ale niech to będzie moja mantra:

Z Satanizmu już skorzystałem - szanuję go, był moją Bramą, lecz kompletnie obśmiewam ideę traktowania Satanizmu jako drogi rozwoju psychiki. Tak samo idea Buddyzmu jako Bramy też byłaby przeze mnie wyśmiana.

> pzdr.  

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
16:49:32

Zaś się gryzą...

> Z Satanizmu już skorzystałem - szanuję go, był moją Bramą, lecz kompletnie  
> obśmiewam ideę traktowania Satanizmu jako drogi rozwoju psychiki. Tak samo  
> idea Buddyzmu jako Bramy też byłaby przeze mnie wyśmiana.

Płyta Ci się zacięła ?  jeśli nie to wykaz różnice  a nie krytykuj/neguj . To po tym  powiem Ci jeszcze cos, czego Michał nie powiedział .Gdy już popracujesz nad pokora ( czego Ci brak) a wiem od Michcia, że to dość  ważne jednak  na ścieżce duchowego rozwoju  – to się dowiesz , że nawet  TOLERANCYJNE (czego nie kumasz) pokazywanie różnic często nigdzie nie prowadzi, szczególnie jeśli nie ma zainteresowania u słuchacza( to działa w dwie strony) .

Pozdrawiam .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
18:17:44

Zaś się gryzą...
> Płyta Ci się zacięła ?  

A co? Mam linkować tym, co nie czytają wszystkich moich komentarzy? Wolę powtórzyć.

> jeśli nie to wykaz różnice  a nie krytykuj/neguj .  

http://www.satan.pl/forum.php?act=7&idf=1&thread=122902&mesg=122902

Sądzę, że lektura tego postu i wszystkich komentarzy Ci pomoże. Sam nie będę z n o w u o tym pisał, bo ktoś zarzuci mi zacięcie się płyty. :>

> To po tym  powiem Ci jeszcze cos, czego Michał nie powiedział .Gdy już  
> popracujesz nad pokora ( czego Ci brak) a wiem od Michcia, że to dość  
> ważne jednak  na ścieżce duchowego rozwoju  – to się dowiesz , że  
> nawet  TOLERANCYJNE (czego nie kumasz) pokazywanie różnic często nigdzie  
> nie prowadzi, szczególnie jeśli nie ma zainteresowania u słuchacza( to  
> działa w dwie strony) .

Pokora to brednia. Skromność ma "dość ważne" znaczenie, ale pokora nie. Aha, jeśli nie jesteś zainteresowany, to nikt Cię tu nie trzyma. :]

> Pozdrawiam .  

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
20:13:06

Zaś się gryzą...
  
> Pokora to brednia. Skromność ma "dość ważne" znaczenie,  

Jeżeli opierasz się o  chrześcijańska interpretacje tego pojęcia to tak, ale naprawdę daleko mi do moralności grzechu i potępienia : )  

pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
16:21:03

Zaś się gryzą...
> Dlaczego próbujesz deprecjonować satanizm względem buddyzmu ?
> Czyżbyś nie wiedział, że pomniejszanie komuś jego obecnej ścieżki wywołuje  
> tylko u niego bunt ?

Razja. Przestańmy więc może krytykować katolików, a w szczególności rydzyholi :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
16:26:52

Zaś się gryzą...

> Razja. Przestańmy więc może krytykować katolików, a w szczególności  
> rydzyholi :]

Odpowiedziałem już Darze - nie będę się powtarzał .

pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
11:57:04

Zaś się gryzą...
> Mam nadzieję że nie dokonuję nadinterpretacji, ale chyba sam wolałbyś  
> należeć do "stada" uczniów jakiegoś znanego lamy (albo i samego Buddy :-)  
> niż do stada nasladowców La Veya (z całym szacunkiem dla niego  
> oczywiście).

No jasne, na tym etapie tak.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
20:43:50

Zaś się gryzą...
> > Żeby się rozwijać jest konieczne od czegos zacząć.
>  
> Oczywiście. Ale trzeba miec świadomość tego. A sataniści satanizm uważają  
> za ostatni przystanek. Uważają, że to szczyt rozwoju myśli, psychiki,  
> światopoglądu...


Smutne uogólnienie. Ja tak nie uważam i nigdy nie uważałam. Czemu nie przyjdzie Ci do głowy, że satanizm nie musi być jakimś skokiem na inny, wyższy, ostateczny poziom czy coś takiego? Może być zwykłym pogodzeniem się ze stanem faktycznym. Wiesz, ciężko jest być aniołem żyjąc w piekle, lub nosząc je w sobie. Nie ma co się kłócić z własną naturą.


To co napisałeś powyżej oznacza, że rozwój rozumiesz jako przechodzenie od jednej etykietki od drugiej. Nie można się rozwijać w obrębie jednej? Należy koniecznie ją zmieniać, by iść dalej? Bez sensu.


Może dla Ciebie satanizm to brama, ale to nie musi wcale oznaczać, że dla kogoś innego jest również jedynie bramą.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
11:00:52

Zaś się gryzą...
> Smutne uogólnienie.

Uogulnień nie da się uniknąć.

> Ja tak nie uważam i nigdy nie uważałam. Czemu nie  
> przyjdzie Ci do głowy, że satanizm nie musi być jakimś skokiem na inny,  
> wyższy, ostateczny poziom czy coś takiego?

Nie no, właśnie przyszło. Można oczywiście usiąść na laurach i to zarzucam satanistom.

> Może być zwykłym pogodzeniem  
> się ze stanem faktycznym.

Tu już można podyskutować o tym co jest stanem faktycznym. Więc odpada.

> Wiesz, ciężko jest być aniołem żyjąc w piekle,  
> lub nosząc je w sobie. Nie ma co się kłócić z własną naturą.

Z naturą buddy? :>

> To co napisałeś powyżej oznacza, że rozwój rozumiesz jako przechodzenie od  
> jednej etykietki od drugiej.

Nie, nic takiego nie oznacza. Rozwój rozumiem jako rozwijanie świadomości.

> Nie można się rozwijać w obrębie jednej?  

To zależy. Poza tym to nie etykietki rozwijają. Informują tylko o czymś.

> Należy koniecznie ją zmieniać, by iść dalej? Bez sensu.

Tak, piszesz bez sensu. Tu się zgodzę :>

> Może dla Ciebie satanizm to brama, ale to nie musi wcale oznaczać, że dla  
> kogoś innego jest również jedynie bramą.

Nie no jasne. Ludzie ogólnie mają tendencje do hamowania na danym poziomie/etapie. Bycie satanistą powyżej 20 roku życia IMO jest niepoważne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
11:23:19

Pustosłowie.


Jak w temacie. Jesteś nieprawdopodobnie wprost ograniczony. Rozmowa z Tobą to strata czasu. Dla mnie eot.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
11:31:17

Pustosłowie.
> Jak w temacie. Jesteś nieprawdopodobnie wprost ograniczony. Rozmowa z Tobą  
> to strata czasu. Dla mnie eot.

Super. Innej odpowiedzi bo satanistce bym się nie spodziewał :> Rozmowa ze mną nie pozwala wygodnie siedzieć na dupie? I bardzo dobrze. Bądź se satanistką, jak lubisz. W sumie sikiem prostym przez lewe ramię leję na Twój rozwój psychologiczno-duchowy. Niektórzy ludzie faktycznie nie potrafią/nie chcą się zmienić :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
12:33:12

:>

> Super. Innej odpowiedzi bo satanistce bym się nie spodziewał :>  


"Shogun: (zaczyna mówić z głupkowatym uśmieszkiem) Właśnie takiej świńskiej, filistyńskiej ignorancji oczekiwałem od was. (Podnosi głos) Ograniczonych tępaków bez iskierki twórczej. Siedzicie na pryszczatych tyłkach, wyciskacie wągry i macie w nosie biednego artystę! (Wrzeszczy) Wy zasrańcy!!! Cholerni hipokryci!!! Rozpuszczone ropuchy!!! Wy i wasze zakichane kolorowe telewizory i kluby golfowe!!! ... i cholerne satanistyczne tajne uściski dłoni. Nie przyjęliście mnie, cholerni "Sataniści". A ja nie chce do was wstąpić, choćbyście mnie błagali na tych swoich cuchnących, zaropiałych kolanach.

Myszołów: (spokojnie, jakby nie słyszała żadnej obelgi): Bardzo nam przykro, ale nam chodzi o zostawienie nas w świętym spokoju. Choć ten buddyzm jest uroczy."

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
12:37:04

:>
> "Shogun: (zaczyna mówić z głupkowatym uśmieszkiem) Właśnie takiej  
> świńskiej, filistyńskiej ignorancji oczekiwałem od was. (Podnosi głos)  
> Ograniczonych tępaków bez iskierki twórczej. Siedzicie na pryszczatych  
> tyłkach, wyciskacie wągry i macie w nosie biednego artystę! (Wrzeszczy) Wy  
> zasrańcy!!! Cholerni hipokryci!!! Rozpuszczone ropuchy!!! Wy i wasze  
> zakichane kolorowe telewizory i kluby golfowe!!! ... i cholerne  
> satanistyczne tajne uściski dłoni. Nie przyjęliście mnie, cholerni  
> "Sataniści". A ja nie chce do was wstąpić, choćbyście mnie błagali na tych  
> swoich cuchnących, zaropiałych kolanach.

Tanie :)

A z tym przyjęciem to naprawdę zabawne LOL
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
14:48:23

:>

>  
> Tanie :)

Piekne i prawdziwe :D  

> A z tym przyjęciem to naprawdę zabawne LOL

tak to wyglada :D walczyc jednym nurtem filozoficznym z drugim, jednym bez jednolitych korzeni a jedynie ze zbiorem ogolnym mysli z pierwiastkiem anty a zabarwieniu ego. stawiajac tradycje przeciw niewiadomo czemu do konca - Don Kichocie - widac ze z takim zapalem walczy sie tylko o swoja misje :D Bo to tak jakbys zlapal tygrysa chcac poczestowac go pierwsza komunia ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-10-18
12:07:50

Zaś się gryzą...
> Nie, nic takiego nie oznacza. Rozwój rozumiem jako rozwijanie  
> świadomości.

A czym jest świadomość wg Ciebie? W jakim ujęciu?
Biologicznym? Psychologicznym? Społecznym?
Rozwiń...

> > Nie można się rozwijać w obrębie jednej?  
>  
> To zależy. Poza tym to nie etykietki rozwijają. Informują tylko o czymś.

Dokładnie tak jak powiedziałeś, etykietki tylko informują o czymś, są ogólnym określeniem. Rozwój jest zatem czymś indywidualnym i tylko od jednostki zależy co z nim zrobi, czy się tego podejmie czy nie. Trzeba być buddystą, żeby móc się rozwijać? :>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
12:15:35

Zaś się gryzą...


> Trzeba być  
> buddystą, żeby móc się rozwijać? :>


Tak, dokładnie o to chodzi w tym całym wątku, i nie tylko w tym. Buddyzm to jedyna słuszna droga. Nie masz czasem deja vu? Bo ja nieustające ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-10-18
12:34:06

Zaś się gryzą...
  
> > Trzeba być  
> > buddystą, żeby móc się rozwijać? :>
>  
>  
> Tak, dokładnie o to chodzi w tym całym wątku, i nie tylko w tym. Buddyzm  
> to jedyna słuszna droga. Nie masz czasem deja vu? Bo ja nieustające ;)
  
Deja vu mam, oj mam... Przez cały watek rzeczywiście wałkuje się to samo... Ale ok, niech mi powiedzą buddyści, dlaczego opierają się na wypowiedzi Nadaha i jednocześnie sami wykłocają się o coś innego... Tam jest jasno i wyraźnie napisane:

"ktoś chce rzetelnie prkatykować ani słowa nie wspominając o Buddzie - super. można pluć na Buddę, jeśli tylko rozówj jest rzeczywisty. po porstu rozsądnie jest UCZYĆ SIĘ OD BUDDY i innych mistrzów"

Ja pluję (póki co - nigdy nie wiadomo jak będzie ;)) na Buddę, ale nie uważam, że to znaczy, że się nie rozwijam...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
12:24:34

Zaś się gryzą...
> A czym jest świadomość wg Ciebie? W jakim ujęciu?
> Biologicznym? Psychologicznym? Społecznym?
> Rozwiń...

Psychologiczno-mistycznym.

> Dokładnie tak jak powiedziałeś, etykietki tylko informują o czymś, są  
> ogólnym określeniem. Rozwój jest zatem czymś indywidualnym i tylko od  
> jednostki zależy co z nim zrobi, czy się tego podejmie czy nie. Trzeba być  
> buddystą, żeby móc się rozwijać? :>

Nie, można być sufim, thelemitą, hinduistą, gnostykiem etc. Ale generalnie chodzi o to że by się rozwijać trzeba zająć się takimi rzeczami jak medytacja, która świadomość pogłębia. Medytacji uczysz się w obrębie konkretnej tradycji, ktora ma przekaz, mistrzów, teksty. Satanizm tego nie ma. Poza tym satanizm opiera się na ego. Medytacja to przekroczenie tej bariery.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-10-18
12:43:16

Zaś się gryzą...
> > A czym jest świadomość wg Ciebie? W jakim ujęciu?
> > Biologicznym? Psychologicznym? Społecznym?
> > Rozwiń...
>  
> Psychologiczno-mistycznym.

Jeżeli odrzucam mistycyzm (bo jestem raczej racjonalistką i zdecydowanie ateistką), a w każdym innym ujęciu staram się dażyć do świadomości, to się nie rozwijam?
Nie wiem, może ograniczona jestem... bo dla mnie takie założenie byłoby śmieszne...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-11-05
09:04:23

Zaś się gryzą...
Może ja odpowiem. Poprzednik z przyczyn technicznych nie da rady. ;]

> Jeżeli odrzucam mistycyzm (bo jestem raczej racjonalistką i zdecydowanie  
> ateistką), a w każdym innym ujęciu staram się dażyć do świadomości, to się  
> nie rozwijam?

Zacznę od takiej uwagi-rady: nie łącz w nierozerwalny sposób mistycyzm z teizmem. Bo to, co wyżej napisałaś tak wygląda.

~~~

Jak dążysz do poszerzania świadomości? Masz do tego jakieś narzędzia? A może skończyłaś "rozwój" na chwalebnej chęci jej poszerzania? :]

Każdy, kto poszerza świadomość na pewnym poziomie doświadcza wrażeń transcendentalnych. I jest to potwierdzone badaniami naukowymi. Przykro mi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-11-05
15:32:01

Zaś się gryzą...
> Zacznę od takiej uwagi-rady: nie łącz w nierozerwalny sposób mistycyzm z  
> teizmem. Bo to, co wyżej napisałaś tak wygląda.

Dziękuję za dobre rady, ale tak to wyglądać nie miało. Nie łączę ściśle mistycyzmu z teizmem, a moje pytanie do Shoguna nie było w takim ujęciu, jak to odczytałeś, tym bardziej, że Shogun deklarował się jako ateista. Interesuje mnie prędzej kwestia połączenia racjonalizmu z mistycyzmem, bo mistycyzm przecież wiąże się z przyjęciem pewnych schematów/archetypów/symboli, co dla mnie kłóci się z ateizmem. Może wyjaśnisz mi jak to połączyć, żeby nie dostać paranoi religijnej?


> Jak dążysz do poszerzania świadomości? Masz do tego jakieś narzędzia? A  
> może skończyłaś "rozwój" na chwalebnej chęci jej poszerzania? :]

Ja jestem "narzędziem". Świadomość można rozpatrywać poprzez wiele dziedzin, w różnym ujęciu (psychologia, socjologia, biologia, mistyka). Dla mnie świadomość związana jest z wiedzą, doświadczeniem, obserwacją rzeczywistości, wnikliwością w ludzką psychikę, nie tracąc czasu na religijne mrzonki i urojenia. A jeżeli już mam z nimi do czynienia, to staram się okreslić ich przyczynę.


> Każdy, kto poszerza świadomość na pewnym poziomie doświadcza wrażeń  
> transcendentalnych. I jest to potwierdzone badaniami naukowymi. Przykro  
> mi.

Jakimi badaniami naukowymi? Jestem ciekawa, w jaki sposób naukowo niby określa się i opisuje indywidualne i ściśle subiektywne wrażenia...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2006-11-05
14:20:25

Zaś się gryzą...

> Każdy, kto poszerza świadomość na pewnym poziomie doświadcza wrażeń  
> transcendentalnych. I jest to potwierdzone badaniami naukowymi. Przykro  
> mi.

***
Badaniami naukowymi?Patrz nie zauważyłem takowych. Żadna prasa czy to specjalistyczna czy popularnonaukowa o tym nie pisała :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
15:58:29

Zaś się gryzą...
> Przychylam sie do twego zdania. Nie zamierzam bronić satanistów tych czy  
> inych. Chciałbym tylko wiedzieć jedną rzecz: dlaczego z tonu twojej  
> wypowiedzi wynika iż uważasz stado za coś (by nie uzyć słowa "złego")  
> mniej wartościowego od pojedynczej jednostki?


Wcale tak nie uważam. Określenie "stado" tłumaczę z punktu widzenia Satanizmu jako "szarą masę", "teistów", etc.

Broniłem stada twierdząc, że sataniści są takimi samymi owieczkami, jak reszta społeczeństwa**. Nie ma się o co obrażać. :)

"Karmicie swój "świadomy" egoizm, jesteście hedonistami, buntownikami - nic niezwykłego na tej planecie zżartej przez materializm, kult młodości i związanej z nią buntowniczości, oraz szampańskiej zabawy." **


> Nie chcę się kłócić - nie zajmuję żadnego stanowiska - po co mi to?  
> Interesuje mnie jeno merytoryczne uzasadnienie.

Po co ten wątek? :>

> Nie wiem, kto jest twoim mistrzem.


Życie i Dharma.


> Żeby się rozwijać jest konieczne od czegos zacząć. Od im bardziej  
> rozwinietych konstrukcji myślowych zaczniesz (nie zapominając o poznaniu  
> podstaw), tym do bardziej złożonych i zapewne wartościowych wniosków  
> dojdziesz.  
> Tak, stado kształtuje. Ale również inspiruje.
>  
> Naprawdę to takie niekorzystne?


Sho odpowiedział za mnie. Nie wstydzę się tego, że byłem satanistą. Satanizm był mi potrzebny, wykorzystałem go i poszedłem dalej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-17
16:03:53

Zaś się gryzą...

> Broniłem stada twierdząc, że sataniści są takimi samymi owieczkami, jak  
> reszta społeczeństwa**. Nie ma się o co obrażać. :)
>  

He he... I tu cię mam - A kuku! Nie jestem satanistą :-)

> Sho odpowiedział za mnie. Nie wstydzę się tego, że byłem satanistą.  
> Satanizm był mi potrzebny, wykorzystałem go i poszedłem dalej.

I ja także mam taki zamiar, ale rozumiesz - najpierw zupa, potem drugie danie i na koniec deser. W przeciwnym wypadku pozostanie niesmak.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
16:45:13

Zaś się gryzą...
> I ja także mam taki zamiar, ale rozumiesz - najpierw zupa, potem drugie  
> danie i na koniec deser. W przeciwnym wypadku pozostanie niesmak.

Masz całkowitą rację.

http://i2.tinypic.com/slkz2q.png

To kiedyś mi podrzucił Nadah gdy już jako buddysta nie zdawałem sobie sprawy z tego, że istnieją określone stopnie rozwoju psychiki uznawane przez psychologów. Bodajrze nawet broniłem wtedy Satanizmu. :]

http://www.satan.pl/forum.php?act=7&idf=1&thread=122902&mesg=122920
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2006-10-17
16:15:53

Zaś się gryzą...
>  
> Życie i Dharma.
>  
>  

A czemu nie śmierć i thelema? Kwestia podejścia.


> Sho odpowiedział za mnie. Nie wstydzę się tego, że byłem satanistą.  
> Satanizm był mi potrzebny, wykorzystałem go i poszedłem dalej.

... by stać się buddystą? Czemu nie katolikiem albo wyznawcą islamu? Ten wątek ma służyć udowodnieniu satanistom, że się mylą? Zająłeś się działalnością ewangelizacyjną? Wiesz, że akwizytorzy są wszędzie niemile widziani? Niezależnie od tego czy sprzedają odkurzacze czy słowa?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
16:19:27

Zaś się gryzą...
> > Życie i Dharma.
> A czemu nie śmierć i thelema? Kwestia podejścia.

Akurat w tym przypadku nie ma roznicy. :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-17
16:19:49

Zaś się gryzą...
> A czemu nie śmierć i thelema? Kwestia podejścia.

A czy ja powiedziałem, że Thelema jest gorsza od Buddyzmu? :]

> ... by stać się buddystą? Czemu nie katolikiem albo wyznawcą islamu? Ten  
> wątek ma służyć udowodnieniu satanistom, że się mylą? Zająłeś się  
> działalnością ewangelizacyjną? Wiesz, że akwizytorzy są wszędzie niemile  
> widziani? Niezależnie od tego czy sprzedają odkurzacze czy słowa?

Bo bycie katolikiem, albo wyznawcą islamu po moim skoku rozwojowym, jakim było stanie się satanistą byłoby regresem. Prawda?

Nie zająłem się ewangelizacją.

Wiem, że akwizytorzy są niemile widziani. Ja niczego Wam nie wciskam. Tylko rozmawiam. Z założenia mieliśmy rozmawiać tu tylko o Satanizmie. W końcu to dział Satanizm.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2006-11-01
17:08:27

Stado czarnych owiec.

> Tak samo popadacie w stagnację - bezruch spowodowany brakiem ewolucji  
> psychiki. Nie poszukujecie drogi, a zatrzymaliście się w jakże wygodnej  
> karczmie z napisem "Satanizm" na szyldzie. Karmicie swój "świadomy"  
> egoizm, jesteście hedonistami, buntownikami - nic niezwykłego na tej  
> planecie zżartej przez materializm, kult młodości i związanej z nią  
> buntowniczości, oraz szampańskiej zabawy.

***
Rozwój następuje, każda psychika ewoluuje w toku życia osobniczego. To Ty popełniasz błąd, gdyż wg Ciebie jedynym słusznym kierunkiem rozwoju jest ściezka mistyczna. A co ja poradzę, że np. z mojego punktu widzenia jesr ona kompletnie nieprzydatna - mam zupełnie inne cele i priorytety życiowe.

Aha. I kim jesteś by sądzić, że hedonizm, materializm, kult młodości jest czymś gorszym od mistycznych pierdół?

> Wytykanie rzekomego samouwielbienia stadu jest wielką hipokryzją. Czy to  
> nie Wy uważając się za lepszych, chociaż tak naprawdę niczym szczególnym  
> się nie różnicie, nie popadacie w samozachwyt? "O, ja jestem SATANISTĄ!  
> Głosem z tylnych szeregów..." Głosem niewiele mądrzejszym, bo trochę  
> zapijaczonym, zgorzkniałym, albo pełnym nienawiści (która dobrym doradcą  
> nie jest). Wykrzyczycie się na forum, a większość z was w rzeczywistości  
> jest zakompleksionymi nieudacznikami i/lub socjopatami z odstraszającym  
> trądzikiem.

***
Nie przesadzaj. Tacy zazwyczaj są odsiewani. Poza tym patrz na siebie. Znależli się zdobywcy świata. :]  
  
> Zachowujecie się IDENTYCZNIE, jak reszta społeczeństwa. Powiecie: "ale My  
> chcemy się rozwijać! Intelektualny progres - to się dla Nas liczy!".

***
Ja się nie chce rozwijać. Chcę radować się życiem ziemskim. :P

> Powiecie, że Wy, o światłe umysły, odrzucacie dogmat, przesądy i zabobony,  
> i tym różnicie się od reszty świata. Tylko że satanizm też ma swoje  
> dogmaty, przesądy i zabobony, nawet ten tak zwany racjonalny,  
> filozoficzny.

***
Tak?A jakie?

> Niech więc Czarne Stado uważa, bo "[...] głos z tylnych szeregów zawsze  
> będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać."

***
Idź pan stąd. Wbrew Twoim zapewnieniom zacięciam ewangelizacyjnym jedzie od Ciebie z daleka. :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-11-04
21:38:59

Stado czarnych owiec.
> ***
> Rozwój następuje, każda psychika ewoluuje w toku życia osobniczego.


Tak, to prawda. Jednak bez "ścieżki mistycznej" (medytację nazywasz mistycyzmem?) zatrzymasz się na dość wysokim poziomie, ale odległym od nawyższego. Nie da się go przekroczyć bez medytacji i pogłębiania Uważności, która jest niezbędna do niszcznia iluzji. :]


> To Ty  
> popełniasz błąd, gdyż wg Ciebie jedynym słusznym kierunkiem rozwoju jest  
> ściezka mistyczna.


Jedynym słusznym? Podlinkuj mi, jeśli tak twierdziłem. Co to znaczy "słuszność" w takim wypadku? Nie, nie będę wartościował. Ja tylko twierdzę, że np. Buddyzm, Thelema itp. są ścieżkami realnego rozwoju psychiki ponad poziom dojrzałego ego, a Satanizm nie. Jeśli ktoś woli zatrzymać się na wspomnianym poziomie, to s'il vous plait. Czaisz?


A co ja poradzę, że np. z mojego punktu widzenia jesr  
> ona kompletnie nieprzydatna - mam zupełnie inne cele i priorytety  
> życiowe.


Twoje życie, Twoje priorytety.


> Aha. I kim jesteś by sądzić, że hedonizm, materializm, kult młodości jest  
> czymś gorszym od mistycznych pierdół?


Kim jesteś, by uważać mistycyzm za pierdoły? :)

Hedonizm, materializm i kult młodości jest: a) trywialny b) hedonizm wg psychologii transpersonalnej jest cechą typową dla jednego z niższych "poziomów ego". To nawet nie jest poziom ego. Jest to poziom "ego-ciało" - czyli postrzeganie siebie również jako np. swoje paznokcie.
  

> ***
> Nie przesadzaj. Tacy zazwyczaj są odsiewani. Poza tym patrz na siebie.  
> Znależli się zdobywcy świata. :]  


Nie przesadzam. Wcale nie są odsiewani. Zresztą jest jakiś mechanizm w Satanizmie, który takich odsiewa? Dla przykładu: w CoS dasz 200$ i już jesteś satanistą. ;>  

Buddyści nie przywiązują się i nie rywalizują o władzę, pieniędze i świat, dlatego też nie jesteśmy i nie chcemy być jego zdobywcami. To kłóci się z naszą filozofią. Po cóż zdobywać to, co jest tylko iluzorycznym pojęciem, lub rzeczą?
  
> ***
> Ja się nie chce rozwijać. Chcę radować się życiem ziemskim. :P


Chcesz, czy się radujesz? Pewnie dużo w Twoim życiu cierpienia. Ale powiedzmy, że się tylko radujesz, jesteś szczęśliwy i pewny niezmienności, stałości tego szczęścia. :>


> ***
> Tak?A jakie?


Myszołów nie napisałem. Tobie też nie napiszę. Gdzieś tam przebąkiwałem o tym. Nie pamiętam. :>


> ***
> Idź pan stąd. Wbrew Twoim zapewnieniom zacięciam ewangelizacyjnym jedzie  
> od Ciebie z daleka. :>

I tam. Tak naprawdę mam wasz rozwój w moim mięsistym, zgrabnym dupsku. :P

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2006-11-05
01:28:53

Stado czarnych owiec.

> Tak, to prawda. Jednak bez "ścieżki mistycznej" (medytację nazywasz  
> mistycyzmem?) zatrzymasz się na dość wysokim poziomie, ale odległym od  
> nawyższego. Nie da się go przekroczyć bez medytacji i pogłębiania  
> Uważności, która jest niezbędna do niszcznia iluzji. :]

***
Tak, to prawda. Sama medytacja jest metodą typowo "świecką".


> Jedynym słusznym? Podlinkuj mi, jeśli tak twierdziłem. Co to znaczy  
> "słuszność" w takim wypadku? Nie, nie będę wartościował. Ja tylko  
> twierdzę, że np. Buddyzm, Thelema itp. są ścieżkami realnego rozwoju  
> psychiki ponad poziom dojrzałego ego, a Satanizm nie. Jeśli ktoś woli  
> zatrzymać się na wspomnianym poziomie, to s'il vous plait. Czaisz?

***
Czaję Darku. Najfajniej to ująłęś mówiąc że satanizm to brama. Przez którą idziesz dalej. No, ale ja mam taką własność że uwielbiam pić pośledniej klasy alkohole w bramie. Do bólu.:> To przechodź przez wrota i spierdalaj z łaski swojej, czy trzeba dać transgresyjnego kopa celem poprawienia wyższej percepcji? ;D


>  
>  A co ja poradzę, że np. z mojego punktu widzenia jesr  
> > ona kompletnie nieprzydatna - mam zupełnie inne cele i priorytety  
> > życiowe.
>  
>  
> Twoje życie, Twoje priorytety.
>  
Doceniam Twój szacuniek dla moich poglądów. A czemu by go nie przenieść na całe forum?  


> > ***
> > Co rozumiesz przez "metodę dowodzenia"?  
>  
> ktore slowo jest niezrozumiale?

***
Zrozumiałe sa wszystkie. Chodzi mi o przykład, by sprawdzić czy się dobrze rozumiemy.  

> Niepoprawnie. Zdaje Ci sie czasem ze wykluczanie wszystkiego jest dobre, a  
> czasem ze zle. :) Stosujesz zalozenia, ale mnie zarzucasz ze sprowadzam  
> swiat do tego co pewne, czyli do naprawde minimalnej wersji, a z drugiej  
> strony obcinasz swiat niematerialny, bo Ci nie pasuje.

***
Obcinam świat niematerialny bo nie mam pewności że istnieje. Nigdy nie spotkałem się z żadną przesłanką za taką możliwością, gdyby było inaczej nie negował bym go.

> Pamietasz kim byl Ockham?

***
Klechą chyba. :)

> > Nauka zajmuje się teoriami i badaniem empirycznym. Ponieważ  
> > nauka nie zna metod empirycznych słuzacych poznaniu Boga, czy choćby  
>  
> > mogących potwierdzić/zaprzeczyć jego istnieniu nie zajmuje się nim,  
> bo i  
> > po co. Badaniem rzeczy, które nie wiadomo czy istnieją to działka  
> mistyki  
> > czy teologii.  
>  
> To tez nauki.

***
Ale oderwane od nauk przyrodniczych - teologia przez swój dogmatyzm (zakłada autentycznosć świętych pism, choć inne dziąły nauki zalecały by w tym kierunku daleko idąca ostrożnosć). Mistyka, zaś jest skupiona na wewnętrznej sferze człowieka, zupełnie innej płaszczyźnie, nie ingerującą w plaszczyznę materialną. No, chyba że pośrednio, poprzez mistyków. :)


> Juz kilkukrotnie wyjasnialem. Na przyklad ponizej.
> "naukowe" stosujesz czesto dla podkreslenia prawdziwosci. Mieszanie  
> pojec.

***
Już wyjaśniam. "Naukowe" to wg mnie to co wywodzi się od nauki oficjalnej, nie obejmującej np. mistyki, okultyzmu czy teologii, ze względu na zupłenie inny paradygmet badań.

> "rzeczywisty" podobnie dla Ciebie oznacza caloksztalt. To podejscie  
> conajmniej niepraktyczne.

***
Dlaczego niepraktyczne?


> Mimo to, skoro problem jest nierozwiazywalny, niemozliwe jest rozsadne  
> zdefiniowanie tego co praktyczne. Skoro mozliwe jest ze Bog istnieje,  
> niepraktycznym jest obcinac go brzytwa jednego z waznych czcicieli :P.

***
To że Bóg istnieje jest równie prawdopodobne jak to że istnieją pćmy, murkwie, inteligentna rasa psów z Syriusza, czy co tam jeszcze. Można sobie wprowadzac do woli założeń, jak komuś z tym lepiej, ale co z tego skoro nijak nie da się potwierdzić ich prawdziwości.

> Gdyby istnialo 10% ze zginiesz gdy mrugniesz, nie mrugalbys. Pieklo to cos  
> gorszego niz smierc, a z braku mozliwosci ocenienia na ile prawdopodobne  
> jest jego istnienie najpraktyczniej jest uznac prawdopodobienstwo 1/2.

***
Tak. Tyle że idea Piekła jest dla mnie mało prawdopodobna, ze względu na znajomość jej genezy. Czy winniśmy wierzyć bezkrytycznie w każda idee która ludzie wymyslili?

> Solipsyzm jest duzo prostszy od wszelakich teorii naukowych, czemu nie  
> przycinasz swiata do niego? Z jego punktu widzenia praktyczne jest to co  
> przyjemne, koniec.

***
Ponieważ nic nie wnosi. Teorię naukowe funkcjonują zarówno w wyimaginowanym świecie solipsysty, jak i przy założenie realnosci naszej egzystencji.


> > ***
> > Tak?A od jakiej to częsci swiata się odcinam?
>  
> Boga. Bo nie istnieje? Badan epistemologicznych. Wszystkiego co uwazasz za  
> niepraktyczne. Jesli poszukam to powymieniam dalej.

***
To jak z solipsyzmem. Teoria wg której opisujemy mechanizm Wszechświata działa równie dobrze jak się do niej właczy element boski jak i bez niego. Uważam, że nie nalezy tworzyć bytów ponad potrzebę, jeśli nie mamy ku temu żadnych przesłanek

> > ***
> > Wybacz, ale operuję na posiadanych informacjach. Przekaż mi jakies  
> istotne  
> > dane, bym zmienił swój obraz świata.
>  
> Nie masz zmieniac obrazu swiata. Jak napisalem, nie umiesz operowac na  
> niczym, co bezposrednio nie jest Twoim pogladem.

***
Powiem tak: nie umiem operowac na niczym czego nie znam, co przekracza moje doświadczenie, i do czego nie ma dowodów że w ogóle istnieje.

> nie wiem co nazywasz zdrowym rozsadkiem. Dla mnie logika przeczy Twojemu  
> rozsadkowi.  

***
Dlaczego?Idąc Twoim torem rozumowania, równie poważnie winno się traktować istnienie krasnoludków, choć nie da się tego udowodnić. Własnie zdrowy rozsądek i ekonomia myślenia każe olać takie problemy jako niepotrzebną sofistykę.

Jesli cos nie jest pewne, to tego alternatywa nie jest bzdura.  

***
Z punktu widzenia logiki - masz rację. Z punktu widzenia pragmatyzmu - tracisz czas. :)

> Nie musisz sie zajmowac czyms w co nie wierzysz (a to wlasnie nazywasz  
> bzdura), w szczegolnosci nie musisz pisac.

***
Jeśłi spotykam się z jakimś twierdzeniem niezgodnym z moją wizją świata, to staramsię dociec gdzie jest błąd - w moim rozumowaniu i wiedzy czy u rozmówcy, ot co.  

> > Nie wiem często o czym mówisz w danym momencie.  
>  
> Zgadzam sie. Ale nie jest Ci to potrzebne. I tak bys nie uwierzyl.

***
Możliwe, wiesz ja generalnie nielubię pojęcia 'wiara'. Wolę ją zastpępowac wiedzą.

> > Myślisz rozwlekle, niespójnie i wielowątkowo. Tak,masz rację - nie  
> nadąże  
> > :]
>  
> Spojnie.  

***
Nie. Mam trcohę doświadczenia jako niedobry hiperracjonał w polemikach z mistycznie zaangażowanymi kolegami takimi jak Shogun czy Darajevahos. I wiesz co, mogę sie znimi niezgadzać, mogę nawet ich nie lubić, ale byłbym niesprawiedliwy gdybym zarzucił im niespójność, a w stosunku do Ciebie to oskarzenie ponawiam. Może więc zachęcę Cię do lektury tekstów wspomnianych userów? :>


> Naprawde? Niestety nie mam jak umozliwic Ci zrozumienia prostego tekstu.  
> Ladnie - to rzecz gustu. Skladnie - moge, ale bedzie rozwlekle. Wymagam  
> podstaw od rozmowcow, dlatego o rozmowe z Toba nie prosilem.
>  
> Nie wiem w czym Ci przeszkadza to ze pisze tu ktos kogo nie rozumiesz.  
> Decyzja bedzie Twoja.

***
Otóż. Czy nie było by mądrze przenieśc tej decyzji na całe forum? Mądry i tak  znajdzie, na głupiego szkoda słów ;)

> Nie przesadzam. Wcale nie są odsiewani. Zresztą jest jakiś mechanizm w  
> Satanizmie, który takich odsiewa? Dla przykładu: w CoS dasz 200$ i już  
> jesteś satanistą. ;>  

***
My jesteśmy konkurencyjni. A skoro psujesz Nam rynek nie bocz się że Cię nie lubimy. :>

> Buddyści nie przywiązują się i nie rywalizują o władzę, pieniędze i świat,  
> dlatego też nie jesteśmy i nie chcemy być jego zdobywcami. To kłóci się z  
> naszą filozofią. Po cóż zdobywać to, co jest tylko iluzorycznym pojęciem,  
> lub rzeczą?

***
To może zajmiecie się sobą, co? Kto chce i tak trafi do Was... I tak dostaliscie ogromne fory, ze względu na liberalizm forum. Mało?

  
> Chcesz, czy się radujesz? Pewnie dużo w Twoim życiu cierpienia.

***
O tak. Banki plują się z kredytami. Miss World nie sćiąga gatek na mój widok, a Prezydent USA nie dopytuje się o moją zgodę na nuklearny atak na Palestynę. To cierpienie mie uwiera że żyć nie mogę. :] Ma ktoś Prozacu? ;]

Ale  
> powiedzmy, że się tylko radujesz, jesteś szczęśliwy i pewny niezmienności,  
> stałości tego szczęścia. :>

***
To  mój cel. Taki chce być. :)



> I tam. Tak naprawdę mam wasz rozwój w moim mięsistym, zgrabnym dupsku.  
> :P

***
Naprawdę? W takim razie czekam na więcej praktyki :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-11-02
21:05:44

syndrom dobrej nowiny :>
> ***
> Idź pan stąd. Wbrew Twoim zapewnieniom zacięciam ewangelizacyjnym jedzie  
> od Ciebie z daleka. :>

Jak od każdego neofity, jakiego znam :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-11-04
21:45:44

syndrom dobrej nowiny :>
> Jak od każdego neofity, jakiego znam :>

Myślisz, że mam potrzebę ewangelizowania?

Nie mam. Ewangalizowanie kłóci się z moimi poglądami. To nie Xiaństwo, czy Islam w którym nakazane jest głoszenie Dobrej Nowiny.

Jeśli myślisz, że ten wątek powstał, by kogoś przeciągnąć na "naszą stronę" to się  g r u b o  mylisz. :>

Nie znajdziesz ani jednej osoby znanej mi z reala, którą ewangelizowałem. Ani nie ewangelizuję userów S.pl na GG. Zapewniam.

Pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-11-04
21:53:52

syndrom dobrej nowiny :>
Nie wnikam w czyjeś myśli. Ani intencje.
Koń, jaki jest, każdy widzi.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2006-11-02
21:43:31

syndrom dobrej nowiny :>
> > ***
> > Idź pan stąd. Wbrew Twoim zapewnieniom zacięciam ewangelizacyjnym  
> jedzie  
> > od Ciebie z daleka. :>
>  
> Jak od każdego neofity, jakiego znam :>

***
Słusznie. Ja nikomu nie bronię transgresowac jak ktoś czuje że to jego scieżka, ale po co wciskac ten modus operandi innym? Szanownym neofitom stawiam tu za przykład wielu możnych tego forum, którzy poszli ścieżką mistyczną, lecz nie usiłują jej narzucić niewiernym. Wyrazy uznania dla takiej postawy od fanatycznego hiperracjonała. ;>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-11-04
21:47:39

syndrom dobrej nowiny :>
> ***
> Słusznie. Ja nikomu nie bronię transgresowac jak ktoś czuje że to jego  
> scieżka, ale po co wciskac ten modus operandi innym? Szanownym neofitom  
> stawiam tu za przykład wielu możnych tego forum, którzy poszli ścieżką  
> mistyczną, lecz nie usiłują jej narzucić niewiernym. Wyrazy uznania dla  
> takiej postawy od fanatycznego hiperracjonała. ;>

Bosh, założysz wątek for fun, a Ci już biadolą, że ktoś ich ewangelizuje. Schizofrenicy jebani. ;)P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-11-04
21:57:53

syndrom dobrej nowiny :>
> Bosh, założysz wątek for fun, a Ci już biadolą, że ktoś ich ewangelizuje.  
> Schizofrenicy jebani. ;)P


Sprecyzyj - kto jest tym "jebanym schizofrenikiem" ? Wymień. Chętnie się dowiemy, kogo dokładnie masz na myśli.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-11-04
22:06:04

syndrom dobrej nowiny :>
> Sprecyzyj - kto jest tym "jebanym schizofrenikiem" ? Wymień. Chętnie się  
> dowiemy, kogo dokładnie masz na myśli.

Czemu chcesz, bym złamał regulamin bezpośrednio i czytelnie obrażając m.in. część moderacji pewnego Forum? :)

Podziękuję i pozdrowię.

EOT (nie zaśmiecaj mi już wątku, proszę)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-11-04
22:09:50

syndrom dobrej nowiny :>
> Czemu chcesz, bym złamał regulamin bezpośrednio i czytelnie obrażając  
> m.in. część moderacji pewnego Forum? :)

Chcę, byś mówił wprost i jasno, co/kogo masz na myśli.  
Jednak nie kłopocz się - koń, jaki jest, każdy widzi.
  
EOT (nie zaśmiecaj mi już działu, proszę)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-11-05
01:21:05

syndrom dobrej nowiny :>

> Bosh, założysz wątek for fun, a Ci już biadolą, że ktoś ich ewangelizuje.  
> Schizofrenicy jebani. ;)P

Zakładać wątek, jak to stwierdziłeś "for fun" w Satanizmie?... W takim razie może do Sodomy przydałoby się przenieść. Coś widzę, że próbujesz uciekać, tylko nie wiesz za bardzo gdzie i wykręcasz się dość marnymi argumentami...  
(Nie, nie tam, uwaga słup!)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-11-05
07:36:35

syndrom dobrej nowiny :>
> Zakładać wątek, jak to stwierdziłeś "for fun" w Satanizmie?...  

A czemu by nie?

> W takim  
> razie może do Sodomy przydałoby się przenieść.

Czemu? Głupi nie jest.

Coś widzę, że próbujesz  
> uciekać, tylko nie wiesz za bardzo gdzie i wykręcasz się dość marnymi  
> argumentami...  

Masz nierówno pod sufitem. ;] Po prostu bronię się od zarzutów ewangelizacji.
Wątek i to, co w nim napisałem traktuję poważnie i nie był to żart.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-11-05
21:51:43

syndrom dobrej nowiny :>


>  Coś widzę, że próbujesz  
> > uciekać, tylko nie wiesz za bardzo gdzie i wykręcasz się dość marnymi  
>  
> > argumentami...  
>  
> Masz nierówno pod sufitem. ;] Po prostu bronię się od zarzutów  
> ewangelizacji.
> Wątek i to, co w nim napisałem traktuję poważnie i nie był to żart.


Ona nie ma nierówno pod sufitem. Próbujesz uciekać i wykręcasz się. Jak w dyskusji jesteś przyciskany za bardzo do muru, to najpierw udajesz że mowa jest o czymś innym (vide rozmowa ze mną w tym wątku), a w końcu unikasz konfronacji nieodpowiadając w ogóle (vide rozmowa ze mną w tym wątku ;> ). Cienki leszczyk z Ciebie. W dodatku z zacięciem akwizytora.

pzdr. :>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2006-11-05
01:03:50

syndrom dobrej nowiny :>

> Bosh, założysz wątek for fun, a Ci już biadolą, że ktoś ich ewangelizuje.  
> Schizofrenicy jebani. ;)P

***
Schizofrenicy?Pozwolę sobie nie pokazywać paluchami kto tu widuje demony czy ma urojenia na temat istnienia wyższych stanów ducha, nie znanych współczesnej nauce :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-11-05
07:33:59

syndrom dobrej nowiny :>
> ***
> Schizofrenicy?Pozwolę sobie nie pokazywać paluchami kto tu widuje demony  
> czy ma urojenia na temat istnienia wyższych stanów ducha, nie znanych  
> współczesnej nauce :>

Nie widuję demonów, zaś co do "wyższych stanów ducha"... Jest to potwierdzone naukowo. Odsyłam do uznawanej przez świat nauki psychologii transpersonalnej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2006-11-05
11:05:09

syndrom dobrej nowiny :>

> Nie widuję demonów, zaś co do "wyższych stanów ducha"... Jest to  
> potwierdzone naukowo. Odsyłam do uznawanej przez świat nauki psychologii  
> transpersonalnej.

***
Pierwsze słyszę. Zresztą bardzo dużo pomysłów psychologów jest traktowane z rezerwą, jak chodźby słynne NLP. Cóż, czas pokaże gdzie była prawda. Pewnie jak zwykle pośrodku ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-18
16:47:09

Stado czarnych owiec.
> Chciałbym zapytać o to, czym według Was różnicie się od "stada"?
>  
> Moim zdaniem niczym.

A ja powiem, że:
1) Stad jest wiele, czasem łączą się w stada stad, cechą satanizmu nie tyle jest bycie poza stadem bo tego się nie uniknie ale przynajmniej świadomość tego, że jest się elementem stada i patrzenie racjonalne na to co stado proponuje. To nie zawsze jest możliwe ale moim zdaniem ktoś kto się za satanisę uznaje powinien się przynajmniej starać to robić.
2) Większość satanistów tego portalu wyznaje tak naprawdę swoizm co czasem łączy się z przerostem poczucia włąsnej wartości, zwykle niezbyt usprawiedliwionym. Texty w stylu "Jestem Szatanem" są żałosne IMHO :-/  
3) Biorąc pod uwagę 2) wytykanie dogmatów satanizmu jest zwyczajnie głupie bo to, że ktoś coś napisał i na podstawie analizy jego myśli można cos wyciągnąc bynajmniej nie oznacza iż uspawiedliwione jest przekładanie jego poglądów na ogół satanistów. Powiem więcej - z tego co tu od roku czytam wychodzi, że do poglądów znakomitej większości poglądy LaVeya nie trafiają albo patrzą oni na nie na tyle krytycznie, że o dogmatyzmie nie ma mowy. Jedyny dogmatyzm co ciekawe przebija przez racjonalistów, którzy uciekają od pewnych tematów w dogmatyczny niemal sposób - ta głupota mnie osobiście boli, ale nijak nie można jej łączyć lub choćby identyfikować z satanizmem.

> Tak samo popadacie w stagnację - bezruch spowodowany brakiem ewolucji  
> psychiki.  

A przyszło ci do głowy, że nie każdy tak jak ty chce się rozwijac?

> Nie poszukujecie drogi, a zatrzymaliście się w jakże wygodnej  
> karczmie z napisem "Satanizm" na szyldzie.  

No to się zatrzymali? Chcesz im powiedzieć, że to niemoralne? LOL

> Karmicie swój "świadomy"  
> egoizm, jesteście hedonistami, buntownikami - nic niezwykłego na tej  
> planecie zżartej przez materializm, kult młodości i związanej z nią  
> buntowniczości, oraz szampańskiej zabawy.

Prawda.

> Wytykanie rzekomego samouwielbienia stadu jest wielką hipokryzją.  

Stado zwyczajnie nie jest krytyczne, uważa, że jego punkt widzenia jest jedynie słuszny. Czy to nie jest samouwielbienie?

> Czy to  
> nie Wy uważając się za lepszych, chociaż tak naprawdę niczym szczególnym  
> się nie różnicie, nie popadacie w samozachwyt?  

A jak poznasz, że ktoś tak naprawdę się wyróżnia a nie wali ściemy?  

> "O, ja jestem SATANISTĄ!  
> Głosem z tylnych szeregów..."

Co masz na myśli?

> Głosem niewiele mądrzejszym, bo trochę  
> zapijaczonym, zgorzkniałym, albo pełnym nienawiści (która dobrym doradcą  
> nie jest).  

Niewiele to zawsze trochę, a jeśli przyszło ci do głowy, ze są tacy którzy są naprawdę wiele od tłumu mądrzejsi to radzę się zastanowić czy jest jakaś nauka w której wszystko już odkryto? Tak naprawdę ludzkość jest na etapie w którym może co najwyżej stawiac coraz to nowsze pytania. Nie wiem o co ci chodzi z zapijaczonym głosem, zgorzknieniem (MEGAROTFLLLLLLLL....). Co do nienawiści - to też emocja, charakterystyczna zwłaszcza dla tych którzy starają się wyrwac z tłumu.

> Wykrzyczycie się na forum, a większość z was w rzeczywistości  
> jest zakompleksionymi nieudacznikami i/lub socjopatami z odstraszającym  
> trądzikiem.

Jak to sam ładnie powiedziałeś - nie znasz nikogo z portalu w realu w tej sytuacji jesteś tylko małym krzykaczem który na siłę stara się być oryginalny i stawia tezy zupełnie bez sensu.

> Zachowujecie się IDENTYCZNIE, jak reszta społeczeństwa.  

Tak jeśli trzeba, tylko świadomie a nie automatycznie.

> Powiecie: "ale My  
> chcemy się rozwijać! Intelektualny progres - to się dla Nas liczy!". A czy  
> tylko sataniści mają monopol na samorozwój? Na całe szczęście nie, bo  
> mielibyśmy 0.1 promila osób z wyższym wykształceniem i ambicjami.

Co ma samorozwój do wykształcenia?  

> Powiecie, że Wy, o światłe umysły, odrzucacie dogmat, przesądy i zabobony,  
> i tym różnicie się od reszty świata. Tylko że satanizm też ma swoje  
> dogmaty, przesądy i zabobony, nawet ten tak zwany racjonalny,  
> filozoficzny.

Nie. Nie masz pojęcia jaki jest mój satanizm a wnioskować mżesz tylko po tekstach pisanych dawno temu z którymi polemika jest na porządku dziennym. W dogmat nie można zwątpić jeśli chce się do jakiejś religii przynalezeć, satanizm w całości jedzie na zwąpieniu i moim zdaniem stanowi światną bazę do dalszych poszukiwań bo uczy myśleć w sposób krytyczny. Część satanistów przyjmuje w tym miejscu postawę krytykancką bo zwyczajnie dochodzą do wniosku, że wszystko może być brednią. Zauważ, że to ty starasz się im wmówić iż robią "ŹLE". ROTFLLLLLLLLL....

> Uważacie, że złapaliście diabła za rogi i w tym poczuciu zajebistego  
> zadowolenia z siebie się rozpływacie.

A ty do zcego w ramach buddyzmu dążysz?  

> Niech więc Czarne Stado uważa, bo "[...] głos z tylnych szeregów zawsze  
> będzie się odzywał, nie pozwalając spokojnie spać."

Na całe szczeście nie masz racji - zwyczajnie za malutki jesteś aby ktokolwiek raczył się przejąć twoimi wynurzeniami. Nie jesteś autorytetem - nie możesz nim być bo coś takiego jak autorytet nie ma dla mnie większego znaczenia. Ludzi szanuję za realne osiągnięcia, ciebie nie spotkałem i jak narazie jesteś dla mnie tylko zbiorem literek na ekranie - takim samym jak wiele innych.

P.S.

Nie staraj się nawet sugerować, że się jednak przejąłem bo ci odpisuję. Większym idiotom mi się zdarzało odpisywać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-18
18:50:30

Stado czarnych owiec.
> A ja powiem, że:
> 1) Stad jest wiele, czasem łączą się w stada stad, cechą satanizmu nie  
> tyle jest bycie poza stadem bo tego się nie uniknie ale przynajmniej  
> świadomość tego, że jest się elementem stada i patrzenie racjonalne na to  
> co stado proponuje. To nie zawsze jest możliwe ale moim zdaniem ktoś kto  
> się za satanisę uznaje powinien się przynajmniej starać to robić.
> 2) Większość satanistów tego portalu wyznaje tak naprawdę swoizm co czasem  
> łączy się z przerostem poczucia włąsnej wartości, zwykle niezbyt  
> usprawiedliwionym. Texty w stylu "Jestem Szatanem" są żałosne IMHO :-/  


To chciałem przekazać w wątku inicjującym. :]


> Jedyny dogmatyzm co ciekawe przebija przez racjonalistów, którzy uciekają  
> od pewnych tematów w dogmatyczny niemal sposób - ta głupota mnie osobiście  
> boli, ale nijak nie można jej łączyć lub choćby identyfikować z  
> satanizmem.


Czemu? Satanizm tworzą sataniści praktykując go. Jeśli mam tego nie identyfikować z Satanizmem, to niech sataniści przestaną identyfikować zgniliznę, zepsucie i hipokryzję katolicyzmu z Chrześcijaństwem.


> > Tak samo popadacie w stagnację - bezruch spowodowany brakiem ewolucji  
>  
> > psychiki.  
>  
> A przyszło ci do głowy, że nie każdy tak jak ty chce się rozwijac?


A czy ja wciskam tu komuś moją ścieżkę, jako jedyną, skuteczną i najlepszą - Buddyzm? Nie. :]

Jest mnóstwo systemów ewolucji psychiki. Ty bodajrze jesteś thelemitą wraz z M93. Jednakże większość satanistów tym się nie interesuje, choć ma potencjał do rozpoczęcia rozwoju na płaszczyznach psychoduchowych. Nieprawdaż?


> > Nie poszukujecie drogi, a zatrzymaliście się w jakże wygodnej  
> > karczmie z napisem "Satanizm" na szyldzie.  
>  
> No to się zatrzymali? Chcesz im powiedzieć, że to niemoralne? LOL


Jeśli lenistwo, wygodnictwo i brak chęci rozwoju na wspomnianych wyżej płaszczyznach uważasz za niemoralne, to tak. :)


> > Wytykanie rzekomego samouwielbienia stadu jest wielką hipokryzją.  
>  
> Stado zwyczajnie nie jest krytyczne, uważa, że jego punkt widzenia jest  
> jedynie słuszny. Czy to nie jest samouwielbienie?


Nie. To jest zwyczajna głupota i ignorancja. Zauważ, że większość ludzi posiada pewne przeświadczenie, a mianowicie: jeśli większość tak myśli, to zapewne jest to prawda. To IMHO nie ma nic wspólnego z samouwielbieniem.


> > Czy to  
> > nie Wy uważając się za lepszych, chociaż tak naprawdę niczym  
> szczególnym  
> > się nie różnicie, nie popadacie w samozachwyt?  
>  
> A jak poznasz, że ktoś tak naprawdę się wyróżnia a nie wali ściemy?  

Byłem typowym, przeciętnym satanistą i z mojego aktualnego punktu widzenia byłem tylko przemądrzałym, może trochę ponadprzeciętnie inteligentnym człowiekiem. W "niczym szczególnym" się nie wyróżniałem. Teraz w zasadzie jestem trochę dalej, ale nie obrastam w piórka. To by mnie zjadło od środka. ;]

> > "O, ja jestem SATANISTĄ!  
> > Głosem z tylnych szeregów..."
>  
> Co masz na myśli?

To zacytowane słowa Kvika z Filozofii.


> Nie wiem  
> o co ci chodzi z zapijaczonym głosem, zgorzknieniem  

Pisałem o tym z Myszołowem.

> Co do nienawiści - to też emocja,  
> charakterystyczna zwłaszcza dla tych którzy starają się wyrwac z tłumu.

Wolę miłość. Lecz de gustibus non est disputandum. Waść ma rację.


> Jak to sam ładnie powiedziałeś - nie znasz nikogo z portalu w realu w tej  
> sytuacji jesteś tylko małym krzykaczem który na siłę stara się być  
> oryginalny i stawia tezy zupełnie bez sensu.


Nie jestem tu oryginalny, ani nie staram się takim być. Ktoś mi np. ciągle zarzuca, że małpuję Shoguna. :>


> Co ma samorozwój do wykształcenia?  


Chodziło mi o rozwój intelektualny (poszerzanie wiedzy książkowej). Zastosowałem uproszczenie - wyższe wykształcenie = osoba bardziej rozwinięta intelektualnie, niż ci, którzy tego wykształcenia nie mają. Możesz to ubrać w inne słowa. Chyba teraz już wiesz, o co mi chodziło?


> A ty do zcego w ramach buddyzmu dążysz?  


Do samourzeczywistnienia.


> P.S.
>  
> Nie staraj się nawet sugerować, że się jednak przejąłem bo ci odpisuję.  
> Większym idiotom mi się zdarzało odpisywać.

Mam rozumieć, że jestem wg. Ciebie idiotą? A może panikuję podobnie, jak Sabatiel w rozmowach z Shogunem. ;>

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-20
00:18:01

Stado czarnych owiec.
> Czemu? Satanizm tworzą sataniści praktykując go. Jeśli mam tego nie  
> identyfikować z Satanizmem, to niech sataniści przestaną identyfikować  
> zgniliznę, zepsucie i hipokryzję katolicyzmu z Chrześcijaństwem.

Dogmat racjonalizmu. Tylko nielicznym do głowy przyjdzie, że ten świat możliwe, że wcale nie musi mieć jakiegoś sensownego celu i nie musi być zbudowany w sensowny sposób. Satanizm racjonalny w wydaniu LaVeya głupotę uznaje za grzech największy a przyjęcie jednostronnego pojmowania świata moim zdaniem jest głupotą. Oczywiście w imię satanistycznego buntu można być też idiotą bo oczywiście wszystko co LaVey powiedział to przedszkole niegodne prawdziwego satanizmu i ściema na pokaz :-P

> A czy ja wciskam tu komuś moją ścieżkę, jako jedyną, skuteczną i najlepszą  
> - Buddyzm? Nie. :]

A czy starasz się zasiać ziarno niepewności w głowach ludzi? Tak. Po co?

> Jest mnóstwo systemów ewolucji psychiki. Ty bodajrze jesteś thelemitą wraz  
> z M93.  

Nie :-) Ja testem chaosiakiem. Thelemę zwyczajnie uznaję za jeden z wartościowych systemów rozwoju.

> Jednakże większość satanistów tym się nie interesuje, choć ma  
> potencjał do rozpoczęcia rozwoju na płaszczyznach psychoduchowych.  
> Nieprawdaż?

Ja mam potencjał w sztukach plastycznych ale zwyczajnie wkurwia mnie malowanie. Ktoś może powiedzieć, ze marnuję swój talent - owszem. I chuj mu w dupę. Mój talent, a tworzenie nie sprawia mi frajdy.

> Jeśli lenistwo, wygodnictwo i brak chęci rozwoju na wspomnianych wyżej  
> płaszczyznach uważasz za niemoralne, to tak. :)

Uważam, że każdy ma swój rozumek którym sie powinien zająć. Jeśli ktoś jest leniem z natury to jego powołaniem może np. być zdychanie w samozachwycie nad tym jaki jest zuy, mimo, ze nic nie osiągnął. Co mu zrobisz? Jego wybór.

> Nie. To jest zwyczajna głupota i ignorancja.  

Używasz innych słów które w istocie znaczą to samo, a używasz ich tylko dlatego, ze sam uważasz iż masz ogląd stada z boku.

> Zauważ, że większość ludzi  
> posiada pewne przeświadczenie, a mianowicie: jeśli większość tak myśli, to  
> zapewne jest to prawda. To IMHO nie ma nic wspólnego z samouwielbieniem.

Ależ ma :-) To jest kwintesencja samouwielbienia przez poczucie wspólnoty. Jak to mówią w kupie siła :-P Człek idąc razem ze stadem zaczyna w coś wierzyć, gdy już zacznie to wyłamanie się jest trudne bo wszyscy dookoła napełniają siebie wzajemnie dumą z przynależności. Miejsce w którym brak krytycyzmu jest najlepszym siedliskiem samouwielbienia.

> Byłem typowym, przeciętnym satanistą i z mojego aktualnego punktu widzenia  
> byłem tylko przemądrzałym, może trochę ponadprzeciętnie inteligentnym  
> człowiekiem. W "niczym szczególnym" się nie wyróżniałem. Teraz w zasadzie  
> jestem trochę dalej, ale nie obrastam w piórka. To by mnie zjadło od  
> środka. ;]

Nie odpowiedziałeś na pytanie.

> Do samourzeczywistnienia.

Rozwiń.  

> Mam rozumieć, że jestem wg. Ciebie idiotą? A może panikuję podobnie, jak  
> Sabatiel w rozmowach z Shogunem. ;>

Nie, ty zwyczajnie jesteś zagubioną czarną owieczką która zeszła ze ścieżki :-P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-21
12:09:15

Stado czarnych owiec.
> A czy starasz się zasiać ziarno niepewności w głowach ludzi? Tak. Po co?


Po co pijesz piwo?


> Ja mam potencjał w sztukach plastycznych ale zwyczajnie wkurwia mnie  
> malowanie. Ktoś może powiedzieć, ze marnuję swój talent - owszem. I chuj  
> mu w dupę. Mój talent, a tworzenie nie sprawia mi frajdy.


Ale jednak malowałeś. Sprawdzałeś, czy Ci to sprawia "frajdę".


> Uważam, że każdy ma swój rozumek którym sie powinien zająć. Jeśli ktoś  
> jest leniem z natury to jego powołaniem może np. być zdychanie w  
> samozachwycie nad tym jaki jest zuy, mimo, ze nic nie osiągnął. Co mu  
> zrobisz? Jego wybór.


Czy naprawdę wierzysz, że zorganizowałem tą całą szopkę, bo chciałem zmienić czyjeś życie na lepsze? Nie. Zrobiłem to dla "frajdy", a jeśli ktoś z mojej zabawy skorzystał, to się bardzo cieszę.


> Ależ ma :-) To jest kwintesencja samouwielbienia przez poczucie wspólnoty.  
> Jak to mówią w kupie siła :-P Człek idąc razem ze stadem zaczyna w coś  
> wierzyć, gdy już zacznie to wyłamanie się jest trudne bo wszyscy dookoła  
> napełniają siebie wzajemnie dumą z przynależności. Miejsce w którym brak  
> krytycyzmu jest najlepszym siedliskiem samouwielbienia.


Mógłbym polemizować, ale nie ma to sensu, bo nikt z nas nie potrafi(?) zaargumentować swojej wypowiedzi. Tak, czy owak mam inne spojrzenie na ten temat. Nie będziemy bawić się w psychosocjologów, ok? :]


> Nie odpowiedziałeś na pytanie.

"A jak poznasz, że ktoś tak naprawdę się wyróżnia a nie wali ściemy?"

Należy taką osobę poznać, rzecz jasna. Ja zaś na swoim przykładzie tłumaczyłem, że satanista z samoouwielbienia może sobie ubzdurać i szczerze wierzyć w to, że znacząco się wyróżnia. ;]


> > Do samourzeczywistnienia.
>  
> Rozwiń.  


Chcę zniszczyć wszystkie kurtyny przed moimi oczami. Chcę, by nie targały mną namiętności i pragnienia. Chcę trwać w ciągłej Uważności. Nie chcę się bać niczego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-21
12:30:44

Stado czarnych owiec.
> Po co pijesz piwo?

Bo uważam, że brzuszek piwny jest sexowny ;-P  

> Ale jednak malowałeś. Sprawdzałeś, czy Ci to sprawia "frajdę".

Tak - miałem coś takiego jak "plastyka" gdzie się musiałem produkować. To był jedyny powód.

> Czy naprawdę wierzysz, że zorganizowałem tą całą szopkę, bo chciałem  
> zmienić czyjeś życie na lepsze? Nie. Zrobiłem to dla "frajdy", a jeśli  
> ktoś z mojej zabawy skorzystał, to się bardzo cieszę.

:-)

> Mógłbym polemizować, ale nie ma to sensu, bo nikt z nas nie potrafi(?)  
> zaargumentować swojej wypowiedzi. Tak, czy owak mam inne spojrzenie na ten  
> temat. Nie będziemy bawić się w psychosocjologów, ok? :]

OK

> Należy taką osobę poznać, rzecz jasna. Ja zaś na swoim przykładzie  
> tłumaczyłem, że satanista z samoouwielbienia może sobie ubzdurać i  
> szczerze wierzyć w to, że znacząco się wyróżnia. ;]

Jeśli ktoś sobie ubzdura i szczerze wierzy to nie wali ściemy. jesli ubzdura sobie tylko trochę bo chce - to też nie wali ściemy bo robi to z jakiegoś powodu. I on ze swej perspektywy naprawdę w obu wypadkach może się mienić "przenajświętszym". To jak ocenią go obserwatorzy natomiast z tym co on sam o sobie myśli może mieć coś wspólnego tylko o tyle jak bardzo człowiek sam siebie własną wiarą zmotywuje - wszak z tej wewnętrznej wiary wynikają czyny.

> Chcę zniszczyć wszystkie kurtyny przed moimi oczami. Chcę, by nie targały  
> mną namiętności i pragnienia. Chcę trwać w ciągłej Uważności. Nie chcę się  
> bać niczego.

Fajny plan, sam dążę do czegoś podobnego :-)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-22
15:48:21

Stado czarnych owiec.

> Czy naprawdę wierzysz, że zorganizowałem tą całą szopkę, bo chciałem  
> zmienić czyjeś życie na lepsze? Nie. Zrobiłem to dla "frajdy", a jeśli  
> ktoś z mojej zabawy skorzystał, to się bardzo cieszę.
>  

Gdyby się uprzeć, mozna by to podpiąć pod czysto satanistyczne "robienie sobie dobrze bez wyrzutów sumienia" ;-)  
A poza tym zmienianie czyjegoś zycia także dostarcza radości poprzez potwierdzanie prawdziwości własnych poglądów i ich (oraz swojej) siły przebicia. A więc nie dla altruistycznej idei pomocy bliźnim, ale dla własnej satysfakcji.  
I tu nie ma prawdy absolutnej - zobaczysz to w taki sposób w jaki na to spojrzysz.  
Sam nie przychylam się do żadnego z powyższych.  
Wystarczy owa swiadomość istnienia "kurtyn przed oczami".


> Chcę zniszczyć wszystkie kurtyny przed moimi oczami. Chcę, by nie targały  
> mną namiętności i pragnienia. Chcę trwać w ciągłej Uważności. Nie chcę się  
> bać niczego.

Podoba mi sie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>