| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 388 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Shogun | 2007-01-01 - 18:53:53 | |
| averit | 2007-01-01 - 22:03:44 | |
| Malaavi | 2007-01-02 - 19:45:47 | |
| E g o | 2007-01-03 - 15:57:13 | |
| averit | 2007-01-03 - 17:38:29 | |
| Malaavi | 2007-01-03 - 17:51:33 | |
| Malaavi | 2007-01-03 - 17:50:42 | |
| E g o | 2007-01-03 - 18:55:59 | |
| Malaavi | 2007-01-03 - 18:58:01 | |
| E g o | 2007-01-03 - 19:04:20 | |
| Malaavi | 2007-01-03 - 19:11:56 | |
| Corvus | 2007-01-04 - 21:39:51 | |
| Shogun | 2007-01-04 - 23:04:16 | |
| Corvus | 2007-01-04 - 23:09:29 | |
| Shogun | 2007-01-04 - 23:12:25 | |
| Corvus | 2007-01-06 - 17:41:57 | |
| Shogun | 2007-01-06 - 17:47:13 | |
| Vixit | 2007-01-10 - 16:22:40 | |
| Shogun | 2007-01-10 - 17:31:05 | |
| Vixit | 2007-01-11 - 01:12:08 | |
| Malaavi | 2007-01-28 - 14:53:55 | |
| Vixit | 2007-01-30 - 15:52:03 | |
| Malaavi | 2007-01-31 - 13:37:14 | |
| Vixit | 2007-02-01 - 04:37:23 | |
| Malaavi | 2007-02-01 - 18:28:16 | |
| Vixit | 2007-02-02 - 01:56:49 | |
| Malaavi | 2007-02-03 - 21:51:16 | |
| Vixit | 2007-02-04 - 05:21:04 | |
| ObywatelMintaj | 2007-02-13 - 01:30:31 | |
| Malaavi | 2007-02-13 - 18:05:30 | |
| Adam | 2007-01-20 - 21:58:19 | |
| legion | 2007-01-03 - 13:24:33 | |
| Pokrakk | 2007-01-03 - 14:00:22 | |
| Shogun | 2007-01-03 - 14:06:24 | |
| Pokrakk | 2007-01-03 - 14:14:44 | |
| Cień | 2007-01-03 - 17:28:24 | |
| ObywatelMintaj | 2007-01-03 - 21:48:12 | |
| Corvus | 2007-01-04 - 21:44:40 | |
| Adam | 2007-01-05 - 22:01:07 | |
| E g o | 2007-01-07 - 00:09:37 | |
| Shogun | 2007-01-11 - 20:53:54 | |
| E g o | 2007-01-11 - 23:07:15 | |
| Marek | 2007-01-13 - 11:33:13 | |
| Theun Knowest | 2007-02-12 - 09:55:46 | |
| Krasnolud | 2007-02-12 - 13:57:34 | |
| Theun Knowest | 2007-02-12 - 15:55:23 | |
| Naamah | 2007-02-28 - 11:50:01 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-01 18:53:53 |
Proste pytanie http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=172601&mesg=174681#msg To ja zadaję pytanie, które zadał mi E g o: Czy adorujesz Szatana? W jaki sposób, jak to się przejawia? I prosiłbym E g o, aby odpowiedzi userów skomentował, uzasadniając przy tym czy kwalifikuje się ktoś jako satanista, czy nie. I dlaczego? |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-01 22:03:44 |
Prosta odpowiedź. Nie. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-02 19:45:47 |
Proste pytanie > http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=172601&mesg=174681#msg > > To ja zadaję pytanie, które zadał mi E g o: > > Czy adorujesz Szatana? Nic celowego. Lubie goscia, ale uwazam ze: -sam sobie radzi -Bog go skopie -Szatan jest facetem, nie adoruje z zasady > W jaki sposób, jak to się przejawia? Niecelowa adoracja, dosc czeste grzechy takie czy inne, z pelna swiadomoscia. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2007-01-03 15:57:13 |
Proste pytanie > > Czy adorujesz Szatana? > Nic celowego. Lubie goscia, ale uwazam ze: > -sam sobie radzi > -Bog go skopie > -Szatan jest facetem, nie adoruje z zasady ~~~ Jesteś pewien ? czy wróżysz na podstawie czego ? |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-03 17:38:29 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Proste pytanie |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-03 17:51:33 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Proste pytanie |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-03 17:50:42 |
Proste pytanie > > > Czy adorujesz Szatana? > > > Nic celowego. Lubie goscia, ale uwazam ze: > > -sam sobie radzi > > -Bog go skopie > > -Szatan jest facetem, nie adoruje z zasady > > ~~~ > Jesteś pewien ? czy wróżysz na podstawie czego ? Jestem pewien. Zadales pytanie w taki sposob ze niestety na druga czesc nie moge juz odpowiadac, a szkoda. Pozdrawiam. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2007-01-03 18:55:59 |
Proste pytanie > > > > Czy adorujesz Szatana? > > > Nic celowego. Lubie goscia, ale uwazam ze: > > > -sam sobie radzi > > > -Bog go skopie > > > -Szatan jest facetem, nie adoruje z zasady > > Jesteś pewien ? czy wróżysz na podstawie czego ? > Jestem pewien. Zadales pytanie w taki sposob ze niestety na druga czesc > nie moge juz odpowiadac, a szkoda. Pozdrawiam. ~~~ Pytałem o źródła i wyjaśnienie Twojej pewności - jeśli da rady słowami -, o to że wiesz, że to jest prawda a nie prawdopodobieństwo. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-03 18:58:01 |
Proste pytanie > > > Jesteś pewien ? czy wróżysz na podstawie czego ? > > > Jestem pewien. Zadales pytanie w taki sposob ze niestety na druga > czesc > > nie moge juz odpowiadac, a szkoda. Pozdrawiam. > > ~~~ > Pytałem o źródła i wyjaśnienie Twojej pewności - jeśli da rady słowami -, > o to że wiesz, że to jest prawda a nie prawdopodobieństwo. Blad. Absolutnie nie pytales o prawde, pytales o pewnosc. Mam pewnosc, do niej nie potrzeba udawania ze ma sie w rekach Prawde. Nie ma sie jej nigdy. Ja mam przynajmniej pewnosc i pewnosc zrodel mej pewnosci. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2007-01-03 19:04:20 |
Proste pytanie > Blad. Absolutnie nie pytales o prawde, pytales o pewnosc. Mam pewnosc, do > niej nie potrzeba udawania ze ma sie w rekach Prawde. Nie ma sie jej > nigdy. Ja mam przynajmniej pewnosc i pewnosc zrodel mej pewnosci. ~~~ Co jest ta Prawda przez duże p, że jej nikt nie może mieć (mieć = poznać) ? I czy nie mylisz intuicji z pewnością ? |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-03 19:11:56 |
Proste pytanie > > Blad. Absolutnie nie pytales o prawde, pytales o pewnosc. Mam > pewnosc, do > > niej nie potrzeba udawania ze ma sie w rekach Prawde. Nie ma sie jej > > > nigdy. Ja mam przynajmniej pewnosc i pewnosc zrodel mej pewnosci. > > ~~~ > Co jest ta Prawda przez duże p, że jej nikt nie może mieć (mieć = poznać) > ? I czy nie mylisz intuicji z pewnością ? Pewnosc - niezlomne przekonanie, mozliwosc postawienia wszystkiego na taka informacje, brak strachu ze mozna sie mylic. Oczywiscie ze moge, bo nic nie jest pewne jakos obiektywnie, a nie ma sensu mowic o prawdopodobienstwie, tam gdzie nie ma mozliwosci jego uzycia. Gdyby miec kilka swiatow, sprawdzic ile z nich powstalo samoistnie, ile zostalo stworzonych przez Jedynego a ile nigdy nie istnialo poza podmiotem, istnialaby pewna podstawa do dalszej oceny konkretnych pomniejszych obserwacji, gdy juz by wykazano, ze stwarzanie swiata ma taki a nie inny rozklad itp. Nie istnieje prawdopodobienstwo. Istnieja tylko przekonania, poglady i pewnosci. Moj poglad w tym przypadku jest dla mnie pewny. Powstal dzieki obserwacjom. Literazkim. I nie tyle liczy sie fakt ze najczesciej o szatanie sie pisze jak o mezczyznie, ile ze jego zachowanie jest wybitnie meskie. Smierc jest kobieta, cokolwiek wymyslilby Pratchett. Smierc Szczurow moze byc mezczyzna. |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2007-01-04 21:39:51 |
Proste pytanie > Co jest ta Prawda przez duże p, że jej nikt nie może mieć (mieć = poznać) > ? Źle zadane pytanie. Powinieneś raczej spytać co jest z nami że nie możemy tego zrobić. A to jest, że nie jesteśmy obiektywni i nie da się w żaden sposób sprawić, byśmy byli. Kropa. Jedynym kryterium oceny prawdziwości jest więc intuicja, ewentualnie oparta na empiryźmie, jeśli to pozwala lepiej nam się czuć ze swoimi prawdami. Pzdr. Marcin |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-04 23:04:16 |
Proste pytanie > Źle zadane pytanie. Powinieneś raczej spytać co jest z nami że nie możemy > tego zrobić. A to jest, że nie jesteśmy obiektywni i nie da się w żaden > sposób sprawić, byśmy byli. Bo? Tylko proszę, nie mów o przeznaczeniu :) > Pzdr. > Marcin pzdr. Sho |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2007-01-04 23:09:29 |
Proste pytanie > Bo? Tylko proszę, nie mów o przeznaczeniu :) Nie mówię o przeznaczeniu :) Po prostu jesteśmy ograniczeni naszym sposobem pojmowania rzeczywistości. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-04 23:12:25 |
Proste pytanie > Nie mówię o przeznaczeniu :) Po prostu jesteśmy ograniczeni naszym > sposobem pojmowania rzeczywistości. Bardzo fajnie, o tym akurat wiem. Ale powiedz mi, dlaczego jest niemożliwe przekroczenie tego? |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2007-01-06 17:41:57 |
Proste pytanie > Bardzo fajnie, o tym akurat wiem. Ale powiedz mi, dlaczego jest niemożliwe > przekroczenie tego? Bo nie maszyna nie może stworzyć maszyny doskonalszej od siebie samej. Tego ograniczenia nie da się zrzucić tak długo jak pozostajemy istotami w ten czy inny sposób zbudowanymi z materii. Dopóki nie ogarniemy całego świata w każdym jego aspekcie nie mamy prawa czegokolwiek na jego temat uznać za bezwzględną prawdę. A to jest niewykonalne fizycznie tak długo jak myśl ograniczana jest przez swój nośnik. W skali od zera do poziomu świadomości o jakiej mówię my jako ludzie jesteśmy tylko trochę bardziej świadomi niż kamienie. Pzdr. Marcin |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-06 17:47:13 |
Proste pytanie > Bo nie maszyna nie może stworzyć maszyny doskonalszej od siebie samej. Ale kto powiedział, że to Ty jesteś tą najdoskonalszą maszyną. Może to Ty jesteś w środku tego procesu? :) > Tego ograniczenia nie da się zrzucić tak długo jak pozostajemy istotami w > ten czy inny sposób zbudowanymi z materii. Dopóki nie ogarniemy całego > świata w każdym jego aspekcie nie mamy prawa czegokolwiek na jego temat > uznać za bezwzględną prawdę. A to jest niewykonalne fizycznie tak długo > jak myśl ograniczana jest przez swój nośnik. W skali od zera do poziomu > świadomości o jakiej mówię my jako ludzie jesteśmy tylko trochę bardziej > świadomi niż kamienie. Yes. Przy okazji rozptrywania paradoksów determinizmu pojawiła się pewna koncepcja, mówiąca o tym, że by wiedzieć wszystko potrzeba by było maszyny, która, przy założeniu, że informacja o jednym atomie zajmuje jeden atom jako nośnik informacji, byłaby rozmiarów wszechświata. Koncpejce mówiące, że "jesteś jednością ze wszystkim" lub że "jesteś wcielonym bogiem" rokują w takim razie bardzo dobrze temu przedsięwzięciu :) > Pzdr. > Marcin pzdr. Sho |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2007-01-10 16:22:40 |
Proste pytanie > Przy okazji rozptrywania paradoksów determinizmu pojawiła się pewna > koncepcja, mówiąca o tym, że by wiedzieć wszystko potrzeba by było > maszyny, która, przy założeniu, że informacja o jednym atomie zajmuje > jeden atom jako nośnik informacji, byłaby rozmiarów wszechświata. Błędne założenie. Jeżeli jest wiele podobnych do siebie obiektów wystarczy szczegółowa informacja o jednym oraz o rożnicach między wzorcem a daną jednostką. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-10 17:31:05 |
Proste pytanie > Błędne założenie. Jeżeli jest wiele podobnych do siebie obiektów wystarczy > szczegółowa informacja o jednym oraz o rożnicach między wzorcem a daną > jednostką. A położenie, pęd itp? Dla każdego obiektu byłyby inne. |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2007-01-11 01:12:08 |
Proste pytanie > > Błędne założenie. Jeżeli jest wiele podobnych do siebie obiektów > wystarczy > > szczegółowa informacja o jednym oraz o rożnicach między wzorcem a > daną > > jednostką. > > A położenie, pęd itp? Dla każdego obiektu byłyby inne. A czy to nie są właśnie różnice? Inna rzecz: jeżeli nawet przyjąć błędne założenie, że liczba atomów musi być identyczna, to nie trzeba zachowywać odległości pomiędzy nimi. Gęstość wszechświata nie jest jednakowa w każdym rejonie. Samo to przeczy teorii. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-28 14:53:55 |
Proste pytanie > > > Błędne założenie. Jeżeli jest wiele podobnych do siebie obiektów > > > wystarczy > > > szczegółowa informacja o jednym oraz o rożnicach między wzorcem > a > > daną > > > jednostką. > > > > A położenie, pęd itp? Dla każdego obiektu byłyby inne. > > A czy to nie są właśnie różnice? > Inna rzecz: jeżeli nawet przyjąć błędne założenie, że liczba atomów musi > być identyczna, to nie trzeba zachowywać odległości pomiędzy nimi. Gęstość > wszechświata nie jest jednakowa w każdym rejonie. Samo to przeczy > teorii. Informacja inna od bezposredniego odwzorowania na dzien dzisiejszy wymaga wiekszej ilosci danych. Tak wiec umieszczenie atomu we wszechswiecie identycznym jak obecny daje informacje na temat jego polozenia i kazdej wlasciwosci. Przy zalozeniu ze jest mozliwe, widac przeciez ze dyskusja akademicka jakas :). Roznica samego polozenia to juz wektor, trzebaby umiec opisywac wektory czyms mniejszym niz atom, w sposob zrozumialy, odczytywnalny. |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2007-01-30 15:52:03 |
Proste pytanie > Informacja inna od bezposredniego odwzorowania na dzien dzisiejszy wymaga > wiekszej ilosci danych. Tak wiec umieszczenie atomu we wszechswiecie > identycznym jak obecny daje informacje na temat jego polozenia i kazdej > wlasciwosci. Przy zalozeniu ze jest mozliwe, widac przeciez ze dyskusja > akademicka jakas :). Nie rozumiesz do końca metody. Można opisać konkretne zbiory, czy obiekty o pewnym stopniu kompilacji, a całą (podobną) resztę na zasadzie wytykania różnic. > Roznica samego polozenia to juz wektor, trzebaby umiec opisywac wektory > czyms mniejszym niz atom, w sposob zrozumialy, odczytywnalny. Może poprzez zmianę konfiguracji drgań cząsteczek? Nic materialnego nie dochodzi. Inna rzecz, że atom atomowi nierówny, więc opisując np. atom plutonu za pomocą konfiguracji trzech atomów wodoru i tak zyskujemy sporą liczbę niewykorzystanych elektronów, protonów i neutronów, no i miejsca. Wspomnę też o tym, że bariony można by opisywać np. za pomocą tachionów, a to już nas przenosi na całkowicie inną płaszczyznę wykorzystania przestrzeni. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-31 13:37:14 |
Proste pytanie > > Informacja inna od bezposredniego odwzorowania na dzien dzisiejszy > wymaga > > wiekszej ilosci danych. Tak wiec umieszczenie atomu we wszechswiecie > > > identycznym jak obecny daje informacje na temat jego polozenia i > kazdej > > wlasciwosci. Przy zalozeniu ze jest mozliwe, widac przeciez ze > dyskusja > > akademicka jakas :). > > Nie rozumiesz do końca metody. Można opisać konkretne zbiory, czy obiekty > o pewnym stopniu kompilacji, a całą (podobną) resztę na zasadzie wytykania > różnic. Ty nie rozumiesz, tego co napisalem. :) Gdyby nawet uznac w sposob nieco naciagany, ze mamy wszechswiat wylacznie przestrzenny, 3-wymiarowy, i jeszcze znamy 3 stale punkty, to i tak kazdy atom, czyli ta Twoja roznica, bylby opisywany wektorem, trzema liczbami. Jesli wiec umiesz zapisac 3 liczby, ogromne, przy uzycia czegos mniejszego niz atom, to gdybys zapisal gdzies poza wszechswiatem to oczywiscie byloby ok. :) Ale nie umiesz. Najmniejsze napisy to rzad juz kilku atomow, najmniejsza nie calkiem odczytywalna informacja to spin elektronu. ;) Ale: Zalozylismy ze opisujemy atomy, a przeciez i mniejsze cosie moznaby opisywac. Sposob opisu wymaga materii, bo przeciez opisujesz wewnatrz wszechswiata, co oznacza ze kazda zapisana przy pomocy BOG_WIE_JAKIEJ_TECHNOLOGII musialbys tez uwzglednic, czyli musialbys opisac roznice te swoje dla kazdej czesci skladowej nosnika informacji o roznicach. Trafisz wiec na problem, jak zapisac nieskonczenie dokladna informacje na 'przestrzeni' mniejszej niz obiekt ktory opisujesz. Malo tego. Opis musi opisywac sam siebie. Czyli, jak pisal Eco w felietonie o tworzeniu mapy doskonalej, mapa musi nie tylko odwzorowywac kraj, ale i sama siebie, jesli znajduje sie w granicach tego kraju, bo mapa ma bys dokladna. Ale mapa jest szczegolowa. Wiec i kazdy szczegol szczegolowosci mapy musi byc szczegolem szczegolu mapy, co w teorii oznaczaloby szczegoly male az do 1/nieskonczonosc. Praktycznie wiec, tworzac w ten sposob, mialbys mape o zlozonosci nieskonczonej opisujacej przeciez skonczony swiat. Czyli pomysl zdecydowanie nietrafiony. Potencjalna mozliwoscia jest opisanie wszechswiata wzorem. :) Byc moze bylby on krotszy od wszechswiata, musialby byc oczywiscie samopodobny i opisywac rowniez sam siebie, co w dyskusji akademickiej jest oczywiscie mozliwe, ale ogolnie smieszne :). I rozwiazanie ostatnie - niemozliwe jak poprzednie. Mapa 1:1, ale poza swiatem. Czyli - dokladna kopia. Gdzie nie ma opisu samego w sobie, a jedynie swiat, z tymi samymi odleglosciami, wiec opisujacy niewprost. Dokladnie identyczny, a niezalezny. > > Roznica samego polozenia to juz wektor, trzebaby umiec opisywac > wektory > > czyms mniejszym niz atom, w sposob zrozumialy, odczytywnalny. > > Może poprzez zmianę konfiguracji drgań cząsteczek? Nic materialnego nie > dochodzi. Czasteczki sa niematerialne czy zle Cie rozumiem? > Inna rzecz, że atom atomowi nierówny, więc opisując np. atom plutonu za > pomocą konfiguracji trzech atomów wodoru i tak zyskujemy sporą liczbę > niewykorzystanych elektronów, protonów i neutronów, no i miejsca. I koniecznosc opisania tych 3 atomow wodoru, czym? I jak pluton opiszesz 3H ? Pokaz wasc. ;) > Wspomnę > też o tym, że bariony można by opisywać np. za pomocą tachionów, a to już > nas przenosi na całkowicie inną płaszczyznę wykorzystania przestrzeni. Tak. Poglebia szczegolowosc, ale nie mozesz isc za teoria - w obiekty nieskonczenie male. Duzo wczesniej masz obiekty niepoznawalnie male. :) |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2007-02-01 04:37:23 |
Proste pytanie > Ty nie rozumiesz, tego co napisalem. :) /ciach/ > Czyli, jak pisal Eco w felietonie o tworzeniu mapy doskonalej, mapa musi > nie tylko odwzorowywac kraj, ale i sama siebie, jesli znajduje sie w > granicach tego kraju, bo mapa ma bys dokladna. Ale mapa jest szczegolowa. > Wiec i kazdy szczegol szczegolowosci mapy musi byc szczegolem szczegolu > mapy, co w teorii oznaczaloby szczegoly male az do 1/nieskonczonosc. > Praktycznie wiec, tworzac w ten sposob, mialbys mape o zlozonosci > nieskonczonej opisujacej przeciez skonczony swiat. HAHAHA. Idiotyczny błąd z Twojej strony. Mówiąc obrazowo, byś mógł sobie to wreszcie przyswoić (bo pan Eco pisał o mapie w felietonie, więc najwyżej pół serio - dziwne, że nie załapałeś żartu), na "mapie" można umieścić znak X i napisać "tu znajduje się mapa, która opisuje świat, w którym jest zawarta, a jeżeli chcesz zobaczyć jak wygląda to popatrz na co co właśnie trzymasz w rękach". LOL > Potencjalna mozliwoscia jest opisanie wszechswiata wzorem. :) Byc moze > bylby on krotszy od wszechswiata, musialby byc oczywiscie samopodobny i > opisywac rowniez sam siebie, co w dyskusji akademickiej jest oczywiscie > mozliwe, ale ogolnie smieszne :). Jak Ty lubisz odkrywać zjawiska już raz odkryte... A czymże jest opisanie złożonych obiektów za pomocą prostszych (biorę pod uwagę tylko stopień komplikacji materialnej) jak nie formą wzoru? Czy myśl jest materialna? > I rozwiazanie ostatnie - niemozliwe jak poprzednie. ZIEEW. Nowość. > Mapa 1:1, ale poza > swiatem. Czyli - dokladna kopia. Gdzie nie ma opisu samego w sobie, a > jedynie swiat, z tymi samymi odleglosciami, wiec opisujacy niewprost. > Dokladnie identyczny, a niezalezny. Przeczytaj post Shoguna, do którego się odnisłem w pierwszej kolejności. > Czasteczki sa niematerialne czy zle Cie rozumiem? Źle rozumiesz. Już powoli tracę chęci na opisywanie oczywistości (oczywistości, o ile jesteś w stanie wykorzystywać istniejące i tworzyć nowe połączenia neuronowe), ale co tam, ostatni raz mogę. Zmiana konfiguracji drgań cząsteczek to nic innego jak np. zmiana częstotliwości, która jest niematerialna a może mieć różne umowne znaczenia. Możesz się przyczepić, że do tego potrzeba energii, która jest również rodzajem bytu we wszechświecie i jako taki może być skończona, ale ostatnie eksperymenty pokazują, że istnienie perpetuum mobile staje się faktem (tak jak i podróże w czasie, czy teleportacja). To otwiera możliwość umownego zapisu całego wszechświata w postaci czystej energii właśnie (z dowolną częstotliwością i fazą zmian w danej jednostce czasu), zamkniętej np. w urządzeniu wielkości pudełka zapałek. Powiesz "niemożliwe jest takie upakowanie", ale już spieszę z wyjaśnieniem poprzez łatwą do zrozumienia analogię. Zapewne znane Ci jest zjawisko wiejskiego tuningu samochodów. Prawdopodobnie wiesz, że podstawowym atutem (poza krzykliwym wyglądem) takiego pojazdu jest dobry sprzęt audio. Częścią takiego zestawu do masażu serca niskimi częstotliwościami drgań cząsteczek powietrza jest kondensator o dużej pojemności. Jeżeli liznąłeś zdziebko fizyki powinieneś się orientować, że pojemność elektryczna kuli ziemskiej to około 710µF, a bagażnik samochodu (będąc częścią owej kuli ziemskiej) może zawierać i 6F(czyli 6000000µF) kondensator. Wniosek: przy wykorzystaniu odpowiedniej technologii niemożliwe staje się możliwe. > > Inna rzecz, że atom atomowi nierówny, więc opisując np. atom plutonu > > za > > pomocą konfiguracji trzech atomów wodoru i tak zyskujemy sporą liczbę > > niewykorzystanych elektronów, protonów i neutronów, no i miejsca. > > I koniecznosc opisania tych 3 atomow wodoru, czym? I jak pluton opiszesz > 3H ? Pokaz wasc. ;) Ok, możę wyraziłem się zbyt niejasno, bys mógł załapać. Idea jest taka: opisujesz pierwszy atom plutonu za pomocą atomu plutonu :) Ale każdy następny przedstawiasz umownie za pomocą np. 3H w pewnej charakterystycznej konfiguracji. Jak już wcześniej mówiłem, chodzi o podobieństwa, różnice i umowne przedstawienie obiektów złożonych za pomocą prostszych. Przykład zastosowania: napis "metr sześcienny H²O o konfiguracji sześcianu i równomiernej gęstości" zużywa o wiele mniej przestrzeni i materii niż obiekt fizyczny. To tylko kwestia odpowiedniego stosowania - jeżeli informacja o obiekcie jest "większa" niż sam obiekt używamy dokładnej kopii obiektu, jeżeli jest odwrotnie to już wiesz co robić. > > Wspomnę > > też o tym, że bariony można by opisywać np. za pomocą tachionów, a to > > już > > nas przenosi na całkowicie inną płaszczyznę wykorzystania > > przestrzeni. > > Tak. Poglebia szczegolowosc, ale nie mozesz isc za teoria - w obiekty > nieskonczenie male. Duzo wczesniej masz obiekty niepoznawalnie male. :) Taki pojedyńczy obiekt można opisać za pomocą dowolnej liczby fotonów. O ile istnieją, bo dowodów nie masz. :> |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-01 18:28:16 |
Proste pytanie > HAHAHA. > > > Inna rzecz, że atom atomowi nierówny, więc opisując np. atom > plutonu > > > za > > > pomocą konfiguracji trzech atomów wodoru i tak zyskujemy sporą > liczbę > > > niewykorzystanych elektronów, protonów i neutronów, no i > miejsca. > > > > I koniecznosc opisania tych 3 atomow wodoru, czym? I jak pluton > opiszesz > > 3H ? Pokaz wasc. ;) > > Idea jest taka: > opisujesz pierwszy atom plutonu za pomocą atomu plutonu :) Ale każdy > następny przedstawiasz umownie za pomocą np. 3H w pewnej > charakterystycznej konfiguracji. Zgadzam sie. I robisz to w swiecie, ktory opisujesz. WIEC ZMIENIASZ GO, WIEC MUSISZ go opisac. Ty sie bawisz w liczenie faradow, a nie umiesz tego zalapac, od kilku postow? Skadzes Ty spadl? > Jak już wcześniej mówiłem, chodzi o > podobieństwa, różnice i umowne przedstawienie obiektów złożonych za pomocą > prostszych. Przykład zastosowania: napis "metr sześcienny H²O o > konfiguracji sześcianu i równomiernej gęstości" zużywa o wiele mniej > przestrzeni i materii niż obiekt fizyczny. I nijak nie opisuje wody w tym metrze. Powtarzam: X legenda: X - wszechswiat bedzie zdecydowanie krotszym zapisem, jesli tak lubisz. > To tylko kwestia odpowiedniego > stosowania - jeżeli informacja o obiekcie jest "większa" niż sam obiekt > używamy dokładnej kopii obiektu, jeżeli jest odwrotnie to już wiesz co > robić. Najmniejsza informacja o obiekcie to jednak sam obiekt. NIE MA mniejszej. Sa informacje NIEDOKLADNE. Gdy masz maszynopis, to nie tylko sa tam literki, ktore mozesz przekodowac i otrzymac ze 30% oryginalu. Masz tez - wage, bledy maszyny, temperature, sklad chemiczny i wszystko inne. Gdy zalezy Ci na czesci informacji - kodowanie jest mozliwe. Kodujesz tresc. Zmieniasz metadane, ktore wazne dla odbiorcy nie sa. Gdy zas opisujesz wszechswiat, nie ma danej ktora wazna nie jest. Mozesz dac albo wszechswiat w stanie naturalnym, albo POPELNIAC blad probujac go modyfikowac swoim upraszczaniem, bo tylko zwiekszasz zlozonosc ktora w efekcie masz opisac. Do nieskonczonosci. > Taki pojedyńczy obiekt można opisać za pomocą dowolnej liczby fotonów. O > ile istnieją, bo dowodów nie masz. :> http://pl.wikipedia.org/wiki/Dualizm_korpuskularno-falowy + Compton. |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2007-02-02 01:56:49 |
Krótka odpowiedź > > Taki pojedyńczy obiekt można opisać za pomocą dowolnej liczby > fotonów. O > > ile istnieją, bo dowodów nie masz. :> > > http://pl.wikipedia.org/wiki/Dualizm_korpuskularno-falowy + Compton. Żle się wyraziłem i zauważyłem to dopiero po wysłaniu posta. Chodziło mi nie o dowód na istnienie fotonów, tylko o dowód na istnienie obiektów nieskończenie małych i niepoznawalnych. Co do całej reszty, wszystkich trzech postów: nie mam już dłużej ochoty na teoretyczne przepychanki, to nie ma sensu. Najprawdopodobniej nie dojdziemy do żadnego rozsądnego wniosku. Pojechałem trochę po Tobie, Ty po mnie i jak dla mnie już tej rozrywki wystarczy ;) Nie traktowałem dyskusji poważnie, bo dyskusją ona nie była. Powód, dla którego się przyczepiłem był prozaiczny - zirytował mnie sposób w jaki oznajmiałeś swoje przemyślenia. A kwestia mapy jest jak owa kwestia kondensatora i kuli ziemskiej - planeta ma 710, kondensator 6000000 i się tego nie dodaje - objaśniłem na przykładzie felietonu Eco. OK, proponuję EOT x3 i buzi na dobranoc lub dyskusję na prawdziwym poziomie, z "dobrą" wolą wysnucia rzetelnych wniosków. Pozdrawiam |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-03 21:51:16 |
Krótka odpowiedź > Żle się wyraziłem i zauważyłem to dopiero po wysłaniu posta. Chodziło mi > nie o dowód na istnienie fotonów, tylko o dowód na istnienie obiektów > nieskończenie małych i niepoznawalnych. Zgadzam sie ze nie ma. I wlasnie dlatego tego co male nie bedziesz mogl przedstawic w postaci tego co mniejsze. > Powód, dla którego się przyczepiłem > był prozaiczny - zirytował mnie sposób w jaki oznajmiałeś swoje > przemyślenia. Mozna bylo pisac o tym sposobie, tu badz na priv. > OK, proponuję EOT x3 i buzi na dobranoc lub dyskusję na prawdziwym > poziomie, z "dobrą" wolą wysnucia rzetelnych wniosków. Nie z rozmowca, ktory probuje za mnie stwierdzac, jaka jest moja wola teraz. I nie chce Cie calowac. Nie przez jakies fobie, po prostu mam swoje preferencje. Przepraszam. |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2007-02-04 05:21:04 |
Krótka odpowiedź > > Żle się wyraziłem i zauważyłem to dopiero po wysłaniu posta. Chodziło > > mi > > nie o dowód na istnienie fotonów, tylko o dowód na istnienie obiektów > > nieskończenie małych i niepoznawalnych. > > Zgadzam sie ze nie ma. I wlasnie dlatego tego co male nie bedziesz mogl > przedstawic w postaci tego co mniejsze. Nie muszę, wystarczy że do najmniejszych użyję najmniejszych, a większe i powtarzające się bedę opisywał w sposób umowny, jak już wyjaśniałem wcześniej. > > Powód, dla którego się przyczepiłem > > był prozaiczny - zirytował mnie sposób w jaki oznajmiałeś swoje > > przemyślenia. > > Mozna bylo pisac o tym sposobie, tu badz na priv. Można, ale wybrałem inaczej. > > OK, proponuję EOT x3 i buzi na dobranoc lub dyskusję na prawdziwym > > poziomie, z "dobrą" wolą wysnucia rzetelnych wniosków. > > Nie z rozmowca, ktory probuje za mnie stwierdzac, jaka jest moja wola > teraz. I nie chce Cie calowac. Nie przez jakies fobie, po prostu mam swoje > preferencje. Przepraszam. Jasne, jak chcesz, tylko nie widzę w którym miejscu stwierdzałem coś takiego? A z tym "buzi" to daj spokój, jakoś przeżyję :P |
|
ObywatelMintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-13 01:30:31 |
Proste pytanie > Czyli, jak pisal Eco w felietonie o tworzeniu mapy doskonalej, mapa musi > nie tylko odwzorowywac kraj, ale i sama siebie, jesli znajduje sie w > granicach tego kraju, bo mapa ma bys dokladna. Ale mapa jest szczegolowa. > Wiec i kazdy szczegol szczegolowosci mapy musi byc szczegolem szczegolu > mapy, co w teorii oznaczaloby szczegoly male az do 1/nieskonczonosc. > Praktycznie wiec, tworzac w ten sposob, mialbys mape o zlozonosci > nieskonczonej opisujacej przeciez skonczony swiat. Haslo: rekurencja - patrz rekurencja. Wiem, dojdziemy do fraktali. Ty mu piszesz o nieoznaczonosci i wplywie obserwacji, on ci o praktycznym podejsciu. Nie mozecie wziac sobie ksiazeczki od fizyki i nie wiem - cylindra Heisenberga zbudowac? Albo dwoch? :) |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-13 18:05:30 |
Proste pytanie > Nie mozecie wziac sobie ksiazeczki od fizyki i nie wiem - cylindra > Heisenberga zbudowac? Albo dwoch? :) Dyskusja jest akademicka, jak dla mnie to zart od podstaw :) |
|
Adam [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-20 21:58:19 |
Proste pytanie > Przy okazji rozptrywania paradoksów determinizmu pojawiła się pewna > koncepcja, mówiąca o tym, że by wiedzieć wszystko potrzeba by było > maszyny, która, przy założeniu, że informacja o jednym atomie zajmuje > jeden atom jako nośnik informacji, byłaby rozmiarów wszechświata. Przecież już jedna taka została zbudowana i wszyscy w niej siedzimy. Po co budować następną? Chyba tylko po to, żeby spradzić czy da się tą informację spakować zipem, czy rarem i czy to coś pomoże ;-) |
|
legion [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-03 13:24:33 |
Proste pytanie > http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=172601&mesg=174681#msg > > To ja zadaję pytanie, które zadał mi E g o: > > Czy adorujesz Szatana? > > W jaki sposób, jak to się przejawia? > > Proste pytanie,prosta odpowiedż. Nie adoruję Szatana bezpośrednio. To moja " grzeszna " natura raczej i akceptacja swojej ziemskiej,egoistycznej,pożądliwej i naturalnych instynktów sprawia że być może swoją " bezgrzesznością " adoruję go pośrednio o ile ten jegomość o imieniu Szatan rzeczywiście istnieję ? Pomimo tego to nie mnie rozstrzygać czy on istnieje czy też nie istnieję i zostawiam ta kwestię Teologom. Co do Magii to nie odprawiam jakiś czołobitnie nadętych megalomanią ceremoni. Wystarczy mi recytacja odpowiedniego klucza Henohiańskiego lub jakiegokolwiek innego przy odpowiedniej egzaltacji Gnostyckiej. Pozdrawiam. Legion. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-03 14:00:22 |
Proste pytanie Proste pytanie? To ja zadam swoje: Co to znaczy "adorować Szatana"? Jako symbol, osobę, inspirację jakąś? Konkrety! Bo na razie mam wrażenie, jakby mnie ktoś zapytał czy lubię alkohol. Tak, lubię ale nie wszystkie gatunki i rodzaje. Mam wymieniać? Ale ta odpowiedź już nie mieści się w kategorii "proste pytanie - prosta odpowiedź". Kurcze, sataniści są szarzy. Jedni mroczni i adorujący. Inni mętni i inspirujący się. A są także i tacy, już całkiem sprani bez koloru, lejący na symbol Szatana sikiem prostym. http://www.satan.pl/forum.php?act=3&idf=12&thread=172601 |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-03 14:06:24 |
Proste pytanie > Co to znaczy "adorować Szatana"? > > Jako symbol, osobę, inspirację jakąś? To pytanie jest bez podpowiedzi. Odpowiedz jak umiesz, jak Ci się wydaje. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-03 14:14:44 |
Proste pytanie > To pytanie jest bez podpowiedzi. Odpowiedz jak umiesz, jak Ci się > wydaje. Miałem na tapecie w komórce ładny pentagramik. Po dwóch dniach go ściągnąłem. Coś mi tu nie pasowało. Zakładając wątek o satanizmie nie dla idiotów byłem o krok od uznania siebie za satanistę. Ale znów mi coś nie pasowało. Lubię obracać się w obrazie rzeczywistości peełnym odniesień do Szatana. Ale pod warunkiem, że sam nie mam z tym nic wspólnego. Moge się przebrać za satanistę, udawać go, grać. Ale znów mi coś nie będzie pasować. Coś w głebi, poczucie czegoś, kurde sumienie, intuicja (aha - intuicja jako poczucie czegoś i jej związek ze świadomością - do innego watku) - wszystko to daje mi sygnały że coś jest nie tak, gdy próbuję na serio adorować Szatana w kazdym z jego znaczeń. Może rzeczywiście prawdziwe jest to, co niezdefiniowane? I to właśnie moja nieświadomość stara się zasugerować? |
|
Cień ( Demon Dozorca ) Wysłano: 2007-01-03 17:28:24 |
Proste pytanie > Czy adorujesz Szatana? *** Nie, ta mitologiczna postac nie jest mo bogiem, przewodnikiem czy władcą, a jedynie inspiracją filozofii zyciowej. > W jaki sposób, jak to się przejawia? *** Kawał skurwiela ze mnie. :) |
|
ObywatelMintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-03 21:48:12 |
Proste pytanie A nie adoruje. Bo po co? :) Przejawia sie to tak, ze nie chwale Szatana wszem i wobec, nie bije mu poklonow w okreslone swieta oraz nie uprawiam niedzielnego satanizmu (gruchotanie nagrobkow, polowanie na kot-lety... ) :D Mysle sobie za to, czasem nawet ironizujac, ale nie odrzucajac wszystkich mozliwosci. Dowodow na istnienie ni ma, na nieistnienie takoz. Co do definiowania satanisty... no owszem, mozna, samookreslenie w sumie wazne... ale jak podchodzic do tego... jako ocena Ego lub definicja bedaca zbyt waska tudziez zbyt pojemna... hmmm... No dobra, to powinien byc kadencyjny Sad Najwyzszy Do Spraw Tozsamosci Szatanskiej wydajacego glejt satanicznosci potwierdzajacy standard zgodnosci ze specyfikacja satanisty (jak certyfikaty do standardow produkcyjnych typu USB - za ciezka kase, przeca Sad zrec musi...) , a sam satanista powinien spelniac odpowiednie normy unijne jak dajmy na to pomidor czy mieso. Normalnie, czystosc satanowa... zamiast rasowej... mam deja vu. p.s. Buddy tez nie adoruje :) Bo po co? Przejawia sie to tak, ze nie chwale Buddy wszem i wobec (...)*petla karmiona wszelkimi uosobieniami boskimi* |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2007-01-04 21:44:40 |
Proste pytanie > Czy adorujesz Szatana? Niezupełnie, po prostu w pewnym stopniu się z nim utożsamiam, adoruję szatańską część swojej ludzkości. > W jaki sposób, jak to się przejawia? Rytuałem, wolą, świadomością, sposobem w jaki "uczestniczę w życiu". |
|
Adam [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-05 22:01:07 |
Proste pytanie > Czy adorujesz Szatana? Kogo? Podobno on nie istnieje. No dobra. Nie podoba mi się maksyma, że każdy jest swoim własnym bogiem. Wolę uważać, że każdy jest swoim własnym szatanem. Tak więc jestem szatanem. Ale czy mam siebie z tego powodu adorować? Wystarczą mi moi wyznawcy. Są już na www.s osoby, które zadeklarowały, że wierzą we mnie :-) > I prosiłbym E g o, aby odpowiedzi userów skomentował, uzasadniając przy > tym czy kwalifikuje się ktoś jako satanista, czy nie. I dlaczego? Taki mały egzamin? Jak zdam to dostanę cukierka? ;-) |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2007-01-07 00:09:37 |
Proste pytanie > I prosiłbym E g o, aby odpowiedzi userów skomentował, uzasadniając przy > tym czy kwalifikuje się ktoś jako satanista, czy nie. I dlaczego? ~~~ Nie lubię jak dla kogokolwiek jestem autorytetem, bo z jednej strony ktoś taki traci krytycyzm względem moich słów, z drugiej strony ten ktoś nie daje mi szansy, żebym ja nauczył się czegoś od niego. > To ja zadaję pytanie, które zadał mi E g o: > Czy adorujesz Szatana? > W jaki sposób, jak to się przejawia? ~~~ Już pisałem o wątpliwościach i dodam jeszcze, że to nie tyle co proste a wąskie pytanie. Wąskie bo odnoszące się do TYLKO do irracjonalnej sfery satanizmu. Adoracja - czczenie szatana, składanie coś lub siebie samego w jego ofierze, albo też adoracja jako NIEracjonalnie pozytywny stosunek do szatana jest udziałem KAŻDEGO satanisty. Tak więc co tu po moich ocenach kiedy satanista tradycjonalny od tych współczesnych różni się tylko większą ilością/jakością wiary, emocji, intuicji czy innego irracjonalnego doświadczenia tego co szatańskie ? a tym drugim o co innego biega z szatanem. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-11 20:53:54 |
Proste pytanie > ~~~ > Nie lubię jak dla kogokolwiek jestem autorytetem, bo z jednej strony ktoś > taki traci krytycyzm względem moich słów, z drugiej strony ten ktoś nie > daje mi szansy, żebym ja nauczył się czegoś od niego. Jasne, ale tu zaproponowałem tylko eksperyment, poza tym to Ty wyszedłeś z pomysłem o adoracji Szatan. I dlatego do Ciebie się zwróciłem z prośbą o skomentowanie tego co userzy tu wypiszą. Anyway, taki np. Cień czy Myszołów Twojego kryterium adorowania Szatana nie spełniają, nie wspominając o moim pomysle kultu. To są tymi satanistami, czy nie? Zresztą, nie tylko oni stwarzają przy takich założeniach problem. > ~~~ > Już pisałem o wątpliwościach i dodam jeszcze, że to nie tyle co proste a > wąskie pytanie. Wąskie bo odnoszące się do TYLKO do irracjonalnej sfery > satanizmu. Adoracja - czczenie szatana, składanie coś lub siebie samego w > jego ofierze, albo też adoracja jako NIEracjonalnie pozytywny stosunek do > szatana jest udziałem KAŻDEGO satanisty. Tak więc co tu po moich ocenach > kiedy satanista tradycjonalny od tych współczesnych różni się tylko > większą ilością/jakością wiary, emocji, intuicji czy innego irracjonalnego > doświadczenia tego co szatańskie ? a tym drugim o co innego biega z > szatanem. Ten nieracjonalnie pozytyny stosunek nie może być jakimś kryterium. Co jeszcze? I co uznajemy za Szatana? |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2007-01-11 23:07:15 |
Proste pytanie? > Anyway, taki np. Cień czy > Myszołów Twojego kryterium adorowania Szatana nie spełniają, nie > wspominając o moim pomysle kultu. To są tymi satanistami, czy nie? ~~~ Już Ci pisałem o urokach tamtego kryterium, czyli odpowiadając : i tak i nie. > Ten nieracjonalnie pozytyny stosunek nie może być jakimś kryterium. Co jeszcze? I co uznajemy za Szatana? > Zresztą, nie tylko oni stwarzają przy takich założeniach problem. ~~~ A nie myślałeś że to słowa są problemem, werbalizacja doświadczenia w miarę swoich możliwości i obliczanie ile procent jest prawdy a ile kłamstw w przeżyciu ? oczekując, że wydobędziesz z niej czyste procenty, czystą albo prawdę albo kłamstwo. Albo że założenia to można na umysł zakładać jak gacie na dupę, co każde założenie to inne pytania, inne odpowiedzi, czasami z nakładającymi się zbiorami odpowiedzi. Ja nie gmatwam, sceptycyzm to ma na imię, bo w poszukiwaniach definicji (dla jednych zabawa, dla innych powaga) wciąż za wiele jest osobistych wymagań/oczekiwań a za mało obiektywizmu. |
|
Marek [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-13 11:33:13 |
Proste pytanie > Czy adorujesz Szatana? W końcu to napiszę. Ja tam Szatana nie adoruję, tak samo jak i diabłów, jakichś demonów duszków, ufo itp. Oczywiście jest to interesujące , ale bardziej jako rozrywka na luzie, nie coś poważniejszego. Chociaż są demonolodzy, którzy wierzą, że jakieś tam demony istnieją, jednak nie mają racji. Dla mnie materialnie ani duchowo także nie istnieje. Jest on jedynie symbolem ciemnych sił w naturze. W jaki sposób, jak to się przejawia? Nie przejawia się to w żaden konkretny sposób. Skoro nie czczę go jako boga to też w inny sposób też nie uwidocznię tego adorowania. Ja po prostu adoruję siebie jeśli już.. |
|
Theun Knowest [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-12 09:55:46 |
Proste pytanie > Czy adorujesz Szatana? To zależy co się kryje pod pojęciem Szatan. Jeśli ma to być istota, która siekontaktuje jak Duchy o Kardeca to nie adoruję Szatana ze względu na brak wiary w niego. Jeśli zaś odniosę się do LaVeya, że Szatan to siły natury to co ludzkie i napędzające ego to wtedy mogę powiedzieć, że adoruję Szatana. Jednak łatwiej mi jest powiedzieć, że adoruję siły natury i własne ego. > W jaki sposób, jak to się przejawia? Adoracją wg mnie może być nauka i zgłębianie natury oraz Szatana jako "filozofii Szatana". Robię wiele rzeczy dla siebie, swoich wartości. Nie wiem czy można to jednak na pewno uznać za adorację Szatana. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-12 13:57:34 |
Intrygujące > To zależy co się kryje pod pojęciem Szatan. Jeśli ma to być istota, która > siekontaktuje jak Duchy o Kardeca Zdarzyło ci się czytać jeszcze jakąś książkę obok tego Kardeca? Piąty post twój otwieram i w każdym się na nią powołujesz... |
|
Theun Knowest [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-12 15:55:23 |
Intrygujące > Zdarzyło ci się czytać jeszcze jakąś książkę obok tego Kardeca? Piąty post > twój otwieram i w każdym się na nią powołujesz... Uznaję jego poglądy za słuszniejsze jeśli chodzi o tematykę ezoteryczną niż poglądy np LaVeya czy Nietschego. Ale książka jest dość ciekawa tylko na początku moim zdaniem trzeba się zmusić bo autor wpaja istnienie tego i tamtego... wiesz o co chodzi. A książki socjologiczne i psychologiczne mi nie pasują do tematu. A że Kardec czasami wydaje się jakby opierał się też na filozofach, to nie przytaczam filozofów tylko odrazu Kardeca. Zresztą LaVey też powiedział, że Szatan został stworzony na potrzeby kościoła, utrzymania wiary by prosty lud miał się czego bać. Jednak racjonalnie na to patrząc istnienie Szatana nie ma w ogóle sensu poza jednym wyjątkiem. "By poznać dobro trzeba poznać zło." |
|
Naamah [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-28 11:50:01 |
Proste pytanie > http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=12&thread=172601&mesg=174681#msg > > To ja zadaję pytanie, które zadał mi E g o: > > Czy adorujesz Szatana? > > W jaki sposób, jak to się przejawia? > > > I prosiłbym E g o, aby odpowiedzi userów skomentował, uzasadniając przy > tym czy kwalifikuje się ktoś jako satanista, czy nie. I dlaczego? Najpierw trzeba wiedzieć co kryje się pod słowem "adorować". Tak czy inaczej w żaden sposób nie czczę Szatana, nie istnieje on według mnie w żadnej materialnej postaci, to siła, pewna moc, której nie da się zamknąć w żadnym obrazie. Według mnie Szatan nie istnieje, to wszystko zależy od nas, subiektywne stwierdzenia. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















