| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
sir azgar [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-19 12:30:01 |
Duchowe istnienie Szatana??? Satanizm dzieli się na dwie grupy tych co Szatana postrzegają jako symbol sił natury, inni jako duchowego jegomościa ba wiele osób twierdziło że go nawet widziało poprzez różne praktyki. Jak to jest czy możliwa jest jedna definicja Szatana aby pozbyć się tej wewnętrznej schizofreni. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-19 15:19:50 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Satanizm dzieli się na dwie grupy tych co Szatana postrzegają jako symbol > sił natury, inni jako duchowego jegomościa ba wiele osób twierdziło że go > nawet widziało poprzez różne praktyki. Jak to jest czy możliwa jest jedna > definicja Szatana aby pozbyć się tej wewnętrznej schizofreni. Podzial jest nieco bardziej zlozony. Natomiast zadnego podzialu nie ma, satanizm to nie jedna grupa ludzi. Satanizm to slowo, pod ktorym sie chowaja ludzie przed deszczem. Nie jest mozliwa jedna definicja, z samego faktu niejednoznacznosci pojec jezykow naturalnych. Z niemoznosci poznania ewentualnego Szatana w pelni, bo przeciez to definicja powinna pasowac do Szatana, a nie odwrotnie, jesli On istnieje, badz istnieje jedynie definicja - wtedy kazda spojna jest prawdziwa - jesli Jego istnienie jest pochodna stworzenia pojecia. Bez zalozen nie bedzie mozliwe posuniecie sprawy naprzod, a juz ogolne zalozenia na temat zdobywania wiedzy kazdy satanista ma wlasne. Pozdrawiam. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2006-10-19 14:54:59 |
Duchowe istnienie Szatana??? Interpunkcja i styl kuleje. Nie mówiąc już o jednym błędzie merytorycznym: schizofrenia nie jest rozdwojeniem jaźni, mój kolego. Nie wiem, kto namiętnie wpuszcza te wątki tego pokroju na ten dział. :] > Satanizm dzieli się na dwie grupy tych co Szatana postrzegają jako symbol > sił natury, inni jako duchowego jegomościa ba wiele osób twierdziło że go > nawet widziało poprzez różne praktyki. Jak to jest czy możliwa jest jedna > definicja Szatana aby pozbyć się tej wewnętrznej schizofreni. Istnieje jedna definicja Szatana. Jednakże sataniści różnie traktują tą postać; jedni jako archetyp, drudzy jako symbol, inni zaś jako realny byt. Niektórzy sami nazywają się skromnie Szatanem (np. averit). :> To na tyle. Pozdrawiam |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-19 15:13:34 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Interpunkcja i styl kuleje. Nie mówiąc już o jednym błędzie > merytorycznym: schizofrenia nie jest rozdwojeniem jaźni, mój kolego. Nie > wiem, kto namiętnie wpuszcza te wątki tego pokroju na ten dział. :] > > > Satanizm dzieli się na dwie grupy tych co Szatana postrzegają jako > symbol > > sił natury, inni jako duchowego jegomościa ba wiele osób twierdziło > że go > > nawet widziało poprzez różne praktyki. Jak to jest czy możliwa jest > jedna > > definicja Szatana aby pozbyć się tej wewnętrznej schizofreni. > > Istnieje jedna definicja Szatana. Jednakże sataniści różnie traktują tą > postać; jedni jako archetyp, drudzy jako symbol, inni zaś jako realny byt. > > > Niektórzy sami nazywają się skromnie Szatanem (np. averit). :> > > To na tyle. > > Pozdrawiam Zgodze sie ze istnieje jeden Szatan (oczywiscie dlatego ze w to wierze), ale jedna definicja? na bogow, jak?! definicja - "Szatan jest albo nie, osoba albo symbolem, fizyczny albo duchowy, dobrem albo zlem, mna, moim panem lub moim sluga (a w przypadku Brata Szatana pewnie - bratem), albo wszystkim naraz lub niczym z tego" conajmniej niedokladnie pasuje do ludzkiego pojecia definicji. Definicja - jako przyblizone wyrazenie (stwierdzenie, wypowiedz) na temat istoty danego przedmiotu operujace na wczesniej zdefiniowanych przedmiotach (w znaczeniu: argumentach funkcji definiowania) - powinna mowic nieco wiecej niz nic. Ta jest nieco sprzeczna. Definicja istnieje tylko jako wytwor podmiotu definiujacego, to ona jest tym jak 'traktuja ta postac' rozni ludzie. Albo wiec definicji jest naprawde wiele, albo uznamy ze wystarcza nam istnienie pojecia jedynej definicji, jako przedstawienia za pomoca pojec Szatana, zakladajac jednak istnienie Szatana ponadontologiczne, czyli okreslone jednoznacznie i falsyfikujace inne pojecia. Trudny temat wybrales :P Przepraszam gdyby mi interpunkcja kulala, czesto jest to celowy zabieg zeby ulatwic panstwu czytanie dlugich nierzadko zdan bez jednoczesnego stosowania przecinkow (braklo takiego przed "zeby"), nawiasow - tym bardziej nawiasow zagniezdzonych, myslnikow i srednikow; byloby to przeciez pewna przesada wsrod ludzi bez poczucia humoru, jacy sie tu trafiaja. pozdrawiam. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2006-10-19 16:29:57 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Zgodze sie ze istnieje jeden Szatan (oczywiscie dlatego ze w to wierze), > ale jedna definicja? na bogow, jak?! Istnieje definicja Szatana żydowskiego, chrześcijańskiego, muzułmańskiego itd. Zaś logicznym IMO jest, że obieramy definicję chrześcijańską. Satanizm w końcu wyrósł w kulturze chrześcijańskiej i na niej bazuje. Dlatego stwierdziłem, że istnieje jedna definicja Szatana, pomijając fakt, że wiem o innych. ;] |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-19 16:45:22 |
Duchowe istnienie Szatana??? > > Zgodze sie ze istnieje jeden Szatan (oczywiscie dlatego ze w to > wierze), > > ale jedna definicja? na bogow, jak?! > > Istnieje definicja Szatana żydowskiego, chrześcijańskiego, muzułmańskiego > itd. > > Zaś logicznym IMO jest, że obieramy definicję chrześcijańską. Satanizm w > końcu wyrósł w kulturze chrześcijańskiej i na niej bazuje. Dlatego > stwierdziłem, że istnieje jedna definicja Szatana, pomijając fakt, że wiem > o innych. ;] zapisze to sobie na kartce i przypne na sciane. I zasadniczo - mowisz o pojeciu, niekoniecznie jednak definicji. W chrzescijanstwie Szatan nie wyrosl, nie powstal. Jesli patrzymy chrzescijansko - chrzescijanstwo o wczesniej istniejacym Szatanie sie dowiedzialo. Stwierdzajac cos inaczej wykluczasz istnienie Szatana przed chrzescijanstwem (gdyz uzywasz pojecia jakby bylo wolne :) ), a wiec tworzysz definicje inna niz chrzescijanska. Co w skrocie oznacza ze na przestrzeni 2 linijek od uzycia 'logicznym' dorobiles sie razacej sprzecznosci :). Natomiast zrozumialem co masz na mysli, tylko dokladniej pisz o tym czasem, nie zostawiaj dowodow rzeczowych. |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-19 20:36:35 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Zaś logicznym IMO jest, że obieramy definicję chrześcijańską. Satanizm w > końcu wyrósł w kulturze chrześcijańskiej i na niej bazuje. Dlatego > stwierdziłem, że istnieje jedna definicja Szatana, pomijając fakt, że wiem > o innych. ;] ależ Dara słońce cóż Ty za bzdury opowiadasz? dlaczego niby tak jest logicznie? bo Ty tak rozumiesz? wszystko co piszesz to nie logika, a stereotyp którym posługują się Ci którzy albo zielonego pojęcia w temacie nie mają albo Ci którzy celowo pewne zjawiska zniekształcają i zawężają tak jak im akurat wygodnie. Wstyd żeby i Ty się do nich zaliczał. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2006-10-19 20:48:45 |
Duchowe istnienie Szatana??? Ja nic nie wiem. :> |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-19 22:47:44 |
Cóż... > Ja nic nie wiem. :> .....Skoro tak, to się nie wymądrzaj. I nie odpisuj - chyba że na priv, jeśli musisz. Eot. |
|
Damballa [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-12-14 18:11:47 |
Duchowe istnienie Szatana??? > > > Zaś logicznym IMO jest, że obieramy definicję chrześcijańską. > Satanizm w > > końcu wyrósł w kulturze chrześcijańskiej i na niej bazuje. Dlatego > > stwierdziłem, że istnieje jedna definicja Szatana, pomijając fakt, że > wiem > > o innych. ;] > > ależ Dara słońce cóż Ty za bzdury opowiadasz? dlaczego niby tak jest > logicznie? bo Ty tak rozumiesz? wszystko co piszesz to nie logika, a > stereotyp którym posługują się Ci którzy albo zielonego pojęcia w temacie > nie mają albo Ci którzy celowo pewne zjawiska zniekształcają i zawężają > tak jak im akurat wygodnie. Wstyd żeby i Ty się do nich zaliczał. Satanizm bazuje na chrześcijanstwie więc sie Darajevahos nie czepiaj, bo to Ty nie masz zielonego pojęcia o satanizmie. |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-12-15 00:37:22 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Satanizm bazuje na chrześcijanstwie więc sie Darajevahos nie czepiaj, bo > to Ty nie masz zielonego pojęcia o satanizmie. I po raz kolejny mozna by zapytac: "A o ktorym satanizmie mowisz? O swoim? O moim? O satanizmie Meri? O tym z biblii LaVey'a? O racjonalnym? O jakims innym? (bo wiele ich jest) Ale nie bede o to pytal :> I zalezy co jeszcze rozumiesz pod pojeciem satanizmu...czy bazujesz tylko na pochodzeniu tego slowa? Czy rozumiesz satanizm tylko w kontekscie pierwotnych korzeni jego "tytulu"? Dla kazdego oznacza ono cos innego. Taka klasyfikacja (a raczej przyslowiowa "szuflada") malo ma wspolnego z tym, co prezentuja tutaj (i nie tylko) poszczegolne jednostki. Nie splycaj pojecia do poziomu twojego (subiektywnego) postrzegania/rozumienia tego wlasnie pojecia. btw. Wiesz dlaczego nie ma sensu pytac kogos czy jest satanista? Powiem ci: Dlatego, ze i tak nic sie na jego temat nie dowiesz. Powiem ci ze jestem satanista i co to da? Satanizm to tajemnica. I dlatego nie ma jego definicji. Ciezko to sprecyzowac w kilku slowach, ale prosze, nie mow nikomu czy ma pojecie o satanizmie, czy go nie ma. Zapytasz, dlaczego? Odp. Jak wyzej. |
|
Damballa [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-12-15 17:36:59 |
Duchowe istnienie Szatana??? > > Satanizm bazuje na chrześcijanstwie więc sie Darajevahos nie czepiaj, > bo > > to Ty nie masz zielonego pojęcia o satanizmie. > > I po raz kolejny mozna by zapytac: "A o ktorym satanizmie mowisz? O swoim? > O moim? O satanizmie Meri? O tym z biblii LaVey'a? O racjonalnym? O jakims > innym? (bo wiele ich jest) Ale nie bede o to pytal :> I zalezy co > jeszcze rozumiesz pod pojeciem satanizmu...czy bazujesz tylko na > pochodzeniu tego slowa? Czy rozumiesz satanizm tylko w kontekscie > pierwotnych korzeni jego "tytulu"? Dla kazdego oznacza ono cos innego. > Taka klasyfikacja (a raczej przyslowiowa "szuflada") malo ma wspolnego z > tym, co prezentuja tutaj (i nie tylko) poszczegolne jednostki. Nie splycaj > pojecia do poziomu twojego (subiektywnego) postrzegania/rozumienia tego > wlasnie pojecia. > btw. Wiesz dlaczego nie ma sensu pytac kogos czy jest satanista? Powiem > ci: Dlatego, ze i tak nic sie na jego temat nie dowiesz. Powiem ci ze > jestem satanista i co to da? Satanizm to tajemnica. I dlatego nie ma jego > definicji. Ciezko to sprecyzowac w kilku slowach, ale prosze, nie mow > nikomu czy ma pojecie o satanizmie, czy go nie ma. Zapytasz, dlaczego? > Odp. Jak wyzej. Zgadzam się, ale wkurzył/-ła (zapomnaiłam już nawet kto!lol) twierdząc, że Darajevahos nie ma zielonego pojęcia o sataizmie więc odpowiedziałam tym samym. |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-12-15 18:03:35 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Zgadzam się, ale wkurzył/-ła (zapomnaiłam już nawet kto!lol) > twierdząc, że Darajevahos nie ma zielonego pojęcia o sataizmie więc > odpowiedziałam tym samym. W sumie nie czepialem sie ciebie o to co napisalas. I nie chodzilo mi o to, czy Dara ma pojecie o satanizmie, czy go nie ma. Nie to bylo przewodnim motywem mojego posta. Raczej sam fakt puszczania w eter jakis marnych zarzutow :) Praktycznie niemozliwych do udowodnienia, jezeli rozumiec poprzez satanizm dowolnosc jego interpretacji oczywiscie. Pozdr. |
|
Damballa [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-12-15 19:20:33 |
Duchowe istnienie Szatana??? > W sumie nie czepialem sie ciebie o to co napisalas. I nie chodzilo mi o > to, czy Dara ma pojecie o satanizmie, czy go nie ma. Nie to bylo > przewodnim motywem mojego posta. Raczej sam fakt puszczania w eter jakis > marnych zarzutow :) Praktycznie niemozliwych do udowodnienia, jezeli > rozumiec poprzez satanizm dowolnosc jego interpretacji oczywiscie. Zrozumiałam:) > Pozdr. Również:) |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-20 14:51:29 |
Big Off Topic Jak to jest czy możliwa jest jedna > definicja Szatana aby pozbyć się tej wewnętrznej schizofreni. Wewnętrznej schizofrenii? http://pl.wikipedia.org/wiki/Schizofrenia#Objawy Aaaargh!!! Do szewskiej pasji doprpwadza mnie używanie Słów-Których-Znaczenia-Się-Nie-Rozumie w sposób sugerujący ich potoczność! Dziubnąłeś mnie prosto w oko po prostu... Ale mimo to odpowiem. Wszystko zależy, czy szukasz różnic czy podobieństw. Chrześcijanom bardzo zgrabnie udało się połączyć człowieczeństwo Chrystusa z jego boskością. Czy nie mozna by tego samego zrobić z Szatanem? Nie mnie jednak tego dokonywać. Sugeruję jednak drogę, którą pójść mogą coponiektórzy forumowicze o stosownych chęciach. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-19 23:35:11 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Satanizm dzieli się na dwie grupy tych co Szatana postrzegają jako symbol > sił natury, inni jako duchowego jegomościa ba wiele osób twierdziło że go > nawet widziało poprzez różne praktyki. Jak to jest czy możliwa jest jedna > definicja Szatana aby pozbyć się tej wewnętrznej schizofreni. 1) Pytanie - dlaczego do diabła każdy nowy user musi założyć wątek? 2) Dlaczego pyta o rzecz która była obgadana tysiąckrotnie? 3) Jaka to wewnętrzna schizofrenia kiedy każdy ma jakieś pojęcie na ten temat? Ja na ten przykład uważam, że Szatan to symbol i ciekawe zagadnienie badawcze z punktu widzenia demonologii - nie kłóci sie to ani przez moment z tym co widziałem, ot zwyczajnie operuję na wielu różnych stanach świadomości i podobnie jak zwidy po trawie bywają dla mnie inspirujące ale nie wierzę, że są rzeczywiste, tak to co widzę w innych stanach świadomości nie musi być realne ale bywa inspirujące. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-26 05:23:17 |
Duchowe istnienie Szatana??? > > 1) Pytanie - dlaczego do diabła każdy nowy user musi założyć wątek? > 2) Dlaczego pyta o rzecz która była obgadana tysiąckrotnie? > 3) Jaka to wewnętrzna schizofrenia kiedy każdy ma jakieś pojęcie na ten > temat? Ja na ten przykład uważam, że Szatan to symbol i ciekawe > zagadnienie badawcze z punktu widzenia demonologii - nie kłóci sie to ani > przez moment z tym co widziałem, ot zwyczajnie operuję na wielu różnych > stanach świadomości i podobnie jak zwidy po trawie bywają dla mnie > inspirujące ale nie wierzę, że są rzeczywiste, tak to co widzę w innych > stanach świadomości nie musi być realne ale bywa inspirujące. przez watpliwosci ktore nimi targaja i checia poznania zdania innych na ten temat szczegolnie ze niektorzy pisza o sobie jako o satanistach oraz nawiazuje do tych tematow w sposob otwarty i szczery wlasnie w wirtualnym swiecie(oprocz spotkan sajta :D)? i moze dlatego ze im sie nie chce archiwum zlookac :D 2 - bo wciaz nie ma oczywistych odpowiedzi ;P? 3) great :D 4) bo tak :D nie, no, nudzi mi sie w nocy i nie mam co robic :> pozdro m. <a teraz odpowiedz na watek sir azgara :P> >Satanizm dzieli się na dwie grupy tych co Szatana postrzegają jako symbol >sił natury, inni jako duchowego jegomościa ba wiele osób twierdziło że go >nawet widziało poprzez różne praktyki. Jak to jest czy możliwa jest jedna >definicja Szatana aby pozbyć się tej wewnętrznej schizofreni. imo satanizm sie dzieli, mnozy i faluje :P Jedna definicja oczywiscie jest mozliwa i istnieje zawsze (choc zapewne pokrywa sie w jakies czesci z pogladami innym) - a Tworzysz ja Ty sam - nikt wiecej - jak pozbyc sie tej schizofrenii ? uswiadomic sobie ze wszyscy odbieraja wlasnie w ten sam sposob i ze kazdy ma swoje watpliwosc (cos co mozna by nazwac owa wewnetrzna schizofrenia ;P) ktora ustepuje kiedy upewniasz sie w swoich przekonaniach przy grupie bliskich ktorych wybrane przez Ciebie zagadnienia interesuja i z ktorymi walkujesz jakis temat poraz n-ty :P A tak w ogole jak symbol moze wywolywac uczucie schizofrenii :P jest w koncu tylko przetartym symbolem uasabiajacym to co do niego przylgnelo w danej kulturze na przestrzeni wieku i w zaleznosci od rozpowszechnienia zdominowalo inne znaczenie danego symbolu :P Jesli juz utozsamiasz sie w jakis sposob z symbolem traktujac go nieco bardziej jak fetysz czy ki inny diabel (:P) to musisz poznac historie owego symbolu :P dopowiem jeszcze tyle - jak? : to Ty wyznaczasz wszystko co w Tobie - uporzadkuj w glowie nie uszeregowane i odpowiedz sobie na pytania, wykraczajac poza siebie - ergo w koncu trzeba sobie powtarzac ze jest sie normalnym - schizofrenia powinna ustapic ;P bowiem czyz swiat nie jest szalony ? <garstka chaotycznych przemyslen> pozdrawiam m. <p.s. moge dostac samochodzik:P?> |
|
Magdalenaa [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-19 21:15:18 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Satanizm dzieli się na dwie grupy Grup, odłamów czy odmian satanizmu jest więcej niż tylko dwie. Jeśli chcesz wiedzieć więcej na ten temat wystarczy, że przeczytasz OD POCZĄTKU DO KOŃCA dział filozofia. (ze zrozumieniem (;) > Jak to jest czy możliwa jest jedna > definicja Szatana aby pozbyć się tej wewnętrznej schizofreni. IMHO nie istnieje jedna definicja Szatana, ponieważ każdy postrzega go inaczej. Punkty widzenia mogą być podobne, ale nigdy nie będą identyczne. |
|
Olga [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-21 11:44:01 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Satanizm dzieli się na dwie grupy tych co Szatana postrzegają jako symbol > sił natury, inni jako duchowego jegomościa ba wiele osób twierdziło że go > nawet widziało poprzez różne praktyki. Satanizm dzieli się na więcej niż dwie grupy.... I każdy Szatana postrzega nieco inaczej. Jest jednak jedna cecha wspólna która łączy satanistów, niezależnie od tego czy dla kogoś Szatan to siła natury byt duchowy czy cokolwiek innego- jest to symbol wolności, buntu... |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-20 23:15:16 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Satanizm dzieli się na dwie grupy Znacznie więcej jest grup, nie mówiąc już o satanistach indywidualnych, nie identyfikujących się z żadną szerszą satanistyczną społecznością. > Jak to jest czy możliwa jest jedna > definicja Szatana aby pozbyć się tej wewnętrznej schizofreni. Trudno mówić o jednej definicji, zważywszy na fakt, że jest ich conajmnij tyle, ile religii uosabiających zło w postaci szatana, a nie wspominając już o ludziach, które mają swoje własne poglądy na jego temat [np. ja]. Osobiście nie mam konkretnej definicji szatana. Jest to dla mnie pewien kłopot. Z jednej strony szatan jest dla mnie symbolem, ale z drugiej [z pewnych powodów] muszę dopuścić myśl o jego realnym, duchowym istnieniu. |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-21 00:27:44 |
Duchowe istnienie Szatana??? > ... ale z drugiej [z pewnych powodów] muszę dopuścić myśl o jego realnym, > duchowym istnieniu. Dlaczego "musisz" ? |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-21 01:39:17 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Dlaczego "musisz" ? Bo nie potrafię ignorować faktów. Tzn. potrafię, ale muszę mieć na to nieco czasu. |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-21 01:46:32 |
Duchowe istnienie Szatana??? A coś więcej ? Czy tylko swoją wypowiedź oprzesz na naszych domysłach dot. Twoich osobistych "kontaktów" z Szatanem (?)... Bo póki co - lejesz wodę. Żadnych konkretów. |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-21 02:14:18 |
Duchowe istnienie Szatana??? Nie chodzi o kontakty z szatanem, ale o kontakt z osobami... chciałym, by były poważnie chorymi psychicznie, ale podobno były opętane. Nie było to nic takiego, jak w filmach. Jedna z nich miała wyjątkową wiedzę... Rozmawiałem z dziewczyną, którą spotkałem w zasadzie przez przypadek, pierwszy raz w życiu. Dosiadla się do mnie i zaczęła opowiadać przeróżne fakty z mojego życia, o których nikt nie miał prawa wiedzieć, ponieważ wolałem zachować je dla siebie. Druga również, ale nie zwracała się do mnie, tylko do znajomego. Powiedziano mi, że te osoby są prawdopodobnie opętane, ale mimo wszystko nie potrafię w to po prostu uwierzyć. Jeśli któreś z was, jest mi to w stanie wyjaśnić naukowo, byłbym wdzięczny. |
|
kajetiks [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-21 21:31:40 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Nie chodzi o kontakty z szatanem, ale o kontakt z osobami... chciałym, by > były poważnie chorymi psychicznie, ale podobno były opętane. Kto tak twierdzil, jesli mowisz o istnieniu szatana niesymbolicznego to tu teorie maja sie tak samo jak do istnienia boga, bytow transcendetnych (czy po prostu urojonych) dowiesc istnienia nie sposob. > Jedna z nich miała wyjątkową wiedzę... Rozmawiałem z dziewczyną, którą > spotkałem w zasadzie przez przypadek, pierwszy raz w życiu. Dosiadla się > do mnie i zaczęła opowiadać przeróżne fakty z mojego życia, o których nikt > nie miał prawa wiedzieć, ponieważ wolałem zachować je dla siebie. > Druga również, ale nie zwracała się do mnie, tylko do znajomego. Moglbys podac jakies dokladniejsze okolicznosci tego wydarzenia? > Powiedziano mi, że te osoby są prawdopodobnie opętane, ale mimo wszystko > nie potrafię w to po prostu uwierzyć. Jeśli któreś z was, jest mi to w > stanie wyjaśnić naukowo, byłbym wdzięczny. Wiele tu tez zalezy, jak te osoby dokladniej sie zachowywaly, jesli znaly fakty z twojego zycia, ktore faktycznie tylko Ty miales zapisane w pamieci, to wlasnie z niej mogly wziasc te informacje. "Czytanie w ludzkich myslach" jak to sie popularnie mowi. Swego czasu bylem zainteresowany, czy jakiekolwiek istoty wygladajace na zewnetrzne przy stosowaniu roznych praktyk transgresyjnych sa nimi na prawde, czy posiadaja niezalezna swiadomosc itp. Nic na to nie wskazywalo. Z reszta ludzie lubia sobie tlumaczyc cos nieznanego za pomoca, tego co jest im najblizej kojarzone w znanej rzeczywistosci. |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-21 22:48:45 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Kto tak twierdzil, jesli mowisz o istnieniu szatana niesymbolicznego to tu > teorie maja sie tak samo jak do istnienia boga, bytow transcendetnych (czy > po prostu urojonych) dowiesc istnienia nie sposob. Oczywiście, że nie sposób, ale mimo wszystko zrodziło to moją wątpliwość. > Moglbys podac jakies dokladniejsze okolicznosci tego wydarzenia? Wieczór, knajpa. Nie działo się nic wyjątkowego w tym czasie. > Wiele tu tez zalezy, jak te osoby dokladniej sie zachowywaly, jesli znaly > fakty z twojego zycia, ktore faktycznie tylko Ty miales zapisane w > pamieci, to wlasnie z niej mogly wziasc te informacje. "Czytanie w > ludzkich myslach" jak to sie popularnie mowi. Swego czasu bylem > zainteresowany, czy jakiekolwiek istoty wygladajace na zewnetrzne przy > stosowaniu roznych praktyk transgresyjnych sa nimi na prawde, czy > posiadaja niezalezna swiadomosc itp. Nic na to nie wskazywalo. Z reszta > ludzie lubia sobie tlumaczyc cos nieznanego za pomoca, tego co jest im > najblizej kojarzone w znanej rzeczywistosci. Też sądzę, że najprostsze tłumaczenia są w tym wypadku pierwszymi przychodzącymi do głowy, stąd moja reakcja. A co do czytania w myślach, próbowałem się o tym czegoś dowiedzieć. Możliwe jest na pewnym poziomie treningu wychwycenie myśli, które przelatują przez czyjś umysł w danej chwili, natomiast nie znalazłem nic o wynajdywaniu jakichś mysli, obrazujących zdażenia z przeszłości. Hipnoza pozwala czasem wygrzebać różne dawne sprawy, ale ujawnia je osoba zahipnotyzowana, a nie hipnotyzer. Z resztą, po hipnozie nic bym nie pamietał [tak, jak mój jeden znajomy, który wrobił się w pokaz rosyjskiego hipnotyzera]. Mimo wszystko skłaniałym się do czytania w myślach, bo jest tak samo realne, jak lewitacja, zmartwychwstanie, chodzenie po wodzie i inne sztuczki. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-26 05:02:48 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Mimo wszystko skłaniałym się do czytania w myślach, bo jest tak samo > realne, jak lewitacja, zmartwychwstanie, chodzenie po wodzie i inne > sztuczki. ja uwazam juz teraz (po jakims czasie i oswojeniu sie z nowa umiejetnoscia) ze czytanie w myslach jest jak najzupelniej naturalne. Kto sie nie zgadza to sie nie zgadza ale wiem co przezylem i wiem co potrafilem wychwycic w rozny sposob. Ostatnio chociazby mialem przypadek kiedy bedac w pracy slysze glos 100% odczuwalna jako wyrazona w radosny sposob bylo to mniej wiecej w okolicy poludnia- zastanawialem sie skad mogla pochodzic ale byl to bardzo daleki i slaby impuls w mojej glowie za ktorym nie moglem podazyc. Trzy dni pozniej spotkalem swojego najblizszego przyjaciela ktory powiedzial mi ze zdal tescik w agencji na sto procent - od razu mi sie skojarzylo to co uslyszalem trzy dni wczesniej - wiec sie pytam a kiedy zdawales a on mowi w poniedzialek (spotkalem sie z nim w czwartek) a co okolo poludnia? a on mowi no... - jak zawsze mowie wtedy spoko lajcik i nic wiecej :P |
|
sir azgar [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-25 19:55:44 |
Duchowe istnienie Szatana??? > > Powiedziano mi, że te osoby są prawdopodobnie opętane, ale mimo wszystko > nie potrafię w to po prostu uwierzyć. Jeśli któreś z was, jest mi to w > stanie wyjaśnić naukowo, byłbym wdzięczny. Tu nie ma co wyjaśnić czasami zdażają nam się takie rzeczy których nie potrafimy objąć w ramy nauki, bo nawet jeśli okaze się że Szatan naprawdę istnieje to co z tego ,nowa wiedza sprawi że ujrzysz jeszcze głębiej obraz tego świata. Bo powiem szczerze że fakt jego istnienia byłby bardzo pociągający ,duchowy inny wymiar ,nowa nieopisana astralna rzeczywistość.... |
|
legion [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-19 17:05:59 |
Duchowe istnienie Szatana??? Szatan jest tym czym chcesz aby był mój drogi.Duchowość mało ma tu do gadania ponieważ nie istnieję.To że ktoś widział Szatana nie oznacza od razu że on istnieję w jakimś nieznanym nam piekle lub że jest bytem realnym ale oznacza że w czasie magicznej praktyki widział go subiektywnie oczami wyobrażni albowiem był stymulowany ceremoniałem lub innymi fetyszami.Osobiście to ja bym go nie nazwał nawet archetypem.Jest świadomością.Świadomością " TU I TERAZ "(To moja definicja).A więc czy już w pełni i do końca wiesz czym jest dla Ciebie Szatan ? Pozdrawiam.Legion. |
|
BloodFire [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-03 11:40:18 |
Duchowe istnienie Szatana??? A gdyby przyjąć... Materialne istnienie Szatana? Ale tylko - przyjąć. |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-03 15:42:47 |
Duchowe istnienie Szatana??? I co dalej? |
|
BloodFire [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-04 01:46:17 |
Duchowe istnienie Szatana??? Wtedy pozostaje tylko.... czekać. |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-04 01:49:43 |
Duchowe istnienie Szatana??? Nie. Wtedy należy działać, by jak najlepiej poznać tą istotę. Nie wiem czemu, ale tknęło mnie by założyć nowy wątek... tylko sprawdzę, czy juz nie istniał. |
|
sir azgar [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 10:12:24 |
Duchowe istnienie Szatana??? > A gdyby przyjąć... > Materialne istnienie Szatana? > > Ale tylko - przyjąć. Zależy co przyjąć za materię ,chyba że ci chodzi o kogoś w rodzaju człowieka. Światło też podlega grawitacji ,a jakby duch istniał i też w jakiejś części byłby od niej zależny... porozważać można |
|
Lusignan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 11:49:07 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Satanizm dzieli się na dwie grupy tych co Szatana postrzegają jako symbol > sił natury, inni jako duchowego jegomościa ba wiele osób twierdziło że go > nawet widziało poprzez różne praktyki. potrafi ponoc nawet zahipnotyzowac- widzisz Szatana i wcale się go nie boisz...:) nie widzę sprzeczności w tym co napisałeś, tak jak "anioły",tak "siły przyrody", cokolwiek to znaczy, mogą również przybrac postac. duch w roli króla na wieprzu, czy typ o zwierzęcych oczach ubrany na czarno. pytanie czy ten, który ich dotknął to był rzeczywiście Szatan. jesli jest wytworem wyobraźni wyznawców, ktorzy widzą go jednocześnie, w ten sam sposob, możliwe, że to telepatia. niemniej ta hipoteza ma luki, albowiem nie wyjasnia indywidualnego charakteru Szatana, jego aury i mocy. jeśli Szatan jest archetypem, ktory za sprawą ludzi zaistniał dawno temu w zbiorowej nieświadomości i dlatego możemy zobaczyc go i odczuc, to jest tworem tak subiektywnym, jak i obiektywnym. Jeśli jest aniołem, to też istnieje obiektywnie. Reasumując- Szatan istnieje w postaci widzialnej i ma swoje cechy, czy jest to jego "dusza" czy fantazje jakie projektują na niego ludzie, trudno rozstrzygnąc. musimy więc życ w tej niepewności, chyba, ze jestesmy matolkami, ktore łatwo przyjmuja cokolwiek na wiarę, ślad na szybie mając za dotkniecie maryjki;) pozdr. Lusignan |
|
Rafał [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-01-22 12:11:32 |
Duchowe istnienie Szatana??? Ja mam 2 hipotezy na ten temat. Pierwsza jest taka, że nasza zbiorowa świadomość, dzieje, lęki, które towarzyszą nam od zarania dziejów, a także chęć znalezienia archetypu przeciwnego bogowi, w późniejszych czasach (wszystko naraz, albo tylko niektóre z wymienionych wcześniej powodów), uczyniły tę ideę realną. Wierzę, że myśl posiada zdolność kreacji. Wspólne przekonanie o jego istnieniu uczyniło go realnym. Taka samo, jak przy założeniu, iż demon to tylko spersonifikowana cząstka naszej osoby, lęków etc.. - również i szatan miał taką właśnie genezę. Druga teza jest bardziej popularna. Jeśli bez zła nie istnieje dobro, to bez szatana bóg nie może istnieć. Patrząc na to od strony deizmu natomiast, można stwierdzić, że to poprostu "zły" aspekt boga, przeciwwaga do tych rzeczy, które uznajemy za pozytywne, ale to tylko szablon, bo bóg w tym wypadku nie jest ni dobry, ni zły. |
|
Gabriel [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-30 23:35:12 |
Duchowe istnienie Szatana??? Istnieje wrzechświat, lub też nie istnieje ( jak próbowali dowieść niektórzy filozofowie np. Berkeley ). Na tym jednak potencjalnie istniejącym wrzechświecie, w skład, którego wchodzimy jako jednostki nazwijmy to ,,inteligentne" funkcjonuje jakiś system. System określający funkcjonowanie poszczególnych układów odniesień, od galaktyk po atomy wszystko działa na tej samej zasadzie. Pierwsza zasada alchemii mówi: ,, Gwiazdy na górze, gwiazdy na dole, niebo na górze, niebo na dole, to co na górze, jest i na dole" Oznacza to tyle, że każdy system ( Bóg ), posiada swój antysystem, swojego wirusa (Szatan). Każda cząsteczka posiada swoją antycząsteczkę, to wiemy z fizyki. Przy spotkaniu czeka je anihilacja, zaś w sensie istnienia dążą do zamiany miejscami ( dlatego Szatan i Bóg - tak ich sobie nazwijmy choć osobiście uważam to za niefortunne, toczą astralna wojnę) Istnienie Szatana i jego potwierdzenie znajdziemy na poziomie fizyki kwantowej. Rzecz w tym, że system który zostaje pokonany, ustępuje miejsca wirusowi. Pokonany Bóg staje się Szatanem a zwycięski Szatan staje się Bogiem. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 13:42:43 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Istnieje wrzechświat, lub też nie istnieje ( jak próbowali dowieść > niektórzy filozofowie np. Berkeley ). Trochę to nieścisłe - Berkeley nie chciał tego udowadniać, ale stwierdził tylko, że jedynym co możemy obserwować jesteśmy my sami. To co postrzegamy zmysłami natomiast nie musi istnieć obiektywnie choć może się nam tak wydawać. W rzeczywistości fakt odbierania zmysłami warunkuje tylko to, że dochodzą do nich jakieś bodźce, natomiast mogą one nie pochodzić z realnie istniejącego swiata ale być czyimś dziełem, dziełem kogoś kto się o nas troszczy - tym kimś był Bóg. To tak w telegraficznym skrócie :-P > Pierwsza zasada alchemii mówi: ,, > Gwiazdy na górze, gwiazdy na dole, niebo na górze, niebo na dole, to co na > górze, jest i na dole" Oznacza to tyle, że każdy system ( Bóg ), posiada > swój antysystem, swojego wirusa (Szatan). I znów nieścisłe bo akurat to zdanie znaczyć może wiele rzeczy, jednak rozważane w kategoriach przeciwieństw może co najwyżej zrodzić przekonanie o tym, że w świecie pierwiastki boski i diabelski są zjednoczone, a nie że występują na zasadzie przeciwieństwa, co więcej z tą zasadą o którj mówisz spotkałem się przede wszystkim w Kabale, nie w alchemii i choć obie dziedziny mogły się przenikac to, co mogło spowodować zaplątanie się zasady do alchemii, to byłbym wdzięczny o podanie źródła tej informacji. O przeciwieństwach zasady łączącej i zasady rozłączającej mówiła maksyma "solve et coagula", choć nie miała ona nic wspólnego ze złem lub dobrem. Wynikała z przeświadczenia o istnieniu pierwotnej - prima materia lub massa confusa, która to była tworzywem służącym Bogu do ulepienia świata. Według alchemików każdą substancję można było redukując jej cechy "uśmiercić", sprowadzając ją do tej boskiej prima materia, z której znów można było ulepić każdą dowolną substancję nadając jej pożądane cechy. Stąd solve - rozpuść i coaguala - połącz. > Każda cząsteczka posiada swoją > antycząsteczkę, to wiemy z fizyki. Przy spotkaniu czeka je anihilacja, zaś > w sensie istnienia dążą do zamiany miejscami ( dlatego Szatan i Bóg - tak > ich sobie nazwijmy choć osobiście uważam to za niefortunne, toczą astralna > wojnę) Istnienie Szatana i jego potwierdzenie znajdziemy na poziomie > fizyki kwantowej. Rzecz w tym, że system który zostaje pokonany, ustępuje > miejsca wirusowi. Pokonany Bóg staje się Szatanem a zwycięski Szatan staje > się Bogiem. O ile mi wiadomo to anihilacja 2 cząstek prowadzi do wytworzenia 2 fotonów, czyli zamiany masy na promieniowanie elektromagnetyczne. Jeśli byłbyś łaskaw uściślić gdzie ty tu widzisz bozię i szatana byłbym zobowiązany. |
|
Gabriel [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 14:11:52 |
Duchowe istnienie Szatana??? Alchemia w swoich założeniach przywołuje fraktalną budowę wrzechświata, znaczy to, że od największych ciał niebieskich ( gwiazdy na górze ) , aż po najmniejsze cząsteczki ( gwiazdy na dole ) wszystko jest tożsame. Maksyma, z która spotkałeś się w kabale, a którą ja przytaczam jako alchemiczną pochodzi z Tabula Smaragdina, z okolic Memfis i jej autorem jest Basilides, egipski gnastyk. Z tego co mi wiadomo, chyba, że masz inne informacje, chętnie czegoś się dowiem... |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 19:14:07 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Alchemia w swoich założeniach przywołuje fraktalną budowę wrzechświata, > znaczy to, że od największych ciał niebieskich ( gwiazdy na górze ) , aż > po najmniejsze cząsteczki ( gwiazdy na dole ) wszystko jest tożsame. Po pierwsze mówisz o fraktalach w temacie dziedziny która się nimi nie posługiwała. > Maksyma, z która spotkałeś się w kabale, a którą ja przytaczam jako > alchemiczną pochodzi z Tabula Smaragdina, z okolic Memfis i jej autorem > jest Basilides, egipski gnastyk. Z tego co mi wiadomo, chyba, że masz inne > informacje, chętnie czegoś się dowiem... http://pl.wikipedia.org/wiki/Tablica_szmaragdowa Tak więc faktycznie mam trochę inne informacje. Co więcej gdybyś raczył nie wyrywać jednego zdania z kontekstu to byś zobaczył iż twoja interpretacja była błędna. |
|
Gabriel [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-01 13:32:45 |
Duchowe istnienie Szatana??? W Wikipedii mamy widać mały błąd, bowiem wspomniany tam Hermes Trismegistosow nie jest autorem Szmaragdowej Tablicy, był hierofantem, w którego według podania wcielił się bóg Ozyrys, zaś w rękach jego mumii znaleziono ową tabliczkę i zapewne stąd wynika wikipedyjski błąd. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-01 19:16:38 |
Duchowe istnienie Szatana??? > W Wikipedii mamy widać mały błąd, bowiem wspomniany tam Hermes > Trismegistosow nie jest autorem Szmaragdowej Tablicy, był hierofantem, w > którego według podania wcielił się bóg Ozyrys, zaś w rękach jego mumii > znaleziono ową tabliczkę i zapewne stąd wynika wikipedyjski błąd. I wszystko fajnie tylko, ze ja się o źródło pytałem. A może ty jesteś włascicielem oryginału? |
|
Gabriel [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-01 22:38:57 |
Duchowe istnienie Szatana??? Pisał o tym Fra Michele da Valverda w traktacie ,,Hyrcus Nocturnus", choć tego źródła nie polecam, bo jest antysatanistyczne, zaś praca Dymitra Mereżkowskiego z lat 1896-1905 pt, ,, Chrystus i Antychryst " przytacza fragmenty orginalnych wypowiedzi wspomnienego przeze mnie Basilidesa, domniemanego autora Tabula Smaragdina, a także historię Hermesa T. , o którym czytamy w Wiki... Co nieco na ten temat mieści się w zapiskach bractwa Thule autorstwa Rudolfa von Sebettendorf. Pozdrawiam |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-02 01:46:54 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Pisał o tym Fra Michele da Valverda w traktacie ,,Hyrcus Nocturnus", choć > tego źródła nie polecam, bo jest antysatanistyczne, zaś praca Dymitra > Mereżkowskiego z lat 1896-1905 pt, ,, Chrystus i Antychryst " przytacza > fragmenty orginalnych wypowiedzi wspomnienego przeze mnie Basilidesa, > domniemanego autora Tabula Smaragdina, a także historię Hermesa T. , o > którym czytamy w Wiki... Co nieco na ten temat mieści się w zapiskach > bractwa Thule autorstwa Rudolfa von Sebettendorf. O i o to mi chodziło :-) Dzięki. Poszukam. Pozdro |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-23 12:56:14 |
Duchowe istnienie Szatana??? Za pozwoleniem, wtrącę coś od siebie w tym temacie: Hermes Trismegistos jest personą mityczną, cokolwiek wątpliwej autentyczności ale mimo to przypisuje mu się autorstwo tzw. Szmaragdowych Tablic tudzież Corpus Hermeticum, jednego z większych grimuarów w historii. Obie nazwy odnoszą się do tego samego dzieła, które stanowi podwalinę hermetyzmu. Tożsamość samego Hermesa jest nieodgadniona. Najpopularniejsza teoria głosi, że powstał w skutek utożsamienia greckiego Hermesa z egipskim Tothem. Niewykluczone że za tym imieniem krył się jakiś egipski hierofant / kapłan, jako że hermetyzm początkowo zaistniał właśnie w egipcie jako swojego rodzaju rodzaj gnostyckiego misterium czy wręcz religii. Później myśl hermetyczna rozprzestrzeniłą się na Grecję i rozlała po Europie. W Średniowieczu wspomniany przeze mnie grimuar stanowił podstawę alchemii, która zasadniczo opierała się na Tablicach Szmaragdowych. Jeżeli chodzi o źródła: Wpisać w google "Corpus Hermeticum" i coś powinno wyskoczyć. Jeżeli nie - odsyłam do strony: http://www.gnosis.art.pl/index.htm |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2006-10-31 13:59:30 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Każda cząsteczka posiada swoją > antycząsteczkę, to wiemy z fizyki. Bozony nie posiadają. :> |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2006-11-05 14:32:46 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Satanizm dzieli się na dwie grupy tych co Szatana postrzegają jako symbol > sił natury, inni jako duchowego jegomościa ba wiele osób twierdziło że go > nawet widziało poprzez różne praktyki. Jak to jest czy możliwa jest jedna > definicja Szatana aby pozbyć się tej wewnętrznej schizofreni. *** Satanizm się dzieli na bardzo wiele grup, czasem o zupełnie przeciwstawncyh pogladach. Wszystko zalezy który z elementów mitycznego Szatana zostanie przyjęty za punkt przewodni filozofii. |
|
sir azgar [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 10:15:09 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Satanizm się dzieli na bardzo wiele grup, czasem o zupełnie > przeciwstawncyh pogladach. Wszystko zalezy który z elementów mitycznego > Szatana zostanie przyjęty za punkt przewodni filozofii. Ale ciekawe czy można by stwożyć jedną definicję na tyle czytelną nie dla samych satanistów tylko dla tych którzy wiecznie krytykują nas nie wiedząc sami o czy mówią |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2006-11-07 15:14:51 |
Duchowe istnienie Szatana??? > > Ale ciekawe czy można by stwożyć jedną definicję na tyle czytelną nie dla > samych satanistów tylko dla tych którzy wiecznie krytykują nas nie wiedząc > sami o czy mówią *** Nie nie da się. Poszczególne filozofię zwące się satanizmami bywają diametralnie rózne. A tych co krytykuja satanistów Ci ostatni raczą mieć w głębokim niepoważaniu. Psy szczekają, karawana idzie dalej. ;) |
|
MARGA [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-12-01 00:18:00 |
Duchowe istnienie Szatana??? > *** > Nie nie da się. Poszczególne filozofię zwące się satanizmami bywają > diametralnie rózne. A tych co krytykuja satanistów Ci ostatni raczą mieć w > głębokim niepoważaniu. Psy szczekają, karawana idzie dalej. ;) Taka jest niestety prawda,nic nie jest wstanie powstrzymać tej siły,której wielu sie boi ,gdyz po prostu nie rozumie ,albo pojmuje na swój osli rozumek,my wiemy,że nie ma Trójcy Świętej tylko Czwórca Święta-ta do której zawsze należal i nalezy Szatan.Można smiało przyznac,że bez tej czwartej ziemskiej siły natury,KK dawno nie mialby tematu do zażartych dyskusji a tak ma. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2006-12-01 20:53:16 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Ale ciekawe czy można by stwożyć jedną definicję na tyle czytelną nie dla > samych satanistów tylko dla tych którzy wiecznie krytykują nas nie wiedząc > sami o czy mówią "Wstęp do satanizmu" Kvika (dział: Filozofia) i większość esejów w Czytelni (dział: Czytenia/Eseje). Mało Ci ? |
|
sir azgar [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-12-24 20:39:57 |
Duchowe istnienie Szatana??? > > Ale ciekawe czy można by stwożyć jedną definicję na tyle czytelną > nie dla > > samych satanistów tylko dla tych którzy wiecznie krytykują nas nie > wiedząc > > sami o czy mówią > > > "Wstęp do satanizmu" Kvika (dział: Filozofia) i większość esejów w > Czytelni (dział: Czytenia/Eseje). Mało Ci ? Zawsze się nad tym zastanawiałem i doszłem do wniosko że jedyna poprawna definicja może brzmieć istnieje albo nie istnieje, wszystkie inne definicje próbujące określić jego istotę zaczną przypominać wymysły katolickich teologów. Z poszanowaniem Sir Azgar. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2006-12-27 15:30:48 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Zawsze się nad tym zastanawiałem i doszłem do wniosko że jedyna poprawna > definicja może brzmieć istnieje albo nie istnieje, wszystkie inne > definicje próbujące określić jego istotę zaczną przypominać wymysły > katolickich teologów. Z poszanowaniem Sir Azgar. Jak dla Mnie brzmisz zupełnie niezrozumiale. Ale nie musisz tłumaczyć. |
|
Theun Knowest [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-12 10:40:33 |
Duchowe istnienie Szatana??? Jak dla mnie Szatan nie może istnieć w postaci duchowej, już prędzej złe duchy. W końcu Szatan to istota z natury zła więc po co Bóg miałby taką tworzyć? Wiele logiczniejsze było by wszystko przypisać ludziom za grobem tzn duchom bo w końcu każdy ma inny poziom doświadczeń i inne przywiązanie do życia. Biblia speeks - Istoty które mogą dążyć do Boga stają się szczęśliwe zaś Szatan jako wiecznie zły musiałby być wiecznie smutny. Dusza nie może się cofać w rozwoju, to ciało jest do tego zdolne. Dusza po śmierci posiada wiedzę ze wszystkich żyć. Skoro Szatan był więc blisko Boga, to nie może od tak nagle zgłupieć z wyboru. Alan Kardec - Księga Duchów - Czy istnieje Szatan? |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-12 13:54:18 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Jak dla mnie Szatan nie może istnieć w postaci duchowej, już prędzej złe > duchy. LOL jak chuj. A czym za przeproszeniem postać duchowa się różni od ducha???? > W końcu Szatan to istota z natury zła więc po co Bóg miałby taką > tworzyć? A po co nam NIK? Dużo łatwiej by się żyło w przeświadczeniu, że wszystko jest pięknie gdyby tej instytucji nie było :-) Pomijam oczywisty fakt że chuja wiesz o bogu i szatanie. Dlaczego? Tego pierwszego starasz się ocenić swym małym rozumkiem z perspektywy robala w kupie gówna który stara się za pomocą smaku gówna poznac istotę słonia, po drugie diabeł ma swą historię i trochę bogatszą mitologię. Jeden z ciekawszych sporów teologicznych jaki toczył się przez wieki dotyczył zagadnienia czy diabeł może być zbawiony? > Wiele logiczniejsze było by wszystko przypisać ludziom za grobem > tzn duchom bo w końcu każdy ma inny poziom doświadczeń i inne przywiązanie > do życia. Niby dlaczego to logiczniejsze? Szukając logiki w religiach wychodzisz na kretyna. > Biblia speeks - Istoty które mogą dążyć do Boga stają się szczęśliwe zaś > Szatan jako wiecznie zły musiałby być wiecznie smutny. Doradzam głębszą lekturę książek na które się powołujesz. Pamiętaj - aby dostac się do piekła najpierw zdajesz egzamin ze znajomości pisma :-) > Dusza nie może się cofać w rozwoju, to ciało jest do tego zdolne. Udowodnij najpierw, że jest dusza. Potem zobaczymy jak sobie poradzisz z obronieniem tezy tutaj postawionej. > Dusza po > śmierci posiada wiedzę ze wszystkich żyć. Interesujące. Skoro dusza żyje wiele razy to reinkarnuje. Tak? No chyba. OK, bądźmy konsekwentni - skoro reinkarnuje to: 1. Dlaczego nie potrafiłem płynnie mówić jako niemowlak i to najpewniej w kilku językach, nie potrafiłem również malować, rysować, nie znałem historii ani filozofii. Jednym słowem wiedziałem że trzeba jeść spać i srać. 2. Dlaczego dusza tylko po śmierci by to miałą pamiętać? Czemu by miało służyć ciągłe wcielanie się w różnych ziomów jesli się nie pamięta co było wcześniej? Dużo łatwej by się było uczyć na błędach niż od nowa się kształtować 3. Powiesz mi pewnie że są ludzie kgtórzy pod wpływem hipnozy, medytacji itd. cofęli się do poprzedniego życia. Tylko, że - metody hipnotyczne w tego typu doświadczeniach bardzo często są efektem manipulacji terapeuty - vide nagonka na satanistów w latach 80 - przykład wzorcowy - po sprawdzeniu zwykle okazuje się że te wspomnienia to kit na wodę, fotomontaż - nawet jeśli wspomnienia są to nie koniecznie trzeba je wiązać z jakimiś reinkarnacjami. Co jesli np. kronika akaszy istnieje? Albo zbiorowa nieświadomość? Efekt może być identyczny. > Skoro Szatan był więc blisko > Boga, to nie może od tak nagle zgłupieć z wyboru. A co jeśli Szatan jest boskim posłannikiem? Ta teoria również ma biblijną podbudowę. > Alan Kardec - Księga Duchów - Czy istnieje Szatan? Powołujesz się na książkę z XIX wieku. Nie mówię, że źle, ale możesz sobie zobaczyć jakie ci jaja wyjdą gdy zaczniesz czytywać np. Słownik demonów Podgórskich (książka z wieku XX, ale w znacznej części cytująca źródła z wieku XIX) albo de Plancy'ego. Polecam zwłaszcza hasło "kretynizm" w kontekście rozmowy o wampirach :-P |
|
Theun Knowest [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-12 16:18:50 |
Duchowe istnienie Szatana??? > > Jak dla mnie Szatan nie może istnieć w postaci duchowej, już prędzej > złe > > duchy. > > LOL jak chuj. A czym za przeproszeniem postać duchowa się różni od > ducha???? Przekręciłeś moje słowa. Szatan jako duch nie może istnieć. Zły duch czyli duch niższego rzędu to nie Szatan. > A po co nam NIK? Dużo łatwiej by się żyło w przeświadczeniu, że wszystko > jest pięknie gdyby tej instytucji nie było :-) Pomijam oczywisty fakt że > chuja wiesz o bogu i szatanie. Dlaczego? Tego pierwszego starasz się > ocenić swym małym rozumkiem z perspektywy robala w kupie gówna który stara > się za pomocą smaku gówna poznac istotę słonia, po drugie diabeł ma swą > historię i trochę bogatszą mitologię. Jeden z ciekawszych sporów > teologicznych jaki toczył się przez wieki dotyczył zagadnienia czy diabeł > może być zbawiony? Zbaw coś czego nie ma, a dokładniej coś w co nie wierzę. A to co robię i o co się staram to moja sprawa. Nie krytykuj ludzi tylko poglądy jeśli chcesz coś wnieść do rozmowy na co odpowiem. Wybacz, że mnie to denerwuje ale nie wiem którą jesteś osobą z kolei, która czepia się autora zamiast treści. > Niby dlaczego to logiczniejsze? Szukając logiki w religiach wychodzisz na > kretyna. Więc ludzie powinni Twoim zdaniem uciekać od logiki w religii no pięknie :) I takich nazwiesz mądrymi? Chyba Cię ucałuję ze śmiechu, wybacz rozbawiłeś mnie teraz do łez o ja nie mogę, chyba powiedziałeś to od tak sobie :) > Doradzam głębszą lekturę książek na które się powołujesz. Pamiętaj - aby > dostac się do piekła najpierw zdajesz egzamin ze znajomości pisma :-) Wyjaśnij :) > Udowodnij najpierw, że jest dusza. Potem zobaczymy jak sobie poradzisz z > obronieniem tezy tutaj postawionej. Zrób sobie badania magnetyczne w czasie śmierci albo zabierz się za literaturę która się tym zajmuje jeśli szukasz dowodów zamiast powoływać się na użytkownika forum bliskiego ateizmowi. > Interesujące. Skoro dusza żyje wiele razy to reinkarnuje. Tak? No chyba. > OK, bądźmy konsekwentni - skoro reinkarnuje to: > 1. Dlaczego nie potrafiłem płynnie mówić jako niemowlak i to najpewniej w > kilku językach, nie potrafiłem również malować, rysować, nie znałem > historii ani filozofii. Jednym słowem wiedziałem że trzeba jeść spać i > srać. Dusza jest zalezna od ciala a reinkarnacje przechodzą na róznych płaszczyznach światów nie tylko na tym. Są światy niższe i wyższe. Życie to próba w której rozwijasz się lub stoisz w miejscu, czasami życie to tylko próba dla innych jak np dla rodziny kiedy niemowlę umiera to jego życie mogło być karą za poprzednie życie zaś śmierć w tym wieku próbą dla rodziców. > 2. Dlaczego dusza tylko po śmierci by to miałą pamiętać? Czemu by miało > służyć ciągłe wcielanie się w różnych ziomów jesli się nie pamięta co było > wcześniej? Dużo łatwej by się było uczyć na błędach niż od nowa się > kształtować Wiedząc jak wygląda świat po śmierci nie mógłbyś się rozwijać wg własnej wolnej woli. To tu na ziemi dostajesz swego rodzaju loada, który daje Tobie możliwość nowego życia. Nie wiem ile sensu ma tłumaczenie własnych poglądów skoro jesteś ateistą, chyba. > 3. Powiesz mi pewnie że są ludzie kgtórzy pod wpływem hipnozy, medytacji > itd. cofęli się do poprzedniego życia. Tylko, że > - metody hipnotyczne w tego typu doświadczeniach bardzo często są efektem > manipulacji terapeuty - vide nagonka na satanistów w latach 80 - przykład > wzorcowy > - po sprawdzeniu zwykle okazuje się że te wspomnienia to kit na wodę, > fotomontaż > - nawet jeśli wspomnienia są to nie koniecznie trzeba je wiązać z jakimiś > reinkarnacjami. Co jesli np. kronika akaszy istnieje? Albo zbiorowa > nieświadomość? Efekt może być identyczny. Zgodzę się z tym, że wiele przejść na plan astralny to zwykle wymysł terapeutów i uległość manipulacji. Słysząłem też o wyjątkach w których to osoba widziała tatuaże osób w poczekalni do owej próby nic o nich nie wiedząć, oczywiście to też mogłabyć mistyfikacja. Zawsze znajdzie się jakaś mistyfikacja. > A co jeśli Szatan jest boskim posłannikiem? Ta teoria również ma biblijną > podbudowę. To nie Bóg nasyła na nas złe duchy tylko my sami je na siebie sprowadzamy. Duch opiekun wysylany przez Boga jest duchem wyżej rozwiniętym. Zwany jest również aniołem strożem. > Powołujesz się na książkę z XIX wieku. Nie mówię, że źle, ale możesz sobie > zobaczyć jakie ci jaja wyjdą gdy zaczniesz czytywać np. Słownik demonów > Podgórskich (książka z wieku XX, ale w znacznej części cytująca źródła z > wieku XIX) albo de Plancy'ego. Polecam zwłaszcza hasło "kretynizm" w > kontekście rozmowy o wampirach :-P O nareszcie coś ciekawego, dzięki, mam nadzieję, że uda mi się dorwać to w jakiejś księgarni w co wątpię. Pewnie będzie trzeba zamówić. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-02-18 15:09:40 |
Duchowe istnienie Szatana??? > > Niby dlaczego to logiczniejsze? Szukając logiki w religiach > wychodzisz na > > kretyna. > > Więc ludzie powinni Twoim zdaniem uciekać od logiki w religii no pięknie > :) > I takich nazwiesz mądrymi? Chyba Cię ucałuję ze śmiechu, wybacz rozbawiłeś > mnie teraz do łez o ja nie mogę, chyba powiedziałeś to od tak sobie :) Śmiech to najwyższy przejaw boskości jaki jest nam dostępny :-) Gdy napiszesz religia, słowo logika nie powinno stać przy nim - religie nie posługują się logicznymi kategoriami, co więcej - wcześniej powoływałeś się na wiarę - wiara jest zupełnie z rozumem i logiką sprzeczna (mówię w sensie religijnym cały czas). Credo, quia absurdum. > Wyjaśnij :) Nie wiesz co to znaczy czytac? > Zrób sobie badania magnetyczne w czasie śmierci albo zabierz się za > literaturę która się tym zajmuje jeśli szukasz dowodów zamiast powoływać > się na użytkownika forum bliskiego ateizmowi. Zastanawiające - na tym bliskim ateizmowi forum rozmawia sie też o fizyce. I jakoś wszyscy wierzą, albo przynajmniej nie poddają w wątpliwośc, że coś może się nam w kontekstach fizyki wydawać. A z duszą odwrotnie.... No jak to możliwe??? Rzecz kolejna - o zagadnieniach spirytystycznych też coś niecoś słyszałem - i jakoś mogę sobie wyobrazić, że UFO to nie ściema, a duchy tak. Zastanawiające - nie? > Dusza jest zalezna od ciala a reinkarnacje przechodzą na róznych > płaszczyznach światów nie tylko na tym. Są światy niższe i wyższe. Życie > to próba w której rozwijasz się lub stoisz w miejscu, czasami życie to > tylko próba dla innych jak np dla rodziny kiedy niemowlę umiera to jego > życie mogło być karą za poprzednie życie zaś śmierć w tym wieku próbą dla > rodziców. ble, ble, ble, ble. To się nazywa bełkot. Jak wprowadzisz dostateczna ilość nowych pojęć udowodnisz WSZYSTKO. > Wiedząc jak wygląda świat po śmierci nie mógłbyś się rozwijać wg własnej > wolnej woli. To tu na ziemi dostajesz swego rodzaju loada, który daje > Tobie możliwość nowego życia. Nie wiem ile sensu ma tłumaczenie własnych > poglądów skoro jesteś ateistą, chyba. 'ehjeh 'aszer 'ehjeh :-) > Zgodzę się z tym, że wiele przejść na plan astralny to zwykle wymysł > terapeutów i uległość manipulacji. Słysząłem też o wyjątkach w których to > osoba widziała tatuaże osób w poczekalni do owej próby nic o nich nie > wiedząć, oczywiście to też mogłabyć mistyfikacja. Zawsze znajdzie się > jakaś mistyfikacja. No ba. Kocham teoie spiskowe :-) Zwłaszcza te nałożone na parapsychlogię przez nauke :-P > To nie Bóg nasyła na nas złe duchy tylko my sami je na siebie sprowadzamy. A tak, Księga Hioba to chuj.... > Duch opiekun wysylany przez Boga jest duchem wyżej rozwiniętym. Zwany jest > również aniołem strożem. Ja bym powiedził, że jest duchem innym niż ludzki, ale to kwestia dyskusyjna. Możemy sobie pogawędzić :-) > O nareszcie coś ciekawego, dzięki, mam nadzieję, że uda mi się dorwać to w > jakiejś księgarni w co wątpię. Pewnie będzie trzeba zamówić. Podgórskich masz szansę dorwac - ksiazka o ludowej demonologii słowiańskiej, jakieś 400 stron wydawnictwo bodaj Aster - nie mam teraz na składzie, kumplowi pożyczyłem. De Plancy wyszedł w 1992 r. - powinieneś dorwac w bibliotece albo w antykwariacie, ja swego nabyłem za 35 zł. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-03-06 22:23:23 |
Duchowe istnienie Szatana??? > Interesujące. Skoro dusza żyje wiele razy to reinkarnuje. Tak? No chyba. > OK, bądźmy konsekwentni - skoro reinkarnuje to: > 1. Dlaczego nie potrafiłem płynnie mówić jako niemowlak i to najpewniej w > kilku językach, nie potrafiłem również malować, rysować, nie znałem > historii ani filozofii. Jednym słowem wiedziałem że trzeba jeść spać i > srać. Pierwsze wyjaśnienie: wiedza nie musi podlegać reinkarnacji. Drugie: Bóg uznał, że byłoby za łatwo ;> > 2. Dlaczego dusza tylko po śmierci by to miałą pamiętać? Czemu by miało > służyć ciągłe wcielanie się w różnych ziomów jesli się nie pamięta co było > wcześniej? Dużo łatwej by się było uczyć na błędach niż od nowa się > kształtować A Ty dlaczego zakładasz, że to jest kształtowanie od nowa? To co się liczy, zostaje. No i jeszcze jedna rzecz. Nie mając pełnego obrazu sytuacji, nie można wnioskować kiedy jest łatwiej, a kiedy trudniej. Moze własnie teraz jest łatwiej? :) > 3. Powiesz mi pewnie że są ludzie kgtórzy pod wpływem hipnozy, medytacji > - nawet jeśli wspomnienia są to nie koniecznie trzeba je wiązać z jakimiś > reinkarnacjami. Co jesli np. kronika akaszy istnieje? Albo zbiorowa > nieświadomość? Efekt może być identyczny. Tak, reinkarnacja to szalony pomysł ;) |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-03-09 16:00:13 |
Reinkarnacja ? > Tak, reinkarnacja to szalony pomysł ;) To ja zapytam: Dlaczego? |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















