Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Pokrakk 2007-05-09 - 14:48:34
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Sabatiel 2007-05-10 - 02:07:03
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi 2007-05-11 - 22:36:04
 Podziały, podziały ...
Sabatiel 2007-05-14 - 13:16:57
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-14 - 15:03:37
 Podziały, podziały ...
Sabatiel 2007-05-15 - 15:30:26
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-15 - 22:28:23
 Podziały, podziały ...
Sabatiel 2007-05-17 - 13:28:33
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-17 - 20:23:06
 Podziały, podziały ...
Sabatiel 2007-05-17 - 21:02:15
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-17 - 21:22:00
 Podziały, podziały ...
Sabatiel 2007-05-21 - 02:03:17
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-21 - 10:54:15
 Podziały, podziały ...
Sabatiel 2007-05-24 - 14:02:42
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-24 - 17:47:03
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-24 - 17:53:33
 Nosz kurwa mać....
Krasnolud 2007-05-29 - 12:14:10
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-21 - 17:14:49
 Podziały, podziały ...
Sabatiel 2007-05-24 - 14:23:52
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-24 - 17:35:59
 Podziały, podziały ...
Sabatiel 2007-05-25 - 22:38:35
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-26 - 18:50:03
 Podziały, podziały ...
Malaavi 2007-05-26 - 18:51:19
 czarny cierń w dupie...
averit 2007-05-10 - 01:59:36
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi 2007-05-11 - 22:05:23
 Mentalny nazizm? Jak toto nazwac?
Pokrakk 2007-05-14 - 07:43:37
 Mentalny nazizm? Jak toto nazwac?
Malaavi 2007-05-14 - 08:14:46
 Mentalny nazizm? Jak toto nazwac?
Pokrakk 2007-05-14 - 08:19:40
 Mentalny nazizm? Jak toto nazwac?
Malaavi 2007-05-14 - 08:24:34
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
ragnar 2007-05-10 - 00:25:18
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Adunakhor 2007-05-09 - 21:07:11
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Aegri_somnia 2007-05-09 - 19:57:46
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi 2007-05-11 - 22:34:10
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Aegri_somnia 2007-05-13 - 10:12:09
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi 2007-05-13 - 10:18:05
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Aegri_somnia 2007-05-13 - 15:28:55
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi 2007-05-13 - 16:52:33
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
_flo_ 2007-05-09 - 19:51:50
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Aegri_somnia 2007-05-09 - 20:01:32
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
_flo_ 2007-05-09 - 23:23:27
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
ragnar 2007-05-09 - 20:40:44
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Aegri_somnia 2007-05-09 - 20:56:51
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Corvus 2007-05-10 - 16:07:33
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Shogun 2007-05-14 - 19:06:20
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Corvus 2007-05-16 - 12:22:13
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Wiktor 2007-05-10 - 23:02:13
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi 2007-05-11 - 22:16:27
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Wiktor 2007-05-13 - 20:43:41
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi 2007-05-13 - 22:40:35
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Aegri_somnia 2007-05-14 - 00:49:32
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi 2007-05-14 - 09:03:42
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Aegri_somnia 2007-05-14 - 19:59:38
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi 2007-05-15 - 21:54:30
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Myszołów 2007-05-15 - 09:17:36
 Jakie panstwo wyznaniowe? No bez jaj!
Pokrakk 2007-05-14 - 07:36:58
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
deymos 2007-05-12 - 15:01:21
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Darajevahos 2007-05-12 - 23:10:08
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Aegri_somnia 2007-05-13 - 10:14:00
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Darajevahos 2007-05-13 - 11:07:43
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
deymos 2007-05-13 - 14:10:54
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Darajevahos 2007-05-13 - 15:29:26
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Adunakhor 2007-05-13 - 16:03:43
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Darajevahos 2007-05-13 - 17:36:15
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Adunakhor 2007-05-13 - 17:58:07
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Darajevahos 2007-05-13 - 19:36:19
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Adunakhor 2007-05-13 - 19:54:54
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Darajevahos 2007-05-13 - 22:26:38
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
deymos 2007-05-18 - 17:32:35
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
deymos 2007-05-13 - 21:18:46
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Darajevahos 2007-05-13 - 15:33:05
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
deymos 2007-05-13 - 21:21:36
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Darajevahos 2007-05-13 - 21:54:17
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
deymos 2007-05-14 - 07:15:05
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi 2007-05-14 - 09:11:54
 Otworz oczy.
Pokrakk 2007-05-14 - 07:57:28
 Otworz oczy.
deymos 2007-05-14 - 08:45:18
 Otworz oczy.
Pokrakk 2007-05-14 - 09:01:01
 Otworz oczy.
deymos 2007-05-14 - 09:15:21
 Otworz oczy.
Pokrakk 2007-05-14 - 09:31:58
 Otworz oczy.
deymos 2007-05-14 - 09:44:35
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Shogun 2007-05-14 - 19:18:51
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Cień 2007-05-14 - 21:43:41
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Shogun 2007-05-15 - 16:54:22
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Cień 2007-05-15 - 17:39:45
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Cień 2007-05-14 - 22:59:03
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
SombreToy 2007-05-18 - 06:52:07
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Jacenty 2007-06-03 - 16:22:03
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Pokrakk 2007-06-05 - 07:09:18
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Jacenty 2007-06-06 - 19:09:13
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Krasnolud 2007-06-07 - 09:12:31
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Jacenty 2007-06-07 - 14:16:56
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Krasnolud 2007-06-08 - 08:24:36
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Jacenty 2007-06-08 - 18:36:07
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Krasnolud 2007-06-14 - 09:20:42
 Antyklerykalizm - co za bzdura...
Pokrakk 2007-06-08 - 13:58:13
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-09
14:48:34

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Jordan usiadl swym zwyczajem przy monitorze rzucajac mu niechetne, pelne niesmaku spojrzenia.

"Satanisci... Pfff!" - mruknal niedbale pod nosem.

Po chwili jego zgrabne palce plynnym ruchem wystukiwaly juz kolejny watek na satan.pl

***

Nienawisc.  

Skad tyle jej w tobie?

I w tobie.

I w tobie dziewczynko, choc tak starasz sie to ukryc?

Czemu sie nia karmisz?

Daje energie do walki - prawda.

Ale tez zatruwa i zabiera radosc zycia.

Dlaczego wciaz popelniasz ten sam utarty blad nakrecajac spirale nienawisci?



Antyklerykalizm...

O tak - jakie to satanistyczne, jak sie powszechnie domniemuje.

Dlaczego?

Bo kler zeruje na spoleczenstwie?

Bo stosuje zupelnie niechrzescijanskimi metodami prowadzona indoktrznacje?

Bo dazy do wladzy, ktora mu sie nie nalezy?


Pierdolenie.


Czy dajesz na tace?

Czy wierzysz w ich brednie?

Czy sluchasz coniedzielnych kazan jak slow nieomylnego proroka?


Watpie.


Wiec skad w tobie ten pieprzony spoleczny altruizm?

Ta troska o stadko, ktorego i tak nie jestes czlonkiem?


Wiesz, co ja mysle?

Taki z ciebie satanista jak z koziej dupy traba.


Kler nic ci nie szkodzi.

Moze pojedyncze osobniki, ale uogolnianie ich cech na cala grupe to powazny blad poznawczy niegodny pretendenta do miana Arystokraty Ducha.

Kasta kaplanow jest potrzebna.

Bez niej owieczki wleza w ideologiczny las gdzie pozra je wilki przy ktorych nawet ty, Zlotko jestes najwyzej podlym psem.

Pytam wiec raz jeszcze:

Po chuj ci pielegnowac nienawisc do xianstwa, tym bardziej ze wyplywa ona z moralnych korzeni chwastow ktore podobno tak latwo udalo ci sie wyrwac czym chelpisz sie chetnie tu i owdzie?

***

Jordan spojrzal znow na monitor, tym razem z poczuciem ulgi.

Znow rzucil w powietrze, nieskierowane zupelnie do nikogo poza nim samym slowa:

"Niech sie mecza, niech lawiruja i hipokrytyzuja sie... Satanisci... Pfff!"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-10
02:07:03

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Czy dajesz na tace?
>  
> Czy wierzysz w ich brednie?
>  
> Czy sluchasz coniedzielnych kazan jak slow nieomylnego proroka?
>  
>  
> Watpie.
>  
>  
> Wiec skad w tobie ten pieprzony spoleczny altruizm?
>  
> Ta troska o stadko, ktorego i tak nie jestes czlonkiem?
>  
>  
> Wiesz, co ja mysle?
>  
> Taki z ciebie satanista jak z koziej dupy traba.


"Satanizm romantyczny jest postawą bardziej anty-katolicką i anty-kościelną, niż anty-chrześcijańską. W istocie wyraża on na powrót chrystusową ideę miłości bliźniego (troska o los innych, chęć uszczęśliwienia innych) i dlatego jest sprzeczny z egoizmem, który jest podstawą prawdziwego satanizmu."

"Zobacz jak rozkosznie jest być wolnym! Zobacz, jaki piękny może być świat bez boskich zakazów i nakazów! Zakosztuj życia!!!"

"Satanisty prawdziwego nie boli kłamstwo. W końcu sam się nim posługuje. Co więcej, dzięki kłamstwu może wypracować korzyści, których nie mógłby uzyskać mówiąc prawdę. Prawdziwy satanista mówi:  
(...)
Co zyskam na wiedzy innych ludzi? Po co mam uszczęśliwiać innych? Niech sami dbają o siebie, tak jak Ja to robię."

"satanista romantyczny zniszczyłby judeo-islamo-chrześcijaństwo, gdyż chce szczęścia reszty ludzi. Satanista prawdziwy nie zniszczyłby go, gdyż mu nie przeszkadza"

Sabatiel, Podział podstawowy, wrzesień 2006
http://www.satan.pl/files/Satanizm_wg_Sabatiela_01-Podzial_podstawowy.doc  

(przeczytaj cały, krótkie)


Mamy te same wnioski

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-11
22:36:04

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Piszesz jakbys sie powolywal na czyjes pojecia. Obrzydliwosc :).

Gdy dokoncze pisac, mam nadzieje przestaniesz tak beznadziejnie dzielic satanizm, mnie sie chce plakac. Nie gniewaj sie tylko.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-14
13:16:57

Podziały, podziały ...
> Piszesz jakbys sie powolywal na czyjes pojecia. Obrzydliwosc :).

Raczej "jakbyś" bo nie powołuję się na czyjeś pojęcia. I w sumie nie wiem, o co Ci chodzi z tą opinią. Wg mnie piszę tak, bo chcę oddać charakter obu typów: sat. romantycznego i sat. prawdziwego. Tyle, nic więcej.


> Gdy dokoncze pisac, mam nadzieje przestaniesz tak beznadziejnie dzielic  
> satanizm, mnie sie chce plakac. Nie gniewaj sie tylko.

Podziel lepiej.  

Tylko nie wygłup się czasami, dzieląc satanizm z zupełnie innej perspektywy - biorąc pod uwagę inną cechę satanisty - i podając swój podział jako alternatywę do mojego podziału.

Bo podział satanizmu na:
- teistyczny (wiara w Szatana) i
- ateistyczny

Nie ma nic wpólnego (nie jest alternatywą) z podziałem na:
- satanizm krwawy (dla sadystów) i
- satanizm łagodny (dla normalnych ludzi)

Lub z podziałem na:
- satanistów w 100% egoistycznych i  
- satanistów nie do końca egoistycznych.

Jako przykłady.

To są e zupełnie różne płaszczyzny.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
15:03:37

Podziały, podziały ...
> > Piszesz jakbys sie powolywal na czyjes pojecia. Obrzydliwosc :).
>  
> Raczej "jakbyś" bo nie powołuję się na czyjeś pojęcia. I w sumie nie wiem,  
> o co Ci chodzi z tą opinią. Wg mnie piszę tak, bo chcę oddać charakter obu  
> typów: sat. romantycznego i sat. prawdziwego. Tyle, nic więcej.

Ale nie ma tych typow. Nie powolujesz sie na badania a wylacznie na wlasne zdanie. Wyobraz sobie ze ja wyznacze satanistow:
satanista typu A - rudy
satanista typu B - wierzy w Szatana
satanista typu B2 - wierzy w wiecej niz jednego Szatana

i zaczne operowac tymi pojeciami, odsylajac ludzi wylacznie do podzialu, ktory dla czytelnika POWINIEN byc absurdalny.
Czy ja w odpowiedzi mam Ci napisac ze mylisz sie opisujac satanizm prawdziwy i romantyczny? Gdy myslisz sie tak naprawde tworzac ten podzial, jakze moge odpowiadac tylko na jego uzycie? Wiesz lepiej CO TAK ZWIESZ, wiec nie moge krytykowac, ale nie pisz ZE TAK JEST. :)  

> > Gdy dokoncze pisac, mam nadzieje przestaniesz tak beznadziejnie  
> dzielic  
> > satanizm, mnie sie chce plakac. Nie gniewaj sie tylko.
>  
> Podziel lepiej.  

Z mila checia. Zaczalem od sprawdzenia, czy satanisci wierza chocby w ten sam swiat, ta sama plaszczyzne istnienia siebie.  :)


> Tylko nie wygłup się czasami, dzieląc satanizm z zupełnie innej  
> perspektywy - biorąc pod uwagę inną cechę satanisty - i podając swój  
> podział jako alternatywę do mojego podziału.

Bylby to wyglup bo bym Cie nasladowal? W czyms sie widac zgadzamy. Ale tak.
Wezme pod uwage historie mysli satanistycznej. Skonfrontuje idee ( chocby SZATANA, o ktorym prawie zapomniales ) ze zdaniem satanistow. Spytam o zdanie, a nie tylko podziele na to kim chce byc i kim mnie widza, za przeproszeniem :)

> Bo podział satanizmu na:
> - teistyczny (wiara w Szatana) i
> - ateistyczny
>  
> Nie ma nic wpólnego (nie jest alternatywą) z podziałem na:
> - satanizm krwawy (dla sadystów) i
> - satanizm łagodny (dla normalnych ludzi)

Oczywiscie. Ale suma tych podzialow to juz 4 formacje, COS mowiace.

> Lub z podziałem na:
> - satanistów w 100% egoistycznych i  
> - satanistów nie do końca egoistycznych.

To juz 8 formacji.
I podpowiem, ze to o wiele lepsza metoda, dzielenie binarne pod katem cech. Dojdziesz do prawdy, a nie wlasnego zdania.


> To są e zupełnie różne płaszczyzny.

TAK, i nikt nie zmusi mnie do wyodrebnienia 2 satanizmow.

Stwierdze co ma znaczenie, co nie ma, co jest osia, co sprzecznoscia.

Zostawie to, co nie jest powtorka pod zmieniona nazwa, co oczywiscie bedzie niesprzeczne samo ze soba. Z tego rdzenia zaczne wydzielac cokolwiek.

Nie podziele EGOISTOW na 2 czesci, bo ja mam satanistow dzielic. Najpierw znajde satanizm, wykluczajac to co jest czyms innym, potem zaczne go dzielic. :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-15
15:30:26

Podziały, podziały ...
> Ale nie ma tych typow.  

Są.

> Nie powolujesz sie na badania  

11 letnia obserwacja satanistów.

> a wylacznie na wlasne  
> zdanie.  

Moje zdanie jest podsumowaniem faktów.

> Wyobraz sobie ze ja wyznacze satanistow:
> satanista typu A - rudy
> satanista typu B - wierzy w Szatana
> satanista typu B2 - wierzy w wiecej niz jednego Szatana
>  
> i zaczne operowac tymi pojeciami, odsylajac ludzi wylacznie do podzialu,  
> ktory dla czytelnika POWINIEN byc absurdalny.

Oczywiście że absurdalny.

> Czy ja w odpowiedzi mam Ci napisac ze mylisz sie opisujac satanizm  
> prawdziwy i romantyczny? Gdy myslisz sie tak naprawde tworzac ten podzial,  
> jakze moge odpowiadac tylko na jego uzycie? Wiesz lepiej CO TAK ZWIESZ,  
> wiec nie moge krytykowac, ale nie pisz ZE TAK JEST. :)  

?


> > Podziel lepiej.  
>  
> Z mila checia. Zaczalem od sprawdzenia, czy satanisci wierza chocby w ten  
> sam swiat, ta sama plaszczyzne istnienia siebie.  :)

Możesz to robić, ale to nieistotne dla definicji satanisty/satanizmu.

Idź od razu do sedna, tak jak ja. Po co tracić czas?


> Bylby to wyglup bo bym Cie nasladowal? W czyms sie widac zgadzamy. Ale  
> tak.
> Wezme pod uwage historie mysli satanistycznej.  

Proszę bardzo. Ale co ci po badaniu martwej historii, skoro chcesz podzielić satanizm, nie historię satanizmu ???


> Skonfrontuje idee ( chocby  
> SZATANA, o ktorym prawie zapomniales )

He, he - Szatana jest pełno w moich dwóch pozostałych esejach.

"Moja wizja satanisty" - sposób 1 i sposób 3 (Dwie twarze satanizmu)
"S. i konkretne kw." - dwa ostatnie punkty (3 i 4)


> ze zdaniem satanistow. Spytam o  
> zdanie, a nie tylko podziele na to kim chce byc i kim mnie widza, za  
> przeproszeniem :)

Proszę bardzo. Ja robiłem tak samo. Tylko nie zakładałem jednego wątku, lecz wziąłem pod uwagę wszystkie doświadczenie w tym temacie.


> > Bo podział satanizmu na:
> > - teistyczny (wiara w Szatana) i
> > - ateistyczny
> >  
> > Nie ma nic wpólnego (nie jest alternatywą) z podziałem na:
> > - satanizm krwawy (dla sadystów) i
> > - satanizm łagodny (dla normalnych ludzi)
>  
> Oczywiscie. Ale suma tych podzialow to juz 4 formacje, COS mowiace.


Ale to jest BANAŁ. Ja się tak prostackimi TRUIZMAMI nie zajmuję.

Podzielmy jeszcze na tradycyjny i symboliczny - łał! :/


> > Lub z podziałem na:
> > - satanistów w 100% egoistycznych i  
> > - satanistów nie do końca egoistycznych.
>  
> To juz 8 formacji.
> I podpowiem, ze to o wiele lepsza metoda, dzielenie binarne pod katem  
> cech. Dojdziesz do prawdy, a nie wlasnego zdania.


Mówię Ci, to potrafi zrobić każdy po pobieżnej lekturze lub przy zdrowym rozsądku i jest to bardziej niż proste. To tak jakby podzielić satanistów na tych, którzy uważają Crowleya za prekursora satanizmu i na tych którzy go nie uważają za takiego. Strasznie odkrywcze i głębokie. I nic z tego nie wynika. Suchy fakt. I taką czystą możliwość logiczną (w oparcią o pobieżną wiedzę) to by każdy racjonalista potrafił zrobić. Ja zaś chciałem wniknąć w same psychiczne podstawy stosunku satanisty do świata i je opisać i nazwać.
  

> > To są e zupełnie różne płaszczyzny.
>  
> TAK, i nikt nie zmusi mnie do wyodrebnienia 2 satanizmow.

I TERAZ DOPIERO WIEDZĘ O CO SIĘ BURZYSZ. Bo Ty myślisz że ja uważam że mój podział (na dwa) to jest jedyny słuszny podział satanizmu.  
M Y L I S Z   S I Ę.

Uważam że mój podział jest słuszny ale NIE że jest jedyny słuszny (!!!)

Jest całościowy tak jak jest całościowy podział na liczby parzyste i nieparzyste (plus zero). Tak jak na kobiety i mężczyzn (plus obojnaki). I tak samo tu: na sat. romant. i sat. praw. (plus nie-sataniści). Ale można (I NALEŻY) również dzielić na teistów i ateistów, czczicieli zła i czczicieli poza chrześcijańskiego dobra, pacyfistów i anty-pacyfistów, na ... bla, bla, bla.
Ale to jest BANALNE, to jest OCZYWISTE. Chcesz, to zrób. Podziel na 400 różnych kategorii. I co Ci to da ? Ujmiesz coś w ten sposób ? Będziesz miał siatke 400 pojęć binarnych i będziesz sobie mógł zrobić opis satanisty X. " "Satanista X [Zenek-Evil] jest: teistą, krwawym, anty-pacyfistą, ale wegetarianienem, koncepcję Szatana przyjmyje numer 7, egoista, ale lubi dzieci ..." Widzisz już brak sensownści tego ?

Minimalne podziały są potrzebne, ale tylko dla orientacji i - tak naprawdę - dla ludzi z zewnątrz, dla laików. Po co one Nam ? Każdy z Nas jest inny. Ja zaś chciałem wyłożyć najbardziej podstawową cechę, jaka jest tak naprawdę głównym motorem działania i psychiczną matrycą dalszych myśli i motywacji. I dwie różne i przeciwne sobie matryce wspólnie występują pod szyldem satanizmu. To chciałem pokazać. Nic więcej.



> Stwierdze co ma znaczenie, co nie ma, co jest osia, co sprzecznoscia.
>  
> Zostawie to, co nie jest powtorka pod zmieniona nazwa, co oczywiscie  
> bedzie niesprzeczne samo ze soba. Z tego rdzenia zaczne wydzielac  
> cokolwiek.
>  
> Nie podziele EGOISTOW na 2 czesci, bo ja mam satanistow dzielic.

Jak wyżej.


> Najpierw  
> znajde satanizm, wykluczajac to co jest czyms innym, potem zaczne go  
> dzielic. :)

P O W O D Z E N I A.

Naprawdę bystre umysły nie potrafią tego zrobić. I wolą mówić że to niemożliwe. Zgadzam się z nimi. Uważam że nie da się sformułować jednej spójnej i zajebistej definicji "satanizmu w ogóle". Zawsze znajdzie sie nie jeden, a kilka punktów, z którymi inni poważani sataniści się nie zgodzą. Zaś zdanie bardzo ogólne nie zawiera informacji, bo nic naprawdę nie mówi (jest wieloznaczne więc puste treściowo). I koło się zamyka. Ja napisałem swoją wizję definicji satanisty (satanizmu) i myślę, że to jedyne co można zrobić.  

Chrześcijaństwo jest wewnętrznie podzielone (3 największe kościoły i 200 różncyh odłamów), buddyzm ma wiele rodziajów, judaizm, gnostycyzm, i tak samo satanizm. Nigdy nie będzie zgody nawet na JEDNĄ PODSTAWOWĄ kwestię. Ona tworzyłaby rdzeń. Tylko nie mów o Szatanie, bo on ma wiele definicji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-15
22:28:23

Podziały, podziały ...

> 11 letnia obserwacja satanistów.

Tyle ze autorytarnie stwierdzasz ktore z jednostek to prawdziwi satanisci, a potem opisujesz ich cechy, zeby pokazac prawdziwy satanizm.  
  
> > a wylacznie na wlasne  
> > zdanie.  
>  
> Moje zdanie jest podsumowaniem faktów.

Faktow? :) Ja musze pisac ze nim nie jest, czy nastepnym razem sam usmiech zrozumiesz?

> ?
  
Nie wiem co bylo trudne. Zdania sie staram proste pisac, bo ulomki mnie tu czytaja czasem, a jeden pisuje przezwiska prywatnie, i z bledami jeszcze, ciagle z bledami :/
  

> Możesz to robić, ale to nieistotne dla definicji satanisty/satanizmu.

Alez bardzo istotne. BO WSZYSTKO co tylko istnieje musi byc poznane. :)
  
> Idź od razu do sedna, tak jak ja. Po co tracić czas?

ja pisze szybciej niz 3 strony rocznie. No, moze nieco ponad 33 strony napisales tekstow, ale niewiele.


> Proszę bardzo. Ale co ci po badaniu martwej historii, skoro chcesz  
> podzielić satanizm, nie historię satanizmu ???
  
Bo satanizm juz z zalozenia jest tworem ludzkim.
A wiec szukanie prawdy bedzie szukaniem celu, niekoniecznie pierwotnego, ale z pierwotnego wyprowadzonego.
  

> He, he - Szatana jest pełno w moich dwóch pozostałych esejach.

Nie mam czasu wszystkiego objechac na raz, powoli :)
  
> Proszę bardzo. Ja robiłem tak samo. Tylko nie zakładałem jednego wątku,  
> lecz wziąłem pod uwagę wszystkie doświadczenie w tym temacie.

Jesli mozna, bede sie pytal o te doswiadczenia, w miare mozliwosci publicznie, by zainteresowane osoby mogly Cie zabic, czy inaczej zareagowac.
  

> Ale to jest BANAŁ. Ja się tak prostackimi TRUIZMAMI nie zajmuję.

Hm. Sa kobiety w ciazy, i sa kobiety nie_w_ciazy.
Nie ma ciazowych romantyczek i fanaberycznych przeprawd arcyciazowych, sa banaly. Kategorie, ale gdy trzeba dokladnosci - wylacznie zlozenia binarne. Doskonaly sposob.  


> Mówię Ci, to potrafi zrobić każdy po pobieżnej lekturze lub przy zdrowym  
> rozsądku i jest to bardziej niż proste.

A ja mowie, ze Ty sadzisz ze potrafisz, sadzisz ze jestes logiczny i sadzisz ze dzialasz choc w poblizu metodologii, a na kazdym z tych pol moge swe dziala wytaczac i na calkiem dlugo zwiazac ogniem Twoje argumenty. I SADZE ze skopac im tylki. ;) Tak wiec zachowaj sie jak badacz, i nie traktuj truizmu jak bzdury. To co dosc latwe niech jest podstawa, nie rob na piasku :).

>  To tak jakby podzielić satanistów  
> na tych, którzy uważają Crowleya za prekursora satanizmu i na tych którzy  
> go nie uważają za takiego. Strasznie odkrywcze i głębokie.  

nie mowie ze od razu trzeba ten podzial uznac za wazny. Ale przynajmniej jest prawdziwy.

> I nic z tego  
> nie wynika. Suchy fakt.  

Kazda "prawda" jest suchym faktem.

> Ja zaś chciałem  
> wniknąć w same psychiczne podstawy stosunku satanisty do świata i je  
> opisać i nazwać.
  
pieknie. Gdyby nie "same".

> I TERAZ DOPIERO WIEDZĘ O CO SIĘ BURZYSZ. Bo Ty myślisz że ja uważam że mój  
> podział (na dwa) to jest jedyny słuszny podział satanizmu.  
> M Y L I S Z   S I Ę.

nie jedyny sluszny. JAKKOLWIEK sluszny.
Nie przeszkadza mi ze TAK UWAZASZ. Uwazaj jak chcesz. Przeszkadzaja metody badawcze, ogromnie niedokladne rozumowanie.
  

> Jest całościowy tak jak jest całościowy podział na liczby parzyste i  
> nieparzyste (plus zero).

Zero czesciej uznaje sie za parzyste. Ale mogles wspomniec o innych niz calkowite, ulamkach, niewymiernych, nierzeczywistych, ot, taka dygresja.

> Tak jak na kobiety i mężczyzn (plus obojnaki).  

O osoby z genami XXy, albo jeszcze wieksza iloscia w roznych kombinacjach. Koszmarne sa te Twoje podzialy zupelne :).

> Podziel na 400  
> różnych kategorii.

osiagne tylko potegi 2, jesli uwazasz ze nie zmienie metody :)

> I co Ci to da ? Ujmiesz coś w ten sposób ? Będziesz  
> miał siatke 400 pojęć binarnych i będziesz sobie mógł zrobić opis  
> satanisty X. " "Satanista X [Zenek-Evil] jest: teistą, krwawym,  
> anty-pacyfistą, ale wegetarianienem, koncepcję Szatana przyjmyje numer 7,  
> egoista, ale lubi dzieci ..." Widzisz już brak sensownści tego ?

Twojego wywodu czy mojego?
Nie planuje tak opisywac kazdego, wylacznie w zwiazku z tym co uslysze, bo uslysze bzdury. Gdy dla kogos Prawda nie bedzie miala znaczenia, inne znaczenie bedzie miala idea wolnosci niz dla kogos kto ceni Prawde, szuka jej.

Poczucie szczescia jest szczesciem. Poczucie wolnosci nie musi byc wolnoscia.
Robie dokladnie to co Ty, ale w postrzeganiu, psychologii, podstawach satanizmu siegne o wiele glebiej, od poczatku do konca, a Tobie zarzuce banalnosc.

Altruizm i egozim, jeszcze dosc pierwotny. a fe.



> > Najpierw  
> > znajde satanizm, wykluczajac to co jest czyms innym, potem zaczne go  
>  
> > dzielic. :)
>  
> P O W O D Z E N I A.
>  
> Naprawdę bystre umysły nie potrafią tego zrobić.  

Zalozenie ze bystre, i wniosek ze to niemozliwe. Ja mam zalozenie ze to mozliwe, a wniosek ze umysly nie byly dosc bystre. :)

> I wolą mówić że to  
> niemożliwe. Zgadzam się z nimi. Uważam że nie da się sformułować jednej  
> spójnej i zajebistej definicji "satanizmu w ogóle".  

Zawsze komus nie bedzie pasowala, masz calkowita racje, ale mniejszosc, tym bardziej ta z powietrza bioraca poglady, oddzielona zostanie od ziarna i rzucona w ogien. Za przeproszeniem.

> poważani sataniści się nie  
> zgodzą.  

Na przyklad gdy w 2 pierwszych slowach zauwaze oksymoron.
Napisz "uznani".

> Chrześcijaństwo jest wewnętrznie podzielone (3 największe kościoły i 200  
> różncyh odłamów), buddyzm ma wiele rodziajów, judaizm, gnostycyzm, i tak  
> samo satanizm. Nigdy nie będzie zgody nawet na JEDNĄ PODSTAWOWĄ kwestię.  
> Ona tworzyłaby rdzeń. Tylko nie mów o Szatanie, bo on ma wiele  
> definicji.

Wiem ze wiele. Czesc wymyslana przez lata, czesc w ramach chwilowego nacpania. Pierwszy wspomniales Crowleya.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-17
13:28:33

Podziały, podziały ...
>  
> > 11 letnia obserwacja satanistów.
>  
> Tyle ze autorytarnie stwierdzasz ktore z jednostek to prawdziwi satanisci,  
> a potem opisujesz ich cechy, zeby pokazac prawdziwy satanizm.  

Są prawdziwi też na pewnych podstawach, nie mojego gustu. Najlepszym na tro dowodem jest, że zbadając dogłębnie satanizm uznałem, że sam nie jestem satanistą i należę nie do true, a do tych, co myśleli że są true, a po prostu podobał im się LaVey na równi z Epikurem.  

Sam siebie uderzyłem w twarz i znieważyłem w imię prawdy i obiektywności. Nic to dla Ciebie nie znaczy ? Nic Ci nie mówi ?
  

> > > a wylacznie na wlasne  
> > > zdanie.  
> >  
> > Moje zdanie jest podsumowaniem faktów.
>  
> Faktow? :) Ja musze pisac ze nim nie jest, czy nastepnym razem sam usmiech  
> zrozumiesz?

Faktów że taka a nie inna ilość poznanych ludzi uważających sie za satanistów miała takie a nie inne cechy (model miłego romantyka, idealisty) , taka a nie inna ilość zupełnie inne cechy (cyniczny egoista) a inna część inne  cechy (normalny, mądry człowiek, nie sugerujący się żadną ideologią, lecz lubiący satanizm; silna osobowość bez gorączki). To są fakty. Obserwowałem je i poznazuwałem.  
  
> > ?
>  
> Nie wiem co bylo trudne. Zdania sie staram proste pisac, bo ulomki mnie tu  
> czytaja czasem, a jeden pisuje przezwiska prywatnie, i z bledami jeszcze,  
> ciagle z bledami :/

Serio ? Ktoś Cię bluzga na pw ?

> > Możesz to robić, ale to nieistotne dla definicji  
> satanisty/satanizmu.
>  
> Alez bardzo istotne. BO WSZYSTKO co tylko istnieje musi byc poznane. :)

Nie interesuje mnie dialog z wariatem. Więc nie rób z siebie szaleńca.


> > Idź od razu do sedna, tak jak ja. Po co tracić czas?
>  
> ja pisze szybciej niz 3 strony rocznie. No, moze nieco ponad 33 strony  
> napisales tekstow, ale niewiele.

Ale o co Ci chodzi ???????????????????? :/

Uważasz że mało piszę ?

1 - Jaki to ma związek z merytoryką nawet jednej strony worda napisanej w ciągu 10 lat ?

2 - Skąd pomysł że wszystko co piszę zamieszczam na Satanie ? Jaja sobie robisz ????? :/

> > Proszę bardzo. Ale co ci po badaniu martwej historii, skoro chcesz  
> > podzielić satanizm, nie historię satanizmu ???
>  
> Bo satanizm juz z zalozenia jest tworem ludzkim.
> A wiec szukanie prawdy bedzie szukaniem celu, niekoniecznie pierwotnego,  
> ale z pierwotnego wyprowadzonego

No właśnie. Więc sam sobie zaprzeczyłeś. Nie można znaleźć prawdy w satanizmie, więc po co jej szukasz ? Ja szukałem tylko mojej prawdy. Esej nazywa się "MOJA WIZJA satanisty". Pamiętasz ?


> > He, he - Szatana jest pełno w moich dwóch pozostałych esejach.
>  
> Nie mam czasu wszystkiego objechac na raz, powoli :)

E tam. Krytykujesz po całości a nie czytasz całości. Dupa.


> > Proszę bardzo. Ja robiłem tak samo. Tylko nie zakładałem jednego  
> wątku,  
> > lecz wziąłem pod uwagę wszystkie doświadczenie w tym temacie.
>  
> Jesli mozna, bede sie pytal o te doswiadczenia, w miare mozliwosci  
> publicznie, by zainteresowane osoby mogly Cie zabic, czy inaczej  
> zareagowac.

Czas przed forum, 1,5 roku forum S.pl, privy, rozmowy, kłótnie, polemiki.


> > Ale to jest BANAŁ. Ja się tak prostackimi TRUIZMAMI nie zajmuję.
>  
> Hm. Sa kobiety w ciazy, i sa kobiety nie_w_ciazy.
> Nie ma ciazowych romantyczek i fanaberycznych przeprawd arcyciazowych, sa  
> banaly. Kategorie, ale gdy trzeba dokladnosci - wylacznie zlozenia  
> binarne. Doskonaly sposob.  

Uważam że jesteś ograniczony metodologicznie. Ja na tym etapie (suchej logiki) byłem kilka lat temu. To jest przedszkole. I nigdzie to nie prowadzi. Banał nic nie tłumaczy. Opisuje tylko to, co oczywiste. Żenada.
  
Trzeba (można) wyjść poza to, co oczywiste, poza banał, bo banał nie ma treści. Mam na nadzieję że wiesz, co to jest tautologia logiczna ?
  

> > Mówię Ci, to potrafi zrobić każdy po pobieżnej lekturze lub przy  
> zdrowym  
> > rozsądku i jest to bardziej niż proste.
>  
> A ja mowie, ze Ty sadzisz ze potrafisz, sadzisz ze jestes logiczny i  
> sadzisz ze dzialasz choc w poblizu metodologii, a na kazdym z tych pol  
> moge swe dziala wytaczac i na calkiem dlugo zwiazac ogniem Twoje  
> argumenty. I SADZE ze skopac im tylki. ;) Tak wiec zachowaj sie jak  
> badacz, i nie traktuj truizmu jak bzdury. To co dosc latwe niech jest  
> podstawa, nie rob na piasku :).

Nie buduję na piasku, tylko Ty tego nie widzisz. Bo nie podałem metod badawczych i logiki metodologicznej w eseju, tylko po prostu z niej skorzystałem.

  
> >  To tak jakby podzielić satanistów  
> > na tych, którzy uważają Crowleya za prekursora satanizmu i na tych  
> którzy  
> > go nie uważają za takiego. Strasznie odkrywcze i głębokie.  
>  
> nie mowie ze od razu trzeba ten podzial uznac za wazny. Ale przynajmniej  
> jest prawdziwy.

Tak, jest. I co on komukolwiek daje ?


> > I nic z tego  
> > nie wynika. Suchy fakt.  
>  
> Kazda "prawda" jest suchym faktem.

NIE. Prawda coś tłumaczy. Wyjaśnie. Daje odpowiedź. Suchy fakt niczego nie wyjaśnie, nie tłumaczy i nie daje na nic odpowiedzi.

Prawda jest faktem, owszem, ale faktem nasyconym ludzką treścią.
  

> > Ja zaś chciałem  
> > wniknąć w same psychiczne podstawy stosunku satanisty do świata i je  
>  
> > opisać i nazwać.
>    
> pieknie. Gdyby nie "same".

Czemu nie mogę się skupić tylko na jednej cesze ? Bo ta cecha akurat jest istotna.

  
> > I TERAZ DOPIERO WIEDZĘ O CO SIĘ BURZYSZ. Bo Ty myślisz że ja uważam  
> że mój  
> > podział (na dwa) to jest jedyny słuszny podział satanizmu.  
> > M Y L I S Z   S I Ę.
>  
> nie jedyny sluszny. JAKKOLWIEK sluszny.
> Nie przeszkadza mi ze TAK UWAZASZ. Uwazaj jak chcesz. Przeszkadzaja metody  
> badawcze, ogromnie niedokladne rozumowanie.

A czy Ty wiesz że teraz chyba po raz 7 piszesz, że źle zbadałem temat i że zrobiłem mnóstwo błędów, ale ani razu nie skusiłeś się, by mi je pokazać.

Pokaż w końcu tą moją nielogiczność, niespójność, sprzeczność i co tam jeszcze  złego zrobiłem.


> > Jest całościowy tak jak jest całościowy podział na liczby parzyste i  
>  
> > nieparzyste (plus zero).
>  
> Zero czesciej uznaje sie za parzyste. Ale mogles wspomniec o innych niz  
> calkowite, ulamkach, niewymiernych, nierzeczywistych, ot, taka dygresja.

Tak, dygresja. Bo to tylko przyład. A zero NIE JEST parzyste.

> > Tak jak na kobiety i mężczyzn (plus obojnaki).  
>  
> O osoby z genami XXy, albo jeszcze wieksza iloscia w roznych kombinacjach.  
> Koszmarne sa te Twoje podzialy zupelne :).

To miał być przykład. Nie chciałem być banalny by podawać przykład podziału zupełnego na "Sa kobiety w ciazy, i sa kobiety nie_w_ciazy." ... :/


> > I co Ci to da ? Ujmiesz coś w ten sposób ? Będziesz  
> > miał siatke 400 pojęć binarnych i będziesz sobie mógł zrobić opis  
> > satanisty X. " "Satanista X [Zenek-Evil] jest: teistą, krwawym,  
> > anty-pacyfistą, ale wegetarianienem, koncepcję Szatana przyjmyje  
> numer 7,  
> > egoista, ale lubi dzieci ..." Widzisz już brak sensownści tego ?
>  
> Twojego wywodu czy mojego?

Twojej metody tłumaczenie oczywistości.

> Nie planuje tak opisywac kazdego, wylacznie w zwiazku z tym co uslysze, bo  
> uslysze bzdury. Gdy dla kogos Prawda nie bedzie miala znaczenia, inne  
> znaczenie bedzie miala idea wolnosci niz dla kogos kto ceni Prawde, szuka  
> jej.

To po co Ci sonda i ankieta ? Skoro odpowiedzi i tak będą wieloznaczne i niejasne ?

Już czaisz ?

> Poczucie szczescia jest szczesciem. Poczucie wolnosci nie musi byc  
> wolnoscia.
> Robie dokladnie to co Ty, ale w postrzeganiu, psychologii, podstawach  
> satanizmu siegne o wiele glebiej, od poczatku do konca, a Tobie zarzuce  
> banalnosc.

Jak już pisałem, życzę Ci powodzenia.  

Ale czemu dopiro przeczytanie pracy kogoś na ten temat (mojej) skłoniło Cię do tego poszukiwania ? Masz dziwne motywy działania. Przypomina mi się Kant. (Wkurzył się na Hume'a i zaczął pisać w wieku 40 lat.)


> Altruizm i egozim, jeszcze dosc pierwotny. a fe.

Wyraźny.


> > Naprawdę bystre umysły nie potrafią tego zrobić.  
>  
> Zalozenie ze bystre, i wniosek ze to niemozliwe. Ja mam zalozenie ze to  
> mozliwe, a wniosek ze umysly nie byly dosc bystre. :)

Nie wiesz o kim mówisz. Ale mnie to nie oburza. Po prostu nie wiesz.


> > I wolą mówić że to  
> > niemożliwe. Zgadzam się z nimi. Uważam że nie da się sformułować  
> jednej  
> > spójnej i zajebistej definicji "satanizmu w ogóle".  
>  
> Zawsze komus nie bedzie pasowala, masz calkowita racje,  

No właśnie.


> ale mniejszosc,  
> tym bardziej ta z powietrza bioraca poglady, oddzielona zostanie od ziarna  
> i rzucona w ogien. Za przeproszeniem.

Panie Malaavi, a gdzie się podziała teraz pańska obiektywność, bezstroność i naukowa metodologia rzetelnego badacza ? Czemu widzę "autorytatywność" u pana ?  



> > poważani sataniści się nie  
> > zgodzą.  
>  
> Na przyklad gdy w 2 pierwszych slowach zauwaze oksymoron.
> Napisz "uznani".

"Uznani"  

:D

> Wiem ze wiele. Czesc wymyslana przez lata, czesc w ramach chwilowego  
> nacpania. Pierwszy wspomniales Crowleya.

Wiem ZBYT wiele. A od Mistrza Theriona to się odczep. Nie dorastamy mu do pięt.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-17
20:23:06

Podziały, podziały ...

> Sam siebie uderzyłem w twarz i znieważyłem w imię prawdy i obiektywności.  
> Nic to dla Ciebie nie znaczy ? Nic Ci nie mówi ?
    
Epikur byl masochista? Teraz to sie pogubilem. Ale nie. Nie popieram bicia sie.
  
> Obserwowałem je i poznazuwałem.  

wporzo :)
  
> > > ?
> >  
> > Nie wiem co bylo trudne. Zdania sie staram proste pisac, bo ulomki  
> mnie tu  
> > czytaja czasem, a jeden pisuje przezwiska prywatnie, i z bledami  
> jeszcze,  
> > ciagle z bledami :/
>  
> Serio ? Ktoś Cię bluzga na pw ?

Ano. Przyszedl taki nowy, a gdy mu odpowiedzialem ze nie ma racji w swoich postach wyraznie sugerujacych ze w zyciu sie dlugo nie zastanawial, to mi zaczal nieladnie pisac. Z bledami, mniejsza o bluzgi. Satanisci...
  
> Nie interesuje mnie dialog z wariatem. Więc nie rób z siebie szaleńca.

Nie robie. :)


> > > Idź od razu do sedna, tak jak ja. Po co tracić czas?
> >  
> > ja pisze szybciej niz 3 strony rocznie. No, moze nieco ponad 33  
> strony  
> > napisales tekstow, ale niewiele.
>  
> Ale o co Ci chodzi ???????????????????? :/
>  
> Uważasz że mało piszę ?

Jak na 11 lat wnioski masz przerazajaco ubogie.

1,2 - nie unos sie. :)

> > > Proszę bardzo. Ale co ci po badaniu martwej historii, skoro  
> chcesz  
> > > podzielić satanizm, nie historię satanizmu ???
> >  
> > Bo satanizm juz z zalozenia jest tworem ludzkim.
> > A wiec szukanie prawdy bedzie szukaniem celu, niekoniecznie  
> pierwotnego,  
> > ale z pierwotnego wyprowadzonego
>  
> No właśnie. Więc sam sobie zaprzeczyłeś. Nie można znaleźć prawdy w  
> satanizmie, więc po co jej szukasz ? Ja szukałem tylko mojej prawdy. Esej  
> nazywa się "MOJA WIZJA satanisty". Pamiętasz ?

Pamietam. I ja nigdzie nie przecze ze to Twoja wizja. Do tego sie nie doczepilem. Tylko Ci pomagam metodologicznie.

Ostatnio uzywam juz 3 prawd, w roznych sensach, bo to sie zbliza to satanizmu niejednoznacznoscia.
Szatana lubie, to jest subiektywne moje. Sprobuje, jak i Ty, ze sposobu dojscia ludzi do satanizmu wyprowadzic podzial. Prawdziwy - bo faktyczny wlasnie, zaistnialy, ale zbadany prawdziwie - bo logicznie.
Znajde prawde - bo definicje - gdy odrzuce to, co bylo niezaleznie od satanizmu.
  
> > > He, he - Szatana jest pełno w moich dwóch pozostałych esejach.
> >  
> > Nie mam czasu wszystkiego objechac na raz, powoli :)
>  
> E tam. Krytykujesz po całości a nie czytasz całości. Dupa.

Krytykuje poszczegolne bledy. Calosc to Twoja wizja, mozesz miec wizje. A mnie pytaj co zazywam.

>  
> Uważam że jesteś ograniczony metodologicznie. Ja na tym etapie (suchej  
> logiki) byłem kilka lat temu. To jest przedszkole.  

Wasc wiec wyrzucon zostal, a nie do podstawowki przeszedl. :)


> Trzeba (można) wyjść poza to, co oczywiste, poza banał, bo banał nie ma  
> treści. Mam na nadzieję że wiesz, co to jest tautologia logiczna ?

Tak. Fizyka, biologia, kulturoznawstwo. Kazda nauka opisujaca, wiec kazda nauka. Logika, psychologia, medycyna. Teologia.

Kazda dojdzie tam, gdzie moze, nie dalej. Nie ma podstaw by twierdzic, ze potencjalny zakres wiedzy zmienia sie z czasem.

Kazda nauka jest wiec wezsza lub szersza tautologia.
Pytanie, czy widzi sie ciag, czy sie go omija bo sie tak lubi. :)
  

> Nie buduję na piasku, tylko Ty tego nie widzisz. Bo nie podałem metod  
> badawczych i logiki metodologicznej w eseju, tylko po prostu z niej  
> skorzystałem.

Pokazuje ze nie. Mozesz czytac. ;)


> Tak, jest. I co on komukolwiek daje ?

Tyle co Twoj + prawde. :)
  

> NIE. Prawda coś tłumaczy.  

Tak. Opisuje. Jedynie. Jesli tlumaczy, to opisuje metode.  


> Czemu nie mogę się skupić tylko na jednej cesze ? Bo ta cecha akurat jest  
> istotna.
  
Gdyby na swiecie cos istnialo niezaleznie od czegos innego, mialbys racje. :)
  

>  
> A czy Ty wiesz że teraz chyba po raz 7 piszesz, że źle zbadałem temat i że  
> zrobiłem mnóstwo błędów, ale ani razu nie skusiłeś się, by mi je  
> pokazać.

Alez dostales na maila kilka stron tekstu. ;)



> Tak, dygresja. Bo to tylko przyład. A zero NIE JEST parzyste.

Pardon, dzieli sie przez 2 bez reszty, spelnia dokladnie definicje parzystosci. ;)
  

> To miał być przykład. Nie chciałem być banalny by podawać przykład  
> podziału zupełnego na "Sa kobiety w ciazy, i sa kobiety nie_w_ciazy." ...  
> :/
  
Niestety moj byl lepszy. Choc moze jeszcze nie idealny.
Ty tworzysz podzialy na 2 grupy skonczone, zamkniete.
Np. A i B. I nigdzie nie jest powiedziane, ze one tworza jakas pelnie.

Gdy sie zas stworzy A i A', to z definicji, jesli cos nie jest w A, jest w A', cokolwiek by nie wymyslic, na pewno nalezy do ktorejs grupy.
Logiczne jest A tworzyc skonczone. :)


> To po co Ci sonda i ankieta ? Skoro odpowiedzi i tak będą wieloznaczne i  
> niejasne ?
>  
> Już czaisz ?


> Ale czemu dopiro przeczytanie pracy kogoś na ten temat (mojej) skłoniło  
> Cię do tego poszukiwania ? Masz dziwne motywy działania. Przypomina mi się  
> Kant. (Wkurzył się na Hume'a i zaczął pisać w wieku 40 lat.)

I calkiem bystry byl facet.

  
> > > Naprawdę bystre umysły nie potrafią tego zrobić.  
> >  
> > Zalozenie ze bystre, i wniosek ze to niemozliwe. Ja mam zalozenie ze  
> to  
> > mozliwe, a wniosek ze umysly nie byly dosc bystre. :)
>  
> Nie wiesz o kim mówisz. Ale mnie to nie oburza. Po prostu nie wiesz.

Tylko o tym z przykladu. :)  
  

> > ale mniejszosc,  
> > tym bardziej ta z powietrza bioraca poglady, oddzielona zostanie od  
> ziarna  
> > i rzucona w ogien. Za przeproszeniem.
>  
> Panie Malaavi, a gdzie się podziała teraz pańska obiektywność, bezstroność  
> i naukowa metodologia rzetelnego badacza ? Czemu widzę "autorytatywność" u  
> pana ?  

:). Bo ja nie jestem zbieraczem. Ja nie opisuje pogladow, by zebrac wszystkie i wydac ksiazke. Ja jestem filozofem. Drogi, ktore nie istnieja, bo sa sprzeczne, odrzuce. Nie potrzeba mi ich opisac. Ludzie, ktorzy sklamia, zostana zaliczeni do klamcow, nie bede tworzyl swiata na ich klamstwach. :)

  
  

> > Wiem ze wiele. Czesc wymyslana przez lata, czesc w ramach chwilowego  
>  
> > nacpania. Pierwszy wspomniales Crowleya.
>  
> Wiem ZBYT wiele. A od Mistrza Theriona to się odczep. Nie dorastamy mu do  
> pięt.  

Dorastamy o wiele dalej. :)
Wybacz - ja dorastam, Ty jak wolisz.
I stwierdzenie, ze wiesz zbyt wiele udowadnia, ze nie masz racji. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-17
21:02:15

Podziały, podziały ...
> > Uważasz że mało piszę ?
>  
> Jak na 11 lat wnioski masz przerazajaco ubogie.

Jak uważasz.  

Nie zajmowałem sie maniakalnie tylko satanizmem. Nawet wcale. Zainteresowałem sie w 2003 roku, pod wpływem Satan.pl. A od 1996 roku zwyczajnie spotykałem "satanistów" w realu. I po prostu ich pamiętam.

  
> 1,2 - nie unos sie. :)
  
Co "1,2" ?


> Pamietam. I ja nigdzie nie przecze ze to Twoja wizja. Do tego sie nie  
> doczepilem. Tylko Ci pomagam metodologicznie.

Tylko że to jest niepotrzebne. Ja nie napisałem pracy o budowie statku lub o cząstkach wodoru - ja napisałem coś o ludzkiej psyche. Tam nie da sie zastosować twojej suchej logiki i jakiejś metodologii naukowej. Da sie opisać to co się widzi, a do tego nie potrzeba twoich uwag i komplikowania.

  
> Ostatnio uzywam juz 3 prawd, w roznych sensach, bo to sie zbliza to  
> satanizmu niejednoznacznoscia.
> Szatana lubie, to jest subiektywne moje. Sprobuje, jak i Ty, ze sposobu  
> dojscia ludzi do satanizmu wyprowadzic podzial. Prawdziwy - bo faktyczny  
> wlasnie, zaistnialy, ale zbadany prawdziwie - bo logicznie.
> Znajde prawde - bo definicje - gdy odrzuce to, co bylo niezaleznie od  
> satanizmu.

Czekam na efekt.


> Krytykuje poszczegolne bledy. Calosc to Twoja wizja, mozesz miec wizje. A  
> mnie pytaj co zazywam.

CO ZAŻYWASZ ?


> > Uważam że jesteś ograniczony metodologicznie. Ja na tym etapie  
> (suchej  
> > logiki) byłem kilka lat temu. To jest przedszkole.  
>  
> Wasc wiec wyrzucon zostal, a nie do podstawowki przeszedl. :)

Nie - zrozumiałem coś więcej, dokładnie to samo co Prokopiuk. I przerosłem "naukowość" i "logiczność" na rzecz prawdziwych poszukiwań. (Też jak Prokopiuk.)


> > Trzeba (można) wyjść poza to, co oczywiste, poza banał, bo banał nie  
> ma  
> > treści. Mam na nadzieję że wiesz, co to jest tautologia logiczna ?
>  
> Tak. Fizyka, biologia, kulturoznawstwo. Kazda nauka opisujaca, wiec kazda  
> nauka. Logika, psychologia, medycyna. Teologia.
>  
> Kazda dojdzie tam, gdzie moze, nie dalej. Nie ma podstaw by twierdzic, ze  
> potencjalny zakres wiedzy zmienia sie z czasem.
>  
> Kazda nauka jest wiec wezsza lub szersza tautologia.
> Pytanie, czy widzi sie ciag, czy sie go omija bo sie tak lubi. :)
  

?????????????????????????????????????

Co Ty piszesz ???

Tautologia logiczna to zdanie logiczne w 100% prawdziwe - prawdziwe w każdych warunkach. Inaczej: będzie prawdziwe zawsze, cokolwiek by się działo w realnym świecie, ono zawsze będzie miało wartość 1 (prawda).

Nie wiem o co Ci chodzi.

I jakim prawem wrzucasz teologię do jednego worka z "fizyka, biologia, kulturoznawstwo. Kazda nauka opisujaca, wiec kazda nauka. Logika, psychologia, medycyna." ?????

Teologia ? Może jeszcze astrologia ?

  
> Alez dostales na maila kilka stron tekstu. ;)

Teraz wiem. Już odpisałem. Po raz pierwszy i ostatni.


> Niestety moj byl lepszy. Choc moze jeszcze nie idealny.
> Ty tworzysz podzialy na 2 grupy skonczone, zamkniete.
> Np. A i B. I nigdzie nie jest powiedziane, ze one tworza jakas pelnie.
>  
> Gdy sie zas stworzy A i A', to z definicji, jesli cos nie jest w A, jest w  
> A', cokolwiek by nie wymyslic, na pewno nalezy do ktorejs grupy.

BANAŁ, PRZEDSZKOLE I SROMOTA.

Podzieliłem dziś żyrały na "ze złamaną nogą" i na "bez złamanej nogi". Super nie ?


> Logiczne jest A tworzyc skonczone. :)

Poezja a'la Malaavi.


> > Panie Malaavi, a gdzie się podziała teraz pańska obiektywność,  
> bezstroność  
> > i naukowa metodologia rzetelnego badacza ? Czemu widzę  
> "autorytatywność" u  
> > pana ?  
>  
> :). Bo ja nie jestem zbieraczem. Ja nie opisuje pogladow, by zebrac  
> wszystkie i wydac ksiazke. Ja jestem filozofem. Drogi, ktore nie istnieja,  
> bo sa sprzeczne, odrzuce. Nie potrzeba mi ich opisac. Ludzie, ktorzy  
> sklamia, zostana zaliczeni do klamcow, nie bede tworzyl swiata na ich  
> klamstwach. :)

Życzę chęci do pracy.


> > > Wiem ze wiele. Czesc wymyslana przez lata, czesc w ramach  
> chwilowego  
> >  
> > > nacpania. Pierwszy wspomniales Crowleya.
> >  
> > Wiem ZBYT wiele. A od Mistrza Theriona to się odczep. Nie dorastamy  
> mu do  
> > pięt.  
>  
> Dorastamy o wiele dalej. :)

Uważam, że zdecydowanie NIE.

> Wybacz - ja dorastam, Ty jak wolisz.

Ja wolę nie porównywać siebie do kogoś tak wielkiego jak Crowley. Czytałem o nim i czytałem jego. Więc wiem.

> I stwierdzenie, ze wiesz zbyt wiele udowadnia, ze nie masz racji. :)

ALE JA TYLKO POPRAWIłEM TWOJĄ WYPOWIEDŹ. To nie była moja wypowiedź :) :) :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-17
21:22:00

Podziały, podziały ...
Gdy chcesz pokazac, ze masz podstawy wyrazac sady, mowisz o 11 latach. Nie ustalilem jeszcze czy liczysz je tak jak lekarze godziny pracy, np 5 w czasie 60 minut, gdy faktyczne papiery poswiadczaja ze w kazdym z 5 miejsc lekarz jednoczesnie przyjmowal pacjentow.
Moze tylko wczesnie zaczynales.  
Ale gdy ktos pokazuje Ci inne wnioski, juz przestajesz pokazywac te wielkie podstawy, piszesz ze przeciez fanatykiem zbierania informacji nie jestes. Czy jestes swiadomy przedstawiania faktow w roznym swietle w zaleznosci od potrzeb?

> > 1,2 - nie unos sie. :)
>  
> Co "1,2" ?

Krotka pamiec? Wypunktowales mi cos, tu byla odpowiedz :)


> Tam nie da sie  
> zastosować twojej suchej logiki i jakiejś metodologii naukowej.  

A powiedz mi, SKAD wiesz? ALbo masz logiczny dowod, ze sie nie da, albo NIE WIESZ, tylko SADZISZ. Skoro sadzisz, ja moge sadzisz inaczej. ;)


> > Krytykuje poszczegolne bledy. Calosc to Twoja wizja, mozesz miec  
> wizje. A  
> > mnie pytaj co zazywam.
>  
> CO ZAŻYWASZ ?

Czasem magnez, przed sesja.


> Nie - zrozumiałem coś więcej, dokładnie to samo co Prokopiuk. I przerosłem  
> "naukowość" i "logiczność" na rzecz prawdziwych poszukiwań. (Też jak  
> Prokopiuk.)

Uhm. W przedszkolu mialem wiecej przykladow takich dzieci, ktore jako dzieci przedszkolne uznaly juz ze wiedza lepiej, ze przeszly wszystko.
To doskonaly miernik inteligencji. :)
  

> ?????????????????????????????????????
>  
> Co Ty piszesz ???
>  
> Tautologia logiczna to zdanie logiczne w 100% prawdziwe - prawdziwe w  
> każdych warunkach.  

Oczywiscie. Ale "Zdanie prawdziwe w kazdych warunkach" nie oznacza ze prawdziwy jest w kazdych warunkach wniosek logiczny. Nie wiesz widac czym jest tautologia.

czy (p = p) => W(p)=1 ? :)

> Nie wiem o co Ci chodzi.

Powiedz mi, kiedy doswiadczyles jakiejs powazniejszej logiki. Na studiach np? moze cos czytales?
  
> I jakim prawem wrzucasz teologię do jednego worka z "fizyka, biologia,  
> kulturoznawstwo. Kazda nauka opisujaca, wiec kazda nauka. Logika,  
> psychologia, medycyna." ?????

Nauka, Ćwoku. :) Nauka to nauka, prawda?


> > Alez dostales na maila kilka stron tekstu. ;)
>  
> Teraz wiem. Już odpisałem. Po raz pierwszy i ostatni.

Zuzyly Ci sie slowa czy literki? :)
  

> BANAŁ, PRZEDSZKOLE I SROMOTA.

O. Napisales ze banaly ZNASZ. A nie znasz. Musze Ci tlumaczyc, bo popelniasz bledy. :)
Kolejny raz jest Ci wstyd, rzucasz we mnie swoja porazka. ;)

Robisz sie dziecinny gdy sie podniecasz przy pisaniu.
  
> Podzieliłem dziś żyrały na "ze złamaną nogą" i na "bez złamanej nogi".  
> Super nie ?

Wyrazny postep.

> > Logiczne jest A tworzyc skonczone. :)
>  
> Poezja a'la Malaavi.

Logicznym dzialaniem jest dobierac zbior A tak, by byl skonczony, wowczas jedynie dopelnienie jest nieskonczone.  :) W przeciwnym razie oba. Kolejna rzecz ktorej nie wiedziales, a ktora, TAK, jest przedszkolna.

Skoncz mi pisac co jest banalem. Ja Ci pisze o tym, czego NIE WIEDZIALES, a nie wiedziales nie zwazajac na to czy to banal czy nie, niech wiec Cie to nie obchodzi teraz, gdy sie dowiadujesz. :)


> Uważam, że zdecydowanie NIE.

Zgadzam sie ze tak uwazasz. gdybym nie myslal, ze nie bedziesz chcial o tym pisac, poprosilbym o wyjasnienie. :)
  

> Ja wolę nie porównywać siebie do kogoś tak wielkiego jak Crowley. Czytałem  
> o nim i czytałem jego. Więc wiem.

Ja czytalem o braciach Grimm i czytalem ich samych. Gdybym mowil, ze wiem, czy wiedzialbym czy sadzilbym? :)
Bo Ty tylko sadzisz. Zreszta nie dziwi mnie, ze uwazasz sie za kogos mniej wartego niz Crowley. :)
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-21
02:03:17

Podziały, podziały ...
> Gdy chcesz pokazac, ze masz podstawy wyrazac sady, mowisz o 11 latach.  
> Moze tylko wczesnie zaczynales.  

No właśnie !!! O to mi właśnie chodzi !!!


> Ale gdy ktos pokazuje Ci inne wnioski, juz przestajesz pokazywac te  
> wielkie podstawy, piszesz ze przeciez fanatykiem zbierania informacji nie  
> jestes. Czy jestes swiadomy przedstawiania faktow w roznym swietle w  
> zaleznosci od potrzeb?

Tak :)

A na poważnie: zawsze to była prawda - od 11 lat spotykam satanstów, ale chęć jakiegoś zdefiniowania satanizmu nawiadziła mnie połtora roku temu. A w ogóle satanizmem zacząłem na poważnie interesowac się 3 lata temu. A od 1996 (owe 11 lat) tylko wiem, czy satanizm jest (Biblia Szatana). That's all.


> > Tam nie da sie  
> > zastosować twojej suchej logiki i jakiejś metodologii naukowej.  
>  
> A powiedz mi, SKAD wiesz? ALbo masz logiczny dowod, ze sie nie da, albo  
> NIE WIESZ, tylko SADZISZ. Skoro sadzisz, ja moge sadzisz inaczej. ;)

A czy Ty wiesz, ża logika sama siebie nie udowadnia, nauka sama nie dowodzi swej naukowości i nei ma żadnego pełnego (lub zupełnego - nie pamiętam) systemu logicznego ???

Jeśli wiesz, to po co pytasz o takie coś, jak "logiczy dowód na nieadekwatność logiki w niektórych częściach psychologii" ?


> > > Krytykuje poszczegolne bledy. Calosc to Twoja wizja, mozesz miec  
>  
> > wizje. A  
> > > mnie pytaj co zazywam.
> >  
> > CO ZAŻYWASZ ?
>  
> Czasem magnez, przed sesja.

A po miałem się to Ciebie spytać ???



> > Nie - zrozumiałem coś więcej, dokładnie to samo co Prokopiuk. I  
> przerosłem  
> > "naukowość" i "logiczność" na rzecz prawdziwych poszukiwań. (Też jak  
>  
> > Prokopiuk.)
>  
> Uhm. W przedszkolu mialem wiecej przykladow takich dzieci, ktore jako  
> dzieci przedszkolne uznaly juz ze wiedza lepiej, ze przeszly wszystko.
> To doskonaly miernik inteligencji. :)

Naprawdę nie wiesz o co mi chodzi. I dodatkowo chcesz mi dopiec. Proszę bardzo.
  

Logika pokazuje tylko oczywistości. Jak więc może być narzędziem odkrywania czegoś naprawdę ukrytego ?  

Logika przydaje sie tylko przy prostych analizach, przy prostych czynnościach. Prawda jest czymś bardziej złożonym niż niesprzeczność danych doświadczalncych na bazie poprzedniej wiedzy o prawidłowych relacjach. Bo może pojawić sie nowa relacja. Alogiczna na bazie poprzedniej wiedzy. I co wtedy ? Zonk. I tak sie dzieje przy prawdziwych poszukiwaniach. Tak sie tworzą paradygmaty naukowe. Stąd w ogóle pojęcie paradygmatu w nauce. Są RÓŻNE logiki - obok siebie. Logika Newtona i logika Einsteina. Logika materii i logika światła.

I jest też logika przyczynowości fizycznej i logika psychiki.


> > ?????????????????????????????????????
> >  
> > Co Ty piszesz ???
> >  
> > Tautologia logiczna to zdanie logiczne w 100% prawdziwe - prawdziwe w  
>  
> > każdych warunkach.  
>  
> Oczywiscie. Ale "Zdanie prawdziwe w kazdych warunkach" nie oznacza ze  
> prawdziwy jest w kazdych warunkach wniosek logiczny. Nie wiesz widac czym  
> jest tautologia.
>  
> czy (p = p) => W(p)=1 ? :)

To powyższe to nie jest tautologia logiczna choć jest to zdanie logiczne
("Tautologia logiczna to zdanie logiczne w 100% prawdziwe")

Powyższe to straszliwie banalna tożsamość siebie z sobą.

Tautologia logiczna:

p v ~ p

Tautologia logiczna:

p -> p


Czyli kolejno: "Albo będzie padać, albo nie będzie padać" oraz "Jeśli będzie padać, to będzie padać"

Jeszcze prostsze, ale przynajmniej zgodne z określeniem "Tautologia logiczna"

A twoja zmienna "W" (jakaś cecha, predykat) wprowadza właśnie możliwość nieprawdziwości, bo cecha zależy od zmiennej rzeczywiśtości.


  
> > Nie wiem o co Ci chodzi.
>  
> Powiedz mi, kiedy doswiadczyles jakiejs powazniejszej logiki. Na studiach  
> np? moze cos czytales?

Nie wiem czy w ogóle doświadczyłem. Powiedz mi czym jest (dla Ciebie) poważniejsza logika. Ja czytałem tylko Fregego, Russella, Ajdukiewicza, Kotarbińskiego, Ziembińskiego + wykłady.  No i wiadomo: formalna i rachunek kwantyfikatorów. Oraz predykaty.  

Logiki ekstesjonalnej i intensjonalnej nie rozumiem do dziś. (Wiem chociaż jaka jest różnica między "instenSjonalny" a "intenCjonalny" :D) Leśniewskiego i Łukasiewicza nie znam. Modalnych i wielowartościowych nie chciało mi się nauczyć.


> > I jakim prawem wrzucasz teologię do jednego worka z "fizyka,  
> biologia,  
> > kulturoznawstwo. Kazda nauka opisujaca, wiec kazda nauka. Logika,  
> > psychologia, medycyna." ?????
>  
> Nauka, Ćwoku. :) Nauka to nauka, prawda?

To tylko słowo. Nie nauka.

Poza tym "logos" nie oznacza "nauka" lecz "słowo" a więc "OPIS" (opis słowem). Dlatego "teologia = opis boga"

Nauka o bogu to jeszcze nie nauka jako dziedzina.

  
> > > Alez dostales na maila kilka stron tekstu. ;)
> >  
> > Teraz wiem. Już odpisałem. Po raz pierwszy i ostatni.
>  
> Zuzyly Ci sie slowa czy literki? :)

Literki.


> > BANAŁ, PRZEDSZKOLE I SROMOTA.
>  
> O. Napisales ze banaly ZNASZ. A nie znasz. Musze Ci tlumaczyc, bo  
> popelniasz bledy. :)
> Kolejny raz jest Ci wstyd, rzucasz we mnie swoja porazka. ;)
>  
> Robisz sie dziecinny gdy sie podniecasz przy pisaniu.

Robię się dziecinny, gdy ktoś proponuje mi podział na A i ~ A, negując tym samym coś trudniejsznego.  

  
> > Podzieliłem dziś żyrały na "ze złamaną nogą" i na "bez złamanej  
> nogi".  
> > Super nie ?
>  
> Wyrazny postep.

Wyraźny regres - demencja starcza.

Następnym krokiem będzie liczenie stopni przy schodzniu ze schodów. :/


> > > Logiczne jest A tworzyc skonczone. :)
> >  
> > Poezja a'la Malaavi.
>  
> Logicznym dzialaniem jest dobierac zbior A tak, by byl skonczony, wowczas  
> jedynie dopelnienie jest nieskonczone.  :)  

Jest to podział - nomen omen - logiczny (Podział logiczny wg Ajdukiewicza) to dopełniając A do końca, również i ~A będzie dopełnione.

> W przeciwnym razie oba. Kolejna  
> rzecz ktorej nie wiedziales, a ktora, TAK, jest przedszkolna.

...

> Skoncz mi pisac co jest banalem. Ja Ci pisze o tym, czego NIE WIEDZIALES,  
> a nie wiedziales nie zwazajac na to czy to banal czy nie, niech wiec Cie  
> to nie obchodzi teraz, gdy sie dowiadujesz. :)


...
  

> > Uważam, że zdecydowanie NIE.
>  
> Zgadzam sie ze tak uwazasz. gdybym nie myslal, ze nie bedziesz chcial o  
> tym pisac, poprosilbym o wyjasnienie. :)
  
Crowley -> (Crowley v ~ Crowley) = Crowley

:D  

> > Ja wolę nie porównywać siebie do kogoś tak wielkiego jak Crowley.  
> Czytałem  
> > o nim i czytałem jego. Więc wiem.
>  
> Ja czytalem o braciach Grimm i czytalem ich samych. Gdybym mowil, ze wiem,  
> czy wiedzialbym czy sadzilbym? :)

...

> Bo Ty tylko sadzisz. Zreszta nie dziwi mnie, ze uwazasz sie za kogos mniej  
> wartego niz Crowley. :)

Byłoby śmieszne, gdybym uważał że jestem tak samo dobrze zbudowany co Pudzianowski. A Crowley był analogicznie Pudzianowskim tylko w sferze umysłu. Więc byłoby tak samo śmieszne.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
10:54:15

Podziały, podziały ...

> A czy Ty wiesz, ża logika sama siebie nie udowadnia, nauka sama nie  
> dowodzi swej naukowości i nei ma żadnego pełnego (lub zupełnego - nie  
> pamiętam) systemu logicznego ???

niejednokrotnie to tu tlumaczylem :) Wiem.

> Jeśli wiesz, to po co pytasz o takie coś, jak "logiczy dowód na  
> nieadekwatność logiki w niektórych częściach psychologii" ?

Poniewaz to psychologia cos wyklucza, nie majac nawet logicznego dowodu.


> A po miałem się to Ciebie spytać ???
  
Nie pamietam. Ale pytales wczesniej.  
  

> Naprawdę nie wiesz o co mi chodzi. I dodatkowo chcesz mi dopiec. Proszę  
> bardzo.
>    
>  
> Logika pokazuje tylko oczywistości. Jak więc może być narzędziem  
> odkrywania czegoś naprawdę ukrytego ?  

Caly swiat jest, to jest oczywistosc. poznanie calego swiata jest powieleniem go w pojeciach, tautologia. Nauka ludzka nic innego nie zrobila, poza tym i bledami.

> Logika przydaje sie tylko przy prostych analizach, przy prostych  
> czynnościach.  

Blad.

> Prawda jest czymś bardziej złożonym niż niesprzeczność  
> danych doświadczalncych na bazie poprzedniej wiedzy o prawidłowych  
> relacjach.  

Oczywiscie.


> > Oczywiscie. Ale "Zdanie prawdziwe w kazdych warunkach" nie oznacza ze  
>  
> > prawdziwy jest w kazdych warunkach wniosek logiczny. Nie wiesz widac  
> czym  
> > jest tautologia.
> >  
> > czy (p = p) => W(p)=1 ? :)
>  
> To powyższe to nie jest tautologia logiczna choć jest to zdanie logiczne
> ("Tautologia logiczna to zdanie logiczne w 100% prawdziwe")

Dziekuje, to wlasnie chcialem bys zauwazyl. Z faktu ze cos jest tautologia, nie wynika prawdziwosc jednej z jej stron. Tak napisano powyzej :D


> Czyli kolejno: "Albo będzie padać, albo nie będzie padać" oraz "Jeśli  
> będzie padać, to będzie padać"
>  
> Jeszcze prostsze, ale przynajmniej zgodne z określeniem "Tautologia  
> logiczna"

Ja wiem, ze Ty wyszedles z najprostszych. Ja Ci pokazalem w inny sposob, co chcialem przekazac :D

> A twoja zmienna "W" (jakaś cecha, predykat) wprowadza właśnie możliwość  
> nieprawdziwości, bo cecha zależy od zmiennej rzeczywiśtości.

:D TO TY uznales, ze z prawdziwosci zdania wynikac musi prawdziwosc jego zalozenia. :)


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-24
14:02:42

Podziały, podziały ...
> niejednokrotnie to tu tlumaczylem :) Wiem.

Super.
  
> > Jeśli wiesz, to po co pytasz o takie coś, jak "logiczy dowód na  
> > nieadekwatność logiki w niektórych częściach psychologii" ?
>  
> Poniewaz to psychologia cos wyklucza, nie majac nawet logicznego dowodu.

Ale Ty chciałeś dowodu logicznego na słuszność twiierdzeń psychologicznych. Więc Ci mówię, że logika nie udowadnia wszystkiego, bo się kręci w kółko nie wychodząc poza siebie. Dodałem że logika i nauki matematyczne samych siebie nawet nie udowadniają, WIĘC JAK MAJĄ UDOWODNIĆ NIE-SIEBIE ?

Poniemaju ?

> > Logika pokazuje tylko oczywistości. Jak więc może być narzędziem  
> > odkrywania czegoś naprawdę ukrytego ?  
>  
> Caly swiat jest, to jest oczywistosc. poznanie calego swiata jest  
> powieleniem go w pojeciach, tautologia. Nauka ludzka nic innego nie  
> zrobila, poza tym i bledami.

Twoje spojrzenie na odkrywanie świata jest banalne. Absolutnie go nie podzialam. Człowiek ma lepsze narzędzia poznawcze, niż rozumowanie analityczne (myślenie logiczne).
  
> > Logika przydaje sie tylko przy prostych analizach, przy prostych  
> > czynnościach.  
>  
> Blad.

To powiedz wizjonerom naukowym, artystom, C. G. Jungowi itp. żeby myśleli tylko logicznie "bo to lepsze". Myślisz że wtedy by cokolwiek wymyślili ?


> > Prawda jest czymś bardziej złożonym niż niesprzeczność  
> > danych doświadczalncych na bazie poprzedniej wiedzy o prawidłowych  
> > relacjach.  
>  
> Oczywiscie.

Wciąż o tym Ci mówię.
  

> > > Oczywiscie. Ale "Zdanie prawdziwe w kazdych warunkach" nie  
> oznacza ze  
> >  
> > > prawdziwy jest w kazdych warunkach wniosek logiczny. Nie wiesz  
> widac  
> > czym  
> > > jest tautologia.
> > >  
> > > czy (p = p) => W(p)=1 ? :)
> >  
> > To powyższe to nie jest tautologia logiczna choć jest to zdanie  
> logiczne
> > ("Tautologia logiczna to zdanie logiczne w 100% prawdziwe")
>  
> Dziekuje, to wlasnie chcialem bys zauwazyl. Z faktu ze cos jest  
> tautologia, nie wynika prawdziwosc jednej z jej stron. Tak napisano  
> powyzej :D

Bo Ty dalej nie kapujesz. Tak jak mojego eseju. Coś jest proste (tautologia i esej) a Ty to komplikujesz i wychodzą Ci absurdalne wnioski. Spójrz na swoje podejście. Czy nie widzisz, że pewne rzeczy są określone i proste ? Czemu robisz z nich nieskończoną emację Plotyńskiej Jedni i Atomowo-Próżniową Strukturę Wszechświata ?
  
  
> > Czyli kolejno: "Albo będzie padać, albo nie będzie padać" oraz "Jeśli  
>  
> > będzie padać, to będzie padać"
> >  
> > Jeszcze prostsze, ale przynajmniej zgodne z określeniem "Tautologia  
>  
> > logiczna"
>  
> Ja wiem, ze Ty wyszedles z najprostszych. Ja Ci pokazalem w inny sposob,  
> co chcialem przekazac :D


I kontynuuję: bo to jest proste. Tautologia logiczna to tautologia logiczna. Nic więcej.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tautologia :

"W węższym (logicznym) sensie (...) Rozumie się przez nie wyrażenie, które jest prawdziwe na mocy swojej logicznej formy (dokładniej: które jest prawdziwe w każdej niepustej dziedzinie). Tak rozumianymi tautologiami są wszystkie prawa klasycznego rachunku zdań i rachunku kwantyfikatorów. (...)  
3. Definicja tautologii w rachunku kwantyfikatorów przy użyciu interpretacji: Formuła zdaniowa A języka L jest tautologią wtw formuła zdaniowa A jest prawdziwa przy każdej interpretacji języka L."

A NADE WSZYSTKO PONIŻSZY FRAGMENT:

"Tautologie są to zdania a priori analityczne – niezależne od doświadczenia, (konieczne i powszechne) wypowiadające to tylko, co zawarte jest w podmiocie zdania, objaśniają (przekładają) tylko wiedzę już posiadaną."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tautologia



> > A twoja zmienna "W" (jakaś cecha, predykat) wprowadza właśnie  
> możliwość  
> > nieprawdziwości, bo cecha zależy od zmiennej rzeczywiśtości.
>  
> :D TO TY uznales, ze z prawdziwosci zdania wynikac musi prawdziwosc jego  
> zalozenia. :)


Wyjaśniłem powyżej.

Ja się uczyłem z podreczników i od wykładowców. Nie wiem w jaki sposób Ty się uczyłeś.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-24
17:47:03

Podziały, podziały ...

> Ale Ty chciałeś dowodu logicznego na słuszność twiierdzeń  
> psychologicznych.  

Bo psychologia by wnioskowac, na temat czegokolwiek, musi badac to zmyslami i poddawac logice. ;)

> WIĘC JAK MAJĄ UDOWODNIĆ  
> NIE-SIEBIE ?
>  
> Poniemaju ?

Cieszy mnie ze to rozumiesz. A teraz zrozum, ze inne nauki opieraja sie wlasnie na tym, co samo siebie nie moze udowodnic. Jak kryzysik Ci przejdzie, uspokoj sie i wroc do rozmowy.
  

> Twoje spojrzenie na odkrywanie świata jest banalne. Absolutnie go nie  
> podzialam. Człowiek ma lepsze narzędzia poznawcze, niż rozumowanie  
> analityczne (myślenie logiczne).

Nie. Ma rozum I GORSZE NARZEDZIA.
  

> To powiedz wizjonerom naukowym, artystom, C. G. Jungowi itp. żeby myśleli  
> tylko logicznie "bo to lepsze". Myślisz że wtedy by cokolwiek wymyślili  
> ?
  
Nie uwazam, ze jesli cos wymyslili, to bez logiki. To co wymyslili dzieli sie na logike i bledy.
  


> Bo Ty dalej nie kapujesz.  

Nie. To TY NIE WIESZ co mi pisac, NIE WIESZ z czym sie nawet nie zgodzic w moich slowach. Wnioski? Zlej osobie napisales to powyzej.

> Tak jak mojego eseju. Coś jest proste  
> (tautologia i esej) a Ty to komplikujesz i wychodzą Ci absurdalne wnioski.  

Tautologia nie musi byc prosta. Tego nie wiesz.

Tu wymieniles cos, co Ci udowadnialem, ale czego nie byles w stanie zrozumiec.

Tautologia jest przwdziwa "ZAWSZE".
Wiec proste p=> ~(~p)
jest prawdzwe. OK. To rozumiem, to Ci tlumaczylem.
Ale czy rozumiesz KIEDY prawdziwe jest p?  
Logika daje mozliwosc rozwoju, przy pewnych zalozeniach. Zalozenie nie musi byc jedno, i nie musi pokrywac sie z wnioskiem, tu widac wyraznie ignorancje Twoja.
Kazda nauka opiera sie na budowaniu teorii niesprzecznej logicznie (!) na podstawie zalozen, przy czym oczywiscie dopowiada to co jest nieznane.
NIE MOZNA tego, co dopowiada, przyjmowac inaczej niz wyobrazenia. Nazywa sie to teoria, teoria zostaje obalona gdy nie jest logiczna.
Mamy tylko tautologie, bez znanej prawdziwosci niektorych zalozen.

> Ja się uczyłem z podreczników i od wykładowców. Nie wiem w jaki sposób Ty  
> się uczyłeś.  

Slyszac, nie tylko sluchajac, i czytajac, nie tylko widzac.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-24
17:53:33

Podziały, podziały ...
przyklad.

Wyobraz sobie ze badacz podlacza elektrody do Twojego mozgu. Pokazuje Ci obrazki.
Przy niektorych wzrasta aktywnosc, przy innych maleje.

Wnioskiem logicznym jest (przy przyjeciu praktycznego zalozenia ze od zmieny obrazkow bedzie zalezec aktywnosc) opis tego JAK od obrazkow zalezy aktywnosc.

Wnioskiem nielogicznym jest stwierdzenie ze jestes krancowo glupi gdy ogladasz obrazki i dwa razy bardziej, gdy ich nie ogladasz.
Ktory wniosek jest poprawny?
Gdyby NIE o logike byly oparte badania jakiekolwiek, JAK wnioskowano by o czymkolwiek? PO CO by byly badania, skoro logiczny z nich wniosek nie bylby czyms wiecej niz wyobrazenia przeczace logicznemu wnioskowi?
Gdyby kazdy wnioskowal JAK CHCE? Do przodu BEZ PODSTAW.

Jesli uznajesz ze jakis wniosek JEST uzasadniony, to na bogow, MA ON UZASADNIENIE LUB SIE MYLISZ, i prawda jest, ze choc mylisz sie najczesciej, to jednak WIDZISZ sens uzasadniania.
NIE UMIESZ sie zgodzic z tym co ja mowie. czemu? Skoro udowadniac mi CHCESZ (a nie umiesz) nielogicznosc?

Sobie przeczysz, nie mnie nawet. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-29
12:14:10

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Nosz kurwa mać....
Tak se człowiek wchodzi na forum, czyta, czyta... usypia... czyta dalej.... kurna znowu usypia... Czy wam do chuja czasu nie szkoda? Malaavi - weź idź do gaju, zwal se konia bo ci się kuna nudzi chyba :-/// Ile można.... Kurna - jak wchodze na forum to bym chciał od czasu do czasu się dowiedzieć czegoś, przeczytać coś odkrywczego, a tu ni hooja - zero polotu, dzielenie pierdolonego włosa na czworo, czepianie się każdego gówienka tak dla zasady, jednym słowem rozcieńczanie tematu do granic absurdu... Ja was proszę, ja was przekupiam - weźcie se dajcie siana.... Po co ty mu Sabatielu jeszcze odpisujesz? Czas najwyższy zrobić bojkot malkontenta Malaaviego i się kurna skończy wianie nudą do granic bełtania...

Ogólnie to EOT - to luxna uwaga postronnego czytelnika :-/

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
17:14:49

Podziały, podziały ...

> Poza tym "logos" nie oznacza "nauka" lecz "słowo" a więc "OPIS" (opis  
> słowem). Dlatego "teologia = opis boga"

biologia? geologia? filologia? zgadzam sie ze to opisy. Ale malo nauk zostawisz

Nie mowiac o tym, ze matematyka i fizyka sa logice najblizsze :)
  
> Nauka o bogu to jeszcze nie nauka jako dziedzina.

Alez tak. Niezaleznie od tego jak bys tego nie chcial.
  
> Robię się dziecinny, gdy ktoś proponuje mi podział na A i ~ A, negując tym  
> samym coś trudniejsznego.  
  
Ogolnie swiata nie mozna przewidziec. Zawsze pojawic sie moze cos, co poza schemat wyjdzie. Jesli porobisz jakies podzbiory (jak te 2 satanistyczne zrobiles) nawet jesli nie widzisz, ze nie obejmuja wszystkich mozliwosci (a zaznaczyles ze obejmuja wszystko, jesli sie nie myle) to predzej czy pozniej tak nie bedzie.
Jesli jednak zdefiniujesz grupe, to do konca swiata bedziesz mial tylko to, co do niej nalezy, i to, co nie nalezy. Co by sie nie pojawilo, gdzies bedzie :).
    
Nie mowie by na tym poprzestac, ale od tego zaczac. Nie wieszac wywodu w prozni.


> > Bo Ty tylko sadzisz. Zreszta nie dziwi mnie, ze uwazasz sie za kogos  
> mniej  
> > wartego niz Crowley. :)
>  
> Byłoby śmieszne, gdybym uważał że jestem tak samo dobrze zbudowany co  
> Pudzianowski. A Crowley był analogicznie Pudzianowskim tylko w sferze  
> umysłu. Więc byłoby tak samo śmieszne.
  
Dobrze zbudowany, czy miesniaty? Czy Pudzian zbudowany jest:
a) praktycznie?
b) zdrowo?

Wiec popularne "dobrze" zmien sobie na miesniatosc wlasnie, by nie uwazac bycia "lepiej zbudowanym" zawsze za zalete.
Crowley z pewnoscia mial cechy niektore bardziej rozwiniete niz my, ja uwazam tylko, ze dalekie sa od zalet.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-24
14:23:52

Podziały, podziały ...
> > Nauka o bogu to jeszcze nie nauka jako dziedzina.
>
> Alez tak. Niezaleznie od tego jak bys tego nie chcial.
  
No comments.  

[Znowu dałeś się nabrać katolickim teistom.]

  
> > Robię się dziecinny, gdy ktoś proponuje mi podział na A i ~ A,  
> negując tym  
> > samym coś trudniejsznego.  
>  
> Ogolnie swiata nie mozna przewidziec. Zawsze pojawic sie moze cos, co poza  
> schemat wyjdzie. Jesli porobisz jakies podzbiory (jak te 2 satanistyczne  
> zrobiles) nawet jesli nie widzisz, ze nie obejmuja wszystkich mozliwosci  
> (a zaznaczyles ze obejmuja wszystko, jesli sie nie myle) to predzej czy  
> pozniej tak nie bedzie.
> Jesli jednak zdefiniujesz grupe, to do konca swiata bedziesz mial tylko  
> to, co do niej nalezy, i to, co nie nalezy. Co by sie nie pojawilo, gdzies  
> bedzie :).
>    
> Nie mowie by na tym poprzestac, ale od tego zaczac. Nie wieszac wywodu w  
> prozni.

Zrobiłem właśnie tak jak mówisz: podzieliłem satanistów binarnie, na "egostów" i "nie-egoistów" (1 - prawdziwi, 2 - romantyczni). I dlatego zaznaczyłem że mój podział jest zupełny - albo sie jest (jako satanista) w jednej albo w drugiej grupie (bardziej lub mniej, ale zawsze). Więc krytykujesz coś, co sam polecasz i nawet tego nie widzisz.
  
A z tym że moj podział nie nie jest banalny chodzi o to, że dzieli binarnie (a więc Malaavi to pochwala) cechę glęboką i podstawową, a nie wiarę w Szatana, czy wiarę w aniołki i inne poboczne pierdoły.  

Bokassa wierzył w Boga i z ochotą rzucał ludzi do klatki z lwami. Jaki ma związek jedno z drugim ? :/


> Dobrze zbudowany, czy miesniaty? Czy Pudzian zbudowany jest:
> a) praktycznie?
> b) zdrowo?

Mięśniaty. Crowley był bardziej mięśniaty intelektualnie i duchowo niż ja. Koniec.
  
> Wiec popularne "dobrze" zmien sobie na miesniatosc wlasnie, by nie uwazac  
> bycia "lepiej zbudowanym" zawsze za zalete.

To jest zaleta.  


> Crowley z pewnoscia mial cechy niektore bardziej rozwiniete niz my, ja  
> uwazam tylko, ze dalekie sa od zalet.

A więc uważasz, że doskonała pamięć, przenikliwy logiczny i analityczny umysł (mistrz gry w szachy, który wygrywał siedząc w innym pokoju niż plansza szachów), erudycja intelektualna: naukowa i literacka, niewyobrażalne oczytanie, głębia a'la Jung, chęć poznania świata ducha i ludzkiego umysłu, chęć zjednoczenia się z boskością, sceptycyzm, a także poczucie humoru, wigor, witalność, odwaga, uczciwość i serdeczność to "cechy dalekie od zalet" ??????

Najpierw poznaj temat, zanim się o nim opiniotwórczo wypowiesz, ignorancie.
Albowiem przypuszczam, że znasz tylko debilne plotki rodem ze średniowiecza na temat Crowley'a, nieuku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-24
17:35:59

Podziały, podziały ...
> [Znowu dałeś się nabrać katolickim teistom.]

Wole im niz Tobie. Nauka jest nauka niezaleznie od tego kto jest naukowcem. ;)

    
> > Nie mowie by na tym poprzestac, ale od tego zaczac. Nie wieszac  
> wywodu w  
> > prozni.
>  
> Zrobiłem właśnie tak jak mówisz: podzieliłem satanistów binarnie, na  
> "egostów" i "nie-egoistów" (1 - prawdziwi, 2 - romantyczni). I dlatego  
> zaznaczyłem że mój podział jest zupełny - albo sie jest (jako satanista) w  
> jednej albo w drugiej grupie (bardziej lub mniej, ale zawsze). Więc  
> krytykujesz coś, co sam polecasz i nawet tego nie widzisz.

I cos, od czego piszesz ze odszedles, a teraz ze przyjales :).
Podzieliles tez na ludzi niejako wolnych i zniewolnocych, silnych i slabych, a wynik
(A ^ B ^ C ^ ..) + (A' ^ B' ^ C' ^ ..) = A + A' przy jakim banalnym zalozeniu?

^ - przekroj, + - suma, by byla jasnosc.
Gdy zaczynasz szukac iloczynu wielu zbiorow i wielu dopelnien, dostajesz w efekcie 2 wyniki uzupelniajace sie tylko, gdy zalozeniem bylo ze A=B+C itd, co oznaczaloby ze cechy Twoje sa gowno, przepraszam, warte, albo podzial po pierwszej cesze przestal miec wplyw na wniosek. ;)


> A z tym że moj podział nie nie jest banalny chodzi o to, że dzieli  
> binarnie (a więc Malaavi to pochwala) cechę glęboką i podstawową, a nie  
> wiarę w Szatana, czy wiarę w aniołki i inne poboczne pierdoły.  

Ale CO bierze za ceche najwazniejsza, podstawowa? To co chce Sabatiel. Nie pytal bowiem, co jest wazne dla satanistow. ;)



> > Wiec popularne "dobrze" zmien sobie na miesniatosc wlasnie, by nie  
> uwazac  
> > bycia "lepiej zbudowanym" zawsze za zalete.
>  
> To jest zaleta.  

Zostan wiec pudzianem, skoro to zaleta. Z malej litery, bo nie masz zostac dowolnym Pudzianowskim, ale takim czlowiekiem, jak ten Pudzian wlasciwy.


> A więc uważasz, że doskonała pamięć, przenikliwy logiczny i analityczny  
> umysł (mistrz gry w szachy, który wygrywał siedząc w innym pokoju niż  
> plansza szachów), erudycja intelektualna: naukowa i literacka,  
> niewyobrażalne oczytanie, głębia a'la Jung, chęć poznania świata ducha i  
> ludzkiego umysłu, chęć zjednoczenia się z boskością, sceptycyzm, a także  
> poczucie humoru, wigor, witalność, odwaga, uczciwość i serdeczność to  
> "cechy dalekie od zalet" ??????

Polaczenie cech z pierwszej polowy tekstu daje czlowieka ciekawego.
Cechy z drugiej polowy tekstu to chyba AC sam opisywal u siebie. ;)
Czlowiek o czesci z nich moglby przeczytac swoje teksty i spalec je poki czas.
Powiedz mi jeszcze, jakie jego cechy WIDOCZNE pominales.

> debilne plotki rodem ze  
> średniowiecza na temat Crowley'a, nieuku.

Pardon! Przepraszam Cie. Nie mowilem o tym Crowleyu poprzedzajacym sredniowiecze. Dlatego ten temat skonczmy, faktycznie nawet nie znam czlowieka o ktorym piszesz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-25
22:38:35

Podziały, podziały ...
Widzę, że twoje zaangażowanie w ten temat poskutkowało większą niż zwykle wściekłością u Ciebie, zaś ta wściekłość odebrała Ci jasność myślenia, co odbieram jako żenujące.



> > [Znowu dałeś się nabrać katolickim teistom.]
>  
> Wole im niz Tobie. Nauka jest nauka niezaleznie od tego kto jest  
> naukowcem. ;)

By była janość: uważasz, że teologia to nauka i przy tym uważasz, że wiesz, jakie cechy konieczne ma nauka.  

Tego po prostu już się nie da skomentować, to mówi samo za siebie.
  
    
> > krytykujesz coś, co sam polecasz i nawet tego nie widzisz.
>  
> I cos, od czego piszesz ze odszedles, a teraz ze przyjales :).
> Podzieliles tez na ludzi niejako wolnych i zniewolnocych, silnych i  
> slabych, a wynik
> (A ^ B ^ C ^ ..) + (A' ^ B' ^ C' ^ ..) = A + A' przy jakim banalnym  
> zalozeniu?

No commments. (Zalecam wakacje i dużo wypoczynku.)


> ^ - przekroj, + - suma, by byla jasnosc.

Tak, tak, jest jasność.  


> Gdy zaczynasz szukac iloczynu wielu zbiorow i wielu dopelnien, dostajesz w  
> efekcie 2 wyniki uzupelniajace sie tylko, gdy zalozeniem bylo ze A=B+C  
> itd, co oznaczaloby ze cechy Twoje sa gowno, przepraszam, warte, albo  
> podzial po pierwszej cesze przestal miec wplyw na wniosek. ;)

(A przy wypoczynku muzyka relaksacyjna, melisa i masaż, również relaksacyjny.)

  
> > A z tym że moj podział nie nie jest banalny chodzi o to, że dzieli  
> > binarnie (a więc Malaavi to pochwala) cechę glęboką i podstawową, a  
> nie  
> > wiarę w Szatana, czy wiarę w aniołki i inne poboczne pierdoły.  
>  
> Ale CO bierze za ceche najwazniejsza, podstawowa? To co chce Sabatiel. Nie  
> pytal bowiem, co jest wazne dla satanistow. ;)

Ani to co chce Sabatiel, ani to co se mogą popierdywać sataniści w jakiś ankietach. Po prostu pewne cechy są podstawowe i głębokie, tak jak fundament domu. Stosunek do innych ludzi w sensie najbardziej podstawowych (fundament) jest matrycą do dalszych decyzji, motywacji, działań i konkrretnych odczuć w konkretnych sytuacjach. Over.

  
> > > Wiec popularne "dobrze" zmien sobie na miesniatosc wlasnie, by  
> nie  
> > uwazac  
> > > bycia "lepiej zbudowanym" zawsze za zalete.
> >  
> > To jest zaleta.  
>  
> Zostan wiec pudzianem, skoro to zaleta. Z malej litery, bo nie masz zostac  
> dowolnym Pudzianowskim, ale takim czlowiekiem, jak ten Pudzian wlasciwy.

Wczoraj zacząłem ćwiczyć.


> > A więc uważasz, że doskonała pamięć, przenikliwy logiczny i  
> analityczny  
> > umysł (mistrz gry w szachy, który wygrywał siedząc w innym pokoju niż  
>  
> > plansza szachów), erudycja intelektualna: naukowa i literacka,  
> > niewyobrażalne oczytanie, głębia a'la Jung, chęć poznania świata  
> ducha i  
> > ludzkiego umysłu, chęć zjednoczenia się z boskością, sceptycyzm, a  
> także  
> > poczucie humoru, wigor, witalność, odwaga, uczciwość i serdeczność to  
>  
> > "cechy dalekie od zalet" ??????
>  
> Polaczenie cech z pierwszej polowy tekstu daje czlowieka ciekawego.

100% Crowley (tzn. Crowley = czł. ciekawy)


> Cechy z drugiej polowy tekstu to chyba AC sam opisywal u siebie. ;)

Nie, ludzie którzy go znali, biografowie i przyjaciele. Mówili też jednocześnie że był dość egocentryczny, rozrzutny i zarozumiały. (Zły!)


> Czlowiek o czesci z nich moglby przeczytac swoje teksty i spalec je poki  
> czas.
> Powiedz mi jeszcze, jakie jego cechy WIDOCZNE pominales.

Oczwywiście chodzi Ci o to że wpierdalał dzieci, zabijąc je wcześniej w ceremonii czarnej magii. (Dzizas, z kim jak rozmawiam?)

A może chodzi Ci o to, że pod koniec życia ćpał herę ? (Bydlak z niego, nie ma co.)

> > debilne plotki rodem ze  
> > średniowiecza na temat Crowley'a, nieuku.
>  
> Pardon! Przepraszam Cie. Nie mowilem o tym Crowleyu poprzedzajacym  
> sredniowiecze. Dlatego ten temat skonczmy, faktycznie nawet nie znam  
> czlowieka o ktorym piszesz.

Nie moja wina, że nie znasz znaczenia wyrażenia "rodem z". Wyjaśnię Ci:

"Ta opinia jest rodem ze średniowiecza" = "Ta opinia jest podobna do tych, które wydawali w średniowieczu."

Mówimy o A. Crowley'u, którego książki wydaje Okultura i Lashtal. (Jednoznaczne wskazanie.)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-26
18:50:03

Podziały, podziały ...
> Widzę, że twoje zaangażowanie w ten temat poskutkowało większą niż zwykle  
> wściekłością u Ciebie, zaś ta wściekłość odebrała Ci jasność myślenia, co  
> odbieram jako żenujące.

Nawet przez moment nie bylem na Ciebie zly. :) Tak wiec
1. blad przy spostrzezeniu
2. bledny wniosek z takiej blednej podstawy :)  


> By była janość: uważasz, że teologia to nauka i przy tym uważasz, że  
> wiesz, jakie cechy konieczne ma nauka.  

Uwazam, ze nauka o nauce wie jakie cechy ma nauka, uwazam, ze umiem czytac i uwazam, ze umiem porownac.
Od kilkuset lat conajmniej (jesli liczyc krag kulturowy, bo pomijajac wspolnote realiow musialbym napisac - kilku tysiecy) rozni autorzy zwracaja uwage, ze w dowodzeniu prawdy bardzo wiele jest checi, znacznie mniej argumentow.

Czy znasz definicje teorroryzmu? Jest jedna, prosta, z greki, i jest milion innych, bo definiujacy kazdorazowo CHCE, by terrorysta nazwac jego przeciwnika, wiec wynajduje z kosmosu cechy, ktorych sam nie posiada a jego wrogowie tak, po czym wpisuje je w definicje.

Podobnie trafiaja sie tu wlasnie dyskusje na temat teorii ewolucji czy krytyki teologii jako nauki, bo ludzie CZCZACY NAUKE nie chca jednoczesnie czcic religii.
Proste rozumowanie moze pokazac, ze o ile teolog nie udowodni ISTNIENIA przedmiotu swych badan, o tyle nie zrobi tego i biolog, GLUPOTA jest zadanie dowodu istnienia Boga na gruncie biologii, by uznac dopiero teologie za nauke, jak GLUPOTA (co zobaczysz, choc w druga strone jestes slepy) byloby zadanie dowodu istnienia muchy na gruncie teologii, by dopiero wtedy biologie do nauk wlaczyc.

Nauka jest modelem, o czym nauka mowi. Gdy nauka, czy to przez przyglupia nauczycielke w gimnazjum czy przyglupiego dziennikarza antyklerykala, podniesiona zostaje do rangi PRAWDY, ze swego stanowiska MODELU, przeczy sama sobie, bo nie ja, a NAUKA stwierdza, ze nauka jest modelem, ze opiera sie na zalozeniach, i ze Sabatiel, nie bedac Bogiem, nie jest organem kompetentnym by te zalozenia autorytarnie wyznaczac.

Tak wiec rozne nauki zakladaja cos innego, posiadaja rozne metody badawcze i w podobnie NIEPEWNY obiektywnie, ale SPRAWDZALNY na gruncie wlasnych zalozen sposob dochodza do pewnej wiedzy, z zalozeniem ze wiedza ta jest z zalozen faktyczna, nie konieczna, i to nie tylko materialnie faktyczna, a czesto logicznie, pojeciowo. :)

Twoja ignorancja, prymitywizm kultu nauki jakim smierdzisz ostatnio, zdecydowanie tego nie zmienia :).

> Tego po prostu już się nie da skomentować, to mówi samo za siebie.

3. blad, niepoprawne rozszerzenie braku mozliwosci wlasnych na swiat.
    

> No commments. (Zalecam wakacje i dużo wypoczynku.)

4. Tak wlasnie udowadniasz racje. Nie komentujac. ;)
  
> > ^ - przekroj, + - suma, by byla jasnosc.
>  
> Tak, tak, jest jasność.  

Pokazalem, ze z kilku podzialow binarnych 1 wynika tylko, gdy kazdy sumowany byl dokladnie taki sam. Nie zrozumiales. A to banal. :)


> (A przy wypoczynku muzyka relaksacyjna, melisa i masaż, również  
> relaksacyjny.)
  
5. brakiem argumentow w takiej ilosci tekstow calkiem sie kompromitujesz.
  

> Ani to co chce Sabatiel, ani to co se mogą popierdywać sataniści w jakiś  
> ankietach. Po prostu pewne cechy są podstawowe i głębokie, tak jak  
> fundament domu.  

6. blad, bardzo autorytarne u kogos, kto proponuje wzgledny system wartosci. Chyba, ze mierzysz je odlegloscia od srodka ziemi, wowczas dno jakie osiagasz pomijajac argumenty na rzecz niskich kpin posiada ciekawe wyjasnienie. ;)

> Stosunek do innych ludzi w sensie najbardziej podstawowych  
> (fundament) jest matrycą do dalszych decyzji, motywacji, działań i  
> konkrretnych odczuć w konkretnych sytuacjach. Over.


Over? Mam nie mowic, ze mamy tez stosunek do siebie?  
  


> > Czlowiek o czesci z nich moglby przeczytac swoje teksty i spalec je  
> poki  
> > czas.
> > Powiedz mi jeszcze, jakie jego cechy WIDOCZNE pominales.
>  
> Oczwywiście chodzi Ci o to że wpierdalał dzieci, zabijąc je wcześniej w  
> ceremonii czarnej magii. (Dzizas, z kim jak rozmawiam?)

7. blad. NIE mow mi o co mi chodzi gdy tego nie wiesz
8. prawdopodobny blad. Sugerujesz chyba ze rozmawiasz ze mna, natomiast tym nawiasem wysmiales siebie, bo sam sobie o tych dzieciach napisales. Ja spytalem Cie, glupcze, co pominales. A Ty probujesz wmowic mi nie moje slowa, a potem STANDARDOWO ich jeszcze nie skomentowac. :D


> Nie moja wina, że nie znasz znaczenia wyrażenia "rodem z". Wyjaśnię Ci:
>  
> "Ta opinia jest rodem ze średniowiecza" = "Ta opinia jest podobna do tych,  
> które wydawali w średniowieczu."

Doprawdy? :)
A moze "rodem z" oznacza "pochodzaca z", co mniej wiecej tlumaczy ow rod, mam nadzieje wiesz czym jest rod?
A im bardziej na wsi, tym to znaczenie oczywiscie jest bardziej mgliste, bo wiesniacy lubia przesadzac.
"ta opinia zdaje sie byc rodem ze sredniowiecza". "znajduje Twe poglady prymitywnymi". :) Roznie pisz, nie mieszaj odczuc z faktami. "rodem z" nie jest wyrazem impresji, a wiedzy. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-26
18:51:19

Podziały, podziały ...

> Czy znasz definicje teorroryzmu?  

HAHAHA
Moj blad.
Terroryzmu, rzecz jasna. :)
Wysmialem sie pierwszy :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-10
01:59:36

czarny cierń w dupie...
> Skad tyle jej w tobie?

We mnie?

> I w tobie.

We mnie też?

> I w tobie dziewczynko, choc tak starasz sie to ukryc?

Mamo, nie!

> Czemu sie nia karmisz?

Odpowiem, kiedy zacznę. Gdzie to mozna kupić?

> Daje energie do walki - prawda.

Ale na krótko. Po pewnym czasie poważnie osłabia. I przez cały czas oślepia.

> Ale tez zatruwa i zabiera radosc zycia.

Nie zawsze. Dla osób, które mają wewnątrz wielką czarną dziurę jest jedyną deską ratunku.

> Dlaczego wciaz popelniasz ten sam utarty blad nakrecajac spirale  
> nienawisci?

Nie wiem.

Ja też nie wiem.

Mamo, co ten pan chce?

> Dlaczego?

Spytajmy mediów!

> Bo kler zeruje na spoleczenstwie?

Na mnie nie żeruje, a jestem częścią społeczeństwa...

> Bo stosuje zupelnie niechrzescijanskimi metodami prowadzona  
> indoktrznacje?

Który ksiądz zastrzelił twoich rodziców za to, że w ich sypialni nie wisiał krzyż nad progiem?

> Bo dazy do wladzy, ktora mu sie nie nalezy?

Przecież już ma władzę. O co chodzi?

> Pierdolenie.

J/w.

> Czy dajesz na tace?

Nie.

> Czy wierzysz w ich brednie?

Czasami.

> Czy sluchasz coniedzielnych kazan jak slow nieomylnego proroka?

Bynajmniej.

> Watpie.

Błogosławieni ci, którzy...

> Wiec skad w tobie ten pieprzony spoleczny altruizm?

Nie wiem, a jest we mnie coś takiego?

Ja też nie mam pojęcia o co chodzi. Chcę skontaktować się z adwokatem!

Mamo, co to jest pieprzony społeczny altruizm?

> Ta troska o stadko, ktorego i tak nie jestes czlonkiem?

Pokazać dowód osobisty?

> Wiesz, co ja mysle?

Zaraz mi powiesz...

> Taki z ciebie satanista jak z koziej dupy traba.

A nie mówiłem!  

> Kler nic ci nie szkodzi.

Kupiłem u nich trzy krzesła na raty i teraz nie mogę spać po nocach!

> Moze pojedyncze osobniki, ale uogolnianie ich cech na cala grupe to  
> powazny blad poznawczy niegodny pretendenta do miana Arystokraty Ducha.

No co ty...

> Kasta kaplanow jest potrzebna.

Niemożliwe...

> Bez niej owieczki wleza w ideologiczny las gdzie pozra je wilki przy  
> ktorych nawet ty, Zlotko jestes najwyzej podlym psem.

Jaki ideologiczny las? Bez niej zdziczeją i wejdą w zwykły las, a nie jakiś ideologiczny zagajnik. ;p

> Pytam wiec raz jeszcze:
>  
> Po chuj ci pielegnowac nienawisc do xianstwa, tym bardziej ze wyplywa ona  
> z moralnych korzeni chwastow ktore podobno tak latwo udalo ci sie wyrwac  
> czym chelpisz sie chetnie tu i owdzie?

Powiedz mi teraz, jak twoim zdaniem na xiańskim kontynencie, w xiańskim społeczeństwie można wyżyć bezproblemowo w nienawiści do xiaństwa? Jeśli ktoś ją odczuwa, nie jest satanistą, bo utrudnia sobie niepotrzebnie życie, a jeśli nie, to też satanistą być nie musi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-11
22:05:23

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Z wiekszoscia sie zgadzam, wiec nie odpowiem na dziwne pytania w zbyt duzej ilosci.
Mnie dotyczy poczatek o nienawisci. Ja nienawidze, bo chce walczyc. Z glupota. Zdaje sie ze Twoj tekst tez nie byl prezentem dla satanistow. :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
07:43:37

Mentalny nazizm? Jak toto nazwac?
Ja nienawidze, bo chce walczyc. Z  
> glupota.

A czymze jest glupota?

Nie przypadkiem malym umyslem u ktorego podstaw lezy czysto fizyczna wydolnosc mozgu?

To moze powalczysz z tymi co to nie wyciskaja na klate conajmniej 100 kilo albo na setke nie sa w stanie zejsc ponizej 15 sekund?

Bo zdaje sie ze po prostu nie lubisz ludzi glupich z tych samych powodow z jakich coponiektorzy koledzy segreguja ludzi podlug koloru i pochodzenia.



Zdaje sie ze Twoj tekst tez nie byl prezentem dla satanistow.  
> :>

Prezenty daje nieco inne i bardziej namacalne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
08:14:46

Mentalny nazizm? Jak toto nazwac?

> Bo zdaje sie ze po prostu nie lubisz ludzi glupich z tych samych powodow z  
> jakich coponiektorzy koledzy segreguja ludzi podlug koloru i  
> pochodzenia.
  
Segreguja? Osz pewnie, kazdy jakos segreguje, nie ma w tym nic dziwnego.
Pytanie jak ta cecha, podlug ktorej sie segreguje, wplywa na zycie. Glupota wplywa negatywnie :).  
  
>  Zdaje sie ze Twoj tekst tez nie byl prezentem dla satanistow.  
> > :>
>  
> Prezenty daje nieco inne i bardziej namacalne.

Kazdemu? :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
08:19:40

Mentalny nazizm? Jak toto nazwac?
  
> Segreguja? Osz pewnie, kazdy jakos segreguje, nie ma w tym nic dziwnego.
> Pytanie jak ta cecha, podlug ktorej sie segreguje, wplywa na zycie.  
> Glupota wplywa negatywnie :).  

Racja.

Ale czarna skora nie jest estetyczna wedlug niektorych.

I dla jej posiadaczy owa barwa wplywa na ich zycie negatywnie.




> > Prezenty daje nieco inne i bardziej namacalne.
>  
> Kazdemu? :>

Tamta trojka byla dla mnie dobra.

Tez badz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
08:24:34

Mentalny nazizm? Jak toto nazwac?

> Ale czarna skora nie jest estetyczna wedlug niektorych.

Krematoria nie byly estetyczne, ale i blokowiska nie sa, tak czy inaczej wiecej ludzi chce mieszkac na blokowiskach. Jak sadze.
Nie tylko wzgledy estetyczne bym bral pod uwage. A za zone to juz niech czlowiek taka bierze, co mu sie podoba.
  
> > > Prezenty daje nieco inne i bardziej namacalne.
> >  
> > Kazdemu? :>
>  
> Tamta trojka byla dla mnie dobra.
>  
> Tez badz.

Musialbys jasniej mowic co jest tym prezentem, teraz sie boje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ragnar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-10
00:25:18

Antyklerykalizm - co za bzdura...
  
> Nienawisc.  
>  
> Skad tyle jej w tobie?


wcale nie. jestem pelen milosci do swiata.

klechy mi nie przeszkadzaja. czasem drazni mnie ich zaklamanie. slub koscielny mi nie grozi, zreszta dla swietego spokoju bylbym w stanie odwalic ta szopke. gdzie i jak mnie pogrzebia tez jest mi raczej obojetne. kolednicy mnie omijaja. chyba nie mam za wiele doczynienia z kosciolem. msza za oknem mnie nie mierzi. hmmm, katolicy przeszkadzaja mi tak samo jak satanisci. czyli w ogole. radia maryja nie slucham wiec sie nie denerwuje.

troche zazdroszcze klechom aut. szczegolnie rydzykowi:)

ragnar
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-09
21:07:11

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Antyklerykalizm nie jest domeną li tylko pewnych satanistów. Najwięcej antyklech jest wśród chrześcijan. Ich działania kapłanów najbardziej dotykają z tej prostej przyczyny, że do kościoła co niedzielę chodzą. Po kiego grzyba miałbym wstepować na wojenną ścieżkę z ludzmi, których praktycznie nie spotykam i którzy na mnie wpływu nie mają? Oczywiście czasem denerwuje mnie taka czy inna wypowiedź hierarchów rzymskich na jakiś tam temat. Ale czy w związku z tym mam się oflagować i wystawiać działa? Musiałbym oszaleć (bardziej niż teraz).

Pozdrawiam. Adunakhor
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-09
19:57:46

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Ładna prowokacja :)
Jestem antyklerykałem odkąd ukończyłem podstawówkę i nie obchodzi mnie to, że kler wciska kity naiwniakom, ale że żeruje na państwie i pieniądzach wszystkich podatników - prawosławnych, ateistów, agnostyków, satanistów i co najważniejsze, moich. Nie życzę sobie aby z kasy, którą ssa ode mnie państwo, budowano świątynie, dotowano katolickie uczelnie, remontowano zabytki kościelne czy też dotowano imprezy dla katoli. Antyklerykalizm nie przejawia się w atakowaniu kleru dla zasady, ale atakami zmierzającymi do tego aby zmniejszyć jego rolę w życiu publicznym, którego jest się w końcu częścią. Jak sądzisz, kto oprócz starych dziadów słuchających Radia Maryja głosował na PiSuary? Ano oglupiane w kościołach stado baranów, Pis wygrał niejako dzięki poparciu Kościoła, który miesza się w politykę, wypowiada się na temat spraw o których nie ma pojęcia (aborcja, wychowanie w rodzinie, etc.). Mnie to osobiście drażni i irytuje. Tak samo jak pokazywane msze w telewizji publicznej, która powinna być raczej zlaicyzowana - kasa idzie dla takiego pana z Warto Rozmawiać, dla takich pracowników studia z którego sieje się propagandę kościelną...
Podsumowując, mnie osobiście nie wkurza kler sam w sobie, ale jego wpierdalanie się w nie swoje sprawy, dojenie kasy z budżetu państwa (podpieranie się tymi ponad 90% procentami, haha, ciekawe ile z tych procent ma w dupie cały Kościół) czyli również mojej, i zbyt silna pozycja Kościoła w państwie i polityce, które powinno, przynajmniej w swych strukturach urzędowych i swoich działaniach, być świeckie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-11
22:34:10

Antyklerykalizm - co za bzdura...
1. powiedz mi, czy Twoje pojecie o aborcji wynika z faktu, ze usuwano Ci juz ciaze, czy ze z takiej pochodzisz?

2. kultura. chrzescijanstwo jest podstawa kultury w naszym rejonie swiata, a pisarstwo jak Twoje powyzsze zdecydowanie bardziej razi pod wzgledem kulturowym niz religijnym.  

Oczywiscie badz anty jesli tak lubisz, ale stosuj mniej zwrotow wartosciujacych, jesli nie planujesz przykladami ich popierac. Robisz to zbyt nieudolnie, by posadzac Cie o dzialalnosc propagandowa, sprawiasz wiec zrazenie osoby ktorej ktos glupot do lba nakladl a ona wylacznie powtarza. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
10:12:09

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> 1. powiedz mi, czy Twoje pojecie o aborcji wynika z faktu, ze usuwano Ci  
> juz ciaze, czy ze z takiej pochodzisz?
>  
> 2. kultura. chrzescijanstwo jest podstawa kultury w naszym rejonie swiata,  
> a pisarstwo jak Twoje powyzsze zdecydowanie bardziej razi pod wzgledem  
> kulturowym niz religijnym.  
>  
> Oczywiscie badz anty jesli tak lubisz, ale stosuj mniej zwrotow  
> wartosciujacych, jesli nie planujesz przykladami ich popierac. Robisz to  
> zbyt nieudolnie, by posadzac Cie o dzialalnosc propagandowa, sprawiasz  
> wiec zrazenie osoby ktorej ktos glupot do lba nakladl a ona wylacznie  
> powtarza. :)

Wybacz, ale wartość merytoryczna twojej odpowiedzi pozostawia wiele do życzenia :) Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
10:18:05

Antyklerykalizm - co za bzdura...

> Wybacz, ale wartość merytoryczna twojej odpowiedzi pozostawia wiele do  
> życzenia :) Pozdrawiam.

Zmuszony bylem sie dostosowac.  
Napisalem Ci pierwszy, dokladnie to samo, tylko podalem jeszcze przyklady.

Krytykujesz kler tam, gdzie robisz to co kler, to raz.

Dwa - wartosciujesz. Piszesz zdecydowanie nie obiektywnie.
Spojrz na zdanie:
"nie trafiaja do mnie bzdury jakie wypisujesz"
Subiektywne jest tu wyraznie "nie trafiac", natomiast "bzdury" sa juz nie na miejcu. Bo sugeruja ze to fakt, ze faktycznie sa tu bzdury, a subiektywny wylacznie stosunek do nich czlowieka. Tak, gdyby bylo to zreczne, wygladac moge propaganda.
U Ciebie podobnie widac OBOK stosunku do czegos jeszcze takie pseudoobiektywne wartosciowanie. Nie mozna dac w domysle "moim zdaniem", bo jak brzmi
"moim zdaniem nie trafiaja do mnie bzdury.." ? Co tu jest zdaniem, a co przemycanym zalozeniem?

Piszesz wiec nieladnie. Wszystko mi jedno czy zmienisz to na zreczniejsze czy na czystsze, ale partactwa nie lubie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
15:28:55

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Po prostu zwracasz zbytnią uwagę na walory estetyczne zamiast na zawartość :) - a mówić już prościej, czepiasz się szczegółów. Pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
16:52:33

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Po prostu zwracasz zbytnią uwagę na walory estetyczne zamiast na zawartość  
> :) - a mówić już prościej, czepiasz się szczegółów. Pozdrawiam :)

Zwracam uwage na to co o nas swiadczy. Gdyby bylo Cie kilka tysiecy, moglbym porownac jaki procent Ciebie jest podofilami, i wiedziec jak sie masz do kleru. Ale jako jednostka podlegasz innym prawom, pokazujesz swiatu osobe nie dosc "dobra" by jej sady mogly byc czyms wiecej niz checiami.

Innych plaszczyzn nie rozpatruje, bo mnie temat nudzi, a dobrych powodow czegokolwiek nikt w tym watku jeszcze nie podal. Za duzo widzimisiow :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-09
19:51:50

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Wyrosłam z antyklerykalizmu już jakiś czas temu. Nie przepadam za klechami, ale wojujący antyklerykalizm to już dla mnie przebrzmiała epoka :)

Jak napisałeś - w końcu do kościoła nie chodzę, na tacę nie daję, a te debilne pomysły rządu w stylu kasy na Świątynię Opaczności (pisownia zamierzona) to w końcu pomysły polityków (chcących być świętszymi od papieża), a nie księży.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-09
20:01:32

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Wyrosłam z antyklerykalizmu już jakiś czas temu. Nie przepadam za  
> klechami, ale wojujący antyklerykalizm to już dla mnie przebrzmiała epoka  
> :)
>  
> Jak napisałeś - w końcu do kościoła nie chodzę, na tacę nie daję, a te  
> debilne pomysły rządu w stylu kasy na Świątynię Opaczności (pisownia  
> zamierzona) to w końcu pomysły polityków (chcących być świętszymi od  
> papieża), a nie księży.

Skąd ta pewność? Może przyszedł Kaczuch do jakiejś kościelnej szychy i zapytał pokornie, jak by tu mógł odwdzięczyć się za publiczne poparcie? Kościół popierał karzełków w wyborach - denerwujące jest to, że jego głos jest tak ważny i posiada taką moc sprawczą... Nie uważasz, że co cesarskie nalezy zostawić cesarzowie, a co boskie... ? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-09
23:23:27

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Skąd ta pewność? Może przyszedł Kaczuch do jakiejś kościelnej szychy i  
> zapytał pokornie, jak by tu mógł odwdzięczyć się za publiczne poparcie?  
> Kościół popierał karzełków w wyborach - denerwujące jest to, że jego głos  
> jest tak ważny i posiada taką moc sprawczą... Nie uważasz, że co cesarskie  
> nalezy zostawić cesarzowie, a co boskie... ? :)

Ależ oczywiście, że cesarzowi etc. - ale kościół sam się oficjalnie od tych pomysłów odcina. Zresztą - o ile mogę zastanowić się nad wpływem Kościoła na "datki" państwowe na ŚO, to już nie bardzo chce mi się wierzyć, że to Kościół wymyślił uczynienie z księży osób zaufania publicznego (bo ten pomysł to księża wyśmiali nie gorzej niż reszta Polaków) i jeszcze parę innych tego typu "kwiatków". No i przeciez gdyby Kościół sam domagał się "darów"  na ŚO, to chyba zadbałby o to, żeby statut ŚO nie wykluczał takiej możliwości - a przecież wyklucza  :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ragnar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-09
20:40:44

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Skąd ta pewność? Może przyszedł Kaczuch do jakiejś kościelnej szychy i  
> zapytał pokornie, jak by tu mógł odwdzięczyć się za publiczne poparcie?  
> Kościół popierał karzełków w wyborach - denerwujące jest to, że jego głos  
> jest tak ważny i posiada taką moc sprawczą... Nie uważasz, że co cesarskie  
> nalezy zostawić cesarzowie, a co boskie... ? :)

moze i przyszedl, ale o ile mnie pamiec nie myli to jakas wazna persona polskiego kosciola oficjalnie wypowiadala sie, ze te pieniadze na swiatynie bardziej zaszkodza im niz pomoga. widac zdaja sobie sprawe, ze "troche" przeginaja.

ragnar
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-09
20:56:51

Antyklerykalizm - co za bzdura...
A po tak, co dziwne, nieprzychylnych reakcjach społeczeństwa, co miała powiedzieć? Słowa słowami, a czyny ich są jakie sa.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2007-05-10
16:07:33

Antyklerykalizm - co za bzdura...
W moim przypadku będzie to nie tyle nienawiśćco niechęć, antypatia.

Spotykasz czasem osoby niby inteligentne, niby czytate, pisate i ogólnie wartościowe, ale jakoś nie potrafisz się do nich przekonać? Podobnie jest z moim stosunkiem zarówno do xiaństwa samego w sobie jak i wszelkich katolskich instytucyj. Niby mi nie szkodzą, niby nic mnie nie obchodzą, ale mimo to drażni mnie fakt ich istnienia.

To tak jak w jakimś filmie neonazistowski ćwok miał z żydami- odbierał ich jako szczury które mimo iż są nieszkodliwe po prostu odruchowo chcesz zgnieść jeśli tylko znajdą się w zasięgu twoich nóg, bo napawają cię odrazą. Wrogość w stosunku do xiaństwa odbieram jako swoją cechę naturalną, wywodzącą się ze sfery odczuć i odruchów, w dupie mam brak jej uzasadnienia, nie potrzebuję wszechogarniającej racjonalizacji.

Ergo: gdyby nie świadomość konsekwencji, bez zmrużenia oka odpierdalałbym każdego kleche jaki mi się nawinie- w trakcie np. spaceru po parku- w ramach czynu społecznego ^^

Pzdr.
Marcin
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
19:06:20

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Ergo: gdyby nie świadomość konsekwencji, bez zmrużenia oka odpierdalałbym  
> każdego kleche jaki mi się nawinie- w trakcie np. spaceru po parku- w  
> ramach czynu społecznego ^^

Nienawiść rodzi nienawiść. Szczerze wątpię by był to czyn społeczny. Ale myślę, że jesteś na tyle czytaty i pisaty by o tym wiedzieć ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2007-05-16
12:22:13

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Nienawiść rodzi nienawiść. Szczerze wątpię by był to czyn społeczny. Ale  
> myślę, że jesteś na tyle czytaty i pisaty by o tym wiedzieć ;>

To nie nienawiść ^^ Próbowałem to wyjaśnić wyżej. To po prostu uczucie jakie przeciętny człowiek żywi wobec pluskwy, kleszcza czy komara przelatującego koło ucha. Raczej ci te stworzonka nie zaszkodzą (no teoretycznie dwa ostatnie mogą cię zarazić boleriozą czy inna malarią, ale w naszym klimacie to chyba mało prawdopodobne), ale mimo to odczuwasz niepochamowaną chęć żeby je zniszczyć, zdeptać- po prostu z obrzydzenia. To nie nienawiść, jeno odruch. No chyba że sam osobiśćie jesteś gotó z pełną odpowiedzialnością powiedzieć "żywięnienawiść do komarów" ^^ Odwalając pluskwę czy kleszcza czujesz iż wypełniłeś naczelny nakaz patriotycznej odpowiedzalności za IV Rzeczpospolitą ^^
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2007-05-10
23:02:13

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Natchniony Romanem Kostrzewskim, Katem i płytą 666 zaczynam się zastanawiać, kiedy, przy dotychczasowym kierunku, satanizm stanie się ciepłymi kluchami z nalepką "satanizm" już bardziej dla przekory niż nazwy.
Antyreligijność, antychrześcijaństwo i antyklerykalizm - 3 x anty- to przecież fundament całej budowli. Bez nich to wszystko staje się bezbarwnym gniotem, pod którym ja się nie podpiszę.
Najbardziej śmieszy mnie to, że klerykalna propaganda jest tak cholernie skuteczna, że niedawno jeden z satanistów założył wątek o tym, że Wojtyła jest jego autorytetem. No comments
Nieszkodliwość kleru to jakaś zabawna anegdotka. Nie przeszkadza mi te całe dzwoństwo, procesje itd. Martwi mnie, że kraj, w którym żyję staje się państwem wyznaniowym, co bezpośrednio odbije się i na mnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-11
22:16:27

Antyklerykalizm - co za bzdura...

> Antyreligijność, antychrześcijaństwo i antyklerykalizm - 3 x anty- to  
> przecież fundament całej budowli.  

Nie wiem czy zauwazasz w jak ogromny sposob oslabiasz satanizm. Poglad ktory jest "objawiony" na przynajmniej poparcie Boga. Jest silny, jego zaistnienie jest zawsze logiczne i spojne.
Ty zas stawiasz satanizm WYLACZNIE w pozycji (przynajmniej Szatanskiej:) przeciwnika, wroga. Satanizm jest wiec "cos wart" wylacznie w kontekscie wiary chrzescijanskiej. Odbierasz mu prawo istnienia samodzielnego, jako pewnej religii antropocentrycznej, tak silnie wymagasz zwiazku z religia juz istniejaca. Jasno stwierdzasz, ze celem jest walka (nie zwyciestwo), a to zawsze marny cel. :)  

OCZYWISCIE ze tak na to nie patrzysz. Gdybys widzial, nie musialbym pisac. :)

> Bez nich to wszystko staje się  
> bezbarwnym gniotem, pod którym ja się nie podpiszę.

Bynajmniej ten gniot na tym braku nie ucierpi :)

> Najbardziej śmieszy mnie to, że klerykalna propaganda jest tak cholernie  
> skuteczna, że niedawno jeden z satanistów założył wątek o tym, że Wojtyła  
> jest jego autorytetem.  

"jeden z satanistow" :) Ilu to ludzi?
"tak cholerna skutecznosc" prosze Ciebie oznacza jedna jednostke?

Przykro mi to stwierdzic, ale wymysliles sobie ta propagande, bo ona praktycznie nie istnieje. Malo. Odbierasz takze sataniscie prawo do uznania za autorytet calkiem bystrego czlowieka.

> No comments

To prosba?

> Nieszkodliwość kleru to jakaś zabawna anegdotka.  

A powiedz mi, czy gdy cos jest "cholernie skutecznie" to nie oznacza czasem, ze wlasnie 99% Polakow chodzi na msze co tydzien, a 1% nie jest w stanie sie poryszac o wlasnych silach?

Gdzie jest ta skutecznosc? W czym ja widac? W tym ze babcie, nauczone POL WIEKU TEMU, PRZEZ RODZINE jak maja sie zachowywac, zachowuja sie tak do dzis? Czys zglupial? Takim gadaniem bardzo zle swiadczysz o osobach z Twojego otoczenia, bardzo bardzo :).
(wyjasnienie brzmialoby "ze tez Cie w leb nie pierd**na za takie gadanie" ale wolalbym tak na forum nie pisac)


> Nie przeszkadza mi te  
> całe dzwoństwo, procesje itd.  

Na procesje idzie ten kto chce.

> Martwi mnie, że kraj, w którym żyję staje  
> się państwem wyznaniowym, co bezpośrednio odbije się i na mnie.

Ze cos odbija, widze, ale ze panstwo sie staje wyznaniowe - nie widze.
Oczywiscie wiem co podalbys jako przyklad, dlatego bede zmuszony odeslac Cie do publicystyki wyjasniajacej, ze pewne ramy uniemozliwiaja popelnianie bledow.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2007-05-13
20:43:41

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Nie wiem czy zauwazasz w jak ogromny sposob oslabiasz satanizm. Poglad  
> ktory jest "objawiony" na przynajmniej poparcie Boga. Jest silny, jego  
> zaistnienie jest zawsze logiczne i spojne.
> Ty zas stawiasz satanizm WYLACZNIE w pozycji (przynajmniej Szatanskiej:)  
> przeciwnika, wroga. Satanizm jest wiec "cos wart" wylacznie w kontekscie  
> wiary chrzescijanskiej. Odbierasz mu prawo istnienia samodzielnego, jako  
> pewnej religii antropocentrycznej, tak silnie wymagasz zwiazku z religia  
> juz istniejaca. Jasno stwierdzasz, ze celem jest walka (nie zwyciestwo), a  
> to zawsze marny cel. :)  

Nie wiem czy zauważyłeś takiego prostego faktu, że kler występuje we wszystkich religiach. Zawsze jest kastą najbardziej konserwatywną i napędzającą wstecznictwo poprzez zwalczanie idei modernistycznych. Ja nie stawiam satanizmu wyłącznie przeciwko chrześcijaństwu. Wymieniłem je tutaj wyłącznie z tego powodu, że traktuję tu satanizm regionalnie i złożę sztandar tylko i wyłącznie wtedy, gdy chrześcijaństwo, islam czy jakakolwiek religia pragnąca zawrócić czas, który nieubłaganie płynie nie po ich myśli, stanie się nic nie znaczącą mniejszością.
Z drugiej strony pragniesz zarzucić mi, że zredukowałem satanizm do antyreligijnej walki. Równie dobrze mógłbyś uznać za jądro katolicyzmu odmawianie różańca. Jest zupełnie inaczej. Uważam, że odrzucenie części ideologii satanistycznej pozbawi satanizm jego smaku (przyprawy w końcu nie stanowią największej części dania).  

  
> OCZYWISCIE ze tak na to nie patrzysz. Gdybys widzial, nie musialbym pisac.  
> :)

Wiesz, co znaczy zadzieranie z kimś, kto trzyma ręce na [czerwonym guziku]? ;> Telepata się znalazł.


> Bynajmniej ten gniot na tym braku nie ucierpi :)

Bądźmy złośliwi. Inaczej dyskutować się nie da.


> "jeden z satanistow" :) Ilu to ludzi?
> "tak cholerna skutecznosc" prosze Ciebie oznacza jedna jednostke?

Nie mam w zwyczaju obracać na niekorzyść grupy występki jednostki. To zjawisko jest częstsze. Dlatego o nim piszę.


> Przykro mi to stwierdzic, ale wymysliles sobie ta propagande, bo ona  
> praktycznie nie istnieje. Malo. Odbierasz takze sataniscie prawo do  
> uznania za autorytet calkiem bystrego czlowieka.

Oglądałem przed chwilą "Wiadomości", polsatowe "Informacje" i zahaczyłem o "Fakty" TVN'u. Centralnymi informacjami podawanymi przez te stacje były uroczystości św. Stanisława w Krakowie oraz Benedykt XVI w Brazylii. Oglądając ww. programy informacyjne odnoszę wrażenie, że słowo "papież" zostało zastąpione "ojcem świętym" a relacje o "cudach" podawane są z taką pewnością, jakby to nie były wierzenia a fakty o równej randze, co obrady sejmu czy wojna w Iraku. To nic. Wszystko to mój wymysł i uprzedzenia.
W jakiej to dziedzinie Wojtyła może być dla satanisty autorytetem? W dziedzinie gospodarki? Może nauki? Albo lepiej mody? Nie, nie. Pójdźmy innym torem. Wszakże nie można pojęcia "autorytetu" sprowadzić do funkcji eksperta. Może zatem satanista winien zacząć głosić orędzie pokoju, jeździć po świecie, całować glebę i krzewić katolicyzm? Jakże to inspirujące.  

> > No comments

Bez komentarza. Twój komentarz to przede wszystkim nadinterpretacja spłyconej wypowiedzi przedmówcy. Masz rację. No comments.

> A powiedz mi, czy gdy cos jest "cholernie skutecznie" to nie oznacza  
> czasem, ze wlasnie 99% Polakow chodzi na msze co tydzien, a 1% nie jest w  
> stanie sie poryszac o wlasnych silach?

O braku skuteczności propagandy można mówić w przypadku, gdy nikt na nią się nie daje nabrać. Tymczasem znakomita większość wierzy w cuda i przyjmuje "po kolędzie" księdza, chociaż nie ma na to ochoty a boi się z jakiegoś powodu odmówić. Hitler też nie miał 100% poparcia a jego wyniki wyborcze nigdy nie osiągnęły więcej niż 40%. To pewnie świadczy o tym, że miał kiepską propagandę.  

>  
> Gdzie jest ta skutecznosc? W czym ja widac? W tym ze babcie, nauczone POL  
> WIEKU TEMU, PRZEZ RODZINE jak maja sie zachowywac, zachowuja sie tak do  
> dzis? Czys zglupial? Takim gadaniem bardzo zle swiadczysz o osobach z  
> Twojego otoczenia, bardzo bardzo :).
> (wyjasnienie brzmialoby "ze tez Cie w leb nie pierd**na za takie gadanie"  
> ale wolalbym tak na forum nie pisac)
>  

Super.

> > Martwi mnie, że kraj, w którym żyję staje  
> > się państwem wyznaniowym, co bezpośrednio odbije się i na mnie.
>  
> Ze cos odbija, widze, ale ze panstwo sie staje wyznaniowe - nie widze.
> Oczywiscie wiem co podalbys jako przyklad, dlatego bede zmuszony odeslac  
> Cie do publicystyki wyjasniajacej, ze pewne ramy uniemozliwiaja  
> popelnianie bledow.

Na szczęście mamy instytucje, które jeszcze stoją na straży świeckości państwa. Boję się tylko, że dwóch kadencji takich rządów jak obecnie mogą nie wytrzymać. Sędziowie trybunału też w końcu są kadencyjni. Mam nadzieję, że moje obawy się nie spełnią.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
22:40:35

Antyklerykalizm - co za bzdura...

> Nie wiem czy zauważyłeś takiego prostego faktu,

Zauwazyc + biernik, nie dopelniacz.

> że kler występuje we  
> wszystkich religiach.  

Zaleznie od tego co zwiesz klerem. Wiedza jest przekazywana, czlowiek przekazujacy, jak ja Tobie, wiedze satanistyczna, jest kaplanem?

> Zawsze jest kastą najbardziej konserwatywną i  
> napędzającą wstecznictwo poprzez zwalczanie idei modernistycznych.  

a to juz bzdura. Wymysliles albo przeczytales w smiesznych czasopismach.

> Ja nie  
> stawiam satanizmu wyłącznie przeciwko chrześcijaństwu.  

Ale wylacznie "przeciwko". Takie dopelnienie. Dopelnienie spojnego systemu moze miec problemy z uzyskaniem spojnosci.

> złożę  
> sztandar tylko i wyłącznie wtedy, gdy chrześcijaństwo, islam czy  
> jakakolwiek religia pragnąca zawrócić czas, który nieubłaganie płynie nie  
> po ich myśli, stanie się nic nie znaczącą mniejszością.

Altruista. Czyli "satanista romantyczny" sabatielowej teorii?

> Z drugiej strony pragniesz zarzucić mi, że zredukowałem satanizm do  
> antyreligijnej walki.  
> Jest zupełnie inaczej. Uważam, że odrzucenie części  
> ideologii satanistycznej pozbawi satanizm jego smaku (przyprawy w końcu  
> nie stanowią największej części dania).  

Jaki to ma zwiazek? Nie ja redukuje, a Ty. :) Ja zarzucam, bo masz klopot zeby powiedziec czym wiecej satanizm jest.
  

> Wiesz, co znaczy zadzieranie z kimś, kto trzyma ręce na [czerwonym  
> guziku]? ;> Telepata się znalazł.

Zdarzylo mi sie. Gdy przeslucham od poczatku do konca wypisze Ci, jesli jeszcze dostane sie na to forum, wszystkie bzdury jakie w swej wielkosci raczysz czasem rozpowszechniac wsrod ludzi. Ale poki co jedynie rozmawiamy, i mam nadzieje ze nie jest to dla Ciebie az tak bolesne jak dla tych, ktorzy musieli juz czerwony guzik nacisnac, bo bylem zbyt celny. ;)  

> > Przykro mi to stwierdzic, ale wymysliles sobie ta propagande, bo ona  
> > praktycznie nie istnieje. Malo. Odbierasz takze sataniscie prawo do  
> > uznania za autorytet calkiem bystrego czlowieka.
>  
> Oglądałem przed chwilą "Wiadomości", polsatowe "Informacje" i zahaczyłem o  
> "Fakty" TVN'u. Centralnymi informacjami podawanymi przez te stacje były  
> uroczystości św. Stanisława w Krakowie oraz Benedykt XVI w Brazylii.  

Rozumiem ze teraz bedziesz mieszal programy informacyjne.

> Oglądając ww. programy informacyjne odnoszę wrażenie, że słowo "papież"  
> zostało zastąpione "ojcem świętym" a relacje o "cudach" podawane są z taką  
> pewnością, jakby to nie były wierzenia a fakty o równej randze, co obrady  
> sejmu czy wojna w Iraku.  

Niestety, sa to fakty o rownej randze. Ty w to nie wierzysz, ale nie wszedzie masz ten guzik (mam nadzieje to nie szczegol jej anatomii masz na mysli), i telewizja jeszcze nie ma obowiazku Twojej wierze sie podlizywac. Regulamin tego forum tez JESZCZE o tym nie wspomina.
Przedstawione sa wiec niesprawdzalne dla Ciebie sytuacje, o CALKIEM rownej randze.


> To nic. Wszystko to mój wymysł i uprzedzenia.

Oczywiscie. Bo mieszasz to do propagandy Kosciola. Serwisy informacyjne podaja informacje o tym, co ludzie chca slyszec. nie jest to zrodlo faktow niezaprzeczalnych, a tylko roznych opinii, podanych poprawnie politycznie, daleko od celowej propagandy. Propaganda wspolczesnej telewizji SLUZY TELEWIZJI, nie religii, ta sama telewizja podaje ciagle fakty na temat pedofilii wsrod ksiezy, TW roznych itp. Bo LUDZIE CHCA tego, dostaja to, ufaja telewizji i ogladaja ja dalej.

Nie zyjesz pol wieku temu, zachowuj sie stosownie.  

> W jakiej to dziedzinie Wojtyła może być dla satanisty autorytetem?  

Zgaduje ze nie pytasz, tylko chcesz mi to powiedziec. Ale i tak odpowiem, tam nizej.

> W  
> dziedzinie gospodarki? Może nauki? Albo lepiej mody? Nie, nie. Pójdźmy  
> innym torem. Wszakże nie można pojęcia "autorytetu" sprowadzić do funkcji  
> eksperta. Może zatem satanista winien zacząć głosić orędzie pokoju,  
> jeździć po świecie, całować glebę i krzewić katolicyzm?  

Nawet ekspertem moglby byc, bo dla niejednego satanisty sfera duchowa istnieje, a niejednej satanistce zyczylbym lepiej niz zeby ja ktos do roli przedmiotu sprowadzal. Ot i taka duchowosc, badana lat 2000 z Zydowskim okladem, ma byc zastapiona wytworami LaVeya, na podbudowie Nietzschego, nie daj Boze przyprawionymi Crowleyem? Co jeden to smutniejszy przyklad OGRANICZEN.

Papiez juz tego moglby nauczyc, jak szerokie moze byc zycie bez manifestacji szerokosci, w pozornym ograniczeniu banalnych hedonizmow. Moglby byc doskonalym przykladem panowania nad soba, wladzy, rozwoju.

Moglby byc wspanialym przykladem MADROSCI, dalekiej od inteligenctwa, bo nie inteligencji, jakie tak bardzo promowane jest wsrod satanistow. Egoizm.

Piekny jest ten egoizm, by miec wsparcie 1 czlowieka (siebie) i 6 miliardow wrogow. lepiej miec wsparcie 6 miliardow i siebie, ale to chyba zbyt skomplikowane, wiec nie bede rozszerzal tematu.

> Jakże to  
> inspirujące.  

Dla Ciebie? Alez nie. Ty masz zdanie, a ja majac przeciwne sie narazam, i to jest inspirujace. Nie pierwszy raz uwazam, ze Kaczynscy na swoich stolkach, to jeszcze nie najgorsze czlowieka z meblem polaczenie, ale o Tobie w innym temacie, nie zalezy mi psuc Ci humoru, wole cos przekazac.


>  A powiedz mi, czy gdy cos jest "cholernie skutecznie" to nie oznacza  
>  czasem, ze wlasnie 99% Polakow chodzi na msze co tydzien, a 1% nie jest w  
>  
>  stanie sie poryszac o wlasnych silach?
>  
> O braku skuteczności propagandy można mówić w przypadku, gdy nikt na nią  
> się nie daje nabrać. Tymczasem znakomita większość wierzy w cuda i  
> przyjmuje "po kolędzie" księdza, chociaż nie ma na to ochoty a boi się z  
> jakiegoś powodu odmówić.  

Dokladnie ta sama znakomita wiekszosc wierzy tez w nigdy nie widziana Antarktyde (choc nie rozmawiajmy lepiej o umiejetnosci jej wskazania na mapie Antarktydy czy nawet zapisania nazwy), czego jednak nie podwazasz.

Roscisz sobie prawo do wiedzy. Wiedzy pewnej. Wyznaczania swiatu PRAWDY, Ty, ktorego braki logiczne latwo wychwyci sredno rozgarniety licealista. Nie obchodzi mnie kim jestes i czym sie zajmujesz, nie wymagam od Ciebie bycia madrym. Ale na bogow - nie masz zdolnosci by starac sie mowic o prawdzie!

Dlatego rozroznij to, co uznaje wiekszosc, bo tak wybrala (a wiara w cuda srednio jest popularna, zapytaj jeszcze o Pieklo i Ducha Swietego), a nie dlatego ze straszna machina KK tak decyduje.

Tobie sie widac zdaje ze jest wiedza, ktora kazdy czlowiek otrzymuje, i jest religia, ktora lapia najglupsi. Niestety to razace uproszczenie, w skrocie - falsz.
Myslenie religijne, metoda (bo nie obraz bozkow) jest rozpowszechnione tak samo jak dawniej. Kiedys bylo skutkiem niewiedzy, dzis - niemoznosci ogarniecia wiedzy. Nieustannie niepoznawszy czegos uzywasz tego, niejako na wiare, WIERZAC, WYZNAJAC I CZCZAC osiagniecia naukowe, nie zas badajac, budujac, tworzac.
Propaganda na zachodzie traci charakter ideologii, gdyz ideologia na zachodzie sie rozmywa. Programowa bezprogramowosc na mediach wymusza propagande proustrojowa, ale za taki ustroj odpowiedzialni czuja sie ludzie, musieliby wystepowac przeciw sobie wystepujac przeciw mediom.  

A Ty zjawiska tak jasnego, tak doskonale widocznego, opisanego tysiace razy, nie dostrzegasz. Widzisz w tym ta sama bajke o ktorej pisano pol wieku temu z obaw przed druga strona barykady.



>   Martwi mnie, że kraj, w którym żyję staje  
>   się państwem wyznaniowym, co bezpośrednio odbije się i na mnie.

Oczywiscie ze martwi. Bo roznisz sie w pogladach. Kazdego wierzacego martwi zas laicyzacja, bo sie ciagle na nim odbija. Dlatego, w przyblizeniu, decyduje wiekszosc. A jesli wiekszosc ma jeszcze potrzebe udawania religijnosci, to tak wlasnie ma sie stac.

Przejdz sie na Msze. Na 2 minuty. Zobacz sredni wiek ludzi. Wiekszosc Kosciola w Polsce wymrze za najdalej kilkanascie lat. Nie boj sie tak.

I nie traktuj "panstwa wyznaniowego" jak najgorsze zlo. nie tak latwo udowodnic jego nizszosc. Przypominam ze komunizm (ideologiczny, nie wyznaniowy) nie dzialal przez odruchy kapitalistyczne, nie dlatego ze jest zly.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
00:49:32

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Malaavi ma ciekawą przypadłość - albo czepia się błędów typowo gramatycznych, albo twierdzi, niczym wszechwiedząca osoba, że jego (?) interlokutor się myli/nie ma racji/bredzi. Malaavi pewnie uważa, że jest wszechwiedzący... Malaavi pewnie ma niedługo jakieś egzaminy, naczytał się teorii językowych, i mysli, że błyszczy... A może ma przypadłość megalomana.... A może nic z tego, i nic z tamtego, co zostało wyżej napisane, przez te moje palce tak brzydko piszące... W każdym bądź razie, w tym temacie, zauwazyć można u Malaviego a) pedantyczne wręcz czepianie się szczegółów b) upierdliwe  czepianie się języka (składni itp.) c) stawianie się wyżej niż autor postu, na który sobie Malaavi odpowiada. I Malaavi uważając się za wyrocznię nie tyle językową co moralno-intelektualną, nie raczy zauważyć, że czepianie się DUPERELI (tak, napiszę to z dużej literki) odstręcza rozmówców od podjęcia jakiejkolwiek dalszej dyskusji... Bo Malaavi ekspertem językowym jest, a sam pisze jak kloszard językowy, bez polsich znaków, co równa się lenistwu, identycznemu jakgdyby nie patrzeć ludzi, których walą bierniki, celowniki i inne przypadki. Malaavi zwraca uwagę na formę, tak więc i ja, skrytykowany przez niego, nie raczyłem przeczytać jego wiadomości w całości, widząc "s" miast "ś", "l" miast "ł"... I o ile rozumiem, że kierowało nim czyste lenistwo, tak szkoda, że on czepiając się szczegółów równoznacznych z tymi, które opisuję ja, zachowuje się jak kociołek garnkowi przyganiający. Patrz pan na treść, panie Malaavi, jeśli chcesz pan aby rozmówca z tobą dialog prowadził - bo zważ pan na to, że rozmówca na formę twoich wiadomości, też uwagę zwrócić może, i doczepić się do jej kształtu - po twych filologicznych wywodach - prawo ma. Nie wspominając o żałosnym zastosowaniu przez pana znaków interpunkcyjnych. Pozdrawiam - na odpowiedź nie licząc, chociaż spodziewając się dzielenia mej wiadomości na 10 części i opatrzenia każdej z nich ostrym (tak, jak Polsilver po trzydziestokrotnym użyciu) komentarzem - ładny oksymoron?,- ładny (nie licząc, a się spodziewając, haha!). Pozdrawiam, pana "Miodka juniora" forum satan.pl.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
09:03:42

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Malaavi pewnie uważa, że jest  
> wszechwiedzący...

nie

> Malaavi pewnie ma niedługo jakieś egzaminy, naczytał się  
> teorii językowych, i mysli, że błyszczy...  

Powiedz mi, jaki przypuszczasz u mnie kierunek studiow?

> W każdym bądź razie,  
> w tym temacie, zauwazyć można u Malaviego a) pedantyczne wręcz czepianie  
> się szczegółów  

Diabel wszak tkwi w szczegole

b) upierdliwe  czepianie się języka (składni itp.)  

jezyk ulatwialby komunikacje, gdyby ludzie nad nim panowali.

c)  
> stawianie się wyżej niż autor postu, na który sobie Malaavi odpowiada.  

nie smialbym sam sie tak stawiac. Pozwalam temu wyniknac :D

> I  
> Malaavi uważając się za wyrocznię nie tyle językową co  
> moralno-intelektualną,  

nie uwazam sie

> nie raczy zauważyć, że czepianie się DUPERELI (tak,  
> napiszę to z dużej literki) odstręcza rozmówców od podjęcia jakiejkolwiek  
> dalszej dyskusji...  

Alez to kwestia i problem rozmowcy, czy woli zrobic cos dokladnie, czy nie. nikogo nie zmuszam do prawdy, wiedzy. Oczywiscie ze wystarczy mi, ze ludzie beda "costam sobie mysleli", bez zaangazowania, bez zrozumienia. Tylko ja sie nie lubie bawic w "moj poglad, Twoj poglad, piwo", wole do czegos dojsc, a do tego potrzeba dokladnosci.  

> Bo Malaavi ekspertem językowym jest, a sam pisze jak  
> kloszard językowy, bez polsich znaków,

jakich?  

> co równa się lenistwu, identycznemu  
> jakgdyby  
> nie patrzeć ludzi, których walą bierniki, celowniki i inne  
> przypadki. Malaavi zwraca uwagę na formę, tak więc i ja, skrytykowany  
> przez niego, nie raczyłem przeczytać jego wiadomości w całości,

trudno :)

> I o ile rozumiem, że kierowało nim czyste  
> lenistwo, tak szkoda, że on czepiając się szczegółów równoznacznych z  
> tymi, które opisuję ja, zachowuje się jak kociołek garnkowi przyganiający.  

Przekonaj mnie ze piszesz tak, jak chcesz, a nie tak jak wychodzi. ;)

> Patrz pan na treść, panie Malaavi, jeśli chcesz pan aby rozmówca z tobą  
> dialog prowadził - bo zważ pan na to,

patrze. kolejny raz mylisz sie mowiac co sadze, mysle, na co zwazam.

> Pozdrawiam - na odpowiedź  
> nie licząc, chociaż spodziewając się dzielenia mej wiadomości na 10 części  
> i opatrzenia każdej z nich ostrym (tak, jak Polsilver po  
> trzydziestokrotnym użyciu)  

nigdy tego nie zrobilem. Przezyles?


> forum satan.pl.

jestes tym forum? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
19:59:38

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Generalnie trochę się schlałem, tak więc wybacz że z chęci zabawy zabrałem Ci czas.

> > forum satan.pl.
>  
> jestes tym forum? :)

O ile Ty czepiasz się pisania, ja czepnę się Twojego czytania. Przeczytaj post raz jeszcze (szczególnie końcówkę). Pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-15
21:54:30

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Generalnie trochę się schlałem, tak więc wybacz że z chęci zabawy zabrałem  
> Ci czas.
>  
> > > forum satan.pl.
> >  
> > jestes tym forum? :)
>  
> O ile Ty czepiasz się pisania, ja czepnę się Twojego czytania. Przeczytaj  
> post raz jeszcze (szczególnie końcówkę). Pozdrawiam :)

Alez widzialem koncowke, i bawiac sie podobnie dobrze, choc na trzezwo, zauwazylem albo zwiazek "pana forum", a ja nie jestem tu jeszcze panem, albo podpis "forum satan.pl". Co mialem wybrac? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-15
09:17:36

Antyklerykalizm - co za bzdura...


Lol, wreszcie ktoś trafnie podsumował Malaaviego :D

Ja bym jeszcze z mojej strony dorzuciła irytujące nutki umoralniania. ;)

Ale taka już widać jego uroda.

Pzdr. i eot.

M.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
07:36:58

Jakie panstwo wyznaniowe? No bez jaj!

> Nieszkodliwość kleru to jakaś zabawna anegdotka. Nie przeszkadza mi te  
> całe dzwoństwo, procesje itd. Martwi mnie, że kraj, w którym żyję staje  
> się państwem wyznaniowym, co bezpośrednio odbije się i na mnie.

Twoja obserwacja.

Nie mialem niestety tej cudownej okazji zaznac na wlasnej skorze jakiegokolwiek przejawu owej wyznaniowosci panstwa, stad moje obserwacje i moje - odmienne zdanie w owej kwestii.

Posluze sie metaforka taka:

Owieczki poszly w las. Zjadly je wilki. Zwloki owieczek smierdza. Smrodzik przeszkadza mi wachac kwiatki na pobliskiej lace. Szukam przyczyny tego niemilego stanu. Jest! Ubrany na czarno koles ganiajacy za pozostalymi owieczkami i krzyczacy cos do nich o wolnosci po przegonieniu psow pasterskich. Dziekuje mu serdecznie paroma celnymi kopniakami w nerki. Ale to musztarda jest po obiedzie. Owieczek juz nic nie uratuje a ja mam spieprzony dzien. Nastepnym razem gdy jakikolwiek koles podchodzi do stada i zacznie sie dziwnie przypatrywac psom pasterskim, profilaktyczne dzialania zrazu podejmuje.


Tak to widze.

Panstwo NAPRAWDE laickie?

W huj ludzi nie wiedzacych jak myslec, jak zyc, wyalienowanzch poza wszelakimi wspolnotami?

Juz znam paru takich.

Czasem mam ochote ich dobic by sie wiecej juz nie meczyli.

Ale na moja litosc, jak juz gdzies pisalem, trzeba sobie zasluzyc ;-)


A zupelnie to inna sprawa ze religia w Polsce jest traktowana plytko i pobieznie.

W gruncie rzeczy to jedynie tradycja.

Co niedziele msza, plus swieta od czasu do czasu, tu chrzest, tam komunia...

A w zaciszu domostw i tak kazdy (poza idiotami bioracymi te cala szopke na powaznie) robi to, co uwaza za sluszne.



Tyle w kwestii panstwa wyznaniowego i szkodliwosci kleru.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-12
15:01:21

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Poistawiony został ciekawy temat, jednak z Twoim wnioskiem nie mogę zgodzić się w 100%. Z jednej strony bowiem nie można traktować satanizmu jako prostego odwrócenia chrześcijaństwa, ogólnie nie wydaje mi się, aby można było zbudować coś konstruktywnego jedynie w oparciu o nienawiść do czegoś...jednak dla mnie niechęć do religii, a tym samym do chrześcijaństwa i do kleru wypływa z tego, iż nienawidzę wszystkiego, co jest obłudne, hipokrytyczne, skorumpowane i słabe-a takie właśnie chrześcijaństwo jest- jest religią słabości (w wielu wymiarach). Natomiast argument o tym ,zę kler mi nic złego nie uczynił, więc czemu się go czepiać uważam za nietrafiony. Dlaczego? Dlatego, że podejście zależy od człowieka. Nie chodzi o altruizm, z którego raczej jestem wyprany. Chodzi o to, że mnie wkurwia dużo rzeczy, nawet gdy osobiście mnie nie dotyczą. Ale gdy w tym kraju religia będzie obowiązkowa, a państwo będzie wyznaniowe, to ucierpię ja i moje dzieci, które od chrześciajaństwa chcę uchować. I tyle.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-12
23:10:08

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> jednak dla mnie niechęć do religii, a tym samym do  
> chrześcijaństwa i do kleru wypływa z tego, iż nienawidzę wszystkiego, co  
> jest obłudne, hipokrytyczne, skorumpowane i słabe-a takie właśnie  
> chrześcijaństwo jest- jest religią słabości (w wielu wymiarach).


Chrześcijaństwo jest obłudne? Powiedz mi proszę gdzie.  

Hipokryzja to synonim obłudy, więc nie wiem, po co wymieniłeś oba. :)

Skorumpowane chrześcijaństwo? Czy religia może być skorumpowana? Rozumiem, że chodzi Ci o Kościół; gdzież widzisz (na skalę mikro- Twoja parafia i makro- kraj i świat) szalejącą korupcję i jak ona wygląda (kto kogo korumpuje i po co)? Po prostu proszę o zaargumentowanie tego zarzutu.



Słabe chrześcijaństwo? Religia słabości wielowymiarowej. Myślisz pewnie, że postać pierwszoplanowa Nowego Testamentu, vel Jezus Chrystus był słaby. Czym objawiała się jego słabość: wyrzucenie tłumu kupców ze świątyni bożej? Oddanie życia za grzechy ludzi? Mężne wypicie kielicha cierpienia (choć miał szanse uniknąć kary)? Przetrwanie czterdziestu dni i nocy na pustyni? Oparcie się Szatanowi i pokusom posiadania świata? Rewolucyjne, jak na tamte czasy poglądy na temat roli i wartości kobiety? Nonkomformizm, ideowość, żarliwość religijną i bohaterstwo nazywasz słabością?




> Natomiast  
> argument o tym ,zę kler mi nic złego nie uczynił, więc czemu się go  
> czepiać uważam za nietrafiony. Dlaczego? Dlatego, że podejście zależy od  
> człowieka. Nie chodzi o altruizm, z którego raczej jestem wyprany. Chodzi  
> o to, że mnie wkurwia dużo rzeczy, nawet gdy osobiście mnie nie dotyczą.  


Taka irracjonalna niechęć? Typowe.


> Ale gdy w tym kraju religia będzie obowiązkowa, a państwo będzie  
> wyznaniowe, to ucierpię ja i moje dzieci, które od chrześciajaństwa chcę  
> uchować. I tyle.


Naprawdę wierzysz, że to się stanie? Ech, ludzie. :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
10:14:00

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Deymosowi chodziło zapewne o słabość w ujęciu nietzschanskim (choćby z "Z genealogii moralności").
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-13
11:07:43

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Deymosowi chodziło zapewne o słabość w ujęciu nietzschanskim (choćby z "Z  
> genealogii moralności").

Znane stanowisko Nietzschego w sprawie współczucia zawiera z pewnością bardzo szlachetny pierwiastek krytyczny: litość podszyta strachem przed podobnym losem, egoistyczna solidarność i spolegliwość motywowana nadzieją na wzajemność to rzeczywiście przejawy duchowej małości i miernoty, i to miernoty afirmującej samą siebie, a wrogiej wszystkiemu, co ją przewyższa i w dzielności charakteru nie zniża się do czułostkowości. Litość i dzielność nie zgadzają się ze sobą; pierwsza jest reakcją uraźności, resentymentem, a druga samą siłą. Ale, jak sądzę, nie zgadzając się - dialektycznie do siebie przynależą. Mężny stosunek do własnego człowieczeństwa, które przecież naznaczone jest słabością, oznacza pewną gotowość wielkodusznego wybaczenia tej słabości. W potępieniu litości jest więc coś niemężnego, małostkowego. Jest za to taki właśnie rodzaj współczucia, odczuwanego przez ludzi wielkodusznych, który polega na akceptacji słabości innego człowieka, tej słabości, która umożliwia mu przeżywanie cierpienia i na to cierpienie go skazuje. Takie współczucie jest jakby "żałowaniem człowieka", a ściślej: "żałowaniem człowieczeństwa". Owa szlachetna odmiana litości zalążkowo staje się naszym udziałem, gdy żałujemy cierpiącego zwierzęcia - żałujemy bardziej niż człowieka, bo to człowiekowi przypisujemy zdolność i obowiązek życia duchowego usytuowanego ponad cierpieniem, w obszarze duchowego męstwa i suwerenności wewnętrznej. Z tego samego powodu cierpiącemu dziecku współczujemy bardziej niż dorosłemu. I teraz właśnie: tylko nieliczni spośród nas w ten sam sposób, a więc czerpiąc z przewagi swych sił duchowych nad obecnym obok nas cierpiącym, zdolni są do tej szlachetnej odmiany litości, kierując ją ku równemu sobie, a więc dorosłemu i świadomemu. Przecież sam Nietzsche jakoś lituje się nad człowieczeństwem, nad słabością słabości, sam chce tchnąć nową siłę ducha w więdnącą na jego oczach ludzkość. Ostrożniej więc z tą litością!

Myślę, że Jan Hartman świetnie wyraził Ci moje stanowisko ws. "słabości" Jezusa Chrystusa. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
14:10:54

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Chrześcijaństwo jest obłudne? Powiedz mi proszę gdzie.  

W tym miejscu spróbuję odeprzeć większość twoich zarzutów...Chodzi o to, że dla mnie religia to nie jest teoria, to nie są piękne, pokryte kurzem mądre księgi i kamienne tablice...religia to przede wszystkim ludzie, którzy wyznają jakąś wiarę. Rozumiem zarzut, ciężko żeby religia była obłudna lub swkorumpowana:)chodziło mi o wiernych...Bo to oni(jak już powiedziałem) tworzą religię, to oni SĄ religią...
  
> Hipokryzja to synonim obłudy, więc nie wiem, po co wymieniłeś oba. :)

By wzmocnić efekt;)taki mam styl, że używam synonimów:)
  
> Skorumpowane chrześcijaństwo? Czy religia może być skorumpowana? Rozumiem,  
> że chodzi Ci o Kościół; gdzież widzisz (na skalę mikro- Twoja parafia i  
> makro- kraj i świat) szalejącą korupcję i jak ona wygląda (kto kogo  
> korumpuje i po co)? Po prostu proszę o zaargumentowanie tego zarzutu.

Wszystko, co dzieje się w tej religii, jest robione ze względu na pieniądze. Mimo iż powinno być inaczej, jak mawiają sami kapłani, prawda? Jednak daje się na tacę, daje się flaszkę księdzu by dał ślub bez bierzmowania...tego typu sprawy. Nie ma tu nic z głoszonego miłosierdzia. To także przykład tego, że jest religia pełna hipokryzji...Z jednej strony słowa o miłosierdziu, z drugiej totalna ignorancja cierpienia "bliźnich"...jeśli chodzi jeszcze o korupcję, to tte wszystkie ich nowe samochody (samochody księży), to ogólne odejście od cnoty, wstrzemięźliwości, oni wszystko to powinni czynić...Mniej więcej o to mi chodziło.

> Słabe chrześcijaństwo? Religia słabości wielowymiarowej. Myślisz pewnie,  
> że postać pierwszoplanowa Nowego Testamentu, vel Jezus Chrystus był słaby.  
> Czym objawiała się jego słabość: wyrzucenie tłumu kupców ze świątyni  
> bożej? Oddanie życia za grzechy ludzi? Mężne wypicie kielicha cierpienia  
> (choć miał szanse uniknąć kary)? Przetrwanie czterdziestu dni i nocy na  
> pustyni? Oparcie się Szatanowi i pokusom posiadania świata? Rewolucyjne,  
> jak na tamte czasy poglądy na temat roli i wartości kobiety?  
> Nonkomformizm, ideowość, żarliwość religijną i bohaterstwo nazywasz  
> słabością?

To zgrabne argumenty, przyznaję:) Odnoszą się jednak, po pierwsze; tylko do chrystusa (a to tylko element całego zjawiska zwanego chrześciajństwem), a po drugie: skąd znasz ten opis i te czyny? No skąd? jak sam rzekłeś, z Biblii. Przecież w ocenie postaci nie będziemy się kierować czystą propagandą, zaistnienia tych czynów udowodnić się nie da. A słabość? Chodzi choćby o głoszoną litość etc. (o chrześcijaństwie jako religii litości mówi Nietzsche w "antychryście"-niewątpliwie znasz)

> > Natomiast  
> > argument o tym ,zę kler mi nic złego nie uczynił, więc czemu się go  
>  
> > czepiać uważam za nietrafiony. Dlaczego? Dlatego, że podejście zależy  
> od  
> > człowieka. Nie chodzi o altruizm, z którego raczej jestem wyprany.  
> Chodzi  
> > o to, że mnie wkurwia dużo rzeczy, nawet gdy osobiście mnie nie  
> dotyczą.  
>  
>  
> Taka irracjonalna niechęć? Typowe.
  
A dlaczego "irracjonalna"? Przecież podałem powody. Po prostu ja myślę w ten sposób: "nic złego mi nie zrobili, ale mogą, wykazują ku temu predyspozycje". Trzeba przewidywać wydarzenia...

  
> > Ale gdy w tym kraju religia będzie obowiązkowa, a państwo będzie  
> > wyznaniowe, to ucierpię ja i moje dzieci, które od chrześciajaństwa  
> chcę  
> > uchować. I tyle.
>  
>  
> Naprawdę wierzysz, że to się stanie? Ech, ludzie. :]

A czy wiesz, jak reagowano na oburzenie z powodu wprowadzenia religii w 1993? Mówiono, że będą tylko na ostatnich lekcjach, że dla dzieci nieuczestniczących w tych lekcjach będą lekcje etyki...A jak jest-sam wiesz. Poza tym matura z religii ma być wprowadzona już niedługo, Giertychowi tym razem przyklasnęli wszyscy. A stąd już tylko krok...

P.S.
Po namyśle mogę dorzucić jeszcze jeden zarzut-stagnacja. Ta religia, mając ogromną rolę w życiu europy jeszcze w średniowieczu hamowała postęp, hamowała naukę. Inkwizycja walczyła po prostu z postępem i samodzielnym myśleniem. Bo wiadomo, że samodzielnie myślącymi trudniej sterować i trudniej nimi władać. A i dziś (w sprawie choćby genetyki-klonowania, komórek macierzystych etc.) kościół wypowiada się negatywnie, w dalszym ciągu chcąc hamować naukę. Za te zamierzchłe czasy i za to, co dzieje się teraz, także go nienawidzę.

pozdro
deymos
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-13
15:29:26

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> > Chrześcijaństwo jest obłudne? Powiedz mi proszę gdzie.  
>  
> W tym miejscu spróbuję odeprzeć większość twoich zarzutów...Chodzi o to,  
> że dla mnie religia to nie jest teoria, to nie są piękne, pokryte kurzem  
> mądre księgi i kamienne tablice...religia to przede wszystkim ludzie,  
> którzy wyznają jakąś wiarę. Rozumiem zarzut, ciężko żeby religia była  
> obłudna lub swkorumpowana:)chodziło mi o wiernych...Bo to oni(jak już  
> powiedziałem) tworzą religię, to oni SĄ religią...


Ludzie to wyznawcy religii, wraz z ich wadami, między innymi hipokryzją. Religia nie jest tworzona przez wiernych - oni co najwyżej dają obraz praktyki tejże religii prze ludzi, czyli istoty słabe wolą i ułomne. Religia to system wierzeń i doktryn, nic poza tym.


> Wszystko, co dzieje się w tej religii, jest robione ze względu na  
> pieniądze.  


Nie w tej religii, tylko w kościołach, które uważają się za społeczność wyznawców danej religii - co najwyżej.

Mówisz, że bracia i siostry zakonne modlą się godzinami i żyją w celach dla pieniędzy? Że przytłaczająca większość księży nie ma żadnych stosunków seksualnych z kobietami też dla jakiś marnych pieniędzy z kolendy (30 tys. na rok), które wydają na zakup środków codziennego użytku? :>

> Mimo iż powinno być inaczej, jak mawiają sami kapłani, prawda?  


Znowu ci księża nie żyją luksusowo, bez przesady. :)


> Jednak daje się na tacę, daje się flaszkę księdzu by dał ślub bez  
> bierzmowania...tego typu sprawy.


Dawanie na tacę to korupcja? Hm, myślałem, że jest to dobrowolny datek od wiernych na utrzymanie kościoła i ewentualne renowacje. Na zachodzie niezależnie czy wierzysz, czy nie płacisz na kościoły z podatków. :]


> Nie ma tu nic z głoszonego miłosierdzia.  


Sataniści lubią wyolbrzymiać. Nie tylko swoją wartość, często nazywając się bogami, ale również hiperbolizują negatywne cechy kleru. A może po prostu oceniasz ich bazując na ABC Prawd Absolutnych O Wszystkich Duchownych Małego Satanisty, bądź myślisz zero-jedynkowo? :)


> To także przykład tego, że jest religia pełna hipokryzji...Z jednej strony  
> słowa o miłosierdziu, z drugiej totalna ignorancja cierpienia  
> "bliźnich"...


Wykropkowałeś mój świat. A poza tymi tajemniczymi wielokropkami masz coś ciekawego do powiedzenia, prócz odtwarzania ciągle tych odgrzewanych sloganów?

W mojej lokalnej parafii działa ośrodek pomocy dla bezdomnych i upośledzonych. I nie jest to jakiś parafialny ewenement. Ale rozumiem, że Twoja ocena kleru ukształtowała się na ocenie poszczególnych perełek z "parciem na szkło", czyli na Jankowskim, Rydzyku i na jakichś pedofilach.


> jeśli chodzi jeszcze o korupcję, to tte wszystkie ich nowe  
> samochody (samochody księży), to ogólne odejście od cnoty,  
> wstrzemięźliwości, oni wszystko to powinni czynić...Mniej więcej o to mi  
> chodziło.


Ale proszę powiedz mi, skąd wiesz, że te samochody kupują za "brudną kasę"? Podaj mi choć JEDEN przykład sprawy korupcyjnej z księdzem, bądź jakąś organizacją kościelną. Wiadomo, to też ludzie, więc pewnie gdzieś byś przykład znalazł, ale IMO bardzo naiwne i niesprawiedliwe jest uogólnianie.

Samochodami cudownymi to oni się znowu nie rozbijają. Przeważnie są to bryczki do 15 tysięcy złotych. Zresztą zabronisz im kupować, jeśli mają pieniądze? Przecież przeważnie przydzielają księży z dala od rodzinnych stron, więc kupują sobie samochody, by mieć jak bliskich odwiedzać.


> To zgrabne argumenty, przyznaję:) Odnoszą się jednak, po pierwsze; tylko  
> do chrystusa (a to tylko element całego zjawiska zwanego  
> chrześciajństwem),  


Jezus i jego nauczanie tylko jednym z ELEMENTÓW chrześcijaństwa? Ciekawa teoria, ale nie mogę się z nią zgodzić.  


> a po drugie: skąd znasz ten opis i te czyny? No skąd?  
> jak sam rzekłeś, z Biblii.  


I apokryfów. :>


> Przecież w ocenie postaci nie będziemy się  
> kierować czystą propagandą, zaistnienia tych czynów udowodnić się nie da.  


Co ma piernik do wiatraka, prócz siedmiu liter? Dla chrześcijan wszystko to, co działo się w Biblii jest prawdą, więc nie ma sensu rozstrząsać historyczności tych zdarzeń.

Przecież, do kurwy nędzy, mówiliśmy o tym, że chrześcijaństwo jest religią słabości, a ja Ci mówię, że nie jest, bo pokazuje to i to. Nieważne, czy to i to się stało, czy nie. Ważne, że chrześcijaństwo nie jest religią słabości.


> A słabość? Chodzi choćby o głoszoną litość etc. (o chrześcijaństwie jako  
> religii litości mówi Nietzsche w "antychryście"-niewątpliwie znasz)


Znam. Dziadzio Nietzsche miał wiele poronionych pomysłów. Ustosunkowałem się do tego, wklejając cytat z eseju Hartmana.  



> > Naprawdę wierzysz, że to się stanie? Ech, ludzie. :]
>  
> A czy wiesz, jak reagowano na oburzenie z powodu wprowadzenia religii w  
> 1993?  


Nieszczęśliwie miałem wtedy 5 lat, więc nie. :>


> Mówiono, że będą tylko na ostatnich lekcjach, że dla dzieci  
> nieuczestniczących w tych lekcjach będą lekcje etyki...


Cóż, było to po prostu praktycznie niewykonalne dla szkół. :)


> A jak jest-sam  
> wiesz. Poza tym matura z religii ma być wprowadzona już niedługo,  
> Giertychowi tym razem przyklasnęli wszyscy. A stąd już tylko krok...

Nie przyklasnęli temu posłowie PiSu. Giertych się już dawno z tego wycofał. :)


Pozdrawiam

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
16:03:43

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Religia nie jest tworzona przez wiernych - oni co najwyżej dają obraz  
> praktyki tejże religii prze ludzi, czyli istoty słabe wolą i ułomne.  
> Religia to system wierzeń i doktryn, nic poza tym.

A: Religię stworzyli ludzie. I system wierzeń i doktryny. Z tej właśnie przyczyny religie są ułomne. Wszystkie.

> Nie w tej religii, tylko w kościołach, które uważają się za społeczność  
> wyznawców danej religii - co najwyżej.

A: Ale przecież na jedno wychodzi. Rozdzielanie nieskalanego tworu jakim jest religia od bardzo skalanego kościoła to tylko sposób na poprawienie sobie humoru przez zaplątanych w brudy hierarchów, duchownych i wiernych.

> Jezus i jego nauczanie tylko jednym z ELEMENTÓW chrześcijaństwa? Ciekawa  
> teoria, ale nie mogę się z nią zgodzić.  

A: Tak, jednym z. Przestudiuj nieco historię KRKat a przekonasz się jak wiele elementów dorzucono, takich nawet które z nauczaniem chrystusa nie mają nic wspólnego. Niepokalane poczęcie marii i jej wieczna błona dziewicza to wymysły powstałe po X wieku n.e. Nieomylnm papież stał się około 1850roku. I takich spraw jest b. dużo.

> Co ma piernik do wiatraka, prócz siedmiu liter? Dla chrześcijan wszystko  
> to, co działo się w Biblii jest prawdą, więc nie ma sensu rozstrząsać  
> historyczności tych zdarzeń.

A: Wszystko?

Pozdrawiam. Adunakhor
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-13
17:36:15

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> > Religia nie jest tworzona przez wiernych - oni co najwyżej dają obraz  
>  
> > praktyki tejże religii prze ludzi, czyli istoty słabe wolą i ułomne.  
>  
> > Religia to system wierzeń i doktryn, nic poza tym.
>  
> A: Religię stworzyli ludzie. I system wierzeń i doktryny. Z tej właśnie  
> przyczyny religie są ułomne. Wszystkie.


Mnie chodziło o definicję. Deymos nazywał religię ludźmi. A to nieprawda.  

Zastosowałeś ciekawe zabiegi retoryczne: indukcję, wnioskowanie przez analogię, oraz użyłeś manipulacji, zakładając apriorycznie, że religię chrześcijańską stworzył człowiek.

Pozwolę sobie szybko odbić tę piłeczkę:

- Jezus zgodnie z Biblią był Bogiem. A poza mityzacyjnością postaci Jezusa: był człowiekiem wielkim, mądrym i odważnym - nie był ułomny.

- Nawet jeśli chrześcijaństwo zostało stworzone przez ułomnych ludzi, to NIE OZNACZA, że ich twory muszą być ułomne. Takie wnioskowanie indukcyjne nie ma podstaw logicznych.

- I co do wnioskowania przez analogię. Otóż ile spotkałeś religii i dogłębnie zanalizowałeś/praktykowałeś, że możesz powiedzieć, iż są wszystkie ułomne?


> A: Ale przecież na jedno wychodzi. Rozdzielanie nieskalanego tworu jakim  
> jest religia od bardzo skalanego kościoła to tylko sposób na poprawienie  
> sobie humoru przez zaplątanych w brudy hierarchów, duchownych i  
> wiernych.


Lubię pisać z ludźmi inteligentnymi, a nie z takimi, którzy wyrywają moje zdanie z kontekstu i stosują quasi-trafny kontrargument po to tylko, żeby popisać się rozumieniem słowa "skalarność". :>

Jeśli masz problem z zdefiniowaniem religii - odsyłam do słownika.


> > Jezus i jego nauczanie tylko jednym z ELEMENTÓW chrześcijaństwa?  
> Ciekawa  
> > teoria, ale nie mogę się z nią zgodzić.  
>  
> A: Tak, jednym z. Przestudiuj nieco historię KRKat a przekonasz się jak  
> wiele elementów dorzucono, takich nawet które z nauczaniem chrystusa nie  
> mają nic wspólnego. Niepokalane poczęcie marii i jej wieczna błona  
> dziewicza to wymysły powstałe po X wieku n.e. Nieomylnm papież stał się  
> około 1850roku. I takich spraw jest b. dużo.


A odróżniasz kochany chrześcijaństwo od katolicyzmu? Dogmatykę kościoła katolickiego od nauk Chrystusa? I czy wiesz, że istnieją też inne "odmiany" kościoła? Chyba nie.


> > Co ma piernik do wiatraka, prócz siedmiu liter? Dla chrześcijan  
> wszystko  
> > to, co działo się w Biblii jest prawdą, więc nie ma sensu rozstrząsać  
>  
> > historyczności tych zdarzeń.
>  
> A: Wszystko?

Za to pytanie retoryczne nie wnoszące nic, poza Twoją subiektywną opinią nie popartą argumentacją będzie Ci trudno zdobyć mój szacunek.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
17:58:07

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Zastosowałeś ciekawe zabiegi retoryczne: indukcję, wnioskowanie przez  
> analogię, oraz użyłeś manipulacji, zakładając apriorycznie, że religię  
> chrześcijańską stworzył człowiek.

A: Nie chciałem. Naprawdę! ;)
  
> Jezus zgodnie z Biblią był Bogiem. A poza mityzacyjnością postaci  
> Jezusa: był człowiekiem wielkim, mądrym i odważnym - nie był ułomny.

A: Jezus zgodznie z biblią był synem boga. Zapewne przedstawiają go autorzy nowego testamentu jako myśliciela, proroka itp. Ale nie on stworzył chrześcijaństwo. To zrobili jego uczniowie na podstawie jego nauk. Jest różnica. Ale był też ułomny: dał się wrobić i dał się zabić. Wiesz, gdzie obecnie trafiłby taki człowiek? Na oddział zamknięty. Zresztą tam zawsze jakiś chrystus siedzi. Wtedy, te 2000 lat temu, psychiatrii praktycznie nie było. Dziś dostałby leki przeciwpsychotyczne.

> Nawet jeśli chrześcijaństwo zostało stworzone przez ułomnych ludzi, to  
> NIE OZNACZA, że ich twory muszą być ułomne. Takie wnioskowanie indukcyjne  
> nie ma podstaw logicznych.

A: Twór ułomny tworzy twory ułomne. Mogą być doskonałości bliskie, ale nigdy doskonałe.

> Otóż ile spotkałeś religii i  
> dogłębnie zanalizowałeś/praktykowałeś, że możesz powiedzieć, iż są  
> wszystkie ułomne?

A: Sporo. Dość dobrze zapoznałem się z odłamami chrześcijaństwa. Znam założenia religii niechrześcijańskich. Wszystko piękne ładne - ale zupełnie niepraktyczne i odstające od życia codziennego.

> Lubię pisać z ludźmi inteligentnymi, a nie z takimi, którzy wyrywają moje  
> zdanie z kontekstu i stosują quasi-trafny kontrargument po to tylko, żeby  
> popisać się rozumieniem słowa "skalarność". :>

A: Nie wyrwałem zdania z kontekstu. Ty rozdzielasz religię od kościoła, ja uznaję kościół za pochodną religii.

> A odróżniasz kochany chrześcijaństwo od katolicyzmu? Dogmatykę kościoła  
> katolickiego od nauk Chrystusa? I czy wiesz, że istnieją też inne  
> "odmiany" kościoła? Chyba nie.

A: Odróżniam. Ale czyste chrześcijaństwo, czyli nauki chrystusa, w dzisiejszym świecie nie istnieje. Istnieją religie na jego bazie stworzone.

> Za to pytanie retoryczne nie wnoszące nic, poza Twoją subiektywną opinią  
> nie popartą argumentacją będzie Ci trudno zdobyć mój szacunek.

A: Uważasz, że zależy mi na twoim szacunku?
Twierdzisz, że chreścijanie uznają przekaz biblijny za historycznie prawdziwy, tak? OK. Proponuję zatem abyś zapoznał się ze statystykami na ten temat, z sondażami, z wynikami ankiet. Wtedy możemy podyskutować dalej.

Pozdrawiam. Adunakhor
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-13
19:36:19

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> A: Jezus zgodznie z biblią był synem boga. Zapewne przedstawiają go  
> autorzy nowego testamentu jako myśliciela, proroka itp. Ale nie on  
> stworzył chrześcijaństwo. To zrobili jego uczniowie na podstawie jego  
> nauk. Jest różnica.  


Nie. Chrystus miał swych wyznawców (chrześcijan) przed powstaniem pierwszych ewangelii, ergo on stworzył chrześcijaństwo, a apostołowie i ich uczniowie spisali jego nauki i dzieje życia.  

Ewangeliści przedstawiają go jako Syna Boga, mesjasza etc. Nie myśliciela i wielkiego proroka - tak jest przedstawiany w Koranie.


> Ale był też ułomny: dał się wrobić i dał się zabić.  


Wiedział, kto go zdradził. Wszystko przewidział. Dał się zabić, bo Ojciec złożył z niego ofiarę na odkupienie grzechów ludzkości. To nie ułomność - to poświęcenie.

Oczywiście opisuję dzieje Chrystusa oczami chrześcijanina. Tu o chrześcijaństwie rozmowa była, nie o tym, czy rzeczywiście Chrystus jest Synem Bożym.


> > Nawet jeśli chrześcijaństwo zostało stworzone przez ułomnych ludzi,  
> to  
> > NIE OZNACZA, że ich twory muszą być ułomne. Takie wnioskowanie  
> indukcyjne  
> > nie ma podstaw logicznych.
>  
> A: Twór ułomny tworzy twory ułomne. Mogą być doskonałości bliskie, ale  
> nigdy doskonałe.


Znów indukcja pseudologiczna. Twór ułomny nie musi tworzyć tworu ułomnego, bo nie ma żadnej zasady, która by mu to uniemożliwiała. Zresztą twierdzę, że Jezus, czy Budda byli doskonałością.


> A: Sporo. Dość dobrze zapoznałem się z odłamami chrześcijaństwa. Znam  
> założenia religii niechrześcijańskich. Wszystko piękne ładne - ale  
> zupełnie niepraktyczne i odstające od życia codziennego.


To powiedz mi, co jest niepraktycznego i odstającego od życia w Buddyzmie Zen? :>  

No i w chrześcijaństwie, zakładając iż Chrystus jest Bogiem (bo w to wierzą chrześcijanie i mają do tego takie same prawo, jak Ty do niewiary).


> A: Nie wyrwałem zdania z kontekstu. Ty rozdzielasz religię od kościoła, ja  
> uznaję kościół za pochodną religii.


Rozdzielam, bo to zupełnie inne rzeczy. Religia to system wierzeń, idea, tudzież Słowo Objawione. A kościół to ludzie, którzy to wyznają, choć często zbaczają z drogi wyznaczonej przez dany system wierzeń, bądź praktyki duchowej.

EOT. Nie mam ochoty spierać się, że 2+2=4.


> > A odróżniasz kochany chrześcijaństwo od katolicyzmu? Dogmatykę  
> kościoła  
> > katolickiego od nauk Chrystusa? I czy wiesz, że istnieją też inne  
> > "odmiany" kościoła? Chyba nie.
>  
> A: Odróżniam. Ale czyste chrześcijaństwo, czyli nauki chrystusa, w  
> dzisiejszym świecie nie istnieje. Istnieją religie na jego bazie  
> stworzone.


Istnieje. Jest w ewangeliach i sercach tych, którzy są z Chrystusem. :>

Nie obchodzą mnie katolicy, mnie chodzi o chrze-ści-jan! Istnieją chrześcijanie. Chrześcijaństwo wcale nie umarło na krzyżu, jak mawiał Nietzsche.



> A: Uważasz, że zależy mi na twoim szacunku?


Jak nie będę go miał, to nie niepotrzebnie będziesz komentował moje teksty, bo nie odpiszę. :]


> Twierdzisz, że chreścijanie uznają przekaz biblijny za historycznie  
> prawdziwy, tak? OK. Proponuję zatem abyś zapoznał się ze statystykami na  
> ten temat, z sondażami, z wynikami ankiet. Wtedy możemy podyskutować  
> dalej.

Zabawne. Sugerujesz, że chrześcijanie nie wierzą w to, że Chrystus czynił cuda, zmarł i zmartwychwstał? Jeśli tak, to mamy błąd logiczny, bo chrześcijanin w to musi wierzyć. Wszyscy chrześcijanie uważają to za przekaz historyczny. :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
19:54:54

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Nie. Chrystus miał swych wyznawców (chrześcijan) przed powstaniem  
> pierwszych ewangelii, ergo on stworzył chrześcijaństwo, a apostołowie i  
> ich uczniowie spisali jego nauki i dzieje życia.  

A: Co nie zmienia sprawy. Chrześcijanizm jako religię stworzyli jego uczniowie.

> Wiedział, kto go zdradził. Wszystko przewidział. Dał się zabić, bo Ojciec  
> złożył z niego ofiarę na odkupienie grzechów ludzkości. To nie ułomność -  
> to poświęcenie.

A: To głupota. Końska dawka pochodnej chlorpromazyny postawiłaby go na nogi.

> Znów indukcja pseudologiczna. Twór ułomny nie musi tworzyć tworu ułomnego,  
> bo nie ma żadnej zasady, która by mu to uniemożliwiała. Zresztą twierdzę,  
> że Jezus, czy Budda byli doskonałością.

A: Niedoskonałość istoty niedoskonałej ją ogranicza. I dlatego niczego doskonałego stworzyć nie może. Mnie ta pseudologika wystarcza.

> To powiedz mi, co jest niepraktycznego i odstającego od życia w Buddyzmie  
> Zen? :>  

A: Nie pamiętam co mi się tam nie podobało. Ale odświeżę swoje wiadomości i wtedy napiszę.
  
> No i w chrześcijaństwie, zakładając iż Chrystus jest Bogiem (bo w to  
> wierzą chrześcijanie i mają do tego takie same prawo, jak Ty do  
> niewiary).

A: Najgłupsza zasada chrześcijaństwa, sprzeczna całkowicie ze zdrowym rozsądkiem - miłuj swojego wroga. Dalej: nadstawianie drugiego policzka, ciągłe poczucie winy, pokora.
  
> Istnieje. Jest w ewangeliach i sercach tych, którzy są z Chrystusem.  

A: Tzn z kim. Znajdź jedną osobę całkowicie oddaną temu co napisano w NTest.

> Nie obchodzą mnie katolicy, mnie chodzi o chrze-ści-jan! Istnieją  
> chrześcijanie. Chrześcijaństwo wcale nie umarło na krzyżu, jak mawiał  
> Nietzsche.

A: Umarło, umarło. A władzę przejął KRKat i jego pochodne.

> Zabawne. Sugerujesz, że chrześcijanie nie wierzą w to, że Chrystus czynił  
> cuda, zmarł i zmartwychwstał? Jeśli tak, to mamy błąd logiczny, bo  
> chrześcijanin w to musi wierzyć. Wszyscy chrześcijanie uważają to za  
> przekaz historyczny. :]

A: Skoro tak twierdzisz...

Pozdrawiam. Adunakhor
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-13
22:26:38

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> > Nie. Chrystus miał swych wyznawców (chrześcijan) przed powstaniem  
> > pierwszych ewangelii, ergo on stworzył chrześcijaństwo, a apostołowie  
> i  
> > ich uczniowie spisali jego nauki i dzieje życia.  
>  
> A: Co nie zmienia sprawy. Chrześcijanizm jako religię stworzyli jego  
> uczniowie.

Chrześcijanizm? Zabawna forma, ale teoretycznie poprawna. Hybryda chrześcijaństwa i chrystianizmu.

Bardzo ciężko się z Tobą rozmawia. Trzeba Ci tłuc do głowy po pięćdziesiąt razy jedno i to samo: skoro zgadzasz się, że Chrystus stworzył chrześcijaństwo, a później mówisz, że jego uczniowie stworzyli "chrześcijaństwo jako religię", to coś mi się tu nie zgadza. Przecież chrześcijaństwo było religią (tylko nauki nie były spisane), więc jak mogliby stworzyć coś, co było już stworzone? ;>

> > Wiedział, kto go zdradził. Wszystko przewidział. Dał się zabić, bo  
> Ojciec  
> > złożył z niego ofiarę na odkupienie grzechów ludzkości. To nie  
> ułomność -  
> > to poświęcenie.
>  
> A: To głupota. Końska dawka pochodnej chlorpromazyny postawiłaby go na  
> nogi.


Subiektywna, niesprawiedliwa i nie podparta wywodem ocena.  



> A: Nie pamiętam co mi się tam nie podobało. Ale odświeżę swoje wiadomości  
> i wtedy napiszę.


Wydaję mi się, że po prostu nic o buddyzmie nie wiesz. :)


> A: Najgłupsza zasada chrześcijaństwa, sprzeczna całkowicie ze zdrowym  
> rozsądkiem - miłuj swojego wroga. Dalej: nadstawianie drugiego policzka,  
> ciągłe poczucie winy, pokora.


Miłuj swojego wroga - gdyż wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, a nasze konflikty są małostkowe i przyziemne.

Nadstawienie drugiego policzka - pacyfizm. Lepiej cierpieć samemu, niż skazać na ból innych.

Ciągłe poczucie winy - nie widzę tego w chrześcijaństwie.

Pokora - jeśli widzisz Boga w ogromie wszechświata, to automatycznie stajesz się pokorny. Ale nie dla ludzi, przecież Jezus nie był pokorny, za co został skazany na śmierć. :]


> A: Tzn z kim. Znajdź jedną osobę całkowicie oddaną temu co napisano w  
> NTest.


Świadkowie Jehowy? Święci? I wiele innych, świętych bez kanonizacji.


> A: Umarło, umarło. A władzę przejął KRKat i jego pochodne.


No tak, tak, tylko my ciągle o Krk, a mnie z 3 wątki temu chodziło TYLKO o to, że chrześcijaństwo nie jest religią słabości. A Ty rozwlekasz rozmowę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-18
17:32:35

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Mnie chodziło o definicję. Deymos nazywał religię ludźmi. A to nieprawda.  

A jak religia mogłaby istnieć bez ludzi? To pytanie quasi-filozoficzne, ale najprościej mówiąc - brakowałoby po prostu wyznawców. A religia to ludzie w tym sensie, że to oni ją tworzą, jako kult. Oni też stosują się lub nie do dogmatów, oni je modyfikują, ewentualne nauki są do nich kierowane...to moje zdanie jest oczywiście ywprowadzone z socjologicznego punktu widzenia:)Socjologia prawdę ci powie:)

> Jeśli masz problem z zdefiniowaniem religii - odsyłam do słownika.

Nie tylko A. ma problem ze zdefiniowaniem religii. Jeśli ty nie masz - zazdroszczę. Właśnie zakuwam do kolokwium z antropologii kulturowej- uwierz mi, Dara, definicji religii jest całe mnóstwo, poczynając od prostego i najprawdziwszego "religią jest to, co lduzie uważają za religię", poprzez spory  o to, czy w religii potrzebny jest kult, czy nie, a kończąc na skomplikowanych i szczegółowych podziałach np. Kłoczowskiego, który dzieli religie na kosmiczne, mistyczne i profetyczne. Sprawa nie jest prosta i nie ma słownika, który by to objął.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
21:18:46

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Ludzie to wyznawcy religii, wraz z ich wadami, między innymi hipokryzją.  
> Religia nie jest tworzona przez wiernych - oni co najwyżej dają obraz  
> praktyki tejże religii prze ludzi, czyli istoty słabe wolą i ułomne.  
> Religia to system wierzeń i doktryn, nic poza tym.

Dokładnie, chodzi mi jednak o to, że dogmaty i prawdy wiary bez ludzi, którzy w nie wierzą, są martwe. Dlatego biorę pod uwagę (z wadami czy nie) ich postawę i ich wyznawanie religii, bo to (jak mówiłem) moim zdaniem ją konstytuuje.

> Nie w tej religii, tylko w kościołach, które uważają się za społeczność  
> wyznawców danej religii - co najwyżej.

Mój błąd, ale wyjaśniłem to powyżej:)
  
> Mówisz, że bracia i siostry zakonne modlą się godzinami i żyją w celach  
> dla pieniędzy?  

Nie, ale na przykład Benedyktyni założyli właśnie sieć handlową ze swoimi produktami.

> Że przytłaczająca większość księży nie ma żadnych stosunków  
> seksualnych z kobietami też dla jakiś marnych pieniędzy z kolendy (30 tys.  
> na rok), które wydają na zakup środków codziennego użytku? :>

A kto powiedział, że nie mają? Oni? Oj mają mają...nie piszę tego, bo sam jestem dzieckiem frywolnego księżulka:),ale znam takie przypadki..
  
> Dawanie na tacę to korupcja? Hm, myślałem, że jest to dobrowolny datek od  
> wiernych na utrzymanie kościoła i ewentualne renowacje. Na zachodzie  
> niezależnie czy wierzysz, czy nie płacisz na kościoły z podatków. :]

Źle napisałem, wybacz. Miało być o tym, że daje się na tacę na pewien cel, a nie jest on realizowany. Wiem, że w parafii mojej narzeczonej jak była mała to zbierali na ogrzewanie...do tej pory go nie ma, choć zbierali co niedzielę:) A podobno w kościele na moim osiedlu zbierali na otynkowanie przez 10 lat...podejrzewam,że moje rodzinne miasto nie jest ewenementem:)

> A może po  
> prostu oceniasz ich bazując na ABC Prawd Absolutnych O Wszystkich  
> Duchownych Małego Satanisty, bądź myślisz zero-jedynkowo? :)

Dara, ile razy ja to mam powtarzać...Nie jestem satanistą i nigdy nie twierdziłem, że jestem...Te poglądy noszę w sobie od dawna:)

> > To także przykład tego, że jest religia pełna hipokryzji...Z jednej  
> strony  
> > słowa o miłosierdziu, z drugiej totalna ignorancja cierpienia  
> > "bliźnich"...


> Wykropkowałeś mój świat. A poza tymi tajemniczymi wielokropkami masz coś  
> ciekawego do powiedzenia, prócz odtwarzania ciągle tych odgrzewanych  
> sloganów?

Na taki zarzut, przyznasz, ciężko odpowiedzieć...NIe mam pojęcia, czy to slogany czy nie i piszę po prostu to, co myślę...Po to jestem na tym forum. Niektóre twoje posty też można nazwać sloganami, właściwie większość naszych można...Ale zastanów się nad tym: może ja z powodu swoich poglądów jestem na tym forum, a nie odwrotnie-dlatego,że jestem na tym forum głoszę takie poglądy? A wielokropki to taki styl:)
  
> W mojej lokalnej parafii działa ośrodek pomocy dla bezdomnych i  
> upośledzonych. I nie jest to jakiś parafialny ewenement. Ale rozumiem, że  
> Twoja ocena kleru ukształtowała się na ocenie poszczególnych perełek z  
> "parciem na szkło", czyli na Jankowskim, Rydzyku i na jakichś  
> pedofilach.

No i fajnie. Gratuluję. A w mojej nie działa. I też nie jest to ewenement. Ale czy to, iż u ciebie działa sprawia, że nie krytykujesz kleru? A mi zarzucasz zero-jedynkowe myślenie.,To jednak, iż w mojej parafii nie ma, nie znaczy, że nie dopuszczam do siebie tego, iż są wśród kleru przywoici ludzie. Dopuszczam. Ale czy takich nie ma i nie było wszędzie? W SS? W NKWD i tak dalej? Byli.Ale czy to zmienia generalny obraz sprawy?

> Ale proszę powiedz mi, skąd wiesz, że te samochody kupują za "brudną  
> kasę"? Podaj mi choć JEDEN przykład sprawy korupcyjnej z księdzem, bądź  
> jakąś organizacją kościelną. Wiadomo, to też ludzie, więc pewnie gdzieś  
> byś przykład znalazł, ale IMO bardzo naiwne i niesprawiedliwe jest  
> uogólnianie.

Przekręty wydawnictwa Stella maris, choćby. Ale nie o to chodzi, bo sam przed chwilą powiedziałeś, że kieruję się głośnymi przypadkami, a teraz sam pragniesz takich, by potwierdziły moje słowa? Niekonsekwentnie, drogi Dara:)
A chodzi mi o to, że zgodnie z ich założeniami powinni żyć skromnie, na podobieństwo swego chrystusa...  

> Samochodami cudownymi to oni się znowu nie rozbijają. Przeważnie są to  
> bryczki do 15 tysięcy złotych. Zresztą zabronisz im kupować, jeśli mają  
> pieniądze? Przecież przeważnie przydzielają księży z dala od rodzinnych  
> stron, więc kupują sobie samochody, by mieć jak bliskich odwiedzać.

jak wyżej.

> > To zgrabne argumenty, przyznaję:) Odnoszą się jednak, po pierwsze;  
> tylko  
> > do chrystusa (a to tylko element całego zjawiska zwanego  
> > chrześciajństwem),  
>  
>  
> Jezus i jego nauczanie tylko jednym z ELEMENTÓW chrześcijaństwa? Ciekawa  
> teoria, ale nie mogę się z nią zgodzić.  

Odsyłam znów do mojej wypowiedzi:celowo napisałem ELEMENTEM ZJAWISKA. No jasne, w końcu biblia nie opisuje tylko poczynań Chrystusa, prawda? A ZJAWISKO to coś szerszego, mówię tu także o wyznawcach i ogólnej ideologii.

> Co ma piernik do wiatraka, prócz siedmiu liter? Dla chrześcijan wszystko  
> to, co działo się w Biblii jest prawdą, więc nie ma sensu rozstrząsać  
> historyczności tych zdarzeń.

Prócz siedmiu liter ma to, że ty mi piszesz jaki Jezus BYŁ. A my rozmawiamy o tym z naszej perspektywy:)
  
> Przecież, do kurwy nędzy, mówiliśmy o tym, że chrześcijaństwo jest religią  
> słabości, a ja Ci mówię, że nie jest, bo pokazuje to i to. Nieważne, czy  
> to i to się stało, czy nie. Ważne, że chrześcijaństwo nie jest religią  
> słabości.

A ja zapytuję, czy przypowieść o MIŁOSIERNYM samarytaninie, czy przykazanie "nie zabijaj" nie są elementami litości?
  
> Znam. Dziadzio Nietzsche miał wiele poronionych pomysłów. Ustosunkowałem  
> się do tego, wklejając cytat z eseju Hartmana.  

Miał, owszem, ale akurat ten jest całkiem nieźle uargumentowany...

> Nieszczęśliwie miałem wtedy 5 lat, więc nie. :>

A ja 6,co nie zmienia faktu, że znam historię najnowszą:)
  
> Cóż, było to po prostu praktycznie niewykonalne dla szkół. :)

Lekcje etyki? Nie wydaje mi się...jak można znaleźć katechetów, można znaleźć i etyków...

> Nie przyklasnęli temu posłowie PiSu. Giertych się już dawno z tego  
> wycofał. :)

Przyklasnął i PiS, i episkopat(co najważniejsze) Ale wybaczam Ci pomyłkę, bo Giertych wycofał się z tylu pomysłów, tyle ich zaproponował, zę można się pomylić:)

> Pozdrawiam

I ja takoż:)
>  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-13
15:33:05

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> daje się flaszkę księdzu by dał ślub bez bierzmowania...

Aha, ślub można wziąć z samym chrztem. :> Bierzmowanie nie jest postrzebne. Mój ojciec nie miał, nie dał w łapę i miał ślub.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-13
21:21:36

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> > daje się flaszkę księdzu by dał ślub bez bierzmowania...
>  
> Aha, ślub można wziąć z samym chrztem. :> Bierzmowanie nie jest  
> postrzebne. Mój ojciec nie miał, nie dał w łapę i miał ślub.

Powiadasz? A mój znajomy musiał dać łapówę...Widzisz jaki ten kler chciwy? Nabrał kumpla by dostać flaszkę:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-13
21:54:17

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Powiadasz? A mój znajomy musiał dać łapówę...Widzisz jaki ten kler chciwy?  
> Nabrał kumpla by dostać flaszkę:)

Wszędzie znajdą się czarne owce, co robią zły image tym białym. :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
07:15:05

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Wszędzie znajdą się czarne owce, co robią zły image tym białym. :]

Albo odwrotnie, stary...Albo odwrotnie...:D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
09:11:54

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> > Powiadasz? A mój znajomy musiał dać łapówę...Widzisz jaki ten kler  
> chciwy?  
> > Nabrał kumpla by dostać flaszkę:)
>  
> Wszędzie znajdą się czarne owce, co robią zły image tym białym. :]

Na odwrot, czarny jest ladniejszy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
07:57:28

Otworz oczy.

> Ale gdy w tym kraju religia będzie obowiązkowa, a państwo będzie  
> wyznaniowe, to ucierpię ja i moje dzieci, które od chrześciajaństwa chcę  
> uchować. I tyle.

Jedno trafne slowo z mojej strony:

PARANOJA!

A masz tu bonusa jeszcze:

PIEPRZONA PARANOJA!

A teraz powiem nieco szerzej, nie tylko do ciebie, deymosie:

No co wyscie wszyscy - kurwa - powariowali do huja?!  

Gdzie panstwo wyznaniowe?

Gdzie ta cala propaganda Kosciola?  

Gdzie, gdzie, gdzie?  

Ja tu widze kwekanie o tym jak to nasza ojczyzna jest do dupy, zwlaszcza jak jest sie akurat satanista. I ze zawsze wiatr w oczy i do szkoly bylo pod gorke a tak wogle to rodzice toksyczni tacy byli.  

Jak wy lubicie narzekaaac...

***

"Jak tu ciasno, te sciany wala sie na mnie, lancuchy na rekach, nie moge sie ruszyc, oni tu sa, oni mi nie pozwalaja na bycie soba, kontroluja mnie, permanentna inwigilacja, jestem bez perspektyw, Aaaa!!!"

- Kto to sie tak drze?
- Jakis frustrat, nieistotne.
- Dobra, to co? Idziemy na piwo?
- Pytasz a wiesz.

***

Juz widisz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
08:45:18

Otworz oczy.
> Jedno trafne slowo z mojej strony:

Nietrafne.
  
> No co wyscie wszyscy - kurwa - powariowali do huja?!  

"do chuja" się mówi, drogi Pokrakk'u:)
  
> Gdzie panstwo wyznaniowe?

Na razie w Iranie, a tutaj jeszcze nie. jednak jest taka możliwość. Gdy w tym kraju wybrani przez nas przedstawiciele idą się pomodlić o deszcz do sejmowej kaplicy, dają pieniądze państwowe na budowę wielkiej a niepotrzebnej świątyni jednego z wyznań (choćby i było dominujące) to robi się niedobrze.
  
> Gdzie ta cala propaganda Kosciola?  
>  
> Gdzie, gdzie, gdzie?  

Choćby tu, że w wielu sprawach (nie tylko stricte związanych z religią w tym kraju wypowiadają się księża. Choćby w bardzo natrętnej propagandzie na temat zmarłego miłośnika kremówek (jakieś dziwne pokolenie JP II itd.-innymi słowy kult jednostki)
  
> Ja tu widze kwekanie o tym jak to nasza ojczyzna jest do dupy, zwlaszcza  
> jak jest sie akurat satanista. I ze zawsze wiatr w oczy i do szkoly bylo  
> pod gorke a tak wogle to rodzice toksyczni tacy byli.  

Ani słowa nie było o tym w moim poście. Sęk w tym, że w naszym kraju bardzo ciężko jest wychowywać dziecko w duchu innym niż katolicki (przynajmniej trzeba zachować pozory) i jest to fakt niezaprzeczalny. problemy tworzą zarówno rówieśnicy jak i ogólny przymus społeczny. A tak w ogóle to powiedz mi, dlaczego istnieje taki przedmiot jak religia? I to w dodatku nauka jednej religii?  
  
> Juz widisz?

A ty?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
09:01:01

Otworz oczy.

> "do chuja" się mówi, drogi Pokrakk'u:)
>  

Moj penis nazywa sie "HUJ".

I to do niego sie odnosze.

A teraz sie przywitaj ladnie z nim ;-)


> Na razie w Iranie, a tutaj jeszcze nie. jednak jest taka możliwość. Gdy w  
> tym kraju wybrani przez nas przedstawiciele idą się pomodlić o deszcz do  
> sejmowej kaplicy, dają pieniądze państwowe na budowę wielkiej a  
> niepotrzebnej świątyni jednego z wyznań (choćby i było dominujące) to robi  
> się niedobrze.

Mnie sie robi.

I znow te same przyklady.

Ile tego?

Kilka na rok?

I to podkrecone przez media?

Mieso dla ludu.

A ty to traktujesz na powaznie.

Jak mowilem - katolicyzm w Polsce ma wymiar tradycyjny - nie religijny.

Jak choinka na Boze Narodzenie i jaja na Wielkanoc.

Wielkie mi chrzescijanskie symbole, kurde babka.

Nie ma sie co bac.




> Choćby tu, że w wielu sprawach (nie tylko stricte związanych z religią w  
> tym kraju wypowiadają się księża.

Ojej...

A mechanicy samochodowi?  

I dietetycy?

Tylko maja nieco mniejsze parcie na szklo niz ksieza.

A gadac kazdy moze.

Istotne, czy dziala.

"Po czynach ich poznacie".

  

> Ani słowa nie było o tym w moim poście.  

Bo to w miedzy wersy wkradl sie spokoj wylowiony z lez potoku :-)

O kurde mol!

Sęk w tym, że w naszym kraju  
> bardzo ciężko jest wychowywać dziecko w duchu innym niż katolicki  
> (przynajmniej trzeba zachować pozory) i jest to fakt niezaprzeczalny.  

Taaak...

Jeszcze mi teraz powiedz, ze duch satanistyczny jest jakis taki wogle inny od tego PSEUDOkatolickiego duszka.

> problemy tworzą zarówno rówieśnicy jak i ogólny przymus społeczny.  

Nie widze tego.

A ty co?

Chcesz widziec bariery i przeszkody czy szanse i mozliwosci?

A tak w  
> ogóle to powiedz mi, dlaczego istnieje taki przedmiot jak religia? I to w  
> dodatku nauka jednej religii?  

A jest on obowiazkowy, przepraszam?


>  
> > Juz widisz?
>  
> A ty?

"No to ja sie kurwa pytam..." - i tu dalsza czesc slawnego cytatu z "Nic smiesznego" :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
09:15:21

Otworz oczy.
> A teraz sie przywitaj ladnie z nim ;-)

:D
  
> Ile tego?

A skąd wiesz, ile jest nienagłośnionych? W ilu parafiach na ścianie wschodniej mówi się z ambony kto dał na tacę a kto nie dał, w ilu mówi się na kogo głosować?
  
>> Jak mowilem - katolicyzm w Polsce ma wymiar tradycyjny - nie religijny.
>  
> Jak choinka na Boze Narodzenie i jaja na Wielkanoc.
>  
> Wielkie mi chrzescijanskie symbole, kurde babka.
>  
> Nie ma sie co bac.

Ależ ty odważny jesteś:)A tak serio, to oczywiście, że u większości Polaków ma wymiar tradycyjny. Jednak wyżej podane (nawet"znów te same") przykłady pokazują niebezpieczną tendencję. Tak to widzę, ponieważ lepiej myśleć perspektywicznie, a nie w sposób "mnie to nie dotyczy, więc luz". To troszkę krótkowzroczne:)  
  
> A gadac kazdy moze.

Nie do kamer, księża mają większe możliwości niż mechanik, prawda?
  
> Jeszcze mi teraz powiedz, ze duch satanistyczny jest jakis taki wogle inny  
> od tego PSEUDOkatolickiego duszka.

O! Czyżbym gdzieś wspomniał o tym, że alternatywą jest duch satanistyczny? Nie. Chodzi mi o to, bym tego dziecka nie musiał wysyłać na religię (mogę, ale nie ma ono alternatywy, podczas gdy jego rówieśnicy na tak luźnych lekcjach się integrują, dziecko wychodzi poza nawias grupy). A np. I komunia? Wszyscy dostają prezenty, dziewczynki mają zajebiste sukienki, chłopcy garnitury, a dziecko wychowywane niekatolicko? Jest tego pozbawione, i znów jest poza frupą rówieśników, a taka integracja jest w tym wieku cholernie ważna. W naszym kraju nie ma tradycji wielokulturowości i tolerancji. My o tym możemy pogadać z dystansem, ale dla naszych dzieci to może być realny problem.
  
> Chcesz widziec bariery i przeszkody czy szanse i mozliwosci?

Ehhh. No jasne, że trzeba być większym optymistą. Toteż nie stroję się w podarte szaty i nie krzyczę "The end is near!":) tylko wskazuję na sprawy, które mogą stać się problemem. Tak sobie w końcu dyskutujemy. Przeceiż nie szlocham co wieczór nad upadającym krajem i ekspansją katolicyzmu:)
  
> A jest on obowiazkowy, przepraszam?

Nie ma za co:) Nie, nie jest. Ale gdy go wprowadzali to miała być dla tych, którzy nie chodzą, etyka. Do dziś na świadectwie jest kategoria "religia/etyka". A etyki nie ma. Dzieci się nudzą.

Moim zdaniem jeśli już, to powinien być przedmiot religioznastwo. Traktowałby o różnych wyznaniach i uczyłby dzieciaki, że nie ma jednej właściwej religii, tylko są różne.
  
> >  
> > > Juz widisz?
> >  
> > A ty?

I co widzisz teraz?:D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
09:31:58

Otworz oczy.

> A skąd wiesz, ile jest nienagłośnionych? W ilu parafiach na ścianie  
> wschodniej mówi się z ambony kto dał na tacę a kto nie dał, w ilu mówi się  
> na kogo głosować?

Idioci pojda za stadem, nawet jak okaze sie ze zamiast owiec zawiera ono lemingi.

Ich wybor.


>  
> Ależ ty odważny jesteś:)A tak serio, to oczywiście, że u większości  
> Polaków ma wymiar tradycyjny. Jednak wyżej podane (nawet"znów te same")  
> przykłady pokazują niebezpieczną tendencję.  

Czekaj...

To cos jak niebezpieczna tendencja pare lat temu w Austrii jak Heider dostal kupe glosow?

I co?

Mamy tam powtorke z historii?





> Nie do kamer, księża mają większe możliwości niż mechanik, prawda?

O ile ktos che sie im podporzadkowac.

Ksiadz nie ma nad toba ZADNEJ wladzy.

Ty mozesz pozwolic mu na to by toba pomiatal.

Jesli chcesz.

Chcesz?



>  
> O! Czyżbym gdzieś wspomniał o tym, że alternatywą jest duch satanistyczny?  
> Nie. Chodzi mi o to, bym tego dziecka nie musiał wysyłać na religię (mogę,  
> ale nie ma ono alternatywy, podczas gdy jego rówieśnicy na tak luźnych  
> lekcjach się integrują, dziecko wychodzi poza nawias grupy).

A potem inne dzieciaki mu zazdroszcza ze ma wolna godzine i idzie palic szlugi a one musza siedziec na jakims kazaniu. No taki koles, co nie?

A np. I  
> komunia? Wszyscy dostają prezenty, dziewczynki mają zajebiste sukienki,  
> chłopcy garnitury, a dziecko wychowywane niekatolicko?  

Jakie to niekatolickie...

Fuj.

Jest tego  
> pozbawione, i znów jest poza frupą rówieśników, a taka integracja jest w  
> tym wieku cholernie ważna.  

No nie rob z igly widly.

Nie u cioci na imieninach dzieciaki sie integruja.

I nie na komunii.

Sa dyskoteki, prywatki, klatki schodowe, krzaki...



W naszym kraju nie ma tradycji  
> wielokulturowości i tolerancji. My o tym możemy pogadać z dystansem, ale  
> dla naszych dzieci to może być realny problem.

Jak my mozemy to czemu nie one?

Z nas przyklad brac beda wszakze.

> Przeceiż nie  
> szlocham co wieczór nad upadającym krajem i ekspansją katolicyzmu:)

Wierze ci na slowo.


>  
> Moim zdaniem jeśli już, to powinien być przedmiot religioznastwo.  
> Traktowałby o różnych wyznaniach i uczyłby dzieciaki, że nie ma jednej  
> właściwej religii, tylko są różne.

Ja ja - aha.

A dzieciaki to oczywiscie skumaja.

I dobrze oplacany nauczyciel porwie je swa charyzma w glebie Swiata Zofii ukazujac im wspaniale oblicze tego cudownego stanu, jakim jest zycie.

Jezuuu...

A moze nauczyc tez dzieciaki poprawnosci politycznej?

  
> > > > Juz widisz?
> > >  
> > > A ty?
>  
> I co widzisz teraz?:D

"Ciemnosc... Ciemnosc widze".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
09:44:35

Otworz oczy.
> Idioci pojda za stadem, nawet jak okaze sie ze zamiast owiec zawiera ono  
> lemingi.

No jasne, więc oni nas nic nie obchodzą, prada? Bo to idioci. No fajnie, tylko sporo z tych idotów w jakiś sposób rządzi nami (ma władzę polityczną, sądowniczą, tworzy prawo).
  
> To cos jak niebezpieczna tendencja pare lat temu w Austrii jak Heider  
> dostal kupe glosow?

Tak. I nie mamy powtórki z historii. Ale jaki masz dowód na to, że tylko na razie nie mamy. Tym razem się udało. A neonaziści w landtagu w Niemczech?

> Chcesz?

Nie, nie chcę. Ale księża głoszą poglądy, które są aprobowane przez większość społeczeństwa. Nie chcę tzw. "dyktatury większości".

> A potem inne dzieciaki mu zazdroszcza ze ma wolna godzine i idzie palic  
> szlugi a one musza siedziec na jakims kazaniu. No taki koles, co nie?

W której klasie podstawówki? Ja mówię o pierwszych latach...
  
> No nie rob z igly widly.
>  
> Nie u cioci na imieninach dzieciaki sie integruja.
>  
> I nie na komunii.
>  
> Sa dyskoteki, prywatki, klatki schodowe, krzaki...

i znów: w której klasie chodzą na te imprezy? A ten okres jest dla dziecka ważny, integruje się ono poprzez klasę, poprzez grupę rówieśniczą. Grupa idzie do komunii, a dziecko nie.

> Jak my mozemy to czemu nie one?

Właśnie, czemu? Czemu nie biorą i nie robią tak samo? Bo nie ma u nas szacunku dla inności.
  
> Z nas przyklad brac beda wszakze.

Aha.
  
> A dzieciaki to oczywiscie skumaja.

przecież na ich potrzeby można to uprościć, ubrać w atrakcyjną dla nich szatę, pełną ciekawostek. Są sposoby, by dzieciaki przyciągnąć do tego.
  
> A moze nauczyc tez dzieciaki poprawnosci politycznej?

Zbyteczne:) Zwykły szacunek wystarczy.
  
> "Ciemnosc... Ciemnosc widze".

Niech lux perpetua ci świeci i rozświetli ścieżki twego żywota;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-14
19:18:51

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Satanizm intelektualny zawiera wiele pułapek. Jedną z nich jest IMO mus posiadania wroga. I nie mówię, że to źle. Gdyby nie kler to znalazło by się coś innego. Na pewno. To jest ruch kontestacyjny. IMO sam w sobie nie ma szans na przetrwanie, ale jest zjawiskiem koniecznym by zapanował kiedyś względny ordung. Ta walka jest do wygrania i kiedy się skończy, satanizm się kompletnie wypali, a zastąpi go coś lepszego i bardziej powszechnego (nie, nie buddyzm :D). Idee wolności, progresu przetrwają, ale nie będzie zewnętrznego wroga. Będzie można od razu skupić się na sobie miast zaczynać zabawę od mniej lub bardziej łatwego zrzucania kajdanów jedynej słusznej ścieżki. Naturalnie to wszystko jest już teraz możliwe, ale nie na taką skalę.

Oczywiście nie przeczę temu, że są sataniści mający Kościół w dupie. Po prostu mówię o ogólnej tendencji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-05-14
21:43:41

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Idee wolności, progresu przetrwają,  
> ale nie będzie zewnętrznego wroga. Będzie można od razu skupić się na  
> sobie miast zaczynać zabawę od mniej lub bardziej łatwego zrzucania  
> kajdanów jedynej słusznej ścieżki. Naturalnie to wszystko jest już teraz  
> możliwe, ale nie na taką skalę.

***
Zwróć uwagę, że zawsze może byc potrzebny prąd filozoficzny, który konstestuje nie tylko ewidentne bzdurne (np. w świetle współczesnej nauki) teorie, filzofie i konwenanse społeczne, zakłada progres (jak komuś na tym zależy), pochwala zalety życia doczesnego i zachęca do czerpania zeń pełnymi garściami, ale także który jest filozofią/religią bardzo mroczną, dopuszczającą także podążanie za instynktami i pragnieniami zakazanymi przez wszelkie cywilizacyjne normy. Satanizm to w końcu kult siebie, bez względu na koszta otoczenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-15
16:54:22

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> ***
> Zwróć uwagę, że zawsze może byc potrzebny prąd filozoficzny, który  
> konstestuje nie tylko ewidentne bzdurne (np. w świetle współczesnej nauki)  
> teorie, filzofie i konwenanse społeczne, zakłada progres (jak komuś na tym  
> zależy), pochwala zalety życia doczesnego i zachęca do czerpania zeń  
> pełnymi garściami, ale także który jest filozofią/religią bardzo mroczną,  
> dopuszczającą także podążanie za instynktami i pragnieniami zakazanymi  
> przez wszelkie cywilizacyjne normy. Satanizm to w końcu kult siebie, bez  
> względu na koszta otoczenia.

Czyli generalnie postulujesz iż Ziemianie zawsze będą tacy jak teraz, stąd satanizm czy nurty podobne zawsze znajdą wśród nich jakąś grupę docelową?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-05-15
17:39:45

Antyklerykalizm - co za bzdura...

> Czyli generalnie postulujesz iż Ziemianie zawsze będą tacy jak teraz, stąd  
> satanizm czy nurty podobne zawsze znajdą wśród nich jakąś grupę  
> docelową?

***
Postuluję że dokąd będą tacy jak teraz takie nurty jak satanizm zawsze znajdą swoich entuzjastów. Musiała by przytałczająca większość populacji ludzkiej gruntownie zmienić swoją mentalność, ale dalej do tego chyba mamy niż do lotów do odległych galaktyk.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-05-14
22:59:03

Antyklerykalizm - co za bzdura...

> Nienawisc.  
>  
> Skad tyle jej w tobie?

***
Ot, słabostka.

> Dlaczego wciaz popelniasz ten sam utarty blad nakrecajac spirale  
> nienawisci?

***
Nerwy, tylko i wyłacznie, niestety mam naturę furiata. A oczywiście o głębszej refleksji brzydze się nienawiścią, jako emocją niekonstruktywną, godną stadionowego chuligana o IQ mało zdolnego małpiszona.
  
> Antyklerykalizm...
>  
> O tak - jakie to satanistyczne, jak sie powszechnie domniemuje.

***
Nie przepadam za klerem, poza niektórymi intelektualistami. Ale moja niechęć jest analogiczna jak do wszystkich ludzi, grup społecznych czy instytucji , którzy przez wpływ na losy naszego państwa, oddziałuja w jakimś stopniu negatywnie na moje życie. A więc oprócz klechów, będa to np. wyborcy PiS, działacze Samoobrony, politycy lewicowi, górnicy  czy rolnicy w imię populistycznych haseł drenujący budżet państwa.


> Kasta kaplanow jest potrzebna.
>  
> Bez niej owieczki wleza w ideologiczny las gdzie pozra je wilki przy  
> ktorych nawet ty, Zlotko jestes najwyzej podlym psem.

***
Możliwe że są potrzebni, ale ich modus operandi jest nie do przyjęcia. Coś jak hydraulik, który jest potrzebny oczywiscie, ale robi swoją robotę źle.

> Pytam wiec raz jeszcze:
>  
> Po chuj ci pielegnowac nienawisc do xianstwa, tym bardziej ze wyplywa ona  
> z moralnych korzeni chwastow ktore podobno tak latwo udalo ci sie wyrwac  
> czym chelpisz sie chetnie tu i owdzie?

***
Nie pielęgnuję nienawiści. To nieracjonalne, nie mam szansy i tak osobiscie niczego zmienić w tym temacie, więc dostosowuję się do aktualnych warunków, ograniczając się do np. głosowania w wyborach, czy sporadycznego wykazania debilności poglądów jakiegos nieuka.

> "Niech sie mecza, niech lawiruja i hipokrytyzuja sie... Satanisci...  
> Pfff!"

***
Spóźniłeś się Waćpan z tymi naukami o jakies 10 lat, to nie forum zbuntowanych nastolatków, tylko cynicznych dorosłych skurwysynów. :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
SombreToy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-18
06:52:07

Antyklerykalizm - co za bzdura...
podpisuje sie pod mysla Jordana

nienawisc spala, a jest jakas chora gdy nienawidzi sie tych, którzy wukorzystuja i tak durne stado, pragnace tego wykorzystywania. No chyba ze sie jest Viva revolucjon!;) a nie satanista.  

Skupic sie na sobie - w sobie budowac siłe, a nie tracic siły na bezsensowna krucjate z czarna stonka. Lepiej ich wykorzystac jesli nadarzy sie okazja ;) A to duza sztuka ;D

pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jacenty
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-03
16:22:03

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Jordan usiadl swym zwyczajem przy monitorze rzucajac mu niechetne, pelne  
> niesmaku spojrzenia.  
> "Satanisci... Pfff!" - mruknal niedbale pod nosem.
> Po chwili jego zgrabne palce plynnym ruchem wystukiwaly juz kolejny watek  
> na satan.pl

Talent pisarski się ma hehe :)  

>  
> Nienawisc.  
> Skad tyle jej w tobie?
>  I w tobie.

Nienawiść do klechów ? Nie... bez przesady... Niechęć, frustracja.Wydaje mi się że osoba o takich w miarę "zdrowych", zrównoważonych poglądach antyklerykalnych nie powinna odczuwać do nich nienawiści.  
  
> Dlaczego wciaz popelniasz ten sam utarty blad nakrecajac spirale  
> nienawisci?
>  Antyklerykalizm...
> O tak - jakie to satanistyczne, jak sie powszechnie domniemuje.

Interesujące co piszesz ale nie rozumiem co chcesz osiągnąć, przecież kler ma się (szczególnie u nas w kraju!!!) fantastycznie i nie jest znienawidzony. Wydaje mi się że nie rozumiesz dokładnie problemu, jaki jest z klechami. Problem nie polega na tym, że ksiądz mi nadepnął na odcisk i go nienawidzę z całego serca ;) (albo że blokuje mi miejsce na parkingu swoją najnowszą BMWicą, albo że "pocina" w tyłek jakiegoś ministranta hyyhy ;] ) Problem polega na tym, ze księża są autorytetami, opinia publiczna się z nimi liczy, wywiady przeprowadza, pyta w różnych kwestiach o zdanie, a niektórzy tacy jak szanowny Rydzyk to wykorzystują, mieszają się, mącą rozumiesz o co mi chodzi ? Wg mnie na tym polega z nimi problem, a nie na jakiejś dziwnej, niewytłumaczalnej nienawiści do biednych księdzów :)  
>  
> Bo stosuje zupelnie niechrzescijanskimi metodami prowadzona  
> indoktrznacje?
> Bo dazy do wladzy, ktora mu sie nie nalezy?

Tak dokładnie dlatego czuje do nich niechęć. Wystarczający powód. Szczególnie zestawiając to z tym jak są szanowani, wysłuchiwani przez społeczeństwo etc.
>  
> Pierdolenie.
;)? Czy aby na pewno...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-05
07:09:18

Antyklerykalizm - co za bzdura...

> Szczególnie zestawiając to z tym jak są szanowani, wysłuchiwani przez  
> społeczeństwo etc.

Przeciez sie az tak ku temu nie narzucaja.

Spoleczenstwo, a wlasciwie media chetnie korzystaja z jakichs sprawdzonych autorytetow moralnych. Czasem jest to ksiadz, czasem jakis profesor etyki... Ludzie wszakze wyksztalceni.

Poza tym - a kogo bys chcial, by sluchali?

Ciebie?


> > Pierdolenie.

> ;)? Czy aby na pewno...  

Bynajmniej?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jacenty
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-06
19:09:13

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> > Szczególnie zestawiając to z tym jak są szanowani, wysłuchiwani przez  
> >  społeczeństwo etc.

> Przeciez sie az tak ku temu nie narzucaja.

No dobrze, zgoda. Może aż tak się nie narzucają, zresztą nie wiem nie jestem dziennikarzem ale OK. Tylko, czy to usprawiedliwia ich szkodliwość na rozwój cywilizacyjny ? Te szkody związane z ich autorytetem i posłuchem wśród społ. są widoczne gołym okiem ! Pójdzie sobie sz.p. (anty)minister Roman Giertych (czy jemu podobni) do kościółka w niedzielę, posłucha od proboszcza na mszy wykładu moralnego, dotyczącego świętości życia ludzkiego i już LPR gotuje ustawę o ochronie życia od momentu poczęcia. To jest przecież pomysł wyraźnie wyciągnięty z nauk kościoła. De facto był po części związany z przekonaniami religijnymi tych posłów, co go chcieli wprowadzić w życie. Chcesz żyć w kraju gdzie religia ingeruje w prawo ? Wyznanie a kraj to dwie różne rzeczy i muszą być wyraźnie rozgraniczane, oddzielane od siebie. Tymczasem kościół katolicki, jak jakiś pasożyt się wplótł we wszystkie sfery życia, no i teraz doszło do tego, że naturalną koleją życia jest iść do komunii, na bierzmowanie. To stało się oczywistym postępowaniem dla każdego Polaka (nie powiem: dla każdego człowieka, bo istnieją jeszcze kraje normalne w miarę pod tym względem). A i "niedajbóg" się przechrzcić na inną wiarę, bo to sekty wszystko ;]. Wracając do ustawy, to jeśli weszłaby w życie to ja nie wiem co byśmy tu mieli za kraj, ale na pewno nie europejski i nie XXIwieczny. Ustawa to wyraźnie niewspółczesne rozwiązanie, pasujące bardziej do jakiegoś Iranu. Już nie wspomnę, że burze wywołała w politycznym życiu, spowodowała rozłam w partii wiadomo jakiej (czy srakiej raczej) ale sam fakt, że była wielka chęć wprowadzenia takiego "średniowiecza" dla mnie osobiście, choć kobietą nie jestem, jest skandalem. A wszystko jest konsekwencją nauczania kościoła, bo w Biblii o aborcji nie ma nic o ile mi wiadomo... Zobacz ile szkody, przez ten ich autorytet moralny. Zakneblować im usta ! Oni są współautorami wielu podobnych szkód, na pewno wszystkie nie są tak widoczne...

> Spoleczenstwo, a wlasciwie media chetnie korzystaja z jakichs sprawdzonych  
> autorytetow moralnych. Czasem jest to ksiadz, czasem jakis profesor  
> etyki... Ludzie wszakze wyksztalceni.

I oby na "brzęczeniu" o moralności skończyli, tylko z sensem i zrozumiale, bo nie wszyscy ministrowie są tak rozumni jak oni. Zresztą o moralności łatwo się gada, gorzej jest w prawdziwym życiu...  

> Poza tym - a kogo bys chcial, by sluchali?  
> Ciebie?

Haaaaaa :):) Bynajmniej się nie czuje na moralnych siłach, ale jakby mnie posłuchali w innej kwestii, to może chociaż efekt byłby mniej szkodliwy, bo ja nie działam kierując się religijnymi względami. Po co w ogóle słuchać o moralności z telewizji od księdza, przecież człowiek się nie uczy takich rzeczy z telewizji do cholery !
>  
> > > Pierdolenie.  
> > ;)? Czy aby na pewno...  
> Bynajmniej?

Consensus czy sraczka ? Antyklerykalizm nie jest żadną bzdurą i przy obecnym stanie rzeczy w kraju, jest potrzebny żeby równowage przywrócić, pozdrawiam !
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-07
09:12:31

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> To  
> jest przecież pomysł wyraźnie wyciągnięty z nauk kościoła. De facto był po  
> części związany z przekonaniami religijnymi tych posłów, co go chcieli  
> wprowadzić w życie.  

:->>>> To jak to się stało, ze ten zły i niedobry KRK się odciął od pomysłów posłów z LPR? LOL

> Chcesz żyć w kraju gdzie religia ingeruje w prawo ?  

Żyjesz w takim kraju. Nie przez konkordat, nie przez religię w szkołach i nie przez mdłe buble ustawowe. Żyjesz w takim kraju bo europejski system prawny opiera się na moralnym systemie xiańskim :-) Jak ci nie pasi - Afryka chętnie białego przyjmie :-P

> Wyznanie a kraj to dwie różne rzeczy i muszą być wyraźnie rozgraniczane,  
> oddzielane od siebie.  

Ładne, ale niewykonalne bez naruszania wolności światopoglądowej. Pomijam fakt kolejny - xiaństwo było pierwszą religią która podkreślała rozdział kościoła od państwa. I to z jej przesłania ten podział wynika :-D  

> Tymczasem kościół katolicki, jak jakiś pasożyt się  
> wplótł we wszystkie sfery życia, no i teraz doszło do tego, że naturalną  
> koleją życia jest iść do komunii, na bierzmowanie.  

Ja wiem, ze to fajna propaganda ale o ile mi wiadomo to nie ma takiego przymusu. Mylę się? Co więcej - KRK dystansuje się od praktycznie każdego głupiego pomysłu panów z LPR i PiS. Biadolenie o straszliwej roli KRK jest trochę na wyrost. Owszem są rzeczy do zmiany - kwestie finansowe, podatkowe, statystyka wiernych itp. zagadnienia. Wpływ KRK na rządy w kraju nie wynika z jego straszliwej pozycji, ale z ludzkich przeknań - do czasu gdy społeczeństwo będzie głosować na ultrakatoli to ultrakatole będą siedzieć na Wiejskiej i knuć :-)

> To stało się oczywistym  
> postępowaniem dla każdego Polaka (nie powiem: dla każdego człowieka, bo  
> istnieją jeszcze kraje normalne w miarę pod tym względem).

Mają inne społeczeństwo :-)

> A i "niedajbóg"  
> się przechrzcić na inną wiarę, bo to sekty wszystko ;]. Wracając do  
> ustawy, to jeśli weszłaby w życie to ja nie wiem co byśmy tu mieli za  
> kraj, ale na pewno nie europejski i nie XXIwieczny. Ustawa to wyraźnie  
> niewspółczesne rozwiązanie, pasujące bardziej do jakiegoś Iranu. Już nie  
> wspomnę, że burze wywołała w politycznym życiu, spowodowała rozłam w  
> partii wiadomo jakiej (czy srakiej raczej) ale sam fakt, że była wielka  
> chęć wprowadzenia takiego "średniowiecza" dla mnie osobiście, choć kobietą  
> nie jestem, jest skandalem.  

I chuja to zmieni :-) np. w 1999 r. w Polsce wykonano na legalu 94 aborcje :-) Sądzisz, ze zmieni to diametralnie sytuację owych legalnych? Ni hooja. Pójdą do lekarza prywatnie i po sprawie. To była burza w szklance wody która nic nie zmieniła i nie zmieni. Pomijając fakt, ze będzie to nie tyle powrót do średniowiecza - gdzie aborcje dokonywano powszechnie dość, ale pójście naprzód w bardzo głupim kierunku :-)

> A wszystko jest konsekwencją nauczania  
> kościoła, bo w Biblii o aborcji nie ma nic o ile mi wiadomo...  

Pojawia się pytanie co to jest człowiek i dlaczego :-) I tu by wybuchła barzo długa dyskusja bez rozstrzygnięcia więc se darujmy.

> Zobacz ile  
> szkody, przez ten ich autorytet moralny.  

Tylko dla wąskiej grupki "złych" kobiet LOL.... Co ich obchodzą te potępione duszyczki?

> Zakneblować im usta ! Oni są  
> współautorami wielu podobnych szkód, na pewno wszystkie nie są tak  
> widoczne...

Tak. I wprowadźmy cenzurę, sądy wojskowe i rozstrzeliwujmy za poglądy. Zajebiste idealne rozwiązanie :-D Kurwa ile ty lat masz? Jedyna skuteczna metoda walki z KRK to powolne tworzenie społeczeństwa obywatelskiego i serwowanie liberalnej odtrutki na zbolałe uszy tych co myślą. A za 30 lat się okaże, że w pięknej świątyni opatrzności będzie trzeba urządzić muzeum katolicyzmu :-P

> Haaaaaa :):) Bynajmniej się nie czuje na moralnych siłach, ale jakby mnie  
> posłuchali w innej kwestii, to może chociaż efekt byłby mniej szkodliwy,  
> bo ja nie działam kierując się religijnymi względami. Po co w ogóle  
> słuchać o moralności z telewizji od księdza, przecież człowiek się nie  
> uczy takich rzeczy z telewizji do cholery !

No fakt. Nie ma jeszcze telekatechezy :-P

> Consensus czy sraczka ? Antyklerykalizm nie jest żadną bzdurą i przy  
> obecnym stanie rzeczy w kraju, jest potrzebny żeby równowage przywrócić,  

Mądry antyklerykalizm ma szansę przemówić. Zajadły i tępy nie dojdzie do głosu, a może tylko zaszkodzić sprawie. Popatrz na feminizm. Z czym się przeciętnemu człowiekowi kojarzą feministki? Z bandą krzyczących bab co same nie wiedzą czego chcą i które wyglądają tak jak by bardzo chciały mieć siusiaka. I chuj, ze to garstka rozwrzeszczanych - fetor zostaje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jacenty
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-07
14:16:56

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> To jest przecież pomysł wyraźnie wyciągnięty z nauk kościoła. De facto  
> był po  części związany z przekonaniami religijnymi tych posłów, co go  
> chcieli wprowadzić w życie.  

> :->>>> To jak to się stało, ze ten zły i niedobry KRK się  
> odciął od pomysłów posłów z LPR? LOL

A cóż miał zrobić innego, żeby zachować twarz ? Że się KRK odciął to nie zmienia faktu, że sam przyczynił się do ukształtowania takich poglądów w tych ludziach, oni sami sobie tego nie wymyślili, KRK wygłasza takie doktryny, a potem jak zobaczy, że się pojebało to się odcina, normalne a czego byś się  
spodziewał ? Fakt jest że on tak wpływa na dane grupy ludzi, fakt że nie tylko klechy winni bo to się dzieje poprzez pryzmat głupoty i bogojebności społeczeństwa ale dzieje się niedobrze  w konsekwencji. Ja tylko uwypuklam, że pomimo że chcą dobrze dla ludzkości to ich wpływ jest szkodliwy, utrudnia rozwój cywilizacyjny. Ta ustawa to tylko taki przykład, bo jest pełno tego typu głupot głoszonych przez nich, inny przykład: poglądy w sprawie zapłodnienia in vitro-przecież to jest głoszenie zacofania jawne...
    
> > Chcesz żyć w kraju gdzie religia ingeruje w prawo ?  

> Żyjesz w takim kraju. Nie przez konkordat, nie przez religię w szkołach i  
> nie przez mdłe buble ustawowe. Żyjesz w takim kraju bo europejski system  
> prawny opiera się na moralnym systemie xiańskim :-)  

A jaki jest inny moralny system ? To nie jest żaden xiański system, on się opiera na kodeksie uniwersalnym dla każdego człowieka, bez względu na wiarę czy niewiarę, on się nie wziął z religii, jemu podobne musiały powstać żeby ludzkość normalnie funcjonowała. Wtedy było to potrzebne, teraz ludzie wiedzą o tym żeby żyć zgodnie z nim, jest wpajany każdemu normalnemu człowiekowi, będzie istniał nawet gdy religie wygasną, a jak nie to się pozabijamy, cofniemy się do stadium małpy...  

>Jak ci nie pasi -  
> Afryka chętnie białego przyjmie :-P

Na obiad do kotła ? Widze po Twojej focie że jesteś bardziej apetyczny :P Nie po to się produkuje, żeby uciekać do Afryki, tylko żeby zmieniać mój kraj.

> > Wyznanie a kraj to dwie różne rzeczy i muszą być wyraźnie  
> rozgraniczane,  
> > oddzielane od siebie.  
>  
> Ładne, ale niewykonalne bez naruszania wolności światopoglądowej. Pomijam  
> fakt kolejny - xiaństwo było pierwszą religią która podkreślała rozdział  
> kościoła od państwa. I to z jej przesłania ten podział wynika :-D  

Jakie naruszanie wolności światopoglądowej ? Nie urodziłem się w Zakonie Krzyżackim i chce żeby mój rząd, nie traktował KRK jako jedynej słusznej wyroczni i nie budował prawa na skrajnie religijnych poglądach głoszonych przez nich. Co do rozdziału to się mylisz bardzo... Przecież on wyniknął dlatego, że klechy się pchały do władzy, chciały wyprzeć władze świecką, mieć nad nią kontrolę, a nie wszyscy władcy sobie na to pozwalali, i dzięki temu doszło do tak wyraźnego rozgraniczenia, nie przez ich dobrą wolę tylko przez ich zachłanność...

> >(...) Tymczasem kościół katolicki, jak jakiś pasożyt się  
> > wplótł we wszystkie sfery życia(...)doprowadził do tego, że naturalną koleją rzeczy jest iść do komunii, do bierzmowania(...)
>  
> Ja wiem, ze to fajna propaganda ale o ile mi wiadomo to nie ma takiego  
> przymusu.  

Nie propaganda, tylko fakt. Będziesz miał dziecko to zabroń mu iść do komunii i każ się spytać co na to inne dzieciaki, że on nie idzie do tej komunii, że nie wierzy w boga.  Będzie wyraźnie inny, będzie odszczepieńcem, straciłby pewien element w dojrzewaniu (fałszywy zresztą element), czułby wyraźnie że traci coś co zyskują inni. Jawnego przymusu wprawdzie nie ma ale to że 90% czy tam ile Polaków to niby-praktykujący (jak przychodzi komunia albo ślub to praktykują na maxa, gorzej w niedziele na msze ruszyć dupsko) katolicy, do tego są mało tolerancyjni, budują się w kontaktach społecznych takie tendencje dziwne.

Mylę się? Co więcej - KRK dystansuje się od praktycznie każdego  
> głupiego pomysłu panów z LPR i PiS. Biadolenie o straszliwej roli KRK jest  
> trochę na wyrost. Owszem są rzeczy do zmiany  

Dystansuje się, a z drugiej strony głosi to samo dalej... No to jak w te czy wewte ? Jak chcą pseudointeligenci LPR wprowadzić w życie, te głoszone przecież przez klechów poglądy i przez nich ukształtowane na płaszczyźnie wyznaniowej, to KRK sie odcina bo cały kraj tupnął nogą. Żeby czasem na nich troszke odpowiedzialności też nie spadło... Np odcięcie się od ustawy anty.abor. przez Ciebie wspomniane: odcina się od pomysłu ustawy ale pierdoli to samo dalej, zakażcie aborcji, życie jest święte ! W kościele łatwo o tym pierdolić, gorzej to sprawnie w życie wprowadzić, tylko że część idiotów ich słucha i stąpa "jedynie słuszną ścieżką"...  

- kwestie finansowe,  
> podatkowe, statystyka wiernych itp. zagadnienia. Wpływ KRK na rządy w  
> kraju nie wynika z jego straszliwej pozycji, ale z ludzkich przeknań - do  
> czasu gdy społeczeństwo będzie głosować na ultrakatoli to ultrakatole będą  
> siedzieć na Wiejskiej i knuć :-)

No i tu się zgodzę oczywiście.  
  
> I chuja to zmieni :-) np. w 1999 r. w Polsce wykonano na legalu 94 aborcje  
> :-) Sądzisz, ze zmieni to diametralnie sytuację owych legalnych? Ni hooja.  
> Pójdą do lekarza prywatnie i po sprawie. To była burza w szklance wody  
> która nic nie zmieniła i nie zmieni. Pomijając fakt, ze będzie to nie tyle  
> powrót do średniowiecza - gdzie aborcje dokonywano powszechnie dość, ale  
> pójście naprzód w bardzo głupim kierunku :-)

Powtórzę że nie chodzi mi o sam fakt głupoty tej ustawy ale jeśli chcesz odwołania się to proszę: dałaby to że na legalu by wykonali 0 aborcji, dałaby to że Polska zostałaby pozwana do jakichś Trybunałów Konstytucyjnych UE, czy tym podobnych i wreszcie znowu byśmy sie kurwa skompromitowali na całym świecie... 100 w te czy we wte phi i tak się prawie wszystkie nielegalnie wykonuje... To jest wszystko oczywiste, tylko ja zwracam uwagę że koncepcja powstała w głowach tych osłów w wyniku, dostosowania się do poglądów głoszonych przez kościół i przez ich interpretację religii, KRK do tego sam nawołuje, z czego sie biorą te poglądy z lektury Biblii, popartej dobrym kazaniem księdza. O tym, że w średniowieczu aborcje były to nawet nie wiedziałem, ciekawe na ile skuteczne i bezpieczne... odnosiłem się do traktowania człowieka przez władze, ograniczania mu wolności etc, to jest zachowanie średniowieczne, żeby zgwałcona kobieta nie miała prawa do wyboru czy urodzić dziecko gwałciciela czy nie(itd), bo tak wymyślił mądry marszałek sejmu i czuje sie panem zycia i śmierci. to miałem na myśli mówiąc średniowiecze, władza jest dla człowieka a nie odwrotnie... Aha i to nie byłby oczywiście zaden krok w przód, jak robisz krok naprzód w glupim kierunku to musisz sie cofnąć, więc niestety żaden to byłby krok wprzód, tylko  spierdoliłby sprawe i niepotrzebne komplikacje wywołał, nazywaj rzeczy po imieniu...

> > A wszystko jest konsekwencją nauczania  
> > kościoła, bo w Biblii o aborcji nie ma nic o ile mi wiadomo...  

> Pojawia się pytanie co to jest człowiek i dlaczego :-) I tu by wybuchła  
> barzo długa dyskusja bez rozstrzygnięcia więc se darujmy.

Człowiek jest gatunkiem co się powinien rozwijać za wszelką cenę i srać na wszystko co prowadzi do tyłu, na niewspółczesne poglądy KRK również (przy czym  żeby ten rozwój to był rozwój w pozytywnym tego słowa znaczeniu-jak wynaleźli bombę atomową to też był rozwój jakiegoś rodzaju ale co przyniósł ? Śmierć, tragedie) ;]krótko i zwięźle ;]  

>  
> > Zakneblować im usta ! Oni są  
> > współautorami wielu podobnych szkód, na pewno wszystkie nie są tak  
> > widoczne...
>  
> Tak. I wprowadźmy cenzurę, sądy wojskowe i rozstrzeliwujmy za poglądy.  
> Zajebiste idealne rozwiązanie :-D  

Wybacz że nie dałem cudzysłowu z tym zakneblowaniem, bo była to przenośnia, może za daleko posunięta przyznam, jeśli idąc jej tropem odbierasz to w ten sposób żeby z Polski zrobić jakąś Kube... Każdy niech gada co chce tylko trzeba zrozumieć, że pewni ludzie to autorytety i powinni wyważać słowa na dane tematy, bo są słuchani przez innych, w pewnych kwestiach w ogóle nie powinni mówić, nie o to chodzi żeby im zabronić i chuj ale póki są słuchani, to często czynią tym pierdoleniem więcej szkody jak pożytku, oni też kształtują te ludzkie przekonania, które wspomniałeś kilka akapitów wyżej.

Kurwa ile ty lat masz?  

18, wszystko pisze w profilu

Jedyna skuteczna  
> metoda walki z KRK to powolne tworzenie społeczeństwa obywatelskiego i  
> serwowanie liberalnej odtrutki na zbolałe uszy tych co myślą. A za 30 lat  
> się okaże, że w pięknej świątyni opatrzności będzie trzeba urządzić muzeum  
> katolicyzmu :-P

Ładnie powiedziane, ogólnie zgadzam się. Tylko to rozwiązanie będzie trudne w kraju, gdzie nawet liberałowie afiszują się swoją religijnością. W ogóle pytanie czy będą chcieli słuchać ale rzeczywiscie to jedno z lepszych rozwiązań, nie wiem czy jedyne i na ile skuteczne. Klapki na oczach społeczeństwa są również skuteczne, oni już mają kogo słuchać. Tak w ogóle to myślałem ze żyje w społeczeństwie obywatelskim hehe...

>  Mądry antyklerykalizm ma szansę przemówić. Zajadły i tępy nie dojdzie do  
> głosu, a może tylko zaszkodzić sprawie.  

No i zgoda w 100% ! Tylko co chcesz przez to powiedzieć ? Że moje poglądy są tępe i zajadłe ? No może troszke zajadłe ale jak mam jakieś poglądy na daną sprawe i akurat uważam że co do którychś z nich mam racje do jakiegoś stopnia, to mam w zwyczaju ich bronić.

Popatrz na feminizm. Z czym się  
> przeciętnemu człowiekowi kojarzą feministki? Z bandą krzyczących bab co  
> same nie wiedzą czego chcą i które wyglądają tak jak by bardzo chciały  
> mieć siusiaka. I chuj, ze to garstka rozwrzeszczanych - fetor zostaje.

Tu już mnie obrażasz :> wiem czego chce:stosunek społeczeństwa do kleru musi się zmienić, zrównoważyć, chyba wyraźnie cały czas wykazuje, że KRK ma pewien wpływ, istniejący jak sam piszesz na bazie poglądów religijnych społeczeństwa i ten wpływ w rezultacie więcej szkód jak pożytku przynosi, pomijając ich napewno szczere chęci czynienia świata lepszym. Oczywiście nie jest destrukcyjny ale negatywny napewno, bo chaos wnosi, cofa nas. Też przyznaje i nie twierdziłem, że klechy sa jedynym problem, zmianie musi ulec też to nastawienie ludzi o którym wspomniałeś no ale dyskusja była o antyklerykaliźmie to się odnoszę do księdzów. Staram sie dokładnie wyjaśniać swoje poglądy, nie krzycze, potrafie dojśc do porozumienia w niektórych kwestiach, nie wyzywam tego co sie ze mną nie zgadza od debili itd Więc wątpie żeby pozostał jakiś fetor i z tą babą to już haniebne odniesienie! dzieki pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
08:24:36

Antyklerykalizm - co za bzdura...
Na wstępie stwierdzę, że po przeczytaniu twojego posta zrobiło mi się trochę słabo. Nie dlatego bynajmniej, ze mnie powaliła siła argumentów, bardziej z uwagi na to ile błędnych wyobrażeń w nim zauważyłęm. Apeluję - narazie grzecznie - zanim następnym razem postarasz się wytknąć mi błędne rozumowanie, zajrzyj do książek, albo zrobię się skrajnie nieprzyjemnym krytykantem. A teraz do rzeczy.

> A cóż miał zrobić innego, żeby zachować twarz ? Że się KRK odciął to nie  
> zmienia faktu, że sam przyczynił się do ukształtowania takich poglądów w  
> tych ludziach, oni sami sobie tego nie wymyślili, KRK wygłasza takie  
> doktryny, a potem jak zobaczy, że się pojebało to się odcina, normalne a  
> czego byś się  
> spodziewał ?  

Czyli jednak KRK został niezrozumiany i sam to potwierdziłeś. 1:0 dla mnie.

> Fakt jest że on tak wpływa na dane grupy ludzi, fakt że nie  
> tylko klechy winni bo to się dzieje poprzez pryzmat głupoty i bogojebności  
> społeczeństwa ale dzieje się niedobrze  w konsekwencji. Ja tylko  
> uwypuklam, że pomimo że chcą dobrze dla ludzkości to ich wpływ jest  
> szkodliwy, utrudnia rozwój cywilizacyjny.  

Zdefiniuj - jak kwestia aborcji i stosunku do niej KRK ma się do "rozwoju cywilizacyjnego"? To nie ma kurna absolutnie nic wspólnego :-D

> poglądy w sprawie zapłodnienia in vitro-przecież to jest  
> głoszenie zacofania jawne...

A tu też ci dopierdolę. Kto ma rację Darwin czy Giertych starszy? Pewnie postawisz na Darwina. I najpewniej dobrze postawisz. Idąć w zgodzie z twym zakłądem - jeśli dobór naturalny nie chce by kobieta konkretna mogła mieć dzieci to się jej nie powinno zapładniać sztucznie bo to zaburza ewolucję, osłabia gatunek i prowadzi do sytuacji gdzie dobór naturalny przestaje mieć znaczenie. To samo z eksperymentami genetycznymi :-)  

> A jaki jest inny moralny system ?  

Jest ich od cholery. Weź se encyklopedię religii i otwórz spis tresci.

> To nie jest żaden xiański system, on się  
> opiera na kodeksie uniwersalnym dla każdego człowieka,  

:-D Kpisz chyba. Po pierwsze to gdybyś liznął prawo przez papierek to byś wiedział, że istnieje coś takiego jak szkoła prawnonaturalna opierająca się na religii i to własnie religii chrześcijańskiej. Po drugie mówienie o jakimś kodeksie uniwersalnym jest już zupełnym bładzeniem bo jeśli porównasz sobie np. koncept wartości azjatyckich wyartykułowany przez Mahathira bin Mohammada - premiera Malezji, który znalazł głębokie zrozumienie np. w Chinach powoli wracających do założeń konfucjanizmu to ci wyjzie, ze świat - nawet w skali makro jest ździebko bardziej skomplikowany niż sobie myślisz. Pomijam tu przykłady ekstremalne w stylu moralności łowców głów itp.  

> bez względu na  
> wiarę czy niewiarę, on się nie wziął z religii, jemu podobne musiały  
> powstać żeby ludzkość normalnie funcjonowała. W

Ależ właśnie z religii się wziął :-) Mozna postawić pytanie o korzenie religii w tym miejscu, ale xiańśtwo to akurat nie jest protoreligia więc pytanie staje się bezzasadne.

> tedy było to potrzebne,  
> teraz ludzie wiedzą o tym żeby żyć zgodnie z nim, jest wpajany każdemu  
> normalnemu człowiekowi, będzie istniał nawet gdy religie wygasną, a jak  
> nie to się pozabijamy, cofniemy się do stadium małpy...  

I to drugie co ciekawe dość często bywa obserwowane. Starczy, ze zaistnieje wojna i jakoś wszystkie normy idą się jebać.  

> Jakie naruszanie wolności światopoglądowej ?  

Wierzący w państwie są? Są. Mają większość? mają. jest demokracja? Jest. zatem jasne jest, ze reprezentacja wybrana przez ogół będzie wpisywać się jednozceśnie w klucz wyznaniowy. Jeśli chcesz to ograniczyć to działasz przeciw demokracji. Jak narazie nie widzę aby KRK prześladował w zorganizowany sposób inne ruchy religijne. Toczy się wojna propagandowa - to wszystko. Religia jest towarem - dlatego reklama siebie i antyreklama konkurencji jest jej potrzebna.  

> Nie urodziłem się w Zakonie  
> Krzyżackim i chce żeby mój rząd, nie traktował KRK jako jedynej słusznej  
> wyroczni i nie budował prawa na skrajnie religijnych poglądach głoszonych  
> przez nich.  

Skrajnie religijnych? Ty chyba nie wiesz o czym nawijasz :-D Skrajnie nawiedzony to może być proboszcz w Bieszczadach, ale KRK jako instytucja bardzo dokładnie i rozważnie działa bo wie jak dużo może go kosztować nawet jedno niewłaściwe słowo.  

> Co do rozdziału to się mylisz bardzo... Przecież on wyniknął  
> dlatego, że klechy się pchały do władzy, chciały wyprzeć władze świecką,  
> mieć nad nią kontrolę, a nie wszyscy władcy sobie na to pozwalali, i  
> dzięki temu doszło do tak wyraźnego rozgraniczenia, nie przez ich dobrą  
> wolę tylko przez ich zachłanność...

Dokształć się :-D
- "Moje królestwo nie jest z tego świata" (Jan 18:36)
- "Oddajcie cesarzowi, co cesarskie a Bogu, co boskie" (Mateusz 22:21)

Nie było wcześniej religii która by głosiła taką rewolucję.

> Nie propaganda, tylko fakt. Będziesz miał dziecko to zabroń mu iść do  
> komunii i każ się spytać co na to inne dzieciaki, że on nie idzie do tej  
> komunii, że nie wierzy w boga.  Będzie wyraźnie inny, będzie  
> odszczepieńcem, straciłby pewien element w dojrzewaniu (fałszywy zresztą  
> element), czułby wyraźnie że traci coś co zyskują inni.  

To się nazywa "normy społeczne. Jak dziecko zacznie dawać dupy w III klasie to też się będą na niego dziwnie patrzeć :->>>>

> Jawnego przymusu  
> wprawdzie nie ma ale to że 90% czy tam ile Polaków to niby-praktykujący  
> (jak przychodzi komunia albo ślub to praktykują na maxa, gorzej w  
> niedziele na msze ruszyć dupsko) katolicy, do tego są mało tolerancyjni,  
> budują się w kontaktach społecznych takie tendencje dziwne.

Katolicy są bardzo tolerancyjni :-D Gdyby sataniści posiadali taką przewagę liczebną nad katolikami jaką mają oni teraz nad nami to ja już sobie wyobrażam tą tolerancję w satanistycznym wydaniu :-D Inkwizycja i Adolfik to by były małe miki :-P

> Dystansuje się, a z drugiej strony głosi to samo dalej...  

Nie "to samo" a ździebko inaczej.

> No to jak w te  
> czy wewte ? Jak chcą pseudointeligenci LPR wprowadzić w życie, te głoszone  
> przecież przez klechów poglądy i przez nich ukształtowane na płaszczyźnie  
> wyznaniowej, to KRK sie odcina bo cały kraj tupnął nogą. Żeby czasem na  
> nich troszke odpowiedzialności też nie spadło... Np odcięcie się od ustawy  
> anty.abor. przez Ciebie wspomniane: odcina się od pomysłu ustawy ale  
> pierdoli to samo dalej, zakażcie aborcji, życie jest święte !  

Nie o to chodzi. KRK zdaje sobie sprawę, że nie jest jedynym wyznaniem na świecie i wie, że obok wierzących są innowiercy. KRK owszem postuluje bycie Kościołem Powszechnym tzn. chce wszystkich do siebie przekonać gdyż wedle nauczania tylko w hesusie tkwi droga do zbawienia. Ale KRK nigdy nie kieruje swego nauczania do innowierców i ateistów jeśli chodzi o napominanie moralne. Oni powołują się na rzecz oczywistą, ze dla katolika aborcja to grzech śmiertelny z wszystkimi tego konsekwencjami. Nie jesteś katolem? Nie musisz słuchać - to, ze to robisz to już twoja sprawa :-)

> W kościele  
> łatwo o tym pierdolić, gorzej to sprawnie w życie wprowadzić, tylko że  
> część idiotów ich słucha i stąpa "jedynie słuszną ścieżką"...  

A zcęść satanistów siedzi tylko na forum i się intelektualnie masturbuje/onanizuje swym oralnym satanizmem :-P  

> Powtórzę że nie chodzi mi o sam fakt głupoty tej ustawy ale jeśli chcesz  
> odwołania się to proszę: dałaby to że na legalu by wykonali 0 aborcji,  
> dałaby to że Polska zostałaby pozwana do jakichś Trybunałów  
> Konstytucyjnych UE, czy tym podobnych i wreszcie znowu byśmy sie kurwa  
> skompromitowali na całym świecie...  

Trybunałów Konstytucjujnych UE? :-D weź się nie kompromituj ROTFLlll........

> 100 w te czy we wte phi i tak się  
> prawie wszystkie nielegalnie wykonuje... To jest wszystko oczywiste, tylko  
> ja zwracam uwagę że koncepcja powstała w głowach tych osłów w wyniku,  
> dostosowania się do poglądów głoszonych przez kościół i przez ich  
> interpretację religii,  

I w drugim momencie masz rację.

> KRK do tego sam nawołuje, z czego sie biorą te  
> poglądy z lektury Biblii, popartej dobrym kazaniem księdza.  

Sam twierdziłeś chwilę temu, ze w Biblii nie ma słowa.

> O tym, że w  
> średniowieczu aborcje były to nawet nie wiedziałem, ciekawe na ile  
> skuteczne i bezpieczne...  

Środki spędzające płód są znane od głębokiej starożytności, w średniowieczu zaś aborcje były popularne zwłąszcze wśród mniszek :-D

> odnosiłem się do traktowania człowieka przez  
> władze, ograniczania mu wolności etc, to jest zachowanie średniowieczne,  

Śmiem twierdzić, ze w średniowieczu istniał dalekow iwększy liberalizm niż obecnie w przeregulowanym świecie.  

> żeby zgwałcona kobieta nie miała prawa do wyboru czy urodzić dziecko  
> gwałciciela czy nie(itd), bo tak wymyślił mądry marszałek sejmu i czuje  
> sie panem zycia i śmierci.  

Ma wybór :-) Przecież żadna poważna kobieta w tkiej sytuacji nie będzie się zwracać do instancji legalnych bo zanim przeprowadzą postępowanie to okres dopuszczalności aborcji minie.

> to miałem na myśli mówiąc średniowiecze, władza  
> jest dla człowieka a nie odwrotnie...  

Gwoli ścisłości:
- w średniowieczu nie było takich marszałków
- człowiek dla władzy był ździebko później

> Człowiek jest gatunkiem co się powinien rozwijać za wszelką cenę i srać na  
> wszystko co prowadzi do tyłu, na niewspółczesne poglądy KRK również (przy  
> czym  żeby ten rozwój to był rozwój w pozytywnym tego słowa znaczeniu-jak  
> wynaleźli bombę atomową to też był rozwój jakiegoś rodzaju ale co  
> przyniósł ? Śmierć, tragedie) ;]krótko i zwięźle ;]  

Nie. Po pierwsze bomba atomowa wprowadziła na świeci równowagę strachu która okazała się skutecznie hamować dążenia imperialistyczne mocarstw, po drugie jeśli wybijamy włąsny gatunek to to akurat do nikąd nie prowadzi. Po trzecie człowiek rozumiany jako gatunek, czyli w kategoriach biologicznych nie ma nic wspólnego z kategoriami życzeniowymi jakie opisałeś. Ja naprawdę proponuję EOT w tym miejscu bo wyjdzie nam wątek w wątku...

> Wybacz że nie dałem cudzysłowu z tym zakneblowaniem, bo była to  
> przenośnia, może za daleko posunięta przyznam, jeśli idąc jej tropem  
> odbierasz to w ten sposób żeby z Polski zrobić jakąś Kube...  

Na Kubie jest co najwyżej więzienie dla przeciwników politycznych. W sumie łatwiej i taniej pozwolić uciec elementom wrogim do USA bo i tak połowę zgarnie morze, a reszta przestanie być groźna.

> Każdy niech  
> gada co chce tylko trzeba zrozumieć, że pewni ludzie to autorytety i  
> powinni wyważać słowa na dane tematy, bo są słuchani przez innych, w  
> pewnych kwestiach w ogóle nie powinni mówić, nie o to chodzi żeby im  
> zabronić i chuj ale póki są słuchani, to często czynią tym pierdoleniem  
> więcej szkody jak pożytku, oni też kształtują te ludzkie przekonania,  
> które wspomniałeś kilka akapitów wyżej.

Tak. Kształtują. I jeśli mówią to zgodnie z przekonaniami. Ich prawo. eśli uważasz, ze to ty masz rację to dlaczego nie jesteś autorytetem? Wówczas to ciebie by słuchali a nie głupi kler :-P

> 18, wszystko pisze w profilu

Niom.... pisze... straszne to.

> Ładnie powiedziane, ogólnie zgadzam się. Tylko to rozwiązanie będzie  
> trudne w kraju, gdzie nawet liberałowie afiszują się swoją religijnością.  
> W ogóle pytanie czy będą chcieli słuchać ale rzeczywiscie to jedno z  
> lepszych rozwiązań, nie wiem czy jedyne i na ile skuteczne. Klapki na  
> oczach społeczeństwa są również skuteczne, oni już mają kogo słuchać. Tak  
> w ogóle to myślałem ze żyje w społeczeństwie obywatelskim hehe...

Oj nie... nie żyjesz w społeczeńśtwie obywaelskim. Za dużo ludzi kładzie lachę na to co się w tym grajdole dzieje. Statystyki wyborcze, ilość inicjatyw obywatelskich, ilość organizacji pozarządowych i wolontariuszy, ludzi angazujących się w życie społeczne jest wciąż minimalna. Nie mówiąc o izolacji władzy od społęczeństwa. W takiej Szwecji ministrowie mogą dojeżdżać metrem do pracy, a u nas nie tylko, że nie wystarczy limuzyna z szoferem, ale jeszcze trzeba im borowików na obstawę aby ich prości ludzie nie roznieśli gdzieś po drodze, zgodnie ze starą szlachecką tradycją względem zdrajców i elementów wrogich.

> No i zgoda w 100% ! Tylko co chcesz przez to powiedzieć ? Że moje poglądy  
> są tępe i zajadłe ? No może troszke zajadłe ale jak mam jakieś poglądy na  
> daną sprawe i akurat uważam że co do którychś z nich mam racje do jakiegoś  
> stopnia, to mam w zwyczaju ich bronić.

Sprawy najlepiej bronią argumenty. Można co prawda stwierdzać wzorem Katona, że "Kartagina musi być zniszczona", ale jeśli nie masz pozycji Katona to twoje wołanie zostanie co najwyżej uznane za oszołomstwo.

> Tu już mnie obrażasz :>  

Nie :->>> Kiedy ja kogoś obrażam to ta osoba dużo lepiej wie, ze jest obrażona :-)

> wiem czego chce:stosunek społeczeństwa do kleru  
> musi się zmienić, zrównoważyć, chyba wyraźnie cały czas wykazuje, że KRK  
> ma pewien wpływ, istniejący jak sam piszesz na bazie poglądów religijnych  
> społeczeństwa i ten wpływ w rezultacie więcej szkód jak pożytku przynosi,  
> pomijając ich napewno szczere chęci czynienia świata lepszym.  

Ale aby zniszczyć KRK nie należy atakować samej struktury skostniałej w której tak czy owak nic się nie ruszy. Odetnijmy ich od bazy, a nadbudowa sama się zawali - to tylko kwestia czasu. W najgorszym razie KRK padnie łupem ekonomii.

> Oczywiście  
> nie jest destrukcyjny ale negatywny napewno, bo chaos wnosi, cofa nas. Też  
> przyznaje i nie twierdziłem, że klechy sa jedynym problem, zmianie musi  
> ulec też to nastawienie ludzi o którym wspomniałeś no ale dyskusja była o  
> antyklerykaliźmie to się odnoszę do księdzów.  

OK, tutaj się do pewnego miejsca zgodzę. Akcent jednak trzeba położyć na ludzi, a nie na kler. Tak samo zaborcy walczyli z powstaniami. A po chuj nam walczyć z powstańcami? Ani to fajne, ani to mądre bo tylko bohaterów mnoży. Nie lepiej to raz a na dobre uwłaszczyć chłopstwo, odciąć powstanie od korzeni i poparcia mas ludowych a potem ręcami tych mas wyrżnąć oszołomów? I tak powstała rabacja galicyjska :-)

> Staram sie dokładnie  
> wyjaśniać swoje poglądy, nie krzycze, potrafie dojśc do porozumienia w  
> niektórych kwestiach, nie wyzywam tego co sie ze mną nie zgadza od debili  
> itd Więc wątpie żeby pozostał jakiś fetor i z tą babą to już haniebne  
> odniesienie! dzieki pozdrawiam :)

Ale musisz się jeszcze sporo o świecie dowiedzieć zanim twoja polemika będzie mogła zostać uznana za dobrą polemikę a nie zacietrzewienie młodociane.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jacenty
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
18:36:07

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Na wstępie stwierdzę, że po przeczytaniu twojego posta zrobiło mi się  
> trochę słabo.

Ja po przeczytaniu twojego dostałem sraczki, no i do czego prowadzi taka wymiana uprzejmości ?

> Nie dlatego bynajmniej, ze mnie powaliła siła argumentów,  
> bardziej z uwagi na to ile błędnych wyobrażeń w nim zauważyłęm.  

Już konkretniej, te które wymieniłeś poniżej zapewne uważasz za błędne, więc zaraz się odniosę ale miej świadomość że w niektórych aspektach piszesz bzdury i wykarzę ci to, a w niektórych mylnie zintepretowałeś moje słowa.  


Apeluję -  
> narazie grzecznie - zanim następnym razem postarasz się wytknąć mi błędne  
> rozumowanie, zajrzyj do książek, albo zrobię się skrajnie nieprzyjemnym  
> krytykantem. A teraz do rzeczy.

Powiało grozą, a rób się jakim chcesz  

> > A cóż miał zrobić innego, żeby zachować twarz ? Że się KRK odciął to  
> nie  
> > zmienia faktu, że sam przyczynił się do ukształtowania takich  
> poglądów w  
> > tych ludziach, oni sami sobie tego nie wymyślili, KRK wygłasza takie  
  
> > doktryny, a potem jak zobaczy, że się pojebało to się odcina,  
> normalne a  
> > czego byś się  
> > spodziewał ?  
  
> Czyli jednak KRK został niezrozumiany i sam to potwierdziłeś. 1:0 dla  
> mnie.

Ale ja nie wykazywałem czy jest dobrze rozumiany czy też nie, tylko że przyczynia się do stwarzania szkodliwych sytuacji. A wracając do ich poglądów na temat aborcji, w tej wyraźnej kwestii, to co tu uważasz że może być niezrozumiałe dla ludzi ? Wyraźnie mówią: aborcja jest zła, jest morderstwem, trzeba zakazać. A nie można tego stawiać w takim pryzmacie, bo czasem jest mniejszym złem. Do tego już się nie odnoszą. Co jeśli kobieta ma już kilkoro dzieci, jest za nie odpowiedzialna, a urodzenie następnego zagraża jej życiu ? Dzięki temu, że ustawa o ochronie życia od momentu poczęcia nie została wprowadzona, taka kobieta ma legalny wybór, nie musi iść z tym problemem do podziemia aborcyjnego.
>  
> > Fakt jest że on tak wpływa na dane grupy ludzi, fakt że nie  
> > tylko klechy winni bo to się dzieje poprzez pryzmat głupoty i  
> bogojebności  
> > społeczeństwa ale dzieje się niedobrze  w konsekwencji. Ja tylko  
> > uwypuklam, że pomimo że chcą dobrze dla ludzkości to ich wpływ jest  
> > szkodliwy, utrudnia rozwój cywilizacyjny.  
  
> Zdefiniuj - jak kwestia aborcji i stosunku do niej KRK ma się do "rozwoju  
> cywilizacyjnego"? To nie ma kurna absolutnie nic wspólnego :-D

OK, na przykładzie naszego państwa to widać najlepiej. KRK głosi pogląd że aborcja to zło, KRK poglądy to poglądy pokrewne wielu osób które nami rządzą. Jak coś jest złe to trzeba zakazać oczywiście, no i już mamy tę nieszczęsną ustawę gotową. Ona, pomijając co by przyniosła społeczeństwu, ograniczyłaby swobody obywatelskie, które się ludziom należą. Ustawa to zabieranie prawa wyboru dotyczącego własnego życia, własnego zdrowia. Czymże jest rozwój cywilizacyjny jeśli nie również rozwojem wolności, prawa wyboru, głosu itd, w rezultacie  demokracji w danym kraju ? Kraj zniewolony jakąś dyktaturą nigdy nie rozwinie się tak jak kraj wolny, dyktatorzy są i znikają a sprząta się po nich o wiele dłużej.  

> > poglądy w sprawie zapłodnienia in vitro-przecież to jest  
> > głoszenie zacofania jawne...
  
> A tu też ci dopierdolę. Kto ma rację Darwin czy Giertych starszy? Pewnie  
> postawisz na Darwina. I najpewniej dobrze postawisz. Idąć w zgodzie z twym  
> zakłądem - jeśli dobór naturalny nie chce by kobieta konkretna mogła mieć  
> dzieci to się jej nie powinno zapładniać sztucznie bo to zaburza ewolucję,  
> osłabia gatunek i prowadzi do sytuacji gdzie dobór naturalny przestaje  
> mieć znaczenie. To samo z eksperymentami genetycznymi :-)  

Ale żeś dojebał rzeczywiście ;]Stawiasz to teraz w takim (zupełnie błędnym) pryzmacie, błędne wnioski wyciągasz: dobór naturalny nie chce by kobieta miala dzieci to niech nie ma. Uważasz że jak tak myślę ? No jasne, tylko niepłodność to jest choroba do cholery, skoro dobór naturalny wiąże się z powstawaniem chorób również, to trzeba się im poddać ? W niektórych przypadkach zwykłe leczenie nie daje rezultatu i ludziom pozostaje tylko ta metoda. Nie wykorzystamy nauki by sobie pomóc ? Rodzą się dzieci upośledzone, to też nie będziemy ich leczyć, bo dobór chce żeby tak zostało ? Tak ten problem stawiasz ? Oczywiście a leczenie niepłodności to wykaż w którym miejscu osłabia gatunek ? Doprowadzi do tego że kobiety nie będą chciały mieć dzieci z facetami, tylko się będą zapladniać sztucznie oczywiście ;] ? LOL, na szczęście tak jesteśmy skonstruowani, że to nam nie grozi nie martw się.

> > A jaki jest inny moralny system ?  
  
> Jest ich od cholery. Weź se encyklopedię religii i otwórz spis tresci.
  
Mi chodziło tylko oto, że w każdej cywilizowanej religii, te ideały są podobne do siebie w większości-szacunek dla siebie bliźniego etc, na tym się opiera cywilizacja ludzka...

> :-D Kpisz chyba. Po pierwsze to gdybyś liznął prawo przez papierek to byś  
> wiedział, że istnieje coś takiego jak szkoła prawnonaturalna (...)Po drugie mówienie o jakimś kodeksie uniwersalnym jest już zupełnym bładzeniem (...)

Nie czuję się na siłach na tego typu typu dyskusje, więc nie będę się spierał,  tak poza tym schodzimy z tematu troszkę. A z tym kodeksem to jak powyżej, chodziło mi o to tylko że w każdym cywilizowanym kraju prawo opiera się na wartościach takich jak głoszonych w religii chrześcijańskiej, każde wyznanie cywilizowane uczy podobnych wartości...
  
> > Jakie naruszanie wolności światopoglądowej ?  
>  
> Wierzący w państwie są? Są. Mają większość? mają. jest demokracja? Jest.  
> zatem jasne jest, ze reprezentacja wybrana przez ogół będzie wpisywać się  
> jednozceśnie w klucz wyznaniowy. Jeśli chcesz to ograniczyć to działasz  
> przeciw demokracji. Jak narazie nie widzę aby KRK prześladował w  
> zorganizowany sposób inne ruchy religijne. Toczy się wojna propagandowa -  
> to wszystko. Religia jest towarem - dlatego reklama siebie i antyreklama  
> konkurencji jest jej potrzebna.  

Kraje: Holandia, Szwecja (i im podobne)-wierzący są ? Są. Mają większosć ? Tak. Jest demokracja ? Jest. Wpisuje się władza w nurt wyznaniowy ? Nie, napewno nie w ten sposób jak u nas. Dochodzi do jakiegoś ograniczania demokracji ? Wręcz przeciwnie. Dzieje sie komuś krzywda ? Nie dzieje sie nikomu krzywda. Mają inne społeczeństwo powiesz, mnie sie wydaje że całkiem podobne tylko lepiej sie rozwinęło, miało więcej czasu na rozwój, nie siedziało pod zaborami, nie było republiką ludową itd, trzeba więc brać przykład z nich.
  
> > Nie urodziłem się w Zakonie  
> > Krzyżackim i chce żeby mój rząd, nie traktował KRK jako jedynej  
> słusznej  
> > wyroczni i nie budował prawa na skrajnie religijnych poglądach  
> głoszonych  
> > przez nich.  
>  
> Skrajnie religijnych? Ty chyba nie wiesz o czym nawijasz :-D Skrajnie  
> nawiedzony to może być proboszcz w Bieszczadach, ale KRK jako instytucja  
> bardzo dokładnie i rozważnie działa bo wie jak dużo może go kosztować  
> nawet jedno niewłaściwe słowo.

Zależy co rozumiesz przez słowo skrajny, a niektóre z ich  poglądów są skrajne, pogląd że aborcja jest złem w każdym wypadku dla chrześcijanina uważam za taki skrajny... W ogóle nie zauważyłem żebym sie w tej części odnosił do KRK, a ty walisz z "innej beczki" zupełnie. Uważam LPR, która wchodzi skład rządu za partię o poglądach skrajnych, radykalnych i religijnych, która swoj program buduje w oparciu o celne lub mylne zrozumienie nauk kościoła. I to celne rozumienie i to mylne rozumienie coś im nie służy jak widać, nie zapowiada sie zeby dlugo zagrzali dupsko w sejmie...

> Ładne, ale niewykonalne bez naruszania wolności światopoglądowej. Pomijam fakt kolejny - xiaństwo było pierwszą religią która podkreślała rozdział kościoła od państwa. I to z jej przesłania ten podział wynika :-D  

> > Co do rozdziału to się mylisz bardzo... Przecież on wyniknął  
> > dlatego, że klechy się pchały do władzy, chciały wyprzeć władze  
> świecką,  
> > mieć nad nią kontrolę, a nie wszyscy władcy sobie na to pozwalali, i  
>  
> > dzięki temu doszło do tak wyraźnego rozgraniczenia, nie przez ich  
> dobrą  
> > wolę tylko przez ich zachłanność...
>  
> Dokształć się :-D
> - "Moje królestwo nie jest z tego świata" (Jan 18:36)
> - "Oddajcie cesarzowi, co cesarskie a Bogu, co boskie" (Mateusz 22:21)

Co ty mnie będziesz kurwa odsyłał do Biblii, jak w kontekście historycznym to pierdolenie Biblijne, się okazało bajką obłudną. Przy tym o czym piszesz to pojęcia o historii nic jak widze nie masz, wyraźnie się do historii odwołałem a ty mi wyskakujesz z jakimiś przypowieściami. Ten podział wynikł wyraźnie nie na ich życzenie. Przypowieści, nauki swoją drogą, postępowanie swoją drogą. Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie powiadasz, lol. W okresie średniowiecza komu wszyscy władcy europejscy musieli składać przysięgę na wierność ? Do kogo musieli się zwracać władcy państw "pogańskich" z prośbą o przyjęcie ich kraju do wspólnoty chrześcijańskiej, do ochrzczenia ich kraju, bo w przeciwnym wypadku groził mu najazd chrześcijaństwa siłą ? Kto nawoływał do ataków na kraje "pogańskie" ? Wreszcie kto jeśli mu dany wladca nie był posłuszny, to go obrzucał klątwami, ekskomunikował itd ? Kto sie najbardziej pewnie czuł żeby się wykłócać z władcami potężnych państw europejskich ? Kto stał w każdym zhierarchizowanym społeczeństwie jeden mały szczebel niżej pod władzą państwową ? To że one się potem rozdzieliły to nie jest wynik dobrej woli kleru, oni przestali być ludziom w pewnym momencie tak potrzebni jak dotychczas.  
  
> Nie było wcześniej religii która by głosiła taką rewolucję.

Nom i już nie bedzie zapewne.

>  
> > Nie propaganda, tylko fakt. Będziesz miał dziecko to zabroń mu iść do  
>  
> > komunii i każ się spytać co na to inne dzieciaki, że on nie idzie do  
> tej  
> > komunii, że nie wierzy w boga.  Będzie wyraźnie inny, będzie  
> > odszczepieńcem, straciłby pewien element w dojrzewaniu (fałszywy  
> zresztą  
> > element), czułby wyraźnie że traci coś co zyskują inni.  
>  
> To się nazywa "normy społeczne. Jak dziecko zacznie dawać dupy w III  
> klasie to też się będą na niego dziwnie patrzeć :->>>>

Demagogia. I co porównujesz dawanie dupy dziecka w 3 klasie do nie pójscia do komunii ? To że tak by sie patrzyli na dziecko dające dupy to może i norma społeczna, ale mieliby patrzeć w ten sam sposób na dziecko niewinne, które nic nie zrobiło tylko wyróżnia je coś to już nie norma tylko nietolerancja.
  

> > Dystansuje się, a z drugiej strony głosi to samo dalej...  
>  
> Nie "to samo" a ździebko inaczej.

Więc co za różnica ze się dystansuje, chce zachować twarz poprostu.  

> Nie o to chodzi. KRK zdaje sobie sprawę, że nie jest jedynym wyznaniem na  
> świecie i wie, że obok wierzących są innowiercy. KRK owszem postuluje  
> bycie Kościołem Powszechnym tzn. chce wszystkich do siebie przekonać gdyż  
> wedle nauczania tylko w hesusie tkwi droga do zbawienia. Ale KRK nigdy nie  
> kieruje swego nauczania do innowierców i ateistów jeśli chodzi o  
> napominanie moralne. Oni powołują się na rzecz oczywistą, ze dla katolika  
> aborcja to grzech śmiertelny z wszystkimi tego konsekwencjami. Nie jesteś  
> katolem? Nie musisz słuchać - to, ze to robisz to już twoja sprawa :-)

Ale założę się że jakby ustawa weszła w życie, a społeczeństwo by nie było tak na nią cięte, to by na pewno nie protestowali ze względu na tych paru innowierców i ateistów, a wręcz przeciwnie. Dlaczego tego słucham ? Nie chce się obudzić któregoś dnia w najświętszym zakonie rzeczypospolitej 4tej.
>  
> > W kościele  
> > łatwo o tym pierdolić, gorzej to sprawnie w życie wprowadzić, tylko  
> że  
> > część idiotów ich słucha i stąpa "jedynie słuszną ścieżką"...  
  
> A zcęść satanistów siedzi tylko na forum i się intelektualnie  
> masturbuje/onanizuje swym oralnym satanizmem :-P  

Nie lubie takiego pierdolenia, jak tak to postrzegasz to twoja sprawa, a jak do mnie odnosisz to po pierwsze nie jestem satanistą  

> > Powtórzę że nie chodzi mi o sam fakt głupoty tej ustawy ale jeśli  
> chcesz  
> > odwołania się to proszę: dałaby to że na legalu by wykonali 0  
> aborcji,  
> > dałaby to że Polska zostałaby pozwana do jakichś Trybunałów  
> > Konstytucyjnych UE, czy tym podobnych i wreszcie znowu byśmy sie  
> kurwa  
> > skompromitowali na całym świecie...  
>  
> Trybunałów Konstytucjujnych UE? :-D weź się nie kompromituj  
> ROTFLlll........

Praw człowieka, czy tym podobnych instytucji ja pierdole ale dojrzałe podejście 22latka-człowiek sie pomylił to kisiel masz w gaciach czy co ? Ale głupi jestem no rzeczywiście popatrz, przynajmniej kompromituje sam siebie a nie cały kraj jak nasz rząd. Sens wypowiedzi się nie zmienił, nie odniosłeś się tylko mnie łapiesz za słówka, skoro jesteś taki doświadczony, starszy to czemu sie w ten sposób zachowujesz ?

> > KRK do tego sam nawołuje, z czego sie biorą te  
> > poglądy z lektury Biblii, popartej dobrym kazaniem księdza.  
>  
> Sam twierdziłeś chwilę temu, ze w Biblii nie ma słowa.

W odniesieniu, że człowiek poczyta Biblię, poczyta tam że życie to świętość, a ksiądz mu już o aborcji poukłada w głowie.
  
> > O tym, że w  
> > średniowieczu aborcje były to nawet nie wiedziałem, ciekawe na ile  
> > skuteczne i bezpieczne...  
>  
> Środki spędzające płód są znane od głębokiej starożytności, w  
> średniowieczu zaś aborcje były popularne zwłąszcze wśród mniszek :-D

Fajna ciekawostka
  
> > odnosiłem się do traktowania człowieka przez  
> > władze, ograniczania mu wolności etc, to jest zachowanie  
> średniowieczne,  
>  
> Śmiem twierdzić, ze w średniowieczu istniał dalekow iwększy liberalizm niż  
> obecnie w przeregulowanym świecie.  

O i tu cie mam. ZERO znajomości tego czym jest liberalizm i ZERO wiedzy o średniowieczu. Ile ty masz lat ? Gorączke masz ? W średniowieczu liberalizm hahahahah, idea co głosi że każdy człowiek jest równy, wolny ? Nie wiem czy była inna taka epoka w dziejach ludzkosci która by się charakteryzowała tak wielkim zhierarchizowaniem społeczeństwa, gdzie podział był tak wyraźny na lepszych i gorszych, gdzie jeśli ktoś miał inne zdanie niż to propagowane przez kościół to leciał na stos, gdzie ludzie bali się ujawniać swoje przemyślenia, odkrycia w strachu przed uznaniem ich za heretyków czy inne baby jagi, gdzie szlachta i duchowieństwo miała wszystko, a reszta musiała na nich pracować, kpisz haha ?

> > żeby zgwałcona kobieta nie miała prawa do wyboru czy urodzić dziecko  
>  
> > gwałciciela czy nie(itd), bo tak wymyślił mądry marszałek sejmu i  
> czuje  
> > sie panem zycia i śmierci.  
>  
> Ma wybór :-) Przecież żadna poważna kobieta w tkiej sytuacji nie będzie  
> się zwracać do instancji legalnych bo zanim przeprowadzą postępowanie to  
> okres dopuszczalności aborcji minie.
  
Heh a skąd ty to wiesz ? Byłeś kiedyś zgwałconą kobietą ? I to jest usprawiedliwienie niedawania takiej kobiecie prawa do legalnej aborcji ? Słyszałes kiedyś żeby którejś nie zdążyli zrobić aborcji ? Pierwsze słysze. Gwałt jest cholernie latwym do udowodnienia przestępstwem. Niech se idzie nielegalnie, racja. Fantastyczne podejście, 18 a 22 lata a taka różnica w podejściu no popatrz...
  
> > to miałem na myśli mówiąc średniowiecze, władza  
> > jest dla człowieka a nie odwrotnie...  
>  
> Gwoli ścisłości:
> - w średniowieczu nie było takich marszałków
> - człowiek dla władzy był ździebko później

Gwoli ścisłości znów czytasz dupą a nie oczami, gdzie ja napisałem że marszałkowie sejmu istnieli w średniowieczu ? Podejście tego typu władzy do czlowieka istniało do cholery i istnieje dalej. Drugi myślnik chyba mnie nie zrozumiałeś, jeszcze raz inaczej: to miałem na myśli mówiąc średniowiecze, to podejscie do władzy prezentowane w średniowieczu, nie było w tym nic dobrego bo władza jest dla człwoieka a nie odwrotnie.  

> > Człowiek jest gatunkiem co się powinien rozwijać za wszelką cenę i  
> srać na  
> > wszystko co prowadzi do tyłu, na niewspółczesne poglądy KRK również  
> (przy  
> > czym  żeby ten rozwój to był rozwój w pozytywnym tego słowa  
> znaczeniu-jak  
> > wynaleźli bombę atomową to też był rozwój jakiegoś rodzaju ale co  
> > przyniósł ? Śmierć, tragedie) ;]krótko i zwięźle ;]  
>  
> Nie. Po pierwsze bomba atomowa wprowadziła na świeci równowagę strachu  
> która okazała się skutecznie hamować dążenia imperialistyczne mocarstw, po  
> drugie jeśli wybijamy włąsny gatunek to to akurat do nikąd nie prowadzi.  

Nie zahamowało tych dążeń, ZSRR i USA powiększało swoje wpływy przez cały okres zimnej wojny, angażowali się w niejednym konflikcie, niejednokrotnie. Odnośnie tego "po drugie" no to ja to samo przecież napisałem w nawiasie, czytaj uważnie.

> > Ładnie powiedziane, ogólnie zgadzam się. Tylko to rozwiązanie będzie  
>  
> > trudne w kraju, gdzie nawet liberałowie afiszują się swoją  
> religijnością.  
> > W ogóle pytanie czy będą chcieli słuchać ale rzeczywiscie to jedno z  
>  
> > lepszych rozwiązań, nie wiem czy jedyne i na ile skuteczne. Klapki na  
>  
> > oczach społeczeństwa są również skuteczne, oni już mają kogo słuchać.  
> Tak  
> > w ogóle to myślałem ze żyje w społeczeństwie obywatelskim hehe...
>  
> Oj nie... nie żyjesz w społeczeńśtwie obywaelskim. Za dużo ludzi kładzie  
> lachę na to co się w tym grajdole dzieje. Statystyki wyborcze, ilość  
> inicjatyw obywatelskich, ilość organizacji pozarządowych i wolontariuszy,  
> ludzi angazujących się w życie społeczne jest wciąż minimalna. Nie mówiąc  
> o izolacji władzy od społęczeństwa. W takiej Szwecji ministrowie mogą  
> dojeżdżać metrem do pracy, a u nas nie tylko, że nie wystarczy limuzyna z  
> szoferem, ale jeszcze trzeba im borowików na obstawę aby ich prości ludzie  
> nie roznieśli gdzieś po drodze, zgodnie ze starą szlachecką tradycją  
> względem zdrajców i elementów wrogich.

My żyjemy w społeczeństwie obywatelskim ale ono się dopiero rozwija maestro, wszystko przyjdzie z czasem co byś chciał mieć USA w 18 lat niepodległego funckjonowania ?
>  
> > No i zgoda w 100% ! Tylko co chcesz przez to powiedzieć ? Że moje  
> poglądy  
> > są tępe i zajadłe ? No może troszke zajadłe ale jak mam jakieś  
> poglądy na  
> > daną sprawe i akurat uważam że co do którychś z nich mam racje do  
> jakiegoś  
> > stopnia, to mam w zwyczaju ich bronić.
>  
> Sprawy najlepiej bronią argumenty. Można co prawda stwierdzać wzorem  
> Katona, że "Kartagina musi być zniszczona", ale jeśli nie masz pozycji  
> Katona to twoje wołanie zostanie co najwyżej uznane za oszołomstwo.

Jeszcze raz podkreślam: JA NIE CHCE NISZCZYć KLERU, dałoby to odwrotny efekt, gdzie przeczytałeś ze ja chce ich zniszczyć do cholery ? Z tym kneblowaniem to przesadnie sie posunąłem, przyznaje mea culpa kurwa ale ja nic nie mówie o tym żeby ich niszczyć.
  
> > Tu już mnie obrażasz :>  
>  
> Nie :->>> Kiedy ja kogoś obrażam to ta osoba dużo lepiej wie, ze  
> jest obrażona :-)

No to wspułczuje twoim znajomym, dzięki za komplement

> > wiem czego chce:stosunek społeczeństwa do kleru  
> > musi się zmienić, zrównoważyć, chyba wyraźnie cały czas wykazuje, że  
> KRK  
> > ma pewien wpływ, istniejący jak sam piszesz na bazie poglądów  
> religijnych  
> > społeczeństwa i ten wpływ w rezultacie więcej szkód jak pożytku  
> przynosi,  
> > pomijając ich napewno szczere chęci czynienia świata lepszym.  
>  
> Ale aby zniszczyć KRK nie należy atakować samej struktury skostniałej w  
> której tak czy owak nic się nie ruszy. Odetnijmy ich od bazy, a nadbudowa  
> sama się zawali - to tylko kwestia czasu. W najgorszym razie KRK padnie  
> łupem ekonomii.

Oczywiście a wykaż mi gdzie ja mówiłem o niszczeniu struktury ?! Powtarzasz to samo i ja powtórzę że się z tobą zgadzam zrozumiesz to czy nie ? Ja ci sie chyba pomyliłem z takim innym Kolegą co chciał ich rozstrzeliwać na spacerze, czemu ty mi wkładasz  w usta coś czego nie mówie ? To co ty mówisz będzie się wiązało z tym co mówie ja, nie można bedzie tego spoleczeństwu przedstawić jeśli nie zobaczy że istnieje pewien problem z tym że klechy sie faworyzuje..
Po drugie jak to widzisz w praktyce, mów w sensie praktycznym bo etraz tobie propagande można zarzucić i dziecięce podejście.
  
> Ale musisz się jeszcze sporo o świecie dowiedzieć zanim twoja polemika  
> będzie mogła zostać uznana za dobrą polemikę a nie zacietrzewienie  
> młodociane.

Ty sporo o historii musisz się dowiedzieć jak widać i o kierunkach politycznch, jak za punkt wyjśćia uznajesz ze ejstem młodszy, głupi to niepotrzebnie mi tyle uwagi poświęcasz, wykaż mi gdzie moje podejście jest dziecinne. Zresztą to jest naturalny mechanizm obronny ludzkiej psychiki-łatwiej dyskutować z głupim małolatem co chuja wie. Twoją polemikę również mozna uznać za zacietrzewienie młodciociane studencika co myśli że zżarł wszystkie rozumy świata, osobiście tak cie nie traktuje ale przeginasz z tym pałe, troche samokrytycyzmu, nie traKTUJ ludzi tak wybiórczo bo sie zadziwisz kiedyś , troche mniej arogancji  pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-14
09:20:42

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> Ja po przeczytaniu twojego dostałem sraczki, no i do czego prowadzi taka  
> wymiana uprzejmości ?

Yyyyyy... masz teraz brązowe spodnie?

> Powiało grozą, a rób się jakim chcesz  

OK :-D  

> Ale ja nie wykazywałem czy jest dobrze rozumiany czy też nie, tylko że  
> przyczynia się do stwarzania szkodliwych sytuacji.  

1. Dlaczego szkodliwych?  
2. Udowodniłęś to niechcący - nie można winić KRK za to, ze ktoś nie zrozumiał nauki :-)

> A wracając do ich  
> poglądów na temat aborcji, w tej wyraźnej kwestii, to co tu uważasz że  
> może być niezrozumiałe dla ludzi ? Wyraźnie mówią: aborcja jest zła, jest  
> morderstwem, trzeba zakazać.  

Oni z tego co ja wiem nauczają katolików - pisałem już o tym :-) Mamy taką a nie inną strukturę wyznaniową - większość może domagać się na drodze demokratycznej uszanowania jej poglądów.  

> A nie można tego stawiać w takim pryzmacie,  
> bo czasem jest mniejszym złem. Do tego już się nie odnoszą.  

Jeśli zabójstwo jest mniejszym złem to co jest tym większym?

> Co jeśli  
> kobieta ma już kilkoro dzieci, jest za nie odpowiedzialna, a urodzenie  
> następnego zagraża jej życiu ?  

Jeśli jest katoliczką powinna urodzić i zdać się na łaskę bożą, ze jednak przeżyje.

> Dzięki temu, że ustawa o ochronie życia od  
> momentu poczęcia nie została wprowadzona, taka kobieta ma legalny wybór,  
> nie musi iść z tym problemem do podziemia aborcyjnego.

Ale zrozum - katoliczka nie ma takiego dylematu podziemie czy na legalu :-) To jest tak jak z rowerem - jak nim jeździsz to cie nie interesują ceny benzyny :-P

> > Zdefiniuj - jak kwestia aborcji i stosunku do niej KRK ma się do  
> "rozwoju  
> > cywilizacyjnego"? To nie ma kurna absolutnie nic wspólnego :-D
>  
> OK, na przykładzie naszego państwa to widać najlepiej. KRK głosi pogląd że  
> aborcja to zło, KRK poglądy to poglądy pokrewne wielu osób które nami  
> rządzą. Jak coś jest złe to trzeba zakazać oczywiście, no i już mamy tę  
> nieszczęsną ustawę gotową. Ona, pomijając co by przyniosła społeczeństwu,  
> ograniczyłaby swobody obywatelskie, które się ludziom należą. Ustawa to  
> zabieranie prawa wyboru dotyczącego własnego życia, własnego zdrowia.  
> Czymże jest rozwój cywilizacyjny jeśli nie również rozwojem wolności,  
> prawa wyboru, głosu itd, w rezultacie  demokracji w danym kraju ? Kraj  
> zniewolony jakąś dyktaturą nigdy nie rozwinie się tak jak kraj wolny,  
> dyktatorzy są i znikają a sprząta się po nich o wiele dłużej.  

Podsumuję całość, bo rozbijać tego nie warto:
1. kategorie zła i dobra nie są kategoriami cywilizacyjnego postępu - biorąc to pod uwagę, postępowi najlepiej sprzyja sytuacja silnie skoncentrowanej władzy oraz wojna która to za sobą pociąga. Postęp cywilizacyjny zawiera w sobie też komponent naukowo-techniczny :-)
2. skoro coś się ludziom nalezy to jest to życie przede wszystkim - czy płód to życie ludzkie? Pojawia sie pytanie na które nikt ci nie potrafi odpowiedzieć jednoznacznie
3. Może cie to zdziwi, ale twoja wiedza o społeczeństwie tkwi na poziomi sprzed kilku dekad :-) Obecnie coraz częściej kategoria wolności jako czegoś do czego trzeba bezwzlędnie dążyć stawiana jest pod znakiem zapytania. Wolność prowadz do rozkładu wielu instytucji społecznych, do starzenia sie europejskiego społeczeństwa, a w ostateczności ta dkadencka wolność doprowadzi do tego, ze biały złowiek odejdzie w cień. To kwestia czasu, starczy porównać trendy przyrostu ludności w różnych krajach i to jak już teraz zmienia się struktura boatego Zachodu.  
4. Mądra dyktatura to system który najlepiej służy rozwojowi kraju. Popełniasz błąd metodologiczny przyrównując kategorie jednostek do kategorii całych państw. Niestety nie zawsze to co dobre dla jednostki jest dobre dla państwa :-)  

> Ale żeś dojebał rzeczywiście ;]Stawiasz to teraz w takim (zupełnie  
> błędnym) pryzmacie, błędne wnioski wyciągasz: dobór naturalny nie chce by  
> kobieta miala dzieci to niech nie ma. Uważasz że jak tak myślę ?  

Nie. Uważam, że trzeba mieć jakąś konsekwencję w poglądach :-)  

> No jasne,  
> tylko niepłodność to jest choroba do cholery, skoro dobór naturalny wiąże  
> się z powstawaniem chorób również, to trzeba się im poddać ?  

Niestety wygląda na to, że tak. Nie masz danych by wnioskować, że leczenie bezpłodności w kategorii "gatunk" rozumianego jako całość ludzi, da pozytywny efekt. To za duża sprawa, nie do ogarnięcia. Choroby zaś to mutacje - ewolucja rozwija się przez mutacje właśnie.  

> W niektórych  
> przypadkach zwykłe leczenie nie daje rezultatu i ludziom pozostaje tylko  
> ta metoda. Nie wykorzystamy nauki by sobie pomóc ?  

Jednostkom - tak. Gatunkowi może to zaszkodzić bo nie są eliminowane geny wadliwe i dlatego między innymi mnoży się ilość chorych w społeczeństwie, na których trzeba wydawać fortunę.

> Rodzą się dzieci  
> upośledzone, to też nie będziemy ich leczyć, bo dobór chce żeby tak  
> zostało ? Tak ten problem stawiasz ?  

Tak. Tak ten problem stawiam :-)  

> Oczywiście a leczenie niepłodności to  
> wykaż w którym miejscu osłabia gatunek ?  

Już to zrobiłem :-)  

> LOL, na szczęście tak jesteśmy skonstruowani, że to nam  
> nie grozi nie martw się.

To dowodzi, ze totalnie nie pojmujesz złożoności problemu.

> Mi chodziło tylko oto, że w każdej cywilizowanej religii, te ideały są  
> podobne do siebie w większości-szacunek dla siebie bliźniego etc, na tym  
> się opiera cywilizacja ludzka...

A tutaj dla odmiany twoja wiedza o religiach i świecie tkwi w początkach wieku XIX, początkach XX. Marzy ci się ewolucjonizm kulturowy w świecie od 100 lat uznającym pluralizm kultur :-) Stosujesz pojęcia nieistniejące - "cywilizowana religia" i "cywilizacja ludzka". One nic nie znaczą bo nie mają cech wspólnych by stworzyć definicję.

> A z tym kodeksem to jak  
> powyżej, chodziło mi o to tylko że w każdym cywilizowanym kraju prawo  
> opiera się na wartościach takich jak głoszonych w religii  
> chrześcijańskiej, każde wyznanie cywilizowane uczy podobnych wartości...

Znów punkt dla mnie - sam identyfikujesz nauczanie chrześcijańskie z "cywilizowaniem" i co więcej - czynisz z niego prawo powszechne :-> Weź sobie temat wartości azjatyckich - dowiesz się, ze nie masz racji. Doczytaj sobie np. texty R. Ingelharta z książki "Kultura ma znaczenie" pod redakcją S. Huntingtona i L. Harrisona.

> Kraje: Holandia, Szwecja (i im podobne)-wierzący są ? Są.  

Protestancka jest Szwecja, Holandia ma bardzo duży odsetek niewierzących oraz podział między katolików, protestantów i islamistów - to raz. Szwecja jest państwem wyznaniowym - to dwa. Ma wpisaną religię państwową w ustrój prawny.

> Mają większosć ?  
> Tak. Jest demokracja ? Jest. Wpisuje się władza w nurt wyznaniowy ? Nie,  
> napewno nie w ten sposób jak u nas.  

A no włąśnie się mylisz :-) Pomijam fakt oczywisty, ze aby twój wywód miał spójność metodologiczną powinieneś Polskę porównywac do krajów katolickich - np. do tch z Ameryki Południowej :-)

> Dochodzi do jakiegoś ograniczania  
> demokracji ? Wręcz przeciwnie. Dzieje sie komuś krzywda ? Nie dzieje sie  
> nikomu krzywda.  

Nie? Holandia słynie np. z handlu żywym towarem :-)

> Mają inne społeczeństwo powiesz, mnie sie wydaje że  
> całkiem podobne tylko lepiej sie rozwinęło, miało więcej czasu na rozwój,  
> nie siedziało pod zaborami, nie było republiką ludową itd, trzeba więc  
> brać przykład z nich.

A co z Irlandią? Siedziała pod zaborami znacznie dłużej niż Polska, jest katolicka i stała się perełką Europy.  

> Zależy co rozumiesz przez słowo skrajny, a niektóre z ich  poglądów są  
> skrajne, pogląd że aborcja jest złem w każdym wypadku dla chrześcijanina  
> uważam za taki skrajny...  

Jak każdy pogląd religijny który jest odmienny od zdania innowiercy (ateizm też nalezy traktować jako wyznanie).

> Co ty mnie będziesz kurwa odsyłał do Biblii, jak w kontekście historycznym  
> to pierdolenie Biblijne, się okazało bajką obłudną.  

Nie okazało się :-) Na tym gruncie sam spór kompetencyjny mógł zaistnieć.

> Przy tym o czym  
> piszesz to pojęcia o historii nic jak widze nie masz, wyraźnie się do  
> historii odwołałem a ty mi wyskakujesz z jakimiś przypowieściami.  

LOL. No tak. Co prawda dostałem się na historię na UW z drugim wynikiem i od paru lat dowodzę grupą wczesnośredniowieczną, co prawda nic prawie innego nie robię jeno czytam książki o historii oraz o religiach od lat kilkunastu, ale dobra - przyjmijmy, ze to ty jesteś autorytet :-DDDDD

> Ten  
> podział wynikł wyraźnie nie na ich życzenie.  

Udowodnij :-) Jak cie czytam to wpadam w zachwyt - twoim zdaniem dawno dawno temu było tylko średniowiecze :-DDDD Mam nadzieję, ze zdajesz sobie sprawę, ze ta epoka się datuje od V wieku. Już wzceśniej xiańśtwo stało się religią panującą w obu częsciach cesarstwa i włądza kościelna została oddzielona od świeckiej.  

> Do kogo musieli się zwracać władcy  
> państw "pogańskich" z prośbą o przyjęcie ich kraju do wspólnoty  
> chrześcijańskiej, do ochrzczenia ich kraju, bo w przeciwnym wypadku groził  
> mu najazd chrześcijaństwa siłą ?  

Totalnie mylisz kategorie - a do kogo by się mieli zwrócić? I dlaczego miał im od razu najazd grozić? Typie rubaszny xiaństwo przyjmowali włądcy i dwory nie dlatego, ze groźba najazdu nad nimi wisiała, ale dlatego, ze to pozwalało im konsolidować państwo wokół scentralizowanej religii dającej władzy świeckiej namaszczenie boskie. Mimo tego rozdział władz istniał - nawet nasza polska historia z opowieścią o śmierci biskupa Stanisława o tym dobitnie swiadczy.  

> Kto nawoływał do ataków na kraje  
> "pogańskie" ?  

A dlaczego nawoływał? Wiesz? Treuga dei coś ci mówi? Analizowałeś społeczeństwo w okresie początku krucjat?  

> Wreszcie kto jeśli mu dany wladca nie był posłuszny, to go  
> obrzucał klątwami, ekskomunikował itd ?  

Na ile te klątwy były skuteczne to inna kwestia, zwłaszcza gdy można sobie było osadzić dla wygody antypapieża :-)

> Kto sie najbardziej pewnie czuł  
> żeby się wykłócać z władcami potężnych państw europejskich ? Kto stał w  
> każdym zhierarchizowanym społeczeństwie jeden mały szczebel niżej pod  
> władzą państwową ?  

Przeczytaj sobie to co powyżej i to co poniżej sam napisałeś. Sam sobie udowadniasz, ze się mylisz :-D Pocieszne to :-)

> To że one się potem rozdzieliły to nie jest wynik  
> dobrej woli kleru, oni przestali być ludziom w pewnym momencie tak  
> potrzebni jak dotychczas.  

Z rozdziału początkowego cały spór się wywodzi. Sam spór pokazuje dodatkowo, ze rozdział istniał. Chyba, ze uważasz papieża i cesarza za jedną i tą samą osobę z rozdwojeniem jaźni :-P

> Demagogia. I co porównujesz dawanie dupy dziecka w 3 klasie do nie pójscia  
> do komunii ? To że tak by sie patrzyli na dziecko dające dupy to może i  
> norma społeczna, ale mieliby patrzeć w ten sam sposób na dziecko niewinne,  
> które nic nie zrobiło tylko wyróżnia je coś to już nie norma tylko  
> nietolerancja.

Dzieci są okrutne :-) Nie zmienisz tego. Tak zwyczajnie jest i będzie - to tolerancja jest zachowaniem wyuczonym. Nietolerancja i tępienie inności jest tym naturalnym - możesz sobie przeanalizować jakąkolwiek klasę szkolną pod tym względem - zawsze jest grupa liderów i grupa liderek, druga grupa - pośrednia która jest tolerowana oraz ostatnia grupa - jednostek wyróżniających się w jakiś sposób które żyją sobie amopas na arenie klasowej. Chesz aby dziecko nie było wytykane jak nie pójdzie do komunii? Spoko. Dowiedz się co dostały dzieci które poszły i swojemu kup coś dużo droższego :-) O pozycji klasowej nie decyduje fakt uczestnictwa, ale status materialny. To o nim dzieciaki rozmawiają, to nim się przerzucają. No bo przecież nie smakiem jakiegoś kawałka czerstwej macy :-P

> Ale założę się że jakby ustawa weszła w życie, a społeczeństwo by nie było  
> tak na nią cięte, to by na pewno nie protestowali ze względu na tych paru  
> innowierców i ateistów, a wręcz przeciwnie. Dlaczego tego słucham ? Nie  
> chce się obudzić któregoś dnia w najświętszym zakonie rzeczypospolitej  
> 4tej.

Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem :-) Ot i cała wartość powyższego wywodu.

> Nie lubie takiego pierdolenia, jak tak to postrzegasz to twoja sprawa, a  
> jak do mnie odnosisz to po pierwsze nie jestem satanistą  

To co tu robisz? Po prawdzie tutaj satanisty ze świeczką szukać, ale forum samo w sobie służy nawet dla tych nielicznych uprawianiu oralnego satanizmu :-)

> > Trybunałów Konstytucjujnych UE? :-D weź się nie kompromituj  
> > ROTFLlll........
>  
> Praw człowieka, czy tym podobnych instytucji ja pierdole ale dojrzałe  
> podejście 22latka-człowiek sie pomylił to kisiel masz w gaciach czy co ?  

Nie :-) Wytykam ci ewidentne błędy rzeczowe - któryś już raz w tym "inteligentnym" poście... Boisz się krytyki - to nie pisz. Zwłaszcza o rzezcach o których nie masz pojęcia.

> Ale głupi jestem no rzeczywiście popatrz, przynajmniej kompromituje sam  
> siebie a nie cały kraj jak nasz rząd.  

Tak, tak. To wspaniale, FANTASTYCZNE, ze tak tylko siebie kompromitujesz. Na szczęście masz za mało jaj aby być w rządzie :-)

> Sens wypowiedzi się nie zmienił, nie  
> odniosłeś się tylko mnie łapiesz za słówka, skoro jesteś taki  
> doświadczony, starszy to czemu sie w ten sposób zachowujesz ?

Bo jako student stosunków międzynarodowych mogę sobie pozwolić z całą pewnością na wyśmiewanie takich pomyłek :-) Pomijam fakt, ze trybunał o którym mówisz przez swą specyfikę przyjmuje do rozpatrzenia zaledwie malutką część spraw :-)  

> W odniesieniu, że człowiek poczyta Biblię, poczyta tam że życie to  
> świętość, a ksiądz mu już o aborcji poukłada w głowie.

I znów wracamy do dylematu co to jest życie? Z biologicznego punktu widzenia zapłodniona komórka jajowa to rozwijające się nowe życie. Konkretne stsdium rzwojowe ma tu niewielkie znaczenie. Jeśli zaczniesz postulować, że takie zabijanie jest humanitarrne bo dzieciak taki nie ma rozwiniętego mózgu to ci odpowiem, że w takim razie powinniśmy uśmiercić wszystkich sparaliżowanych, ludzi w śpiączce itd. Też nic nie czują :-)

> Fajna ciekawostka

Raczej mniej drastyczna strona ciekawostki - część dzieciaków zwyczajnie mordowano po urodzeniu aby sprawa ciąży nie wyszła poza bramy klasztoru.  

> > > odnosiłem się do traktowania człowieka przez  
> > > władze, ograniczania mu wolności etc, to jest zachowanie  
> > średniowieczne,  
> >  
> > Śmiem twierdzić, ze w średniowieczu istniał dalekow iwększy  
> liberalizm niż  
> > obecnie w przeregulowanym świecie.  
>  
> O i tu cie mam. ZERO znajomości tego czym jest liberalizm i ZERO wiedzy o  
> średniowieczu.  

:-DDDD

> Ile ty masz lat ? Gorączke masz ?  

A co? To, ze ty masz kisiel w gaciach to znaczy, ze wszyscy mają?

> W średniowieczu  
> liberalizm hahahahah,  

Zaraz się zdziwisz :-D

> idea co głosi że każdy człowiek jest równy, wolny ?  

A nie, ta idea to już same początki chrześcijaństwa. Poczytaj sobie ideologię ruchów kacerskich - sporo z nich miało liberalne założenia, starczy katarów przypomnieć, arian (tych w wydaniu Ariusza, nie "braci polskich"), husytów, lollardów, a w łonie doktryny kanonicznej - franciszkanów. Do tego dochodzi kilka kolejnych faktów - kiedy to człowiek był równy i wolny? Pojmujesz średniowiecze przez pryzmatu uproszczony jaki ci zaserwowano w szkole. Prawda jest taka, ze w średniowieczu dopiero miała miejsce powolna i stopniowa instytucjonalizacja porzadku społecznego, jaki póxniej rozkwitł przyjmując znacznie radykalniejszą formę. Po kolei - obowiązywała jeszcze zasada, ze "wasal mojego wasala nie ejst moim wasalem" - co za tym idzie możliwe były bunty i przewroty jakich wiele średniowiecze widziało, po drugie owszem istniały kalsy społeczne ale jak narazie w powijakach - w średniowieczu w Europie wykształcił się model łączący wzory państwowe dawnych państw pogańskich ze wzorami rzymskimi. Co za tym idzie - początkowo system opierał się o wolność osobistą mieszkańców wsi, którzy oddawali jedynie część plonów i wyrobów - mniejszą lub większą - po to, aby utrzymać administrację oraz przede wszystkim stałe siły zbrojne zdolne ich ochronić w razie zagrożenia. Umowa była prosta - klasa wojowników je i żyje dostatniej, ale ma obowiązek ruszyć w pole gdy zajdzie potrzeba i narażać swoje życie, a gdy powiązano to z arystokratycznym pochodzeniem i dziedziczeniem - w ramach drabiny feudalnej każdy senior danej ziemi musiał stawiać się z pocztem, często z włąsnymi synami. Dopiero później system uległ wypaczeniom - wykształciła się szlachta herbowa, która dostawała kolejne przywileje bo była warstwą elitarną itd. Na to aby ją utrzymać trzeba było coraz więcej środków, w związku z tym przywileje szły coraz dalej - tylko, ze te przywileje nadawano juz pod koniec średniowiecza, wówczas też mocno rozszerzono wymiar pańszczyzny - utrzymałą się ona nawet w Oświeceniu, które wyprodukowało liberalizm jaki dzisiaj znamy. Nie będe się tutaj nawet zagłębiał w analizowanie struktur społeczeństw średniowiecznych przed pojawieniem się tych procesów - starczy sobie poczytać o Skandynawii np. by wiedzieć, ze nierówności brały się głównie z majatkowych różnic. Ale czy przypadkiem dzisiaj nie jest podobnie? Jest - tylko, zę wówczas prawo nie regulowało setek przejawów życia społecznego, nie było tak rozbudowanego fiskalizmu państwa jak obecnie - no bo co to jest dziesięcina jak nie podatek liniowy i to w wysokości 10%? dzisiaj najniższe progi podatkowe się do tego poziomu liberalizmu nawet nie zbliżają. Był wolny rynek - każdy mógł kupić i sprzedać, były marki za sprawą cechów rzemieślniczych i gildii kupieckich, pojawiły się pierwsze banki. Liberalizm to nie tylko ludzie - to również gospodarka. Więcej powiem - intratny handel prowadzony z państwami arabskimi prowadził do takiego wzrostu fortun kupieckich, że utrzmywanie klas społecznych stało się w kupieckich miastach sztucznie regulowaną sferą legislacji - trzeba było regulować aby szlachcianka nie mogła wyglądać biedniej niż żona kupca, chociaż rola i majętność tych ostatnich powodowała, ze to często oni własnie sprawowali autentyczną władzę - przez pieniądze dawane zza kulis na wyprawy. Co więcej - przyczepisz się pewnie za chwilę do krucjat i nawracania. A to wynikało z biblijnego nakazu nauczania WSZYSTKICH narodów - bo każdy z nich był przysfoić sobie naukę hesusa, zatem należało wyprowadzić ich z błędu również ogniem i mieczem jeśli byo trzeba. Dzisiaj to samo robi USA podpierając się wojną z terroryzmem i "budowaniem demokracji w Iraku".  

> Nie wiem czy była inna taka epoka w dziejach ludzkosci która by się  
> charakteryzowała tak wielkim zhierarchizowaniem społeczeństwa,  

Była - Renesans. Doczytaj sobie dokładnie co to była za epoka, skoro nie wiesz :-)

> gdzie  
> podział był tak wyraźny na lepszych i gorszych,  

O. To tym bardziej Renesans, należy dorzucić barok i całkowite szczytowanie trendu w oświeceniu. Dopiero wówczas tama stosunków społecznych pękła.

> gdzie jeśli ktoś miał inne  
> zdanie niż to propagowane przez kościół to leciał na stos,  

Znów renesans i barok :-) Średniowiecze tylko zapoczątkowało stosy w bardzo umiarkowanym wymiarze, szał palenia przyniosły dwie późniejsze epoki.

> gdzie ludzie  
> bali się ujawniać swoje przemyślenia,  

Tutaj to już stanowczo za dużo wymagasz. Są takie temaaty które nawet dziasij w - jak twierdzisz - bardziej liberalnych czasach nie da rady poruszyć bez spłonięcia w ogniu krytyki - temató tabu jest wiele, zamykają rzeczową dyskusję na wiele tematów albo zwyczajnie nie istnieją. Owszem ludzie byli wwówczas zabijani za poglądy, ale ten trend się do dziś dnia nie zmienił. Co więcej - wydaje ci się, ze ci współcześnie uznani za wielkich wówczas zostali odtrąceni bo tak. A gówno prawda - aby rzucić wyzwanie systemowi wiedzy utrwalonej to potrzebne są dowody, a tych w wielu opracowaniach nie było zwyczajnie dostatecznie wiele. Dzieło Kopernika np. wylądowało na indeksie bo głosiło tezy nieudowadnialne w momencie gdy powstały, a sprzeczne z Biblią jako świętą księgą. Dodać oczywiscie nalezy, ze Kopernik pracował już w renesansie :-)

> odkrycia w strachu przed uznaniem  
> ich za heretyków czy inne baby jagi,  

Nauka o czarach i czarownicach też potrzebowała czasu aby się rozwinąć. Co do czarownic to w 906 r. powstał "Cannon episcopi" uznający czarownice za osoby które sobie coś uroiły i których nie należy zwalczać, pewne przeniesienie wartości i stanowiska wobec czarow przyniósł wiek XIII, a dopiero słynny "Młot na czarownice" który zrobił niesamowitą furorę i na dobre rozpalił stosy wyszedł w roku 1487 (za najczęstszą datę początku renesansu uznaje się 1454 - upadek Konstantynopola, najpóźniejsze zaś próby wydatowania nowej epoki o okolice odkrycia Ameryki). Książeczka ta doczekała się oficjalnego potępienia już w roku 1490 przez samą instytucję Świętego Oficium.

> gdzie szlachta i duchowieństwo miała  
> wszystko, a reszta musiała na nich pracować, kpisz haha ?

O tym już pisałem :-) Zapominasz bratku, ze średniowiecze to 1000 lat historii.

> Heh a skąd ty to wiesz ? Byłeś kiedyś zgwałconą kobietą ?  

I ty mi zarzucasz demagogię... MEGAKURWAROTFLLLLLL.....

> I to jest  
> usprawiedliwienie niedawania takiej kobiecie prawa do legalnej aborcji ?  
> Słyszałes kiedyś żeby którejś nie zdążyli zrobić aborcji ? Pierwsze  
> słysze.  

To mało słyszysz - takich spraw jest bardzo wiele, ten problem podnoszą wszyskie proaborcyjne środowiska bo to się nagminnie zdarza.

> Gwałt jest cholernie latwym do udowodnienia przestępstwem.  

Apel mały - w swoim poprzednim poście udowodniłeś kochasiu, ze nie mas zpojęcia nawet o samych podstawach prawa więc weź się nie wypowiadaj o materii o której totalnie nie amsz pojęcia - kretynie. Gwałt czasem tylko jest łatwy do udowodnienia, w większości przypadków sprawy ciągną się długo bo należy bezwzględnie stwierdzić czy był gwałt czy tylko stosunek, często ofiara zwleka z udaniem się na policję i obdukcję z powodu wstydu itd. - wówczas można badać już tylko czy sprawca ofiary nie poturbował. Co więcej dochodzą wątpliwości jeśli kobieta była w stałym związku - bo nie wiadomo czy dziecko jest wynikiem gwałtu. d cholery jest tego typu wątpliwości, a jeszcze trzeba wyszukać lekarza który nie powoła się na klauzulę moralną i zabieg wykona.  

> Niech  
> se idzie nielegalnie, racja. Fantastyczne podejście, 18 a 22 lata a taka  
> różnica w podejściu no popatrz...

Może dlatego, ze mogę mówić o aborcji nie tylko na podstawie danych przeczytanych? Dokłądnie co i jak - zmilczę. Dość powiedzieć, ze znam kilka kobiet po aborcji.

> Gwoli ścisłości znów czytasz dupą a nie oczami,  

Niestety nie mam twoich talentów :-P a dupą potrafię tylko srać :-P

> Nie zahamowało tych dążeń, ZSRR i USA powiększało swoje wpływy przez cały  
> okres zimnej wojny, angażowali się w niejednym konflikcie,  
> niejednokrotnie.  

Tak, ale nie było wojny na dużą skalę - tylko lokalne ustawki od czasu do zcasu które nie miały większego wpływu na globalny układ sił wynikły z posiadania głowic międzykontynentalnych. Takiej wojny nie będzie też w przyszłości - bo wszystkie duże pańśtwa (pomijając Brazylie i Kanadę ale te pańśtwa nie dążą do dominacji) mają broń jądrową, co za tym idzie - wojna na pełną skalę byłaby wojną jądrową. A kurwa... co ja ci będę opowiadał. Poczytaj sobie np. R. Kuźniar, "Polityka i siła" - książka napisana przez gościa który jeszcze pół roku temu był dyrektorem PISM, jednego z najlepszych ekspertów w dziedzinie. Do tego mogę ci dorzucić np. prywatne opinie gen. B. Balcerowicza - byłego rektora AON. I kto tu kurna historii nie zna.... Termin MAD coś ci mówi?

> My żyjemy w społeczeństwie obywatelskim ale ono się dopiero rozwija  
> maestro, wszystko przyjdzie z czasem co byś chciał mieć USA w 18 lat  
> niepodległego funckjonowania ?

A co wiesz o USA w tym okresie ? LOL :-D Jeśli rozwija się nam społeczeństwo obywatelskie, to można raczej powiedzieć, ze "wczoraj staliśmy nad przepaścią, dziś udało nam się zrobić jeden wielki krok naprzód" :-D Wyniki badań sobie porównaj - udział ludzi w funkcjonowaniu społeczeńswta obywatelskiego ciągle spada, co wybory to niższa frekwencja.

> No to wspułczuje twoim znajomym, dzięki za komplement

Nie ma za co :-D Ze znajomymi sobie pociskami od ruchanych w dupę pawianów :-P  

> Ty sporo o historii musisz się dowiedzieć jak widać i o kierunkach  
> politycznch,  

Zaiste ciekawe :-D Historia doktryn politycznych na 5, wstęp do nauki o pańśtwie i polityce 5, ustroje państw współczesnych - 4+ :-D Mogę ci dalej wymieniać :-P

> jak za punkt wyjśćia uznajesz ze ejstem młodszy, głupi to  
> niepotrzebnie mi tyle uwagi poświęcasz, wykaż mi gdzie moje podejście jest  
> dziecinne.  

Jest zbyt poważne - ja to uznaję za dziecinność :-D Postrzegasz świat jak by on miał znaczenie :-D

> Zresztą to jest naturalny mechanizm obronny ludzkiej  
> psychiki-łatwiej dyskutować z głupim małolatem co chuja wie.  

Na rozmowach ze starszymi zęby zjadłem.

> Twoją  
> polemikę również mozna uznać za zacietrzewienie młodciociane studencika co  
> myśli że zżarł wszystkie rozumy świata,  

Znam moje ogranizcenia - to jest moja mądrość, ty ze swoimi 18 latkami studencikiem jeszcze zapewne nawet nie jesteś i nie wiesz czym są studia jako takie. Ja zwyczajnie nie lubię gdy ktoś wypowiada się w temacie o którym mam większą wiedzę od niego i stara się mi wmawiać, że to ja potrzebuję się dokształcić. Owszem potrzebuję - nie jestem jeszcze doktorem ani profesorem, nie przeczytałem książek z wielu dziedzin, wielu rzeczy nie doswiadzcyłem - stare chińskie przysłowie mówi "milcz tam, gdzie nie masz wiedzy" - robię to. Wypowiadam się tam, gdzie ją mam i mogę jebać tych którzy mimo wielu lat na karku nie zadali sobie trudu ogarnięcia świata w takim zakresie jak ja. Od kilkunastu lat czytam prawie wyłącznie książki naukowe.

> osobiście tak cie nie traktuje ale  
> przeginasz z tym pałe, troche samokrytycyzmu, nie traKTUJ ludzi tak  
> wybiórczo bo sie zadziwisz kiedyś , troche mniej arogancji  pozdrawiam

Owszem jestem krytyczny - wobec innych. Wobec siebie przyjmuję zamiast krytykanctwa postawę naukowego poszukiwania - gdy nie wiem to szukam, jak nie mogę wyszukać to pytam.
Owszem jestem arogancki - to rys wykształciucha powstały po latach rozmów z głąbami. Byś się zdziwił jaki jestem grzeczny i miły dla ludzi których szanuję za pewne rzeczy. Nie wymagaj szacunku dla siebie na wejściu na forum satanistycznym - tutaj na szacunek sobie trzeba zapracować.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
13:58:13

Antyklerykalizm - co za bzdura...
> posłucha od  
> proboszcza na mszy wykładu moralnego, dotyczącego świętości życia  
> ludzkiego i już LPR gotuje ustawę o ochronie życia od momentu poczęcia.  

Nie.

To  
> jest przecież pomysł wyraźnie wyciągnięty z nauk kościoła.  

I doskonale go parodiujący. Zwłaszcza to, co w Kościele Katolickim jest jego istotą - miłość bliźniego.



> Chcesz żyć w kraju gdzie religia ingeruje w prawo ?  

Tak.

> no i teraz doszło do tego, że naturalną  
> koleją życia jest iść do komunii, na bierzmowanie.

Panikujesz.

To nie wiara.

To świecka tradycja którą ktoś zanadto nadinterpretował, jako wielce religijną.

Przecież sam wiesy, jak takie imprezy wyglądaja.

Gdzie tam wiara?

Ogóreczek, wódka, jakiś tort - owszem.

Ale Bóg?

I to jeszcze w jakikolwiek sposób celebrowany swą obecnością?

No co ty?

A wszystko jest konsekwencją nauczania  
> kościoła, bo w Biblii o aborcji nie ma nic o ile mi wiadomo...  

Tak samo jak o komputerach czy zapłodnieniu in vitro o pączkach z dziurką nie wspomniawszy (o zgrozo!).

Zakneblować im usta ! Oni są  
> współautorami wielu podobnych szkód, na pewno wszystkie nie są tak  
> widoczne...

Taaak!  

Tylko my mamy rację!

Dlaczego?

A bo tak a inni som gupie.

Po co w ogóle  
> słuchać o moralności z telewizji od księdza, przecież człowiek się nie  
> uczy takich rzeczy z telewizji do cholery !

A jednak.

> Consensus czy sraczka ?

Ja sram dalej.

Antyklerykalizm nie jest żadną bzdurą i przy  
> obecnym stanie rzeczy w kraju, jest potrzebny żeby równowage przywrócić,  

Oj, a ja nie widzę żadnej nierównowagi.

Ale ze mnie abnegat.

Pokaż mi ją, wskaż palcem a potem powiedz jak z nią walczyć.

Aha - i nie zapomnij wziąć na tacę za to.

> pozdrawiam !

Ave!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>