Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 BUDDYZM errata Vizarda
VIZARD 2007-07-13 - 23:32:38
 BUDDYZM errata Vizarda
Darajevahos 2007-07-13 - 23:47:09
 BUDDYZM errata Vizarda
VIZARD 2007-07-14 - 00:41:37
 BUDDYZM errata Vizarda
Darajevahos 2007-07-14 - 09:08:09
 BUDDYZM errata Vizarda
VIZARD 2007-07-16 - 00:34:33
 BUDDYZM errata Vizarda
Darajevahos 2007-07-16 - 08:58:58
 BUDDYZM errata Vizarda
VIZARD 2007-07-16 - 21:22:35
 Ocena Darka.
Darajevahos 2007-07-14 - 09:57:41
 Ocena Darka.
VIZARD 2007-07-16 - 00:55:18
 BUDDYZM errata Vizarda
Lewiatan 2007-07-20 - 23:17:51
 BUDDYZM errata Vizarda
VIZARD 2007-07-21 - 02:21:47
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-13
23:32:38

BUDDYZM errata Vizarda
Przedarłszy się przez gąszcz zawiłości związanych z tematem  
dotarłem do starego komunistycznego źródła dot buddyzmu .
Wynika z tekstu iz :
Buddyzm zakłada odrzucenie pragnień które są źródłem cierpienia .
Celem każdego życia jest samodoskonalenie się w celu osiagania odrodzenia  
w doskonalszej formie . Nirwana jest celem ostatecznym , który jest wyzwoleniem się z łańcucha reinkarnacji .

Tak więc samo założenie odrzucenia pragnień jest niezgodne z satanizmem .
Wielu userów twierdziło że buddyzm nie ma konkretnego celu - więc ma .

pozdr Vizard
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-13
23:47:09

BUDDYZM errata Vizarda
> Tak więc samo założenie odrzucenia pragnień jest niezgodne z satanizmem.


Co Ty nie powiesz? Choć różnie można to interpretować - przecież satanista mógłby świadomie odrzucić pragnienia wiedząc, że są iluzją, a on sam nie chce się okłamywać. Teoretycznie.


> Wielu userów twierdziło że buddyzm nie ma konkretnego celu - więc ma .


Chodzi o mnie. Ma, bo powiedziała Ci to jakaś przedpotopowa encyklopedia? Powtarzam: w buddyzmie nie ma celowości osiągania oświecenia. Cel ma swój grunt w pragnieniu, w dążeniu do wymiernych korzyści - a to jest przywiązanie, trwanie w iluzji. Praktykuje się dla praktyki. Oświecenie nie istnieje!

Twój Mistrz
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-14
00:41:37

BUDDYZM errata Vizarda
> > Tak więc samo założenie odrzucenia pragnień jest niezgodne z  
> satanizmem.

> Co Ty nie powiesz? Choć różnie można to interpretować - przecież satanista  
> mógłby świadomie odrzucić pragnienia wiedząc, że są iluzją, a on sam nie  
> chce się okłamywać. Teoretycznie.

Zastanów się mistrzu:) w czyim imieniu występujesz . Myślę że nawet proste definicje sprawiają ci  kłopot . Nie chcę być twoim przyszłym pacjentem,
bo zastanawiać się zaczniesz czy mój bolący wyrostek  nie jest mi przypadkiem do czegoś potrzebny i czy napewno należy go usunąć .
x
x
x
Wielu userów twierdziło że buddyzm nie ma konkretnego celu - więc ma  


> Chodzi o mnie. Ma, bo powiedziała Ci to jakaś przedpotopowa encyklopedia?  

"encyklopadia" nie zasmarkana filozoficznym bełkotem jak np wikipedia .
Komuniści mieli bardzo dobre podejście do wyznań , skupiali się na założeniach a nie rozpatrywali istnienia czy nie istnienia czegokolwiek .


Powtarzam: w buddyzmie nie ma celowości osiągania oświecenia.  

Dobrze że powiedziałeś iż mówisz za siebie , w końcu to twój "buddyzm" .
Jedno co daje się zauważyć w Twojej wypowiedzi to to że wciąż buddyzm traktujesz jako jakąś określoną całość - a tutaj należałoby już zadać pytanie czy chodzi ci o buddyzm z domieszką mahajany czy w innych "wersjach" . Mogłem do mojego wątku dodać cały tekst o powodach rozłamów , o konflikcie z konfucjanistami , żółtych czapkach , o pierwotnej tradycji słownej buddyzmu itd itp . Jak sądzę starasz się uniknąć porażki gdy ja staram się wyjawić tylko iż zbyt łatwo szafujesz "głupcami" - nic więcej .


Cel ma swój  grunt w pragnieniu, w dążeniu do wymiernych korzyści - a to jest  
przywiązanie, trwanie w iluzji.

Mógłbym Cię zdiagnozować jako człowieka , który nie wkraczając na ścieżkę danej wiary chce wziąć sobie z niej to co dla niego wygodne . To bardzo  
częste .  
Co do satanizmu :
Satanizm ma tą ciekawą właściwość że nie określa konkretnych granic , choć raczej odżegnuje się od popadania w absurdy jak np przyjęcie chrześcijaństwa w imię swobody wyboru .


Praktykuje się dla praktyki. Oświecenie nie istnieje!

Za te słowa pewnie nie jeden tradycyjny buddysta dałby ci linijką przez grzbiet :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-14
09:08:09

BUDDYZM errata Vizarda
> Zastanów się mistrzu:) w czyim imieniu występujesz . Myślę że nawet proste  
> definicje sprawiają ci  kłopot . Nie chcę być twoim przyszłym pacjentem,
> bo zastanawiać się zaczniesz czy mój bolący wyrostek  nie jest mi  
> przypadkiem do czegoś potrzebny i czy napewno należy go usunąć .


Występuję w imieniu tych, co rozumieją nauki Buddy.


  "Nie ma cierpienia, ani przyczyny cierpienia,
  ani kresu cierpienia, czy szlachetnej ścieżki
  wyprowadzającej z cierpienia,
  Nie ma poznania, ani osiągania,
  skoro NIE MA NICZEGO DO OSIĄGNIĘCIA."

                           Avalokiteśvara (bodhisattwa Wadżrajany i Mahajany)



Zaś nad Tobą nie zastanawiałbym się długo. Wsadziłbym Cię do najbardziej czułego PETa i sprawdziłbym, które połączenia aktywują się, gdy mówisz o buddyzmie. Później zamontowałbym Ci tam czujnik, który aktywowałby zapalnik radiowy małego ładunku wybuchowego przy Twoim sercu. ;)  


> Dobrze że powiedziałeś iż mówisz za siebie , w końcu to twój "buddyzm" .
> Jedno co daje się zauważyć w Twojej wypowiedzi to to że wciąż buddyzm  
> traktujesz jako jakąś określoną całość - a tutaj należałoby już zadać  
> pytanie czy chodzi ci o buddyzm z domieszką mahajany czy w innych  
> "wersjach" .


Nie obchodzi mnie jakakolwiek szkoła. Buddysta to ten, który jest uczniem Buddy. Między nimi istnieją tylko niewielkie różnice interpretacyjne, hierarchia, oraz inne sztuki medytacji.

Ja Ci mówię, że buddyzm do niczego nie dąży. Możesz spotkać się z tym stwierdzeniem we wielu słowach Siakjamuniego, jak i jego wielkich uczniów.


  
> Mógłbym Cię zdiagnozować jako człowieka , który nie wkraczając na ścieżkę  
> danej wiary chce wziąć sobie z niej to co dla niego wygodne . To bardzo  
> częste .  


Zaczynasz mnie irytować. Rozumiem Cztery Szlachetne Prawdy i wcielam w swoje życie Ośmioraką Ścieżkę. Zajmij się sobą.


> Praktykuje się dla praktyki. Oświecenie nie istnieje!
>  
> Za te słowa pewnie nie jeden tradycyjny buddysta dałby ci linijką przez  
> grzbiet :)


Avalokiteśvarze też by przyłożył?


Mam wrażenie, że moderacja zbyt pobłażliwie podchodzi do Twoich wątków-spamów. Czyżby był lepszy rydz, niż nic? Wolę ludzi, którzy napiszą jeden mądry wątek, a nie sto debilnych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-16
00:34:33

BUDDYZM errata Vizarda
Skoro tak łatwo przychodzi Ci obalanie encykopedycznych zapisków , które wszak nie były pisane przez gomułkę na jakims skrawku papieru lecz przez ludzi , którzy posilili się o zdefiniowanie dość skomplikowanych pojęć
/a wiara do takich należy/ to ...winszuję . Początkujący cyrulik obala mity
stworzone prez naukowców wcale nie komunistycznych bo przedwojennych a Ci jak i twórcy polskiego kina byli lepszej jakości niż wyzwoleni dzisiejsi.
Zasłanianie się moderacją jest dość dziwne w końcu ja posiliłem się o jakąś uproszczoną definicję z konkretnego źródła . Ty wciaż mówisz o sobie i swoim rozumieniu - jakoś mnie nie przekonujesz , bo po co pisanoby gdzie kolwiek o reinkarnacji , nirwanie skoro to jakieś gówno którego ty i rzekomo buddyzm nie uznaje ?. Myślę że możemy strzępić do woli języki bo nie mamy argumentów , które przekonałyby którąś ze stron .  
Może znajdziemy jakieś zgodne punkty kiedy Ty spróbujesz odpowiedzieć na pytanie :
- Czym rózni się satanizm od buddyzmu w kwestii założeń i celów ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-16
08:58:58

BUDDYZM errata Vizarda
> Skoro tak łatwo przychodzi Ci obalanie encykopedycznych zapisków , które  
> wszak nie były pisane przez gomułkę na jakims skrawku papieru lecz przez  
> ludzi , którzy posilili się o zdefiniowanie dość skomplikowanych pojęć
> /a wiara do takich należy/ to ...winszuję . Początkujący cyrulik obala  
> mity


Och ach, może powinniśmy paść na kolana przed nieomylnością i bezkresem wiedzy encyklopedystów urodzonych w XIX wieku? Z pewnością byli ludźmi mądrymi, ale wątpię, by praktykowali buddyzm prawie dwa lata, jak ja, oraz czytali książki Henri Brunela i Dalajlamy, mnóstwo sutr i koanów. Poza tym nawet, jeśli byliby ekspertami od tejże religii, to wątpię, by pokusili się o głębszą analizę. W końcu to książka ze zwięzłymi wyjaśnieniami naukowymi, a nie miejsce na eseje teologiczne.


> Zasłanianie się moderacją jest dość dziwne w końcu ja posiliłem się o  
> jakąś uproszczoną definicję z konkretnego źródła .


Nikim i niczym się nie zasłaniam. To było pytanie retoryczno-kpiarskie. ;>

Upraszczając, to Ty jesteś samopodtrzymującym się układem chemicznym, który cyklicznie zwiększa swoje uporządkowanie kosztem otoczenia. Moim zdaniem opis człowieka z punktu widzenia chemii jest bezsensowny. Analogiczne z opisywaniem buddyzmu przez niepraktykujących go podstarzałych encyklopedystów.  


> Ty wciaż mówisz o sobie  
> i swoim rozumieniu -  


No i rozumieniu Avalokiteśvary - Tomasza z Akwinu i Jana Ewangelisty buddyzmu. Zresztą nie tylko jego, ale też każdego, który rozumie buddyzm prawidłowo (czyta ze zrozumieniem słowa Buddy, które mówią to samo - przyp. red.).  


> jakoś mnie nie przekonujesz , bo po co pisanoby gdzie  
> kolwiek o reinkarnacji , nirwanie skoro to jakieś gówno którego ty i  
> rzekomo buddyzm nie uznaje ?.


To niezwykle wytarte i znane słowa Buddy, ale może ich nie znasz:


Nie wierz w coś tylko dlatego, że to stara tradycja.
Nie wierz w coś tylko dlatego, że jest to zapisane w świętych księgach.
Nie wierz w coś tylko dlatego, że uwierzyło w to wielu ludzi.
Wierz tylko w to, co jest prawdą w twoim sercu i umyśle.


Chodzi o to, że Budda doświadczył oświecenia, więc nam o nim powiedział. Zastrzegł jednak, że dążenie do celu nas od niego oddala, bo skoro nasze ja nie istnieje i wszyscy mamy naturę buddy, to czemu niby mielibyśmy do czegoś dążyć? Powiedział również, że wszelka wiara jest zgubna i prowadzi do niewiedzy, ergo buddyzm reprezentuje postawę racjonalną, jest religią uduchowionego "empiryzmu". Obawiam się, że są na tym Forum i we wielu miejscach na Ziemi buddyści, którzy wierzą w reinkarnację, ale tumanów znajdziesz wszędzie. Mam nadzieję, że to przekona Cię wreszcie, chciałbym też przeprosić za delikatne wycieczki personalne. Widzisz, buddyści są mniej stupid-friendly, w przeciwieństwie do chrześcijaństwa, które zapowiada pomstę za nazwanie kogoś głupcem. A myślę, że warto czasem doznać prztyczka w nos.  


> - Czym rózni się satanizm od buddyzmu w kwestii założeń i celów ?


Założeniami satanizmu jest istnienie własnego "ja", oraz popadanie w uwielbienie do tej iluzji. W tym wypadku buddyzm jest nastawiony sceptycznie, niezwykle naukowo - bo zgodnie ze spojrzeniem naukowym nie istnieje Twoje ego, jest tylko zwiewną aktywnością neuronalną i nie ma w tym żadnego ducha.  


Satanizm przyjmuje świat, takim jaki jest i zakłada, że jedynem jego celem jest dążenie do szczęścia - czy to sposobem najbardziej trywialnym i pospolitym, czyli hedonizmem, czy - przy różnych uwarunkowaniach biologicznych i społecznych jednostki - altruizmem, miłością, etc. Choć z oczywistych względów wynikających z negatywnej konotacji nazwy "satanizm" przyciąga on głównie tychże hedonistów, egocentryków, itd. Zaś buddyzm nie ma celu, praktykuje się go, bo jest to właściwa droga, która może nieść pomoc i mądrość sobie i innym, a "celem" życia według nas jest... Tu i Teraz.



Satanizm uważa, że pragnienia winny być spełniane, kieruje się przy tym przerysowanym relatywizmem moralnym, bądź amoralnością. Buddyzm uważa pragnienia za iluzję, a poddawanie się im - za słabość.


Satanista nie powinien również zważać na autochtoniczność konwenansów w danym społeczeństwie i mimo wielowiekowych tradycji, w duchu zaprzeczenia - winny być łamane (spełnienie dziennej normy buntu). Buddyści robią to samo, ale z przyczyn znacznie bardziej wykraczających poza ramy buntu. Po prostu konwenans wyparował z ich umysłów.


Satanista nie potęguje możliwości swojej percepcji, nie wzmacnia w sobie zrozumienia natury rzeczywistości, poza kumulowaniem wiedzy przyrodniczej i humanistycznej - co oczywiście chwali się, acz jest to niepełna forma poznania.  Poza tym osobiście rudymentarną wiedzę humanistyczną i społeczną uznaję za niezbędną do współistnienia w danej kulturze - ale nie ma ona nic wspólnego z Rzeczywistością. Satanizm przyjmuje aprioryczne, że świat, który go otacza jest rzeczywisty. Buddyści wyłamują się z tego szlaku myślowego i poszukują - nie raz z sukcesem okupionym latami praktyki - Prawdy.


Niewiele jest tych wspólnych mianowników. Wszystko rozbija się o antagonistyczne wręcz spojrzenie na własną osobę przez satanizm zestawiony z buddyzmem, inne spojrzenie na rzeczywistość, i inne priorytety.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-16
21:22:35

BUDDYZM errata Vizarda

Niewiele jest tych wspólnych mianowników.  

Zaskoczyłeś mnie . Twój tekst pozostawiam bez jak myślę zbędnego już komentarza , jest to niezły temat na całkiem inną rozmowę . Koniec końców osiagnęlismy konsensus mimo że moja wczesniejsza argumentacja wydaje się w świetle Twojego tekstu z gruntu fałszywa . Będę odsyłał do tej wypowiedzi i nie będę brał na siebie trudu definiowania pojeć , które jak widać istnieją w naszych świadomościach lecz mijaja się z prawdą .  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-14
09:57:41

Ocena Darka.
BTW, temat Twojego wątku jest bardzo adekwatny do jego treści. Errata - (łac. l.mn. od słowa erratum, vide "błąd"). Czyli: BUDDYZM według błądzącego Vizarda. :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-16
00:55:18

Ocena Darka.
> BTW, temat Twojego wątku jest bardzo adekwatny do jego treści. Errata -  
> (łac. l.mn. od słowa erratum, vide "błąd"). Czyli: BUDDYZM według  
> błądzącego Vizarda. :>

Ok , mogłem umieścić to słowo w códzysłowie - ale liczyłem na zrozumienie tych  którzy zauważyli że pobłądziliśmy trochę jeżeli chodzi o temat .  
Poszukaj jeszcze błędów ortograficznych , literówek , interpunkcyjnych , stylistycznych - nakarm swoją buddyjską dumę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-20
23:17:51

BUDDYZM errata Vizarda
Rozmawiałem kiedyś z buddystką, wiele godzin. Miała naprawdę dużą wiedzę na ten temat. Z rozmowy wynikało jasno, że.. no nie powiem satanizm, ale filozofia chaosu, magia chaosu (w których IMHO zawiera się satanizm i nie stanowi on żadnych regul stojących z nimi w sprzeczności) są przeciwieństwem buddyzmu.

Co najciekawsze praktyki mistyczne, pewne drogi myślenia były prkatycznie identyczne dla buddyzmy i chaosu. Ale cele były obrócone o 180 stopni...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-21
02:21:47

BUDDYZM errata Vizarda

> Co najciekawsze praktyki mistyczne, pewne drogi myślenia były prkatycznie  
> identyczne dla buddyzmy i chaosu. Ale cele były obrócone o 180 stopni...  

Ja niestety wpadłem w sidła Darajevahosa , który trochę zmienił moje podejście  z półświadomego na nieświadome :) Jest praktykującym  
buddystą więc nie miałem powodu aby się spierać .  
Napisał coś od siebie - porównał satanizm widziany jego oczami z buddyzmem
który praktykuje i stworzył myślę godny głębszego zastanowienia podział .
Swoją drogą widzę że masz podobne /mojemu pierwotnemu/ zdanie że między satanizmem a buddyzmem mogą wystąpić częsci wspólne - choć jak starałem się wykazać - te ścieżki prowadzą w "nieco" innych kierunkach .  
Wg Darajehavosa rozchodza się również choć na innych płaszczyznach .

Pozdr Vizard
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>