Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Szatańskie techniki ekstazy
liquid9 2007-07-25 - 13:35:19
 Szatańskie techniki ekstazy
Zoon 2007-07-25 - 21:56:54
 Szatańskie techniki ekstazy
Lernakow 2007-07-25 - 22:01:02
 uzupełnienie
liquid9 2007-07-26 - 14:04:10
 uzupełnienie
Lernakow 2007-07-26 - 15:40:43
 Szatańskie techniki ekstazy
feconicu 2007-07-27 - 19:25:16
 Szatańskie techniki ekstazy
Katera 2007-07-28 - 01:09:27
 Szatańskie techniki ekstazy
feconicu 2007-07-28 - 12:34:58
 Szatańskie techniki ekstazy
Hast 2007-08-04 - 20:02:02
 Szatańskie techniki ekstazy
Katera 2007-08-04 - 20:59:54
 Szatańskie techniki ekstazy
Wiktor 2007-07-30 - 13:33:11
 Szatańskie techniki ekstazy
Katera 2007-07-30 - 18:56:41
 Szatańskie techniki ekstazy
Wiktor 2007-07-30 - 21:04:42
 Szatańskie techniki ekstazy
M.N. Ramirez 2007-08-07 - 04:55:23
 Szatańskie techniki ekstazy
Katera 2007-08-07 - 13:48:17
 Szatańskie techniki ekstazy
Hast 2007-08-04 - 20:06:55
 Szatańskie techniki ekstazy
Darajevahos 2007-08-04 - 22:17:01
 Szatańskie techniki ekstazy
feconicu 2007-08-06 - 20:17:17
 Szatańskie techniki ekstazy
Katera 2007-08-06 - 20:35:21
 Szatańskie techniki ekstazy
Myszołów 2007-08-02 - 01:10:07
 Szatańskie techniki ekstazy
M.N. Ramirez 2007-08-07 - 04:53:19
 Szatańskie techniki ekstazy
Myszołów 2007-08-07 - 11:44:39
 Szatańskie techniki ekstazy
M.N. Ramirez 2007-08-07 - 04:48:17
 pogańskie techniki ekstazy
ragnar 2007-08-10 - 09:10:55
 Szatańskie techniki ekstazy
starzec 2007-09-10 - 15:54:26
 Szatańskie techniki ekstazy
Krzysztof 2007-11-20 - 21:53:16
 Szatańskie techniki ekstazy
Asomvell 2007-09-23 - 22:22:30
 Szatańskie techniki ekstazy
Sol 2007-09-24 - 19:44:13
 Szatańskie techniki ekstazy
feconicu 2007-10-22 - 16:21:06
 Szatańskie techniki ekstazy
Kostrzewska 2007-10-22 - 19:16:36
 Szatańskie techniki ekstazy
Angus McGregor 2007-11-27 - 01:07:05
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-25
13:35:19

Szatańskie techniki ekstazy
Satanizm jakikolwiek by był w jakimkolwiek mniemaniu zawsze - a może jedynie 'zazwyczaj' - jest dążeniem do zaspokojenia szczęścia, własnych zachcianek ukierunkowanych indywidualnie, podług woli.
W tym wątku poruszam kwestie indywidualnego osiągania szczęścia i rozkoszy swoją własną metodą, na przekór wszystkim blokującym i hamującym osiągnięcie pełni uwarunkowaniom, zazwyczaj ukorzenionym w społecznych ramkach narzucających te ograniczenia.
Nie pragnę tutaj tworzyc plebiscytu na najfajniejsze techniki, które po uświadomieniu sobie indywidualizmu, kluczowego dla satanizmu, przestają miec znaczenie. Znaczenia nabiera jakośc, z jaką próbuje się zobrazowac swoje własne pojęcie ekstazy i sposoby jej osiągania. Tą jakośc tworzysz osobiście odpisując na ten wątek. Nie istotne co Cię gna do szczęścia i rozkoszy, ale najistotniejszy jest tutaj sposób, w jaki to swoje szczęście opiszesz. Inaczej pisanie o ekstazie i o sposobach jej osiągania, nie jest dla Ciebie fajne, więc przeczy głównej idei wątku...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zoon
( )

zdjecie

Wysłano:
2007-07-25
21:56:54

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Szatańskie techniki ekstazy
Ja sobie robię szatańsko dobrze pijąc Red Bulla z lodówki. Technika otwarcia puszki jest bardzo prosta, a potem mam ekstazę. Na szczęście nie dostałem jeszcze od tego skrzydeł :>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lernakow
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-25
22:01:02

Szatańskie techniki ekstazy
Ano właśnie - dążenie do szczęścia.
Niedawno był w dziale Satanizm wątek poświęcony podobieństwom satanizmu i buddyzmu, który na nieszczęście trochę się rozmył. Ten dopiero się zaczyna, a akurat jest o dążeniu do szczęścia, które dzieli te dwie filozofie, więc tu piszę.
Otóż satanista teoretyczny poszukuje szczęścia w hedonizmie rozumianym współcześnie (maksymalizacja przyjemności), a takiż buddysta w hedonizmie w rozumieniu pierwotnym (unikanie nieprzyjemności). Dla człowieka, który te filozoficzne teoryjki musi przełożyć na swą codzienność oznacza to rychłą konfrontację z pojęciem łyżki dziegciu w beczce miodu. Okazuje się bowiem, że maksymalizacja przyjemności może spotkać się tu i ówdzie z przykrymi konsekwencjami, które mogą tę przyjemność zepsuć (jak ciąża...), lub przeorientować (jak dziecko...).
Oczywistą odpowiedzią na problem maksymalizacji zysków przy minimalizacji strat jest optymalizacja procesu. Dla satanisty (lub buddysty) praktycznego oznacza to takie wyważenie dążeń i uników, by w ostatecznym rozrachunku wypaść jak najlepiej. Stąd satanizm i buddyzm przełożone na życie nie różnią się, a to dlatego, że wszyscy dążą do tego samego, tj. każdy do swego optimum przeżywania.
Każdy, kto zajmował się zagadnieniem optymalizacji wie, że są w nim trzy podstawowe problemy. Jeden uniwersalny: nie wiemy, czego chcemy. Drugi prawie uniwersalny: mamy za mało danych, np. nie znamy końcowej przyjemności i przykrości wynikających z danego działania (zwłaszcza analizując coraz dalsze i mglistsze konsekwencje). Trzeci wreszcie to lokalne ekstrema funkcji, czyli chwile, gdy wydaje nam się, że tak będzie najlepiej, a potem okazuje się, że gdzieś dalej leży rozwiązanie jeszcze lepsze.
Jak widać dążąc do szczęścia ostatecznego i największego można sobie życie ładnie zagmatwać i uprzykrzyć. Dlatego najlepszą satanistyczną zasadę osiągania szczęścia znajdziemy w rozwiązaniu najprostszym, które mój czteroletni syn głosi tak: "Każdy robi to, co chce."
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liquid9
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-26
14:04:10

uzupełnienie
Ekstaza «stan zachwytu lub uniesienia połączony z utratą poczucia rzeczywistości»
Jak definiuje PWN. Radzę się tego trzymac, przynajmniej w tym wątku, chyba że porozumienie mamy w dupie aż do niedzieli, kiedy po wypiciu redbulla z lodówki grzeczniutko całujemy Henryka w oczko, czekoladowe...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lernakow
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-26
15:40:43

uzupełnienie
> Ekstaza «stan zachwytu lub uniesienia połączony z utratą poczucia  
> rzeczywistości»
>  
"A bo mnie zmyliły..." - że pozwolę sobie wybrnąć cytatem. Tu zmyliły mnie słowa o szczęściu w treści wątku, przez które tytuł uznałem za grę słowną z Eliadem i już o tej ekstazie zapomniałem.
Co gorsza, ja rzeczywiście o ekstazie zapomniałem - w życiu, nie w piśmie. Poza zatracaniem się z żoną innych już nie doświadczam. I to nie innych, niż żona, tylko innych, niż owo zatracenie.
Zapomniałem na co dzień, ale teraz, skrobiąc się w pamięć, przypominam sobie dwie podstawowe techniki: jedna to pranajama, czyli - porzucając wielkie słowa - upajanie się mieszanką hiperwentylacji z niedotlenieniem we właściwych proporcjach i interwałach. Całkiem to udane. Druga to doprowadzanie się do totalnego wymęczenia. Za młodu był to sport. W rozkwicie tańce, hulanki i swawole. Teraz nie wiem, czego byłoby mi trzeba, poza tym, że czasu. Otóż w stanie owego wymęczenia, gdy człowiek jest już u skraju zdolności poruszania się (a w konfrontacji z własnym przekonaniem jest daleko poza tą granicą) nagle okazuje się, że wszystko jest jasne, czyste, osiągalne i w ogóle każdy ruch jest boskim stąpaniem po lotosie, precyzyjnym, idealnym i tak dalej. I to było jeszcze lepsze niż pranajama, choć nieco wolniejsze, bo zestaw ćwiczeń oddechowych zajmował 48 minut, a uzyskanie stanu wycieńczenia wymagało co najmniej kilku godzin intensywnej aktywności fizycznej.
Z mojego doświadczenia wynika, że techniki bardziej czasochłonne są lepsze. I tu pojawia się kolejny cytat:
"Candy is dandy
But liquor is quicker."
W oryginale mówił on o uwodzeniu, ale dla zapracowanego, rodzinnego człowieka staje się on wyznacznikiem osiągalnej ekstazy: VOO-DAH!
Liquid9 wielkie dzięki, przypominasz mi o starych przyjemnościach. Znów do nich sięgnę, bo są nie do podrobienia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
feconicu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-27
19:25:16

Szatańskie techniki ekstazy
Chciało by się napisać jakoś bardziej rozbudowanie, ale nie daje rady, bom zmęczony i nie mogę wystukać więcej słów na wątek z pozoru prosty. Ja po prostu tak jak wspomniało dziecko poprzednika: "Robię co chcę" gwoli uniknięcia nieporozumień, rozszerzę: Jeśli mam na prawdę na coś ochotę to staram się ją zaspokoić jak najszybciej i to wprowadza mnie w stan niejakiej "ekstazy". Trochę wstyd przyznać, ale ch*j z tym!, to normalne....

Masturbacja.. to jak na razie  w moim młodym i pozbawionym jak na razie seksualnych przygód jest najwyższym stanem ekstazy, czasem sam na siebie jestem nieziemsko wkurwiony, bo przez swój przymus zaspokojenia (jak to ch*jowo brzmi)robię rzeczy, które powodują mi tylko problemy i nawet pamiętając o tym, ze jeszcze tydzień temu byłem na siebie przez to wkurwiony to i tak moje "drugie ja" po prostu nakazuje mi to zrobić... i później szczyt, ekstaza  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-28
01:09:27

Szatańskie techniki ekstazy
> Masturbacja.. to jak na razie  w moim młodym i pozbawionym jak na razie  
> seksualnych przygód jest najwyższym stanem ekstazy, czasem sam na siebie  
> jestem nieziemsko wkurwiony,

masz wyrzuty sumienia?
a wiesz, ze przez masturbacje mozna oslepnac? a faceci, to w ogole sie odwodnic moga.  

mysle, ze istnieje w zyciu ekstaza 'wyzsza' od seksualnej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
feconicu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-28
12:34:58

Szatańskie techniki ekstazy
> masz wyrzuty sumienia?

No czasem robię rzeczy, których potem żałuje, albo nie żałuje tylko mnie trochę wkurwiają. nie wiem czy załapiesz o co chodzi :P Możesz to nazwać wyrzutami sumienia

> a wiesz, ze przez masturbacje mozna oslepnac? a faceci, to w ogole sie  
> odwodnic moga.  

Z tego co mi wiadomo, to 90% mężczyzn była by ślepa i umarła z odwodnienia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hast
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-04
20:02:02

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Szatańskie techniki ekstazy
> No czasem robię rzeczy, których potem żałuje, albo nie żałuje tylko mnie  
> trochę wkurwiają. nie wiem czy załapiesz o co chodzi :P  

Wsadzasz sobie dezodorant w tyłek?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-04
20:59:54

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Szatańskie techniki ekstazy
> Wsadzasz sobie dezodorant w tyłek?

Skarbie, takie komentarze prosze wyrazac uzywajac opcji: [prywatnie]
ok?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2007-07-30
13:33:11

Szatańskie techniki ekstazy
> mysle, ze istnieje w zyciu ekstaza 'wyzsza' od seksualnej.

Jakie np.? ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-30
18:56:41

Szatańskie techniki ekstazy
> Jakie np.? ;>

zalezy co komu jaka przyjemnosc sprawia... np. dla mnie szczytowanie w gorach jest porownywalne ze szczytowaniem w alkowie. albo orgazmiczne doznania smakowe jak sobie kucharzymy ze wspollokatorka. dla Ciebie moze byc cos innego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2007-07-30
21:04:42

Szatańskie techniki ekstazy
> zalezy co komu jaka przyjemnosc sprawia... np. dla mnie szczytowanie w  
> gorach jest porownywalne ze szczytowaniem w alkowie. albo orgazmiczne  
> doznania smakowe jak sobie kucharzymy ze wspollokatorka. dla Ciebie moze  
> byc cos innego.

Spacer po górach? Uwielbiam. O ile akurat miałbym zawał serca i potrzebna by mi była końska dawka adrenaliny :D
Gotowanie też lubię. Tylko moje lenistwo prędzej zwyciężyłaby chęć seksu niż gotowania ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-07
04:55:23

Szatańskie techniki ekstazy
> mysle, ze istnieje w zyciu ekstaza 'wyzsza' od seksualnej.

Ale po co stopniować ? Wyższe ? Niższe ?  

Nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-07
13:48:17

Szatańskie techniki ekstazy
odnosilo sie to do tekstu Feconica (jak sie to odmienia?), ktory automatycznie slowo 'ekstaza' przelozyl na 'seks'.

ale rzeczywiscie masz racje, stopniowanie w tym przypadku mija sie z celem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hast
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-04
20:06:55

Szatańskie techniki ekstazy
> Masturbacja.. to jak na razie  w moim młodym i pozbawionym jak na razie  
> seksualnych przygód jest najwyższym stanem ekstazy, czasem sam na siebie  
> jestem nieziemsko wkurwiony, bo przez swój przymus zaspokojenia (jak to  
> ch*jowo brzmi)robię rzeczy, które powodują mi tylko problemy i nawet  
> pamiętając o tym, ze jeszcze tydzień temu byłem na siebie przez to  
> wkurwiony to i tak moje "drugie ja" po prostu nakazuje mi to zrobić... i  
> później szczyt, ekstaza  

Niepotrzebnie się sromasz, dobry człowieku ;-)

Choćbyś miał tego konia walić pocierając nim o puszczonego w ruch bąka, to i tak nie czaję motywu z wyrzucaniem sobie tego.  

O! To jest jest kwintesencja nowoczesnej myśli satanistycznej, powinni to w kamienu wyryć. Satanisto, bąk w ruch!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-04
22:17:01

Szatańskie techniki ekstazy
> Masturbacja.. to jak na razie  w moim młodym i pozbawionym jak na razie  
> seksualnych przygód jest najwyższym stanem ekstazy,  

Po ślubie będzie tak samo. ;)

A co do bycia wkurwionym na siebie - wyluzuj. Jest to naturalna potrzeba fizjologiczna. Równie dobrze możesz być wkurwiony na siebie, gdy idziesz do kuchni po szklankę wody. I jak się ma babę, to i tak jeździ się na ręcznym, bo to nie może, to jej nie ma, etc. :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
feconicu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-06
20:17:17

Szatańskie techniki ekstazy
Ale ja nie jestem wkurwiony dlatego, ze to zrobilem. Tylko dlatego, ze nie moglem sie powstrzymac i zawalilem jakas inna sprawe. np. ze szkoly zsybko trzeba isc do domu, zamiast wypic z kumplami :P I dlatego jestem wkurwiony, bo po czasie wydaje mi sie to smieszne, a wtedy to wydawalo mi sie jedyna najwazniejsza rzecza jaka musze zrobic.

ps. przepraszam, ale siedze na angielskiej windzie i nie mam polskich liter.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-06
20:35:21

Szatańskie techniki ekstazy
proponuje w tym miejscu EOT
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-02
01:10:07

Szatańskie techniki ekstazy


Bardzo lubię wypić np. 0.7 ginu z tonikiem i przystojnym facetem, potem obejrzeć jakieś chamskie porno i wprowadzać w życie poszczególne scenki

Lubię zajebać się czerwonym winem na zadupiu rzeczywistości, zdjąć buty, i boso iść ku zachodzącemu słońcu w towarzystwie równie pijanych ślicznotek

Lubię słuchać muzyki pod wpływem używek różnej maści

Lubię, kiedy licznik motocykla przekracza 160

Lubię "kochać" i rzucać

Lubię tańczyć do momentu, aż serce odmawia posłuszeństwa a pot zalewa oczy


Ekstaza to najjaśniejsza z gwiazd, przeważnie rodząca się z totalnego, prymitywnego gówna. :)


A jeśli ktoś myśli, że jest coś więcej, to moim zdaniem schodzi na manowce własnej smutnej głowy.




spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-07
04:53:19

Szatańskie techniki ekstazy
> Ekstaza to najjaśniejsza z gwiazd, przeważnie rodząca się z totalnego,
> prymitywnego gówna. :)

Bo ?  

> A jeśli ktoś myśli, że jest coś więcej, to moim zdaniem schodzi na manowce
> własnej smutnej głowy.

Tak, Ja.  
Jeżeli otworzyło się bramę, to winno się przez nią przejść.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-07
11:44:39

Szatańskie techniki ekstazy
> > Ekstaza to najjaśniejsza z gwiazd, przeważnie rodząca się z  
> totalnego,
> > prymitywnego gówna. :)
>  
> Bo ?  


Co "bo"? Mam wymieniać przykłady? Do orgazmu doprowadza nas totalnie cielesna, fizyczna, nieestetyczna babranina w wydzielinach ciała. :) Narkotyki i alkohol potrafią otworzyć dużo różnych rzeczy w Twojej głowie, ale jednocześnie zmieniają Cię w coś pośredniego między człowiekiem a bydlęciem. Czy jaśniej, Cyganie?


> > A jeśli ktoś myśli, że jest coś więcej, to moim zdaniem schodzi na  
> manowce
> > własnej smutnej głowy.
>  
> Tak, Ja.  
> Jeżeli otworzyło się bramę, to winno się przez nią przejść.  


Cokolwiek miałeś na myśli, Pytio

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-07
04:48:17

Szatańskie techniki ekstazy
Jestem senny, dopiero co wstałem. Mija kilka dobrych minut, zanim zaczynam rozumieć to wszystko, co dzieje się wokół. Kieruję się do kuchni, otwieram pojemnik z kawą i przez chwilę napawam się aromatem, np. wanilii. Bodziec wyraźnie stymuluje świadomość. Uśmiecham się leniwo. Wyjmuję papierosa ze zmiętej paczki, ale jeszcze nie zapalam, jeno skręcam w opuszkach palców. Czekam. Zalewam kawę, zabieram gorący kubek i uciekam od świata, od ludzi.  
Mam kilka minut wyłącznie dla Siebie.
Zapalam kadzidła, włączam którąś z płyt, odpalam papierosa. Zaciągam się, pierwszy raz z rana zawsze głęboko – Następny bodziec, który porusza świadomość…

Lubię, koszmarnie wielbię delektować się wczesno porannym spokojem, kiedy świat już nie śpi, ale jeszcze nie hałasuje…

Kocham kochać się nad białym ranem ( czy innej porze dnia i nocy ), kiedy jeszcze jedną nogą jestem w śnie, nie rozumiejąc do końca tego co się dzieje, dając się ponieść instynktom, budząc się z orgazmem na ustach.  

Przepadam chorobliwie ( żeby nie powiedzieć: jestem uzależniony ) za "uniesieniami", różnymi stanami świadomości:

Powoli sączyć wino w odpowiednim towarzystwie, tracąc rachubę kieliszków, dać ponieść się gorącu, które tak rozkosznie rozlewa się po żyłach. A potem…  

… Całkiem później zachłannie ją brać, nie pamiętając o tym jak się zaczęło.

Albo wlewać w siebie litry wódki, tylko po to żeby porządnie dać komuś w mordę, względnie samemu zebrać ostre cięgi.

… Tudzież w środku nocy popływać nago w jeziorze / morzu, mimo że zupełnie nie ma się na to sił.

Kocham ryty,
Ten czas, kiedy wykrajam kawałek świata tylko dla siebie / nas, kiedy przestaje być ważne wszystko inne z zewnątrz, liczy się wewnątrz, zatracenie w szeptanych słowach, melodii muzyki, łomocie serca, wrzasku krwi.
Kocham być nie-tutaj, tylko tam, po drugiej stronie lustra.

Krew, mój fetysz. Sam nie wiem czy zaspokojenie daje smak czy sama czynność picia, opijania się słono – lepkim winem, ćpania jej, drugiej osoby. A może to ten specyficzny rodzaj bólu daje tak wielką satysfakcję? Kiedy tnę ciało ostrzem, a ona ssie, delikatnie rozchyla językiem brzegi rany ? Tak, właśnie to wszystko razem jest orgazmem, małym Katharsis.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ragnar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-10
09:10:55

pogańskie techniki ekstazy
ten moment po bójce kiedy jeszcze drża lekko nogi, pot zalewa oczy, a w głowie jest taki dziwny łomot jakbym słyszał swoją płynącą krew. kiedy już wiem, że przeciwnik nie zaatakuje ponownie.

taki kawałek czasu kiedy osiągam skrajne upojenie, takie zawieszenie w czasie, jeszcze nie upadłem, ale już na krawędzi. wtedy wszystko widzę jasno i słyszę Bogów.

jak w ciepły wieczór mogę sprintować po pustych ulicach, jak czuję wiatr, chce mi się krzyczeć z radości.

setne sekundy przed orgazmem z kimś kogo kocham.

gorący dzień w lesie, kiedy nikogo oprócz mnie nie ma i mogę usłyszeć całe dziejące się w nim Życie. czuję je wszystkimi zmysłami nie otwierając oczu.

zapach wody o świcie. rzeki, jeziora niesiony z wiatrem w moim kierunku.

ragnar

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
starzec
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-10
15:54:26

Szatańskie techniki ekstazy
Moment, dający mi pełnię, uczucie wolności, a także posuwa mnie zawsze o krok do przodu... kiedy skaczę coś naprawdę dużego i dalekiego pędząc na rowerze. Kiedy mogę z dużą prędkością pokonywać kolejne zakręty wykorzystując nabytą technikę do czerpania radości z jazdy. Kiedy zbliżam się do uskoku, który pokonałby mnie gdybym poruszałbym sie pieszo, lecz nie tym razem, już jestem na nim... i wtedy, zanim zacznę lot - czuję jak całe moje ciało żyję napędzane potokami krwi, jak w głowie szaleje tysiąc myśli, a zarazem nie myślę o niczym... Cudowne uczucie!!!
Tak jakbym wdrapał się na wysoką górę i krzyczał donośnym głosem, wypełniając dolinę echem...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krzysztof
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-20
21:53:16

Szatańskie techniki ekstazy
Od kilku lat, gdy chcę się nad czymś Wielkim zastanowić, wychodzę do parku. Wyłączam się, nie słyszę przechodzących ludzi, tylko szum drzew. To jedno z najcudowniejszych dla mnie uczuć.  
Lubię także mróz - spacer w chłodny poranek lub wieczór, obojętnie czy przy szumie samochodów, na ulicy, czy na polanie, depcząc śnieg. Zmarźnięty potrafię wiele rzeczy lepiej zakwalifikować, odróżnić od siebie, czasem wpaść na jakieś rozwiązanie. Bo jestem skupiony, nie rozprasza mnie praktycznie nic. Gdy jestem bardzo zziębnięty, nie zwracam uwagi na niepotrzebne budowle czy inne obiekty - widzę tylko to, o czym w tym momencie myślę; czyli coś cudownego, co odkrywam na nowo (nawet jeśli jest to stara wąska uliczka), bądź też - odpychającego. Chamstwo, prostactwo, brzydotę. Czasem wzbudza się we mnie nienawiść, która jest sprecyzowana przeciwko czemuś.

A czym to dokładnie jest...Magią. Czystą Magią. Uwielbiam Ją.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-23
22:22:30

Szatańskie techniki ekstazy
Przede wszystkim seks z ukochana osoba, codzienny i rytualny. Zaraz za tym cuda kulinarne gotowane wspolnie, moment kiedy po raz pierwszy mialam mego syna w ramionach. W nastepnej kolejnosci wszelkie doznania estetyczne zwiazane z przyroda, natura.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-24
19:44:13

Szatańskie techniki ekstazy
Sex z osoba,ktora przezywa w tej chwili to samo co ja i tak samo sie temu oddaje.Moja pasja-malarstwo,zwlaszcza moment kiedy zapominam o realnym swiecie,calkowicie "zanurzam"sie w tym stworzonym przez moj umysl i przestaje kontrolowac to co powstaje na plotnie. Samotne spacery po lesie,kiedy jestem sam na sam z przyroda,a jej magia kaze mi isc dalej i dalej...(wskazana poswiata ksiezyca:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
feconicu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-22
16:21:06

Szatańskie techniki ekstazy
Ostatnio coraz częściej popadam w swego rodzaju trans połączony z odczuwaniem niezmierzonej radości z życia. O czym mówię? O marihuanie. To obecnie najlepszy sposób na osiągnięcie "szatańskiej" ekstazy. Wystarczy dobra, budująca klimat muzyka, odpowiednie towarzystwo, lub jego brak i wystarczy zastanowić się nad tym jak bardzo zajebiste jest życie, byś zaczął odczuwać nieskończonej radości. Tylko się teraz zastanawiam, czy satanizm w jakikolwiek sposób się odwołuje to tego i w jaki sposób, bo niby jest to czysto hedonistyczne, ale zarazem wpływa na nasze racjonalne podejście do świata (zależnie od osobowości) mi np. niedawno włączyła  się filozoficzna faza i czułem, że we mnie jest coś w rodzaju duszy i mogę się z tym porozumieć, dlatego coraz bardziej odbiegam od ateizmu. A wy co o tym myślicie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-10-22
19:16:36

Szatańskie techniki ekstazy
> Ostatnio coraz częściej popadam w swego rodzaju trans połączony z  
> odczuwaniem niezmierzonej radości z życia. O czym mówię? O marihuanie. To  
> obecnie najlepszy sposób na osiągnięcie "szatańskiej" ekstazy.  

To jakbys mowil ze jedzenie bialego chleba z supermarketu z tamze zakupiona kielbasa to najlepszy sposob na osiagniecie kulinarnego szczytu, a dotykanie sie przed ekranem komputera to prawdziwe ars amandi.  

Polecam "Wino i haszysz" Baudelairea.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-27
01:07:05

Szatańskie techniki ekstazy
Ekstaza z racji swej efemerycznej natury jest jak na mój gust za mało...powiedzmy "przytomna", aby sycic się nią z prawdziwą lubością. Zamiast niej wprowadzę termin Zadowolenie(w domyśle-ociekające śliną i spod przymkniętych powiek, ale bardziej świadome i trwalsze;).  
    
   Taki upragniony stan wywołuje u mnie zwycięstwo nad własną słabością,możliwie największą i najbardziej upierdliwą.Walka musi być długa i wyczerpująca, pełna ofiar i przegranych bitew. Muszą być spiski, szarźe i sojusze i wogóle wszystko co sprawia,że wojna jest wojną i to z prawdziwego zdarzenia. I kiedy w końcu jednym desperackim atakiem rozstrzygam losy całej wojny...Ten blask triumfu...Bezcenne;)

Rozsiąść się na zasłużonych laurach...Poczucie dobrze spełnionego obowiązku...Dobra robota itd. Po prostu poklepywać się po plecach bez końca...;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>