| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-07 23:21:08 |
Krótka sonda nr 2 Czy osoba, która określa siebie jako satanista racjonalny satanista ateistyczny satanista ateistyczno-racjonalny musi brać pod uwagę chociaż podstawowe idee laveyanizmu wyrażone w "Biblii Szatana" by nazywać siebie satanistą ? [ Te podstawowe idee to np. człowiek jest egoistycznym, najwyżej rozwiniętym zwierzęciem, egoizm jest dobry, hedonizm jest dobry, musisz najpierw siebie zaspokoić by być w stanie pomagać innym, egoizm nie zawsze popłaca - kontroluj go, w życiu kieruj się sprytem, chrześcijaństwo to religia słabych i zakompleksionych ludzi, idd. ] Czy też może totalnie olać laveynizm i jednocześnie nazwać siebie satanistą/satanistką? [Przypominam że Order of Nine Angles ma takie same podstawy etyczne, zaś członkowie Temple od Set nie nazywają siebie satanistami. ] * * * Po zagłosowaniu proszę napisać posta o treści "Zaznaczyłem tak/nie". * * * Jeśli nie chcesz zdradzać swojego zdania napisz tylko "Wziąłem udział w sondzie". |
|
liquid9 [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 04:41:26 |
Z czystej przyjemności... > Czy osoba, która określa siebie jako > > satanista racjonalny > satanista ateistyczny > satanista ateistyczno-racjonalny > > musi brać pod uwagę chociaż podstawowe idee laveyanizmu wyrażone w "Biblii > Szatana" by nazywać siebie satanistą ? Szatan jako symboliczne uosobienie wolności zawsze znajdzie drogę do wolnego umysłu, niezależnie, czy to laveyańskiego, racjonalnego, hedonistycznego czy skrytego pod cieniem własnej, często niejednoznacznie pojętej idei. IMO. Czyli nawet jeśli racjonalista z laveyem się nie zgodzi, to jednak jakąś formę jego idei przechwyci. Z czystej przyjemności, dla zaspokojenia żądzy. > Czy też może totalnie olać laveynizm i jednocześnie nazwać siebie > satanistą/satanistką? Czy może sobie olac czy nie to jego indywidualna sprawa. Zwłaszcza że dzięki temu tak wiele przyjemności może doświadczyc, oczywiście nie koniecznie dzięki olaniu, co najwyżej dzięki nazwaniu. Olewając zaskarbia sobie wzgledy racjonalistów (choc zapewne nie zawsze). To samo się tyczy jawnemu przypisaniu sobie idei, względem konkretnie zainteresowanych osób. Ale to tylko jeden powód... > [Przypominam że Order of Nine Angles ma takie same podstawy etyczne, Byc może, ale co z tego? Nazywanie a koniecznośc, wszystko się w tym zawiera. Ale takie ujednolicanie idei IMO spłyca je nieco. Chyba że taki miał byc cel... > zaś > członkowie Temple od Set nie nazywają siebie satanistami. ] Mają ku temu powód (może to za sprawą tych racjonalistycznych szatanuchów?) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-11 00:10:49 |
Z czystej przyjemności... > Szatan jako symboliczne uosobienie wolności zawsze znajdzie drogę do > wolnego umysłu, niezależnie, czy to laveyańskiego, racjonalnego, > hedonistycznego czy skrytego pod cieniem własnej, często niejednoznacznie > pojętej idei. IMO. Czyli nawet jeśli racjonalista z laveyem się nie > zgodzi, to jednak jakąś formę jego idei przechwyci. Z czystej > przyjemności, dla zaspokojenia żądzy. Mądra odpowiedź. Zgadzam się z powyższym w 100%. Dobrze to ująłeś. > > Czy też może totalnie olać laveynizm i jednocześnie nazwać siebie > > satanistą/satanistką? > > Czy może sobie olac czy nie to jego indywidualna sprawa. Zwłaszcza że > dzięki temu tak wiele przyjemności może doświadczyc, oczywiście nie > koniecznie dzięki olaniu, co najwyżej dzięki nazwaniu. Olewając zaskarbia > sobie wzgledy racjonalistów (choc zapewne nie zawsze). To samo się tyczy > jawnemu przypisaniu sobie idei, względem konkretnie zainteresowanych osób. > Ale to tylko jeden powód... Ale to już bełkot. Zero treści (jak dla mnie). |
|
liquid9 [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-12 12:31:28 |
Z czystej przyjemności... > Mądra odpowiedź. Zgadzam się z powyższym w 100%. Dobrze to ująłeś. Po prostu napisałem ten tekst z czystą przyjemnością :P > Ale to już bełkot. Zero treści (jak dla mnie). Po prostu inaczej postrzegasz Szatana. Ale to normalne, mistrz kłamstwa ma tyle imion, ile ich zwoje nerwowe w mózgu potrafią wyartykułować. Zaryzykuję, jeśli stwierdzę, że być może jest ich nieskończona liczba. Jak stopień okrucieństwa prawdziwego kłamstwa. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 09:31:45 |
Krótka sonda nr 2 > Czy osoba, która określa siebie jako > > satanista racjonalny > satanista ateistyczny > satanista ateistyczno-racjonalny > > musi brać pod uwagę chociaż podstawowe idee laveyanizmu wyrażone w "Biblii > Szatana" by nazywać siebie satanistą ? Brac powinien i nie dlatego, ze tak wypada a dlatego ze zapewne skads jednak dowiedzial sie o tym swoim satanizmie. Pytanie raczej stoi - czy powinien przykladac do tego jakas wieksza wage? Jesli brac pod uwage satanistyczne podejscie do wolnosci (uber alles), to w zasadzie jakiekolwiek przywiazanie nawet do wlasnych filozoficznych korzeni moze obrocic sie w czysto niemal dogmatyczne zachowania "dla zasady" lub by "moc sie tak a nie inaczej nazywac (satanista)". Dlatego twierdze ze prawdziwie satanistycznym jest raczej tworzenia wlasnej filozofii zyciowej wspomagane co najwyzej inspiracja czerpana z dziel pana LaVeya, (choc przeciez nie tylko - to wszakze jeno czlowiek - cos z natury ulomnego i niedoskonalego) ale takze i z innych zrodel - wedle upodobania. Pytanie kolejne - czy ktos taki moze nazywac sie satanista? Powiedzmy sobie szczerze - a co o tym decyduje? O tym, ze nam owo okreslenie pasuje lub nie? Sumienie? Z czystym sumieniem moze sie tak nazywac? Satanizm i czyste sumienie? Hmmm... > * * * Po zagłosowaniu proszę napisać posta o treści "Zaznaczyłem tak/nie". Bodajze "tak" - w znaczeniu iz "moze lecz nie musi". Takie slowka. > > * * * Jeśli nie chcesz zdradzać swojego zdania napisz tylko "Wziąłem > udział w sondzie". |
|
Rebel [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 00:30:35 |
Krótka sonda nr 2 > * * * Po zagłosowaniu proszę napisać posta o treści "Zaznaczyłem tak/nie". > > * * * Jeśli nie chcesz zdradzać swojego zdania napisz tylko "Wziąłem > udział w sondzie". NIE :) |
|
Zoon ( ) ![]() Wysłano: 2007-12-08 02:09:52 |
Krótka sonda nr 2 > Czy osoba, która określa siebie jako > > satanista racjonalny > satanista ateistyczny > satanista ateistyczno-racjonalny > > musi brać pod uwagę chociaż podstawowe idee laveyanizmu wyrażone w "Biblii > Szatana" by nazywać siebie satanistą ? > > [ Te podstawowe idee to np. człowiek jest egoistycznym, najwyżej > rozwiniętym zwierzęciem, egoizm jest dobry, hedonizm jest dobry, musisz > najpierw siebie zaspokoić by być w stanie pomagać innym, egoizm nie zawsze > popłaca - kontroluj go, w życiu kieruj się sprytem, chrześcijaństwo to > religia słabych i zakompleksionych ludzi, idd. ] > > > Czy też może totalnie olać laveynizm i jednocześnie nazwać siebie > satanistą/satanistką? Tak, może. Ja nie uważam człowieka za zwierzę. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 05:19:46 |
Krótka sonda nr 2 Satanista racjonalny nie może olać laveyanizmu. Aczkolwiek ani jedno ani drugie to nie satanizm IMO. |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 09:26:39 |
Krótka sonda nr 2 Tak sobie myślę że człowiek który kieruje się w życiu egoizmem i tylko własnym dobrem (satanista prawda?) to nawet gdyby nie przeczytał tego Szandorka nigdy w życiu to i tak realizowałby podświadomie to co pan LaVey tam zaleca. Więc odpowiadam Tak/Nie ;) |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 12:59:11 |
Krótka sonda nr 2 > Tak sobie myślę że człowiek który kieruje się w życiu egoizmem i tylko > własnym dobrem (satanista prawda?) Skąd Ci drogie dziecię, przyszło do głowy, że jak ktoś kieruje się egoizmem i własnym dobrem to od razu jest satanistą? :) |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 16:31:03 |
Krótka sonda nr 2 > > Tak sobie myślę że człowiek który kieruje się w życiu egoizmem i > tylko > > własnym dobrem (satanista prawda?) > > Skąd Ci drogie dziecię, przyszło do głowy, że jak ktoś kieruje się > egoizmem i własnym dobrem to od razu jest satanistą? :) drogi chłopcze, gdzie ja takie coś powiedziałam? przeczytaj proszę raz jeszcze. (albo nie, podpowiem Ci: to nie człowiek który tak robi jest satanistą. to satanista tak robi. prawda?) całuski, cukiereczki, ciasteczka |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 16:53:11 |
Krótka sonda nr 2 > to nie człowiek który tak robi jest satanistą. to > satanista tak robi. prawda?) To dość sporna. Miałaś do czynienia z satanizmem kwaśnym? |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 16:54:28 |
Krótka sonda nr 2 > To dość sporna. Miałaś do czynienia z satanizmem kwaśnym? niestety nie, najczęściej z takim przesłodzonym. ale pozwalam Ci się uświadomić w kwestii wpływu satanizmu na kubki smakowe. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 16:57:42 |
Krótka sonda nr 2 > > > To dość sporna. Miałaś do czynienia z satanizmem kwaśnym? > > niestety nie, najczęściej z takim przesłodzonym. > ale pozwalam Ci się uświadomić w kwestii wpływu satanizmu na kubki > smakowe. Oświecę Cię, satanizm kwaśny to ten, który najsilniej jest związany z satanizmem tradycyjnym. Ofiary z ludzi i zwierząt, żyletki, często bardzo ściśle określona hierarchia w organizacji/sekcie/zgrupowaniu. |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 17:00:52 |
Krótka sonda nr 2 czyli megamix masonerii, majów i emo :D hot stuff |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 17:04:11 |
Krótka sonda nr 2 > czyli megamix masonerii, majów i emo :D > hot stuff Można by o nich wiele powiedzieć, ale na pewno nie to, że są egoistycznymi hedonistami :) |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-16 12:37:44 |
Krótka sonda nr 2 > > to nie człowiek który tak robi jest satanistą. to > > satanista tak robi. prawda?) > > To dość sporna. Miałaś do czynienia z satanizmem kwaśnym? jak i z opiniami, ze to juz dawno nie satanizm, bo trudniej to laczyc z buddyzmem. Czyz nie? Alez tych okreslen sporo, a kazde znaczy zupelnie cos innego. Do swini dorabiacie kolejne swinki morskie, wzajemnie ze soba rozbiezne. ;) |
|
Vomit [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 20:13:44 |
Krótka sonda nr 2 Odpowiedziałem na TAK. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-08 20:48:45 |
Krótka sonda nr 2 "Czy satanista racjonalny może totalnie olać laveyanizm?" Zagłosowałem, zaznaczając "Nie", gdyż jeżeli chrześcijanin uważa że Jezus nic mądrego nie powiedział i nie ma on zamiaru szanować chociaż podstawowych idei etycznych Jezusa, to dlaczego ma nazywać siebie chrześcijaninem? Tylko mi nie mówcie że odpowiednikiem Jezusa nie jest LaVey ale Szatan. Z Szatanem kontakt jest mocno utrudniony i dlatego nie wiadomo, co Szatan sądzi o dobru i złu dla człowieka. Tak samo jak niewiadomo jakie poglądy ma Jahwe. Ale (nowe) poglądy Jahwe prezentował Jezus i wiadomo co powiedział. Analogicznie poglądy Szatana zaprezentował LaVey i spisał je BS. Jeżeli się komuś nie podobają poglądy nazywane "satanizm (laveyański)" to po co siebie nazywa satanistą? Niech nazywa siebie egoistą, hedonistą, złym człowiekiem - wtedy sie odczepię. Mi chodzi tylko o NAZWĘ. Sam zrezygnowałem z nazwy "satanista" gdy dotarło do mnie, że bycie antychrześcijaninem, hedonistą, ego-centrykiem i - de facto - miłośnikiem Szatana nie wystarcza by być satanistą. Trzeba być jeszcze skurwysynem (złym człowiekiem), a ja nie jestem skurwysynem. Więc nie jestem satanistą. Chodzi mi o nazwę, nie o zmienianie cech ludzi. |
|
Vomit [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 20:56:57 |
Krótka sonda nr 2 > Zagłosowałem, zaznaczając "Nie", gdyż jeżeli chrześcijanin uważa że Jezus > nic mądrego nie powiedział i nie ma on zamiaru szanować chociaż > podstawowych idei etycznych Jezusa, to dlaczego ma nazywać siebie > chrześcijaninem? LaVey jest odpowiednikiem Jezusa w satanizmie? "Biblia satanistyczna" nazwana jest tak bo to LaVey nazwał ją sobie biblią. dla mnie to po prostu książka filozoficzna przedstawiająca poglądy oparte na satanizmie a nie żaden wyznacznik jak biblia dla Chrześcijan. >Trzeba być jeszcze skurwysynem (złym człowiekiem), a ja nie jestem skurwysynem. Więc nie jestem satanistą. To już zupełnie z palca wyssane. Ps. wykorzystałem twoją odpowiedź aby napisać dlaczego zagłosowałem na TAK ;) |
|
Rebel [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 21:10:14 |
Krótka sonda nr 2 > > > > Zagłosowałem, zaznaczając "Nie", gdyż jeżeli chrześcijanin uważa że > Jezus > > nic mądrego nie powiedział i nie ma on zamiaru szanować chociaż > > podstawowych idei etycznych Jezusa, to dlaczego ma nazywać siebie > > chrześcijaninem? > > > LaVey jest odpowiednikiem Jezusa w satanizmie? "Biblia satanistyczna" > nazwana jest tak bo to LaVey nazwał ją sobie biblią. dla mnie to po prostu > książka filozoficzna przedstawiająca poglądy oparte na satanizmie a nie > żaden wyznacznik jak biblia dla Chrześcijan. > > >Trzeba być jeszcze skurwysynem (złym człowiekiem), a ja nie jestem > skurwysynem. Więc nie jestem satanistą. > > To już zupełnie z palca wyssane. > > Ps. wykorzystałem twoją odpowiedź aby napisać dlaczego zagłosowałem na TAK > ;) A jak zainteresowałeś się satanizmem. Kiedy stwierdziłeś, ze jesteś satanistą? |
|
Vomit [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 21:15:35 |
Krótka sonda nr 2 > A jak zainteresowałeś się satanizmem. Kiedy stwierdziłeś, ze jesteś > satanistą? satanizmem zainteresowałem sie tak że staram się poznać wszystkie religie, filozofie itd jakoś tak w okolicach 16 roku życia kiedy fascynował mnie Nietzsche. Nazywanie siebie satanistą bo uznaje "Biblie szatana" LaVeya to dla mnie tak jak mówienie że jestem zaratustrianinem bo zgadzam się z "Tako rzecze Zaratustra" Nietzschego. |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 22:45:14 |
Krótka sonda nr 2 > Nazywanie siebie satanistą bo uznaje "Biblie szatana" LaVeya to dla mnie > tak jak mówienie że jestem zaratustrianinem bo zgadzam się z "Tako rzecze > Zaratustra" Nietzschego. albo że jestem samochodem bo siedzę w garażu ;P |
|
Rebel [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 22:50:28 |
Krótka sonda nr 2 > > > A jak zainteresowałeś się satanizmem. Kiedy stwierdziłeś, ze jesteś > > > satanistą? > > satanizmem zainteresowałem sie tak że staram się poznać wszystkie religie, > filozofie itd jakoś tak w okolicach 16 roku życia kiedy fascynował mnie > Nietzsche. > > Nazywanie siebie satanistą bo uznaje "Biblie szatana" LaVeya to dla mnie > tak jak mówienie że jestem zaratustrianinem bo zgadzam się z "Tako rzecze > Zaratustra" Nietzschego. To dlaczego satanista? Która część twojego światopoglądu tworzy cię satanistą? |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-09 00:32:56 |
Pomyśl, zanim napiszesz > Nazywanie siebie satanistą bo uznaje "Biblie szatana" LaVeya to dla mnie > tak jak mówienie że jestem zaratustrianinem bo zgadzam się z "Tako rzecze > Zaratustra" Nietzschego. Biblia Szatana została napisana po to, by podać jasną definicję satanizmu i by czytelnik mógł stwierdzić, czy jest satanistą, czy nie. "Tako rzecze Zaratustra" NIE została napisana po to, by podać jasną definicję zoroasrtyzmu i NIE PO TO by czytelnik mógł stwierdzić, czy jest zaratustrianiem, czy nie. A więc analogia jest jak tylko można niepoprawna i nielogiczna. Czym jeszcze się wygłupisz? |
|
Vomit [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-09 08:41:08 |
Pomyśl, zanim napiszesz > Czym jeszcze się wygłupisz? No bobra możesz nawet napisać że się wygłupiłem na maksa ale powiem, LaVey dla mnie jest śmieszny i może i napisał parę ciekawych rzeczy w swojej książce, ale.... dobra EOT. Dla mnie po prostu nic w tym nie ma. Może nie powinienem zabierać głosu w dyskusji bo jestem dość antyLaVeyowski. Biblie LaVeya polecił mi zakonnik na wykładzie na temat sekt i ja jakoś jego entuzjazmu nie podzieliłem. |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-09 08:44:28 |
Pomyśl, zanim napiszesz > Biblia Szatana została napisana po to, by podać jasną definicję satanizmu > i by czytelnik mógł stwierdzić, czy jest satanistą, czy nie. > > > "Tako rzecze Zaratustra" NIE została napisana po to, by podać jasną > definicję zoroasrtyzmu i NIE PO TO by czytelnik mógł stwierdzić, czy jest > zaratustrianiem, czy nie. Napisz jeszcze, że Biblia została napisana po to, żeby zdefiniować chrześcijaństwo. LOL Zagłosowałem na NIE. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-09 14:55:48 |
Pomyśl, zanim napiszesz > Napisz jeszcze, że Biblia została napisana po to, żeby zdefiniować > chrześcijaństwo. LOL Biblia chrześcijańska i Biblia satanistyczna to dwie zdecydowanie różne książki, ze względu praktycznie na wszystko (historia, staż, forma, treść, przekaz, głębia, symbolika i masa innych rzeczy). Chyba nie ma sensu ich porównywać za bardzo ;) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-09 23:45:29 |
Pomyśl, zanim napiszesz > Napisz jeszcze, że Biblia została napisana po to, żeby zdefiniować > chrześcijaństwo. LOL Ale o co Ci chodzi? Czytałeś w ogóle tę książkę? Wiesz w których roku powstała i co było przed nią? Zaprzeczanie faktom zawsze mnie dziwi - jak Ty teraz. Może mi wyjaśnisz czemu buntujesz się przeciwko faktowi istnienia konkretnych słów w Biblii Szatana i przeciwko faktowi dacie wydanie tej książki??? Bo to tak jakbyś zaprzeczał że Biblia (żydowska) nie została stworzona po to, by ogłosić prawo boskie (boga Żydów)... > Zagłosowałem na NIE. Ale to już mi napisałeś ... :/ |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-09 10:38:11 |
Pomyśl, zanim napiszesz > > Biblia Szatana została napisana po to, by podać jasną definicję satanizmu > i by czytelnik mógł stwierdzić, czy jest satanistą, czy nie. to czemu tu od lat prowadzi się zacięte walki o tę definicję? czemu ciągle słyszy się "ilu satanistów tyle satanizmów"? czym jeszcze się wygłupisz? :) |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-09 14:52:50 |
Pomyśl, zanim napiszesz > to czemu tu od lat prowadzi się zacięte walki o tę definicję? czemu ciągle > słyszy się "ilu satanistów tyle satanizmów"? Bo każdy człowiek chciałby żeby jego prawda była najprawdziwsza. Satanistów ta ludzka słabość też sięgnęła. Spójrz na to jak na rozrywkę intelektualną, ba, coś w rodzaju koanu. Ta zagadka nie ma rozwiązania na poziomie logicznego, racjonalnego rozumowania. Zawsze powstają paradoksy, rozbieżności etc. To nieuniknione gdy chce się zdefiniować tak zróżnicowane zjawisko. Choć wcale nie jest kategorycznie powiedziane, że te wszystkie zjawiska określane jako przejawy satanizmu, nimi faktycznie są. Nie znamy sedna satanizmu, jego istoty. Ja na przestrzeni kilku lat zaproponowałem kilka rozwiązań tego problemu, ale za każdym razem znajdowali się ludzie niepocieszeni tym co wychodziło na końcu równania. Teraz już nawet nie mamię się, że będzie satysfakcjonująca odpowiedź. Za to wtykam sobie czasem kij w mrowisko, kiedy widzę kogoś zbyt pewnego swej najczęściej nieżyciowej teoryjki satanizmu. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-10 01:51:53 |
Pomyśl, zanim napiszesz > Bo każdy człowiek chciałby żeby jego prawda była najprawdziwsza. > Satanistów ta ludzka słabość też sięgnęła. Ja nigdy nie chciałem by moja prawda była najprawdziwsza - chciałem odkryć obiektywną prawdę. Najlepiej wspólnymi siłami. Nie udało się. Są dwie opcje i chyba się ich nie pogodzi. Nie wiem która jest właściwa. > Spójrz na to jak na rozrywkę intelektualną, Dla mnie to nigdy nie była rozrywką, tylko problem do rozwiązania. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 01:54:59 |
Pomyśl, zanim napiszesz > Ja nigdy nie chciałem by moja prawda była najprawdziwsza - chciałem odkryć > obiektywną prawdę. Najlepiej wspólnymi siłami. Nie udało się. Są dwie > opcje i chyba się ich nie pogodzi. Nie wiem która jest właściwa. Ja tych opcji widzę nawet więcej, ale jak chcesz o tym poczytać, to mi przypomnij w dzień, bo teraz mam umysł wymęczony. > Dla mnie to nigdy nie była rozrywką, tylko problem do rozwiązania. Rozumiem. Chyba łatwiej jest kiedy to jest rozrywka. Nie utożsamiasz się wtedy z problemem IMO. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-10 02:01:53 |
Pomyśl, zanim napiszesz > Ja tych opcji widzę nawet więcej, ale jak chcesz o tym poczytać, to mi > przypomnij w dzień, bo teraz mam umysł wymęczony. Wiem, ja też. > > Dla mnie to nigdy nie była rozrywką, tylko problem do rozwiązania. > > Rozumiem. Chyba łatwiej jest kiedy to jest rozrywka. Nie utożsamiasz się > wtedy z problemem IMO. Zawsze się utożsamiam z tym co robię na poważnie. Nie potrafię - ani nie chcę poytrafić - dystansować się do ważnych dla mnie spraw. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 13:10:32 |
Pomyśl, zanim napiszesz > Zawsze się utożsamiam z tym co robię na poważnie. Nie potrafię - ani nie > chcę poytrafić - dystansować się do ważnych dla mnie spraw. To ogólnie ludzka wada :) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-10 22:49:56 |
Pomyśl, zanim napiszesz > > Zawsze się utożsamiam z tym co robię na poważnie. Nie potrafię - ani > nie > > chcę poytrafić - dystansować się do ważnych dla mnie spraw. > > To ogólnie ludzka wada :) Wg mnie to ludzka zaleta Shogun, bo dzięki temu - dzięki zaangażowaniu - ludzie osiągają sukcesy. A są nieraz w życiu naprawdę trudne rzeczy do osiągnięcia / wykonania. Trudniejsze niż kłócenie się na forum o definicję satanizmu :-) |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-11 16:18:26 |
Pomyśl, zanim napiszesz > Wg mnie to ludzka zaleta Shogun, bo dzięki temu - dzięki zaangażowaniu - > ludzie osiągają sukcesy. A są nieraz w życiu naprawdę trudne rzeczy do > osiągnięcia / wykonania. Trudniejsze niż kłócenie się na forum o definicję > satanizmu :-) Zaangażowanie - tak. Utożsamianie - nie. IMO. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-10 00:00:15 |
wyśpijcie się i wtedy piszcie > > > > > Biblia Szatana została napisana po to, by podać jasną definicję > satanizmu > > i by czytelnik mógł stwierdzić, czy jest satanistą, czy nie. > > to czemu tu od lat prowadzi się zacięte walki o tę definicję? czemu ciągle > słyszy się "ilu satanistów tyle satanizmów"? > czym jeszcze się wygłupisz? :) Ja niczym, jak dotychczas, a to wy - biedne ludki - mam na myśli osoby: Ethlinn, Zerivael Azza i Vomit - nie rozumiecie tak bardzo prostego faktu: że LaVey napisał BS po to by podać jasną definicję satanizmu, ale to nie znaczy, że jest to jedyna możliwa definicja satanizmu. Ponieważ zauważyłem że jesteście przemęczeni kiedy piszecie ze mną na tym forum (no przecież nie niekumaci! o nie!) to postanowiłem rozpisać wam to logicznie, biedne sierotki. Specjalnie dla was: Zdanie logiczne 1: "LaVey napisał BS po to by podać jasną definicję satanizmu" (Zdanie 1 jest prawdą historyczną.) Zdanie logiczne 2: "LaVey jest tylko człowiekiem i napisał swoją definicję satanizmu" Zdanie logiczne 3: "Jest możliwe stworzenie innej definicji satanizmu - zarówno trafionej jak i chybionej." Zdanie logiczne 4: "Wiele osób tu na forum uważa właśnie definicję LaVeya za chybioną definicję satanizmu" (W tym ja. A ponieważ podoba mi się BS, uważam że nie jestem satanistą, ale sympatycznym laveyaninem - nie satanistą) Zdanie logiczne ostatnie: Ze zdania 1 NIE WYNIKA, że każdy satanista musi uznawać treść BS, bo inaczej nie jest satanistą. Ze zdania 1 wynika tylko to, że LaVey stworzył SWÓJ rodzaj satanizmu - nazywany przez nas laveyanizmem. Zdanie logiczne ostatnie prim: Ale ze zdania 1 WYNIKA że ktoś może nazwać sie satanistą według tej książki, bo po to ona została napisana - i będzie wtedy satanistą laveyańskim (przez wiele osób uważany za udawanego satanistę.) Zaś Tako rzecze Zaratustra nie została napisana dla zaratustrian. |
|
Vomit [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 08:30:16 |
wyśpijcie się i wtedy piszcie > Ponieważ zauważyłem że jesteście przemęczeni kiedy piszecie ze mną na tym > forum (no przecież nie niekumaci! o nie!) to postanowiłem rozpisać wam to > logicznie, biedne sierotki. Specjalnie dla was: Nawet nieźle Ci sarkazm idzie, dobry jesteś w obrażaniu ludzi. Prawie tak jak ja ;) > > Zdanie logiczne 1: Toż zgadzam sie z tymi zdaniami, tylko mam jakoś takie wrażenie że ktoś tu traktuje LaVeya za jedynego prawowitego twórce satanizmu i LaVeyanizm jako jedyną formę satanizmu tzw racjonalnego. > "Wiele osób tu na forum uważa właśnie definicję LaVeya za chybioną > definicję satanizmu" > > (W tym ja. A ponieważ podoba mi się BS, uważam że nie jestem satanistą, > ale sympatycznym laveyaninem - nie satanistą) No ja nie mówię że jest chybiony, ma swoich fanów, sama książka jest dość komercyjna jak i LaVey częścią popkultury. > > Zdanie logiczne ostatnie: > > Ze zdania 1 NIE WYNIKA, że każdy satanista musi uznawać treść BS, bo > inaczej nie jest satanistą. Ze zdania 1 wynika tylko to, że LaVey stworzył > SWÓJ rodzaj satanizmu - nazywany przez nas laveyanizmem. > > Zdanie logiczne ostatnie prim: > > Ale ze zdania 1 WYNIKA że ktoś może nazwać sie satanistą według tej > książki, bo po to ona została napisana - i będzie wtedy satanistą > laveyańskim (przez wiele osób uważany za udawanego satanistę.) No właśnie w całym wątku brakuje mi takiego sprecyzowania jakie teraz podałeś, bo fakt LaVey pierwszy podał definicję satanizmu racjonalnego tak wyraźnie ale nie trzeba być koniecznie LaVeyaninem aby być satanistą racjonalnym. > Zaś Tako rzecze Zaratustra nie została napisana dla zaratustrian. A tym mnie trochę wkurwiłeś bo jasno dałeś do zrozumienia że jestem głupi. Wiem, dokładnie kto napisał Zaratustrę wiem dokładnie czym jest zaratustrianizm. Nie zrozumiałeś po prostu co chciałem ci powiedzieć. I tu dam EOT myślę że wyraziłem się jasno a jak nadal mnie nie rozumiesz to daruj sobie odpowiedzi bo i tak sie nie dogadamy i tak. Pozdrawiam gorąco |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-11 01:27:37 |
wyśpijcie się i wtedy piszcie > > > Ponieważ zauważyłem że jesteście przemęczeni kiedy piszecie ze mną na > tym > > forum (no przecież nie niekumaci! o nie!) to postanowiłem rozpisać > wam to > > logicznie, biedne sierotki. Specjalnie dla was: > > Nawet nieźle Ci sarkazm idzie, dobry jesteś w obrażaniu ludzi. Prawie tak > jak ja ;) To mój główny talent ! :D [dumny z siebie, podniesiona głowa, uśmiech] > > Zdanie logiczne 1: > > Toż zgadzam sie z tymi zdaniami, tylko mam jakoś takie wrażenie że ktoś tu > traktuje LaVeya za jedynego prawowitego twórce satanizmu i LaVeyanizm jako > jedyną formę satanizmu tzw racjonalnego. Tylko Ci się wydaje. Ale spoko - to moja wina. Tak to wygląda. Przeze mnie - sam pisałem. > No ja nie mówię że jest chybiony, ma swoich fanów, sama książka jest dość > komercyjna jak i LaVey częścią popkultury. I co z tego wynika dla naszej rozmowy? > > Ale ze zdania 1 WYNIKA że ktoś może nazwać sie satanistą według tej > > książki, bo po to ona została napisana - i będzie wtedy satanistą > > laveyańskim (przez wiele osób uważany za udawanego satanistę.) > > No właśnie w całym wątku brakuje mi takiego sprecyzowania jakie teraz > podałeś, bo fakt LaVey pierwszy podał definicję satanizmu racjonalnego tak > wyraźnie ale nie trzeba być koniecznie LaVeyaninem aby być satanistą > racjonalnym. Rozumiem Twoje zdanie w tej kwestii. Popieram. (Ale mi chodzi o same podstawy laveyanizmu które są wspólne także s. racjonalnym - ale nie ważne, ok?) > > Zaś Tako rzecze Zaratustra nie została napisana dla zaratustrian. > > A tym mnie trochę wkurwiłeś bo jasno dałeś do zrozumienia że jestem głupi. Nie, nie chciałem tego. Czułem się zmuszony do jasnego ukazania błędu. > Wiem, dokładnie kto napisał Zaratustrę wiem dokładnie czym jest > zaratustrianizm. Nie zrozumiałeś po prostu co chciałem ci powiedzieć. Zrozumiałem od razu. Udowodnię Ci: Fakt że ktoś zgadza się z treścią książki "Silnik traktora" nie oznacza że jest silnikiem traktora. Dobrze? Chodzi o samą nazwę, prawda? Tylko że w Biblii Szatana nie chodzi tylko o nazwę. > I tu dam EOT myślę że wyraziłem się jasno a jak nadal mnie nie rozumiesz > to daruj sobie odpowiedzi bo i tak sie nie dogadamy i tak. Dogadamy, dogadamy. Wystarczy że będziesz ścisły i konkretny. Głupi nie jesteś, tak moim zdaniem. > Pozdrawiam gorąco Gorąco? Ok. Trzymaj się ciepło. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-16 12:43:09 |
wyśpijcie się i wtedy piszcie > > Toż zgadzam sie z tymi zdaniami, tylko mam jakoś takie wrażenie że > ktoś tu > > traktuje LaVeya za jedynego prawowitego twórce satanizmu i LaVeyanizm > jako > > jedyną formę satanizmu tzw racjonalnego. > > > Tylko Ci się wydaje. Ale spoko - to moja wina. Tak to wygląda. Przeze mnie > - sam pisałem. Alez racje ma. Branie go za tworce satanizmu jest wcale racjonalne. NIERACJONALNE jest stworzenie kolejnego satanizmu, by sie nakladal na stare i jeszcze zaciemnial znaczenia. Zrob aizm, beizm, ceizm, (deizm Ci ukradli, ale i jego zwa satanizmem niekiedy), eizm i tak dalej, nie bedzie pomylek. Satanizmem dobrze jest cos nazwac. Nie szukac "PRAWDY", bo prawda nie jest pojeciem, pojecia trzeba stworzyc. Nie mozna sie doszukac u ludzi satanizmu, jesli sie nie wie czego sie szuka. > > > podałeś, bo fakt LaVey pierwszy podał definicję satanizmu > racjonalnego tak > > wyraźnie ale nie trzeba być koniecznie LaVeyaninem aby być satanistą > > > racjonalnym. > > Rozumiem Twoje zdanie w tej kwestii. Popieram. A nawet nie mozna byc racjonalnym satanista. ;) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-20 02:46:17 |
wyśpijcie się i wtedy piszcie > Alez racje ma. Branie go za tworce satanizmu jest wcale racjonalne. > NIERACJONALNE jest stworzenie kolejnego satanizmu, by sie nakladal na > stare i jeszcze zaciemnial znaczenia. Zrob aizm, beizm, ceizm, (deizm Ci > ukradli, ale i jego zwa satanizmem niekiedy), eizm i tak dalej, nie bedzie > pomylek. Nie bo ... > Satanizmem dobrze jest cos nazwac. Nie szukac "PRAWDY", bo prawda nie jest > pojeciem, pojecia trzeba stworzyc. Nie mozna sie doszukac u ludzi > satanizmu, jesli sie nie wie czego sie szuka. Przeszedłem ten etap (relatywizmu semantycznego) już dawno temu. Można znaleźć istotę. Najpierw na bazie wiedzy poprzedniej sprecyzować obiekt badań jak właśnie czyste pojęcie wew. niesprzeczne - a więc niejako - jak piszesz - stworzyć to pojęcie, dotworzyć do końca, doszlifgować. Ale potem widzisz je (te pojęcie) w ludziach, w bycie, w rzeczystości, więc zaczynasz badać świat, ludzi, rzeczywistość (pod kątem tamtej popzedniej doprecyzowanej definicji) i zaczynasz odkrywać PRAWDĘ. Tą namacalną, tą empiryczną, tą które jest, a nie tą która jest twoim widzimisie. Np prawdę o prymacie naturalnego egoizmu w psyche - zobacz jak banał. Ale to właśnie prawda, zgodność, powszechność. Namacalność, sprawdzalność za każdym razem. I tak sie da z pozosrałymi cechami. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-23 13:23:07 |
wyśpijcie się i wtedy piszcie > > Alez racje ma. Branie go za tworce satanizmu jest wcale racjonalne. > > > NIERACJONALNE jest stworzenie kolejnego satanizmu, by sie nakladal na > > > stare i jeszcze zaciemnial znaczenia. Zrob aizm, beizm, ceizm, (deizm > Ci > > ukradli, ale i jego zwa satanizmem niekiedy), eizm i tak dalej, nie > bedzie > > pomylek. > > Nie bo ... > > > > Satanizmem dobrze jest cos nazwac. Nie szukac "PRAWDY", bo prawda nie > jest > > pojeciem, pojecia trzeba stworzyc. Nie mozna sie doszukac u ludzi > > satanizmu, jesli sie nie wie czego sie szuka. > > Przeszedłem ten etap (relatywizmu semantycznego) już dawno temu. Bardzo mozliwe ze szedles w zla strone i jestes teraz na poczatku drogi. Mowienie ze sie cos ma za soba, gdy pokazuje sie, ze sie nie ma, wyglada mniej wiecej jak uciekanie od tematu. > Można > znaleźć istotę. Najpierw na bazie wiedzy poprzedniej sprecyzować obiekt > badań jak właśnie czyste pojęcie wew. niesprzeczne - a więc niejako - jak > piszesz - stworzyć to pojęcie, dotworzyć do końca, doszlifgować. Ale potem > widzisz je (te pojęcie) w ludziach, w bycie, w rzeczystości, więc > zaczynasz badać świat, ludzi, rzeczywistość (pod kątem tamtej popzedniej > doprecyzowanej definicji) i zaczynasz odkrywać PRAWDĘ. Tak. To teraz mi powiedz co jest poprzednia definicja. LaVeyanska? NIE mozesz oprzec sie na ludziach. Nie istnieje pojecie satanizmu, tworzy sie je, czyli jakies cechy nazywa od imienia Szatana. Albo (1) za LaVeyem BLEDNIE cechy chrzescijanskie nazywa sie antychrzescijanskimi (co jest bledem, bo nie jest niesprzeczne) albo sie olewa bledy przeszlosci. Zaznaczylem juz w ktorych miejscach Twoje satanizmy nie rezygnuja z przeszlych bledow. ;) > Tą namacalną, tą > empiryczną, tą które jest, a nie tą która jest twoim widzimisie. Jesli ktos tworzy pojecie - ja musze przyjac. Jezeli tworzy zle, ja moge to powiedziec. Jesli ja tworze pojecie, nazywam to co chce nazwa jeszcze nie uzyta. Dlatego Tobie, ktory nie pierwszy uzywasz satanizmu, dalem kilka nazw jeszcze niepopularnych. :) A pomysl, gieizm racjonalny, gieizm laveyanski, jak to brzmi dumnie. > Np prawdę > o prymacie naturalnego egoizmu w psyche - zobacz jak banał. Ale to właśnie > prawda, zgodność, powszechność. Namacalność, sprawdzalność za każdym > razem. I tak sie da z pozosrałymi cechami. Prawda jest dosc daleka od pojdynczych idei. Nieopisywalna dokladnie, bo zmuszony bedziesz przyblizac. Jak przyblizenie satanizmu do chrzescijanstwa. Wcale dobre, jak na standardy obecne. |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 10:52:31 |
wyśpijcie się i wtedy piszcie no pięknie napisałeś długi post, oj oj oj :) tylko ciągle z niego wypływa bzdurka :) BS została napisana po to żeby podać definicję ale definicja nie musi być poprawna (śmiem twierdzić że nie jest, choćby z językoznawczego punktu widzenia) i co więcej! nie jest! oj chłopczyku (czy wolisz "filozofie"?) albo się plączesz, albo gadasz bzdury albo stosujesz metode na Malaaviego - "przegadam was". |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-11 01:51:56 |
wyśpijcie się i wtedy piszcie > no pięknie napisałeś długi post, oj oj oj :) > tylko ciągle z niego wypływa bzdurka :) :D > BS została napisana po to żeby podać definicję ale definicja nie musi być > poprawna To właśnie JA NAPISAŁEM. Tłumacząc wam koziołki, że intencja to jedno a efekt to drugie. A ocena efektu trzecie. > (śmiem twierdzić że nie jest, choćby z językoznawczego punktu > widzenia) Przybliżysz zagadnienie? > i co więcej! nie jest! j.w. > oj chłopczyku (czy wolisz "filozofie"?) Wolę Sabatielu, ale jak chcesz, możesz do mnie mówić filozofie lub chłopczyku. Skoro mówienie do mnie "chłopczyku" cię podnieca, to mów tak sobie. Na zdrowie. (Podnieta poprawia krążenie.) > albo się plączesz, albo gadasz > bzdury albo stosujesz metode na Malaaviego - "przegadam was". Wszystko na raz !!! Jestem zdolny !!! :D [dumny] |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-11 08:37:52 |
wyśpijcie się i wtedy piszcie > Przybliżysz zagadnienie? jest taka piękna teoria niektórych językoznawców że żadna definicja nigdy nie jest poprawna. Spisali cały szereg cech które powinna poprawna definicja zawierać i wyszło na to że żadna nie zawiera wszystkich. Językoznawcy to ludzie którzy lubią wymyślać światu nowe problemy (jak LaVey? :D ) ale ja ich lubie :) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-20 02:37:33 |
wyśpijcie się i wtedy piszcie > > > Przybliżysz zagadnienie? > > jest taka piękna teoria niektórych językoznawców że żadna definicja nigdy > nie jest poprawna. Spisali cały szereg cech które powinna poprawna > definicja zawierać i wyszło na to że żadna nie zawiera wszystkich. > Językoznawcy to ludzie którzy lubią wymyślać światu nowe problemy (jak > LaVey? :D ) ale ja ich lubie :) A czytałaś coś z logiki praktycznej? Ajdukiewicz albo Ziembiński? To właśnie o tym , o czym piszesz - definicje, desygnaty, denotacja, konotacja, intensja i ekstensja. Brzmi tajemniczo, ale chodzi właśnie o to, kiedy użycie słowa jest poprawne. Odp: kiedy sobie tak ustalimy że jest poprawne. Świta coś już? Podpowiedź: "ustalimy". Słowo to nie byt. To decyzja. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2007-12-25 02:52:30 |
Przyciemnij zanim rozjaśnisz > Biblia Szatana została napisana po to, by podać jasną definicję satanizmu i > by czytelnik mógł stwierdzić, czy jest satanistą, czy nie. ~~~ 'Satanistyczna', nie 'Szatana', w oryginalnym tytule było 'Satanic', nie 'Satan'. Zaś książki ASLV są utworami literackimi, gdzie podmiot liryczny jest niezależny od autora utworu a wiecznie ta sama treść jest odczytywana wieloznacznie, więc po co ta bezsensowna zaborczość interpretacji ? Jasną definicje ? Wszystkie są ciemne jak na pomioty ciemności przystało. > Czym jeszcze się wygłupisz? ~~~ Głupi i głupszy :P |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-27 21:51:27 |
Przyciemnij zanim rozjaśnisz > > Biblia Szatana została napisana po to, by podać jasną definicję > satanizmu i > > by czytelnik mógł stwierdzić, czy jest satanistą, czy nie. > > ~~~ > 'Satanistyczna', nie 'Szatana', w oryginalnym tytule było 'Satanic', nie > 'Satan'. No co Ty nie powiesz ? ... I powiedz mi jeszcze że poprawiasz tak każdego kto podaje TYTUŁ POLSKIEGO WYDANIA zamiast tłumaczyć poprawnie z angielskiego oryginału... Zmienia to coś że pisze się "Szatana" a nie "Satanistyczna" ? A co zrobiła Okultura z "Satanic Witch" ? Mi się to nie podoba strasznie - ale zobacz: przejmują się? > Zaś książki ASLV są utworami literackimi, gdzie podmiot liryczny jest > niezależny od autora utworu a wiecznie ta sama treść jest odczytywana > wieloznacznie, więc po co ta bezsensowna zaborczość interpretacji ? Bo ta treść jest jasna i dla każdego zrozumiała. Oj, przepraszam, dla każdego z wyjątkiem Ego ... > Jasną definicje ? Wszystkie są ciemne jak na pomioty ciemności > przystało. Są jasne jak blada dupa latem wystawiona pierwszy raz na słońce po zimie. A Ty nie umiesz czytać? Czy z tą "literacką" książką Ci jedynie nie wychodzi? > > Czym jeszcze się wygłupisz? > > ~~~ > Głupi i głupszy :P Nie uśmiechaj się skoro chcesz mnie obrazić. Tak - mogę być dla Ciebie głupkiem. Nie ma problemu. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2007-12-30 21:19:53 |
Przyciemnij zanim rozjaśnisz > > 'Satanistyczna', nie 'Szatana', > > w oryginalnym tytule było 'Satanic', nie 'Satan'. > I powiedz mi jeszcze że poprawiasz tak każdego kto podaje TYTUŁ POLSKIEGO > WYDANIA zamiast tłumaczyć poprawnie z angielskiego oryginału... ~~~ Każdego. > Zmienia to coś że pisze się "Szatana" a nie "Satanistyczna" ? ~~~ Zmienia, bo książeczka nie jest przekazem samego Szatana (prawda), lecz nieautoryzowaną reprezentacją (prawdopodobieństwem), jeżeli nie uzurpacją zła (falsyfikatem). Zmienia też dlatego, że satani(sty)czność nie jest tym samym co Szatanem (np. czy ASLV jako satanista był Szatanem ?), podobnie jak boskość nie jest równoznaczna z osobowością boga. > A co zrobiła Okultura z "Satanic Witch" ? Mi się to nie podoba strasznie - > ale zobacz: przejmują się? ~~~ Nie, bo nie zniekształcili sensu książki tytułując ją np. 'Biblią czarownic', a mogliby dla marketingowego podkręcenia sprzedaży, sprzecznego z Twoją wersją prawdy. > > Zaś książki ASLV są utworami literackimi, gdzie podmiot liryczny jest > > niezależny od autora utworu a wiecznie ta sama treść jest odczytywana > > wieloznacznie, więc po co ta bezsensowna zaborczość interpretacji ? > Bo ta treść jest jasna i dla każdego zrozumiała. Oj, przepraszam, dla > każdego z wyjątkiem Ego ... ~~~ Powtarzasz się, zatem ponawiam pytanie : po co ta bezsensowna zaborczość interpretacji ? > > Jasną definicje ? Wszystkie są ciemne jak na pomioty ciemności przystało. > Są jasne jak blada dupa latem wystawiona pierwszy raz na słońce po zimie. > A Ty nie umiesz czytać? Czy z tą "literacką" książką Ci jedynie nie > wychodzi? ~~~ Umiejętność czytania to wielość sposobów odczytania tekstu i radość odkrywania nowych ścieżek realności. Ale widzę, że różnice w odbiorze utworu Cię przerastają i stresują, podobnie jak - proponowana/prawdo-podobna, nie narzucana - wizja piekła (korzenie z których wyrasta kwiat zw. satanizmem), której ciemności nie rozjaśni żadna definicja, bo mają one żywot zapałki. Poza tym, nie jestem przekonany - np. za neoplatonizmem - czy można dotykać 'ciemność/tajemnice' przez słownictwo/pojęcia 'jasności/objawienia/jawy', tzn. że to są/mogą być dwa różne światy, obce sobie, osobne i każde mieszanie ich składników prowadzi donikąd. > > > Czym jeszcze się wygłupisz? > > Głupi i głupszy :P > Nie uśmiechaj się skoro chcesz mnie obrazić. ~~~ Nie było to ani to ani tamto, mistrzu umiejętnego czytania. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-03 02:27:26 |
Nie umiesz rozjaśniać - nie rozjaśniaj > > > 'Satanistyczna', nie 'Szatana', > > > w oryginalnym tytule było 'Satanic', nie 'Satan'. > > > I powiedz mi jeszcze że poprawiasz tak każdego kto podaje TYTUŁ > POLSKIEGO > > WYDANIA zamiast tłumaczyć poprawnie z angielskiego oryginału... > > ~~~ > Każdego. Aha - to nie wiedziałem. Tylko że poprawiasz z dobrego na dobre, mówiąc: "To nie jest kartofel - to jest ziemniak." ... Ale se poprawiaj. > > Zmienia to coś że pisze się "Szatana" a nie "Satanistyczna" ? > > ~~~ > Zmienia, bo książeczka nie jest przekazem samego Szatana (prawda), Oczywiście że to właśnie przekazuje (błędnie) tytuł "Biblia Szatana". Ale trudno. > lecz > nieautoryzowaną reprezentacją (prawdopodobieństwem), jeżeli nie uzurpacją > zła (falsyfikatem). Zmienia też dlatego, że satani(sty)czność nie jest tym > samym co Szatanem (np. czy ASLV jako satanista był Szatanem ?), podobnie > jak boskość nie jest równoznaczna z osobowością boga. Wszystko to już wiedziałem. Ale wiem też, że w momencie WYDRUKOWANIA OKŁADKI postała druga prawdziwa wersja tytułu - tzw "prawa przyrody" - siła rażenia. Arianie przegrali (w V wieku) a katolicyzm jest nadal. Mimo iż to arianie mieli rację. Ale katolicy mieli większe bicepsy. Samo życie. > > A co zrobiła Okultura z "Satanic Witch" ? Mi się to nie podoba > strasznie - > > ale zobacz: przejmują się? > > ~~~ > Nie, bo nie zniekształcili sensu książki tytułując ją np. 'Biblią > czarownic', a mogliby dla marketingowego podkręcenia sprzedaży, > sprzecznego z Twoją wersją prawdy. Przepraszam Ego, ale CZY TY DZISIAJ COŚ PIŁEŚ ??? To Twoim zdaniem "Współczesna" jest synonimem słowa "Sataniczna" ??? I uważasz że każda czarownica która żyje obecnie czyli jest współczesna, jest jednocześnie i automatycznie sataniczna ??? Sfałszowali - i to jak. Tak samo jak tamci w "Biblii Szatana". > > > Zaś książki ASLV są utworami literackimi, gdzie podmiot liryczny > jest > > > niezależny od autora utworu a wiecznie ta sama treść jest > odczytywana > > > wieloznacznie, więc po co ta bezsensowna zaborczość > interpretacji ? > > > Bo ta treść jest jasna i dla każdego zrozumiała. Oj, przepraszam, dla > > > każdego z wyjątkiem Ego ... > > ~~~ > Powtarzasz się, zatem ponawiam pytanie : po co ta bezsensowna zaborczość > interpretacji ? Powtarzasz się, zatem ponawiam pytanie : po co istnieją znaczenia wyrazów i na ich bazie czytelność przekazu słownego ? Po to, by jak ktoś napisze: "Jezus - prawdziwy książę zła" to czytelnik nie mógł mówić że to info o pogdzie. > > > Jasną definicje ? Wszystkie są ciemne jak na pomioty ciemności > przystało. Raz piszesz, że książka LaVeya jest "ciemna jak na pomioty ciemności przystało" a raz (tutaj, u góry) że ta sama książka to falsyfikat sataniczności. > > Są jasne jak blada dupa latem wystawiona pierwszy raz na słońce po > zimie. > > A Ty nie umiesz czytać? Czy z tą "literacką" książką Ci jedynie nie > > > wychodzi? > > ~~~ > Umiejętność czytania to wielość sposobów odczytania tekstu i radość > odkrywania nowych ścieżek realności. Ale widzę, że różnice w odbiorze > utworu Cię przerastają i stresują, Ego, idź zatem do okulisty - albo do psychiatry - skoro "widzisz" coś takiego, bo dyskusja na temat wieloznaczności słów LaVeya z "BS" jeszcze nie zaistaniała. Czy jakikowliek mój rozmówca zacytował jakiekolwiek słowa LaVeya z "BS" i powiedział że rozumie je inaczej niż ja ? A ja wtedy się stresowałem ? Nie. Ty a wcześniej Myszołów mówicie tylko OGÓLNIE o "tajemnej" treści BS i wciąż są to jakieś bezsensowne przypychanki przy braku jakiegokolwiek konkretu. Abstrauhujcie i używajcie retoryki dalej, kłamcy. Mnie to nie bawi. > podobnie jak - > proponowana/prawdo-podobna, nie narzucana - wizja piekła (korzenie z > których wyrasta kwiat zw. satanizmem), której ciemności nie rozjaśni żadna > definicja, bo mają one żywot zapałki. Wydaj tomik poezji. > Poza tym, nie jestem przekonany - np. za neoplatonizmem - czy można > dotykać 'ciemność/tajemnice' przez słownictwo/pojęcia > 'jasności/objawienia/jawy', tzn. > że to są/mogą być dwa różne światy, obce sobie, osobne i każde mieszanie > ich składników prowadzi donikąd. Więc nie mów o tym, co niewyrażalne. Ja z przyjemnością porozmawiałem sobie z osobami które mimo to próbują mówić o tym mimo wszystko. I te rozmowy dużo mi dały. Wbogaciły mnie. Ale jak nie chcesz - nie używaj słów. Twój wybór. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2008-01-03 22:13:08 |
Infrawizja przeciw wizjom rozumu > Tylko że poprawiasz z dobrego na dobre, mówiąc: "To nie jest kartofel - to > jest ziemniak." ... Ale se poprawiaj. ~~~ Nie sądzę, raczej na zasadzie 'to nie jest marchewka - to jest pietruszka'. > > > A co zrobiła Okultura z "Satanic Witch" ? Mi się to nie podoba > > > strasznie - ale zobacz: przejmują się? > > Nie, bo nie zniekształcili sensu książki tytułując ją np. 'Biblią > > czarownic', a mogliby dla marketingowego podkręcenia sprzedaży, > > sprzecznego z Twoją wersją prawdy. > Przepraszam Ego, ale CZY TY DZISIAJ COŚ PIŁEŚ ??? To Twoim zdaniem > "Współczesna" jest synonimem słowa "Sataniczna" ??? I uważasz że każda > czarownica która żyje obecnie czyli jest współczesna, jest jednocześnie i > automatycznie sataniczna ??? ~~~ Nie bredź i nie pytaj o moje poglądy, bo są węglem szybko zamieniającym się w popioły w ogniu 'tu i teraz'. > Sfałszowali - i to jak. Tak samo jak tamci w "Biblii Szatana". ~~~ Niekoniecznie, skoro wiedźma posługuje się czarami jako instrumentem uwodzenia, jest 'tą co WIE' gdzie WIEdzę czerpie ze źródła jakim jest Szatan/satanizm, co prowadzi do tego, że 'szatańska sztuka uwodzenia' (jak w tytule książki Okultury) ≈ 'satanizm' ≈ 'satanistyczna czarownica' (jak w tytule oryginału). Oczywiście wiedźma korzystająca z innej wiedzy niż od diabła/z piekieł, jest już poza tą kategorią. > > Powtarzasz się, zatem ponawiam pytanie : > > po co ta bezsensowna zaborczość interpretacji ? > Powtarzasz się, zatem ponawiam pytanie : po co istnieją znaczenia wyrazów > i na ich bazie czytelność przekazu słownego ? Po to, by jak ktoś napisze: > "Jezus - prawdziwy książę zła" to czytelnik nie mógł mówić że to info o pogdzie. ~~~ Mistrzu umiejętnego czytania, nie oddzielasz znaczenia słowa od jego interpretacji i nie wiem czy tak było kiedykolwiek, że słowo JEDNOznacznie określało i było JEDNOznacznie interpretowane, dokładnie tak rozumiane przez subiektywizm Adama jak przekazała Ewa a potem Adam przekazał Kasi to co Ewa napaplała, etc., by Twoje nierealistyczne pytanie nie pozostawić bez odpowiedzi. > Raz piszesz, że książka LaVeya jest "ciemna jak na pomioty ciemności > przystało" a raz (tutaj, u góry) że ta sama książka to falsyfikat sataniczności. ~~~ Podałem to jako jedną z kilku opcji, jako prawdopodobieństwo, nie jako prawdę, bo w jej przypadku konieczny byłby dowód. I to zasadniczy, taki który rozwiązałby też rozterki definicyjne satanizmu na amen. > > Umiejętność czytania to wielość sposobów odczytania tekstu i radość > > odkrywania nowych ścieżek realności. Ale widzę, że różnice w odbiorze > > utworu Cię przerastają i stresują, > Ego, idź zatem do okulisty - albo do psychiatry - skoro "widzisz" coś > takiego, ~~~ Ok, umówie Cię na spotkanie z okulistą i psychiatrą, obu powiem, że cierpisz na silną zazdrość o znaczenia/interpretacje oraz niedowidzisz innych poza swoimi. > Czy jakikowliek mój rozmówca zacytował jakiekolwiek słowa > LaVeya z "BS" i powiedział że rozumie je inaczej niż ja ? > bo dyskusja na temat wieloznaczności słów LaVeya z "BS" jeszcze nie zaistaniała. ~~~ Nie zaistniała, ja jej nie zacząłem, na tutejszym forum wielokrotnie można (było) przeczytać różne interpretacje 'BS'. > > podobnie jak - > > proponowana/prawdo-podobna, nie narzucana - wizja piekła (korzenie z > > > których wyrasta kwiat zw. satanizmem), której ciemności nie rozjaśni > żadna > > definicja, bo mają one żywot zapałki. > Wydaj tomik poezji. ~~~ Chętnie, potem parę egzemplarzy serdecznie wsadzę Ci w dupę w ramach prezentu. A tak poważnie, jesteś uprzedzony do poezji ? naprawdę jesteś tak mocno przyWiązany do JEDNOznaczności wytworów mentalnej ekspresji (by dostrzec nie jeden konkret, ale wiele) ? Albo kiepsko się w nią wczytujesz, tak jak zupę jesz widelcem ? skoro w innym poście, ku mojemu zdziwieniu pomyliłeś zwierzęcość z człowieczeństwem na opak. Z innego posta, dwa słówka, bo ilość bredzenia (jak na Twoją znajomość satanizmu) i przekręceń (jak na znajomość logiki) mnie zniechęciła : > Kilka satanizmów - kilka definicji. Proste. Spytasz > SKĄD poznam te cechy? Z badań różnego rodzaju. Ale na pewno > nie będę brał pod uwagę zdania każdego przygłupa > (często "satanisty" - uch, ach) na temat satanizmu. Nie jestem idiotą. > > Jeżeli chcesz poznać inne i bliskie mi wersje > > prawdy/kłamstwa, to zapraszam : > > http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=5&thread=200467&mesg=200607 > No ale ja właśnie o tym poście mówiłem (tego miałem w > pamięci jak to pisałem). I jeszcze jakiś Twój post. > Uważam że nieco - podkreślam - NIECO - źle rozumiesz > dawną grecką kulturę - tam też była prawda/Prawda - ale > nie była tak prymitywna jak prawda kultury żydo-chrześcijańskiej. > Była po prostu głęboka i wynikała z prawdziwego duchowego wglądu > (stąd wielość bóstw i niejednoznaczność każdego bóstwa). > Owszem. Ale to nadal prawda - coś ma cechy i te cechy można zsumować. ~~~ Właśnie nie o tym mówiłeś, bo Twoja orientacja i sposób w jaki dotykasz kłamstwo zdradza niezrozumienie mojego obrazu kłamstwa/prawdy, więc nadal polecam np. słownik starogrecko-polski, wskazówki w gałązce poniżej posta w podanym linku. I nie ma złego czy dobrego pojmowania kultury, są tylko interesowne interpretacje nie zdeterminowane historią lub mitologią czy dowolną formą subiektywnego wglądu w świat, w tym subiektywizmu mojego czy Twojego. PS. zajrzyj na pocztę, inna sprawa. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-13 14:52:21 |
Słowa potrzebują rozumu > > Tylko że poprawiasz z dobrego na dobre, mówiąc: "To nie jest kartofel - to > > jest ziemniak." ... Ale se poprawiaj. > ~~~ > Nie sądzę, raczej na zasadzie 'to nie jest marchewka - to jest > pietruszka'. Jak uważasz. Ale wydruk na okładce egzystuje w realny sposób. I efekt jest taki, że kiedy ktoś cytuje "Biblię Szatana" MUSI podać w przypisie (oraz bibliografii) tytuł "Biblia Szatana" a nie "Biblia satanistyczna" - i tak zwiększa się siła rażenia. To oficjalny tytuł polskiego wydania - niestety. > To Twoim zdaniem > > "Współczesna" jest synonimem słowa "Sataniczna" ??? I uważasz że każda > > czarownica która żyje obecnie czyli jest współczesna, jest jednocześnie i > > automatycznie sataniczna ??? > ~~~ > Nie bredź i nie pytaj o moje poglądy, bo są węglem szybko zamieniającym > się w popioły w ogniu 'tu i teraz'. Wygodna wymówka. U mnie niektóre poglądy się nie zmieniają. Np. zawsze wg mnie było i będzie 2+2=5, albo sprawdzalne fakty i wydarzenia. I zawsze będę uważał że "współczesna" nie znaczy to samo co "sataniczna" - bo to nie synonimy, formalnie i realnie. > > Sfałszowali - i to jak. Tak samo jak tamci w "Biblii Szatana". > > ~~~ > Niekoniecznie, skoro wiedźma posługuje się czarami jako instrumentem > uwodzenia, jest 'tą co WIE' gdzie WIEdzę czerpie ze źródła jakim jest > Szatan/satanizm, co prowadzi do tego, że 'szatańska sztuka uwodzenia' (jak > w tytule książki Okultury) ≈ 'satanizm' ≈ 'satanistyczna > czarownica' (jak w tytule oryginału). Oczywiście wiedźma korzystająca z > innej wiedzy niż od diabła/z piekieł, jest już poza tą kategorią. I wg Ciebie nie jest ona "współczesną" ? Mimo iż żyje obecnie ? > > Powtarzasz się, zatem ponawiam pytanie : po co istnieją znaczenia > wyrazów > > i na ich bazie czytelność przekazu słownego ? Po to, by jak ktoś > napisze: > > "Jezus - prawdziwy książę zła" to czytelnik nie mógł mówić że to info o > pogdzie. > ~~~ > Mistrzu umiejętnego czytania, nie oddzielasz znaczenia słowa od jego > interpretacji i nie wiem czy tak było kiedykolwiek, że słowo JEDNOznacznie > określało i było JEDNOznacznie interpretowane, dokładnie tak rozumiane > przez subiektywizm Adama jak przekazała Ewa a potem Adam przekazał Kasi to > co Ewa napaplała, etc., by Twoje nierealistyczne pytanie nie pozostawić > bez odpowiedzi. Rety jak Ty kręcisz Ego, daj spokój. Przerobiłem i przerosłem tę wiedzę (o tym że każdy nieco inaczej rozumie nawet prosty wyraz) już dawno temu. Mówię tylko: olejmy drobne różnice, bo podobieństwa są kolosalne i przeważają. Niemal zawsze jak powiesz do kogoś "Ty kupo gówna" to uzna że nie było to miłe. I właśnie w takich prostych słowach jest napisana Biblia satanistczna - jest zrozumiała i komunikowalna. LaVey to nie Crowley. LaVey chciał być szeroko czytany. > > Raz piszesz, że książka LaVeya jest "ciemna jak na pomioty ciemności > przystało" a raz (tutaj, u góry) że ta sama książka to falsyfikat > sataniczności. > ~~~ > Podałem to jako jedną z kilku opcji, jako prawdopodobieństwo, nie jako > prawdę, bo w jej przypadku konieczny byłby dowód. I to zasadniczy, taki > który rozwiązałby też rozterki definicyjne satanizmu na amen. A TO FAKT. > > > Umiejętność czytania to wielość sposobów odczytania tekstu i radość > > > odkrywania nowych ścieżek realności. Ale widzę, że różnice w odbiorze > > > > utworu Cię przerastają i stresują, > > > Ego, idź zatem do okulisty - albo do psychiatry - skoro "widzisz" coś > > takiego, > > ~~~ > Ok, umówie Cię na spotkanie z okulistą i psychiatrą, obu powiem, że > cierpisz na silną zazdrość o znaczenia/interpretacje oraz niedowidzisz > innych poza swoimi. Jeśli ktoś by mi powiedział że LaVey w BS w sumie popiera Jezusa (znanego z Nowego Testamentu - nie skądś indziej) to wtedy bym nienawidził tego znaczenia/interpretacji. Na pewno. > > Wydaj tomik poezji. > ~~~ > Chętnie, potem parę egzemplarzy serdecznie wsadzę Ci w dupę w ramach > prezentu. :D:D:D:D:D:D:D:D:D Uwielbiam Cię Ego, kocham :-) Właśnie dla takich emocji opłaca się tu pisać :D To było piękne, dziękuję :-) :* [Całe powyższe 4 linijki są pisane bez ironii = na serio] > A tak poważnie, jesteś uprzedzony do poezji ? W normalnej rozmowie uważam że należy jej unikać i wypowiadać się zrozumiale (intersubiektywnie, czyli niemal obietywistycznie). Poezja jest dobrym narzędziem gdy chodzi o trudne sprawy, które przerastają rozum. A my rozmawiamy o czymś w miarę prostym. > naprawdę jesteś tak mocno > przyWiązany do JEDNOznaczności wytworów mentalnej ekspresji (by dostrzec > nie jeden konkret, ale wiele) ? Nie wytworów ale wyrazów. Piszemy wyrazami. > Albo kiepsko się w nią wczytujesz, tak jak zupę jesz widelcem ? Nie chcę się wczytywać. > skoro w > innym poście, ku mojemu zdziwieniu pomyliłeś zwierzęcość z > człowieczeństwem na opak. Szkoda że nie dałeś linka, ale coś nie coś, jak przez mgłę pamiętam - a raczej odtwarzam z moich poglądów - że owszem: dla mnie zwierzęcość jest właśnie SEDNEM człowieczeństwa. Jest bazą której nie można negować, bo wtedy neguje się wszystko dalsze co na tej bazie zbudowane - czyli właśnie człowieczeństwo. Inaczej: nie da się być zdrowym/pełnym człowiekiem jeśli się nie jest zwierzęciem. Świat ducha też wtedy jest - wg mnie - zamknięty dla umysłu. I dla mnie, metaforycznie i w skrócie, człowieczeństwo jest zwierzęcością. > Z innego posta, dwa słówka, bo ilość bredzenia (jak na Twoją znajomość > satanizmu) i przekręceń (jak na znajomość logiki) mnie zniechęciła : > > > Kilka satanizmów - kilka definicji. Proste. Spytasz > > SKĄD poznam te cechy? Z badań różnego rodzaju. Ale na pewno > > nie będę brał pod uwagę zdania każdego przygłupa > > (często "satanisty" - uch, ach) na temat satanizmu. Nie jestem idiotą. Podtrzymuję. > > > Jeżeli chcesz poznać inne i bliskie mi wersje > > > prawdy/kłamstwa, to zapraszam : > > > http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=5&thread=200467&mesg=200607 > > > No ale ja właśnie o tym poście mówiłem (tego miałem w > > pamięci jak to pisałem). I jeszcze jakiś Twój post. > > Uważam że nieco - podkreślam - NIECO - źle rozumiesz > > dawną grecką kulturę - tam też była prawda/Prawda - ale > > nie była tak prymitywna jak prawda kultury żydo-chrześcijańskiej. > > Była po prostu głęboka i wynikała z prawdziwego duchowego wglądu > > (stąd wielość bóstw i niejednoznaczność każdego bóstwa). > > Owszem. Ale to nadal prawda - coś ma cechy i te cechy można zsumować. > > ~~~ > Właśnie nie o tym mówiłeś, bo Twoja orientacja i sposób w jaki dotykasz > kłamstwo zdradza niezrozumienie mojego obrazu kłamstwa/prawdy, więc nadal > polecam np. słownik starogrecko-polski, wskazówki w gałązce poniżej posta > w podanym linku. > > I nie ma złego czy dobrego pojmowania kultury, są tylko interesowne > interpretacje nie zdeterminowane historią lub mitologią czy dowolną formą > subiektywnego wglądu w świat, w tym subiektywizmu mojego czy Twojego. Zgadzam się, ale właśnie WG MNIE źle pojmujesz prawdę starogrecką. Może to ja sie mylę. A wg Ciebie nie myli sie żaden z nas - co wg mnie jest pomyłką. Jeśli bym nie uznawał prawdy i fałszu, to wtedy nie mógłbym powiedzieć, że wartości chrześcijańskie są anty-wartościami (fałszywymi) a kultura oparta na nich fałszuje ludzką naturę. Więc ja niejako muszę uznawać kategorię prawdy, a inna sprawa że to właśnie mnie podnieca i nakręca do poszukiwań. Bo skoro prawdy nie ma - to po co szukać? :) > PS. zajrzyj na pocztę, inna sprawa. Zajrzałem, tylko brakowało mi czasu oraz energii. Teraz właśnie odpiszę. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-09 00:27:49 |
Krótka sonda nr 2 > LaVey jest odpowiednikiem Jezusa w satanizmie? Ze względu na funkcję (że tak powiem, na "miejsce logiczne") - tak. > "Biblia satanistyczna" > nazwana jest tak bo to LaVey nazwał ją sobie biblią. Nie chodzi o nazwę BS. > dla mnie to po prostu > książka filozoficzna Dla mnie też. > przedstawiająca poglądy oparte na satanizmie Błąd. Wcześniej nie było książek satanistycznych - więc ta stworzyła satanizm. Opierała się tylko na wyobrażeniach, nie "na satanizmie". > a nie > żaden wyznacznik jak biblia dla Chrześcijan. To nie jest wyznacznik dla Ciebie czy dla mnie - to jest podanie definicji słowa "satanizm". Racja, nie jest to jedyna definicja, ale satanizm racjonalny wywodzi się właśnie Z TEJ definicji. O to się rozchodzi. > >Trzeba być jeszcze skurwysynem (złym człowiekiem), a ja nie jestem > skurwysynem. Więc nie jestem satanistą. > > To już zupełnie z palca wyssane. Ucha cha cha !!! :D:D:D Powiedz to Myszołów, Shogunowi, Cieniowi - i z resztą powiedz to każdemu kto ma wiele lat stażu i naprawdę dużo wie o istocie satanizmu. (Od każdej z tych 3 osób wiele się nauczyłem - od każdej czego innego.) > Ps. wykorzystałem twoją odpowiedź aby napisać dlaczego zagłosowałem na TAK > ;) OK. |
|
Vomit [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-09 08:50:31 |
Krótka sonda nr 2 > Ucha cha cha !!! :D:D:D Powiedz to Myszołów, Shogunowi, Cieniowi - i z > resztą powiedz to każdemu kto ma wiele lat stażu i naprawdę dużo wie o > istocie satanizmu. (Od każdej z tych 3 osób wiele się nauczyłem - od > każdej czego innego.) Dzięki ale nie mam zamiaru niczego sie od nikogo uczyć, jeśli sie mylę to wolę do tego sam dojść. Moje poglądy dopiero się kształtują, zajmuję się tym zaledwie 6 lat. Ale jeśli chodzi o filozofie i poglądy wole mieć swoje własne niż przyjmować czyjeś za prawidłowe. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-10 00:17:29 |
Krótka sonda nr 2 > Dzięki ale nie mam zamiaru niczego sie od nikogo uczyć, jeśli sie mylę to > wolę do tego sam dojść. Moje poglądy dopiero się kształtują, zajmuję się > tym zaledwie 6 lat. Ale jeśli chodzi o filozofie i poglądy wole mieć swoje > własne niż przyjmować czyjeś za prawidłowe. Ale rozmawiam z Tobą o tym czy teza iż "satanista musi być ostatnim skurwysynem": jest wyssana z palca, a NIE o twoich poglądach na życie i samodzielnych przemyśleniach filozoficznych. |
|
Vomit [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 08:08:20 |
Krótka sonda nr 2 > Ale rozmawiam z Tobą o tym czy teza iż "satanista musi być ostatnim > skurwysynem": jest wyssana z palca, a NIE o twoich poglądach na życie i > samodzielnych przemyśleniach filozoficznych. No to proste, satanizm to wolność a to co robisz jako wolny człowiek to twoja sprawa a czy jest to złe czy nie, nie jest ważne. Satanista nic nie musi. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 11:51:05 |
Krótka sonda nr 2 > No to proste, satanizm to wolność a to co robisz jako wolny człowiek to > twoja sprawa a czy jest to złe czy nie, nie jest ważne. Satanista nic nie > musi. Satanista musi być satanistą człowieku o niezbyt wysokim ilorazie inteligencji. I gdzie jest napisane, że satanizm to wolność? To jakieś synonimy? LOL |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 11:57:50 |
Krótka sonda nr 2 > I gdzie jest napisane, że satanizm to wolność? To jakieś synonimy? LOL a może wolność do buddyzm? ;> |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 13:00:56 |
Krótka sonda nr 2 > > > I gdzie jest napisane, że satanizm to wolność? To jakieś synonimy? > LOL > > a może wolność do buddyzm? ;> Wolność to wolność. Masz problemy ze zrozumieniem elementarnych pojęć? http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolno%C5%9B%C4%87 Nie ma słowa o buddyzmie, ani o satanizmie. Jesteś tak beznadziejnie głupi, czy się nie wyspałeś? |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 13:16:37 |
Krótka sonda nr 2 > Nie ma słowa o buddyzmie ale w życiu jest wiele o buddyzmie czyż nie? masz kłopoty z pamięcią czy się nie wyspałeś? :) całuski cukiereczki ciasteczka buddyjskie |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 13:32:51 |
Krótka sonda nr 2 > ale w życiu jest wiele o buddyzmie czyż nie? Zależy w czyim. > masz kłopoty z pamięcią czy się nie wyspałeś? :) Za krótko tu jesteś żeby mi zapaść w pamięć. Na razie robisz za bezimiennego, bezjajecznego trola. I jeszcze się nie wykazałeś. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-11 01:57:44 |
Krótka sonda nr 2 > Za krótko tu jesteś żeby mi zapaść w pamięć. Na razie robisz za > bezimiennego, bezjajecznego trola. I jeszcze się nie wykazałeś. Ale się stara, co nie ? :D:D:D Bojowy ten Ethlinn, nie ma co. Do moderacji go!!! :D:D:D Przyznaj Sho, że tak naprawdę go lubisz - jak każdego który się stawia :D Wkurwia Cię, ale go lubisz :D |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-11 12:09:43 |
Krótka sonda nr 2 > > > Za krótko tu jesteś żeby mi zapaść w pamięć. Na razie robisz za > > bezimiennego, bezjajecznego trola. I jeszcze się nie wykazałeś. > > > Ale się stara, co nie ? :D:D:D > > Bojowy ten Ethlinn, nie ma co. Do moderacji go!!! :D:D:D > > Przyznaj Sho, że tak naprawdę go lubisz - jak każdego który się stawia > :D > > Wkurwia Cię, ale go lubisz :D To jest dziewczynka, panowie... zlitujcie się nad sobą i nad resztą forum, i nie kompromitujcie się więcej. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-11 16:17:28 |
Krótka sonda nr 2 > Ale się stara, co nie ? :D:D:D > > Bojowy ten Ethlinn, nie ma co. Do moderacji go!!! :D:D:D > > Przyznaj Sho, że tak naprawdę go lubisz - jak każdego który się stawia > :D > > Wkurwia Cię, ale go lubisz :D Nie no, nieważne. Takie sobie to stworzenie jest. Nie mam żadnego wyobrażenia o niej czy tam o nim. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-11 01:17:39 |
Krótka sonda nr 2 > No to proste, satanizm to wolność a to co robisz jako wolny człowiek to > twoja sprawa a czy jest to złe czy nie, nie jest ważne. Satanista nic nie > musi. Nic nie rozumiesz. Nie chce mi się tego po raz 10-ty tłumaczyć. Rozwiń sobie ten wątek i znajdź moje posty - gdzieś to komuś wytłumaczyłem. Chyba pisałem do Anouk o "musi" i "koniecznie" i komuś o logicznej adekwatności wyrazu do rzeczywistego stanu rzeczy, o konwencji językowej itp. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-11 02:00:59 |
Krótka sonda nr 2 > No to proste, satanizm to wolność a to co robisz jako wolny człowiek to > twoja sprawa a czy jest to złe czy nie, nie jest ważne. Satanista nic nie > musi. Napisałem Ci "Nie chce mi się tego po raz 10-ty tłumaczyć." ale jak widzę user Szatan_rotfl Ci to dobrze wytłumaczył: "Satanista musi być satanistą" I rozwiń wątek. (Albo ten drugi z sondą, nie wiem gdzie to pisałem :D:D:D) |
|
Vomit [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-11 07:59:15 |
Krótka sonda nr 2 "Satanista musi być satanistą" Mówiąc że satanista nic nie musi powyższa zdanie brałem za oczywistość bo tym właśnie jest. Przecież wiem że z racji tego że satanista nic nie musi to nie znaczy że nie nie musi być też satanistą a chrześcijaninem choćby. Śmieszy mnie to co napisaliście :D |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-20 02:25:20 |
Krótka sonda nr 2 > "Satanista musi być satanistą" > > Mówiąc że satanista nic nie musi powyższa zdanie brałem za oczywistość bo > tym właśnie jest. Przecież wiem że z racji tego że satanista nic nie musi > to nie znaczy że nie nie musi być też satanistą a chrześcijaninem > choćby. > Śmieszy mnie to co napisaliście :D Ja Cię rozumiem (że to oczywiste) ale przestałbyś się śmiać, gdybyś wcześniej (jakieś 2 lata temu) słyszał w tym stylu poglądy, że skoro satanizm to wolność to ktoś kto wierzy w Jezusa, kocha Biblię, Kościół itp rzeczy może też się nazwać satanistą - w imię totalnej wolności. Bo coś tam mu pasuje, bo tak, bo cośtam. Dlatego stwierdzenie "satanizm to wolność" jest co najmniej głupie i moim zdaniem fałszywe. Prawda to "satanizm to bycie satanistą" a "bycie satanistą to posiadanie satanistycznych cech charakteru". Wolność w satanizmie jest w innej formie - w byciu sobą , naturalnym. To z kolei "reguluje zasada" że satanistą nie da sie stać na siłę - albo jesteś naturalnie, albo wcale. Więc satanista czuje się wolny - robi to co chce, chce być sobą i jednocześnie jest satanistą (będąc sobą). Ale nie można pieprzyć że "satanizm to wolność" bo się wchodzi w absurd za chwilę. [Tak jak ludzie którzy nie uznają nawet podstaw nauk Jezusa nie mogą się nazywać chrześcijanami. Niech się nazywają (tylko) katolikami albo chodzącym gównem w kształcie ludzi - wtedy ich nazwa będzie zgodna z faktycznym stanem rzeczy.] To są subtelne różnice logiczne - jak ktoś to rozumie, super. Jak ktoś nie odróżnia tych różnic - to ja wam powiem: nie płacą mi za tłumaczeniu tutaj trudnych rzeczy. Wieloznaczność wyrazów i wieloznaczność zdań - to klucz. Dobranoc. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-16 12:35:05 |
Krótka sonda nr 2 > No to proste, satanizm to wolność a to co robisz jako wolny człowiek to > twoja sprawa a czy jest to złe czy nie, nie jest ważne. Satanista nic nie > musi. Dlatego ze chce nie musiec, czy ze mu wolno? :) Zastanow sie dobrze, bo odpowiedz nie jest latwa. |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-09 10:36:59 |
Krótka sonda nr 2 > Błąd. Wcześniej nie było książek satanistycznych - więc ta stworzyła > satanizm. Opierała się tylko na wyobrażeniach, nie "na satanizmie". > i to mówi filozof? czyżbyś sugerował że LaVey WYMYŚLIŁ kult Szatana? no proszę Cię :) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-10 00:21:43 |
Krótka sonda nr 2 > > > Błąd. Wcześniej nie było książek satanistycznych - więc ta stworzyła > > > satanizm. Opierała się tylko na wyobrażeniach, nie "na satanizmie". > > > > > i to mówi filozof? czyżbyś sugerował że LaVey WYMYŚLIŁ kult Szatana? no > proszę Cię :) LaVey wymyślił satanizm jako jawnie i wprost wyrażony światopogląd - a nie kult Szatana. Jeśli tego nie odróżniasz to nie mamy o czym rozmawiać. Doucz się i wróć. (I powiedz mi jeszcze że wcześnie istniał "kult Szatana" jako zorganizowany kult ... A nie że - jak uważają historycy - było to tylko wyobrażenie stworzone w konkretnym celu przez kler. ) |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 10:49:29 |
Krótka sonda nr 2 > LaVey wymyślił satanizm no patrz jaki pomysłowy :) niestety kolego filozofie, obawiam się że nadal się nie zgadzamy LaVey spisał sobie na karteczkach to co wymyślone było już dawno można powiedzieć że satanizm sformalizował, na pewno nie że go wymyślił :) i sugerujesz że nigdy wcześniej nie istaniały ŻADNE organizacje czczące złego? |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-11 01:46:07 |
Krótka sonda nr 2 > > > > LaVey wymyślił satanizm > > no patrz jaki pomysłowy :) I pomysłowy i sprytny. Połączył to co umiał znaleźć w książkach i nazwał to tak, aby gazety w latach 1966 - 68 robiły mu darmową reklamę. > niestety kolego filozofie, Tak, kolego weterynarzu ? > obawiam się że nadal się nie zgadzamy Ja się zgadzam - z faktami. > LaVey spisał sobie na karteczkach to co wymyślone było już dawno Podaj źródła tej wiedzy. > można powiedzieć że satanizm sformalizował, na pewno nie że go wymyślił :) Podaj źródła tej wiedzy. > i sugerujesz że nigdy wcześniej nie istaniały ŻADNE organizacje czczące > złego? Jeśli twierdzisz że istniały - podaj źródła. Może Klub Ognia Piekielnego? Albo Diabelskie Urwisy? A M O Ż E O T O i A A ? A może Przybyszewski ? A może Sade? A może pójdziesz sie poduczyć? |
|
Ethlinn [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-11 08:36:04 |
Krótka sonda nr 2 śmiesznyś ale co za dużo to niezdrowo :) jak to powiedziała już Myszołów gdzieś w tym wątku "nie będę się kopać z koniem" :) |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-16 12:32:13 |
Krótka sonda nr 2 > Ja się zgadzam - z faktami. jest to zgoda wyraznie jednostronna > > LaVey spisał sobie na karteczkach to co wymyślone było już dawno > > Podaj źródła tej wiedzy. Pismo Swiete > > można powiedzieć że satanizm sformalizował, na pewno nie że go > wymyślił :) > > Podaj źródła tej wiedzy. racjonalizm, to jest uzycie mozgu przy analizie tekstu > > i sugerujesz że nigdy wcześniej nie istaniały ŻADNE organizacje > czczące > > złego? > > > Jeśli twierdzisz że istniały - podaj źródła. Może Klub Ognia Piekielnego? > Albo Diabelskie Urwisy? zle postawione pytanie. "Uczyl zlego Kosciol", zdaniem satanistow. > A może Przybyszewski ? A może Sade? A może pójdziesz sie poduczyć? Tu Ci podobno odpowiedziano, ze sie z koniem kopac nie chca. O, czekaj, tylko konia poprzedniego odkleje z podeszwy, pogadamy. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-20 02:33:23 |
Krótka sonda nr 2 > > > Ja się zgadzam - z faktami. > > jest to zgoda wyraznie jednostronna Jak zawsze. > > > LaVey spisał sobie na karteczkach to co wymyślone było już > dawno > > > > Podaj źródła tej wiedzy. > > Pismo Swiete Chętnie ujrzę tu odpowiednie dane o wersetach i rozdziałach z Biblii. Gdzie tam jest wyrażona ideologia satanizmu? > > > można powiedzieć że satanizm sformalizował, na pewno nie że go > > > wymyślił :) > > > > Podaj źródła tej wiedzy. > > racjonalizm, to jest uzycie mozgu przy analizie tekstu Którego tekstu? Jaki był satanistczny tekst przed Biblią Szatana? > > > i sugerujesz że nigdy wcześniej nie istaniały ŻADNE organizacje > > > czczące > > > złego? > > > > > > Jeśli twierdzisz że istniały - podaj źródła. Może Klub Ognia > Piekielnego? > > Albo Diabelskie Urwisy? > > zle postawione pytanie. "Uczyl zlego Kosciol", zdaniem satanistow. Odracasz kota ogonem - sam sobie w ten sposób ubliżasz, daj spokój. "czczące złego" znaczy się Szatana, tego klasycznego, xiańskiego. Kto czcił go wcześniej tak iż został po tym ślad w kulturze? > > A może Przybyszewski ? A może Sade? A może pójdziesz sie poduczyć? > > Tu Ci podobno odpowiedziano, ze sie z koniem kopac nie chca. O, czekaj, > tylko konia poprzedniego odkleje z podeszwy, pogadamy. A se gadaj - mam ważniejsze zajęcia niż gadanie o szczegółach szczegółu. Więc nie wiem czy odpiszę. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-23 13:16:17 |
Krótka sonda nr 2 > > > > LaVey spisał sobie na karteczkach to co wymyślone było już > > > dawno > > > > > > Podaj źródła tej wiedzy. > > > > Pismo Swiete > > Chętnie ujrzę tu odpowiednie dane o wersetach i rozdziałach z Biblii. > Gdzie tam jest wyrażona ideologia satanizmu? Zmuszasz mnie do przeczytania od nowa laveya, bo jednak znam go gorzej niz Pismo. Czasu na to nie mam. Podaj mi glowne zalozenia mysli satanistycznej i poprzyj przykladami z laveya, to ja poszukam w Pismie. Dzis dam fragment Biblii Tysiaclecia: Eklezjastesa 18:1 Pan stworzył człowieka z ziemi i znów go jej zwróci. 2 Odliczył ludziom dni i wyznaczył czas odpowiedni, oraz dał im władzę nad tym wszystkim, co jest na niej. 3 Przyodział ich w moc podobną do swojej i uczynił ich na swój obraz. 4 Uczynił ich groźnymi dla wszystkiego stworzenia, aby panowali nad zwierzętami i ptactwem. 5 Otrzymali używanie pięciu władz Pana, jako szósty darował im po części umysł, a jako siódmy - rozum tłumaczący użycie władz Jego. 6 Dał im wolną wolę, język i oczy, uszy i serce zdolne do myślenia. 7 Napełnił ich wiedzą i rozumem, o złu i dobru ich pouczył. 8 Położył oko swoje w ich sercu, aby im pokazać wielkość swoich dzieł. 9 I dał im przez wieki chełpić się swoimi dziwami. Czyli od wolnej woli, po uzywanie rozumu i inteligentne (+tworcze) panowanie na ziemi. Co rzecz jasna nie skutkuje (bo i nie moze) przesadnym egoizmem. Zabawne to "po czesci umysl". Coz, rozum sam moze pokazac, ze nie jest doskonaly. LaVey tego nie doczytal. ;) Warszawsko-Praska powiada natomiast niby w tym samym miejscu: 14 To On stworzył na początku każdego człowieka i dał mu możność rozstrzygania o wszystkim. 15 Jeżeli zechcesz, zachowasz Jego przykazania; jeśli chcesz, możesz pozostać im wierny. 16 Masz wciąż przed sobą i ogień, i wodę, możesz wyciągnąć rękę po co tylko zechcesz. 17 I tak znalazł się człowiek wobec życia i śmierci, od jego woli zależy to, co sobie wybierze. Co dalej jest opisem calkowicie wolnego wyboru miedzy sluchaniem slow Pana, a ignorowaniem ich. Najlepiej przy uzyciu rozumu samemu rozstrzygnac, czy konsekwencje nas zle spotkaja i uniknac ich. Co w Laveyu tez wyraznie jest, pan ten pisze by wybierac dobrze dla siebie. ;) > > racjonalizm, to jest uzycie mozgu przy analizie tekstu > > Którego tekstu? Jaki był satanistczny tekst przed Biblią Szatana? w jakim sensie satanistyczny? Jesli pytasz o idee wolnosci, radosci, wlasnego dobra - Pismo Sw. Jesli o idee antykoscielnosci - tekstow bylo tez troche. > > zle postawione pytanie. "Uczyl zlego Kosciol", zdaniem satanistow. > > Odracasz kota ogonem - sam sobie w ten sposób ubliżasz, daj spokój. > "czczące złego" znaczy się Szatana, tego klasycznego, xiańskiego. Kto > czcił go wcześniej tak iż został po tym ślad w kulturze? Wszelacy wyznawcy Bafometa i jego kolegow. Bo cechy chrzescijanskiego Szatana sa cechami wielu niechrzescijanskich bostw. Uczlowieczonych - zatem msciwych, egoistycznych, z zalozenia przeciwnych Bogu. > A se gadaj - mam ważniejsze zajęcia niż gadanie o szczegółach szczegółu. > Więc nie wiem czy odpiszę. Alez wybacze. Jedynie Diabla w zyciu nie znajdziesz, jesli w ww. miejscu nie poszukasz. ;) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-27 21:16:20 |
Ten cudowny Jehowa :-) > > > > > > LaVey spisał sobie na karteczkach to co wymyślone było > już > > > > > dawno > > > > > > > > Podaj źródła tej wiedzy. > > > > > > Pismo Swiete > > > > Chętnie ujrzę tu odpowiednie dane o wersetach i rozdziałach z Biblii. > > > Gdzie tam jest wyrażona ideologia satanizmu? > > Zmuszasz mnie do przeczytania od nowa laveya, bo jednak znam go gorzej niz > Pismo. Czasu na to nie mam. Podaj mi glowne zalozenia mysli satanistycznej > i poprzyj przykladami z laveya, to ja poszukam w Pismie. Się mi nie chce :) Ale kusisz :) > Dzis dam fragment > Biblii Tysiaclecia: > > Eklezjastesa 18:1 Pan stworzył człowieka z ziemi i znów go jej zwróci. > 2 Odliczył ludziom dni i wyznaczył czas odpowiedni, oraz dał im władzę > nad tym wszystkim, co jest na niej. > 3 Przyodział ich w moc podobną do swojej i uczynił ich na swój obraz. > 4 Uczynił ich groźnymi dla wszystkiego stworzenia, aby panowali nad > zwierzętami i ptactwem. > 5 Otrzymali używanie pięciu władz Pana, jako szósty darował im po części > umysł, a jako siódmy - rozum tłumaczący użycie władz Jego. > 6 Dał im wolną wolę, język i oczy, uszy i serce zdolne do myślenia. > 7 Napełnił ich wiedzą i rozumem, o złu i dobru ich pouczył. > 8 Położył oko swoje w ich sercu, aby im pokazać wielkość swoich dzieł. > 9 I dał im przez wieki chełpić się swoimi dziwami. > > Czyli od wolnej woli, po uzywanie rozumu i inteligentne (+tworcze) > panowanie na ziemi. Co rzecz jasna nie skutkuje (bo i nie moze) przesadnym > egoizmem. > Zabawne to "po czesci umysl". Coz, rozum sam moze pokazac, ze nie jest > doskonaly. LaVey tego nie doczytal. ;) > > Warszawsko-Praska powiada natomiast niby w tym samym miejscu: > > 14 To On stworzył na początku każdego człowieka i dał mu możność > rozstrzygania o wszystkim. > 15 Jeżeli zechcesz, zachowasz Jego przykazania; jeśli chcesz, możesz > pozostać im wierny. > 16 Masz wciąż przed sobą i ogień, i wodę, możesz wyciągnąć rękę po co > tylko zechcesz. > 17 I tak znalazł się człowiek wobec życia i śmierci, od jego woli zależy > to, co sobie wybierze. > > Co dalej jest opisem calkowicie wolnego wyboru miedzy sluchaniem slow > Pana, a ignorowaniem ich. Najlepiej przy uzyciu rozumu samemu > rozstrzygnac, czy konsekwencje nas zle spotkaja i uniknac ich. Co w Laveyu > tez wyraznie jest, pan ten pisze by wybierac dobrze dla siebie. ;) Tak, oczywiście zawsze opłaca słuchać się Jehowy. Tak właśnie mówi mi Świadkowie Jehowy z którymi gadam no i oczywiście katole. Ale myślałem że Ty jesteś nieco bystrzejszy... > > > racjonalizm, to jest uzycie mozgu przy analizie tekstu > > > > Którego tekstu? Jaki był satanistczny tekst przed Biblią Szatana? > > w jakim sensie satanistyczny? Jesli pytasz o idee wolnosci, radosci, > wlasnego dobra - Pismo Sw. Nawet mnie to nie rozśmieszyło bo to jest żenujące po prostu. To co piszesz jest żenujące. > Jesli o idee antykoscielnosci - tekstow bylo tez troche. Nie tak ostrych (prócz Antychrysta Nietzschego) > > > zle postawione pytanie. "Uczyl zlego Kosciol", zdaniem > satanistow. > > > > Odracasz kota ogonem - sam sobie w ten sposób ubliżasz, daj spokój. > > > "czczące złego" znaczy się Szatana, tego klasycznego, xiańskiego. Kto > > > czcił go wcześniej tak iż został po tym ślad w kulturze? > > Wszelacy wyznawcy Bafometa i jego kolegow. Bo cechy chrzescijanskiego > Szatana sa cechami wielu niechrzescijanskich bostw. Uczlowieczonych - > zatem msciwych, egoistycznych, z zalozenia przeciwnych Bogu. NIE ZNAM BARDZIEJ MŚCIWEGO I EGOISTYCZNEGO B0GA NIŻ JEHOWA. > > A se gadaj - mam ważniejsze zajęcia niż gadanie o szczegółach > szczegółu. > > Więc nie wiem czy odpiszę. > > Alez wybacze. Jedynie Diabla w zyciu nie znajdziesz, jesli w ww. miejscu > nie poszukasz. ;) Nie szukam Diabła w życiu. Nie muszę. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-28 08:28:02 |
Ten cudowny Jehowa :-) > Tak, oczywiście zawsze opłaca słuchać się Jehowy. Tak właśnie mówi mi > Świadkowie Jehowy z którymi gadam no i oczywiście katole. Ale myślałem że > Ty jesteś nieco bystrzejszy... bystrosci sie nie mierzy podobienstwem pogladow do Twoich. Moze niestety, ale z pewnoscia. ;) Zas calosc tego, co tak dziwnie skomentowales byla cytatem z Pisma i prosta przekladnia na jezyk ludzki obecny juz w dzielach Antona. Chciales w koncu przyklad. Wolnosc, wolna wole, prawo do decyzji i odpowiedzialnosc (przed soba samym, w szczegolnosci) za wlasne czyny w Pismie sa. > Nawet mnie to nie rozśmieszyło bo to jest żenujące po prostu. To co > piszesz jest żenujące. Oceniasz tak czesto. Odpowiem "to co piszesz jest smieszne, dziecinne". I? Przepraszam, ja sie od 3/4 zycia tak juz nie bawilem. Lepszy jestem w "twierdzenie, dowod, przyklad", bo to cwicze na biezaco. Gdybys wiec mogl pokazac ze tekst "Bog dal czlowiekowi wolna wole" nie oznacza, ze Bog dal czlowiekowi wolna wole, to z pewnoscia bym sie zastanowil, czy zenujaco nie pisze. :) > > Jesli o idee antykoscielnosci - tekstow bylo tez troche. > > Nie tak ostrych (prócz Antychrysta Nietzschego) ach, idea ostrosci. Sama ostrosc bywala, a Markiz tez byl antykoscielny. > NIE ZNAM BARDZIEJ MŚCIWEGO I EGOISTYCZNEGO B0GA NIŻ JEHOWA. O, pokazujesz mi wlasnie jak odchodzisz od zlego Boga do dobrego Szatana. Tak. Dokladnie o takiej ocenie wlasnej mowilem w innym watku. Dziekuje za przyklad, po moim dowodzie. ;) > Nie szukam Diabła w życiu. Nie muszę. Tak. Dzieki Bogu ktory Ci dal wolna wole. Ide sie pozasmiewac. ;) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-28 23:36:55 |
Ten cudowny Jehowa :-) > > > Tak, oczywiście zawsze opłaca słuchać się Jehowy. Tak właśnie mówi mi > > > Świadkowie Jehowy z którymi gadam no i oczywiście katole. Ale > myślałem że > > Ty jesteś nieco bystrzejszy... > > bystrosci sie nie mierzy podobienstwem pogladow do Twoich. Moze niestety, > ale z pewnoscia. ;) Nie poglądów ale wiedzy, pitolu. :) To że Jahwe jest co najmniej nieudanym (i nieudolnym) bogiem to wiedza, nie poglądy. Ale se pisz. > Zas calosc tego, co tak dziwnie skomentowales byla cytatem z Pisma i > prosta przekladnia na jezyk ludzki obecny juz w dzielach Antona. > Chciales w koncu przyklad. Wolnosc, wolna wole, prawo do decyzji i > odpowiedzialnosc (przed soba samym, w szczegolnosci) za wlasne czyny w > Pismie sa. Wspaniale. Który Żyd to napisał? Jakiś taki mądry, co nie? Nauczał wcześniej w szkole dla rabinów czy innych Żydów przy śniadaniu? Gadał i gadał aż w końcu to spisał, co by zostało dla innych Żydów? No i co mnie obchodzą psychologiczno-polityczne opowieści głoszone pod przykrywką teologi (słowa Bożego)? To nie był jedyny raz. Ludzie tak lubią. I co z tego dalej wynika? Że ludzie są mizerni. Że ludzie lubią władzę. Że są różne fajne sposoby uzyskania władzy. Ale to wiedziałem zanim przestałeś nosić pieluchy. Więc po kiego pieprzysz mi o jednej w kilku ksiąg religijnych? Też se mogę taką napisać. Powiem że to (z)bóg mi to powiedział. A inni z obciętymi napletkami mi uwierzą bo będę charyzmatyczny i każę im wędrować przez pustynię. > > Nawet mnie to nie rozśmieszyło bo to jest żenujące po prostu. To co > > > piszesz jest żenujące. > > Oceniasz tak czesto. Owszem - apologetów ślepoty jahwistycznego teizmu, zawsze. > Odpowiem "to co piszesz jest smieszne, dziecinne". I? I jest odpowiedziane. > Przepraszam, ja sie od 3/4 zycia tak juz nie bawilem. jezus, to jakie Ty biedne życie prowadziłeś i prowadzisz ... > Lepszy jestem w > "twierdzenie, dowod, przyklad", bo to cwicze na biezaco. Ja ćwiczę pompki. Co by umieć wstać z łóżka. > Gdybys wiec mogl pokazac ze tekst "Bog dal czlowiekowi wolna wole" nie > oznacza, ze Bog dal czlowiekowi wolna wole, to z pewnoscia bym sie > zastanowil, czy zenujaco nie pisze. :) I właśnie to mogę udowodnić!!! Ja pierdolę - naprawdę. Proszę: to że pokurwiony Żyd tak napisał nie znaczy że FAKTYCZNIE tak się stało. To że pisarz żydowski NAPISAŁ swoją opowieść o Jehowie nie znaczy że 1) to właśnie Jehowa dał wolną wolę 2) Jehowa w ogóle istnieje 3) ktokolwiek z bogów dał człowiekowi wolną wolę. Fakt że drukują to wciąż w Biblii nie oznacza że te literki mówią prawdę. > > > Jesli o idee antykoscielnosci - tekstow bylo tez troche. > > > > Nie tak ostrych (prócz Antychrysta Nietzschego) > > ach, idea ostrosci. Sama ostrosc bywala, a Markiz tez byl antykoscielny. Zapomniałem o markizie. Racja. No to jeszcze Blake. > > NIE ZNAM BARDZIEJ MŚCIWEGO I EGOISTYCZNEGO B0GA NIŻ JEHOWA. > > O, pokazujesz mi wlasnie jak odchodzisz od zlego Boga do dobrego Szatana. O nie. Nie przechodzę opóźńieńcu, tylko dawno przeszedłem, kiedy Ty dopiero uczyłeś się czytać. (Wiem, bo sam wtedy uczyłem się czytać! :D) To raz. A dwa że dla mnie Szatan nie jest dobry - jest też zły, ale w fajny sposób. Bez kompleksów. Lubię zło bez hipokryzji. A Pan Bóg nie jest szczerym facetem. (No ale jak ja bym miał problemy ze wzwodem i był emocjonalnie zablokowany w relacjach z kobietami to też by mi walnęło na dekiel.) > Tak. Dokladnie o takiej ocenie wlasnej mowilem w innym watku. Dziekuje za > przyklad, po moim dowodzie. ;) Proszę. > > Nie szukam Diabła w życiu. Nie muszę. > > Tak. Dzieki Bogu ktory Ci dal wolna wole. Ide sie pozasmiewac. ;) No ale to TY wierzysz że bóg o imieniu "Jahwe" (albo inny Adonai czy El/Eloh) który ma problemy sam ze sobą i miota sie w psychotycznym szale i wciąż obgryza paznokcie gdy spadają jego akcje na religijnym rynku czci bogów i drżącą ręką połyka antydepresanty aby się uspokoić po atakach konkurencji po czym każe wymordować cały naród który czci innego boga (Baala) a nie jego (taki cios!) "wszystkich, kobiety i dzieci" po czym wysyła chudzielca na Ziemię by uczył o miłości ale i o niewolnictwie dla Jezusa/Boga - no, tak pisać mógłbym długo, więc - wierzysz że Jahwe który ma OSTRE problemy sam ze sobą dokonał tych wszystkich genialnych rzeczy jak stworzenie świata, ducha, subtelności budowy materii i wspaniałości duchowych bytów. I że przy okazji dał nam wolną wolę. Już Ci pisałem pół roku temu że "dałeś się nabrać teistom", pamiętasz? Nie ma większego nieporozumienia, niż nazwać Jehowę Absolutem. Ale Ty tego ciągle nie rozumiesz. Więc idź czytaj "Pismo". |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-29 08:14:50 |
Ten cudowny Jehowa :-) > > > > > Tak, oczywiście zawsze opłaca słuchać się Jehowy. Tak właśnie > mówi mi > > > > > Świadkowie Jehowy z którymi gadam no i oczywiście katole. Ale > > myślałem że > > > Ty jesteś nieco bystrzejszy... > > > > bystrosci sie nie mierzy podobienstwem pogladow do Twoich. Moze > niestety, > > ale z pewnoscia. ;) > > Nie poglądów ale wiedzy, pitolu. :) racja. wiedzy zwlaszcza. :D > To że Jahwe jest co najmniej nieudanym (i nieudolnym) bogiem to wiedza, > nie poglądy. Ale se pisz. Nie, to poglady. ;) > Wspaniale. Który Żyd to napisał? Zydzi bywali calkiem bystrzy, schowaj swoj antysemityzm tam gdzie wibrator analny. > No i co mnie obchodzą psychologiczno-polityczne opowieści głoszone pod > przykrywką teologi (słowa Bożego)? Skasowalem reszte. Chciales zrodla, dostales zrodla. Cytat, bezposredni, 2 przeklady, bo nie wiem czy zadziala wklejenie tu oryginalu. Jako osoba nie wierzaca w istnienie przykladu, mozesz sie czuc pokonany. Oszczedz sobie teraz podwazanie sensu powstania Pisma, wiarygodnosci rabinow, czy rozwazania na temat dynamiki glownego Bohatera. Wroc w watku, zobacz czego chciales. To wlasnie dostales, Pimpek. ;) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-29 23:29:01 |
Ten cudowny Malaavi - wielbiciel Jehowy > > To że Jahwe jest co najmniej nieudanym (i nieudolnym) bogiem to > wiedza, > > nie poglądy. Ale se pisz. > > Nie, to poglady. ;) A czy psychologia to też poglądy ? A czy logika to też poglądy ? Bo i psychologia i logika wskazują jasno na to że Jahwe ma ostre problemy ze sobą :) > > Wspaniale. Który Żyd to napisał? > > Zydzi bywali calkiem bystrzy, schowaj swoj antysemityzm tam gdzie wibrator > analny. Biedny, mały Malaavi który nie wie że nie jestem antysemitą i szczerze lubię naród Żydowski - nie lubię tylko religii zwanej "judaizm" a to różnica antyfeministo (musisz nim być skoro kochasz "Pismo" ...) > > No i co mnie obchodzą psychologiczno-polityczne opowieści głoszone > pod > > przykrywką teologi (słowa Bożego)? > > Skasowalem reszte. Bo Ci było tak wygodniej? Ok - rozumiem. Szanuję. :) > Chciales zrodla, dostales zrodla. Cytat, bezposredni, 2 > przeklady, bo nie wiem czy zadziala wklejenie tu oryginalu. > Jako osoba nie wierzaca w istnienie przykladu, mozesz sie czuc pokonany. Jeny jak Ty nudzisz ... To już WIEM. > Oszczedz sobie teraz podwazanie sensu powstania Pisma, wiarygodnosci > rabinow, czy rozwazania na temat dynamiki glownego Bohatera. No ale CZEMU ? Bo "nie wolno" ? :) To powiedz to też naukowcom którzy to robią od początku XIX wieku. A co najmniej od połowy XIX w. > Wroc w watku, zobacz czego chciales. To wlasnie dostales, Pimpek. ;) Nie bądź taki sprytny: :) "Lubię zło bez hipokryzji. A Pan Bóg nie jest szczerym facetem. (No ale jak ja bym miał problemy ze wzwodem i był emocjonalnie zablokowany w relacjach z kobietami to też by mi walnęło na dekiel.) TY wierzysz że bóg o imieniu "Jahwe" (albo inny Adonai czy El/Eloh) który ma problemy sam ze sobą i miota sie w psychotycznym szale i wciąż obgryza paznokcie gdy spadają jego akcje na religijnym rynku czci bogów i drżącą ręką połyka antydepresanty aby się uspokoić po atakach konkurencji po czym każe wymordować cały naród który czci innego boga (Baala) a nie jego (taki cios!) "wszystkich, kobiety i dzieci" po czym wysyła chudzielca na Ziemię by uczył o miłości ale i o niewolnictwie dla Jezusa/Boga - no, tak pisać mógłbym długo, więc - wierzysz że Jahwe który ma OSTRE problemy sam ze sobą dokonał tych wszystkich genialnych rzeczy jak stworzenie świata, ducha, subtelności budowy materii i wspaniałości duchowych bytów. I że przy okazji dał nam wolną wolę. Już Ci pisałem pół roku temu że "dałeś się nabrać teistom", pamiętasz? Nie ma większego nieporozumienia, niż nazwać Jehowę Absolutem. Ale Ty tego ciągle nie rozumiesz." Wciąż aktualne. Siemka |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-30 13:25:56 |
Ten cudowny Malaavi - wielbiciel Jehowy > > > To że Jahwe jest co najmniej nieudanym (i nieudolnym) bogiem to > > > wiedza, > > > nie poglądy. Ale se pisz. > > > > Nie, to poglady. ;) > > A czy psychologia to też poglądy ? o czy takie pytania sa potrzebne? Psychologia w duzej czesci, bo galezi jest sporo, jesli chodzi o interpretacje podloza takich czy innych zjawisk. Ograniczylem sie w psychologii do prezentacji zjawisk ktore zachodza, a nie do pogladow na ich temat. ;) > A czy logika to też poglądy ? Z pewnym prawdopodobienstwem nie. :) Na pewno ma na to wieksze szanse, niz cokolwiek innego. ;) > Bo i psychologia i logika wskazują jasno na to że Jahwe ma ostre problemy > ze sobą :) ach, mowisz o probach wybicia sie na nedznej analizie Boga. Tak, istotnie tworcy niektorych publikacji maja ze soba problemy, mozna mowic o projekcji na Boga. ;) > > > Wspaniale. Który Żyd to napisał? tak, to zdanie wyzej wyjasniles niechecia do religii. Brak slow. :) > No ale CZEMU ? bo wstyd sobie robisz :) > Bo "nie wolno" ? :) To powiedz to też naukowcom którzy to > robią od początku XIX wieku. A co najmniej od połowy XIX w. nie, umieszczam Cie w wieku XVIII jesli chodzi o sposoby rozumowania. > Nie bądź taki sprytny: :) na kolanach bys musial prosic. [..] > Wciąż aktualne. :D Z listu do babci? Bo nie wiem o kim to mogloby mowic. Sabatiel: pokaz zrodlo malaavi: prosze Sabatiel: zmienmy temat na analize Boga, musze pokazac ze mam jeszcze co powiedziec. :) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-03 03:20:23 |
Ten cudowny Malaavi - wielbiciel Jehowy > > A czy psychologia to też poglądy ? > > o czy takie pytania sa potrzebne? Psychologia w duzej czesci, bo galezi > jest sporo, jesli chodzi o interpretacje podloza takich czy innych > zjawisk. Ograniczylem sie w psychologii do prezentacji zjawisk ktore > zachodza, a nie do pogladow na ich temat. ;) > > > A czy logika to też poglądy ? > > Z pewnym prawdopodobienstwem nie. :) Na pewno ma na to wieksze szanse, niz > cokolwiek innego. ;) No i se pogadałeś... Od groma treści... > > Bo i psychologia i logika wskazują jasno na to że Jahwe ma ostre > problemy > > ze sobą :) > > ach, mowisz o probach wybicia sie na nedznej analizie Boga. Tak, istotnie > tworcy niektorych publikacji maja ze soba problemy, mozna mowic o > projekcji na Boga. ;) Wszystko co obraża Twego ukochanego Jehowę jest "nędzne" i każdy kto to robi "ma problemy ze sobą", co nie Malaavi ? > > > > Wspaniale. Który Żyd to napisał? > > tak, to zdanie wyzej wyjasniles niechecia do religii. Brak slow. :) Brak słów jeśli chcesz powiedzieć, że uważasz że Starego Testamentu NIE NAPISALI ŻYDZI ... Wg twojej logiki nie mogę Żyda nazwać Żydem ... To oficjalna nazwa ich nacji/narodowości Malaavi ... > > No ale CZEMU ? > > bo wstyd sobie robisz :) Och, jaki wstyd sobie zrobiłem w towarzystwie Sade'a, Blake'a, Nietzschego i Osho !!! Jaki ja nędzny !!! Sromota. > > Bo "nie wolno" ? :) To powiedz to też naukowcom którzy to > > robią od początku XIX wieku. A co najmniej od połowy XIX w. > > nie, umieszczam Cie w wieku XVIII jesli chodzi o sposoby rozumowania. Bardzo fajny wiek. I koniecznie u siebie w umyśle zignoruj to że ten "sposób rozumowania" przetrwał do dzisiaj w umysłach wciąż rodzących sie wolnomyślicieli. Ale miłośnicy "Pisma" także wciąż się rodzą. > > Nie bądź taki sprytny: :) > > na kolanach bys musial prosic. Niewygodne, co nie? Rozumiem stary, wiem jak to jest kiedy Cię zatka i nie wiesz co powiedzieć, bo musiałbyś spojrzeć prawdzie w oczy. Miałem tak, nie raz. Jak Ty teraz. Jestem z Tobą. > [..] > > Wciąż aktualne. > > :D > Z listu do babci? Często wspominasz o swojej babci Malaavi. Masz z nią duży kontakt emocjonalny? Bo chyba z nią mieszkasz, o ile pamiętam to co pisałeś rok temu na forum. > Bo nie wiem o kim to mogloby mowic. > > Sabatiel: pokaz zrodlo > malaavi: prosze > Sabatiel: zmienmy temat na analize Boga, musze pokazac ze mam jeszcze co > powiedziec. :) Tak właśnie było. I nie zapominaj że nienawidzę ciała i mam do niego awersję. Odkryłeś to. Jestem z Ciebie dumny. :) Pokój. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-03 03:25:10 |
Ten cudowny Malaavi - wielbiciel Jehowy > Wspaniale. Który Żyd to napisał? Zydzi bywali calkiem bystrzy, schowaj swoj antysemityzm tam gdzie wibrator analny. -------------- > > > > > Wspaniale. Który Żyd to napisał? > > > > tak, to zdanie wyzej wyjasniles niechecia do religii. Brak slow. :) > > Brak słów jeśli chcesz powiedzieć, że uważasz że Starego Testamentu NIE > NAPISALI ŻYDZI ... > > Wg twojej logiki nie mogę Żyda nazwać Żydem ... To oficjalna nazwa ich > nacji/narodowości Malaavi ... ---------------- Wygląda na to, że to dla Ciebie użycie wyrazu "Żyd" jest użyciem wyrazu który jest obelgą - i ta obelga niezbicie wskazuje na antysemityzm. Malaavi - Ty Polaku !!! :) |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-05 21:40:36 |
sabatiel - kolejny teletubis z torebka prosze o nie pisanie klamstw w tytulach postow. Klamstwa takie pokazuja, gdzie Cie boli, to mile, ale ja bez tego wiem doskonale gdzie boli. Czytam. Ty sie juz tylko wyzywasz, tresci nie ma zadnej. Zadales poprzednio pytanie, odpowiedzialem, ty juz bez tresci kwitujesz, ze tej odpowiedzi nie ma, choc jest. W porzadku, mozemy uznac ze masz gorszy dzien, mozemy ze ci ktos niedorozwiniety ukradl kompa. Nie mozemy za to uznac, ze zaslugujesz na odpowiedz. Uciekles od tematu nie zostawiajac merytoryki zadnej, dlatego poczekam na powtorke, gdy wrocisz do formy. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-13 14:04:56 |
ja i moja torebka > prosze o nie pisanie klamstw w tytulach postow. Skoro nie kochasz - ani nie szanujesz - Boga ze Starego Testamentu, to przepraszam. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-13 20:30:33 |
wlasnie > > prosze o nie pisanie klamstw w tytulach postow. > > Skoro nie kochasz - ani nie szanujesz - Boga ze Starego Testamentu, to > przepraszam. Zdecydowanie nie jestem Jego wielbicielem. Wole Szatana z mitologii okolotestamentowej. Szanuje Boga, roznego od Jehowy starotestamentowego, dzieki calej analizie filozofii chrzescijanskiej okresow calkiem niedawnych. :) |
|
Anouk ( Czarownica-sekutnica ) Wysłano: 2007-12-10 18:55:23 |
Krótka sonda nr 2 > Czy osoba, która określa siebie jako > > satanista racjonalny > satanista ateistyczny > satanista ateistyczno-racjonalny > > musi brać pod uwagę chociaż podstawowe idee laveyanizmu wyrażone w "Biblii > Szatana" by nazywać siebie satanistą ? Zaznaczyłam "nie". Jakkolwiek nie pojmuje tego dogmatycznie i w ramach wierności etykietce, po prostu sat.racjonalny to dla mnie ciekawa "herezja" laveyanizmu, w dodatku made in Poland, co także po części determinuje jego kształt. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-11 01:14:14 |
Krótka sonda nr 2 > Zaznaczyłam "nie". Jakkolwiek nie pojmuje tego dogmatycznie i w ramach > wierności etykietce, po prostu sat.racjonalny to dla mnie ciekawa > "herezja" laveyanizmu, w dodatku made in Poland, co także po części > determinuje jego kształt. Ok, rozumiem. Dziękuję za głos. |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-11 02:10:01 |
Krótka sonda nr 2 Tak. Bo Tak. Bo taki mialem irracjonalny kaprys. W ramach utartych schematow buntu. :) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-12-11 02:13:21 |
Krótka sonda nr 2 > Tak. Dziękuję za twój głos w sondzie. > Bo Tak. Dziękuję za uzasadnienie twojego poglądu. |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-13 22:55:05 |
Nasi gora! > Dziękuję za uzasadnienie twojego poglądu. Jupikajej matkokochasie...! W imie nieprzewidywalnosci. W imie lamania lamania schematow. Za kucyka i na pohybel skurwysynom. Do odrzucenia chrzescijanstwa i przyjecia tego konkretnego toposu Szatniarza, pardo, Szatana, racjonalizm wystarczy. Mozna olac laveyanizm. Nie trzeba, ale mozna. A skoro mozna - to badzmy leniwi - kliknijmy tak. Jak bedziemy mieli kaprysek inszy - to nie. Ale mozna. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-16 12:27:14 |
Nasi gora! > W imie nieprzewidywalnosci. W imie lamania lamania schematow. Za kucyka i > na pohybel skurwysynom. Domyslam sie ze wiesz, ze to schemat, wiec przewidywalny. Musze to napisac, bo ktos nieswiadomy moze przeczytac. > Do odrzucenia chrzescijanstwa i przyjecia tego konkretnego toposu > Szatniarza, pardo, Szatana, racjonalizm wystarczy. Mozna olac laveyanizm. I powiedz mi na ile racjonalny jest wybor wiary? Rozwazajac kwestie "kiedy bede lepiej sie czul?" racjonalnie najlepiej sie do ŚJ zapisac. Przygladajac sie wlasnym wyborom racjonalne jest wierzyc w to, co racjonalne, jesli chce sie byc racjonalnym ;). A wtedy przyjmowanie tego, o czym sie wie ze powstalo, by poprawiac samopoczucie, jest nieracjonalne. |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-17 20:52:09 |
Nasi gora! > Domyslam sie ze wiesz, ze to schemat, wiec przewidywalny. Musze to > napisac, bo ktos nieswiadomy moze przeczytac. Absolutnie masz racje. Biedni nieswiadomi. Schematycznie - nalezy ich oswiecic :) Na wszelki zas, rzecz jasna. Krzyzem i kajdanami. Ooops, to nie forum nickytorqemada.com... :) > I powiedz mi na ile racjonalny jest wybor wiary? Rozwazajac kwestie "kiedy > bede lepiej sie czul?" racjonalnie najlepiej sie do ŚJ zapisac. > Przygladajac sie wlasnym wyborom racjonalne jest wierzyc w to, co > racjonalne, jesli chce sie byc racjonalnym ;). > A wtedy przyjmowanie tego, o czym sie wie ze powstalo, by poprawiac > samopoczucie, jest nieracjonalne. Nasuwa mi sie durne pytanie - wiem, ze durne, wiec nie piszczie, ze durne - czy przyjmujac ulubiona potrawe, ktora poprawia samopoczucie, a o ktorej wiemy, ze po to powstala - jestesmy nieracjonalni? Piszesz o racjonalizacji wyborow, niezlaeznie od ich obiektywnej raqcjonalnosci? (ha, "obiektywnej"...) A ja po prostu odnosze sie do Sabatielowej proby dodefiniowania z Szatanem judeo-chrzescijanskim w tle :) Tak po prostu :) |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 09:43:08 |
Nasi gora! > > I powiedz mi na ile racjonalny jest wybor wiary? Rozwazajac kwestie > "kiedy > > bede lepiej sie czul?" racjonalnie najlepiej sie do ŚJ zapisac. > > Przygladajac sie wlasnym wyborom racjonalne jest wierzyc w to, co > > racjonalne, jesli chce sie byc racjonalnym ;). > > A wtedy przyjmowanie tego, o czym sie wie ze powstalo, by poprawiac > > > samopoczucie, jest nieracjonalne. > > Nasuwa mi sie durne pytanie - wiem, ze durne, wiec nie piszczie, ze durne > - czy przyjmujac ulubiona potrawe, ktora poprawia samopoczucie, a o ktorej > wiemy, ze po to powstala - jestesmy nieracjonalni? Nie. Bo to potrawa. ;) A "wierze w cos tylko dlatego, ze chce, a nie dlatego, ze cos swiadczy o prawdziwosci" jest procesem, ktory racjonalista (jednoczesnie wierzacy w to, do czego dojdzie rozumem) moze zaakceptowac? > Piszesz o racjonalizacji wyborow, niezlaeznie od ich obiektywnej > raqcjonalnosci? (ha, "obiektywnej"...) A ja po prostu odnosze sie do > Sabatielowej proby dodefiniowania z Szatanem judeo-chrzescijanskim w tle > :) Tak po prostu :) O, to jest dobre. Najwazniejszy blad takiego definiowania to nazwy i inne odwolania. :) |
|
Kajetan [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-12 01:04:27 |
Krótka sonda nr 2 Moze. Jak zna to co ma we wlasnym swiatopogladzie, to wystarczy, ze to zna. Nie musi wiedziec, ze te idee maja x lat i przeszly przez x "prorokow". Wazne, ze idee (czesc) sa wspolne, zeby to w ogole robilo za jakikolwiek satanizm. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-16 12:23:32 |
Krótka sonda nr 2 patrz, pare dni temu kliknalem odpowiedz, a dzis nie pamietam jaka. Wszystko jedno, bo poprzednik falszywy, wiec nastepnik obojetny. ;) s. laveyanski nie istnieje, bo jest samosprzeczny. Pol (czy mniej nieco) tej sprzecznosci dalo racjonalny, ktory jest tylko "racjonalniejszy", i ma wlasne sprzecznosci. -- 1. Kazdy satanista poza mna olewa geneze satanizmu. (moze nie kazdy, ale ta grupe mozna zaokraglic do mnie, pomylka nie jest wielka). Pamietasz "Raj utracony" ? Chodzi o koniec dylematow Szatana, gdy poznawszy juz Boza przewage postanawia zostac soba. Walczyc nieracjonalnie, jednoczesnie racjonalnie wiedzac o swojej przyszlej klesce. To moge byc ja, ktory racjonalnie stwierdziwszy kim jestem, dzialam, zamiast stwierdzac racjonalnie jak dzialac, a potem myslec kim jestem. Satanisci zas - w szczegolnosci wszelacy ktorych jest dosc duzo, by ich juz nazwac grupa - miela satanizm i przeksztalcaja. Biora Szatana (kusiciela, przyczyne wygnania AiE z raju), uznaja go za dobro, Eden (nieswiadomie) za niewole. Boga - za klawisza. Czyli zwykle odwrocenie rol, gdzie Szatan, nie Jezus, uwalnia ludzi z niewoli swych wrogow, ktorzy sa mniej potezni, intencje maja zle. Satanizm racjonalny przeksztalca dalej, w procesy spoleczne. W patologiczne powstanie patologicznego bostwa i naukowe, wlasciwe, racjonalne niszczenie go satanistyczna opozycja. Szatan znow jest uwolnieniem, bo go nie ma. Z Szatana ktory jest i ktory szkodzi powstaje Szatan (wlasciwie szatan) ktorego nie ma i ktory pomaga. Konczy sie tez racjonalizm, bo Bog wszechmocny MOGL stworzyc wszystko, lacznie z Szatanem, a brak powodujacy powstanie czegos jest nieracjonalny. Miedzy wersja podstawowa (dawna i infantylna) a "racjonalna" (nieracjonalna, niedawna i infantylna) WSZYSTKO jest sprzeczne poza imieniem Szatana i infantylnoscia. --- Dla odmiany wiec przypomne klasyczna rozbieznosc - wolnosc i ateizm. Satanista chcac czuc sie wolnym musi nie wiedziec, co go ogranicza. Konieczne jest zrezygnowanie z wiedzy o wlasnym powstaniu, istota ktora powstaje tak deterministycznie, jak satanistyczny koles (jakich tu pelno), nie ma prawa miec wolnej woli. Rezygnuje z uzasadniania - pozostawia wszystko wlasnemu poczuciu. (przypomne, ze poczucie u ludow pierwotnych wynika jednak z uzasadniania, jakiegos). Satanista ktory racjonalnie chcialby wytrwac przy satanizmie MUSI zapomniec o wszystkim, lacznie z racjonalizmem. ;) Satanista ktory chcialby pozostac racjonalny, zrezygnowac musi z kazdego satanizmu, jaki definiujesz. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2007-12-25 01:54:51 |
A-historycyzm satanizmów ? > s. laveyanski nie istnieje, bo jest samosprzeczny ~~~ Między nielogicznością a nieistnieniem droga jest długa, nie możesz mi nawet obiecać że laveyanizm nie istnieje skoro multum nielogicznych rzeczy/zjawisk na świecie sobie materie skubie. > 1. Kazdy satanista poza mna olewa geneze satanizmu. ~~~ Nie olewają (ta grupa), a raczej sobie wybierają jakąś wersję opowieści historycznej i przez to w czym innym dostrzegają genezę. Może nawet ich nie obchodzi geneza, skoro żyją 'tu i teraz' a nie tym co minione i wczoraj a tym samym nie czują potrzeby by przeszłość była spójna z teraźniejszością*, liczy się dziś i jutro oraz zmiana, nawet ta absurdalna w stosunku do historii. Może nie obchodzi ich ani geneza, ani kompatybilność 'tu/teraz' z 'tam/wczoraj' i liczy się instrumentalnie wykorzystywana ideologia i mitologia. * Abstrahując od tego, praktycznie wszystkie dyskusje o satanizmie opierają się na przeszłości, przeszłej realności i ich współczesnych interpretacjach. Często wymaga się tego by dopasować satanizm do historii, wymaga się konformizmu względem niego, tam gdzie wcale nie jest obowiązkowy a współczesna interpretacja NIE MUSI być historyczna, MOŻE być aktualistyczna, jakkolwiek inna w granicach REALizacji (więc nie abstrakcji np.). |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-25 11:35:11 |
A-historycyzm satanizmów ? > > s. laveyanski nie istnieje, bo jest samosprzeczny > > ~~~ > Między nielogicznością a nieistnieniem droga jest długa, nie możesz mi > nawet obiecać że laveyanizm nie istnieje skoro multum nielogicznych > rzeczy/zjawisk na świecie sobie materie skubie. Rzeczy niemozliwe da sie realizowac jedynie nie wiedzac o niemozliwosci. Stad w dawnych czasach czarowano, a dzis juz sie nie da, chyba ze sie fakty (badz "fakty", nie ja rozstrzygne) ignoruje. Wprowadzanie idei, wyciagnietych z pism Szandora, w zycie, jest niemozliwe, wymagaloby oddalenia od rzeczywistosci w stopniu mniej wiecej takim, jaki pozwala wierzyc, ze sie cos robi, gdy sie wcale tego nie robi. Czyli wszystko jedno, czy satanizm mozliwy jest, czy tylko ktos sobie wyobraza ze jest satanista. W swiecie blizszym ocenie racjonalnej taki satanizm nie istnieje. Jak czerwone auta, ktore sa zielone. Mozna wymyslic cos, co ani czerwone ani zielone nie bedzie, da jedynie w kazda strone wrazenie, czasem. > > 1. Kazdy satanista poza mna olewa geneze satanizmu. > > ~~~ > Nie olewają (ta grupa), a raczej sobie wybierają jakąś wersję opowieści > historycznej i przez to w czym innym dostrzegają genezę. Może nawet ich > nie obchodzi geneza, skoro żyją 'tu i teraz' a nie tym co minione i > wczoraj a tym samym nie czują potrzeby by przeszłość była spójna z > teraźniejszością*, liczy się dziś i jutro oraz zmiana, nawet ta absurdalna > w stosunku do historii. Może nie obchodzi ich ani geneza, ani > kompatybilność 'tu/teraz' z 'tam/wczoraj' i liczy się instrumentalnie > wykorzystywana ideologia i mitologia. Tak wlasnie jest. Wykorzystanie jest instrumentalne i ich to nie obchodzi. Ja sie powstrzymalem, jestli mnie pamiec nie myli, od wartosciowania tego zjawiska. Geneza mowi o takim Szatanie, jakiego nikt nie chce. Szatan, jako niewlasciwy wybor. Ot, najkrocej. Kazdy wybierajac stara sie wybrac wlasciwie. (mniejsza o wzgledy i systemy wartosci). O tym nikt nie chce pamietac. Bo Szatan ma od Boga fajniejsza nazwe. :) A gdy sie juz pominie geneze, to mozna dowolnosci, dziwnosci i brzydactwa pod nazwe podpinac. Dla wlasnej satysfakcji. (A potem mi ktos to powyzsze nazwie "racjonalnym" i "filozoficznym", naprawde miewam dreszcze) > * Abstrahując od tego, praktycznie wszystkie dyskusje o satanizmie > opierają się na przeszłości, przeszłej realności i ich współczesnych > interpretacjach. Często wymaga się tego by dopasować satanizm do historii, > wymaga się konformizmu względem niego, tam gdzie wcale nie jest > obowiązkowy a współczesna interpretacja NIE MUSI być historyczna, MOŻE być > aktualistyczna, jakkolwiek inna w granicach REALizacji (więc nie > abstrakcji np.). Alez oczywiscie moze byc. Ale czego to jest interpretacja? Z najprostszej definicji "Bog dobro, Szatan zlo" powstaje interpretacja dokladnie odwrotna. Zabieg taki fajny jest w POEZJI. Urszulce K. zle jest w niebie, Bog sobie nie radzi, o jaka fajna poezja, mozna dzieci uczyc reinterpretacji motywu. Jesli sie tak daleko odchodzi od zrodel, traktuje sie je jak poezje i tworzy sie poezje. (przez bardzo male p, gdy sie ja nazywa filozofia). Wtedy z Szatana, ktory jest bajka, tworzy sie Szatana, ktory jest bajka (ale inna, z wilka mamy cz. kapturka, tj. czarnego) i mnie osobiscie trudno byloby tak wlasny (tak swiadomie wlasny) wytwor poetycki uwazac za powazny. Interpretowac mozna to, co nie jest jasne. Wtedy mamy rozne najczesciej wyjasnienia, ale majace na celu odzwierciedlanie czegos prawdziwszego. I coz, jeszcze Judasza uznac za potrzebnego Zbawieniu mozna, intepretowac jego role mozna roznie. Jest tu jakas niepewnosc. Zwykle nieprzeczytanie Pisma zas do dowolnej reinterpretacji NIE uprawnia. Bo owszem IMO chodzi o pewne prawo, jako ze obracamy sie w temacie filozofii roznych, religii roznych, a wszystkich pod jedna nazwa. Lepiej w koncu wybrac to, co ma najwieksze prawo sie tak nazywac, a "pismreinterpretacjonizmpoetycki" i inne rozdac ludziom, dla ich zabaw. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2007-12-30 22:26:24 |
A-historycyzm satanizmów ? > Wprowadzanie idei, wyciagnietych z pism Szandora, w zycie, jest > niemozliwe, wymagaloby oddalenia od rzeczywistosci w stopniu mniej wiecej > takim, jaki pozwala wierzyc, ze sie cos robi, gdy sie wcale tego nie robi. > Czyli wszystko jedno, czy satanizm mozliwy jest, czy tylko ktos sobie > wyobraza ze jest satanista. ~~~ Ale oddalenia od rzeczywistości ku czemu ? czy tylko ku iluzji czy może pod jej skórą kryje inna rzeczywistość, źródło uwodzenia ? > Tak wlasnie jest. Wykorzystanie jest instrumentalne i ich to nie obchodzi. > Ja sie powstrzymalem, jestli mnie pamiec nie myli, od wartosciowania tego > zjawiska. > Geneza mowi o takim Szatanie, jakiego nikt nie chce. Szatan, jako > niewlasciwy wybor. Ot, najkrocej. Kazdy wybierajac stara sie wybrac > wlasciwie. (mniejsza o wzgledy i systemy wartosci). ~~~ Niemożność wiernej rekonstrukcji przeszłości satanizmu i tak prowadzi do tego, że trzeba samemu (≠ samodzielnie) i z teraźniejszych doświadczeń i pragnień oraz możliwości konfigurować składniki satanizmu. Są wtedy podejmowane wybory i każdy kto wybrałby 'Twoją' wersje satanizmu, zaprzeczałby sobie na każdym kroku podejmując niewłaściwe decyzje jako właściwie sobie. Sobie ? Komu/czemu właściwie ? Chyba jednak nie mniejsza o względy i systemy wartości, bo niewiadomo za bardzo względem kogo/czego są nie-/właściwe wybory. Czy to ma rację bytu poza kontekstami judeochrześcijańskimi ? > O tym nikt nie chce pamietac. Bo Szatan ma od Boga fajniejsza nazwe. :) > A gdy sie juz pominie geneze, to mozna dowolnosci, dziwnosci i brzydactwa > pod nazwe podpinac. Dla wlasnej satysfakcji. ~~~ Może pamięta, ale zarzuca tradycji zafałszowanie, stagnacje, ubóstwo, ona nie zamierza się zmieniać i nie pozostawia innej drogi jak odejść od niej przez próby przekształcenia starych rzeczy na nowe, właśnie są nimi m.in. dowolności, dziwności i brzydactwa. Podejrzewam, że zmiany zawsze budzą opory bez znaczenia kto/jaki izm lubi, choć nigdy nie pozostają kompletnie zerwane związki z tradycją, ciągną się jak cień nie stanowiąc jednak tego samego ciała co kiedyś. > Jesli sie tak daleko odchodzi od zrodel, traktuje sie je jak poezje i > tworzy sie poezje. (przez bardzo male p, gdy sie ja nazywa filozofia). > Wtedy z Szatana, ktory jest bajka, tworzy sie Szatana, ktory jest bajka > (ale inna, z wilka mamy cz. kapturka, tj. czarnego) i mnie osobiscie > trudno byloby tak wlasny (tak swiadomie wlasny) wytwor poetycki uwazac za powazny. ~~~ Ale mieszasz gatunki literackie z metajęzykiem doktryn, albo i nie. Chodzi mi o to, że używasz poezji trochę jak słowo-klucz, więc wyjaśnij co rozumiesz pod poezją i co się dzieje, kiedy coś właśnie nią jest. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-05 21:23:55 |
A-historycyzm satanizmów ? > > Wprowadzanie idei, wyciagnietych z pism Szandora, w zycie, jest > > niemozliwe, wymagaloby oddalenia od rzeczywistosci w stopniu mniej > wiecej > > takim, jaki pozwala wierzyc, ze sie cos robi, gdy sie wcale tego nie > robi. > > Czyli wszystko jedno, czy satanizm mozliwy jest, czy tylko ktos sobie > > > wyobraza ze jest satanista. > > ~~~ > Ale oddalenia od rzeczywistości ku czemu ? czy tylko ku iluzji czy może > pod jej skórą kryje inna rzeczywistość, źródło uwodzenia ? ku pokojowi bez klamek! ku zalamaniu rak moich, gdy czytam, ze kolejny determinista jest wolny! "inna rzeczywistosc", hah, strasznie to brzmi. Rzeczywistosc to pewien poziom istnienia, byty-przedmioty. Rzeczy. Juz istnienie wolnosci wymaga istnienia czegos poza rzeczywistoscia, co wcale nie oznacza "paranormalnosci". Wszystko moze byc normalne, nawet gdy nie wszystko bedzie badalne fizycznie, czyli tak jak przedmioty ;). Fakt, ze ktos nie rozumie prostego bledu, jaki popelnia, jest czesto interpretowany jako znalezienie superprzearcyPrawdy podziemnieniecnieUkrytej. Mozna i tak. W obie strony jest to oddalenie od realizmu. I jesli na cos takiego godzi sie satanista, moze z czystym sumieniem wmawiac sobie wszystko, pod katem metody dochodzenia do prawdy wszystko bedzie wtedy rownorzedne, nie bedzie twierdzen bardziej prawdopodobnych. :) > Niemożność wiernej rekonstrukcji przeszłości satanizmu i tak prowadzi do > tego, że trzeba samemu (≠ samodzielnie) i z teraźniejszych > doświadczeń i pragnień oraz możliwości konfigurować składniki satanizmu. Oczywiscie. Wymysla sie Szatana, i Syna Jego Jedynego, ktory sie poczal... siedzi po prawicy... amen, ale sie nie zauwaza, ze sie zrobilo chrzescijanstwo. Tak naprawde chodzi o niekoniecznosc nazywania. PO CO bylejaki twor wlasny nazywac satanizmem i stwierdzac, ze takiej PRAWDY sie doszukalo? Alez to nie jest prawda o Szatanie! Albo istnial przed definicja koles, ktory sie nazywal Szatan, a teraz sie smieje z satanistow, albo pierwsza definicja Szatana - Zydowska, jest wlasciwa, bo nazwala pewne abstrakcyjne zjawisko "Szatanem" i mniejsza o to czy on istnieje, czy go wymyslono. Skladniki satanizmu. Jakiego satanizmu? To skladniki wlasnych pogladow. Niczego wiecej. Jesli satanizm to tyle co "wlasne poglady", to mozna i mowic o satanizmie Benedykta XVI, bo czemu nie. > Sobie ? Komu/czemu właściwie ? Chyba jednak nie mniejsza o względy i > systemy wartości, bo niewiadomo za bardzo względem kogo/czego są > nie-/właściwe wybory. Czy to ma rację bytu poza kontekstami > judeochrześcijańskimi ? Z genezy czy IMO ? :) Tego satanizmu ktory pasozytuje na chrzescijanstwie, w miejsce Boga daje boga, w miejsce Mszy - msze, nie lubie najbardziej. Jest bez wiekszej wartosci poznawczej. Wszedzie, gdzie juz jest cos nowego, mozna sie chwile zakresic, po co jednak zwac to satanizmem, jesli juz nie jest wlasnie pasozytem wrogow Szatana? :) --- Moim zdaniem satanizm, ten najprawdziwszy, to wyglupy przeciwnikow Kosciola. Popieranie Szatana, to popieranie Szatana, a nie satanizm. Bycie "zlym czlowiekiem" wg samego siebie, to podstawa do terapii. Laveyanizm to laveyanizm. New age to new age. Swoizm to byle co, gdy czlowiek nie chce szukac nazwy. Itp itd, bez mieszania pojec wzajemnie ze soba. > Może pamięta, ale zarzuca tradycji zafałszowanie, stagnacje, ubóstwo, ona > nie zamierza się zmieniać i nie pozostawia innej drogi jak odejść od niej > przez próby przekształcenia starych rzeczy na nowe, właśnie są nimi m.in. Tradycji zafalszowanie. Uhm. Wyobraz sobie, ze ktos przeczytawszy podrecznik, mowiacy ze dawniej kobiety rodzily dzieci stwierdza, ze dawniej pewnie bylo inaczej niz dzis, mezczyzni rodzili dzieci, Kosciol chce to ukryc, nalezy powrocic do natury i nazwac sie komunizm. Mnie jest wtedy slabo. Nie tylko nie ma powodow, by nagle widziec wszedzie straszny spisek, ani prawdopodobienstwa, ze mezczyzni dzieci rodzili, ani nie ma sensu uzywac jakiejs nazwy, rzecz jasna od pierwszej komunii, gdzie za moich czasow chlopcy stali po prawej stronie kosciola, a prawa to ta wlasciwa. Bo w takim stopniu calkowite odwracanie i zmyslenia podpinane sa pod "zafalszowanie tradycji" > dowolności, dziwności i brzydactwa. Podejrzewam, że zmiany zawsze budzą > opory bez znaczenia kto/jaki izm lubi, choć nigdy nie pozostają kompletnie > zerwane związki z tradycją, ciągną się jak cień nie stanowiąc jednak tego > samego ciała co kiedyś. I jakze czesto parodie! Z jednej strony polaczenie jest juz kalekie, z drugiej - konieczne, bo satanizm calkiem bez Szatana jest juz okoniem bez ryby. > Ale mieszasz gatunki literackie z metajęzykiem doktryn, albo i nie. Chodzi > mi o to, że używasz poezji trochę jak słowo-klucz, więc wyjaśnij co > rozumiesz pod poezją i co się dzieje, kiedy coś właśnie nią jest. Kilka wierszy mi sie podobalo. Dawno temu dyskutowalem z pewnym czlowiekiem na temat zdolnosci wiersza do przenoszenia sporej ilosci tresci. (poczatek "Zaratustry" Straussa, moment, robie pauze w pisaniu..) Moze sie nie zrobi podniosle. Bylem zdania, ze slowa to czesto wiecej niz bezposrednie ich znaczenie, ze wielkosc znaczenia moze znacznie przewyzszac objetosc utworu. Wiekszosc wierszy mi sie nie podobala. Gotyckich czesto nie lubie, gdy przez "noc krew szept krzyk krzaki niebo czarny aniol" na kilka stron dowiedziec sie mozna tylko, ze ktos ma dola od ukonczenia podstawowki. Poezje, zwlaszcza przez male p, to wytwory wlasne, grafomanie, pisaniny rozne. Zwlaszcza juz wiek po tym, gdy dowolne slowa, bez ladu i skladu, nazwane zostaly poezja! Teraz nie trzeba liczyc sylab, trzymac rytmu, refleksji dawac za opisem. Teraz zbyt czesto teczowki nasze zachodza nad wodami to juz wiersz na srednim poziomie swiatowym, podobnie jak 5/6 wszystkich satanizmow. Bez wartosci artystycznej, tym bardziej - filozoficznej, ot sklecenie slow (a nie umialem sie zdobyc by jeszcze bylo niegramatycznie). Poezja nie musi miec uzasadnienia. To wizja. Kaprys, bo wiersz to nie manifest, nie tezy, nie autor, a coraz bardziej zlepek slow ktory zaskakuje, nawet szokuje, smieszy, nudzi badz smuci zaleznie od szkoly. Tak. Satanizmy szokuja...smiesza, czesto nudza wlasnie jak slow zlepki, a wszelka glebia to poza autora badz -TYM GORZEJ- nadinterpretacja krytyka. Czy to moze miec wartosc? Oczywiscie. Ale nie jako odczytanie prawdy o swiecie, a najwyzej o czlowieku posrod ludzi. Nauka, religia - to pomosty miedzy czlowiekiem a swiatem istotnym, faktycznym, znaczacym, podczas gdy poezja jest pomostem pomiedzy ludzmi, forma komunikowania czegos badz niczego, ale juz wyrosla miedzy ludzmi. Mniej wiecej jak w "Wahadle Foucaulta", gdy budowana dla zabawy historia zaczyna byc prawda - bo ludzie zaczynaja nia zyc. Tak wlasnie, w nieznacznosci, w kontekscie faktu "wymyslam to odcinajac sie od podstaw!" powstaje poezja - dzielo nowego stworcy i czesty satanizm. --- I teraz, jako ze sie rozpisalem, podam prosty przyklad ktory by ten tekst zastapil. W wieku lat 25 dowiadujesz sie, ze ludzie zaczynaja wierzyc w zwierze, ktore wymysliles majac lat 15. Czy i Ty wierzysz? Dla mnie swiadomosc, ze koncepcja jest owocem plodnosci mojej artystycznej, a nie koncem drogi, ktora miala (przez wybor metod) prowadzic do prawdy, dyskwalifikuje ta koncepcje calkowicie. |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-12-16 21:19:07 |
Krótka sonda nr 2 > [ Te podstawowe idee to np. człowiek jest egoistycznym, najwyżej > rozwiniętym zwierzęciem, egoizm jest dobry, hedonizm jest dobry, musisz > najpierw siebie zaspokoić by być w stanie pomagać innym, egoizm nie zawsze > popłaca - kontroluj go, w życiu kieruj się sprytem, chrześcijaństwo to > religia słabych i zakompleksionych ludzi, idd. ] > Czy też może totalnie olać laveynizm i jednocześnie nazwać siebie > satanistą/satanistką? *** Oczywiście, a to dlatego że LaVey Ameryki nie odkrył - wymienione przez Ciebie idee były znane już od dawna co bardziej rozsądnym ludziom, dzisiaj są dodatkowo potwierdzane przez naukę ku wściekłości ezomatołków i mistynieuków. Słowem - wspomniane przez Ciebie cechy laveyanizmu nie są niczym charakterystycznym, swoistym dla tej filozofii. |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-24 17:26:47 |
Krótka sonda nr 2 Yes. |
|
caputamundi [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-02 22:36:42 |
Zaznaczyłem tak > musi brać pod uwagę chociaż podstawowe idee laveyanizmu wyrażone w "Biblii > Szatana" by nazywać siebie satanistą ? Nie musi ale prawdopodobnie robi to mimowolnie jeśli uważnie przeczytał książkę (lub witrynę www.s... np.) i wziął sobie do serca niektóre "dobre porady życiowe". Zaznaczyłem tak ale nie jestem absolutnie pewien na 100%, po prostu tak przypuszczałem. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-03 02:48:31 |
Zaznaczyłem tak > > > musi brać pod uwagę chociaż podstawowe idee laveyanizmu wyrażone w > "Biblii > > Szatana" by nazywać siebie satanistą ? > > Nie musi ale prawdopodobnie robi to mimowolnie jeśli uważnie przeczytał > książkę (lub witrynę www.s... np.) i wziął sobie do serca niektóre "dobre > porady życiowe". Tym samym odpowiedziałeś: "Tak musi = tak właśnie robi." > Zaznaczyłem tak ale nie jestem absolutnie pewien na 100%, po prostu tak > przypuszczałem. "musi" może pełnić funkcję logiczną, nie tylko etyczną ... 2 + 2 musi równać się 4. A może "nie musi" ? ... |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-09 00:53:41 |
Zaznaczyłem tak > "musi" może pełnić funkcję logiczną, nie tylko etyczną ... > > 2 + 2 musi równać się 4. A może "nie musi" ? ... Nie musi, byl przeciez ten dowod ze sprytnie ukrytym dazielniem przez zero, co generalie pozwalalo wykazac nieuwaznemu czytelnikowi, ze 2 + 2 = 5. a moze to po prostu zenski pierwiastek wzial przez chwile gore i postanowil sie nie decydowac do konca lae jednak decydowac? :D |
|
head_off [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-04 20:51:09 |
Krótka sonda nr 2 > * * * Jeśli nie chcesz zdradzać swojego zdania napisz tylko "Wziąłem > udział w sondzie". Moja odpowiedź brzmi "nie". |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-13 13:49:10 |
Krótka sonda nr 2 > > * * * Jeśli nie chcesz zdradzać swojego zdania napisz tylko "Wziąłem > > > udział w sondzie". > > Moja odpowiedź brzmi "nie". Dziękuję za wzięcie udziału w sondzie. |
|
damballah [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-18 01:05:54 |
Krótka sonda nr 2 †Uważam że nie, ale pewne cechy LaVeyanizmu mogą i często pojawiają sie (nawet nieswiadomie) u takiego człowieka. †Pozdr. |
|
Vailent [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-02-02 17:17:45 |
Krótka sonda nr 2 wybrałem 'tak' |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















