Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-18 - 20:52:42
 ZEMSTA i spisek dziejowy Satanisty Polańskiego
Nadah 2002-10-18 - 21:37:28
 ZEMSTA i spisek dziejowy Satanisty Polańskiego
Mrok 2002-11-02 - 04:12:38
 AGAPE
Nadah 2002-11-02 - 14:10:59
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Kirtabus 2002-11-06 - 20:20:06
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-07 - 11:45:12
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Kirtabus 2002-11-07 - 18:30:51
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-11 - 20:51:15
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Kirtabus 2002-11-12 - 15:19:36
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-12 - 21:16:29
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Kirtabus 2002-11-13 - 20:13:23
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-15 - 16:59:25
 sztuka kulinarna
Lena 2002-11-15 - 17:32:35
 sztuka kulinarna
Mrok 2002-11-17 - 20:34:39
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Kirtabus 2002-11-15 - 17:08:54
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-17 - 20:44:28
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Kirtabus 2002-11-17 - 22:04:04
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-18 - 18:28:53
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Kirtabus 2002-11-20 - 10:56:47
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Kostrzewska 2002-10-19 - 11:47:47
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Mrok 2002-10-20 - 21:02:05
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Kostrzewska 2002-10-21 - 09:55:18
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Mrok 2002-10-21 - 21:39:16
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Kostrzewska 2002-10-25 - 10:57:09
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Mrok 2002-10-25 - 21:43:56
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Kostrzewska 2002-10-26 - 13:59:34
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Mrok 2002-10-27 - 20:54:52
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Kostrzewska 2002-10-28 - 11:12:38
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Mrok 2002-11-02 - 00:19:09
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Kostrzewska 2002-11-02 - 13:50:36
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Mrok 2002-11-03 - 20:57:11
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Kostrzewska 2002-11-07 - 10:27:14
 "Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
Mrok 2002-11-07 - 11:24:26
 'TakimJestem,TakimBycChcęAWasNiechDiabliWezmą' F.N
-=AzazeL89=- 2002-11-20 - 21:31:45
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Pawlack 2002-10-19 - 19:15:18
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-20 - 19:27:31
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Pawlack 2002-10-20 - 20:53:24
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-21 - 21:56:02
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Pawlack 2002-10-22 - 17:05:55
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-23 - 12:57:24
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Pawlack 2002-10-23 - 18:06:12
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-25 - 21:57:44
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Lena 2002-10-20 - 21:40:41
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-21 - 21:45:14
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Lena 2002-10-25 - 22:47:35
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-28 - 19:17:22
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Lena 2002-10-28 - 19:20:44
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-01 - 22:16:36
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-10-20 - 16:34:19
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-20 - 19:36:43
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-10-20 - 20:55:53
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-20 - 21:13:15
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-10-20 - 22:14:15
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-21 - 20:26:30
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-10-21 - 22:18:59
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-22 - 18:13:58
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-10-22 - 19:10:55
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-23 - 13:01:59
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-10-23 - 22:15:44
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-02 - 00:22:08
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-11-02 - 22:40:37
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-05 - 20:37:02
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-11-05 - 21:40:39
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-05 - 21:42:26
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-11-05 - 21:45:01
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-05 - 21:46:29
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-11-05 - 21:48:48
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-05 - 21:50:48
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-11-05 - 21:51:39
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-05 - 21:52:47
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-11-05 - 21:56:07
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-05 - 21:57:48
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Katera 2002-11-05 - 21:58:59
 ZEMSTA
Mrok 2002-11-05 - 22:00:20
 ZEMSTA
Katera 2002-11-05 - 22:01:37
 ZEMSTA
Mrok 2002-11-05 - 22:09:27
 ZEMSTA
Katera 2002-11-06 - 23:31:32
 Fredry? ;)
Adams 2002-11-06 - 23:58:17
 Fredry? ;)
Katera 2002-11-07 - 22:13:25
 zemsta kobiety vs. zemsta mężczyzny
Adams 2002-11-07 - 23:24:10
 zemsta kobiety vs. zemsta mężczyzny
Katera 2002-11-09 - 13:02:14
 zemsta kobiety vs. zemsta mężczyzny
Adams 2002-11-09 - 17:04:11
 ZEMSTA
Mrok 2002-11-07 - 11:27:28
 ZEMSTA
Katera 2002-11-07 - 22:12:27
 ZEMSTA
Mrok 2002-11-11 - 20:21:20
 ZEMSTA
Katera 2002-11-11 - 21:20:36
 ZEMSTA
Mrok 2002-11-11 - 21:29:31
 ZEMSTA
Katera 2002-11-11 - 21:40:23
 Szczurzyca?
Mrok 2002-11-11 - 21:45:41
 szczury i inne zwiarzatka
Katera 2002-11-11 - 21:50:00
 szczury i inne zwiarzatka
Mrok 2002-11-11 - 21:53:09
 szczury i inne zwiarzatka
Katera 2002-11-11 - 21:56:15
 szczury i inne zwiarzatka
Mrok 2002-11-11 - 21:59:29
 szczury i inne zwiarzatka
Katera 2002-11-11 - 22:04:11
 ZEMSTA
Adams 2002-11-07 - 23:28:30
 ZEMSTA
Katera 2002-11-09 - 13:03:56
 ZEMSTA
Adams 2002-11-09 - 17:06:40
 ZEMSTA
Katera 2002-11-10 - 15:01:54
 ZEMSTA
Adams 2002-11-10 - 18:17:27
 ZEMSTA
Lena 2002-11-11 - 12:15:23
 namiary na książkę...
Katera 2002-11-11 - 21:25:18
 thx
Adams 2002-11-13 - 18:07:18
 ZEMSTA
Lena 2002-11-07 - 17:26:31
 ZEMSTA
Mrok 2002-11-11 - 20:10:46
 Z jak Zdzisław
Morti-Fer 2002-10-21 - 12:39:16
 W jak wyzwanie...
Mrok 2002-10-21 - 20:40:41
 W jak wyzwanie...
Morti-Fer 2002-10-21 - 23:40:31
 W jak wyzwanie...
aguares 2002-10-22 - 00:25:53
 W jak wyzwanie...
Morti-Fer 2002-10-22 - 17:43:31
 W jak wyzwanie...
Morti-Fer 2002-10-22 - 17:55:50
 W jak wyzwanie...
aguares 2002-10-22 - 18:20:10
 W jak wyzwanie...
Mrok 2002-10-22 - 17:56:02
 W jak wyzwanie...
Morti-Fer 2002-10-22 - 20:09:33
 W jak wyzwanie...
Mrok 2002-10-23 - 12:52:19
 W jak wyzwanie...
Morti-Fer 2002-10-23 - 16:11:01
 W jak wyzwanie...
Mrok 2002-10-25 - 21:50:38
 W jak wyzwanie...
Morti-Fer 2002-10-26 - 08:55:44
 U jak udup... USMIECH :)
Kostrzewska 2002-10-28 - 11:14:36
 U jak udup... USMIECH :)
Morti-Fer 2002-10-28 - 16:04:10
 U jak udup... USMIECH :)
Kostrzewska 2002-10-28 - 16:11:29
 W jak wyzwanie...
Mrok 2002-11-02 - 00:24:18
 W jak wyzwanie...
Morti-Fer 2002-11-02 - 09:45:43
 W jak wyzwanie...
Mrok 2002-11-05 - 20:38:58
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
DWS 2002-10-22 - 08:50:46
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-22 - 18:24:14
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
DWS 2002-10-22 - 19:17:24
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-23 - 13:14:33
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
DWS 2002-10-23 - 14:15:23
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
DWS 2002-10-23 - 14:18:02
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-10-25 - 21:59:45
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Lewiatan_ 2002-10-30 - 18:13:16
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Morticia 2002-10-31 - 10:52:59
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Lewiatan_ 2002-11-03 - 00:52:05
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-02 - 00:29:49
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Lewiatan_ 2002-11-03 - 00:53:17
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-05 - 20:40:00
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Lewiatan_ 2002-11-06 - 08:19:46
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-07 - 11:46:39
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Lena 2002-11-07 - 17:28:21
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-11 - 20:16:12
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Lewiatan_ 2002-11-20 - 12:50:00
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Wishmasterka 2002-11-02 - 11:50:42
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-07 - 11:48:36
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Wishmasterka 2002-11-07 - 14:51:17
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-11 - 20:47:36
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Wishmasterka 2002-11-12 - 20:33:53
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-12 - 21:14:03
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Wishmasterka 2002-11-12 - 22:25:47
 ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Mrok 2002-11-17 - 20:45:24
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-18
20:52:42

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Lubicie ją?
Poddajecie się jej magnetycznemu urokowi?
Często jej ulegacie?

Podobno "zemsta jest dziedzictwem słabych charakterów"(T.K.), tez tak myślicie?

Czy na Waszą zemste trzeba zasłóżyć?
Jak bardzo jesteście okrutni?  
Wyrafinowani?

Czy gniew zastępuje Wam zdrowy rozsądek?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-18
21:37:28

ZEMSTA i spisek dziejowy Satanisty Polańskiego
Postanowiłem poszerzyć nieco temat o moje wolne przemyślenia...

1. Jeśli przyjmę, że istnieją podstawowe dwie siły wypływające z natury Człowieka - Miłość i Strach, a najważniejszy jest Człowiek.

2. Zemsta jest dzieckiem strachu.

3. Przebaczenie jest dzieckiem Miłości.

4. Człowiek powinien odróżniać zemstę od 'unieruchamiania' potencjalnego lub aktywnego wroga.

5. Jeśli dla Twojego, lub Twoich bliskich, dobra masz skrzyżować swoją drogę z czyjąś inną w celu zwarcia, powinieneś być świadomy pobudek swych czynów i sięgać tak daleko, jak jest to konieczne. Pamiętaj też o różnych możliwościach prowadzenia rozgrywki - bezpośredni atak jest zawsze ostatecznością.

6. Zemsta oślepia ducha, oddawanie się jej kaleczy mszczącego bardziej niż tego, na którym ma odbywać się zemsta.

7. Według mnie zemsta, z natury ślepa, przesycona emocjami, z założenia swego jest mi daleka, o wiele bliższe mi jest wyrachowane działanie ułatwiające życie, nie nazwę go zemstą.  
  
Na koniec części pierwszej cytat z Shaw'a  
"Nienawiść - zemsta tchórza za doznany strach".  



Kiedyś myślałem jednak trochę inaczej...

Gdy zostałeś skrzywdzony, gdy ktoś stanął na twej ścieżce bez twej zgody i ani myśli zejść z niej dobrowolnie – masz wówczas święte prawo do odwetu, zemsty i kary. Pamiętaj jednak, że nienawiść, choć całkowicie naturalna, niszczy przede wszystkim tego, który nienawidzi. On to męczy się po nocach nie mogąc zasnąć, szargany nienawistnymi myślami, zaślepiony, pozbawiony części kontroli nad sobą i swymi czynami. Zanim więc wymierzysz karę swemu wrogowi – opróżnij umysł z całej zbędnej negatywnej energii, pozostawiając jedynie siłę motywującą ciebie do czynu.

Działania powinny być przemyślane, zdecydowane, pozbawione zbędnych emocji i rozterek. Jeśli wiesz, że będziesz miał niezdrowe wyrzuty sumienia – nie rób nic. Daj się wówczas dalej wykorzystywać i bić w oba policzki. Nie mówię, by być zimnym i nieczułym, lecz by wiedzieć, że jeżeli ktoś naumyślnie krzywdzi nas – mamy całkowite i niezbywalne prawo do usunięcia go z naszego życia w sposób dla nas najdogodniejszy, nie przejmując się specjalnie tym, co się z wrogiem stanie – wiedział czym ryzykuje.

Jeśli chcesz – możesz wpierw uprzedzić wroga o ”usuwaniu go” z twej drogi, dasz mu tym samym ostatnią szansę by zaniechał swego niecnego krzywdzenia ciebie. Daj do zrozumienia wrogowi kto rządzi – stawanie na pozycji błagającego o spokój dla siebie i swych najbliższych pomimo jasnej prośby o zaprzestanie niechcianych praktyk utwierdza jedynie przeciwnika w przekonaniu, że może nam bezkarnie przeszkadzać w kroczeniu własną drogą. Postawa taka jest do przyjęcia, gdy stanowi część planu mającego na celu usunięcie ludzkiej przeszkody.

Zawsze doceniaj przeciwnika. Twoje – broń i tarcza muszą być dostosowane do jego oręża i ochrony. Pamiętaj, że wobec wymierzonej przeciwko nam lub naszym bliskim krzywdzie, panuje tylko jedna zasada – brak zasad. Posłuż się sprytem, inteligencją – usuń wroga najmniejszym kosztem w najskuteczniejszy sposób. Niech przepadnie i pozna twą siłę!

Zważ też, że czasem dobrze jest wybaczać.  



...oraz....



Nikt, nikt, absolutnie nikt nie ma prawa naruszać mej sfery fizycznej! Każdy, kto próbuje wyrządzić mi lub moim bliskim krzywdę, a być może już ją wyrządza – musi zostać powstrzymany i unieruchomiony w swych niecnych poczynaniach! Jeśli twój wróg bije cię w twarz – uderz go po stokroć mocniej, tak by krew jego ciekła po twarzy, by wyleciały mu przednie zęby!

Satanista ma rozbudzoną świadomość własnego ciała – dba o nie i nie pozwala dotykać go osobom, którym na to nie zezwolił. Jeśli oddawać, to jedynie tak, by wróg nie mógł oddać. Jeśli nie potrafimy oddać tą samą bronią – należy wybrać inną. Gwałcicielowi obciąć jego przyrodzenie, oddać oprawcy tym samym.  

Te hammurabijskie prawa stosować należy tylko do czynów umyślnych, wymierzonych w naszą sferę fizyczną. W praktyce oddawanie tym samym nie zawsze popłaca. Nieraz rozsądniej wybrać inne rozwiązanie. Gdy ktoś stanie na naszej drodze mamy zawsze co najmniej cztery wyjścia – przejść przez niego decydując się na starcie, obejść go, pertraktować lub w końcu uciec. Ostatnie rozwiązanie nie jest godne Satanisty, chyba że (w ostateczności) cofamy się by obrać inną drogę.  

Co jednak czynić, gdy wróg niszczy nas psychicznie? Tu również mamy prawo się bronić, lecz nie ma konieczności by oddawać tym samym. Wystarczy zdać sobie sprawę z własnej siły umysłu – jeśli będzie wystarczająco duża, atak wroga nie zrobi na nas żadnego wrażenia. Zawsze znaj swą moc umysłu – zależy ona jedynie od ciebie.

Ważne jednak, by zawsze, bezwzględnie zawsze, panować nad swymi – złością i nienawiścią. Ta ostatnia, gdy jest ślepa, wyrządza więcej szkód temu, który nienawidzi, niż jego oprawcy. Złość, gniew są integralnymi częściami ludzkiej natury, wykształconymi, by móc się bronić. Jest to święte i nienaruszalne prawo natury – prawo do samoobrony. Nadmiar negatywnych emocji należy skanalizować, uziemić, pozbyć się go, lecz nigdy nie tłumić w sobie. To ty nie zaśniesz w nocy obmyślając plan zemsty, to ciebie będzie toczył rak nienawiści, to twój umysł zachoruje na ową czarną chorobę – ślepą i głupią nienawiść. Wrogów swych usuwaj z godnością, jak kleszcze ze skóry – tak, by nie wyrwać ich z kawałkiem ciała. Pozbywaj się ich jakby od niechcenia, lecz sprytnie, w sposób od początku do końca przemyślany. Zużywaj na nich tylko tyle emocji, ile jest to niezbędne. Zawsze doceniaj swych przeciwników – dużym błędem jest ich przecenienie, lecz jeszcze większym – niedocenienie.

Słowo ofiara winno być dla Satanisty obelgą. Przeklęte winny być słowa ”i płaszczyć się będziesz przede mną i wystawiać drugi policzek mi będziesz”. Zawsze broń siebie, zawsze broń swych bliskich, zawsze broń swego domu. Odpowiadaj na krzywdzące ataki w sposób dla ciebie najdogodniejszy, lecz jednocześnie stanowczy i skuteczny.

Pamiętaj – gdy plujesz wrogom w twarz – nigdy nie pluj pod wiatr!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-02
04:12:38

ZEMSTA i spisek dziejowy Satanisty Polańskiego

> 1. Jeśli przyjmę, że istnieją podstawowe dwie siły wypływające z natury  
> Człowieka - Miłość i Strach, a najważniejszy jest Człowiek.

Dlaczego przyjołeś akurat te dwie siły?
Ze strachem mógłbym sie zgodzić, ale miłość????
Jest jakieś uzasadnienie?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-02
14:10:59

AGAPE
> Jest jakieś uzasadnienie?

Przedstawię Ci moje "Drzewo Gwiazd"


I

PROGRES

II

ŻYCIE

III

ŚWIATŁO

IV

WOLNOŚĆ  

V

SZCZĘŚCIE

VI

ROZKOSZ

VII

MIŁOŚĆ

VIII

SIŁA

IX

SZALEŃSTWO

X

SZTUKA


Najdźwięczniejszym elementem jest właśnie Miłość. W niej ma źródło wszystko, co w moim życiu dobre (miłość siebie, miłość ukochanych i bliskich, miłość życia, miłość świata, miłość doświadczania, miłość szczęścia i rozkoszy, miłość progresu - ewolucji etc. etc.).  
Ze strachem jest odwrtonie.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kirtabus
( Persona deformata )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-06
20:20:06

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Wadług poglądów Schellera zemsta jest postawą ludzi słabych. Można oddać cios za cios, ale przemyślana i opóźniona w czasie zemsta jest postawą podłą. Ja nie ulegam jej, nigdy się nie mściłem, jeżeli ktoś mi coś zrobił w tej samej chwili osoba ta odczuwała mój gniew (he he), albo skreślałem tą osobę i nigdy więcej nie utrzymywałem z nią kontaktu. Ale zemsta.... nie, to nie w moim stylu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
11:45:12

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Wadług poglądów Schellera zemsta jest postawą ludzi słabych. Można oddać  
> cios za cios, ale przemyślana i opóźniona w czasie zemsta jest postawą  
> podłą.  

A co z niuchronnością kary? Bo przeciez zemsta moze być takowa.

Ja nie ulegam jej, nigdy się nie mściłem, jeżeli ktoś mi coś zrobił  
> w tej samej chwili osoba ta odczuwała mój gniew (he he), albo skreślałem  
> tą osobę i nigdy więcej nie utrzymywałem z nią kontaktu. Ale zemsta....  
> nie, to nie w moim stylu.

Siłowe rozwiazanie? W ryj albo gdy wyglada na silniejszego amnezja?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kirtabus
( Persona deformata )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-07
18:30:51

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Niekoniecznie, niektórzy nie są nawet warci tego żeby się z nimi zadawać, więc odchodzi się ignorując takową osobę. A zresztą kobiety nie uderzysz, nie? A to też się zdarza.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
20:51:15

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Niekoniecznie, niektórzy nie są nawet warci tego żeby się z nimi zadawać,  
> więc odchodzi się ignorując takową osobę.

Jak to określić? Jak Ty to okreslasz?

A zresztą kobiety nie uderzysz,  
> nie? A to też się zdarza.

Hm... No racja...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kirtabus
( Persona deformata )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-12
15:19:36

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Jak określić? Nie wiem, może jest to po prostu ignorancja. Czasami niektórzy nie są warci tego, by wdawać się z nimi w jakiekolwiek kontakty, nawet takie gdy trzeba zadać cios.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-12
21:16:29

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Jak określić? Nie wiem, może jest to po prostu ignorancja. Czasami  
> niektórzy nie są warci tego, by wdawać się z nimi w jakiekolwiek kontakty,  
> nawet takie gdy trzeba zadać cios.

Nie rozumiem tego. Ot tak po prostu? Naciagane...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kirtabus
( Persona deformata )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-13
20:13:23

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
A uważasz, że nie można kogoś po prostu zignorować? Przecież czasami niektórzy specjalnie coś robią aby Cię sprowokować i wciągnąć w jakąś kłótnię. I w sumie cieszą się gdy na to zareagujesz, bo mogą się słownie wyżyć. Dlatego lepiej ich zignorować, to byłaby chyba dla nich największa porażka. Więc nie ma sensu zadawać się z takimi jednostkami. Ja tak to widzę. Ale mogę się oczywiście mylić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-15
16:59:25

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Zemsta nie jest zwykłą reakcja na czyjesz działanie. Przynajmniej nie dla mnie. Stosuje wzgledem niej szczególne kryteria.  
No ale Ty sie nie mscisz...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lena
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-15
17:32:35

sztuka kulinarna
> Zemsta nie jest zwykłą reakcja na czyjesz działanie. Przynajmniej nie dla  
> mnie. Stosuje wzgledem niej szczególne kryteria.  



czyli kunszt, wyrafinowanie , by w pelni sie tym delektowac?
to dla tych co staja na  drodze, czy tych co draznia?
a moze jeszcze kogos?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-17
20:34:39

sztuka kulinarna
> > Zemsta nie jest zwykłą reakcja na czyjesz działanie. Przynajmniej nie  
> dla  
> > mnie. Stosuje wzgledem niej szczególne kryteria.  
>  
>  
>  
> czyli kunszt, wyrafinowanie , by w pelni sie tym delektowac?
> to dla tych co staja na  drodze, czy tych co draznia?
> a moze jeszcze kogos?

Hm... Kara.
Dla mnie zemsta opiera sie na oczekiwaniach.
Potrafie znaleśc słabośc i o nia zweryfikować przedsiewziecie. Jesli coś nawali mogę mieć pretensje tylko do siebie.  
Natomiast jesli czegos oczekuje i wtedy sprawa sie rozłorzy, daje upust swego gniewu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kirtabus
( Persona deformata )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-15
17:08:54

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
A czym jest jak nie reakcją? Przecież nie mścisz się ot tak, ale za coś co Ci zrobiono. A zatem jest reakcją na jakieś wcześniejsze czyny względem Ciebie. A ja faktycznie staram się nie mścić...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-17
20:44:28

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> A czym jest jak nie reakcją? Przecież nie mścisz się ot tak, ale za coś co  
> Ci zrobiono. A zatem jest reakcją na jakieś wcześniejsze czyny względem  
> Ciebie. A ja faktycznie staram się nie mścić...

Owszem, jest reakcja ale  W MOIM mniemaniu NIE jest zwykłą. Zignorować czy prasnąć w pysk potrafi kazdy. Zemścic się, nie tyle, ze mało kto potrafi co NIE KAZDY MA ODWAGĘ.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kirtabus
( Persona deformata )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-17
22:04:04

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
A z odwagą to inna sprawa, tak mi się wydaje. Sztuką jest mieć odwagę i potrafić się odwrócić. Zresztą każdy ma inne podejście do życia i nikt nikogo nie przekona.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-18
18:28:53

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
. Zresztą każdy ma inne podejście do życia i nikt  
> nikogo nie przekona.  

Zgadza sie. Dzieki za rozmowe.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kirtabus
( Persona deformata )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-20
10:56:47

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
:) Ja również dziękuję.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-10-19
11:47:47

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> Lubicie ją?
> Poddajecie się jej magnetycznemu urokowi?
> Często jej ulegacie?

Nie, zemsta dla mnie jest objawem slabosci.  
Nie kreci mnie odzyskiwanie honoru, zwlaszcza ze w ten sposob mozna go stracic bezpowrotnie.
Dla mnie zemsta jest czyms prostackim.  

> Podobno "zemsta jest dziedzictwem słabych charakterów"(T.K.), tez tak  
> myślicie?

Tak, bo silne charaktery mscic sie nie musza bo... nie maja za co.  
Ja nie mam za co sie mscic, bawi mnie natomiast to jak inni chca mscic sie na mnie. Ponizaja sie jeszcze bardziej. Zamiast odejsc, pielegnuja w swoim sercu zlosc a w sercach innych wlasny obrazek frustrata...

> Czy na Waszą zemste trzeba zasłóżyć?

Nie. Ja sie nie mszcze. Nie dostaje kopow niezasluzonych a te zasluzone traktuje jak lekcje.

> Jak bardzo jesteście okrutni?

Bardzo, ale nie wynika to z zemsty. Generalnie z checi pokazania komus kto rzadzi w danym miejscu.

> Wyrafinowani?

Czasem warto byc prostackim. Do prostych glow nie trafi ironia. To najprostsze strzaly zadaja najglebsze rany.
  
> Czy gniew zastępuje Wam zdrowy rozsądek?

Bynajmniej. Sama natomist lubie rozgniewac kogos zeby ten nie mial juz porzadnego rozeznania...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-20
21:02:05

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> Nie, zemsta dla mnie jest objawem slabosci.  
> Nie kreci mnie odzyskiwanie honoru, zwlaszcza ze w ten sposob mozna go  
> stracic bezpowrotnie.

Dlaczego wiążesz zemste z honorem?

> Dla mnie zemsta jest czyms prostackim.  

A dla mnie jest uzytecznym narzędziem wywierania wpływu. W tym momencie nie chodzi o samą czynnośc ale jej zamiar. potęcjalne zagrożenie, jeśli tak wolisz.

> Tak, bo silne charaktery mscic sie nie musza bo... nie maja za co.  

Hm... Tu mnie zaskoczyłaś, możesz rozwinąć?

> Ja nie mam za co sie mscic, bawi mnie natomiast to jak inni chca mscic sie  
> na mnie. Ponizaja sie jeszcze bardziej.

Uwazam zemste za czynność dokonaną. Dopuki ktoś nie uzyska takiego efektu jakiego oczekiwał, nie może być mowy o zemście. Same, nazwijmy to "starania", możesz nazywać jak chcesz, akt ma miejsce gdy następuje spełnienie.

Zamiast odejsc, pielegnuja w swoim  
> sercu zlosc a w sercach innych wlasny obrazek frustrata...

Hm... Czesto zastanawiam sie nad Twoja niezmącona pewnością siebie...

> Nie. Ja sie nie mszcze. Nie dostaje kopow niezasluzonych

Rozumiem, że masz na myśli "nie dopuszczam do..."?

a te zasluzone  
> traktuje jak lekcje.

I jesteś wdzieczna nauczycielowi?

> Bardzo, ale nie wynika to z zemsty. Generalnie z checi pokazania komus kto  
> rzadzi w danym miejscu.

Najlepszą obrona jest atak?

> Czasem warto byc prostackim. Do prostych glow nie trafi ironia. To  
> najprostsze strzaly zadaja najglebsze rany.

Taaa, jak z kobietami. Te najwynioślejsze i najbardziej niedostepne, najłatwiej zdobyć prostymi sposobami...

> Bynajmniej. Sama natomist lubie rozgniewac kogos zeby ten nie mial juz  
> porzadnego rozeznania...

Spokuj jest kluczem do sukcesu... KAZDEGO.

Preferujesz profilaktyke nad dorażne działanie. Niezły pomysł z jednym haczykiem. Ty sie nie mścisz i nie zamierzasz tego robić, zyskujesz na tym spokuj ducha (?), pozwalający działać bez presji emocji, z drugiej strony... rozsiewasz wokół siebie potencjalnych mścicieli. Wszystkim rady nie dasz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-10-21
09:55:18

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> > Nie, zemsta dla mnie jest objawem slabosci.  
> > Nie kreci mnie odzyskiwanie honoru, zwlaszcza ze w ten sposob mozna  
> go  stracic bezpowrotnie.
>  
> Dlaczego wiążesz zemste z honorem?

Honor w znaczeniu potocznym czyli szacunek. Mscisz sie na kims bo ktos zrobic Ci krzywde nie tak? Na tym polega zemsta, na zadoscuczynieniu wlasnym krzywdom kosztem sprawcy...

> > Dla mnie zemsta jest czyms prostackim.  
>  
> A dla mnie jest uzytecznym narzędziem wywierania wpływu. W tym momencie  
> nie chodzi o samą czynnośc ale jej zamiar. potęcjalne zagrożenie, jeśli  
> tak wolisz.

Co? Jesli ktos juz Ci skopal tylek i to ma Cie gleboko gdzies i wszelkie Twoje wysilki moze skwitowac usmieszkiem...  
Po co sie szarpac?
Narzedzie wplywu?  

> > Tak, bo silne charaktery mscic sie nie musza bo... nie maja za co.  
>  
> Hm... Tu mnie zaskoczyłaś, możesz rozwinąć?

Kogos silnego nie probuje sie lamac, a nawet jesli to to i tak zadnych efektow nie przynosi...
Ja sie nie mszcze bo nie mam na kim, dlatego ze nikt nie robi mi krzywdy ktora w moim mniemaniu bhylaby krzywda. Owszem sa ludzie ktorzy probuja sprawiac mi przykrosc na rozne sposoby czy to plotkami czy inwektywami ale mnie to nie rusza. Dla mnie to objaw ich frustracji i slabosci. Po mnie to splywa jak po kaczce...
  
> > Ja nie mam za co sie mscic, bawi mnie natomiast to jak inni chca  
> mscic sie  
> > na mnie. Ponizaja sie jeszcze bardziej.
>  
> Uwazam zemste za czynność dokonaną. Dopuki ktoś nie uzyska takiego efektu  
> jakiego oczekiwał, nie może być mowy o zemście. Same, nazwijmy to  
> "starania", możesz nazywać jak chcesz, akt ma miejsce gdy następuje  
> spełnienie.

Jasne, bawmy sie w semantyke i slowotworstwo...

>  Zamiast odejsc, pielegnuja w swoim  
> > sercu zlosc a w sercach innych wlasny obrazek frustrata...
>  
> Hm... Czesto zastanawiam sie nad Twoja niezmącona pewnością siebie...

Nie jestem tak pewna siebie jak Ci sie wydaje ale wazne jest to co widza inni. Nawet jak mnie cos zaboli do glebi to nie daje tego po sobie poznac i po pewnym czasie ta druga osoba rezygnuje... Prosta sprawa.  

> > Nie. Ja sie nie mszcze. Nie dostaje kopow niezasluzonych
>  
> Rozumiem, że masz na myśli "nie dopuszczam do..."?

Nie, tylko uwagi od bliskich mi osob traktuje powaznie. Reszta mi zwisa. A kopy od bliskich zqawsze sa konstruktywne...

>  a te zasluzone  
> > traktuje jak lekcje.
>  
> I jesteś wdzieczna nauczycielowi?

Moze nie do konca. Nikt nie lubi sie dowiadywac ze popelnil blad czy ze jego rozumowanie jest niesluszne czy co tam jeszcze. ale w gruncie rzeczy dobrze sie dzieje ze mowi mi o tym ktos bliski zanim nie zabrne za daleko...

> > Bardzo, ale nie wynika to z zemsty. Generalnie z checi pokazania  
> komus kto  
> > rzadzi w danym miejscu.
>  
> Najlepszą obrona jest atak?

Nie obrona. Nie atakiem. Odpowiednia postawa, ton glosu i ludzie sami nie wiedza kiedy zaczynasz ich reprezentowac...

> > Czasem warto byc prostackim. Do prostych glow nie trafi ironia. To  
> > najprostsze strzaly zadaja najglebsze rany.
>  
> Taaa, jak z kobietami. Te najwynioślejsze i najbardziej niedostepne,  
> najłatwiej zdobyć prostymi sposobami...

A zebys wiedzial. Tylko ze kazdy zareaguje cieplem na cieplo i sympatia na sympatie. Zadna wielka psychologia.  
A kobiety czesto sa takie wyniosle i zimne bo boja sie ze ktos je zawiedzie i dlatego nikogo do siebie nie dopuszczaja...
  
> > Bynajmniej. Sama natomist lubie rozgniewac kogos zeby ten nie mial  
> juz  porzadnego rozeznania...
>  
> Spokuj jest kluczem do sukcesu... KAZDEGO.

Ja zawsze i wszedzie pisze ze spokojna osoba nie jestem. Ja dzialam na zasadzie impulsu. Ja sie nie zastanawiam i zadziwiajaco malo razy sie pomylilam...

> Preferujesz profilaktyke nad dorażne działanie. Niezły pomysł z jednym  
> haczykiem. Ty sie nie mścisz i nie zamierzasz tego robić, zyskujesz na tym  
> spokuj ducha (?), pozwalający działać bez presji emocji, z drugiej  
> strony... rozsiewasz wokół siebie potencjalnych mścicieli. Wszystkim rady  
> nie dasz.

Wiem :)  
Ale ja do tego podchodze na luzie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-21
21:39:16

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> Honor w znaczeniu potocznym czyli szacunek. Mscisz sie na kims bo ktos  
> zrobic Ci krzywde nie tak? Na tym polega zemsta, na zadoscuczynieniu  
> wlasnym krzywdom kosztem sprawcy...

Niekoniecznie.
Z Twoich słów wynika, że rzecz sie skupia na świadomości osoby na której miałbym sie mścić. Powinien czuć szacunek, powinien wiedzieć, że dostał odemnie, że ponownie go skrzywdze jeśli wejdzie mi w droge. Czyż nie tak? Mi osobiście na tym nie zależy, zemsta jest dla mnie, nie dla niego, on nie musi nawet o niej wiedzieć. Świadomość ofiary pozwoli jej sie przygotować na następny raz, a to już rzucanie kłód pod własne nogi.
Nie znosze gdy ludzie nie chcą mi ulegać, w skrajnych wypadkach doprowadza mnie to do autentycznego szału, mam wtedy ochotę sie zemścić na nich, za ich oporną psychikę. Możesz sobie to nazwać jak chcesz, prostactwo, dziecinada. Nie interesuje mnie to. Nie chce by ludzie mnie szanowali, chce by mi ulegali. Pewnie zaraz usłysze wykład na temat wizerunku. Z góry odpowidam, że sie z nim zgadzam ale nie lubie skrajności. Nie musze cały czas "trzymać fason", to też tylko JEDNA z opcji.

> Co? Jesli ktos juz Ci skopal tylek i to ma Cie gleboko gdzies i wszelkie  
> Twoje wysilki moze skwitowac usmieszkiem...  
> Po co sie szarpac?

Nie ma teorii, którą można by zastosować do kazdego przypadku. Skoro coś Cię nie rusza to fakt, po co marnować energie.

> Narzedzie wplywu?  

Owszem. Można przecież manipulować pragnieniem zemsty u innych.

> Kogos silnego nie probuje sie lamac, a nawet jesli to to i tak zadnych  
> efektow nie przynosi...

Chyba, że jest się silniejszym.

> Ja sie nie mszcze bo nie mam na kim, dlatego ze nikt nie robi mi krzywdy  
> ktora w moim mniemaniu bhylaby krzywda. Owszem sa ludzie ktorzy probuja  
> sprawiac mi przykrosc na rozne sposoby czy to plotkami czy inwektywami ale  
> mnie to nie rusza.  

Hm... oki...

> Jasne, bawmy sie w semantyke i slowotworstwo...

Uściślam własne poglądy. Robie to dla siebie, bo nudzi mnie gdy ktoś udowadnia mi błędnośc czegoś, czego nie powiedziałem.

> Nie jestem tak pewna siebie jak Ci sie wydaje ale wazne jest to co widza  
> inni.

Z tego zdaje sobie sprawę, ale wrażenie pozostaje, mimo wszystko...

Nawet jak mnie cos zaboli do glebi to nie daje tego po sobie poznac  
> i po pewnym czasie ta druga osoba rezygnuje... Prosta sprawa.

Czyli nie wszystko spływa po Tobie jak "po kaczce". Co dalej w takim przypadku? Szerokiej drogi? Zostawiasz krzywde bez "wydania reszty"?  
  
> > Najlepszą obrona jest atak?
>  
> Nie obrona. Nie atakiem. Odpowiednia postawa, ton glosu i ludzie sami nie  
> wiedza kiedy zaczynasz ich reprezentowac...

Więc jak to jest? Dominujesz nad innymi zamin oni zdominują Ciebie. Bo zakładam, że nie lubisz być marionetką w czyjiś rękach... Nie dopuszczasz do sytuacji w której czujesz dyskomfort. Jak to nazwać inaczej ?

> A zebys wiedzial. Tylko ze kazdy zareaguje cieplem na cieplo i sympatia na  
> sympatie. Zadna wielka psychologia.  

Nie każdy, ale takie przypadki żadko sie zdarzają.

> A kobiety czesto sa takie wyniosle i zimne bo boja sie ze ktos je  
> zawiedzie i dlatego nikogo do siebie nie dopuszczaja...

Wiem. O tym mówie.

> Ja zawsze i wszedzie pisze ze spokojna osoba nie jestem. Ja dzialam na  
> zasadzie impulsu. Ja sie nie zastanawiam i zadziwiajaco malo razy sie  
> pomylilam...

Piszesz... a jak jest w rzeczywistości? Jak to było? "Ważne co widzą inni"?
Jesteś wyrafinowana, to nie to samo ale daje podobny efekt.

> Ale ja do tego podchodze na luzie :)

Kazdy ma własny sposób.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-10-25
10:57:09

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> Mi osobiście na tym nie zależy, zemsta jest dla mnie, nie dla niego, on  
> nie musi nawet o niej wiedzieć. Świadomość ofiary pozwoli jej sie  
> przygotować na następny raz, a to już rzucanie kłód pod własne nogi.

To czemu nie zaczac sie mscic na worku z ziemniakami? Osoba na ktorej sie mnscil bedziesz nie bedzie nic o tym wiedziala...

> > Co? Jesli ktos juz Ci skopal tylek i to ma Cie gleboko gdzies i  
> wszelkie  
> > Twoje wysilki moze skwitowac usmieszkiem...  
> > Po co sie szarpac?
>  
> Nie ma teorii, którą można by zastosować do kazdego przypadku. Skoro coś  
> Cię nie rusza to fakt, po co marnować energie.

Dlatego sie nie mszcze. Bo po cholere...

> > Narzedzie wplywu?  
>  
> Owszem. Można przecież manipulować pragnieniem zemsty u innych.

Ale po co?

> > Kogos silnego nie probuje sie lamac, a nawet jesli to to i tak  
> zadnych  
> > efektow nie przynosi...
>  
> Chyba, że jest się silniejszym.

Silni ludzie maja to do siebie ze nie potrzebuja lamac nikogo zeby cs tam sobie udowadniac. To slabi potrzebuje potwierdzenia tego ze sa silni zwlaszcvza jesli tacy nie sa...
  
> > Nie jestem tak pewna siebie jak Ci sie wydaje ale wazne jest to co  
> widza  
> > inni.
>  
> Z tego zdaje sobie sprawę, ale wrażenie pozostaje, mimo wszystko...

I bardzo mnie to cieszy.

>  Nawet jak mnie cos zaboli do glebi to nie daje tego po sobie poznac  
> > i po pewnym czasie ta druga osoba rezygnuje... Prosta sprawa.
>  
> Czyli nie wszystko spływa po Tobie jak "po kaczce". Co dalej w takim  
> przypadku? Szerokiej drogi? Zostawiasz krzywde bez "wydania reszty"?  

Nie placze nad rozlanym mlekiem. Nie ogladam sie za siebie, nie czuje potrzeby.  Jesli cos mnie nie zabilo to wzmocnilo mnie. Nie widze powodu zeby mscic sie na kims kto pokazal mi moj slaby punkt. Jasne, przez pewien czas czuje sie glupio ale nie rozpamietuje tego...
  
> Więc jak to jest? Dominujesz nad innymi zamin oni zdominują Ciebie.

Ja nie dominuje. To inni sami staja na pozycjach tych zdominowanych. Mi sie nie chce pokazywac deklom ze jestem lepsza od nich. PO co im pokazywac skoro niedlugo sami sie o tym przekonaja?

> Bo  
> zakładam, że nie lubisz być marionetką w czyjiś rękach... Nie dopuszczasz  
> do sytuacji w której czujesz dyskomfort. Jak to nazwać inaczej ?

ale to przeciez marionetki nie maja poczucia dyskomfortu. one za nic nie odpowiadaja, one nie decyduja o niczym...

> > A zebys wiedzial. Tylko ze kazdy zareaguje cieplem na cieplo i  
> sympatia na  
> > sympatie. Zadna wielka psychologia.  
>  
> Nie każdy, ale takie przypadki żadko sie zdarzają.

Kazdy. Kwestia czasu i szczerosci.  

>  jak jest w rzeczywistości? Jak to było? "Ważne co widzą  
> inni"?
> Jesteś wyrafinowana, to nie to samo ale daje podobny efekt.

Wazne co widza inni, nawet jak im sie mydli oczy. ale to tylko skutek uboczny...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-25
21:43:56

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> To czemu nie zaczac sie mscic na worku z ziemniakami? Osoba na ktorej sie  
> mnscil bedziesz nie bedzie nic o tym wiedziala...

Kwestia wywierania wpływu, kontroli.

> > > Narzedzie wplywu?  
> >  
> > Owszem. Można przecież manipulować pragnieniem zemsty u innych.
>  
> Ale po co?

Dla władzy.

> Silni ludzie maja to do siebie ze nie potrzebuja lamac nikogo zeby cs tam  
> sobie udowadniac. To slabi potrzebuje potwierdzenia tego ze sa silni  
> zwlaszcvza jesli tacy nie sa...

Silni bronią swoich interesów i nie dadzą komukolwiek deptać sie po palcach. To nie jest żadne udowadnianie ani  potwierdzanie. Nie ważne czy jesteś silna czy słaba, nie ważne czy robisz to umyślnie czy nieswiadomie. Jeśli wyciągniesz rękę po MOJE, to Ci ją połamie. To chyba jest proste?

> I bardzo mnie to cieszy.

Nie wątpie.
  
> Nie placze nad rozlanym mlekiem. Nie ogladam sie za siebie, nie czuje  
> potrzeby.  Jesli cos mnie nie zabilo to wzmocnilo mnie. Nie widze powodu  
> zeby mscic sie na kims kto pokazal mi moj slaby punkt. Jasne, przez pewien  
> czas czuje sie glupio ale nie rozpamietuje tego...

Eh, gdyby było więcej ludzi o takim nastawieniu...

> Ja nie dominuje. To inni sami staja na pozycjach tych zdominowanych

A jesli nie stoją? To im ulegniesz? Bueheheh... Ok, popadam w skrajności, o wiele częściej ma się doczynienia z odcieniami szarości niż sytuacjami czarno-białymi. Uznajesz partnerstwo? W sensie równouprawnionych pozycji.
Czy zawsze ci którzy Cię otaczają są "skazani" na podpożądkowanie?

> Kazdy. Kwestia czasu i szczerosci.  

Nie będę sie przerzucał. Skoro dobrze Ci z tą myślą, niech tak pozostanie.

> Wazne co widza inni, nawet jak im sie mydli oczy. ale to tylko skutek  
> uboczny...

...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-10-26
13:59:34

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> > To czemu nie zaczac sie mscic na worku z ziemniakami? Osoba na ktorej  
> sie  
> > mnscil bedziesz nie bedzie nic o tym wiedziala...
>  
> Kwestia wywierania wpływu, kontroli.

Jak kogos kontroluje to lubie zeby o tym wiedzial. Inaczej to szstuka dla szytuki a oboje wiemy ze to przewaznie kicz../

> > > > Narzedzie wplywu?  
> > >  
> > > Owszem. Można przecież manipulować pragnieniem zemsty u  
> innych.
> >  
> > Ale po co?
>  
> Dla władzy.

Tez mi wladza...

> Silni bronią swoich interesów i nie dadzą komukolwiek deptać sie po  
> palcach. To nie jest żadne udowadnianie ani  potwierdzanie. Nie ważne czy  
> jesteś silna czy słaba, nie ważne czy robisz to umyślnie czy nieswiadomie.  
> Jeśli wyciągniesz rękę po MOJE, to Ci ją połamie. To chyba jest proste?

Jasne jest ze cholernie sie o swoje boisz. Trzeba sprawiac takie wrazenie zeby nikt nawet nie pomyslal o dostykaniu tego co Twoje...

> > Ja nie dominuje. To inni sami staja na pozycjach tych zdominowanych
>  
> A jesli nie stoją? To im ulegniesz? Bueheheh... Ok, popadam w skrajności,  
> o wiele częściej ma się doczynienia z odcieniami szarości niż sytuacjami  
> czarno-białymi. Uznajesz partnerstwo? W sensie równouprawnionych  
> pozycji.
> Czy zawsze ci którzy Cię otaczają są "skazani" na podpożądkowanie?

Zeby oosiagnac partnwerstwio w stosunkach ze mna potrzeba duzo czasu i cierpliwosci co nie znaczy ze nie mozna tego osiagnac. Ja na dziendobry staram sie zdominowac drugiego czlowieka, czy to postawa, czy tonem glosu czy wreszcie pokazujac mu ze jestem lepsza. Osoby ktore od razu daja sie zdominowac wypadaja z kregu znajomych. zostaja tylko tacy ktorzy dlugo sie opieraja. Partnerstwo przychodzi wtedy gdy zqwieramy rozejm stwierdzajac ze zadne z nbas nie wygra a szkoda byloby stracic taka osobe... Co nie znaczy ze zupelnie przestajemyze soba rywalizowac.  

> > Kazdy. Kwestia czasu i szczerosci.  
>  
> Nie będę sie przerzucał. Skoro dobrze Ci z tą myślą, niech tak  
> pozostanie.

Ale tu nie o to chodzi. Jedna z podstawowych potrzeb u kazdego stworzenia oprocz zaspokojenia glodu etc. jest potrzeba bezpieczenstwa u czlowieka przeklada sie to ne potrzebe 'ciepla'. Nie oszukujmy sie, kazdy chcialby spotkac tego kogos komu bedzie mogl calkowicie zaufac, przy kim bedzie mogl sobie pozwolic na placz, przy kim bedzie mogl opuscic rtece, stwierdzic ze cos tam jest za trudne i nie byc osmieszonym tylko przytulonym. Kazdy chce kiedys tam wrocic do domu ze swiadomoscia ze KTOS na niego tam czeka i teskni. I nie musi tu chodzic o milosc ale tez o przyjazn.  
Niech przykladem beda znani tyrani tacy jak Hitler, Mao czy POl Pot, oni mieli kobiety. I nie byly to podnozki tylko kobiety wobec ktorych ci mordercy stawali sie zwyklymi facetami...  
A Cezar i jego "I Ty Brutusie?" ?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-27
20:54:52

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> Jak kogos kontroluje to lubie zeby o tym wiedzial. Inaczej to szstuka dla  
> szytuki a oboje wiemy ze to przewaznie kicz../

Jestem próżny i złośliwy, lubie bawić sie ludźmi dla samej zabawy. Po za tym kazda gierka jest treningiem, kiedyś spotkam kogoś kto bedzie prawdziwym wyzwaniem, wtedy przyda sie owa "sztuka dla sztuki", bez wzgledu na to jakby nie była kiczowata.

> Tez mi wladza...

Jak wyżej.

> Jasne jest ze cholernie sie o swoje boisz. Trzeba sprawiac takie wrazenie  
> zeby nikt nawet nie pomyslal o dostykaniu tego co Twoje...

Gdyby sie zatanowić na "chłodno", to masz racje. Jednak zbyt mało mam tych SWOICH, by o nie sie nie martwić. Inną sprawą jest to, że nie wiesz co rzeczywiście jest dla mnie ważne. Po łapach dostaniesz dopiero gdy po to sięgniesz.

Ja na dziendobry  
> staram sie zdominowac drugiego czlowieka, czy to postawa, czy tonem glosu  
> czy wreszcie pokazujac mu ze jestem lepsza.

Więc miałem racje, a tak sie zapierałaś...

Osoby ktore od razu daja sie  
> zdominowac wypadaja z kregu znajomych.

Mógłbym złośliwie stwierdzić, że pewnie wielu ich nie masz, ale w tym wypadku byłby to komplement.

zostaja tylko tacy ktorzy dlugo sie  
> opieraja.

Albo próbuja zdominować Ciebie... A może tacy mocni sie nie zdarzają?

Partnerstwo przychodzi wtedy gdy zqwieramy rozejm stwierdzajac  
> ze zadne z nbas nie wygra a szkoda byloby stracic taka osobe...

Rozsądne ale... Zbyt "poprawne politycznie" że sie tak wyraze. Nie wierze.

Co nie  
> znaczy ze zupelnie przestajemyze soba rywalizowac.  

Własnie...

> Ale tu nie o to chodzi. Jedna z podstawowych potrzeb u kazdego stworzenia  
> oprocz zaspokojenia glodu etc. jest potrzeba bezpieczenstwa u czlowieka  
> przeklada sie to ne potrzebe 'ciepla'. Nie oszukujmy sie, kazdy chcialby  
> spotkac tego kogos komu bedzie mogl calkowicie zaufac, przy kim bedzie  
> mogl sobie pozwolic na placz, przy kim bedzie mogl opuscic rtece,  
> stwierdzic ze cos tam jest za trudne i nie byc osmieszonym tylko  
> przytulonym.

Wpożądku, ale potrzeba a jej uleganie to dwie różne kwestie. Chciałbym mieć kogoś, komu mógłbym zaufać, pewnie czułbym sie lzej. Puki co mogę liczyć tylko na siebie i czerpie z tego siłe, to wręcz niewyczerpalne źródło. Jeszcze NIGDY nie zdarzyło sie bym SAM nie dał sobie rady z jakimś problemem.

Kazdy chce kiedys tam wrocic do domu ze swiadomoscia ze KTOS  
> na niego tam czeka i teskni. I nie musi tu chodzic o milosc ale tez o  
> przyjazn.  

Ja się pogodziłem z tym, że zawsze będę wracał do "pustego dumu".

> Niech przykladem beda znani tyrani tacy jak Hitler, Mao czy POl Pot, oni  
> mieli kobiety. I nie byly to podnozki tylko kobiety wobec ktorych ci  
> mordercy stawali sie zwyklymi facetami...  

Niby czega mają być przykładem? Facetów, którzy spotkali kobiety swego zycia i że potrafili oddzielić politykę od zycia prywatnego? To niczego nie obrazuje, bo pewnie nie byliby tacy wzgledem każdej kobiety próbujacej im okazać czułośc, czy zrozumienie.
  
> A Cezar i jego "I Ty Brutusie?" ?  

Ten przykład obrazuje głupotę Cezara czy nie możnośc wywarcia zemsty?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-10-28
11:12:38

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> Ja na dziendobry  
> > staram sie zdominowac drugiego czlowieka, czy to postawa, czy tonem  
> glosu  
> > czy wreszcie pokazujac mu ze jestem lepsza.
>  
> Więc miałem racje, a tak sie zapierałaś...

Gdzie sie zapieralam? Tylko widzisz u mnie manifestacje pewnych rzeczy jest juz nieswiadoma. Ja sie nie musze skupiac na pewnych rzeczacg typu ton glosu, postawa czy gesty, to juz naturalne ze przybieram glebszy ton glosu, mowie wyrazniej, prostuje plecy czy nie wyciagam za daleko reki przy podaniu dloni...

>  Osoby ktore od razu daja sie  
> > zdominowac wypadaja z kregu znajomych.
>  
> Mógłbym złośliwie stwierdzić, że pewnie wielu ich nie masz, ale w tym  
> wypadku byłby to komplement.

Alez mam wielu znajomych. Slabi od razu odpadaja, ale nie tylko slabi do mnie ciagna...
  
>  zostaja tylko tacy ktorzy dlugo sie  
> > opieraja.
>  
> Albo próbuja zdominować Ciebie... A może tacy mocni sie nie zdarzają?

Oczywiscie. Tych lubie najbardziej. Jesli tylko ich gra jest wyrafinowana, jesli polega na tym samym na czym moje polega czyli na sile 'argumentow' a niwe argumencie sily. Wiesz, te wszystkie podchody, gesty wlasnie, mnostwo malutkich rzeczy ktorych wiele osob nie zauwaza i nie zdaje sobie srawy ze to dzieki nim uwaza Cie za tego za kogo Cie uwaza a tymczasem kilkaksiazek o przekazie niewerbalnym i mozesz stawa w szranki z samym Tymochowiczem. Takich ludzi cenie. Z takimi dlugo gram  i mimo ze w ktoryms momencie oboje wiemy ze jedno chce zdominowac drugiego to ciagniemy to dla zabawy..

>  Partnerstwo przychodzi wtedy gdy zqwieramy rozejm stwierdzajac  
> > ze zadne z nbas nie wygra a szkoda byloby stracic taka osobe...
>  
> Rozsądne ale... Zbyt "poprawne politycznie" że sie tak wyraze. Nie  
> wierze.

Dlatego nigdy nie jest tak ze stajemy sie najlepszymi kumplami i o nic sie nie sprzeczamy.  Wrecz odwrotnie, zaczynamy subtelna rywalizacje o rozne rzeczy.. Inaczej nasz 'zwiazek' ogarnelaby nuda...'

>  Co nie  
> > znaczy ze zupelnie przestajemyze soba rywalizowac.  
>  
> Własnie...

Ale to jest piekne. Ja nie lubie stagnacji, a fakt ze z kims rywalizuje ze chce byc od kogos lepsza nie znaczy ze chce ta osobe zmieszac z blotem... Wiecej, jesli z kims rywalizuje to oznacza to ze sie nim interesuje ze uwazam go za na tyle wartosciowa osobe ze chce ja przescignac chce siegnac wyzej... Najlepszy uczen w klasie nie poczuje sie lepiej porownujac swoja i najgoszego dekla klasowke, jego ego natomiast zostanie mile polechtane na olimpiadzie gdzie zbiera sie grono 'najlepszych'. Nie tak?  

> Wpożądku, ale potrzeba a jej uleganie to dwie różne kwestie. Chciałbym  
> mieć kogoś, komu mógłbym zaufać, pewnie czułbym sie lzej. Puki co mogę  
> liczyć tylko na siebie i czerpie z tego siłe, to wręcz niewyczerpalne  
> źródło. Jeszcze NIGDY nie zdarzyło sie bym SAM nie dał sobie rady z jakimś  
> problemem.

I ja nie mysle ze to zle. Ale jak sam przyznajesz chialbys kogos komu moglbys zaufac. Owszem, moglbys dalwej sobie radzic sam z problemami ale o ilez milej jest wrocic po polowaniu do cieplego domu gdzie ten KTOS podrapie Cie po brzuszku i zrobi obiad, prawda? :)  

>  Kazdy chce kiedys tam wrocic do domu ze swiadomoscia ze KTOS  
> > na niego tam czeka i teskni. I nie musi tu chodzic o milosc ale tez o  
> > przyjazn.  
>  
> Ja się pogodziłem z tym, że zawsze będę wracał do "pustego dumu".

Bzdura. Ja przez kilka lat krotkotrwalych zwiazkow mialam plan na cale zycie. ze zawsze tak bedzie ze zawsze bedzie panna albo koles na kilka tygodni a potem podziekujemy sobie za wspolprace i po tygodniu przerwy ktos inny. I bylo mi z tym dobrze. W wieku 40 lat  jako bogata koesiowa chcialam wyrywac 20letnich facetow i pokazywac ich kolezankom ze moge wygladac jak one etc. az dnia pewnego jakbym dostala po gebie. Od pol roku jestem zakochana, od dwoch miesiecy jestem w stalym zwiazku i czuje sie swietnie. Nie wypieram sie tamtych obietnic. Nie wstydze sie ich, tak wtedy myslalam i tyle. Teraz jednak w wieku 40 lat chcialabym miec prawdziwa rodzine, gotowac mezczyznie mojego zycia obiad i pomagac dziecku odrabiac lekcje, jezdzic z nimi do kina, teatru czy na basen,  i czasem usiasc w fotelu z ksiazka i stwierdzic ze kurcze,  fajne mam zycie.

> > Niech przykladem beda znani tyrani tacy jak Hitler, Mao czy POl Pot, oni  
> > mieli kobiety. I nie byly to podnozki tylko kobiety wobec ktorych ci  
> > mordercy stawali sie zwyklymi facetami...  
>  
> Niby czega mają być przykładem?

Przykladem tego ze nawet kolesia dla ktorego niczym jest wydanie wyroku na setki ludzi moze uwiesc kobieta i moze spowodowac ze ten koles zacznie kochac.

> Facetów, którzy spotkali kobiety swego  
> zycia i że potrafili oddzielić politykę od zycia prywatnego?

Nie wiem czy zauwazyles ale ja nie podalam tutaj Keneddyego, Millera czy Putina. POdalam przyklady kolesi ktorzy nie byli politykami tylko mordercami ktorzy wymordowali w taki czy inny sposob miliony osob.  

> To niczego  
> nie obrazuje, bo pewnie nie byliby tacy wzgledem każdej kobiety próbujacej  
> im okazać czułośc, czy zrozumienie.

Wiadomo. Ja tez ulegalam czarowi jednego faceta, mimo ze w ciagu ostatnich kilku lat spotykalam i madrzejszych i lepiej zarabiajacych i przystojniejszych, ale nie mieli tego CZEGOS co ma ON (co oczywiscie nie znaczy ze nie jest przystojny ani madry ani ze nie zarabia dobrze :) ). Ale oczywiscie nie porownuje sie do Polpota czy Hitlera...

> > A Cezar i jego "I Ty Brutusie?" ?  
>  
> Ten przykład obrazuje głupotę Cezara czy nie możnośc wywarcia zemsty?

Obrazuje fakt ze nawet Cezar wierzyl w przyjazn...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-02
00:19:09

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> Gdzie sie zapieralam?

Gdzies tam wczesniej stwierdziłaś, że to nie Ty dominujesz ale inni dają sie zdonimować...  

Ja sie nie musze skupiac na pewnych rzeczacg typu  
> ton glosu, postawa czy gesty, to juz naturalne ze przybieram glebszy ton  
> glosu, mowie wyrazniej, prostuje plecy czy nie wyciagam za daleko reki  
> przy podaniu dloni...

Nawyk? A może masz taki charakter? Byłaś nieznosnym dzieciakiem?

> Alez mam wielu znajomych. Slabi od razu odpadaja, ale nie tylko slabi do  
> mnie ciagna...

Domyślam sie.

> Oczywiscie. Tych lubie najbardziej. Jesli tylko ich gra jest wyrafinowana,  
> jesli polega na tym samym na czym moje polega czyli na sile 'argumentow' a  
> niwe argumencie sily.

Z kazdym trzeba umieć sobie radzić.

Wiesz, te wszystkie podchody, gesty wlasnie, mnostwo  
> malutkich rzeczy ktorych wiele osob nie zauwaza i nie zdaje sobie srawy ze  
> to dzieki nim uwaza Cie za tego za kogo Cie uwaza

Wiem. Doskonale zdaje sobie z tego sprawe, w końcu nie dopisałem "duszołapa" z czystego kaprysu.

a tymczasem kilkaksiazek  
> o przekazie niewerbalnym i mozesz stawa w szranki z samym Tymochowiczem.  

Tu sie nie zgodze. Buehehe, chciałbym pogadać z kimś, kto zaliczył "kilka ksiazek"...

> Dlatego nigdy nie jest tak ze stajemy sie najlepszymi kumplami i o nic sie  
> nie sprzeczamy.  Wrecz odwrotnie, zaczynamy subtelna rywalizacje o rozne  
> rzeczy.. Inaczej nasz 'zwiazek' ogarnelaby nuda...'

Nie zupełnie o to mi chodziło, ale rozumiem.

> Ale to jest piekne. Ja nie lubie stagnacji, a fakt ze z kims rywalizuje ze  
> chce byc od kogos lepsza nie znaczy ze chce ta osobe zmieszac z blotem...  

Wiem i nie sugeruje tego.

> Wiecej, jesli z kims rywalizuje to oznacza to ze sie nim interesuje ze  
> uwazam go za na tyle wartosciowa osobe ze chce ja przescignac chce siegnac  
> wyzej...

Najwyższym komplementem jest naśladownictwo?  

> I ja nie mysle ze to zle. Ale jak sam przyznajesz chialbys kogos komu  
> moglbys zaufac. Owszem, moglbys dalwej sobie radzic sam z problemami ale o  
> ilez milej jest wrocic po polowaniu do cieplego domu gdzie ten KTOS  
> podrapie Cie po brzuszku i zrobi obiad, prawda? :)  

Hmmm... Milutka wizja... Ale to mogę osiagnąć bez ufania komukolwiek...

> Bzdura.

No dobra, zabrzmiało to zbyt... hm... definitywnie. Jest mi dobrze tak jak jest teraz, co bedzie kiedyś w przyszłości to sie zobaczy.

> > Niby czega mają być przykładem?
>  
> Przykladem tego ze nawet kolesia dla ktorego niczym jest wydanie wyroku na  
> setki ludzi moze uwiesc kobieta i moze spowodowac ze ten koles zacznie  
> kochac.

Ale ja akurat tego nie neguje.
  
> > Facetów, którzy spotkali kobiety swego  
> > zycia i że potrafili oddzielić politykę od zycia prywatnego?
>  
> Nie wiem czy zauwazyles ale ja nie podalam tutaj Keneddyego, Millera czy  
> Putina. POdalam przyklady kolesi ktorzy nie byli politykami tylko  
> mordercami ktorzy wymordowali w taki czy inny sposob miliony osob.  

No i????????????
Buehehe!
Polityka ma najróżniejsze oblicza, tak jak i politycy.
Mordercy? Kazda idea wymaga ofiar, jedna mniej, inna wiecej.
Po za tym pokaz mi polityka, który nie ma krwi na rekach?

> > > A Cezar i jego "I Ty Brutusie?" ?  
> >  
> > Ten przykład obrazuje głupotę Cezara czy nie możnośc wywarcia  
> zemsty?
>  
> Obrazuje fakt ze nawet Cezar wierzyl w przyjazn...

Dlatego zginoł... I to nie jest zabawne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-11-02
13:50:36

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> > Gdzie sie zapieralam?
>  
> Gdzies tam wczesniej stwierdziłaś, że to nie Ty dominujesz ale inni dają  
> sie zdonimować...  

Nie wypieralam sie dominacji jako takiej a jedynie mechanizmu jaki mi zarzuciles...

>  Ja sie nie musze skupiac na pewnych rzeczacg typu  
> > ton glosu, postawa czy gesty, to juz naturalne ze przybieram glebszy  
(...)
> Nawyk? A może masz taki charakter? Byłaś nieznosnym dzieciakiem?

Nie, u mnie w domu nie dalo sie byc nieznosnym. Robilam co chcialam a jedyna granica bylo moje bezpieczenstwo...  

>  a tymczasem kilkaksiazek  
> > o przekazie niewerbalnym i mozesz stawa w szranki z samym  
> Tymochowiczem.  
>  
> Tu sie nie zgodze. Buehehe, chciałbym pogadać z kimś, kto zaliczył "kilka  
> ksiazek"...

Pokaw sie w Wawie w piatek :)
  
> > Wiecej, jesli z kims rywalizuje to oznacza to ze sie nim interesuje  
> ze  
> > uwazam go za na tyle wartosciowa osobe ze chce ja przescignac chce  
> siegnac  
> > wyzej...
>  
> Najwyższym komplementem jest naśladownictwo?  

To tez, ale nie lubie nasladowcow i sama nie nasladuje jesli nie musze. W moich ustach najwiekszym komplementem jest stwierdzenie ze chce z kims rywalizowac...

> >  Owszem, moglbys dalwej sobie radzic sam z problemami  
> ale o  
> > ilez milej jest wrocic po polowaniu do cieplego domu gdzie ten KTOS  
>  
> > podrapie Cie po brzuszku i zrobi obiad, prawda? :)  
>  
> Hmmm... Milutka wizja... Ale to mogę osiagnąć bez ufania komukolwiek...

Tak, ale nigdy nie wiedzialbys czy ten obiad nie jest czyms nafaszerowany i czy ktos nie wbije ci noza w plecy gdy bedzie cie przytulal...
Bez ufania komukolwiek nie bedziesz mogl powiedziec jakie bledy popelniles....
  
> Polityka ma najróżniejsze oblicza, tak jak i politycy.

Tylko ze jest roznica miedzy Hitlerem i Kholem...

>  Mordercy? Kazda idea wymaga ofiar, jedna mniej, inna wiecej.

Mam znajomego, jeden z tych ktorzy wydaja broszurki negujace Holokaust i stwierdzajace ze Afryke powinno sie odizolowac zeby wszyscy tam powymierali na AIDS i z glodu, bo po co na nich klasc kase... Wybacz, ale takie stwierdzenia jak i Twoje powyzsze zawsze mnie mierzily...

> Po za tym pokaz mi polityka, który nie ma krwi na rekach?

Soltys wsi w torej mieszka moja kolezanka :)

> > > > A Cezar i jego "I Ty Brutusie?" ?  
> > >  
> > > Ten przykład obrazuje głupotę Cezara czy nie możnośc wywarcia  
> > zemsty?
> >  
> > Obrazuje fakt ze nawet Cezar wierzyl w przyjazn...
>  
> Dlatego zginoł... I to nie jest zabawne.

Nie, jasne ze nie. Ale to nie znaczy ze prawdziwa przyjazn nie istnieje.  Prawda?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-03
20:57:11

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> Nie wypieralam sie dominacji jako takiej a jedynie mechanizmu jaki mi  
> zarzuciles...

Dobra, dobra, nie bedę sie wdawał w łapanie za słówka, nie o to chodzi.

> > Nawyk? A może masz taki charakter? Byłaś nieznosnym dzieciakiem?
>  
> Nie, u mnie w domu nie dalo sie byc nieznosnym. Robilam co chcialam a  
> jedyna granica bylo moje bezpieczenstwo...  

To tylko jedna odpowiedż, pytania były trzy.
  
> > Tu sie nie zgodze. Buehehe, chciałbym pogadać z kimś, kto zaliczył  
> "kilka  
> > ksiazek"...
>  
> Pokaw sie w Wawie w piatek :)

Mniam, jak to zabrzmiało! Ile książek przeczytałaś? Dwie? Trzy? Buehehe. Nawet nie wyobrazasz sobie, jak podatna na manipulacje teraz jesteś... Mowa ciała opiera sie na praktyce nie na teorii droga rybko.

> Tak, ale nigdy nie wiedzialbys czy ten obiad nie jest czyms nafaszerowany  
> i czy ktos nie wbije ci noza w plecy gdy bedzie cie przytulal...

Nie doprowadzaj sytuacji do skrajności. Nie mam mani prześladowczej i nie dopatruje sie wszedzie spisków wymierzonych w moja osobę. Po za tym porównywanie zaufania jakim sie dazy osobę którą sie kocha, z zaufaniem do kucharki to naduzycie.

> Bez ufania komukolwiek nie bedziesz mogl powiedziec jakie bledy  
> popelniles....

Niby racja, ale bliska osoba może przed Tobą ukrywać pewne ułomności aby Cie nie skrzywdzić jakąś opinia. Kazdy medal ma dwie strony. Nikt inny tak dobrze jak wróg, nie wskaze Ci Twych słabych stron.  
"Boże chroń mnie od przyjaciół, z wrogami sam dam sobie rade." Chyba jakoś tak to szło, nie pamietam kto to powiedział (ale sprawdze).
  
> > Polityka ma najróżniejsze oblicza, tak jak i politycy.
>  
> Tylko ze jest roznica miedzy Hitlerem i Kholem...

Oczywiście, że jest różnica, tyle że ja ich oceniam jako polityków a nie ludzi, a tutaj łączy ich bardzo ważna rzecz - skuteczność.
  
> >  Mordercy? Kazda idea wymaga ofiar, jedna mniej, inna wiecej.
>  
> Mam znajomego, jeden z tych ktorzy wydaja broszurki negujace Holokaust i  
> stwierdzajace ze Afryke powinno sie odizolowac zeby wszyscy tam  
> powymierali na AIDS i z glodu, bo po co na nich klasc kase... Wybacz, ale  
> takie stwierdzenia jak i Twoje powyzsze zawsze mnie mierzily...

Ale ja nic takiego nie powiedziałem!!!  
Ja nie neguje Holokaustu! Nie chce izolacji Afryki! Gdzieś to wygrzebała???

>  
> > Po za tym pokaz mi polityka, który nie ma krwi na rekach?
>  
> Soltys wsi w torej mieszka moja kolezanka :)

Hehe, powiedzmy, że przyznam Ci racje.
Tak na marginesie, tych "lokalnych polityków" osobiście uwazam za zykłych parobków.  
  
> > > > > A Cezar i jego "I Ty Brutusie?" ?  
> > > >  
> > > > Ten przykład obrazuje głupotę Cezara czy nie możnośc  
> wywarcia  
> > > zemsty?
> > >  
> > > Obrazuje fakt ze nawet Cezar wierzyl w przyjazn...
> >  
> > Dlatego zginoł... I to nie jest zabawne.
>  
> Nie, jasne ze nie. Ale to nie znaczy ze prawdziwa przyjazn nie istnieje.  
> Prawda?  

W dziwny sposób wyciagasz wnioski. Jak już, to moze oznaczać, że WIARA w prawdziwą przyjaźń istnieje. Nic innego ten przykład nie obrazuje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-11-07
10:27:14

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> > > Nawyk? A może masz taki charakter? Byłaś nieznosnym  
> dzieciakiem?
> >  
> > Nie, u mnie w domu nie dalo sie byc nieznosnym. Robilam co chcialam a  
> > jedyna granica bylo moje bezpieczenstwo...  
>  
> To tylko jedna odpowiedż, pytania były trzy.

Nawykow nie miewam, a charakter to sprawa osobna :)
  
> > > Tu sie nie zgodze. Buehehe, chciałbym pogadać z kimś, kto  zaliczył  "kilka  ksiazek"...
> >  
> > Pokaw sie w Wawie w piatek :)
>  
> Mniam, jak to zabrzmiało! Ile książek przeczytałaś? Dwie? Trzy? Buehehe.  
> Nawet nie wyobrazasz sobie, jak podatna na manipulacje teraz jesteś...  

No jak?  

> Mowa ciała opiera sie na praktyce nie na teorii droga rybko.

Wiem misku ale ta praktyka to TYLKO wariacje na temat teorii.  

> > Tak, ale nigdy nie wiedzialbys czy ten obiad nie jest czyms  
> nafaszerowany  
> > i czy ktos nie wbije ci noza w plecy gdy bedzie cie przytulal...
>  
> Nie doprowadzaj sytuacji do skrajności. Nie mam mani prześladowczej i nie  
> dopatruje sie wszedzie spisków wymierzonych w moja osobę. Po za tym  
> porównywanie zaufania jakim sie dazy osobę którą sie kocha, z zaufaniem do  
> kucharki to naduzycie.

A ukochana osoba nie moze Ci gotowac czy nie moze byc kucharka?  

> Niby racja, ale bliska osoba może przed Tobą ukrywać pewne ułomności aby  
> Cie nie skrzywdzić jakąś opinia. Kazdy medal ma dwie strony. Nikt inny tak  
> dobrze jak wróg, nie wskaze Ci Twych słabych stron.  

Owszem, zgadzam sie. Co nie znaczy ze przyjaciele to parszywe i zaklamane swinie. nie mowia prawdy bo boja sie zranic druga osobe... A z drugiej strony co to za przyjaciel?  

> "Boże chroń mnie od przyjaciół, z wrogami sam dam sobie rade." Chyba jakoś  
> tak to szło, nie pamietam kto to powiedział (ale sprawdze).

Bylo jeszcze inne "Przyjaciol trzymaj blisko, wrogow jeszcze blizej'.
  
> > >  Mordercy? Kazda idea wymaga ofiar, jedna mniej, inna wiecej.
> >  
> > Mam znajomego, jeden z tych ktorzy wydaja broszurki negujace  
> Holokaust i  
> > stwierdzajace ze Afryke powinno sie odizolowac zeby wszyscy tam  
> > powymierali na AIDS i z glodu, bo po co na nich klasc kase... Wybacz,  
> ale  
> > takie stwierdzenia jak i Twoje powyzsze zawsze mnie mierzily...
>  
> Ale ja nic takiego nie powiedziałem!!!  
> Ja nie neguje Holokaustu! Nie chce izolacji Afryki! Gdzieś to  
> wygrzebała???

Ale przeciez to tez byloby skuteczne, nie sadzisz? I jaka wzniosla idea. obronic swiat przed AIDS izolujac Afryke, niech oni tam na to powymieraja i po klopocie. "troche' mniej istnien odciazy matke ziemie i gospodarke swiatowa...
I Ci Zydzi karmiacy sie wlasnym nieszczesciem... PO cholere nam to?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
11:24:26

"Ten kto mnie skrzywdzi nie ujdzie kary"E.A.Poe
> Nawykow nie miewam,

Zazdroszcze.

a charakter to sprawa osobna :)

Dla tej rozmowy istotna.

> > Nawet nie wyobrazasz sobie, jak podatna na manipulacje teraz  
> jesteś...  
>  
> No jak?  

Bardzo.
Nie wiem jak duzo sygnałów wychwytac jesteś w stanie, ale im wiecej tym gorzej dla Ciebie i dla kazdego kto mysli, że jezyk ciała to 150 stron w jakiejś popularnej pozycji.
  
> > Mowa ciała opiera sie na praktyce nie na teorii droga rybko.
>  
> Wiem misku ale ta praktyka to TYLKO wariacje na temat teorii.  

Tylko? Praktyka w tym miejscu to esencja całego zagadnienia. Moze umniejszam role teoiri ale przedkładam praktyczną skutecznośc nad teoretyczną poprawność.
Nie tylko w tym temacie.
  
> A ukochana osoba nie moze Ci gotowac czy nie moze byc kucharka?  

A co ma piernik do wiatraka?

> Owszem, zgadzam sie. Co nie znaczy ze przyjaciele to parszywe i zaklamane  
> swinie.  

Tego nie powiedziałem i tak nie uważam. Kazda lojalnośc gdzieś sie konczy problem w tym, że trudno to przwidzieć. Jestem przeciwnikiem euforycznego traktowania przyjaźni tylko tyle.

nie mowia prawdy bo boja sie zranic druga osobe... A z drugiej  
> strony co to za przyjaciel?  

Nie mi to ocenioać.

>  
> > "Boże chroń mnie od przyjaciół, z wrogami sam dam sobie rade." Chyba  
> jakoś  
> > tak to szło, nie pamietam kto to powiedział (ale sprawdze).

Nie dokopałem sie do tego nazwiska... Buuuu... Jak znajde dam znać.

> Ale przeciez to tez byloby skuteczne, nie sadzisz? I jaka wzniosla idea.  
> obronic swiat przed AIDS izolujac Afryke, niech oni tam na to powymieraja  
> i po klopocie. "troche' mniej istnien odciazy matke ziemie i gospodarke  
> swiatowa...
> I Ci Zydzi karmiacy sie wlasnym nieszczesciem... PO cholere nam to?  

Ale mi nie zalezy na naprawianiu śiawta i "szczytnych celach". Doskonale odnajduje się w obecnej rzeczywistości, nie rozpatruje problemów pod kątem ich rozwiązywania ale wyciagania z nich kozyści dla własnej osoby.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
-=AzazeL89=-
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-20
21:31:45

'TakimJestem,TakimBycChcęAWasNiechDiabliWezmą' F.N
Zgadzam się z Ms. Kostrzewską bez jakiegoklwiek veto.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawlack
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-19
19:15:18

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Lubicie ją?

Nie, ja jej nie lubie, bo by się mścić, trzeba mieć za co, a samo posiadanie takiego powodu jest bardzo nieprzyjemne, co innego udana zemsta - jest ona jakby zaspokojeniem, raczej powrotem do neutralnego poziomu z nienawiści, może nawet i przyjemnym
> Poddajecie się jej magnetycznemu urokowi?
> Często jej ulegacie?
Na szczęście nie mam takiej potrzeby (a jak już to żadko)
>  
> Podobno "zemsta jest dziedzictwem słabych charakterów"(T.K.), tez tak  
> myślicie?
jak ktoś ma wystarczająco słaby charakter to ulegnie każdej żądzy
>  
> Czy na Waszą zemste trzeba zasłóżyć?
Tak
> Jak bardzo jesteście okrutni?  
wprost proporcjonalnie do "kopniaka" :)
> Wyrafinowani?
>  
> Czy gniew zastępuje Wam zdrowy rozsądek?
Nie  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-20
19:27:31

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Nie, ja jej nie lubie, bo by się mścić, trzeba mieć za co,

Hm... to chyba oczywiste, ale nie koniecznie powód musi być zwiazany z Tobą...

a samo  
> posiadanie takiego powodu jest bardzo nieprzyjemne,  

Ale jakze motywujące!

co innego udana zemsta  
> - jest ona jakby zaspokojeniem

No tak, to jest w tym właśnie najlepsze (chyba), jednak zanim to nastąpi musisz przejść całą procedure...
Nie można zrobić jajecznicy bez trzaskania jaj...  

raczej powrotem do neutralnego poziomu z  
> nienawiści, może nawet i przyjemnym

Dlaczego wiążesz nienawiśc ze zemstą?

> Na szczęście nie mam takiej potrzeby (a jak już to żadko)

Na szczęście? to znaczy? Jak to rozumieć? jak wyzej, bo musi być powód? Czy "na szczeście bo bym jej uległ"?

> wprost proporcjonalnie do "kopniaka" :)

Masz jakąś konkretna skale?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawlack
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-20
20:53:24

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Nie, ja jej nie lubie, bo by się mścić, trzeba mieć za co,
>  
> Hm... to chyba oczywiste, ale nie koniecznie powód musi być zwiazany z  
> Tobą...
>  
>  a samo  
> > posiadanie takiego powodu jest bardzo nieprzyjemne,  
>  
> Ale jakze motywujące!
>  
> co innego udana zemsta  
> > - jest ona jakby zaspokojeniem
>  
> No tak, to jest w tym właśnie najlepsze (chyba), jednak zanim to nastąpi  
> musisz przejść całą procedure...
> Nie można zrobić jajecznicy bez trzaskania jaj...  
>  
>  raczej powrotem do neutralnego poziomu z  
> > nienawiści, może nawet i przyjemnym
>  
> Dlaczego wiążesz nienawiśc ze zemstą?

Bo zazwyzaj osoby na której dokonuje się zemsty sie nie nawidzi, to chyba jasne, a może nie ?
>  
> > Na szczęście nie mam takiej potrzeby (a jak już to żadko)
>  
> Na szczęście? to znaczy? Jak to rozumieć? jak wyzej, bo musi być powód?  
> Czy "na szczeście bo bym jej uległ"?
Taj jak wyżej, bo musi być powód
>  
> > wprost proporcjonalnie do "kopniaka" :)
>  
> Masz jakąś konkretna skale?
nie, ale można wyczuć granice, nie mówię tu o używaniu magii, w celu mszczenia się lecz, przemyślanego bezpośredniego działania, które powino odnieść zamierzony skutek. Tym skutkiem jest danie do zrozumienia przeciwnikowi, że nie ma sensu w jego działaniu przez mniej lub bardziej szkodliwe dla niego zabiegi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-21
21:56:02

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Bo zazwyzaj osoby na której dokonuje się zemsty sie nie nawidzi, to chyba  
> jasne, a może nie ?

Sam stwierdzasz "zazwyczaj" a nie "zawsze".  

Tym skutkiem jest danie do zrozumienia  
> przeciwnikowi, że nie ma sensu w jego działaniu przez mniej lub bardziej  
> szkodliwe dla niego zabiegi.

Dlaczego? To tak jakbyś powiedział, proszę o jeszcze...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawlack
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-22
17:05:55

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Bo zazwyzaj osoby na której dokonuje się zemsty sie nie nawidzi, to  
> chyba  
> > jasne, a może nie ?
>  
> Sam stwierdzasz "zazwyczaj" a nie "zawsze".  
>  
> Tym skutkiem jest danie do zrozumienia  
> > przeciwnikowi, że nie ma sensu w jego działaniu przez mniej lub  
> bardziej  
> > szkodliwe dla niego zabiegi.
>  
> Dlaczego? To tak jakbyś powiedział, proszę o jeszcze...
Nie, przeciwnik musi sobie uświadomić o Twych możliwościach. Możesz mu niewiele zrobić ukazując przy okazji swoje możliwości zaszkodzenia mu (przed którymi na pewno nie będzie się mógł zabezpieczyć), wtedy raczej powinien się zląc, a jak jest głupi to jego sprawa ]:->
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-23
12:57:24

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Nie, przeciwnik musi sobie uświadomić o Twych możliwościach.

On może sobie zdawać sprawe z Twoich możliwości i samemu uważać, że jego są większe...

Możesz mu  
> niewiele zrobić ukazując przy okazji swoje możliwości zaszkodzenia mu  
> (przed którymi na pewno nie będzie się mógł zabezpieczyć),

Nie ma takich możliwości, przed którymi nie moznaby było się zabepieczyć.
Nawet jeśli sie przy tym upierasz, to powiem inaczej, pewne skutki można zneutralizować do takie stopnia, że przestają być szkodliwe.  

wtedy raczej  
> powinien się zląc, a jak jest głupi to jego sprawa ]:->

Głupi jest ten kto nie docenia przeciwnika i złośliwości ludzkiej natury.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawlack
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-23
18:06:12

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Tyle tu mowy o złośliwości itp. Ale czy zaraz trzeba się mścić ? Są inne sposoby załatwiania spraw. To bardzo typowo po polsku, taka złośliwość i odgryzanie się drugiemu. Nie zamierzam i nie będe tu rzucał przykładami. Powiedziałem "po polsku", tak to właśnie polacy są tacy, a nie inni. Oczywiście mówie w o Polakach jako o większości a nie o wszystkich, bo z racjii pochodzenia narodowości itp. nie można oceniać człowieka, ale czy satanizm ma być idealnym przykładem takiej stereotypowej polskiej głupoty (tylko w tym aspekcie). Zemsta to nie rozwiązanie. Tu zaś zauważę, że świata nie można określać zasadami i regułami bo WSZYSTKO jest względne i na pewno można znaleźć przykład kiedy zemsta będzie konieczna (zresztą nie trzeba głęboko szukać). Jeśli ktoś się nie zemści wcale nie znaczy, że ma uszczerbek na dumie, bądź honorze, a jak załatwi dany problem w błyskotliwy i inteligentny sposób to, moim zdaniem jest więcej wart. Muszę też powiedzieć, że bzdurą są chrześćjańskie chasła typu "zwalczaj nienawiść miłością" bo jest to jak najbardziej bez sensu.  W życiu codziennym człowiek styka się z różnymi złośliwościami innych, na które można zareagować w inteligentny sposób, a morderstwa rodzinne i trwałe okaleczenia i tym podobne zdarzają się jednak rzadko. Moje dotychczasowe wywody były właśnie próbą ominięcia zemty lecz nie da się bez konkretnej sytuacjii, nie można ustalić jakiejś zasady działania.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-25
21:57:44

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Nie twierdze, że zemsta jest lekiem na wszystko. Nie twierdze, że zemsta jest wymagana zawsze i wszędzie.
Zemsta jest jednym ze sposobóe reakcji, nic więcej. Interesuje mnie to, że "jeśli następuje to jak, dlaczego, po co i za co.
Skoro się mścisz i uważasz, że tak jest lepiej, to bywaj zdrów. Nie będę Ci przecież mówił jak masz żyć.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lena
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-20
21:40:41

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Dlaczego wiążesz nienawiśc ze zemstą?
>  
  a co tak zwyczajnie? z wyrachowania?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-21
21:45:14

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Dlaczego wiążesz nienawiśc ze zemstą?
> >  
>   a co tak zwyczajnie? z wyrachowania?

A czemu nie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lena
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-25
22:47:35

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > > Dlaczego wiążesz nienawiśc ze zemstą?
> > >  
> >   a co tak zwyczajnie? z wyrachowania?
>  
> A czemu nie?


bo to puste i nudne
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-28
19:17:22

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
>  
> bo to puste i nudne

To Twoja opinia. Po za tym, odpowiedź jest asekuracyjna. Ty i Tobie podobni potępiacie takie zachowania bo obawiacie sie, że staniecie się przypadkową ofiara. Rozumiem to.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lena
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-28
19:20:44

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> >  
> > bo to puste i nudne
>  
> To Twoja opinia. Po za tym, odpowiedź jest asekuracyjna. Ty i Tobie  
> podobni potępiacie takie zachowania bo obawiacie sie, że staniecie się  
> przypadkową ofiara. Rozumiem to.
      



     taaa, ja i mi podobni staramy sie byc ponad tym co maluczkie-  tak by mi sie bardziej podobalo
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-01
22:16:36

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!

>      taaa, ja i mi podobni staramy sie byc ponad tym co maluczkie-  tak by  
> mi sie bardziej podobalo

Skoro woli w ten sposób, to i niech tak bedzie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-20
16:34:19

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
nie lubie mszczenia sie (niestety wielu ludzi wokol mnie okazuje sie msciwymi - troche sie tego boje, bo niejednokrotnie niezamierzone dzialanie moze wywolac ich reakcje...)

czasem jednak czuje potrzebe zamsty - nadepnales na odcisk - dostaniesz za swoje... najczesciej jednak w moim przypadku konczy sie na chwili nerwow i tyle... potrzebuje momentu na ochloniecie i juz mi wszystko jedno - po prostu nastepnym razem bede unikac sytuacji, w ktorej ktos mnie moze sprowokowac...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-20
19:36:43

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> nie lubie mszczenia sie (niestety wielu ludzi wokol mnie okazuje sie  
> msciwymi - troche sie tego boje, bo niejednokrotnie niezamierzone  
> dzialanie moze wywolac ich reakcje...)

Nieświadomość a ignoracja to dwie różne rzeczy, choć tak na prawde granica miedzy nimi jest  płynna...  
Co do owych niezamierzonych działań, moge prosić o przykład? Najlepiej kilka...

> czasem jednak czuje potrzebe zamsty - nadepnales na odcisk - dostaniesz za  
> swoje... najczesciej jednak w moim przypadku konczy sie na chwili nerwow i  
> tyle...

Czy więc chęć zemsty jest formą amoku?

potrzebuje momentu na ochloniecie i juz mi wszystko jedno - po  
> prostu nastepnym razem bede unikac sytuacji, w ktorej ktos mnie moze  
> sprowokowac...

Czyli jesteś "nieszkodliwa"?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-20
20:55:53

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Nieświadomość a ignoracja to dwie różne rzeczy, choć tak na prawde granica  
> miedzy nimi jest  płynna...
zgadzam sie - ale ja wychodze z zalozenia 'nie rob drugiemu co tobie niemile'...
  
> Co do owych niezamierzonych działań, moge prosić o przykład? Najlepiej  
> kilka...
raz nie moglam przyjsc na spotkanie z kolezanka i nie mialam ZADNEJ mozliwosci kontaktu z nia jak tylko przez qmpla - qmpel zawalil... nawet nie wiesz ile mnie kosztowalo wysilku, zeby przekonac qmpele, ze to nie bylo specjalnie... a i tak na nastepne nasze umowione spotkanie nie przyszla 'bo tak!!'

> Czy więc chęć zemsty jest formą amoku?
w pewnym sensie tak... nie mszcze sie 'czynnie' - jak juz to zaczynam olewac dana osobe...
  
> Czyli jesteś "nieszkodliwa"?
jeszcze nie znam wszystkich swoich reakcji... nie radze ci sie przekonac o moich mozliwosciach - ostatnio zbyt czesto mam ochote sie faktycznie mscic - czasem ignorancja ludzi za bardzo boli...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-20
21:13:15

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> zgadzam sie - ale ja wychodze z zalozenia 'nie rob drugiemu co tobie  
> niemile'...

To zwodliwa zasada. Dla kogoś moze być niemiłe coś, co tobie nie robi różnicy.
Na przykład, mi dym z papierosów nie przeszkadza...

> raz nie moglam przyjsc na spotkanie z kolezanka i nie mialam ZADNEJ  
> mozliwosci kontaktu z nia jak tylko przez qmpla - qmpel zawalil... nawet  
> nie wiesz ile mnie kosztowalo wysilku, zeby przekonac qmpele, ze to nie  
> bylo specjalnie... a i tak na nastepne nasze umowione spotkanie nie  
> przyszla 'bo tak!!'

Hm... Pisałaś o strachu przed czyjąś reakcją... Napawa Cię lękiem, że ktoś nie przyjdzie na spotkanie? Bardziej obrazowo bym prosił.

> w pewnym sensie tak... nie mszcze sie 'czynnie' - jak juz to zaczynam  
> olewac dana osobe...

Ktoś tu ostatnio sypnoł pięknym cytatem na temat ignoracji... Nie pamietam kto i... samego cytatu, a nie chce mi sie szukać.  

> jeszcze nie znam wszystkich swoich reakcji... nie radze ci sie przekonac o  
> moich mozliwosciach - ostatnio zbyt czesto mam ochote sie faktycznie mscic  
> - czasem ignorancja ludzi za bardzo boli...

Co to? Stan gotowości?  
Buehehe, sama widzisz, sprowokować można kazdego, trzeba wiedzieć tylko gdzie dotknąć.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-20
22:14:15

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> To zwodliwa zasada. Dla kogoś moze być niemiłe coś, co tobie nie robi  
> różnicy.
> Na przykład, mi dym z papierosów nie przeszkadza...
byc moze - ale w ten sposob ludzie wiedza, co mnie irytuje... szanujac ich wymagania wobec mnie daje do zrozumeinia, ze wymagam tez tego od nich...
dym z paierosow mnie drazni jak sama nie moge zakurzyc ;)

> Hm... Pisałaś o strachu przed czyjąś reakcją... Napawa Cię lękiem, że ktoś  
> nie przyjdzie na spotkanie? Bardziej obrazowo bym prosił.
nie lubie byc lekcewazona - a to byla manifestacja lekcewazenia...
nie lubie sytuacji gdy nie jestem pewna drugiej osoby - nie ma zaufania - teraz nie wiem czy jak nie bede w potrzebie to ona mnie nie wystawi lufa do wiatru... bo moze akurat cos w moim zachowaniu sie nie spodobalo...

> Co to? Stan gotowości?  
heh... chyba tak!

> Buehehe, sama widzisz, sprowokować można kazdego, trzeba wiedzieć tylko  
> gdzie dotknąć.
nio... poki co jeszcze nikt mie nie 'zlamal' - niestety czuje, ze to blisko (jeden qmpel z uporem maniaka probuje pokazac mi granice mojej cierpliwosci)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-21
20:26:30

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> byc moze - ale w ten sposob ludzie wiedza, co mnie irytuje... szanujac ich  
> wymagania wobec mnie daje do zrozumeinia, ze wymagam tez tego od nich...

A jeśli ktoś ma dziurawą pamięć? Komuś coś powtarzasz a on cały czas o tym zapomina. Nie robi tego specjalnie, wręcz przeciwnie, szanuje Ciebie i Twoje przekonania ale jest roztrzepany i cały czas depcze Ci po odciskach... Jak zareagujesz? Wiesz, że ponowne strzępienie języka nic nie da... Hm?  

> > Hm... Pisałaś o strachu przed czyjąś reakcją... Napawa Cię lękiem, że  
> ktoś  
> > nie przyjdzie na spotkanie? Bardziej obrazowo bym prosił.
> nie lubie byc lekcewazona - a to byla manifestacja lekcewazenia...
> nie lubie sytuacji gdy nie jestem pewna drugiej osoby

Może Cię źle zrozumiałem ale pisałaś o strachu a to nie to samo co "nie lubienie"...

- nie ma zaufania -  
> teraz nie wiem czy jak nie bede w potrzebie to ona mnie nie wystawi lufa  
> do wiatru... bo moze akurat cos w moim zachowaniu sie nie spodobalo...

Cokolwiek robie, nawet jesli sie podpieram jakimiś-tam-znajomymi, zawsze biorę pod uwagę, że ten ktoś może mnie wystawić.  

> nio... poki co jeszcze nikt mie nie 'zlamal' - niestety czuje, ze to  
> blisko (jeden qmpel z uporem maniaka probuje pokazac mi granice mojej  
> cierpliwosci)

Hm... A przed nim ktoś prubował? Bo jesli to pierwsza taka próba, to... daje sporo do myślenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-21
22:18:59

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> A jeśli ktoś ma dziurawą pamięć? Komuś coś powtarzasz a on cały czas o tym  
> zapomina. Nie robi tego specjalnie, wręcz przeciwnie, szanuje Ciebie i  
> Twoje przekonania ale jest roztrzepany i cały czas depcze Ci po  
> odciskach... Jak zareagujesz? Wiesz, że ponowne strzępienie języka nic nie  
> da... Hm?  
w pewnym momencie trace cierpliwosc i olewam goscia... ilez mozna - albo sie szanujemy albo nie - ja tez mam  dziurawa pamiec, wiec zapisuje sobie wszystko... jesli ktos sie nie umie zorganizowac to nie moja wina

> Może Cię źle zrozumiałem ale pisałaś o strachu a to nie to samo co "nie  
> lubienie"...
nie lubie i jednoczesnie nie mam pewnosci - takie zawieszenie...
  
> Cokolwiek robie, nawet jesli sie podpieram jakimiś-tam-znajomymi, zawsze  
> biorę pod uwagę, że ten ktoś może mnie wystawić.  
ja wychodze z zalozenia, ze telefony istnieja...  
  
> (jeden qmpel z uporem maniaka probuje pokazac mi granice mojej  
> > cierpliwosci)
> Hm... A przed nim ktoś prubował? Bo jesli to pierwsza taka próba, to...  
> daje sporo do myślenia.
wczesniej to nie bylo tak skrajnie - ten qmpel przegina i to niezle, wiec nie recze za siebie jesli go spotkam...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-22
18:13:58

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> w pewnym momencie trace cierpliwosc i olewam goscia... ilez mozna - albo  
> sie szanujemy albo nie - ja tez mam  dziurawa pamiec, wiec zapisuje sobie  
> wszystko... jesli ktos sie nie umie zorganizowac to nie moja wina

Hm... Oki, ignorujesz go, ale macie wspólnych znajomych, ciągle sie spotykacie i ten ktoś ciągle drażni Twój odcisk... Zmienisz towazystwo przez jedną osobę? Jak długo będziesz to tolerować (bo ignoracja to niemalże niema zgoda)?

> nie lubie i jednoczesnie nie mam pewnosci - takie zawieszenie...

Ok.

> ja wychodze z zalozenia, ze telefony istnieja...  

No i? Jeśli ktoś nie zrobi tego do czego się zobowiązał, to co da Ci wykonanie do niego telefonu?

> wczesniej to nie bylo tak skrajnie - ten qmpel przegina i to niezle, wiec  
> nie recze za siebie jesli go spotkam...

Hm... Czyli drażni Cie na odległość?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-22
19:10:55

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Hm... Oki, ignorujesz go, ale macie wspólnych znajomych, ciągle sie  
> spotykacie i ten ktoś ciągle drażni Twój odcisk... Zmienisz towazystwo  
> przez jedną osobę? Jak długo będziesz to tolerować (bo ignoracja to  
> niemalże niema zgoda)?
ale fakt, ze komus nie ufam nie eliminuje go z mojego otoczenia - tyle za trzymam go na dystans... i nie zamierzam zmieniac grupy znajomych przez jedna osobe...

> > ja wychodze z zalozenia, ze telefony istnieja...  
> No i? Jeśli ktoś nie zrobi tego do czego się zobowiązał, to co da Ci  
> wykonanie do niego telefonu?
chodzilo mi o to, ze jesli ma sie nie przyjsc na spotkanie, czy nie wywiazac z jakiego s zobowiazania to trzeba druga osobe poinformowac (rozumiem skrajne przypadki - bieszczady, glusza, nie ma zasiegu, nie ma budki telefonicznej za to sa wilki...;))... nie ja bede dzwonic, tylko oczekuje telefonu osoby, z ktora sie umowilam...

> > wczesniej to nie bylo tak skrajnie - ten qmpel przegina i to niezle,  
> wiec nie recze za siebie jesli go spotkam...
> Hm... Czyli drażni Cie na odległość?
wlasciwie to tak - mnie nie ma w tygodniu w domu, a w weekendy obracamy se w roznym towarzystwie i rzadko spotykamy - ale ma jedna sprawe nie zalatwiona wobec mnie i kilku innych osob... czekam az doprowadzi ja do konca...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-23
13:01:59

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> ale fakt, ze komus nie ufam nie eliminuje go z mojego otoczenia - tyle za  
> trzymam go na dystans... i nie zamierzam zmieniac grupy znajomych przez  
> jedna osobe...

Ok, czyli pozwolisz by ten ktoś cały czas deptał Twój odcisk, to właśnie powiedziałaś.  

> chodzilo mi o to, ze jesli ma sie nie przyjsc na spotkanie, czy nie  
> wywiazac z jakiego s zobowiazania to trzeba druga osobe poinformowac  
> (rozumiem skrajne przypadki - bieszczady, glusza, nie ma zasiegu, nie ma  
> budki telefonicznej za to sa wilki...;))... nie ja bede dzwonic, tylko  
> oczekuje telefonu osoby, z ktora sie umowilam...

Rozumiem. Da sie te zasade rozciągnąć na inne dziedziny zycia niż spotkania?

> wlasciwie to tak - mnie nie ma w tygodniu w domu, a w weekendy obracamy se  
> w roznym towarzystwie i rzadko spotykamy - ale ma jedna sprawe nie  
> zalatwiona wobec mnie i kilku innych osob... czekam az doprowadzi ja do  
> konca...

Ignoruje Cię? Buehehe...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-23
22:15:44

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Ok, czyli pozwolisz by ten ktoś cały czas deptał Twój odcisk, to właśnie  
> powiedziałaś.  
nie, bo juz nie dopuszcze do sytuacji, kiedy mnie moze wystawic do wiatru...
  
> > oczekuje telefonu osoby, z ktora sie umowilam...
> Rozumiem. Da sie te zasade rozciągnąć na inne dziedziny zycia niż  
> spotkania?
tak - jakies wspolne interesy... troche wyobrazni :)
  
> Ignoruje Cię? Buehehe...
nie tylko mnie... ale zdaje sie, ze ja sie tym najbardziej przejmuje, bo niestety konsekwencje jego tu-mi-wisizmu spadna na mnie :(
i to nie jest smieszne - bo to oznacza uzeranie sie z ksiedzem :(((
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-02
00:22:08

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> nie, bo juz nie dopuszcze do sytuacji, kiedy mnie moze wystawic do  
> wiatru...

Ok, wierze na słowo. Wymyślanie coraz to bardziej skrajnych przykładów nic mi nie da.

> > Ignoruje Cię? Buehehe...
> nie tylko mnie... ale zdaje sie, ze ja sie tym najbardziej przejmuje, bo  
> niestety konsekwencje jego tu-mi-wisizmu spadna na mnie :(
> i to nie jest smieszne - bo to oznacza uzeranie sie z ksiedzem :(((

??? Zerwał zaręczyny? :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-02
22:40:37

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> ??? Zerwał zaręczyny? :P

hehehe... :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
20:37:02

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > ??? Zerwał zaręczyny? :P
>  
> hehehe... :D

Dla mnie to by nie było zabawne... Więc? Co z tym ksiedzem i jaka zemste planujesz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:40:39

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > > ??? Zerwał zaręczyny? :P
> Dla mnie to by nie było zabawne...  
jeszcze nie bylam wtakiej sytuacji, wiec nie wiem jak ja bym zareagowala... tym razem [sic!] nie o to chodzi...

>Więc? Co z tym ksiedzem i jaka zemste  
> planujesz?
chyba zdam sie na spontan... ale to go bedzie bolalo (nie ksiedza tylko qmpla)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:42:26

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> >Więc? Co z tym ksiedzem i jaka zemste  
> > planujesz?
> chyba zdam sie na spontan... ale to go bedzie bolalo (nie ksiedza tylko  
> qmpla)

Rzucisz mu sie go gardła? :P

Bolało psychicznie czy fizycznie?  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:45:01

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Rzucisz mu sie go gardła? :P
nie kus... ale cos mi sie zdaje, ze tak wlasnie to bedzie wygladac... juz sie boje!!
  
> Bolało psychicznie czy fizycznie?  
nie bolalo tylko wqwil mnie... maxymalnie - a nie lubie jak mnie ludzie nie szanuja...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:46:29

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Rzucisz mu sie go gardła? :P
> nie kus... ale cos mi sie zdaje, ze tak wlasnie to bedzie wygladac... juz  
> sie boje!!

Nie zapomniej to uwiecznić, tylko postaw kamere w pewnej odległości aby nie zachlapać ja krwią.. :P
  
> > Bolało psychicznie czy fizycznie?  
> nie bolalo tylko wqwil mnie... maxymalnie - a nie lubie jak mnie ludzie  
> nie szanuja...  

Hm.. Pytam czy jego bedzie bolało... i jak...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:48:48

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Nie zapomniej to uwiecznić, tylko postaw kamere w pewnej odległości aby  
> nie zachlapać ja krwią.. :P
no - trzeba bedzie...
    
> Hm.. Pytam czy jego bedzie bolało... i jak...
bedzie... fizycznie - baaaaaardzo, bo na bol psychiczny on jest uodporniony (zaawansowany tu-mi-wisizm praktykowany przez lata, poparty ogrooomna iloscia dragow robi swoje)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:50:48

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!

> > Hm.. Pytam czy jego bedzie bolało... i jak...
> bedzie... fizycznie - baaaaaardzo, bo na bol psychiczny on jest  
> uodporniony (zaawansowany tu-mi-wisizm praktykowany przez lata, poparty  
> ogrooomna iloscia dragow robi swoje)

Gdyby skazać go na głód? Hm.. Ciekawa zemsta... fizyczno-psychiczna...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:51:39

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Gdyby skazać go na głód? Hm.. Ciekawa zemsta... fizyczno-psychiczna...
ale za dlugo trwa - ja chce zeby to bylo szybkie i skuteczne...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:52:47

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Gdyby skazać go na głód? Hm.. Ciekawa zemsta...  
> fizyczno-psychiczna...
> ale za dlugo trwa - ja chce zeby to bylo szybkie i skuteczne...

Nie jesteś zbyt wyrafinowana.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:56:07

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Nie jesteś zbyt wyrafinowana.
ja juz nie mam sily na niego... po co mam misternie knuc plan zemsty skoro on tego nawet nie zauwazy i nie doceni... ja potrzebuje czego co wywola natychmiastowy efekt!!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:57:48

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Nie jesteś zbyt wyrafinowana.
> ja juz nie mam sily na niego... po co mam misternie knuc plan zemsty skoro  
> on tego nawet nie zauwazy i nie doceni... ja potrzebuje czego co wywola  
> natychmiastowy efekt!!

No tak, najważniejszy jest efekt i to taki który Cie zadowoli.

Mscił sie kidyś ktoś na Tobie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
21:58:59

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Mscił sie kidyś ktoś na Tobie?
tak (niestety...) - nie wspominam tego zbyt mile (takie delikatne okreslenie traumy) ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
22:00:20

ZEMSTA
> > Mscił sie kidyś ktoś na Tobie?
> tak (niestety...) - nie wspominam tego zbyt mile (takie delikatne  
> okreslenie traumy) ;)

Udała mu sie ta zemsta? Chyba tak, wnioskuje po "niestety"... ale moge sie mylić, więc?
Zasłużyłaś?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
22:01:37

ZEMSTA
> Udała mu sie ta zemsta? Chyba tak, wnioskuje po "niestety"... ale moge sie  
> mylić, więc?
> Zasłużyłaś?
zemsta sie udala, ale uwazam, ze NIE zasluzylam (i to nie byl on tylko ona - kobiety sa straszne pod tym wzgledem)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
22:09:27

ZEMSTA

No właśnie, powszwechnie uwaza sie, że kobiety sa bardziej msciwe.
Ja mysle, że to kwestia charakteru a nie płci.  

Hm... A moze istotne są róznice w wychowaniu dziewcząt i chlopców?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-06
23:31:32

ZEMSTA
> No właśnie, powszwechnie uwaza sie, że kobiety sa bardziej msciwe.
> Ja mysle, że to kwestia charakteru a nie płci.  
byc moze
  
> Hm... A moze istotne są róznice w wychowaniu dziewcząt i chlopców?
kto wie czy nie chodzi o roznice w wychowaniu – dziewczynki musza byc grzeczne i ulozone, wiec nie ma miejsca na wpajanie im ‘technik zemsty’ :) z drugiej strony nie powinny (zdaniem doroslych) bic sie (najprostszy sposob zemsty), wiec ucza sie jak knuc cichaczem...

facet ma byc twardy i musi umiec przywalic drugiemu jak mu nadepnie na odcisk...

ale jakos nie przemawia do mnie ten argument... moze po prostu faceci nie sa na tyle inteligentni, zeby knuc wyrafinowana zemste ;)
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adams
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-06
23:58:17

Fredry? ;)
> > Hm... A moze istotne są róznice w wychowaniu dziewcząt i chlopców?
> kto wie czy nie chodzi o roznice w wychowaniu – dziewczynki musza  
> byc grzeczne i ulozone, wiec nie ma miejsca na wpajanie im ‘technik  
> zemsty’ :) z drugiej strony nie powinny (zdaniem doroslych) bic sie  
> (najprostszy sposob zemsty), wiec ucza sie jak knuc cichaczem...
>  
> facet ma byc twardy i musi umiec przywalic drugiemu jak mu nadepnie na  
> odcisk...

...czy to przypadkiem nie są stereotypy???...

...Adams...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
22:13:25

Fredry? ;)
> ...czy to przypadkiem nie są stereotypy???...
jasne, ze sa... ale w przypadku zemsty, która jest często bezwarunkowym odruchem te stereotypy (az zbyt) często okazuja się zgodne z rzeczywistoscia...  

często przez takie podejscie spoleczenstwa do sprawy dochodzi do tragicznych w skutkach wypadkow (np. zbrodnie w afekcie dokonane przez kobiety sa znacznei bardziej brutalne niż dokonane przez mezczyzn... a to zwykle jest akt jawnej i nieprzemyslanej zemsty... za cale zlo wyrzadzone...daje się upust tak dlugo tlumionym emocjom – to już nie jest strumyk, a gejzer emocji)...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adams
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
23:24:10

zemsta kobiety vs. zemsta mężczyzny
...i sądzisz że tak wielką rolę odgrywa przy zemście różnica płci???...

...Adams...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-09
13:02:14

zemsta kobiety vs. zemsta mężczyzny
> ...i sądzisz że tak wielką rolę odgrywa przy zemście różnica płci???...
moze nie 'TAK wielka' ale na pewno znaczna... to wynika z 'plci mozgu'... mezczyzni zorientowani sa na czyny a kobiety na uczucia, emocje - i na tej podstawie zwykle dzialaja... (nie bez znaczenia jest tez kobieca perfidnosc)...

wiem, ze to sa znaczne uogolnienia, ale z moich obserwacji wynika, ze w wiekszosci przypadkow sie to sprawdza...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adams
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-09
17:04:11

zemsta kobiety vs. zemsta mężczyzny
...sądzę inaczej...poza tym dla mnie to prawie tak jak  w dowcipie
"ludzie jedzcie gówno kilka miliardów much nie może się mylić" ...
...moim zdaniem zemsta jest bardzo indywidualną sprawą co widać po tym wątku...a płeć osoby mszczącej się ma tu znikome znaczenie...no ale to moje zdanie...więc chyba EOT??...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
11:27:28

ZEMSTA
> ale jakos nie przemawia do mnie ten argument... moze po prostu faceci nie  
> sa na tyle inteligentni, zeby knuc wyrafinowana zemste ;)
>  

Mi sie wydaje, że to kwestia powiezchowności, w której kobiety dominują. Zawsze i do końca zachować pozory, to takie kobiece...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
22:12:27

ZEMSTA
> Mi sie wydaje, że to kwestia powiezchowności, w której kobiety dominują.  
> Zawsze i do końca zachować pozory, to takie kobiece...
ee... to tak samo cecha mezczyzn... tylko tutaj pojawia się kwestia ‘jak odbierze to otoczenie’ – faceci chca być podziwiani za sile i odwage ([stereo]typowe cechy meskie), wiec chca, żeby ich zemsta była ‘spektakularna’, widoczna...

kobiety nie lubia ujawniac motywow dzialania – tajemniczosc to ich (nasza!!) domena, wiec wola dzialac w ‘ukryciu’...  

czyli nie tyle ‘zachowac pozory’ co zachowac mgielke tajemniczosci wobec otoczenia zarówno jak osoby na ktorej się mszcza...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
20:21:20

ZEMSTA
> ee... to tak samo cecha mezczyzn...

Owszem ale w mniejszym stopniu, w nieporównywalnie mniejszym.

> kobiety nie lubia ujawniac motywow dzialania – tajemniczosc to ich  
> (nasza!!) domena, wiec wola dzialac w ‘ukryciu’...  

Dlaczego?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
21:20:36

ZEMSTA
> > kobiety nie lubia ujawniac motywow dzialania – tajemniczosc to  
> ich  
> > (nasza!!) domena, wiec wola dzialac w ‘ukryciu’...  
>  
> Dlaczego?
nie wiem - nie ja to wymyslilam, ale zawsze kobiety byly postrzegane za istoty 'tajemnicze'... i niech tak zostanie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
21:29:31

ZEMSTA
> > > kobiety nie lubia ujawniac motywow dzialania –  
> tajemniczosc to  
> > ich  
> > > (nasza!!) domena, wiec wola dzialac w ‘ukryciu’...  
>  
> >  
> > Dlaczego?
> nie wiem - nie ja to wymyslilam, ale zawsze kobiety byly postrzegane za  
> istoty 'tajemnicze'... i niech tak zostanie ;)

Hm... TAJEMNICZE kobiety, to w dzisiejszych czasach prawdziwa żadkośc.

Bedę NALEGAŁ... Dlaczego tak a nie inaczej? Przeciez nie robisz czegoś bo ktos kiedyś tak powiedział. Kazda sytuacja ma swoje plusy i minusy, jak jest z Tobą?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
21:40:23

ZEMSTA
> Hm... TAJEMNICZE kobiety, to w dzisiejszych czasach prawdziwa żadkośc.
bo jesli sie nie zaprrezentujesz i nie ujawnisz swoich atutow to nie masz szans w wyscigu szczurow...  
o emocje nikt nie pyta...
  
> Bedę NALEGAŁ... Dlaczego tak a nie inaczej? Przeciez nie robisz czegoś bo  
> ktos kiedyś tak powiedział. Kazda sytuacja ma swoje plusy i minusy, jak  
> jest z Tobą?
juz napisalam, ze nie jestem zbyt dobra w misternym knuciu zemsty... raczej sie nie mszcze, bo nie potrafie utrzymac emocji na wodzy...
(aha - kumpla nie zamordowalam, bo zalatwil sprawe bez spotykania sie ze mna - ale mial szczescie)...
co do innych sfer zycia... czesto jestem tajemnicza - i czesto na tym zle wychodze... facetom (bo zwykle to o nich chodzi) sie nie chce odkrywac tajemnic kobiety... a znowu jak powiem zbyt wiele  - nie zdobywaja, wiec traca zaiteresowanie... albo zaczynaja sie niepewnie czuc...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
21:45:41

Szczurzyca?
> > Hm... TAJEMNICZE kobiety, to w dzisiejszych czasach prawdziwa  
> żadkośc.
> bo jesli sie nie zaprrezentujesz i nie ujawnisz swoich atutow to nie masz  
> szans w wyscigu szczurow...  
> o emocje nikt nie pyta...

A gdzie jest meta tego wyscigu? Jesli wiesz to powiedz czy warto biec...

> co do innych sfer zycia... czesto jestem tajemnicza - i czesto na tym zle  
> wychodze... facetom (bo zwykle to o nich chodzi) sie nie chce odkrywac  
> tajemnic kobiety... a znowu jak powiem zbyt wiele  - nie zdobywaja, wiec  
> traca zaiteresowanie... albo zaczynaja sie niepewnie czuc...

No to pozbywaj sie tych palantów. Wszystkich i tak nie zadowolisz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
21:50:00

szczury i inne zwiarzatka
>w wyscigu szczurow...  
> A gdzie jest meta tego wyscigu? Jesli wiesz to powiedz czy warto biec...
meta to sukces zawodowy i zawalone zycie prywatne... meta to ostatni szczebel drabiny spolecznej, na ktorym stoisz sam - inni dawno odpadli - w dodatku nie masz sie juz czego trzymac...
wg mnie - nie warto w nim brac udzialu... niestety rzeczywistosc coraz czesciej pokazuje, ze jesli nie jestes najlepszy to zostaniesz wyeliminowany czy chcesz czy nie...

> No to pozbywaj sie tych palantów. Wszystkich i tak nie zadowolisz.
w rezultacie sami sie traca... :) ee... a moze powinnam zrobic :( ....
nie probuje nikogo zadowolic na sile... ale jeszcze jakos sie nie znalazl taki, ktory nie mialby pretensji o tajemniczosc lub jej brak... (faceci to dziwne zwierzatka)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
21:53:09

szczury i inne zwiarzatka
> >w wyscigu szczurow...  
> > A gdzie jest meta tego wyscigu? Jesli wiesz to powiedz czy warto  
> biec...
> meta to sukces zawodowy i zawalone zycie prywatne... meta to ostatni  
> szczebel drabiny spolecznej, na ktorym stoisz sam - inni dawno odpadli - w  
> dodatku nie masz sie juz czego trzymac...

Czy to jest możliwe do osiągnięcia?

> wg mnie - nie warto w nim brac udzialu... niestety rzeczywistosc coraz  
> czesciej pokazuje, ze jesli nie jestes najlepszy to zostaniesz  
> wyeliminowany czy chcesz czy nie...

Kazda moda kiedyś mija... Minoł czas rydwanów minie i szczurów...
  
> > No to pozbywaj sie tych palantów. Wszystkich i tak nie zadowolisz.
> w rezultacie sami sie traca... :) ee... a moze powinnam zrobic :( ....
> nie probuje nikogo zadowolic na sile... ale jeszcze jakos sie nie znalazl  
> taki, ktory nie mialby pretensji o tajemniczosc lub jej brak... (faceci to  
> dziwne zwierzatka)

No...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
21:56:15

szczury i inne zwiarzatka
> > meta to sukces zawodowy i zawalone zycie prywatne... meta to ostatni  
> > szczebel drabiny spolecznej, na ktorym stoisz sam - inni dawno  
> odpadli - w  
> > dodatku nie masz sie juz czego trzymac...
> Czy to jest możliwe do osiągnięcia?
niestety tak - ale rzadko uczciwa rywalizacja - doping... wszechobecny doping ;)
  
> Kazda moda kiedyś mija... Minoł czas rydwanów minie i szczurów...
nie sadze - bo teraz to nie jest kwestia rozrywki tylko przezycia w dzunglii codziennosci... nie bedziesz mial odpowiedniej pozycji spolecznei - mozesz nie miec co wsadzic do garnka... ciagla rywalizacja o stanowiska - o prace w ogole...
  
> (faceci to  
> > dziwne zwierzatka)
> No...
:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
21:59:29

szczury i inne zwiarzatka
> > Kazda moda kiedyś mija... Minoł czas rydwanów minie i szczurów...
> nie sadze - bo teraz to nie jest kwestia rozrywki tylko przezycia w  
> dzunglii codziennosci... nie bedziesz mial odpowiedniej pozycji spolecznei  
> - mozesz nie miec co wsadzic do garnka... ciagla rywalizacja o stanowiska  
> - o prace w ogole...

Hm... Moze tak, moze nie.
    
> > (faceci to  
> > > dziwne zwierzatka)
> > No...
> :)

Rozsmieszyłem Cię?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
22:04:11

szczury i inne zwiarzatka
> > > (faceci to  
> > > > dziwne zwierzatka)
> > > No...
> > :)
>  
> Rozsmieszyłem Cię?
nie o to chodzi - po prostu przyzwyczailam sie, ze faceci sie ze mna kloca...  
a wreszcie jakas moje teoria zostala potwierdzona przez 'samca' :)
nie smieje sie z ciebie tylko sie usmiecham bo sie ciesze... :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adams
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
23:28:30

ZEMSTA
...ale czy dusza/świadomość/umysł posiadają płeć???...

...Adams...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-09
13:03:56

ZEMSTA
> ...ale czy dusza/świadomość/umysł posiadają płeć???...
polecam ksiazke 'plec mozgu'...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adams
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-09
17:06:40

ZEMSTA
..."Płeć mózgu" to tytuł???...i czy ta książka ma jakiegoś autora???...

...Adams...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-10
15:01:54

ZEMSTA
> ..."Płeć mózgu" to tytuł???...i czy ta książka ma jakiegoś autora???...
jasne, ze ma autora - ale nie pamietam - sprawdze i napisze ci na priva albo na forum (zeby wszyscy wiedzieli)...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adams
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-10
18:17:27

ZEMSTA
> > ..."Płeć mózgu" to tytuł???...i czy ta książka ma jakiegoś  
> autora???...
> jasne, ze ma autora - ale nie pamietam - sprawdze i napisze ci na priva  
> albo na forum (zeby wszyscy wiedzieli)...
...czekam i z góry dzięki...ntnr...

...Adams...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lena
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
12:15:23

ZEMSTA
          
autorzy  to Anne Moir i David Jessel
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
21:25:18

namiary na książkę...
"Płeć mózgu" (oryginalny tytuł: BRAIN SEX. THE REAL DIFFERENCE BETWEEN MEN AND WOMEN"
Anne Moir
David Jessel


czy ktos zwrocil uwage, ze uzylam wielkich liter (gdzie konieczne) i polskich znakow... docencie to ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adams
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-13
18:07:18

thx
...wielkie dzięki postaram się znaleźć w najbliższym czasie...
...co do polskich znaków to ja staram się ich używać non stop :) ...

...Adams...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lena
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
17:26:31

ZEMSTA
> > ale jakos nie przemawia do mnie ten argument... moze po prostu faceci  
> nie  
> > sa na tyle inteligentni, zeby knuc wyrafinowana zemste ;)
> >  
>  
> Mi sie wydaje, że to kwestia powiezchowności, w której kobiety dominują.  
> Zawsze i do końca zachować pozory, to takie kobiece...


a czy to nie czasem faceci  zagryzaja wargi by lzy nie uronic?
taki Segal na codzien...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
20:10:46

ZEMSTA
> a czy to nie czasem faceci  zagryzaja wargi by lzy nie uronic?

Ja nie zagryzam... Biorę głębszy oddech...

> taki Segal na codzien...

No co?


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-21
12:39:16

Z jak Zdzisław
Zemsta w swej klasycznej postaci mnie również kojarzy się ze słabością. Takie ujawnianie własnego sfermentowanego wnętrza.
Magia daje jednak wiele ciekawych możliwości które od czasu do czasu warto wykorzystać.
Osobiście od dawien dawna nie miałem okazji do takiej aktywności, jednak swojego czasu traktowałem ją jako ciekawą grę, zabawę cudzym kosztem, możliwość poeksperymentowania na nowym obiekcie. Oczywiście na taki zaszczyt trzeba sobie zasłużyć, ofiara musi być warta mojego czasu.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-21
20:40:41

W jak wyzwanie...
> Zemsta w swej klasycznej postaci mnie również kojarzy się ze słabością.  
> Takie ujawnianie własnego sfermentowanego wnętrza.

Jednowymiarowe postrzeganie?
Mścił się kiedyś ktoś na Tobie?

> Magia daje jednak wiele ciekawych możliwości które od czasu do czasu warto  
> wykorzystać.
> Osobiście od dawien dawna nie miałem okazji do takiej aktywności, jednak  
> swojego czasu traktowałem ją jako ciekawą grę, zabawę cudzym kosztem,  
> możliwość poeksperymentowania na nowym obiekcie. Oczywiście na taki  
> zaszczyt trzeba sobie zasłużyć, ofiara musi być warta mojego czasu.
>  

Hm... Niech będzie. Co miałbym zrobić?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-21
23:40:31

W jak wyzwanie...
„Hm... Niech będzie. Co miałbym zrobić?”

Po pierwsze- być magiem.  
Po drugie- wejść mi w drogę i wykazać się sporymi zdolnościami.

Ps. Jeśli jakiś z tych punktów (z dziwnych powodów) nie wydaje się jasny tudzież realizacja jego nastręcza trudności to widać nie jest Pan obiektem na jaki trawił bym czas.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-22
00:25:53

W jak wyzwanie...

>  
> Po pierwsze- być magiem.  
> Po drugie- wejść mi w drogę i wykazać się sporymi zdolnościami.
.
>  
khe khe ..mozna zamówic pare zaklęć za zaliczeniem pocztowym?????...czy moze 0-700-xxx-xxx , potrzebne mnie pilnie na 1 matkojebce:) ....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-22
17:43:31

W jak wyzwanie...
Jak zawsze frontem do klienta:

Akceptujemy karty płatnicze, przelewy oraz oczywiście opłatę przy odbiorze przesyłki.
Nasza firma ma kilkusetletnią tradycję i długą linię ofiar (udostępnimy gdy poukładamy w drzewka genealogiczne) oraz zadowolonych klientów.  Cieszymy się zaufaniem zarówno skrytobójców jak i pospolitych morderców (dla tych ostatnich nowa usługa –doradztwo życiowe).  
Oferujemy erotyczne seanse spirytystyczne dla nekrofil oraz szczególnie popularne w metropoliach  kursy lewitacji (asekuracja na koszt własny).
Nasza oferta obejmuje-
-zaklęcia i wywary miłosne
-voodoo w weekend czyli szybki kurs czarnej magii dla opornych
-zaklęcia i rytuały śmierci (dobrze widziana psychoza maniakalna)
-wróżenie z fusów
-certyfikaty osiągnięcia mistrzostwa w dowolnej dziedzinie magii w dowolnej ze szkół


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-22
17:55:50

W jak wyzwanie...
A i bym zapomniał niedługo rusza bezpłatna linia informacyjna a zaraz po niej do druku idą „Roczniki magiczne” a zaraz po nich „Przegląd astralny” i „Magia w pytaniach i odpowiedziach”.
Dla koneserów mamy kalendarium –„Tablice magiczne” obejmujące okres od polować na mamuty (skutecznych jedynie dzięki ściennym malowidłom) aż po współczesność.
Mamy też, jako jedyni  „Informator dla kandydatów na adeptów 2002/2003”.
Młodszym proponujemy „ABC rytuału” jak również bajeczki z serii „Poczytaj mi wiedźmo”.
Magistrom magii przyrody proponujemy „Współczesne zagadnienia magii przyrody czyli: abstrakcja magiczna czy wyodrębnianie implikacji magicznych typu redukcyjnego”.
Miłośnikom demonologii udostępniamy „Ontologię egregorów” oraz „Ty i twój pupil czyli jak hodować żeby przeżyć”.



  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-22
18:20:10

W jak wyzwanie...
OKEJ:))) ale ja potrzebuje 1 butelki piwa a nie całego browaru:))))))hehehe  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-22
17:56:02

W jak wyzwanie...
> Po pierwsze- być magiem.  

Buehehe, a któż ów zacz? Równie dobrze mugłbyś mi kazać zmienić się w białego króliczka...

> Po drugie- wejść mi w drogę i wykazać się sporymi zdolnościami.

To sie da załatwić, moje "zdolności" może nie są oszałamiające ale na Ciebie wystarczą...
  
> Ps. Jeśli jakiś z tych punktów (z dziwnych powodów) nie wydaje się jasny  
> tudzież realizacja jego nastręcza trudności to widać nie jest Pan obiektem  
> na jaki trawił bym czas.

Od samego początku wiedziałem, że sie uchylisz...
Zawsze tak robisz...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-22
20:09:33

W jak wyzwanie...
„Od samego początku wiedziałem, że sie uchylisz...  
Zawsze tak robisz...”

O jejku jejku jej... jaki arbitralny osąd. Jestem pod wrażeniem.
Czego się Pan spodziewał że się umówimy na małe „w samo południe”?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-23
12:52:19

W jak wyzwanie...
> Czego się Pan spodziewał że się umówimy na małe „w samo  
> południe”?

Masz problemy z czytaniem? Przecież napisałem, że niczego się po tobie nie spodziewałem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-23
16:11:01

W jak wyzwanie...
Pisze Pan że się uchylam co świadczy o tym iż ta odpowiedz nie była wystarczająca zatem zapytuje czego się Pan spodziewał, lub jeżeli tak będzie prościej jakiej formy powinienem użyć żeby Pana usatysfakcjonować?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-25
21:50:38

W jak wyzwanie...
lub jeżeli tak  
> będzie prościej jakiej formy powinienem użyć żeby Pana  
> usatysfakcjonować?

Mniej patetycznej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-26
08:55:44

W jak wyzwanie...
„Mniej patetycznej”

No to trzeba było tak od razu.....

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-10-28
11:14:36

U jak udup... USMIECH :)
> „Mniej patetycznej”
>  
> No to trzeba było tak od razu.....

To sie Morti usmiechnij jeszcze bo rzadko to robisz..
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-28
16:04:10

U jak udup... USMIECH :)
Ależ ja niezwykle często się uśmiecham tyle że mam awersję  do tych znaczków jak to leci..  :], ;(, :}... toż to hieroglify.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-10-28
16:11:29

U jak udup... USMIECH :)
> Ależ ja niezwykle często się uśmiecham tyle że mam awersję  do tych  
> znaczków jak to leci..  :], ;(, :}... toż to hieroglify.

OK, ale kazdy orze jak moze... Mozesz pisac co chcesz ale jesli usmiechal bedziesz  sie tylko przed komputerem to malo kto potraktuje Twoj tekst zartobliwie...  

Swoja droga. Emotikony, te wlasnie hieroglify to substytut mimiki... I ja sie ciesze ze sa... :)

Pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-02
00:24:18

W jak wyzwanie...
> „Mniej patetycznej”
>  
> No to trzeba było tak od razu.....

To chyba oczywiste. Rozmawiasz z kompletnym ignorantem jesli chodzi o magie.
Nie rajcują mnie opowieści utrzymane w klimacie Harrego P.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morti-Fer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-02
09:45:43

W jak wyzwanie...
"Nie rajcują mnie opowieści utrzymane w klimacie Harrego P.”

Nie znam maga którego by rajcowały.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
20:38:58

W jak wyzwanie...
> "Nie rajcują mnie opowieści utrzymane w klimacie Harrego P.”
>  
> Nie znam maga którego by rajcowały.

Nie znam zadnego maga, znam osoby które za takowych sie podaja.

Wiec? Co z wątkiem głównym? Doczekam sie mniej patetycznej odpowiedzi?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2002-10-22
08:50:46

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Prawie wogóle nie stosuję Vendetty. Prawie...bo czasami wykorzystuję okazję ale tylko dla własnej przyjemności, nigdy zaś tej okazji nie szukam. Czasem warto wybaczyć, zwłaszcza, że ja przecież też czasem zasługuję na kopa.  

Jeżeli się mszczę, to obiekt mojej zemsty musiał naprawdę sobie przeskrobać. Na dodate wykonuję to w taki sposób, żeby nikt się nie zorientował (zwłaszcza ten, kto podpadł).  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-22
18:24:14

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Prawie wogóle nie stosuję Vendetty. Prawie...bo czasami wykorzystuję  
> okazję ale tylko dla własnej przyjemności,

Rozumiem, pewnie jako jeden z niewielu... Jeśli nie jedyny...

nigdy zaś tej okazji nie  
> szukam. Czasem warto wybaczyć, zwłaszcza, że ja przecież też czasem  
> zasługuję na kopa.  

Tutaj mógłbym polemizować. To, że na coś się zasługuje,  nie oznacza, że trzeba to otrzymać.
Dziwne, że akt zemsty uwazany jest za słabośc a wybaczanie nie. Przecież to drugie jest o wiele prostsze, to wręcz pujście na łatwiznę.  
"Nie stać mnie na odwet więc wspaniałomyślnie mu wybacze..." czy to kwestia strachu? Hm.. Jak myślisz?
  
> Jeżeli się mszczę, to obiekt mojej zemsty musiał naprawdę sobie  
> przeskrobać.

Naciągne Cię na jakiś przykład?

Na dodate wykonuję to w taki sposób, żeby nikt się nie  
> zorientował (zwłaszcza ten, kto podpadł).  

No prosze, i nie tylko ja tak myśle. Tyle, że u mnie to nie jest regóła, a u Ciebie?


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2002-10-22
19:17:24

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> "Nie stać mnie na odwet więc wspaniałomyślnie mu wybacze..." czy to  
> kwestia strachu? Hm.. Jak myślisz?
Strach to ciekawy przykład. Czasami jest wyrazem rozsądku. Czy zyskam coś, jeżeli porwe się na potężniejszego od siebie? Wątpię. Więcej mogę stracić.

> > Jeżeli się mszczę, to obiekt mojej zemsty musiał naprawdę sobie  
> > przeskrobać.
>  
> Naciągne Cię na jakiś przykład?

Naturalnie. Krzywd wyrządzonych rodzinie się nie wybacza. Mam młodszego (większego) brata. Każdy kto wyciągnie na niego rękę musi wiedzieć, że ...."władza mu tę rękę utnie.."(cytat z przemówienia jednego sekretarza..he he he..).

>  Na dodate wykonuję to w taki sposób, żeby nikt się nie  
> > zorientował (zwłaszcza ten, kto podpadł).  
>  
> No prosze, i nie tylko ja tak myśle. Tyle, że u mnie to nie jest regóła, a  
> u Ciebie?


To zalezy od czynu i tego jak to będzie odebrane przez otoczenie. Czasem już samo "wspaniałomyślne" powstrzymanie się od działania jest zemstą, bo ośmiesza kogoś. Fajnym przykładem zemsty jest urabianie opinii publicznej. Kiedyś jeden koleś usilnie próbował odwrócić ode mnie wszystkich znajomych. Raz stosował taktykę skrzywdzonej owieczki innym razem oczerniania. Każdy kto mi o tym opowiadał widział na mojej twarzy uśmiech politowania dla tego kolesia i zamierzony efekt był dokładnie odwrotny.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-23
13:14:33

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Strach to ciekawy przykład. Czasami jest wyrazem rozsądku. Czy zyskam coś,  
> jeżeli porwe się na potężniejszego od siebie? Wątpię. Więcej mogę  
> stracić.

Czyli możnaby powiedzieć, że nazywanie zemsty prostactwem sprowadza się do usprawiedliwienia własnej niemocy, bez wzgledu na to, z czego by  ona nie wynikała.
  
> To zalezy od czynu i tego jak to będzie odebrane przez otoczenie. Czasem  
> już samo "wspaniałomyślne" powstrzymanie się od działania jest zemstą, bo  
> ośmiesza kogoś.

Racja.

Fajnym przykładem zemsty jest urabianie opinii publicznej.  
> Kiedyś jeden koleś usilnie próbował odwrócić ode mnie wszystkich  
> znajomych. Raz stosował taktykę skrzywdzonej owieczki innym razem  
> oczerniania. Każdy kto mi o tym opowiadał widział na mojej twarzy uśmiech  
> politowania dla tego kolesia i zamierzony efekt był dokładnie odwrotny.  

Moi znajomi najczęściej nie znają sie nawzajem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2002-10-23
14:15:23

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Wujek Friedrich pisał o orłach, które są złe, bo są silne i owieczkach, które są dobre, bo są słabe. Jednak mechaniczne stosowanie zemsty też bywa szkodliwe (przyklad tego kolesia).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2002-10-23
14:18:02

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
To było "Z genealogii moralności" jak dobrze pamiętam. Miałem stary egzemplarz z 1907 rok. Tłumaczył chyba Leopold Staff. Strasznie trudno sie czytało.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-25
21:59:45

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Gdy na siłe szukasz demona to  go znajdziesz...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2002-10-30
18:13:16

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Lubicie ją?

To zależy, od osoby na której jest dokonywana zemsta i od tego jak się mszczę.

> Poddajecie się jej magnetycznemu urokowi?

Ja tak.

> Często jej ulegacie?

Zawsze jak, ktoś wyrządzi mi dużą krzywdę i mam możliwość się zemścić.  

> Podobno "zemsta jest dziedzictwem słabych charakterów"(T.K.), tez tak  
> myślicie?

Nie, masz prawo dokopać komuś jak ci się naraził. Spełniasz swoje pragnienie zrobienia mu krzywdy. To nie jest słabość.
  
> Czy na Waszą zemste trzeba zasłóżyć?

Tak, na moją trzeba sobie zasłużyć. Nie mszczę się o byle co.  

> Jak bardzo jesteście okrutni?

Poziom okrucieństwa u mnie zależy od wyrządzonej krzywdy i możliwych sposobów zemsty.

> Wyrafinowani?

Nia zawsze, w zależności od sytuacji wybieram najlepszą możliwość zemsty nie tą najbardziej wyrafinowaną.

> Czy gniew zastępuje Wam zdrowy rozsądek?

Mi nigdy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-10-31
10:52:59

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Lubicie ją?
>  
> To zależy, od osoby na której jest dokonywana zemsta i od tego jak się  
> mszczę.
>  
> > Poddajecie się jej magnetycznemu urokowi?
>  
> Ja tak.
>  
> > Często jej ulegacie?
>  
> Zawsze jak, ktoś wyrządzi mi dużą krzywdę i mam możliwość się zemścić.  
>  
> > Podobno "zemsta jest dziedzictwem słabych charakterów"(T.K.), tez tak  
>  
> > myślicie?
>  
> Nie, masz prawo dokopać komuś jak ci się naraził. Spełniasz swoje  
> pragnienie zrobienia mu krzywdy. To nie jest słabość.
>  
> > Czy na Waszą zemste trzeba zasłóżyć?
>  
> Tak, na moją trzeba sobie zasłużyć. Nie mszczę się o byle co.  
>  
> > Jak bardzo jesteście okrutni?
>  
> Poziom okrucieństwa u mnie zależy od wyrządzonej krzywdy i możliwych  
> sposobów zemsty.
>  
> > Wyrafinowani?
>  
> Nia zawsze, w zależności od sytuacji wybieram najlepszą możliwość zemsty  
> nie tą najbardziej wyrafinowaną.
>  
> > Czy gniew zastępuje Wam zdrowy rozsądek?
>  
> Mi nigdy.

Ile czasu zajmuje ci zaplanowanie takeij zemsty? (jeżeli w ogóle ją planujesz)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-03
00:52:05

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Ile czasu zajmuje ci zaplanowanie takiej zemsty? (jeżeli w ogóle ją  
> planujesz)

Bardzo różnie. Od 30 sekund do kilku tygodni. W zależności od tego na kim chce się mścić i jak bardzo jestem na niego zły. Najgorzej jak się trafi ktoś kogo nie można z żadnej strony podejść. Wtedy właśnie trwa to kilka tygodni. Po prostu muszę wybadać słabe strony przeciwnika lub czekam na jakiś jego błąd. Potem samo planowanie zemsty nie jest zbyt długie, no chyba, że trzeba to zrobić w wyjątkowo wyrafinowany sposób, wtedy trzeba dopracować wszystko w szczegółach i zajmuje to dużo czasu. Czasami jest tak, że muszę poczekać parę miesięcy zanim nadaży się okazja do zemsty, ale jak jestem na kogoś naprawdę wkurwiony to warto tyle czekać, żeby potem w najmniej oczekiwanym momencie go załatwić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-02
00:29:49

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Kiedy i w jaki sposób ostatnio sie mściłeś?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-03
00:53:17

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Kiedy i w jaki sposób ostatnio sie mściłeś?

Ostatnio się mściłem, na początku tego roku. Zemsta była dosyć subtelna. Po prostu, ta osoba, na której się mściłem mogła ode mnie uzyskać wiele rzeczy których pragnęła. Dałem jej nadzieję na realizację tego wszystkiego o czym marzyła, a jak myślała, że już ma to wszystko w ręku, pozbawiłem ją złudzeń. Nie dostała nic (no może poza niezłą depresją ;) ).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-05
20:40:00

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Kiedy i w jaki sposób ostatnio sie mściłeś?
>  
> Ostatnio się mściłem, na początku tego roku. Zemsta była dosyć subtelna.  
> Po prostu, ta osoba, na której się mściłem mogła ode mnie uzyskać wiele  
> rzeczy których pragnęła. Dałem jej nadzieję na realizację tego wszystkiego  
> o czym marzyła, a jak myślała, że już ma to wszystko w ręku, pozbawiłem ją  
> złudzeń. Nie dostała nic (no może poza niezłą depresją ;) ).

Czym ta osoba zasłużyła sobie na Twoją zemste?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-06
08:19:46

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Czym ta osoba zasłużyła sobie na Twoją zemste?

Swoim dwulicowym zachowaniem w stosunku do mnie. Niezbyt lubię jak ktoś jest niby OK w stosunku do mnie, a pod tym płaszczykiem kryje się szyderstwo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
11:46:39

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Czy mozna załozyć, ze któras płeć ma wieksze predyspozycje do zemsty?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lena
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
17:28:21

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Czy mozna załozyć, ze któras płeć ma wieksze predyspozycje do zemsty?



       nie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
20:16:12

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Czy mozna załozyć, ze któras płeć ma wieksze predyspozycje do  
> zemsty?
>  
>  
>  
>        nie

Dlaczego?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-20
12:50:00

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
Kobiety zazwyczaj częściej się mszczą niż mężczyzni i są bardziej wytrwałe i zaciekłe w swej zemście. Dlaczego? Nie wiem zapytaj jakiejś kobiety, która właśnie tak postępuje.

Natomiast jeśli chodzi o sam skutek zemsty, czy jej przygotowanie, to tutaj rzeczywiście nie ma różnicy, to zalezy tylko od człowieka, a nie od jego płci.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wishmasterka
( )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-02
11:50:42

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Lubicie ją?
> Poddajecie się jej magnetycznemu urokowi?
Bardzo lubie zemste, poporstu nie lubie jak ktos sie mna bawi....

> Często jej ulegacie?
> Nie tak znowu cześto sie mszcze
> Podobno "zemsta jest dziedzictwem słabych charakterów"(T.K.), tez tak  
> myślicie?
> Podobno....


> Czy na Waszą zemste trzeba zasłóżyć?
> Jak bardzo jesteście okrutni?  
> Wyrafinowani?
> To wszytsko zalezy od tego za co i na kim sie mszcze...

> Czy gniew zastępuje Wam zdrowy rozsądek?
Nigdy...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-07
11:48:36

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Bardzo lubie zemste, poporstu nie lubie jak ktos sie mna bawi....

Co lubisz? Szykowanie intrygi, uczucie towazyszace spełnieniu?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wishmasterka
( )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-07
14:51:17

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Co lubisz? Szykowanie intrygi, uczucie towazyszace spełnieniu?
Uczucie, tą swiadomośc ze teraz ja jestem górą...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
20:47:36

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Co lubisz? Szykowanie intrygi, uczucie towazyszace spełnieniu?
> Uczucie, tą swiadomośc ze teraz ja jestem górą...

Ale to można osiągnąć na inne sposoby.

Dlaczego wiec zemsta?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wishmasterka
( )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-12
20:33:53

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Ale to można osiągnąć na inne sposoby.
>  
> Dlaczego wiec zemsta?
Ponieważ to lubie, ale tylko jesli jest ku temu powód
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-12
21:14:03

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Ale to można osiągnąć na inne sposoby.
> >  
> > Dlaczego wiec zemsta?
> Ponieważ to lubie, ale tylko jesli jest ku temu powód

Skoro tak, to czy nie prowokujesz takich sytuacji?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wishmasterka
( )

zdjecie

Wysłano:
2002-11-12
22:25:47

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> Skoro tak, to czy nie prowokujesz takich sytuacji?
Moze i prowokuje, taki mam niestety charakter:-/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mrok
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-17
20:45:24

ZEMSTA JEST ROZKOSZĄ BOGÓW!
> > Skoro tak, to czy nie prowokujesz takich sytuacji?
> Moze i prowokuje, taki mam niestety charakter:-/

Czyli mam uwazać???? :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>