Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Dotknąć Szatana
nadgob 2008-02-26 - 18:38:04
 Dotknąć Szatana
Corvus 2008-03-01 - 22:41:19
 Dotknąć Szatana
Kostrzewska 2008-02-26 - 18:47:05
 Dotknąć Szatana
E t o s 2008-02-28 - 11:02:36
 Dotknąć Szatana
Kostrzewska 2008-02-28 - 11:29:42
 Dotknąć Szatana
E t o s 2008-02-28 - 11:45:26
 Dotknąć Szatana
Kostrzewska 2008-02-28 - 12:14:53
 Dotknąć Szatana
E t o s 2008-02-28 - 17:25:49
 Dotknąć Szatana
Salix 2008-03-27 - 16:21:15
 Dotknąć Szatana
E t o s 2008-03-27 - 19:27:47
 Dotknąć Szatana
Cerbera 2008-03-27 - 23:04:31
 Dotknąć Szatana
Salix 2008-03-29 - 18:40:06
 Dotknąć Szatana
Salix 2008-03-28 - 08:04:39
 Dotknąć Szatana
modra 2008-02-26 - 20:09:31
 Dotknąć Szatana
E t o s 2008-03-16 - 21:43:47
 Dotknąć Nadgoba
Angus McGregor 2008-02-26 - 22:30:19
 Dotknąć Szatana- jesteśmy (s)twórcami...
Cerbera 2008-02-27 - 02:37:31
 Dotknąć Szatana
Moon 2008-02-27 - 13:59:05
 Gdy rozum śpi, budzą się koszmary
Cień 2008-02-27 - 15:50:09
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-02-27 - 16:09:46
 Dotknąć Szatana
Kostrzewska 2008-02-27 - 16:22:04
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-02-27 - 16:53:31
 Dotknąć Szatana
Corvus 2008-03-01 - 13:28:48
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-03-01 - 19:23:32
 Dotknąć Szatana
Corvus 2008-03-01 - 22:27:36
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-03-03 - 16:18:58
 Dotknąć Szatana
Corvus 2008-03-03 - 20:19:00
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-03-04 - 06:43:53
 Dotknąć Szatana
Corvus 2008-03-04 - 07:35:33
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-03-05 - 06:17:15
 Dotknąć Szatana
Corvus 2008-04-17 - 21:13:45
 Backdoor dla boga
Pokrakk 2008-04-18 - 04:51:50
 Backdoor dla boga
Corvus 2008-04-18 - 10:29:33
 Dotknąć matematyki.
Darajevahos 2008-03-08 - 21:37:01
 Dotknąć Szatana
Kostrzewska 2008-02-27 - 17:10:00
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-02-27 - 20:57:07
 Dotknąć Szatana
nadgob 2008-02-27 - 18:42:14
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-02-27 - 21:08:22
 Dotknąć Szatana
nadgob 2008-02-28 - 06:36:34
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-02-28 - 14:55:20
 Dotknąć Szatana
Szatan_rotfl 2008-03-02 - 20:43:22
 Dotknąć Szatana
Kostrzewska 2008-03-02 - 21:16:19
 Dotknąć Szatana
Szatan_rotfl 2008-03-02 - 21:22:42
 Dotknąć Szatana
Kostrzewska 2008-03-02 - 21:39:43
 Dotknąć Szatana
Szatan_rotfl 2008-03-02 - 22:50:37
 Dotknąć Szatana
Asteroth 2008-03-04 - 22:21:25
 Dotknąć Szatana
Kostrzewska 2008-03-07 - 18:54:25
 Dotknąć Szatana
Asteroth 2008-03-09 - 22:27:21
 jaja i jądra
Cerbera 2008-03-10 - 00:01:25
 Dotknąć Szatana
Angus McGregor 2008-03-10 - 00:15:46
 Dotknąć Szatana
Sirrush 2008-03-21 - 13:43:03
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-03-03 - 16:22:53
 Dotknąć Szatana
Cień 2008-02-28 - 20:01:38
 Dotknąć Szatana
nadgob 2008-02-28 - 20:41:33
 Dotknąć Szatana
nadgob 2008-02-28 - 21:26:17
 Dotknąć Szatana
Szatan_rotfl 2008-03-02 - 19:54:30
 Dotknąć Szatana
Darajevahos 2008-02-28 - 23:30:06
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-02-29 - 12:35:05
 Dotknąć Szatana
Darajevahos 2008-02-29 - 17:37:20
 Dotknąć Szatana
Pokrakk 2008-03-01 - 11:25:25
 szatan vs Szatan
E t o s 2008-02-28 - 10:54:09
 Dotknąć Szatana
Zoon 2008-02-28 - 14:05:01
 Dotknąć Szatana
modra 2008-02-28 - 14:52:33
 Dotknąć Szatana
Zoon 2008-02-28 - 20:33:04
 Dotknąć Szatana
Marek 2008-02-29 - 11:45:30
 Dotknąć Szatana
Kostrzewska 2008-02-29 - 15:38:40
 Dotknąć Szatana
Szatan_rotfl 2008-03-01 - 20:42:17
 Dotknąć
Kostrzewska 2008-03-01 - 20:59:19
 Dotknąć
Szatan_rotfl 2008-03-01 - 21:26:07
 Dotknąć
Kostrzewska 2008-03-01 - 21:37:07
 Dotknąć
Szatan_rotfl 2008-03-01 - 22:22:15
 Dotknąć Szatana
Sirrush 2008-03-03 - 10:27:46
 na krawędzi dotknięć
E t o s 2008-03-16 - 21:35:22
 na krawędzi słowa
Cerbera 2008-03-16 - 23:36:30
 na krawędzi dotknięć
Sirrush 2008-03-17 - 10:47:29
 na krawędzi dotknięć
E t o s 2008-03-17 - 17:00:18
 na krawędzi dotknięć
Sirrush 2008-03-18 - 07:50:23
 na krawędzi dotknięć
E t o s 2008-03-18 - 21:15:49
 loty na krawędzi
Sirrush 2008-03-19 - 14:56:20
 loty na krawędzi
E t o s 2008-03-20 - 19:24:25
 loty na krawędzi
Sirrush 2008-03-21 - 12:48:41
 nieloty na krawędzi :)
E t o s 2008-03-21 - 23:20:13
 nieloty na krawędzi zagłady:D
Sirrush 2008-03-25 - 10:13:12
 muzeum ogłady :)
E t o s 2008-03-25 - 17:30:30
 muzeum ogłady :)
Sirrush 2008-03-26 - 08:10:52
 muzeum ogłady :)
E t o s 2008-03-27 - 18:27:48
 Dotknąć Szatana
Szatan_rotfl 2008-04-07 - 01:36:12
 Dotknąć Szatana
Disease 2008-03-10 - 12:35:35
 Dotknąć Szatana
Bluebird 2008-03-16 - 00:19:25
 Dotknąć Szatana
nadgob 2008-03-19 - 10:40:47
 Dotknąć Szatana
Bluebird 2008-03-21 - 22:18:23
 Szatan jako żródło energii
Cerbera 2008-03-17 - 11:39:37
 Szatan jako żródło energii
nadgob 2008-03-19 - 10:45:01
 Dotknąć Szatana
bitt 2008-04-07 - 10:03:58
 Dotknąć Szatana
Yang 2008-05-02 - 20:31:17
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
nadgob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-26
18:38:04

Dotknąć Szatana
          Kiedyś pracowałem jako ochroniarz na LondonEye. W budynku Mariotta,w którym mieliśmy dyżurkę był też prawdziwy labirynt piwnic, a raczej lochów. Znajdowały się w nich m.in. pomieszczenia Londyńskiego Akwarium, które również ochranialiśmy. Wyglądało to jak prosektorium Obcych; mdłe światełko, urządzenia wentylacyjne i wodne, stare mury i wielkie okrągłe kadzie z rybami oraz olbrzymie szczury przemykające się pod ścianami. Miałem głównie zmiany nocne i co godzinę schodziłem tam ze sporym strachem. Kiedyś w jednym ze zbiorników, który wcześniej uważałem za pusty, zauważyłem jakiś spory cień. Kiedy podszedłem bliżej stwierdziłem, że jest to całkiem słuszny rekin. Poruszał się bardzo wolno i w absolutnej ciszy tuż pod powierzchnią wody. Wyciągnąłem rękę i pogłaskałem go po grzbiecie. Odwrócił się i spojrzał na mnie. Poraziło mnie, nie zapomnę tej chwili do końca życia. Zobaczyłem w jego oczach nieokiełznaną dzikość,zimną obojętność, bezgraniczną dumę i jednocześnie politowanie. Wówczas stwierdziłem, że to był on, Rogaty we własnej osobie. Przychodziłem tam co noc, a on łaskawie pozwalał mi się dotykać. Pozostawał w tej balii niezmiennie dziki, doskonały i dumny, mimo upokarzającej niewoli. Budził strach i uwielbienie. Coś nas połączyło, na pewno nie przyjaźń, a raczej, z jego strony łaskawa akceptacja, z mojej niemy zachwyt. Czy uważacie, że jednym z aspektów Szatana jest ten "dziki duch natury" objawiający się  spokojem w oczach lwicy przegryzającej jakąś krtań, satysfakcją i ciekawością w oczach dziecka rozdeptującego żabę, obojętnością w oczach kota wylizującego futro. Czy sądzicie, że można spotkać Szatana tu i teraz, a nawet go dotknąć, czy może uważacie poszukiwania go wokół siebie za naiwne i durne, a za tym wszystko, co tu napisałem. Jak bardzo realną postacią jest dla was Diabeł. Czy jesteście racjonalistami do szpiku kości, czy może doznaliście podobnie mistycznych chwil, które waszym racjonalizmem zachwiały. Jeśli tak napiszcie, jeśli podobnie do mnie nie boicie się śmieszności.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2008-03-01
22:41:19

Dotknąć Szatana
Ja również Go widziałem, jakkolwiek pedalsko by to oświadczenie nie zabrzmiało ^^  

Słyszałeś kiedyś takie powiedzonko, że piękno tkwi w oku patrzącego? Coż, Szatan również. Tyle że w obydwu przypakach to powiedzonko należy interpretować dalece dosłowniej niż się ogólnie przyjęło.

ps. Nie, nie AŻ TAK dosłownie, nie pchaj tam łap bo se wydłubiesz :D

Pzdr.
Cinek
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-02-26
18:47:05

Dotknąć Szatana
Jestem racjonalistka do szpiku kosci.  

London Aquarium jest przepieknym miejscem, w ktorym moza spedzic godziny, dotknac plaszczek ktore chyba ten dotyk lubia i spojrzec w oczy rekina plus zachwycic sie nieziemskimi kolorami i ksztaltami setek morskich stworzen.  

Jak zle by nie bylo, czy niesamowicie, czy strasznie czy cudownie nigdy nie uwierze ze istnieje jakis bog czy jakis diabel.  

Niemniej szanuje i nawet lubie sluchac opowiesci o dotyku nieznanego, i nawet zazdroszcze opowiadajacym emocji i wiary w to ze zawierzyli bujnej wyobrazni bardziej niz racjonalnemu spojrzeniu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-28
11:02:36

Dotknąć Szatana
> Niemniej szanuje i nawet lubie sluchac opowiesci o dotyku nieznanego, i  
> nawet zazdroszcze opowiadajacym emocji i wiary w to ze zawierzyli bujnej  
> wyobrazni bardziej niz racjonalnemu spojrzeniu.

Więc co to jest ta owa "wyobraźnia" ?
To coś niby tak abstrakcyjnego (epitet "bujna"), że nie stanowi nas ?
Jesli zas stanowi nas, (kształtuje), bo tak jest empirycznie, to może wypada uzyć jej jako źródła poznania.Wespół z intuicją stanowi całkiem unikatową broń w epistemologii sensu largo (człowieczeństwo).  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-02-28
11:29:42

Dotknąć Szatana
> Więc co to jest ta owa "wyobraźnia" ?
> To coś niby tak abstrakcyjnego (epitet "bujna"), że nie stanowi nas ?

Oczywiscie ze nas buduje. Jest czescia nas.

> Jesli zas stanowi nas, (kształtuje), bo tak jest empirycznie, to może  
> wypada uzyć jej jako źródła poznania.

Siebie na pewno.  

>Wespół z intuicją stanowi całkiem  
> unikatową broń w epistemologii sensu largo (człowieczeństwo).  

I nie napisalam ze jest inaczej.  



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-28
11:45:26

Dotknąć Szatana
> > wypada uzyć jej jako źródła poznania.
>  
> Siebie na pewno.  

Więc i komponentu wyobraźni.Niechybnie.Kwestia rostrzygania o słuszności, czy niesłuszności, przewadze,pancernego ratio nad miałką i jedwabną wyobraźnią jest więc niecelowa.W sztuce poznania.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-02-28
12:14:53

Dotknąć Szatana
> > > wypada uzyć jej jako źródła poznania.
> >  
> > Siebie na pewno.  
>  
> Więc i komponentu wyobraźni.Niechybnie.Kwestia rostrzygania o słuszności,  
> czy niesłuszności, przewadze,pancernego ratio nad miałką i jedwabną  
> wyobraźnią jest więc niecelowa.W sztuce poznania.

Ale do czego pijesz?  

Bo mi nie przeszkadza jesli ktos wierzy w moce nadprzyrodzone, jesli wierzy ze przez rekina spojrzal na niego sam Diabel czy ze trzymanie kciukow pomoze osiagnac cel.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-28
17:25:49

Dotknąć Szatana
> Ale do czego pijesz?  


A czy musze do czegos pić by podyskutować.(?)
Niekoniecznie ze starcia przeciwstawieństw, moga się urodzić ciekawostki.

EOT.

Dziękuje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Salix
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-27
16:21:15

Dotknąć Szatana
Rekin może być symbolem szatana. Błyszcząca głęboko w ślepiach bestii duma i bijąca z nich groza idealnie oddaje zarówno naturę tego zwierzęcia jak i samej postaci rogatego.

Niemniej moim zdaniem szatan/lucek/diabeł nie istnieje, tak samo jak nie istnieje bóg. Istnieją tylko symbole, odwieczna walka dobra ze złem, czerń i biel.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-27
19:27:47

Dotknąć Szatana
> Niemniej moim zdaniem szatan/lucek/diabeł nie istnieje, tak samo jak nie  
> istnieje bóg. Istnieją tylko symbole, odwieczna walka dobra ze złem, czerń  
> i biel.

^
Jakie wobec tego jest źródło, tych sił, kolorów ?
Dlaczego Twoim zdaniem walczą z sobą ?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cerbera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-27
23:04:31

Dotknąć Szatana

> Jakie wobec tego jest źródło, tych sił, kolorów ?
> Dlaczego Twoim zdaniem walczą z sobą ?  


Według mnie chodziło o przeciwieństwa. Lecz gdy jest szary "walki" nie ma...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Salix
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-29
18:40:06

Dotknąć Szatana
> Według mnie chodziło o przeciwieństwa. Lecz gdy jest szary "walki" nie  
> ma...

Musze przyznać że spodziewałem się wspomnienia o kolorach pośrednich, i cieszę się że zostały tak zinterpretowane.  
Szarość może wystąpić, kiedy przykładowy ksiądz olewa problem satanizmu w swojej parafii, przyjmując postawę konformistyczną. Może to też być kompromis policji ze złodziejami oparty na łapówkach. Rzadko jednak spotkamy się z idealną szarością... ksiądz z pewnością porządnie zwymyśla satanistów w prywatnym gronie, a złodzieje w wolnych chwilach między napadami zrobią kilka graf typu "HWDP" na murach.

Tak więc nasza "szarość" przechyli się praktycznie zawsze w którąś stronę. Nie zapominajmy że z godnie z zasadami chaosu deterministycznego jakiś moher może zabić satanistę parasolką pod wpływem agitacji księdza
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Salix
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-28
08:04:39

Dotknąć Szatana
> Jakie wobec tego jest źródło, tych sił, kolorów ?
> Dlaczego Twoim zdaniem walczą z sobą ?  

Źródło kolorów kryje się w odwiecznych prawach fizyki. Ja użyłem ich tylko jako dwóch przeciwieństw, aby lepiej zobrazować myśli.
Walczą aby istnieć, gdy jedna siła wygra, druga umrze wraz z pierwszą.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
modra
()

zdjecie

Wysłano:
2008-02-26
20:09:31

Dotknąć Szatana
Czy jesteście  
> racjonalistami do szpiku kości, czy może doznaliście podobnie mistycznych  
> chwil, które waszym racjonalizmem zachwiały. Jeśli tak napiszcie, jeśli  
> podobnie do mnie nie boicie się śmieszności.  


  Nie wiem czy można być racjonalistą tak w stu procentach. Każdego pewnie spotkało w życiu coś, czego nie potrafił określić, albo przypisywał temu jakieś nieokreślone moce. I nie musi to być wcale zachowanie zwierząt, którym często przypisują takie zdolności osoby, które z nimi na co dzień nie obcują. Życie jest pełne zagadek, a może my sami sobie je tworzymy, w naszej wyobraźni? Nie boję się śmieszności, ani nie wstydzę tego że moja wiedza nie jest jeszcze na tyle głęboka , żeby móc odpowiedzieć sobie na wiele pytań.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-16
21:43:47

Dotknąć Szatana
Nie wiem czy można być racjonalistą tak w stu procentach.

^
Racjonalnie nieracjonalne.

Każdego pewnie  
> spotkało w życiu coś, czego nie potrafił określić, albo przypisywał temu  
> jakieś nieokreślone moce.

^
Słuszne i mądre jest w przypadku kiedy, coś się dzieje np. stuka okno, sprawdzic czy jest zamkniete, potem dopiero można snuć domysły i bawić się kolockami wyobraźni.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-26
22:30:19

Dotknąć Nadgoba

Nie zamierzam podważać wagi jaką przywiązujesz do tego zdarzenia, niemniej jednak wydaje mi się,że interpretując je właśnie w ten sposób, czynisz zadość swojej potrzebie owego dotyku "nieznanego". Nie potrafię zaakceptować myśli, że istnieją zjawiska, które obiektywnie są "złe", wrogie czy jakkolwiek obce czy nieżyczliwe.
Ów rekin, którego przywołujesz, jest po prostu bardzo odmiennym organizmem, z racji swojej inności budzącym pewne uczucia. Ale ze swej natury jest niczym innym jak chrzęstnoszkieletowym drapieżcą prawie doskonałym. To Ty jesteś zarazem patrzącym jak i pryzmatem przez który patrzysz. To Ty nadajesz znaczenie i wartość obiektom i zdarzeniom. Rekin sam w sobie jest zupełnie neutralny, nie ma w nim nic wyjątkowego. Ty go wyróżniasz swoim zainteresowaniem i interpretacją jego bycia. Stąd wydaje mi się, że o ile diabeł jest, to jest w człowieku. A w Nadgobie może nawet bardziej:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cerbera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-27
02:37:31

Dotknąć Szatana- jesteśmy (s)twórcami...
To zalezy jakie cechy przypisujemy danym zjawiskom, sytuacjom itp. Gdyby uznać szatana jako cechy które są mu przypisywane, to możemy odkryć, że jest ciągle obok nas, a my dotykamy i wchłaniamy w siebie, lub na odwrót: niszczymy, boimy się, wyrzucamy z siebie.  

Dziki duch natury - Szatan jako dzikość, szatan jako duch, szatan jako prawdziwa natura...

Jeśli tego pragniemy szatanem może być wszystko : ja, ty, nadgob...
Interesujące jak przez lata tworzą się i zmieniają cechy przypisywane wszystkiemu... jesteśmy stwórcami! Liczy się siła przekazu, pamięć, doświadczenia...

Od zawsze przypisujemy cechy zjawiskom, a tym bardziej takim ktore nie są wyjaśnione i niewazne czy było to trzęsienie ziemi, czy zemsta boga na Sodomę...

Tworzymy coś ciągle, przypisujemy i tak od wieków... zmieniamy co tworzy nas elastycznymi, nie zmieniamy...  

Gdyby wziąść cechy szatana od nadgoba, to widzę go w snach, widzę i czuję w czarnej i czerwonej farbie ktora ścieka z mego pędzla malując na mojej twarzy wolność, gniew, siłę, surowość, obojętność i wszystko o czym zapragnę... jestem twórcą, zmieniam się i nie są to maski i udawanie... raz jakaś cecha ze mnie wychodzi, raz druga i wszystko ku mej osobistej wolności... P.M.N.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-27
13:59:05

Dotknąć Szatana
> Zobaczyłem w jego oczach  
> nieokiełznaną dzikość,zimną obojętność, bezgraniczną dumę i jednocześnie  
> politowanie. Wówczas stwierdziłem, że to był on, Rogaty we własnej osobie.  
> Przychodziłem tam co noc, a on łaskawie pozwalał mi się dotykać.  
> Pozostawał w tej balii niezmiennie dziki, doskonały i dumny, mimo  
> upokarzającej niewoli. Budził strach i uwielbienie.Coś nas połączyło, na  
> pewno nie przyjaźń, a raczej, z jego strony łaskawa akceptacja, z mojej  
> niemy zachwyt.

> Czy uważacie, że jednym z aspektów Szatana jest ten "dziki  
> duch natury" objawiający się  spokojem w oczach lwicy przegryzającej jakąś  
> krtań, satysfakcją i ciekawością w oczach dziecka rozdeptującego żabę,  
> obojętnością w oczach kota wylizującego futro.  

> Czy sądzicie, że można  
> spotkać Szatana tu i teraz, a nawet go dotknąć, czy może uważacie  
> poszukiwania go wokół siebie za naiwne i durne, a za tym wszystko, co tu  
> napisałem. Jak bardzo realną postacią jest dla was Diabeł. Czy jesteście  
> racjonalistami do szpiku kości, czy może doznaliście podobnie mistycznych  
> chwil, które waszym racjonalizmem zachwiały. Jeśli tak napiszcie, jeśli  
> podobnie do mnie nie boicie się śmieszności.  

Sądzę że to co najważniejsze jest w człowieku.Zatem poszukiwania szatana gdzieś poza mogą byc bezużyteczne...
A mistyczne chwile...Wcale nie burzą racjonalizmu
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2008-02-27
15:50:09

Gdy rozum śpi, budzą się koszmary
Owszem jestem racjonalistą i w żadne szatany o oczach chrzęstnoszkieletowych ryb nie uwierzę. Co nie znaczy, że nie można się pięknem dzikich zwierząt nie zachwycać.

Określone kształty i zachowania wzbudzają jednak w nas określone emocje i skojarzenia, wynika to z naszego kontekstu kulturowego czy np. odziedziczonego po małpich przodkach strachu przed wężami.

A szatana można w ten sposób dojrzeć wszędzie, nie tylko w dzikiej naturze.

W eksplozji wulkanu, niszczycielstwie tornada. W smukłych kształtach ziemnych i powietrznych machin bojowych, w zimnych, odhumanizowanych budowlach przemysłowych, w dymach krematoriów etc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-27
16:09:46

Dotknąć Szatana
Polski ochroniarz pozary przez rekina w londynskiej piwnicy.

Brzmi jak strona tytulowa FAKTu albo nominacja do nagrody Darwina.

Wsadzac lape do akwarium z rekinem?

Ciekawe, czy nadal darzylbys go takim zachwytem patrzac jak rozrywa twe cialo na kawalki?

Szatana mozesz widziec gdziekolwiek, jak zauwazyl Cien.

Podobnie boga, kosmitow, masonow czy innych onych.

A widziales kiedys swiat taki, jakim naprawde jest?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-02-27
16:22:04

Dotknąć Szatana
> A widziales kiedys swiat taki, jakim naprawde jest?

A jaki jest naprawde?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-27
16:53:31

Dotknąć Szatana
  
> A jaki jest naprawde?  

Calkowicie-KURWA-zwyczajny.

Tego wlasnie nie potrafia zniesc wszelkiej masci buddysci, teisci i reszta utajonych marzycieli.

Przepraszam za ten wulgaryzm, ale z nimi tak trzeba ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2008-03-01
13:28:48

Dotknąć Szatana
> Calkowicie-KURWA-zwyczajny.

Nie. Nie, nie, nie, nie. Nie ma nic mniej zwyczajnego niż świat.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-01
19:23:32

Dotknąć Szatana

> Nie ma nic mniej zwyczajnego niż świat.

Co to znaczy?  

Ze codzienna egzystencje wypelnia zachwyt nad ta niepojeta doskonaloscia chaosu istnienia?


Czy moze nadzieja na "cos wiecej" w postaci jakiejs nadprzyrodzonej sily tlumaczacej owa doskonalosc, gdy samoistne jej istnienie wymyka sie zrozumieniu przez ograniczony umysl?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2008-03-01
22:27:36

Dotknąć Szatana
> Co to znaczy?  

Znaczy to, że świat jest 100% nadzwyczajny :D
  
> Ze codzienna (..) zrozumieniu przez ograniczony umysl?

Strasznie kombinujesz, wiesz? ;) Skoro już jednak pytasz, sądzę że jedno i drugie- jednocześnie, jako że chaos sam w sobie jest pojęciem stworzonym jedynie dlatego, że ostateczny ład wymyka się zrozumieniu przez ograniczony umysł ;p  

Pzdr.
Cinek
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-03
16:18:58

Dotknąć Szatana

> jako że chaos sam w sobie jest pojęciem stworzonym  
> jedynie dlatego, że ostateczny ład wymyka się zrozumieniu przez  
> ograniczony umysł ;p  

Ostateczny lad?

Bodajze forumowy Maalavi zna sie troche na matematyce - zapewne powiedzialby Ci cos o doskonale idealnym pojeciu okregu, plaszczyzny czy innym terminie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2008-03-03
20:19:00

Dotknąć Szatana
> Bodajze forumowy Maalavi zna sie troche na matematyce - zapewne  
> powiedzialby Ci cos o doskonale idealnym pojeciu okregu, plaszczyzny czy  
> innym terminie.

Albo on, albo Ty, bo na razie nie mam pojęcia co masz a myśli :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-04
06:43:53

Dotknąć Szatana
  
> na razie nie mam pojęcia co masz a myśli :D

Aksjomat.

Idealna prosta,
plaszczyzna, punkt, etc...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2008-03-04
07:35:33

Dotknąć Szatana
> Aksjomat.
>  
> Idealna prosta,
> plaszczyzna, punkt, etc...

Ach. No tu akurat matematyka nie trzeba ;) Ale nie widzę związku, przynajmniej z idealnym porządkiem, więc w zasadzie można powiedzieć że wciąż nie rozumiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-05
06:17:15

Dotknąć Szatana

> Ale nie widzę związku,  
> przynajmniej z idealnym porządkiem, więc w zasadzie można powiedzieć że  
> wciąż nie rozumiem.

Idealny punkt nie istnieje, podobnie odcinek, kula czy inne pojecie.

A jednak uzywa sie aksjomatow do opisu niedoskonalej rzeczywistosci, ktora i bez tego doskonale sobie w tej niby-ulomnosci daje rade.

To wszystko dokola takie zwyczajne - my takze, bez celu, bez planu, samoistne - czyz to wlasnie nie jest fascynujace?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2008-04-17
21:13:45

Dotknąć Szatana
> Idealny punkt nie istnieje, podobnie odcinek, kula czy inne pojecie.

Oczywiście że istnieje. I to w przyrodzie. W ludzkim mózgu.
  
> A jednak uzywa sie aksjomatow do opisu niedoskonalej rzeczywistosci, ktora  
> i bez tego doskonale sobie w tej niby-ulomnosci daje rade.

Naprawdę nie o to mi chodzi kiedy mówię o ostatecznym porządku. Nauka, w tym matematyka, służy do tego żeby w pewnym przybliżeniu opisać świat, na tyle niedokładnie żebyśmy my- ludzie- ze swoimi ograniczeniami jakie narzuca nam niedoskonałość wyżej wymienionego organu- mogli znów w pewnym dużym (choć wraz z rozwojem nauki być może coraz węższym) przybliżeniu zrozumieć i dokonywać na nim pewnych operacji mających na celu ułatwienie sobie życia, jak choćby korzystając z tego co wiemy o świecie skonstruować samochód i szybciej się przemieszczać. Nieistotny jest fakt że nauka nie jest i być może nigdy nie będzie doskonale i pełnie opisywać rzeczywistości, bo nie to jest imho jej głównym celem. A nawet gdyby było, wciąż czerpiemy z niej wiele korzyści. Sęk w tym, że wierzę iż świat jest w pełni uporządkowany, że związki przyczynowo-skutkowe spajają go w jednolitą, harmonijną całość. Nie wierzę żeby cokolwiek działo się "przez przypadek" i "chaotycznie", sądzę że wszystko z czegoś wynika i te przyczyny i skutki zazębiają się w Kosmos. I jestem przekonany że gdyby istniał jakiś doskonały umysł, mógłby to wszystko pojąć i opisać, mimo iż my nie potrafimy tego zrobić i operujemy przybliżeniami, teoriami które działają przynajmniej w tylu procentach przypadków aby być użytecznymi.

> To wszystko dokola takie zwyczajne - my takze, bez celu, bez planu,  
> samoistne - czyz to wlasnie nie jest fascynujace?

Bez planu? Tak, prawdopodobnie bez świadomego planu, choć i to pewne nie jest. Ale napewno według pewnego skończenie skąplikowanego schematu, choć schematu znacznie przekraczającego możliwości rozumowe ludzkości. Bez celu? Być może bez celu w naszym, ludzkim pojęciu. Samoistnie? Nic nie istnieje samo w tej ogromnej strukturze współistnienia. I to jest dopiero fascynujące ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-18
04:51:50

Backdoor dla boga
> > Idealny punkt nie istnieje, podobnie odcinek, kula czy inne  
> pojecie.
>  
> Oczywiście że istnieje. I to w przyrodzie. W ludzkim mózgu.
>

Jasne - pojecie boga moze tez urealnisz za pomoca takiej logiki?


> A nawet gdyby było,  
> wciąż czerpiemy z niej wiele korzyści. Sęk w tym, że wierzę iż świat jest  
> w pełni uporządkowany, że związki przyczynowo-skutkowe spajają go w  
> jednolitą, harmonijną całość. Nie wierzę żeby cokolwiek działo się "przez  
> przypadek" i "chaotycznie", sądzę że wszystko z czegoś wynika i te  
> przyczyny i skutki zazębiają się w Kosmos. I jestem przekonany że gdyby  
> istniał jakiś doskonały umysł, mógłby to wszystko pojąć i opisać, mimo iż  
> my nie potrafimy tego zrobić i operujemy przybliżeniami, teoriami które  
> działają przynajmniej w tylu procentach przypadków aby być użytecznymi.
>

Za maly umysl musi wierzyc by ulozyc sobie wszystko w spojna calosc - bez obrazy.

A wiara ma to do siebie, ze jest subiektywna i nieweryfikowalna.

Skad twa pewnosc?

Z wiary ze tak musi byc?

Watly to fundament swiatopogladu.

Obraz swiata nie musi byc spojny ani kompletny - wystarczy ze sprawdza sie w praniu - a biale plamy, ktore ty wypelniasz wiara - ja pozostawiam nieokreslone.

Moze jest tak, moze inaczej - chuj na to klade bo i bez tego dam rade.

> > To wszystko dokola takie zwyczajne - my takze, bez celu, bez planu,  
>  
> > samoistne - czyz to wlasnie nie jest fascynujace?
>  


> Bez planu? Tak, prawdopodobnie bez świadomego planu, choć i to pewne nie  
> jest.

Aha - furtka - moze pewnego dnia gorycz zycia rozerwie fala wezbrana ten najslabszy punkt twierdzy umyslu zalewajac Cie utopia religii.

Backdoor dla boga.

Pieknie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2008-04-18
10:29:33

Backdoor dla boga
> Jasne - pojecie boga moze tez urealnisz za pomoca takiej logiki?
  
Jasne, czemu nie?
  
> Za maly umysl musi wierzyc by ulozyc sobie wszystko w spojna calosc - bez  
> obrazy.

Ja jestem trudny w obrażaniu ^^
  
> Skad twa pewnosc?  
> Z wiary ze tak musi byc?

No.
  
> Watly to fundament swiatopogladu.

Tak sądzisz? Imho całkiem akuratny.

> Moze jest tak, moze inaczej - chuj na to klade bo i bez tego dam rade.

Zawsze jak słyszę ten tekst to widzę człowieka fizycznie kładącego członka na blat krytego ceratą w truskawki stołu ^^
  
> Aha - furtka - moze pewnego dnia gorycz zycia rozerwie fala wezbrana ten  
> najslabszy punkt twierdzy umyslu zalewajac Cie utopia religii.

Może tak, może nie- nie ma co gdybać ;)
  
> Backdoor dla boga.
>  
> Pieknie.

Jak umysł otwarty, to nie zamknięty- są plusy i minusy, subiektywne zresztą, every mother fucking last one of them ^^
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-03-08
21:37:01

Dotknąć matematyki.
> Bodajze forumowy Maalavi zna sie troche na matematyce - zapewne  
> powiedzialby Ci cos o doskonale idealnym pojeciu okregu, plaszczyzny czy  
> innym terminie.


Rzeczywiście, co później odnotowuje Corvus, trudno znaleźć powiązanie między pojęciem okręgu a idealnym porządkiem.

Corvus rzekł:
"chaos sam w sobie jest pojęciem stworzonym jedynie dlatego, że ostateczny ład wymyka się zrozumieniu przez ograniczony umysł" - hu, jakie głębokie myśli miewają sataniści! ;) Skoro wzywacie na ratunek matematyków; istnieją pewne ciekawe zbiory, które można otrzymać poprzez tzw. "grę w chaos", czyli m.in. trójkąt Sierpińskiego: http://tnij.org/avqj To fraktal, który powstaje dzięki banalnemu algorytmowi i generatorowi liczb losowych. Jeśli byłyby to "stuprocentowe" liczby losowe (chaos), wytworzony za ich pomocą fraktal Sierpińskiego byłby nieskończenie uporządkowany i idealnie samopodobny.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-02-27
17:10:00

Dotknąć Szatana
>  
> > A jaki jest naprawde?  
>  
> Calkowicie-KURWA-zwyczajny.

Zwyczajny czyli jaki wedlug Ciebie?  

> Tego wlasnie nie potrafia zniesc wszelkiej masci buddysci, teisci i reszta  
> utajonych marzycieli.
>  
> Przepraszam za ten wulgaryzm, ale z nimi tak trzeba ;-)

Ze mna chyba tez, bo ucieszylam sie jak glupia z pieknej pogody, i generalnie mam ochote spiewac jak wracam z ro a wiatr rozwiewa mi wlosy.
A to przeciez takie calkowicie-KURWA-zwyczajne ze zima sie konczy i robi sie coraz cieplej.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-27
20:57:07

Dotknąć Szatana
> Zwyczajny czyli jaki wedlug Ciebie?  

Oczywisty.

Pozbawiony jakiegokolwiek glebszego a moze i jakiegokolwiek sensu.

Ordynarny.

  
> Ze mna chyba tez, bo ucieszylam sie jak glupia z pieknej pogody, i  
> generalnie mam ochote spiewac jak wracam z ro a wiatr rozwiewa mi wlosy.
> A to przeciez takie calkowicie-KURWA-zwyczajne ze zima sie konczy i robi  
> sie coraz cieplej.  

A jakie fascynujace, ze wszystko to trzyma sie kupy i przez to nas tak bardzo zachwyca, mimo ze nie ma w tym nic nadprzyrodzonego.

Porazajaco rzeczywiste.

Racjonalnie mistyczne...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
nadgob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-27
18:42:14

Dotknąć Szatana
> Calkowicie-KURWA-zwyczajny.
>  
> Tego wlasnie nie potrafia zniesc wszelkiej masci buddysci, teisci i reszta  
> utajonych marzycieli.
>  
> Przepraszam za ten wulgaryzm, ale z nimi tak trzeba ;-)

* Słuchaj, nawiązując również do postu Cienia. W moim wątku nie ma ani słowa o rybach chrzęstnoszkieletowych, ani żadnych innych. Jest natomiast sporo o uczuciach, wrażeniach, empatii, furii, szale, krwi i posoce ściekających po
brodzie, orgazmach i umieraniu, gonitwie i polowaniu, wibracjach i dreszczach. Jeśli dla Ciebie są to rzeczy całkowicie-KURWA-zwyczajne, to się poddaję. Nie jestem żadnej maści buddystą, teistą itp.. Mam jednak dziwne wrażenie, że nie wszystko na tym świecie da się pomyśleć, a można jedynie poczuć. Skąd miałem wrażenie obecności Szatana? Nie wiem, po prostu tak poczułem i tyle. Nie uważasz, że czasem dobrze jest odłożyć swój skalpelik i nie kawałkować wszystkiego na stole sekcyjnym własnego analitycznego umysłu, a po prostu zanurzyć się we wrażeniach, jakie pod nos podtyka nam zajebiście niezwyczajne życie? Poza tym rekin nie pływał w akwarium, a w okrągłym zbiorniku, gdzie nie miał zbytniej swobody ruchów, a  i nie przejawiał wielkiej ochoty ugryzienia mnie, tym bardziej, że drapałem go tylko po grzbiecie nie zanurzając łapy.
pozdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-27
21:08:22

Dotknąć Szatana
> Jeśli dla Ciebie są to rzeczy całkowicie-KURWA-zwyczajne, to się poddaję.

Sa.

I wlasnie dlatego tak sie ich istnieniem zachwycam.

Zaden bog, szatan, duch natury czy inne elaine vitale a jednak to wszystko po prostu jest.

Porazajace.

> Nie uważasz, że czasem dobrze jest odłożyć  
swój skalpelik i nie kawałkować wszystkiego na stole sekcyjnym własnego  
analitycznego umysłu, a po prostu zanurzyć się we wrażeniach, jakie pod  
> nos podtyka nam zajebiście niezwyczajne życie?

I zapomniec w tym szalenstwie (podkreslmy to slowo), co jest prawda a co nasza imaginacja?

Zalosne jest oslepianie sie swymi emocjami i chelpienie sie tym.

Jak emo.



> Poza tym rekin nie pływał w  
> akwarium, a w okrągłym zbiorniku, gdzie nie miał zbytniej swobody ruchów,  
> a  i nie przejawiał wielkiej ochoty ugryzienia mnie, tym bardziej, że  
> drapałem go tylko po grzbiecie nie zanurzając łapy.


Aha - pytales go o jego "ochote", czy moze cale zycie spedziles z rekinami by bezblednie przewidywac ich reakcje?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
nadgob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-28
06:36:34

Dotknąć Szatana
> Zalosne jest oslepianie sie swymi emocjami i chelpienie sie tym.

* Żałosne jest chronienie swojej dupy w okopach ciasnego racjonalizmu i strach przed odrobiną szaleństwa.  


> Aha - pytales go o jego "ochote", czy moze cale zycie spedziles z rekinami  
> by bezblednie przewidywac ich reakcje?
* Napisałeś o tym wcześniej chcąc błysnąć ciętym językiem, dowcipem i złośliwą ironią, a teraz starasz się na siłę uwiarygodnić swój niezdarny i nieszczery tekścik (ten o Fakcie, łapie itd.). Nie zamierzam Ci w tym pomagać i tłumaczyć rzeczy oczywistych. A te wszystkie IMO, EMO to po prostu durnota.
Nara
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-28
14:55:20

Dotknąć Szatana
  
> * Żałosne jest chronienie swojej dupy w okopach ciasnego racjonalizmu i  
> strach przed odrobiną szaleństwa.  


"Ciasnego racjonalizmu"?

Zes zapodal oksymorona.


A twoja "odrobina szalenstwa" pociagac moze jedynie tych, co nie doswiadczyli pelni jego skali, moj drogi i w owej drobince widza cos na swoj sposob romantycznego gdyz za malym wycinkiem dysponuja by stawiac bardziej miarodajne sady.

Podobnie to, co reprezentuje Szatan, Sauron czy inny Vordemort - tylko z pozoru, pobieznie, jest to cos pociagajacego.

Gdy poznajesz to lepiej, nasuwaja sie watpliwosci, i wielu wymieka poznawszy realne konsekwencje stosowanego satanizmu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-02
20:43:22

Dotknąć Szatana
> Gdy poznajesz to lepiej, nasuwaja sie watpliwosci, i wielu wymieka  
> poznawszy realne konsekwencje stosowanego satanizmu.

Co masz konkretnie na mysli?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-03-02
21:16:19

Dotknąć Szatana
> > Gdy poznajesz to lepiej, nasuwaja sie watpliwosci, i wielu wymieka  
> > poznawszy realne konsekwencje stosowanego satanizmu.
>  
> Co masz konkretnie na mysli?

Pewnie mitologie :)  

Bo Szatan wcale czlowieka nie lubi :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-02
21:22:42

Dotknąć Szatana
> Pewnie mitologie :)  
>  
> Bo Szatan wcale czlowieka nie lubi :)  

Lobo zresztą też nie :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-03-02
21:39:43

Dotknąć Szatana
> > Pewnie mitologie :)  
> >  
> > Bo Szatan wcale czlowieka nie lubi :)  
>  
> Lobo zresztą też nie :P

Ale LOBO przynajmniej ma jaja :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-02
22:50:37

Dotknąć Szatana
> Ale LOBO przynajmniej ma jaja :)

Wywołanie wojny ze stwórcą też wymaga, jeśli nie jaj, to przynajmniej ikry ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asteroth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-04
22:21:25

Dotknąć Szatana
> Ale LOBO przynajmniej ma jaja :)

Tak dlugo jak nie spotkasz Szatana i nie dotkniesz go tu i tam nie mozesz stwierdzic czy je ma czy ich nie ma...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-03-07
18:54:25

Dotknąć Szatana
> > Ale LOBO przynajmniej ma jaja :)
>  
> Tak dlugo jak nie spotkasz Szatana i nie dotkniesz go tu i tam nie mozesz  
> stwierdzic czy je ma czy ich nie ma...

Posiadanie jader jeszcze nie swiadczy o posiadaniu jaj kochany.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asteroth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-09
22:27:21

Dotknąć Szatana

> Posiadanie jader jeszcze nie swiadczy o posiadaniu jaj kochany.  

po czym wiec stwierdzic, ze ktos kogo nie widzialas na oczy, z kim nie rozmawialas, kogo znasz jedynie z opowiadan ludzi ma jaja czy ni?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cerbera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-10
00:01:25

jaja i jądra
>  
> > Posiadanie jader jeszcze nie swiadczy o posiadaniu jaj kochany.  
>  
> po czym wiec stwierdzic, ze ktos kogo nie widzialas na oczy, z kim nie  
> rozmawialas, kogo znasz jedynie z opowiadan ludzi ma jaja czy ni?

Aż musze sie wtrącić... zbyt mały nacisk kładą na to w szkole:

1. Faceci nie mają jaj, tylko jądra
2. to kobiety mają jaja - jajniki
3. jeśli uznac jaja za metaforę siły, władzy...   to posiadają je ludzie  (według mnie) do ktorych czuje się respekt.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-10
00:15:46

Dotknąć Szatana
>  
> > Posiadanie jader jeszcze nie swiadczy o posiadaniu jaj kochany.  
>  
> po czym wiec stwierdzic, ze ktos kogo nie widzialas na oczy, z kim nie  
> rozmawialas, kogo znasz jedynie z opowiadan ludzi ma jaja czy ni?


Z tych opowiadań już zapewne można kilka wniosków wyciągnąć. Zresztą co my tu kurwa robimy, jeśli nie dywagujemy o Szatanie i jego przymiotach znanym przede wszystkim właśnie z opowieści?


Kostrzewska(nie chce mi się logować): przeczytaj jakikolwiek komiks o Lobo, potem jeszcze raz jakieś podanie o Szatanie i wtedy porozmawiamy o różnicy między posiadaniem jaj a jąder.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-21
13:43:03

Dotknąć Szatana
> po czym wiec stwierdzic, ze ktos kogo nie widzialas na oczy, z kim nie  rozmawialas, kogo znasz jedynie z opowiadan ludzi ma jaja czy ni?

* Po tym, czy kiedy się o tym dowie pierdolnie Ci w pysk czy nie. LOL.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-03
16:22:53

Dotknąć Szatana
  
> Co masz konkretnie na mysli?

Wyrazanie swej wolnosci kosztem innych.

Jak zgrabnie ujal to Sabatiel, w mysl satanizmu prawdziwego (jego terminologia), "Wolnosc czlowieka konczy sie tam, gdzie zaczyna przewaga drugiego".

Nie kaz mi byc doslownym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2008-02-28
20:01:38

Dotknąć Szatana
Nie uważasz, że czasem dobrze jest odłożyć  
> swój skalpelik i nie kawałkować wszystkiego na stole sekcyjnym własnego  
> analitycznego umysłu, a po prostu zanurzyć się we wrażeniach, jakie pod  
> nos podtyka nam zajebiście niezwyczajne życie?  

***
Nie. Sfera emocjonalna jest jak najbardziej naturalną sferą ludzkiego życia. Wszelkie przeżycia, obrazy, życiowe doświadczenia dają nam inspirację do odczuwania określonych wrażeń i emocji. Co nie znaczy by nie tracić zdrowego rozsądku i całkiem zatracić się w mirażach umysłu, jakkolwiek piękne by nie były.

Pewien znajomy okultysta, z zawodu fizyk jądrowy, powiedział mi kiedyś, że najlepszą drogą na ścieżkę życiową, jest ściskanie w jednej ręce różdżki magicznej a w drugiej suwaka logarytmicznego. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
nadgob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-28
20:41:33

Dotknąć Szatana
> Pewien znajomy okultysta, z zawodu fizyk jądrowy, powiedział mi kiedyś, że  
> najlepszą drogą na ścieżkę życiową, jest ściskanie w jednej ręce różdżki  
> magicznej a w drugiej suwaka logarytmicznego. ;)

* Mimo, że przymróżyłeś oko, to uważam, że jest to bardzo fajne stwierdzenie i chyba właśnie tak chciałbym podchodzić do życia. Ważne jest według mnie, żeby żadnego z aspektów ze swego życia nie eliminować i nie samoograniczać się w sferze choćby najbardziej subiektywnie  słusznych poglądów, ale być otwartym na inne sposoby widzenia świata.
Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
nadgob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-28
21:26:17

Dotknąć Szatana
> Sorrki, przymrużyłeś wygląda znacznie lepiej niż przymróżyłeś. Nie wiem jakim cudem wpadają mi te babole.
Pozdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-02
19:54:30

Dotknąć Szatana
> Pewien znajomy okultysta, z zawodu fizyk jądrowy, powiedział mi kiedyś, że  
> najlepszą drogą na ścieżkę życiową, jest ściskanie w jednej ręce różdżki  
> magicznej a w drugiej suwaka logarytmicznego. ;)

Bo to prawda. Najczęściej czytane przeze mnie rzeczy to knigi pokroju okultury oraz normy :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-02-28
23:30:06

Dotknąć Szatana
> Calkowicie-KURWA-zwyczajny.

> Tego wlasnie nie potrafia zniesc wszelkiej masci buddysci,


Kto Ci powiedział, że tak jest? Uargumentuj, posłucham z ciekawości, bo to dla mnie najgłupszy zarzut, jaki mógł ktokolwiek postawić przeciw buddyzmowi. Buddyzm to filozofia, która skłania Cię do prób poznania natury rzeczywistości. Niweluje z umysłu bogów, szatanów-rekinów, strach, zakrzywioną emocjami percepcję, etc. Obraz świata w oczach buddy jest kompletnie a-mistyczny/tajemniczy.  


Określenie "zwyczajny" nic mi nie mówi, bo to bardzo relatywne pojęcie, więc odniosę się do tego, co odpisałeś Kosie:  


"Oczywisty."  


Oczywisty staje się wtedy, gdy go poznasz i zaaprobujesz, bądź w nim żyjesz i nie akceptujesz alternatywnych wizji. Tak jest ze wszystkim. A najgorsze jest to, że większość ludzi przyjmuje za oczywiste np. istnienie Boga, cudowności demokracji, nieomylności telewizora, oraz całej, ogromnej kupie memów, którymi Ty też jesteś obarczony. :)


"Pozbawiony jakiegokolwiek glebszego a moze i jakiegokolwiek sensu."


Ty w to wierzysz, bo nie możesz wiedzieć, czy jest jakiś "głębszy sens". Ja wolę powiedzieć "nie wiem", ale - jak już miałbym określić swoje zdanie, na podstawie intuicji: brak sensu jest bardzo sensowny.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-29
12:35:05

Dotknąć Szatana
Uargumentuj, posłucham z ciekawości, bo to  
> dla mnie najgłupszy zarzut, jaki mógł ktokolwiek postawić przeciw  
> buddyzmowi.

Wiesz co?  

Czy te buddyjskie proby usilnego zglebienia rzeczywistosci to nie w istocie odsuwanie sie od niej?

Nie mozna po prostu zyc a cala wielka Prawde O Naturze Wszechrzeczy pozostawic do rozpatrzenia zyciu w mysl zasady - zyje juz tyle lat, znajduje pozywienie, nic mnie nie zjadlo, jakos sobie daje rade a wiec moja wizja swiata jest realna skoro jest skuteczna?

  

  
> "Oczywisty."  
>  
>  
> Oczywisty staje się wtedy, gdy go poznasz i zaaprobujesz, bądź w nim  
> żyjesz i nie akceptujesz alternatywnych wizji. Tak jest ze wszystkim. A  
> najgorsze jest to, że większość ludzi przyjmuje za oczywiste np. istnienie  
> Boga, cudowności demokracji, nieomylności telewizora, oraz całej, ogromnej  
> kupie memów, którymi Ty też jesteś obarczony. :)

Taaak, a Ty zas jestes wolny od wszystkich a przynajmniej starasz sie, nie dostrzegajac niemozliwosci calkowitego wyrugowania ich ze swego umyslu.  

  
> "Pozbawiony jakiegokolwiek glebszego a moze i jakiegokolwiek sensu."
>  
>  
> Ty w to wierzysz, bo nie możesz wiedzieć, czy jest jakiś "głębszy sens".

Moge.

Spogladam w kamyk, nakretke dlugopisa czy panorame miasta, wyciszam umysl.

Co widze?

Cos realnego w czym nie ma nic poza tym.

Zadnego boga a wiec i sensu takze.

I tego wlasnie jestem pewien.

Moje glebokie odczucie kontra twoje.

Roznice czy podobienstwa?


  
> Ja wolę powiedzieć "nie wiem", ale - jak już miałbym określić swoje  
> zdanie, na podstawie intuicji: brak sensu jest bardzo sensowny.  

Natomiast w zyciu nie ma miejsca na takie rozkminy.

"To bardzo prawdopodobne, ze tamto auto (a moze to jakas abberacja postrzegania?) jedzie szybko w moim kierunku (czymze jest szybkosc?), lecz przeciez jestem na przejsciu dla pieszych (co znaczy "ja jestem"?). Co nim kier..." - kONIEC - Dare rozjechal czerwony TIR z zepsutym ukladem hamulcowym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-02-29
17:37:20

Dotknąć Szatana
> Czy te buddyjskie proby usilnego zglebienia rzeczywistosci to nie w  
> istocie odsuwanie sie od niej?


Jakie "usilne próby"? Jeśli ktoś pragnie/dąży do oświecenia, nie ma na nie szans. Dążyć można, ale tylko na początku Drogi.  

A konkretna odpowiedź na Twoje pytanie: nie, wręcz przeciwnie. Umysł medytacyjny, to "umysł chwili", w którym liczy się: tu i teraz. My się do rzeczywistości PRZYBLIŻAMY, trwając w uważności, zaś "zwykli" ludzie trwają umysłem w marzeniach, przyszłości, lub przeszłości.


> Nie mozna po prostu zyc a cala wielka Prawde O Naturze Wszechrzeczy  
> pozostawic do rozpatrzenia zyciu w mysl zasady - zyje juz tyle lat,  
> znajduje pozywienie, nic mnie nie zjadlo, jakos sobie daje rade a wiec  
> moja wizja swiata jest realna skoro jest skuteczna?


Ja nie szukam Prawdy, bo jest wszędzie. Trzeba tylko wyrobić oczy, by to dostrzec. Poza tym, jeśli ewolucja mojego umysłu mi odpowiada, jest dla mnie przyjemna i pożyteczna, to logicznym posunięciem byłoby nie kończyć "z tym", nieprawdaż?


> Taaak, a Ty zas jestes wolny od wszystkich a przynajmniej starasz sie, nie  
> dostrzegajac niemozliwosci calkowitego wyrugowania ich ze swego umyslu.  


Czemu nie jest to możliwe? Jakim prawem? I jak miałbym niby dostrzec tę okrutną zasadę wszechświata? :> I czy tych wszystkich mistrzów buddyjskich nie mogę potraktować jako argument za tym, że jednak jest to możliwe?


> > "Pozbawiony jakiegokolwiek glebszego a moze i jakiegokolwiek  
> sensu."
> >  
> >  
> > Ty w to wierzysz, bo nie możesz wiedzieć, czy jest jakiś "głębszy  
> sens".
>  
> Moge. Spogladam w kamyk, nakretke dlugopisa czy panorame miasta, wyciszam  
> umysl. Co widze? Cos realnego w czym nie ma nic poza tym. Zadnego boga a
> wiec i sensu takze. I tego wlasnie jestem pewien. Moje glebokie odczucie  
> kontra twoje. Roznice czy podobienstwa?


Hu hu, masz zadatki na buddystę. :)

Mimo to nie wiesz, tylko wierzysz w to, bo tego prawidłowo NIE ZWERYFIKOWAŁEŚ. Korzystałeś ze zmysłów w próbie zaobserwowania czegoś poza-zmysłowego. Twoja pochopna pewność jest porównywalna do pewności schizofrenika w realność swoich wizji. Lepiej powiedzieć "nie wiem", uwierz.

Wyobraź sobie, że jesteś wsiokiem bez wykształcenia; ktoś Ci mówi, że w tym kamieniu jest grubo ponad 10^21 atomów. Przyglądasz się, nie widzisz żadnego z nich. "Co widzem? Kamienia i nic poza tym. Żadnego atoma, żadnego elektrona, co panocek z miasta pieprzy?" ;)


> "To bardzo prawdopodobne, ze tamto auto (a moze to jakas abberacja  
> postrzegania?) jedzie szybko w moim kierunku (czymze jest szybkosc?), lecz  
> przeciez jestem na przejsciu dla pieszych (co znaczy "ja jestem"?). Co nim  
> kier..." - kONIEC - Dare rozjechal czerwony TIR z zepsutym ukladem  
> hamulcowym.


Ale farmazony. Właśnie Ty kontemplowałeś nad tym, czy nie ma w otoczeniu głębszego sensu, ja zaś powiedziałem krótko: "nie wiem". I kto tutaj jest filozof? :>

Buddyści nie są roztargnieni, więc z pewnością rzadziej wpadają pod samochody, niż sataniści. :P


[Może Cię to zaskoczy, ale strasznie nie lubię pisać w kółko o buddyzmie, bo o nim powinno pisać się na granicy poezji, niezrozumienia, ważąc słowa, co - w całości - wygląda dla mnie komicznie (nie jestem "humanistą" - w pejoratywnym tego słowa znaczeniu), dlatego - na przyszłość - ulżyj mi i na własną rękę studiuj temat tej filozofii]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-01
11:25:25

Dotknąć Szatana
  
> Hu hu, masz zadatki na buddystę. :)

Na schizofrenika takze.

Podoba mi sie twoja wypowiedz - widocznie miales dobry dzien (ach, te emocje) i tym razem nie uzyles tego swojego pelnego wyzszosci i utajonej pogardy tonu.

To sie ceni.

Nie bede jednak kontynuowal watku, gdyz zbyt oftopicznym sie staje.

W kazdym razie - tak trzymaj.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-28
10:54:09

szatan vs Szatan
Czy uważacie, że jednym z aspektów Szatana jest ten "dziki duch natury"  

^

Zaiste.
Lecz mysle, że nie Szatana, a szatana(piętno, nieświadomość, podświadomość) i w ten sposób możesz wzglednie pokonwersować z racjonalistami :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zoon
( )

zdjecie

Wysłano:
2008-02-28
14:05:01

Dotknąć Szatana
Mnie nie raz któryś z moich kotów podrapał. Ale wtedy patrzył! :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
modra
()

zdjecie

Wysłano:
2008-02-28
14:52:33

Dotknąć Szatana
> Mnie nie raz któryś z moich kotów podrapał. Ale wtedy patrzył! :D


  Koty często drapią dla zabawy, ale wiem co miałeś na myśli. Te chodzące "fabryczki" nawozu najlepiej wyglądają w nocy, z położonymi uszami i rozszerzonymi źrenicami, przypominają wtedy rozkapryszone złe dzieci :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zoon
( )

zdjecie

Wysłano:
2008-02-28
20:33:04

Dotknąć Szatana
> > Mnie nie raz któryś z moich kotów podrapał. Ale wtedy patrzył! :D
>  
>  
>   Koty często drapią dla zabawy, ale wiem co miałeś na myśli. Te chodzące  
> "fabryczki" nawozu najlepiej wyglądają w nocy, z położonymi uszami i  
> rozszerzonymi źrenicami, przypominają wtedy rozkapryszone złe dzieci  
> :>

W takich momentach wychodzą z nich pierwotne instynkty, nawet jeśle całe życie spędzają w domu. Kota nie da się całkowicie okiełznać, zresztą mówi się, że pies ma swojego pana a kot swojgo sługę. U mnie tak jest ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-29
11:45:30

Dotknąć Szatana
Czasem to ja żałuje, że nie miałem kota, takie to fajne stworzenia, ale bardzo fajnymi zwierzakami są skorpiony i pająki chociażby. Psa tez nie miałem, chociaż nie uważam, żebym coś specjalnie stracił, ciekawe to doświadczenie z rekinem, ale i tak ja w to do końca nie byłbym skłonny uwierzyć póki sam bym nie doświadczył, a ile już żyję, to tyle ani razu nie miałem takiego zdarzenia w życiu okazji doświadczyć..
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-02-29
15:38:40

Dotknąć Szatana
> ale i tak ja w to do końca nie byłbym skłonny  
> uwierzyć póki sam bym nie doświadczył, a ile już żyję, to tyle ani razu  
> nie miałem takiego zdarzenia w życiu okazji doświadczyć..

Orgazmu lechtaczkowego tez pewnie nigdy nie doswiadczysz, co nie znaczy ze nie istnieje ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-01
20:42:17

Dotknąć Szatana
> Orgazmu lechtaczkowego tez pewnie nigdy nie doswiadczysz, co nie znaczy ze  
> nie istnieje ;)

Jaki orgazm? Lepiej ugotuj mi coś do jedzenia.

BTW:

Zastanawialiście się kiedykolwiek jak by to było, gdyby intymnych porad w Cosmopolitan udzielał mężczyzna ?  

Droga Kasiu:  

Pytanie: Mój mąż chce spróbować w łóżku trójkąta z moją najlepszą przyjaciółka i mną.  
Odpowiedź: Jest dla mnie oczywiste, że Twój mąż nigdy nie ma Cię dość! Wiedząc, że jesteś tylko jedna, sięga po Twoją najlepszą przyjaciółkę, która jest do Ciebie bardzo podobna. Wspólny seks może Was bardzo zbliżyć. Dlaczego nie zaprosić także współlokatorek ze studiów? Jeżeli nie jesteś pewna, może powinnaś pozwolić mu na razie robić to ze swoimi przyjaciółkami bez Ciebie? A jeżeli ciągle brak Ci przekonania, kochaj go oralnie i przygotuj mu smaczny posiłek myśląc o tym.  

Droga Kasiu:  

P: Mój mąż bez przerwy chce bym brała mu do buzi.  
O: Rób to. Sperma pomoże Ci schudnąć i jest świetna na cerę. Co ciekawe, mężczyźni wiedzą o tym. Propozycja Twojego męża jest więc całkowicie bezinteresowna. Pokazuje ona, jak bardzo Cię kocha. Najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić to zaspokajać go w ten sposób dwa razy dziennie, a potem ugotować mu jego ulubiony posiłek.  

Droga Kasiu:  

P: Mój mąż spędza mnóstwo czasu z kolegami.  
O: To naturalne I zdrowe zachowanie. Mężczyzna jest myśliwym, musi ciągle udowadniać swą wartość i porównywać się z innymi mężczyznami. Noc spędzona na uganianiu się za młodymi i samotnymi dziewczynami jest świetnym sposobem na odreagowanie stresu. Pamiętaj, że nic tak nie cementuje związku, jak mężczyzna po za domem przez dzień czy dwa (to także świetna okazja na posprzątanie domu)! Zobacz jak szczęśliwy jest Twój mąż, gdy wraca do domowego zacisza.To najlepsza chwila na oralne zaspokojenie go i przygotowanie smacznego posiłku.  

Droga Kasiu:  

P: Mój mąż nie wie gdzie mam łechtaczkę.  
O: Twoja łechtaczka nie jest dla niego interesująca . Jeśli już musisz się nią zajmować, rób to sama lub poproś najlepszą przyjaciółkę o pomoc. Możesz to nagrać na kasecie video i podarować swojemu mężowi na urodziny. Aby ulżyć swemu poczuciu winy kochaj go oralnie i przygotuj mu przepyszny posiłek.  

Droga Kasiu:  

P: Mój mąż nie jest zainteresowany zabezpieczaniem się.  
O: Jesteś złą osobą, a z twego listu widzę, że przydałby Ci się trening delikatności. Zabezpieczenie jest dla mężczyzny tematem stresującym i niepotrzebnie zabierającym czas. Sex powinien być dostępny dla Twego męża na każde zawołanie,bez głupich pytań o zabezpieczenie. Myślę, że znaczy to, że nie kochasz swego męża, a on jest dla ciebie za dobry.Przestań być taka samolubna ! Może uda Ci się to Mu wynagrodzić seksem oralnym i miłym posiłkiem.  

Droga Kasiu:  

P: Mój mąż zawsze ma orgazm, a potem odwraca się plecami do mnie i zasypia nigdy do końca nie zaspokajając mnie.  

O: Nie jestem pewna czy zrozumiałam Twoje pytanie. Może zapomniałaś ugotować mu dobrego posiłku ?  

;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-03-01
20:59:19

Dotknąć
> Zastanawialiście się kiedykolwiek jak by to było, gdyby intymnych porad w  
> Cosmopolitan udzielał mężczyzna ?  
>  
> Droga Kosiu: (...)

Jakos nigdy mnie nie bawil ten tekst, wymyslony zreszta przez gosci cierpiacych na przedwczesny wytrysk i wyedukowanych na pornolach rodem z podrywacze.pl ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-01
21:26:07

Dotknąć
> Jakos nigdy mnie nie bawil ten tekst, wymyslony zreszta przez gosci  
> cierpiacych na przedwczesny wytrysk i wyedukowanych na pornolach rodem z  
> podrywacze.pl ;)

To był tekst wyśmiewający pewien stereotyp faceta ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-03-01
21:37:07

Dotknąć
> > Jakos nigdy mnie nie bawil ten tekst, wymyslony zreszta przez gosci  
>  
> > cierpiacych na przedwczesny wytrysk i wyedukowanych na pornolach  
> rodem z  
> > podrywacze.pl ;)
>  
> To był tekst wyśmiewający pewien stereotyp faceta ;]

W to nie watpie ;)  

Ale zastanawiajace ze akutar Ty go zacytowales :*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-01
22:22:15

Dotknąć
> W to nie watpie ;)  
>  
> Ale zastanawiajace ze akutar Ty go zacytowales :*

Bo ja się edukuję na pornolach. Co nie od dziś wiadomo :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-03
10:27:46

Dotknąć Szatana
* Coś niebanalnego tkwi w doświadczaniu kontaktu ze zwierzęciem, któremu przypisywanie ludzkich cech, jest zarówno najwyższym idiotyzmem, jak i jednocześnie, zabiegiem umożliwiającym przezwyciężenia pierwotnego lęku.

* Szyba, krata przez moment pozwala człowiekowi poczuć się iluzorycznie pewniej wobec chwili potencjalnej śmierci. Umożliwia dostrzec to wszystko, czego dostrzec nie można, kiedy jest się rozdzieranym żywcem, a umysł zatraca się w szoku.

* Czy to bóg, szatan – spogląda zza rybich oczu? Dla mnie to bez znaczenia, stan ogłupienia wynikły z bliskości czegoś niezrozumiałego i zabójczego, jest wystarczająco podniecającym, narkotycznym i inspirującym doznaniem. Myślę, że gdzieś w tym wszystkim chodzi o istnienie poza zaawansowanymi zasadami. Człowiek w nich tkwi, rekin nie - kiedy impuls w jego rybim mózgu zrobi PIK, dokonuje się bezrefleksyjny akt mordu. Z punktu widzenia natury, nie zachodzi nic nadzwyczajnego, z punktu widzenia ludzkiej świadomości dzieje się tak dużo, że nie wiadomo co z tym zrobić. I tyle.

* Jak bardzo realną postacią jest dla mnie Diabeł? Cokolwiek Diabłem określasz, nie jest on dla mnie realny materialnie. Świat materii postrzegam przez pryzmat racjonalny i racjonalnym językiem go opisuję, bo tak jest wygodniej, praktyczniej i korzystniej.

* Irracjonalizm to luksus, wskakuję tam, kiedy zaiste nie mam nic do roboty lub potrzebę spojrzenia w inny sposób na siebie i świat. Uzyskania odpowiedzi, których racjonalny wydźwięk mi nie odpowiada lub mnie mierzi. Nie ma tam Diabła, jest coś innego - zbyt prywatnego, cennego, aby to obnażać i tym szastać.


* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-16
21:35:22

na krawędzi dotknięć
Świat materii  
postrzegam przez pryzmat racjonalny i racjonalnym językiem go opisuję, bo  
tak jest wygodniej, praktyczniej i korzystniej.

^
Czy uważasz ten swiat za prawdziwy/jedyny ?

Skoro tak opisujesz , to czy nie kusi Cię, by czasem zaszaleć i okrasić ten opis czymś co "ożywia", jakąś np.  ferią braw irracjonalizmu ?

Są zdarzenia na styku, które siłą rzeczy wymuszają eksplozje okresleń ważkich  jedwabnych,alogicznych, mglistych, by oddać to najlepiej jak się da w klatce słów.Czy to błąd?
  
Słowa są z natury ciężkie.Sztuką jest dobrać je tak by stworzyć skrzydła.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cerbera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-16
23:36:30

na krawędzi słowa

> Słowa są z natury ciężkie.Sztuką jest dobrać je tak by stworzyć  
> skrzydła.

I pozwolić im popaść w fantazje, indywidualną perwersyjność, odlecieć od rzeczywistości, w tzw. świat nierzeczywisty. Owinąć w bawełnę by dodać im smaku pachnącego subtelnością... nie wszystkim jest wygodnie odlecieć w surrealistyczną przestrzeń... lecz tam skrzydła nie wystarczą... bez siły nie polecą...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-17
10:47:29

na krawędzi dotknięć
> Czy uważasz ten świat za prawdziwy/jedyny ?

* A czy ma to jakiekolwiek znaczenie?


> Skoro tak opisujesz, to czy nie kusi Cię, by czasem zaszaleć i okrasić ten opis czymś co "ożywia", jakąś np. ferią braw irracjonalizmu ?

* Odpowiedziałam już na to pytanie. Irracjonalna bywam tylko w czasie wolnym od obowiązków, które w większości uwikłane są w materialności, jeśli można to tak określić. Więc nie kusi mnie, gdybym sobie pofolgowała, konsekwencje byłyby fatalne, nie tylko dla mnie.


> Są zdarzenia na styku, które siłą rzeczy wymuszają eksplozje określeń ważkich jedwabnych, alogicznych, mglistych, by oddać to najlepiej jak się da w klatce słów. Czy to błąd?

* Ciężko jednoznacznie stwierdzić, zależy od sytuacji i odbiorcy.


> Słowa są z natury ciężkie. Sztuką jest dobrać je tak by stworzyć skrzydła.

* Spotkałam w swoim życiu tylko jedną osobę, która to potrafi. Nie mogę powiedzieć, żebym była zadowolona. W 70% przypadków zastosowania tej sztuki, konsekwencje praktyczne są do chrzanu.

* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-17
17:00:18

na krawędzi dotknięć
> > Czy uważasz ten świat za prawdziwy/jedyny ?
>  
> * A czy ma to jakiekolwiek znaczenie?

^
Ma, ponieważ wynika to z czegoś, a to coś mnie interesuje.Nie jest to mysle wscibskość, ponieważ odnoszę się do pewnych mechanizmów i symptomów tworzących pewne stwierdzenia, które mysle, że u niektórych osób są bardzo zblizone do tego kim sie stają.Trzeba oczywiście spełnić pewne warunki psychiczne, czy genetyczne, lub nawet pewien rodzaj namiestnictwa duchowego.  

> Więc nie kusi mnie, gdybym sobie pofolgowała,  
> konsekwencje byłyby fatalne, nie tylko dla mnie.

^  
Chcesz powiedzieć, że nie jesteś w stanie, kontrolować natężenia, przez przyziemnych strazników?
  

> * Spotkałam w swoim życiu tylko jedną osobę, która to potrafi. Nie mogę  
> powiedzieć, żebym była zadowolona. W 70% przypadków zastosowania tej  
> sztuki, konsekwencje praktyczne są do chrzanu.
  
^
Możesz przybliżyć ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-18
07:50:23

na krawędzi dotknięć
> Ma, ponieważ wynika to z czegoś, a to coś mnie interesuje.

* Ok. Chodziło mi o to, że nie ma dla mnie znaczenia, prawdziwość/iluzoryczność czy też mnogość światów, ponieważ moja świadomość odnosi mnie do czasoprzestrzeni 'tu i teraz'. Nawet jeśli to iluzja, to i tak nadal dla mojej świadomości jestem w 'tu i teraz' i muszę sobie jakoś radzić.


> (...) odnoszę się do pewnych mechanizmów i symptomów tworzących pewne stwierdzenia, które myślę, że u niektórych osób są bardzo zbliżone do tego kim się stają. Trzeba oczywiście spełnić pewne warunki psychiczne, czy genetyczne, lub nawet pewien rodzaj namiestnictwa duchowego.

* Jakie są więc z tego wnioski lub mogą być?
  

> Chcesz powiedzieć, że nie jesteś w stanie, kontrolować natężenia, przez przyziemnych strażników?

* Nie, nie chcę tego powiedzieć, bo o kontroli nic nie pisałam. Chciałam, co najwyżej, przekazać Ci, że w sprawach irracjonalnych dzielę czas na obowiązek i przyjemność. I kiedy jedno z drugim (materialny obowiązek i irracjonalne błądzenie po Nibylandiach) razem bym pomieszała, to moi mocodawcy by się wkurwili.

* Nie wiem też, co masz na myśli pisząc o ‘przyziemnych strażnikach'?

> Możesz przybliżyć?

* Co dokładnie?


* Pozdro

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-18
21:15:49

na krawędzi dotknięć
  
Nawet jeśli to  
> iluzja, to i tak nadal dla mojej świadomości jestem w 'tu i teraz' i muszę  
> sobie jakoś radzić.  

^  
Oczywiście.  
Czy świadomość i Ty to to samo (tożsamość)?    


> * Jakie są więc z tego wnioski lub mogą być?  
    
^  
Na pewno nie te, że człowiek , jest istotą w pełni zdeterminowana, obliczalną.Są pewne rudymentarne schematy, czynniki, które w danej chwili stanowią o człowieku sporo, jednak nie sa nim.  
  
I kiedy jedno z drugim (materialny obowiązek i  
> irracjonalne błądzenie po Nibylandiach) razem bym pomieszała, to moi  
> mocodawcy by się wkurwili.  

^  
Mocodawcy , brzmi groźnie...Forma ograniczenia, starch ? Pewnie wyjdzie , że rozsądek.Jednak to pewna forma kajdan.Znalazłaś złoty środek, punkt ?  

  
> * Nie wiem też, co masz na myśli pisząc o ‘przyziemnych  
> strażnikach'?  

^  
Ratio  
  
> > Możesz przybliżyć?  
  
> * Co dokładnie?  

^  
Przejawy, zamiany w skrzydła.  


^^^  
Bywaj.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-19
14:56:20

loty na krawędzi
> Czy świadomość i Ty to to samo (tożsamość)?

* Świadomość i tożsamość to dwie różne kwestie, chociaż powiązane. Tożsamość to wyodrębniony element jakieś całości, posiadający własne, jednostkowe cechy odrębności. Świadomość to odczucie tej odrębności. Zatem mogę odpowiedzieć, że mam świadomość posiadania własnego JA i umiejscowienia siebie w przestrzeni.


>Na pewno nie te, że człowiek, jest istotą w pełni zdeterminowana, obliczalną. Są pewne rudymentarne schematy, czynniki, które w danej chwili stanowią o człowieku sporo, jednak nie są nim.

* Ok, ale jakie ma znaczenie w tym sensie prawdziwość czy jedyność świata w kontekście powyższego wniosku?


> Mocodawcy, brzmi groźnie...  

* No wiem, sama się przestraszyłam. :D


> Forma ograniczenia, starach? Pewnie wyjdzie, że rozsądek. Jednak to pewna forma kajdan.  

* Nic z tych rzeczy. To proste, ja sprzedaję im moje umiejętności intelektualne i produkt oparty na racjonalnych przesłankach (i lubię to), a oni dają mi za to kasę, którą następnie wydaję na irracjonalne zachcianki lub dobra materialne. Czułabym się ograniczona nic nie mając, nie dysponując opcją, która mnie satysfakcjonuje. Co do strachu, owszem czuję go, to instynktowne, ale nie jest to problem w sytuacji kiedy wiem czego chcę.


* Nie wiem też, co masz na myśli pisząc o ‘przyziemnych strażnikach'?

> Ratio

* Pytasz czy kontroluję moc wpływu mojego rozumu na mnie? Nie mam bladego pojęcia. Dziwnie to brzmi. Wydaje mi się, że w pewien sposób - tak, poprzez uzasadnienia. Nie jestem pewna czy Cię dobrze zrozumiałam.


>Przejawy, zamiany w skrzydła.

* Intensywność wewnętrznych odczuć jest subiektywna. Z zewnątrz zaś, patrzysz na takiego człowieka i to widzisz, jego wewnętrzna emanacja jest jak przyciąganie Saturna.
Stan ponadmaterialnego wyniesienia jest powalający, człowiek może wtedy działać cuda, jak na typowe dla siebie (w jego mniemaniu) możliwości. No i git.

* Problemy zaczynają się, kiedy dochodzi do przewartościowania własnych możliwości, mieszczących się w ramach kategorii racjonalnych (takie sztuczne podwyższenie osobistego wyniku – typu: potrafię pływać, przepłynę ocean, jak będę zmęczony pomogą mi delfiny) – utraty perspektywy. No a potem najczęściej spotykane skutki, to podejmowanie błędnych decyzji w sprawach uwikłanych w sferze materialnej i racjonalnej, bo przecież oparte na irracjonalnych przesłankach.  

* Warto się tu zastanowić: po cholerę skrzydła, jeśli się nie umie latać i po trzech karkołomnych, zapierających dech w piersiach obrotach nie rozróżnia ziemi od nieba? Absurd, czyż nie? Odpowiedź – żeby się lepiej poczuć i podejmowanie decyzji trudnych - uczynić łatwiejszym.
W skutek oszołomienia.



* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-20
19:24:25

loty na krawędzi
> >Na pewno nie te, że człowiek, jest istotą w pełni zdeterminowana,  
> obliczalną. Są pewne rudymentarne schematy, czynniki, które w danej chwili  
> stanowią o człowieku sporo, jednak nie są nim.
>  
> * Ok, ale jakie ma znaczenie w tym sensie prawdziwość czy jedyność świata  
> w kontekście powyższego wniosku?

^
To, że człowiek funkcjonuje w świecie narzuconym (determinant), ale też w świecie wolitywnym (kreacja , artzm).Świat narzucony , jest jawiony jako nieprawdziwy, w kontekście wyzwań człowieka, do tego kim jest i jakie aspekty z tego wynikają.Chodzi o forme progresu, rozdarcia, a nie grzebaniu się w trupach schematów, tego co już było.  
  
  
> * Nic z tych rzeczy. To proste, ja sprzedaję im moje umiejętności  
> intelektualne i produkt oparty na racjonalnych przesłankach (i lubię to),  
> a oni dają mi za to kasę, którą następnie wydaję na irracjonalne  
> zachcianki lub dobra materialne.  

^
Przebił rozsądek :)
  

> * Pytasz czy kontroluję moc wpływu mojego rozumu na mnie? Nie mam bladego  
> pojęcia. Dziwnie to brzmi. Wydaje mi się, że w pewien sposób - tak,  
> poprzez uzasadnienia. Nie jestem pewna czy Cię dobrze zrozumiałam.
^
Nie do końca, bardziej chodziło mi o tym, czy czujesz na ile możesz sobie pozwolić pofolgować na kanwie irracjonalnej, by nie wyrządzić niepowetowanych szkód, w wyniku zerwania całkowitych więzów z gruntem (tu:rozum, materia, związek przeyczynowo-skutkowy), śledziłaś gdzie leży ta granica, dotarłaś do niej?


> * Warto się tu zastanowić: po cholerę skrzydła, jeśli się nie umie latać i  
> po trzech karkołomnych, zapierających dech w piersiach obrotach nie  
> rozróżnia ziemi od nieba? Absurd, czyż nie? Odpowiedź – żeby się  
> lepiej poczuć i podejmowanie decyzji trudnych - uczynić łatwiejszym.
> W skutek oszołomienia.

^
Nie przecze, że taka postawa "odlotu" , jest głupio niedojrzała i jest formą terapii lub ucieczki w jakiś sytuacjach.Jeśli jest to forma "kontrolowana", to nawet najbardziej nierzeczywiste, "niedorzeczne" zachowania, są mysle formą swoistego poznania, co przybliża nas często do formuły człowieka - kreatora, czyli najbardziej porządanej, w progresie.Samoistnie więc nie można oceniać , czy sytuacja "odlotu" jest pozytywna czy negatywna.Dopiero w kontekście okoliczności w jakich była podejmowana można się pokusic o warościowanie.


^^^
Bywaj.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-21
12:48:41

loty na krawędzi
> To, że człowiek funkcjonuje w świecie narzuconym (determinant), ale też w świecie wolitywnym (kreacja, artyzm).Świat narzucony , jest jawiony jako nieprawdziwy, w kontekście wyzwań człowieka, do tego kim jest i jakie aspekty z tego wynikają. Chodzi o formę progresu, rozdarcia, a nie grzebaniu się w trupach schematów, tego co już było.

* Generalnie, może to na tym polegać. Ale, grzebanie się ‘w trupach schematów', nie jest pozbawione sensu. Po co otwierać już dawno wywarzone drzwi? Progres tkwi w kontynuacji, a kontynuacja nie jest możliwa bez bazy. Zatem należy uznać to za etap rozwoju. Inną sprawą jest, jaka część ludzi przechodzi do następnego poziomu (poznanie schematu+użycie go+kreacja nowego elementu), a jaka w nim (tj., etapie: poznanie schematu+użycie go) zostaje na zawsze.

* Kontynuując, świat narzucony nie może być nieprawdziwym (i tutaj Cię nie rozumiem), skoro to on jako pierwszy wywiera na nas największy wpływ – przy czym, nie określiłeś tego, więc uznaję, ż chodzi Ci o to wszystko, co jest fizycznie i ideowo* poza jednostką (*w tym przykładzie dany człowiek jest odbiorcą idei, a nie jej twórcą).

* Świat abstrakcji, kreacji, to - co czyni człowieka twórczym, zazwyczaj jest wytworem jego myśli. Subiektywny obraz w jego głowie, jest iluzją dla innych. W ludzkim umyśle dokonuje się wyzwolenie, zrozumienie oraz poczucie wolności. To wewnątrz siebie człowiek jest prawdziwie wolny. I to z tego poczucia czerpie inspirację i siłę do rozwoju – najpierw osobistego, a potem, jeśli chce, zewnętrznego. I tu chyba kończy się rola jednostki w kontekście społecznym i jakiegokolwiek progresu.

* Kończąc zaś: ‘rozdarcie', niespójność odbioru rzeczywistości z własnym jej wyobrażeniem jest chyba sednem ludzkiej wyjątkowości na tle innych, znanych nam gatunków, które nie chcą się dzielić swoją wiedzą (to ciekawe, tak poza tym, że człowiek, gdyby istniała taka możliwość, nauczyłby psa matematyki).
Wydaje się więc, jakby sens istnienia tkwił w ludzkiej ekspresji, z której będą mogli czerpać następni. W imię Opus Magnum.
(?!) Ale pojechałam. :D:D:D. Co Ty na to?


> Nie do końca, bardziej chodziło mi o tym, czy czujesz na ile możesz sobie pozwolić pofolgować na kanwie irracjonalnej, by nie wyrządzić niepowetowanych szkód, w wyniku zerwania całkowitych więzów z gruntem (tu: rozum, materia, związek przyczynowo-skutkowy), śledziłaś gdzie leży ta granica, dotarłaś do niej?  

* Mhmm, no więc tak, znam granicę. Wiem, co wzbudza we mnie skrajne żądze lub skrajne zapętlenie myśli. Urealnienie niektórych z tych rzeczy wypchnęłoby mnie poza rzeczywistość materialną i zakończyć się... niekorzystnie. Pójście w stronę skrajności jest ogólnie niepraktyczne, człowiek się wówczas odsłania. To sprawdza się tylko w skrajnych okolicznościach, kiedy nie ma już innych opcji.


> (...) Samoistnie więc, nie można oceniać, czy sytuacja "odlotu" jest pozytywna czy negatywna. Dopiero w kontekście okoliczności, w jakich była podejmowana można się pokusić o wartościowanie.

* No, raczej.


* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-21
23:20:13

nieloty na krawędzi :)
Ale, grzebanie się ‘w trupach  
> schematów', nie jest pozbawione sensu. Po co otwierać już dawno wywarzone  
> drzwi? Progres tkwi w kontynuacji, a kontynuacja nie jest możliwa bez  
> bazy.

^
W rzeczy samej, lecz poprzez określenie "grzebanie się w trupach" ewokuje nie niesłuszność kanwy starowej do osiągania czegoś innego (progres), lecz wiercenie się obrzydliwe, żałosne  dla taniego efektu(kuglarstwo),wynikające z braku zdolności, lenistwa itd.


Inną sprawą jest, jaka część  
> ludzi przechodzi do następnego poziomu (poznanie schematu+użycie  
> go+kreacja nowego elementu), a jaka w nim (tj., etapie: poznanie  
> schematu+użycie go) zostaje na zawsze.

^
Można sie pokusić o stwierdzenie, że ci pierwsi stają się "maleńkimi bogami", ci drudzy kukiełkami w teatrzyku świata.

  
> * Kontynuując, świat narzucony nie może być nieprawdziwym (i tutaj Cię nie  
> rozumiem)

^
Ależ jest nieprawdziwy, ponieważ nie ziszcza człowieka, inne zaś twierdzenie i kult tegoż, doprowadza często do postaw wierno-poddańczych, i wypacza moim zdaniem zarysowane w człowieku mozliwosci  

  
> * Świat abstrakcji, kreacji, to - co czyni człowieka twórczym, zazwyczaj  
> jest wytworem jego myśli.

^
A natchnienie, "głosy z nikąd", powołanie, przeczucie lokowane na zewnątrz ?
Tak , wiem powiedziałaś zazwyczaj i tego się uczepiłem.

Subiektywny obraz w jego głowie, jest iluzją dla  
> innych.

^
Może być.Istniej przecież formuła empatii.


> * Kończąc zaś: ‘rozdarcie', niespójność odbioru rzeczywistości z  
> własnym jej wyobrażeniem jest chyba sednem ludzkiej wyjątkowości na tle  
> innych, znanych nam gatunków, które nie chcą się dzielić swoją wiedzą (to  
> ciekawe, tak poza tym, że człowiek, gdyby istniała taka możliwość,  
> nauczyłby psa matematyki).
> Wydaje się więc, jakby sens istnienia tkwił w ludzkiej ekspresji, z której  
> będą mogli czerpać następni. W imię Opus Magnum.
> (?!) Ale pojechałam. :D:D:D. Co Ty na to?

^
Ciekawy sąd :)
Ja na to patrze poprzez ewolucje absolutu.Człowiek jako istota, predysponowana do dynamizmu ontologicznego, łączy o wiele sprzeczniejsze elementy niz rzeczony pies.Z tego wynikają "iskry" kreacji, ewolucji, progresu toworząc ślad w ludzkości (synteza).Szereg ludzkości idzie więc w miarę równo w historiozofii do przodu, szarpana sukcesywnie przez co bardziej odważne, cwane, czy genialne jednostki.Lecz co ciekawe ludzki umysł, zawsze napotyka "czarną barierę", jesli chce wybiec zbyt daleko, wszystko się urywa (alogiczność), w miare jednak miejsce owego martwego punktu, staje się teraźniejszościa i przeszłością epistemologiczną.  

^^^
Bywaj !
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-25
10:13:12

nieloty na krawędzi zagłady:D
>(...) lecz wiercenie się obrzydliwe, żałosne dla taniego efektu(kuglarstwo),wynikające z braku zdolności, lenistwa itd.  

* Ok, jeśli tak, to zgadzam się z tym stwierdzeniem.


** Kontynuując, świat narzucony nie może być nieprawdziwym (i tutaj Cię nie rozumiem)

> Ależ jest nieprawdziwy, ponieważ nie ziszcza człowieka, inne zaś twierdzenie i kult tegoż, doprowadza często do postaw wierno-poddańczych, i wypacza moim zdaniem zarysowane w człowieku możliwości.

* To tylko jedna z opcji. Istnieje również ta, w której uczymy się korzystać z kłamstwa i obracać nim tak, aby pracowało dla nas lub ta, w której nieprawdziwość jest tylko złudzeniem, bo sami się okłamujemy. Cóż, wygląda na to, że masz inne doświadczenia w tej kwestii, nie będę im zaprzeczać, ale chcę zauważyć, że nie każdy czuje się i faktycznie jest zniewolony. To punkt widzenia zależny od indywidualnych czynników.


> A natchnienie, "głosy z nikąd", powołanie, przeczucie lokowane na zewnątrz ? Tak , wiem powiedziałaś zazwyczaj i tego się uczepiłem.  

* Głosy z nikąd, są głosami z nikąd i na tym to polega, na nieistotności skąd lub na obłędzie.:]


> Może być. Istniej przecież formuła empatii.  

* Empatia, to umiejętność interpretowania sygnałów niewerbalnych lub niedopowiedzeń. Nadal nigdy nie poczujesz tego, co, czuje, widzi, myśli, postrzega we własnym wnętrzu drugi człowiek. Zawsze będzie to zniekształcone Twoim wzorem. Jest tu jeden wyjątek: są takie chwile, kiedy dwie osoby artykułują to samo w jednej chwili. Ale świadomość tożsamości myśli przychodzi po fakcie.


> (...)Lecz co ciekawe ludzki umysł, zawsze napotyka "czarną barierę", jeśli chce wybiec zbyt daleko, wszystko się urywa (alogiczność), w miarę jednak miejsce owego martwego punktu, staje się teraźniejszością i przeszłością epistemologiczną.

* Ok, no ładnie. Wniosek z tego jeden, na wszystko jest czas i miejsce. Jeśli czegoś jeszcze nie rozumiemy lub nie znamy, to znaczy, że zgubiliśmy, przeoczyliśmy, lub jeszcze nie odkryliśmy elementu, który nas do zrozumienia/poznania doprowadzi.



* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-25
17:30:30

muzeum ogłady :)
> * To tylko jedna z opcji. Istnieje również ta, w której uczymy się  
> korzystać z kłamstwa i obracać nim tak, aby pracowało dla nas

^
Dla mnie niebezpieczna etycznie.Nie licuje także w wielu przypadkach z honorem.
Zapachniało skansenem:)
Opcja ,jednak jak najbardziej występująca i realizowana przez ludzi.

lub ta, w  
> której nieprawdziwość jest tylko złudzeniem, bo sami się okłamujemy

^
Problem psychologii poznawczej.

> * Empatia, to umiejętność interpretowania sygnałów niewerbalnych lub  
> niedopowiedzeń. Nadal nigdy nie poczujesz tego, co, czuje, widzi, myśli,  
> postrzega we własnym wnętrzu drugi człowiek. Zawsze będzie to  
> zniekształcone Twoim wzorem. Jest tu jeden wyjątek: są takie chwile, kiedy  
> dwie osoby artykułują to samo w jednej chwili. Ale świadomość tożsamości  
> myśli przychodzi po fakcie.
  
^
Idąc tym tokiem, nigdy nic nie jest na 100%.Zwłaszcza w materii, tak "eterycznej" jak np.psyche.
Można jedynie coś uprawdopodabnić.

  
^
Bywaj.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-26
08:10:52

muzeum ogłady :)
> Dla mnie niebezpieczna etycznie. Nie licuje także w wielu przypadkach z honorem.

* Niebezpieczna etycznie, w sensie może ugodzić w moralność - ogólnie czy Twoją? Jesteś osobą honorową?  


* Pozdro

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-27
18:27:48

muzeum ogłady :)
> * Niebezpieczna etycznie, w sensie może ugodzić w moralność - ogólnie czy  
> Twoją?

^
Miałem na myśli swoją, lecz nie ukrywam, że jest to ogólnie niestabilne.

Jesteś osobą honorową?

  
^
Honor to jedna z cech dla mnie bardzo istonych.Istnieje w moich kanonach  założeń ,zachowań jako jedna z kilku newralgicznych postaw, którym hołduje.Dąże do 100% :)  
  
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-07
01:36:12

Dotknąć Szatana
Zwykłe zwierzę.

Zetknąłeś się z czymś, doświadczyłeś, poczułeś. I zinterpretowałeś. Tak się pojawiają bad tripy. Zamiast pozwolić sobie i rybce być, tak po prostu, Ty uwikłałeś się w proces myślenia, wyobrażania, interpretowania i nadawania znaczeń.

Ludzie lubią myśleć, że w rzeczywistości jest coś nadnaturalnego, nadzwyczajnego. A tak nie jest. Wszystko jest po prostu takie jakie jest (to nie jest tożsame z "takie jakie widzisz" dla jasności). Następnym razem, zamiast wodzić myślami, pozwól sobie być w danym momencie, bez niczego. Wtedy pojawia się prawdziwe doświadczenie rzeczywistości.

<reklama on>

Tego naucza m.in. buddyzm :)

<reklama of>

:P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Disease
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-10
12:35:35

Dotknąć Szatana
Kiedyś miałem ciekawe doświadczenie. W okresie kiedy szalałem najbardziej. Mialem jakies 25 lat i realizowałem hasło sex, drugs and rock and roll w kazdym detalu i to dosyć intensywnie. Pewnej nocy obudził mnie jakiś koszmar, byłem zlany cuchnącym tabletami potem, odwróciłem głowę i zobaczyłem postać, przez ułamek sekundy. Jakiegoś jegomościa śmiejącego się niczym joker. Oczywiście głowy nie dam uciąć czy były to zwykłe mary spowodowane upojeniem czy jakiś autentyczny znak. Po prostu przestraszyłem się i zamknąłem oczy. Często miałem tez wrazenie jakby mnie jakis demon dusił we śnie i wydawało mi się że mówię mocno pogrubionym głosem choc mogło to być przez tablety nasenne jakie brałem. Tak czy owak diabeł tkwi w używkach, kótre powoduja ze w koncu przestajesz czuć. Nie że kogos nienawidzisz bo nienawiść to silne uczucie. Jesteś obojętny. Widzisz trupa i cię to nie rusza. Nie masz uczuć. Tak odpadają ćpuny ;) Na szczęście dla mnie to był epizod.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bluebird
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-16
00:19:25

Dotknąć Szatana
>hmmmmm ...musze cie poznac z Amstaffem mojego sasiada...rekin to przy nim neptek..:P
BTW...nie doszukuj sie metafizyki w zwierzetach..sa jakie sa..dzikie i nieujarzmione(drapiezniki)...wiecej zła jest w przecietnym moherze niz w twojej rozrosnietej szprotce... :)  
Zwierzeta sa wspaniałe w swojej atawistycznej nienawisci i instynkcie zabijania..my homo sapiens(lol) jestesmy maszynami do zabijania w imie zupelnie obcych im wartosci, one zaspakajaja podstawowy instynkt-głod-my w imie naszych ambicji,przekonan politycznych,religii etc....moga nam buty czyscic... sa z gory skazane na kleske..w starciu z najgorszym drapieznikiem tej planety. To nie szatan...to mały przerazony stworek>>>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
nadgob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-19
10:40:47

Dotknąć Szatana
Żal mi ciebie, ponieważ nie zrozumiałeś ani słowa z tego co napisałem. Poza tym byłbyś bardziej wiarygodny, gdybyś nie silił się na słabiutki dowcip, sarkazm i ironię, bowiem nie bardzo ci to wychodzi. Niczego o mnie nie wiesz, a już starasz się mnie nauczać. Skup się raczej na swoich uczuciach, gdyż właśnie o nie mi chodzi.
Bez urazy,
Nad
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bluebird
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-21
22:18:23

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Dotknąć Szatana

No to tera qwa grzecznie+ nie mam uczuc, jestem chodzacym sarkazmem, ironia to moje 2 sniadanie, a pierdolonych grafomanow nie trawie ..pasi ci

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cerbera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-17
11:39:37

Szatan jako żródło energii
Dzisiejszej nocy próbowałam rozłożyć postać szatana pod kątem energii - w tym wypadku, każda odpowiedź co do istnienia szatana będzie prawdziwa.  

Szatan istnieje.
A to dlatego, że koncepcja szatana zyskała wiarę i była (jest), w istocie, czczona przez tak długi czas. Ludzkość w tym wypadku nadała jej zarówno mentalną jak i astralną gęstość. W efekcie, stała się ona reprezentacją (antropomorfizacją) wszelkiej negatywności istniejącej w zbiorowym umyśle ludzkości. Innymi słowy, ludzkość tworzy własnego diabła ze swojej własnej jaźni i nazywa to "innym". Jest to największa schizma w całym zbiorowym umyśle ludzkości.
Energię tą można czerpać swoją mocą z tej antropomorficznej reprezentacji negatywności istniejącej w zbiorowym umyśle ludzkości. Przez co zwiększa się moc manipulowana negatywnością istniejącą wewnątrz psyche indywidualnych ludzi.
Magia opierająca się na takim źródle energii uwalnia osobę i kładzie odpowiedzialność na jej ręce, a nie na ręce ustanowionej hierarchii. Magiczna filozofia wzmacnia osobę i odbiera moc hierarchicznemu ciału rządzącemu, czymkolwiek ono jest.
Oczywiście te rzeczy nie mogą istnieć na zawsze. Ostatecznie schizma, jaką wywołują w zbiorowym umyśle ludzkości przełamie się i cykl zostanie przerwany. Wszystko to jest częścią dojrzewania i ewolucji zbiorowego umysłu ludzkości.
Dlatego też, może kiedyś szatan zniknie z naszego umysłu... (u niektórych już zniknął)
Lecz energia będzie... gdzieś, przypisana innemu zjawisku, rzeczy... tak jak dziś.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
nadgob
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-19
10:45:01

Szatan jako żródło energii
Podpisuję się pod wszystkim, co napisałaś. Zajmuję się trochę magią chaosu i dla mnie Szatan oraz inne demony są w pewnym stopniu (ciężko to precyzyjnie wytłumaczyć) emanacją naszej własnej siły życiowej, co wcale nie powoduje, że są mniej realne.
Pozdrawiam,
Nad
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
bitt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-07
10:03:58

Dotknąć Szatana
>Czy uważacie, że jednym z aspektów Szatana jest ten "dziki duch natury" objawiający się  spokojem w oczach lwicy przegryzającej jakąś krtań, satysfakcją i ciekawością w oczach dziecka rozdeptującego żabę, obojętnością w oczach kota wylizującego futro.

szatan - potęga sił drzemiących w danej istocie

>Czy sądzicie, że można spotkać Szatana tu i teraz, a nawet go dotknąć, czy może uważacie poszukiwania go wokół siebie za naiwne i durne, a za tym wszystko, co tu napisałem.

Naiwne i durne może niekoniecznie; tego 'szatana' możesz spotkać nawet w swoim odbiciu, kwestia tylko tego, co sie dla Ciebie kryje pod słowem 'Szatan'

>Jak bardzo realną postacią jest dla was Diabeł

patrz odp. nr 1

>Czy jesteście racjonalistami do szpiku kości, czy może doznaliście podobnie mistycznych chwil, które waszym racjonalizmem zachwiały.

Owe doznania wcale nie muszę w żaden sposób burzyć racjonalizmu

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Yang
( Gość )

Wysłano:
2008-05-02
20:31:17

Dotknąć Szatana
Czy sądzicie, że można  
> spotkać Szatana tu i teraz, a nawet go dotknąć, czy może uważacie  
> poszukiwania go wokół siebie za naiwne i durne, a za tym wszystko, co tu  
> napisałem. Jak bardzo realną postacią jest dla was Diabeł. Czy jesteście  
> racjonalistami do szpiku kości, czy może doznaliście podobnie mistycznych  
> chwil, które waszym racjonalizmem zachwiały. Jeśli tak napiszcie, jeśli  
> podobnie do mnie nie boicie się śmieszności.  


oczywiscie, ze tak (mozna spotkac Szatana) i Ty wlasnie tego doswiadczyles. i bynajmniej nie dlatego, ze zobaczyles, to co chciales zobaczyc czy dlatego, ze uwierzyles - dzialo sie to w Twojej glowie, ale mialo rowniez odzwiedciedlenie w rzeczywistosci.  
pozwole sobie przytoczyc pewna sytuacje, choc w porownaniu z Twoja opowiescia wypadnie blado. Otoz kiedys bylam niesamowicie zirytowana - nie wazne przez kogo i dlaczego - po prostu odczuwalam ogromna wscieklosc, jakiej nigdy wczesniej nie zaznalam. weszlam do domu, zatrzasnelam drzwi i odruchowo spojrzalam przez okno. zobaczylam swoje calkiem normalne odbicie, ale oczy byly nadwyraz wyrazne i co najistotniejsze - wsciekle czerwone. moje kontury rozmazywaly sie, a ja nie moglam oderwac od tych oczu wzroku, ktore przeciez byly moje. nie wiem jak dlugo tam stalam, ale gdy w koncu zdolalam odejsc, poczulam, ze caly gniew zniknal, ustepujac fali bezpieczenstwa i spokoju...

moze to spotkanie z rekinem mialo byc dla Ciebie pewnym drogowskazem, byc moze Szatan faktycznie wcielil sie w postac zwierzecia, bo czegos od Ciebie chcial... a moze to Ty go potrzebowales?

moglbys napisac jak sie skonczyla ta historia? tzn. czy jakos na Ciebie wplynela i cos w Twoim zyciu zmienila..?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>