| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Gozer^ | 2002-04-11 - 15:29:47 | |
| Szpigiel | 2002-04-11 - 16:13:19 | |
| Gozer^ | 2002-04-13 - 13:17:52 | |
| Agnieszka | 2002-05-02 - 16:30:48 | |
| Abaddon | 2002-05-02 - 22:14:48 | |
| Abaddon | 2002-04-21 - 10:06:23 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Gozer^ [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-04-11 15:29:47 |
Walka Teraz napiszę coś o walce, w moim pojęciu. Paru ludzi tutaj sprzeciwiło się moim poglądom (Patrz temat "Siła). No i zdecydowałem się, że udowodnię iż mam rację. Najpierw spróbuję wyjaśnić termin "walka". Walka jest to działanie mające na celu osiągnięcie wymiernych korzyści jak pieniądze (większość wojen :), sława (np. zawody sportowe), respekt (bójka uliczna), ocalenie czyjegoś lub swojego życia (również wojna). Walka również może odbywać się na polu intelektualnym np. gra w szachy, zdobywanie pracy, konkursy szkolne, a nawet dyskusja. W każdym wypadku zwycięzca coś osiąga. Zastanawia mnie dla czego parę osób temu zaprzecza. Pisząc na temat siły, użyłem takiego pojęcia jak wróg osobisty. Nie wiem czy ktokolwiek zrozumiał o co mi chodziło pod tym pojęciem. Ujmę to tak: wróg może być człowiekiem, wtedy walka jest widoczna dla innych. Wróg może też być chorobą lub cechą charakteru, wtedy walka ma wymiar wewnętrzny. Jeżeli ktoś lub coś zagraża nam w jakikolwiek sposób wtedy do głosu dochodzi instynkt samozachowawczy, który skłania nas do obrony. Wtedy wywiązuje się walka. To miałem na myśli. Druga rzecz jaką chciałbym poruszyć jest adresowana raczej tylko do satanistów. Każdy z nas został satanistą z własnych pobudek i nie da się w tym tekście nie uogulniać pewnych rzeczy. Ale fakt faktem, że jedno nas łączy - bunt. Czym jest ten bunt? Nie będę się tutaj popisywał elokwencją i słownikową terminologią. Bunt najprościej ująć tak: nie podoba mi się to i to, trzeba to zmienić. Naturalnie każdy buntuje się na swój sposób i u każdego ten bunt wiąże się z paroma innymi rzeczami np. z ambicją, rozwojem czy czymś zupełnie innym. Nie jest to więc prymitywny bunt. Ale ten bunt wiąże się z walką - to chyba oczywiścte. Walka ze sobą (to raczej smutne by było), ale przeważnie walka z fałszem, zakłamaniem. Po prostu walka z pewnymi wartościami. Poźniej na dalszych etapach, to przeradza się w coś dojżalszego, bardziej ambitnego, ale popatrzcie na korzenie zjawiska jakim jest bunt. Wszystkiego tu nie ująłem. Narazie czekam na odzew :) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-04-11 16:13:19 |
Walka bunt nie jest cechą u źródła której możnaby umiejscawiać wyłącznie satanizm. Walka leży u podstaw naszego gatunku, jest czymś naturalnym, lecz tłumionym czy zastępowanym przez jak wyżej napisałeś, różnego rodzaju zajęcia, a przede wszystkim społeczno kulturowy system zachowań, nota bene przyczynę frustracji kumulujących się i wybuchających w buncie. Idee, systemy filozoficzne, doktryny są współodpowiedzialne za procesy zupełnie przeciwstawne do założeń pierwotnych. A czym można tłumaczyć awersje jak nie prawem natury właśnie, wrodzonym upośledzeniem odpowiedzialnym za sukces homosapiens sapiens. Głupotą? Łaknieniem zwycięstwa? Jeśli coś staje się charakterystyczne zarówno dla jednostki jak i zbiorowości, rozwiniętej w system kulturowy i pozbawionej cech wspólnoty plemiennej, można wtedy mówić o atawizmie. Walka nie musi wiązać się bezpośrednio z eskalacją siły. Walka w rozumieniu humanistycznym, czy intelektualnym to pokonywanie - z naciskiem na sam proces, nie efekt- barier ustanowinych nieżadko przez sam podmiot |
|
Gozer^ [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-04-13 13:17:52 |
Walka Wiesz Szpigiel, wydaje mi sie ze walka jest nierozlaczna z sila. Zeby zwyciezyc na jakim kolwiek polu, nalezy dysponowac sila. Niekoniecznie fizyczna, ale psychiczna na pewno. Tylko majac ta wewnetrzna sile mozna pokonywac trudnosci zwiazane z zyciem. W swiecie ludzi rozwinela sie taka ucywilizowana walka o przetrwanie, ale to wciaz jest walka. |
|
Agnieszka [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-02 16:30:48 |
Walka niekoniecznie żeby zwycięzyć trzeba miec większą siłe.czasem wystarczy więcej sprytu a wtedy przeciwnik nieważne jak silny by był to i tak na nieweile mu sie ona zda. |
|
Abaddon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-02 22:14:48 |
Walka W pewnym momencie trzeba rozgraniczyć, gdzie spryt, a gdzie siła. Spryt musi iść wraz z siłą, gdyż bez siebie te dwa substraty mają nikłą wartość. Może wiesz jak najłatwiej podejść pod górkę, ale tym masz więcej siły tym prostsze to będzie. Gdy jest się bardzo silnym, aczkolwiek głupim zmarnowana energia będzie bardzo duza. |
|
Abaddon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-04-21 10:06:23 |
Walka Bunt pojawia się, gdy ogólnoprzyjęte zasady, porządek nie zaspokajają jednostki, która na miarę swych możliwości i chęci stara się na to wpłynąć. Może nie wszyscy się z tym zgodzą, jednak Hitler był równiez buntownikiem. Kompleksy doprowadziły go do tego, iż chciał dać upust swej frustracji (którą była krew żydowska w jego żyłach. niestety (?) ich sobie nie podciął ) Mając ogromną charyzmę, oraz świadomość potrzeb społeczeństwa ruszył tłum do wojny. Efektem było jak wiadomo przetrzebienie poppulacji żydowskiej w Europie. Malarz nie chciał wiele więcej. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















