| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 18:08:38 |
Wychowanie w satanizmie Ciekawi mnie to zarówno prywatnie jak i też jest związane z tematem mojej pracy magisterskiej... Czy ktoś z Was był od dziecka wychowywany w filozofii satanistycznej? Jeśli tak to jaki to miało wpływ na Waszą późniejszą adaptacje w środowisku rówieśniczym? |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 18:57:01 |
Wychowanie w satanizmie > Ciekawi mnie to zarówno prywatnie jak i też jest związane z tematem mojej > pracy magisterskiej... Czy ktoś z Was był od dziecka wychowywany w > filozofii satanistycznej? Jeśli tak to jaki to miało wpływ na Waszą > późniejszą adaptacje w środowisku rówieśniczym? to zależy co nazwać filozofią satanistyczną :P Ja na pewno nie byłem wychowany w duchu jakimkolwiek innym niż buddyzm,taoizm i satanizm bowiem mimo że moja mama o tym nie wiedziała a przynajmniej nie utożsamiała się to jest przykładem postawy satanistycznej. Więc moje wychowanie znacznie odbiegało od normalnego. Przykładem niech będzie to że kiedy miałem 5 albo 6 lat moja mama przegoniła księdza z domu i powiedziała mu w mniej piękny sposób żeby się wynosił i nigdy nie wracał. Ale różnie to bywało bo wiesz co innego być wychowywanym a mieć świadomość pojęć z którymi się to wychowanie utożsamia :P. Ale jaki miało wpływ :P hmm...no byłem bardziej zakręcony niż inni na pewno. Bardziej świadomy też. Nazywano mnie starym malutkim. Wysławiałem się mając 5-19 lat ładniej niż teraz. Dużo czytałem, dużo ćwiczyłem różnych rzeczy i nigdy przenigdy nie dawałem się wyzyskiwać czy to nauczycielowi czy dalekiemu znajomemu. Natomiast dla przyjaciół byłem bardzo miły i szczery. Tak jak dla rodziny. Co do nauczycieli to miałem z nimi na pieńku bo uczyłem się bardzo bardzo dobrze, ale taką typową ciotą nie byłem. Pożerałem książki ale też włóczyłem się do późna po okolicy i biłem się w szkole z każdym kto tego chciał. Potrafiłem najechać na dyrkę po czym przynieść jej kwiaty i powiedzieć jej prosto w twarz że mama mnie do tego zmusiła (do przyniesienia kwiatów ofka). Tylko że nie można dziecko wychować w czysto satanistycznej filozofii. Będzie to dla dziecka zbytnim ograniczeniem. Poza tym wybiera się samemu. Jeśli dziecku nie spodoba się że powinno się być silnym i zdecydowanym to niestety nie wybierze on satanizmu. Jeśli woli oddawać niż brać jeśli woli nie decydować a zostawić decyzję rodzicom to co za satanizm. Zresztą moim prywatnym zdaniem każde dziecko ma cechy satanisty ;) interesuję się wszystkim i reprezentuje zdrowe podejście do wszyskiego. Weźmy taką zabawę w doktora. Przedstawia ona zdrowe podejście do zainteresowania ciałem w wieku lat 4 powiedzmy. Jakież ono czyste (podejście) i nie nacechowane/naznaczone wychowaniem np. szkolnym/religijnym lat późniejszych kiedy dziecko boi się pierwszego kontaktu lub obiera zupełnie inną postawę niż w latach poprzednich/dziecięcych. I jeszcze jedno w jakich latach to wychowanie satanistyczne ma się zawierać. I czy mówimy o takim wychowaniu kiedy dziecko jest świadome swojego wychowania? Bo moim zdaniem o takie coś ciężko. DZiecko do pewnego wieku jest obojętne czy coś jest kocim jedzeniem czy ziemniakami na talerzu. Jeśli coś mu zasmakuje będzie tego próbował jeśli ktoś siłą/szantażem/obietnicą nie sprawi że wybierze inaczej. A jaki wpływ miało na adaptację da się chyba wyczytać z pomiędzy wierszy :P. Zawsze lubiło się osoby które reprezentowały sobą poważny pogląd na świat ubrany w lekkie badź trudniej do przyswojenia słowa. Z dystansem podchodzącym do samego siebie i całego życia. A zarazem walczącego o swoje i walczącego o to co dobre. (no bo po co satanista miałby wybrać coś gorszego kiedy może walczyć o lepszą nagrodę :P a jeszcze lepiej jak może ją zdobyć bez wysiłku :D) Zresztą ja tak do końca na sataniźmie się nie znam bo ponoć jest tak wiele satanizmu we wszystkim (np. altruizm jako forma zadowolenia samego siebie przez zadowolenie innych :P) że sam się w tym gubię :P Ale proszę o pytania i mam nadzieję że w czymś pomogę :D. pozdrawiam m. |
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 20:12:03 |
Wychowanie w satanizmie >Ale proszę o pytania i mam nadzieję > że w czymś pomogę :D. > > pozdrawiam > m. Ciekawi mnie np. czy mając 13-16 lat byłeś wśród znajomych uważany za "spoko gościa", czy też raczej za kogoś z kim nie ma sensu się zadawać, bo na pewno z tej znajomości nic dobrego nie wyniknie... Ile miałeś lat kiedy stwierdziłeś, że właśnie taki chcesz być i taką postawę reprezentować? |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 20:25:03 |
Wychowanie w satanizmie > Ciekawi mnie np. czy mając 13-16 lat byłeś wśród znajomych uważany za > "spoko gościa", czy też raczej za kogoś z kim nie ma sensu się zadawać, bo > na pewno z tej znajomości nic dobrego nie wyniknie... > Ile miałeś lat kiedy stwierdziłeś, że właśnie taki chcesz być i taką > postawę reprezentować? w 99% za spoko gościa - wręcz każdy chciał się ze mną zadawać :D mniej więcej miałem 16 więc dosyć późno ale była to postawa która prezentowałem już wcześniej natomiast dopiero później się o tym dowiedziałem :P jednak chciałem taki być wtedy parę lat później mi przeszło i teraz staram się nie utożsamiać z czymkolwiek jak tylko ze stwierdzeniem że jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce :P |
|
Geryoneus [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 19:45:59 |
Wychowanie w satanizmie > Ciekawi mnie to zarówno prywatnie jak i też jest związane z tematem mojej > pracy magisterskiej... Czy ktoś z Was był od dziecka wychowywany w > filozofii satanistycznej? Jeśli tak to jaki to miało wpływ na Waszą > późniejszą adaptacje w środowisku rówieśniczym? Po co taki temat? Komu to ma się przydać? Czy nie lepiej jest napisać o destrukcyjnej roli Jezusa w naszym tysiuącleciu albo o zbrodniach Mojżesza wybrańca boga najniższego. Szatan nie istnieje, istnieje negacja "prawa" w naszych umysłach. Płacz dziecka w otchłani to próba zmiany ciemności na jasność. Tylko próba... |
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 20:05:33 |
Wychowanie w satanizmie > Po co taki temat? Komu to ma się przydać? Czy nie lepiej jest napisać o > destrukcyjnej roli Jezusa w naszym tysiuącleciu albo o zbrodniach Mojżesza > wybrańca boga najniższego. > > Szatan nie istnieje, istnieje negacja "prawa" w naszych umysłach. > Płacz dziecka w otchłani to próba zmiany ciemności na jasność. Tylko > próba.. Widzisz nie wiem komu ma się ten temat przydać (poza mną), jednak interesuje mnie to czy np, taki piętnastolatek, wyznając takie a nie inne zasady jest wśród rówieśników uważany za dziwnego i nawiedzonego, czy za autorytet i idola. Czy np. matki jego kolegów zabraniają im się z nim przyjaźnić, czy też może są zadowolone, że ich dziecko ma takiego przyjaciela. Po prostu innymi słowy, czy łatwo jest być nastoletnim satanistą wśród rówieśników (w większości zapewne katolików). |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 20:26:52 |
Wychowanie w satanizmie > Widzisz nie wiem komu ma się ten temat przydać (poza mną), jednak > interesuje mnie to czy np, taki piętnastolatek, wyznając takie a nie inne > zasady jest wśród rówieśników uważany za dziwnego i nawiedzonego, czy za > autorytet i idola. Czy np. matki jego kolegów zabraniają im się z nim > przyjaźnić, czy też może są zadowolone, że ich dziecko ma takiego > przyjaciela. Po prostu innymi słowy, czy łatwo jest być nastoletnim > satanistą wśród rówieśników (w większości zapewne katolików). Pomijając zasadność tematu...Nie wydaje Ci się, że jednak na przewodzenie w grupie większy ma wpływ charyzma, retoryka i ogólnie marketing. Nie ma co wiązać na siłę bycia liderem ze światopoglądem czy siłą argumentów. Tego tłuszcza nie łyka... |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 20:46:06 |
Wychowanie w satanizmie > Pomijając zasadność tematu...Nie wydaje Ci się, że jednak na przewodzenie > w grupie większy ma wpływ charyzma, retoryka i ogólnie marketing. Nie ma > co wiązać na siłę bycia liderem ze światopoglądem czy siłą argumentów. > Tego tłuszcza nie łyka... hmm..ale wiesz moim zdaniem takie wypracowanie pewnych cech osobowości wiąże się z tym czym się interesujesz i tym co świadomie przetrawiłeś ;) |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 21:25:09 |
Wychowanie w satanizmie > Widzisz nie wiem komu ma się ten temat przydać (poza mną), jednak > interesuje mnie to czy np, taki piętnastolatek, wyznając takie a nie inne > zasady jest wśród rówieśników uważany za dziwnego i nawiedzonego, czy za > autorytet i idola. Czy np. matki jego kolegów zabraniają im się z nim > przyjaźnić, czy też może są zadowolone, że ich dziecko ma takiego > przyjaciela. Po prostu innymi słowy, czy łatwo jest być nastoletnim > satanistą wśród rówieśników (w większości zapewne katolików). IMO satanizm wymaga od usera jakiegoś stopnia dojrzałości. W zasadzie każde narzędzie intelektualne/duchowe/emocjonalne w postaci jakiejś religii, ideologii, filozofii, systemu wierzeń i/lub praktyk wymaga jakiegoś poziomu od użytkownika. W przeciwnym wypadku można zrobić komuś lub sobie krzywdę, albo po prostu nie zrozumieć. Oczywiście każdy taki konstrukt wymaga innej dojrzałości. Są mniej i bardziej wymagające konstrukty. Od 15-latka nie można wymagać zrozumienia fundamentów/wartości/celów współczesnego satanizmu nurtu racjonalnego bądź okultystycznego. W zasadzie do mniej więcej tego wieku dzieciaka powinno się uczyć podstaw psychologii, socjologii i kulturoznawstwa w takim stopniu by po prostu wiedział jak poruszać się po świecie. Bardziej skomplikowanego rzeczy jak samodzielność/samostanowienie o sobie (satanizm) czy kreatywna ingerencja w rzeczywistość (dynamika społeczna, programowanie neurolingwistyczne, okultyzm) czy też praktyka duchowa (buddyzm, taoizm) to już na inne lata. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 21:30:10 |
Wychowanie w satanizmie > IMO satanizm wymaga od usera jakiegoś stopnia dojrzałości. W zasadzie > każde narzędzie intelektualne/duchowe/emocjonalne w postaci jakiejś > religii, ideologii, filozofii, systemu wierzeń i/lub praktyk wymaga > jakiegoś poziomu od użytkownika. W przeciwnym wypadku można zrobić komuś > lub sobie krzywdę, albo po prostu nie zrozumieć. > Oczywiście każdy taki konstrukt wymaga innej dojrzałości. Są mniej i > bardziej wymagające konstrukty. Od 15-latka nie można wymagać zrozumienia > fundamentów/wartości/celów współczesnego satanizmu nurtu racjonalnego bądź > okultystycznego. W zasadzie do mniej więcej tego wieku dzieciaka powinno > się uczyć podstaw psychologii, socjologii i kulturoznawstwa w takim > stopniu by po prostu wiedział jak poruszać się po świecie. Bardziej > skomplikowanego rzeczy jak samodzielność/samostanowienie o sobie > (satanizm) czy kreatywna ingerencja w rzeczywistość (dynamika społeczna, > programowanie neurolingwistyczne, okultyzm) czy też praktyka duchowa > (buddyzm, taoizm) to już na inne lata. zgodzę się z Tobą i nie zgodzę. Otóż są dzieci które od dziecka poprzez szczęśliwy traf tak chciał rodzą się w rodzinie buddyjskiej,taoistycznej, są dziećmi psychiatrów albo jakiegoś mixa psychiatra, inżynier lotnictwa które interesuje się np. dyskordianizmem. Takie dziecko zapewne od bardzo młodego wieku lub nawet od dzieciństwa będzie miało styczność z elementami tej kultury/religii/psychologii/medycyny i w ogóle jeśli oczywiście jest ciekawe świata to sięgnie po tematy pokrewne ponieważ będzie miało do tego łatwy dostęp - są dzieci które od młodego wieku medytują. Jednak druga sprawa że właśnie wraz z wiekiem nabywa się dojrzałość psychiczną która pozwala w większym stopniu wypowiadać się na tematy które od dziecka nas dotyczyły. Więc się zgadzam i nie zgadzam :D |
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 21:47:20 |
Wychowanie w satanizmie > IMO satanizm wymaga od usera jakiegoś stopnia dojrzałości. W zasadzie > każde narzędzie intelektualne/duchowe/emocjonalne w postaci jakiejś > religii, ideologii, filozofii, systemu wierzeń i/lub praktyk wymaga > jakiegoś poziomu od użytkownika. W przeciwnym wypadku można zrobić komuś > lub sobie krzywdę, albo po prostu nie zrozumieć. > Oczywiście każdy taki konstrukt wymaga innej dojrzałości. Są mniej i > bardziej wymagające konstrukty. Od 15-latka nie można wymagać zrozumienia > fundamentów/wartości/celów współczesnego satanizmu nurtu racjonalnego bądź > okultystycznego. W zasadzie do mniej więcej tego wieku dzieciaka powinno > się uczyć podstaw psychologii, socjologii i kulturoznawstwa w takim > stopniu by po prostu wiedział jak poruszać się po świecie. Bardziej > skomplikowanego rzeczy jak samodzielność/samostanowienie o sobie > (satanizm) czy kreatywna ingerencja w rzeczywistość (dynamika społeczna, > programowanie neurolingwistyczne, okultyzm) czy też praktyka duchowa > (buddyzm, taoizm) to już na inne lata. Wiesz ja rozumiem że 15-latek nie jest jeszcze do końca "rozumny" ale to jest właśnie ten wiek, kiedy się dojrzewa, kiedy zaczyna się szukać swojej drogi i wiek, w którym się tą drogę znajduje (fakt nie zawsze, ale nie można też generalizować, że jak ktoś ma 15 lat to jest jeszcze dzieckiem i za przeproszeniem gówno wie). Po prostu kiedy on już wie, że to mu odpowiada i się z tym utożsamia, to czy w świecie (niestety) katolików jest mu z tym łatwo czy też może jest w jakiś sposób szykanowany. |
|
hebi ( Bakayaro reimudakku ) ![]() Wysłano: 2008-10-18 03:26:20 |
Wychowanie w satanizmie > > Widzisz nie wiem komu ma się ten temat przydać (poza mną), jednak > interesuje mnie to czy np, taki piętnastolatek, wyznając takie a nie inne > zasady jest wśród rówieśników uważany za dziwnego i nawiedzonego, czy za > autorytet i idola. Czy np. matki jego kolegów zabraniają im się z nim > przyjaźnić, czy też może są zadowolone, że ich dziecko ma takiego > przyjaciela. Po prostu innymi słowy, czy łatwo jest być nastoletnim > satanistą wśród rówieśników (w większości zapewne katolików). Jak zwykle nie doczytam postów do końca - za dużo :). Moja odpowiedź brzmi : [zdecydowanie] NIE , nie jest łatwo 15 latkowi otoczonemu rówieśnikami ,których umysły spaczone zostały tradycjami zakorzeniałego w rodzinie katolicyzmu [ czy czego innego poza satanizmem ]. Niech taki 15 latek wspomni im o magii , padnie pytanie : 'Gdzie masz karty?' lub po prostu wybuchnie śmiech. Może zyska kilku zwolenników , co doprowadzi jedynie do większej ilości ocen "nd" spowodowanych niechęcią ciała pedagogicznego :D. Bycie idolem? Matki składałyby wnioski o przeniesienie go do innej klasy ,zdala od swoich pociech , a rodzice delikwenta z kolei byliby uprzejmie proszeni o poważne rozmowy z synkiem , może jakąś terapię ? Przeraża mnie otępiałość moich rówieśników , choć mają już te 24 lata . Wygląda to jakby chcieli powiedzieć : ' Mama powiedziała mi że satanizm jest BE ! ' [ pod mamę wstawić odpowiedni do sytuacji autorytet ]. Czy jednak dziecko powinno się wyrzekać swojej ideologii ? Kolejne NIE! Powinno mieć rodziców , którzy będą ciągać po sądach każdą żałosną dupę , która wykarze się choć odrobiną tak przecież uwielbianej dyskryminacji. U mnie było ciężko choć mój rocznik był w miarę tolerancyjny hehe. Przy wzrastającej ilości bezkarcznych , zakapturzonych wyznawców dresu i złotego łańcucha życie młodego satanisty może być owocne w siniaki i upokorzenia , które albo go złamią ,albo uczynią go potężnym magiem/człowiekiem/satanistą ,lub też socjopatą o skłonnościach... :D:D Pozdrawiam |
|
Słomka [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-20 14:43:32 |
Wychowanie w satanizmie > Moja odpowiedź brzmi : [zdecydowanie] NIE , nie jest łatwo 15 latkowi > otoczonemu rówieśnikami(..) > > Przeraża mnie otępiałość moich rówieśników , choć mają już te 24 lata . > Wygląda to jakby chcieli powiedzieć : ' Mama powiedziała mi że satanizm > jest BE ! ' [ pod mamę wstawić odpowiedni do sytuacji autorytet ]. To przerażające, ale muszę się zgodzić. Autorka tematu pyta o 15 latki a ja mam 23 i wciąż spotykam się z ..niechęcią? Nie wiem jak to można inaczej ująć. Sam fakt przyznania się że byłam zmuszona sfabrykować karteczkę potwierdzającą uczestnictwo w spowiedzi przedsłubnej spowodował, że jedna laska zaczęła mnie w czasie ćwiczeń laboratoryjnych nawracać! Jak jej powiedziałam, że nic z tego bo jestem satanistką to się przestała odzywać i na następnych zajęciach nie usiadła obok mnie bo moja obecność obraża jej uczucia religijne..To straszne.. Niby taka światowa, oczytana, z dobrego domu, niby chrześcijanka a podstawowego prawa o szanowaniu bliźniego nie przestrzega.. I to wszytsko dotyczy dorosłych ludzi, można powiedzieć wykształconych i tolerancyjnych.. to pomyśl co by się stało z tym 15-latkiem. Mnie zwisa ta panienka i jej zachowanie. Ale osobom, które wciąż szukaja swojego miejsca w świecie może być bardzo trudno. |
|
hebi ( Bakayaro reimudakku ) ![]() Wysłano: 2008-10-21 00:17:47 |
Wychowanie w satanizmie > > To przerażające, ale muszę się zgodzić. Autorka tematu pyta o 15 latki a > ja mam 23 i wciąż spotykam się z ..niechęcią? To tylko brak wiedzy i katolicyzm choc nie praktykowany , to nastawiony przez lata dziecinstwa na to by gardzic i obawiac sie tego co nieznane , lub poznane w stopniu niewystarczajacym do zrozumienia.To przejaw szerokopojetej hipokryzji i dzialanie wbrew wlasnym teoriom , ktorych to rowniez wiekszosc katolikow nie zna i do ktorych nie stosuje sie :). W dzisiejszych czasach wiekszosc tych "wyksztalconych" katolikow jest nimi tylko dlatego , ze rodzice tak im nakladli do glow ! Nie wiem jak to można > inaczej ująć. Sam fakt przyznania się że byłam zmuszona sfabrykować > karteczkę potwierdzającą uczestnictwo w spowiedzi przedsłubnej spowodował, > że jedna laska zaczęła mnie w czasie ćwiczeń laboratoryjnych nawracać! lol Jak > jej powiedziałam, że nic z tego bo jestem satanistką to się przestała > odzywać i na następnych zajęciach nie usiadła obok mnie bo moja obecność > obraża jej uczucia religijne..To straszne.. Ciekawe czy tak samo reaguje na lesbijki/prezerwatywy ?[ przepraszam za przyrownanie ] :). Niby taka światowa, oczytana, > z dobrego domu, niby chrześcijanka a podstawowego prawa o szanowaniu > bliźniego nie przestrzega.. j.w. I to wszytsko dotyczy dorosłych ludzi, można > powiedzieć wykształconych i tolerancyjnych.. > to pomyśl co by się stało z tym 15-latkiem. Mnie zwisa ta panienka i jej > zachowanie. Ale osobom, które wciąż szukaja swojego miejsca w świecie może > być bardzo trudno. JEST bardzo trudno :). Brak tolerancji i checi poznania jest powszechny i swiadczy o tepocie i swego rodzaju analfabetyzmie spoleczenstwa. To nic , ze jest nam ciezko dopoki trwamy bedac soba hmm ? Pozostaje kwestia chrztu... Zmusic dziecko do przyjecia , poki nie wlada slowem za pomoca ktorego mogloby sie bronic , oszczedzajac mu w ten sposob upokorzen? A moze prowadzic dziecie w swojej ideologii , aby wyrosla na jednego z nielicznych ludzi , silnych w swoich przekonaniach... Tylko , czy nie jest to aby... :) pozdrawiam :) |
|
Słomka [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-21 12:20:36 |
Wychowanie w satanizmie > JEST bardzo trudno :). Brak tolerancji i checi poznania jest powszechny i > swiadczy o tepocie i swego rodzaju analfabetyzmie spoleczenstwa. To nic , > ze jest nam ciezko dopoki trwamy bedac soba hmm ? Pozostaje kwestia > chrztu... Zmusic dziecko do przyjecia , poki nie wlada slowem za pomoca > ktorego mogloby sie bronic , oszczedzajac mu w ten sposob upokorzen? A > moze prowadzic dziecie w swojej ideologii , aby wyrosla na jednego z > nielicznych ludzi , silnych w swoich przekonaniach... Tylko , czy nie jest > to aby... :) Jeśli nie ochrzczę mojego dziecka (które nie bedzie tylko moje więc mój katolicki mąż ma takie samo prawo do niego) i będę go wychowywała w swojej ideologii (światopoglądzie) to zanim ono będzie w stanie poąć ten światopoglad, walczyć z upokorzeniami w szkole, to wyjdę na rycerza NMP, to coś na kształt krucjaty, nie bede nawracac wlasnego dziecka. Poza tym, bez chrztu nie wezmie slubu a wszysycy wiemy ze na prawie na pewno bedzie mu zalezalo, bo albo wspolmalzonek bedzie katolikiem albo po prostu tak jak ja bedzie chcialo miec cala ta oprawe. Mnie sie to bardzo podobalo. I w sumie nie zaluje.. Poza tym: czy jeśli nagle ktoś poleje Cie wodą święcona to się rozpuścisz? Staniesz się od tego kimś innym? Nie, dziecko też nie. Nic nie straci. Nie uważam ze powinniśmy komukolwiek narzucac cokolwiek zwlaszcza tym na któych nam zależy. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-21 19:18:04 |
Wychowanie w satanizmie a ja w ogóle sobie przypomniałem coś co mi umknęło :D ja swój chrzest przeszedłem zaraz przed pierwszą komunią i wspominam bardzo miło szczególnie że było to w takim małym lubańskim kościółku i w sumie poczułem wtedy jakieś religijne uniesienie - poważna oprawa, ja ze świecą w odświętnym ubranku i ksiądz powtarzający modlitwę i odprawiający znak krzyża wodą święconą na mym czole - i ja chyba też ochrzczę swoje dziecko tuż przed komunią - wiem że może mu się to bardziej spodobać... |
|
Słomka [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-21 19:33:24 |
Wychowanie w satanizmie > a ja w ogóle sobie przypomniałem coś co mi umknęło :D ja swój chrzest > przeszedłem zaraz przed pierwszą komunią i wspominam bardzo miło > szczególnie że było to w takim małym lubańskim kościółku i w sumie > poczułem wtedy jakieś religijne uniesienie - poważna oprawa, ja ze świecą > w odświętnym ubranku i ksiądz powtarzający modlitwę i odprawiający znak > krzyża wodą święconą na mym czole - i ja chyba też ochrzczę swoje dziecko > tuż przed komunią - wiem że może mu się to bardziej spodobać... Jemu może tak, ale jeśli masz wierzącą babcię, teściową i wieeelką rodzinę to polecam elenium... dla Ciebie ;p |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-21 21:51:36 |
Wychowanie w satanizmie > Jemu może tak, ale jeśli masz wierzącą babcię, teściową i wieeelką rodzinę > to polecam elenium... dla Ciebie ;p nie zapomnę jak moja wierząca część rodziny nie mogła się pogodzić z wegetarianizmem w wieku lat kilku do kilkunastu mówili mi że najsilniejsze zwierzęta jedzą mięso ja na to że Bóg dał mi wolną wolę więc wybieram życie bez mięsa a później dodawałem z rozbrajającym dziecięcym uśmiechem a co z wielorybem i słoniem ? |
|
hebi ( Bakayaro reimudakku ) ![]() Wysłano: 2008-10-21 14:45:24 |
Wychowanie w satanizmie Szanuje Twoje podejscie do sprawy :). Nie mam dzieci , więc tylko teoretyzyję :). Często zastanawiam się nad tą kwestią i nie jestem pewien , czy decyzja nie zostanie wymuszoa okolicznościami :). Pozdrawiam |
|
Scylla [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-22 14:04:53 |
Wychowanie w satanizmie > Nie mam dzieci , więc tylko teoretyzyję :). Często zastanawiam się nad tą > kwestią i nie jestem pewien , czy decyzja nie zostanie wymuszoa > okolicznościami :). Ja takie dylematy przeżywam codziennie. Mając kilkoro dzieci zastanawiam się , w jaki "zestaw" mam obowiązek je wyposażyć... Czy należy do tego zestawu chrzest, 1komunia, bierzmowanie...? Czy pozwolić dziecku samodzielnie decydować o przyjęciu sakramentów? Kiedy jest ono zdolne do podjęcia takiej decyzji? Skąd wiem, że jest to decyzja przemyślana i że nie chodzi tylko o laptopa w prezencie komunijnym? Można tłumaczyć i wyjaśniać dziecku ideę, np 1komunii, ale jak to zrobić szczerze jednocześnie samemu nie wierząc i chcąc obiektywnie pokazać dziecku temat? To samo dotyczy wychowania dziecka w jakimś światopoglądzie. Ideałem, moim zdaniem, byłoby ukazanie dzieciakowi szerokiego spektrum i pozwolenie na samodzielne wybory. Tylko czy to jest realne? |
|
hebi ( Bakayaro reimudakku ) ![]() Wysłano: 2008-10-23 23:05:47 |
Wychowanie w satanizmie Nie znam odpowiedzi ... Jeśli czekać ,aż dziecko osiągnie wiek w którym będzie na tyle dojrzałe , bogate w wiedzę i zdecydowane , by wybrać swoją drogę... Mnóstwo problemów moim zdaniem i w szkole i życiu na codzień , ale może być za to wdzięczne po pewnym czasie. Trudna kwestia , dyskusje na ten temat zacząłem ze studentami z Krk na wakacjach w Gubinie - grupą satanistów , a ja miałem wtedy chyba lat 13. Do tej pory nie mam zielonego pojęcia... >Skąd wiem, że jest to decyzja przemyślana i że nie chodzi tylko o laptopa w prezencie komunijnym? ??? Dawaj laptopa i możesz mnie chrzcić co dzień :D. pozdrawiam i powodzenia z pociechami :D |
|
Scylla [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-24 09:20:58 |
Wychowanie w satanizmie > Nie znam odpowiedzi ... Jeśli czekać ,aż dziecko osiągnie wiek w którym > będzie na tyle dojrzałe , bogate w wiedzę i zdecydowane , by wybrać swoją > drogę... No właśnie, tyle, że aby było "dojrzałe, bogate w..." to rodzic musi je jakoś kształtować... to jest błędne koło i mam z tego powodu nie lada dylematy, bo nie ukrywam, że pragnę aby moje dzieci były mądrymi i wolnymi ludźmi... > Do tej pory nie mam zielonego > pojęcia... No, Ty możesz nie mieć, ale ja już muszę... > > >Skąd wiem, że jest to decyzja przemyślana i że nie chodzi tylko o > laptopa w prezencie komunijnym? > > ??? Dawaj laptopa i możesz mnie chrzcić co dzień :D. Spadaj, sama nie mam bo za wcześnie miałam komunię (dawali wtedy, kurwa, zegarki)! Muszę się prosić bachorów... takie czasy! |
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-04 17:36:54 |
Wychowanie w satanizmie Moi rodzice mnie nie ochrzcili, doszli do wniosku ze sama o tym zdecyduje, w szkole chodzilam na religie i wcale nie zazdroscilam dzieciom ze ida do komuni. dla mnie to bylo bez sensu paradowac przez pol miasta w bialej sukieneczce tylko po to zeby posiedziec sobie w kosciele i wpieprzyc oplatek. Wierzyłam wtedy w boga ale chyba tylko dlatego ze babcia mi kazala :). Dopiero w liceum wiedzialam czego chce i wiedzialam ze na pewno ,nie jest to chrzest ani 10 przykazan. Moj narzeczony jest katolikiem i chce zeby nasze przyszle dzieci byly chrzczone, ale zdecydowanie i kategorycznie sie na to nie zgadzam, jego rodzina jest zbulwersowana, moje babcie tez, ale kogo to obchodzi w tym momencie mysle o dzieciach a nie o kims innym i wierze ze jesli dam dzieciom wybor to wybiora slusznie. Wystarczy ze musimy dzieciom narzucac imiona, ktore moga im sie nie podobac, ale nie maja wyjscia, a w przypadku chrztu dajemy wybor im i przynajmniej beda wiedzialy ze same o sobie decyduja w pewnych sprawach. To jest moje zdanie. amen |
|
Sedit [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 15:00:02 |
Wychowanie w satanizmie Nie ochrzczenie dziecka jest takim samym dawaniem mu wyboru jak i ochrzczenie go. Nie dawaniem mu wyboru bedzie, jezeli bedziesz np. zmuszac go by poszlo do kosciola w kazda niedziele i do spowiedzi co piatek... |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 15:42:23 |
Wychowanie w satanizmie > Nie ochrzczenie dziecka jest takim samym dawaniem mu wyboru jak i > ochrzczenie go. To sa 2 rozne wybory IMO. I wiaza sie z calkiem roznymi decyzjami w wieku doroslym. |
|
Sedit [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 16:49:16 |
Wychowanie w satanizmie > > Nie ochrzczenie dziecka jest takim samym dawaniem mu wyboru jak i > > ochrzczenie go. > > To sa 2 rozne wybory IMO. I wiaza sie z calkiem roznymi decyzjami w wieku > doroslym. A jak wiele tracisz lub zyskujesz bedac nieswiadomie ochrzczonym ? |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 17:01:13 |
Wychowanie w satanizmie > A jak wiele tracisz lub zyskujesz bedac nieswiadomie ochrzczonym? A jak wiele bedac swiadomie ochrzczonym? A jak wiele jesli z wlasnej woli? Kazda odpowiedz jest inna. Tak jak inna jest sprawa gdy zostaniesz ochrzczony przez rodzicow jako niemowle a inna kiedy zrobisz to sam "bo tak chcesz". "Zly dotyk" ma rozne postacie. Dla niektorych to moze byc wlasnie klechowy paluch na czole :D |
|
Sedit [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 17:23:15 |
Wychowanie w satanizmie > Kazda odpowiedz jest inna. Tak jak inna jest sprawa gdy zostaniesz > ochrzczony przez rodzicow jako niemowle a inna kiedy zrobisz to sam "bo > tak chcesz". Na pewno. Nie sadze jednak, by to naprawde tak bardzo odciskalo sie na mozliwosci wyboru gdzies tam dalej w zyciu (mowie o chrzcie narzuconym niemowlakowi). Sam fakt bycia ochrzczony nikogo chyba nie zmusza do zycia jako bogobojny chrzescijanin zwlaszcza, ze nie wybieral tego swiadomie. Albo ja nic o tym nie wiem > "Zly dotyk" ma rozne postacie. Dla niektorych to moze byc wlasnie klechowy > paluch na czole :D No to juz zalezy co to za paluch... ;) |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 18:03:48 |
Wychowanie w satanizmie > Sam fakt bycia ochrzczony nikogo chyba nie zmusza do zycia > jako bogobojny chrzescijanin zwlaszcza, ze nie wybieral tego swiadomie. > Albo ja nic o tym nie wiem Pewnie wiesz tyle samo co ja...ale mi chodzi o to, ze JA NIE UWAZAM ochrzczenia, czy nieochrzczenia dziecka za "jeden chuj". > > "Zly dotyk" ma rozne postacie. Dla niektorych to moze byc wlasnie > klechowy > > paluch na czole :D > > No to juz zalezy co to za paluch... ;) I czy na pewno na czole :P Nie, nie...my tu sie smiejemy ale mysle, ze dla niektorych to moze byc rzeczywiscie jakis problem i pewnego rodzaju "skaza". Szczegolnie, kiedy do kosciola czuja nienawisc. I wcale nie musza nazywac sie satanistami. Chodzi mi raczej o wewnetrzny spokoj. Ja mam (niby) wyjebane na to, ze kiedys tam zostalem ochrzczony. Ale generalnie wolalbym nie byc. Rozumiesz...ktos moze sobie z tym nie radzic w taki sposob. Moze go to jakos ruszac. Dlatego widze roznice pomiedzy dobrowolnym a narzuconym chrztem. Pozdro |
|
Sedit [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 20:34:18 |
Wychowanie w satanizmie > Dlatego widze roznice pomiedzy > dobrowolnym a narzuconym chrztem. Ja jakos nie widze, ale pewnie nie musze... > Pozdro Szacun |
|
Sedit [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 20:39:56 |
Wychowanie w satanizmie W poprzedniej odpowiedzi mej doszlo do pewnego niedomowienia... nie widze roznicy pod katem tej skazy, a nie swiadomego czy nie swiadomego przyjecia chrztu... szacun |
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 20:21:50 |
Wychowanie w satanizmie > Nie ochrzczenie dziecka jest takim samym dawaniem mu wyboru jak i > ochrzczenie go. > > Nie dawaniem mu wyboru bedzie, jezeli bedziesz np. zmuszac go by poszlo do > kosciola w kazda niedziele i do spowiedzi co piatek... Wiesz znam przypadki w ktorych dzieci mialy do rodzicow pretensje ze ich ochrzcili, zamiast zostwic ta decyzje im. |
|
Sedit [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-12-06 20:47:04 |
Wychowanie w satanizmie > Wiesz znam przypadki w ktorych dzieci mialy do rodzicow pretensje ze ich > ochrzcili, zamiast zostwic ta decyzje im. Nie twierdze... Moim zdaniem ochrzczenie (w nieswiadomosci) niczego nie zmienia pod katem wolnego wyboru czlowieka. Chyba, ze przyjmiemy definicje koscielna chrztu jako wyjsciowa w tych rozwazaniach. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2008-10-28 15:31:56 |
Wychowanie w satanizmie > To przerażające, ale muszę się zgodzić. Autorka tematu pyta o 15 latki a > ja mam 23 i wciąż spotykam się z ..niechęcią? Nie wiem jak to można > inaczej ująć. Sam fakt przyznania się że byłam zmuszona sfabrykować > karteczkę potwierdzającą uczestnictwo w spowiedzi przedsłubnej spowodował, > że jedna laska zaczęła mnie w czasie ćwiczeń laboratoryjnych nawracać! Jak > jej powiedziałam, że nic z tego bo jestem satanistką to się przestała > odzywać i na następnych zajęciach nie usiadła obok mnie bo moja obecność > obraża jej uczucia religijne..To straszne.. A skąd jest ta dziewczyna? Widzę, żeś z Krakowa i z UJ. Zatem wiesz, że na naszych krakowskich szkołach wyższych studiuje dużo zwyczajnych - powiedzmy sobie wprost - wsiurów z Koziej Wólki. Dla mnie studia to jak zderzenie z obcą kulturą, pokoleniem JP2. ^^ Pierwszy raz spotkałem rówieśników, którzy przechodząc obok kościoła się regulaminowo przeżegnają. A to, że u nas w KRK jest od groma kościółków, to muszą się nieźle łapami namachać. :D |
|
Słomka [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-28 18:34:12 |
Wychowanie w satanizmie > A skąd jest ta dziewczyna? Widzę, żeś z Krakowa i z UJ. Zatem wiesz, że na > naszych krakowskich szkołach wyższych studiuje dużo zwyczajnych - > powiedzmy sobie wprost - wsiurów z Koziej Wólki. Dla mnie studia to jak > zderzenie z obcą kulturą, pokoleniem JP2. ^^ Pierwszy raz spotkałem > rówieśników, którzy przechodząc obok kościoła się regulaminowo > przeżegnają. A to, że u nas w KRK jest od groma kościółków, to muszą się > nieźle łapami namachać. :D A pojęcia nie mam skąd ta niewiasta się urwała..Pewnie z Koziej Wólki ;> Co do liczby kościołów to są na każdym rogu, jakbyś się kto nawrócił to zawsze może ;p Ja tam nie wchodzę od kiedy mnie jakiś klecha od 7boleści z konfesjonalu wywalił.. w życiu nie była śwadkiem takiego zakłamania jak tamtego dnia:D Też zauważyłam ze się żegnają co zobaczą kościól tudzież jakiś krzyż.. mnie to już bałwochwalstwem zalatuje! ;p |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2008-10-28 18:51:23 |
Wychowanie w satanizmie > Też zauważyłam ze się żegnają co zobaczą kościól tudzież jakiś krzyż.. > mnie to już bałwochwalstwem zalatuje! ;p Mnie się wydaje, że to odruch bezwarunkowy. : D |
|
Słomka [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-28 19:57:16 |
Wychowanie w satanizmie > > Też zauważyłam ze się żegnają co zobaczą kościól tudzież jakiś > krzyż.. > > mnie to już bałwochwalstwem zalatuje! ;p > > Mnie się wydaje, że to odruch bezwarunkowy. : D No nie, to odruch warunkowy, bo jakby tak tym 'wierzącym' kościół zabrać, albo zapędzić w miejsce gdzie są mniejszościa to od razu zapominaja jak to się robi ;p |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2008-10-28 20:16:09 |
Wychowanie w satanizmie > No nie, to odruch warunkowy, bo jakby tak tym 'wierzącym' kościół zabrać, > albo zapędzić w miejsce gdzie są mniejszościa to od razu zapominaja jak to > się robi ;p OJP, fakt. Rozpędziłem się, warunkowy. :) Bezwarunkowe to jest ssanie... kciuka? |
|
Słomka [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-28 20:50:50 |
Wychowanie w satanizmie > > No nie, to odruch warunkowy, bo jakby tak tym 'wierzącym' kościół > zabrać, > > albo zapędzić w miejsce gdzie są mniejszościa to od razu zapominaja > jak to > > się robi ;p > > OJP, fakt. Rozpędziłem się, warunkowy. :) > > Bezwarunkowe to jest ssanie... kciuka? Tak odruchy obejmowania, szukania i ssania to odruchy bezwarunkowe :D |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 21:16:08 |
Wychowanie w satanizmie > Po co taki temat? Komu to ma się przydać? Czy nie lepiej jest napisać o > destrukcyjnej roli Jezusa w naszym tysiuącleciu albo o zbrodniach Mojżesza > wybrańca boga najniższego. ja tam mon już straciłem resztki nadziei na to, że może gdzieś tam, pod Twą czaszką znajdzie się choć trochę niewyprany ideologicznie człowiek, który potrafi sobą zaprezentować coś więcej niż nieuzasadniony żal że ktoś zrobił niezasłużenie krzywdę ziemianom :/ |
|
Geryoneus [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-10 18:05:44 |
Wychowanie w satanizmie > > Po co taki temat? Komu to ma się przydać? Czy nie lepiej jest napisać > o > > destrukcyjnej roli Jezusa w naszym tysiuącleciu albo o zbrodniach > Mojżesza > > wybrańca boga najniższego. > > ja tam mon już straciłem resztki nadziei na to, że może gdzieś tam, pod > Twą czaszką znajdzie się choć trochę niewyprany ideologicznie człowiek, > który potrafi sobą zaprezentować coś więcej niż nieuzasadniony żal że ktoś > zrobił niezasłużenie krzywdę ziemianom :/ Myślę że nie jest aż tak źle. Od czasu gdy zarejestrowałem sie w satan.pl staję się powoli naprawdę lepszym "człowiekiem" |
|
Bałagan [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-10 19:09:43 |
Wychowanie w satanizmie > Myślę że nie jest aż tak źle. Od czasu gdy zarejestrowałem sie w satan.pl > staję się powoli naprawdę lepszym "człowiekiem" To byłby dobry chwyt reklamowy: Odwiedź satan.pl-sataniści uczą i wychowują :) Zarejestruj się na satan.pl-wyjdziesz na ludzi :) :D Ale coś w tym jednak jest... |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 21:13:24 |
Wychowanie w satanizmie > Ciekawi mnie to zarówno prywatnie jak i też jest związane z tematem mojej > pracy magisterskiej... Czy ktoś z Was był od dziecka wychowywany w > filozofii satanistycznej? Jeśli tak to jaki to miało wpływ na Waszą > późniejszą adaptacje w środowisku rówieśniczym? Hmm, a jaką wariację filozofii satanistycznej masz na myśli? Jakąś konkretną czy jakąkolwiek? |
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 21:43:03 |
Wychowanie w satanizmie > Hmm, a jaką wariację filozofii satanistycznej masz na myśli? Jakąś > konkretną czy jakąkolwiek? Jakąkolwiek |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-09 23:24:44 |
Wychowanie w satanizmie > Jakąkolwiek Czemu jakąkolwiek akurat? |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-10 00:12:01 |
Wychowanie w satanizmie > > Jakąkolwiek > > Czemu jakąkolwiek akurat? Ja to rozumiem tak że już jakiekolwiek afiszowanie się oficjalnie z nurtami satanistycznymi niesie ryzyko niezrozumienia i lęku, odrzucenia i strachu - więc można uogólnić do jakiejkolwiek :PP |
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-10 00:25:04 |
Wychowanie w satanizmie > > Jakąkolwiek > > Czemu jakąkolwiek akurat? Bo to nie ma znaczenia, chodzi mi ogólnie o to czy młody satanista odnajduje się wśród swoich rówieśników czy nie... |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-10 07:44:44 |
Wychowanie w satanizmie > Bo to nie ma znaczenia, chodzi mi ogólnie o to czy młody satanista > odnajduje się wśród swoich rówieśników czy nie... Ale to przecież nie ma znaczenia, bo zależy właściwie najbardziej od cech psychofizycznych. Zobacz jak różnych ludzi mamy tutaj. |
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-10 11:25:35 |
Wychowanie w satanizmie > Ale to przecież nie ma znaczenia, bo zależy właściwie najbardziej od cech > psychofizycznych. Zobacz jak różnych ludzi mamy tutaj. No tak masz rację, ale jednak czy np. taka młodzież w wieku lat 15 wiedząc, że ich kolega wyznaje taką a nie inną filozofię, będą go akceptować, czy może będą się go bać, czy też może coś jeszcze innego... |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-10 15:23:22 |
Wychowanie w satanizmie > No tak masz rację, ale jednak czy np. taka młodzież w wieku lat 15 > wiedząc, że ich kolega wyznaje taką a nie inną filozofię, będą go > akceptować, czy może będą się go bać, czy też może coś jeszcze innego... Na nasze realia? No pomyśl sama. |
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-10 19:22:20 |
Wychowanie w satanizmie > Na nasze realia? No pomyśl sama. Niby tak ale zauważ, że teraz każda odmienność nie zawsze jest odbierana jako zło, czasami wręcz jako coś nowego, ciekawego i pociągającego... Tym bardziej dla młodych umysłów |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2008-10-19 18:45:22 |
Wychowanie w satanizmie To Twoje pytanie jest nieprecyzyjne. Wszystko zależy od środowiska, w którym żyjemy - możemy uogólniając zrobić podział na: miejskie i małomiasteczkowe/wiejskie. Na wsi ludzie są nieprzyzwyczajeni do różnorodności, są konserwatywni i na ogół religijni. W miastach, szczególnie dużych, jest zupełnie inaczej. Miasta zawsze były wyspami względnego(!) liberalizmu, bo to tam toczyła się wymiana myśli, handel, a ludzie byli mniej uzależnieni od natury. Na wsi każdy wokół wie, czy chodzisz do kościoła, czy nie - w mieście gówno sąsiadów to obchodzi. Resztę sobie sama dośpiewasz. |
|
Sharmaia [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-21 23:58:55 |
Wychowanie w satanizmie > To Twoje pytanie jest nieprecyzyjne. Wszystko zależy od środowiska, w > którym żyjemy - możemy uogólniając zrobić podział na: miejskie i > małomiasteczkowe/wiejskie. Na wsi ludzie są nieprzyzwyczajeni do > różnorodności, są konserwatywni i na ogół religijni. W miastach, > szczególnie dużych, jest zupełnie inaczej. Miasta zawsze były wyspami > względnego(!) liberalizmu, bo to tam toczyła się wymiana myśli, handel, a > ludzie byli mniej uzależnieni od natury. Na wsi każdy wokół wie, czy > chodzisz do kościoła, czy nie - w mieście gówno sąsiadów to obchodzi. > Resztę sobie sama dośpiewasz. Powiedzmy, że chodzi o miasta i chodzi o konkretne środowisko rówieśnicze, ludzi którzy cie znają i z którymi jesteś w jakiejś powiedzmy "grupie koleżeńskiej". |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2008-10-19 18:27:19 |
Wychowanie w satanizmie > > No tak masz rację, ale jednak czy np. taka młodzież w wieku lat 15 > > wiedząc, że ich kolega wyznaje taką a nie inną filozofię, będą go > > akceptować, czy może będą się go bać, czy też może coś jeszcze > innego... > > Na nasze realia? No pomyśl sama. Może u Ciebie, tam na wsi. :> W gimnazjum od pierwszej klasy deklarowałem, zresztą wraz z paroma innymi kolegami, otwarcie ateizm. Co nie przeszkadzało nam chodzić na religię; graliśmy w karty, robiliśmy sobie jaja z modlitwy, darliśmy ryja śpiewając psalmy, itp. :D Zasadniczo tylko niektóre dziewczyny podchodziły "poważniej" (na serio) do kwestii religijnych, reszcie to powiewało. To, czy bym sugestywnie powiedział, że jestem satanistą, nie miałoby żadnego znaczenia w moich relacjach, nawet z tymi wierzącymi. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-19 19:47:08 |
Wychowanie w satanizmie > W gimnazjum od pierwszej klasy deklarowałem, zresztą wraz z paroma innymi > kolegami, otwarcie ateizm. Przecież piszemy o satanizmie, a nie o ateizmie :] > To, > czy bym sugestywnie powiedział, że jestem satanistą, nie miałoby żadnego > znaczenia w moich relacjach, nawet z tymi wierzącymi. A wiesz to bo...? |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2008-10-19 21:10:52 |
Wychowanie w satanizmie > > W gimnazjum od pierwszej klasy deklarowałem, zresztą wraz z paroma > innymi > > kolegami, otwarcie ateizm. > > Przecież piszemy o satanizmie, a nie o ateizmie :] Jeśli dane środowisko izolowałoby kogoś tylko z powodu deklarowanego satanizmu, można przypuścić, że robiłoby to też z powodu ateizmu, prawda? > > To, > > czy bym sugestywnie powiedział, że jestem satanistą, nie miałoby > żadnego > > znaczenia w moich relacjach, nawet z tymi wierzącymi. > > A wiesz to bo...? Bo ich znam? :D Mieliśmy w klasie różne osoby: 2 Świadków Jah, ateistów, pseudo-krysznaitę, katolików, robię-loda-za-20zł, etc - tak bywa w big-city, wisz - i nikt nie robił problemów. Na religii, w trakcie rozmowy o "innych religiach", czytaliśmy raz Biblię Szatana z kolegami, nie pozostawiając wątpliwości katechetce i klasie, że tamtejsze twierdzenia się nam podobają. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-31 09:49:19 |
Wychowanie w satanizmie > Jeśli dane środowisko izolowałoby kogoś tylko z powodu deklarowanego > satanizmu, można przypuścić, że robiłoby to też z powodu ateizmu, > prawda? Daj spokój, Dara. Nawet ja wiem, że nie należy wymawiać słowa na 's' na głos. ;-) Ateizm jest brany za ogólne olewactwo kwestii religijnych, natomiast satanizm jest interpretowany jako zaangażowanie w te kwestie, tylko po przeciwnej stronie barykady niż pozostali - i jako taki budzi odruchowo wrogość. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2008-10-31 20:49:11 |
Wychowanie w satanizmie > Daj spokój, Dara. Nawet ja wiem, że nie należy wymawiać słowa na 's' na > głos. ;-) No to ja w gimnazjum i liceum nie miałem z tym problemu. :D Jak pisałem, Krk to city, są tu bardziej liberalni ludzie. |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2008-10-10 01:55:09 |
Wychowanie w satanizmie > Czy ktoś z Was był od dziecka wychowywany w > filozofii satanistycznej? Ja nie. Byłem wychowywany na zasadzie podobnej do asymptotycznej swobody kwarków - im byłem bliżej (fizycznie i poglądowo), tym większą miałem swobodę, im jednak dalej, tym ograniczenia zabraniały coraz więcej. Religia występowała raczej w formie tradycji. Nie popieram takiej metody, wolałbym autorytarny system twardej ręki. > Jeśli tak to jaki to miało wpływ na Waszą > późniejszą adaptacje w środowisku rówieśniczym? Mija trochę czasu zanim przyzwyczaję się do konkretnej głupoty, lecz to nie koniecznie efekt wychowania. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















