| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-04 16:48:10 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK Chciałbym, abyśmy w tym wątku spróbowali zebrać przykłady, które ułatwią w myśleniu młodym, wątpiącym duszyczkom i pomogą im wyrwać się z pod wpływów Kościoła Katolickiego. Chodzi mi tu o przykłady pewnych sprzeczności jakie tkwią w katolicyżmie, ciekawostek, które mogą zmusić niejednego katolika do myślenia. Nie trzeba mówić, że wśród osób będących chrześcijanami (nawet pewna garstka takowych udziela się na forum) znajdują się osoby wartościowe i niegłupie, które byc może wystarczy odpowiednio ukierunkować, unaocznić to lub tamto. Tak więc nielogizmy w KK. Zachęcam do prezentacji. |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-05 00:38:12 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK długo sie zastanawialem co tu napisać, ale doszedłem do wniosku, że cokolwiek bym nie napisał byłoby to banalne pzdr |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2002-10-05 09:31:33 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK wystarczy w Pismo Swiete zajrzec - same sprzecznosci - chociazby ewngelie - kilku kolesi pisalo i troche sie rozjechali w zeznaniach tu i owdzie, albo St i Nowy Tes. a dokladnie wizerunek Boga - no moze w St on byl taki niedobry i nerwowy bo to byl Bog Żydów, a ten z Nowego to juz chrzescijan??? lub co biblia mowi o zyciu zgodnei z naukami pana J.Ch. a co sie wyczynia teraz? nadinterpretacja Slowa Bozego, itepe itede |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-05 12:29:58 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > długo sie zastanawialem co tu napisać, ale doszedłem do wniosku, że > cokolwiek bym nie napisał byłoby to banalne > > pzdr Phi, ale banal:) |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-05 02:19:20 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK ...ale czy nie powinni oni sami do tego dojść...poprzez swoej myśli...nie jestem do końca przekonany co do takiej formy pomocy...poza tym zgadzam się z Lectusem..."wszystko byłoby banalne"...niestety... ...sami uwolnią swoje myśli... Adams |
|
Antonio [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-17 16:14:04 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > ...ale czy nie powinni oni sami do tego dojść...poprzez swoej myśli...nie > jestem do końca przekonany co do takiej formy pomocy...poza tym zgadzam > się z Lectusem..."wszystko byłoby banalne"...niestety... > ...sami uwolnią swoje myśli... tak sie zastanawiam w jaki sposob Ty odszedles "jednyna sluszna droge"? widzisz, mnie pomogl Antoni (zwany LaVey'em) za sprawa swej ksiazki, to ona na dobra sprawe oderwala mnie od KK (powiedzmy ze byl to gwozdz do trumny). czlowiek z reguly nie lubi nic zmieniac w swoim zyciu (sa wyjatki, MY?) i nie szuka nowej drogi... a co gorsza nie mysli zbyt czesto. Nie uwazam aby nawracanie na sile bylo dobrym rozwiazaniem, ale drobne sugestie niegdy niekomu nie zaszkodzily... banalne? a czy zycie nie jest banalne? daruj sobie. > Adams <Sachcio> Ne pas La |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-17 23:14:57 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK ...sorry ale ja czytałem La Vey-a sporo czasu przed tym jak wybrałem kolejną drogę w swoim życiu...i wcale nie jest powiedziane że właśnie ta jest najlepsza...być może znajdę coś jeszcze lepszego...co do sugstii to wytłumacz mi jakie sugestie proponujesz i czy chciałbyś słuchać ludzi którzy próbowaliby namówić Cię na chrześcijaństwo???...poza tym to niby co mam sobie darować???...i czy tak mają wyglądać Twe sugestie??? :) ... Adams |
|
Antonio [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-18 22:26:32 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > ...sorry ale ja czytałem La Vey-a sporo czasu przed tym jak wybrałem > kolejną drogę w swoim życiu...i wcale nie jest powiedziane że właśnie ta > jest najlepsza...być może znajdę coś jeszcze lepszego... zapytam z czystej ciekawosci, ktory to byl rok? zdaje sie ze pierwsze polskie wydanie BS to rok 1997. od jak dawna czujesz sie "nawrocony". mnie pierwsze watpliwosci spotkaly w wieku lat 14 i odtad podazajac ta sciezka ksztaltuje siebie. >co do sugstii to > wytłumacz mi jakie sugestie proponujesz i czy chciałbyś słuchać ludzi > którzy próbowaliby namówić Cię na chrześcijaństwo??? Jakie sugestie? wystarczy wzbudzic watpliwosc, reszta powinna sie sama potoczyc. Sadze ze sciazka wiecznej pokory jest dosc uciazliwa i tak naprawde niewiele osob (xtian) ja akceptuje. I tak, chcialbym ich sluchac, widzisz wiele sie z tego mozna nauczyc, dla rozwijania samego siebie. Spedzilem dlugie godziny rozmawiajac o Bogu, reglii z ludzmi ktorzy chcieli mnie nawrocic, lecz nie robili tego nachalnie. Sporo sie dowiedzialem o samej religii, oni sporo o moich przekonaniach i racjach. Swoja droga bardzo budujace sa dyskusje ze Swiadkami Jehowy, kiedy w peni zindoktrynowane starsze kobiety zostaja przegadane przeze mnie i przy braku argumentow z ich strony (a sa dosc dobrze przygotowane) , odchodza bez slowa. >...poza tym to niby co > mam sobie darować???...i czy tak mają wyglądać Twe sugestie??? :) ... wybacz, nie pamietam ;-) > Adams <Sachcio> o rany, Jezus byla kobieta 23! 23! 23! |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-20 00:42:42 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > zapytam z czystej ciekawosci, ktory to byl rok? ...zima 1998 (najprawdopodobniej bo pewny nie jestem)...nie czuję się wcale nawrócony...i nie traktuję La Vey'a jako guru...jego książka nie wywarła na mnie piorunującego wrażenia...poza tym od wątpliwości do obrania drogi...ech...spor kawałek... > Swoja droga bardzo budujace sa dyskusje ze Swiadkami Jehowy, kiedy w peni > zindoktrynowane starsze kobiety zostaja przegadane przeze mnie i przy > braku argumentow z ich strony (a sa dosc dobrze przygotowane) , odchodza > bez slowa. ...tu nie mogę się zgodzić...być może to tylko ja takich ludzi nie spotkałem...ale zazwyczaj łatwo jest ich "przegadać"... Adams |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-05 12:07:33 |
o, Boże! dziekuje uprzejmie za dydaktyzm |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 12:55:05 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK Najprostszy przykład: W biblii jest napisane: "Nie pozwolisz żyć czarownicy". A jednocześnie są takie stwierdzenia jak: "Jeżeli ktoś uderzy cię w jeden policzek nadstaw mu drugi" i "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego". Czarownice to wrogowie kościoła katolickiego, a więc dlaczego kościół nie nadstawia drugiego policzka? Pod pretekstem miłości bliźniego spalono setki tysięcy ludzi zadając im niewyobrażalne cierpienia. To ma być miłość? Nie. To nienawiść wobec innowierców, to walka o władzę nad duszami. O dominację nad rodzajem ludzkim. Druga sprawa to ograniczanie ludziom dostępu do wiedzy, bo najłatwiej panuje się nad kimś kto jest niewykształcony, wtedy można mu wcisnąć największy nawet kit. Dzięki średniowieczu jesteśmy zacofani w rozwoju o jakiś tysiąc lat (to i tak optymistyczna liczba). Ale najlepsze jest to, że jeżeli dano by kościołowi możliwość, żeby w obecnych czasach palić czarownice na stosach to on by prawdopodobnie bezwarunkowo z niej skorzystał. Jego nietolerancja wobec wszystkiego i wszystkich odmiennych przejawia się na każdym kroku i trudno tego nie zauważyć. Dyskryminacja uczniów którzy nie chodzą na lekcje religii. Zakaz ubierania się na czarno i noszenia niektórych symboli religinych, w niektórych szkołach. Pytania o wiarę w czasie rozmowy o pracę w każdej placówce związanej z kościołem. Namawianie ludzi do do izolacji i dyskyminacji niewiernych podczas mszy świętych. Namawianie do bycia prostym, niewykształconym, malutkim człowiekiem. I oczywiście wierni muszą głosować na jedynie słuszną opcję polityczną bo będą smażyć się w piekle. Oczywiście uzawanie za sekty niektórych normalnych ruchów religijnych to też normalka. Te wszystkie opisane przypadki zdażają się wbrew pozorom bardzo często, nie mówię, że wszędzie. To wszystko stoi w olbrzymiej sprzeczności z naukami o miłości i tolerancji jakie głosił Jezus. Jeżeli czyta to jakiś młody katolik to mam do niego tylko jedną prośbę, niech obserwuje kościół, niech obserwuje zachowania księży i ludzi związanych z kościołem, oraz tych na których kościół ma duży wpływ. Wtedy sam zobaczy te rzeczy o których napisałem. I niech pamięta, że odejście od kościoła wcale nie oznacza odejścia od religii chrześcijańskiej. Najwspanialsi chrześcijanie to właśnie ci którzy odeszli od kościoła. PS. Może to co napisałem to są banalne rzeczy, ale i tak uważam, że warto było o tym wszystkim napisać. |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 13:42:32 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK Slicznie. Ale Biblia to nie tylko Kosciol (Rzymsko-)Katolicki, co zreszta sam zauwazyles i warto by zauwazyli to rowniez pozostali szatanowcy. :) "Nie pozwol zyc czarownicy" to przykazanie zydowskiego prawa jeszcze z czasow Starego Testamentu. Zauwaz, ze Jezus w ktoryms ze swych wystapien uniewaznil stare prawo i wprowadzil wtedy nowe, zacytowane przez Ciebie prawo "milosci blizniego". Tak na dobra sprawe Stary Testament nie jest zbyt istotny w chrzescijanstwie. :) Off Topic: Czasami jak przegladam to forum, to przypomina mi sie ilustracja Mleczki z niedawnego numeru Polityki: Jakis luzako-koles, mowi do drugiego porzadnego ludka: "Wlasciwie to nie mialem zadnego powodu, aby sie rozwodzic, ale musialem zrobic cos na zlosc wladzom koscielnym". FNORD. |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 15:04:08 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > "Nie pozwol zyc czarownicy" to przykazanie zydowskiego prawa jeszcze z > czasow Starego Testamentu. Zauwaz, ze Jezus w ktoryms ze swych wystapien > uniewaznil stare prawo i wprowadzil wtedy nowe, zacytowane przez Ciebie > prawo "milosci blizniego". > Tak na dobra sprawe Stary Testament nie jest zbyt istotny w > chrzescijanstwie. :) No to by się zgadzało, ale jak widać po uroczym okresie średniowiecza, kościół jednak lubi sięgnąć czasami i do Starego Testamentu ;). Ale rzeczywiście chrześcijaństwo powinno całkowicie odrzucić stary testament i brać tylko z nowego. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 16:05:51 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > No to by się zgadzało, ale jak widać po uroczym okresie średniowiecza, > kościół jednak lubi sięgnąć czasami i do Starego Testamentu ;). Ale > rzeczywiście chrześcijaństwo powinno całkowicie odrzucić stary testament i > brać tylko z nowego. POWINNO? Czy ktos tu aby nie zapomnial, ze swiete pisma to przede wszystkim artefakty, a nie podreczniki obslugi zycia...? A moze i tu brak dystansu? |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 18:01:50 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK >> No to by się zgadzało, ale jak widać po uroczym okresie >> średniowiecza, >> kościół jednak lubi sięgnąć czasami i do Starego Testamentu ;). Ale >> >> rzeczywiście chrześcijaństwo powinno całkowicie odrzucić stary >> testament i >> brać tylko z nowego. > POWINNO? > Czy ktos tu aby nie zapomnial, ze swiete pisma to przede wszystkim > artefakty, a nie podreczniki obslugi zycia...? A moze i tu brak > dystansu? W tych artefaktach zawarte są pewne zasady życia. To KK wyznacza swoim wyznawcom dokładnie w prawie każdym szczególe jak mają żyć, nie ich pismo święte. I to jest właśnie niedobre. Ludzie są podporządkowani bezgranicznie swoim kapłanom i robią to co ci im mówią. Każde święte pismo zawiera pewne artefakty, a jak zawiera takie artefakty które prowadzą do zbrodni, do nietolerancji powinno zostać odrzucone. Stary Testament jest właśnie takim pismem, podobnie jak na przykład Koran, który mówi, że jak żona sprzeciwi się mężowi to ten powinien ją kopnąć, a jak nadal mu się sprzeciwia to może ją zabić. Nowy Testamen nie zawiera zbyt dużo negatywnych artefaktów, zawiera dużo pozytywów i jest głównym pismem chrześcijaństwa. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 18:18:07 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK No i? To oczywiste, ze jak chcesz cos znalezc - a w tym przypadkow szukasz negatywnych nakazow (?) - to na pewno je znalezc. A najlepiej wyrwac z kontekstu albo pominac fragmenty. Poza tym, co Ci przeszkadza, ze ktos wyznaje katolicyzm? A moze zazdroscisz mu, bo ma "latwiej"? Bo z watpliwosciami moze zglosic sie do ksiedza proboszcza i bedzie mu bezgranicznie wierzyl? Wydaje Ci sie, ze jestes pozbawiony zludzen? Moze tak jest -ale moooze jest na odwrot...? |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 20:29:04 |
z Bogiem łatwiej > A moze > zazdroscisz mu, bo ma "latwiej"? Bo z watpliwosciami moze zglosic sie do > ksiedza proboszcza i bedzie mu bezgranicznie wierzyl? łatwiej, ale chyba nie dzieki ks proboszczowi, ale dlatego, ze jest tzw wola boża i podobne konstrukcje sloganistyczne ;) i można odp przeżycić właśnie nie nie, pzdr |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 21:11:48 |
z Bogiem łatwiej mniam |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 18:48:01 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK >> No i? To oczywiste, ze jak chcesz cos znalezc - a w tym przypadkow >> szukasz >> negatywnych nakazow (?) - to na pewno je znalezc. Specjalnie, nie trzeba ich szukać jest ich tak wiele, że ślepy by znalazł. >> A najlepiej wyrwac z >> kontekstu albo pominac fragmenty. Ja tego nie robię. Właśnie chodzi o to, że cały kontekst i fragmenty przemawiają za tym, że przekaz jest negatywny. >> Poza tym, co Ci przeszkadza, ze ktos wyznaje katolicyzm? Powtarzam po raz, któryś i tym razem ostatni, nie przeszkadza mi to. >> A moze >> zazdroscisz mu, bo ma "latwiej"? Łatwiej? Z tym bym się spierał. Nie zazdroszczę, mu bo jestem szczęśliwy i usatysfakcjonowany z mojego życia, czego mam mu zazdrościć? >> Bo z watpliwosciami moze zglosic sie do >> ksiedza proboszcza i bedzie mu bezgranicznie wierzyl? Buhahaha, tego naprawdę mu nie zazdroszczę. Ja nie jestem w takim uzależniony od żadnego człowieka. >> Wydaje Ci sie, ze jestes pozbawiony zludzen? Jakich złudzeń? Tych dotyczących KK? Pewnie nie do końca. Ale to co wiem wystarczy mi żebym, niezbyt go lubił. Jest parę dobrych stron KK i ja o nich wiem, ale to za mało, żebym zaczął go lubić. >> Moze tak jest -ale moooze >> jest na odwrot...? Nie jest na odwrót. Człowiek będący katolikiem i lubiący KK może być szczęśliwy i ja mu tego nie zabraniam. Jednak zbytnia władza KK nie jest dla mnie korzystna. Konflikt interesów. Rozwiązany może być tylko wtedy gdy kościół zacznie być dobrym kościołem, takim jakim go opisałem w którymś z postów w tym wątku. Można powiedzieć, że nie chodzi nawet o to żeby nie było KK, ale chodzi o to, żeby się zreformował. |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-07 21:26:31 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Można powiedzieć, że nie chodzi nawet o to żeby nie było KK, ale chodzi o > to, żeby się zreformował. Po co? Przecież nie jesteś nawet katolikiem? Nie pchaj paluchów w nie swoje sprawy, bo Ci je ktoś przydepcze... |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-08 22:50:33 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK >> Można powiedzieć, że nie chodzi nawet o to żeby nie było KK, ale >> chodzi o >> to, żeby się zreformował. > Po co? Przecież nie jesteś nawet katolikiem? > Nie pchaj paluchów w nie swoje sprawy, bo Ci je ktoś przydepcze... Oni często pchają paluchy do naszych spraw, może choć raz ktoś wepchnie swoje szpony do ich interesów. Po za tym po reformach które zaproponowałem, życie niekatolików stałoby się trochę łatwiejsze. Właśnie po to. |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-10 20:30:44 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK Zaraz ktoś powyciera mną podłoge, za powtarzanie tego samego banału... Jednak skoro już odpisałeś... > Oni często pchają paluchy do naszych spraw, może choć raz ktoś wepchnie > swoje szpony do ich interesów. Schlebasz sobie... Masz dla NICH mniejsz znaczenie niż plankton dla kaszalota, że o możliwościach nie wspomne... Po za tym po reformach które > zaproponowałem, życie niekatolików stałoby się trochę łatwiejsze. Czyli chesz ich uszcześliwić na siłe. Względem siebie rządasz tolerancji i akceptacji ale sam na to nie potrafisz się zdobyć. Jesteś hipokrytą, a biorąc pod uwagę okresz czasu w jakim "trwasz" w satanizmie, pozwole sobie dodać skończonym. Właśnie > po to. To nie jest zadne wytłumaczenie. Powód jest w TOBIE a nie w "szczęściu INNYCH". Więc? Ciągotki do mesjanizmu? Chcesz naprawić świat? Może jakiś uraz z dzieciństwa? Kompleksy? Smiało, nie wstydź sie. |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-11 16:19:46 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Zaraz ktoś powyciera mną podłoge, za powtarzanie tego samego banału... > Jednak skoro już odpisałeś... >> Oni często pchają paluchy do naszych spraw, może choć raz ktoś >> wepchnie >> swoje szpony do ich interesów. > Schlebasz sobie... Masz dla NICH mniejsz znaczenie niż plankton dla > kaszalota, że o możliwościach nie wspomne... Nie napisałem, że mam jakieś duże możliwości działania lub, że szczególnie dużo dla nich znaczę ;P. Ale poglądy które wygłaszam nie są tylko moimi poglądami. Wielu ludzi myśli podobnie do mnie. Jest nawet antyklerykalna partia polityczna, która już ma sporo zwolenników, a z każdym dniem przybywa coraz więcej. W grupie siła. >> Po za tym po reformach które >> zaproponowałem, życie niekatolików stałoby się trochę łatwiejsze. > Czyli chesz ich uszcześliwić na siłe. Względem siebie rządasz tolerancji i > akceptacji ale sam na to nie potrafisz się zdobyć. Jesteś hipokrytą, a > biorąc pod uwagę okresz czasu w jakim "trwasz" w satanizmie, pozwole sobie > dodać skończonym. Napisałem wyrażnie: niekatolików. Sam jestem satanistą a więc i niekatolikiem, i chcę uszczęśliwić siebie i nikogo więcej. Dążenie do szczęścia jest mocno związane z satanizmem. Natomiast nie interesuje mnie jakie to będzie miało reperkusje wobec katolików lub niekatolików, którym nie będzie się to podobało, niech się sami martwią. Takie rzeczy, jak integracja KK z państwem działają na moją niekorzyść, bo moje podatki idą na utrzymywanie KK, więc mam prawo przeciwko temu protestować i dążyć do zmiany tego, nawet wbrew woli Katolików. I nie obchodzi mnie to, że ktoś to nazwie nietolerancją. Po za tym z tym uszczęśliwianiem na siłe możesz mówić tylko i wyłącznie za siebie, bo nie znasz opini innych niekatolików. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, żeby niekatolicy byli niezadowoleni. Jeśli chodzi o katolików to też wątpię, żeby byli jakoś specjalnie nieszczęśliwi, skoro oni też coraz częściej postulują o reformę kościoła i zapewniam cię, że prędzej czy później KK się zreformuje, bo inaczej odejdzie w zapomnienie. Hipokryzja? Czemu nie, pod warunkiem, że ma to jakiś cel. Przejrzyj mój profil. Zajrzyj do sekcji dotyczącej religii. > To nie jest zadne wytłumaczenie. Powód jest w TOBIE a nie w "szczęściu > INNYCH". > Więc? Ciągotki do mesjanizmu? Chcesz naprawić świat? Może jakiś uraz z > dzieciństwa? Kompleksy? > Smiało, nie wstydź sie. Powód jest taki, że sprawia mi to przyjemność i to jest główny powód. Drugi powód jest taki, że aż miło popatrzeć jak ludzie, a w szczególności sataniści denerwują się z powodu, że ktoś najeżdza na KK, na instytucję, która dąży do ich zniszczenia. Mam ubaw po pachy. |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-15 17:47:38 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK Jest nawet antyklerykalna > partia polityczna, która już ma sporo zwolenników, a z każdym dniem > przybywa coraz więcej. W grupie siła. Hm... Interesujące... Teraz wytłumacz mi jak świecka partia może zreformować KK. Po za tym z tym uszczęśliwianiem na siłe możesz > mówić tylko i wyłącznie za siebie, bo nie znasz opini innych niekatolików. Oczywiście, racja po Twojej stronie. Troche za daleko sie posunołem. > zapewniam cię, że prędzej czy później KK się zreformuje, Wiem, sam na tym forum to napisałem. Rzecz w tym, że owe reformy mogą nastąpić wyłącznie "odgórnie". Presja srodowisk pozakościelnych ( np. parti antyklerykalnych), nic nie da. bo inaczej > odejdzie w zapomnienie. Nie mam nic przeciwko. > > Hipokryzja? Czemu nie, pod warunkiem, że ma to jakiś cel. Hm...Punkt dla Ciebie... > Przejrzyj mój profil. Zajrzyj do sekcji dotyczącej religii. Zajzałem, i..? > Powód jest taki, że sprawia mi to przyjemność i to jest główny powód. > Drugi powód jest taki, że aż miło popatrzeć jak ludzie, a w szczególności > sataniści denerwują się z powodu, że ktoś najeżdza na KK, na instytucję, > która dąży do ich zniszczenia. Mam ubaw po pachy. Rozumiem, że mnie tez wliczasz w to grono. No coż, nie bede Cie wyprowadzał z błędu. |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-15 19:16:12 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Hm... Interesujące... > Teraz wytłumacz mi jak świecka partia może zreformować KK. Nie musi reformować, niech tylko zapewni oddział kościoła od państwa. Żadnych konkordatów itp. > Wiem, sam na tym forum to napisałem. Rzecz w tym, że owe reformy mogą > nastąpić wyłącznie "odgórnie". Presja srodowisk pozakościelnych ( np. > parti antyklerykalnych), nic nie da. To fakt, ale presja samych wiernych już coś znaczy. > Nie mam nic przeciwko. Ja też nie mam nic przeciwko odejściu KK w zapomnienie :). >> Przejrzyj mój profil. Zajrzyj do sekcji dotyczącej religii. > > Zajzałem, i..? Napisałem że jestem po części chaotą. Więc czasem coś napiszę tylko po to, żeby coś osiągnąć, a niekoniecznie jest to moim prawdiwym poglądem > Rozumiem, że mnie tez wliczasz w to grono. > No coż, nie bede Cie wyprowadzał z błędu. Nie, nie wliczam cię w to grono. Nie widzę powodu. Natomiast uważam, że to byłby błąd (wliczenie cię do takiego grona). |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-16 12:19:32 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Nie musi reformować, niech tylko zapewni oddział kościoła od państwa. > Żadnych konkordatów itp. Teraz tu juz "po ptakach", nie wiem czy konkordat można wypowiedzieć i na jakich zasadach miałoby się to odbyć. To by była chyba kwestia wypowiedzi narodu w referendum. Nawet jesli teoretycznie jest to możliwe, to w praktyce jest niewykonalne. Bo nawet jeśli udałoby sie zebrać odpowiednią ilość podpisów to i tak parlament luib prezydent zablokowaliby taki projekt. > To fakt, ale presja samych wiernych już coś znaczy. Znaczy tyle, że ktoś jest niezadowolony. Nie ma takiego środka który by uszczęsliwił wszystkich. Normalna sprawa, nie widze w tym ŻADNYCH KONKRETNYCH podstaw do rokowania jakichkolwiek zmian. > Napisałem że jestem po części chaotą. Więc czasem coś napiszę tylko po to, > żeby coś osiągnąć, a niekoniecznie jest to moim prawdiwym poglądem Oki, rozumiem. > Nie, nie wliczam cię w to grono. Nie widzę powodu. Natomiast uważam, że to > byłby błąd (wliczenie cię do takiego grona). ??? |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-16 13:37:20 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Teraz tu juz "po ptakach", nie wiem czy konkordat można wypowiedzieć i na > jakich zasadach miałoby się to odbyć. To by była chyba kwestia wypowiedzi > narodu w referendum. Nawet jesli teoretycznie jest to możliwe, to w > praktyce jest niewykonalne. Bo nawet jeśli udałoby sie zebrać odpowiednią > ilość podpisów to i tak parlament luib prezydent zablokowaliby taki > projekt. Tak, w tej chwili jest to niemożliwe. I wątpię żeby w ciagu następnych 6 lat było możliwe. Ale może kiedyś, jak w parlamencie będą zasiadali odpowiedni ludzie i jak prezydent będzie odpowiednio nastawiony, to kto wie. >> To fakt, ale presja samych wiernych już coś znaczy. > Znaczy tyle, że ktoś jest niezadowolony. Nie ma takiego środka który by > uszczęsliwił wszystkich. Normalna sprawa, nie widze w tym ŻADNYCH > KONKRETNYCH podstaw do rokowania jakichkolwiek zmian. Słuchaj, kościół to pewnego rodzaju biznes. Jak ktoś jest niezadowolony to zaczyna z tego biznesu odchodzić. Po pewnym czasie biznes, nawet jeżeli nie bankrutuje to ma coraz słabszą pozycję i konkurencyjne "firmy" zaczynają mieć mocniejszą pozycję od KK. Więc w tym momencie, albo reformuje się coś, żeby przyciągnąć klientelę, albo konkurencja wygrywa (np. protestantyzm). Więc jest to olbrzymia presja. > ??? Zapominj o tym, to był chyba o jeden browarek za dużo ;). |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-16 18:21:09 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Tak, w tej chwili jest to niemożliwe. I wątpię żeby w ciagu następnych 6 > lat było możliwe. Ale może kiedyś, jak w parlamencie będą zasiadali > odpowiedni ludzie i jak prezydent będzie odpowiednio nastawiony, to kto > wie. To znów tylko teoria, sześć a nawet sześćdziesiąt lat to za mało by jakiekolwiek ugrupowanie antyklerykalne uzyskało większość (wystarczającą do rzadzenia) w POLSKIM parlamencie. Hm... Wszystko zaczyna się od ideii, bez względu na to jak byłaby utopijna czy wogóle możliwa do zrealizowania... zycze powodznia... > Słuchaj, kościół to pewnego rodzaju biznes. Jak ktoś jest niezadowolony to > zaczyna z tego biznesu odchodzić. Po pewnym czasie biznes, nawet jeżeli > nie bankrutuje to ma coraz słabszą pozycję i konkurencyjne "firmy" > zaczynają mieć mocniejszą pozycję od KK. Więc w tym momencie, albo > reformuje się coś, żeby przyciągnąć klientelę, albo konkurencja wygrywa > (np. protestantyzm). Więc jest to olbrzymia presja. Nie doceniasz tradycji i zaangazowania emocjonalnego, po za tym pokaż mi biznesz który może się pochwalić takim starzem... Religia jest biznesem dla osób osadzonych w struktórach władzy ale nie dla wiernych... No, powiedzmy nie dla wiekszości. > Zapominj o tym, to był chyba o jeden browarek za dużo ;). Hm... Już nie pamietam... |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-30 16:55:39 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > > Słuchaj, kościół to pewnego rodzaju biznes. Jak ktoś jest > niezadowolony to > > zaczyna z tego biznesu odchodzić. Po pewnym czasie biznes, nawet > jeżeli > > nie bankrutuje to ma coraz słabszą pozycję i konkurencyjne "firmy" > > zaczynają mieć mocniejszą pozycję od KK. Więc w tym momencie, albo > > reformuje się coś, żeby przyciągnąć klientelę, albo konkurencja > wygrywa > > (np. protestantyzm). Więc jest to olbrzymia presja. > Nie doceniasz tradycji i zaangazowania emocjonalnego, po za tym pokaż mi > biznesz który może się pochwalić takim starzem... Religia jest biznesem > dla osób osadzonych w struktórach władzy ale nie dla wiernych... No, > powiedzmy nie dla wiekszości. Ludzie bardzo się zmienieją. A w naszych czasach zmieniają się bardzo szybko. Już teraz coraz więcej osób patrzy na religiję jak na biznes. Nie mówię tutaj o naszym kraju, ale np. o USA. Przecież protestantyzm a zwłaszcza Kalwinizm jest tam tak popularny, bo pozwala człowiekowi na gromadzenie bogactw, na co nie pozwala powiedzmy katolicym. Młodzi ludzie, nawet w Polsce nie są przywiązani do tradycji, a zwłaszcza do tradycji, kóre im nie odpowiadają. Chętnie odchodzą od katolicyzmu na rzecz religii, które bardziej im się podobają, są dla nich korzystniejsze. A staż jest w tym przypadku czynnikiem negatywnym, młodzi lubią to co nowe nawet w sferze religii. Oni pójdą w stronę religii, które dają im możliwość rozwoju i możliwość realizacji swoich pragnień. Stare religie umrą wraz ze starym pokoleniem. Nie mówię, że to będzie bardzo gwałtowny proces, na pewno zajmie to trochę czasu. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-30 17:20:06 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK a co z jakze popularnymi ruchami odnowy w duchu chrzescijanskim? nie widzisz jak wielu mlodych ludzi sie do nich garnie? to ten zwiastun smierci? islamowi tez wrozysz kres? a prawoslawiu?- ale chyba nie na powaznie, co ? procz new age bardzo wyrazny jest ruch dazacy do utrzymania czy odszukania wlasnych korzeni, a religia jak na to nie spojrzec jest ich czescia skladowa |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-11-03 01:46:21 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > a co z jakze popularnymi ruchami odnowy w duchu chrzescijanskim? > nie widzisz jak wielu mlodych ludzi sie do nich garnie? Te ruchy robią młodzieży niezłą papkę z mózgu :(. W tym momencie trzeba dokonać podziału młodzieży, na tą z dużych miast i na tą z mniejszych miast i wsi. Może rzeczywiście młodzież z mniejszych miast i wsi garnie się do tych ruchów, choć wydaje mi się, że też nie tak ochoczo jak ci się wydaje. Ale to wynika w dużej mierze z chęci zabawy. Ta młodzież nie ma za bardzo rozrywki, ich miasta są małe, większość z nich nie ma internetu a nawet komputera. Ruchy religijne to dla nich rozrywka, sposób na zabijanie nudy. Często nie mają nawet dostępu do jakichkolwiek źródeł informacji o innych religiach. A coś o czym się nie wie nie może być pociągające. Pociągające jest natomiast ognisko i wspólne śpiewanie pieśni z religijnych. A jeśli chodzi o duże miasta to tutaj sprawa ma się zupełnie inaczej, jeśli chodzi o dawne licea to we wszystkich do których chodzili moi koledzy, jak również i w tym do którego ja chodziłem takie ruchy religijne nie spotykały się z żadnym odzewem, praktycznie nikt do nich nie wstępował, a ci którzy do nich wstępowali byli szykanowani i wyśmiewani przez kolegów. U mnie w liceum to w ogóle była niezła sytuacja, bo było ogromne zainteresowanie "Biblią Szatana" LaVeya, a większość osób, które ją przeczytało odnosiło się do niej bardzo pozytywnie. Młodzież z dużych miast jest cwana i nie daje się wrobić w nowe ruchy odnowy chrześcijańskiej. Ten ułamek który należy do tych ruchów jest bardzo znikomy. No przynajmniej tak jest w Warszawie. > to ten zwiastun smierci? Zwiastun śmierci to był "Przystanek Woodstock" 100 tysięcy młodych ludzi i obok liczący około 150 ludzi "Przystanek Jezus". Rozdawana przez ludzi z przystanku Jezus ludzi Biblia stanowiła dobrą podpałkę pod ogniska, a oni sami robili tam za błaznów. Z tym zwiastunem śmierci to przesada, ale to zwiastun, że młodzi ludzie już nie pokładają takiej wiary w kościół i religię jak starsze od nich pokolenie. > islamowi tez wrozysz kres? Nie. Ale ta religia nie ma szans w Europie, bo Europa jest bardzo odległa od kultury związanej z tą religją i ona się po prostu nie przyjmie. Natomiast Arabowie są tak przywiązani do tej religii, że nawet tysiąc lat ich nie zmieni. Oni przeżywają swoje średniowiecze, jeśli chodzi o Islam. > a prawoslawiu? Też nie. Prawosławie, jest bardzo tolerancyjne, za wyjątkiem tych wyznań które są nietolerancyjne w stosunku do niego. Prawosławie jest atrakcyjne w stosunku do np. wyznania katolickiego. Ma bardzo dużo do zaoferowania swoim wyznawcom. Szczerze mówiąc to wyznanie raczej, nie potrzebuje reformy, chciałbym, żeby tak wyglądało chrześcijaństwo w naszym kraju. Ale to jest znowu, wyznanie zbyt odmienne od naszej kultury, żeby mogło się przyjąć. >- ale chyba nie na powaznie, co? U nas religia straci na znaczeniu i to straci w ciągu kilku najbliższych dziesięcioleci. Na serio. Nie na rzecz innego wyznania, po prostu ludzie w ogóle nie będa wyznawać żadnej religii, będą w dużej części ateistami. > procz new age bardzo wyrazny jest ruch dazacy do utrzymania czy > odszukania wlasnych korzeni, a religia jak na to nie spojrzec jest ich czescia > skladowa Jeśli chodzi o szukanie swoich korzeni to nie odnosi się ono do chrześcijaństwa tylko do różnych odmian pogaństwa i neopogaństwa i rzeczywiście ludzie coraz częściej dążą do odnowienia wiary swoich przodków, nie tylko w Polsce ale i w całej Europie. Jest nawet przepowiednia Nostradamusa, w której jest mowa o tym, że ludzie wrócą do swoich starych wierzeń. W Polsce ruchy pogańskie i neopogańskie, rozwijają się dziesięć razy lepiej od np. satanizmu. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-11-03 09:20:33 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Te ruchy robią młodzieży niezłą papkę z mózgu :(. tego nie wiem, nie bralam udzialu ci, ktorych znam, a tam przynaleza, to studenci i ludzie przed 30.; to, co im te wspolnoty daja to poczucie wiezi wlasnie, mozliwosc pogadania o czyms istotnym, co ich tam boli , dreczy; taka bardziej zaangazowana psychoanaliza; a tak prywatnie to wyluzowani lubiacy zabawe ludzie; najzwyczajniej normalni, wiec jak jest z ta papka ? W tym momencie trzeba > dokonać podziału młodzieży, na tą z dużych miast i na tą z mniejszych > miast i wsi. to co napisalam wyzej to bylo o znajomych z Krakowa i Poznania, wiec takie znowu dziury to to nie sa :) Ale to wynika w dużej mierze z chęci zabawy. rozmawiales z kim "od nich" ? to potrzeba zrozumienia, wiezi i wsparcia i bycia razem > nawet komputera. to akurat moze byc plusem :) Ruchy religijne to dla nich rozrywka, sposób na zabijanie > nudy. jak wyzej- zagadaj a sie przekonasz > Zwiastun śmierci to był "Przystanek Woodstock" 100 tysięcy młodych ludzi i > obok liczący około 150 ludzi "Przystanek Jezus". Rozdawana przez ludzi z > przystanku Jezus ludzi Biblia stanowiła dobrą podpałkę pod ogniska, a oni > sami robili tam za błaznów. Z tym zwiastunem śmierci to przesada, ale to > zwiastun, że młodzi ludzie już nie pokładają takiej wiary w kościół i > religię jak starsze od nich pokolenie. jak dla mnie bez komentarza > > islamowi tez wrozysz kres? > > Nie. Ale ta religia nie ma szans w Europie, bo Europa jest bardzo odległa > od kultury związanej z tą religją i ona się po prostu nie przyjmie. twarda teza... > Natomiast Arabowie są tak przywiązani do tej religii, że nawet tysiąc lat > ich nie zmieni. Oni przeżywają swoje średniowiecze, jeśli chodzi o > Islam. kazdy kto ma pojecie o sredniowieczu by ci sie w twarz rozesmial; ciemne wieki tak? oni nie zatracili swego jadra kulturowego i za to maja wielki plus > > a prawoslawiu? > > Też nie. Prawosławie, jest bardzo tolerancyjne, za wyjątkiem tych wyznań > które są nietolerancyjne w stosunku do niego. tu sie zgubilam... Prawosławie jest atrakcyjne > w stosunku do np. wyznania katolickiego. Ma bardzo dużo do zaoferowania > swoim wyznawcom. Szczerze mówiąc to wyznanie raczej, nie potrzebuje > reformy, chciałbym, żeby tak wyglądało chrześcijaństwo w naszym kraju znowu nie wiem co wiesz na ten temat, ale to prawoslawie jest ta, ktora potrzebuje reformy, nawet czysto formalnej-obrzadkowej ( wystalbys bite dwie godziny na mszy ?) > U nas religia straci na znaczeniu i to straci w ciągu kilku najbliższych > dziesięcioleci. Na serio. Nie na rzecz innego wyznania, po prostu ludzie w > ogóle nie będa wyznawać żadnej religii, będą w dużej części ateistami. a nie wydaje ci sie, ze ludzie czuja sie coraz bardziej zagubieni? coraz bardziej surowe reguly gry, coraz mniej przestrzeni, ale odleglosci miedzy ludzi coraz mniejsze? a co robia ludzie gdy im zle? czytales moze cos z fantastyki , ale takiej wyzszych lotow- W.J. Williams, N. Stephenson ? to moze da ci inny obraz niz Nostradamus > Jeśli chodzi o szukanie swoich korzeni to nie odnosi się ono do > chrześcijaństwa tylko do różnych odmian pogaństwa i neopogaństwa i > rzeczywiście ludzie coraz częściej dążą do odnowienia wiary swoich > przodków, nie tylko w Polsce ale i w całej Europie. i tak i nie :) , czyli jednych ciagnie do neopoganstwa, tyle ze to tez bardziej skomplikowane niz nazwa, inni zas wybieraja ruchy neochrzescijanskie Jest nawet > przepowiednia Nostradamusa, w której jest mowa o tym, że ludzie wrócą do > swoich starych wierzeń. to im raczej sie nie uda, wielowiekowy synkretyzm religijny zrobil swoje i trudno byloby wylowic i zrekonstruowac pierwotne wierzenia w sensie doslownym W Polsce ruchy pogańskie i neopogańskie, rozwijają > się dziesięć razy lepiej od np. satanizmu. :) zabawne, a skad te liczby?, pamietaj nie wierz statystykom, statystyczny czlowiek nie istnieje :) |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-11-02 02:50:28 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Ludzie bardzo się zmienieją. A w naszych czasach zmieniają się bardzo > szybko. Owszem, ale jako jednostki. Większym grupom przychodzi to z zadziwiającym oporem. Już teraz coraz więcej osób patrzy na religiję jak na biznes. Nie > mówię tutaj o naszym kraju, ale np. o USA. Zakładam, że interesują Cie zmiany w Polsce, więc darujmy sobie roztrzasanie sytuacji w "kraju bez historii". Tu, a nawet w Europie nigdy nie bedą mozliwe rzeczy takie jak za oceanem. Młodzi ludzie, > nawet w Polsce nie są przywiązani do tradycji, a zwłaszcza do tradycji, > kóre im nie odpowiadają. To Ty tak uważasz. Gdzieś w archiwum jest wątek obśmiewajacy satanistów potulnie chadzających na święconkę, czy coś tam. Polecam podobne wątki do lektury. Chętnie odchodzą od katolicyzmu na rzecz religii, > które bardziej im się podobają, są dla nich korzystniejsze. Korzystniejsze? Bo nie trzeba dawać na tace? Sprecyzuj. A staż jest w > tym przypadku czynnikiem negatywnym, młodzi lubią to co nowe nawet w > sferze religii. Hm... Chyba źle zaczelismy. Co to znaczy młodzi? Wielbiciele pokemonów z gimnazjum? Oni pójdą w stronę religii, które dają im możliwość > rozwoju i możliwość realizacji swoich pragnień. Ale chrześcijaństwo daje takie możliwości. Dziwne, że Ty człowiek uwazajacy się za "oświeconego", tego nie dostrzegasz. Uwazasz, że chrzescijaństwo ogranicza? Przecież każda religia ma swój dekalog i przewiduje sankcje za jego łamanie. Czy Ty zdajesz sobie sprawe z tego co mówisz? Stare religie umrą wraz ze > starym pokoleniem. Pobożne życzenia. Nie mówię, że to będzie bardzo gwałtowny proces, na > pewno zajmie to trochę czasu. To zalezy jak gwałtowny bedzie upadek ludzkości. |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-11-03 02:18:50 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK >> Ludzie bardzo się zmienieją. A w naszych czasach zmieniają się bardzo >> szybko. > Owszem, ale jako jednostki. Większym grupom przychodzi to z zadziwiającym > oporem. Chyba nie zauważasz gwałtownych zmian pokoleniowych. Doszło do tego, że praktycznie, ludzie młodsi ode mnie o jakieś 6 lat to w sumie nowe pokolenie, o zupełnie innym sposobie myślenia, zupełnie innych ideałach i innej moralności. To nie jest tylko moja opinia rozmawiałem dużo na ten temat z ludżmi z mojego rocznika i prawie wszyscy mają taki sam pogląd jak ja na tą sprawę. > Zakładam, że interesują Cie zmiany w Polsce, więc darujmy sobie > roztrzasanie sytuacji w "kraju bez historii". Tu, a nawet w Europie nigdy > nie bedą mozliwe rzeczy takie jak za oceanem. Nigdy nie mów nigdy ;). Moją opinię na temat zmian w Europie możesz poznać czytając moją odpowiedź na post Leny. Nie chcę pisać dwa razy. >> Młodzi ludzie, >> nawet w Polsce nie są przywiązani do tradycji, a zwłaszcza do >> tradycji, >> kóre im nie odpowiadają. > To Ty tak uważasz. Gdzieś w archiwum jest wątek obśmiewajacy satanistów > potulnie chadzających na święconkę, czy coś tam. Polecam podobne wątki do > lektury. Nieprawda (nie chcę mi się pisać po raz któryś, że nie możesz pisać, że tylko ja tak uważam bo nie znasz opini innych ludzi ;) ). Wiesz, ja nie widzę w tym nic śmiesznego, po prostu młodzi sataniści, nie chcąc się narażać na represje ze strony rodziców, ukrywają przed nimi swoją religię i zachowują pozory jakby byli chrześcijanami. Wiele ludzi mimo, że nie jest chrześcijanami, ukrywa to przed innymi i nie ma w tym nic śmiesznego, nie chcą represji ze strony innych ludzi. Więc udają. Bo nasze społeczeństwo jest nietolerancyjne. > Korzystniejsze? Bo nie trzeba dawać na tace? Sprecyzuj. Większość ludzi ma pragnienia sprzeczne z zasadami katolicyzmu, a więc inne religie, a raczej brak jakiejkolwiek religii jest korzystny, bo pozwala na realizację pragnień bez wyrzutów sumienia. > Hm... Chyba źle zaczelismy. Co to znaczy młodzi? Wielbiciele pokemonów z > gimnazjum? Patrz post do leny i to co napisałem o młodzieży. Ale chodzi o ludzi w wieku od 16 do 20 lat mniej więcej. >> Oni pójdą w stronę religii, które dają im możliwość >> rozwoju i możliwość realizacji swoich pragnień. > Ale chrześcijaństwo daje takie możliwości. Dziwne, że Ty człowiek > uwazajacy się za "oświeconego", tego nie dostrzegasz. Uwazasz, że > chrzescijaństwo ogranicza? Przecież każda religia ma swój dekalog i > przewiduje sankcje za jego łamanie. Czy Ty zdajesz sobie sprawe z tego co > mówisz? Tak jak napisałem wyżej, większość ludzi ma pragnienia sprzeczne z zasadami chrześcijaństwa, więc nie chrześcijaństwo nie daje im możliwości realizacji ich pragnień. Buhaha dekalog? Chyba nie zdajesz sobie sprawy jak wygląda to coś co nazywasz dekalogiem w niektórych religiach. Poczytaj sobie "dekalog" satanisty, chaoty, lub kogoś uprawiającego kult wampirów. Są religie które swoim dekalogiem nie zakazują tych samych rzeczy co chrześcijaństwo, a więc istnieje możliwość realizacji pragnień zakazanych przez chrześcijaństwo, bez żadnych wyrzutów sumienia. Aha przy okazji chciałem się dowiedzieć jaki jest dekalog ateisty? Nie uprawia on żadnej religii. I to jest właśnie najbardziej prawdopodobne w Polsce. Już teraz jest bardzo dużo ateistów, a ci ludzie którzy odejdą od kościoła nie będą wybierali żadnej innej religii oni po prostu staną się ateistami. >> Stare religie umrą wraz ze >> starym pokoleniem. > Pobożne życzenia. Źle napisałem. To Bóg umrze wraz ze starym pokoleniem. > To zalezy jak gwałtowny bedzie upadek ludzkości. Przy "dobrym" układzie nastąpi jeszcze za naszego życia. |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-11-07 12:06:48 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Chyba nie zauważasz gwałtownych zmian pokoleniowych. Doszło do tego, że > praktycznie, ludzie młodsi ode mnie o jakieś 6 lat to w sumie nowe > pokolenie, o zupełnie innym sposobie myślenia, zupełnie innych ideałach i > innej moralności. To nie jest tylko moja opinia rozmawiałem dużo na ten > temat z ludżmi z mojego rocznika i prawie wszyscy mają taki sam pogląd jak > ja na tą sprawę. Ale o kim ty mówisz? o dresiarzach żłobiacych wisniówki w bramach? Zauwazyłem, ze na podstawie jednostkowych przykładów wyciagasz wnioski dotyczące całego świata. > Nigdy nie mów nigdy ;). Moją opinię na temat zmian w Europie możesz poznać > czytając moją odpowiedź na post Leny. Nie chcę pisać dwa razy. Przeczytałem ten post i nie rozumiem dlaczego islam ma przetrać jeszcze tysiąc lat a chrzescijaństwo nie. > > >> Młodzi ludzie, > >> nawet w Polsce nie są przywiązani do tradycji, a zwłaszcza do > >> tradycji, > >> kóre im nie odpowiadają. > > Nieprawda (nie chcę mi się pisać po raz któryś, że nie możesz pisać, że > tylko ja tak uważam bo nie znasz opini innych ludzi ;) ). A niby skąd Ty ją znasz? Wiesz, ja nie > widzę w tym nic śmiesznego, po prostu młodzi sataniści, nie chcąc się > narażać na represje ze strony rodziców, ukrywają przed nimi swoją religię > i zachowują pozory jakby byli chrześcijanami. Masz racje to nie jest smieszne, tylko żałosne. Wiele ludzi mimo, że nie > jest chrześcijanami, ukrywa to przed innymi i nie ma w tym nic śmiesznego, > nie chcą represji ze strony innych ludzi. Więc udają. Bo nasze > społeczeństwo jest nietolerancyjne. Ale to jest wina właśnie tych ukrywających sie. > Większość ludzi ma pragnienia sprzeczne z zasadami katolicyzmu, a więc > inne religie, a raczej brak jakiejkolwiek religii jest korzystny, bo > pozwala na realizację pragnień bez wyrzutów sumienia. Wiekszośc? jak to obliczyłeś? I jakim prawem rościsz sobie prawo do znajomości opini tej wiekszości? Znasz ich wszystkich osobiście? Sam mi to wytykałeś, zastanów w jakim świetle Cię to stawia. > Patrz post do leny i to co napisałem o młodzieży. Ale chodzi o ludzi w > wieku od 16 do 20 lat mniej więcej. Każdy przezywa swój okres buntu. Marna podstawa do wieszczenia końca świata. > Tak jak napisałem wyżej, większość ludzi ma pragnienia sprzeczne z > zasadami chrześcijaństwa, Znów to samo. Skad to wiesz? Znasz ich wszystkich? więc nie chrześcijaństwo nie daje im możliwości > realizacji ich pragnień. Buhaha dekalog? Chyba nie zdajesz sobie sprawy > jak wygląda to coś co nazywasz dekalogiem w niektórych religiach. Religioznawcą nie jestem ale mam na ten temat jakies pojęcie i nie widze w tym nic śmiesznego, co Ty widzisz? Poczytaj > sobie "dekalog" satanisty, chaoty, lub kogoś uprawiającego kult wampirów. No bratku, wyszło szydło z worka... To sa twoim zdaniem owe "religie", ktore zmienia oblicze świata? > Są religie które swoim dekalogiem nie zakazują tych samych rzeczy co > chrześcijaństwo, a więc istnieje możliwość realizacji pragnień zakazanych > przez chrześcijaństwo, bez żadnych wyrzutów sumienia. Ale zakazują innych, bilans jest zerowy, to zaden argument. Aha przy okazji > chciałem się dowiedzieć jaki jest dekalog ateisty? Nie uprawia on żadnej > religii. I to jest właśnie najbardziej prawdopodobne w Polsce. Już teraz > jest bardzo dużo ateistów, Dużo? czyli? Jaka to liczba? I skąd to wiesz? Znasz ich wszystkich? a ci ludzie którzy odejdą od kościoła nie będą > wybierali żadnej innej religii oni po prostu staną się ateistami. Nalezy rozrózniać ateizm od niepraktykowania, bo to dwie różne sprawy. > Przy "dobrym" układzie nastąpi jeszcze za naszego życia. Hm... Nie skomentuje... :( |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-11-07 15:57:35 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK >> Chyba nie zauważasz gwałtownych zmian pokoleniowych. Doszło do tego, >> że >> praktycznie, ludzie młodsi ode mnie o jakieś 6 lat to w sumie nowe >> pokolenie, o zupełnie innym sposobie myślenia, zupełnie innych >> ideałach i >> innej moralności. To nie jest tylko moja opinia rozmawiałem dużo na >> ten >> temat z ludżmi z mojego rocznika i prawie wszyscy mają taki sam >> pogląd jak >> ja na tą sprawę. > Ale o kim ty mówisz? o dresiarzach żłobiacych wisniówki w bramach? Nie interesują mnie dresiarze, żłopiący wiśniówki w bramach. Ja mówię tu o ludziach którzy się normalnie zachowują i niczym szczególnym się nie wyróżniają, po za właśnie pewnymi specyficznymi cechami dotyczącymi danego pokolenia. > Zauwazyłem, ze na podstawie jednostkowych przykładów wyciagasz wnioski > dotyczące całego świata. Nie wyciągam moich wniosków na jednostkowych przykładach, wyciągam je na podstawie obserwacji całej grupy społecznej. A daną grupę społeczną mogę obserwować praktycznie wszędzie w pracy: na studiach, na ulicy, w telewizji w internecie. Dodatkowo jeszcze dochodzą roczniki statystyczne. I zapewniam cię, że moje wnioski nie są na podstawie jednostkowych przypadków, ale na podstawie obserwacji od kilkuset do kilku tysięcy ludzi. Przy czym zawsze staram się wybrać grupę która jest reprezentatywna. Twoje natomiast wnioski wydają się być wyciągane z palca, nawet nie na podstawie jednostkowych przykładów. > Przeczytałem ten post i nie rozumiem dlaczego islam ma przetrać jeszcze > tysiąc lat a chrzescijaństwo nie. Zaprosiłbym do przejrzenia statystyk z różnych krajów, programów na temat najlepiej się rozwijających religii świata itp. Chociaż tutaj, nie jestem pewien, czy teraz też tak jest, że Islam tak dynamicznie się rozwija. Bo terrozyzm zrobił swoje. Ale na pewno jeszcze do niedawna tak było. Chrześcijaństwo jest w gorszym położeniu od Islamu, bo ono miało dominującą pozycję, i raczej nie jest już ekspansywne. A Islam to dla wielu alternatywa w stosunku do Chrześcijaństwa, jest bardzo ekspansywny, bo to młoda rozwijająca się religia. Ludzie chcą spróbować czegoś nowego, co widać wszędzie i na każdym kroku, trzeba być ślepym, żeby tego nie zauważyć. Przy czym Islam nie rozwija się tak ekspansywnie w niektórych krajach, u nas na przykład kiepsko się rozwija. > A niby skąd Ty ją znasz? Patrz wyżej. Znam ją z obserwacji poszczególnych grup społecznych. Natomiast to co ty piszesz, wygląda tak, jakbyś obserwował świat z klapkami na oczach. >> Wiesz, ja nie >> widzę w tym nic śmiesznego, po prostu młodzi sataniści, nie chcąc się >> narażać na represje ze strony rodziców, ukrywają przed nimi swoją >> religię >> i zachowują pozory jakby byli chrześcijanami. > Masz racje to nie jest smieszne, tylko żałosne. Żałośni są ludzie, którzy przez swoje ideały i brak sprytu, nie potrafią nic osiągnąć w życiu i ponoszą porażkę na własne życzenie. A takimi właśnie ludzmi są młodzi sataniści, wyrzucani z domów przez swoich rodziców. I co taki luzer zrobi? Zostanie kloszardem, fajny koniec dla satanisty. Satanizm opiera się też na manipulacji ludźmi, a jak wymaga to tego, żeby nie przyznać się do swojej wiary, to jest jak najbardziej pozytywne. Najważniejsza jest realizacja pragnień, a trzeba być sprytnym, żeby je realizować. I trzeba wiedzieć kiedy można coś powiedzieć o swojej religii a kiedy nie. Bo nasze społeczeństwo jest nietolerancyjne. > Ale to jest wina właśnie tych ukrywających sie. Nie, to jest wina propagandy kościelnej i komunizmu. Wmawianie ludziom, że każdy kto jest inny to jest be i trzeba go skonwertować, zamknąć itp. Ci ukrywający nie mają z tym nic wspólnego, bo nie głoszą nietolerancji wobec innych religii. Jak chcesz zginąć, jako obrońca lub propagator satanizmu, to droga wolna. Ja mam lepsze rzeczy do roboty. >> Większość ludzi ma pragnienia sprzeczne z zasadami katolicyzmu, a >> więc >> inne religie, a raczej brak jakiejkolwiek religii jest korzystny, bo >> pozwala na realizację pragnień bez wyrzutów sumienia. > Wiekszośc? jak to obliczyłeś? I jakim prawem rościsz sobie prawo do > znajomości opini tej wiekszości? Znasz ich wszystkich osobiście? > Sam mi to wytykałeś, zastanów w jakim świetle Cię to stawia. Mogę przytoczyć, że większość, bo znam statystyki. A większość zapytanych ludzi na pytanie czy chciałbyś być bogaty? odpowiada, że tak. A katolicyzm zabrania ludziom bogacenia się. A więc ludzie mają pragnienia sprzeczne z ich religją, przynajmniej w Polsce. Tak samo jak większość facetów, na odpowiedź czy chciałbyś spędzić upojną noc z cudowną blondynką, ale bez wzięcia z nią ślubu? odpowiada, że tak. To też sprzeczne z Katolicyzmem. Takich przykładów mogę ci dać niezliczoną ilość. I tak, mam prawo powiedzieć, że większość ludzi ma pragnienia sprzeczne z ich religią, bo to niezaprzeczalny fakt. Stawiałoby mnie w świetle hipokryzji jak myślę, ale nie po tym co napisałem. Zresztą nawet jak będę w takim świetle to niewiele mnie to obchodzi. > Każdy przezywa swój okres buntu. Marna podstawa do wieszczenia końca > świata. Cholera, gdzie ja napisałem, że z tego powodu będzie koniec świata, bo nie zauważyłem? Po za tym na podstawie tego buntu człowiek się kształtuje, wiele wynosi do swojego "dorosłego życia". Coraz częściej wynosi też ateizm. Bo po okresie buntu, przychodzi prawdziwy sprawdzian życia i człowiek wybiera to co jest dla niego korzystne. >> Tak jak napisałem wyżej, większość ludzi ma pragnienia sprzeczne z >> zasadami chrześcijaństwa, > Znów to samo. Skad to wiesz? Znasz ich wszystkich? Koniec dyskusji na ten temat. Wypowiedziałem się powyżej i nie będę się już więcej powtarzał. >Religioznawcą nie jestem ale mam na ten temat jakies pojęcie i nie widze w tym >nic śmiesznego, co Ty widzisz? To, że w niekórych religiach jest to praktycznie zbiór reguł, określający jako regułe kompletny brak reguł. Lubię taki Chaos :). >> Poczytaj >> sobie "dekalog" satanisty, chaoty, lub kogoś uprawiającego kult >> wampirów. > No bratku, wyszło szydło z worka... To sa twoim zdaniem owe "religie", > ktore zmienia oblicze świata? Może akurat nie te, ale będą to religije zawierające dekalog robiony pod podstawowe instynkty człowieka, pod jego pragnienia. Nie zakazujące mu tego czego on pragnie. > Ale zakazują innych, bilans jest zerowy, to zaden argument. Tak jak napisałem w praktyce wygląda to tak, że nie wszystkie zakazują. Hinduizm jest niezły pod tym względem, często zakazy i nakazy w tej religii wynikają z tego w co wierzysz a w co nie. Oczywiście wszystko obraca się w granicach ich świetych ksiąg. Przy czym sam wybierasz w co chcesz wierzyć, co czcić np. wbrew powszechnemu przekonaniu kult świętych krów, nie jest powszechny. A co z kultem bogini Kali, który też jest częścią hinduizmu? >> Aha przy okazji >> chciałem się dowiedzieć jaki jest dekalog ateisty? Nie uprawia on >> żadnej >> religii. I to jest właśnie najbardziej prawdopodobne w Polsce. Już >> teraz >> jest bardzo dużo ateistów, > Dużo? czyli? Jaka to liczba? I skąd to wiesz? Znasz ich wszystkich? Człowieku, poobserwuj trochę i popatrz w statystyki. Te nie robione na podstawie tego ile osób zostało ochrzczonych. Tylko te w których zadano pytanie jakiej religii wyznawcą jesteś?. Z tych statystyk wynikało oczywiście, że najwięcej jest chrześcijan, ale ich liczba zmniejsza się z roku na rok, a przybywa ateistów Z tego co pamiętam to ostatnio było ich ponad 20 procent wszystkich respondentów. >> a ci ludzie którzy odejdą od kościoła nie będą >> wybierali żadnej innej religii oni po prostu staną się ateistami. > Nalezy rozrózniać ateizm od niepraktykowania, bo to dwie różne sprawy. No dobra, może nie tylko ateizm, ale również deizm itp. w każdym bądź razie to już nie będzie chrześcijaństwo. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-11-07 16:33:01 |
socjolog psychopata wiesz tabelki nie pokazuja rzeczywistosci a islam to mloda religia tak? bez komentarza |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-11-20 10:54:45 |
socjolog psychopata > wiesz tabelki nie pokazuja rzeczywistosci > a islam to mloda religia tak? bez komentarza Tabelki w większości przypadków dobrze oddają rzeczywistość. Bardzo liczy się tylko jak pytanie zostało postawione, czy ankietowani byli anonimowi, oraz dobór ankietowanych w taki sposób aby dobrze reprezentowali społeczeństwo. Jak wiesz w jaki sposób była tworzona tabelka, to możesz dobrze zinterpretować wyniki. A jeśli chodzi o Islam, to owszem jest to młoda religia, spośród wszystkich dominujących na świecie religii takich jak chrześcijaństwo, hinduizm, buddyzm jest najmłodsza. O ile się nie mylę ma dopiero około tysiąca lat. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-11-20 11:57:41 |
socjolog psychopata > Tabelki w większości przypadków dobrze oddają rzeczywistość. Bardzo liczy > się tylko jak pytanie zostało postawione, czy ankietowani byli anonimowi, > oraz dobór ankietowanych w taki sposób aby dobrze reprezentowali > społeczeństwo. Jak wiesz w jaki sposób była tworzona tabelka, to możesz > dobrze zinterpretować wyniki. wiesz bylam w terenie z niejedna ankieta czy jak kto woli wywiadem i z rezultatami jest tak, ze o ile w zamierzeniu masz to , by stworzyc tabelke to to nijak nie przystaje do tego, co mowili respondenci zbyt wiele rzeczy jest pomijanych, nie jest istotny kontekst, jednym slowem kompletna klapa- suche cyfry gdy opracowujesz to w formie wywiadu, jest juz lepiej , ale dalej daleko temu do odzwierciedlenia zycia, bo czesto i gesto piszesz tam od siebie dobrze reprezentowali spoleczenstwo powiadasz? a jak wybrac metode glosowania, ze sie podepre Rejsem- by wiedziec co jest reprezentatywne musisz najpierw to ustalis , ale jak ? nie masz wrazenia czytajac wyniki ankiet, ze jestes jakis dziwny , bo nijak sie w to nikt nie chce wpasowac? srednia krajowa? ilosc ksiazek przeczytanych na glowe? i co 1,007? slicznie > A jeśli chodzi o Islam, to owszem jest to młoda religia, spośród > wszystkich dominujących na świecie religii takich jak chrześcijaństwo, > hinduizm, buddyzm jest najmłodsza. O ile się nie mylę ma dopiero około > tysiąca lat. no bagatela... |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-11-12 20:35:58 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK Butne słowa!!!!!!!!!!!!!!! Moge wiedzieć jakie szanowny panicz ma wykształcenie? Doswiadczenie w interpretacji owych STATYSTYK I SONDARZY?????????? Mogę wziąśc do reki pierwszy lepszy rocznik i wyczytac z niego ABSOLUTNIE WSZYSTKO. To maja byc te dowody? OBSERWACJE? BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-11-20 11:52:51 |
EOT > Moge wiedzieć jakie szanowny panicz ma wykształcenie? Nie, nie możesz, nie chce mi sie podawać swojego wykształcenia byle krzykaczowi, który nie potrafi nawet podać jakiś racjonalnych argumentów, które poparłyby jego wypowiedzi. Mogę pogadać z Leną, ona przynajmniej potrafi dać człowiekowi do myślenia w przeciwieństwie do ciebie. Z tobą natomiast EOT. > Doswiadczenie w > interpretacji owych STATYSTYK I SONDARZY?????????? Miałem trzy semestry statystyki na studiach, a po za tym przez cały czas muszę robić różne statyski w pracy, więc doświadczenie w tym względzie mam niemałe. > Mogę wziąśc do reki pierwszy lepszy rocznik i wyczytac z niego ABSOLUTNIE > WSZYSTKO. No tak, ktoś taki jak ty może wziąść dowolną książkę do ręki i wyczytać z niej absolutnie wszystko, bo nie patrzysz na to co tam jest rzeczywiście napisane, tylko jak zobaczysz coś co ci się nie spodoba to wymyślisz najbardziej nawet nieprawdopodobną historyjkę, żeby tylko przetłumaczyć to co jest tam napisane, tak aby pasowało do twojego punktu widzenia. To jest na zasadzie: W sondażu przeprowadzonym w 2001 roku wyszło, że społeczeństwo w 80% woli brzoskiwnie od jabłek. Ale przecież można to zinterpretować, że tak naprawdę społeczeństwo woli jabłka od brzoskwiń, tylko brzoskwinie były w 2001 kiepskiej jakości. A to, że w następnych latach, wyniki przemawiają coraz bardziej na korzyść brzoskwiń, to tylko moda, ale ludzie i tak tak naprawdę wolą jabłka. > To maja byc te dowody? OBSERWACJE? Obserwacje i ich wyniki, są podstawą praktycznie wszystkiego, większość nauki opiera się na obserwacjach. Natomiast jakbyś nie wiedział, to takie nauki jak psychologia, socjologia, statystyka doskonale się nadają do interpretacji wyników obserwacji. Zresztą niech każdy sam przeprowadzi obserwację na własną rękę i niech zinterpretuje i zastanowi się nad wynikami. Społeczeństwo podobnie jak i ludzie są w dużym stopniu przewidywalne. I znając się na socjologii, w mniejszym stopniu na psychologii można określić jak przebiegać będzie dalszy rozwój społeczeństwa. Oczywiście, zdarzają się niespodzianki, oraz wydarzenia które są nieprzewidywalne i wtedy obraz społeczeństwa diametralnie się zmienia w krótkim czasie, ale to się zdarza naprawdę nieczęsto. A w naszym kraju raczej wszystko idzie w ściśle określonym kierunku. A to, że idzie to w kierunku zmierzającym, do drastycznego wydarzenia społecznego, jakim jest rewolucja społeczna to już inna sprawa. I tak jak napisałem dla mnie EOT |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-11-20 12:30:23 |
EOT Sprostowanie: W przykładzie jabłka były gorszej jakości a nie brzoskwinie. |
|
Mrok [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-11-22 14:10:41 |
EOT Widzisz,ja nie muszę niczego udowadniać,bo to nie ja wyskakuje z takimi bzdurami. Skoro niepotrafisz udowodnić swoich tez,to juz jest argument po mojej stronie. Chcesz EOT? Proszę bardzo,moje na wierzchu. |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-11-22 16:00:04 |
Definitywny EOT > Widzisz,ja nie muszę niczego udowadniać,bo to nie ja wyskakuje z takimi > bzdurami. > Skoro niepotrafisz udowodnić swoich tez,to juz jest argument po mojej > stronie. Udowodniłem w wystarczającym stopniu swoje tezy, a przynajmniej wykazałem, że są bardzo prawdopodobne. > Chcesz EOT? Proszę bardzo,moje na wierzchu. Trzymaj się tej myśli ;). Ja i tak wykazałem w tym wątku to co chciałem, a twoje zdanie na ten temat nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Teraz definitywny EOT, co byś nie napisał. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-11-03 09:27:02 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Tak jak napisałem wyżej, większość ludzi ma pragnienia sprzeczne z > zasadami chrześcijaństwa, więc nie chrześcijaństwo nie daje im możliwości > realizacji ich pragnień. Buhaha dekalog? Chyba nie zdajesz sobie sprawy > jak wygląda to coś co nazywasz dekalogiem w niektórych religiach a czy nie jest tak, ze dekalog to zwyczajny wyraz ludzkiej, nie tylko chrzescijanskiej moralnosci? za pojecie Boga wstawiasz co ci tam pasuje; a reszta przykazan? czy ktores z nich ci przeszkadza, mierzi? czy jest sprzeczne z tym jak chcesz zyc i jak chcesz by postepowano w stosunku do ciebie ? |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-11-03 15:13:28 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Nieprawda (nie chcę mi się pisać po raz któryś, że nie możesz pisać, że > tylko ja tak uważam bo nie znasz opini innych ludzi ;) ). Wiesz, ja nie > widzę w tym nic śmiesznego, po prostu młodzi sataniści, nie chcąc się > narażać na represje ze strony rodziców, ukrywają przed nimi swoją religię > i zachowują pozory jakby byli chrześcijanami. Wiele ludzi mimo, że nie > jest chrześcijanami, ukrywa to przed innymi i nie ma w tym nic śmiesznego, > nie chcą represji ze strony innych ludzi. Więc udają. Bo nasze > społeczeństwo jest nietolerancyjne. I czemu tu sie dziwic? Dlaczego ktokolwiek ma byc tolerancyjny wobec "satanizmu", jezeli jego nazwa JEDNOZNACZNIE kojarzy sie z uosobieniem Zla??? Jezeli to takie elitarne (a moze eliciarksie?) i wyznawcom/zwolennikom nie zalezy na prostowaniu samego hasla, pod ktorym sie podpisuja, to bardzo mi przykro... Polecam troche dystansu do wlasnych pomyslow. > Tak jak napisałem wyżej, większość ludzi ma pragnienia sprzeczne z > zasadami chrześcijaństwa, więc nie chrześcijaństwo nie daje im możliwości > realizacji ich pragnień. Buhaha dekalog? Chyba nie zdajesz sobie sprawy > jak wygląda to coś co nazywasz dekalogiem w niektórych religiach. Poczytaj > sobie "dekalog" satanisty, chaoty, lub kogoś uprawiającego kult wampirów. > Są religie które swoim dekalogiem nie zakazują tych samych rzeczy co > chrześcijaństwo, a więc istnieje możliwość realizacji pragnień zakazanych > przez chrześcijaństwo, bez żadnych wyrzutów sumienia. Aha przy okazji > chciałem się dowiedzieć jaki jest dekalog ateisty? Nie uprawia on żadnej > religii. I to jest właśnie najbardziej prawdopodobne w Polsce. Już teraz > jest bardzo dużo ateistów, a ci ludzie którzy odejdą od kościoła nie będą > wybierali żadnej innej religii oni po prostu staną się ateistami. Co to znaczy sprzeczne? Nawet klasyczny utylitaryzm na wielu polach jest zbiezny z "zasadami chrzescijanstwa" chociaz z innych pobudek. Prawo moralne tworza jednak ludzie - chcialam przypomniec. > Źle napisałem. To Bóg umrze wraz ze starym pokoleniem. > Jak umrze, jezeli sam nazywasz siebie wlasnym Bogiem? Bedzie rozkwit Bogow na masowa skale! I bardzo smutni i samotni beda ci wszyscy Bogowie |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-11 16:32:55 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK > Powód jest taki, że sprawia mi to przyjemność i to jest główny powód. > Drugi powód jest taki, że aż miło popatrzeć jak ludzie, a w szczególności > sataniści denerwują się z powodu, że ktoś najeżdza na KK, na instytucję, > która dąży do ich zniszczenia. Mam ubaw po pachy. a ja naiwnie myslalam, ze to szatan jest sila destrukcji... |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 19:08:29 |
trzeba bylo tak od razu > Można powiedzieć, że nie chodzi nawet o to żeby nie było KK, ale chodzi o > to, żeby się zreformował. jakie masz propozycje? |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 22:16:25 |
trzeba bylo tak od razu > > Można powiedzieć, że nie chodzi nawet o to żeby nie było KK, ale > chodzi o > > to, żeby się zreformował. > > jakie masz propozycje? 1. Nakaz wydany przez papieża, całkowitego oddziału Kościoła od Państwa, zero konkordatów i tym podobnych rzeczy. Kościół działa jak normalna firma, nie ma jakiś specjalnych przywilejów. Np. jak chce wybudować nowy kościół to musi kupić pod niego ziemię, musi kupić materiały, musi zapłacić robotnikom za pracę. 2. Kościół zezwala wiernym na ich własną interpretację Pisma Świętego. Kościół nie jest jedyną wyrocznią dla wiernych. Stanowi dla nich tylko podporę duchową. 3. Kościół uznaje, że wyznając inną religię też można uzyskać zbawienie. Zniesienie klauzuli "Dominus Jesus". 4. Ujawnienie pełnego tekstu Pisma Świętego, nie przerobionego w żaden sposób przez kościół. 5. Księża nie muszą żyć w celibacie mogą mieć żony i dzieci. 6. Kościół głosi pełną tolerancję wobec wszystkich religii, również wobec satanizmu. 7. Kościół przyznaje, że inkwizycja była zbrodnią wobec ludzkości i nie próbuje się usprawiedliwać. 8. Kościół przyznaje, że niektóre wpisy w Piśmie Świętym, są błędem i prowadzą do zła. 9. Kościół jest miejscem gdzie ludzie rozmawiają ze sobą i z księdzem o wierze. Mogą podzielić się w swoim gronie swoimi problemami jakiej natury by nie były. Nikt nie ma prawa krytykować drugiego człowieka za to co ten zrobił, może jedynie próbować mu pomóc. Na razie tyle jak coś jeszcze przyjdzie mi do głowy to dopiszę. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-07 09:51:14 |
trzeba bylo tak od razu > 1. Nakaz wydany przez papieża, całkowitego oddziału Kościoła od Państwa, > zero konkordatów i tym podobnych rzeczy. Kościół działa jak normalna > firma, nie ma jakiś specjalnych przywilejów. Np. jak chce wybudować nowy > kościół to musi kupić pod niego ziemię, musi kupić materiały, musi > zapłacić robotnikom za pracę. Konkordat jest umowa dobrowolna. Wszekim architektom i robotnikom Kosciol placi za prace "jak normalna firma". A ziemi i tak ma coraz mniej. > 2. Kościół zezwala wiernym na ich własną interpretację Pisma Świętego. > Kościół nie jest jedyną wyrocznią dla wiernych. Stanowi dla nich tylko > podporę duchową. I tak jest. Bo rzeczywistosc w oczy kole... > 3. Kościół uznaje, że wyznając inną religię też można uzyskać zbawienie. > Zniesienie klauzuli "Dominus Jesus". Klauzula klauzula, ale ponad rok temu papiez juz wypowiedzial sie na ten temat - zbawienie mozliwe rowniez dzieki innej religii lub w ogole poza religia. > 4. Ujawnienie pełnego tekstu Pisma Świętego, nie przerobionego w żaden > sposób przez kościół. Powialo groza... ale to rzeczywiscie mogloby byc ciekawe ;) > 5. Księża nie muszą żyć w celibacie mogą mieć żony i dzieci. vide protestantyzm? poczekaj ze sto lat... > 6. Kościół głosi pełną tolerancję wobec wszystkich religii, również wobec > satanizmu. hallo, chcialam zauwazyc, ze wlasnie TU na TYM FORUM tocza sie spory, czy satanizm w ogole jest religia... a tolerancja wobec innych religii... hmmm... slyszales o Karolu Wojtyle...? > 7. Kościół przyznaje, że inkwizycja była zbrodnią wobec ludzkości i nie > próbuje się usprawiedliwać. fakt > 8. Kościół przyznaje, że niektóre wpisy w Piśmie Świętym, są błędem i > prowadzą do zła. alez z Ciebie moralista jak na sataniste ;) ktorez to fragmenty? ach tak, te wyrwane z kontekstu, w szczegolnosci z Piecioksiegu... > 9. Kościół jest miejscem gdzie ludzie rozmawiają ze sobą i z księdzem o > wierze. Mogą podzielić się w swoim gronie swoimi problemami jakiej natury > by nie były. Nikt nie ma prawa krytykować drugiego człowieka za to co ten > zrobił, może jedynie próbować mu pomóc. > Krytyka bywa zbawienna. Zwlaszcza wobec moralistow wszelkiej masci... poza tym, nigdy nie mialam problemow z rozmowa o wierze z ksiezmi, a glupcy sa wszedzie > Na razie tyle jak coś jeszcze przyjdzie mi do głowy to dopiszę. mniej sloganow prosze :) |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-07 15:28:19 |
trzeba bylo tak od razu >> 1. Nakaz wydany przez papieża, całkowitego oddziału Kościoła od >> Państwa, >> zero konkordatów i tym podobnych rzeczy. Kościół działa jak normalna >> firma, nie ma jakiś specjalnych przywilejów. Np. jak chce wybudować >> nowy >> kościół to musi kupić pod niego ziemię, musi kupić materiały, musi >> zapłacić robotnikom za pracę. > Konkordat jest umowa dobrowolna. Wszekim architektom i robotnikom Kosciol > placi za prace "jak normalna firma". A ziemi i tak ma coraz mniej. To nieważne, że konkordat jest umową dobrowolną. Stanowi podstawę połączenia państwa i kościoła. A każde połączenie każdego kościoła z każdym państwem predzej czy później nie wychodzi na dobre dla ludzi. Zwłaszcza dla tych którzy są innowiercami. Po za tym w tak ważnej sprawie, jak przyjęcie konkordatu powinno zostać rozpisane referendum, żeby to społeczeństwo zadecydowało. W naszym kraju społeczeństwo, prawdopodobnie odrzuciłoby konkordat, ale nikt nie spytał go o zdanie. Tak to właśnie wygląda jak KK ma za duże wpływy. Oczywiście kościół płaci za pracę, pieniędzmi które zazwyczaj dostaje od władz gminy, albo powiatu. Niech płaci za wszystko ze składek wiernych. I niech płaci podatki, tak jak każda inna firma. To, że kościół ma coraz mniej ziemi jest dla mnie swoistego rodzaju rewelacją. Bo ja co chwilę gdzieś czytam , że kościół dostaje lub kupuje ziemię. A nie słyszałem ani razu, żeby ją oddawał. Więc chyba jednak nie ma coraz mniej ziemi, tylko coraz więcej. >> 2. Kościół zezwala wiernym na ich własną interpretację Pisma >> Świętego. >> Kościół nie jest jedyną wyrocznią dla wiernych. Stanowi dla nich >> tylko >> podporę duchową. > I tak jest. Bo rzeczywistosc w oczy kole... Nie tak nie jest, tak było za czasów komunizmu. Interpretacja pisma świętego? Nie w KK. KK narzuca ludziom swoją interpretację pisma świętego, a jak ktoś ma własną to w jego opini jest heretykiem. U protestantów jest tak jak powinno być. Nie wiem kogo rzeczywistość w oczy kole, ale na pewno nie ja jestem tą osobą. >> 3. Kościół uznaje, że wyznając inną religię też można uzyskać >> zbawienie. >> Zniesienie klauzuli "Dominus Jesus". > Klauzula klauzula, ale ponad rok temu papiez juz wypowiedzial sie na ten > temat - zbawienie mozliwe rowniez dzieki innej religii lub w ogole poza > religia. Tak, pamiętam ten fakt. Ale skoro tak mówił to powinien znieść tą klauzulę. Bo po co ma zostać? Wypowiedź papieża była, dla uspokojenia opini publicznej. A ta klauzula odzwierciedla rzeczywiste intencje kościoła. >> 6. Kościół głosi pełną tolerancję wobec wszystkich religii, również >> wobec >> satanizmu. > hallo, chcialam zauwazyc, ze wlasnie TU na TYM FORUM tocza sie spory, czy > satanizm w ogole jest religia... a tolerancja wobec innych religii... > hmmm... slyszales o Karolu Wojtyle...? Tolerancja wobec satanizmu jako zarówno filozofii, jak i religii (każdego z osobna). To co głosi papież, a to jak wygląda obecny KK, to dwie różne sprawy. Papież głosi tolerancję, a księża i biskupi i tak robią swoje. >> 8. Kościół przyznaje, że niektóre wpisy w Piśmie Świętym, są błędem i >> prowadzą do zła. > alez z Ciebie moralista jak na sataniste ;) ktorez to fragmenty? ach tak, > te wyrwane z kontekstu, w szczegolnosci z Piecioksiegu... Nie są wyrwane z kontekstu. Takiego moralistę czyni ze mnie fragment "nie pozwolisz czarownicy źyć", w zasadzie nie ważne czy jest on wyrwany z kontekstu czy nie. I tak KK posłużył się nim, żeby spalić pareset tysięcy ludzi na stosach. Takie fragmenty powinny zniknąć. Po za tym to trochę fałszywa moralność :), kryje się pod nią nikła obawa, że jeszcze kiedyś zapłoną stosy, a ja znajdę się na jednym z nich ;))). >> 9. Kościół jest miejscem gdzie ludzie rozmawiają ze sobą i z księdzem >> o >> wierze. Mogą podzielić się w swoim gronie swoimi problemami jakiej >> natury >> by nie były. Nikt nie ma prawa krytykować drugiego człowieka za to co >> ten >> zrobił, może jedynie próbować mu pomóc. > Krytyka bywa zbawienna. Tak, to prawda. Akurat jeśli chodzi o ten punkt to chrześcijanie sami powini zdecydować, jakim miejscem powinien być kościół. 9 wykreślam :). >Zwlaszcza wobec moralistow wszelkiej masci... Na całe szczęście nie dotyczy to fałszywych moralistów, którzy nie są tak naprawdę moralistami :). >> poza >> tym, nigdy nie mialam problemow z rozmowa o wierze z ksiezmi, a glupcy sa >> wszedzie Część księży jest bardzo sprytna, a wręcz szatańsko sprytna. Ty nie miałaś problemów, ale ja i wielu innych miało. Głupcy są i wśród księży, i niestety właśnie tak jak napisałaś zdarzają się niestety wszędzie, nie tylko w KK, a najwięksi głupcy to fanatycy religijni, jakiej religii by nie byli... |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-07 16:04:13 |
trzeba bylo tak od razu a najwięksi głupcy to fanatycy religijni, jakiej religii by > nie byli... i tym mozna zrobic EOT, bo raczej do niczego nie dojdziemy |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 14:06:56 |
Ugnij się by zwyciężyć A mi tak sie wydaje, że może żle sie topic skojarzył braci naszej róznokolorowo pomrocznej. Można by tu raczej podyskutować nie o zwalczaniu kościoła. Ja go nie zamierzam zwalczać, bo właściwie dobry kościół nie jest zły. Jedynie szwankuje zdziebko funkcjonowanie wszystkiego co się pod działanie kościelne podczepia, zwłaszcza wszelaki syf fanatyzmu. Jestem akościelny ,a nie antykościelny:) NIo, ale chodziło mi o wszelakie próby najazdów na naszą wolnomyślicielską postawę i zmasowane naloty jedynie instytucjonalnie slusznej prawdy na nasze oazy indywidualizmu wszelakiego. Wiec może jeśli ktoś spotkał się z bezpośrednim atakiem inkwizycyjno misjonarskim na własną osobę, to możnaby o takich przypadkach pogwarzyć i powymieniać się paroma ciekawostkami jak nie dać się zgnębić.... Armand akbar ;) |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 14:24:02 |
yeah, whatever Wszystko slicznie, tylko jak narazie to, co zostalo napisane w tym watku, bardziej przypomina "odwracanie" (jako przeciwienstwo nawracania chrzescijanskiego). Zupelnie nie rozumiem, co WAM przeszkadza w tym, ze ktos wyznaje wiare katolicka - przeciez wlasnie dzieki takim ludziom macie na kogo sie oburzac i z kogo sie wysmiewac, macie swoj prosty i piekny uklad dychotomiczny. Czyzbyscie, chcac krzewic te satanistyczno-jakas-tam niewiare, swiadomie dazyli do podkopywania swojego wlasnego bastionu? Czy w koncu ten, kto wierzy, jest w jakimkolwiek stopniu GORSZY? Szczerze watpie. Przynajmniej ewentualna megalomanie zastepuje pokora. |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 15:31:07 |
yeah, whatever > Wszystko slicznie, tylko jak narazie to, co zostalo napisane w tym watku, > bardziej przypomina "odwracanie" (jako przeciwienstwo nawracania > chrzescijanskiego). Zupelnie nie rozumiem, co WAM przeszkadza w tym, ze > ktos wyznaje wiare katolicka - przeciez wlasnie dzieki takim ludziom macie > na kogo sie oburzac i z kogo sie wysmiewac, macie swoj prosty i piekny > uklad dychotomiczny. Czyzbyscie, chcac krzewic te satanistyczno-jakas-tam > niewiare, swiadomie dazyli do podkopywania swojego wlasnego bastionu? > Czy w koncu ten, kto wierzy, jest w jakimkolwiek stopniu GORSZY? Szczerze > watpie. Przynajmniej ewentualna megalomanie zastepuje pokora. Nic nie mam do, żadnego wierzącego katolika. Chyba, że zaczyna mi się naprzykrzać razem ze swoją wiarą, i przez to uniemożliwia mi działanie. Do KK mam bardzo dużo, bo bardzo często uprzykrza życie wszyskim innowiercom. Np. W Grecji doszła do władzy partia bardzo prochrześcijańska. Zabronili ludziom grać w gry komputerowe, nawet w ich własnym domu. Dlatego mam coś do KK, bo mogą doprowadzić do tego, że pod przykrywką religii, zabronią mi moich ulubionych rozrywek, albo np. wyznawania mojej religii. Katolicyzm ani Chrześcijaństwo nie jest dla mnie, żadnym bastionem. Moim sensem życia nie jest zwalczanie KK, chociaż zawsze jak mam okazję to to robię. Wcale mi nie zależy, żeby KK istniał, dla mnie wogóle może go nie być. Wtedy po prostu nie będę go zwalczał, ani się z niego wyśmiewał, a energię, którą temu poświęcam skieruję na coś innego. Po za tym znam zabawniejsze rzeczy od KK. Jakby KK istniał jako kościół, który by nie zwalczał innowierców, nie mieszał się do polityki, nie wdeptywał ludziom w każdy skrawek ich życia to w porządku, niech sobie spokojnie działa i istnieje, do takiego kościoła nic bym nie miał. |
|
Matthias [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-08 22:22:09 |
yeah, whatever > Jakby KK istniał jako kościół, który by nie zwalczał innowierców, nie > mieszał się do polityki, nie wdeptywał ludziom w każdy skrawek ich życia > to w porządku, niech sobie spokojnie działa i istnieje, do takiego > kościoła nic bym nie miał. Ale to wydaje się być przyzwyczajeniem tej organizacji. Jak myślisz, czy chrześcijaństwo w którym wierny nadstawia drugi policzek, potrafiło by się oprzeć wpływom z zewnątrz? Już widzę armię prowadzoną przez człowieka o poglądach św Franciszka odpierającą najazd muzułmanów. Kościól musiał być mocną organizacją jeśli miał przetrwać. I tak mu zostało. A to że nie działa zgodnie z własnymi naukami to inna historia :(. |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-11 16:33:24 |
yeah, whatever >> Ale to wydaje się być przyzwyczajeniem tej organizacji. >> Jak myślisz, czy chrześcijaństwo w którym wierny nadstawia drugi policzek, >> potrafiło by się oprzeć wpływom z zewnątrz? >> Już widzę armię prowadzoną przez człowieka o poglądach św Franciszka >> odpierającą najazd muzułmanów. Kościól musiał być mocną organizacją jeśli >> miał przetrwać. I tak mu zostało. A to że nie działa zgodnie z własnymi >> naukami to inna historia :(. To fakt. Kościół musiał być silny żeby przetrwać. Tego wymagała sytuacja. Pewnie w innym wypadku bylibyśmy muzułmanami. Swoją drogą rozwalił mnie kiedyś jakiś Czeczeniec, który w wypowiedzi dla któregoś dziennika telewizyjnego stwierdził, że przyjdą do Polski i zaprowadzą u nas szariad. Po prostu jedni prześcigają drugich w fanatyźmie i głupocie. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 16:02:44 |
yeah, whatever > Np. W Grecji doszła do władzy partia bardzo prochrześcijańska. Zabronili > ludziom grać w gry komputerowe, nawet w ich własnym domu. Dlatego mam coś > do KK, bo mogą doprowadzić do tego, że pod przykrywką religii, zabronią mi > moich ulubionych rozrywek, albo np. wyznawania mojej religii. Ciekawe, kto ich wybral... Katolicyzm > ani Chrześcijaństwo nie jest dla mnie, żadnym bastionem. Moim sensem życia > nie jest zwalczanie KK, chociaż zawsze jak mam okazję to to robię. czyli jak to jest? Wcale > mi nie zależy, żeby KK istniał, dla mnie wogóle może go nie być. Wtedy po > prostu nie będę go zwalczał, ani się z niego wyśmiewał, a energię, którą > temu poświęcam skieruję na coś innego. Po za tym znam zabawniejsze rzeczy > od KK. > Nie zal Ci Twojej energii na cos, czego nie lubisz i najchetniej wyparlbys ze swojego zycia? > Jakby KK istniał jako kościół, który by nie zwalczał innowierców, nie > mieszał się do polityki, nie wdeptywał ludziom w każdy skrawek ich życia > to w porządku, niech sobie spokojnie działa i istnieje, do takiego > kościoła nic bym nie miał. Chcialam tylko przypomniec, ze sila Kosciola bierze sie od jego wiernych. To co, mozeby tak usunac z 90% populacji naszego kraju? No, moze 70% wystarczy... |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 18:02:20 |
yeah, whatever >> Np. W Grecji doszła do władzy partia bardzo prochrześcijańska. >> Zabronili >> ludziom grać w gry komputerowe, nawet w ich własnym domu. Dlatego mam >> coś >> do KK, bo mogą doprowadzić do tego, że pod przykrywką religii, >> zabronią mi >> moich ulubionych rozrywek, albo np. wyznawania mojej religii. > Ciekawe, kto ich wybral... Nie wiem, ale społeczeństwo greckie nie jest zachwycone, zapewne wybierając tą partię nie spodziewali się, że z jej strony zostaną podjęte takie działania. Tu jest właśnie cały spryt KK, najpierw są słodziutcy i szlachetni, a jak już są przy władzy to zaczyna się palenie czarownic na stosach, a potem ludzie są zbyt zastraszeni i głosują na tą samą partię, żeby nie zostać właśnie tymi spalonymi na stosie.To oczywiście wszystko przenośnia. >> Katolicyzm >> ani Chrześcijaństwo nie jest dla mnie, żadnym bastionem. Moim sensem >> życia >> nie jest zwalczanie KK, chociaż zawsze jak mam okazję to to robię. >> > czyli jak to jest? Mam okazję, wtedy jak KK bezpośrednio próbuje ingerować w moje życie. Również wtedy gdy spotykam nawracająych, mam okazję trochę im poprzeszkadzać. Jak spotkam osobę która zobaczyła już chociaż trochę jaki jest naprawdę KK, staram się pokazać więcej. >> Wcale >> mi nie zależy, żeby KK istniał, dla mnie wogóle może go nie być. >> Wtedy po >> prostu nie będę go zwalczał, ani się z niego wyśmiewał, a energię, >> którą >> temu poświęcam skieruję na coś innego. Po za tym znam zabawniejsze >> rzeczy >> od KK. > Nie zal Ci Twojej energii na cos, czego nie lubisz i najchetniej wyparlbys > ze swojego zycia? Sama walka i wymiewanie się z KK sprawia mi jakąś przyjemność inaczej pewnie bym tego nie robił. Ale jest to przyjemność z której łatwo zrezygnować. Jest to przyjemność walki z kimś kogo nie lubisz, z wrogiem. >> Jakby KK istniał jako kościół, który by nie zwalczał innowierców, nie >> mieszał się do polityki, nie wdeptywał ludziom w każdy skrawek ich >> życia >> to w porządku, niech sobie spokojnie działa i istnieje, do takiego >> kościoła nic bym nie miał. > Chcialam tylko przypomniec, ze sila Kosciola bierze sie od jego wiernych. > To co, mozeby tak usunac z 90% populacji naszego kraju? No, moze 70% > wystarczy... Nie 90% tylko 50% i nie usunąć, tylko przemówić do rozumu. A żeby to zrobić, trzeba im ukazać prawdziwe oblicze ich kapłanów, oraz skutki ich działań. Wbrew pozorom, dużo ludzi w Polsce już zauważyło jaki jest KK, a coraz więcej zaczyna to dostrzegać. KK nie ma nic wspólnego z założeniami chrześcijaństwa, a w większości przypadków jest ich antytezą. Z tych 50% ludzi którzy nie są już z KK, większość jest chrześcijanami i bardzo dobrze, nie chcę zmieniać ich religii. Co lepsze zazwyczaj są lepszymi ludźmi od ich braci którzy chodzą do kościoła. Pozbyli się tego co nakładł im do głowy kościół, a zostawili tylko to co z chrześcijaństwa najlepsze. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 18:35:58 |
yeah, whatever bez komentarza |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 16:03:56 |
i jeszcze cos "Chciałbym, abyśmy w tym wątku spróbowali zebrać przykłady, które ułatwią w myśleniu młodym, wątpiącym duszyczkom i pomogą im wyrwać się z pod wpływów Kościoła Katolickiego." - to Twoj tekst, Lewiatanie nie przypomina Ci to czegos...? |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 18:08:23 |
i jeszcze cos > "Chciałbym, abyśmy w tym wątku spróbowali zebrać przykłady, które ułatwią > w myśleniu młodym, wątpiącym duszyczkom i pomogą im wyrwać się z pod > wpływów Kościoła Katolickiego." > > - to Twoj tekst, Lewiatanie > nie przypomina Ci to czegos...? No właśnie Dariusz napisał, że to nie mój tekst. Staram się w swoich wypowiedziach dawać takie przykłady i chyba niedługo się zbiorę, żeby napisać posta który będzie zawierał same takie przykłady. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 18:24:04 |
i jeszcze cos Coz, za cytaty rowniez bierze sie odpowiedzialnosc. Za wlasne fobie tez. |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 18:32:59 |
i jeszcze cos > Coz, za cytaty rowniez bierze sie odpowiedzialnosc. Za wlasne fobie tez. Nie biorę odpowiedzialności za coś co nie jest moje, a jak jest to pokaż w którym miejscu, bo ja nie mogę tego znależć. To nie jest fobia, tylko zwykła niechęć do czegoś co mi się nie podoba. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 18:44:15 |
i jeszcze cos > > Coz, za cytaty rowniez bierze sie odpowiedzialnosc. Za wlasne fobie > tez. > > Nie biorę odpowiedzialności za coś co nie jest moje, a jak jest to pokaż w > którym miejscu, bo ja nie mogę tego znależć. > O rany, przepraszam :) musiala mi sie strona nie doladowac i zamiast Dariusza wyszedl w tym miejscu Lewiatan (tj. przy pierwszym watku). |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-06 16:53:25 |
Nie tak miało być... > "Chciałbym, abyśmy w tym wątku spróbowali zebrać przykłady, które ułatwią > w myśleniu młodym, wątpiącym duszyczkom i pomogą im wyrwać się z pod > wpływów Kościoła Katolickiego." > > - to Twoj tekst, Lewiatanie > nie przypomina Ci to czegos...? Ykhm, to własciwie mój tekst i został tak napisany specjalnie. Wątek ten powstał z propozycji Armanda zainspirowanego wątkiem "Idźcie i głoscie..." i jak już On wspominał dyskusja w nim nie przebiega tak jak powinna. Nie chcę odbierać nikomu prawa do wiary w to co chce. Topic poprzez przytaczane argumenty może mieć rolę dwojaką: 1) ta o której wspomniał Armand, czyli zaznajomienie się z ciekawymi sprzecznościami w religii katolickiej, chrześcijanskiej w kontekście ataków misjonarzy, aby skutecznie sie przed nimi bronic, 2) informacyjna dla wątpiących, poszukujących itd. pzdr Dariusz |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2002-10-06 18:14:45 |
Nie tak miało być... W zasadzie, mimo że niezupełnie ;), chyba mieszcze się w temacie wątku? Ujawniam sprzeczności miedzy tym co mówi kościół katolicki a tym co jest w Bibli. To dobre dla wątpiących. Nie sądzisz? |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 19:05:36 |
Nie tak miało być... > W zasadzie, mimo że niezupełnie ;), chyba mieszcze się w temacie wątku? > Ujawniam sprzeczności miedzy tym co mówi kościół katolicki a tym co jest w > Bibli. To dobre dla wątpiących. Nie sądzisz? Sadze, ze watpiacy juz dawno to zauwazyli. Co wiecej, sadze, ze nawet niektorzy NIEwatpiacy tez to zauwazyli. Kwestia dystansu. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-06 18:00:49 |
Nie tak miało być... W takim razie sformulowanie jest mylace, bo przypomina raczej pospolita nagonke. |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-07 13:44:59 |
Nie tak miało być... > W takim razie sformulowanie jest mylace, bo przypomina raczej pospolita > nagonke. No to szkoda bo intencje były inne...Ale mniejsza o cel tego wątku, który można sobie samemu wymyślić, chodziło o przedstawianie wspomnianych sprzeczności. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2002-11-19 21:28:02 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK Z tego, co mi wiadomo, Jezus wielokrotnie wspominał, że nie przyszedł znieść prawa ale by je wypełnić. Zatem Twój argument o unieważnieniu ST jest bezzasadny. Nietzsche zdaje się twierdził, że jedynym chrześcijaninem był Jezus Chrystus i miał rację. Już bowiem apostołowie samowolnie znosili wolę bożą. Dotyczy to chociażby obrzezania, które Bóg ustanowił jako oznaka wiecznego przymierza a Jezus go nie unieważniał. Czyżby zatem krok po kroku chrystianie odeszli nie tylko od nauk bożych ale nawet od zwykłej ludzkiej umiejętności rozumienia? |
|
Morticia [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-07 21:31:28 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK???Po co? > Chciałbym, abyśmy w tym wątku spróbowali zebrać przykłady, które ułatwią w > myśleniu młodym, wątpiącym duszyczkom i pomogą im wyrwać się z pod wpływów > Kościoła Katolickiego. Chodzi mi tu o przykłady pewnych sprzeczności jakie > tkwią w katolicyżmie, ciekawostek, które mogą zmusić niejednego katolika > do myślenia. > Nie trzeba mówić, że wśród osób będących chrześcijanami (nawet pewna > garstka takowych udziela się na forum) znajdują się osoby wartościowe i > niegłupie, które byc może wystarczy odpowiednio ukierunkować, unaocznić to > lub tamto. > Tak więc nielogizmy w KK. Zachęcam do prezentacji. Jak dla mnie...idiotyczny pomysł.Chcesz się bawić w domokrążcę nękającego ludzi swymi poglądami??Daj innym żyć tak jak chcą, a nie rób z siebie człowieczka od naprawiania świata.W ten sposób tylko narzucasz komuś swoje poglądy, wiarę. A tak serio nikt Cię o to nie prosi.Ty uważasz, ze to co robisz jest najsłuszniejsze, oni (prawdziwi chrześcijanie) myślą dokładnie to samo o sobie.Zyj jak chcesz i nie ingeruj w życie innych! |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-08 11:30:00 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK???Po co? > Jak dla mnie...idiotyczny pomysł.Chcesz się bawić w domokrążcę nękającego > ludzi swymi poglądami??Daj innym żyć tak jak chcą, a nie rób z siebie > człowieczka od naprawiania świata.W ten sposób tylko narzucasz komuś swoje > poglądy, wiarę. A tak serio nikt Cię o to nie prosi.Ty uważasz, ze to co > robisz jest najsłuszniejsze, oni (prawdziwi chrześcijanie) myślą dokładnie > to samo o sobie.Zyj jak chcesz i nie ingeruj w życie innych! Twoje zdanie, ale zebrane przykłady wcale nie muszą służyć temu, żeby ruszyc w świat z jakąś antykatolicka misją, a mogą pomóc w dyskusji z katolickimi misjonarzami i być wskazówką dla wątpiących. Nie chce naprawiać świata, ani nikogo odwracać bo szkoda mi by było na to czasu i energii, które mozna zuzytkować pożyteczniej dla siebie. A Ty mogłabyś dokładniej czytać posty bo już to raz wyjaśniałem... |
|
Morticia [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-09 18:38:26 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK???Po co? A Ty mogłabyś > dokładniej czytać posty bo już to raz wyjaśniałem... Przynajmniej masz już wprawę:) |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-10 14:36:29 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK???Po co? > A Ty mogłabyś > > dokładniej czytać posty bo już to raz wyjaśniałem... > > > Przynajmniej masz już wprawę:) Wolałbym się wprawiać w czymś innym niż pisaniu tej samej odpowiedzi róznym osobom... |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-08 13:21:10 |
Wolnomyślicielstwo nie rozumiem dlaczego nieścisłości katolicyzmu miałby deprecjonować jego wartość. Czy pociąga cię spujność rzeczy, logiczny charakter zagadnień i odżucasz wszystko co jest niespujne? człowiek jest pełen sprzecznoći, gdybyś dyskutował z humanistą , zacząłbyś od wypunktowania wszystkich absurdów natury człowieka? Mam wrażenie że szukasz argumentów, które mają za zadanie podwarzyć teologie chrześiajańską, ale zapominasz, że chociaż pisma są ważnym aspektem wiary, ona sama opiera się myśleniu logicznemu. |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-09 14:58:26 |
Wolnomyślicielstwo > nie rozumiem dlaczego nieścisłości katolicyzmu miałby deprecjonować jego > wartość Jestem zdania, że systemy filozoficzne i religie powinne być raczej spójne i możliwie pozbawione sprzeczności. Trudno o zupełnie idealny, pozbawiony ich całkowicie system. > Czy pociąga cię spujność rzeczy, logiczny charakter zagadnień i > odżucasz wszystko co jest niespujne? Wszystko może nie, zależy to od stopnia logiczności i rozspojenia. > człowiek jest pełen sprzecznoći, > gdybyś dyskutował z humanistą , zacząłbyś od wypunktowania wszystkich > absurdów natury człowieka? Jakbym dyskutował z humanistą korzystałbym raczej z innych argumentów. Gdybym odpowiedział "tak" na powyższe pytanie możnaby wysnuć wniosek, że uważam iż absurdy w naturze człowieka deprecjonują jego wartość. A z tym się raczej nie zgadzam. Ale można pytanie zadać inaczej - czy sądzisz zatem, że koncepcje humanistyczne mogą pozwolić sobie na wewnętrzne sprzeności wobec sprzecznej wewnętrznie natury człowieka? Mnie się wydaje, że nie. > Mam wrażenie że szukasz argumentów, które mają za zadanie podwarzyć > teologie chrześiajańską, ale zapominasz, że chociaż pisma są ważnym > aspektem wiary, ona sama opiera się myśleniu logicznemu Nie szukam, chcę tylko zwrócić uwagę i pokazać (poznać!) sprzeczności. Wnioski niech każdy sobie wyciągnie sam. Wiem, że kwestie wiary nie podlegają w wielu sprawach rozumowi, ale sprzeczność to coś zupełnie innego. |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-11 01:31:17 |
Wolnomyślicielstwo > Jestem zdania, że systemy filozoficzne i religie powinne być raczej spójne > i możliwie pozbawione sprzeczności. Trudno o zupełnie idealny, pozbawiony > ich całkowicie system. i jakze spojny, jednoznaczny i w pelni definiowalny jest satanizm... nie ma sensu na sile probowac naprawiac cos, czego nie da sie naprawic... wowczas trzebaby przebrnac i stworzyc na nowo podstawy wiekszosci (jak nie wszystkich) systemow filozoficznych i religii - zycze powodzenia... |
|
Antonio [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-17 16:19:59 |
"na poczatku... ...bylo slowo, slowo bylo u Boga i Bogiem bylo slowo... (...) i wszystko sie przez nie stalo, co sie stalo" (zebym jeszcze mial jakies dobre tlumaczenie) zatem, tlumaczac na chlopska mowe: Bog jest sprawca wszelkiego dobar i zla na swiecie (w tym tez Szatana). ciekawe, ale dotad zaden klecha nie byl w stanie odeprzec racjonalnie tego zarzutu... moze wy sprobujecie? poza tym cala masa bzdur na temat wszechomocy Jedynego, jest to nielogiczne. <Sachcio> marchewka, marchewka... oooo marchewka 23! 23! 23! 23! |
|
Matthias [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-18 15:04:17 |
"na poczatku... > ...bylo slowo, slowo bylo u Boga i Bogiem bylo slowo... (...) > i wszystko sie przez nie stalo, co sie stalo" (zebym jeszcze mial jakies > dobre tlumaczenie) > zatem, tlumaczac na chlopska mowe: Bog jest sprawca wszelkiego dobar i zla > na swiecie (w tym tez Szatana). Szatan prawdopodobnie jest (tak jak lucyfer) błędem w tłumaczeniu. >ciekawe, ale dotad zaden klecha nie byl w > stanie odeprzec racjonalnie tego zarzutu... moze wy sprobujecie? Dobro i zlo są wymysłem człowieka, wynikającym z potrzeby wartościowania otaczajacego go świata. > poza tym cala masa bzdur na temat wszechomocy Jedynego, jest to > nielogiczne. Dlaczego? |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-18 18:21:42 |
"na poczatku... > ...bylo slowo, slowo bylo u Boga i Bogiem bylo slowo... (...) > i wszystko sie przez nie stalo, co sie stalo" (zebym jeszcze mial jakies > dobre tlumaczenie) > zatem, tlumaczac na chlopska mowe: Bog jest sprawca wszelkiego dobar i zla > na swiecie (w tym tez Szatana). ciekawe, ale dotad zaden klecha nie byl w > stanie odeprzec racjonalnie tego zarzutu... moze wy sprobujecie? > poza tym cala masa bzdur na temat wszechomocy Jedynego, jest to > nielogiczne. Znam teologiczne wyjaśnienie tego faktu przez Augustyna - Bóg jest doskonały, stworzył człowieka i dał mu wolną wolę. Zło nie wynika bezpośrednio ze stworzenia, ale z wolności jaką otrzymał człowiek. Nie zmienia to faktu, że doskonały Bóg dopuścił do powstania zła. Augustyn to argumentował tym, że zło to brak dobra i jest również w świecie potrzebne gdyż utrzymuje świat w harmonii. Tym samym jeśli przyjmiemy, że zło czy też szatan nie został pośrednio ani bezpośrednio stworzony przez Boga dojdziemy do sprzeczności z tezą doskonałości Boga i jego zaprzeczymy że był on pierwszą przyczyną i jedynym początkiem świata. |
|
Antonio [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-18 22:38:49 |
"na poczatku... > Znam teologiczne wyjaśnienie tego faktu przez Augustyna - Bóg jest > doskonały, stworzył człowieka i dał mu wolną wolę. Zło nie wynika > bezpośrednio ze stworzenia, ale z wolności jaką otrzymał człowiek. Nie > zmienia to faktu, że doskonały Bóg dopuścił do powstania zła. Augustyn to > argumentował tym, że zło to brak dobra i jest również w świecie potrzebne > gdyż utrzymuje świat w harmonii. wlasnie o tym mowie, brak racjonalnosci. Szczerze powiedziawszy nie wierze w filozoficzne wywody (i przyznam sie ze nie znam sie, ale od niedawna nadrabiam zaleglosci), bo nie jest w stanie ich zrozumiec przecietny czlowiek. Dobry mowca, jest w stanie przekabacic kazdego (prawie), mimo braku logicznych faktow. Swoja drogo bardzo podoba mi sie wizja przedstawiona w "Listach z Raju" (w wykonaniu R. Kostrzewskiego - bo niegdzie tej ksiazki dostac nie mozna w wersji drukowanej) i jestem sklonny do takiej wizji Boga, Szatana, stworzenia sie skonic. <lecz kazdy wie ze to OBCY stowrzyli nasza cywilizacje ;-)> > Tym samym jeśli przyjmiemy, że zło czy też szatan nie został pośrednio ani > bezpośrednio stworzony przez Boga dojdziemy do sprzeczności z tezą > doskonałości Boga i jego zaprzeczymy że był on pierwszą przyczyną i > jedynym początkiem świata. dobrze prawisz :) <sachcio> pomidor |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-10-22 13:22:18 |
"na poczatku... > wlasnie o tym mowie, brak racjonalnosci. Szczerze powiedziawszy nie wierze > w filozoficzne wywody (i przyznam sie ze nie znam sie, ale od niedawna > nadrabiam zaleglosci), bo nie jest w stanie ich zrozumiec przecietny > czlowiek. Dobry mowca, jest w stanie przekabacic kazdego (prawie), mimo > braku logicznych faktow. To jest racjonalne, ale na swój sposób - tzw. racjonalizm heteronomiczny. Ufamy wiedzy poznawanej przez rozum, ale nie możemy wyjść poza pewne dogmaty, które są bezdyskusyjne i stanowią niejako aksjmaty w dalszym rozumowaniu. > Swoja drogo bardzo podoba mi sie wizja przedstawiona w "Listach z Raju" (w > wykonaniu R. Kostrzewskiego - bo niegdzie tej ksiazki dostac nie mozna w > wersji drukowanej) i jestem sklonny do takiej wizji Boga, Szatana, > stworzenia sie skonic. <lecz kazdy wie ze to OBCY stowrzyli nasza > cywilizacje ;-)> Mark Twain - "Listy z Ziemi". Fajna książeczka. pzdr Dariusz |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2002-11-19 21:52:05 |
"na poczatku... A co złego to nie Ja! podpisano JHWH |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-11-29 19:31:40 |
Wolnomyślicielstwo kontra KK Społeczeństwo chrześcijańskie w większości zostało wychowane przez przywódców duchowych, żeby odrzucać to co inne i niezgodne [lub ubrane w inne słowa] w stosunku do ich przykazań. Kiedy się przyzna do takich poglądów owo otoczenie będzie starało się za wszelką cenę zniszczyć osobnika, narzucić mu swoje poglądy. To nie ma żadnego związku z nauką o miłości drugiego. I nie ma żadnego związku z Biblią. To nauki i wymysły Kościoła. Może i to co powiedziałem nie jest zbytnio oryginalne, ale musiałem w jakiś sposób dodać swoje trzy grosze ;] |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>






















