Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Magia w sataniźmie
Sargon 2009-10-30 - 17:48:04
 Magia w satanizmie
Genezis 2009-11-03 - 15:29:35
 Magia w satanizmie
Sargon 2009-11-04 - 00:35:24
 Magia w sataniźmie
Xqwzts 2009-11-01 - 14:26:05
 Magia w sataniźmie
Sargon 2009-11-01 - 16:41:14
 Magia w sataniźmie
Xqwzts 2009-11-01 - 23:38:07
 Magia w sataniźmie
Sargon 2009-11-04 - 00:21:06
 Magia w sataniźmie
agnes 2009-11-01 - 22:02:24
 Magia w sataniźmie
Sargon 2009-11-04 - 00:16:23
 Magia w sataniźmie
agnes 2009-11-04 - 09:52:30
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-10-30
17:48:04

Magia w sataniźmie
Czym jest magia w sataniźmie?

1. Czy można ją interpretować jako nieznaną jeszcze, z punktu widzenia nauki siłe, w której istnienie uparcie wierzemy?
  
2. Czy interpretujemy tylko jako zmianę wewnętrzną, zmianę sposobu patrzenia na świat, który staje się wtedy realny w ten sam sposób w jaki realne stają się bóstwa w każdej z religii? Bóg chcrześcijan rękami swoich wyznawców pałił stosy. Valhalla wikingów, pchała ich do walki, każąc umierać z mieczem w ręku. Hinduistyczna wiarę w reinkarnację powodowała prawdziwe poczucie winy za popełnione w poprzednim życiu zbrodnie w osobach, którym się w tym życiu nie powodzi. Jak zmienia nasze czyny wiara w satanistyczną magię?

3. Czy magia opisane w Biblii Szatana jest tylko metaforą, innym uzyciem słowa i niczym więcej. Niższa magia to społeczna manipulacja, Wyższa magia to zabawa w satanistyczy cyrk rytuałów?

Mój punkt widzenia to bramka numer 2. Dlatego go rozwinę :)

W moim umyśle podział na sacrum i profanum, magię i racjonalizm jest pojęciem sztucznym. Wszystkie powyzsze terminy są rozsmarowane jak masło po całym istniejącym wszechświecie.  
Racjonalizm, cóż to w ogóle znaczy? Czy teorię względności mógł stworzyć racjonalny umysł? Pomysł wielkiego wybuchu jest racjonalny, teoria superstrun jest racjonalna? Te wszystkie twory są częścią rzeczywistości, która tak bardzo odbiega od tego co widzimy na Ziemii, a emocjonalnie są dla ludzkiego umysłu prawie nie przyswajalne, jak z innej bajki. Wszechświaty wieloktotne, podróże w czasie są częścią współczesnej fizyki i brzmią o wiele bardziej magicznie niż wystrzeliwany z palców fireball. Pójdźmy dalej. Gdybyśmy żyli w świecie stworzonym przez jednego z autorów fantastyki to żyjąc w tym świecie od zawsze, czym różniłby się dla nas w postrzeganiu czarownik, który za pomocą zaklęcia, rytuału, spojrzenia na przykład kontroluje czyjś umysł od żyjącego w naszym świecie przywódcy sekty, który robi właściwie to samo? Czy widzielibyśmy wtedy magię w czynach a'la Gandalf? Magią nazywamy tylko to co w naszym świecie jest dla nas nierealne. A tak naprawdę to żyjemy w jednym z takich światów. To, że słowem, spojrzeniem, gestem można wywołać u kogoś cały wachlarz emocji, że mogę zbudować golema, który zawiezie mnie gdzie chce a tylko nazywamy go nazywam samochodem :) To, że pranie ludzkiego mózgu jest możliwe, to że każdej osobie można wmówienie dowolnej osobie wiary praktycznie w każdą rzecz jest kwestią tylko czasu, to, że sądzimy, że wiemy co jest poza nasza galaktyką. To sa przecież najzwyklejsze czary, lepsze nawet niż marne sztuczki Gandalfa. Mówiąc w skrócie tak to widze.  
I zdaje sobie sprawę, że wyrażania abstrakcyjnych myśli słowami to prosta droga do nieporozumienia :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-11-03
15:29:35

Magia w satanizmie
> Czym jest magia w sataniźmie?
>  

Jaka magia i w jakim satanizmie?



> 1. Czy można ją interpretować jako nieznaną jeszcze, z punktu widzenia  
> nauki siłe, w której istnienie uparcie wierzemy?

Dla maga jest znana: zna jej źródło i możliwości płynące z obcowania z nią.
Dla laika jest nieznana i dopuki nie zacznie się z nią kochać pozostanie tylko obiektem przy którym moze sobie sklepać konia.
Piszesz "z punktu widzenia nauki"... nauka ma wiele punktów widzenia


> 2. Czy interpretujemy tylko jako zmianę wewnętrzną, zmianę sposobu  
> patrzenia na świat, który staje się wtedy realny w ten sam sposób w jaki  
> realne stają się bóstwa w każdej z religii? Bóg chcrześcijan rękami swoich  
> wyznawców pałił stosy. Valhalla wikingów, pchała ich do walki, każąc  
> umierać z mieczem w ręku. Hinduistyczna wiarę w reinkarnację powodowała  
> prawdziwe poczucie winy za popełnione w poprzednim życiu zbrodnie w  
> osobach, którym się w tym życiu nie powodzi. Jak zmienia nasze czyny wiara  
> w satanistyczną magię?

Tak jak jej na to pozwolimy, lub ona sobie pozwoli.

> 3. Czy magia opisane w Biblii Szatana jest tylko metaforą, innym uzyciem  
> słowa i niczym więcej.  

Zależy jak ją interpretujesz i czy ją używasz.

> Niższa magia to społeczna manipulacja, Wyższa magia  
> to zabawa w satanistyczy cyrk rytuałów?

Dla kogoś z zewnątrz, (kto kpi z magii) widząc przygotowania do rytuału, czy czytając księgi na onecie to będzie właśnie satanistyczny cyrk.

> Mój punkt widzenia to bramka numer 2. Dlatego go rozwinę :)
>  
> W moim umyśle podział na sacrum i profanum, magię i racjonalizm jest  
> pojęciem sztucznym. Wszystkie powyzsze terminy są rozsmarowane jak masło  
> po całym istniejącym wszechświecie.  
> Racjonalizm, cóż to w ogóle znaczy? Czy teorię względności mógł stworzyć  
> racjonalny umysł? Pomysł wielkiego wybuchu jest racjonalny, teoria  
> superstrun jest racjonalna? Te wszystkie twory są częścią rzeczywistości,  
> która tak bardzo odbiega od tego co widzimy na Ziemii, a emocjonalnie są  
> dla ludzkiego umysłu prawie nie przyswajalne, jak z innej bajki.  
> Wszechświaty wieloktotne, podróże w czasie są częścią współczesnej fizyki  
> i brzmią o wiele bardziej magicznie niż wystrzeliwany z palców fireball.  
> Pójdźmy dalej. Gdybyśmy żyli w świecie stworzonym przez jednego z autorów  
> fantastyki to żyjąc w tym świecie od zawsze, czym różniłby się dla nas w  
> postrzeganiu czarownik, który za pomocą zaklęcia, rytuału, spojrzenia na  
> przykład kontroluje czyjś umysł od żyjącego w naszym świecie przywódcy  
> sekty, który robi właściwie to samo? Czy widzielibyśmy wtedy magię w  
> czynach a'la Gandalf? Magią nazywamy tylko to co w naszym świecie jest dla  
> nas nierealne. A tak naprawdę to żyjemy w jednym z takich światów. To, że  
> słowem, spojrzeniem, gestem można wywołać u kogoś cały wachlarz emocji, że  
> mogę zbudować golema, który zawiezie mnie gdzie chce a tylko nazywamy go  
> nazywam samochodem :) To, że pranie ludzkiego mózgu jest możliwe, to że  
> każdej osobie można wmówienie dowolnej osobie wiary praktycznie w każdą  
> rzecz jest kwestią tylko czasu, to, że sądzimy, że wiemy co jest poza  
> nasza galaktyką. To sa przecież najzwyklejsze czary, lepsze nawet niż  
> marne sztuczki Gandalfa. Mówiąc w skrócie tak to widze.  
> I zdaje sobie sprawę, że wyrażania abstrakcyjnych myśli słowami to prosta  
> droga do nieporozumienia :)

To była prosta droga do stwierdzenia, że iluzją zabijasz iluzję z przywiązaną przepaską na oczy, czując jedynie świst powietrza, zamiast przyjemnego bólu opadającego bata na twoje pośladki... zawsze jest ten pierwszy krok (ź)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-11-04
00:35:24

Magia w satanizmie
Mówisz o magii soczystej w stylu wróżenia, postrzegania pozazmysłowego czy bioenergoterapii?
Czy mówisz o niezbadanej potędze podświadomości, zdolnej kreować rzeczywistość w stylu magii chaosu, branej dosłownie magii satanistycznej?  
Czy magii postrzeganej jako wywierającej efekt na świadomość człowieka, który dzięki niej zyskuje pewną siłe?

W którym miejscu stoisz?

I jak odróżnić czy silna wiara w efekty własnej magii, tak bardzo zalecana przez wielu 'specjalistów', nie zmienia tylko Twojej perceji, kiedy tylko się wydaje, że wywołuje to efekt, bo w końcu bardzo w to wierzymy, od faktycznego działania?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Xqwzts
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-11-01
14:26:05

Magia w sataniźmie
Czarów i magii nie ma, prawdopodobnie.  
Ilu to jest i było takich, co pawiana struga przed ołtarzykiem, a fireballa na oczy nie widziało ?  
Co to za magia, której nie widać, a jedynie można Wierzyć w jakieś moce niewidzialne ?  

Więcej z magią mają IMO wspólnego iluzjoniści, niż zapaleni okultyści,  
onanizujący się w imię Czegoś, po Coś i nie mając.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-11-01
16:41:14

Magia w sataniźmie
> Czarów i magii nie ma, prawdopodobnie.  
> Ilu to jest i było takich, co pawiana struga przed ołtarzykiem, a  
> fireballa na oczy nie widziało ?  
> Co to za magia, której nie widać, a jedynie można Wierzyć w jakieś moce  
> niewidzialne ?  
>  
> Więcej z magią mają IMO wspólnego iluzjoniści, niż zapaleni okultyści,  
> onanizujący się w imię Czegoś, po Coś i nie mając.

Nie chodziło mi o magię w sensie astrali, kryształowych kul i różdżkarstwa, w tym jest tyle prawdy co w obietnicach przedwyborczych.

LaVey powołał się na termin magia w Biblii Szatana użył go w innym znaczeniu. Właściwie nadał mu inne znaczenie. Pod tym pojęciem znalazły się u niego naraz takie pojęcia jak: emocje, manipulacja, samopoznanie, wiara w coś i inne podobne. Tak to rozumiem. Nie chodziło mi o to, czy wierzymy w tarota.  

Wymienia on niższą i wyższą magię. Niższa magia jest dla niego manipulacją. Prostym przykładem jest użycie słowa stanizm dla określenia ruchu, który stworzył. Gdyby nie to jedno głupie słowo, nikt z nas pewnie by o nim nawet nie słyszał i nie powstałaby ta strona.

Wyższą magią nazywa rytuały. Nawet ateiści biorą śluby, chodza na pogrzeby, czy czasem organizują orgię :) Bo ludzie potrzebują takich rytuałów. Jesli potrzebują, to co im to daje? Jeśli im to coś daje, to może można  to coś, także osiagnąć poprzez organizowanie z własnej inicjatywy takich właśnie czarnych mszy. Tutaj pojawią się pytanie. LaVey nie sprecyzował czy faktycznie wierzy w cudowną moc takich rytuałów czy jej działanie jest tylko efektem placebo.  

A jeśli jest to tylko efekt placebo, nie będący jednocześnie samooszukiwaniem się na zasadzie wierzę, że działa więc naginam postrzeganie rzeczywistości pod tym kątem i wydaje mi się, że działa. Jeśli podanie pacjentowi leków placebo, działa na niego tylko wtedy, kiedy on myśli, że mają jakieś działanie. To czy istnieją takie rzeczy w które wiara może pomóc wierzącemu samym aktem wiary?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Xqwzts
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-11-01
23:38:07

Magia w sataniźmie
Strugać pawiana na czarno odzianym, żeby położyć się spać z niczym, to jest okultyzm.  
Zrobić show, wywołać złudzenie, "zaczarować" widzów, zarobić kasę, to jest magia która działa,  
a nie machanie nożykiem przed czaszką kota, w imię czegoś, chuj wi po co,  
nic nie osiągając.  

Magia o której napisałeś nie różni się niczym od ćpania i wyobraźni, oraz efektów dziejących się, tylko w umyśle praktykującego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-11-04
00:21:06

Magia w sataniźmie
> Strugać pawiana na czarno odzianym, żeby położyć się spać z niczym, to  
> jest okultyzm.  
> Zrobić show, wywołać złudzenie, "zaczarować" widzów, zarobić kasę, to jest  
> magia która działa,  
> a nie machanie nożykiem przed czaszką kota, w imię czegoś, chuj wi po co,  
>  
> nic nie osiągając.  
>  
> Magia o której napisałeś nie różni się niczym od ćpania i wyobraźni, oraz  
> efektów dziejących się, tylko w umyśle praktykującego.  

Pacjent, któremu podajemy placebo istotnie ulega wyleczeniu tylko dlatego, że wierzy w to, że lek działa. Czy istnije w życiu jakaś inna rzecz, która podobnie się zachowuję? Wierząc w coś, otrzymujesz korzyści wynikające z samego aktu wiary. Dla większości ludzi jest to religia, choć jest to sprawa sporna. Czy istniej coś innego? Na tym pytaniu zbudujemy dalszą dyskusję.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-11-01
22:02:24

Magia w sataniźmie
> Czym jest magia w sataniźmie?

Nauka jest magią. Nie na darmo dawni alchemicy parający się "magią" stworzyli podwaliny pod takie dziedziny jak dzisiejsza chociażby chemia, fizyka czy medycyna.
Może nie zamieniają już ołowiu w złoto, ale próba wynalezienia lekarstwa na wszystkie choroby, a przynajmniej po jednym na każdą, jest wciąż aktualna. I to właśnie Ci, którzy myśleli niestandardowo, którzy nie bali się "dodać trochę magii" poczynili kroki milowe. Byli racjonalistami, ale też magami w swoich dziedzinach. Wszystko to co stworzyli, bądź wymyślili było dla nich realne, mimo że w swym zalążku wyglądało na obrazoburcze. Dlatego tak jak zmieniamy swoje widzenie świata pod wpływem "magii nauki", która z nierzeczywistej staje się realna, tak samo urealniamy bóstwa religijne i tak też możemy zmieniać się pod wpływem satanizmu. Tylko jak tu  rozumiesz satanizm: czy jako magię, czy jako twoją wewnętrzną zmianę, czy może to razem wymieszane – tylko jak? Czy Ciebie to zmienia?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-11-04
00:16:23

Magia w sataniźmie
> > Czym jest magia w sataniźmie?
>  
>  Nauka jest magią. Nie na darmo dawni alchemicy parający się "magią"  
> stworzyli podwaliny pod takie dziedziny jak dzisiejsza chociażby chemia,  
> fizyka czy medycyna.
> Może nie zamieniają już ołowiu w złoto, ale próba wynalezienia lekarstwa  
> na wszystkie choroby, a przynajmniej po jednym na każdą, jest wciąż  
> aktualna. I to właśnie Ci, którzy myśleli niestandardowo, którzy nie bali  
> się "dodać trochę magii" poczynili kroki milowe. Byli racjonalistami, ale  
> też magami w swoich dziedzinach. Wszystko to co stworzyli, bądź wymyślili  
> było dla nich realne, mimo że w swym zalążku wyglądało na obrazoburcze.  
> Dlatego tak jak zmieniamy swoje widzenie świata pod wpływem "magii nauki",  
> która z nierzeczywistej staje się realna, tak samo urealniamy bóstwa  
> religijne i tak też możemy zmieniać się pod wpływem satanizmu. Tylko jak  
> tu  rozumiesz satanizm: czy jako magię, czy jako twoją wewnętrzną zmianę,  
> czy może to razem wymieszane – tylko jak? Czy Ciebie to zmienia?

A takie spojrzenia na sprawę mi chodziło. Takie ujęcie magii właśnie.

Przedewszystkim zmianę wewnętrzną. Nie zmianę filozofii, nie zmiane stylu życia, ale pewną zmianę w postrzeganiu świata. Jasne jest, że można pasować do definicji satanisty, nie wiedząc nawet, że do takiej definicji się pasuje. Można zachowywać się jak satanista a nie nazywać siebie tym słowem. W chwili kiedy ktoś myśli o sobie ja-satanista, przyjmuje taką gombrowiczowską gębę przed samym sobą, zmienia to wewnętrzną percepcje świata. Jak każda inna forma w której próbuje się określić człowieka.  
Podobnie może być z magią. Użycie tego słowa jest nadaniem takiej formy w stosunku do świata zewnętrznego, gombrowiczowska gęba, która zamyka w całość otoczenie i przez to zmienia percepcje zewnętrzną. I teraz pytanie czy mnie to zmieniło. Angielskie słowo 'clarity' najlepiej pasuje do opisu sytuacji, kto nie przeżył niech żałuje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-11-04
09:52:30

Magia w sataniźmie
  
> jak  
> > tu  rozumiesz satanizm: czy jako magię, czy jako twoją wewnętrzną  
> zmianę,  
> > czy może to razem wymieszane – tylko jak? Czy Ciebie to  
> zmienia?
>  
> A takie spojrzenia na sprawę mi chodziło. Takie ujęcie magii właśnie.
>  
> Przedewszystkim zmianę wewnętrzną. Nie zmianę filozofii, nie zmiane stylu  
> życia, ale pewną zmianę w postrzeganiu świata. Jasne jest, że można  
> pasować do definicji satanisty, nie wiedząc nawet, że do takiej definicji  
> się pasuje. Można zachowywać się jak satanista a nie nazywać siebie tym  
> słowem. W chwili kiedy ktoś myśli o sobie ja-satanista, przyjmuje taką  
> gombrowiczowską gębę przed samym sobą, zmienia to wewnętrzną percepcje  
> świata. Jak każda inna forma w której próbuje się określić człowieka.  
> Podobnie może być z magią. Użycie tego słowa jest nadaniem takiej formy w  
> stosunku do świata zewnętrznego, gombrowiczowska gęba, która zamyka w  
> całość otoczenie i przez to zmienia percepcje zewnętrzną. I teraz pytanie  
> czy mnie to zmieniło. Angielskie słowo 'clarity' najlepiej pasuje do opisu  
> sytuacji, kto nie przeżył niech żałuje.

Tu się zgodzę, zmiana jest, może nie znacząca, ale jest. Nie znacząca (w sensie nie jakaś duża) ponieważ ja tylko utwierdziłam się w sposobie widzenia świata, do którego już jakoś tam dotarłam wcześniej. Nie mogę też powiedzieć, że wszystko mi się wyjaśniło, raczej, że mój stan skotłowania wewnętrznego trochę się "ułożył".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>