Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 bezsens istnienia
Lord Spleen 2002-11-11 - 01:56:58
 ale o co chodzi?
kanya 2002-11-11 - 22:34:19
 ale o co chodzi?
Lord Spleen 2002-11-12 - 02:28:05
 ale o co chodzi?
HaaL 2002-11-12 - 22:32:48
 ale o co chodzi?
Katera 2002-11-12 - 21:54:42
 ale o co chodzi?
Lord Spleen 2002-11-14 - 22:37:32
 ale o co chodzi?
kanya 2002-11-16 - 14:11:36
 ale o co chodzi?
Lord Spleen 2002-11-16 - 22:40:50
 ale o co chodzi?
kanya 2002-11-17 - 22:02:21
 ale o co chodzi?
Katera 2002-11-16 - 16:53:53
 ale o co chodzi?
Lord Spleen 2002-11-16 - 22:42:02
 ale o co chodzi?
Katera 2002-11-17 - 23:40:06
 ale o co chodzi?
Locutus 2002-11-22 - 00:46:07
 ale o co chodzi?
Katera 2002-11-22 - 11:59:59
 ale o co chodzi?
Locutus 2002-11-22 - 18:29:16
 ale o co chodzi?
Katera 2002-11-23 - 13:19:53
 ale o co chodzi?
Locutus 2002-11-23 - 13:47:42
 ale o co chodzi?
Katera 2002-11-23 - 15:36:43
 ale o co chodzi?
Lord Spleen 2002-11-22 - 09:52:28
 ale o co chodzi?
Adams 2002-11-16 - 22:19:43
 Camus
Lena 2002-11-12 - 21:59:18
 bezsens istnienia
Lord Spleen 2002-12-07 - 03:32:33
 "VIVE UT VIVAS" - żyj aby żyć.
DWS 2002-11-12 - 22:02:44
 "VIVE UT VIVAS" - żyj aby żyć.
Locutus 2002-11-22 - 00:53:08
 "VIVE UT VIVAS" - żyj aby żyć.
Katera 2002-11-22 - 12:01:29
 "VIVE UT VIVAS" - żyj aby żyć.
Locutus 2002-11-22 - 18:30:14
 "VIVE UT VIVAS" - żyj aby żyć.
Katera 2002-11-23 - 13:23:13
 bezsens istnienia
Dariusz 2002-11-12 - 14:47:05
 bezsens istnienia
Lord Spleen 2002-11-15 - 18:51:53
 bezsens istnienia
Dariusz 2002-11-19 - 11:53:31
 bezsens istnienia
Katera 2002-11-22 - 12:06:40
 bezsens istnienia
Dariusz 2002-11-25 - 16:30:46
 bezsens istnienia
Katera 2002-11-25 - 16:53:03
 bezsens istnienia
Dariusz 2002-11-27 - 12:13:18
 bezsens istnienia
Katera 2002-11-27 - 19:57:01
 bezsens istnienia
Dariusz 2002-11-28 - 10:15:55
 bez-sen(s)
Katera 2002-11-28 - 18:55:04
 cowieczorny rajd z lozkiem
Lena 2002-11-28 - 18:58:41
 cowieczorny rajd w lozku ;P
Katera 2002-11-28 - 19:01:27
 cowieczorny rajd w lozku ;P
Locutus 2002-11-29 - 01:02:59
 cowieczorny rajd w lozku ;P
Katera 2002-11-29 - 16:13:03
 bez-sen(s)
Dariusz 2002-11-29 - 14:41:06
 bez-sen(s)
Katera 2002-11-29 - 16:23:49
 bez-sen(s)
Dariusz 2002-12-02 - 13:43:16
 bez-sen(s)
Katera 2002-12-02 - 20:29:30
 bez-sen(s)
Dariusz 2002-12-03 - 10:27:08
 bez-sen(s)
Kain 2002-12-03 - 23:39:24
 bez-sen(s)
Dariusz 2002-12-05 - 09:20:09
 bez-sen(s)
Kain 2002-12-05 - 14:05:27
 bez-sen(s)
Dariusz 2002-12-05 - 15:14:26
 bez-sen(s)
Kain 2002-12-05 - 15:34:13
 bez-sen(s)
Katera 2002-12-03 - 23:17:42
 bez-sen(s)
Dariusz 2002-12-05 - 15:18:03
 bezsens istnienia
Matthias 2002-11-12 - 13:35:15
 oto sens
Lectus 2002-11-15 - 19:39:51
 oto sens
aguares 2002-11-15 - 20:41:13
 oto sens
Lectus 2002-11-15 - 20:51:34
 oto sens
Lord Spleen 2002-11-16 - 22:45:35
 Mundus Melancholicus
Laura 2002-11-17 - 22:20:53
 Mundus Melancholicus
Lord Spleen 2002-11-18 - 20:25:12
 Mundus Melancholicus
Katera 2002-11-22 - 12:11:55
 Mundus Melancholicus
Lord Spleen 2002-11-23 - 00:00:10
 Seize the day!!
Katera 2002-11-23 - 13:29:31
 Mundus Melancholicus
Laura 2002-11-19 - 17:12:41
 bezsens istnienia
frozen 2002-11-30 - 01:15:43
 bezsens istnienia
Locutus 2002-12-01 - 03:42:31
 bezsens istnienia
frozen 2002-12-02 - 08:28:02
 bezsens istnienia
Locutus 2002-12-02 - 18:11:16
 bezsens istnienia
frozen 2002-12-04 - 00:48:52
 bezsens istnienia
Locutus 2002-12-04 - 23:46:22
 bezsens istnienia
frozen 2002-12-07 - 01:40:07
 bezsens istnienia
Locutus 2002-12-07 - 01:44:44
 bezsens istnienia
frozen 2002-12-07 - 01:48:15
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
01:56:58

bezsens istnienia
Podziele sie z Wami tym, co trapi mnie ostatnio bardzo. Zresztą trapiło mnie to już dość długo. Jednak kiedyś nie było to aż takie ważne, i nie przykładałem do tego większej uwagi. Natomiast chodzi mi o to najprostsze pytanie : "po co istnieje ?" Często siadam w domu, wpatruje się w park po drugiej stronie ulicy i gdybam sobie. Zauważyłem że ludzi można podzielić na tych którzy czegoś szukają w życiu, a oni jeszcze dzielą sie na tych co wierzą że to znajdą i na takich którzy wiedzą, że nigdy nie znajdą tego czego szukają. Są też Ci, którzy już znaleźli i pławią się w spełnieniu - czy też błogiej satysfakcji, na chwile bądz na zawsze. No i ostatnia grupa która nie szuka niczego, nie zastanawiając się nad tym wcale - pochłonięci codziennością. Kwestia - czy z wyboru czy poprostu jest to poza granicami ich rozumowania. Choć na ogół to drugie. Nie wiem do której grupy bym się zaliczył, najbliższe mi to chyba ci co szukaja i wiedzą że nie znajdą. Mam świadomość o beznadziejności swojego położenia. Nie oszukam sam siebie. Co prawda udaje mi się osiągnąć pewne doczesne cele, lecz dają to tylko chwilę zapomnienia. Odciągają na promyk chwili uwagę. Powstaje drugie pytanie, "czy jest sens o zastanawianiu sie nad tym, czego nigdy się ostatecznie nie pozna". Tak tragiczna jest owa istota ludzka, jedyna spośród żywej materii zdająca sobie sprawę z idiotyczności swojej sytuacji. Gdy człowiek już rozłoży samego siebie na atomy, pozna wszystkie prawa, mechanizmy i procesy które zachodzą w jego ciele i zda sobie sprawę że to juz wszystko i nie ma w tym już żadnej tajemnicy czy cudu, co wtedy zrobi ?? Czy odważyłby dać sobie tak wymażoną nieśmiertelność ?? Myśle, że do tego by zdążał. Stać się wiecznym świadkiem, wręcz równym temu co sami stworzyliśmy, czyli bogiem. Miałby wtedy znacznie więcej czasu na rozmyślania i moze doszedł do odpowiedzi na najstarsze chyba pytanie (wykluczam pytania typu: co by tu zjeść itd... - które chyba były pierwsze ;) Na dzień dzisiejszy stwierdzić więc musze że za mało czasu jest mi dane aby odkryć sens istnienia. Najsensownejszym więc byłoby szukać przyjemności , unikac cierpienia. Ta filozofia wydaje się najbliższa naturze przez co i nam, jako iż jesteśmy jej dziećmi. A więc to co jest mi dane to kształtować resztki pozostałego mi istnienia. Ale to jest juz inny temat.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kanya
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-11
22:34:19

ale o co chodzi?
Niebardzo wiem, o co chodzi w Twoim poscie - o "burze i napor"? o hedonizm? w swoim profilu pisales o Nietzschem, Sartre'rze, Kierkegaardrze. Probowales Camusa? Pewnie trafilby w Twoj "spleen" i ogolny nastroj dekadencji :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-12
02:28:05

ale o co chodzi?
> Niebardzo wiem, o co chodzi w Twoim poscie - o "burze i napor"? o  
> hedonizm? w swoim profilu pisales o Nietzschem, Sartre'rze,  
> Kierkegaardrze. Probowales Camusa? Pewnie trafilby w Twoj "spleen" i  
> ogolny nastroj dekadencji :)

hmmmmm, Camusa powiadasz. Każdy dzień jest dobry żeby sie czegoś nauczyć, lecz ja ostatnio sypiam po 3 godziny. Studia, praca, takie tam doczesne sprawy, więc jakbym mógł prosić to może o jakis konkretny tytuł, główne dzieło, coś w tym rodzaju. Z góry mówię dziękuje. A co do tego hedonizmu, zastanawiałem sie czy to nihilizm zawiera się w hedoniźmie, czy odwrotnie. Drugi odnogą pierwszego ? Czy też osobne dwa nurty.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
HaaL
( mind sucker )

Wysłano:
2002-11-12
22:32:48

ale o co chodzi?
Bardzo polecam "Obcego" i potem "Upadek". Dzuma jest cholernie nudna i plytka (tak na moj gust, wiec prosze od razu psow na mnie nie wieszac ;)

HaaL
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-12
21:54:42

ale o co chodzi?
> hmmmmm, Camusa powiadasz.  
> więc jakbym mógł prosić to może o jakis konkretny tytuł, główne  
> dzieło, coś w tym rodzaju.  

eee. no - nie wymawiaj sie obowiazkami... takie rzeczy sie zna chocby z liceum... nie czytales "DŻUMY"?
wstyd!!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-14
22:37:32

ale o co chodzi?
> > hmmmmm, Camusa powiadasz.  
> > więc jakbym mógł prosić to może o jakis konkretny tytuł, główne  
> > dzieło, coś w tym rodzaju.  
>  
> eee. no - nie wymawiaj sie obowiazkami... takie rzeczy sie zna chocby z  
> liceum... nie czytales "DŻUMY"?
> wstyd!!

dobra dobra, wstyd to jest jak dziecka nie ochrzcisz ;). Czytałem dżumy kawałek ale mnie znudziła,  nie każdy musiał być w ogólniaku, żaden to wykładnik oczytania. Choć sam byłem,jednak najmniej czasu akurat poświęcałem tam na nauke , średnie tak w granicach 2,5 i 3, a teraz studiuje na 2 kierunkach i jakoś nikt nie pyta o ocene z polskiego z 2 klasy liceum. Zresztą , jak kto lubi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kanya
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-16
14:11:36

ale o co chodzi?
> > > hmmmmm, Camusa powiadasz.  
> > > więc jakbym mógł prosić to może o jakis konkretny tytuł, główne  
>  
> > > dzieło, coś w tym rodzaju.  
> >  
> > eee. no - nie wymawiaj sie obowiazkami... takie rzeczy sie zna chocby  
> z  
> > liceum... nie czytales "DŻUMY"?
> > wstyd!!
>  
> dobra dobra, wstyd to jest jak dziecka nie ochrzcisz ;). Czytałem dżumy  
> kawałek ale mnie znudziła,  nie każdy musiał być w ogólniaku, żaden to  
> wykładnik oczytania. Choć sam byłem,jednak najmniej czasu akurat  
> poświęcałem tam na nauke , średnie tak w granicach 2,5 i 3, a teraz  
> studiuje na 2 kierunkach i jakoś nikt nie pyta o ocene z polskiego z 2  
> klasy liceum. Zresztą , jak kto lubi.

na prywatnej uczelni ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-16
22:40:50

ale o co chodzi?
  
> na prywatnej uczelni ;)

Dobra dobra. Obydwie sa państwowe i dzienne. Uniwersytet i politechnika.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kanya
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-17
22:02:21

ale o co chodzi?
niby takie szerokie horyzonty, a podstaw literackich zadnych...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-16
16:53:53

ale o co chodzi?
no ale podstawowe informacje posiadac nalezy - inteligencja to nie tylko oceny czy nie-wylecenie z uczelni, ale interesowanie sie swiatem... poszerzanie wiedzy...


a 'dzume' warto przeczytac do konca...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-16
22:42:02

ale o co chodzi?
> no ale podstawowe informacje posiadac nalezy - inteligencja to nie tylko  
> oceny czy nie-wylecenie z uczelni, ale interesowanie sie swiatem...  
> poszerzanie wiedzy...

a to ja sie zgadzam , że nalezy podsiadac.  

> a 'dzume' warto przeczytac do konca...

a jak to uargumentujesz ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-17
23:40:06

ale o co chodzi?
> > a 'dzume' warto przeczytac do konca...
> a jak to uargumentujesz ?
kazda ksiazka wnosi cos do twojego zycia... a skoro 'dzuma' znalazla sie w kanonie lektur to znaczy, ze jest warta przeczytania... reszte powinienes sam wyciagnac, czytajac... nie bede tu pisac recenzji tej pozycji...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-22
00:46:07

ale o co chodzi?
> kazda ksiazka wnosi cos do twojego zycia... a skoro 'dzuma' znalazla sie w  
> kanonie lektur to znaczy, ze jest warta przeczytania...  

Jako [jeszcze :-( ] licealista zgłaszam oficjalny protest!!! Co za przeproszeniem wnoszą do mojego życia pozycje w stylu Lalka, Pan Tadeusz, czy Cierpienia młodego Werthera???

Każdy w końcu ma prawo do własnego zdania, a to że banda niedorobionych profesorów uznała, że te, a nie inne są najlepsze (a głowę dam sobie uciąć, że przynajmniej część decydentów nie przeczytała lub nie pamięta tychże pozycji), to jeszcze nie znaczy, że muszą mi się podobać i być jakimś wzorcem (a może mam usiąść i biadolić jak młody Werther?). Co jest, za przeproszeniem, Jedynie Słuszny Kanon Lektur... coś mi tu klimatem KK zalatuje...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-22
11:59:59

ale o co chodzi?
> Każdy w końcu ma prawo do własnego zdania,
tak... zgadzam sie... ale jest pewien zakres wiedzy, ktory musisz przyswoic... to tak jakbys w matematyce powiedzial, ze bedziesz sie uczyc calek od razu, bo to co wczesniej to ci sie wydaje jest niepotrzebne...

> a to że banda niedorobionych  
> profesorów uznała, że te, a nie inne są najlepsze (a głowę dam sobie  
> uciąć, że przynajmniej część decydentów nie przeczytała lub nie pamięta  
> tychże pozycji), to jeszcze nie znaczy, że muszą mi się podobać i być  
> jakimś wzorcem
nie musza ci sie podobac - twoj gust... tylko, ze jesli nie sprobujesz, to sie nie dowiesz...  

wiem, ze slowo 'lektura' przyprawia wiekszosc uczniow o wysypke i konwulsje (tez tak kiedys reagowalam), ale to sa naprawde wybitne dziela...

zgadzam sie, ze poza kanonem lektur szkolnych znajduje sie ogromna ilosc ksiazek wartych przeczytania - czasem nawet ciekawszych od lektur... ale nalezy tez wziac pod uwage ograniczonosc programu szkolnego...

a lektury nie maja nam przekazac jakiejs historyjki (sprobuj przeczytac 'jadro ciemnosci' Josepha Conrada skupiajac sie na akcji - powodzenia!!) tylko maja nam naswietlic problematyke spoleczna, filozoficzna, polityczna, gospodarcza czasow, w ktorych zostaly napisane...

>(a może mam usiąść i biadolić jak młody Werther?).
a moze bys sie skupil na jego przemysleniach i komentarzach... wiele z nich jest naprawde madrych - jesli sie w nie wczytac...
np. to, ze 'zly humor jest oznaka lenistwa'... to szczera prawda... jesli sam sie nie nastawisz pozytywnie to zawsze bedzie ci ciezko i nieprzyjemnie...

>Co jest,  
> za przeproszeniem, Jedynie Słuszny Kanon Lektur...
nie mowie o 'jedynie slusznym kanonie'... poprostu przyzwoitosc nakazuje znac Mickiewicza, Sienkiewicza. Prusa, Szymborska... ich ksztaltowaly czasy, w ktorych zyli i, co wazniejsze, ONI KSZTALTOWALI SWOJE CZASY!!

co wiecej - te dziela sie nawzajem przenikaja - nie mowie tylko o polskich lekturach (w znaczeniu ksiazkach), ale o literaturze w ujeciu swiatowym... warunki zycia w roznych epokach czesto byly podobne... to widac w literaturze... wiec mowiac o (zostanmy przy juz wspomnianym) 'jadrze ciemnosci' mozesz sie odwolac do 'lalki', czytajac T.S.Eliota - przywolasz Wyspianskiego itd... a nieznajomosc ktoregos z dziel czasem moze spowodowac, ze inne bedzie zupelnie niezrozumiale...

to nie jest kwestia narzucania zakresu wiedzy do wykucia - to jest kwestia inteligencji... dopoki sam nie nauczysz sie czytac i dobierac lektury - potrzebujesz przewodnika... (przyznaje, ze wileu nauczycieli robi podstawowy blad - zapomina, ze KAZDA interpretacja jest wlasciwa i narzucaja TYLKO jedna PRAWIDLOWA interpretacje... to glupota... to czesto zniecheca do czytania...)
  
>coś mi tu klimatem KK zalatuje...
hehe... mania przesladowcza!!

pozdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-22
18:29:16

ale o co chodzi?
Nie mówię przecież, że wszystko, co mi każą przeczytać jest fe - choćby taki "Ojciec Goriot" Balzaca był świetny... ale z drugiej strony naprawdę każdy ma inny gust, a jeżeli coś cię nie interesuje, to z reguły tego nie zapamiętujesz. No chyba, że się bardzo starasz, ale szczerze mówiąc ja już np. z takiego młodego Werthera nic zupełnie nie pamiętam... jestem biologiem, na kiego grzyba mi znajomość stosunków społecznych końca XIX wieku???

No i niestety to co napisałaś się sprawdza - większość polonistów ma wyraźnie tendencje do narzucania Jedynie Słusznej Interpretacji Utworu, a to naprawdę zniechęca nie tylko do czytania, ale i do myślenia...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-23
13:19:53

ale o co chodzi?
> Nie mówię przecież, że wszystko, co mi każą przeczytać jest fe - choćby  
> taki "Ojciec Goriot" Balzaca był świetny... ale z drugiej strony naprawdę  
> każdy ma inny gust, a jeżeli coś cię nie interesuje, to z reguły tego nie  
> zapamiętujesz.
a moze warto zmienic nastawienie - jezykiem Mickiewicza naprawde mozna sie upajac - jesli podejdziesz do ksiazki jako do czegos ciekawego, zaczniesz szukac glebszego sensu, wylapywac niuanse to to bedzie ciekawe... kto powiedzial, ze musisz czytac tylko po to, zeby zapamietac jaka rybe zjadl Wokulski...

> jestem  
> biologiem, na kiego grzyba mi znajomość stosunków społecznych końca XIX  
> wieku???
> z czystej przyzwoitosci... Fin de Siecle (czy jak sie to pisalo) to nie tylko problem wieku XIX ale i XX - my w tym zylismy... moze warto doszukac sie analogii...
pamietaj, ze historia kolem sie toczy - to co bylo prawdziwe wiele lat temu powraca...

> No i niestety to co napisałaś się sprawdza - większość polonistów ma  
> wyraźnie tendencje do narzucania Jedynie Słusznej Interpretacji Utworu, a  
> to naprawdę zniechęca nie tylko do czytania, ale i do myślenia...
no niestety... z drugiej strony - tak jak pisalam - na poczatku potrzeba przewodnika... potem zaczynasz szukac sam w odpowiednim kierunku (zeby np. uniknac nadinterpretacji...)...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-23
13:47:42

ale o co chodzi?
> kto
> powiedzial, ze musisz czytac tylko po to, zeby zapamietac jaka rybe zjadl  
> Wokulski...

... moja polonistka, która nie omieszka dać takiego pytania na sprawdzianie ze znajomości tekstu. A to zabija całą przyjemność czytania. Ale jak już mówiłem - ile ludzi, tyle różnych gustów i różnych punktów widzenia i to chyba nawet dobrze, że jeden kocha Pratchetta, drugi Mickiewicza, a trzeci nie znosi obu i zachwyca się Stephenem Kingiem, nie? Co by było, gdybyśmy wszyscy lubili to samo? Zero postępu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-23
15:36:43

ale o co chodzi?
> > kto
> > powiedzial, ze musisz czytac tylko po to, zeby zapamietac jaka rybe  
> zjadl  
> > Wokulski...  
> ... moja polonistka, która nie omieszka dać takiego pytania na  
> sprawdzianie ze znajomości tekstu.  
moja tez dala - o ile pamietam... nie pamietam tylko jak to zrobilam ze uniknelam tej kartkowki... ale mialo sie swoje sposoby w liceum - wspaniale czasy!!

>A to zabija całą przyjemność czytania.
wiem - ale popatrz tez na to z ich perspektywy - nie omowia lektury jak 3/4 klasy nie przeczytalo... a jak ich zmusic? zrobic sprawdzian!
... 'naturalna' kolej rzeczy...
(powiedziala przyszla nauczycielka...)
  
> Ale jak już mówiłem - ile ludzi, tyle różnych gustów i różnych punktów  
> widzenia i to chyba nawet dobrze, że jeden kocha Pratchetta, drugi  
> Mickiewicza, a trzeci nie znosi obu i zachwyca się Stephenem Kingiem, nie?  
> Co by było, gdybyśmy wszyscy lubili to samo? Zero postępu...
siuuur!!! ale zeby powiedziec, ze czegos nie lubisz - musisz to najpierw poznac...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-22
09:52:28

ale o co chodzi?
> > kazda ksiazka wnosi cos do twojego zycia... a skoro 'dzuma' znalazla  
> sie w  
> > kanonie lektur to znaczy, ze jest warta przeczytania...  
>  
> Jako [jeszcze :-( ] licealista zgłaszam oficjalny protest!!! Co za  
> przeproszeniem wnoszą do mojego życia pozycje w stylu Lalka, Pan Tadeusz,  
> czy Cierpienia młodego Werthera???
>  
> Każdy w końcu ma prawo do własnego zdania, a to że banda niedorobionych  
> profesorów uznała, że te, a nie inne są najlepsze (a głowę dam sobie  
> uciąć, że przynajmniej część decydentów nie przeczytała lub nie pamięta  
> tychże pozycji), to jeszcze nie znaczy, że muszą mi się podobać i być  
> jakimś wzorcem (a może mam usiąść i biadolić jak młody Werther?). Co jest,  
> za przeproszeniem, Jedynie Słuszny Kanon Lektur... coś mi tu klimatem KK  
> zalatuje...

no bo na tym ma to polegać, obok ludzi myślących po swojemu tresuje się tam stada zombich, które mają myśleć i działać w określony sposób. A więc ładnie pracować i wzorowo współżyć w społeczeństwie (nie kojarzcie sobie ;)) Takwięc garnitur lektur musi zawierać lektury które są jak najogólniej przyjmowane przez ogólny ogół ogólników ogólnych dla ogólności ogółu. Porażka, ale w takim świecie żyjemy. Odsetek jednostek zdaje sobie sprawe z tego że żyje, a reszta populacji wegetuje goniąc za dobrami doczesnymi. I tak w kółko. Smutne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adams
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-16
22:19:43

ale o co chodzi?
> no ale podstawowe informacje posiadac nalezy - inteligencja to nie tylko  
> oceny czy nie-wylecenie z uczelni, ale interesowanie sie swiatem...  
> poszerzanie wiedzy...
>  
>  
> a 'dzume' warto przeczytac do konca...
...ale nie da się zaprzeczyć że początek jest strrrrrrrrasznie nudny...też miałem chęć wyrzucić tę książkę...ale przebrnąłem...później jest lepiej...

...Adams...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lena
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-12
21:59:18

Camus
zerknij do "człowieka zbuntowanego"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-07
03:32:33

bezsens istnienia
nie mam żadnych depresji i nie potrzebuje litości, napisałem to aby dowiedzieć się czy ktoś jeszcze zadręcza się takimi pytaniami i do jakich wniosków doszedł, nie piszcie mi "zacznij coś robić" albo "wyśpij sie" lub "potnij sie". Nie o to mi chodziło.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2002-11-12
22:02:44

"VIVE UT VIVAS" - żyj aby żyć.
Eeech ta filozofia.... A po co na siłę szukać we wszystkim sensu? Czasem bark sensu jest sensem. Istnienie jest uwarunkowane cznnikami biologicznymi nie filozoficznymi, więc doszukiwanie się tutaj przeznaczenia czy sensu jest bzdurą. Żyj kolorowo. O śmierci pomyślisz jak nadejdzie. No ale ponieważ Ciebie już wtedy nie będzie, problem się sam rozwiąże.  

Pozdrowionka
DWS
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-22
00:53:08

"VIVE UT VIVAS" - żyj aby żyć.
Właśnie! Skoro tylu filozofów się biedziło nad sensem istnienia i nie ustalili jednego, zgodnego frontu, to znaczy, że tyle jest różnych celów istnienia ile jest ludzi... zwierzęta to mają łatwo, tylko o trzech rzeczach myślą: co zjeść, jak nie być zjedzonym i co przelecieć... też tak chcę...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-22
12:01:29

"VIVE UT VIVAS" - żyj aby żyć.
>zwierzęta to mają łatwo, tylko o trzech  
> rzeczach myślą: co zjeść, jak nie być zjedzonym i co przelecieć... też tak  
> chcę...

widze, ze ambitny jestes...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-22
18:30:14

"VIVE UT VIVAS" - żyj aby żyć.
Skoro takie rozwiązanie sprawdziło się w przyrodzie, to znaczy że jest słuszne. Matka Natura nie jest głupia! :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-23
13:23:13

"VIVE UT VIVAS" - żyj aby żyć.
> Skoro takie rozwiązanie sprawdziło się w przyrodzie, to znaczy że jest  
> słuszne. Matka Natura nie jest głupia! :-)
hehe... ale czlowiek to cos wiecej niz instynkt i potrzeby fizjologiczne... to jeszcze intelekt (choc sa wyjatki...heh)...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-11-12
14:47:05

bezsens istnienia
Jeśli dobrze rozumiem tak oto chęć poznania i odpowiedzenia sobie na podstawowe pytania
dotyczące ludzkiej egzystencji doprowadziły cię do pesymizmu w stylu np. Shopenhauera.
Następnie pojawia się motyw sceptycki z elementami hedonizmu (czyli coś w stylu sceptycyzmu
Renana/Pirrona)?
To wydaje mi się częste zjawisko. Pesymizm i próba ucieczki przed nim prowadzić może do wiary,
sceptycyzmu albo...śmierci.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-15
18:51:53

bezsens istnienia
> Jeśli dobrze rozumiem tak oto chęć poznania i odpowiedzenia sobie na  
> podstawowe pytania
> dotyczące ludzkiej egzystencji doprowadziły cię do pesymizmu w stylu np.  
> Shopenhauera.
> Następnie pojawia się motyw sceptycki z elementami hedonizmu (czyli coś w  
> stylu sceptycyzmu
> Renana/Pirrona)?
> To wydaje mi się częste zjawisko. Pesymizm i próba ucieczki przed nim  
> prowadzić może do wiary,
> sceptycyzmu albo...śmierci.

Hmmm, do śmierci to na pewno mi sie nie spieszy. Bądź co bądź jeszcze żyje i niech przez jakiś czas tak jeszcze pozostanie, nie jestem wiecznym pesymistą, byc może tak ta jesień na mnie podziałała. bóg to jeden wie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-11-19
11:53:31

bezsens istnienia
> Hmmm, do śmierci to na pewno mi sie nie spieszy. Bądź co bądź jeszcze żyje  
> i niech przez jakiś czas tak jeszcze pozostanie, nie jestem wiecznym  
> pesymistą, byc może tak ta jesień na mnie podziałała. bóg to jeden wie  
> ;)

Bardzo mozliwe ze to jesien. Moj kolega wpadl wlasnie w wielka depresję i niestety musi
leczyc sie juz 2. miesiac w szpitalu...Zarty zartami, ale to moze prowadzic do powaznej
choroby :(
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-22
12:06:40

bezsens istnienia
> Bardzo mozliwe ze to jesien. Moj kolega wpadl wlasnie w wielka depresję i  
> niestety musi
> leczyc sie juz 2. miesiac w szpitalu...Zarty zartami, ale to moze  
> prowadzic do powaznej
> choroby :(

pozdrow kolege!!  
ale fakt, ze depresja to choroba... tylko nie nalezy kazdego napadu zlego humoru tlumaczyc sobie depresja (znam takich)... jesli potrafisz to powinienes sprobowac sam przezwyciezyc zly nastroj...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-11-25
16:30:46

bezsens istnienia
> > Bardzo mozliwe ze to jesien. Moj kolega wpadl wlasnie w wielka  
> depresję i  
> > niestety musi
> > leczyc sie juz 2. miesiac w szpitalu...Zarty zartami, ale to moze  
> > prowadzic do powaznej
> > choroby :(
>  
> pozdrow kolege!!  
> ale fakt, ze depresja to choroba... tylko nie nalezy kazdego napadu zlego  
> humoru tlumaczyc sobie depresja (znam takich)... jesli potrafisz to  
> powinienes sprobowac sam przezwyciezyc zly nastroj...

Zauważyłem, że na różnorodne depresje są właśnie podatni ludzie z reguły nerwowi, którzy szybko się denerwuja i łatwo zepsuć im humor. Kilka niepowodzeń i załamanie gotowe. Kolegę pozdrowię, chociaż będzie się dziwił, że pozdrawia go osoba, której on nie zna :) Jego depresja jest prawdziwa, teraz czuje się lepiej, ale wcześniej miał duże problemy ze snem i był w strasznej apatii.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-25
16:53:03

bezsens istnienia
> Zauważyłem, że na różnorodne depresje są właśnie podatni ludzie z reguły  
> nerwowi, którzy szybko się denerwuja i łatwo zepsuć im humor.
bo podchodza bardzo emocjonalnie do rzeczywistosci... kazde niepowodzenie jest dla nich duzo bardziej znaczace niz dla ludzi podchodzacych do zycia z dystansem...

> Kolegę pozdrowię, chociaż będzie się  
> dziwił, że pozdrawia go osoba, której on nie zna :)
wsrod moich znajomych to normalne, ze sie pozdrawia WSZYSTKICH których ktos zna (z obcymi osobami wlacznie)... mam nadzieje, ze kolega sie ucieszy! :)

> Jego depresja jest  
> prawdziwa, teraz czuje się lepiej, ale wcześniej miał duże problemy ze  
> snem i był w strasznej apatii.
nie rozumiem, jak mozna miec problemy ze snem (ale dla mnie to hobby i wiem, ze gdybym tfu! tfu! cierpiala na bezsennosc to bylabym najnieszczesliwsza osoba na swiecie!!)...
>  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-11-27
12:13:18

bezsens istnienia
> wiem, ze gdybym tfu! tfu! cierpiala na bezsennosc to bylabym  
> najnieszczesliwsza osoba na swiecie!!)...

Ja mam problemy z zasnieciem od wielu lat i juz sie to tego przyzwyczailem, ze nie
potrafie zasnąć przed 1:00. Potem oczywiscie wymagam dlugiego snu i zeby byc wyspanym
to musze wstac okolo 11/12. Ale szkoda dnia wiec zawsze chodze niewyspany... Nawet
robilem kuracje melatoninowa przez miesiąc, ale niewiele pomogło...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-27
19:57:01

bezsens istnienia
> Ja mam problemy z zasnieciem od wielu lat i juz sie to tego  
> przyzwyczailem, ze nie
> potrafie zasnąć przed 1:00.
biedactwo!!  

> Potem oczywiscie wymagam dlugiego snu i zeby  
> byc wyspanym
> to musze wstac okolo 11/12.
no oczywiscie - trzeba to kiedys nadrobic... ja tez chodze spac ok 1.00 (ale z wlasnego wyboru) i wstawanie o 6-7 mnie zabija!!

>Nawet
> robilem kuracje melatoninowa przez miesiąc, ale niewiele pomogło...
a probowales przemeblowac pokoj? moze masz jakas zyle wodna pod lozkiem...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-11-28
10:15:55

bezsens istnienia
> > Ja mam problemy z zasnieciem od wielu lat i juz sie to tego  
> > przyzwyczailem, ze nie
> > potrafie zasnąć przed 1:00.
> biedactwo!!  
oj biednym, ja biednym...
  
> > Potem oczywiscie wymagam dlugiego snu i zeby  
> > byc wyspanym
> > to musze wstac okolo 11/12.
> no oczywiscie - trzeba to kiedys nadrobic... ja tez chodze spac ok 1.00  
> (ale z wlasnego wyboru) i wstawanie o 6-7 mnie zabija!!
Jak śpię ok 5h to występuje pewna ciekawa osobliwośc. Za dnia chodzę naturalnie niewyspany, ale ok. godz 20:00 przechodzi mi całe zmęczenie, staję się wypoczęty mimo całodniowego "wyplucia" i ponownie, paradoksalnie mam problem z zaśnięciem i tak w koło Macieju...

> >Nawet
> > robilem kuracje melatoninowa przez miesiąc, ale niewiele pomogło...
> a probowales przemeblowac pokoj? moze masz jakas zyle wodna pod >lozkiem...  

Pokazywali w tvn w "usterce" takich co zył wodnych w mieszkaniach szukali  
i każdy znajdował inne...U mnie to jest problem organizmu bo występuje w różnych miejscach.

pzdr
Darik
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-28
18:55:04

bez-sen(s)
> Jak śpię ok 5h to występuje pewna ciekawa osobliwośc. Za dnia chodzę  
> naturalnie niewyspany, ale ok. godz 20:00 przechodzi mi całe zmęczenie,  
> staję się wypoczęty mimo całodniowego "wyplucia" i ponownie, paradoksalnie  
> mam problem z zaśnięciem i tak w koło Macieju...
tak - tez to zauwazylam... ale to tez jest kwestia przyzwyczajenia organizmu - nastawia sie na taki a nie inny rizklad dnia i 'normalnie' w nim funkcjonuje...  

> Pokazywali w tvn w "usterce" takich co zył wodnych w mieszkaniach szukali  
> i każdy znajdował inne...U mnie to jest problem organizmu bo występuje w  
> różnych miejscach.
ale mozesz poexperymentowac z ustawieniem lozka... co Ci szkodzi - wiekszych problemow z zasnieciem miec nie bedziesz ;)

Katiusza
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lena
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-28
18:58:41

cowieczorny rajd z lozkiem
> ale mozesz poexperymentowac z ustawieniem lozka... co Ci szkodzi -  
> wiekszych problemow z zasnieciem miec nie bedziesz ;)


   a nawet wogole ich nie powinien miec-  taki wysilek fizyczny moze czleka umeczyc, ze padnie do rana  :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-28
19:01:27

cowieczorny rajd w lozku ;P
>    a nawet wogole ich nie powinien miec-  taki wysilek fizyczny moze  
> czleka umeczyc, ze padnie do rana  :)

no... tylko jak miesnie bola to niestety nie spi sie za fajnie...  

ale wpadlam na jeszcze jeden sposob na bezsennosc... kobieta (najpierw wymeczy, a potem sie mozna w nia wtulic i momentalnie czlowie odplywa w kraine marzen... sennych)
prawda?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-29
01:02:59

cowieczorny rajd w lozku ;P
To daj mi jakąś kobietę - sprawdzę. Bo od kłopotów ze spaniem to ja jestem specem (od  kłopotów z kobietami też). Nie mogę zasnąć przed trzecią w nocy, potem w dzień walę się na ryj, muszę się zdrzemnąć... a swojego czasu sypiałem tylko w dzień - przychodziłem ze szkoły i kładłem się na 7-8h... a w nocy buszowałem w sieci...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-29
16:13:03

cowieczorny rajd w lozku ;P
> To daj mi jakąś kobietę - sprawdzę. Bo od kłopotów ze spaniem to ja jestem  
> specem (od  kłopotów z kobietami też).  

eee.. to jest tak jak z przesuwaniem lozka - musisz sam popracowac i sobie znalezc kobiete... zmeczysz sie szukaniem, zmeczy cie kobieta i sen jak sie patrzy...

i kolejny raz powtarzam... zmiana trybu zycia to podstawa... skoro sie przyzwyczailes do spania w dzien a smerfowania po sieci w nocy to co sie dziwisz ze Twoj organizm sie przestawil...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-11-29
14:41:06

bez-sen(s)
> > Pokazywali w tvn w "usterce" takich co zył wodnych w mieszkaniach  
> szukali  
> > i każdy znajdował inne...U mnie to jest problem organizmu bo  
> występuje w  
> > różnych miejscach.
> ale mozesz poexperymentowac z ustawieniem lozka... co Ci szkodzi -  
> wiekszych problemow z zasnieciem miec nie bedziesz ;)

Ale pokój nie jest za duży na takie rewolucje, lepiej może na siłę przestawiać rytm i stosować techniki relaksacyjne (zwykle jestem i tak zbyt odporny i oczy same się otwierają jakbym miał kwas pod powiekami). Najgorsze jest to że jak nie chce mi się spać to próbuje na maksa wykorzystać ten czas i się czymś zająć, czas upływa, a potem rano trzeba za to zapłacić...
  
> Katiusza
:))))))))))) ta wariacja jak na razie podoba mi się najbardziej

Darks  





spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-29
16:23:49

bez-sen(s)
> Ale pokój nie jest za duży na takie rewolucje,  
zawsze jakos sie da ustawis.. najwyzej wywal biurko (po co Ci?) ;)

>lepiej może na siłę  
> przestawiać rytm i stosować techniki relaksacyjne (zwykle jestem i tak  
> zbyt odporny i oczy same się otwierają jakbym miał kwas pod powiekami).
to nie jest glupi pomysl - sprobuje jeszcze autosugestie i wizualizacje... (i jesli probujesz LD to przestan - to wyrywa z normalnego rytmu snu - przynejmniej do czasu jak sie nie ma wprawy)
  
> Najgorsze jest to że jak nie chce mi się spać to próbuje na maksa  
> wykorzystać ten czas i się czymś zająć, czas upływa, a potem rano trzeba  
> za to zapłacić...
no - bo jak juz sie czyms zajmiesz to sie dodatkowo wybijasz ze snu... szkoda, ze wam lektur na studiach nie zadaja - jakbys polozyl sie do lozka z jakas na maxa nudna ksiazka to momentalnie zasypiasz... proponuje cos z lit. angielskiej (jakies 'Wichrowe Wzgorza' czy inna wiktorianska powiesc-cegle)... a z polskich - moze 'syzyfowe prace' Zeromskiego... sen-gwarantowany...

> > Katiusza
> :))))))))))) ta wariacja jak na razie podoba mi się najbardziej  
:)

Kasicha... (juz nie pamietam, ktorych uzywalam, a ktorych nie... jesli sie powtorze to sorki... musze zaczac odhaczac na liscie...) ;)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-12-02
13:43:16

bez-sen(s)
> to nie jest glupi pomysl - sprobuje jeszcze autosugestie i wizualizacje...  
> (i jesli probujesz LD to przestan - to wyrywa z normalnego rytmu snu -  
> przynejmniej do czasu jak sie nie ma wprawy)
próbowałem wszystkiego, a LD kiedyś się bawiłem i już od dawna się w to nie bawię.  
  
> no - bo jak juz sie czyms zajmiesz to sie dodatkowo wybijasz ze snu...  
> szkoda, ze wam lektur na studiach nie zadaja  
No to prawda, nie zadają, a te co się czyta wymagają dużej koncentracji, wiec z zaśnięcia nici...

> jakbys polozyl sie do lozka  
> z jakas na maxa nudna ksiazka to momentalnie zasypiasz... proponuje cos z  
> lit. angielskiej (jakies 'Wichrowe Wzgorza' czy inna wiktorianska  
> powiesc-cegle)... a z polskich - moze 'syzyfowe prace' Zeromskiego...  
> sen-gwarantowany...
spróbuję, ale najgorzej jak mnie wciągnie i będe czytał do rana ;)

> Kasicha... (juz nie pamietam, ktorych uzywalam, a ktorych nie... jesli sie  
> powtorze to sorki... musze zaczac odhaczac na liscie...) ;)  
Było!

pzdr
Dariuszenista
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-02
20:29:30

bez-sen(s)
> > szkoda, ze wam lektur na studiach nie zadaja  
> No to prawda, nie zadają, a te co się czyta wymagają dużej koncentracji,  
> wiec z zaśnięcia nici...

nie mow, ze te ksiazki sa az tak pasjonujace... wszystkie ksiazki wymagaja skupienia i koncentracji - tylko niektore nie potrafia utrzymac czlowieka przytomnego ;)

>moze 'syzyfowe prace' Zeromskiego...  
> > sen-gwarantowany...
> spróbuję, ale najgorzej jak mnie wciągnie i będe czytał do rana ;)

recze Ci, ze nie dasz rady - chyba, ze jakis masochista jestes...
jestes? ;)
  
Katarzynka
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-12-03
10:27:08

bez-sen(s)
> > > szkoda, ze wam lektur na studiach nie zadaja  
> > No to prawda, nie zadają, a te co się czyta wymagają dużej  
> koncentracji,  
> > wiec z zaśnięcia nici...
> nie mow, ze te ksiazki sa az tak pasjonujace... wszystkie ksiazki wymagaja  

Jak są jakieś nudne, to te co trącają humanami np. jakieś o systemach operacyjnych czy z inzynierii oprogramowania, czy takie jak powinien oszukiwac programista swojego klienta, zeby dobrze na tym wyszedl...Im bardziej abstrakcyjne tym trudniej o nudę. A weźmy taką "Matematykę konkretną", lepiej nie otwierać bo dnia zabraknie...:)

> tylko niektore nie potrafia utrzymac czlowieka  
> przytomnego ;)

Ale jest cos takiego jak lekka lektura, która nie wymaga dużego wysiłku, czytanie leci jak woda, a książka nie ma dużej wartości.

> >moze 'syzyfowe prace' Zeromskiego...  
> > > sen-gwarantowany...
> > spróbuję, ale najgorzej jak mnie wciągnie i będe czytał do rana ;)
>  
> recze Ci, ze nie dasz rady - chyba, ze jakis masochista jestes...
> jestes? ;)
Syzyfowe akurat chyba czytałem w podstawówce, teraz sobie przypominam, tak mnie zafascynowało, ze napisałem potem wypracowanie na 4 strony kancelaryjnego co na tamte lata było szokujące (przynajmniej dla tamtej klasy).
Co do masochisty, to coraz częściej mi ktoś mówi, że jestem :) Ale ja się nie zgadzam, po prostu czasami się nad czymś uprę i zamęczam się na śmierć. O! na przykład dzisiaj. Spałem tylko 45 minut. Całą noc pracowałem nad pewnymi dwoma zadaniami, a czas mi upłynął tak szybko, że położyłem się o 6:15 i wstałem 7, aby udać się na ranny wykład. Nawet dobrze się czuję i odkryłem pewną prawidłowość - moje zmęczenie z niewyspania zależy bardziej od godziny wstawania niż godzin przeznaczonych na sen.

Darcula
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kain
( k|D|j )

zdjecie

Wysłano:
2002-12-03
23:39:24

bez-sen(s)
>A weźmy taką "Matematykę  
> konkretną", lepiej nie otwierać bo dnia zabraknie...:)

Konkretna czy dyskretna?:)

Ja czytam w wolnych chwilach "Zaginiony wyklad Feynmana" - z kartka i olowkiem:) Wyjasnia elementarna geometria dlaczego planety poruszaja sie po elipsach (ostatni robil to Newton, od tego czasu wszyscy uzywaja rachunku rozniczkowego:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-12-05
09:20:09

bez-sen(s)
> >A weźmy taką "Matematykę  
> > konkretną", lepiej nie otwierać bo dnia zabraknie...:)
>  
> Konkretna czy dyskretna?:)
>  
Mam obie :) Ale konkretna jest dużo ciekawsza. To połączenie ciągłej matematyki - (od continious) i dyskretnej (discrete), przy zdecydowanym odchyle w tę druga stronę. Książka nie ukrywam bywa trudna, ale jest bardzo nietypowo napisania, na marginesie są ciągle umieszczane komentarze uczniów (zazwyczaj humorystyczne) dotyczące omawianych zaganień.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kain
( k|D|j )

zdjecie

Wysłano:
2002-12-05
14:05:27

bez-sen(s)
> Mam obie :) Ale konkretna jest dużo ciekawsza. To połączenie ciągłej  
> matematyki - (od continious) i dyskretnej (discrete), przy zdecydowanym  
> odchyle w tę druga stronę. Książka nie ukrywam bywa trudna, ale jest  
> bardzo nietypowo napisania, na marginesie są ciągle umieszczane komentarze  
> uczniów (zazwyczaj humorystyczne) dotyczące omawianych zaganień.  

Ah, to musze sie przyznac, ze o matematyce konkretnej jakos nie slyszalem, stad moje zdziwienie:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-12-05
15:14:26

bez-sen(s)
> Ah, to musze sie przyznac, ze o matematyce konkretnej jakos nie slyszalem,  
> stad moje zdziwienie:)

Nic dziwnego bo nie ma takiego dzialu w matematyce, to tylko nazwa książki :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kain
( k|D|j )

zdjecie

Wysłano:
2002-12-05
15:34:13

bez-sen(s)
> Nic dziwnego bo nie ma takiego dzialu w matematyce, to tylko nazwa książki  
> :)

Hehe,i wszystko jasne:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-03
23:17:42

bez-sen(s)
> Jak są jakieś nudne, to te co trącają humanami np. jakieś o systemach  
> operacyjnych czy z inzynierii oprogramowania, czy takie jak powinien  
> oszukiwac programista swojego klienta, zeby dobrze na tym wyszedl...Im  
> bardziej abstrakcyjne tym trudniej o nudę. A weźmy taką "Matematykę  
> konkretną", lepiej nie otwierać bo dnia zabraknie...:)

nie mialam jeszcze (watpliwej) przyjemnosci zetknac sie z takimi lekturkami - ale wszystko przede mna ;)
na pewno kiedys nadrobie wiedze informatyczna (powiedz, ze we mnie wierzysz!! - a jak nie Ty to Liva chociaz)
  
> Ale jest cos takiego jak lekka lektura, która nie wymaga dużego wysiłku,  
> czytanie leci jak woda, a książka nie ma dużej wartości.

istnieja takie co sie bardzo latwo czyta a i tak wiele do zycia wnosza... ale to zwykle jest sprawa indywidualna - kazdy ma inne preferencje odnosnie stylu pisania...

> Syzyfowe akurat chyba czytałem w podstawówce, teraz sobie przypominam, tak  
> mnie zafascynowało, ze napisałem potem wypracowanie na 4 strony  
> kancelaryjnego co na tamte lata było szokujące (przynajmniej dla tamtej  
> klasy).

ja czytalam chyba ze trzy razy - i tylko raz do konca... niestety styl Zeromskiego mnie przerasta...

>O! na przykład dzisiaj. Spałem tylko 45 minut. Całą noc pracowałem  
> nad pewnymi dwoma zadaniami, a czas mi upłynął tak szybko, że położyłem  
> się o 6:15 i wstałem 7, aby udać się na ranny wykład. Nawet dobrze się  
> czuję i odkryłem pewną prawidłowość - moje zmęczenie z niewyspania zależy  
> bardziej od godziny wstawania niż godzin przeznaczonych na sen.

no - to czasem tak dziala... ja chocbym spala 12 godzin to o 6.30 mam ogromne trudnosci ze wstaniem... co innego wstawanie o 12.00 po godzinie snu ;)

Kasiaja
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2002-12-05
15:18:03

bez-sen(s)
> nie mialam jeszcze (watpliwej) przyjemnosci zetknac sie z takimi  
> lekturkami - ale wszystko przede mna ;)
> na pewno kiedys nadrobie wiedze informatyczna (powiedz, ze we mnie  
> wierzysz!! - a jak nie Ty to Liva chociaz)

Oczywiście, masz u mnie wsparcie. Jednak nie musisz wypływać od razu na szerokie
wody. Wszystko łączy się ściśle z matematyką, a jak matmy nie lubisz to ciężko
poznawać informatykę "głęboko".

> istnieja takie co sie bardzo latwo czyta a i tak wiele do zycia wnosza...  
> ale to zwykle jest sprawa indywidualna - kazdy ma inne preferencje  
> odnosnie stylu pisania...

To fakt.
  
> ja czytalam chyba ze trzy razy - i tylko raz do konca... niestety styl  
> Zeromskiego mnie przerasta...

Zdecydowanie to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej :)
  
> no - to czasem tak dziala... ja chocbym spala 12 godzin to o 6.30 mam  
> ogromne trudnosci ze wstaniem... co innego wstawanie o 12.00 po godzinie  
> snu ;)

Czyli nie jestem odosobniony :)

Daro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Matthias
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-12
13:35:15

bezsens istnienia
> Natomiast chodzi mi o to najprostsze pytanie : "po co istnieje ?"  
    Na to pytanie nie ma jednej dopowiedzi, każdy pewnie mógłby tu coś dodać od siebie. Ale wydaje mi sie ze prawda jest taka: egzystencja ludzka (jak każdego zwierzaka) nie ma innego celu niż przekazanie swoich genów do następnego pokolenia :) Kurka, jesteśmy tylko małpami posiadającymi większy mózg a to nie jest powód aby sens naszego istnienia był inny niż Gibbona ;P  
> Tak tragiczna jest owa istota ludzka, jedyna  
> spośród żywej materii zdająca sobie sprawę z idiotyczności swojej  
> sytuacji.  
    Tu nie pozostaje nic innego tylko pogodzić się z tą "sytuacją". Chociaż ja tu tragizmu nie widze :)
> Najsensownejszym więc byłoby szukać  
> przyjemności , unikac cierpienia. Ta filozofia wydaje się najbliższa  
> naturze przez co i nam, jako iż jesteśmy jej dziećmi. A więc to co jest mi  
> dane to kształtować resztki pozostałego mi istnienia.
    Więc masz już zajęcie do końca Twych dni :) Życzę powodzenia w "kształtowaniu" resztek :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-15
19:39:51

oto sens
Ja znalazłem sens zycia: siedze na dupie i grzebie w nosie, a jak Mi sie znudzi zo zmieniam kolejność!!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-15
20:41:13

oto sens
> Ja znalazłem sens zycia: siedze na dupie i grzebie w nosie, a jak Mi sie  
> znudzi zo zmieniam kolejność!!
Tym samym palcem????;PPP...siedzenie na nosie musi być niewygodne?:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-15
20:51:34

oto sens
> > Ja znalazłem sens zycia: siedze na dupie i grzebie w nosie, a jak Mi  
> sie  
> > znudzi zo zmieniam kolejność!!
> Tym samym palcem????;PPP...siedzenie na nosie musi być niewygodne?:)))

z palcem w dupie, Agi :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-16
22:45:35

oto sens
> > > Ja znalazłem sens zycia: siedze na dupie i grzebie w nosie, a  
> jak Mi  
> > sie  
> > > znudzi zo zmieniam kolejność!!
> > Tym samym palcem????;PPP...siedzenie na nosie musi być  
> niewygodne?:)))
>  
> z palcem w dupie, Agi :)))

no dziekuje, dziękuje - rozwialiście moje wątpliwości. A ja sie tyle lat meczyłem, a odpowiedź była obok mnie. Teraz wstaje rano i dłubie w nosie siedząc na dupie, to rzeczywiscie poszeżyło moje horyzonty i doprowadziło do rozwiązania. Dawno temu, pewnien filozof poradził mi abym pluł i łapał, lub też rozebrał sie i pilnował rzeczy, ale te szkoły jakoś nie doprowadziły mnie do celu. Jeszcze raz dziękuje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Laura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-17
22:20:53

Mundus Melancholicus
Ach, słodka melancholia... Zatopienie się w smutku, poczuciu bezsensowności istnienia, rozmyślaniu o śmierci... Ale nie tylko – melancholia ma wiele odmian i aspektów. Wiesz, jeśli jesteś aż tak przygnębiony to lepiej nie czytaj już Kierkegaarda, Sartre'a, Schopenhauera, i innych smutasów ;) Już sama ich lektura doprowadza do najczarniejszej rozpaczy... a na sam widok dzieł Sartre'a można dostać mdłości ;) Starożytni i renesansowi uczeni i filozofowie (jak choćby Robert Burton, autor najbardziej monumentalnego dzieła w tej dziedzinie) proponowali wiele niezwykle skutecznych terapii na melancholiczny nastrój: wino dobrego gatunku, spacer na świeżym powietrzu, dobrą muzykę, aktywność fizyczną, gorącą kąpiel, herbatki ziołowe oraz seks :) Wypróbuj – zapewniam Cię, że zadziała. W razie gdyby nie zadziałała od razu, terapię należy powtarzać systematycznie :)

"All my joys to this are folly, nothing so sweet as melancholy"...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-18
20:25:12

Mundus Melancholicus
hmmm, nie nażekam na brak tych melancholicznych zabiegów, szczególnie to wino i sex jakoś tak przyjemnie mi sie kojarzą. Ale muszę Ci powiedzieć, że ile bym nie wypił i ile tego drugiego to wcześniej czy później wraca to obezwładniające uczucie beznadziejności. Nawet nie wiesz jak chętnie oddałbym komuś te moje wyimaginowane problemy i zatopił sie w słodkim zaspokajaniu owych melancholicznych czynności, które tak jednym tchem wymieniłaś. Nie rozumiem tylko po co te ziołowe herbatki ???
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-22
12:11:55

Mundus Melancholicus
>Ale muszę Ci powiedzieć,  
> że ile bym nie wypił i ile tego drugiego to wcześniej czy później wraca to  
> obezwładniające uczucie beznadziejności.  
za slabo sie starasz... po prostu nie chce ci sie wyjsc z dolka - to tak milo jak nie musisz sie do nikogo odzywac, kiedy mozesz posiedziec samemu, wlaczyc glosna musyke, nie usmiechac sie i kiedy ludzie sie nad toba lituja - no bo przeciez ty masz tyle problemow!!
to takie proste...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lord Spleen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-23
00:00:10

Mundus Melancholicus
> >Ale muszę Ci powiedzieć,  
> > że ile bym nie wypił i ile tego drugiego to wcześniej czy później  
> wraca to  
> > obezwładniające uczucie beznadziejności.  
> za slabo sie starasz... po prostu nie chce ci sie wyjsc z dolka - to tak  
> milo jak nie musisz sie do nikogo odzywac, kiedy mozesz posiedziec samemu,  
> wlaczyc glosna musyke, nie usmiechac sie i kiedy ludzie sie nad toba  
> lituja - no bo przeciez ty masz tyle problemow!!
> to takie proste...
wyjść z dołka ??? uczynisz mnie nieśmiertelnym ??? odkryjesz przedemną sens wszechświata ?? to takie proste ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-23
13:29:31

Seize the day!!
> wyjść z dołka ??? uczynisz mnie nieśmiertelnym ??? odkryjesz przedemną  
> sens wszechświata ?? to takie proste ...  
a po co sie tym zadreczac... zacznij zyc zamiast skupiac sie na tym co moze byc, ale nie bedzie, albo byc nie moze... zyj!! ciesz sie chwila... skup sie na sobie i radosci zycia!!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Laura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-19
17:12:41

Mundus Melancholicus
Nie rozumiem tylko po co te ziołowe herbatki ???  


To po większych ilościach wina... ;)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
frozen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-11-30
01:15:43

bezsens istnienia
> Podziele sie z Wami tym, co trapi mnie ostatnio bardzo. Zresztą trapiło  
> mnie to już dość długo. Jednak kiedyś nie było to aż takie ważne, i nie  
> przykładałem do tego większej uwagi. Natomiast chodzi mi o to najprostsze  
> pytanie : "po co istnieje ?" Często siadam w domu, wpatruje się w park po  
> drugiej stronie ulicy i gdybam sobie. Zauważyłem że ludzi można podzielić  
> na tych którzy czegoś szukają w życiu, a oni jeszcze dzielą sie na tych co  
> wierzą że to znajdą i na takich którzy wiedzą, że nigdy nie znajdą tego  
> czego szukają. Są też Ci, którzy już znaleźli i pławią się w spełnieniu -  
> czy też błogiej satysfakcji, na chwile bądz na zawsze. No i ostatnia grupa  
> która nie szuka niczego, nie zastanawiając się nad tym wcale - pochłonięci  
> codziennością. Kwestia - czy z wyboru czy poprostu jest to poza granicami  
> ich rozumowania. Choć na ogół to drugie. Nie wiem do której grupy bym się  
> zaliczył, najbliższe mi to chyba ci co szukaja i wiedzą że nie znajdą. Mam  
> świadomość o beznadziejności swojego położenia. Nie oszukam sam siebie. Co  
> prawda udaje mi się osiągnąć pewne doczesne cele, lecz dają to tylko  
> chwilę zapomnienia. Odciągają na promyk chwili uwagę. Powstaje drugie  
> pytanie, "czy jest sens o zastanawianiu sie nad tym, czego nigdy się  
> ostatecznie nie pozna". Tak tragiczna jest owa istota ludzka, jedyna  
> spośród żywej materii zdająca sobie sprawę z idiotyczności swojej  
> sytuacji. Gdy człowiek już rozłoży samego siebie na atomy, pozna wszystkie  
> prawa, mechanizmy i procesy które zachodzą w jego ciele i zda sobie sprawę  
> że to juz wszystko i nie ma w tym już żadnej tajemnicy czy cudu, co wtedy  
> zrobi ?? Czy odważyłby dać sobie tak wymażoną nieśmiertelność ?? Myśle, że  
> do tego by zdążał. Stać się wiecznym świadkiem, wręcz równym temu co sami  
> stworzyliśmy, czyli bogiem. Miałby wtedy znacznie więcej czasu na  
> rozmyślania i moze doszedł do odpowiedzi na najstarsze chyba pytanie  
> (wykluczam pytania typu: co by tu zjeść itd... - które chyba były pierwsze  
> ;) Na dzień dzisiejszy stwierdzić więc musze że za mało czasu jest mi dane  
> aby odkryć sens istnienia. Najsensownejszym więc byłoby szukać  
> przyjemności , unikac cierpienia. Ta filozofia wydaje się najbliższa  
> naturze przez co i nam, jako iż jesteśmy jej dziećmi. A więc to co jest mi  
> dane to kształtować resztki pozostałego mi istnienia. Ale to jest juz inny  
> temat.


Masz chyba zbyt duzo wolnego czasu i nie wiesz co masz z soba zrobic. Przyjemnie jest zanuzyc sie w rozmyslaniach i uzalac sie nad soba. Widocznie nie masz wiekszych problemow  niz tworzenie sobie komedii. Podoba mi sie cel zycia wedlug Lectusa hehe ;). Wkurza mnie beznadziejne gadanie, mialczenie "po co to wszystko?" itd itp.
Nie znaczy to ze i ja nie mam czasem dolka. Kazdy, kto choc troche mysli predzej czy pozniej zadaje sobie to pytanie. Czy istnieje cel uniwersalny - nie wiem. Ale kazdy moze sobie znalezc wlasny cel.
Rzeczywistosc ksztaltuje ciebie, tak samo i ty mozesz ksztaltowac rzeczywistosc. To jak sie czujesz zalezy tylko od ciebie i od tego, co myslisz. Banalne, co? Ale kazdy sam musi do tego dojsc. Brakuje ci czegos to znajdz to. Latwo jest mowic o tym wszystkim co napisales, trudniej ruszyc tylek i cos zrobic, wlozyc troche wysilku. Nikt przeciez nie mowil, ze bedzie sielanka. Nie oznacza to, ze nie znajdziesz to, czego szukasz. To nie bedzie dzis, a jutro... sam sie przekonasz co zycie ma dla ciebie. Sam odpowiesz sobie na swoje pytania kiedy bedziesz na to gotowy.
To tyle moralow. A i dobrze by bylo jakbys skontaktowal sie z psychologiem. Jestes wrazliwy i sporo myslisz - to nie zawsze bywa dobre. Poczatek depresji, a moze dawno sie zaczela.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-01
03:42:31

bezsens istnienia
Mam doła. I co z tego. Biorę nóż, tnę się, patrzę, jak krew spływa na podłogę, łapię fazę i od razu mi się robi lepiej. :-/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
frozen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-02
08:28:02

bezsens istnienia
> Mam doła. I co z tego. Biorę nóż, tnę się, patrzę, jak krew spływa na  
> podłogę, łapię fazę i od razu mi się robi lepiej. :-/


hehe niezle
a co jak zabraknie ci miejsca na rekach ?:P

a tak na marginesie to nie wiesz ze nie przelewa sie swojej krwi, zwlaszcza bez waznego powodu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-02
18:11:16

bezsens istnienia
> hehe niezle
> a co jak zabraknie ci miejsca na rekach ?:P

To mam jeszcze nogi ;-)

A krew? Dlaczego nie przelewa się jej bez ważnego powodu? To moja krew, więc mogę z nią robić, co chcę... a poza tym jeżeli się ciąć, to tylko z ważnego powodu. Chociaż tak z perspektywy patrząc takie chlastanie się podpada pod Ogólnie Przyjęty Deklizm ;-)

-----------------------
Ogólnie przyjęty dekiel.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
frozen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-04
00:48:52

bezsens istnienia
Co do krwi i jej przelewania to pisac mozna by wiele. W skrocie krwi jest moc, czesc twojej mocy. Czy jestes pewnien, ze jakas larwa uknuta z twoich lekow, bolu i nienawisci nie zywi sie nia. Brzmi moze troche smiesznie.
Ciecie moze stac sie nalogiem tak samo jak fajki czy cos innego.

no tak masz jeszcze nogi, no i cala reszte. hehe ciekawe jak bedziesz wygladac za pare lat......
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-04
23:46:22

bezsens istnienia
Jak przedstawiciel plemienia afrykańskiego - tam się tnie dla ozdoby...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
frozen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-07
01:40:07

bezsens istnienia
> Jak przedstawiciel plemienia afrykańskiego - tam się tnie dla ozdoby...

soro juz i tak sie tniesz to czy nie lepiej oddac komus sowja krew ? :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-07
01:44:44

bezsens istnienia
A co? Wampir? ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
frozen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-07
01:48:15

bezsens istnienia
> A co? Wampir? ;-)

nie musze przeciez mowic o sobie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>