| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Ashmodai [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-08-09 22:28:43 |
Samobójstwo w sataniźmie Czytając FAQ zwróciłem uwagę na opis stosunku satanizmu do samobójstwa. Zastanawia mnie dlaczego według autora tego tekstu satanista (albo ogólnie człowiek samodzielnie myślący) nie może odebrać sobie życia jeśli dojdzie do wniosku, że właśnie to będzie dla niego dobre. Skoro każdy człowiek ma prawo decydować o swoim życiu (a według satanizmu ma, oczywiście w pewnych granicach, które wyznacza życie innych ludzi) to dlaczego nie miałby decydować o tym kiedy to swoje życie ma zakończyć? Rozumiem, że dla satanisty życie 'powinno' być najwyższą wartością, ale moim zdaniem samobójstwo nie koniecznie musi oznaczać brak dla niego szacunku. Może być podyktowane np. pragnieniem wolności, niechęcią bycia zdanym na łaskę innych (myślę tu o np. o sparaliżowanych lub chorych wymagających ciągłej opieki), lub po prostu... ciekawością. Wydaje mi się też, że eutanazja jest właściwie bardzo podobna do samobójstwa (przyzwolenie na to żeby ktoś nie zabił, a nawet proszenie go o to), a jednak autor FAQ ma o niej zupełnie inne zdanie: "Człowiek, będąc istotą wolną i najwyższym dla siebie autorytetem ma prawo zadecydować o zakończeniu swojego życia w obliczu nieuchronnych cierpień spowodowanych chorobą, wobec której współczesna medycyna jest bezradna. " Skoro człowiek jest istotą wolną to dlaczego tylko w obliczu cierpień spowodowanych nieuleczalną chorobą może zdecydować się na zakończenie swojego życia? A co z cierpieniami nie fizycznymi? I dlaczego musi w ogóle cierpieć żeby taka decyzja była hmm akceptowalna w świetle satanistycznych reguł, wskazówek? |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-08-11 17:31:05 |
Samobójstwo w sataniźmie Moim zdaniem, popełnienie samobójstwa wcale nie przeczy afirmacji życia i nie podważa jego wartości. Jeżeli cierpi się codziennie, jeżeli każda chwila boli i nie ma szans na jakąkolwiek poprawę, człowiek ma prawo przerwać ten koszmar. Eutanazja jest tchórzostwem, jest zrzucaniem odpowiedzialności za odebranie życia na innego człowieka. Abstrahując od naszego porąbanego prawa i zasad xiańskich wkradających się w każdą dziedzinę życia, personel medyczny powinien udostępnić w przypadku nieuleczalnej choroby leki przerywające życie w kroplówce, aby pacjent, sam uruchomiając ich podanie, zdecydował kiedy "to" się stanie. Nieludzkie i ograniczające wolność jest zmuszanie człowieka do nieustannego cierpienia. Jeżeli ktoś chce żyć w ten sposób, jego wybór. Moim prawem jest decydować o tym, kiedy chcę zakończyć życie w przypadku, gdy stało się ono wegetacją, niemającą nic wspólnego z satanistyczną jego afirmacją. Gothic |
|
Ashmodai [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-08-12 14:13:33 |
Samobójstwo w sataniźmie Nigdy nie patrzyłem w ten sposób na eutanazję, ale zgadzam się z tobą. Skoro człowiek ma świadomość, że i tak zaraz umrze to co go powstrzymuje przed tym żeby samemu zakończyć swoje życie? Ból raczej nie skoro środki uśmiercające podaje się zazwyczaj w kroplówce. Religia? Też chyba nie skoro pacjent musi wyrazić na eutanazję zgodę i to w stanie pełnej świadomości, a więc nie można powiedzieć potem, że miał coś z głową. W Szwajcarii chory, który decyduje się na eutanazję, dostaje śmiertelną dawkę leków nasennych, ale musi je przyjąć sam. Myślę, że takie rozwiązanie sprawy jest mniej kontrowersyjne etycznie i bardziej ludzkie. Ale wracając do samobójstwa, nazywającego się samobójstwem, mówisz tylko o przypadku gdy człowiek jest poddany cierpieniu (tak fizycznym jak i psychicznym o ile dobrze zrozumiałem). Oczywiście zgadzam się, że człowiek w takim wypadku ma pełne prawo decydować o tym czy zakończy swoje życie czy nie, ale czy człowiek cierpiący jest właściwie do końca obiektywny, świadomy tego co robi? Koncentruje się na bólu i na tym żeby go jak najszybciej zakończyć. Nie 'odbieram' nikomu prawa do takiej decyzji, ale mam wrażenie, że powinna być ona podejmowana bardziej 'na zimno'. Przemyślane i zaplanowane samobójstwo wydaje mi się bardziej godne osoby myślącej. Nabiera też wtedy jakiegoś takiego mistycznego wymiaru (np. samobójstwo Kiryłowa w 'Biesach'). |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-08-12 16:06:18 |
Samobójstwo w sataniźmie > > Ale wracając do samobójstwa, nazywającego się samobójstwem, mówisz tylko o > przypadku gdy człowiek jest poddany cierpieniu (tak fizycznym jak i > psychicznym o ile dobrze zrozumiałem). Oczywiście zgadzam się, że człowiek > w takim wypadku ma pełne prawo decydować o tym czy zakończy swoje życie > czy nie, ale czy człowiek cierpiący jest właściwie do końca obiektywny, > świadomy tego co robi? Koncentruje się na bólu i na tym żeby go jak > najszybciej zakończyć. Nie 'odbieram' nikomu prawa do takiej decyzji, ale > mam wrażenie, że powinna być ona podejmowana bardziej 'na zimno'. ************************************************************************ Tylko takie samobójstwo nie jest DLA MNIE zaprzeczeniem afirmacji życia i jest zgodne z moimi satanistycznymi zasadami. Cierpienie, które nie ma końca, od którego nie można się uwolnić jest dla mnie powodem do przecięcia nici życia. Nie miałam na myśli spontanicznego odebrania sobie życia, ale godne odejście po uporządkowaniu wszystkich spraw, wysłaniu maili pożegnalnych, instrukcji dotyczących pogrzebu i listu do patologa, aby nie musiał się głowić, co sobie podałam. Samobójstwo na pokaz, samobójstwo bez pożegnania się z bliskimi nie licuje z godnością satanistki. Gwarantuję Ci, że ludzie w depresji i ludzie nieuleczalnie chorzy są zdolni tak odejść. > Przemyślane i zaplanowane samobójstwo wydaje mi się bardziej godne osoby > myślącej. Nabiera też wtedy jakiegoś takiego mistycznego wymiaru (np. > samobójstwo Kiryłowa w 'Biesach'). ****************************************************************** Z tego, co pamiętam Aleksiej planuje samobójstwo, bo chce uwolnić się od lęku przed śmiercią. Dla mnie taki powód jest zaprzeczeniem afirmacji życia. Kto się urodził, musi kiedyś umrzeć. Odbieranie sobie życia nawet w sposób zaplanowany w takim przypadku to... głupota, a nie wyzwolenie. Gothic |
|
Ashmodai [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-08-12 17:04:41 |
Samobójstwo w sataniźmie > ****************************************************************** > Z tego, co pamiętam Aleksiej planuje samobójstwo, bo chce uwolnić się od > lęku przed śmiercią. Dla mnie taki powód jest zaprzeczeniem afirmacji > życia. Kto się urodził, musi kiedyś umrzeć. Odbieranie sobie życia nawet w > sposób zaplanowany w takim przypadku to... głupota, a nie wyzwolenie. Chce uwolnić się od lęku i stać się... bogiem prawda? Czyż to nie satanistyczne podejście? |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-08-12 17:48:09 |
Samobójstwo w sataniźmie > > Chce uwolnić się od lęku i stać się... bogiem prawda? Czyż to nie > satanistyczne podejście? ***************************************************************** Dla mnie nie. Nie wiem, co będzie po śmierci. Może śmierć kończy życie człowieka na zawsze? Odbieranie go sobie dla czegoś, czego być może nie będzie jest głupie. Właśnie dlatego, że życie jest dla mnie najwyższą wartością. |
|
Ashmodai [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-08-13 10:25:04 |
Samobójstwo w sataniźmie Kiryłow był przekonany, że po śmierci nic nie ma, ponieważ nie wierzył w Boga. Celem jego samobójstwa było stanie się bogiem, ale nie PO śmierci tylko tuż przed, na granicy życia i śmierci. Przypomina mi to trochę Nietzscheanizm: dążył przez całe życie do tej obojętności, która pozwoliłaby mu na odebranie sobie życia (samodoskonalenie; nadczłowiek jako most), by przez to stać się kimś więcej niż zwykłem człowiekiem, bogiem (a tu nadczłowiek jako cel ostateczny). |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-08-13 11:32:25 |
Samobójstwo w sataniźmie > Kiryłow był przekonany, że po śmierci nic nie ma, ponieważ nie wierzył w > Boga. Celem jego samobójstwa było stanie się bogiem, ale nie PO śmierci > tylko tuż przed, na granicy życia i śmierci. Przypomina mi to trochę > Nietzscheanizm: dążył przez całe życie do tej obojętności, która > pozwoliłaby mu na odebranie sobie życia (samodoskonalenie; nadczłowiek > jako most), by przez to stać się kimś więcej niż zwykłem człowiekiem, > bogiem (a tu nadczłowiek jako cel ostateczny). ***************************************************** Rozpatrywałam podaną przez Ciebie przyczynę samobójstwa/wyzwolenie/ w odniesieniu wyłącznie do siebie. Przykład Aleksieja: czy warto dla jednej chwili, dla jednego przebłysku świadomości, że "jestem bogiem" zabierać sobie resztę życia, pozbawiać się kontaktu z bliskimi, zrezygnować z radości, której jeszcze można doświadczyć? To przeczy zdrowemu rozsądkowi. Jeżeli ktoś realny/nie postać literacka/ to robi - jego sprawa. Ja to uznam za głupotę. Tak jak głupotą było dać się pożreć przez lwy. Przypomina mi się poświęcenie żałosnych xian. Poświęcić życie dla idei, ojczyzny, dla chwili, dla drugiego człowieka... pfu, to nie dla mnie. Gothic |
|
Gasia [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-11-23 19:52:32 |
Samobójstwo w sataniźmie Jak dla mnie to po śmierci zwyczajnie nas nie ma. Mózg jest nieaktywny ciało się rozpada itp. Jeśli chodzi o samobójstwo to osobiście uważam, że jak komuś się nie chce żyć i mu się życie nie podoba, nikt by za nim nie tęsknił i ogólnie nie chce mu się czekać do ciężkiej starości itp to niech sobie umiera. Jego sprawa- jest wolny. Mówię oczywiście o takim człowieku, który jest zdrowy na umyśle :D W sataniźmie nie podoba mi się natomiast temat aborcji. Skoro ludzie są wolni to dlaczego matka/państwo/religia ma decydować czy człowiek powinien się urodzić czy nie? Człowiek wolny powinien mieć prawo do życia, jak mu się nie będzie podobało to się powiesi i tyle- ale to już będzie jego decyzja. |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-11-23 20:40:26 |
Samobójstwo w sataniźmie > Jak dla mnie to po śmierci zwyczajnie nas nie ma. Mózg jest nieaktywny > ciało się rozpada itp. A jaki Twoje przekonanie ma związek z samobójstwem? Bez względu na przyczynę zgonu, według Ciebie człowieka nie ma i już. :> > Jeśli chodzi o samobójstwo to osobiście uważam, że jak komuś się nie chce > żyć i mu się życie nie podoba, nikt by za nim nie tęsknił i ogólnie nie > chce mu się czekać do ciężkiej starości itp to niech sobie umiera. Jego > sprawa- jest wolny. Mówię oczywiście o takim człowieku, który jest zdrowy > na umyśle :D A zapytałabyś przyszłego samobójcę, dlaczego chce umrzeć? Zapewniam Cię, że samobójstwo popełniają też ludzie bez zaburzeń psychotycznych. Miałam kiedyś pacjentkę, która dowiedziała się, ze straciła jednego dnia cztery najbliższe osoby/wypadek samochodowy/. Byłabyś zdziwiona, że ktoś taki chciał umrzeć? > W sataniźmie nie podoba mi się natomiast temat aborcji. Skoro ludzie są > wolni to dlaczego matka/państwo/religia ma decydować czy człowiek powinien > się urodzić czy nie? Człowiek wolny powinien mieć prawo do życia, jak mu > się nie będzie podobało to się powiesi i tyle- ale to już będzie jego > decyzja. Satanizm to wolność i leję na to, co mi jakaś ustawa nakazuje. Jak będę chciała poddać się zabiegowi, to zrobię to, bo to mój brzuch i wara innym od niego. Idąc Twoim tokiem rozumowania: urodzisz dziecko z gwałtu albo będziesz przekonywać córkę-ofiarę pedofila, aby urodziła. Przecież matka nie może decydować o życiu dziecka.:D Gdy badanie usg wykaże, że dziecko urodzi się głęboko lub znacznie upośledzone, to też zdecydujesz się na poród. Gdy ciąża będzie zagrażała Twojemu życiu, to urodzisz i niech ojciec i macocha je wychowają. Nawet, gdy nie będziesz miała warunków do wychowania, to też urodzisz. Powodzenia! Gothic |
|
Gasia [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-11-23 21:34:06 |
Samobójstwo w sataniźmie Tylko dlaczego mówiąc "satanizm to wolność" masz na myśli tylko wolność dla samego siebie? To co masz w brzuchu to już nie jest wolne? Dziecko można oddać do adopcji, sama znam takie osoby co chętnie przygarną. Jeśli matka mogłaby umrzeć z powodu ciąży to tu się z Tobą zgodzę, jeśli bardzo chce to niech usunie, ma prawo chcieć żyć. Szkoda mi by było tego maleństwa ale tu masz jednak rację :) |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2012-11-23 22:35:22 |
Samobójstwo w satanizmie > Dziecko można oddać do adopcji I to dopiero jest z mojego punktu widzenia okrutny pomysł. Gdybym miała wybór pomiędzy usunięciem ciąży a urodzeniem i oddaniem — wybrałabym aborcję. Nie chciałabym spędzić reszty życia na zastanawianiu się, czy dziecko, które urodziłam, nie jest dręczone, molestowane czy krzywdzone w jakikolwiek inny sposób. Dla mnie działa to tak: nie chcę mieć dzieci, więc się zabezpieczam. Gdyby zabezpieczenie zawiodło i zaszłabym w ciążę, to rozpatrzyłabym swoją sytuację ogólną w danym momencie. Gdyby było mnie stać materialnie i emocjonalnie ― rodzę dziecko (o ile w trakcie ciąży nie okaże się, że płód jest silnie uszkodzony lub że ciąża znacznie zagraża mojemu zdrowiu lub życiu) i je wychowuję. Jeśli mnie na wychowanie nie stać — usuwam ciążę jak najszybciej. Opcja oddania dziecka jest dla mnie (podkreślam — dla mnie, w moim odczuciu, w odniesieniu do mnie) niedopuszczalna. |
|
Gasia [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-11-23 22:57:16 |
Samobójstwo w satanizmie Rozumiem, ale Ty też spróbuj zrozumieć mnie. Po pierwsze sama miałam się nie urodzić (lekarz już był na miejscu kiedy rodzina zmieniła zdanie). Po drugie rozważamy z partnerem adopcje jakiegoś maluszka :) |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2012-11-23 23:23:26 |
Samobójstwo w satanizmie > Rozumiem, ale Ty też spróbuj zrozumieć mnie. Po pierwsze sama miałam się > nie urodzić (lekarz już był na miejscu kiedy rodzina zmieniła zdanie). > Po drugie rozważamy z partnerem adopcje jakiegoś maluszka :) Myślę, że wystarczająco wiele razy napisałam, iż to moim zdaniem i w odniesieniu do mnie. Dlatego właśnie jestem za tym, żeby nikomu nie narzucać "jedynej słusznej opcji" — bo uznaję prawo innych do innych poglądów. Ktoś z własnej woli wybiera urodzenie i oddanie — jego sprawa. Ktoś inny aborcję, bo z jakichś przyczyn to jest najlepsze w danej sytuacji (zdaniem tej osoby) wyjście — proszę bardzo. |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-11-23 23:08:56 |
Samobójstwo w sataniźmie > > Tylko dlaczego mówiąc "satanizm to wolność" masz na myśli tylko wolność > dla samego siebie? Dlatego, że jestem satanistką. Jestem kobietą, więc powinno być:"dla samej siebie". Problem dotyczy bardziej odpowiedzialności za dziecko, które się rodzi, a nie satanizmu. Dlaczego mam wydać na świat istotę chorą, zdaną na łaskę innych? Byłaś choć raz w domu dziecka albo w domu opieki dla osób upośledzonych? Zastanawiam się też, czy pomyślałaś choć przez chwilę o kobiecie, którą zmusza się do rodzenia dziecka z gwałtu... Skurwiela, który zabroniłby usunąć taki płód, posadziłabym za kraty z najgorszymi zbokami, którzy gwałciliby go kilka razy dziennie. Byłaby to adekwatna kara do jego uczynku. Zafundowałabyś 9 miesięcy bólu 15-letniej, zgwałconej córce? Patrzyłabyś spokojnie, jak rosnący brzuch codziennie przypomina jej o tragedii, którą przeżyła? Rozmawiałaś kiedyś z ofiarą gwałtu albo molestowania seksualnego? Miałam takich pacjentów. Problem inaczej wygląda, gdy o czymś słuchasz lub czytasz. W ciszy gabinetu widzisz ofiarę. Mogę sobie tylko wyobrazić, co przeszli ci ludzie. Patrząc na nich nabrałam przekonania, że gwałcicieli należy pozbawiać genitaliów i to bez znieczulenia. Niestety, kodeks karny tego nie przewiduje. Szkoda. To co masz w brzuchu to już nie jest wolne? Ja decyduję, jaki zafunduję mu los. Jest wielu krzykaczy broniących każdego płodu, ale po urodzeniu jakoś nie ma chętnych do pomocy. Matka zostaje sama i walczy o każdą złotówkę dla potomstwa, biega po fundacjach i oczekuje na terminy dla rehabilitantów i specjalistów. Kto wyrasta z dzieci, które chowa ulica, a rodzice zaharowują się, bo nie mają pieniędzy na podstawowe rzeczy? Tak jak pisałam: ja podejmuję decyzję, ja jestem ważniejsza od płodu, bo na mnie spoczywa odpowiedzialność za jego utrzymanie i wychowanie. Zdarzają się sytuacje, gdy antykoncepcja zawodzi i wtedy trzeba podjąć decyzję. Nikt nie ma prawa zmuszać kobiety do chodzenia w ciąży i rodzenia. Proponując jej donoszenie ciąży i oddanie dziecka do adopcji, traktujesz ją jak żywy inkubator. A w imię czego ma to robić? Bo komuś innemu wydaje się, że ma prawo decydować za innych? Piszesz o wolności płodu, a odmawiasz wolności wyboru matce. Gothic |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2012-08-15 23:56:48 |
Samobójstwo w sataniźmie Satanista nie musi. Jeśli zapytasz o opinie, to odpowie, że samobójstwo jest najgłupszą rzeczą do jakiej zdolny jest człowiek, ale jak chce to nikt mu nie zabrania być kretynem i zostawić nam więcej świeżego powietrza. |
|
Wilk55 [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-08-29 22:24:10 |
Samobójstwo w sataniźmie > Satanista nie musi. Jeśli zapytasz o opinie, to odpowie, że samobójstwo > jest najgłupszą rzeczą do jakiej zdolny jest człowiek, ale jak chce to > nikt mu nie zabrania być kretynem i zostawić nam więcej świeżego > powietrza. Samobójca to człowiek tańczący ze śmiercią, odczuwający siebie jako niepewny element natury, takie skłonności ujawniają się już w młodości i towarzyszą przez całe życie. Samobójcy rzadko kończą na sznurze, chociaż wydaje im się to najbardziej prawdopodobny sposób śmierci, dużo częściej dyndają ludzie tuzinkowi, tacy których życie na chwilunie wyrywa z ciepłego kurwidołka. Samobójcy natomiast to najczęściej ludzie doświadczeni, wyjątkowo odporni i zawzięci, cały czas czują jednak jakby stali na szczycie góry, ciągle wystawieni na niebezpieczeństwo, być samobójcą to zdawac sobie sprawę z kruchości własnego ja. Max Samobójca. |
|
Sir Thomas [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-09-21 18:05:58 |
Samobójstwo w sataniźmie > Satanista nie musi. Jeśli zapytasz o opinie, to odpowie, że samobójstwo > jest najgłupszą rzeczą do jakiej zdolny jest człowiek, ale jak chce to > nikt mu nie zabrania być kretynem i zostawić nam więcej świeżego > powietrza. ^^^ Moze i jest, ale kazda decyzja jest wynikiem wolnej woli, a samobojstwo moze byc aktem bardziej honorowym niz trwanie w zyciu za wszelka cene.Nie oceniajmy przez pryzmat wlasnych klatek. |
|
Naytlii [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-12-01 15:37:58 |
Samobójstwo w sataniźmie Uważam, że każdy człowiek posiada prawo do decydowania we własnym życiu. Jeżeli takowe mu nie odpowiada, bądź nie ma siły żyć, lub z jakichkolwiek innych powodów uniemożliwiających mu życie, ma prawo je sobie odebrać, niż tkwić w nim za wszelką cenę nie odnosząc żadnych korzyści. |
|
Apostazja [ nieaktywne ] Wysłano: 2013-01-12 16:04:32 |
Samobójstwo w sataniźmie > Czytając FAQ zwróciłem uwagę na opis stosunku satanizmu do samobójstwa. > Zastanawia mnie dlaczego według autora tego tekstu satanista (albo ogólnie > człowiek samodzielnie myślący) nie może odebrać sobie życia jeśli dojdzie > do wniosku, że właśnie to będzie dla niego dobre. Skoro każdy człowiek ma > prawo decydować o swoim życiu (a według satanizmu ma, oczywiście w pewnych > granicach, które wyznacza życie innych ludzi) to dlaczego nie miałby > decydować o tym kiedy to swoje życie ma zakończyć? Rozumiem, że dla > satanisty życie 'powinno' być najwyższą wartością, ale moim zdaniem > samobójstwo nie koniecznie musi oznaczać brak dla niego szacunku. Może być > podyktowane np. pragnieniem wolności, niechęcią bycia zdanym na łaskę > innych (myślę tu o np. o sparaliżowanych lub chorych wymagających ciągłej > opieki), lub po prostu... ciekawością. > > Wydaje mi się też, że eutanazja jest właściwie bardzo podobna do > samobójstwa (przyzwolenie na to żeby ktoś nie zabił, a nawet proszenie go > o to), a jednak autor FAQ ma o niej zupełnie inne zdanie: "Człowiek, będąc > istotą wolną i najwyższym dla siebie autorytetem ma prawo zadecydować o > zakończeniu swojego życia w obliczu nieuchronnych cierpień spowodowanych > chorobą, wobec której współczesna medycyna jest bezradna. " > Skoro człowiek jest istotą wolną to dlaczego tylko w obliczu cierpień > spowodowanych nieuleczalną chorobą może zdecydować się na zakończenie > swojego życia? A co z cierpieniami nie fizycznymi? I dlaczego musi w ogóle > cierpieć żeby taka decyzja była hmm akceptowalna w świetle satanistycznych > reguł, wskazówek? Między samobójstwem, a eutanazją jest spora różnica. Moim zdaniem człowiek, który decyduje się na samobójstwo nie jest osobą, aż tak cierpiącą, żeby zakończyć życie. Owszem zdarzają się przypadki w których człowiek cierpi, przeważnie psychicznie, ale nie jest on ciężarem dla swoich bliskich. Np. dużo się słyszy o samobójstwach nastolatków tylko dlatego, że są prześladowane przez rówieśników, chcą zakończyć życie. Dla satanizmu życie jest najcenniejszym darem, więc jeśli się coś szanuje, kocha nie można tego przerwać z powodu czegoś na co i tak nie mamy wpływu. Co do eutanazji, ludzie są jak roślinki, nie chodzą, nie mówią, nic przy sobie sami nie zrobią, a patrzeć przez paręnaście lat jak ktoś z bliskich, choć nie zawsze rodzina jest przy takiej osobie (za przeproszeniem) tyłek podciera np dorosłej babie lub facetowi. Nie należy to do przyjemności patrzeć jak jest się uzależnionym od kogoś i komuś zabierać plany i marzenia, bo bądź co bądź najbliżsi przeważnie rzucają wszystko i chcą się zająć tą osobą. Ja osobiście bym nie chciała żeby w przyszłości moja dorosła córka zajmowała się matką przywiązaną do łóżka, po prostu nie wyobrażam sobie tego. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2013-01-12 18:40:47 |
Samobójstwo w sataniźmie Mylisz pojęcia i chyba w ogóle nie zastanawiasz się nad tym, co piszesz. Brednia na bredni i brednią pogania. PS: Polecam ciekawą lekturę — http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629734 |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2013-01-12 19:18:02 |
Samobójstwo w sataniźmie > > Między samobójstwem, a eutanazją jest spora różnica. Moim zdaniem > człowiek, który decyduje się na samobójstwo nie jest osobą, aż tak > cierpiącą, żeby zakończyć życie. To znaczy, że nie masz pojęcia o cierpieniach ludzi, którzy popełnili samobójstwo lub podjęli próby odebrania sobie życia. Nie wiesz, jak może cierpieć człowiek np. chory na raka. Spłyciłaś też problem cierpienia w chorobie psychicznej. Owszem zdarzają się przypadki w których > człowiek cierpi, przeważnie psychicznie, ale nie jest on ciężarem dla > swoich bliskich. Poproszę o przykład takiej sytuacji. Np. dużo się słyszy o samobójstwach nastolatków tylko > dlatego, że są prześladowane przez rówieśników, chcą zakończyć życie. Przemoc psychiczna i fizyczna jest związana z ogromnym cierpieniem. W przypadku osoby młodej, dla której zgodnie z etapami rozwoju psychicznego rodzice przestają być autorytetem, a bardzo wysokie miejsce w hierarchii wartości zajmują rówieśnicy, sytuacja ciągłego narażenia na cierpienie i upokorzenia może doprowadzić do myśli i zamiarów samobójczych. Młoda, mało odporna psychika, brak umiejętności zasygnalizowania otoczeniu o problemie, brak oparcia psychicznego w rodzinie, patologia w rodzinie, rodzice niewydolni wychowawczo to czynniki zwiększające ryzyko podjęcia próby samobójczej przez nastolatka. Może dla Ciebie głupiutki, młody człowiek targnął się na życie. Dla niego zawalił się świat, bo wśród dorosłych, myślących i spłycających problem tak jak Ty zabrakło kogoś, kto podałby mu rękę. Możesz podać, ile procent samobójców stanowią nastolatki? Dla > satanizmu życie jest najcenniejszym darem, więc jeśli się coś szanuje, > kocha nie można tego przerwać z powodu czegoś na co i tak nie mamy wpływu. Satanista ma prawo zrezygnować z dalszego życia, jeżeli staje się ono nie do zniesienia, jeżeli jest pasmem bólu wszechobecnego i wszechogarniającego i właśnie dlatego, że nie ma wpływu na pewne czynniki, np. w nieuleczalnej chorobie. Moim zdaniem, powinien sam je zakończyć/w przypadku eutanazji sam nacisnąć przycisk uruchamiający kroplówkę, która wyzwoli go od bólu/. > Co do eutanazji, ludzie są jak roślinki, nie chodzą, nie mówią, nic przy > sobie sami nie zrobią, a patrzeć przez paręnaście lat jak ktoś z bliskich, > choć nie zawsze rodzina jest przy takiej osobie (za przeproszeniem) tyłek > podciera np dorosłej babie lub facetowi. Nie należy to do przyjemności > patrzeć jak jest się uzależnionym od kogoś i komuś zabierać plany i > marzenia, bo bądź co bądź najbliżsi przeważnie rzucają wszystko i chcą się > zająć tą osobą. Ja osobiście bym nie chciała żeby w przyszłości moja > dorosła córka zajmowała się matką przywiązaną do łóżka, po prostu nie > wyobrażam sobie tego. I to jest ambiwalencja i ambitendencja. Osoba, która jest przykuta do łóżka i wymaga całodobowej opieki to też istota żywa. Nikt Ci nie każe patrzeć na osobę bliską w takim stanie i podjąć się nad nią wieloletniej opieki. Są domy opieki dla takich ludzi. Dlaczego chcesz decydować za taką osobę? I dlaczego chciałabyś obciążyć psychicznie córkę podjęciem decyzji za Ciebie? W zacofanej Polsce nie ma mowy o eutanazji, ale dobrze byłoby, aby z rodziną rozmawiać na tematy opieki w takich sytuacjach wówczas, gdy jest się sprawnym i zdrowym. W Twoim rozumowaniu widoczny jest błąd logiczny: skoro ktoś jest "roślinką", to nie ma świadomości, że jest uzależniony od kogokolwiek. Je, oddycha, trawi, wydala, ale w przypadku rozległego uszkodzenia mózgu lub zaawansowanego otępienia nie wie, co się z nim dzieje. Jako satanistka szanująca życie uważam, że nikt nie ma prawa decydować za drugiego człowieka, kiedy ma umrzeć. Co więcej, gdy znajdę się w sytuacji, gdy medycyna nie będzie w stanie mi pomóc, sama przetnę nić życia. Trzeba być tchórzem, aby takie decyzje zostawiać innym, a już w szczególności osobom bliskim. Może jest mi łatwiej, bo mam dostęp do bardzo skutecznych leków, które pozwolą mi przejść przez "to" szybko i prawie bezboleśnie i co najważniejsze, skutecznie. Odpowiedzialność wymaga napisania listów pożegnalnych, w których należy wyjaśnić, co było przyczyną takiej decyzji. To dla rodziny, aby nikt jej nie zarzucił, że czegoś nie dopilnowała. Gothic |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















