| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Stalin [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-13 20:45:22 |
Satanizm -jaki był i jak będzie Czasy satanistyczne istniały zawsze nie zależnie pod jakim imieniem występowały. W średnowieczu dominowała wiara w diabła jako prawdziwą istotę za której pomocą wpływano na rzeczywistość. Pamiętam czasy 20 lat temu i satanizm wtedy wydawał się dużo mroczniejszy niż obecnie. Może dlatego, że było to skąpane w tajemniczości. My żyjący obecnie być może utraciliśmy tego pierwotnego ducha gdyż nauka zamieniła i nazwała wiele rzeczy nowymi terminami. A przecież składano krwawe ofiary z ludzi jeszcze nie tak dawno. Satanizm zmienia się w dalszym ciągu obecnie jest wiele organizacji satanistycznych. Niektóre dalej propagują krwawe kulty ale to organizacje utajnione. Nastała era nowych myślicieli, a ile jeszcze będzie innych w przyszłości można się tylko domyślać. Obecnie jest najwięcej odłamów satanistycznych w dziejach ludzkości, które rządzą się swoimi prawami, a laveyanizm zostaje zastąpiony przez grozniejsze formacje okultystyczne, czyżby to powrót do pierwotnej materii diabelskiej? |
|
Sir Thomas [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-14 21:14:26 |
(ro)zwijanie diabla a laveyanizm zostaje zastąpiony przez grozniejsze formacje > okultystyczne, czyżby to powrót do pierwotnej materii diabelskiej? ^^^ ej jak tam grozniesze ? to co jest krwawe , radykalne, jednoznaczne jest malo efektywne nie ma efektu dlugofalowego.ja tam troche zaluje ze tak jest bo czasem ciezko sie polapac kto jest wrogiem.choc bardzo czesto okazuje sie ze wrogiem samym w sobie jest ludzka glupota ; ) pamietaj ze wplywy zdobywa sie subtelnosciami, powtarzanymi czesto, przy wykorzystywaniu idei ludzkiego mozgu jako komputera(warunkowanie). wizjonersko opisal to w kapitalnym i przystepnym Brave New World Aldous Huxley-polecam : ) czy ty wierzysz w osobowego Diabla ? bo bija ku temu echa boisz sie diabla, boisz sie siebie ze staroceltyckich trafnych gusel, czlowiek spelniony na koncu swojej drogi spotka samego siebie : ) |
|
Stalin [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-15 14:27:12 |
(ro)zwijanie diabla > ej jak tam grozniesze ? Grozniejsze z punktu widzenia śmiertelników > czy ty wierzysz w osobowego Diabla ? bo bija ku temu echa > boisz sie diabla, boisz sie siebie Jeśli ktoś uznaje osobowego diabła nie popełnia żadnego wykroczenia poza ustalone reguły. Michael Aquino jeden z założycieli kościoła szatana z tej przyczyny opuścił zakon gdyż właśnie dla niego to była postać realna. Przypomina mi się jedno zdanie mianowicie cóż za pożytek ze studiowania nieprawdy ,chyba że wszyscy w nią wierzą,wielu jednak nie wierzy lecz pozostaje w naturalnej korelacji z niewiadomym. Diabła się nie boję,mogę zaprosić go do do mojego mieszkania haha. |
|
Sir Thomas [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-15 23:27:03 |
(ro)zwijanie diabla > > > > ej jak tam grozniesze ? > > Grozniejsze z punktu widzenia śmiertelników ^^^ grozniejszy dla smiertelikow nie jest obraz realnego okultyzmu, ale taniec usypijacy myslenie tu wslizguja sie najobrzydliwsze koszmary, bo nie Twoje : ) to jest "diabel cywiwilizacyjny" : ) Diabła się nie boję,mogę > zaprosić go do do mojego mieszkania haha. ^^^ kozak : D |
|
Stalin [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-16 12:47:28 |
(ro)zwijanie diabla kozak : D E tam kozak nie ma różnicy czy ten obraz jest fikcyjny czy rzeczywisty. W tym drugim jest wiecej pola do manewrów.Umysł powinien wierzyć nawet jeśli fakty mówią co innego ,jeśli zaś ma wątpliwości to tracimy nić wiąrzącą. |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-17 06:07:04 |
(ro)zwijanie diabla > > kozak : D > > E tam kozak nie ma różnicy czy ten obraz jest fikcyjny czy rzeczywisty. > W tym drugim jest wiecej pola do manewrów.Umysł powinien wierzyć nawet > jeśli fakty mówią co innego ,jeśli zaś ma wątpliwości to tracimy nić > wiąrzącą. **************************************************************** Jeżeli "umysł" bez najmniejszych wątpliwości wierzy, pomimo że fakty mówią co innego, to mózg ma spięcie na synapsach. Nić wiążąca chyba pękła. Te z fatalnym ortem zawsze są do dupy. Gothic |
|
Stalin [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-17 14:38:33 |
(ro)zwijanie diabla > Jeżeli "umysł" bez najmniejszych wątpliwości wierzy, pomimo że fakty mówią > co innego, to mózg ma spięcie na synapsach. Nić wiążąca chyba pękła. Te z > fatalnym ortem zawsze są do dupy. > Gothic Halo,czy jaśnie pani trzzeba napisać wyraznie. Napisałem ogólnie ,że umysł powinien wierzyć, a ty dopisałaś,że bez najmniejszych wątpliwości i stąd próbujesz zwodzić. Logiczne jest że są rzeczy nie do osiągnięcia. Ale magia właśnie tak działa,jeśli stracisz ten jeden ważny element układanki to też pęknie ci nić wiążąca niestety. Słyszałaś może o czynniku "wyobrażenia" istotnym w magii? Swoją drogą bądz łagodniejsza. {magicy będą się spierać kto ma rację} haha. |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-17 20:07:46 |
(ro)zwijanie diabla > > > Halo,czy jaśnie pani trzzeba napisać wyraznie. Napisałem ogólnie ,że > umysł powinien wierzyć, a ty dopisałaś,że bez najmniejszych wątpliwości i > stąd próbujesz zwodzić. Logiczne jest że są rzeczy nie do osiągnięcia. Ale > magia właśnie tak działa,jeśli stracisz ten jeden ważny element układanki > to też pęknie ci nić wiążąca niestety. Słyszałaś może o czynniku > "wyobrażenia" istotnym w magii? Swoją drogą bądz łagodniejsza. {magicy > będą się spierać kto ma rację} haha. ************************************************************** Ty tak stwierdziłeś: "E tam kozak nie ma różnicy czy ten obraz jest fikcyjny czy rzeczywisty. W tym drugim jest wiecej pola do manewrów.Umysł powinien wierzyć nawet jeśli fakty mówią co innego,jeśli zaś ma wątpliwości to tracimy nić wiąrzącą." Ty napisałeś, że umysł powinien wierzyć, nawet gdy fakty mówią co innego. Fakty!! Pokaż mi w tym wywodzie słowo WYOBRAŻENIA. Nie kwestionuję tego, co myślałeś, ale nie zgadzam się z tym, co napisałeś. Pisząc coś racz zwrócić uwagę na fakt, że osoba, która czyta twój post nie wie, co myślisz. Interesuje mnie konkret. Przywiązuję do tego dużą wagę. Szczególnie u osób, których nie znam. W realnym życiu też jestem szorstka i konkretna. Nie cierpię lania wody i sytuacji, w których muszę się domyślać, o co piszącemu właściwie chodziło. A orty mnie drażnią. I chyba nie tylko mnie. Gothic |
|
Stalin [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-17 23:06:02 |
(ro)zwijanie diabla Zgadzam się z tobą,że napisałem,że umysł powinien wierzyć. Nie dopisałem że działania magiczne pozbawione braku wątpliwości mogą być mylne i złudne {zle ukierunkowana energia} Zdanie które napisałem "umysł powinien wierzyć nawet jeśli fakty mówią co innewgo" może się tyczyć do spraw możliwych do przeprowadzenia, a to już każdy z osobna musi rozstzygnąć jakie one będą. Warto uważać przy tym ,aby też przypadkiem nie stać się ofiarą swej wybujałej ambicji.Mechanizm działań magicznych jest jak zegarek gdy go nakręcisz to każda część powinna współgrać z drugą. Ale pierwszego elementu czyli woli zdarzenia nie wolno lekceważyć.Pozdrawiam |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-18 08:17:06 |
(ro)zwijanie diabla > > Zgadzam się z tobą,że napisałem,że umysł powinien wierzyć. Nie dopisałem > że działania magiczne pozbawione braku wątpliwości mogą być mylne i > złudne {zle ukierunkowana energia} Zdanie które napisałem "umysł powinien > wierzyć nawet jeśli fakty mówią co innewgo" może się tyczyć do spraw > możliwych do przeprowadzenia, a to już każdy z osobna musi rozstzygnąć > jakie one będą. Warto uważać przy tym ,aby też przypadkiem nie stać się > ofiarą swej wybujałej ambicji.Mechanizm działań magicznych jest jak > zegarek gdy go nakręcisz to każda część powinna współgrać z drugą. Ale > pierwszego elementu czyli woli zdarzenia nie wolno lekceważyć.Pozdrawiam **************************************************************** Zgadzam się z Tobą. Do działań magicznych należy się przygotować. Liczy się wiedza, doświadczenie osób, które są w tym lepsze i cechy charakteru okulta. Praktykuję, mam zadowalające efekty, ale czasem proszę jeszcze o pomoc kogoś, kto przygotował mnie do tego. Obdarzam tę osobę zaufaniem i czasem wymieniamy swoje opinie i zadajemy sobie pytania. Poruszyłeś problem nadmiernej ambicji... Nauczono mnie, że w magię należy wchodzić powoli. Zrobiłam tak i przekroczyłam kolejne granice. Dla mnie jest to bardzo satysfakcjonujące. Ubogaca, uczy cierpliwości i panowania nad sobą, uczy także pokory w ocenie swojej osoby/masz pewne możliwości i cechy już ukształtowane, ale są też rzeczy, nad którymi trzeba popracować/. Tak to rozumiem. Pozdrawiam Gothic |
|
Stalin [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-18 13:54:12 |
(ro)zwijanie diabla > Zgadzam się z Tobą. Do działań magicznych należy się przygotować. Liczy > się wiedza, doświadczenie osób, które są w tym lepsze i cechy charakteru > okulta. Praktykuję, mam zadowalające efekty, ale czasem proszę jeszcze o > pomoc kogoś, kto przygotował mnie do tego. Obdarzam tę osobę zaufaniem i > czasem wymieniamy swoje opinie i zadajemy sobie pytania. Poruszyłeś > problem nadmiernej ambicji... Nauczono mnie, że w magię należy wchodzić > powoli. Zrobiłam tak i przekroczyłam kolejne granice. Dla mnie jest to > bardzo satysfakcjonujące. Ubogaca, uczy cierpliwości i panowania nad sobą, > uczy także pokory w ocenie swojej osoby/masz pewne możliwości i cechy już > ukształtowane, ale są też rzeczy, nad którymi trzeba popracować/. Tak to > rozumiem. > Pozdrawiam > Gothic Tak to prawda co napisałaś,działania takie nazwijmy je magicznymi stwarzają szeroką gamę doznań. Można je przeprowadzać samemu,jednakże wspólna filozofia większej ilości ludzi podejmujących dane działanie jest silniejsza niż poziom jednostki podejmującej sprawę. Jeśli było by możliwe kogoś zabić np: za pomocą magii to dlaczego nie 10 osób załóżmy w tym samym momencie skoro natężenie siły jest niezmienne raczej chyba i nie ma różnicy jedna osoba ,czy dwie osoby ,albo osiem .Masz rację iż nawet okultyści nie wiedzą ma jakich zasadach działają tzw: ciemne siły. No niestety nie poznamy zasad działania wszechświata i energii nigdy do końca. Gdy zachorował przyjaciel Crowleya to w celu powrotu do zdrowia odprawiono rytuał,ale również wysłano go do miejsca przychylnego jego chorobie. Nie obchodziło ich czy wyzdrowiał za pomocą magii czy może wpłynąło na polepszenie jego zdrowia miejsce w którym był oraz lekarstwa. To idealne podejście do woli przeprowadzonych działań. To zdarzenia które opisałem są z poziomu ziemskiego i mogą się zdarzyć jednakże ręka nikomu przez to nie odrośnie. Zdarzenia magiczne z punktu widzenia życia codziennego są zmieszane z różnymi terminami psychologicznymi lub psychiatrycznymi ,ale zostaje też element tajemniczy na który już nikt nie odpowie dlaczego tak się stało. Czy człowiek może wpływać za pomocą magii na przyrodę? lub zdarzenia nie związane bezpośrednio z życiem ludzi? być może jeśli napisze do tego dobry scenariusz. Podobne przyciąga podobne należy usilnie wpatrywać się w duszę przedmiotu.Pozdrawiam. |
|
D. [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-12-15 10:22:58 |
(ro)zwijanie diabla Placebo jebitnie dziala: ) D. |
|
Sir Thomas [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-20 17:37:25 |
(ro)zwijanie diabla Nić wiążąca chyba pękła. Te z > fatalnym ortem zawsze są do dupy. ^^^ bo nie wiadomo co z nimi zrobic ? oj dlaczego nieujarzmione, niezrozumiale, nie poddane logice, bledne bo niespojne dzisiaj, teraz jest takie be ? ; ) a ja mysle wlasnie ze te bledne ogniki alogicznosci, nieracjonalnosci tworza swoista chmure, bufor do stanow wyzszych , nazwijmy to roboczo stanem umysl-duch zero-nieskonczonosc jest niebezpieczna przestrzenia i wymagajaca niesamowitego kunsztu poznawczego. to sprzyja rozwojowi. nie mozna bac sie , olewac czegos bo sie nie rozumie rasowy badacz, naukowiec , eksplorator zawsze zaklada w ocenie do obiektow pokore niepoznanego i stad rodza sie pasje i namietnosci, glod progresu, male a czasem swiatle odkrycia |
|
Ahriman [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-15 12:52:10 |
Satanizm -jaki był i jak będzie Dużo odłamów a co za tym idzie na pewno wszystkie przetrwają przez rozłamy wewnętrzne, problemy z nowymi członkami swoich organizacji lub po prostu słomiany zapał. Kulty składające ofiary Szatanowi nie zawojują wiele z prostego powodu. Brutalność jest "fajna" dla nowych, puki nie dosięgnie ich samych. Kolejny powód by nie zostawać z takim zapalczywym towarzystwem na długo to właśnie ta zapalczywość. Satanizm musi się rozwijać ale z odpowiednim zamysłem bo wracanie do starych "błędów" nie musi okazać się bardzo trafione |
|
Szamuch [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-15 14:03:46 |
Satanizm - jaki był i jak będzie > Niektóre dalej propagują krwawe kulty ale to > organizacje utajnione. > laveyanizm zostaje zastąpiony przez grozniejsze formacje > okultystyczne, czyżby to powrót do pierwotnej materii diabelskiej? Czy te dwa zdania które wybrałem mówią o na tyle różnych rzeczach, że nie powinna mnie razić sprzeczność pomiędzy słowami "dalej" w pierwszym, a "powrót" w drugim? Ja przepraszam za nieświadomość, ale o czym konkretnie Ty piszesz. Ofiary z ludzi w ONA na przykład? |
|
Stalin [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-15 14:12:03 |
Satanizm - jaki był i jak będzie Ogólnie piszę jak postępowano kiedyś i jak dziś i jak będą jutro.Na przykład ofiary z ludzi składane jako wyzwolenie ogromnych pokładów adrenaliny w niektórych odłamach. |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2012-10-16 11:57:15 |
Satanizm -jaki był i jak będzie http://www.happletea.com/comics/2012-10-09.jpg |
|
Stalin [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-10-16 12:53:04 |
Satanizm -jaki był i jak będzie > http://www.happletea.com/comics/2012-10-09.jpg O dobre,dobre haha pasuje jak ulał. |
|
Luciferius ( Poziom I ) ![]() Wysłano: 2012-10-17 20:16:34 |
Satanizm -jaki był i jak będzie > Czasy satanistyczne istniały zawsze nie zależnie pod jakim imieniem > występowały. W średnowieczu dominowała wiara w diabła jako prawdziwą > istotę za której pomocą wpływano na rzeczywistość. Pamiętam czasy 20 lat > temu i satanizm wtedy wydawał się dużo mroczniejszy niż obecnie. Może > dlatego, że było to skąpane w tajemniczości. My żyjący obecnie być może > utraciliśmy tego pierwotnego ducha gdyż nauka zamieniła i nazwała wiele > rzeczy nowymi terminami. A przecież składano krwawe ofiary z ludzi jeszcze > nie tak dawno. Satanizm zmienia się w dalszym ciągu obecnie jest wiele > organizacji satanistycznych. Niektóre dalej propagują krwawe kulty ale to > organizacje utajnione. Nastała era nowych myślicieli, a ile jeszcze będzie > innych w przyszłości można się tylko domyślać. Obecnie jest najwięcej > odłamów satanistycznych w dziejach ludzkości, które rządzą się swoimi > prawami, a laveyanizm zostaje zastąpiony przez grozniejsze formacje > okultystyczne, czyżby to powrót do pierwotnej materii diabelskiej? Wydaje się, że Satanizm przeżywa dzisiaj swoje apogeum. Dokładnie wtapia się w rzeczywistość (bo to proces ciągły) i staje się już czym normalnym, akceptowalnym przez tak zwany świat zachodni, ale także coraz częściej przez zacofany do niedawna świat wschodni. Co ciekawe nie nazywa się już tak jak dawniej a otrzymał inną nazwę - Demokracja. Żyjemy w najlepszych czasach gdzie system stanowiony przez prawo i polityków niejako zmusza całą szarą masę do działań, które są iście szatańskie. Albo idziesz z prądem albo cierpisz. Odchodziłbym od czarnych mszy, ofiar z ludzi bo to stare i nie modne. To już wszystko było... Największą wygraną Satanizmu będzie jak stanie się on oficjalnie zmarginalizowany, a zarazem wniknie w życie każdej rodziny jako coś powszedniego. Luciferius |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2012-11-17 11:23:02 |
Satanizm tradycyjny w Polsce > a laveyanizm zostaje zastąpiony przez grozniejsze formacje > okultystyczne, czyżby to powrót do pierwotnej materii diabelskiej? Nie. To ciągłość pewnej ukrytej tradycji, która istniała od dawna. Była tak mocno ukryta, że niewidoczna nie tylko dla zwykłych ludzi (wymysły prasy brukowej lat 80. i 90. się nie liczą, bo nie miały nic wspólnego z prawdą), ale również dla osób mocno zainteresowanych satanizmem, vel. satanistów racjonalnych . Byłem takim przez całe lata, od 1996, i od tamtego roku usilnie szukałem satanistów tradycyjnych. Nigdy ich nie znalazłem, bo szukałem wśród takich osób jak ja - metali z długimi włosami ze wiszącymi u piersi pentagramami. Okazywali się być metalowymi buntownikami nielubiącymi chrześcijaństwa - nie satanistami. Często też od nich słyszałem że tzw. prawdziwych satanistów chyba nie ma, ponieważ oni też ich szukają i nie mogą znaleźć. Moje poszukiwania trwały grubo więcej niż 10 lat i nie przyniosły dokładnie żadnego skutku. Dopiero gdy zamiast szukać ludzi z krwi i kości zacząłem _na poważnie_ zajmować się satanizmem teistycznym, oni sami mnie znaleźli. Znaleźliśmy siebie nawzajem. Nie wszyscy przypadli mi do gustu (odłam amerykańskiego CoBG), ale nawet od nich wiele się nauczyłem (Melusine z CoBG Polska). Z niektórymi współpracuję do dziś, bo są tego warci (SIS), z niektórymi nie chcę mieć nic wspólnego bo uważam ich po prostu za idiotów (przedstawiciele Severed Head Publishing bardzo ściśle związanego i współpracującego z CoBG oraz z Myrmydonem). Jak to z ludźmi po prostu, prezentują bardzo różny poziom umysłowy. Prócz tego było parę osób "niezrzeszonych" w realu. Sumując: tradycja satanizmu tradycyjnego (teistycznego i rytualnego) jest w Polsce bardzo słaba, ale istnieje - i istniała przez wszystkie te lata, gdy my pisaliśmy posty na forum oraz wcześniej, przed 2000 rokiem. Myślę że jej ciągłość od czasów średniowiecza to mit, ale jej ciągłość od lat 80. XX wieku do dzisiejszego dnia to nie mit. Jestem dumny, że biorę w niej udział, bo zawsze chciałem współtworzyć religijny satanizm. I na pewno s. tradycyjny nie zastąpi nigdy laveyanizmu. Czy samochody zastąpiły rowery? Nie - służą do zupełnie różnych celów, a więc współistnieją. |
|
Szamuch [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-11-18 21:23:14 |
ONA jest tą, z którą byś chciał > > a laveyanizm zostaje zastąpiony przez grozniejsze formacje > > okultystyczne, czyżby to powrót do pierwotnej materii diabelskiej? > > Nie. To ciągłość pewnej ukrytej tradycji, która istniała od dawna. Była > tak mocno ukryta, że niewidoczna nie tylko dla zwykłych ludzi (wymysły > prasy brukowej lat 80. i 90. się nie liczą, bo nie miały nic wspólnego z > prawdą), ale również dla osób mocno zainteresowanych satanizmem, vel. > satanistów racjonalnych .[...] Myślę że jej > ciągłość od czasów średniowiecza to mit, ale jej ciągłość od lat 80. XX > wieku do dzisiejszego dnia to nie mit. Jestem dumny, że biorę w niej > udział, bo zawsze chciałem współtworzyć religijny satanizm. Ja z pozycji braku duszy, szkiełka* i oka, oraz akademickiego walenia wszystkiego wszystkim ale tym razem bezkrytycznie, zwabiony frazą "religijny satanizm", roztrząsając sobie na ile jest ona zasadna. Myślę, że nieraz wspominałem Ci w naszych przeszłych rozmowach o ujęciu religii proponowanym przez Daniele Hervieu Leger, widzącą ją jako jako formę pamięci, dotyczącej nieraz rzeczy zmyślonych, wytwarzanych z racji jej (pamięci i tradycji) potrzeby, będącej zdaniem Hervieu Leger dla religii fundamentalną**. Nigdy wcześniej nie pomyślałem, że satanizm tradycyjny jest wyjątkowo wdzięcznym obiektem dla takiego ujęcia religii i pozwala mówić o jej tworzeniu nawet w obrębie Twojego postu, otwartego słowami: "ciągłość pewnej ukrytej tradycji, która istniała od dawna. Była tak mocno ukryta, że niewidoczna nie tylko dla zwykłych ludzi [...] ale również dla osób mocno zainteresowanych satanizmem, vel. satanistów racjonalnych . " a domkniętego myślą, "że jej ciągłość od czasów średniowiecza to mit (w który się wcześniej wpisałeś, tak?), ale jej ciągłość od lat 80. XX wieku do dzisiejszego dnia to nie mit", czym rozwiesiłeś sobie jakby nietzscheańską linę pomiędzy myśleniem mitycznym (pozostawiam Cię tutaj przy okazji samego z tematem mitów założycielskich) a opartym na empirii/racjonalności. PS: Tym postem i towarzyszącą mu zmianą wizerunku (avatar/opis) przypomniałeś mi http://www.youtube.com/watch?v=T_aFVvwQ5Zw&t=3m :) Motocykl z okładki płyty niech oznaczy kompromis pomiędzy samochodowym s. tradycyjnym a rowerowym laveyanizmem, lub ich współistnienie. _____________________________________ * 0,5+ z jakby niedziałającą tak do końca powłoką antyrefleksyjną ;| :-) ** Oficjalna definicja z "Religia jako pamięć", NOMOS, Kraków 1999, s.13: "Religia jest ideologicznym, praktycznym i symbolicznym wyznacznikiem, przez którego pryzmat jest tworzona, utrzymywana, rozwijana i kontrolowana (indywidualna i zbiorowa) świadomość przynależności do pewnej szczególnej linii wyznaniowej". |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















