Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Brak pragnień
Lewiatan_ 2002-12-03 - 02:24:26
 Brak pragnień
midiana 2002-12-03 - 20:42:02
 "Prawdziwe szczęście leży w zmysłach...
DWS 2002-12-03 - 21:05:09
 Brak pragnień
Katera 2002-12-05 - 19:43:14
 Brak pragnień może być pragnieniem
Adams 2002-12-04 - 00:06:56
 Brak pragnień jest pragnieniem
Adams 2002-12-04 - 00:06:36
 Brak pragnień
frozen 2002-12-04 - 01:32:41
 Brak pragnień
midiana 2002-12-04 - 19:48:33
 Brak pragnień
-=AzazeL89=- 2002-12-04 - 21:25:04
 Brak pragnień
Liv 2002-12-03 - 14:36:33
 Brak pragnień
Kvik 2002-12-08 - 02:45:16
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2002-12-03
02:24:26

Brak pragnień
No właśnie prawie każdy z nas ma jakieś swoje własne pragnienia.

A co z tymi którzy uważają że mają wszystko to czego pragnęli?
Twierdzą, że nie mają żadnych pragnień?
Czy uważacie, że to możliwe?
Czy nie byłaby to totalna nirvana?
Czy człowiek bez pragnień nie byłby tylko zwierzęciem?
A może byłby Bogiem?

Ja osobiście patrząc na takich ludzi widzę wielką tragedię. Dla mnie oni mają pragnienia tylko o tym nie wiedzą, lub okłamują samych siebie. Ktoś kto stracił kogoś kto był dla niego sensem życia ma pragnienie, żeby go odzyskać, nie może tego zrobić i przez to nie ma innych pragnień. Ktoś kto ma dużo pragnień i brak możliwości ich realizacji, wmówi sobie, że on niczego nie pragnie, żeby się nie zadręczać, ale jego pragnieniem i tak pozostanie pragnienie zmiany sytuacji, żeby można było zrealizować pozostałe pragnienia. A ci co odmawiają sobie wszystkiego w imię chęci pójścia do nieba też mają pragnienie: iść do nieba ;). Ci co naprawdę mają wszystko na tym świecie, też zapewne mają pragnienie: nie umrzeć. Hipotetyczna sytuacja braku pragnień jest dla mnie nirvaną. Nirvana to nicość, a więc może hipotetyczne piekło? Ale jednak nie ;). Raczej prawdziwa dogłebna śmierć człowieka, który po zniknięciu jego pierwiastka człowieczeństwa (czym by nie był, nawet hipotetyczną duszą), staje się tylko zwierzęciem. A bogowie, jeżeli zakładać ich istnienie? Bóg bez pragnienia byłby nirvaną, a więć w ogóle by go nie było.

Takie jest moje zdanie.

A co wy o tym myślicie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
midiana
( ... )

zdjecie

Wysłano:
2002-12-03
20:42:02

Brak pragnień
> No właśnie prawie każdy z nas ma jakieś swoje własne pragnienia.
>  
> A co z tymi którzy uważają że mają wszystko to czego pragnęli?
> Twierdzą, że nie mają żadnych pragnień?

a może to taki sposób, żeby odwrócic od siebie uwagę? Dyrektor nie będzie się przejmował zastępcą o ile ten będzie wszędzie rozgłaszał, że stanowisko, jakie zajmuje jest szczytem jego marzeń i nie chce niczego więcej.... nie każdy lubi czuć się zagrożonym przez ambicje innych...

> Czy uważacie, że to możliwe?

Uważam, że to niemożliwe. Brak pragnień byłoby wielkim ograniczeniem. Cały proces doskonalenia się, poznawania nowych rzeczy spowodowane jest pragnieniem czegoś. Właśnie dlatego, że czegoś brdzo pragniemy jesteśmy gotowi próbowac czegoś nowego, ryzykować więcej, pracować ciężej, być bardziej stanowczym...  Szczęśliwym mozna być (ja jestem:)) ale nie oznacza to wcale, ze niczego więcej juz nie pragnę - zawsze mozna być przecież jeszcze bardziej szczęśliwym:)
Pragnienia i ich realizacja wywołują reakcję łańcuchową - osiągnięcie jednego pragnienia motywuje mnie do realizacji kolejnych:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2002-12-03
21:05:09

"Prawdziwe szczęście leży w zmysłach...
...a cnota mu nie służy." (Francois de Sade)
Co do za życie bez pragnień, pożadań i całej tej gry, która służy ich zaspokajaniu? Życie mnicha jest pełne duchowych mrzonek, kiwania się w rytm mantry (wyznanie obojętne) a jedyna pociecha to tzw. życie wieczne, co do którego sam nie jest pewien a jedyna jego pociecha to kruche boże miłosierdzie, które jak każda łaska "na pstrym koniu jeździ".  
Zdecydowanie wolę czasem okupić godziną nieprzyjemności sekundę ekstazy ale tylko tu i teraz a nie po śmierci, skoro wiem (nie jestem fideistą), że po śmierci żadne nagrody ani tym bardziej cierpienia mnie nie dosięgną, bo wtedy już mnie nie będzie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-05
19:43:14

Brak pragnień
Nie potrafie sobie wyobrazic sytuacji, żeby nie mieć pragnien... każdy czlowiek czegos chce – marzy o wielkich celach, o zwyklych ludzkich radosciach, bogactwie, albo po prostu o przylozeniu glowy do poduszki...

bylam w sytuacji kiedy umarl Mezczyzna, którego bardzo kochalam – moj swiat sie zawalil, ale na szczescie nie zatracilam siebie... byli ludzie, ktorzy mi wtedy pomogli i momo, ze minelo już kilka lat – nadal trzymamy się razem...

stracilam wiele z moich poprzednich pragnien – ale na ich miejsce pojawily się nowe – zwiazane z tym Kims (nierealne) i niezwiazene z Nim (ktore wciaz spelniam dopisujac nowe do listy)...  

najwazniejsze to dostrzec siebie... poznac siebie... swoje potrzeby i na podstawie tej wiedzy budowac jakis system wartosci z pragnieniami wlacznie... w koncu mamy tylko jedno zycie (wlasnie w duchu zawrzal mi pierwiastek wierzacy w reinkarnacje i fuknal na mnie z oburzeniem...) i musimy je wykorzystac jak najlepiej – na pelne zycie... (wiec rowniez na holdowanie naszym zachciankom i pragnieniom...)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adams
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-04
00:06:56

Brak pragnień może być pragnieniem
> A co z tymi którzy uważają że mają wszystko to czego pragnęli?

...niestety się mylą...cały czas czagoś pragną...juz taka ludzka natura...

> Twierdzą, że nie mają żadnych pragnień?

...kłamstwo...może poprostu nie chcialiby mieć żadnych pragnień...czyli pragną nie mieć pragnień :)) ...

> Czy uważacie, że to możliwe?

...uważam że jest to niemożliwe...

> Czy nie byłaby to totalna nirvana?
> Czy człowiek bez pragnień nie byłby tylko zwierzęciem?
> A może byłby Bogiem?

...raczej nie byłoby Cię już :)) ...a nazywać to możesz jak Ci się podoba...

.:Adams:.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adams
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-04
00:06:36

Brak pragnień jest pragnieniem
> A co z tymi którzy uważają że mają wszystko to czego pragnęli?

...niestety się mylą...cały czas czagoś pragną...juz taka ludzka natura...

> Twierdzą, że nie mają żadnych pragnień?

...kłamstwo...może poprostu nie chcialiby mieć żadnych pragnień...czyli pragną nie mieć pragnień :)) ...

> Czy uważacie, że to możliwe?

...uważam że jest to niemożliwe...

> Czy nie byłaby to totalna nirvana?
> Czy człowiek bez pragnień nie byłby tylko zwierzęciem?
> A może byłby Bogiem?

...raczej nie byłoby Cię już :)) ...a nazywać to możesz jak Ci się podoba...

.:Adams:.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
frozen
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-04
01:32:41

Brak pragnień
> A co z tymi którzy uważają że mają wszystko to czego pragnęli?
> Twierdzą, że nie mają żadnych pragnień?
> Czy uważacie, że to możliwe?
> Czy nie byłaby to totalna nirvana?
> Czy człowiek bez pragnień nie byłby tylko zwierzęciem?
> A może byłby Bogiem?
  
Nie miec zadych pragnien - tak, to jest mozliwe. Sporo osob juz mowilo, ze to sie nie zdarza, ale ja obstaje przy tym, ze mozna tak zrobic.
Mam czasami takie okresy w zyciu. Nie wiem, czy jest sie wtedy zwierzeciem czy bogiem. Ja wtedy nic nie odczowam ani emocji ani instynktownych potrzeb takich jak jedzenie itp (chociaz jakby mi ktos wtedy odcial tlen to pewnie szybko by mnie to wyrwalo z takiego stanu :P). Nie mam tez zadnych mysli, zupelnie zadnych. Mozna to nawac spokojem, ale nie jest to spokoj, bo nie ma tez zadnego ruchu. I to jest najgorsze. Nie ma nic procz pustki. Ja tego nie lubie, nie jesli trwa zbyt dlugo. Ktos innym moglby powiedziec ze jest blogi stan wyciszenia czy cos w tym rodzaju. To kwestia gustu.

Po raz kolejny tak. Mozna prawie niczego nie pragnac, mozna tez zupelnie nic nie pragnac. To zalezy tylko od nas, od tego jak pokierujemy swoje mysli i jak je zaprogramujemy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
midiana
( ... )

zdjecie

Wysłano:
2002-12-04
19:48:33

Brak pragnień
> Mam czasami takie okresy w zyciu. Nie wiem, czy jest sie wtedy zwierzeciem  
> czy bogiem. Ja wtedy nic nie odczowam ani emocji ani instynktownych  
> potrzeb takich jak jedzenie itp (chociaz jakby mi ktos wtedy odcial tlen  
> to pewnie szybko by mnie to wyrwalo z takiego stanu :P). Nie mam tez  
> zadnych mysli, zupelnie zadnych.  

też mi sie czasmi coś takiego zdarza, ale nie oznacza to, ze niczego wtedy nie pragnę - pragnę spokoju, żeby nikt nie przeszkadzał mojemu nic-nierobieniu i nic-nieczuciu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
-=AzazeL89=-
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-04
21:25:04

Brak pragnień
> No właśnie prawie każdy z nas ma jakieś swoje własne pragnienia.
Naturalna kolej rzeczy.
> A co z tymi którzy uważają że mają wszystko to czego pragnęli?
> Twierdzą, że nie mają żadnych pragnień?
> Czy uważacie, że to możliwe?
Raczej nie, ale przyznam, że istnieją drobne ewenementy... ale chyba tylko wśród Mnichów... i to Tybetańskich. Dzisiejszy europejczyk jest pełen pragnień.
Nie sądze, że ten który uważa, że ma wszystko tak myśli. Skoro zchomikował sobie jakiś dorobek naturalnie będzie chciał więcej. W miarę możliwości rośnie apetyt.

> Czy nie byłaby to totalna nirvana?
> Czy człowiek bez pragnień nie byłby tylko zwierzęciem?
> A może byłby Bogiem?
Zależy z jakiej perspektywy na to spojżeć. Jeśli mówimy tu o życiu w ascezie, to naturalną koleją rzeczy asceta nie będzie pragnął niczego z wyjątkiem nirvany/wmartwychwstania, ale popadanie w skrajność... nie robienie nic z wyjątkiem modlenia się żeby doświadczyć boskiego zbawienia  jest groteskowo głupie -przynajmniej dla mnie, ale to indywidualny wybór.
W Buddyźmie brak zgromadzania i przywiązania do materialnych i innych przyziemnych pierdół jest pierwszym kwiatem po powodzi, ale w normalnym europejskim życiu... jak już wczesniej mówiłem to indywidualny wybór.

> A co wy o tym myślicie?
Ja osobiście Ci powiem, że dobrym wyjściem w dzisiejszej sytuacji w Polsce jest nie mieć pragnień. Całe to bezrobocie i w ogóle... tylko dusza cierpi ;]

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Liv
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-12-03
14:36:33

Brak pragnień
> A co z tymi którzy uważają że mają wszystko to czego pragnęli?

Znam ludzi, ktorzy maja wiecej, niz tegoo oczekiwali, a jednak nadal maja pragnienia. Mozna miec wszsytko, ale pragnieniem bedzie zeby to utrzymac, zeby zyc, zeby nie chorowac i moc sie tym wszsytkim cieszyc.  

> Twierdzą, że nie mają żadnych pragnień?
> Czy uważacie, że to możliwe?

Absolutnie nie. Nie mozna nie miec pragnien, czlowiek zawsze czegos chce, do czegos dazy. Nawet chec posiadania w danej chwili cukierka czy lizaka moze przerodzic sie w pragnienie. Kazda banalna mysl opierajaca sie na "chce" bedzie lub jest pragnieniem.  

> Czy nie byłaby to totalna nirvana?

Jesli mowimy o nirwanie w kontekscie kultury zachodniej to napewno tak, bo zycie bez pragnien byloby puste, szare, smutne. Dla mnie smutek i szarosc wiza sie z cierpieniem, ktore wlasnie jest wynikiem nirwany.

> Czy człowiek bez pragnień nie byłby tylko zwierzęciem?

Eeee, zwierzeta maja instynkt, ktory narzuca im jakies potrzeby, mysle ze mozna to podciagnac pod nasze pragnienia z ta uwaga, ze u zwierzat wynika to glownie z checi przezycia a u czlowieka tylko czasem.

> A może byłby Bogiem?

Bog tez mial pragnienia: pragnienie tworzenia, pragnienie posiadania towarzystwa. Teraz pewnie pragnie, zeby wszyscy Ci ludzie, ktorzy modla sie do niego codziennie wreszcie dali mu spokoj.

Ktoś  
> kto stracił kogoś kto był dla niego sensem życia ma pragnienie, żeby go  
> odzyskać, nie może tego zrobić i przez to nie ma innych pragnień.  

Znam osobe, ktora twierdzi, ze jej jedynym pragnieniem jest bycie z kims, kogo stracila. Kiedy mowi sie jej, ze napewno jest inaczej to ona nie przyjmuje tego do wiadomosci. Nie chciala robic magisterki twierdzac, ze nie ma dla kogo ani po co, ale kiedy wyszlysmy z uczelni to z blyskiem w oku i pasami na policzkach wykrzyknela na caly glos: "Jestem pania magister!!!"

Ktoś kto  
> ma dużo pragnień i brak możliwości ich realizacji, wmówi sobie, że on  
> niczego nie pragnie, żeby się nie zadręczać, ale jego pragnieniem i tak  
> pozostanie pragnienie zmiany sytuacji, żeby można było zrealizować  
> pozostałe pragnienia.

Pragnieniem bedzie zawsze dazenie do zmiany sytuacji. Mam kiepska prace i nie moge znalezc lepszej, staram sie o tym nie myslec, zeby sie nie dolowac ale z 2 strony bardzo bym chciala znalezc cos lepszego wiec czasem usiade z gazeta i dzwonie gdzie sie da (jutro jestem umowiona na spotkanie:) )

Nie ma na ziemi istoty, ktora nie mialaby pragnien. Jedna sa wieksze, drugie mniejsze ale zawsze sa, niezaleznie od tego czy bedziemy tego chcieli czy nie.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2002-12-08
02:45:16

Brak pragnień
> No właśnie prawie każdy z nas ma jakieś swoje własne pragnienia.

uhm.

> A co z tymi którzy uważają że mają wszystko to czego pragnęli?

"nieszczesni, ktorzy znalezli, czego szukali" - nie wiem, kto. bodajze w ktorejs ksiazce Lema, glowny bohater po odnalezieniu odpowiedzi na dreczace go pytania dochodzi do wniosku, ze wolalby jednak pozostac w stanie ignorancji. hehe.

> Twierdzą, że nie mają żadnych pragnień?

twierdzic mozna. zabronione nie jest.

> Czy uważacie, że to możliwe?

tak.

> Czy nie byłaby to totalna nirvana?

niekoniecznie. totalna nirwana kojarzy mi sie nie dosc, ze z brakiem pragnien, to jeszcze brakiem dzialania. bezruchem. stagnacja. smiercia.

> Czy człowiek bez pragnień nie byłby tylko zwierzęciem?

zwierzeta nie maja pragnien. maja potrzeby - ale pragnienie jako takie jest cecha ludzkiej swiadomosci.

> A może byłby Bogiem?

a co to jest "Bog"? :}

> Hipotetyczna sytuacja braku pragnień jest dla mnie nirvaną. Nirvana to  
> nicość, a więc może hipotetyczne piekło? Ale jednak nie ;). Raczej  
> prawdziwa dogłebna śmierć człowieka, który po zniknięciu jego pierwiastka  
> człowieczeństwa (czym by nie był, nawet hipotetyczną duszą), staje się  
> tylko zwierzęciem.

czyli osiaga stan, kiedy jedyne jego pragnienia dotycza przedluzenia fizycznej egzystencji. uhm. malo.

> A bogowie, jeżeli zakładać ich istnienie? Bóg bez  
> pragnienia byłby nirvaną, a więć w ogóle by go nie było.

energia nie jest statyczna. energia dazy do przybrania formy (a forma do stania sie energia). istnienie, ktore dobrowolnie (badz nie) wygasilo swoje zrodla zasilania traci tez pragnienia. brak pragnien oznacza brak energii. jak gleboka depresja, kiedy jedynym pragnieniem jest pozostanie w spokoju, rozpadniecie sie w proch i pyl. uhm.

ale moze byc inaczej... zyjac chwila obecna, nie myslac o przyszlosci, nie probujac swojej energii kanalizowac w jakies okreslone miejsca czlowiek staje sie perfekcyjnie dopasowanym elementem swiata. nie majac pragnien, ma wszystko. pragnienie jest checia zmiany.. ale co mozna zmienic, kiedy wszystko jest takie, jak powinno byc? mozna zatanczyc posrod swiata :)

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>