Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Moja wolność
Aryman 2013-02-23 - 12:00:36
 Moja wolność
Eteroidalna 2013-03-25 - 12:08:10
 Moja wolność
darktofik 2013-03-25 - 19:05:30
 Moja wolność
Eteroidalna 2013-03-25 - 20:31:34
 Moja wolność
mattitiasz 2013-03-25 - 23:02:30
 Moja wolność
Eteroidalna 2013-03-26 - 00:24:07
 Moja wolność
darktofik 2013-03-26 - 09:26:47
 Moja wolność
Eteroidalna 2013-03-26 - 11:46:09
 Moja wolność
Gadrael 2013-03-28 - 15:03:59
 Moja wolność
Eteroidalna 2013-03-28 - 22:09:36
 Moja wolność
mattitiasz 2013-03-26 - 10:47:38
 Moja wolność
Eteroidalna 2013-03-26 - 11:59:20
 Moja wolność
Gadrael 2013-03-28 - 15:31:35
 Moja wolność
darktofik 2013-03-26 - 09:33:00
 Moja wolność
Eteroidalna 2013-03-26 - 11:54:01
 Moja wolność
darktofik 2013-03-26 - 12:30:22
 Moja wolność
Eteroidalna 2013-03-26 - 13:22:12
 manipulacje
mattitiasz 2013-03-26 - 13:41:03
 x^(manipulacja)
mattitiasz 2013-03-26 - 13:55:08
 x^(manipulacja)
Eteroidalna 2013-03-26 - 14:01:45
 drabina z zapalek
Sir Thomas 2013-03-26 - 23:07:41
 drabina z zapalek
Eteroidalna 2013-03-26 - 23:30:26
 drabina z zapalek
Sir Thomas 2013-03-27 - 19:19:37
 drabina z zapalek
Eteroidalna 2013-03-27 - 23:03:58
 drabina z zapalek
Sir Thomas 2013-03-28 - 17:54:17
 Moja wolność
mattitiasz 2013-02-23 - 12:51:23
 Moja wolność
silence_ 2013-02-23 - 15:57:03
 Moja wolność
mattitiasz 2013-03-05 - 21:48:14
 Moja wolność
silence_ 2013-03-05 - 23:12:20
 Moja wolność
mattitiasz 2013-03-06 - 04:00:49
 Moja wolność
Aryman 2013-03-27 - 14:32:02
 Moja wolność
silence_ 2013-03-27 - 16:46:49
 Moje wtrącenie
Szamuch 2013-03-27 - 17:10:28
 Moje wtrącenie
silence_ 2013-03-27 - 17:23:41
 Moja wolność
Gadrael 2013-03-28 - 15:40:28
 Moja wolność
Thar 2013-02-23 - 16:48:30
 Czego pragną zwierzaki
E g o 2013-02-23 - 17:05:14
 Czego pragną zwierzaki
Volt 2013-02-23 - 18:18:05
 Czego pragną zwierzaki
mattitiasz 2013-02-23 - 19:14:47
 Czego pragną zwierzaki
E g o 2013-02-24 - 00:07:37
 Czego pragną zwierzaki
Volt 2013-02-24 - 13:06:07
 Wszystko czego nie wiesz o kocie
E g o 2013-02-24 - 14:39:48
 Wszystko czego nie wiesz o kocie
Volt 2013-02-24 - 17:22:40
 drewniany chlopiec
Sir Thomas 2013-02-26 - 20:25:15
 drewniany chlopiec
Mickey 2013-02-26 - 20:39:40
 drewniany chlopiec
Sir Thomas 2013-02-26 - 20:55:06
 drewniany chlopiec
Mickey 2013-02-28 - 18:36:55
 drewniany chlopiec
Sir Thomas 2013-02-28 - 19:08:02
 drewniany chlopiec
Mickey 2013-02-28 - 21:00:30
 drewniany chlopiec
Sir Thomas 2013-03-01 - 17:29:52
 drewniany chlopiec
Mickey 2013-03-01 - 20:54:27
 drewniany chlopiec
Sir Thomas 2013-03-03 - 17:16:46
 drewniany chlopiec
Gadrael 2013-03-04 - 10:45:06
 drewniany chlopiec
Sir Thomas 2013-03-04 - 18:04:36
 drewniany chlopiec
Gadrael 2013-03-04 - 18:41:51
 drewniany chlopiec
Sir Thomas 2013-03-04 - 19:48:54
 Wężykiem pomiędzy skałami.
Gadrael 2013-03-04 - 20:01:28
 Wężykiem pomiędzy skałami.
Sir Thomas 2013-03-04 - 20:26:51
 Remis
Gadrael 2013-03-04 - 20:29:19
 antyremis
Sir Thomas 2013-03-04 - 20:39:59
 antyremis
RAAAW 2013-03-19 - 22:07:02
 rydwanik (anty)ludzki
Sir Thomas 2013-03-24 - 17:57:54
 rydwanik (anty)ludzki
Gadrael 2013-03-28 - 16:10:10
 Głupiej rozgrywki ciąg dalszy.
Gadrael 2013-03-20 - 10:12:43
 nooorf
RAAAW 2013-03-20 - 14:04:16
 Rybka plum.
Gadrael 2013-03-20 - 17:53:44
 nooorf
mattitiasz 2013-03-20 - 18:08:16
 nooorf
RAAAW 2013-03-22 - 12:48:25
 nooorf
mattitiasz 2013-03-22 - 22:56:48
 nooorf
RAAAW 2013-03-23 - 11:31:51
 nooorf
mattitiasz 2013-03-23 - 21:11:52
 antyremis
mattitiasz 2013-03-20 - 17:37:42
 drewniany chlopiec
Mickey 2013-02-28 - 22:17:11
 drewniany chlopiec
Mickey 2013-02-28 - 20:44:32
 drewniany chlopiec
Mickey 2013-02-28 - 23:12:10
 Czego pragną zwierzaki
Thar 2013-02-23 - 18:23:01
 Czego pragną zwierzaki
E g o 2013-02-24 - 00:04:07
 Czego pragną zwierzaki
Mickey 2013-02-24 - 09:15:37
 Nalać wolność do miski
E g o 2013-02-24 - 14:32:41
 Czego pragną zwierzaki
Thar 2013-02-24 - 19:47:06
 Czego pragną zwierzaki
E g o 2013-02-25 - 22:15:42
 Moja wolność
gothicdarkangel 2013-02-23 - 21:05:33
 Poszukiwana wolność żywa lub martwa
E g o 2013-02-24 - 00:18:54
 Poszukiwana wolność żywa lub martwa
_flo_ 2013-02-24 - 06:30:11
 Poszukiwana wolność żywa lub martwa
E g o 2013-02-24 - 14:44:28
 Moja wolność
Luciferius 2013-02-25 - 20:29:27
 widmowe szeregi
Sir Thomas 2013-02-26 - 17:38:03
 Satanizm - prawo do własnej mitologii.
Gadrael 2013-02-28 - 10:17:55
 Satanizm - prawo do własnej mitologii.
Eteroidalna 2013-04-02 - 21:11:41
 Absolut czy szpinak?
Gadrael 2013-04-02 - 22:43:40
 Absolut czy szpinak?
Eteroidalna 2013-04-03 - 18:49:45
 Plus czy minus?
Gadrael 2013-04-03 - 20:30:06
 Plus czy minus?
Eteroidalna 2013-04-03 - 20:46:25
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Volt 2013-04-03 - 20:46:46
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Eteroidalna 2013-04-03 - 21:39:11
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
_flo_ 2013-04-03 - 22:17:32
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Eteroidalna 2013-04-03 - 22:29:54
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
_flo_ 2013-04-03 - 22:39:17
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Eteroidalna 2013-04-03 - 22:42:02
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
_flo_ 2013-04-03 - 22:52:44
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Eteroidalna 2013-04-03 - 22:55:55
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
_flo_ 2013-04-03 - 23:01:50
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Eteroidalna 2013-04-03 - 23:10:55
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
_flo_ 2013-04-03 - 23:19:16
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Eteroidalna 2013-04-03 - 23:24:32
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
_flo_ 2013-04-03 - 23:31:10
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Thar 2013-04-05 - 11:08:46
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Gadrael 2013-04-03 - 22:59:01
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
_flo_ 2013-04-03 - 23:02:54
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Volt 2013-04-03 - 22:12:23
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Eteroidalna 2013-04-03 - 22:32:44
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
_flo_ 2013-04-03 - 22:40:37
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Volt 2013-04-03 - 22:48:24
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
_flo_ 2013-04-03 - 22:53:11
 Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Volt 2013-04-03 - 22:56:03
 Moja wolność
We Les 2013-08-17 - 21:44:39
 Moja wolność
gothicdarkangel 2013-08-18 - 17:49:55
 Moja wolność
Volt 2013-08-18 - 18:39:56
 Moja wolność
gothicdarkangel 2013-08-19 - 22:41:32
 Moja wolność
Lava 2013-08-19 - 23:09:53
 Moja wolność
We Les 2013-08-18 - 21:29:12
 Moja wolność
gothicdarkangel 2013-08-19 - 22:47:02
 Moja wolność
We Les 2013-08-25 - 01:17:55
 Moja wolność
gothicdarkangel 2013-08-25 - 21:34:12
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Aryman
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-23
12:00:36

Moja wolność
Ja uważam, że satanizm, nie zabrania. nie zakazuje. Uważam, że to kościół katolicki jest największym wyznawcą diabła. Co o tym sądzicie. Przecież to oni zmuszają do wiary, a nie na odwrót. i jaka to wolność. Co o tym sądzicie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-25
12:08:10

Moja wolność
> Ja uważam, że satanizm, nie zabrania. nie zakazuje. Uważam, że to kościół  
> katolicki jest największym wyznawcą diabła. Co o tym sądzicie. Przecież to  
> oni zmuszają do wiary, a nie na odwrót. i jaka to wolność. Co o tym  
> sądzicie?

Wolność to utopia. Żyjąc w społeczeństwie już odgórnie jesteśmy skazani na posłuszeństwo, a jeśli nie, to na konsekwencje nieposłuszeństwa.
Co do KK, oczywiście, że wierzą w diabła. Dziwne by było, gdyby nie wierzyli. Przecież wg ich doktryn istnieje dualizm, dobro-zło, Bóg-Szatan, itd. Nie wiem jak można się dziwić, że ktoś wyznając dobro (jak twierdzi), wyznaje i zło (jak twierdzi). Jeśli ktoś jest katolikiem, powinien uznawać całość systemu wiary, a nie traktować to wszystko wybiórczo i akceptować tylko to, co się komu podoba.
Co do zmuszania - nie sądzę aby ktoś kogoś zmuszał w katolicyzmie, do tego by wierzyć. Po prostu większość takich tró-katolików ma misję nawracania niewiernych, w celu zbawienia ich duszy. Swoją drogą to miłe, że ktoś się o nas troszczy, a nawet nas nie zna. A, że to bywa upierdliwe, to już inna sprawa. ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
darktofik
( fluorescencja )

zdjecie

Wysłano:
2013-03-25
19:05:30

Moja wolność
> Wolność to utopia. Żyjąc w społeczeństwie już odgórnie jesteśmy skazani na  
> posłuszeństwo, a jeśli nie, to na konsekwencje nieposłuszeństwa.

Raczej wolność jest jak horyzont ;)

> Co do zmuszania - nie sądzę aby ktoś kogoś zmuszał w katolicyzmie, do tego  
> by wierzyć.

A cały system tzw "wychowania" zmierzający do wpojenia zasad?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-25
20:31:34

Moja wolność
> > Wolność to utopia. Żyjąc w społeczeństwie już odgórnie jesteśmy  
> skazani na  
> > posłuszeństwo, a jeśli nie, to na konsekwencje nieposłuszeństwa.
>  
> Raczej wolność jest jak horyzont ;)

Jak kto woli.


>  
> > Co do zmuszania - nie sądzę aby ktoś kogoś zmuszał w katolicyzmie, do  
> tego  
> > by wierzyć.
>  
> A cały system tzw "wychowania" zmierzający do wpojenia zasad?

A czy kształtowanie charakteru i poglądów musi wiązać się ze zmuszaniem do jakiejś wiary? Nie sądzę. Nawet jeśli wychowanie polega na kierowaniu na jedną wiarę, to póki świadomie się temu nie sprzeciwiamy, chyba nie ma co mówić o zmuszaniu. Zmuszać, to można kogoś do tego, czego się nie chce (a nie wiem jakim sposobem można nie chcieć, skoro się nie jest świadomym). Jeśli później (kiedy się ma jakąś świadomość siebie i własnego widzimisię) się od kogoś wymaga pod pretekstem gróźb (wszelkiego rodzaju) i psychicznego terroru, to owszem, możemy mówić o zmuszaniu. Ale osoba świadoma swoich sprzecznych poglądów, ma po coś usta. Może protestować. I osoba, która wierzy, powinna to uszanować. Nie biorę tu pod uwagę osób z wypranym mózgiem, sądzących, że to co prawią jest jedynie słuszne i prawdziwe. Bo z wariatami się nie dyskutuje. ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-25
23:02:30

Moja wolność
> Jeśli później (kiedy się ma jakąś świadomość siebie i własnego widzimisię)  
> się od kogoś wymaga pod pretekstem gróźb (wszelkiego rodzaju) i  
> psychicznego terroru,  

Zapewniam Cię, że groźby i terror są zbędne. Przymus pośredni jest o wiele skuteczniejszym środkiem.

> to owszem, możemy mówić o zmuszaniu.

Czy zerwanie relacji lub szantaż jest środkiem przymusu, czy nie? Do tego nie trzeba grozić lub terroryzować. Może się to odbyć bardzo kulturalnie.

> Ale osoba  
> świadoma swoich sprzecznych poglądów, ma po coś usta.  

Znasz powiedzenie jak grochem o ścianę.

> Może protestować. I  
> osoba, która wierzy, powinna to uszanować.  

Ciężko czasem o szacunek w ramach grupy o podobnych poglądach, nie wierzysz przejrzyj to forum. Zastanów się po co wprowadzono możliwość wywalenia kogoś stąd.
  
> Nie biorę tu pod uwagę osób z  
> wypranym mózgiem, sądzących, że to co prawią jest jedynie słuszne i  
> prawdziwe.  

Tu doradzam: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pranie_m%C3%B3zgu albo jakąś rzeczową lekturę odnośnie tego czym jest pranie mózgu. Skąd ten termin?

> Bo z wariatami się nie dyskutuje. ;-)

Zamyka się ich w zakładach. http://sjp.pwn.pl/slownik/2534652/wariat Zwróć uwagę na skrót pot. przed każdym z objaśnień do tego słowa, a może zrozumiesz że źródłosłów dla wariat może wskazywać na coś głębszego niż ograniczone poglądy zapiździałego polskiego społeczeństwa. Przy okazji, bo piszesz, że pracujesz z obcymi. To jak sobie radzisz jak w fanatykach widzisz ludzi z wypranymi mózgami i wariatów?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
00:24:07

Moja wolność
> > Jeśli później (kiedy się ma jakąś świadomość siebie i własnego  
> widzimisię)  
> > się od kogoś wymaga pod pretekstem gróźb (wszelkiego rodzaju) i  
> > psychicznego terroru,  
>  
> Zapewniam Cię, że groźby i terror są zbędne. Przymus pośredni jest o wiele  
> skuteczniejszym środkiem.
>  
> > to owszem, możemy mówić o zmuszaniu.
>  
> Czy zerwanie relacji lub szantaż jest środkiem przymusu, czy nie? Do tego  
> nie trzeba grozić lub terroryzować. Może się to odbyć bardzo  
> kulturalnie.
>  
> > Ale osoba  
> > świadoma swoich sprzecznych poglądów, ma po coś usta.  
>  
> Znasz powiedzenie jak grochem o ścianę.
>  
> > Może protestować. I  
> > osoba, która wierzy, powinna to uszanować.  
>  
> Ciężko czasem o szacunek w ramach grupy o podobnych poglądach, nie  
> wierzysz przejrzyj to forum. Zastanów się po co wprowadzono możliwość  
> wywalenia kogoś stąd.
>  
> > Nie biorę tu pod uwagę osób z  
> > wypranym mózgiem, sądzących, że to co prawią jest jedynie słuszne i  
>  
> > prawdziwe.  
>  
> Tu doradzam: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pranie_m%C3%B3zgu albo jakąś  
> rzeczową lekturę odnośnie tego czym jest pranie mózgu. Skąd ten termin?
>  
> > Bo z wariatami się nie dyskutuje. ;-)
>  
> Zamyka się ich w zakładach. http://sjp.pwn.pl/slownik/2534652/wariat Zwróć  
> uwagę na skrót pot. przed każdym z objaśnień do tego słowa, a może  
> zrozumiesz że źródłosłów dla wariat może wskazywać na coś głębszego niż  
> ograniczone poglądy zapiździałego polskiego społeczeństwa. Przy okazji, bo  
> piszesz, że pracujesz z obcymi. To jak sobie radzisz jak w fanatykach  
> widzisz ludzi z wypranymi mózgami i wariatów?


Zasada jest prosta - jeśli ktoś mówi o rzeczach dla mnie śmierdzących średniowieczem, to staram się jak najkrócej im odpowiadać, gdy już pytają. I ogólnie, to upodobałam sobie temat moralności i szacunku wobec drugiego człowieka, zwłaszcza wtedy, gdy trafiam na ludzi, co sądzą, że mają monopol na prawdę. Większość ludzi bardzo łatwo wpuścić w ich własne sidła.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
darktofik
( fluorescencja )

zdjecie

Wysłano:
2013-03-26
09:26:47

Moja wolność
> I ogólnie, to upodobałam sobie temat moralności i szacunku wobec drugiego  
> człowieka, zwłaszcza wtedy, gdy trafiam na ludzi, co sądzą, że mają  
> monopol na prawdę.  

Znalazłaś tu takich?

> Większość ludzi bardzo łatwo wpuścić w ich własne  
> sidła.  

Uważaj, bo kiedyś może się okazać, że nie jesteś jednak myśliwym, tylko zwierzyną ;)

dt
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
11:46:09

Moja wolność
> Znalazłaś tu takich?

Odwiedzając tę stronę, nie wgłębiałam się w personalia. ;-) Do ludzi mam mieszany stosunek, ale póki ktoś mnie nie nagabuje, nie mam potrzeby reagowania. Czasem wystarczy przejść ponad tym.


> Uważaj, bo kiedyś może się okazać, że nie jesteś jednak myśliwym, tylko  
> zwierzyną ;)
>  
> dt

Jak to w przyrodzie. Większy zjada mniejszego. A ja dość mała jestem. :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-28
15:03:59

Moja wolność
> Jak to w przyrodzie. Większy zjada mniejszego. A ja dość mała jestem. :P

Nie ma takiej zasady, orki zjadają płetwale błękitne, wilki zjadają jelenie, a człowiek zjada krowy, konie, wieloryby. Wielkość to nie wszystko liczy się też technika ;p :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-28
22:09:36

Moja wolność
> > Jak to w przyrodzie. Większy zjada mniejszego. A ja dość mała jestem.  
> :P
>  
> Nie ma takiej zasady, orki zjadają płetwale błękitne, wilki zjadają  
> jelenie, a człowiek zjada krowy, konie, wieloryby. Wielkość to nie  
> wszystko liczy się też technika ;p :)))


Ok, przyznaję rację.
Zredaguję: tak to już zdarza się w przyrodzie, że większy czasem zjada mniejszego. :P
Może być?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
10:47:38

Moja wolność
> Zasada jest prosta

Proste zasady mają to do siebie, że są zbyt dużymi uproszczeniami, dlatego mechanika klasyczna nie ma zastosowania w niezwykle potężnych skalach (ogólna teoria względności) i niezwykle małych (mechanika kwantowa).

> - jeśli ktoś mówi o rzeczach dla mnie śmierdzących  
> średniowieczem,  

http://www.youtube.com/watch?v=1k0ke7ycs7Q&list=PL3CD5CDD99FE181EC Zachęcam może zmienisz zdanie o średniowieczu. Bo jak dla mnie to piękna epoka.

> to staram się jak najkrócej im odpowiadać, gdy już pytają.  
> I ogólnie, to upodobałam sobie temat moralności i szacunku wobec drugiego  
> człowieka, zwłaszcza wtedy, gdy trafiam na ludzi, co sądzą, że mają  
> monopol na prawdę.

Tyle, że każdy jest przywiązany do własnych poglądów. Jeśli nie akceptujesz samego siebie to zachorujesz psychicznie. A jeśli siebie akceptujesz, to jesteś zapewne na tyle przywiązany do swoich poglądów, że każdy "wrażliwiec" może Ci zarzucić monopol na prawdę, gdy zaczniesz wyrażać własne poglądy.  

> Większość ludzi bardzo łatwo wpuścić w ich własne  
> sidła.  

Większość nie ma żadnego znaczenia, bo na większość nie zwraca się uwagi. istotne polemiki toczy się z mniejszością. Tą mniejszość nie zawsze wpuścisz we własne sidła. A duża z niej część wpuści Ciebie w twoje własne. Życie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
11:59:20

Moja wolność
> http://www.youtube.com/watch?v=1k0ke7ycs7Q&list=PL3CD5CDD99FE181EC  
> Zachęcam może zmienisz zdanie o średniowieczu. Bo jak dla mnie to piękna  
> epoka.

Dla mnie też. Lubię średniowiecze, zwłaszcza wczesne. Ale to nie zmienia faktu, że z samej pasji do czegoś ma się zapominać o jego minusach. Tu, np. o ogólnej niewiedzy i zabobonach.

  
> Tyle, że każdy jest przywiązany do własnych poglądów. Jeśli nie  
> akceptujesz samego siebie to zachorujesz psychicznie. A jeśli siebie  
> akceptujesz, to jesteś zapewne na tyle przywiązany do swoich poglądów, że  
> każdy "wrażliwiec" może Ci zarzucić monopol na prawdę, gdy zaczniesz  
> wyrażać własne poglądy.  

Dlatego wrażliwcom mówi się krótko i zwięźle, akcentując, że "przecież każdy myśli inaczej". Jak tego nie rozumieją, to już ich problem, nie mój. ;-)
  

  
> Większość nie ma żadnego znaczenia, bo na większość nie zwraca się uwagi.  
> istotne polemiki toczy się z mniejszością. Tą mniejszość nie zawsze  
> wpuścisz we własne sidła. A duża z niej część wpuści Ciebie w twoje  
> własne. Życie.

Większość nie zawsze oznacza masy, czasem część.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-28
15:31:35

Moja wolność
> http://www.youtube.com/watch?v=1k0ke7ycs7Q&list=PL3CD5CDD99FE181EC  
> Zachęcam może zmienisz zdanie o średniowieczu. Bo jak dla mnie to piękna  
> epoka.

bardzo piękna, dupę wycierało się łopatką drewnianą, albo liściem, piwo do bani, średnio statystycznie byłbym już trupem od 10 lat, a jak jakieś robale się w ciebie wdały to patrzyłeś jak jeden po drugim wyłażą z dupy, ucha czy ropiejących ran, bo leków na to wtedy nie znano, a rzecz dotykała wielu bo higiena była jakaś taka nie za bardzo, epoka rewelacja :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
darktofik
( fluorescencja )

zdjecie

Wysłano:
2013-03-26
09:33:00

Moja wolność
> > > Wolność to utopia. Żyjąc w społeczeństwie już odgórnie jesteśmy  
>  
> > skazani na  
> > > posłuszeństwo, a jeśli nie, to na konsekwencje  
> nieposłuszeństwa.
> >  
> > Raczej wolność jest jak horyzont ;)
>  
> Jak kto woli.

Ja utopią bym nazwał "pełnię wolności". Ale oprócz bieli i czerni są jeszcze inne kolory. Słyszałaś o nich?

> A czy kształtowanie charakteru i poglądów musi wiązać się ze zmuszaniem do  
> jakiejś wiary? Nie sądzę. Nawet jeśli wychowanie polega na kierowaniu na  
> jedną wiarę, to póki świadomie się temu nie sprzeciwiamy, chyba nie ma co  
> mówić o zmuszaniu. Zmuszać, to można kogoś do tego, czego się nie chce (a  
> nie wiem jakim sposobem można nie chcieć, skoro się nie jest świadomym).  
> Jeśli później (kiedy się ma jakąś świadomość siebie i własnego widzimisię)  
> się od kogoś wymaga pod pretekstem gróźb (wszelkiego rodzaju) i  
> psychicznego terroru, to owszem, możemy mówić o zmuszaniu.  

Dużo by pisać, ale może skrócę myśl i użyję przykładu.  
Wg Ciebie, pedofile nie gwałcą dzieci, nie zmuszają ich do niczego (bo są nieświadome)? Zgwałcić można tylko świadomą jednostkę?

> Ale osoba  
> świadoma swoich sprzecznych poglądów, ma po coś usta. Może protestować. I  
> osoba, która wierzy, powinna to uszanować. Nie biorę tu pod uwagę osób z  
> wypranym mózgiem, sądzących, że to co prawią jest jedynie słuszne i  
> prawdziwe. Bo z wariatami się nie dyskutuje. ;-)

Na powyższe odpisał już w gruncie rzeczy matti, więc pozwolę sobie tylko przytaknąć.

dt
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
11:54:01

Moja wolność
> Ja utopią bym nazwał "pełnię wolności". Ale oprócz bieli i czerni są  
> jeszcze inne kolory. Słyszałaś o nich?

Nie mam pojęcia o czym piszesz. :O


> Dużo by pisać, ale może skrócę myśl i użyję przykładu.  
> Wg Ciebie, pedofile nie gwałcą dzieci, nie zmuszają ich do niczego (bo są  
> nieświadome)? Zgwałcić można tylko świadomą jednostkę?

Podobnie można by konstruować przykład korzystając z manipulacji, np. Ja zmuszanie do wiary rozpatruję nieco w innych kategoriach. Coś jak mobbing. Odczuwamy, jesteśmy świadomi, próbujemy zapobiegać. Osoba świadoma swoich poglądów, sama wybiera swój pogląd na wiarę. Osoba, która jest dopiero kształtowana, przyjęła system wiary nauczyciela. Nie wiem czy to może być równoznaczne ze zmuszeniem kogoś do czegoś. Wszelkie definicje wprowadził przecież człowiek. By wpisać coś w ramy. Problem pojawia się gdy czegoś nie można jednoznacznie przypisać do żadnej z ram, bo jest np. subiektywne. I kto wtedy ma rację absolutną?

>  
> > Ale osoba  
> > świadoma swoich sprzecznych poglądów, ma po coś usta. Może  
> protestować. I  
> > osoba, która wierzy, powinna to uszanować. Nie biorę tu pod uwagę  
> osób z  
> > wypranym mózgiem, sądzących, że to co prawią jest jedynie słuszne i  
>  
> > prawdziwe. Bo z wariatami się nie dyskutuje. ;-)
>  
> Na powyższe odpisał już w gruncie rzeczy matti, więc pozwolę sobie tylko  
> przytaknąć.
>  
> dt
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
darktofik
( fluorescencja )

zdjecie

Wysłano:
2013-03-26
12:30:22

Moja wolność
> > Ja utopią bym nazwał "pełnię wolności". Ale oprócz bieli i czerni są  
>  
> > jeszcze inne kolory. Słyszałaś o nich?
>  
> Nie mam pojęcia o czym piszesz. :O

Widzę :/
Uważasz, że "wolność"- przyjmijmy do celów badawczych jako formę czysto teoretyczną- jest zero-jedynkowa? Albo jest, albo jej nie ma?

> > Dużo by pisać, ale może skrócę myśl i użyję przykładu.  
> > Wg Ciebie, pedofile nie gwałcą dzieci, nie zmuszają ich do niczego  
> (bo są  
> > nieświadome)? Zgwałcić można tylko świadomą jednostkę?
>  
> Podobnie można by konstruować przykład korzystając z manipulacji, np. Ja  
> zmuszanie do wiary rozpatruję nieco w innych kategoriach. Coś jak mobbing.  
> Odczuwamy, jesteśmy świadomi, próbujemy zapobiegać. Osoba świadoma swoich  
> poglądów, sama wybiera swój pogląd na wiarę. Osoba, która jest dopiero  
> kształtowana, przyjęła system wiary nauczyciela. Nie wiem czy to może być  
> równoznaczne ze zmuszeniem kogoś do czegoś. Wszelkie definicje wprowadził  
> przecież człowiek. By wpisać coś w ramy. Problem pojawia się gdy czegoś  
> nie można jednoznacznie przypisać do żadnej z ram, bo jest np.  
> subiektywne. I kto wtedy ma rację absolutną?

Nie odpowiedziałaś na pytanie.  
A poza tym, według mnie porównanie jest trafne. Nachalna indoktrynacja jest gwałtem na psychice. Manipulacją. A jeśli chodzi o mobbing- uważasz że podlegają mu wyłącznie ci, którzy zdają sobie sprawę z jego istnienia/ faktu zastosowania?

dt
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
13:22:12

Moja wolność
> Widzę :/
> Uważasz, że "wolność"- przyjmijmy do celów badawczych jako formę czysto  
> teoretyczną- jest zero-jedynkowa? Albo jest, albo jej nie ma?

Posługując się jedną definicją, nie ma jej. Gdy przyjmiemy, że każdy ma prawo do stosowania własnej definicji - oczywiście, że jest.

  

> Nie odpowiedziałaś na pytanie.  
> A poza tym, według mnie porównanie jest trafne.
  
Nie odpowiedziałam dosłownie. Jeśli mam napisać dosłownie, dla mnie te przykłady się nie pokrywają ze sobą, więc nie mogę na nich bazować. Za to napisałam, na podstawie innego przykładu... jak rozumiem zmuszanie do wiary.



> Nachalna indoktrynacja jest gwałtem na psychice. Manipulacją.  

Nachalna owszem, ale tu brałam pod uwagę zwykłe zmuszanie. A zwykłe zmuszanie, to jeszcze nie nachalne.  



> A jeśli chodzi o mobbing- uważasz że podlegają mu wyłącznie ci, którzy zdają sobie sprawę z jego istnienia/  
> faktu zastosowania?
>  
> dt

Więc może napiszę tak (może będzie jaśniej) - wszelkie czyny względem drugiego człowieka mogą wystąpić, problem pojawia się w przypadku, gdy człowiek nie odczuwał wpływu takich działań. Bo jak tu wtedy określić, że ktoś został poszkodowany? Moim zdaniem się nie da. Można mówić, że oprawca zrobił coś złego, itd. ale patrząc z punktu ofiary... co mogło stać się złego? Analogicznie - jeśli ktoś nie odczuwa, że coś mu się wpaja na siłę, zmusza do czegoś, jak on sam może powiedzieć, że został zmuszony?
Owszem, jest to forma manipulacji, "prania mózgu" (patrząc jako obserwator), ale sama osoba "poszkodowana", jeśli nie odczuwa z tego powodu straty.. czemu ma być w istocie osobą poszkodowaną?

Inaczej całe wychowanie można by nazwać zmuszaniem do czegoś. Wszystko mogłoby być zmuszaniem, a więc nic nie byłoby wolnością.  


Dlatego dla własnego spokoju stosuję zasadę, w której każdy ma prawo oceniać świat subiektywnie i relatywnie. Bo nawet fakt, każdy może rozumieć po swojemu.
  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
13:41:03

manipulacje
Manipulacji, manii, masturbacji i wszystkiego tym podobnego, jako służącego do nazwania czegoś co być może jest czymś innym, mam dość. http://www.opoka.org.pl/varia/sekty/oroznychformachmanipulacjiczlowiekiem.html
Zachęcam do zapoznania się z artykułem, który być może jest manipulacją na temat form manipulacji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
13:55:08

x^(manipulacja)
Dobra sprowokowałaś mnie, masz tu przykład manipulacji od której chce się szczać ze śmiechu: http://www.youtube.com/watch?v=0IF9y5d5fe8 I ktoś tu prawie, usprawiedliwiał katolików.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
14:01:45

x^(manipulacja)
> Dobra sprowokowałaś mnie, masz tu przykład manipulacji od której chce się  
> szczać ze śmiechu: http://www.youtube.com/watch?v=0IF9y5d5fe8 I ktoś tu  
> prawie, usprawiedliwiał katolików.  

Tak mi przykro ;[

Mi się od razu nasunęło na myśl wspomnienie, gdy oglądałam filmiki o tym, dlaczego ludzie śmieją się z kreacjonistów.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
23:07:41

drabina z zapalek
Co do KK, oczywiście, że wierzą w diabła.  

^^^
hmmm dualizm ten jest jednak niedoskonaly.

Diabel u kresow przegrywa ; )

a wiesz , ze Diabel , wzgardzil czlowiekiem przez ... jego Czlowieczenstwo (sic!) czyli potencjal(?)

Pozdrowienia , sle ja Satakatol : D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-26
23:30:26

drabina z zapalek
> hmmm dualizm ten jest jednak niedoskonaly.
>  
> Diabel u kresow przegrywa ; )

Nic nie jest doskonałe. No, może Bóg, w swojej nieskończoności. :P


> a wiesz , ze Diabel , wzgardzil czlowiekiem przez ... jego Czlowieczenstwo  
> (sic!) czyli potencjal(?)

Nie wiedziałam.



> Pozdrowienia , sle ja Satakatol : D

Pozdrawiam również. ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-27
19:19:37

drabina z zapalek

> Nic nie jest doskonałe. No, może Bóg, w swojej nieskończoności. :P


^^^

Jasne : )

Ale

Istnieje dość powazny (lecz mniejszosciowy) w ramach samego KK i troche poza nim poglad teologiczny, ze Bog (tutaj rozumiany bardziej jako Absolut), swym milosierdziem  kiedys "wybaczy" albo juz wybaczyl (czas nie istnieje:) Szatanowi. Wynikiem tego , ten caly dualizm jest utopia.A my tylko w swoich glowkach caly czas szatkujemy rzeczywistosc by byla bardziej do zrozumienia i ogarniecia.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-27
23:03:58

drabina z zapalek
A my  
> tylko w swoich glowkach caly czas szatkujemy rzeczywistosc by byla  
> bardziej do zrozumienia i ogarniecia.

Pewnie dlatego przestaliśmy być małpami... chociaż z niektórymi osobnikami, to nie wiadomo. :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-28
17:54:17

drabina z zapalek
  
> Pewnie dlatego przestaliśmy być małpami... chociaż z niektórymi  
> osobnikami, to nie wiadomo. :P

^^^

jest wiele teorii dlaczego, jak powstal czlowiek i czym rozni sie od zwierzatek nie bedziemy tutaj tego rozwlekac

ale prawda, proces zaniku myslenia analitycznego i syntetycznego, nieraz jest dobitny : )

przyczyna tkwi czseto w genetyce lub(i) konformizmie  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-23
12:51:23

Moja wolność
> Ja uważam, że satanizm, nie zabrania. nie zakazuje. Uważam, że to kościół  
> katolicki jest największym wyznawcą diabła. Co o tym sądzicie. Przecież to  
> oni zmuszają do wiary, a nie na odwrót. i jaka to wolność. Co o tym  
> sądzicie?

A ja dostrzegam, pewną niespójność w twej wypowiedzi. Satanizm nie zabrania nie zakazuje, ale diabelizm zmusza i ogranicza. Tak to mam rozumieć, czy coś pokręciłem. Wolność kończy się z reguły tam gdzie zaczyna się nos drugiego człowieka. Fakt, że katolicy mają wyjątkowo duże kulfony a ich zwierzchnicy jeszcze większe, nie ma się w żaden sposób do wyznawania diabła. Z drugiej strony, czy się chce czy nie chce jak ktoś wtyka nos nie tam gdzie trzeba, to mu się go z czasem utrze w jakiś sposób, to też a pro po wolności. Bo Sataniści też wszystkiego nie tolerują u siebie i u innych. Jak uwolnimy się po 100-tkach lat rozwoju techniki z naszych cielesnych powłok to może, będzie na świecie miej paradoksów typu: Szatan jest zły, a może jednak dobry, satanizm w sumie dobry, diabelizm niewoli, a kościoły są nam potrzebne.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
silence_
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-23
15:57:03

Moja wolność
> Ja uważam, że satanizm, nie zabrania. nie zakazuje. Uważam, że to kościół  
> katolicki jest największym wyznawcą diabła. Co o tym sądzicie. Przecież to  
> oni zmuszają do wiary, a nie na odwrót. i jaka to wolność. Co o tym  
> sądzicie?


Co rozumiesz poprzez sformułowanie "kościół katolicki jest największym wyznawcą diabła'? Rozwiń tą myśl.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-05
21:48:14

Moja wolność
> > Ja uważam, że satanizm, nie zabrania. nie zakazuje. Uważam, że to  
> kościół  
> > katolicki jest największym wyznawcą diabła. Co o tym sądzicie.  
> Przecież to  
> > oni zmuszają do wiary, a nie na odwrót. i jaka to wolność. Co o tym  
>  
> > sądzicie?
>  
>  
> Co rozumiesz poprzez sformułowanie "kościół katolicki jest największym  
> wyznawcą diabła'? Rozwiń tą myśl.  

Może ja rozwinę za Niego. W pewnych systemach wierzeń uważa się, że jedyną prawdziwą prawdę stanowią tylko poglądy przyjęte w tym systemie wierzeń, w którym jesteśmy my. W związku z tym wszyscy inni nieświadomie wielbią diabła  a nie boga zbawcę, bo cały świat podlega mocy złego i szatan wciąż przeobraża się w anioła światłości. Gdy ktoś długo pozostaje pod wpływem takiej lub podobnej propagandowej idei może mu się kręcić pojęcie Satanisty z nieświadomym wyznawcą Diabła. Może też dojść do wniosku, ze wszystkie piękne, szlachetne i godne podziwu cechy, które posiadają ludzie spoza jego grupy wsparcia, są jedną wielką ściemą. I nic nie znaczą, bo to sprytna zagrywka Szatana.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
silence_
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-05
23:12:20

Moja wolność
> Może ja rozwinę za Niego. W pewnych systemach wierzeń uważa się, że jedyną  
> prawdziwą prawdę stanowią tylko poglądy przyjęte w tym systemie wierzeń, w  
> którym jesteśmy my.  

Nie w pewnych a we wszystkich, ale to chyba normalne w końcu to "wiara", jak samo słowo wskazuje.  


W związku z tym wszyscy inni nieświadomie wielbią  
> diabła  a nie boga zbawcę,  

To dla odmiany słyszę pierwszy raz.  


Gdy ktoś długo pozostaje pod wpływem  
> takiej lub podobnej propagandowej idei może mu się kręcić pojęcie  
> Satanisty z nieświadomym wyznawcą Diabła.  

Nigdy nie spotkałam się z tym aby ktoś mylił satanistę z innowiercą.  


Może też dojść do wniosku, ze  
> wszystkie piękne, szlachetne i godne podziwu cechy, które posiadają ludzie  
> spoza jego grupy wsparcia, są jedną wielką ściemą. I nic nie znaczą, bo to  
> sprytna zagrywka Szatana.

Abstrahując już od meritum, ludzie nie posiadają takich cech : ]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-06
04:00:49

Moja wolność
> > Może ja rozwinę za Niego. W pewnych systemach wierzeń uważa się, że  
> jedyną  
> > prawdziwą prawdę stanowią tylko poglądy przyjęte w tym systemie  
> wierzeń, w  
> > którym jesteśmy my.  
>  
> Nie w pewnych a we wszystkich, ale to chyba normalne w końcu to "wiara",  
> jak samo słowo wskazuje.  
>  
>  
> W związku z tym wszyscy inni nieświadomie wielbią  
> > diabła  a nie boga zbawcę,  
>  
> To dla odmiany słyszę pierwszy raz.  

Jak powiążesz pierwsze z drugim, to okaże się, co jest prawdą dla tych którzy za jedyną prawdę uważają swoją prawdę. A inni według nich są w błąd wprowadzeni albo w błąd wprowadzają.


>  Gdy ktoś długo pozostaje pod wpływem  
> > takiej lub podobnej propagandowej idei może mu się kręcić pojęcie  
> > Satanisty z nieświadomym wyznawcą Diabła.  
>  
> Nigdy nie spotkałam się z tym aby ktoś mylił satanistę z innowiercą.  

Mimo, że Ty się nie spotkałaś. Możesz mi wierzyć, że są ludzie którym zwisa i powiewa czy jesteś Satanistą czy katolikiem, bo  w rezultacie i tak wielbisz Boga tego  świata. NO może z tą różnicą, że nie wiadomo o czym gadać z takim dziwadłem jak Satanista :].
  
> > wszystkie piękne, szlachetne i godne podziwu cechy, które posiadają  
> ludzie  
>  
> Abstrahując już od meritum, ludzie nie posiadają takich cech : ]

Jeśli nie wierzysz w to co można wydobyć  z człowieka, gdy zajdzie odpowiednia potrzeba i sprzyjająca okoliczność, to co jest wartością w naszym świecie w którym się obracamy? Na podstawie czego tworzy się kanony piękna dla sztuki w tym choćby dla literatury, na podstawie czego pisze się prawa? Czy może masz na myśli, to że pojęcia te jako trudno definiowalne są na tyle nieuchwytne, że nie ma sensu dostrzegać je u ludzi?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aryman
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-27
14:32:02

Moja wolność
Kościół Katolicki od początku wspiera satanizm.... Oczywiście z jednej strony to dobrze. Ale ogólnie rzecz biorąc..... kościół katolicki to sekta. To dzięki tej sekcie wybuchają wojny, korupcja itp. Bardziej należy bać się katolika. niż prawdziwego satanisty.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
silence_
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-27
16:46:49

Moja wolność
> Kościół Katolicki od początku wspiera satanizm.... Oczywiście z jednej  
> strony to dobrze. Ale ogólnie rzecz biorąc..... kościół katolicki to  
> sekta. To dzięki tej sekcie wybuchają wojny, korupcja itp. Bardziej należy  
> bać się katolika. niż prawdziwego satanisty.  


:)

Nie dość ze nie podajesz żadnych konkretów to jeszcze operujesz słownictwem którego znaczenia nie znasz.  
Jeśli coś jest kościołem nie może być sektą, bo to się wyklucza. Zarówno kościół jak i sekta to typy organizacji religijnych - kościół duże i  wykształconym klerem, sekty małe a "duchowieństwo" nie odgrywa aż takiego znaczenia. Tyle.  
Całą tą demoniczną otoczkę zawdzięcza chrześcijańskiej propagandzie. A twoje słowa pokazuje tylko jak duży wpływ ma ona na Ciebie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szamuch
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-27
17:10:28

Moje wtrącenie

> :)
>  
> Nie dość ze nie podajesz żadnych konkretów to jeszcze operujesz  
> słownictwem którego znaczenia nie znasz.  
> Jeśli coś jest kościołem nie może być sektą, bo to się wyklucza. Zarówno  
> kościół jak i sekta to typy organizacji religijnych - kościół duże i  
> wykształconym klerem, sekty małe a "duchowieństwo" nie odgrywa aż takiego  
> znaczenia. Tyle.  

Nie negując słuszności argumentów, a jedynie dopowiadając na marginesie: jest jeszcze możliwość sekty mającej "kościół" w nazwie. Praktycznego przykładu Ci z głowy nie podam, może by się na liście http://www.msw.gov.pl/portal/pl/92/9108/Koscioly_i_zwiazki_wyznaniowe_wpisane_do_rejestru_kosciolow_i_innych_zwiazkow_wy.html coś takiego znalazło ale mnie to nie interesuje. Po prostu teoretycznie jest to jak najbardziej możliwe, że wg kategorii religioznawczych mamy sektę a nominalnie kościół, i daje się nawet, na upartego, pomyśleć inwolucję KRK do takiego stadium.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
silence_
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-27
17:23:41

Moje wtrącenie
Skąd ja wiedziałam ze się wtrącisz. Owszem, ale to tylko nazwa, Doda królową się tytułuje, co na szczęście wcale jej z niej nie czyni.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-28
15:40:28

Moja wolność
> Kościół Katolicki od początku wspiera satanizm.... Oczywiście z jednej  
> strony to dobrze. Ale ogólnie rzecz biorąc..... kościół katolicki to  
> sekta. To dzięki tej sekcie wybuchają wojny, korupcja itp. Bardziej należy  
> bać się katolika. niż prawdziwego satanisty.  

Czyli przed powstaniem katolicyzmu wojen nie było?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Thar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-23
16:48:30

Moja wolność
> Ja uważam, że satanizm, nie zabrania. nie zakazuje.


No, bo głupio by było, gdyby jakieś pojęcie/idea/filozofia miała Ci czegoś zabraniać. Bycie niewolnikiem słowa/konstrukcji słów pod postacią idei (filozofii, religii) trąci kolektywizmem w tym najniższym intelektualnie znaczeniu. Przemiana/deformacja/transformacja rzeczywistości zachodzi wtedy, kiedy (do)dajemy coś od siebie. Jeśli tylko bierzesz/karmisz się pojęciem skazany jesteś na bycie kimś innym, niż jesteś. A jesteś zwierzęciem. Zwierzęta dążą do wolności, nie do zniewolenia. To tyczy się tak samo satanizmu jak i każdego innego izmu.  

  
> Uważam, że to kościół  
> katolicki jest największym wyznawcą diabła.


Banał.


> Co o tym sądzicie. Przecież to  
> oni zmuszają do wiary, a nie na odwrót. i jaka to wolność. Co o tym  
> sądzicie?


jw
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2013-02-23
17:05:14

Czego pragną zwierzaki
> A jesteś zwierzęciem. Zwierzęta dążą do wolności, nie do zniewolenia.

Skąd wniosek, że dążą one do wolności?

I ja też jestem zwierzęciem? Mogę nim nie być?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Volt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-23
18:18:05

Czego pragną zwierzaki
> Skąd wniosek, że dążą one do wolności?

O do czego innego miałby dążyć? Może wolność nie jest dla zwierząt najważniejsza, co widać na przykładzie ogrodów zoologicznych ale wolność daje im szczęście, napędza ich życie. Więc do niej w jakimś stopniu dążą. Widok psa spuszczonego ze smyczy na pięknej zielonej łące mówi sam za siebie:]
http://www.kewlwallpapers.com/bulkupload/212/Animals/Dogs/puppy%20running.jpg
Przykładów jest więcej, konie, wilki, koty..
Żadne zwierze nie będzie chciało, żeby zamknąć je w klatce, bo odczuwa potrzebę wolności.
  
> I ja też jestem zwierzęciem? Mogę nim nie być?

Z definicji, jesteś ssakiem;p więc jesteś zwierzęciem, choć jako ludzie różnimy się od reszty odnośnie wolności tym, że w naszych chorych umysłach może zrodzić się potrzeba zniewolenia;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-23
19:14:47

Czego pragną zwierzaki
A zdziczały pies, który powraca do swego Pana, nie odczuł potrzeby zniewolenia ze względu na korzyść? A człowiek, czy zniewolenie zawsze przynosi tylko minus do ogólnego bilansu obracania się w świecie. Nawet jeśli, biorę w karby siebie i swój umysł, celem wymiernego profitu, zmuszę się od czasu do czasu do masturbacji, żeby nie mieć problemu z przedwczesnym wytryskiem. Taki przykład odnośnie niektórych mężczyzn, mi przyszedł do głowy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2013-02-24
00:07:37

Czego pragną zwierzaki
> > Skąd wniosek, że dążą one do wolności?
>  
> O do czego innego miałby dążyć? Może wolność nie jest dla zwierząt  
> najważniejsza, co widać na przykładzie ogrodów zoologicznych ale wolność  
> daje im szczęście, napędza ich życie. Więc do niej w jakimś stopniu dążą.  
> Widok psa spuszczonego ze smyczy na pięknej zielonej łące mówi sam za  
> siebie:]
> Przykładów jest więcej, konie, wilki, koty..
> Żadne zwierze nie będzie chciało, żeby zamknąć je w klatce, bo odczuwa  
> potrzebę wolności.

To kiepskie przykłady, bo psa/kota/wilka w szeroko pojętej klatce (np. dom, smycz, zagroda, rezerwat, park, zoo) zamknął człowiek, czyli paradoksalnie ta sama istota pragnąca wolności. I na dodatek nie zanosi się, by stamtąd uciekły a wręcz przeciwnie - po ucieczce wracają do klatki.

Gdyby np. koty naprawdę pragnęły wolności to skończyłoby się tak jak na obrazkach Waliszewskiej ;)
http://25.media.tumblr.com/tumblr_m6ngf4t3Ef1rzr62ko1_r1_500.png
http://4.bp.blogspot.com/-lj2dmXW3X2g/UPWxBC0mRoI/AAAAAAAACUA/JhecGKzTnqE/s1600/waliszewska.jpg

Tak więc, nadal nie sądzę, żeby dla ludzi i zwierząt wolność była kosmicznym celem, lecz czymś podrzędnym lub nieobecnym.

  
> > I ja też jestem zwierzęciem? Mogę nim nie być?
>  
> Z definicji, jesteś ssakiem;p więc jesteś zwierzęciem, choć jako ludzie  
> różnimy się od reszty odnośnie wolności tym, że w naszych chorych umysłach  
> może zrodzić się potrzeba zniewolenia;]

To są tylko klasyfikacje, które utworzono w XIX wieku, gdy biologia jako nauka raczkowała i weryfikowała dane zebrane w wiekach poprzednich, gdy była para-nauką. Jesteśmy w XXI wieku i jak daleko biologia się posunęła oraz co uczyniła by przejść z obserwacji na międzygatunkową komunikację? Dla wykształconych ludzi jestem ssakiem a reszta ssaków ma na to wyjebane - zgadnij dlaczego?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Volt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-24
13:06:07

Czego pragną zwierzaki
> To kiepskie przykłady, bo psa/kota/wilka w szeroko pojętej klatce (np.  
> dom, smycz, zagroda, rezerwat, park, zoo) zamknął człowiek, czyli  
> paradoksalnie ta sama istota pragnąca wolności. I na dodatek nie zanosi  
> się, by stamtąd uciekły a wręcz przeciwnie - po ucieczce wracają do  
> klatki.

Nie każdy człowiek pragnie wolności, a nawet jeżeli to nie znaczy, że nie chce zniewalać.
Jak myślisz Ego, czy gdybyś wypuścił psa z klatki w schronisku, wróciłby do niej? Jeżeli zwierze przywiąże się do Ciebie, będzie wychowywane w klatce i nie zazna prawdziwej wolności ,za wolność uważać będzie to jak żyje dotychczas..

PTASZKI W KLATCE

"Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
"Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;  
Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

> Gdyby np. koty naprawdę pragnęły wolności to skończyłoby się tak jak na  
> obrazkach Waliszewskiej ;)

Osz kurcze:O a babcia mówiła: "Wnusiu nie ufaj kotu bo Cię zaźre w nocy"  
Od dzisiaj śpię przy zamkniętych drzwiach;p
A tak na poważnie;p wydaje mi się, że wolność "domowego" kota przejawia się tym, że robi co chce i tak jak mój przeważnie mam mnie w dupie;] woli na sikorki patrzeć i zaczepiać wszystkich facetów którzy przyjdą do mnie do domu..

> Tak więc, nadal nie sądzę, żeby dla ludzi i zwierząt wolność była  
> kosmicznym celem, lecz czymś podrzędnym lub nieobecnym.

Mimo wszystko jest ważna, w mniejszym czy większym stopniu, ale jest. Gwałtownie odebrana, zmienia i zniechęca do życia, trudno się do jej braku przystosować i będzie się za nią tęsknić.
  
> Dla wykształconych ludzi jestem ssakiem a reszta ssaków ma na to wyjebane  
> - zgadnij dlaczego?

Dlaczego?;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2013-02-24
14:39:48

Wszystko czego nie wiesz o kocie
To co piszesz, dotyczy problemu miotania się między wolnością a bezpieczeństwem a dyskusja była o tym, że wolność jest nadrzędna wobec wszelkich innych potrzeb/wartości a nie zajmuje któreś tam miejsce w etycznym top10 ;)

A Twój kot i reszta ssaków ma wyjebane na nas, bo zamiast nauczyć się miauczeć i rozmawiać w ich języku to mówimy w jakimś prymitywnym systemie komunikacji adekwatnym do naszych zmysłów o wiele słabszej wrażliwości i mocy w porównaniu z ich zmysłami. Jeszcze Ci tego kot nie powiedział? Próbowałaś kiedykolwiek porozmawiać z kotem czy poza kwestią miski i głaskania mijacie się?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Volt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-24
17:22:40

Wszystko czego nie wiesz o kocie
> To co piszesz, dotyczy problemu miotania się między wolnością a  
> bezpieczeństwem a dyskusja była o tym, że wolność jest nadrzędna wobec  
> wszelkich innych potrzeb/wartości a nie zajmuje któreś tam miejsce w  
> etycznym top10 ;)

No ok, ale ja właśnie pisząc o tejże wolności chciałam wyrazić swoje zdanie, że najważniejsza nie jest ale nie można jej pomijać bo odgrywa ważną rolę.  

> A Twój kot i reszta ssaków ma wyjebane na nas,  

A ja tam myślę, że w głębi swojej kociej dumy i uprzedzenia:p to i tak mnie kocha:) Czasem jak śpię przychodzi mnie powąchać po twarzy, chyba sprawdza czy żyje:p Jak się z bratem kłócę to zawsze staje po jego stronie, podbiega żeby ją pogłaskał a potem miauczy do mnie z taką wytyką w głosie: "weź się odpierdol od niego..", stroszy się i fuka, nie wiem czy ona ma go za swoje dziecko, miłość czy własność, ale zawsze go broni:p

> bo zamiast nauczyć się  
> miauczeć i rozmawiać w ich języku to mówimy w jakimś prymitywnym systemie  
> komunikacji adekwatnym do naszych zmysłów o wiele słabszej wrażliwości i  
> mocy w porównaniu z ich zmysłami.  

Ludzie zawsze sobie utrudniają;p coraz rzadziej korzystają z komunikacji niewerbalnej, która jest esencjonalna w uczucia i emocje. Odstępując od tego ni chuja nie dogadamy się ze zwierzętami w przyszłości.

> Jeszcze Ci tego kot nie powiedział?  
> Próbowałaś kiedykolwiek porozmawiać z kotem czy poza kwestią miski i  
> głaskania mijacie się?

Wydaje mi się, że mijamy się jedynie w kwestii miski xD, ona nie ma mnie za żywiciela, nie prosi o jedzenie, ma je w miskach i wie, że jak do nich pójdzie to zawsze znajdzie to co lubi. Może to bez sensu, że o tym pisze, ale czasem jak siedzę z nią w oknie i patrzę jak staje na łapkach, opiera się o szybę gotowa do skoku na szybujące po nieboskłonie ptaki.. potem nagle siada i tak przeogromnie ciężko wzdycha, jakby bardzo chciała ich dosięgnąć ale wie, że nigdy nie będzie mogła.. W tym momencie odzywa się jebaniutka empatia i mi brakuje jej wolności.
A czy próbowałam z nią porozmawiać? taa:p czekałam do północy żeby opłatkiem się z nią podzielić xD hehe
Tak na poważnie to ona częściej sama chce się ze mną porozumieć niż ja z nią ale tylko wtedy gdy czegoś ode mnie chce, siada i patrzy żeby ją puścić, woła mnie i zaprowadza w różne miejsca, mruczy, masuje, zaczepia jak chce się pobawić, włazi na ręce żeby ją ponosić albo coś jej pokazać:)
Nie wyobrażam sobie życia bez niej..
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-26
20:25:15

drewniany chlopiec
^^^

ja tylko mysle, ze dokunujesz eksterioryzacji cech ludzkich w zwierzeta, bo one nie sa cynicznie okrutne, przez co latwiej do zniesienia i bez zobowiazan takiego kalibru


generalnie dyskusja jest jalowa, ze wzgledu na to , ze powinno sie zaczac od rozstrzygniec czy zwierzeta maja swiadomosc,a ta z kolei determinuje wolna wole, z kolei z niej wynika pelnowymiarowa wolnosc

otoz zwierzeta jej nie posiadaja w takim rozumieniu, to sa tylko marzenia i wymowki o idealnym towarzyszu i walce z samotnoscia, wygoda i komformizmem ludzkim  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mickey
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-26
20:39:40

drewniany chlopiec
  
> generalnie dyskusja jest jalowa, ze wzgledu na to , ze powinno sie zaczac  
> od rozstrzygniec czy zwierzeta maja swiadomosc,a ta z kolei determinuje  
> wolna wole, z kolei z niej wynika pelnowymiarowa wolnosc


to, że zwierzęta mają świadomość jest pewne, co dalej?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-26
20:55:06

drewniany chlopiec
> to, że zwierzęta mają świadomość jest pewne, co dalej?  

^^^
udowodnij

czy mysla przyszlosciowo(majac poczucie czasu)?, czy smierc jednego z nich jest w pelni uswiadamiana, czy tylko dostrzegaja brak i nic wiecej ? czy posiadaja swiadomosc samych siebie ?

naukowo,jedynie szympansy(swiadomym samego siebie) zdaly test z lustrem, ale to nie determinuje pojecia wolnosci w ujeciu ludzkim, nie jest wiec tak doskonalym(nie uwazam tego za szczyt, tylko swoista miara !) uswiadomieniem jak w wydaniu czlowieka

dalej sa bogowie, bardziej jeszcze roztargnieni : )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mickey
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-28
18:36:55

drewniany chlopiec
> > to, że zwierzęta mają świadomość jest pewne, co dalej?  
>  
> ^^^
> udowodnij
>  
> czy mysla przyszlosciowo(majac poczucie czasu)?, czy smierc jednego z nich  
> jest w pelni uswiadamiana, czy tylko dostrzegaja brak i nic wiecej ? czy  
> posiadaja swiadomosc samych siebie ?
>  
> naukowo,jedynie szympansy(swiadomym samego siebie) zdaly test z lustrem,  
> ale to nie determinuje pojecia wolnosci w ujeciu ludzkim, nie jest wiec  
> tak doskonalym(nie uwazam tego za szczyt, tylko swoista miara !)  
> uswiadomieniem jak w wydaniu czlowieka
>  
> dalej sa bogowie, bardziej jeszcze roztargnieni : )



Interakcja strategiczna to taka, w której jedna ze stron, lub obydwie ukrywają intencje, by wprowadzić drugą stronę w błąd i osiągnąć cele(Goffman 1969) Istnieje tutaj wyrazna intencja osiągnięcia określonego celu, który ma charakter świadomy u inicjatora (Ziółkowski 1998) Masz problem ze znalezieniem przykładów takiej interakcji wśród zwierząt? Jeśli chodzi o wspomniane przez ciebie szympansy to wiadomo, że są inteligentne i planują, wiadomo również, ze kłamią. Kłamstwo jest niezwykle skomplikowanym zadaniem. Już sama próba okłamania, oszukania wskazuje na umiejętność rozpoznawania reguł, istnienia świadomości. Podajesz archaiczny przykład szympansów:)- ostatnie badania Żuradzkiego wykazują istnienie interakcji strategicznej w komunikacji psów, te ostatnie badania antropologiczne mówią, że psy prześcignęły pod względem poznawczym najbliższe człowiekowi małpy. To że psy posiadają jaźń jasno wynika z faktu rozpoznawania przez nie norm, podczas braku bezpośredniej kontroli społecznej oraz podczas zabawy.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-28
19:08:02

drewniany chlopiec
> Interakcja strategiczna to taka, w której jedna ze stron, lub obydwie  
> ukrywają intencje, by wprowadzić drugą stronę w błąd i osiągnąć  
> cele(Goffman 1969) Istnieje tutaj wyrazna intencja osiągnięcia określonego  
> celu, który ma charakter świadomy u inicjatora (Ziółkowski 1998)

^^^
pomieszanie z poplatanym

intenacja jest zakamuflowana potrzeba przetrwania stricte biologicznego, nie majaca nic wspolnego z rozumowaniem i wynikajaca ze zlozeniem instynktow by ow cel uskutecznic-zwierzeta(podswiadomosc)

intencja , jest pomieszaniem zarowno instynktow jak i wyzszych amibicji, z reguly jednak bedaca hybrydalnym (wymieszalnym) tworem dzialnia obu plaszczyzn z pewnymi wiekszymi akcentami zwierzecymi jak i ponadzwierzecymi-czlowiek(swiadomosc)

intencja, jest ewokacja strony rozumu, nanizana i podyktowana (badz wyzwolona ) realizacja siebie ponad materie-bogowie nadswiadomosc  


Masz  
> problem ze znalezieniem przykładów takiej interakcji wśród zwierząt? Jeśli  
> chodzi o wspomniane przez ciebie szympansy to wiadomo, że są inteligentne  
> i planują, wiadomo również, ze kłamią. Kłamstwo jest niezwykle  
> skomplikowanym zadaniem.


^^^
co rozumiesz poprzez klamstwo, jakie sa poziomy klamstwa ?, czy klamstwo to to samo co oszustwo ? A jesli tak czy nie wynika z naiwnosci adwersarza w podejsciu do rzeczywistosci ?

dalej, dam sobie spokoj  z naprowadzaniem  : )

a psom, owa "empatia" podswiadoma jest potrzeba do przetrwania, wszak sa lojalnymi towarzyszami czlowieka , czyz nie ? : )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mickey
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-28
21:00:30

drewniany chlopiec
> > Interakcja strategiczna to taka, w której jedna ze stron, lub obydwie  
>  
> > ukrywają intencje, by wprowadzić drugą stronę w błąd i osiągnąć  
> > cele(Goffman 1969) Istnieje tutaj wyrazna intencja osiągnięcia  
> określonego  
> > celu, który ma charakter świadomy u inicjatora (Ziółkowski 1998)
>  
> ^^^
> pomieszanie z poplatanym
>  
> intenacja jest zakamuflowana potrzeba przetrwania stricte biologicznego,  
> nie majaca nic wspolnego z rozumowaniem i wynikajaca ze zlozeniem  
> instynktow by ow cel uskutecznic-zwierzeta(podswiadomosc)

ma dużo szerszy kontekst, zwłaszcza w wydaniu zwierząt :)  

Pewnie myślałeś o walce a co z zabawą- zwierzęta bardzo często cos udają, takie udawanie czegoś w zabawie zakłada intencjonalność działań, w udawaniu bowiem zawarty jest pewien element wyobrazni, która uruchomiona staje się formą re-fle-ksy-jno-ści:)

a i nastepny motyw to zmiana roli podczas zabawy- co ty na to? zwięrzęta uświadamiają sobie nie tylko siebie, ale i przeciwnika, umieją zmieniać rolę i stawiać się na różnych pozycjach.


Przykład gierki, gdy pierwotne gesty tracą nadawane im przez człowieka znaczenie- kiedy wczoraj wróciłem do domu nie zauważyłem, ze Łata (mój kot) włazi do domu, zauważył to niestety Szary i rzucił się w pogoń, gonił go wściekle, az Łatka zniknęła pod kanapą. Pies wcisnął swój łeb pod kanapę a na moje oburzenie odpowiadał tylko ożywionym merdaniem ogona, ciągle próbując jednak dostać kociaka.  Merdanie nie oznaczało bynajmniej, ze żywił przyjazne uczucia do Łaty. Łapiesz ta zdumiewającą złożoność przeżyć ? co stoi na przeszkodzie by twoja definicja świadomości objęła i ten przypadek? Bo nie mówił do niej:"zaraz się zjem" a mi nie ściemniał: "tak naprawdę nic się nie dzieje" :)?


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-01
17:29:52

drewniany chlopiec
  
> Pewnie myślałeś o walce a co z zabawą

^^^
heh, zabawa to nic innego jak przedsionek do przyszlej walki, w wyniku ktorej ostrzy sie refleks , postrzeganie ... czyli zmysly : )

przywiazanie do dreczonego ("ulubionego") przedmiotu wynika,  z charakterystycznych zapachow naniesionych na niego przez powtarzalnosc "atakow" i wydzielanych zwiazkach w wyniku tego dzialania , inne niz "zapachy bezpieczenstwa" zostawione np na poslaniach, miejscach snu : )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mickey
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-01
20:54:27

drewniany chlopiec
>  
> > Pewnie myślałeś o walce a co z zabawą
>  
> ^^^
> heh, zabawa to nic innego jak przedsionek do przyszlej walki, w wyniku  
> ktorej ostrzy sie refleks , postrzeganie ... czyli zmysly : )

Byłbym wdzięczny gdybyś  odniósł się do przedstawionych przeze mnie argumentów, oczywiście masz sporo racji, rozumiem perspektywę ludzi takich jak ty, tylko skąd ta potrzeba ustalenia granicy śwadomośc lub jej braku. co cię zmusza do tłumaczenia tylko "instynktownością" wsystkich reakcji zwierząt?  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-03
17:16:46

drewniany chlopiec
> Byłbym wdzięczny gdybyś  odniósł się do przedstawionych przeze mnie  
> argumentów, oczywiście masz sporo racji, rozumiem perspektywę ludzi takich  
> jak ty, tylko skąd ta potrzeba ustalenia granicy śwadomośc lub jej braku.  
> co cię zmusza do tłumaczenia tylko "instynktownością" wsystkich reakcji  
> zwierząt?  

^^^
a przytocz mi skrotowo do czego konkretnie powinieniem sie odniesc ?  

mysle , ze swoimi odpowiedziami nakreslilem swoj obraz w odpowiedzi do przedstawionego przez Ciebie zdania

co do ostatniego pytania, ustalanie zakresu swiadomosci, czy samej swiadomosci ma wplyw na klasyfikacje(kamienie, rosliny, zwierzeta, czlowiek, bogowie ) i donioslosc zachowan.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-04
10:45:06

drewniany chlopiec
> co do ostatniego pytania, ustalanie zakresu swiadomosci, czy samej  
> swiadomosci ma wplyw na klasyfikacje(kamienie, rosliny, zwierzeta,  
> czlowiek, bogowie ) i donioslosc zachowan.  

a może jest inaczej? może to nie tyle stopnie zakresu świadomości, a rozróżnienie metod okazywania tej świadomości? Czyli nie jest to kwestia samej świadomości, a raczej kwestia technologii w jej okazywaniu. Kto wie czy np. "skała" też nie zachowuje się "doniośle" ale odbywa się to w zupełnie innej skali czasu? :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-04
18:04:36

drewniany chlopiec
> > co do ostatniego pytania, ustalanie zakresu swiadomosci, czy samej  
> > swiadomosci ma wplyw na klasyfikacje(kamienie, rosliny, zwierzeta,  
> > czlowiek, bogowie ) i donioslosc zachowan.  
>  
> a może jest inaczej? może to nie tyle stopnie zakresu świadomości, a  
> rozróżnienie metod okazywania tej świadomości? Czyli nie jest to kwestia  
> samej świadomości, a raczej kwestia technologii w jej okazywaniu. Kto wie  
> czy np. "skała" też nie zachowuje się "doniośle" ale odbywa się to w  
> zupełnie innej skali czasu? :)))

^^^
oj krecisz : )

zachowanie np skaly jest mniej doniosle , bo ty jako czlowiek mozesz ja rozbic w drobny mak lub stworzyc z monolitu gory

skala nie moze tego zrobic z czlowiekiem...i nie mowimy tutaj o przypadku jak w nia zaryjesz bo to jednak twoje zachowanie i jest sama destrukcja, a nie kreacja ; )

poza tym emanacja dzialania owszem moze byc zakamuflowana ale to powiedzmy na etapie czlowiek wzwyz, bo kamuflarz u zwierzat jest czysto instyktowny
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-04
18:41:51

drewniany chlopiec
> oj krecisz : )

kręcenie to moja pasja :>

>  zachowanie np skaly jest mniej doniosle , bo ty jako czlowiek mozesz ja  
> rozbic w drobny mak lub stworzyc z monolitu gory
>  
> skala nie moze tego zrobic z czlowiekiem...i nie mowimy tutaj o przypadku  
> jak w nia zaryjesz bo to jednak twoje zachowanie i jest sama destrukcja, a  
> nie kreacja ; )

Niewykluczone, że z punktu widzenia bakterii czy wirusów bardzo podobnie wygląda postrzeganie człowieka w stosunku do tego jak Ty postrzegasz skałę :)))

> poza tym emanacja dzialania owszem moze byc zakamuflowana ale to powiedzmy  
> na etapie czlowiek wzwyz, bo kamuflarz u zwierzat jest czysto  
> instyktowny

Skąd ta niczym nieuzasadniona pewność? Na początek proponuję się przyjrzeć delfinom. Potem rozpatrz problematykę świadomości ograniczonej biologizmem. Ujmę to tak: -jest pewna rzeczywistość, tą rzeczywistość odbieramy tylko w tym zakresie na jaki pozwalają nam nasze zmysły, interpretacji tych danych dokonuje mózg oczywiście znowuż w okrojonym zakresie, to potem określamy przez system pojęć naszej mowy i przekazujemy dalej (kolejna strata danych). Słów zrozumienie znowuż nieraz dalekie bywa od intencji. Okazuje się, że bazujemy na szczątkowych danych i operujemy naszą świadomością w bardzo ograniczonym fragmencie rzeczywistości. Nie należy wykluczyć istot zarówno lepiej jak i mniej zakotwiczonych własną świadomością w rzeczywistości. Ponadto istoty których życie rozgrywałoby się na przestrzeni milionów lat mogłyby żyć innym tempem niż my, zatem ich słowo lub pojedyncze działanie rozgrywałoby się na tysiące ludzkich generacji. Podobnie może być z mikroorganizmami. Ty sobie pijesz spokojnie kawę, a tam całe generacje mikroorganizmów się wymieniły międzyczasie. Założenie, że świadomość to tylko domena człowieka to jak na mój gust niczym nieuzasadniona megalomania.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-04
19:48:54

drewniany chlopiec
^^^
rzeznia alogiczna, nadal chaotyzujesz

  

> Skąd ta niczym nieuzasadniona pewność?  

^^^  

pewnosc wynika z czystej logiki

czy dlugotrwalosc jest kluczowa by cos nazwac rozumnym ?

ja tylko bazuje na nauce, nasza uboga mozliwosc przekazywania, ma sie nijak do naszych mozliwosci poznawczych, a o tych mowie.

dalej istoty pierwotne mogly sie rozwijac wolniej niz czlowiek, poniewaz ich potencjal wyjsciowy byl mniejszy (postep geometryczny), sorki ale to istotny blad logiczny w Twoich slowach.

nie twierdze, ze czlowiek jest bostwem najwspanialszym, tylko na tym poziomie jest kompilatorem cech zwierzecych i boskich, jako najdoskonalszy twor... naukowy

bardzo haczymy o kreacje , teorie panspermii, ingerencji boskich w genotyp, lub samorzutnosci to temat rzeka bo dotyka paranauki, filozofi i religi

i tutaj pojawiaja sie pytania czy zwierzeta stworzyly kreatywne abstrkcyjne(artystyczne, , bez nalecialosci) w wyrazach spolecznosci?

odpowiedz jest jednak druzgocaco jednoznaczna

zaprzegajac konika psychologii czlowiek , chcialby uczynic zwierzeta swoimi rownorzednymi towarzyszami za wszelka cene, poniewaz w dzisiejszych czasach czesto to staje sie proteza trudnych zwiazkow miedzyludzkich, stad tez uwznioslanie roli zwierzat

nie uwazam przez ten pryzmat(moralnosc) , ze czlowiek pownien dzieki temu pomiatac zwierzetami na prawo i lewo bo mu sie tak nalezy.
sam mam duzy szacunek do zwierzat-nie przepadam za masowym miesem-w obserwacji.

czasem ludzie sa jak zwierzeta lub ponizej nich bo majac rozum i spore atrybuty do rozwoju porzucaja je dla wygody, badz wzmacniaja cechy akreatywne i destrukcyjne by sie dowartosciowac, dla mnie to jest tylko zalosne

w rozumieniu zwierzat(roslin, w tzw. materii nieozywionej) nakladaja sie bardzo silnie plaszczyzny nauki, filozofii, religi, etyki i harmonii

chcialbym by wielu zarlaczy rzeczywistosci (zwyklych konsumentow , po swiat nauki) uchwycilo ta wieloplaszczyznowosc, ale to pewnie utopia ; )

nie ma tutaj nic jak widzisz z megalomanii ; )

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-04
20:01:28

Wężykiem pomiędzy skałami.
Wężykiem zwiałeś z pytania o świadomość, cywilizacja czy społeczność nie są warunkiem koniecznym do udowodnienia posiadania świadomości, no i nikt nie mówi o równorzędności w sensie tożsamości pojęciowej, być może po prostu inne istoty tej planety inaczej wyrażają swą świadomość niż człowiek? Dalej twierdzę, że to co odstawiasz to żadna nauka czy logika, a zwykła megalomania. Zatem może wróćmy do podstaw i wyjaśnij czym niby według Ciebie różni się świadomość od instynktu?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-04
20:26:51

Wężykiem pomiędzy skałami.
^^^
uuu

a niech bedzie , ze stchorzylem, zreszta uwielbiam tchorzyc, jestem leniwy

wygrales 1 do 0
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-04
20:29:19

Remis
Raczej remis, bo nie należy wykluczyć, że po prostu inaczej definiujemy pewne pojęcia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-04
20:39:59

antyremis
> Raczej remis, bo nie należy wykluczyć, że po prostu inaczej definiujemy  
> pewne pojęcia.

^^^
mysl co chcesz
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAAAW
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-19
22:07:02

antyremis
Dyskusja wydaje się dotyczyć głównie świadomości (której nie zdefiniowano) ale mam wrażenie, że takie pojęcia jak świadomość właśnie czy jaźń lub psychika są tutaj stosowane naprzemiennie co tworzy pewien chaos. Na początku więc proponuję wprowadzenie kilku definicji. Powołując się na nauki m.in. Junga czy Freuda można by wyobrażenie ludzkiej psychiki przedstawić jako dwie główne odrębności, przeciwieństwa lub światy. Pomimo swej odmienności owe światy wydają się w sposób bezpośredni połączone ze sobą tak wiec należy uznać iż wpływają na siebie wzajemnie. Rzeczywistości te zostały nazwane świadomością i nieświadomością. Tak więc ujmując w sposób bardzo ogólny można założyć iż psychika składa się ze świadomości (złożonej z pola świadomości i centralnego Ja)  oraz nieświadomość którą według psychoanalityków można by podzielić na nieświadomość zbiorową [tj.: instynkty (czynnik zwierzęcy) oraz całe przekazywane w spadku kolejnym pokoleniom dziedzictwo rozwoju ludzkości (fundamenty religii, mitologii, sztuki, energie psychiczne zwane archetypami itd.)] i nieświadomość indywidualną (kompleksy i psychika podprogowa indywiduum). Należy tutaj założyć, iż nieświadomość zawiera znacznie większą objętość informacyjną niż świadomość, która w tym kontekście jest zaledwie wierzchołkiem góry lodowej.

Budowę części świadomej ludzkiej psychiki w sposób bardzo ogólny można by sprowadzić do prostego schematu składającego się z punktu centralnego czyli Ja osobowego (tzw. Ego) oraz pola świadomości które ja otacza. Zarówno Pole świadomości jak i Ja posiadają określoną i ograniczoną powierzchnię (stąd ograniczenia w funkcjach poznawczych człowieka). Przyjmijmy zatem, że pole świadomości to ogół wszystkich treści psychicznych, do których mamy dostęp w danym momencie i które odczuwamy jako własne - czyli obszar zainteresowań, namiętności, trosk i radości, które aktualnie są lub niegdyś były przedmiotem naszych doświadczeń. Logicznym następstwem wydaje się być zatem stwierdzenie, że pole świadomości cechuje się zmiennością i wahaniami swojej treści. Można więc sądzić, że podlega ono ciągłej zmianie uwarunkowanej wchłanianiem nowych informacji, bądź przez utratę pewnych treści na rzecz nieświadomości lub poprzez zwykły proces zapominania dawnych przeżyć. Tak więc z jednej strony całkowita pojemność pola świadomości w danej chwili wydaje się być ograniczona powierzchniowo  z drugiej jednak strony ciągła fluktuacja  treści daje wrażenie pewnej nieograniczoności (nieograniczoności w przyjmowaniu nowych treści). Idąc dalej dostrzeżemy, że centralnym punktem naszego pola jest nasze Ja. Najbardziej uprzywilejowane miejsce świadomości. Wielka różnorodność i zmienność pola świadomości potrzebuje stałego punktu odniesienia, którym staje się nasza kwatera główna. Dzięki naszemu Ja możliwym staje się fakt, by cały materiał psychiczny krążący po polu świadomości mógł być odczuwany jako własny, i by istniało poczucie jakiejś ciągłości.  Chodzi tu o ciągłość i tożsamość z samym sobą.  
Zanim przejdziemy dalej w tym miejscu należałoby zadać sobie jeszcze jedno pytanie. Skąd i w jaki sposób zasysane  są treści do naszego pola świadomości? Głównie poprzez percepcję. Nasza psychika korzysta w trybie ciągłym z "urządzeń mechanicznych" takich jak centralny mózg, system nerwowy i odbiorniki zmysłów (wzrok, słuch, kinestetyka).  Jak to obliczyły pewne bystre osoby, ludzki umysł zdrowego człowieka w trybie czuwania w każdej sekundzie naszego życia przetwarza kila milionów informacji pochodzących z kanałów zmysłowych (mam tu namyśli zarówno odbiór informacji jak i ich przetwarzanie, segregowanie, łączenie itp.) . Mózg zdaje się być genialnym biokomputerem o nieograniczonych możliwościach i nieskończonej pojemności. Nietrudno jednak przewidzieć, że gdyby taki natłok danych naraz zostałby wlany do naszej świadomości i zmieniał się z tak zawrotną szybkością to nasz ośrodek centralny czyli Ja nie byłoby w stanie ani zarządzać i kierować naszym ciałem,  ani logicznie myśleć, ani postrzegać "rzeczywistości", ani się komunikować, o dialogu wewnętrznym nie wspominając. Nie bylibyśmy również w stanie postrzegać siebie jako siebie, bo nie mielibyśmy na to czasu. Co zatem dzieje się z tymi zapewne wartościowymi danymi? Jak czytamy w pracach Bandlera i Grindera na naszą świadomość od najmłodszych lat nakładane są filtry, czyli pewne zawężone kanały lub bardzo uproszczone schematy postrzegania tego co uważamy za "rzeczywistość". W związku z powyższym do pola świadomości dociera tylko bardzo ograniczona, przepuszczona przez wiele maszynek do mięsa, porcja zniekształconych informacji (patrz systemy reprezentacji). Co więc dzieje się z resztą danych? Zrzucane są bezpośrednio do nieświadomości.  

W tym miejscu rozsądnym wydaje się również założenie aspektu rozwojowego świadomości zarówno w ujęciu ewolucyjnym jak i indywidualnym. Można bowiem ulec złudzeniu i sądzić, że wraz z przyjściem na świat człowiek otrzymuje świadomość i tak dzieje się od zarania dziejów. Wszelka jednak empiryczna wiedza ludzkości na ten temat jasno stwierdza, że świadomość przechodzi wielowymiarowy rozwój. Jak pisze Jung:  
"świadomość u dziecka wyrasta z głębin nieświadomego życia psychicznego, najpierw w postaci oddzielnych wysp, które później stopniowo łączą się, by stworzyć kontynent, stały ląd świadomości."  
Tak więc niemowlę kierowane jest wyłącznie instynktem i procesami nieświadomymi. (pomimo faktu, iż jest to okres zupełnie nieświadomy ma on ogromny wpływ na kształtowanie się psychiki człowieka – patrz matryce prenatalne Grofa). Dopiero kilkuletnie dziecko jest świadome tego, co robi w danym momencie , a także tego co je otacza. Jest to jednak taki rodzaj świadomości , który odnosi się tylko do świata zewnętrznego.  
" Można założyć, że dziecko w wieku dziesięciu lat jest już świadome, łatwo jednak byłoby wykazać, ze chodzi tutaj o świadomość dość osobliwą – o świadomość prawdopodobnie pozbawioną wszelkiej świadomości Ja. Znam wiele dzieci, które w wieku jedenastu, dwunastu a nawet czternastu lat czy później nagle przezywają: >ja jestem<. Po raz pierwszy w życiu czują, że to one przeżywają, że mogą rzucić spojrzenie wstecz na przeszłość, która kryje wspomnienia rzeczy, lecz nie zawiera żadnego wspomnienia własnej osoby."  

To egzystencjalne doświadczenie >ja jestem<, czyli przeżycie własnego ja, oznacza wyższy stopień świadomości i stanowi istotny cel rozwoju indywidualnej świadomości. Idąc dalej Jung zaznacza:  

"Pełne zróżnicowanie (dojrzałość) Ja oznacza zatem nie tylko odczuwanie treści psychicznych jako własnych i odróżnienie siebie od innych osób, lecz także wyodrębnienie własnej tożsamości z nieświadomej warstwy zbiorowego ducha  co stanowi cel długiego procesu rozwoju osobowości."

Trzeba tutaj jeszcze podkreślić, ze sprowadzanie procesu różnicowania się świadomości wyłącznie do powiększania wiedzy nie oznacza jeszcze jej rozwoju.
Jung pisze:

"Jeśli życie psychiczne składałoby się tylko z faktyczności – co zresztą ma miejsce na poziomie człowieka pierwotnego – wówczas moglibyśmy zadowolić się konkretną empirycznością. Jednakże życie duchowe człowieka kultury jest bardzo problematyczne, nie jest nawet w ogóle do pomyślenia bez problematyczności. Nasze psychiczne procesy stanowią w większości namysły, wątpliwości, eksperymenty – a zatem rzeczy, których nieświadoma instynktowna dusza prymitywnego człowieka nie zna prawie wcale. Istnienie tych problemów zawdzięczamy wzrostowi świadomości(…) odchodzenie od instynktu i przeciwstawienie się mu tworzy świadomość. Instynkt jest naturą i chce natury. Świadomość natomiast może chcieć tylko kultury lub jej negacji (…) gdy jesteśmy jeszcze naturą, jesteśmy nieświadomi i żyjemy w bezpieczeństwie bezproblemowego instynktu. Wszystko w nas co jeszcze jest naturą, stroni od problemu, bowiem jego imieniem jest wątpliwość, a gdzie panuje wątpliwość, tam zawsze jest niepewność i możliwość wielu dróg. Gdzie się jawią możliwie różne drogi, tam odstąpiliśmy od pewnego prowadzenia instynktu i jesteśmy wydani lękowi. Bowiem tu winna teraz nasza świadomość to czynić, co zawsze czyniła natura dla swoich dzieci, mianowicie pewnie, bez wątpliwości i jednoznacznie decydować. "

Tak więc można założyć na podstawie powyższej wypowiedzi, że świadomość uwolniona od wpływów nieświadomych instynktów – niegdyś zapewniających sprawne funkcjonowanie psychiki człowieka pierwotnego (świat zwierząt) – zamiast być przewodniczką na drodze pokonywania codziennych trudności, sama stała się największym problemem. Rozwój świadomości w większości dokonuje się poprzez poszerzanie zakresu wiedzy kosztem odejścia od jej historycznych korzeni, co prowadzi do powstania napięć, których sama świadomość nie jest w stanie złagodzić. Tak więc cały proces tworzenia świadomości człowieka współczesnego posiada realne niebezpieczeństwo. Z jednej strony najpierw wyłania się pole świadomości z jego centralnym punktem Ja z obszarów nieświadomości, by następnie oderwać się od swoich korzeni (instynktów). Całościowy proces ewolucji świadomości ludzkiej wydaje się być w punkcie przejściowym. Na pierwszy rzut oka można by założyć, ze wraz ze wzrostem wiedzy świadoma część człowieka zdobyła całkowitą suwerenność. Zdaniem jednak Junga nawet najbardziej cywilizowany człowiek nie jest zupełnie wolny , ponieważ różne siły nieświadomości wraz z instynktami nadal wywierają wpływy na nasze zachowanie, czego świadomość sama w sobie nie może pojąć.  

PODSUMOWANIE i wezwanie do polemiki:

1. Człowiek współczesny jest istotą świadomą. Świadomość podstawową zawdzięcza ewolucji i jest ona wrodzona.  
2. Istnieją różne stopnie rozwoju świadomości  (niestety większość ludzi zadowala się tą podstawową).
3. Człowiek na obecnym etapie rozwoju (w ujęciu gatunkowym) jest istotą znajdującą się pomiędzy światem zwierzęcym (instynktownym) a pełną świadomością (światem boskim).
4. Człowiek nie jest zwierzęciem.
5. Człowiek nie posiada wolnej woli (wola jest uwarunkowana nieświadomością która jest niepoznawalna bezpośrednio przez świadomość)  
6. Zwierzęta nie posiadają świadomości. Żyją w świecie nieświadomym – instynktownym. Z punktu widzenia neurologii i historii psychologii nie jest możliwe żeby kot lub pies był bardziej świadomy niż np. człowiek pierwotny. Wszelkie próby udowodnienia zwierzęcej świadomości to tylko projekcje ich właścicieli.  
7.   Zwierzęta nie dążą do wolności. Wolność jest pojęciem – ideą, której nie sposób poznać w sposób inny niż poprzez uświadomienie. Nie istnieje popęd wolności czy instynkt wolności. Wszelki materiał empiryczny zgromadzony przez ludzkość dowodzi, że zwierzęta działają instynktownie i tylko instynktownie. Postrzegają świat w kontekście zagrożenia i bezpieczeństwa oraz poprzez pryzmat instynktu samozachowawczego. Być może posiadają jakąś namiastkę pola świadomości ale poprzez fakt braku punktu odniesienia braku Ja jest to bardzo chaotyczny twór. Zwierzęta nie posiadają dylematów. W sytuacjach nowych czy złożenia co najwyżej się chwilowo "zawieszają" – po czasie jednak włącza się instynkt i to w opcji bardzo pierwotnej (ucieczka, agresja, poddanie). Zawsze decyduje natura. Zwierzęta nie odczuwają emocji i nie są zdolne do miłości to wszystko to tylko ludzka projekcja, projekcja i jeszcze raz projekcja.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-24
17:57:54

rydwanik (anty)ludzki
> 3. Człowiek na obecnym etapie rozwoju (w ujęciu gatunkowym) jest istotą  
> znajdującą się pomiędzy światem zwierzęcym (instynktownym) a pełną  
> świadomością (światem boskim).


^^^

wlaczona swiadomosc u czlowieka jest pieknym narzedziem, podkreslajacym istote ludzka, jako wyodrebniona

narzedzie to powinno zawsze zostac w sluzbie dociekaniu (rozwojowi) ku nadswiadomosci, ale rowniez niesie zrozumienie swiata instynktow , tworzac niesamowita kompilacje i konstelacje

pozorny konflikt miedzy dwoma sferami - zwierzecymi i boskimi - jest pozorny, a rola genialnosci jest zaprzac te trzy konie(do dwoch ww dochodzi swiadomosc) do harmonii marszu .

to juz sporo

wymaga to nieco gimnastyki, a lenistwo i komformizm, sluza kalectwu, toczeniu sie wozu w sprzyjajacych warunkach lub calkowitemu zatrzymaniu wozu ciagnietego przez jednego wyeksploatowego konia pod gorke  : )  

jak nie pociagnie mozna sie zawsze wrocic po tego jednego/dwa stojacego/stojacych w zagrodach i przyprowadzic (strata czasu, ale czasem konieczna by dalej gnac), lub dobic tego pierwszego w morderczym wysilku,  by dalej isc blado na piechote

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-28
16:10:10

rydwanik (anty)ludzki
> > 3. Człowiek na obecnym etapie rozwoju (w ujęciu gatunkowym) jest  
> istotą  
> > znajdującą się pomiędzy światem zwierzęcym (instynktownym) a pełną  
> > świadomością (światem boskim).

> wlaczona swiadomosc u czlowieka jest pieknym narzedziem, podkreslajacym  
> istote ludzka, jako wyodrebniona
>  
> narzedzie to powinno zawsze zostac w sluzbie dociekaniu (rozwojowi) ku  
> nadswiadomosci, ale rowniez niesie zrozumienie swiata instynktow , tworzac  
> niesamowita kompilacje i konstelacje
>  
> pozorny konflikt miedzy dwoma sferami - zwierzecymi i boskimi - jest  
> pozorny, a rola genialnosci jest zaprzac te trzy konie(do dwoch ww  
> dochodzi swiadomosc) do harmonii marszu .
>  
> to juz sporo
>  
> wymaga to nieco gimnastyki, a lenistwo i komformizm, sluza kalectwu,  
> toczeniu sie wozu w sprzyjajacych warunkach lub calkowitemu zatrzymaniu  
> wozu ciagnietego przez jednego wyeksploatowego konia pod gorke  : )  
>  
> jak nie pociagnie mozna sie zawsze wrocic po tego jednego/dwa  
> stojacego/stojacych w zagrodach i przyprowadzic (strata czasu, ale czasem  
> konieczna by dalej gnac), lub dobic tego pierwszego w morderczym wysilku,  
> by dalej isc blado na piechote

może Cię zaskoczę, ale to co tu popisałeś moim zdaniem ma nawet sens :)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-20
10:12:43

Głupiej rozgrywki ciąg dalszy.
> 1.Człowiek współczesny jest istotą świadomą. Świadomość podstawową  
> zawdzięcza ewolucji i jest ona wrodzona.  

Ewolucja jest podejrzana, a powyższe mocno niepewne,  
  
> 2.Istnieją różne stopnie rozwoju świadomości  (niestety większość ludzi  
> zadowala się tą podstawową).

a "oświeceni" nieraz lądują w psychiatryku, "świadomość podstawowa" nie jest zła,

> 3.Człowiek na obecnym etapie rozwoju (w ujęciu gatunkowym) jest istotą  
> znajdującą się pomiędzy światem zwierzęcym (instynktownym) a pełną  
> świadomością (światem boskim).

mieszanie do tego bogów to zwykłe przegięcie, znam sporo zwierząt, ale bogowie jakoś wymykają się mojej "świadomości podstawowej".

> 4.Człowiek nie jest zwierzęciem.

Zwykła ludzka megalomania, a mrówka nie jest ssakiem, a tukan nie jest wirusem, no i co z tego ma niby wynikać?

> 5.Człowiek nie posiada wolnej woli (wola jest uwarunkowana  
> nieświadomością która jest niepoznawalna bezpośrednio przez świadomość)  

Łaaaaał, mój brak "wolnej woli" uniemożliwia mi zajęcie stanowiska w tej kwestii, "świadomość" napisała w tej sprawie petycję do "nieświadomości", brak było jednak znaczków z opłatą skarbową i sprawa pozostała bez echa.

> 6.Zwierzęta nie posiadają świadomości. Żyją w świecie nieświadomym  
> – instynktownym. Z punktu widzenia neurologii i historii psychologii  
> nie jest możliwe żeby kot lub pies był bardziej świadomy niż np. człowiek  
> pierwotny. Wszelkie próby udowodnienia zwierzęcej świadomości to tylko  
> projekcje ich właścicieli.  

Nie wiemy jak świadomy był człowiek pierwotny, zatem cała dyskusja jest czysto akademicka, poza tym już pojęcie człowieka pierwotnego budzi kontrowersje.

> 7.Zwierzęta nie dążą do wolności. Wolność jest pojęciem – ideą,  
> której nie sposób poznać w sposób inny niż poprzez uświadomienie. Nie  
> istnieje popęd wolności czy instynkt wolności. Wszelki materiał empiryczny  
> zgromadzony przez ludzkość dowodzi, że zwierzęta działają instynktownie i  
> tylko instynktownie. Postrzegają świat w kontekście zagrożenia i  
> bezpieczeństwa oraz poprzez pryzmat instynktu samozachowawczego. Być może  
> posiadają jakąś namiastkę pola świadomości ale poprzez fakt braku punktu  
> odniesienia braku Ja jest to bardzo chaotyczny twór. Zwierzęta nie  
> posiadają dylematów. W sytuacjach nowych czy złożenia co najwyżej się  
> chwilowo "zawieszają" – po czasie jednak włącza się instynkt i to w  
> opcji bardzo pierwotnej (ucieczka, agresja, poddanie). Zawsze decyduje  
> natura. Zwierzęta nie odczuwają emocji i nie są zdolne do miłości to  
> wszystko to tylko ludzka projekcja, projekcja i jeszcze raz projekcja.

Delfiny przeczą tym Twoim kategorycznym stwierdzeniom na temat zgromadzonego materiału empirycznego przez ludzkość na temat wyłącznej instynktowności zwierząt. Poza tym u ludzi ten pęd do wolności też nie ma nic wspólnego z uświadomieniem, uważam, że to zwykły odruch stadny, na dobrą sprawę wolność nie istnieje (sam stwierdziłeś pkt. 5 takie ma konsekwencje) zatem gonitwa za czymś co nie istnieje może być tylko wytłumaczone instynktem, bo nie sposób tak absurdalnego imperatywu podciągnąć pod działalność intelektualną (czyli uświadomienie). Poza tym mam nieodparte wrażenie, że te Twoje wywyższanie człowieka i poniżanie zwierzęcia jest właśnie efektem "zwykłej ludzkiej projekcji".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAAAW
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-20
14:04:16

nooorf
Twierdzisz że ewolucja jest podejrzana. Wychodząc z założenia że podstawą ewolucji jest zmiana to jak skomentujesz fakt, iż ludzki umysł w czasach obecnych odbiera znacznie więcej informacji i jest narażony na znacznie więcej bodźców niż miało to choćby miejsce kilka lata temu. Ilość informacji podwaja się w coraz to szybszym tempie. Teraz wyobraź sobie jak przemodelowała się nasza nieświadomość, jak mieszają się, łączą i tworzą nowe symbole, jakości i możliwości. Jak szybko psychika podprogowa poszerza swoje zasoby i jak szybko tworzy się nowa nieświadomość zbiorowa. Popatrz na to w kontekście choćby matematyczno informatycznym. Co w tym samym czasie dzieje się u zwierząt? Wymierają. Ewolucja zwierzęca dotyczyła przystosowania się do otoczenia - walka o przetrwanie jednostki i przedłużenie gatunku. Człowiek tak zdominował świat, że walka ta jest z góry skazana na przegraną. Stagnacja. Coraz mniejsza różnorodność fenotypów w ramach gatunku, utrata homogeniczności puli genów prowadzi zamiast do rozwoju gatunkowego do chorób. Udomowianie i dokarmianie zwierząt dzikich prowadzi do etapowego wyciszania ich pierwotnych instynktów. Nie chodzi mi o wywyższanie ludzi względem zwierząt (nie chodzi mi tez o głupotę ludzką dotyczącą dewastowania natury)  a jedynie ukazanie kluczowych rozbieżności dotyczących budowy naszej psychiki, które są całkowicie różne. Wyśmiane przez Ciebie pojecie braku wolnej woli dotyczy w moim przekonaniu tylko i wyłącznie wpływu nieświadomości na świadomość ludzką która jest niezaprzeczalna. Według Ciebie całą twoją psychikę tworzy twoje Ja?  To jest dopiero megalomania. Twierdzisz, że świadomość podstawowa nie jest zła. Może i nie jest bo nie daje dostępu do samoświadomości. Wynika jednak z lenistwa i braku ochoty poznania samego siebie. Chcąc czy nie chcąc na drodze indywiduacji rozwój świadomości i samopoznania jest nieunikniony. W moim rozumieniu poszedłbym dalej i powiedział ze dążenie do samoświadomości to nasz ludzki obowiązek i główny cel życia (niestety przez większość ludzi zupełnie ignorowany). A w psychiatryku lądują ci których świadomość okazała się zbyt słaba a odważyli się na bezpośrednią konfrontację z nieświadomością lub nieświadomość po prostu zalała ich psychikę.  

Jeżeli tego nie ogarniasz to być może brak ci elementarnej wiedzy z zakresu psychologii i antropologii, nie wspominając już o indywidualnych eksperymentach i dążeniu do samoświadomości. Jeśli nie odróżniasz świadomości od instynktu to już twoja sprawa. Oglądnąłeś jeden film na Discovery o delfinach i mędrkujesz strasznie. Nie wniosłeś do całej dyskusji w tym temacie żadnej wartości dodanej. Ot taka erytrystyczna batalia na słowa. "Głupiej rozgrywki ciąg dalszy" … no cóż sam Siebie podsumowałeś więc się powstrzymam.
Mógłbym bardziej szczegółowo przedstawić moja koncepcję ale po co mam się wysilać w czasie kiedy Ty oglądasz kolejny odcinek Spartakusa na Pulsie.

Pozdrawiam



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-20
17:53:44

Rybka plum.
Twoja "superświadomość" wie lepiej co robię niż ja sam, cóż gratuluję zadufania w sobie, tkwij sobie w nim dalej nie przeszkadza mi to.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-20
18:08:16

nooorf
> Ilość informacji podwaja się w coraz to szybszym tempie.

Podwajanie można opisać jako 2*n i to raczej jednakowe tempo cały czas. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAAAW
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-22
12:48:25

nooorf
> > Ilość informacji podwaja się w coraz to szybszym tempie.
>  
> Podwajanie można opisać jako 2*n i to raczej jednakowe tempo cały czas.  
> :)


Dla łatwiejszego zrozumienia mechanizmu, który miałem na myśli, a który przedstawiłem nieczytelnie posłużmy się modelem trzech fal Tofflera.  
Cytując za wikipedią: "(…)
• pierwsza fala - agrarna - związana była zdaniem Tofflera z pojawianiem się około 10 000 lat temu wynalazków i umiejętności związanych z rolnictwem i upowszechnieniem osiadłego trybu życia.
• druga fala - przemysłowa to związane z wynalazkiem druku i maszyny parowej pojawienie się industrializmu; wzbierająca około 300 lat temu fala przyniosła wytwarzanie stali, elektryczność, nowe środki transportu i masowej komunikacji, standaryzację i uniformizację.
• trzecia fala - doświadczana zdaniem Tofflera obecnie, związana jest bezpośrednio z powstaniem nowych technologii umożliwiających nieograniczoną komunikację między jednostkami dzięki rozwojowi usług i odejściu od masowej produkcji; trzecia fala jest dopiero w początkowej fazie i napotyka opór obrońców drugiej fali."

Według tego modelu pierwsza fala przetaczała się przez tysiąclecia, zanim przekształciła olbrzymią część ludzkości ze wspólnot plemiennych w wielkie cywilizacje agrarno-feudalne. Jednak już druga fala przetoczyła się znacznie szybciej, ponieważ zaledwie w ciągu kilku stuleci przekształciła prawie całą ludzkość z wiejskiej gospodarki feudalno-rolniczej w miejską gospodarkę przemysłowo-rynkową. Według Tofflera, w chwili obecnej żyjemy niesieni wodami trzeciej fali, związanej z absolutną "eksplozją informacji" związaną  bezpośrednio z powstaniem nowych technologii umożliwiających nieograniczoną komunikację.

Zgodnie z tym modelem każda kolejna fala przetacza się dziesięciokrotnie szybciej od swej poprzedniczki, a na dodatek obejmuje swym zasięgiem większą część populacji, przekształcając samo nasze rozumienie natury ludzkiej i społeczeństwa.

Tak więc traktując informację jako kapitał, a podwajanie (lub zwielokrotnienie) się tego kapitału jako tofflerowską falę można by uznać za poprawne stwierdzenie, iż  tempo pojawiania się fal kolejnych następuje o wiele szybciej (aż do zamknięcia spirali).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-22
22:56:48

nooorf
> a podwajanie (lub  
> zwielokrotnienie)  

Dobra ok. bardzo mi się to podoba co napisałeś. Tylko to co opisujesz jako podwajanie, zwielokrotnianie nie jest tym, biorąc pod uwagę przebieg procesu o którym piszesz. To raczej coś takiego f(x) = sin(x)*x nie wierzysz to sobie to wklep tu http://www.matemaks.pl/program-do-rysowania-wykresow-funkcji.php przyjrzyj się wykresowi, a zrozumiesz o czym mówię. :) A jak Ci nie grają wartości ujemne w funkcji do tej idei to wpisz dodatkowo bezwzględną wartość i tyle. :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAAAW
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-23
11:31:51

nooorf
> > a podwajanie (lub  
> > zwielokrotnienie)  
>  
> Dobra ok. bardzo mi się to podoba co napisałeś. Tylko to co opisujesz jako  
> podwajanie, zwielokrotnianie nie jest tym, biorąc pod uwagę przebieg  
> procesu o którym piszesz. To raczej coś takiego f(x) = sin(x)*x nie  
> wierzysz to sobie to wklep tu  
> http://www.matemaks.pl/program-do-rysowania-wykresow-funkcji.php przyjrzyj  
> się wykresowi, a zrozumiesz o czym mówię. :) A jak Ci nie grają wartości  
> ujemne w funkcji do tej idei to wpisz dodatkowo bezwzględną wartość i  
> tyle. :P

Wybacz moją matematyczną ułomność ale nie do końca chyba rozumiem Twoje podejście do tematu. Brakuje mi w nim zmiennej odnoszącej się do czasu. Dla mnie tempo jest bezwzględnie z czasem właśnie związane. Podam więc przykład czysto teoretyczny i abstrakcyjny mojego rozumowania. Być może jest ono błędne więc tym chętniej prosiłbym o ewentualne wyprowadzenie z owego błędu.

Załóżmy że ludzkość poczynając od stanu zero (czysta nieświadomość zero informacji) potrzebowała 1000 lat na zebranie 4 eksabajtów (jednostka nie ma znaczenia) danych – informacji z dziedziny np. medycyny. Po tym okresie dochodzi do przejścia pierwszej fali Tofflera (przełomu technologicznego) Od tego czasu na podwojenie kapitału (zasobu informacji – wiedzy dotyczącej medycyny) do 8 eksabajtów ludzkość potrzebuje już tylko 100 lat. Dochodzi do kolejnej fali po której na kolejne podwojenie banku informacyjnego do 16 eksabajtów ludzkość potrzebuje już tylko 10 lat. W rzeczywistości wydaje się wręcz, że nie dochodzi do podwojenia tylko zwielokrotnienia  liczby informacji w danym okresie względem okresu poprzedniego. Rozumiejąc tempo jako prędkość wykonywania jakiejś czynności (w naszym przykładzie tą czynnością jest podwojenie ilości informacji w trzech fazach z 4 do 8 a następnie do 16 eksabajtów) wydaje się zasadnym stwierdzenie ze skoro czas na wykonanie danego "podwojenia" maleje to tempo rośnie.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-23
21:11:52

nooorf
Jeśli dobrze rozumiem to, to f(x) = abs(sin(0,25*(1,025^x))*x) powinno wystarczyć. Zmień tylko skalę na 2 i wciśnij przeskaluj. To nie jest żadna wykładnia matematyczna, to tylko próba oddania tempa narastania procesów, które opisujesz, bo na ten temat chciałem podyskutować. A do tego nie trzeba wprowadzać zmiennej czasu i rysować wykresu powierzchniowego, bo w zasadzie chodzi o ujęcie tempa rozwoju w zależności od różnorakich czynników zależnych dodatkowo od funkcji wykładniczej celem stopniowego zmniejszania powrotu kolejnych fal ilorazu w celu pewnego wydłużenia fali dla większej czytelności i iloczynu tych funkcji znajdujących się w funkcji sinus z wartościami osi rzędnych celem stopniowego wzrostu amplitudy. Gratis masz wartość bezwzględną żeby wszystko ładnie przybierało wartości dodatnie. Nic trudnego wystarczą podstawy podstaw, żeby ogarnąć tak uproszczone podejście do tematu. :) Gdy uzupełniłeś opis no to faktycznie okazuje się że nie to miałeś na myśli :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mattitiasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-03-20
17:37:42

antyremis
Na początek chciałbym zaznaczyć, iż jestem wdzięczny za te źródło na stronie Satan. pl i za to, iż zadałeś sobie trud, aby wbić tyle znaków celem próby objaśnienia tematu.  
Definiowanie jest ciekawym zagadnieniem. Przybiera różne postacie. Jedno z praw dynamiki Newtona mówi, iż a = F/m dodajmy strzałki nad "a" oraz "F" celem wskazania, iż to wektory, nie skalary. A będziemy mogli między innymi ekonomicznie projektować budowle. Ma to zatem zastosowania, których mogliśmy się nie spodziewać po samej definicji. Proste jasne prawo określone za pomocą pięciu symboli staje się w ten sposób jednym z ważniejszych kluczy dla ludzkości w zestawie mechanika klasyczna.  
Inna definicją, która jak dla mnie bardziej unaocznia problem z definiowaniem, jest definicja elektronu jaką możesz znaleźć w leksykonach technicznych. I brzmi mniej więcej tak: trwała cząstka elementarna (niestety to wymaga zdefiniowania) o masie spoczynkowej m0 = 9,107*10^(-28) g (no to jest akurat konkret tutaj) równej w przybliżeniu 1/1836 części masy protonu (musimy założyć iż czytelnik wie co to proton) lub neutronu (definicja w definicji a zatem proton i neutron mają równe masy) i o jednostkowym ładunku elektrycznym (czyli tak sobie wymyśliliśmy i nazwaliśmy go z pewnych względów "jednostkowym") ujemnym lub dodatnim (tyle, że to kwestia nomenklatury i dlaczego są dwie możliwości) elektron o ładunku ujemnym (negaton) (nazywanie bardziej niż definiowanie).  
Przy rozważaniach typu NATURA elektronu ta definicja choć jest bardziej opisem pewnych właściwości niż odpowiedzią na pytanie Czym to jest? z czego to jest zrobione? jaką ma strukturę? jakie prawidła nim rządzą? dlaczego ma masę? dlaczego ma elementarny ładunek elektryczny? mimo wszystko przyda się bo stanie się punktem wyjścia do porównań elektronu z innymi cząstkami w atomie. Poza tym przyda się w naukach doświadczalnych i w ujęciu typowo praktycznym.  
Jeśli dobrze zrozumiałem celem twej wypowiedzi była chęć wprowadzenia organizacji w rozmowę na temat świadomości. Organizacja dąży do usystematyzowania, uszeregowania poszczególnych elementów według takich reguł i prawideł, które wpłyną na lepsze sprawniejsze i efektywniejsze funkcjonowanie całości. Aby wiedzieć jak chcemy organizować, dobrze jest sobie zatem odpowiedzieć na pytanie jaki jest precyzyjny cel naszego organizowania, co zamierzamy osiągnąć. W wypadku definiowania pojęcia jakim jest świadomość celem usprawnienia dyskusji. W konfrontacji z ogólnym rozgardiaszem jaki panuje w głowach psychiatrów. (Oni w odróżnieniu od fizyków i inżynierów mają porządek w gabinetach). Od definicji oczekiwalibyśmy tego aby była definicją. I tak idąc za pierwszym lepszym słownikiem z czasów głębokiego PRL.  
Definicja - zwięzłe objaśnienie, określenie znaczenia wyrazu lub terminu. Definicje formułuje się po to, aby należycie posługiwać się danym wyrazem, aby go właściwie rozumieć i odpowiednio używać. Definicje wyrazów (pojęć, terminów) podaje się w słownikach, leksykonach, encyklopediach. Definiować to dokładnie objaśniać jakiś wyraz, ściśle formułować jego treść.
Jeśli odnieść się do ostatnich słów z definicji, definicji. To można powiedzieć iż twoje rozprawa, jest dokładnym objaśnieniem wpisującym się w poglądy pewnej grupy osób.  
Ciekawe jest to zagadnienie unifikowania teorii do którego dąży się w naukach ścisłych. Samo wyprowadzenie wzorów nie będących często niczym innym jak zalążkiem. Zajmuje niektórym wiele stron. Mimo tego nieodłącznym marzeniem towarzyszącym temu jest streszczenie wielu trudnych zagadnień jednym prostym równaniem. Mającym zastosowanie w rzeczywistości. Bezcenne! za doświadczalne sprawdzenie zapłacisz rządowymi pieniędzmi. :)
To że psychiatria jest dziedziną w której ciężko o konkrety wiadomo nie od dziś, a że zagadnienie świadomości niektórzy rozwiązują poprzez samą filozofię nie musi być nawet niczym złym. Wszak Demokryt stwierdził, że świat składa się z a-tomos. I nie potrzebował do tego gigantycznych ilości prądu.  
Mimo to posługiwanie się cytatami Younga w charakterze wniosków będących prawidłami. Jest dla mnie jak wyjęcie trawy z drugiego żołądka krowy, bo Young sam opierał się w znacznej mierze na wnioskach innych. To też do końca nie jest definiowanie.  
Ale ogółem jeszcze raz dziękuję. :)))))
A do dyskusji mogę podłączyć się w taki sposób, że dla mnie definicją "rozmycia" świadomości jest granica 72 h nieprzespanych, spędzonych na czuwaniu, albo parę ładnych godzin w całkowicie zaciemnionym i wygłuszonym pomieszczeniu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mickey
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-28
22:17:11

drewniany chlopiec
> > Interakcja strategiczna to taka, w której jedna ze stron, lub obydwie  
>  
> > ukrywają intencje, by wprowadzić drugą stronę w błąd i osiągnąć  
> > cele(Goffman 1969) Istnieje tutaj wyrazna intencja osiągnięcia  
> określonego  
> > celu, który ma charakter świadomy u inicjatora (Ziółkowski 1998)
>  
> ^^^
> pomieszanie z poplatanym

mówisz :)

> intenacja jest zakamuflowana potrzeba przetrwania stricte biologicznego,  
> nie majaca nic wspolnego z rozumowaniem i wynikajaca ze zlozeniem  
> instynktow by ow cel uskutecznic-zwierzeta(podswiadomosc)
>  

http://pl.wikipedia.org/wiki/Intencjonalno%C5%9B%C4%87

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mickey
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-28
20:44:32

drewniany chlopiec
> udowodnij
>  
> czy mysla przyszlosciowo

Tak


czy smierc jednego z nich  
> jest w pelni uswiadamiana

Tak

  
> czy posiadaja swiadomosc samych siebie ?

Tak i innych również.  


>  
> naukowo,jedynie szympansy(swiadomym samego siebie) zdaly test z lustrem,  
> ale to nie determinuje pojecia wolnosci w ujeciu ludzkim,

no nie tylko :)


  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mickey
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-28
23:12:10

drewniany chlopiec
  
> > czy posiadaja swiadomosc samych siebie ?
>  
> Tak i innych również.  
>  
>  
aaa i zbiorową też :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Thar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-23
18:23:01

Czego pragną zwierzaki
> > A jesteś zwierzęciem. Zwierzęta dążą do wolności, nie do  
> zniewolenia.
>  
> Skąd wniosek, że dążą one do wolności?


Z obserwacji i z autopsji. Zwierzęta niższe (intelektualnie) dążą do wyzwolenia ciała przede wszystkim. Wyższe do wyzwolenia ducha/wyzwolenia intelektualnego.  
Zdolność kreowania własnych rzeczywistości/wpływania na rzeczywistość globalną wynika z dążenia do wyzwolenia/wolności - intelektualnej.  
Zwierzęta nie przekraczające pewnego pułapu intelektualnego (w tym ludzie - nie wszyscy) pozwalają na zniewolenie/indoktrynację swoich myśli/ducha nie z powodu chęci bycia zniewolonym ale z braku świadomości posiadania narzędzi temu służących. Jednak naturalne odruchy/instynkty w stanach pewnego stopnia zagrożenia (niekoniecznie fizycznego) wychodzą z poziomu podświadomości i zwierzę manifestuje potrzebę wolności, świadomie. Z premedytacją.  
Dążenie do wolności NIE MUSI odbywać się na poziomie świadomym (i przeważnie na takim się nie odbywa).

A jak Ty to widzisz? O dążenie do wolności mi chodzi.


> I ja też jestem zwierzęciem?  


No.


> Mogę nim nie być?


Jak tylko duszę wypuścisz ;)


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2013-02-24
00:04:07

Czego pragną zwierzaki
> > > A jesteś zwierzęciem. Zwierzęta dążą do wolności, nie do  
> > zniewolenia.
> >  
> > Skąd wniosek, że dążą one do wolności?
>  
>  
> Z obserwacji i z autopsji. Zwierzęta niższe (intelektualnie) dążą do  
> wyzwolenia ciała przede wszystkim. Wyższe do wyzwolenia ducha/wyzwolenia  
> intelektualnego.  
> Zdolność kreowania własnych rzeczywistości/wpływania na rzeczywistość  
> globalną wynika z dążenia do wyzwolenia/wolności - intelektualnej.  
> Zwierzęta nie przekraczające pewnego pułapu intelektualnego (w tym ludzie  
> - nie wszyscy) pozwalają na zniewolenie/indoktrynację swoich myśli/ducha  
> nie z powodu chęci bycia zniewolonym ale z braku świadomości posiadania  
> narzędzi temu służących. Jednak naturalne odruchy/instynkty w stanach  
> pewnego stopnia zagrożenia (niekoniecznie fizycznego) wychodzą z poziomu  
> podświadomości i zwierzę manifestuje potrzebę wolności, świadomie. Z  
> premedytacją.  
> Dążenie do wolności NIE MUSI odbywać się na poziomie świadomym (i  
> przeważnie na takim się nie odbywa).
>  
> A jak Ty to widzisz? O dążenie do wolności mi chodzi.

Opisz kilka Twoich obserwacji i autopsji, bo powiem Ci, że pierwsze słyszę, żeby zaawansowane organizmy żywe dążyły do wolności. Już samo to, że wszyscy istniejemy materialnie i walczymy o to by przeżyć w tej postaci oraz być nażartym (wg języka natury, wg języka kultury: egzystować cieleśnie i być szczęśliwym) jest poważnym ograniczeniem wolności, więc po co ku niej lgnąć, skoro i tak wszyscy trafiamy do garnka kostuchy i niewiadomym jest w jaką postać się przemieniamy - re-materializujemy się w naturze bez zachowania jaźni czy przekształcamy się w coś, co nie jest ani człowiekiem ani zwierzęciem ani niespokojną zbitką cząsteczek?

To byłby jeden tor mojego widzenia - myślowy. Był drugi - intuicyjny i bez-myślny, gdy tam gdzie wymieniałeś słowa 'wolność' ja czytałem 'śmierć'.  


> > I ja też jestem zwierzęciem?  
>  
>  
> No.

Nie czuję się zwierzęciem. Ich bardziej rozwiniętym potomkiem też nie. Boję się, że niemal wszystko co wiemy o zwierzętach to mity, wyobrażenia o nich i relacje między nami utorowane przez tą mitologię uczyniły komunikację równie ubogą jak dla religijności ograniczające i niekolorowe były dualizmy (potem okazało się, że świat nie jest czarno-biały, pojawiły się trzecie drogi - herezje, mistycyzm, okultyzm, badania naukowe, sztuka, itd.). Ciągle nie umiemy rozmawiać z jakimkolwiek zwierzęciem a tam, gdzie najlepiej nam idzie (np. delfiny i małpy) tylko domniemywamy, że świetnie się rozumiemy.  


> > Mogę nim nie być?
>  
>  
> Jak tylko duszę wypuścisz ;)

Nie jesteś w stanie dać gwarancji ani na istnienie duszy ani na jej dalsze losy po śmierci, więc nic mi po takiej obietnicy ;P

Btw. oba albumy Duszę Wypuścił są genialne, muza miesiąca.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mickey
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-24
09:15:37

Czego pragną zwierzaki
> > > I ja też jestem zwierzęciem?  
> >  
> >  
> > No.
>  
> Nie czuję się zwierzęciem. Ich bardziej rozwiniętym potomkiem też nie.  
> Boję się, że niemal wszystko co wiemy o zwierzętach to mity, wyobrażenia o  
> nich i relacje między nami utorowane przez tą mitologię uczyniły  
> komunikację równie ubogą jak dla religijności ograniczające i niekolorowe  
> były dualizmy (potem okazało się, że świat nie jest czarno-biały, pojawiły  
> się trzecie drogi - herezje, mistycyzm, okultyzm, badania naukowe, sztuka,  
> itd.). Ciągle nie umiemy rozmawiać z jakimkolwiek zwierzęciem a tam, gdzie  
> najlepiej nam idzie (np. delfiny i małpy) tylko domniemywamy, że świetnie  
> się rozumiemy.  
>  


Zwierzęta nie rozumieją komunikatów w identyczny jak ludzie sposób, ale stwierdzenie, ze się nie rozumiemy jest grubą przesadą. Zwierzęta komunikują się niewerbalnie na bazie instynktów. Oczywiście są "mówiące" zwierzęta, łączące wyuczony, wydawany dźwięk z jakimś celem. Niektórzy "przyjaciele zwierząt" nadają im ludzkie cechy zaklinając się w takiej sytuacji na wszystkie świętości, ze zwierzak ich rozumie, oczywiście jest niemożliwe by tak było. Zwierząt nie rozumieją również naukowcy, chociaż ci wnoszą posmak neutralności. Zwierzęta posiadają subtelne wyczucie nastroju, którego większość ludzi nie posiada, to zjawisko jest zakorzenione w subtelnym odczytywaniu komunikatów niewerbalnych, można to nazwać empatią kinestetyczną. Szary przeczuwa bardzo dokładnie, który człowiek i kiedy działa mi na nerwy Najchętniej pogryzł by takich delikwentów ;) ale, ze jest "dobrze wychowany" jedynie pokazuje im kiełki, w szczególnie niebezpiecznej sytuacji znajdują się, wypowiadający się autorytarnie panowie.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2013-02-24
14:32:41

Nalać wolność do miski
> Zwierzęta nie rozumieją komunikatów w identyczny jak ludzie sposób, ale  
> stwierdzenie, ze się nie rozumiemy jest grubą przesadą. Zwierzęta  
> komunikują się niewerbalnie na bazie instynktów.  

Właśnie teoria instynktów jest u mnie jednym z podejrzanych do bycia mitem. Nie zastanawiałeś się, czy to co wiesz o Twoich zwierzętach nie jest narzucone pojęciowo ze świata płynnej nauki/schematycznej potoczności i słuchając to wszystko nie czujesz braku związku między słowami o zwierzętach a tym co obserwujesz?

I być może przesadzam i nie będę tego bronić, bo nie dzielę się żadnymi twardymi dowodami tylko brakiem zaufania w naszą wiedzę o zwierzętach i zaciekawieniem w kwestii: czy wolność u ludzi/zwierząt jest wrodzona i najważniejsza czy uczymy się wolności aż sztucznie stanie się wartością/procesem najwyższym?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Thar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-24
19:47:06

Czego pragną zwierzaki

> Opisz kilka Twoich obserwacji i autopsji, bo powiem Ci, że pierwsze  
> słyszę, żeby zaawansowane organizmy żywe dążyły do wolności.


Nie pierdol ;)


> Już samo to,  
> że wszyscy istniejemy materialnie i walczymy o to by przeżyć w tej postaci  
> oraz być nażartym (wg języka natury, wg języka kultury: egzystować  
> cieleśnie i być szczęśliwym) jest poważnym ograniczeniem wolności, więc po  
> co ku niej lgnąć, skoro i tak wszyscy trafiamy do garnka kostuchy i  
> niewiadomym jest w jaką postać się przemieniamy - re-materializujemy się w  
> naturze bez zachowania jaźni czy przekształcamy się w coś, co nie jest ani  
> człowiekiem ani zwierzęciem ani niespokojną zbitką cząsteczek?


Niższy poziom wolności - fizyczny/materialny. Wolność przejawiająca się ucieczką, walką fizyczną. Zwierzę dąży do wyzwolenia (niekiedy nawet poprzez śmierć). Zwierzęta są naturalnie/instynktownie pchane do osiągania wyobrażeń o własnej wolności. Pies/kot (życiowe przykłady - o zwierzętach dzikich nie wspomnę) który nie jest na tyle ułożony przez człowieka, aby jego wyobrażenie o wolności mieściło się w granicach egzystencji obok Pana zawsze spierdoli. I będzie spierdalał. Może być głodny, zmarznięty ale pierwszym jego odruchem będzie wyzwolenie/ucieczka jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja. Jeśli wróci, to z czystej naturalnej kalkulacji - np. głód. Jednak pierwszy naturalny odruch podpowie spierdalaj, nie daj się zamknąć w klatce. U ludzi działa to w identyczny sposób. Składają się z tej samej materii co inne zwierzęta. Rodzą się i umierają. Maja te same/podobne potrzeby. Spanie, jedzenie, ruchanie i sranie. Wciąż nie uważasz się za zwierzę? Wcześniej była też dyskusja o antropocentryzmie i taka konkluzja mi się nasuwa, że Twoja przekorna (?) postawa potwierdza jedynie ten schemat. Ucieczka w antropocentryzm jako krok ku wolności intelektualnej? Czemu nie. To tylko inna płaszczyzna .


> To byłby jeden tor mojego widzenia - myślowy. Był drugi - intuicyjny i  
> bez-myślny, gdy tam gdzie wymieniałeś słowa 'wolność' ja czytałem  
> 'śmierć'.  


Też tak umiem. Intuicja podpowiada Ci, że śmierć jest jedną z form wolności. Prawie mamy porozumienie, bo czy nie jest tak, że śmierć fizyczną jak i intelektualną identyfikujemy (podświadomie) z wyzwoleniem/ucieczką/wolnością? ;)


> > > I ja też jestem zwierzęciem?  
> >  
> >  
> > No.
>  
> Nie czuję się zwierzęciem. Ich bardziej rozwiniętym potomkiem też nie.  


Z tym nie będę dyskutował, nie mam bezpośredniego wglądu w Twoje uczucia/odczucia/przeczucia.


> Boję się, że niemal wszystko co wiemy o zwierzętach to mity, wyobrażenia o  
> nich i relacje między nami utorowane przez tą mitologię uczyniły  
> komunikację równie ubogą jak dla religijności ograniczające i niekolorowe  
> były dualizmy (potem okazało się, że świat nie jest czarno-biały, pojawiły  
> się trzecie drogi - herezje, mistycyzm, okultyzm, badania naukowe, sztuka,  
> itd.). Ciągle nie umiemy rozmawiać z jakimkolwiek zwierzęciem a tam, gdzie  
> najlepiej nam idzie (np. delfiny i małpy) tylko domniemywamy, że świetnie  
> się rozumiemy.  
>  


To, że nie rozumiemy innych zwierząt nie przeczy temu, że sami nimi nie jesteśmy.



> Btw. oba albumy Duszę Wypuścił są genialne, muza miesiąca.


Na mnie też tak działa. Ktos mnie zapytał, który wg mnie lepszy i przez chwilę obstawiałem Przekrólewszczenie ale przypomniałem sobie Z Trupa Na Trupa... (Ludowy Nihilizm Absolutny) i jednak oba są równie genialne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2013-02-25
22:15:42

Czego pragną zwierzaki
Takie wyjaśnienie już bardziej mnie przekonuje, jednak to wciąż stanowisko jednej strony/jednego gatunku organizmów a brak opinii reszty. Dla mnie najważniejsza jest wiedza, nie wolność i już samo to przeszkadza przyjąć Twoje założenie w 100% słuszne (brak dowodu na samym sobie). Jednak rzecz zostawiam do przetrawienia.


> > Boję się, że niemal wszystko co wiemy o zwierzętach to mity,  
> > wyobrażenia o nich i relacje między nami utorowane przez tą mitologię  
> > uczyniły komunikację równie ubogą jak dla religijności ograniczające  
> > i niekolorowe były dualizmy (potem okazało się, że świat nie jest  
> > czarno-biały, pojawiły się trzecie drogi - herezje, mistycyzm,  
> > okultyzm, badania naukowe, sztuka, itd.). Ciągle nie umiemy  
> > rozmawiać z jakimkolwiek zwierzęciem a tam, gdzie najlepiej nam idzie  
> > (np. delfiny i małpy) tylko domniemywamy, że świetnie się rozumiemy.

> To, że nie rozumiemy innych zwierząt  
> nie przeczy temu, że sami nimi nie jesteśmy.

Tak, ale z drugiej strony wtedy trzeba brać pod uwagę, że to zwierzęta nas wymyśliły np. wyśnił taoistyczny motyl* albo wyprodukowały memy** wirusując mózgi małp. Dopóki geneza człowieka pozostaje kwestią otwartą, to nie widzę powodu, by określać się zwierzęciem. Tym bardziej, że subiektywnie się nim nie czuję i pożytku z tego żadnego nie mam.  

* "Pewnego dnia Tchouang Tseu marzył , że jest motylem, motylem zadowolonym z tego, że żyje. Ale wkrótce się obudził i spostrzegł, że jest Tchouang-Tseu. Nie wiedział już, czy śnił, że jest motylem, czy też był motylem śniącym, że jest Tchouang-Tseu".

** http://pl.wikipedia.org/wiki/Koewolucja_genetyczno-kulturowa


> > Btw. oba albumy Duszę Wypuścił są genialne, muza miesiąca.

> Na mnie też tak działa. Ktos mnie zapytał, który wg mnie lepszy i przez chwilę  
> obstawiałem Przekrólewszczenie ale przypomniałem sobie Z Trupa Na Trupa...  
> (Ludowy Nihilizm Absolutny) i jednak oba są równie genialne.  

Przydałby się na forum odpowiednik Najlepsze ze Sceny, gdzie muza z HP (+ uzupełnienia) byłaby podzielona gatunkami. Ale za dużo z tym roboty byłoby i mam lepszy pomysł o którym poinformuję na forum w marcu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
gothicdarkangel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-23
21:05:33

Moja wolność
> Ja uważam, że satanizm, nie zabrania. nie zakazuje.

Jesteś na forum satanistycznym, więc wszyscy tu wiedzą, że satanizm to wolność.


Uważam, że to kościół  
> katolicki jest największym wyznawcą diabła. Co o tym sądzicie.  

Nie tylko katole kreują od wieków wizerunek Szatana jako potwora, który dąży do zagłady ludzkości. "Wyznawca" to  słowo, które nie bardzo pasuje. Xianie są wyznawcami boga.


Przecież to  
> oni zmuszają do wiary, a nie na odwrót. i jaka to wolność. Co o tym  
> sądzicie?

Nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do xiańskiej świątyni. Innym problemem jest wpływ katoli na politykę  i próby wchodzenia w wiele dziedzin życia ludzi. Również tych, którzy z xiaństwem i jego chorymi zasadami nie chcą mieć nic wspólnego.  
Gothic
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2013-02-24
00:18:54

Poszukiwana wolność żywa lub martwa
> Ja uważam, że satanizm, nie zabrania. nie zakazuje. Uważam, że to kościół  
> katolicki jest największym wyznawcą diabła. Co o tym sądzicie. Przecież to  
> oni zmuszają do wiary, a nie na odwrót. i jaka to wolność. Co o tym  
> sądzicie?

Sądzę, że powinieneś sformować czarcie legiony i dać im nauczkę, żeby nie robili więcej takich brzydkich rzeczy.

I to nieprawda, że satanizm nie zabrania i nie zakazuje: http://www.satan.pl/publikacje.php?id=86 + http://www.satan.pl/publikacje.php?id=87 i co teraz jenerale? Gonimy wolność by złapać na żywca czy strzelamy do niej i dymamy jej zwłoki?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2013-02-24
06:30:11

Poszukiwana wolność żywa lub martwa
> (…) i co teraz jenerale? Gonimy  
> wolność by złapać na żywca czy strzelamy do niej i dymamy jej zwłoki?

To jest… Hmm, określenie "piękne" niezbyt pasuje do tego opisu, powiem więc, że robi wrażenie :D  

Myślę, że podpisywanie się pod jakimkolwiek nurtem filozoficznym, religijnym itp. niesie ze sobą konieczność przestrzegania jakichś zakazów i nakazów. Satanizm uwalnia od jednych ograniczeń (tych, które zwykle najbardziej nas uwierają w ramach układów, w jakich zostaliśmy wychowani i w jakich żyjemy), ale narzuca inne, tyle że — dzięki mnogości nurtów i dużych różnic między nimi — mniej skonkretyzowane i bardziej na zasadzie "szwedzkiego stołu".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2013-02-24
14:44:28

Poszukiwana wolność żywa lub martwa
> Myślę, że podpisywanie się pod jakimkolwiek nurtem filozoficznym,  
> religijnym itp. niesie ze sobą konieczność przestrzegania jakichś zakazów  
> i nakazów. Satanizm uwalnia od jednych ograniczeń (tych, które zwykle  
> najbardziej nas uwierają w ramach układów, w jakich zostaliśmy wychowani i  
> w jakich żyjemy), ale narzuca inne, tyle że — dzięki mnogości nurtów  
> i dużych różnic między nimi — mniej skonkretyzowane i bardziej na  
> zasadzie "szwedzkiego stołu".

Dokładnie, satanizm to wciąż rama dla mentalności - jedna z największych i niestandardowych rozmiarem i kształtem jakie mają w sklepie światopoglądowym, ale wciąż rama. Młodzi o tym zapominają, myśląc, że już zawsze będą szatanami i czasem się z tym męczą zamiast zrobić coś ze swoim diabłem - wyjebać albo zmienić status z 'w związku' na 'wolny', ewentualnie 'to skomplikowane'. Z młodych przeobrażających się w starych diabłów ostaje resztka, bo wciąż nie ma z Unii i z PANu grantów na doskonalenie 666izmu i za wszystko z własnej kieszeni trzeba płacić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luciferius
( Poziom I )

zdjecie

Wysłano:
2013-02-25
20:29:27

Moja wolność
> Ja uważam, że satanizm, nie zabrania. nie zakazuje. Uważam, że to kościół  
> katolicki jest największym wyznawcą diabła. Co o tym sądzicie. Przecież to  
> oni zmuszają do wiary, a nie na odwrót. i jaka to wolność. Co o tym  
> sądzicie?


Hueueueueue, kto Cię tu wpuścił? Diabeł jest potrzebny kościołowi, aby ten szerzył swe brednie, coraz bardziej przybijając połamańca do patyka. Nie myl katolicyzmu z xiaństwem, bo to dwa różne spojrzenia na tą samą sprawę. Satanizm to ideologia natury i porwotu do tego, co człowiek ma wrodzone. Xiaństwo to ideologia rezygnacji ze wszystkich naturalnie wrodzonych instynktów człowieka, na rzecz bliżej nieokreślonej wiary w bóstwo, czekające w niebie. Katolicyzm to xiaństwo w krzywym zwierciadle ludzkiej głupoty i zacietrzewienia rodzaju ludzkiego.

Luciferius
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sir Thomas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-26
17:38:03

widmowe szeregi
> Ja uważam, że satanizm, nie zabrania. nie zakazuje. Uważam, że to kościół  
> katolicki jest największym wyznawcą diabła. Co o tym sądzicie.  

^^^
ze zatrzymales sie w epoce sredniowiecza i wywlekasz demony ktore juz dawno skarlaly i wyblakly ; )

kosciol katolicki nie jest najwiekszym zagrozeniem w dzisiejszych czasach, wiec nie ma co isc za bezmyslna moda prania po ryju slanijacego sie starca i tracic czas
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-02-28
10:17:55

Satanizm - prawo do własnej mitologii.
Wolność i niezależność to fikcja, bo zawsze (chyba zawsze) będziemy czymś ograniczeni i od czegoś zależni. Człowiek ma skłonność do mitologizowania tych "zależności" i tworzenia dodatkowego systemu ograniczeń (nakładanie na siebie nowych ograniczeń czasem pozwala złamać stare ograniczenia, zatem mamy ograniczoną choć realną możliwość wyboru tego co nas ogranicza). Możliwość budowy "własnej mitologi" otaczającej nas rzeczywistości jest bardzo cenna, pytanie brzmi na ile chcemy tą mitologie budować w oparciu na tym co było? a na ile na czymś nowym? Czasem popada się w pewną pułapkę, że własnym mitologiom próbuje się nadać formę "starożytnej kontynuacji", znowuż nadmiar wiedzy na temat dawnych mitologii powoduje zwiększoną alergię na "prywatne interpretacje" zwłaszcza te które na siłę próbują udowadniać swą kontynuację z mitologiami dawnymi . To rodzi konflikty wewnętrzne (to co znamy rozumowo kłoci się w nas nieraz z tym jak coś odczuwamy) i zewnętrzne (oj taki jeden konflikt wszechobecny tu na forum, jak poczytałeś to forum to pewnie łapiesz o co mi chodzi he he he). Tak czy siak, nawet zalążki wolności w tworzeniu własnych mitologii wymagają wysiłku i są ograniczone naszymi pragnieniami, wyobrażeniami i twardą rzeczywistością, ale warto (chyba) i tak przynajmniej ja rozumiem wolność, którą daje satanizm.  

ps. wpadasz w pewne zaprzeczenia, bo jeśli katolicyzm wyznaje diabła, zatem jest formą satanizmu, zatem powinien dawać wolność skoro satanizm to według Ciebie wolność. Poza tym określa, że wiara jest łaską, zatem nie zmusza do niej, a raczej czyni z niej "ekskluzywny produkt" który można nabyć za "odpowiednią opłatą". Co do braku "wolności" w katolicyzmie to się raczej zgadzam, bo wybór pomiędzy ślepym posłuszeństwem a "ciemnościami zewnętrznymi. morzem siarki i ognia gdzie płacz i zgrzytanie zębów" i inne takie tam, nijak do wolności się nie ma, ale i oni się reformują i jednolici nie są, zatem trudno przewidywać, czy czego ciekawszego z biegiem czasu jednak nie wymyślą? bo z tym wspomnianym prze ze mnie "ślepym posłuszeństwem" już mocno stonowali i już tak mocno jak kiedyś go nie cenią :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-02
21:11:41

Satanizm - prawo do własnej mitologii.
> Wolność i niezależność to fikcja, bo zawsze (chyba zawsze) będziemy czymś  
> ograniczeni i od czegoś zależni. Człowiek ma skłonność do mitologizowania  
> tych "zależności" i tworzenia dodatkowego systemu ograniczeń (nakładanie  
> na siebie nowych ograniczeń czasem pozwala złamać stare ograniczenia,  
> zatem mamy ograniczoną choć realną możliwość wyboru tego co nas  
> ogranicza).  

Ludzie mają silną skłonność do pojęć, definicji, jakiś ram. Wystarczy zobaczyć jaki chaos dzieje się gdy nie ma do czegoś jednej i jedynie słusznej definicji. Każdy interpretuje coś po swojemu, uważa, że ma racje, a że nie ma jednej i jedynie słusznej definicji, nie da się obiektywnie stwierdzić, kto faktycznie jest bliżej prawdy. Np. głupie zaręczyny. Jedni twierdzą, że zaręczyny to bliżej ślubu, drudzy twierdzą, że zaręczyny wcale nie oznaczają zaraz ślubu. I niby jakaś definicja jest, ale nie jest jasno określona. Każdy mówi swoje i uważa, ze wie lepiej.
Społeczeństwo potrzebuje definicji jak wody, inaczej się gubi.
I tak samo dzieje się w przypadku naszej genezy, naszego pochodzenia. Jest jedno słowo (bóg), a potem nagle robi się z tego cały mit, ewangelia, potem biblia. Człowiek sam siebie musi ograniczać, nie jest do tego potrzebny tak naprawdę "żyjący w chmurkach" jegomość.

Nie wiem czy ktokolwiek jest tak błyskotliwy, by potrafił zbudować coś od nowa, zawsze budowało się coś w oparciu tego, co już znane. Da się w ogóle inaczej? Ludzie potrzebują odniesienia, bo inaczej się nie połapią o co w tym wszystkim chodzi.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-02
22:43:40

Absolut czy szpinak?
> Np. głupie zaręczyny. Jedni  
> twierdzą, że zaręczyny to bliżej ślubu, drudzy twierdzą, że zaręczyny  
> wcale nie oznaczają zaraz ślubu. [...]  

ależ jedni i drudzy mają rację ;p

> [..] "żyjący w chmurkach" jegomość.

coś takiego nie byłoby Bogiem, to po prostu kosmita. Bóg (przez duże B) to Absolut który wypełnia wszystko, jest wszystkim w tym i Nami, i jest jeszcze czymś o wiele więcej.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
18:49:45

Absolut czy szpinak?
> ależ jedni i drudzy mają rację ;p

Jak to zweryfikować?


> coś takiego nie byłoby Bogiem, to po prostu kosmita. Bóg (przez duże B) to  
> Absolut który wypełnia wszystko, jest wszystkim w tym i Nami, i jest  
> jeszcze czymś o wiele więcej.  

Metafora taka.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
20:30:06

Plus czy minus?
> > ależ jedni i drudzy mają rację ;p
>  
> Jak to zweryfikować?

Cóż zaręczyny to pewna deklaracja woli, zatem jest to krok w kierunku ślubu, ale nie jest to ślub. Ślub nie musi nastąpić w ogóle. To w sumie dobry czas by się zastanowić i co nieco poczuć jak to jest by z kimś być na serio (w taki okrojony sposob) i czy tego się faktycznie chce. Czyżby takie rozterki były teraz Twoim udziałem? ;p
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
20:46:25

Plus czy minus?
>Czyżby takie rozterki były teraz Twoim udziałem? ;p

Nie, ale to dość niejednoznaczna kwestia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Volt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
20:46:46

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
Dowiedzieć od znajomych:)
Dla kobiety, są:

1. Dowodem miłości i zaangażowania ze strony faceta:)
2. Koniecznością:p
3. Powodem, żeby pochwalić się koleżankom niezaręczonym:o
5. Spełnieniem marzeń z dzieciństwa.
6. Kolejnym krokiem ku założeniu rodziny

Dla faceta, są:

1. Sposobem na zatrzymanie przy sobie kobiety.
2. Dobrym powodem do seksu:p
3. Obowiązkiem.
4. Zniewoleniem.
5. Kolejnym krokiem ku założeniu rodziny;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
21:39:11

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
> Dowiedzieć od znajomych:)
> Dla kobiety, są:
>  
> 1. Dowodem miłości i zaangażowania ze strony faceta:)
> 2. Koniecznością:p
> 3. Powodem, żeby pochwalić się koleżankom niezaręczonym:o
> 5. Spełnieniem marzeń z dzieciństwa.
> 6. Kolejnym krokiem ku założeniu rodziny


Chyba nie mieszczę się w żadnym. :D Choć coś jest w punkcie pierwszym i piątym, ale tak nie do końca. Piąte najbardziej, choć miło by mi było mieć tylko męża. Żadnych dzieci. Nie nadaję się na matkę.

Co do zniewolenia... jakie to smutne, że niektórzy mężczyźni faktycznie tak to odbierają, jako powinność, smycz i knebel. :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2013-04-03
22:17:32

Zaręczyny z tego co udało mi się ...

> Chyba nie mieszczę się w żadnym. :D Choć coś jest w punkcie pierwszym i  
> piątym, ale tak nie do końca. Piąte najbardziej, choć miło by mi było mieć  
> tylko męża. Żadnych dzieci. Nie nadaję się na matkę.

No a co to za problem, żeby mieć męża, a nie mieć dzieci? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
22:29:54

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
>  
> > Chyba nie mieszczę się w żadnym. :D Choć coś jest w punkcie pierwszym  
> i  
> > piątym, ale tak nie do końca. Piąte najbardziej, choć miło by mi było  
> mieć  
> > tylko męża. Żadnych dzieci. Nie nadaję się na matkę.
>  
> No a co to za problem, żeby mieć męża, a nie mieć dzieci? :)

Żaden, wystarczy sprawić, że będzie bezpłodny. :D
A tak bardziej serio - rodzina to chyba więcej jak mąż?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2013-04-03
22:39:17

Zaręczyny z tego co udało mi się ...

> Żaden, wystarczy sprawić, że będzie bezpłodny. :D

Chyba trochę łatwiejszym niż wazektomia lub kastracja (hmm, na co komu mąż kastrat? :D) i w dodatku odwracalnym sposobem jest stosowanie antykoncepcji.

> A tak bardziej serio - rodzina to chyba więcej jak mąż?

Zależy dla kogo. Dla takich np. katolików owszem, rodzina to mąż + żona + kupa dzieci. Dla mnie niekoniecznie.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
22:42:02

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
> Zależy dla kogo. Dla takich np. katolików owszem, rodzina to mąż + żona +  
> kupa dzieci. Dla mnie niekoniecznie.  

No właśnie zależy. Dla mnie rodzina to małżeństwo plus dzieci. Samo małżeństwo, to... małżeństwo.

"Z kim spędzasz weekend/święta/czas wolny/plepleple?" "- z rodziną". w wypadku męża brzmi to jednak dla mnie dziwacznie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2013-04-03
22:52:44

Zaręczyny z tego co udało mi się ...

> No właśnie zależy. Dla mnie rodzina to małżeństwo plus dzieci. Samo  
> małżeństwo, to... małżeństwo.
>  
> "Z kim spędzasz weekend/święta/czas wolny/plepleple?" "- z rodziną". w  
> wypadku męża brzmi to jednak dla mnie dziwacznie.

Hmm, nie chcesz mieć dzieci, ale z tego, co widzę — uważasz je jednak za tak istotny element życia, że masz problem z czuciem się "pełną" bez nich. Tobie spędzanie weekendu z mężem brzmi dziwnie — mnie i wielu znanym mi osobom brzmi to zupełnie normalnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
22:55:55

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
> Hmm, nie chcesz mieć dzieci, ale z tego, co widzę — uważasz je  
> jednak za tak istotny element życia, że masz problem z czuciem się "pełną"  
> bez nich. Tobie spędzanie weekendu z mężem brzmi dziwnie — mnie i  
> wielu znanym mi osobom brzmi to zupełnie normalnie.  
Nie zrozumiałaś. Dla mnie dziwnie brzmi spędzanie weekendu z mężem i nazywanie tego rodziną. Nie samo spędzanie weekendu z mężem. ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2013-04-03
23:01:50

Zaręczyny z tego co udało mi się ...

> Nie zrozumiałaś. Dla mnie dziwnie brzmi spędzanie weekendu z mężem i  
> nazywanie tego rodziną. Nie samo spędzanie weekendu z mężem. ;-)

Nadal — dzieci są dla Ciebie tak ważne, że nie umiesz przyjąć definicji rodziny, w której to definicji nie mieszczą się dzieci. Dla Ciebie rodzina = Ty + mąż + dzieci. A u mnie w definicji rodziny mieszczą się na przykład — oprócz męża — moje zwierzaki ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
23:10:55

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
> Nadal — dzieci są dla Ciebie tak ważne, że nie umiesz przyjąć  
> definicji rodziny, w której to definicji nie mieszczą się dzieci. Dla  
> Ciebie rodzina = Ty + mąż + dzieci. A u mnie w definicji rodziny mieszczą  
> się na przykład — oprócz męża — moje zwierzaki ;)  
No dla mnie rodzina to jakaś grupa ludzi. Ciężko mówić o grupie, jeśli jest nas dwójka.
Zwierzaków nie liczę, bo dla mnie zwierzak, to jednak zwierzak. Chociaż je bardzo lubię. ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2013-04-03
23:19:16

Zaręczyny z tego co udało mi się ...

> No dla mnie rodzina to jakaś grupa ludzi. Ciężko mówić o grupie, jeśli  
> jest nas dwójka.

Hmm, no ale dwójka to już nie jest jednostka :) To bardzo mała grupa ;)

> Zwierzaków nie liczę, bo dla mnie zwierzak, to jednak zwierzak. Chociaż je  
> bardzo lubię. ;-)

Tak więc musisz wybrać (kiedyś tam, niekoniecznie teraz), czy chcesz mieć rodzinę według swoich definicji, czy pozostać przy "ułomnej" (z punktu widzenia Twojej definicji) mikrogrupie w postaci Ty + mąż/partner, realizując swoją bezdzietną niezależność. Ot, dorosłość nadchodzi wielkimi krokami ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
23:24:32

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
> Hmm, no ale dwójka to już nie jest jednostka :) To bardzo mała grupa ;)

Owszem, nie jednostka, ale nie nazwałabym tego rodziną. To coś pomiędzy. :D



> Tak więc musisz wybrać (kiedyś tam, niekoniecznie teraz), czy chcesz mieć  
> rodzinę według swoich definicji, czy pozostać przy "ułomnej" (z punktu  
> widzenia Twojej definicji) mikrogrupie w postaci Ty + mąż/partner,  
> realizując swoją bezdzietną niezależność. Ot, dorosłość nadchodzi wielkimi  
> krokami ;)

W sumie prawie półtora roku mieszkam z partnerem i żyje nam się tak dobrze. Nawet mamy psa (niemal rodzina :D). Nie czujemy żadnych braków, dogadujemy się (jeśli idzie o życie) bardzo dobrze. Czy padnie hasło "dzieci" nie wiem, ale szczerze wątpię czy mój charakter pokrywa się z charakterem matki. Jestem chyba zbyt wielką egoistką.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2013-04-03
23:31:10

Zaręczyny z tego co udało mi się ...

> Owszem, nie jednostka, ale nie nazwałabym tego rodziną. To coś pomiędzy.  
> :D
> (…)
> W sumie prawie półtora roku mieszkam z partnerem i żyje nam się tak  
> dobrze. Nawet mamy psa (niemal rodzina :D). Nie czujemy żadnych braków,  
> dogadujemy się (jeśli idzie o życie) bardzo dobrze. Czy padnie hasło  
> "dzieci" nie wiem, ale szczerze wątpię czy mój charakter pokrywa się z  
> charakterem matki. Jestem chyba zbyt wielką egoistką.

Jeśli nie chcesz mieć dzieci, ale chcesz mieć rodzinę, to redefiniuj sobie swoje pojęcie rodziny, będzie Ci wygodniej ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Thar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-05
11:08:46

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
>  
> > No dla mnie rodzina to jakaś grupa ludzi. Ciężko mówić o grupie,  
> jeśli  
> > jest nas dwójka.
>  
> Hmm, no ale dwójka to już nie jest jednostka :) To bardzo mała grupa ;)


Tak mi się skojarzyło:

"Znamienne pozostaje rozróżnienie podmiotu przestępstwa, wedle stopnia zorganizowania: na związek przestępny oraz zorganizowaną grupę przestępczą. Za związek przestępczy uważać należy trwały zespół przynajmniej 3 osób, przejawiający cechy zorganizowania zmaterializowane w ustalonych regułach przyjmowania do struktury nowych członków, zasadzie podporządkowania hierarchicznego, dyscypliny oraz realizacji obowiązków związanych z przydzielonym zakresem kompetencji, właściwych dla profilu działania związku. Natomiast pod pojęciem zorganizowanej grupy przestępczej rozumieć należy współpracę, co najmniej, trzech osób, której cel stanowi popełnienie określonych przestępstw lub też generalnie popełnianie przestępstw o luźnym związku zachodzącym pomiędzy poszczególnymi popełnionymi czynami, między innymi bez określenia stałych ról i utrwalonych hierarchii wewnątrz struktury, o większym jednak określeniu ról niż przy współsprawstwie. Nie stanowi jednak grupy przestępczej samo zawiązanie porozumienia z inną osobą lub osobami w celu popełnienia jednostkowego przestępstwa"

;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gadrael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
22:59:01

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
> Zależy dla kogo. Dla takich np. katolików owszem, rodzina to mąż + żona +  
> kupa dzieci. Dla mnie niekoniecznie.  

Co nieco się zmieniło, ta "kupa" też niekoniecznie ;p chodź diabli wiedzą jak ta "nie kupa" miałaby być realizowana w katolickiej koncepcji bez koncepcji co do antykoncepcji (ot taka gra słów) :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2013-04-03
23:02:54

Zaręczyny z tego co udało mi się ...

> Co nieco się zmieniło, ta "kupa" też niekoniecznie ;p chodź diabli wiedzą  
> jak ta "nie kupa" miałaby być realizowana w katolickiej koncepcji bez  
> koncepcji co do antykoncepcji (ot taka gra słów) :D

Jednak dla katolików rodzina bez dzieci jest — jak dla Eteroidalnej — rodziną wybrakowaną. A tekst z koncepcją bardzo mi się podoba :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Volt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
22:12:23

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
> > Dowiedzieć od znajomych:)
> > Dla kobiety, są:
> >  
> > 1. Dowodem miłości i zaangażowania ze strony faceta:)
> > 2. Koniecznością:p
> > 3. Powodem, żeby pochwalić się koleżankom niezaręczonym:o
> > 5. Spełnieniem marzeń z dzieciństwa.
> > 6. Kolejnym krokiem ku założeniu rodziny
>  
>  
> Chyba nie mieszczę się w żadnym. :D Choć coś jest w punkcie pierwszym i  
> piątym, ale tak nie do końca. Piąte najbardziej, choć miło by mi było mieć  
> tylko męża. Żadnych dzieci. Nie nadaję się na matkę.

Każdy z punktów odpowiada minimum jednej osobie:) ale punktów może być tyle ile kobiet na świecie. Ja bym się chyba najbardziej załapała do jedynki. Bo w sumie taki krok powinien być dowodem na to, że mu zależy:p

Na razie tak mówisz o dzieciach, przyjdzie czas, że z osobą, którą będziesz kochać i będziesz chciała spędzić z nią resztę życia, zapragniesz mieć dzieci:)

> Co do zniewolenia... jakie to smutne, że niektórzy mężczyźni faktycznie  
> tak to odbierają, jako powinność, smycz i knebel. :P

Nie wszystkim się "śpieszy";p niektórzy decydują się na zaręczyny bo dziewczyna nalega, albo sama zaciąga po pierścionek:]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eteroidalna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
22:32:44

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
> Na razie tak mówisz o dzieciach, przyjdzie czas, że z osobą, którą  
> będziesz kochać i będziesz chciała spędzić z nią resztę życia, zapragniesz  
> mieć dzieci:)

Może, ale wątpię. Nie jestem rodzinna (i nigdy nie byłam), i mam raczej spore parcie na niezależność. I z wiekiem mi jakoś nie przechodzi. :P



> Nie wszystkim się "śpieszy";p niektórzy decydują się na zaręczyny bo  
> dziewczyna nalega, albo sama zaciąga po pierścionek:]

Nie ma nic gorszego jak naciskanie na faceta w sprawie zaręczyn. Precz z takimi dziewuchami. :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2013-04-03
22:40:37

Zaręczyny z tego co udało mi się ...

> Na razie tak mówisz o dzieciach, przyjdzie czas, że z osobą, którą  
> będziesz kochać i będziesz chciała spędzić z nią resztę życia, zapragniesz  
> mieć dzieci:)

Straszny stereotyp. Jestem 13 lat w związku, prawie 9 po ślubie — no i jakoś ni cholery dzieci mi się nie marzą :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Volt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
22:48:24

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
> Straszny stereotyp. Jestem 13 lat w związku, prawie 9 po ślubie — no  
> i jakoś ni cholery dzieci mi się nie marzą :]  

Ja bardziej pod kątem biologiczności człowieka, a nie narzucania obowiązku posiadania dzieci;p Mi też się do tego nie śpieszy, ale nie wykluczam możliwości, że kiedyś się pojawią.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2013-04-03
22:53:11

Zaręczyny z tego co udało mi się ...

> Ja bardziej pod kątem biologiczności człowieka, a nie narzucania obowiązku  
> posiadania dzieci;p Mi też się do tego nie śpieszy, ale nie wykluczam  
> możliwości, że kiedyś się pojawią.

O, i to sformułowanie brzmi akceptowalnie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Volt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-04-03
22:56:03

Zaręczyny z tego co udało mi się ...
>  
> > Ja bardziej pod kątem biologiczności człowieka, a nie narzucania  
> obowiązku  
> > posiadania dzieci;p Mi też się do tego nie śpieszy, ale nie wykluczam  
>  
> > możliwości, że kiedyś się pojawią.
>  
> O, i to sformułowanie brzmi akceptowalnie ;)

No:p doprecyzowałam ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
We Les
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-08-17
21:44:39

Moja wolność
,,Wolność po co wam wolność macie przecież telewizje"

Wolność to rozwój bez ograniczeń. Taką wolność dała mi filozofia satanistyczna.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
gothicdarkangel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-08-18
17:49:55

Moja wolność

>  
> Wolność to rozwój bez ograniczeń. Taką wolność dała mi filozofia  
> satanistyczna

O cholera, facet musisz mieć kupę szmalu i czasu, bo gdybym ja zaspokajała potrzebę rozwoju  bez ograniczeń, to chciałabym pogadać z niektórymi wybitnymi specjalistami z dziedziny zawodowej, podróżować, porozmawiać z uczonymi, posłuchać arcydzieł z dziedziny muzyki w najlepszych filharmoniach, zwiedzić światowe muzea. Na niektóre rzeczy nie starczy kasy, zapoznanie z niektórymi dziedzinami wiedzy wymaga zdobycia podstaw - mnie np. interesuje fizyka jądrowa. To już są ograniczenia. Więc nie chrzań, że masz ją bez ograniczeń. No chyba, że twoje potrzeby są skromniejsze od moich, albo masz maszynkę do robienia pieniędzy, pracować nie musisz, nie podlegasz tzw. ludzkim ograniczeniom: czas, przestrzeń, zmęczenie organizmu. Wystarczy ci jedna przewlekła choroba, np. sclerosis multiplex i cio? Zakładasz, że zawsze będziesz młody i zdrowy? Człowiek rozwija się do grobowej dechy, więc mi nie pierdol, że ograniczeń nie masz. Jesteś tylko człowiekiem i jeśli w swoim w swojej ocenie jesteś demiurgiem(w drugim znaczeniu wg SJP), to popatrz na mistera La Veya vel La Dupę, który "zszedł był" na zawał i był koniec boga Antonka, który zanim tchnienie ostatnie wydał, na pomoc cieślę na patykach wzywał.  
Gothic
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Volt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-08-18
18:39:56

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Moja wolność
>  
> >  
> > Wolność to rozwój bez ograniczeń. Taką wolność dała mi filozofia  
> > satanistyczna
>  
> O cholera, facet musisz mieć kupę szmalu i czasu, bo gdybym ja zaspokajała  
> potrzebę rozwoju  bez ograniczeń, to chciałabym pogadać z niektórymi  
> wybitnymi specjalistami z dziedziny zawodowej, podróżować, porozmawiać z  
> uczonymi, posłuchać arcydzieł z dziedziny muzyki w najlepszych  
> filharmoniach, zwiedzić światowe muzea. Na niektóre rzeczy nie starczy  
> kasy, zapoznanie z niektórymi dziedzinami wiedzy wymaga zdobycia podstaw -  
> mnie np. interesuje fizyka jądrowa. To już są ograniczenia. Więc nie  
> chrzań, że masz ją bez ograniczeń. No chyba, że twoje potrzeby są  
> skromniejsze od moich, albo masz maszynkę do robienia pieniędzy, pracować  
> nie musisz, nie podlegasz tzw. ludzkim ograniczeniom: czas, przestrzeń,  
> zmęczenie organizmu. Wystarczy ci jedna przewlekła choroba, np. sclerosis  
> multiplex i cio? Zakładasz, że zawsze będziesz młody i zdrowy? Człowiek  
> rozwija się do grobowej dechy, więc mi nie pierdol, że ograniczeń nie  
> masz. Jesteś tylko człowiekiem i jeśli w swoim w swojej ocenie jesteś  
> demiurgiem(w drugim znaczeniu wg SJP), to popatrz na mistera La Veya vel  
> La Dupę, który "zszedł był" na zawał i był koniec boga Antonka, który  
> zanim tchnienie ostatnie wydał, na pomoc cieślę na patykach wzywał.  
> Gothic  

Uuuu chyba zabolało, że We Les może a ty nie. Nie wszyscy widzą świat tak jak ty.. na szczęście:) bo nie ograniczają się takim myśleniem.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
gothicdarkangel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-08-19
22:41:32

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Moja wolność
> >  
> > >  
> > > Wolność to rozwój bez ograniczeń. Taką wolność dała mi filozofia  
>  
> > > satanistyczna
> >  
> > O cholera, facet musisz mieć kupę szmalu i czasu, bo gdybym ja  
> zaspokajała  
> > potrzebę rozwoju  bez ograniczeń, to chciałabym pogadać z niektórymi  
>  
> > wybitnymi specjalistami z dziedziny zawodowej, podróżować,  
> porozmawiać z  
> > uczonymi, posłuchać arcydzieł z dziedziny muzyki w najlepszych  
> > filharmoniach, zwiedzić światowe muzea. Na niektóre rzeczy nie  
> starczy  
> > kasy, zapoznanie z niektórymi dziedzinami wiedzy wymaga zdobycia  
> podstaw -  
> > mnie np. interesuje fizyka jądrowa. To już są ograniczenia. Więc nie  
>  
> > chrzań, że masz ją bez ograniczeń. No chyba, że twoje potrzeby są  
> > skromniejsze od moich, albo masz maszynkę do robienia pieniędzy,  
> pracować  
> > nie musisz, nie podlegasz tzw. ludzkim ograniczeniom: czas,  
> przestrzeń,  
> > zmęczenie organizmu. Wystarczy ci jedna przewlekła choroba, np.  
> sclerosis  
> > multiplex i cio? Zakładasz, że zawsze będziesz młody i zdrowy?  
> Człowiek  
> > rozwija się do grobowej dechy, więc mi nie pierdol, że ograniczeń nie  
>  
> > masz. Jesteś tylko człowiekiem i jeśli w swoim w swojej ocenie jesteś  
>  
> > demiurgiem(w drugim znaczeniu wg SJP), to popatrz na mistera La Veya  
> vel  
> > La Dupę, który "zszedł był" na zawał i był koniec boga Antonka, który  
>  
> > zanim tchnienie ostatnie wydał, na pomoc cieślę na patykach wzywał.  
>  
> > Gothic  
>  
> Uuuu chyba zabolało, że We Les może a ty nie. Nie wszyscy widzą świat tak  
> jak ty.. na szczęście:) bo nie ograniczają się takim myśleniem.


Pozostawiam post do moderacji. Troliing na S.pl chyba nie jest pożądany.
Gothic

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-08-19
23:09:53

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Moja wolność

> Pozostawiam post do moderacji. Troliing na S.pl chyba nie jest pożądany.
> Gothic

Podobnie jak Twój powyższy post, tu masz z taką lubością przywoływany przez Ciebie regulamin: http://www.satan.pl/html/rules.php - polecam zwłaszcza punkt 1.b. oraz przykład źle wyciętego tekstu: http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=6&thread=247404&mesg=248121

Mniej dąsów, więcej ogarnięcia, a wszystkim będzie się żyło lepiej.

L

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
We Les
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-08-18
21:29:12

Moja wolność
>  
> >  
> > Wolność to rozwój bez ograniczeń. Taką wolność dała mi filozofia  
> > satanistyczna
>  
> O cholera, facet musisz mieć kupę szmalu i czasu, bo gdybym ja zaspokajała  
> potrzebę rozwoju  bez ograniczeń, to chciałabym pogadać z niektórymi  
> wybitnymi specjalistami z dziedziny zawodowej, podróżować, porozmawiać z  
> uczonymi, posłuchać arcydzieł z dziedziny muzyki w najlepszych  
> filharmoniach, zwiedzić światowe muzea. Na niektóre rzeczy nie starczy  
> kasy, zapoznanie z niektórymi dziedzinami wiedzy wymaga zdobycia podstaw -  
> mnie np. interesuje fizyka jądrowa. To już są ograniczenia. Więc nie  
> chrzań, że masz ją bez ograniczeń. No chyba, że twoje potrzeby są  
> skromniejsze od moich, albo masz maszynkę do robienia pieniędzy, pracować  
> nie musisz, nie podlegasz tzw. ludzkim ograniczeniom: czas, przestrzeń,  
> zmęczenie organizmu. Wystarczy ci jedna przewlekła choroba, np. sclerosis  
> multiplex i cio? Zakładasz, że zawsze będziesz młody i zdrowy? Człowiek  
> rozwija się do grobowej dechy, więc mi nie pierdol, że ograniczeń nie  
> masz. Jesteś tylko człowiekiem i jeśli w swoim w swojej ocenie jesteś  
> demiurgiem(w drugim znaczeniu wg SJP), to popatrz na mistera La Veya vel  
> La Dupę, który "zszedł był" na zawał i był koniec boga Antonka, który  
> zanim tchnienie ostatnie wydał, na pomoc cieślę na patykach wzywał.  
> Gothic  


Jesteś tak nie rozumna czy tylko taką udajesz? Wolność bez ograniczeń to możliwość zdobycia wyznaczonych celów co tylko zamarzysz bez zakazów i nakazów. Skąd wiesz La Vey gadał przed śmiercią? Kreujesz się na kogoś kto osiągnął więcej niż ten człowiek? Może się pochwalisz swoimi osiągnięciami bo jakoś cicho o tobie w eterze...:)

Chwała Diabłu!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
gothicdarkangel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-08-19
22:47:02

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Moja wolność

>  
>  
>  Jesteś tak nie rozumna czy tylko taką udajesz? Wolność bez ograniczeń to  
> możliwość zdobycia wyznaczonych celów co tylko zamarzysz bez zakazów i  
> nakazów. Skąd wiesz La Vey gadał przed śmiercią? Kreujesz się na kogoś kto  
> osiągnął więcej niż ten człowiek? Może się pochwalisz swoimi osiągnięciami  
> bo jakoś cicho o tobie w eterze...:)
>  
> Chwała Diabłu!


Bo ty mały rozumku nie czytasz i dlatego masz luki w wiedzy. Nie kreuję się na lepszą, bo lepsza od ciebie jestem. W ortografii również. Marzę łamać przepisy ruchu ruchu drogowego, bo mnie krępują i cio? Mój cel: jeździć na jednym kole na motocyklu w dzień w środku miasta. Bez mandatu.  
Tkwij dalej w swojej ułudzie.  
Gothic

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
We Les
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-08-25
01:17:55

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Moja wolność
Myślę że jesteś ograniczoną egoistką z tłustym ciałem, gadająca jak to jej nie jest dobrze z szatanem. Jeśli zachorujesz (czego ci nie życzę) to dlaczego idziesz do lekarza a nie do swojego szatana? Poproś szatan byś została władczynią świata jeśli to się stanie będzie to znak że coś w tym jest... hehe  

W ogóle jest to tępa i pusta rozmowa p. doktor od siedmiu boleści.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
gothicdarkangel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2013-08-25
21:34:12

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Moja wolność
>  Myślę że jesteś ograniczoną egoistką z tłustym ciałem,  


Moje ciało jest piękne i wcale nie jest tłuste. Wyzbyłam się już dawno ograniczeń i dlatego nie widzę powodu, aby nie udowadniać innym, szczególnie napuszonym jednostkom, że nie widzą własnych ograniczeń. Egoizm... piękna cecha. Mnie się podoba. To wytykanie egoizmu trąci xiaństwem.:P

gadająca jak to  
> jej nie jest dobrze z szatanem.  

Jako wyznawczyni Szatana czuję się świetnie, a tobie się we łbie nie mieści, że ktoś mający w dupie twoje teorie, jest szczęśliwy.


Jeśli zachorujesz (czego ci nie życzę) to  
> dlaczego idziesz do lekarza a nie do swojego szatana?  


Jako wyznawczyni proszę Szatana o wszystko. To chyba nie jest dziwne, prawda?



Poproś szatan byś  
> została władczynią świata jeśli to się stanie będzie to znak że coś w tym  
> jest... hehe  


Tobie się we łbie poprzewracało od tego twojego ograniczenia.

>  
> W ogóle jest to tępa i pusta rozmowa p. doktor od siedmiu boleści.  


7, pfu, boleści to miała Marysia jak Dżizus za ścianą jebał Marię Magdalenę. Znajdziesz historię Dżizusa w mądrych książeczkach, być może zrozumiałych  dla otwartych na świat inaczej.

Gothic

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>