| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Gacek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-08 20:23:50 |
pseudosatanizm u Lectusa lektura "Satanizmu etymologicznego" na stronie Lectusa, zwłaszcza ostre potępienie tej ideologii, skłoniły mnie do zadania następującego pytania. Dlaczego Satanista uważa za primitywne następujące podejście religijne, wynikające z chrześcijańskiej przeszłości, które może mieć człowiek, określony tutaj jako "satanista etymologiczny" lub nawet "pseudo-satanista" : 1) ja (jakiś 'pseudo-satanista') zostałem stworzony przez Boga 2) Bóg stworzył mnie własnowolnie, nadał mi sumienie, które mnie nęka, gdy czynię cokolwiek, co nie jest zgodne z Jego wizją miłości 3) przeznaczył dla mnie Niebo, o ile będę posłuszny Jego planowi 4) sądzi, że Niebo jest dla mnie najwyższym szczęściem 5) nie bierze pod uwagę mojego upokorzenia, którego doznaję dążąc ku niebu i kierując się tylko Jego wyznacznikami, nie mogąc realizować własnych, niekoniecznie podobających się Jemu pomysłów 6) mam honor i nawet za cenę osadzenia w Piekle nie będę dawał się dłużej upokarzać i ubezwłasnowolniać przykazaniami 7) pluję na takiego Boga, który dał mi wolną wolę, a nie pozwala jej wykorzystywać 8) Szatan zbuntował się przeciw Bogu, tak samo jak ja, idę za nim. To szkic, zarys ideologii 'pseudosatanisty'. Czy rzeczywiście jest głupstwem pozbawionym logiki? Czy poczucie 'honoru' to bezsens? Czy złość za zniewalanie to bezsens? (Pseudosatanista przez zniewolenie rozumie tutaj postawę Boga: pozwolę ci na szczęście w raju, człowiecze, ale musisz spełniać moją wolę, którą ci przekazuję przez pisma) |
|
NightRose [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-09 16:31:39 |
pseudosatanizm u Lectusa > (Pseudosatanista przez zniewolenie rozumie tutaj postawę Boga: pozwolę ci > na szczęście w raju, człowiecze, ale musisz spełniać moją wolę, którą ci > przekazuję przez pisma) czy może być mowa o zniewoleniu, gdy można zadecydować, którą drogę wybrać? boga można odrzucić, przymusu nie ma. pozdr. NR |
|
Gacek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-09 19:58:06 |
pseudosatanizm u Lectusa Zniewolenie ograniczone jest do tego, że co prawda można boga odrzucić lub mu służyć, ale drogą do szczęścia jest tylko jedna z tych możliwości. Bóg stworzył człowieka tak, że pagnie on szczęścia, ale z drugiej strony nie pozwala mu szczęścia osiągnąć indywidualną drogą. Tylko służba Bogu (nie koniecznie jego przykazaniom, bo tez np. wskazaniom sumienia) pozwala osiągnąć to co upragnione. Dając człowiekowi "wolna wolę" bóg nie dał mu możliwości dowolnej drogi do nieba. Jest to ograniczenie nałożone przez stwórcę, czyli zniewolenie. |
|
NightRose [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-09 20:50:41 |
pseudosatanizm u Lectusa > Zniewolenie ograniczone jest do tego, że co prawda można boga odrzucić lub > mu służyć, ale drogą do szczęścia jest tylko jedna z tych możliwości. tak twierdzi bóg i co się dziwić? wiedział jak się zareklamować. > Bóg > stworzył człowieka tak, że pagnie on szczęścia, ale z drugiej strony nie > pozwala mu szczęścia osiągnąć indywidualną drogą. owszem, jest to rodzaj szantażu. 'możesz robić co chcesz, ale strzeż się' etc., ale po co się trzymać nomenklatury boga? > Tylko służba Bogu (nie > koniecznie jego przykazaniom, bo tez np. wskazaniom sumienia) pozwala > osiągnąć to co upragnione. zależy czego się pragnie, czy tego czego pragnie bóg dla człowieka, czy czegoś innego. > Dając człowiekowi "wolna wolę" bóg nie dał mu możliwości dowolnej drogi do > nieba. Jest to ograniczenie nałożone przez stwórcę, czyli zniewolenie. człowiek ma prawo powiedzieć bogu 'tak', może powiedzieć 'nie'. jak we wszystkim - są zwiazane z tym odpowiednie konsekwencje. ale to człowiek zniewala się sam, nie musi czynić tego jakiś tam bóg. pozdr. NR |
|
Lord Spleen [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 23:54:29 |
pseudosatanizm u Lectusa > Zniewolenie ograniczone jest do tego, że co prawda można boga odrzucić lub > mu służyć, ale drogą do szczęścia jest tylko jedna z tych możliwości. Bóg > stworzył człowieka tak, że pagnie on szczęścia, ale z drugiej strony nie > pozwala mu szczęścia osiągnąć indywidualną drogą. Tylko służba Bogu (nie > koniecznie jego przykazaniom, bo tez np. wskazaniom sumienia) pozwala > osiągnąć to co upragnione. > Dając człowiekowi "wolna wolę" bóg nie dał mu możliwości dowolnej drogi do > nieba. Jest to ograniczenie nałożone przez stwórcę, czyli zniewolenie. bleach, służba bogu ??? co za dyrdymały, służ sobie i swojemu ciału abyś w chwili końca swojego biologicznego życia niczego nie żałował i spokojny, syty, spełnioy (do granic) , wrecz znużony już życiem odwalił kite !!! życia oddech każdy kochaj. nie pętaj sobie umysłu jakimis himerami o bogu, miej odwagę stanąć samemu na szczycie swego świata i krzyknąc : TO MÓJ ŚWIAT !! TAKIM JA GO WIDZE I SAM GO SOBIE UKŁADAM !!! |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-09 22:20:15 |
pseudosatanizm u Lectusa dla mnie Bóg nie jest tożsamy z Bogiem chrześcijańskim (demiurg często przedstawiany w ST) ze wzgędu na swoje niedoskonałe cechy co kazdy może zobaczyć czytając uważnie ww książeczkę.Nie angazuje sie - co wielu stara sie mocno podkreslić, (-czy tak na prawdę nie jest to antropocentryzm a nie teocentryzm?-) w sprawy ludzkie i nie jest ani dobry ani zły stoi ponad tymi podziałami.Dlatego też aby Go poznać trzeba sie pozbyć i porzucic podział dobro-zło, to jeden z wielu kroków do Jego zrozumienia pozdrawiam |
|
Gacek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 21:39:34 |
pseudosatanizm u Lectusa Twój pogląd na sprawę boga bliski jest mojemu, Vizjerei, ale w tej chwili nie mówię o moim prywatnym spojrzeniu, lecz jak to wygląda u tzw. 'pseudosatanistów'. Przecież dobrze wiesz o tym, że nie można zakwestionować opinii, jakoby bóg był skrajnie dobry, sprawiedliwy, miłosierny, kochający ludzkość ponad miarę. Są pisma, zwane świętymi, które przedstawiają go wlaśnie w taki sposób, a ze względu na bogatą tradycję, jaką obrosły, jak też na ich powszechną dostępność, znajomość i rozreklamowanie, wielu ludzi daje im wiarę. Trudno wyrzucać ludziom, że wierzą księgom, których autentyczność głoszą darzeni powszechnym szacunkiem kapłani, i których autentyczność podobno potwierdził sam bóg w swoich licznych objawieniach. Tymczasem wśród wielu tych wierzących pojawiają się pretensje do stwórcy, które nierzadko przeradzają się w bunt i satanizm. Pytam: czy to potępiasz? |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 23:13:26 |
pseudosatanizm u Lectusa > Pytam: czy to potępiasz? a kim ja niby jestem żeby potępiać? każde racje są godne uwagi, na tym (co podkreslam to już chyba ze 100-tny raz) polega cała zabawa i niech tak będzie.Póki ona jest, czujemy namiastkę hmm dziecka:), a tym samym nieukształtowania i wicia się. pozdrawiam |
|
HermaphrodituS [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-17 16:44:45 |
pseudosatanizm u Lectusa > lektura "Satanizmu etymologicznego" na stronie Lectusa, zwłaszcza ostre > potępienie tej ideologii, skłoniły mnie do zadania następującego pytania. > > > Dlaczego Satanista uważa za primitywne następujące podejście religijne, > wynikające z chrześcijańskiej przeszłości, które może mieć człowiek, > określony tutaj jako "satanista etymologiczny" lub nawet > "pseudo-satanista" : > > 1) ja (jakiś 'pseudo-satanista') zostałem stworzony przez Boga > 2) Bóg stworzył mnie własnowolnie, nadał mi sumienie, które mnie nęka, gdy > czynię cokolwiek, co nie jest zgodne z Jego wizją miłości > 3) przeznaczył dla mnie Niebo, o ile będę posłuszny Jego planowi > 4) sądzi, że Niebo jest dla mnie najwyższym szczęściem > 5) nie bierze pod uwagę mojego upokorzenia, którego doznaję dążąc ku niebu > i kierując się tylko Jego wyznacznikami, nie mogąc realizować własnych, > niekoniecznie podobających się Jemu pomysłów > 6) mam honor i nawet za cenę osadzenia w Piekle nie będę dawał się dłużej > upokarzać i ubezwłasnowolniać przykazaniami > 7) pluję na takiego Boga, który dał mi wolną wolę, a nie pozwala jej > wykorzystywać > 8) Szatan zbuntował się przeciw Bogu, tak samo jak ja, idę za nim. > > To szkic, zarys ideologii 'pseudosatanisty'. Czy rzeczywiście jest > głupstwem pozbawionym logiki? > Czy poczucie 'honoru' to bezsens? Czy złość za zniewalanie to bezsens? > (Pseudosatanista przez zniewolenie rozumie tutaj postawę Boga: pozwolę ci > na szczęście w raju, człowiecze, ale musisz spełniać moją wolę, którą ci > przekazuję przez pisma) Rozgadało się tu pare osób... a czy sam Lectus nie ma nic do powiedzenia? |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-08 22:56:09 |
pseudosatanizm u Lectusa "Bóg stworzył mnie własnowolnie, nadał mi sumienie, które mnie nęka, gdy czynię cokolwiek, co nie jest zgodne z Jego wizją miłości" Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, jego wizja miłości jest naszą wizją miłości, jest jedyną prawdziwą miłością. "przeznaczył dla mnie Niebo, o ile będę posłuszny Jego planowi" Raczej przeznaczył dla nas niebo o ile będziemy mieli ochotę wstąpić. "sądzi, że Niebo jest dla mnie najwyższym szczęściem" Niebo jest najwyższym szczęściem, w koncepcji chrześcijańskiej można je porównać do wiecznego odlotu, roztopienia w szczęściu. Z samej definicji nie może istnieć nic lepszego. W niebie nie ma bowiem miejsca na smutek, właściwie to niebo jest szczęściem... "nie bierze pod uwagę mojego upokorzenia, którego doznaję dążąc ku niebu i kierując się tylko Jego wyznacznikami, nie mogąc realizować własnych, niekoniecznie podobających się Jemu pomysłów" W boskim planie nie ma miejsca na upokorzenie, bóg wymaga tylko miłości, jeśli ktoś odwraca się od niej to odwraca się od swej prawdziwej natury. "mam honor i nawet za cenę osadzenia w Piekle nie będę dawał się dłużej upokarzać i ubezwłasnowolniać przykazaniami" Niech tak będzie. "pluję na takiego Boga, który dał mi wolną wolę, a nie pozwala jej wykorzystywać" I właśnie takie plucie mamy w pakiecie "wolna wola". |
|
Gacek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-11 18:41:35 |
pseudosatanizm u Lectusa zgodnie z przekonaniem chrześcijańskim, jak zresztą i i nnych grup religijnych, do nieba nie można wstąpić "mając na to ochotę". Bóg nie zezwolił człowiekowi szukac szczęścia na indywidualny sposób ("nie zezwolił szukać" w sensie: poszukiwanie szczęścia na drogach innych niż wyznaczona przez samego boga nie ma sensu). Zdobyć szczęście (niebo) można jedynie na drodze wypełniania woli boga i zdobycia jego łaski. Czy nie uważasz, że dana od boga wolna wola jest tak naprawdę bardzo ograniczona? I to właśnie w tym sensie (między innymi), że nie pozwala na wybór sposobu uzyskania szczęścia. Czy to nie wydaje się być upokarzające: STWORZYŁEM CIĘ, BYŚ ZAZNAŁ SZCZĘŚCIA, ALE MUSISZ MI SŁUŻYĆ ...? |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-13 11:03:02 |
pseudosatanizm u Lectusa Dwa pytania: 1.Jak ma wyglądać nasza służba Bogu? 2.Jakie są owe indywidualne ścieżki poszukiwania szczęścia które zdają się nie pokrywać z Boską wolą? |
|
Gacek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-18 19:08:28 |
pseudosatanizm u Lectusa > Dwa pytania: > 1.Jak ma wyglądać nasza służba Bogu? > 2.Jakie są owe indywidualne ścieżki poszukiwania szczęścia które zdają się > nie pokrywać z Boską wolą? Dlaczego nie jest mądre nie chcieć służyć Bogu? Czy dlatego, że za cenę posłuszeństwa, dobrowolnego oddania się w niewolę, rezygnacji z własnych pomysłów i pożądań, można uzyskać szczęście w nagrodę? Czy uganianie się za nagrodą i pochwałą jest jedynym co mądre? |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-18 19:37:50 |
pseudosatanizm u Lectusa "Dlaczego nie jest mądre nie chcieć służyć Bogu? Czy dlatego, że za cenę posłuszeństwa, dobrowolnego oddania się w niewolę, rezygnacji z własnych pomysłów i pożądań, można uzyskać szczęście w nagrodę? Czy uganianie się za nagrodą i pochwałą jest jedynym co mądre?" By odpowiedzieć na te pytania musze mieć odpowiedz na następujące kwestie: > 1.Jak ma wyglądać nasza służba Bogu? > 2.Jakie są owe indywidualne ścieżki poszukiwania szczęścia które zdają się > nie pokrywać z Boską wolą? |
|
Gacek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-19 21:49:27 |
pseudosatanizm u Lectusa > > 1.Jak ma wyglądać nasza służba Bogu? Nie wiem o co pytasz. Możesz mieć na myśli 3 postawy: - jak zdaniem indywidualnego człowieka powinna wyglądać jego służba Bogu? - jak Bóg spogląda na kwestię służby u niego? - jak tą sprawę przedstawiają religie, katecheci, ziemscy nauczyciele religijni? > > 2.Jakie są owe indywidualne ścieżki poszukiwania szczęścia które > zdają się nie pokrywać z Boską wolą? Na przykład kradzież, pogaństwo. |
|
Rado [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-13 11:06:56 |
pseudosatanizm u Lectusa STWORZYŁEM CIĘ, BYŚ ZAZNAŁ > SZCZĘŚCIA, ALE MUSISZ MI SŁUŻYĆ ...? LOL A z czego wnioskujesz ze czlowiek zostal stworzony by zaznac szczescia ? :) Uklony |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-13 11:21:44 |
pseudosatanizm u Lectusa > STWORZYŁEM CIĘ, BYŚ ZAZNAŁ > > SZCZĘŚCIA, ALE MUSISZ MI SŁUŻYĆ ...? > > A z czego wnioskujesz ze czlowiek zostal stworzony by zaznac szczescia ? to ma być zaznawanie szczęscia??? rotflll “Pomnożę nędze twoje i poczęcia twoje; z boleścią rodzić będziesz dziatki i pod mocą będziesz mężową, a on będzie panował nad tobą."- 17 Adamowi zaś rzekł: “Iżeś usłuchał głosu żony twojej i jadłeś z drzewa, z któregom ci był kazał, abyś nie jadł, przeklęta będzie ziemia w dziele twoim; w pracach jeść z niej będziesz po wszystkie dni żywota twego. 18 Ciernie i osty rodzić ci będzie, a ziele ziemi jeść będziesz. 19 W pocie oblicza twego będziesz pożywał chleba, aż się wrócisz do ziemi z którejś wzięty; boś jest prochem i w proch się obrócisz." |
|
Rado [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-13 11:52:20 |
pseudosatanizm u Lectusa Dokladnie... a pozniej nastapilo odwrocenie reguly- to nie "bog" sluzy ludziom do szescia tylko ludzie sluza szczesciu "boga"... wmawiajac sobie ze jest to szczesciem ich samych. * Zamiast "bog" wstaw idea, szatan, system...zona... Uklony |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-13 11:59:06 |
pseudosatanizm u Lectusa > > * Zamiast "bog" wstaw idea, szatan, system...zona... * niepotrzebne skreślić....:))))) Pzdr.Ag:) |
|
Gacek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-13 20:54:14 |
pseudosatanizm u Lectusa nie można ogrniczać chrześcijaństwa (z którego przecież większośc satanistów i pseudo-satanistów bierze swój początek) do samej tylko Biblii. |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-13 22:59:40 |
pseudosatanizm u Lectusa > nie można ogrniczać chrześcijaństwa (z którego przecież większośc > satanistów i pseudo-satanistów bierze swój początek) do samej tylko > Biblii. O przepraszam Cie ..ale biblia to kanon.. cos niepodważalnego i świety dogmat.. (oczywiscie w rozumieniu xian),jeśli chcesz dyskusji o apokryfach i esseńczykach(zwoje z qumran) to źle trafiłeś ..mnie to nudzi ,zreszta kosciół nie uznaje apokryfów za miarodajne ,a zwoje (odkryte w 1947 bodajze roku ) rónież nie zostały przyjete przez krk z otwartymi ramionami. A tak na marginesie ,to obecnie człowiek na tyle rozwinął naukowe wyjaśnienia rzeczywistości, że nie potrzebuje już polegać na wierze. Lepiej jest bowiem wiedzieć, niż wierzyć. Wiedza daje siłe i pewnosc . A trudno jednym mózgiem i wierzyc i mysleć... |
|
Gacek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-18 19:16:43 |
pseudosatanizm u Lectusa > O przepraszam Cie ..ale biblia to kanon.. cos niepodważalnego i świety > dogmat.. > A tak na marginesie ,to obecnie człowiek na tyle rozwinął naukowe > wyjaśnienia rzeczywistości, że nie potrzebuje już polegać na wierze. Niektóry wierzą, że Pan Bóg rzuca pioruny i zsyła zarazy. Oni nie mogą wierzyć i zarazem wiedzieć. Są jednak i tacy, którzy wierzą w duchowość, nierzadko nie dającą się w żaden sposób opisać prawami. Na przykład: wiara w Boga, który stworzył czas, energię, przestrzeń. Dopiero, gdy nauka wyjdzie poza badanie czasoprzestrzennych powiązań energii, dopiero wówczas takim ludziom wiara przestanie być dopełnieniem wiedzy. Po drugie: Kościoły, z katolickim na czele, twierdzą, jakoby miały prawo interpretować Biblię, a to przez obecnośc Ducha Świętego w Kościele. Co za tym idzie, to Duch Święty, ustami hierarchów Kościoła, stwierdza, co jest prawdziwą Biblią a co nie jest (bo jest apokryfem np.), a także co z Biblii będzie się brać dosłownie, co alegorycznie, a co symbolicznie, oraz co owe symbole oznaczają. |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-11 23:02:25 |
pseudosatanizm u Lectusa > Czy to nie wydaje się być upokarzające: STWORZYŁEM CIĘ, BYŚ ZAZNAŁ > SZCZĘŚCIA, ALE MUSISZ MI SŁUŻYĆ ...? Słuchaj Gacek daruj sobie..bo az mi sie na kupe zbiera jak to czytam.....,do kogo to adresujesz???? do satanistów? ateistów??? ...:( |
|
Gacek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-12 11:14:14 |
pseudosatanizm u Lectusa pytam co sądzicie o podejściu pseudosatanistów od sprawy i dlaczego tak sądzicie. |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-12 11:36:46 |
pseudosatanizm u Lectusa > pytam co sądzicie o podejściu pseudosatanistów od sprawy i dlaczego tak > sądzicie. a "pseudo -sataniści" maja jakies podejscie do czegokolwiek??? ..poza rzecz jasna wywracaniem krzyży ,malowaniem "666" na najbiższym smietniku,(podrzuce niedługo taka perełke ..mniam hehehe), i robieniem z siebie totalnych idiotów?????? Pzdr.Ag.:) |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















