| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-02 19:22:36 |
satanista ? czy człowiek, który wierzy w Boga może nazywać się satanistą ? tzn. poweidzmy, że nie uznaje dogmatów ani żadnych pism związanych z religią. wierzy w Boga, ale idzie własną drogą, np. podążając za filzoofią satanistyczną. jak nazwalibyście takiego człowieka ? odrzucam od razu odpowiedź pseudosatanista, gdyż pseudostatnista według mnie, to taki który morduje koty lub nie wierzy w wyznawaną przez siebie filozofię. |
|
Lord Spleen [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-20 00:31:20 |
kill white old bastard in your head > czy człowiek, który wierzy w Boga może nazywać się satanistą ? tzn. > poweidzmy, że nie uznaje dogmatów ani żadnych pism związanych z religią. > wierzy w Boga, ale idzie własną drogą, np. podążając za filzoofią > satanistyczną. jak nazwalibyście takiego człowieka ? odrzucam od razu > odpowiedź pseudosatanista, gdyż pseudostatnista według mnie, to taki który > morduje koty lub nie wierzy w wyznawaną przez siebie filozofię. Hmmm, możnaby podejść do sprawy w dwójnasób. Z jednej strony satanizm nie narzuca sztywno w co wierzyć należy a w co wieżyć nie należy. To tak jak z linuksem i windowsem. Chodzi bardziej o to z czym sam lepiej się czujesz. Jednak w tym przypadku ludzie wierzący w boga powiedzieliby że jest im tak dobrze i jest to ich własny wybór, co implikuje zaliczenie ich do grona zadowolonych z siebie satanistów. I tu własnie powstaje kwestia sporna, bo czy różni sie od siebie stwierdzenie że sam jestem sobie bogiem, a wierze w jakiegoś tam boga, lub jakkolwiek inaczej rozwiązałem ową kwestię ?? Jeżeli w tych przypadkach jest to świadomy wybór ?? Bardzo ciężko jest to jednoznacznie osądzić. Jednak zastanów się nad tym. Piszesz że nie uznając "dogmatów ani żadnych pism związanych z religią" jednak wierząc w boga ?? to po co ten bóg w tym układzie skoro i tak postępujemy jak nam się podoba ??? Odrzucasz religię oraz jej dogmaty lecz pozostawiasz sobie istniejącego boga aby go nie obraźić ?? , bądźteż wystąpić przeciwko niemu stwierdzeniem że przestał istnieć ?? moze to przez wpajane przez lata bajki ??? zostaje jakieś poczucie strachu, niepewności ??? Nazwanie siebie satanistą ( bo nikt inny nie przyzna ci tego tytułu) to poniekąd uniesienie się ponad motłoch prostactwa i wyuczonych wierzeń, odrzucenie ich i zbudowanie świata na nowo. Własnego świata. Wiesz, dziwny to świat w którym dalej jest stary bóg. Lecz jeśli tak wolisz, twój wolny wybór. Ważne abyś to ty czuł się z tym dobrze. Zależy jeszcze czy twój bóg ma jakiś wpływ na świat czy gdzieśtam jest sobie w tym świecie i nie ma wpływu na nic. Jednak po co komu taki bóg ?? owocnych przemyśleń. |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-20 11:59:21 |
kill white old bastard in your head > Odrzucasz religię oraz jej dogmaty lecz pozostawiasz sobie istniejącego > boga aby go nie obraźić ?? , bądźteż wystąpić przeciwko niemu > stwierdzeniem że przestał istnieć ?? moze to przez wpajane przez lata > bajki ??? zostaje jakieś poczucie strachu, niepewności ??? to jest po części racja. wierzę, że istnieje - pozoostałość po 15 letnim wpajaniu przez otoczenie. teraz trochę mi trudno z tym zerwać, a po drugie uważam jednak, że istnieje jakaś siła, którą można nazwać bogiem. uważam, że jestem bogiem na równi z innymi bogami - czy to ludzie czy istoty nadprzyrodzone. a zresztą w magiji jest "wykorzystanie" bogów, dlaczego i ja miałbym tego nie robić. pozyskanie mocy z istoty nadprzyrodzonej. chyba dlatego zostawiłem tą istotę w swojej filozofii. |
|
Lord Spleen [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-21 00:56:44 |
kill white old stinky' bastard in your head > > Odrzucasz religię oraz jej dogmaty lecz pozostawiasz sobie > istniejącego > > boga aby go nie obraźić ?? , bądźteż wystąpić przeciwko niemu > > stwierdzeniem że przestał istnieć ?? moze to przez wpajane przez lata > > > bajki ??? zostaje jakieś poczucie strachu, niepewności ??? > > to jest po części racja. wierzę, że istnieje - pozoostałość po 15 letnim > wpajaniu przez otoczenie. teraz trochę mi trudno z tym zerwać, a po drugie > uważam jednak, że istnieje jakaś siła, którą można nazwać bogiem. uważam, > że jestem bogiem na równi z innymi bogami - czy to ludzie czy istoty > nadprzyrodzone. a zresztą w magiji jest "wykorzystanie" bogów, dlaczego i > ja miałbym tego nie robić. pozyskanie mocy z istoty nadprzyrodzonej. chyba > dlatego zostawiłem tą istotę w swojej filozofii. a tam , nie pierdol tu o jakiś tam mocach nadprzyrodzonych, gówno tam uzyskasz z jakiejś istoty. Jedyne co uzyskasz to wolność, wyzwalając sie z prostackich zabobonów. Wolność postrzegania świata, nie każdy jest do tego zdolny, nie każdy jest w stanie udźwignąć taki ciężar. Nie zatruwaj sobie głowy magicznymi gównami, całe życie bedziesz wyczekiwał na coś magicznego a i tak nic nie doświadczysz. Nie oszukuj sie. Mam wrażenie że naogół całe to magiczne pierdolenie głosi banda ludzi która tak naprawde nie ma nic ciekawego do powiedzenia a chciałaby byc w centrum uwagi. A niby to ja jestem egocentrykiem. (nie no, jestem, ale to inna bajka...) więc powiadam Ci, pierdol to i jeszcze raz to pierdol... nie tam na równi z jakimis wyssanymi z dupy bogami, sam sobie ponad wszystkimi i tak ma być. Reszte, jak już wyżej pisałem, pierdol. Może na ułamek sekundy znajdziesz w tym wszyskim cień zadowolenia.może... |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-21 13:13:08 |
kill white old stinky' bastard in your head hmmm zrobię to, co będę uważać za najlepsze. mam wypracowaną po części swoją filzoofię i dobrze się z nią czuję. a co do magii to ja na nic nie oczekuję. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-21 13:47:01 |
kill white old stinky' bastard in your head > hmmm zrobię to, co będę uważać za najlepsze. mam wypracowaną po części > swoją filzoofię i dobrze się z nią czuję. a co do magii to ja na nic nie > oczekuję. Co do magii -nie masz wobec niej oczekiwań, ale chciałeś korzystać z siły tkwiącej w bogu Twojej filozofii [jak sam o tym wspomniałeś nawiązując przy tym do magiczności takiego postępowania] ... Czy to nie jest zaprzeczanie sobie ? |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-21 16:16:41 |
kill white old stinky' bastard in your head a czy życie nie jest zaprzeczaniem sobie wielu elementów ? |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-21 18:17:26 |
kill white old stinky' bastard in your head > a czy życie nie jest zaprzeczaniem sobie wielu elementów ? ---To, że w życiu mnóstwo jest sprzeczności, to jedna sprawa. Natomiast, kiedy sami sobie zaprzeczamy, to poddajemy w wątpliwość swoje poglądy i wszystko, co się z tym wiąże. Można to wtedy odczytać jako rozdźwięk w nas samych. |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-21 19:11:00 |
kill white old stinky' bastard in your head ja nie zaprzeczam swoim poglądom. w poprzednich psotach po porstu źle ująłem pewne sprawy i tak wyszło. nieumiejętne wykorzsytanie języka i takie samo przedstawienie swoich myśli, ot co. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-21 20:01:24 |
kill white old stinky' bastard in your head > ja nie zaprzeczam swoim poglądom. w poprzednich psotach po porstu źle > ująłem pewne sprawy i tak wyszło. nieumiejętne wykorzsytanie języka i > takie samo przedstawienie swoich myśli, ot co. No, ok. W takim razie więc, jak to jest z tym bogiem Twojej filozofii -po co Ci on ? |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-29 09:01:49 |
kill white old stinky' bastard in your head Lordzie poczytaj typy psychologiczne to ze jestes skrajnym materialistycznym zmysłowcem nie znaczy że inni nie doznawali stanów o których ci się nie śniło;))) |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2003-04-21 01:47:00 |
kill white old stinky' bastard in your head Hehe, zajebisty post :D HaaL |
|
Lord Spleen [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-23 11:21:16 |
kill white old stinky' bastard in your head > Hehe, zajebisty post :D > > HaaL na tym twoim zdjeciu to wsciekłe pieski są ???? |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2003-04-23 11:22:37 |
kill white old stinky' bastard in your head Dokladnie :) HaaL |
|
Lord Spleen [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-23 11:28:48 |
kill white old stinky' bastard in your head > Dokladnie :) > > HaaL o, widze ze tez na pręgież trafiłes. fstyć sie tak brzydko mówić. a fe. bedziesz mial czarny jezyk i nie dostaniesz rozgrzeszenia |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2003-04-23 11:31:58 |
kill white old stinky' bastard in your head Pomimo sympatii jaką ogólnie darzę Kosę (która jest generalnie ok w realu jak na osobę w swoim wieku), myśle że posrało się jej nieźle we łbie :) HaaL |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2003-04-23 11:40:13 |
kill white old stinky' bastard in your head no coz, jak mi sie nazbiera, to moze w koncu wiecej czasu bede poswiecal na robote hehe HaaL |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-04-23 12:55:12 |
kill white old stinky' bastard in your head > Pomimo sympatii jaką ogólnie darzę Kosę (która jest generalnie ok w realu > jak na osobę w swoim wieku), myśle że posrało się jej nieźle we łbie :) Generalnie OK... A jak Ci sie nie podoba zawsze mozesz napisac do Ojca Redaktora Kvika zeby mi zabral prawa moderatorskie. |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2003-04-23 13:26:36 |
kill white old stinky' bastard in your head Gdyby Kvik był mniej uległy wobec Ciebie, to byłby wówczas jakikolwiek sens to robić. Nawet gdyby tak nie było, to czuję się z boku satana i chcę by tak było. Jeśli chciałbym tutaj wpływać na bieg wydarzeń, to nie przez kogoś. Reguły się zmieniły i jestem zdystansowanym obserwatorem, który co najwyżej zniknie, a nie będzie wojował. HaaL |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-20 14:23:02 |
kill white old bastard in your head > to jest po części racja. wierzę, że istnieje - pozoostałość po 15 letnim > wpajaniu przez otoczenie. teraz trochę mi trudno z tym zerwać, a po drugie > uważam jednak, że istnieje jakaś siła, którą można nazwać bogiem. uważam, > że jestem bogiem na równi z innymi bogami - czy to ludzie czy istoty > nadprzyrodzone. a zresztą w magiji jest "wykorzystanie" bogów, dlaczego i > ja miałbym tego nie robić. pozyskanie mocy z istoty nadprzyrodzonej. chyba > dlatego zostawiłem tą istotę w swojej filozofii. ---Czy nie jest tak, że taki "bóg" [czyli ten, którego sobie w swojej filozofii pozostawiłeś], jest tylko namiastką Absolutu -czymś, co chciałbyś, aby się o Absolut ocierało, a co tak naprawdę się do tego Absolutu nawet nie zbliża, zatem nie może go reprezentować, czy uobecniać ? |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-20 16:58:02 |
kill white old bastard in your head mi chodzi o chrześcijańskiego Boga. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-20 17:30:57 |
kill white old bastard in your head > mi chodzi o chrześcijańskiego Boga. ---Rozumiem, ale i tak nasuwa mi się refleksja, że ta jakaś siła wyższa, o której mowa, jest nie do objęcia. Tak więc zastanawiam się, w jaki sposób chcesz się nią posłużyć ... Czy w ogóle jest to możliwe ... czy to tylko pomysł zbudowany ludzkimi złudzeniami ... |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-20 20:58:42 |
kill white old bastard in your head wszystko jest możliwe, a odpowiedzi na razie nie widać. |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 13:03:25 |
satanista ? Jak nazywać żula zjadającego psy i koty? Jeśli bóg o nim zapomniał? Może żul nie pamięta o bogu? Może jest jabol punkiem albo pseudo Koreańczykiem (też je psy). Jest opcja że jest rasta (ma dredy) satanistą ( no pseudo a jakże, bo zabija koty potem je rytualnie patroszy i konsumuje też rytualnie z resztą zapijając bełcikiem na pamiątke krwi przelanej przez baranka) istny bluźnierca. Człowiek stworzony na podbieństwo swojego boga dla mnie chodzący dogmat... |
|
Xaos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-27 22:42:05 |
satanista ? Po co zastanawiac sie nad etykietka oraz jej znaczeniem? |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-27 23:47:54 |
satanista ? > Po co zastanawiac sie nad etykietka oraz jej znaczeniem? oczywizda... etykietka mówi tylko o pojemności , % i producencie..... |
|
Xaos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-28 00:10:31 |
satanista ? > oczywizda... etykietka mówi tylko o pojemności , % i producencie..... Tia... i nijak nie wspomina jaki ten producent wlasciwie jest :] |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-28 00:09:29 |
satanista ? > Po co zastanawiac sie nad etykietka oraz jej znaczeniem? Zastanawiasz się, dlaczego kogoś zastanawia znaczenie etykietki ? :) Zastanawiać można się nad wszystkim ... Lepsze to, niż całkowita wolność od jakiejkolwiek refleksji. |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-28 00:26:00 |
satanista ? > > Zastanawiać można się nad wszystkim ... > Lepsze to, niż całkowita wolność od jakiejkolwiek refleksji. > mmm ciekawe... a dlaczego swinie nie lataja??????? zastanawia mnie to ..rotfllllll |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-28 00:26:03 |
satanista ? > > Zastanawiać można się nad wszystkim ... > Lepsze to, niż całkowita wolność od jakiejkolwiek refleksji. > mmm ciekawe... a dlaczego swinie nie lataja??????? zastanawia mnie to ..rotfllllll |
|
Xaos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-28 00:12:05 |
satanista ? > Zastanawiasz się, dlaczego kogoś zastanawia znaczenie etykietki ? :) > > Zastanawiać można się nad wszystkim ... > Lepsze to, niż całkowita wolność od jakiejkolwiek refleksji. Cos w tym jest >_< Lepszy taki topic niz zaden :] |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-28 13:06:39 |
satanista ? > Cos w tym jest >_< > > Lepszy taki topic niz zaden :] Każdy temat jest dobry -nas ograniczać może tylko to, że nie mamy nic do powiedzenia, albo przeciwnie -mamy do powiedzenia bardzo wiele i wtedy ograniczają nas ludzie będący adresatami naszych słów -ograniczają w sensie negatywnych reakcji ... Ograniczają nas także schematy myślowe, w których się obracamy -dlatego zrozumienie tego, czy tamtego czasem bywa okupione takim wysiłkiem ... uffff ... :] |
|
Outsider [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 10:06:31 |
satanista ? A mi wydawało się, że u LaVeya (barze, nie wiem czy go dobrze piszę :) ) coś takiego było. W końcu nie ma Szatana bez Boga, bo chyba jest on jednoznacznie kojarzony z ta religią. Nie można wierzyć w jednego nie wierząc w drugiego bo to by było jakby sprzeczne. Tak jak nie można mówić że jest zło ale nie ma dobra. |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2003-04-04 18:24:11 |
satanista ? Ostatnio doszedłem do wniosku, że właśnie typowy pseudosatanista jest jedynym, który ma namacalny sens nazywać siebie satanistą. Cała reszta na drodze dyskusji takich jak ta dojdzie do tego, że satanistą jest również JP II, BTW: a nie jest? ;) Sataniści lepią pojęcię jak glinę doprowadzając czasem samo pojęcie do formy wręcz chrześcijańskiej. Nigdy chyba nie mówiłem czym satanizm jest dla mnie, więc wreszcie się na ten temat wypowiem :) Przede wszystkim satanizm w wydaniu LaVey'a jest lwem bez zębów - tak mi się kojarzy. Ładne i pociągające zwierzę zaadoptowane do domu razem z kanarkami i kotkiem z wyliniałym ogonkiem. Nie kwestionuję jego użyteczności – bo z pewnością jest w jakiś sposób ciekawy i można na jego bazie trochę pofilozofować – jednak w mojej świadomości pozostaje on politycznie poprawnym ubraniem do politycznie niepoprawnej nazwy. Satanizm nie tworzący chrześcijańskiego zła przestaje być właściwym biegunem. Jeśli zaś chodzi o samo zło, to satanistyczna esencja jest już dzisiaj tolerowana przez społeczeństwo w dużej mierze chrześcijańskie. Nie zgadza się ono wprawdzie wprost, jednak w praktyce takie właśnie jest. Dla mnie satanistycznym pozostanie to co archetypowo satanistyczne – przede wszystkim prawdziwa wiara w Szatana. Nie jako psychiczny mechanizm buntu tylko jako obiektywną istotę wpływającą na świat. Za tym automatycznie idzie autentyczność zrytualizowanej formy tej religii. Za tymi rytuałami stoi mi przed oczami dokładnie to, czego wypierał się LaVey. Stoi mi składanie zwierząt i ludzi w ofierze, zjadanie chomików i zbiorowy onanizm na cześć Szatana. Właśnie to wszystko co prymitywne i _autentycznie_ w jakiś sposób dla mnie odrażające. Satanizm LaVey'a oczywiście przypadł mi do gustu bo zmaterializował w jednej nazwie moje przeżycia z wczesnych studiów. Gdy pierwszy raz czytałem BS, to czułem jakbym czytał o sobie i trudno, żeby mnie to nieco nie uwiodło. Jednak z drugiej strony po czasie spostrzegłem, że nie ma w tym spójnej filozofii podobnie jak nie mają jej pseudosataniści. Różnica jest taka, że Ci pierwsi są inteligentniejsi i potrafią ładnie zracjonalizować sobie nazwę. Na tyle ładnie, że robi to wrażenie na ludziach po prostu przeciętnych. Najciekawsze jest to, że nie da się komuś, kto właśnie przeżywa satanistyczne zauroczenie w stylu LaVeya wytłumaczyć, że to na długą metę droga pełna skrótów myślowych, które potem wychodzą w dyskusjach "Czy satanista może wierzyć w Boga?". Praktyka jasno wskazuje na fakt, że z tego się _wyrasta_. Nie dlatego, że zostaje się nawróconym przez chrześcijańskich spiskowców tylko dlatego, że w pewnym momencie te skróty skracają również ideę satanizmu (stworzoną zresztą na skróty :) Oczywiście komuś kto zauroczył się ideą takie wyjaśnienie może wydawać się śmieszne, ale potem zauważa, że do życia dochodzi tyle zmiennych, że nie wystarczy opisać ich buntem. HaaL |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-04-20 20:26:54 |
satanista ? > Ostatnio doszedłem do wniosku, że właśnie typowy pseudosatanista jest > jedynym, który ma namacalny sens nazywać siebie satanistą. Cała reszta na > drodze dyskusji takich jak ta dojdzie do tego, że satanistą jest również > JP II, BTW: a nie jest? ;) Jest jesli wyznajesz cokolwiek demagogiczny poglad ze kazdy kto jest "wolny", dla kogo jakis tam progres stoi najwyzej w hierarchii wartosci i co tam jeszcze jest satanista. A g.. prawda. Satanista jest ten kto sie satanista nazywa. JPII sie satanista nie nazywa, wiec satanem nie jest. Proste, logiczne i pozbawione dziwnie jarnmarcznej otoczki. > Sataniści lepią pojęcię jak glinę doprowadzając czasem samo pojęcie do > formy wręcz chrześcijańskiej. Znow mowisz o kims kto tak silnie tkwi w moralnosci chrzescijanskiej ze nawet nieswiadomie do niej nawiazuje. Nietzsche napisal kiedys ze im bardziej z czyms walczysz tym bardziej zalezy Ci nja istnieniu tego czegos, bo w momencie kiedy to pokonasz, stracisz sens nie tylko walki. To samo robi wiele osob na sile probujacych wyrwac sie z chrzescijanskiego kieratu nawiazujac wciaz do niego czy to w przytykach, przeinaczaniu czy bezpodstawnej czesto krytyce, zamiast po prostu olac temat i tyle. Po co sie emocjonowac? > Przede wszystkim satanizm w wydaniu LaVey'a jest lwem bez zębów - tak mi > się kojarzy. Ładne i pociągające zwierzę zaadoptowane do domu razem z > kanarkami i kotkiem z wyliniałym ogonkiem. Nie kwestionuję jego > użyteczności – bo z pewnością jest w jakiś sposób ciekawy i > można na jego bazie trochę pofilozofować – jednak w mojej > świadomości pozostaje on politycznie poprawnym ubraniem do politycznie > niepoprawnej nazwy. ale to nic nowego. LaVey stworzyl jarmark i tyle. on sie nie silil na filozofie czy jakies przemyslenia. Chcial szokowac ale mieszczac sie w konwencji. W epoce totalnego moralnego rozpasania jaki byly lata '60e to do polowy '80ych w Stanach niewiele bylo rzeczy ktore byly w stanie szokowac. LaVey musial sie postarac zeby zablysnac troche wsrod Hollywoodzkiego swiatka. Czas Monroe, Mansona, wojny w Wietnamie, gandzi i wolnej milosci temu nie sprzyjal wiec trzebabylo wymyslic cos NAPRAWDE szokujacego... A w kazdym razie jaskrawego. LaVey to zrobil. POstawmy go obok WArhola, a nie jak coponiektorzy obok Gandhiego. >Satanizm nie tworzący chrześcijańskiego zła przestaje > być właściwym biegunem. A gdzie jest napisane ze satanizm ma byc drugim biegunem? Jesli satanizm odrzuca boga w ogole. Odrzuca wiare w demiurga to stajwe sie filozofia ktora to nie moze byc przeciwwaga do religii... > Jeśli zaś chodzi o samo zło, to satanistyczna > esencja jest już dzisiaj tolerowana przez społeczeństwo w dużej mierze > chrześcijańskie. Nie zgadza się ono wprawdzie wprost, jednak w praktyce > takie właśnie jest. Dla mnie satanistycznym pozostanie to co archetypowo > satanistyczne – przede wszystkim prawdziwa wiara w Szatana. Nie > jako psychiczny mechanizm buntu tylko jako obiektywną istotę wpływającą na > świat. Za tym automatycznie idzie autentyczność zrytualizowanej formy tej > religii. Za tymi rytuałami stoi mi przed oczami dokładnie to, czego > wypierał się LaVey. Stoi mi składanie zwierząt i ludzi w ofierze, zjadanie > chomików i zbiorowy onanizm na cześć Szatana. Właśnie to wszystko co > prymitywne i _autentycznie_ w jakiś sposób dla mnie odrażające. No i pieknie. Tylko kto normalny zostanie takim satanista? > Satanizm LaVey'a oczywiście przypadł mi do gustu bo zmaterializował w > jednej nazwie moje przeżycia z wczesnych studiów. Gdy pierwszy raz > czytałem BS, to czułem jakbym czytał o sobie i trudno, żeby mnie to nieco > nie uwiodło. Jednak z drugiej strony po czasie spostrzegłem, że nie ma w > tym spójnej filozofii podobnie jak nie mają jej pseudosataniści. Różnica > jest taka, że Ci pierwsi są inteligentniejsi i potrafią ładnie > zracjonalizować sobie nazwę. Na tyle ładnie, że robi to wrażenie na > ludziach po prostu przeciętnych. A ja mysle ze samo slowko satanizm ma w sobie jeszcze troche tego jarmarczno - LeVeyanskiego czaru. Generalnie fascynuje. Ale ma sie jak Jelen na Rykowisku do obrazow Kossaka. > Najciekawsze jest to, że nie da się komuś, kto właśnie przeżywa > satanistyczne zauroczenie w stylu LaVeya wytłumaczyć, że to na długą metę > droga pełna skrótów myślowych, które potem wychodzą w dyskusjach "Czy > satanista może wierzyć w Boga?". Praktyka jasno wskazuje na fakt, że z > tego się _wyrasta_. Nie dlatego, że zostaje się nawróconym przez > chrześcijańskich spiskowców tylko dlatego, że w pewnym momencie te skróty > skracają również ideę satanizmu (stworzoną zresztą na skróty :) > Oczywiście komuś kto zauroczył się ideą takie wyjaśnienie może wydawać się > śmieszne, ale potem zauważa, że do życia dochodzi tyle zmiennych, że nie > wystarczy opisać ich buntem. Oczywiscie. Dlatego tez osoba zafascynowana BSem i cyrkiem LaVeya po pewnym czasie odczuwa wtorny wstret do kolejnej ramki. Pierwsza bylo chrzescijanstwo, potem pojawial sie LaVey a w koncu sie okazywalo sie chce sie czegos wiecej. A nie mozna tak od razu? Zalozenia satanizmu (progres i cala reszta zasad majacych nas doprowadzic do umyslowej utopii) mozna rownie dobrze realizowac bez jaskrawej etykietki satanizmu. Prosty przyklad. Rozmawiasz z kims na temat swoich pogladow na zycie, ktos mowi "Ej kurcze, fajnie myslisz, samorozwoj, nihilizm, hedonizm nie tylko cielesny.. " A sprobuj powiedziec tej osobie to samo co wczesniej tylko co pewnien czas mow "satanizm"... |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2003-04-21 01:42:24 |
satanista ? > Jest jesli wyznajesz cokolwiek demagogiczny poglad ze kazdy kto jest > "wolny", dla kogo jakis tam progres stoi najwyzej w hierarchii wartosci i > co tam jeszcze jest satanista. A g.. prawda. Jeżeli człowiek jest w ciąży, to jest to kobieta. Jeżeli człowiekiem jest kobieta, to nie znaczy, że jest w ciąży. Sataniści mówią często, że są wolni itp. Nie znaczy to jednak, że wolny człowiek będzie o sobie mówił, że jest satanistą i zupełnie nie miałem tego na myśli. > Satanista jest ten kto sie > satanista nazywa. JPII sie satanista nie nazywa, wiec satanem nie jest. > Proste, logiczne i pozbawione dziwnie jarnmarcznej otoczki. Satanista będący nim tylko dlatego, że się tak nazywa, to już chyba najbardziej okrojona wersja satanizmu, którą usłyszałem. Faktycznie proste, ale ja się z tym nie zgadzam. Choć większość satanistów odcina sie od ramy, to jednak w pewnej ramie są. Nie dlatego, że ktoś im kazał, tylko dlatego że statystyka tą ramę tworzy. Jednym z jej prętów jest mrok, innym bunt, a jeszcze innym coś tam. > > Sataniści lepią pojęcię jak glinę doprowadzając czasem samo pojęcie > do > > formy wręcz chrześcijańskiej. > > Znow mowisz o kims kto tak silnie tkwi w moralnosci chrzescijanskiej ze > nawet nieswiadomie do niej nawiazuje. Tak, sataniści bez formy chrześcijańskiej całkiem już tracą grunt pod nogami. Satanizm wyrósł jako reakcja. Gdy dwie drużyny przeciągają linę i jedna puści, to upada i druga. > Nietzsche napisal kiedys ze im > bardziej z czyms walczysz tym bardziej zalezy Ci nja istnieniu tego > czegos, bo w momencie kiedy to pokonasz, stracisz sens nie tylko walki. To > samo robi wiele osob na sile probujacych wyrwac sie z chrzescijanskiego > kieratu nawiazujac wciaz do niego czy to w przytykach, przeinaczaniu czy > bezpodstawnej czesto krytyce, zamiast po prostu olac temat i tyle. Po co > sie emocjonowac? Tak, sam satanizm jest jednak wciąż ciąganiem liny z chrześcijaństwem. Taka jest moja opinia. Satanizm to Szatan, czarne włosy i heavy metal - jaskrawo uprościłem. Realnie jest gdzieś nie tak znowu daleko. > ale to nic nowego. LaVey stworzyl jarmark i tyle. on sie nie silil na > filozofie czy jakies przemyslenia. Silił się, albo może i się nie silił, ale pewną filozofię opisywał. > Chcial szokowac ale mieszczac sie w > konwencji. > W epoce totalnego moralnego rozpasania jaki byly lata '60e to > do polowy '80ych w Stanach niewiele bylo rzeczy ktore byly w stanie > szokowac. LaVey musial sie postarac zeby zablysnac troche wsrod > Hollywoodzkiego swiatka. Czas Monroe, Mansona, wojny w Wietnamie, gandzi i > wolnej milosci temu nie sprzyjal wiec trzebabylo wymyslic cos NAPRAWDE > szokujacego... A w kazdym razie jaskrawego. LaVey to zrobil. > POstawmy go obok WArhola, a nie jak coponiektorzy obok Gandhiego. Ciężko mi w sumie stwierdzić jakie kierowały nim pobudki i w sumie mnie to nie interesuje. Bardziej chodzi mi o tu i teraz. > >Satanizm nie tworzący chrześcijańskiego zła przestaje > > być właściwym biegunem. > > A gdzie jest napisane ze satanizm ma byc drugim biegunem? Nigdzie nie jest napisane. Ja tak uważam i można się ze mną nie zgadzać :) W poprzednim poście napisałem czym satanizm jest dla mnie i jest właśnie drugim biegunem. > Jesli satanizm odrzuca boga w ogole. Odrzuca wiare w demiurga to stajwe > sie filozofia ktora to nie moze byc przeciwwaga do religii... Dla mnie jest religią, religią reakcyjną. Mówię o tym, co bym faktycznie nazwał satanizmem. To za co się go tu faktycznie uważa, to w sumie jest nic. Rozumując logicznie satanizm nie ma żadnego wspólnego punktu, o czym wielokrotnie zresztą była mowa. Najbardziej zapalnym punktem dyskusji o satanizmie jest on właśnie. Próba jego definiowania nie ma sensu, ponieważ jest to pojęcie przezroczyste. Ja w poprzednim poście wyraziłem czym jest dla mnie. Nie traktuję go jako twór przezroczysty i pojmuję satanizm w oparciu o stereotypy. Zresztą społeczeństwo tak właśnie satanizm pojmuje, więc jest to zgodne z powszechnie panującą definicją. Nie rozumiem czemu sataniści tak uparcie chcą zmienić prąd rzeki, skoro mogą nazwać się np. "wolnomyślicielami", co wegług poglądów, które reprezentują mówiło by 10 razy więcej o nich niż słowo "satanizm". > > ...prymitywne i _autentycznie_ w jakiś sposób dla mnie odrażające. > > No i pieknie. Tylko kto normalny zostanie takim satanista? Nikt normalny. Sataniści są nienormalni :) > A ja mysle ze samo slowko satanizm ma w sobie jeszcze troche tego > jarmarczno - LeVeyanskiego czaru. Generalnie fascynuje. Ale ma sie jak > Jelen na Rykowisku do obrazow Kossaka. Też tak myślę, dlatego sądze, że intelektualiści w ciepłych kapciach tak upodobali sobie tą nazwę. .... > Oczywiscie. Dlatego tez osoba zafascynowana BSem i cyrkiem LaVeya po > pewnym czasie odczuwa wtorny wstret do kolejnej ramki. Pierwsza bylo > chrzescijanstwo, potem pojawial sie LaVey a w koncu sie okazywalo sie chce > sie czegos wiecej. A nie mozna tak od razu? Nie można :] > Zalozenia satanizmu (progres i cala reszta zasad majacych nas doprowadzic > do umyslowej utopii) mozna rownie dobrze realizowac bez jaskrawej > etykietki satanizmu. > Prosty przyklad. Rozmawiasz z kims na temat swoich pogladow na zycie, ktos > mowi "Ej kurcze, fajnie myslisz, samorozwoj, nihilizm, hedonizm nie tylko > cielesny.. " A sprobuj powiedziec tej osobie to samo co wczesniej tylko co > pewnien czas mow "satanizm"... ...a ten fragment idzie zupełnie z moim prądem :) HaaL |
|
kid_29A [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-15 10:57:55 |
satanista ? > czy człowiek, który wierzy w Boga może nazywać się satanistą ? hmm... Zależy w jakiego Boga wierzy. Nie wszyscy sataniści to ateiści. Można wierzyć, że istnieje coś takiego jak bóg będąc satanistą. Z drugiej strony jednak skoro nie wierzy się w żadne pisma i takie tam, to jak tego Boga sobie wybrazić? Wg mnei istnieje coś takiego jak bóg ale jest to całkiem bezosobowa siła, która nie ma własnej woli. Poprostu instnieje, nie jes dobra ani zła. Potężna siła, dzięki której cała materia wszechświata istnieje tak długo i się nie rozleci... ale czy takie coś jest Bogiem??? Satanista poprostu nie zaprząta sobie głowy takimi głupotami. Nie wierzy jak chrześcijanie, buddyści i reszta światłości, że istnieje coś takiego jak dobry i miłosierny Bóg, ale też nie jest jak ateista, który wierzy swojej wiedzy, zawierza nauce, która przecież też nie jest nieomylna. Poprostu najlepiej jest przyjąć, że nie ma Boga, bo wiara w niego czy niewiara w niego nic nie zmienia, bo on i tak jest bezosobowy. amen |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-02 19:32:48 |
satanista ? aha i jescze jedno, czy nazwać go satanistycznym chrześcijaninem, czy chrześcijańskim satanistą ? :> |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-04-02 19:48:47 |
satanista ? > aha i jescze jedno, czy nazwać go satanistycznym chrześcijaninem, czy > chrześcijańskim satanistą ? :> jak juz tu jestemy - to nie moze nazwyac sie katolikiem-chrzescijaninem ktos kto odrzuca dogmaty tej wiary. satanizm to nazwa jak wiemy umowna wiec nie szkodzi mu na przeszkodzie sie tak nazwac. a teraz pyt za 100 pltow - po kiego grzyba jakkolwiek go nazywac i szufladkowac???? ulatwia nam to cos? nie mozemy go zwac "ten co wierzy w jakies Jestestwo ponad nami, ale nie zgadza sie z dogamatmi katolicyzmu i odrzuca jego przeslania"??? czyli ktos kto wierzy ze jest Jakas Sila Sprawcza, ale nie definiuje jej wedlug zadnej religii obecnie znanej??? kolejna kategoria nic nie rozwiaze, bo czyz zmieni mu sie, albo nam jak go nazwiemy? |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-02 20:16:57 |
satanista ? no tak zgadzam się, ale człoweik i tak tworzy etykietki, żeby łatwiej było przyjąć coś do wiadomości, łatwiej postrzegać. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-02 21:11:45 |
satanista ? > aha i jescze jedno, czy nazwać go satanistycznym chrześcijaninem, czy > chrześcijańskim satanistą ? :> Satanistyczny chrześcijanin ... Bzdurne jak dla mnie, a nawet obraźliwe. Już dzisiaj nawet o tym raz pisałam. Satanizm dla kogoś, kto jest chrześcijaninem będzie się kojarzył jednoznacznie z kultem Szatana, Złego, czy jak tam go nazwać. Dlatego połączenie tego typu "satanistyczny chrześcijanin" jest pokrętne i mogło się to zalęgnąć jedynie w głowie kogoś, kto chrześcijaninem nie jest. To punkt widzenia i stwierdzenie pochodzące od kogoś, dla kogo tym "prawdziwym" satanizmem będzie satanizm racjonalny. Chrześcijaństwo jest sprzeczne w dużej mierze z satanizmem racjonalnym [racjonalistycznym] -gdzie widzisz hedonizm czy skierowanie na samorealizację bez oglądania się na innych ? Chrześcijanin kieruje się nakazami Biblii i dlatego absurdalne jest twierdzenie, że mógłby się postawić na pierwszym miejscu. Pierwsze miejsce jest już dawno zajęte. A nawet i kolejne nie są wolne. |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 16:27:02 |
satanista ? no tak, ale napisałem, że chodzi mi o człoweika, który odrzucił religię, a jedyne co z niej pozostawił to Bóg. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-04-02 22:50:46 |
satanista ? Możesz sobie pisać co chcesz, jednak określenie "chrześcijański satanista" czy "pseudosatanista" jak kto woli jest niestety prawdziwe. Przypomnij sobie opowieści chrześcijańskich kaznodziejów o ludziach, którzy czczą osobowego Diabła. Chorobliwa wyobraźnia tworzyła najdziwniejsze dewiacje jak choćby stosunek seksualny ze złym duchem, który ma nienaturalnie duże przyrodzenie i lodowate nasienie ("Młot na czarownice"). Kiedy w jednak znaleźli się ludzie skrzywdzeni przez kler, którzy uwierzyli w te bajki, nastąpiło wielkie oburzenie: "jak to ..." Twoje święte oburzenie przypomina pretensje kogoś, kto stworzył sobie wroga tylko po to, żeby z nim walczyć. Pretensja nieuzasadniona. Satanista nie wierzy w osobowego Szatana a i tak zrzuca mu się to piętno na kark. Co zatem mówić o młodzieży, która skłócona z katolickim klerem wybiera drogę xiańsiego satanizmu? Sami ich stworzyliście - sami z nimi walczcie i jeżeli macie pretensje to wyłącznie do siebie. Inaczej Wasze elaboraty o satanistach będą służyć rozśmieszaniu satanistów i zwodzeniu kolejnych grup nieszcześliwych buntowników. pozdr D |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-02 23:19:41 |
satanista ? > Możesz sobie pisać co chcesz, jednak określenie "chrześcijański satanista" > czy "pseudosatanista" jak kto woli jest niestety prawdziwe. **Nie ma czegoś takiego jak "chrześcijański satanista", czy też "satanistyczny chrześcijanin" . To określenie samo w sobie stanowi sprzeczność. Jest to pewien skrót myślowy -nazywacie w ten sposób kogoś, kto swoim satanizmem nawiązuje do tego, co na temat Szatana/Złego mówi Biblia. Nie popieram nieścisłości tego typu, dlatego o tym mówię i proszę o precyzyjność. Przypomnij > sobie opowieści chrześcijańskich kaznodziejów o ludziach, którzy czczą > osobowego Diabła. **Oczywiste jest, że chrześcijanie wierzą w Zło osobowe. Czym jednak jest ta wiara ? Nie powiesz mi chyba, iż jest ona równoznaczna z kultem, czy wyznawaniem Szatana, czy oddwaniem Mu boskiej czci. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-04-03 08:40:32 |
satanista ? > **Nie ma czegoś takiego jak "chrześcijański satanista", czy też > "satanistyczny chrześcijanin" . To określenie samo w sobie stanowi > sprzeczność. Jest to pewien skrót myślowy -nazywacie w ten sposób kogoś, > kto swoim satanizmem nawiązuje do tego, co na temat Szatana/Złego mówi > Biblia. Nie popieram nieścisłości tego typu, dlatego o tym mówię i proszę > o precyzyjność. > Owszem: chrześcijanski satanista jest człowiekiem, który wierzy w osobowego Diabła i odwraca znaczenie dekalogu. I wyjaśnij proszę gdzie tkwi ta nieścisłość? > **Oczywiste jest, że chrześcijanie wierzą w Zło osobowe. Czym jednak jest > ta wiara ? Nie powiesz mi chyba, iż jest ona równoznaczna z kultem, czy > wyznawaniem Szatana, czy oddwaniem Mu boskiej czci. > Oczywiście, że nie. Chrześcijańscy kaznodzieje wymyślili bajki, którymi żywią sie teraz chrześcijańscy sataniści.. pozdr |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 16:31:09 |
satanista ? > Owszem: chrześcijanski satanista jest człowiekiem, który wierzy w > osobowego Diabła i odwraca znaczenie dekalogu. I wyjaśnij proszę gdzie > tkwi ta nieścisłość? nie chdoziło mi o to, więc przepraszam za nieścisłość. mówię o człoweiku, który wierzy w Boga, ale postępuje według satanistycznej filzoofii - "ja też jestem Bogiem na równi", "moje szczęście przede wszystkim". ten człowiek nie wyznaje kultu Szatana ani nie odwraca znaczenia dekalogu. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-04-03 16:39:29 |
satanista ? Nie musisz składać dementi, bo to odpowiedź na post Viridiany:) pozdr D |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-03 09:04:07 |
satanista ? Nie ma czegoś takiego jak "chrześcijański satanista", czy też > "satanistyczny chrześcijanin" . To określenie samo w sobie stanowi > sprzeczność. > Owszem: chrześcijanski satanista jest człowiekiem, który wierzy w > osobowego Diabła i odwraca znaczenie dekalogu. I wyjaśnij proszę gdzie > tkwi ta nieścisłość? * Dla pełnej jasności: Twoim zdaniem "chrześcijański satanista" jest odpowiednikiem określenia "satanistyczny chrześcijanin" ? |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-04-03 09:53:52 |
satanista ? > > * Dla pełnej jasności: Twoim zdaniem "chrześcijański satanista" jest > odpowiednikiem określenia "satanistyczny chrześcijanin" ? > Nie, szczerze mówiąc pierwszy raz sie spotykam z takim określeniem. Chrześcijanin to chrześcijanin: katolik, protestant, prawosławny czy niezrzeszony. pozdr DWS |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 11:29:19 |
satanista ? > > > > * Dla pełnej jasności: Twoim zdaniem "chrześcijański satanista" jest > > > odpowiednikiem określenia "satanistyczny chrześcijanin" ? > pozdr > DWS > spok Dario,Ona sie przejęzyczyła a moze literówka ..Jej chodziło o "statystycznego chrześcijanina"..rotflll |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-03 11:38:28 |
satanista ? > > > > > > * Dla pełnej jasności: Twoim zdaniem "chrześcijański satanista" > jest > > > > > odpowiednikiem określenia "satanistyczny chrześcijanin" ? > spok Dario,Ona sie przejęzyczyła a moze literówka ..Jej chodziło o > "statystycznego chrześcijanina"..rotflll Zacytowałam tylko, a nie stworzyłam "satanistycznego ..." Wojtek -jak można tak za moimi plecami dyskutować o tym, co niby napisałam ... bardzo nieładnie ... ROTFL |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 11:44:05 |
satanista ? > > > Zacytowałam tylko, a nie stworzyłam "satanistycznego ..." > Wojtek -jak można tak za moimi plecami dyskutować o tym, co niby napisałam > ... bardzo nieładnie ... > > ROTFL .."wadą wszystkich systemów mistycznych jest w nich brak miejsca na śmiech"....:))))) |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-03 11:58:08 |
satanista ? > .."wadą wszystkich systemów mistycznych jest w nich brak miejsca na > śmiech"....:))))) ... o mistycznym "absolutyźmie" [rotfl] to chyba Lord w innym wątku wspominał ... rotfl Pozdr. Karo. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-04-03 11:32:43 |
satanista ? > spok Dario,Ona sie przejęzyczyła a moze literówka ..Jej chodziło o > "statystycznego chrześcijanina"..rotflll Statystyczny satanista to człowiek zły, który wierzy w Szatana i nosi ze sobą piec krematoryjny ew. beczke z kwasem, zeby móc ukrywac zwłoki ofiar ku czci szatana..hie, hie, hie... statystyczny chrześcijanin nawet nie wie, że jest chrzescijaninem a biblia to taka gruba książka co ja w kościele czytają, bo widzial na pogrzebie swojej babci albo ślubie siostry. taki lajf..rotfl... |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-03 10:01:27 |
satanista ? > > > > * Dla pełnej jasności: Twoim zdaniem "chrześcijański satanista" jest > > > odpowiednikiem określenia "satanistyczny chrześcijanin" ? > > > > Nie, szczerze mówiąc pierwszy raz sie spotykam z takim określeniem. > Chrześcijanin to chrześcijanin: katolik, protestant, prawosławny czy > niezrzeszony. > > pozdr > DWS Tak więc właśnie. Zapytałam, bo "satanistyczny chrześcijanin" i "chrześcijański satanista" zostały zaproponowane w tym wątku jako sobie pokrewne etykiety dla nazwania tego samego -czyli jakiegoś tworu, który nie jest także "pseudosatanistą" .... Jak napisał, Kain -"etykiety, jak rakiety" -bardzo to trafne :)))))) |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 16:32:56 |
satanista ? no tak ;] |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2003-04-12 05:02:32 |
satanista ? > **Oczywiste jest, że chrześcijanie wierzą w Zło osobowe. Czym jednak jest > ta wiara ? Nie powiesz mi chyba, iż jest ona równoznaczna z kultem, czy > wyznawaniem Szatana, czy oddwaniem Mu boskiej czci. a ile energii poswiecaja chrzescijanie na walke ze Zlym? :) wychodzi mi, ze skoro nienawisc jest miloscia o przeciwnym kierunku (a energia i tak plynie) to xianie oddaja czesc Szatanowi :) DA K. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-12 09:31:11 |
satanista ? > wychodzi mi, ze skoro nienawisc jest miloscia o przeciwnym kierunku >(a energia i tak plynie) to xianie oddaja czesc Szatanowi :) = Ciekawa interpretacja ... Nie będę wnikać. Nie znam się na przepływach energetycznych. aVS |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-02 21:32:35 |
satanista ? > aha i jescze jedno, czy nazwać go satanistycznym chrześcijaninem, czy > chrześcijańskim satanistą ? :> e co to za hybryda? |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-02 21:13:05 |
satanista ? > czy człowiek, który wierzy w Boga może nazywać się satanistą ? tzn. > poweidzmy, że nie uznaje dogmatów ani żadnych pism związanych z religią. > wierzy w Boga, ale idzie własną drogą, np. podążając za filzoofią > satanistyczną. jak nazwalibyście takiego człowieka ? odrzucam od razu > odpowiedź pseudosatanista, gdyż pseudostatnista według mnie, to taki który > morduje koty lub nie wierzy w wyznawaną przez siebie filozofię. *** może "poganin" to dobre określenie na takiego człowieka ? Jak sądzisz ? |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 16:26:02 |
satanista ? poganin ? hmm ja bym tego tak nie nazwał. ale jeśli możesz rozwiń swoją myśl. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-03 16:52:35 |
satanista ? > poganin ? hmm ja bym tego tak nie nazwał. ale jeśli możesz rozwiń swoją > myśl. Kochany Panie Pingwin3k ! Bardzo proszę o chociażby minimalne cytowanie tej treści, której dotyczy Pana odpowiedź. W przeciwnym razie kłopotliwym staje się dociekanie, do której wypowiedzi kieruje Pan komentarz. ;PPPP Nawiązując do pytania o pogaństwo -proszę o przewertowanie moich postów -odpowiadając Liv napisałam, co mam na myśli. Pozdrawiam serdecznie :))) |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 16:55:39 |
satanista ? jak miło ;] najpierw przeczytałem ten post , w którym była następująca treść : "*** może "poganin" to dobre określenie na takiego człowieka ? Jak sądzisz ? ". potem przeczytałem resztę postów. mea culpa. ale przepraszam już nie pwoeim, bo wyjdzie na to, że zbyt kulturalny jestem :P pozdrawiam. |
|
Liv [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-02 22:58:27 |
satanista ? > *** może "poganin" to dobre określenie na takiego człowieka ? Jak sądzisz > ? Poganin? To tez wymysl glownie chrzescijan, poza tym deprecjonujace slowko. Dlaczego uwazasz ze ktos kto wyznaje sciezke lewej reki nie moze wierzyc w Boga? Przeciez zawsze mozna go stawiac na rowni z soba, wcale nie trzeba go wywyzszac ani czcic. |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 16:33:39 |
satanista ? o to mi właśnie chodziło ;] |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-04-03 10:03:55 |
satanista ? > Poganin? To tez wymysl glownie chrzescijan, poza tym deprecjonujace > slowko. Dlaczego uwazasz ze ktos kto wyznaje sciezke lewej reki nie moze > wierzyc w Boga? Przeciez zawsze mozna go stawiac na rowni z soba, wcale > nie trzeba go wywyzszac ani czcic. W sumie masz rację: łac.paganus znaczy tyle co wieśniak. Ma to związek ściśle historyczny, gdyż powstało w momencie, gdy ostatnimi bastionami umierających politeizmów były wioski. Pytanie tylko: jakie inne określenie można nadać poganinowi? pozdr D |
|
Liv [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 19:31:10 |
satanista ? > Pytanie tylko: jakie inne określenie można nadać poganinowi? Poganinowi chyba zadne inne |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-03 20:31:30 |
satanista ? > > Pytanie tylko: jakie inne określenie można nadać poganinowi? > > Poganinowi chyba zadne inne zawsze jakieś określenie się znajdzie ... może i się nie przyjmie, ale wyobraźnia ludzka jest bardzo płodna :] |
|
Liv [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-04 11:31:43 |
satanista ? > zawsze jakieś określenie się znajdzie ... może i się nie przyjmie, ale > wyobraźnia ludzka jest bardzo płodna :] Niby tak ale nazywac ponownie cos co juz zostalo nazwane nie ma zadnego sensu |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-04 11:54:16 |
satanista ? > > zawsze jakieś określenie się znajdzie ... może i się nie przyjmie, > ale > > wyobraźnia ludzka jest bardzo płodna :] > > Niby tak ale nazywac ponownie cos co juz zostalo nazwane nie ma zadnego > sensu Ale Droga Pani -skąd te moje pytanie się wzięło ? To była odpowiedź na post, w którym Szanowna Pani wskazuje [nie bez słuszności -nie neguję tego], iż określenie "poganin" ma negatywne, czy pogardliwe nawet zabarwienie. Wychodząc Pani na przeciw zapytałam, cóż takiego -już bez podobnego negatywnego nacechowania -innego zatem Pani proponuje. Tak więc sama sobie Pani odpowiada -szukanie innej nazwy w tym przypadku jest bez sensu. Przypomnę, że to nie ja jej szukałam :] Ukłony aVS/K |
|
Liv [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-10 01:18:09 |
satanista ? > Ale Droga Pani -skąd te moje pytanie się wzięło ? To była odpowiedź na > post, w którym Szanowna Pani wskazuje [nie bez słuszności -nie neguję > tego], iż określenie "poganin" ma negatywne, czy pogardliwe nawet > zabarwienie. tak Wychodząc Pani na przeciw zapytałam, cóż takiego -już bez > podobnego negatywnego nacechowania -innego zatem Pani proponuje. j.n. slusznie zauwazylas ani Ty ani ja nie szukamy odp na to pytanie ale uwazam ze okreslanie mianem poganin satanisty ktory wierzy w jakiegos boga jest bledne - adnotacja o tym ze jest to okreslenie pogardliwe dotyczyla wlasnie tego rodzaju ludzi a nie samych - pierwotnych (jesli moge ich tak nazwac) - pogan Tak więc > sama sobie Pani odpowiada -szukanie innej nazwy w tym przypadku jest bez > sensu. Przypomnę, że to nie ja jej szukałam :] :) cmok Lifff |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-10 19:51:30 |
satanista ? > Przypomnę, że to nie ja jej szukałam :] no tak i wsyzstko moja wina ;] |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-02 23:08:42 |
satanista ? > > *** może "poganin" to dobre określenie na takiego człowieka ? Jak > sądzisz > > ? > > Poganin? To tez wymysl glownie chrzescijan, poza tym deprecjonujace > slowko. Dlaczego uwazasz ze ktos kto wyznaje sciezke lewej reki nie moze > wierzyc w Boga? Przeciez zawsze mozna go stawiac na rowni z soba, wcale > nie trzeba go wywyzszac ani czcic. Z wypowiedzi pingwin3k'a wnioskuję, że nie jest to Bóg w ujęciu chrześcijańskim lecz raczej bóg/ bożek, a to bliższe jest pogaństwu -pingwin3k napisał, że chodzi Mu o człowieka, który nie uznaje żadnych pism, czy ksiąg natchnionych -zatem Biblia, Koran, etc odpadają. Tak więc nie ma sprecyzowania o jakiego boga chodzi -może takim bogiem jest trawa albo lustro, albo szczotka do włosów -bo dlaczego nie ? W końcu takim bogiem może też być natura, świat przyrody -a czy nie jest to zbieżne z pogaństwem, względnie neopogaństwem ? Nie napisałam, że ktoś kto wyznaje ścieżkę lewej ręki nie może wierzyć w Boga -gdzie widzisz stwierdzenie tego rodzaju ? Oczywiście, że może. Nie neguję tego. |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 16:34:33 |
satanista ? przpraszam za nieścisłość mojej wypowiedzi, ale nie o to chodziło ... |
|
Liv [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 01:18:25 |
satanista ? > Z wypowiedzi pingwin3k'a wnioskuję, że nie jest to Bóg w ujęciu > chrześcijańskim lecz raczej bóg/ bożek, a to bliższe jest pogaństwu > -pingwin3k napisał, że chodzi Mu o człowieka, który nie uznaje żadnych > pism, czy ksiąg natchnionych -zatem Biblia, Koran, etc odpadają. Tak więc > nie ma sprecyzowania o jakiego boga chodzi -może takim bogiem jest trawa > albo lustro, albo szczotka do włosów -bo dlaczego nie ? W końcu takim > bogiem może też być natura, świat przyrody -a czy nie jest to zbieżne z > pogaństwem, względnie neopogaństwem ? Mozliwe, moze tak byc, ale rownie dobrze moze to byc Bog taki, jak jest widziany przez obecne religie. Z wypowiedzi Pingwinka dla mnie wynikalo jasno ze chodzi o wlasnie takiego boga bo neopogan zwacych sie satanistami jest bardzo duzo. > > Nie napisałam, że ktoś kto wyznaje ścieżkę lewej ręki nie może wierzyć w > Boga -gdzie widzisz stwierdzenie tego rodzaju ? Oczywiście, że może. Nie > neguję tego. Ok, nie unos sie, moze nie tak jak nalezy odebralam to co napisalas ale jak mowie "poganin" to z zalozenia ktos gorszy. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-03 01:31:15 |
satanista ? > Mozliwe, moze tak byc, ale rownie dobrze moze to byc Bog taki, jak jest > widziany przez obecne religie. ***Nie wnikam. Napisał o braku odniesienia do istniejących religii, więc interpretacja moja jest, jak sądzę uzasadniona. Może w ogóle chodzi o Absolut, boga będącego tworem ciągłej kreacji filozoficznych domysłów. I to jest możliwe. > Ok, nie unos sie, moze nie tak jak nalezy odebralam to co napisalas ale > jak mowie "poganin" to z zalozenia ktos gorszy. ***Nie unoszę się -stwierdzam fakty. Poganin ... ma to swoją wymowę, wiem o tym. Jakie, oddające ogólny charakter naszych wywodów, określenie proponujesz w zastępstwie ? Spotkałam się między innymi z takimi nazwami jak "wiara rodzima", "stara wiara" ... ale ich zastosowanie mogłoby zostać mylnie odebrane -może się to kojarzyć z chrześcijaństwem albo katolicyzmem. |
|
Liv [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 09:46:37 |
satanista ? > ***Nie wnikam. Napisał o braku odniesienia do istniejących religii, więc > interpretacja moja jest, jak sądzę uzasadniona. Może w ogóle chodzi o > Absolut, boga będącego tworem ciągłej kreacji filozoficznych domysłów. I > to jest możliwe. to, ze nie uznaje dogmatow ani pism nie oznacza ze jego Bog nie ma byc dobry i milosierny, zawsze Twoja wiara bedzie nacechowana elementami innych wiar - wiele nowego nie da sie wymyslic > ***Nie unoszę się -stwierdzam fakty. > Poganin ... ma to swoją wymowę, wiem o tym. Jakie, oddające ogólny > charakter naszych wywodów, określenie proponujesz w zastępstwie ? > Spotkałam się między innymi z takimi nazwami jak "wiara rodzima", "stara > wiara" ... ale ich zastosowanie mogłoby zostać mylnie odebrane -może się > to kojarzyć z chrześcijaństwem albo katolicyzmem. Nie proponuje nazywania, kiedys wydawalo sie ze takich mozna nazywac agnostykami ale jesli stwierdza, ze Bog istnieje z cala pewnoscia to juz ich tak nazwac nie mozna. "Wiara rodzima" to ladne okreslenie ale bardzo mylnie kojazone z chrzescijanstwem ale to wynika chyba ze slabej znajomosci historii. Ludzie mysla ze narod polski czy inne od zawsze byly katolickie i jakos z glowy wylatuje im ze istnielismy na dlugo przed 966 rokiem |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-03 10:05:58 |
satanista ? > Nie proponuje nazywania, kiedys wydawalo sie ze takich mozna nazywac > agnostykami ale jesli stwierdza, ze Bog istnieje z cala pewnoscia to juz > ich tak nazwac nie mozna. > "Wiara rodzima" to ladne okreslenie ale bardzo mylnie kojazone z > chrzescijanstwem ale to wynika chyba ze slabej znajomosci historii. Ludzie > mysla ze narod polski czy inne od zawsze byly katolickie i jakos z glowy > wylatuje im ze istnielismy na dlugo przed 966 rokiem No więc piszę "poganie", "neopoganie", bo aby o czymś mówić to trzeba operować jakąś nazwą. Niech to będzie zatem taka nazwa "robocza" :] |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-03 01:38:56 |
satanista ? Mnie neopoganie kojarza sie tylko z kolesiami z "Niklota" łażącymi za teletubisiem lepperem...no ..jeszcze te nawiedzone "wicca"...;PPP |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-04-03 01:42:23 |
satanista ? > Mnie neopoganie kojarza sie tylko z kolesiami z "Niklota" łażącymi za > teletubisiem lepperem...no ..jeszcze te nawiedzone "wicca"...;PPP no jest tego "od groma" ... Wicca, druidyzm, odinizm i inne tam różne, nie wiem, nie interesuję się tym ... Widać zapotrzebowanie na wiarę jest ... |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-02 21:31:22 |
satanista ? > czy człowiek, który wierzy w Boga może nazywać się satanistą ? są rózne nurty w satanizmie, wśród użytkowników tego zacnego forum większość(bynajmniej tych najbardziej aktywnych) to sataniści racjonalni, ale równolegle funkcjonują inne odłamy(....a gdzie ich nie ma) uznające tak osobowego Boga jak i osobowego Szatana... pozdrawiam |
|
Driada [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-26 22:30:32 |
satanista ? > czy człowiek, który wierzy w Boga może nazywać się satanistą ? tzn. > poweidzmy, że nie uznaje dogmatów ani żadnych pism związanych z religią. > wierzy w Boga, ale idzie własną drogą, np. podążając za filzoofią > satanistyczną. jak nazwalibyście takiego człowieka ? odrzucam od razu > odpowiedź pseudosatanista, gdyż pseudostatnista według mnie, to taki który > morduje koty lub nie wierzy w wyznawaną przez siebie filozofię. Takie pytanie?Jesli sie nazywa satanista(wierzy w Boga)to nim nie jest .Mi niewiadomo od kiedy to satanisci wierza w boga |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-04-26 22:58:30 |
bog i Bog > Takie pytanie?Jesli sie nazywa satanista(wierzy w Boga)to nim nie jest .Mi > niewiadomo od kiedy to satanisci wierza w boga Zalezy czy mowisz o bogu czy Bogu i jakim Bogu. znam kilku trusatanow ktorzy wyznaja diabla osobowego i tez w boga wierza (tak jak chrystianie wierza w szatana). Roznica jest jednak miedzy wiara w Boga (czy boga) a wiara w jego slowa, nie uwazasz? Podstawy semantyki ale kurcze tyle wyjasniaja... Inna sprawa ze sama wiara w demiurga czyli Stworce, sile ktora to wszystko nakreca to juz wiara w boga nie wazne czy jest sie buddysta, chrystianinem, satanista czy kim tam jeszcze. |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-29 09:14:16 |
bog i Bog > Inna sprawa ze sama wiara w demiurga czyli Stworce, sile ktora to wszystko > nakreca to juz wiara w boga nie wazne czy jest sie buddysta, > chrystianinem, satanista czy kim tam jeszcze. Tak to wskaż mi palcem Boga Demiurga w buddyżmie;) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-04-29 09:29:57 |
bog i Bog > > Inna sprawa ze sama wiara w demiurga czyli Stworce, sile ktora to > wszystko > > nakreca to juz wiara w boga nie wazne czy jest sie buddysta, > > chrystianinem, satanista czy kim tam jeszcze. > Tak to wskaż mi palcem Boga Demiurga w buddyżmie;) Nie napisalam ze buddysta (a nie mozesz napisac ze taki nie istnieje) wyznajacy wiare w jakiegos stworce juz wierzy w boga. SAma wiara nie determinuje natomiast rodzaju sciezki jakim podazasz. |
|
Driada [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-26 23:11:35 |
bog i Bog > > > Takie pytanie?Jesli sie nazywa satanista(wierzy w Boga)to nim nie > jest .Mi > > niewiadomo od kiedy to satanisci wierza w boga > > Zalezy czy mowisz o bogu czy Bogu i jakim Bogu. znam kilku trusatanow > ktorzy wyznaja diabla osobowego i tez w boga wierza (tak jak chrystianie > wierza w szatana). Roznica jest jednak miedzy wiara w Boga (czy boga) a > wiara w jego slowa, nie uwazasz? Podstawy semantyki ale kurcze tyle > wyjasniaja... > > Inna sprawa ze sama wiara w demiurga czyli Stworce, sile ktora to wszystko > nakreca to juz wiara w boga nie wazne czy jest sie buddysta, > chrystianinem, satanista czy kim tam jeszcze. rownie to bywa jak widac...... |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>






















