| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Robac [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-13 23:54:23 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca Prawdziwy satanizm nie istnieje. Ci którzy określają się mianem prawdziwych satanistów wzięli (świadomie bądź nie) jakąś inną filozfię lub kilka różnych i na siłę starają się to zamknąć w szufladce z napisem satanizm. Takie właśnie mam wrażenie po całym tym czasie, który spędziłem obserwując dyskusje toczące się na forum www.S . Czynnie do dyskusji włączyłem się zaledwie kilka razy, w tym do ostatniej na temat reportażu "Sidła" w Ekspresie Reporterów. Zaciekle walczyłem tam w obronie oblicza prawdziwego satanizmu, ale teraz zdałem sobie sprawę, że właściwie nie ma czego bronić. Jak dla mnie cały ten prawdziwy satanizm według www.S można by sprowadzić np. do filozofii życia Nietzschego. Dlaczego więc tak nie jest? Jest kilka powodów, np.: (1) filozofia Nietzschego jest dosyć zawiła, (2) filozofia Nietzschego nie jest tak atrakcyjna, gdyż nie ma takiej fascynującej otoczki, (3) filozofia Nietzschego jest przez niektórych utożsamiana z faszyzmem czy też nazizmem, itd... Dlaczego nagle taka zmiana u mnie? To nie zmiana, tylko wreszcie zająłem stanowisko w sprawie satanizmu, co - tak myślę - było głównym celem zapisania się do www.S Każdy chce widzieć w sataniźmie coś swojego, usprawiedliwiane jest to tym, że satanizm jest gloryfikacją jednostki. Jednocześnie, kiedy powstaje np. reportaż "Sidła" opisujący satanistów jako morderców niewinnych dzieci i bezdomnych kotów (uogólniając), to nagle satanizm staje się jakimś ZRZESZENIEM ludzi, których poglądy są dyskryminowane. Pośród wszystkich argumentów jakich ci ludzie używają broniąc prawdziwego satanizmu nie zauważyłem miejsca dla szatana. A jak może istnieć satanizm bez szatana? I znowu argumentuje się to tym, że szatan nie musi być pojmowany jako osoba... Wiecie co mi to przypomina? - "Oto wielka TAJEMINCA wiaryyy...." - to co głoszą chrześcijanie. Jest jakaś tajemnica, dogmat, licencja na religie. Tak samo jak przewartościowało mi się współczesne chrześcijaństwo, tak samo przewartościował mi się satanizm. Po prostu zupełnie się już w tym wszystkim pogubiłem. Uważam, że satanizm do niczego nie prowadzi. Satanizm jest dla mnie pojęciem tak nie jasnym, że równie dobrze mogłoby tego pojęcia nie być. Dlatego właśnie uważam, że PRAWDZIWY SATANIZM NIE ISTNIEJE. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 16:45:23 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca A jak może istnieć satanizm bez szatana? I > znowu argumentuje się to tym, że szatan nie musi być pojmowany jako > osoba... Wiecie co mi to przypomina? - "Oto wielka TAJEMINCA wiaryyy...." > - to co głoszą chrześcijanie. Jest jakaś tajemnica, dogmat, licencja na > religie. wybacz, ale kompletnie nie dostrzegam związku. co ma wspólnego symbolika z wiarą w egzystencję boga? |
|
Robac [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 17:35:21 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca Chodzi mi o ten sam sposób argumentowania. Tak samo jak w chrześciajaństwie bóg nie jest konkretną osobą tylko czymś nieokreślonym, tak samo szatan w wersji tzw. prawdziwego satanizmu wydaje się być istotą równie wyimaginowaną, tzn. jak wierzysz to jest, a jak nie, to nie ma. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 18:05:25 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > Chodzi mi o ten sam sposób argumentowania. Tak samo jak w > chrześciajaństwie bóg nie jest konkretną osobą tylko czymś nieokreślonym, > tak samo szatan w wersji tzw. prawdziwego satanizmu wydaje się być istotą > równie wyimaginowaną, tzn. jak wierzysz to jest, a jak nie, to nie ma. W chrześcijaństwie Bóg jest niestety bardzo konkretną osobą... nie jest w żadnym wypadku nieokreślony - jest stuprocentowo OSOBOWYM bytem... |
|
Robac [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 19:04:02 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > W chrześcijaństwie Bóg jest niestety bardzo konkretną osobą... nie jest w > żadnym wypadku nieokreślony - jest stuprocentowo OSOBOWYM bytem... Nie mogę się z tym zgodzić. Z rozmów z prawdziwymi chrześcijanami (prawdziwymi) dowiaduję się, że bóg nie jest dla nich kimś konkretnym, a raczej jest wartością. Co innego Chrystus. Chrystus jest jak najbardziej osobowy, choćby przez sam fakt, że jest człowiekiem. Ale bóg niekoniecznie. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 20:04:36 |
Osobowy Bóg Chrześcijan A to już jest herezja... przynajmniej wg większości liczących się oficjalnych odłamów xiaństwa - od katolików poprzez prawosławnych do luteran, czy świadków Jehowy*... w ten sposób Boga pojmują tylko nieliczni chrześcijanie niezrzeszeni... i w zasadzie już trudno ich uznać za xian... zresztą Biblia daje wiele dowodów na to, że Bóg jednak jest istotą osobową - i (w przeciwieństwie do większości dowodów podawanych przez katolików) nie są to dowody naciągane... * - miałem przyjemność dyskutować te ten temat na forum katolika z wieloma odłamami xian - dla nich wszystkich Bóg jest osobowy... |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 22:22:14 |
Osobowy Bóg Chrześcijan > zresztą Biblia daje wiele dowodów na to, że Bóg jednak jest istotą osobową > - i (w przeciwieństwie do większości dowodów podawanych przez katolików) > nie są to dowody naciągane... to laskawie prosze o ktoorys |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 23:57:23 |
Osobowy Bóg Chrześcijan A czytałeś Ty w ogóle biblię? Czy bezosobowe zjawisko może kochać, nienawidzić, karać, przemawiać, posiadać dzieci itd.??? |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-26 00:54:02 |
Osobowy Bóg Chrześcijan > A czytałeś Ty w ogóle biblię? Czy bezosobowe zjawisko może kochać, > nienawidzić, karać, przemawiać, posiadać dzieci itd.??? Źle zinterpretowałem Twoją wypowiedź. Chodziło mi o dowód na istnienie boga jako takiego, a nie na to, że jako przedmiot wierzeń nie jest bezosobowy. Co do moich poglądów na ten temat, to już się wypowiedziałem. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 19:14:36 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > Nie mogę się z tym zgodzić. Z rozmów z prawdziwymi chrześcijanami > (prawdziwymi) dowiaduję się, że bóg nie jest dla nich kimś konkretnym, a > raczej jest wartością jednak ci prawdziwi chrześcijanie uważają boga za stwórcę wszystkiego, jak to pogodzisz z pojmowaniem go tylko jako wartość? co to znaczy, że bóg jest (dla nich) wartością? |
|
Robac [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 19:30:35 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca No taka wartość co świat stworzyła. Od kiedy sięgam pamiecią, od czasu kiedy zaczęto mnie religijnie idoktrynować, pamiętam, że osobowo mogłem sobie tylko wyobrazić Chrystusa, zaś boga nie bardzo. Jako małe dziecko owszem - myślałem, że Pan Bóg to stary siwy dziadek z długą brodą, ale kiedy zaczęto mi na lekcji religii w szkole rzetelnie wykładać "chrześcijańską naukę", to z czasem Bóg stawał się coraz bardziej nienamacalny i nieosobowy. Przecież wiesz chyba, że w chrześcijaństwie jest pełno sprzeczności. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 20:09:17 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca Może mały cytacik z Nietzschego? "Za młodu był ów Bóg ze wschodnich krain twardy, mściwy i piekło sobie zafundował ku rozkoszy swych ulubieńców. Wkońcu zestarzał się jednak, stał się miękki, kruchy i współczujący, raczej do dziadka podobny, niźli do ojca, zaś najpodobniejszy do starej chwiejącej się babki." Friedrich Nietzsche - Tako Rzecze Zaratustra (przekład: Wacław Berent) |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 19:52:08 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > No taka wartość co świat stworzyła. jaki to ma sens? coś realnego powstało z czegoś, czego nie można zdefiniować w kontekście materii? > Od kiedy sięgam pamiecią, od czasu kiedy zaczęto mnie religijnie > idoktrynować, pamiętam, że osobowo mogłem sobie tylko wyobrazić Chrystusa, > zaś boga nie bardzo. Jako małe dziecko owszem - myślałem, że Pan Bóg to > stary siwy dziadek z długą brodą, ale kiedy zaczęto mi na lekcji religii w > szkole rzetelnie wykładać "chrześcijańską naukę", to z czasem Bóg stawał > się coraz bardziej nienamacalny i nieosobowy. tak, ale dla chrześcijan bóg jest bytem osobowym, który przekracza zdolność ludzkiego pojmowania. to nie jest symbol, jak szatan dla niektórych. pytanie, czy warto godzić się na istnienie takiej istoty we własnym systemie rozumowania? > Przecież wiesz chyba, że w chrześcijaństwie jest pełno sprzeczności. a to już jest temat na odrębną dyskusję |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-06-26 08:46:15 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > Nie mogę się z tym zgodzić. Z rozmów z prawdziwymi chrześcijanami > (prawdziwymi) dowiaduję się, że bóg nie jest dla nich kimś konkretnym, a > raczej jest wartością. Co innego Chrystus. Chrystus jest jak najbardziej > osobowy, choćby przez sam fakt, że jest człowiekiem. Ale bóg > niekoniecznie. A jacy to są ci prawdziwi chrześcijanie? Ci, którzy sie za takich uważają? A może ci, których namaścił Watykan? Nie ma prawdziwego satanizmu, natomiast widzisz prawdziwych chrześcijan, chociaż wcześniej uznałeś, że cały satanizm reprezentowany przez www.S niczym sie od chrześcijaństwa nie różni. Musisz sie zdecydować albo..albo.. Co do Boga: chrześcijaństwo (całe, bez wyjątku) uznaje go za byt osobowy. Katolicy: Prawdy wiary: Są trzy OSOBY boskie: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Prawosławni i wszelkiej maści protestanci to samo. Nie wiele jest wyznań chrześcijańskich nieuznających Trójcy ale wszystkie bez wyjątku uważają Boga (Jahwe) za osobę, z którą rozmawiał Mojżesz i prorocy. Przemyślenia jednostek sie nie liczą, bo chrześcijaństwo nie bardzo uznaje indywidualizm, wbrew obiegowej opinii o protestantach, którzy wprawdzie uznają inywidualną interpretację Biblii ale tylko w pewnych wyznaniowych granicach. D |
|
Robac [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-26 12:11:22 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca Mojżesz rozmawiał z płonącym krzakiem jeśli mnie pamięć nie myli. (A tak nawiasem: ta duskusja zaczyna zmierzać do nikąd). |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-06-26 12:29:05 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > Mojżesz rozmawiał z płonącym krzakiem jeśli mnie pamięć nie myli. > > (A tak nawiasem: ta duskusja zaczyna zmierzać do nikąd). Tak, a Duch Święty jest gołąbkiem...Strasznie wszystko spłycasz. |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-23 22:32:49 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > Prawdziwy satanizm nie istnieje. Ci którzy określają się mianem > prawdziwych satanistów wzięli (świadomie bądź nie) jakąś inną filozfię lub > kilka różnych i na siłę starają się to zamknąć w szufladce z napisem > satanizm. Takie właśnie mam wrażenie po całym tym czasie, który spędziłem > obserwując dyskusje toczące się na forum www.S . Czynnie do dyskusji > włączyłem się zaledwie kilka razy, w tym do ostatniej na temat reportażu > "Sidła" w Ekspresie Reporterów. Zaciekle walczyłem tam w obronie oblicza > prawdziwego satanizmu, ale teraz zdałem sobie sprawę, że właściwie nie ma > czego bronić. > > Jak dla mnie cały ten prawdziwy satanizm według www.S można by sprowadzić > np. do filozofii życia Nietzschego. Dlaczego więc tak nie jest? Jest kilka > powodów, np.: (1) filozofia Nietzschego jest dosyć zawiła, (2) filozofia > Nietzschego nie jest tak atrakcyjna, gdyż nie ma takiej fascynującej > otoczki, (3) filozofia Nietzschego jest przez niektórych utożsamiana z > faszyzmem czy też nazizmem, itd... > > Dlaczego nagle taka zmiana u mnie? To nie zmiana, tylko wreszcie zająłem > stanowisko w sprawie satanizmu, co - tak myślę - było głównym celem > zapisania się do www.S > > Każdy chce widzieć w sataniźmie coś swojego, usprawiedliwiane jest to tym, > że satanizm jest gloryfikacją jednostki. Jednocześnie, kiedy powstaje np. > reportaż "Sidła" opisujący satanistów jako morderców niewinnych dzieci i > bezdomnych kotów (uogólniając), to nagle satanizm staje się jakimś > ZRZESZENIEM ludzi, których poglądy są dyskryminowane. Pośród wszystkich > argumentów jakich ci ludzie używają broniąc prawdziwego satanizmu nie > zauważyłem miejsca dla szatana. A jak może istnieć satanizm bez szatana? I > znowu argumentuje się to tym, że szatan nie musi być pojmowany jako > osoba... Wiecie co mi to przypomina? - "Oto wielka TAJEMINCA wiaryyy...." > - to co głoszą chrześcijanie. Jest jakaś tajemnica, dogmat, licencja na > religie. Tak samo jak przewartościowało mi się współczesne > chrześcijaństwo, tak samo przewartościował mi się satanizm. > > Po prostu zupełnie się już w tym wszystkim pogubiłem. Uważam, że satanizm > do niczego nie prowadzi. Satanizm jest dla mnie pojęciem tak nie jasnym, > że równie dobrze mogłoby tego pojęcia nie być. Dlatego właśnie uważam, że > PRAWDZIWY SATANIZM NIE ISTNIEJE. Istnieje Misiu! To prawdziwa kobiecość! Wyobraź sobie kobietę z Twoich marzeń. To nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem! Tak jak męszczyzna jest uosobieniem Boga, porządku i ładu, tak kobieta jest uosobieniem Diabła, chaosu i zamentu. Wyobraź sobie KOBIETĘ, o której marzysz, Ideał, Twój ideał! A uwierzysz w PRAWDZIWEGO SATANA, przeciwnika, uwierzysz w "Niosącą Światło". Jest pewin rodzaj kobiet. Dzięki nim poznasz ż Diabeł istnieje. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-07-01 17:22:45 |
Prawdziwe czarownice > (...) męszczyzna (...) zamentu. Zamiast magicznych ksiag, jakie zapewne czyta taka czarownica jak Ty, polecam slownik ortograficzny. Byl tu juz kiedys taki MAG. Nawet go polubilam. Ale cholera o ile zaczarowac wszystko potrafil to w ojczystym jezykiem poradzic sobie nie mogl... |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 13:30:52 |
HA! pierwszy przebłysk;] No popatrz właśnie odkryłeś iluzorycznośc uwarunkowanego rozumowania "albo, albo";] Wiec zamiast marudzić lepiej dołącz do naszych pleromiackich knowań i sobie wykombinujemy coś na żywca ciekawego, ezoterrorystycznego iluminacko wyzwalającego albo pójdzmy na brofca i paluszki do kanjpy jakiejś dręczyć nieuświadomione pomroczne sataniski z gimnazjum brzydli zakopcone ale liryczne i rogate szejtanem szejtanem uber alles;] Howk Budda loves you hihihihihihihihi |
|
Robac [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 15:32:35 |
HA! pierwszy przebłysk;] A może chcesz wize do Państwa Aran? |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 17:23:53 |
ETYKIETKA A mnie zastanawia troszkę inna, ale bardzo pokrewna sprawa... po co ludziom etykietka? A konkretnie etykietka satanisty... bo w kupie raźniej? Bo to takie elitarne? W każdym razie przyciąga to wręcz niewyobrażalne ilości trublekszatanmentalowych dekli... dekli, którzy szukają akceptacji... jakiegoś pocieszenie w swoim zakompleksionym życiu... poczucia przynależności do elyty... i chyba ze względu na tych dekli nie mam najmniejszej ochoty na etykietkowanie własnej osoby... poza tym czuję, że gdybym nazwał siebie satanistą (co przecia mógłbym uczynić), to w jakiś sposób sam bym siebie ograniczył... I jeszcze jedna sprawa w kwestii etykietki - kto z tych, którzy uważają się za satanistów poinformował o tym swoje otocznie*, lub miałby odwagę poinformować, gdyby został zapytany? * - najbliższa rodzina, koledzy z pracy/szkoły/studiów, szef/nauczyciel/wykładowca... |
|
dewastator;) [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 19:46:48 |
ETYKIETKA > Bo to takie elitarne Dokładnie o to chodzi. Jest w tym element PR i dowartościowywania się. Taki licealista/technikalista ;-)/ i zawodowiec ;-)) czytaja sobie rożne ciekawe książki, począwszy od LaVeya, skończywszy na artykułach z "Przebudźcie się" i mówi sobie: kurdebele toż to o mnie. Dlaczego ma być ginącym w tłumie Jankiem Kowalskim, skoro może byc złym wstrętnym i tajemniczym szatanistą, patrzącym z góry na mugoli ;-) Ciekawe ilu ludzi którzy mówili o sobie "satanista" gdy mieli lat 17, mówi tak dalej w wieku lat 23, 29 i 35 ;-) > * - najbliższa rodzina, koledzy z pracy/szkoły/studiów, > szef/nauczyciel/wykładowca... Moje otoczenie dosyć dobrze wiedziało. Ba, lokalny ksiądz nawet zabronił łebkom kontaktować się ze mną, w trosce o ich młode chłonne mózgi. Co prawda i tak sie nie zadawli, ale wtedy mile to łechtało moją próżność. Dzisiaj zastanawiam się kto był bardziej niedojrzały. Ja z moim nawracaniem katolików czy ten klecha ze swoimi teatralnymi gestami. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-06-19 18:36:39 |
ETYKIETKA > kto z tych, którzy uważają > się za satanistów poinformował o tym swoje otocznie*, lub miałby odwagę > poinformować, gdyby został zapytany? Wydaje mi się, że jednak nie jest to już aż tak przerażające, jak dawniej. Może więc nie każdy jest zdolny, aby mówić na ten temat, ale jakaś grupa osób wcale się z tym nie kryje. Ja na przykład na pewno mówiłabym o tym bez problemu ;] |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 21:56:34 |
ETYKIETKA > > kto z tych, którzy uważają > > się za satanistów poinformował o tym swoje otocznie*, lub miałby > odwagę > > poinformować, gdyby został zapytany? > wszyscy wiedza ze jestem wojujacy antyklerykał i ateusz:))).. no i kiedys nie wyczysciłem historii w kompie w biurze... no to tez wiedza hehehe ale każdemu to wisi ..ludzie sa zajeci robieniem kasy a nie ocenianiem czyichś pogladów.. Bliscy znajomi natomiast doskonale zdaja sobie sprawe z moich pogladów i tysz maja to głęboko gdzie słońce nie dociera, spotykamy sie napić wódki a nie gadac o religii czy filozofii:)))) |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2003-06-20 00:23:17 |
ETYKIETKA > wszyscy wiedza ze jestem wojujacy antyklerykał i ateusz:))).. no i kiedys > nie wyczysciłem historii w kompie w biurze... no to tez wiedza hehehe ale > każdemu to wisi ..ludzie sa zajeci robieniem kasy a nie ocenianiem czyichś > pogladów.. > Bliscy znajomi natomiast doskonale zdaja sobie sprawe z moich pogladów i > tysz maja to głęboko gdzie słońce nie dociera, spotykamy sie napić wódki a > nie gadac o religii czy filozofii:)))) Tia... ja to (że jestem Satanistą) powiedziałem głośno na ćwiczeniach z psychologii podczas ustnej odpowiedzi. Cisza na sali jak makiem zasiał nawet mysz nie pierdnęła. Zajęcia prowadziła wtedy kobita która pracowała w wojewódzkim ośrodku walki z sektami czy jakoś tak się to "g" nazywało. Się zapowietrzyła i było zabawnie. Oficjalnie wiedzą ale nawet nie pamiętają, liczą się moje efekty w nauce i zasługi dla szkoły. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 16:34:42 |
ETYKIETKA na zaliczenie z socjologii napisałem pracę 'satanizm a społeczeństwo' i po krótkiej prezentacji dostałem pięć bez problemu ... |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-24 15:56:28 |
Etykietka?!..... Z tego co się orientuję, Podstawową Zasadą Satanisty jest; "Nie ujawniaj się!". Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, to jest tak oczywiste. Nie widzę sensu takiego ekschibicjonizmu... To odkrycie się. "Wchodząc w stado owiec, wdziej owczą skóre" "Obserwuj z ukrycia w ciszy i skupieniu tak, by cię nie zauważono"..itd Ten wątek, manifestowania siebie, typu PATRZCIE KIM JESTEM, coś pachnie mi pozerstwem... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-07-01 16:27:24 |
Glam > > > Z tego co się orientuję, Podstawową Zasadą Satanisty jest; "Nie ujawniaj > się!". A o wampiryzmie uwagi nie slyszalas? Jako czarownica powinnas. Zreszta jeslibysmy mieli sie nie ujawniac satan.pl w ogole by nie powstal a nawet jesli to Forum byloby jalowe. |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-01 16:54:14 |
Glam > > A o wampiryzmie uwagi nie slyszalas? > > Jako czarownica powinnas. > > Zreszta jeslibysmy mieli sie nie ujawniac satan.pl w ogole by nie powstal > a nawet jesli to Forum byloby jalowe. Ale w jaki sposób się ujawniasz, "mądra"kobieto? Wyobraź sobie że chciałabym Cię namierzyć na podstawie tutejszych danych. Albo co Ty wiesz o mnie? Pomyśl. W satan.pl panuje jawna anonimowość. Zasady "Nie ujawniaj się", ja nie wymyśliłam. Należy zadać sobie pytanie; "czym jest mój satanizm?" A odpowiedź na zasadę o nieujawnianiu sama się znajdzie... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-07-01 17:00:38 |
Glamour > Ale w jaki sposób się ujawniasz, "mądra"kobieto? W taki ze nie ukrywam mojej filozofii zycia, nie udaje kogos kimnie jestem. > Wyobraź sobie że chciałabym Cię namierzyć na podstawie tutejszych > danych. Mieszkam obecnie w Wawie. Kto chce moze sie ze mna spotkac. Jeszcze nie odmowilam. Ciebie nawet zaprosilam. > Albo co Ty wiesz o mnie? Pomyśl. Nic. ale nie chce wiedziec. do niczego mi to niepotrzebne. > W satan.pl panuje jawna anonimowość. Poniekad. Z cala starsza ekipa znam sie z reala, spotykamy sie regularnie (dzis na przyklad razem z DWSem teraz Wiktorem i Kvikiem jemy kolacje, jutro przyjezdza do nas Robac, w czasie wakacji planujemy najazd Liv i Lectusa, moglabym tak dlugo wymieniac). > Zasady "Nie ujawniaj się", ja nie wymyśliłam. Wymyslil to jakis dekiel. Ta zasade slyszalam juz dawno. W innej jeszcze formie "prawdziwy satanista to ten ktorego nie da sie rozpoznac". Bzdura. Ja lubie glamour. Lubie zeby mnie widziano. > Należy zadać sobie pytanie; "czym jest mój satanizm?" A odpowiedź na > zasadę o nieujawnianiu sama się znajdzie... Moj satanizm to zlepek wielu filozofii... bla bla bla o tym jest w profilu i jeszcze w watkach w archiwum (podac odnosniki?). |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-03 01:16:41 |
Glam > > > > > A o wampiryzmie uwagi nie slyszalas? > > > > Jako czarownica powinnas. > > > > Zreszta jeslibysmy mieli sie nie ujawniac satan.pl w ogole by nie > powstal > > a nawet jesli to Forum byloby jalowe. > > Ale w jaki sposób się ujawniasz, "mądra"kobieto? > Wyobraź sobie że chciałabym Cię namierzyć na podstawie tutejszych > danych. > Albo co Ty wiesz o mnie? Pomyśl. > W satan.pl panuje jawna anonimowość. > Zasady "Nie ujawniaj się", ja nie wymyśliłam. > Należy zadać sobie pytanie; "czym jest mój satanizm?" A odpowiedź na > zasadę o nieujawnianiu sama się znajdzie... Jestem totalnie jawny, skocz mi;) Redakcje satan.pl też znam w reality namacalnej (eee tzn nikogo w redakcji nie macałem) więc nie są oni dla mnie tworem wirtualnym i jak zapadne w okolice to sie zawsze na pogaduchy moge zgadac jesli obie strony mają czas. Jest magia i jest magyia;) Nio ale wszystko zależy od tego jak to kto pojmuje i jakie autorytety sobie wybiera. Kosa nie podpuszczaj i tak wiemy że jesteś psychologicznie nastawioną hiperracjonalistka, przynajmniej byłaś.... A lavej to magiem i był, ale żeby od razu stawiac jego twierdzenia jako wzór i.... jedynie co to że był skuteczny;) w trzaskaniu kasy;) i propagacji podstawowych podstaw pomieszanych z bzdurami;) i miał sliczne plastikowe rogi;) |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-03 09:31:23 |
Glam A lavej to magiem i był, ale > żeby od razu stawiac jego twierdzenia jako wzór i.... jedynie co to że był > skuteczny;) To nie jest LaVeyowska zasada, on tylko posłużył się cytatem. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-07-04 00:50:45 |
Glam > To nie jest LaVeyowska zasada, on tylko posłużył się cytatem. Skad wiesz ze nie jest skoro wyzej napisalas ze nie wiesz kto ja wymyslil? |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-04 11:00:55 |
Glam odp. > > > To nie jest LaVeyowska zasada, on tylko posłużył się cytatem. > > Skad wiesz ze nie jest skoro wyzej napisalas ze nie wiesz kto ja wymyslil? Ponieważ wyznawali ją już Lucyferianie w XVIIIw. Poza tym spotkałam się z nią jeszcze wcześniej (musiałabym poszperać...), w czasach starożytnych. Dotyczyła ona zawsze Kultu Zła, kroczenia Lewą Stroną, co nie musiało opierac się na obrzędowości, ale na wyznawaniu pewnych zasad i wcielaniu ich w życie. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-07-04 13:29:19 |
Lewactwo > > > > > To nie jest LaVeyowska zasada, on tylko posłużył się > cytatem. > > > > Skad wiesz ze nie jest skoro wyzej napisalas ze nie wiesz kto ja > wymyslil? > Ponieważ wyznawali ją już Lucyferianie w XVIIIw. A to gdzies przeczytala? > Poza tym spotkałam się z > nią jeszcze wcześniej (musiałabym poszperać...), POszperaj. Z checia sie dowiem kto o tym pisal. > w czasach starożytnych. W czasach starozytnych? Slonko, po roku religioznawstwa wiem chociaz tyle ze cos takiego jak satanizm nie bylo praktykowane. Nie wspominajac o kultach czysto diabelskich... > Dotyczyła ona zawsze Kultu Zła, kroczenia Lewą Stroną, co nie musiało > opierac się na obrzędowości, ale na wyznawaniu pewnych zasad i wcielaniu > ich w życie. Bzdura. W starozytnosci (polecam ksiazki o historii, historii religii i moze cos z kulturoznawstwa i antropologii) nie bylo czegos takiego jak "Kult zla" w czystej jego formie ze o sciezce Lewej (lewackiej?) reki nie wspomne. Wynikalo to z wielobostwa, czczono zarowno tych dobrych bogow jak i tych zlych. Nawet pozniej kiedy chrzescijanstwo zaczelo zataczac coraz szersze kregi kult zla nie mial miejsca, wynikalo to z faktu powstania na lonie judaizmu. Mozesz oczywiscie probowac sie podpierac tym ze zlym bozkom robiono oltarze, nieraz byli bardziej czczeni niz ci dobrzy (odslylam do Maorysow na przyklad) ale tylko dekiel stwierdzi ze to czysty kult zla... I warto jeszcze zebys sie zastanaowila na jakim gruncie i z jakich przekonan powstalo stwierdzenie o tym ze satanista powinien sie ukrywac. Bo bynajmniej nie wynika to z faktu proby zachowania tajemniczosci czy czegos tam jeszcze a tylko i wylacznie z checi ratowania wlasnego tylka w razie gdyby cos, a takze z braku ewentualnych argumentow na obrone tego co sie mysli. Bo lepiej siedziec w domu i byc WIELKIM STRASZNIE ZLYM szatanem niz wyjsc do ludzi i byc szczerym w tym co sie mysli. |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-03 09:38:27 |
Glam Panna Kostrzewska nie jest ani Alfą, ani Omegą i to jakie ma poglądy nie dość że niewielu obchodzi, nie ma zupełnie żadnego znaczenia. ...a fakt iż nie rozumie dlaczego satanista w/g zasady, nie powinien się ujawniać, nie znaczy, że Zasada ta jest pozbawiona sensu. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-07-04 00:39:10 |
hyperreal > Panna Kostrzewska nie jest ani Alfą, ani Omegą Nikt tak nie twierdzi. i to jakie ma poglądy nie > dość że niewielu obchodzi, nie ma zupełnie żadnego znaczenia. Tu sie nie zgodze. Niech przykladem bedzie ilosc odpowiedzi na moje posty oraz ilosc dyskusji prowadzona przezemnie. > ...a fakt iż nie rozumie dlaczego satanista w/g zasady, nie powinien się > ujawniać, > nie znaczy, że Zasada ta jest pozbawiona sensu. Nie nierozumiem, tylko to glupie. A moze napiszesz mi dlaczego nie jest pozbbawiona sensu? |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-03 11:33:55 |
tiaaa > Panna Kostrzewska nie jest ani Alfą, ani Omegą i to jakie ma poglądy nie > dość że niewielu obchodzi, nie ma zupełnie żadnego znaczenia. > ...a fakt iż nie rozumie dlaczego satanista w/g zasady, nie powinien się > ujawniać, > nie znaczy, że Zasada ta jest pozbawiona sensu. Dokładnie. Dlatego nie jestem satanista. Do niczego mi to nie jest potrzebne;) Rozkwitaj. |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-07-01 17:36:59 |
Glam > Wyobraź sobie że chciałabym Cię namierzyć na podstawie tutejszych > danych. nie zebym byl znow taki guru informatyki, ale dla chcacego nie stanowi trudnosci ustalenie gdzie mieszkasz i jak sie nazywasz na podstawie "tutejszych danych". tylko na bozie nie pytaj jak ani nie pros/wyzywaj zebym to zrobil, bo ja nie jestem tym "chcacym" ani jak zaznaczalem nie jest ze mnie "guru". nie zapominaj ze jestesmy w Sieci! |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 09:35:33 |
Etykietka?!..... > Z tego co się orientuję, Podstawową Zasadą Satanisty jest; "Nie ujawniaj > się!". Na kanale dicovery widziałem historie ślimaka którego owładał pasożyt. Z bardzo pulsującymi nabrzmiałymi różkami ślimak wspiął się na najbardziej wyeksponowaną gałąź. Przyleciał ptak i zjadł ślimaka łapczywie ku uciesze pasożyta. Nie czuje się chory (ślimak też się pewnie nie czuł hahaha) Za to z pewnością jestem trujący :) Rozprzestrzeniam się nie uznając samoofiarowania w żadnej formie. Nie jesteśmy pierwszymi chrześcijanami by biegać kanałami. Nie noszę transparentu ni neonu nad sobą z napisem "satanista" Żyję w poszanowaniu zagubionej tradycji dochowania tajemnicy. Nie chcesz się struć nie obcujesz ze mną - wszystko wychodzi w praniu. Śmiać mi się chce. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-24 20:21:05 |
Etykietka?!..... No dajmy na to, że masz rację (a chyba nie jest tak do końca), ale skoro nie należy się ujawniać, no to w ogóle po co się etykietkować? Po co nazywać siebie satanistą? Dla zaspokojenia swego wnętrza? Zaspokojenia jakiejś wewnętrznej, może nie do końca świadomej, potrzeby przynależności do elitarnej grupy? Jestem ciekaw, bo mnie jakoś samo etykietkowanie nigdy nie pociągało - wiem w co wierzę, wiem jakie wartości wyznaję i jestem po prostu SOBĄ. Kropka. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 17:00:14 |
Etykietka?!..... > > > Z tego co się orientuję, Podstawową Zasadą Satanisty jest; "Nie ujawniaj > się!". > > Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, to jest tak oczywiste. > > Nie widzę sensu takiego ekschibicjonizmu... To odkrycie się. > > "Wchodząc w stado owiec, wdziej owczą skóre" > "Obserwuj z ukrycia w ciszy i skupieniu tak, by cię nie zauważono"..itd > > Ten wątek, manifestowania siebie, typu PATRZCIE KIM JESTEM, coś pachnie > mi pozerstwem... masz rację, a mnie najbardziej irytują debile podniesionym głosem obwieszczający w miejskim autobusie że boga nie ma, jest szatan i w ogóle ave 666. a ekshibicjonizm to powtarzanie 'jestem satanistą' na każdym kroku. nie widzę potrzeby ukrywania się przed kimś, kto niekoniecznie mnie popiera, ale potrafi zrozumieć |
|
HermaphrodituS [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 22:56:51 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca W pewnym stopniu się z Tobą zgodzę, lecz nie popieram Twojego stanowiska. Jeśli tak widzisz współczesny satanizm i satanizm w ogóle to nie mów Nam o tym, a Ty stań się jedynym prawidzywym... . 63/63 Książe Książat HermaphrodituS |
|
Dynos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 01:36:56 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca Można sobie wyobrazić ten prawdziwy satanizm. Czcicieli Szatana. Kapłanów czarnej mszy. Ofiary. Świętokradztwo. Ekhm. Fikcja laveyowska i polańska w dobrym stylu. Czy rzeczywiście satanizm jest tylko kapeluszem na głowie służącym identyfikacji i ułatwieniu komunikacji między poszczególnymi gatunkami ludźmi ? Też, lecz nie tylko. Trochę empatii podczas rozpatrywania widzenia rzeczywistości z punktu widzenia jednostki głęboko wierzącej daje mi obraz siebie samego (jak odbicie w krzywym zwierciadle) na płaszczyźnie duchowej w aspekcie chrześcijańskim. Jawię się w nim true satanistycznie :) Pomijając sferę sakrum, debilnej wiary w byt wyższy - szatana i boga - dualizmu czarne-białe nie da się całkowicie wykluczyć. Dualizm i odcienie szarości między nim są wynikiem silnego nasycenia chreścijanizmem naszej kultury (nie oceniem czy to żle, czy dobrze, właściwie to jest ok). Pojęcia boski - szatański są ciekawe rozpatrując je jako symboliczne dotyczące ... modelu ... duszy :) |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-15 18:13:52 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > > Można sobie wyobrazić ten prawdziwy satanizm. Czcicieli Szatana. Kapłanów > czarnej mszy. Ofiary. Świętokradztwo. > Ekhm. Fikcja laveyowska i polańska w dobrym stylu. > > > > Czy rzeczywiście satanizm jest tylko kapeluszem na głowie służącym > identyfikacji i ułatwieniu komunikacji między poszczególnymi gatunkami > ludźmi ? > Też, lecz nie tylko. Trochę empatii podczas rozpatrywania widzenia > rzeczywistości z punktu widzenia jednostki głęboko wierzącej daje mi obraz > siebie samego (jak odbicie w krzywym zwierciadle) na płaszczyźnie duchowej > w aspekcie chrześcijańskim. Jawię się w nim true satanistycznie :) > > Pomijając sferę sakrum, debilnej wiary w byt wyższy - szatana i boga - > dualizmu czarne-białe nie da się całkowicie wykluczyć. Dualizm i odcienie > szarości między nim są wynikiem silnego nasycenia chreścijanizmem naszej > kultury (nie oceniem czy to żle, czy dobrze, właściwie to jest ok). > > Pojęcia boski - szatański są ciekawe rozpatrując je jako symboliczne > dotyczące ... modelu ... duszy :) > Sam jestem swoim satanizmem. Jestem Sobie całym światem. Piekłem świadomości i znieczulonym ładem. Sam sobie Ofiarą Królem i Katem. Życie nie jest czarną mszą a lupekarią w imię solarnego krzyża. Pomjuję co jest moim wyborem. "Ludzie niczym się nie różnią gdy się śmieją w oczy durniom"-Pżama porno |
|
Pharass ( kainowe piętno ) ![]() Wysłano: 2003-06-14 17:48:40 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca PRAWDZIWY SATANIZM = JA i tyle... ;P |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 00:43:49 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > Prawdziwy satanizm nie istnieje. Ci którzy określają się mianem > prawdziwych satanistów wzięli (świadomie bądź nie) jakąś inną filozfię lub > kilka różnych i na siłę starają się to zamknąć w szufladce z napisem > satanizm. ----człowiek kuje zawsze jakieś pojęcia które są zlepkiem czegoś co istniało zaprzeszle, a to co istniało zapszeszle bazuje na innej pierwotnej płaszczyźnie.nazywanie siebie takim a takim jest względne, i czysto umowne, w celu ułatwienia z punktu widzenia socjologii wymianę i komunikację, czyli stabilność w tworzeniu systemu współnoty, i w tym sensie jest to konieczne, ale samo w sobie jest raczej ograniczające dla dalszego rozwoju.. Zaciekle walczyłem tam w obronie oblicza > prawdziwego satanizmu, ale teraz zdałem sobie sprawę, że właściwie nie ma > czego bronić. ---niech inni myślą za Ciebie, przecież tak jest prosciej , rodzi się pytanie czy jesteś dumny, spełniony w ten sposób?Satanizm stawia na Indywiduum nie na stado, dobre jest to co sprawia Tobie przyjemność, a jeśli ona jest realizowana poprzez sprawianie przyjemności innym to też jest ok.To co jest dobre w tym nurcie to nie powoływanie się na górnolotne stwierdzenia typu miłosierdzie, pomoc bliźniemu....etc tylko wyciągnięcie gołej prawdy że Ty jesteś w centrum i to wcale nie jest powód do wstydu tylko raczej do dumy że można się przełamać znając i wyrażając swoją zwierzęcość, a nie kamuflując ją w utopijnym panteonie bogów > Jak dla mnie cały ten prawdziwy satanizm według www.S można by sprowadzić > np. do filozofii życia Nietzschego. Dlaczego więc tak nie jest? Jest kilka > powodów, np.: (1) filozofia Nietzschego jest dosyć zawiła, (2) filozofia > Nietzschego nie jest tak atrakcyjna, gdyż nie ma takiej fascynującej > otoczki, (3) filozofia Nietzschego jest przez niektórych utożsamiana z > faszyzmem czy też nazizmem, itd... ---do innych filozofii też, ale zawsze ktoś się uczepi, i właśnie to że nie filoz. wybiera nas czy determinuje nas jest ideą satanizmu ale to że to my ją wybieramy i dla każego przybiera ona rózne kształty, lecz podłoże jest współnem, a racze jego zrozumienie bo to jest kluczem, nie samo podłożę lecz zrozumienie... > Dlaczego nagle taka zmiana u mnie? To nie zmiana, tylko wreszcie zająłem > stanowisko w sprawie satanizmu, co - tak myślę - było głównym celem > zapisania się do www.S ----atak na satanizm jest naturalnym atakiem na samego siebie > Każdy chce widzieć w sataniźmie coś swojego, usprawiedliwiane jest to tym, > że satanizm jest gloryfikacją jednostki. Jednocześnie, kiedy powstaje np. > reportaż "Sidła" opisujący satanistów jako morderców niewinnych dzieci i > bezdomnych kotów (uogólniając), to nagle satanizm staje się jakimś > ZRZESZENIEM ludzi, których poglądy są dyskryminowane. ---kochając wolność, trzeba doceniać i szanować wolność innych,a morderstwo jest pogwałceniem tej naczelnej zasady satanizmu, dlatego satanista nie może posiadać totalnej wolności, a mowienie że ktoś jest wolny na maxa jest dla mnie utopią.Są jakieś niezbędne minima ograniczenia w satanizmie bez których egzystencja społeczna, nasz nie miałaby sensu.i właśnie wg. mnie satanizm jest poszukiwaniem, rozumieniem tego minimum ograniczenia jakie musimy z siebie dać aby egzystować razem tworząć systemy...etc, jest to balansowanie na granicy anarchii a jako tako stabilności systemowej Pośród wszystkich > argumentów jakich ci ludzie używają broniąc prawdziwego satanizmu nie > zauważyłem miejsca dla szatana. A jak może istnieć satanizm bez szatana? ---kwestia nazwy nic więcej, ocz, są sataniści co wierzą w osobowego Szatana, i tacy co w niego nie wierzą oddając cześć / rozumiejąć aspekty natury ludzkiej i Prawdę o Człowieku w sensie jego zwierzęcości, i motywów jego działania rodzących się z tego I > znowu argumentuje się to tym, że szatan nie musi być pojmowany jako > osoba... Wiecie co mi to przypomina? - "Oto wielka TAJEMINCA wiaryyy...." > - to co głoszą chrześcijanie. Jest jakaś tajemnica, dogmat, licencja na > religie. Tak samo jak przewartościowało mi się współczesne > chrześcijaństwo, tak samo przewartościował mi się satanizm. ---ludzie jednak nie mogą obyć się bez zakuwania czegoś w blachy pancerne na zgliszczach rodzi się zawsze coś nowego.....itd cyklicznie to niezbędna słabość > Po prostu zupełnie się już w tym wszystkim pogubiłem. Uważam, że satanizm > do niczego nie prowadzi. Satanizm jest dla mnie pojęciem tak nie jasnym, > że równie dobrze mogłoby tego pojęcia nie być. Dlatego właśnie uważam, że > PRAWDZIWY SATANIZM NIE ISTNIEJE. ---pytanie czym jest dla Ciebie prawdziwy satanizm? pozdrawiam |
|
Robac [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 01:44:49 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > ---pytanie czym jest dla Ciebie prawdziwy satanizm? Nie zauważyłeś?!? Właśnie to wyłożyłem - niczym, nie ma go. Sam sobie zadaj to pytanie. |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 10:05:29 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > > ---pytanie czym jest dla Ciebie prawdziwy satanizm? > > Nie zauważyłeś?!? Właśnie to wyłożyłem - niczym, nie ma go. Sam sobie > zadaj to pytanie. nie dubluje rzeczy oczywistych w spodziewanych odpowiedziach zadając pytania, pytanie moje należy rozumieć nastepująco.....jak wyglądałby ten prawdziwy satanizm, jaki jesteś w stanie zaakceptować?wg. mnie prawdziwy rzecz jasna obiektywnie nie istnieje, natomiast subiektywnie ma wiele form w zależności od człowieka który go wyznaje, to co ew. scala to źródło, podstwy, dalej obowiązuje spora dowolność i w tym się kryje klucz idei satanizmu brak albo spora minimalizacja kajdanów ideologicznych, nie musimy w coś konkretnie wierzyć w co wierzy większość jakiś współnot aby nimi być... a propos nie muszę zadawać sobie tego pytania, bo na nie już dawno odpowiedziałem, m.innymi we wcześniejszym wątku, szkoda że nie przeczytałeś dokładnie... |
|
Dynos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 02:59:16 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > > ---pytanie czym jest dla Ciebie prawdziwy satanizm? > > Nie zauważyłeś?!? Właśnie to wyłożyłem - niczym, nie ma go. Sam sobie > zadaj to pytanie. Nie ma Boga. Bóg - wyobrażenie nadrzędnego, wszechobecnego, super inteligentnego, kochającego, niezależnego od czasu i przestrzeni, wiecznego bytu. Mówisz "nie ma prawdziwego satanizmu". Kontynuuję pytanie - czym jest dla ciebie prawdziwy satanizm ? |
|
Robac [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 12:15:39 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca Nie zapisałem się do www.S żeby odszukać tutaj jakąś wersję satanizmu, która będzie mi pasować, gdyż nie miałem takiej wizji. Byłem tu sobie przez ten cały czas i obserwowałem, chciałem się właśnie dowiedzieć czym jest prawdziwy satanizm. No i jedyny sensowny wniosek jest taki, że prawie niczym nie różni się to to od chrześcijaństwa, z tą różnicą, że biegun wiary/wartości/etc znajduje się po drugiej stronie. |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 13:57:39 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca . No i jedyny sensowny wniosek jest taki, że prawie > niczym nie różni się to to od chrześcijaństwa, z tą różnicą, że biegun > wiary/wartości/etc znajduje się po drugiej stronie. mhm... niech twój słoń zawsze moczy trabe w mleku.....:)))) aczkolwiek deko spłycasz i upraszczasz... ja nie mam bogów nad sobą ..niebo gwiazdziste nade mna .......................................................... |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 00:19:14 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > > Po prostu zupełnie się już w tym wszystkim pogubiłem. Uważam, że satanizm > do niczego nie prowadzi. Satanizm jest dla mnie pojęciem tak nie jasnym, > że równie dobrze mogłoby tego pojęcia nie być. Dlatego właśnie uważam, że > PRAWDZIWY SATANIZM NIE ISTNIEJE. Brawo... wygrałes batonik i bilet na karuzele... ,oraz Poziom 1 :))) wreszcie ktos sie zorientował że wszyscy tutaj to kryptokomuniści, ćpuny,ateiści,zydzi, masoni, zakompleksieńcy , narcystyczne osobowości , porąbani magowie zbiegli z psychiatryka... ,zboczeńcy seksualni ,psycho i socjopaci ..itp itd..* *. niepotrzebne skreslic ew. dopisać... Ide polowac na kosmitów... znowu czuje ze nadlatują........................... |
|
Robac [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 12:17:56 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > wreszcie ktos sie zorientował że wszyscy tutaj to kryptokomuniści, > ćpuny,ateiści,zydzi, masoni, zakompleksieńcy , narcystyczne osobowości , > porąbani magowie zbiegli z psychiatryka... ,zboczeńcy seksualni ,psycho i > socjopaci ..itp itd..* Może po prostu wolnomyśliciele, ekscentrycy albo dziwacy. |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-14 13:52:39 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > > Może po prostu wolnomyśliciele, ekscentrycy albo dziwacy. ehe jw:) |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 23:49:25 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > Ci którzy określają się mianem > prawdziwych satanistów wzięli (świadomie bądź nie) jakąś inną filozfię lub > kilka różnych i na siłę starają się to zamknąć w szufladce z napisem > satanizm. no.. mniej wiecej... wez pod uwage, ze gdyby kazdy tutaj sprobowal jednoznacznie nazwac swoja filozofie zycia, to okazaloby sie, ze kazdy ma inna i nic nas nie laczy... a wiadomo jak to Polacy - zwracaja uwage na etykietki, wiec wyznawcy np. Nauczycielizmu klociliby sie z wyznawcami Katarkizmu, a ci z wyznawcami Aguaryzmu... a tak - siedzimy tu sobie - pod jednym sztandarem - i jest fajnie! :) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 23:53:38 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca wiec wyznawcy np. > Nauczycielizmu klociliby sie z wyznawcami Katarkizmu, a ci z wyznawcami > Aguaryzmu... a tak - siedzimy tu sobie - pod jednym sztandarem - i jest > fajnie! :) O matkooo..... nie daj Lucyferze bym miał wyznawców... ;PPP to gorsze od hamasu i al-qhaidy do kupy zebranych......;PPPPPPPPPPPPPPPP |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 23:55:30 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > O matkooo..... nie daj Lucyferze bym miał wyznawców... ;PPP to gorsze od > hamasu i al-qhaidy do kupy zebranych......;PPPPPPPPPPPPPPPP nie mowie wyznawcy Aguaresa, tylko Aguaryzmu... czyli Twojej filozofii zyciowej... pewnie kazdy z tu zalogowanych jest na tyle dumny i wogle, ze nazwie swoja filozofie inaczej, wiec tym samym - jestes jedynym wyznawca!! |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 23:57:23 |
Prawdziwy satanizm nie istnieje - refleksja Robaca > > O matkooo..... nie daj Lucyferze bym miał wyznawców... ;PPP to > gorsze od > > hamasu i al-qhaidy do kupy zebranych......;PPPPPPPPPPPPPPPP > nie mowie wyznawcy Aguaresa, tylko Aguaryzmu... czyli Twojej filozofii > zyciowej... pewnie kazdy z tu zalogowanych jest na tyle dumny i wogle, ze > nazwie swoja filozofie inaczej, wiec tym samym - jestes jedynym > wyznawca!! uffff bambulec kamulec..z serca... bo juz sie przeraziłem...rotfllllll;PPPPPP |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>






















