Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Mowa jako działanie, bądz.....
Maynard 2003-08-12 - 16:31:05
 Mowa jest srebrem
Neph 2003-08-12 - 19:06:26
 A milczenie złotem
Maynard 2003-08-12 - 21:22:23
 A milczenie złotem
Neph 2003-08-13 - 01:52:39
 Chciałem milczeć ale nie milczałem
Maynard 2003-08-14 - 01:49:08
 Milczę więc jestem
Neph 2003-08-14 - 09:09:09
 Mowa jako działanie, bądz.....
vizjerei 2003-08-12 - 20:52:43
 Mowa jako działanie, bądz.....
Neph 2003-08-12 - 21:36:37
 Mowa jako działanie, bądz.....
vizjerei 2003-08-12 - 23:45:52
 Mowa jako działanie, bądz.....
Neph 2003-08-13 - 00:46:07
 Mowa jako działanie, bądz.....
vizjerei 2003-08-13 - 09:06:07
 Mowa jako działanie, bądz.....
Neph 2003-08-13 - 09:22:02
 Mowa jako działanie, bądz.....
Budyń 2003-08-12 - 22:44:23
 Mowa jako działanie, bądz.....
Neph 2003-08-13 - 01:00:14
 Mowa jako działanie, bądz.....
Budyń 2003-08-13 - 03:25:48
 errata
Neph 2003-08-13 - 10:23:44
 Mowa jako działanie, bądz.....
Maynard 2003-08-14 - 02:24:14
 mowa... ciala
Katera 2003-08-12 - 23:13:23
 mowa... ciala
Neph 2003-08-13 - 01:12:28
 mowa... ciala
Katera 2003-08-13 - 11:34:45
 mowa... ciala
Neph 2003-08-13 - 11:58:07
 mowa... ciala
Katera 2003-08-13 - 14:16:07
 mowa... ciala
Maynard 2003-08-15 - 01:16:48
 mowa... ciala
Katera 2003-08-17 - 23:34:48
 mowa... ciala
Maynard 2003-08-18 - 20:41:03
 mowa... ciala
Katera 2003-08-18 - 21:35:36
 Mowa jako działanie, bądz.....
7Maciej7 2003-08-13 - 10:44:19
 Pasy na czerwonym świetle
Maynard 2003-08-14 - 02:49:15
 Mowa jako działanie, bądz.....
Katera 2003-08-13 - 15:02:00
 Mowa jako działanie, bądz.....
Maynard 2003-08-15 - 14:07:21
 Mowa jako działanie, bądz.....
Katera 2003-08-17 - 23:38:01
 Mowa jako działanie, bądz.....
Maynard 2003-08-18 - 20:53:23
 Mowa jako działanie, bądz.....
Katera 2003-08-18 - 21:39:54
 No way BTW
Maynard 2003-08-19 - 00:17:11
 No way BTW
Katera 2003-08-19 - 12:52:59
 No way BTW
Maynard 2003-08-19 - 15:21:19
 ...To czym chcemy,aby było :)
Tweet 2003-08-15 - 12:26:46
 I am whatever you say I am.
Maynard 2003-08-19 - 19:44:01
 Gadanie,ćwierkanie,nieporozumienie...i takie tam..
Tweet 2003-08-21 - 18:18:38
 Nazywać można, prawdy absolutnej nie odkryjemy
Maynard 2003-08-22 - 17:22:22
 Gadanie,ćwierkanie,nieporozumienie...i takie tam..
Maynard 2003-08-23 - 16:15:26
 Gałąź 1- Komunikowanie jako ciekawostka
Maynard 2003-08-15 - 12:41:48
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-12
16:31:05

Mowa jako działanie, bądz.....
>    
>     Najprostrzym chyba sposobem, aby zwrócić uwagę na niezwykły charakter >języka, jest przywołanie następującego faktu: w dolnej części zarówno twojej, >jak i mojej twarzy jest otwór, zakryty podwieszoną na zawiasach klapką. Od >czasu do czasu otwór ten rozwiera się i wydobywają się rozmaite dzwięki, >przeważnie wywoływane przez powietrze, przechodzące przez umięśnione >struny w krtani. Z czysto fizycznego punktu widzenia efekty akustyczne, >powstające w rezultacie tych fizycznych i fizjologicznych zjawisk nie są niczym >niezwykłym.  
>  Istotne w tym jest to, że od efektów akustycznych przechodzimy  do >zdumiewających własności aktów illokucyjnych, stanowiących kompletną, >jednostkę, ludzkiej komunikacji językowej. Kiedykolwiek rozmawiamy lub >piszemy do siebie , dokonujemy aktów illokucyjnych. Dalej idąc nadajemy >słowom oprucz ich konwencjonalnego znaczenia językowego, jakieś znaczenie >zależne od naszych intencji, zamierzeń, bądz celów.  
  
> Do sedna: Interesują mnie konsekwencje wypowiedzianego słowa, a dokładniej >jak coś powiedzieć aby działało na zasadzie> akcja (wypowiedziane słowo), >reakcja (wiadomość poszła przez trzecie oko odbiorcy i została głęboka w jego >podświadomości) - rezultat trafiony.

>  Po krótce jak manipulujecie?, jakich kruczków słownych używacie?, interesują >mnie pojedyncze słowa?, budowa zdań?, tonacja?, zawierane emocje i myśli?, jak wpływać na innych słowem?: pisanym? mówionym? werbalnie? niewerbalnie? kosmicznie, jakkolwiek by było >po myśli tzn. zgodnie z  własną intencją, założeniem, celem.

>  Z drugiej strony jako ofiary takich inwazji jak manipulacje czy opętania, jak się >nie dać?  Dystans w rozmowie z inteligentnym rozmówcą wystarczy, ale z >Satanistą wyjadaczem, może być za mało.

>Temat o tyle ciekawy, że dość rozwojowy, jak sądze można się czegoś od >siebie nauczyć. Choć pewnie dla odważnych, którzy nie mają zbyt wiele do >ukrycia. Prosiłbym jeszcze o max kreatywności.


>Pozdrawiam

>Devo
                                        
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-12
19:06:26

Mowa jest srebrem
        
Tembr głosu i słowa, muszą iść zawsze w parze z mową ciała aby to wszystko było wiarygodne.
Najlepszy przykład księża i ich tricki z otwartą mową ciała i tonem pełnym spokoju wypranego z emocji.
Negocjator z Samuelem Jacksonem może nie jest arcydziełem ale jest w temacie.

Do podświadomości trafiasz poprzez wszystkie zmysły ale mam rozumieć że ciebie głównie interesują słowa tak?

Najlepiej na drugiego człowieka wpływać przez osobę trzecią będacą z tobą w komitywie.
Dobry & zły policjant to najprostrzy przykład  
Słowa pierwszego są inwazyjnie agresywne a drugi pozornie trzyma twoją stronę.

Jak wziąść na haczyk rozmówcę?
Ja zawsze bazuję na chciwości, przeważnie się sprawdza.
Reszta manipulacji to trzymanie haka na każdego.

Takich, którzy  mają przewagę (kasa/pozycja/tonaż) nie przekonasz do swoich racji i zazwyczaj ciężko ich zapędzić w kozi róg.
Można siać komplementy wtedy tobą wzgardzą ale mile podłechtani pokażą ci czym jest łaska pańska.
Można próbować olśniewać erudycją ale to też nie zawsze działa in plus.
Przestraszyć można tylko pionka.

Najlepszym rozwiązaniem jest nieugięty wewnętrzny opór & zgrywanie głupiego.
A jeśli twoje własne słowa w dyskusji przesłaniają ci wszystko inne najlepiej jest milczeć.
To ostatnie jest najmniej zawodne.




  




spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-12
21:22:23

A milczenie złotem
> Do podświadomości trafiasz poprzez wszystkie zmysły ale mam rozumieć że  
> ciebie głównie interesują słowa tak?
  
    Głównie interesuje mnie wpływ na drugą osobę i tu chciałbym żeby drzewo miało korzeń, jak się rozrośnie temat wolny. Dodaj zmysly, jak najbardziej pasują, tym bardziej w połączeniu ze słowem, oczywiście jak masz ochotę.

> Jak wziąść na haczyk rozmówcę?
> Ja zawsze bazuję na chciwości, przeważnie się sprawdza.
> Reszta manipulacji to trzymanie haka na każdego.
    
  Przez haczyk mam rozumieć, jakieś kłamstewko?, zatajone brudy z życia? czy może słaby punkt?. Warto je szybko poznać, dają przewagę.  

  
> A jeśli twoje własne słowa w dyskusji przesłaniają ci wszystko inne  
> najlepiej jest milczeć.
> To ostatnie jest najmniej zawodne.
  
     A jednak milczenie złotem.

  
Pozdro from Devo.
  
  
  
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
01:52:39

A milczenie złotem
>żeby drzewo miało korzeń

Ależ ma korzeń, bo w tę stronę spoglądamy w z gruntu satanistyczy sposób.  
I co należy zwalczyć?
Pradoksalnie iście lucyferycznego demona dumy   w sobie zaprządz(deklinacje mi wysiadają w tych pięknych okolicznościach prrzyrody   <uups>   Popadam w tweetyzmy daleko dygresyjne fuck (,) -> w cugle   o.k    może nie dumy a pychy co by przedwcześnie w korony owego drzewa się nie  zaplątać .  

> > Jak wziąść na haczyk rozmówcę?
> > Ja zawsze bazuję na chciwości, przeważnie się sprawdza.
> > Reszta manipulacji to trzymanie haka na każdego.

Tobie przecież nie muszę tłumaczyć haczyków rotfl:))))))))))
Na moje paranoidalne oko to taki prosty wybieg (może nie przez gzeczność co z wrodzonej kindersztuby:)) wybieg ;>
Ważne żeby mieć wię cej niż na ciebie mają and jak jesteś czubito to tak nawywijać w toważystwie żeby móc skorzystać z akcji pt. wezme Cię na bagaż jak mi podskoczyć (tzn. bekniesz razem ze mną:))
Pewna doza hazardu i bluffu diabelski fart jeśli gra jest warta świeczki, dla zabawy robią to tylko psychopaci...
  
>      A jednak milczenie złotem.

No widzisz a ja się taaak rozgadałem ];P
Można zagadać na śmierć i zamilczeć na amen (siebie:))

Jeszcze bazowanie na katolskim poczuciu winy i bazowanie na nim ale tu mam ochotę posłuchać co ty masz do powiedzenia (bez butów na ambicje bo jak masz komuś wejść na jego rewiry i nie umiesz się tam z szacunkiem zachować, to nie wchodź czy jak tam papcio Szandor kazali :)))

Ps.: I know that pieces fit btw Philozofia rulez, a zwłaszcza w vulgar display of power.  
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-14
01:49:08

Chciałem milczeć ale nie milczałem
(Thoth)

   Chciałem milczeć, ale nie umiałem.

> >żeby drzewo miało korzeń
>  
> Ależ ma korzeń, bo w tę stronę spoglądamy w z gruntu satanistyczy sposób.  

  Spoglądamy z perspektywy jak widzę, a czasem ważniejsze jak się kończy a nie jak zacznie, choć kończy się przeważnie początkiem czegoś nowego, albo się kończy definitywnie.

   Korzeń- Jak wpłynąć na innych, pytania:  
       Co chcesz zrobić? I jak chcesz to osiągnąć? I ile to zajmie czasu?

   Pień- Wiesz wystarczająco wiele by zrobić co chcesz, pytania:
         Czy informacja jest wystarczająca?

> I co należy zwalczyć?

    Napewno siebie, a przynajmniej zatarcić, byle by nie w konieczności.

> Pradoksalnie iście lucyferycznego demona dumy   w sobie  
> zaprządz(deklinacje mi wysiadają w tych pięknych okolicznościach prrzyrody  
>   <uups>   Popadam w tweetyzmy daleko dygresyjne fuck (,) -> w  
> cugle   o.k    może nie dumy a pychy co by przedwcześnie w korony owego  
> drzewa się nie  zaplątać .  

       Pycha zaczyna się wkradać, gdy stajemy się zbyt zapatrzeni w siebie. Pierwszą oznaką rosnącej pychy jest chwila gdy zaklęcia wychodzą troszkę inaczej niż czarownik sobie planował.  

O fiolecie korony pomyślimy jak drzewo wyrośnie (może owoce wypuści). Jesteśmy wszyscy owocami naszych doświadczeń.  

> > > Jak wziąść na haczyk rozmówcę?
> > > Ja zawsze bazuję na chciwości, przeważnie się sprawdza.
> > > Reszta manipulacji to trzymanie haka na każdego.

   +Sprawdziany i pokusy>  tu jesteś mistrzem, a ja jak złoto.
  
> Tobie przecież nie muszę tłumaczyć haczyków rotfl:))))))))))
> Na moje paranoidalne oko to taki prosty wybieg (może nie przez gzeczność  
> co z wrodzonej kindersztuby:)) wybieg ;>
                                               *
> Ważne żeby mieć wię cej niż na ciebie mają and jak jesteś czubito to tak  
> nawywijać w toważystwie żeby móc skorzystać z akcji pt. wezme Cię na bagaż  
> jak mi podskoczyć (tzn. bekniesz razem ze mną:))

     By nie czuć się jak pionek: moga mieć więcej ,ale polegne, jak polegne tylko w otwartej konfrontacji, bo inaczej klasy ni ma- znaczy akcja lipa. A jak w otwartej polegam, umiem powiedzieć: "jesteś true".
    
> Pewna doza hazardu i bluffu diabelski fart jeśli gra jest warta świeczki,  
> dla zabawy robią to tylko psychopaci...

Eutanos> Entropia (zmysł fortuny i fatum+ kontrola prawdopodobieństwa)             kostki, karty, kości
  
> >      A jednak milczenie złotem
>  
> No widzisz a ja się taaak rozgadałem ];P
> Można zagadać na śmierć i zamilczeć na amen (siebie:))

  >..>  Przegadywanie- chcieć przegadać, znaczy tak onieśmielić i zmieszać swego rozmówce by stał mu się uległy.
Poprzez oddziaływanie (przekonanie innych do spełnienia twej woli) i przebiegłość (ukrywasz swe motywy i odsłaniasz tajemnice innych).  
Poprzez charyzmę (odzwierciedla naturalna aura zaufania, mocy, społecznej gracji> wskazuje, że inni tobie wierzą) lub wygląd i ekspresję (pomaga odsłonić swe myśli czy to podczas pisania śpiewania czy odgrywania, badz w swej najwyższej formie zwanej sztuką -oddanie uczucia w wybranym przez siebie środku przekazu z elokwencją i pasją)
Poprzez zastraszanie lub dowolny rodzaj lepiej znanej wiedzy.
Stopniem trudności jest Spryt i Cwaniactwo ofiary.

> Jeszcze bazowanie na katolskim poczuciu winy i bazowanie na nim ale tu mam  
> ochotę posłuchać co ty masz do powiedzenia

  che che, badz o jeju. Owinięty w złoto sprawiedliwie zdobyte i z nurtującym pytaniem: co się osiągnąć chciało?

> (bez butów na ambicje bo jak  
> masz komuś wejść na jego rewiry i nie umiesz się tam z szacunkiem  
> zachować, to nie wchodź czy jak tam papcio Szandor kazali :)))
  
   Analogia do cat-a rlego, umiem szanować prawa i zasady innych, narzuca mi się Crawley-owska przypowieść o ogródku, gdzie sobie roślinę uprawiał.
  
>papcio Szandor kazali - ?słowo by profil?  

   Timothy Leary sample:

                             Think for yourself
                            Question >authority<

Throughout human history, as our species has faced the frightening,
terrorizing fact that we do not know who we are, or where we are going in
this ocean of chaos, it has been the >authorities<, the political, the
religious, the educational authorities who attempted to comfort us by
giving us order, rules, regulations, informing, forming in our minds their
view of reality. To think for yourself you must question >authority< and
learn how to put yourself in a state of vulnerable, open-mindedness;
chaotic, confused, vulnerability to inform yourself.

                       Think for yourself.
                       Question authority.

kazali- Murder now the path called "must we"
            just before the son has come.
każe się katolikom i marionetkom.  


> Ps.: I know that pieces fit btw Philozofia rulez, a zwłaszcza w vulgar  
> display of power.  
  
I know the pieces fit - Tool ze swoim schizmem jako tło,  połącznie pierwiastka agresywnego (max dominanta, pewność siebie, aktywność, wypowiedzi poprzez rzadania,nakazy, ton wzniosły, prosto w oczy --zrazanie do siebie ludzi, często nieświadomie i niecelowo, przydatne na ulicy i na www.Satan.pl ), pasywnego (uległość badz poddanie się licząc, że ktoś weźmie pod skrzydła, bierność, wzrok ucieka, ton cichy --nie umiejętność podjęcia działania, przydatne w sądzie). Wynikiem dziecko asertywne (korzystające po części z obu stylów- ideał negocjacyjny, umie zadbać by być szanowane, jak i szanuje zasady i prawa innych) więcej jak znajde notatki z negocjacji, dobrze, że przypomniałeś  
                                               (a scalmy)

Pozdrawiam
Młodszy brat M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-14
09:09:09

Milczę więc jestem
Nic więcej nie zostało do powiedzenia
Brawo
Klask,klask,klask...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-12
20:52:43

Mowa jako działanie, bądz.....
Jak Ci się uda to dorwij, pozycje:
J.Piaget-"Mechanizm percepcji"(1969)
M.Pines-"Rzeźbiarze mózgu;Naukowcy i nowa kontrola umysłu"(1973)
J.Reinert-"Kontrola mózgu :Przekleństwo, czy błogosławieństwo jutra"(1969)
S.Freud-"O twórczości i podświadomości"(1958)
R.Arnheim-"Sztuka i percepcja wizualna:Psychologia twórczego spojrzenia"(1964)
C.Morris-"Język i porozumiewanie się"(1971)
V.Pacard-"Niewidoczni kusiciele"(1957)

Gwarantuję,że są niezwykle interesujące, jeśli Cię interesuje ta tematyka, a błyskotliwość zawartych w nich uwag zapiera niekiedy dech podczas lektury.

Co do samych słów, to niewystarczające często, aby wedrzeć się w umysł drugiej osoby, zasada jest taka- im większa fuzja bodźców zmysłowych(smak+słuch+wzrok+dzwięk+dotyk), skupionych w celu ukierukowanego wdarcia się do umysłu drugiej osoby(sztuka doskonałego ich eksponowania tego co ty chcesz-iluzji, maskowania części mniej pożądanych bo one stawiają świadomość na straży a ta racjonalnie blokuje dostęp do obiektu ataku), tym większe prawd. osiągnięcia celu .
To jest sztuka, nie mniej finezyjna niż najdoskonalsze malarstwo, czy inna gałąź pasji twórczej.Wykorzystywana zresztą, przez rynek reklam, np. bilbordy w Australii Coca-Coli, przedstawiające podświadomie scenę seksu oralnego, po wykryciu-zresztą przypadkowym-tego faktu reklamy te zostały szybko wycofane, a skandal uciszono(w większości krajów taka reklama subliminalna-w tym usa-jest prawem zabroniona, jednak gro tego typu zapisów jest martwa.
Tak więc, mowa owszem, ale największą rolę z racji odbierania przez nas w większości wrażeń, jest wzrok i to na nim się bazuje.
Czynienie, tego typu działań tylko "słowem", uważam za mało skuteczne.Nawet pisząc na forum, możesz tak przemodelować strukturę techniczną napisanego wyrazu, zdania, wypowiedzi(małe litery, duże, bardziej w prawo, lew, na dole...)aby dodatkowo ukierunkować swój zamiar...zaprawdę wytrawna gra tak jak dobre wino:) Dalej idąc po stylu i ukształtowaniu graficznym wypowiedzi, mozesz przy pewnej wiedzy duzo o nim powiedzieć.
Co do dystansu, owszem mozna go zachowywać, jednak dajesz pewne sygnały rozmówcy o tabu w nim, nie jest to dobre rozwiązanie.Myślę, że bardziej skuteczne jest "kłamstwo bez mrugnięcia okiem", nie poparte wodolejstwem, ale konkretną wiedzą na dany temat, bo samo kłamstwo to zamało, zbyt niedoskonała makieta(iluzja), którą przy odrobinie światła można odróżnić od rzeczywistości

pozdrawiam


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-12
21:36:37

Mowa jako działanie, bądz.....
>"kłamstwo bez mrugnięcia okiem"

To akurat jest proste. Patrzysz w trójkąt(ok.3cm podstawy wieszchołkiem obowiązkowo w dół) mniej więcej między brwiami rozmówcy , przez biórko działa zanakomicie ,spalone jeśli chodzi o face to face.

W temacie słowa pisanego: Jest zabójcze w działaniu dla nieukształtowanych umysłów vide Bilia i inne boskie księgi z Aiwazem Alicka napisane ręką człowieka ;>

O! Jescze  o shizujących esemessach bym zapomniał.

I Know What You Did Last Summer :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-12
23:45:52

Mowa jako działanie, bądz.....
> To akurat jest proste. Patrzysz w trójkąt(ok.3cm podstawy wieszchołkiem  
> obowiązkowo w dół) mniej więcej między brwiami rozmówcy , przez biórko  
> działa zanakomicie ,spalone jeśli chodzi o face to face.

Technik, jest wiele, a najskuteczniejsza jest ta która zadziała, wybacz prostotę;)
Sztuka polega nie tyle na ich znajomości(teoria) co właściwym zastosowaniu(praktyka), każdy jest podatny na co innego+otoczenie i sytuacja jak zdążyłeś wspomnieć, humor....etc, prawdziwy slalom gigant, mając do wyboru wiele ścieżek zjazdowych...I jak tu się nie pogubić...gdzie jest moja herbata?, wydawało mi się że stoi obok mnie...hmm
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
00:46:07

Mowa jako działanie, bądz.....

Herbatka?
Co mogę więcej powiedzieć?!
Masz rację (przyznawanie racji to też jedna z technik:))
Ja osobiście sam zostałem zmanipulowany, coprawda prez pełny księżyc ale konkretnie.
Aaa tak konkrety....
Knify są tanie i wyświechtane dlatego każdy nie z tej bajki może się bawić do woli(hulaj dusza piekła niema:))
Przy odpowiednim skillu na początek można zjechać na kreche przy barze i slalom gigant do panny hłehłełe uhum...

Ps.: Ziołowa?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vizjerei
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
09:06:07

Mowa jako działanie, bądz.....
> Ps.: Ziołowa?  

Jak najbardziej, melisa rzucam palenie, powiem inaczej chcę rzucić palenie;)
To przez te fajki od ruskich, one uzależniają bardziej, jakbym palił nasze, albo ue to bym nie miał kłopotów, oni coś tam chyba dodają;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
09:22:02

Mowa jako działanie, bądz.....

> To przez te fajki od ruskich, one uzależniają bardziej, jakbym palił  
> nasze, albo ue to bym nie miał kłopotów, oni coś tam chyba dodają;)
Naświetlane pewnie są .

Melisa powiadasz hm...

A da się to palić? :P

http://pvek.blog.pl/archiwum/index.php?nid=4204659

Acha jak rzucisz palenie to koniecznie napisz mi gdzie:)

Melisa powinna mi pomóc w auto_manipulacji hłehłehłe

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Budyń
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-12
22:44:23

Mowa jako działanie, bądz.....
W/g mnie najważniejszym czynnikiem jest pewność siebie i odpowiedni wzrok. Nie można potrzeć wyzywająco ani agresywnie. Patrzysz w oczy, czasem uciekasz ale masz pewny wzrok. Zawsze stawiaj na swoim i postaw w sobie bariere że niby nic z tego co mówi ten z którym gadasz do Ciebie nie trafia. Troche ściemy w tym że nie kumasz i nie przyjmujesz jego/jej zdania. No i mowa ciała-tego nie wytłumacze-to trzeba czuć i być sobą wtedy ujawniając uczucia swoje. Ale moge się mylić...

Ave
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
01:00:14

Mowa jako działanie, bądz.....
> W/g mnie najważniejszym czynnikiem jest pewność siebie i odpowiedni wzrok.  
> Nie można potrzeć wyzywająco ani agresywnie. Patrzysz w oczy, czasem  
> uciekasz ale masz pewny wzrok. Zawsze stawiaj na swoim i postaw w sobie  
> bariere że niby nic z tego co mówi ten z którym gadasz do Ciebie nie  
> trafia. Troche ściemy w tym że nie kumasz i nie przyjmujesz jego/jej  
> zdania. No i mowa ciała-tego nie wytłumacze-to trzeba czuć i być sobą  
> wtedy ujawniając uczucia swoje. Ale moge się mylić...
>  
> Ave

Sztuka słuchani mon!!!
Ma IV czy ileś tam poziomów never mind
Jest najważniejsza , wiesz niuanse, anliza, wnioski pisał o tym vizjerei.
Pamietasz moment w God Fatherze Puzo nie Scorssese(z/s x 2!?)
Moment kiedy Mike dostaje radę żeby nie patrzył nikomu w oczy jak już w kiblu odpali kapt. policji?
Chińskie ukłoń się, aby pozostać wyprostowanym.
Jak nie przez dżwi to backdoorem albo windowsem... etc., etc., etc., i tak (sic!) do kurwa do zajebania ;

Ps.: Mylić się jest rzeczą ludzką ale satanowiec yako elyta nie powinien się mylić przynajmniej w zeznaniach rotfl:)))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Budyń
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
03:25:48

Mowa jako działanie, bądz.....
> Sztuka słuchani mon!!!
> Ma IV czy ileś tam poziomów never mind
> Jest najważniejsza , wiesz niuanse, anliza, wnioski pisał o tym  
> vizjerei.
> Pamietasz moment w God Fatherze Puzo nie Scorssese(z/s x 2!?)
> Moment kiedy Mike dostaje radę żeby nie patrzył nikomu w oczy jak już w  
> kiblu odpali kapt. policji?
> Chińskie ukłoń się, aby pozostać wyprostowanym.
> Jak nie przez dżwi to backdoorem albo windowsem... etc., etc., etc., i tak  
> (sic!) do kurwa do zajebania ;
>  
> Ps.: Mylić się jest rzeczą ludzką ale satanowiec yako elyta nie powinien  
> się mylić przynajmniej w zeznaniach rotfl:)))))))))

Ożesz qrde!! Piszesz do mnie szyfrem!! :) Bez kitu nic prawie nie kminie. Chrzestnego nie widziałem a tp mon-czarna magia satanizmu-w ogóle nic.... :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
10:23:44

errata
> Ożesz qrde!! Piszesz do mnie szyfrem!! :) Bez kitu nic prawie nie kminie.  
> Chrzestnego nie widziałem a tp mon-czarna magia satanizmu-w ogóle nic....  
> :P

No to teraz jest nas dwóch :D

"mon" zalatuje rastafariańskim "man"

ile % szatana ? z 7% razy x tyle co w dębowym mocnym :?

A chrzęstnego nie oglądaj tylko przeczytaj myśle że warto.

Z unikaniem kontaktu wzrokowego chodziło mi (prawdopodobnie:)) o to, że kiedy narozrabiasz pulicznie to jeszcze bardziej potęguje effect grozy sytuacyjnej w takim stopniu, który pozwala na swobodne znalezienie wyjścia z sytuacji.

!@#$%
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-14
02:24:14

Mowa jako działanie, bądz.....
> W/g mnie najważniejszym czynnikiem jest pewność siebie i odpowiedni wzrok.  
> Nie można potrzeć wyzywająco ani agresywnie. Patrzysz w oczy, czasem  
> uciekasz ale masz pewny wzrok.  

Patrząc w oczy oczekujesz szczerości, czy chcesz zdominować?

> Zawsze stawiaj na swoim i postaw w sobie  
> bariere że niby nic z tego co mówi ten z którym gadasz do Ciebie nie  
> trafia.

Czyli mam rozumieć, że nawiązujesz do konfrontacji konfliktowej, poniewaz nie chcesz wyciągnąc wniosku, dojść faktów, racji- jak w dyskusji? Ale zależy Ci aby wygrać jak w sporze?

> Troche ściemy w tym że nie kumasz i nie przyjmujesz jego/jej  
> zdania.

Grać głupka, kupujesz bimber od kolesi osiedlowych. Kolo rzuca ceną 23zł a ty z pod byka, udając głupka pytasz ile?, Kolo na to 22, coś w ten deseń?

> No i mowa ciała-tego nie wytłumacze-  

b.dużo mówi sposób palenia i gaszenia papierosa.

>to trzeba czuć i być sobą wtedy ujawniając uczucia swoje.

czujnie i odważnie, poważnie, znasz się, to ważne właśnie chcieć być sobą zawsze, pomimo bólu> dolina królów, pomimo lęku> wszystko w zasięgu Szatan Thankyou?

>Ale moge się mylić...

I to ta ściema, że niby nie kumasz, o której wcześniej wspominałeś, ale co to ma na celu?  

Ave
Devo
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-12
23:13:23

mowa... ciala
> >  Po krótce jak manipulujecie?
(na temat slow odpowiem innym razem)
ale co do manipulacji -kobiety maja o tyle ulatwione zadanie w przypadku rozmowy z mezczyznami, ze nie zwracaja uwagi na przekazy werbalne... wystarczy odpowiedni stroj i zachowanie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
01:12:28

mowa... ciala

Mężczyźni mają 17 głównych masek mimicznych, podczas gdy kobieta ma ich 21(+/- ale proporcja zachowana:)).

Przewaga taktyczna kobiety poprzez szantaż sexualny (opcjonalnie od łużkowegto może być np.: od stołu :))

Facet ma przewagę fizyczną (siła nie odporność na ból:))


Dobra dosypmy do tego jeszcze linię życia i sreca z chiromancji i z tego zlepku pseudo wiedzy zrobimy magyię lol:))))

Ps.: Chociaż full moon madness to bez emocji Mako baranka jako lwa :*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
11:34:45

mowa... ciala
> Facet ma przewagę fizyczną (siła nie odporność na ból:))
co z tego jesli przestaje myslec w pewnym momencie?
podatnosc na manipulacje w tym momencie oscyluje w okolicach 100%...
  
> full moon madness  
somos memorias de lobos... :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
11:58:07

mowa... ciala
> > Facet ma przewagę fizyczną (siła nie odporność na ból:))
> co z tego jesli przestaje myslec w pewnym momencie?

Taa... a aj zawsze myślałem że to działa w obie strony.I meant this magic moment :P  

> podatnosc na manipulacje w tym momencie oscyluje w okolicach 100%...

Nie przypadkiem przed? W ostateczności po ale różniascie to bywa.
100% nigdy tam gdzie mamy do rozegrania partię z czynnikiem ludzkim jako stawka :)  

Moje ciało mówi: Wody, bo gore !!!

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
14:16:07

mowa... ciala
> Taa... a aj zawsze myślałem że to działa w obie strony.I meant this magic  
> moment :P  
mimo wszystko kobieta potrzebuje wiecej czynnikow stymulujacych, zeby przestac myslec - a i tak troche zdrowego rozsadku sie zostanie ;P
  
> 100% nigdy tam gdzie mamy do rozegrania partię z czynnikiem ludzkim jako  
> stawka :)  
mowie, ze oscyluje w okolicy, a nie osiaga...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-15
01:16:48

mowa... ciala

> ale co do manipulacji -kobiety maja o tyle ulatwione zadanie w przypadku  
> rozmowy z mezczyznami, ze nie zwracaja uwagi na przekazy werbalne...  
> wystarczy odpowiedni stroj i zachowanie :)

Dobrze wtakim razie na co zwracacie uwagę chyba nie tylko na strój i zachowanie bo bym na to wpadł wcześniej. Nie na przekaz werbalny czyli jesteś ta kobieta, która nie zwraca uwagi na komplementy? bez znaczenia jest dla niej prosty zwrot: porządam Cię, tyle wyrachowania tylko by przytakiwać lustrzanie by materialnie coś osiągnąć , czyli może jakaś celowość?  

  Strój - to co na zewnątrz
   Zachowanie -także na zewnątrz  

    Sex znaczy sex może jest odpowiedzią?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-17
23:34:48

mowa... ciala
>  Dobrze wtakim razie na co zwracacie uwagę chyba nie tylko na strój i  
> zachowanie bo bym na to wpadł wcześniej.
wiadomo, ze 'wrazenie' jest wazne (niezaleznie od tego, co sie oficjalnie mowi)... a komunikaty pozawerbalne, to nie tylko w pelni widoczne zachowanie (czy ktos jest otwarty, czy niesmialy, czy niezainteresowany), ale tez drobne gesty, z ktorych czasem nie zdajemy sobie sprawy, a ktore docieraja do naszej podswiadomosci...
no i to, co interlokutor soba reprezentuje - inteligencja, poczucie humoru, poglady... i sposob ich wyrazania...

> czyli  
> jesteś ta kobieta, która nie zwraca uwagi na komplementy?
to nie tak... wiadomo, ze komplementy lechtaja nasza proznosc... ale musza byc powiedziane 'z przekonaniem'... tzn. musza byc poparte innymi ( z pozawerbalnymi wlacznie) komunikatami - wowczas sa wiarygodne... jak ktos mowi mi, ze jestem super extra de lux, a przy tym oglada sufit albo sprawdza czy ma brud za paznokciami, to tylko sie zastanawiam ile chce ode mnie pozyczyc, tudziez na jaka inna przysluge liczy...

> bez znaczenia  
> jest dla niej prosty zwrot: porządam Cię,
powtarzam - jesli to ma jeszcze potwierdzenie w zachowaniu - ok... same slowa nic nie znacza...

prosty przyklad - powiedzic 'kocham' mozna w kazdej chwili - bez zastanowienia, ale powiedziec to ukochanej osobie, a jeszcze powiedzec tak, by nie stalo sie to tylko kolejnym slowem dla zapelnienia ciszy miedzy zanajomymi, tylko, zeby w tym wyrazila sie cala zlozonosc uczuc i emocji - to jest sztuka i na tym polega wyrazanie siebie w slowach...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-18
20:41:03

mowa... ciala

> tylko, zeby w tym wyrazila sie cala zlozonosc uczuc i  
> emocji - to jest sztuka i na tym polega wyrazanie siebie w slowach...

Czyli definiujesz siebie poprzez uczucia i emocje?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-18
21:35:36

mowa... ciala
>  Czyli definiujesz siebie poprzez uczucia i emocje?
nie... przynajmniej nie tylko... chodzilo mi o to, ze sam przekaz slowny nie zawiera wszystkich informacji... jest niepelny... dlatego sam jezyk nie jeste w stanie ogarnac zlozonosci swiata...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
7Maciej7
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
10:44:19

Mowa jako działanie, bądz.....
> >  Po krótce jak manipulujecie?, jakich kruczków słownych używacie?,  
> interesują >mnie pojedyncze słowa?, budowa zdań?, tonacja?, zawierane  
> emocje i myśli?, jak wpływać na innych słowem?: pisanym? mówionym?  
> werbalnie? niewerbalnie? kosmicznie, jakkolwiek by było >po myśli tzn.  
> zgodnie z  własną intencją, założeniem, celem.
>  
> >  Z drugiej strony jako ofiary takich inwazji jak manipulacje czy  
> opętania, jak się >nie dać?  Dystans w rozmowie z inteligentnym  
> rozmówcą wystarczy, ale z >Satanistą wyjadaczem, może być za mało.
>  
> >Temat o tyle ciekawy, że dość rozwojowy, jak sądze można się czegoś od  
> >siebie nauczyć. Choć pewnie dla odważnych, którzy nie mają zbyt wiele  
> do >ukrycia. Prosiłbym jeszcze o max kreatywności.

No cóż. Psychologicznym werbalnym chwytem jest np. gdy proszę kogoś o pożyczenie pieniędzy. Nigdy nie podaję sumy naprawdę mi potrzebnej tylko znacznie większą. Później obniżam cenę i nawet jeśli jest to 10zł to zaczynając negocjacje od 30 szansa na otrzymanie tych pieniędzy jest wiele większa.

Jeszczej jeden chwyt. Tym razem nie-werbalny. Spróbujcie kiedyś stanąć na ruchliwym chodniku i wpatrywać się z ciekawością w jakiś jeden wyimaginowany punkt. Najlepiej robić to przez dłuższą chwilę. Zwróćcie uwagę na ludzi wokół was.:) Stado podąża za jednostką wyróżniającą się.

pzdr    
                                          
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-14
02:49:15

Pasy na czerwonym świetle

  

  
> Jeszczej jeden chwyt. Tym razem nie-werbalny. Spróbujcie kiedyś stanąć na  
> ruchliwym chodniku i wpatrywać się z ciekawością w jakiś jeden  
> wyimaginowany punkt. Najlepiej robić to przez dłuższą chwilę. Zwróćcie  
> uwagę na ludzi wokół was.:) Stado podąża za jednostką wyróżniającą się.
  
  Stado podąża za jednostką wyrózniającą się- wytłumacz proszę?

   Mam tego typu chwyt, ktoś mi go kiedyś sprzedał, spróbuj wbiec na pasy na czerwonym świetle, stado podąża za jednostką wyróżniającą się.

> pzdr    
>                                            
Dev0
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-13
15:02:00

Mowa jako działanie, bądz.....
> akcja  
> (wypowiedziane słowo), >reakcja (wiadomość poszła przez trzecie oko  
> odbiorcy i została głęboka w jego >podświadomości) - rezultat  
> trafiony.
jesli chodzi o facetow - slowa musza byc subtelne, a informacjaprzekazana tak, by zdawalo sie, ze inicjatywa wyszla od nich
przyklad - wczorajsza rozmowa z moim 'narzeczonym' (:/) - jednak mi da kase na kosmetyki :)

jesli rozmawiam z kims, kto ma szczegolnie durne poglady - probuje za pomoca pytan dorowadzic do sytuacji, ze sam sobie zaprzeczy... (tak wygladala rozmowa z pewnym kolesiem na koncercie w Ledzinach:  
Gostek: [z pelnym przekonaniem] nienawidze pedalow... pedalowi dalbym w morde! lesbie tez - bo jak pedalowi, to i lesbie!!  
Katerka: bijesz kobiety?  
G: nie... ale...  
K: a w czym lesbijka jest inna od pozostalych kobiet?  
G: nie wiem... no w sumie... chyba bym nie uderzyl...  

zwykle dla osiagniecia wlasnych celow wystarczy kogos wyprowadzic w rownowagi - a to osiagam przez zlosliwosc - ironizowanie w taki sposob, ze jak osoba nie zna mnie za dobrze, to w koncu nie wie, czy mowie serio czy nie - zaczyna reagowac emocjonalnie, a wtedy juz nie trzeba sie wysilac, zeby osiagnac swoj cel...

jesli chodzi o przekonywanie do swoich racji - najczesciej ukazuje siebie jako ulozona dziewczynke - jestem wiarygodna i na tym bazuje :)
wystarczy jasny przekaz w ladnych slowach...

> pojedyncze słowa?, budowa zdań?, tonacja?, zawierane  
> emocje i myśli?, jak wpływać na innych słowem?: pisanym? mówionym?  
> werbalnie? niewerbalnie? kosmicznie, jakkolwiek by było >po myśli tzn.  
> zgodnie z  własną intencją, założeniem, celem.
na pewno przekaz werbalny i niewerbalny musza byc spojne! postawa ciala i przeslanie nie moga sie wykluczac - tracimy wowczas wiarygodnosc.
nie mozna ubierac prostej tresci w zawily slowotok... forma i tresc rowniez musza isc w parze... w zaleznosci od funkcji wypowiedzi dostosowujemy tez forme - nie bedziemy na spotkaniu ze zwiazkowcami kolek rolniczych mowic poetyckim jezykiem rodem z 'Pana Tadeusza'

w jezyku pisanym problem polega na tym, ze nie mamy jak zastosowac przekazu niewerbalnego (czyli tracimy okolo 70% z przekazu 'na zywo')... czesto korzystamy wowczas z emotikonow, ale nie wszystko da sie nimi wyrazic... czasem dlatego dochodzi do nieporozumien...  

z drugiej strony mamy wiecej czasu na przemyslenie kazdego slowa - wiec przekaz moze byc uzupelniony o tresci miedzy linijkami :) moze byc dwuznaczny, lub misternie zredagowany tak, by wywolac konkretny efekt...

> >  Z drugiej strony jako ofiary takich inwazji jak manipulacje czy  
> opętania, jak się >nie dać?
wystarczy dystans do interlokutora...  
nie emocjonowac sie - zbyt silne emocje, sa czesto zlymi doradcami...
no i naturalna banka ochronna (reklama Actimela) jest inteligencja - nie dac sie wpuscic w maliny...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-15
14:07:21

Mowa jako działanie, bądz.....

  
> jesli rozmawiam z kims, kto ma szczegolnie durne poglady - probuje za  
> pomoca pytan dorowadzic do sytuacji, ze sam sobie zaprzeczy... (tak  
> wygladala rozmowa z pewnym kolesiem na koncercie w Ledzinach:  
> Gostek: [z pelnym przekonaniem] nienawidze pedalow... pedalowi dalbym w  
> morde! lesbie tez - bo jak pedalowi, to i lesbie!!  
> Katerka: bijesz kobiety?  
> G: nie... ale...  
> K: a w czym lesbijka jest inna od pozostalych kobiet?  
> G: nie wiem... no w sumie... chyba bym nie uderzyl...  
  
    Dał bym w morde każdemu pedałowi, lesby lubie a takie bi lesby, np ja jeden one trzy (choć nie wiem, czy by mnie taka idealna miłość nie przerosła) to kocham.

> zwykle dla osiagniecia wlasnych celow wystarczy kogos wyprowadzic w  
> rownowagi - a to osiagam przez zlosliwosc - ironizowanie w taki sposob, ze  
> jak osoba nie zna mnie za dobrze, to w koncu nie wie, czy mowie serio czy  
> nie - zaczyna reagowac emocjonalnie, a wtedy juz nie trzeba sie wysilac,  
> zeby osiagnac swoj cel...

    A czy osiąga się ten cel zawsze? a co jak druga osoba się połapie i zaczyna reagować agresywnie?


Dziękuje za odp i pozdrawiam.
                                                                                                     Devo
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-17
23:38:01

Mowa jako działanie, bądz.....
>     Dał bym w morde każdemu pedałowi,
jejku.. i co? mam zaczynac podobna dyskusje ponownie?
powiedz, co Ci zrobili geje?

>     A czy osiąga się ten cel zawsze? a co jak druga osoba się połapie i  
> zaczyna reagować agresywnie?
tajemnica sukcesu lezy w umiejetnym zadawaniu pytan... nie mozna byc nahalnym... no i jesli widze, ze to nie przynosi efektu, to nie zawsze mi sie chce w to bawic... wszystko zalezy od rozmowcy...
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-18
20:53:23

Mowa jako działanie, bądz.....
> >     Dał bym w morde każdemu pedałowi,
> jejku.. i co? mam zaczynac podobna dyskusje ponownie?
> powiedz, co Ci zrobili geje?
  
  Widzisz lesbijki, zrozumiem> kobiety mają piękne ciało. Ale facet z facetem wizualnie mnie odrzuca, może ich sprawa, ale otworzyć na coś takiego się nie umiem. Nie lubie bo się uśmiechają do mnie jak geje, cała zniewieściała delikatność, a ja cenie faceta, który chce być mężczyzną i wie że ma jaja.  
Nic mi nie zrobili, nie akceptuje- brak tolerancji może > nie lubie i tyle.



> >     A czy osiąga się ten cel zawsze? a co jak druga osoba się połapie  
> i  
> > zaczyna reagować agresywnie?
> tajemnica sukcesu lezy w umiejetnym zadawaniu pytan... nie mozna byc  
> nahalnym... no i jesli widze, ze to nie przynosi efektu, to nie zawsze mi  
> sie chce w to bawic... wszystko zalezy od rozmowcy...
>  
Jednak mądre lustro?

Pozdrawim  
Devo
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-18
21:39:54

Mowa jako działanie, bądz.....
>   Nie lubie bo się uśmiechają do mnie jak geje, cała  
> zniewieściała delikatność, a ja cenie faceta, który chce być mężczyzną i  
> wie że ma jaja.  
a wiesz, ze geje nie zawsze sa zniewiesciali... znam kilku, ktorzy sa bardziej mescy od niejednego heteryka... wiec gadki o zniewiescieniu nie kupuje...

>  Nic mi nie zrobili, nie akceptuje- brak tolerancji może > nie lubie i  
> tyle.
no to mozna olac, a nie od razu wlaczac agresor...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-19
00:17:11

No way BTW

> a wiesz, ze geje nie zawsze sa zniewiesciali... znam kilku, ktorzy sa  
> bardziej mescy od niejednego heteryka... wiec gadki o zniewiescieniu nie  
> kupuje...
    
   Męscy od heteryka ale nadal w pupe męską a to nie mój klimat, więc gadki nie kupuję bo Chrystusem z wszechobecnym miłosierdziem nie jestem i gej twardziel to nadal gej  lansujący się jak ciota. Zboczony jestem ale takie jazdy to mnie nie kręcą i tyle.  
  
> >  Nic mi nie zrobili, nie akceptuje- brak tolerancji może > nie  
> lubie i  
> > tyle.
> no to mozna olac, a nie od razu wlaczac agresor...
  
  Jestem panem mego prywatnego świata > olewam, ale nie lubię, to nie znaczy, że o nich myślę i chcę mordować do czsu aż obiektem westchnień porządań się stane. Hehehe  

>  Ale oni tacy są, powinienneś zrozumieć zaakceptować, nic Ci nie zrobili to niech sobie żyją, są extra >  
      
Skrajny Hetero  
  Devo
  
P.S_tinkfisting?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-19
12:52:59

No way BTW
>    Męscy od heteryka ale nadal w pupe męską a to nie mój klimat, więc  
> gadki nie kupuję bo Chrystusem z wszechobecnym miłosierdziem nie jestem i  
> gej twardziel to nadal gej  lansujący się jak ciota. Zboczony jestem ale  
> takie jazdy to mnie nie kręcą i tyle.  
a kto Ci kaze w to wchodzic?
  
i wiesz co - proponuje EOT, bo ten temat byl walkowany nie raz na HP, wiec po co powielac...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-19
15:21:19

No way BTW

> i wiesz co - proponuje EOT, bo ten temat byl walkowany nie raz na HP, wiec  
> po co powielac...

   Dziękuje za propozycję, nasuwa mi się tylko krótki wniosek: po co było zaczynać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tweet
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-15
12:26:46

...To czym chcemy,aby było :)

  
> Najprostrzym chyba sposobem, aby zwrócić uwagę na niezwykły  
> charakter >języka, jest przywołanie następującego faktu: w dolnej  
> części zarówno twojej, >jak i mojej twarzy jest otwór, zakryty  
> podwieszoną na zawiasach klapką.(...)  
Taka cyrkowo-fizjonomiczna interpretacja mowy z pewnością nie stanowi dobrego początku , a co dopiero fundamentu "mowy(lub konkretyzując)pisania jako działania" :)Naprawdę biologiczno szkolne podejście i znajdowanie w tym wszystkim wspólnej płaszczyzny jest syzyfową pracą,tak więc zróbmy coś konstruktywnego i rozdzielmy aparat działania jamy gębowej i mowy jako komunikacji .

> sedna: Interesują mnie konsekwencje wypowiedzianego słowa, a  
> dokładniej >jak coś powiedzieć aby działało na zasadzie> akcja  
> (wypowiedziane słowo), >reakcja (wiadomość poszła przez trzecie oko  
> odbiorcy i została głęboka w jego >podświadomości) - rezultat  
> trafiony.(...)
Mowa ,a raczej treści,które są przez nią przekazywane spełniaja funkcje :informatyczne,ekspresyjne ,impresyjwne, potyckie i kazdej z nich odpowiednio przypisane jest działanie nie odbiorcę. Pytasz o konsekwencję wypowiadanych słów ,co jest pytaniem bardzo intrafnym,a powiedziałabym więcej nawet głupim.Dobór słownictwa oraz pojedyńczego słowa jest prowodyrem konsekwencji,pomijając (co jest chyba oczywstym)" przeniesienie"(gdy powiemy coś zgoła niewinnego i nieoczekiwanie otrzymamy ostrą,pełną złośc lub ironii odpowiedz..ale to jest mutacja praktyki konwersacji)Tak więc NIE MOŻNA uogólniać JAKIE konsekwencje niosą ze sobą słowa ,korzenie konsekwencji tkwią w procesie porozumiewania się pieszczoch nadawcy z emocjami odbiorcy (czasem na odwrót), radzenia sobie z własnymi osobistymi przekonaniami ,asertywnością ,komunikatywnością i chęcią zwalczanie w sobie zaściankowości i przywiazania do tradycji.Czyli w ogólnym rozrachunku inwektywne złożenie "jesteś kurwą" u jednej cześci kobiet wywoła zgorszenie,u innych spowoduje fizyczne okaleczenie nadawcy tegoż epitetu , a inne z harda miną  wenezuelskiej aktorki w niemieckim porno wysyczą kolejną inwektywe zniżając się do nadawcy i przyjmujac jego sposób komunikatywności. Tak wiec to JAKI JESTEŚ ,stopien impulsywności jak i przeciwległe ,obłoczkowe stoickie podejście jest nadrzednym elementem konsekwencji słów.  

  
> Temat o tyle ciekawy, że dość rozwojowy,
Rozwojowy...raczej indywidualny :) Nie mozna pasozytować na tego typu wyindualizowanych koncepcjach,nalezy samemu je wypracować.
> Prosiłbym jeszcze o max kreatywności.
i vice versa  
:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-19
19:44:01

I am whatever you say I am.

> Taka cyrkowo-fizjonomiczna interpretacja mowy z pewnością nie stanowi  
> dobrego początku , a co dopiero fundamentu "mowy(lub konkretyzując)pisania  
> jako działania" :)Naprawdę biologiczno szkolne podejście i znajdowanie w  
> tym wszystkim wspólnej płaszczyzny jest syzyfową pracą,tak więc zróbmy coś  
> konstruktywnego i rozdzielmy aparat działania jamy gębowej i mowy jako  
> komunikacji .

   Wstęp zaczerpnięty jest z ksiązki Umysł, Język, Społeczeństwo (rozdział Mowa jako działanie) filozofa profesora na uniwersytecie w Berkeley (California) John. R. Searle- i był tylko przytoczeniem prostego faktu biologicznego (owszem naturalizm), by się na czym oprzeć było. Kiedykolwiek w normalnej sytuacji komunikacyjnej wydaje z siebie (naturalizm) jeden z tych dzwięków, można uznać, że dokonuje się aktu mowy. Jest wiele typów aktów mowy. Za pomocą dzwięków mogę coś stwierdzić lub zapytać o coś, mogę wydać polecenie lub wyrazić prośbę, rozwiązać jakiś problem naukowy lub przewidzieć przyszłe zdarzenie. Wszystkie te i jeszcze tuziny podobnych przykładów ochrzczone zostały przez brytyjskiego filozofa mianem ,,aktów illokucyjnych" i dalej cytując siebie: ,,  Istotne w tym jest to, że od efektów akustycznych przechodzimy  do  
zdumiewających własności aktów illokucyjnych, stanowiących kompletną,  
jednostkę, ludzkiej komunikacji językowej"

> Mowa ,a raczej treści, które są przez nią przekazywane spełniaja funkcje  
> :informatyczne,ekspresyjne ,impresyjwne, potyckie i kazdej z nich  
> odpowiednio przypisane jest działanie nie odbiorcę. Pytasz o konsekwencję  
> wypowiadanych słów ,co jest pytaniem bardzo intrafnym,a powiedziałabym  
> więcej nawet głupim.
    
   Tak więc,np:

-Wydając polecenie moge sprawić, że je wykonasz-
-Dyskutując z tobą, mogę cię do czegoś namówić-
-Stwierdzając coś, mogę cię przekonać-
-Opowiadają historyjkę, mogę cię rozbawić

W tych przypadkach pierwszy w każdej parze czasownik opisuje akt bądz akty illokucyjne, drugi zaś efekt, jaki ów akt illokucyjny wywołał u odbiorcy- namawianie, przekonywanie, czy skłonienie kogoś do zrobienia czegoś. Austin autor tej terminologii, nazwał akty, które mają związek z dalszymi pozajęzykowymi konsekwencjami, ,,aktami perlokucyjnymi".
Wydaje mi się, że na tyle oczywiste, że  zarzuty są infantylne a nawet głupie.
  
> Dobór słownictwa oraz pojedyńczego słowa jest  
> prowodyrem konsekwencji,
> pomijając (co jest chyba oczywstym)"
> przeniesienie"(gdy powiemy coś zgoła niewinnego i nieoczekiwanie otrzymamy  
> ostrą,pełną złośc lub ironii odpowiedz..ale to jest mutacja praktyki  
> konwersacji)

   Mutacja formy...
  Dobór słownictwa nie "Jest" ale "Może być" w pewnych konkretnych sytuacjach prowodyrem danych konsekwencji.  

> Tak więc NIE MOŻNA uogólniać JAKIE konsekwencje niosą ze  
> sobą słowa
  
Tak więc  załorzyć można, oczywiście stopniem trudności jest cwaniactwo ofiary i mnóstwo czynników zewnętrznych.  

> słowa
> korzenie konsekwencji tkwią w procesie porozumiewania się  

Słowo językiem umysłu, korzeniem jest intencyjność, toteż odpisujesz w ten sposób, kierując się czymś.

" Czego nie ma...hmm..tak filozof i głupiec nie postrzegają jednego drzewa w identyczny sposób.."                - Igła

> pieszczoch nadawcy z emocjami odbiorcy (czasem na odwrót), radzenia sobie  
> z własnymi osobistymi przekonaniami ,asertywnością ,komunikatywnością i  
> chęcią zwalczanie w sobie zaściankowości i przywiazania do tradycji.

  Zamiast to wszystko łączyć to ja bym to olał skoro poprostu wiem, że nic nie wiem, ale to twoje droga.

> Czyli  
> w ogólnym rozrachunku inwektywne złożenie "jesteś kurwą" u jednej cześci  
> kobiet wywoła zgorszenie,u innych spowoduje fizyczne okaleczenie nadawcy  
> tegoż epitetu , a inne z harda miną  wenezuelskiej aktorki w niemieckim  
> porno wysyczą kolejną inwektywe zniżając się do nadawcy i przyjmujac jego  
> sposób komunikatywności.

   Z tym, że troszkę inaczej podejdę do rozmowy z siostrą zakonną, a zupełnie inaczej z gwiazdą porno- więc jak ktoś jest cwany i ma mądre info to umie sprawić tak> by dostosować otoczenie do siebie. Widzisz gdy mądry ustępuje, głupi mówi frajer a sprytny go w dupe pruje.

Tak wiec to JAKI JESTEŚ ,

  Came to me I`m Satan`s child - taki jestem

> stopien impulsywności  
> jak i przeciwległe ,obłoczkowe stoickie podejście jest nadrzednym  
> elementem konsekwencji słów.  
>  
   Głowną nadrzędną zasadą asertywności składającej się z połączenia z dwuch pierwiastków: aktywnego i pasywnego jest jasność przekazu, by za dużo czsu nie trafić na odszyfrowywanie, bez dzielenia zdań na człony i by odbiorca wiedział bez straty czasu o co wogóle chodzi.  


> Temat o tyle ciekawy, że dość rozwojowy,
> Rozwojowy...raczej indywidualny :) Nie mozna pasozytować na tego typu  
> wyindualizowanych koncepcjach,nalezy samemu je wypracować.

  O tak tu się zgadzamy, choć nie do końca.Bardzo ważna jest umiejętność kreacji z niczego, czy z siebie. Tylko, że umiejętność tą trzeba rozwinąć o coś co nazwał bym ,,Brzmieniem Prawdy",  chodzi o to by umieć zawrzeć w prosty sposób sedno  (rzecz samą w sobie) . Znaczy by Hadit- czarny i nieskończony był z tobą. Inaczej wychodzi pustosłów, bełkot, choć czasem ciekawy (jedno słowo wyrwane z kontekstu i o nim opowieść, takie nazywanie znaczy tworzenie iluzji z odpowiednim przejściem perkusyjnym).


> > Prosiłbym jeszcze o max kreatywności.
> i vice versa  

   Ok, bo będzie że nie umiem na free, lece, lece...  

  Kreatywność rzecz nabywana przez lata doświadczeń życia, poprzez kontakty z ludzmi lepsze bądz gorsze więc kreacja będzie naszpikowana różnym rodzajem emocji i może dotyczyć kreacji destrukcji zwanej entropią czyli rozpadem, następującym po stagnacji (z której entropia uwalnia), dając koncepcje dynamice, z kórej znów percepuje w statykę a z tam tąd forma w entropie i tak w kółko metafizyczna magiczna trójca przebiega od początków świata gdy początkową entropię nazwano chaosem, bądz słowem, które najpierw było, aż do chaosu ostatecznego, całość również ilustruje wąż zjadający swój ogon zwinięty w poziomą ósemkę- jako symbol nieskończoności, mądrości i wiedzy ezoterycznej, pojawiający się od mitologii słowiańskiej aż po kamasutre (tu akurat był zwinęty wąż w koło) gdzie mężczyzna nakładał takie metalowe narzędzie na członka co miało stymulować łechtaczkę partnerki, która z pożycia bardziej zadowolona była i o zdradzie nie myślała, a mąż był wielbiony bardziej i nawet dzieci w domu awantur nie wysłuchiwały, przez co rodzina mniej patologiczną była niż wcześniej, gdy mama ze swego nie zaspokojenia awantury urządzała a tata wolał się iść nachlać, tego co w indiach wtedy lali, ale raczej oni tam zioła palą i gdy kiedyś tata spojrzał na niebo i zobaczył boga to poklepał z uśmiechem współbakacza po ramieniu i rzekł: wiesz co, dobre to zioło było.
      Dreaming of Zion away.

> :)


Pozdrawiam
                      
                                                                                                           Devo
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tweet
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-21
18:18:38

Gadanie,ćwierkanie,nieporozumienie...i takie tam..
> Wstęp zaczerpnięty jest z ksiązki Umysł, Język, Społeczeństwo (rozdział  
> Mowa jako działanie) filozofa profesora na uniwersytecie w Berkeley  
> (California) John. R. Searle- i był tylko przytoczeniem prostego faktu  
> biologicznego (owszem naturalizm),  

Nie rybeńko..to nie jest NATURALIZM ,mianem naturalizmu okreslamy zjawisko ,które w sposób brutalny przedstawia ciemne strony zycia,a sam swiat jako miejsce walki ,gdzie nadrzędne są prawa przyrody rządzące rzeczywistością.To było tylko tak k woli wyjaśnienia ,ALE powracając kanarkowym przelotem do meritum :

> Austin autor tej terminologii, nazwał akty, które mają związek z  
> dalszymi pozajęzykowymi konsekwencjami, ,,aktami perlokucyjnymi".

Pozajęzykowa konsekwencja - w moim przekonaniu to ogół odruchów wywołanych słownym pobudzeniem aparatów odpowiedzielnych za reakcje na otrzymane treści. Dochodzi do tego cały szereg pozostałych czynników zrzeszonych z indywidualnym przypadkiem,tak jak już wcześniej pisałam(pozwolę sobie na ponowne przytoczenie moich słów :"korzenie konsekwencji tkwią w procesie porozumiewania się pieszczoch nadawcy z emocjami odbiorcy (czasem na odwrót), radzenia sobie z własnymi osobistymi przekonaniami ,asertywnością ,komunikatywnością i chęcią zwalczanie w sobie zaściankowości i przywiazania do tradycji."


>Mutacja formy...
>Dobór słownictwa nie "Jest" ale "Może być" w pewnych konkretnych  
> sytuacjach prowodyrem danych konsekwencji.  

No i puknt kulminacyjny,czyli miejsce w którym przeczysz sam sobie.Przekazujesz informacje o aktach illokucyjnych i ich pozasłownych konsekwencjach,tłumaczysz(lub co bardziej prawdopodobne )cytujesz autora nie rozumiejąc co chce przekazać,to jest ewidentny konflikt znaczeń ,zle zrozumiałeś intencje ,a Twoje zdanie nijak się ma do założeń autora. W najprostszym skrócie myślowym TY dokonujesz radykalnej watpliwości sprawczych funkcji słowa ,natomiast autor przeniósł swe medytacje na następny poziom ,biorąc za pewnik ,iż słowo jest prowodyrem konsekwencji.

>  Tak więc  załorzyć można, oczywiście stopniem trudności jest cwaniactwo  
> ofiary i mnóstwo czynników zewnętrznych.  

Nie będę się powtarzała :)

>  Słowo językiem umysłu, korzeniem jest intencyjność, toteż odpisujesz w  
> ten sposób, kierując się czymś.

Za słowem kryjemy swoje mysli ..hehehe ...a korzeniem jest człowiek ... hehehe

> " Czego nie ma...hmm..tak filozof i głupiec nie postrzegają jednego drzewa  
> w identyczny sposób.."                - Igła
no proszę jak ładnie....hehehehe  

PS.Devo .... hmm... perski Diabeł - nieprawdaz ?

Pozdrawiam
Ptośka  
96
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-22
17:22:22

Nazywać można, prawdy absolutnej nie odkryjemy
> Nie rybeńko..to nie jest (NATURALIZM) , no widzisz rybeńko myliłem się i to  
zmienieło wszystko, wniosek jeden słuchać samego siebie .

To było tylko tak k woli wyjaśnienia ,ALE powracając  
> kanarkowym przelotem do meritum :
> Pozajęzykowa konsekwencja - w moim przekonaniu to ogół odruchów >wywołanych słownym pobudzeniem aparatów odpowiedzielnych za reakcje na >otrzymane  
> treści.  

     Przyczyna>skutek,przyczyną słowo, które się rzekło, np.

> >Mutacja formy...
> >Dobór słownictwa nie "Jest" ale "Może być" w pewnych konkretnych  
> > sytuacjach prowodyrem danych konsekwencji.  
>  
> No i puknt kulminacyjny,czyli miejsce w którym przeczysz sam  
> sobie.Przekazujesz informacje o aktach illokucyjnych i ich pozasłownych  
> konsekwencjach,tłumaczysz(lub co bardziej prawdopodobne )cytujesz autora  
> nie rozumiejąc co chce przekazać,to jest ewidentny konflikt znaczeń ,zle  
> zrozumiałeś intencje ,

   Zrozumiałem, że Biologia, którą błędnie nazwałem naturalizmem ma wpływ na akt mowy. I, że zachodzi pewna intencyjność czy celowość w wypowiadanym, czy pisanym słowie.  

> >  Tak więc  załorzyć można, oczywiście stopniem trudności jest  
> cwaniactwo  
> > ofiary i mnóstwo czynników zewnętrznych.  
>  
> Nie będę się powtarz ):->

     Pisze, że słowo językiem umysłu, a kożeniem celowo wypowiedzanego słowa  jest pewna intencja i nic pozatym, że
      Za słowem można kryć wiele.
    " Czego nie ma...hmm....                hehehee                                


  Pieszczonych emocji (dobra niech będzie):  
  


Pozdrawiam  
Perski Diabeł (nie wiedziałem, może być):->
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-23
16:15:26

Gadanie,ćwierkanie,nieporozumienie...i takie tam..
> PS.Devo .... hmm... perski Diabeł - nieprawdaz ?
  
  Jednak Perski Diabeł odpada, spodobało mi się bo początkowo skojarzyło z grą Prince of Persia ( z czasów żółtawych herculesów )- gdzie bohater gry rycerz przechodzi przez następne poziomy lochów, by najpierw zdobyć miecz a później zabić kościotrupa, poźniej grubasa szermierza, walczyć z własnym odbiciem lustrzanym, by pokonać oprawcę co w wieży księżniczke więził.
  Gra kończy się romantisz całują. Piekne a historia stara jak świat.  

  Ale persja jakoś kojarzy mi się z dość spedaloną kulturą- i tu odpada.  
     pozatym
>Ksywka wzieła się od kapeli Devo.


Pozdrawiam księżnicze
  Rycerz  

  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maynard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-15
12:41:48

Gałąź 1- Komunikowanie jako ciekawostka
   Znalaźłem, troche notatek, jako ciekawostka, może się komuś przyda:

KOMUNIKACJA INTERPERSONALNA

Komunikowanie się z innymi ludźmi
Jest to proces polegający na słownym lub bezsłownym przesyłaniu informacji i kształtujący relacje między ludźmi.  
Komunikacja jednokierunkowa polega na przesyłaniu informacji od 1 osoby do 2 bez sprzężenia zwrotnego.  
W komunikacji dwustronnej pojawia się sprzężenie zwrotne, które jest możliwe dzięki zadawaniu pytań, parafrazowaniu, czyli formułowaniu czyjejś myśli własnymi słowami i zgadzaniu się.

                                    Poziomy Komunikacji

    FATYCZNY- swobodna rozmowa na nieistotne tematy tzw. bezpieczne komunikowanie się wolne od emocji bez wymieniania poglądów i bez rozmowy ocenionych wartościach. Na tym poziomie komunikują się ludzie spotykający się po raz pierwszy , nie znający się dobrze.
Najcięższe tematy to pogoda, sport, ostatnie wiadomości itp.
    
   INSTRUMENTALNY- rozmówcy przekazują sobie informacje lub instrukcje w sposób bezpośredni, wolne od emocji, najczęściej w celu wywołania określonego zachowania u 2 osoby.

   EMOCJONALNY- rozmówcy ujawniają swoje poglądy , wartości i uczucia, są zaangażowani emocjonalnie w rozmowę. Na tym poziomie rozmawiają osoby pragnące się lepiej poznać i zrozumieć.

                                      Przekazywanie wiadomości
    Dobra komunikacja werbalna to proces dwukierunkowy. Nadawca stwarza słuchaczowi możliwość zadawania pytań i komentowania tego , co było powiedziane, aby dać możliwość wyjaśnienia o co chodzi.
   Celem komunikacji werbalnej jest przekazanie wiadomości tak, aby została ona zrozumiana przez odbiorcę. Nadawca musi ubrać swoja wiadomość w słowa .        Słowa te napotykają różne filtry i bariery, a w końcu są dekodowane przez odbiorcę.
   Jeśli słuchacz nie zadaje pytań i nie wyraża jakiś wątpliwości, to nadawca powinien go do tego zachęcić.
    Nie należy pytać : " Czy zrozumiałeś?" ale np. "Czy wyraziłem się jasno?", co czyni cię odpowiedzialnym za jasność przekazania komunikatu.

                                               Filtry komunikacji
FITRY UWAGI- fizyczne przeszkody komunikacji

HAŁAS- rozmowy innych ludzi, telefony, odgłosy ruchu ulicznego, muzyka.

NIEKORZYSTNE WARUNKI OTOCZENIA- zbyt gorąco, za zimno, słabe oświetlenie.

PRZERYWANIE- rozmowy telefoniczne, inni ludzie

CZAS- próba rozmowy, gdy ktoś się gdzieś spieszy lub jest w środku innych zajęć.

FILTRY EMOCJI- uzależnione od właściwości psychicznych nadawcy lub odbiorcy i prawdopodobnie nie znane innym osobom:

UPRZEDZENIA- nielubienie 2-giej osoby , sposobu jej ubierania lub samej wiadomości

STATUS- druga osoba ma niższą lub wyższą pozycję w hierarchii władzy, co wpływa na sposób, w jaki mówi i słucha.

DOŚWIADCZENIE- jeśli poprzednia rozmowa z dana osoba zakończyła się nieprzyjemnie , będzie to miało negatywny wpływ na następną sytuacje komunikacyjną.

Z GÓRY PRZYJĘTE ZAŁOŻENIA- założenie, jaka będzie wiadomość  i niedokładne słuchanie.

WARTOŚCI I PRZEKONANIA- wszyscy posługujemy się naszymi własnymi kodami , jeśli chodzi o wartości moralne, religie, poglądy polityczne itd.

W skrócie można powiedzieć ,że wymienione czynniki wpływają na interpretację cudzych zachowań i opinie o podmiotach tych zachowań.

                                       FILTRY SŁOWNE:

KRYTYKOWANIE-" Źle to zrobiłeś."

MORALIZOWANIE- "Nie powinieneś tego robić."

ROZKAZYWANIE- "Chcę to mieć na biurku jutro rano."

GROŹBY- "Jeśli mi tego nie powiesz , będziesz miała poważne kłopoty."

DORADZANIE- " Radzę ci."

LOGICZNE ARGUMENTY- zbyt trudno dyskutuje się z logicznymi argumentami.

USPOKAJANIE- "Nie przejmuj się ,wszystko będzie dobrze."

ŻARGON- jeśli odbiorca nie rozumie żargonu , będzie się zastanawiał nad znaczeniem poszczególnych słów i nie będzie słuchał całej wiadomości.


   Komunikacja werbalna często jest rozpatrywana na podstawie 3 elementów:
-słów  
-tonu głosu
-mowy ciała

Badacze wykazali, że każdy z tych elementów ma specyficzne znaczenie w przekazywaniu "prawdziwych" wiadomości:
-słowa—7%
-ton głosu—35%
-mowa ciała—58%

  Ton głosu-staraj się mówić w taki sposób aby nie uzewnętrzniać emocji

  Słowa-unikaj filtrów słownych, nie używaj trudnych i długich słów i wyrażeń.

   Mowa ciała-obserwuj zachowanie rozmówców i staraj się kontrolować swoją mowę ciała.

   Szybkość- staraj się mówić w równym rytmie ,niezbyt szybko i niezbyt wolno.

   Podkreślenia- nie mów monotonnie , podkreślaj ważne fragmenty wypowiedzi choćby przez krótkie zawieszenie głosu.
    
   Żargon-jeśli już musisz go używać, upewnij się, że twoi słuchacze znają używane przez ciebie terminy.

             Rodzaje komunikacji interpersonalnej w organizacji:
  
Rozmowy w pracy dotyczą różnych spraw , przede wszystkim wykonywanych zadań, a komunikowanie się polega na zlecaniu i delegowaniu zadań, objaśnianiu, wyjaśnianiu szczegółów.

                                      Rozmowa kwalifikacyjna:
Aby była skuteczna musi spełniać warunki:

  1. rozmowy powinny być przygotowywane przez osoby o pewnym minimalnym przygotowaniu i umiejętnościach oraz doświadczeniu w podobnych procedurach.
Osoby takie powinny być zorientowane w sprawach organizacyjnych ,merytorycznych i technicznych problemach zakładu i zarządzania nim tak aby były w stanie oszacować np. stopień orientacji kandydatów w tych problemach , poziom ich realizmu, konkretności  czy praktyczności w podchodzeniu do zadań.

  2. rozmowy powinny być prowadzone według pewnego schematu dla wszystkich kandydatów. W ten sposób można zapewnić równość szans dla wszystkich. Jedną z metod jest posłużenie się formularzem ocen, służącym obiektywizacji ocen.

  3. rozmowy są często prowadzone przez specjalnie zorganizowane komisje ( 3 do 5 osób), ważne jest aby komisja miała ten sam skład w czasie wszystkich rozmów, gdyż neutralizuje to błędy i odchylenia wynikające z osobistych nastawień, standardów oceniania.

  4. komisja powinna pracować w odpowiednich warunkach, aby rozmowy odbywały się  spokoju i komforcie psychicznym. Mogą też być prowadzone w trybie wyjazdowym.

                                     Rozmowa delegująca:

Po wybraniu zadania , które ma być delegowane, należy przeprowadzić rozmowę z pracownikiem, który dane zadanie ma wykonać. W rozmowie należy dostarczyć następujących informacji:

1. wyjaśnić, że delegowane zadanie nie jest spychane na pracownika: jeżeli się okaże , że jest zbyt obciążające , część pracy można delegować na kogoś innego  

2. przedyskutować z podwładnym propozycje zadania, wyjaśnić znaczenie zadania, powody , dla których wybraliśmy określonego pracownika do jego wykonania

3. uzyskać zgodę pracownika na wykonanie zadania

4. należy upewnić się , że pracownik odbył szkolenie w zakresie delegowania, powinien przeprowadzić go kierownik działu

5. w czasie rozmowy należy ustalić sposoby monitorowania wykonania zadania przez przełożonego

6. rozmowa powinna dotyczyć zakresu władzy i odpowiedzialności delegowanej podwładnemu

                                       Rozmowa oceniająca:
Rozmowa ta ma specjalne znaczenie w procesie oceniania jako dialog między oceniającym a ocenianym.

1.przebieg rozmowy:
· rozmowa powinna mieć miejsce w wygodnym pomieszczeniu, w którym nie przeszkadza się osobom rozmawiającym
· oceniany powinien mieć poczucie swobody , omawiając własną pracę w atmosferze wsparcia od strony oceniającego
· rozmowa typu "dialog" powinna trwać przynajmniej 45 min, jeżeli nie dłużej
· nie powinno się zaskakiwać ocenianego danymi, z którymi wcześniej nie został zapoznany

2.ustalenie celów
· cele powinny służyć rozwojowi zawodowemu pracownika
· cele powinny być osiągalne i realistyczne

Zarówno ocenianie pracowników jak i prowadzenie rozmowy oceniającej nie są łatwe. instrument oceniania  powinien być ciągle doskonalony.

                                   Rozmowa motywująca:

Celem tej rozmowy jest rozpoznanie, czy pracownik zaspokaja swoje potrzeby rozwoju, osiągnięć i samorealizacji w pracy i co można byłoby zrobić aby zaspokajał je jak najlepiej.
Służy temu zadawanie pytań np.: "Co pana interesuje i zatrzymuje na zajmowanym stanowisku?"
W czasie takiej rozmowy należy od początku przyjąć odpowiednia postawę- dyspozycyjną , zachęcającą drugą stronę do rozmowy.
Przez cały czas trzeba okazywać osobie , z która się rozmawia, zainteresowanie, uwagę, pomoc, pozostawiając pracownikowi możliwość wyrażenia swoich opinii. Notowanie pomaga zwykle w uważnym słuchaniu.

                                  Rozmowy o charakterze doradczym:

Od kierowników oczekuję się wykorzystania umiejętności komunikowania się tak , aby pomóc ludziom rozwiązywać ich własne problemy za pomocą własnych zasobów. Doradzanie innym , co mają zrobić w trudnej sytuacji zawodowej i życiowej jest elementem życia organizacyjnego.
Ludzie potrzebują doradztwa ze strony kierownika lub współpracowników, gdy:
· nie mogą się zmobilizować
· nie rozwiązują tych problemów, które powinni
· ich myślenie jest zakłócane
· nie mogą podjąć decyzji
· nie wystarczają im dodatkowe bodźce w pracy
· podejmują autodestrukcyjne zachowania (np. alkoholizm)
· wydają się nieświadomi konsekwencji swojego zachowania

rozmowa o charakterze doradczym składa się z faz:

1.zrozumienie problemu, które prowadzi do zdefiniowania go
2.postawienie przed osobą wyzwania, aby sformułowała problem w taki sposób, który umożliwi jego rozwiązanie
3.sięgnięcie do zasobów osobistych rozmówcy w celu pokierowania danym problemem.



Umiejętności słuchania:

UMIEJĘTNOŚCI NIEWERBALNE
Kontakt wzrokowy. Jest to zwykle najważniejszy sposób komunikowania rozmówcy pełnej i niepodzielnej uwagi
Niewerbalne zachęty. Świadczą one o uważnym słuchaniu, a jednocześnie służą jako zachęta do kontynuowania wypowiedzi przez rozmówcę.
Otwarta postawa ciała. Rozluźnienie ciała zwykle zachęca rozmówcę do przyjęcia bardziej luźnej pozycji. Jeżeli twoje ciało komunikuje otwartość i gotowość do wysłuchania drugiej osoby , będzie ona prawdopodobnie mówić chętniej i odważniej.

UMIEJĘTNOŚCI WERBALNE
Wskaźnik wypowiadania się. Pożądane są następujące proporcje tego wskaźnika: 20%oceniający i 80%oceniany,jeżeli oceniający rzeczywiście potrafi słuchać aktywnie.
Koncentrować się . Często na początku nasi rozmówcy będą błądzić ,poruszając rozmaite tematy. Kiedy prowadzący rozmowę sądzi, że jego rozmówca poruszył już główne tematy, może świadomie skupić się na jednym z nich , który jego zdaniem będzie można efektywnie omówić.
Zachęty werbalne. Osoba prowadząca rozmowę może zachęcić rozmówcę do większej otwartości. Zachęty służą jako zaproszenie naszego rozmówcy do kontynuowania wypowiedzi:
• Stosuj wyrażenia typu: .,hm - hm", .,tank". ..proszę dalej...". ..czy może pani coś więcej na ten temat powiedzieć?".
• Moduluj dobrze głos - taki glos działa uspokajająco i pokrzepiająco.  
• Powtórz kluczowe słowo czy wyrażenie: Na przykład, jeżeli rozmówca mówi: "Nie wiem, sądzę, że jestem zakłopotany", możesz powtórzyć kluczowe słowo: "zakłopotany?". "Takie pytanie służy jako zachęta dla rozmówcy, żeby powiedział coś więcej, bez zadawania długich pytań,  które mogłyby przerwać tok jego myślenia i ,.wybić go z rytmu". Nazywa się to techniką ,.playbacku".
• Zadaj pytanie służące wyjaśnieniu. Np.  "Jak pan się z tym  czuje? ; "Czy może mi pan dać przykład?'. i ..Co to dla pana oznacza?". Skupia ono uwagę rozmówcy na wyjaśnieniu doświadczenia lub uczucia.

Ważne jest otoczenie, w którym odbywa się rozmowa. Może ono pomoc, ale także zahamować proces komunikowania się. Warunki, w których przebiega rozmowa, nie powinny stwarzać poczucia zagrożenia. Znaczy to, że nasz rozmówca powinien się czuć swobodnie.
· Jeżeli to tylko możliwe. postaraj cię stworzyć atmosferę prywatności. Takie zakłócenia, jak telefony, osoby wchodzące i wychodzące, osoby siedzące w zasięgu słuchu, powinny być wyeliminowane. Zamknięte drzwi, słuchawka zdjęta z widełek telefonu, karteczka ~ "proszę nie przeszkadzać" na drzwiach mogą pomóc w zaaranżowaniu warunków sprzyjających efektywnej rozmowie.
· Wyeliminuj przeszkody i bariery- Duże biurko między Tobą a rozmówcą może stanowić barierę zarówno psychologiczną, jak i fizyczną. Mówi: "Jestem ważniejszy od ciebie. To biurko jest symbolem mojej władzy i rezerwuję sobie prawo osądzenia cię".
· Spraw, aby warunki otoczenia pomogły Ci w stworzeniu odpowiedniego klimatu rozmowy. Jeśli pragniesz stworzyć klimat partnerskiej rozmowy,  usiądź po tej samej stronie co Twój rozmówca, bez biurka między wami, tak abyście mogli swobodnie spoglądać na siebie i słyszeć swoje wypowiedzi.

Przeszkody aktywnego słuchania

Wyłączanie słuchania. Ten niefortunny nawyk wynika z faktu, iż większość z nas myśli cztery razy szybciej niż mówi przeciętny rozmówca. Słuchaczowi pozostaje więc trzy czwarte minuty na myślenie, przypadające na każdą minutę słuchania. Czasami zużywamy ten dodatkowy czas na myślenie o naszych prywatnych sprawach, problemach, zainteresowaniach i kłopotach, a nie na słuchanie.
Słuchanie typu "uszy otwarte-zamknięta głowa". Czasami decydujemy szybko ,że nasz rozmówca jest nudny i że to, co mówi, nie ma wiele sensu. Często wydaje nam się , że możemy przewidzieć ,co za chwile powie, Mamy więc przekonanie , iż nie ma powodu słuchać tej osoby , gdyż niczego nowego nie usłyszymy.
Słuchanie typu "szklane oczy". Czasami intensywnie patrzymy na rozmówcę i wydaje się, że go słuchamy, a faktycznie nasze myśli są daleko. Na naszych twarzach pojawia się senny wyraz, podkreślany szklistym spojrzeniem. Łatwo się zorientować ,kiedy ludzie patrzą na nas w taki sposób. Podobnie my również jesteśmy "czytelni" i nikogo nie oszukamy.
Słuchanie wybiórcze. Nie lubimy, gdy kwestionuje się nasze ulubione poglądy, przekonania, a czasem nawet przesądy. Nie lubimy, gdy ktoś atakuje (nawet nieświadomie) nasze opinie i sądy, dlatego też gdy rozmówca mówi coś, co godzi w to, w co wierzymy czy o czym mamy silne przekonanie, podświadomie przestajemy słuchać, a nawet nastawiamy się obronnie. i planujemy kontratak.
Koncentracja na przedmiocie, a nie na rozmówcy. Czasami koncentrujemy się na problemie, a nie na osobie. Szczegóły i fakty dotyczące jakiegoś wydarzenia stają się ważniejsze od tego  co ludzie mówią  o sobie.
Skupienie na faktach. Częsty gdy słuchamy, co ludzie mówią staramy się zapamiętać fakty i powtarzamy je ciągle w myślach. Zdarza się, że rozmówca mówi już o następnych faktach i nie nadążamy za nim.
Koncentracja na zapisywaniu. Jeżeli staramy się zanotować wszystko, co mówi rozmówca, zwykle coś tracimy, gdyż  rozmówca mówi szybciej, niż jesteśmy w stanie tego zapisać. Trudno też utrzymać wtedy właściwy kontakt wzrokowy.
Słuchanie rozpraszane. Czasami gdy słuchamy, jesteśmy rozproszeni - hałas, ruch, inne sprawy mogą rozpraszać naszą uwagę.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>