| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-28 09:39:45 |
Wódka bezalkoholowa... Chciałem zadać krótkie pytanie: CZYM JEST SATANIZM... wiem, że temat był wałkowany setki tysięcy razy na forum, ale w kontekście ostatnich wydarzeń, ostatnich wypowiedzi takich ludzi jak z jednej strony Kosa, a z drugiej Kain czy też Góra można dostać pełnego rozdwojenia jaźni... Czy satanizm odrzuciwszy wszelkie założenia LaVeya, twórcy jego współczesnej formy, nadal powinien być nazywany satanizmem? Czy może satanizm pozostał tym, czym był, a ludzie po prostu "wyprogresowali" już z jego zasad i ram? Czy satanizm, którego podstawową zasadą jest wolność powinien mieć jakieś ramy? A jeśli nie, to czy można uznać, że jedynym kryterium klasyfikującym człowieka jako satanistę jest przylepienie sobie przezeń tej wyblakłej etykietki na czółko, dupcię lub też inną część ciała (a w konsekwencji za satanistę powinniśmy uznać także pomrocznego cmentarnego shamacza kotów i rozpierdalacza nagrobków)? A może po prostu powinniśmy uznać w ramach pluralizmu, że każdy ma prawo do własnej oceny tego, czym jest satanizm i wara innym od tej jego prywatnej klasyfikacji? Jednocześnie chciałbym się odstosunkować od samej polityki redakcji - zostawmy już w spokoju niedawny konflikt i skupmy się na merytorycznej dyskusji na temat... Pozdrawiam. LOKI (Formica sanguinea) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-28 11:18:47 |
Wódka bezalkoholowa... > Chciałem zadać krótkie pytanie: CZYM JEST SATANIZM... wiem, że temat był > wałkowany setki tysięcy razy na forum, ale w kontekście ostatnich > wydarzeń, ostatnich wypowiedzi takich ludzi jak z jednej strony Kosa, a z > drugiej Kain czy też Góra można dostać pełnego rozdwojenia jaźni... Dlaczego rozdwojenia jaźni?Twój satanizm jest taki jakim go stworzyłeś i nie wydaje mi się by sugerowanie się czyimś obrazem tego światopoglądu było właściwe. Dla kogoś satanizm to zwykły często chamski antyxianizm, dla kogoś to wiara w osobowego Diabła, dla innych znów to ścieżka rozwoju i zarazem forma buntu przeciwko narzuconym schematom myślenia,ograniczjącym Wolną Myśl i urągającym rozsądkowi. Każdy ma swóją wizję, a miejsce to ma z założenia skupiać ludzi o zbliżonej orientacji, w tym przypadku "wolnomyślicielskiej." Ot co... > Czy satanizm odrzuciwszy wszelkie założenia LaVeya, twórcy jego > współczesnej formy, nadal powinien być nazywany satanizmem? Czy może satanizm pozostał tym, czym był, a ludzie po prostu "wyprogresowali" już z > jego zasad i ram? Czy satanizm, którego podstawową zasadą jest wolność > powinien mieć jakieś ramy? A jeśli nie, to czy można uznać, że jedynym > kryterium klasyfikującym człowieka jako satanistę jest przylepienie sobie > przezeń tej wyblakłej etykietki na czółko, dupcię lub też inną część ciała > (a w konsekwencji za satanistę powinniśmy uznać także pomrocznego > cmentarnego shamacza kotów i rozpierdalacza nagrobków)? > Satanizm będzie tym co za niego uznasz gdyż satanizm owszem ma ramy - ale są to ramy baaardzo szerokie. Jak już powiedziałem satanizm to bunt i wyzwolenie, to odważne penetrowanie mrocznych obszarów ludzkiego umysłu, satanizm to wolnomyślicielskie odrzucenie stereotypów i własnych podświadomych uprzedzeń i dązenie do wiedzy o rzeczywistości...etc .Nagrobkowy shamacz kotów satanistą raczej nie jest gdyż dla niego jest to forma podnudownia ego, zaspokojenia spaczonej i osłabłej świadomości a nie oddanie hołdu "Niosącemu Światło". > A może po prostu powinniśmy uznać w ramach pluralizmu, że każdy ma prawo > do własnej oceny tego, czym jest satanizm i wara innym od tej jego > prywatnej klasyfikacji? Oczywiście. Możesz się nie zgadzać, ale musisz uszanować, wolno Ci polemizować i krytykować ale nie można chamsko atakować. > Jednocześnie chciałbym się odstosunkować od samej polityki redakcji - > zostawmy już w spokoju niedawny konflikt i skupmy się na merytorycznej > dyskusji na temat... Jasne... |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-28 12:29:38 |
Wódka bezalkoholowa... Wyznaczniki satanizmu: - Wolność - Indywidualizm - Bunt przeciwko próbom odgórnego narzucania nonsensownych wartości - Progres - Egoizm - Życie najwyższą wartością - Pochwała mądrości, pogarda głupoty Chyba o to chodziło papciowi Lawejowi... papcio Lawej ponadto mówił coś jeszcze o hedonizmie, amoralności i innych takich... papcio Lawej stworzył pewne ramy i nadał im miano satanizmu... a co z tymi, którzy papcia Laweja mają głęboko i serdecznie w rzyci (pal sześć samą postać Laweja, ale chodzi o pewne ideały i zasady)... czy jeżeli ktoś odrzuci wszelkie te zasady, wszelkie te filozoficzne (pseudofilozoficzne) wskazówki postępowania, to nadal może sobie przylepiać tę etykietkę? Przecież etykietka wtedy traci jakiekolwiek głębsze znaczenie... Z drugiej strony każda filozofia podlega ewolucji (nie mylić z rewolucją :-P )... hmm... czy moglibyśmy się pokusić o w miarę jednoznaczne wyznaczenie ram współczesnego (a więc nie LaVeyańskiego ale tego obecnego w naszym życiu i na tej stronie) satanizmu, pomimo ich szerokości, czy jednak ramy okazują się być nie tyle szerokie ile bezkresne? Tak więc stawiam tu następne zadanie... jasno ładnie i krótko streścić satanistyczne zasady. Howgh. Pzdr. LOKI (ciekawy świata) |
|
s@piens ( DNA ) Wysłano: 2003-09-28 15:45:57 |
Niosąc Światło > Wyznaczniki satanizmu: > > - Wolność > - Indywidualizm > - Bunt przeciwko próbom odgórnego narzucania nonsensownych wartości > - Progres > - Egoizm > - Życie najwyższą wartością > - Pochwała mądrości, pogarda głupoty Jeśli się przyjmie, że altruizm odwzajemniony, to wyrafinowana forma egoizmu, to powyższe zasady prezentują filozofię "świeckiego humanizmu" lub ewentualnie libertynizmu. http://free.ngo.pl/humanizm/manifest.htm Termin 'satanizm' jest w tym momencie nadmiarowy Jeśli zechcemy w.w. humanizm "okrasić" symboliką to otrzymamy lucyferianizm. Lucyfer w xiańskiej kultrze jest rónież symbolem "diabelskiej" opozycji. Tyle, że w jego przypadku twórczej, inteligentnej opozycji. Jest Niosącym Światlo w przeciwieństwie do Szatana który konotuje się z ciemnością. Te konotacje z ciemnością wykorzystują pseudo-sataniści, poniektóre gaunki metali etc. Natomiast sam sybol Lucyfera - Światło został zbeszczeszczony przez xiaństwo, które skojarzyło jasność z anemicznym, mdłym blaskiem nauki zawartej w Piśmie Świętym. Podsumowując - tak żle i tak niedobrze ;) Ale jeśli miałbym wybierać etykietkę (na razie wystarcza mi nietzscheanizm ;) to zdecydowanie wolałbym Lucyfera. Jedynym argumentem za użyciem określenia Szatan jest wspaniała definicja satanizmu i satanisty zawatra w materiałach nowozelandzkiej organizacji Ordo Sinistra Vivendi. http://www.necronomi.com/magic/satanism/osvintro.txt A zwłaszcza następujący fragment: FAUSTIAN SOUL The Satanic 'soul' can be described as 'Faustian'. We stand for wisdom undefiled and unfettered by any dogma. Our desire for knowledge, and to see the scope of human thought extended unto infinity, is insatiable. We desire to see humanity play amongst the stars. Professor R.S. Knox's description of the Faustian soul in his introduction to the 1924 edition of Marlowe's Doctor Faustus states: "The Faustus legend becomes for us a symbol of humanity's splendid struggle to reach for the stars, the tragedy of infinite aspiration." > Chyba o to chodziło papciowi Lawejowi... papcio Lawej ponadto mówił coś > jeszcze o hedonizmie, amoralności i innych takich... papcio Lawej stworzył > pewne ramy i nadał im miano satanizmu... a co z tymi, którzy papcia Laweja > mają głęboko i serdecznie w rzyci (pal sześć samą postać Laweja, ale > chodzi o pewne ideały i zasady)... czy jeżeli ktoś odrzuci wszelkie te > zasady, wszelkie te filozoficzne (pseudofilozoficzne) wskazówki > postępowania, to nadal może sobie przylepiać tę etykietkę? Przecież > etykietka wtedy traci jakiekolwiek głębsze znaczenie... Papcio Lawej skomarcjalizował i uprościł dokonania nietzscheańsko-podobne dodał hedonizm oraz symbolikę i pseudomagię i wystawił na rynek. > > Z drugiej strony każda filozofia podlega ewolucji (nie mylić z rewolucją > :-P )... hmm... czy moglibyśmy się pokusić o w miarę jednoznaczne > wyznaczenie ram współczesnego (a więc nie LaVeyańskiego ale tego obecnego > w naszym życiu i na tej stronie) satanizmu, pomimo ich szerokości, czy > jednak ramy okazują się być nie tyle szerokie ile bezkresne? > > Tak więc stawiam tu następne zadanie... jasno ładnie i krótko streścić > satanistyczne zasady. Howgh. IMO jedyne sensowne streszczenie satanistycznych zasad to zapodane powyżej OSV Intro oraz: http://satan.pl/teksty/publikacje/79/ pozdro s@piens |
|
Nadah [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-28 12:30:49 |
Forma a.k.t.y.w.n.a. Satanizm? Rogi, kopyta i skrzydła. ? Forma AKTYWNA. ??? Progres sterowany Twoją Wolą według Twojej, rozszerzającej się Świadomości. A cel? Być przez wielkie i jasne B. jak? Być NAPRAWDĘ SOBĄ w swoim WŁAŚCIWYM I NIEPODZIELNYM SZCZĘSCIU ŻYCIA. jak? Nie mam dla Ciebie odpowiedzi. Nawet najdłuższa Droga zawsze zaczyna się od pierwszego kroku (chińskie przysłowie). a Droga? Świat cały jest tylko błękitną wklęsłością chińskiej filiżanki (Witkacy). Droga jest Światem. Droga jest Tobą. a cel, Szczęscie? Kto pragnie być ciągle Szczęśliwym, musi się ciągle Zmieniać (konfucjusz). Tyle o tym, czego nauczyłem się (ja) o Satanizmie przez ostatnich kilka lat. Howgh! |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-28 14:20:38 |
Etykietka Nie przeczę. Tylko po co "Satanizm"? Pzdr. LOKI |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-09-28 14:43:19 |
o cukierkach > Nie przeczę. > > Tylko po co "Satanizm"? Bo ladnie szeleszczy, bo to fajna nazwa, bo wywoluje emocje, zainteresowanie etc. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-28 14:53:58 |
o cukierkach Dziękuję za odpowiedź. Trzeba przyznać, ze rozwiała wiele moich wątpliwości. Cmok! LOKI (bez pieniędzy) |
|
Nadah [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-28 15:16:55 |
Satanizm to JA > Tylko po co "Satanizm"? Satanizm jest jednym z prawdziwych imion mojego Demona. Demona, który nie jest różny od mojego Anioła. Satanizm to jedno z prawdziwych imion Demona i Anioła, którzy nie są różni ode mnie. PRWDZIWEGO MNIE. Dobre pytanie by zakończyć wszystkie pytania. |
|
Thule [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-29 23:35:31 |
Satanizm to JA > > Tylko po co "Satanizm"? > > Satanizm jest jednym z prawdziwych imion mojego Demona. Demona, który nie > jest różny od mojego Anioła. Satanizm to jedno z prawdziwych imion Demona > i Anioła, którzy nie są różni ode mnie. PRWDZIWEGO MNIE. > > Dobre pytanie by zakończyć wszystkie pytania. Zakończyć wszystkie pytania ale kogo - chyba nie demona co? bo jak tak to nie ma już podziałów, jest tylko piękny synkretyzm Nowej Ery- Ery Wodnika Hej Thule |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-29 17:45:15 |
Wódka bezalkoholowa... > A może po prostu powinniśmy uznać w ramach pluralizmu, że każdy ma prawo > do własnej oceny tego, czym jest satanizm i wara innym od tej jego > prywatnej klasyfikacji? W dużym stopniu jest właśnie tak:) Jeden shama koty, drugi rozpierdziela groby, trzeci myśli(!), czwarty stara się narzucać ramy...;) > Jednocześnie chciałbym się odstosunkować od samej polityki redakcji - > zostawmy już w spokoju niedawny konflikt i skupmy się na merytorycznej > dyskusji na temat... Bardzo to ładne z Twojej strony, Loki:))) pozdr M93 |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-29 15:16:28 |
Wódka bezalkoholowa... + Satanizm teraz niewiele jest wart. Stał się zjawiskiem niemal + masowym przez co uległ spaczeniu. Mnóstwo jednostek + nie tyle wybitnych co niedowartościowanych ucieka w satanizm + gdyż początkowo wydaje się on być azylem przed innymi. + wciąż pojęcie 'Satanisty' wywołuje niechęć, etykietka wzbudza + niepokuj, może strach, jakiś respekt wynikający z samej etykietki + a nie człowieka który się za nią chowa. + czyż sam nie nazwiesz się satanistą? + i czy sam temu nie zaprzeczałeś czas jakiś temu? + czy konsekwencja nie jest naturalnym następstwem egoizmu + który jak sam uznałeś stoi u podstaw satanizmu? |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-09-29 15:51:56 |
Wódka bezalkoholowa... > + Satanizm teraz niewiele jest wart. Niestety :-( > Stał się zjawiskiem niemal > + masowym przez co uległ spaczeniu. Smutna, ale niestety prawda... cieszmy się, że w Polsce nie ma takich jaj jak w stanach, gdzie działa np. Kościół $zatana :-/ > Mnóstwo jednostek > + nie tyle wybitnych co niedowartościowanych ucieka w satanizm > + gdyż początkowo wydaje się on być azylem przed innymi. Daje także poczucie elitarności, podbudowuje zakompleksione ego i ogólnie poprawia nastrój :-P > + wciąż pojęcie 'Satanisty' wywołuje niechęć, etykietka wzbudza > + niepokuj, może strach, jakiś respekt wynikający z samej etykietki > + a nie człowieka który się za nią chowa. Owszem... i chyba dlatego niektóre osoby, które nawet z BARDZO szeroko pojętym satanizmem nie mają zbyt wiele wspólnego lepią ją sobie na czółku tudzież dupci... poszeleścić zawsze miło :-/ > + czyż sam nie nazwiesz się satanistą? Nie :-) > + i czy sam temu nie zaprzeczałeś czas jakiś temu? Nadal zaprzeczam. Jestem po prostu Sobą. Nie odczuwam najmniejszej potrzeby szufladkowania swojej filozofii życiowe. No i nie mam ochoty szeleścić*... > + czy konsekwencja nie jest naturalnym następstwem egoizmu > + który jak sam uznałeś stoi u podstaw satanizmu? Jak najbardziej. Pozdrawiam. LOKI (Ego) * - jak będę chciał poszeleścić, to sobie dres trójpasiasty kupię :-) |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 20:06:27 |
Wódka bezalkoholowa... > Nadal zaprzeczam. Jestem po prostu Sobą. Nie odczuwam najmniejszej > potrzeby szufladkowania swojej filozofii życiowe. No i nie mam ochoty > szeleścić*... przez to upada satanizm. wartościowe osoby zaprzeczają etykietce i zostaje samo bagno. krowa, która twierdzi, że krową nie jest - czym jest? co reprezentujesz, locutus? |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 20:44:06 |
Wódka bezalkoholowa... Od razu mówię, że mam w tej chwili 40 stopni gorączki (ale po środki przeciwgorączkowe nadal nie sięgam), więc mogę pisać bez ładu i składu. > przez to upada satanizm. wartościowe osoby zaprzeczają etykietce i zostaje > samo bagno. ]:-> Hmm... ciekawe, co miałeś na myśli mówiąc o bagnie... > krowa, która twierdzi, że krową nie jest - czym jest? Mam nieco inne pytanie - kim jest świnia mówiąca, że JEST krową? Czy świnią, czy jednak krową? :-> > co reprezentujesz, locutus? Własną filozofię. Własny system wartości. Własny światopogląd. Mogę go nazwać biologizmem na przykład, a jego kreacja nie była w żaden sposób powiązana z satanizmem. Tak więc wszelkie zbieżności (których jest całkiem sporo) są przypadkowe. Pozdrawiam LOKI (nieprzytomny) |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-06 05:22:34 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > > krowa, która twierdzi, że krową nie jest - czym jest? > Mam nieco inne pytanie - kim jest świnia mówiąca, że JEST krową? Czy > świnią, czy jednak krową? :-> > > > co reprezentujesz, locutus? > > Własną filozofię. Własny system wartości. Własny światopogląd. Mogę go > nazwać biologizmem na przykład, a jego kreacja nie była w żaden sposób > powiązana z satanizmem. Tak więc wszelkie zbieżności (których jest całkiem > sporo) są przypadkowe. całkiem sporo. podejrzewam, że bardzo dużo. krowa, tylko łaty ma innego koloru. większość osób tutaj reprezentuje własną filozofię. satanizm to nie jest worek, do którego możnaby wrzucić wszystkich, tylko wspólny rdzeń. jeśli twierdzisz, że nie jesteś satanistą, to tak jest. ale zastanów się, czy to nie jest bunt bez sensu. a może czujesz, że Cię wdzianko ogranicza? pzdr. IAE życzę powrotu do zdrowia. jeśli nie ufasz chemii, to polecam sok z czarnego bzu. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-07 00:33:27 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka Etykietka zawsze ogranicza. Nienawidze szufladkowania i bycia szufladkowanym... wszyscy chcieliby sobie wszystko pieknie ladnie poklasyfikowac, powrzucac do odpowiednich przegrodek... a ja sie nie dam! I juz! Pzdr. LOKI (chory) |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-10-07 00:43:53 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > Etykietka zawsze ogranicza. Nienawidze szufladkowania i bycia > szufladkowanym... wszyscy chcieliby sobie wszystko pieknie ladnie > poklasyfikowac, powrzucac do odpowiednich przegrodek... a ja sie nie dam! > I juz! To niestety (a czasem jak najbardziej stety) nieodłącznie ludzka cecha, że całą rzeczywistość człowiek musi poszatkować siatką pojęć. W naukach przyrodniczych i ścisłych jest to niezwykle budujące i zapewnia rozwój nauki drogą naukowej abstrakcji, tworzenia przyswajalnych przez ludzki umysł pojęć, które można układać w ogólne teorie zaskakująco przystające do rzeczywistości. Tak samo produkujemy pojęcia, które chcąc wyrazić pewną ogólność i radzą sobie kiepsko jak np pojęcia tj miłość, piękno czy pornografia czy choćby satanizm; stają się niedefiniowalne i każdy rozumie je albo odczuwa na swój własny sposób pozdr. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-07 03:09:16 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > Etykietka zawsze ogranicza. Nienawidze szufladkowania i bycia > szufladkowanym... wszyscy chcieliby sobie wszystko pieknie ladnie > poklasyfikowac, powrzucac do odpowiednich przegrodek... a ja sie nie dam! > I juz! jak możesz?!? psujesz mój idealnie opisany uporządkowany świat :) mam dla Ciebie interesującą propozycję, jakoże interesujesz się mrówkami. znajdź mrowisko i nadaj każdej mrówce inne imię :) a tak na poważnie, podaj kilka rozbieżności Twojej filozofi i satanizmu. czego nie akceptujesz? jakie cechy posiadasz, które kolidują z satanizmem? a co do etykietek i ograniczania, to masz rację, tylko że niektóre ubranie jedynie na pierwszy rzut oka może wydawać się ciasne :) zarzucasz, że pojęcie satanizmu się rozmywa, a jednocześnie narzekasz, że satanizm ogranicza. zdecyduj się. być może sztywna etykietka zapobiegnie kiedyś pojawieniu się u Ciebie czegoś, czego nie chcesz. kaftan bezpieczeństwa buahahaha. pzdr |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-07 16:24:58 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > jak możesz?!? psujesz mój idealnie opisany uporządkowany świat :) > mam dla Ciebie interesującą propozycję, jakoże interesujesz się mrówkami. > znajdź mrowisko i nadaj każdej mrówce inne imię :) O klasyfikacji i szufladkowaniu w NAUCE mówił już Dariusz w odpowiedzi na mój post. Tak się składa, że tam akurat wszelkie prawidłowości są podstawą tworzenia teorii i opisywania świata... u ludzi nie da się tego zastosować... nie w psychologii i dziedzinach pokrewnych (bo w czystej morfologii, anatomii czy fizjologii nie ma problemu ze wspólnym opisem całego Homo sapiens pasującym jednocześnie do każdej jednostki indywidualnie). > a tak na poważnie, podaj kilka rozbieżności Twojej filozofi i satanizmu. > czego nie akceptujesz? jakie cechy posiadasz, które kolidują z > satanizmem? A co rozumiesz przez "satanizm"? Bo ja się już zupełnie pogubiłem... > a co do etykietek i ograniczania, to masz rację, tylko że niektóre ubranie > jedynie na pierwszy rzut oka może wydawać się ciasne :) zarzucasz, że > pojęcie satanizmu się rozmywa, a jednocześnie narzekasz, że satanizm > ogranicza. zdecyduj się. 1. Dlatego nie nazywam się satanistą. 2. Żeby coś można było nazwać filozofią życiową, musi to mieć jakieś ramy. W obecnym wydaniu satanizm nie jest nawet prądem umysłowym, bo nie niesie żadnych konkretnych przesłań, poza niezbyt jasno określonym progresem i wolnością... > być może sztywna etykietka zapobiegnie kiedyś pojawieniu się u Ciebie > czegoś, czego nie chcesz. Jeżeli czegoś nie chcę teraz, nie znaczy, że nie zechcę tego kiedyś. A jeżeli wtedy będę z tym szczęśliwy, to nieakceptowanie tego wcześniej nie będzie miało dla mnie żadnego znaczenia... Pozdrawiam. LOKI |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-07 16:50:10 |
and the winner is ... BSE > u ludzi nie da się tego zastosować... nie w psychologii i dziedzinach > pokrewnych specjalistą nie jestem, ale wydaje mi się, że psychologia posługuje się modelami osobowości ... > A co rozumiesz przez "satanizm"? Bo ja się już zupełnie pogubiłem... żeby setny raz nie rozpętywać dyskusji o kształcie satanizmu (w bezkształtnej bryle uwięziony?), to napisz o Twojej filozofii i Twojej definicji satanizmu. najlepiej na priva. > 2. Żeby coś można było nazwać filozofią życiową, musi to mieć jakieś ramy. > W obecnym wydaniu satanizm nie jest nawet prądem umysłowym, bo nie niesie > żadnych konkretnych przesłań, poza niezbyt jasno określonym progresem i > wolnością... polemizowałbym, ale patrz wyżej. przemyślę wszystko i dam Ci odpowiedź na priv. btw. nie sądziłem, że potrzebujesz systemu, który sam w sobie od a do z wyznaczy Twoją ścieżkę. jeśli tak, to masz rację z satanizmem. > Jeżeli czegoś nie chcę teraz, nie znaczy, że nie zechcę tego kiedyś. A > jeżeli wtedy będę z tym szczęśliwy, to nieakceptowanie tego wcześniej nie > będzie miało dla mnie żadnego znaczenia... tu się zgodzę. pzdr. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-08 03:19:43 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > Etykietka zawsze ogranicza. Nienawidze szufladkowania i bycia > szufladkowanym... wszyscy chcieliby sobie wszystko pieknie ladnie > poklasyfikowac, powrzucac do odpowiednich przegrodek... a ja sie nie dam! > I juz! > Pzdr. > LOKI (chory) Jako człowieka też się nie dasz zaklasyfikować?!?!?!? Brak szuflad też stanowi szufladę pozdr M93 |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-08 14:30:21 |
Już mówiłem - moja filozofia życiowa to biologizm No bez przesady... przed biologią nie będę uciekał (bo się nie da - można ją oczywiście stłumić, ale wymaga to zbyt wielkiego wysiłku, a poza tym PO CO?), wręcz przeciwnie, akceptuję ją w całości :-) Homo sum et nil humani a me alienum esse puto... Pzdr. LOKI |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 15:12:49 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > Etykietka zawsze ogranicza. Nienawidze szufladkowania i bycia > szufladkowanym... wszyscy chcieliby sobie wszystko pieknie ladnie > poklasyfikowac, powrzucac do odpowiednich przegrodek... a ja sie nie dam! > I juz! Satanizm jako 'rdzeń' jak to ladnie raczyl elite ując wcale nie musi ograniczac. Jest to w koncu zbior cech charakterystycznych dla jakiejs grupy ludzi, wspolnych dla jakiejs grupy, ale nie definiujacy caloksztaltu kazdej z osobna jednostki. Kazdy satanista jest inny, ma inne zainetersowania, inna filozofir zyciowa, a wspolna cecha jest jedynie dąrzenie do poznania, samodoskonalenia się, sceptyczny stosunek wzgledem autorytetów (czyt. wladz, kościoła, mediów), bunt (w każdej formie). Tak ja rozumiem slowa elite. I zgodenie z tym satanizm jako etykieta wcale nie ogranicza. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 18:29:07 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > Satanizm jako 'rdzeń' jak to ladnie raczyl elite ując wcale nie musi > ograniczac. Jest to w koncu zbior cech charakterystycznych dla jakiejs > grupy ludzi, wspolnych dla jakiejs grupy, ale nie definiujacy caloksztaltu > kazdej z osobna jednostki. Kazdy satanista jest inny, ma inne > zainetersowania, inna filozofir zyciowa, a wspolna cecha jest jedynie > dąrzenie do poznania, samodoskonalenia się, sceptyczny stosunek wzgledem > autorytetów (czyt. wladz, kościoła, mediów), bunt (w każdej formie). A co z resztą zaleceń papcia LaVeya? Ze starym dobrym hedonizmem? Z bezwzględnym szacunkiem dla życia? > Tak ja rozumiem slowa elite. I zgodenie z tym satanizm jako etykieta wcale > nie ogranicza. Każda etykietka ogranicza - choćby w oczach innych ludzi, którzy uwielbiają klasyfikować, a sami mają pewne określone pojęcie przypisane do danej etykietki, niekoniecznie zgodne z Twoim własnym... zauważ, że pod etykietką "satanista" zupełnie co innego rozumie Kosa, zupełnie co innego rozumiem ja, a jeszcze co innego przeciętny katolik (z którymi to katolikami stykam się na codzień)... Pozdrawiam. LOKI |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 18:40:19 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > A co z resztą zaleceń papcia LaVeya? Ze starym dobrym hedonizmem? Z > bezwzględnym szacunkiem dla życia? Miłoby było jakbyś szanował życie, ale nikt nie może ci kazać. Spójrz na szamaczy kotów i nitoperzy. Tacy hardcorowi satanisci (bo w koncu nie mozna im tego odmowic, prawda? Bardzo cięzko pracują na tą etykietę), a jednak przed zmaltretowaniem kota nic ich nie hamuje. Ktoś na forum porównał ewolucje satanizmu do rozwoju chrześcijaństwa. Oni też odrzucili praktyki, ktore uprawiali kiedyś (krucjaty, inkwizycja), nikt jednak nie zastanawia się czy z tego tytułu nie powinni zaczą nazywać się inaczej. Odrzucenie praw LaVeya nie jest koniecznie zerwaniem z istotą satanizmu. > Każda etykietka ogranicza - choćby w oczach innych ludzi, którzy > uwielbiają klasyfikować, a sami mają pewne określone pojęcie przypisane do > danej etykietki, niekoniecznie zgodne z Twoim własnym... zauważ, że pod > etykietką "satanista" zupełnie co innego rozumie Kosa, zupełnie co innego > rozumiem ja, a jeszcze co innego przeciętny katolik (z którymi to > katolikami stykam się na codzień)... Czy ciebie ktoś ogranicza loki? Nie ma dla mnie większego znaczenia jak wypadam w oczach innych ludzi. Zwłaszcza , że niezainteresowani mało wiedzą o satanizmie i mają swój stereotyp, z którym mnie porównają, jeżeli powiem im że jestem satanistą. Chodziło mi bardziej o to, że sam sobie nie narzucasz żadnych granic w związku ze swoim satanizmem. Logicznym jest fakt, że jak wpadniesz do kościoła w czarnym swetrze z wydzierganym na klacie wielkim pentagramem, to cie na ministranta nie wezmą. Ale nikt nie każe ci sie onosić ze swoim satanizmem, prawda? |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 18:53:37 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > Miłoby było jakbyś szanował życie, ale nikt nie może ci kazać. Spójrz na > szamaczy kotów i nitoperzy. Tacy hardcorowi satanisci (bo w koncu nie > mozna im tego odmowic, prawda? Bardzo cięzko pracują na tą etykietę), a > jednak przed zmaltretowaniem kota nic ich nie hamuje. Ktoś na forum > porównał ewolucje satanizmu do rozwoju chrześcijaństwa. Oni też odrzucili > praktyki, ktore uprawiali kiedyś (krucjaty, inkwizycja), nikt jednak nie > zastanawia się czy z tego tytułu nie powinni zaczą nazywać się inaczej. > Odrzucenie praw LaVeya nie jest koniecznie zerwaniem z istotą satanizmu. A ja znowu powtarzam, że jeżeli coś nie ma zasadniczych ram, to nie można tego czegoś nawet filozofią życiową nazwać... Dla mnie zasady LaVeya są właśnie wyznacznikiem satanizmu. Podobnie jak zasady Jezusa Chrystusa są wyznacznikiem chrześcijaństwa. Proste i logiczne. A co do cmentarny shamaczy kotów, to są to pseudosataniści i chyba na wszystkich portalach satanistycznych (włącznie z tym) możesz przeczytać, że z satanizmem nie mają oni nic wspólnego (a więc jednak satanizm ma ramy)... > Czy ciebie ktoś ogranicza loki? Nie ma dla mnie większego znaczenia jak > wypadam w oczach innych ludzi. Wiesz... mnie to też zazwyczaj zwisa i powiewa... no chyba, ze tym kimś, w którego oczach wypadam marnie, jest mój przełożony na przykład :-> A poza tym nawet wśród satanistów (i osób związanych) przyczepienie sobie etykietki na dupci w pewien sposób ogranicza - bo każdy z nich będzie patrzył na mnie przez pryzmat tego, co sam rozumie pod pojęciem "satanizm"... mówiąc, że jestem po prostu sobą eliminuję ten problem... a poza tym, jak już mówiłem, mam alergię na wszelkie próby zaszufladkowania mnie i moich poglądów... ogranicza to moje POCZUCIE wolności. > Zwłaszcza , że niezainteresowani mało > wiedzą o satanizmie i mają swój stereotyp, z którym mnie porównają, jeżeli > powiem im że jestem satanistą. No i to jest chyba argument za odrzuceniem etykietki, a nie za jej przyjęciem :-P Pozdrawiam. LOKI |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 18:58:24 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > Wiesz... mnie to też zazwyczaj zwisa i powiewa... no chyba, ze tym kimś, w > którego oczach wypadam marnie, jest mój przełożony na przykład :-> > > > Zwłaszcza , że niezainteresowani mało > > wiedzą o satanizmie i mają swój stereotyp, z którym mnie porównają, > jeżeli > > powiem im że jestem satanistą. > > No i to jest chyba argument za odrzuceniem etykietki, a nie za jej > przyjęciem :-P Zgodnie z powyższym, nie powinien to być dla ciebie argument za odrzuceniem etykiety. W końcu zwisa ci co o tobie myslą. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 19:16:21 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka Hastur... ale po co zrażać do siebie ludzi tak od razu? To jest działanie na swoją szkodę... Oczywiście można się nie przyznawać do tego, że się jest satanistą... tylko po co wtedy w ogóle używać tej etykietki, skoro się boi/wstydzi/nie_chce do niej przyznać? Pzdr. LOKI |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 20:01:05 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka Właściwie to nie mam bladego pojęcia. Trzebaby spytać kogoś, kto sobie taką etykietke przypiął. Najwyraźniej do czegoś mu tam służy. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 18:59:17 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > > Zwłaszcza , że niezainteresowani mało > > wiedzą o satanizmie i mają swój stereotyp, z którym mnie porównają, > > jeżeli powiem im że jestem satanistą. > No i to jest chyba argument za odrzuceniem etykietki, a nie za jej > przyjęciem :-P bo Cię obchodzi, co szeregowy człowieczek w tramwaju pomyśli jak zobaczy pantograf na szyi? jeśli komuś nie zależy na zmianie stereotypowego punktu widzenia, to kij mu w oko. nie jest wart żadnych zabiegów. taka jest moja opinia. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 19:18:55 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > bo Cię obchodzi, co szeregowy człowieczek w tramwaju pomyśli jak zobaczy > pantograf na szyi? Jak zobaczy pantograf na szyi, to pomyśli (zgodnie z prawdą zresztą), że jestem emkaemem... ROTFL W sumie to niegłupia myśl... może sobie zrobię wisiorek z pantografu... albo np. ze sprzęgu międzywagonowego :-D Pzdr. LOKI (MKM) |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 18:50:53 |
czarna krowa w kropki bordo vs krowa milka > Jest to w koncu zbior cech charakterystycznych dla jakiejs > grupy ludzi, wspolnych dla jakiejs grupy, ale nie definiujacy caloksztaltu > kazdej z osobna jednostki. Kazdy satanista jest inny, ma inne > zainetersowania, inna filozofir zyciowa, a wspolna cecha jest jedynie > dąrzenie do poznania, samodoskonalenia się, sceptyczny stosunek wzgledem > autorytetów (czyt. wladz, kościoła, mediów), bunt (w każdej formie). sam już nie wiem ... satanizm staje się niedefiniowalny już w momencie odrzucenia szatana jako boga. czy można posiadać ww. cechy i nie nazywać się satanistą? można ... kwestia, co się do kubka wleje. dużo racji miał Armand pisząc o akceptacji pewnej symboliki. eee ... każdy jest kowalem swojej ścieżki. nazywajcie się jak chcecie, tak długo, jak będzie to w zgodzie z waszym sumieniem. bo o to tu chyba chodzi? mietek pozostanie mietkiem, franek - frankiem. a ciuchy mam w dupie. straciły dla mnie jakiekolwiek znaczenie. |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-22 13:53:05 |
troche matmy... > sam już nie wiem ... > satanizm staje się niedefiniowalny już w momencie odrzucenia szatana jako > boga. Można na to spojrzeć z innej strony. Satanisci, którzy odrzucają sztana jako boga, sztanem zwykli nazywać odnalezioną w sobie siłe związaną z odwróceniem się od kościoła (czy jakoś tak). W każdym razie, sztan jest symbolem własnej nowoodjrytej, głębokiej śwaidomości. Ci sami sataniści, odrzucając Boga katolickiego, zwykli uważać sibie za bogów swojego własnego świata (czy jakos tak). Prosty układ równań: satanista = szatan satanista = bóg Metoda podstawiania: sztan = bóg Odp. Sataniści odrzucający szatana jako boga, wierza w szatana jako boga. :) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-23 00:38:25 |
troche matmy... > Można na to spojrzeć z innej strony. Satanisci, którzy odrzucają sztana > jako boga, Czyli wszyscy, których znamy :-P > sztanem zwykli nazywać odnalezioną w sobie siłe związaną z > odwróceniem się od kościoła (czy jakoś tak). Tak? A to ciekawe nawet, co piszesz... hmm... bardzo ciekawe [tu Loki poskrobał się po brodzie, którą usiłuje zapuścić z marnym skutkiem]... z takim podejściem się jeszcze nie spotkałem... zawsze mi się wydawało, że szatan jest tylko i wyłącznie SYMBOLEM (buntu, wolności, hedonizmu itede), a nie jakąś siłą wewnętrzną... no ale zawsze mogę się mylić... > W każdym razie, sztan jest > symbolem własnej nowoodkrytej, głębokiej śwaidomości. No. Tak już lepiej :-P Tylko na ile ona jest głęboka? ]:-> > Ci sami sataniści, > odrzucając Boga katolickiego, zwykli uważać sibie za bogów swojego > własnego świata (czy jakos tak). Prosty układ równań: > > satanista = szatan > satanista = bóg > Metoda podstawiania: > > sztan = bóg Fajne, fajne :-P > Odp. Sataniści odrzucający szatana jako boga, wierza w szatana jako boga. ROTFL Pzdr. LOKI (jeeeeezu jak mnie łeb napierdala - ratunkuuuuu!) |
|
Maynard [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-23 04:58:07 |
Blind yourelf > satanista = szatan > satanista = bóg > > Metoda podstawiania: > > sztan = bóg > > Odp. Sataniści odrzucający szatana jako boga, wierza w szatana jako boga. Cóż za teza, metodycznie wydedukowana, pełen podziwu jestem. Krok po kroku, podstawmy: > satanista = szatan - ok niech będzie Ja satanista. Ja jestem szatanem. > satanista = bóg - mały błąd Moja droga jest drogą zabicia boga w sercu. Boga nie ma, pozostaje zdobyta boskość. > Odp. Sataniści odrzucający szatana jako boga, wierza w szatana jako boga. My God beats the fuck out, of your God. M. |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 15:03:58 |
Wódka bezalkoholowa... > Mam nieco inne pytanie - kim jest świnia mówiąca, że JEST krową? Czy > świnią, czy jednak krową? :-> To ja mam jeszcze inne: jeżeli do kubka od herbaty nalejemy kawy, to czy jest o nadal kubkiem do herbaty, czy staje sie kubkiem do kawy? Ps. To nie jest ani takie proste, ani takie glupie jakby sie wydawalo. |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-07 11:57:02 |
Procenty trzeżwości;P > > > Nadal zaprzeczam. Jestem po prostu Sobą. Nie odczuwam najmniejszej > > potrzeby szufladkowania swojej filozofii życiowe. No i nie mam ochoty > > > szeleścić*... > > przez to upada satanizm. wartościowe osoby zaprzeczają etykietce i zostaje > samo bagno. krowa, która twierdzi, że krową nie jest - czym jest? > > co reprezentujesz, locutus? Tu jest pewien bład w rozumowaniu Gdyż grono satanistyczne próbuje zająć monopolem wszelkie przejawy intelektualizmu tfu do tego raczej nie mierzy hihihi hmmm indywidualizmu i buntu wywołując usmieszek u wszelkich innych rzeczonych nurtów progresu itd;))) Więc uznają że każdy indwywidualista i buntownik to wielki szatanuchmrocznista co oczywiście jest bzdurą Np dzieki tej stronce można poznac kilka innych kierunków myślenia filozofii itd ... wiekszośc ludzi na odpowiednim poziomie wyrasta po prostu z satanizmu satanizm jest inkubatorem pierwszym krokiem , pokazaniem wała tłumowi zaakcentowani swej inności ,,, pytanie co dalej;) Tzn wyrasta jeśli chce rozszerzać świadomośc własną w górę drzewa życia że skorzystam juz z symboliki kabalistycznej Indywidualizm to może być buddyzm, indywidualizm to może być taoizm, to huna, to tantra to thelema, magija zakony hermetyczne, to poważna Wicca i poganizm i wiele innych nurtów nie potrzebujących do niczego symboliki satanistycznej a spełniajace wszelkie wymogi rozwoju i indywidualizmu I maja te ścieżki głeboko w dupie cokolwiek co moznaby nazwać satanizmem, oczywiście jesli nie uznają tego za szkodliwe lub nierozwojowe Satanistą jest ten kto w swej indywiduacji korzysta z symboliki satanistycznej Korzysta z symbolu jakkolwiek rozumianego Szatana, Lucyfera i innych wyrwanych z kontekstu lub tworzonych na pniu mitopei i skrawków tradycji judeochrześcijańskiej czy innej z której się wywodzą parafrazując trawestując czy w inny sposób rozświetlając ja w mitologie buntu zaprzeczenia walki z udręczonym ciemięzycielem itd;))) pierdolić katolickie kurwy uhauha hulaj dusza;)))) W wersji klasycznej satanizm to plaskanie się płaskie w malkuth , zabawy samsarycznymi iluzjami, nie jest możliwym ocenianie tego jako szkodliwe, bo nie można zabronić blizniemu przeca jego ścieżki zyciowej ba na pewno jest to świadome pluskanie się w tych iluzjach a oczywiście świadome pluskanie się jest lepsze od nieświadomego lub zakłamanego obecnego w wiekszosći stadła ludzkiego;) Oczywiście ma to swoje pułapki psychologizne tak jak manie, negatywne inflacje i inne problemy wynikające z nieprawidłowego stosunku archetypów ego persony i inszych takich tam jungowskopsychologicznych hasełek którymi nie warto rzucać a które bardzo łatwo tłumaczyc na przeciętnych satanistach hihihhihi....... Dlatego satanistą jest ten który korzysta z symboliki satanistycznej, któremu etykietki hasła i kozły coś dają Ale jestw wiele bardziej dojrzałych dla jednych a bardziej pojebanych dla drugich systemów które na pewno nie maja nic wspolnego z satanizmem ale wielu satanistów w te rejony wyprogresuje Jedni sie odcinają od satanizmu i usmiechaja półgebkiem ze swych mrocznych heheh korzeni niesmiało, innym to nie przeszkadza Niektóre królewskie jednostki wyciagaja symbolikę satanistyczną w coś co ma ręce i nogi - nie tylko rogi Ukłony w stronę brodacza kvika;) I wsio;) Ale dorabianie rogów każdemu indywidualiście..... To takie Uhuhuh Katolskie...... a katole to nasz cień projekcja i czychajace na nas w cieniach ehm lub w świetle horrory;)))))))))))))) Buziaki satanistkom;) Perrrrrrfidne;PPPP z jezyczkiem |
|
Maynard [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-07 15:04:00 |
Fly on High > ... wiekszośc ludzi na odpowiednim poziomie wyrasta po prostu z > satanizmu > satanizm jest inkubatorem pierwszym krokiem , pokazaniem wała tłumowi > zaakcentowani swej inności ,,, pytanie co dalej;) Droga przez pustynie i nic nie ma dalej. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-08 03:16:59 |
Fly on High > Droga przez pustynie i nic nie ma dalej. Dalej Ty sam jesteś!!! Albo się odnajdziesz, albo nie;)))) Tylko od Ciebie zależy, czy wyjdziesz ku światu, czy nie... pozdr M93 |
|
Maynard [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-08 10:20:19 |
Fly on High > > Droga przez pustynie i nic nie ma dalej. > Dalej Ty sam jesteś!!! Albo się odnajdziesz, albo nie;)))) Dalej jest skarb. > Tylko od Ciebie zależy, czy wyjdziesz ku światu, czy nie... Czy może prawdziwie pierdolisz ten świat za wszystko co wart. M. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-07 15:40:35 |
40% roztwór chleba naszego powszedniego ... > Tu jest pewien bład w rozumowaniu > Gdyż grono satanistyczne próbuje zająć monopolem wszelkie przejawy > intelektualizmu tfu do tego raczej nie mierzy hihihi hmmm indywidualizmu i > buntu wywołując usmieszek u wszelkich innych rzeczonych nurtów progresu > itd;))) > Więc uznają że każdy indwywidualista i buntownik to wielki > szatanuchmrocznista co oczywiście jest bzdurą być może, ale nie o to mi chodziło. zupełnie nie myślałem o osobach, które od zaczątków swojego indywidualizmu kroczyły ścieżkami, które wymieniłeś w innej części posta, mnie chodziło o satanistów, którzy odrzucają diable wdzianko. zapytałem dalej locutusa o powody. co takiego zaakceptował, że nie może się nazywać satanistą. czy to naprawdę aż tak uwiera? właściwie to nie jestem pewien, czy loki kiedykolwiek określał się tym mianem, niemniej pytanie pozostaje aktualne. na razie grzebię sobię w archiwum. > ... wiekszośc ludzi na odpowiednim poziomie wyrasta po prostu z satanizmu > satanizm jest inkubatorem pierwszym krokiem , pokazaniem wała tłumowi > zaakcentowani swej inności ,,, pytanie co dalej;) czyli są tacy na poziomie, którzy zostają? uff, a już bałem się, że będę jedyny rotfl :))). > Indywidualizm to może być buddyzm, indywidualizm to może być taoizm, to > huna, to tantra to thelema, magija zakony hermetyczne, to poważna Wicca i > poganizm i wiele innych nurtów nie potrzebujących do niczego symboliki > satanistycznej a spełniajace wszelkie wymogi rozwoju i indywidualizmu > > I maja te ścieżki głeboko w dupie cokolwiek co moznaby nazwać satanizmem, > oczywiście jesli nie uznają tego za szkodliwe lub nierozwojowe jak już pisałem, nie twierdziłem że tak nie jest. moja wypowiedź może była zbyt lakoniczna, więc miałeś prawo tak to odebrać. czytałem wiele Twoich wypowiedzi i na pewno nie nazwałbym Cię szatanuchemmrocznistą czy jakoś tak (szatan i motylki???) :))) poza tym kilku innych osób również nie. > Satanistą jest ten kto w swej indywiduacji korzysta z symboliki > satanistycznej albo pseudo :) kto jest kim? bo się pogubiłem. jak byłem tróblekiem, to też się znajdowali tacy, co twierdzili, żem pozer. teraz jest to na porządku dziennym :) nie mogę się nie zgodzić. chociaż 'korzysta' to słowo, które pozwala na pewną nadinterpretację :) powiedzmy, że akceptuje :) > Korzysta z symbolu jakkolwiek rozumianego Szatana, Lucyfera i innych > wyrwanych z kontekstu lub tworzonych na pniu mitopei i skrawków tradycji > judeochrześcijańskiej czy innej z której się wywodzą parafrazując > trawestując czy w inny sposób rozświetlając ja w mitologie buntu > zaprzeczenia walki z udręczonym ciemięzycielem itd;))) pierdolić > katolickie kurwy uhauha hulaj dusza;)))) co rozumiesz przez wyrwanie z kontekstu? pozbawienie szatana beczki ze smołą i siarką, łuskowanego penisa i w ogóle antropomorficznej istoty? a od pierdolenia byle czego to można jeno syfa złapać. ;] > Ale dorabianie rogów każdemu indywidualiście..... To takie Uhuhuh > Katolskie...... a katole to nasz cień projekcja i czychajace na nas w > cieniach ehm lub w świetle horrory;)))))))))))))) jak już napisałem, nie to było moim zamiarem. > Buziaki satanistkom;) Perrrrrrfidne;PPPP z jezyczkiem won z cudzego pola :)))) rotfl pzdr |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-04 20:50:37 |
Wódka bezalkoholowa... > Czy satanizm odrzuciwszy wszelkie założenia LaVeya, twórcy jego > współczesnej formy, nadal powinien być nazywany satanizmem? myśle ze jest to pytanie z zakresu relacji antycznego xiaństwa do współczesnego: jesli słowo LaVej azstąpisz "Jezusem" s słowo "satanizm" słowem "xiaństwo" to bedziesz miał dokładnie to pytanie. Moja odpowiedx, tak,. bo tylko krowa poglądów nie zmienia, doktrymny z czasem sie wycierają, przestają byc aktualne itp, dlatego powiew świerzosci jest dla doktryn zbawienny, chroni je przed zakurzeniem. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-04 22:53:58 |
Wódka bezalkoholowa... Tak... tylko że tu nie chodzi o ZMIANĘ czy EWOLUCJĘ "doktryny" (mnie się to słowo nie podoba, ale pozwolę sobie powtórzyć je za Tobą), ale o jej zupełny ZANIK i ROZMYCIE... Spróbuj mi scharakteryzować, choćby bardzo ogólnie, współczesny satanizm... :-] Cmok w sutka! LOKI (gorączka 39˚C) |
|
Iak_Sakkath [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-01 19:08:01 |
Wódka bezalkoholowa... Czy statanizm powinien mieć ramy? Czy ramy ograniczają i są w sprzeczności z pojęciem wolności? Na obydwa pytania odpowiedż powinna brzmieć TAK. Nie wyobrażam sobie żadnej filozofii bez ram. To nie filozofia a brak jej. Czyż można nazwać satanistą człowieka mordującego drugiego człowieka z pobudek czysto przyziemnych jak chęć zabijania. On morduje bo nic go nie ogranicza. Nie ma ram. Satanizm powinien wyznaczać drogi postępowania i myślenia, czyli ograniczać nasze działania, by dbałość o najwyższe dobro, człowieka, miało sens. Ni bójmy się o naszą wolność. Ona na prawdę nie istnieje. To kwestia skali spojrzenia na problem. Ogranicza nas państwo. Jego prawo. Ogranicza nas świat i jego prawa. Ogranicza nas wszechświat. Nie ma pojęcia całkowitej wolności, więc nie ma co się obrażać o ograniczanie wolności przez ramy satanizmu. One muszą być, tyle że dość szerokie by można było odnaleźć tam każdego z nas. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-02 02:52:58 |
Wódka bezalkoholowa... Dokładnie. Kolega zawarł w swojej wypowiedzi dwa bardzo ważne stwierdzenia: 1. Filozofia bez ram nie jest filozofią (trąbię o tym już od paru miesięcy, z marnym skutkiem). 2. Absolutnej wolności nie ma - i tak ograniczają nas ramy narzucone przez prawo i społeczeństwo... więc dodatkowe ramy czegoś, co nazwiemy "satanizmem" (zwłaszcza znając jego zasady) i tak nas nie ograniczą dodatkowo, wręcz przeciwnie. A czym będzie satanizm bez jakichkolwiek ram? Pustą ektykietką pozbawioną znaczenia... Można to uznać za pewne podsumowanie całej dyskusji. Pozdrawiam. LOKI |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















