| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-31 11:32:31 |
Sprzeczność logiczna!!! Jeśli satanizm ma oznaczać: wolność, indywidualizm, brak skrępowania jakimikolwiek konwenansami społecznymi to w takim razie zniesie się on (satanizm) sam siebie jako ogranicznik właśnie tej wolności, indywidualizmu. Ciężko być wolnym indywidualistą będąc jednocześnie wyznawcą jakiegoś -izmu, choćby nawet byłby to satanizm. Co moze zatem oznaczac satanizm? Nich on będzie pewnym początkiem, buntem, odktórego się wszystko zaczyna, lekarstwem na panującą judeochrześcijanską moralność, wyznawaną (deklarowaną?) przez ogromną większość Europejczyków...Aby zacząć myśleć, trzba przestać powtarzać za innymi, a satanizm jest czymś, co powoduje, że człowiek przestaje powtarzać za innymi...ale na tym nie można skończyć!!! Nie będzie się indywidualistą, jeśli się potem będzie powtarzało za satanistami, lucyferianami, niestcheanistami (to akurat mi się jednak zdarza:)). będzie sięwtedy satanistą, lucyferianinem, niescheanistą. Jeśli komuś któraś z tym ETYKIETEK pasuje, to w porządku (ja akurat przyznaję się do bycia niescheanistą) ale wtedy ciężko jest mówic o wolności i indyuwidualiźmie, chyba że w takim sensie, że to JA SOBIE WYBRAŁEM ETYKIETKĘ... |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 11:19:21 |
No ico?;) Wykorzystaj te etykietke do czegokolwiek ci bedzie potrzebna i wsio;) Dla mnie satanizm to bywa pierwszy krok dla wielu reszta to juz..... Ha progresuj transgresuj aumgn ha;) tralalala |
|
s@piens ( DNA ) Wysłano: 2003-11-02 14:11:09 |
Eeee tam... A jeśli potraktować satanizm jedynie jako cechę charakteruzująca jakis podzbiór populacji? Analogicznie do podzbioru np. takich informatyków, mistyków, hokeistów, diskordian i cyklistów... A propos indywidualzmu - to kroczenie PRZED stadem, zamiast potulnie ZA nim, choć w pierwszym przypadku trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie zadane przez Fryderyka: "Biegniesz p r z o d e m? -- Czy robisz to jako pasterz? czy jako ktoś wyjątkowy? Trzecim przypadkiem byłby zbieg..." Człowiek jest istotą społeczną czy tego chcemy czy nie. (Pomijając socjopatów oczywiście ;) pozdro s@ |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 10:03:27 |
Eeee tam... > A jeśli potraktować satanizm jedynie jako cechę charakteruzująca jakis > podzbiór populacji? > Analogicznie do podzbioru np. takich informatyków, mistyków, hokeistów, > diskordian i cyklistów... Czyli jak w systematyce biologicznej...spoko. Ale co z wewnętrznym przywiązaniem nosicieli poszczególnych -izmów do własnych ideologii? Jeśli nie sa oni przewodnikami stada (jak to poniżej ująłeś) to na pewno nie są oni wolni, lecz też powtarzają...choć prawdziwa wolność jest chyba jakąś ułudą...kiedyś, w liceum, myślałem że jestem jakiś wyjątkowy, dopóki nie zacząłem czytać Nietschego, hessego, Dostojewskiego i innych. Odkryłem wtedy że ludzie o takich myślach jak ja istnieli juz wcześniej i teraz też istnieją, że po prostu też należę do jakiejś klasy ludzi, może dużo mniej licznej niż ogoł, ale wciaż należę do jakiejś klasy, do jakiegoś podzbioru...ale chociaż sam go sobie wybrałem!!!(lub musiałem tak zrobić: Nietsche kiedyś powioedział, że człoweik sam dla siebie jest fatum...sam siebie determinuje) > > A propos indywidualzmu - to kroczenie PRZED stadem, zamiast potulnie ZA > nim, choć w pierwszym przypadku trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie > zadane przez Fryderyka: > "Biegniesz p r z o d e m? -- Czy robisz to jako pasterz? czy jako ktoś > wyjątkowy? Trzecim przypadkiem byłby zbieg..." > > Człowiek jest istotą społeczną czy tego chcemy czy nie. (Pomijając > socjopatów oczywiście ;) I niektórych mistyków Trzymka! |
|
s@piens ( DNA ) Wysłano: 2003-11-13 23:16:04 |
Eeee tam... > Czyli jak w systematyce biologicznej...spoko. Ale co z wewnętrznym > przywiązaniem nosicieli poszczególnych -izmów do własnych ideologii? Przywiązanie koliduje z konstruktywną krytyką własnych poglądów. > nie sa oni przewodnikami stada (jak to poniżej ująłeś) to na pewno nie są > oni wolni, lecz też powtarzają...choć prawdziwa wolność jest chyba jakąś > ułudą... Wolność można stopniować. Sądzę, że na początek dobrze oceniać wedle trzech kryteriów: Czy ktoś nie obawia się mówić tego co myśli. Czy bierze odpowidzialność za swoje czyny oraz czy poddaje wszystko konstruktywnej krytyce. > kiedyś, w liceum, myślałem że jestem jakiś wyjątkowy, dopóki nie > zacząłem czytać Nietschego, hessego, Dostojewskiego i innych. Odkryłem > wtedy że ludzie o takich myślach jak ja istnieli juz wcześniej i teraz też > istnieją, że po prostu też należę do jakiejś klasy ludzi, może dużo mniej > licznej niż ogoł, ale wciaż należę do jakiejś klasy, do jakiegoś > podzbioru... Krzywa dzwonowa Gaussa - 70% populacji, to przeciętny ogół / norma. Często gdy ludzie odczuwają potrzebę wspólnoty, to identyfikują się tylko ze swoim podzbiorem (odchyleniem standardowym). > ale chociaż sam go sobie wybrałem!!!(lub musiałem tak zrobić: Jedno i drugie. Poszukuje się własnej, adekwatnej niszy. > Nietsche kiedyś powioedział, że człoweik sam dla siebie jest fatum...sam > siebie determinuje) Socjobiologia wyraża to następująco słowami R. Dawkinsa: "DNA nie dba i nie wie. DNA po prostu jest. A my tańczymy do jego muzyki." pozdro s@ |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-11-01 23:28:01 |
W ciasnej szufladce Na dobrą sprawę to żadna etykietka nie ogranicza, ale ogranicza bardziej nasz stosunek do niej. Etykietka winna być niejako dobrze zdefiniowana, winna stanowić pojęcie, które nas potrafi w jakiejś mierze określić. Satanizm nie jest do końca takim pojęciem bo jest bardzo różnorodnie i subiektywnie rozumiany. Ale to jeszcze nie jest główny argument za tym, że etykietka satanizmu nie ogranicza. Etykietka to jest takie pudełko, do którego się chowamy, jest w nim przez pewien czas dobrze, wygodnie, bo człowiek potrzebuje być jakiś, określony, nazwany. Problem jest wtedy kiedy przywiązanie do szufladki staje się mocniejsze niż chęć poznawania rzeczych nowych, znajdujacych się poza ciasnym wnętrzem. Wtedy następuje fiksacja, związanie się z etykietką, stajemy się jej niewolnikami, zamraża nasze poglądy do tych treści, które sama niesie. Od tego podejścia, stosunku do etykietki zależy to co czy ona nas ogranicza, bo jeśli zaakceptujemy jej możliwą tymczasowość i jesteśmy gotowi ją porzucić jeśli zajdzie tylko potrzeba to ona tylko nas określa i nic więcej, a ogranicza kiedy nie pozwala uczynić kroku dalej, przypomina wtedy prywatny dogmat, który chcemy zatrzymać mimo napływajacych z zewnątrz logicznych arumentów. |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 09:43:42 |
W ciasnej szufladce > Na dobrą sprawę to żadna etykietka nie ogranicza, ale ogranicza bardziej > nasz stosunek do niej. Etykietka winna być niejako dobrze zdefiniowana, > winna stanowić pojęcie, które nas potrafi w jakiejś mierze określić. > Satanizm nie jest do końca takim pojęciem bo jest bardzo różnorodnie i > subiektywnie rozumiany. > > Ale to jeszcze nie jest główny argument za tym, że etykietka satanizmu nie > ogranicza. Etykietka to jest takie pudełko, do którego się chowamy, jest w > nim przez pewien czas dobrze, wygodnie, bo człowiek potrzebuje być jakiś, > określony, nazwany. Problem jest wtedy kiedy przywiązanie do szufladki > staje się mocniejsze niż chęć poznawania rzeczych nowych, znajdujacych się > poza ciasnym wnętrzem. Wtedy następuje fiksacja, związanie się z > etykietką, stajemy się jej niewolnikami, zamraża nasze poglądy do tych > treści, które sama niesie. > > Od tego podejścia, stosunku do etykietki zależy to co czy ona nas > ogranicza, bo jeśli zaakceptujemy jej możliwą tymczasowość i jesteśmy > gotowi ją porzucić jeśli zajdzie tylko potrzeba to ona tylko nas określa i > nic więcej, a ogranicza kiedy nie pozwala uczynić kroku dalej, przypomina > wtedy prywatny dogmat, który chcemy zatrzymać mimo napływajacych z > zewnątrz logicznych arumentów. Czyli najlepiej "Niczego się nie wyrzekać, do niczego się nie przywiązywać?"? :) |
|
elisa [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-02 02:16:56 |
Sprzeczność logiczna!!! noooo ja satanizm rozumiem przede wszystkim jako droge, wymazanie wszelkich stereotypów, próbe samodzilenego myslenia... itd. tego jestem 'wyznawczynią', a ze przez przypadek nazywa sie to satanizmem... co do 'etykietek' - przesada. jestem kobietą - to tez etykietka? modne słowo sie ostatnio zrobiło... sorry, śpiąca jestem, nie chce mi sie myslec, ale wydaje mi sie, ze mniej wiecej o to mi szło... ;) pozdrawiam eli |
|
Iak_Sakkath [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-01 19:56:29 |
Sprzeczność logiczna!!! Sprzeczność logiczna? W pewnym sensie tak. Ale po co na siłę dążyć do pełnego nieskrępowania i indywidualizmu? Pełnym indywidualistą będziesz na księżycu, a "zszarzejesz" w tłumie indywidualistów. Okaże się, że otacza Cię tłum ludzi nieskrępowanych z "nalepkami". |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-01 16:57:23 |
Sprzeczność logiczna!!! A ja jestem -istą. Ego. Nietsche, mój drogi, a nawet Slaanesh :) Poważniej - zawsze jesteśmy czymś ograniczeni. Ideałem jest być ograniczonym jedynie samym sobą , bo wtedy można powoli łamać wszelkie bariery. A jakiś -izm i tak nam doczepią. Nie, żebym się tym specjalnie przejmował. Chrzanić zarówno etykietki, jak i natarczywe ich zrywanie, po prostu być sobą, nie oglądając się na kogokolwiek czy cokolwiek. Pozdrawiam |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-01 10:20:15 |
Sprzeczność logiczna! [i jaki ładny przykład dał] > Aby zacząć myśleć, trzba przestać powtarzać za innymi + zaiste... |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2003-10-31 23:58:59 |
Sprzeczność logiczna!!! dajcie coś czego jeszcze nie było :/ dobra.... etykietka jakakolwiek mi tita i powiewa, robie co chce, piję co chce itd i mam w dupie to czy to pasuje do satanizmu czy nie, resztę doczytasz w archiwum ja i tak napisałem dużo jak na działanie od niechcenia ROTFL a jeżeli satanizm będzie mnie ograniczać to będę go tak pierdolić jak chrześcijaństwo, wróciłem właśnie z imprezki gdzie widziałem fajne gotki ale chyba na takie coś za stary jestem, a teraz ide na kibel poczytać o SAP i ERP ze szczególnym naciskiem na wykorzystanie w HR narka |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-01 00:01:03 |
Sprzeczność logiczna!!! > Jeśli satanizm ma oznaczać: wolność, indywidualizm, brak skrępowania > jakimikolwiek konwenansami społecznymi to w takim razie zniesie się on > (satanizm) sam siebie jako ogranicznik właśnie tej wolności, > indywidualizmu. Ciężko być wolnym indywidualistą będąc jednocześnie > wyznawcą jakiegoś -izmu masz prawo do swoich poglądów, więc jeśli uważasz ze zające sa zajebiste, to znaczy ze ów poglą ze zające są zajebiste jest ogranicznikiem tej wolności poglądów? bzdura |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 09:54:46 |
Sprzeczność logiczna!!! > > Jeśli satanizm ma oznaczać: wolność, indywidualizm, brak skrępowania > > > jakimikolwiek konwenansami społecznymi to w takim razie zniesie się > on > > (satanizm) sam siebie jako ogranicznik właśnie tej wolności, > > indywidualizmu. Ciężko być wolnym indywidualistą będąc jednocześnie > > > wyznawcą jakiegoś -izmu > > masz prawo do swoich poglądów, więc jeśli uważasz ze zające sa zajebiste, > to znaczy ze ów poglą ze zające są zajebiste jest ogranicznikiem tej > wolności poglądów? bzdura Nie dostrzegasz różnicy pomiędzy mieniem jakiegoś poglądu (np właśnie że zające są zajebiste:)) a byciem wyznawcą jakiegoś poglądu (np bycie wyznawcą zajęcy). Jak UWAŻASZ ze zające są zajebiste to po poznaniu pewnych faktów że wcale nie są takie zajebiste, swój pogląd zmienisz, jeśli będziesz ich wyznawcą, tylko wkurwisz się na rozmówce, bądź odrzucisz fakty świadczące przeciw zajebistości zajęcy...Dlatego, uważam, wszelkie izmy są niebezpieczne dla wolności... |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-01 02:45:55 |
Sprzeczność logiczna!!! > Jeśli satanizm ma oznaczać: wolność, indywidualizm, brak skrępowania > jakimikolwiek konwenansami społecznymi to w takim razie zniesie się on > (satanizm) sam siebie jako ogranicznik właśnie tej wolności, > indywidualizmu. I właśnie z tego powodu uważam satanizm za bardzo dobry wstęp do autoprogresji, transgresji, et caetera, et consortes;))) > Ciężko być wolnym indywidualistą będąc jednocześnie > wyznawcą jakiegoś -izmu, choćby nawet byłby to satanizm. Zaiste, ciężkie to zadanie... ale nie jest niemozliwe... > Co moze zatem > oznaczac satanizm? Nich on będzie pewnym początkiem, buntem, odktórego się > wszystko zaczyna, lekarstwem na panującą judeochrześcijanską moralność, > wyznawaną (deklarowaną?) przez ogromną większość Europejczyków... Z tych właśnie powodów odrzuciłem satanizm, jako religię a rebours;))) Ja jestem achrześcijański, satanizm bywa antychrześcijański... Nie potrzebuję już zinstytucjonalizowanej formy buntu;) >Aby > zacząć myśleć, trzba przestać powtarzać za innymi, a satanizm jest czymś, > co powoduje, że człowiek przestaje powtarzać za innymi...ale na tym nie > można skończyć!!! Nie można... Ale niektórzy kończą, zamykając się w zaklętym kręgu. Powinno się być przede wszystkien SOBĄ!!! Dopiero później jakimkolwiek -istą... W momencie, w którym dojrzysz to w sobie, jakiekolwiek etykietki przestaną być Ci wewnętrznie potrzebne... Szczęścia życzę na nowej drodze życia... BTW: Nietzscheanistą, nie Niescheanistą;))) Jak znasz tak dobrze filozofię Fryderyka, jak Jego nazwisko, to słabo z Tobą;))) Transgrsuj, progresuj!!! pozdr M93 |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-02 03:38:41 |
Sprzeczność logiczna!!! > Nie można... Ale niektórzy kończą, zamykając się w zaklętym kręgu. > Powinno się być przede wszystkien SOBĄ!!! Dopiero później jakimkolwiek > -istą... Dokładnie to samo powtarzam już od dawna... Ale niektórzy uwielbiają szufladkowanie i bycie szufladkowanymi... niektórym jest to wręcz niezbędnę... Ja NIENAWIDZĘ. > W momencie, w którym dojrzysz to w sobie, jakiekolwiek > etykietki > przestaną być Ci wewnętrznie potrzebne... No nie wiem... jak tak patrzę dookoła, to w to wątpię i to mocno =/ Niektórzy uwielbiają etykietki, mimo że nie mają one zupełnie żadnego znaczenia... > Szczęścia życzę na nowej drodze życia... > BTW: Nietzscheanistą, nie Niescheanistą;))) Jak znasz tak dobrze > filozofię > Fryderyka, jak Jego nazwisko, to słabo z Tobą;))) Transgrsuj, > progresuj!!! Może chłopak jest dyslektykiem, a Ty się tak czepiasz... Pzdr. LOKI |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 02:20:57 |
Sprzeczność logiczna!!! > Dokładnie to samo powtarzam już od dawna... To super;))) W końcu mogę przyznać Ci certyfikat zzgodności z Moimi poglądami;))) > Niektórzy uwielbiają etykietki, mimo że nie mają one zupełnie żadnego > znaczenia... Takie osobniki nie transgresują;) > Może chłopak jest dyslektykiem, a Ty się tak czepiasz... Prino: Chyba od Ciebie się zaraziłem...ROTFL!!! Secundo: RTFM! Nie masz, Loki tezaurusa? > Pzdr. > LOKI pozdr M93 |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 05:43:13 |
Sprzeczność logiczna!!! > To super;))) W końcu mogę przyznać Ci certyfikat zzgodności > z Moimi poglądami;))) Sprawdzę, czy znajdują się na nim pieczęcie stosownych instytucji i podpisy odpowiednich osób... dbałość o szczegóły to podstawa :-P > Takie osobniki nie transgresują;) Powiedz to Taklim Osobnikom :-P > Prino: Chyba od Ciebie się zaraziłem...ROTFL!!! No i bardzo dobrze w sumie - bo popularne przysłowie mówi "Diabeł tkwi w szczegółach", a więc jako trublekszatanowcy powinniśmy się ich uczepić ;-) > Secundo: RTFM! Nie masz, Loki tezaurusa? Te... te-czego? ROTFL Pozdrawiam! LOKI (upierdliwiec) |
|
Pawlack [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-31 22:17:18 |
Sprzeczność logiczna!!! > Jeśli satanizm ma oznaczać: wolność, indywidualizm, brak skrępowania Nieoznaczeć... > Ciężko być wolnym indywidualistą będąc jednocześnie > wyznawcą jakiegoś -izmu, A kto tak powiedział? ?choćby nawet byłby to satanizm. Co moze zatem > oznaczac satanizm? Oznacza to dla danej osoby tyle... co dla niej oznacza ? > wszystko zaczyna, lekarstwem na panującą judeochrześcijanską moralność, Rotfl :))))))) Ciekawe, czym ci biedni Żydzi zawinili rydzykowi i tobie... i paru innym :))))) To już jest zabawne, a nie wkurzające. > wyznawaną (deklarowaną?) przez ogromną większość Europejczyków...Aby > zacząć myśleć, trzba przestać powtarzać za innymi, A "lekarstwem na panującą judeochrześcijanską moralność" sam wymyśliłeś ? >a satanizm jest czymś, > co powoduje, że człowiek przestaje powtarzać za innymi... Nawet jeśli inni mają rację? >ale na tym nie > można skończyć!!! tzn. Na powtarzaniu za innymi?... >Nie będzie się indywidualistą, jeśli się potem będzie > powtarzało za satanistami, lucyferianami, niestcheanistami (to akurat mi > się jednak zdarza:)). będzie sięwtedy satanistą, lucyferianinem, > niescheanistą. Matka każe ubierać czapkę jak jest zimno. Ja jestem wolny i odmrorzę sobie uszy. JEstem indywidualistą, a nie maminsynkiem :PPP > Jeśli komuś któraś z tym ETYKIETEK pasuje, to w porządku > (ja akurat przyznaję się do bycia niescheanistą) ale wtedy ciężko jest > mówic o wolności i indyuwidualiźmie, chyba że w takim sensie, że to JA > SOBIE WYBRAŁEM ETYKIETKĘ... Pozdrawiam ciepło. |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 09:40:34 |
Sprzeczność logiczna!!! > > Ciężko być wolnym indywidualistą będąc jednocześnie > > wyznawcą jakiegoś -izmu, > > A kto tak powiedział? Ja. Poglądy, jakie wyznjemy, są jak reflektory: co nam oświetlają, to dostrzegamy... a co z całą resztą? > > > wszystko zaczyna, lekarstwem na panującą judeochrześcijanską > moralność, > > Rotfl :))))))) Ciekawe, czym ci biedni Żydzi zawinili rydzykowi i tobie... > i paru innym :))))) To już jest zabawne, a nie wkurzające. Powiedziałem judeochrześcijańską, a nie żydowską tylko (zresztą, wolę już judaizm niż chrześcijaństwo...) > > > wyznawaną (deklarowaną?) przez ogromną większość Europejczyków...Aby > > > zacząć myśleć, trzba przestać powtarzać za innymi, > > A "lekarstwem na panującą judeochrześcijanską moralność" sam wymyśliłeś Owszem, tego DOŚWIADCZYŁEM. Lektura La Veya nie przyniosła mi nic nowego: tylko wyniszczyła resztki moralności chrześcijańskiej. > > >a satanizm jest czymś, > > co powoduje, że człowiek przestaje powtarzać za innymi... > > Nawet jeśli inni mają rację? > > >ale na tym nie > > można skończyć!!! > > tzn. Na powtarzaniu za innymi?... > > >Nie będzie się indywidualistą, jeśli się potem będzie > > powtarzało za satanistami, lucyferianami, niestcheanistami (to akurat > mi > > się jednak zdarza:)). będzie sięwtedy satanistą, lucyferianinem, > > niescheanistą. > > Matka każe ubierać czapkę jak jest zimno. Ja jestem wolny i odmrorzę sobie > uszy. JEstem indywidualistą, a nie maminsynkiem :PPP Dobre!!! Nie-powtarzanie za innymi oznacza (według mnie) robienie czegoś BEZMYŚLNIE za innymi...mama dając ci czapkę rano do założenia potrafi to racjonalnie uzasadnić: "załóż bo zmarzniesz" a nie "bo tak trzeba". Mi chodzi o powtarzanie w myśl zasady :bo tak trzeba. Idź do kościoła! Dlaczego? Bo tak trzeba! To jest własnie bezsensowne powtarzanie za innymi. > > Jeśli komuś któraś z tym ETYKIETEK pasuje, to w porządku > > (ja akurat przyznaję się do bycia niescheanistą) ale wtedy ciężko > jest > > mówic o wolności i indyuwidualiźmie, chyba że w takim sensie, że to > JA > > SOBIE WYBRAŁEM ETYKIETKĘ... > > Pozdróvka!!! |
|
Pawlack [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 16:40:54 |
Sprzeczność logiczna!!! > > > > Ciężko być wolnym indywidualistą będąc jednocześnie > > > wyznawcą jakiegoś -izmu, > > > > A kto tak powiedział? > Ja. Poglądy, jakie wyznjemy, są jak reflektory: co nam oświetlają, to > dostrzegamy... a co z całą resztą? Dlatego satanizm, nie jest jakąś zwykłą religią, dlatego rodzajów satanizmu jest tyle ilu jest satanistów. Dlatego że każdy jest wolny i stara się widzieć obiektywnie, nie ubychając wszystkiego. Tym się różni człowek z umysłem otwatym od człowieka z umysłem zablokowanym.. Po prostu dopasowywuję etykietkę do siebie, a nie siebie do etykietki.. Kiedy etykietka przestaje do mnie pasować to ją wywalam. pozdro. |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-04 11:48:51 |
Sprzeczność logiczna!!! >rodzajów > satanizmu jest tyle ilu jest satanistów. Dlatego że każdy jest wolny i > stara się widzieć obiektywnie, nie ubychając wszystkiego. > Tym się różni człowek z umysłem otwatym od człowieka z umysłem > zablokowanym.. > > Po prostu dopasowywuję etykietkę do siebie, a nie siebie do etykietki.. > Kiedy etykietka przestaje do mnie pasować to ją wywalam. Jeśli rodzajów satanizmu jest tyle ilu satanistów to czy jest w ogóle możliwe mówienie o sataniźmie? To pojęcie wydaje się wtedy niezwykle nieostre, i niemożliwe w takim momencie będzie czasem odróżnienie satanisty od nie-satanisty...choć może właśnie o to chodzi...:) Ciekawe byłoby porównanie satanizmu (w takim ujęciu) z zen. Zen na przykład (w wersji japońskiej) serwuje swym adeptom skrajnie rygorystyczną dyscyplinę, system cieżkich praktyk mentalnych,ubóstwo (ale nie ascetyzm: bo wyniszczanie ciała jest według mistrzów zen czystą głupota, a nie praktyka duchową), po to, by pozbyli sie oni swoich STARYCH NAWYKÓW, DĄŻEŃ, i stali sie wolni od wcześniej znanego...i mogli dostrzec świat takim jakim jest...Ciekawe jest to, że satanizm wybiera inną drogę: bez tej dyscypliny, zbiorowych praktych itd. Tylko czy bez wyniszczenia swoich wcześniejszych nawyków (również, a może przede wszystkim tych umysłowych) mozna stać się naprawdę wolnym? Nie mam pojecia... Pozdróvka!!! |
|
Pawlack [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-04 13:25:55 |
Sprzeczność logiczna!!! No właśnie mówienie sataniźmie jest niemożliwe. Można poddawać opinii swoje, na dany temat postrzeganie, które jest w ramach satanizmu lub nie. pozdro. |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-04 12:28:44 |
Odrzu sprzeczność ? Ścieżka do wyspobodzenia się z samasry(sic!) ma różne drogi. W skrócie mnich, rolnik, bydlę heheh To czy chcesz zaprzeczyć sobie takiemu jakiego znasz, w jakikolwiek sposób nie robi z tego paradoksu. "To Permanently kill yourself. To permanently kill your family To permanently kill your god, to permanently kill the rest of the Fucking population" To jest extremizm, taki sam jak msza w niedziele. Ktoś każe ci odrazu popadać w extremal ? Chyba że jesteś z tych zkazanych na paradoks lub wewnetrzna ciszę. |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-05 11:38:13 |
Odrzu sprzeczność ? >Jestem chyba przywiązany do logiki, i jeśli coś się samo-znosi, tak jak rzecz się ma np z sceptycyzmem (jeśli wątoię we wszystko, to też wątpię w wątpienie, w wątpienie w wątpienie, itd) to jest to dla mnie nie do przyjęcia...a satanizm rozumiany jako absolutna wolność się samo-znosi, bo jeśli jest absolutną wolnością, to nie może być nawet nazwany (nazwa ogranicza, definiuje, a to już się kłóci z wolnością...). Zabijać siebie? Ciekawe. Jeśli ktoś się rozwija to się zmienia, jeśli się zmienia, to cioś w nim ginie i coś się rodzi, zatem w pewnym sensie osoby się rozwijające nieustannie umierają... ale i też nieustannie się rodzą! Pozdróvka! |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-05 18:06:21 |
Odrazu sprzeczność ? > >Jestem chyba przywiązany do logiki, i jeśli coś się samo-znosi, tak > jak rzecz się ma np z sceptycyzmem (jeśli wątoię we wszystko, to też > wątpię w wątpienie, w wątpienie w wątpienie, itd) to jest to dla mnie nie > do przyjęcia... Jak sobie potwierasz dzrzwi w drzwiach swojego umysłu zwieje cię przeciąg. Poziom absurdu im bardziej okultny tym smakuje lepiej a smak ten nie ma w sobie ni nutki zwątpienia. Co ja ci mogę powiedzieć? Niewątpię... Nie jestem, robotem którego korpus i głowę wysadzić w powietrze logiczn spreczność. >a satanizm rozumiany jako absolutna wolność się samo-znosi, !? Rozumiany przez kogo? Czyj? Twój? Niewątpię. > bo jeśli jest absolutną wolnością, to nie może być nawet nazwany (nazwa > ogranicza, definiuje, a to już się kłóci z wolnością...). Zabijać siebie? > Ciekawe. Jeśli ktoś się rozwija to się zmienia, jeśli się zmienia, to > cioś w nim ginie i coś się rodzi, zatem w pewnym sensie osoby się > rozwijające nieustannie umierają... ale i też nieustannie się rodzą! Allelujah ! |
|
Belial (x) [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-05 12:58:48 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM Na pytanie czy jestem satanistą zwykłem odpowiadać: JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM. To mówi bardzo dużo. I (według Mnie) to jest właśnie satanizm, Kult Szatana. Szatan jest dla Mnie odbiciem Mego prawdziwego JA, nieskażonego kulturowymi obyczajami narzuconymi przez otoczenie i zakorzenionymi w genach zachowaniami po niezawsze mądrych przodkach. Silnie dążę do osiągnięcia tego stanu swego rodzaju czystości EGO. Nie widzę żadnego ograniczenia kiedy ktoś (lub Ja sam) twierdzi, że jestem satanistą. Jest różnica tego "-izmu" od innych powszechnie znanych "-izmów". Przede wszystkim satanizm mówi żeby BYĆ wolnym, a nie JAK być wolnym. To tak jak z tymi kretyńskimi reklamami w telewizji - "Bądź luźny i pij Sprite'a". Tylko, że Ja np. wolę herbatę i całą tę filozofię luzactwa szlag trafia. "Bądź luźny i pij co chcesz jeśli masz na to ochotę" to jest filozofia wolności. Co się tyczy różnych nazw tej wolności to myślę, że różnica polega na samym słownictwie. Jedni zwą to Czarnym Płomieniem Szatana, Blaskiem Lucyfera, Potężnym Obliczem Nadczłowieka, Piekłem, Niebem, Swiatłem, Mrokiem... nieważne. Liczy się osiągnięcie własnego JA. |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-17 21:02:32 |
oj tylko nie mów tego po hebrajsku bo zbluźnisz;) > Na pytanie czy jestem satanistą zwykłem odpowiadać: JESTEM TYM KTÓRYM > JESTEM. To mówi bardzo dużo. I (według Mnie) to jest właśnie satanizm, > Kult > Szatana. Mojżesz też dostał taka odpowiedz na górce, co zapewne wie każdy, kto chociaż przeczytał stary testament;))) Mojżesz to też był Satanista pierwszy wśród pierwszych;))))))?????? Używasz imienia jedynego niewypowiedzialnego jako swego?????;))))) >Liczy się osiągnięcie własnego JA. A ja myślałem że w wiekszośći nurtów rozwojowych chodzi o umniejszenie Ja jako przeszkody( No i w psychologii rozumianej jako nauka o indywiduacji osobowościowej człowieka ze doprecyzuje;) odgradzającej cie od zródła twej istoty - używając archetypowego symbolu jażni;) Tudzież poszerzaniu świadomości poza maskę persony... okruchy ego na szersze horyzonty wymienię itd;) |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-20 11:15:59 |
oj tylko nie mów tego po hebrajsku bo zbluźnisz;) > > Na pytanie czy jestem satanistą zwykłem odpowiadać: JESTEM TYM KTÓRYM > > > JESTEM. To mówi bardzo dużo. I (według Mnie) to jest właśnie > satanizm, > > Kult > > Szatana. > > Mojżesz też dostał taka odpowiedz na górce, co zapewne wie każdy, kto > chociaż przeczytał stary testament;))) Mojżesz to też był Satanista > pierwszy wśród pierwszych;))))))?????? > A dlaczego by nie? Był wykształconym człowiekiem (szkoła kapłanów egispkich) i zdobył przywództwo nad Zydami wciskając im kit o Bogu, cudach (cuda mojżeszowe są przejawem jego wiedzy np rozkwitnięcie laski Mojżesza: są na pustyni krzewy, które gdy tylko dostaną trochę wody RZECZYWIŚCIE rozkwitają w ciągu jedne nocy...). Manipulował głupotą ludzi chcąc uzyskać własne cele, własną potęgę... czy to nie jest satanistyczne:) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-21 06:21:48 |
Mojżesz Wszystkie jego "cuda" zostały wyjaśnione naukowo... w sumie dużo mu dał oprócz szkolenia kapłańskiego, również pobyt u Madianitów, którzy, jako ludzie pustyni, wiedzieli wszystko o przepiórkach, mannie oraz tym, jak, rozbijając skalną skorupę laską, znaleźć wodę u podnóża góry :-> Pzdr. LOKI |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-17 21:06:14 |
ups slanesz ci ju ST wytknał;) > Używasz imienia jedynego niewypowiedzialnego jako swego?????;))))) hihihi nastepnym razem bede czytał najpierw wszystko potem komentował |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-06 17:08:04 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM > Na pytanie czy jestem satanistą zwykłem odpowiadać: JESTEM TYM KTÓRYM > JESTEM. To mówi bardzo dużo. I (według Mnie) to jest właśnie satanizm, > W bodajże starym testamencie można znaleźć formułę: Jam jest, który jest... nie widzę różnicy między JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM. A tak o sobie mówił Bóg...Takie ujęcie mi się podoba:ja osobiście chciałbym być BOGIEM (a może nim jestem tylko jeszcze o tum nie wiem?). |
|
Belial (x) [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-06 18:39:55 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM > W bodajże starym testamencie można znaleźć formułę: Jam jest, który jest... > nie widzę różnicy między JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM. A tak o sobie > mówił Bóg..Takie ujęcie mi się podoba:ja osobiście chciałbym być BOGIEM (a > moze nim jestem tylko jeszcze o tym nie wiem) Bardzo spodobało Mi się to sformułowanie dlatego przyjąłem je na własny użytek. W istocie są to słowa boga i pochodzą ze ST. Jest tam jeszcze kilka innych okru- tnych i władczych sentencji, które Mnie inspirują. Absolutnie nie przykładam wagi do tego, że są to słowa boga chrześcijan, wyrywam je z kontekstu i dorabiam do swoich potrzeb. Czemu akurat to? A no bo BYĆ SOBĄ znaczy BYĆ TYM KTÓRYM SIĘ JEST, a nie być tym, którym się powinno być, nie mówiąc już o tych, kórzy chcieli by być "kimś", ale nigdy nimi nie będą. I to jest najwyższe szczęście, spełnienie we własnym życiu, najwyższe dobro każdego człowieka. Piszesz, że chciałbyś być BOGIEM (albo nim jesteś). Zależy co się rozumie pod pojęciem BOGA. Dla jednego będzie to sam fakt bycia niezależnym, dla drugiego konkretne dzieło na skalę światową, innemu poprostu wystarczy jego samotnia i to, że nikt mu się nie wpieprza w życie. W każdym z Nas zapali się prometeu- szowy ogień Boskości jeśli tylko przekroczymy bramy grzechu i odnajdziemy sa- mego SIEBIE. TEGO KTÓRYM JESTEŚMY. |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-12 14:14:13 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM > W istocie są to słowa boga i pochodzą ze ST. Jest tam jeszcze kilka innych > okru- > tnych i władczych sentencji, które Mnie inspirują. Absolutnie nie > przykładam wagi > do tego, że są to słowa boga chrześcijan, wyrywam je z kontekstu i > dorabiam do > swoich potrzeb. Nie wiem, czy akurat chrześcijanie tak gorliwie przyznają sie do boga ze starego testamentu...Starotestamentowy Jahwe był bogiem miłującym ale mściwym, i winowajców karał do trzeciego pokolenia wprzód...zresztą, Jahwe prędzej wyrżnął by miasto niż nadstawił drugi policzek...i nie wiem, czy nie słusznie...bo ten, co nadstawia drugi policzek, ma po prostu obity ryj, hehe. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-13 11:16:16 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM Eeem... w którym miejscu Jahwe był miłościwy? Przewaga mściwości jest nader widoczna, brak wyrozumiałości również... a miłościwość miał rozwiniętą na poziomie Zeusa czy Odyna :-P Pzdr. LOKI |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-07 05:46:49 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM Bóg chrześcijan i Bóg Żydów nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego... zresztą Nietzsche dosyć dosadnie w swoim czasie o tym powiedział: "Bóg ten w młodości gniewny był i porywczy... na starość stał się miękki i litościwy. Nie przypomina już ojca, lecz dziadka. A najbardziej starą, chwiejącą się babkę" - pisałem z pamięci, więc mogłem coś pokręcić. No i taka prawda - cech wspólnych Boga Izraela (którego na dobrą sprawę poznajemy jako bóstwo w żadnym wypadku nie jedyne, ale PLEMIENNE należące do rodu Abrahama), który nakazywał gwałcić, mordować, palić, zabijał za bądź co etc. z Bogiem o którym opowiadał Jezus (jeśli w ogóle żył), nie znajdziemy zbyt wielu... Pzdr. LOKI |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-07 20:17:47 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM > Bóg chrześcijan i Bóg Żydów nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego... > zresztą Nietzsche dosyć dosadnie w swoim czasie o tym powiedział: "Bóg ten > w młodości gniewny był i porywczy... na starość stał się miękki i > litościwy. Nie przypomina już ojca, lecz dziadka. A najbardziej starą, > chwiejącą się babkę" - pisałem z pamięci, więc mogłem coś pokręcić. Mam czasem wrażenie, że z tym starotestamentowym Bogiem to nawet bym się dogadał... W końcu to wlasnie jest Bóg inkwizytorów, płonących stosów, wojen religijnych, krucjat... Aż chciałoby się go uściskac i pogratulować dobrej roboty. Tym bardziej, że Szatan wtedy jakos niespecjalnie się udzielał... Nie musiał. Nie na darmo ów starotestamentowy Bóg jest dla niektórych zasadą zła i ciemności, Jadalbaothem, chaosem... Swoją drogą zestawienie tych dwóch panów w jednej religii jest ładną sprzecznością logiczną jak dla mnie :) Pozdrawiam |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-07 20:48:14 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM > Swoją drogą zestawienie tych dwóch panów w jednej religii jest ładną > sprzecznością logiczną jak dla mnie :) > > Pozdrawiam Heh! Wogóle, jak się logicznie podejdzie do czynnika irracjonalnego, jakim jest religia, to do naprawdę ciekawych wniosków dojść można;) Choćby coś takiego: 1) Szatan jest antytezą Boga 2) W biblii Szatana określa się mianem "uduchowionej inteligencji" 1+2= Bóg to bezduszna głupota;))) Tego typu przykładów znaleźć można dziesiątki, jeśli nie setki... pozdr M93 |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-07 20:52:41 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM > Heh! Wogóle, jak się logicznie podejdzie do czynnika irracjonalnego, > jakim jest religia, to do naprawdę ciekawych wniosków dojść można;) > Choćby coś takiego: > 1) Szatan jest antytezą Boga > 2) W biblii Szatana określa się mianem "uduchowionej inteligencji" > 1+2= Bóg to bezduszna głupota;))) > Tego typu przykładów znaleźć można dziesiątki, jeśli nie setki... W "Zapiskach Psychopaty" Jerofiejewowa jest ładny fragment, gdzie facet przytacza kompletnie ze sobą sprzeczne cytaty z NT. Polecam. Zacytowałbym, ale nie mam akurat pod ręką, a szkoda, bo jest to naprawdę ciekawe. Pozdrawiam |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-07 23:13:08 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM > W "Zapiskach Psychopaty" Jerofiejewowa jest ładny fragment, gdzie facet > przytacza kompletnie ze sobą sprzeczne cytaty z NT. Polecam. Zacytowałbym, > ale nie mam akurat pod ręką, a szkoda, bo jest to naprawdę ciekawe. > > Pozdrawiam Heh! Wiem, czytałem;))) Problem z tego typu sprzecznościami nie tkwi jednak w istocie religii, ale w takim, a nie innym podejściu do tematu. Nie da się mierzyć religii, która jest zjawiskiem emocjonalnym, a więc jednocześnie irracjonalnym, za pomocą środków właściwych analizie logicznej. Dzieje się tak dlatego, że emocje po prostu nie chcą poddawać się tego typu analizom;))) Dotyczy to wszelkich przejawów wiary, nie tylko xiaństwa... pozdr M93 |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-10 07:59:05 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM > Mam czasem wrażenie, że z tym starotestamentowym Bogiem to nawet bym się > dogadał... A ja mam wrażenie, że z nim się dogadywać nie dało - mógłbyś piorunem w łepek zarobić za pyskowanie... no i w dodatku byłby zły, że się nie obrzezałeś :-P > W końcu to wlasnie jest Bóg inkwizytorów, płonących stosów, > wojen religijnych, krucjat... Aż chciałoby się go uściskac i pogratulować > dobrej roboty. ROTFL > Tym bardziej, że Szatan wtedy jakos niespecjalnie się udzielał... > Nie musiał. Hmm... chyba wtedy Szatan był jeszcze pojmowany jako jeden z aniołów - ten od czarnej roboty, ale wykonujący wolę Boga... > Nie na darmo ów starotestamentowy Bóg jest dla niektórych zasadą zła i > ciemności, Jadalbaothem, chaosem... Są teorie mówiące, że Jahwe był po prostu bogiem wojny Madianitów (u których w gościnie 40 wiosen przepędził Mojżesz)... > Swoją drogą zestawienie tych dwóch panów w jednej religii jest ładną > sprzecznością logiczną jak dla mnie :) ]:-> Katolicy to uwielbiają... Pzdr. LOKI |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-10 14:38:27 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM > > Mam czasem wrażenie, że z tym starotestamentowym Bogiem to nawet bym > się > > dogadał... > > A ja mam wrażenie, że z nim się dogadywać nie dało - mógłbyś piorunem w > łepek zarobić za pyskowanie... no i w dodatku byłby zły, że się nie > obrzezałeś :-P Cóz... fakt. Ale jakos bardziej to do mnie przemawia :) To w ogóle jak w moim starym porównaniu tych dwóch bogów. Sytuacja: owieczka odłącza się od stada. Bóg ST zsyła na nią kataklizmy tak długa, aż owieczka wróci na kolana, albo aż postanowi ją zniszczyć defenitywnie. A ten z NT może spróbuje ją przekonać, ale pozwoli owieczce wybrać. A jeśli owieczka zechce wrócić - przywita ją radośnie i przywróci do łask... > > Nie na darmo ów starotestamentowy Bóg jest dla niektórych zasadą zła > i > > ciemności, Jadalbaothem, chaosem... > > Są teorie mówiące, że Jahwe był po prostu bogiem wojny Madianitów (u > których w gościnie 40 wiosen przepędził Mojżesz)... A tego akurat nie wiedziałem :) Douczać się, douczać!!! Arrrrghhhh... > > Swoją drogą zestawienie tych dwóch panów w jednej religii jest ładną > > > sprzecznością logiczną jak dla mnie :) > > ]:-> > > Katolicy to uwielbiają... Yup. To jak spalić kogoś na stosie dla dobra jego nieśmiertelnej duszy. :) Pozdrawiam |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-11 08:19:48 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM > Cóz... fakt. Ale jakos bardziej to do mnie przemawia :) Jest taki antropomorficzny... tak przypomina bóstwa Greckie, Egipskie, Celtyckie czy Germańskie :-] > To w ogóle jak w moim starym porównaniu tych dwóch bogów. Sytuacja: > owieczka odłącza się od stada. Bóg ST zsyła na nią kataklizmy tak długa, > aż owieczka wróci na kolana, albo aż postanowi ją zniszczyć defenitywnie. > A ten z NT może spróbuje ją przekonać, ale pozwoli owieczce wybrać. A > jeśli owieczka zechce wrócić - przywita ją radośnie i przywróci do > łask... Doskonałe porównanie! > A tego akurat nie wiedziałem :) > Douczać się, douczać!!! > Arrrrghhhh... Bibliści wysunęli takie wnioski na podstawie analizy zachowań samego Jahwe za czasów Mojżesza, Jozuego i częściowo za czasów Sędziów... facet pojawiał się ilekroć było jakieś zagrożenie zewnętrzne, nakazywał walkę zgodnie z prawem [zapomniałem jak się to prawo nazywało], co oznaczało mordowanie kobiet, dzieci, a nawet zwierząt - wojna w najczystszej postaci - nie dla łupów (które należało złożyć w całopaleniu(, lecz dla samej wojny... w okresach pokoju o Jahwe ani widu ani słychu - co więcej w jednym miejscu nawet pozwolił postawić posążki Baalowi i Asztarte i modlić się doń :-P Ponoć też znaleziono jakieś starożytne inskrypcje na temat jakiegoś lokalnego boga wojny, któego charakterystyka była nader zbieżna z charakterystyką Jahwe... No i poza tym Mojżesz, jak wiemy wychowany na dworze Faraona zapewne w religii egipskiej (na marginesie: odebrał gruntowne wykształcenie kapłańskie - więc już wiemy skąd mojżeszowe "cuda") gdzieś musiał się zetknąć z owym Jahwe - a przecież raczej nie tyle u żydów, co u Madianitów ]:-> > Yup. To jak spalić kogoś na stosie dla dobra jego nieśmiertelnej duszy. > :) Ogień oczyszcza. Nie zapominaj! ROTFL Pzdr. LOKI |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-11-11 19:19:28 |
JESTEM TYM KTÓRYM JESTEM No baa...a od czego dobry Pan Bóg stworzył sprzeczność? Żeby chrześcijanie różnej maści mogli spokojnie dalej wierzyć we wszystko ale niekoniecznie rozumieć co jest napisane w Biblii, bullach i teologicznych fantazmatach. W |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















