Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Czworolistna Definicja Satanizmu
Nadah 2002-08-03 - 21:57:13
 Czworolistna Definicja Satanizmu
Góra 2002-08-04 - 13:50:05
 Czworolistna Definicja Satanizmu
Armand 2002-08-05 - 11:06:41
 i jej konstruktywna krytyka ;)
Leopold 2002-08-06 - 15:21:52
 i jej konstruktywna krytyka ;)
Armand 2002-08-08 - 12:11:19
 Czworolistna Definicja Satanizmu
Góra 2002-08-07 - 18:46:22
 Czworolistna Definicja Satanizmu
Armand 2002-08-07 - 20:36:49
 Nie ma żelaznych zakazów czy też nakazów
Nadah 2002-08-05 - 13:54:58
 Nie ma żelaznych zakazów czy też nakazów
Góra 2002-08-07 - 18:34:12
 czyny i słowa
Teheris 2002-08-07 - 10:07:03
 czyny i słowa
Góra 2002-08-07 - 18:32:32
 czyny i słowa
Teheris 2002-08-09 - 10:06:40
 czyny i słowa
Góra 2002-08-09 - 12:19:06
 czyny i słowa
Teheris 2002-08-09 - 12:53:27
 czyny i słowa
Góra 2002-08-11 - 12:24:53
 czyny i słowa
Teheris 2002-08-11 - 13:46:48
 manifest pokoleniowy...?
kanya 2002-08-04 - 13:21:05
 manifest pokoleniowy...?
Góra 2002-08-04 - 19:27:41
 manifest pokoleniowy...?
Lectus 2002-08-04 - 20:49:59
 manifest pokoleniowy...?
kanya 2002-08-04 - 21:05:16
 manifest pokoleniowy...?
Lectus 2002-08-04 - 22:03:24
 manifest pokoleniowy...?
kanya 2002-08-04 - 22:10:17
 manifest pokoleniowy...?
Góra 2002-08-07 - 18:36:18
 Czworolistna Definicja Satanizmu
Lou_Cypher 2002-08-16 - 18:37:19
 Czworolistna Definicja Satanizmu
Teheris 2002-08-05 - 09:29:28
 Czworolistna Definicja Satanizmu
Nadah 2002-08-05 - 13:57:15
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-03
21:57:13

Czworolistna Definicja Satanizmu
Postanowiłem umieścić poniższą... powiedzmy definicję Satanizmu ( sami przekonacie się, że nie jest to stricte definicja ). Nie ma ona formy słownikowej, lecz składa się z 40-stu punktów, które w moim odczuciu trafnie oddają sedno Współczesnego Satanizmu, propagowanego przeze mnie. Mając na uwadze różnorodność pojmowania Satanizmu ( co uwzględniłem w punkcie 5 ) przez samych Satanistów całość stara się ukazać najważniejsze założenia, oddać choć trochę ducha tej filozofii, przeciw-religii ( nie anty-religii ).

Jest to fragment tekstu ” Wprowadzenie do Satanizmu” mojego autorstwa, dostępnego na www.pentagram.glt.pl. Zdecydowałem się zamieścić go Tu, na Forum Satan.pl, byście ocenili moją pracę, wytknęli czego brakuje, skrytykowali to, co według Was należy tu skrytykować. Można jednocześnie traktować całość jako moją odpowiedź na temat Teherisa pt. ”Definicje Satanizmu”.  
Mam nadzieję, że redakcja ominie wszelkie negatywne uczucia ku mej osobie związane z moim zamieszczeniem poniższego.  

Definicja – 40 Satanistycznych punktów Nadaha
1.Współczesny, propagowany przeze mnie Satanizm nie nic wspólnego z czczeniem Szatana jako realnie istniejącego bytu – Boga, Diabła czy Demona.
2.Sataniści pojmują zazwyczaj Szatana jako symbol buntu, wyzwolenia i samodoskonalenia – część ludzkiej natury lub jej emanację. Szatan może być również pojmowany jako siła przenikająca cały wszechświat – równoważąca siła natury, ma ona jednak bardzo niewiele wspólnego z żydowskim, chrześcijańskim czy też muzułmańskim wizerunkiem Szatana jako Księcia Ciemności, Pana Zła czy też Ojca Kłamstwa.
3.Nie ma jednolitego, obowiązującego wizerunku Szatana w Satanizmie – nigdy nie jest on jednak Bogiem.  
4.Sataniści są przeważnie ateistami lub agnostykami, czasem deistami lub panteistami.  
5.Jest tyle odmian Satanizmu ilu jest Satanistów.  
6.Satanizm to filozofia życia z pewnymi elementami religii, ruch intelektualny, swoista przeciw-religia cechująca się wysokim symbolizmem, lecz równocześnie praktycznością, swoista filozofia kładąca nacisk na elitaryzm, indywidualizm, wiedzę, inteligencję i racjonalizm, sławiąca piękno życia i potrzebę działania człowieka. W Satanizmie ciało i jego umysł wraz z uczuciami i emocjami pozostają w harmonii.  
7.Satanizm nie jest sektą, nie jest kultem, nie jest subkulturą, nie jest religią, nie jest stricte filozofią, czy ideologią.  
8.Satanizm został stworzony przez ludzki umysł, który wykreował go siłą woli poprzez myśl. Satanizm nie pochodzi od jakiegokolwiek Boga, czy też człowieka natchnionego wolą boską.  
9.By stać się satanistą wystarczy wola zostania nim oraz spełnianie kilku wymogów dotyczących głownie siły woli, inteligencji, umiejętności umysłowych ( w tym całkowicie racjonalnego myślenia ), kultury, ponoszenia konsekwencji swych czynów, dojrzałości emocjonalnej etc.  
10.Satanizm nie sprawia, że człowiek staje się wyjątkowy, lecz to wyjątkowość jest warunkiem zostania Satanistą.  
11.W Satanizmie nie ma żelaznych zakazów czy też nakazów, są za to wskazówki dla tych, którzy chcą według nich postępować w swym życiu.  
12.Największym grzechem Satanisty jest głupota we wszelkich odmianach.  
13.Satanizm daje przyzwolenie ( nie przymus ) na chrześcijańskie grzechy główne (chciwość, duma, zazdrość, gniew, obżarstwo, pożądanie oraz lenistwo), twierdząc, że są one integralną częścią ludzkiej natury.  
14.Satanizm nie ma na celu zgromadzenia jak największej liczby wyznawców, lecz ukazanie ludziom myślącym, którzy będą chcieli słuchać, ciekawej drogi życiowej, na której człowiek - jednostka jest najważniejszy w całym wszechświecie.  
15.Satanizm nie podaje żadnych mitów o pochodzeniu świata, człowieka, czy życiu po śmierci – opiera się na współczesnej nauce, nie na duchowych mrzonkach.  
16.Satanizm twierdzi, że to człowiek tworzył i tworzy nadal Boga, czy też Bogów – nie na odwrót. Może więc człowiek wybrać, jeśli taka jest jego wola, obraz, symbol Boga, Bogów, który jest najbliższy jego naturze. Dla Satanisty może, lecz nie musi, być to np. Szatan, Dionizos, Set, lub cokolwiek, co mu odpowiada, np. inspirujące gwiazdy, harmonia natury etc.  
17.Jednym z najważniejszych filarów Satanizmu jest ciągły progres Satanisty jako człowieka. Satanista nie może trwać bezczynnie w jednym miejscu – musi wciąż się doskonalić, dążyć do swych celów, dostrzegać góry nawet sto mil wyższe od niego samego. Droga dążenia do celu jest celem większym od celu do którego prowadzi, gdyż jest źródłem cennych doświadczeń.
18.Satanista jest hedonistą, egoistą ( on sam jest dla siebie najważniejszy, ma rozbudzone, co nie znaczy że przerośnięte, ego ), a gdy trzeba – nonkonformistą, jest człowiekiem w najmocniejszym tego słowa znaczeniu. Rozkoszuje się swą drogą.
19.Satanizm mówi: “Stań się”, lecz nie mówi kim, jak i gdzie – wszystkie odpowiedzi leżą w Tobie. Pytania są po stokroć ważniejsze od odpowiedzi.  
20.Według satanistycznej doktryny, której odmian jest tak wiele, ilu jest Satanistów, najlepsza droga łącząca dwa punkty to najkrótsza droga na której przewagę masz Ty nad tym, co Ci przeszkadza.  
21.Ważną, acz niekoniecznie integralną częścią Satanizmu jest magia oparta na sile woli Satanisty, magia pojmowana jako niewyjaśnione jeszcze przez naukę możliwości ludzkiego umysłu znajdujące się w podświadomości, ukryte siły psychiczne człowieka, których źródłem jest moc mózgu, a które można wyzwolić i uczynić z nich użytek.  
22.Satanista jest zobligowany do stworzenia własnego systemu moralno-etycznego, który będzie najbliższy jego naturze.  
23.Najwyższymi wartościami Satanisty są jego życie oraz szczęście wraz ze wszystkim, co owo szczęście mu zapewnia.  
24.Siłą Satanisty jest jego umysł, wiedza potęgą, inteligencja narzędziem zdobywania celów, ciało świętością.  
25.Satanista kocha i szanuje tylko tych, którzy zasłużyli sobie na to, nie marnuje swej energii na ludzi dla niego nieważnych.
26.Satanista wierzy, że sam jest swym największym ”Bogiem” i ”Panem”, czyni co uzna za słuszne, zgodnie ze swą prawdziwą wolą ( która nie ma nic wspólnego z chwilowymi zachciankami ), co jest zgodne z jego naturą, jest pewny siebie, swych myśli i czynów, szuka wciąż nowych rozwiązań i idei, stawia pytania dotyczące całego wszechświata, by potem starać się na nie odpowiedzieć.  
27.Satanizm głosi panowanie tu – na Ziemi, odrzuca koncepcje piekła, raju etc. Satanizm głosi zasadę “carpe diem” – chwytaj dzień.  
28.Satanista sam stanowi swe prawo, rozpatruje zawsze bilans zysków i strat w danej sytuacji by określić swe postępowanie – stosuje logikę sytuacyjną.
29.Satanista zawsze jest świadom konsekwencji swych czynów.  
Satanista nie jest zwolennikiem anarchii, czy pacyfizmu. Uważa, że walka w obronie jest konieczna – tak, jak i ład, czy porządek (społeczny etc.).  
30.Satanista nie uznaje odgórnie ustalonych pojęć dobra i zła – jest ponad dobrem i złem. Satanista określa dobro i zło przez pryzmat własnego umysłu oraz odczuć w danej sytuacji, w danym czasie, w danym miejscu – nie uzurpuje sobie monopolu na nazywanie ludzi/rzeczy/czynów dobrymi lub złymi. Dla Satanisty najważniejsze jest dobro jego i jego bliskich ( tych, których sam uzna, za bliskich ).  
31.Satanizm nie kultywuje więc zła, Satanista nie jest z gruntu zły.  
32.Satanizm kultywuje wolność jednostki, a Satanista jest z gruntu wolny, również od autorytatywnych pojęć dobra i zła. Wolność ta objawia się tym, że Sataniście wolno, a nawet jest to wskazane, szukać wciąż nowych prawd, nowych idei tak, by nie być pod zgubnym kloszem ograniczających myśli zasad. Granice wolności są Sataniście potrzebne, tworzy je on jednak sam w oparciu o własny racjonalny umysł w stosunku do zaistniałej sytuacji, pamiętając o konsekwencjach posunięcia się zbyt daleko w korzystaniu z wolności. Wolność Satanisty kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka, można ją naruszyć, jeśli ten nas sprowokował.  
33.Sataniści są tolerancyjni wobec tolerancyjnych i nietolerancyjni wobec nietolerancyjnych.  
34.Satanizm nie da ci nic ponad to, co ty sam możesz dać sobie.
35. Dla Satanisty bardzo ważna jest estetyka, kocha on piękno – ciała, sztuki, natury etc. Okaleczanie piękna jest głupotą, powinno więc być potępione. Satanista stara się by forma i treść były w równowadze wobec siebie.
36.Najważniejsza doktryna Satanizmu brzmi: być szczęśliwym, dążyć wciąż ku szczytowi oraz być dobrym w swym odczuciu.  
37.Satanizm nie jest celem samym w sobie, lecz narzędziem do zdobywania celów.  
38.Współczesny Satanizm, propagowany w mojej witrynie, nie ma nic wspólnego z ofiarami czy to z ludzi, czy ze zwierząt, z mordami rytualnymi lub innymi, z gwałtami, nekrofilią, zoofilią, pedofilią, dewastacją i podpaleniami jakichkolwiek miejsc kultu i innych, z narkotykami, z kultem diabła, Szatana, demonów etc.
39. Ważną częścią Satanizmu jest pojmowanie własnych ( i nie tylko ) uczuć i emocji. Satanista pielęgnuje w sobie pozytywne uczucia i emocje, gdy chce pozbyć się negatywnych uczuć bądź emocji – przygląda się im, stara się je zrozumieć i skanalizować, uziemić, lecz nigdy tłumić w sobie.
40. Największym darem Satanisty jest jego życie, ekstaza doświadczania, i możliwość jego jak najpełniejszego przeżywania. Wszystko, co my – Sataniści – czynimy, czynimy dla siebie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Góra
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-04
13:50:05

Czworolistna Definicja Satanizmu

> Definicja – 40 Satanistycznych punktów Nadaha
> 1.Współczesny, propagowany przeze mnie Satanizm nie nic wspólnego z  
> czczeniem Szatana jako realnie istniejącego bytu – Boga, Diabła czy  
> Demona.
> 2.Sataniści pojmują zazwyczaj Szatana jako symbol buntu, wyzwolenia i  
> samodoskonalenia – część ludzkiej natury lub jej emanację. Szatan  
> może być również pojmowany jako siła przenikająca cały wszechświat –  
> równoważąca siła natury, ma ona jednak bardzo niewiele wspólnego z  
> żydowskim, chrześcijańskim czy też muzułmańskim wizerunkiem Szatana jako  
> Księcia Ciemności, Pana Zła czy też Ojca Kłamstwa.
> 3.Nie ma jednolitego, obowiązującego wizerunku Szatana w Satanizmie  
> – nigdy nie jest on jednak Bogiem.

Jeśli opierać się na LaVeyu to Szatan jest tym czym chcesz żeby był a więc równie dobże może byc i Bogiem jeśli taka forma ci odpowiada.
  
> 5.Jest tyle odmian Satanizmu ilu jest Satanistów.  

I dlatego uważam, że takie definicje niegdy nie powinny zaistnieć. Satanizm jest z tego powodu niedefiniowalny.

> 6.Satanizm to filozofia życia z pewnymi elementami religii, ruch  
> intelektualny, swoista przeciw-religia cechująca się wysokim symbolizmem,  
> lecz równocześnie praktycznością, swoista filozofia kładąca nacisk na  
> elitaryzm, indywidualizm, wiedzę, inteligencję i racjonalizm, sławiąca  
> piękno życia i potrzebę działania człowieka. W Satanizmie ciało i jego  
> umysł wraz z uczuciami i emocjami pozostają w harmonii.

Albo i nie.
  
> 7.Satanizm nie jest sektą, nie jest kultem, nie jest subkulturą, nie jest  
> religią, nie jest stricte filozofią, czy ideologią.  

Satanizm może być podciągnięty pod subkulturę.

> 8.Satanizm został stworzony przez ludzki umysł, który wykreował go siłą  
> woli poprzez myśl. Satanizm nie pochodzi od jakiegokolwiek Boga, czy też  
> człowieka natchnionego wolą boską.

Wszystko zależy od definicji "woli boskiej".
  
> 9.By stać się satanistą wystarczy wola zostania nim oraz spełnianie kilku  
> wymogów dotyczących głownie siły woli, inteligencji, umiejętności  
> umysłowych ( w tym całkowicie racjonalnego myślenia ), kultury, ponoszenia  
> konsekwencji swych czynów, dojrzałości emocjonalnej etc.

Nic nie jest wymagane by zostać satanistą. To co napislałeś jest wymagane do tego abyś ty mógł kogoś uznać za satanistę i nic poza tym.
  
> 10.Satanizm nie sprawia, że człowiek staje się wyjątkowy, lecz to  
> wyjątkowość jest warunkiem zostania Satanistą.

j.w.
  
> 11.W Satanizmie nie ma żelaznych zakazów czy też nakazów, są za to  
> wskazówki dla tych, którzy chcą według nich postępować w swym życiu.

Ten punkt obala jakiekolwiek definicje satanizmu w tym tą.  
  
> 12.Największym grzechem Satanisty jest głupota we wszelkich odmianach.

największym grzechem według ciebie jest głupota we wszelkich odmianach. Ja jako satanista uważam, że głupata jest składową ludzkiej natury. Jesteśmy osobami ograniczonymi i nigdy nie poznamy wszystkiego, wieć już sam ten fakt implikuje głupotę człowieka.
  

> 16.Satanizm twierdzi, że to człowiek tworzył i tworzy nadal Boga, czy też  
> Bogów – nie na odwrót. Może więc człowiek wybrać, jeśli taka jest  
> jego wola, obraz, symbol Boga, Bogów, który jest najbliższy jego naturze.  
> Dla Satanisty może, lecz nie musi, być to np. Szatan, Dionizos, Set, lub  
> cokolwiek, co mu odpowiada, np. inspirujące gwiazdy, harmonia natury etc.  
>  

Oooo. A więc jednak Szatan może byc Bogiem.
I tak dalej i tak dalej. Każdy punkt tej definicji można zanegować a to dlatego że:


> 32.Satanizm kultywuje wolność jednostki, a Satanista jest z gruntu wolny,  
> również od autorytatywnych pojęć dobra i zła. Wolność ta objawia się tym,  
> że Sataniście wolno, a nawet jest to wskazane, szukać wciąż nowych prawd,  
> nowych idei tak, by nie być pod zgubnym kloszem ograniczających myśli  
> zasad. Granice wolności są Sataniście potrzebne, tworzy je on jednak sam w  
> oparciu o własny racjonalny umysł w stosunku do zaistniałej sytuacji,  
> pamiętając o konsekwencjach posunięcia się zbyt daleko w korzystaniu z  
> wolności. Wolność Satanisty kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność  
> drugiego człowieka, można ją naruszyć, jeśli ten nas sprowokował.


> 34.Satanizm nie da ci nic ponad to, co ty sam możesz dać sobie.

To jest jedyny punkt tej definicji który mi się podoba i pod którym się podpisuję.

Na dodatek do TWOJEJ deficji satanizmu dodałeś Thelemiczny wolicjonizm nie wiadowo po co. Crowley NIGDY NIE BYŁ satanistą. Prawdziwa Wola istnieje w Thelemie a nie w satanizmie. LaVey nawet się z nią nie utożsamiał i zmienił "Czyń soją Wolę niech będzie całym Prawem" na płytkie "rób co chcesz".
Dla Crowleya to my jestesmy Czarni Bracia, czyli ci którzy nie pozbyli się swojego ego.
Ile razy można tłuc ten sam temat.  
  

Jak już napisałem nie da się zdefiniować satanizmu i o to w tym chodzi. Jakiekolwiek definicje satanizmu pod którą podpisują się dwie osoby zabijają indywidualizm bo przecież wg satanizmu wszyscy jestesmy inni, a satanizm to nasze życie. To nasze życie definiuje satanizm a nie jakieś tam 40 punktów.
W związku z tym tak naprwdę satanizm nie istnieje. Jest to taki fajny domek z kart czy może raczej iluzja. Nie ma i nigdy nie było czegoś takiego jak filozofia satanistyczna. Tak naprawdę filozofia satanistyczna to zlepek myśli kilku sławnych filozofów, miszmasz kilku nurtów filozoficznych po wcześniejszym zgwałceniu ich od przodu i tyłu.
Satanizm może istnieć tylko i wyłącznie na płaszczyźnie emocjonalnej. Może zostać wyrażony w postaci rytuałów(i tu musi być Anty-chrześcijański), lub też przy pomocy sztuki np. muzyki (nieudolne próby większości kapel blackmatalowych), czy też poezji, prozy (Baudelair, Milton, Przybyszewski itp). Intelektualnie satanizm ma niewiele do zaoferowania. Intelektualizm jest zbyt chłodny by doświadczyć satanizmu, by doświadczyć Szatana. Intelektualnie to tłuczenie kotka za pomocą młotka. Powtarzanie pustych frazesów, ewentuałnie aforyzmów Niczka. Satanista - 16 letni pseudofilozof. Gdyby taki człowiek podszedł np. do Kołakowskiego (czy innego profesora, doktora czy magistra filozofii) i powiedział mu, że jest filozofem to temu podejżewam nawet nie chciało by się śmiać.
Satanizm może jeszcze służyć do robienia pieniędzy co zajebiście wykorzystuję np. Marlin Manson, ale znowu opiera się on o przekaz emocjonalny.
Na temat satanizmu nie ma po co gadać. Można go przeżywać, można być w nim, ale jakiekolwiek rozmowy zakładają, że dwie indywidualności nie zrozumieją się i miną w swym rozumowaniu. W końcy "każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą" :-)
Sens tego forum jest dla mnie niezbyt zrozumiały, szczególnie po kilku miesiącach jego aktywności gdy widać jak płytkie i miałkie są rozmowy na nim prowadzone. Zrozummy sie dobrze. Napisałem rozmowy a nie sataniści. Ludzie tutaj będący pewinie w pewnej części są naprawdę wartościowymi jednostkami, ale to satanizm jest tematem płytkim i miałkim i nie pozwala na konkretniejsze rozmowy i wymiany myśli. Co ciekawe większość starszych satanistów o tym wie i się nawet nie odzywa bo im się nie chce. Natomiast młodym wydaje się, że odkrywają ziemię obiecaną i prawią swoje morały. Inni próbują na siłę ratować poziom forum wymyslając jakieś "poważna" tematy i odpowiadając sobie samemu na nie.
Kończę i przepraszam za długość mojej wypowiedzi.

P.S. To jest oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie a jeśli ktoś uważa tak jak ja to znaczy, że któryś z nas kłamie :-)



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Armand
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-05
11:06:41

Czworolistna Definicja Satanizmu
> Na dodatek do TWOJEJ deficji satanizmu dodałeś Thelemiczny wolicjonizm nie  
> wiadowo po co. Crowley NIGDY NIE BYŁ satanistą. Prawdziwa Wola istnieje w  
> Thelemie a nie w satanizmie. LaVey nawet się z nią nie utożsamiał i  
> zmienił "Czyń soją Wolę niech będzie całym Prawem" na płytkie "rób co  
> chcesz".
> Dla Crowleya to my jestesmy Czarni Bracia, czyli ci którzy nie pozbyli się  
> swojego ego.
> Ile razy można tłuc ten sam temat.  

Tyle razy, ilu nieoświeconych bedzie chciało go wysłuchać. Tłuc do skutku, owrócić, przyprawić, podsmarzyć dla smaku, wsiąść nastepny plasterek niewytłuczony.....    
  
> Na temat satanizmu nie ma po co gadać. Można go przeżywać, można być w  
> nim, ale jakiekolwiek rozmowy zakładają, że dwie indywidualności nie  
> zrozumieją się i miną w swym rozumowaniu. W końcy "każdy mężczyzna i każda  
> kobieta jest gwiazdą" :-)

Sama rozmowa, czysta konwersacja może być celem, nie by przekonać do czegokolwiek innych, co najwyżej siebie......

> Sens tego forum jest dla mnie niezbyt zrozumiały, szczególnie po kilku  
> miesiącach jego aktywności gdy widać jak płytkie i miałkie są rozmowy na  
> nim prowadzone. Zrozummy sie dobrze. Napisałem rozmowy a nie sataniści.  
> Ludzie tutaj będący pewinie w pewnej części są naprawdę wartościowymi  
> jednostkami, ale to satanizm jest tematem płytkim i miałkim i nie pozwala  
> na konkretniejsze rozmowy i wymiany myśli.

Do tego nie potrzeba ci forum, a osobisty lub bezpośredni kontakt z interesującymi cię osobami.... na pewno w jakimś poziomie forum pozwala ci wyfiltrować osoby, które ci pasują.... a reszta, to dopaść je poza forum i zgodnie z potrzebami spożytkować dla własnego rozwoju czy innych celów. Wedle potrzeb.

Co ciekawe większość starszych  
> satanistów o tym wie i się nawet nie odzywa bo im się nie chce. Natomiast  
> młodym wydaje się, że odkrywają ziemię obiecaną i prawią swoje morały.  
> Inni próbują na siłę ratować poziom forum wymyslając jakieś "poważna"  
> tematy i odpowiadając sobie samemu na nie.

A czy ktoś im każe? Hah jeśli będą chcieli i czuli potrzebę to się odezwą.
Gram praktyki jest cięższy od dziesięciu ton teorii. Oni już nie potrzebują forum, przebudzili się dla własnych ścieżek, skończyli deliberować ze znajomymi na tematy krajobrazów wędrówki i podreptali gdzie ich stopy poniosły.......

A młodzież? (we r ...the youth of the naaatioooon tralalala)
A ci, którzy nie wiedzą jeszcze gdzie sami chcą iść lub ciekawi ich gdzie ludzie się rozłażą, zbieraja się do kupy, bo rażniej. Można sobie pogadać, podroczyć się, sprać kogoś, uszczypnąć jakąś płeć przeciwna w tyłek, popaplać o pogodzie i krajobrazach. Samooświeceni, którzy nie potrzebują izolacji i spokoju dla rozwijani swych myśli, paplą sobie z resztą dzieciarni i znajomych, bo akurat lubią(whatever the reason) i tak wynika z ich potrzeby...;)

Czy ktoś ci kiedyś zabraniał wejśc do pisakownicy i pobawić sie z cała zamieszkującą ja radośnie społecznością......(tzn po wypiepszeniu z niej żulków i blanciarzy podwórkowych i otwarciu dla radosnych maluchów;)

Dlaczego najwięcej piszą, ci którzy najmniej wiedzą?(np ja)

A dlaczego dzieci pytaja sie "dlaczego"?

Dlatego.......;)

Zapytaj się dziecka "dlaczego", a otrzymasz zaiście dosadną i głęboką odpowiedz wypływającą z chłonącej świat główki.......;)

Dojżały też się pyta dlaczego, tyle, że w bardziej sprecyzowany sposób i odpowiedniej dla niego osoby.

Co cię nie zabije, to cię wzmocni.

Nawet paplanina

Forum to piaskownica, a przez ogród pisakownicy nie przechodzą tylko osoby autystyczne.  

I bede pisał długie pooooooossstyy, aż mi się to znudzi i polezę gdzieś indziej się bawić, albo zeżre wszystkie cukierki wiedzy (mordoklejki) które rozdają inne dzieciaki i ci zakamuflowani heh dojżali, by uciszyć tych co bardziej rozwrzeszczanych...........

La lala la podaj kula łopatke kula albo ci ją wsadze w tyłek i zabiore twoje cukierki;)

A ja sobie pląsam, bo lubie i wrzeszcze sobie, bo lubie i popełniam gafy, bo na nich się ucze i robie z siebie buraka, bo akurat doświadczenie to podobno eufenizm określający wszelkie błędy jakie popełniliśmy w życiu.  

Wiec mówie wam fiesta fiesta

Grabki w dłoń i szturmem molestować o cukierki innych i żreć, żreć, żreć, mniam mniam, a jak nie ma nic pod ręką, to wrzeszczeć na tyle dobitnie, by dali jakiegoś cuksa na zaklejenie japy rozpaplanej;)

Nic na hama, wszystko łopatką jak mawia odwieczna mądrość pisakownicy. Wszyscy młodzi i starzy lepmy zamki z piasku i psich kupek... na pewno zabawne, no i niektórzy może skończą na architekturze:)

Dobra paplanina nie jest zła

A GUGU

Dawaj cuksa, albo zgwałce grabkami twoją filozfie z przodu i z tyłu .... i we wszelkich mozliwych anatomicznie kierunkach ;)

Jestem dzieckiem, jestem potforem   (ciasteczkowym)

i nic mnie nie powstrzyma, aż sie nie zmecze

A GUGUGUGUGUGUGUGUGUGU...........

pozd  

Armandzik wredny gupie cielne bydle z mordom koloru bordo  

nie wypuchaj cielaka sianem, zlituj sie i daj cukierka, niech mu wszystkie zeby mlecne wypadną....;)

muuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.......
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leopold
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-06
15:21:52

i jej konstruktywna krytyka ;)
Racja, Armand. Znowu się na coś przydają te Twoje dłuuuuuuugie posty ;)
Co do tego,czy na forum wypowiadają się tylko dzieci, to nie jestem do końca przekonany, gdyż np. siebię już nie uważam za dziecko (chociaż pewna jego część tkwi w każdym z nas), a ja na forum się wypowiadam, gdyż widocznie nie mam w tym momencie niczego lepszego do roboty... No cóż, może poziom co po niektórych wypowiedzi jest ekhm, dość niski (w tym moich ;P ), ale jednak większość ludzi ma coś do powiedzenia, i w każdym z takich postów można doszukać się mądrości.

Pozdrawiam, Leopold

In Nomine Noctis !

p.s. Armand, zobaczymy kiedy pobijesz rekord na najdłuższą wypowiedz ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Armand
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-08
12:11:19

i jej konstruktywna krytyka ;)
Hmmm może nie zrozumiałeś mojej wizji bycia dzieckiem....
Wiekszość wschodnich filozfii jak i w pewnym sensie satanizm dąży do naturalności i spontaniczności......
i uczą nas tego dzieci. Wiec określenie kogoś dzieckiem nie ma dla mnie znaczenia negatywnego, ale właśnie pozytywne... ja chce być pełen życia radosny, chce chłonąć świat i cieszyć się każdą jego nieskończoną chwilą.... ja chce sie uczyć, chce poznawać, chce po prostu żyć w nieskończonym bogactwie dzikiego ogrodu życia.
Dlatego szukam tego dziecka w sobie - mojego wewnetrznego guru

i sie ciesze jak czasami sie pojawia z szalmowskim błyskiem w oku i zdradliwą łopatką w dłoni hah i się szczerzy na myśl co by tu zbroić.........(taki mały brzuchaty kupid z lucyferiańskimi różkami)

a GUGU

Nec digitum angusta est in seruisse via......(nie próbujcie tego tłumaczyć hihihi)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Góra
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-07
18:46:22

Czworolistna Definicja Satanizmu

>  
> Armandzik wredny gupie cielne bydle z mordom koloru bordo  
>  
> nie wypuchaj cielaka sianem, zlituj sie i daj cukierka, niech mu wszystkie  
> zeby mlecne wypadną....;)
>  
> muuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.......

A więc żryj:

"Szukanie i pytanie to dwie różne rzeczy. Tak naprawdę, pyta tylko ten, kto nie chce szukać. Szukanie i pytanie to nie to samo, jedno jest raczej zaprzeczeniem drugiego. Ten, kto chce unikać poszukiwania, pyta. Proces poszukiwania i proces żebrania bardzo się od siebie różnią. W pytaniu uwaga skupiona jest na drugim człowieku, na dającym; w poszukiwaniu uwaga skupiona jest na samym sobie, na przyjmującym."

cytat z:
OSHO RAJNEESH
KUNDALINI. PRAKTYKA WEWNĘTRZNEGO OGNIA

zaraz mnie oskarżą o satano-buddyzm ;-)

zdrówko
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Armand
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-07
20:36:49

Czworolistna Definicja Satanizmu
>  
> >  
> > Armandzik wredny gupie cielne bydle z mordom koloru bordo  
> >  
> > nie wypuchaj cielaka sianem, zlituj sie i daj cukierka, niech mu  
> wszystkie  
> > zeby mlecne wypadną....;)
> >  
> > muuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.......
>  
> A więc żryj:
>  
> "Szukanie i pytanie to dwie różne rzeczy. Tak naprawdę, pyta tylko ten,  
> kto nie chce szukać. Szukanie i pytanie to nie to samo, jedno jest raczej  
> zaprzeczeniem drugiego. Ten, kto chce unikać poszukiwania, pyta. Proces  
> poszukiwania i proces żebrania bardzo się od siebie różnią. W pytaniu  
> uwaga skupiona jest na drugim człowieku, na dającym; w poszukiwaniu uwaga  
> skupiona jest na samym sobie, na przyjmującym."
>  
> cytat z:
>  OSHO RAJNEESH
> KUNDALINI. PRAKTYKA WEWNĘTRZNEGO OGNIA
>  
> zaraz mnie oskarżą o satano-buddyzm ;-)
>  
> zdrówko

MArtwi cię to?
ja się sam przyznaje do satano-taoizmu ;-)
,a kto bedzie miał wonty temu przykopie adziaaaa "z karata" jak mawiali na podwórku...
e no dobra nie bede udawał heh i tak nie uznaje agresji.
Ja pytam o zdanie innych, żeby rozejrzeć się w sytuacji, a potem i tak gwałcę dana ideę od przodu i tyłu, tak by wyciągnąć z niej to co dla mnie przydatne...... Czy też biorę pod uwagę odpowiedzi innych tworząc swoją odpowiedż na zadane przez mnie pytanie.
A i tak najcześciej wychodzi mi prosta odpowiedż....nie wiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-05
13:54:58

Nie ma żelaznych zakazów czy też nakazów
„W Satanizmie nie ma żelaznych zakazów czy też nakazów, są za to  
wskazówki dla tych, którzy chcą według nich postępować w swym życiu.”
– tak, sam siebie nie rozumiałem, gdy to pisałem – myślałem, że rozumiem, ale nie rozumiałem... już mi lepiej ;-)...

Muszę przyznać,  że dość długo zastanawiałem się nad Twoją odpowiedzią i ilekroć przyjmowałem zewnętrzny punkt widzenia wobec mojej pracy – tylekroć moja opinia na jej temat pokrywała się w znacznej mierze z Twoją.

Muszę przyznać się do pewnego błędu, winienem był nazwać ten wątek „Ogólna definicja Satanizmu Nadaha” ( to lepiej oddaje sens wątku niż użycie przymiotnika „czworolistna” od mojego przydomku - Czworolist), wówczas być może uniknąłbym nieporozumienia. Otóż owe 40-ści punktów powstało, gdy chciałem ubrać w ogólne ramy moje postrzeganie Satanizmu, ogólne, by oddawały one ducha Satanizmu. Okazało się jednak, że ducha Satanizmu nie potrafiłem złapać, poczuć. Dlaczego? Coś takiego nie istnieje – za to świetnie oddałem ducha mojego(!) Satanizmu.  

Wiem, iż jestem w stanie chwytać ducha jedynie własnego Satanizmu, a to z racji braku granic ( no, nie do końca braku ) w definiowaniu tej filozofii, religii, przeciw-religii, sposobu życia, subkultury etc. Wiem tak jak wiedziałem, ale nie ustrzegło mnie to przed popełnieniem błędu. Moja praca jest więc z góry skazana na bycie błędną, gdyż Satanizm jest dokładnie tym, czym chcesz by był, nie da Ci nic poza tym, co Ty sam możesz dać sobie. Najprawdopodobniej właśnie tak mogła by wyglądać definicja ;-). Każdy z nas jest inny, specyficzny, a Satanizm wygląda tak, jak reprezentuje go dany Satanista i całość wizerunku będzie prawdziwa... dla niego. Tak też „40 Satanistycznych Punktów Nadaha” jest prawdziwych dla mnie, pokazuje ogólne ramy ( ulegające ciągłym zmianom, progresowi ) mojego pojmowania Satanizmu.

Zgadzam się z Górą – Satanizm jest niedefiniowalny. Być może wcale coś takiego nie istnieje... ;-) Dziękuję, za tak zdrowy bodziec, który otworzył moje zamykające się ( na wolność w Satanizmie, również w stosunku do jego definiowania ) oczy.

Zwracam uwagę jednak na; „Satanizm może być podciągnięty pod subkulturę.’ – to chyba na tej witrynie znajduje się sprostowanie; zgadzam się co do tego, że głupota jest częścią naszej natury ( a raczej – brak wiedzy - różni się od głupoty tym, że może zostać zamieniony na wiedzę, co rzadko działa w przypadku głupoty ), nie jest to jednak powód by w głupocie trwać ( definicję głupoty pomińmy ;-), to osobny temat ) – ignorancja, ksenofobia, ślepa nienawiść, fanatyzm etc. – oto niektóre dzieci ( w moim pojęciu ) głupoty; nigdzie nie piszę w mojej pracy o Bogu jako istocie metafizycznej – zawsze jako symbolu, Szatan może być Bogiem-Symbolem; Nigdy nie twierdziłem, że Crowley był Satanistą; nie sądzę by Satanizm musiał być anty-chrześcijański, jak mawiają – jeśli walczysz z czymś (jesteś anty-... ), to związujesz się z tym tak mocno jak tylko można (pomyśl o tym); myślę, że zgubiłeś gdzieś pojęcie ‘filozof’ – ktoś kto interesuje się filozofią (np. Nietzschego, Russella, satanistyczną) nie jest od razu filozofem.

Życzę Szczęścia.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Góra
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-07
18:34:12

Nie ma żelaznych zakazów czy też nakazów

>Zwracam uwagę jednak na; „Satanizm może być podciągnięty pod subkulturę.’ – >to chyba na tej witrynie znajduje się sprostowanie;

Może i było, ale ja się z tym nie zgadzam. Może być podciągnięty pod subkulturę bo: większość satanistów(pomimo indywidualizmu który głoszą) można sklasyfikować za pomocą kilku zmiennych np. czerń, muza, symbole, poglądy LaVeyańskie itp. To czyni z satanizmu subkulturę. Jest oczywiście wielu takich, którzy nie identyfikują się  z w/w zmiennymi będąc jednocześnie satanistami i tych do subkultury nie da się podciągnąć.  

>nie sądzę by Satanizm musiał być anty-chrześcijański, jak mawiają – jeśli >walczysz z czymś (jesteś anty-... ), to związujesz się z tym tak mocno jak tylko >można (pomyśl o tym);

Myślałem i to nie raz. Widzę, że nie każdy rozumie mój punkt widzenia na anty-chrześcijaństwo w satanizmie więc tłumaczę. Nie walczę z chrześcijaństwem. Nie zależy mi na jego upadku. Powiem więcej zależy mi na tym aby istniało. Teraz cytacik z Black Book Of Satan zakonu O.N.A., który obrazuje moje podejście do anty-chrześcijaństwa, oraz płaszczyznę na jakiej działa. Jak wcześniej pisałem chodzi o rytuały: „Czarna Msza jest rytuałem o trzech celach. Po pierwsze jest odwróceniem mszy chrześcijańskiej. Po drugie, oznacza wyzwolenie się z kajdanów chrześcijańskiego dogmatu i tym samym jest bluźnierstwem; rytuałem uwalniającym nieuświadomione uczucia. Po trzecie, jest sama w sobie rytuałem magicznym, jako że gromadzi energię, którą celebranci mogą wykorzystać w konkretnym celu.  
Wokół Czarnej Mszy narosło wiele nieporozumień. Nie jest to prymitywne odwrócenie mszy katolickiej. Kiedy odprawia się mszę katolicką - a to się dzieje codziennie na całym świecie -  tworzą się (lub nie, w zależności od okoliczności i nastawienia uczestników) pewne energie, kompatybilne z etosem chrześcijańskim. W określonych okolicznościach, msza katolicka jest zwykłym rytuałem magicznym, budującym moc z koncentracji wielu umysłów na jednej idei - moc nie mającą nic wspólnego z jakimkolwiek zewnętrznym źródłem, np. "bogiem".  
To, co czyni Czarna Msza, to zebranie tej energii i przetworzenie jej na przeciwną. Dzieje się to podczas konsekracji. Czarna Msza generuje także własną ciemną energię.    
Widzenie Czarnej Mszy jako jedynie parodii świadczy o niezrozumieniu podstaw magii. Nie jest konieczne, aby jej uczestnicy wierzyli w teologię chrześcijańską - wystarcza, że wierzą w nią ci, którzy uczęszczają na msze chrześcijańskie; to energię tej wiary wykorzystuje Czarna Msza, zakłócając i przekierunkowując ją. To czysta Czarna Magia.” (tłumaczenie Bast)

> myślę, że zgubiłeś gdzieś pojęcie ‘filozof’ – ktoś kto interesuje się filozofią (np. >Nietzschego, Russella, satanistyczną) nie jest od razu filozofem.

Być może źle się wyraziłem. Miałem na myśli porównywanie płytkiej filozofii satanistycznej z prawdziwą filozofią.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teheris
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-07
10:07:03

czyny i słowa
> Na temat satanizmu nie ma po co gadać. Można go przeżywać,
> można być w nim, ale jakiekolwiek rozmowy zakładają, że dwie
> indywidualności nie zrozumieją się i miną w swym rozumowaniu.(...)
> Sens tego forum jest dla mnie niezbyt zrozumiały, szczególnie po kilku  
> miesiącach jego aktywności gdy widać jak płytkie i miałkie są rozmowy na  
> nim prowadzone. Zrozummy sie dobrze. Napisałem rozmowy a nie sataniści.  
> Ludzie tutaj będący pewinie w pewnej części są naprawdę wartościowymi  
> jednostkami, ale to satanizm jest tematem płytkim i miałkim i nie pozwala  
> na konkretniejsze rozmowy i wymiany myśli. Co ciekawe większość starszych  
> satanistów o tym wie i się nawet nie odzywa bo im się nie chce.(...)

Twoje czyny (pod postacią choćby tego mesga) przeczą Twoim słowom. Płytki i miałki jest (pseudo)satano-buddyzm i faktycznie o tym nie warto rozmawiać, bo to strata czasu, który można przeznaczyć na zajęcia dużo bardziej rozwijające. A właściwie możnaby, gdyby nie to, że trzeba oczyścić satanizm z takich idotycznych nalotów.
  
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Góra
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-07
18:32:32

czyny i słowa

>  
> Twoje czyny (pod postacią choćby tego mesga) przeczą Twoim słowom. Płytki  
> i miałki jest (pseudo)satano-buddyzm i faktycznie o tym nie warto  
> rozmawiać, bo to strata czasu, który można przeznaczyć na zajęcia dużo  
> bardziej rozwijające. A właściwie możnaby, gdyby nie to, że trzeba  
> oczyścić satanizm z takich idotycznych nalotów.
>    
>    
Bo satanizm to takie dziwne zwierze, które zawsze zeżre swój ogon. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego cały czas rozmawia się na temat satanizmu nie wychodząc poza jego definicję? Wg mnie dlatego, że jest to pojęcie nie do zdefiniowania. Niby wszyscy wiedzą co to jest satanizm, ale cały czas przekonywają się nawzajem, że to jednak to a nie co innego.
Co do miałkości i płytkości satano-budduzmu. Popełniasz błąd zamiany przyczyny i następstwa. To nie satano-buddyzm jest płytki a satanizm głęboki. To sam satanizm jest płytki i dlatego powstają domieszki w postaci buddyzmu, discordianizmu, Thelemy i co se tam kto jeszcze wymyśli, w celu dodania mu głębszych treści.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teheris
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-09
10:06:40

czyny i słowa
> Bo satanizm to takie dziwne zwierze, które zawsze zeżre swój ogon.  
> Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego cały czas rozmawia się na temat  
> satanizmu nie wychodząc poza jego definicję?

Wielokrotnie się zastanawiałem nad dyskusjami o satanizmie i odpowiedź jest prosta - większość ludzi nie zna nawet podstawowych tekstów, które satanizm konstutuują. Przy czym nie zgodzę się, że rozmowy nie wychodzą poza definicję. Uogólniasz.  


>Wg mnie dlatego, że jest to  
> pojęcie nie do zdefiniowania. Niby wszyscy wiedzą co to jest satanizm, ale  
> cały czas przekonywają się nawzajem, że to jednak to a nie co innego.

Tak będzie w przypadkach, gdy najpierw człowiek przylepia sobie etykietke, a dopiero potem zastanawia się co ona właściwie oznacza. Zdefiniować słowo i zjawisko społeczne to 2 różne rzeczy. Poza tym znaczna część dyskusji jest tu (na www.S) prowadzonych przez nie-satanistów.

> Co do miałkości i płytkości satano-budduzmu. Popełniasz błąd zamiany  
> przyczyny i następstwa. To nie satano-buddyzm jest płytki a satanizm  
> głęboki. To sam satanizm jest płytki i dlatego powstają domieszki w  
> postaci buddyzmu, discordianizmu, Thelemy i co se tam kto jeszcze wymyśli,  
> w celu dodania mu głębszych treści.  

Nie popełniam błędu. Jest dokładnie tak, jak wcześniej napisałem. Gdy 4 lata temu zacząłem grzebac w sieci doznałem szoku i niestety trwam w nim niezmiennie. Bo piękna i głęboka idea, wedle której od wielu lat żyję, została w polskiej sieci totalnie wypaczona.  
Nie chciałbym nikogo urazić, ale to nie idea jest płytka a ludzie, którzy ją przyjmują za swoją. Bo to oni na siłę wkładają w doktrynę "wzbogacające" elementy i przedstawiają je jako jedynie słuszne. Owszem satanizm głosi indywidualizm, kładzie nacisk na indywidualną Drogę rozwoju, ale trzeba umieć rozróżnić to co stanowi jądro od indywidualnych domieszek. A jeżeli ktoś na swej Drodze doszedł do punktu, że w 99% jest buddystą/dikordianinem/telemitą/sth a w 1% satanistą (czego przecież S. nie zabrania :), to w dalszym ciągu nazywając się satanistą oszukuje samego siebie. Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno i nie będę musiał palcem pokazywać tekstu, który taki człowiek powinien ponownie (albo - częściej zapewne - po raz pierwszy) przeczytać?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Góra
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-09
12:19:06

czyny i słowa

> Wielokrotnie się zastanawiałem nad dyskusjami o satanizmie i odpowiedź  
> jest prosta - większość ludzi nie zna nawet podstawowych tekstów, które  
> satanizm konstutuują. Przy czym nie zgodzę się, że rozmowy nie wychodzą  
> poza definicję. Uogólniasz.  
>  

Powinienem napisać: sensowne rozmowy. Są jeszcze inne, ale o tych nie chce mi się gadać. Uogólniam, ale tak to wygląda na tej liściem, albo tłuczenie definicji, alebo rzeźbienie w gównie. Jest jeszcze rzeźbienie w gównie na temat definicji.

>  
> >Wg mnie dlatego, że jest to  
> > pojęcie nie do zdefiniowania. Niby wszyscy wiedzą co to jest satanizm,  
> ale  
> > cały czas przekonywają się nawzajem, że to jednak to a nie co innego.
>  
> Tak będzie w przypadkach, gdy najpierw człowiek przylepia sobie etykietke,  
> a dopiero potem zastanawia się co ona właściwie oznacza. Zdefiniować słowo  
> i zjawisko społeczne to 2 różne rzeczy.  

Więc co z satanistyczną walką z obłudą i hipokryzją? Okazuje się, że słowo satanizm to jedno, ale satanizm jako zjawisko społeczne to już całkiem co innego. Czyli zdefiniowany satanizm jest już w praktyce nie do "wykonania"? Trochę mi to przypomnia xiaństwo: siedem grzechów głównych, które są nagminnie łamane przez każdego wyznawcę, bo są niezgodne z naturą ludzką. Czyżby satanizm to też były mrzonki niezgodna z rzeczywistościa społeczną? Satanizm to jedno a satanisci to już całkiem co innego?


Poza tym znaczna część dyskusji  
> jest tu (na www.S) prowadzonych przez nie-satanistów.
>  

Tak. Zato na liście wewnętrznej to dopiero są prowadzone zapierające dech w piersiach rozmowy i to przez starych satanistycznych wyjadaczy.  


> > Co do miałkości i płytkości satano-budduzmu. Popełniasz błąd zamiany  
> > przyczyny i następstwa. To nie satano-buddyzm jest płytki a satanizm  
> > głęboki. To sam satanizm jest płytki i dlatego powstają domieszki w  
> > postaci buddyzmu, discordianizmu, Thelemy i co se tam kto jeszcze  
> wymyśli,  
> > w celu dodania mu głębszych treści.  
>  
> Nie popełniam błędu. Jest dokładnie tak, jak wcześniej napisałem. Gdy 4  
> lata temu zacząłem grzebac w sieci doznałem szoku i niestety trwam w nim  
> niezmiennie. Bo piękna i głęboka idea, wedle której od wielu lat żyję,  
> została w polskiej sieci totalnie wypaczona.

Jakoś w samej idei nie widzę tej głębi i piękna. Zlepek cudzych myśli, które powinny zostac u swoich twórców, bo wyciągnięte z kontekstu i wsadzone na siłę w satanizm tracę na głębi. Zas sam satanizm kręci się wiecznie wokół jednego prometejskiego mitu w róznych wydaniach. Jedynie estetyka i rytualna część satanizmu to jest "czysty" satanizm, bez domieszek, soczyste diabelskie mięsko.  
  
> Nie chciałbym nikogo urazić, ale to nie idea jest płytka a ludzie, którzy  
> ją przyjmują za swoją.

Zgadzam się z tobą. Jeśli kogoś uraziłeś to już jego problem. Tylko że ta zasada może się odnosić do wszystkich innych idei, ale nie powinna do satanizmu. Tak to już jest, że ta idea nie istenieje i każdy kto uzna siebie sa sataistę jest tą ideą, czy tego czcesz, czy nie.

Owszem  
> satanizm głosi indywidualizm, kładzie nacisk na indywidualną Drogę  
> rozwoju, ale trzeba umieć rozróżnić to co stanowi jądro od indywidualnych  
> domieszek.

Chyba nie bardzo wiem o co ci chodzi. Więc co stanowi jądro a co indywidualne domieszki? Dla mnie jądro to będzie sam biologiczny fakt istnienia(i wszytsko co się z nim wiąże) a indywidualne domieszki to cały aparat kulturowy i inne dodatki doświadczenia zyciowego, ideologie itp..  
Jeśli weźmiemy natomieast za jądro jakiś tam zlepek ideologiczny to czym są indywidualne domieszki jeśli nie kolejnymi zlepkami ideologii i skąd wiemy, że to one nie sa tym jądrem? Czy tylko czas określa jądro, czy tylko fakt, że jedne ideologie były wcześniej niż inne określa, że jednak ideologicznie jesteśmy tacy a nie inni? Poza tym, czy "ja" to moje poglądy? Kiedy kończy sie "ja" a kiedy zaczynają poglądy? itp. itd.


A jeżeli ktoś na swej Drodze doszedł do punktu, że w 99% jest  
> buddystą/dikordianinem/telemitą/sth a w 1% satanistą (czego przecież S.  
> nie zabrania :), to w dalszym ciągu nazywając się satanistą oszukuje  
> samego siebie.  

Racja. No chyba, że akurat kożytsa z tego 1 %.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teheris
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-09
12:53:27

czyny i słowa
Wyciąłem całość, bo nie mam ochoty na misjonarskie tłumaczenie każdego słowa. Kto zrozumiał - jego zysk. Kto nie - cóż, nie mój problem. Ja pseudosatano-buddystycznych dyskusji prowadzić nie będę - w życiu już się dość nagadałem i dość włosów na czworo rozdzieliłem by już dawno dojść do wniosku, że to nie ma sensu. Filozof czy mistyk nie zastanawia się nad rzeczami zbędnymi - po prostu przedstawia swoje myśli, ewentualnie później je uzupełnia, poprawia bądź (rzadko) rewiduje. Tym bardziej nie będzie tego robił satanista - z powodów tak oczywistych, że wyszczególnianie ich po raz n-ty byłoby marnowaniem miejsca na dysku.
Dla mnie EOT w tym temacie.

Dodam jeszcze tylko, że coraz bardziej ciekawi mnie pewna zbieżność postaw między osobami wychodzącymi z sekt i osobami odchodzącymi z redakcji :) Jest niezwykle intrygujące i nawet omawialiśmy to na wczorajszym spotkaniu. Jak można sobie samemu tak mózg uprać? Bo przecież redakcja to nie sekta :) ....
Ale cieszę się, bo nastepuje oczyszczenie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Góra
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-11
12:24:53

czyny i słowa
> Wyciąłem całość, bo nie mam ochoty na misjonarskie tłumaczenie każdego  
> słowa. Kto zrozumiał - jego zysk. Kto nie - cóż, nie mój problem. Ja  
> pseudosatano-buddystycznych dyskusji prowadzić nie będę - w życiu już się  
> dość nagadałem i dość włosów na czworo rozdzieliłem by już dawno dojść do  
> wniosku, że to nie ma sensu. Filozof czy mistyk nie zastanawia się nad  
> rzeczami zbędnymi - po prostu przedstawia swoje myśli, ewentualnie później  
> je uzupełnia, poprawia bądź (rzadko) rewiduje. Tym bardziej nie będzie  
> tego robił satanista - z powodów tak oczywistych, że wyszczególnianie ich  
> po raz n-ty byłoby marnowaniem miejsca na dysku.
> Dla mnie EOT w tym temacie.
>  

Szkoda, bo tak się fajnie w gównie rzeźbiło. Rozmowa o niczym a tyle radości.

> Dodam jeszcze tylko, że coraz bardziej ciekawi mnie pewna zbieżność postaw  
> między osobami wychodzącymi z sekt i osobami odchodzącymi z redakcji :)  
> Jest niezwykle intrygujące i nawet omawialiśmy to na wczorajszym  
> spotkaniu. Jak można sobie samemu tak mózg uprać? Bo przecież redakcja to  
> nie sekta :) ....
> Ale cieszę się, bo nastepuje oczyszczenie.

Fajny komentarz, ale ty jesteś z tego co pamietam politologiem i nie wiem czy sekty to twoja dobra strona. Nic to. Każdy może miec swoje zdanie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teheris
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-11
13:46:48

czyny i słowa
> Fajny komentarz, ale ty jesteś z tego co pamietam politologiem i nie wiem  
> czy sekty to twoja dobra strona. Nic to. Każdy może miec swoje zdanie.

he he, wbrew pozorom sekty i pewne ich działania, czy tez sposoby działania znajdują się w obrębie nauk politycznych. Mechanizmy rządzące zachowaniem człowieka jako jednostki i członka róznych grup interesują nas jak najbardziej. Nie zapominaj też że wiele konfliktów politycznych ma podłoże m.in. religijne, nie zdobywszy wiedzy z tego zakresu nie moglibyśmy takich konfliktów analizować. A temat sekt czy innych organizmów religijnych mnie osobiście bardzo interesował, więc czemu miałbym tego nie pogłębiać? Studia dają człowiekowi poza konkretną wiedzą, pewne umiejętności praktyczne, jak chociażby umiejętność wyszukiwania źródeł, oceny ich wiarygodności itp. u mnie dodatkowo kładziono nacisk na indywidualne zainteresowania, nie na wiedze wykutą a na zdolności do wyciągania własnych wniosków - oczywiście dobrze uargumentowanych i opartych na wiedzy.
A przy okazji wyjasnię: politologia to bardzo zawężające określenie, preferuję nauki polityczne - inna sprawa, że własnie nauki polityczne a nie politologię ukończyłem :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kanya
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-04
13:21:05

manifest pokoleniowy...?
Czy w takim razie kazdy myslacy czlowiek moze uznac sie za sataniste?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Góra
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-04
19:27:41

manifest pokoleniowy...?
> Czy w takim razie kazdy myslacy czlowiek moze uznac sie za sataniste?

Jeśli znajdzie sam dla siebie wytłumaczenie dla tego czynu to TAK.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-04
20:49:59

manifest pokoleniowy...?
> > Czy w takim razie kazdy myslacy czlowiek moze uznac sie za sataniste?
>  
> Jeśli znajdzie sam dla siebie wytłumaczenie dla tego czynu to TAK.

oj nie zgodze sie, zdecydowanie. Musi znaleść wytłumazcenie + nazywać się satanistą. Postępowanie, które on rozumie i które jest przemyślane, za które on ponosi odpowiedzialnoć ( i wie, że tylko on ponosi) uznane może być za post satanistyzne wtedy, gdy koleś uważa sie za sataniste. W przeciwnym wypadku nie jest uznawane za satanistyczne, nawet wtedy, gdyby tak samo postąpił satanista.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kanya
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-04
21:05:16

manifest pokoleniowy...?
"uznane może  
> być za post satanistyzne wtedy, gdy koleś uważa sie za sataniste. W  
> przeciwnym wypadku nie jest uznawane za satanistyczne, nawet wtedy, gdyby  
> tak samo postąpił satanista."

Czyli jak ktos nie je miesa i nie krzyczy, ze jest wegetarianinem, to nim nie jest???
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-04
22:03:24

manifest pokoleniowy...?
> Czyli jak ktos nie je miesa i nie krzyczy, ze jest wegetarianinem, to nim  
> nie jest???

haha nie, bo wegetarianizm jest ściśle określony
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kanya
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-04
22:10:17

manifest pokoleniowy...?

> haha nie, bo wegetarianizm jest ściśle określony

czyzby? chyba nie wszyscy mowiacy o sobie "wegetarianin" sa tego swiadomi, a ciagle sa za nich uznawani. Czy nie jest podobnie i z satanizmem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Góra
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-07
18:36:18

manifest pokoleniowy...?
> > > Czy w takim razie kazdy myslacy czlowiek moze uznac sie za  
> sataniste?
> >  
> > Jeśli znajdzie sam dla siebie wytłumaczenie dla tego czynu to TAK.
>  
> oj nie zgodze sie, zdecydowanie. Musi znaleść wytłumazcenie + nazywać się  
> satanistą. Postępowanie, które on rozumie i które jest przemyślane, za  
> które on ponosi odpowiedzialnoć ( i wie, że tylko on ponosi) uznane może  
> być za post satanistyzne wtedy, gdy koleś uważa sie za sataniste. W  
> przeciwnym wypadku nie jest uznawane za satanistyczne, nawet wtedy, gdyby  
> tak samo postąpił satanista.

Przeczytaj co napisała Kanya. Przeczytaj co ja napisłem. Przeczytaj drugie zdanie Twojej wypowiedzi. Zastanów się czy "uznać się za stanistę" nie brzmi cholernie podobnie do "nazywać się satanistą".  
Powodzenia
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lou_Cypher
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-16
18:37:19

Czworolistna Definicja Satanizmu
"26.Satanista wierzy, że sam jest swym największym ”Bogiem” i ”Panem”, czyni co uzna za słuszne, zgodnie ze swą prawdziwą wolą ( która nie ma nic wspólnego z chwilowymi zachciankami ), co jest zgodne z jego naturą, jest pewny siebie, swych myśli i czynów, szuka wciąż nowych rozwiązań i idei, stawia pytania dotyczące całego wszechświata, by potem starać się na nie odpowiedzieć."

To powiedział wuj Alec. Jednym słowem zerżnięta doktryna Thelemitów.

"37.Satanizm nie jest celem samym w sobie, lecz narzędziem do zdobywania celów."

A to z magii chaosu wg której każdy system jest narzędziem :)

"40. Największym darem Satanisty jest jego życie, ekstaza doświadczania, i możliwość jego jak najpełniejszego przeżywania. Wszystko, co my – Sataniści – czynimy, czynimy dla siebie."

A to jest przerobione finito Kvika z działu Filozofia. Tam też coś było o tym, że my to tylko dla siebie robimy :)

A pomiędzy tymi punktami przewijają się tylko troche poprzerabiane słowa Laveya.
Nadah, wg mnie jestes takim nternetowym okultystą, chociaż nad drugim członem tego określenia możnaby podyskutowac. Po prostu przejżałeś kilka stron, podłapałeś kilka chaseł, połączyłeś to z przekazem Laveya (którego i tak chyba nie rozumiesz) no i wyszło ci to. Satanizm jest integralną częscią osobowości satanisty, a ty swoją osobowość zamknąłeś w takiej małej pigułce. Wszystkie swoje myśli, uczucia i przekonania zamknąłeś w 40 śmiesznych punktach i ty nazywasz siebie satanistą. Twoja osobowość to pigułka, wiem że to ostre słowa, ale ktoś w końcu musiał ci to powiedzieć. I nie staram się ciebie na siłę obrażać. Tak po prostu wychodzi.
A i jeszcze jedno. Fajnie, że się tą swoją pigułeczką pochwaliłeś :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teheris
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-05
09:29:28

Czworolistna Definicja Satanizmu
Strasznie długa ta definicja :) Ale do rzeczy:
Redakcja nie przejawia negatywnych uczuć wobec zamieszczenia powyższego jak też wobec wielu innych rzeczy :)
Przeczytałem dość wnikliwie i nasunęła mi się własciwie jedna krytyczna uwaga - w tych 40 punktach panuje chaos. Są strasznie przemieszane tematycznie. I przez nieczytelne. Tak więc moim zdaniem foma jest do ponownego przemyslenia.  
Poza tym stanowią całkiem dobry katalog, który można rozwijać lub zawężać dochodząc do sedna (?) :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-08-05
13:57:15

Czworolistna Definicja Satanizmu
"Przeczytałem dość wnikliwie i nasunęła mi się własciwie jedna krytyczna  
uwaga - w tych 40 punktach panuje chaos. Są strasznie przemieszane  
tematycznie. I przez to nieczytelne. Tak więc moim zdaniem foma jest do ponownego przemyslenia."  

Również przeczytałem całość jeszcze raz i muszę się zgodzić ;-). Przemyślę całość tyle razy, ile będzie potrzeba.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>